Cules.pl - FC Barcelona Forum Strona Główna Cules.pl Cules.pl - FC Barcelona Forum Strona Główna
Se me pone la gallina de piel
Johan Cruyff
 Strona Główna  FAQ  Szukaj  Użytkownicy  Grupy  Rejestracja  Zaloguj



Poprzedni temat :: Następny temat
Otwarty przez: imerr
2007-06-18, 10:37
Sezon 2006/07
Autor Wiadomość
Pred 
VAMOS PREDRO


Wiek: 34
Dołączył: 17 Sty 2006
Piwa: 451/92
Skąd: Gdynia
Wysłany: 2006-09-29, 15:13  


Cos musi byc nie tak z programem treningowym jaki serwuje swoim podopiecznym mister, bo jak inaczej wytlumaczyc fakt, ze rokrocznie powtarza sie sytuacja z KO na kilka miesiecy. Najpierw Edmil, Henka i Motta, sezon temu Xavi i Messi, teraz Eto`o i bog wie kto jeszcze :/ W innych klubach tego nie ma, a u nas zdarza sie roznym pilkarzom (nie tylko tym z krysztalowymi nogami) Nie wiem, moze treningi sa zbyt ciezkie, w kazdym razie cos przydaloby sie z tym zrobic.
_________________
Ronald Koeman 111'
Pedro Rodriguez 115'
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
 
CnK 


Wiek: 31
Dołączył: 22 Sty 2006
Piwa: 57/87
Skąd: Przasnysz
Wysłany: 2006-09-29, 16:14  


część sztabu medycznego zmieniona, a skutek widzimy... :maruda:

może to wina treningów, a może czas zainwestować w milan lab ;)
_________________
"Nie przybywam tu w glorii wielkiego zawodnika, przybywam tu by z pokorą uczyć się gry"- Thierry Henry
"Wolę grać pięć minut dla Barçy, niż 90 dla innej drużyny"- Andres Iniesta
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
 
danji 

Wiek: 32
Dołączył: 17 Sty 2006
Piwa: 244/80
Skąd: Bydgoszcz/Warszawa
Wysłany: 2006-09-29, 16:18  


za późno, kasa poszła na Unicef ;)

Kontuzja Eto'o nie jest wynikiem nieudolności naszego sztabu medycznego, po prostu źle ustawił nogę. Niemniej liczby nie kłamią...
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
CnK 


Wiek: 31
Dołączył: 22 Sty 2006
Piwa: 57/87
Skąd: Przasnysz
Wysłany: 2006-09-29, 16:36  


ale nie każdy kto źle stawia nogę traci pół roku gry, wzmocnieniem mięśni, ścięgien, kości, ogólnie organizmu piłkarza powinine zajmować się sztab, nie wiem czy dobrze się z tego wywiązuje bo mało wiem i się nie znam, ale jak napisał danji 'liczby nei kłamią'... ;)
_________________
"Nie przybywam tu w glorii wielkiego zawodnika, przybywam tu by z pokorą uczyć się gry"- Thierry Henry
"Wolę grać pięć minut dla Barçy, niż 90 dla innej drużyny"- Andres Iniesta
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
 
Konan 


Wiek: 31
Dołączył: 16 Lut 2006
Skąd: Wrocek
Wysłany: 2006-10-01, 11:31  


Być może wychodzi nie tylko gorsze przygotowanie fizyczne piłkarzy ale też przemęcznie dziwactwami typu America Tour---->ale obym się mylił. W każdym razie jeśli zawodnik gra w przedseonowych przygotowaniach mecze co 3 a nie rzadko nawet 2 dni a później to samo w lidze to kontuzje (a miejmy nadzieje że w tym przypadku tylko jedna) są nieuniknione:/...
_________________
Kobiety są jak pociąg - nie ta to następna...
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
 
kuryl 


Wiek: 31
Dołączył: 21 Sty 2006
Piwa: 459/690
Skąd: 3city
Wysłany: 2006-10-05, 23:50  


