Cules.pl - FC Barcelona Forum Strona Główna Cules.pl Cules.pl - FC Barcelona Forum Strona Główna
Se me pone la gallina de piel
Johan Cruyff
 Strona Główna  FAQ  Szukaj  Użytkownicy  Grupy  Rejestracja  Zaloguj



Poprzedni temat :: Następny temat
Zamknięty przez: kuryl
2010-03-07, 17:42
FC Barcelona - Málaga CF 2:1
Autor Wiadomość
trampki 
Mistrz Presezonu


Dołączył: 07 Sie 2009
Piwa: 361/232
Wysłany: 2010-02-28, 10:57  Re: FC Barcelona - Málaga CF 2:1


Antonio Rubinos Pérez - ty suko

Mecz nie był zły, ofensywa w miarę ogarniała, gorzej ze skutecznością, bo już po pierwszej połowie powinno byc 3 do bańki.


Maxwell - wczoraj dobrze IMO, kilka razy ładnie się zapędził w pole karne + 2 piętki
Alves - robił przewagę pod bramką Malagi, ale jego wrzutki ^$@#*^%&^
Xavi - mistrz przechuyi, asysta sezonu + zajebista akcja ok. 60 minuty
Iniesta - blado
Ibra - podobał mi się, nie tracił głupio piłek, sprawiał wrażenie nieco oddrewniaczonego. Skutecznośc nie ta co trzeba, nawet jednego udało mu się strzelic, ale Rubinos Perez ^#%^$#
Pedro - :brawo:
Messi - to nie był jego mecz, nawet zwycięski gol nie był w stanie tego zmienic


Reszty mi się nie chce, podobnie jak ocen i ewentualnych uzasadnień.


Najważniejsze że lider pozostał w BCN, do świąt gramy na pełnej k***** a potem można się opyerdalac.
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
kuryl 


Wiek: 31
Dołączył: 21 Sty 2006
Piwa: 459/690
Skąd: 3city
Wysłany: 2010-02-28, 11:21  


Pred napisał/a:
Pozole sobie przyczepić się do Sergio, defensywny pomocnik w meczach przeciwko murarzom musi stwarzac przewage, a nie stac jak kołek.


pozwolę sobie się zgodzić. busi wczoraj tak zamulał, że powinien spokojnie zejść w przerwie. przebojowość Toure mogłaby przynieść więcej pożytku.

mecz dość dziwny. byliśmy porażająco nieskuteczni, dobrze, że udało się strzelić bramki. pisałem w szałcie, że ciągle gramy za wolno. jak przyspieszyliśmy to od razu padła druga bramka. gdzie jest radosne tiki taka ? no i te wrzutki. najpierw alves bombardował głowy obrońców malagi, potem cała reszta. 0 pożytku. dobrze, że pedro ma jeszcze młodzieńczą fantazję to wie, że czasem można strzelać zza pola karnego.

btw - xavi wczoraj dawał radę :D

poniżej zestawienie dla szukających analogii z poprzednim sezonem. okres słabszej gry zespołu przypadał na luty. rok temu nie wygraliśmy w pięciu kolejnych meczach. wcześniej było rewelacyjnie, później także. przy założeniu, że w tym roku nasza forma miała wyglądać podobnie, wypadamy lepiej.

Cytat:

14.02 Liga 23kol. Betis - FCB 2-2 Eto`o x2 (1k)
21.02 Liga 24kol. FCB - Espanyol 1-2 Toure
24.02 LM 1/8 Olimpique Lyon - FCB 1-1 Henry
01.03 Liga 25kol. At Madrid - FCB 4-3 Henry x2, Messi (Messi mecz nr.100)
04.03 Copa 1/2 Mallorca - FCB 1-1 Messi


Cytat:

