Cules.pl - FC Barcelona Forum Strona Główna Cules.pl Cules.pl - FC Barcelona Forum Strona Główna
Al loro, que no estamos tan mal!
Joan Laporta
 Strona Główna  FAQ  Szukaj  Użytkownicy  Grupy  Rejestracja  Zaloguj



Poprzedni temat :: Następny temat
Historia
Autor Wiadomość
Miskiewicz 
Zambrottinho olee


Wiek: 38
Dołączył: 18 Sty 2006
Skąd: Polska
Wysłany: 2006-09-01, 19:32  


Hitler proponował Polsce sojusz !

Może już czas, po wielu dziesięcioleciach, zacząć odkrywać prawdziwy charakter wielkiego wydarzenia, które zmieniło Polskę, Polaków, Europę. Wrzesień 1939 roku tak długo był przedmiotem propagandowej manipulacji, że dzisiaj znamy jego bardzo wypaczony obraz.

Ta wojna zaczęła się daleko od Westerplatte i dużo wcześniej. W 1935 roku na wielkim poligonie pod Kijowem, gdzie Armia Czerwona zaprezentowała zachodnim obserwatorom swoje możliwości. Zagraniczni obserwatorzy wojskowi z podziwem patrzyli, jak tysiąc czołgów, które przebyły setki kilometrów, z marszu rozwijało bojowe formacje. Dla brytyjskiego generała Archibalda Wavella, który wiedział, że armia jego kraju dysponuje niewiele ponad trzystu czołgami, widok takiej masy pojazdów pancernych zgromadzonych na jednym poligonie był szokiem. A siła pancernej pięści zademonstrowana na wstępie ćwiczeń była tylko przygrywką do pokazów, które olśniły i przeraziły zagranicznych obserwatorów.

Zadziwieni patrzyli na wielkie samoloty TB-3, z których wyskakiwały setki spadochroniarzy. W żadnym państwie świata nie myślano nawet o wojskach powietrznodesantowych, a pokazy pod Kijowem dowodziły, że w Związku Radzieckim są ich całe dywizje. Na łące lądowały duże samoloty transportowe, z których wyjeżdżały tankietki, samochody opancerzone i działa. Na oczach obserwatorów formował się oddział uderzeniowy, dysponujący artylerią i bronią pancerną. Był jak taran zdolny skruszyć obronę wroga, który nie mógł w tak krótkim czasie przygotować się do odparcia niespodziewanego ataku przeprowadzonego głęboko na tyłach frontu.

Dla oficerów z Zachodu wniosek był jeden: Armia Czerwona wkrótce będzie gotowa ruszyć na Zachód, a żadne z państw demokratycznych nie znajdzie dość siły, aby ją zwyciężyć. Tym bardziej że uruchomienie masowych zbrojeń, nadzwyczaj trudne w zachodnich demokracjach, wymagało czasu i mogło tylko sprowokować Stalina do wcześniejszej agresji.

A kto mógłby zatrzymać ten radziecki walec, gdy ruszy na Zachód? Oczy polityków zwróciły się na... Hitlera. Tylko Niemcy mogli stawić czoła radzieckiej potędze, zanim ta dotarłaby do Paryża. Oczywiście, pod warunkiem, że dostaliby szansę budowy wielkiej i silnej armii. I tak w roku 1935, gdy Armia Czerwona przestraszyła europejskich polityków i wojskowych, Zachód przymknął oczy na łamanie przez Niemcy ograniczeń zbrojeń, jakie narzucono temu państwu po pierwszej wojnie światowej. Wehrmacht, który w tym roku zajął miejsce nielicznej Reichswehry, uzyskał nieograniczone możliwości stania się największą siłą Europy. A Hitler doskonale wiedział, że może sobie pozwolić na wiele więcej.

