Cules.pl - FC Barcelona Forum Strona Główna Cules.pl Cules.pl - FC Barcelona Forum Strona Główna
Urruti t´estimo!
Joaquin Maria Puyal
 Strona Główna  FAQ  Szukaj  Użytkownicy  Grupy  Rejestracja  Zaloguj



Poprzedni temat :: Następny temat
Jose Mario dos Santos Mourinho Felix
Autor Wiadomość
Pred 
VAMOS PREDRO


Wiek: 36
Dołączył: 17 Sty 2006
Piwa: 451/92
Skąd: Gdynia
Wysłany: 2007-11-13, 01:11  Jose Mourinho


Jako ze czasy nastaly ciezkie, a czas Rijkaarda w Barcelonie skonczyl sie wraz z koncem sezonu 2006/07 stanowczo zadam zatrudnienia Mourinho i to w mozliwie jak najszybszym terminie. Wiem, ze niektorym osoba Jose kojarzy blednie sie z zelazna defensywna taktyka i gra nieciekawa dla oka jednak od razu chcialbym sie zapytac tych niektorych czy da sie bardziej zabic futbol niz to zrobiono w niedziele na boisku Getafe. Przypomne od razu rowniez o tym co i jak gralo Porto i co wygralo oraz jak zdominowana swego czasu byla Premiership. Obecny sezon mozna uratowac, pod warunkiem ze Laporta jak najszybciej zwolni Rijkaarda, a raczej pozwoli mu odejsc do upragnionego Milanu. Jose przybywaj :zakochany:

p.s. i Ten Cate na asystenta
_________________
Ronald Koeman 111'
Pedro Rodriguez 115'
Ostatnio zmieniony przez imerr 2008-01-02, 22:25, w całości zmieniany 4 razy  
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
 
Kendzior 
!


Wiek: 34
Dołączył: 19 Sty 2006
Piwa: 755/1370
Skąd: Gdańsk
Wysłany: 2007-11-13, 01:37  


Mi sie kojarzy nie tyle z systemem gry co z arogancją i bufonerią. Moze i przejęcie ciężaru ataków medialnych przez trenera jest jakimś sposobem, ale co za duzo to nie zdrowo. Buc i tyle :P
_________________
"Fani Realu niech spojrzą prawdzie w twarz - obecni piłkarze tego klubu nadają się do pucowania barcelońskiej La Rambla. To też robi się na kolanach, czyli w ich ulubionej pozycji"" - Wojciech Kowalczyk, 30.11.2010 w komentarzu do !V!
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
Haraszo 
I know you want me


Wiek: 67
Dołączył: 22 Sty 2006
Piwa: 50/102
Skąd: Weston Super Mare..
Wysłany: 2007-11-13, 03:30  


Sam jestes buc, Kendzior.

Brawo Pred za temat.

Jose Mourinho lalalalalala, Jose Mourinho lalalalalala.....

Przecież to oczywiste, że za wyniki w meczach wyjazdowych odpowiada Ryj, nikt inny. Nie jest możliwe, aby nasze gwiazdki, tak o zwyczajnie prezentowały poziom równy zeru, o strachu przed kibicami miejscowych juz boję się nawet wspominać, wszak to zawodowcy. Gramy padakę drugi sezon. Frank nie ma jajek, ot co. Gra nie zmieniła się nic a nic. Jak myślicie ile potrzeba czasu naszemu trenejro, aby coś się zmieniło, a? 2, 3, 5 lat?. Ryj - przeproś i spierdalaj!


Pred :zolwik2:
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
Mentor 


Wiek: 31
Dołączył: 20 Sty 2006
Piwa: 706/1502
Skąd: Lublin
Wysłany: 2007-11-13, 09:10  


Nowy trener - Tak. Mourinho nowym trenerem - Nie.

Jest bardzo dobry w swoim fachu, ale nie jakiś nadludzko dobry. Zważywszy na jego zachowanie (między innymi w stosunku do Barcelony) nie zdzierżyłbym jego widoku na ławce trenerskiej Barcy. Najpierw nas wyśmiewał a potem mógłby triumfalnie zakrzyknąć, że błagamy o pomoc tłumacza. Poza tym wbrew temu co niektórzy chyba myślą nie jest On gwarantem sukcesów. Być może w 3-4 lata osiągnąłby więcej niż Ryjkaard, ale to nic pewnego. Uważam, że Barcelona zasługuje na trenera nie tylko posiadającego wielkie umiejętności, ale i zachowującego się odpowiednio do klasy klubu.

