Cules.pl - FC Barcelona Forum Strona Główna Cules.pl Cules.pl - FC Barcelona Forum Strona Główna
Blancos llorones saludad a los campeones!
Luis Figo
 Strona Główna  FAQ  Szukaj  Użytkownicy  Grupy  Rejestracja  Zaloguj



Poprzedni temat :: Następny temat
Francesc "Tito" Vilanova i Bayó
Autor Wiadomość
Boberek 


Wiek: 33
Dołączył: 24 Sty 2006
Piwa: 1014/1795
Skąd: Szczecin-Gryfice
Wysłany: 2012-04-27, 12:57  Francesc "Tito" Vilanova i Bayó


Francesc "Tito" Vilanova i Bayó








Spoiler:

Asystent trenera: Francesc "Tito" Vilanova i Bayó, urodzony w Bellcaire d'Empordà w 1969 roku. Na ławce trenerskiej pierwszej drużyny pojawił się razem z Guardiolą, tak jak obecnie, był on jego asystentem w Barçie Atletic. Obu panów łączy jednak z zespołem rezerw o wiele więcej. Pierwsze poważne kroki w swojej piłkarskiej przygodzie stawiali właśnie w drużynie B, ale zawrotną karierę zrobił tylko jeden z nich. Vilanova odszedł do Figueres, a z debiutem w Primera Division musiał poczekać do czasu przeprowadzki do Celty Vigo, w której spędził trzy sezony. Kolejne etapy jego kariery przebiegały spokojnie w mniejszych klubach: Badajoz, Mallorca, Lleida i Elche. Korki na kołku zawiesił w Gramenet.

Popularny Tito wypracował sobie ogromne zaufanie w oczach Guardioli podczas ich współpracy w drużynie rezerw. Stąd też Pep nie miał najmniejszych wątpliwości przy ustalaniu składu sztabu, z którym przyjdzie mu pracować w najbliższych sezonach. Vilanova wykazał się tam wielką wiedzą taktyczną, w Terceta Division znacznie trudniej zdobywa się informacje o rywalach, niż w elitarnych rozgrywkach Primera Division, czy europejskich pucharów. Francesc poradził sobie z tym wyśmienicie. Wielu nazywa go głównym strategiem Guardioli.

Doświadczenie w roli trenera Vilanova zdobywał w Palafrugell (spadek do Primera Catalana), Figueres, Terrassie i oczywiście Barçie B. Jednak mimo niewielkiego doświadczenia, Katalończyk udźwignął ciężar prowadzenia tak wielkiego klubu, jakim jest FC Barcelony u boku Josépa Guardioli.

Trener bramkarzy: Juan Carlos Unzué Labiano, urodzony 22-go kwietnia 1967 roku w Pampelunie. Bask był trenerem bramkarzy FC Barcelony w latach 2003-2010. Następnie na rok opuścił stolicę Katalonii, by spróbować swoich sił w roli pierwszego trenera Numancii. Powrócił na stanowisko trenera bramkarzy Barçy przed rozpoczęciem sezonu 2011/ 2012.

Swoją piłkarską karierę zaczynał w słynnej szkółce Tajonar, należącej do klubu CA Osasuna. To właśnie w klubie ze swojego rodzinnego miasta zadebiutował w Primera Division w sezonie 1986-87. Po dwóch latach spędzonych w macierzystym zespole postanowił odejść do FC Barcelony, gdzie pełnił funkcję alternatywy dla Andoniego Zubizarrety. W ciągu dwóch lat spędzonych w stolicy Katalonii zdobył Puchar Zdobywców Pucharów w 1989 i Copa del Rey w 1990 roku. W 1990 roku przeniósł się do klubu Sevilla FC, gdzie pozostał aż do roku 1997. Odszedł stamtąd na rzecz angielskiego Liverpoolu, jednak nie Wyspach mu się nie powiodło i po pół roku wrócił do Hiszpanii. Zaliczył tam dwuletnie epizody w CD Tenerife (1997-99) oraz Realu Oviedo (1999-2001), po to by powrócić na ostatnie lata swojej kariery do macierzystej Osasuny. Po dwóch latach, w 2003 roku, ostatecznie zakończył karierę piłkarską. W Primera Division rozegrał ogólnie 318 meczów: 56 w Osasunie, 5 w Barcelonie, 222 w Sevilli i 35 na Teneryfie. Rozegrał również 35 spotkań dla młodzieżowych reprezentacji Hiszpanii. Został wicemistrzem świata wraz z kadrą naradową U-20 podczas Mundialu w Rosji w 1985 roku.