Prezenty dla Herr Hitlera

Pochód na Zachód nie odbywałby się na wąskim odcinku frontu. Wielka Armia Czerwona z tysiącami czołgów rozlałaby się na setki kilometrów i przewaliła nie tylko przez Polskę, ale również przez Czechosłowację i Austrię. Wehrmacht, widziany już jako obrońca zachodniej cywilizacji, musiał mieć przestrzeń do działania.

Ta świadomość zbiegała się z ogromną niechęcią, jaką rząd brytyjski darzył Czechów. Premier Neville Chamberlain nazywał ich "ludźmi z dolnej półki". Czesi nie pozostawali dłużni, czego dowodem była rozmowa telefoniczna, jaką z prezydentem Edwardem Beneszem przeprowadził Jan Masaryk, ambasador czeski w Londynie: – Ten złośliwy, stary.. (tu padło wyjątkowo obelżywe i niesmaczne określenie pod adresem Chamberlaina) stęsknił się za lizaniem dupy Adolfa – powiedział Masaryk. Już nawet wystawił język! – To wepchnij mu go z powrotem – poradził prezydent. – Postaraj się przywrócić mu zmysły. – Ta stara bestia postradała już zmysły, z wyjątkiem węchu, którym wyczuwa nazistowskie gówno i kręci się dookoła tego.

Chamberlain dowiedział się, co o nim sądzą czescy politycy, gdyż ich rozmowa została nagrana przez wywiad niemiecki i przekazana brytyjskiemu premierowi. Nie należy jednak sądzić, że miało to jakikolwiek wpływ na dalsze decyzje rządu brytyjskiego. Postanowienia konferencji w Monachium, gdy bez udziału Czechów zadecydowano o przekazaniu Niemcom części ich ziem, miały dać Wehrmachtowi dobre pozycje obronne przed nadchodzącą od wschodu Armią Czerwoną. Wszystko dla zapewnienia bezpieczeństwa i uchronienia zachodniej cywilizacji przed bolszewickimi hordami. Pozostawał problem Polski.

Pan minister tańczy

Adolf Hitler, po obejrzeniu 10 października 1938 r. potężnych umocnień w pobliżu miasteczka Ceske Velenice, które tak hojnie przyznano Niemcom w Monachium, wygłosił przemówienie. Atakował Anglików ("Słabi, dekadenccy, prowadzeni przez zdegenerowaną arystokrację") i Francuzów ("Łacińskie kundle i wazeliniarze"). Nagle wspomniał o Polakach: – Podziwiam Polaków. Nie dają się zastraszyć. Mogę być przyjacielem Polaków i powiadomię mojego dobrego przyjaciela Lipskiego (mówił o polskim ambasadorze w Berlinie), że może na mnie liczyć!


Kłamał? Nie. Wskazywał, w jaką stronę zamierza prowadzić swą politykę, w której Polska odgrywała bardzo istotną rolę. Uważał, że może dogadać się z naszym rządem. Dwa tygodnie później, 24 października 1938 roku, do Berchtesgaden przyjechał ambasador Józef Lipski. W pobliżu tego alpejskiego miasteczka miał swą oficjalną rezydencję Adolf Hitler, a to wskazywało, że wizyta polskiego ambasadora ma znaczenie szczególne.

Wieczorem Lipski spotkał się w restauracji hotelu Grand z Joachimem von Ribbentropem, ministrem spraw zagranicznych Niemiec. – Nadszedł czas osiągnięcia porozumienia we wszystkich możliwych sprawach, które powodują rozdźwięki między Niemcami i Polską – zaczął rozmowę Ribbentrop. Potem przedstawił propozycję: Polska odda Gdańsk oraz wyrazi zgodę na wybudowanie eksterytorialnej autostrady i linii kolejowej, które połączyłyby Rzeszę z Prusami Wschodnimi. To nie było żądanie, lecz propozycja ugody. Oferował, że w zamian Niemcy udostępnią Polsce podobną trasę drogową i kolejową biegnące przez Gdańsk, wolny port w tym mieście i rynek zbytu na polskie produkty.

