Cules.pl - FC Barcelona Forum Strona Główna Cules.pl Cules.pl - FC Barcelona Forum Strona Główna
Hoy, manana y siempre
con el Barça en el corazon

Jose Mourinho
 Strona Główna  FAQ  Szukaj  Użytkownicy  Grupy  Rejestracja  Zaloguj



Poprzedni temat :: Następny temat
Barcelona
Autor Wiadomość
Pred 
VAMOS PREDRO


Wiek: 35
Dołączył: 17 Sty 2006
Piwa: 451/92
Skąd: Gdynia
Wysłany: 2009-07-09, 05:40  


Podobno "Bagdad" jest fajny, ale o szczegółach musiałby się szczur albo buli wypowiedziec. Co do hostelu to my mielismy ostatnio niezla miejscowe, balkon z widokiem na ramble i za 15 eurozlotych/os w pokoju 8-osobowym z dwiema amerykankami i francuzem gadajacym przez sen po niemiecku. Moge dac Ci namiary na priv.
_________________
Ronald Koeman 111'
Pedro Rodriguez 115'
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
 
Barcelonistka 
Trojmiejski Figo;)


Wiek: 33
Dołączyła: 01 Kwi 2006
Piwa: 25/65
Wysłany: 2009-07-09, 05:45  


to był ruski, a nie francuz ;)
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
 
Sharif 


Wiek: 39
Dołączył: 01 Kwi 2006
Piwa: 8/5
Skąd: Siedlce/Olsztyn
Wysłany: 2009-07-09, 07:40  


nawro napisał/a:
mi jakąś ciekawą imprezownię/pub? byle by był bez opłaty za wstęp, fajnie jakby był parkiet (muza nie gra większej roli, mogą być nawet przeboje autochtonów) :)


Wstęp jest generalnie płatny ale to nie problem. Zakładam, że na ciapatego nie wyglądasz, mówisz po polsku, cos tam zawsze "zagawarisz pa ruski" więc prawdopodobieństwo wbicia sie za darmo jest bardzo wysokie. W wielu imprezowniach na bramkach stoją Polacy i Rosjanie, przynajmniej ja takowych tam spotykałem, którzy wpuszczą Cie za darmo.
Dyskotek i clubów jest jak w Moskwie rakiet więc i trafić tam nie problem. Wystarczy być ogarnietym, zagadać do fajnych lasek i wszystko sie klaruje. Polecić mogę Ci Sunset, Shoko, Bikini, Razzmatazz (jestes z Poznania więc CUBA LIBRE jest Ci na pewno znane a to podobny klimat) ewentualnie Moog. Więcej nazw nie pamiętam, choć może ziomki odświeżą mi pamięć wtedy coś dopiszę.
Nie zdziw się jeżeli koło 1-2 w nocy lokal będzie świecił pustkami. Często gęsto zapełniają się one ludźmi nawet koło 3.


Więcej na temat mogłaby powiedzieć (jeżeli zagląda na to forum - Kluiverta). Mam nadzieję, że coś Ci się z mojej wypowiedzi jednak przyda.


Pred napisał/a:
Podobno "Bagdad" jest fajny, ale o szczegółach musiałby się szczur albo buli wypowiedziec.

Bagdad to burdel czystej wody. Laski przechodzone jak dziwki na Poznańskiej i Koszykowej w Warszawie. Omijać szerokim lukiem ;)
_________________
"W tym kraju idiotów nie ma być może zbyt wielu ale są tak sprytnie rozstawieni, że co krok na nich wpadam"

"Dopóki nie skorzystałem z Internetu nie wiedziałem że na świecie jest tylu idiotów..." - Stanisław Lem
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
 
Więcej szczegółów
Wystawiono 1 piw(a):
nawro
nawro 

Wiek: 35
Dołączył: 17 Sty 2006
Postawił 6 piw(a)
Skąd: Poznań
Wysłany: 2009-07-09, 18:25  


dzięki Pred i Shariff za odpowiedzi ;]

po rusku to ja tak średnio gawari, ale może akurat trafię na Polaków :) oby te kluby były większe niż poznańskie Cuba Libre ;]

co do hostelu to ludzie, z którymi jadę wolą mieć bardziej komfortowe warunki, więc na razie skłaniamy się ku opcji wynajęcia pokoju 3 osobowego. Zna ktoś może jakiś w miarę tani hostel który oferuje takie pokoje?
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
 