baixinho w temacie o formie królewskich napisał/a:
choc martwi kontuzja etoo i brak formy DMów to jednak jestem pewien ze frank umie przygotowac forme na odpowiedni okres


no właśnie. formę powinniśmy złapać na 6 z 8 najbliższych meczy: Sevilla, Chelsea, Real, Recreativo (odpoczynek - wygrana), Chelsea, Depor, Zaragoza (spisuje się poniżej oczekiwań). najważniejsze, by poprawie uległa gra w obronie i powinno być nieźle. jak zapewne wielu z was jestem zwolennikiem opcji: Thuram jako środkowy obrońca + Rafa jaka def. pomocnik, choć Motta też nie byłby najgorszym rozwiązaniem. stać nas na wiele, ale kompletnie nie wiem czego spodziewać się po zespole w tych ważnych spotniach. w LM są one nawet bardzo ważne, nie tylko ze względu na prestiż, ale odbija się remis w Bremie i sytuacja punktowa.

jak będzie? :hmmm:
_________________
Przypomina mi się to, co kiedyś o Guardioli mówił Marek Koźmiński. „Koza” grał z nim w Brescii. I w czasie meczu ruszał skrzydłem, krzyczał „tu jestem, podaj, zagraj, dawaj”. Raz, drugi, trzeci. W końcu Guardiola do niego podbiegł i mówi: - Ty, nie krzycz tyle, bo ja przecież wszystko widzę. - Wojciech Kowalczyk
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
 
Dodo 


Wiek: 26
Dołączył: 18 Sty 2006
Piwa: 613/154
Wysłany: 2006-10-06, 14:48  


ja jestem zniesmaczony ;) terminarzem. zwlaszcza w obliczu braku samuela, to moze byc cholernie ciezki miesiac. wole byc pesymista i sie milo zaskoczyc:

z sevilla, gdyby eto'o byl zdrowy spokojnie moglby sobie zagrac guddy czy saviola, a tak? bardzo ciezko bedzie o zwyciestwo

potem jest chelsea. nie mozemy sobie pozwolic na porazke, bo przy umiejetnym kombinowaniu chelsea z werderem, moze nas nawet pozbawic awansu

nastepnie real. jestesmy w niekomfortowej sytuacji, nie mamy najlepszego strzelca, wiec zapowiada sie naprawde wyrownany ciekawy mecz, przed ktorym bede sie denerwowal. nie, to co przed ostatnimi gran derby

z heulva w ataku niech graja ezquerro i dos santos ;)

rewanz z chelsea. wiadomo najmocniesjzy sklad i maksimum wysilku

z depor bede zadowolony z remisu

Ogolnie bede bardzo zadowolony, jest nie przegramy zadnego z tych meczow, nawet jesli przewazajaca czescia beda remisy
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
Dodo 


Wiek: 26
Dołączył: 18 Sty 2006
Piwa: 613/154
Wysłany: 2007-01-08, 15:21  


tak sobie patrze na ten sezon, ktory to niby zaczelismy lepiej, niz zeszly i jest mi smutno

nasi gracze wygladaja jakby stracili mentalnosc zwyciezcow, to o czym na poczatku swojej przygody w katalonii ciagle mowil rijkaard. czesto nie widze zaangazowania w poczynaniach naszych zawodnikow. wygrali niemal wszystko co sie dalo i teraz rywale beda przed nami klekac? niestety nic takigo sie nie dzieje. mam nadzieje, ze wroci czarnuch i rozrusza ta druzyne, pokrzyczy na reszte, zeby sie obudzili, bo nie wyglada to dobrze. na messiego az tak nie licze, bo on nie powinien byc przesadnie eksploatowany

wiem, ze to prawdopodobnie przez te cholerne kontuzje, ale w tym sezonie niemal w kazdym elemencie jestesmy gorsi, niz rok, czy nawet dwa lata temu

przyszli zambrotta i thuram - mielismy miec obrone nie do przejscia. rzezywistosc byla nieco inna. w dodatku wloch, zwlaszcza na poczatku gral slabiutko, nie angazowal sie do ofensywy, a robil sporo bledow, faulowal i zawalal bramki. kiedy bylo juz znacznie lepiej przyplatala sie kontuzja

w lm ledwo wyszlismy z grupy. gdyby nie gol w 89 minucie z werderem gralibysmy teraz na ajax w uefa :/ w zeszlym sezonie rywale byli slabsi, to fakt, ale nawet nas nie rozgrzali, ba, w calej edycji cl nie stracilismy gola z akcji.

