Cules.pl - FC Barcelona Forum Strona Główna Cules.pl Cules.pl - FC Barcelona Forum Strona Główna
Mama campeonamos!
Hugo Sotil
 Strona Główna  FAQ  Szukaj  Użytkownicy  Grupy  Rejestracja  Zaloguj



Poprzedni temat :: Następny temat
Zamknięty przez: Kibol
2007-04-01, 13:48
FC Barcelona - Real Madrid C.F.

Jaki będzie wynik ?
1-0
6%
 6%  [ 2 ]
2-0
17%
 17%  [ 5 ]
3-0
34%
 34%  [ 10 ]
1-1
6%
 6%  [ 2 ]
2-1
6%
 6%  [ 2 ]
3-1
13%
 13%  [ 4 ]
2-2
0%
 0%  [ 0 ]
3-2
0%
 0%  [ 0 ]
3-3
0%
 0%  [ 0 ]
0-1
0%
 0%  [ 0 ]
0-2
3%
 3%  [ 1 ]
0-3
6%
 6%  [ 2 ]
1-2
0%
 0%  [ 0 ]
1-3
0%
 0%  [ 0 ]
2-3
0%
 0%  [ 0 ]
inny
3%
 3%  [ 1 ]
Głosowań: 29
Wszystkich Głosów: 29

Autor Wiadomość
Kendzior 
!


Wiek: 32
Dołączył: 19 Sty 2006
Piwa: 752/1370
Skąd: Gdańsk
Wysłany: 2007-03-11, 10:31  


Dla kibica piłkarskiego - piękny mecz, nam na pewno pozostaje niedosyt, i zaniepokojenie ilością błędów. Błędy w obronie były na tyle poważne, ze to ze Real nie strzelił ze dwoch bramek więcej , jest dziwne. Na szczęście Piąty Bramkarz Rzeczypospolitej wczoraj pokazał ze bronic jednak umie. Inna sprawa ze to co Real strzelił zostało w zasadzie im podarowane.

...Messi Bóg...

Pierwsza połowa w wykonaniu Etoo moim zdaniem byla przyzwoita, ale fakt faktem ze sam na sam powinien wykorzystac.Czy zmiana była sluszna? Teoretycznie tak , nalezalo wzmocnic obrone, więc praktycznie tylko Etoo mogl zostac zmieniony. Szkoda tylko ze dwojką z przodu grac nie umiemy.

Uhuhulager - niestety to on ustawił mecz, lubie chlopaka, ale piłka jego to juz nie bardzo.

Ronaldinho wczoraj tez in plus, chociaz koń powinien przejmowac wiecej inicjatywy , kiedy gramy dwojką z przodu.

Co do Ciurama to początek mial slaby , ale pozniej gral po profesorsku, moze troche za bardzo ryzykownie z tylu z rozgrywaniem , ale mu wychodzilo. No i kilka pewnych i stanowczych interwencji.

Iniesta - swietny strzal, w drugiej polowie dwie sytuacje i sam nie wiem jak on nie trafil w bramke...

Reasumując - real kradnie, barca połyka , a mistrzem bedzie sevilla ;)
_________________
"Fani Realu niech spojrzą prawdzie w twarz - obecni piłkarze tego klubu nadają się do pucowania barcelońskiej La Rambla. To też robi się na kolanach, czyli w ich ulubionej pozycji"" - Wojciech Kowalczyk, 30.11.2010 w komentarzu do !V!
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
Dodo 


Wiek: 26
Dołączył: 18 Sty 2006
Piwa: 613/154
Wysłany: 2007-03-11, 10:43  


pech to slowo, ktore bede kojarzyl z tym sezonem

tak jak pisalem przed meczem, mielismy wszelkie warunki, aby wygrac gran derby. mialem nadzieje, ze nie bedzie 3-4-3. przeciez to mierdy bardziej potrzebowaly 3 pkt


