Cules.pl - FC Barcelona Forum Strona Główna Cules.pl Cules.pl - FC Barcelona Forum Strona Główna
Ese chaval nos retirará a nosotros dos
Guardiola do Xaviego
o Iniescie
 Strona Główna  FAQ  Szukaj  Użytkownicy  Grupy  Rejestracja  Zaloguj



Poprzedni temat :: Następny temat
Zamknięty przez: kuryl
2010-05-10, 09:07
Villarreal CF - FC Barcelona 1:4
Autor Wiadomość
Janio 
Lo Puto Crack


Wiek: 34
Dołączył: 24 Sie 2006
Piwa: 93/186
Wysłany: 2010-05-02, 12:13  


Keita moglby sobie odpoczac na lawce bo ostatnio niby biega, niby walczy, ale jakos niewiele z tego wynika - Yaya mialby okazje sie pokazac w ofensywie a Busi gralby swoje na DM-ie, bo prezentuje sie tam na ogol swietnie.

Mile zdziwila mnie latwosc z jaka ogralismy Villarreal na ich terenie - ciesza dwa gole Leo i piekne trafienie Bojana - niech sie go nie waza pozbywac na zasadzie definitywnego transferu bo bedzie placz za dwa-trzy lata...
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
 
Nederlander 
Manu Chao


Wiek: 34
Dołączył: 19 Sty 2006
Piwa: 361/371
Skąd: Barcelona
Wysłany: 2010-05-02, 12:55  


baixinho napisał/a:
jesli chodzi o messiego to jak pep w przyszlym sezonie nie wroci do grania z nim na prawej stronie to bede rozczarowany. moge niby zrozumiec kombinowanie pepa - messi w srodku zageszcza pole dajac korytarz po prawej stronie alvesowi, a przy tym ma wiecej okazji do wymiany pilek z xavim i oddawania strzalow. mam jednak wrazenie ze druzyna nie czuje sie dobrze z takim ustawieniem. messi to nie 9, a grajac za plecami wysunietego napastnika totalnie odcina go od gry.


Wydaje mi sie, ze w tej kwestii bardzo wazna jest tez kontuzja Iniesty. Grajac bez niego nasza linia pomocy jest o wiele mniej kreatywna i opiera sie glownie na Xavim. Przesuwajac Messiego do srodka zyskujemy na posiadaniu pilki, Leo potrafi pilke przetrzymac i rozegrac. Szkoda tylko, ze z tego powodu brakuje go z przodu. Wspolpraca ze srodkowym napastnikiem tez nie uklada sie zbyt dobrze, a na prawej stronie Alves nie jest juz tak efektywny jak grajac z Messim.

Wydaje mi sie, ze Pep zdaje sobie sprawe z wad takiego ustawienia i szuka pilkarza, ktory pozwoli mu przywrocic rownowage jaka miala ta druzyna w zeszlym sezonie - swietna gra obiema flankami, srodkowa strefa boiska zdominowana dzieki Xaviemu i don Andresowi.

Mentor - ja o wiele bardziej obawiam sie Sevilli niz Villarreal, w tym sezonie juz ograli u siebie mierdy i bedac w formie sa w stanie ograc kazdego.
_________________
Pim pam, pim pam, goles vienen, goles van :)
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
 
fanxtar 
The Legend


Wiek: 30
Dołączył: 18 Sty 2006
Piwa: 259/159
Ostrzeżeń:
 1/3/4
Wysłany: 2010-05-02, 13:26  


Trzeba zatem wierzyć, że Mallorca ogra Real na własnym boisku, wtedy do mistrzostwa będziemy potrzebować 2 punktów, remis w Sewilli i/lub wygrana/remis z Valladolid. Fajnie by było, gdybyśmy nie musieli koniecznie wygrywać na Sanchez Pizjuan, wtedy można by zagrać na ogromnym luzie, w zanadrzu mając jeszcze domowe spotkanie z ogórkami.
_________________
"Watching Barca as a Liverpool fan right now is like cheating on your homely wife with Miss World for 2 hours a week. Back to reality." - Paul Tomkins
Ostatnio zmieniony przez fanxtar 2010-05-02, 13:27, w całości zmieniany 1 raz  
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
Mentor 


