Cules.pl - FC Barcelona Forum Strona Główna Cules.pl Cules.pl - FC Barcelona Forum Strona Główna
Blancos llorones saludad a los campeones!
Luis Figo
 Strona Główna  FAQ  Szukaj  Użytkownicy  Grupy  Rejestracja  Zaloguj



Poprzedni temat :: Następny temat
Zamknięty przez: kuryl
2008-05-14, 22:05
Real Betis Sevilla - FC Barcelona
Autor Wiadomość
Boraś 
Disco Commando



Wiek: 45
Dołączył: 17 Sty 2006
Piwa: 2565/1201
Skąd: Gdynia
Wysłany: 2008-03-29, 22:44  


istna oaza spokoju :cfaniak: , ale ....... pracujmy ciężko ! ! !
_________________
Wojownicy Wódy
2012: Gdańsk, Gdynia
2013: Gdańsk, Gdynia
2014: Sopot, Gdynia, Sopot, Warszawa x2, Gdynia, Olsztyn, Gdańsk
2015: Gdynia, Łódź, Sopot, Gdynia, Łódź, Olsztyn, Gdynia, Sopot
2016: Gdańsk, Wrocław, Gdynia, Olsztyn, Gdynia
2017: Gdańsk, Sopot, Gdańsk, Łeba, Warszawa, Sopot, .....
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
 
Steve 

Wiek: 95
Dołączył: 17 Sty 2006
Piwa: 119/386
Wysłany: 2008-03-29, 23:09  


wkurwiłem się. frajerstwo na resorach. pracujmy ciężko.

Ciężki staff musi palić Ryj, żeby tak zobojętnieć na tą żenadę na boisku :olaboga:
_________________
"Yes, cast aside the useless cripple.How very German of you."
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
Kuba 


Wiek: 30
Dołączył: 20 Sty 2006
Piwa: 129/243
Skąd: niestety Babilon
Wysłany: 2008-03-29, 23:41  


Ryjek po prostu nie wierzył w to co widział na boisku. Pewnie wielu by nie uwierzyło. Jak w przeciągu 15 minut przerwy można tak diametralnie zmienić swoją grę? To już pytanie do zawodników.
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
 
Mentor 


Wiek: 30
Dołączył: 20 Sty 2006
Piwa: 706/1503
Skąd: Lublin
Wysłany: 2008-03-30, 00:12  


http://www.sport.pl/sport/7,65025,5069395.html

Cytat:
Od tego momentu gospodarze rozpoczęli napór na bramkę Victora Valdeza.

Nie ma to jak ValdeZ :]
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
 
fanxtar 
The Legend


Wiek: 30
Dołączył: 18 Sty 2006
Piwa: 259/159
Ostrzeżeń:
 1/3/4
Wysłany: 2008-03-30, 00:17  


W zasadzie to mógłbym się jedynie podpisać pod słowami Sinera. Ale dodam coś od siebie.

Dzisiaj kolejna sobota w pracy, mogłem więc liczyć jedynie na smsy. I powiedzcie mi drodzy koledzy, dlaczego gdy zobaczyłem wynik 1-2 od razu wiedziałem, że przegramy to spotkanie? Dlaczego standardem jest gówniana gra naszych ulubieńców przez przynajmniej 20 minut od straty każdego gola? Na pewno nie tylko ja to zauważyłem.

Tak się dzisiaj wpieniłem że ledwo co dojechałem do domu cały... To jest FRAJERSTWO. Na Rijkaarda nie mogę już patrzeć, dzisiejszych goli nie oglądałem bo po prostu nie mam ochoty. Nie mam ochoty na oglądanie tej niby-gry, nie zniósłbym chyba opcji pozostania Ryja na ławce FCB.

Już nie wspomnę o tym że wtopiłem 100 PLN grając na Arsenal, Wisłę, Manchester i naszpikowaną gwiazdami Barcelonę. Do wyjęcia było 500, kumpel mi już gratulował przy stanie 2-0, tak jakby nie znał fochów Barcelony Rijkaarda.

