Cules.pl - FC Barcelona Forum Strona Główna Cules.pl Cules.pl - FC Barcelona Forum Strona Główna
¡Tu siempre negatifo, nunca positifo!
Louis Van Gaal
 Strona Główna  FAQ  Szukaj  Użytkownicy  Grupy  Rejestracja  Zaloguj



Poprzedni temat :: Następny temat
Zamknięty przez: danji
2007-02-26, 14:02
FC Barcelona - Real Racing Club S.A.D.
Autor Wiadomość
Łupin 


Wiek: 26
Dołączył: 23 Lut 2006
Piwa: 4/16
Skąd: Białystok
Wysłany: 2007-02-11, 21:01  


Iniesta na spółkę z Saviolą marnowali okazje, Giuly w końcówce. :/ Ronaldinho i Valdes na plus. Gra mogła sie podobać, tylko szkoda zmarnowanych okazji bo spokojnie powinno być 5:0.


Aha, i Radzio w shoucie :lol2:
_________________
"Yippee-ki-yay, motherfucker!"
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
 
baixinho 

Wiek: 34
Dołączył: 17 Sty 2006
Piwa: 399/122
Wysłany: 2007-02-11, 21:06  


latwe zwyciestwo i show. dzisiaj sobie podaruje i nie napisze ze 2 bramki ronaldinho i obroniony karny vv zostaly przycmione galaktycznym wystepem naszego el javiero. szczegolnie scena kiedy szukal pilki za soba i nie mogl znalezc zasluguje na ripleje

etoo mial chyba niezla piane ze nie wszedl. aaa i jeszcze jedno xavi dzis udowodnil ze gagowi i gutiemu to moze tylko buty czyscic
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
Siner 


Dołączył: 21 Sty 2006
Piwa: 80/126
Skąd: Lublin + Wawa
Wysłany: 2007-02-11, 21:07  


Wszystko się bardzo dobrze skończyło :D

Przede wszystkim muszę podziękować Guly'iemu,który spartolił na pustą z główki w samej końcówce. Dzięki temu trafiłem wynik w drużynówce :lol:

A teraz na poważnie ;)

Mecz mógł się podobać o czym świadczy chociażby ilośc strzałów - koło 20. W pierwszej połowie sędzia chciał się popisać i zostać bohaterem i podyktował karnego z dupci. Na szczęście VV przyszalał i wyciągnął. W samej końcówce Iniesta udowodnił,że potrafi strzelić z każdej pozycji w słupek. Kilka ciekawych zagrań w pierwszy ch 45 minutach. Barca zdecydowanie dominowała,grała ładnie piłką,ale ponownie nie przekładało się to na sytuacje bramkowe.

W drugiej Barca ponownie narzuciła rywalowi swój styl gry.Tym razem Ronnie wziął na siebie strzelanie goli i dwa razy mu się to udało. Doskonała centra Deco przy drugim golu i dobre zachowanie strzelca. Szkoda,że w ogóle nie pojawił się Eto'o :( . Bardzo mnie to zdziwiło,ale widać tak to sobie obmyślił Ryjek.

Pochwalić chciałbym w szczególności:
Ronniego za gole
VV za obronę karnego i pewną grę
Inieste za łatwość dochodzenia do sytuacji i dryblingi
Zambiego za koncert w defensywie

i na koniec bardzo bardzo bardzo bardzo bardzo mocno naszego starego/nowego DMF'a

Marqueza :D - on się po prostu super nadaje na tę pozycję,gra pewnie, potrafi dobrze rozegrać,zagrać długą górną piłkę,piłkę po ziemi,wspomaga obronę itd - dzisiaj wspaniale :)
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
 
Voyteck 


Wiek: 36
Dołączył: 21 Sty 2006
Piwa: 543/284
Skąd: Mikołów
Wysłany: 2007-02-11, 21:49  


Nareszcie przyjemnie mi się oglądało Barçę. Widać przede wszystkim, że do formy wraca Ronaldinho i nie chodzi mi nawet tyle o strzelone gole, co ogólne wrażenie. Częsta gra kombinacyjna, mało wpadania na rywala i rozkładania rąk, dynamika znacznie lepsza niż jeszcze miesiąc temu - zwłaszcza w akcji, w której trafił w słupek. Pomoc też zaczyna nabierać takiej formy, że można spokojnie wyczekiwać tej ciężkiej serii spotkań, jaka jest przed nami.

