Cules.pl - FC Barcelona Forum Strona Główna Cules.pl Cules.pl - FC Barcelona Forum Strona Główna
No hay mejor campo para
sentirse culé que el Bernabéu

Luis Enrique
 Strona Główna  FAQ  Szukaj  Użytkownicy  Grupy  Rejestracja  Zaloguj



Poprzedni temat :: Następny temat
Zamknięty przez: kuryl
2008-02-13, 10:12
FC Barcelona - Osasuna Pampeluna
Autor Wiadomość
dziki 
Krakus!


Wiek: 28
Dołączył: 01 Lut 2006
Piwa: 400/172
Skąd: Warszawa, obecnie
Wysłany: 2008-02-03, 22:41  


"Dołączył: 17 Sty 2006
Otrzymał 3 piw(a)"
Chadd - żeś zaszalał w jeden dzień:D

Osasuna ... padaka. Nienawidzę takiego murowania i leżakowania. Na plażę cholery.
_________________
Life is short. Wear your passion!
Dorośli to przeterminowane dzieci;-)
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
 
Więcej szczegółów
Wystawiono 1 piw(a):
Chadd
Roodeck 
Black Adder


Wiek: 31
Dołączył: 22 Sty 2006
Piwa: 65/107

Wysłany: 2008-02-03, 22:59  


Pierwsza połowa bardzo dobrze. Druga gorzej.
Na skrzydle wymiatał Henry, miał kilka groźnych dośrodkowań i sytuacji bramkowych.
Messi słabo jak na siebie choć i tak miał jedną kosmiczną akcję. Zapewne na jego grę miało wpływ nasiąknięte wodą boisko.
Thuram - miał kilka efektownych interwencji w obronie.
Marquez - te jego długie podania są niesamowite...
Bojan - pierwsza połowa świetnie, choć nie wykorzystał doskonałej okazji.
Deco - w pierwszej połowie był aktywny w ofensywie.
Valdes, Milito - normalny wysoki poziom.
Gio - zrobił trochę wiatru i wypracował gola.
Xavi - strzelił bardzo dobrze, a nie tak jak Deco w kosmos.

Ogólnie, gdyby w pierwszej połowie była lepsza skuteczność to Osa byłaby zjedzona, a tak była nerwówka. Zmiany Ryjka wydawały się dziwne ale w końcu okazały się dobre.
Czekam nadal na Eto'o. Brakuje nam takiego snajpera, bo Henry lepiej gra na skrzydle, a Bojan to jeszcze nie ten poziom.
_________________
I have a cunning plan...
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
 
Pred 
VAMOS PREDRO


Wiek: 34
Dołączył: 17 Sty 2006
Piwa: 451/92
Skąd: Gdynia
Wysłany: 2008-02-03, 23:09  


Straszna to byla meczarnia, dodatkowo warunki do gry fatalne bo beznadziejnie sie na takich kaluzach atakuje. Wreszcie pomalutku doczekalismy sie tego, ze druzyna oddaje strzaly - to ze panu bogu w okno to inna sprawa, ale wreszcie pilkarz majacy dobra okazje nie szuka jeszcze lepiej ustawionego partnera.

Nie wiem, nie rozumiem czemu Ryjek uparl sie grac do usranej smierci Bojanem. Owszem nasz mlodzian ma zadatki na dobrego pilkarza (itp itd tu powymienialbym jego dobre cechy) ale przeciez nie nadaje sie do gry co 3 dni po kilkadziesiat minut. Zwlaszcza ze dzisiaj wypadl najslabiej z naszych napastnikow. W drugiej polowie prosilo sie o wzmocnienie ataku, bo Osasuna moze 3 razy byla na naszej polowie (choc mieli 2 grozne strzaly, na szczescie Valdes byl na posterunku a raczej strzelano prosto w niego) Zmiany? dla mnie dziwne, ale cale szczescie ze udalo sie jakims cudem to spotkanie wygrac w ogromnych meczarniach i zdobyc 3 punkty. Guddyego mozna bylo tez wprowadzic :)

Pod koniec meczu gdy juz nastawialem sie na remis myslalem sobie, Barca tu walczy z przecietna druzynka o 3 punkty a gdzies w Afryce dwie czolowe postacie druzyny graja w turnieju, ktory nikogo nie interesuje.

