Cules.pl - FC Barcelona Forum Strona Główna Cules.pl Cules.pl - FC Barcelona Forum Strona Główna
Al loro, que no estamos tan mal!
Joan Laporta
 Strona Główna  FAQ  Szukaj  Użytkownicy  Grupy  Rejestracja  Zaloguj



Poprzedni temat :: Następny temat
Cristiano Ronaldo

Czy Cristiano Ronaldo jest potrzebny Barcelonie?
Nie, nasz atak jest wystarczająco silny z Messim
70%
 70%  [ 91 ]
Tak, to byłoby świetne wzmocnienie
29%
 29%  [ 38 ]
Głosowań: 129
Wszystkich Głosów: 129

Autor Wiadomość
noir_desir 

Wiek: 28
Dołączył: 13 Sie 2011
Piwa: 147/203
Wysłany: 2012-03-05, 20:11  


Kurczę no, jak tu go nie lubić? :lol:
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
Dodo 


Wiek: 27
Dołączył: 18 Sty 2006
Piwa: 616/154
Wysłany: 2012-08-24, 20:44  








ponad 30 minut symulek :lol2: :lol2:

a spece i tak beda najwiekszym symulantem nazywac busquetsa, nie potrafiac przy tym wymienic zadnej sytuacji, oprocz oscarowej roli z interem :sciana:
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
Mroczny Rycerz 
Superbohater


Wiek: 31
Dołączył: 26 Sty 2009
Piwa: 459/358
Skąd: Piła/Poznań
Wysłany: 2012-11-29, 21:22  


wybrałem ten temat, chyba rozsądnie. wrzucam dla wszystkich potencjalnie nieczytających FCBloga. rewelacyjny tekst. po prostu rewelacyjny.

zrodlo - fejsbukowy profil blugrana.pl

Cytat:
Kilka słów Jonathana Wilsona na temat Cristiano Ronaldo w kontekście dyskusji na temat jego gry i przydatności dla zespołu z Madrytu z The Guardian.

Real Madryt ma 11-punktową stratę do Barcelony po zaledwie 13 meczach ligowych. W Lidze Mistrzów byli zdecydowanie numerem dwa w swojej grupie, zdobywając zaledwie jeden punkt w dwóch starciach z prowadzącą Borussią Dortmund. Nad Jose Mourinho zb
ierają się czarne chmury: sześciu dotychczasowych trenerów Realu, którzy mieli na tym etapie rozgrywek ponad 6 punktów straty do lidera w lidze, nie dotrwali na ławce do maja. Może jednak krytyka nie jest wymierzona we właściwego Portugalczyka.

Statystyki Cristiano Ronaldo są wspaniałe: zdobył 165 goli w 165 meczach, odkąd został zawodnikiem Realu w 2009 roku. Fizycznie również prezentuje się bardzo dobrze: dysponuje wielką szybkością, ale także balansem i zwinnością; jest wystarczająco silny, by jego rywale w bezpośredniej walce jedynie odbijali się od niego, a ponadto nieźle radzi sobie w starciach o górne piłki. Bardzo dobrze radzi sobie grając obiema nogami. To świetny piłkarz, w wielu aspektach jeden z najlepszych, jakich świat kiedykolwiek widział. Może być on jednak powodem, dla którego obecny Real Madryt nie zdobędzie Champions League.

Po części, to stwierdzenie wydaje się niedorzeczne. Przy odpowiednim szczęściu, każdy kto znajdzie się w 1/8 finału może zdobyć trofeum. Trudno jednak wyobrazić sobie, by Ronaldo zaakceptował pozycję bocznego pomocnika, który musi wracać się do defensywy, tak jak miało to miejsce na przykład w przypadku Samuela Eto'o w 2010 roku, kiedy grał w Interze. Podobnie, ciężko posądzać Portugalczyka o bezinteresowność, jaką w poprzednim sezonie wykazywał się Didier Drogba, będąc na skraju wyczerpania w każdym spotkaniu, grając na tej pozycji. Przechodząc do sedna: żadna drużyna, która ma w swoim składzie Ronaldo nie osiągnie poziomu Barcelony Pepa Guardioli, Milanu Arrigo Sacchiego, Liverpoolu Boba Paisleya czy Ajaxu pod wodzą Rinusa Michelsa i Stefana Kovacsa. Te drużyny były tak wspaniałe, że większą niespodzianką było, kiedy nie zdobywały one Pucharu Mistrzów niż gdy to robiły.