Jose Mourinho :do bani:
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
 
Roodeck 
Black Adder


Wiek: 33
Dołączył: 22 Sty 2006
Piwa: 65/107
Wysłany: 2007-11-13, 09:36  


Pred napisał/a:
chcialbym sie zapytac tych niektorych czy da sie bardziej zabic futbol niz to zrobiono w niedziele na boisku Getafe. a

Da się.
Mecz z Getafe nie wyszedł ale nazywanie tego zabijaniem futbolu to gruba przesada. Barca chciała grać swoje ale po prostu tego dnia to nie wychodziło, mimo to było kilka ciekawych akcji.

Zresztą w czym jest on lepszy od Rijkaarda? Porównajcie sobie np. grę Chelsea na Camp Nou z grą Barcy na Stamford Bridge. Widać różnicę?? Gra Chelsea na Camp Nou to nie było zabijanie futbolu?

Kendzior napisał/a:
Mi sie kojarzy nie tyle z systemem gry co z arogancją i bufonerią. Moze i przejęcie ciężaru ataków medialnych przez trenera jest jakimś sposobem, ale co za duzo to nie zdrowo. Buc i tyle :P

Otóż to. Nie wyobrażam sobie go w Barcelonie. Nawet tą arogancję można by mu wybaczyć, bo taki van Gaal też nie był lepszy, ale to jak Mourinho obrażał Barcę i jej piłkarzy to nigdy mu nie zapomnę.

Rzekoma boskość Mourinho to mit. On w Chelsea zdobył tylko dwa mistrzostwa a Rijkaard dorzucił do tego jeszcze LM. A to że wygrał LM z Porto to wcale aż tak wielka oznaka geniuszu też nie jest. Wtedy była to edycja w której działy się cuda a w finale grało równie skromne Monaco które notabene dużo lepiej się prezentowało w całej tamtej edycji (oprócz niestety finału), dotąd pamiętam fuks Porto - nieuznaną bramkę dla MU, gdyby nie to to podejrzewam że teraz nie byłoby mitu o jego boskości.

A jak się przyjrzeć jego pracy w Chelsea to też widać że król jest nagi. Pamięta ktoś że Jose miał praktycznie nieograniczony budżet? Ile miał niewypałów transferowych za grube pięniądze? Mateja Keżman (Ł8 mln), Asier Del Horno ( Ł8 mln), Shaun Wright Phillips (Ł21 mln(!)).
Maxi Lopez za 6 mln euro to przy tym pikuś.

Ja sobie radził sobie z Chelsea w LM? Nawet nie doszedł do finału.

A gdy Abramowicz zaczął zakręcać kurek z pięniędzmi na transfery to co? Boski Mourinho przestał wygrywać ligę.

Haraszo napisał/a:
Ryj - przeproś i *******!

Oczywiście niech Ryj przeprosi za dwa mistrzostwa i LM i niech ******. Bez tego miernego trenerzyny zdobylibyśmy 8 LM i 10 mistrzostw i puchar intergalaktyczny. Hala!

Niektórzy to naprawdę mają amnezję zapominają jak było przed Rijkaardem. Zapominają że takiego kosmosu jak przez te dwa lata nie graliśmy od czasów Dream Teamu.

Oczywiście sukcesy to zasługa piłkarzy, sztabu, Laporty i ładnej pogody a porażki to wina Rijkaarda. Ot logika...

Haraszo napisał/a:
Gramy padakę drugi sezon.

Jeśli to co gramy w tym i poprzednim sezonie to taka padaka, to pewnie kilka lat temu kibice Barcy woleliby grając padakę przegrywać mistrzostwo o włos niż grając megahiperpadakę grać o udział w Pucharze UEFA.
Chociaż może Haraszo "Ryj - przeproś i *******!", mikaelus "mistrzostwo się nie liczy" czy Pred "zadam zatrudnienia Mourinho" by woleli to drugie.
_________________
I have a cunning plan...
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
 
Haraszo 
I know you want me


Wiek: 67
Dołączył: 22 Sty 2006
Piwa: 50/102
Skąd: Weston Super Mare..
Wysłany: 2007-11-13, 12:49  


Roodeck napisał/a:
Mecz z Getafe nie wyszedł ale nazywanie tego zabijaniem futbolu to gruba przesada. Barca chciała grać swoje ale po prostu tego dnia to nie wychodziło, mimo to było kilka ciekawych akcji.


