Cules.pl - FC Barcelona Forum Strona Główna Cules.pl Cules.pl - FC Barcelona Forum Strona Główna
Blancos llorones saludad a los campeones!
Luis Figo
 Strona Główna  FAQ  Szukaj  Użytkownicy  Grupy  Rejestracja  Zaloguj



Poprzedni temat :: Następny temat
Otwarty przez: imerr
2007-06-18, 10:37
Sezon 2006/07
Autor Wiadomość
imerr 
Jopie


Wiek: 32
Dołączył: 12 Sty 2006
Piwa: 609/442
Skąd: Bydgoszcz
Wysłany: 2007-02-22, 13:14  


Po pierwsze jesteśmy rozpieszczeni i myślę, że wygramy w tym roku tylko ( :D ) ligę i będzie to początek zmian.

Zgadzam się z Cruyffem, że pewien etap po prostu się skończył i należy dokonać zmian. Być może należy pożegnać się z niektórymi zawodnikami, z których jesteśmy dość zadowoleni. Grają dobrze, ale zapewne znaleźliby się lepsi, którzy w dodatku wnieśliby do teamu coś nowego.

Graliśmy z Realem, 2 razy z Chelsea, Liverpoolem, Valencia, Internacionalem, Atletico, Saragossą i nie wygraliśmy zadnego z tych meczów, to na pewno boli.

Jeśli wygramy z Realem na pewno w Klubie nastąpi uczucie ulgi.

Dzięki obecnemu sztabowi doczekaliśmy się jednej z najlepszych drużyn w historii Klubu, więc myślę, że oni wiedzą co robić :]
_________________
...po 5:0...

Styl w jakim wygraliśmy jest nasz na zawsze. Dedykuję zwycięstwo Cruyffowi i Rexachowi, którzy wprowadzili go jako pierwsi. Josep Guardiola
Kiedy Cruyff przyszedł w 88 otworzył bardzo długi rozdział, który wciąż nie ma końca. Wielkie postaci w historii Barçy nie rywalizują ze sobą tylko tworzą wspólnie. Nie ma lepszych ani gorszych. To jest suma. Na porażkach, które zdarzają się po drodze, również się uczymy. Andoni Zubizarreta
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
 
BlueLion 
Born To Be Doomed


Wiek: 36
Dołączył: 23 Gru 2006
Piwa: 80/106
Skąd: Myszków
Wysłany: 2007-02-22, 13:21  


Nie ma sensu klepać ciągle tego samego. Koń jaki jest każdy widzi. Od siebie dodam tylko tyle, że nasi piłkarze za długo kiszą się we własnym sosie. Największą zasługą Ryjka było zbudowanie z grupy piłkarzy (nie zawsze wybitnych) paczki przyjaciół świetnie się rozumiejących na i poza boiskiem. Tego już raczej na Nou Camp nie ma. Pora na konkretne zmiany i budowę wszystkiego od nowa.
_________________
Das Christentum war bisher das größte Unglück der Menschheit
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
 
baixinho 

Wiek: 33
Dołączył: 17 Sty 2006
Piwa: 399/122
Wysłany: 2007-02-22, 14:01  


mnie tylko martwi jedna rzecz. jak wprowadzic swiezej krwi skoro puyol,marquez, deco, xavi, iniesta, etoo, messi, ronaldinho i vv sa nie do ruszenia, zreszta zambro tez.. to co?? prawy obronca czy DM ma byc tym ktory wprowadzi do zespolu nowa jakosc?? to samo bylo problemem w realu - za duzo zawodnikow ktorzy byli swego rodzaju 'nietykalnymi'

tak wiec ja jak 1 czy 2 zawodnikow z powyzszej listy odejdzie z klubu nie bed rozpaczal, nawet jak bedzie to deco, xavi czy etoo
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
Nitro 


Wiek: 37
Dołączył: 19 Sty 2006
Piwa: 9/17
Skąd: Rumia
Wysłany: 2007-02-22, 14:13  


Jedno jest pewne, bez jakichś poważnych zmian, z tej drużyny nic nie wykrzesamy. Ta uwaga tyczy się również sztabu szkoleniowego.

