Cules.pl - FC Barcelona Forum Strona Główna Cules.pl Cules.pl - FC Barcelona Forum Strona Główna
Al loro, que no estamos tan mal!
Joan Laporta
 Strona Główna  FAQ  Szukaj  Użytkownicy  Grupy  Rejestracja  Zaloguj



Poprzedni temat :: Następny temat
Snooker
Autor Wiadomość
baixinho 

Wiek: 36
Dołączył: 17 Sty 2006
Piwa: 399/122
Wysłany: 2006-01-21, 12:24  Snooker


Sądząc po popularności transmisji snookera w Eurosporcie, na pewno i tutaj znajdą się osoby śledzące ten sport lub próbujące swoich sił w nielicznych klubach snookerowych w Polsce. Zapraszam do dyskusji.

-------------------------------------

kalendarz najbliższych imprez prezentuje się następująco:


Styczeń:

30.01 - 5.02 : Malta Cup
Hilton Conference Centre, Portomaso


Luty:


27.02 - 5.03 : Welsh Open
The Newport Centre

Marzec:

20-26.03 : China Open
Venue to be announced, Beijing

Kwiecień - Maj:

15.04 - 1.05 : World Championship
The Crucible Theatre, Sheffield

W tej chwili trwają rozgrywki Masters. Oto dotychczasowe wyniki :

QUARTER-FINALS

Ronnie O'Sullivan 6-2 Peter Ebdon
Graeme Dott 5-6 Stephen Lee
Alan McManus 6-4 Mark Williams
John Higgins 6-4 Shaun Murphy

SECOND ROUND

Ronnie O'Sullivan 6-0 Ian McCulloch
Peter Ebdon 6-4 Stuart Bingham
Matthew Stevens 3-6 Graeme Dott
Stephen Maguire 0-6 Stephen Lee
Stephen Hendry 4-6 Alan McManus
Paul Hunter 3-6 Mark Williams
John Higgins 6-3 Jimmy White
Shaun Murphy 6-5 Ken Doherty

FIRST ROUND

Joe Perry 3-6 Ian McCulloch
Steve Davis 4-6 Stuart Bingham

i pary półfinałowe:

R O'Sullivan (Eng) v S Lee (Eng)

A McManus (Sco) v J Higgins (Sco)

-------------------------------------------------

Co do moich preferencji to chyba jak więkoszość kibiców mam sentyment do Steve'a Davisa. Oprócz tego imponuje mi gra Ding Junhui, który w tak młodym wieku jest w stanie szybko stać się nr 1 (chociaż niebywale irytuje mnie jego twarz, na której nie widać żadnych emocji)
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
Seawolf 


Dołączył: 17 Sty 2006
Skąd: Gdańsk
Wysłany: 2006-01-21, 14:03  


Sentyment, sentymentem ale najlepszy jest Hendry! Szkoda, że tak szybko odpadł w tym tygodniu. Ten McManus to spore zaskoczenie, w jednym turnieju 2 mistrzów świata wykosił. A pamiętam, że w zeszłym sezonie grał chyba najnudniej jak było mozna.
Ponieważ Ronniego nie lubię za styl bycia i te jego ciągłe jakieś fochy mam nadzieje, że wygra Higgins.
_________________
Si Vis Pacem,Para Bellum - Jeśli chcesz pokoju,szykuj sie do wojny - Wegecjusz
"Celem wojny nie jest zginąć za swoją ojczyznę,tylko sprawic by tamci skur... zgineli za swoją"- Gen. G.S.Patton
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
 
Mentor 


Wiek: 33
Dołączył: 20 Sty 2006
Piwa: 706/1502
Skąd: Lublin
Wysłany: 2006-01-21, 14:57  


Steve Davis :cfaniak:
Snookera oglądałem częściej jakieś 2-3 lata temu. Od tamtego czasu już tylko sporaczynie. Steve był zawsze moim (i pewnie nie tylko moim) ulubieńcem chyba bardziej ze względu na postawę nawet niż na samą grę bo przynajmniej za moich czasów aż takim geniuszem to nei był. Zawsze byli lepsi od niego, ale nikt nie zasłużył na to, aby zająć jego miejsce na szczycie IMHO ;) Pamiętam go nie tylko z imprez snookerowych, ale także z wszelakich trikszotów (coby się nie pomylić w pisowni ;) ) gdzie zapodawał ciekawe historyjki o maszynkach do golenia i krzywych stołach w Polsce :P Ostatnio miałem przyjemność oglądać jakiś turniej na Eurosporcie i był to setny turniej Steve'a w karierze. Radził sobie naprawdę świetnie i odpadł dopiero w finale z młodym chińczykiem bodajże, którego szczerze nie kojarzę. Szkoda, że udało mu się tego jubileuszowe turnieju wygrać, ale i tak może być z siebie dumny.