To było zabijanie futbolu, niestety. Żenująca postawa, ślamazarne tempa i kompletny brak pomysłu. Frank też zareagował na wydarzenia na boisku fantastycznie. Mecz nie wyszedł, fakt, jak każdy wyjazd w tym sezonie (oprócz mocarnego Levante).


Roodeck napisał/a:
Oczywiście niech Ryj przeprosi za dwa mistrzostwa i LM i niech ******. Bez tego miernego trenerzyny zdobylibyśmy 8 LM i 10 mistrzostw i puchar intergalaktyczny. Hala!

Niektórzy to naprawdę mają amnezję zapominają jak było przed Rijkaardem. Zapominają że takiego kosmosu jak przez te dwa lata nie graliśmy od czasów Dream Teamu.

Oczywiście sukcesy to zasługa piłkarzy, sztabu, Laporty i ładnej pogody a porażki to wina Rijkaarda. Ot logika..



olaboga, olaboga

Roodeck, zbyt serio potraktowałeś mojego posta.

Czy naprawdę sądzisz, że np. "Ryj - przeproś i spierdalaj było pisane na poważnie? Bez przesady. Do Ryjka mam szacunek za to co zrobił dla naszej drużyny, zawsze będe o tym pamiętał, i nigdy tak nie powiem. Nie zmienia to jednak faktu, że jak dla mnie to czas Ryjkaarda w Barcelonie dobiegł końca.

Aha, nie mam żadnej amnezji. Ba! Doskonale pamiętam co było i właśnie dlatego nie chcę, aby znów miało to miejsce.

Logikę sobie wypraszam, bo w poprzednim sezonie broniłem Ryjka do samego końca.

Roodeck napisał/a:
Jeśli to co gramy w tym i poprzednim sezonie to taka padaka, to pewnie kilka lat temu kibice Barcy woleliby grając padakę przegrywać mistrzostwo o włos niż grając megahiperpadakę grać o udział w Pucharze UEFA.
Chociaż może Haraszo "Ryj - przeproś i *******!", mikaelus "mistrzostwo się nie liczy" czy Pred "zadam zatrudnienia Mourinho" by woleli to drugie.


Tak, padaka. Ta drużyna drugi sezon jest zagubiona jak dziecko we mgle. Nie ma lidera, przywódcy, nie ma również charakteru. Gdzie widzisz prawdziwą sportową złość i walkę do ostatnich minut? Chociażby tak jak mierda (o której możemy powiedzieć bardzo wiele, ale braku zaangażowania nikt im nie zarzuci). Ja tego nie widzę. Jak dobrze wejdziemy w mecz i pierwsi strzelimy bramkę to będzie ok. Gdy stracimy to pogramy sobie do tyłu i na stojąco wszerz boiska, a Ryj będzie się temu przyglądał z ławki rezerwowych. Pamiętasz może ile razy udawało się nam zmienić oblicze meczu? Analogicznie możesz sobie przypomnieć jak to wygląda u mierdki. Z kim znaczącym wygraliśmy w poprzednim sezonie? Trzeba nam tu nowej miotły, oj trzeba.


Aha, i co do samego Mourinho. Nie jestem jego wielkim zwolennikiem.
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
Fydlej 
'Mareczek'


Wiek: 33
Dołączył: 11 Lis 2006
Piwa: 13/22
Skąd: Nowy Sącz
Wysłany: 2007-11-13, 12:56  


Nierealne. Temat Mourinho na ławce Barcelony, pozostanie chyba tylko w sferze abstrakcyjnych marzeń Preda. Nie ma na to najmniejszych szans, żeby Laporta lub Txiki zwolnili Rijkaarda w trakcie sezonu, jedyna możliwość to po ewentualnej porażce w GD w słabym stylu, co jest raczej mało prawdopodobne.

