Cules.pl - FC Barcelona Forum Strona Główna Cules.pl Cules.pl - FC Barcelona Forum Strona Główna
Se me pone la gallina de piel
Johan Cruyff
 Strona Główna  FAQ  Szukaj  Użytkownicy  Grupy  Rejestracja  Zaloguj



Poprzedni temat :: Następny temat
Przesunięty przez: Boberek
2014-05-19, 19:43
Andoni Zubizarreta
Autor Wiadomość
grintx 
You talkin' to me?


Dołączyła: 17 Sty 2006
Piwa: 428/383
Wysłany: 2010-03-13, 16:04  Andoni Zubizarreta


Tytułem wstępu - NIE WIERZĘ, że Zubi weźmie fuchę w FCB, ale na wypadek gdyby jednak przejął schedę po Txikim, niech ma wreszcie swój tamat.

Biografię made by grintx można znaleźć na świętej pamięci Barcapedii więc nie będę się powtarzać. Chyba ze są jakieś pytania, albo chcecie żebym was zarzuciła anegdotami, fotkami, filmikami itp:P

Zubi kiedyś

i dziś


Doświadczenie na stanowisku dyrektora sportowego Zubi ma, ale chyba nikt, włącznie z nim samym nie wspomina tego okresu dobrze. Plany były wielkie, za wielkie jak na taki maly klubik z tak ograniczonymi mozliwosciami transferowymi. Na dodatek w pare miesiecy po wyborach prezydent z ktorym trafil do AC zachorowal na raka i na Zubiego imo spadlo za duzo obowiazkow. Prezydentowi sie w koncu zmarlo, nastepca nie tylko nie widzial Zubiego na stanowisku ale byl do niego wrecz wrogo nastawiony (choc gdy stawal w szranki z nieboszczykiem tez chcial AZ jako czlonka swojego sztabu; zreszta los sie na nim srogo zemscil i przeszedl do historii jako najwiekszy niewypal na stanowisku prezydenta w historii Athletic :P )
Do dzis głownym zarzutem, jaki stawiaja Zubiemu w Bilbao jest ze "za duzo zarabial" (przy czym mowi sie o kwotach od pol do miliona dolarow rocznie, zaloze sie ze Txiki w FCB zarabia wiecei) oraz ze cięzko mu szly negocjacje (bo twardy byl i nie dal sobie pseudogwiazdeczkom wchodzic na glowe :P taki Ocio moze ma w CV puchary wywalczone z Sevilla, ale jego udzial w ich wywalczeniu byl prawie zaden, a taki del Horno to przepraszam gdzie zrobil karierę?) Kolejnym cieniem na tym etapie kładzie się afera dopingowa z Gurpegim w roli głownej, za stawanie w obronie którego media (madryckie media, konkretnie Cadena SER) lżyły Zubiego bezlitośnie. Zresztą jego doświadczenie w byciu oblewanym wiadrami pomyj jest o wiele większe, więc jakby co to i na nowym stołku je zniesie ;)

Te jego doświadczenia w biznesie to hmm, no firmę założyli z Valdano i Corbalanem już ponad 10 lat temu i radzą sobie na rynku doradztwa biznesowego całkiem całkiem. Innymi słowy koszą grubą kasę. Oddziały mają i w Hiszpanii i zagranicą, Zubi jest wiceprezydentem i kieruje tymi w Bilbao i Barcelonie oraz lata z wykładami do Kolumbii, Gwatemali, Meksyku... w kręgach sportowych współpracują między innymi z hiszpańską federacją, Dorados de Sinaloa (to właśnie oni wcisnęli tam Lillo, a ten sciagnął Pepa) czy
FC BARCELONA dla której są jedynym oficjalnym organizatorem szkoleń i imprez dla firm ;)
W ostatnich latach wyspecjalizowali sie w organizowaniu szkoleń na temat raczenia sobie z kryzysem, takie doświadczenie (nawet jeśli tylko teoretyczne) w FCB będzie jak znalazł ;)