valdes - pare swietnych interwencji, moze nawet kluczowych dla calego spotkania. czyli norma
thuram - fatalnie zaczal spotkanie, tracil rownowage, po czesci zawiniona bramka nie dodala mu pewnosci siebie. dzieki swojemu doswiadczeniu ogarnal sie i w drugiej polowie byl jednym z lepszych graczy na placu. cwane nabicie reki higuaina, odwazne wyprowadzanie pilki, czy kapitalne wybicie glowa pilki van nistelrooyowi w jednej z kontr
puyol - przecietny wystep. bez fajerwerkow, ale i bez razacych bledow. czemu do cholery carles kryl swietnego w powietrzu ramosa przy golu na 3-2? mialem zle przeczucia, gdy pokazali ich zblizenie. tak samo w meczu z betisem (1-1) nasz najlepszy gracz w powietrzu marquez kryl powietrze, a oleguer przegral pojedynek glowkowy, zakonczony strata bramki
oleguer - moja cierpliwosc do poczciwego presasa sie wyczerpala. czy on ma mozg? kolejny po sevilli i liverpoolu slabiutki wystep. szkoda sie nawet rozpisywac. az sie dziwie, ze w zeszlym sezonie wygryzl ze skaldu bellettiego i byl podstawowym obronca. zreszta w finale lm tez oprocz mvb byl chyba naszym najgorszym graczem
marquez - niestety to jeszcze nie ten mecz, o ktorym moznaby bylo pwoeidziec, ze meksykanin zagral chociaz przyzwoicie. zaczal mecz od kilku nieczystych, spoznionych wejsc, od razu zlapal zoltko. w drugiej polowie potykal o wlasne nogi przy wyprowadzaniu pilki, a czesc jego przerzutow do dinho zatrzymywala sie na ktoryms ze srodkowych pomocnikow realu i prokurowala grozne kontry. a to, co zrobil pzoniej, czyli jakies wybicie lobikiem pod nogi ktorejs mierdy, juz mnie doszczetnie podlamalo. nie jest dobrze z jego psychika. szkoda, ze pilka po jego woleju nie szla bardziej w rog
xavi - przecietnie, najmniej z trojki pomocnikow bral na siebie ciezar gry. znow pare nieodpowiedzialnych strat, jak nie xavi. jedna ladna pilka na skrzydlo do messiego, ktory mogl strzelil identyczna bramke jak na 1-1, ale troszke zle przyjal
iniesta - aktywny, ale mimo wszystko ostatnio nieco spuscil z tonu. swietne prowadzenie pilki, troche za duzo egoizmu i pecha, bo mogl zdobyc choc jedna bramke
deco - 0 odbiorow, 9 strat, zolta kartka. gral lepiej, niz pokazuja statystyki. to on wyprowadzal wiekszosc atakow, ladna akcja na skrzydle, kiedy iniesta strzelal z dystansu w pierwszej polowie. zszedl i dobrze, bo pewnie w koncu dostalby czerwo, na ktore ciezko pracowal
ronaldinho - dobry wystep, ladnie pare razy zakrecil mierdkami, asysta przy golu na 3-3. swietnie zastawial pilke i umiejetnie rozgrywal pilke. sfrustrowany ramos powinien zarobic za kretynska kose na r10 czerwona kartke: WTF?! (klik)
eto'o - duuuuzo lepiej, niz z liverpoolem. rowniez dobry wystep, szkoda dwoch sytuacji, bo chociaz jedna mogl wykonczyc celnym strzalem. bardzo ruchliwy, dawal duzo mozliwosci w ataku. jeden swietny rajd na wielkiej k**wie, ale jakims cudem zostal powstrzymany ;) . ladna asysta. milo, ze celebrowal z druzyna trzecia bramke. oby sie nie obrazil za zmiane
messi - genialny wystep, 19 latek zalicza hat-tricka w gran derby! oby Bog dal mu zdrowie, bo talent ma diablo wielki. kolejny bardzo wazny gol messiasza w tym sezonie

zmiennicy - boki obrony zaprezentowaly sie calkiem niezle, zwlaszcza belleti. zrobili troche ruchu w ofensywi - tyle, ile mozna bylo grajac w 10 na broniacacy sie real. gudi ladnie uderzyl glowa po wolnym, ale trafil w puyola

rijkaard - tym razem conajmniej poprawnie. psioczylem na 3-4-3, ale gra w peirwszej polowie wygladala przyzwoicie, a w ofensywie swietnie. wreszcie byla stara barca, swizosc, ruch, ciagla wymiana pozycji R.E.M. obroncy realu czesto nie wiedzieli co sie dzieje. przy bramce na 2-2 w ogromnym tloku mierdki nie dotknely sie pilki, nie liczac casillasa ofkoz. szkoda dwoch bramek z niczego, a zwlaszcza oleguera bo czulem, ze mozemy ich zniszczyc. wy tez? zmiana eto'o byla najlepsza z mozliwych, a teksty mikiego w szaltcie byly smieszne. deco zszedl, bo pewnie znow by nas oslabil pozbwiajac resztek nadziei

undiano mallenco - diarra i ramos powinni wyleciec. porownajcie sobie obustronnawalke o pilke i lekkie kopniecie ludo alvesa i sytuacje ramosa z dinho. diarra chyba z 5 taktycznych fauli. w 94 minucie mogl spokojnie podyktowac rzut karny.
ogolnie jednak nie bede sie specjalnie czepial sedziego. to nie robot, presja byla ogromna, a on w wielu sytuacjach zachowywal sie nadzwyczaj dobrze



