Cules.pl - FC Barcelona Forum Strona Główna Cules.pl Cules.pl - FC Barcelona Forum Strona Główna
Que bonito es levantarse por la manana y saber que juega Maradona
César Luis Menotti
 Strona Główna  FAQ  Szukaj  Użytkownicy  Grupy  Rejestracja  Zaloguj



Poprzedni temat :: Następny temat
Zamknięty przez: kuryl
2009-05-19, 08:09
FC Barcelona - Villarreal C.F. 3:3
Autor Wiadomość
Siner 


Dołączył: 21 Sty 2006
Piwa: 80/126
Skąd: Lublin + Wawa
Wysłany: 2009-05-10, 21:59  


gregori ja takim optymistą bym nie był. To są wbrew pozorom dość poważne urazy i leczenie zależy od wielu czynników m.in. od predyspozycji organizmu do regeneracji. Zresztą tak jak napisał Boberek, wiele zależy od długości zerwania. Do tego dochodzi rozbrat z piłką na jakiś czas.

Szkoda, że nie zmieniono Iniesty :/ Ale to łatwo się mówi po meczu ;)
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
 
Tomash 


Wiek: 26
Dołączył: 16 Mar 2009
Piwa: 46/86
Skąd: Żuławy i Mierzeja :)
Wysłany: 2009-05-10, 22:07  


Moge mieć tylko żal do Boga że mam w naturze, panikowanie... Najpierw poważnie zaniepokoił mnie fakt absencji Henry'ego a teraz doszła kontuzja San Andresa. Tak jak napisał gregori wierze jednak w to że do finału nasi klubowi lekarze doprowadzą go do stanu możliwego do eksploatacji ;p
O mistrzostwo się nie martwię, bardziej o LM. Ewentualny brak Heńka, Iniesty oraz doprawdy mierna forma Messiego i (w szczególności) Eto'o wpaja we mnie czarne wizje że na ManU zagramy Cacerasem, Basquetsem, Hlebem... ['] Wydaje mi się iż dni zbliżające nas do rzymskiego pojedynku mogą być bardziej nerwowe niż sam pojedynek na Stadio Olimpico.
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
 
Carles 


Wiek: 26
Dołączył: 07 Mar 2009
Piwa: 540/93
Wysłany: 2009-05-10, 22:09  


Nie ma co się martwić finałem LM, w takich meczach nie wygrywają lepsi tylko ci którzy mają więcej farta :)
_________________
63% użytkowników internetu to idioci, jeżeli należysz do tych 47% skopiuj tę statystykę do swojego podpisu.
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
imerr 
Jopie


Wiek: 32
Dołączył: 12 Sty 2006
Piwa: 609/442
Skąd: Bydgoszcz
Wysłany: 2009-05-10, 22:19  


fanxtar napisał/a:
Eto'o nie śmiem skrytykować, bo przecież strzelił gola. I jakżebym mógł powiedzieć złe słowo na Kameruńczyka, skoro doskonale potrafi się ustawiać i zawsze jest tam, gdzie być powinien. Inna sprawa, że Andres zagrał mu tą piłkę tak, że strzeliłby to nawet Jacek Wiśniewski (Michał pewnie też). Pozostałe sytuacje Samuela pominę, bo było ich około 8-9 i po każdej mruczałem pod nosem: "typowe".

Występ Gudjohnsena skwituję śmiechem :lol2: chociaż nijak nie idzie go obwinić za ten remis. Islandczyk jest po prostu bezużyteczny i po sezonie rzeczywiście najlepiej będzie pożegnać się z nim. On nam chyba pecha przynosi, bo tylko wszedł na boisko i się zdupcyło :P

Sędzia rzeczywiście kurewsko nas okradł bo nie uznać prawidłowego gola, podyktować karnego z dupy i dać jeszcze czerwoną kartkę to istna kradzież. Tyle że zwalać winę na arbitra po takim meczu to po prostu k**** nie wypada :] Zabrakło nam madryckiej konsekwencji, tyle. Oni taki mecz wygraliby siedmioma bramkami.


Czuję się jakby ktoś ukradł moją opinię o meczu :P

Ogólnie krótka ławka sprawdzała się cały sezon, ale dopadła nas w rewanżu z Chelsea i przed dwoma finałami :/

gregori napisał/a:
W finale CdR nie zagra wiec trzeba bedzie wystawic Bojana.

To wiadomo od 2 miesięcy.
_________________
...po 5:0...

Styl w jakim wygraliśmy jest nasz na zawsze. Dedykuję zwycięstwo Cruyffowi i Rexachowi, którzy wprowadzili go jako pierwsi. Josep Guardiola
Kiedy Cruyff przyszedł w 88 otworzył bardzo długi rozdział, który wciąż nie ma końca. Wielkie postaci w historii Barçy nie rywalizują ze sobą tylko tworzą wspólnie. Nie ma lepszych ani gorszych. To jest suma. Na porażkach, które zdarzają się po drodze, również się uczymy. Andoni Zubizarreta
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
 
Partyzant 
bad motherfucker


Wiek: 42
Dołączył: 14 Mar 2006
Piwa: 468/479
Skąd: Claustrophobopolis
Wysłany: 2009-05-10, 23:16  


Naprawdę, nie potrafię zrozumieć dlaczego Pep czekał ze zmianami wczoraj tak długo. I dlaczego broniliśmy wyniku kiedy trzeba było po prostu im zabrac piłke i grać swoje. No i dlaczego Iniesta nie zszedł a zdjęty został Xavi.

