Cules.pl - FC Barcelona Forum Strona Główna Cules.pl Cules.pl - FC Barcelona Forum Strona Główna
Yo me voy, felicidades
Van Gaal do dziennikarzy
 Strona Główna  FAQ  Szukaj  Użytkownicy  Grupy  Rejestracja  Zaloguj



Poprzedni temat :: Następny temat
Zamknięty przez: kuryl
2012-11-12, 19:34
Sevilla FC - FC Barcelona 2-3
Autor Wiadomość
barcalover 

Dołączył: 28 Lip 2009
Piwa: 706/260
Wysłany: 2012-09-25, 13:46  Sevilla FC - FC Barcelona 2-3




SEVILLA FC VS. FC BARCELONA





MECZ ODBĘDZIE SIĘ NA Estadio Ramón Sánchez Pizjuán:







Estadio Ramón Sánchez Pizjuán
Otwarcie: 7 września 1958 roku
Pojemność: 45,500
Wymiary: 105 m na 70 m
Architekt: Manuel Muñoz Monasterio
Koordynaty: 37°23'2.63"N 5°58'13.80"W



Cytat:
Stadion piłkarski im. Ramóna Sáncheza Pizjuána to obiekt należący do Sevilli FC. Powstał w 1957 r., zastępując Estadio Nervion. Zwany jest też La Bombonerą (bombonierką), acz nazywany jest tak znacznie rzadziej, ponieważ La Bombonera to również zwyczajowa nazwa Estadio Alberto J. Armando, obiektu należącego do Boca Juniors.Stadion mieści się na Alei Eduardo Nato, tuż przy dzielnicy Nervion (stąd też nazywany jest czasem La Bombonera de Nervión).

Obiekt został nazwany na cześć Ramóna Sáncheza Pizjuána, prezesa Sevilli, który rozpoczął budowę stadionu, ale zmarł w 1956 roku zanim jeszcze wybudowano stadion. Grunty pod stadion zostały wykupione już w 1937 roku, ale trzeba było poczekać aż do 1954, by podjąć pierwsze kroki w kierunku jego budowy. W konkursie wyłoniono architekta - Manuela Muñoza Monasterio, tego samego, który wraz z Luisem Alemanym Solererem zaprojektował legendarny stadion im. Santiago Bernabéu. Po śmierci Pizjuána, jego następca, niemniej słynny Ramon de Carranza, położył „pierwszą cegiełkę” 2 grudnia 1956 roku.

Inauguracja stadionu odbyła się 7 września 1958 roku spotkaniem między Sevillą FC a Realem Jaén zakończonym remisem 3-3. Jednak stadion nie był jeszcze ukończony! Prace dokończono dopiero w 1974 roku za prezesury Eugenio Montesa Cabezy, zamykając liczbę miejsc w 77 tysiącach.

W 1982 roku Hiszpania była gospodarzem Mistrzostw Świata. Na Ramón Sánchez Pizjuán rozegrano spotkania pierwszej rundy między Brazylią a ZSRR i półfinał między RFN i Francją.

Również na naszym stadionie rozegrano finał Pucharu Europy między Steauą Bukareszt a FC Barcelona, wygraną w karnych przez rumuńską drużynę.

Ciekawostką jest, że kadra Hiszpanii nigdy nie przegrała na tym stadionie – na 22 rozegrane spotkania 19 zostało wygranych, a 3 zakończyły się remisem. Sama Sevilla przegrała u siebie w rozgrywkach europejskich dopiero w sezonie 2006/2007 w fazie grupowej Pucharu UEFA w meczu przeciw AZ Alkmaar.