11 na 11 bylbym pewien trzech punktow, w 10 szczerze mowiac nie liczylem nawet na remis. oby karta sie odwrocila i do konca sezonu fart byl po naszej stronie. bedzie pewnie strata 3 pkt do sevilli, ale terminarz teoretycznie mamy najlepszy z czolowki, nie bedziemy muesieli sie emczyc w europejskich pucharach, wiec jestem umiarkowanym optymista. wyobrazam sobie, co czuly mierdy po koncowym gwizdku

ps. co to za krzysztof "visca el barca", co to wzorem oleguera sie nawet nie ogoli na mecz byl na wizji? :D
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
gregori 


Wiek: 41
Dołączył: 18 Sty 2006
Piwa: 360/72
Skąd: Sopot
Wysłany: 2007-03-11, 10:52  


Bedzie dobrze byle Rijkaard nie eksperymentowal juz z 3 obroncami grajac na dobre zespoly. W tym sezonie przez swoje dziwne decyzje przegral jeden mecz z Realem a drugi cudem zremisowal. W Realu caly atak to RvN i Guti wspierani przez Gago i bocznych obronców. Starczyloby zeby Barca miala jednego obronce wiecej a nie padla by ani pierwsza bramka ani druga. W polaczeniu z naszym dobrym atakiem dalo to mecz, ktory powinien sie skonczyc np 5-3 dla nas. Tyle ze Oleguer zachowal sie jak idiota i wyszlo jak wyszlo.
Inna sprawa to sciagniecie w przerwie Etoo, tydzien temu Sevilla tez musiala grac w 10 i to dluzej a mimo to ciagle grali do przodu i zagrazali bramce Valdesa. Po zejsciu Etoo zagrozenie braki Realu bylo zerowe, za to mogl wykazac sie Valdes ktory mial 3 sam na sam z RvN. Zaczynam sie zastanawiac czy zmiana trenera nie byla by najlepsza bo Rijkaard swoimi dziwymi decyzjami zepsul kolejny mecz.
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
 
Nederlander 
Manu Chao


Wiek: 33
Dołączył: 19 Sty 2006
Piwa: 361/371
Skąd: Barcelona
Wysłany: 2007-03-11, 11:32  


Niesamowity mecz, dawno nie przezylem takiej hustawki emocji! Szkoda, ze tylko remis, ale biorac pod uwage oslabienie naszej druzyny, to nawet z tego trzeba sie cieszyc. Ale po kolei.

Daleko mi do nadmiernie emocjonalnych reakcji mikiego, ale Rijkaard zasluguje na najwieksza krytyke, obok Oleguera. System 3-4-3 jak sie nie sprawdzal (pomijajac mecz z Saragossa) tak wciaz sie nie sprawdza. Linia obrony grala zbyt daleko od pomocy, w srodku byly dziury, ktorych Marquez, Xavi, Deco i Iniesta nie byli w stanie zakryc. Obie akcje bramkowe Realu poszly wlasnie srodkiem boiska, a obroncy zostali sami... Jednak gra bez DMa w tak waznym meczu to zbyt wielkie ryzyko. Zmiany...

Zejscie Eto'o tlumaczylem sobie tym, ze Rijkaard chce wzmocnic obrone i zagrac 4-3-2 - ostrozniej, ale wciaz dosc ofensywnie z Marquezem na srodku obrony. Prawde mowiac sadzilem, ze poswieci Xaviego i w jego miejsce wprowadzi Edmilsona, aby zagrac solidniej przed linia obrony... Szkoda, bo Eto'o stwarzal zagrozenie. Niewiele ta zmiana dala wg mnie.