Cechą łączącą te ekipy, które wyróżniają się jako największe spośród wszystkich zespołów z ostatnich 40 lat, jest fakt, iż chodziło w nich bardziej o grę zespołową niż popisy indywidualne. Walery Łobanowski posunął się tak daleko, że stwierdził, iż nić porozumienia pomiędzy poszczególnymi piłkarzami jest ważniejsza niż oni sami.

Dla Marcelo Bielsy, którego który wpłynął na współczesny futbol bardziej niż kiedykolwiek, wszystko jest jasne: -"Nie może być w drużynie piłkarza, który myśli, że może wygrać mecz w pojedynkę. Kluczem jest dobrze ustawiać się na boisku, nie dopuścić do sytuacji, w której linie są rozciągnięte między sobą na odległość większą niż 25 metrów, a także nie pozwolić na to, by linia defensywy rozpadała się, kiedy ktoś zmieni pozycję." Po ostatnich zmianach w przepisach, dotyczących spalonego, mógłby jeszcze bardziej rozwinąć ten temat, ale dostrzec można tutaj jeden schemat: drużyna to mechanizm, który najlepiej funkcjonuje najlepiej nie wtedy, kiedy poszczególne części pracują, lecz gdy ze sobą współpracują.

W przypadku Ronaldo jest tak, że zawsze on musi być na piedestale. Przyjmijmy jako przykład finał Ligi Mistrzów z 2008 roku. Ronaldo, grając na lewej stronie pomocy, wyprowadził Manchester United na prowadzenie. Przez około pół godziny dominował on nad Michaelem Essienem, który grał tego wieczora na pozycji prawego obrońcy w zespole Chelsea Londyn. Jednak Essien zaczął go wyprzedzać i ruszać do przodu. Ronaldo za nim nie podążał. Jedno wejście Essiena doprowadziło do wyrównującego gola Franka Lamparda. Chelsea była lepsza przez całą drugą połowę, w doliczonym czasie gry, w dużej mierze dlatego, że przesuwanie się Essiena do przodu dało jej przewagę w pomocy.

Wiele mówiło się o tym, że Ronaldo zakończył ten wieczór nie zdobywając gola w serii rzutów karnych, siedząc i płacząc na środku boiska, podczas gdy jego koledzy z zespołu wspólnie z kibicami Czerwonych Diabłów świętowali tryumf. To zwraca uwagę na to, jak bardzo skupiony na sobie jest Cristiano Ronaldo. Zawsze musi być tym, kto przypieczętuje zwycięstwo. Bardziej jednak istotny jest fakt, że brak dyscypliny taktycznej Portugalczyka pozwolił Chelsea na powrót do gry.

Właśnie dlatego Sir Alex Ferguson tak często wystawiał go na środku ataku w tamtym sezonie. Tam umiejętności Ronaldo mogły zniszczyć rywali, podczas gdy jego opieszałość w grze obronnej nie niszczyła United. Wayne Rooney, piłkarz w wielu aspektach gorszy od Portugalczyka (i mniej zdyscyplinowany jeśli chodzi o prowadzenie się poza boiskiem), był bardziej zaufany w roli skrzydłowego. Przykładem niech będzie starcie w 1/8 finału z Porto. W pierwszym starciu w dwumeczu, Ronaldo grał na boku, Rooney na środku ataku. Wykorzystał to obrońca Porto, Aly Cissokho, sprawiając Manchesterowi spore problemy. W drugim, Rooney zamienił się pozycjami z Ronaldo i Cissokho nie miał nic do powiedzenia.

