Cules.pl - FC Barcelona Forum Strona Główna Cules.pl Cules.pl - FC Barcelona Forum Strona Główna
El Barça es més que un club
Narcís de Carreras
 Strona Główna  FAQ  Szukaj  Użytkownicy  Grupy  Rejestracja  Zaloguj



Poprzedni temat :: Następny temat
Siatkówka
Autor Wiadomość
danji 

Wiek: 34
Dołączył: 17 Sty 2006
Piwa: 244/80
Skąd: Bydgoszcz/Warszawa
Wysłany: 2006-08-06, 10:58  


Wygrywamy dwa spotkania wyjazdowe Japonią :jupi:

Japonia - Polska 2:3
Japonia - Polska 0:3



Sytuacja w grupie zrobiła sie bardzo ciekawa, nam do rozegrania zostały dwa dwumecze u siebie, z USA i Japonią. Jeśli wygramy swoje spotkania to możemy wskoczyć na pierwsze miejsce, dobrze by było gdyby Serbowie jeszcze sie potkneli z kimś ;)
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
Siner 


Dołączył: 21 Sty 2006
Piwa: 80/126
Skąd: Lublin + Wawa
Wysłany: 2006-08-07, 02:35  


W innym przypadku mogą decydowac małe punkty :D

Narazie my mamy +10 a Serbowie +13. Mam jednak nadzieję,że USA jeszcze raz z nimi wygra :]

18.08 :D

Ale było blisko i zawodnicy USA pokonaliby Serbów :maruda: Niestety, po wygraniu dwóch pierwszych setów,zostali zmiażdżeni w 3 i 4 (do 16 i do 16 :lanie: ). W 5 secie było ponownie blisko,ale się nie udało :( . Serbowie odjechali nawet w małych punktach :maruda:
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
 
kieła 
Buki to zło

Wiek: 32
Dołączył: 26 Lut 2006
Piwa: 589/555
Skąd: Gdańsk
Wysłany: 2006-08-21, 22:06  


No niestety - dzika karta dla Włochow. Argumentacja niby jest taka, ze Wlosi jako jedna z dwoch druzyn, brala udzial we wszystkich edycjach Ligi Swiatowej.

Tylko co z tego?
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
 
danji 

Wiek: 34
Dołączył: 17 Sty 2006
Piwa: 244/80
Skąd: Bydgoszcz/Warszawa
Wysłany: 2006-08-21, 22:14  


W siatkówce jest sporo bzdurnych przepisów, samo to że do LŚ zespoły sa zapraszane tworzy już pewien krąg wzajemnej adoracji. Przyznawanie "dziekiej karty" tylko zwiększa prawdopodobieństwo przekrętów. Branie pod uwagę przy równej ilości punktów stosunku małych punktów zamiat setów to kolejny kretynizm. Imo przepustka do Moskwy należała się Kubie bo mieli najlepszy bilans spośród ekip, które zajęły w swych grupach drugie miejsce.


Pozostaje nam teraz czekać na MŚ :]
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
Haraszo 
I know you want me


Wiek: 68
Dołączył: 22 Sty 2006
Piwa: 50/102
Skąd: Weston Super Mare..
Wysłany: 2006-08-22, 00:27  


danji napisał/a:
Przyznawanie "dziekiej karty" tylko zwiększa prawdopodobieństwo przekrętów.


Dlaczego przekrętów? Przecież mogą sobie wybrać kogo chcą i jak chcą..nic nam do tego.. czy to przekręt, że wybrali Włochów a nie nas? Sądzisz, że zawsze powinni wybierać zespół który najlepiej się zaprezentował w LŚ (mówiłes o Kubie)?
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
danji 

Wiek: 34
Dołączył: 17 Sty 2006
Piwa: 244/80
Skąd: Bydgoszcz/Warszawa
Wysłany: 2006-08-22, 01:10  


oczywiscie, ze tak. dobrze że w piłce nożnej nie ma dzikich kart na tak ważnych imprezach. Nie wyobrażam sobie by Holandia dostała zaproszenie na MŚ w 2002 tylko dlatego bo gra ładnie, ma jakieś osiągnięcia i zwiększy to medialność imprezy.