Deco - Belletti - Tutaj z kolei Rijkaardowi zachcialo sie defensywnego pomocnika, wiec wprowadzil Belle i Marquez zostal w pomocy z Xavim i Iniesta. Szkoda, bo Deco rozgrywal swietny mecz, a jego wydolnosc w 2 polowie mogla sie przydac. Moim zdaniem bledna decyzja. Poza kilkoma rajdami Belle, rowniez ta zmiana niewiele dala, bo Real wciaz atakowal srodkiem, a nasi 3 obroncy (dlaczego z Sylvinho, a nie Rafa-Puyol-Thuram? Kiedy gra sie 3 obroncami, lepiej chyba skorzystac ze srodkowych...) nie radzili sobie z kontrami tak dobrze jak Valdes.

Marquez - Gudjohnsen - Zostalismy z ustawieniem 4-3-2, z Gudjohnsenem, Xavim i Iniesta w pomocy. Duze ryzyko, a zmiana nie zmienila obrazu gry.

Ja rowniez powoli odnosze wrazenie, ze Rijkaard stracil swojego nosa do dokonywania waznych zmian, jak w finale LM. Wtedy wszystkie 3 zmiany byly kluczowe, a obecnie niemal w kazdym waznym spotkaniu Frank popelnia blad. Mecz mogl wygladac inaczej, gdyby Rijkaard od poczatku zagral starym, sprawdzonym 4-3-3 z Belle i Sylvinho na bokach. Oj, zaluje ze tak nie gralismy :/

Oleguer byl naszym najslabszym zawodnikiem, jego bezmyslny faul na Gago pozbawil nas szans na zwyciestwo, a karny na Gutim tez bez sensu. Mimo sprytnego zwodu maricona, ta pilka byla do wyjecia... Mam nadzieje, ze Rijkaard pojdzie po rozum do glowy i nie bedzie juz tak ryzykowal w waznych spotkaniach wystawiajac Oleguera. Zagral kilka swietnych spotkan, ale jednak w waznych meczach zbyt czesto sobie nie radzi, vide final LM lub wczorajsze Gran Derby.

Bohaterow bylo wczoraj dwoch i obaj wykonali niesamowita prace. Mowie tu oczywiscie o wspanialym Victorze, dzieki ktoremu w 2 polowie moglismy jeszcze marzyc o remisie, oraz o genialnym Messim. Valdes wyciagnal kilka niesamowitych pilek, a w sytuacji sam na sam z Ruudem, kiedy wyciagnal do gory reke, wykazal sie nadludzkim refleksem! Swietny bramkarz, nigdy bym go na innego nie wymienil! Messi zasluzyl sobie na 10/10 - niewiele brakowalo a strzelilby 4!

Oprocz tego bardzo dobre spotkanie, zwlaszcza w 1 polowie, rozgrywali Ronni, Deco, Xavi i Iniesta. Pomocnicy troche przygasli w 2 polowie, ale wciaz niesamowicie utrzymywali sie przy pilce i imponowali determinacja. Brawo Xavi i Iniesta! Szkoda ze Deco nie dogral meczu, bo rowniez pokazywal sie z dobrej strony. Ronni do konca zaskakiwal dryblingami i mogl jeszcze wywalczyc zwyciestwo, gdyby sedzia widzial faul Diarry - wg mnie tam byl karny.

Niestety tradycyjnie slabo wszyscy nasi obroncy - generalnie duzo odbiorow i dokladnych podan do pomocnikow, ale wszystkie bramki dla Reialu padly po bledach - 1 to wina Thurama, 2 Oleguera a 3 Puyola. Nie kapuje co sie dzieje, ale tez nalezy pamietac, ze obrona zaczyna sie od ataku, a u nas byla wczoraj zbyt duza przerwa miedzy pomoca a obrona.

Eto'o moglby ten mecz zaliczyc do udanych, gdyby nie zepsul tych 2 okazji. Z ta pusta bramka to troche przesada, bo nie mial za bardzo jak tego strzelic. Salgado byl poprostu szybszy, a Eto'o go skosil ;)

W 1 polowie rownie dobrze jak 2-2 moglo byc 3 albo i 4 do zera dla nas, wtedy nawet czerwona kartka nic by nie zmienila. Niestety po raz kolejny glupie indywidualne bledy oraz bledna taktyka niwecza wysilek calej druzyny. Ten mecz powinnismy wygrac, kluczowym momentem byl faul Oleguera na 2 zolta - wtedy wlasnie stracilismy szanse na zwyciestwo, bo wydolnosciowo nasza druzyna nie jest w stanie zagrac 45 minut w oslabieniu i pokonac silnego rywala.