14.02 22kol. At. Madryt - FCB 2-1 Ibrahimović
20.02 23kol. FCB - Racing 4-0 Iniesta, Henry, Marquez, Thiago
23.02 LM 1/8 VfB Stuttgart - FCB 1-1 Ibrahimović
27.02 24kol. FCB - Malaga 2-1 Pedro, Messi
06.03 25kol. Almeria - FCB
_________________
Przypomina mi się to, co kiedyś o Guardioli mówił Marek Koźmiński. „Koza” grał z nim w Brescii. I w czasie meczu ruszał skrzydłem, krzyczał „tu jestem, podaj, zagraj, dawaj”. Raz, drugi, trzeci. W końcu Guardiola do niego podbiegł i mówi: - Ty, nie krzycz tyle, bo ja przecież wszystko widzę. - Wojciech Kowalczyk
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
 
fanxtar 
The Legend


Wiek: 30
Dołączył: 18 Sty 2006
Piwa: 259/159
Ostrzeżeń:
 1/3/4
Wysłany: 2010-02-28, 13:11  


Kilka słów ode mnie.

Te analogie drogi kurylu to dobra karta przetargowa, też ich używam do przekonania niedowiarków wieszczących kres wielkiej Barcelonie :P Jeśli w tym roku wypali to wyjdę na hipermegaexperta od przygotowania fizycznego :D

A na poważnie - wczoraj wqrwiło mnie parę rzeczy ale parę również przyniosło nadzieję na lepsze jutro.

Z tych pierwszych to przede wszystkim gra Busiego - niezwykle irytująca, czasami mam wrażenie że ten zawodnik cofa się w rozwoju. Wczoraj był chyba jedynym zawodnikiem Barcelony, który prawie każdą akcję grał do tyłu - bez komentarza. Pawła Strąka za czasów gry w Wiśle nie przebije (bo z kumplami zauważyliśmy że w jednym meczu na kilkadziesiąt zagranych piłek jedna(!) była do przodu) ale jeszcze kilka miesięcy i zbliży się do niebezpiecznego poziomu. Druga rzecz - Barcelona gra zbyt wolno i wg mnie to jest cała nasza bolączka. Kiedy tylko Xavi z Alvesem i Messim przyspieszą grę to przeciwnik nie wie co się dzieje, szkoda tylko że takie zagrania są epizodyczne a 98% meczu toczy się w żółwim tempie. No ale szybkość kiedyś przecież wróci :]

Pozytywy - poprawiła się (wreszcie!) gra Xaviego, wczoraj wystąpiły ledwie symptomy jego lepszej dyspozycji ale już widać, że nasz przewielki kreator powoli wraca do formy. Ibra wczoraj chciał bardzo strzelić gola ale pecha miał niesamowitego, bo okradli go na spółkę Munua, Weligton i ta kurwa Perez. Alvesdependencia znów dała o sobie znać, prawa strona z Danim hulała momentami aż miło było patrzeć, chociaż faktycznie centry w pole karne to element do solidnej poprawki. No ale ważne, że wrócił.

Dobrze że są 3 punkty i lyder :)
_________________
"Watching Barca as a Liverpool fan right now is like cheating on your homely wife with Miss World for 2 hours a week. Back to reality." - Paul Tomkins
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
imerr 
Jopie


Wiek: 32
Dołączył: 12 Sty 2006
Piwa: 609/442
Skąd: Bydgoszcz
Wysłany: 2010-02-28, 13:13  


Mroczny Rycerz napisał/a:
mecz był az tak chuyowy, ze nikt nie chce go komentowac? :D

wiekszosc spotkania gralismy totalna cienizne, ale najwazniejsze, ze pomimo aktualnie slabszego okresu, i budowania formy, wciaz wygrywamy.


Mroczny Rycerz napisał/a:
gralismy zbyt wolno, bylismy chorobliwie nieskuteczni. to 2 z podstawowych czynnikow, przez ktore aktualnie wyglada to tak jak wyglada, mamy problemy ze zdobywaniem bramek.


Zupełnie się nie zgadzam, bo moim zdaniem zagraliśmy inaczej niż w ostatnich meczach i przynajmniej dobrze. Może niektórzy woleliby 2-0 po dwóch okazjach, ale ja wolę 2-1 po 10. Gra była dobra, a kwestia wykończenia była akurat w tym meczu kilkakrotnie sprawą szczęścia. Malaga nie jest wielkim rywalem, ale wychodzimy z, mam nadzieję zaplanowanego, dołka.