Obrona pewnie i jedynie wkurzał mnie Belletti, nie dość, że jeździec bez głowy, nie dość, że karny sprokurował (inna sprawa, że trzeba było bardzo chcieć go odgwizdać...), to jeszcze przy próbie wymuszenia karnego mało znowu nie rozbił sobie barku. Debil. Nawet szkoda, że nic mu się nie stało, miałby nauczkę, bo nie był to jego pierwszy tego typu wjazd w pole karne tylko po to żeby się w nim wywrócić. Prawdopodobnie z tego powodu nie wszedł Eto'o, tylko Ula. Samu wyglądał jakby się miał popłakać, gdy się dowiedział, że jednak nie wejdzie. Szkoda, bo kibice zgotowaliby mu owację nie mniejszą niż ta dla Messiego, czy Oleguera, którego buty realizator koniecznie chciał pokazać z bliska.

Szkoda tylko, że nie mamy środkowego napastnika, bo Saviola to zwykła popierdółka jest :P a forma Eto'o po kontuzji jest, póki co, niewiadomą.

Fajna atmosfera panowała na stadionie - powrót Messiego, wejście mającego problemy natury pozasportowej Oleguera - no i przede wszystkim wygrany w międzyczasie w Maladze Copa del Rey sekcji koszykarskiej, który widownia celebrowała gromkim Madrid, cabrón..., co zmieszalo hiszpańskich komentatorów na Barça TV: "Madrid, seis letras, saluda al Campeón..." Tym większa szkoda, że nie wszedł Eto'o.

Do Giuly'ego nie mam pretensji za tą główkę. Niestety za krótki jest, żeby taką piłkę do ziemi ściągnąć. Miał też jedną ciekawą solową akcję - zabrakło trochę szczęścia, bo właściwie wszystko zrobił jak trzeba. Szczęścia brakowało też trochę Inieście, który wchodząc z głębi i ze skrzydła stworzył znacznie większe zagrożenie niż Saviola, na widok którego robi mi się już słabo. :/

EDIT: No proszę, okazuje się, że podobno to Eto'o odmówił wejścia na plac gry? :hmmm:
_________________
Kibicem Barçy się nie zostaje.
Kibicem Barçy jest się od urodzenia.
Potrzeba tylko czasu, żeby zdać sobie z tego sprawę... :)
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
kieła 
Buki to zło

Wiek: 29
Dołączył: 26 Lut 2006
Piwa: 589/556
Skąd: Gdańsk
Wysłany: 2007-02-11, 22:20  


Tak piszą na BO:

Cytat:
Samuel Eto'o odmówił wejścia na boisko w meczu Barcelony z Racingiem, kiedy mu to zakomunikowano, jak powiedział Frank Rijkaard po zakończeniu spotkania.

Rijkaard wyjawił, że "Eto'o nie chciał zagrać" i potwierdził, że chciał wpuścić Kameruńczyka w drugiej połowie, po tym jak w ostatnim spotkaniu zaliczył już kilka minut po długiej przerwie spowodowanej ciężką kontuzją. Holender powiedział, że gdy jego asystent, Eusebio Sacristán zakomunikował napastnikowi, iż wejdzie na boisko, ten postanowił pozostać na ławce.

Frank Rijkaard, zwykle bardzo spokojny, był bardzo niezadowolony z postawy Samuela Eto'o i oświadczył, że "osobiście", uznaje za "wielką szkodę" to, że zawodnik pozostał na ławce, "ponieważ każda minuta może być dla niego bardzo ważna". Rijkaard nie rozmawiał jeszcze z samym piłkarzem, ale ma nadzieję w niedługim czasie otrzymać od niego wyjaśnienie tego występku.