Dobrze, ze w 2 polowie ratowal nas Valdes bo niejednokrotnie bylo bardzo groznie pod nasza bramka. To glownie naszemu Portero i Messiemu zawdzieczamy ten remis i mozemy wciaz myslec o mistrzostwie. Naszym pilkarzom naleza sie wielkie brawa za niezwykly wysilek wlozony w ten mecz i determinacje z jaka zagrali. Gracias Barcelona! :brawo: :brawo: :brawo: :brawo:
_________________
Pim pam, pim pam, goles vienen, goles van :)
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
 
RaVeN 


Wiek: 29
Dołączył: 17 Sty 2006
Postawił 2 piw(a)
Skąd: Oxfordshire
Wysłany: 2007-03-11, 11:49  


Napiszę krótko i treściwie, bo nie ma się tutaj zbytnio nad czym rozwodzić.

Mecz biał dwóch głównych antybohaterów: Presasa i Mallenco. Nie wiem, który wykazał się większą indolencją. Chyba jednak Katalończyk. Szkoda słów, każdy widział co wyrabiał brodacz. Moim zdaniem jednak czerwona kartka nieco zbyt pochopna. Ośmiu na dziesięciu sędziów podejrzewam, że wstrzymałoby się z tak surową karą w takim spotkaniu.

Jednak pan sędzia nie dość, że jakiś niezborny (z trzy razy wpadała na niego piłka, po czym raz poszła po tym kontra dla nas, po której Etoo skosił Salgado i piłka przeleciała obok bramki, i jedna dla Mierdy), widać, że był przytłoczony ciężarem gatunkowym spotkania. Czerwo za chamski, obliczony na skoszenie Gaucho, faul Ramosa z zamachem - ewidentne, i tutaj nie ma dyskusji. Inna sprawa, że Dinho zareagował z małym opóźnieniem. W ogóle to, że Diarra i Ramos dograli ten mecz to ósmy cud świata. Malijczyk mógł się stać moim ulubionym piłkarzem Reialu, gdyby tylko arbiter zauważył cios barem, jaki sprzedał R10 w 94'.

Messiah -> Football God. Brak słów.

Valdes -> szacunek.

Jak się Guti Maricon podniecił jak schodził :mdleje: De la Red z kolei dumnie prezentował swoje klejnoty przed zmianą ^^

VeB!
_________________
<Rave last.fm>

'The small victories
The cankers and medallions
<<<The little nothings>>>
They keep me thinking
That someday
I might beat you
But I'll just keep my mouth shut'
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
 
gregori 


Wiek: 41
Dołączył: 18 Sty 2006
Piwa: 360/72
Skąd: Sopot
Wysłany: 2007-03-11, 12:08  


Mozna sie zgodzic ze Ramos zaslugiwal na czerwona kartke, ale byla dopiero 14 minuta, a wczesniej sedzia darowal ewidentna zolta kartke Ramosowi. Czerwona dla Oleguara tak ewidentna ze nie ma co dyskutowac. W 2 polowie powinien wyleciec Deco, ktoremu sedzia darowal. Nie ma wiec co zwalac na sedziego. Co do karnego w 94 munucie to chyba za wiele wymagacie, sytuacja nie byla wcale ewidentna, Ronaldinho wszedl bardzo ostro a potem Diarra wszedl w niego cialem. Jedynym celem Ronaldinho bylo wymusic rzut karny, sedzia go nie dal i nie ma co dyskutowac.
Real jest slaby, ma tylko czasem przeblyski wynikajace raczej z umiejetnosci poszczegolnych zawodnikow, niz z klasy calego zespolu. Tyle ze mecze przeciw FCB to chyba byly dla Realu dwa najlatwiejsze mecze w sezonie o ile idzie o gre w ataku. Reyes mowil w wywiadzie ze ciezko wymagac od niego dobrej gry skoro prawie zawsze jedymym zawodnikiem do ktorego moze zagrac do przodu jest RvN otoczony przez 4 rywali. Barcelona jako jedyny zespol zostawila Realowi bardzo duzo miejsca na akcje ofensywne co wystawia jak najgorsza note Rijkaardowi.
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
 
minek 


Wiek: 35
Dołączył: 18 Sty 2006
Piwa: 12/22
Skąd: Gdynia
Wysłany: 2007-03-11, 12:53  


