Cules.pl - FC Barcelona Forum Strona Główna Cules.pl Cules.pl - FC Barcelona Forum Strona Główna
Mi madre y la de Luis Enrique son las más populares en el Bernabéu
Joan Gaspart
 Strona Główna  FAQ  Szukaj  Użytkownicy  Grupy  Rejestracja  Zaloguj



Poprzedni temat :: Następny temat
Kontuzje
Autor Wiadomość
Mroczny Rycerz 
Superbohater


Wiek: 32
Dołączył: 26 Sty 2009
Piwa: 459/358
Skąd: Piła/Poznań
Wysłany: 2014-04-21, 16:50  Kontuzje


Milion lat się zbierałem na rozpoczęcie tematu, w końcu zakładam (tak trochę też po to, żeby siebie samego zmobilizować do pisania postów poza szałtem :P )

jeśli ktoś będzie miał pytania medyczne, każdego rodzaju, śmiało wrzucać, postaram się odpowiedzieć albo po prostu doradzić. jeśli będą to pytania z ortopedii albo neurologii, tym lepiej, bo to mój główny konik.

temat jest oczywiście także adekwatny do wszelakich pojawiających się kontuzji naszych (i nie tylko) grajków, będzie pole do wyjaśnienia paru kwestii poza szałtem, jak to miałem w zwyczaju robić.

pozytywne wsparcie culesów na początek mile widziane ;) jeśli temat będzie 'żył', to postaram się odpowiadać regularnie na wszystkie pytania.

PS: chyba ktos wczesniej podobny temat spontanicznie zalozyl i mial on jakies 5 odpowiedzi. prosilbym adminow, aby tamten temat skasowac, ewentualnie jego posty przerzucic tutaj, zeby byl porzadek. ale nic konkretnego tam chyba nie bylo.
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
 
Więcej szczegółów
Wystawiono 9 piw(a):
gelex, chaos, Krystianooo, Lujan, Barthez, Kendzior, Jerry P, Mentor, Szczur
Krystianooo 

Wiek: 35
Dołączył: 03 Lut 2009
Piwa: 179/211
Skąd: Kielce
Wysłany: 2014-04-21, 16:57  


nareszcie stworzyłeś dla siebie temat w którym będziesz mógł pisać elaboraty na całe strony i nikomu nie bezie to przeszkadzało :D
_________________
"Cruyffizm wraca co 15 lat, żeby ratować klub (1973-1988-2003). Kretynizm co 10 lat (2000-2010) i w 3 lata niszczy klub"
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
 
gelex 
CatMorderca


Wiek: 37
Dołączył: 02 Wrz 2009
Piwa: 577/336
Skąd: z krainy dreszczowów
Wysłany: 2014-04-21, 16:58  


t ja mam od razu pytanie

w jaki sposób w obecnie najnowszej medycynie sportowej minimalizowane jest ryzyko odnowienia się kontuzji w postaci naderwania więzadeł? Bo rozumiem, że miejsce bliznowacenia jest najsłabszym punktem danego wiązania i nosi jakieś ryzyko odnowienia się urazu...

popraw mnie brachu jeśli się mylę...
_________________
http://www.youtube.com/watch?v=HiB7Be0wNsg
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
Mroczny Rycerz 
Superbohater


Wiek: 32
Dołączył: 26 Sty 2009
Piwa: 459/358
Skąd: Piła/Poznań
Wysłany: 2014-04-21, 17:58  


gelex, kluczem terazniejszej medycyny sportowej, absolutnym nr 1 jest prewencja urazów.

ktoś przeczyta to zdanie i z miejsca powie - heloooł, tyle to ja wiem. owszem, ale kluczowe jest właśnie wejście w temat i przedstawienie, jak ta sprawa w najlepszych klubach wygląda. a jest to niesamowicie skomplikowany i fascynujący (coż.. przynajmniej dla niektórych ;) ) proces.

tutaj tkwi główny problem. najciężej jest mi przedstawić/ wyjaśnić nagminne problemy medyczne bez wchodzenia w szczegóły, ale z gorszym lub lepszym skutkiem postaram się to zrobić.

wracając do meritum - i tutaj już muszę wejść nieco głębiej aby coś wyjaśnic - prewencja jest oparta na regularnych badaniach, zarówno przeprowadzanych przez fizjoterapeutów (brałem udzial w takich badaniach przy ocenach transferowych i przedsezonowych pilkarzy ekstraklasy, wisły płock w ręcznej, piłkarek nożnych, kadry narodowej lekkoatletów i siatkarzy etc) jak i lekarzy.