Bezpośrednio po zakończeniu kariery piłkarza, rozpoczął karierę trenerską. W 2003 roku został zatrudniony w roli trenera bramkarzy przez FC Barcelonę, gdzie współpracował ze sztabem szkoleniowym Franka Rijkaarda przez całą jego kadencję do 2008 roku. Następnie, mimo zwolnienia Holendra z posady szkoleniowca, pozostała na swoim stanowisku będąc częścia kadry trenerskiej Josépa Guardioli. Po dwóch latach współpracy z trenerem z Santpedor, Unzué postanowił spróbować swoich sił w roli pierwszego trenera w klubie CD Numancia. Jednak jego przygoda w zespole z Segunda División nie była udana i po zajęciu dzesiątego miejsca w lidze, Bask został zwoliony. Po roku spędzonym w Sorii, Juan Carlos Unzué postanowił wrócić do Barcelony na swoje poprzednie stanowisko trenera bramkarzy zastępując Carlesa Busquetsa, który po roku pracy z pierwszą drużyną powrócił do szkolenia młodych bramkarzy Barçy.



+ BONUS (od ladyoviedo)

_________________
"W tym klubie nauczono mnie, że gdy przegram, mam pogratulować przeciwnikowi, ponieważ był lepszy, a kiedy wygram - pozostać skromnym."
Pep Guardiola
Ostatnio zmieniony przez Boberek 2012-04-27, 14:06, w całości zmieniany 1 raz  
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
 
Krystianooo 

Wiek: 33
Dołączył: 03 Lut 2009
Piwa: 178/211
Skąd: Kielce
Wysłany: 2012-04-27, 13:48  


Odważy sie ktoś na dzień dobry pojechać po Tito :) ? czy najwięksi sceptycy będą czekać do pierwszego potknięcia :) ?

Ja mam tylko jedną mało prośbę , nigdy więcej grania trójka z tyłu , bo nie mogę na to patrzeć :)
_________________
"Cruyffizm wraca co 15 lat, żeby ratować klub (1973-1988-2003). Kretynizm co 10 lat (2000-2010) i w 3 lata niszczy klub"
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
 
Boberek 


Wiek: 33
Dołączył: 24 Sty 2006
Piwa: 1014/1795
Skąd: Szczecin-Gryfice
Wysłany: 2012-04-27, 13:51  


A niby czemu mielibysmy do razu jechac po Tito historia z Pepem chyba nauczyla nas tego ze kazdemu nalezy sie szansa na wykazanie sie w trakcie sezonu ....

W koncu okaze czy tak jak byl bardzo dobra prawa reka Pepa bedzie potrafil byc trenerem pierwszej druzyny ...


Wg mnie to Tito lub Bielsa to chyba byly najlepsze kandydatury z tych co ostatnio sie przewijaly... Dla mnie ma biala karte ...Na oceny przyjdzie czas.

