Cules.pl - FC Barcelona Forum Strona Główna Cules.pl Cules.pl - FC Barcelona Forum Strona Główna
Urruti t´estimo!
Joaquin Maria Puyal
 Strona Główna  FAQ  Szukaj  Użytkownicy  Grupy  Rejestracja  Zaloguj



Poprzedni temat :: Następny temat
Zamknięty przez: kuryl
2008-05-14, 22:05
FC Barcelona - Getafe CF
Autor Wiadomość
gregori 


Wiek: 42
Dołączył: 18 Sty 2006
Piwa: 360/72
Skąd: Sopot
Wysłany: 2008-04-06, 22:24  


Mecz byl dosc slaby w wykonaniu FCB ale brakowalo tez szczescia bo 3 strzaly trafily w slupek a dwa razy cudem bronil Pato. Zostaje tylko LM, choc zdaje sobie sprawe ze nawet jesli nie bedzie kompromitacji w srode z Schalke to w 1/2 finalu MU rozniesie Barce na kawalki.
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
 
Pred 
VAMOS PREDRO


Wiek: 34
Dołączył: 17 Sty 2006
Piwa: 451/92
Skąd: Gdynia
Wysłany: 2008-04-06, 22:50  


Roodeck napisał/a:
Pred napisał/a:
Rijkaard WON !! !!!

A gra Gudiego to poezja, gdyby ten pajac z fryzura na debila czesciej korzystal z jego uslug w czasie drugich polow meczow, to moze lepiej by to wygladalo.

Nie ma to jak się podniecać drewnem które jeszcze nic dobrego nie zrobiło dla tego klubu a wyzywać od debili i pajaców jednego z najlepszych trenerów w historii Barcy :do bani:

Normalne stwierdzenie że czas Rijkaarda w Barcelonie się skończył jestem w stanie zrozumieć, sam już godzę się z myślą że Rijkaard chyba odejdzie.

Co do samego meczu to gra była niezbyt dobra, ale i tak Barca powinna to wygrać - było kilka dobrych sytuacji w tym trzy słupki. Co nie zmienia faktu że seria meczów bez zwycięstwa w PD przerwana tylko meczem z Valladolid jest straszliwie długa.


Ten Twoj megaboski trenerek sprowadzil do swojego dream-teamu tego drewniaka, wiec to jemu podziekuj za to ze musisz teraz patrzec jak Gudjohnsen wchodzi i rozrusza gre, bo 11 pilkarzy ktorzy zarabiaja miliony nie potrafia sforsowac obrony druzyny ktora powinna dostac na Camp Nou lanie. Wiem, w dzisiejszym futbolu nie ma leszczy a Getafe to dobrze poukladana druzyna (itp itd) Ale zal patrzec na to co sie z ta druzyna dzieje. Poza tym juz coraz mniej brakuje do tego aby druzyna ktora miala wszystko w 2006 miejscu wrocila do tego czym byla za Gaspiego - Atletico ma do nas 6 pkt a sezon jest jeszcze dlugi i przy takiej kupie jaka gramy pod wodza megamiszcza taktyki calkiem prawdopodobne sa boje z wisla krakow.

Btw ktos sie doliczyl ile bylo dosrodkowan na pale w wykonaniu Zambrotty?

A dla piknikow na Camp Nou wielkie YO za panolade. Rijkaard won.
_________________
Ronald Koeman 111'
Pedro Rodriguez 115'
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
 
Kuba 


Wiek: 30
Dołączył: 20 Sty 2006
Piwa: 129/243
Skąd: niestety Babilon
Wysłany: 2008-04-06, 23:24  


Pred: nie frustruj się :) Za ten mecz nie można winić Rijkaarda. Co miał zrobić? Widział jak graliśmy w pierwszej połowie i od początku drugiej zrobił 2 zmiany (imho bardzo dobre). To już nie jego wina, że gracze grali tak, a nie inaczej :/ Później wszedł Eidur i od razu mógł mieć asystę, tylko znowu na przeszkodzie stanął słupek. Miał okazję z główki, uderzył mądrze, tylko bramkarz poprawnie zareagował.
W tym meczu pretensje można mieć tylko i wyłącznie do zawodników (nie wszystkich), a nie do Franka. Kolejny raz w tym sezonie nie potrafimy skorzystać z okazji, jakie stwarzają nam inne zespoły :/
Przy takim wyniku i postawie drużyny w ostatnim czasie chusteczki były nieuniknione.
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
 
rahH 


Wiek: 29
Dołączył: 21 Sie 2006
Piwa: 27/36
Skąd: że znowu
Wysłany: 2008-04-06, 23:41  


