Cules.pl - FC Barcelona Forum Strona Główna Cules.pl Cules.pl - FC Barcelona Forum Strona Główna
El futbol es un juego
que se juega con el cerebro

Johan Cruyff
 Strona Główna  FAQ  Szukaj  Użytkownicy  Grupy  Rejestracja  Zaloguj



Poprzedni temat :: Następny temat
Sporty zimowe
Autor Wiadomość
Duche 

Wiek: 26
Dołączył: 06 Sty 2007
Piwa: 40/133
Skąd: Lędziny
Wysłany: 2007-01-07, 20:49  


Mam nadzieję, że ktoś interesuje się tutaj piękną dyscypliną sportową jaką jest niewątpliwie biathlon. Ten sezon będzie na pewno bardzo ciekawy i wyczerpujący dla biathlonistów i biathlonistek, gdyż odbędą się MŚ w włoskiej Anterselvie. Jeśli chodzi o panów to w tym sezonie przez pierwszą część sezonu dominował wielki Ole z Norwegii, zaś w rywalizacji pań nie było tak wielkiej dominacji, choć Andrea Henkel wygrała trzy zawody. Polacy w tym sezonie można powiedzieć przeżywają prawdziwą huśtawkę nastrojów, gdyż Magdalena Gwizdoń spisuje się nadspodziewanie dobrze, a Tomek Sikora wręcz przeciwnie. Jednak mam nadzieję, że do MŚ srebrny medalista IO z Turynu odzyska swoją dobrą formę ( w szczególności formę strzelecką, bo Tomek w tym sezonie strzela bardzo chimerycznie). Ostatnio nieco z tonu spuścił Ole Einar Bjoerdalen, który podczas zawodów w Oberhofie nie spisywał się już tak dobrze. Jednak to i lepiej, bo przynajmniej sezon będzie ciekawszy. Obecnie liderem jest Michael Greis. Jeśli chodzi o panie to jak już pisałem wcześniej nie ma jakiejś wielkie dominacji, pierwsza w PŚ Henkel nie ma jakiejś ogromnej przewagi nad Wilhelm czy Oloffson. Sezon zapowiada się naprawdę bardzo ciekawie. Miejmy nadzieję, że swój udział w nim zaznaczy Tomek Sikora, bo Gwizdoń już swoją kartę w tym sezonie zaznaczyła.

To by było na tyle, tak słowami wstępu. Liczę, że narodzi się jakaś ciekawa dyskusja dotycząca biathlonu.
_________________
"Los mnie rozliczył jak miasto za mandat.
Kilka kobiet, kochałem, szybko, naiwnie,
Testowałem substancje psychoaktywne,
Ostro zrobiony pochylony nad kiblem,
Usłyszałem od matki w serce wbijasz mi w igłę."
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
 
Duche 

Wiek: 26
Dołączył: 06 Sty 2007
Piwa: 40/133
Skąd: Lędziny
Wysłany: 2007-01-14, 17:35  


Dzisiaj w masowym biegu pań najlepsza okazała się Szwedka Anna Carin Olofsson, która mimo czterech karnych rund okazała się najlepsza po raz drugi w tym sezonie. Drugie miejsce zajęła ubiegłoroczna zdobywczyni PŚ Kati Wilhelm, która miała do przebiegnięcia jedną karną rundę mniej od Olofsson, jednak wyraźnie przegrała w biegu. Na trzecim miejscu uplasowała się bardzo dobrze spisująca się w tym sezonie Linda Grubben (tylko jedna karna runda, ale słaby bieg). Po raz kolejny słabo wypadła Magdalena Gwizdoń, która mimo dobrego biegu popełniła sporo błędów na strzelnicy i ostatecznie bieg skończyła na 19 pozycji. Jak widać forma Polki z początku sezonu uleciała, a do MŚ w Anterselvie coraz bliżej. Na początku sezonu mogło się wydawać, że Polka ma nawet szansę na jakiś medal, ale teraz chyba mało kto w to wierzy. Bardzo zawiodła mnie dzisiaj Magdalena Neuner, która przed ostatnim strzelaniem miała nawet szansę na wygraną, jednak podczas ostatniej wizyty na strzelnicy miała do przebiegnięcia aż pięć karnych rund. W dzisiejszym biegu nie wystartowały dotychczasowa liderka PŚ Andrea Henkel oraz jej koleżanka z reprezentacji Martina Glagow. Pod nieobecność Henkel liderką PŚ została Anna Carin Olofsson, która jak wiemy dzisiaj wygrała. Kolejne zawody odbędą się w Pokljuce.