Co zas tyczy sie druzyny to naprawde zal patrzec na to co sie dzieje. Dzis trudno bylo odmowic checi, bo pilkarze probowali i widac ze chcieli. Gorzej ze nie wychodzi. Z taka osasuna na camp nou wygrywamy po strasznej mece, a czekaja nas wyjazdy z druzynami ktore interesuje wiecej niz porazka w jak najnizszym wymiarze.

A zarzucajacym Mourinho zabijanie futbolu oswiadczam, ze u nas nie ma juz co zabijac, bo dawno to zostalo uczynione.
_________________
Ronald Koeman 111'
Pedro Rodriguez 115'
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
 
Chadd 


Wiek: 32
Dołączył: 17 Sty 2006
Piwa: 37/34
Skąd: Wrocław
Wysłany: 2008-02-03, 23:15  


dziki napisał/a:
"Dołączył: 17 Sty 2006
Otrzymał 3 piw(a)"
Chadd - żeś zaszalał w jeden dzień:D

Osasuna ... padaka. Nienawidzę takiego murowania i leżakowania. Na plażę cholery.


Jak się dziś okazało, zaliczyłem ostatni egzamin w sesji, więc jestem na gazie :D
_________________
Usin' and confusin' beats that You never heard.
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
 
Roodeck 
Black Adder


Wiek: 31
Dołączył: 22 Sty 2006
Piwa: 65/107

Wysłany: 2008-02-03, 23:28  


Pred napisał/a:
Zmiany? dla mnie dziwne, ale cale szczescie ze udalo sie jakims cudem to spotkanie wygrac w ogromnych meczarniach i zdobyc 3 punkty

Dziwne? Tyle? Jeden rezerwowy wypracował gola, drugi go strzelił. Ale rozumiem że żadna pochwała dla Ryjka nie przejdzie przez gardło.

Pred napisał/a:

Co zas tyczy sie druzyny to naprawde zal patrzec na to co sie dzieje. Dzis trudno bylo odmowic checi, bo pilkarze probowali i widac ze chcieli. Gorzej ze nie wychodzi. Z taka osasuna na camp nou wygrywamy po strasznej mece, a czekaja nas wyjazdy z druzynami ktore interesuje wiecej niz porazka w jak najnizszym wymiarze.

A zarzucajacym Mourinho zabijanie futbolu oswiadczam, ze u nas nie ma juz co zabijac, bo dawno to zostalo uczynione.

A gra w pierwszej połowie była zła? To było zabijanie futbolu? Ja tam widziałem tylko brak skuteczności, co zresztą jest u nas normalne. Druga była gorsza ale Barca nadal dominowała i dążyła do zdobycia bramki. Poza tym warunki do gry były fatalne, zwłaszcza dla drużyny takiej jak Barca.

Jak już pisałem, czekam na środkowego napastnika z prawdziwego zdarzenia - Eto'o.
_________________
I have a cunning plan...
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
 
Siner 


Dołączył: 21 Sty 2006
Piwa: 80/126
Skąd: Lublin + Wawa
Wysłany: 2008-02-03, 23:37  


Chadd zmiany były w moim odczuciu złe, bo zbyt mało ryzykowne. Tym razem się po prostu udało, ale następnym takie zmiany nic nie wniosą.

Gol padł dość szczęśliwie, strzał Iniesty szedł obok, ale dzięki Bogu odbił się fortunnie od obrońcy i Xavi strzelił.

Moim zdaniem przeprowadza się zmiany aby coś ulepszyć na boisku, a po wejściu ww panów nasza gra była ciągle taka sama.

Cytat:
Rozumiem że można Ryja nie lubić, ale obracanie dobrych decyzji w złe to już przesada.


Akurat źle trafiłeś, bo ja zawsze broniłem Ryjka i odpierałem zarzuty i propozycje jego oddelegowania ;)

Oby zmiany Ryjka były zawsze tak szczęśliwe jak dzisiaj, wtedy wszyscy będziemy szczęśliwi ;)
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
 
Fydlej 
'Mareczek'


Wiek: 31
Dołączył: 11 Lis 2006
Piwa: 13/22
Skąd: Nowy Sącz
Wysłany: 2008-02-04, 00:09  


Również należę (nadal :] ) do zwolenników Ryjka, ale jak już pisałem - teoretycznie (bo w praktyce wiadomo - Xavi strzelił a Gio zrobil akcję) zmiany były kiepskie, bo od ich momentu nasza gra siadła i była całkowicie chaotyczna. Naprawdę cud, że udało się strzelić.