Z okazji Mistrzostw Świata w 1982, przy okazji remontu stadionu stworzono mozaikę przy stadionie upamiętniającą to wydarzenie oraz zmniejszając pojemność stadionu do 70 500, a potem 66 tysięcy.
Ostatni remont stadionu został przeprowadzony w latach 90', by uzyskać certyfikat FIFA – zmniejszono wtedy liczbę miejsc do 45 500 (liczbę tą utrzymując to dzisiaj), czyniąc Estadio Ramón Sánchez Pizjuán ósmym co do wielkości obiektem sportowym w Hiszpanii, po Camp Nou w Barcelonie, Santiago Bernabéu w Madrycie, Estadio de la Cartuja w Sewilli, Estadio Mestalla w Walencji, Vicente Calderón w Madrycie, Benito Villamarín z Sewilli oraz Estadi Olímpic Lluís Companys w Barcelonie.



___ ___ ___


SEVILLA FC





INFORMACJE
Rok powstania: 1905
Adres: Calle Sevilla Fútbol Club s/n 41005 - Sevilla
Strona internetowa: sevillafc.es
Barwy klubu: Czerwono-Białe
Stadion: Estadio Ramón Sánchez Pizjuán
Prezes: Jose Maria del Nido
Trener: Marcelino
Gwiazda zespołu: Jesus Navas
Adres: Calle Sevilla Fútbol Club s/n 41005 - Seville
Tel: 902 510 011
Fax: 954 536 061
E-mail: sevillafc@sevillafc.es

Strona oficjalna: www.sevillafc.es

O KLUBIE

Cytat:
Dnia 14 października 1905 r. stolica Andaluzji doczekała się swojego pierwszego klubu piłkarskiego - Sevilla Fútbol Club. Za założyciela Palanganas uważany jest angielski emigrant D. José Luis Gallegos. Krótko po założeniu Sevilli, w zarządzie dochodzi do spięć i drużynie z Andaluzji przychodzi rywalizować z drużyną znaną jako Sevilla Balompie założony przez studentów Escuela Politécnica. W 1914 zespół ten łączy się z Betisem FC, by potem zostać Realem Betisem Balompié, największym rywalem Sevilli.

Pierwsze pięć lat istnienia klubu to wyłącznie spotkania towarzyskie. W 1914 roku nastąpiła zmiana na stanowisku prezesa. Zadaniem nowego szefa klubu było doprowadzenie Sevillistas do "tronu królewskiego". 8 lutego 1915 r. to data, w którym klub stał się najlepszym na obszarze Andaluzji pokonując w emocjonującym meczu Real Betis Balompié 4-3.
Do hiszpańskiej pierwszej ligi, drużyna trafiła w 1916 r. Pierwsze spotkanie to pojedynek z ekipą Kadyksu zremisowane 2-2. W 1935 klub po raz pierwszy sięga po Puchar Hiszpanii. Sukces ten powtarza w roku 1939 po Hiszpańskiej Wojnie Domowej, jednak trofeum to znane jest już jako Copa del Generalísimo. W roku 1940 Sevilla notuje na swoim koncie Wicemistrzostwo Hiszpanii, chociaż drużyna miała spore szanse na mistrzostwo (m.in. pokonała FC Barcelonę 11-1, Valencię CF 10-3 i Hérculesa CF 8-3). Niestety, o wyniku ligowej konfrontacji zaważył remis 3-3 Hérculesem, dzięki czemu tytuł powędrował do Atlético Aviación. Trzy lata później Rojiblancos ponownie świętują drugie miejsce, by w sezonie 1943/1944 spaść na trzecie. Rok po zakończeniu II wojny światowej klub odnotowywuje pierwsze i jak do tej pory jedyne zdobycie Mistrzostwa Hiszpanii, w głównej mierze dzięki fenomenalnej postawie snajpera Olivera Warda, który zdobył dla swojej drużyny aż 29 bramek.



