Cules.pl - FC Barcelona Forum Strona Główna Cules.pl Cules.pl - FC Barcelona Forum Strona Główna
El futbol es un juego
que se juega con el cerebro

Johan Cruyff
 Strona Główna  FAQ  Szukaj  Użytkownicy  Grupy  Rejestracja  Zaloguj



Poprzedni temat :: Następny temat
Zamknięty przez: kuryl
2011-05-17, 15:36
GD #3 & #4; Real Madrid CF - FC Barcelona 0:2 | 1:1
Autor Wiadomość
kuryl 


Wiek: 31
Dołączył: 21 Sty 2006
Piwa: 459/690
Skąd: 3city
Wysłany: 2011-05-06, 17:26  


miki :brawo:


ze swojej strony chciałbym jednak odnieść się do wpisu Dodo, który czuje niesmak po tych zwycięstwach. ja też czułem przez 1 dzień niesmak po czerwonej kartce Persiego w rewanżu z Arsenalem, ale potem obejrzałem tę sytuację i zdałem sobie sprawę, że po 1 wszystko odbyło się zgodnie z przepisami, po drugi Persie drugi raz w mecz zachował się po prostu idiotycznie (wcześniej faul i żółtko na Danim).
tutaj wszyscy padli ofiarą mou i madrytu, którzy robią wszystko by umniejszyć nasz sukces. graliśmy w 10 w półfinale i rozumiem, że mieliśmy przeprosić i dograć na 0-0 żeby było miło? czy może zagrać jak chelsea, która w półfinale również grała z nami w przewadze i postanowiła się bronić i skończyła przygodę z LM. o co kurwa chodzi? mamy przewagę, to ją wykorzystujemy. czy brak Pepe wpłynął na mecz? tak. czy sędzia miał prawo pokazać czerwo? tak. koniec tematu. pierdolenie, że gdyby 0-0 to by mierda przeszła. no ludzie :lol2: a gdyby nie iker, to w 2 meczu skończyłoby się manitą. hala madrit! gdyby bramka igły. no, strzał po gwizdku po faulu (co z tego, że przypadkowym?!) na Masche. rzeczywiście, prawidłowy gol jak chuj.

nie wiem też jak można zajmować się jakimś spiskiem na naszą korzyść. skoro taki istnieje, to się pytam, por que w meczu z Chelsea graliśmy w 10 po kontrowersyjnej czerwonej kartce Abidala? i por que w 1 meczu nie dostaliśmy karnego za ewidentny faul na Henrym? por que pozwolono nam odpaść w takich a nie innych okolicznościach z Interem? por que pozwolono mierdzie wygrać Puchar Króla? por que?
_________________
Przypomina mi się to, co kiedyś o Guardioli mówił Marek Koźmiński. ?Koza? grał z nim w Brescii. I w czasie meczu ruszał skrzydłem, krzyczał ?tu jestem, podaj, zagraj, dawaj?. Raz, drugi, trzeci. W końcu Guardiola do niego podbiegł i mówi: - Ty, nie krzycz tyle, bo ja przecież wszystko widzę. - Wojciech Kowalczyk
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
 
chaos 
syn ulicy


Wiek: 31
Dołączył: 30 Gru 2009
Piwa: 1160/901
Skąd: miasto hau hau
Wysłany: 2011-05-06, 17:40  


Czasami się mogę z Tobą nie zgadzać i na wiele spraw mamy różne poglądy, ale brawo, miki, za posta. Trafne porównania i podążając Twoimi słowami, przestańmy już angażować się w te akty wandalizmu dokonywane przez Mourinho i Real, a skupmy się na tym, czego nasz klub od 3 lat dokonuje. Bo FC Barcelona, jej trener, sztab i piłkarze dokonują rzeczy niesamowitych.
_________________
Załaduj wszechświat do działa. Wyceluj w mózg. Strzelaj.
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
 
Kendzior 
!


Wiek: 32
Dołączył: 19 Sty 2006
Piwa: 752/1370
Skąd: Gdańsk
Wysłany: 2011-05-06, 21:42  


W prawie pełnej szerokości się również zgodzę, z jedym ale - to co wyczyniają jakieś dzieciaki na pseudostronach fanów poszczegolnych klubów to jednak gówno mnie obchodzi. Inna sprawa, że tak jak piszesz Miki - dzieje się to na skutek medialnego świergolenia zainicjowanego ze strony Jose - to faktycznie jest grubo dla nas niesprawiedliwe podejście i polemika jest jak najbardziej wskazana.