Nie mam, żalu do FIVB bo na finale LŚ zabramknie Polaków, swoją szansę przegraliśmy w bezpośrednim pojednyku z Serbią. Być może "przekrętów" to za mocne określenie(choć nie napisałem, że doszło do przekretu), ale właśnie przyznawanie komus miejsca ze względu na jakieś tam widzi misie federacji daje miejsce do spekulacji. Wole jasne i czytelne zasady, a w działaniach miedzynarodowej federacji siatkówki takich często brakuje. Jak wytłumaczysz np brak Rosji w kilku poprzednich edycjach LŚ ?
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
Haraszo 
I know you want me


Wiek: 68
Dołączył: 22 Sty 2006
Piwa: 50/102
Skąd: Weston Super Mare..
Wysłany: 2006-08-22, 07:48  


To dobrze, że się rozumiemy.

Argumentacja FIVB: „Decydującym powodem, dla którego federacja zdecydowała się na Włochy był ich nieprzerwany udział we wszystkich edycjach Ligi Światowej od początku jej istnienia.” Więc jak widzimy reprezentacja Włoch musi grać w finale i basta!

Co do Rosji to ostatni raz grali w 2002r. Mogę się jednak mylić. Ich brak tłumaczę słabą dyspozycją skoro ich zabrakło, to logiczne. Chyba, że masz na myśli brak dzikiej karty...a z tą jak wiemy federacja robi co chce i jak chce.
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
Siner 


Dołączył: 21 Sty 2006
Piwa: 80/126
Skąd: Lublin + Wawa
Wysłany: 2006-08-22, 13:00  


Zgadzam się z danji'm. Powinny być jasne zasady i takie przyznawanie dzikich kart sprawdzić się może w tenisie,gdzie dostają je zawodnicy albo młodzi,albo z kraju,w którym dany turniej jest rozgrywany,albo wracający po kontuzjach. W siatkówce jest jednak inna sytuacja,bo turniejów jest o wiele mniej i tym samym ich ranga nieco inna. Dobrze,że np do takich MŚ czy ME nie ma dzikich kart :maruda:

Gdyby teraz Włosi wygrali LŚ,to czy można by uznać,że zasłużenie :co: (w końcu zajęli tylko 3.miejsce w grupie) .
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
 
imerr 
Jopie


Wiek: 35
Dołączył: 12 Sty 2006
Piwa: 608/441
Skąd: Bydgoszcz
Wysłany: 2006-09-18, 11:02  


wersja zdarzeń wg trenera Niemczyka:

Cytat:
Andrzej Niemczyk dla "Gazety": Na razie umarłem

Są ludzie, których od dawna bolało, że reprezentacja odnosi sukcesy. Oni tylko czekali, żeby podstawić mi nogę. Nie wyrzuciłem Małgorzaty Glinki z reprezentacji, nie podałem się do dymisji, nie mam problemu alkoholowego - mówi Andrzej Niemczyk, selekcjoner siatkarskiej reprezentacji Złotek

- Nie mam zamiaru się tłumaczyć, nie chcę też się bronić, ale zdecydowałem się w końcu zabrać głos, bo zbyt wiele wydarzyło się wokół mnie i całej reprezentacji. Atakowano mnie, obrzucono błotem, a mimo to nie będę się rewanżował. Nie zniżę się do poziomu ludzi, którzy wypowiadali się na mój temat. Chciałbym jednak, by miliony naszych kibiców poznały w końcu prawdę.

O sprawie Glinki

To, co zaszło między mną a Gosią, nie zdarzyło się w Ningbo, tylko wcześniej. Nawarstwiało się od dłuższego czasu. W Chinach poszło o drobiazg, a o to ludzie się nie skłócają, nie reagują tak jak ja. Trzy minuty przed wymianą zdań z Glinką ochrzan za tę samą sytuację treningową dostała ode mnie Sylwia Pycia. Poszła i zaraz wykonała ćwiczenie poprawnie, a Gośka stwierdziła, że ma tego powyżej uszu. Odpowiedziałem, że skoro tak, to musimy zastanowić się co dalej.

Rzadko używam wulgarnych słów, musi mnie coś naprawdę wkurzyć. Ale Gośki nie zdenerwowało to, w jaki sposób się do niej zwróciłem, ale cała sytuacja. Tym bardziej że nie czuła się najlepiej. Wieczorem musiałem podać skład na następny mecz i Gośka się w nim nie znalazła. Oddałem się do dyspozycji zespołu i związku. Dziewczyny zaproponowały, że może w tej sytuacji drużynę poprowadzi Irek Kłos. Zgodziłem się, specjalnie nie poszedłem do hali, by nie deprymować dziewczyn.

Może mogliśmy załatwić tę sprawę inaczej. Może powinienem porozmawiać z Gośką, powiedzieć jej, że jeśli tak będzie trenować, zrezygnuję z niej. Ale to jest stres. Kiedy nie idzie, czasem trudno się kontrolować, czasem powie się za dużo.

