Cules.pl - FC Barcelona Forum Strona Główna Cules.pl Cules.pl - FC Barcelona Forum Strona Główna
Ciutadans de Catalunya, ja la tenim aquí!
Josep Guardiola
 Strona Główna  FAQ  Szukaj  Użytkownicy  Grupy  Rejestracja  Zaloguj



Poprzedni temat :: Następny temat
Christo Stoiczkow (Hristo Stoichkov)
Autor Wiadomość
Raijn 



Wiek: 37
Dołączył: 12 Sty 2006
Piwa: 532/850
Wysłany: 2006-05-31, 18:15  Christo Stoiczkow (Hristo Stoichkov)


Христо Стоичков AKA Itzo jest jednym z symboli Barcelony lat 90. Wystarczy napisac ze w barwach Klubu w 255 spotkaniach zdobyl 119 bramek, co daje prawie pol bramki na mecz. Trzeba tez wziac pod uwage, ze nie zawsze gral w ataku. Jednak to nie bramkami (znaczy nie tylko nimi) zaskarbil sobie milosc kibicow, ale przede wszystkim swoim charakterem. No, ale o tym to chyba kazdy wie i nie trzeba pisac.

Kod:

Troche statystyk (po kolei w kazdej rubryce: mecze bramki)
    
Sezon   | La Liga|  CdR  |  CL   | ESC | IC  |
--------|--------|-------|-------|-----|-----|
1990-91 |  24 14 |  7  1 |  8  6 | - - | - - |
1991-92 |  32 17 |  3  2 |  9  4 | - - | - - |
1992-93 |  33 20 |  6  2 |  3  0 | 2 1 | 1 1 |
1993-94 |  34 16 |  6  1 |  8  7 | - - | - - |
1994-95 |  26  9 |  4  5 |  7  3 | - - | - - |
1996-97 |  22  7 |  6  1 |  7  0 | - - | - - |
1997-98 |   2  0 |  2  0 |  -  - | 1 0 | - - |
--------|--------|-------|-------|-----|-----|
Łącznie | 173 83 | 34 12 | 46 22 | 3 1 | 1 1 |


Piszcie za co go lubiliscie i czy lubiliscie w ogole :D Oczywiscie wpisujemy sie miastami :lol2:

A tak calkiem na powaznie to kibicowanie niejednego z nas zaczelo sie wlasnie od "Wscieklego Byka" (ale to brzmi:) ). Jesli o mnie chodzi to Stoiko byl jednym z moich ulubionych zawodnikow minionej dekady, tak w Barcelonie jak i reprezentacji Bulgarii. Jesli mialbym szukac podobnego zawodnika "osobowosciowo" to chyba tylko Cantona przychodzi mi na mysl.
_________________
Mówili mi, że świat stoi otworem.
Potem poznałem trochę życia i już wiem co to za otwór...
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
Siner 


Dołączył: 21 Sty 2006
Piwa: 80/126
Skąd: Lublin + Wawa
Wysłany: 2006-05-31, 18:33  


Bułgar był jednym z najbardziej rozpoznawalnych graczy Barcelony. Jego kapitalna gra podczas MŚ94 na długo pozostanie w mojej pamięci. W końcu to wtedy zacząłem się mocniej interesować piłką nożną :] . Ogólnie zawsze go bardzo lubiłem. Był jednym z tych piłkarzy,którzy się utożsamiają z zespołem i dla których Barcelona to nie tylko klub :brawo:

Przyszedł do Barcelony za 4,5 mln $,co na tamte czasy było kwotą dość sporą - taka ciekawostka :]
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
 
Voyteck 


Wiek: 38
Dołączył: 21 Sty 2006
Piwa: 541/288
Skąd: Mikołów
Wysłany: 2006-05-31, 18:59  


Ja właśnie należe do tych, którzy przez Hristo zaczęli kibicować Barcelonie. Wredny kutas z niego był i chyba za to go uwielbiałem. To ciągłe wkurzanie się na innych, machanie rękami na sędziów i kumpli, dosrywanie przeciwnikom (specjalnie uczył się od Hagiego rumuńskich przekleństw i obraźliwych zwrotów na mecz eliminacyjny z Mołdawią) - miał mentalność zwycięzcy i dążył do tego wszystkimi sposobami, chyba właśnie tym sobie zaskarbił serca kibiców.