Wiek: 30
Dołączył: 20 Sty 2006
Piwa: 706/1503
Skąd: Lublin
Wysłany: 2010-05-02, 13:28  


Ja z kolei bardziej obawiałem się Villarreal niż Sevilli. Żółta Łódź Podwodna po fatalnym początku sezonu (pierwsze zwycięstwo dopiero w ósmej kolejce a wcześniej cztery porażki i trzy remisy) rundę rewanżową miała bardzo dobrą. Sevilla gra w kratkę i to również u siebie gdzie wygrali zaledwie 9 z 17 rozegranych spotkań. Z Realem grali na początku sezonu kiedy mierdy nie były jeszcze tak dobrze naoliwioną maszynką. Oczywiście są mocni, ale nie mocniejsi od Villarreal. Jeśli chodzi o aktualną formę to nawet nasz najbliższy rywal wypada lepiej :lol: :P

Naprawdę wierzysz w to fanxtar, że Real straci jeszcze punkty w tym sezonie? :) Ja nie mam złudzeń.
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
 
Nederlander 
Manu Chao


Wiek: 34
Dołączył: 19 Sty 2006
Piwa: 361/371
Skąd: Barcelona
Wysłany: 2010-05-02, 14:13  


To tylko statystyki Mentor, Sevilla przegrywa i remisuje ze slabymi rywalami a na Real i Barcelone wychodza niesamowicie zmotywowani i potrafia byc bardzo grozni. Villarreal nie ma takiego skladu jak Sevilla z Navasem, Perrottim, Fabiano, Kanoute, Negredo. To sa swietni pilkarze i dziwi mnie, ze z takim skladem nie maja z 15-20 punktow wiecej. Oczywiscie Barcelona grajac na swoim poziomie da sobie rade, trzeba byc dobrej mysli.

Wracajac do wczorajszego meczu - Busi znowu igral z ogniem, strasznie glupio lapie zolte kartki. Podobno Guardiola go opieprzyl po zmianie, zreszta byc moze wlasnie z uwagi na swoje bezmyslne zagrania Sergio zostal wyslany na lawke. Gral dobry mecz, ale znow moment jego dekoncentracji kosztowal nas utrate bramki, a reka tez byla zupelnie niepotrzebna... Bylem pewien ze przy zmianie to Busi dostal 2 zolta kartke, a moglo tak byc bo znow niepotrzebnie prowokowal i przeciagal moment zejscia z boiska...
_________________
Pim pam, pim pam, goles vienen, goles van :)
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
 
dziki 
Krakus!


Wiek: 28
Dołączył: 01 Lut 2006
Piwa: 400/172
Skąd: Warszawa, obecnie
Wysłany: 2010-05-02, 14:51  


Mało kto wspomina o zagraniu Bojana przy pierwszej bramce. Z tego co pamiętam bocian przyjął (a w zasadzie to odebrał) piłkę w strefie środkowej i popędził skrzydłem, po chwili wraz z Xavim ściągnęli na siebie 4 obrońców i Messi zostawał sam z jednym defensorem Villareal obok siebie. Przypominają mi się akcje Chapuisata z czasów BVB ;-)
_________________
Life is short. Wear your passion!
Dorośli to przeterminowane dzieci;-)
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
 
fanxtar 
The Legend


Wiek: 30
Dołączył: 18 Sty 2006
Piwa: 259/159
Ostrzeżeń:
 1/3/4
Wysłany: 2010-05-02, 14:57  


@ Mentor

Wierzę czy nie wierzę - mecz z Sevillą jest na nasze szczęście po meczu Realu na Majorce, więc będziemy mieli klarowną sytuację, czy w Andaluzji trzeba wygrać koniecznie, czy też remis nie będzie tragedią. Imho jest to bardzo dobre rozwiązanie, fajnie też, że drużyna Pepa zależy tylko od siebie samych. Strata punktów na Balearach jest możliwa, skoro Barcelona wygrała tam ledwie 1-0, to na fajerwerki ze strony Realu, który na wyjazdach gra zdecydowanie gorzej niż u siebie, też nie ma co liczyć :P Byłoby miodnie gdyby Jajorka urwała chociaż ze 2 punkty :)