Gdyby zatrzymać się na tym etapie propozycji Ribbentropa, można byłoby odnieść wrażenie, że była to szczera oferta. Jednakże Ribbentrop posunął się dalej, wskazując, że Polska powinna dołączyć do paktu antykominternowskiego, czyli proponował Polsce sojusz z Niemcami, Włochami i Japonią przeciwko Związkowi Radzieckiemu! A to stawiało nasz kraj w równym rzędzie z mocarstwami ówczesnego świata.

Czy Polska mogła zawrzeć sojusz z Niemcami? Dzisiaj odpowiemy: "nie", gdyż stalibyśmy się współwinni późniejszych masowych zbrodni nazizmu. Ale czy Włochom, Węgrom, Finom, Rumunom, Bułgarom i innym sojusznikom Niemiec ktokolwiek zarzuca udział w ludobójstwie? Ale dlaczego zatem Hitler pojawił się na pogrzebie Piłsudskiego oddając mu hołd? Na szczęście nasz minister spraw zagranicznych Józef Beck nie musiał rzucać się w ramiona Joachima von Ribbentropa. Wystarczałoby, żeby wykorzystał ugodowe nastawienie Hitlera i szachował naszych wrogów (Związek Radziecki) i sojuszników (Francję i Wielką Brytanię) możliwością zawarcia paktu z Niemcami. W ten sposób mógłby wymusić na nich postępowanie korzystne dla Polski. Tym bardziej że dwa dni później Theo Kordt, pierwszy sekretarz ambasady niemieckiej w Londynie, a prywatnie członek opozycji antyhitlerowskiej, spotkał się z sir Robertem Vansittartem, głównym doradcą dyplomatycznym rządu brytyjskiego, i poinformował go o przebiegu rozmowy w Berchtesgaden.

Anglicy przestraszyli się nie na żarty. I zaczęli Polakom obiecywać gruszki na wierzbie, byleby trzymali się z daleka od Hitlera. Problem w tym, że minister Beck w te obietnice uwierzył. Zamiast rozgrywać niemiecką kartę, zamiast robić wszystko, aby storpedować możliwość zbliżenia Niemiec ze Związkiem Radzieckim, zaufał angielskim gwarancjom. Uwierzył, że Anglicy, choć mieli słabą i nieliczną armię i jeszcze słabsze lotnictwo, wyślą je do walki o Gdańsk, choć nie istniały żadne możliwości przerzucenia nawet tych słabych wojsk.

Minister wierzył, że Francuzi, którzy wydawali miliardy na budowę bunkrów Linii Maginota, nie będą tam kryć swoich żołnierzy, ale wyślą ich, aby ginęli w walkach na granicy Niemiec. W ostatniej chwili, gdy w marcu 1939 roku premier Chamberlain, niespodziewanie, bez konsultacji z parlamentem, udzielił Polsce gwarancji nienaruszalności granic, nie dostrzegł w tym podstępu, chęci usztywnienia polskiej polityki wobec Niemiec i storpedowania jakichkolwiek prób dogadania się z Niemcami. Działał tak jak tego sobie życzył premier Chamberlain. Minister potrząsał pięścią, krzyczał, że nie oddamy ani guzika.

– Zrozumiałem, że jeżeli uderzę na Zachód, Polacy, wypełniając swe zobowiązania sojusznicze, zaatakują nas – mówił Hitler do swych oficerów na tajnej konferencji w Berchtesgaden 22 sierpnia 1939 roku. – Dlatego zdecydowałem się rozpocząć wojnę z Polską. Polskie wojska wypełniły sojusznicze zobowiązania co do joty. Do początków października 1939 roku toczyły bohaterską, krwawą walkę w obronie ojczyzny. To politycy nie uchronili naszego kraju przed wyniszczeniem, tak wielkim, że jego skutki odczuwamy do dzisiaj. Zwłaszcza w polityce.

