Cules.pl - FC Barcelona Forum Strona Główna Cules.pl Cules.pl - FC Barcelona Forum Strona Główna
El Barça es més que un club
Narcís de Carreras
 Strona Główna  FAQ  Szukaj  Użytkownicy  Grupy  Rejestracja  Zaloguj



Poprzedni temat :: Następny temat
Jaki byl ten rok?

Czy byl to udany rok?
Tak
73%
 73%  [ 14 ]
Nie
26%
 26%  [ 5 ]
Nie wiem
0%
 0%  [ 0 ]
Głosowań: 19
Wszystkich Głosów: 19

Autor Wiadomość
Pred 
VAMOS PREDRO


Wiek: 36
Dołączył: 17 Sty 2006
Piwa: 451/92
Skąd: Gdynia
Wysłany: 2006-12-23, 21:06  Jaki byl ten rok?


Jako ze zespol juz w tym roku nie wystapi mozna sie pokusic o podusmowanie calego roku. Jak dla mnie byl bardzo udany, w koncu mistrzostwo i lige mistrzow na raz zbyt czesto sie nie wygrywa, jest jednak pewnie ALE. Przede wszystkim podzielilbym rok na dwie czesci, pierwsza byla niesamowicie udana, zwyciestwa na stamford bridge, san siro i saint denis, w sumie do tego mozna jeszcze dodac superpuchar hiszpanii. Potem juz niestety nie bylo tak rozowo, rozczarowanie w supercopa de europa, forma druzyny ktora nie zachwyca, niby jestesmy wiceliderami, w kilku meczach zespol zaprezentowal sie swietnie, mnie jednak jesien w wykonaniu naszego zespol zbytnio sie nie podobala. Zespol gdzies zatracil swiezosc i radosc z gry, czesc zawodnikow zagubila forme, wzmocnienia nie okazaly sie az tak znaczacymi jak moglo by sie wydawac.

Wprawdzie mozna troche winy zwalic na kontuzje, ale od tego mamy szeroka lawke zeby nie bylo widac braku kontuzjowanych. Przeciez taki Ludo, ktory gra piach, powiedzmy wiosna ma wejsc w miejsce Messiego (gdy juz wroci) i wniesc cos do gry zespolu, z taka forma - ['] Gudjohnsena tez trudno sobie wyobrazic wchodzacego za Eto`o. Ronaldinho - maia nie przemija, jednak z forma fizyczna nie do konca jest ok. Pomoc rowniez nie jest w stanie zdominowac tak gry jak dotychczas jej to wychodzilo, Iniesta ma tylko przeblyski dobrej gry, Xavi z Deco srednio kreuja gre. Obrona heh, wydawalo sie ze Thuram i Zambrotta sprawia, ze bedzie to mur nie do przejscia, jednak sporo prostych bledow po ktorych tracimy bramki.

Nie wiem czy to ostatnie sukcesy sprawily, ze wymagam teraz zbyt wiele, jednak pewne rzeczy mnie w druzynie niepokoja. Np takie glupie klubowe mistrzostwa swiata, jedziemy tysiace km, wygrywamy 4-0 z america w stylu joga bonito, a w finale nasi zapominaja jak sie gra w pilke. Wogle czasami w meczach wygladaja jakby lache robili ze wybiegli na boisko. Sevilla jest w swetnej formie i trzeba bedzie niezle sie napocic zeby wygrac mistrzostwo (wiosna gramy wyjazdy z saragossa, sevilla i atletico) na jakas zadyszke lepiej nie liczyc, bo lepiej liczyc na siebie. Niedlugo wraca Eto`o, sporo mozna sobie po nim obiecywac, no ale taki Xavi po dlugiej kontuzji jest cieniem siebie. Messi nie wiadomo kiedy wroci, nie wiadomo kiedy caly zespol bedzie z powrotem w formie, takiej zeby im sie chcialo - bo wtedy jestesmy nie do zatrzymania.
_________________
Ronald Koeman 111'
Pedro Rodriguez 115'
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
 
Nederlander 
Manu Chao


Wiek: 35
Dołączył: 19 Sty 2006
Piwa: 361/371
Skąd: Barcelona
Wysłany: 2006-12-24, 01:37  


Mysle Pred, ze jednak Twoja ocena jest zbyt zanizona. Faktycznie mozna podzielic rok na 2 czesci, z czego 1 byla duzo bardziej udana. Mecz o Superpuchar Europy to katastrofa i nie znajduje na nia wytlumaczenia. Podobnie final Pucharu Interkontynentalnego. Z kolei remisy w lidze czy slabsza forma w LM to troche pochodna kontuzji, bo nie mozna zapominac ze stracilismy 2 podstawowych napastnikow.