Kolejny sukces nadchodzi w 1948 roku, kiedy to Sevilla triumfuje w Pucharze Króla. Jak się okazuje, będzie to ostatni triumf Sevilli w tej imprezie przez następne 59 lat.
1951 rok to 8 latach przerwy kolejne wicemistrzostwo kraju. 1955 po 7 latach przerwy Sevilla dochodzi do finału Pucharu Króla, gdzie jednak musi uznać wyższość Athletic Bilbao. W 1957 Palanganas zdobywają ostatnie wicemistrzostwo Hiszpanii. Rok później, dokładnie 7 września, drużyna rozgrywa spotkanie na nowym stadionie nazwanym ku pamięci byłego prezesa Ramóna Sáncheza Pizjuána. Debiut murawy jest niezbyt szczęśliwy, bowiem Sevilla przegrywa tam z odwiecznymi rywalami – Betisem.



W 1962 roku Sevilla po raz 5 dochodzi do Finału Pucharu Króla, w którym jednak przegrywa po raz kolejny, tym razem ulegając w Madrycie tamtejszemu Realowi.
Kolejne lata to długi okres bez znaczących sukcesów klubu ze stolicy Andaluzji. U schyłku lat '60 Sevilla odnotowała spadek do Segunda División, jednak już po roku wróciła do najwyższej klasy rozgrywkowej. Na początku lat '70 Sevillę czekał kolejny krótki spadek, ale od tego momentu klub dzielnie trzymał się środka tabeli aż do sezonu 1996/1997, gdy drużyna po raz kolejny spadła, by powrócić w 1999/2000 i rozegrać jeden z najgorszych sezonów w historii klubu, zdobywając zaledwie 28 punktów. Warto przenieść się do roku 1991, w którym to do Sevilli dołączają Iván Zamorano na dwa lata oraz legendarny chorwacki technik Davor Šuker, który grał przez pięć lat. Obaj następnie przenieśli się do stołecznej drużyny Królewskich. Krótko po odejściu Ivána, Sevilla nie miała nawet czasu zapłakać za jednym z najlepszych napastników świata, ponieważ do drużyny dołączył legendarny Diego Maradona, niestety, tylko na rok.

W roku 1999 Sevilla odkrywa talent Joségo Antonia Reyesa, dając mu możliwość gry przez pięć lat. W sezonie 2000/2001, Sevilla wygrywa rywalizację w Segunda División pod wodzą Joaquína Caparrósa. Zbiega się to z przybyciem do klubu Joségo Maríi del Nido, który okazuje się zbawicielem dla klubu, przynosząc mu finansową stabilność i wyciągając z długów. Del Nido rozpoczyna też bardzo ciekawą taktykę wzbogacania klubowej kasy poprzez sprzedaż utalentowanych wychowanków, których Sevilla zaczęła produkować wręcz na pęczki. Pierwszym ze sprzedanych zostaje właśnie Reyes, który trafił do Arsenalu za 25 mln euro.
W 2002 roku Sevilla decyduje się na sprowadzenie Daniela Alvesa, który po odejściu Ramosa będzie aż do 2008 roku filarem prawej obrony. W latach 2003-2005 w klubie występowali Sergio Ramos oraz Júlio Baptista, skąd obaj przenieśli się do Merengeus. Ramos z czasem zaczna być kreowany na nowy symbol Realu, choć sam Sergio nie ukrywa, że jest Sevillistą i jeszcze wróci do swojego macierzystego klubu. W sezonie 2003/2004 drużynie udaje się zająć szóste miejsce w lidze, dzięki czemu trafia do europejskich pucharów.



Sezon 2005/2006 to powrót sukcesów Sevillistas. W tym roku klub zdobywa pierwszy w historii Puchar UEFA, pokonując w finale gładko angielskie Middlesbrough aż 4-0. Bramki w tym spotkaniu zdobywali Luís Fabiano, dwie Enzo Maresca oraz Frédéric Kanouté. Sezon 2006/2007 to jeden z najlepszych sezonów. Zaczyna się od pokonania aż 3-0 Barcelony w meczu o Superpuchar Europy. Klub po raz drugi z rzędu zgarnął Puchar UEFA pokonując w hiszpańskim finale Espanyol po rzutach karnych 3-1, których bohaterem został Palop. W regulaminowym czasie na tablicy widniał wynik 1-1, po dogrywce 2-2. W tym sezonie klub również zdobył Puchar Króla po 59 latach przerwy, pokonując Getafe 1-0. Sezon zaś kończy na trzecim miejscu jako mistrzowie rundy jesiennej oraz z możliwością gry w eliminacjach Ligi Mistrzów. Na początku sezonu 2007/2008 Sevilla zdobyła pierwszy w historii Superpuchar Hiszpanii wygrywając w dwumeczu z Królewskimi u siebie i na wyjeździe odpowiednio 1-0 i 5-3.