Zdobycie mistrzostwa w tym roku, z tak mocno napierającym Realem, z tak mocnym Realem trzeba powiedzieć, będzie smakowało wybornie. Jeśli Królewscy pokonają dzisiaj Osasunę, to wyprzedzą nas w liczbie zwycięstw, będą mieli 29, przy naszych 28. To mówi samo za siebie, Real to naprawdę świetna drużyna, wzmocniona za ogromne pieniądze i grająca niesamowicie ambitnie; w każdym innym sezonie byliby już mistrzem, w każdym gdyby nie mieli za przeciwnika Barcelony Guardioli :)

Musimy zdobyć to mistrzostwo. Nigdy w historii mojego kibicowania Barcelonie nie miałem okazji oglądać zdobycia mistrzostwa w meczu na własnym boisku. Rok temu tę przyjemność ukradł nam Llorente w doliczonym czasie gry. Nie obrażę się, jeśli zdobędziemy mistrza na Sanchez Pizjuan ale wydaje mi się, że do sukcesu będą potrzebne punkt/y zdobyty/e w 38. kolejce.
_________________
"Watching Barca as a Liverpool fan right now is like cheating on your homely wife with Miss World for 2 hours a week. Back to reality." - Paul Tomkins
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
Więcej szczegółów
Wystawiono 1 piw(a):
Pietro
imerr 
Jopie


Wiek: 32
Dołączył: 12 Sty 2006
Piwa: 609/442
Skąd: Bydgoszcz
Wysłany: 2010-05-02, 15:13  


dziki napisał/a:
Mało kto wspomina o zagraniu Bojana przy pierwszej bramce. Z tego co pamiętam bocian przyjął (a w zasadzie to odebrał) piłkę w strefie środkowej i popędził skrzydłem, po chwili wraz z Xavim ściągnęli na siebie 4 obrońców i Messi zostawał sam z jednym defensorem Villareal obok siebie. Przypominają mi się akcje Chapuisata z czasów BVB ;-)

Dziwnym ostatnim zdaniem popsułeś sensowną wypowiedź :P ;)

Pozwolę sobie jeszcze raz wkleić cytat z newsa na VeB:
Cytat:
Krkić zdobył 10 bramek we wszystkich rozgrywkach, trafia do bramki co 143,6 minut. Podstawowy środkowy napastnik, Zlatan Ibrahimović, ma na koncie 21 goli i legitymuje się średnią jednej bramki na 152 minuty. W lidze Bojan sześciokrotnie pokonywał bramkarzy rywali (raz na 131 minut), podczas gdy Zlatan 16 (raz na 123 minuty).

W szałcie też pojawił się wpis, że Bojan miał słabszy początek sezonu. To prawda, ale nie był to sam początek, bo w pierwszych meczach Bojan wyglądał bardzo dobrze, ale przytrafiła mu się kontuzja. Wątpię, czy kiedykolwiek będzie podstawową dziewiątką Barcelony, ale jest oczywiste, że jego sprzedaż byłaby krokiem wręcz samobójczym.

Wczoraj Bojan podobał mi się dużo bardziej niż Messi. A ten drugi pokazał klasę - gołym okiem widać, że jest w słabszej formie, a trafił 2 razy z wymagającym rywalem na wyjeździe.
_________________
...po 5:0...

Styl w jakim wygraliśmy jest nasz na zawsze. Dedykuję zwycięstwo Cruyffowi i Rexachowi, którzy wprowadzili go jako pierwsi. Josep Guardiola
Kiedy Cruyff przyszedł w 88 otworzył bardzo długi rozdział, który wciąż nie ma końca. Wielkie postaci w historii Barçy nie rywalizują ze sobą tylko tworzą wspólnie. Nie ma lepszych ani gorszych. To jest suma. Na porażkach, które zdarzają się po drodze, również się uczymy. Andoni Zubizarreta
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
 
kieła 
Buki to zło

Wiek: 29
Dołączył: 26 Lut 2006
Piwa: 589/556
Skąd: Gdańsk
Wysłany: 2010-05-02, 16:16  