Portugalczyk nic nie wyciągnął z tej lekcji. Kiedy staje on naprzeciw wysokiej klasy prawego obrońcy, Real się męczy. Dani Alves, pomijając jego pomyłki w defensywie, ogólnie rzecz biorąc wykluczył Ronaldo z gry w El Clasico w ostatnich trzech latach. Podobnie Philipp Lahm, zawodnik Bayernu Monachium, szczególnie w pierwszym starciu półfinałowym zeszłorocznej Champions League, kiedy jego wejście doprowadziło do zwycięskiej dla Bawarczyków bramki Mario Gomeza. Ronaldo oczywiście udało się strzelić dwukrotnie w rewanżu, jednak pytanie czy problemy, jakie stwarza on całemu zespołowi są tego warte.

Tak samo sytuacja wyglądała w meczach z Dortmundem z obecnym sezonie. Essien, grając na lewej stronie w meczu w Niemczech, był obarczany winą za nieumiejętność powstrzymania Marco Reusa, jednak to, jak Ronaldo nie umiał powstrzymać zapędów Łukasza Piszczka na połowę Realu i jego należy winić za to jeszcze bardziej. Możemy się zastanawiać, co wydarzyłoby się na Euro, jeśli Czesi mieliby odwagę postraszyć Ronaldo Theodorem Gebreselassie.

W świecie, w którym w słowo "futbol" znaczy "rygor taktyczny", Ronaldo jest anachronizmem. Zespołowy pressing został zdefiniowany w ZSRR w latach 60-tych XX wieku przez Wiktora Masłowa, który wyrzucał z drużyny Dynama Kijów każdego, kto odmówił wypełniania swoich obowiązków w obronie. Dotyczyło to także utalentowanego, ale opieszałego lewego pomocnika - Łobanowskiego. Trzeba przyznać, że Ronaldo raczej nie podąży tą samą drogą. Szczególnie trudno sobie wyobrazić go sobie za 30 lat, kiedy będzie wyglądał spod skórzanej czapki na ławce, myśląc o tym, że, podobnie jak Łobanowski, zrewolucjonizował futbol.

Tylko jeden piłkarz w ekipie z Kijowa, tylko jeden ofensywny pomocnik, Andrij Biba, zwolniony był z obowiązków w defensywie i nie musiał interesować się obrońcą naprzeciw niego. Tym samym, jeśli Ronaldo zostałby przesunięty do środka, jego brak pracy w obronie byłby możliwy do zaakceptowania. Jednakże on, nalegając na grę na skrzydle, staje się, biorąc pod uwagę jaką rolę odgrywają w nowoczesnym futbolu atakujący obrońcy, ciężarem dla swojej drużyny.

Co więcej, tak właśnie funkcjonuje Real Madryt. Odkąd tylko prezydentem klubu został Santiago Bernabeu, w drużynie zawsze dobro gwiazd było przedkładane ponad dobro systemu. To właśnie doprowadziło do odejścia Sacchiego ze stanowiska dyrektora sportowego, którym został w sezonie 2004/05. Skarżył się on na nalegania "specjalistów"; to znaczy piłkarzy, którzy mogą funkcjonować tylko tak, jak im to pasuje.

Ronaldo nadal będzie pogromcą słabszych bocznych obrońców i od czasu do czasu tych lepszych. W pojedynkach 1 na 1 radzi sobie świetnie. Doskonale wykańcza akcje. To wielki zawodnik. Ale na najwyższym poziomie, przeciwko najlepszym rywalom, jego styl gry staje się słabością, którą przeciwnicy mogą w łatwy sposób wykorzystać. Ostatnio powiedział, że nie zdobywa takiego uznania za swoją grę, na jakie zasługuje przez doniesienia na temat jego życia prywatnego. Problemem jest jednak to, że niezależnie od tego jak naprawdę zachowuje się poza boiskiem, to jego osobowość, postrzegana w negatywny sposób, wpływa niekorzystnie na jego grę. Powinien być wielką siłą Realu Madryt. Jest wielką siłą, ale jednocześnie wielką skazą.

