Cules.pl - FC Barcelona Forum
Forum polskich Cules

Kultura - Książki

pilus - 2006-01-19, 11:35
Temat postu: Książki
wiadomo, jak w tytule.

przeczytalem juz tak zachwalana na BO powiesc 'on the road' (w drodze) i musze przyznac, ze mimo, iz ksiazke czyta sie przyjemnie, to nie podzielam opinii, jakie panowaly na blaugranie. ot, taka ksiazka o podrozach po USA, jazzie, dziwkach i narkotykach. Moze jestem za mlody, zeby pojac genialnosc tej ksiazki, moze za glupi ;]

czekam na Wasze 'recenzje' wartych polecenia tytulow ;)

Mentor - 2006-01-21, 00:34

Jak tak patrzę po mordach na forum to Wy pewnie wszystko już czytaliście. Ja ze swojej strony mogę napisać, że wśród tych absolutnie najlepszych tytułów (które miałem okazją już czytać) gdzieś w okolicach szczytu znajduje się 'Paragraf 22' Hellera. Książka niesamowita. Muszę zaglądnąć do niej drugi raz między bajkami, które czytam na codzień. Ogólnie więcej czytałem jakieś 2-3 lata temu. Teraz coś mnie od tego odstraszało, ale powoli wracam do formy. W ramach rehabilitacji funduję sobie lżejsze tekst Grishama bo zawsze się dobrze czytają i Ludluma, ale jego to już chyba prawie wszystko przeczytałem. Polecam także Orwella czy to 'Rok 1984' czy 'Folwark zwierzęcy', ale co to dla Was :maruda:

Ogólnie jeśli chodzi o czystą rozrywkę to Ludlum, Grisham, Forbes. Trochę Wołoszańskiego też czytałem, ale to dla zainteresowanych tematyką chociaż jego teksty to raczej historia w bardzo lekkim wydaniu.

RaVeN - 2006-01-21, 09:34

Będę monotematyczny i polecę to samo, co zachwalałem na cules.forumerze - "Cień Wiatru". Nice book.
Supreme - 2006-01-21, 12:27

Staram się czytać regularnie. Najwiecej czytam Clancego, co zresztą zostało podsumowanego jak niezbyt wykwitny literacki gust,, no ale trudno lubie jego powieści.
Ostatnio zaś przeczytalem "Werdykt Cezara" amerykańśkiego pisarza Saylora. Jest to mozna powiedzieć kryminał historyczny i kolejny tom cyku Roma sub Rosa, świetne ksiązki moge polecić osobom, które lubią historie.

jasiu - 2006-01-21, 18:30

ja nie mam czasu na czytanie dla przyjemnosci,bo na egz z literatury dunskiej mam ok.40 ksiazek,z czego przeczytalem dotychczas 3, wiec plany czytelnicze mam juz okreslone na jakis czas.potem bedzie literatury finska,norweska i wreszcie moja kierunkowa,czyli szwedzka.

ale oczywiscie zdarzaja sie w literaturze skandynawskiej ksiazki ciekawe - z ostatnio przeczytanych polecam szczegolnie "Inny świat Daniela" Leifa Panduro - bardzo przyjemna historia pewnego wariata :)

grintx - 2006-01-21, 22:14

Ja właśnie męczę "Klub Dantego", jestem na około setnej stronie i jak dostad ksiązka mnie nie zachwyca, w kolejce czeka "Bractwo świętego całunu" - kolejny bestseller ktory dostalam na swieta. Z ostatnio przeczytanych mogę szczerze polecić, zwłaszcza wielbicielom fantasy "Nigdziebądź" Neila Gaimana - wycieczkę do "Londynu Pod" czyli świata, który znajduje się jakby pod powierzchnią angielskiej stolicy. "Amerykańscy bogowie" tego samego autora też są niczego sobie - tutaj z kolei chodzi o walkę starych bóstw i bogów, które trafiły do Ameryki z imigrantami różnych zakątków świata o przetrwanie (w umysłach ludzi) w czasach gdy boską cześć oddaje się takim tworom jak telewizja itp...
Kolejna z ostatnich lektur to "Ostatnia bitwa templariusza" A. Pereza-Reverte; w skrótcie: po włamaniu do komputera samego Papieża, do Sewilli zostaje wysłany specjalny agent watykanskiego ministerstwa spraw zagranicznych, ktory ma przeprowadzic sledztwo w sprawie smiertelnych wypadkow, do jakich doszło w pewnym mocno zniszczonym kosciołku. Ksiezulo nieco zbacza z drogi cnoty, ale to tylko taki drobny smaczek, bo imho przede wszystkim ksiazka ma fajny "andaluzyjski" klimat (karykaturalna banda don Ibrahima rox)
W pracy, kiedy się obijam, czytam z kolei "Osudy dobreho vojaka Svejka" (w pdfie) ;-)
A, no i przeczytałam wreszcie "Harrego Pottera" :] Wszystkie cześci na raz i musze powiedzieć, że o ile Kamień filozoficzny i Komnata tajemnic to faktycznie ksiażki dla dzieci, to kolejne tomiszcza czytało mi sie coraz lepiej i przyznaje, ze nawet szkoda mi bylo je odkładać, przez co ze dwie noce zarwałam ;)

gregori - 2006-01-21, 23:46

ostatnio czytam tylko ksiazki historyczne, teraz Wyspy Daviesa przedtem Europa tego samego autora a poczta juz wedruje z Merlina Mikrokosmos. Przedtem tez byly tylko historyczne i to o prawdziwej historii a nie jakies bzdety o templariuszach, ktorych teraz masa. W przerwie przeczytalem "Pierscien" Jorge Molista i jest to wrecz masakryczna kicha.
Jako ze sciagam teraz muze z netu to nie wydaje jak kiedys polowy pensji na plyty CD wiec mam kase na ksiazki, kupuje ich duzo i duzo czeka w kolejce ma przeczytanie, miedzy innymi polecany przez Ravena "Cien Wiatru".

Airwolf - 2006-01-22, 00:22

souryah napisał/a:
"Klub Dantego", "Bractwo świętego całunu", "Ostatnia bitwa templariusza"

Czy mi się wydaje, czy widzę prawidłowość? :> Z tego typu książek z całego serca polecam "The rule of Four" - rzecz jest świetna, łączy w sobie wysokiej klasy powieść sensacyjną z (przeciętną, ale jednak) powieścią psychologiczną, a same zagadki... każda z osobna (może poza pierwszą) jest trudniejsza, niż wszystkie w "Kodzie..." razem wzięte.

Co się zaś tyczy Heńka Garncarza, to faktycznie widać w tym cyklu, jak ewoluowały pisarskie umiejętności Ms Rowling.

kudlaty - 2006-01-24, 17:23

Przeczytał ktoś może "Środkowy napastnik zginie o zmierzchu"? Podobno w miare niezły kryminał akcja dzieje się w Barcelonie, rzecz polega na tym że ktoś chce sprzątnąć jakiegoś super napastnika Barcy.
Kuba - 2006-01-24, 17:29

Czytal, czytal. Liczylem na cos lepszego mowiac szczerze. Ale jak nie masz nic do czytania, to mozesz przeczytac i to :P
gregori - 2006-01-24, 17:46

slaba ksiazka nie dalem rady jej "zmeczyc"
andrew - 2006-01-24, 21:05

ja "zmeczylem" (dzieki greg) i faktycznie, sa lepsze ksiazki :D
Nederlander - 2006-01-27, 17:53

Nie moge powiedziec, ze czytam bardzo duzo, ale lubie literature i zamierzam w przyszlym roku wybrac profil literaturoznawczy na moim kierunku. Kiedys uwielbialem powiesci przygodowe, obecnie dramaty Szekspira, fantastyke, realizm magiczny:

Albert Camus "Dżuma"
Gabriel Garcia Marquez "Sto lat samotności"
Opowiadania Borgesa (Mam zbior opowiadan "Labyrinths")
Roman Bratny "Kolumbowie, rocznik 20"
Robert Louis Stevenson "Wyspa Skarbów"
Daniel Defoe "Robinson Kruzoe"
Alfred Szklarski - wszystkie Tomki
Adam Mickiewicz "Konrad Wallenrod"
William Shakespeare "Romeo i Julia", "Hamlet", "Makbet", "Sen nocy letniej", "Otello"
Christopher Marlowe "Dr. Faustus"
John Ronald Reuel Tolkien "Silmarillion", "Władca Pierścieni"
Michaił Bułhakow "Mistrz i Małgorzata"
Umberto Eco "Imię Róży"
Cervantes "Don Kichot"

Obecnie czytam wiele lektur na literature brytyjska, a w 2 semestrze zaczyna mi sie tez amerykanska. Tak sam dla siebie czytam "Midnight's children" Salmana Rushdiego - znanego indyjskiego pisarza Smile Mam w planach tez Kiplinga - "Ksiege dzungli" lub cokolwiek innego. Potem sie zobaczy, ale chcialbym cos z literatury sredniowiecznej/renesansowej - moze Tasso albo Dantego.

Kot - 2006-01-27, 21:58

Skonczylem durnowata biografie Becksa, w ktorej wspanialy "Spice Boy" wykreowal sie na wrazliwego i skromnego chlopca, dla ktorego liczy sie tylko milosc, przyjazn i rodzina. Do wszystkiego doszedl oczywiscie ciezka praca, po kazdym wyroznieniu byl niesamowicie zaskoczony.

Dzisiaj rozpoczalem "Początek" Szczypiorskiego. W koncu trzeba sie zabrac za powazna literature a nie opowiatki jakiegos metrusa :] . Poki co powiesc bardzo mi sie podoba i prawdopodobnie opowiem o niej podczas mojej prezentacji maturalnej, dotyczacej Holocaustu

dziki - 2006-02-01, 19:51

Ja po raz kolejny jade po klasyce rosyjskiej. Teraz rzecz jasna "Mistrz i Małgorzata", przy której jak co rok - jestem niczym robot (wlepiony wzrok i kilkadziesiąt minut za mną). Ostatnio "Zbrodnia i kara" poszła, później może innego Tołstoja zacznę (może w końcu chwycę opowieść "Odbudowanie piekła" ? ... Zresztą polecam : http://www.odbudowaniepiekla.prv.pl/

Planuje też w najbliższym czasie przeczytać w końcu "Mitologie słowian" bo jakoś nigdy okazji nie miałem:)

munch - 2006-02-01, 23:40

dziki napisał/a:
Ja po raz kolejny jade po klasyce rosyjskiej. (...) Ostatnio "Zbrodnia i kara" poszła, później może innego Tołstoja zacznę.


Proszę cię. Chyba nie specjalnie się przyłożyłeś do lektury. Albo ja nie zrozumiałem tego ostatniego zdania. W każdym razie Zbrodnie i Karę napisał Dostojewski. Przy okazji, szkoda że spośród wszystkich jego wielkich powieści na lekturę szkolną wybrano najsłabszą. Być może uznano, że młodziesz nie poradzi sobie z tymi tekstami, bo rzeczywiście wyjątkowo trudno wyciągnąć z nich jakąś pozytywną "naukę moralną" w duchu humanizmu. W historii o Raskolnikowie, jeszcze jakoś to wychodzi, natomiast z człowiekiem z podziemia, Stawroginem, Kiryłłowem, Iwanem i Dymitrem Karamazowami czy Nastazją Filipowną, Rogożynem i Hipolitem już nie jest tak łatwo.
Zresztą być może w ogóle Rosjan nie należy czytać przed 25 rokiem życia. Jak ktoś się jednak uprze, to chętnie polecę kilka tekstów, które rzeczywiście warto znać.

dziki - 2006-02-01, 23:58

Munch źle mnie zrozumiałeś, chodziło mi o to, ze po "Mistrzu ..." zacznę czytać innego autora typu Tołstoj (zapewne Lew bo Aleksiej nigdy mi jakoś nie podchodził) czy Jerofiejew. Muszę przyznać, że dziś niezbyt czytelnie piszę - nie wiem czym to jest spowodowane;)

"Zbrodnia ..." jest świetną książką, chociaż jesli o Fiodorze mowa, to mi najbardziej do gustu przypadła(li?) "Bracia Karamazov". Z tym, że - niestety - ale ta książka jest bardzo rzadko w bibliotece i mimo, że zapisałem się na listę ponad 3 miesiące temu ciągle nie otrzymałem jej do domu:) Więc póki co czytam ponownie moją bilbioteczkę i zastanawiam się czy teraz rzeczywiście próbować wertować Mitologię słowiańską, czy raczej zabrać się za "Encyklopedia FUJI : Wisła Kraków" :)

Gieneq - 2006-02-08, 13:19

Jestem świeżo po lekturze "Wielkiego Marszu" Richarda Bachmana (S. King).
Powieść ta opowiada o morderczym "maratonie". 100 ochotników bierze udział w "turnieju" nazwanym "Wielkim Marszem". Walczą oni o wygraną i o...własne życie, gdyż kto zaliczy 3 ostrzeżenia zostaje eleminowany. Marsz ten nie ma określonej mety. Wygrywa ten uczestnik który przetrwa wszystkich 99.
Moim zdanie książka jest bardzo dobra, aczkolwiek za krótka i dość łatwo jest przewidzieć rozwój wypadków.
Przedemną lektura Lalki :maruda:

Nederlander - 2006-02-08, 15:25

A ja zmienilem plany i nie cofne sie jednak do sredniowiecza ;) Wypozyczylem sobie "W Holdzie Katalonii" Orwella. Wiele dobrego slyszalem o tej ksiazce, wiec wezme sie za nia.

Ostatnio przeczytalem tez "Raj utracony" Miltona, ale to jako lektura na uniwerku. Teraz pisze z tego prace o postaci Szatana.

Dzis przegladalem sobie domowa biblioteke i troche sie zdolowalem, bo przeczytalem moze 1 % wszystkich ciekawych ksiazek jakie mam. Moi rodzice uwielbiaja czytac, zwlaszcza ojciec pochlania jedna ksiazke za druga. Nie potrafie policzyc ile pieniedzy miesiecznie wydaje na ksiazki, ale na pewno liczylbym to w setkach. W rezultacie w domu mam wiele polek i regalow pelnych ksiazek reprezentujacych rozne rodzaje literackie i rozna tematyke. Mam tez mnostwo ksiazek o malarstwie, kulturoznawstwie, o roznych krajach. Niby codziennie cos czytam, ale zeby zaliczyc choc polowe tych tytulow, musialbym spedzic wiele lat przy ksiazkach. Doszedlem do wniosku ze tak naprawde niewiele wiem, ale to mnie motywuje. Poza tym, mam gwarancje ze do konca zycia nie bede sie nudzil :)

Miskiewicz - 2006-02-15, 18:52

Cytat:
Mites del Barça', historia de pasión azulgrana

El escritor Jordi Finestres ha presentado su nuevo libro, en el que se recoge la historia viva del club azulgrana, con los momentos mágicos, los mejores jugadores, partidos y goles.

'Mites del Barça' es el título del nuevo libro de Jordi Finestres, periodista especializado en temas deportivos con una reconocida trayectoria en clave barcelonista. En su nueva obra, Finestres recoge los momentos mágicos de la centenaria historia azulgrana además de los mejores jugadores, partidos y títulos tanto a nivel futbolístico como del resto de secciones. Se trata sin duda de un libro de gran valor histórico y sentimental, con las mejores fotos de la historia del Barça.

En 'Mites del Barça' se hace un recorrido por el tiempo. Aparecen astros de todas las épocas (de Ramallets a Eto'o, pasando por Urruti y Koeman), equipos que han coronado grandes ciclos (como el de las Cinco Copas, del 'Dream Team' y el actual, entre otros) y momentos deportivos que han ayudado a explicar porque el Barça es más que un club. La portada, en la que aparecen Kubala, Johan Cruyff y Ronaldinho, resume perfectamente la grandeza del Barça a nivel deportivo e internacional.

Kubala, Cruyff y Ronaldinho

Finestres ha dado las gracias al FC Barcelona "por creer en este libro" y ha pedido disculpas "porque posiblemente algunos deportistas se han quedado fuera". La portada, en la que aparecen Kubala, Johan Cruyff y Ronaldinho, resume perfectamente la grandeza del Barça a nivel deportivo e internacional. Según Finestres "Kubala fue clave para construir el Camp Nou, Cruyff cambió la historia del Barça y fue el primer mito 'en color' y Ronaldinho es un jugador 'de cine', en el futuro podremos decir que también ha hecho grandes cosas en este club".

El Barça, una referencia

El presidente Joan Laporta ha destacado 'Mites del Barça' como un "libro emblemático en el que están los jugadores que han hecho de este club una referencia mundial", elogiando también la trayectoria de Finestres por su gran conocimiento de la historia del Barça, por su seriedad y responsabilidad a la hora de escribir dicha obra.






jasiu - 2006-02-15, 19:31

Ned, pozycze od Ciebie Orwella, bo widze,ze u nas na uniwerku jest, ale nie chce mi sie jechac po to do filii nr1 ;)

moje czytanie wciaz odbywa sie niejako pod przymusem - z ok 40 ksiazek obowiazujacych na egzaminie z literatury dunskiej przeczytalem na razie 7 czy 8.

Polecam moj ostatni łup: "Poszukiwanie" Petera Seeberga. jest to zbior krotkich opowiadan tego wspolczesnego autora. dzielko jest swietne - absurd ocierajacy sie o surrealizm :)

Boraś - 2006-02-17, 09:06

Chuck Norris z półobrotu

:]

CnK - 2006-03-26, 20:20

przeczytałem książkę, co od czasu zdania matury się nie zdarzyło... :D

owym dziełem jest cyfrowa twierdza- dan'a brown'a, nie znam się w ogóle na literaturze, więc nawet nie próbujcie się sugerować moją oponią ;) intryga w świecie kryptologów i najnowocześniejszej technologii, akcja pośrednio dzieje się również w hiszpanii (sevilli), miejscami mocno mi się dłuzyła, ale w ogólnym rozrachunku może być...

jest to pierwsza książka, którą przeczytałem w formie e-book'a na telefonie w trakcie trzeciej zmiany w pracy... %)

grintx - 2006-03-26, 21:04

o lol, ja tez czytam w pracy ebooki, aktualnie Wywiad z wampirem :]
W poprzedniej pracy udalo mi sie nawet przeczytac normalna papierowa ksiazke, a byli to... Krzyzacy :lol: pozyczylam kolezance dla syna, a jak oddala, nie chcialo mi sie zabierac tego ciezkiego grzmota do domu i jakos tak zaczelam czytac "w wolnych chwilach" ;)

sol11 - 2006-03-26, 21:07

CnK to jest bardzo dobra ksiazka (ale i tak Kod Leo wymiata ponad wszystko )
CnK - 2006-03-27, 00:01

tak się składa, że kod właśnie wrzuciłem na telefon wraz z kilkoma innymi, ale dzięki tobie zacznę właśnie od niej :) trzecia zmiana od jutra :]
sol11 - 2006-03-29, 14:14

a ja bym bardzo chetnie przeczytal jakas dobra ksiazke sensacyjna (z intryga) ala wlasnie KOD , Dzien szakala , Negocjator.... poleci ktos cos ?
młody - 2006-03-29, 14:27

Widze że mamy podobne zainteresowania literackie :hahaha:

jak pojade na święta do Starachowic to Ci cos przywiozę. Mam mase ksiażek tego typu.

sol11 - 2006-03-29, 15:37

ooo to wypasik :D ja zaczalem mistrza i malgozate czytac (bo jakos w liceum mi umknela :P ) ale niemoge jej skonczyc (chyba przez te OSTRE weekendy :D )
mikaelus - 2006-03-29, 18:47

Ja podobnie jak greg czytam teraz praktycznie tylko książki historyczne.
Niedawno skończyłem biografię Pattona (jak ktoś oglądał film to powinien przeczytać, bo niestety postać generała została w nim dość znacznie zniekształcona przez współpracującego z filmowcami gen. Bradleya, który nie przepadał za GSP).
Teraz zająłem się "II Wojną Światową" Churchilla (i pewnie mi ona trochę zajmie, bo to 12 tomowe dzieło :D ) i dziennikami marszałka Montgomery'ego (udało mi się dopaść I wydanie angielskie z 1958r. - Allegro rulz xD). Z oczywistych względów pewnie niewielu rzuci się na pierwszy podany tytuł, ale jeśli choć trochę interesuje was IIWŚ i znacie język angielski (bo chyba nie ma wydania polskiego) to dzienniki marszałka są bardzo ciekawie i przejrzyście napisane.
Ostatnio moim hobby stało się wyszukiwanie książkowych okazji na Allegro :D Można naprawdę zaoszczędzić mnóstwo pieniędzy i w dodatku dostać niezłe perełki (chociaż ja ostatnio zacząłem wydawać kasę, której jescze nie mam :D ).

Chadd - 2006-03-29, 19:25

Mnie studia zobowiązują do czytania co najmniej 1 książki w tygodniu wiec w ostatnich kilka miesięcy pochłonąłem ze trzy tuziny tytułów.

Ostatnio przeczytalem "Mercedes-Benz" Pawła Huelle i "Palę paryż" Brunona Jasieńskiego.
Teraz mam troche wolnego więc mam zamiar dotrzeć do "jakbyś kamień jadła" Tochmana. Czytał ktoś?

munch - 2006-03-30, 17:13

Jeśli to jest ta reporterska robota z jugosławii, to kiedyś wpadła mi w ręce. Długo się nie utrzymała. Nie lubię takiej prozy. Już sam beznadziejnie poetycki tytuł mnie denerwował. A w środku orgia rozbuchanych drobiazgów, jakichś natchnionych wglądów, emocji i wzruszeń "autentycznego prostego życia" dotkniętego tragedią. A wszystko to strasznie nieuporządkowane i przesadnie wyostrzone jak artystyczne czarnobiałe zdjęcia przedstawiające starą wiejską chatkę krytą strzechą i smutną staruszkę za oknem na którym widać świetlny refleks. Za bardzo pachnie mi to realizmem magicznym czy tandetnymi reportażami z wysokich obcasów. Przykra konsekwencja sukcesu My z Jedwabnego. Dla mnie strata czasu.
:]

Bruce - 2006-03-30, 17:26

Ja właśnie czytam Wilcze stado - czyli wszystko o U-bootach. Przyznam, że podchodziłem do niej sceptycznie, bo bardziej z okresu II wojny światowej interesują mnie np. wojska lądowe, ale książka jest naprawdę ciekawa.


Ostatnio do Przekroju dołączona była książka o Katyniu - pewnie bardzo smutna ale nie wypada mi nie przeczytać.

Boraś - 2006-04-20, 14:47

Dla miłośników S. Kinga

Oryginalny scenariusz Stephena Kinga po raz pierwszy po polsku !

SZTORM STULECIA (Storm of the Century)

Little Tall, mała wyspa u wybrzeży stanu Maine przygotowuje się do nadejścia zimowej burzy, którą meteorologowie zapowiadają jako sztorm stulecia. Wraz z pierwszymi płatkami śniegu na wyspie zjawia się Andre Linoge tajemniczy i morduje jedną z jej najstarszych mieszkanek, Marthę Clarendon. Potem spokojnie zasiada w jej fotelu, trzymając zakrawawioną laskę ze srebrną głową wilka... Po aresztowaniu szaleńca horror nie ustaje - śmierć pochłania kolejne ofiary; więzień sterują nią z celi, odgrywając morderczą pantonimę. Zrezygnuje z krwawej zabawy, jeśli cała społeczność Little Tall zgodzi się na jego propozycję: "Dajcie mi to czego chcę, a odejdę."
Czego żąda? Czy wyspiarze stawią czoła diableskiej mocy, która wdarła się w ich życie, odsłaniając ukryte dotąd pod pozorami normalności miejsce wstydliwych sekretów i zła?

"Sztorm stulecia" miał być powieścią, jednak King ostatecznie zdecydował się na scenariusz, na którego podstawie w 1999 stacja ABC zrealizowała miniserial telewizyjny. Film otrzymał nagrodę Emmy za efekty dźwiękowe i dwie nominacje (za muzykę i wizualne efekty specjalne) oraz kilka innych wyróżnień przyznawanych za produkcje telewizyjne. Uhonorowano go również nagrodą International Horror Guild dla najlepszego filmu telewizyjnego.
Książka poprzedzona jest wstępem autora, który przybliża genezę opowieści i kulisy powstawania mini-serialu.

fragment recenzji
"Jako, że mamy do czynienia ze scenariuszem, podczas czytania musimy dużo bardziej pobudzić wyobraźnię, niż przy czytaniu zwykłej książki. Nie ma tu wielu opisów, oczywiście znajdziemy krótkie przedstawienie konkretnych pomieszczeń, ale są to opisy typowo filmowe, potrzebne do zarysowania planu. Nie ma także charakterystyk postaci, opinię o nich możemy wyrobić sobie jedynie dzięki fabule i dialogom."

opis i fragment recenzji pochodz ze stronki www.stephenking.pl





Ja osobiście film obejrzałem z 10x conajmniej. Jest świetny.
Jak ktos jest zainteresowany kupnem, książka kosztuje 39zł, ale ...
na stronce www.kkkk.pl do jutra trwa promocja, tam mozna ją kupić za 29,90zł + 0zł za przesyłkę.

Mop - 2006-04-21, 10:31

A od wczoraj w sprzedaży jest powieść Marcina Świetlickiego "Dwanaście". Czyli "Najbardziej sensacyjny debiut powieściowy ostatnich lat." Czyli. :buja w oblokach: Czyli. Już zamówiłam. Czyli ah jak mi fajnie. :D
munch - 2006-04-21, 19:29

Jeśli to jest ten tekst nad którym pracował w Małżowinie to może to być ciężkie przeżycie.Tak czy inaczej dobrze, że machnął powieść, bo od czasu pieśni profana mało dobrych rzeczy zrobił w poezji. Chętnie przeczytam, choć pewnie wojny polsko ruskiej długo nic u nas nie przebije.
Mop - 2006-04-22, 11:55

W necie można poczytać fragmenty tejże książki. Co do "Wojny..." Masłowskiej to nie wiem. Bardzo opornie mi szła i nie do końca mnie zachwyciła. A "Pawia.." czytałeś? ja jeszcze nie miałam czasu się za to zabrać. :/ Teraz nadrabiam klasykę. ;)
munch - 2006-04-24, 11:44

O ile się nie mylę, to te fragmenty, które można znaleźć w sieci są częścią krótkiego tekstu, który opublikował jakiś czas temu, a który teraz stał się pierwszym rozdziałem dwunastu. I to rzeczywiście jest bardzo dobre. Natomiast reszta zdaniem krytyków jest raczej mizerna. Nie wiem, chętnie się przekonam.
A jeśli chodzi o Masłowską, to chętnie przyznaje, że za mądra to ona nie jest i treści żadnych ciekawych jej książki nie zawierają, ale kobitka ma niesamowite wyczucie języka. Wojna polsko-ruska pod tym względem jest rewelacyjna zupełnie. Bardzo to odświerzające doświadczenie i czytało mi się to znakomicie. A pawia królowej przeczytałem niemal w całości podczas spacerów po księgarniach. Formalnie i stylistycznie to jest znakomite. Ale to wszystko.

Mop - 2006-04-24, 17:14

A no właśnie. Ja czytając prozę zgłębiam się totalnie w treść. Chociaż czasami gubię się z tym, jeżeli ktoś stosuje ciekawy język oczywiście. Przykładem może być "Gra w klasy" Cortazara. Bardzo ciekawe doznania w czytaniu. Świetlicki jak dla mnie posługuje się wspaniałym językiem i gra słowną. W wierszach oczywiście... bo tylko takie są mi znane. Myślę, że teraz też dużo tego znajdę i mam nadzieję, że nie zamgli mi to fabuły. A na krytyków to ja za bardzo uwagi nie zwracam. Ile ludzi tyle gustów. Doświadczyłam juz tego w przypadku książek Andruchowycza.
Nederlander - 2006-07-16, 12:41

F. Scott Fitzgerald "The great Gatsby" - czytal ktos? Ja jestem na razie na 60 ktorejs stronie i wciagnelo mnie ;) Nastepne w kolejce sa: "Kim" Kiplinga, "The adventures of Huckleberry Finn", "Murder in the cathedral" T.S. Eliota i "On the road" Jacka Kerouaca. Czyli kilka powiesci (i 1 dramat) z mojej listy lektur na 3 rok, ale czytam je z wlasnej inicjatywy.

W domu mam tez mnostwo powiesci i opowiadan z kregu literatury ibero-amerykanskiej (o ile uzywam poprawnego terminu) - Marqueza, Cortazara, Borgesa, Saramago, Vargasa Llosa i kilku innych. Tylko czasu ciagle brakuje....

Carlo - 2006-07-16, 12:45

ja ksiazek nie czytam bo oglupiaja
gregori - 2006-07-16, 12:58

Carlo jest jak Ronaldo, kiedys jedna ksiazke czytal ale przestal bo rozbolala go glowa.
Nederlander - 2006-07-16, 13:24

Carlo jest jak Zidane, kiedys przeczytal jedna ksiazke, ale uderzyl ja z banki i rozpadla sie na kawalki ;)
Bruce - 2006-09-17, 22:58

Dziś zacznę Zbrodnie hitlerowskiej medycyny Stanisława Sterkowicza.

To nie będzie lekka lektura...

Konan - 2006-09-18, 14:41

Od dłuższego czasu mam zamiar zacząć czytać "Oddział chorych na raka" ale jjakoś nie mogę się przełamać.W ostatnim czasie czytałem tyle łatwych książek,że mam poważne obawy iż ta może mnie przerosnąć...
Nederlander - 2006-09-18, 14:45

F. Scott Fitzgerald "The Great Gatsby" i Jack Kerouac "On the road" - polecam, prawdziwe klasyki! Zwlaszcza ta 2 ksiazka jest kultowa i niezwykla.

A teraz wzialem sie za powiesc indyjskiej pisarki Arundhati Roy "Bog rzeczy malych". Poczatek zachecajacy, coraz bardziej mnie wciaga :)

dziki - 2006-09-18, 18:57

Ja teraz czytam ksiązkę dość lewicowego profesorka Mariusza Gulczyńskiego - "Panorama systemów politycznych świata". Myslałem, że bedzie bardzo, bardzo trudna do przełknięcia, ale po chwili dostosowałem się do poziomu tekstu i zaczęłem go rozumieć, w sumie teraz mi gładko idzie. Fajnie nawet koleś pisze, tylko strasznie dużo krytykuję.
munch - 2006-09-18, 23:54

Z oddziału chorych na raka pamiętam właściwie tylko kapitalną przypowiastkę o mahomecie rozdającym stworzeniom lata życia. Sołżenicyn jakoś nigdy mi nie podchodził, może poza jednym dniem iwana denisowicza. Nie są to rzeczy, które z całego serca bym polecał, ale też nie odradzam. A w literaturze rosyjskiej jest cała masa o niebo lepszych tekstów niż ten. W ogóle rosjanie pisali najlepsze rzeczy. Z kilkoma wyjątkami.
Chadd - 2006-11-23, 22:34

pozwolę sobie odnowić temat.

Przeczytałem ostatnio "Budowanie Państwa" Francisa Fukuyamy. Koleś jest bogiem dla współczesnych analityków politycznych, ale mnie wizja wzmacniania instytucji państwa do końca przekonać nie może. Uważam iż zbyt duże ryzyko zagarnięcia całości władzy ten proces ze sobą niesie. Niemniej jednak pozycja warta przeglądnięcia, dość jasno napisana, analityczna, ale też nie przegadana. Dla zainteresowanych współczesną myślą polityczną.

Obecnie zaczynam "Kościół, lewica. Dialog" autorstwa Syjonisty i zdrajcy okrągłostołowego- Adama Szechtera, znanego też pod pseudonimem Adam Michnik :]

Polecam wszystkim oszołomom :D

Kendzior - 2007-01-05, 23:08

W ciągu ostatnich dwoch tygodni przeczytalem dwie bardzo dobre ksiazki, godne polecenia.

Pierwsza z nich to ksiazka Kazimierza "Kaz'a" Ostaszewskiego "Długie Drogi Syberii". Niesamowicie przejmujący obraz ludzi sponiewieranych przez bolszewików zsyłką na Sybierię i do Kazachstanu. Polska nauczycielka wraz z dwoma synami, jednym z nich był sam autor, wówczas niemowlę, zesłana po 17.IX.1939r na Sybir walczy kazdego dnia o zycie, a przede wszystkim o zycie swoich dzieci. Codzienne zmagania bohaterki z pogodą,pracą w tajdze i na kazachskim stepiem głodem, wszami i systemem sprawiają że czlowiek po przeczytaniu ksiazki gdzie na kazdej kolejnej stronie grasuje smierc , jest wdzieczny losowi ze urodzil sie w okreslonym miejscu i czasie. Calosc bardzo ciezka.

Kolejna to "Niewinny" Johna Grishama, pierwsza, calkiem swieza ksiazka z gatunku literatury faktu tego autora. Niedoszly gwiazdor baseballu pochodzący z malego miasteczka popada w alkoholizm, uzaleznienia i w koncu w stany psychotyczne co sprawia ze nic nie stoi na przeszkodzie oskarzyc i skazac go na smierc za zbrodnie której nie popelnil, a jego jedyną winą było to ze powszechnie uznawano go za zdolnego do tego czynu. Spaprane sledztwo, pokazowy i smieszny wrecz proces , czyli prawda o wymiarze sprawiedliwosci w stanie Oklahoma. Polecam.

Nederlander - 2007-01-17, 10:48

Kendzior, Ostaszewskiego bardzo chetnie bym poczytal. Na moim pietrze w akademiku mam dwoch kumpli z Kazachstanu, sa potomkami polskich zeslancow w tamte rejony. Zreszta w Gdansku spotkalem juz mnostwo osob z Kazachstanu, w wiekszosci repatriantow. Historie ich rodzin sa tragiczne i warte poznania. Bede pamietal o ksiazce ktora poleciles i przeczytam jak znajde czas.

munch napisał/a:
Sołżenicyn jakoś nigdy mi nie podchodził, może poza jednym dniem iwana denisowicza.


Ja czytalem tylko "Jeden dzien Iwana Denisowicza", a na swieta dostalem "Braci Karamazow" po angielsku. Zamierzam przeczytac w wakacje, "Zbrodnie i kare" tez musze odswiezyc bo utknalem kiedys w srodku.

Jesli moglbym cos polecic to powiesc Faulknera "The Sound and the Fury", po polsku zdaje sie "Wscielkosc i wrzask". Wg krytykow to jedna z najlepszych powiesci wszechczasow, ja jako student literatury moge powiedziec tylko, ze robi wielkie wrazenie. Zwlaszcza narracja jest niesamowita, dopiero kiedy dociera sie do konca, zaczyna sie rozumiec o co chodzi. Powiesc to bardzo trudna, ale polecam!

W tej chwili czytam Hemingway'a "The Sun also Rises". Styl tego pisarza, motywy w jego powiesciach i tematy jakie porusza to cos dla mnie. Hemingway to moj guru ;)

BlueLion - 2007-01-19, 22:24

Skończyłem "Polactwo" Ziemkiewicza (jednego z "oszołomów"). Teraz pora na "Michnikowszczyznę" :lol:
Chadd - 2007-01-21, 17:49

Zgadza sie, Ziemkiewicz jest oszołomem :)


Obecnie jestem w trakcie poszukiwań "Trzeciej drogi. Odnowy socjaldemokracji" Anthonego Giddensa. Troche wstyd śe jeszcze do niej nie dotarłem, ale mam zamiar szybko nadrobić zaległości.

Raijn - 2007-01-22, 01:29

Aurelianus - moze jakas krotka recka? Albo chociaz komentarz? :P
BlueLion - 2007-01-22, 10:47

Robi się :) Analiza społeczeństwa zamieszkującego dorzecze Odry i Wisły. Ziemkiewicz rozlicza PRL, mity narodowe oraz polskie paradoksy. Sporo uwagi poświęcił także tzw. "elitom władzy". Pióro przednie, książka niestety bardzo smutna. Jesli do tej pory nie wiecie dlaczego koalicję rządząca w tym kraju tworzą PiS, Samoobrona oraz LPR to po przeczytaniu "Polactwa" wszystko stanie się dla Was jasne.
gregori - 2007-01-22, 16:40

Cos mi sie wydaje ze za pare lat te "dziela" beda do kupienia po 2 zlote na przecenie :D

Co do ksiazkek to czytam teraz "Historie Imperium Rosyjskiego" jakos mnie wzielo ostatnio na ksiazki historyczne, tyle ich nakupowalem ze bede mial do czytac przez pare miesiecy.

munch - 2007-01-30, 12:47

Nederlander napisał/a:


Ja czytalem tylko "Jeden dzien Iwana Denisowicza", a na swieta dostalem "Braci Karamazow" po angielsku. Zamierzam przeczytac w wakacje, "Zbrodnie i kare" tez musze odswiezyc bo utknalem kiedys w srodku.


