Cules.pl - FC Barcelona Forum Strona Główna Cules.pl Cules.pl - FC Barcelona Forum Strona Główna
Mama campeonamos!
Hugo Sotil
 Strona Główna  FAQ  Szukaj  Użytkownicy  Grupy  Rejestracja  Zaloguj



Poprzedni temat :: Następny temat
Zamknięty przez: kuryl
2011-03-20, 11:27
1/8 Ligi Mistrzów Arsenal - FC Barcelona 2-1 (w) i 1-3 (D)
Autor Wiadomość
Grandville 
antimourinhista


Wiek: 27
Dołączył: 06 Mar 2011
Piwa: 17/12
Skąd: Kraków
Wysłany: 2011-03-09, 09:48  


Przedziwny mecz. Było 1:1 a Arsenal nie oddał ANI JEDNEGO strzału na bramkę. Przez 45 minut ganiali za piłką zupełnie bez sensu, więcej było chaosu niż czegokolwiek innego. Generalnie uważam że Arsenal wczoraj był cienki. Gdyby Szczęsny nie musiał zejść i to on wybronił te wszystkie sytuacje jakie wybronił Almunia- w Polsce komentatorzy dostaliby orgazmu i wobec końca kariery Małysza i wypadku Kubicy rozpoczęliby Szczęsnomanię. Barca mogła strzelić i 10 goli, choć też grając z przewagą (tylko czy Van Persie wcześniej cokolwiek zrobił?) mieli łatwiej.

Co do kartki... Gdyby nie miał pierwszej żółtej nie powiedziałbym złego słowa. Jednak taką już (głupią) miał. I było nie było- byliśmy na 100 tysięcznym stadionie. No miał prawo nie słyszeć. To było idiotyczne. Mam wrażenie, ze sędzia sięgnął po kartkę i za późno się zorientował, a szkoda, bo Busaccę bardzo lubię.

Debilne to było i szkoda mi tej sytuacji, bo fani Arsenalu teraz znowu będą się łudzić, że gdyby nie to, to nagle ostatnie 30-35 minut byłyby absolutnie pod ich dyktando... Nienawidzę wygrywać, kiedy rywal dostaje do ręki zbyt łatwą wymówkę. Bo tej kartki po stokroć nie powinno być. Gdyby już bardzo chcieć to czerwień możnaby pokazać gdzieś indziej, jeszcze w pierwszej połowie...

Więcej sobie obiecywałem po tym meczu. Arsenal nie grał. W ogóle. To ma byc podobno drugi po Barcelonie zespół zawsze grający ofensywny futbol. Nie widziałem. Widziałem w pierwszej połowie drugi Inter. Tylko bardziej naiwny i nieporadny. Bóg raczy wiedzieć czemu nie grał Arshavin a czemu grał absolutnie bezużyteczny Rosicky. Oprócz Almunii nie jestem w stanie pochwalić żadnego zawodnika Arsenalu.
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
melvin 
wymazany


Wiek: 41
Dołączył: 19 Sty 2006
Piwa: 329/272
Wysłany: 2011-03-09, 09:49  


Po co w ogóle dyskusja kto ukradł, i dzięki komu? Pomijając to że RvP to debil, to jak nie słyszy gwizdka to niech idzie do lekarza, od uszu. Ogólnie te teorie spiskowe o złodziejstwie i napinanie się później to były śmieszne raz, a nie przy każdym meczu, kiedy Barcelona wyeliminuje jakieś buractwo. Dziennikarstwo sportowe w Polsce jest na poziomie, nazwijmy to delikatnie przeciętnym, więc jakieś debilne komentarze, zwłaszcza ludzi z TVN, proponował bym zbić śmiechem. Poza tym kibice Arsenalu (ci w PL) to z tego co zauważyłem przez lata, to najbardziej sfrustrowana grupa zaraz po kibicach Mierdy, więc również naszczał bym na ich wypociny ciepłym moczem. Pomijając fakt, ze Barcelona była w tym meczu niemiłosiernie nieskuteczna to statystyki mówią same za siebie. Poza tym w KAŻDYM meczu sędzia zrobi mniejszy lub większy błąd i teoretycznie ktoś mógłby się do czegoś tam przyczepić. Ale pierdzielenie o tym co mecz jest na dłuższą metę nudne jak Elton John.
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
 
Więcej szczegółów
Wystawiono 1 piw(a):
Kendzior
Cartmann 


Wiek: 28
Dołączył: 28 Kwi 2009
Piwa: 455/268
Skąd: SŁUPSK
Wysłany: 2011-03-09, 09:52  


Wszystko w tym temacie już napisaliście!
!! !O, PRZEWIELKA BARCELONOO!!!

