Cules.pl - FC Barcelona Forum Strona Główna Cules.pl Cules.pl - FC Barcelona Forum Strona Główna
Hoy, manana y siempre
con el Barça en el corazon

Jose Mourinho
 Strona Główna  FAQ  Szukaj  Użytkownicy  Grupy  Rejestracja  Zaloguj



Poprzedni temat :: Następny temat
Kolarstwo
Autor Wiadomość
Kibol 


Wiek: 36
Dołączył: 18 Sty 2006
Piwa: 70/71
Skąd: Vlaanderen
Wysłany: 2013-01-21, 20:29  


http://www.sport.pl/kolar...l#BoxSlotII3img

W końcu normalna dyskusja między innymi z Wyrzykowskim i Zamaną, a nie jakieś chuje muje z TVNu.
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
 
gelex 
CatMorderca


Wiek: 36
Dołączył: 02 Wrz 2009
Piwa: 572/335
Skąd: z krainy dreszczowów
Wysłany: 2013-01-21, 22:19  


Kibol szacun za cierpliwość. Ja żałuję, że jej tyle nie miałem dla tej bądź co bądź pięknej dyscypliny, którą pasjonowałem się przez lata.
_________________
http://www.youtube.com/watch?v=HiB7Be0wNsg
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
Bruce 
kitsch


Wiek: 31
Dołączył: 20 Sty 2006
Piwa: 567/647
Skąd: Toruń
Wysłany: 2013-02-12, 18:07  


Coś odnośnie tego, co pisałem zanim ucięło posty:


ilość przeprowadzonych kontroli przez WADA i procent wyników pozytywnych. ciekawe gdzie się podziało calcio.
_________________
gracias dios que no soy madridista
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
Siner 


Dołączył: 21 Sty 2006
Piwa: 80/126
Skąd: Lublin + Wawa
Wysłany: 2013-02-13, 12:39  


W takich keglach to pewnie ktoś mocniej poszalał na imprezie i go złapali za niby doping :d
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
 
Lemes 

Wiek: 33
Dołączył: 11 Lip 2008
Piwa: 290/108
Wysłany: 2013-04-02, 12:01  


Sagan :D



Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
Kibol 


Wiek: 36
Dołączył: 18 Sty 2006
Piwa: 70/71
Skąd: Vlaanderen
Wysłany: 2013-04-02, 20:31  





Korzystając z pobytu w okolicy postanowiliśmy z żoną (musi mnie bardzo kochać :D ) pojechać na start Ronde van Vlaanderen. Byliśmy w Brugge godzinkę przed startem honorowym a miejscowi w grupie bardzo licznej, walili już browary na rynku, więc albo zjedli śniadanie wielkanocne tak jak my ok. 7:00 (na stary czas 6:00), albo, co bardziej prawdopodobne, 101-letnia tradycja wzięła górę nad tą z jajkami :D Ciężko się było dopchać, żeby zobaczyć coś więcej (dwóch dziadków się nawet pobiło), więc pozostał lekki niedosyt kiedy chłopaki podpisali listę i pojechali w pizdu (no może w wyjątkiem Toma). Nie było niestety żadnego telebimu, jedynie TV we wszystkich knajpach. Jako że siedzenie w barze przy coli 6 godzin było planem średnio idealnym, po szybkim zwiedzaniu miasta postanowiliśmy pojechać na metę to Oudenaarde. Byliśmy tam koło 13 i zastaliśmy imprezę przypominającą tą, która odbwała się u nas podczas Euro. Puby pełne, browar się leje, specjalna strefa kibica na kilka tysięcy osób. Miasto właściwie całkowicie podporządkowane RvV. Kawałek wolnej barierki znaleźliśmy 300 m przed metą, więc finisz z większej grupy nie był nam na rękę. Przejachał Fabian, przejechał Peter z Jurgenem, póżniej Michał i tak to się skończyło. Po powrocie do domu w telewizji dobiegała końca 10 godzina transmisji live z tego wydarzenia...

Jeżeli chodzi o sam wyścig to najlepszym podsumowaniem jest chyba zdjęcie, które wisi w muzeum RvV :D


Pewnie gdyby był Boonen i Gilbert emocje byłyby jeszcze większe, ale i tak Wialkanoc zdecydowanie na plus :D
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
 
Więcej szczegółów
Wystawiono 2 piw(a):
Bruce, imerr
Lemes 

Wiek: 33
Dołączył: 11 Lip 2008
Piwa: 290/108
Wysłany: 2013-04-11, 13:32  


Sagan przeprosił hostessę za swoje zachowanie i wręczył jej bukiet kwiatów ;)

http://eurosport.onet.pl/...i,125306,w.html
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
Lemes 

Wiek: 33
Dołączył: 11 Lip 2008
Piwa: 290/108
Wysłany: 2013-05-19, 17:55  


Piękny etap w Giro z podjazdem na Galibier! Przemek Niemiec na 3 miejscu, a Rafał Majka na 4. Szkoda, że Polacy wcześniej nie odjechali, może trochę nadrobiliby nad czołówką, ale i tak pojechali świetnie na tym trudnym etapie.
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
Lemes 

Wiek: 33
Dołączył: 11 Lip 2008
Piwa: 290/108
Wysłany: 2013-05-24, 11:34  


Cytat:
Danilo di Luca (Vini Fantini) został przyłapany na stosowaniu zabronionych środków wspomagających. Badanie z 29 kwietnia wykazało, że w próbce zwycięzcy Giro d'Italia 2007 znajdują się ślady erytropoetyny (EPO).

