Cules.pl - FC Barcelona Forum Strona Główna Cules.pl Cules.pl - FC Barcelona Forum Strona Główna
Blancos llorones saludad a los campeones!
Luis Figo
 Strona Główna  FAQ  Szukaj  Użytkownicy  Grupy  Rejestracja  Zaloguj



Poprzedni temat :: Następny temat
Zamknięty przez: kuryl
2011-05-01, 10:34
EL CLASICO #2; FC Barcelona - Real Madrid CF 0:1
Autor Wiadomość
Grandville 
antimourinhista


Wiek: 27
Dołączył: 06 Mar 2011
Piwa: 17/12
Skąd: Kraków
Wysłany: 2011-04-23, 10:09  


gelex w ostatnim akapicie idealnie ujął istotę sprawy :)

mikaelus napisał/a:
No i jak zwykle argumenty są z zewnątrz - Barcelona jest święta, nie można nikogo skrytykować. Naprawdę powodzenia w życiu życzę z takim nastawieniem.
Nie muszę się w życiu kierować takim nastawieniem, bo Barcelona i piłka nożna to jest miły dodatek do mojego życia. I może wydawać Ci się to nierealne, ale ja zasiadam przed TV oglądać piękną piłkę. Zasiadam, żeby się dobrze bawić i nie zmarnować 90 minut na kopaninę, dlatego jestem ich kibicem i dlatego wybrałem FCB. Dopiero potem są trofea. I chyba to nas właśnie różni.

Można Barcę krytykować za wiele KONKRETNYCH spraw. Ale Ty krytykujesz Barcę za całokształt, całą jej filozofię i tożsamość. Krytykujesz projekt wymyślony i przez lata powielany przez Cruyffa, Rexacha, Ryjka, Guardiolę... Projekt, który niesamowicie wiele daje radości i sukcesów. Tobie wystarcza parę potknięć i porażka z Realem, żeby lekką ręką skreślać życiowy dorobek wielu fantastycznych ludzi, wielu ekspertów z wielu dziedzin, dzięki którym mamy jeden z najwspanialszych teamów w historii tej dyscypliny.

Ja będę się zachwycał oglądając Barcę grająca pięknie, z polotem i finezją, grającą futbol nieosiągalny dla wielu potęg. A Ty siedź i krytykuj, że banda ślepych grajków znów się frajerzy. Ciekawe tylko który z nas będzie wtedy większym (i tutaj posłużę się często używanym przez Ciebie słowem) ignorantem.
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
Więcej szczegółów
Wystawiono 1 piw(a):
JeLeN
green 


Wiek: 52
Dołączył: 18 Sty 2006
Piwa: 304/76
Wysłany: 2011-04-23, 10:41  


miki daruj sobie te emikony - chyba zdajesz sobie sprawę (coraz bardziej w to jednak wątpię), że robiąc to w kontekście tego co napisałeś wyśmiewasz się z poglądów innych. Stajesz się przez to coraz bardziej śmieszny, niedługo osiągniesz w tym mistrzostwo, o to Tobie chodzi?! Nie starasz się zauważyć żadnych argumentów tylko wklejasz cytat i wyśmiewasz się z tego, pisząc później swoją, jedynie słuszną teorię.
_________________
Jeśli trzymasz z Barçą, Real to twój wróg. Ja wybrałem Barcelonę - Hristo Stoichkov
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
Nederlander 
Manu Chao


Wiek: 34
Dołączył: 19 Sty 2006
Piwa: 361/371
Skąd: Barcelona
Wysłany: 2011-04-23, 10:50  


Miki, czy Ty nie widzisz, ze jestes chyba jedynym kibicem Barcelony na tym forum, ktory domaga sie zmiany stylu gry? Zaloze sie, ze w Katalonii nikt sie tego nie domaga. To taka pilke chca ogladac kibice, taka bande frajerow chca w druzynie i chca ogladac ta bande frajerow grajaca wlasnie w taki sposob. Piszesz, ze Barcelona chce grac ladnie w pilke a celem wcale nie jest zwyciestwo - to wielka niedorzecznosc, ktora chyba tylko Ty mogles napisac. Barcelona w inny sposob nie potrafi po prostu wygrywac i wlasnie w ten sposob probuje sforsowac obrone rywala, znalezc miejsce na podanie. Jaka zmiane proponujesz? Chcialbys zebysmy oddali pilke rywalom? No nie badz smieszny, Barcelona gra pilka, a wtedy kazdy rywal cofa sie pod swoje pole karne i czeka. I jaki tu mozna znalezc sposob na taka obrone? Czekac na blad, okazje do podania otwierajacego droge do bramki (jak podanie do Pedro w finale), rozklepac obrone podaniami na malej przestrzeni. Nie potrafie sobie wyobrazic jak inaczej moglaby grac ta Barcelona. Dlugie pilki? Zagrac blizej wlasnej bramki? Jesli chcesz zmiany stylu to niestety bedziesz sie frustrowal i marudzil na tym forum ku zdziwieniu wszystkich cules jeszcze przez wiele lat. Ja jestem przekonany, ze grajac w tym samym stylu, ale lepiej, wyeliminujemy Real w Lidze Mistrzow. Ciekaw jestem co wtedy napiszesz...
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
 