Poza tym Mourinho, to chyba ostatnia osoba pożądana w klubie o takiej historii, takich wartościach i takich tradycjach, jak Barcelona. Koleś zrobił z siebie pośmiewisko na całym świecie i nikt z obecnej ekipy u sterów, o zdrowych zmysłach, nie zatrudniłby tego buraka. Pomijając już to, że kilkukrotnie obrażał przecież swój były klub w wirze przedmeczowej napinki, to tłumacz nie jest gwarantem żadnych sukcesów (trofeów), nie wspominając już o atrakcyjnej grze. Najlepiej niech idzie do Interu, tam mu dadzą budżet i władzę absolutną, to będzie sobie pajacował, w Realu z resztą też czułby się jak rybka w wodzie.

Moimi wymarzonymi kandydatami na nastepce Rijkarda, są Scolari lub Ramos, z tym, że ten drugi już chyba wypadł z gry.

Też, uważam, że obecny sezon, to jest już schyłek Mistera, ale odejdzie dopiero po zakończeniu sezonu, prawdopodobnie niezależnie od jego dalszego przebiegu i ewentualnych końcowych sukcesów.

A temat fajny, ale raczej traktujący o czymś z gatunku fantasy. :]
_________________
„Dlaczego ona nie może zostać po prostu dziwką?"
Ostatnio zmieniony przez Fydlej 2007-11-13, 13:14, w całości zmieniany 2 razy  
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
Haraszo 
I know you want me


Wiek: 67
Dołączył: 22 Sty 2006
Piwa: 50/102
Skąd: Weston Super Mare..
Wysłany: 2007-11-13, 13:05  


Zgadzam się w pełni. O ile możemy sobie dyskutować czy chcemy Jose czy nie, o tyle nie ma to większego sensu, bo Mourinho jest opcją nierealną.

Czy temat zmiany trenera jest z gatunku fantasy? Mam nadzieję, że nie.
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
Pred 
VAMOS PREDRO


Wiek: 36
Dołączył: 17 Sty 2006
Piwa: 451/92
Skąd: Gdynia
Wysłany: 2007-11-13, 13:13  


Roodeck napisał/a:

Mecz z Getafe nie wyszedł ale nazywanie tego zabijaniem futbolu to gruba przesada. Barca chciała grać swoje ale po prostu tego dnia to nie wychodziło, mimo to było kilka ciekawych akcji.


Gra naszych na wyjazdach pozostawia wiele do zyczenia i wreszcie osiagnela dna, zeby na boisku przecietnego rywala byc zespolem slabszym i przegrac bez walki. To jest dno.

Cytat:
Zresztą w czym jest on lepszy od Rijkaarda? Porównajcie sobie np. grę Chelsea na Camp Nou z grą Barcy na Stamford Bridge. Widać różnicę?? Gra Chelsea na Camp Nou to nie było zabijanie futbolu?


Czasem warto dostosowac taktyke pod rywala i nawet Rijkaard to w koncu zrozumial. W pierwszym sezonie jeszcze tego nie wiedzial i po zwyciestwie 2-1 na CN w rewanzu zagralismy na hura! i zanim sie ocknelismy bylo 3-0. W drugim sezonie na szczescie umial wyciagnac wnioski. To ze Mourinho potrafi stworzyc druzyne grajaca skutecznie i ladnie dla oka widac bylo w Porto.

Cytat:
Otóż to. Nie wyobrażam sobie go w Barcelonie. Nawet tą arogancję można by mu wybaczyć, bo taki van Gaal też nie był lepszy, ale to jak Mourinho obrażał Barcę i jej piłkarzy to nigdy mu nie zapomnę.


No dobra a co mowil Henry wczesniej? Jakie zale wylewal van Gaal odchodzac w 2000r? Slowa slowami, a rzeczywistosc potrafi wszystko zweryfikowac.

Cytat:
Rzekoma boskość Mourinho to mit. On w Chelsea zdobył tylko dwa mistrzostwa a Rijkaard dorzucił do tego jeszcze LM. A to że wygrał LM z Porto to wcale aż tak wielka oznaka geniuszu też nie jest. Wtedy była to edycja w której działy się cuda a w finale grało równie skromne Monaco które notabene dużo lepiej się prezentowało w całej tamtej edycji (oprócz niestety finału), dotąd pamiętam fuks Porto - nieuznaną bramkę dla MU, gdyby nie to to podejrzewam że teraz nie byłoby mitu o jego boskości.