Dzień 25 sierpnia 2007 to jeden z najsmutniejszych w długotrwałej historii klubu. Podczas meczu z Getafe zasłabł piłkarz Antonio Puerta. Tylko dzięki natychmiastowej reanimacji przeprowadzonej przez kolegów z drużyny Palopa i Dragutinovića oraz szybkiej interwencji lekarzy, Puerta wstał o własnych siłach i udał się do szatni, gdzie zasłabł ponownie. Został przewieziony do szpitala Virgen del Rosario, z którym pojechał kapitan Sevilli Javi Navarro. Po trzech dniach w śpiączce zmarł. Zostawił żonę, która niedługi czas po tych pełnych smutku i płaczu dniach urodziła syna, Aitora, który od razu przez zarząd Sevilli został mianowany honorowym członkiem klubu. Kilka dni po całym zdarzeniu Sevilla przegrała 1-3 mecz o Superpuchar Europy ze zdobywcą Ligi Mistrzów - AC Milanem. Kilka miesięcy później, klub opuszcza ojciec sukcesów z ostatnich dwóch lat, Juande Ramos, który obejmuje Tottenham.
Sezon 2007/2008 Sevilla skończyła raczej przeciętnie, zajmując 5. miejsce w lidze, wracając do Pucharu UEFA i przegrywając rywalizacje w Lidze Mistrzów i Pucharze Króla już w 1/8.

Kolejny sukces Sevilli to rok 2009. Był to kolejny awans do Ligi Mistrzów. Sevillistas po kilku świetnych meczach w fazie grupowej, pewnie wywalczyli awans. Na tym się jednak skończyło, co było wynikiem porażki na własnym stadionie z CSKA Moskwa 1-2.
Rok 2010 to rok wielkiego szczęścia i równie wielkiej zmarnowanej szansy. Piłkarze Sevilli FC na koniec sezonu odnieśli zwycięstwo rzutem na taśmę nad Almerią zdobywając bramkę już w doliczonym czasie gry. W efekcie utrzymali czwartą pozycję w ligowej tabeli i mogli walczyć o udział w fazie grupowej Ligi Mistrzów. Tu jednak katastrofa... porażka w dwumeczu ze Sportingiem Braga i wielkie zawód kibiców.



Zakończy więc miłym akcentem...ostatni wielki sukces naszego ukochanego klubu. To również rok 2010 i zdobycie Pucharu Hiszpanii. Sevilla po szybko zdobytej bramce przez Diego Capela długo prowadziła z Atletico Madryt w finale Copa del Rey. Ekipę Quique Floresa dobił w ostatniej minucie Jesus Navas i to drużyna ze stadionu Ramon Sanchez Pizjuan po raz piąty w historii zwyciężyła w tych rozgrywkach.



Opracowali: Andaluzz i Ghostiet, Krzysztof Szmigiel




STROJE


TRENER: José Miguel González "Míchel"




Cytat:
Funkcja: Pierwszy trener
Data urodzenia: 23-03-1963
Miejsce urodzenia: Madryt
Kariera piłkarska: Michel w Hiszpanii, podobnie jak na całym świecie jest świetnie znany ze swoich występów w Realu Madryt. Hiszpan jest prawdziwą legendą Królewskich, gdzie spędził prawie 15 lat. Karierę piłkarską zakończył w 1997 roku, a w barwach reprezentacji Hiszpanii zdołał rozegrać w tym czasie 66 spotkań, w których strzelił 21 goli.
Kariera trenerska: Michel karierę trenerską rozpoczął w 2005 roku, obejmując stanowisko szkoleniowca Rayo Vallecano. Pracował tam jedynie przez sezon, po czym otrzymał propozycję objęcia posady trenera rezerw Realu Madryt. Po roku przeniósł się do Getafe, które prowadził przez dwa sezony. W jednym z nich zajął świetną 6 pozycję dającą awans do Pucharu UEFA. Klub jednak nie przedłużył z nim kontraktu. Od lutego 2012 zastąpił na stanowisku trenera Sevilli, Marcelino.