Kuba 


Wiek: 30
Dołączył: 20 Sty 2006
Piwa: 129/243
Skąd: niestety Babilon
Wysłany: 2011-04-23, 10:59  


Oj Miki, Miki :-) Real nie muruje w meczach ligowych? Kazek Węgrzyn, analizując mecze lig europejskich w Canal +, opisywał taktykę Realu. Wiesz co powiedział? "Real gra najprostszą grę na świecie. Obrona, dwa czy trzy szybkie podania w kontrze i strzał". Bijmy pokłony przed wielkim Realem, który potrafi się dopasować grę do przeciwnika.

Jeśli Mourinho będzie tam trenerem, to oni w życiu nie zmienią taktyki. Tak grają zespoły Mourinho. Tak grało Porto, Chelsea i Inter. Nie pamiętasz tego? Pewnie pamiętasz, tylko to nie pasuje do teorii. Lepiej zjebać Pepa wuefistę, bo ten nic specjalnego nie wymyślił. Ciekaw jestem jakby zareagowali Xavi, Iniesta i spółka, gdyby usłyszeli tekst Guardioli: "Dobra Panowie, gramy z Realem, musimy się dopasować do gry przeciwnika, oddajmy im piłkę i będziemy grać z kontry." Zgłupieliby. Ned już Ci napisał, bardzo dokładnie, czemu tak nie gramy. Oni mają wpojoną inną grę. Dlatego za to ich kochamy. Za bardzo się przyzwyczaiłeś do porażek, jak słusznie zauważył Zielony (pozdro Brachu :) ). Cieszmy się, że co roku jesteśmy w czołówce drużyn, walczymy na wszystkich frontach. Dla mnie utrzymanie się tak długo na topie jest wielkim wyczynem. Jak dla Ciebie to mało, to wybacz, ale dyskusja nie ma sensu. Lepiej wrócić do czasów Gasparta i mieć na ławce Rexacha?
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
 
Grandville 
antimourinhista


Wiek: 27
Dołączył: 06 Mar 2011
Piwa: 17/12
Skąd: Kraków
Wysłany: 2011-04-23, 11:15  


Nederlander, miło się czyta Twoje zdanie, ale w jednym się mylisz ;P

Nie tylko w Katalonii się tego domagają i nie tylko w Katalonii siedzą ignoranci, którzy nie potrafią wyciągać wniosków. Na Euro w 2008 pierwszym takim szaleńcem był niejaki Luis Aragones (notabene bardzo dobry trener), który trzon reprezentacji oparł o najważniejszych graczy Barcelony, a zresztą sam w wywiadach przyznawał, że grał po barcelońsku, bo to była gwarancja sukcesu.

A tu szok! Kolejnym który uległ zbiorowej psychozie był Wincent z Lasu, który na Mistrzostwa Świata wziął tylu 'grajków' Barcelony ile tylko mógł zmieścić; posadził Davida Silvę i Torresa na ławce kosztem Sergio Busquetsa i Pedro. Aha, i jeszcze co jakiś czas pewien trenerzyna o nazwisku Cruyff wypisuje jakieś bzdury o tożsamości i stylu Barcelony, ale co on może wiedzieć przy takim mikaelusie?

Ale tak na serio to: Aragones i del Bosque to w Hiszpanii naprawdę tęgie głowy w futbolu. I oni czerpią z Barcelony garściami, przeszczepiają kataloński styl na grunt piłki reprezentacyjnej i trudno powiedzieć, że się frajerzą, prawda?
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
mikaelus 


Dołączył: 17 Sty 2006
Piwa: 729/975
Ostrzeżeń:
 2/3/4
Wysłany: 2011-04-23, 11:56  


Nederlander napisał/a:
Miki, czy Ty nie widzisz, ze jestes chyba jedynym kibicem Barcelony na tym forum, ktory domaga sie zmiany stylu gry?


Napisz mi proszę gdzie domagam sięĂ zmiany stylu gry :lol2: :lol2: :lol2:

Domagam się jedynie rozsądku, wyciągania wniosków i modyfikacji taktycznych dostosowanych do rywala. To tak wiele na tym poziomie rozgrywek? Kto mówi o zmianie stylu, rany boskie!?