Ogólnie przeżywam załamanie nerwowe, niech ten sezon się już skończy.
_________________
"Watching Barca as a Liverpool fan right now is like cheating on your homely wife with Miss World for 2 hours a week. Back to reality." - Paul Tomkins
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
Dodo 


Wiek: 27
Dołączył: 18 Sty 2006
Piwa: 613/154
Wysłany: 2008-03-30, 10:15  


nie frustruje sie, bo po meczu z valladolid juz pisalem, ze bedziemy wygrywac tylko z ogorami na camp nou ;)

znow wszystkiemu winny rijkaard, bo nie robil z siebie jozina z bazin, jak ostatnio grant :hahaha:
powinien mowic, ze nie trzeba pracowac, bo jestesmy wielka barcelona, albo odstawiac jakies cyrki na konferencjach. myslicie, ze w szatni tez mowi tylko o tym pracowaniu? :lol:

wystawil idealny sklad na to, czym teraz dysponuje, zmiana bojana tez sensowna, potem sie wszystko posypalo. brakuje tej druzynie mentalnosci zwyciezcow, tacy gracze, jak henry, czy eto'o powinni brac na siebie odpowiedzialnosc w trudnych momentach, niestety troche brakuje im jaj, a z reguly robili to deco i ronaldinho, niezaleznie od dyspozycji

puyol sam przyznal, ze moze zawodnicy byli juz myslami przy meczu z schalke? thuram to oldboj, a od kiedy zambro zaczal romansowac z milanem stoczyl sie calkowicie, bo w zeszlym sezonie mial jeszcze bardzo dobre mecze

txiki i laporta sa sami sobie winni. zamiast wstrzasnac druzyna ciagle powtarzali, jakie to maja do nich zaufanie, ze wciaz walczymy na wielu frontach bla bla bla

w lecie rewolucja i tyle. od trenera poczawszy
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
Więcej szczegółów
Wystawiono 2 piw(a):
imerr, kolorowy sweter
Chadd 


Wiek: 32
Dołączył: 17 Sty 2006
Piwa: 37/34
Skąd: Wrocław
Wysłany: 2008-03-30, 12:55  


Nie przywykłem do przegrywania wygranych spotkań z ogórami.

Dlatego też nie widzę innego wyjścia z zaistniałej sytuacji, jak dogranie tego żenującego sezonu do końca i pożegnanie Franklina. Słów 'fuera' nigdy użyć sobie nie pozwolę, bo zbyt dobrze pamiętam czasy sprzed jego rządów, jak wielkie chwile, które przeżywaliśmy dzięki niemu, ale pewna formuła już się w bcn wyczerpała. Zespół nie ma drive'a i gra, jakby chciał a nie mógł.
Podobnie jak dodo, uważam, że nie obędzie się też bez odświeżenia szkieletu drużyny. Deco - "oczy Rijkaarda" - w tym sezonie odznacza sie permanentną ślepotą. Roni jest u nas co najmniej o sezon za długo, więc jemu także trzeba podziękować. O Thuramie, Edmilu i Zambro nie wspominam nawet bo i po co. Są, a jakby ich nie było...

Tak Etoo jak i Ąri będą mieli po tym sezonie wiele do udowodnienia i liczę, że podejmą to wyzwanie. W każdym razie czekają nas spore przetasowania, bo konieczne jest wpompowanie świeżej krwi w ten zmurszały organizm.
Wszystko fajnie, ale po wczorajszym meczu wydaje mi się, jakbyśmy nie przestali upajać się zwycięskim sezonem 05/06. A to było dawno i nieprawda...
_________________
Usin' and confusin' beats that You never heard.
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
 
Fydlej 
'Mareczek'


Wiek: 31
Dołączył: 11 Lis 2006
Piwa: 13/22
Skąd: Nowy Sącz
Wysłany: 2008-03-30, 13:09  


Demony poprzedniego sezonu wracają, znowu zaczynamy przegrywać wygrane mecze. Naprawdę w głowie się nie mieści, jak mogli to przegrać. Chyba dawno nie prowadzili po pierwszej połowie dwoma bramkami i uznali, że już po meczu.

Dopóki była świetna obrona, było niezle (mimo licznych kontuzji), wszystko zepsuło się gdzieś tak od momentu powrotu Dinho na boisko - seryjnie tracone bramki itp. itd.
_________________
„Dlaczego ona nie może zostać po prostu dziwką?"
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
baixinho 

Wiek: 34
Dołączył: 17 Sty 2006
Piwa: 399/122
Wysłany: 2008-03-30, 13:16  


Chadd napisał/a:
Deco - "oczy Rijkaarda" - w tym sezonie odznacza sie permanentną ślepotą.


chetnie bym zobaczyl statystyki ile meczow z deco przegralismy/zremisowalismy a ile bez niego


tak wkurwiony jak wczoraj nie bylem dawno. betis nam zrobil w drugiej polowie taka nawalnice jakie my 2-3 sezony temu robilismy jakims leszczom na CN. bezradnosc tej druzyny jest zatrwazajaca. gdyby to byla kwestia 3-4 zawodnikow zrozumialbym tlumaczenia ze to pilkarze sa winni. niestety to dotyczy prawie wszystkich. nawet nowi - yaya ktory na poczatku sezonu wymiatal, nawet abidal ktory na poczatku sezonu byl nie do przejscia na skrzydle - teraz sa cieniami samych siebie. jestem przekonany ze tu nie potrzeba rewolucji kadrowej, tu potrzeba rewolucji sztabowej zeby przeygotowac zespol lepiej pod wzgledem fizycznym, taktycznym i mentalnym bo lezymy na calej linii
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
Mentor 