Ja zawsze lubiłem ryja i będę lubił ale czemu on nic nie zmienia? Czemu ciągle to samo gramy? Czemu ciągle na stojaka padaka? To trener jest tylko od dobrych zmian w trakcie meczu? Piłkarze swoją drogą ale żeby przez 2 lata nie przećwiczyć jakichś nowych zagrań, nie widać żadnego pomysłu w grze. Ćwiczyli oni kiedyś jakieś zagrania przy rzutach wolnych czy rożnych czy gol ze stałego fragmentu to wstyd dla nas? Musimy wiecznie dominować w posiadaniu piłki i nie podejmować żadnego ryzyka? żadnych kurwa zagrań w środku przy których robiło by sie miejsce dla kogoś żeby mógł strzelić z dystansu? Nasz styl to tylko liczenie na przebłyski indywidualne i szczęście. A nawet jeżeli stracimy piłke i odzyskamy zaraz to wyprowadziliśmy kiedy ostatnio udany kontratak? Zwykle innym drużynom wystarczą 2-3 podania i jest grożnie. My sie wozimy z piłką, chwilami ktoś przyśpieszy ale co z tego skoro reszta stoi i sie lampi zamiast robić jakiś ruch, jakieś miejsce dla kogoś...

Pa Ryju. Thx za wszystko ale starczy.
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
fanxtar 
The Legend


Wiek: 30
Dołączył: 18 Sty 2006
Piwa: 259/159
Ostrzeżeń:
 1/3/4
Wysłany: 2008-04-07, 00:05  


Jestem zdania, że najgorsze i tak jeszcze przed nami...

Jest dużo rzeczy do opisania ale mnie niesamowicie denerwuje jedna jedyna rzecz - kompletny brak ruchu zawodników, zero jakiejkolwiek zmiany pozycji, akcje rozgrywane praktycznie na stojąco. Ten stan rzeczy utrzymuje się już dłuższy okres czasu i tamuje nam grę w 50%.

I o ile nie jestem jakimś tam fanem czy antyfanem Gudiego to muszę przyznać, że rzeczywiście rozruszał zespół, bardzo często pokazywał się do gry, szukał podań od partnerów - imho bardzo dobry występ Islandczyka.

Xavi zagrał koszmarnie. Zawsze darzyłem tego zawodnika dużą sympatią ale wydaje mi się, że ten gość znajduje się na równi pochyłej i z sezonu na sezon coraz bardziej stacza się w otchłań nijakości. Co prawda zdarzy mu się od czasu do czasu strzelić bramkę i uratować tyłek Rijkaardowi ale tęsknię za czasami, gdy w gazetach pisano, iż ma najlepsze prostopadłe podania na świecie, a celność owych podań wynosiła 98% Dla nieświadomych polecam obejrzeć sobie chociażby podanie Xaviego do Savioli w meczu z Interem na Camp Nou (chyba 2002 rok) - poezja.

Valdes i Puyol zagrali po profesorsku. Po 'wyczynach' Zambro i Cannavaro na hiszpańskich boiskach będę o wiele bardziej ostrożny w ocenach włoskich obrońców, którzy kiedyś tam w przyszłości zawitają na Camp Nou. Widocznie to nie ten system gry. Catenaccio wybitnie służy makaroniarzom, ofensywny styl gry już nie bardzo... Potrzebujemy na pozycji prawego obrońcy kogoś w stylu Daniego Alvesa (niekoniecznie on sam), wg mnie najlepszy byłby jakiś czarnoskóry zawodnik, rodem z WKS czy innego afrykańskiego kraju, najlepiej pokroju Kolo Toure, który mógłby zapierdzielać po boisku w te i we wte. Sylvinho na lewej stronie jest dużo lepszy od Abidala, choć dzisiaj widać było, że Henry nie włada językiem portugalskim tak jak Dinho, to i współpraca nie układała się zbytnio.

