Cules.pl - FC Barcelona Forum Strona Główna Cules.pl Cules.pl - FC Barcelona Forum Strona Główna
Blancos llorones saludad a los campeones!
Luis Figo
 Strona Główna  FAQ  Szukaj  Użytkownicy  Grupy  Rejestracja  Zaloguj



Poprzedni temat :: Następny temat
Życiowe Credo
Autor Wiadomość
Diablo 
Koszmar Pereza


Wiek: 37
Dołączył: 17 Sty 2006
Skąd: Ostrołęka
Wysłany: 2006-02-02, 23:13  Życiowe Credo


Tak sobie siedze i mysle ( odziwo ), ze każdy w życiu miał wzloty i upadki i zawsze szukał jakiegoś sensu życia, jakiegoś źródełka dla swojej marnej egzystencji. W tym czasie do głowy pcha się cała masa złotych myśli i innych takich pierdół, Credo życiowych itp.

Tak sobie pomyślałem, ze fajnei by było gdyby każdy mógł się podzielic co mu doswiadcznie zyciowe podpowiedzialo i podzielilby sie swoimi glebokimi (i plytkimi tez, a co tam) wnisokami , czyli co kiedys sobie powiedzial, zeby mu sie dalej zyc chcialo i zeby to zycie bylo choc troche lepsze.

Wiec tak, ja staralem sie kiedys życ wedlug pieknej mysli Carpe diem, ale okazalo sie ze nie bardzo idzie mi chwytanie dnia, a nawet chwili, wiec odstawilem tę filozofie.

Potem zapozyczylem tok myslenia od Garfielda - Jesli czekasz na cos wystarczająco długo, samo do ciebei przyjdzie - ale to tez nie spelnilo moich oczekiwan. Byc moze za krotko czekalem...

Probowalem tez uczyc sie od Michala W - jestem jaki jestem, ale chyba nie jestem do konca taki jak powinienem, wiec troche musialem odstapic od tej jakze głębokiej zasady.

Obecnie jestem na etapie testowania bardzo ciekawej i nowatorskiej filozofii zycia, mianowicie "życie to dziwka, ale ja jestem jej alfonsem" i musze powiedziec, ze daje ona duzo radosci, wiary w siebie i w przyszlosc i poki co zamierzam sie jej trzymac.

A jak tam z Wami, jakies ciekawe przejscia, czy moze tylko ja jestem tak nie dojrzały emocjonalnie? :)
_________________
Mówią że Barca to sprawa życia i śmierci - to znacznie więcej....
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
 
Jamal King 
State of Trance


Wiek: 36
Dołączył: 17 Sty 2006
Piwa: 20/12
Skąd: Konin
Wysłany: 2006-02-02, 23:28  


W moim krotkim dotychczasowym zyciu przezylem dwie osobiste tragedie.Jedna z nich to naturalna kolej rzeczy, ludzie odchodza i przychodza.druga to oczywiscie kobieta :] Od tamtej pory mam dwa zyciowe creda.Bedac wiec w malym dolku powtarzalem sobie, ze nawet po najwiekszej burzy zawsze wstaje słońce.Powtarzanie tego sprawilo, ze mozna uwierzyc, ze w zyciu spotkaja cie chwile szczescia.Nie zawsze to slonce szybko wstaje, ale cierpliwosc poplaca ;)
Drugie zyciowe motto tyczy sie niewiernosci kobiet i nienawisci do tych sk*******on, ktorzy obkrecaja ci laske za plecami.Pamietajcie: Czego suka nie da, tego pies nie wezmie. Niewiem czy to odpowiednio credo (z calym szacunkiem do kobiet, bo sa na swiecie porzadne),ale jest bardzo trafne :]
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
 
Mentor 


Wiek: 32
Dołączył: 20 Sty 2006
Piwa: 706/1502
Skąd: Lublin
Wysłany: 2006-02-02, 23:37  


Niestety tak się ułożyło, że Bóg pokarał mnie cholernie ciężkim problemem, którego ani ja ani nikt inny nie jest w stanie rozwiązać póki co tak więc moja życiowa filizofia jest od tego bardzo uzależniona. Carpe Diem próbowałem jeżeli można to tak określić, ale nie jest to dla mnie dobry wybór z racji tego, że kiedy dana chwila się skończy powrót do tragicznej rzeczywistości jest zbyt bolesny i sobie nie radzę czasami zupelnie. Nie mogę też wziąść wszystkiego zdecydowanie w swoje ręce. Nie mam takiej siły. Moje życiowe credo nabliższe jest temu związanemu z Garfieldem chyba. Muszę czekać i wierzyć, że coś się wreszcie skończy albo zmieni chociaż chyba to pierwsze prędzej. Jestem cierpliwy. Przez ostatnie kilka lat nauczyłem się tej cierpliwości a i odpowiedzialność, która na mnie ciąży też mnie tego uczy. Wierzę, że mam jeszcze czas, aby wszystko się dobrze ułożyło.
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
 
Nederlander 
Manu Chao


Wiek: 36
Dołączył: 19 Sty 2006
Piwa: 361/371
Skąd: Barcelona
Wysłany: 2006-02-02, 23:40  


Ja jestem wielkim optymista i nigdy do konca nie trace nadziei.