Swoją drogą, Gio w tej akcji był fantastyczny, jak nie on - skleił idealnie trudną piłkę, świetny zwód i wyłożenie piłki na tacy Inieście. Może akurat uda się za niego wsiąść te 20 baniek. :]

Pred napisał/a:
Nie wiem, nie rozumiem czemu Ryjek uparl sie grac do usranej smierci Bojanem. Owszem nasz mlodzian ma zadatki na dobrego pilkarza (itp itd tu powymienialbym jego dobre cechy) ale przeciez nie nadaje sie do gry co 3 dni po kilkadziesiat minut. Zwlaszcza ze dzisiaj wypadl najslabiej z naszych napastnikow.


W pierwszej połowie zdecydowanie był najlepszy z naszych napastników, a w drugiej słabszy był przecież Messi.

W LM, jak trafimy na taki jeden słabszy dzień Messiego, to może być niewesoło. Usprawiedliwia go, podobnie jak cały zespół w drugiej połowie, tylko fatalny stan murawy.
_________________
„Dlaczego ona nie może zostać po prostu dziwką?"
Ostatnio zmieniony przez Fydlej 2008-02-04, 00:15, w całości zmieniany 1 raz  
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
Roodeck 
Black Adder


Wiek: 31
Dołączył: 22 Sty 2006
Piwa: 65/107

Wysłany: 2008-02-04, 00:15  


Fydlej napisał/a:

W LM, jak trafimy na taki jeden słabszy dzień Messiego, to może być niewesoło.

To zapewne trafimy na dobry dzień Henry'ego tudzież Eto'o albo daj Boże Ronaldinho ;) W ostateczności pozostaje świetna defensywa.
_________________
I have a cunning plan...
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
 
Pred 
VAMOS PREDRO


Wiek: 34
Dołączył: 17 Sty 2006
Piwa: 451/92
Skąd: Gdynia
Wysłany: 2008-02-04, 00:17  


Roodeck napisał/a:

Dziwne? Tyle? Jeden rezerwowy wypracował gola, drugi go strzelił. Ale rozumiem że żadna pochwała dla Ryjka nie przejdzie przez gardło.


A mozesz mi wytlumaczyc po co czekal tyle ze zmianami? Czemu wczesniej nie wzmocnil sily ataku skoro az sie o to prosilo? To ze sie pofarcilo dzis (bo przy bramce spory udzial mial przypadek) nie znaczy ze tak bedzie zawsze. No ale jakby nie patrzec, chyba pierwsze udane zmiany od Paryza.

Cytat:
A gra w pierwszej połowie była zła? To było zabijanie futbolu? Ja tam widziałem tylko brak skuteczności, co zresztą jest u nas normalne. Druga była gorsza ale Barca nadal dominowała i dążyła do zdobycia bramki. Poza tym warunki do gry były fatalne, zwłaszcza dla drużyny takiej jak Barca.

Jak już pisałem, czekam na środkowego napastnika z prawdziwego zdarzenia - Eto'o.


Dlaczego jest tak zle, skoro jest tak dobrze? Wygrywamy fartem spotkanie na Camp Nou z przecietna druzyna, nie zawsze tak bedzie sie udawalo.

Fydlej napisał/a:
W pierwszej połowie zdecydowanie był najlepszy z naszych napastników, a w drugiej słabszy był przecież Messi.


Owszem, ale wiekszosc akcji szla lewa strona, Messi moze pomarzyc o takiej wspolpracy z Zambrotta jaka ma Henry z Abidalem. A nie zawsze bedzie w stanie okiwac 3 rywali na metrze.
_________________
Ronald Koeman 111'
Pedro Rodriguez 115'
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
 
Roodeck 
Black Adder


Wiek: 31
Dołączył: 22 Sty 2006
Piwa: 65/107

Wysłany: 2008-02-04, 00:21  


Pred napisał/a:

Dlaczego jest tak zle, skoro jest tak dobrze? Wygrywamy fartem spotkanie na Camp Nou z przecietna druzyna, nie zawsze tak bedzie sie udawalo.

Jest dobrze z defensywą. Pomoc już nieźle. Z ofensywą jest coraz lepiej ale nadal jest to może 1/5 możliwości naszego ataku w pełnym składzie i normalnej formie.

