Cules.pl - FC Barcelona Forum Strona Główna Cules.pl Cules.pl - FC Barcelona Forum Strona Główna
El Barça es més que un club
Narcís de Carreras
 Strona Główna  FAQ  Szukaj  Użytkownicy  Grupy  Rejestracja  Zaloguj



Poprzedni temat :: Następny temat
Zamknięty przez: kuryl
2011-02-24, 19:22
Real Sporting Gijon - FC Barcelona 1:1
Autor Wiadomość
green 


Wiek: 53
Dołączył: 18 Sty 2006
Piwa: 307/76
Wysłany: 2011-02-13, 10:17  Real Sporting Gijon - FC Barcelona 1:1


zagraliśmy, jak zagraliśmy, teraz pewnie będą lamenty, że zmiennicy do pupy byli. A przecież to tylko tradycyjny syndrom (nowa świecka tradycja) gubienia punktów po spotkaniach reprezentacyjnych. Wszyscy grali piach i dobrze że uratowaliśmy remis. Ibi jeszcze ma czas na pokazanie swoich umiejętności (kosztował grosze i jest młody), Milito nie ma sił na bieganie przez 90 min, Maxwell jakiś taki Hlebowaty. Teraz znowu progresja i jedziemy ze wszystkimi, na początek Arsenal :lol:
_________________
Jeśli trzymasz z Barçą, Real to twój wróg. Ja wybrałem Barcelonę - Hristo Stoichkov
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
Więcej szczegółów
Wystawiono 1 piw(a):
trampki
trampki 
Mistrz Presezonu


Dołączył: 07 Sie 2009
Piwa: 361/231
Wysłany: 2011-02-13, 10:45  


kierwa, sie człowiek spóźnił 15 min. z pomeczówką :/ jakby kogoś interesowało to:

Spoiler:

vs.


Cytat:
Real Sporting de Gijón - FC Barcelona 1-1



Sporting: Cuéllar, Sastre (Canella, m.59.), Botía, José Angel, Iván Hernández, André Castro, Diego Castro (Bilic, m.41), Nacho Novo (Carmelo, m.65), De las Cuevas, Nacho Cases, Barral

FC Barcelona: Valdés; Alves, Piqué, Milito (Keita, min. 66), Maxwell; Mascherano, Xavi, Iniesta (Bojan, m.79); Afellay (Pedro, m.45), Messi, Villa

Gole:
1-0 Barral 17'
1-1 Villa 80'

Żółte kartki: Cuéllar, José Angel, Barra (Sporting), Valdés, Xavi, Mascherano, Afellay, Pinto (FC Barcelona)
Żółta kartka Pinto - LINK
Czerwone kartki: brak

Arbiter: Miguel Ángel Pérez Lasa

Stadion: El Molinón
Widzów: 25885 (95%)

Skrót:


Koniec serii 16. meczów z rzędu wygranych w La Liga !! !!
(-) 2010-10-03 Barcelona - Mallorca 1-1

(1) 2010-10-16 Barcelona - Valencia 2-1
(2) 2010-10-23 Saragossa - Barcelona 0-2
(3) 2010-10-30 Barcelona - Sevilla 5-0
(4) 2010-11-07 Getafe - Barcelona 1-3
(5) 2010-11-13 Barcelona - Villarreal 3-1
(6) 2010-11-20 Almeria - Barcelona 0-8
(7) 2010-11-29 Barcelona - Real M. 5-0
(8) 2010-12-04 Osasuna - Barcelona 0-3
(9) 2010-12-12 Barcelona - Sociedad 5-0
(10) 2010-12-18 Espanyol - Barcelona 1-5
(11) 2011-01-02 Barcelona - Levante 2-1
(12) 2011-01-08 Deportivo - Barcelona 0-4
(13) 2011-01-16 Barcelona - Malaga 4-1
(14) 2011-01-22 Barcelona - Racing 3-0
(15) 2011-01-29 Hercules - Barcelona 0-3
(16) 2011-02-05 Barcelona - Atletico 3-0

