Cules.pl - FC Barcelona Forum Strona Główna Cules.pl Cules.pl - FC Barcelona Forum Strona Główna
El Barça es més que un club
Narcís de Carreras
 Strona Główna  FAQ  Szukaj  Użytkownicy  Grupy  Rejestracja  Zaloguj



Poprzedni temat :: Następny temat
Weszło
Autor Wiadomość
gelex 
CatMorderca


Wiek: 36
Dołączył: 02 Wrz 2009
Piwa: 577/335
Skąd: z krainy dreszczowów
Wysłany: 2013-01-28, 10:01  


Mnie nie razi bezpośredniość Weszło, bo to akurat mi się podoba, problemem nie jest też zawsze język, bo wielokrotnie jest on adekwatny do sytuacji. Do tej akurat nie, bo wyszła wielka spina.

Ale takie biadolenie nad biadoleniem użytkowników to już jakaś groteska. Sama akcja też jest groteskowa w moim uznaniu.
_________________
http://www.youtube.com/watch?v=HiB7Be0wNsg
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
beneras 
fuck system


Wiek: 31
Dołączył: 18 Sty 2006
Piwa: 24/19
Skąd: Bydgoszcz
Wysłany: 2013-02-01, 15:21  


http://www.weszlo.com/new...n_daje_nadzieje
_________________
nie lubie lamusow,choc to na nich sie zarabia
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
 
Więcej szczegółów
Wystawiono 1 piw(a):
Kendzior
dziki 
Krakus!


Wiek: 29
Dołączył: 01 Lut 2006
Piwa: 398/172
Skąd: Warszawa, obecnie
Wysłany: 2013-02-04, 11:23  


Ja tam się z nimi zgadzam, powoływanie wtedy dzieciaka z serie C było trochę zabawne, szczególnie jeśli nie grywał za dużo w młodzieżówce.
_________________
Life is short. Wear your passion!
Dorośli to przeterminowane dzieci;-)
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
 
Raijn 



Wiek: 36
Dołączył: 12 Sty 2006
Piwa: 531/850
Wysłany: 2013-02-04, 12:16  


Beeeeneeeek! \o/ Jak ja Cię daaaawno! Myślałem, że Cię ostatnia epidemia zombie porwała, a tu taka niespodzianka.

Co do samego faktu powołania Salamona kilka lat temu - racja, wówczas było to bez sensu. Z drugiej strony, jak się spojrzy na pozostałe powołania Smudy, to też często logiki w nich nie widać.

Żeby nie było, że słodzę Stanowi, to zdaje mi się, że wtedy się trochę po Salamonie przejechali, w związku z czym wypadałoby dzisiaj się uderzyć w pierś i wszystko pięknie "wyprostować".
_________________
Mówili mi, że świat stoi otworem.
Potem poznałem trochę życia i już wiem co to za otwór...
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
Lemes 

Wiek: 34
Dołączył: 11 Lip 2008
Piwa: 290/108
Wysłany: 2013-02-27, 20:50  


FM od weszło:

Cytat:
UWAGA! Rozpoczynamy USTAW LIGĘ, na razie w wersji testowej. Będzie to menedżer piłkarski podobny do wszystkich już wam znanych, ale… punktacja w nim będzie zależała nie tylko od suchej statystyki, ale też od formy zawodnika. Będą dodatkowe punkty za skrajnie wysokie noty na Weszło (8 lub wyżej) i punkty minusowe za noty skrajnie niskie (3 lub niżej). To naszym zdaniem pozwoli jeszcze bardziej powiązać grę z prawdziwym przebiegiem spotkań.

Piszemy o wersji testowej, ponieważ do końca tej rundy chcemy sprawdzić, jak wszystko działa i gdzie są ewentualne błędy. Od nowego sezonu ruszymy z kopyta, z pewnością liczba zarejestrowanych już teraz drużyn będzie dla nas dodatkowym argumentem przy szukaniu sponsorów do edycji 2013/2014.

Adres: liga.weszlo.com.