P.s Zastanawiam nie tylko ze zarzadowi uda sie drugi raz z rzedu taka pokerowa zagrywka...
_________________
"W tym klubie nauczono mnie, że gdy przegram, mam pogratulować przeciwnikowi, ponieważ był lepszy, a kiedy wygram - pozostać skromnym."
Pep Guardiola
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
 
yeste 

Wiek: 30
Dołączył: 04 Lip 2009
Piwa: 60/81
Wysłany: 2012-04-27, 14:02  


O ile po ogłoszeniu podpisania kontraktu z Pepem czułem, że będzie fajnie, o tyle teraz nie sądzę, by historia miała się powtórzyć. Nie wiem czy Tito ma taki szacunek u piłkarzy jaki miał Pep a to może okazać się kluczowe. No ale zobaczymy, wyboru nie osądzam. To tylko moje odczucia :) Ciekawi mnie natomiast jak będzie się Tito wypowiadał podczas konferencji, bo on się raczej w dyplomację nie bawi tak jak Pep, więc GD mogą przynieść jeszcze gorętsze dyskusje niż dotąd.
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
Więcej szczegółów
Wystawiono 1 piw(a):
twardy
Boberek 


Wiek: 33
Dołączył: 24 Sty 2006
Piwa: 1014/1795
Skąd: Szczecin-Gryfice
Wysłany: 2012-04-27, 14:08  


Mysle ze o szacunek nie mamy sie co martwic bo nie wierze ze Pep rekomendowal by kogos na swoje miejsce wiedzac ze ten ktos nie ma szacunku u graczy na taka mine by nas raczej nie wciagnal pozatyym chyba Zubi ,Rossel tez az takiego ryzyka by nie podejli...
_________________
"W tym klubie nauczono mnie, że gdy przegram, mam pogratulować przeciwnikowi, ponieważ był lepszy, a kiedy wygram - pozostać skromnym."
Pep Guardiola
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
 
WalterWild 
President.


Wiek: 24
Dołączył: 22 Kwi 2012
Wysłany: 2012-04-27, 14:19  


Co do szacunku to nie ma wątpliwości że Tito jest szanowany w szatni Barcy. Mam nadzieje że będzie miał lepszego nosa do transferów od Pepa i bardzo ciekawi mnie kto będzie jego asystentem :)

Gracias PEP !
_________________
"Si perdem, continuareu sent el millor equip del món. Si guanyeu, sereu eterns" - Josep Guardiola i Sala
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
Marzec 


Wiek: 35
Dołączył: 17 Cze 2007
Piwa: 159/163
Wysłany: 2012-04-27, 14:28  


Przebanalna decyzja

Doszli po prostu do wniosku że to co gramy trzeba utrzymać jak najdłużej się da i że najlepiej, najpewniej i najtaniej zrobi to Tito.

A pep jeśli jest szczery w tym co mówi a pewnie jest, to prędzej czy pozniej wróci.

Zresztą jakież to jego odejście będzie? Poleży w domu pobędzie z rodziną, odpocznie i zatęskni, na bank będzie w ciąglym kontacie ze wszystkimi. Nie raz pojawi się na treningu, godziny spędzi na telefonie. No chyba że nie wiemy wszystkiego o Guardioli i są na tym świecie pieniądze ktorym się nie odmawia. Ale to nie w tym sezonie raczej, nie zrobił by tego tak szybko.

Wygląda na to że doczekaliśmy się czasów iż wszystko będzie teraz jeszcze bardziej barcelońskie.

Taka ważna decyzja tak szybko, to świadczy o tym że trener z zewnątrz jak dobry by nie był od razu jest na straconej pozycji.
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
dziki 
Krakus!


Wiek: 28
Dołączył: 01 Lut 2006
Piwa: 400/172
Skąd: Warszawa, obecnie
Wysłany: 2012-04-27, 14:34  


Z Tito moim zdaniem jest inaczej niż z Pepem. O ile Guardiola grał w klubie z Xavim, Puyolem czy Iniestą, a kilku innych wówczas młodych się razem ze wspomnianymi przedzierało przez szczeble juniorskie, o tyle Vilanova grał tu w czasach, gdy Messi jeszcze w Argentynie kopał, a taki Cuenca nie był nawet w planach alkoholowej nocy rodziców. Do Barcelony Tito przyszedł trenować rezerwy w 2007, w wieku 38 lat. Teraz jest w perfekcyjnym dla trenera wieku, po kilku latach asystentury, zdecydowanie starszy od większości graczy kadry (Xavi czy Puyol to wyjątki, ale coś czuję, że i z nimi nie jest tak za pan brat jak Pep).