Boraś 
Disco Commando



Wiek: 46
Dołączył: 17 Sty 2006
Piwa: 2577/1200
Skąd: Gdynia
Wysłany: 2009-07-09, 18:38  


może tu cos znajdziesz
http://www.centricpointhostel.com/
http://www.hostelbookers.com/

Albo niech ktoś z Penyowiczów (Anik, kuryl, buli, szczur) da Ci namiary tam gdzie mieszkali w kwietniu.
Ponoć nawet niezły hostel i 'chińczyk' bardzo blisko, który serwuje wódeczke do jedzenia ;)
_________________
Wojownicy Wódy
2012: Gdańsk, Gdynia
2013: Gdańsk, Gdynia
2014: Sopot, Gdynia, Sopot, Warszawa x2, Gdynia, Olsztyn, Gdańsk
2015: Gdynia, Łódź, Sopot, Gdynia, Łódź, Olsztyn, Gdynia, Sopot
2016: Gdańsk, Wrocław, Gdynia, Olsztyn, Gdynia
2017: Gdańsk, Sopot, Gdańsk, Łeba, Warszawa, Sopot, Gdynia
2018: Gdańsk, Sopot, Gdańsk
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
 
kuryl 


Wiek: 32
Dołączył: 21 Sty 2006
Piwa: 459/689
Skąd: 3city
Wysłany: 2009-07-09, 19:29  


http://www.barcelonadream.net/

tu byliśmy w kwietniu. rewelacyjny hostel. bardzo zadbany, czysty, cenowo przystępny. blisko stacji metra (20-25 min od centrum).
_________________
Przypomina mi się to, co kiedyś o Guardioli mówił Marek Koźmiński. ?Koza? grał z nim w Brescii. I w czasie meczu ruszał skrzydłem, krzyczał ?tu jestem, podaj, zagraj, dawaj?. Raz, drugi, trzeci. W końcu Guardiola do niego podbiegł i mówi: - Ty, nie krzycz tyle, bo ja przecież wszystko widzę. - Wojciech Kowalczyk
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
 
jasiu 


Wiek: 34
Dołączył: 18 Sty 2006
Piwa: 573/489
Skąd: Barcelona
Wysłany: 2009-07-09, 20:24  


Zawsze polecam ten hostel

Hostel Name: Hostal Windsor
Address: Rambla de Catalunya 84, Barcelona, Spain
Phone: +34 (93) 2151198

Świetne warunki, mimo że to backpackers' hostel. Najmniejsze pokoje są 4-osobowe. Do dyspozycji kuchnia, jadalnia, internet itd. Ale w sezonie może być ciężko o wolne miejsca.

Jeśli chodzi o imprezy, to zależy jaki klimat preferujesz. Sunset i inne kluby w Maremagnum to porażka. Chodziliśmy tam w czasie pierwszego tygodniowego wyjazdu do Barcelony i wtedy nam się podobało, ale z perspektywy doświadczenia, jakie zdobyłem mieszkając w Barcelonie, mogę powiedzieć, że są to raczej marne kluby - pełne napalonych Włochów i Francuzów (nie Włoszek i Francuzek). City Hall przy Rambla de Catalunya czy też Shoko na plaży i inne kluby w jego okolicy podobnie - wszędzie mnóstwo turystów, wszędzie taka sama gówniana muzyka i wysokie ceny.
Najlepsze z tych masowych są podobno Razzmatazz, Bikini, Opium Bar czy La Terrazza. zaczerpnięte z opinii imprezowiczów-turystów. a nie, w Bikini nawet byłem, ujdzie.

Osobiście najbardziej polecam klub Apollo, zwłaszcza w czwartki - wtedy są tam świetne koncerty i imprezy, np. pewnego razu byliśmy tam na dj secie samego Bonobo.
Najlepsze jest to, że wiocha tam raczej nie dociera i najczęściej większość stanowią autochtoni, a turyści też tam jakby lepsi, bo dichomułom nie spodobałaby się np. muzyka funky, która jest grana w czwartki przed i po głównym koncercie.
Wjazd ok.9 euro, ale w tym drink gratis - tak wygląda to w niemal wszystkich klubach, ale nie ma co się bać wydać tych kilku euro.
http://www.sala-apolo.com/home.asp
lokalizacja jest podana na stronie, bardzo łatwo trafić - idziemy w dół Rambli i skręcamy w prawo w Nou de la Rambla i tą ulicą prosto jak w mordę strzelił aż do klubu.