Cytat:
miki daruj sobie te emikony - chyba zdajesz sobie sprawę (coraz bardziej w to jednak wątpię), że robiąc to w kontekście tego co napisałeś wyśmiewasz się z poglądów innych. Stajesz się przez to coraz bardziej śmieszny, niedługo osiągniesz w tym mistrzostwo, o to Tobie chodzi?! Nie starasz się zauważyć żadnych argumentów tylko wklejasz cytat i wyśmiewasz się z tego, pisząc później swoją, jedynie słuszną teorię.


Owszem wyśmiewam się, bo nie mogę uwierzyć, że Barcelonie mogą kibicować tacy ignoranci. Tak naprawdę to trochę śmiech przez łzy, nie wiem co wybrać :D

Green - jakich argumentów? Wielcy fajni Barcelony, zachwycający się stylem i pięknem gry, przytaczają mi suche liczby tak jakby nie oglądali meczów, które doprowadziły do takich wyników (czy sukcesów czy porażek). Och tak, pamiętam ten emocjonujący mecz w Piwiarni, gdzie wszyscy wierni cules zachwycali się wybitną Barceloną w meczu z Chelsea :D Pamięć jest krótka, oj krótka. Paradoksalnie to tylko byłby dobry argument na poparcie tezy, że kibice FCB to nieźli hipokryci, bo z jednej strony mówią, że tylko styl i piękna Barcelona, ale jak przypomni się, że grała piach to wskazują na trofea :D Czyli co się liczy, bo już się pogubiłem?

Cytat:
Oj Miki, Miki :-) Real nie muruje w meczach ligowych? Kazek Węgrzyn, analizując mecze lig europejskich w Canal +, opisywał taktykę Realu. Wiesz co powiedział? "Real gra najprostszą grę na świecie. Obrona, dwa czy trzy szybkie podania w kontrze i strzał". Bijmy pokłony przed wielkim Realem, który potrafi się dopasować grę do przeciwnika.


A co ma prosta piłka do murowania, bo nie za bardzo wiem? Czy Real co mecz gra 7-8 zawodnikami w obronie, wpuszczając na swoją połowę Almerię, oddając jej pole i grając z kontry?
Z tego co wiem to Real ma średnie posiadanie piłki w PD na poziomie 60% - to chyba coś innego niż dwa mecze z Barceloną :] Tylko, że przed meczem z nami nie wyszli na luzie mówiąc sobie "a tam, zagramy z nimi jak z Getafe".

Grandville napisał/a:
Nie muszę się w życiu kierować takim nastawieniem, bo Barcelona i piłka nożna to jest miły dodatek do mojego życia. I może wydawać Ci się to nierealne, ale ja zasiadam przed TV oglądać piękną piłkę. Zasiadam, żeby się dobrze bawić i nie zmarnować 90 minut na kopaninę, dlatego jestem ich kibicem i dlatego wybrałem FCB. Dopiero potem są trofea. I chyba to nas właśnie różni.


W takim razie jedyny wysiłek na jaki Cię stać to obejrzenie meczu. "O, dziś Barca gra, obejrzę sobie. [...] Przegrali, a co tam, to nie ma znaczenia i tak grają pięknie." To bawi podwójnie jeśli widzi się, że ofensywna Barcelona nie tylko stworzyła mniej sytuacji niż Real, ale też po prostu grała przeciętnie, nie próbując wykazać się żadną pomysłowościa.

Cytat:
Można Barcę krytykować za wiele KONKRETNYCH spraw. Ale Ty krytykujesz Barcę za całokształt, całą jej filozofię i tożsamość. Krytykujesz projekt wymyślony i przez lata powielany przez Cruyffa, Rexacha, Ryjka, Guardiolę... Projekt, który niesamowicie wiele daje radości i sukcesów. Tobie wystarcza parę potknięć i porażka z Realem, żeby lekką ręką skreślać życiowy dorobek wielu fantastycznych ludzi, wielu ekspertów z wielu dziedzin, dzięki którym mamy jeden z najwspanialszych teamów w historii tej dyscypliny.


Człowieku, frustracja przesłania Ci oczy :D Gdzie ja coś takiego napisałem?! Proszę o cytat :lol2: :lol2: :lol2: :lol2: :lol2:

Mnie chodzi tylko niepowielanie błędów w kilku kluczowych meczach w sezonie, do których nie potrafimy odrobinę zmienić naszego nastawienia i po prostu zagrać mądrze. Tak wiele wymagam? Że oczekujęĂ rozsądku w obronie, dobrego krycia, prób strzałów z dystansu kiedy gra dołem nie idzie itp. itd. To jest kurwa prawdziwa REWOLUCJA!! :lol:

Cytat:
Ja będę się zachwycał oglądając Barcę grająca pięknie, z polotem i finezją, grającą futbol nieosiągalny dla wielu potęg. A Ty siedź i krytykuj, że banda ślepych grajków znów się frajerzy. Ciekawe tylko który z nas będzie wtedy większym (i tutaj posłużę się często używanym przez Ciebie słowem) ignorantem.