Ibra z Bojanem okradzeni, a ta bramka przydałaby się obu. Liczę na występ Bojana na lewym skrzydle od pierwszej minuty. Henry nie nadaje się do niczego, Pedro na prawej więcej kreuje, a miejsce Iniesty jest w pomocy.

No i tradycyjnie ['] dla Iniesty w sytuacjach podbramkowych. Tak jak pisałem w szałcie - on chyba nawet w sytuacji bramkowej nie wie co ma robić, a co dopiero, żeby zrobił wszystko jak trzeba.

3 akcje Xaviego :lalala:
_________________
...po 5:0...

Styl w jakim wygraliśmy jest nasz na zawsze. Dedykuję zwycięstwo Cruyffowi i Rexachowi, którzy wprowadzili go jako pierwsi. Josep Guardiola
Kiedy Cruyff przyszedł w 88 otworzył bardzo długi rozdział, który wciąż nie ma końca. Wielkie postaci w historii Barçy nie rywalizują ze sobą tylko tworzą wspólnie. Nie ma lepszych ani gorszych. To jest suma. Na porażkach, które zdarzają się po drodze, również się uczymy. Andoni Zubizarreta
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
 
chaos 
syn ulicy


Wiek: 31
Dołączył: 30 Gru 2009
Piwa: 1159/901
Skąd: miasto hau hau
Wysłany: 2010-02-28, 13:42  


A więc tak, jak pisałem: Dani Alves i nie ma chuya we WSI (nawet Macierewicz sie umywa).
Nie wiem, czy wszyscy oglądaliśmy ten sam mecz. Jedyna, powtarzam, jedyna rzecz, na którą można psioczyć to skuteczność. Gdybyśmy zaaplikowali Maladze 4-5 bramek, to słaba gra Busiego zeszłaby na bardzo daleki plan.
W końcu Xavi się obudził, Messi był bardzo aktywny, Pedro genialnie kreował grę na skrzydle. Pique w obronie znów zaczyna grać bardzo pewnie, co świetnie ustawia nas przed cięższymi meczami, które niebawem przed nami. Zlatana trudno mi ocenić. Jeszcze trochę ociężały, ale widać, że idzie ku lepszemu. Jeśli zniszczy Mierdy na SB (bobinho, załóż 5 koszulek na siebie!), to wszystkie grzechy odpuszczam mu hurtowo.
W końcu gra się kleiła, stwarzaliśmy sobie mnóstwo sytuacji, prawe skrzydło było całkowicie zdominowane. Naprawdę dobry prognostyk przed nadchodzącymi spotkaniami. Widzę, że sporo osób ocenia jeszcze naszą grę przez pryzmat zeszłego, cudownego sezonu i wcale sie wam nie dziwię - ja też chciałbym to oglądać. Spokojnie. Wczorajszy mecz pokazał, że wszystko jest na dobrej drodze. Zaczyna się, panie i panowie, manita i mam nadzieję, że się rozkręci na dobre.
Mierda jest w gazie i ładują wszystkim wagony bramek, ale widzieliśmy, jak zagrała wczoraj ich obrona. Teneryfa mogła równie dobrze strzelić 5 bramek, ale po co? Co się odwlecze, to nie uciecze. Jeszcze Casillas bedzie się odwracał tyłem nie raz, nie dwa.
Sędziowanie nie komentuje, bo i tak dyskusja się ostatnio się rozpętała w negatywnym dla nas kontekście. No, może napiszę dwa słowa - Rubin Perez ty złamany chuyu z Madrytu! Pies cię yebał!
Dziękuję, dobranoc.
_________________
Załaduj wszechświat do działa. Wyceluj w mózg. Strzelaj.
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
 
Janio 
Lo Puto Crack


Wiek: 34
Dołączył: 24 Sie 2006
Piwa: 93/186

Wysłany: 2010-02-28, 14:00  


Dlaczego nie mozemy miec napastnika, ktory jesli bedzie mial stuprocentowa okazje to po prostu ja w 95 na 100 przypadkow wykorzysta? Czasem mysle sobie ze gdyby przyszedl do nas Villa to tez zaczalby nagle yebac setki, bo tak to po prostu u nas jest...
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
 