(-) 2011-02-12 Sporting - Barcelona 1-1



Wracając do meczu. Sam się trochę pofrustrowałem w szałcie, ale patrząc na spokojnie można dojśc do wniosku że ten mecz absolutnie mielismy prawo nie wygrac. Reprezentacja w tygodniu, kilka dni mecz przed meczem z Arsenalem w 1/8, okres cięższych treningów, trudny teren, nieprzyjemny rywal + rezerwowi - od początku nie podobał mi się ten wyjazd, a strata punktów przy takich okolicznościach to nic strasznego. Mamy genialną drużynę, której także będą się przytrafiac słabsze mecze.
_________________
- It's 106 miles to Chicago, we got a full tank of gas, half a pack of cigarettes, it's dark, and we're wearing sunglasses.
- Hit it.
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
Więcej szczegółów
Wystawiono 2 piw(a):
Bruce, mystique e
Cszysu 

Wiek: 24
Dołączył: 29 Gru 2010
Piwa: 39/13
Wysłany: 2011-02-13, 10:56  


To co grał wczoraj Maxwell to jest żenujące do kwadratu. Zwykle nie skupiam swojej uwagi na jednym zawodniku, ale po tym jak w pierwszej połowie podał 5-ty, czy 6-ty raz w ten sam sposób, chyba cały czas do Iniesty, to zacząłem skupiać. Czy ten koleś zapomniał jak się gra do przodu? Z Sevillą w tamtym i w tym sezonie jakoś umiał ładnie zaasystować. A w tym - wychodzi max na 20 metr, dostaje piłkę, trochę się pokręci, poda do Iniesty (do tyłu rzecz jasna) albo do środka (wczoraj miał takich podań z 5 chyba, ale nie wszystkie celne), trochę pobiega przy bocznej, większość skrzydłowych w lidze może go minąć, czasem to naprawi, czasem muszą stoperzy naprawiać. A w końcówce ze Sportingiem jeszcze siatę mu w pełnym biegu chyba założyli :co jest: W takiej dyspozycji nie zasługuje nawet na ławkę, bo on gra chyba tylko po, żeby być na boisku. O ile oczywiście ławkę ma kto zapełnić, bo FCB ma obecnie 2 kontuzjowanych. Oczywiście, remis to wczoraj nie jego (nie tylko jego) wina, ale też zupełnie nie jego zasługą. Na tle ciągnącego Alvesa, prezentował się bladziutko. Kolejną szansę zastąpienia Abiego na lewej obronie powinien dostać Adriano.
Co do meczu - słaby, ale biorąc pod uwagę wirus FIFA, ciężki teren, jak i to, że mamy luty to można się było spodziewać czegoś podobnego.
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
 
Dodo 


Wiek: 28
Dołączył: 18 Sty 2006
Piwa: 616/154
Wysłany: 2011-02-13, 11:08  


W pierwszym meczu po pobiciu rekordu zwycięstw z rzędu straciliśmy punkty. Identycznie było, kiedy śrubowaliśmy passę meczów bez porażki. Kiedy ją pobiliśmy, od razu w następnym meczu przegraliśmy z Betisem. Taka ciekawostka.

Szkoda straty punktów, liczyłem, że do teoretycznie najcięższych meczów (Mallorca, Valencia, Villarreal i Sevilla na wyjazdach) przystąpimy z 7-punktową przewagą, a tak Real dziś na 200% zdobędzie 3 punkty.
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
Pred 
VAMOS PREDRO


Wiek: 35
Dołączył: 17 Sty 2006
Piwa: 451/92
Skąd: Gdynia
Wysłany: 2011-02-13, 11:14  


Cszysu napisał/a:
To co grał wczoraj Maxwell to jest żenujące do kwadratu. Zwykle nie skupiam swojej uwagi na jednym zawodniku, ale po tym jak w pierwszej połowie podał 5-ty, czy 6-ty raz w ten sam sposób, chyba cały czas do Iniesty, to zacząłem skupiać. Czy ten koleś zapomniał jak się gra do przodu? Z Sevillą w tamtym i w tym sezonie jakoś umiał ładnie zaasystować. A w tym - wychodzi max na 20 metr, dostaje piłkę, trochę się pokręci, poda do Iniesty (do tyłu rzecz jasna) albo do środka (wczoraj miał takich podań z 5 chyba, ale nie wszystkie celne), trochę pobiega przy bocznej, większość skrzydłowych w lidze może go minąć, czasem to naprawi, czasem muszą stoperzy naprawiać. A w końcówce ze Sportingiem jeszcze siatę mu w pełnym biegu chyba założyli :co jest: W takiej dyspozycji nie zasługuje nawet na ławkę, bo on gra chyba tylko po, żeby być na boisku. O ile oczywiście ławkę ma kto zapełnić, bo FCB ma obecnie 2 kontuzjowanych. Oczywiście, remis to wczoraj nie jego (nie tylko jego) wina, ale też zupełnie nie jego zasługą. Na tle ciągnącego Alvesa, prezentował się bladziutko. Kolejną szansę zastąpienia Abiego na lewej obronie powinien dostać Adriano.
Co do meczu - słaby, ale biorąc pod uwagę wirus FIFA, ciężki teren, jak i to, że mamy luty to można się było spodziewać czegoś podobnego.


