Cules.pl - FC Barcelona Forum Strona Główna Cules.pl Cules.pl - FC Barcelona Forum Strona Główna
Blancos llorones saludad a los campeones!
Luis Figo
 Strona Główna  FAQ  Szukaj  Użytkownicy  Grupy  Rejestracja  Zaloguj



Poprzedni temat :: Następny temat
Alkohol
Autor Wiadomość
mroo 


Wiek: 36
Dołączył: 17 Sty 2006
Piwa: 745/725
Skąd: Kraków
Wysłany: 2006-03-14, 12:22  Alkohol


przymierzalem sie juz dluzej do tego tematu :D

chcialem sie dowiedziec co lubia cules, czego nie lubia, moze ktos ma jakies oryginalne przepisy na domowej roboty wodki smakowe, drinki itp itd :D ??

ja drinkow nie pijam, ale np moi rodzice ostatnio robili cos takiego:
pol litra spirytusu
pol litra rumu
pol litra miodu
pol litra soku wycisnietego z cytryny

i musze przyznac ze calkiem dobre to jest, ale tak zeby sobie walnac na rozgrzanie sie, bo po kilku kielonkach juz jest jakos za kwasno w ustach

kumpel kumpla wiem ze robi cos takiego ze zalewa kukulki spirytusem na kilka dni i pozneij robi z tego wodke :lol:

a propos wodek smakowych to pilem kiedys taka dobra wodke ukrainska z miodem i papryczkami chili, slodko ostra wodka :P ale naprawde dobra, takie dziwne uczucie po spozyciu, jak w ustach niby wszystko cacy slodziudko, a po przelknieciu nagle takie krotkie uczucie palnie w calym przelyku :D bardzo oryginalna sprawa

bardzo lubie zoladkowa i balsam pomorski,, chociaz uwazam ze na dluzsza mete balsam robi sie mdly, finlandia cranberries z tych mniej przyziemnych to po prostu niebo w gebie :)
absolut black currant tez jest calkiem dobry ale z tego co slyszalem sie smierdzi porzeczkami na nastepny dzien, w sumie i tak lepiej niz wodka :lol2:

z wodek niesmakowych to jednak priorytet wiedzie wyborowa i sobieski z takich przyziemnych, bo za najlepsza wodke chyba uwazam absoluta, ale wybredny nie jestem i inne wodki tez sie zdarza pic :D

w sumie tak naprawede nie lubie i nie pijam tylko ginu i soku grejfrutowego :P

nigdy nie bylem fanem whisky, ale pewnie dlatego ze probowalem tylko jacka danielsa i johnego red label a i jedno i drugie to syf wg mnie
dopiero w szkocji poznalem co to znaczy dobra whiskey, single mal faktycznie rozni sie smakiem od blended
http://www.glenmoray.com/...tes-classic.php
to jest cos pysznego jakby ktos mial okazje sprobowac

piwo, hmmm, moj organizm juz chyba sie przystosowal tak do tyskiego i zywca ze nic innego juz mi chyba tak nie zasmakuje, z mocnych tylko debowe, ostatnio byl w domu strzelec mocny i sprobowalem ale nawet nie moglem puszki skonczyc tak mi nie smakowal
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
 
sol11 
DumnyLewJudy


Wiek: 32
Dołączył: 23 Sty 2006
Otrzymał 95 piw(a)
Skąd: z Etiopii
Wysłany: 2006-03-14, 12:50  


Piwo : wiadomo lech zywiec tyskie. albo w innej kolejnosci : lech tyskie zywiec, gdy ktoregos nie ma to co popadnie, zadne portery i inne syfy mi nie nie smakuja. Mocne tez nie. Ogolnie dobre jest kazde piwo jasne (w kryzysowych sytuacjach karpackie 1,30 +butelka) "Karpackie,Zimne Karpacke, Zielone Karpackie Kocham Cieeee" tak to sie spiewalo na niejednym wypadzie pod namioty ;)

Wino : temat rzeka :) kazde czerwone z cola to drink mazen

reszte dokoncze jak wroce ze szkoly ;]
_________________
www.unikatypilkarskie.pl - pierwszy w polsce sklep ze sportowa odzieza retro.
www.koszulkowy.guru - personalizowane koszulki i gadzety od 1 sztuki
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
 
Pred 
VAMOS PREDRO


Wiek: 35
Dołączył: 17 Sty 2006
Piwa: 451/92
Skąd: Gdynia
Wysłany: 2006-03-14, 13:35  


Jesli chodzi o mnie to tylko browa i czysta, a od czasu do czasu pozwole sobie na szalensto w stylu tekla lub łycha. Nalewek, bimbrow, jaboli, win, szampanow i tym podobnych nie pijam, bo sie kiedys zatrulem i mam wstret. Wprawdzie wodka zatruwalem sie n razy, ale jakos nie mam wstretu.