Jeśli mogę coś poradzić, to odpuść sobie Zbrodnie i karę i weź się za Karamazowów. O ile rzecz jasna masz duże zaufanie do swojego angielskiego. W przeciwnym razie poszukałbym polskiego tłumaczenia (np. Aleksandra Wata), z opracowanymi przypisami. A są jeszcze fantastyczne Notatki z podziemia, Idiota i Biesy - tu szukałbym wydania ze spowiedzią Stawrogina (rozdział U Tichona zdaje się). Nie wszystkie polskie tłumaczenia to zawierają, bo Dostojewski musiał ten fragment usunąć z oryginału ze względu na drastyczność, a później przerobił w osobne opowiadanko. A jeśli kogoś interesują Rosjanie w ogóle, to polecam Bohatera naszych czasów Lermontowa, opowiadania Tołstoja - w szczególności Śmierć Iwana Iljicza, Ojca Sergiusza i Sonatę Kreutzerowską, Czechowa (np. Sala nr 6) i Gogola.Ten ostatni pisał też fantastyczne sztuki. No i Martwe Dusze. Wydawano tego swego czasu sporo i pewnie w każdym antykwariacie można dostać za psie pieniądze jakieś zbiorki.

A, Chadd, Zizka nie czytasz?

szala - 2007-02-01, 13:59

Musze powiedziec ze ja duzo ksiazek nie czytam ale 2 rosyjskie ksiazki zrobily na mnie wrazenie. Sa to wspomniane przed chwila 'Zbrodnia i kara' Dostojewskiego i 'mistrz i Malgorzata' Bulchakowa jesli sie nie myle.
Mop - 2007-02-07, 15:52

Munch prawdę pisze. Literatura rosyjska jest godna uwagi. Nie kończy się tylko na "Mistrzu i Małgorzacie (chociaż to bardzo dobra powieść). Tołstoj jak wspomniał kolega ma w swoim dorobku wiele ciekawych pozycji, chociażby znana "Anna Karenina" lub "Sonata Kreutzerowska" - również świetna.
Co do Dostojewskiego to bardziej podobał mi się "Idiota". Polecam.

Nederlander - 2007-02-08, 12:50

Za Tolstoja tez planuje sie wziac, ale zostawia sobie to na pozniej. Wiele dobrego slyszalem tez o Czechowie.

Dziekuje za dobre rady munch. Do swojego angielskiego mam zaufanie, praktycznie wszystko czytam teraz po angielsku. Nawet musze z przykroscia stwierdzic, ze zauwazam u siebie 'recesje' w jezyku polskim... Niedobrze, w wakacje bede wiecej czytal po polsku ;)

Niedawno przeczytalem "Wehikul Czasu" Wellsa i goraco polecam. Jesli ktos z ws zna powiesci o podobnej tematyce (nie chodzi mi tu o science-fiction) to prosze o polecenie mi czegos ;)

A w tej chwili wzialem sie jeszcze za "Grona gniewu" Steinbecka, jednego z moich ulubionych pisarzy.

MarianKoniuszko - 2007-02-09, 22:57

Dostojewskiego czytałem wszystko. Najbardziej zachwyciły mnie "Bracia K.", "Biesy" i przede wszystkim mało znane "Skrzywdzeni i Poniżeni"(!!!!). Wszystkie Jego powieści są nie z tej planety. Nie ma nic lepszego w literaturze niz Fiodor.

Tołstoja próbowałem "Wojnę i Pokój" ale po 300 kartkach dałem sobie spokój. Zbyt cięzkie i monotonne jak dla mnie. Leży na pólce i czeka na lepsze czasy.

Natomiast teraz jestem w trakcie czytania "Dzienników Gwiezdnych" Lema. Mocna i porażająco zabawna rzecz. Polecam.

Mendix1993FCB - 2007-06-20, 15:07

Ja nastomiast polece następujące książki:

*Ojciec Chrzestny - M.Puzo - książka opowiadająca o losach jednego z Donów NY z lat 30-40. Pisząc o tej książce mam na myśli oczysicie część pierwszą bo to ona najbardziej mnie wciągneła. Dla tych co widzieli film a książki nie czytali - pozycja obowiązkowa !! Ci którzy o tym tytule nie słyszeli także powinni się nią zainteresować.

*Kompania Braci - S.Ambrose - bardziej dokument niż książka. Opowiada o losach żołnierzy legendarnej 101 dywizji powietrzno-desantowej. Autor przeprowadzając wywiady z weteranami tej dywizji stara się nam przedstawić odczucia żołnierzy walczących we francji, holandii, belgii oraz niemiec.W książce użyte są prawdziwe nazwiska zołnierzy. Zdecydowanie polecam.( PS. Na podstawie książki powstał mini-serial pod tym samym tutułem.)

*Wietnamski Łącznik - P.Jennings - autor ksiązki opowiada nam o perypetiach dwóch żołnierzy marines którzy jako agenci CIA mają wyeliminować przywódce armii północno wietnamskiej - Ho Shi Mina. Możemy być pewni że sposób zycia żołnierzy jest przedstawiony realistycznie gdyz autor sam uczestniczył w tej wojnie jako pilot śmigłowca "Huey". Książka napisana z humorem ( np. prezydent to zwykły gburowaty obwieś który wywołuje wojne tak dla zabawy ;] ). Nazwiska użyte w książce wymyślone. Także polecam ;]

Kendzior - 2007-06-20, 17:30

to jak lubisz takie ksiazki to przeczytaj 'Paragraf 22' , na pewno przypadnie Ci do gustu
Nederlander - 2007-06-20, 18:12

"Paragraf 22" - czytalismy na literature amerykanska w tym roku ;) Bardzo dobra powiesc, pokazuje jak zycie w wojsku potrafi zdegenerowac czlowieka. Oprocz "Paragrafu 22" moglbym polecic tez "From Here to Eternity" Jamesa Jonesa i powiesci np. Willy Cather o 1 wojnie swiatowej, a takze Carson McCullers "Reflections in the Golden Eye", Norman Mailer "The Naked and the Dead", Irwin Shaw "The Young Lions". Sprawdzone i dobre powiesci, tytulow polskich niestety nie znam, albo znam, ale nie jestem pewien czy sa dokladnie takie.

Czytal ktos z Was "Buszujacego w zbozu"? Ja przeczytalem w marcu i powiesc zrobila na mnie wielkie wrazenie. Choc dotyczy problemow mlodego czlowieka, ktory nie potrafi przystosowac sie do zycia w spoleczenstwie, nie jest to tylko powiesc dla mlodych. To krytyka wartosci spoleczestwa amerykanskiego po 2 wojnie swiatowej - materializmu, konserwatyzmu, krytyka modelu rodziny w USA. Powiesc wciaz uwazana jest za szokujaca, aczkolwiek mnie nie szokowaly spotkania Holdena z prostytutka, alkohol, slownictwo, ucieczka ze szkoly - bardziej szokujacy byl chyba cynizm z jakim glowny bohater postrzegal swiat. Po przeczytaniu "Buszujacego w zbozu" mlody czlowiek nie bedzie juz chyba ta sama osoba - ta powiesc potrafi poruszyc.

Jako, ze podchodzi mi bardzo egzystencjalizm, zainteresowalem sie rowniez teatrem absurdu - Beckett, Pinter (jego zydowska rodzina pochodzi z Polski), Stoppard, Albee.

Oprocz tego kilka klasykow godnych polecenia:
Tony Morrisson "Sula" i "The Song of Solomon"
Richard Wright "Native Son"
Kurt Vonnegut "Cat's Cradle", "Slaughterhouse 5", "Breakfast of Champions"
Jack Kerouac "On the Road"
Bernard Malamud "The Assistant"
Flannery O'Connor "A Good Man is Hard to Find" - swietne opowiadanie.
Vladimir Nabokov "Pnin"

dziki - 2007-06-20, 18:31

Dla fanów "Paragrafu 22" Hellera interesującą książką (a raczej 3-ema tomami książki;) ) może być "08/15" niejakiego Kirsta. Opowiada o losie niemieckiego żołnierza podczas II wojny światowej (II tom), bezpośrednio przed nią(I tom) i po niej (III tom).
sol11 - 2007-06-20, 22:45

czytalem kirsta, bardzo fajnie sie czyta ta ksiazke, najlepszy byl polak kierowca nie pamietam naziwska
Chadd - 2007-06-21, 03:07

Mendix1993FCB napisał/a:
Ja nastomiast polece następujące książki:

*Ojciec Chrzestny - M.Puzo - książka opowiadająca o losach jednego z Donów NY z lat 30-40. (...) Ci którzy o tym tytule nie słyszeli także powinni się nią zainteresować.



Duude... jesteś członkiem forum elitarnego, zrzeszającego ogólnokrajową inteligencję pośród fanów FCB ;) Każdy tu słyszał o Godfaderze, a nawet jesil nie, to nikt się do tego nie przyzna :]

Od siebie moge dodać tytuł, który praktycznie dopiero zacząłem wertować bo ostatnie 2 miesiące spędziłem na przeglądaniu naukowych wydawnictw o mediatyzacji komunikowania politycznego...

Szewach Weiss - "Z jednej strony, z drugiej strony"

Coś dla każdego miłośnika panoszącego się żydostwa ;)

Romek - 2007-09-18, 09:40

Dla tych co sie orientuja...

Lepiej przeczytac El Diego czy Reke Boga jako bio Maradony??

najt - 2007-09-20, 20:49

szczerze mówiąc zacząłem czytać El Diego i zrezygnowałem. jest napisane tak luźnym językiem, że jest to wręcz irytujące. poza tym, El Diego to autobiografia a Ręka Boga nie :] zatem to drugie wydaje się być ciekawsze
Carlo - 2007-09-21, 02:02

no wlasnie EL Diego pokazuje jak naprawde myslal Maradona i jak sie zapatrywal na kluby w ktorych wystepowal, innych zawodnikow, zawiera wspominki z meczow etc....

a Reka Boga jest opisywana przez dziennikarza, ktory patrzac z boku i opierajac sie na wiadomosciach zaczerpnietych z jakichs tam swoich zrodel nijak nie potrafil oddac tego co naprawde przewijalo sie w glowie Maradony. Pod tym wzgledem El Diego jest zdecydowanie lepsza, bo mozna sie dowiedziec kilku unikalnych informacji

moj ulubiony fragment z tejze : "dzisiaj mysle, ze Barcelona to byl klub dla mnie, naprawde. Najlepszy klub swiata, lepszy nawet niz Juventus" :D

Nederlander - 2007-09-21, 14:28

"Lolita" - arcydzielo Vladimira Nabokova, zakochalem sie w tej ksiazce. Wyrafinowany, piekny jezyk, manipulowanie czytelnikiem, wspaniale zbudowany nastroj. Nigdy jeszcze nie czytalem bardziej zlozonej powiesci, moze z wyjatkiem "The Sound and the Fury" Faulknera. "Lolita" zawiera aluzje do innych utworow (m.in. Edgar Allan Poe "Annabel Lee"), obejmuje kilka gatunkow literackich (kryminal, basn, powiesc sentymentalna). Duzo by sie rozpisywac, ale kto czytalem ten wie. A jesli nie czytaliscie to goraco polecam, bo to jedna z najbardziej niesamowitych powiesci jakie przeczytacie.
dziki - 2007-09-21, 14:37

Jestem zachwycony dwoma książkami. Pierwsza z nich "Wrzesień" Tomasza Pacyńskiego to gorzka wizja Rzeczypospolitej po wojnie światowej nr 3, owszem mało realna, ale naprawdę ciekawa. I kończy się podobnie do "AI Sztucznej Inteligencji". Też smutno. Ale polecam z czystym sumieniem, bo naprawdę wciągająca i ciekawym słowem napisana.
Druga natomiast to książka Andrzeja Pilipiuka "Operacja - dzień wskrzeszenia". Czytając wydawało mi się, ze autor grał w "Original War" jedną z moich ulubionych gier (m.in. dzięki fenomenalnej fabule), bo jak żywo niektóre fragmenty są podobne do tych z "OW". Ogólnie skrót taki - po atomowej wojnie naukowcy polscy znaleźli sposób na wehikuł czasu i wysyłają śmiałków w przeszłość, żeby nie dopuścić do wybuchu wojny poprzez wywołanie zaburzeń czasowych. Niby obyty pomysł, ale tak wciągająca książka - i dla fanów SF i dla fanów historii, opis działań carskiej ochrany, życia w zadżumionej Warszawie czy uczęszczania do XIX liceum polskiego - miód dla mej wyobraźni! Tego samego autora czytam teraz "Weźmisz czarno kure ..." czyli opowiadania o Jakubie Wędrowyczu - nie wiem czemu dopiero teraz dorwałem Pilipiuka, bo koleś ma znakomite i lekkie "pióro", cholernie ciekawie się czyta to co pisze. Osobiście polecam opowiadania "Lenin" ( o wskrzeszeniu Lenina przez pijaczka z Polski) i "Dom bez klamek", które to drugie czytałem na lekcji Przedsiębiorczości co chwila wybuchając śmiechem (krótkie streszczenie - zamykają tegoż pijaczka-egzorcysty w zakładzie psychiatrycznym. Spotyka w pokoju kolesia, który uciekał przed wojskiem i przebrał się za indianina, wzięli go na badania. A drugi to jakiś "indus", który uważa, że umie latać dywanem. Nasza pijaczyna ma im pomóc w ucieczce, ale wcześniej wykonuje prośbę doktora, który pragnie żeby wyleczył jednego z pacjentów ze złych mocy. Po całym zabiegu pijaczyna z doktorem chleją w jego gabinecie, a pod oknem przelatuje dywan z indianinem i Indusem. Uwierzcie - przekomiczne, arcyśmieszne, wybitnie głupie ... ale przyjemne jak mało co!).

johnny garden - 2008-03-22, 18:12

Odkurzę trochę ten temat :)
Z rzeczy ostatnio czytanych to oczywiście polecam "Ojca chrzestnego" Mario Puzo o którym już wyżej wspomniał Mendix1993FCB. świetna książka na podstawie której nakręcono świetny film. Oprócz tego czytam jeszcze "Rzeczpospolitą Obojga Narodów" Pawła Jasienicy. Napisane ciekawie, przystępnym językiem. I całkiem niedawno skończyłem Wywiad rzekę Michała Komara z Władysławem Bartoszewskim. Kim jest Bartoszewski nikomu nie trzeba mówić, ale ta książka tylko umacnia w przekonaniu, że jego biografią i tym co przeżył można obdzielić 10 ludzi. Naprawdę wielki człowiek.

Boraś - 2008-03-22, 18:25

"Ojciec Chrzestny" to świetny film ? nie żartuj ! "Eurotrip" lepszy !
johnny garden - 2008-03-22, 23:07

świetny, świetny jest Godfather :) Doskonale oddaje książkę, chociaż film jest trochę zmieniony w porównaniu z tym, co w oryginale napisał Puzo.
Jynx - 2008-03-23, 02:28

Jak przekonasz Borasia to ja tez obejrze tego calego "Ojca Chrzestnego" :)
Partyzant - 2008-11-21, 20:41

Ktoś czytuje Philipa K. Dicka? :)
gregori - 2008-11-21, 21:34

nie czytuje Filipa K. Ch.ja :D
Pred - 2008-11-22, 11:36

Ehhhh, Rzeczpospolita wypuscila serie ksiazek Iana Fleminga o przygodach agenta 007. Szkoda ze tak pozno sie dowiedzialem, mimo ze wiekszosc posiadam to takie tytuly jak 'Moonraker' czy 'Operacja Piorun' byly wlasciwie nieosiagalne na allegro i w antykwariatach. I tylko tych dwoch pozycji mi brakuje, bede musial kupic na allegro.

KOLEJNOŚĆ I TERMINY UKAZYWANIA SIĘ KOLEJNYCH TOMÓW SERII
ŻYJ I POZWÓL UMRZEĆ - 11 września
MOONRAKER - od 12 września
DIAMENTY SĄ WIECZNE - od 19 września
POZDROWIENIA Z ROSJI - od 26 września
DOKTOR NO - od 3 października
GOLDFINGER - od 10 października
TYLKO DLA TWOICH OCZU - od 17 października
OPERACJA PIORUN - od 24 października
SZPIEG, KTÓRY MNIE KOCHAŁ - od 31 października
W TAJNEJ SŁUŻBIE JEJ KRÓLEWSKIEJ MOŚCI - od 7 listopada
ŻYJE SIĘ TYLKO DWA RAZY - od 14 listopada
CZŁOWIEK ZE ZŁOTYM PISTOLETEM - od 21 listopada
OŚMIORNICZKA - od 28 listopada

Ksiazkowy Bond jest zupelnie inny niz filmowy, a ksiazka Casino Royale (polski tytul: 'sam chciales te karty') wymiata. Z kolei ksiazka 'szpieg ktory mnie kochal' (lub w innym wydaniu: 'moja milosc to agent') to zupelne zaskoczenie, ale nic wiecej nie powiem, moze ktos kiedys siegnie :P

Gilu - 2008-11-22, 11:46

Pred, wiesz, że Cię lubię i mógłbyś coś czasem pożyczyc? :D
Pred - 2008-11-22, 11:55

A nie ma sprawy, tylko w tej chwili gdzies posialem goldfingera i casino. Reszta na polce.
gregori - 2008-11-22, 14:37

Czytuje ktos moze Łysiaka ? Jakos dlugo go omijalem ale jak zaczalem to wciagnal mnie na calego. Trzeba tylko uwazac i omijac ksiazki o tzw "salonie" to bredzenie bliskie PiSu i Radio Maryja.
jasiu - 2008-11-22, 15:27

Mnie się zdarzyło kilka razy, co zresztą widać w podpisie :)

"Statek" rewelacja, kopalnia wiedzy i świetnych tekstów, po lekturze tej jednej książki głowa rośnie jak od kilku, a to dzięki ogromowi cytatów umiejętnie wplątanych w narrację. Minusem tych zabiegów jest to, że autor jest bardzo blisko granicy przegadania jej, mnie to tym razem nie przeszkadzało, ale wiem, że niektórzy Łysiaka za to krytykują.

Po "Statku", zgodnie z zalecaną kolejnością, "Dobry" i "Konkwista". Pierwsza z nich bardzo mi się podobała, mniej niż "Statek", ale również wciągająca. ciekawy obraz polskiego półświatka.
Natomiast na "Konkwiście" bardzo się zawiodłem. Nie wyniosłem z tej książki kompletnie nic - lektura przypominająca niezły film sensacyjny - wartka akcja, miło się ogląda/czyta, ale nic więcej.

Teraz czeka na mnie "Najlepszy", ale po słabej "Konkwiście" nieprędko za niego się zabiorę.

gregori - 2008-11-22, 18:39

Polecam tez jego ksiazki ktora nie sa powiesciami.

1. Wyspy Zaczarowane - Łysiak studiowal we Wloszech, a ta ksiazka to taki niby przewodnik po tym kraju, ale bardziej zbior swietnych esejow.
2. Francuska Sciezka - to samo, tyke ze o Francji
3. Asfaltowy Saloon - wspomnienie z podrozy po USA ale tez raczej zbior swietnych esejow o historii USA.
4. MW - wrecz genialna ksiazka, opowiesci i eseja na podstawie kilkunastu ulubionych obrazow Łysiaka.
5. Wyspy Bezludne - bardzo podobna ksiazka do MW i rownie interesujaca
do tego cala seria "napoleonska" Łysiak to znany maniak cesarza. Najlepsze to Cesarski Poker i Empirowy Pasjans, Do tego 2 powiesci z czasow napoleonskich czyli Kolebka i Szachista.

z powiesci trzeba koniecznie przeczytac, oprocz Statku, Flet z Mandragory.

Wszystkie te ksiazki sa wrecz genialne.

Inne ksiazki tez sa ok, ale radze darowac sobie te o polityce czyli "Stulecie klamcow" "Rzeczpospolita klamcow" obie czesci "Salonu" i najnowsza "Mitologie Swiata bez klamek"

opis wszystkicj ksiazek Łysiaka mozna znalezc na stronie

http://www.wyspywirtualne.krisand.pl/

waldos - 2008-11-23, 05:21

ha napoleoniady Łysiaka są wspaniałe,sam uwielbiam Cesarza i zaczytywałem się w tej serii mojego imiennika strasznie,także a może zwłaszcza w tych fabularyzowanych historyjkach które mam wrażenie autor wygrzebał w jakichś archiwach
świetna jest "kolebka" moim zdaniem kapitalna książka do ekranizacji :) ,podobnie szachista,cesarski poker,empirowy pasjans,szuańska ballada
poza tym inne książki w których jest tło historyczne,szczególnie polecam milczące psy
a już statek czy flet z mandragory a także wszystkie dobre,najlepsze,konkwista to chyba klasyka już dla bardzo wielu.
abstrahując właśnie od poglądów łysiaka (które chyba rzeczywiście nie pomagają mu w karierze),jego nachalnego męskiego szowinizmu jest kapitalnym pisarzem,jego prozę po prostu się wciąga
a statek jest jedną z lepiej napisanych książek jakie czytałem,może czytałem za mało :)
można by długo bo i łysiak fiction i perfidia też pokazują kunszt łysiaka.

kieła - 2008-11-28, 20:20

Gomorrę ktos czytal?
gregori - 2008-11-28, 20:23

wlasnie jestem w trakcie.
kieła - 2008-11-28, 20:29

I jak wrazenia? :]
gregori - 2008-11-29, 00:33

Fajna i dobrze się czyta. Zapewne prawdziwa skoro Saviano ma czape od mafii.
dziki - 2008-11-29, 12:57

ja się wezmę jak lokator skończy. sobie kupił;)
andrew - 2008-12-04, 11:30

ja kupilem Reke Mistrza i Laskawe. Jedna ponad 600 stron, druga ponad 1000. Do nowego roku zadnej innej raczej nie rusze :D
Partyzant - 2008-12-04, 11:39

Właśnie czekam na przesyłkę m.in. "Wielkiego Szu" :D

8 zł na allegro :) . Film uwielbiam, będzie miło to również przeczytać

gregori - 2008-12-06, 11:15

Właśnie czytam "Jesień średniowiecza" Huizingi, ale kupiłem ją na allegro, nie zrobiło jej dwóch murzynów z palnikami z czyjejś dupy.
Mefju - 2008-12-23, 20:32

Ja mam inne pytanie, znacie może tytuły, w których można poczytać sobie o Barcelonie za czasów Franco :> ? Chodzi mi o to aby było opisane jak to Franco faworyzował Madryt, nie płakałbym również jeśli przewijał się w książce motyw Football Club Barcleona :D
jasiu - 2008-12-24, 13:08

Możesz zacząć od "W hołdzie Katalonii" Orwella, który w wojnie domowej walczył po stronie komunistów katalońskich i opisuje ówczesne działania wojenne i polityczne z perspektywy zwykłego żołnierza, a jednocześnie świetnego obserwatora.
gloria - 2009-01-09, 22:59

Obecnie czytam Rozmowę w "Katedrze" autorstwa Mario Vargas Llosa.
Bruce - 2009-02-18, 21:01

Kupiłem tego reklamowanego bestsellera "Europa walczy" Normana Daviesa. Kusiła mnie jeszcze jego książka o Powstaniu Warszawskim, ale trzymałem już w rękach książki za ponad 200 zł, wybrane z półek w około 5 minut [']

Ktoś może powiedzieć mi coś więcej o Daviesie, oprócz tego, że podobno jest świetnym historykiem?


Zrobię sobie chyba spóźnione postanowienie noworoczne: nie wchodzić z portfelem do Empiku. I tak jutro tam wrócę po album z fotografiami z II WŚ :buja w oblokach:

dziki - 2009-02-18, 21:09

A.) Davies nie jest świetnym historykiem tylko historykiem ze świetnym PR-em ;-)
B.) Na temat Polski pisze w miarę obiektywnie, więc warto poczytać go - chociażby z racji tego, że ktoś nie będący Polakiem spisuje nasze dzieje. To rzadkie ;-)
C.) Przyjemny ma styl pisania, ale jeśli jesteś "purystą" historycznym to możesz się zawieść tym, że miesza fakty, daty, ludzi. I niestety nie jest w stu procentach pewny - często (niestety) opisuje fakty w zbyt subiektywny sposób.

Poza tym nie mam żadnych zastrzeżeń. Lepsze to niż np. podręczniki niemieckie czy amerykańskie i ich "historyje" dotyczące Polski i tej części wojny światowej. Polecić można też z racji naprawdę fajnego stylu pisania ;-)

Bruce - 2009-02-18, 21:47

dziki napisał/a:
A.) Davies nie jest świetnym historykiem tylko historykiem ze świetnym PR-em ;-)

Dlatego asekuracyjnie użyłem słowa podobno ;)

dziki napisał/a:
C.) Przyjemny ma styl pisania, ale jeśli jesteś "purystą" historycznym to możesz się zawieść tym, że miesza fakty, daty, ludzi.

Co to znaczy miesza? Jak czytałem "Wojnę Hitlera" Irvinga, to na bieżąco notowałem, aby nie musieć się cofać i niczego nie przeoczyć. Teraz chyba nie będzie takiej potrzeby, bo to bardziej ogólnikowa książka.

dziki napisał/a:
Lepsze to niż np. podręczniki niemieckie czy amerykańskie i ich "historyje" dotyczące Polski i tej części wojny światowej.

Na półce mam "Druga wojna światowa" wydana w Warszawie w 1987, wydawnictwa "Książka i Wiedza". Cytaty:

Zwycięstwo nad agresorem było wynikiem zbiorowego wysiłku - klasy robotniczej, chłopstwa kołchozowego, inteligencji, wszystkich narodów i narodowości Kraju Radzieckiego. [...] W ciągu całej wojny dalekowzrocznym politykiem i strategiem, organizatorem i inspiratorem walki, która doprowadziła do zwycięstwa, była Komunistyczna Partia Związku Radzieckiego.

Międzynarodowy Komitet Redakcyjny i zespół autorski wyrażają nadzieję, że oddana do rąk Czytelników praca pozwoli im na ukształtowanie obiektywnych sądów o wydarzeniach drugiej wojny światowej, wyciągnięcie niezbędnych wniosków historycznych, które służyć będą szlachetnej sprawie zapobieżenia nowej pożodze wojennej w imię pokoju i postępu na świecie.


Miauczyński by na to powiedział: kur.a ja pie.dole


Wspomniany wyżej Irving też nie jest lepszy. Zbrodniami aliantów próbuje usprawiedliwiać wszystkie zbrodnie Hitlera. Oczywiście cały czas pisząc, że wcale nie chce go usprawiedliwiać [']

dziki - 2009-02-18, 22:05

Cytat:
"Co to znaczy miesza? Jak czytałem "Wojnę Hitlera" Irvinga, to na bieżąco notowałem, aby nie musieć się cofać i niczego nie przeoczyć. Teraz chyba nie będzie takiej potrzeby, bo to bardziej ogólnikowa książka. "

Z 3 lata temu mój licealny historyk zrobił nam na lekcji analizę książki Daviesa, tak przy okazji jakiegoś wydarzenia z nim związanego. Podsumować można krótko - ładne, ciekawe, interesujące. Ale uczyć to się macie z czegoś innego ;-) Jeśli nie zwracasz uwagi np. na to, że myli się generała jednego z drugim, bitwę jedną omija a drugą przesadnie uwydatnia itp tym lepiej dla Twoich odczuć. Prawda jest taka, że Davies to bardziej publicysta niż historyk i jako takiego traktuję go ja ;-) aczkolwiek podkreślam, że to moja prywatna opinia.

Właśnie o tym mówiłem Bruce. Ale to jest jeszcze nic;) polecam Ci zajrzeć do podręczników amerykańskich, tam są już kwiatki z innych bajek wyjęte.

waldos - 2009-02-18, 23:26

warto choćby z jednego powodu-to facet z dystansem czyli tym czego nam Polakom zwłaszcza jeśli chodzi o naszą historię brakuje.
poza tym ma dobre pióro.

gregori - 2009-03-08, 10:33

Czytam teraz Petera Esterhazy'ego, dwie książki ale stanowiące jakby jedna całość. Skonczylem juz "Harmonia Caelestis" i jestem w trakcie "Wydania poprawionego". Jako ciekawostke wklejam notke o nim z GW, szczegolnie ostatnie zdanie jest ciekawe :)

Cytat:


* PĂŠter EsterhĂĄzy

ur. w 1950 r., jeden z najwybitniejszych węgierskich pisarzy, z wykształcenia matematyk. Potomek starego arystokratycznego rodu. Laureat m.in. Nagrody Pokojowej Księgarzy Niemieckich, kandydat do literackiego Nobla. Autor m.in. "Czasowników posiłkowych serca", "Wozaków", "Księgi Hrabala", a także znanej na całym świecie brawurowej "Harmonii Caelestis" o historii swojej rodziny i "Wydania poprawionego", w którym zmierzył się z ujawnioną nagle współpracą swojego ojca z węgierską bezpieką.

Jego młodszy brat MĂĄrton był reprezentantem Wegier na mundialu w 1986 r., grał w Honvedzie Budapeszt i AEK Ateny. On sam grał w niższych ligach. Podczas mundialu przed dwoma laty podczas publicznej dyskusji (m.in. z Henningiem Mankellem, Javierem Mariasem i GĂźnterem Grassem) o roli futbolu w kulturze wyznał, że zawsze chciał grać dla Barcy, nigdy dla Realu.

Źródło: Gazeta Wyborcza


Kuba - 2009-03-09, 17:02

Czytał ktoś "Grę Anioła"? Lepsza niż "Cień wiatru"?
trent - 2009-03-11, 19:44

Ja czytałem i osobiście uważam Cień wiatru za najlepszą książkę na świecie :D Gra Anioła już tak do mnie nie przemówiła, aczkolwiek sądzę, że również warto jest się z nią zapoznać :]
jasiu - 2009-03-11, 23:32

też słyszałem, że Gra jest słabsza, co sprawiło, że ociągam się z jej zdobyciem. Ale przyjdzie na nią czas.

Z pewnością "Cień wiatru" warto przeczytać zwłaszcza wtedy, gdy ktoś wybiera się do Barcelony. po lekturze należy zakupić przewodnik do niego i można się włóczyć po mieście śladami bohaterów i nie tylko, bo w przewodniku znaleźć można wiele ciekawych miejsc, których w tradycyjnych wydawnictwach tego typu nie ma.

Z książek z Barceloną w tle polecam też historyczną powieść "Katedra w Barcelonie". nieco przewidywalna, ale mimo wszystko wciągająca.

suntos - 2009-03-11, 23:45

Słabsza "Gra", ale jeśli ktoś przeczytał Cień Wiatru to i pewnie sięgnie po drugi tytuł ( wątki są trochę powiązane ).

Katedrę też czytałem i jest średnia. Na duży minus teksty typu "beksa-lala" - jak na klimaty średniowieczne, ja dla mnie niezbyt na miejscu :D ( wina tłumacza chyba ).

jasiu - 2009-03-12, 00:03

tego nie pamiętam akurat :) dla mnie in minus przewidywalność i niektóre papierowe wątki. ale poza tym na plus, bo nie jestem tu obiektywny, wszak akcja ma w dużym stopniu miejsce w mojej ukochanej dzielnicy Barcelony, a mieszkałem 50m od tego pięknego kościoła :)
Kuba - 2009-03-12, 00:22

Dla mnie Katedra lepsza niż Cień :P
jasiu - 2009-03-12, 00:33

No i w Katedrze pojawia się nazwisko Busquets jako nazwisko jednej z najstarszych barcelońskich rodzin :D
trent - 2009-03-12, 08:51

Gra < Katedra <<<<< CIEŃ :)
twardy - 2009-03-12, 14:13

suntos napisał/a:

Katedrę też czytałem i jest średnia. Na duży minus teksty typu "beksa-lala" - jak na klimaty średniowieczne, ja dla mnie niezbyt na miejscu :D ( wina tłumacza chyba ).



Tia wszystko co zle to od razu Mou :/

Katedra < Cień

andrew - 2009-03-12, 14:22

dla mnie obie slabe literacko. katedra pisana bardziej przystepnym jezykiem, taka proba napisania hrabiego Monte Christo. cien wiatru nudnawy. jednakze ze wzgledu na miejsce akcji obie mi sie podobaly, bo sobie wyobrazalem gdzie sie akcja toczy, te uliczki etc.
fcfanka - 2009-03-12, 16:51

ooo fajnie, że wspominasz o Monte Christo jestem świeżo po przeczytaniu tej książki i uważam ją za jedną z lepszych jakie do tej pory przeczytałam. Jutro obejrzę film mam nadzieję, że nie popsuje mojego idealnego wyobrażenia o bohaterach i miejscach:)
Co do Cienia czytałam go już baaardzo dawno temu, ale z tego, co pamiętam jakoś nie zachwyciłam się nią jak Trent, co wcale nie znaczy, że czytało się źle albo mi się nie podobała. Jeśli chodzi o Katedrę, to leży u mnie w domu od gwiazdki i jakoś nie mam czasu żeby się za nią zabrać, ale po opiniach widzę, że nie jest na tyle świetna aby rzucić naukę do matury i zacząć ją czytać.

Lemes - 2009-03-12, 17:35

niestety fcfanka muszę Cię zasmucić, bo film się różni od książki. Początek jest ok, ale później się historie trochę rozjeżdżają. Krótko mówiąc: książka > film.
dziki - 2009-05-09, 11:10

http://books.google.com/

Cudo. Dla każdego, kto lubi książki, czasopisma itp. Za darmo, dużo, w większej części po angielsku (Co jak myślę prawie nikomu tu nie przeszkadza). Polecam!

Pred - 2009-05-15, 17:27



Imerr, czytales co tam Leszek pisze?

imerr - 2009-05-15, 18:28

Ja wiem lepiej jak było, więc nie czytam tego.
mikaelus - 2009-08-01, 22:16

Wróżenie z Genitaliów

http://terror.org.pl/~fantik/genitologia.pdf

Żeby nie było - ta książka naprawdę została wydana i nawet można ją w Merlinie kupić :P

Kendzior - 2009-08-01, 23:39

Mnie bardziej zastanawia czego Ty po nocy szukasz...Do wyra i jutro na piłke!

Czytał ktoś "Nazywam się Zacharski. Marian Zacharski" ? Pytam czy ciekawa, czy powielone to co wiadomo już z serialu tvn i czy nie jest to jakaś zwykła papka.

melvin - 2009-08-02, 02:37

Ja sie zabieram za biografie Jana Ullicha "Wszystko albo nic"


mikaelus - 2009-08-02, 08:28

Kendzior napisał/a:
Mnie bardziej zastanawia czego Ty po nocy szukasz...


Wiedziałem, że ktoś się spyta :P na Demotywatorach dali okładkę to poszukałem :P

gregori - 2009-08-02, 09:22

Nie pisz ze mozna kupic na merlinie bo nie mozna :) Kiedys byla ale juz jest niedostepna.
mikaelus - 2009-08-02, 13:05

A chciałeś? :D To była prowokacja :P
gregori - 2009-08-02, 17:23

Jakby nawet byla to i tak bym nie kupil :) Jesli chodzi o ksiazki to zachowuje sie troszke jak nalogowiec na odwyku. Musze ograniczac ilosc bo powoli wywalaja mnie z domu :) Robie sobie zamowienia w Merlinie z odroczonym terminem dostawy raz na miesiac, jak na razie mam zapelnione az do konca pazdziernika.
andrew - 2009-08-03, 08:53

melvin napisał/a:
Ja sie zabieram za biografie Jana Ullicha "Wszystko albo nic"

Obrazek


Mam do sprzedania 3 ksiazki o Lansie A. Nowe. Moze ktos chce kupic?



Skonczylem wlasnie Stiega Larssona, fajne kryminaly skandynawskie (ale mimo 600 stron za krotkie ). Polecam.

Bruce - 2009-08-03, 08:56

Jak po okazyjnej cenie to ja chce! :P Wrócę z Krymu około 23 i zobaczę jak będę stał z kasą. Jakie tytuły masz?


w planach mam jeszcze to http://www.allegro.pl/ite...ka_wyscigu.html

jasiu - 2009-08-03, 09:11

andrew napisał/a:
Skonczylem wlasnie Stiega Larssona, fajne kryminaly skandynawskie (ale mimo 600 stron za krotkie ). Polecam.