Bogusław Wołoszański
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
 
mikaelus 


Dołączył: 17 Sty 2006
Piwa: 730/976
Wysłany: 2006-09-01, 20:12  


To rzeczywiście bardzo ciekawe, ale pytanie jak zmieniłoby to naszą historię? W żaden sposób. Sojusz z Polską dla Hitlera miałby jedynie znaczenie zabezpieczające, w celu uniknięcia wojny na dwa fronty. Inny byłby tylko przebieg wojny, ale sam koniec najprawdopodobniej taki sam. Rozprawiwszy się z wątłym zachodem Polska Hitlerowi byłaby tylko kulą u nogi. Wiadomo przecież, że i tak musiałoby dojść do rozgrywki między Adolfem a Stalinem. Najpewniej skończyłoby się przymusem wcielenia do Rzeszy, co spotkałoby się z oporem i konfliktem zbrojnym, w którym Niemcy wykończyliby nas w podobny sposób co we wrześniu 39r.
W sumie jedyną znaczącą różnicą byłby kac moralny po współpracy z kimś takim.
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
gregori 


Wiek: 44
Dołączył: 18 Sty 2006
Piwa: 361/73
Skąd: Gdynia
Wysłany: 2006-09-01, 20:43  


Sojusz Polski z Hitlerem skonczyl by sie utrata ziem wschodnich bez zadnych zyskow na zachodzie, czyli bylaby polowa dzisiejszej Polski, a moze nawet republika radziecka. Ale to tylko jesliby do takiego sojuszu doszlo, a byl on niemozliwy. Nie popierala go zadna sila polityczna nie mowiac juz o poparciu spolecznym. Pewnie skonczyloby sie jak w 1941 w Jugoslawii, rzad zawarl sojusz z Hitlerem, po czym od razu zostal obalony bo nikt tego nie zaakceptowal.

Poza tym Hitler mial co do Polski rzadania terytorialne wiec zaden sojusz nie byl mozliwy bez oddania mu tych ziem. Ogolnie mowiac, nie bylo innego wyjscia z sytuacji. Kto twierdzi inaczej jest glupkiem nie znajacym sie na historii.
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
 
Negro 


Wiek: 33
Dołączył: 17 Sty 2006
Piwa: 11/30
Skąd: Tschenstochau
Wysłany: 2006-09-01, 21:40  


Niezły tekst, ale Bogś to Boguś :D .
Co to całego "sojuszu" to zapewne jeśli takowy miałby miejsce skończyłoby się jak z Czechosłowacją (chociaż, jeśli przyjąć tekst za prawdę, nam chociaż pozostawiono możliwość wyboru) = g***o mielibysmy do gadania, jak i zreszta wiekszosc sojusznikow hitlerowskich Niemiec. Jedynym plusem jaki mi teraz przychodzi do głowy mogły okazać się mniejsze zniszczenia (Praga była nie ruszona, a Warszawa zrównana z ziemią)
Na wojne zanosiło się nie od 1939 roku i wieść głosi, że Hitler poprostu ubiegł Stalina w jej rozpoczęciu. A wszelkie sojusze jak Ribbentrop-Mołotov to poprostu odwleczenie starcia. Hitler wiedział ze prędzej czy później będzie musiał zmierzyć się ze Stalinem.
Co do naszej sytuacji to była wręcz na starcie stracona, mając na uwadze choćby nasze położenie geograficzne :] Między młotem a kowadłem. a te nasze niby sojusze jak sie później okazało daly jedno wielkie nic. Na wypowiedzenie wojny przez Anglie i Francje trzeba bylo czekać 3 dni, a na papierku było napisane, że udzielą niezwłocznie pomocy w razie ataku. Ale to tylko dyplomatyczne zagrywki, z Niemcami też mieliśmy zdaje się podpisany akt o nieagresji...

Poza tym dobrze napisał Gregori, coś takiego nie mogłoby mieć miejsca nawet ze względu naszej polskiej mentalności oraz sytuacji w kraju.