Motto zyciowe... Nie mam jednego, ale jest kilka takich ktore mi odpowiadaja. Jedno z nich to slynne 'Fluctuat nec mergitur' (z herbu Paryza) - miota nim fala ale nie tonie. Wiem ze nigdy nie utone i zawsze poradze sobie ze wszystkimi przeciwnosciami losu.

Kiedys mialem sklonnosci do depresji, obecnie nie potrafie sie dlugo dolowac. Kiedy jest zle, mysle sobie ze i tak za jakis czas wyjde na prosta, a kiedy jest dobrze nie przejmuje sie ze w koncu dobra passa zostanie przerwana, bo przeciez pozniej znowu wszystko wroci do normy :) Brzmi to naiwnie i infantylnie, ale to sie sprawdza. Wiele zalezy tez od tego jak postrzegamy trudnosci napotkane w zyciu - najwazniejsze to nie dramatyzowac i nie wyolbrzymiac.
_________________
Pim pam, pim pam, goles vienen, goles van :)
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
 
gadu 
hwdp 40%

Dołączył: 18 Sty 2006
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2006-02-02, 23:56  


Ja nie jestem jakoś specjalnie optymistycznie nastawiony do życia. Tak się złożyło, że im dłużej obserwuję tzw "prawdziwy świat" i "prawdziwe życie", tym bardziej się przekonuję, że rządzą nim naprawdę chujowe prawa i nie zamierzam się do nich dostosować. Często wydaje mi się, że tak po prostu już jest - uczciwi ludzie mają się źle, a podłe cwaniaczki triumfują... choć z drugiej strony, zależy oczywiście co nazwać sukcesem...

Podoba mi się motto, że każdego dnia możesz zacząć zmieniać swoje życie - ja póki co nie bardzo mam odwagę by zrobić to radykalnie, ale od jakiegoś czasu powoli się zmieniam i dorastam do decyzji by za pół roku rzucić całe te chujowe studenckie życie i pojechać daleko za marzeniami. Ale...

Najpełniej moje życiowe przekonania oddaje credo z piosenki słynnego z netu ziomka z chrzanowa - "Co się szykuje? W koło same chuje" :]
_________________
starin at the world through my rearview
Go on baby scream to God, he can't hear you
I can feel your heart beatin fast cause it's time to die
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
Fufu 


Wiek: 34
Dołączył: 17 Sty 2006
Piwa: 7/3
Skąd: NwD
Wysłany: 2006-02-03, 00:06  


ja kilka swoich zyciowych mott zebralem od kolegow np: 'Bij do bezplodnosci, byle nie w twarz' lub 'Najwazniejsze jest dobrze zjesc i dobrze sie wysra*'

a tak serio to takim glownym moim mottem jest: 'Nie pozwolby strach powstrzymal cie przed dzialaniem'
a drugim mottem ktorego staram sie trzymac, a ktore przydaje sie w tych najtrudniejszych chwilach sa slowa Horacego: 'Aequam memento rebus in arduis servare mentem' - 'i w nieszczęściu zachowuj spokój umysłu'.
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
 
Kendzior 
!


Wiek: 34
Dołączył: 19 Sty 2006
Piwa: 755/1370
Skąd: Gdańsk
Wysłany: 2006-02-03, 02:39  


Jestem juz od dluzszego czasu na etapie robienia wszystkiego po to zeby mnie i mojej Kruszynce było razem jak najlepiej - bywa różnie, wiele jeszcze nie możemy bo mamy związane ręce, wiadomo pieniądze same do nas nie przyjdą, ale najwazniejsze to cieszyć się sobą i wspólnie spędzanym czasem.

Nigdy nie starałem sie zyc wg jakiegos motta niezaleznie od sytuacji bo zycie i ludzie są rozni - kazdego dnia moze sie stac cos czego sie zupelnie nie spodziewasz nawet mimo tego ze kazdy dzien przedtem był taki sam. Nauczyłem sie tez ze nie mozna ludzi osądzac po pierwszym wrażeniu, wiec zawsze staram sie dotrzec do czlowieka 'nadając na jego falach',ale nie zatracając w tym wszystkim siebie.

