Cules.pl - FC Barcelona Forum Strona Główna Cules.pl Cules.pl - FC Barcelona Forum Strona Główna
Que bonito es levantarse por la manana y saber que juega Maradona
César Luis Menotti
 Strona Główna  FAQ  Szukaj  Użytkownicy  Grupy  Rejestracja  Zaloguj



Poprzedni temat :: Następny temat
Zamknięty przez: kuryl
2011-03-17, 17:29
Valencia CF - FC Barcelona 0-1
Autor Wiadomość
wakabayashi 


Wiek: 30
Dołączył: 30 Lip 2009
Piwa: 433/573
Wysłany: 2011-03-03, 01:51  


unai > mourinho
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
chaos 
syn ulicy


Wiek: 31
Dołączył: 30 Gru 2009
Piwa: 1160/901
Skąd: miasto hau hau
Wysłany: 2011-03-03, 08:10  


zwycięski piach!

już bardziej na chłodno, trochę inaczej oceniam spotkanie. mimo że to Valencia grała większość meczu lepiej taktycznie, a my w drugiej połowie mieliśmy na boisku więcej zawodników o usposobieniu defensywnym, udało nam się wywieźć 3 punkty ze stadionu, na którym od 2007 nie wygraliśmy, a od 6 spotkań Valencia nie przegrała.
Żadnych pozytywów oprócz wyniku? Bullshit. Gra Adriano na pewno na plus. Miał sporo miejsca i wg mnie mógł jeszcze lepiej to wykorzystać, ale asysta na wagę zwycięstwa w zupełności mi wystarcza.

Pep niech leczy lumbago, bo brakowało mi go przy linii.
_________________
Załaduj wszechświat do działa. Wyceluj w mózg. Strzelaj.
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
 
green 


Wiek: 52
Dołączył: 18 Sty 2006
Piwa: 304/76
Wysłany: 2011-03-03, 08:18  


nikt z nas obiektywnie chyba już nie potrafi patrzeć na grę naszych. Jak dla mnie najważniejsza jet wygrana, to ważne 3 punkty, jakby nie było z 3 drużyną ligi na jej boisku. Co do samej gry, brak spójności i kontroli w środkowej części, co zawsze jest naszym atutem. Messi jakoś taki krystianowaty sie zrobił ostatnio i czas najwyższy na rozmowę z Filozofem. Z jednej strony "psuje" dwie akcje, gdzie mógł albo lepiej wykonczyc lub podać troszkę wcześniej do Villi, z drugiej strony nieuzasadnione pretensje do niego, kiedy to on poszedł sam i nie obsłużył go podaniem. Wynika to oczywiście z chęci bycia jeszcze lepszym, ale trzeba uważać żeby nie odnosiło to negatywnego skutku - myslę jednak, że jak jest to faktycznie problem, to Pep juz to wychwycił. Busi dobry mecz, Pique po wylocie swojej lubej w świat tez pewniejszy i dokładniejszy, Masche wg mnie tez zagrał dobrze, Adriano asysta miodzio i ten zwodzik (jakby to nie zabrzmiało) tuz przed podaniem. Andres i Xavi tyle dobrego zrobili w innych meczach, że nie mam odwagi ponarzekać na nich ;)
_________________
Jeśli trzymasz z Barçą, Real to twój wróg. Ja wybrałem Barcelonę - Hristo Stoichkov
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
socio 

Wiek: 35
Dołączył: 17 Sty 2006
Piwa: 33/73
Skąd: Gdynia-Chylonia
Wysłany: 2011-03-03, 08:38  


Jak dla mnie bardzo dobre szachy w wykonaniu obydwóch drużyn. Masa niecelnych podań, momentami brak pomysłu na grę, bardzo dobry mecz Busiego i mimo wszystko Adriano (chociaż w ofensywie czasami wydaje się zagubiony i nie czyta zbyt dobrze gry reszty zespołu) rozkojarzenie Abidala. Czasami wydawało mi się, że brak jest zrozumienia na linii Pique-Pinto. Messi powinien trafić do księgi rekordów naszej ligi bo chyba nigdy nikt nie zmarnował 3 setek w tak krótki czasie :lol:
Ważne trzy punkty na ciężkim terenie :)
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
 
