Cules.pl - FC Barcelona Forum Strona Główna Cules.pl Cules.pl - FC Barcelona Forum Strona Główna
Salid y divertiros!
Johan Cruyff do zawodników przed finalem Pucharu Europy w 1992 roku
 Strona Główna  FAQ  Szukaj  Użytkownicy  Grupy  Rejestracja  Zaloguj



Poprzedni temat :: Następny temat
Zamknięty przez: kuryl
2011-05-01, 10:34
FC Barcelona - CA Osasuna 2:0
Autor Wiadomość
yeste 

Wiek: 31
Dołączył: 04 Lip 2009
Piwa: 60/81
Wysłany: 2011-04-23, 21:53  


to może od razu weźmy walkowera, żeby było mniej do odrabiania na camp nou?
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
fanxtar 
The Legend


Wiek: 31
Dołączył: 18 Sty 2006
Piwa: 259/159
Wysłany: 2011-04-23, 23:14  


Ja również nie wyobrażam sobie mojego 'ulubieńca' na Bernabeu, ktokolwiek by przeciwko niemu nie zagrał. Szybkościowo leży i kwiczy, w ataku zero pożytku, w obronie niewiele więcej, w dodatku obrońca 'na jeden zwód' to woda na młyn dla Ozila, Di Marii czy Krystyny. Jego kontuzja wcale mnie nie martwi, Masche będzie na jego pozycji dużo pewniejszą opcją, bo czasami mam wrażenie, że Maxwell nie jest piłkarzem odpowiedzialnym za swoje boiskowe poczynania, czemu dawałem wyraz dużo dużo wcześniej. Po sezonie karta do ręki i prośba o zamknięcie drzwi z drugiej strony, bo to nie ten poziom - 2 levele niżej niż Abi i jeden mniej niż Adriano, który to powinien na stałe zostać naszym rezerwowym lewym obrońcą.

Mecz typowy dla tego składu, czyli nudny, irytujący i do jak najszybszego zapomnienia. 3 punkty, przełamanie Villi, 50. gol Messiego i czyste konto VV to niewątpliwie miłe akcenty ale sama gra nie powala. Tyle że to miał właśnie być taki mecz, bo myślami wszyscy są chyba gdzie indziej.
_________________
"Watching Barca as a Liverpool fan right now is like cheating on your homely wife with Miss World for 2 hours a week. Back to reality." - Paul Tomkins
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
Nederlander 
Manu Chao


Wiek: 35
Dołączył: 19 Sty 2006
Piwa: 361/371
Skąd: Barcelona
Wysłany: 2011-04-24, 00:18  


Swietne podanie Jeffrena do Villi i ladne wykonczenie - fajnie byloby czesciej takie akcje ogladac. Szkoda, ze Pep jeszcze w Fontasa tak nie wierzy, ale widzi go na treningach i widocznie jeszcze nie jest gotowy. Licze na to, ze Milito i Maxwellowi jednak nic powaznego nie jest, bo inaczej kadra zrobi sie bardzo waska.
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
 
gregori 


Wiek: 43
Dołączył: 18 Sty 2006
Piwa: 361/73
Skąd: Gdynia
Wysłany: 2011-04-24, 08:35  


Z Milito i Maxwela pozytek niewielki, bo sa w tragicznej formie, na LM sie nie nadaja a w lidze lepiej zeby pograli jacys mlodzi z rezerw, gorsi nie beda.
Nasze mlode nadzieje nie potwierdzaja na razie swojego, rzekomo wielkiego. talentu, Jeffren czy Tiago to na pewno nie Pedro czy Iniesta. Real ma wielka kadre i mogl wystawic zupelnie inna jedenastke, to juz przesada, ale paru pilkarzy wiecej w Barcelonie by sie przydalo.

Na szczescie do konca sezonu zostały jeszcze max 3 ważne mecze, na tyle chyba kadry wystarczy. Liga to takie treningi, 7 pkt w 5 meczach chyba da sie zdobyc bez wielkiego wysilku.

To co sie tu teraz dzieje z Maxwellem przypomina mi stare czasy, moje poczatki na blaugranie w 2002 czy 2003. Wtedy na lewej obronie gral wrecz tragiczny w tamtym sezonie Sergi i cale forum sie cieszylo, kiedy doznal kontuzji, wtedy szanse dostal duzo lepszy Coco. Ale wtedy czasy byly inne, walka toczyla sie chyba o 4 miejsce, zamierzchle i ponure czasu Gasparta.

Na koniec dziwie sie, ze nikt nie komentuje wydarzenia numer jeden wczorajszego meczy, czyli Pique z Shakira na trybunach :D
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
 
Dodo 


Wiek: 28
Dołączył: 18 Sty 2006
Piwa: 616/154
Wysłany: 2011-04-24, 09:43  


przyjaciele zlatana sa moimi przyjaciółmi, także ja nie powiem na maxwella złego słowa :D a tak serio to max w tym sezonie cieniuje, ale zeszły miał bardzo przyzwoity. w tym roku zaś po paru pierwszych kolejkach większość zdążyła wygonić adriano z barcelony, a teraz za nim tęsknią

ta shakira to nie wiem, czy na pokaz tak wariuje na trybunach, czy taka infantylna troche jest
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
Nederlander 
Manu Chao


Wiek: 35
Dołączył: 19 Sty 2006
Piwa: 361/371
Skąd: Barcelona
Wysłany: 2011-04-24, 09:48  


Gregori, Milito akurat nie zagral wczoraj zlego meczu i mimo wszystko wolalbym, zeby siedzial na lawce niz na trybunach w obu meczach z Realem. Maxwell - coz, to juz inna historia. Mam nadzieje, ze Puyol sie wyleczy na czas i zagra na lewej obronie a w srodku Pique z Mascarpone. Argentynczyk wczoraj zadziwial mnie zdolnoscia czytania gry i przecinania podan do napastnikow. Jako stoper sprawdza sie znakomicie, choc pozostaje nam jeszcze zobaczyc go w polfinale LM w srode.