Na MŚ w USA kibicowałem od początku Bułgarom i strasznie byłem zawiedziony, kiedy najpierw ograli ich Wło... sory, ograł ich Baggio, a potem zdemolowali Szwedzi. Na pocieszenie został wtedy fakt zdobycia króla strzelców (szkoda, że dzielony z Salenko, który nabił sobie bramek w jednym meczu :/ ) i przepiękne bramki z Meksykiem i Niemcami.

Miałem cichą nadzieję, że trafimy na Bułgarów w eliminacjach Euro 2008, może byłaby okazja spotkać Itzo gdzieś pod hotelem czy po treningu, dostać autograf, zrobić sobie pamiątkowe zdjęcie.

Wprawdzie kiedy porównać go z innymi piłkarzami tamtej poki, wydaje się, że Hristo starzeje się dwa razy szybciej (takie odniosłem wrażenie podczas meczu Albertiniego), ale to ciągle on. Idol z dzieciństwa.
_________________
doh!
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
Pred 
VAMOS PREDRO


Wiek: 36
Dołączył: 17 Sty 2006
Piwa: 451/92
Skąd: Gdynia
Wysłany: 2006-05-31, 19:37  


I ja rowniez naleze do ludzi, ktorzy Barcelone pokochali w glownej mierze dzieki Christo.

Pamietam dokladnie MS w USA, pierwszy mecz i baty od Nigerii (Hristo pieknie strzela z rzutu wolnego i zdobywa bramke, zapomnial jednak ze rzut byl posredni), wtedy nie zapowiadalo sie na to zeby Bulgaria zawojowala ta impreze, potem przyszla wygrana z outsiderem Grecja i na koniec 2-1 z Argentyna, potem byl Meksyk i po jednej z akcji Stoiczkow wybiega na czysta pozycja i posyla ogromna bombe i Jorge Campos nie ma szans. Potem wyrownuje Garcia Aspe i mecz juz do konca wlasciwie jest toczony na karniaki, w miedzyczasie pada (doslownie) bramka meksykanska, pamietny incydent jak jeden z Meksykanow lamie wspornik podtrzymujacy siatke:) W karnych lepsi sa Bulgarzy i w 1/4 tragfiaja na Niemcow. Tu nie jest za ciekawie bo Niemcy wychodza na prowadzenie, a potem nie wiedziec czemu sedzia nie uznaje bramki Voellera, potem Stoiczkow z wolnego i Leczkow ze szczupaka i Niemcy jada do domu. W 1/2 przegrywaja z Wlochami, Baggio 2-1 Stoiczkow, pamietam ze sedzia nie widzial reki jednego z wlochow przy stanie 2-1, gdyby byl karny i Stoiczkow go wykorzystal moze Bulgarzy grali by w finale... Mecz o 3 miejsce byl slabiutki w wykonaniu Bulgarow, chyba uznali ze pierwsza czworka to i tak wspaniale osiagniecie - Stoiczkow w tym meczu marnuje doskonala okazje do tego aby stac sie samodzielnym krolem. Ale i tak jest bosko. Najlepszym graczem turnieju jest Romario, krolem strzelcow Hristo, a obaj graja gdzie? w Barcelonie :] szkoda ze tego potencjalu nie dalo sie do konca wykorzystac. A wracajac do reprezy Bulgarii to pamietam, ze slabo gral Kostadinov, a Penev w ogole nie pojechal na mundial z powodu wykrytego nowotworu. Moze gdyby nie te 2 rzeczy Bulgaria bylaby mistrzem swiata? :D

Za dwa lata sa Mistrzostwa Europy w Anglii i tu Bulgarzy juz furory nie robia, wlasciwie niezmieniony sklad, z nowych twarzy prawy obronca Kishishev (podobala mi sie jego gra) no i juz z Penevem. Inna sprawa, ze Bulgarzy trafiaja do grupy smierci z Rumunami, Francuzami i Hiszpanami. Hristo strzela 3 gole, jednego z karnego, drugiego pieknie z rzutu wolnego w samo okienko bramki Bernarda Lamy i jednego z akcji. Bulgarzy nie wychodza z grupy i wracaja do domu, tym razem partnerzy nie dostosowali sie do poziomu Itzo, wlasciwie jedynego zawodnika do ktorego nie mialem pretensji.