O ile w zeszłych sezonach Ryjek potrafił zaskoczyć przeciwnika dokonując zmian, które nieraz przynosiły zupełną odmianę wydarzeń gry na boisku, to w tym sezonie zachowuje się on tak, jakby troszkę jego zmysł taktyczny i intuicja się stępiła. No bo ile mogliśmy wczoraj oczekiwać po wejściu Ludo, który zrobił trochę wiatru przy linii bocznej, raz wypuścił sobie piłkę 10 metrów za daleko. No a zejście Motty, który ma nie grać efektownie, ale efektywnie w pojedynku z angielską drużyną może skończyć się kolejną stratą bramkową. Nawet jeśli ma mnóstwo strat, ale przynajmniej wygra co któryś tam pojedynek główkowy. to i tak dużo ;) Być może wejście Iniesty miało pomóc w przytrzymaniu piłki w środku i zapobiec głupim stratom w środku pola, ale taki Sissoko wyleczył Rijkaarda ze złudzeń.

Największy mankament obecnie - jednostajne tempo akcji, brak przyspieszenia, słaba gra bez piłki i szukanie pozycji przez ofensywnych graczy, zdecydowanie za mała liczba akcji, w których rozgrywający wybiera szybkie prostopadłe i CELNE podanie do przodu. Do tego musi być zastosowany intensywny pressing i asekuracja w każdym sektorze boiska.

Po drugie - przewaga w posiadaniu piłki nie oznacza tak naprawdę nic specjalnego w dzisiejszym futbolu. Popatrzcie ile czasu gry piłkę rozgrywali między sobą Rafa i Puyol, potem odegranie na skrzydło i znowu do tyłu. Gdzie tu jakiś element zaskoczenia i wykorzystywania technicznych walorów zespołu? Jedynie bramkowa akcja Ronni-Zambrotta-Deco i może jeszcze 2,3 z pierwszej połowy to było to, o co chodzi. Reszta to najczęściej długie zagrania od defensorów i znakomite czyszczenie przez Liverpool.

Kolejną przyczyną kryzysu jest permanentnie irytująco słaba postawa Gaucho. O ile w poprzednich sezonach gdy w meczu nie szło, partnerzy odgrywali wtedy najczęsciej do R10 licząc na błysk jego geniuszu. I jak często to wychodziło! Teraz aż żal liczyć starty i nieudane dryblingi, o seryjnie pudłowanych wolnych nie wspominając. Co to za zaskocznie, gdy rywal wie, że R10 będzie strzelał tego wolnego? Może czasami Deco, Rafa lub Xavi pogliby czasem dostać szansę? :hmmm: Ronni ten sezon naprawdę cierpi, a my razem z nim, oglądając jego grę. Nie ma podstaw do optymizmu w tej materii w tym sezonie.

Coraz większy schematyzm w poczynaniach ofensywnych to kolejny gwóźdź do trumny Barcy. Brakuje zdecydowanie prostopadłych podań. Bo owszem akcje najczęściej idą przez środek, ale zanim pójdzie prostopadła piłka, to rywal tak zagęszcza okolice 40 metra, że niewiele już da się zrobić. Za mało gry kombinacyjnej, za dużo wożenia się z piłką i oczekiwania faul przed, albo w polu karnym.

Niepewna gra obrony, ale to już nasz odwieczny problem i tak już będzie zawsze. Pomimo, że w La Liga w miarę to jeszcze wygląda w statystykach, to w tych najważniejszych meczach zawsze ktoś nie zdąży, odpuści krycie itp. Często wręcz sami gracze Barcy asystują w golach przeciwnika. I to się mści w statystykach zdobytych przez nas trofeów w tym sezonie.

Brak rozsądnych opcji w ataku - nie trzeba tego specjalnie uzasadniać, bo i tak wszyscy wiedzą o co chodzi. Aktualni grajkowie grają poniżej jakiejkolwiek krytyki. A powrót Kameruńczyka... Sam nie wiem, czy naburmuszony Eto`o swą energię spożytkuje na kłótnie z kolegami na traningach, czy przekuje ją w sportową złość i będzie wymiatał na boiskach? Oswajam się, że może się zdarzyc, że odejdzie, ale w gronie jego następców widzę tylko 3 nazwiska: Drogba, Villa, Torres, może jeszcze zniósł bym Henry`ego. Inaczej trzeba wymyśleć inne ustawienie na boisku i niestety 4-4-2.