SUKCESY

Kod:
Spanish FA Cup
Winner 2007

EUROPEAN SUPERCUP
Winner Season 2006/07

UEFA CUP
Winner Season 2005/06
Winner Season 2006/07

LIGA 1ª BBVA
Winner Season 1945/46
2nd Place Season 1939/40
2nd Place Season 1942/43
2nd Place Season 1950/51
2nd Place Season 1956/57

2ND DIVISION
Winner Season 1928/29
Winner Season 1933/34
Winner Season 1968/69
Winner Season 2000/01

SPANISH CUP
Winner 1934/1935
Winner 1938/1939
Winner 1947/1948
Winner 2006/07
Winner 2009/10
Winner 1954/1955
Winner 1961/1962


___

SYTUACJA W LIDZE:




OSTATNIE MECZE SEVILLI:


STATYSTYKI:



OSTATNIE MECZE BARCY Z SEVILLĄ:








___ ___ ___

PRZED MECZEM:




5 na 5, drużyna Tito jest niemal idealna.
Tito: "Miło jest zdobyć 15 punków na 15 możliwych, ale... może to czas na powiedzenie chłopcom, by przestali igrać z ogniem."



Pięc na Pięc(bez rymów) 2-0 Granada
Tym razem Camp Nou krzyczało XAVIDEPENDENCIA


___ ___ ___

SĘDZIA:
Mateu Lahoz





Antonio Miguel Matéu Lahoz
Urodzony: 12.03.1977
Debiut: 13.09.2008


W tym sezonie sędziował rewanż Superpucharu. W meczach z udziałem Sewilli nie gwizdał.

___ ___ ___

W POLSKIEJ TV:

godz. 21.55

Retransmisje:
ŚR | 26.09 | 23.05





Cytat:
Źródła:
http://www.sevillafc.es/
http://www.sevillafc.pl/
http://www.totalbarca.com/
http://www.transfermarkt.de
http://www.fcbarca.com/
http://en.wikipedia.org/
http://www.soccerway.com/
http://http://www.transfermarkt.de/en/

Ostatnio zmieniony przez kuryl 2012-11-12, 19:33, w całości zmieniany 1 raz  
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
Więcej szczegółów
Wystawiono 11 piw(a):
stynka, Boraś, kuryl, Cartmann, Boberek, trampki, Mentor, kieła, kuty, Yagi, mystique e
Boberek 


Wiek: 35
Dołączył: 24 Sty 2006
Piwa: 1025/1810
Skąd: Szczecin-Gryfice
Wysłany: 2012-09-25, 21:08  


Arcy ciezki wyjazd sie szykuje dla nas ...Niedosc ze w 3 ostatnich bezposrednich meczach meczach Sevilla postawila nam dosc wysoko porzeczke to jeszcze teraz jest w niesamowitym gazie. Pozycja wicelidera po pieciu meczach (az 3 wyjazdowych )
3 zwyciestwa i dwa remisy i tylko dwie stracone bramki musi robic wrazenie. Mam nadzieje ze po slabszym meczu z Granada i braku skutecznosci tym razem sie odblokujemy . Oby Tito nie kombinowal z oszczedzaniem Xaviego w meczu z silna Sevilla i go wystawi. Ciekaw jestem czy Villa po slabej grze z Granada dostanie szanse w podstawie ??