Dzisiejsza zwyciężczyni.



Biegu panów niestety nie widziałem, więc za dużo powiedzieć nie mogę. Wygrał już po raz 70 w karierze Ole Einar Bjoerdalen, który nie musiał się zbytnio wysilać w biegu, gdyż na strzelnicy był bezbłędny. Tym samym Bjoerdalen umocnił się na pozycji lidera Pucharu Świata. Drugie miejsce przypadło kolejnemu Norwegowi Emilowi Svendsenowi, który ostatnio znajduje się coraz lepszej formie, czego dowodem było dzisiaj kolejne miejsce na podium. Na najniższym stopniu podium znalazł się Christoph Sumann (największa niespodzianka dzisiejszych zawodów). Tomasz Sikora coraz bardziej stabilizuje swoją formę i dzisiaj znalazł się ostatecznie na 12 pozycji. O formę biegową naszego rodaka raczej możemy być spokojni, ważne, aby Tomek ustabilizował swoją formę na strzelnicy, a możemy spokojnie myśleć o jakimś medalu na MŚ. Kompletnie zawiódł mnie Dimitri Jaroshenko, który ostatnio nie prezentuje się już tak dobrze jak na początku sezonu i dzisiaj również nie spisał się dobrze. Rosjanin nie jest już taki pewny na strzelnicy jak na początku sezonu. Bardzo słabo również spisał się Sven Fisher, który jakoś nie potrafi w tym sezonie odnaleźć w tym sezonie formy z poprzednich lat. Kolejne zawodny odbędą się podobnie jak u pań w Pokljuce.

Dzisiejszy zwycięzca.

_________________
"Los mnie rozliczył jak miasto za mandat.
Kilka kobiet, kochałem, szybko, naiwnie,
Testowałem substancje psychoaktywne,
Ostro zrobiony pochylony nad kiblem,
Usłyszałem od matki w serce wbijasz mi w igłę."
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
 
Duche 

Wiek: 26
Dołączył: 06 Sty 2007
Piwa: 40/133
Skąd: Lędziny
Wysłany: 2007-01-27, 16:43  


Dzisiaj mamy polski dzień w narciarstwie klasycznym. Zwycięstwa Justyny Kowalczyk i Adama Małysza na pewno napawają optymizmem, przed zbliżającymi się dużymi krokami MŚ w Sapporo. Jeśli nic złego się nie stanie, to mamy bardzo duże szanse na medale zarówno w biegach jak i skokach narciarskich.

Adam Małysz pokazał dzisiaj, że jest forma wyraźnie idzie do góry i potrafi przełożyć swoje dobre a nawet bardzo dobre skoki z treningów i kwalifikacji do konkursu głównego. Pierwszy skok Małysza był dobry, lecz wszyscy w tym czasie skakali bardzo podobnie i niektórzy mogli myśleć, że Polakowi powiał pomyślny wiatr. Lecz skokiem w drugiej serii na pewno zamknął usta tym, którzy w niego nie wierzyli (np: ja), jego skok był naprawdę wspaniały. Skaczący przed nim Janne Ahonen skoczył zaledwie 125 metrów, a Adam skacząc w tych samych warunkach co Fin skoczył, aż 137 metrów. Kapitalny skok. Jednak mało brakowało, aby Małysz nie wygrał tych zawodów, ponieważ ledwo co ustał swój skok. Na szczęście wszystko się skończyło szczęśliwie i wygrana przypadał najlepszemu zawodnikowi dzisiejszego dnia. Tutaj nie było przypadku. Drugie miejsce dla Thomasa Morgensterna, a na trzecim miejscu znalazł się Michael Uhrmann.
Dzisiejszy konkurs ukazał jeszcze dwie inne rzeczy. Po pierwsze, jak słaba jest pozostała część skoczków polskich. Po drugie, widać, że dwa "młode wilczki" Jacobsen i Schlirenzauer spuszczają już nieco z tonu i nie odskakują już tak swoim rywalom jak na początku sezonu. Wychodzi ich brak doświadczenia. Co nie zmienia jednak faktu, że nadal skaczą dobrze.

