Cules.pl - FC Barcelona Forum Strona Główna Cules.pl Cules.pl - FC Barcelona Forum Strona Główna
El Barça es més que un club
Narcís de Carreras
 Strona Główna  FAQ  Szukaj  Użytkownicy  Grupy  Rejestracja  Zaloguj



Poprzedni temat :: Następny temat
Zamknięty przez: kuryl
2011-05-01, 11:34
EL CLASICO #2; FC Barcelona - Real Madrid CF 0:1
Autor Wiadomość
barcalover 

Dołączył: 28 Lip 2009
Piwa: 706/260
Wysłany: 2011-04-19, 15:07  EL CLASICO #2; FC Barcelona - Real Madrid CF 0:1




FC BARCELONA vs. REAL MADRID CF





TRIUMFY W CdR:

FC BARCELONA - 25:
Kod:
1909/1910, 1911/1912, 1912/1913, 1919/1920, 1921/1922, 1924/1925, 1925/1926, 1927/1928, 1941/1942, 1950/1951, 1951/1952, 1952/1953, 1956/1957, 1958/1959, 1962/1963, 1967/1968, 1970/1971, 1977/1978, 1980/1981, 1982/1983, 1987/1988, 1989/1990, 1996/1997, 1997/1998, 2008/2009

REAL MADRID CF - 17:
Kod:
1904/1905; 1905/1906; 1906/1907; 1907/1908; 1916/1917; 1933/1934; 1935/1936; 1945/1946; 1946/1947; 1961/1962; 1969/1970; 1973/1974; 1974/1975; 1979/1980; 1981/1982; 1988/1989; 1992/1993


BEZPOŚREDNIE POJEDYNKI W CdR:
Cytat:
Wygrane Realu (55 goli): 9
Wygrane Barcelony (59 goli): 14
Remisy: 5


FINAŁ ODBĘDZIE SIĘ NA ESTADIO MESTALLA:



Estadio Mestalla
Pojemność: 55 000
Miasto: Walencia
Klub: Valencia CF
Inauguracja: 1923, Valencia - Levante 1-0
Adres: Avda. de Suecia s/n. 46010 Valencia

OFICJALNA STRONA KLUBU O STADIONIE
WIKIPEDIA
___ ___ ___




REAL MADRID CF
Real Madrid Club de Futbol
Rok założenia: 1902
Stadion: Estadio Santiago Bernabeu (80,354)
Prezydent: Florentino Perez
Prezydent honorowy (wyjątkowo istotne): Alfredo Di Stefano
Trener: Jose Mourinho
Asystent trenera (wyjątkowo istotne): Aitor Karanka

OFICJALNA STRONA KLUBU
WIKIPEDIA

___ ___ ___

KADRY:

FC BARCELONA:
Cytat:
Valdes, Pinto, Alves, Pique, Puyol, Milito, Fontas, Adriano, Maxwell, Mascherano, Busquets, Xavi, Keita, Thiago, Iniesta, Afellay, Pedro, Messi, Villa, Jeffren

REAL MADRID CF:
Cytat:
Casillas, Adan, Dudek, Garay, Ramos, Carvalho, Pepe, Marcelo, Arbeloa, Xabi Alonso, Ozil, Di Maria, Khedira, Granero, Kaka, Cristiano Ronaldo, Adebayor, Higuaa�­n, Benzema


SĘDZIA: Alberto Undiano Mallenco

Urodzony: 09.10.1973
Jest sędzią od 2000 r. (międzynarodowym od 2004r.)
Debiut w PD: 28.10.2001
W tym sezonie sędziował 27 spotkań.


Statystyki z tego sezonu:


DROGA DO FINAŁU:





STATYSTYKI:



GRAN DERBI W PUCHARZE KRÓLA:






___ ___ ___

POPRZEDNIE SPOTKANIE:





WIĘCEJ INFORMACJI ORAZ STATYSTYK:

MECZÓWKA mystique e :zolwik2:

___ ___ ___

BONUSY:

TRAILER:



REKLAMA ADIDASA:




TRANSMISJA W POLSKIEJ TV:

+ TVP HD oraz TVP SPORT
21.15 - studio
21.30 - mecz


Ostatnio zmieniony przez kuryl 2011-04-22, 11:44, w całości zmieniany 1 raz  
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
Więcej szczegółów
Wystawiono 17 piw(a):
Duche, memphis, mystique e, Mentor, Raijn, Boberek, Boraś, chaos, Cartmann, Tomash, daro23, trampki, andrew, Kendzior, Bruce, Yagi, Nederlander
wakabayashi 


