Cules.pl - FC Barcelona Forum Strona Główna Cules.pl Cules.pl - FC Barcelona Forum Strona Główna
Atenció, siusplau!
Manel Vich
 Strona Główna  FAQ  Szukaj  Użytkownicy  Grupy  Rejestracja  Zaloguj



Poprzedni temat :: Następny temat
Tatuaż
Autor Wiadomość
Alvaro 
No. 14


Wiek: 29
Dołączył: 28 Sty 2006
Piwa: 15/5
Skąd: Babilon
Wysłany: 2009-01-27, 01:47  Tatuaż


"W wielu kulturach mogli sobie pozwolić nań jedynie nieliczni - najczęściej plemienni wojowie. Tatuaż był z pewnościa znany z zamierzchłej starożytności, bowiem w Pięcioksięgu w Księdze Kapłańskiej 19,28 znajduje się zakaz tatuowania ciała. O tatuażach wśród starożytnych plemion celtyckich pisał Juliusz Cezar w 5 księdze dzieła O wojnie domowej. Średniowieczny autor muzułmański, Ahmad ibn Fadlan opisał tatuaże wikińskie. Przez kolejne wieki w Europie i Ameryce tatuaż uważany był za tabu dozwolone jedynie w subkulturze więziennej oraz światku przestępczym. Zwyczaje te znalazły poparcie w odniesieniu do wschodnich tradycji, w których tatuaż świadczył o klasyfikacji w hierarchii mafii" [Wiki]

W Polsce jeszcze do niedawna uważano je za symbol kryminału. Obecnie traktowane są jako coś prawie normalnego, jednak w świadomości wielu ludzi stereotyp rodem z PRLu wciąż tkwi.

Są tatuatorzy mający różne style i są ludzie podający się za tatuatorów. Na ludzkich ciałach znajdują się tribale, delfinki, gwiazdki, ale jest także ogrom wysokiej jakości dzieł. Przedstawcie wasze opinie, czy zdecydowalibyście się na dziarę, a może już jakieś posiadacie? I kluczowe pytanie: sztuka, czy głupia moda z zachodu? ;)


Poniżej kilka kapitalnych prac, większość pochodzi ze studia Buena Vista Tattoo Club.

_________________
¡Alcohol, alcohol, alcohol! Hemos venido a emborracharnos y a ver el Barça Campeon!
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
 
Kendzior 
!


Wiek: 33
Dołączył: 19 Sty 2006
Piwa: 755/1371
Skąd: Gdańsk
Wysłany: 2009-01-27, 07:01  


ja im starszy jestem tym mniej mi sie to podoba. Kiedyś chciałem mieć tribala, teraz nie zdecydowałbym sie nawet na tatuaz z chipsów. Smiac mi sie czasem chce jak siakis cwaniak w dresach eksponuje swoj 'wyjatkowy' malunek, który kojarzy mi się z dokładnie z niczym, z takimi których widzi się setki. Nie mam nic przeciwko, i widywalem naprawde fajne rzeczy, ale sam bym w tej chwili nie zrobil.
_________________
"Fani Realu niech spojrzą prawdzie w twarz - obecni piłkarze tego klubu nadają się do pucowania barcelońskiej La Rambla. To też robi się na kolanach, czyli w ich ulubionej pozycji"" - Wojciech Kowalczyk, 30.11.2010 w komentarzu do !V!
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
Raijn 



Wiek: 36
Dołączył: 12 Sty 2006
Piwa: 531/850
Wysłany: 2009-01-27, 12:42  


Podzielam zdanie Kendziora i to chyba nawet co do slowa.

Kiedys sam chcialem sobie pierdyknac jakiegos konkreta i isc w slady siory i szwagra (brat szwagra ma zajebiscie zrobione ramie - swietnie to wyglada), ale... No wlasnie, im czlowiek starszy, tym szybciej przechodzi mu ochota na takie cos. Szczegolnie, ze zupelnie przypadkiem mozna osiagnac efekt odwrotny od zamierzonego (wystarczy przejsc sie na pierwsza lepsza impreze i poogladac nastoletnie siksy). No a dwa - zawsze po jakims czasie moze mi sie odwidziec i wtedy nawet pumeks nie pomoze.

Jedyna opcja dla mnie w tym momencie, to chyba tylko chec ukrycia ewentualnych rozstepow na ramionach. I tylko w takiej sytuacji moglbym sobie takie cudenko strzelic.