w lidze juz pare razy miala sie zaczynac seria zwyciestw, jakos jej nie widze do teraz.

nasz zabojczy atak w finalach z sevilla i internacionalem nie zdobyl bramki. podobnie w gran derby i jednym meczu z chelsea. w zeszlym sezonie takie cos bylo nie do pomyslenia. czy eto'o az tyle znaczy dla tej druzyny?

ile to juz razy nie potrafilismy utrzymac prowadzenia? zamiast dobic rywala jak to mielismy w dobrym zwyczaju tracilismy je (tak z pamieci) z depor, levante, atletico, no wczoraj to my odrobilismy straty. co wiecej, najbardziej ofensywnie grajaca druzyna swiata w tych meczach nie zdobyla gola z akcji !
bodaj tylko dwa razy wygralismy mecz, ktory przegrywalismy. pierwszy z celta (jeszcze z eto'o) i saragossa (oczywiscie bramki po roznym, wolnym i ze spalonego po wolnym)

pokonalismy tylko dwa razy powaznych rywali. werder gdy bylismy juz naprawde pod sciana i seville (nie bylo to przekonujace zwyciestwo, nie uznano im raczej prawidlowego gola, my zdobylismy po raczej watpliwym karnym i pieknym wolniaku)


pofrustrowalem sie i od razu mi lepiej
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
Nederlander 
Manu Chao


Wiek: 33
Dołączył: 19 Sty 2006
Piwa: 361/371
Skąd: Barcelona
Wysłany: 2007-01-08, 15:48  


Trudno jest nie przyznac ci racji Dodo, bo faktycznie Barcelona nie gra tak widowiskowo i skutecznie jak w zeszlym sezonie. Nie jest zle, ale bardzo dobrze tez nie. W koncu jestesmy na 2 miejscu w lidze, a z grupy LM tez wyszlismy z 2 miejsca. Z pewnoscia brakuje Eto'o i Leo, ale to nie moze byc jedyny powod. W koncu to tylko 2 zawodnikow, a pozostalych 9 z podstawowego skladu wciaz gra. W niektorych spotkaniach, np. wlasnie z Levante czy wczoraj z Getafe, nasi pilkarze wyraznie zlekcewazyli rywala i grali nonszalancko. Podobnie z Internacionalem, a byl to przeciez final. Kryzysu oczywiscie nie ma, ale Rijkaard, Eusebio i Neeskens pewnie zauwazyli, ze cos jest nie tak i zaczna pracowac z pilkarzami tak, aby na przelomie lutego i marca byli w najwyzszej formie.
_________________
Pim pam, pim pam, goles vienen, goles van :)
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
 
baixinho 

Wiek: 33
Dołączył: 17 Sty 2006
Piwa: 399/122
Wysłany: 2007-01-08, 15:57  


oj przesadzacie. w zeszlym sezonie tez w kilku waznych meczach nei wygrywalismy, natomiast wygralismy lige gra ze slabymi. w zeszlym sezonie mecze wyjazdowe to tez nie bylo nic przyjemnego do ogladania, owszem kontrolowalismy gre ale nie raz i nie dwa rywale napedzili nam stracha, vv musial ratowac tylki, a o zwyciestwach decydowal etoo. wyobrazaliscie sobie ze wczorajszy mecz zagramy efektownie nie majac zadnego z trzech podstawowych napastnikow i trzymajacego gre w kupie deco?? ja tam jestem spokojny dopoki nie tracimy w glupi sposob punktow u siebie. wroci etoo i takie mecze jak wczorajszy beda wygrane

teraz tak sie pamieta ze w poprzednich sezonach gralismy kosmos i wszystkich rozjezdzalismy, a tak naprawde wcale az tak to nie wygladalo. kilka meczow wygraly nam jakies karne z dupy itp, na pewno gralismy pewniej niz w tej chwili ale wroci etoo, potem messi i wszystko wroci do normy. nie watpie ze uda nam sie ostatecznie ograc seville w lidze i dojsc przynajmniej do 1/2 w LM a to mnie zadowoli (choc interkontynentalny pozostanie zadra)
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
Duche 

