Cules.pl - FC Barcelona Forum Strona Główna Cules.pl Cules.pl - FC Barcelona Forum Strona Główna
El Barça es més que un club
Narcís de Carreras
 Strona Główna  FAQ  Szukaj  Użytkownicy  Grupy  Rejestracja  Zaloguj



Poprzedni temat :: Następny temat
Zamknięty przez: kuryl
2008-05-14, 22:05
FC Barcelona v Manchester Utd
Autor Wiadomość
Kendzior 
!


Wiek: 32
Dołączył: 19 Sty 2006
Piwa: 752/1370
Skąd: Gdańsk
Wysłany: 2008-04-30, 06:05  


Ryży kótas, jak ja go nie lubie...Ale coz, mimo iż Męczester wcale nie byl lepszy od Barcy, to jednak nie ma płaczu i biadolenia, bo w glebi wiekszosc z nas brala pod uwage ewentualnosc sezonu bez trofeów :P . Szansa na finał byla naprawde spora, ale jeżeli się nie chce bramek strzelic, to sie ich nie strzela, tudziez jesli sie podaje w poprzek boiska, to efekt moze byc zaskakujący...Jeden Messi nie da rady, choc i moglby dac gdyby wiecej strzelał. Trudno. Teraz mozemy sie skupic na Lidze :D
_________________
"Fani Realu niech spojrzą prawdzie w twarz - obecni piłkarze tego klubu nadają się do pucowania barcelońskiej La Rambla. To też robi się na kolanach, czyli w ich ulubionej pozycji"" - Wojciech Kowalczyk, 30.11.2010 w komentarzu do !V!
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
Alvaro 
No. 14


Wiek: 28
Dołączył: 28 Sty 2006
Piwa: 15/5
Skąd: Babilon
Wysłany: 2008-04-30, 09:03  


Walczylismy, ale sie nie udalo. Ciezko jest bowiem wejsc z pilka do Bramki ManU. Z druzynami pokroju Schalke sie udawalo, ale na Czerwone Diably bylo to za malo. Podczas jakiegos programu pilkarskiego transmitowanego w poniedzialek, chyba na tvp sport, uslyszalem stwierdzenie "Manchester przypomina Barcelonę sprzed dwoch sezonow". Myslalem, ze padne. Teraz, po rozegranym meczu mam podobne wrazenie :P Gdyby nasi jugadors byli w formie, rozniesliby Old Trafford.
Jednak jak wspominal Cruyff i ktos na poprzednich stronach, cykl dobiegl konca. Nalezy przebudowac druzyne, sprzedac kilku pilkarzy, zakupic nowych, ktorzy wniosa swiezosc w boiskowe poczynania. Dziekuje Rijkaardowi, za tyle pozytywnych przezyc, ktore dostarczyla mi gra Barcelony od polowy sezonu 03/04(bo 5-1 z Malaga nie da sie zapomniec :z jezorem: ) do zdobycia Ligi Mistrzow. Pozniej juz bylo coraz gorzej.
Czas na ruch ze strony zarzadu, bo Frank sam do dymisji sie nie poda.
_________________
¡Alcohol, alcohol, alcohol! Hemos venido a emborracharnos y a ver el Barça Campeon!
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
 
BlueLion 
Born To Be Doomed


Wiek: 36
Dołączył: 23 Gru 2006
Piwa: 81/106
Skąd: Myszków
Wysłany: 2008-04-30, 09:37  


¡El Barça suma 404 minutos sin ver puerta! - grzmi dziś "Sport" Ryjek, gdzie jest nasza "Fantastyczną Czwórka" ?? :|

Jest bardzo źle. We wczorajszym meczu chwilami można było odnieść wrażenie, że nasi jugadores widzą się pierwszy raz na oczy i nigdy nie wymienili między sobą więcej niż dwóch podań. Ciekawsze momenty można było policzyć na palcach jednej ręki, akcje toczono w jednostajnym do zrzygania tempie, bez najmniejszego elementu zaskoczenia. Kolejny raz Mister udowodnił, że czytanie gry przychodzi mu z największym trudem. Efekt jest taki, że Czerwone Diabły, nie przemęczając się nadmiernie, awansowały do finału. Szkoda gadać, w przyszłym sezonie jak nic będziemy walczyć w eliminacjach Ligi Mistrzów :/
_________________
Das Christentum war bisher das größte Unglück der Menschheit
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
 
Marzec 


Wiek: 35
Dołączył: 17 Cze 2007
Piwa: 159/163
Wysłany: 2008-04-30, 09:50  


a jak rijkaard odejdzie to odejdzie też sztab medyczny?

dla mnie na przykład to o wiele istotniejsza sprawa.

trener to trener, grant se tam w chelsea siedzi równie dobrze ja bym mógł i bym z taką paką wygrywał. Ale sztab medyczny to inna sprawa, coś tam kiedyś słyszałem że mają jacyś lekrze co u beniteza pracowali być od następnego sezonu w barcie, thats true?
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
Alvaro 
No. 14


Wiek: 28
Dołączył: 28 Sty 2006
Piwa: 15/5
Skąd: Babilon
Wysłany: 2008-04-30, 10:21  


Chodzi o Pako Ayesterana, byl asystentem Beniteza, trenerem od przygotowania fizycznego. O jego zatrudnieniu bylo glosno pod koniec roku, teraz sprawa ucichla, moze wiec byla to plota jakich wiele.
_________________
¡Alcohol, alcohol, alcohol! Hemos venido a emborracharnos y a ver el Barça Campeon!
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
 
Chadd 


Wiek: 32
Dołączył: 17 Sty 2006
Piwa: 37/34
Skąd: Wrocław
Wysłany: 2008-04-30, 15:48  


Dostaliśmy, może to i dobrze.