Rejestrujcie się i grajcie (nie trzeba czekać na maila z potwierdzeniem rejestracji, można od razu się logować). Życzymy dobrej zabawy.


http://www.facebook.com/W...112191838966538
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
Marzec 


Wiek: 36
Dołączył: 17 Cze 2007
Piwa: 159/163
Wysłany: 2013-03-23, 23:03  


Cytat:
Nie wiemy, czy zdajecie sobie sprawę, ale istnieje portal marekwlecialowski.pl - polecamy! Szczególnie podoba nam się tekst o wczorajszym meczu. Cytujemy w całości:

"Piłkarska reprezentacja polski niestety przegrała dziś na Stadionie Narodowym z Ukrainą 1:3. Pierwszą bramkę straciliśmy już w drugiej minucie meczu, którą strzelił Andrij Jarmołenko, kilka minut później bo w 7 minucie na 2:0 podwyższył wynik Ołeh Husiew, jedynego honorowego gola dla naszego zespołu zdobył Łukasz Piszczek w 18 minucie. Niestety tuż przed gwizdkiem sędziego kończącym pierwszą część spotkania straciliśmy 3 bramkę, którą trafił Roman Zozula. Ostatecznie takim własnie wynikiem zakończyło się całe spotkanie".


:D
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
JeLeN 
Przyjaciel Forum


Dołączył: 18 Gru 2008
Piwa: 27/131
Skąd: z małejpolski
Wysłany: 2013-04-18, 20:12  


Naprawdę coś ciekawego Stanowski powiedział, wartę przeczytania bo ma rację w tym temacie.

Cytat:
Kilkanaście lat temu w "Przeglądzie Sportowym" wprowadziliśmy rubrykę pod tytułem "Kontrowersje". Co weekend do chłopaka z Canal+, niejakiego "Studenta", wysyłałem listę fragmentów meczów, z których potrzebowałem powycinać kilka klatek. Później wystarczyło domalować linię spalonego albo wyeksponować moment faulu i po robocie. No, prawie po robocie - przyjąłem zasadę, że tak często jak się da, każdą krytykę arbitra poprę konkretnym cytatem z przepisów. Raz nawet przyszedł Michał Listkiewicz i dał mi taką książeczkę z przepisami z dedykacją, oczywiście gdzieś ją posiałem. W każdym razie, przepisy przeczytałem w życiu tyle razy, ile Frankowski trafiał do bramki przeciwników i ile razy Kwaśniewskiego bolała goleń.

Niestety, szybko się zorientowałem, że nawet w redakcji jestem wyjątkiem. O przepisach gry dyskutują wszyscy, ale są tymi burzliwymi dyskusjami tak zajęci, że nie mają czasu na samą lekturę. Mało tego - nie spotkałem nigdy piłkarza, który przeczytał przepisy, chociaż to przecież idiotyczne: uprawiać przez całe życie sport i nie zapoznać się nawet z jego regulaminem. Może gdzieś w lidze grają takie rodzynki, które raz w życiu wzięły książeczkę z przepisami do ręki, ale szczerze wątpię.

Wszyscy opierają się na podwórkowych zasadach, co słychać bardzo często w telewizji. Kiedy komentuje Remigiusz Jezierski, to mówi coś o korzyści odniesionej przez zawodnika trafionego w rękę, chociaż żaden przepis o takiej korzyści nie istnieje. Gdy głos zabiera Tomasz Wieszczycki, to stwierdza, że "faul w polu karnym był, ale zawodnik był tyłem do bramki i uciekał z szesnastki", jakby to miało jakiekolwiek znaczenie. Do tego jeszcze "Wieszczu" oraz Maciej Murawski, którzy w tej rundzie już kilka razy poinformowali widzów, że "zmieniły się przepisy i faul jest nawet wówczas, gdy zawodnik wykonujący wślizg wybije piłkę, ale kopnie też nogi rywala". Niestety, mam dla nich złą wiadomość - zawsze tak było, a na dowód wklejam cytat z czasów, gdy obaj grali jeszcze w piłkę: "Atak wślizgiem jest dozwolonym sposobem walki o piłkę, o ile wślizgująca noga (but) zawodnika atakującego w momencie ataku na piłkę dotyka ziemi i trafia bezpośrednio w piłkę. Atakujący zawodnik, którego wślizgująca noga trafia bezpośrednio w piłkę, zaś druga noga trafia w przeciwnika lub gdy wślizgująca noga zamiast w piłkę trafia w przeciwnika popełnia przewinienie karane rzutem wolnym bezpośrednim, który wykona zawodnik drużyny przeciwnej z miejsca przewinienia".