Typowy biznesowy Zubi-wykład wygląda tak: Konferencja Cechu w Valladolid
To dla hiszpańskojęzycznych, nie władającym tym jezykiem polecam tylko ten fragment

Można zacząć oglądac od 6 do 7 minuty i zwrocic uwage na siedzacego za stolem lysego gostka w okularach oraz jego dlugopis ;) Tak, to nasz bohater. Jakby przyszło co do czego i został dyr. sport. fcb, twórcy Crackovii powinni być zachwyceni ;P

PS. Wszystkim którzy będą w przyszłości chcieli coś w tym temacie napisać przypominam uprzejmie, że Zubizarreta piszemy przez dwa R!
_________________
"Para ser un buen culé, lo fundamental es sufrir" Emilio Perez de Rozas
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
Więcej szczegółów
Wystawiono 2 piw(a):
Boraś, Ladia
grintx 
You talkin' to me?


Dołączyła: 17 Sty 2006
Piwa: 428/383
Wysłany: 2010-03-30, 14:51  


Założyłam sobie temat i sobie będę w nim sama pisać :P

Kod:
Pare dni temu w papierowym wydaniu Sportu było info (bez cytatów) że Zubi na razie nie widzi się w roli następcy Txikiego, choć niczego nie wyklucza w przyszłości. Miał powiedzieć, że informacje które się na ten temat pojawiają to zrozumiałe i typowe dla okresu wyborczego plotki.

The Best of Zubi (jakby ktoś jeszcze nie widział, w co wątpię)








Od 9:32 słynny incydent po finale Pucharu Króla w 1990, kiedy podczas rundy honorowej kibice mierdy trafili go kamieniem w głowę (komentator twierdzi, ze to byla butelka po coli, spotkalam sie tez z wersją ze po burbonie, ale imho to co widac najbardziej przypomina kamien)
_________________
"Para ser un buen culé, lo fundamental es sufrir" Emilio Perez de Rozas
Ostatnio zmieniony przez grintx 2010-03-31, 19:18, w całości zmieniany 1 raz  
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
Więcej szczegółów
Wystawiono 3 piw(a):
imerr, Boberek, Szczur
malutki69 


Wiek: 48
Dołączył: 09 Mar 2009
Piwa: 4/1
Wysłany: 2010-03-30, 21:44  


a ja bym poprosił o anegdoty,może któryś niesłyszałem.
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
 
grintx 
You talkin' to me?


Dołączyła: 17 Sty 2006
Piwa: 428/383
Wysłany: 2010-03-31, 00:45  


-prawdziwe bramkarskie treningi rozpoczął w wieku 16 lat, czyli niewiele młodszym niż ten w którym Iker Casillas debiutował w pierwszej drużynie Realu, wcześniej w piłkę nożną grał w szkole i na podwórku, a w klubie trenował piłkę ręczną, o zmianie dyscypliny zadecydował fakt, że on jest z małej dziury, więc na treningi dojeżdżał do nieco większego miasta i nie miał powrotnego autobusu, a stary nie zawsze mógł go odebrać

-jakby nie grał na bramce (chociaż o niczym innym nie marzył) chciałby grać jako lewoskrzydłowy

- w Deportivo Alaves nigdy nie zagrał w oficjalnym meczu ani minuty w pierwszym składzie
dlatego obserwatorzy Athletic (w tym Iniaki Saez, były selekcjoner hiszpańskiej kadry) musieli jeździć zagranice by go oglądać w występach hiszpańskich młodzieżówek (między innymi w Auschwitz, jak to ładnie powiedział Saez w jednym z wywiadów ;-)) Alaves zarobił na Andonim 17 mln peset; Niedawno Zubi po raz drugi zakupił pakiet akcji żeby ratować ten klub przed upadkiem, tak więc jest socio Athletic i akcjonariuszem Alaves