Maxwell cały sezon ma taki sobie, ale wcześniej nikt nie zwracał na to uwagi, bo cały zespół spisywał się dobrze, to i do Maxwella nie było jakiś wielkich uwag. Mnie od początku bije po oczach jego przeciętność i przydałoby się, żeby wreszcie wrócił na ławkę, nie mogę się doczekać powrotu Puyola na środek, żeby na lewej mógł grać Abidal.

Zagraliśmy słabo, przy golu na 1-0 zbłaźnili się Pique z Milito, ciężko kogokolwiek wyróżnić bo nikt nie zagrał na swoim poziomie. Ale graliśmy słabiej od kilku spotkań i wreszcie nam się nie upiekło.

Ja tam na espanol liczę :)
_________________
Ronald Koeman 111'
Pedro Rodriguez 115'
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
 
baixinho 

Wiek: 35
Dołączył: 17 Sty 2006
Piwa: 399/122
Wysłany: 2011-02-13, 12:46  


maxwell gra tak caly czas. to nie jest drybler ani efektownie odbierajacy obronca, za to grajacy bardzo inteligentnie koles, ktory podejmowac odpowiedzialne decyzje na boisku. nie przypominam sobie zeby zawalil jakis mecz slaba gra w obronie, a w ataku ze wzgledu na nasze niesymetryczne ustawienie lewy obronca ma przede wszystkim byc opcja do podan i nie tracic pilki. jako rezerwowy jest idealny.
wczoraj duza wieksza roznice in minus zrobili xavi, messi i iniesta. villa troche poszarpal w drugiej polowie i strzelil bramke wiec zapomne o jego padace. wszystkie braki masche rowniez wyszly - przede wszystkim spoznione pokazywanie sie do gry i zbyt dlugie zwlekanie z oddaniem pilki.
smiem twierdzic ze milito na ten moment jest mniej pewny niz czygra rok temu. gra chaotycznie i podejmuje nie zawsze sluszne ryzykowne decyzje.
affelay faktycznie nie poradzil sobie wczoraj. za malo ruchliwosci, za malo poczucia odpowiedzialnosci za wynik, ale tez sytuacja kiedy mial pile na strzal a alves mu ja zagarnia mogla diametralnie zmienic jego ocene.
jedna padaka na runde nie zaszkodzi
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
Więcej szczegółów
Wystawiono 2 piw(a):
Bruce, Nederlander
Janio 
Lo Puto Crack


Wiek: 35
Dołączył: 24 Sie 2006
Piwa: 93/186
Wysłany: 2011-02-13, 13:28  


Gdyby to ode mnie zalezalo za Milito gralby juz ktos z mlodych. Koles ewidentnie nie ogarnia, jest wolny, zle sie ustawia i wydaje sie byc jakis taki zestresowany jakby chcial na sile udowodnic ze zasluguje na wiecej minut. Sprzedac latem do Bayernu.
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
 
Cszysu 

Wiek: 24
Dołączył: 29 Gru 2010
Piwa: 39/13
Wysłany: 2011-02-13, 14:12  


baixinho napisał/a:
a w ataku ze wzgledu na nasze niesymetryczne ustawienie lewy obronca ma przede wszystkim byc opcja do podan i nie tracic pilki