Tłumaczenie: Areczan, przy pomocy klajwertta.
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
 
wakabayashi 


Wiek: 30
Dołączył: 30 Lip 2009
Piwa: 433/573
Wysłany: 2012-11-30, 08:00  


skoro mourinho pozwala soba dyrygowac jakiemus gogusiowi, to wina lezy takze po jego stronie. pep przynajmniej potrafil pozbyc sie problemu, a mourinho nie dosc, ze nie potrafi kogos przekonac do innej roli na boisku, to nawet nie potrafi sie takiego zawodnika pozbyc.
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
Nederlander 
Manu Chao


Wiek: 34
Dołączył: 19 Sty 2006
Piwa: 361/371
Skąd: Barcelona
Wysłany: 2012-12-14, 00:31  


Mentor napisał/a:
Inna sprawa, że nie wierzę, aby Messi kiedykolwiek zdołał zagrać więcej niż połowę spotkań w sezonie. Dłużej będzie się leczył niż grał u nas.


Właśnie natrafiłem na taki oto komentarz... Mentor, jak się z tego teraz wytłumaczysz? :) Inna sprawa, że wiele naszych komentarzy na początku tego tematu było dość zabawnych i pokazuje jak łatwo się pomylić przewidując przyszłość jakiegoś piłkarza ;)
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
 
Więcej szczegółów
Wystawiono 3 piw(a):
Mentor, jasiu, oweno
Mentor 


Wiek: 30
Dołączył: 20 Sty 2006
Piwa: 706/1503
Skąd: Lublin
Wysłany: 2012-12-14, 00:34  


O kurwa :D

Co można napisać w takim momencie? Chyba nic :P

Tylko czemu w tym temacie?
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
 
Kendzior 
!


Wiek: 33
Dołączył: 19 Sty 2006
Piwa: 752/1370
Skąd: Gdańsk
Wysłany: 2012-12-14, 11:38  


No to i ja grzebnę:

Pred napisał/a:
Mysle, ze gdyby nie Messi to Cristiano bylby idealny do naszej druzyny. Na pewno poradzilby sobie w hiszpanii, nie mial problemow z aklimatyzacja, stylem itp. To co prezentuje soba swietnie pasowaloby do naszej Joga-druzyny i z ronaldinho i etoo stanowiliby swietny atak. 45 mln to duzo, ale w zamian dostalibysmy swietnego pilkarza.


Lubin [']
_________________
"Fani Realu niech spojrzą prawdzie w twarz - obecni piłkarze tego klubu nadają się do pucowania barcelońskiej La Rambla. To też robi się na kolanach, czyli w ich ulubionej pozycji"" - Wojciech Kowalczyk, 30.11.2010 w komentarzu do !V!
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
Pred 
VAMOS PREDRO


Wiek: 35
Dołączył: 17 Sty 2006
Piwa: 451/92
Skąd: Gdynia
Wysłany: 2012-12-14, 12:34  


i? a co tu jest nieprawdziwego lub śmiesznego?
_________________
Ronald Koeman 111'
Pedro Rodriguez 115'
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
 
Więcej szczegółów
Wystawiono 1 piw(a):
Voyteck
Kendzior 
!


Wiek: 33
Dołączył: 19 Sty 2006
Piwa: 752/1370
Skąd: Gdańsk
Wysłany: 2012-12-14, 14:26  


nie nie, to trochę w innym stylu niż mój poprzednik. Poprostu się przyznaj, że CR wisi u Ciebie nad łóżkiem:)
_________________
"Fani Realu niech spojrzą prawdzie w twarz - obecni piłkarze tego klubu nadają się do pucowania barcelońskiej La Rambla. To też robi się na kolanach, czyli w ich ulubionej pozycji"" - Wojciech Kowalczyk, 30.11.2010 w komentarzu do !V!
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
Pred 
VAMOS PREDRO


Wiek: 35
Dołączył: 17 Sty 2006
Piwa: 451/92
Skąd: Gdynia
Wysłany: 2012-12-14, 15:54  