- o zainteresowaniu ze strony Athletic dowiedział się w liceum, podczas egzaminu, chodził do jakiejś szkoły dla chemików i nagle odwołali go do telefonu (później studiował chemię, ale po pierwszym roku rzucił, bo studiów, gry w pierwszym zespole Athletic i obowiązkowej służby wojskowej nie był w stanie pogodzić)
- debiut w lidze zaliczył "z marszu" dosłownie, bo odbywał służbę wojskową i cały tydzień przed spotkaniem z Atletico nie trenował tylko przebywał na manewrach (poligonie? nie znam się, Boraś jest ekspertem w tej dziedzinie, konkretnie latał z plecakiem po górach...) na dodatek żeby zostać zwolnionym na mecz musiał oszukać dowódce (tak powiedział w jednym z wywiadów, ale bez wdawania się w szczegóły na czym to oszustwo miało polegać)

- wcześniej, w jakimś sparingu, krótko przed podpisaniem umowy z Athetic (został graczem Athletic, po czym jeszcze na rok był wypożyczony do Alaves) złamał sobie palec u stopy ( w pierwszych minutach spotkania, ale musiał grać do końca, bo rezerwowy bramkarz był kontuzjowany, hehe), kontrakt podpisywał z nogą w gipsie; nie licząc kilku lekkich wstrząsów mózgu (a to zderzenie z kolegą z drużyny, a to z rywalem, a to kamieniem w łeb... ale żaden nie przeszkodził mu wrócić do gry już w następnym meczu ), kolejnej kontuzji doznał dopiero w 96 roku, poza tym jak powiedział kiedyś Busquets "Andoni nie łapał nawet przeziębienia" :)

- zanim podpisał umowę z FCB zgłaszał się po niego Real, ale miał powiedzieć, że do Madrytu nie pójdzie

- do Barcelony tez nie chciał iść, kończyła mu się umowa, było spotkanie z działaczami, wydawało mu się że jest z Athletic dogadany, kiedy zadzwonił do niego Gaspart i powiedział mu że oni (kluby) już się porozumiały, Zubi mu jeszcze raz powiedział że się nigdzie nie wybiera, ale następnego dnia, po obiedzie którym cała baskijska drużyna świętowała koniec sezonu) usłyszał jak jeden z działaczy informuje dziennikarzy o transferze... wymusił więc na FCB zapłacenie Athletic za swoje wyszkolenie oraz zapewnienie zastępstwa w postaci Biurruna i dopiero po spełnieniu tych warunków podpisał kontrakt

- dla równowagi (finansowej) kiedy w 94 Cruyff wywalił go z klubu zrezygnował z dochodzenia odszkodowania za zerwanie wstępnego porozumienia dot. przedłużenia kontraktu, które zawarł z klubem jesienią poprzedniego roku.

- na prezentację w FCB musiał założyć niebieską koszulkę Urrutiego, bo zielonych bluz dla niego nie przewidzieli, do czasu ich dostarczenia grał w koszulce reprezentacji Hiszpanii z doszytymi odpowiednimi znaczkami; później była jeszcze "afera majtkowa" na mistrzostwach świata we Włoszech - sprowadzili mu za małe gacie, więc założył innej fimy niż sponsor reprezentacji, wprawdzie odpruł logo, ale nie naszył hiszpańskiej flagi i dziennikarze zrobili wokół tego wielki skandal; w FCB grywał też w gatkach, które dostał po którymś z meczów w prezencie od Zengi :D nie wiem czy były takie wyjątkowe, czy facet jest fetyszystą :P

- pierwszy trening z drużyną FCB zakończył przed czasem, zrobiły mu się odciski od nowych butów:P