Co do potencjalnych pożegnań, to widziałbym je z grona: obaj lewi obrońcy, Belletti, Motta, Ludo, Javier, Ezquerro, Maxi Lopez. Poważnych konkurentów szukałbym dla Rafy, VV i przede wszystkim wzmocnienie ataku.
_________________
Historia Gran Derby:
FC Barcelona - Real 263 mecze, 108-58-96, bramki 456-429
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
 
imerr 
Jopie


Wiek: 32
Dołączył: 12 Sty 2006
Piwa: 609/442
Skąd: Bydgoszcz
Wysłany: 2007-02-22, 14:21  


baixinho napisał/a:
mnie tylko martwi jedna rzecz. jak wprowadzic swiezej krwi skoro puyol,marquez, deco, xavi, iniesta, etoo, messi, ronaldinho i vv sa nie do ruszenia, zreszta zambro tez.. to co?? prawy obronca czy DM ma byc tym ktory wprowadzi do zespolu nowa jakosc?? to samo bylo problemem w realu - za duzo zawodnikow ktorzy byli swego rodzaju 'nietykalnymi'

tak wiec ja jak 1 czy 2 zawodnikow z powyzszej listy odejdzie z klubu nie bed rozpaczal, nawet jak bedzie to deco, xavi czy etoo


właśnie o to mi chodziło baix. Na przykład Xavi (mój ulubieniec) Marquez i to fundamenty tej drużyny, ale zrozumiem jak Rijkaard postanowi ich pożegnać. Grają dobrze lub grali świetnie, ale możliwe, że należy sprowadzić graczy, którzy będą grać inaczej i dadzą zastrzyk energii.

A jeśli chodzi o nowych napastników to ostatnio nie mamy szczęścia do tych transferów. Ostatnio sprowadzeni to Maxi Lopez, Ezquerro, Gudi i powrót Savioli z wypożyczenia.
_________________
...po 5:0...

Styl w jakim wygraliśmy jest nasz na zawsze. Dedykuję zwycięstwo Cruyffowi i Rexachowi, którzy wprowadzili go jako pierwsi. Josep Guardiola
Kiedy Cruyff przyszedł w 88 otworzył bardzo długi rozdział, który wciąż nie ma końca. Wielkie postaci w historii Barçy nie rywalizują ze sobą tylko tworzą wspólnie. Nie ma lepszych ani gorszych. To jest suma. Na porażkach, które zdarzają się po drodze, również się uczymy. Andoni Zubizarreta
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
 
Nitro 


Wiek: 37
Dołączył: 19 Sty 2006
Piwa: 9/17
Skąd: Rumia
Wysłany: 2007-02-22, 14:27  


Zobaczymy, czy przyjdzie Lampard, wtedy wariant Deco/Xavi OUT mógłby być, choć zostawiłbym Hernandeza, kosztem Deco, który dopiero ostatnio wraca do formy. Wcześniej też specjalnie w tym sezonie nie błyszczał. No i podstawa to wymiana Motty na jakiegoś porządnego DM, bo Edmil to spore rozcarowanie tego sezonu i daleko mu do zeszłorocznych meczów z Chelsea i z Realem na SB.
_________________
Historia Gran Derby:
FC Barcelona - Real 263 mecze, 108-58-96, bramki 456-429
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
 
Kot 
Claudia Cardinale


Wiek: 29
Dołączył: 17 Sty 2006
Piwa: 9/8
Skąd: Bydgoszcz/Aberdeen
Wysłany: 2007-02-22, 14:28  


A nie moga to byc np Belletti, Giuly, Edmilson, Gudjohnsen, Saviola, Gio ??
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
 
Siner 


Dołączył: 21 Sty 2006
Piwa: 80/126
Skąd: Lublin + Wawa
Wysłany: 2007-02-22, 20:27  


Widzę bardzo dużo krytyki kierowanej w stronę pomocników. Niestety bez kogoś dobrego
w ataku,szczególnie przy naszym systemie gry, pomocnicy mają bardzo trudne zadanie.

Po pierwsze napastnik nie rozciąga obrony,po drugie nie wychodzi do piłek prostopadłych, po trzecie nie potrafi się cofnąć i rozegrać,wpuszczając jednego z pomocników do ataku. Zobaczcie co się wczoraj działo,jak Deco nagle pojawił się z przodu. Dwie bardzo groźne akcje i jeden gol.