Hristo oprocz bramek wyroznial sie lapaniem zoltych kartek, ciaglymi dyskusjami z arbitrem, jego charakterek skladal sie na jego nietuzinkowosc. Otwarcie mowil, ze w 1992 roku zlota pilka nalezala sie jemu a nie van bastenowi "ja zdobylem Puchar Mistrzow a on nic" w lecie 1994 roku mowil o rzekomym zainteresowaniu Milanem: "Co? Milan? Nigdy! Kocham Barce..." kiedy odszedl z Barcelony do Parmy po konflikcie z Cruffem powiedzial "on mi zazdroscil, tego ze na camp nou publicznosc skandowala moje nazwisko a nie jego" Potem wprawdzie wrocil do Barcelony, ale juz tylko jako rezerwowy.

Rowniez chcialbym go kiedys spotkac :)
_________________
Ronald Koeman 111'
Pedro Rodriguez 115'
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
 
wafel 


Dołączył: 21 Sty 2006
Piwa: 2/43
Skąd: motor lublin
Wysłany: 2006-05-31, 22:33  


co tu duzo pisac. pierwszy turniej ktory ogladałem to mś 94 w usa. swietna gra bułgarow, a najbardziej spodobał mi sie wlasnie stoiczkow.
juz po turnieju, bedac u znajomych rodziców zobaczyłem na scianie starszego kumpla plakat wlasnie stoiczkowa w bordowo-granatowej koszulce. i od tego czasu zainteresowałem sie barceloną :>

NIGDY NIE ODPUSZCZAŁ, i tak samo ja staram sie czynic jesli chodzi o boisko :)
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
socio 

Wiek: 36
Dołączył: 17 Sty 2006
Piwa: 33/73
Skąd: Gdynia-Chylonia
Wysłany: 2006-05-31, 22:44  


Stoiko to symbol zwycięskiej Barcy. Człowiek któremu zawsze sie chciało chcieć.Nigdy nie odstawiał nogi, zawsze grał na przyzwoitym poziomie poniżej któego nie schodził.Niestety u mnie przygoda z Barca nie zaczęła się od Stoiko tylko od Koemana.
Ale Stoiko był za to charakterny, zazwyczaj dopierd0lił przeciwnikowi, potrafił poprostu swoim zachowaniem tchnąć coś w drużynę nawet jak jej niezbyt się wiodło.Ale symbolem zwycięstwa, zaciętości i 100% walki zawsze będzie.Przynajmniej w moich oczach
_________________
Barcelona to nie nałóg - to religia
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
 
CnK 


Wiek: 33
Dołączył: 22 Sty 2006
Piwa: 57/88
Skąd: Przasnysz
Wysłany: 2006-06-01, 05:11  


moje kibicowanie też (niestety) zaczęło się gdy pobyt hristo w Katalonii dobiegał już końca, pamiętam go jedynie z pojedynczych spotkań, czy akcji, które kiedyś gdzieś obejrzałem, jakieś powtórki meczów na eurosporcie, trochę stuffu z internetu,
zaskarbił sobie również moją sympatię między innymi za niegdysiejszy stosunek do realu madryt... :)
_________________
"Nie przybywam tu w glorii wielkiego zawodnika, przybywam tu by z pokorą uczyć się gry"- Thierry Henry
"Wolę grać pięć minut dla Barçy, niż 90 dla innej drużyny"- Andres Iniesta
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
 
dziki 
Krakus!


Wiek: 30
Dołączył: 01 Lut 2006
Piwa: 399/172
Skąd: Stamtąd.
Wysłany: 2006-06-01, 06:24  


Ja pamiętam tylko ostatni sezon Hristo w Barcelonie. Wtedy zaczynałem kibicować. Ale wcześniejsze występy oglądałem - eurosport, classic sport i t p - i muszę powiedzieć, że gra jego była dla mnie np. dużo przyjemneijsza niż tak wychwalanego Weaha czy Kanu.
_________________
Life is short. Wear your passion!
Dorośli to przeterminowane dzieci;-)
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
 
kuryl 


Wiek: 33
Dołączył: 21 Sty 2006
Piwa: 459/689
Skąd: 3city
Wysłany: 2006-06-01, 15:27  


niestety w tamtych latach nie było zbyt wielu okazji do oglądania Barcy, ale Hristo to kolejna legenda. niesamowita szybkość, fantastyczny strzał z dysntasu...eh

Cytat:
przepiękne bramki z Meksykiem i Niemcami.