Dużo pytań, mało odpowiedzi.
_________________
My name's Pitt. And your ass ain't talkin' your way out of this shit
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
 
fanxtar 
The Legend


Wiek: 30
Dołączył: 18 Sty 2006
Piwa: 259/159
Ostrzeżeń:
 1/3/4
Wysłany: 2009-05-10, 23:25  


Ja też tego nie rozumiem. My po prostu nie potrafimy się bronić, wiedziałem to od zawsze, wiedziałem również podczas rewanżu z Chelsea gdy pisałem że wolę gola na 1-1 w 90' bo wcześniejsza bramka prawdopodobnie spowodowałaby nasze cofnięcie się do defensywy, a co za tym idzie - połyk. Dopóki atakujemy, jesteśmy niemal nie do zayebania. Największym morderstwem dla Barcelony jest oddać rywalowi inicjatywę i posiadanie piłki. Przerabialiśmy to z Rijkaardem, gdy prowadząc w Sewilli z Betisem 2-0 dostaliśmy 2-3 bo zespół zaczął się bronić i zupełnie przestał atakować. Nie chciałbym zobaczyć takiego scenariusza w finale LM, gdybyśmy - daj Boże - prowadzili dwoma bramkami i - Boże zachowaj - oddalibyśmy piłkę Manchesterowi. Prowadzimy 2-0? Jest świetnie ale trzeba dążyć do kolejnych bramek, bo nasze murowanie ma taką zaprawę, że głowa mała.
_________________
"Watching Barca as a Liverpool fan right now is like cheating on your homely wife with Miss World for 2 hours a week. Back to reality." - Paul Tomkins
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
jasiu 


Wiek: 33
Dołączył: 18 Sty 2006
Piwa: 573/489
Skąd: Barcelona
Wysłany: 2009-05-11, 00:16  


Połknęliśmy na własne życzenie i nie ma co zwalać na sędziego, choć oczywiście szkoda, że nie uznał bramki Xaviego, bo byłoby po meczu i Minek i Wacha mieliby okazję świętować mistrzostwo na ulicach Barcelony z tysiącami cules. tego mi najbardziej szkoda.

poza tym wkurwia mnie Eto'o - ostatnio jest po prostu żałosny i na dzień dzisiejszy mówię głośne "tak" Forlanowi, choć oczywiście wolałbym Villę. w każdym razie obydwaj nie wyprawialiby z piłką tego, co potrafi stworzyć Samu. dziś na meczu śmialiśmy się już przez łzy widząc następną jego akcję typu "jak tu spierdolić kolejną okazję". oby dotoczył się jakoś do końca wyścigu o koronę króla strzelców i w tej glorii odszedł za dobrą kasę. swoje zrobił, ale wszystko wskazuje na to, że nic więcej już z niego nie będzie.

No i Pep z brakiem zmian, czego pośrednim skutkiem jest kontuzja Iniesty. na tym polu nasz młody geniusz jest często nie mniej irytujący niż Ryjek.

a propos okradania, w innej części pubu siedziały jakieś młoty i po bramce dla Viilarreal zaczęli skandować: "tego meczu nie kupicie" :lol2:
_________________
Jedyną wadą brunetek jest fakt, że nie są blondynkami.

Nigdy nie mów "nigdy", synku, rzeczywistość nie uznaje pojęć takich jak "nigdy", "na zawsze" i "niemożliwe".
Waldemar Łysiak, Statek
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
Partyzant 
bad motherfucker


Wiek: 42
Dołączył: 14 Mar 2006
Piwa: 468/479
Skąd: Claustrophobopolis
Wysłany: 2009-05-11, 01:40  


Organizmu nie oszukasz. Ostatnio słabsza forma Alvesa, Messiego i może nawet E2 jest chyba też spowodowana przemęczeniem. Zagraliśmy już mnóstwo spotkań (pamiętajcie że graliśmy rundę wstępną LM), w ostatnim czasie po 2 mecze w tygodniu. I to jakie mecze ! System rotacji działał świetnie przez cały sezon. Ostatnio na najważniejsze mecze został porzucony (rozumiem Pepa), ale chyba wczoraj można jednak było ten mecz potraktować lżej. Wiem, że Pep chciał załatwić sprawę Ligi jak najszybciej no ale w środę nas czeka niezwykle ważny mecz a Iniesta, Xavi, Messi , E2 i inni grają praktycznie bez zmian. Urazy Henry'ego, Iniesty i Marqueza chyba wyniknęły również z tego.
Niestety, wczorajsza kontuzja Andresa to poniekąd "zasługa" Pepa. Módlmy się by Xaviemu i Messiemu się nic teraz nie stało.
I oby to było tylko naciągnięcie a nie zerwanie.