Co do sytuacji w koncowce meczu i starcia Ronaldinho z Diarra ....soryy, ale tego nie mozna nazwac "gra cialem"!! :[
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
 
kieła 
Buki to zło

Wiek: 29
Dołączył: 26 Lut 2006
Piwa: 589/556
Skąd: Gdańsk
Wysłany: 2007-03-11, 13:33  


W identyczny sposob Diarra faulowal cztery razy, dopiero za czwartym dostal zolta kartke. We wszystkich tych przypadkach sedzia odgwizdywal faul, nie rozumiem dlaczego nie odgwizdal go w tamtej sytuacji...
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
 
wogu 

Wiek: 29
Dołączył: 25 Lut 2007
Piwa: 23/16
Skąd: Zielona Góra/Rybnik
Wysłany: 2007-03-11, 13:59  


Ja tutaj chyba mam bardzo podobne zdanie do Gregoriego.
Myśle że większość jeszcze podchodzi bardzo emocjonalnie do tego co wczoraj się działo.
Ja dziś na chłodno juz coś napiszę,bo ogarnąłem się po tym co wczoraj widziałem.

Przede wszystkim to Leo wczoraj pokazał jaki potencjał drzemie w tym chłopaku, zagrać w wieku 19 lat totalnie bez kompleksów, na takim poziomie i zdobyć 3 gole w tym jednego w ostatniej minucie meczu. :brawo: :brawo: :brawo: Jestem zachwycony tym co zrobił Leo, ponoć ucalowal herb, ale tego juz nawet nie widzialem :D Musze zobaczyć replay :P

Drugi bohater : Victor Valdes :) Nie wymienilbym go na żadnego innego bramkarza, Victor imperatore. Interwencja gdy Ruud pobiegł sam na sam, kapitalna. Poza tym pewny, mocny punkt czyli norma. 4 gwiazdki MD mowią za siebie.

Iniesta : Byl wszędzie, tworzył, kreowal , strzelał, szkoda że nie wykorzystał choć jednej sytuacji lub inaczej ich nie rozwiązał. No ale także zaslużył na duze wyroznienie.

O reszcie bym musiał popisac też, ale nikt tego nie poczyta bo za dużo by było.
Ale dla mnie Rijkaard popełnił błąd z 3-4-3, uważam że bez bocznych ciężko grać z Realem i 4-3-3 byłoby lepszym ustawieniem. Zmiany nie były kluczowe, aczkolwiek Deco musiał zostać zmieniony, nie mogl zostawic Eto'o na boisku lub musiałby zmienić kogoś z dwójki Dinho/Messi. Więc z tej trójki, zmieniłbym właśnie Eto'o.

Duzo w moich oczach stracił Oleguer, mimo że nie przepadam za jego grą, to broniłem go często. Po tym co zrobił wczoraj wiem, ze na ważne mecze bez Oleguera, jako zapchajdziura na lawke jak najbardziej, nic poza tym.

Co do sędziego : Błąd ogromny nie wywalając chorego na głowę Ramosa, który po raz kolejny zachowuje sie jak burak. Nie dziwi mnie to wcale. Czerwień z miejsca powinna być.
No i kartkowanie Diarry wyglądało fatalnie. Ale karnego w 93 minucie w takim meczu nie podyktowałbym sam, zresztą nie był on tak ewidentny jak tu wielu twierdzi. W takim meczu, na takim poziomie w 93 minucie karnego sie nie dyktuje jeżeli nie ma 100% pewnosci iz powinien on być. Poza tym nie uważam iż okradł nas czy coś takiego. Przesadzacie.
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
 
RaVeN 


Wiek: 29
Dołączył: 17 Sty 2006
Postawił 2 piw(a)
Skąd: Oxfordshire
Wysłany: 2007-03-11, 15:10  


Pomysł Franklina z ustawieniem 3-4-3 nie wypalił ewidentnie któryś raz z rzędu, a z tego co czytałem na Sporcie albo Mundo, twierdzi, że będzie je nadal stosował, tylko trzeba ten system trochę udoskonalić... Oby to nie była prawda. Ja nie szukałbym nowych wariantów zmieniając nasze stare, poczciwe 4-3-3 na to co widzieliśmy wczoraj. Dla takiego klubu jak FCB gra z de facto jednym stricte środkowym obrońcą to prawie jak "sepuku".

