Cules.pl - FC Barcelona Forum Strona Główna Cules.pl Cules.pl - FC Barcelona Forum Strona Główna
Ese chaval nos retirará a nosotros dos
Guardiola do Xaviego
o Iniescie
 Strona Główna  FAQ  Szukaj  Użytkownicy  Grupy  Rejestracja  Zaloguj



Poprzedni temat :: Następny temat
Pepe Mel
Autor Wiadomość
Schumack 


Wiek: 31
Dołączył: 17 Sty 2006
Piwa: 224/380
Wysłany: 2012-04-21, 22:28  Pepe Mel







Tak jak w opisie. Uwiódł mnie zmianą, kiedy na CN wprowadził napastnika za DM po 1 połowie i kilka minut później strzelili gola :konik:

Moja opcja nr 1 jak Guardiola obrazi się, ze wszystko przegrał :P



Edit co by ten temat jakos wygladal :) -Boberek
Ostatnio zmieniony przez Boberek 2012-04-21, 22:53, w całości zmieniany 1 raz  
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
yeste 

Wiek: 31
Dołączył: 04 Lip 2009
Piwa: 60/81
Wysłany: 2012-04-21, 22:37  


Przecież Zubi właśnie podpisuje kontrakt z Bielsą :)
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
trampki 
Mistrz Presezonu


Dołączył: 07 Sie 2009
Piwa: 361/231
Wysłany: 2012-04-21, 22:39  


Ponoć Scolari krąży w samolocie nad BCN. Czekajcie na znak z nieba.
_________________
- It's 106 miles to Chicago, we got a full tank of gas, half a pack of cigarettes, it's dark, and we're wearing sunglasses.
- Hit it.
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
Schumack 


Wiek: 31
Dołączył: 17 Sty 2006
Piwa: 224/380
Wysłany: 2012-04-21, 22:43  


Dobra nie pierdolić mi tu o jakiś leszczach tylko skupcie się na mistrzu. Pepe Mel \o/
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
noir_desir 

Wiek: 28
Dołączył: 13 Sie 2011
Piwa: 147/203
Ostrzeżeń:
 1/3/4
Wysłany: 2012-04-21, 22:47  


Ale na jaką pozycję? I czy zaakceptuje pozycję numer dwa? Poza tym my tu musimy ciężko pracować, a on grubasek, nie wygląda na zapracowanego.
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
trampki 
Mistrz Presezonu


Dołączył: 07 Sie 2009
Piwa: 361/231
Wysłany: 2012-04-21, 22:47  


Myślałem, że Eto'o jest mistrzem :(
_________________
- It's 106 miles to Chicago, we got a full tank of gas, half a pack of cigarettes, it's dark, and we're wearing sunglasses.
- Hit it.
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
memphis 

Wiek: 31
Dołączył: 17 Lut 2007
Piwa: 237/304

Wysłany: 2012-04-22, 00:07  


Schumack napisał/a:
wprowadził napastnika za DM po 1 połowie i kilka minut później strzelili gola

dzisiaj Pep zmienił pomocnika za napastnika i zaraz padł gol :P
_________________
Wiedzę możemy zdobywać od innych, mądrości musimy nauczyć się sami.
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
JeLeN 
Przyjaciel Forum


Dołączył: 18 Gru 2008
Piwa: 27/131
Skąd: z małejpolski
Wysłany: 2012-04-22, 09:49  


Roberto Carlos bedzie trenerem FCB :P
_________________
23.08.2012 FC Barcelona - Real Madryt 3:2
"Z innymi zawodnikami nie byłbym mistrzem. Oni z innym trenerem, tak." Josep Guardiola
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
Mentor 


Wiek: 31
Dołączył: 20 Sty 2006
Piwa: 706/1502
Skąd: Lublin
Wysłany: 2012-04-22, 10:35  


Pepe > Pepe Mel
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
 
Lujan 
BukoCules Team


Wiek: 25
Dołączył: 30 Lip 2009
Piwa: 63/196
Wysłany: 2012-04-23, 18:07  


mierda ma pepe to i my musimy mieć. kompleks mniejszości :(
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
Schumack 