Fartem bym nie nazwał tego meczu, bo to że strzeliliśmy dopiero w 88 minucie to raczej był pech.
_________________
I have a cunning plan...
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
 
imerr 
Jopie


Wiek: 32
Dołączył: 12 Sty 2006
Piwa: 609/442
Skąd: Bydgoszcz
Wysłany: 2008-02-04, 00:24  


Fydlej napisał/a:
Również należę (nadal :] ) do zwolenników Ryjka, ale jak już pisałem - teoretycznie (bo w praktyce wiadomo - Xavi strzelił a Gio zrobil akcję) zmiany były kiepskie, bo od ich momentu nasza gra siadła i była całkowicie chaotyczna. Naprawdę cud, że udało się strzelić.


Też tak uważam, zmiany przynajmniej dziwne (szczególnie klepacz Xavi, który zatracił prawie wszystkie swoje pozytywne cechy). Van Gaal też by się z nami zgodził, bo bramka czasem może paść z niczego albo można nie trafić dziesięciu setek a obrazu dobrej gry to nie zmienia :D :P
_________________
...po 5:0...

Styl w jakim wygraliśmy jest nasz na zawsze. Dedykuję zwycięstwo Cruyffowi i Rexachowi, którzy wprowadzili go jako pierwsi. Josep Guardiola
Kiedy Cruyff przyszedł w 88 otworzył bardzo długi rozdział, który wciąż nie ma końca. Wielkie postaci w historii Barçy nie rywalizują ze sobą tylko tworzą wspólnie. Nie ma lepszych ani gorszych. To jest suma. Na porażkach, które zdarzają się po drodze, również się uczymy. Andoni Zubizarreta
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
 
Fydlej 
'Mareczek'


Wiek: 31
Dołączył: 11 Lis 2006
Piwa: 13/22
Skąd: Nowy Sącz
Wysłany: 2008-02-04, 00:26  


Pred napisał/a:
Owszem, ale wiekszosc akcji szla lewa strona, Messi moze pomarzyc o takiej wspolpracy z Zambrotta jaka ma Henry z Abidalem. A nie zawsze bedzie w stanie okiwac 3 rywali na metrze.


Nie bardzo rozumiem, co to ma wspólnego z tym, że Bojan był naszym najlepiej grającym napastnikiem w pierwszej połowie.

A współpraca Henryka z Abidalem bynajmniej nie jest wzorem. Abidal jest generalnie "ciężki" jeśli chodzi o przód. Komunikacja między Messim a Zambro w niczym nie jest gorsza, ani lepsza.
_________________
„Dlaczego ona nie może zostać po prostu dziwką?"
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
Pred 
VAMOS PREDRO


Wiek: 34
Dołączył: 17 Sty 2006
Piwa: 451/92
Skąd: Gdynia
Wysłany: 2008-02-04, 00:32  


Ale Abidal sie pokazuje do gry i Henry przynajmniej ma komu od czasu do czasu odegrac, a to ze niewiele z tego wynika to inna para kaloszy. Messi natomiast jesli dostanie pilke to zazwyczaj jest sam, do tego podwajany a koledzy z nadzieja patrza 'a noz cos zrobi' - wiec gdyby mial za soba takiego Bellettiego moze nie wypadlby tak slabo w drugiej polowie. Poza tym w pierwszej polowie bardziej mi sie podobal Henry niz Bojan.
_________________
Ronald Koeman 111'
Pedro Rodriguez 115'
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
 
Barcman 
Wierny Barcelonista


Wiek: 24
Dołączył: 28 Mar 2007
Piwa: 3/4
Skąd: Kalisz
Wysłany: 2008-02-04, 00:34  


Poszczęściło się nam. Nie sądziłem, że strzelimy zwycięską bramkę. Jednak się udało. Rezultat cieszy, jednak gra absolutnie( zwłaszcza w drugiej połowie). Prawdę w tym spotkaniu Barcelona zaprezentowała dwie różne postawy.

Pierwsza połowa przebiegała głównie pod nasze dyktando. Atakowaliśmy i stwarzaliśmy sobie sytuacje na zdobycie bramki. Jednak nie potrafiliśmy ich wykorzystać. Po raz kolejny widoczna była nieskuteczność. Najlepsze okazje na zdobycie bramki mieli Iniesta i Henry.