-był pierwszą osobą, która powitała w Barcelonie Christo Stoiczkowa po jego przylocie do stolicy Katalonii. Stało się to przypadkiem - Zubizarreta był na lotnisku odebrać swoje dzieci, które skądś wracały a Christo błąkał się po okolicy, bo przedstawiciel klubu, który miał go odebrać, nie zjawił się, Stoiczkow twierdzi, że to Zubi go rozpoznał, podszedł się przywitać i podrzucił do klubowych budynków. Bułgar często wspomina ten gest. A ja się zastanawiam jak się dogadali :P

-niósł pochodnię olimpijską ulicami dzielnicy L'Eixample w przededniu inauguracji igrzysk w Barcelonie, został wybrany jako reprezentant tej dzielnicy bo tam mieszka/ł

-wielu sportowców czy byłych sportowców udziela się charytatywnie, ale o takim przypadku jak Zubiego prawdę mówiąc jeszcze nie słyszałam - co roku latem jego rodzina przyjmuje pod swój dach dziewczynkę z Ukrainy, która spędza z nimi wakacje, w ramach akcji organizowanej przez jedną z baskijskich fundacji zajmujących się organizowaniem wypoczynku dla dzieci z okoli Czarnobyla, nie chwalili się tym do czasu, gdy fundacja poprosiła go o 'reklamę"

- w 1984 roku na prośbę arratzales czyli baskijskich rybaków wystąpił w reklamie uświadamiającej jak odróżnić oryginał od podróbek "bonito del norte" (poławianego w zatoce biskajskiej tuńczyka) Nie wiem dokładnie jak wyglądał ten spot, ale po emisji po pierwsze do Zubiego przylgnął przydomek "bonito del norte" (przystojniak z północy ) a po drugie na jakis czas został ikoną gejów z madryckiej dzielnicy Chueca (hehe a myśleliście, że tylko Guti cieszy się tam powodzeniem :P ) sam Almodovar publicznie deklarował że ma "słabość" do Andoniego :P

-podobno jako jedyny nie zrzekał się na rzecz klubu praw do swojego wizerunku, zarządzała nimi firma "andoni zubizarreta" (nauczka z czasów motinu?)

-ma swój udział we wprowadzeniu analizy wideo do rozstrzygania spornych decyzji arbitrów przez UEFA - w 96 roku w meczu ze Slavią został wyrzucony z boiska za złapanie piłki w ręce poza linia pola karnego, analiza zapisu wykazała, że zagrał nie ręką a odbił piłkę brzuchem (nie mylic z przypadkiem VdV :p) apelacja Valencii nic nie dała, ale był to pierwszy przypadek kiedy klub przedstawił dowód w postaci wideo

- rękawice "meczowe" zmieniał raz na miesiąc, "treningowe" mniej więcej raz na dwa tygodnie; inna okołorękawicowa anegdota - kiedy Andres Palop w 1995 roku dołączył do pierwszej drużyny Valencii, znalazł w swojej szafce 5 par nowych rękawic, prezent powitalny od Zubiego

- z typowo bramkarskich "manii", bandażował palce i zawsze używał nałokietników, jak się dało, grywał zawsze w zielonej koszulce, ten bzik narodził się w młodości, kiedy zobaczył taka koszulkę u swojego idola Iribara (ten z kolei zwykle grał na czarno) i zapragnął taką identyczna, wujek Zubiego miał sklep sportowy i tak długo męczył Javiera Clemente (który po zakończeniu z powodu kontuzji kariery piłkarskiej był przez jakis czas przedstawicielem handlowym Adidasa i jeździł po Kraju Basków z ofertą tej firmy) aż sprowadził mu "zieloną koszulkę dla mojego siostrzeńca/bratanka Andoniego) Jak się później spotkali w Athletic, Javi wygarnąl Zubiemu ile miał kłopotów ze spełnieniem jego kaprysu :P

na razie tylko tyle, jak chcecie więcej, to dopiero po moim powrocie z wakacji, czyli w połowie kwietnia :)
_________________
"Para ser un buen culé, lo fundamental es sufrir" Emilio Perez de Rozas
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
Więcej szczegółów
Wystawiono 16 piw(a):
pafel, malutki69, Campion, fetko, Boraś, Ladia, gelex, Mentor, jehuty, zyly, imerr, Boberek, eddie, wakabayashi, Szczur, Partyzant
grintx 
You talkin' to me?