Swoją drogą Polska była postrzegana na zachodzie jako sojusznik Niemiec w 1938 roku. Kiedy oni zabrali naszym sąsiadom Sudety, my w tym samym czasie Zaolzie :]
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
 
Pred 
VAMOS PREDRO


Wiek: 36
Dołączył: 17 Sty 2006
Piwa: 451/92
Skąd: Gdynia
Wysłany: 2006-09-03, 18:46  


Mimo ze na historii glownie spalem, to uwazam, ze zaden sojusz z Niemcami nie wyszedlby, skoro Hitlerowcy mimo porozumienia z ruskimi zaatakowali ich /co zreszta bylo ich gwozdziem do trumny, jednym z wielu/ Mozna gdybac, ze ponieslibysmy mniejsze straty w ludziach i majatku, ale przeciez Hitler zaatakowal Polske, aby zdobyc 'przestrzen zyciowa' szczerze nienawidzil slowian, i uwazal narod germanski za nadludzi, polacy mieli im sluzyc. Slyszalem kiedys opcje, ze Pilsudski bral pod uwage zaatakowanie niemiec w latach 30, poki nie byli jeszcze tacy mocni i mozna ich bylo zastraszyc lub wybic wojne z glowy.
_________________
Ronald Koeman 111'
Pedro Rodriguez 115'
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
 
Steve 

Wiek: 97
Dołączył: 17 Sty 2006
Piwa: 119/386
Wysłany: 2006-09-03, 19:03  


Pred: To miała być tzw. 'wojna prewencyjna'. Piłsudski planował zaatakowanie Niemiec we wczesnym etapie zbrojeń aby zapobiec wojnie. Wysłał nawet w tej sprawie swojego ministra spraw zagranicznych do Paryża (choć tak na 100% nikt nie wie jak to bylo). Francuzi uznali jednak, ze wojna jest zbedna i jakby Niemcu zaatakowali polska granice to 'dadza rade' i zapobiegna okupacji. Jak sie zabojady spisaly kazdy wie :co jest:
_________________
"Yes, cast aside the useless cripple.How very German of you."
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
Bruce 
kitsch


Wiek: 33
Dołączył: 20 Sty 2006
Piwa: 567/647
Skąd: Toruń
Wysłany: 2006-10-07, 14:43  


Wrzucam dla Was linki do poszczególnych audycji "Sensacji XX wieku" Bogusława Wołoszańskiego. Można słuchać w Radiu Zet o 3:07 :)


Na dzisiaj przygotowałem audycje o tematyce radzieckiej (tak naprawdę to wrzucałem je danjiemu :P ).

Stalin - droga do władzy 5,75 mb
http://download.yousendit.com/E7E2C52903AFA8F9


Zamach na Stalina (nie dotyczy to jego śmierć) 5,5 mb
http://download.yousendit.com/74DC2DA2181474B3


Nikita Chruszczow 4,8 mb
http://download.yousendit.com/E9C8D072070F72DB


Grupa Jaszy 4,19 mb
http://download.yousendit.com/A90C53267D03C8FA


Krwawy Karzeł (Nikołaj Jeżow) 4,8 mb
http://download.yousendit.com/AA15D1B64863A5B1


Marszałek Tuchaczewski 9,8 mb
http://download.yousendit.com/059DF4E91DC25D6F


Los bohatera (Gieorgij Żukow) 6 mb
http://download.yousendit.com/9B250990580C8522


Czas bezprawia (Ławrientij Beria) 4,2 mb
http://download.yousendit.com/527796CC780356C0


Inwazja na Afganistan 5,2 mb
http://download.yousendit.com/88C701F730AC0C10



Jeśli będzie ktoś zainteresowany, mogę wrzucać dalej pozostałe tytuły.