Nederlander 
Manu Chao


Wiek: 33
Dołączył: 19 Sty 2006
Piwa: 361/371
Skąd: Barcelona
Wysłany: 2010-02-28, 14:07  


Moim zdaniem zagralismy bardzo dobrze i Guardiola ma prawo byc zadowolony z tego co pokazali jego pilkarze. Wreszcie nie bylo niewymuszonych strat w srodku pola, wreszcie dlugo utrzymywalismy sie przy pilce i tworzylismy grozne sytuacje. Gdyby nasi pilkarze troche czesciej brali przyklad z Pedro i wiecej strzelali w sytuacjach w ktorych niepotrzebnie podaja to moze mecz skonczylby sie 'goleada'.

Dwaj architekci tego zwyciestwa to przede wszystkim Pedro Picapiedra (czyli Fred Flintstone w wersji hiszpanskiej :P ) i Xavi, ktory wreszcie zaczal grac bardziej odwaznie po kilku meczach, w ktorych cieniowal. Pedro jest niesamowity, znowu jacys niedzielni kibice beda mnie pytali kim jest ten tajemniczy 'P. Rodriguez' ktory pojawia sie przy kazdym wyniku Barcelony na livescorze :D Pojawil sie znikad, nie bylo o nim tak glosno jak o Messim, Iniescie, Giovanim DS czy Bojanie, a to on jest jednym z naszych najlepszych strzelcow. Sezon jak ze snu dla tego chlopaka :brawo:

Bardzo duzo dal nam powrot Alvesa. W terminologii gier komputerowych moznaby powiedziec, ze Alves na boisku to +20% do kreatywnosci ;) Bardzo podobaly mi sie wymiany pilki miedzy Danim a Messim lub Pedro, zawsze byly grozne dla Malagi. Messi rowniez zagral wreszcie na swoim poziomie, szkoda tylko ze nie potrafil lepiej wykonczyc tej sytuacji, ktora sobie stworzyl w pierwszej polowie kiedy zwiodl obroncow Malagi i strzelil prawa noga wysoko. Lástima!

Moim zdaniem egzamin zdalo tez ustawienie jakie Pep zastosowal tym razem - Iniesta na skrzydle, Messi w srodku, Pedro po prawej stronie. Podobny schemat, z Messim grajacym za napastnikiem, juz kilka razy dal pozytywne wyniki w zeszlym sezonie np. w finale LM.

Na zakonczenie dodam, ze Malaga zagrala nadspodziewanie dobrze, mimo ostatnich pozytywnych wynikow. Bramka wyrownujaca byla jednak konsekwencja dziecinnego bledu obrony i, o ile dobrze pamietam, padla po jedynej groznej sytuacji ze strony Malagi pomijajac rzut wolny Dudy. Gdyby padl wynik 3-0, nawet kibice z Andaluzji mogliby uznac go za sprawiedliwy. Brawo Barca, wlasnie tedy wiedzie droga do wygrania ligi! :brawo:
_________________
Pim pam, pim pam, goles vienen, goles van :)
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
 
Mikal 


Wiek: 24
Dołączył: 07 Gru 2009
Piwa: 85/79
Skąd: Wyszków
Wysłany: 2010-02-28, 14:22  


No i niestety nie było tak łatwo, jak się spodziewałem.

Ciężki mecz, najważniejsze że ostatecznie potrafiliśmy zdobyć trzy punkty. Mecz z Malagą u siebie stanowczo nie powinien należeć do takich, po których tracimy przewagę nad Realem.

Na plus zdecydowanie dwóch graczy: Xavi i Pedro. Nawet sobie nie zdawałem sprawy z tego, jaki ten drugi jest szybki, objeżdżał obrońcę jak chciał raz po raz. I brawo za zrozumienie, że jednak nie warto za każdym razem próbować wejść do bramki.

Na minus na pewno Busquets, bardzo niepewnie i nie pomagał grać z przodu, a w meczu z takim przeciwnikiem przewagę powinien stwarzać.

