Cules.pl - FC Barcelona Forum Strona Główna Cules.pl Cules.pl - FC Barcelona Forum Strona Główna
No fotem, senyora!
Narcis de Carreras do Marii Bernabeu
 Strona Główna  FAQ  Szukaj  Użytkownicy  Grupy  Rejestracja  Zaloguj



Poprzedni temat :: Następny temat
Zamknięty przez: danji
2007-02-26, 14:02
Valencia Club de Futbol - FC Barcelona
Autor Wiadomość
Dodo 


Wiek: 27
Dołączył: 18 Sty 2006
Piwa: 613/154
Wysłany: 2007-02-19, 15:18  


no coz, liczylem na remis, tak tez zatypowalem, niestety i na to nas nie stac

w temacie o calym sezonie juz pisalem, ze nasza druzyna cofnela sie w rozwoju.
kiedys, jak jzu przegrywalismy to zazwyczaj przez splot jakis nieszczesliwych okolicznosci, czy pecha w sytuacjach podbramkowych. a teraz?

valencia mogla nas zdemolowac, na szczescie dwukrotnie zmarnowali sytuacje sam na sam

w naszej grze zero zaskoczenia, same nane na pamiec schematy, kazda lepsza druzyna, a nawet espanyol potrafia nas latwo zneutralizowac

imho ryjek wybral zla taktyke na mecz. powinnismy w stylu wlasnie valencii czekac na nich na wlasnej polowie. jak tylko zobaczylem sklad nietoperzy oczywistym bylo, ze w ataku pozycyjna nie maja najmniejszych szans z tak oslabionym srodkiem, wiec jedynym, co mogli zrobic to kontrowac i posylac dlugie pilki miedzy liniami. niestety dawalismy im do tego swietne okazje. posiadanie w pewnym momencie bylo 70-30 dla nas. tylko co nam to dalo?

marquez slabiutko wyprowadzal pilke

pierwsza bramka - nasza obrona sie skompromitowala raz kolejny. a zaczelo sie od nieporozumienia valdesa z puyolem, dzieki ktoremu villa mial mnostwo czasu na dobre rozegranie pilki

druga - troszke pecha, pilka byla juz praktycnzie wybita, ale w zamieszaniu znalazla sie pod noga silvy i po ptokach

nie rozsmieszajcie mnie z tym chwaleniem deco za czerwona kartke :hmmm: kto wie, czy gdyby nie jego temperament, nie wywalczylibysmy chociaz remisu

ogolnie slabiutki mecz portugalczyka. slamazarnie wyprowadza akcje, za duzo holuje pilke i nieodpwoiedzialnie ja traci. i w akzdym emczu po swietach dostaje zoltko. niedawno pauzowal, a kto wie, czy nie przegapi sevilli czy realu :/

hmm jesli dinho zagra jakis fatalny mecz, to od razu, ze wypalony, ze do chelsea. tyle, ze on natychmiast zamyka usta krytykantom jakis swietnym wystepem, czy zagraniem dajacym punkty. a deco praktycznie od poczatku sezonu gra bardzo przecietnie i ma tylko przeblyski gry z poprzednich sezonow.


na plus zdecydowanie zambrotta bardzo dobry mecz, szkoda, ze kolejny raz szybko zlapal kartke i musial zmienic styl gry. akurat na lewej stronie mamy nadmiar, za to prawa kuleje, bo tam luca tak dobrze nie gra :/
messi od razu ozywil gre, mimo murujacej sie valencii, pierwszy sklad na liver?
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
Nederlander 
Manu Chao


Wiek: 34
Dołączył: 19 Sty 2006
Piwa: 361/371
Skąd: Barcelona
Wysłany: 2007-02-19, 17:12  


Nie czytalem wszystkiego co pisaliscie o meczu, bo za duzo tego i nie mam czasu czytac :P

Nie wiem co takiego zrobil Deco, ze otrzymal czerwona kartke. Kamery nie pokazaly calego zajscia, widac bylo jedynie jak Portugalczyk robi wslizg - zreszta niegrozny i na pewno nie na czerwona kartke. Oddal potem Albeldzie czy co? :| Szkoda tej sytuacji, bo czerwo dla rywala otwieralo nam droge do zwyciestwa.

Na oklaski zasluguja jedynie Valdes, Zambrotta, Ronni i Messi.

Ktos wczesniej pisal o blednej taktyce na mecz i musze sie tutaj zgodzic. Z groznie kontrujaca Valencia trzeba bylo zagrac ostrozniej i wyprowadzac kontry. Tymczasem nasza gra w ataku znow wygladala jak bicie glowa w mur, bo netoperki bronily sie cala jedenastka.