Czytałem o nim niedawno, podobno jest lepszy od samego Mankella. No i film na podstawie jednej z jego książek podobno dobry ("Mężczyzna, który nienawidził kobiet" czy cuś takiego).

Ja zmęczyłem "Żart" Kundery, wynudził mnie niezmiernie poza kilkoma fragmentami.
Teraz czytam w pracy "Śniadanie u Tiffany'ego" Trumana Capote.

andrew - 2009-08-03, 09:21

Bruce, musze sprawdzic jakie.
Jasiu, Mankell ma tez swoj klimat, i chyba jednak lepszy od Larssona. Ale podoba mi sie klimat w tych skandynawskich kryminalach, to jest powiesc a nie jakies tam bzdury amerykanskie jak Coben chociazby.

grintx - 2009-08-04, 17:16

Uwaga reklama :P
Virtualo.pl
Podaję ten adres w ramach ciekawostki, bo oferta nie jest imponująca ale samo rozwiązanie wydaje mi się dość ciekawe :) Trafiłam na tą księgarnię poprzez allegro gdy szukałam nowego "Mocka" a że zależało mi na dostaniu go w swoje łapy jak najszybciej, więc spróbowałam i jeżeli komuś nie przeszkadza czytanie książki w formie elektronicznej, szczerze polecam. Za tygodniowy dostęp do ebooka zapłaciłam coś około 5 złotych, ale to była nowość, więc dlatego taka cena, starsze książki są tańsze. Dodam tylko, że dostęp do książki "na stałe" kosztuje +/- połowę ceny wersji drukowanej. Z mojego tygodniowego dostępu zdążyły skorzystać 3 osoby :P
Od strony technicznej wygląda to tak, że potwierdzenie transakcji nastąpiło niemal natychmiast więc w chwilę po zrobieniu przelewu mogłam zacząć czytać. Książka otwiera się w postaci strony internetowej, animowanej więc można przewracać kartki, które nawet "szeleszczą" :D Oczywiście wersja papierowa też jest w ofercie.
Mają też sporo audiobooków, ale tych nie kupowałam (ostatnio wprawdzie zagustowałam w audiobookach ale zdobywam je z innego źródła ;) )

Pred - 2009-08-04, 18:14

Mock? czytalem jedna czesc i takie sobie to.


Pewnie wszyscy widzieli ten film x razy, ale ilekroc ogladam padam na pysk :D


gregori - 2009-08-09, 00:19

Mock jest dla mnie slaby. Ksiazki sa nawet ok, ale jak dochodzi do wyjasnienia to zaczynaja sie schody, co to za wyjasnienie ze zabily duchy ? Kryminal musi byc racjonalnie rozwiazany albo jest do niczego. Nie mozna napisac kryminalu w ktorym na koncu okazuje sie ze zabijali Marsjanie.
Campion - 2009-11-12, 08:36

Nie wiem, czy ktoś tutaj jest fanem prozy Mankella, w każdy badz razie dzisiaj wychodzi w Polsce jego nowa powieść -"Chińczyk". :) Tym razem bez Kurta w roli głównej.
Boberek - 2009-11-12, 15:56

Jako ze czytam calkiem sporo teraz czas na mnie zeby cos polecic :


Chufo Llorens "Władca Barcelony" (Mnie osobiscie powiesc ta pochlonela bez reszty mimo ze po kupieniu jej w ksiegarni wydawalo sie ze ponad 700 stron bedzie sie czytac dosc dlugo ,plusem rowniez akcja rozgrywana w Barcelonie XI wiecznej ,jako ze nie jestem zbyt dobry w pisaniu osobistych recenzji na temat ksiazek wklejam opis ksiazki ponizej )

Opis ksiazki :

Jeden z największych hiszpańskich bestsellerów ostatniego roku. Napisana z rozmachem powieść historyczna utrzymana w duchu i tematyce słynnej Katedry w Barcelonie. Barcelona, rok 1052. Wychowany w skrajnej nędzy Marti Barbany ma 19 lat, gdy trafia do pysznego i dumnego miasta. Oszołomiony możliwościami, jakie niesie ze sobą życie w metropolii, zrobi wszystko, aby stać się pełnoprawnym obywatelem, zasłużyć na miłość dziewczyny z bogatego rodu i odmienić swój los. Dzięki inteligencji i odwadze, a także smykałce do handlu stopniowo buduje fortunę i zyskuje powszechny szacunek. Są tacy, których bolą sukcesy odnoszone przez wiejskiego przybłędę, którzy nie cofną się przed niczym, by upokorzyć i zniszczyć Martiego. Jego historia splata się z dziejami hrabiego Ramóna Berenguera I, darzącego występną miłością Almodis z Marchii, hrabinę Tuluzy, który wciąga miasto w niebezpieczny konflikt.

----------------------------------------------------------------------------------------------------------


Christopher Paolini tworca Dziedzictwa czyli serii ksiazek oprzygodach Eragona i jego smoczycy Saphiry na ktora skladaja sie obecnie trzy tomy

- "Eragon"
- "Najstarszy"
-
"Brisingr"


Książka opiera się na znanym starszej generacji czytelników archetypie dorastania młodzieńca, jego dojrzewania , poszukiwania nauczyciela i spełnieniu wyznaczonej przez los, czasem fatum, misji. Eragon - bohater Paoliniego , młody wiejski chłopak znajduje niebieski kamień i przynosi go do domu. Ale zanim udaje mu się sprzedać go handlarzowi, z "kamienia" wykluwa się szafirowy smok, Saphira. Smoka próbuje ukraść zły Urgals, który brutalnie morduje wuja Eragona. Chłopcu i smoczycy w ostatniej chwili udaje się uciec. Od tej chwili Eragon poprzysięga zemstę mordercy wuja i wyrusza na wyprawę, by uratować świat i stać się ostatnim legendarnym Jeźdźcem Smoków. Eragon jest związany z Saphirą magiczną mocą, psychiczną więzią , która wzmacnia ich wzajemną siłę lecz jest trochę...nieprzewidywalna. Król krainy, w której rozgrywa się akcja - Alagaesii - jest także Jeźdźcem, zaprzedał się jednak ciemnej mocy...W książce znajdujemy wszystko co niezbędne dla nowej generacji fantasy; wspaniałe walki, historyczne bronie, tajemniczy spisek i ... kobieta elf, która pojawia się w snach Eragona.


----------------------------------------------------------------------------------------------------------

No i na koniec jeszcze Polski autor ktorego powiesci kryminalne przypadly mi zdecydowanie do gustu :

Ryszard Ćwirlej -"Trzynasty dzien tygodnia"



Opis książki: Trzynasty Dzień Tygodnia
Akcja kolejnej powieści kryminalnej Ryszarda Ćwirleja rozpoczyna się nocą 13 grudnia 1981 roku. Milicjanci, którzy zostają wysłani na jedno z poznańskich osiedli, by aresztować opozycjonistę z Solidarności, natrafiają w jednym z mieszkań na zwłoki zastrzelonego mężczyzny. Tej samej nocy w innej części miasta dochodzi do podobnego morderstwa. Oba mieszkania są dokładnie splądrowane. Czy coś łączy te morderstwa? A może podobieństwa to tylko przypadek? Porucznik Marcinkowski nie wierzy jednak w takie przypadki. Zaczyna żmudne śledztwo w którym pomagają mu dwaj inni milicjanci, świeżo upieczony absolwent szkoły oficerskiej w Szczytnie podporucznik Mirosław Brodziak i oddelegowany z SB chorąży Teofil Olkiewicz.
Wartka akcja, pasjonująca intryga, barwne tło i zaskakujące zakończenie, wszystko to sprawia, że książkę Ćwirleja czyta się jednym tchem.



Ryszard Ćwirlej "Upiory spaceruja nad Warta"


Opis książki: Upiory spacerują nad Wartą
Ten kryminał warto przeczytać!
Pewnego czerwcowego poranka 1985 roku wędkarze znajdują na brzegu Warty nagie ciało kobiety. Rozpoczyna się trudne i żmudne śledztwo prowadzące krok po kroku do zaskakującego rozwiązania.

Upiory spacerują nad Wartą to barwna panorama poznańskiego Starego Miasta lat 80-tych, z jego lokalami i półświatkiem, językiem i zwyczajami, tajemnicami i nielegalnymi interesami. To także znakomity i wierny obraz ówczesnej milicji, która tropiąc mordercę ma do dyspozycji jedynie maszynę do pisania, radiotelefon i zdezelowaną nyskę, a nad sobą - nieustającą kontrolę partyjnych aparatczyków.

Dowcipnie i ciepło napisana powieść Ryszarda Ćwirleja ukazuje świat, o którym już zapomnieliśmy - świat stanu wojennego i zomowców na ulicach, pustych półek i marzeń o innym życiu, radości z „wystanej” w kolejce pralki lub otrzymanego w nagrodę talonu na poloneza…

Ladia - 2009-12-02, 18:41

Hmmmm przeczytałam i widzę, że nikt nie wymienił, więc może zacznę ;)

Harlan Coben- nazwałabym go współczenym wydaniem Agathy Christie, gdyby nie fakt że ona jest niepokonaną twórczynią genialnych kriminałów. Ale Cobena polecam zwłaszcza książki z Myronem i Winem.

David Weber- cykl Honor Harrington, 16 czy ileś tomów, cudowna historia, cudowne military sf, po prostu trzeba to przeczytać, mówi wam to osoba, która nie znosiła sf, fizyki i czegokolwiek związanego z wojnami.

Dalej "Anna Karenina", "Wojna i pokój", " hrabia Monte Christo" (moja ukochana książka),
Anne Rice Opowieści o czarownicach z rodu Mayfair, Cykl o wampirach


jak skupię się i przypomnę sobie więcej tytułów to zapiszę ;)

dziki - 2009-12-02, 19:03

Czytam teraz kilka książek, z których przynajmniej trzy zasługują na wyróżnienie. Są to "Zderzenie cywilizacji" Samuela Huntingtona, "Freakonomia" Levitta i Dunkera oraz "Encyklopedia Mafii" Carla Sifakisa.

"Zderzenie cywilizacji" to rozszerzona teoria zmarłego w tamtym roku politologa, według której świat jest obecnie pod wpływem konfliktu 8 cywilizacji. Całość stosunków pomiędzy państwami wg tej koncepcji jest uwarunkowana ciągłym konfliktem, stąd nazwa (najpierw artykułu i później książki). Całość napisana typowym językiem naukowców humanistycznych - czyt. pieprzenie rzeczy oczywistych, przy jednoczesnych dość zaskakujących wnioskach. Swoją drogą koncepcja Huntingtona jest często krytykowana dziś, ale po 11.9.2001 była dość popularna.

"Encyklopedia mafii" to wynik pracy badawczej znanego badacza mafii, który całą wiedzę przedstawił za pomocą encyklopedii. Świetny pomysł, świetnie się czyta, naprawdę kawał dobrej roboty. Powiem Wam, że o ile nie jestem wielkim fanem zagadnień mafijnych, tak ta książka robi wrażenie.

"Freakonomia"? To jest cudo! Przykład? wyjaśnienie systemu franchasingu na przykładzie handlarzy narkotyków. Perełek jest sto tysięcy, a na Brackiej w Krakowie znalazłem taką księgarnie, w której w twardej oprawce kosztowała tylko 14.50 zł. Polecam!


Poza nimi staram się czytać jeszcze Frantiska Mihinę "Krótka historia filozofii amerykańskiej", "Historia Hiszpanii 1900-1975" i "Pasja włóczęgi" Wojciecha Dworczyka, ale jakoś tak pozatrzymywałem się w połowie i chyba od początku muszę przysiąść po skończeniu tych trzech ze wstępu.

andrew - 2009-12-02, 21:35

Ladia, przeciez Coben jest tak przewidywalny, ze zeby bola. Bardzo obrazilas Christie. Motyw ze smiercia kogos, i jak sie pozniej okazuje, ze zyje jest zenujacy przy drugiej ksiazce, co dopiero mowic przy trzeciej :D co nie zmienia faktu ze sie fajnie czyta.


Na mnie czeka ostatni tom ksiazki o Salander, boje sie zaczac, bo polkne 800 stron na raz, a trzeba przeciez jeszcze pracowac ;)

Ladia - 2009-12-02, 22:12

w której ksiązce powtórzył się ten sam motyw dwa razy? bo przypadek, ze ktoś kto nie zył a okazał się że żyje jest w Nie mów nikomu
Si Coben na dłuższą metę jest przewidywalny, ale tylko dla tych inteligentniejszych. mimo wszysko lubię jego książki, życie to nie tylko te książki aż zbyt ciężkie o których mówicie.. ludki czy wy o czymś lżejszym czytacie czy tak na siłę staracie sie wymieniać tylko książki utlra cięzkie i inteligente?

Kendzior - 2009-12-02, 22:45

twardogłowych rozważań mam dosyć na codzień więc tak jak Ty lubie sobie poczytać coś co mnie wciągnie na płaszczyźnie 'kto zayeahbuje'. Kryminały rządzą u mnie pod tym względem.
Jednak ostatnio przeczytałem 'Zawodowca' Grishama i jest to chyba pierwsza książka tego autora jaką czytałem, której akcja nie dzieje się na płaszczyźnie kryminału prawniczego. Jest to historia podupadłego Quarterbacka, którego po kolejnym błędzie chcą tylko amatorzy z drużyny Parma Panthers we Włoszech. Aż mam ochotę bardziej pośledzić futbol amerykański :)

Ruda - 2009-12-02, 22:51

Zaklęłam się w Stephenie King'u i jakoś wyjść nie mogę

Zaczęłam Fennie Flagg "Smażone zielone pomidory", sympatyczne ale za mało tam krwi i grozy :(

suntos - 2009-12-02, 23:06

Futbol amerykański ? Daj spokój. Za dużo przerw, krótkie akcje, na boisku kolesie w kaskach z ochraniaczami większymi niż bramkarz w hokeju. Rugby to jest to, a nie jakiś futbol :P

Co do książek.

Przeczytałem "Bóg urojony" Dawkinsa. Sięgnąłem, bo podobał mi się Samolubny Gen, ta cała teoria, darwinizm itp. Poza tym lubiłem profesorka oglądać na youtube, widziałem dokument dot. religii, który nakręcił, więc sięgnięcie po tę pozycję było tylko kwestią czasu. Niestety książka nie spełniła moich oczekiwań.

Pierwsze sto stron to jakieś idiotyczne utarczki słowne z teologami, klechami itp. Dawkins wyzywa wierzących od kretynów. Nie wiem, czy człowiekowi takiemu jak on wypada to robić. Zawiodłem się. Richard okazał się być takim samym ignorantem, jak jego rzekomi wrogowie. Nie ma polemiki, jest tarzanie się w błocie - czułem się jakbym czytał relację z Big Brother. Tania sensacja, kicz.

Później było lepiej, choć autor odchodził od tematu, tworzył nowe wątki. Szczerze - to była powtórka z rozrywki. Znowu przed oczami miałem Samolubny Gen. Zastanawiam się czy każda jego książka nie jest powieleniem tej najbardziej znanej. Przerost formy nad treścią. Zresztą Dawkins wydaje się być komiczny w uwielbieniu świata przyrody, głosząc przy tym, że socjalizm jest wymarzonym ustrojem dla ludzi :] W wielu kwestiach nie moge się z nim zgodzić ( np. zezwala na aborcję, ale jest przeciwny wychowaniu dziecka w wierze - no to pytam się, gdzie ta wolność i własność u rodziców ; czyżby tylko w okresie płodowym ? ).

Przytoczyliście Christie. Czytałem w podstawówce. Mam nawet półeczkę na jej kryminały:P

andrew - 2009-12-03, 08:27

Ladia, a kto tutaj pisal o "az zbyt ciezkich ksiazkach"? Specjalnie napisalem o ksiazce Larssona, przeciez to tez kryminal :] Poza tym, przeczytaj sobie Henninga Mankella, tez kryminaly, o niebo lepsze od Cobena. Harlan jest fajny, i jak napisalem ze dobrze sie czyta, ale nie zgodze sie by go wychwalac pod niebiosa i porownywac do klasykow gatunku.

gdybym chcial przypunktowac to napisalbym o Laskawych :D

Ruda - jakis czas temu skonczylem Reke Mistrza - niby powrot do formy Kinga, ale przeczytawszy cala jakos czulem niedosyt.

Pred - 2009-12-03, 09:59

Koncze 'Moonrakera' Iana Flaminga, niestety w wersji ksiazkowej nie występuje buźka :/
Anik - 2009-12-03, 10:57

Coben! :D Najzwyklejszy popularniak, którego uwielbiam, właśnie dlatego, że wchodzi gładko jak dobrze schłodzona wódka! :D Nie rozumiem tych nieustannych porównań do Christie, przecież jest kilka istotnych różnic między jego pisarstwem a twórczością Lady Agathy. Pierwsza z brzegu: gatunkowa - Christie pisała kryminały, Coben pisze thrillery, twór ewolucji gatunkowej. Poza tym jest jeszcze: różnica pokoleniowa, płci (inne spojrzenie na świat przedstawiony), pochodzenia, warunków społecznych a przede wszystkim inne oczekiwania czytelnicze...
Doobra, nie będę się tu nad tym rozwodzić! :D O czym innym chciałam...
Dla miłośników gatunku, ogólnie zwanego: kryminał/sensacja etc. polecam, aktualnie przerabiany Odwet Jilliane Hoffman.

mystique e - 2009-12-03, 11:48

jasiu napisał/a:
Z książek z Barceloną w tle polecam też historyczną powieść "Katedra w Barcelonie". nieco przewidywalna, ale mimo wszystko wciągająca.


przewidywalna... momentami owszem, momentami mniej (albo po prostu tak się zajarałem tą książką, że nie chcę tego przyznać;p) - o to też chodzi w książce. ale też szybkie tempo akcji, historia i ukochana Barcelona. nie będę psuć zabawy tym, którzy nie czytali - ale bardzo polecam, a z tymi, którzy przeczytali z chęcią podyskutuję:)

dla mnie miszcz! porównywać z 'Cieniem' tak trochę średnio... bardziej podchodzi momentami pod 'Filary Ziemi' Folleta ;p

Ladia - 2009-12-03, 12:59

Coben jest porównywany do Aghaty,dlatego że tak jak ona to dla mnie jest on mistrzem swojego gatunku. Jest łatwy, przystępny a do tego rozwija mimo wszystko, dlatego kocham jego książki i dlatego mam je wszystkie ;]
Do tego polecam bardzo pozytywną książkę pt Fantastyczne samobójstwo zbiorowe autorstwa Arto Paasilinna.
Poza męczonymi podręcznikami i kochanymi książkami od NLP, zarządzania, menegerstwa, ekonomii etc polecam ponownie Cykl Anne Rice Opowieści o czarownicach z rodu Mayfair, może trochę się dłużyć, bo faktycznie w sobotę przed pracą odbieram 4 kolejny tom tego cyklu, trochę za dużo w nim seksu, ale cóż, poza tym jest to ciekawa książka dla lubiących gatunek do relaksu na fotelu.
Dalej polecam, choć zapewne panowie się nie skuszą, ale książki Magdaleny Samozwaniec oraz Jane Austen.
Czytuje ktoś Prachetta? Bo jak widuję jego książki na półkach w Empiku to wydaje mi się grafomanem jak Paolo Cohelo, ale może ktoś testował i jest w stanie sie wypowiedzieć?

Lemes - 2009-12-03, 13:11

uwielbiam czytać książki Cobena z Myronem Bolitarem i jego niezawodnym przyjacielem Winem :) Przeczytałem jeżeli nie wszystkie to prawie wszystkie. Podzielam wasze zdanie, że jego książki są bardzo dobre, tak samo jak książki Grishama za które zabrałem się teraz. Jak na razie przeczytałem pierwsze (bo czytam chronologicznie tak jak wychodziły) pięć i mogę powiedzieć, że czasami żałuję, że mam mało czasu na czytanie, bo wciągają.
Ladia - 2009-12-03, 13:16

No! wiedziałam, że tu także znajdę fanów Cobena i podobnych mu pisarzy :D
A czytał ktoś książki Alex Kavy bądź Folleta np.Trzeci bliźniak? Bądź Koontza takie jak Odd Thomas?

Glowacz1975 - 2009-12-03, 14:13

Nie czytałem żadnej ksiazki Cobena. :z jezorem:
Alex Kava dla mnie za krwawy....
Ostatnio połknąłem w mig trylogie Larssona - całkiem si.
Lubie książki ze starożytnymi tajemnicami, masonami, illuminati itp itd - ostatnio Wirus Judasza, Krew Niewinnych i takie tam inne Browny, Chattamy i tym podobne.
Z rodzimej literatury K.Kotowski :ok:
Z literatury zagranicznej my favourite: Inspektor Tweed i Jack Reacher. Czytałem wszystko co wyszlo w Polszy.

Ladia - 2009-12-03, 14:17

Alex Kava to kobieta :P

nie mylić z Joe Alex :D

Glowacz1975 - 2009-12-03, 14:20

wiem wiem..za krwawy (jako autor) :z jezorem:

wtf is joe alex?? :)

Ladia - 2009-12-03, 14:27

google twoim przyjacielem
http://pl.wikipedia.org/wiki/Joe_Alex bardzo abrdzo dobre książki

Szczur - 2009-12-03, 14:37

Kendzior napisał/a:
Aż mam ochotę bardziej pośledzić futbol amerykański


Jakby co zgłoś się :D A poza tym w niedzielne wieczory wujek Sopcast zawsze zaprasza na transmisje live zza oceanu (trwające do poniedziałku rano).

Ladia napisał/a:
Bądź Koontza takie jak Odd Thomas?


Tak, Forever i Brother Odd też, z nowszych jeszcze 'Prędkość' (jedna z najlepszych jego powieści) i 'Przepowiednia'. Generalnie u mnie w domu Koontz dorobił się swojej półki, jako że książek jego autorstwa mam ponad 20 (w tym 'Zwierciadło Piekieł', SF z lat 80-tych, wydane przez jakiś klub fantastyki, nie do końca legalnie no i w nakładzie podobno lekko przekraczającym 100 egzemplarzy).

Anik - 2009-12-03, 14:46

Glowacz1975 napisał/a:


Lubie książki ze starożytnymi tajemnicami, masonami, illuminati itp itd - ostatnio Wirus Judasza, Krew Niewinnych i takie tam inne Browny, Chattamy i tym podobne.



Głowacz, polecam Ci książki Jose Carlosa Somozy. Czytałam "Trzynastą damę" i zrobiła na mnie wrażenie, jakiś znajomy polecał mi "Jaskinię filozofów", więc jak znajdę to sięgnę.

A tak btw. Coben to Miszcz!! :D
Anne Rice... skupiłam się wyłącznie na Kronice Wampirów, zwłaszcza długaśny "Wampir Lestat" mi się podobał. Niestety, pAnna Anna jest nierówna w swoim pisaniu, a ostatnio jej coś odwaliło czy raczej nawróciło i pisze coś w duchu Jezusa etc... Nie miałam przyjemności tego sprawdzać, może kiedyś z wielkich nudów sięgnę.

A już absolutnie polecam Wam, chyba moją ulubioną książkę - Natsuo Kirino "Ostateczne wyjście". Opasłe tomisko, ale warto sięgnąć, ja czytałam z wypiekami na twarzy! :)


@Ladia - odważna jesteś! :D Proponować ciulom książki Jane Austen! :D Kocham jej twórczość, ale Ci (nomen omen kochani) faceci znaleźli by dla jej książek lepsze miejsce... w koszu. No chyba, że któryś po kryjomu zaczytuje się w "Dumie i Uprzedzeniu" :D ale takiego delikwenta skolei radzę omijać szerokim łukiem - w najlepszym razie to jakiś zboczeniec! ;)

Do moich najulubieńszych autorów jeszcze zaliczam m.in. Jonathana Carrolla.

Ladia - 2009-12-03, 14:51

zasadniczo zdziwilabym się gdyby którykolwiek z nich czytał cokolwiek Jane Austen :D przytoczyłam ją tutaj bardziej jako satyrę na epokę w której żyła... ale zostańmy przy ogólnej opinii na temat Jane. To książki dla kobiet ;P

czytałaś może już Zachowaj Spokój cobena?

pietrek - 2009-12-03, 19:04

jedyną jak dotąd książką przeczytaną od dechy do dechy jest "do przerwy 0:1" ... tematyka na czasie, dobra fabuła i ekranizacja też genialna :D polecam
Anik - 2009-12-03, 22:42

Ladia napisał/a:


czytałaś może już Zachowaj Spokój cobena?


Właśnie dziś zakupiłam go z mamą w ramach mojego prezentu na Mikołaja... więc jeszcze nie. Dodatkowo, sama sobie kupiłam książkę "Smak języka, historia pewnej zemsty" koreańskiej pisarki, jako, że jestem zakręcona na punkcie koreańskiego kina, chciałam się przekonać, jak to jest u nich ze słowem pisanym. :)

Campion - 2009-12-03, 23:08

jeżeli juz coben, to zdecydowanie z myronem b. w roli glownej - bez niego thrillery harlana, takze 'zachowaj spokoj', nie zachwycaja i nie roznia sie wiele od innych amerykanskich ksiazek tego gatunku.
dziki - 2009-12-04, 01:18

Terry Pratchett? Jak ktoś go uważa za grafomana to poproszę o zmianę lokalu. To człowiek, którego w historii już nikt nie skopiuje. Nigdy. Jedyny. Wyjątkowy. Najlepszy.

Po prostu Pratchett.

Zresztą ...

Comic fantasy nie jest dla każdego. Ale Pratchett to ... on jest kur...wa Allenem literatury. To Chopin fantasy, Picasso literatury. Cóż tam. On jest jeden!

Ladia - 2009-12-04, 09:51

Nie powiedziałam że nim jest :0
dziki - 2009-12-04, 10:32

Niektórzy są przewrażliwieni ;-) jeśli nie będą przeszkadzać Ci krasnoludy, trolle i wiedźmy za bohaterów - czytaj. Bo naprawdę warto. Zacznij np. od "Blasku fantastycznego". każda kolejna książka to satyra na jakąś część współczesnego świata - komercjalizację kina, religię, muzykę, prasę czy banki. tłumaczenia Piotra Cholewy są genialne, chociaż zacząłem już nawet czytać Pratchetta w oryginale - bo nie wytrzymywałem do kolejnego tłumaczenia w Polsce.
Niektóre czytałem kilkakrotnie.

Ach - są słabsze książki w serii "Świat dysku". Ale to nieważne, każdą i tak warto przeczytać. Swoją drogą dla lubiących styl Terry`ego polecam "Dobry omen", który to napisał wspólnie z m.in. Neilem Gailmanem - świetna książka ! ;-)

Ladia - 2009-12-04, 12:52

Ok. to może od razu zamówię całą serię?:D
dziki - 2009-12-04, 13:29

Warto :P

ja mam, nie narzekam na ani jedną złotówkę wydaną ;P

Ladia - 2009-12-15, 20:59

Randy Paush- Ostatni wykład

Pełny opis produktu
Czy spełniłeś swoje marzenia z dzieciństwa? To miał być zwykły, pożegnalny wykład nieznanego szerzej profesora kończącego pracę na prestiżowym amerykańskim uniwersytecie Carnegie Mellon w Pittsburghu. I pewnie przemówienie zapamiętałaby jedynie grupka najwierniejszych studentów, gdyby nie to, że zostało ono umieszczone w internecie. Ostatni wykład pod tytułem "Jak spełniłem swoje marzenia z dzieciństwa" błyskawicznie stał się jednym z najchętniej oglądanych nagrań w serwisie YouTube. Bo wykład, który uczynił ze skromnego specjalisty od programów komputerowych osobę znaną i podziwianą, nie był jednak całkiem zwykły - pisze Renata Kim, publicystka Dziennika. "Okoliczności naszego spotkania są dość niezwykłe. Od półtora roku walczę z rakiem trzustki, ale popatrzcie: tu są najnowsze zdjęcia USG, na których widać kilkanaście guzków atakujących moją wątrobę" - zaczął swój wykład 47-letni Randy Pausch, uśmiechając się do zdumionej publiczności. A potem dodał, że przeprasza wszystkich, którzy uważają, że powinien być bardziej przygnębiony i... dziarsko wykonał kilkanaście pompek. "Ci, którzy nadal mi współczują, niech wskoczą na scenę i pokażą, czy potrafią mnie przebić" - oświadczył i zebrał lawinę oklasków. Przez kolejne 74 minuty Randy Pausch tłumaczył zasłuchanym studentom, jak należy żyć. "Okazuj ludziom wdzięczność za to, co dla ciebie zrobili. Kiedy coś spieprzysz, przeproś. Nigdy nie narzekaj, po prostu pracuj jeszcze ciężej. A przede wszystkim nie rezygnuj z dziecięcych marzeń" - mówił profesor, okraszając wykład licznymi dygresjami, wspomnieniami z młodości i dowcipami. " Większość nas miało w dzieciństwie marzenia: miejsca, które chcieliśmy zwiedzić, ludzie, których chcieliśmy spotkać, pracę, która chcieliśmy wykonywać. To wszystko to nasze marzenia, które mogą się stać potężnym źródłem motywacji. Niektórzy z czasem rezygnują z nich. Zachowanie ich to podstawowa wartość, która świadczy o naszym człowieczeństwie." Randy Pausch w wieku 46 lat zrealizował większość ze swoich marzeń, i o tym jak je zrealizował jest też jego wykład. Dał on wszystkim słuchaczom więcej niż jakiekolwiek podręczniki motywacji. Zachwycona publiczność wielokrotnie przerywała mu wybuchami śmiechu i owacjami. "Umieram, ale nadal dobrze się bawię i zamierzam cieszyć się życiem do końca dni, jakie mi jeszcze pozostały" - oświadczył Pausch na zakończenie, a sala wręcz eksplodowała oklaskami.



Opinie czytelników- http://merlin.pl/Ostatni-...njZpsA#fullinfo


Moja opinia- Książka ta to nie poradnik ani nic z tych rzeczy. Mnie przekazała uśmiech i jako trzecia uświadomiła jak ważne i ulotne jest to co mamy.

Anik - 2009-12-15, 21:08

Też niedawno czytałam tę książkę. Bardziej od samej treści, wzrusza los bohatera-autora i powody, dla których ta książka powstała. Sięgając po nią, przypomniało mi się, jak swego czasu widziałam reportaż w tv o Randym i jego optymizmie w chwili umierania. Jego odwaga, podejście do choroby, zrobiło na mnie wielkie wrażenie. A książka, szczerze mówiąc bez tej historii, byłaby taka sobie.
riise - 2009-12-22, 12:41

Boberek napisał/a:



Chufo Llorens "Władca Barcelony" (Mnie osobiscie powiesc ta pochlonela bez reszty mimo ze po kupieniu jej w ksiegarni wydawalo sie ze ponad 700 stron bedzie sie czytac dosc dlugo ,plusem rowniez akcja rozgrywana w Barcelonie XI wiecznej ,jako ze nie jestem zbyt dobry w pisaniu osobistych recenzji na temat ksiazek wklejam opis ksiazki ponizej )

Opis ksiazki :

Jeden z największych hiszpańskich bestsellerów ostatniego roku. Napisana z rozmachem powieść historyczna utrzymana w duchu i tematyce słynnej Katedry w Barcelonie. Barcelona, rok 1052. Wychowany w skrajnej nędzy Marti Barbany ma 19 lat, gdy trafia do pysznego i dumnego miasta. Oszołomiony możliwościami, jakie niesie ze sobą życie w metropolii, zrobi wszystko, aby stać się pełnoprawnym obywatelem, zasłużyć na miłość dziewczyny z bogatego rodu i odmienić swój los. Dzięki inteligencji i odwadze, a także smykałce do handlu stopniowo buduje fortunę i zyskuje powszechny szacunek. Są tacy, których bolą sukcesy odnoszone przez wiejskiego przybłędę, którzy nie cofną się przed niczym, by upokorzyć i zniszczyć Martiego. Jego historia splata się z dziejami hrabiego Ramóna Berenguera I, darzącego występną miłością Almodis z Marchii, hrabinę Tuluzy, który wciąga miasto w niebezpieczny konflikt.



racją jest, że ilość stron może na początku 'zniechęcić' ale warto, polecam także ! :)


teraz po recenzjach jasia, i E biorę się za 'Katedra w Barcelonie' ;)

andrew - 2009-12-22, 14:08

a mnie w dobrych ksiazkach denerwuje wlasnie to, ze sa takie krotkie ;/. Wladcy Barcelony nie czytalem :)
mikaelus - 2009-12-22, 14:43

A ja polecę dwie książki o jednym z genialnych fizyków XX wieku, laureacie nagrody Nobla - Richardzie Feynmanie.

"Pan raczy żartować panie Feynman" oraz "A co Cię obchodzi co myślą inni?". Obie utrzymane w autobiograficznej narracji są tak naprawdę zapiskiem rozmów z samym Feynmanem i informacji jakie na jego temat zebrał autor.
Lekka, zabawna, bezpośrednia. Sam bohater miał mnóstwo niesamowitych przeżyć i przytacza wiele ciekawych anegdotek ze swoich podróży (spędził np. 10 miesięcy w Brazylii, podczas których uczył się grać na instrumentach w zespole samby, a potem wziął udział w paradzie po Rio), z prac nad bombą atomową czy pracy w komisji ds. wypadku promu Challenger. Opowiada o podrywaniu kobiet, o domowym laboratorium z dzieciństwa i wizycie w komunistycznej Warszawie.

Bardzo, bardzo polecam. No i najważniejsze - wszystko to fakty ;)

Bushmenka - 2009-12-22, 20:41

zaszaleję i też się pochwalę ostatnimi lekturami klik! zakładka 'literatura współczesna', w połowie gdzieś jestem :P
grintx - 2009-12-22, 21:31

ja kupiłam żmije i męczę
normalnie jak nie sapkowski :/ zawsze tak łatwo wchodził
juz sam wygląd tego dzieła mi podpadł, takie byle jakie wydanie
a w robocie pod biurkiem czytam harlequina ;P wybitna to rzecz - facet przez 60 stron umiera od rany postrzałowej, która na 61 stronie okazuje się "niegroźna" - ale małe to jest i cienkie, łatwo skitrać jak ktoś wchodzi
kiedyś krzyżaków tak czytałam, było ciężej

Gieneq - 2009-12-22, 23:34

riise napisał/a:




racją jest, że ilość stron może na początku 'zniechęcić' ale warto, polecam także ! :)




Ilość stron mnie osobiście zachęciła - wybierałem między Żmiją Sapkowskiego (nie pamiętam dokładnie ile stron - 250-300 za ok 30zł) a znacznie obszerniejszym Władcą Barcelony.
Mam mieszane uczucia, książka wciągnęła mnie od mniej więcej 300 str. troche trzeba było się pomęczyć. Żałuję , że nie kupiłem jednak Mariny Zafona.
Ostatnimi czasy zaliczyłem tez Lot nad Kukułczym gniazdem i Cień Wiatru ( pozycja obowiązkowa, książka niesamowita - top 5 w moim rankingu)
A obecnie jestem w trakcie 'Millenium' Stiega Larssona - świetny kryminał, znakomita atmosfera książki (jedna z najważniejszych dla mnie rzeczy) i znakomita fabuła polecam :)

grintx napisał/a:
ja kupiłam żmije i męczę
normalnie jak nie sapkowski :/ zawsze tak łatwo wchodził


Słyszałem podobne opinie, lecz niestety nie mialem jeszcze okazji osobiście sprawdzić, szkoda że AS rozmienia się na drobne, czekałem na tę książkę długo, ale obecnie się zniechęciłem pod wpływem negatywnych opinii :]

gloria - 2009-12-23, 00:58

Ja jestem w 1/3 "Mariny" i jak na razie bardzo fajnie się czyta :) Mimo tego, że mam ją od ponad miesiąca to dopiero teraz znalazłam czas na jej przeczytanie. A "Władca..." dalej czeka na półce ;)
Ladia - 2009-12-25, 13:58

Marinę "dostałam" na gwiazdkę, więc dziś rozpoczynam lekturę.
A natomiast dziś w nocy skończyłam inną ciekawą książkę, mianowicie Klejnot Medyny autorstwa Sherry Jones.