Nederlander 
Manu Chao


Wiek: 34
Dołączył: 19 Sty 2006
Piwa: 361/371
Skąd: Barcelona
Wysłany: 2011-03-03, 09:34  


Zgadzam sie z baixem i Mentorem, wg mnie Barcelona zagrala wczoraj bardzo dobry mecz. Nie wiem czy niektorzy zauwazyli, ale gralismy przeciwko bardzo silnej druzynie na wyjezdzie, a przy odrobinie lepszej skutecznosci moglismy wygrac to spotkanie wyzej. Niech nikomu sie nie wydaje, ze bedziemy wszystkich rywali ogrywac kilkoma bramkami przy 75% posiadaniu pilki nawet na ich stadionie. Valencia to bardzo silny rywal, ktory dawno nie przegral meczu na swoim stadionie. Szczegolnie podobala mi sie gra Jordiego Alby, ktory imponowal odwaga i swietnym przygotowaniem fizycznym.

Piszecie o niedokladnych podaniach i problemach z wyprowadzaniem pilki, ale zadna druzyna nie zrobilaby tego bezblednie pod takim pressingiem jaki wczoraj wywierali pilkarze z Walencji. Busi wg mnie zagral bardzo dobrze, pamietajcie ze to nie jest jego naturalna pozycja, a mimo to zagral jak klasowy srodkowy obronca. Bledy w wyprowadzaniu pilki na szczescie byly naprawiane, asekuracja dzialala jak nalezy. Podobala mi sie gra Ardiano, pomijajac kluczowe zagranie meczu - asyste do Messiego - naleza mu sie brawa za podanie do Villi i aktywnosc przez caly mecz. W pomocy ten pilkarz zrobil na mnie lepsze wrazenie niz poprzednio jako obronca.

Ktos juz pisal o Messim - moze irytowal jego egoizm w niektorych sytuacjach i marnowanie stuprocentowych okazji, ale zwroccie tez uwage na to w jaki sposob walczyl z obroncami i zabieral im pilki. Jesli chodzi o przygotowanie fizyczne to jest juz chyba w najwyzszej formie. Mam nadzieje, ze Pep porozmawia z nim i zaczna grac z Villa tak jak wczesniej kiedy pilke dostawal lepiej ustawiony.

Troche zawiodl Iniesta, to nie byl jego mecz i nie zawsze radzil sobie z pressingiem rywali. 'Sport' wg mnie slusznie zauwazyl, ze Iniesta w 1 polowie byl troche zagubiony w schemacie taktycznym z powodu schodzenia do boku Adriano, ja rowniez odnioslem takie wrazenie. Nieco lepiej zaprezentowali sie Xavi i Mascherano, choc tez przezywali ciezkie chwile atakowani przez przeciwnika.

Zwyciestwo nad jednym z najgrozniejszych rywali w lidze na wyjezdzie, widoczna poprawa formy fizycznej pilkarzy - czego chciec wiecej? A przy okazji obejrzelismy bardzo intensywny, dynamiczny mecz, ktory zasluzenie wygrali nasi pilkarze :)
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
 
Więcej szczegółów
Wystawiono 1 piw(a):
wakabayashi
Cartmann 


Wiek: 28
Dołączył: 28 Kwi 2009
Piwa: 455/268
Skąd: SŁUPSK
Wysłany: 2011-03-03, 12:29  


:king: POMECZÓWKA :king:







Kartki:

:zolta: 49. Minuta, J. Alba Ramos ( Valencia )
:zolta: 66. Minuta, P. Hernández ( Valencia )
:zolta: 79. Minuta, F. Tino Costa ( Valencia )
:zolta: 90. Minuta, R. Soldado ( Valencia )
:zolta: 64. Minuta, L. Messi ( FC Barcelona )
:zolta: 82. Minuta, S. Busquets (FC Barcelona)



Składy:


Valencia CF
Guaita Vicente, Stankevicius Marius, Costa Ricardo, Dealbert, Alba Jordi, Mathieu Jérémy ( 82' Jonas), Costa Tino (85' Isco), Banega Ever, Hernandez Pablo, Joaquin (46' Soldado Roberto), Mata