No tak Chelsea wygrala tylko 2 mistrzostwa a my az 2 :) Zwyciestwo w LM jest nie do przecenienia i nikt tego nie zapomni. W sezonie 05/06 bylismy nie do zatrzymania, Rijkaard stworzyl niesamowity zespol i nikt nie zamierza tego deprecjonowac. Z tym, ze to bylo dwa sezony temu, a teraz jest teraz. Zespol stacza sie po rowni pochylej.

Wygranie LM z Porto nie jest wielka rzecza? Przeciez to nie jest jakis superbogaty klub, ktory moze sobie pozwolic na sprowadzanie gwiazd. Fuks Porto powiadasz - a my nie mielismy fuksa? W LM duzo zalezy wlasnie od szczescia/fuksa - nieuznany gol Szewy, niedgwizdane karne z Benficą, wreszcie final w ktorym mielismy ogromne szczescie (zmarnowana setka Henryego czy spalony przy golu Eto`o ktorego nie bylo albo byl;) Trzymajmy sie faktow :)

Cytat:
A jak się przyjrzeć jego pracy w Chelsea to też widać że król jest nagi. Pamięta ktoś że Jose miał praktycznie nieograniczony budżet? Ile miał niewypałów transferowych za grube pięniądze? Mateja Keżman (Ł8 mln), Asier Del Horno ( Ł8 mln), Shaun Wright Phillips (Ł21 mln(!)).
Maxi Lopez za 6 mln euro to przy tym pikuś.


Powiem tak, cel uswieca srodki. Skoro udalo mu sie wygrac mistrzostwo dwa razy to chyba wazniejsze niz rozpamietywanie wpadek transferowych, ktorych bylo duzo (jeszcze Veron i Crespo co najmniej) gdyby w Barcelonie Rijkaard mial nieograniczony budzet z pewnoscia mielibysmy tez wiecej niewypalow. Ktos dzisiaj rozpamietuje, ze mierda wydala dwa sezonu z rzedu kupe kasy na Gagów i Higuainów skoro sa teraz mistrzami i liderami?

Cytat:

Ja sobie radził sobie z Chelsea w LM? Nawet nie doszedł do finału.

[/quote]

To jest fakt. Z tym, ze my tez albo dochodzimy do finalu i wygrywamy, albo konczymy przygode na 1/4.

Cytat:

A gdy Abramowicz zaczął zakręcać kurek z pięniędzmi na transfery to co? Boski Mourinho przestał wygrywać ligę.


Kiedy to owe zakrecanie nastapilo? w 2006 roku wydali na transfery przeszlo 50 mln funtow. To mniej niz wczesniej oczywiscie, ale nadal bardzo pokazna suma.

Cytat:

Oczywiście niech Ryj przeprosi za dwa mistrzostwa i LM i niech ******. Bez tego miernego trenerzyny zdobylibyśmy 8 LM i 10 mistrzostw i puchar intergalaktyczny. Hala!


Powtarzam, to bylo ponad rok temu. Od tamtego czasu zespol stacza sie po rowni pochylej. Zespol juz nie posiada tej radosci z gry, szybkosci, skutecznosci. Gramy ospale, brzydko - co by mozna bylo jakos wybaczyc gdyby przynosilo efekty. W 2006 roku nalezalo pojsc za ciosem i porzadnie wzmocnic zespol, bo tak jak wdrapalismy sie na szczyt tak z hukiem z niego spadlismy. Teraz mimo 70 mln na transery nie widze jakiejs poprawy w grze w porownaniu z zeszlym sezonem. Kontuzje Deco i Eto`o nie moga wszystkiego tlumaczyc - mamy na tyle silna kadre, ze absencja pojedynczych pilkarzy nie powinna oznaczac katastrofy. Zespol zatrzymal sie w rozwoju, a reszta poszla do przodu.

Czas Rijkaarda po prostu minal. Gdyby Laporta mial jaja wyrzucil go po poprzednim sezonie, gdzie dlugo liderujac przegralismy tytul w koncowce i frajersko, a Puchar Hiszpanii ktory byl na wyciagniecie reki przegralismy w rewanzu z Getafe mimo ze jechalismy tam z 2-bramkowa zaliczka z pierwszego meczu...... [']

Za wszystko odpowiada trener, pilkarzy mamy jakich mamy i wydaje mi sie ze jak na obecny potencjal gramy masakrycznie zle. Nie chce kolejnego przegranego sezonu, a na to sie niestety zanosi.
Cytat:

Niektórzy to naprawdę mają amnezję zapominają jak było przed Rijkaardem. Zapominają że takiego kosmosu jak przez te dwa lata nie graliśmy od czasów Dream Teamu.