Oto pełna lista (mam raczej wszystko):
Cytat:
Nikita Chruszczow
Podziemna wojna
Grupa Jaszy
Słowo i pancerz
Najcenniejszy świadek zbrodni
Czas bezprawia
Stalin - droga do władzy
Wielkie polowanie
Bitwa o rakiety

Duch ze Scapa Flow
Skarby wojny
Incydent w Venlo
Jagoda
Skarby Hermanna Goringa

Titanic
Kondor II
Kondor I
Telegram Zimmermana
Zdalny zabójca
Marszałek Tuchaczewski cz.2
Marszałek Tuchaczewski cz.1

Szpieg w rodzinie
Erwin Rommel
Igor Guzenko

Darlan
Pueblo
Krwawy Karzeł
Mata Hari
Pearl Harbor
Wstydliwa sprawa
Polski Łącznik cz.2
Polski Łącznik cz.1
Operacja "Rajan"
Cicha śmierć
Himmler
Tajemnica śmierci Adolfa Hitlera cz.2
Tajemnica śmierci Adolfa Hitlera cz.1

Los bohatera
Inwazja na Afganistan
Terroryści XX wieku
Tajemnica lotu Rudolfa Hessa
Jak zabić Kadafiego?
Achille Lauro
Akcja "Cicero"
Skorzeny cz.II
Skorzeny cz.I
Tajemnica Rudolfa Hessa
Zamach na Stalina
Son Tay
Noc na pustyni
Mayaguez
Największy wróg Hitlera - cz. IV
Największy wróg Hitlera - cz. III
Największy wróg Hitlera - cz. II
Największy wróg Hitlera - cz. I
Tajemnica Dallas
Kryzys - cz. II
Kryzys - cz. I
Władcy ognia - cz. III
Władcy ognia - cz. II
Władcy ognia - cz. I


Jakby co, to piszcie :)
Ostatnio zmieniony przez Bruce 2006-10-09, 18:30, w całości zmieniany 2 razy  
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
Negro 


Wiek: 33
Dołączył: 17 Sty 2006
Piwa: 11/30
Skąd: Tschenstochau
Wysłany: 2006-10-07, 15:14  


Ja być chętny.


Podziemna wojna, Wielkie polowanie, Bitwa o rakiety, Skarby Hermanna Goringa, Telegram Zimmermana, Erwin Rommel, Igor Guzenko, Mata Hari, Pearl Harbor, Himmler, Tajemnica śmierci Adolfa Hitlera, Tajemnica lotu Rudolfa Hessa, Tajemnica Rudolfa Hessa.



a później reszte :P


Jak Ci sie będzie nudzić to możesz czynić dobro :D
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
 
misiek579 


Dołączył: 26 Sie 2006
Postawił 1 piw(a)
Wysłany: 2006-10-07, 21:56  


ja jestem bardzo chetny :D :D jakbys mogł sukcesywnie umieszczac pliki bede ogromnie wdzieczny :) włąsnie sciagam te pierwsze 9 plikow :)
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
danji 

Wiek: 34
Dołączył: 17 Sty 2006
Piwa: 244/80
Skąd: Bydgoszcz/Warszawa
Wysłany: 2006-10-07, 23:21  


Negro napisał/a:

Jak Ci sie będzie nudzić to możesz czynić dobro :D


Predzej Bruce bedzie czynił złooooo, złooooo :>

Wracajac juz do tematu to decyzja została podjęta, Bruce wrzuc wsio !!
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
Haraszo 
I know you want me


Wiek: 67
Dołączył: 22 Sty 2006
Piwa: 50/102
Skąd: Weston Super Mare..
Wysłany: 2006-10-08, 11:34  


Ogólnie to fajnie się tego słucha. Wrzuć wszystkie.


Lepiej jednak nie opierać swojej wiedzy z zakresu historii o Pana Wołoszańskiego. W jego publikacjach jest sporo błędów, dziwnych nawyków do sensacji itp, a on sam reprezentuje dziennikarstwo sensacyjno - historyczne, nierzadko się myląc.