FC Barcelona
Pinto Manuel, Alves Dani , Pique Gerard, Abidal Eric, Adriano (82' Maxwell), Sergio Busquets, Xavi, Mascherano Javier (63' Pedro), Iniesta Andres (87' Keita Seydou), Messi Lionel :gool: , Villa David



Skrót:

http://www.dailymotion.pl...port#from=embed
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
 
Więcej szczegółów
Wystawiono 1 piw(a):
mystique e
mystique e 
musique e


Wiek: 33
Dołączył: 20 Gru 2007
Piwa: 761/540
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2011-03-03, 12:55  


do Messiego nigdy jakoś 'na poważnie' nie mogę mieć pretensji, wczoraj zapewnił nam 3 punkty... pozwolę jednak sobie trochę ponarzekać.

przy dwóch setkach miał obok siebie Villę i szybszy gol mógłby (ale niekoniecznie, mam tego świadomość) inaczej ustawić spotkanie; przy 0-2 to już oczywiste. Z drugiej strony, Valencia miała też swoje okazje, 1 połowa przekrojowo przypominała mi pojedynek na Emirates. Pierwsze minuty to kilka strzałów gospodarzy, rzuty rożne, zagrożenie... Po ok 10 minutach otrząsnięcie się Barcelony i stopniowe zyskiwanie przewagi.

Oprócz tego jednak, że mecz potoczyłby się inaczej, po drugiej setce widać też było podirytowanie Davida. Wiadomo, że zarzekał się, że nie będzie radości po golach, podkreślał znaczenie Valencii w jego życiu etc etc, ale nie oszukujmy się, chciał wczoraj trafić, zależało mu na tym i niestety później już nieco zgasł. I wracam tu do punktu wyjścia - dobrze, że trafił, dzięki niemu wygraliśmy, po raz kolejny jest hiroł, ale przy golu, dwóch więcej, VCF mogłaby odpuścić i z ciężkiego meczu moglibyśmy uzyskać wysoki wynik + jego końcówkę zagrać z mniejszym nakładem sił.

Busquets słabo? Żartujecie chyba. Miał kilka strat (kto ich wczoraj nie miał?!), ale kilka razy spokojnymi wyjściami/minięciami zawodników VCF nie dość, że oddalał zagrożenie bramkowe, wobec bardzo wysokiego momentami pressingu Ches, to jeszcze 'uruchamiał' towarzystwo. Abidal pewnie, kilka błędów wynikało też z tego, że łatał powstające dziury w tych miejscach, gdzie powinien być ktoś inny. Podobało mi się, jak wobec kilkuminutowego kompletnego braku ruchu i postępującemu 'zapraszaniu' Valencii pod pole karne, przejął piłkę i w kilka sekund był już z nią na drugiej połowie boiska. Owszem, z samej akcji niewiele wynikło, ale to są drobnostki, które pokazują partnerom - 'tak, to nie jest trudne, można przyśpieszyć i normalnie zaatakować!'.


Ten mecz... bardzo mi się podobał. Przez to właśnie, że pokazuje, jak Barca dostosowuje się do rywala, jak wszechstronni są ci gracze. Przecież to lepsze niż przykładowy pojedynek z Mallorcą jesienią, kiedy to zastanawiałem się, czy skończymy na 5:0, czy możemy uderzymy wyżej. Skończyło się kontrą rywali i szokująco beznadziejnym remisem 1-1.

Adriano... owszem frustrował, ale on jest zmiennikiem, on nie miał być gwiazdą, która po każdym superdryblingu aplikuje gosciom vis-a-vis golazo. Ale dzięki tym jego, tak przez nas pogardzanych (żeby nie było - mój poziom frustru na niego wczoraj też był wysoki, ale to wynikało z nerwowego wyniku...) "rajdach", zrobiło się kilka sytuacji bramkowych, rywal musiał przystopować na chwilę, czas leciał...

Bardziej zirytowało mnie to, że w momencie, gdy otrzymuje podanie pod bramką, nie dopuszcza już myśli, że można jeszcze raz odegrać, otworzyć komuś drogę do bramki. I tak - Messi miał dwa ciacha, którymi mógł obsłużyć Villę, Adriano dwa razy mógł wypuścić Argentino sam na sam. All in all, historia kończy się więcej niż pozytywnie, Adriano wcisnął bardzo przytomną asystę, brawa za wczorajszy występ, za aktywność!