Wiem ze to banalne, nie mowie tego z przekąsem, ale naprawde polibuda uczy zycia. Tam w dupe dostają ludzie porządni a cwanaki są kuci na 4 łapy. Przynajmniej jak na razie. O ludziach nas oseniającyh nie bede sie rozpisywał - powiem wam ze to dobry symulator dla ostrej jazdy dla studentów pt "czy jesteś w stanie nie wylądować w pokoju bez klamek" .Jedyne wyjscie to systematyczna praca i nauczenie się tego jest moim celem bo jeszcze nie jestem na tym etapie :P .

Teraz w sumie mi wpadło do głowy motto które cenie i staram sie je realizować - 'Pracuje by żyć, a nie żyje by pracować'
_________________
"Fani Realu niech spojrzą prawdzie w twarz - obecni piłkarze tego klubu nadają się do pucowania barcelońskiej La Rambla. To też robi się na kolanach, czyli w ich ulubionej pozycji"" - Wojciech Kowalczyk, 30.11.2010 w komentarzu do !V!
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
dziki 
Krakus!


Wiek: 30
Dołączył: 01 Lut 2006
Piwa: 399/172
Skąd: Stamtąd.
Wysłany: 2006-02-03, 07:15  


Jak widać w moim podpisie staram się żyć zasadą Carpe diem - chwytaj dzień, bo nie zostało ich dużo przecież;)

Cytat:
Ja jestem wielkim optymista i nigdy do konca nie trace nadziei.


Przeważnie także tak mam. Wogóle Twoja wypowiedz jest taka dośc mocno skojarzona ze mna;) Do tego dodać słynne "Jestem jaki jestem" i wychodzi obraz zwykłego dzika ;)

przy okazji polecam "Desiderate". Tekst, który mimo że religijny może naprawde dużo wartości ciekawych przekazać. Ja staram się żyć według tegoż, często jako dobrą radę staram się przekazać fragment tejże...
_________________
Life is short. Wear your passion!
Dorośli to przeterminowane dzieci;-)
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
 
Boraś 
Disco Commando



Wiek: 47
Dołączył: 17 Sty 2006
Piwa: 2583/1200
Skąd: Gdynia
Wysłany: 2006-02-03, 09:20  


moj szef kompani w wojsku miał fajne

Jebać ! Karać ! Nie wyróżniać !

:hahaha: :hahaha: :hahaha:
_________________
Wojownicy Wódy
2012: Gdańsk, Gdynia
2013: Gdańsk, Gdynia
2014: Sopot, Gdynia, Sopot, Warszawa x2, Gdynia, Olsztyn, Gdańsk
2015: Gdynia, Łódź, Sopot, Gdynia, Łódź, Olsztyn, Gdynia, Sopot
2016: Gdańsk, Wrocław, Gdynia, Olsztyn, Gdynia
2017: Gdańsk, Sopot, Gdańsk, Łeba, Warszawa, Sopot, Gdynia
2018: Gdańsk, Sopot, Gdańsk
2019: Gdańsk, Gdańsk, Gdynia ..........
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
 
Pred 
VAMOS PREDRO


Wiek: 36
Dołączył: 17 Sty 2006
Piwa: 451/92
Skąd: Gdynia
Wysłany: 2006-02-03, 13:33  


Wg mnie ogolnie swiat ktory mnie otacza, jest tak ciulowo skonstruowany, ze gdybym nie patrzyl na wszystko z przymruzeniem oka to nic tylko sie zabic. Jednak mimo to zawsze staram sie byc wesolym czlekiem i optymista :) Filozofii jakiejs specjalnej sie nie trzymam, wszystko zalezy od danej chwili i sytuacji w jakiej sie znajde.
_________________
Ronald Koeman 111'
Pedro Rodriguez 115'
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
 
beneras 
fuck system


Wiek: 32
Dołączył: 18 Sty 2006
Piwa: 24/19
Skąd: Bydgoszcz
Wysłany: 2006-02-03, 16:59  


jestem niepoprawnym optymista i wydjae mi sie ze dzieki tej cecha(jak odmienic?),nie mialem puki co w zyciu wilu klopotow.zawsze jak jest zle to szukam czegos pozytywnego,czego mozna sie uczepic.wiem,ze za jakis czas zycie mocno wyjebie mi w pysk,ale wierze ze dzieki temu nipoprawnemu podejsciu dalej bede sie trzymal.