Jeśli natomiast mielibyście ochotę na prawdziwy barceloński underground to idealnym miejscem jest klub La Nau w soboty - świetny drum'n'bass na żywo, turystów ze świecą szukać, bo raczej tam nie trafiają. Klub znajduje się w dzielnicy przemysłowej, co tym bardziej dodaje mu uroku. proste wnętrze, bez fajerwerków, za to ze świetnymi ludźmi i jeszcze lepszym nagłośnieniem. Wjazd ok.5euro.
Dojazd: Żółtą linią metra (L4) do stacji Bogatell, stamtąd pieszo na ul. Alaba 30, na rogu, przy skrzyżowaniu (niełatwo znaleźć, więc warto zapytać po drodze).
Zaznaczam, że tu imprezy trwają do ok.4, więc warto zjawić się ok.24-1.
http://maps.google.com/ma...fc&ie=UTF8&z=17

W poniedziałki fajnie jest w Fellinim - masówka, ale poniedziałki są bardziej rockowe niż inne dni i stały się bardzo popularne z tego właśnie względu. Klub znajduje się niemal na końcu Rambli, po prawej.

Wśród autochtonów popularny jest też SideCar znajdujący się na samym Plaza Reial. Malutki, ale ze świetnym klimatem, a czasem i koncertami.
http://www.sidecarfactoryclub.com/

Jeśli chodzi natomiast o puby, to polecam np. te na c/Avinyo na Barri Gotic, a także pochowane w różnych miejscach lokale w dzielnicy El Born - mojej ulubionej w Barcelonie.

No i oczywiście Bierfest International Tavern, czyli knajpę, w której miałem przyjemność pracować :) Dobre miejsce na przystanek w zwiedzaniu, bo jest po drodze z Sagrada Familia do Hospital de Sant Pau, na Av. Gaudi 81, idąc w górę po lewej stronie, niemal przy samym secesyjnym szpitalu.
_________________
Jedyną wadą brunetek jest fakt, że nie są blondynkami.

Nigdy nie mów "nigdy", synku, rzeczywistość nie uznaje pojęć takich jak "nigdy", "na zawsze" i "niemożliwe".
Waldemar Łysiak, Statek
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
Więcej szczegółów
Wystawiono 2 piw(a):
nawro, Szczur
twardy 
Boixos Nois


Wiek: 32
Dołączył: 18 Sty 2006
Piwa: 111/140
Skąd: Pawłowice/Kraków
Wysłany: 2009-07-09, 21:23  


Kuryl chyba Badalona Dream :P
_________________
Puta Madrid!
Puta Espanyol!
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
 
nawro 

Wiek: 35
Dołączył: 17 Sty 2006
Postawił 6 piw(a)
Skąd: Poznań
Wysłany: 2009-08-19, 19:23  


takie pytanie czy ktoś się orientuje jak to wygląda teraz z treningami u Pepa? w sensie czy są otwarte dla publiki (z tego co wiem to rzadko) oraz w jakich godzinach najlepiej się tam pojawić. Nie okrywam że chciałbym zobaczyć sobie Mesjasza czy innego Platana :)
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
 
visca 
Wea!!!


Wiek: 31
Dołączył: 05 Mar 2008
Piwa: 30/1
Skąd: Wołomin
Wysłany: 2009-08-20, 13:20  


czasami na stronie oficjalnej jest napisane, że dany trening jest otwarty. Z reguły zostaje jednak szukanie dziur w ogrodzeniu w ciutat esportiva, by coś zobaczyć i czekanie jak będą wyjeżdzać z ośrodka
_________________
pim pam pim pam pim pam pim pam culos vienen culos van
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
 
jasiu 


Wiek: 34
Dołączył: 18 Sty 2006
Piwa: 573/489
Skąd: Barcelona
Wysłany: 2009-09-11, 15:15  


Trochę zdjęć z dzisiejszego świętowania w Barcelonie, a dokładnie w pięknej dzielnicy El Born, obok słynnego kościoła Santa Maria del Mar, gdzie co roku tego dnia jest najbardziej kolorowo i najbardziej radykalnie. Mnóstwo transparentów, antyhiszpańskie hasła na murach, stoiska przeróżnych ugrupowań lewicowych lub promujących kulturę i język, no i przede wszystkim sami Katalończycy w barwach narodowych.