Druga połowa była żenująca. Graliśmy zupełnie bez pomysłu. Nasza gra była zupełnie bezbarwna. Nie potrafiliśmy stworzyć sobie sytuacji strzeleckich. Faulowaliśmy, dzięki czemu Osasuna stwarzała sobie sytuacje. Patrząc na grę nikt by nie pomyślał, że uda się strzelić bramkę. Jednak walczyliśmy do końca i ta sztuka się udała.

W drugiej połowie Rijkaard dokonał kilku zmian. Nie wywołały one we mnie zadowolenia. Za dobrze spisującego się dzisiaj Messiego, Rijkaard wprowadził Ronaldinho. Brazylijczyk nie jest w najwyższej formie. Wszedł na boisko w nie za bardzo odpowiednim momencie. Barca remisowała i słabo grała. Ciążyła na nim presja. Gdyby mecz potoczył się inaczej, z pewnością spadłaby na niego fala krytyki.
Thierry Henry opuścił boisko na rzecz Giovanniego dos Santosa. Giovanni ostatnio nie gra najlepiej. Uważałem, że w tym meczu będzie podobnie. Jednak się myliłem, ale o tym za chwilę.
Pominę wejście Xaviego za Deco, gdyż Portugalczyk był według mnie jednym z najgorszych piłkarzy grających dzisiaj a Xavi został bohaterem. ;)

Jeśli o postawę zawodników. Najgorszym piłkarzem był wspomniany wyżej Deco. Wielokrotnie tracił futbolówkę, kiksował, oddawał niecelne strzały z dystansu. Ponadto wywrócił się w polu karnym, jednak było to chyba spowodowane przemokniętą murawą. Portugalczyk nie jest w formie. Messi miał kilka sytuacji na strzelenie bramki, lecz ich nie wykorzystał. Walczył do momentu zejścia z murawy. Zdecydowanie musi poprawić grę głową. Henry próbował sprytnie podawać jednak nie zawsze mu to wychodziło. Znakomicie współpracował z Messim. W pierwszej połowie mógł zdobyć gola z główki, jednak Ricardo był na posterunku. Bojan miał lekkie kłopoty z przyjęciem piłki. Miał okazję na strzelenie bramki jednak zabrakło szczęścia. Giovanni. Zagrał całkiem przyzwoicie. Oddał kilka strzałów, ładnie minął obrońcę Osasuny i miał swój udział przy bramce Xaviego. Iniesta, prawie zdobył bramkę jednak piłkę z bramki wybili obrońcy. Swoim strzałem zmylił Ricardo dzięki czemu Creus strzelił gola. No i wreszcie Xavi. Wszedł i strzelił bramkę, tak mogę określić jego postawę w dzisiejszym meczu. :) . Długo czekałem na taką bramkę Katalończyka.

Zdecydowanie musimy poprawić naszą grę. Z czymś na pewno nie pokonamy Sevilli.
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
 
Mentor 


Wiek: 30
Dołączył: 20 Sty 2006
Piwa: 706/1503
Skąd: Lublin
Wysłany: 2008-02-04, 00:43  


barcman napisał/a:
Pominę wejście Xaviego za Deco, gdyż Portugalczyk był według mnie jednym z najgorszych piłkarzy grających dzisiaj a Xavi został bohaterem.
Jeśli o postawę zawodników. Najgorszym piłkarzem był wspomniany wyżej Deco. Wielokrotnie tracił futbolówkę, kiksował, oddawał niecelne strzały z dystansu. Ponadto wywrócił się w polu karnym, jednak było to chyba spowodowane przemokniętą murawą. Portugalczyk nie jest w formie.

A to ciekawe bo ja uważam, że Deco nie zagrał źle. Oczywiście jak zwykle miał kilka strat (niektóre idiotyczne) + strzał w trybuny, ale gdyby nie indolencja kolegów w pierwszej połowie patrzylibyśmy na to inaczej. W porównaniu do Xaviego możemy liczyć na to, że Portugalczyk zagra odważniej i będzie grał do przodu. Dzisiaj zagrał IMO lepiej niż ostatnimi czasy a już na pewno nie nazwałbym go jednym z gorszych na boisku. Abidal czy Zambro zagrali na pewno gorzej.
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Twoja wyszukiwarka


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Mobile and Web Analytics