Gratulacje dla Adama :)

Justyna Kowalczyk dzisiaj utarła nosa wszystkim najlepszym zawodniczką świata. Polka pobiegła dzisiaj naprawdę wspaniale, jak widać trzy złote medale zdobyte na uniwersjadzie w Turynie nie były dziełem przypadku. Forma wyraźnie idzie do góry. Tłem dla Justyny była dzisiaj liderka PŚ Finka Virpi Kuitunen, która przegrała z Polką aż o 8 sekund, a na dystansie 10 km. jest to bardzo duża strata. Brązowa medalistka ZIO z Turynu pobiegła bardzo dobrze taktycznie, w prawidłowy sposób rozłożyła swoje siły, była silna fizyczni i tym samym nie pozostawiła żadnych szans swoim rywalkom. Drugie miejsce dla wspomnianej już Kuitunen, a trzecie dla Walentiny Szewczenko. Polka dzięki dzisiejszej wygranej awansowała na 11 pozycję w klasyfikacji generalnej PŚ.

Wyniki biegu na 10 km techniką klasyczną:

1. Justyna Kowalczyk (Polska) 30.54,2 s
2. Virpi Kuitunen (Finlandia) strata 7,8
3. Walentina Szewczenko (Ukraina) 14,5
4. Marit Bjoergen (Norwegia) 19,9
5. Marianna Longa (Włochy) 32,3
6. Aino-Kaisa Saarinen (Finlandia) 46,5
7. Vibeke Skofterud (Norwegia) 54,6
8. Therese Johaug (Norwegia) 56,5
9. Lina Andersson (Szwecja) 59,6
10. Kamila Rajdlova (Czechy) 1.01,6

Zawiodła faworytka gospodarzy Kristina Smigun.

W biegu panów najlepszy okazał się Niemiec Axel Teichamn, który po problemach zdrowotnych odniósł pierwsze zwycięstwo w tym sezonie. Pozostałe miejsca na podium przypadły dla reprezentantów Norwegii - drugi był Frode Esitl, a trzeci Odd-Bjoern Hjelmeset.
_________________
"Los mnie rozliczył jak miasto za mandat.
Kilka kobiet, kochałem, szybko, naiwnie,
Testowałem substancje psychoaktywne,
Ostro zrobiony pochylony nad kiblem,
Usłyszałem od matki w serce wbijasz mi w igłę."
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
 
Duche 

Wiek: 26
Dołączył: 06 Sty 2007
Piwa: 40/133
Skąd: Lędziny
Wysłany: 2007-02-04, 15:36  


Za nami już drugi dzień biathlonowych MŚ rozgrywanych w Anterselvie.
We wczorajszych biegach sprinterskich najlepszy wśród panów okazał się Ole Einar Bjoerdalen, zaś w rywalizacji pań po złoty medal sięgnęła Magdalena Neuner. Polscy liderzy obu ekip - Tomasz Sikora i Magdalena Gwizdoń zajęli odpowiednio 5 i 14 miejsce w biegu sprinterskim. O wielkim pechu na pewno może mówić Sikora, ponieważ jedna karna runda pozbawiła go szans na medal. Jednak zarówno Sikora jak i Gwizdoń nie stali na straconej pozycji przed dzisiejszym biegiem na dochodzenie.

W dzisiejszym biegu na dochodzenie w rywalizacji panów ponownie najlepszy okazał się Norweg, który mimo dwóch karnych rund pokonał pozostałych rywali z ogromną przewagą nie pozostawiając przy tym cienia wątpliwości, kto jest najlepszym biathlonistą. Drugie miejsce zajął reprezentant Rosji Maksim Czudow, który mimo trzech karnych rund zdołał wywalczyć medal. Zawdzięcza to dzisiejszemu wspaniałemu biegowi. Na najniższym stopniu podium znalazł się mistrz olimpijski z Turynu Vincent Defrasne, który musiał biegać tylko jedną karną rundę. Jednak ostatecznie walkę o srebrny medal z Rosjaninem o "pół narty".
Tomasz Sikora dzisiaj znów miał ogromnego pecha na strzelnicy. We wczorajszym biegu miał problemy z magazynikiem, zaś dzisiaj podczas decydującego strzału, który dawał mu miejsce na podium "spudłował", gdyż felerny nabój nie doleciał do tarczy... Polak ostatecznie zajął siódme miejsce, mimo, iż przed ostatnim strzelaniem był drugi... wielki pech.