Wiek: 30
Dołączył: 20 Sty 2006
Piwa: 706/1503
Skąd: Lublin
Wysłany: 2008-03-30, 13:21  


Dodo napisał/a:
znow wszystkiemu winny rijkaard, bo nie robil z siebie jozina z bazin, jak ostatnio grant :hahaha:

Bo jak wiadomo albo się robi z siebie idiotę tudzież jozina z bazin albo się siedzi i nie reaguje w ogóle :hahaha:

I jeszcze raz :hahaha:

I jeszcze jedno :hahaha: bo to fajne takie.

Jeżeli trener jest tylko od wybierania najlepszego składu to bierzmy Pepa. Też da radę a poza tym swój chłop.
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
 
xav 
Daj pyska!


Wiek: 28
Dołączył: 11 Lis 2007
Piwa: 351/99
Skąd: Wrocław
Wysłany: 2008-03-30, 13:38  


Fydlej napisał/a:
Dopóki była świetna obrona, było niezle (mimo licznych kontuzji), wszystko zepsuło się gdzieś tak od momentu powrotu Dinho na boisko - seryjnie tracone bramki itp. itd.


a ja bym powiedzial ze od kontuzji marqueza :) data ta sama, ale to obrona polyka, bramki jakos strzelamy (bojan :konik: )
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
imerr 
Jopie


Wiek: 32
Dołączył: 12 Sty 2006
Piwa: 609/442
Skąd: Bydgoszcz
Wysłany: 2008-03-30, 14:09  


W pełni zgadzam się z dodo. Ryj nara, ale sam na boisku wyjść nie mógł, a wszyscy widzieli co się działo. Oczywiście trener jest odpowiedzialny za przygotowanie fizyczne, psychiczne itd, ale nawet jakby babcia Frania ich trenowała to oddanie wygranego meczu to granda. Najlepsze jest to, że wielu z nas po goli na 1-2 wiedziało się się święci. Eto'o strzela gole co mecz, ale jego gra mnie nie zachwyca W dodatku gdzie jest nasz niby największy wojownik w takim momencie? Henry podobnie.

Mentalnie leżymy od zeszłego sezonu i w trudnym momencie nie ma u nas woli walki, ale strach.

baixinho napisał/a:

chetnie bym zobaczyl statystyki ile meczow z deco przegralismy/zremisowalismy a ile bez niego


A ja ile zagrał w 2008 roku?
_________________
...po 5:0...

Styl w jakim wygraliśmy jest nasz na zawsze. Dedykuję zwycięstwo Cruyffowi i Rexachowi, którzy wprowadzili go jako pierwsi. Josep Guardiola
Kiedy Cruyff przyszedł w 88 otworzył bardzo długi rozdział, który wciąż nie ma końca. Wielkie postaci w historii Barçy nie rywalizują ze sobą tylko tworzą wspólnie. Nie ma lepszych ani gorszych. To jest suma. Na porażkach, które zdarzają się po drodze, również się uczymy. Andoni Zubizarreta
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
 
Siner 


Dołączył: 21 Sty 2006
Piwa: 80/126
Skąd: Lublin + Wawa
Wysłany: 2008-03-30, 14:12  


Eto'o - ostatnio jakoś dziwnie łatwo traci piłkę, nie potrafi minąć przeciwnika, a z drugiej strony pakuje gole jak na zawołanie. Jednak widać, że potrzebny mu w końcu sezon bez poważnej kontuzji, wtedy wróci nasz wielki czarny brat ;)

Henryk - nie wiem co się z nim stało, bo gra mizernie od początku pobytu w Katalonii i nic nie wskazuje, żeby to się miało wkrótce zmienić. Jednak Henry to nie Burger i jest szansa, że jak będzie "pracował ciężko" to wróci do formy :P .