co do celow zyciowych to staram sie by "swieca pamieci(o mnie) nigdy nie zagasla",bede staral stac sie kims kogo wszyscy beda pamietali :>

edit by raijn: ta cecha - tej cesze :P
_________________
nie lubie lamusow,choc to na nich sie zarabia
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
 
CnK 


Wiek: 33
Dołączył: 22 Sty 2006
Piwa: 57/88
Skąd: Przasnysz
Wysłany: 2006-02-03, 17:10  


nie kieruję się w życiu żadną szczególną filozofią, wogóle nie potrafię sobie tego wyobrazić, że gdy jakaś sytuacja mnie zaskoczy ja przypominam sobie moją filozofię i działam wg. niej ;)

z reguły jestem optymistą, nie doszukuję się we wszystkim negatywów, wiem że świat jest pełen g*wna, więc nie dokładam więcej od siebie... ;)
_________________
"Nie przybywam tu w glorii wielkiego zawodnika, przybywam tu by z pokorą uczyć się gry"- Thierry Henry
"Wolę grać pięć minut dla Barçy, niż 90 dla innej drużyny"- Andres Iniesta
Ostatnio zmieniony przez CnK 2006-10-30, 13:02, w całości zmieniany 1 raz  
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
 
Chadd 


Wiek: 34
Dołączył: 17 Sty 2006
Piwa: 37/34
Skąd: Wrocław
Wysłany: 2006-02-03, 17:26  


ja też nie opieram się na oknkretnej filozofii i nie żyje dokładnie wg pewnych wskazan, a raczej wg jakiegoś tam pojęcia wartości jkaie się we mnie pojawiło.

A motto? To nawet nie motto, tylko cytat z "Dżumy" Camusa, który mnie totalnie rozwalił i wiele we mnie zmienił.

a szło to mniej więcej tak: "niemożność wygranej nie jest pretekstem do zaprzestania walki"

czy jakoś tak ;)
_________________
Usin' and confusin' beats that You never heard.
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
 
Miskiewicz 
Zambrottinho olee


Wiek: 38
Dołączył: 18 Sty 2006
Skąd: Polska
Wysłany: 2006-02-03, 17:30  


Odkad pamietam, zawsze blizej mi bylo do smutku niz radosci.W mlodosci, przezylem naprawde wiele. Wiele sytuacji, w ktorych chcialem sie poddac. Szukalem sobie miejsca. Ucieczka w strone dragow i okres buntu do 19-ego roku zycia. Wydawalo mi sie ze na studiach cos drgnelo. Jak wszyscy wiedza, cudowny jest to czas :) No wiec kolejne zabawy, zwiazki i carpe diem jako zyciowa dewiza. Bylo dobrze.

Rok temu zmarla mi matka. W tym momencie wszystko sie zawalilo, bo byla dla mnie prawie calym swiatem. Jednak paradoksalnie, od tamtego momentu stalem sie innym czlowiekiem. Zacisnalem zeby i uznalem ze bede zyl, bo ktos mnie potrzebuje.

Teraz na zycie patrze optymistycznie. Zaczelo mi sie ukladac. Jestem szczesliwie zakochany, mam zajebista prace, dobrze zarabiam i czuje ze mam dla kogo zyc. No i jeszcze Barcelona :)

W momentach kiedy wszystko bylo czarne to wlasnie Barcelona i jej gra dawala cien nadziei, ze bedzie lepiej. Pozwalala uciec myslami od wszystkich koszmarow dnia codziennego. Bylo tak odkad pamietam. I bedzie :)

Nie pisze tego wszystkiego, zeby sie jakos uzewnetrzniac. Po prostu dostalem lekcje. Ciezka, ale cenna. Dlatego chce sie tym doswiadczeniem podzielic. Bo w zyciu nie raz bedzie ciezko. Ale trzeba walczyc i wierzyc w ludzi, ktorzy sa obok :) To chyba moje zyciowe credo.

Jestem teraz szczesliwy jak nigdy.

Nie poddawajcie sie.

Pozdro :]
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
 
gadu 
hwdp 40%

Dołączył: 18 Sty 2006
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2006-02-03, 18:29  


strzelec napisał/a:
Filozofii jakiejs specjalnej sie nie trzymam, wszystko zalezy od danej chwili i sytuacji w jakiej sie znajde.



czyli - jak nas jest więcej to "bijemy się banda na bandę, was jest mniej i zamknąć japy"

a kiedy nas jest mniej - "ejj, tak jest niehonorowo, nie bije się słabszych"

;)
_________________
starin at the world through my rearview
Go on baby scream to God, he can't hear you
I can feel your heart beatin fast cause it's time to die
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Twoja wyszukiwarka


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Mobile and Web Analytics