Wyniki, bieg na dochodzenie 12,5 km:

1. Ole Einar Bjoerndalen (Norwegia) 32.21,2 (2 karne rundy)
2. Maksim Czudow (Rosja) 1.09,8 (3)
3. Vincent Defrasne (Francja) 1.09,9 (1)
4. Michal Slesingr (Czechy) 1.14,7 (3)
5. Emil Svendsen (Norwegia) 1.17,2 (3)
6. Raphael Poiree (Francja) 1.18,8 (3)
7. Tomasz Sikora (Polska) 1.19,4 (3)
8. Dmitri Jaroszenko (Rosja) 1.27,5 (1)
9. Iwan Czeresow (Rosja) 1.36,1 (1)
10. Michael Roesch (Niemcy) 1.44,3 (2)

Również w rywalizacji pań podobnie jak wczoraj, dzisiaj najlepsza okazał się Magdalena Neuner. Młodziutka Niemka nis strzelała jakoś fantastycznie, ale dzięki swojemu bardzo szybkiemu biegowi zdołała wywalczyć swój drugi złoty medal. Została tym samym najmłodszą mistrzynią świata w historii. Drugie miejsce przypadło po zaciętej walce na samym finiszu Norweżce Lindzie Grubben, która miała zaledwie jedną karną rundę w całym biegu, i gdyby obyło się bez pudła to zapewne ona wywalczyłaby złoty medal. Na trzecim miejscu uplasowała się wczorajsza srebrna medalistka Anna Carin Olofsson. Szwedka, która jest najszybciej biegającą biathlonistką w zaskakujący sposób osłabła na samym finiszu i nie zdołała już odeprzeć ataku Grubben, przez co zdobyła "zaledwie" brązowy medal.
Polka Magdalena Gwizdoń zajęła ostatecznie siedemnaste miejsce. Co prawda była ogromna szansa na miejsce w pierwszej dziesiątce, ale ostatnie strzelanie rozwiało wszystkie nadzieje, gdyż Polka zaliczyła aż trzy pudła. Miejmy nadzieję, że w kolejnych występach będzie już lepiej. Bardzo dobrze za to spisała się inna Polka Krystyna Pałka, która zajęła ostatecznie 21 miejsce.

1. Magdalena Neuner Niemcy 33.01,6 1+0+1+2
2. Linda Grubben Norwegia + 7,1 0+1+0+0
3. Anna Carin Olofsson Szwecja + 2,3 2+0+1+2
4. Natalia Gusiewa Rosja + 47,8 1+1+0+0
5. Tadeja Brankovic Słowenia + 1.03,9 1+0+1+0
6. Florence Baverel-Robert Francja + 1.22,5 0+0+1+1
7. Teja Gregorin Słowenia + 1.24,8 0+0+1+1
8. Michela Ponza Włochy + 1.30,2 0+0+1+0
9. Kati Wilhelm Niemcy + 1.34,7 1+2+1+1
10. Andrea Henkel Niemcy + 1.46,9 2+1+1+0
_________________
"Los mnie rozliczył jak miasto za mandat.
Kilka kobiet, kochałem, szybko, naiwnie,
Testowałem substancje psychoaktywne,
Ostro zrobiony pochylony nad kiblem,
Usłyszałem od matki w serce wbijasz mi w igłę."
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
 
Siner 


Dołączył: 21 Sty 2006
Piwa: 80/126
Skąd: Lublin + Wawa
Wysłany: 2007-02-04, 18:37  


Jakim cudem pocisk nie doleciał do tarczy - co on ma za karabin :/ Jakiś z epoki kamienia łupanego :(

Szkoda,ale widać ,że Tomek atomek jest dobrze przygotowany :)
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
 
kuryl 


Wiek: 31
Dołączył: 21 Sty 2006
Piwa: 459/690
Skąd: 3city
Wysłany: 2007-02-04, 18:37  


:adam: dziś znowu klase pokazał. 32 wygrana w zawodach PŚ :brawo:
Piotr żyla 19, też fajnie, że znowu jakiś drugi polak punktuje.