No, czyli Barcelonę w 210 minutach z Realem :D to był prawdziwy spektakl klubu z Katalonii! Ależ to było fantastyczne, geniusz Pep zatrzymał Real i wygrał mistrzostwo, a ta sama kosmiczna Barcelona w środę została bardzo pechowo powstrzymana przez świętego Ikera, który dwoił się i troił, żeby uratować królewski klub z Madrytu, grający najgorszy futbol od początku powstania!

Hala :D

PS. Tak w ogóle to ja nie wiem co tu się dzieje. Czy tylko gregori i yeste potrafią czytać co piszę? To naprawdę załamujące :D
_________________
"Defendí la camiseta del Barça como si fuera mi vida" - Samuel Eto'o

"Hoy, ma?ana y siempre con el Barça en el corazon" - José Mário dos Santos Félix Mourinho
Ostatnio zmieniony przez mikaelus 2011-04-23, 12:15, w całości zmieniany 1 raz  
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
gelex 
CatMorderca


Wiek: 35
Dołączył: 02 Wrz 2009
Piwa: 570/333
Skąd: z krainy dreszczowów
Wysłany: 2011-04-23, 12:07  


Ignoranci? :bukiet:

Śmiechem przez łzy jest to, że pisze to osoba która ma blade pojęcie o tym jak poszczegolni zawodnicy poruszają się po boisku, jak się ustawiają, szukają wolnych przestrzeni.

Pewnie miki oglądałeś te wszystkie mecze, ale co z tego skoro o piłce wiesz całe G!
_________________
http://www.youtube.com/watch?v=HiB7Be0wNsg
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
mikaelus 


Dołączył: 17 Sty 2006
Piwa: 729/975
Ostrzeżeń:
 2/3/4
Wysłany: 2011-04-23, 12:18  


Haha, no czekałem na jakiś mistrzowski argument :D Gratulacje gelex, wygrałeś toster :D

W skrócie opowiem jak się poruszają - a poruszają się tak, że Real przez ponad 3 godziny gry miał więcej sytuacji do zdobycia gola, w końcu go zdobył (w przeciwieństwie do nas) i wygrał puchar :D

Być może to jakiś nowy element polityki związany z kontraktem z Qatar Foundation - pomagamy zagłodzonym :D

:puchar:
_________________
"Defendí la camiseta del Barça como si fuera mi vida" - Samuel Eto'o

"Hoy, ma?ana y siempre con el Barça en el corazon" - José Mário dos Santos Félix Mourinho
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
Grandville 
antimourinhista


Wiek: 27
Dołączył: 06 Mar 2011
Piwa: 17/12
Skąd: Kraków
Wysłany: 2011-04-23, 12:24  


mikaelus, stosujesz typową dla ludzi nie mających racji zagrywkę: wyśmiewasz i próbujesz zagłuszać śmiechem innych. Green już Ci lekko nakreślił, że wygląda to idiotycznie.

Z mojej strony tyle, dyskusja z Tobą jest trudna, ale wcale nie dlatego, żeś wymagającym rozmówcą... Skoro nie chcesz rozumieć mechanizmu funkcjonowania Barcy i nie docierają do Ciebie proste słowa, które wypowiada Pep i Tito, to powinieneś przestać oglądać ten zespół, coby się nadmiernie nie frustrować.
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
mikaelus 


Dołączył: 17 Sty 2006
Piwa: 729/975
Ostrzeżeń:
 2/3/4
Wysłany: 2011-04-23, 12:32  


Tak się składa, że to ja się tu najwięcej produkuję przytaczając rozmaite argumenty - i z tego meczu, i wnioski z porażek w meczach z przeszłości, sięgając tak daleko jak 6-7 lat wstecz. A jedyne co słyszę w odpowiedzi to:
- suche liczby - a kiedy przypominam w jakim stylu grała Barcelona, to odpowiedź gdzieś grzeźnie; cóż za wyborny argument kibica Barcelony :D styl, panie, styl!
- że zmiany by nic nie dały - trudno się o tym dowiedzieć jeśli się nie próbuje
- że Iker uratował Real :D
- że Real był lepszy - pewnie, że był skoro zostawiliśmy mu hektary miejsca;
- że nie strzelamy, bo to by spowodowało kontry - co z tego, że Real po kontrze strzelił bramkę, a mógł jeszcze ze trzy :D i to nie ze straty po strzale, ale po n-tym podaniu;
- że nie wiem jak nasi zawodnicy się poruszają - no cóż, może wiem, może nie, co nie zmienia faktu, że Barcelona połknęła i w dodatku nie strzeliła przez ponad 3 godziny gola z gry :)
- że Barcelona zawsze gra pięknie - cóż, jeśli ostatnie dwa mecze to były przykłady tej pięknej gry, to może rzeczywiście powinienem zmienić upodobania;

itp. itd.

