Cules.pl - FC Barcelona Forum Strona Główna Cules.pl Cules.pl - FC Barcelona Forum Strona Główna
El Barça es més que un club
Narcís de Carreras
 Strona Główna  FAQ  Szukaj  Użytkownicy  Grupy  Rejestracja  Zaloguj



Poprzedni temat :: Następny temat
Zamknięty przez: kuryl
2008-05-14, 23:05
Real Club Deportivo de La Coruńa, S.A.D. - FC Barcelona
Autor Wiadomość
Kot 
Claudia Cardinale


Wiek: 29
Dołączył: 17 Sty 2006
Piwa: 9/8
Skąd: Bydgoszcz/Aberdeen
Wysłany: 2008-04-27, 13:11  


Byl to pierwszy mecz od wrzesnia, ktorego nie widzialem. Skoro przegralismy majstra to nie rezygnuje juz z pracy w sobote i ide sobie troche zarobic.

Stracilem cos :> ??
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
 
Mentor 


Wiek: 29
Dołączył: 20 Sty 2006
Piwa: 706/1503
Skąd: Lublin
Wysłany: 2008-04-27, 13:26  


Nic nie straciłeś. Mecz bez historii do tego stopnia, że siedząc w pubie omówiliśmy multum tematów zamiast koncentrować się na każdej akcji. Nie zagraliśmy totalnie nic. Depor bez szału, ale na nas w zupełności wystarczyło.

Pinto mnie tylko zaskoczył. Rozumiem, że nie gra a więc trudno oczekiwać dobrej formy, ale w takim układzie ja nie wiem jaki jest sens zakupu drugiego bramkarza. Bierzemy jakiegoś młodego (Oier gdzieś tam siedzi w pobliżu) i niech sobie siedzi. Wczoraj każda piłka w pole karne to było duże ryzyko utraty bramki. Nasz portero sprawiał wrażenie jakby nie wiedział co się dzieje.
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
 
Kuba 


Wiek: 30
Dołączył: 20 Sty 2006
Piwa: 129/243
Skąd: niestety Babilon
Wysłany: 2008-04-27, 13:57  


Mówiłem - Pinto jak za starych czasów Valdes. Ja spodziewałem się takiego meczu, więc jakoś się nim nie przejmuję. Czekam na wtorek!
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
 
Pred 
VAMOS PREDRO


Wiek: 34
Dołączył: 17 Sty 2006
Piwa: 451/92
Skąd: Gdynia
Wysłany: 2008-04-27, 14:07  


Boli troche fakt, ze we wczorajszym spotkaniu zagrali pilkarze na ktorych czasem trzeba liczyc, a nie pokazali wlasciwie niczego. Nawet w drugim garniturze powinnismy przynajmniej pare sytuacji stworzyc. W przyszlym sezonie oprocz zawodnikow do pierwszego skladu trzeba rozejrzec sie za rezerwowymi, ktorzy w razie czego beda potrafili zastapic graczy pierwszego skladu.

A Pinto faktycznie pare razy interweniowal niepewnie, ale pretensji przy bramkach na pewno nie zawinil.
_________________
Ronald Koeman 111'
Pedro Rodriguez 115'
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
 
Nederlander 
Manu Chao


Wiek: 33
Dołączył: 19 Sty 2006
Piwa: 361/371
Skąd: Barcelona
Wysłany: 2008-04-29, 09:41  


Z malym opoznieniem, ale zrelacjonuje Wam krotko moj wypad na mecz do A Corunhi, a raczej La Coruñi, bo niestety miasto wydaje sie bardziej hiszpanskie niz galisyjskie.