1. Anders Jacobsen Norwegia 987
2. Gregor Schlierenzauer Austria 801
3. Adam Małysz Polska 757
4. Simon Ammann Szwajcaria 676
5. Andreas Kuettel Szwajcaria 617
_________________
Przypomina mi się to, co kiedyś o Guardioli mówił Marek Koźmiński. ?Koza? grał z nim w Brescii. I w czasie meczu ruszał skrzydłem, krzyczał ?tu jestem, podaj, zagraj, dawaj?. Raz, drugi, trzeci. W końcu Guardiola do niego podbiegł i mówi: - Ty, nie krzycz tyle, bo ja przecież wszystko widzę. - Wojciech Kowalczyk
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
 
Siner 


Dołączył: 21 Sty 2006
Piwa: 80/126
Skąd: Lublin + Wawa
Wysłany: 2007-02-04, 18:47  


Adam jest ostatnio wspaniały. Niszczy rywali bez żadnych problemów. Każdy skok jest perfekcyjny. Teraz już żadne warunki nie przeszkadzają i Małysz wygrywa z kim chce i kiedy chce. Oby forma była równie dobra podczas MŚ :)
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
 
Siner 


Dołączył: 21 Sty 2006
Piwa: 80/126
Skąd: Lublin + Wawa
Wysłany: 2008-03-04, 20:23  


Cytat:
Austriackiemu alpejczykowi Matthiasowi Lanzingerowi, który uległ wypadkowi podczas supergiganta w Kvitfjell, amputowano we wtorek w szpitalu w Oslo lewą nogę.

"Pogorszenie się ogólnego stanu jego zdrowia i ryzyko utraty życia sprawiły, że niezbędna stała się natychmiastowa operacja" powiedział austriacki angiolog Thomas Hoelzenbein, który operował sportowca wspólnie z norweskim lekarzem Larsem Engebretsenem.

Amputacji dokonano poniżej kolana. Stan zdrowia Matthiasa Lanzingera wyraźnie się poprawił. Nie ma już zagrożenia życia" - dodał Hoelzenbein.

W niedzielę na trasie olimpijskiej w Kvitfjell 27-letni Lanzinger stracił równowagę po jednym ze skoków, uderzył z całej siły w bramkę, a następnie nieprzytomny ześlizgnął się w dół aż do siatek ochronnych. Narciarz złamał kości piszczelową i strzałkową. Doznał też wstrząśnienia mózgu.

Lanzinger przeszedł wcześniej dwie operacje - w nocy z niedzieli na poniedziałek i z poniedziałku na wtorek, ale nie udało się przywrócić krwiobiegu w nodze.

Austriackie media są oburzone przebiegiem akcji ratunkowej w Norwegii.

"To skandal, że nie było śmigłowca ratunkowego przy trasie" - powiedział dziennikowi "Oesterreich" chirurg Artur Trost, który uratował nogę przed amputacją legendzie narciarstwa alpejskiego Hermannowi Maierowi po wypadku motocyklowym w 2001 roku.

Norwegowie najpierw przewieźli Lanzingera toboganem do mety, a potem, po naradach, gdy przekonali się, że stan jego zdrowia jest poważny, zrezygnowali z ambulansu na rzecz helikoptera turystycznego. W szpitalu w Lillehammer Lanzinger nie mógł być operowany, bo... nie było warunków. Austriacki alpejczyk trafił na stół operacyjny w klinice w Oslo dopiero sześć godzin po wypadku.