Wiek: 26
Dołączył: 06 Sty 2007
Piwa: 40/133
Skąd: Lędziny
Wysłany: 2007-01-08, 16:00  


No tak...masz rację w całej rozciągłości tego co napisałeś.

Barca w tym sezonie nie przypomina już tak bardzo tej drużyny z zeszłego sezonu. Katalończycy grali wtedy z polotem i dużą łatwości przychodziło im zdobywanie bramek z akcji, a nie ze stałych fragmentów gry jak to czynią ostatnimi czasy. Bardzo widoczny jest brak Eto'o i Messi'ego, jednak szczególnie przykra i bolesna jest nieobecność Kameruńczyka, który stanowi trzon linii ofensywnej w Barcelonie. Można to zauważyć podczas jego kontuzji...przez ten czas wydajność i efektywność poczynań naszego ataku wyraźnie zmalała. Ostatnie mecze zresztą ukazały, że obecnie Barca nie potrafi zdobyć bramki z akcji...albo bramek nie strzelamy, albo zdobywa je Ronaldinho czy jak wczoraj Xavi z rzutu wolnego. Rijkaard musi przemyśleć i to bardzo dokładnie parę spraw, bo jak znów się przydarzy kontuzja jakiemuś ważnemu zawodnikowi to aż strach myśleć co będzie...na całe szczęście Eto'o już niedługo wraca do gry i mam nadzieję, że wraz z powrotem Samuela znów zacznie się strzelać bramki w Barcelonie.

Również bardzo dobrze mój przedmówca napisał (Dodo), że w spotkaniach z takimi już trudniejszymi rywalami nie potrafimy zagrać dobrze i strzelić bramki (mecze z Sevillą, Realem czy Chelsea) z tym coś trzeba szybko zrobić. Zresztą ostatnio nawet ze słabszymi rywalami zawodnicy z Camp Nou nie potrafią zdobyć gola, a jak już go zdobywają to nie więcej niż jednego na mecz. Rijkaard musi szybko zadziałać, by sytuacja jeszcze bardziej się nie pogorszyła, bo nie można cały czasz tracić tak głupio punktów, grając w dodatku taką kaszane.
_________________
"Los mnie rozliczył jak miasto za mandat.
Kilka kobiet, kochałem, szybko, naiwnie,
Testowałem substancje psychoaktywne,
Ostro zrobiony pochylony nad kiblem,
Usłyszałem od matki w serce wbijasz mi w igłę."
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
 
baixinho 

Wiek: 33
Dołączył: 17 Sty 2006
Piwa: 399/122
Wysłany: 2007-01-08, 16:06  


w calej rozciaglosci to bolesny jest fakt ze ludzie nie pamietaja co to kaszana
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
Duche 

Wiek: 26
Dołączył: 06 Sty 2007
Piwa: 40/133
Skąd: Lędziny
Wysłany: 2007-01-08, 16:16  


Cytat:
w calej rozciaglosci to bolesny jest fakt ze ludzie nie pamietaja co to kaszana


Taa...gra Barcelony za czasów panowania Gaspart itp. Czy to miałeś właśnie na myśli ??
_________________
"Los mnie rozliczył jak miasto za mandat.
Kilka kobiet, kochałem, szybko, naiwnie,
Testowałem substancje psychoaktywne,
Ostro zrobiony pochylony nad kiblem,
Usłyszałem od matki w serce wbijasz mi w igłę."
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
 