Zgadzam sie z mroo odnosnie Balsamu Pomorskiego - swego czasu byl to hit, ktory wlewalismy litrami, ale chyba sie przejadl, bo teraz nikt na to patrzec nie moze.
_________________
Ronald Koeman 111'
Pedro Rodriguez 115'
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
 
Kibol 


Wiek: 36
Dołączył: 18 Sty 2006
Piwa: 70/71
Skąd: Vlaanderen
Wysłany: 2006-03-14, 13:52  


To ja może opowiem pewną anegdotke z mego życia :D
Otóż, na ostatnie mikołajki postanowiliśmy z kumplami, że jak za dawnych szkolnych czasów bedziemy sobie losować prezenty...tylko troche w innej formie :]
Poszlismy do puba i rzucaliśmy podstawkami pod piwko w ściane z alkiem...no i w co trafiło to piliśmy (oczywiście rzucający płaci)
A oto jak przebiegał wieczór:
1. Olmeka
2. Żubrówka
3. 999
4. Castel
5. Gin lubuski
6. Miller (stal w zamknietej lodowce, do dzis nie wiem jak koles mogł w niego trafic)
7. Krupnik
8. Canario
9. Malibu
10. Pieprzówka
11. Ronataj
12. Campari
to wszystko przeplatane w miedzyczasie Siwuchą :D
generalnie zabawa była przednia, polecam wszystkim z zahartowanym i odpornym organizmem na takie mixy :P
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
 
RaVeN 


Wiek: 30
Dołączył: 17 Sty 2006
Postawił 2 piw(a)
Skąd: Oxfordshire
Wysłany: 2006-03-14, 13:56  


Kurdę, ale "apetyczne" posty piszecie... Szkoda, że jest druga strona medalu. Nawet nie mówię o fakcie, że jakaś określona ilość % zabija ileś tam milionów komórek nerwowych bo to pikuś. Ale ten zgubny wpływ na sylwetkę... Najlepiej to widzę po swoim ziomku, który zawsze był chudy jak patyk, a jak zaczął pakować w siebie multum % i imprezować 24h na dobę (je bardzo mało) to wygląda jak sierżant Garsija.

Gdyby nie to, to może bym się sam przekonał :D
_________________
<Rave last.fm>

'The small victories
The cankers and medallions
<<<The little nothings>>>
They keep me thinking
That someday
I might beat you
But I'll just keep my mouth shut'
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
 
Kibol 


Wiek: 36
Dołączył: 18 Sty 2006
Piwa: 70/71
Skąd: Vlaanderen
Wysłany: 2006-03-14, 13:59  


z tym wpływem na sylwetke to bym nie przesadzał bo jak sie duzo ruszasz na codzien to brzuch nie rośnie :]
jedyny minus picia alkoholu to prędkośc z jaka portfel robi się pusty :/

imerr pałko popraw na drugi raz toz wiesz że aż tak głupi to ja ne jestem ;) :lol2:
Ostatnio zmieniony przez Kibol 2006-03-14, 17:10, w całości zmieniany 1 raz  
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
 
CnK 


Wiek: 32
Dołączył: 22 Sty 2006
Piwa: 57/88
Skąd: Przasnysz
Wysłany: 2006-03-14, 14:48  


jeśli chodzi o mnie to zimny browarek jaknajbardziej: lech, carlsberg, żywiec w sumie w tym temacie wybredny nie jestem :]

z wódek przeważnie zawisza, sobieski, soplica, często zdarzają się inne 'marki'

nalewek, drinków, bimbrów, samogonów i innych wynalazków nie pijam bo... nie

staram się utrzymywać formę przynajmniej raz w tygodniu, co niestety nie zawsze się udaje z róznych przyczyn, czasem mam ważniejsze wydatki, albo zajęcia...
po każdym grubszym melanżu mówię sobie że to był ostatni raz, ale jakoś mi przechodzi :D