Dołączyła: 17 Sty 2006
Piwa: 428/383
Wysłany: 2010-05-31, 12:54  


Sandro dręczony pytaniami o Zubiego jako kandydata na następcę Txikiego
Cytat:
"Nie chcę na razie mówić że to prawda, ale to nie znaczy, że w przyszłości tak nie będzie"

czyli coś jest faktycznie na rzeczy, chociaż biorąc pod uwagę, że Zubi jedzie jako wysłannik El Pais na mistrzostwa świata, nadal trudno mi uwierzyć, żeby był poważnym kandydatem...
Póki co obczajcie skarpy :D Bożydar się chowa
_________________
"Para ser un buen culé, lo fundamental es sufrir" Emilio Perez de Rozas
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
Hanki 
senyor catalunya


Wiek: 30
Dołączył: 02 Maj 2010
Piwa: 59/29
Skąd: Wrocław
Wysłany: 2010-05-31, 18:19  


Hah dobry wizerunek, ubiór do podstawa sukcesu! :>
_________________
llibertat per a catalunya
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
 
grintx 
You talkin' to me?


Dołączyła: 17 Sty 2006
Piwa: 428/383
Wysłany: 2010-10-21, 11:53  


Najlepszy Zubi na świecie 7 najlepszym bramkarzem ostatniego ćwierćwiecza wg IFFHS :zolwik2:

ranking z 13.10:
Buffon
Schmeichel
van der Sar
Casillas
Kahn
Chilavert
Zubizarreta
Zenga
Taffarel
Preud’homme

VV na 34 miejscu :/
_________________
"Para ser un buen culé, lo fundamental es sufrir" Emilio Perez de Rozas
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
BlueLion 
Born To Be Doomed


Wiek: 36
Dołączył: 23 Gru 2006
Piwa: 81/106
Skąd: Myszków
Wysłany: 2010-10-21, 17:07  


Jest progres, ostatnio był w okolicach drugiej pięćdziesiątki :)
_________________
Das Christentum war bisher das größte Unglück der Menschheit
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
 
grintx 
You talkin' to me?


Dołączyła: 17 Sty 2006
Piwa: 428/383
Wysłany: 2010-11-24, 14:57  


http://www.elpais.com/art...elpepidep_6/Tes


tak tu tylko wrzucam, może ktoś na fcbarca albo BO kiedyś będzie potrzebował (albo zechce przetłumaczyć :P )
_________________
"Para ser un buen culé, lo fundamental es sufrir" Emilio Perez de Rozas
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
Steve 

Wiek: 95
Dołączył: 17 Sty 2006
Piwa: 119/386
Wysłany: 2013-08-14, 16:27  




I mono, do wydrukowania na lodówkę ;)

_________________
"Yes, cast aside the useless cripple.How very German of you."
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
soppa 
Nie wacha gowna


Wiek: 32
Dołączył: 29 Wrz 2010
Piwa: 326/235
Skąd: Kuutax
Wysłany: 2014-04-17, 20:53  


_________________
Tytanowe powloki, tytanowy odbyt i SIUSIACZ z betonu jestem kur......a niezniszczalny!
Ostatnio zmieniony przez Boberek 2014-04-17, 20:58, w całości zmieniany 2 razy  
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
 
Partyzant 
bad motherfucker


Wiek: 42
Dołączył: 14 Mar 2006
Piwa: 468/479
Skąd: Claustrophobopolis
Wysłany: 2015-01-05, 16:43  




Antek Zubizaretta padł... (cztery!!!), Antek Zubizaretta padł... (cztery!!!).
_________________
My name's Pitt. And your ass ain't talkin' your way out of this shit
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Twoja wyszukiwarka


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Mobile and Web Analytics