Wiek: 31
Dołączył: 17 Sty 2006
Piwa: 224/380
Wysłany: 2012-04-26, 15:35  


Cytat:
Co robi Mel czego inni nie robią?
Mimo coraz lepszych meczów Realu przeciwko Barcelonie, z którą „galacticos” znów nauczyli się grać, wszystkie inne drużyny nie przegrywają z nią tylko wskutek zbyt częstego opukiwania przez Katalończyków słupków, poprzeczek, pechowych nabić zamurowanego tempem akcji bramkarza lub jakiś nieprawdopodobnych „pudeł”, które „normalnie” graczom Barcy się nie przydarzają.
Chelsea w podobny sposób zdobyła skalp blaugrany, która raczej pechowo przegrała niż Anglicy zagrali na zwycięstwo.
Jest jednak na tym świecie trener, przebiegły i mądry, który z Barcą gra aż miło.
Jest nim 49-letni Pepe Mel.
Doskonale pamiętam mecz w Pucharze Króla poprzedniej edycji, kiedy to jeszcze wtedy lider Liga Adelante pokonał Barcę 3-1. Trzy gole wbić Barcelonie?! Za kadencji Pepa? Przecież to udało się tylko Interowi, kiedy wygrywał Ligę Mistrzów! Pewnie, że Barca nie zagrała w najsilniejszym składzie ale nie był to znany z tych rozgrywek, kombinowany skład bazujący na graczach drugiego zespołu, lecz ekipa z Xavim, Messim, Piquem…

Rewanż był srogi i Betis poległ 0-5. Ale kto pamięta tamten mecz pewnie wspomni, że Betis miał okazje na gole i wprost pechowo chociaż jednego nie strzelił!
Pepe Mel tamtego dwumeczu na pewno nie zapomniał, w przeciwieństwie do innych hiszpańskich trenerów, twórczo rozwinął strategię z poprzednich spotkań. Strategię, która pozwalała na stwarzanie okazji bramowych w meczach z Barcą! Rzecz jasna, wiedział, że i Guardiola już nie pozwoli piłkarzom zlekceważyć jego drużyny, jak podczas meczu w Andaluzji

Co więc zobaczyliśmy podczas meczu 19. kolejki Liga BBVA? Mianowicie beniaminka, który ATAKUJE Barcę. Bo Mel tak jak Guardiola czy Bielsa naprawdę rozumie co znaczy hasło: najlepszą obroną jest atak. Wielu „znawców” piłki hiszpańskiej nie ogląda wstępnych rund Copa del Rey i pewnie nie pamięta szoku jakim był wysoki atak II-ligowego Betisu. Ile razy obrońcy Barcy pozbywali się piłki a nie rozgrywali ją jak to mają w zwyczaju. W drugim meczu się nie udało bo Barca wiedziała w co rywal gra, ale kilka miesiący później, w ligowym starciu Pepe Mel znów zaskoczył Katalończyków.

Wielu kibiców Barcelony do dziś wspomina ćwierćfinał LM z Szahtarem, kiedy to ukraińsko-brazylijski team z podniesioną przyłbicą rzucił się „na wymianę” z Pep Teamem. Jak nie trudno było przypuszczać, odważni górnicy z Doniecka zostali zmieceni z boiska.

Mel wynalazł jednak łącznik między desperacką obroną Częstochowy a la Inter Mediolan z 2010 a straceńczym atakiem a la Szahtar.
Po pierwsze, w przeciwieństwie do znakomitej większości rywali Barcy nie zagrał jednym napastnikiem tylko trójką w ustawieniu 4-3-3. Po drugie, konsekwentnie postawił na sprawdzony w pierwszym meczu Copa del Rey wysoki pressing już na bramkarza i stoperów w okolicach pola karnego. Dlaczego? Otóż, Barca szanuje piłkę. Bramkarze Barcelony nie wybijają jej „na walkę” bo wiedzą, że to strata. Barca gra po ziemi i nie gustuje w bijatykach o górne piłki, które tak bliskie są wykidajłom z Wysp Brytyjskich. Dalej, obrońcy Barcy nie wybijają – nawet w krytycznej sytuacji – piłki na aut, lecz zawsze szukają możliwość rozgrywania i przejścia do ofensywy. To kwestia słynnego „barcelońskiego DNA”, coś jak ze wspomnianym rekinem żarłaczem, wegetarianina z niego nie zrobisz…