Straconych bramek wstydzilaby sie nawet amatorska druzyna, bo jak wytlumaczyc dlaczego Edmilson nonszalancko pozwolil Villi na podejscie pod pole karne i dosrodkowanie, a Puyol z Zambro stali kiedy Angulo wbiegl miedzy nich i strzelil z 5 metrow? :| Szkoda ze nie gramy tak jak w zeszlym sezonie w obronie - troche blizej bramki i ostrozniej - przynajmniej przeciwko silnym rywalom. 2 bramka tez tragedia - jak to mozliwe, ze nasza obrona w ogole puszcza takie podanie i pozwala zawodnikowi, aby wybiegl zza plecow i oddal strzal.

Martwi mnie ta gra obrony i pomocy w kontekscie meczu z Liverpoolem. Oby jak najszybciej wyleczyl sie Eto'o, bo z Anglikami w ataku z Guddim czy Saviola moze to wygladac kiepsko.
_________________
Pim pam, pim pam, goles vienen, goles van :)
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
 
danji 

Wiek: 32
Dołączył: 17 Sty 2006
Piwa: 244/80
Skąd: Bydgoszcz/Warszawa
Wysłany: 2007-02-19, 18:10  


Marcinho napisał/a:

Nie piszę o Guddym bo dla mnie sytuacja jest klarowna - po sezonie zarówno on, jak i Saviola powinni się spakować i s.p.i.e.r.d.a.l.a.ć jak najdalej.


rozumiem, ze niektorzy bardzo emocjonalnie podchodza do spotkan, ale wypowiadanie sie w takim tonie to imo przesada. proponuje szklanke zimnej wody przed pisaniem takich postow, bo te sama tresc mozna bylo przekazac w zupełnie inny sposób, bo ani Gudiemu, ani nawet Savioli nie mozna odmowic zaangazowania w gre. to ze im nie idze tak jakbysmy tego chcieli jest takze wynikiem formy pozostałych członków druzyny jak i (?) błednej decyzji transferowej (Eidur). Sprawia Wam radosc, ze po nie najlepszym meczu pojezdzicie sobie po jednym albo drugim zawodniku Naszej druzyny ? W stosunku do niektorych zawodników zauwazam duzo bardziej stonowane opinie i zastanawiam się dlaczego, czyzby nie wypadało ?

Swego czasu mocno jechany był Valdes, a teraz wiekszosc sie nie moze nachwalic jakiego to dobrego bramkarza mamy. Krytyka owszem, ale mozna zachowac w tym rozsadek i umiar.

:zolwik2: :yeah:
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
Nederlander 
Manu Chao


Wiek: 34
Dołączył: 19 Sty 2006
Piwa: 361/371
Skąd: Barcelona
Wysłany: 2007-02-19, 18:25  


Dokladnie danji. Nasza forumowa mlodziez jest w goracej wodzie kapana :P
_________________
Pim pam, pim pam, goles vienen, goles van :)
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
 
danji 

Wiek: 32
Dołączył: 17 Sty 2006
Piwa: 244/80
Skąd: Bydgoszcz/Warszawa
Wysłany: 2007-02-19, 18:31  


Nie utożsamiałbym akurat tego zjawiska z wiekiem wypowiadających się osób :z jezorem: :tuptup:
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
Marcinho 

Wiek: 28
Dołączył: 21 Sty 2006
Piwa: 51/23
Skąd: Gdynia/Wawa
Wysłany: 2007-02-19, 18:34  


danji - nie odmawiam im braku zaangażowania, braku walki itp. Obydwaj są zbyt słabi żeby grać w tym klubie, nie mogę patrzeć na ich kolejne fatalne występy i tylko o to mi chodziło. A użycie słowa s****** było efektem pomeczowego wqrwu. Teraz mogę je zastąpić słowami: wynosić, uciekać czy pakować walizki.