Inną sprawą jest to że wydaliśmy 100 baniek i mamy z tego tylko Alvesa. Reszta nie tworzy wartościowej ławki. Latem konieczne sa więc zmiany. I to wcale nie kosmetyczne.

EDIT: Racja jest przecież też Pike \o/
_________________
My name's Pitt. And your ass ain't talkin' your way out of this shit
Ostatnio zmieniony przez Partyzant 2009-05-11, 09:02, w całości zmieniany 1 raz  
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
 
waldos 

Wiek: 35
Dołączył: 17 Sty 2006
Piwa: 74/142
Skąd: tarnobrzeg
Wysłany: 2009-05-11, 05:46  


to że mamy niepełny skład bez rezerwowych dla alvesa i messiego to wiedzieliśmy na początku sezonu.inna sprawa że jest kilku graczy którzy tak po prawdzie poza epizodami szansy nie dostali,a wtedy nic po takiej kadrze 20 osób skoro 5 z nich prawie nigdy nie gra.
i tak że to wszystko wytrzymało.
ale jeśli gra się mecz za meczem,po dwa w tygodniu i robi to niezmiennie stały niemal skład to musi się to odbić na zdrowiu lub formie.
cudów nie ma.
Pep winny sobie sam,jego zmiany albo ich brak lub trzymanie ich do samego końca dziwią nie od wczoraj,w londynie broni go wynik i fakt że nie bardzo miał kogo wpuścić (choć i ja uważałem,że eidur w tym meczu mógł okazać się bardzo pożyteczny,a takie opinie też tu czytałem) no i oczywiście broni go wynik.

nie wierzę by henry nie wystąpił w LM,myślę że zrobi to nawet na własne ryzyko taki będzie zdeterminowany.

aczkolwiek i bez kontuzji oraz wykluczeń za kartki uważam że w finale LM faworytem będzie jednak obrońca tytułu.
choćby dlatego że są najlepszą drużyną tamtego sezonu a i w tym nie zwalniają tempa.
_________________
życie jest piękne,wystarczy tylko odpowiednio dobrać środki antydepresyjne
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
mroo 


Wiek: 35
Dołączył: 17 Sty 2006
Piwa: 741/716
Skąd: Kraków
Wysłany: 2009-05-11, 06:28  


Partyzant napisał/a:
Inną sprawą jest to że wydaliśmy 100 baniek i mamy z tego tylko Alvesa. Reszta nie tworzy wartościowej ławki. Latem konieczne sa więc zmiany. I to wcale nie kosmetyczne.


nie lubisz pique? :(
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
 
gregori 


Wiek: 42
Dołączył: 18 Sty 2006
Piwa: 360/72
Skąd: Sopot
Wysłany: 2009-05-11, 08:21  


Hleb to slaby transfer, Caceres tez nie bardzo, ale Alves, Pique i Keita to rewelacja.
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
 
andrew 
fix

Wiek: 39
Dołączył: 17 Sty 2006
Piwa: 109/227
Skąd: Polska c
Wysłany: 2009-05-11, 08:32  


Wczesniej pisalem zeby sobie mecz z villa odpuscic, nie wiem jak mozna miec pretensje do Gudiego, Hleba czy Caceresa skoro nie graja? Gdzie maja lapac slynny "rytm meczowy"? Szkoda ze Pep jest pod wzgledem zmian konsekwentny do bolu. Czy wygrywamy 5-0 czy 3-2 zmiany robi 10-15 minut przed koncem.
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
waldos 

Wiek: 35
Dołączył: 17 Sty 2006
Piwa: 74/142
Skąd: tarnobrzeg
Wysłany: 2009-05-11, 09:17  


to i tak udane transfery jak na begurinstaina :lol:
ale fakt iż bardzo mało grają ławkowicze od bojana po caseresa obciąża już trenera.
trudno okazuje się że nawet Pep nie jest nieomylny i popełni błędy.
_________________
życie jest piękne,wystarczy tylko odpowiednio dobrać środki antydepresyjne
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
Dodo 


Wiek: 27
Dołączył: 18 Sty 2006
Piwa: 613/154
Wysłany: 2009-05-11, 16:01  


Szykowała się feta, Rafa już z trybun zszedł na dół, a to lipton. Kibiców szkoda, no i w ogóle to zawsze fajne, spontatniczne obrazki. A tak znowu będzie celebracja na jakimś pipidówku, o ile nie, jak wspomniał Gregori, w hotelu.

Pep rzeczywiście jest ślimak z tymi zmianami. Jak gra pierwszy skład, to niech naprawdę gra, a jak się im nie chce, to niech złażą, bo szkoda na to patrzeć. Bojanowi czy Gudiemu przynajmniej by się chciało pobiegać. Nie zdziwie się, jak młody naprawdę będzie chciał odejść, niestety.

Dobrze, że strzeliliśmy przynajmniej kolejne 3 bramki. Rekord musi być nasz.
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Twoja wyszukiwarka


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Mobile and Web Analytics