PS. Jedyne tatuaze jakie mam, to te w Planescape Torment. :)
PPS. Pare ladnych lat temu, jeden kumpel, zeby po LO nie isc do woja rozwazal pierdykniecie sobie swastyki na czole, czy szyi (tuszem tymczasowym ofkors). Na szczescie dostal sie na studia z odwolania. :D
_________________
Mówili mi, że świat stoi otworem.
Potem poznałem trochę życia i już wiem co to za otwór...
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
kolorowy sweter 

Wiek: 38
Dołączył: 20 Pa¼ 2007
Piwa: 32/6
Skąd: Poznań/Piła
Wysłany: 2009-01-27, 15:56  


ja mam wydziabana taka morde na lewej lydce:


hehe, przyznaje- to bylo pare lat temu i dzisiaj juz bym sobie takiego wzoru nie zrobil.

ale to kwestia indywidualna, wszystko zalezy od podejscia i gustu.

kilka przykladow z mojego srodowiska (lub jak ktos to okreslil 'cwaniakow w dresach' :) )

sa chlopaki, ktorzy robiac tatuaz wyrazaja siebie i ida na calosc:

Ruch:


Widzew:


Legia:


AS Roma:


sa tacy, ktorzy wola mniejsze rzeczy:

Legia:

1 nagroda w jakims konkursie fotograficznym w 2007


Widzew:


ŁKS:


i sa totalni hardkorowcy:

Śląsk:


Lechia:



oczywiscie nie brakuje uroczych kobiecych dziarek w klimacie:







ciekawa sprawa jest futurystyczna galaz tatuazu - biomechanika:





i cos na deser:




teraz planuje zrobic cos w tym stylu, oczywiscie z przerobkami:


mam lat ile mam, teraz tatuaz musi wyrazac jakies wartosci, przedstawiac cos z czym sie utozsamiam i w co wierze, a wiec motyw patriotyczny mi odpowiada.
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
Bruce 
kitsch


Wiek: 32
Dołączył: 20 Sty 2006
Piwa: 567/647
Skąd: Toruń
Wysłany: 2009-02-08, 10:35  


Każdego chyba zatkało z wrażenia po tych 'dziełach' powyżej :P

Na tatuaż jestem zdecydowany od 5 lat. Od 5 lat mam też wybrane miejsce na niego. Ale czy sobie go zrobię, to szczerze mówiąc nie wiem. Powód? Nie wiem co by to miało być :lol: Dla mnie treść > miejsce i chęć posiadania tattoo. A im jestem starszy tym mniej mnie obchodzi czy będę go miał czy nie. Jeśli coś mnie natchnie, to bez wahania go zrobię. Na dzień dzisiejszy nic takiego nie planuję.

Miejsce to wewnętrzna część ramienia:

myślę o słowie przebiegającym tak jak u kolesia powyżej


Mój osobisty góró ma na szczęscie fatalne tatuaże, także nie mam skąd czerpać pomysłów ;)

jedynie rajski ptak mi się podoba, ale pasuje chyba tylko w tym miejscu, w którym go ma

Z resztą bardziej niż tatuaż, wolałbym mieć taki tyłeczek jak ma Gahan :D
_________________
gracias dios que no soy madridista
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
Łupin 


Wiek: 27
Dołączył: 23 Lut 2006
Piwa: 4/16
Skąd: Białystok
Wysłany: 2009-02-08, 14:39  


Cytat:
teraz tatuaz musi wyrazac jakies wartosci, przedstawiac cos z czym sie utozsamiam i w co wierze,


Dokladnie tak samo uwazam dlatego przed zdecydowaniem sie na tatuaz gleboko sie zastanowie co chce zrobic i czy po jakims czasie mi sie nie znudzi. Na pewno nie zrobie tego pod wplywem chwili.