I nie sprawia mi żadnej przyjemności jechanie po w/w zawodnikach, na prawdę cieszyłbym się gdybym nie był do tego zmuszony po kolejnym występie. Życzę im powodzenia i chciałbym cieszyć się z ich gry, jednak pozwala ona jedynie na narzekanie i jechanie po nich.
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
 
Mentor 


Wiek: 30
Dołączył: 20 Sty 2006
Piwa: 706/1503
Skąd: Lublin
Wysłany: 2007-02-19, 18:53  


Jestem w lekkim szoku czytając opinie o dobrej grze Ronaldinho. W pierwszej połowie nie istniał a w drugiej zagrał nieźle ostatnie 20 minut kiedy to Valencia postanowiła już tylko stać w okolicach własnego pola karnego. Co dobrego robił Dinho? Pchał się środkiem licząc na faul i tyle. To za mało, aby mecz w jego wykonaniu określić mianem dobrego. Dla mnie zagrał słabo. Na + tylko bramka. Szkoda, że tak późno.
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
 
Dodo 


Wiek: 27
Dołączył: 18 Sty 2006
Piwa: 613/154
Wysłany: 2007-02-19, 22:02  


Marcinho napisał/a:
Nie piszę o Guddym bo dla mnie sytuacja jest klarowna - po sezonie zarówno on, jak i Saviola powinni się spakować i s.p.i.e.r.d.a.l.a.ć jak najdalej.

katalonscy napastnicy, bron nklearna w nogach...:zolwik2:
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
Barcelonistka 
Trojmiejski Figo;)


Wiek: 31
Dołączyła: 01 Kwi 2006
Piwa: 25/65
Wysłany: 2007-02-19, 22:59  


W 100% zgadzam sie z Mentorem co do gry Ronaldinho. Nie uwazam sie za zadna znawczynie pilki, ale strasznie dziwia mnie pochlebne opinie na temat gry Brazylijczyka. Owszem, rzuty wole bije piekne :brawo: .
Ja nie watpie w jego nieprzecietne umiejetosci, lecz zdecydowanie brak mu zaangazowania (?? )... brak tego blysku do ktorego przyzwyczail nas w poprzednich sezonach. Czasami jego wystepy przypominaja mi ostatni sezon Rivaldo w Barçy kiedy to dreptal on sobie po murawie, rozkladal raczki i tracil pilke przy kazdym kontakcie z przeciwnikiem. Martwi mnie to bardzo, bo trwa to juz dobrych kilka miesiecy, a zaczelo sie pod koniec sezonu 05/06. Pamietajac na co go stac, nie zadowalam sie przeblyskami geniuszu naszego cracka w co 4 meczu.

Dla mnei po wczorajszym spotkaniu tylko Leeooo na + (grande +)
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
 
Kot 
Claudia Cardinale


Wiek: 29
Dołączył: 17 Sty 2006
Piwa: 9/8
Skąd: Bydgoszcz/Aberdeen
Wysłany: 2007-02-19, 23:42  


Brak zaangazowania?? Wczoraj pierwszy raz od 2 sezonow cofnal sie za przeciwnikiem pod wlasna bramke
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
 
Duche 

Wiek: 26
Dołączył: 06 Sty 2007
Piwa: 40/133
Skąd: Lędziny
Wysłany: 2007-02-19, 23:49  


Jeśli chodzi o grę Ronaldinho to mam takie samo zdanie jak Mentor :z jezorem: Ronaldinho w pierwszej połowie ruszał się jak mucha w smole, nie potrafił wykonać żadnego skutecznego dryblingu, nie potrafił skutecznie podać do napastnika/Ice Mana niee
W drugiej połowie było to samo, tylko jak Valencia już prowadziła, to Gaucho miał miejsce, aby podejść bliżej pola karnego i tam zostać sfaulowanym... większego z tej jego gry wczoraj nie było, poza bramką z wolnego (za trzecim razem się w końcu udało), szkoda tylko, że bramka padał tak późno.
_________________
"Los mnie rozliczył jak miasto za mandat.
Kilka kobiet, kochałem, szybko, naiwnie,
Testowałem substancje psychoaktywne,
Ostro zrobiony pochylony nad kiblem,
Usłyszałem od matki w serce wbijasz mi w igłę."
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
 
Nederlander 
Manu Chao


Wiek: 34
Dołączył: 19 Sty 2006
Piwa: 361/371
Skąd: Barcelona
Wysłany: 2007-02-20, 00:02  


Dobrze nie zagral, ale na tle pozostalych pilkarzy nie bylo tak zle. Valencia wysoko postawila poprzeczke, w obronie zagrala perfekcyjnie. Kiedy tylko Ronni otrzymywal podanie, od razu czul oddech obroncy na plecach. Duzo pilek bylo zagrywanych wlasnie do Brazylijczyka, a wczoraj naprawde ciezko bylo o odrobine magii ze strony naszych pilkarzy...

Nie rozgrzeszam go, bo w wielkiej formie nie jest, ale z pewnoscia nie zasluzyl na najnizsze oceny.
_________________
Pim pam, pim pam, goles vienen, goles van :)
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Twoja wyszukiwarka


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Mobile and Web Analytics