Poprostu przyznaj się, że już się nie możesz doczekać aż prześcigniesz mnie w ilości nabitych postów:)
_________________
Ronald Koeman 111'
Pedro Rodriguez 115'
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
 
jordan20 


Wiek: 34
Dołączył: 21 Sty 2006
Piwa: 85/156
Skąd: nowa sól
Wysłany: 2013-09-15, 14:53  


http://www.marca.com/2013...1379231609.html
przy okazji dzisiejszego przedluzenia kontraktu naszla mnie taka refleksja:

skoro cr bedzie zarabial 17 mln netto/rok a messi 16 (13 stalych + 3 zmienne,ktore i tak pewnie sa latwe do spelnienia) to czemu nie udalo sie barcelonie wytargowac chociaz z 40% praw wizerunkowych ?
cr ma ok 55-60% a klub 40

czemu wchodzimy tak w pupe messiemu nic (?) na nim nie zarabiajac (koszulki ?) ?
jedyny (?) jego wplyw dla klubu to wartosc ,ktora klub dostaje za mecze towarzyskie z jego udzialem (powiedzmy za mecz z jego udzialem 3 mln a bz niego 1,5)

perez dluzej negocjowal,ale wyjdzie na tym lepiej- ronaldo bedzie placil 17 mnl na rok + 19 fiskusowi (przy 53% podatku dochodowym)
razem roczny koszt ronaldo to 36 mln-duzo? duzo,ale klub bedzie co roku na nim zarabial

a barcelona?16 mln messiemu-18 fiskusowi0lacznie 34 mln-a wplywy z wizerunku zostaja u messiego

ps-jak sie pomylilem w stawkach podatku czy innych wyliczeniach to prosze o poprawke
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
 
guri 


Wiek: 25
Dołączył: 30 Lip 2009
Wysłany: 2013-09-15, 16:11  


Nie wiem dokładnie o co chodzi z prawami do wizerunku (czy dotyczą też umów podpisanych przez piłkarza, lub umów podpisanych przez klub z zewnętrznymi firmami), ale nigdy nie uwierzę w to, że do klubu nie wpada hajs za koszulki FC Barcelony z nazwiskiem Messiego na plecach. Chyba, że macie jakiegoś linka stosownego o co chodzi z tymi prawami. Dla mnie nie do pomyślenia jest, że do kieszeni Messiego wpada kasa z Botigi (i to jeszcze cała!)
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
grintx 
You talkin' to me?


Dołączyła: 17 Sty 2006
Piwa: 428/383
Wysłany: 2013-09-15, 16:23  


Klub ma 100% praw do grupowego wizerunku zawodników. Indywidualne prawa należą do piłkarzy, z wyjątkiem tych związanych z głównymi sponsorami klubu. Rosell tłumaczył to w czerwcu, powiedział wtedy coś takiego, że "nie rezygnują z nich, tylko dzielą je ze sponsorami", ze Barça tak woli i że jest to również zgodne z zaleceniami FIFA, która doradza, żeby prawa do wizerunku były w całości przy piłkarzu.
_________________
"Para ser un buen culé, lo fundamental es sufrir" Emilio Perez de Rozas
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
Więcej szczegółów
Wystawiono 1 piw(a):
jehuty
guri 


Wiek: 25
Dołączył: 30 Lip 2009
Wysłany: 2013-09-15, 18:56  


Czyli koszulki w Botidze podchodzą pod grupowy wizerunek zawodnika?
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
jordan20 


Wiek: 34
Dołączył: 21 Sty 2006
Piwa: 85/156
Skąd: nowa sól
Wysłany: 2013-10-21, 22:43  


lodowy goleador

sekretem wspanalej formy cra (jak odkryla marca) jest krio-sauna
jej zamontowanie w domu ( La Finca) kosztowalo 45 000 euro
cr przechodzi 2 sesje tygodniowo po 2-3 minuty kazda
temperatuta dochodzi do - 200 C
podobna komnate mial raul w swojej posiadlosci
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Twoja wyszukiwarka


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Mobile and Web Analytics