_________________
Jedyną wadą brunetek jest fakt, że nie są blondynkami.

Nigdy nie mów "nigdy", synku, rzeczywistość nie uznaje pojęć takich jak "nigdy", "na zawsze" i "niemożliwe".
Waldemar Łysiak, Statek
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
Mikal 


Wiek: 26
Dołączył: 07 Gru 2009
Piwa: 85/79
Skąd: Wyszków
Wysłany: 2009-12-13, 10:10  


Jako iż niedługo znowu będę miał przyjemność zawitać w najpiękniejszym mieście świata (i znów na zbyt krótko) mam z pozoru banalne pytanie. Co jeszcze w Barcelonie warto zobaczyć? Tzn wiem że najwłaściwszą odpowiedzią jest 'wszystko' i wiele uroku ma w sobie po prostu spacerowanie po BCN i ewentualne bliższe przyjrzenie się temu, co nas w danej chwili zaciekawi...ale z powodu braku czasu interesują mnie konkretne miejsca, z tym że inne od tych wymienianych najczęściej w przewodnikach i na początku tego tematu. Dodam iż grupę zwiedzających stanowi 5 osób, w przedziale wiekowym 2-40 :)

Ze swojej strony odradzam sugerowanie się ludźmi, którzy siedząc na tarasie jednej z knajp na Rambli (zapomniałem nazwy niestety, w każdym razie jest ona zaraz obok Nike) popijają piwo w potężnie wyglądającym, litrowym kuflu. Ceny napojów przezornie nie zostały zawarte przez właściciela w menu, stąd też można się zdziwić widząc na rachunku cenę 17,50 euro przy pozycji cerveza :P
_________________
Soci numero 159668
___________________
26.08.2008 Wisła Kraków - Barcelona 1:0
08.11.2008 Barcelona - Valladolid 6:0
24.01.2009 Barcelona - Numancia 4:1
29.11.2009 Barcelona - Real Madrid 1:0
06.02.2010 Barcelona - Getafe 2:1
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
 
jasiu 


Wiek: 34
Dołączył: 18 Sty 2006
Piwa: 573/489
Skąd: Barcelona
Wysłany: 2010-08-31, 03:45  


Jeśli nie przestaniecie dać się okradać w Barcelonie, to macie wpierdol.
Musicie zrozumieć, że nie jedziecie na wczasy do Ciechocinka ani nawet do Mielna, tylko do wielokulturowego miasta, w którym złodzieje tylko czekają na frajerów z portfelami w tylnych kieszeniach spodni i zabawnymi saszetkami na bioderkach.


W celu uniknięcia kolejnych wpadek podaję Wam kilka praktycznych rad:

- nie noście ze sobą dowodów, paszportów ani kart kredytowych/płatniczych - nie potrzebujecie ich! Wypłacajcie za każdym razem przewidzianą na dane wyjście sumę pieniędzy i noście przy sobie tylko tyle, ile potrzebujecie. Rozumiem, że czasem jednak karta jest potrzebna, więc w najgorszym razie miejcie ją w portfelu w przedniej kieszeni spodni, ale wtedy dokładnie jej pilnujcie,

- niegłupim rozwiązaniem dla nieuważnych może być też saszetka noszona na szyi, przypominać będziecie wtedy radosnego emeryta, ale przynajmniej nikt Was nie okradnie (chociaż...),

- bądźcie szczególnie uważni na Ramblas, w całym Barri Gótic, w zatłoczonym metrze linii nr 3 (zielonej), bo tam jest najwięcej turystów, a więc i najwięcej złodziei, czy też na Placa Catalunya,

- uważajcie na ludzi, którzy idą zbyt blisko Was, niby przypadkowo się ocierają czy na Was wpadają (nawet, jeśli ktoś to lubi, to może skończyć bez portfela lub telefonu),

- szczególnie ostrożni bądźcie nocą, nie obejmujcie się z nieznajomymi, którzy zbliżają się, pytają się skąd jesteście, a na odpowiedź, że z Polski reagują wzmożoną chęcią uściskania Was (to nie dlatego, że lubią nasz naród, to samo zrobiliby z ludźmi z Holandii, Bułgarii, Kanady, Konga i Wysp Samoa).