Czasy świetności tej ekipy mamy już za sobą i czas na zmianę warty - także na ławce trenerskiej, nad czym rzecz jasna ubolewam.

Fakt: graliśmy swoje, zagraliśmy jeden z lepszych meczów w tym sezonie, mieliśmy okazje. Problem w tym, że mając ekipę o potencjale znacznie większym niż zespół, który w 2006 roku zdobył LM, powinniśmy roznieść Menchester.
Przed dwumeczem z MU wszyscy mieliśmy pełne gacie, a okazało się, że wyspiarze niewiele sobą reprezentują. Problem w tym, że my reprezentujemy sobą jeszcze mniej.

Gdy oglądałem przed wczorajszym meczem skróty naszych meczów z sezonu zakończonego zdobyciem podwójnej korony, nie mogłem uwierzyć jak niewielka jest różnica pomiędzy tym ,co wówczas graliśmy, a gramy obecnie. Niby zespół poukładany jest tak samo, ale wszystko zaskakuje o 2 tempa wolniej. Zawodnicy po oddaniu piłki nie szukają sobie miejsca z przodu, napastnicy nie wychodzą po piłkę, a jak już wychodzą to lepiej im jej nie podawać (to co wczoraj grał Etoo przyprawiało mnie o palpitacje serca - każda decyzja błędna, każde przyjęcie piłki zakończone stratą, żenada).

Nie miałbym wielkich pretensji do Zambro. Takie błędy zawsze się zdarzają, a my, tak czy inaczej musieliśmy bramkę ukłuć. Włoch zresztą rozegrał świetny dwumecz i w takiej formie chętnie widziałbym go u nas w przyszłych sezonach.

Szkoda mi Rijkaarda. Nie wiem na ile zagubił się po zdobyciu LM, na ile przeszkodziły mu kontuzje kluczowych zawodników, a ile winy ponosi Cziki narzucający mu zakupy, których Ryj nie chciał. Prawda jest taka, że kilku zawodników pojawiło się u nas zupełnie niepotrzebnie, jeden olał sobie zespół, a kilku kolejnych niekoniecznie prezentowało poziom, jaki prezentować powinni. Frank zapewne się pożegna po sezonie, mi będzie przykro bo człowieka i jego styl pracy uwielbiam.

Sezon stracony i czas na wyciąganie wniosków. Obyśmy nie pogubili się szalejąc na transferowej giełdzie.
Mam nadzieje, że koń nigdy już meczówki FCB nie przywdzieje.
_________________
Usin' and confusin' beats that You never heard.
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
 
fanxtar 
The Legend


Wiek: 30
Dołączył: 18 Sty 2006
Piwa: 259/159
Ostrzeżeń:
 1/3/4
Wysłany: 2008-05-01, 06:12  


Jeśli chodzi o Zambro, to wydaje mi się, że zwyczajnie chciał pokazać Ronaldo że wcale nie jest taki wielki. I pokazał, tyle że błąd w rewanżu katastrofalny. To jest piłka nożna, jedna pomyłka może zawalić nawet najlepszy występ. Ale Gianlukę z takim zaaganżowaniem chętnie zostawiłbym na przyszły sezon.

Chadd, inna sprawa transfery a jeszcze inna ustalanie składu. Ciekaw jestem czy Frank osobiście ustala skład czy są jakieś układy w tej wielkiej machinie i miast Sylvka czy Henryka na boisko wychodzi Abidal i Samuel, bo tak chce ktoś inny niż Rijkaard.

Ja bym konia jeszcze nie skreślał. Poczekajmy na zmianę trenera. Jestem niemal pewien że Mou potrafiłby zmotywować nawet Grześka Rasiaka do gry na światowym poziomie.
_________________
"Watching Barca as a Liverpool fan right now is like cheating on your homely wife with Miss World for 2 hours a week. Back to reality." - Paul Tomkins
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
Mentor 


Wiek: 30
Dołączył: 20 Sty 2006
Piwa: 706/1503
Skąd: Lublin
Wysłany: 2008-05-01, 11:32  


fanxtar napisał/a:
Ja bym konia jeszcze nie skreślał. Poczekajmy na zmianę trenera. Jestem niemal pewien że Mou potrafiłby zmotywować nawet Grześka Rasiaka do gry na światowym poziomie.