"Gdy nastąpią komplikacje naczyniowe, każda sekunda się liczy" - mówił z żalem dziennikowi "Kronen Zeitung" trener narciarza Juergen Kriechbaum.
B Doktor Engebretsen podkreślał, że zespół chirurgiczny w klinice w Oslo stanął przed bardzo trudnym zadaniem. "Kiedy pierwszy raz go operowaliśmy, warunki był ekstremalnie trudne i nie udało się przywrócić krwiobiegu. Kontuzja była bardzo poważna. Wyglądało na to, że po wypadku stopa wielokrotnie obróciła się wokół własnej osi, co naprawdę zniszczyło nogę i tkanki" - ocenił norweski lekarz.
B Lanzinger tylko jeden raz w karierze stanął na podium alpejskiego Pucharu Świata. Był trzeci w supergigancie w Beaver Creek (USA) w grudniu 2005 roku.



za wp.pl

6 godzin musiał czekać na operację ['] - po prostu parodia :/

Czytałem również relację ludzi, którzy oglądali wyścig na żywo. Potwierdzili, że służby medyczne zachowały się w tym przypadku skandalicznie.

http://www.youtube.com/wa...feature=related

Zobaczcie, co się działo z jego lewą nogą :(
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
 
Bruce 
kitsch


Wiek: 31
Dołączył: 20 Sty 2006
Piwa: 567/647
Skąd: Toruń
Wysłany: 2008-12-06, 15:30  


Tomek Sikora zaczyna z grubej rury !! Najpierw na inaugurację w biegu wspólnym zalicza najlepszy czas biegu! (12 miejsce, 4 pudła), a dziś w sprincie zajmuje drugie miejsce za Svendsenem. Obaj mięli po 1 pudle. Bjoerndalen był czwarty tez z jednym pudłem, a Sikora wyprzedził go o prawie 30 sekund. Zapowiada się obiecująco ten sezon :)


Generalka po 2 z 26 zawodów:
1. Emil Svendsen (Norwegia) 108 pkt
2. Michael Greis (Niemcy) 87
3. Tomasz Sikora (Polska) 83
4. Alexander Os (Norwegia) 79
5. Halvard Hanevold (Norwegia) 66
6. Iwan Czeresow (Rosja) 64
7. Carl-Johan Bergman (Szwecja) 63
8. Daniel Mesotitsch (Austria) 61
9. Ole Einar Bjoerndalen (Norwegia) 60
10.Roman Dostal (Czechy) 49
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
Siner 


Dołączył: 21 Sty 2006
Piwa: 80/126
Skąd: Lublin + Wawa
Wysłany: 2008-12-07, 00:27  


Widać, że Ole Einar się nieźle opierdzielał w czasie wakacji, jeżeli przegrywa w biegu z tyloma zawodnikami. Jednak to nie zmienia faktu, że Tomek Sikora ostatnimi czasy dostarcza nam niemałych niespodzianek. Kiedy wszyscy myśleli,że 1995rok to był fart, on nagle zaczął szybciej biegać. Różnie to ostatnio bywało ze strzelaniem, ale mam nadzieję, że w tym sezonie Tomek będzie mało pudłował i osiągnie jak najlepsze miejsce w generalce.

Ostatnio nie śledziłem Biathlonu i tego pana z 1.miejsca nie znam nawet :P
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
 
Bruce 
kitsch


Wiek: 31
Dołączył: 20 Sty 2006
Piwa: 567/647
Skąd: Toruń
Wysłany: 2008-12-07, 00:32  


Objawienie zeszłego sezonu. 3 miejsce w generalce PŚ i dwa złote medale na MŚ.

No ja właśnie słyszałem, że Bjoerndalen ostro zapierdzielał przed sezonem więc jego postawa tym bardziej dziwi. Może się wypalił :P
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
Lemes 

Wiek: 33
Dołączył: 11 Lip 2008
Piwa: 290/108
Wysłany: 2008-12-07, 10:35  


Tomek Sikora przed sezonem trenował osobiście właśnie na techniką jazdy. Chciał spróbować czegoś nowego, a nie treningów razem z całą kadrą. Jak widać wyszło mu to na lepsze, gdyż każdy wyścig kończy jako najlepszy biegacz. Gdyby tylko poprawił to strzelanie :/ Zawsze to był jego słaby punkt, nawet bardzo słaby.
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
Siner 


Dołączył: 21 Sty 2006
Piwa: 80/126
Skąd: Lublin + Wawa
Wysłany: 2008-12-07, 13:17  


No i mamy pierwszą wygraną Polaka w tym sezonie ;) Biegu nie widziałem, ale z opisów wynika, że było bardzo emocjonująco do samej mety. Dobrze, że Polak utrzymał prowadzenie po ostatnim strzelaniu. Mam nadzieję, że przy słabszej dyspozycji Małysza, Sikora wraz z Kowalczyk dostarczą nam nie mniejszych radości co Pan Adam w poprzednich sezonach.