Następnego dnia dziewczyny pytały mnie, czy może nie zmienię decyzji. Powiedziałem, że się zastanowię, chciałem porozmawiać jeszcze raz z Gośką. Nie przyszła, a ja ponownie przekazałem informację, że podaję się do dyspozycji drużyny i związku. Ale nie do dymisji. No i rozpoczął się kocioł. Niedomówienia, półprawdy, ktoś coś napisał, w końcu zadzwonił do mnie wiceprezes związku Waldemar Wspaniały. Kolejną rozmowę przeprowadziliśmy dopiero po przylocie do Polski.

O wyrzuconych zawodniczkach

Nie wyrzuciłem Glinki z reprezentacji, nie wstawiłem jej tylko do kadry na mecz. Podczas podróży z Chin do Polski była nawet dobra atmosfera, niektóre dziewczyny rozmawiały ze mną, prosząc, bym wycofał się ze swojej decyzji. Mało tego, uściskałem się z Gośką, powiedziałem jej, że nasze drogi w jakiś sposób się rozchodzą, podziękowaliśmy sobie, ale nie było mowy o jakimkolwiek wyrzucaniu z reprezentacji. Zresztą przez lata pracy z reprezentacją Polski pozbyłem się tylko mojej córki. Inne, tak jak Dominika Leśniewicz i Magda Śliwa, odpadły w drodze eliminacji. To jest przecież reprezentacja, w której najważniejsze decyzje podejmuje trener. Biorę to na siebie, nawet jeśli ktoś ma o to pretensje.

Dziewczyny, które wypowiadały się na mój temat w mediach, szanowałem, szanuję i będę szanował. Zrobiły wiele dla siatkówki, także dla mnie, bo bez nich nie byłoby tych wszystkich sukcesów. Ale nie zasłużyłem na to, by wylano na mnie tyle brudu. To boli, ale staram się przejść obok tego obojętnie. Jest mi jednak przykro, bo kiedy atakowały mnie media, działacze, spływało to po mnie. Jeśli robią to dziewczyny, które tworzyły nasz zespół, to boli. Cóż, każdy ma prawo do własnego zdania, nawet jeśli nie ma takich intencji, a jest manipulowany, kiedy wkładają mu w usta różne słowa.

O dymisji, której nie było

Podać się do dymisji a oddać się do dyspozycji to dwie różne prawy. Ja zrobiłem to drugie, ale nie po to, by złożyć swój los w czyjeś ręce, ale po to, by po powrocie do Polski wyjaśnić wszystko z działaczami i zastanowić się co dalej. Po przylocie do Warszawy powiedziałem dziennikarzom, że nie ma żadnej decyzji, bo najpierw muszę porozmawiać z zarządem. Mieliśmy spotkać się następnego dnia w siedzibie związku. W nocy trafiłem do szpitala z nadciśnieniem 210 na 130, o czym poinformowałem działaczy. Nie wiedziałem, kiedy wyjdę, wyłączyłem komórkę, bo lekarze zalecili mi spokój. Sprawę uznałem za jasną, jako pracownik zadzwoniłem do pracodawcy i poinformowałem, że jestem chory i nie mogę przyjść na spotkanie.

Po wyjściu ze szpitala pierwsze kroki skierowałem do związku. Zaproponowałem, że trochę się podleczę i na listopadowych mistrzostwach świata poprowadzę zespół. Ale zastanawialiśmy się też, co będzie, jeśli znów coś mi się stanie w czasie przygotowań do mundialu. Doszliśmy do wniosku, że wycofuję się do końca mistrzostw, później wracamy do rozmowy. A że w niektórych gazetach ukazała się informacja, że Niemczyk został zwolniony, to już nic na to nie poradzę. Z władzami PZPS jesteśmy w separacji, ale nadal żyjemy pod jednym dachem.

O alkoholu

Nie mam problemów z alkoholem. Gdybym miał z tym problem, piłbym po kryjomu. Poza tym zdrowie nie pozwala mi na to, bym nadużywał alkoholu. Na pewno się nie upijam. Owszem, wypiję jedną lub dwie whisky, ale nie kryję się z tym i tego nie wstydzę. Skoro nikomu nie przeszkadzało to w mojej dotychczasowej karierze trenerskiej, bo były wyniki, to dlaczego teraz zrobiło się z tego takie zamieszanie? Nieprawdą jest też, że z powodu niedyspozycji nie było mnie na zajęciach z dziewczynami. To mi się nigdy nie zdarzyło i nie zdarzy. Takie zarzuty bolą. Jeśli rzeczywiście byłem nieobecny, to dlatego, że byłem chory, ale i to było niezmiernie rzadko. Często na zgrupowaniach przyglądałem się kadrze B, gdzie są dziewczyny, które mogą w przyszłości wejść do pierwszej reprezentacji. Chciałem je lepiej poznać, tym bardziej że na co dzień nie grają w podstawowych składach. Czasem prosiłem mojego asystenta, by to on prowadził zajęcia. To chyba normalne, skoro w przyszłości miał mnie zastąpić. Jeszcze raz powtórzę: nie mam problemu alkoholowego.