Burger - niech jedzie poznawać puby w Londynie - podobno w tym mieście jest ich największa liczba w całej Europie

Zambro - Mediolan pięknym miastem jest

Edmil - tego drewniaka to chyba nikt nawet za dopłatą by nie wziął :/

Thuram - aż żal patrzeć, jak bardzo dobry kiedyś piłkarz tak padaczy, jak obecnie. Wczoraj jak Odonkor biegł, to biedny Liliam prawie by się o własne nogi nie wywalił

Oleguer - patriota - może zostać, bo przynajmniej siedzi na ławce bez wylewania żalów i jeżeli go kontuzje omijają, to gra średnio, ale nie beznadziejnie

Abidal - na treningach pracuje ciężko nad dośrodkowaniami, ale niestety zapomniał, że jest obrońcą, a nie skrzydłowym. Teraz gra słabo w obronie, a dośrodkowywać jak nie umiał, tak nie umie :(

Puyol - oj panie kapitanie trzeba przyznać - "Houston mamy problem :/ " - chociaż grając z Thuramem w obronie trzeba walczyć za dwóch i to może usprawiedliwiać naszego tarzana ;)

Papcio - coś się nam Meksykanin strasznie sypie. Jak już wrócił do formy sprzed dwóch sezonów, to musi łapać kontuzję za kontuzją. Mam nadzieję, że szybko wróci. Przynajmniej presji nie będzie miał żadnej, bo zagrać gorzej niż obrona obecnie, to jest niemożliwe.

Milito - ostatnio jakoś słabiej, ale do niego i tak trzeba mieć najmniejsze pretensje. Oby wrócił już na mecz we wtorek, bo porażki z Schalke to chyba już nie zniosę :D

Sylwek - to jest koleś, na którego zawsze można liczyć. Chociaż gra słabiej w obronie, to w ofensywie stwarza wiele możliwości. Dobrze współpracuje z Burgerinho i nieźle z Henrykiem. Poza tym potrafi dobrze zacentrować i strzelić z dystansu. Idealny rezerwowy ;)

Yayko - ktoś je musiał ostatnio nadgryźć, ale co się dziwić w końcu mieliśmy Wielkanoc ;) - ale na niego można liczyć w przyszłości

Xavi - po dużym kryzysie w pierwszej części sezonu, zaczął grać lepiej i w ataku prowadzi drużynę bardzo przyzwoicie. Odzyskał pewność zagrań, już nie podaje tylko do tyłu lub w poprzek boiska, więcej ryzykuje i widać tego efekty w ofensywie.

Iniesta - doskonale na początku sezonu, później forma jego minimalnie spadła, ale ostatnio jakby się przebudził i gra znowu bardzo dobrze. Niestety nie jest jeszcze tak dobry jak Deco w obronie, ale z czasem i tego typu umijętności nabędzie. Zresztą ciężko bronić jak się ma za sobą takie "tuzy" obrony (w ostatnim czasie) ;)

Gio - dobrze w pre-sezonie i dalej coraz gorzej. Wczoraj wszedł i praktycznie nie dotknął piłki, ale jest młody i perspektywiczny. Jeżeli nie znajdzie się w planach nowego (oby) sztabu szkoleniowego, to należy go wypożyczyć, żeby się ogrywał np we Francji.

Bojan - :konik: - nie mam mu nic do zarzucenia

Messi - wielki gracz i wielki pech, który go ciągle prześladuje :(

VV - ostatnio 3/4 strzałów wpada do jego bramki, ale nie można go za to winić. Większość z tych piłek jest po prostu nie do wyjęcia. Wczoraj uratował nam na chwilę tyłek, obronił karniaka i strzał Odonkora.

Musiałem się pofrustrować :D , w sumie i tak pewnie nikt do końca nie doczytał, więc nie będę przepraszał za długi post :D
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
 
imerr 
Jopie


Wiek: 32
Dołączył: 12 Sty 2006
Piwa: 609/442
Skąd: Bydgoszcz
Wysłany: 2008-03-30, 14:16  


Siner napisał/a:
Oleguer - patriota - może zostać, bo przynajmniej siedzi na ławce bez wylewania żalów


Ominął Cię chyba jeden news :)

Ogólnie strzelamy po 2 gole, ale to naturalnie za mało, bo nasza obrona od Glasgow puszcza co drugą akcję.
_________________
...po 5:0...

Styl w jakim wygraliśmy jest nasz na zawsze. Dedykuję zwycięstwo Cruyffowi i Rexachowi, którzy wprowadzili go jako pierwsi. Josep Guardiola
Kiedy Cruyff przyszedł w 88 otworzył bardzo długi rozdział, który wciąż nie ma końca. Wielkie postaci w historii Barçy nie rywalizują ze sobą tylko tworzą wspólnie. Nie ma lepszych ani gorszych. To jest suma. Na porażkach, które zdarzają się po drodze, również się uczymy. Andoni Zubizarreta
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
 
dziki 
Krakus!


Wiek: 28
Dołączył: 01 Lut 2006
Piwa: 400/172
Skąd: Warszawa, obecnie
Wysłany: 2008-03-30, 19:19  


Imerr ze strony Ula było to piękne zagranie marketingowe:D
_________________
Life is short. Wear your passion!
Dorośli to przeterminowane dzieci;-)
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Twoja wyszukiwarka


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Mobile and Web Analytics