Opis: Zaręczyła się, gdy miała sześć lat. Kiedy miała dziewięć lat, wyszła za mąż. Gdy skończyła dziewiętnaście, została wdową...

Aisza – ukochana żona proroka Mahometa. W świecie, w którym kobiety uważano za własność mężczyzn, stała się wpływowym doradcą politycznym, wojowniczką i autorytetem religijnym. Do historii przeszła jako Matka Wiernych.

Wzruszająca opowieść o niezwykłej miłości Proroka i jego najmłodszej żony. Historia o kobiecie, która pokonała kulturowe przeszkody, stając się wielką postacią świata islamu.

Na Zachodzie powieść wzbudziła wiele kontrowersji, a z obawy przed reakcjami środowiska muzułmańskiego z jej publikacji wycofało się amerykańskie wydawnictwo Random House. W obronie książki i autorki wypowiadał się Salman Rushdie.






Osobiście po lekturze, mogę stwierdzić, że książka jest interesująca, niektórych wzruszy, dla niektórych będzie to romansidło na faktach historycznych, dla innych coś w rodzaju biografii, a niektórych zanudzi. Jak to z książkami. Sięgnęłam po nią będąc w Empiku dzięki mojej skrywanej miłości i fascynacji krajami arabskimi, islamem, językiem arabskim, kulturą-sztuką,tańcem, a przede wszystkim ciekawością życia tamtejszych ludzi,a zwłaszcza kobiet, których sytuacja jest tak bardzo kontrowersyjna dla wielu. Z pewnością powieść ta przedstawia niektóre zwyczaje od wieków wpisane w życie kobiet, ich codzienność oraz sytuację polityczno-religijną panującą w tamtych czasach, która nieodłącznie towarzyszyla codziennośći muzułmanów. Co do Aiszy. Nazywana Matką Wiernych, doradcą Mahometa, niezwykle inteligentną, dojrzałą etc. (co min. było podawane jako jedną z "przyczyn" dlaczego tak wcześnie rozpoczęła się jej parda oraz czemu tak młodo została poślubiona Mahometowi.) Autorka jednak przedstawia Aiszę z innego punktu widzenia. Przez ponad 380 stron książki widzimy młodą dziewczynę, którą los obdarł z marzeń o wolności i zamknął w czterech ścianach pardy, a później pod zasłoną hidżabu. Dziewczynę, która przez całe 10 lat swojego małżeństwa stara się załużyć na bycie hatun, na szacunek i miłość męża, który (o cudowny i doskonały Mahomet -_-) brał żony jedną za drugą i choć niby ich wszystkich słuchał, szanował, to jednak manipulował na każdym kroku, tak że ambitna Aisza połowę swojego czasu spędzała na zastanawianiu się jak zasłużyć na miłość męża (z deka paranoja). Także zamiast widzieć tu żonę wyniesioną na piedestały, która zasiadałaby z mężczyznami madżilisie i doradzała we wszystkich sprawach politycznych Mahometowi, którą by szanował i traktował jak "tą jedyną", widzimy nastolatkę, która stara się za wszelką cenę jak najszybciej dojrzeć, by stać się "kimś" i która wciąż skrycie marzy o wolności. Książka przedstawia szare codzienne życie arabskiej kobiety..i dlatego jest to lektura godna polecenia.


Ps. oczywiście, żeby ktoś się nie pomylił, jest to powieść, fikcja literacka oparta na paru faktach historycznych, a nie dokładna biografia.

fanxtar - 2009-12-25, 16:22

Ja "Marinę" kupiłem w... Biedronce :lol: Po 50 stronach już zdążyłem stwierdzić, że do "Cienia wiatru" tej książce bardzo daleko ale o tym później, na razie muszę dobić do końca.
Kendzior - 2009-12-25, 16:53

"Władca Barcelony" też leży koło majtek w Biedzie :) Mam zamiar się zaopatrzyć w ww. tytuł, ale na razie czekam aż mi się mąka skończy :P
Kuba - 2009-12-25, 19:38

Powiedzcie jak zauważycie w Biedronce Grę Anioła :P Bo to i Marinę muszę zakupić ;]
Chyba że ceny są takie same jak w księgarniach, wtedy się pierdolcie :P

Kendzior - 2009-12-25, 19:39

30zł kosztują chyba wszystkie książki w Biedronce
dziki - 2009-12-25, 20:06

kuba skocz na Grodzką, tam jest księgarnia tania i często są fajne książki duużo taniej. kiedyś widziałem tam katedrę za 11 zł.
gloria - 2009-12-26, 09:34

"Marina" przeczytana ;) i mi się podoba, taka lekka pozycja i jak zwykle magiczny opis Barcelony :) A pod choinkę dostałam książkę "Obłędni Rycerze" (opowiadania napisali m.in: Woody Allen, Pratchett Terry, Twain Mark), więc zapowiada się ciekawie.
Ladia - 2009-12-26, 15:12

Kolejna "zdobycz" gwiazdkowa, której fragmenty czytałam przy każdej okazji mej bytności w Empiku,


Hakawati


Rabih Alameddine
Hakawati, mistrz opowieści

(The Hakawati)

Tłumaczenie: Mateusz Borowski, Anna Gralak, Maria Makuch



Opis:Każdy człowiek ma swoją opowieść, każda opowieść ma swojego mistrza



Hakawati zarabia na życie opowiadaniem historii. To jego praca, powołanie i przeznaczenie. Jest źródłem opowieści, bogiem, który stwarza i niszczy. Mistrzem opowieści.

Opowieść Osamy al-Charrata, informatyka z Los Angeles, zaczyna się w Bejrucie. Osama wraca do rodzinnego miasta, żeby pożegnać się z chorym ojcem i zakończyć historię, która zaczęła się tu wiele lat temu. Najpierw jednak musi wrócić do samego początku. Do swojego dziadka, słynnego libańskiego hakawatiego.
Kiedy Osama zaczyna swoją opowieść, wskrzesza nie żyjących już od dawna ludzi, swoich pradziadków, zwariowane ciotki i barwnych wujków. Jego słowa ożywiają jednak znacznie więcej: kochankę dżinna Fatimę o ciętym języku i niezrównanym poczuciu humoru, latające dywany, dzielnego księcia i pewnego rzezimieszka, który budzi strach w całym Libanie. I miłość, przed którą można uciekać w nieskończoność, ale i tak zawsze dopadnie człowieka w najmniej oczekiwanym momencie.

Od przeznaczenia nie można uciec, a przeznaczeniem Osamy jest snucie opowieści, która scali jego rodzinę, przywróci mu jego własną tożsamość, pozwoli godnie odejść ojcu, a przede wszystkim zaczaruje słuchaczy.




Ma opinia: po prostu doskonała.

fanxtar - 2010-01-08, 16:38

No, dobiłem do końca "Mariny" aczkolwiek było ciężko, bo czasu na czytanie książek, mimo szczerych chęci, mam niewiele. Zwłaszcza że do czytania potrzebuję wieczora, spokoju i absolutnej ciszy. Jak już pisałem wcześniej - Cień Wiatru jest książką jakby pełniejszą, pod względem języka, składni, opisów - po prostu jest lepsza. W Marinie nie zawsze byłem zadowolony z logiki poszczególnych zdań (nie chodzi mi o logikę fabuły, bo ta jest w porządku) - być może to wina tłumaczenia? Odnośnie treści - smutna to książka, przygnębiająca nawet i stanowczo nie na zimowe wieczory, mimo że Barcelona w książkach Zafona zawsze jest magiczna.
chaos - 2010-01-08, 17:40

Po przeczytaniu "Cienia Wiatru" też byłem zachwycony książkową eksploracją miasta, a w nim opustoszałymi rezydencjami i gdy tak rozmawiałem z kimś tam na irc, spuszczając się z zachwytu nad dziełem Zafona, pojawił się tamtejszy książkowy mentor i skwitował: książka dla kobiet do czytania w wannie. Dotarło do mnie: czym ja rzeczywiście się zachwycam? Skoro koleś w pół sekundy potrafił sprowadzić mnie na ziemię, to rzeczywiście nic specjalnego ta książka Zafona... Po tym kuble zimnej wody myślę, że jednak chyba warto polecić nie tylko kobietom w wannie ;)
"Cień Wiatru" to poniekąd książka w nurcie realizmu magicznego, a w tym nurcie master&commander wg mnie to J.Cortazar. "Gra w klasy" czy "Książka dla Manuela" zmieniają postrzeganie rzeczywistości, przynajmniej na jakieś 1,5 tygodnia po przeczytaniu. Kto nie czytał, ten może spróbować.

Ladia - 2010-01-28, 09:55




Pełny opis produktu: Zarzewie wojny
Autor: David Weber
Wydawnictwo: Rebis , 2009
Liczba stron:768
Wymiary:128 x 197 mm
Tłumaczenie: Jarosław Kotarski

Kategoria: fantastyka > science fiction

Opis: Kontradmirał Michelle Henke powraca z niewoli przywożąc propozycję rozmów pokojowych od Republiki Haven. Aby nie złamać warunków swego uwolnienia, Henke obejmuje dowództwo 10. Floty RMN stacjonującej w Gromadzie Talbott. Na pozornie spokojnych rubieżach królestwa trafia w środek coraz bardziej zażartego konfliktu z międzynarodowym syndykatem przestępców znanym jako Manpower. Syndykat coraz aktywniej dąży do wyrzucenia z tego regionu floty Królestwa Manticore, stanowiącej największe zagrożenie dla lukratywnego handlu niewolnikami.

David Weber to jedna z największych gwiazd światowej fantastyki, znany przede wszystkim z doskonałych cykli militarnej sf (Honor Harrington, Starfire). Łączny nakład jego książek przekroczył już 7 milionów egzemplarzy, a aż 14 tytułów trafiło na listę bestsellerów New York Timesa.




Moja Opinia: Jest to 20.tom z cyklu Honor Harrington, a Weber wciąż zachwyca swoimi pomysłami.
Honor Harrington to military sf, w którym mamy epickie czasem bitwy(z zachowaniem praw fizyki), politykę, historię, trochę fantasy, mnóstwo odnośników do zdarzeń z historii prawdziwej.... dzięki tej książce pokochałam military sf, czy w ogóle samo sf, opisy broni, okrętów,stopni wojskowych .. po prostu cud i miód, wciąż nawet po tych dwudziestu tomach wciąż czekam na następne.Gorąco polecam.

Szczur - 2010-02-16, 10:59

Ktoś miał do czynienia z książkami Rolanda Topora? Ja jeszcze nie miałem okazji ale po zapoznaniu się z fragmentami stwierdziłem że warto się temu bliżej przyjrzeć :D :

http://vss.pl/Roland_Topor

chaos - 2010-02-16, 12:50

Ja miałem do czynienia i baardzo polecam. Ciekawe są opowiadania. "Lokator" jednak bije na głowę wszystkie jego książki. Fabuła trzyma w napięciu do ostatniego słowa! Równie dobra jest filmowa adaptacja tej książki by Roman "No ale osiemnastka" Polański ;) "Cztery Róże Dla Lucienne" również warto zarzucić. Pisarz zdecydowanie wybijający się.
kuryl - 2010-02-16, 13:20

czytałem chyba ze 4 opowiadania. są mocne :]
jasiu - 2010-02-25, 00:22

Poniżej perełka - wywiad z Gombrowiczem przeprowadzony w jego mieszkaniu w Vence w 1969 roku, czyli na krótko przed jego śmiercią.






Szczur - 2010-02-28, 18:23

Taka fajna stronka:

Cytat:
Księgarnia Internetowa „Kraina Książek” zajmuje się sprowadzaniem na zamówienie książek zagranicznych: nowych i używanych. Aby ułatwić zamawianie książek udostępniony został katalog ok. 1,5 mln. książek zagranicznych.


http://www.krainaksiazek.pl/

Bruce - 2010-02-28, 18:52

mi ostatnio niezła klepa odbiła i od Nowego Roku kupiłem 9 książek, z czego 6 w ciągu pięciu dni:

II wojna światowa w fotografiach - David Boyle
Warszawski Pierścień Śmierci 1939-1944 - Władysław Bartoszewski
1859 dni Warszawy- Władysław Bartoszewski
Powstanie '44 - Norman Davies
Polskie Państwo Podziemne - Stefan Korboński
Auschwitz. Medycyna III Rzeszy i jej ofiary - Ernst Klee
Polski wiek XX. Dwudziestolecie międzywojenne. Tom 1 - praca zbiorowa (w tym jeden z moich byłych wykładowców)
Przymierze wrogów - Agostino von Hassell, Sigrid MacRae
Wytropić Eichmanna. Pościg za Największym Zbrodniarzem w Historii - Neal Bascomb

chętnie bym coś o nich powiedział, ale jako, że jestem z tych co kupują, nie czytają i patrzą jak ładnie wyglądają na półce, to może to trochę potrwać.

Szczur - 2010-03-01, 12:40

Wow, niezła kolekcja, ale i pewnie trochę to kosztowało, bo książki o wojnie do tanich nie należą...

Przy okazji się pochwalę 2 tytułami upolowanymi ostatnio na Allegro:

Milion małych kawałków (Jamey Frey)
Cytat:
James Frey budzi się na pokładzie samolotu z wybitymi zębami, złamanym nosem i rozciętym policzkiem. Nie wie, dokąd leci, ani co się z nim działo przez ostatnie dwa tygodnie. Ma 23 lata, od dziesięciu uzależniony jest od alkoholu, a od trzech - od kokainy.

Kiedy zgłasza się na odwyk do najstarszego ośrodka w Stanach, chlubiącego się rekordowo wysoką skutecznością w postaci niecałych siedemnastu procent, lekarze nie wiedzą, jakim cudem wciąż żyje.


Kraina fast foodów (Eric Schlosser)

Cytat:
Poza legendarnymi już postaciami pionierów tego przemysłu do rangi poważnych bohaterów książki urastają E.coli salmonella i inne wirusy. Sugestywny opis straszliwych, często śmiertelnych cierpień osób zatrutych tymi hamburgerami, a także przedstawiona przez Schlossera, przypominająca prozę Zoli wizja rzeźni, gdzie się to zaczyna - wszystko to może sprawić, że niejeden czytelnik zacznie te "kultowe" restauracje obchodzić kołem, a już z pewnością postara się chronić przed nimi swoje dzieci.

Bruce - 2010-03-01, 17:10

"kolekcja" jest trochę większa. dużo kupionych używek na allegro właśnie :)

'Kurier z Warszawy' - Jan Nowak
'Niewidzialna wojna w Europie. Szpiegostwo i konspiracja w latach 1939-1945' - John H. Waller
'Wspomnienia' - Walter Schellenberg
'Autobiografia Rudolfa Hossa'
'Wojna Hitlera' - David Irving
'Szpiedzy Kajzera i Hitlera' - Stanisław Lewicki
'Ostatni dokument Hessa' - Matthew Eden
'Mussolini' - Marek Borucki
'Czarne koszule w Tiranie' - Franciszek Bernaś
'Cannaris' - Jan Gajewski
'Generał Sikorski w mojej pamięci' - Karol Popiel
'Komandosi w akcji' - Andrzej Perepeczko
'Stauffenberg i zamach na Hitlera' - Kurt Finker
'Niewyjaśnione fakty II Wojny Światowej' - Stanisław Zasada
'Druga Wojna Światowa' - informator - Warszawa 1962
'Zbrodnie hitlerowskiej medycyny' - Stanisław Sterkowicz
'Druga Wojna Światowa' - informator ze źródeł Wojsk. Depart. Wojny w Waszyngtonie - Lublin 1990
'Legenda Piłsudskiego w polskiej literaturze międzywojennej' - Włodzimierz Wójcik - Katowice 1986
'III Rzesza'- Joanna Wieliczka-Szarek
'Naziści. Ostrzeżenie historii' - Laurence Rees
'Norymberga. Ostatnia bitwa' - David Irving
'Europa walczy 1939-1945' - Norman Davies
'Roman Dmowski' - Krzysztof Kawalec
'Tajne działania wywiadu USA w nazistowskich Niemczech' - Joseph E. Persico
'Kamikadze. Bogowie zagłady' - Albert Axell, Hideaki Kase
'Rejs szarego wilka' - Steven Wilson (beletrystyka)
'Straceńcy' - Bogusław Wołoszański
'Trzecia Rzesza w krzyżowym ogniu pytań' - Robert M. W. kempner
'Wilcze stado. U-booty w II Wojnie Światowej' - J. Currie, P. Kaplan
'Wachlarz' - Cezary Chlebowski
'Polacy w ruchu oporu narodów Europy 1939-1945' - Witold Bagiński, Mieczysław Juchniewicz, Stanisław Okęcki
'Warszawskie getto' - Wacław Poterański
'Druga Wojna Światowa' - jakaś radziecka propaganda
'II wojna światowa w fotografiach' - David Boyle
'Warszawski Pierścień Śmierci 1939-1944' - Władysław Bartoszewski
'1859 dni Warszawy' - Władysław Bartoszewski
'Powstanie '44' - Norman Davies
'Polskie Państwo Podziemne' - Stefan Korboński
'Auschwitz. Medycyna III Rzeszy i jej ofiary' - Ernst Klee
'Polski wiek XX. Dwudziestolecie międzywojenne. Tom 1' - praca zbiorowa
'Przymierze wrogów' - Agostino von Hassell, Sigrid MacRae
'Wytropić Eichmanna. Pościg za Największym Zbrodniarzem w Historii' - Neal Bascomb

Seria 'II Wojna Światowa. Wydarzenia, ludzie, tajemnice'
Hiroszima i Nagasaki - Sławomir Gowin
Hubalczycy - Luiza Łuniewska
Berlin 1945 - Sławomir Gowin
Iwo Jima - Luiza Łuniewska
Pearl Harbor - Michał Olszański
Katyń - Jerzy Skoczylas
Dywizjon 303 - Michał Olszański
D-Day - Luiza Łuniewska
Czarna brygada - Luiza Łuniewska
Walki w Afryce. Część I i II - Zbigniew Lalak
Powstanie Warszawskie - Michał Wójcok
MacArthur - Jakub Mielnik
Kawaleria - Sławomir Gowin

Seria 'Kroniki wojenne'
Duchy Stalingradu - Krzysztof Janowicz
Mosquito Raider - Tomasz Szlagor
Wielkie polowanie - Sławomir Walkowski

gregori - 2010-03-04, 00:38

Nie bede tu wpisywal swojej kolekcji bo za duzo tego, na ksiazki wydaje kolo 200 zl kazdego miesiaca a czasem nawet wiecej, juz polek zaczyna mi brakowac. Musze sie pozbywac czesci starych ksiazek, wywalam na strych albo nawet na smietnik. Mialem sporo rzeczy o II wojnie wydanych w czasach PRL ale poza genialna "Burza nad Pacyfikiem" szkoda zeby zajmowaly polki.

Moje ostatnie nabytki to

Peter Englund - Lata wojen, w supermarkecie za 9,99 nie wiem skad ja mieli bo naklad juz wyczerpany, normalnie kosztowala ponad 60 zl. To swietna opowiesc o wojnie 30 letniej. Taka dobra ze kupilem nastepna ksiazke tego autora

Peter Englund - Niezwyciezony. Opowiesc o Karolu Gustawie wiec w duzej mierze o "Potopie" szwedzkim. ponad 1200 stron.

Robert Massie - Dreadnought, tez ponad 1200 stron, opowiesc o latach poprzedzajacych I wojne swiatowa.

We wstepie do ksiazki Massiego wyczytalem ze porownuje sie go do Barbary Tuchman,. Kupilem wiec na allegro 3 ksiazki tej autorki.

Sierpniowe salwy - pierwszy miesiac I wojny swiatowej

Odlegle zwierciadlo - Europa w XIV wieku

Wyniosla wieza - temat podobny do Dreadnought, swiat przed I wojna swiatowa.

jasiu - 2010-03-04, 03:30

To lepiej oddawaj do antykwariatu zamiast na śmietnik.

Bruce, grubo. W temacie polowania polecam bardzo "Mengele - Polowanie na anioła śmierci".
http://www.granice.pl/rec...la_smierci,1037

Widząc tytuł "Kurier z Warszawy" przypomniała mi się osoba Jana Karskiego, chyba też da się dorwać coś o nim lub jego autorstwa.

A z najcięższego kalibru polecam "Cienom Treblinki", dokument, który aż boli.
http://allegro.pl/item936...spomnienia.html

gregori - 2010-03-04, 09:53

Ksiazka o Mengele nie jest rewelacyjna, duzo lepsza jest o polowaniu na Eichmanna napisana przez oficera izraelskiego wywiadu.

Co do antykwariatu to pewnych ksiazek sie tam nie oplaca nosic, szczegolnie jak sa w marnym stanie, a ksiazki z lat 80 po 20 latach wygladaja jak porozklejana szmaty, tak wtedy wydawano.

Na liscie Bruce widze 2 ksiazki Irvinga. To czlowiek ktory spedzil jakis czas w wiezieniu za negowanie holokaustu. Oczywiscie mozna go poczytac ale jako swego rodzaju ciekawostke. Teraz wydaje sie mase takich ksiazek. Np wspomnienia Degrelle i innych ss manow. Walka Niemiec z ZSRR jest tam ukazana jako walka z komunizmem. O takich szczegolach jak dzialalnosc Einsatatzgruppen sie tak nie wspomina.

Polecam te ksiazki

http://merlin.pl/Mistrzow...t/1,625791.html

http://merlin.pl/Zakon-tr...t/1,458333.html

http://merlin.pl/Stalingr...t/1,613510.html zreszta wszystkie ksiazki Beevora trzeba kupic.

http://merlin.pl/Zemsta-S...t/1,571437.html

Szczerze polecam tez powiesc ale bardzo wierna faktom, bo Grossman byl korepondentem wojennym.

http://merlin.pl/Zycie-i-...t/1,650093.html

Na koniec wrecz genialna ksiazka o poszukiwaniu prawdy o losach rodziny zydowskiego dzienikarza zamordowanej przez Niemcow.

http://merlin.pl/Zagubien...t/1,622130.html

mikaelus - 2010-03-05, 20:35

A ja w Bxl znalazłem zajebiście fajny antykwariat, który będzie nieocenionym źródłem książek, bo ceny nowych wahają się w granicach 25-50 euro (za wyjątkiem serii całkowicie drukowanych na cienkim, tanim papierze, które mieszczą się w okolicach 15 euro).

Moje ostatnie nabytki, z których jestem zajebiście szczęśliwy to:

1. "Pleasure of finding things out" best short texts by Richard Feynman - czyli tym razem zbiór tekstów napisanych przez samego noblistę Feynmana, częściowo pokrywających sie z biografiami, o których tu wcześniej pisałem, ale i tak warte przeczytania.

2. "Leo Burnett - star reacher" - biografia jednej z legend reklamy.

Zapłaciłem za obie 4,75 euro :lalala:

Antykwariaty z książkami rządzą światem.

buli#1 - 2010-03-05, 23:42

ja obecnie piszę pracę magisterską na temat polityki zagranicznej USA za kadencji prezydentów partii demokratycznej w okresie zimnej wojny.

jeżeli ktoś zainteresowany tematyką to polecam "zimna wojna. historia podzielonego świata" John Lewis Gaddis.

Generalnie książek nie kupuje, korzystam z zasobów biblioteki UG albo ściągam e-booki albo audio booki, bo to co mnie interesuje jest albo niedostępne w Polsce albo kosztuje małą fortunę...

gregori - 2010-03-06, 09:48

Jakos mnie nie powalila ta ksiazka, ale moze juz za duzo wiedzialem i niewiele nowego sie z niej dowiedzialem.

Jesli chodzi o ta tematyke, najlepsza bedzie pewnie "Dyplomacja" Kissinegera. W koncu to on odpowiadal za polityke USA za kadencji demokratycznych prezydentow. Jak ktos zna "Hotel Zacisze" to pewnie pamieta ulubiony okrzyk Basila " You mean who ? Henry Kissinger ?"

Ksiazke mam ale jeszcze nie czytalem, to ponad 800 stron.

Zrobilem sobie wreszcie spis ksiazek, to ponad 450 o tematyce historycznej, zona mowi ze to jest jak nalog ale lepsze to niz sie upijac :) Tyle ze powoli konczy mi sie miejsce na polkach.

Wczoraj przyszla do mnie poczta ksiazka

http://merlin.pl/Niewygod...t/1,759610.html

To juz druga, po

http://merlin.pl/Walka-o-...t/1,645250.html

obiektywna ksiazka o hiszpanskiej wojnie domowej.

grintx - 2010-03-06, 15:11

gregori nie wywala tylko "uwalnia" książki ;) to się ostatnio robi modne :P

Ja rzuciłam Żmiją w kąt, jak zatęsknię za Sapkowskim to sobie wiedźmina albo trylogię poczytam, a o tym to wolę zapomnieć, że w ogóle napisał
Przeleciałam Zaginiony Symbol, żeby mieć komplet "dzieł" Browna na tapecie, znów ten sam schemat i w przeciwieństwie do Kodu i Aniołów, nudne ale gratuluje facetowi szczerze, że mu się tak dobrze sprzedaje piąta książka pisana na jedno kopyto
Diaczenków "Odźwierny" zaczęłam. Ukraińskie fantasy, tez z wyprzedaży ;)

PS najgrubszą książką jaką przeczytałam był chyba Lód Dukaja

Kuba - 2010-03-06, 19:55

Właśnie widziałem, że znajomy na uczelni czytał Lód. Warty czytania?
grintx - 2010-03-06, 22:12

To zalezy czy lubisz grube, przeintelektualizowane powiescidla ;) mnie sie umiarkowanie podobalo, choc momentami czytalo sie ciezko, generalnie obawiam sie ze na moj stosunek do ksiazki wplyw mial fakt, ze spodziewałam sie nieskomplikowanego fantasy (pierwszy kontakt z dukajem, ksiazka to byl prezent) a o lodzie mozna powiedziec wszystko, tylko nie ze jest nieskomplikowana :P
dziki - 2010-03-07, 13:49

Cytat:
"zimna wojna. historia podzielonego świata" John Lewis Gaddis.

Taa, podstawa dla "historii stosunków międzynarodowych 1946-00". Chociaż w sumie czyta się w miarę ciekawie.

kuryl - 2010-03-08, 08:47

Małe info dla trójmiasta:

W Galerii Przymorze (Leclerc) w księgarni jest promocja. obniżka 25% na cały asortyment do końca miesiąca. wczoraj kupiliśmy kilka(naście?) książek, średnia cena wyszła na poziomie 22zł, co przy cenach rzędu 30-40zł pokazuje, że można conieco zaoszczędzić.

Bruce - 2010-03-08, 20:02

gregori napisał/a:

Na liscie Bruce widze 2 ksiazki Irvinga. To czlowiek ktory spedzil jakis czas w wiezieniu za negowanie holokaustu. Oczywiscie mozna go poczytac ale jako swego rodzaju ciekawostke.

Te książki są świetnymi zbiorami faktograficznymi. Niemniej trzeba podejść do nich (do książek) z wielką uwagą i dystansem. Irving fantastycznie manipuluje słowem. Po przeczytaniu całości pozostajesz z wrażeniem, że Adolf nie był taki zły, o wielu zbrodniach nie wiedział i nie byłoby wojny gdyby go nie zdenerwowali. Taki wydźwięk mają te książki, upraszczając oczywiście. Jednak warto je przeczytać.

Irving z kolegą Speerem:

gregori - 2010-03-08, 20:33

W Leclercu jestem co sobote, wiec wiem o tej promocji. Kupilem sobie nawet "Swadectwa ewolucji" Dawkinsa. Ale 25 % to nie az taka mega przecena. W necie jest taka strona

http://www.ksiegarniawarszawa.pl/

tam maja caly czas 20 % przeceny, jak sie zamowi za 250 zl to przesylka jest za darmo. Co jakis czas korzystam.

Kupuje tyle ksiazek ze nad kazda musze sie zastanowic, takiej na ktorej mi nie zalezy nie kupie nawet za 5 zł. W Merlinie zamawiam paczke za okolo 110 zl co miesiac i wszystkie interesujace mnie tytuly umieszczam w przechowalni. Jak sie tego robi za duzo to zamawiam wieksza paczke w ksiegarni warszawa :)

Co do Irvinga, dla wyrobionego czytalnika moze byc ciekawy ale nie mozna od niego zaczynac poznawania historii II wojny. Jako ciekawostka moze byc, tak samo jak na przyklad wspomnienia Degrelle'a.

Szczur - 2010-03-17, 15:10

Jak ktoś jeszcze nie miał okazji to tutaj spory kawałek książki "Kowal - prawdziwa historia":

http://docs.google.com/vi...K4JEnthNmob15uA

Ołów - 2010-03-17, 16:55

swego czasu na weszlo.com była chyba cała, ale nie mogę znaleźć.
Cartmann - 2010-03-18, 11:59

poszukuję pozycji dotyczącej Katalonii, najlepiej coś z historii, ewentualnie podział Hiszpanii, wpływ wojny domowej itp
jak ktoś jest w posiadaniu pozycji godnej polecenie, to bardzo bym prosił, oferuję bro w zamian za pomoc %)

dziki - 2010-03-18, 13:16

ogólnie wszystko bazujące na google books, tam jest kilka rzeczy do przejrzenia - warto spróbować. wpisz "Catalunya, Catalonia" czy coś podobnego, ew. "Catalonia history"). Ja sam korzystałem przy pisaniu pracy z takich dwóch pozycji przykładowo:

1.
http://books.google.pl/bo...page&q=&f=false

2.
tu masz sporo o samej genezie podziału:
http://books.google.pl/bo...talonia&f=false

Cartmann - 2010-03-18, 13:19

w obcej wersji językowej znalazłem sporo, natomiast bardziej interesuje mnie polska wersja, czego nie zaznaczyłem wcześniej, ale dzięki za fatyge ->bro!
dziki - 2010-03-18, 13:23

to możesz mieć problem. w ogóle z historią Katalonii to szukaj raczej w historii Hiszpanii - ustępy o królestwie Aragonii i Katalonii są całkiem spore, z tego ja korzystałem. problem polega na tym, że w Polsce raczej niedużo literatury na ten temat, przynajmniej ja się nie spotykałem. spróbuj w bibliotece instytutów filologii hiszpańskiej czy kulturoznawstwa iberystycznego - tam coś może być więcej.

mogę też spytać w bibliotece UJ jak chcesz czy są pozycje konkretne na ten temat ;-)

Ladia - 2010-03-19, 23:42



Moja ostatnia zdobycz. Druga po "Revolutionary Road" książka Richarda Yatesa, którą przeczytałam.

Opis wydawcy:
Siostry Grimes, Emily i Sara, całkowicie różnią się urodą i charakterem. Różnie też układa się ich życie. Starsza i ładniejsza Sara szuka spełnienia w małżeństwie, młodsza natomiast, wykształcona Emily, przeżywa szereg ... przelotnych związków i usiłuje odnaleźć szczęście w przygodnych kontaktach. Obydwie jednak znajdują tylko rozczarowanie. Wielkanocna parada to historia ludzi, którzy odrzucili uczucia i usiłują je zastąpić albo karierą zawodową, albo płytkimi relacjami i uciekając przed skutkami życiowych pomyłek, popełniają kolejne, coraz większe błędy.

Moja opinia: Większość ludzi powie, że książka ta jest o wiele słabsza od "Revolutionary Road" pod względem wnikliwości w ludzie charaktery. Osobiście nie postawię między nimi znaku równości, jednakże "Wielkanocnej Parady" nie uznałabym za książkę słabszą. Traktuje ona o czym innym, choć umiejscowiona w podobnym środowisku. Książka jest nie tyle analizą psychiki kobiety, co raczej ukazuje ciąg przyczynowo-skutkowy, jak relacje w rodzinie, między rodzicami wpływają na psychikę i późniejsze życie ich dzieci. Książka niezwykle prawdziwa. Osobiście bardzo gorąco polecam.

Usiu - 2010-04-02, 02:32

Miles. Autobiografia



Cytat:
"Miles Davis muzycznie jest dla mnie postacią najważniejszą, prekursorem współczesnego typu artystów, a całe jego życie było formą twórczości, tolerancji artystycznej, szerokim spektrum działania, prostotą i wieloma, wieloma elementami, które dzisiejsi artyści powinni mieć".Tomasz Stańko

"Miles był jedną z największych osobowości ubiegłego wieku. Żaden z artystów nie elektryzował tak swoich słuchaczy jak On. Ton jego trąbki był tym, co zjednywało Mu wielbicieli nie tylko wśród fanów jazzu".Wojciech Waglewski

"Dźwięk trąbki pędzący z szybkością światła zamienia się w wibrujący piorun kulisty. Wpada do jeziora i zamienia się w elektrycznego węgorza. To Miles Davis".Kora

"Sex and drugs and ... no właśnie, jazz, proszę Państwa! Myślę, że niejeden rock'n'rollowiec mógłby się wiele nauczyć od Davisa i jego kolegów, i nie mam tu na myśli jedynie zawiłych skal, septymolek i bitonalnych cymesików!"Olaf Deriglasoff

Książka została nagrodzona American Book Award w 1990 roku.



jestem w trakcie czytania ale z całą świadomością mogę już teraz polecić ;) Mistrz Miles.

Interesują mnie inne biografie/autobiografie godne polecenia, w szczególności muzyków, czytaliście coś czym mógłbym się zainteresować?

gregori - 2010-04-02, 13:41

Mam stare wydanie, chyba z 1993, czytalem ze 4 razy. Ponoc to nowe ma inne tlumaczenie, w tej starej caly czas pojawiala sie kwestia "jak sukinsyn" . Po tej ksiazce zainteresowalem sie muzyka Milesa.
Boberek - 2010-04-02, 15:19

Usiu napisał/a:



Interesują mnie inne biografie/autobiografie godne polecenia, w szczególności muzyków, czytaliście coś czym mógłbym się zainteresować?



Z biografiami muzycznymi niestety nie mialem doczynienia ale byc moze moglbym Ci polecic biografie sportowcow w szczegolnosci

"Gazza" -Paul Gascoigne

"El Diego" - Maradonna

oraz biografie Pelego niestety tytulu nie pamietam :P


Z innych ksiazek ostatnio przecztanych jesli ktos lubi ksiazki Harlana Cobena to powinny mu sie rowniez spodobac trylogia kryminalna Stiega Larssona (Mezczyzni ktorzy nienawidza kobiet oraz Dziewczyna ktora igrala z ogniem )mimo ze zostal mi do przeczytania ostatni tom...Swietna kryminalna fabula ,wyraziste postacie Mikaela Blomkvista i Lisbeth Salander ,bardzo wciaga :)

Polecam rowniez powrot do przeszlosci czyli kolejna ksiazke z serii przygod Mikolajka i jego kolegow Alcesta ,Gotfryda i innych a dokladnie "Nowe przygody Mikolajka" w ksiazce znajdziemy zbior ponad 40 nowych krotkich opowiadan ktore zawieraja sporo humoru ktory tak wszysycy pokochali w ksiazkach Sempe i Goscinnego

A obecnie jestem w trakcie czytania powiesci historyczno - obyczajowo -architektonicznej
Kena Folleta "Filary Ziemi " .
Jak narazie to bedzie chyba najdluzsza pojedyncza ksiazka jaka przeczytalem 830 stron!!!!

Poczatek troche nudnawy poniewaz bylo duzo opisow architektonicznych ale teraz akcja zaczyna sie rozkrecac :)

Pozdrawiam

gregori - 2010-04-02, 22:39

Blizna Kiedisa jest niezla, choc ksiazka Milesa to chyba najlepsze co w tej dziedzinie powstalo.
Usiu - 2010-04-03, 01:04

gregori napisał/a:
Mam stare wydanie, chyba z 1993, czytalem ze 4 razy. Ponoc to nowe ma inne tlumaczenie, w tej starej caly czas pojawiala sie kwestia "jak sukinsyn" . Po tej ksiazce zainteresowalem sie muzyka Milesa.



to nowe wydanie jest tłumaczone przez Filipa Łobodzińskiego, nie powiem całkiem miło się czyta choć są słowa kompletnie mi nieznane np. "ciziowie" o_O to jakaś męska forma słowa "cizia"? ;)

gregori - 2010-04-03, 15:58

A pojawia sie "wciskac cwany kit" ? W mojej dosyc czesto, Miles tak pisal o graniu ktore mu sie nie podobalo.
twardy - 2010-04-09, 16:06

Posiada ktos moze lub czytal jakas dobra ksiazke nt konfliku grecko-tureckiego na cyprze?
Usiu - 2010-04-10, 00:39

gregori napisał/a:
A pojawia sie "wciskac cwany kit" ?


jakoś nie zwróciłem na to uwagi ;) więc pewnie się nie pojawia

mroo - 2010-04-13, 23:04

jaj ostatnio polubilem jak mi czytaja ;) audiobooki :zolwik2:

mozna sobie siedziec na silowni, lezec nad wisla ze sluchawkami w uszach i czytac ksiazke

czy ktos z was czytal mroczna wieze kinga? bo sciagnalem sobie w oryginale, i tak jak sprawdzam, jest bardzo przystepna jesli chodzi o jezyk, ale wszystkie 7 czesci to prawie 200h sluchania :)

teraz koncze sprzedawce broni hugha lauriego, nawet ok :)

Kibol - 2010-04-13, 23:28

Jak zaczniesz jej słuchać kiedy pijesz to skończysz te 200 h w kilka dni :lol:
Boberek - 2010-04-13, 23:39

Sorry za OT !

