Cules.pl - FC Barcelona Forum Strona Główna Cules.pl Cules.pl - FC Barcelona Forum Strona Główna
Mi madre y la de Luis Enrique son las más populares en el Bernabéu
Joan Gaspart
 Strona Główna  FAQ  Szukaj  Użytkownicy  Grupy  Rejestracja  Zaloguj



Poprzedni temat :: Następny temat
Sytuacja na Ukrainie i jej ewentualny wpływ na losy swiata
Autor Wiadomość
soppa 
Nie wacha gowna


Wiek: 34
Dołączył: 29 Wrz 2010
Piwa: 326/235
Skąd: Kuutax
Wysłany: 2014-03-17, 16:06  Sytuacja na Ukrainie i jej ewentualny wpływ na losy swiata


Jakie sa wasze opinie na temat tego co sie dzieje teraz na Ukrainie? Moja mianowicie, jest taka, ze boje sie jak cholera co bedzie w przeciagu klilku lat, bo skoro teraz Putin robi co chce, zabiera sobie Krym jak chce i kiedy chce, to co bedzie pozniej, calkowity rozbior Ukrainy? zakrecenie kurka z gazem ? My jako panstwo buforowe, rozdzielajace zachod od dzikiego wschodu oczywiscie oberwiemy najbardziej, ale ile razy to juz bylo, ze dostawalismy po dupie, nasze sojusze gowno dawaly. Na pocieszenie pozostaje fakt, ze odbudujemy sie, jak zawsze.

Od siebie polecam dwa filmy dokumentalne, pokazujace co kacapy zrobily kiedys, a co bardzo mi przypomina sytuacje, ktora za chwile moze miec miejsce i to kim tak naprawde jest Putin, jak inteligenty i silny to jest czlowiek, ktory calkowicie podporzadkowal sobie panstwo i spoleczenstwo, wg mnie to on jest nr 1 na politycznej i gospodarczej mapie swiata, dlatego tak bardzo sie boje, co z tego wszystkiego moze wyniknac. Zapraszam do dzielenia sie swoim zdaniem i milego ogladania



_________________
Tytanowe powloki, tytanowy odbyt i SIUSIACZ z betonu jestem kur......a niezniszczalny!
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
 
gelex 
CatMorderca


Wiek: 37
Dołączył: 02 Wrz 2009
Piwa: 577/336
Skąd: z krainy dreszczowów
Wysłany: 2014-03-17, 17:12  


moje zdanie?

No cóż... po pierwsze byłem kiedyś na Krymie. Pięknie. Sami Rosjanie, piękne Rosjanki. Ale kogo to obchodzi :)

Bardziej niż Krym interesuje mnie teraz nasza polityka zagraniczna i jestem mocno zaniepokojony stanowczością z jaką bronimy Krymu przed Rosją. Doprawdy dziwię się, że z taką łatwością zrażamy do siebie największego sąsiada, czyli Rosję, a bratamy się z sojusznikiem zza ocena, dorabiając sobie teorie o znakomitych stosunkach z USA, po tym jak Amerykanie przysłali do nas 6 samolotów i 300 żołnierzy... zupełnie jakby zapowiadała się nam epicka walka... 300...

A jak już ten dyplomatyczny pył opadnie to:

1. Niemcy znowu sztama z Ruskimi i gaz na boku
2. Francja sztama z Ruskimi i gaz bokiem
3. Amerykanie sztama z Ruskimi i wszystko bokiem

bokiem, czyli z pominięciem Polski. A Polska? A co z nią?

No jak to. Nic. Jak zwykle. Nasi politycy słabo znają historię i jak widać lubią powtarzać błędy poprzedników.
_________________
http://www.youtube.com/watch?v=HiB7Be0wNsg
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
Więcej szczegółów
Wystawiono 1 piw(a):
Partyzant
mikaelus 


Dołączył: 17 Sty 2006
Piwa: 730/976
Wysłany: 2014-03-17, 17:16  


Nic nie będzie. Rosja nawet Krymu jeszcze nie przyjęła, a to referendum to dobra karta, którą może grać Putin. Rosji się długotrwały konflikt z Zachodem kompletnie nie opłaca, bo Rosjanie całą gospodarkę mają opartą na eksporcie surowców. To nie jest kraj, który ma duży rynek wewnętrzny i rozwinięty przemysł. W gruncie rzeczy jest to państwo bardzo prymitywne, dużo bardziej niż nawet Chiny.