badania fizjo, o ktorych wiem z oczywistych powodow najwiecej, skladaja sie na testy manualne i testy na aparaturach (biodex jako głowny wykładnik). te drugie są o tyle istotne, ze maszyna w pełni obiektywnie bada, jaka jest proporcja siły prostownikow do zginaczy konczyny dolnej (celowo podaje przyklad pilkarzy, u ktorych kluczowym badaniem jest analiza jakosci miesni konczyn dolnych)

po dowolnej kontuzji pilkarz przechodzi wielokierunkową analizę, w wyniku której dostaje zielone światło od sztabu albo nie.

czasami, na ostrzu noża, sztab ryzykuje i desygnuje danego piłkarza do gry pomimo przeciwwskazań zespołu medycznego (przerabiałem to takze na wlasnej skorze jako pracownik medyczny). doskonaly przyklad, to messi w zeszlym roku w okresie meczow z psg i bayernem. ale to sa sytuacje wyjatkowe. sztab medyczny zawsze wydaje klarowne dyrektywy, oparte glownie na tych obiektywnych testach (biodex i kilka innych), ale koniec koncow o tym, czy zagra dany zawodnik decyduje juz trener, a niestety czesto i sam pilkarz, do czego nie powinno dochodzic.

najwazniejsze w tym momencie jest dla mnie podkreslenie faktu, ze zaden sztab specjalistow medycznych w profesjonalnym sporcie sam od siebie nie wysyła kontuzjowanego gracza do gry, jak to sie niektorym wydaje. a bez przerwy czytam (na szczescie u nas sporadycznie, gorzej z BO a najgorzej z fcbarca.com i podobnymi stronami), ze nasz sztab, czy inny, wysyła kontuzjowanego do gry, to bzdura. ostateczna decyzja nalezy do glownego lekarza i trenera.

co do samych wiezadel - wszystko zalezy od tego, o jakim wiezadle mowimy. wiezadlo krzyzowe przednie po naderwaniu nie zrasta sie praktycznie wcale, wiezadlo krzyzowe tylne - owszem, dlatego stosuje sie zupelnie inna rehabilitacje i dzialanie ortopedyczne. wiezadla poboczne kolana swietnie sie regeneruja po naderwaniu, ale potrzeba roznego czasu rehabilitacji etc etc. temat rzeka, zadałeś zbyt ogólne pytanie jak na złożoność tego konkretnego problemu.

będę starał się na wszelakie pytania odpowiadać jak najkrócej, w razie czego odsyłając do konkretnych linków.

wiem, że ten post do najkrótszych nie należy, ale traktuję go jako element wprowadzenia do tematu, parę uniwersalnych prawd w nim zawarłem :D
Ostatnio zmieniony przez Mroczny Rycerz 2014-04-21, 18:06, w całości zmieniany 1 raz  
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
 
Więcej szczegółów
Wystawiono 1 piw(a):
gelex
Mroczny Rycerz 
Superbohater


Wiek: 32
Dołączył: 26 Sty 2009
Piwa: 459/358
Skąd: Piła/Poznań
Wysłany: 2014-04-21, 18:05  


aaa

gelex napisał/a:
Bo rozumiem, że miejsce bliznowacenia jest najsłabszym punktem danego wiązania i nosi jakieś ryzyko odnowienia się urazu...


recycling kolagenu w ludzkim organiźmie trwa około 90 dni. to oznacza, że w przeciągu około 3 miesięcy każda komórka budująca skórę, mięśnie, więzadła, kości będzie w pełni przebudowana. jakieś 'osłabienia' mogą powstać głównie w przypadku złamań, i to tych skomplikowanych zazwyczaj. jeśli chodzi o więzadła, przy prawidłowo zrośniętym więzadle i dobrej rehabilitacji po 3 miesiącach więzadło niegdyś uszkodzone ma taką samą wytrzymałość mechaniczną, jak wyjściowo. (poza paroma wyjątkami - na czele klasycznie ACL - więzadło krzyżowe przednie, które się samo nie zrasta i rolę biologii/Boga [jak kto woli] spełnia chirurg przy operacji.) jeśli chodzi o kwestie prawidłowego funkcjonowania więzadła to najbardziej istotne jest anatomiczne zrekonstruowanie PRZYCZEPU w odpowiednim miejscu. jesli nie doszlo do zerwania/naderwania w okolicach przyczepu, to temat jest duzo latwiejszy, podobnie jak rehabilitacja.
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
 
Więcej szczegółów
Wystawiono 1 piw(a):
gelex
tomixx 


Wiek: 29
Dołączył: 20 Lip 2009
Piwa: 303/106
Wysłany: 2014-04-21, 22:08  


zadna to kontuzja ale wytlumacz prosze kwestie wymitowania przez pchele?
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
Mentor 


Wiek: 32
Dołączył: 20 Sty 2006
Piwa: 706/1502
Skąd: Lublin
Wysłany: 2014-04-22, 00:35  


Mityczne 'zielone światło' co oznacza :> Zawodnik dostający 'zielone światło' jest gotowy do gry w podobnym stopniu co normalnie grający/trenujący zawodnicy czy to raczej poziom dostępu do treningów? Oczywiście media na masę manipulują i pewnie często te statusy są mało obiektywne, ale mimo wszystko pytam.