:dicho:
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
 
socio 

Wiek: 35
Dołączył: 17 Sty 2006
Piwa: 33/73
Skąd: Gdynia-Chylonia
Wysłany: 2011-03-09, 10:12  


Kendzior napisał/a:
Właśnie się dowiedziałem od szefa sportu tvn ( tego siwego cieniasa) ze Barca grała słabo i brzydko i sędzia pomógł wygrać.

Nie pierwszy i nie ostatni raz Nam sędzia pomógł :P
Spodziewałem się troszkę lepszej gry Arsenalu, który może nie zaparkował Solarisa w jedenastce ale był trochę schowany za podwójną gardą. Mimo to jednak jestem bardzo zadowolony z naszej gry, szczególnie z Abidala, Adriana, Mascherano i Messiego. Javier zna realia angielskiej piłki więc wiedział na co może sobie pozwolić w starciu z rywalem (chociaż przy jednym spotkaniu z Wilsherem ten drugi zrobił taką minę jakby mu nogę urwało). Jak widać może i nie rozumie do końca naszej gry ale wykonał kawał dobrej roboty. Abidal jak profesor dla mnie, Adriano chyba wreszcie zrozumiał co to gra do przodu i nie będzie wyznawał zasady "nam strzelać nie kazano" bo uderzenie też ma dobre. Messi to chyba wiadomo :D
Czerwień dla Robina może i trochę dyskusyjna ale moim zdaniem słuszna, chociaż połowa sędziów na świecie by nie pokazała drugiej kartki. Nie był to jego najlepszy mecz, co najwyżej przeciętny.
Trzeba się cieszyć z awansu bo trafiliśmy na godnego rywala, jednego z ostatnich jaki został w CL.
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
 
trampki 
Mistrz Presezonu


Dołączył: 07 Sie 2009
Piwa: 361/232
Wysłany: 2011-03-09, 10:23  


Przepotężny Arsenal, mistrz gry ofensywnej, wicelider mocarnej Premier League, dojrzały jak nigdy wcześniej, brzydzący się interowskim antyfutbolem przyjeżdża na Camp Nou grac swoją ( :lol: ) piłkę i mimo obecności Busiego na stoperze i Adriano na lewej obronie w całym meczu oddaje 0 strzałów na bramkę Barcelony :lol2: No kurva chyba zaraz yebnę ze śmiechu.

Brawa w naszej drużynie należą się przede wszystkim Messiemu (od razu wiedziałem że zgwałci gdybynierów jak zuważyłem jego ogoloną twarz na rozgrzewce), Inieście (co odyebał przy dwóch pierwszych bramkach), Abidalowi i Masche za interwencję sezonu z 86. minuty. Adriano niezły wpyerdol dostałby w szatni gdyby z tego padła bramka.

O domniemanym złodziejstwie nie chce mi się pisac. Wspomnę tylko że zbrodnią na futbolu byłby awans tak grającego Arsenalu. Nawet największe ogóry z La Liga murując bramkę cały mecz potrafią sklecic choc jedną sensowną akcję w ofensywie. Vamos Arsenal, w 2 tygdonie mają szansę przeyebac poczwórną koronę :lol2: :dance:
_________________
- It's 106 miles to Chicago, we got a full tank of gas, half a pack of cigarettes, it's dark, and we're wearing sunglasses.
- Hit it.
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
Boraś 
Disco Commando



Wiek: 45
Dołączył: 17 Sty 2006
Piwa: 2565/1201
Skąd: Gdynia
Wysłany: 2011-03-09, 10:30  


z pozdrowieniami dla armatkowych napinaczy

Arsenal chuparan!
Nuestra polla sin parar!
:blowjob: :blowjob: :blowjob:

ps. i pedofil w śpiworze też :P
_________________
Wojownicy Wódy
2012: Gdańsk, Gdynia
2013: Gdańsk, Gdynia
2014: Sopot, Gdynia, Sopot, Warszawa x2, Gdynia, Olsztyn, Gdańsk
2015: Gdynia, Łódź, Sopot, Gdynia, Łódź, Olsztyn, Gdynia, Sopot
2016: Gdańsk, Wrocław, Gdynia, Olsztyn, Gdynia
2017: Gdańsk, Sopot, Gdańsk, Łeba, Warszawa, Sopot, Gdynia
2018: Gdańsk, ...........
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
 