Co do zdjęcia Deco z boiska, to myślę, że można śmiało postawić tezę, że na 90% nie dotrwałby do końca meczu. A w '9' to byłby już mega dramat.
_________________
<Rave last.fm>

'The small victories
The cankers and medallions
<<<The little nothings>>>
They keep me thinking
That someday
I might beat you
But I'll just keep my mouth shut'
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
 
danji 

Wiek: 32
Dołączył: 17 Sty 2006
Piwa: 244/80
Skąd: Bydgoszcz/Warszawa
Wysłany: 2007-03-11, 15:16  


O samym meczu napisze więcej jak go ponownie obejrze, bo ogladanie w pubie powoduje, ze nie jestem odpowiednio skoncentrowany na meczu ;) Powiem tylko, ze ustawienie 3-4-3 budzilo moje obawy i niestety byly one słuszne. Jak stracilismy bramki każdy widział. W ataku było momentami bajecznie, a gra Messiego to rozkosz dla oczu. W drugiej połowie imponująco długo potrafilismy utrzymać się przy piłce, wymienność pozycji, ruchliwość, przejścia 1 na 1 to zasługiwało na brawa. Paradoksalnie grając w osłabieniu i atakując powinniśmy stracić bramkę po którejś z kontr, a padła po stałym fragmencie gry :/

U Thurama poza sytuacją, w której padła pierwsza bramka nie zauważyłem błędów, wręcz przeciwnie profesorskie kasowanie ataków i wyprowadzanie piłki. 3-3 to tylko remis, ale gdy zdobywa się bramkę wyrównującą w ostatnich minutach to ten wynik nie jest już taki zły.
Ten mecz to była ta romantyczna Barcelona (niektórzy nazywają to wprost - frajerstwo, ale ja nie lubie tego określenia) jaką zna większość osób interesujących się piłką: grającą pięknie z przodu i naiwnie z tyłu. Wczorajsze Gran Derby beda pewnie dlugo wspominane tak jak mecz z Chelsea (4:2).
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
Pred 
VAMOS PREDRO


Wiek: 34
Dołączył: 17 Sty 2006
Piwa: 451/92
Skąd: Gdynia
Wysłany: 2007-03-11, 16:11  


Wydaje mi sie, ze grajac NORMALNIE tzn 4-3-3 z bellettim i sylvinho po bokach i w srodku z thuramem i puyim bylby to zupelnie inny mecz. Rafy w swojej obronie nie widzialem, bo to co on wyprawia mozna tylko opisac swieczka. Ryjek niech ten swoj system 3-4-3 wsadzi w dupe bo daleko na nim nie zajedziemy. W tej taktyce wszystko opiera sie na indywidualizmie i wystarczy prosty blad, albo niedokladne podanie i rywal leci z kontra i moze wszystko bo w srodku jest dziura - pomoc w skladzie xavi, deco iniesta niestety niewiele z destrukcja ma wspolnego. Dodajac do tego tragiczna forme w jakiej jest Marquez i Oleguer i to ze przy 3-4-3 brak jest jakiegokolwiek wsparcia ataku ze strony obroncow /akcje oskrzydlajace..../ i tluczemy sie srodkiem, gdzie nasi wprawdzie potrafia na metrze dokonywac cudow, ale zadnych skrzydel, zadnego wsparcia. Na chwile obecna do systemu 3-4-3 mamy jeszcze gorszych wykonawcow niz do 4-3-3.

Odnosnie Eto`o, to szkoda sytuacji, ale i tak zagral imo poprawnie, w porownaniu z meczu na anfield niebo i ziemia, wreszcie zaczyna przypominac to gre w pilke. Thuram poza prezentem na poczatku zagral bardzo dobrze (no ale kurwa ten prezent jednak mocno wplywa na ocene) i to on z Puyim powinni grac na srodku obrony, Rafa ['] Nawet Ronaldinho wczoraj nie gral zle, szkoda ze nie wzial na siebie wiekszego ciezaru rozgrywania.

Gdy wyrownalismy po raz pierwszy i po raz drugi wydawalo sie ze mamy ich na talerzu, wystarczylo ich tylko dobic, a okazji nie brakowalo. Wystarczylo wykorzystac ktoras sytuacje i mierda juz by sie raczej nie podniosla, a tu nagle Oleguer ktory poziomem odstaje na kilometr fauluje na polowie rywala i wylatuje z boiska, to byl punkt zwrotny meczu, bo tak jak Barca dominowala w pierwszej polowie, tak Real grajac w przewadze w drugiej. To co najbardziej mnie irytowalo, ze calkowicie oddalismy pole gry, mimo ze zszedl Eto`o a za niego wszedl obronca. Cos dziwnego dzieje sie z ta druzyna, bo rozumiem ze jak schodzi osoba odpowiedzialna za zdobywanie goli to akcji jest jak na lekarstwo, ale to ze Real robil co chcial pod naszym polem karnym tego juz zrozumiec nie moge, a przeciez potem gralismy juz 5 obroncami a Real dalej sobie hasal.