Przed Rijkaardem nasza gra nie wygladala wiele gorzej niz w tym sezonie. Z tym ze potencjaly obu ekip byly nieporownywalne. Gdybym mial porownac Barce 05/06 do tej z przed Rijkaarda - przyznalbym Ci racje, no ale to bylo ponad rok temu. I od grania tego kosmosu minal ponad rok i z tego kosmosu niewiele nam zostalo.

Cytat:
Oczywiście sukcesy to zasługa piłkarzy, sztabu, Laporty i ładnej pogody a porażki to wina Rijkaarda. Ot logika...


Za calosc odpowiada trener. Nie ma wynikow, trener leci - tak jest chyba wszedzie?

Cytat:

Jeśli to co gramy w tym i poprzednim sezonie to taka padaka, to pewnie kilka lat temu kibice Barcy woleliby grając padakę przegrywać mistrzostwo o włos niż grając megahiperpadakę grać o udział w Pucharze UEFA.
Chociaż może Haraszo "Ryj - przeproś i *******!", mikaelus "mistrzostwo się nie liczy" czy Pred "zadam zatrudnienia Mourinho" by woleli to drugie.


To bylo kiedys, czasy sie zmienily. Mamy teraz silny sklad, gwiazdy na kazdej pozycji, a nasza gra to jedna wielka meka. Zreszta ta megahiperpadake wspominam z ogromnym sentymentem, /nie to zebym chcial aby te czasy powrocily/ Juz kiedys glosno domagalem sie dymisji Rijkaarda, na samym poczatku jego przygody, gdy kompletnie sobie nie radzil. Teraz niestety nic nie wskazuje by cud mial miejsce po raz drugi.
_________________
Ronald Koeman 111'
Pedro Rodriguez 115'
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
 
Fydlej 
'Mareczek'


Wiek: 33
Dołączył: 11 Lis 2006
Piwa: 13/22
Skąd: Nowy Sącz
Wysłany: 2007-11-13, 13:26  


Pred, przecież jeśli Rijkaard zostałby teraz zwolniony, to masz już niemal gwarancje tego, że sezon będzie przegrany.
_________________
„Dlaczego ona nie może zostać po prostu dziwką?"
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
Roodeck 
Black Adder


Wiek: 33
Dołączył: 22 Sty 2006
Piwa: 65/107
Wysłany: 2007-11-13, 13:53  


Haraszo napisał/a:

olaboga, olaboga

Roodeck, zbyt serio potraktowałeś mojego posta.

Czy naprawdę sądzisz, że np. "Ryj - przeproś i ******* było pisane na poważnie?


Dany tekst może być albo pisany ironicznie, żartobliwie albo poważnie. Ironii tam nie ma, zabawne też nie jest, więc co zostaje?

Pred napisał/a:
Gra naszych na wyjazdach pozostawia wiele do zyczenia i wreszcie osiagnela dna, zeby na boisku przecietnego rywala byc zespolem slabszym i przegrac bez walki. To jest dno.

Dno to by było przegrać kilka razy ze słabym przeciwnikiem u siebie i zajmować miejsce w środku tabeli.

Pred napisał/a:
gdyby w Barcelonie Rijkaard mial nieograniczony budzet z pewnoscia mielibysmy tez wiecej niewypalow.

Niezła logika, Rijkaard miał za mało kasy żeby coś popsuć. Bo Ryj się nie zna :lol: Jak coś przemawia na korzyść Rijkaarda to zawsze można odwrócić kota ogonem...

Pred napisał/a:
Zespol juz nie posiada tej radosci z gry, szybkosci, skutecznosci. Gramy ospale, brzydko

Oczywiście w meczu z Lyonem, Sevillą, Saragossą czy Rangersami u siebie też było brzydko i źle :(
A fantazji to naszym nie brakuje, nadal próbują grać kosmos ale to nie wychodzi. Może to jest problem? Może gdy forma jest słabsza trzeba próbować dojść do celu prostszymi środkami...