Obecnie jak nie Davis to Hendry bądź też Higgins. Szybkiego Ronniego lubię tak samo jak Federera czyli wcale :lanie:
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
 
Seawolf 


Dołączył: 17 Sty 2006
Skąd: Gdańsk
Wysłany: 2006-01-23, 14:38  


HA! No i Higgins wygrał. Co to był za mecz! Dawno takiego nie widziałem. Warto było dla tego widowiska siedziec do 2 w nocy. 19 frejmów, w ostatnim 60 punktowe prowadzenie Ronniego, a potem zczyszczenie w jednym podejściu bez mozliwości najmniejszej pomyłki stołu do czarnej przez Higginsa. Wcześniej tez była ogromna dramaturgia: błąd Higginsa na prościutkiej czrnej w 17 i ogromne szczęście z kickiem Ronniego i czerwona na milimetry do prawej środkowej...
John dołączył w ten sposob do grona graczy ktorzy przy stole zarobili 4 mln funtów.
Z wczesniejszych partii najbardziej podobała mi sie 7 trwajaca ponad 30 min z wielką ilością odstawnych.
_________________
Si Vis Pacem,Para Bellum - Jeśli chcesz pokoju,szykuj sie do wojny - Wegecjusz
"Celem wojny nie jest zginąć za swoją ojczyznę,tylko sprawic by tamci skur... zgineli za swoją"- Gen. G.S.Patton
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
 
danji 

Wiek: 35
Dołączył: 17 Sty 2006
Piwa: 244/80
Skąd: Bydgoszcz/Warszawa
Wysłany: 2006-01-23, 15:06  


Ostatni frejm był czymś wyjątkowym, pierwsza czerwona Higginsa wpadła ledwo co, dalej świenie radził sobie z czyszczeniem stołu. Największym problemem była czerwona przy bandzie, do której uzyskał nienajlepszy kąt.... zdecydował się na dubble, ku zaskoczeniu chyba wielu obserwatorów. Było to chyba decydujące uderzenie tego frejma.

Ronni nie mał zbyt tęgiej min, ale trudno się dziwić gdy przegrywa się w takich okolicznościah...
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
baixinho 

Wiek: 36
Dołączył: 17 Sty 2006
Piwa: 399/122
Wysłany: 2006-02-07, 18:48  


moze troche spozniony post ale warto wspomniec o niedawno zakonczonym Malta Open, tym bardziej, ze final byl niezwykle emocjonujacy.

Doherty skreslany przez wszytkich zrobil psikusa i pokonal duzo wyzej notowanego Higginsa. Sam przebieg meczu finalowego idealny dla promocji tego sportu. moze zbyt pieknej gry nie bylo, ale najpierw swietny poczatek dohertego, odzyskanie inicjatywy i fantastyczna seria higginsa, ktora wydawala sie rozstrzygac losy no i potem niesamowity powrot irlandczyka.

podkreslic trzeba zimna krew, jaka zachowal doherty w decydujacych mometach. gral odwaznie i decydowal sie na wbijanie z trudnych pozycji do jakich sam wczesniej swoja niedokladnoscia doprowadzil. kilkukrotnie podobalo mi sie tez wychodzenie ze snookerow

komentatorzy jak zwykle w doskonalych humorach a ich komentarz na b wysokim poziomie ( nawet pojawil sie tekst o chucku norrisie :D ) ale trzeba im przyznac ze w trakcie calego turnieju nie mieli szczescia do typowania zwyciezcow, zreszta nie tylko oni bo niespodzianek bylo calkiem sporo
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
Siner 


Dołączył: 21 Sty 2006
Piwa: 80/126
Skąd: Lublin + Wawa
Wysłany: 2006-02-08, 00:23  


Zgadzam się z tym,że komentatorzy wymiatają :]
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
 
Boraś 
Disco Commando



Wiek: 47
Dołączył: 17 Sty 2006
Piwa: 2588/1200
Skąd: Gdynia
Wysłany: 2006-10-10, 15:15  


Paul Alan Hunter (ur. 14 października 1978 w Leeds)

W 1998 odniósł swoje pierwsze zawodowe zwycięstwo turniejowe, triumfując w Regal Welsh Open (po pokonaniu w finale Johna Higginsa). W tym samym roku został wyróżniony nagrodą Stowarzyszenia Dziennikarzy Snookerowych dla Młodego Zawodnika Sezonu.