Voyteck: z Meksykiem to było w grupie? dostał długie podanie, popędził i strzelił z nieswamowitą siła pod poprzeczke? Campos, który niesamowicie mnie drażnił między innymi swoimi strojami, nie miał za wiele do powiedzenia. a z Niemcami to z wolnego, prawda?
nie ma ktoś tego na kompie? :)
_________________
Przypomina mi się to, co kiedyś o Guardioli mówił Marek Koźmiński. ?Koza? grał z nim w Brescii. I w czasie meczu ruszał skrzydłem, krzyczał ?tu jestem, podaj, zagraj, dawaj?. Raz, drugi, trzeci. W końcu Guardiola do niego podbiegł i mówi: - Ty, nie krzycz tyle, bo ja przecież wszystko widzę. - Wojciech Kowalczyk
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
 
danji 

Wiek: 34
Dołączył: 17 Sty 2006
Piwa: 244/80
Skąd: Bydgoszcz/Warszawa
Wysłany: 2006-06-01, 15:43  


z Meksykiem spotkali się w 1/8. W grupie Bułgarzy mieli za rywali: Argentyne, Nigerie i Grecje :)
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
Pred 
VAMOS PREDRO


Wiek: 36
Dołączył: 17 Sty 2006
Piwa: 451/92
Skąd: Gdynia
Wysłany: 2006-06-01, 16:24  


@kuryl przeczytaj sobie moj post, znajdziesz tam wszystkie odpowiedzi :)
_________________
Ronald Koeman 111'
Pedro Rodriguez 115'
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
 
Boraś 
Disco Commando



Wiek: 47
Dołączył: 17 Sty 2006
Piwa: 2583/1200
Skąd: Gdynia
Wysłany: 2006-06-01, 16:31  


na ostatnie nie znajdzie, wiec nie wszystkie :P
_________________
Wojownicy Wódy
2012: Gdańsk, Gdynia
2013: Gdańsk, Gdynia
2014: Sopot, Gdynia, Sopot, Warszawa x2, Gdynia, Olsztyn, Gdańsk
2015: Gdynia, Łódź, Sopot, Gdynia, Łódź, Olsztyn, Gdynia, Sopot
2016: Gdańsk, Wrocław, Gdynia, Olsztyn, Gdynia
2017: Gdańsk, Sopot, Gdańsk, Łeba, Warszawa, Sopot, Gdynia
2018: Gdańsk, Sopot, Gdańsk
2019: Gdańsk, Gdańsk, Gdynia ..........
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
 
Pred 
VAMOS PREDRO


Wiek: 36
Dołączył: 17 Sty 2006
Piwa: 451/92
Skąd: Gdynia
Wysłany: 2006-06-03, 01:04  


http://dodownload.filefro...478720d0efbc3fd

Dla tych, ktorzy zaczeli kibicowac Barcelonie odkad przyszedl Ronaldinho :)
_________________
Ronald Koeman 111'
Pedro Rodriguez 115'
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
 
Miskiewicz 
Zambrottinho olee


Wiek: 38
Dołączył: 18 Sty 2006
Skąd: Polska
Wysłany: 2006-06-03, 10:17  


O nim mozna pisac godzinami. Jak dla mnie jedna z najwybitniejszych postaci w dziejach Barcelony i najjasniejsza w konstelacji drimtiowskich gwiazd. Sprawil, ze na wielkiego Romario potrafilem patrzyc tylko przez pryzmat osiagniec pilkarskich. Tak jak Pred opisal, praktycznie sam doprowadzil Bulgarie do polfinalu MS '94. Pamietam ile lez wylalem gdy odchodzil w 95 i wracal do nas rok pozniej

Ikona Barcelonismo, znakomity pilkarz, bezbledny egzekutor rzutow wolnych, krol pola karnego, bog techniki i zawziety antimadridista. Gral zawsze, niezaleznie od kontuzji i stawki meczu, wyjatkowy walczak, ktory zostawial na boisku cale serce. Serce, ktore do dzis jest w Barcelonie.
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
 
gregori 


Wiek: 44
Dołączył: 18 Sty 2006
Piwa: 361/73
Skąd: Gdynia
Wysłany: 2006-06-03, 12:05  


Moj ulubiony zawodnik, choc nie zapominam zenady jaka gral od sezonu 1994/95.
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Twoja wyszukiwarka


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Mobile and Web Analytics