37-latek ma już na swoim koncie wpadkę dopingową - w 2009 roku testy wykazały, że podczas Giro d'Italia stosował specyfik CERA. O jego dopingowych powiązaniach głośno było nawet w 2004 roku, gdy toczyło się przeciw niemu śledztwo, przez co nie wziął udziału w Tour de France.

Vini Fantini podpisało kontrakt z Di Lucą 26 kwietnia. Dyrektor sportowy Luca Scinto zareagował błyskawicznie na doniesienia "La Gazzetta dello Sport", stwierdzając, że nigdy nie chciał mieć w składzie takiego kolarza i nazywając Di Lucę idiotą. - To kretyn, jego trzeba leczyć - podsumował krótko.

Di Luca został zakontraktowany, ponieważ jego przyjście oznaczało dopływ środków finansowych od sponsora - Acqua & Sapone.


Żródło: http://forums.rowery.org/viewtopic.php?t=25467

Ciekawie :) Wypowiedź Fantiniego mocna.
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
Bruce 
kitsch


Wiek: 31
Dołączył: 20 Sty 2006
Piwa: 567/647
Skąd: Toruń
Wysłany: 2013-05-24, 20:06  


Lemes napisał/a:
Wypowiedź Fantiniego mocna.

Tak jak i Twoja, Lemes :lol:

sprawdź jeszcze raz czyja to wypowiedź :P ale racja, kretyn jak Ricco i tym podobni.
_________________
gracias dios que no soy madridista
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
Lemes 

Wiek: 33
Dołączył: 11 Lip 2008
Piwa: 290/108
Wysłany: 2013-05-24, 20:23  


Sorki, miałem na myśli Scinto, ale rzucając okiem na nazwisko źle spisałem ;)
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
green 


Wiek: 53
Dołączył: 18 Sty 2006
Piwa: 307/76
Wysłany: 2013-07-12, 19:38  


nikt nie ogląda i nie komentuje TdF? Kwiatkowski jedzie nadspodziewanie dobrze, a w niedzielę:


http://www.dailymotion.co...t-ventoux_sport
_________________
Jeśli trzymasz z Barçą, Real to twój wróg. Ja wybrałem Barcelonę - Hristo Stoichkov
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
Kibol 


Wiek: 36
Dołączył: 18 Sty 2006
Piwa: 70/71
Skąd: Vlaanderen
Wysłany: 2013-09-12, 09:45  


Polecam wszystkim, którzy myślą, że jak kogoś nie złapano to na pewno jest czysty (nie tylko w kolarstwie ;) . Wniosek z tej książki jest taki - trzeba było być bardzo nieogarniętym albo mieć po prostu pecha, żeby wpaść.

Dobrze się czyta a Tyler nie owija w bawełnę i nie próbuje się zbytnio tłumaczyć. No i jest dużo o Armstrongu, dla fanów talentu Lance'a ;)



P.S. W sobotę Angliru a za niecałe dwa tygodnie impreza w Toskanii :D
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
 
imerr 
Jopie


Wiek: 33
Dołączył: 12 Sty 2006
Piwa: 609/442
Skąd: Bydgoszcz
Wysłany: 2013-09-12, 09:57  


Czytałem niedawno "Oszustwo niedoskonałe" Walsha. Najciekawsze było nie samo to, jak Armstrong przez tyle lat nie wpadł, ale jak niszczył i zastraszał ludzi, którzy mówili prawdę (z Gregiem LeMondem i byłymi współpracownikami włącznie). UCI i sponsorom tak zależało na robieniu kasy, że Armstrong wpaść nie mógł.
Parę osób cierpiało przez kilka lat, bo gdy powiedzieli prawdę, także część mediów robiła z nich oszczerców. Ale najbardziej przejmująca była historia Christophe'a Bassonsa. Kolarz, który chciał jechać czysty i mówił o tym głośno, został zaszczuty i musiał się wycofać.

Na szczęście ostatni raz dałem się oszukać w 2006 roku, gdy kibicowałem Landisowi. Od tamtej pory kolarstwem nie emocjonowałem się ani razu.
_________________
...po 5:0...

Styl w jakim wygraliśmy jest nasz na zawsze. Dedykuję zwycięstwo Cruyffowi i Rexachowi, którzy wprowadzili go jako pierwsi. Josep Guardiola
Kiedy Cruyff przyszedł w 88 otworzył bardzo długi rozdział, który wciąż nie ma końca. Wielkie postaci w historii Barçy nie rywalizują ze sobą tylko tworzą wspólnie. Nie ma lepszych ani gorszych. To jest suma. Na porażkach, które zdarzają się po drodze, również się uczymy. Andoni Zubizarreta
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
 
Kibol 


Wiek: 36
Dołączył: 18 Sty 2006
Piwa: 70/71
Skąd: Vlaanderen
Wysłany: 2013-09-12, 10:38  


To włącz sobie Kwiatkowskiego we Florencji, może się nawrócisz :) A jak on Ci nie zrobi to może wypatrzysz mnie w stroju Borata przy trasie :D

Z tego co co pisał Hamilton wynikało, że doping nie miał większego znaczenia podczas klasyków i krótszych etapówek. Największe efekty przynosił podczas tourów, kiedy organizm jest mocno wycieńczony po wielu etapach i trzeba go "postawić na nogi" w dniu przerwy :) Dziennikarze zawsze pytali co się robi podczas takiego dnia i kolarze odpowiadali, że relaks i jakiś trening, a tak naprawdę cała czołówka wsiadała w fury i śmigała do Fuenatesa albo Ferariego, bo mieli poumawiane "wizyty" :D
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Twoja wyszukiwarka


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group - recenzje mang
Mobile and Web Analytics