Gdybym miał powiedzieć,dzięki komu Barca grała bosko przez tak długo,bez wahania wskazałby na Eto'o. Oczywiście bez doskonałej gry R10 i pomocników nic by sam nie poradził.Podkreślam- w naszym systemie to napastnik jest najważniejszy i nie dlatego,że ma strzelać gole,ale dlatego,że musi wykonać tytaniczną pracę aby skupić na sobie obrońców. W takiej grze najlepiej czuje się Eto'o,później długo długo nic i ew Drogba,Villa. Nikogo innego nie widzę,kto byłby w stanie sobie poradzić :/

Módlmy się o powrót foszka :)
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
 
baixinho 

Wiek: 33
Dołączył: 17 Sty 2006
Piwa: 399/122
Wysłany: 2007-02-22, 20:40  


mysle ze beneras sie ze mna zgodzi ze torres jest najciekawsza opcja na rynku :)
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
Dodo 


Wiek: 26
Dołączył: 18 Sty 2006
Piwa: 613/154
Wysłany: 2007-02-22, 21:44  


o czym juz wsomnialem w stosownym temacie. ps. torres ma w tym sezonie 7 goli (ile z karnych?) i conajmniej dwie spudlowane jedenastki. nie szkodzi :D

Nitro napisał/a:
Kolejną przyczyną kryzysu jest permanentnie irytująco słaba postawa Gaucho. O ile w poprzednich sezonach gdy w meczu nie szło, partnerzy odgrywali wtedy najczęsciej do R10 licząc na błysk jego geniuszu. I jak często to wychodziło! Teraz aż żal liczyć starty i nieudane dryblingi, o seryjnie pudłowanych wolnych nie wspominając. Co to za zaskocznie, gdy rywal wie, że R10 będzie strzelał tego wolnego? Może czasami Deco, Rafa lub Xavi pogliby czasem dostać szansę? :hmmm: Ronni ten sezon naprawdę cierpi, a my razem z nim, oglądając jego grę. Nie ma podstaw do optymizmu w tej materii w tym sezonie.



"peramentnie irytujaco slaba postawa gaucho." what the fuck ! :hmmm:

wiem, ze polowa cules najchetniej pozbylaby sie wypalonego konia, ja do tego grona zdecydowanie sie nie zalicza i bronie brazylijczyka od poczatku sezonu.

jestescie bardzo naiwni, jesli myslicie, ze sa rynku pilkarze, ktorzy potrafiliby stac sie liderami barcelony, grac pod tak wielka presja, nie pekac w kluczowych momentach, nie psuc atmosfery i byc zdrowymi przez caly sezon. i do tego utrzymac poziom przez pare lat.
kto?

ronaldinho w 3 lata zrobil dla nas niewyobrazalnie wiele. w tym sezonie to on ciagnie nasza druzyne. 16 goli i 3 asysty w 19 meczach to tylko statystyki, ktore nie oddaja w pelni jego wkladu w nasza gre. to on zagral kapitalnie w w arcywaznym meczu z werderem

"seryjnie pudluje wolne" no bez jaj. dinho jest obecnie wraz z juninho najlepszym egzekutorem stalych fragmentow na swiecie. tylko w tym sezonie brameczki z bayernem, sevilla, saragossa, werderem, atletico, racingiem, valencia, moze jeszcze z kims, nie pamietam

90% zawodnikow nie jest wystarczajaca dobra psychicznie, by liderem naszej ekipy. szansa, ze kupimy tego potrafiacego udzwignac taka presje jest niezbyt duza.

ronaldinho jest naprawde wytrzymaly. gra bardzo duzo, jest czesto kopany i gra z urazami, a i tak potrafi czesto sam wygrywac mecze. gerrard czy lampard grajacy z taka czestotliwoscia przy nim padacza niesamowicie

w tym sezonie gra praktycznie sam w ataku. saviola, czy giuly nie zrobia sami po prostu nic
nie chce nawet myslec, jak wygladalaby nasza gra w ofensywie, gdy dinho nie ma na boisku, gdy nawet sam nic nie zrbi, to absorbuje 2, 3 rywali dajac swobode kolegom z duzyny. mozna bylo to zobaczyc chocby w meczu z osasuna


wierze, ze gdy wroci eto'o i messi, odciaza nieco r10 i bedziemy sie lepiej prezentowac
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
danji 

Wiek: 32
Dołączył: 17 Sty 2006
Piwa: 244/80
Skąd: Bydgoszcz/Warszawa
Wysłany: 2007-02-22, 22:26  


jeśli chodzi o Ronaldinho to zgadzam sie z dodo w 100%. Nie wiem jednak skad Ci wyszło "ze połowa cules pozbyłaby się konia" :| . Juz kiedys pisałem chyba Duche, ze Dinho bedac pod formą gra na takim poziomie, ze gdyby reszta naszego ataku sie do niego dostosowała to nikt by nie mowil o zadnym kryzysie.