Pred napisał/a:
Czas Rijkaarda po prostu minal. Gdyby Laporta mial jaja wyrzucil go po poprzednim sezonie, gdzie dlugo liderujac przegralismy tytul w koncowce i frajersko, a Puchar Hiszpanii ktory byl na wyciagniecie reki przegralismy w rewanzu z Getafe mimo ze jechalismy tam z 2-bramkowa zaliczka z pierwszego meczu...... [']


Pred napisał/a:
Za calosc odpowiada trener. Nie ma wynikow, trener leci - tak jest chyba wszedzie?

Hmm to co jeszcze robią na swoich stanowiskach Ancelotti, Ferguson (!), Wenger czy Benitez?
_________________
I have a cunning plan...
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
 
Haraszo 
I know you want me


Wiek: 67
Dołączył: 22 Sty 2006
Piwa: 50/102
Skąd: Weston Super Mare..
Wysłany: 2007-11-13, 14:09  


Roodeck napisał/a:
Dany tekst może być albo pisany ironicznie, żartobliwie albo poważnie. Ironii tam nie ma, zabawne też nie jest, więc co zostaje?


Pozostaje uważne czytanie i łapanie kontekstu. Może gdybyś częściej tu przebywał, wiedziałbyś o pojawiających sie tekstach tego typu w szałcie. Nie branych do końca na poważnie. To było tylko takie drobne nawiązanie. Ot, co.
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
Kendzior 
!


Wiek: 34
Dołączył: 19 Sty 2006
Piwa: 755/1370
Skąd: Gdańsk
Wysłany: 2007-11-13, 14:10  


Roodeck napisał/a:

Dno to by było przegrać kilka razy ze słabym przeciwnikiem u siebie i zajmować miejsce w środku tabeli.



to naprawdę niskie ambicje, ja sobie nie wyobrazam żeby Barca zajęła miejsce w srodku tabeli, jeszcze tego by brakowało... dla mnie dnem był zeszly sezon, gdzie roztrwonilismy taka przewagę i mimo slabej postawy sąsiadów z tabeli, dalismy się przegonic jak frajerzy.
_________________
"Fani Realu niech spojrzą prawdzie w twarz - obecni piłkarze tego klubu nadają się do pucowania barcelońskiej La Rambla. To też robi się na kolanach, czyli w ich ulubionej pozycji"" - Wojciech Kowalczyk, 30.11.2010 w komentarzu do !V!
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
Haraszo 
I know you want me


Wiek: 67
Dołączył: 22 Sty 2006
Piwa: 50/102
Skąd: Weston Super Mare..
Wysłany: 2007-11-13, 14:24  


Cytat:
Oczywiście w meczu z Lyonem, Sevillą, Saragossą czy Rangersami u siebie też było brzydko i źle
A fantazji to naszym nie brakuje, nadal próbują grać kosmos ale to nie wychodzi. Może to jest problem? Może gdy forma jest słabsza trzeba próbować dojść do celu prostszymi środkami...


A dlaczego foma jest słabsza? A gdzie te próby dojścia do celu prostymi środkami? Jaki kosmos? Co ty opowiadasz? Sorry, w poprzednim sezonie spotkań będących na naprawdę wysokim poziomie, gdzie nasi grali kosmos to ze świeczką szukać. Gramy wolno, nudno, przewidywalnie ect... Czego jeszcze nam trzeba, chyba faktycznie miejsca w środku tabeli.

Pred mówi o ogólnych wrażeniach naszej gry. Ty wymieniasz pojedyńcze spotkania, faktycznie najlepsze, ale dobrze wiesz gdzie leży problem. Wymień zatem jakiś mecz na wyjeździe, gdzie graliśmy kosmos nie z tej ziemi. Atletico w zeszłym sezonie?
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
twardy 
Boixos Nois


Wiek: 32
Dołączył: 18 Sty 2006
Piwa: 111/140
Skąd: Pawłowice/Kraków
Wysłany: 2007-11-13, 15:02  


Hmm co do zmiany trenera to wydaje sie ze zmiana przed zimowym oknem bylaby glupota. Mourinho? Hee nierealne (zreszta calkiem dobrze). Co do lidera druzyny to calkowicie sie zgadzam bo Samuel Eto'o od zawsze byl sercem tej druzyny i na pewno jego postawa, czyli 100% zaangazowanie we wszystko (treningi, sparingi etc) nakrecala spirale ambicji.
_________________
Puta Madrid!
Puta Espanyol!
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Twoja wyszukiwarka


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Mobile and Web Analytics