generalnie jestem bardzo podatny na objawy dnia poprzedniego, ale daję radę...
_________________
"Nie przybywam tu w glorii wielkiego zawodnika, przybywam tu by z pokorą uczyć się gry"- Thierry Henry
"Wolę grać pięć minut dla Barçy, niż 90 dla innej drużyny"- Andres Iniesta
Ostatnio zmieniony przez CnK 2006-03-14, 15:35, w całości zmieniany 1 raz  
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
 
gregori 


Wiek: 43
Dołączył: 18 Sty 2006
Piwa: 361/73
Skąd: Gdynia
Wysłany: 2006-03-14, 15:29  


Jak chyba zauwazyli ci ktorzy mnie znaja, nie lubie alkoholu. Nie ma w tym zadnej ideologii, nie lubie i juz.
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
 
Cebi 


Dołączył: 17 Sty 2006
Piwa: 3/10
Wysłany: 2006-03-14, 15:37  


z piwek pijam tylko lecha lub henia innych nie trawie oczywiscie w szkle
z vodek przeważnie czysta i w sumie mi to obojętne jaka chyba ze złoty kłos czy starogardzka (brr) drinow raczej nie pijam chyba ze na dopicie lubie za to krwawa jesli chodzi o inne trunki nie trawie żadnych wina nalewek czy innych dziwadeł lubie za to łyche która potrafię pic godzinami

a jak jestem juz na jebany praktycznie wszystko pije oprócz win - główka pracuje;)

tak w ogóle nie rozumiem jak można pic wina dla mnie to masakra nie dość ze większość jest ohydna(bywają smaczne;)) to jeszcze łeb napierdala po nich niemiłosiernie;]
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
 
mikaelus 


Dołączył: 17 Sty 2006
Piwa: 729/976
Ostrzeżeń:
 2/3/4
Wysłany: 2006-03-14, 15:56  


Tylko piwo i ew. wódka (i tylko czysta). W celach zdrowotnych lubię białe i czerwone wino, ale nigdy w zbyt dużych ilościach. Nienawidzę słodkich trunków, drinków i innego szitu - mój organizm tego nie trawi :p
Ogólnie rzecz biorąc zbyt wiele jednak nie piję, więc moje bojowe doświadczenie nie jest tak wielkie [;
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
bociek 
Orthodox Yidd


Wiek: 31
Dołączył: 18 Sty 2006
Skąd: Wrocław
Wysłany: 2006-03-14, 15:58  


ja z alkoholi to preferuję zdecydowanie piwko. Okazjonalnie (czyt. co weekend) pijam wódzię. Jaboli, nalewek oraz innej maści win nie uważam, chociaż jak nie ma już nic no to trzeba. Szampan raz do roku.

Co do piw - zdecydowany nr 1 to Heineken. Wysoko cenię sobie również Żubra. Niezłe jest Dobre Mocne (niepasteryzowane, 2,20 za but. dostępne w "Piwnej Krainie" za Albertem koło "Kredki i Ołówka" - kto z Wrocławia to pewnie wie gdzie to jest :] ).
Zdecydowanie na tomiast nie trawię wszelakich Lechów - dla mnie to największe ścierwo w polskim przemyśle browarniczym (bo Karmich, Redsów i innych soków do piwa nie zaliczam) - które są dla mnie nieudolną podróbką Heinekena bądź Carlsberga.
Z wódek to preferuję Żubrówkę, Bolsika (chociaż drogi :maruda: ) oraz Luksusową. Do Balsamu mam wstręt i nie moge na niego patrzeć :P
_________________
gramatycznych ortodoksów o wyrozumiałość błagam...
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
 
somar 


Wiek: 30
Dołączył: 12 Mar 2006
Skąd: ze stad
Wysłany: 2006-03-14, 16:05  


Mroo - z whiskey polecam Ballantines'a - chociazby tego najprostszego, do kupienia w Polsce. Normalnie powinno sie pic z lekka domieszka wody, ale mozna tez z lodem - z tym ze w duzej mierze zabija smak. mimo to jest najlepszym trunkiem z tych dostepnych czasem portfelowo in Polen. w roznego rodzaju Geantach kosztuje kolo 55 zł 700 ml. Niestety i tak pod wzgledem whisky w Polsce jest ciezko - dla porownania w Czechach wybor jest wiekszy i tanszy
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
młody 
z dedykacja


Wiek: 34
Dołączył: 22 Sty 2006
Skąd: z domku nr6
Wysłany: 2006-03-14, 16:08  


Jak mam pic to najbardziej lubie czystą :)

Wyborowa,Bols,Sobieski,Maximus... byle zimna była.

z takich bardziej wynalazkowych to zecydowanie numero uno Finlandia Cranberries( nie pijcie takiego Sobieskiego-tragedia) również Absolut (czarna porzeczka w plastiku od Mietka w Starachowicach;) ) jest całkiem ok.