Zmiana więc nie zaistniała, co najwyżej sędziom przypomniano, jak należy prawidłowo grać wślizgiem i uczulono ich, by o tym pamiętali. Teraz wprawdzie przepisy uproszczono i wszystko podciągnięto pod "nieostrożność" i "nierozwagę", ale wykładania jest ta sama. Dla Murawskiego może być to szok - właśnie w tym momencie orientuje się, że prawdopodobnie nigdy w życiu nie udało mu się wykonać "legalnego" wślizgu, chociaż zapewne kompletnie nie zdawał sobie z tego sprawy. Na pewno sobie nie zdawał, skoro ciągle przekonuje widzów o "nowych przepisach". Nowych dla niego - trzeba dodać. Kiedy skończył grać w piłkę, wreszcie znalazł czas, by zainteresować się, o co w tej grze naprawdę chodzi.

Wszyscy o przepisach mówią "na czuja". Kiedy ostatnio na Facebooku dyskutowałem z czytelnikami o sytuacji z ręką Tomasza Jodłowca, apelowałem: wklejcie przepis, na podstawie którego chcielibyście podyktować rzut karny. Nie wkleił nikt, za to ciągle powracało coś o "korzyści", o tym, że "ręka to ręka", nawet o tym, że "skoro został trafiony przez swojego, to ewidentny karny". Żadna z tych osób w ogóle nie rozważała zajrzenia do regulaminu, zapewne przeczuwając, że regulamin nie jest jej sprzymierzeńcem. Ot, osiedlowe mądrości, które może i znajdowały zastosowanie pod blokiem, gdy bramkę układało się z plecaków, ale w prawdziwym futbolu zasady zostały skrzętnie spisane. Przewidziano wszystko - nawet to, jak zachować się, gdy zachodzi podejrzenie, że arbiter jest nietrzeźwy albo gdy piłka pęknie w locie i wpadnie do bramki. Dlatego wierzcie mi - przewidziano także to, że ktoś może dostać w rękę.

- A gdyby Jodłowiec stał na linii bramkowej i gdyby piłka zmierzała do siatki, to co wtedy? - spytał fan opcji "gdyby, gdyby". A ja odpowiadam: nic. To napastnik ma tak strzelić, żeby uderzeniem ominąć nogę, głowę, biodro, brzuch i rękę przeciwnika. Ludzie mają ręce i nie można ich za to karać. To nie jest gra w zbijaka przecież - nie o to chodzi, by komuś trafić w dłoń, tak jak kiedyś zrobił to Roberto Baggio w finałach mistrzostw świata (mecz Włochów z Chile). Jak trafiasz w dłoń, zamiast obok niej - i potem prosto do siatki - to twój problem. "Zagranie piłki ręką ma miejsce w sytuacji, gdy zawodnik rozmyślnie i świadomie dotyka piłki ręką" - oto przepisy. Odwracając sytuację: gdy dotyka piłki nierozmyślnie i nieświadomie, zagrania ręką nie ma.