Wiek: 30
Dołączył: 30 Lip 2009
Piwa: 433/573
Wysłany: 2011-04-19, 18:15  


Mam nadzieję, że Real będzie grał jak najdłużej w 11 zawodników, bo jak Johan zauważył, nasza druzyna o dziwo znacznie slabiej gra z oslabionymi ekipami. Poki rywal gra w 11, to wygladamy na ich tle lepiej. Ciekawe też, czy Pep i Mourinho wprowadza cos nowego do ustawienia/taktyki wzgledem sobotniego meczu. Po Jose wiele sie w tej kwestii akurat nie spodziewam..
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
memphis 

Wiek: 30
Dołączył: 17 Lut 2007
Piwa: 237/304
Wysłany: 2011-04-19, 21:41  


Mógłby szołmen zaimprowizować, wprowadzić nutkę szaleństwa i wpuścić 8 defensywnych zawodników.
_________________
Wiedzę możemy zdobywać od innych, mądrości musimy nauczyć się sami.
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
JeLeN 
Przyjaciel Forum


Dołączył: 18 Gru 2008
Piwa: 27/131
Skąd: z małejpolski
Wysłany: 2011-04-20, 11:57  


3-1 wygra Barca :) Coś czuje, że Iniesta coś ustrzeli dziś ;>
_________________
23.08.2012 FC Barcelona - Real Madryt 3:2
"Z innymi zawodnikami nie byłbym mistrzem. Oni z innym trenerem, tak." Josep Guardiola
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
benny 

Wiek: 33
Dołączył: 17 Sty 2006
Otrzymał 1 piw(a)
Skąd: Bydgoszcz
Wysłany: 2011-04-21, 00:11  


The Legend is back.... :gafa:
_________________
Szlachetny czlowiek wymaga od siebie, prostak od innych...
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
Dodo 


Wiek: 27
Dołączył: 18 Sty 2006
Piwa: 616/154
Wysłany: 2011-04-21, 00:19  


przewielki wpierdol. troche pokory nie zaszkodzi. mam nadzieje, ze ten pstryczek w nos naprawde nas nakreci przed polfinalami i w koncu zagramy z zebem. to jedyny plus jaki widze.

ogolnie jest srednio. oddali styl za wynik, wyszli z nastawieniem dwudziestej druzyny ligi i bezczelnie deptali korkami po nogach (arbeloa jest megafrajerem), ale maja swoje 5 minut. szkoda, ze akurat zelus strzelil gola, bo gral duzo gorzej od messiego, ale szczerze mowiac zaslugiwali na wyjscie na prowadzenie juz wczesniej.

kazdy mecz dziala na korzysc madrytu. coraz lepiej nas neutralizuja, sa zajebiscie wzmocnieni psychicznie, a my wrecz przeciwinie. pogodzilem sie juz, ze drugi szczyt formy w tym sezonie nie nastapi. chyba po prostu zmeczenie materialu. pojedynczy zawodnicy sa zbyt daleko od dobrej formy, zeby caly mechanizm zaskoczyl

jesli znowu nie bedziemy tworzyc sytuacji od poczatku, beda problemy, bo przy utrzymujacym sie 0-0 zawsze moze im wyjsc jedna akcja, ktora ustawia mecz idealnie pod madryt
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
gregori 


Wiek: 42
Dołączył: 18 Sty 2006
Piwa: 361/73
Skąd: Gdynia
Wysłany: 2011-04-21, 00:19  


Barcelona znowu ma klopoty z zespolem, ktory gra bardzo prosta pilke, obrona i szybki atak. Z Chelsea byl cud Iniesty, a dzis byl babol w obronie, strata pilki, centra i po zabawie.
Nie ma co pisac o stylu Realu, bo grali jak Grecja w 2004, mimo porazki wole byc kibicem Barcelony niz pasjonowac sie tak nudna gra.

Na szczescie juz za tydzien okazja do rewanzu, jak Guardiola nic nie wymysli to moze byc slabo, bo znowu zagramy z Chelsea bis.
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
 
benny 

Wiek: 33
Dołączył: 17 Sty 2006
Otrzymał 1 piw(a)
Skąd: Bydgoszcz
Wysłany: 2011-04-21, 00:27  


a dzis naprawde pasjonujaco grala Barca ?
powiesz: "że gra sie jak przeciwnik pozwala"
a ja ci odpowiem: "No właśnie"

To jest taktyka czyli to jest Mourinho.