Mroo skad sciagasz Audiobooki :> ? Lub ewentualnie co masz ciekawego na stanie co moglbys byc moze udostepnic z audiobookow :> ?

z gory dzieki

yeste - 2010-04-13, 23:46

http://bonito.pl/

do 16 kwietnia mają zniżkę 25% na wszystko

gregori - 2010-04-14, 18:40

Naraziłes mnie na koszty kolego :nonono:
Szczur - 2010-05-11, 12:16

Najnowszy zakup:



Lawrence Taylor - LT: Over the Edge: Tackling Quarterbacks, Drugs, and a World Beyond Football

Cytat:
On the football field, Lawrence Taylor was an unstoppable force of nature — arguably the best defensive player in the game and, quite possibly, ever. But off the field, the life of a player who enjoyed a record ten Pro Bowl appearances and led the New York Giants to two Super Bowl victories was an all-out blitz, fueled by drugs, sex, and booze, and charging at breakneck speed toward total self-destruction. This is the shocking true story of a giant's fall ... and his remarkable journey back to the world.

dziki - 2010-05-19, 16:09

Skończyłem właśnie czytać "Odziedziczone marzenia" - autobiografię Baracka Obamy (w oryginale "Dreams from my father" ). Jestem na 100 % pewny, że to nie on pisał a jedynie dyktował wspomnienia, które ktoś ładnie ubierał w słowa ale książka dzięki temu jest jedną z najciekawszych biografii jakie miałem okazję czytać. Świetnie prowadzona fabuła, dość ciekawe ukazanie problemów czarnego faceta z Hawajów w Chicago ale też i całej otoczki - mi najbardziej przypadły do gustu szczególnie sceny z południowego Chicago i motyw afrykańskiej podróży.

Nie jestem wielkim zwolennikiem Obamy (choć uważam, że niektórzy go demonizują) i jako taki szczerze polecam tą książkę. W ogóle nie ma nic wspólnego z tym "prezydenckim" imidżem - świeża, momentami zabawna a momentami dość przygnębiająca książka. Przeczytana jednym tchem!

xav - 2010-05-19, 17:50

przygnebiajaca to bedzie biografia obamy za pare lat, jak ktos podsumuje jego kapitalne rządy :P
Ladia - 2010-06-28, 14:49

Upolowana i przeczytana już jakiś czas temu, ale dopiero teraz się jakoś zabrałam do tego, by tu napisać o niej.



Opis książki Zaginiona:
Najnowszy thriller Harlana Cobena, niekwestionowanego króla gatunku. "Zaginiona" to długo wyczekiwana, dziewiąta książka o Myronie Bolitarze, agencie sportowym i detektywie, ulubionym bohaterze pisarza.
Mron Bolitar nie miał kontaktu z dawną kochanką, Therese Collins, od ponad siedmiu lat. Niespodziewanie kobieta dzwoni do niego z prośbą o pomoc. Mąż Therese, Rick, o którym Myron nie miał zielonego pojęcia, miał spotkać się z żoną w Paryżu. Chciał przekazać jej jakąś ważną informację, ale przepadł bez wieści. Po chwili wahania Bolitar decyduje się lecieć do Europy. We Francji czeka na niego przykra niespodzianka. Już na lotnisku obydwoje zostają zatrzymani przez policję. Rick, pracujący jako reporter śledczy, został zamordowany, a Therese stała się główną podejrzaną... Jedna rzecz podważa tę hipotezę. Na miejscu zbrodni znaleziono ślady krwi, a badanie DNA ujawniło, że należy ona do nieżyjącej od lat córki Collinsów. Gdy tylko Myron zagłębia się w śledztwo, okazuje się, że ktoś bardzo nie chce, by prawda wyszła na jaw. Jakie tajemnice kryją się w przeszłości Ricka?



Jak już wcześniej pisałam, jestem wierną fanką Cobena i mam jego wszystkie książki, jakie ukazały się w języku polskim, na półce w biblioteczce. Jednak po jego ostatniej książce "W głębi lasu", byłam trochę rozczarowana i bałam się, że Coben się "wypalił".. bo książka była taka sobie. Wydawnictwo Albatros pozwoliło na długo, bo aż na dwa lata, zapomnieć czytelnikom o tym autorze. Dlatego też niezmiernie się zdziwiłam i ucieszyłam, gdy pewnego dnia znalazłam najnowszego Cobena na półce w Empiku. Oczywiście niewiele się zastanawiając, po prostu ją wzięłam i kupiłam z mocnym postanowieniem przeczytania jeszcze tego samego dnia. Aczkolwiek nie nastawiałam się na wielkie oszołomienie (mimo że w powieści miał wystąpić Myron i Win) i do czytania jej podeszłam z ogromnym dystansem. I przyznaję, że może to i lepiej, ponieważ zaskoczenie było tym większe, gdy okazało się, że książka jest zachwycająca. Tak dobrego Cobena naprawdę dawno nie czytałam. Książkę polecam wszystkim, nawet tym, którzy do tej pory nie czytali powieści tego pisarza. Pełna poczucia humoru, zagadki, a także i smutnych momentów sprawia, żę czytelnik nie ma dosyć i czyta ją jednym tchem. Ja przeczytałam w 3 godziny. Naprawdę gorąco wszystkim polecam.


http://www.dziennik.pl/ku...obra_forme.html

Anik - 2010-06-28, 15:19

Ladia napisał/a:
Wydawnictwo Albatros pozwoliło na długo, bo aż na dwa lata, zapomnieć czytelnikom o tym autorze. Dlatego też niezmiernie się zdziwiłam i ucieszyłam, gdy pewnego dnia znalazłam najnowszego Cobena na półce w Empiku.


Wrong. Albatros po "W głebi lasu" wydał "Zachowaj spokój", a "Zaginiona" wyszła rok później. Także Coben wydawany jest rokrocznie. Czekam na te starsze książki, które w Polsce nie wiedzieć czemu, jeszcze nie zostały wydane.


A tymczasem zaczytuję "Prawdziwy świat" Kirino, jednak do "Ostatecznego wyjścia" niestety jej troszkę brakuje.

Ladia - 2010-06-28, 15:37

Faktycznie Anik, zapomniałam o "Zachowaj spokój" -_-. Dzięki za zwrócenie uwagi.

Co do starszych jego książek, to także czekam na wydanie.. ale w sumie nawet nie jestem pewna, czy wydawnictwo robi coś w tym kierunku. Znalazłaś może jakieś info na ten temat?

gregori - 2010-06-28, 16:49

Tez mam wszystkie ksiazki Cobena bo moja zona je kupuje, ale nie czytalem zadnej, szkoda mi czasu na kryminaly :) A jaka byscie polecii tak na poczatek jakbym bardzo sie nudzil ?
Anik - 2010-06-28, 18:58

@ Ladia - ponoć z tymi dwiema pierwszymi książkami Cobena jest problem z pozyskaniem praw do polskiego przekładu, ale jak to ma się na chwilę obecną, nie wiem, mam nadzieję, że Albatros zepnie co ma spiąć i doprowadzą sprawę do końca.

@ Greg - masz do wyboru 2 ścieżki; albo pójdziesz śladami cyklu z Myronem i Willem (wtedy musisz zacząć bodajże od "Bez skrupułów", bo w kolejnych tomach są odwołania do poprzednich), bądź wybierasz pierwszą lepszą z reszty książek (przez niektórych uważane za lepsze fabułowo). Moje Poleposition piastuje - "Bez pożegnania", więc ją polecam! :)

andrew - 2010-06-28, 19:30

Przeczytaj jedna, potem wszystkie na jedno kopyto. Okazuje sie zawsze ze ktos, kto nie zyl (a raczje wszyscy uwazali ze nie zyl), zyje i zagadka rozwiazanie ma powiazane z ta osoba.

To sie fajnie czyta, ale glebi w tym nie ma. Z kryminalow lepszy jest Mankell. Niemniej, jak napisala Ladia, szybko sie czyta, no ale 3h na ksiazke, to szkoda sie zabierac :D

Ladia - 2010-06-28, 19:51

Andrew jakie tytuły Cobena przeczytałeś?
andrew - 2010-06-28, 20:21

nie pamietam tytulow, bo to nie sa ksiazki zeby o nich rozprawiac, ze 4 z winem i 2 czy 3 bez.
Ladia - 2010-06-28, 20:55

That's the point bejb. Książek Cobena w języku polskim jest 16, ty przeczytałeś mniej niż połowę, a generalizujesz, mówiąc dookoła, że wszystkie są o tym samym. Nie chodzi mi tutaj, że ja jako miłośniczka Cobena uważam, że skoro nie jesteś fanem tego autora, to wszystko co mówisz to bzdura. Ale jednak przeczytałeś ich parę raptem i wmawiasz innym, że wszystkie są napisane na jedno kopyto. To przesada, więc wstrzym się z tak generalizującymi opiniami, albo zaznaczaj, że mówisz o książkach, które przeczytałeś, a nie o wszystkich jakie zostały wydane.

@gregori- z książek "nie z myronem&winem" polecam moją pierwszą jaką przeczytałam tego autora, czyli "Jedyna szansa", bądź tak jak Anik powiedziała- "Bez pożegnania", choć przyznaję, że mi się ona spodobała dopiero po drugim przeczytaniu. Z Myronem&Winem polecam zacząć od początku, czyli, jak już Anik wspomniała, od "Bez skrupułów", następnie w chronologicznej kolejności wydarzeń "Krótka piłka", "Bez śladu", "Błękitna krew", "Jeden fałszywy ruch", "Ostatni szczegół", "Najczarniejszy strach", "Obiecaj mi", "Zaginiona". Z tej serii najbardziej podobał mi się "Jeden fałszywy ruch", "Bez skrupułów" i właśnie ostatnia "Zaginiona".

andrew - 2010-06-28, 21:30

widzisz, masz zawsze problem z kims, kto sie z Toba nie zgadza. Gdyby to byly zajebiste ksiazki, moze bym pamietal ile dokladnie przeczytalem, rzecz w tym, ze to nie jest literatura o ktorej mozna dyskutowac, ale cos co sie czyta i zapomina. Ksiazki sa schematyczne i nie mozesz niestety temu zaprzeczyc. Gdybym mial opis o czym jest kazde "dzielo" byc moze wyjdzie ze przeczytalem kilka wiecej, i wtedy co? Cala teza w pizdu? Fajnie sie to czyta w pociagu czy na plazy, ale nie doszukujmy sie w tym jakiejkolwiek glebi. Jesli ktos uwielbia taki typ literatury prosze bardzo, dla mnie sa to ksiazki schematyczne i po prostu staja sie nudne. No, ale co kto lubi.


edit: tak z ciekawosci, wymien mi jesli mozesz w ktorych sposrod tych 16 wydanych nie ma osoby ktora na koncu okazuje sie zywa, a na poczatku uwazano ja za martwa :)

Ladia - 2010-06-28, 21:38

Inną książką, którą ostatnio umieściłam na swojej liście "Książek, które koniecznie muszę przeczytać", jest ta poniżej:



Opis: Sprawa honoru to pasjonująca, błyskotliwie opowiedziana historia polskich pilotów myśliwskich, którzy przyczynili się do uratowania Anglii w czasie bitwy powietrznej w 1940 roku, oraz zdumiewającej zdrady, jakiej dopuściły się Stany Zjednoczone i Wielka Brytania pod koniec drugiej wojny światowej. Skupiając się na osobach pięciu pilotów słynnego Dywizjonu 303 Kościuszkowskiego, autorzy ukazali, jak ci młodzi Polacy, całym sercem pragnący wyzwolić swoją ojczyznę, weszli do grona najbardziej bohaterskich i skutecznych myśliwców drugiej wojny światowej. Czerpiąc z nieoficjalnego dziennika Dywizjonu 303 - wypełnionego osobistymi relacjami ze starć z nieprzyjacielem - oraz z listów, wywiadów, wspomnień, opowieści i fotografii, autorzy żywo i zajmująco opisali pilotów tej jednostki i ich walkę.


Czy ktoś z Was czytał? Jeśli tak, to co o niej sądzicie? Znacie może jakieś inne tytuły o podobnej tematyce, z którymi warto się zapoznać?

dziki - 2010-06-28, 21:45

"Dywizjon 303" Fiedlera.
Bruce - 2010-06-30, 11:49

"Sprawa honoru" o wieele lepsza od książki Fiedlera
mikaelus - 2010-06-30, 23:45

"Sprawa Honoru" to fantastyczna książka. W prosty, ale bardzo sugestywny sposób pokazuje nie tylko miejsce polskich żołnierzy - pilotów - w realiach II WŚ i po jej zakończeniu), ale de facto podsumowuje losy całej Polski.

Taka trochę literatura patriotyczna ;)

holden - 2010-07-22, 13:16

jeśli chodzi o książki z Barceloną w tle mogę polecić książki Eduardo Mendozy (połączenie kryminałów z powieścią łotrzykowską). ponadto dramaty Martina Mcdonagha (to ten pan od filmu "In Bruges"). jak ktoś lubi krótką formę to oczywiście Keret, Zoran Feric ("Pułapka na myszy Walta Disneya"), Alan Sillitoe ("Samotność długotystansowca", "Córka szmaciarza"),Vonnegut ("Tabakiera z Bagombo"), no i mistrz Woody Allen rzecz jasna.
warto też przeczytać książki Chucka Palahniuka

Ladia - 2010-07-22, 14:17



A ja za to polecam kolejną wspaniałą książkę, którą udało mi się dorwać.

Opis: Osią fabuły rozgrywającej się w Afganistanie w ciągu ćwierć wieku, są dzieje dwóch kobiet, które zrządzeniem losu poślubią tego samego mężczyznę, despotycznego Rasheeda. Mariam ma zaledwie 15 lat, kiedy zostaje wysłana do Kabulu, by zostać żoną szewca. Druga bohaterka, ambitna i wykształcona Laila, w wyniku wybuchu bomby traci całą rodzinę. Po traumatycznych przejściach dochodzi do siebie w domu Rasheeda i Mariam. Stopniowo między kobietami rodzi się trudna przyjaźń.


Osobiście polecam tę książkę, nie tylko takim fascynatom krajów arabskich jak ja, ale każdemu. Nie jest to oszałamiająca publikacja, która by zwaliła z nóg i zachęcała do teog aby przeczytać ją z 30 razy. Ale jest jednak dobrą lekturą, która przedstawia sytuację kobiet w Afganistanie oraz pokazuje, jak w trudnej sytuacji można sobie radzić. Polecam wszystkim tę lekturę, zaraz po wspominanym już przeze mnie "Hakawati".

Ladia - 2010-07-27, 14:23

Oui, wiem, mały spam, ale wykopałam to wczoraj w empiku.




Opis wydawcy: Przewrotna powieść z morałem i zaskakującym zakończeniem. Współczesna bajka o tym, jak naprawić krzywdy, które człowiek uczynił sobie i innym. Jej bohaterowie to troje ludzi, kobieta, mężczyzna i dziecko, połączonych skomplikowanymi więzami miłości. Przeznaczenie doprowadzi ich na krawędź życia i śmierci...
Ethan jest znanym psychoterapeutą, człowiekiem sukcesu. Bogaty i szczęśliwy, dla kariery poświęcił życie rodzinne i miłość. Pewnego ranka budzi się swoim jachcie u boku nieznajomej piękności. Nie pamięta wydarzeń poprzedniego wieczoru. To dopiero początek serii zaskakujących wydarzeń. W gabinecie czeka na niego przestraszona nastolatka, niezapowiedziana pacjentka. Chwila nieuwagi i dziewczynka popełnia samobójstwo, strzelając sobie w głowę. Tajemniczy taksówkarz zabiera Ethana na uroczystość ślubna kobiety, która kochał i porzucił przed kilkoma laty. Ethan zdaje sobie sprawę , że nadal darzy ją uczuciem, ale jest już za późno, by cokolwiek zmienić. Opuszcza przyjęcie, zostaje napadnięty i trafia do szpitala. Tam, w szpitalnym pokoju, ginie od kul mordercy. Ostatkiem świadomości wspomina ukochaną. Następnego dnia budzi się na jachcie u boku pięknej rudowłosej kobiety. I znowu jest 31 października.


Choć temat jakim jest tworzenie historii, w których dostejmy drugą szansę, cofamy się w czasie i mamy możliwość spojrzeć na swoje postępowanie, a zwłaszcza na jego konsekwencje, był i jest maglowany tysiące razy, to książka ta jest wyjątkowa przez sposób narracji, genialne zakończenie, a zwłaszcza to że choć główny bohater, tak jak w wielu opwiastkach, zdaje sobie sprawę z własnych błędów i chce je naprawić, i oczywiście ma to prowadzić do szczęśliwego, wyidealizowanego zakończenia, to tu jest troszkę inaczej. Nieustanna walka człowieka z samym sobą skłania człowieka do refleksji, czy naprawdę mamy na coś wpływ, czy jednak wszystko z góry jest już zapisane i mamy to po prostu przeżyć.
Osobiście bardzo, bardzo polecam.

Bushmenka - 2010-08-01, 21:20


mogę polecić każdemu:
1. kogo interesuje II wojna światowa (niekoniecznie od strony militarnej lub 'historii naszych dzielnych chłopców')
2. kto ma dość prawdziwego patriotyzmu, ubóstwiania klęsk, sentymentalizmu, mesjanizmu i całego tego narodowego balastu

Szkice piórkiem to zapiski z lat wojny, którą autor spędził we Francji (jako cywil, oczywiście). Punktem wyjścia jest kompleks po kampanii wrześniowej, lekiem na to znana w świecie wojowniczość Francuzów, a punktu dojścia nie zdradzę :) smaczkiem książki są przelatane ze sobą całkiem sensowne refleksje autora (tematyka szeroka) i opisywane zjawiska różnej maści (przykładowa sytuacja: zbliża się front niemiecki, trwa chaotyczna ewakuacja Paryża. narrator widzi dwóch żandarmów szukających czegoś w trawie, w ramach postawy obywatelskiej podchodzi i pyta się, czy zgubili coś ważnego i czy może pomóc w szukaniu. odpowiedź: to nic ważnego, tu po prostu rośnie kończyna, a oni szukają tej czterolistnej- na szczęście). no i to, że popylał po okupowanej Francji na rowerze (szybciej od kolumn wojskowych).
patos nie wkrada się w żadnym momencie- nie pozwala na to intelektualne podejście do świata Bobkowskiego.

Eradicator - 2010-08-03, 01:16

Kończyna rosnąca w trawie - nieźle. :D
mikaelus - 2010-08-13, 00:11

Samsara - fajna, łatwa i wciągająca książka Tomka Michniewicza, podróżnika i jednego z redaktorów Trójki :) Jeśli ktoś czuje się backpackerem - zdecydowanie pozycja dla niego :)
Hanki - 2010-08-14, 19:50

Przepraszam jeśli powtórzę to, co pojawiło się już wcześniej w tym temacie, ale godna polecenia pozycja wg mnie to "Za worek kości" autorstwa Lluisa Antona Baulenasa, laureata nagrody im. Ramona Llulla, który porównywany jest do Zafona. Wciągająca historia syna, który pragnie wykonać ostatnią wolę ojca, a to wszystko w realiach życia w Katalonii po Guerra Civil.
Ladia - 2010-08-24, 22:40

Nowa dzisiejsza zdobycz :D




Opis: Pierwszy tom cyklu SCHRONIENIE

Flota Federacji Terrańskiej walczyła nieustępliwie, ale obca rasa bezwzględnie unicestwiała pozaziemskie kolonie ludzkości. Federacja podjęła ostatnią próbę ratunku – operację Arka. Zadanie kolonistów to zbudowanie na odległej planecie nowej cywilizacji i pozbawienie jej wszelkich zaawansowanych technologii, które mogłyby zdradzić wrogom jej lokalizację.

Komandor porucznik Nimue Alban budzi się po ośmiuset latach na planecie zwanej Schronieniem. Została przywrócona do życia, by dać cywilizacji możliwość rozwoju technologicznego, wolności sumienia i myśli, niszczonych od stuleci przez represyjną religię stworzoną przez fanatycznego administratora Arki.

Nimue Alban odkrywa, że śmierć w obronie ludzkości była najłatwiejszą częścią jej zadania.

David Weber to jedna z największych gwiazd światowej fantastyki, znany przede wszystkim z doskonałych cykli militarnej SF (Honor Harrington, Starfire). Łączny nakład jego książek przekroczył już 7 milionów egzemplarzy, a aż 14 tytułów trafiło na listę bestsellerów „New York Timesa”.




Dziś dopiero kupiona, zacznie być czytana w pt w ciapągu do i z stolicy :D Mam nadzieje, ją w te 10 h ukończyć xD
Ogólnie Davida Webera polecam wszystkim miłośnikom syfy. Pisarz ten posiada ogrom wiedzy (choć owszem popełnia w swych dziełach czasem karygodne błędy:P ) i niezwykłą lekkość pióra. Dzięki niemu zakochałam się w syfy po uszy ;)
Polecam tego autora cykl Starfire, Bolo oraz przede wszystkim moją ukochaną, przecudowną, najwspanialszą oh ach zaebistą Honor Harrington... której to uwaga uwaga kolejny tom cyklu ukaże się w przeciągu albo najlbliższych dwóch tygodni, albo najbliższych dwóch miesięcy. Niestety wydawnictwo milczy jak grób, w empiku jeszcze nie ma nawet zaplanowanego zamówienia, daty premiery czegokolwiek (wtf?!), bo dziś pytałam i Pani dla mnie przeszukała cały system, więc pozostaje cierpliwie czekać. Ale polecam (to słowo chyba stanie się moim drugim imieniem :lol2: ) wszystkim kochającym science-fiction :D

GBD - 2010-08-26, 20:20

Ja w życiu, nie licząc lektur, przeczytałem 3 książki:
"Pochowajcie mnie na polu karnym Cracovii" - Leszek Mazan - Całkiem fajna, dużo historii tego klubu oraz polskiej ligi.
"El Diego, czyli autobiografia Diego Maradony" - Diego Maradona - Dużo się można dowiedzieć o lidze hiszpańskiej, włoskiej i argentyńskiej, lecz nie polecam bo nudna trochę.
"Pele, autobiografia" - -Pele - Najciekawsza z nich. Miło się czyta. Ciekawe informacje o brazylijskich piłkarzach i ich najlepszego okresu.

Joanna81 - 2010-08-26, 21:42

Jak dla mnie to wszyskie książki Stephen'a King'a :lol:
gregori - 2010-08-30, 19:21

GBD napisał/a:
Ja w życiu, nie licząc lektur, przeczytałem 3 książki:
"Pochowajcie mnie na polu karnym Cracovii" - Leszek Mazan - Całkiem fajna, dużo historii tego klubu oraz polskiej ligi.
"El Diego, czyli autobiografia Diego Maradony" - Diego Maradona - Dużo się można dowiedzieć o lidze hiszpańskiej, włoskiej i argentyńskiej, lecz nie polecam bo nudna trochę.
"Pele, autobiografia" - -Pele - Najciekawsza z nich. Miło się czyta. Ciekawe informacje o brazylijskich piłkarzach i ich najlepszego okresu.


Ja w wiekui 14 lat mialem pewnie kilkaset ksiazek przeczytanych, nie bylo co prawda nic innego do roboty, albo na podworko albo czytanie. Na szczescie milosc do ksiazek zostala mi do dzis, mam nadzieje ze moje dzieci nie beda czytaly jak ty, w koncu widza ze mama i tata caly czas cos czytaja.

Z innej beczki, polecam wszystkim serie "reportaż" wydawnictwa Czarne, wszystkie ksiazki ktore w niej wyszly sa swietne.

Kendzior - 2010-08-31, 08:42

e tam zluzuj, chlopak ma 14 lat, ja w jego wieku moze mialem doslownie pare ksiazek wiecej na koncie. Nie mialem czasu bo bylo podwórko :D A teraz chociaz rekordzistą nie jestem to jest to dla mnie mega przyjemnosc zlapac sie za wciagająca lekturę.

dać mu szansę! :)

Eradicator - 2010-08-31, 10:59

Przecież dopisał "nie licząc lektur", poza tym może być dobry w innych dziedzinach. Jakby człowiek tylko książkami miał żyć...
dziki - 2010-08-31, 11:56

Ja tam w jego wieku miałem przeczytane pół biblioteki i się tylko kobiety tam pracujące ze mnie śmiały, że jako jedyny jestem tak wytrwały, że 9 lat tydzien po tygodniu zabieram coraz więcej ;-)
Ladia - 2010-08-31, 12:10

Eradicator napisał/a:
Przecież dopisał "nie licząc lektur", poza tym może być dobry w innych dziedzinach. Jakby człowiek tylko książkami miał żyć...


Coś przy tym zainteresowaniu książkami (cyt."przeczytałem 3 książki) czuję wewnętrznie moim trzecim okiem, że z tymi lekturami wcale nie było lepiej. W czasie swojej edukacji ( a mówię tylko o czasie do ukończenia liceum) czytamy średnio 80 lektur ( a jest to tylko przybliżona liczba tych wszystkich, które pamiętam. Listy podawane przez nauczycieli opiewają średnio na 300 pozycji w ciągu całej edukacji). I choć osobiście nie jestem zwolenniczką przymuszana do czytania, to lektury są niezbędne i uważam niemalże każdego za skończonego przygłupa, jeśli nie przeczytał chociaż części z wymaganych książek, a jedynie opierał sie na fragmentach, bądź streszczeniach/opracowaniach.
Książek owszem nie trzeba kochać, nie trzeba się zaczytywać. Nie potępiam ludzi, którzy zajmują się czymś innym i nie mają przez to własnej biblioteczki, która chociaż w 1/3 była taka jak moja. Ale książki trzeba czytać. I to z prostych przyczyn. Jedną z nich jest rozwijanie kreatywności, wyobraźni, a przede wszystkim powiększanie zasobu słownictwa, które pomaga wyrażać własne myśli. Do tego uczy poprawnej pisowni, łączenia faktów, rozważania konsekwencji, nie mówiąc już o rozwoju duszy i emocjonalności człowieka, ale to jest część składowa rozwijania wyobraźni.
I tego wszystkiego nie da ani telewizja, ani filmy w kinie, ani już tym bardziej gry komputerowe.

Sama kiedyś miałam wstręt do książek. Pierwszą, którą przeczytałam z własnej nieprzymuszonej woli, to "Tajemniczy ogród", gdy miałam 11 lat. (wcześniej była tylko manga, min. Sailor Moon :D ) I po tym książki pochłaniam aż do dzisiaj i nie wyobrażam sobie życia bez nich.

Bruce - 2010-08-31, 12:23

Ladia napisał/a:
lektury są niezbędne i uważam niemalże każdego za skończonego przygłupa, jeśli nie przeczytał chociaż części z wymaganych książek

aha


ja od gimnazjum sam sobie robiłem listę lektur i czytałem to, co chciałem, a nie to co mi kazali. ominęło mnie coś ciekawego jeśli ominąłem Lalkę i Wesele?

Ladia - 2010-08-31, 12:24

Bruce powiedz mi, nie przeczytałeś nigdy przenigdy, totalnie, kompletnie w ogóle, nawet nie zacząłeś ani jednej książki, która była opracowywana na lekcjach języka polskiego?
chaos - 2010-08-31, 12:45

Bruce napisał/a:
ominęło mnie coś ciekawego jeśli ominąłem Lalkę i Wesele?


Akurat te dwie uważam za ciekawe, więc chyba Cię ominęło.

dziki - 2010-08-31, 12:50

A było ich może z kilka ;-) niech no się zastanowię ...
"Mistrz i Małgorzata" czyli moja ukochana książka.
"Zbrodnia i kara" jedna z ulubionych.
"Proces" całkiem ok.
"Jądro ciemności" bardzo dobra książka.
"Trans-Atlantyk" świetnie spisana.
"Inny świat" i "Zdążyć przed panem Bogiem" wstrząsające.

I żadnej z tych książek nie polecam do liceum. Można je niby wtedy zrozumieć, rozłożyć na czynniki pierwsze ale to GŁUPIE! Bułhakowa rozkładać jak ciało człowieka?! Człowiek sam musi dojść do tego co przeczytał, zrozumieć po tym jak już nabierze czegoś co się zwie mądrością - choćby szczątkową. A w szkołach nauczyciele mają obowiązek uczyć według przygotowanych formułek, które może i są poprawne ale na pewno mniej rozwijają kreatywność i poczucie spełnienia po przeczytanej książce.
Dla lektur szkolnych wielkie nie. Nudne zajęcia, niszczenie lektury, zmuszanie do czytania konkretów co przekłada się na niechęć do tych tytułów. Pf.

Bruce - 2010-08-31, 12:56

W podstawówce przeczytałem pewnie wszystkie, bo tak trzeba było. W gimnazjum co krótsze pewnie też, chociaż do dziś nie wiem po co, plus to co było warte mojej uwagi. W liceum olałem całkowicie i czytałem tylko to co chciałem. Nienawidziłem lekcji, na których omawialiśmy lektury i grzeczne dziewczynki mówiły nauczycielce, to co chciała usłyszeć, mimo, że pewnie niewiele rozumiały z tego o czym mówią. Sam sobie dobierałem lektury. Na szczęście polonistka mnie lubiła.

Pamiętam jak stanąłem przed komisją na maturze ustnej z polskiego i na pytanie jakiejś obcej baby "dlaczego wybrał pan akurat te książki" odpowiedziałem "bo to jedne z moich ulubionych książek", w odpowiedzi dostałem tylko jakiś niedowierzający komentarz...

Anik - 2010-08-31, 14:16

dziki napisał/a:


I żadnej z tych książek nie polecam do liceum. Można je niby wtedy zrozumieć, rozłożyć na czynniki pierwsze ale to GŁUPIE! Bułhakowa rozkładać jak ciało człowieka?! (...) A w szkołach nauczyciele mają obowiązek uczyć według przygotowanych formułek, które może i są poprawne ale na pewno mniej rozwijają kreatywność i poczucie spełnienia po przeczytanej książce.
Dla lektur szkolnych wielkie nie. Nudne zajęcia, niszczenie lektury, zmuszanie do czytania konkretów co przekłada się na niechęć do tych tytułów. Pf.


Sorki, dziki, ale głupoty piszesz. Wiesz dlaczego masz takie wrażenie na temat lektur, które niperzypadkowo są arcydziełami klasyki literackiej? Prawdopodobnie miałeś w szkole czy to gimnazjalnej (a to że jesteś "wytworem" reformy edukacyjnej nie jest bez znaczenia) czy pogimnazjalnej polonist(k)ę, która nie potrafiła przekazać wiedzy, o zainteresowaniu danym tematem nie wspominając. Może była świeżakiem i leciała wg scenariusza MENu, a może tak teraz z powodu cięć programowych, wyglądają lekcje polskiego - nie ma miejsca na własną inwencję nauczyciela, tylko są zmuszeni trzymać się sztywnego schematu... nie wiem, ale zaczynam się coraz bardziej bać o te młode pokolenia pogimnazjalnych zombie...

Z własnego przykładu wiem, że dobrze przygotowany pedagog potrafi każdą książkę omówić na zajęciach tak, by nie straciła ona nic ze swojej esencji. Ale ta umiejętność cechuje tylko wybitnych nauczycieli, a to jest gatunek wymierający, niestety.

PS. I tak, Bułhakowa (i nie tylko) wręcz należy rozkładać na części pierwsze, jak w anatomii, z tej prostej przyczyny - by właśnie dotrzeć do zawartej w treści esencji... Czy to trafi do wszystkich uczniów, to już sprawa indywidualna.

chaos - 2010-08-31, 14:51

Bruce napisał/a:
Nienawidziłem lekcji, na których omawialiśmy lektury i grzeczne dziewczynki mówiły nauczycielce, to co chciała usłyszeć, mimo, że pewnie niewiele rozumiały z tego o czym mówią.


A czy ktoś Ci zabraniał wyrażać własne przemyślenia na temat książki? Jeżeli tak, to współczuję. Jechanie schematem zaproponowanym przez MEN to jedno, a własna analiza i spostrzeżenia to drugie. U mnie na lekcjach znajdował się czas na jedno i drugie, choć jestem pierwszym rocznikiem "gimnazjalnych zombie: ;] Anik ma sporo racji, pisząc o osobie polonisty i sposobie przekazywania wiedzy. Może twoja polonistka, Bruce, sama była kiedyś grzeczną dziewczynką mówiącą nauczycielce to, co chce usłyszeć? :P

@dziki: Wymieniłeś pozycje, które czytane właśnie w okresie szkoły średniej kształtują twoją świadomość literacką (oczywiście poza lekturą uprawianą poza szkołą) i wg mnie bardzo dobrze, że znajdują się na liście lektur. Niektórzy w ogóle by na nie wpadli, a tak mają okazję się z nimi zetknąć. Oczywiście nic na przymus i praktyki typu egzekwowanie wiedzy nt. książki poprzez teścik sprawdzający znajomość treści to jakaś totalna pomyłka. Może je rozłożyć jak ciało człowieka lub kobiece nogi, ale to tylko przyczółek do dalszej dyskusji, wymiany zdań, w którą to stronę nauczyciel powinien stymulować zajęcia. Co do obowiązku nauczyciela: "obowiązek obowiązkiem jest, piosenka musi posiadać tekst" ;] Przecież to nie musi wyglądać sztampowo. Zauważasz tylko negatywne aspekty czytania lektur szkolnych i ich omawiania. Zapewniam Cię, że są również plusy. Miałem kilka osób w klasie, które wolały częściej trzymać w ręku butelkę niż knigę (ja przynajmniej na równi :P ), ale będąc niejako zobowiązanym do zaznajomienia się z książką, były po tej "morderczej" czynności zadowolone z lektury. I wychodziły z tego nie raz ciekawe dyskusje, na które jednak zezwalał mój polonista, ergo: nie zabijał naszej kreatywności, pomimo faktu, że miał jakąś tam podstawę programową do przekazania. Co więcej, można było zgłosić własne propozycje lektur nieobowiązkowych, na które przeznaczany był niewielki, ale zawsze czas.
Owszem, były też nudne zajęcia, ale jakoś stanowiły mniejszość lub nuda obracana była w żart (Kordian Srordian, przejdźmy do Dostojewskiego :P ).
Rekapitulując, pomimo całego narzucenia listy lektur i często kontrolowanego rozkładania ich na czynniki pierwsze wg klucza MENu, jest miejsce na własne zdanie ucznia. Nie mówię o zrozumieniu idei zawartej w książce, bo to rzeczywiście może przyjść z latami vide: mój przypadek z Trylogią Sienkiewicza :) Wszystko zależy od podejścia nauczyciela i chęci uczniów do brania udziału w dyskusji.

Kendzior - 2010-08-31, 14:58

Eradicator napisał/a:
Przecież dopisał "nie licząc lektur"


jesli to bylo do mnie to mialem na mysli poprostu ksiązki

W moim liceum przeważnie na temat lektury toczyła się poważna dyskusja, polonistka dawała radę imho. A książek, których nie przeczytalem bylo tylko parę sztuk. Przypominam sobie tylko Nad Niemnem (wiater wiał, kwiaty pachły... :messi: ), Dżumę , której nie zdążyłem poprostu dokończyć no i ...Pana Tadeusza :D . Po przeczytaniu trzech ksiąg stwierdziłem ze to nie ma najmniejszego sensu.

Akurat Lalkę, o której pisał Bruce dobrze wspominam. A tytułem, który najbardziej mnie wciągnął po dzień dzisiejszy pozostaje 'Zbrodnia i kara'.