To co bylo przed meczem i po opisze krotko ;) Przed meczem zrobilismy z towarzystwem botellona, czyli pilismy sobie alkohol na ulicy. Juz kilka godzin przed meczem cale miasto bylo pelne ludzi w bialo-niebieskich koszulkach, a nie brakowalo rowniez bordowo-granatowych. Ja zalozylem na siebie moja koszulke FCB, a kolega zawiazal mi na szyi szalik Depor i ludzie sie nabijali ze nie umiem sie zdecydowac, a ja musialem sie tlumaczyc, ze jestem culé ;) Przed samym meczem tysiace ludzi zmierzaly w kierunku stadionu, byly peñe FCB i nasi kibice wymieszali sie z kibicami Depor. Zadnej wrogosci nie bylo, wielu kibicow Depor mowilo mi "We wtorek jestem z Wami, ale dzisiaj to my wygramy" ;) Jakas godzine przed rozpoczeciem spotkania wraz ze spora grupa kibicow obu druzyn czekalem przed stadionem na przyjazd autobusow z pilkarzami. Pierwszy przyjechal bus Barcelony - Marquez rozmawial sobie przez telefon w autobusie, Henry z wielkim 'kaskiem' na glowie sluchal muzyki. Smiesznie bylo kiedy z busa wysiadl Pinto, byly zawodnik wielkiego rywala Depor - Celty. Ludzie zgotowali mu owacje, taka troche dla zartu. A Pinto sie usmiechnal i pomachal reka kibicom Depor ;) Potem autobus chcial juz odjezdzac, ale Guddy spryciarz czegos zapomnial w srodku i musial sie wrocic :D Autobus Depor troche nas mniej interesuje, ale kiedy wysiadl z niego Wilhelmsson, kobiety (nawet takie po 60-tce :D ) krzyczaly "Szwed jest moj" itd. ;) Heh, tutaj wszyscy interesuja sie pilka, niezaleznie od plci i wieku :)

Meczyk zaczynal sie punktualnie o 20:00, a na stadion weszlismy 15 minut przed czasem. Na temat gry obu druzyn nie bede pisal, bo to samo widzieliscie Wy w telewizji czy tez w skrotach. Ulokowalem sie w sektorze za bramka, 1 polowe ogladalem na dole, ale widok byl kiepski bo zza siatki odgradzajacej kibicow od boiska i jeszcze zza siatki bramki :D Doping byl bardzo zywiolowy, ale w 1 polowie nie tak bardzo jak w drugiej. Naprzeciwko mojego sektora byli Riazor Blues i to glownie stamtad dochodzily spiewy. Czasami jacys kibice krzyczeli "Puta Barça y puta Catalunya" ale nie bylo to skierowane do fanow tylko raczej do druzyny FCB, po to, aby ja zdeprymowac. Siedzialem wsrod kibicow Depor i z zadna wrogoscia sie nie spotkalem. Zreszta na calym stadionie bylo mnostwo pojedynczych kibicow FCB w koszulkach. Kibice Depor twierdza, ze gdyby to byl Real to nie byloby to mozliwe i z pewnoscia obrazani byliby rowniez kibice ;) Pamietajcie o roznicach miedzy kibicami w trzech prowincjach takich jak Katalonia, Galicja i Kraj Baskow a Hiszpania, gdzie kibice czesto sa prawicowi i bardziej agresywni, a rowniez nie brakuje nazioli.

Druga polowe obejrzalem juz z gornego sektora, skad widok byl swietny. Po pierwszej bramce dla Depor stadion tak sie ozywil, ze spiewali juz wszyscy (z wyjatkiem kibicow FCB) az do ostatniego gwizdka sedziego. Byly fale meksykanskie przez rowne 10 minut meczu, doping byl niesamowity. Bylem w Polsce na kilku meczach i choc doping jest swietny i u nas, powiem szczerze, ze mowienie o tym, ze atmosfera na hiszpanskich stadionach jest dretwa, to zwykla ignorancja. Po meczu bylem troszke wku***ony tym co zagrala nasza druzyna, a kibice Depor czasami cos tam skomentowali, ze "dzisiaj nie mieliscie szans, ale we wtorek macie wygrac w Anglii" itd. Ogolnie byli bardzo mili, swietnie wspominam Riazor i deportivistow (ktorych tak sie strasznie wyzywa na Balaidos :D ). Po meczu bylismy na ogromnym botellonie na Praza do Humor (Lechoo bedzie wiedzial ;)) - byly setki ludzi, z tego wiele osob ktore przyszly tam prosto z meczu, w koszulkach Depor. Ja bylem jedyna osoba w koszulce FCB, bylem z innymi studentami Erasmusa z Vigo. Pogadalem troche z deportivistami. A potem sie spilismy wszyscy i z rana wrocilismy pierwszym pociagiem do Vigo :D

Fotki mam tutaj: http://www.facebook.com/a...05&id=719412109

Malo i nie wszystkie dobrej jakosci, ale sa ;) Zapraszam, komentarze mile widziane :)
_________________
Pim pam, pim pam, goles vienen, goles van :)
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Twoja wyszukiwarka


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Mobile and Web Analytics