Maxwell pod względem defensywnym gra na pewno lepiej od Alvesa, ale każdy może sam sobie ocenić ile zespół miał wczoraj z gry Daniego, a ile z gry Maxa. Jeśli mam wybierać między baaardzo zachowawczą postawą Maxwella (który wczoraj pomagał jedynie w utrzymywaniu się przy piłce) a rajdami Alvesa to wolę to drugie. Gdyby Max był choć w połowie tak kreatywny jak Dani, to patrzyłbym na to inaczej. Pewnie, że Dani czasem ma ogromne ilości strat, ale nikomu nie trzeba tłumaczyć ile pożytku daje teamowi, a zresztą Maxwell też w dziedzinie nienotowania strat mistrzem nie jest.
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
 
baixinho 

Wiek: 35
Dołączył: 17 Sty 2006
Piwa: 399/122
Wysłany: 2011-02-13, 14:34  


słowo NIESYMETRYCZNE jest kluczem. zastanów się nad tym
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
Więcej szczegółów
Wystawiono 1 piw(a):
Nederlander
danji 

Wiek: 33
Dołączył: 17 Sty 2006
Piwa: 244/80
Skąd: Bydgoszcz/Warszawa
Wysłany: 2011-02-13, 15:31  


Cszysu napisał/a:


Maxwell pod względem defensywnym gra na pewno lepiej od Alvesa


na pewno ?
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
Cszysu 

Wiek: 24
Dołączył: 29 Gru 2010
Piwa: 39/13
Wysłany: 2011-02-13, 16:20  


baixinho napisał/a:
słowo NIESYMETRYCZNE jest kluczem. zastanów się nad tym


Gdzie widzisz niesymetrię w ustawieniu 3-4-3 (w czasie posiadania piłki)

danji napisał/a:
na pewno ?
?

a dlaczego nie ? :| Zazwyczaj ma więcej odbiorów, gra zachowawczo, w tym sezonie FCB straciła chyba mniej goli z lewej niż prawej obrony (choć to w dużej mierze zasługa Abidala, ale Maxwell też przecież sporo pograł, IMHO więcej niż powinien).
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
 
baixinho 

Wiek: 35
Dołączył: 17 Sty 2006
Piwa: 399/122
Wysłany: 2011-02-13, 16:24  


Cszysu napisał/a:
Gdzie widzisz niesymetrię w ustawieniu 3-4-3 (w czasie posiadania piłki)


na boisku
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
Więcej szczegółów
Wystawiono 1 piw(a):
Nederlander
Cszysu 

Wiek: 24
Dołączył: 29 Gru 2010
Piwa: 39/13
Wysłany: 2011-02-13, 16:31  


Sorry, myślałem, że chodzi Ci o ustawienie rezerwowych na ławce
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
 
baixinho 

Wiek: 35
Dołączył: 17 Sty 2006
Piwa: 399/122
Wysłany: 2011-02-13, 16:43  


naprawde nie widzisz ze prawa strona sie inaczej zachowuje, czy to gra alves czy adriano? wynika to chocby z tego ze blizej prawej strony operuje xavi ktory gra glebiej niz iniesta. na lewej na skrzydle jest villa, gdy po prawej rzadko kiedy napastnik tak wysoko i szeroko sie ustawia, raczej z pedro z messim graja blizej srodka. lewym skrzydlem ma atakowac villa+iniesta wspierani messim. maxwell ma inne zadania niz alves
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
chaos 
syn ulicy


Wiek: 32
Dołączył: 30 Gru 2009
Piwa: 1160/901
Skąd: miasto hau hau
Wysłany: 2011-02-13, 17:42  


Jeszcze kilka rzeczy, o których nie było mowy:

- bardzo nieodpowiedzialne straty Messiego przy próbach dryblingu w newralgicznych strefach. Przy takim zaangażowaniu ofensywnym naszej drużyny, sytuacje po takich stratach mogę być na wagę trafień dla przeciwników. Niestety nasz DM w większości takich sytuacji nie kasował.

- kolejne scysje na linii Pique-Alves. Wchodzili sobie w drogę, obaj zawinili przy bramce. Nie wiem - różne interpretacje założeń taktycznych?

Generalnie przestój był z przodu. Mało ruchu i sporo strat. Gdyby jednak dopisało szczęście lub dokładność w kilku sytuacjach, wywieźlibyśmy z Gijon 3 pkty i komentarze byłyby zupełnie inne.
_________________
Załaduj wszechświat do działa. Wyceluj w mózg. Strzelaj.
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Twoja wyszukiwarka


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group - anime
Mobile and Web Analytics