Ponownie triumfował w Welsh Open w 2002; ponadto wygrywał British Open (2002) i trzykrotnie turniej Masters (2001, 2002, 2004). Półfinalista mistrzostw świata w 2003, przegrał z Kenem Dohertym. W Mistrzostwach Świata 2006 r. odpadł w tzw. pierwszej rundzie telewizyjnej po przegranej 5:10 z Australijczykiem Neilem Robertsonem.

Latem 2004 r. na Jamajce Paul Hunter zawarł związek małżeński z Lyndsey Fell. 26 grudnia 2005 r. urodziła się ich córeczka Evie Rose.

Od 2005 roku Paul walczył z rakiem okrężnicy. 27 lipca 2006 r. WPBSA ogłosiła, że - w drodze wyjątku - zamraża na bieżący sezon miejsce Paula Huntera w rankingu (34.) tak, aby mógł poświęcić ten rok dla ratowania zdrowia.

Zmarł 9 października 2006, na 5 dni przed 28. urodzinami.
_________________
Wojownicy Wódy
2012: Gdańsk, Gdynia
2013: Gdańsk, Gdynia
2014: Sopot, Gdynia, Sopot, Warszawa x2, Gdynia, Olsztyn, Gdańsk
2015: Gdynia, Łódź, Sopot, Gdynia, Łódź, Olsztyn, Gdynia, Sopot
2016: Gdańsk, Wrocław, Gdynia, Olsztyn, Gdynia
2017: Gdańsk, Sopot, Gdańsk, Łeba, Warszawa, Sopot, Gdynia
2018: Gdańsk, Sopot, Gdańsk
2019: Gdańsk, Gdańsk, Gdynia ..........
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
 
mikaelus 


Dołączył: 17 Sty 2006
Piwa: 730/976
Wysłany: 2006-10-10, 19:10  


:| :| :|

[']

:|
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
kieła 
Buki to zło

Wiek: 32
Dołączył: 26 Lut 2006
Piwa: 589/555
Skąd: Gdańsk
Wysłany: 2006-10-10, 22:01  


Kurwa, jaka lipa :/ Myslalem, ze juz z teg wyjdzie...
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
 
Siner 


Dołączył: 21 Sty 2006
Piwa: 80/126
Skąd: Lublin + Wawa
Wysłany: 2006-10-11, 02:16  


Też myślałem,że przezwycięży chorobę - niestety to ona pokonała jego :(

[']
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
 
RaVeN 


Wiek: 32
Dołączył: 17 Sty 2006
Postawił 2 piw(a)
Skąd: Oxfordshire
Wysłany: 2006-10-11, 19:23  


Straszne. Dopiero teraz przeczytałem. Nie interesuję się snookerem, ale kiedy spostrzegłem to nazwisko, od razu wiedziałem, że chodzi o sympatycznego długowłosego blondyna :/

Szlag mnie trafia jak widzę starych palaczy, którzy się świetnie czują. To oni powinni leżeć w grobach a nie młodzi ludzie prowadzący aktywny tryb życia :(

P.S Na wikipedii przeczytałem, że palił. Ale mimo wszystko, przecież nie miał nawet 28 lat...



<*> R.I.P <*>
_________________
<Rave last.fm>

'The small victories
The cankers and medallions
<<<The little nothings>>>
They keep me thinking
That someday
I might beat you
But I'll just keep my mouth shut'
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
 
Duche 

Wiek: 29
Dołączył: 06 Sty 2007
Piwa: 40/133
Skąd: Lędziny
Wysłany: 2007-02-16, 22:30  


Dzisiaj odbyły się mecze ćwierćfinałowe turnieju Welsh Open. Z turniejem pożegnał się mój ulubiony gracz Ronnie O'Sullivan, który po bardzo ciekawym meczu uległ Australijczykowi Robertsonowi. Cholernie się wkurzyłem, bo na Eurosporcie przestali transmitować dzisiejszy mecz O'Sullivana przed rozpoczęciem ostatniej partii. Kurde jak się pokazuje coś to już od początku do końca, w dodatku gdy właśnie trwał taki ciekawy pojedynek. Szkoda Anglika, ale przyznaję, że dzisiaj parę ciekawych zagrać pokazał.