Poza tym nie wiem czy to możliwe, ale chętnie poznałbym listę powszechnych urazów u sportowców (głównie piłkarzy) z podziałem na te kontuzje, które są mniej groźne i wymagają krótszej rehabilitacji oraz te groźniejsze. Przypuszczam, że nawet poszczególne grupy mięśni widnieją w różnych grupach tzn. może 'lepiej' zerwać łydkę niż udo a może wcale nie? :P

Kolejna rzecz to ocena czasu rehabilitacji. Czy naprawdę jest tak, że u jednego sportowca dany uraz może się leczyć dwa tygodnie a u innego cztery?

Czy czas rehabilitacji zależy tylko od wrodzonych predyspozycji? Można na niego wpłynąć treningiem/dyscypliną/dietą/czymkolwiek?


PS: Bobinho oszuście!

PPS: Bobinho wali elaboraty pod osłoną regulaminu!

PPPS: Nie ma PPPS
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
 
imerr 
Jopie


Wiek: 34
Dołączył: 12 Sty 2006
Piwa: 609/441
Skąd: Bydgoszcz
Wysłany: 2014-04-22, 08:53  


tomixx napisał/a:
zadna to kontuzja ale wytlumacz prosze kwestie wymitowania przez pchele?

Ten temat to wielkie źródło spekulacji, więc, żeby uniknąć pisania o niczym, odpowiem, że widocznie ten typ tak ma.
Był u najlepszych lekarzy, dalej nic nie wiadomo. Dostał ponoć gumę, najwyraźniej wydzielina zbiera mu się w przełyku i dlatego wymiotuje. Dolegliwość nie jest groźna, obniża tylko komfort gry. Ale skoro nawet rzygając (nie liczę Supercopa czy Boliwii) był najlepszy, to chyba nic mu nie będzie.
Problem jest natomiast taki, że filmików z wymiotującym Messim jest coraz więcej, ale nie wiem czy liczba takich przypadków faktycznie wzrosła.
_________________
...po 5:0...

Styl w jakim wygraliśmy jest nasz na zawsze. Dedykuję zwycięstwo Cruyffowi i Rexachowi, którzy wprowadzili go jako pierwsi. Josep Guardiola
Kiedy Cruyff przyszedł w 88 otworzył bardzo długi rozdział, który wciąż nie ma końca. Wielkie postaci w historii Barçy nie rywalizują ze sobą tylko tworzą wspólnie. Nie ma lepszych ani gorszych. To jest suma. Na porażkach, które zdarzają się po drodze, również się uczymy. Andoni Zubizarreta
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
 
Mroczny Rycerz 
Superbohater


Wiek: 32
Dołączył: 26 Sty 2009
Piwa: 459/358
Skąd: Piła/Poznań
Wysłany: 2014-05-18, 10:51  


temat kontuzji miesniowych i po czesci 'zielonego swiatla', czesto sie przewija w komentarzach przy kazdej sprawie naderwan, zerwan, powrotu po urazie etc.

w szalcie dzisiaj cos konkretnego o tym pisalem, wiec przerzucam.

Cytat:
[Dzisiaj 11:43] Mroczny Rycerz: za duze parcie na gre, ktore zbieglo sie jeszcze dodatkowo z najwazniejszymi meczami w sezonie (gdyby to bylo gdzies na poczatku albo w srodku to prawdopodobnie nawet takiego ronaldo daloby sie na tej lawce na chwile dluzej zatrzymac)
[Dzisiaj 11:45] Mroczny Rycerz: i najbardziej sliskim tematem sa wlasnie te kontuzje miesniowe, bo jak masz do czynienia z jakas kontuzja powazniejsza - przykladowo zlamaniem lub zerwanym wiezadlem - to temat jest prosty. pilkarz nie jest w stanie fizycznie zagrac, chocby sie zesrał nie da rady, wiec bedzie siedzial grzecznie na dupie i sie rehabilitowal
[Dzisiaj 11:47] Mroczny Rycerz: a z miesniowkami jest ciezko, szczegolnie przy przesileniach i naciagnieciach. taki pilkarz przechodzi indywidualny trening, a co kilka dni otrzymuje skoordynowana ocene lekarsko-fizjoterapeutyczna, ktorych baze stanowia testy obiektywne na aparaturach. tam badana jest sila i wytrzymalosc miesni, a takze ich wzajemny stosunek miedzy soba (kluczowe, bo zaburzenie miedzy prostownikami a zginaczami jest najczestsza przyczyna kontuzji miesniowych)
[Dzisiaj 11:48] Mroczny Rycerz: i jest badanie przeprowadzone i widac na nim, ze ktoras z grup miesni jest np za slaba, albo wytrzymalosciowo kuleje - pilkarz dostaje informacje zwrotna, jaki rodzaj treningu na jakie partie ma wykonac. i ze jesli teraz koniecznie chce wrocic do gry a nie poczekac, to stwarza sobie duze ryzyko odnowienia urazu. ale z takimi chorobliwie ambitnymi jest wlasnie tak, ze nie chca czekac i wydaje im sie, ze doskonale wiedza sami kiedy moga grac a kiedy nie.
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
 