Jestem pelen wiary, ze wszystko zmieni sie w 2 polroczu. Druzyna musi sie spiac w styczniu, aby powygrywac mecze ligowe i awansowac dalej w Copa del Rey, a w lutym z Eto'o i Messim Rijkaard bedzie musial juz przygotowac solidnie druzyne na Liverpool. Wierze, ze skutek bedzie dla nas satysfakcjonujacy.

Ten rok byl wspanialy dla cules, ale ujawnil rowniez slabosci naszej druzyny. Mimo slabszej jesieni nie mozemy tak bardzo narzekac, bo w Lidze bilans jest naprawde dobry, a w LM awansowalismy do kolejnej rundy zasluzenie. A Xavi na pewno nie jest cieniem samego siebie, gra calkiem niezle.
_________________
Pim pam, pim pam, goles vienen, goles van :)
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
 
lordinho 


Wiek: 108
Dołączył: 13 Maj 2006
Piwa: 21/8
Wysłany: 2006-12-24, 10:02  


To ja napisze dla odmiany jak byl dla mnie ten rok. :lol:

Napewno bardzo udany. Przede wszystkim, to awansowalem i w pracy no i nareszcie mam "wlasne" mieszkanie :jupi2: . No a pozatym zalozylem internet i "odkrylem", ze istnieja w nim strony o ukochanej Barcelonie i znienawidzonym realu. Dzięki temu moge sie z wami dzielic moja radosna tworczoscia :cfaniak: Przyszly rok zapowiada sie naprawde ciekawe. Przede wszystkim moim celem jest odwiedzenie Barcelony i zobaczenie na zywo meczu naszych pupili. Niecierpliwie wyczekuje urlopu :drinkuje:

Jesli chodzi o Barcelone, to trwaja nasze zlote lata. Nadal potrafimy grac najpiekniejszy futbol w Europie. Mamy madrego prezydenta i trenera ktory ma swietny kontakt z zawodnikami. Gra u nas najlepszy pilkarz jaki kiedykolwiek urodzil sie na ziemi a takich graczach jak Et'o czy Messi zazdosci nam kazda pilkarska druzyna. Warto tez zwrocic uwage, ze w druzynie mamy sporo wychowankow, graczy ktorzy gotowi sa cale serce oddac Blaugranie, a nie zaciezna armie najemnikow. Martwi mnie jedynie to, ze w tym roku zaden z nowych wychowankow nie przebil sie do pierwszej jedenastki. Coż, moze w przyszlym roku komus sie to uda. Miejmy nadzieje, ze roku pelnego kolejnych sukcesow Blaugrany, czego zycze wszystkim cules skladajac jednoczesnie zyczenia wesolych swiat!
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
 
Konan 


Wiek: 33
Dołączył: 16 Lut 2006
Skąd: Wrocek
Wysłany: 2006-12-24, 11:25  


Nie można napisać inaczej--->ten rok był bardzo udany. Wygraliśmy najważniejsze rozgrywki na kontynencie rewanżując się po drodze wielkiej Chelsea i po trochu lecząc się z kompleksu Milanu. Nadal gramy najlepszą piłkę na świecie,ale zdarza się że nasi zawodnicy przystępują do niektórych spotkań albo mało zdeterminowani albo za słabo skoncentrowani. Potknięcia w drugiej części sezonu trochę brudzą ten obraz idelanej drużyny,ale należy docenić że nawet będąc w słabszej formie kończymy ten rok (wliczając już zwycięstwo z Betisem w zaległym spotkaniu :D ) na pierwszym miejscu.

Trochę wzmocnień jest drużynie potrzebnych,niektórzy zawodnicy nie są już chyba w stanie sprostać wymaganiom jakie niesie gra w tak wielkim klubie (patrz Ludo)-->ale bez przesady. Nowych nie można skreślać po jednym sezonie co najdobitniej pokazał przykład Rafy Marqueza,którego początki w Barcy można określić tylko w jeden sposób- ['].