Myślę, że Ekstraklasa SA - do spółki z Canal+ - mogłyby pomyśleć nad nakręceniem kilku króciutkich filmików, które byłyby puszczane w przerwach spotkań - w celach edukacyjnych. Dzisiaj dużo negatywnych emocji bierze się tylko i wyłącznie z niewiedzy. Ludzie nie wiedzą, kiedy tak naprawdę piłka przekroczyła linię końcową (nie mówię tu o sędzi Jarzębaku), sądzą, że kapitan ma prawo protestować przeciwko decyzji sędziego ("kapitan drużyny nie posiada specjalnego statusu i przywilejów wynikających z przepisów gry" - przepisy), zdaje im się, że bramkarz "w piątce" jest nietykalny itd. Przerwa meczu to dla telewizji z reguły i tak martwy okres - reklam jest przecież w kodowanych stacjach mało - więc takie filmowe wrzutki mogłyby zarówno zabić nudę, jak i rozprawić się z ignorancją.

Zachęcam wszystkich - przeczytajcie przepisy (wystarczy wejść TUTAJ). Żyjecie piłką 24 godziny na dobę, czyli blisko 9 000 godzin w roku, a nie możecie znaleźć dwóch, by poznać tę grę w szczegółach?
_________________
23.08.2012 FC Barcelona - Real Madryt 3:2
"Z innymi zawodnikami nie byłbym mistrzem. Oni z innym trenerem, tak." Josep Guardiola
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
Więcej szczegółów
Wystawiono 1 piw(a):
Kendzior
rudy 
barcelonista


Wiek: 28
Dołączył: 03 Sty 2011
Piwa: 198/77
Skąd: okolice Poznania
Wysłany: 2013-08-30, 23:17  


Radosław Osuch, właściciel Zawiszy Bydgoszcz:
Cytat:
- ... I wiecie, dlaczego hazard tak wciąga piłkarzy? Ze względu na - bo już dawno ich przejrzałem - chciwość, zepsucie, darmowe drinki, spokój od paparazzich, fajne dupy, które można zbajerować. I chlanie za darmo. To plaga polskiej piłki! Jakbym wam podał nazwiska, o których ludzie myślą, że mają na kontach po kilkanaście milionów, a w rzeczywistości są bez grosza, to byście nie uwierzyli! Ale są też tacy, którzy robią to tak skrycie, że nigdy się nie dowiesz.


http://www.weszlo.com/new...ce_i_oszustwach
_________________
Madrid, cabron, saluda al campeon!
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
 
mroo 


Wiek: 36
Dołączył: 17 Sty 2006
Piwa: 745/725
Skąd: Kraków
Wysłany: 2013-10-20, 20:30  


mam wrazenie, ze stano pisze wszedzie, ze nawalka juz jest selekcjonerem dlatego, ze nie chce zeby nim zostal i ma nadzieje, ze jego "wstawiennictwo" troche oslabi karty nawalki :D
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
 
Boberek 


Wiek: 34
Dołączył: 24 Sty 2006
Piwa: 1025/1809
Skąd: Szczecin-Gryfice
Wysłany: 2014-03-10, 09:10  


Wszyscy pisza o "naszym" kryzysie wiec pisze i weszło ...

Cytat:



Opowiemy wam bajkę o najlepszej piłkarskiej drużynie świata. Mieli genialnego trenera, doskonałych piłkarzy. Swoich przeciwników rozjeżdżali zdecydowanie, niekiedy brutalnie a zarazem subtelnie, dostarczając kibicom mnóstwo wrażeń estetycznych. Najpierw mówiło się o tym po cichu, w ostatnich miesiącach coraz głośniej, a teraz wszystko znajduje niezbite potwierdzenie w statystykach. Barcelona rzeczywiście już nie jest taka jak kiedyś – to fakt niepodważalny. Lśniąca kiedyś maszyneria się zaciera, a z jej trybów lecą iskry.

Przyzwyczajeni do lekkich zwycięstw nad wielkimi drużynami kibice oglądają zasłużoną porażkę z Realem Valladolid. Klubem, który ociera się o strefę spadkową i wygrał zaledwie cztery spotkania od początku sezonu. Pardon, już pięć. Neymar, Leo Messi, Xavi dostali po głowie od Antonio Rukaviny, Manucho, a jedyną bramkę w meczu zdobył Fausto Rossi, który jeszcze w ubiegłym sezonie biegał po boiskach włoskiej Serie B.