I co Pep ma wymyśleć? Jak to mowil Zlatan to jest filozof nie trener.
_________________
Szlachetny czlowiek wymaga od siebie, prostak od innych...
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
mafioso 

Wiek: 27
Dołączył: 25 Lut 2009
Postawił 6 piw(a)
Wysłany: 2011-04-21, 00:29  


gregori napisał/a:

Nie ma co pisac o stylu Realu, bo grali jak Grecja w 2004, mimo porazki wole byc kibicem Barcelony niz pasjonowac sie tak nudna gra.
.


rozumiem ze jak polska gra padake ale wygrywa z anglia to tez sie wolisz pasjonowac angolami. zobaczymy jak barca za pare lat bedzie grala padak to zmienisz kluby ? debil
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
Marcinho 

Wiek: 29
Dołączył: 21 Sty 2006
Piwa: 51/23
Skąd: Gdynia/Wawa
Wysłany: 2011-04-21, 00:31  


smutny wieczór

nie ma drugiego szczytu formy, nie ma czym zaskoczyć, co by nie mówić - Real w pierwszej połowie obnażył nasze wszelkie braki i tylko szczęściu możemy zawdzięczać to, że nie przegrywaliśmy do przerwy. W drugiej połowie Real nieco opadł z sił i grali to, co na Bernabeu. Niestety nie było Albiola i jedna kontra przesądziła o wyniku meczu.

Nie tyle boli mnie zwycięstwo Realu, bo uważam, że tacy zawodnicy jak Casillas, czy Ronaldo zasługują na sukces, co zwycięstwo Mourinho, który skutecznie przemienił pojedynek dwóch najlepszych zespołów świata na koncert pomówień, docinek i oszczerstw.

Super by było, gdyby wyeliminowali Real z Ligi Mistrzów, co jak co ale Puchar Króla jest najmniej ważnym spośród 3 możliwych do zdobycia trofeów, jednak nie będzie o to łatwo. Szczególnie przy marnej formie naszych napastników.

Gratulacje dla Realu
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
 
gregori 


Wiek: 42
Dołączył: 18 Sty 2006
Piwa: 361/73
Skąd: Gdynia
Wysłany: 2011-04-21, 00:31  


Nie bede dyskutowal z kims, kto ma 20 lat i pamieta jak Polska wygrala z Anglia, to jakis cud natury :) Zamiast gratulowac trzeba z nimi wygrac w LM i po sprawie.
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
 
Boberek 


Wiek: 34
Dołączył: 24 Sty 2006
Piwa: 1022/1806
Skąd: Szczecin-Gryfice
Wysłany: 2011-04-21, 00:34  


Zdazylem obejrzec tylko ostatnie 15 minut wiec sie nie bede wypowiadal na temat meczu ale wypadaloby tylko napisac....Gratulacje dla Realu!
_________________
"W tym klubie nauczono mnie, że gdy przegram, mam pogratulować przeciwnikowi, ponieważ był lepszy, a kiedy wygram - pozostać skromnym."
Pep Guardiola
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
 
barcalover 

Dołączył: 28 Lip 2009
Piwa: 706/260
Wysłany: 2011-04-21, 00:35  


Kurwa najlepiej pojechać po Guardioli i wylać frustrację na wszystkich dookoła. Ludzie! Świat się nie zawalił, przecież wiadomym było, że porażka musi w końcu przyjść i cieszmy się, że nastąpiła w takich, a nie innych okolicznościach(jak choćby te, które przeżywać ostatnio musieli kibice Realu). Teraz najważniejsze będzie podniesienie się po porażce i kontynuacja gry swoim stylem, ale należy także wprowadzić jakieś elementy zaskoczenia, bo nie można liczyć znowu na farta w LM. Byliśmy blisko, ale Real zasłużył.

Arbeloa pokazał, co znaczy klasa. Podobnie Pepe.

P.S. Trzeci, po Herculesie i Athleticu w CdR, mecz bez strzelonego gola w sezonie.
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
imerr 
Jopie


Wiek: 33
Dołączył: 12 Sty 2006
Piwa: 609/442
Skąd: Bydgoszcz
Wysłany: 2011-04-21, 00:48  


benny napisał/a:

To jest taktyka czyli to jest Mourinho.

I co Pep ma wymyśleć? Jak to mowil Zlatan to jest filozof nie trener.

Dla mnie może być nawet hydraulikiem, bo to on stworzył najlepszą i najbardziej porywającą drużynę od prawie 20 lat.