A jak piszę, że chcę drobnych zmian, mądrego ustawienia zespołu, dyscypliny w obronie i odbiorze piłki, prób strzałów z dystansu, przesunięcia wszystkich formacji o 10-20m do tyłu, żeby zmniejszyć ilość miejsca do kontr - to jestem już heretykiem :D Wow, prawdziwy zamach na filozofię klubu :D

PS. I dodajmy, że chcę tego tylko w kilku meczach w sezonie! W tych, w których naszymi rywalami nie są kelnerzy z jakieś wiochy z peryferii Hiszpanii, tylko najlepsze zespoły na kontynencie, i w których wygrana decyduje o ostatecznym zwycięstwie lub porażce.
_________________
"Defendí la camiseta del Barça como si fuera mi vida" - Samuel Eto'o

"Hoy, ma?ana y siempre con el Barça en el corazon" - José Mário dos Santos Félix Mourinho
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
Więcej szczegółów
Wystawiono 1 piw(a):
mroo
wakabayashi 


Wiek: 30
Dołączył: 30 Lip 2009
Piwa: 433/573
Wysłany: 2011-04-23, 14:38  


miki, ale ty zupelnie nie zachecasz do dyskusji i tego, zeby ktos podobnie jak ty produkowal sie za pomoca argumentow. rzucasz jakims tekstem opartym o statystyke/argument i nim ktokokwiek zdazy odpowiedziec juz uprzedzasz jego odpowiedz wysmianiem, zironizowaniem sytuacji, glupawymi emotikonami. nawet jak podales statystyke przegranych przez barce meczow z silnymi druzynami, to nim ktokolwiek rzeczowo ci odpowiedzial musiales w miedzyczasie wtracac jakies idiotyczne wstawki.

chcesz normalnie dyskutowac, to daj szanse drugiej osobie. jak ktos widzi, ze ci niespecjalnie na tym zalezy, to na chuj sie produkowac i przedstawiac wlasny punkt widzenia? i tak spotka sie z twoim wysmianiem, a ty w tym temacie zachowujesz sie jakby wszyscy byli niespelna rozumu. cholernie lubie cie czytac, ale zachowujesz sie jak jakis zraniony kochanek.
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
green 


Wiek: 52
Dołączył: 18 Sty 2006
Piwa: 304/76
Wysłany: 2011-04-23, 15:38  


mikaelus napisał/a:
Tak się składa, że to ja się tu najwięcej produkuję przytaczając rozmaite argumenty
:D :D :D

mikaelus napisał/a:
A jak piszę, że chcę drobnych zmian, mądrego ustawienia zespołu, dyscypliny w obronie i odbiorze piłki, prób strzałów z dystansu, przesunięcia wszystkich formacji o 10-20m do tyłu, żeby zmniejszyć ilość miejsca do kontr
:D :D :D


mikaelus napisał/a:
I dodajmy, że chcę tego tylko w kilku meczach w sezonie! W tych, w których naszymi rywalami nie są kelnerzy z jakieś wiochy z peryferii Hiszpanii, tylko najlepsze zespoły na kontynencie, i w których wygrana decyduje o ostatecznym zwycięstwie lub porażce.
:D :D :D

P.S. komentarz ściągnięty od samego mistrza
_________________
Jeśli trzymasz z Barçą, Real to twój wróg. Ja wybrałem Barcelonę - Hristo Stoichkov
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
gelex 
CatMorderca


Wiek: 35
Dołączył: 02 Wrz 2009
Piwa: 570/333
Skąd: z krainy dreszczowów
Wysłany: 2011-04-23, 16:01  


Na ten toster wysłać Ci adres, czy jak? Bo ja go chcę!

Zmieniajmy taktykę i ustawienie zespołu, który gra tak przewidywalną piłkę, że ligę zgarnia po raz trzeci z rzędu, po raz drugi w ciągu ostatnich trzech lat zagrał w finale krajowego pucharu i aż czterokrotnie w półfinale LM w ostatnich 5 latach, a to wszystko z kelnerami z hiszpańskich wiosek i lelakami zaścianka Europy.

Zmieniajmy to wszystko bo przegraliśmy z Madrytem pierwszy mecz od trzech sezonów, po spotkaniu w którym Real nie zdominował nas taktycznie, a jedynie fizycznie, co w połączeniu ze słabą dyspozycją naszej formacji atakującej dało taki, a nie inny, wynik.

Do tego widzę, że nie jesteś w stanie przyznać, że zagraliśmy tego feralnego wieczora z dobrze dysponowanym rywalem.

Guardiola zdobył 8 trofeów, a Ty po jednym przegranym finale zarzucasz mu, że do każdego spotkania podchodzi tak samo. Skoro tak jest, to co powiedzieć o przewielkim Fergusonie czy Mourinho, którzy grę Barcelony powinni znać na pamięć i mieć gotową receptę na jednostajną i niezmienną przeciez taktykę, a doznali tak sromotnych porażek, że mówi się o nich po dziś dzień.