Bedzie ciezko wyrwac 3 punkty ale w razie 1 punktu tez plakac nie powinnismy...
_________________
"W tym klubie nauczono mnie, że gdy przegram, mam pogratulować przeciwnikowi, ponieważ był lepszy, a kiedy wygram - pozostać skromnym."
Pep Guardiola
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
 
JeLeN 
Przyjaciel Forum


Dołączył: 18 Gru 2008
Piwa: 27/131
Skąd: z małejpolski
Wysłany: 2012-09-25, 21:13  


A ja dziś zdałem sobie sprawę, że gdyby Sewilla nas ograła potem np przegrywamy GD, to z hurra optymizmu niektórych 8 pkt nagle zostaje tylko 2 :)
_________________
23.08.2012 FC Barcelona - Real Madryt 3:2
"Z innymi zawodnikami nie byłbym mistrzem. Oni z innym trenerem, tak." Josep Guardiola
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
Boberek 


Wiek: 35
Dołączył: 24 Sty 2006
Piwa: 1025/1810
Skąd: Szczecin-Gryfice
Wysłany: 2012-09-25, 21:40  


Jelen ty to jednak jestes mistrz dedukcji !! !! :z jezorem:
_________________
"W tym klubie nauczono mnie, że gdy przegram, mam pogratulować przeciwnikowi, ponieważ był lepszy, a kiedy wygram - pozostać skromnym."
Pep Guardiola
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
 
yeste 

Wiek: 32
Dołączył: 04 Lip 2009
Piwa: 60/81
Wysłany: 2012-09-26, 08:16  


A pomyśl, co by było, gdybyśmy dodatkowo zremisowali z Granadą. Przecież mało brakowało!
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
JeLeN 
Przyjaciel Forum


Dołączył: 18 Gru 2008
Piwa: 27/131
Skąd: z małejpolski
Wysłany: 2012-09-26, 22:33  


Boberek wiem :) tylko to takie moje małe przemyślenie było, wiesz ogólnie myślę, że ten scenariusz jest realny, bo o potkniecie w Sewilli bez Puyol i Pique to myślę nie trudno zresztą podobnie w GD :D
_________________
23.08.2012 FC Barcelona - Real Madryt 3:2
"Z innymi zawodnikami nie byłbym mistrzem. Oni z innym trenerem, tak." Josep Guardiola
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
baixinho 

Wiek: 36
Dołączył: 17 Sty 2006
Piwa: 399/122
Wysłany: 2012-09-29, 22:54  


chyba nigdy nie zdarzylo mi sie czegos takiego napisac, ale 3 pkty w tym meczu to zasluga bledow sedziego. caly mecz gwizdal tragicznie, ale dwa duze bledy zrobil w nasza strone.

swietny alba i cesc. reszta tak se
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
Więcej szczegółów
Wystawiono 2 piw(a):
Schumack, Jerry P
gregori 


Wiek: 44
Dołączył: 18 Sty 2006
Piwa: 361/73
Skąd: Gdynia
Wysłany: 2012-09-29, 23:02  


Ten drugi to niby jaki? Co do reki, to dobrze wszystko widział i podjal jednoznaczna decyzję, więc nie bedzie gadania, że nie zauwazyl. Reka byla zupelnie przypadkowa i przepisy moim zdaniem go bronia. Nie uwazam, zeby sedzia byl tragiczny, po prostu pozwalal na dosyc ostra gre i tyle.

Ładny post powyżej, wszystkie mierdy postawia browarka, wiec troche nazbierasz. Pewnie ci sami, co sie nagratulowali Realowi mistrzostwa kilka miesiecy temu.
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
 
Więcej szczegółów
Wystawiono 1 piw(a):
andrew
Jynx 
sześciu


Wiek: 36
Dołączył: 02 Lut 2006
Piwa: 110/119
Wysłany: 2012-09-29, 23:04  


Wydaje mi się, że sędzia widział tę rękę, ale nie gwizdnal z tego samego powodu z którego nie odgwizdał ręki gracza Sewilli przy podaniu Messiego -przypadek.
_________________
Quidquid latine dictum sit, altum videtur.
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
Kendzior 
!