Nederlander 
Manu Chao


Wiek: 33
Dołączył: 19 Sty 2006
Piwa: 361/371
Skąd: Barcelona
Wysłany: 2007-01-08, 17:06  


Ja nie pisze, ze jest kryzys. Wczorajszego remisu wcale zle nie odebralem, podobnie jak remisow z Levante i Atletico. Chodzi o to, ze Barcelona faktycznie nie gra tak dobrze jak w zeszlym sezonie. Taka jest prawda i trudno sie z tym nie zgodzic, mimo iz roznica jest nieznaczna. Jednak w zeszlym sezonie druzyna mogla liczyc na Eto'o, ktory jest bardzo waznym zawodnikiem. Messiego jakos zastapil Giuly, a talent Iniesty eksplodowal tak, ze braku Xaviego nie bylo widac. A obecnie brakuje 2 napastnikow podstawowego skladu, a we wczorajszym meczu brakowalo wszystkich w dodatku nie zagral tak wazny zawodnik jak Deco.

Uwazam, ze ta obnizka formy, ktora dotknela druzyne pod koniec grudnia i jest odczuwalna takze teraz, jest tylko tymczasowym zjawiskiem i szybko odejdzie w zapomnienie. Przeciez niedlugo powroca do skladu Thuram, Zambrotta i przede wszystkim Eto'o i Messi.

Nie uwazam, ze jest to kwestia braku motywacji, tego naszym zawodnikom nie sposob odmowic.
_________________
Pim pam, pim pam, goles vienen, goles van :)
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
 
Nederlander 
Manu Chao


Wiek: 33
Dołączył: 19 Sty 2006
Piwa: 361/371
Skąd: Barcelona
Wysłany: 2007-02-22, 12:33  Kryzys stal sie faktem


Po wczorajszym spotkaniu, mozemy niestety przyznac to, o czym prasa sportowa na swiecie pisala juz od tygodni - nasza druzyna przezywa kryzys. Ile to juz spotkan ogladalismy w obecnych rozgrywkach, w ktorych Barcelona byla bezradna, bila glowa w mur lub przegrywala na wlasne zyczenie? Tych porazek nie bylo tak wiele, ale, co jest znaczace, akurat przypadly na bardzo wazne mecze takie jak Sevilla (Superpuchar), Chelsea (na Camp Nou), Internacional, Saragossa, Valencia i teraz Liverpool. Przypomne, ze w zeszlym sezonie ta sama ekipa pokonywala na wyjezdzie Real, Chelsea i Milan... Co jest przyczyna tego kryzysu?

Wydaje mi sie, ze po czesci racje ma Cruijff, ktory pisal o koncu pewnego cyklu (baix wspomnial o tym tez w shoutboxie). Faktem jest, ze nie sposob wygrywac w nieskonczonosc ta sama druzyna, nawet jesli sklada sie ona z samych czarodziejow pilki. Po jakims czasie nastepuje wypalenie, rutyna, zaczyna troche brakowac motywacji. Nawet jesli pilkarze nie zdaja sobie z tego sprawy, tak czesto jest. Bo sami widzielismy, ze w wielu spotkaniach grali tak, jakby wydawalo im sie, ze samym wyjsciem na boisko zapewnia sobie zwyciestwo. Po przegranym finale z Internacionalem w grudniu morale w druzynie zeszly do krytycznego poziomu. Pozniej byla afera z Samuelem Eto'o w roli glownej.