Celem Putina nie jest wcale rozbiór Ukrainy, ale jej permanentna destabilizacja. Rosja nie potrzebuje kolejnych kopalni, bo jakby wschód Ukrainy wzięła, to nie miałaby już tych surowców komu sprzedać. Krym to inna sprawa, bo to bardzo chwiejny region, więc łatwo nim grać. I nie jest wcale powiedziane, że Rosja tak od razu przyjmie go pod skrzydła.

To do czego Rosja nie chce dopuścić to integracja Ukrainy z Zachodem, bo to oznaczałoby przesunięcie granic NATO na 500-600km na południe od Moskwy i możliwość wywierania politycznego wpływu na Kaukazie. To samo tyczy się Gruzji. Rosjanie mentalnie tkwią jeszcze w Zimnej Wojnie i będą się zapierać jak tylko się da, żeby Zachód się nie rozrastał na wschód. Wojny się nie ma co bać - skoro nie wybuchła nawet z takimi pajacami jak Chruszczow u steru, to tym bardziej nie z takim sprytnym graczem jak Putin. Rosja ma za dużo do stracenia.

Najlepszy scenariusz dla świata to w tej chwili wyścig zbrojeń - bardzo liczę na taki rozwój sytuacji. To jest scenariusz dla Rosji absolutnie najgorszy, powtórka z lat 80-ych i reaganowskich "Gwiezdnych Wojen", które wywarły presję na ZSRR obnażając jego słabość. Bo Rosja dziś jest też słaba i jedyny straszak jaki posiada to broń jądrowa (no i masa ludzi). Na Krymie straszy 30 letnim krążownikiem, którego wodowali chyba jeszcze za Andropowa. Kryzys ukraiński może bardziej zjednoczyć Europę, a także przekonać USA, że rozwój technologii przeciwrakietowych jest jak najbardziej konieczny. To odświeży pomysły rozbudowy tarczy antyrakietowej nad Europą i może w ciągu dekady doprowadzić do wyeliminowania rosyjskiej broni jądrowej jako realnego zagrożenia.

W tej chwili te wszystkie inwestycje stoją - po części ze względu na nieudolną administrację amerykańską, a po części ze względu na kryzys finansowy. Ożywienie zimnowojennej rywalizacji może postawić cały Zachód na nogi, z czym Rosja nie jest w stanie rywalizować. Skończy się na tym, że zaczną wywalać kolejne miliardy na zbrojenia, podczas gdy modernizacja kraju stoi. Zależność od gazu i ropy będzie się zmniejszać, i po kolejnych 20 latach Rosja wróci do stanu z końca lat 80tych.

Pytanie tylko na ile zachodni liderzy są w stanie podjąć to wyzwanie. Dopóki Putin będzie dorzucał do pieca, będzie to na pewno o wiele łatwiejsze niż wcześniej.

gelex napisał/a:
moje zdanie?

No cóż... po pierwsze byłem kiedyś na Krymie. Pięknie. Sami Rosjanie, piękne Rosjanki. Ale kogo to obchodzi :)

Bardziej niż Krym interesuje mnie teraz nasza polityka zagraniczna i jestem mocno zaniepokojony stanowczością z jaką bronimy Krymu przed Rosją. Doprawdy dziwię się, że z taką łatwością zrażamy do siebie największego sąsiada, czyli Rosję, a bratamy się z sojusznikiem zza ocena, dorabiając sobie teorie o znakomitych stosunkach z USA, po tym jak Amerykanie przysłali do nas 6 samolotów i 300 żołnierzy... zupełnie jakby zapowiadała się nam epicka walka... 300...