Jak dla mnie najlepsze tatuaże mial 2Pac ;)





_________________
"Yippee-ki-yay, motherfucker!"
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
 
Mefju 
#moneybeautyfame


Wiek: 27
Dołączył: 06 Pa¼ 2007
Piwa: 495/89
Wysłany: 2009-02-08, 15:01  


Notabene Tupac ma na ręce tatuaż człowieka przez którego zawiść zginął. Ja też chciałbym zrobić sobie kiedyś tatuaż i "trafiła do mnie" moda z frazami na ręce (od łokcia w dół) ;) Mój kumpel zrobił sobie "Gloria Victis" i to mi się nawet podoba, ale nie będe kopiował od niego i dlatego znacie może jakieś fajne, nie za długie i życiowe cytaty :P ? Bo w topicu o cytatach wklejane są strasznie długie ;)

Mi się podoba "God gave me Style" albo na plecach miedzy łopatkami taki nie za duży "CHOOSEN" jak LeBron ma :P Wiem że to nieskromne tatuaże ale do mnie jakoś trafiają ;)
_________________
Każą mi trzymać wrogów blisko,
nie wiem na chuj.
U mnie się nie patrzy na nich,
nie wiem jak tu.
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
dziki 
Krakus!


Wiek: 29
Dołączył: 01 Lut 2006
Piwa: 400/172
Skąd: Warszawa, obecnie
Wysłany: 2009-02-08, 15:12  


Just do it lub Impossible is nothing. Hasła zajebiście do mnie trafiają, ten kto je wymyślił ma ogromnego plusa:)
_________________
Life is short. Wear your passion!
Dorośli to przeterminowane dzieci;-)
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
 
Chadd 


Wiek: 33
Dołączył: 17 Sty 2006
Piwa: 37/34
Skąd: Wrocław
Wysłany: 2009-02-08, 15:14  


Mefju napisał/a:
Notabene Tupac ma na ręce tatuaż człowieka przez którego zawiść zginął.


Co za bzdura. Ze niby przez Biga'a? Zawsze bawiło mnie że ludzie wkręcają sie w walke pomiędzy East Coast a West Coast, a wszystko jest jednym wielkim kitem sprzedawanym w MTV.

Co do tatuazy - wyleczyłem się z nich, choć wewnętrzną część ramienia wciąż chciałbym przyozdobić. Jeśli kiedyś sie zdecyduje, pewnie wyląduje tam któraś z grafik alexa greya, albo Cey Adamsa.
Rozwala mnie natomiast obnoszenie sie z zyciowymi maksymami na ciele, które nie służą niczemu poza płytkiemu szpanowaniu. Generalnie wioska szerzy się wszędze i ludzie coraz częściej gubią granice między fajnym motywem a dziecinnym pozerstwem.
_________________
Usin' and confusin' beats that You never heard.
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
 
Łupin 


Wiek: 27
Dołączył: 23 Lut 2006
Piwa: 4/16
Skąd: Białystok
Wysłany: 2009-02-08, 15:28  


Chadd bardzo dobrze to wyjasnil. Notorious na jego rece nie nalezy rozumiec jako ksywe Bigiego tylko jako przymiotnik "znany" ;) A co do jego smierci to zginał za to co reprezentowal i idee z ktorymi sie utożsamiał (THUG LIFE itp.) przez co był 'niewygodny' dla niektorych ludzi.


Ja natomiast myslalem nad zrobieniem tatuazu na ktorejs z piersi. Co dokladnie to jeszcze nie wiem ale mam jeszcze mnostwo czasu zeby cos wymyslec, nie spieszy mi sie. Z tatuazami na rekach jest o tyle problem ze jak chce sie miec dobra prace to raczej z takimi dziarami w widocznych miejscach nie przyjmuja :z jezorem:
_________________
"Yippee-ki-yay, motherfucker!"
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
 
Mefju 
#moneybeautyfame


Wiek: 27
Dołączył: 06 Pa¼ 2007
Piwa: 495/89
Wysłany: 2009-02-08, 15:54  


Nie wiem o co Ci chodzi Chadd. Według mnie tatuaż powinien być z przesłaniem, zgodny z ideami człowieka i poniekąd z osobowością. Jeden lubi robić sobie cytaty a inny smoki, czaszki, duchy itd Przeważnie tak jest że w wieku gimnazjalnym/licealnym ludzie wymyślają w jakim miejscu i jaki tatuaż sobie zrobią, potem im przechodzi i dziękują Bogu że byli za młodzi na tatuaż i nie oszpecili swojego ciała. Dlatego podoba mi się motyw z 'Miami Ink' gdzie nie interesują ich pieniądz a motyw którym kieruje się dana osoba przy robieniu sobie tatuażu.