Życzę szczęścia Francesc ^^
_________________
Life is short. Wear your passion!
Dorośli to przeterminowane dzieci;-)
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
 
mikaelus 


Dołączył: 17 Sty 2006
Piwa: 727/975
Ostrzeżeń:
 2/3/4
Wysłany: 2012-04-27, 15:04  


Tyle tylko, że kumplowanie się z piłkarzami można by było wykorzystać także przeciwko trenerowi - a że nie będzie wymagał, że podzieli zespół na kumpli i innych etc. Oczywiście dziś można powiedzieć, że wyszło dobrze, ale jakby się nie udało to odpowiednie argumenty by się znalazły.

Ja uważam, że wraz z zatrudnieniem Guardioli odkryślimy brakujący element łańcucha w naszej filozofii piłkarskiej. Bo dzięki La Masii szkolimy już przez wiele lat niezwykle zdolnych piłkarzy. Ci zawodnicy są prowadzeni przez dość stałe (jak mniemam, nie spodziewałbym się tam wielkich rotacji) grono trenerów, którzy świetnie znają priorytety klubu.

Zatrudniając na pierwszego trenera kogoś z zewnątrz burzyliśmy ład systemu, wprowadzaliśmy niepotrzebny element ryzyka. Czemu więc nie wychowywać sobie trenerów? To powinno być całkiem logiczne, skoro nastoletni zawodnicy prowadzeni są przez ludzi o właściwym nastawieniu to czemu trener pierwszego zespołu nie miałby również pochodzić z klubu?
Dzięki temu zarówno trener jak i piłkarze - w większości wychowankowie - rozumieją się bez słów, bo od lat funkcjonowali w ramach tego samego systemu wartości. Nie trzeba ich uczyć niczego nowego, nie potrzeba eksperymentów - decyzję o kierunku podjęto już gdy dołączyli do szkółki, więc w seniorskiej piłce powinien być on kontynuowany.

Uważam, że nie potrzeba nam żadnych rewolucji. Jesteśmy już na naprawdę kosmicznym poziomie i narzekanie na wyniki nie ma żadnego sensu. Futbol to sport, a w sporcie nie zawsze można wygrywać. Często między wygraną a porażką jest cienka linia - czego nauczyło nas ostatnie 5 lat gry w półfinałach LM. Równie dobrze mogliśmy zgarnąć te 5 pucharów z rzędu.
Wystarczyło wbić coś Manchesterowi, wystarczyło, żeby sędzia uznał bramkę Bojana, a Messi strzelił karnego 3 dni temu.

Tak mało zabrakło, żeby grać te 5 razy w finale.

Równie dobrze Iniesta mógł nie strzelić w 93 minucie, a Ovrebo podyktować karnego dla Chelsea. Równie dobrze Pepe mógł dokończyć mecz, a my odpaść po remisie na Camp Nou.