Nie cierpie Absolwenta, a najgorszą gorzała która piłem była wódka o nazwie tytan.

Dobry bimberek owszem tez, Spirytus najlepiej mi podchodzi rozrabiany z landrynkami miętowymi importowany przez kumpla z Wawy.

Browar - Warka,Lech,Tyskie,Żywiec innych raczej nie pijam(nie znaczy to,że nigdy), najgorsze piwo w życiu piłem w Skandynawii i Estoni (smakuje jak Polski browar zostawiony otwarty przez dwa dni).

Wina dawniej lubiłem i piłem dośc często, teraz całe szczęście mi przeszło i pije tylko w ostateczności.

najgorzszyn trunkiem jest szampan. Tym kurestwem opijam sie momentalnie.
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
 
grintx 
You talkin' to me?


Dołączyła: 17 Sty 2006
Piwa: 428/382
Wysłany: 2006-03-14, 16:32  


Malo to eleganckie, ale ja najbardziej lubie czysta :zawstydzony: (jedyny napój z %, ktorego spozycie w większych ilosciach nie wywołuje u mnie reakcji alergicznej w postaci potwornej czkawki :lol2: ) Z win - portugalskie Porto, ale smakuje mi tylko takie osobiście lub przez znajomych przywiezione/przysłane z Portugalii, kupione w Polsce 'oryginalne' Porto było paskudne :/ Ulubiony drink - cuba libre (malo wyszukane ) Nie cierpie koniaku, choćby nie wiem ilu gwiazdkowy mi proponowano. Piwo moze byc, najlepiej czeskie/slowackie albo fisher ewentualnie lokalny wyrob na bazie wody z Gronia :P Tzw babskie wodki, ajerkoniaki itp mnie nie kreca; baileys czy advocat moga byc, ale jako polewa do lodow. Nie lubie tez rumu w kawie i herbatki z pradem :/ Aha, wstyd sie przyznac, ale nigdy nie pilam taniego wina :P
_________________
"Para ser un buen culé, lo fundamental es sufrir" Emilio Perez de Rozas
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
mroo 


Wiek: 36
Dołączył: 17 Sty 2006
Piwa: 745/725
Skąd: Kraków
Wysłany: 2006-03-14, 16:48  


sou, dramatyzujesz :) drinki sa bardziej zdradzieckie i kaloryczne od czystej wiec bardzo dobrze robisz :) jak pic to z glowa (nie wierze sam ze to pisze :P )

mlody swieta prawda, absolwent to syf :D zawsze jak mi sie zdarza pic absolwenta to budze sie z tak niemilosiernym bolem glowy ze mam ochote umrzec, ewentualnie nie pic wiecej

Raven, ja tez mam kumpli ktorzy duzo pija i na sylwetke nie maja co nazekac, jak ktos dba o forme to nie ma znaczenia czy pije czy nie, wiadomo ze jest to tez czesto uwarunkowane genetycznie ale na to juz nikt nie ma wplywu

a zabijanie szarych komorek to tez bzdura, malo geniuszy bylo alkoholikami :lol2: ??

to sie wzielo pewnie z tego ze na kacu czlowiek jest nadzwyczaj malo kreatywny

nagadali Ci rodzice glupot pewnie i dlatego nie chcesz pic :P :P :P :P :P :P ;)

CnK, jak bardzo podatny? bo moj kumpel czasami bo dobrej popijawie prawie w ogole z lozka nie wstaje nastepnego dnia :lol2:

na kaca nie ma nic lepszego od piwa i nikt mi nie wmowi ze jest inaczej :P

kibol, zabawa roxxx :D absolutna rewelacja :D
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Twoja wyszukiwarka


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Mobile and Web Analytics