Miejmy też nadzieje że zmysł trenerski Ryjka trochę wostrzy się w nowym roku i nie będzie prowadził go na manowce jak to często miało miejsce w drugim półroczu :) .
_________________
Kobiety są jak pociąg - nie ta to następna...
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
 
Siner 


Dołączył: 21 Sty 2006
Piwa: 80/126
Skąd: Lublin + Wawa
Wysłany: 2006-12-24, 12:36  


Zgadzam się z podziałem tego roku na dwa okresy. Pierwszy określiłbym jako mega udany,a drugi jako bardzo dobry.

W pierwszej połowie klub dostarczył nam wielu niezapomnianych wrażeń. Wystarczy wspomnieć o spotkaniach z Milanem,Chelsea czy wielkim finale LM, po którym moi kumple poznali moje drugie oblicze :z jezorem: . Barca udowodniła,że pomimo ciężki kontuzji bardzo ważnych graczy jest w stanie wygrać z każdym.
Bardzo dobre,jak się wydawało transfery,miały uczynić drużynę jeszcze silniejszą. Wielu myślało,że nasz team jest teraz nie do pokonania. Już w superpucharze Europy zobaczyli w jak wielkim byli błędzie. Było jednak ławto przewidzieć,że nawet tak doświadczeni i utalentowani gracze jak Zambi czy Thuram będą potrzebować czasu na przystosowanie się do innego stylu gry. Przed sezonem byłem jednak przekonany,że drużyna po tych wzmocnieniach będzie walczyć o najwyższe cele zarówno w lidze hiszp,jak i na europejskich boiskach. Obawiałem się tylko jednego - kontuzji,które tak dręczą naszych graczy od 3 sezonów :( . Niestety i tym razem nie obyło się bez problemów. Najpierw Eto'o,później Messi. W między czasie były jeszcze drobne urazy innych kluczowych zawodników. Na całe szczęście udało się nam awansować do kolejnej fazy LM i utrzymać bardzo dobrą pozycję w lidze.

Reasumując rok 2006 był bardzo dobry dla klubu i jego kibców. Miejmy nadzieję,że kolejne lata będą równie dobre,a emocje towarzyszące kolejnym spotkaniom tak samo wielkie,jak w kończącym się 2006 r :)
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
 
CnK 


Wiek: 32
Dołączył: 22 Sty 2006
Piwa: 57/88
Skąd: Przasnysz
Wysłany: 2006-12-24, 15:32  


Patrząc na dokonania Barcy i radość jaką mi sprawiali nasi ulubińcy nie wiem czy mógłbym wymarzyć sobie lepsze 12 miesięcy, po wygraniu z arsenalem napisałem, że już mogę umrzeć- oczywiście przesadziłem, ale to oddaje moją radość z pucharu...
Rok 2006 był bez wątpienia niesamowity dla wszystkich Cules :)


Prywatnie nie zawsze było wesoło, ale to nieważne, zwycięstwa Barcy zawsze poprawiają humor.
_________________
"Nie przybywam tu w glorii wielkiego zawodnika, przybywam tu by z pokorą uczyć się gry"- Thierry Henry
"Wolę grać pięć minut dla Barçy, niż 90 dla innej drużyny"- Andres Iniesta
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
 
Kot 
Claudia Cardinale


Wiek: 31
Dołączył: 17 Sty 2006
Piwa: 9/8
Skąd: Bydgoszcz/Aberdeen
Wysłany: 2006-12-26, 23:34  


Pred wszystko ok ale ze Iniesta ma przeblyski dobrej gry ?? Ja bym rok 2006 nazwal przelomowym dla Hiszpana. Z obiecujacego gowniarza stal sie pilkarzem swiatowej klasy. Dla mnie obok Henry'ego najlepszy zawodnik fazy pucharowej LM-swietne mecze z Milanem, Benfica, final a w nowym sezonie obok Valdesa(nie licze kontuzjowanych) nasz najrowniej i najlepiej spisujacy sie gracz.
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
 
Kendzior 
!