Wyniki zakończonych meczów ćwierćfinałowych:

Andrew Higginson (Anglia) - Alister Carter (Anglia) 5:1
Neil Robertson (Australia) - Ronnie O'Sullivan (Anglia) 5:4
Steve Davis (Anglia) - Anthony Hamilton (Anglia) 5:4
_________________
"Los mnie rozliczył jak miasto za mandat.
Kilka kobiet, kochałem, szybko, naiwnie,
Testowałem substancje psychoaktywne,
Ostro zrobiony pochylony nad kiblem,
Usłyszałem od matki w serce wbijasz mi w igłę."
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
 
Duche 

Wiek: 29
Dołączył: 06 Sty 2007
Piwa: 40/133
Skąd: Lędziny
Wysłany: 2007-02-19, 01:28  


Dzisiaj odbył się finał turnieju Welsh Open, w którym spotkali się Neil Robertson oraz Andrew Higginson. Mecz był bardzo ciekawy, chyba najlepszy spotkanie w przeciągu całego tego turnieju.
Po pierwszej części meczu finałowego prowadził Australijczyk już 6:2 i wydawało się, że już całkowicie ustawił sobie swojego przeciwnika... grał można powiedzieć jak natchniony, choć parę razy pomogła mu też słabsza gra Higginsona. Wydawać się mogło, że już jest po meczu i Neil szybko wygra te trzy brakujące frejmy.
Jednak w drugiej odsłonie Andrew Higginson prawdziwa rewelacja Welsh Open wygrał aż sześć frejmów z rzędu i tym samym wyszedł na prowadzenie. Tyle szczęścia co miał dzisiaj Andrew dawno chyba nikt w tym sporcie nie miał... naprawdę wchodziły mu takie bile, że szkoda gadać. Ostatecznie lepszy okazał się jednak początkowy faworyt tego spotkania Neil Robertson, który wygrał całe spotkania 9:8.
Naprawdę szkoda Hogginsona, bo grał bardzo dobrze i miał sporo zagrań, których nie powstydziliby się najlepsi snokerzyści świata. Anglik zaimponował mi swoją grą w tym turnieju i mam nadzieję, że jego kariera będzie teraz obfitować w coraz więcej sukcesów.

Neil Robertson 9(17)8 Andrew Higginson
_________________
"Los mnie rozliczył jak miasto za mandat.
Kilka kobiet, kochałem, szybko, naiwnie,
Testowałem substancje psychoaktywne,
Ostro zrobiony pochylony nad kiblem,
Usłyszałem od matki w serce wbijasz mi w igłę."
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
 
kuty 


Wiek: 58
Dołączył: 19 Sty 2006
Piwa: 41/196
Skąd: Gdynia
Wysłany: 2007-05-07, 14:55  


John Higgins prowadzi 12-4 z Markiem Selbym w finale Mistrzostw Świata rozgrywanych w Crucible Theatre w Sheffield. Na podsumowanie drugiej sesji w ostatnim frejmie Higgins wbił w brejku 106 punktów.

Po pierwszej sesji meczu finałowego przewaga Szkota była nieznaczna. Higgins prowadził 5-3.

Wieczorna sesja spotkania to już jednak popis Szkota. Higgins miał w pewnym momencie tego meczu serię siedmiu wygranych frejmów z rzędu, którą Selby przerwał dopiero przy stanie 10-3.

Higgins grał dobrze ale nie bezbłędnie. Selby jednak niejednokrotnie nie potrafił wykorzystać szans jakie otrzymywał od Szkota. Anglik popełniał także więcej błędów niż zwykle na wbiciach długich bil.

Już dzisiaj poznamy nowego mistrza świata. Do rozegrania zostały jeszcze maksymalnie dwie sesje tego pojedynku. Jednak jeżeli Anglik się nie przebudzi, to do czwartej sesji może nie dojść. Mecz finałowy jest rozgrywany do 18 wygranych frejmów. Sesje zaplanowane są na godzinę 15.30 oraz 20.30.
Lecz trzeba tu dodać wielkie brawa dla Selbiego, osiągniecie finału MŚ to dla niego wielki sukces.Jest juz chyba troche zmęczony.
Zobaczymy dzisiaj - Higginsowi już nikt zwycięstwa nie odbierze!!!!!!!
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Twoja wyszukiwarka


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group - manga
Mobile and Web Analytics