Popatrz jak zagraliśmy z Espanyolem na Cornella, z Realem na CN, z Depor, z Valencią.

My zawsze zostawiamy rywalom sporo miejsca na kontry, tak gra Barcelona od lat, od dziesięcioleci. Przyniosło nam to więcej chwały niż zawodu. Zapewniam Cię, że dzięki tej naszej monotonnej taktyce o 2:6, czy 5:0 świat nigdy nie zapomni, a jednobramkowego zwycięstwa Realu w finale CdR nikt nie będzie pamiętał już za dwa lata.
_________________
http://www.youtube.com/watch?v=HiB7Be0wNsg
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
mikaelus 


Dołączył: 17 Sty 2006
Piwa: 729/975
Ostrzeżeń:
 2/3/4
Wysłany: 2011-04-23, 16:14  


wakabayashi napisał/a:
miki, ale ty zupelnie nie zachecasz do dyskusji i tego, zeby ktos podobnie jak ty produkowal sie za pomoca argumentow. rzucasz jakims tekstem opartym o statystyke/argument i nim ktokokwiek zdazy odpowiedziec juz uprzedzasz jego odpowiedz wysmianiem, zironizowaniem sytuacji, glupawymi emotikonami. nawet jak podales statystyke przegranych przez barce meczow z silnymi druzynami, to nim ktokolwiek rzeczowo ci odpowiedzial musiales w miedzyczasie wtracac jakies idiotyczne wstawki.

chcesz normalnie dyskutowac, to daj szanse drugiej osobie. jak ktos widzi, ze ci niespecjalnie na tym zalezy, to na chuj sie produkowac i przedstawiac wlasny punkt widzenia? i tak spotka sie z twoim wysmianiem, a ty w tym temacie zachowujesz sie jakby wszyscy byli niespelna rozumu. cholernie lubie cie czytac, ale zachowujesz sie jak jakis zraniony kochanek.


Hola hola, po pierwsze wyśmiewam argumenty, z których bije ciulesowska hipokryzja. Jakie, zapytasz?

Przede wszystkim o tym jaka to filozofia Barcelony jest wyjątkowa, jaki nasz zespół wspaniały styl, który dał tyle pucharów, etc. etc. etc.... - podczas gdy w kluczowych spotkaniach z murarzami, naszego zespołu wręcz nie dało się oglądać. Dalej rozwodzenie się nad tym jaki to jest monolit, którego nie można tknąć, prawdziwa świętość - tak jak słowa spijane z ust pąkowia Pepa i Tito, którzy w swych osądach nigdy się nie mylą.

Rany, jak widać to już samo się prosi o ironię ;) Barcelona jest perfekcyjna, nie można w niej nic poprawić, a krytyczne słowo to profanacja. Bawi mnie to więc z tego drwię, bo to są argumenty tylko i wyłącznie emocjonalne, nie poparte niczym racjonalnym.

Drwię z tego podwójnie, bo w każdym poście piszę jedynie o niewielkich zmianach, o nastawieniu na zatrzymanie rywala i odcięciu mu jego jedynych szans na stworzenie zagrożenia. Piszę o mądrzejszej grze z tyłu i używaniu szerszego arsenału zagrań - co wydaje się dość logicznym wymogiem dla okrzykniętej najbardziej kreatywnym zespołem świata Barcelony.
Niestety, w jakimś niezrozumiałym zaślepieniu zostałem tu niemal napiętnowany jak jakiś heretyk, który chce zburzyć 20 letnią filozofię piłkarską po jednym przegranym meczu. Jeśli widzisz, że ktoś nie czyta tego co piszesz to za którymś razem możesz już z tego tylko żartować ;)

@green - zapomniałeś o kilku dłuższych linijkach tekstu :] no ale może na Twoim monitorze czytelne są tylko duże kolowe znaczki - sprawdź ustawienia.

Grandville napisał/a:
Tyle czasu oglądasz Barcę, masz okazję trzeci sezon obserwować Pique i jeszcze nie doszedłeś do tego, że kiedy jest niekorzystny wynik to się Żerarrrd często zapuszcza pod pole karne przeciwnika? To raz. Wina Pique i Mascherano jest znikoma, bo to Dani dał się obiec di Marii w taki sposób, że nigdy nie zrozumiem, dlaczego do tego doszło, to dwa.


O, to mi umknęło wcześniej. No to naprawdę inne mecze oglądaliśmy.

1. Pique biegał pod pole karne Realu już w 1. połowie, co kończyło się bardzo groźnymi kontrami. Sądziłem, że Pep walnie pięścią w ławkę i powie - stop! Ale gdzie tam. Dobrze, że mierda w 2. części odpadła fizycznie, bo Piquś jak biegał tak biegał.