A jak już ten dyplomatyczny pył opadnie to:

1. Niemcy znowu sztama z Ruskimi i gaz na boku
2. Francja sztama z Ruskimi i gaz bokiem
3. Amerykanie sztama z Ruskimi i wszystko bokiem

bokiem, czyli z pominięciem Polski. A Polska? A co z nią?

No jak to. Nic. Jak zwykle. Nasi politycy słabo znają historię i jak widać lubią powtarzać błędy poprzedników.


No co za bzdury teraz opowiadasz?! To Polska nadaje ton polityce wschodniej UE - i bardzo dobrze. To właśnie Polska pokazuje, że uczy się historii i jak biją słabego to o niej przypomina.

Ty najwyraźniej wolałbyś siedzieć cicho patrząc w drugą stronę jak leją kogoś w autobusie, nie? Nie Twoja sprawa, na pewno zasłużył.

Właśnie takie myślenie - szukanie usprawiedliwień - doprowadziło do wybuchu II Wojny Światowej. Bo cywilizowani ludzie nie zareagowali w porę i zamiast wykończyć Hitlera, kiedy był jeszcze słaby, to pozwolili mu urosnąć w siłę.

Polska jak nikt inny ma prawo - i obowiązek wręcz - przypominać o tej historii i aktywnie wspierać tych, którzy są zdani tylko na pomoc z zewnątrz. Dziś nie jesteśmy sami, mamy realny wpływ na politykę europejską i taka jasna wizja - i zdecydowane działania - mogą w końcu ten kontynent pociągnąć do działania, zamiast szukania wytłumaczeń. Rzygać się chce jak czytam takie brednie.
_________________
"Defendí la camiseta del Barça como si fuera mi vida" - Samuel Eto'o

"Hoy, ma?ana y siempre con el Barça en el corazon" - José Mário dos Santos Félix Mourinho
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
Więcej szczegółów
Wystawiono 1 piw(a):
nawro
imerr 
Jopie


Wiek: 34
Dołączył: 12 Sty 2006
Piwa: 608/441
Skąd: Bydgoszcz
Wysłany: 2014-03-17, 17:41  


gelex napisał/a:

Bardziej niż Krym interesuje mnie teraz nasza polityka zagraniczna i jestem mocno zaniepokojony stanowczością z jaką bronimy Krymu przed Rosją. Doprawdy dziwię się, że z taką łatwością zrażamy do siebie największego sąsiada, czyli Rosję, a bratamy się z sojusznikiem zza ocena, dorabiając sobie teorie o znakomitych stosunkach z USA, po tym jak Amerykanie przysłali do nas 6 samolotów i 300 żołnierzy... zupełnie jakby zapowiadała się nam epicka walka... 300...

A jak już ten dyplomatyczny pył opadnie to:

1. Niemcy znowu sztama z Ruskimi i gaz na boku
2. Francja sztama z Ruskimi i gaz bokiem
3. Amerykanie sztama z Ruskimi i wszystko bokiem

bokiem, czyli z pominięciem Polski. A Polska? A co z nią?

No jak to. Nic. Jak zwykle. Nasi politycy słabo znają historię i jak widać lubią powtarzać błędy poprzedników.

Ułożyłeś scenariusz sugerujący, że Polska mogłaby mieć dobre stosunki z Rosją. Przecież w naszej sytuacji geopolitycznej to niemożliwe. To by nastąpiło chyba dopiero, gdybyśmy wystąpili z NATO i dołączyli do ZBiRa.

Odnośnie samego Krymu, to niestety Putin posługując się najlepszymi sowieckimi wzorcami osiągnął dokładnie to, co chciał. A odpowiadając na pytanie z pierwszego postu, czy boję się wojny, to raczej nie. NATO cały czas działa i uważam, że pomimo kryzysu tego sojuszu, to się nie zmieni. Natomiast mało przyjemnie może być po przyszłorocznych wyborach parlamentarnych w Polsce. Mogą być próby machania szabelką i powrotu do kompromitującej polityki Lecha Kaczyńskiego i Anny Fotygi, którzy nie osiągnęli nic. Wielkim fanem Radosława Sikorskiego nie jestem, ale teraz radzi sobie świetnie.
Irytuje mnie natomiast postawa Wielkiej Brytanii. Są kompletnie ulegli wobec Rosjan, bo boją się o ich pieniądze w londyńskim City. Żenujące.
_________________
...po 5:0...