Kilka osob podparło się teorią Cruyffa, ze zamyka sie juz pewien cykl i nastał czas na wymiane trzonu zespołu. IMO jeszcze nie jest ten moment, bo na dobra sprawe czwarty sezon (lub wiecej) graja Dinho, Rafa, Puyol, Xavi, Valdes, Gio. Mysle, ze ta ekpia nie wyczerpała jeszcze pełni swych mozliwosci, bledy zostały popełnione natomiast w transferach. Zmiennicy ustepuja niestety umiejetnosciami od graczy podstawowych wyraznie. A w szczególnosci pokazuje to pozycja srodkowego napastnika, gdzie ledwo co machamy szabelką. Odejscie Larssona i van Bommela (na którego narzekano) nie zostało nalezycie zrekompensowane i to teraz odbija nam sie czkawką.

W topicu dotyczacym mecz z LFC wspomniałem, ze bez zalu pozegnałbym Xaviego gdyby w jego miejsce przyszedł Lamps. Mozecie pisac, ze Anglik nie jest wirtuozem, nie robi tak ładnie wygladajacyh kółeczkek, ale ma ciąg na bramkę, czyli to co u Xaviego kuleje. Wielu narzeka, ze pchamy sie z piłką do bramki, a własnie Anglik mógłby te gre nam urozmaicic, chuknąć czasami z dystansu. Ja wiem, ze fajnie się patrzy na indywidualne akcje Xaviego/Iniesty ale ile tych akcji konczy sie bramkami ?

Xavi to wychowanek i ulubieniec wielu z Was, ale albo gramy sentymentalnie, albo staramy sie wzmacniac skład i wlaczyc o najwyzsze laury. Dla mnie z tych "nietykalnych" pierwszym do wylotu byłby własnie Xavi. Iniesta nie jest słabszym zawodnikiem, a Lamps mógłby wniesc coś nowego, na pewno byłaby to taka lepsza wersja Bommela.

Jesli chodzi o dalsze wzmocnienia to napastnik o uznanej marce, defensywny pomocnik i ktoś na prawą obronę, choć przy tej ostatniej pozycji jednak miałbym watpliwosci czy nie zostawic tam Zambro i grac jeszcze sezon GIO/Sylvinho.

Ludo, Saviola, Edmilson, Ezquerro, Belletti - dziękuje i powodzenia.
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
Pred 
VAMOS PREDRO


Wiek: 34
Dołączył: 17 Sty 2006
Piwa: 451/92
Skąd: Gdynia
Wysłany: 2007-02-22, 22:45  


Nitro, to co napisales o Ronim i jego rzutach wolnych mozna tylko skwitowac tak: :hahaha: i stwierdzic, ze chyba zbyt wielu meczow w tym sezonie to Ty nie ogladales. Gdyby nie bylo w skladzie Ronaldinho to teraz ogladalibysmy plecy Realu. Ten koles nawet kulawy potrafi najwiecej z naszej druzyny. Obecny sezon nie jest najlepszy w jego wykonaniu /mysle, ze on jest po prostu przemeczony - dlugi sezon, potem mistrzostwa, potem jakies bzdetne tournee, a on gra wlasciwie zawsze, nie ma zmiennika/ ale ile on bramek strzela :o ile razy nam dupe ratowal, mysle, ze jedyne czego Ronaldinho teraz brakuje to napastnika z ktorym rozumie sie bez slow.

W sprawie Xaviego juz sie wypowiadalem, nie jestem zadowolony z niego w tym sezonie kompletniel. Creus gdzies nam sie zagubil, juz rok temu przed kontuzja nie gral tego co dwa lata temu, a teraz jest kompletnie bezbarwny.