Miło się wczoraj zrobiło, wobec tak wyraźniej owacji na koniec dla Iniesty, to ważny gest, pokazali klasę. Klasy - tradycyjnie za dużo :p - nie zabrakło też Guardioli, który za wiele podczas samego meczu nie mógł pomóc, ale już swoją obecnością - na pewno. Widać było co chwila, jak siedzi, jak próbuje się ruszać, grymasy bólu na twarzy, nerwowe spluwanie. Nie powie tego otwarcie, ale wczoraj bolało go jak skurwysyn. Ale dostał nagrodę. Szacunek, ogromny szacunek do tego gościa. Jest niezniszczalny. Oby za ten wyjazd nie musiał płacić wyższej ceny, niż kilka punktów.

Nie sposób też pominąć innego ważnego aspektu tej potyczki - przełamanie kolejnej psychicznej bariery. Mestalla padło, to bardzo ważne zwycięstwo. Może punkty tego nie pokazują, ale Valencia ostatnio gra naprawdę dobrze. W Bilbao było sporo dziur z tyłu, ale Valencia mogła tam ustrzelić duuużo więcej. Wcześniej remontada na Calderón. Brawo!

Czekam teraz na Zaragozę y The Gdybyniers & The Referee, trzeba rozsądnie rozegrać sytuację z kartkami. Dziś gorąco pozostaje dopingować Malagę. Cudu pewnie nie będzie, ale zawsze przecież możliwa jest jakaś kartka, karny, nerwówka. A lepiej niż Mourinho, to teamu takiego jak - z całym szacunkiem - Malaga, nikt nie zmotywuje.
_________________
'1899, neix el Club que porto al cor, blaugrana són els colors, Fútbol Club Barcelona!'
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
Więcej szczegółów
Wystawiono 2 piw(a):
wakabayashi, Nederlander
Hanki 
senyor catalunya


Wiek: 31
Dołączył: 02 Maj 2010
Piwa: 59/29
Skąd: Wrocław
Wysłany: 2011-03-03, 13:14  


Tak naprawdę, to liczy się, że wygrywamy mecz wyjazdowy z 3. drużyną w tabeli. Skromnie, bo skromnie, ale 3 pkt są i za 1:0 i za manitę.
Ciekawy mecz, sporo się działo zarówno pod jedną, jak i pod drugą bramką, ale najważniejsze, że to do siatki nietoperzy wpadło, a nie do naszej.
Leo partaczył jak nigdy, ale w tym sezonie wyspecjalizował się w jednym - grać padlinę, a i wcisnąć co najmniej jakąś jedną bramkę wtedy, gdy raczej nikt by się tego nie spodziewał. Bramki podcinką to wchodziły na starcie sezonu, może teraz czas, by piękno odłożyć nieco na bok i naparzać z całej siły - jak się wtedy nie trafia w bramkę, to ciężko, bo ciężko, ale można wybaczyć. Natomiast przy takim lobiku/podcince przenosić piłkę nad poprzeczką, to takiemu graczowi nie przystoi ;)
Pięknie póki co prezentuje się za to tabela - 10 pkt nad naszymi "ulubieńcami" i już 20 pkt nad nietoperzami.
A i byłbym zapomniał - Sergio i Adriano za ten mecz zasłużyli na niejedną pochwałę!
_________________
llibertat per a catalunya
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
 
baixinho 

Wiek: 34
Dołączył: 17 Sty 2006
Piwa: 399/122
Wysłany: 2011-03-03, 17:29  


Mam wrazenie ze forma iniesty i pedro przyjdzie nieco pozniej. oni brylowali gdy inni zaczynali schodzic z forma w dół i teraz jest odwrotnie.

co do adriano i jego decyzji strzalowych - moim zdaniem to juz postep. do tej pory decyzje podejmowal bardzo bardzo wolno. tak jakby wlasnie sie obawial odrobiny samolubnosci. teraz decyduje sie na indywidualne konczenie - to juz cos. wczoraj te decyzje byly dobre, gorsze wykonanie.

tak szczerze to wg mnie wczoraj wygralismy tytul
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Twoja wyszukiwarka


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group - recenzje anime
Mobile and Web Analytics