Okazuje się, że boski Johan znów miał rację mówiąc rok temu o końcu pewnego cyklu. Laporta troszeczkę się zadurzył w sukcesach, zaryzykował raz jeszcze ale wszystko wskazuje na to, że przegrał. Zobaczymy co przyniesie Champions League. Mecz meczowi nierówny i może się okazać, że wylądujemy w Moskwie albo w dupie. Idealnie by było, gdyby Frank zdobył ten puchar na zakończenie przygody z Katalonią.
_________________
"Watching Barca as a Liverpool fan right now is like cheating on your homely wife with Miss World for 2 hours a week. Back to reality." - Paul Tomkins
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
baixinho 

Wiek: 34
Dołączył: 17 Sty 2006
Piwa: 399/122
Wysłany: 2008-04-07, 05:33  


mam wrazenie ze standardy sie tak obnizyly ze jak ryjek nie zjebie jakiejs zmiany to okazuje sie ze beznadziejna gra nie jest jego wina...to pytam sie czyja? jezeli zawodnicy nie wypeleniaja zalozen to omze wypada zareagowac? ale jak zareagowac jak co tydzien jedyne co ryj i reszta ekipy mowi to ze jest super, brakuje szczescia ale walczymy...

gramy maksymalnie asekuracyjnie, jak nie ma na boisku deco to gramy o 10 metrow dalej od bramki przeciwnika, gramy jednostajnym tempem, w rozumieniu rijkaarda i zawodnikow jest to granie 'konsekwentnie swojej pilki' , ale wychodzi z tego zenujacy pokaz nieporadnego, wolnego, bezmyslnego klepania. nie ma r10, nie ma messiego i nie ma kto blysnac geniuszem, a przy takiej taktyce tylko przeblyski geniuszu moga stworzyc jakies sytuacje

jedyny pozytyw to walczacy i czyszczacy jak za dobrych czasow puyol. ogromny minus dla etoo - po raz kolejny jego gra nic nie wnosi, a jeszcze spieprzyl wylozoną na tacy pilke. na dzisiej gio do pierwszego skladu
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
Siner 


Dołączył: 21 Sty 2006
Piwa: 80/126
Skąd: Lublin + Wawa
Wysłany: 2008-04-07, 10:41  


Jak to powiedział Karolak w ostatnim filmie:

"Jesteśmy w czarnej dupie" :D :D :D

Wczoraj oglądałem tylko ostatnie 15 minut. Niby Barca atakowała, ale nic z tych prób nie wynikało. Cały czas wrzutki i wrzutki, a jak wiemy nasi zawodnicy (poza Henrym) nie umieją główkować.

Szkoda, że znowu straciliśmy szansę na zmniejszenie dystansu do Realu. Ale przynajmniej nie będzie się trzeba później frustrować, jak Real nam znowu odskoczy ;)
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
 
rahH 


Wiek: 29
Dołączył: 21 Sie 2006
Piwa: 27/36
Skąd: że znowu
Wysłany: 2008-04-07, 13:23  


Henry też nie umie główkować mimo że ma wzrostu tyle co ja czyli 188 ;]

PS. Nasza taktyka jest tak żałosna że nawet w pesie sie nią nie da grać. Męczyłem sie z szalke grając naszym systemem i zremisowalem ledwo 1-1 :lol: Zmieniłem ustawienie i od razu rozwalilem 5-1 szwabów :lol: rahh na trenejro :winko:
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
Kendzior 
!


Wiek: 32
Dołączył: 19 Sty 2006
Piwa: 752/1370
Skąd: Gdańsk
Wysłany: 2008-04-07, 14:38  


gratulujemy, nagrody wyslemy pocztą :P
_________________
"Fani Realu niech spojrzą prawdzie w twarz - obecni piłkarze tego klubu nadają się do pucowania barcelońskiej La Rambla. To też robi się na kolanach, czyli w ich ulubionej pozycji"" - Wojciech Kowalczyk, 30.11.2010 w komentarzu do !V!
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Twoja wyszukiwarka


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Mobile and Web Analytics