Kiedy więc wysoko zaatakujesz bramkarza i stoperów to ci ostatni nie rozstawią się już szeroko jak to mają w zwyczaju lecz będą asekurancko bliżej siebie, do pomocy w rozegraniu i „daniu opcji” głęboko zejdzie defensywny pomocnik a boczni obrońcy już nie ruszą pod bramkę rywala tylko zostaną bliżej własnego pola karnego, gdzie roi się od rywali.

Co to oznacza? Ano, 6 piłkarzy stłoczonych blisko siebie. Ano, Xavi z Busquetsem pracujący na własnej a nie rywala połowie, ano zaczynanie akcji nisko a nie wysoko.
Barca zaatakowana na własnej połowie traciła więc impet, z którym niszczyła rywali. Co więcej, błędy i straty piłki oznaczały okazje bo strata na połowie rywala, który gra jednym napastnikiem jest praktycznie bez konsekwencji (facet musi zgarnąć piłkę, przebiec 50 metrów, kiwnąć rywali i jeszcze precyzyjnie strzelić w przypadku straty na 25 metrze strzelać można praktycznie od razu).



Teoria i praktyka

Tyle teoria, praktyka była jednak bezlitosna, 9. min, Messi 1-0. 11. min, Xavi, 2-0. I tu wyszła cała mądrość Mela. Otóż, Betis, w obawie przed stratą kolejnych goli, nie poszedł w zastawianie pola karnego jak 99% rywali, których Barca szybko napoczęła, lecz tym bardziej próbował zdusić akcje w zarodku, czyli na połowie blaugrany.
Andaluzyjczycy dosyć skutecznie wypychali rywala, a jak już wypchnęli to nie formowali zasieków obronnych tylko wychodzili dużą liczbą graczy aby stwarzać przewagę liczebną. Jednym słowem zachowywali się jak odbicie lustrzane Barcy.

Dobrze oddają ducha meczu statystyki:
14-11 z czego 7-5 w światło bramki
58-53 piłki zebrane
72-75 piłki stracone
14- 14 faule.

Mało który rywal fauluje na tym samym poziomie co Barca! Barca fauluje najmniej w Primera Division, średnio 10 razy na mecz, bo Barca najczęściej ma piłkę. Z Betisem częściej musiała piłkę zabierać (staty zbiórek i strat!) więc było więcej fauli.

Ruben Castro (kat Valenci i ta sama taktyka) w 31. min strzelił na 2-1, w 52. min Santa Cruz na 2-2.

Oczywiście, że pamiętam koniec tej historii i ostateczną wygraną mistrzów Hiszpanii 4-2, ale też pamiętam, że Betis jest jednym z nielicznych zespołów, które strzeliły dwa gole na Camp Nou, a w trzech meczach z Barcą ekipa Mela wbiła ich pięć (bilans 5-10).
Bez miliarda wydanego na transfery i mega wsparcie logistyczno-medycznego, jak Real czy Chelsea, też można z nimi grać, po prostu trzeba mieć pomysł i konsekwentnie go realizować.

Jeśli więc ktokolwiek w konfrontacjach przeciwko wciąż najlepszej drużynie świata naprawdę mi zaimponował i grając z Barcą potrafił stworzyć widowisko to Pepe Mel i jego Betis Sewilla. Bez wielkich pieniędzy, sław ściąganych za gigantyczne sumy pieniędzy (Santa Cruz to jednak już przebrzmiałe nazwisko) ale za to z pomysłem na rywala.
Co jak udowodnił Szewczyk Dratweka, zawsze popłaca…

http://www.radiobrazylia....graj-jak-betis/ :konik:
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Twoja wyszukiwarka


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Mobile and Web Analytics