Wiek: 34
Dołączył: 19 Sty 2006
Piwa: 755/1370
Skąd: Gdańsk
Wysłany: 2012-09-29, 23:04  


drugi to pewnie czerwo? widziałem bardziej skandaliczne kartki...
_________________
"Fani Realu niech spojrzą prawdzie w twarz - obecni piłkarze tego klubu nadają się do pucowania barcelońskiej La Rambla. To też robi się na kolanach, czyli w ich ulubionej pozycji"" - Wojciech Kowalczyk, 30.11.2010 w komentarzu do !V!
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
baixinho 

Wiek: 36
Dołączył: 17 Sty 2006
Piwa: 399/122
Wysłany: 2012-09-29, 23:07  


pewnie ze sie z obu wybroni, co do sytuacji z ceskiem to nie bylo widac czy faktycznie dostal w twarz czy nie, powtorka pikseloza.. ale nie sadze zeby sedzia duzo wiecej widzial. chyba ze techniczny(a).
o ręce piasałem w szałcie. nieumyślność w sytuacji kiedy ta ręka pomaga w złym przyjęciu nie powinna byc brana pod uwagę i w bardzo wielu sytuacjach sędziowie tak właśnie postępują.
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
Kendzior 
!


Wiek: 34
Dołączył: 19 Sty 2006
Piwa: 755/1370
Skąd: Gdańsk
Wysłany: 2012-09-29, 23:09  


reka? zgoda. Czerwo sluszne. W zasadzie spięli się obydwaj tyle, że Cesc wypiął klatę a Medel pochylił głowę - podwórko, więc fuera!
_________________
"Fani Realu niech spojrzą prawdzie w twarz - obecni piłkarze tego klubu nadają się do pucowania barcelońskiej La Rambla. To też robi się na kolanach, czyli w ich ulubionej pozycji"" - Wojciech Kowalczyk, 30.11.2010 w komentarzu do !V!
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
gregori 


Wiek: 44
Dołączył: 18 Sty 2006
Piwa: 361/73
Skąd: Gdynia
Wysłany: 2012-09-29, 23:10  




5 minuta, zdaniem Baixinho jest to chwila wielkiego oszukania Sampdorii. Wlasnie po tym meczu nauczylem sie przepisu o zagraniu reka, wczesniej myslalem, ze jak sie odbija od reki to sie gwizdze i juz.
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
 
baixinho 

Wiek: 36
Dołączył: 17 Sty 2006
Piwa: 399/122
Wysłany: 2012-09-29, 23:12  


pierdolisz (jak bardzo czesto). kowalczyka trafil przeciwnik co jest zasadniczą różnicą.
najwidoczniej musisz nauczyc sie jeszcze raz
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
Kendzior 
!


Wiek: 34
Dołączył: 19 Sty 2006
Piwa: 755/1370
Skąd: Gdańsk
Wysłany: 2012-09-29, 23:17  


zreszta kowalczyk reke mial przy ciele, a gdyby jej tam nie miał to zebrałby piłkę na ciało. Thiago, przypadkowo co podkreslam, ale jednak przyjał sobie te pilke reka, inaczej by jej nie ogarnał. Sędzie doznał chwilowego skrętu oka, bo ułamek sekundy wczesniej skierował głowę w stronę piłki.

tak czy siak - swietny mecz!! najzwyczajniej w swiecie pocisnelismy i remuntada stała się faktem. Mierdy niech się lepiej nie odzywają, tylko puszczą sobie powtórki własnych meczów :P
_________________
"Fani Realu niech spojrzą prawdzie w twarz - obecni piłkarze tego klubu nadają się do pucowania barcelońskiej La Rambla. To też robi się na kolanach, czyli w ich ulubionej pozycji"" - Wojciech Kowalczyk, 30.11.2010 w komentarzu do !V!
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Twoja wyszukiwarka


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group - opowiadania
Mobile and Web Analytics