Obecnie sytuacja prezentuje sie niewesolo. Na trenerach i pilkarzach ciazy wielka presja, a przy obecnej formie nie sa oni w stanie spelnic pokladanych w nich nadziei. Moim zdaniem kilku zawodnikow juz najlepsze lata ma za soba i nie beda w stanie dac wiecej swojej druzynie. Nie powinno sie szukac kozlow ofiarnych, bo taka taktyke obrano przez ostatnie lata w Madrycie i nie przyniosla efektow. Ezquerro niestety rozczarowal i nie okazal sie dobrym zmiennikiem, ktorego potrzebowala Barça. Giuly z pewnoscia nie jest juz tym samym pilkarzem, ktory oczarowywal swoja gra w Monaco i w 1 sezonie na Camp Nou, lecz pewnie on akurat zostanie na kolejny sezon. Mysle, ze taka decyzja bylaby bledna ze strony klubu i samego pilkarza, bo Giuly juz prochu nie wymysli i powoli bedzie gral coraz rzadziej blokujac tym samym miejsce na lawce rezerwowych potencjalnemu lepszemu zmiennikowi. Duzym bledem bedzie tez przedluzenie kontraktow z Saviola i Bellettim. Brazylijczyk zawodzi notorycznie i mimo kluczowej roli jaka odegral w Paryzu 17 maja 2006, klub powinien sie z nim grzecznie pozegnac. Argentynczyk z kolei nie jest pilkarzem, ktory nadaje sie do gry w tak wielkim klubie i w kazdym meczu z silnym rywalem udowadnia, ze Barcelona to za wysokie progi dla niego. Gudjohnsen rowniez nie jest odpowiednim zmiennikiem dla Eto'o, ale watpie, ze klub pozbedzie sie go po zaledwie jednym sezonie w stolicy Katalonii.

Rowniez taktyka jaka obiera od jakiegos czasu Rijkaard pozostawia wiele do zyczenia. Dziwi mnie nieco, ze w poprzednim sezonie Frank potrafil dostosowac taktyke do rywala i np. z Milanem czy Chelsea gralismy bardziej cofnieci, ostrozniej. Dzieki temu obrona grala bezblednie, prawie nie dopuszczajac rywala do bramki. Swietnie dzialal pressing, asekuracja. Gdzie to sie wszystko podzialo? Dlaczego w kazdym meczu gramy tak samo monotonnie, probujac na sile sforsowac srodek obrony rywala? Mam wrazenie, ze trenerzy tak samo jak pilkarze nie maja pomyslu na gre. Nie wierze, ze taki brak kreatywnosci ze strony sztabu jest spowodowany odejsciem Ten Cate.

Wyglada na to, ze kazda druzyna w Europie rozszyfrowala juz sposob gry Barcelony i to co bylo niekonwencjonalne i zaskakujace rok czy dwa lata temu, obecnie jest schematyczne i przewidywalne. Wciaz istnieje dawka magii, bo mamy w skladzie pilkarzy nietuzinkowych, ale uwazam, ze jest to kwestia taktyki. Cos zacielo sie w maszynie Rijkaarda - nie funkcjonuje gra w obronie, nie ma tej samej asekuracji i pressingu. Nie stwarzamy sobie tylu sytuacji w ataku, wiec nawet na brak skutecznosci nie mozna narzekac. Czy nie przyszedl czas, aby zastanowic sie nad zmiana sposobu gry? Nie mowie tu np. o zmianie ustawienia 4-3-3 np. w 4-4-2, ale gdy korzysta sie wciaz z tych samych srodkow, po jakims czasie rywale sa w stanie sie przed nimi obronic.

Przyszedl czas na zmiany i niewatpliwie Cruijff ma w tym sensie racje. W obecnym sezonie przegralismy juz Superpuchar Europy i Puchar Interkontynentalny, a wiele wskazuje tez na to, ze nie zdobedziemy rowniez Copa del Rey i Ligi Mistrzow. Zostaje liga, w ktorej akurat szanse sa duze, bo zostalo wiele spotkan do rozegrania. Sklad na mistrzostwo mamy, wiec trzeba je obronic i w dobrej atmosferze rozstac sie z kilkoma 'wysluzonymi' pilkarzami ;) Na ich miejsce sprowadzic kilku sprawdzonych graczy z wyzszej polki, tak aby bylo kim grac w przypadku absencji Eto'o czy Messiego. Moze nawet klub opusci ktoras z najwiekszych gwiazd? Kto wie, moze to konieczne, aby druzyna wyszla z tego stanu stagnacji i rutyny...
_________________
Pim pam, pim pam, goles vienen, goles van :)
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Twoja wyszukiwarka


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group - manga
Mobile and Web Analytics