Styl w jakim wygraliśmy jest nasz na zawsze. Dedykuję zwycięstwo Cruyffowi i Rexachowi, którzy wprowadzili go jako pierwsi. Josep Guardiola
Kiedy Cruyff przyszedł w 88 otworzył bardzo długi rozdział, który wciąż nie ma końca. Wielkie postaci w historii Barçy nie rywalizują ze sobą tylko tworzą wspólnie. Nie ma lepszych ani gorszych. To jest suma. Na porażkach, które zdarzają się po drodze, również się uczymy. Andoni Zubizarreta
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
 
Więcej szczegółów
Wystawiono 1 piw(a):
mikaelus
soppa 
Nie wacha gowna


Wiek: 34
Dołączył: 29 Wrz 2010
Piwa: 326/235
Skąd: Kuutax
Wysłany: 2014-03-17, 18:17  


Ja podobnie uwazam, ze powinnismy byc cicho, bo to co wygaduje Sikorski to jest bania mala. Jestesmy jedynym krajem, ktory tak otwarcie krytykuje Rosje. Rozumiem jakbysmy byli jakims mocarstwem, ale jestesmy takimi samymi slabiakami, jak nasi sasiedzi za wschodu i to nie my rozdajemy karty na swiecie. A ze Putin to pamietliwy skurwysyn, to sie nam za to srogo oberwie. A na to cale Nato, sojusze z amerykancami, unia europejska mam tak wyjebane, jak oni maja wyjebane na nas. Jestesmy zasciankiem europy i tylko rzady twardej reki i jakiegos prezydenta ktory, ma jaja i wlasne zdanie moga to zmienic. Poki co pozostaje sie modlic, ze Putin pojdzie po rozum do glowy, zabierze ten swoj Krym, rozbierze Ukraine albo zdestabilizuje kompletnie tam sytuacje polityczna i da sobie spokoj, ale szczerze watpie w to, bo reakcja, a w zasadzie jej brak Usa i Unii Europejskiej to jakis smiech na sali.
_________________
Tytanowe powloki, tytanowy odbyt i SIUSIACZ z betonu jestem kur......a niezniszczalny!
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
 
mikaelus 


Dołączył: 17 Sty 2006
Piwa: 730/976
Wysłany: 2014-03-17, 18:18  


Nie wierzę w to co czytam, lol.
_________________
"Defendí la camiseta del Barça como si fuera mi vida" - Samuel Eto'o

"Hoy, ma?ana y siempre con el Barça en el corazon" - José Mário dos Santos Félix Mourinho
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
Kendzior 
!


Wiek: 34
Dołączył: 19 Sty 2006
Piwa: 755/1370
Skąd: Gdańsk
Wysłany: 2014-03-17, 19:10  


ale to co - mamy udawac ze sie nic nie dzieje za nasza wschodnią granicą? to troche tak jak do porzadku dziennego przyjęto pakt Ribbentrop - Mołotow w 39...po czym na 6 lat cala europa pieprzyla sie z rozszalałym Adolfem i wujkiem Stalinem...
_________________
"Fani Realu niech spojrzą prawdzie w twarz - obecni piłkarze tego klubu nadają się do pucowania barcelońskiej La Rambla. To też robi się na kolanach, czyli w ich ulubionej pozycji"" - Wojciech Kowalczyk, 30.11.2010 w komentarzu do !V!
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
Więcej szczegółów
Wystawiono 1 piw(a):
mikaelus
gelex 
CatMorderca


Wiek: 37
Dołączył: 02 Wrz 2009
Piwa: 577/336
Skąd: z krainy dreszczowów
Wysłany: 2014-03-17, 20:03  


kurwa miki, co Ty piszesz do mnie? Chcesz mnie zdeprymować, czy tylko wkurwić? Nie wiem jak tam w Malezji, ale jak tutaj w Polsce masz ochotę porozmawiać z kimś jak człowiek to się tak zachowuj...