Barcelona Pepa przegrywała ważne spotkania. To właściwie trzecia porażka za kadencji Pepa. Z Sevilla w pucharze króla i z Interem w LM byliśmy lepsi, kontrolowaliśmy mecz. Teraz tak nie było.

Zastanawiam się, kiedy ostatni raz widziałem dwie tak różne połowy. Częściowo na pewno było to związane z kryzysem fizycznym blancos, bo Real nie mógł grać w ten sposób przez cały mecz. Jednak Barca miała przewagę także koło 50. minuty, kiedy piłkarze Realu byli stosunkowo wypoczęci. Trochę pomogły ataki bokami, kilku zawodników wyraźnie się ożywiło.
W drugiej połowie kontrolowaliśmy grę. Ale czy stworzyliśmy takie sytuacje jak bramkowa Realu, słupek Pepe, czy nawet 3 sytuacje Realu z pierwszej połowy? Moim zdaniem niestety nie.
Inna sprawa to sposób gry Realu, faul przy każdej groźnej sytuacji Barcelony. Bezwzględnie żółtych kartek powinno być więcej, bo wyglądało to tak, jakby 20 fauli 10 metrów za linią środkową było bezkarnych.

Na wynik złożyło się kilka rzeczy. Teraz nie gramy tak dobrze jak pół roku, rok, czy dwa lata temu. Maszyna nie funkcjonuje.
Mamy dramatycznie wąską kadrę, co martwi mnie od sierpnia. Nie mamy absolutnie nikogo kto gwarantuje, że wchodząc z ławki wniesie coś do gry. Kontuzje dwóch obrońców powodują, że mamy do wyboru na stoperze dwóch DM-ów albo Milito, który nie nadaje się do niczego. W słabszej dyspozycji niż rok, czy dwa lata temu na tym etapie sezonu są także nasi liderzy, więc coś z mikrocyklami poszło nie tak.

Real grał w kości od początku (wielkie pozdro dla Arbeloi, dla mnie na długo będzie na liście ulubieńców, tuż za Ronaldo i Pepe), ale czy po części nie wynikało to z tego, że mocniej chcieli? Czy piłkarze, którzy wygrali wszystko, zarówno w klubie, jak i reprezentacji, są w stanie wywołać u siebie taki głód wygranej, jak ci, którzy ostatnio nie tylko przegrywali, ale byli nawet upokarzani?

Wielka próba przed Pepem. Tym bardziej, że piłkarze nie złapią w tydzień wielkiej formy. Trzeba będzie szybko zmienić kilka rzeczy, zarówno na boisku, jak i w głowach piłkarzy.
_________________
...po 5:0...

Styl w jakim wygraliśmy jest nasz na zawsze. Dedykuję zwycięstwo Cruyffowi i Rexachowi, którzy wprowadzili go jako pierwsi. Josep Guardiola
Kiedy Cruyff przyszedł w 88 otworzył bardzo długi rozdział, który wciąż nie ma końca. Wielkie postaci w historii Barçy nie rywalizują ze sobą tylko tworzą wspólnie. Nie ma lepszych ani gorszych. To jest suma. Na porażkach, które zdarzają się po drodze, również się uczymy. Andoni Zubizarreta
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
 
mikaelus 


Dołączył: 17 Sty 2006
Piwa: 729/976
Wysłany: 2011-04-21, 01:22  


Sprawa jest bardzo prosta - od lat nie wyciągamy wniosków z naszych porażek.

Niestety wygrane po pierwszym strzale w światło bramki w 93 minucie zdarzają się raz na 20 lat - a tak niewiele brakowało, byśmy półfinał z Chelsea dopisali do tych frajerskich przegranych. Dlaczego frajerskich? Bo od kilku lat mamy wspaniałą ekipę, ale niestety jako jedyni na świecie gramy dla stylu, a nie o wynik - ciągle na jedno kopyto, byle się miło kopało.

Barcelona przypomina mi taką paczkę najlepszych kopaczy z podwórka - zawsze grają razem, dla zabawy, na luzaku, a i tak klepią wszystkich innych, którzy są po prostu o kilka poziomów niżej. I tak można wygrać praktycznie z całą hiszpańską ligą. Niestety, kiedy zbiorą się inni, którzy może nie są tak dobrzy, ale potrafią grać, i co więcej - ktoś ich potrafi zorganizować - o, to wtedy zabawa się kończy i jest płacz.