Porownywanie go do Lamparda jest w tej chwili nie na miejscu gdyz, Xavi rozegral 20 meczow /1583 minuty/ i zdobyl dwa gole i dwie asysty, Lamps zagral wprawdzie wiecej meczow 27 /2429 min/ ale ma 10 goli i 9 asyst (!!) No ale trudno wierzyc jakos w transfer Lamparda.

Do listy pilkarzy wymienionych przez Danjego dodalbym gio/sylvinho, jednego mozna ewentualnie zostawic jako zmiennika ale dwoch nie ma po co trzymac.
_________________
Ronald Koeman 111'
Pedro Rodriguez 115'
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
 
Alvaro 
No. 14


Wiek: 28
Dołączył: 28 Sty 2006
Piwa: 15/5
Skąd: Babilon
Wysłany: 2007-02-23, 01:26  


To dopiero srodek sezonu, wiele rzeczy moze ulec zmianie(oby na lepsze), jednak po srodowej porazce z Liverpoolem mozna juz wyciagnac pewne wnioski dotyczace postawy Barcelony we wszystkich rozgrywkach. Ten sezon mial byc pelen pucharow... Niestety po wczorajszym meczu licze tylko na obrone mistrzostwa, byc moze dorzuca do tego Copa del Rey, choc jest to watpliwe. Myslalem, ze przyczyna slabszej ostatnio dyspozycji bylo budowanie formy na najbardziej istotny odcinek sezonu, rozpoczety meczem z Valencia i trwajacy do 29 kolejki - meczu z Zaragozą. Mialem nadzieje, ze spotkanie z The Reds bedzie najlepsza okazja do otrzasniecia sie z marazmu, ktory ogarnal nasz zespol.
Do tego jednak nie doszlo i widac, ze w druzynie potrzebne sa zmiany. Nalezy wprowadzic do skladu troche swiezej krwi, problem w tym, ze niezwykle ciezko bedzie znalezc odpowiednich zawodnikow. Gra w Barçy wiaze sie z nieustanna presja, naciskiem ze strony kibicow i mediow. Zespol nie moze pozwolic sobie na slabszy moment, a mecz nie zakonczony zwyciestwem, uznawany jest za niepowodzenie. Ciezko jest znalezc graczy wyrozniajacych sie nieprzecietnymi umiejetnosciami polaczonymi z moznoscia zniesienia tak silnej presji srodowiska. Tacy pilkarze sa juz zwykle zatrudnieni w silnych europejskich klubach i ich zakupienie bedzie niemozliwe lub bedzie wiazalo sie z ogromnym wydatkiem finansowym.
Co do wzmocnien - nie uwazam, ze potrzebna jest jakas wyrazna rewolucja, ale sztab powinien latem podziekowac niektorym zawodnikom i sprowadzic godnych nastepcow.
Chetnie pozegnalbym sie z Edmilsonem, Saviola, Bellettim, Ludo, kims z pary Sylvinho/Gio.
Gudi nie gra dotad na miare oczekiwan, ale sadze, ze nie nalezy go jeszcze skreslac, powinnismy dac mu szanse i poczekac na to, jak zaprezentuje sie w kolejnych meczach i w nastepnym sezonie. W koncu Marquez, czy Larsson tez nie blyszczeli w debiutanckich sezonach, a jak bylo pozniej, kazdy z nas wie :)
Nie widze potrzeby usuwania Xaviego czy Motty. Xavi, w formie prezentowanej obecnie moze byc zmiennikiem Iniesty. Nie uwazam ze nie moze juz nic wiecej zaoferowac naszej ekipie, z pewnoscia slaba dyspozycja ulegnie poprawie. Dlatego watpliwosci budzi we mnie koniecznosc sprowadzenia Lamparda. Thiago natomiast, mimo, iz moze nie jest pilkarzem wybitnym, to jest waznym ogniwem zespolu, kims kto potrafi rozbawic druzyne, rozladowac atmosfere. Na boisku znana jest jego umiejetnosc prowokacji. W niektorych meczach sie to przydaje.