- nie dawajcie się też nabrać na "trick Ronaldinho" (może teraz nazywają to "trick Messi"), który będą chcieli Wam zaprezentować na ulicy niektórzy cwani Arabowie - w tym przypadku też po prostu chcą Was objąć i wyciągnąć to, co macie w kieszeniach,

- ogólnie na wszelkie próby kontaktu fizycznego reagujcie bardzo negatywnie,

- nocą nie chodźcie raczej na Raval i Barcelonetę - tam możecie spotkać panów, którzy w złodziejskie sztuczki nie będą się bawić i po prostu bardzo wprost poproszą Was o zawartość kieszeni,

- jeśli lubicie nocne kąpiele w morzu lub, co gorsza, spanie na plaży, to polecam Karwię, Darłowo czy nawet Sopot - w Barcelonie wrócicie do hostelu w kąpielówkach (jedna osoba pilnująca rzeczy to też nie najlepszy pomysł - wierzcie mi, że ich jest więcej),

- za dnia również nie zostawiajcie na plaży swoich ubrań bez dozoru, zawsze proście sąsiadów o ich przypilnowanie.

Bardzo ważne: jeśli już Was okradną i rządni sprawiedliwości zechcecie udać się na policję, to zawsze mówcie, że ukradziono Wam sumę wyższą niż 400 euro - tylko wtedy potencjalnie złapanemu złodziejowi grozi coś więcej niż krótka wizyta na komisariacie.

To chyba tyle. Podsumowując, macie być jak Tommy Lee Jones w "Ściganym"!
_________________
Jedyną wadą brunetek jest fakt, że nie są blondynkami.

Nigdy nie mów "nigdy", synku, rzeczywistość nie uznaje pojęć takich jak "nigdy", "na zawsze" i "niemożliwe".
Waldemar Łysiak, Statek
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
Więcej szczegółów
Wystawiono 14 piw(a):
gelex, grintx, kieła, Boberek, Mentor, Pietro, pafel, Hanki, Raijn, Pioteer, Kendzior, riise, Eradicator, Szczur
Hanki 
senyor catalunya


Wiek: 31
Dołączył: 02 Maj 2010
Piwa: 59/29
Skąd: Wrocław
Wysłany: 2010-08-31, 19:12  


Jasiu, piękne porady! Można by to było zamieścić na stronie KG w Barcelonie i na portalu POT, coby każdy wybierający się do BCN o tym wiedział. Może wtedy codziennie do Konsulatu nie zgłaszały by się tabuny ludzi, którym ukradziono dokumenty i w ciągu kilku godzin trzeba robić zjazdówki do PL, bo oczywiście powroty Ryanairem, Wizz Airem lub innym szajsem ;)
Ale fakt jest faktem, że przepisy to Generalitat, Ajuntament czy inne Diputació ma po prostu żenujące, biorąc pod uwagę skalę zjawiska. Skoro tak jak napisał Jasiu dopiero od wyższych kwot w ogóle interesują się delikwentem, lub też dopiero jak mają do czynienia z recydywą, to miasto nigdy się w ten sposób nie oczyści. Co gorsza, ostatnio był przypadek okradzenia naszych rodaków już w oczekiwaniu na odlot do PL na lotnisku ... przez Polaków (sic!). Świat staje na głowie, a tutaj to prawdziwy kocioł. Miasto przepiękne i przegenialne, ale ciężko jest się w pełni nim nacieszyć, bowiem ciągle trzeba mieć gdzieś z tyłu głowy zakodowane TEN CUIDADO.
_________________
llibertat per a catalunya
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
 
Boberek 


Wiek: 34
Dołączył: 24 Sty 2006
Piwa: 1025/1809
Skąd: Szczecin-Gryfice
Wysłany: 2010-09-01, 22:08  


Podpisuje sie rekoma i nogami pod radami Jasia .Stosujac je bedac wraz z zona w ciagu kilku ostatnich lat w Barcelonie,Mediolanie,Paryzu,Kopenhadze,Londynie nigdy niczego nie zgubilem ani z niczego mnie okradziono (odpukac w niemalowane).

Dokumenty i karty zawsze w hotelu a do miasta zawsze bralem tylko aparat,jeden telefon i ograniczona ilosc pieniedzy wydzielona na dzien w zaleznosci od tego co mamy zaplanowane do zwiedzania i gdzie sie stolujemy. Pieniadze zawsze trzymam w saszetce na szyi pod koszulka mimo tego ze czasem na zdjeciach wyglada to troche smiesznie :P Plus do tego jesli zwiedzamy jakies dzielnice dalej od centrum tylko za dnia anie po zmroku

No i od zyczliwych osob trzymajmy sie z daleka nawet jak probuja nam zaimponowac znajomoscia polskiego :P
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Twoja wyszukiwarka


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group - opowiadania
Mobile and Web Analytics