Nie mniej jednak to, że 14 latek nie czyta książek jest smutne, ale zrozumiałe. Albo do tego dojrzeje albo nie.

dziki - 2010-08-31, 15:34

Aniku, wiesz, gdyby to było takie proste to byłbym to podkreślił;-)

W gimnazjum miałem polonistkę, którą uwielbiałem i która potrafiła prowadzić zajęcia w sposób ultra-ekscytujący. Nie zmieniało to faktu, że gdy dochodziło do lektur miałem wrażenie, że rzeczy absolutnie oczywiste stara się eksponować tak, by nawet największy idiota w sali lekcyjnej to zrozumiał. Taka zasada "uczenia wszystkich jednakowo" (swoją drogą równie głupia jak zasada "czy się stoi czy się leży"). W konsekwencji ciekawe z założenia zajęcia, które do 10 minuty wydawały się być super sprawą pod koniec okazywały się męką; katorżniczą próbą dla wielu osób w mojej (zresztą bardzo oczytanej) klasie. Wspomniane rozkładanie książki na czynniki grabiło ją z klimatu; zabijało własne wyobrażenie danej fabuły.
Ot przykładowo książka "Kamienie rzucone na szaniec" - bodaj jedyna obok "Małego Księcia" lektura z tamtego okresu, którą do dziś wspominam jako wyjątkowo przeżycie ... cóż począć, że czytałem je na długo przed gimnazjum? - na zajęciach straciła dla mnie cały urok. Wyszukiwanie środków stylistycznych, niektóre absolutnie z innej bajki teorie dotyczące książki itp itd. To tak jakbyś dała komuś uwerturę do "Upiora w operze" i poprosiła o opisanie wrażeń - na 100 osób będzie odpowiedzi multum - i przyjmijmy, że niektóre się pokryją (przynajmniej synonimicznie). Te dominujące wrażenia uznasz za "odpowiedź bliską prawidła". W ten sposób zostaje zobligowany kanon, podług którego MUSZĄ poruszać się nauczyciele. Wracając do wspomnianej uwertury - nauczyciel nie ma prawa uznać odpowiedzi zbyt zindywidualizowanej, bo może naruszyć zasady narzucone z góry. Ba! Nauczyciel to człowiek mający swoje uczucia i może uznać odpowiedź za daleką od prawdy. A proszę powiedz mi - jak się ma prawda do odczuć; do wrażeń? Ilu ludzi tyle prawd. Jeśli ktoś uzna "Zbrodnie i karę" za komedię, smutną i wstrząsającą ale komedię i na dodatek to uargumentuje to moim zdaniem należy takie zdanie uszanować.
Tak wyglądają zajęcia dot. lektur szkolnych. Nie możesz mieć własnego zdania, bo musisz wpasować się w to co mówi kanon lub - w dobrym przypadku - w to co uzna nauczyciel za stosowne. Mówisz, że kiedyś było inaczej - ale widzisz problem polega na tym, że dziś inaczej być nie może.

Co ciekawe. Moja polonistka z liceum (swoją drogą żona prof. Kazimierza Wolnego-Zmorzyńskiego; wybitnego polonisty UJ i największego chyba w Polsce znawcy Ryszarda Kapuścińskiego, prywatnie jego przyjaciela) poza zajęciami potrafiła powiedzieć, że taka i taka opinia jest interesująca i warta rozpatrzenia lub że coś było dla niej nowe ale akceptowalne. Problem polega na tym, że ona nie ma prawa tego potwierdzić jeśli nie ma tego w ogólnym kanonie nauczania. Czego dotyczy przykład - wspomnianego Kapuścińskiego, którego nieskromnie mówiąc jestem maniakiem i trochę o nim wiem. Na argumenty w sali pani odpowiadała poza salą. Rozumiesz - nie ma prawa w sali lekcyjnej odpowiadać na coś co może być zbyt kontrowersyjne bądź niekoniecznie po myśli kanonu - później w razie użycia tej "nieuprawomocnionej"( ;-) ) wiedzy np. na maturze można ją pociągnąć do konsekwencji. Jeszce ciekawiej - są rzeczy w kanonie, które później gdy zjawiasz się na uniwersytecie stają się warte mniej więcej tyle co miś z okienka po słynnej akcji z całowaniem tyłka misia. Wszyscy wiedzą, że taka akcja była - wszyscy ją negują, albo się z niej naśmiewają. A w rzeczywistości to czysta zmyłka (więcej : http://babilas.blogspot.c...misiem-byo.html ). Byłem nie tak dawno na wykładzie na UJ poświęconym Adamowi Mickiewiczowi, kiedy posłuchałem różnych opowieści na jego temat nie mogłem uwierzyć, że tak bardzo mi uwierał w liceum. Bo tam był nudny, a u pana Profesora okazywał się wyjątkowo interesujący. Nie musiał być "kanonikiem" i nagle wszystko stawało się prostsze.

Konkluzja? Wy....yeah....bać kanon i zatrudnić ludzi, którzy zainteresują lekturami i będą kształtować miłość do książek. Nie nienawiść do zanudzenia. Wspomniany kanon i zasady jego nauczania przypomina zasady zatrudniania w PRL : "niech każdy ma pracę. nieważne jaką i czy mu odpowiada". Z taką edukacją zajedziemy bardzo szybko do poziomu nauczania zachodniego. Nie w tym rzecz, żeby na uniwersytecie po raz pierwszy człowiek zaczynał myśleć!

Chaosie:
Owszem zgadzam się - jeśli to byłoby prowadzone w innym stylu - byłoby interesujące. Zresztą, gdyby moja nauczycielka z gimpla rozkładała książki jak nogi (bez skojarzeń, po prostu ładna była ;-) ) byłoby pewnie bardziej interesująco. Ale, gdy po przeczytaniu lektury słyszysz co i jak MA BYĆ to ręce opadają. Przynajmniej mi.

andrew - 2010-08-31, 18:06

niestety, nie zmęczyłem w liceum Nad Niemnem.
gregori - 2010-08-31, 21:57

Zawsze duzo czytalem ale akurat lektury nie bardzo, co zabawne czesc przeczytalem potem, kiedy juz nie musialem. Inna sprawa ze nie sa zbyt dobrze dobrane, w koncu od wojny troche lat minelo i warto dac nowa literature a nie w kolko rzeczy z 19 wieku.

Zabawna rzecz mialem na pisemnej maturze z polskiego, oparlem sie na "Locie nad kukulczym gniazdem", na ksiazkach Milana Kundery i Vonneguta a nawet na autobiografii Milesa. Potem pani od polskiego powiedziala ze myslala o 6 bo nic z tego nie bylo przerabiane. A ja po prostu nie mialem wyjscia bo lektur nie czytalem. Zgodze sie z Dzikim, omawianie lektur w szkole nie bylo zbyt ciekawe, delikatnie mowiac. Pewnie taki program, bo nauczycielke w liceum mialem bardzo fajna.

Bushmenka - 2010-09-01, 21:02

z układaniem kanonu jest ten problem, że mamy w pip dobrej literatury i w sumie nie wiadomo, co wybrać- kończy się tak, że zamiast zmieniać pozycje (szeroki spis lektur, nauczyciele nie muszą co roku powtarzać tego samego), serwuje się je (najczęściej zniechęcające kobyły) fragmentami. Parę książek wisi na spisie tylko dlatego, że tak się utarło, a można by je zastąpić czymś lepszym, nie zmieniając nazwiska (Orzeszkowa: "nad niemnenm" < "cham") pomijam już to, że najdokładniej wałkuje się romantyzm, wypociny Sienkiewicza i żeromszczyznę, budując bzdurne wyobrażenie o naszych ziomkach z dawnych epok. z resztą, mam chyba do tego specyficzny stosunek, bo "kamienie na szaniec" też bym wywaliła- za blisko im do (w nitzscheańskim rozumieniu) cywilizacji śmierci, blee.

co mnie cieszy, czytelniczy duch w narodzie nie ginie- podryw na fajną książkę wciąż się udaje, ha! :D

Ladia - 2010-09-02, 15:27

Większość ma rację, dlatego nie będę się powtarzać. Powiem jedynie, że ja miałam doskonałego polonistę w liceum, nauczyciela z prawdziwego zdarzenia, który naprawdę umiał zarazić niemalże miłością do języka polskiego i literatury, umiał skłonić nas to myślenia, zastanawiania się i kreatywnego wyrażania własnych myśli/wyobraźni. Do tego doskonale przygotował nas do studiów, wymagając naprawdę dużo.. ale uczył tak, że człowiek czuł, że wysiłek i czas poświęcany na naukę nie jest stracony. Podobnie miałam szczęście w gimnazjum.Dlatego ja nie żałuję żadnej przeczytanej lektury, a przeczytałam 90%.. samego Pana Tadeusza 11 razy, choć uważam to za szmatławiec.
A i jestem miłośniczką Trylogii Sienkiewicza. Czy to mnie przekreśla w oczach niektórych?


A zmieniając temat na chwilkę, to news, który przyspieszył mi bicie serca i wprawił w zachwyt:



Trzydziestoletnia Laura Ayars, kobieta wyjątkowej urody, była modelka, jest właścicielką domu mody Svengali. David Baskin to gwiazda sportu, koszykarz bostońskich Celtów, uważany powszechnie za najlepszego w lidze NBA. Łączy ich wielka miłość. Niestety, tuż po ślubie zawartym w Australii David Baskin tonie podczas kąpieli w oceanie... jednak przed śmiercią wydaje niezrozumiałe polecenie przetransferowania sumy pół miliona dolarów z USA do Szwajcarii.


Zapewne będzie to kolejna powtarzająca się historia (ukłon w stronę fixa ;) ) ale już ją zamówiłam, choć premiera jest 22.09 i nie mogę się doczekać wieczoru, kiedy pochłonę ją w pare godzin :)
Pozostało jeszcze czekać na kolejną część cyklu Honor Harrington i na najbliższe 2 miesiące będę w pełni literacko zaspokojona :D

Anik - 2010-09-02, 15:55

Zajebiście, że się wyrobili tak szybko! Myślałam, że wydadzą ją dopiero pod koniec roku!
Ladia - 2010-09-02, 15:57

No właśnie ja pełna zaskoczenia. Wchodzę na stronę empiku, żeby zrobić zamówienie na pare książek, a tu patrzę na stronie głownej w nowościo-zapowiedzio-polecanych Coben. Przeczytałam dwa razy nazwisko, zeby zaczaić, że to chodzi już tak szybko o tego właśnie Cobena. Wspaniała wiadomość uważam :D Po zaginionej czekam wciąż na więcej.
Bushmenka - 2010-09-02, 22:12

a to 'niektórzy' to ktoś konkretny? to temat zachęcający do lektury, a nie krytykowania gustów. ze swojej strony mogę powiedzieć, co mi się w jego pisarstwie nie podoba, ale żeby upodobanie doń miało kogokolwiek skreślać? :|

ostatnio czytam naprzemiennie: tomiki wierszy Ch. Bukowskiego, w zasadzie wszystkie, które mi wpadną w ręce. jego poezja nosi miano męskiej, ze względu na tematykę (głównie alkohol i kobiety, w ostatnim tomie motyw śmierci, pisarstwa i pożegnania), ale to punkt wyjścia dla rozmów o wartościach uniwersalnych, sama odbieram go jako "afirmatora" życia w każdym jego przejawie: od sraczki do orgazmu; 'niezbędnik ateisty' jako zabójcę czasu w pociągu, cykl wywiadów nieco na siłę ukazujących niechęć społeczeństwa do ateistów, z tym, że równocześnie ujawnia mnogość postaw i wyborów; S. Themersona 'wykłady profesora mmaa', czyli co termity wiedzą o człowieku- to dla fanów absurdu :]

andrew - 2010-09-02, 22:28

Ladia napisał/a:

Zapewne będzie to kolejna powtarzająca się historia (ukłon w stronę fixa ;) )


"a jednak" jak mówił klasyk z Warszawy.

Ja jestem po lekturze biografii Bukowskiego (słaba) i po "Brak wiadomości od Gurba" Mendozy. Podobnoż bardzo śmieszna, ale Hrabal śmieszniejszy. Kosmita wylądował w Barcelonie, szuka kumpla i opisuje swoje przygody :D W międzyczasie skandynawskie kryminały, jutro dostanę 4 książki Josbe :)

I czekają na przeczytanie "Poradnik krwawy kilera" Helgassona", napisał 101 Reykjawik - pewnie film każdy widział, "Krwawy południk" Mccarthyego, jedna Oza i Pamuka. Dłuższe wieczory idą :)

Ladia - 2010-09-02, 22:40

Andrew ależ ja wcale się z Tobą nie zgadzam, to była ironia z mojej strony :)
Jak już mówiłam, wiem jaki jest Coben i umiem go obiektywnie ocenić, ale i tak lubię jego książki i każdą przeczytam z wielkim zapałem ;)

Bushmenka widzę, że po dyskusji dot., aborcji szczególnie doszukujesz się jakichś afrontów w swoją stronę, czy czegoś takiego, co miałoby wywołać żywiołową dyskusję. Przynajmniej tak odbieram, cytując to:

Cytat:
a to 'niektórzy' to ktoś konkretny? to temat zachęcający do lektury, a nie krytykowania gustów. ze swojej strony mogę powiedzieć, co mi się w jego pisarstwie nie podoba, ale żeby upodobanie doń miało kogokolwiek skreślać?


Akurat wyobraź sobie, że mój post w ogóle nie był kierowany do Ciebie, ani nie był odpowiedzią na Twój post, a co już najważniejsze to chyba to, że w 100% zgadzam się z Twoim postem nad moim postem. Lżej już? (tak teraz posluguję się delikatną ironią)
Moje słowa były raczej ogólnie rzucone w eter, jest dużo osób, które uważają, że jeśli ktoś kocha Sienkiewicza, bądź jak ja - Trylogię i czyta ja przynajmniej raz w roku od deski do deski, to nie jest normalny i zostaje skreślany w pewien sposób. To tak jak ja skreślam osoby, które w ogóle książek nie czytają, nie czytały i nie chcą czytać. Totalnie subiektywna ocena.


Ja osobiście nie czytuję poezji, za to uwielbiam rozczytywać się w dramatach, bądź książkach psychologicznych.
A tak w ogóle, czy ktoś z Was czytał książki Murakami? Bo taka moda widzę na niego teraz i nie wiem czy spróbować którejś, czy sobie odpuścić.

rychu1899 - 2010-09-03, 11:56

110 lat FC Barcelona - Polskie ślady w historii klubu - taką książkę sobie ostatnio kupiłem. Zna ktoś może jeszcze jakieś inne książki, które są dostępne w Polsce o FC Barcelonie?

PS: Szukam też dobrych przewodników Barcelony. Znacie może jakieś? Możecie coś polecić?

chaos - 2010-09-03, 12:35

rychu1899 napisał/a:
PS: Szukam też dobrych przewodników Barcelony. Znacie może jakieś? Możecie coś polecić?


Najlepszy masz na forum:
http://cules.pl/topics5/barcelona-vt883.htm

Ladia - 2010-09-03, 16:37

http://biznes.interia.pl/...ek,1526349,4211


jak się na to zapatrujecie?

xav - 2010-09-03, 17:02

jak to jak? złodziejstwo.

hala rząd, hala unia e.

Ladia - 2010-09-03, 17:41

Pytam jak, bo na stronie fb -> http://www.facebook.com/e...17728303&ref=ts niektórzy się rozpisują, że to wcale nie jest coś złego.
Ja uważam, że przy obecnych cenach książek, polityce wydawnictw etc. to będzie mały zamach na moją kieszeń...

xav - 2010-09-03, 19:02

nie sledzilem tego fejsa, ale pytanie jest z gatunku oczywistych.

zadna podwyzka podatkow nie jest dobra. zadna.

jezeli chodzi o ksiazki to moznaby wysunac cala litanie mniej lub bardziej wydumanych argumentow (a ze im spoleczenstwo mniej czyta to tym glupsze, a glupim latwiej rzadzic etc.), ale wystarczy poprzestanie na stwierdzeniu powyzszego faktu.

aczkolwiek bardzo chetnie dowiem sie jakie sa pozytywne strony podwyzki podatkow (oprocz tego, ze 'budzet panstwa bedzie mial wiecej kasy', bo to akurat minus) na ksiazki :) nie sadze zeby byly to argumenty trudne do zbicia.

andrew - 2010-09-03, 19:17

Nie wiem co hala rząd ma do tego xav, bo i JKM i Jarka też to czekało. Jesteśmy w Unii i możemy szczekać, ale na nią.
Schumack - 2010-09-03, 19:40

hala rząd może się postarać aby tak jak w Wielkiej Brytanii, Irlandii i Norwegii utrzymać 0%.

edit. palki z norway nie sa w ue :z jezorem:

xav - 2010-09-03, 20:25

andrew napisał/a:
Nie wiem co hala rząd ma do tego xav, bo i JKM i Jarka też to czekało. Jesteśmy w Unii i możemy szczekać, ale na nią.


a glupi bodek zdrojewski, na ktorego z reszta glosowalem mowil ze sie postara. pewnie nie wiedzial, ze rzad nie ma nic do tego. szczegolnie, ze juz raz wynegocjowal zwolnienie z vatu.

Cytat:
Minister kultury Bogdan Zdrojewski zapowiedział we wtorek, że podjął już starania o utrzymanie w Polsce w kolejnych latach zerowej stawki podatku VAT na książki oraz prasę specjalistyczną, a także o ujednolicenie stawek podatku dla książek w wersji cyfrowej.

W poszczególnych krajach unijnych stosuje się różne stawki podatku VAT na książki, np. w Wielkiej Brytanii, Irlandii i Norwegii jest to 0-procentowa stawka, w Hiszpanii - 4 proc., we Francji - 5,5 proc., w Niemczech - 7 proc., w Danii - 25 proc. Aby utrzymać w Polsce zerową stawkę podatku VAT na książki musi zapaść jednomyślna decyzja rady ECOFIN złożonej z ministrów finansów krajów członkowskich UE. Wyłączną inicjatywę prawodawczą w sprawie stawki VAT na książki ma Komisja Europejska, do której może zwrócić się z prośbą o interwencję polskie Ministerstwo Finansów.


zrodlo; wprost. choc z ta norwegia w ue to dowalili :P

do tego rzad moglby wzorem przytoczonej hiszpanii obciac vat na ebooki.

no ale co moze rzad ma do tego, jestesmy w ue, unia o wszystko sie zatroszczy i o wszystkim zadecyduje. i nie ma mowy o zadnej dyskusji czy sprzeciwianiu sie, jak nie posluchamy to komisja europejska pewnie wprowadzi czołgi do warszawy :) .

Bushmenka - 2010-09-03, 21:58

Ladio, ale ja nie widzę afrontów w moją stronę i nie sądzę bym powinna, tym samym nie wiem, od czego ma mi być lżej, skoro wcale nie było ciężej i tak dalej ;) dziwi mnie po prostu tak uprzedzona obrona swojego gustu. nie rozumiem też dlaczego nie mogę (nie powinnam?) odpowiadać na posta, skoro był, jaka sama napisałaś, skierowany w przestrzeń w której funkcjonuję :)

by postem pozostać przy temacie: jeśli interesuje kogoś historia literatury, życie literackie i sama literatura (okres XX-lecia międzywojennego do lat 60) to powinien (inaczej: musi!) przeczytać "mój wiek. pamiętnik mówiony" A. Wata. Autora do wypowiedzi prowokował Miłosz, co już samo w sobie stanowi rekomendację. Pewnym dyskomfortem jest wiedza obydwu o literaturze, ale motywuje on raczej do tego, by sprawdzić kilka nazwisk czy wydarzeń, niż zostawić książkę w kącie. Odmalowany klimat epok, środowisk i wydarzeń z samej biografii autora wart jest chyba każdego wysiłku- bo o ile z ocenami Wata można sie nie zgadzać, to nie można mu odmówić wnikliwej refleksji nad rzeczywistością.
Sama przymierzam się do "nierzeczywistości' K. Brandysa (bom jego fanką wielką jest), potem będzie chyba wielkie czytanie Konwickiego i tych jego wszystkich rozgadanych alter ego.

Ladia - 2010-11-23, 12:01





Opis: Hiszpania, druga połowa XVI wieku. Obecni na terenie Półwyspu Iberyjskiego od ponad ośmiu stuleci muzułmanie, stali się mniejszością. Katolicka Hiszpania nie zna dla nich miłosierdzia - ograniczani pod względem ekonomicznym, poniżani ze względów religijnych, wyznawcy islamu są zmuszani do wyrzeczenia się swojej wiary i obrzędów... Coraz mniej liczni Maurowie dość mają niesprawiedliwości i prześladowań. Raz jeszcze wypowiadają wojnę chrześcijanom i powstają przeciwko Kastylijczykom na wzgórzach Grenady. Wśród walczących jest również Hernando, syn zgwałconej przez duchownego muzułmanki, człowiek, który, choć próbuje żyć w obydwu światach, nie przynależy do żadnego. Odrzucany przez chrześcijan, Hernando pragnie wolności i szacunku, jednak spotyka się tylko z agresją i brakiem zrozumienia. Po klęsce powstania mężczyzna zostaje deportowany do Kordoby. To właśnie tam, w pięknym, majestatycznym mieście, które wciąż zachowało arabskie wpływy, zakochany w czarnookiej Fatimie mężczyzna usiłuje rozpocząć nowe życie. Mimo brutalnej rzeczywistości, Hernando nie przestaje wierzyć w to, że dwie ludzie należący do dwóch zupełnie odmiennych kultur mogą żyć ze sobą w zgodzie i pełnym zrozumienia szacunku

Tytuł oryginału: `La mano de Fatima`.


Czy ktoś może już czytał tę książkę?

baixinho - 2010-11-23, 12:44

jestem gdzies w 1/3. bez rewelacji, ale jako czytadło może być. taka katedra w barcelonie tylko miejsce akcji inne
gregori - 2010-11-23, 13:26

Czytalem recenzje i to mi wystarczy, w Hiszpanii powstaje sporo totalnej chały, ciakawe tylko kto to tlumaczy i po co sie to w Polsce wydaje. Ten Ildefonso Falcones napisal juz slaba Katedre w Barcelonie. Ratuje go tylko to ze jego ksiazki sa lepsze od dziel Jorge Molista, ktory tworzy zupelnie masakryczne szmiry.

Dobra ksiazka o Barcelonie to "Miasto cudow" Eduardo Mendozy. Polecam tez "Żołnierzy z Salaminy" Cercasa, choc to wyszlo pare lat temu ale jeszcze mozna chyba dostac. To akurat nie jest o Barcelonie, tylko o wojnie domowej, ale ksiazka jest swietna.

damianos - 2010-11-23, 16:53

"Władca Barcelony" Chufo LLorensa bardzo dobra, przyjemnie się ją czyta.
Szczur - 2010-11-23, 18:19

Skoro idą podwyżki to może trzeba nakupować na zapas przed Nowym Rokiem. A po pierwszym polować na jakieś promocje, obniżki i książki z Biedy. :D

Moje najnowsze 2 zakupy, tym razem wyłącznie tematyka futbolowa:

"Afryka Gola. Futbol i codzienność" Michała Zichlarza, rzecz o piłce na Czarnym Lądzie, autorstwa dziennikarza który kilka razy podróżował w tamte rejony (fragment, wraz z przedmową Kasperczaka do ściągniecia z blogu afrykagola.pl).

Druga pozycja to "Congratulations. You have just met the I.C.F. (wydanie polskie)":

Cytat:
InterCity Firm (ICF) to bezapelacyjnie czołowa angielska ekipa chuliganów, której apogeum działalności przypada na lata 80-te XX wieku. Cass Pennant, jeden z byłych liderów ICF, zachęcił swoich towarzyszy do wspomnień na temat czasów świetności grupy. Przedstawione w książce wydarzenia, nie zostały nigdy prędzej opisane: rywalizacja z największymi wrogami kibiców West Hamu – fanami Millwall; zdobycie trybuny gospodarzy, the Shed End, na stadionie Chelsea; ostre starcia z chuliganami Liverpoolu wokół stadionu Anfield Road i wiele innych.
Autor, w niezwykle barwny sposób przedstawia czytelnikom całą historię ICF, począwszy od powstania grupy, aż po głośne starcia z kibicami Manchesteru United na promie, płynącym z Anglii do Holandii.
Dzieje ICF to niechlubny, aczkolwiek niezwykle istotny element historii angielskiej piłki nożnej.

Hanki - 2010-11-23, 20:23

A może nie do końca o Barcelonie, ale osadzona w stolicy Katalonii lat 40. chyba klasyka już literatury iberyjskiej:

Carmen Laforet "Złuda"

Cytat:
Miasto, moje dziecko, jest piekłem. A w całej Hiszpanii nie ma miasta, które bardziej przypominałoby piekło niż Barcelona…

Boberek - 2010-11-23, 21:59

Szczur czy moglbys napisac gdzie dorwales ta ksiazke "Congratulations. You have just met the I.C.F. w wersji polskiej :> ?? ??
Szczur - 2010-11-23, 22:05

Tu: http://sendsport.pl/ :)
Bushmenka - 2010-11-27, 20:30

mi ostatnio wpadła w ręce książka Joanny Clark "W cichym lesie Vermontu" i nawet, nawet. plusem jest z pewnością narracja: nerwowa, akcja jest przerywana wstawkami historycznymi (narratorka pisze pracę naukową o Józefie Mazepie); niejednoznaczność: różne relacje nakładają się na siebie, uzupełniając się i przecząc sobie; erudycja i w sumie niewielka objętość. minusem język, sprawny jak na emigrantkę (widać, że korekta nie miała problemu z potworkami typu 'na kornerze'), ale daleki od tego, który pulsuje na ulicach polskich miast; momentami usypiający. Zagadką dla czytelników jest to, czy główna bohaterka przeczuła finał, czy może sama go wywołała. Takie na 4+
Michred - 2010-12-10, 22:14

To ja się pochwalę. Dzisiaj dotarła do mnie książka A. Iniesty: Rok w Raju. Warto było czekać na polskie wydanie. Po przeczytaniu, czuje emocje jak po meczu :) A rozdział o Stamford Bridge - POTĘGA. Każdy cules FCB musi to mieć.
Bruce - 2010-12-10, 22:37

Już dotarła? I już przeczytałeś? Miała być wysyłana dopiero dzisiaj po odebraniu z drukarni. Pocztą polską. Szybki jesteś... Szkoda, że mój egzemplarz jeszcze nie dotarł :/
Kuba - 2010-12-10, 22:41

No mój też ;] Dziwne :P
Michred - 2010-12-10, 22:51

Dużo opowiadania, generalnie wymusiłem na wydawcy odbiór osobisty, bo jutro syn ma urodziny :) I dzisiaj specjalnie jechałem po książkę. I tym sposobem mam ja trochę wcześniej. Poczekajcie parę dni i do Was też dotrze, warto. Tylko prezent na urodziny syna wygląda teraz na używany:)
dziki - 2010-12-10, 23:13

a możesz napisać 5 zdanie z 29 strony, całe?
xav - 2010-12-11, 22:28

brzmi ono: "niech sandro spierdala, z zadnym drzewkiem nie zagram."

mam nadzieje, ze po sukcesie ktos sie szarpnie na inne ksiazki, przeciez na iniescie sie literatura fcb nie konczy. jestesmy na fali, wiec jesli nie teraz, to kiedy.

Szczur - 2010-12-14, 22:14

Z przedświątecznych zakupów (na allegro byłem cwaniak i dałem za nią piątaka ;) ) :


jasiu - 2010-12-14, 22:24

W Polsce ukazało się tłumaczenie książki o Szymonie Wiesenthalu, najsłynniejszym łowcy nazistów - "Szymon Wiesenthal. Życie i legenda".

Na stronie radiowej Trójki posłuchać można rozmowy z tłumaczem książki i przeczytać o niej co nieco.

http://www.polskieradio.p...ater-na-uboczu-

kieła - 2010-12-24, 09:09

Czytam sobie wlasnie ksiazke Iniesty i oto co widze na stronie 67 (poczatek rozdzialu 2:6 na Bernabeu).

Cytat:
W ogólnej klasyfikacji Madryt miał zaledwie 4 punkty przewagi nad nami, ale wystarczyłby mu remis - zdobycie tego jednego punktu gwarantowało im bowiem mistrzostwo. Innymi słowy: tytuł mistrza Hiszpanii został przesądzony na Bernabeu!


WTF?

Szczur - 2010-12-24, 13:33

No właśnie... tłumaczenie pozostawia wiele do życzenia, bo jest kilka takich fragmentów, że nie bardzo wiadomo co autor miał na myśli. No i ogólnie jeśli chodzi o książkę to szału nie ma.
Kuba - 2010-12-26, 13:41

Słaba kniga strasznie
jasiu - 2010-12-26, 14:09

Nie czytałem, ale z tego, co piszecie, wnoszę, że najprawdopodobniej za tłumaczenie wziął się ktoś kompletnie nie znający realiów piłkarskich i z tego powodu spieprzył je zupełnie, takie rzeczy niestety w translatoryce się zdarzają :/
Dodo - 2010-12-26, 14:18

e tam, nawet jakby dobrze przetłumaczyli, to co taki idealny iniesta mógłby powiedzieć? na książkę etego, czy zlatana to i ja bym się skusił :D
xav - 2010-12-26, 14:54

trzeba wydrukowac etemu pare postow z tego forum to da nam autobiografie na wylacznosc :D

ja bym chetnie przeczytal ksiazke ryja, jak to wszystko naprawde wygladalo. bo joan to wiadomo, ten czlowiek nigdy slowa prawdy nie powiedzial i nie powie :P

Bushmenka - 2010-12-26, 15:24

Jak nie macie czego czytać, to polecam 'Z zimną krwią'. Capote odwalił kawał dobrej roboty, jeśli chodzi o warsztat pisarski. Fabułę stanowi dwutorowa relacja opisująca jak doszło do zabójstwa (rzezi) czteroosobowej spokojnej, religijnej rodziny przez dwóch mężczyzn, którzy liczyli na bogaty łup. Przed narracją można klęknąć: żadnych zbędnych elementów, ani razu nie prześwituje w niej opinia narratora, jest maksymalnie zobiektywizowana i aemocjonalna, a wynika to z olbrzymiego nakładu pracy włożonej w tę książkę (powstał film 'Capote', właśnie o pracy autora, też polecam). Czytając recenzje najczęściej natrafia się opinie 'studium zbrodni', 'pierwsza prawdziwa literatura faktu', moim zdaniem przykrywają one puentę powieści, niezbyt poprawna politycznie i społecznie, czyli: nieważne jaka tragedia się wydarzy... no, ale może najpierw niech ktokolwiek przeczyta i sam odkryje deser ;)
Romek - 2011-01-20, 13:36

Witam,

Potrzebuje książek nt. Ludowych Związków Sportowych (LZS). Najchętniej S.Drążdżewski "Ludowe Związki Sportowe"? .pdf cokolowiek. Nie ma ktos namiarow?

gelex - 2011-01-20, 14:28

Takie ksiązki to tylko w antykwariacie bądź na Allegro, ale wrzuciłem coś o podobnej tematyce (chyba) w dziale "potrzebuję..."
Ladia - 2011-02-21, 15:24

Przypadkowo ostatnio trafiłam na książki Jonathana Carrolla. Pisarza ponoć bardzo popularnego w Polsce. Czy ktoś z Was czytał?

Moja przygoda rozpoczęła się od cytatu:

Tak to już jest, że kobiety złoszczą się, denerwują lub są rozczarowane mężczyznami z tego czy innego powodu. To nieuchronne. Im bardziej cię przedtem kochały, tym większy zawód sprawiasz im na końcu. Dajesz za mało albo za dużo. Zły kolor, zły czas, zły gest. Powiedz komplement, a zbędą cię wzruszeniem ramion lub zimną uwagą typu: „Spostrzegawczy jesteś”.
/Jonathan Carroll/

kolejnych cytatów, wikipedię i różne opinie (gdzie pisali min. że to pisarz fantasy, na co sobie pomyślałam "nie ma bata, nie będę znowu czytać o elfach i krasnoludkach), aż po empik, kiedy to w szale zakupowym zamówiłam 3 jego książki.
Zaczęłam od:


Cytat:
Dziecko na niebie to przyprawiająca o dreszcz opowieść o miłości i okrucieństwie, o zachwycie nad światem i życiem i o strachu przed nimi. Weber i Philip – przyjaciele, filmowcy, ludzie sukcesu i sławy. Dlaczego więc Philip popełnia samobójstwo? Weber próbuje rozwiązać tę zagadkę. Wgłębiając się w sprawę, odkrywa coraz bardziej zdumiewające fakty z życia przyjaciela i natyka się na przerażające zjawiska.

Dobro i zło okazują się nierozerwalnie ze sobą związanie.


Kiedy to okazało się, że owe fantasy, to fantasy o którym sama myślałam setki razy i w podobnym stylu pisałam mnóstwo swoich opowiadań, więc pisarz tym bardziej mi bliski.
Ale polecam wszystkim, choć może opis wydawcy nie jest zbyt zachęcający.

yeste - 2011-02-21, 15:47

sam jeszcze nie sprawdziłem oferty, ale jeśliby jakiś warszawiak był zainteresowany, to takie cuś do mnie dotarło: http://www.zyciewarszawy.pl/artykul/569634.html
Hanki - 2011-02-24, 15:37

Wszystkim tym, którzy w Barcelonie już byli, a tym, którzy jeszcze ku temu nie mieli okazji (by jeszcze bardziej mogli się nakręcić) polecam wydaną przez Świt Książki pozycję:

Enrique Moriel, Miasto poza czasem, Warszawa 2009

Kod:
Niezwykłe połączenie thrillera, horroru i malowniczej powieści historyczno-obyczajowej, a zarazem pełna ponadczasowych refleksji rzecz o ludzkiej duszy, uwikłanej w walkę Dobra ze Złem, Boga i Szatana. W walkę, która być może nigdy się nie rozstrzygnie...
Miasto poza czasem można umieścić pomiędzy Cieniem wiatru Ruiza Zafóna i Katedrą w Barcelonie Idelfonsa Falconesa. Nowością jest jednak oryginalna interpretacja dziejów Barcelony, tego szczególnego miejsca przesiąkniętego tajemnicą i historią.


Warto sięgnąć! :)

PS. Enrique Moriel to pseudonim literacki Francisco Gonzalesa Ledesmy

Anik - 2011-02-24, 23:37

Ladia napisał/a:
Przypadkowo ostatnio trafiłam na książki Jonathana Carrolla. Pisarza ponoć bardzo popularnego w Polsce. Czy ktoś z Was czytał?

Moja przygoda rozpoczęła się od cytatu:

Tak to już jest, że kobiety złoszczą się, denerwują lub są rozczarowane mężczyznami z tego czy innego powodu. To nieuchronne. Im bardziej cię przedtem kochały, tym większy zawód sprawiasz im na końcu. Dajesz za mało albo za dużo. Zły kolor, zły czas, zły gest. Powiedz komplement, a zbędą cię wzruszeniem ramion lub zimną uwagą typu: „Spostrzegawczy jesteś”.
/Jonathan Carroll/

kolejnych cytatów, wikipedię i różne opinie (gdzie pisali min. że to pisarz fantasy, na co sobie pomyślałam "nie ma bata, nie będę znowu czytać o elfach i krasnoludkach), aż po empik, kiedy to w szale zakupowym zamówiłam 3 jego książki.
Zaczęłam od:


Cytat:
Dziecko na niebie to przyprawiająca o dreszcz opowieść o miłości i okrucieństwie, o zachwycie nad światem i życiem i o strachu przed nimi. Weber i Philip – przyjaciele, filmowcy, ludzie sukcesu i sławy. Dlaczego więc Philip popełnia samobójstwo? Weber próbuje rozwiązać tę zagadkę. Wgłębiając się w sprawę, odkrywa coraz bardziej zdumiewające fakty z życia przyjaciela i natyka się na przerażające zjawiska.

Dobro i zło okazują się nierozerwalnie ze sobą związanie.


Kiedy to okazało się, że owe fantasy, to fantasy o którym sama myślałam setki razy i w podobnym stylu pisałam mnóstwo swoich opowiadań, więc pisarz tym bardziej mi bliski.
Ale polecam wszystkim, choć może opis wydawcy nie jest zbyt zachęcający.