jak moje bzdury będziesz nazywał bzdurami to mnie tym do wymiany poglądów nie zachęcisz...

i nie wolałbym siedzieć cicho, ale widzę, że dyskusja nie ma sensu, bo Ty sobie coś tam już wydedukowałeś... milusio
_________________
http://www.youtube.com/watch?v=HiB7Be0wNsg
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
gelex 
CatMorderca


Wiek: 37
Dołączył: 02 Wrz 2009
Piwa: 577/336
Skąd: z krainy dreszczowów
Wysłany: 2014-03-17, 20:21  


Z Rosją możemy mieć stosunki średnie, bądź nie mieć ich wcale... w chwili obecnej robimy wiele, by ich nie mieć właśnie.

Cz tego chcemy, czy też nie, to nasi przedsiębiorcy z Rosjanami robią świetne interesy i pewnie robić będą jeszcze długo, bez względu na stosunki jakie łączą oba kraje. Ale jeżeli Putin się uprze, to embargo podobne do tego na mięso, nałoży na każdy inny produkt eksportowany z Polski.

A wtedy nie pomoże nam bratanie się z USA... btw... zniesiono już wizy do Stanów?

Cała Europa, z Brytyjczykami i Niemcami na czele dogaduje się z Rosją poza granicami dyplomatycznymi UE, której interesy wcale nie idą w parze z interesem poszczególnych Państw. A robią to ponieważ są świadomi tego, kto zapłaci najwyższą cenę za oziębienie stosunków z krajem Putina - przedsiębiorcy... podatnicy.

Może Rosji się stawiać, a nawet powinniśmy, a i owszem, ale w sposób, który pozwoli na zachowanie jakichkolwiek stosunków dyplomatycznych...

... skończę później, jak mi dziecko pozwoli posiedzieć dłużej przy laptopie :)
_________________
http://www.youtube.com/watch?v=HiB7Be0wNsg
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
gelex 
CatMorderca


Wiek: 37
Dołączył: 02 Wrz 2009
Piwa: 577/336
Skąd: z krainy dreszczowów
Wysłany: 2014-03-17, 22:11  


...

obawiam się o to samo, czego boi się imerr... machania szabelką po zbliżających się wyborach parlamentarnych... co najgorsze, jestem pewien, że kwestia Rosji będzie jedną z wyborczych kiełbas... usłyszymy, że dość uległości i inne frazesy...

łudzisz się miki, że UE wierzy w politykę wschodnią... dla mnie ona w europejskim wydaniu nie istnieje. Tutaj rządzą interesy poszczególnych Państwa. I tak oto Brytyjczycy kucają Putinowi do miecza, Merkel grozi palcem i puszcza oczko... a nasz najbliższy nam sojusznik, przygląda się wszystkiemu z bezpiecznej odległości

nie dziwi mnie zatem fakt, że ktoś kto wygrzewa dupę na plaży w Malezji optuje za wyścigiem zbrojeń, który dla nas byłby tylko i wyłącznie zgubą... bo już widzę jak wszyscy leją się po mordach na naszym podwórku, miast demolować swoje

Zgadzam się z imerrem, któremu zmuszony jestem przyznać rację... Niemniej jednak nie o sprawę Krymu tutaj chodzi, a o nowy układ sił w Europie... Krym to mięso armatnie.
_________________
http://www.youtube.com/watch?v=HiB7Be0wNsg
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
wakabayashi 


Wiek: 32
Dołączył: 30 Lip 2009
Piwa: 435/572
Wysłany: 2014-03-17, 23:36  


Polskie politykiery to takie marionety, ze aż zal to obserwować. Kiedy doszło do nieszczęsnej katastrofy smlonskiej to kochalismy Rosję i jej ufalismy i zadne śledztwa potrzebne nie były, a kiedy anty-rosyjska postawa jest na rękę amerykańskim zydkom, to sie wielce stawiaja.
Teraz oczywiście dzioba najwięcej otwierają również te same piczki, które wczesniej plakaly przy okazji katastrofy, ze trzeba ufać Rosji, a nie sie im narażać.
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
mikaelus 