Tyle tylko, że Ronaldinho Gaucho w barwach Barcelony osiągnął już wszystko zarówno drużynowo jak i indywidualnie. Gdzie w takiej sytuacji szukać motywacji?

fanxtar napisał/a:
Ciekaw jestem czy Frank osobiście ustala skład czy są jakieś układy w tej wielkiej machinie i miast Sylvka czy Henryka na boisko wychodzi Abidal i Samuel, bo tak chce ktoś inny niż Rijkaard.

To źle, że Eto'o kiedy był zdrowy grywał więcej niż Titi?
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
 
fanxtar 
The Legend


Wiek: 30
Dołączył: 18 Sty 2006
Piwa: 259/159
Ostrzeżeń:
 1/3/4
Wysłany: 2008-05-01, 16:22  


Mentor napisał/a:
fanxtar napisał/a:
Ja bym konia jeszcze nie skreślał. Poczekajmy na zmianę trenera. Jestem niemal pewien że Mou potrafiłby zmotywować nawet Grześka Rasiaka do gry na światowym poziomie.

Tyle tylko, że Ronaldinho Gaucho w barwach Barcelony osiągnął już wszystko zarówno drużynowo jak i indywidualnie. Gdzie w takiej sytuacji szukać motywacji?


Nie wiem tego, drogi Mentorze aczkolwiek chciałbym zobaczyć czy nowy trener będzie mógł wykrzesać z konia to co najlepsze. Jeśli nie, niech odejdzie (koń oczywiście).

Mentor napisał/a:
fanxtar napisał/a:
Ciekaw jestem czy Frank osobiście ustala skład czy są jakieś układy w tej wielkiej machinie i miast Sylvka czy Henryka na boisko wychodzi Abidal i Samuel, bo tak chce ktoś inny niż Rijkaard.

To źle, że Eto'o kiedy był zdrowy grywał więcej niż Titi?


Chodzi mi dokładnie o ostatni mecz. Wcześniej Eto'o grał padakę ale strzelał ważne bramki. W spotkaniu z Manchesterem trzeba było zaryzykować. Samuel był we wtorek w tragicznej formie. I nie wiem czy Ryj nie widział tego czy też nie chciał widzieć.
_________________
"Watching Barca as a Liverpool fan right now is like cheating on your homely wife with Miss World for 2 hours a week. Back to reality." - Paul Tomkins
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
Mentor 


Wiek: 30
Dołączył: 20 Sty 2006
Piwa: 706/1503
Skąd: Lublin
Wysłany: 2008-05-01, 18:31  


Eto'o w pierwszym meczu z MU zagrał bardzo słabo to prawda. W drugim nie lepiej, ale jak i tak w ciemno stawiałbym na niego bo niby dlaczego nie? Za Titim przemawiało tylko i wyłącznie jego niby doświadczenie bo grał przeciwko Czerwonym Diabłom wiele razy, ale w całej swojej karierze strzelił im na OT całe dwa gole tak więc nie widzę tutaj niczego imponującego.

A Eto'o w meczu z Espanyolem (ostatni mecz przed MU) grał bardzo dobrze.
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
 
Kot 
Claudia Cardinale


Wiek: 29
Dołączył: 17 Sty 2006
Piwa: 9/8
Skąd: Bydgoszcz/Aberdeen
Wysłany: 2008-05-02, 11:37  


Nie uwazam zeby Eto'o gral bardzo slabo w pierwszym meczu przeciwko MU. Nie wiem jak ktos moze miec pretensje do Ryjka za to ze Eto'o rozpoczal spotkanie na Old Trafford. Kto sobie wyobrazal sklad bez Kamerunczyka na szpicy ? Ryjek widzial ze Eto'o gra bardzo slabo i, co byl dla mnie sporym zaskoczeniem (ja bym tego raczej nie zrobil), zdjal go z boiska. Wszystko w tej sprawie zrobil jak nalezy
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
 
fanxtar 
The Legend


Wiek: 30
Dołączył: 18 Sty 2006
Piwa: 259/159
Ostrzeżeń:
 1/3/4
Wysłany: 2008-05-02, 14:58  


Ja wyobrażałem sobie skład bez Eto'o na szpicy :)

Moim zdaniem Ryj mógł zaryzykować, zagrać od początku Henrykiem, a po godzinie zmienić go na świeżego Eto'o. Samu grał po prostu katastrofalnie, bo każda jego decyzja była zła, miał mnóstwo strat, jednak ja nie mam do niego pretensji, bo widocznie po prostu nie ma formy... A dlaczego zagrał Abidal a nie Sylvinho, skoro Manchester praktycznie w ogóle nie grał prawą stroną - tego się chyba nigdy nie dowiem.

Temat zamknięty, odpadliśmy więc nie ma sensu drążyć tego dalej :)
_________________
"Watching Barca as a Liverpool fan right now is like cheating on your homely wife with Miss World for 2 hours a week. Back to reality." - Paul Tomkins
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Twoja wyszukiwarka


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Mobile and Web Analytics