Carroll to jeden z moich ulubionych współczesnych pisarzy. I żaden z niego autor fantasy! Prędzej bym go określiła europejskim (choć Amerykanin), przedstawicielem nurtu zwanego realizmem magicznym. Czytałam większość jego książek, szkoda, że od 3 lat nic nie słychać o jego nowych dziełach... Intensywnie za to bloguje i uwielbia Polskę i to właśnie u nas najczęściej jako pierwsze wydawane są jego książki. Zresztą jego powiązań z naszym krajem jest całe mnóstwo. W kilku książkach przewijają się nawet wzmianki o Polsce.

Moim ulubionym dziełem Carrolla jest "Głos naszego cienia", do ekranizacji której przymierzał się Kieślowski tuż przed śmiercią. Kolejna w rankingu to: "Na pastwę aniołów" i "Poza ciszą", a potem dopiero najbardziej znana "Kraina Chichów".

kieła - 2011-03-22, 11:44

Wczoraj dostalem zamowiona ksiazke: "Głos z szatni".

Szalu nie ma, delikatnie mowiac...40 min zajelo mi 'przejrzenie' całosci. Duzo zdjec, malo tekstu. Za pare, parenascie lat moze i fajnie bedzie wrocic do tej ksiazki. Ale teraz nie robi ona na mnie zadnego wrazenia.

Jakos w polowie roku ma sie ukazac polskie tlumaczenie ksiazki Pepa.

gregori - 2011-03-22, 13:00

Wiadomo bylo ze to slabe, przeczytalem recenzje "dziela" Iniesty i wiem juz czego mozna sie spodziewac. Wyciagnie pieniedzy za marne wypociny.
dziki - 2011-03-22, 13:43

I chyba jedyną książką, która może coś znaczyć będzie ta Pepa. Bo wydaje mi się, że on swoim nazwiskiem sygnować musi coś dobrego.
Szczur - 2011-03-22, 15:00

Ja odpuściłem jak zobaczyłem cenę - 40zł za 180 stron to chyba lekka przesada (może za kilka lat kupię jak będzie na allegro za grosze).
Ciekawe co dalej, słyszałem że mają się też zabrać za 'Mi vida es el Barça' Xaviego, chociaż po wtopie z 'Rok w Raju' nie wiem czy jeszcze będzie mi się chciało wydawać pieniądze na którąś z tych książek.

chaos - 2011-03-22, 15:07

Ja nie patrzę na te książki pod kątem walorów czytelniczych. Jest to dla mnie raczej świetna pamiątka po takich graczach jak Iniesta czy Xavi. Kiedy za parędziesiąt lat kolejne pokolenia po nie sięgną, będzie to fajna lekcja historii futbolu, poznania mentalności graczy sprzed dekad no i oczywiście namacalny dowód sezonu sześciu :D
neuro - 2011-03-23, 11:48

Dziś dostałem "Głos z szatni" ,fajnie wydana książka.
Szczur - 2011-03-23, 11:50

Tylko co z tego skoro gdy za kilka czy kilkanaście lat sięgniesz po 'Rok w Raju' to jedną z kwestii, którą będziesz mógł sobie przypomnieć to że gdzieś, kiedyś tłumacz dał ciała a nikt później tego nie poprawił zanim książka trafiła do sprzedaży. Fajna taka pamiątka? Raczej nie bardzo.

Generalnie skoro książka została wydana przy współpracy z Penyą i jest sygnowana znakiem FCBP to jednak należy wymagać żeby zwrócili na takie rzeczy uwagę. Może już zresztą wyciągnęli wnioski, bo na pytanie o 'Głos z szatni' uzyskałem taką odpowiedź:

Cytat:
Tłumaczenie zostało poddane dokładniejszej korekcie.


EDIT: Dziś do sprzedaży trafia 'Podróż', biografia Tony'ego Blaira. Co prawda kosztuje 64zł, ale dostajemy za to 680 stron.

grintx - 2011-03-23, 18:11

dziki napisał/a:
I chyba jedyną książką, która może coś znaczyć będzie ta Pepa. Bo wydaje mi się, że on swoim nazwiskiem sygnować musi coś dobrego.


To zależy co kryje się pod pojęciem "książka Pepa". Jeżeli "Paraula de Pep" to jest to jakby pierwsza część "Głosu z szatni", więc tak samo są to cytaty i fotki. Chyba ze zamierzają przetłumaczyć "Moi ludzie, mój futbol", ale to jest książka wydana jakieś 10 lat temu jak nie lepiej i jedyna jaką znam "napisana" przez Pepa.

Ja "Głos z szatni" kupie, bo mi się przyda, ale jeżeli ktoś się spodziewał powieści ;) to faktycznie może być rozczarowany

yeste - 2011-03-30, 20:12

książka pepa to paraula de pep. piszą o tym w głosie z szatni - ma być w drugiej połowie tego roku.

pytanie do posiadaczy - u was też jest trochę literówek? np. na dole przy nr. strony jest barclona zamiast barcElona?

Grandville - 2011-03-30, 21:32

Nie było mi żal wydać tych pieniędzy, chociaż rzeczywiście 40zł to nie jest mały grosz - zwłaszcza dla studenta... Ale to jest i na zawsze będzie piękna pamiątka tych dni.

Nie żałuję - przede wszystkim wiedziałem, że to ma być ALBUM. I jest. Kapitalny. Czekam na kolejne pozycje.

gregori - 2011-04-25, 21:09

Jakiś czas temu byłem w empkiku w Gdańsku i był tam "Glos z szatni", więc przejrzałem. Idealna książka dla 56 % Polakow, można to przeczytać w 10 minut i powiększyć grono czytelników. Jak to zobaczyłem, to nie wiedziałem czy śmiac sie czy plakac, ladne zdjecia pilkarzy opatrzone jakas niezwykle zlota mysla, jedno zdanie na 2 strony :D Na koniec troche tekstu wielkim drukiem, ogolnie niezly sposob na wyciegniecie kasy. Autorzy pisali to chyba przez pare godzin , straszny gniot. Choć obrazki faktycznie ladne.
Mefju - 2011-04-25, 21:22

W hołdzie Barcelonie skończone, what's next :> ? Oczywiście dalej poruszając się w tematyce Katalońskiej.
yeste - 2011-04-25, 21:48

a nie w hołdzie katalonii?
Mefju - 2011-04-25, 22:05

oj tam, oj tam :lol:
Mentor - 2011-04-26, 00:50

Chyba Mefju nie zaczaił ironii i miał na myśli jedną z niedawno wydanych 'lektur' bo nie wierzę, że tak przekształciłby tytuł rzeczywiście czytając książkę :P

"W hołdzie Katalonii" to zupełnie inna lektura.

A może to ja popełniłem taką nadinterpretację (?) :warszko:

Ja w każdym bądź razie 'W hołdzie Katalonii' wreszcie niedawno (kilka miechów temu) przeczytałem (wreszcie bo długo tejże książki poszukiwałem) i moje nie wiadomo skąd wzięte oczekiwania wobec tego tytułu zostały gwałtownie zrównane z powierzchnią biblioteki, ale książka okazała się być dobra i choć czego innego się spodziewałem to jednak nie żałuję czasu spędzonego nad lekturą.

Doszły do mnie głosy jakoby ten tytuł należało przyswoić sobie przed lekturą Folwarku Zwierzęcego czy Roku 1984, ale chyba większość osób uskuteczniała inną kolejność :>

Szczur - 2011-07-07, 09:40

Całkiem nieźle wygląda ta nowa oferta by Biedronka :D

Cytat:
„MIŁOŚĆ NAD ROZLEWISKIEM” Małgorzata Kalicińska
„POWROTY NAD ROZLEWISKIEM” Małgorzata Kalicińska
„DIABEŁ UBIERA SIĘ U PRADY” Lauren Weisberger
„ŻONY NA POKAZ” Kristin Billerbeck
„MINARET” Leila Aboulela
„APELACJA” John Grisham
„ROK 1984” George Orwell
„PORTIER NOSI GARNITUR OD GABBANY” Lauren Weisberger
„ŚWIAT WEDŁUG CLARKSONA” Jeremy Clarkson


10zł i kolejny Grisham do kolekcji :konik:

sl0nik - 2011-08-18, 12:23

Kto Czytał ''Lewa Ręka Diabła''. Zajeb**** książka...
gregori - 2011-08-18, 14:21

Kupilem sobie jakis czas temu czytnik ebookow i wiekszosc "hitow" moge sciagac sobie za darmo z chomika. Tak bylo np z calym cyklem George Martina, oprocz Piesni Lodu i Ognia tez fantastyczne "Piaseczniki".

Bardzo przyjemnie sie czyta, kupilem sobie Onyxa a nie Kindle, bo odczytuje o wiele wiecej formatow, Kindle praktycznie tylko formaty Amazona i wszystko trzeba zamieniac.

Ladia - 2011-08-19, 09:16

Nie ma nic gorszego niż ebooki... -_-

EDIT: ok, jest coś gorszego - zeskanowane książki i wsadzone w pdf

gregori - 2011-08-19, 11:00

Na kompie jasne, ale na czytniku to inna sprawa. Tyle ze pdf nie sa za dobre, najfajniejsze sa rtf albo epuby. Zle zeskanowane ksiazki zupelnie nie daja sie czytac. To od razu widac, jak pdf ma max 3-4 mega to pewnie byl dobrze skanowany z OCR. Jak ma np 45 mega to nie ma co go sciagac bo i tak nie da sie go czytac na czytniku.

Na czym czytasz ebooki ze tak sie nie podobaja ?

xav - 2011-08-19, 11:09

a ja czytam ebooki na kompie i chuj. na lapku, na stacjonarce, siedzac, lezac itp.

ostatnio zaprzągłem do czytania tez telefon, ale to opcja ostateczna i na podroz, jako ze czytajac czesto zaznaczam fragmenty tekstu, robie notatki na stronach itp. nad czytnikiem kiedys sie zastanawialem, ale musialby wlasnie miec opcje podkreslania i robienia notek. no i nie kosztowac 1000. jest cos takiego na rynku, (poza chinskimi tabletami :D ) ?

PS ewentualnie co zlego jest w http://www.amazon.com/Kin...&pf_rd_i=507846

140 dolarow to nie majatek, 400+ zł.

Callitus - 2011-08-19, 13:16

Xav, sama zastanawiam sie nad kupnem Kundla. Z tego, co wiem, ma opcje zakreslania, podkreslania, sam laczy ze slownikiem i inne duperele ;P
Warto zapoznac sie z ta strona http://naczytniki.pl/ jesli tego jeszcze nie zrobiles.

Do tej ceny z Amazona musisz doliczyc jeszcze VAT i wysylke

gregori - 2011-08-19, 13:17

Kindle jest bardzo dobry, poza tym ze czyta malo formatów, glownie prc i mob czyli formaty amazona. Inne mozna zamienic do tych dwoch programem calibre ale nie zawsze dobrze to wychodzi. Wole wiec Onyx Boox 60s, a teraz w nowej werski x61s. Czyta wszystkie formaty, a kosztuje 699 zł. Troche drozej od Amazona ale, poza innymi rzeczami, gwarancja Onyxa jest polska a Kindle trzeba do USA wysylac.

Ale poza tym nie ma roznicy, Kindle to tez dobry czytnik. Roznica z laptopem jest olbrzymia, laptopa czy nawet netbooka nie wezmie sie do np do kibla czy do lozka. Nieporozumieniem sa dla mnie czytniki z wifi, akurat do netu to sie nie nadaje, do tego lepszy jest netbook czy ipad. Ale do zwyklego czytania ksiazek nie ma nic lepszego, dla mnie nie ma zadnej roznicy czy czytam normalne ksiazki czy ebooki na czytniku. A jesli wyjedza sie np na 2 tygodnie to przewada czytnika jest oczywista. Niedawno bylismy na krotkich wakacjach, moja zona zabrala 10 ksiazek a ja czytnik. Po powrocie tez kupila sobie Onyxa.

Szczur - 2011-08-19, 15:18

gregori napisał/a:
laptopa czy nawet netbooka nie wezmie sie do np do kibla czy do lozka.


greg, jak nie jak tak :D Co prawda jak idę się złamać to zazwyczaj zgarniam książkę czy gazetę ale zdarza się czasem zabrać na posiedzenie laptopa. I nie ma w tym nic dziwnego (sporo osób tak robi :D ).

jasiu - 2011-08-19, 15:53

To samo miałem napisać :D Z kiblami różnie, wygodniej wziąć oczywiście zwykłą książkę (o ile nie trafi się nam gniot, którego użyjemy zamiast papieru toaletowego), ale laptop w łóżku to żaden problem (o ile partnerka nie poczuje się urażona).
green - 2011-08-19, 17:16

lub zagrożona wydajnością jąder (laptop przegrzewa jądra, a to powoduje pogorszenie produkcji plemników) ;)
andrew - 2011-08-19, 20:02

Jestem przed kupnem ebooka i zastanawiałem się czy wziąć z wifi czy bez. Uwielbiam zapach nowej książki ale jak się czyta Łaskawe czy Atlas Zbuntowany to ręce dostają i trochę wkurza takie czytanie.
Na alledrogo jest onyx czarny z wifi, który mi się bardzo podoba ale gregori dał mi do myślenia, w końcu tablet jest, a jak czytam to czytam a nie przeglądam neta. Poza tym e-ink nie męczy wzroku, miałem okazję kindle używać i fajnie się używało.
Nie wszystkie książki da się kupić, poza tym a empiku cena za ebooka i za tradycyjną książkę potrafi się wcale nie różnić, więc skłaniam się ku czytnikowi z większymi możliwościami odczytu rozszeżeń. Gregori przekonuj do onyxa :)

gregori - 2011-08-20, 00:11

Przekonuje do Onyxa x61s, ten czarny Onyx z Wifi to x60 i kosztuje troche ponad 1000 zł. x61s bez Wifi 699. Wifi nie mam, ale patrze na ten 6 calowy, czarno bialy ekran i juz widze jak milo by sie na tym netowalo. Zaleta x61s jest tez brak dotykowego ekranu, przynajmniej nie ma na wyswietlaczu odbitych paluchow. Wizualnie x60 i x61S sa identyczne.

W empiku mozna kupic czytnik Iriver za 699 czyli tyle samo co Onyx x61s, nie wiem czy jest dobry ale chyba lepiej za te same pieniadze kupic cos sprawdzonego. Jesli interesuja cie czytniki to polecam strone http://forum.eksiazki.org/. Tutaj jest wszysto. Na glownej stronie vortalu sa tez porady jak sciagac DRM z legalnych ebookow, kupilem jak na razie 5 i udalo mi sie sciagnac ten syf z wszystkich w 5 sekund.

Boberek - 2011-08-20, 15:57

Jako ze tez powoli przymierzam sie do kupna ebooka....

Jak jest z dostepnoscia ksiazek i gazet po polsku ?? ? Lepszy pod tym wzgledem bylby kindle czy onyx ?? ??

andrew - 2011-08-20, 17:49

gregori, nie kasuj książek zajadę do Ciebie oddam te fizyczne i zgrasz mi ebooki :D

Poza tym, mam pytanie techniczne - można ebooki czytać na tych readerach na e-inku w nocy? Ja najwięcej czytam gdy jest ciemno, wcześniej ciężko z czasem i wolałbym właśnie by była taka możliwość.

gregori - 2011-08-20, 18:38

E Ink jest jak normalna ksiazka, nie swieci. Jak zgasisz swiatlo to nic na nim nie widac, trzeba miec wlaczona jakas lampke. Dzieki temu ze wyswietlacz nie swieci oczy sie nie mecza, tak jak przy normalnej ksiazce.

Nie mozna tylko brac na serio tych bajek, ktore wstawiaja, ze starczy jedno ladowanie na 3 miesiace. Tak naprawde, jesli czytnik wytrzyma tydzien wlaczony non stop to juz jest dobrze, norma to 4-5 dni. Jak sie go wylacza po skonczeniu czytania to oczywiscie wiecej. Laduje sie albo przez usb przy wlaczonym kompie albo przez przesciowke ktora umozliwia podlaczenie usb do gniazdka.

Dostepnosc ksiazek po polsku na chomiku jest ogromna. W ksiegarniach tez sa ale na razie drogie, kosztuja tyle samo co wersja papierowa co jest spora przesada. Do czytania ksiazek sciagnietych z chomika Kindle sie nie nadaje. Trzeba je wszystkie zamieniac na formaty amazona czyli prc czy mob. Nie zawsze to wychodzi. Wiem bo pdf zawsze staram sie zamienic na prc albo moba, wtedy lepiej sie czyta. Czasem druk robi sie roztrzelony, znikaja polskie litery itp. Onyx czyta praktycznie wszystkie formaty. Najleiej rtf, epub i wlasnie prc i mob. Pdf nie moga byc edytowane, a strona dzielona na kilka innych, stad czyta sie malo komfortowo, czasem na jakies stronie w czytniku sa no 2 slowa konczace strone pdf. W rtf, epub czy prc czytnik dopasowuje liczbe stron. Ta sama ksiazke w pdf ma np 300 stron a w rtf 900. I tu i tu trzeba przerzucic 900 stron ale w rtf nie beda one pourywane w srodku.

Co do gazet to czytnik sie do nich nie nadaje, gazety sa stworzone do Ipada albo do czytnikow o wyswietlaczach 9,7 cala. Czytnik tylko i az czyta ksiazki, tekst. Czytalem opinie, ze za cene czytnika mozna miec tani tablet, ktory robi wiecej rzeczy. To bzdura, bo czytnik ma robic dobrze tylko jedna rzecz, wyswietlac tekst tak, by to jak najbardziej przypominalo fizyczna ksiazke.

Odradzam przy tym te duze czytniki, sa malo wygodne i o wiele drozsze. Nadaja sie lepiej do czytania gazet czy do nauki, ale do zwyklego czytania ksiazek 6 cali w zupelnosci wystarczy. To samo z dotykowym ekranem. Ma pewne zalety, mozna np robic podkreslenia i notatki w ebookach. Ale to sie przydaje tylko do nauki, w podrecznikach i skryptach. Do zwyklych ksiazek jest niepotrzebne.

Mefju - 2011-08-20, 18:49

gregori napisał/a:
laptopa czy nawet netbooka nie wezmie sie do np do kibla czy do lozka


mhm, chyba Ty :D

yeste - 2011-10-31, 11:56

Cytat:
W poniedziałkowej (31.10) audycji Programu I Polskiego Radia
"Rozdroża kultury" (na żywo)
Andrzej Matul wraz z Carlosem Marrodanem Casasem i Elżbietą Sawicką
porozmawiają o "Światłach września" oraz fenomenie twórczości prozatorskiej Zafona.

Początek audycji o godz. 20.00.

Romek - 2011-11-16, 14:36

Mógłby ktoś polecić jakies dobre ksiażki sensacyjne/kryminał. Nie musi to być jakis psychologiczny dramat o przemijaniu, poprostu dobra, prosta lektura, która potrafi wciągnąć. Cos ala Coben, Grisham :]
dziki - 2011-11-16, 14:50

"Gold jak złoto" Hellera złap
Szczur - 2011-11-16, 14:54

To może np. 'Mroczne ścieżki serca' i 'Prędkość' (Dean Koontz).
Hanki - 2011-11-16, 15:14

Romek napisał/a:
Mógłby ktoś polecić jakies dobre ksiażki sensacyjne/kryminał. Nie musi to być jakis psychologiczny dramat o przemijaniu, poprostu dobra, prosta lektura, która potrafi wciągnąć. Cos ala Coben, Grisham :]

To może coś katalońskiego - ja polecam Manuela Vazqueza-Montalbana :)

Raijn - 2011-11-16, 15:17

Dobra, prosta, szybko-czytalna, wciągająca lektura to na pewno "Sprzedawca broni" Hugh Lauriego. Ze spokojem jesteś w stanie to w jeden dzień połknąć.

Ja się zabieram za Świat Dysku, ale coś się zabrać nie mogę. Są tu jacyś maniacy tegoż?

dziki - 2011-11-16, 16:00

To się zabierz tylko uwazaj na jedno. Otwierasz książkę i budzisz się kilka dni później po skonczeniu serii.

Nie wszystkie są genialne, ale każda z nich jest ciekawa. Niektóre genialne, ze dwie-trzy są zupełnie niszczące. Polecam też w oryginale czytać, bo Piotr Cholewa tłumaczy świetnie ale oryginal to oryginal ;-)

Glowacz1975 - 2011-11-16, 16:05

Romek polecam Lee Child'a - ksiązki z Jackiem Reacher'em w roli głównej.
Mozesz zacząć np. od Elita Zabójców albo Jednym Strzałem....potem reszta, w sumie ok. 10 książek.

Bushmenka - 2011-11-16, 16:31

Raijn Świat Dysku bierz w ciemno ;)

ja ostatnio sobie ukradłam czas na "Szczegół" Somozy i muszę powiedzieć, że warto, bo historyjki niby błahe, ale wciągają niesamowicie. same pomysły na nie tez niczego sobie (np o człowieku, który odkrywa, że ma kości :D ). no i przydała mi się zmiana, ponieważ ostatnio jak coś czytam to głównie Pratchetta, żeby się pośmiać :)

gregori - 2011-11-16, 17:51

Hanki napisał/a:
Romek napisał/a:
Mógłby ktoś polecić jakies dobre ksiażki sensacyjne/kryminał. Nie musi to być jakis psychologiczny dramat o przemijaniu, poprostu dobra, prosta lektura, która potrafi wciągnąć. Cos ala Coben, Grisham :]

To może coś katalońskiego - ja polecam Manuela Vazqueza-Montalbana :)


Ja nie, straszne nudy. Alicja gimenez bartlett jest duzo lepsza.

Anik - 2011-11-16, 19:01

Romek napisał/a:
Mógłby ktoś polecić jakies dobre ksiażki sensacyjne/kryminał. Nie musi to być jakis psychologiczny dramat o przemijaniu, poprostu dobra, prosta lektura, która potrafi wciągnąć. Cos ala Coben, Grisham :]


Z "Cobenowych" polecam autora "Rzeki tajemnic" - Dennisa Lehane'a, zwłaszcza serię z Patrickiem Kenzie i Angie Gennaro (pierwszy tytuł "Wypijmy, nim zacznie się wojna").

Druga opcja - Jeffery Deaver - "Kolekcjoner kości", "Porzucone ofiary"...

Ladia - 2011-11-16, 19:24

A także druga moja mistrzyni współczesnego thrillera - Alex Kava i jej seria z Maggie O'Dell.
Raijn - 2011-11-16, 20:39

dziki napisał/a:
To się zabierz tylko uwazaj na jedno. Otwierasz książkę i budzisz się kilka dni później po skonczeniu serii.

No właśnie tego się boję, a czasu za bardzo nie mam (jak zwykle - chwilowo). No i pytanie czy trzeba czytać po kolei cyklami (tym się sugeruję ) czy nie ma to znaczenia i można cykle miksować, byleby tylko w ramach danego cyklu po kolei lecieć?

gregori - 2011-11-16, 21:01

Zabrałem sie kiedyś do Świata Dysku i zupełnie mnie nie wzięło. Trafilem "okazje" na allegro i kupilem kolo 20 ksiazek za pół ceny. Ale niestety okazalo sie, ze jakos to do mnie nie trafia i od ładnych paru lat stoja sobie na połce i zarastaja kurzem.
chaos - 2011-11-17, 16:39

Bushmenka napisał/a:
same pomysły na nie tez niczego sobie (np o człowieku, który odkrywa, że ma kości :D )


Od razu na myśl przychodzą mi opowiadania Topora, więc jeśli Somoza na tak, to Topor również, jeżeli go jeszcze nie poznałaś.

gregori, możesz zechcesz mi ten Świat Dysku oddać/sprzedać za połowę połowy ceny? :) Byłem ostatnio w księgarni i przypomniałem sobie, jak genialne są te historie Pratchetta.

noir_desir - 2011-11-17, 22:16

Myślicie, że chłopiec o imieniu Pepet Guardiola ledwie wspomniany w "Cieniu Wiatru" Zafona, w sytuacji, gdy jedna z trzecioplanowych postaci jest aresztowana za przebieranie się w kobiece fatałaszki, ma coś wspólnego z Pepem? :P Wszak o Pepie krążyło kiedyś pewne plotki, a Zafon katalończyk... :P
Mefju - 2012-03-05, 13:27

Pytanie może dla niektórych tendencyjne ale dla mnie dość istotne i nurtujące*, a mianowicie: w jakiej kolejności najlepiej zacząć czytać Bukowskiego?'


* taki juz jestem pedant

Dodo - 2012-03-05, 13:39

mes i vnm ci kazali? :D bukowski jest spoko, aczkolwiek no to zachwycanie sie nim przez polskich raperow przesadzone. moim zdaniem kolejnosc nie ma wielkiego znaczenia, najlepiej chronologicznie, bo 'listonosz' jak sam tytul wskazuje jest o okresie, kiedy pracowal na poczcie, a 'hollywood' juz o czasach, kiedy zyskal pewna slawe. 'szmira' to powiesc nie majaca wiele wspolnego z jego realnym zyciem, a 'klopoty to meska specjalnosc' sa zbiorem lekkich opowiadan o piciu i ruchaniu, czyli esencja bukowskiego ;) wiecej od niego nie czytalem
bazgrof - 2012-03-06, 11:51

"Bukowski? Bardzo poczytny w liceum. Co jest kurwa żałosne jak potyczki pionierów"

la1k ponoć tak sądzi, zgadzam się z nim

Mefju - 2012-03-06, 12:31

słaby punch, slabego wacka zreszta.
bazgrof - 2012-03-06, 12:41

Ktoś tu się zachłysnął Mesem :nonono:
andrew - 2012-03-06, 21:26

A co ma mes do tego? Trzeba sluchac polskiego hh zeby poczytac literature? Dobrej nigdy za wiele. Bukowski mial lekkie pioro i fajnie sie go czyta. Moze pozniej Mefju rzuci sie na Celine`a :) W sumie lepszy Bukowski niz jakies Coehle. A ze duzo licealistow po Bukowskiego siega?


Swoja droga ciekawy jestem co bazgfor czyta :)

bazgrof - 2012-03-07, 00:31

Cytat:
A co ma mes do tego?

Fascynacja Bukowskim? Gdybyś przesłuchał płyty, nie byłoby pytania.

Cytat:
Trzeba sluchac polskiego hh zeby poczytac literature?

Jestem w stu procentach przekonany, że wybór Mefja w tym przypadku był podyktowany rekomendacjami rapera niż dobrowolnym wyborem ot tak książki do poczytania.
Mylę się Mefju ?

Cytat:
Swoja droga ciekawy jestem co bazgfor czyta

Robin Cook "Śmiertelny strach"

Steve - 2012-03-07, 02:15

Bukowski jest zajebisty, polecam Pulp aka "Szmira", bosko się ubawicie.
Mefju - 2012-03-07, 11:42

bazgrof, ma racje ;) oczywiście czytam z ciekawości, nie żeby ktoś (a tym bardziej człowiek którego nie znam) mi 'kazał' czytać. Ot co, ludzka ciekawość. A może sie wciągnę i polece dalej z tematem zwanym 'czytanie książek'.

z pewnością zahaczę też o rekomendowanego przez andrew'a Celine'a.

dziki - 2012-03-07, 15:05

Jak chcesz się pośmiać zdrowo to złap Hellera ;-)
andrew - 2012-03-07, 23:18

to ze mes wrzuca texty z Bukowskiego to jedno, to ze to jest jedyny powod czytania tegoz przez mlodziez, to drugie, ale wrzucanie ze Bukowski poczytny w liceum i to jest zalosne swiadczy o tym kto to napisal. Spotkalem juz ludzi ktorzy po lekturze " kompleksu portnoya" uznali autora za kiepkiego pisarza ktorym sie podniecaja zboczency i mlodziez, tak jakby wyznacznik poczytnosci mial korelacje z jakoscia.

Hitler uwielbial Wagnera, dla mnie to w zaden sposob nie umniejsza jakosci dziel Richarda.

bazgrof - 2012-03-08, 01:21

Cytat:
To już ich problem. Kiedy byłem młodszy, skakałem z łóżka do łóżka. Nie wiem, to był jakiś trans, seks-trans. Nic tylko pieprzyłem i pieprzyłem... (śmiech) ...Naprawdę! (śmiech) A kobiety, wyobrażasz sobie, wystarczyło powiedzieć parę słów i po prostu chwycić za rękę - "Chodź, mała" - poprowadzić. A one szły, człowieku. Jak się raz załapie ten rytm, potem jest już z górki. Charles Bukowski


Jeśli już tak drążymy temat Bukowskiego w liceum...

Autorowi tej linijki chodzi bardziej o to, że Bukowski trafia w ręce osiemnastoletnich, dziewiętnastoletnich szczyli którzy nie są przygotowani do śledzenia życia bohatera który
podchodzi do tematu seksu w jego mniemaniu rżnięcia jako monument hedonizmu opijając się przy tym litrami whisky w barach.
Mes dobrze sprzedał temat, na dzień dzisiejszy kogo nie spotkam kto słucha rapu czyta książki Buka. To bardziej trend niż zainteresowaniem samym autorem.
Prosty przykład z innej beczki, Mes pije Rudą. Każdy pije Rudą.

Dodo - 2012-03-08, 10:23

nie jestes na czasie, teraz chyba sponsorem mesa jest whisky j&b i nagle ruda przestala mu smakowac, a na prawie kazdym zdjeciu dumnie dzierzy w dloni flaszke tej whisky :D
bazgrof - 2012-03-08, 10:35

To, że zmienił się sponsor wiedziałem Ruda dłużej królowała w jego menu, stąd ten przykład.
Szczur - 2012-03-12, 14:15

Lekko powiększona kolekcja książek o tematyce piłkarskiej. Dopadłem nareszcie na allegro 'My story so far' Shearera, w pakiecie wziąłem 'We don't know what we're doing' Chilesa, 'Rules of the game' Colliny i już trochę mniej sportowo to 'Dreams from my father' Obamy. Z przesyłką wyszło niewiele ponad 30zł :D

Natomiast jakby ktoś był zainteresowany to księgarnia 'Matras' oferuje w promocji biografię Dudka za piątaka i 2 książki Kołtonia, po 2 zł od sztuki. :lol2:

imerr - 2012-03-12, 14:21

Obok tej Dudka i Kołtonia w niektórych Matrasach jest bardzo ciekawa książka o Garrinchy za piątaka. Polecam.

Szczur, gdzie kupowałeś te zagraniczne, bo widzę, że tanio Ci wyszło. Tę książkę Chilesa to nawet mam, na Collinę się nie zdecydowałem.
Z polskich nowości sportowych, to niezła jest ta seria Polityki. Czaję się też na książkę o Okońskim, ale poczekam aż stanieje.

Szczur - 2012-03-12, 14:49

alprich1 - taki nick ma na allegro koleś u którego kupowałem, całkiem spory wybór książek po angielsku. No i jak weźmiesz 5 to najtańsza gratis, ja zgarnąłem album ze zdjęciami z Pucharu Świata w rugby z 2003 ;)
dziki - 2012-03-12, 16:06

"Dreams of my father" się całkiem fajnie czyta:)
b4rtek - 2012-03-15, 14:46

http://www.biedronka.pl/ksiazki/
w biedronce maja byc wszystkie ksiazki typu: glos z szatni, xavi-barca moim zycie, ja ibra- moja historia, ronaldo-obsesja doskonalosci itp po 25zl od 23.03

Mikal - 2012-04-12, 12:20

Czytał ktoś trylogię Millenium Stiega Larssona?

Myślę nad prezentem dla fanki kryminałów, głównie Agathy Christie. Nada się? ;)

Boberek - 2012-04-12, 13:06

Czytalem. Bierz w ciemno :) Nie wiem czy znajdzie sie ktos komu sie ta trylogia nie spodobala,zreszta poczytaj opinie ...

Millenium opinie

gregori - 2012-04-12, 13:59

Pytanie czy jest jeszcze jakaś fanka kryminałów, która tego nie czytała. To raczej niemożliwe.
Anik - 2012-04-12, 22:24

gregori napisał/a:
Pytanie czy jest jeszcze jakaś fanka kryminałów, która tego nie czytała. To raczej niemożliwe.


A jednak! :D

Hanki - 2012-04-17, 11:18



Więzień Nieba
Carlos Ruiz Zafón

tłum. Katarzyna Okrasko, Carlos Marrodán Casas
ISBN 978-83-7758-187-2
format: 145 x 205 mm
oprawa: broszurowa
stron: 416

Rok 1957. Interesy rodzinnej księgarni Sempere i Synowie idą tak marnie jak nigdy dotąd. Daniel Sempere, bohater Cienia wiatru, wiedzie stateczny żywot jako mąż pięknej Bei i ojciec małego Juliana. Następny w kolejce do porzucenia stanu kawalerskiego jest przyjaciel Daniela, Fermín Romero de Torres, osobnik tyleż barwny, co zagadkowy: jego dawne losy wciąż pozostają owiane mgłą tajemnicy. Ni stąd, ni zowąd przeszłość Fermina puka do drzwi księgarni pod postacią pewnego odrażającego starucha. Daniel od dawna podejrzewał, że skoro przyjaciel nie chce mu opowiedzieć swej historii, to musi mieć ważny powód. Ale gdy Fermín wreszcie zdecyduje się wyjawić mroczne fakty, Daniel dowie się "rzeczy, o których Barcelona wolałaby zapomnieć".

Jednak niepogrzebane upiory przeszłości nie dadzą się tak łatwo wymazać z pamięci. Daniel coraz lepiej rozumie, że będzie musiał się z nimi zmierzyć. I choć zakończenie powieści wydaje się ze wszech miar pomyślne, to Ruiz Zafón mówi nam wprost, że "prawdziwa Historia jeszcze się nie skończyła. Dopiero się zaczęła".

Już w czwartek premiera! Nie mogę się doczekać :)

Kuba - 2012-04-17, 14:05

E tam! Książka Ajwena! To będzie pocisk :-)
najt - 2012-04-17, 14:11

nawet ja zamówiłem książkę iwana, chociaż gdyby nie pisał jej stano to pewnie kilka razy bym sie zastanowił, a tak wziałem nawet z podpisem. kryptowiślak %)
Pred - 2012-05-19, 08:44

Książkę Ajwena polecam, zajebista. W swoim życiu przeczytałem dwie książki, poczytaj mi mamo i ojciec chrzestny, ale te prawie 400 stron Ajwena wchlonąłem w parę dni. Niezły był z niego herbatnik.
wakabayashi - 2012-05-20, 14:36

Czytał kto może Biologie przekonań?
lodzianin - 2012-05-25, 22:13

W ostatnim czasie problemy ze zdrowiem, co odbiło się na leżenie w łóżku, więc mnóstwo czasu było na czytanie.

Książkę Iwana również pochłonąłem w kilka godzin. Naprawdę świetnie się czyta. Myślę że mogę ją porównać do autobiografii Wojciecha Kowalczyka, którą z czystym sumieniem polecam.
W ostatnim czasie przeczytałem też kilka historycznych książek. Jeśli chociaż trochę interesują Was te tematy, to warto po nie sięgnąć :
"Ucieczka z Auschwitz" - Andriej Pogożew (relacje Rosjanina z obozu)
"Walkiria" - Kniebe, opis zamachów na Hitlera opracowanych przez opozycjonistów w Niemczech
"Kurier z Warszawy" - Jan Nowak-Jeziorański. Bardzo ciekawa historia młodego Polaka w czasach wojny.
"Wędrowiec Cmentarny" - krótka opowieść o wydarzeniach w Srebernicy (wojna bałkańska)

Z czasów wojennej stolicy Polski polecam również "Dzieci Warszawy" i "Chłopcy ze starówki". Czyta się bardzo szybko.

Natomiast z książek sportowych polecam 'Ręka Boga' o Maradonie, a także książki Kołtonia o Mundialu 2002. Czytałem też ostatnio "Spowiedź piłkarza" Piotra Reissa. Nawet przyjemnie się czyta ;)
Dla tych co lubią czytać o kibicowaniu to książka "Futbolowa gorączka" jest odpowiednia. Opowieści fana Arsenalu.

No, to na razie tyle ;)

Ilona - 2012-06-18, 12:47

...
dziki - 2012-06-18, 13:55

Jak lubisz podróżniczą to chwyć Tomka Michniewicza, młody podróżnik, backpacker. Jedna z najciekawszych postaci w ruchu podróżniczym ostatnich lat, do niedawna dziennikarz Czwórki i Trójki.

Polecam też bardziej hard-core`owe wersje, ot przykładowo Romualda Koperskiego i jego opowieść o Syberii.