Dołączył: 17 Sty 2006
Piwa: 730/976
Wysłany: 2014-03-18, 04:58  


Ale tu nie ma o czym dyskutować gelex. Nie mam ochoty dyskutować z ludźmi, którzy uważają, że to nie ich sprawa. Wasza ignorancja i hipokryzja jest odrażająca. Kto jak kto, ale ze wszystkich krajów w Europie to Polska ma największe prawo podnosić głos. Piłsudski też ostrzegał przed Hitlerem - wtedy go nikt nie posłuchał, ale dziś wszyscy są bogatsi w doświadczenia II Wojny Światowej.

Jeśli Polska dziś podkuliłaby ogon to by oznaczało przyzwolenie na kolejne zagrywki Putina. To by oznaczało, że Polska wybiera rosyjski gaz i chętnie odda każdego w ręce Rosjan, byle zachować spokój. Tyle tylko, że rosyjski apetyt - podobnie jak apetyt Hitlera - nie skończy się na Krymie i Ukrainie. Nie da się go zapchać. Oczywiście Putin nie wywoła wojny (dlatego wszystko robi w kamfulażu), ale uległość wobec Moskwy zachęci ją tylko do dalszych działań. A w Europie jest już dość rosyjskiego kapitału, żeby manipulować nią od środka.

Dlatego dziś trzeba krzyczeć i przywołać demony Zimnej Wojny, żeby resztę Europy nastraszyć i pociągnąć do działania. Ale jeśli Polska będzie tego unikać, to kto ma to zrobić? Niemcy ciągle nie mają moralnego prawa, bo zawsze można przeciw nim argumenty wyciągnąć. Przeciw wszystkim można - najmniej przeciwko Polsce. W interesie Polski bardziej niż relacje z Rosją leży liderowanie blokowi wschodniemu. Polska musi się jawić jako silny kraj, który scala Europę Wschodnią i, pomny historii, nie pozwoli jej wpaść już nigdy w ręce Moskwy.

Ta Europa Wschodnia ma potencjał ludnościowy ponad 100 milionów mieszkańców - niewiele mniej niż Rosja, tak naprawdę. Dlatego Ukraina jest tak istotna.

Najlepiej pierdzieć w fotel i mówić "fikcja", "marionetki" itp. itd. Najlepiej to nic nie robić gelex, nie? Po co? Ktoś inny jest zawsze lepszy, silniejszy etc.

Wyścig zbrojeń, chciałbym Ci z historii przypomnieć, skończył się kilkudziesięcioletnim okresem pokoju, bo wszyscy byli wystarczająco silni. Natomiast do II Wojny Światowej doprowadził okres bezprecedensowej demilitaryzacji, co zostało wykorzystane przez wciąż słabe jeszcze Niemcy. III Rzesza szczyt potencjału militarnego osiągnęła w 44 roku - kiedy była już w odwrocie. Zaskoczenie lat 39-40 udało się właśnie dzięki pacyfistycznej i izolacjonistycznej postawie państw europejskich, które osłabiły się ponad miarę.

O czym tu w ogóle jeszcze rozmawiać? Uzupełnijcie wiedzę historyczną. Rosja rozumie tylko język siły i wykorzysta każdą słabość. Ale wyścigu zbrojeń nie wygra, bo nie ma takiego potencjału gospodarczego. Wyścig zbrojeń zgubą :lol2: Nie no kurwa, tragedia. Niczego w tych szkołach nie uczą dziś.

Można mieć teraz tylko nadzieję, że Ukraina jest w stanie szybko odzyskać potencjał nuklearny.

Cytat:
Polskie politykiery to takie marionety, ze aż zal to obserwować. Kiedy doszło do nieszczęsnej katastrofy smlonskiej to kochalismy Rosję i jej ufalismy i zadne śledztwa potrzebne nie były, a kiedy anty-rosyjska postawa jest na rękę amerykańskim zydkom, to sie wielce stawiaja.