Wiek: 34
Dołączył: 19 Sty 2006
Piwa: 755/1370
Skąd: Gdańsk
Wysłany: 2006-12-28, 01:56  


Na pewno rok ten był bardzo udany dla wszystkich cules. Mistrzostwo zdobyte , mozna powiedziec, z latwoscia i wygrana LM dzieki bramce najslabszego chyba z zawodnikow w konczacym sie wtedy sezonie - cos pieknego. ALe byl to tez rok kontuzji co na pewno niepokoi. Bo ile mozna patrzec jak podpory druzynu kreca sobie stawy bez kontaktu z przeciwnikiem i odchodza na minimum miesiac...Mam nadzieje ze przyszly rok bedzie tym w ktorym mozna bedzie zobaczyc Barce w pelnym skladzie zdobywająca kolejne trofea
_________________
"Fani Realu niech spojrzą prawdzie w twarz - obecni piłkarze tego klubu nadają się do pucowania barcelońskiej La Rambla. To też robi się na kolanach, czyli w ich ulubionej pozycji"" - Wojciech Kowalczyk, 30.11.2010 w komentarzu do !V!
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
waldos 

Wiek: 37
Dołączył: 17 Sty 2006
Piwa: 74/142
Skąd: tarnobrzeg
Wysłany: 2006-12-30, 10:21  


jak się 12 lat czekało na finał i 14 na puchar to trudno nazwać ten rok inaczej niż maksymalnie udanym,świetnym,wymarzonym
mały minus to puchary dodatkowe,czyli prestiżowe ale już nie o takim wymiarze czyli supercopa i klubowe mistrzostwo świata,zal że nie wygraliśmy ich,ale sensem wszystkiego dla mnie jest liga i liga Mistrzów
nie będę oceniał graczy bo to akurat nie jest tu ważne,choć kilku mnie irytuje,irytowało ale to było na jesieni,czyli już gdy zabrakło bardzo waznego a kto wie czy nie kluczowego piłkarza czyli eto'o
oby więcej takich tłustych lat !
do poprawki tylko mecze z realem ! je trzeba wygrywać a w tym mijającym roku to nam się nie udało
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
dziki 
Krakus!


Wiek: 30
Dołączył: 01 Lut 2006
Piwa: 399/172
Skąd: Stamtąd.
Wysłany: 2008-06-19, 12:37  


Stary temat ale pasuje do moich rozważań.

Myślałem przez kilkanaście ostatnich dni jak to jest z tą naszą kadrą. Będzie to to chaotyczne, bo od kilku dni nie zdążyłem też wytrzeźwieć. I szczerze powiedziawszy trochę zmieniłem moje zdanie na temat większości graczy Barcy. Przede wszystkim wkurwiłem sie na to, co zapowiedzieli włodarze Blaugrany - sprzedać NARAZ 3 cracków to dla klubu samobójstwo medialne + sportowe. Rewolucja pożre własne dzieci - ta drużyna musiałaby od początku zgrywać się ze sobą, co zapewne nie przynosiłoby od razu wyników, a bez wyników w Barcelonie można co najwyżej szatnie zamiatać. Rozumiem - Deco zapowiedział odejście, Zambrotta to samo. Ronniego pozbyć się trzeba było, bo niszczył atmosferę w szatni ... aaale.
No właśnie ale. Ja bym chyba jednak zostawił Ronniego i Eto`o (przede wszystkim) na pierwsze treningi zespołu. Ten pierwszy to największa gwiazda światowej piłki od dawien dawna, koleś który w wieku 28 lat ma za sobą wszystko - 80 meczów w repce Brazylii, ponad 300 meczów ligowych z prawie 200 bramkami i pewnie drugie tyle asyst - no zdobył wszystko. Guardiola jeśli rzeczywiście ma to coś w sobie i potrafiłby przemówić do niego - miałby gwiazdę na pewno światowego formatu (nawet w formie dużo gorszej niż ta sprzed 2-3 lat). Eto`o - wiadomo. Po cholerę robić czasem rewolucję wszystkiego - jak rozpierniczysz trzon to jego ponowne złożenie może zająć długi czas. Wydaje mi się, że Laporta i spółka się trochę zapętlili w swoich poczynaniach.

No. Więc wracam do piwa. Niech żyje mój chrześniak i niech żyją państwo młodzi, hip - hip hurrra!

Edit:
Ej, ej czekaj - statystyki się popieprzyły. 100 bramek nie 200 i nie 300 meczów tylko 250! o.
_________________
Life is short. Wear your passion!
Dorośli to przeterminowane dzieci;-)
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Twoja wyszukiwarka


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Mobile and Web Analytics