Zgadzam się w zasadzie dokładnie z tym co napisał imerr - nie stworzyliśmy takich sytuacji jak Real. W drugiej połowie kontrolowaliśmy tempo, ale graliśmy na zasadzie - "uff, w końcu możemy pokopać sobie tak jak zwykle". Po raz kolejny w meczu o stawkę nie widzę determinacji, nie widzę woli wygranej, chęci pokonania przeciwnika i zdobycia trofeum. Widzę za to pozowanie do konkursu piękności - a to piętka, a to siatka między nogami, a to lobik... Ale żeby wykorzystać przewagę i wsiąść na rywala? Żeby ostrzelać jego bramkę, zmusić do wyjścia z okopów? A po co? Skoro piłeczka chodzi od nóżki do nóżki - mimo że nic z tego nie wynika.

Wynik nie jest dla mnie żadnym zaskoczeniem, ze wszystkich rzeczy to była jedyna, której się obawiałem. Tak zresztą było i rok, i dwa lata temu - i wcześniej. Bo to jest w Barcelonie stałym elementem.

Po raz kolejny (jak co roku niemal) zapytam - gdzie są strzały z dystansu? Kiedy rywal gra 9-10 zawodnikami w obronie to naprawdę praktycznie niemożliwe jest wjechanie mu do bramki - czemu więc go nie przycisnąć serią strzałów z 20-25m? Ile to razy Iniesta czy Messi mieli dużo miejsca (zwłaszcza w 2giej polowie) i zamiast strzelać to grali do boku? Wystarczyło puścić 3-4 strzały w krótkich odstępach czasu, i już Carvalho, następnym razem wybiegłby do naszego zawodnika - a to stworzyłoby miejsce. Strzał nie zawsze kończy akcję - często stwarza dodatkowe okazje.
No, ale my musimy klepać - Pedro i Villa muszą wbiegać z boku i łamać podaniem do środka. A Alves musi wykonać siedemnastą bezsensowną wrzutkę, na naszych napadziorów o wzroście chłopca z podstawówki.

Chciałbym też zwrócić uwagę na co innego - głupią, bezmyślną grę w obronie, która stworzyła najlepsze sytuacje dla Realu. Porównajmy sobie dwie sytuacje:
1. I połowa, Pepe uderza w słupek. Przy nim (na środku pola karnego) jest TYLKO Alves, który wielkoludem nie jest. Reszta obrony olała linię i pobiegła blokować dośrodkowującego.
2. Dogrywka, Ronaldo strzela gola. Przy nim (na środku pola karnego) jest TYLKO Adriano, który wielkoludem nie jest. Reszta obrony olała linię i pobiegła blokować dośrodkowującego (tudzież drugiego napastnika).

Tak więc rywal wyprowadza kontrę, a cała nasza defensywa po prostu się rozsypała. Z pięciu zawodników na środku pola karnego zostaje JEDEN, który nie ma szans w grze o górną piłkę. Tragedia.

Druga rzecz - idiotyczne wyprowadzanie piłki przez Pique. OK, ja rozumiem, że można zagrać tak raz, dwa, trzy - jeśli takie było założenie. Ale jeśli po takiej akcji po raz n-ty leci kontra rywala, bo zrobiła się dziura w obronie i linia została złamana, to do kurwy nędzy - nie powtarza się tego!

Nic, zero wniosków, zero pomysłu. Po takich meczach człowiek naprawdę sobie myśli, że odprawa taktyczna w Barcelonie polega na tym, że Pep rzuca piłkę i woła - "no chłopaki, kopiemy tak jak zawsze".

========

Aha, jeszcze jedno. Uważam, że brakuje nam Eto'o. Brakuje nam jaj, piłkarza, który powie (i pokaże) - "kurwa panowie, to nie przedszkole" - i będzie cisnął aż coś wywalczy (albo i nie - ale da sygnał do zmiany nastawienia). Kogoś kto się wkurwi, nie będzie klepał tylko weźmie piłkę i ruszy na bramkę, strzeli, przepchnie się i w końcu zdobędzie ważnego gola. Tak jak z Milanem, tak jak z Chelsea czy tak jak z Manchesterem, kiedy Czerwone Diabły cisnęły nas tak długo, aż czarny powiedział "nie ma opierdalania".
_________________
"Defendí la camiseta del Barça como si fuera mi vida" - Samuel Eto'o

"Hoy, ma?ana y siempre con el Barça en el corazon" - José Mário dos Santos Félix Mourinho
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Twoja wyszukiwarka


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Mobile and Web Analytics