Dla Rosji katastrofa smoleńska była jeszcze większym problemem niż dla Polski. Nic tak nie było na rękę Putinowi jak nieudolny, rusofobiczny, stetryczaly prezydent Polski. PiSowska retoryka izolowała Polskę na arenie europejskiej i zmniejszała jej wpływ na politykę wschodnią. Na dodatek był yo prezydent, który konserwował wewnętrzny podział w kraju i był skonfliktowany z rządem.
Dla interesów Rosji w Europie ważna jest izolacja Polski. Kaczyńskiego nikt nie słuchał, wręcz przeciwnie, więc można było nami pomiatać. Ten wypadek zdarzył się w najgorszym możliwym momencie, na terenie Rosji i od razu rozpętał zamieszanie. Nikt na tym tyle nie miał do stracenia jak Moskwa.

Po zmianie prezydenta kurs Warszawy się w końcu ustabilizował i Rosjanie musieli się znowu zacząć z nami liczyć. Już nie było wojenek, więc Putin nie miał pretekstu do prowadzenia otwarcie agresywnej polityki wobec Polski. Nagle Tusk zaczął pojawiać się jako potencjalny kandydat na szefa KE, a Sikorski jednał nam więcej sojuszników w Europie. W końcu polska dyplomacja zaczęła dobrze funkcjonować i słucha się naszego głosu w innych europejskich stolicach. Więc i Władimir musi zgrywać baranka pokoju. Jak Kaczyński krzyczał, że Rosja jest zła, to go ignorowano, ale jak robi to taki gość jak Sikorski, to inni nadstawiają uszu. W życiu wygrywa nie ten kto ma rację, ale ten któremu większość tę rację przyzna. Z machającym szabelką Kaczorem nikt nie miał zamiaru rozmawiać.
_________________
"Defendí la camiseta del Barça como si fuera mi vida" - Samuel Eto'o

"Hoy, ma?ana y siempre con el Barça en el corazon" - José Mário dos Santos Félix Mourinho
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
gelex 
CatMorderca


Wiek: 37
Dołączył: 02 Wrz 2009
Piwa: 577/336
Skąd: z krainy dreszczowów
Wysłany: 2014-03-18, 07:43  


no teraz lepiej

nic nie mówię o ignorancji miki. Ja tylko nie widzę wspólnych starań Europy, a jedynie Polski podczas gdy reszta Państw UE je Putinowi z ręki.

Nie ma czegoś takiego jak polityka wschodnioeuropejska UE. To tylko dyplomatyczna fikcja, na łamach której Polska dała sobie wcisnąć w dłoń oręż i nakazano jej głośno krzyczeć, bo jak coś to przecież tylko Polska oberwie, podczas gdy Niemcy z Brytyjczykami pochowają się po kątach.

Polska powinna teraz nie tylko naciskać na UE, ale z całą stanowczością obnażyć jej niedoskonałość, nieudolność i nieskuteczność, a także rażące odstępstwa od wspólnej polityki w tym zakresie.

A wyścig zbrojeń? Wybacz miki, ale ówczesny układ sił wyglądał zdecydowanie inaczej... W chwili obecnej taki wyścig mógłby oznaczać zagładę świata.
_________________
http://www.youtube.com/watch?v=HiB7Be0wNsg
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
chaos 
syn ulicy


Wiek: 33
Dołączył: 30 Gru 2009
Piwa: 1160/901
Skąd: miasto hau hau
Wysłany: 2014-03-18, 08:31  


Miałem już nie wchodzić w polemikę z tym użytkownikiem, ale jak czytam coś takiego:

mikaelus napisał/a:
W życiu wygrywa nie ten kto ma rację, ale ten któremu większość tę rację przyzna


to mi się normalnie otwiera nóż w kieszeni. Ten świat, ta cywilizacja 21 wieku stoi już na rozdrożu. A ludzie, którzy forsują takie poglądy, kierują ten świat w drogę prowadzącą do przepaści. Różnej maści politycy i lobbyści starają się ludziom wmówić, że jest inaczej, niż można zaobserwować, w ten sposób prowadząc ślepe owieczki na równię pochyłą.