...
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
 
Kot 
Claudia Cardinale


Wiek: 29
Dołączył: 17 Sty 2006
Piwa: 9/8
Skąd: Bydgoszcz/Aberdeen
Wysłany: 2007-02-12, 00:58  


Mi dzisiaj najbardziej podobal sie Deco...kilka swietnych odbiorow, pieknych podan, dryblingow i genialna dziurka ;) . Oczywiscie zzkoda zmarnowanych sytuacji bo moglo byc spokojnie 5-0. Dziwie sie troche ze Rijkaard oszczedza(?) Inieste-z Osasuna na lawce, teraz pierwszy zszedl...nie wiem czy to miala byc kara za brak skutecznosci['] czy co,ale dla mnie Andres zasluguje zeby grac wiecej.

No i co zrobil Eto'o?? Czekam na wypowiedzi pilkarza w tej sprawie. Swoja droga Ryjek tez mogl mu dac pograc troche wiecej w tym meczu bo Saviola['] a na blondasa tez nie ma co liczyc. Po cichu liczylem ze z Valencia Eto'o zagra juz od pierwszej minuty ale bardziej grozi to chyba Jorquerze :( . Gra bardzo mi sie podobala ale czarno widze rezultat z Valencia no bo ktos w koncu musi strzelic gola.

Cale szczescie ze pan Mejuto sedziowal nam Racing a nie Valencie jak rok temu bo znowu skonczyloby sie strata punktow po jego smiesznych decyzjach
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
 
Barcelonistka 
Trojmiejski Figo;)


Wiek: 31
Dołączyła: 01 Kwi 2006
Piwa: 25/65
Wysłany: 2007-02-12, 08:38  


Mecz rzeczywiscie lepszy od tych ktore przyszlo mi ogladac ostatnimi czasy (moze to zasluga ppstream, bo smigal plynnie przez pelne 90 minut ;) ). Zdecydowanie lepsze tempo i widac, ze powoli naszym jugadores gra zaczyna sie kleic. Wierze, ze forma bedize rosnac, bo w przeciagu miesiaca gramy kilka bardzo waznych spotkan - inaczej byc przeciez nie moze!

Boli torche skutecznosc i brak Samiego, ale cieszmy sie tym co mamy. Piekna parada Victora ktory wyczekal i wybronil strzal Junajo. Dla mnei VV jak do tej pory gracz sezonu FCB, do niczego nie mozna sie przyczepic, gra rowno na bardzo wysokim pozi9omie ratujac duzo punktow. Wczorajszy mecz tez moglby sie inaczej potoczyc gdyby Racing wyszedl na prowadzenie. Cieszy rowniez bardzo dobra gra Ronaldinho nie mniej niz zdobyte przez naszego cracka bramki. Piekne powitanie Messiego i Olegura (Uu Uu Ulage) :D .
Pibito chyba na jakis czas juz podziekujemy, bo w spotkaniach z bardziej wymagajacymi rywalami przypomina zagubionego chlopca.
POza tym ze wzgledu na warunki fizyczne w meczu z Valencia lepiej chyba aby zagral Gudjohnsen (nie wiedze wiekszych szans na wystep Eto'o od pierwszych minut :( ).
Troche mnei zdziwnil wczorajszy wynik Valencii z Getafe - meczu nie ogladalam. :hmmm:

Czekam na jakas konferencje prasowa z udzialem Samuela.

ps.przywdziewam blaugranowe barwy i spadam na uczelnie
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
 
Nederlander 
Manu Chao


Wiek: 34
Dołączył: 19 Sty 2006
Piwa: 361/371
Skąd: Barcelona
Wysłany: 2007-02-12, 13:36  


Mozna powiedziec, ze magia powraca na Camp Nou :) Nasza druzyna zagrala wreszcie jak na mistrza Hiszpanii i zdobywce Ligi Mistrzow przystalo - kombinacyjnie, widowiskowo. Wreszcie widzialem w naszych zawodnikach radosc z gry, swobode. Wynik powinien byc duzo wyzszy, skutecznosc jeszcze troche szwankuje, ale gra zespolowa Barcelony to dobry prognostyk przed meczem w Copa del Rey, Valencia i LFC.