Po raz enty - ten kto w ogóle dywaguje na temat słuszności wykluczenia Pepego czy Persiego, grał w piłkę tyle co Darek Szpakowski.
_________________
"Fani Realu niech spojrzą prawdzie w twarz - obecni piłkarze tego klubu nadają się do pucowania barcelońskiej La Rambla. To też robi się na kolanach, czyli w ich ulubionej pozycji"" - Wojciech Kowalczyk, 30.11.2010 w komentarzu do !V!
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
Raijn 



Wiek: 35
Dołączył: 12 Sty 2006
Piwa: 531/851
Wysłany: 2011-05-06, 23:38  


Miki - piękny post. Pozwoliłem sobie przekleić na Weszło. Mam nadzieję, że nie będziesz miał nic przeciwko. Chociaż widzę, że białym debilom niestety i tak nic już nie pomoże... Nie ma szans po ludzku wytłumaczyć, że (niespodzianka!) białe jest białe.
_________________
Mówili mi, że świat stoi otworem.
Potem poznałem trochę życia i już wiem co to za otwór...
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
Więcej szczegółów
Wystawiono 1 piw(a):
mikaelus
Leito 


Wiek: 31
Dołączył: 23 Cze 2010
Piwa: 7/65
Wysłany: 2011-05-07, 20:54  


Pod felietonem challengera, tak trochę obok tych meczów, Borys27 popełnił dobry tekst. Wydaje się to oczywiste, ale zawsze w takich chwilach kusi żeby zajrzeć na inne strony. Zamiast użerać się z hejterami, lepiej się cieszyć z tego co jest i mieć inne rzeczy głęboko gdzieś, bo mogą przyjść czasy gdy nie będzie się nawet z czego cieszyć.

http://www.fcbarca.com/in...komm&news=36546

Cytat:
Bezrefleksyjne przyjmowanie zasłyszanej bzdury jest dziś modne, a i pisać może teraz w "necie" każdy. Po drugiej stronie ekranu grunt jest bardziej żyzny niż czarnoziemy, bo fanów "zmartwionych" faktem, że "ich" drużyna dostała łomot, nie brakowało na świecie nigdy. Skutek? Rykoszetem obrywa klub, który akurat jest na topie. Ale czy taki hejting uskuteczniano np. na kolekcjonujący w latach 1998-2002 Ligę Mistrzów Real? Na Tryplet MU rocznik 1999? Na grający samba-futbol (prawa autorskie Roberto Carlosa) "Nietykalny" Arsenal? Nie. To były inne czasy piłki nożnej. Szlachetniejsze, bardziej wartościowe, z miejscem na wzajemny szacunek. I chyba już minione.

Tak, ten akapit mówi praktycznie wszystko. Tamte piękne, szlachetne, dostojne czasy piłkarskie już naprawdę nie wrócą. Czasy w których nie było szerokiego dostępu do internetu, gdzie o piłce dowiadywałeś się z gazet, z książek, z encyklopedii piłkarskich, z telegazety, ze sportowej soboty czy sportowej niedzieli. Gdzie dyskutowałeś ze swoimi znajomymi o piłce, takimi samymi zapaleńcami, tylko i wyłącznie w cztery oczy. W każdym momencie praktycznie, zarówno podczas wspólnych piłkarskich wyjazdów, jeśli grało się w jednej drużynie, czy w szkole, czy na podwórku, czy przy wspólnym oglądaniu meczu, a od pełnoletności przy wspólnym piwku w knajpie. W knajpie, gdzie muzyka zagłuszała bardzo, ale i tak prowadziłeś rozmowy o piłce do zamknięcia lokalu. Nie było wtedy miejsca na hejting, na wyzwiska bezpodstawne, na oskarżenia. Była tylko wymiana argumentów, czasami bardziej siarczysta a czasami mniej. Ale widziałeś swojego rozmówce, widziałeś jego gesty, mimikę, nie było praktycznie miejsca na kłamstwo, na prowokacje, na insynuacje. Bo wszystko malowało się i rysowało na twarzy, a o piłce jedne z drugim wiedział mnóstwo i w mig jakieś kłamstwo było udaremnione.

Czasy, gdzie futbolem się delektowałeś, nie zajmowałeś się pierdołami, takimi jak sędziowanie czy inne spiski. Gdzie czekałeś z utęsknieniem na to co kochasz. To co daję Ci niesamowitą radość, szczęście a jednocześnie poprzez sport wychowywałeś się na dobrego, wartościowego człowieka. Człowieka, który poprzez sport uczy się życia z godnością, gdzie też są porażki i zwycięstwa, życia z zasadami, priorytetami. Do czego teraz jest wykorzystywany futbol przez młodych ludzi? Do wyrażenia swoich nienawiści, do pokazania małej zasobności swojego rozumu, do spalenia i zgnojenia wszystkiego co spotka na swojej drodze. Nie królują cechy pozytywne, nie na tym się skupiają, bo wiedzą, że mądre wywody przepadną w bezkresnej głębinie zalane przez fale idiotyzmów.