Brawo również za konkluzję: wyścig zbrojeń przyniesie pokój! Kolejny hit. Odsyłasz ludzi do lekcji historii, a sam chyba nie znasz najnowszej, kiedy 3 wojna była o włos od rozpoczęcia dzięki właśnie militarnym zapędom ZSSR i USA. Teraz to sobie można interpretować na tryliard sposób, aby podpasowało do urabianej teorii, ale wtedy jeden punkt zapalny mógł pogrążyć świat w kolejnym wyniszczającym konflikcie. Biorąc dodatkowo pod uwagę obecną lukę podażową ropy naftowej, to wyścig zbrojeń to wręcz miód na serce ropozależnej cywilizacji 21 wieku.

mikaelus napisał/a:
Natomiast do II Wojny Światowej doprowadził okres bezprecedensowej demilitaryzacji, co zostało wykorzystane przez wciąż słabe jeszcze Niemcy. III Rzesza szczyt potencjału militarnego osiągnęła w 44 roku - kiedy była już w odwrocie. Zaskoczenie lat 39-40 udało się właśnie dzięki pacyfistycznej i izolacjonistycznej postawie państw europejskich, które osłabiły się ponad miarę.


Relatywizacja faktów historycznych notorycznie stosowana przez tego użytkownika. Słuchajcie, do wybuchu II wojny światowej doprowadziły państwa europejskie, a nie Hitler żerujący na biedzie i chorych ambicjach mieszkańców Republiki Weimarskiej! To angielskie i francuskie okręty uderzyły 1 września na Westerplatte. Pysznie. Chcemy więcej.
_________________
Załaduj wszechświat do działa. Wyceluj w mózg. Strzelaj.
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
 
mroo 


Wiek: 37
Dołączył: 17 Sty 2006
Piwa: 745/725
Skąd: Kraków
Wysłany: 2014-03-18, 09:02  


ciekawe, czy Ci sami ludzie, ktorzy uwazaja, ze rzad jest zly bo sie miesza kiedys uwazali ze kaczynski jest super bo lata do gruzji

ale takie ukrainskie kielbasy przedwyborcze serwowane przez rzad wydaja sie byc zupelnie nieszkodliwe dlatego, ze sojusznicy moga polubic nas bardziej, ale rosja nie moze "polubic" nas mniej bo generlanie maja nas w dupie :)

w sumie to podzielam zdanie mikiego, scenariusz pewnie bedzie taki:

1. Wojska rosyjskie w większości wycofają się do koszar ale pewna ich czesc pozostanie na ulicach Krymu do momentu jak sytuacja tam sie ustabilizuje
2. Ukraińskie bazy będą nadal blokowane ale nie beda atakowane zbrojnie ("to misja pokojowa").
3. Republika Krymska czy cos tam w koncu pewnie powstanie, albo bedzie to jakas czesc ukrainy z osobnym parlamentem czy cos w tym stylu
4. Rosja odmówi wcielenia Republiki Krymskiej do swojego terytorium ("nie mieszamy się w sprawy naszych sąsiadów") ale zapewni jej pomoc militarną i gospodarcza (Osetia) i przyzna rosyjskie obywatelstwo jej mieszkancom.
5. Putin cierpliwie poczeka, będzie bezlitosnie wspierac prorosyjską opozycję i nagłaśniać wszystkie akty łamania praw mniejszości rosyjskiej na wschodniej ukrainie zwlaszcza, nie bedzie sie pewnie babral w jakies oficjalne kanaly i walke z ukrainska partyzantka
6. Po kilku latach gdy wobec katastrofalnej sytuacji gospodarczej na Ukrainie majdanowski rząd upadnie do wyborow zgłosi się prorosyjski kandydat z oferta pomocy z Kremla i wygra wybory

I ukraina wroci tam gdzie była - w stan pomiędzy zachodem a wschodem. Pionek Janukowicz wymieniony na nowy. Krym zabezpieczony. Nikt do nikogo nie strzelal
Ostatnio zmieniony przez kieła 2014-03-18, 11:38, w całości zmieniany 1 raz  
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Twoja wyszukiwarka


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Mobile and Web Analytics