Dobrze, ze udalo sie uratowac ten remis, ktory mimo ze jest beznadziejnym rezultatem to jednak nadal pozwala trzymac Real na dystans. Trzeba po prostu do konca sezonu wygrywac, w wiekszosci sa to slabsi przeciwnicy i liczyc na potkniecia Sevilli, ktorej na pewno sie takowe zdaza.
_________________
Ronald Koeman 111'
Pedro Rodriguez 115'
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
 
Kot 
Claudia Cardinale


Wiek: 29
Dołączył: 17 Sty 2006
Piwa: 9/8
Skąd: Bydgoszcz/Aberdeen
Wysłany: 2007-03-11, 16:15  


Nie wiem dlaczego sport tak ostro ocenil Eto'o i Dinho. Dla mnie obaj zagrali wczoraj cudownie-obie bramki w pierwszej polowie padly po ich wspanialych akcjach. Oczywiscie Eto'o zmarnowal tez pelno setek[']. Setke mial jedna po wywalczonej akcji Messiego-inne sytuacje byly trudne.

Thurama tez bym do konca nie obwinial za pierwszego gola. Leci mocna pila w pole karne i Francuz moze albo ja puscil albo sie wypieprzyc i wybic ja byle jak. Wiadomo ze na lezaco nie bedzie podawal do pomocnikow albo wybieral sobie gdzie wybije. Fatalnie przy tym golu zachowal sie Oleguer ktory puscil akcje z lewej i ktos kto powinien asekurowac 16 metr(jesli Marquez nie pelnil w tym momencie roli srodkowego obroncy to ['])

Oleguer chyba stracil juz miejsce w pierwszym skladzie. Mam nadzieje ze to samo stanie sie z Marquezem. Mozna gdybac co by bylo gdyby mogl zagrac Zambro :( . Mozna smialo powiedziec ze gdyby obrona grala tak jak rok temu wygralibysmy 3...4-0. Taki potencjal w ataku jaki byl wczoraj chcialbym ogladac co mecz.

Moj kolejny wniosek jest taki ze Barca gra swoje do pewnego ciezkiego momentu w trakcie spotkania. Kiks Valdesa z Liver i gra druzyny zmienia sie o 180 stopni. Przestrzelony karny Dinho i przegrywamy wygrany mecz. Wczoraj sytuacja wygladala nieco inaczej bo czerwo automatycznie zmienia obraz gry ale mysle ze nawet w 10 mozna bylo to wygrac...
Ostatnio zmieniony przez Kot 2007-03-11, 16:28, w całości zmieniany 1 raz  
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
 
Pred 
VAMOS PREDRO


Wiek: 34
Dołączył: 17 Sty 2006
Piwa: 451/92
Skąd: Gdynia
Wysłany: 2007-03-11, 16:21  


Aha wlasnie, obrona zajebala kolejny (wazny) mecz. Chyba z Christanvalem i Sergim oraz Bonano na bramce nie dochodzilo do takich cyrkow jakie maja miejsce w tym sezonie.
_________________
Ronald Koeman 111'
Pedro Rodriguez 115'
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
 
gregori 


Wiek: 41
Dołączył: 18 Sty 2006
Piwa: 360/72
Skąd: Sopot
Wysłany: 2007-03-11, 18:02  


Obrona ani bramkarz nie sa zli, trzeba tylko grac jak sie gralo zawsze a nie nagle zmieniac taktyke zostawiajac wielkie dziury z tylu. Co do 1 gola nie widze tu wielkiej winy Thurama, bardziej winny jest ten kto dopuscil do tego by RvN przez nikogo nieatakowany doszedl spokojnie do pilki na linii pola karnego.
Teraz trzeba myslec tylko o kolejnych meczach, z nikim ze scislej czolowki juz nie gramy wiec wazne by zbierac jak najwiecej punktow a wtedy mistrzostwo stanie sie faktem.
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Twoja wyszukiwarka


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group - manga
Mobile and Web Analytics