Warto chyba tez wspomniec o dziwnych wyjsciach Valdesa. Wlasciwie nie tyle dziwnych wyjsciach, co dziwnych wybiciach podczas tych wyjsc. W drugiej polowie zagral ze spokojem idealnie do gracza Villarrealu i nawet nie spieszyl sie zbtynio wracajac do bramki. Dobrze, ze skonczylo sie na strachu.
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
 
Hanki 
senyor catalunya


Wiek: 30
Dołączył: 02 Maj 2010
Piwa: 59/29
Skąd: Wrocław
Wysłany: 2010-05-02, 16:41  


Jak dla mnie osobiście, to w tym momencie najważniejsze są 3 punkty i to, czy zdobywamy je po takiej dosyć przekonywającej grze jak wczoraj, czy też poprzez wymęczone jednobramkowe zwycięstwo nie ma decydującego znaczenia. Celem jest mistrzostwo, a by je zdobyć trzeba inkasować punkty i wygrywać spotkania - wiadomo, że jako kibic Barcelony oczekuje się pięknej dla oka gry i efektownych wygranych, ale tak patrząc z perspektywy całego sezonu, to na co będą piękne zwycięstwa chociażby z realem, skoro nie zdobędziemy tytułu?

Trzeba liczyć na pokonanie Sevilli oraz na to, że Mallorca potwierdzi, iż na swoim stadionie jest ciężkim rywalem i urwie jakieś punkty przybyszom z Kastylii...
_________________
llibertat per a catalunya
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
 
Pixik 
God Is A Dj


Dołączył: 18 Lut 2007
Piwa: 72/66
Wysłany: 2010-05-03, 12:06  


http://www.as.com/futbol/...dasdasftb_3/Ves
:lol: . Takie coś tylko w la liga...
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
Mentor 


Wiek: 30
Dołączył: 20 Sty 2006
Piwa: 706/1503
Skąd: Lublin
Wysłany: 2010-05-03, 13:52  


http://www.fcbarcelona.co...0502110773.html

Cytat:
Sergio Busquets’ yellow card against Villarreal was his fifth and means he will be suspended for Tuesday’s game against Tenerife. The Catalan midfielder was the protagonist in a confusing incident when he was subbed by Guardiola, as the ref appeared to be showing him his second yellow, when in fact it was for the Villarreal player Llorente, according to the ref for: “grabbing an opponent as he was leaving the pitch in an attempt to make him leave immediately”.


Buziole Pixik. Zrób listę gorzej schodzących z boiska od Busquetsa.
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
 
Pred 
VAMOS PREDRO


Wiek: 34
Dołączył: 17 Sty 2006
Piwa: 451/92
Skąd: Gdynia
Wysłany: 2010-05-03, 22:03  


Dwa drobiazgi, które mi się nie podobały. Zwróćcie uwagę co wyprawia Busquets przy tej drugiej sytuacji Nilmara. Najpierw daje się ograć jak dziecko po prawej stronie, potem biegnie sobie truchtem do środka (tam gdzie jest akcja) W pewnym momencie stoi obok siebie czterech naszych piłkarzy w tym Sergio, a rywale i tak wypracowują setkę - gdy Nilmar idzie sam na sam Sergio już tylko spokojnie sobie drepta. Naprawdę to co gra pupilek Pepa w tym sezonie jest średnio śmieszne, w następnym sezonie przydałby się z powrotem piłkarz światowej klasy i niech zostanie do życia przywrócony Yaya, albo sprowadzony ktoś z kim rywalizacja o miejsce w składzie będzie Busquetsowi służyć.


Druga sytuacja to stracony gol, pal sześć stratę Busquetsa, ale czemu Valdes zamiast interweniować wyciąga łapę do góry zamiast skupić się na interwencji - w sytuacjach sam na sam spisuje sie świetnie, tzn była szansa że znowu trafią prosto w niego :]
_________________
Ronald Koeman 111'
Pedro Rodriguez 115'
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
 
Ołów 

Wiek: 30
Dołączył: 31 Maj 2009
Piwa: 12/33
Skąd: Gdynia
Wysłany: 2010-05-04, 10:01  


Trzeba było wybić piłke jak leżał zawodnik z Villareal.
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Twoja wyszukiwarka


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Mobile and Web Analytics