2. Dani dał się obiec? Może i dał. Ale to tylko jeden obrońca. Teraz pomyślmy - przy Ronaldo, na środku pola karnego był tylko niziutki Adriano. To drugi obrońca. A gdzie reszta?
Gdzie był Pique, Masche i Busi?! 3 piłkarzy zniknęło.
Zawsze istnieje ryzyko, że boczny da się obiec - właśnie od tego są środkowi obrońcy - żeby stać na środku i walczyć o górne piłki.

Przypomnij sobie jeszcze identyczną sytuację z 1. połowy. Pepe główkował, Alves skakał z nim. Gdzie była pozostała 3 obrońców? Na prawym skrzydle, ślepo biegnąc do dośrodkowującego (chyba Ronaldo?). Zero dyscypliny, elementarne błędy. I wniosków nie wyciągneliśmy nawet po tym, bo po następnych 100 minutach bramka padła w identycznych okolicznościach.

3. I na koniec - jeśli Żerrard biega, ale, niestety, sytuacje stwarza bardziej dla rywala, a nie dla nas, to chyba należałoby to zmienić? Czy zatrzymanie go w linii obrony podczas jednego meczu lub jednej połowy to już zamach na cruyffowską filozofię? Naprawdę Barcelona nie jest na takie sytuacje przygotowana?

gelex napisał/a:
Na ten toster wysłać Ci adres, czy jak? Bo ja go chcę!


Przywiozę Ci z Malezji :P Do Chin niedaleko, tanio będzie.

Cytat:
Zmieniajmy taktykę i ustawienie zespołu, który gra tak przewidywalną piłkę, że ligę zgarnia po raz trzeci z rzędu, po raz drugi w ciągu ostatnich trzech lat zagrał w finale krajowego pucharu i aż czterokrotnie w półfinale LM w ostatnich 5 latach, a to wszystko z kelnerami z hiszpańskich wiosek i lelakami zaścianka Europy.

Zmieniajmy to wszystko bo przegraliśmy z Madrytem pierwszy mecz od trzech sezonów, po spotkaniu w którym Real nie zdominował nas taktycznie, a jedynie fizycznie, co w połączeniu ze słabą dyspozycją naszej formacji atakującej dało taki, a nie inny, wynik.


Oczywiście kłania się jak zwykle czytanie postów :) Wiesz, ciężko jest podjąć rzeczową polemikę jeśli nie czyta się dokładnie tego co adwersarz napisał. A ja napisałem (i powtórzyłem X razy), że domagam się od Barcelony elastyczności i podejścia dostosowanego do rywala w meczu, którego rezultat decyduje o awansie lub zwycięstwie w całych rozgrywkach. To za każdym razem są mecze o wszystko. I o ile z Szachtarem można grać "po swojemu" o tyle z Realem, Interem, Chelsea czy ManU nie. Nie można grać z takim samym nastawieniem z Malagą i z mistrzem Włoch.

Cytat:
Do tego widzę, że nie jesteś w stanie przyznać, że zagraliśmy tego feralnego wieczora z dobrze dysponowanym rywalem.


Rywal był dobrze dysponowany, tak dobrze jak my. Formę w ostatnich meczach mieliśmy lepszą niż oni, w dodatku zdobywając wiele bramek i wygrywając wszystkie mecze. Tak więc argumenty o nieskuteczności ataku można włożyć między bajki, bo jak widać mamy więcej zawodników zdolnych nabijać nasze konto bramkowe.

Cytat:
Guardiola zdobył 8 trofeów, a Ty po jednym przegranym finale zarzucasz mu, że do każdego spotkania podchodzi tak samo. Skoro tak jest, to co powiedzieć o przewielkim Fergusonie czy Mourinho, którzy grę Barcelony powinni znać na pamięć i mieć gotową receptę na jednostajną i niezmienną przeciez taktykę, a doznali tak sromotnych porażek, że mówi się o nich po dziś dzień.

Popatrz jak zagraliśmy z Espanyolem na Cornella, z Realem na CN, z Depor, z Valencią.


Ja Guardioli zarzucam jedno - że nie wyciąga wniosków z porażek i błędów w meczach z tak grającymi zespołami. Ostrzeżeniem był już pierwszy mecz z Arsenalem. Drugim ostrzeżeniem był sobotni mecz z Realem. Trzecim ostrzeżeniem była 1. połowa CdR gdzie po ewidentych błędach naszej obrony Real mógł spokojnie prowadzić.
Jeśli na tym poziomie rozgrywek ciągle nie widzi się problemu to potem przychodzi kara.

Pep nie wyciągnął też wniosków po meczu z Chelsea - owszem, zremisowanym, owszem, dającym awans, ale jeśli Barcelona przez 90minut oddaje jeden celny strzał na bramkę to coś jest chyba nie tak? Ale nie, nikt nei widział problemu.