Więcej szczegółów
Wystawiono 1 piw(a):
mystique e
mroo 


Wiek: 35
Dołączył: 17 Sty 2006
Piwa: 741/720
Skąd: Kraków
Wysłany: 2011-03-09, 10:38  


ja tam sie stresowałem do samego końca bo chyba nikt tak jak my nie potrafi tracic bramek z dupy

zwlaszcza posiadajac takie umiejetnosci, ze moglismy grac w dziada nie uciekajac z pilka do naroznika, przez te ostatnie 5 minut a i tak byloby to owacjami nagrodzone bo arsenal nie potrafil zabrac pilki
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
 
gregori 


Wiek: 42
Dołączył: 18 Sty 2006
Piwa: 361/72
Skąd: Gdynia
Wysłany: 2011-03-09, 10:39  


Szef sportu TVN niech sobie gada co chce, tez mi autorytet. Arsenal zagral taki piach, ze byloby po prostu szkoda gdyby mieli przejsc dalej. W 1 meczu tez niewiele pokazali, babol Valdesa i jedna kontra, poza tym Barcelona rzadzila w obu meczach. Emocje byly na wlasne zyczenie, pierwszy mecz powinien sie skonczyc 0-3 i byloby po zabawie.

Jesli chodzi o sedziego, nieuzanany gol w pierwszym meczu to chyba az za wielka pomoc dla Arsenalu. W rewenzu powinni konczyc w 9, nie wiem czemu Koscielny nie wylecial.

Ktos tu napisal ze to powinien byc final, bez jaj, Arsenal byl o klase gorszy, oni nadaja sie max do 1/4 finalu.
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
 
Pred 
VAMOS PREDRO


Wiek: 35
Dołączył: 17 Sty 2006
Piwa: 451/92
Skąd: Gdynia
Wysłany: 2011-03-09, 10:45  


Niby zwycięzców się nie sądzi, ale Villa po wczorajszym meczu powinien mnie oficjalnie przeprosić za to co grał :)
_________________
Ronald Koeman 111'
Pedro Rodriguez 115'
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
 
Nederlander 
Manu Chao


Wiek: 34
Dołączył: 19 Sty 2006
Piwa: 361/371
Skąd: Barcelona
Wysłany: 2011-03-09, 10:51  


Wiedzialem, ze po tym meczu bedzie masa kontrowersji, ze dostanie sie sedziemu i Barcelonie, ktora rzekomo jest przez arbitrow wspierana.

Ja chcialbym zapytac krotko - czym Arsenal zasluzyl sobie na awans? Na tym forum wszyscy wiemy, ze niczym, ale zaslepieni fani premierszips pewnie beda twierdzili, ze czerwo dla van Persiego ustawilo mecz i Arsenal awansowalby do cwiercfinalu gdyby nie ta interwencja Busacci. Czy nie wystarczy podac statystyke strzalow? 19:0, to wstyd ze druga druzyna ligi angielskiej, grajaca rzekomo ofensywny futbol, nie oddaje strzalu na bramke przez cale spotkanie!

Zgodze sie, ze wyrzucenie z boiska Holendra bylo byc moze pochopna decyzja i w tak waznym meczu moglo miec ogromne znaczenie. Z kolei chcialbym przypomniec o ewidentnym karnym na Messim, ktorego nam nie przyznano - faul Diabiego mial miejsce wewnatrz pola karnego, o czym pisze nawer madrycka MARCA. Van Persie juz w pierwszej polowie pracowal na wyrzucenie z boiska i udowodnil, ze jest prawdziwym bucem.

Sadze, ze ta decyzja sedziego miala wplyw na przebieg meczu, ale powiedzcie mi - czy przed ta sytuacja z udzialem Holendra Arsenal mial jakies argumenty pilkarskie? Zero strzalow, bramka zdobyta po niefortunnym zagraniu Busiego podczas gdy my ciezko wypracowalismy prowadzenie po kompletnej dominacji w pierwszej polowie. Nie twierdze, ze z tego powodu van Persie zaslugiwal na wyrzucenie, ale zupelnie nie zgadzam sie z dziennikarzami i kibicami 'Kanonierow', ktorzy oczywiscie twierdza, ze awansowaliby gdyby nie ta jedna decyzja sedziowska...