Historykiem żadnym nie jest, ale większego popularyzatora historii u nas nie ma :)
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
imerr 
Jopie


Wiek: 34
Dołączył: 12 Sty 2006
Piwa: 609/441
Skąd: Bydgoszcz
Wysłany: 2006-10-08, 11:45  


bardzo lubię jego książki, programy i audycje, ale prawda jest taka, że jak powie się historykowi, że bazowało się na jego książkach to w najlepszym razie czeka nas uśmiech politowania. z tego co pamiętam jest magistrem prawa.

teraz ekranizowana jest jego 'Księga szyfrów'
_________________
...po 5:0...

Styl w jakim wygraliśmy jest nasz na zawsze. Dedykuję zwycięstwo Cruyffowi i Rexachowi, którzy wprowadzili go jako pierwsi. Josep Guardiola
Kiedy Cruyff przyszedł w 88 otworzył bardzo długi rozdział, który wciąż nie ma końca. Wielkie postaci w historii Barçy nie rywalizują ze sobą tylko tworzą wspólnie. Nie ma lepszych ani gorszych. To jest suma. Na porażkach, które zdarzają się po drodze, również się uczymy. Andoni Zubizarreta
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
 
danji 

Wiek: 34
Dołączył: 17 Sty 2006
Piwa: 244/80
Skąd: Bydgoszcz/Warszawa
Wysłany: 2006-10-08, 11:48  


ciekawe w jakiej tv bedzie mozna obejrzec "Ksiege Szyfrow", prace maja byc ukonczone w grudniu.
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
dziki 
Krakus!


Wiek: 30
Dołączył: 01 Lut 2006
Piwa: 399/172
Skąd: Stamtąd.
Wysłany: 2006-10-08, 12:00  


Co nie zmienia faktu, że wiele histori przez niego nakreślonych jest w dużej części prawdziwa. I chociażby taka opowieść o Berii jest dla mnie ciekawsze niż nudne zawodzenie w filmach - większości - dokumentalnych, gdzie nie ma tego smaczku sensacji.

Ja tam wolę Wołoszańskiego. Jest miłośnikiem historii, a przez swoją pracę popularyzuję tą dziedzinę nauki w Polsce. I dobrze :)

ps. m.in. dzięki niemu tak bardzo lubię historię.
_________________
Life is short. Wear your passion!
Dorośli to przeterminowane dzieci;-)
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
 
imerr 
Jopie


Wiek: 34
Dołączył: 12 Sty 2006
Piwa: 609/441
Skąd: Bydgoszcz
Wysłany: 2006-10-08, 12:08  


""Tajemnica twierdzy szyfrów" opowiada o jednej z największych i najbardziej fascynujących zagadek II wojny światowej. Między Amerykanami a Rosjanami toczy się gra wywiadów i wyścig, kto pierwszy dotrze do Niemców, posiadających tajne urządzenie do odczytywania meldunków nadawanych przez Rosjan. Urządzenie nazwane "ryba-miecz" ostatecznie przejęłi Amerykanie. Film opowiada nie tylko o historii, są wątki o miłości, przyjaźni, obłudy. Samo życie. W rolach głównych wystąpią: Paweł Małaszyński, Anna Dereszowska, Jan Frycz, Cezary Żak, Danuta Stenka, Borys Szyc, Paweł Deląg, Marcin Bosak, Jan Wieczorkowski, Marcin Dorociński i Marysia Niklińska. Reżyseruje Adek Drabiński."

trailer, wyglada niezle - http://www.sendspace.com/file/3brw1t
_________________
...po 5:0...

Styl w jakim wygraliśmy jest nasz na zawsze. Dedykuję zwycięstwo Cruyffowi i Rexachowi, którzy wprowadzili go jako pierwsi. Josep Guardiola
Kiedy Cruyff przyszedł w 88 otworzył bardzo długi rozdział, który wciąż nie ma końca. Wielkie postaci w historii Barçy nie rywalizują ze sobą tylko tworzą wspólnie. Nie ma lepszych ani gorszych. To jest suma. Na porażkach, które zdarzają się po drodze, również się uczymy. Andoni Zubizarreta
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Twoja wyszukiwarka


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Mobile and Web Analytics