Światowa prasa grzmi. Jedni przekonują, że to najgorsza Barcelona od czasów Franka Rijkaarda. Inni katalońską metamorfozę porównują do tej, którą przeszedł... Elvis Presley. Z niezwykle przebojowego, pełnego życia przystojniaczka przeistoczył się w przygnębiającego i monotonnego faceta z widoczną nadwagą. Tyle, że on brał prochy. A Barca? Czy jest coś, co wyniszcza ją od środka? Kiedy na ławce trenerskiej siedział jeszcze Guardiola, niektórzy znawcy tematu podszczypywali go, mówiąc, że Barcelona to samograj. Że skupia najlepszych piłkarzy na świecie i wygrywałaby nawet, gdyby prowadził ją klubowy magazynier. Dziś ludzie, którzy siali podobne herezje mają okazję przekonać się o tym, że byli w błędzie.

Wielu uważa, że to Martino jest „strzykawką” powoli wtłaczającą truciznę w dotychczas dobrze funkcjonujący kataloński organizm. Jego zatrudnienie było eksperymentem podwyższonego ryzyka. To jednak człowiek z zewnątrz, a właściwie – ktoś złośliwy mógłby rzec, na przykład my - znikąd, rzucony na najgłębszą wodę. Musiał uczyć się Barcelony od początku. Studiować od deski do deski, by potem swoją wiedzę, bądź niewiedzę, sprawdzać na żywo. Z początku jakoś się kręciło. Z czasem zaczęło jednak brakować paliwa.

Meczu z Valladolidem nie oglądał prawie wcale. Dreptał z pochyloną głową, przyglądając się swoim butom, a jego niewymyślną taktykę przejęli również i sami zawodnicy. Z cichym trenerem jest trochę tak, jak z cichym piłkarzem. Brak charyzmy i języka w gębie może nadrobić jedynie wynikami oraz umiejętnościami. Te w przypadku Martino mówią same za siebie i rozkładają go na łopatki.

Od początku roku Barcelona zagrała dziesięć ligowych meczów. Zaliczyła pięć zwycięstw, dwa remisy (Atletico Madryt i Levante) oraz trzy porażki (Valencia, Real Sociedad i Real Valladolid). Rachunek jest prosty – w ciągu trzech miesięcy straciła trzynaście punktów. Szczególnie marnie wygląda zebrana do kupy statystyka ostatnich meczów wyjazdowych, która bardziej niż do drużyny walczącej o mistrzostwo, pasuje ligowemu przeciętniakowi.

Bilbao - porażka
Atletico - remis
Levante - remis
Sevilla - zwycięstwo
Sociedad - porażka
Valladolid – porażka

Przygasła cała drużyna, jako ogół, ale zjazd ze startu wspólnego zaliczyli także poszczególni piłkarze. Nawet o Messim mówi się częściej w kontekście kontuzji albo tajemniczego „pawa”, który puścił podczas meczu reprezentacji. Tak, haft Messiego to jeden z wiodących tematów zastępczych, zapełniający szpalty hiszpańskich dzienników sportowych. Wypowiadają się lekarze, piłkarze, wypowiada się i trener. – Rozmawiałem z nim i zdarza mu się to regularnie. Nie jestem specjalistą, ale to chyba nie jest do końca normalne – skomentował Martino. Kolejnym, na którego głowę wylano ostatnio kubeł zimnej wody, jest Neymar. Kibiców zaczyna denerwować, że znacznie lepiej niż na boisku spisuje się na Instagramie. Następny? Dani Alves. Brazylijczyk jak dotychczas zaliczył tylko jedną asystę. Jego przebojowe rajdy czy kapitalne crossy są już historią.