Przewielki Ferguson przegrał finał, w którym Barcelona dała MU dojść do głosu tylko w pierwszych 10 minutach. Potem zagraliśmy świetne zawody, Manchester nie był dość zorganizowany żeby murować (tudzież nie chciał) i przegrał.
Mourinho zaś dostał w lidze, a o lidze nie mówimy. Mecze ligowe rządzą się zupełnie innymi prawami. Tu w połowie sezonu nikt nie gra o życie, nikt nie gra o trofea, motywacja jest mniejsza, bo sezon długi. Ligę wygrywa się meczami ze słabymi, bo spotkania z mocnymi to może 3-4 mecze, z ponad 30 w całym roku. Zrównywanie tego z pucharami mija się kompletnie z celem

Cytat:
My zawsze zostawiamy rywalom sporo miejsca na kontry, tak gra Barcelona od lat, od dziesięcioleci. Przyniosło nam to więcej chwały niż zawodu. Zapewniam Cię, że dzięki tej naszej monotonnej taktyce o 2:6, czy 5:0 świat nigdy nie zapomni, a jednobramkowego zwycięstwa Realu w finale CdR nikt nie będzie pamiętał już za dwa lata.


I tu się różnimy - Ty (i nie tylko Ty) pisząc w ten sposób uważasz, że w Barcelonie nie da się już nic poprawić, że Barcelona lepiej grać nie może. A ja się z tym nie zgadzam, bo po raz kolejny widzę powtarzane błędy, które dają więcej szans przeciętnemy skądinąd rywalowi, niż na to powinien zasługiwać.
Nie odbieram nikomu prawa do pomyłek, gorszego dnia, złego ustawienia etc. To jest część życia i część piłki nożnej.
Czego jednak nie akceptuję to powtarzania takich złych zagrań. Nie akceptuję bierności, schematyczności i braku próby poprawy. Nie akceptuję rozkładania rąk i mówienia, że się nie da, a najbardziej zwalania na czynniki zewnętrzne - w stylu "bo Real nie chciał grać w piłkę".

======

Żeby może bardziej obrazowo opisać o co mi chodzi zrobię takie porównanie:
1. Filozofia Barcelony to przede wszystkim atakować, grać pięknie i zgodnie z zasadami.
2. Filozofia Mourinho to zwyciężyć za wszelką cenę.

A ja chcę połączenia obu, żeby filozofia Barcelony brzmiała: atakować i grać pięknie, aby zwycieżyć - zawsze zgodnie z zasadami.

Nie lubię Mou podobnie jak nie lubię Ronaldo, ale obu ich bardzo szanuję za jedno - motywację do wspinania się na szczyt. Nie akceptuję wielu ich metod - psychologicznych gierek pozasportowych, nurkowania, obwiniania sędziów etc. ale imponuje mi ich determinacja, jasno wyznaczony cel - być na szczycie, zdobywać trofea, wygrywać.

Taki sam był Eto'o, ale o tyle lepszy, że grał fair - dlatego chyba już zawsze będzie u mnie na czele listy ulubionych piłkarzy, bo nie widzę nikogo kto mógłby go na niej zastąpić.

Niestety, po kolejnym meczu, w którym można nas pokonać drewnianą barykadą, w którym powielamy błędy z przeszłości, muszę stwierdzić, że nie widzę u nas koncentracji na trofeum. U nas celem jest gra, a nie wygrana - dlatego to pierwsze osiągamy w 90% przypadków, a to drugie zależy ciagłe głównie od szczęścia, a nie od nas.
_________________
"Defendí la camiseta del Barça como si fuera mi vida" - Samuel Eto'o

"Hoy, ma?ana y siempre con el Barça en el corazon" - José Mário dos Santos Félix Mourinho
Ostatnio zmieniony przez mikaelus 2011-04-23, 16:55, w całości zmieniany 4 razy  
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
gelex 
CatMorderca


Wiek: 35
Dołączył: 02 Wrz 2009
Piwa: 570/333
Skąd: z krainy dreszczowów
Wysłany: 2011-04-23, 16:22  


Miki Ty się marnujesz tu... powinieneś wygryźć z ławki FCB dresiarza Vilanovę, bo bez Ciebie Pep nie będzie widział że trzeba przesunąc formacje o 10, 20 metrów.

Nie no drwię sobie... ale wcale inaczej niż Ty

"Mądrzejsza gra z tyłu" i "szerszy arsenał zagrań" to te Twoje argumenty, tak?

Niszczyć już czy poczekać aż sam się wykrwawisz?
_________________
http://www.youtube.com/watch?v=HiB7Be0wNsg
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Twoja wyszukiwarka


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group - recenzje anime
Mobile and Web Analytics