Wg mnie z boiska powinien jeszcze wyleciec Koscielny, ktory ostrymi wejsciami pracowal na czerwona kartke. Ogolnie momentami robilo sie dosc nerwowo i martwilem sie troche o Daniego Alvesa, ktory do spokojnych nie nalezy i latwo wdaje sie w prowokacje. Na szczescie Dani stanal na wysokosci zadania i nie dal sie wyprowadzic z rownowagi van Persiemu i Nasriemu, ktorzy sa znani w Anglii z chamstwa na boisku.

Niestety w kilku naszych waznych meczach LM przez ostatnie lata bylo troche kontrowersji z udzialem sedziow - Chelsea 2 lata temu, Inter w zeszlym roku (Motta i Busi), Chelsea 2004/2005 (czerwo dla Drogby na Camp Nou). Szkoda, ze zamiast snuc teorie spiskowe kibice Premiership nie zastanowia sie skad te kartki sie biora. Ja ciesze sie, ze chamskie zagrania, ktore sa na porzadku dziennym w Anglii (praktycznie co mecz takie widze), sa zdecydowanie przez sedziow potepiane. Niektore wejscia wczoraj - Wilshere'a czy Koscielnego - byly typowe dla ligi angielskiej, ale na szczescie zaden z naszych pilkarzy nie skonczyl jak Nani. Prawda jest taka, ze angielskie druzyny przyjezdzaja na Camp Nou na wojne a nie na mecz pilkarski, maja zamiar walczyc i za wszelka cene nie przegrac. Biegajac caly mecz za pilka i nie potrafiac wymienic 3 celnych podan pod pressingiem Barcelony, rywalom w koncu puszczaja nerwy. To bylo widac wczoraj, Arsenal nie jest przyzwyczajony do tak rzadkiego posiadania pilki i to musialo byc frustrujace.

Skupiajac sie z kolei na naszej druzynie - w calym dwumeczu kilka sytuacji pokazalo jak bardzo podatni jestesmy na kontrataki i utrate ciezko wypracowanego prowadzenia z powodu glupiej straty. To nic nowego, ale momentami serce stawalo kiedy po niedokladnym podaniu Mascherano Arsenal wychodzil z grozna kontra, albo kiedy po stracie Adriano londynczycy mogli strzelic na 3:2 w koncowce. Samoboj Busiego rowniez padl po akcji, w ktorej nasi pilkarze we 3 osaczyli Nasriego i powinni wybijac pilke na aut. Ufff, ile nerwow kosztowal mnie ten mecz! Niestety przeciwko druzynom angielskim czy wloskim jesli nie wywalczymy dobrego wyniku na wyjezdzie, u siebie zawsze bedziemy mieli spore problemy z pokonaniem rywala.

Ogolnie pierwsza polowa byla grana bardzo nerwowo, ewidentnie nasi pilkarze czuli na sobie ogromna presje, z ktora nie poradzili sobie rok temu w polfinale. Barcelona nie mogla odpasc, nikt w klubie i w Katalonii nie dopuszczal takiej mysli - to musialo splatac im nogi. Z tego powodu chyba zagrali dosc bojazliwie jak na Barcelone, ale Iniesta dal sygnal do ataku. Ten zryw Andresa i blysk geniuszu Messiego przy bramce pokazaly wreszcie ktora druzyna zasluguje na awans. I gdyby nie ten samoboj Busiego, rowniez moglibysmy oczekiwac innego meczu. To wyrownanie bylo bardzo niesprawiedliwe i moglo podlamac nasza druzyne, ktora naprawde ciezko zapracowala sobie na 1:0. Podobalo mi sie zachowanie Daniego, ktory podniosl Busiego z murawy i zagrzewal do dalszej walki. Ta druzyna ma charakter i nawet wobec takich niefortunnych sytuacji potrafi udowodnic, ze jest najlepsza na swiecie.

Kogo wyroznic? W zasadzie wszyscy na to zasluzyli, ale po kolei. Abidal dawal nam niesamowity spokoj z tylu, wszystkie dlugie podania do napastnikow Arsenalu padaly lupem Erica, a przy tym w zasadzie wszystkie jego podania byly celne. W chwilach kiedy druzyna stala i nie miala pomyslu na atak, Eric zabieral sie z pilka i dawal kolegom wiecej opcji w ataku. Bardzo podobala mi sie gra Javiera Mascarpone (jak go nazywa moj ojciec :D ), wczorajszym wystepem zasluzyl sobie na przydomek 'Tiramisu' ;) Takiego defensywnego pomocnika potrzebujemy, to byl jego mecz i zrealizowal zadania taktyczne do perfekcji. Swietnie gral Dani, ale wiecej mial czasami serca niz glowy - tak jak w sytuacji kiedy mogl odgrywac do samotnie stojacego przed pusta bramka Leo, a zamiast tego przestrzelil. Mimo to trzeba docenic jego niezwykle ciezka prace w obronie i ataku - wylaczyl praktycznie Nasriego i przy tym sam byl nie do upilnowania dla rywali. Messi, Andres, Xavi - wielka klasa, to ich blyski geniuszu zdecydowaly o losach tego meczu. Walecznoscia i pressingiem imponowal Pedro, ten chlopak ma serce do walki jak sam Luis Enrique. Ile to razy Pedro wracal za zawodnikiem Arsenalu i zabieral mu pilke? O to wlasnie chodzi Pepowi - agresywny pressing zaraz po stracie pilki, Pedro nadaje sie do tego jak malo kto. Jesli chodzi o zmiennikow to bardzo dobra zmiane dal Afellay.