W kwestii skutecznosci zaluje okazji Iniesty - raz slupek i raz obok bramki. Gral swietnie, byl nie do zatrzymania. Jedynie bramki mu brakowalo tego wieczoru. Takze Ronni mogl ustrzelic hattricka, ale raz zwolnil akcje kiedy wychodzil sam na sam, a raz trafil w slupek - ogolnie swietny wystep. Miejmy nadzieje ze nasz 'crack' na dobre wraca do wielkiej formy. Swoje mogli tez strzelic nasi boczni obroncy, Belle i Zambro, ale niestety nie wybrali najlepszej opcji bedac w dogodnej sytuacji. Do Giuly'ego nie mialbym pretensji, bo byla to bardzo trudna pozycja do oddania celnego strzalu. Musialby miec z 10 cm wiecej wzrostu ;) Generalnie Giuly zagral dobrze, niektorzy troche za wczesnie go skreslaja. Ma charakter, jest szybki, ma mocny strzal i serce do gry - uwazam ze powinien zostac na kolejny sezon w klubie.

Swietnie rozgrywal tez Deco, niezle Xavi, cala linia obrony bezblednie. No i na wielkie brawa zasluguje tez Victor - obroniony karny i bardzo pewne interwencje przez cale spotkanie :brawo:

W zasadzie cala druzyna zasluguje na pochwaly, oprocz jedynego Savioli. Prawde mowiac spodziewalem sie tego, jakos nigdy mnie ten pilkarz nie przekonywal. Wczoraj zagral ponizej krytyki, przy swietnie dysponowanych kolegach wygladal jak drewniak z druzyny walczacej o utrzymanie. Ciesze sie, ze wraca Eto'o, bo na krolika juz nie moge patrzec.

A oprocz gry naszych pilkarzy podobalo mi sie zblizenie butow Oleguera :D
_________________
Pim pam, pim pam, goles vienen, goles van :)
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
 
Duche 

Wiek: 26
Dołączył: 06 Sty 2007
Piwa: 40/133
Skąd: Lędziny
Wysłany: 2007-02-12, 16:06  


Bardzo mnie cieszy to wczorajsze zwycięstwo i jak się okazuje osiągnięte w bardzo dobrym stylu. Jak widać krótsza przerwa dobrze zrobiła Ronaldinho, który we wczorajszym meczu zdobył dwie bramki, a poza tym grał dobrze. Na wielkie pochwały zasługuje na pewno Valdes. Obronił w bardzo dobrym stylu karnego, który mógł ustawić to spotkanie i dzisiaj nie bylibyśmy tacy zadowoleni z wyniku. W ogóle cała drużyna zagrała dobry mecz, no może oprócz Savioli, który wczoraj zawiódł nawet mnie... no cóż, Argentyńczyk już prędko sobie nie pogra w pierwszym składzie, a z ławki też raczej będzie sporadycznie wchodził.

Jednak te wszystkie pozytywne akcenty wczorajszego wieczora przyćmiło na pewno zachowanie Samuela Eto'o. Kameruńczyk zachował się wczoraj jak jakieś rozkapryszone dziecko, które uważa siebie za jakiegoś Boga i wejście w samej końcówce spotkania to dla niego wstyd i hańba. Mam nadzieję, że Rijkaard nie będzie tego tolerował i wszelkie przejawy gwiazdorstwa w klubie będą karane. Przecież tak nie zachowują się profesjonalni sportowcy, a z takiego uważam Eto'o.

Ciekawe co mu odbiło...
_________________
"Los mnie rozliczył jak miasto za mandat.
Kilka kobiet, kochałem, szybko, naiwnie,
Testowałem substancje psychoaktywne,
Ostro zrobiony pochylony nad kiblem,
Usłyszałem od matki w serce wbijasz mi w igłę."
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Twoja wyszukiwarka


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group - anime
Mobile and Web Analytics