Podsumujmy. Trener najwyraźniej okazał się spektakularnym niewypałem. Barcelona zawodzi jako drużyna. Regres formy mają wszyscy ci, na których gra tego klubu opierała się przez kilka ostatnich lat. Gra jest tak samo nieefektywna, co mało przyjemna do oka. Z tiki-taki, którą podziwialiśmy za czasów Guardioli, pozostał jakiś żart. Messi rzyga zamiast strzelać, a Xavi tłumaczy słaby występ zbyt suchym boiskiem. Ligowe statystyki mają najgorsze od lat. W bitwie o mistrzostwo Hiszpanii na wyraźne prowadzenie wysuwają się kluby z Madrytu – Real i Atletico. Na dopełnienie tego wszystkiego, po sezonie ewakuują się dwie fundamentalne postacie, z Blaugraną związane od zawsze – Victor Valdes i Carles Puyol.

Armageddon? Nie przesadzajmy, ale trudno nie przyznać, że pewna era niewątpliwie chyli się ku końcowi.
_________________
"W tym klubie nauczono mnie, że gdy przegram, mam pogratulować przeciwnikowi, ponieważ był lepszy, a kiedy wygram - pozostać skromnym."
Pep Guardiola
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
 
JeLeN 
Przyjaciel Forum


Dołączył: 18 Gru 2008
Piwa: 27/131
Skąd: z małejpolski
Wysłany: 2014-03-11, 14:32  


Cytat:
Dzisiaj Barcelona jest zespołem bez klarownego planu, dryfującym, a nie podążającym w wybranym kierunku. Dzisiaj różnica między Bayernem a Barceloną jest taka, jak między Guardiolą i Martino oraz jak między Thiago Alcantarą i Sergim Roberto. Katalończykom sprezentowano niskiej jakości części zamienne, maszyna rzęzi, czasami w ogóle nie odpala. Za chwilę przeprowadzić jeszcze kilka roszad i jeśli dalej tę drużynę „wzmacniać” będą zawodnicy o IQ bajaderki, za to ładnie uczesani, to do niczego dobrego to nie doprowadzi.


Mnie się podoba ta kilka zdań. Zwłaszcza te dwa pierwsze.
_________________
23.08.2012 FC Barcelona - Real Madryt 3:2
"Z innymi zawodnikami nie byłbym mistrzem. Oni z innym trenerem, tak." Josep Guardiola
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
Więcej szczegółów
Wystawiono 1 piw(a):
jordan20
mariuszd4 


Wiek: 31
Dołączył: 26 Maj 2009
Otrzymał 2 piw(a)
Skąd: Gdańsk
Wysłany: 2014-03-12, 11:00  


Mądrze napisany tekst na weszło.
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
JeLeN 
Przyjaciel Forum


Dołączył: 18 Gru 2008
Piwa: 27/131
Skąd: z małejpolski
Wysłany: 2014-03-13, 10:21  


A najśmieszniejsze jest to, że zakładam wczoraj tvp 1 pokazywało Barce i jakby przeczytał te kilka zacytowane z weszlo zdania przeciętny widz tvp1 to byłby w szoku o co chodzi. Zresztą sam jak sobie to przeczytałem mając w głowie mecz wczorajszy, to zastanawiam się trochę o co chodzi :)
_________________
23.08.2012 FC Barcelona - Real Madryt 3:2
"Z innymi zawodnikami nie byłbym mistrzem. Oni z innym trenerem, tak." Josep Guardiola
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
Boberek 


Wiek: 34
Dołączył: 24 Sty 2006
Piwa: 1025/1809
Skąd: Szczecin-Gryfice
Wysłany: 2015-02-07, 16:30  


Nowy cykl weszło.com

Pilkarz miesiaca w ligach europejskich by WESZŁO

Zwyciezca stycznia moze byc tylko jeden :)
_________________
"W tym klubie nauczono mnie, że gdy przegram, mam pogratulować przeciwnikowi, ponieważ był lepszy, a kiedy wygram - pozostać skromnym."
Pep Guardiola
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
 
Więcej szczegółów
Wystawiono 1 piw(a):
Marzec
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Twoja wyszukiwarka


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Mobile and Web Analytics