O reprezentacji

Jestem kontrowersyjnym człowiekiem, takie też decyzje czasem podejmuję. Tak się akurat składa, że zawsze wychodziło na moje. Ale są ludzie, których od dawna bolało, że reprezentacja odnosi sukcesy. I oni tylko czekali, żeby podstawić mi nogę. Nie spotkałem się z tym ani podczas pracy w Niemczech, ani w Turcji.

Dobrze, że związek nie zatrudnił nowego trenera. Jest za mało czasu, by szkoleniowiec z zewnątrz wprowadzał swoje metody. Dzięki decyzji, że trenerem jest Irek Kłos, kontynuowana będzie nasza praca. Bo to ja jestem odpowiedzialny za wynik reprezentacji na mistrzostwach świata. To był mój plan, który realizuje Irek. Jeśli coś nie wypali, biorę to na siebie. Miejsca 3.-6. w Japonii są w naszym zasięgu. Pod warunkiem że dziewczyny będą miały teraz spokój.

Kiedy się podleczę, chcę jeszcze pomóc siatkówce, dać wiedzę, którą mam. Chcę wypełnić swój kontrakt do igrzysk olimpijskich w Pekinie, nieważne w jakiej roli. Mam zobowiązanie wobec naszej reprezentacji. To dlatego odrzuciłem wiele propozycji z zagranicy. Nie po to wracałem do kraju przed czterema laty, by teraz stąd wyjeżdżać. Tak naprawdę chciałem dołączyć do reprezentacji już teraz, na najbliższym zgrupowaniu. Niestety, nie pozwolili mi na to lekarze.

O sobie

W najbliższym tygodniu znów wybieram się do szpitala. To nie jest związane z nowotworem, z którym się zmagałem, będę na oddziale hematologii i kardiologii. Tym razem dłużej, bo lekarze powiedzieli wprost: trzy, cztery tygodnie. Muszę w końcu podreperować zdrowie, zresztą zawsze leczę się w przerwach między zgrupowaniami. Cóż, młodszy nie będę, dojście do siebie po tym wszystkim wymaga coraz więcej czasu.

Zawodniczki mówią, że beze mnie to już nie to samo. Dostaję od nich SMS-y, odwiedzają mnie, a ja im powtarzam: nie zawalcie tego, co już zrobiliśmy. One muszą zrozumieć, że przynajmniej na razie Niemczyk umarł, nie ma go, a na nim nie kończy się świat, nie kończy się siatkówka. Muszą w końcu stać się dorosłe. To nie jest rozstanie, bo ja nigdy się z nimi nie rozstanę. Boję się o nie, ale wierzę, że wyjdą im te mistrzostwa.

Kiedy wróciliśmy z Chin, poczułem się obco. Ale kiedy kolejny raz doświadczyłem gorącego przyjęcia ze strony naszych kibiców - odżyłem. Dlatego chcę teraz zapewnić, że nigdy nie chciałem ich zawieść. Jeśli popełniłem błąd, to dlatego, że człowiek bywa omylny. Myślę, że to zrozumiecie i wybaczycie.
_________________
...po 5:0...

Styl w jakim wygraliśmy jest nasz na zawsze. Dedykuję zwycięstwo Cruyffowi i Rexachowi, którzy wprowadzili go jako pierwsi. Josep Guardiola
Kiedy Cruyff przyszedł w 88 otworzył bardzo długi rozdział, który wciąż nie ma końca. Wielkie postaci w historii Barçy nie rywalizują ze sobą tylko tworzą wspólnie. Nie ma lepszych ani gorszych. To jest suma. Na porażkach, które zdarzają się po drodze, również się uczymy. Andoni Zubizarreta
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
 
Boraś 
Disco Commando



Wiek: 47
Dołączył: 17 Sty 2006
Piwa: 2586/1200
Skąd: Gdynia
Wysłany: 2006-09-18, 11:32  


To ja przy okazji ;)
Liga Światowa 2007

Podział na grupy :

A: Brazylia, Kanada, Finlandia, Niemcy lub Korea Południowa
B: Francja, USA, Włochy, Egipt
C: Rosja, Kuba, Serbia, Japonia
D: Argentyna, Bułgaria, Chiny, Polska

Decyzja o tym kto zagra w grupie A - Korea Południowa czy Niemcy - zostanie podjęta w terminie późniejszym. Faza grupowa rozpocznie się 25-27 maja i będzie rozgrywana przez sześć kolejnych weekendów - 1-3 czerwca, 8-10 czerwca, 15-17 czerwca, 22-24 czerwca i 29 czerwca-1 lipca.