Co do West Coast vs East Coast to opieram się głównie na filmie 'Tupac Ressurection' ;)
_________________
Każą mi trzymać wrogów blisko,
nie wiem na chuj.
U mnie się nie patrzy na nich,
nie wiem jak tu.
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
kolorowy sweter 

Wiek: 38
Dołączył: 20 Pa¼ 2007
Piwa: 32/6
Skąd: Poznań/Piła
Wysłany: 2009-02-08, 15:59  


Mefju napisał/a:
Mój kumpel zrobił sobie "Gloria Victis" i to mi się nawet podoba, ale nie będe kopiował od niego i dlatego znacie może jakieś fajne, nie za długie i życiowe cytaty :P ? Bo w topicu o cytatach wklejane są strasznie długie ;)

Mi się podoba "God gave me Style" albo na plecach miedzy łopatkami taki nie za duży "CHOOSEN" jak LeBron ma :P Wiem że to nieskromne tatuaże ale do mnie jakoś trafiają ;)


tyle pogladow, ile ludzi ale jesli o mnie chodzi to nie wyobrazam sobie zebym mial chodzi z lacinska maksyma na plecach, albo cytatem po angielsku, niemiecku, czy chinsku. sa oczywiscie chlopaki, ktorzy dziaraja sobie jakies vivere militare est albo POLAND ale przeciez mozna to wszystko zrobic w naszym zajebistym jezyku polskim.
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
dziki 
Krakus!


Wiek: 29
Dołączył: 01 Lut 2006
Piwa: 400/172
Skąd: Warszawa, obecnie
Wysłany: 2009-02-08, 16:13  


Zajebistym jak dla kogo. Wszystko jest subiektywne, dla mnie na przykład pięknym językiem jest amerykański angielski - tak, ten "zmacdonaldyzowany" i "wyświechtany" język współczesnej Ameryki. Oczywiście mówię tu zarówno o języku potocznym z wszelkiego rodzaju słówkami typu "boneheaded" jak i o języku bardziej "przystępnym" dla purystów - z wymową "can", "could" i setek innych wyrazów. Ja po prostu lubię ten język i boli mnie, że znam go w bardzo ograniczonym stopniu - niestety nie mogę pójść na lekcje angielskiego, bo nie mam na to pieniędzy, a używać języka obcego np. w internecie trochę się wstydzę ze względu na braki w podstawach (cóż, nasza polska edukacja i te moje kochane nauczycielki). Piękny w brzmieniu i budowie jest dla mnie także hiszpański (niestety nie potrafię odróżnić kastylijskiego od katalońskiego np., pomijając podstawy typu Azulgrana-Blaugrana;) ), ale naukę tegoż postanowiłem przełożyć na spokojniejszy okres mojego życia - czyli na wiosnę tego roku. Język polski może i jest piękny, ale mnie na przykład pociąga coś innego. Specyfika pluralizmu.
_________________
Life is short. Wear your passion!
Dorośli to przeterminowane dzieci;-)
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
 
kolorowy sweter 

Wiek: 38
Dołączył: 20 Pa¼ 2007
Piwa: 32/6
Skąd: Poznań/Piła
Wysłany: 2009-02-08, 16:32  


ja mowie o tym z perspektywy ograniczonego kibola hehe, a ze kibice to grupa generalnie o pogladach mocno prawicowych, w wiekszosci po prostu nacjonalistycznych dlatego w tym srodowisku Polska i jezyk polski sa nadrzednym dobrem. a czy nasz jezyk jest gorszy, ubozszy od jakiegokolwiek innego?

skoro jestem Polakiem czemu mam sobie robic tekst po angielsku albo hebrajsku. nie spotkalem jeszcze angola z dziarami w jezyku polskim. czemu? bo ich tozsamosc narodowa jest na wyzszym poziomie niz u nas.

bo nie ma co sie oszukiwac ze wszystkie madre cytaty np po lacinie sa po prostu efektem panujacej mody, podobnie jak zreszta te chinskie krzaki.

panuje powszechne przekonanie ze cos co jest w obcym jezyku jest od razu lepsze. mi sie to nie podoba, komus sie podoba i to jego osobista sprawa co sobie dziabie na ciele.
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
Więcej szczegółów
Wystawiono 1 piw(a):
zyly
Mentor 


Wiek: 31
Dołączył: 20 Sty 2006
Piwa: 706/1502
Skąd: Lublin
Wysłany: 2009-02-08, 17:40  


Quidquid latine dictum sit, altum videtur.
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Twoja wyszukiwarka


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group - anime
Mobile and Web Analytics