Bramka na 3-1 moim zdaniem prawidłowa.
_________________
Soci numero 159668
___________________
26.08.2008 Wisła Kraków - Barcelona 1:0
08.11.2008 Barcelona - Valladolid 6:0
24.01.2009 Barcelona - Numancia 4:1
29.11.2009 Barcelona - Real Madrid 1:0
06.02.2010 Barcelona - Getafe 2:1
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
 
Janio 
Lo Puto Crack


Wiek: 34
Dołączył: 24 Sie 2006
Piwa: 93/186

Wysłany: 2010-02-28, 14:25  


Akcja w ktorej Messi strzelal prawa noga, glowka Zlatana na pustą bramke i sytuacja z poczatku meczu kiedy Messi po przechwycie wyszedl ze Zlatanem 2 na 1 a potem posepil sie i nie podal do Ibry tylko dal sie zablokowac obroncy to przyklady jak za chuya nie mozna grac w pilke. Takie okazje trzeba wykorzystywac chocby nie wiem co, bo pozniej robi sie coraz bardziej nerwowo a dodatkowo na koniec sezonu wazny moze sie okazac stosunek bramek. Wystarczy ze Real wygra z nami u siebie 1-0, po 38 kolejkach bedziemy mieli tyle samo punktow (obie sprawy nie tak trudne do wyobrazenia jak sie moze wydawac) i stracimy tytul przez marnowanie setek...
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
 
Fydlej 
'Mareczek'


Wiek: 31
Dołączył: 11 Lis 2006
Piwa: 13/22
Skąd: Nowy Sącz
Wysłany: 2010-02-28, 14:48  




Romario. :]
_________________
„Dlaczego ona nie może zostać po prostu dziwką?"
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
imerr 
Jopie


Wiek: 32
Dołączył: 12 Sty 2006
Piwa: 609/442
Skąd: Bydgoszcz
Wysłany: 2010-02-28, 14:52  


Komentator z tekstem o Cruyffie dotrzymał kroku Xaviemu :D
_________________
...po 5:0...

Styl w jakim wygraliśmy jest nasz na zawsze. Dedykuję zwycięstwo Cruyffowi i Rexachowi, którzy wprowadzili go jako pierwsi. Josep Guardiola
Kiedy Cruyff przyszedł w 88 otworzył bardzo długi rozdział, który wciąż nie ma końca. Wielkie postaci w historii Barçy nie rywalizują ze sobą tylko tworzą wspólnie. Nie ma lepszych ani gorszych. To jest suma. Na porażkach, które zdarzają się po drodze, również się uczymy. Andoni Zubizarreta
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
 
Fydlej 
'Mareczek'


Wiek: 31
Dołączył: 11 Lis 2006
Piwa: 13/22
Skąd: Nowy Sącz
Wysłany: 2010-02-28, 15:05  


Fakt, to nawinięcie piętką, to firmowe zagranie Johana. :]
_________________
„Dlaczego ona nie może zostać po prostu dziwką?"
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
baixinho 

Wiek: 33
Dołączył: 17 Sty 2006
Piwa: 399/122
Wysłany: 2010-02-28, 21:02  


po obejrzeniu meczu na spokojnie pare uwag:
- zawalona bramka przez busquetsa i xaviego, busi faktycznie bez rewelacji zagral ale podejrzewam ze taki byl pomysl pepa - grac ostrozniej z tylu w sytuacji kiedy falszywego napastnika gral messi
- lepiej xavi, slabiej iniesta. w kilku akcjach wskakiwali na taki sam poziom, ale generalnie andres troche przeszedl obok meczu
- naprawde przyzwoicie zlatan, swiezy, ruchliwy i glodny bramek
- messi bez wyczucia. fajne akcje ale mial kilka sytuacji w ktorych musial podac do zlatana a tego nie zrobil, do tego fatalnie przestrzelona setka

zdecydowanie lepiej to wygladalo niz z racingiem i vfb. byl ruch, rytm i swiezosc. szybko przenosilismy gre pod pole karne malagi, calkiem sporo uderzalismy.
z minusow to na pewno skutecznosc i zbytnie ryzyko w grze defensywnej - tutaj brakowalo rownowagi

ciekawe czy wyjazd zagramy rownie dobrze czy wrocimy do grzechow z madrytu i niemiec
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Twoja wyszukiwarka


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Mobile and Web Analytics