Polska spotka się kolejno z Chinami (u siebie), Argentyną (u siebie), Chinami (wyjazd), Argentyną (wyjazd), Bułgarią (wyjazd) i Bułgarią (u siebie).
_________________
Wojownicy Wódy
2012: Gdańsk, Gdynia
2013: Gdańsk, Gdynia
2014: Sopot, Gdynia, Sopot, Warszawa x2, Gdynia, Olsztyn, Gdańsk
2015: Gdynia, Łódź, Sopot, Gdynia, Łódź, Olsztyn, Gdynia, Sopot
2016: Gdańsk, Wrocław, Gdynia, Olsztyn, Gdynia
2017: Gdańsk, Sopot, Gdańsk, Łeba, Warszawa, Sopot, Gdynia
2018: Gdańsk, Sopot, Gdańsk
2019: Gdańsk, Gdańsk, Gdynia ..........
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
 
kieła 
Buki to zło

Wiek: 32
Dołączył: 26 Lut 2006
Piwa: 589/555
Skąd: Gdańsk
Wysłany: 2006-09-18, 12:49  


Troche niesprawiedliwe te grupy. Najlepsza Brazylia jest w najslabszej grupie, mogli od razu dac im awans do Final Four. Zdecydowanie najmocniejsza grupa C. Polacy powinni awansowac do najlepszej czworki, najgrozniejsza bedzie oczywiscie Bulgaria...
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
 
Konan 


Wiek: 33
Dołączył: 16 Lut 2006
Skąd: Wrocek
Wysłany: 2006-09-18, 14:21  


Patrząc na to co ostatnimi czasy prezentowała reprezentacja Bułgarii awans Polski wcale nie jest taki oczywisty.No ale w końcu następna liga światowa dopiero za rok więc to już może być kompletnie inna bajka...
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
 
kieła 
Buki to zło

Wiek: 32
Dołączył: 26 Lut 2006
Piwa: 589/555
Skąd: Gdańsk
Wysłany: 2006-11-17, 06:55  


Rozpoczely sie siatkarskie MŚ. Ogladal ktos z was dzisiejszy mecz polakow? Bo ja sie skusilem i nie bylo czego zalowac :P Polacy spokojnie wygrali 3-0, a najlepszym zawodnikiem byl Swiderski. Kazdy set przebiegal identycznie, mniej wiecej do 20 punktu byl wyrownany, a pozniej zaczynal dzialac polski blok i odskakiwalismy.

Polska 3-0 Chiny (25-21, 25-20, 25-21)
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
 
Siner 


Dołączył: 21 Sty 2006
Piwa: 80/126
Skąd: Lublin + Wawa
Wysłany: 2006-11-17, 17:29  


Oczywiście ,że oglądałem ;)

Polacy zagrali dobrze i skutecznie. Super,że nie musieli grać dodatkowych setów i bez zbędnej utraty sił odnotowali pierwsze zwycięstwo. Mam nadzieję,że grupę przejdą bez porażki (obym nie zapeszył) i później zacznie się to ,co tygryski lubią najbardziej :D

Dzisiaj trudniejsze spotkanie z Argentyną ;) Jakby to był mecz piłkarski,to moglibyśmy mieć wielkie obawy :D
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
 
kieła 
Buki to zło

Wiek: 32
Dołączył: 26 Lut 2006
Piwa: 589/555
Skąd: Gdańsk
Wysłany: 2006-11-18, 06:39  


I kolejne zwyciestwo Polakow 3:0.

Mimo fatalnego wrecz przyjecia Gacka i Swiderskiego udalo sie wygrac bez straty seta, choc w 2 partii Argentyna byla blisko szczescia.

Zajebisty mecz Zagumnego, ktory z nieciekawych pilek wystawial idealnie. Swietnie tez Winiarski, niezle Wlazly. Martwi mnie troche slaba gra Gacka...


Polska 3-0 Argentyna (25-21, 25-22, 25-21)

Jutro o 7 rano Egipt.
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Twoja wyszukiwarka


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Mobile and Web Analytics