:brawo: :brawo: :brawo:
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
 
Cartmann 


Wiek: 29
Dołączył: 28 Kwi 2009
Piwa: 455/268
Skąd: SŁUPSK
Wysłany: 2011-12-14, 16:34  


..uważam że ten temat jest dobry :D

Są na forum osoby, które jeżdżą na nartach, lub to co mnie interesuje najbardziej, na snowboardzie?

Nie ukrywam, że mam zamiar w tym sezonie zimowym spróbować swoich sił na desce.
Jako że w okresie letnim 'ślizgam' się na skimie, to uważam, że i z deską może być ciekawie. :D

Ubezpieczam licencjonowaną szkołę narciarsko-snowboardową, więc generalnie w kwestii nauki podstaw, za dobrą cenę, problemów mieć nie będę; również dostępność kilku 'dobrych' miejscówek znajdujących się w pobliżu, chociażby takich jak Łysa Góra w Sopocie, czy Wieżyca, sprawia że ochota jest spora..
Nie znajdę tam warunków jak we Włoszech, Francji, czy Austrii.. ale na podstawy podobno jest OK. :D


Mam nadzieję, że i tutaj znajdę amatorów 'białego szaleństwa', którzy podzielą się kilkoma dobrymi radami!


PS. Chociaż chuy wie, czy i śnieg spadnie w tym roku :D

:snieg:
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
 
Siner 


Dołączył: 21 Sty 2006
Piwa: 80/126
Skąd: Lublin + Wawa
Wysłany: 2011-12-14, 17:53  


Cart, ale o jakie Ci rady chodzi. Nigdy na skimie nie pływałem, więc nie mam żadnego porównania, ale co do dechy, to 2-3 lekcje z instruktorem, który nauczy Cię upadać (w sumie najważniejsze, żeby jakoś chować w porę nadgarstki (chociaż z tym bywa różnie) i powie jak się mniej więcej skręca. Później już kwestia wyczucia deski i stoku.

Porównując narty z dechą, to snowboard jest zdecydowanie łatwiejszy, ale z drugiej strony jest bardziej "trendy". Żeby jeździć super na nartach trzeba kilku sezonów i relatywnie mocnych nóg (chociaż znam kilka filigranowych dziewczyn, które jeżdżą wspaniale). Do deski wystarczy przełamanie strachu, załapanie techniki skrętu i trochę fantazji :) . Poza tym na desce ma się mylne wrażenie wielkiej prędkości, tzn wydaje się, że jedziemy najszybciej jak się da, ale dobry narciarz zawsze wyprzedzi dobrego deskarza ... tak po prostu już jest. Ale z drugiej strony to deskarz łatwiej zrobi trick aniżeli nudny narciarz. Reasumując, bierz 2-3 lekcje, pojeździj kilka dni w Polsce i śmigaj w Alpy. Tam dopiero można się naprawdę wyszaleć i poczuć co to znaczy rewelacyjna jazda. Niestety, Polska pod tym względem wypada bardzo blado i jest to obiektywna opinia. Chodzi przede wszystkim o ilość osób na stokach, ilość samych tras i ich przygotowanie (tzn może nie samo przygotowanie, bo z rana jest fajnie, ale w zależności od stoku po godzinie (jak na Nosalu) czy po 3-4 jak na Kasprowym robi się dużo gorzej). Alpy, wbrew pozorom, nie są dużo droższe a przyjemność z jazdy jest zdecydowanie większa.

Jak masz jeszcze jakieś pytania, to wal śmiało, chociaż nie uważam się za jakiegoś eksperta w tej dziedzinie, ale jak będę potrafił, to pomogę.
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Twoja wyszukiwarka


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group - anime
Mobile and Web Analytics