Nie wiem czy da się grać lepiej niż graliśmy w ostatnich latach, bo nikt nigdy nie grał lepiej. Najważniejsze to być konsekwentnym i spokojnie trzymać się swojej filozofii gry w piłkę, która dała nam więcej trofeów niż któremukolwiek klubowi w historii na przestrzeni tak krótkiego czasu. Być może nie znajdziemy niezawodnej recepty na murarzy, ale jeśli i tak mamy wygrywać po 10+ pucharów w 3-4 lata, to chyba nie ma powodu do narzekań?
_________________
"Defendí la camiseta del Barça como si fuera mi vida" - Samuel Eto'o

"Hoy, ma?ana y siempre con el Barça en el corazon" - José Mário dos Santos Félix Mourinho
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
Więcej szczegółów
Wystawiono 6 piw(a):
najt, Wit Ż., daro23, Roodeck, xav, Mentor
uncle_jun 

Dołączył: 20 Kwi 2011
Wysłany: 2012-04-27, 17:09  


Nie jestem pewien, ale wydaje mi się że Tito prowadził przez jakiś czas rocznik 87 w szkółce? Leo, Cesc i Gerard znają go od dziecka.

Edit:
Dobrze kojarzyłem
http://www.fcbarca.com/31...z-vilanova.html
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
gregori 


Wiek: 42
Dołączył: 18 Sty 2006
Piwa: 360/72
Skąd: Sopot
Wysłany: 2012-04-27, 20:14  


Nie mam zamiaru po nim jeździć, już raz byłem sceptyczny i potem musiałem przepraszać. Daje mu spory kredyt zaufania, ale to Barcelona, po słabym sezonie musi coś wygrać, ligę albo LM, innej opcji nie ma.
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
 
Kendzior 
!


Wiek: 32
Dołączył: 19 Sty 2006
Piwa: 752/1370
Skąd: Gdańsk
Wysłany: 2012-04-27, 21:37  


mikaelus napisał/a:
Być może nie znajdziemy niezawodnej recepty na murarzy, ale jeśli i tak mamy wygrywać po 10+ pucharów w 3-4 lata, to chyba nie ma powodu do narzekań?


patrzę na użytkownika, potem na cytat, potem jeszcze raz na użytkownika...siedzę na koniu :D


Krótko - mam nadzieję, że Tito ma charyzmę i wniesie coś nowego drużyny. Czysta karta i takie tam.
_________________
"Fani Realu niech spojrzą prawdzie w twarz - obecni piłkarze tego klubu nadają się do pucowania barcelońskiej La Rambla. To też robi się na kolanach, czyli w ich ulubionej pozycji"" - Wojciech Kowalczyk, 30.11.2010 w komentarzu do !V!
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
noir_desir 

Wiek: 27
Dołączył: 13 Sie 2011
Piwa: 143/201
Wysłany: 2012-04-27, 21:44  


Jakoś się nie potrafię zajarać Tito. Ciężko mi go sobie wyobrazić bez Pepa u boku. Będzie dziwnie. Pep :sad: (i tak mam nadzieję, że wróci kiedyś na białym koniu :D )
Ale fajnie, że trenerem będzie ktoś, kto zna ten klub od wewnątrz. Nie będzie rewolucji, a młodzież nie zostanie odstawiona na boczny tor. Ogrom pracy przed nim, ale skoro Zubi, Pep i Sandrusco się na niego zdecydowali, to za krótki w uszach być nie powinien.
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
gregori 


Wiek: 42
Dołączył: 18 Sty 2006
Piwa: 360/72
Skąd: Sopot
Wysłany: 2012-04-27, 22:29  


Duch admirała Horthy'ego widzę ciagle żywy w narodzie, mimo upływu 70 lat :)
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
 
JeLeN 
Przyjaciel Forum


Dołączył: 18 Gru 2008
Piwa: 27/131
Skąd: z małejpolski
Wysłany: 2012-04-27, 22:44  


Ciekawy wybór oby przynosił sukcesy, jeśli ten człowiek odda się drużynie jak Guardiola to nie ma co się obawiać o wyniki :) Jak to mówił Guardiola, ważne żeby zachować swoją filozofie:)
_________________
23.08.2012 FC Barcelona - Real Madryt 3:2
"Z innymi zawodnikami nie byłbym mistrzem. Oni z innym trenerem, tak." Josep Guardiola
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Twoja wyszukiwarka


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group - anime
Mobile and Web Analytics