Nederlander 
Manu Chao


Wiek: 36
Dołączył: 19 Sty 2006
Piwa: 361/371
Skąd: Barcelona
Wysłany: 2014-05-18, 15:46  


Mroczny, a ja mam pytanko odnosnie kontuzji stawow ;) Od 3 lat mam problemy ze stawami miednicy, ktore lacza kosc udowa z miednica. Grywam czesto w pilke i ostatnio coraz czesciej po meczu odczuwam bol w tych stawach, czasami tez cos mi w nich "przeskakuje" i nie moge kontynuowac meczu. Ma mnie przyjac jakis traumatolog tutaj, ale nie wiem kiedy znajdzie czas i ciagle nie wiem na czym polega problem. Moze Ty sie na tym znasz?
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
 
Mroczny Rycerz 
Superbohater


Wiek: 32
Dołączył: 26 Sty 2009
Piwa: 459/358
Skąd: Piła/Poznań
Wysłany: 2014-05-18, 16:12  


nie wiem za bardzo o jaki staw Ci konkretnie chodzi, ale skoro mowisz o miednicy i kosci udowej, to zapewne o staw biodrowy :P pojawiajacy sie bol i przeskakiwanie moga sugerowac uszkodzenie obrąbka stawowego, to dosc czesta dolegliwosc u osob aktywnych, takze pilkarzy.

caly szereg badan akurat z biodra robilem, szkoda ze nie ma Cie w poblizu, to bym Ci szereg testow porobil i przebadal :P

jakies takie blizej niesprecyzowane bole moga tez wskazywac na problem z chrzastka, dla swietego spokoju proponowalbym zrobienie zwyklego rtg biodra aby sprawdzic jakosc powierzchni stawowych. najlepiej zdjecie celowane na obie nogi od razu, dla porownania.

oczywiscie nie ma co myslec od razu o najgorszych scenariuszach (takze spokojnie), ale pewne szybkie i proste badanie mozesz wprowadzic. poszukaj tez w okolicy jakiegos dobrego ogarnietego fizjo, on moglby Cie ortopedycznie sprawdzic.

moze problem dotyczy samych tkanek miekkiech i jest stosunkowo szybki do rozwiazania, tutaj celowalbym w problemy z miesniem powiezi szerokiej. jesli pojdziesz do fizjo to poprosc go o sprawdzenie tej okolicy.

generalnie bez paru badan sie nie obejdzie.

a to strzelanie w stawie masz odkad pamietasz czy swieza sprawa? bo jesli to pierwsze, to bylbym jeszcze spokojniejszy, niektorzy maja taka urode, bioderko strzelajace. a innych potencjalnych przyczyn przeskakiwania jest jeszcze pare, od zupelnie niegroznych do calkiem powaznych.

aa i jesli czegos sie wiecej dowiesz juz to daj znac, moze bede mogl cos zalecic dalej.

na uwadze w ewentualnym procesie diagnostycznym powinienes miec tez usg, tam lekarz moglby sprawdzic chociazby ten obrąbek stawowy.
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
 
Nederlander 
Manu Chao


Wiek: 36
Dołączył: 19 Sty 2006
Piwa: 361/371
Skąd: Barcelona
Wysłany: 2014-05-18, 20:06  


Tak, to o stawy biodrowe mi chodzilo. Juz od jakichs 3 lat mam z tym problemy - raz na kilka miesiecy jestem zmuszony przedwczesnie zakonczyc mecz z powodu bolu w tym stawie. Do tej pory byl to lewy, teraz rowniez prawy. Ludzilem sie, ze to cos tymczasowego i zawsze mi przechodzilo po tygodniu czy dwoch, ale jednak powraca. A ostatnio coraz czesciej :/ 3 tygodnie temu po tym jak mocniej wyciagnalem noge zeby zgarnac pilke staw znow dal o sobie znac i nie moglem dograc meczu. Zatem skorzystam z Twojej rady i wybiore sie na USG (czy RTG tez?) a potem do fizjoterapeuty. Byc moze biegam w jakis sposob, ktory zbyt obciaza stawy. Naprawde nie wiem skad to sie wzielo :/
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Twoja wyszukiwarka


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Mobile and Web Analytics