Internet na przykładzie futbolu pokazuje właśnie swoje przekleństwo. Z jednej strony jest bardzo pomocny i pozwala uzyskać praktycznie wszystkie informacje, sytuacje, mecze, jakie tylko chcesz. Wszystko czego dusza zapragnie, a z drugiej fala kretynizmów, debilizmów, wynaturzeń różnej maści, kłamstw, upośledzeń umysłowych wręcz zalewa większość stron, niestety głownie piłkarskich. Z przykrością i ubolewaniem, muszę stwierdzić, że również na tej stronie jest to aż nadto widoczne, od pewnego czasu. Niestety osoby, które piłką i światem futbolu, zaczęły się interesować od czasów ogólnodostępnego internetu, pewnych spraw nigdy nie zrozumieją. Oczywiście to nie ich wina, że się tak późno urodzili, ale na pewno stracili coś, czego już raczej nigdy nie doświadczą.

Podobają mi się Twoje dwa ostatnie odnośniki w przypisach:) Nawet bardzo. Może troszkę za delikatnie to ująłeś, ale pewne konwenanse trzeba trzymać i nie można nawet na moment zniżyć się do poziomu rynsztoka. Każdy w sumie może sobie ubrać w takie słowa w jakie chce, bardziej ekspresyjne lub mniej. Sedno sprawy w każdym bądź razie pozostanie te same:) I też uważam, że to przypadek, że w tej grupie akurat są single, nieuki, analfabeci, hipokryci, dyletanci, cynicy, najwięksi internetowi krzykacze- którzy w cztery oczy mieliby problemy z wypowiedzeniem jednego prawidłowego zdania z przynajmniej dwoma orzeczeniami:)

Jeszcze parę słów o Mourinho, który jako lew przewodzi temu stadu baranów. Który wykorzystuje ludzką słabą naturę i pokazuję jak łatwo, głównie głupim człowiekiem, można manipulować, sterować, próbować wszystko wmawiać. Dlaczego będzie dla mnie zawsze kimś, kim będę się brzydził? Bo on doskonale zdaję sobie sprawę, jak trzeba zanęcić łowisko, żeby trafiło na bezmyślną ławicę, która wpadnie w jego sieć. Mogę powiedzieć, że łączy swoją inteligencje, wiedzę, zmysł, wyczucie i obserwację ludzi i wykorzystuję ją w najbardziej perfidny sposób, czyli wiadomo, że po trupach do celu. Poprzez kłamstwo, oszczerstwa, odsuwanie jakiejkolwiek winy od siebie i przeróżne możliwe nieczyste sposoby. Jednym słowem zwracanie uwagi na drzazgę w czyichś oczach, a broń Boże nie na belkę w swoim oku i rzucanie kamienie jako ten pierwszy bez winy. Kultywuję niezwykle efektywną Goebbelsowską propagandę, że kłamstwo powtarzane 1000 razy staje się prawdą . Doskonale zdaje sobie sprawę, czego potrzebuje ciemny lud i co ciemny lud kupi. Wie, że świat zalewa komercyjna papka, którą żywią sie w 90 procentach ludzie niezbyt okrzesani i niezbyt świadomi tandety i zakłamania. I wyobraźcie sobie, że ludzie, po których bym się nigdy tego nie spodziewał, ten haczyk połknęli, stali się jednym ze stada baranów. Na szczęście, na wielkie szczęście, te 10 procent się obudziło, zostało wywołanych do tablicy, postanowiło powiedzieć dość. Zobaczyło, że pewne granice zostały przekroczone i stały się niebezpieczne. Począwszy od Pepa, poprzez innych zasłużonych trenerów, a skończywszy na rozumnych kibicach, dziennikarzach. Na szczęście Portugalczyk swoją megalomanię, egocentryzm, swoja legendę, może budować na ludziach, którzy łatwo dają się zmanipulować, na swoich piłkarzach, chociażby na Cristiano Ronaldo, który jest tylko pionkiem, pacynką w pociąganiu za sznurki, do realizacji swoich niecnych planów i celów. To niezmiernie cieszy, że ludzie mądrzy, świadomi, inteligentni, nigdy nie dadzą sobą manipulować i dadzą sobie wmówić wszystkiego. Ci ludzie to pokazują Mourinho w ostatnich dniach bardzo dobitnie, że nie ma z nimi szans

Tak i zgadzam się, że zginął od własnej broni. Zdecydowanie. Mieczem wojował i od tego miecza zginął. Zasiał wiatr i zebrał burzę. A póki co cieszmy się cules z tego awansu do finału, wśród majowego zapachu bzu:) Myślmy o swojej drużynie, radujmy się nią w każdej chwili, a nic i nikt nie będzie w stanie zmącić tej radości!:) Bo z tej drużyny trzeba być dumnym każdego dnia!:) Pozdrawiam.
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Twoja wyszukiwarka


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Mobile and Web Analytics