Chcialbym wzmocnien na nastepujacych pozycjach:
-Srodek i prawa strona obrony. Tutaj w roli kandydatow widzialbym Andrade badz Miito oraz Alvesa. Nowy stoper mialby za zadanie zwiekszenie konkurencji na tej pozycji. W braku konkurencji upatruje bowiem przyczyne slabszej dyspozycji Marqueza. Myslalem, ze taka role odegra Thuram, jednak mnogosc kontuzji nie pozwala mu na ukazanie pelni swych umiejetnosci. Rafael na swej pozycji czuje sie niezagrozony, dlatego spuscil ostatnio z tonu. Choc srodkowy obronca moglby byc wydatkiem do 15 mln euro, to Brazylijczyka latwo wyjac nie bedzie. Jesli Ramos kosztowal, z tego co pamietam 27 mln, to za Daniela nasz presidente musialby zaplacic jak za rasowego snajpera - pewnie cos kolo 40 mln euro...
-Defensywny pomocnik - tutaj godnych kandydatow, mozliwych do zakupienia nie widze. Przydalby sie ktos taki jak Xabi Alonso, swietny w odbiorze, ale takze dobrze wyprowadzajcy ataki, dysponujacy niezlym uderzeniem z dystansu. Lecz LFC z pewnoscia go nie pusci. Majac nowych wlascicieli, na pewno nie beda myslec o oslabianiu druzyny, a o jej wzmacnianiu. W zwiazku z tym gwarantem jest to, ze nie stana sie naszym partnerem na rynku transerowym. Moga jedynie stworzyc nam konkurencje(zainteresowanie Alvesem).
-Wszechstronny napastnik - tu mam na mysli zawodnika, ktory moze zagrac na boku ataku jak i na szpicy. Rownorzedny konkurent dla Eto'o czy Messiego. Odpowiedniego kandydata nie widze...
Dlatego mozna sprowadzic 2 zawodnikow. Cristiano - wlasnie taki typ gracza bylby przydatny, jego transfer jest zadaniem graniczacym z cudem(lub wylozeniem ogromnych srodkow), chyba, ze przenosin na Camp Nou chcialby sam zawodnik.
Nie ma co na cuda liczyc i trzeba poszukac innego kandydata. Van Persie - jego sprowadzenie moglo by byc troche latwiejsze, choc trzeba znow slono placic, pewnie tyle co za Eto'o. Jednak to tylko spekulacje, gdyz nie wiadomo jak na transfer zapatrywalby sie sam zainteresowany. Na szpice chcialbym zawodnika perspektywicznego, bo na gracza o sprawdzonej klasie nie ma co liczyc... Zawodnik ten w wypadku absencji Samuela musialby go umiejetnie zastapic. W tej roli byc moze spelniłby sie Klaas Jan Huntelaar?
_________________
¡Alcohol, alcohol, alcohol! Hemos venido a emborracharnos y a ver el Barça Campeon!
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
 
CnK 


Wiek: 31
Dołączył: 22 Sty 2006
Piwa: 57/87
Skąd: Przasnysz
Wysłany: 2007-03-11, 22:00  


Ten sezon od początku nie układa się tak jak powinien, nie będę już wspominał o 6 trofeach na jakie liczyliśmy ;) Przyczyn takiego biegu wydarzeń jest pewnie kilka, począwszy od mundialu, który utrudnił przygotowania do sezonu, dalej obwoźny cyrk po Ameryce PN, mnogość poważnych kontuzji jakie dopadły zespół, wyjazd na klubowy mundial do Japonii też zrobił swoje.

Nie da się też ukryć tego, że Mister miota się ostatnio w swoich poczynaniach, chce coś zmienić, ale nie bardzo to wychodzi, czasem jego działania są wręcz absurdalne. Daleki jestem od wykrzykiwania 'fuera' w kierunku Holendra, ale bez wątpienia coś trzeba zmienić, potrzeba świeżej krwi- nie zawodników typu Santi, ale piłkarzy na miarę pierwszej jedenastki, nie chcę podawać nazwisk bo nijak się to będzie miało do planów sztabu.

Jeśli na koniec sezonu będziemy mogli wykrzyczeć 'Campeones' będę mocno usatysfakcjonowany, ale ten sezon trzeba potraktować jako przejściowy, potrzeba zmian bo jak napisał Cruyff w każdej drużynie kończy się pewien etap..
_________________
"Nie przybywam tu w glorii wielkiego zawodnika, przybywam tu by z pokorą uczyć się gry"- Thierry Henry
"Wolę grać pięć minut dla Barçy, niż 90 dla innej drużyny"- Andres Iniesta
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Twoja wyszukiwarka


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group - recenzje anime
Mobile and Web Analytics