Z druzyny rywali na najwieksze brawa zasluzyl Almunia, dzieki ktoremu wyniki nie byl jeszcze wyzszy. Wyciagnal nam chyba 4 sytuacje, ktore moznaby nazwac setkami.
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
 
Więcej szczegółów
Wystawiono 5 piw(a):
daro23, socio, Pietro, Voyteck, Boberek
bysiu5 

Dołączył: 06 Mar 2011
Otrzymał 1 piw(a)
Wysłany: 2011-03-09, 10:59  


Mnie osobiście zastanawiają gwizdy jak schodził Fabregas, zdaje mi się że kibice pokazali swoje zdanie co do przyjścia wychowanka w następnym sezonie. Osobiście chciałem żeby przyszedł, ale po takiej reakcji kibiców trochę się namieszało na pewno w głowie zawodnika Arsenalu.
_________________
http://wszystkoofcbarcelonie.blogspot.com/
Zapraszam na mojego bloga i czekam na wasze komentarze dziękuje.
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
kuryl 


Wiek: 31
Dołączył: 21 Sty 2006
Piwa: 459/690
Skąd: 3city
Wysłany: 2011-03-09, 11:06  


chodziło o to, że zagrał katastrofalnie jak na wychowanka Barcy i dlatego dostał gwizdy :D
_________________
Przypomina mi się to, co kiedyś o Guardioli mówił Marek Koźmiński. ?Koza? grał z nim w Brescii. I w czasie meczu ruszał skrzydłem, krzyczał ?tu jestem, podaj, zagraj, dawaj?. Raz, drugi, trzeci. W końcu Guardiola do niego podbiegł i mówi: - Ty, nie krzycz tyle, bo ja przecież wszystko widzę. - Wojciech Kowalczyk
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
 
bysiu5 

Dołączył: 06 Mar 2011
Otrzymał 1 piw(a)
Wysłany: 2011-03-09, 11:10  


kuryl napisał/a:
chodziło o to, że zagrał katastrofalnie jak na wychowanka Barcy i dlatego dostał gwizdy :D


Zdaje mi się, że raczej nie o to chodziło, kibicom raczej chodziło o to żeby zagrał słabo w taki meczu, szczerze nie rozumiem reakcji aż takiej kibiców.
_________________
http://wszystkoofcbarcelonie.blogspot.com/
Zapraszam na mojego bloga i czekam na wasze komentarze dziękuje.
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
kuryl 


Wiek: 31
Dołączył: 21 Sty 2006
Piwa: 459/690
Skąd: 3city
Wysłany: 2011-03-09, 11:24  


ironia bysiu, ironia...


btw: villa niby nic, ale proszę zwrócić uwagę na odegranie do Xaviego przy 2 bramce :]
_________________
Przypomina mi się to, co kiedyś o Guardioli mówił Marek Koźmiński. ?Koza? grał z nim w Brescii. I w czasie meczu ruszał skrzydłem, krzyczał ?tu jestem, podaj, zagraj, dawaj?. Raz, drugi, trzeci. W końcu Guardiola do niego podbiegł i mówi: - Ty, nie krzycz tyle, bo ja przecież wszystko widzę. - Wojciech Kowalczyk
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
 
bysiu5 

Dołączył: 06 Mar 2011
Otrzymał 1 piw(a)
Wysłany: 2011-03-09, 11:30  


Chciałbym żeby przeszedł do nas, ale powoli przekonuje się do Thiago
_________________
http://wszystkoofcbarcelonie.blogspot.com/
Zapraszam na mojego bloga i czekam na wasze komentarze dziękuje.
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Twoja wyszukiwarka


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Mobile and Web Analytics