Thiago to wielki talent, ale wczoraj nie pokazal sie z najlepszej strony. Jeffren niestety tez przegrywal prawie wszystkie pojedynki z Nelsonem. Nigdy nie bylem wielkim zwolennikiem tego pilkarza, uwazalem go za typowego jezdzca bez glowy. Afellay wczoraj nie gral zle, ale moglby czasami poczekac az koledzy wbiegna w to pole karne :D

Dodo - musi byc infantylna skoro z dzieciakami na trybunach sie caluje :P
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
 
Pred 
VAMOS PREDRO


Wiek: 35
Dołączył: 17 Sty 2006
Piwa: 451/92
Skąd: Gdynia
Wysłany: 2011-04-24, 10:24  


gregori napisał/a:


To co sie tu teraz dzieje z Maxwellem przypomina mi stare czasy, moje poczatki na blaugranie w 2002 czy 2003. Wtedy na lewej obronie gral wrecz tragiczny w tamtym sezonie Sergi i cale forum sie cieszylo, kiedy doznal kontuzji, wtedy szanse dostal duzo lepszy Coco. Ale wtedy czasy byly inne, walka toczyla sie chyba o 4 miejsce, zamierzchle i ponure czasu Gasparta.



Coco :zolwik2:

Sergi nie dość, że był w tragicznej formie i najlepsze lata dawno za sobą, to jeszcze był kapitanem tamtego zespołu. To były czasy :D

Gramy strasznie wolno i gdzieś chyba popełniono błąd, zawsze teoria mikrocykli średnio mi podchodziła a teraz w końcówce sezonu gdy mieliśmy wymiatać gramy wolno i słabo, a niektórzy są w ciemnej dupie z formą. Urazy też nas trochę przetrzebiły.

No ale nie ma się co jeszcze rozpisywać, pozostaje skupić się na te dwa-trzy mecze LM, bo ligi się już przegrać nie powinno.
_________________
Ronald Koeman 111'
Pedro Rodriguez 115'
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
 
Grandville 
antimourinhista


Wiek: 28
Dołączył: 06 Mar 2011
Piwa: 17/12
Skąd: Kraków
Wysłany: 2011-04-24, 10:44  


Pred, specjalnie dla Ciebie wklejam bardzo trafnego komcia z BO:

Cytat:
Nie trzeba być specjalnym znawcą (fizjoterapeutą), żeby wpaść na to, że pierwszy wyż formy jest łatwiej przewidzieć, bo z reguły kontuzje mięśniowe wypadają na drugą część sezonu, dlatego sławne mikrocykle nie działają już tak genialnie, bo nie dość, że wchodzimy w fazę meczów bardzo ważnych to jeszcze wypadają nam ważne trybiki z maszyny. Zaplanowano wyż formy na dany moment i tylko i wyłącznie kontuzje podstawowych zawodników są winne takiemu obrotowi sprawy. Planując sezon i mikrocykle nie sposób było przewidzieć, że Puyol wypadnie na 4 miesiące, a Abidalowi zdiagnozują guza wątroby. Nasza drużyna to kolektyw i o ile w innych zespołach można bez większej utraty jakości podmienić jakiegoś zawodnika o tyle u nas sprawa jest dużo trudniejsza, bo w momencie, gdy mamy na boisku słabszych technicznie obrońców, automatycznie mamy większy problem z wyprowadzeniem piłki co skutkuje dalekimi wykopami na naszych szkrabów, którzy mogą jedynie powąchać pachy rosłych obrońców. Naturalna reakcją jest cofnięcie się Busiego i Xaviego, a skoro oni muszą podchodzić do lini obrony to nie ma ich w środku, żeby klepać naszą tiki takę, a jak nie ma ich w środku to tracimy tam panowanie na co kolejną reakcją jest cofnięcie się Leo na pomoc, a jak jest on w drugiej lini to nie ma go w ataku. W meczu z Realem na SB graliśmy bardzo pewnie póki Tarzan był na boisku, więc nie trzeba być geniuszem z dziedziny logiki, żeby zrozumieć, że nasza obrona jest BARDZO istotnym elementem. Jeśli wyjdziemy na Real obroną z Tarzanem Pique i Mascherano to powinniśmy bardzo szybko zdominować Real, bo Generał nie będzie musiał cofać się do obrony, a w środku zmiażdzymy Real. Nasze problemy zaczęły się od choroby Abidala i takie są fakty, więc rozum podpowiada, że powrót Tarzana będzie zbawienny w skutkach. :)
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
green 


Wiek: 53
Dołączył: 18 Sty 2006
Piwa: 307/76
Wysłany: 2011-04-24, 17:15  


ja nie będę narzekał nawet na Busiego, który tracił mnóstwo piłek. Najważniejsze, że w okrojonym składzie (do tego kontuzja Milito i para środkowych Busi i Mache) wygrali ważny mecz, reszta bez znaczenia.
_________________
Jeśli trzymasz z Barçą, Real to twój wróg. Ja wybrałem Barcelonę - Hristo Stoichkov
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Twoja wyszukiwarka


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group - forum anime
Mobile and Web Analytics