Zależy jakie regiony lubisz - daj znać to polecę coś.

chaos - 2012-06-18, 14:09

Jak już Syberia vel Rosja to na pewno Jacek Hugo-Bader i relacje z jego podróży. Niesamowite rzeczy opisuje.
Ilona - 2012-06-18, 16:00

...
gregori - 2012-06-18, 16:59

Jeśli Syberia to Colina Thubron i jego książka "Po Syberii", poza tym oczywiscie Hugo - Bader.
dziki - 2012-06-19, 13:02

Hudo-Bader rzeczywiście, opis nadludzkiej wyprawy. Zresztą Michniewicz o nim troche opowiadał kiedy jeszcze prowadził audycje podróżniczą na Trójce. O poudniowej ... poczytaj bloga Tierra Latina, znajdziesz na googlu.
Romek - 2012-08-09, 19:48

Czytał ktoś więcej książek Jo Nesbo? Ostatnio "Upiory" bardzo przypadły mi do gustu i chciałbym się zapytać o inne książki tego autora. Ewentualnie innego piszącego w podobnym stylu - brudne, mroczne ulice pełne dewiantów.
chaos - 2012-08-27, 22:09

Drodzy koledzy i drogie koleżanki

Ostatnio w mojej bibliotece powiało surowym wschodem: Moskwa-Pietuszki, Dzienniki Kołymskie i Biała Gorączka (po raz drugi), Rosja Putina.
Teraz planuje Archipelag Gułag, ale mam prośbę: polecicie coś w klimacie surowej Rosji czasów współczesnych?
Będę wdzięczny.

dziki - 2012-08-27, 22:26

nie wspolczesny, poczatek XX wieku. 'Wzgorze blekitnego snu' Igora Newerlego. Genialna.
chaos - 2012-09-04, 09:19

Książka kupiona, jak odbiorę to startuję - piwko dam, jak rekomendacja się sprawdzi.

Niemniej na inne rekomendacje rownież czekam, temat jw.

dziki - 2012-09-04, 11:06

przypomnij mi wieczorem PW to pomysle:)
gregori - 2012-09-06, 17:32

Z literatury "gułagowej" mam, poza "Archipelagiem", Eugenia Ginsburg - Stroma Sciana, Szałamow - Opowiadania kołymskie, Kiersnowska - Ile wart jest człowiek" i oczywiście "Gułag" żony pana Radka Sikorskiego. Bardzo fajna jest książka "Między wschodem i zachodem" tej samej autorki, relacja z podróży po ZSRR w 1990. Jeśli ktoś lubi trochę makabry z bliższych czasów, albo mysli, że Rosja to nowoczesny i demokratyczny kraj, to polecam ksiązki pani Kurczab-Redlich.
Bushmenka - 2012-09-06, 17:49

Z czasów, za których Polacy nabawili się kompleksu niewysłuchanej Kasandry: Astolphe de Custine Listy z Rosji. Pi razy drzwi: zakochany w caracie Francuz jedzie do Rosji. Podróż na tyle owocna, że autor nabawił się rusofobii (ale opisy przednie, wyjaśnianie mechanizmów funkcjonowania państwa też). I zdaje się, że zaraził nią Marksa.
Raijn - 2012-09-06, 21:18

Gdyby ktoś chciał fajne tytuły (używane) w niskiej cenie to polecam akcję mojego kumpla: https://www.facebook.com/events/471390229557944/
Z tego, co mi podesłał na maila to większość tytułów po 8-12 zeta. Gdyby ktoś chciał na mail listę to chętnie podeślę. Ja dzisiaj łyknąłem "Mężczyzn, którzy nienawidzą kobiet" za 18 zeta z przesyłką.

gregori - 2012-09-06, 21:35

Tego typu hity można sobie edukacyjnie z chomika sciagnać. Pewnie dlatego, że masa ludzi je czyta. Czytnik ebooków i już :) Listy z Rosji muszę kiedyś poczytać, Herling-Grudziński pisał o nich w swoim genialnym "Dzienniku pisanym nocą".
Bushmenka - 2012-09-07, 15:58

prowadzi do nich wiele dróg, sama o nich przeczytałam pierwszy raz w Rodzinnej Europie Miłosza.
chaos - 2012-10-09, 10:44

dziki, genialny jest ten Newerly i wciąga totalnie.
dzięki!!

Jak skończę, to wezmę się za Listy.

dziki - 2012-10-09, 21:20

Bardzo niedoceniana książka;) masz rację, genialna:)
Steve - 2012-10-09, 23:20

Jak ktoś lubi dziennikarstwo (jeszcze kiedyś obiektywne) w stylu Kapuścińskiego, to polecam Tiziano Terzaniego - "Koniec jest moim początkiem". Niedługo zabiorę się za "W Azji"
Szczur - 2012-10-10, 13:41

A u mnie jesień zaczęła się z Orange :)

Nie, nie skorzystałem ostatnio z żadnej promocji sieci komórkowej, lecz po długim polowaniu i oczekiwaniu na dobrą cenę (zdarzały się egzemplarze po 60-70zł :olaboga: ) upolowałem nareszcie (za dychę :D ) na allegro tą oto książkę:

http://www.goodreads.com/...rilliant_Orange
http://testwawrzyna.wordp...illiant-orange/

:konik:

imerr - 2012-10-10, 14:03

Ja akurat kupowałem nową na amazonie, ale używaną można tam dostać już za 4 dolary.
trampki - 2012-10-10, 19:20

Steve napisał/a:
Jak ktoś lubi dziennikarstwo (jeszcze kiedyś obiektywne) w stylu Kapuścińskiego, to polecam Tiziano Terzaniego - "Koniec jest moim początkiem". Niedługo zabiorę się za "W Azji"


Ja swego czasu przeczytałem "Powiedział mi wróżbita" i też mogę to polecić, choć jest dosyć osobista i raczej nie jest typowym reportażem. A czy jest to styl Kapuścińskiego to nie wiem, poziom zbliżony ale wydaje mi się, że sam sposób pisania jest inny.

Steve - 2012-10-10, 22:35

Szczur napisał/a:
A u mnie jesień zaczęła się z Orange :)

Nie, nie skorzystałem ostatnio z żadnej promocji sieci komórkowej, lecz po długim polowaniu i oczekiwaniu na dobrą cenę (zdarzały się egzemplarze po 60-70zł :olaboga: ) upolowałem nareszcie (za dychę :D ) na allegro tą oto książkę:

http://www.goodreads.com/...rilliant_Orange
http://testwawrzyna.wordp...illiant-orange/

:konik:


A ma ktoś tę książkę w pdfie jakimś albo mobi i mógłby na priv podesłać ?

tomixx - 2012-10-14, 14:50

jakbyscie mieli przedstawic swoj raking np. top5, to jakie byscie wybrali?
tak pytam, bo na jesienne wieczory przydaloby sie cos do poczytania, a nie mam pomyslu.

dziki - 2012-10-14, 15:14

To się często zmienia mimo wszystko. W zalezności od humoru. Ale na jesień zaproponuję taki zestawik :

1. 'Paragraf 22' i/lub 'Gold jak złoto' Josepha Hellera. A jak ktoś lubi klimaty to '08/15' Kirsta:)
2. 'Imperium' lub 'Heban' Kapuścińskiego
3. Krótką odę do egoizmu Ayn Rand 'Hymn' ( znajdziesz ją tu http://libertarianizm.pl/...rsorzy/hymn.pdf ) i / lub 'Atlas Shrugged' tejże
4. Skoro jesteśmy przy krótszych formach to Lew Tołstoj ze swoim 'Odbudowaniem piekła' ( http://www.ryszard-matusz...,631,,list.html )
5. Wspominany trochę wyżej Igor Newerly 'Wzgórze Błękitnego Snu'
6. 'Władca much' Williama Goldinga, świetna, przerażająca, wciągająca i niszcząca szare komórki prospołeczne ;-)
7. No i Puzo. Wszystko ^^

anarquista - 2012-10-14, 17:11

Jako że też odwiedzam ten temat aby znaleźć jakieś ciekawe tytuły (przeczytałem np. 'Wzgórze Błękitnego Snu') to wypada się zrewanżować. Oto kilka tytułów tak na szybko:

1. Guy Sayer "Zapomniany żołnierz" - wspomnienia francuza wcielonego do Wehrmachtu i walczącego na froncie wschodnim. Powieść powala realizmem i znakomicie przedstawia grozę opisywanych wydarzeń. Zwłaszcza opis hekatomby na łuku kurskim robi wrażenie.

2. Joseph Conrad "Sześć opowieści" Nie ukrywam że to jeden z moich ulubionych pisarzy, który w swoim dorobku ma nie tylko ciężkie "psychologiczne" dzieła jak "Lord Jim" czy "Jądro ciemności" ale również bardziej przystępne tytuły jak właśnie sześć opowieści. Uogólniając są to czysto przygodowe może trochę awanturnicze opowiadania osadzone w XIX wieku a więc mamy wojny napoleońskie, walki o niepodległość w Ameryce Płd, jest opowiadanie typowo marynistyczne itd. Polecam poszukać wersji audio ponieważ miałem kiedyś takową i dawała radę.

3. García Márquez Gabriel "Kronika zapowiedzianej śmierci" Autora chyba nie trzeba nikomu przedstawiać także nie będę się zbytnio rozpisywał. Opis pewnego zabójstwa i jego następstw, polecam każdemu fanowi literatury iberoamerykańskiej. Można też znaleźć na necie audiobooka.

Pred - 2012-10-14, 18:24

"Sobibór" albo "Stacja Treblinka" z serii Żydzi Polscy czy jakoś tak. Relacje z polskich ['] obozów zagłady, polecam niesamowita lektura.
Boberek - 2012-10-15, 12:44

Tomixx ,Top 5 niewchodzi w gre wiec przedstawiam ci moj absolutny TOP 10 (ksiazek i autorow) :

1. Harlan Coben wszystkie jego ksiazki
2. Chufo Lorens "Wladca Barcelony"
3. Ken Follet "Filary ziemi"
4. Gustaw Herling Grudzinski "inny swiat"
5. Christopher Paolini cala saga "Eragon"
6. Stieg Larsson trylogia "Millenium"
7. Neil Gaiman "Gwiezdny pyl ", Ksiega cmentatna"
9. Ryszard Cwirlej "Upiory Spacerują Nad Wartą" , "Trzynasty dzien tygodnia"
10. Guido Knopp "stalingrad"

Oczym ksiazki i autorow mozesz sobie sprawdzic na lubimyczytac.pl !

P.S Pred ,Anarquista macie moze podawane przez Was ksiazki w formacie ebookowym ?? ??

Anik - 2012-10-15, 15:42

Nie będę powtarzać za Boberkiem Cobena, ale do tej listy można spokojnie dorzucić nieśmiertelnego Kinga (osobiście wolę jego starsze książki - "Miasteczko Salem", "Misery" czy "Lśnienie"). Poza tym podstawowym pytaniem powinno być jaką literaturę preferujesz, bo rzucanie tytułami można wieloma.

Z takich "seriowych" pisarzy polecam również Dennisa Lehane'a czy J. Deavera.

chaos - 2012-10-15, 15:57

Polecanie Kinga, to jak pisanie: widziałeś kiedyś 'Wiadomości'? :D

Ktoś go jeszcze nie zna?

W temacie możecie sobie łyknąć Orwella "homeage to catalonia", a nie w temacie to np. książki Kurta Vonneguta (Kocia kolyska, Rzeznia nr 5), oraz mistrzostwo gonzo dziennikarswa czyli Thompsona i jego 'Lęk i odraza w Las Vegas'.

Ale wiadomo, że zależy, co kogo jara :D

Romek - 2012-10-15, 17:51

Dla wszystkich fanów Cobena polecam książki Jo Nesbo. Przeczytałem więkoszść literatury Harlana i jak dla mnie Nesbo jest klasę wyżej jezeli chodzi o kryminały.
tomixx - 2012-10-16, 12:28

dzieki, dzieki.

jak kolega nie znajdzie palahniuka 'udlaw sie', to wybiore cos od was :)

JeLeN - 2012-10-16, 12:52

Nie wiem czy ktoś czytał ksiązkę:
Zafon Carlos Ruiz - "Cien wiatru"

Wziałem sie za nią wczoraj wieczór tylko dla tego, że akcja rozgrywa się w Barcelonie :)
Polecam!

Hanki - 2012-10-16, 13:03

JeLeN pomyliłeś chyba ten temat z VGJ ;)
Szczur - 2012-10-29, 08:35

Czy ktoś czytał serię Montalbana o detektywie Pepe Carvalho (też wymyślił... :| )? Całości raczej nie planuję ogarniać, także mile widziane info, które z tych książek najbardziej dają radę.
Na pierwszy ogień poszło 'Środkowy napastnik zginie o zmierzchu'.

Hanki - 2012-10-29, 08:43

Czytałem w zasadzie wszystkie i raczej żadna mnie nie porwała. Fabuła raczej mało interesująca, nie trzyma cały czas w napięciu, niektóre wątki przeciągane jakby w nieskończoność powodują znużenie. Ale to tylko moje odczucia, może Tobie się bardziej spodoba.
Ale skoro już kryminały pióra katalońskiego i na Noir Sur Blanc to bardziej bym polecał Alicię Gimenez-Bartlett i jej postać Petry Delicado ;)

barcalover - 2012-10-31, 15:42

Romek napisał/a:
Dla wszystkich fanów Cobena polecam książki Jo Nesbo. Przeczytałem więkoszść literatury Harlana i jak dla mnie Nesbo jest klasę wyżej jezeli chodzi o kryminały.


Wielkie dzięki za polecenie Nesbo. Właśnie skończyłem Człowieka Nietoperza i faktycznie muszę przyznać, że Norweg pisze na bardzo wysokim poziomie i potrafi utrzymać czytelnika na wysokim zainteresowaniu podczas całej opowieści. Świetnie się czyta, a jak ktoś ma sporo czasu w pociągu, czy autobusie, to aż za szybko to idzie :P Po długim weekendzie, który zapewne spędze z NBA i piłką nożną, idę do księgarni po kolejne książki Jo :zolwik2:

AraS_88 - 2012-11-09, 22:49

„110 LAT FC BARCELONA. POLSKIE ŚLADY W HISTORII KLUBU"



Może ma ktoś do sprzedanie/odsprzedania tą książkę? Jeśli tak proszę o kontakt PW lub GG :)

anarquista - 2012-11-09, 23:30

Romek napisał/a:
Dla wszystkich fanów Cobena polecam książki Jo Nesbo. Przeczytałem więkoszść literatury Harlana i jak dla mnie Nesbo jest klasę wyżej jezeli chodzi o kryminały.


Mam jedno pytanie jeśli chodzi o tego pisarza, bo mam ochotę na dobry kryminał. A mianowicie: czy widać w tekście polityczne zaangażowanie autora ? Próbowałem już dwukrotnie skandynawskiego kryminału ale w obu przypadkach odrzuciła mnie te stricte "lewicowe" spojrzenie na rzeczywistość (może komuś wydawać się dziwne że w kryminałach za istotne uważam takie sprawy ale czytając po raz wtóry o wysokim blondynie zafascynowanym wojskowością a w rzeczywistości będącym zbrodniarzem - zbiera mi się na wymioty).

Romek - 2012-11-10, 14:59

Nie zwracałem na to uwagi, ale z tego co pamiętam to nic takiego nie ma.

edit: A rzeczywiscie. O nazistach jest w jednej z ksiazek bardzo duzo.

gregori - 2012-11-10, 16:56

Jak to nie? Jest sporo o nazistach i innych prawicowcach, wiec blizej mu do lewicy.
andrew - 2012-11-11, 00:48

przestancie pieprzyc. ksiazki dziela sie na dobre i zle. kazda ksiazka jo nesbo jest lepsza od cobena. ale biorac pod uwage literature to mankell zjada ich na dzien dobry.
chaos - 2013-02-17, 18:52

http://kobieta.gazeta.pl/...omnien.html#Cuk
Mocny wywiad z Raczkowskim o jego nowej książce.

dziki - 2013-03-15, 08:56

Jakby się komuś chciało czytać, kiedyś popełnione opowiadanie. Chaotyczne, jeśli mam ocenić po czasie ;-)

http://opowiadania.pl/mai...item&item=68199

Szczur - 2013-05-27, 11:10

Korea Północna za zasłoną
http://www.hfhrpol.waw.pl...naZaZaslona.pdf

chaos - 2013-06-06, 10:45

Zabieram się w końcu za Pratchetta i "Świat Dysku". Moje pytanie: jak żyć, czyli od czego zacząć? Słuchać wikipedii i czytać cykle wg kolejności, czy może macie inny dobry system?
dziki - 2013-06-07, 10:01

wszystko jak leci. ja lubilem skakac z cyklu na cykl ;-)
Raijn - 2013-06-07, 20:04

Ja lecę cyklami, acz ostatnio mocno wyhamowałem. Z braku czasu.
Szczur - 2013-06-20, 15:16

"Mistrzowskie zagranie. Euro 2012 w Gdańsku."

http://www.gdansk.pl/_pod..._Gdansku_PL.pdf

chaos - 2013-07-10, 09:02

Bushmenka napisał/a:
Z czasów, za których Polacy nabawili się kompleksu niewysłuchanej Kasandry: Astolphe de Custine Listy z Rosji.


Świetne obserwacje społeczeństwa rosyjskiego, mechanizmów zachowań, życia codziennego oraz polityki. Najbardziej przeraża to, że jest ponad 200 lat później, a wiele rzeczy się kompletnie nie zmieniło... Zdecydowanie warte polecenia i poddania własnej krytycznej analizie.

Szczególnie poraża opis państwa za rządów Iwana IV... :|

Obecnie zmieniam klimat i zabieram się za trendy pozycję: Pokolenie Ikea.
Ciekawe, czy korpo szczury coś się zmieniły od czasów "Zwału" Shutego ;)

grzegorzfcb - 2013-07-11, 13:58

Steven Erikson - Malazańska Księga Poległych
Niesamowicie się wciągnąłem, chociaż do 120-150 strony Ogrodów Księżyca było ciężko, trudno było nadążyć z autorem.
Jęsli Pieśń Lodu i Ognia można nazwać fantasy light czy soft to Malazańska Księga Poległych jest hardcore fantasy :D

sory jęsli ktoś polecał

noir_desir - 2013-07-12, 17:45

"Ogrody księżyca" dobra książka, ale prawdziwa miazga to drugi tom "Bramy Domu Umarłych"... Jest tam wątek, który jest zdecydowanie w ścisłym topie najlepszych historii w fantastyce do jakich się dobrałem. ;) Sznur psów Coltaine'a.
chaos - 2013-07-31, 12:09

http://www.gandalf.com.pl...-song-nikt-nie/

Jakby ktoś miał namiary na jakiś w miarę tani egzemplarz (w tych czasach taka cena jak w gandalfie to chyba rozbój, nawet z taką szatą graficzną; no ale może się mylę i przedstawiam pozycję roszczeniową :lol: ), tzn. tak do 4 dych, to proszę o info.
Dzięki z góry.

tomixx - 2013-10-24, 23:02

tada madafakers
nowy wiedzmin w listopadzie a tu 1 rozdzial
http://extstatic.allegros..._rozdzial_1.pdf

Kendzior - 2013-11-13, 19:36

Szamo,Bad decisions make good stories

wlasnie dostalem i zaraz ją koncze, to co tam wyczytuję, chociaz pare faktów znam, masakruje banię, a szczegolnie rozdzial o Ledwoniu...

macie podobnie?

chaos - 2013-11-13, 21:50

Ja jeszcze nie dostałem :[
Podzielę się wrażeniami, jak przyjdzie.

EDIT: Wczoraj przyszła :D Ta książka to petarda. Dopiero zacząłem, a już wójcikowe historie mnie położyły na łopatki. Dziś czytam fragmenty w pracy i całe biuro leje :lol2:

chaos - 2013-11-17, 18:47

Jak myślałem, łyknąłem książkę na kilka posiedzeń, bo te historie każdy fan piłki po prostu chłonie. Gawędziarski styl i smaczek zakulisowych historii robią swoje.

Historie o Ledwoniu były mocne (nigdy nie przepadałem za nim, a po tych historiach moje zdanie jest jeszcze gorsze), ale to, co robił Majewski przekracza kompletnie granice absurdu. Jak można trzymać w drużynie tak destrukcyjną osobę i jeszcze ją sowicie opłacać? Nie ogarniam.

Najlepsze opowieści to chyba te z Legii, z Leszkiem Piszem w roli głównej - zawsze myślałem, że to spokojny chłop, a tu proszę, taka niespodzianka :D
Epizodycznie pojawia się także Smuda, ale historia zawsze jest mocna - Dzwonnik z Rotterdamu rozwala całkowicie :lol2:

Wg mnie warto sięgnąć po tę książkę, żeby zobaczyć ewolucję naszej piłki wg gościa, który siedział w tym bagnie po uszy.

Kendzior - 2013-11-17, 21:35

no i bezbledne podsumowania Brychczego :d

warto przeczytać, choćby dla samej rozrywki

noir_desir - 2014-01-16, 15:53

Ja mam takie pytanie do forumowej braci - szukam ciekawej lektury. Jeno jedno ale - chcę się przerzucić na stałe na czytanie po angielsku. Lepiej późno niż wcale, a ja angielski trochę odpuściłem na rzecz niemieckiego jakiś czas temu. Poziom? Myślę, że między B2 a C1, ale styczności z angielskim to mam tyle o ile (jakieś goal.com itd.)
Może to być thriller, fantasy, powieść historyczna. Raczej nie Sherlocki, raczej nie Agata Christie.
Także chodzi mi o lekturę przy której nie będę musiał co kilka sekund zaglądać do słownika, niekoniecznie mam też ochotę na szeroko pojętą klasykę. Ot, szukam dobrej wprawki.

Boberek - 2014-01-16, 16:29

W sumie polece Ci to co ja przeczytalem ostatnimi czasy po angielsku z zastrzezeniem ze nie sa z tego dzialu...U mnie dominowal bardziej dzial sportowy .

Gazza "My story"
Jimmy Burns " Barca people passion"
Pelle "The autobiography"
Dawid Halberstam "Playing for keeps Micheal Jordan and the world he made "

noir_desir - 2014-01-16, 17:11

Dzięki, w sumie sportowe też ok. ;) Sprawdzę.
mroo - 2014-01-16, 18:20

noir_desir napisał/a:
Ja mam takie pytanie do forumowej braci - szukam ciekawej lektury. Jeno jedno ale - chcę się przerzucić na stałe na czytanie po angielsku. Lepiej późno niż wcale, a ja angielski trochę odpuściłem na rzecz niemieckiego jakiś czas temu. Poziom? Myślę, że między B2 a C1, ale styczności z angielskim to mam tyle o ile (jakieś goal.com itd.)
Może to być thriller, fantasy, powieść historyczna. Raczej nie Sherlocki, raczej nie Agata Christie.
Także chodzi mi o lekturę przy której nie będę musiał co kilka sekund zaglądać do słownika, niekoniecznie mam też ochotę na szeroko pojętą klasykę. Ot, szukam dobrej wprawki.


Songs of Ice and Fire :D

na FB ostatnio pytalem o ksiazki (ale tylko serie) i calkiem sporo mi ludzie powrzucali, kilka ponizej (ctrl c + ctrl v ze zbiorow jakbys byl zainteresowany)
Chronicles of the Black Company
Bacigalupi, Paolo - The Windup Girl
Douglas Adams - Hitchhiker's Guide To The Galaxy (Stephen Fry and Martin Freeman)
Garth Nix - Abhorsen (The Old Kingdom)
Naomi Novik - Temeraire 1-5
Trudi Canavan (seria)
Steven Erikson The Malazan Book Of Fallen

ostatnio przesluchalem sobie Enders Game (podobno klasyka sci-fi) i calkiem ok, chociaz jakos sceptycznie podchodze do ksiazek gdzie bohaterami sa dzieci

mozesz tez sprobowac sie zmierzyc z trainspotting w oryginale:


Cytat:
Na Na's pins are fucked up likes, and the quack sais that it was
too radge, her strugglin up tae the toap flight ay stairs in her auld
gaff at Lorne Strasse. Too right, heap big medicine man. If ye
took the varicose veins oot ay Na Na's legs, likesay, thir wid be
nae legs, nothin tae haud her up, ken? Ah've goat better veins in
ma airms than she's goat in her scrambled eggs. She still gave the
Doc some stick, likes; auld cats have been markin oot their
territory, so tae speak, for likesay, donks, and git attached tae it.
Sure as fuck, they arenae gaunnac gie it up withoot a scrap. Claws
come oot, and fur flies, man. That's Na Na. . . Ms Mouskouri, ah call her, ken?

noir_desir - 2014-01-16, 18:49

Na SOIAF czekam w kolejeczce w bibliotece, reszty też poszukam. Dzięki, dzięki. Część z tego czytałem po polsku - Czarną Kompanię i Eriksona, ale dość dawno temu.
Trainspotting sobie odpuszczę na razie :D

mroo - 2014-01-16, 22:10

i co lepsze? bo zastanwiam sie za cos sie zabrac jak skoncze Seeker of the Dead
noir_desir - 2014-01-16, 22:54

Niełatwe pytanie, bo obie serie lubię. Malazańska Księga Poległych to hmmm połączenie PLiO i Baldur's Gate, tak bym to określił. Gigantyczna rzecz. Dużo tutaj ingerencji sił wyższych, potworów, magów itd. A jeśli myślisz, że u Martina jest wielu bohaterów, to hmm, powiem tak: tutaj jest więcej. :D
Czarna Kompania powstała przed dziełami Eriksona i Martina i trochę trąci myszką. Ale też fajna rzecz. Autor był wojskowym i całość ma formę wspomnień żołnierza z misji. Wiesz, banda zakapiorów i ich walka ze złem. Całkiem interesująco to wypada. Ogólnie te 3 cykle (PLiO, MKP, CK) mają wiele wspólnego - człowiek maleńki trybik; decyzje możnych, a szaraczki etc.; I ilu czytelników tyle opinii.

No i cóż... Przyznam, że MKP Eriksona podobała mi się chyba bardziej. Bo i niektóre wątki - paaanie, nie do zapomnienia (w II tomie - "Bramach domu umarłych" pojawia się jeden, który uważam za najciekawszy i najbardziej przejmujący w tego typu książkach)
Ale obie serie warto przeczytać. ;)

chaos - 2014-03-14, 08:59

http://www.viralnova.com/hilarious-book-covers/

Pure Absurd :lol2:

jasiu - 2014-04-13, 00:26

W tych dniach wychodzi "Czardasz z mangalicą", kolejna po "Gulaszu z turula" książka Krzysztofa Vargi, w której autor opowiada o Węgrzech i naszej z nimi pokrętnej relacji miłosnej.
Jaram się, Gulasz był świetny, a jednocześnie okazał się oryginalnym przewodnikiem po Budapeszcie i węgierskiej kulturze (dzięki niemu trafiłem np. do jednej z najbardziej tradycyjnych restauracyj w Peszcie, w której naczelny kelner, zgodnie z tym, co napisał Varga, wygląda jak Marlon Brando). Polecam Gulasz, mam nadzieję, że będę mógł polecić także Czardasz.

http://czarne.com.pl/kata...asz-z-mangalica

gregori - 2014-04-13, 09:16

W ebooku już wyszedł, jestem w trakcie czytania. Tym razem mniej jest Budapesztu, a więcej prowincji, czyli całej reszty kraju. Czarne wypuszcza ebooki co najmniej tydzień przed premiera wersji papierowej, a ja kupuje 90 % tego, co wydają.
Callitus - 2014-04-15, 13:00

Do dzisiaj promocja na ebooki Vargi na publio.pl, dla zainteresowanych Czardasz z Mangalicą za 18 zł :)
noir_desir - 2014-05-07, 21:27

Czytał ktoś "Fear and Loathing in La Liga" Sida Lowe'a? Ciekawe? Warto kupić?
chaos - 2014-05-08, 00:13

Czytałem "Fear and Loathing in Las Vegas" i było wykurwiste! :D
noir_desir - 2014-05-08, 00:28

To fajnie. :D Ja widziałem film, pokręcony jak baranie rogi, ale zajebisty. A pytanie o Sida podbijam.
imerr - 2014-05-08, 09:18

Tak, świetna.
BTW, ostatnio jest wysyp sportowych książek, po kilkanaście w miesiącu: http://ksiazkisportowe.blogspot.com/
Wydawane są w Polsce książki, które były światowymi hitami - Tor, Futebol itd. Na rynku pojawi się też autobiografia Valdesa. Ktoś wie, jakie miała recenzje w Hiszpanii?

Nederlander - 2014-05-08, 10:27

Ja po podrozy do Argentyny, a w zasadzie jeszcze tam, zabralem sie za czytanie "Las venas abiertas de AmĂŠrica Latina" ("Open Veins of Latin America") - esej urugwajskiego pisarza Eduardo Galeano. Jest to dzielo kultowe w Ameryce Lacinskiej od Meksyku az po Argentyne i Chile. Ksiazka ta naznaczyla kilka ostatnich pokolen latynosow, zna ja niemal kazda osoba, ktora choc troche czyta oraz interesuje sie historia czy polityka. Jako ze minelo nieco ponad 40 lat od jego napisania, pewne kwestie nie sa juz aktualne, ale spojrzenie na historie bylych kolonii hiszpanskich i portugalskich nie stracilo waznosci. Galeano opisuje historie, ktorej nie opowiedzieli zwyciezcy, historie ludow przegranych i skazanych na wiele wiekow eksploatacji i biedy.

Wizja Galeano jest oczywiscie dosc radykalna. Jako socjalista i antyimperialista, prezentuje jedna czesc prawdy nie biorac pod uwage np. zjawisk mieszania sie rdzennej ludnosci z kolonizatorami i sojuszy miedzy nimi. Co oczywiscie nie oznacza, ze to co opisal jest nieprawdziwe. Warto to przeczytac, szczegolnie jesli interesuje Was Ameryka Lacinska. Nie wiem czy ksiazka jest dostepna po polsku bo np. na wikipedii nie znajduje polskiego odnosnika. Tutaj macie opis po angielsku:

http://en.wikipedia.org/w...f_Latin_America

gardimaxeczka - 2014-06-06, 12:33

"Biała Masajka" - świetna autobiograficzna powieść Corinne Hofmann o jej pobycie w Kenii. Książka zaskakująca i szokująca. Powstały 2 kolejne części tej książki, ale nie dorównują tej pierwszej :) O podobnej tematyce "Kwiat Pustyni" - Waris Dirie.
Mefju - 2014-06-13, 20:20

Pytanie do oczytanych, znacie jakies fajne ksiazki w tematyce... *fanfary*.... narkotykowej? Nie chodzi mi o zadne kryminaly, ani ksiazki typowo fabularne tylko raczej o jakies biografie, albo chociaz opowiesci czlonkow gangow? Ja slyszalem tylko o ksiegowym mafii, w ktorej to brat Escobara opowiada jak to wszystko wygladalo od srodka.

Znacie jakies inne pozycje :>

chaos - 2014-06-14, 09:03

Interesuje Cię punkt widzenia sprzedawców/handlarzy/producentów czy użytkowników?
gregori - 2014-06-14, 12:03

Ameksyka to bardzo dobra ksiazka, polecam.
soppa - 2014-06-14, 12:20

Polska:
Alfabet Mafii - Ewa Ornacka
Nikos, Pershing, Dziad... Abc przestepczosci zorganizowanej w Polsce

Swiat:
Ksiegowy Mafii - David Fisher, Roberto Escobar
Bankier Mafii - Ken Rijock
Prawdziwy gangster. Moje zycie: od zolnierza mafii do kokainowego kowboja i tajnego wspolpracownika wladz - Evan Wright

Tyle przeczytalem i szczerze polecam, podobno jest jeszcze jakas ksiazka o Masie i kobietach w swiatku przestepczym i jakas o kokainowych kowbojach cos jak ten film, ale nie pamietam nazwy.
Milej lektury

chaos - 2014-06-14, 12:43

soppa napisał/a:
Tyle przeczytalem i szczerze polecam, podobno jest jeszcze jakas ksiazka o Masie i kobietach w swiatku przestepczym i jakas o kokainowych kowbojach cos jak ten film, ale nie pamietam nazwy.


Kobiety Mafii - czytałem, książka generalnie o dymaniu modelek, trochę o koneksjach w Pruszkowie. Szybka lektura, ale bez rewelacji. Masa przygłup.

bazgrof - 2014-06-23, 13:24

Jest jedna książka tego autora która nie dała się wryć w pamięć. Reszta zbioru dynamiczna ,krwawa rzeź.


suntos - 2014-10-02, 23:25

Nie wiem, czy wśród was są amatorzy kryminałów A. Christie.Sam większość przeczytałem w podstawówce, później tylko śledziłem ekranizacje z Suchetem w roli głównej aż do ostatniej "Kurtyny" (25 lat w roli Poirot - kto to przebija? Chyba tylko "Moda na sukces"), wiedząc, że cykl z Herculesem jest zamknięty. Aż tu nagle wiadomość, że będzie "nowy" Poirot, bo potomkowie Christie dali przyzwolenie na spisanie przygód detektywa Sophie Hannah, ponoć będąc pod wrażeniem wymyślonej przez nią intrygi itp ( podejrzewam, że bardziej licząc na kasę z sprzedaży ). I tym sposobem mogłem znów poczytać o perypetiach Poirot po wielu latach.

Cóż mogę napisać? Pierwsze 100 stron ( a książka ma ok. 350 ) nie jest złe, natomiast im dalej w las tym gorzej. Fabuła jest rozbudowana, zamiast stworzyć określony krąg podejrzanych, skupiać sie na nich, skaczemy od postaci pobocznych do głównych i gubimy właściwy wątek. Poirot, który ceni szczegóły, rozmowę z człowiekiem i skupienie, na pewno nie wpadłby na pomysł przesłuchiwania stu osób jednocześnie. Dodatkowo jest zupełnie irytujący i tak, jak w oryginałach czasem chwali swój błyskotliwy umysł, tak tu non stop wspomina o "szarych komórkach", bo a nuż byśmy o tym zapomnieli. Dodatkowo najgorsza postać książki to inspektor, który jest całkowitym nieudacznikiem, na widok trupa wychodzi z pokoju, a Poirot musi mu przypominać, że to jego sprawa i musi ją doprowadzić do końca.


tu typowa sceneria finału


tu nowy Poirot przesłuchuje podejrzanych


Scotland Yard wersja Christie


Scotland Yard u Hannah

Smaczkiem u Christie były opisy miejsc, gdzie można było odnieść wrażenie, że cofamy się do tamtych czasów i okolic. Tutaj nie ma klimatu tamtych lat, opis miasteczka jest tragiczny.


tak widzę angielski krajobraz w 'Pani McGinty nie żyje'


moje nowe wyobrażenie angielskiego miasteczka

Wyjaśnienie zagadki, które zazwyczaj zajmowało kilka-kilkanaście stron, tutaj zajmuje pięćdziesiąt, no ale skoro jest to wszystko tak zawiłe, to trzeba tłumaczyć bardzo dosłownie jak cepowi. W dotychczasowych książkach przechodziło się płynnie, zdanie po zdaniu, krok po kroku, przyczyna-skutek, a tu jest czterostronicowy fragment wałkowania, o co chodziło w jednej rozmowie. Wydaje mi się, że Christie była bardziej fair w stosunku do czytelnika. Nie przypominam sobie, aby wcześniej Poirot musiał wyjaśniać, że dialog przedstawiony kilka rozdziałów wcześniej zawierał inne słowa. Rozumiem, że była zła interpretacja, ale nie, że "tak naprawdę to on mówił coś innego" - litości! (ktoś mi odpisał, że chodziło o to, że w oryginale była gra słów i tłumacz nie miał jak z tego zgrabnie wybrnąć).


Nie chcę spojlerować, ale jeden z głównych motywów, od których Poirot zaczyna swoje dywagacje nt. morderstw jest nie wyjaśniony, co jak dla mnie jest kompletną porażką.

Koniec końców ten nowy Poirot ma się do starego jak Barca Taty do tej Pepa.

mroo - 2014-10-02, 23:47

noir_desir napisał/a:
Niełatwe pytanie, bo obie serie lubię. Malazańska Księga Poległych to hmmm połączenie PLiO i Baldur's Gate, tak bym to określił. Gigantyczna rzecz. Dużo tutaj ingerencji sił wyższych, potworów, magów itd. A jeśli myślisz, że u Martina jest wielu bohaterów, to hmm, powiem tak: tutaj jest więcej. :D
Czarna Kompania powstała przed dziełami Eriksona i Martina i trochę trąci myszką. Ale też fajna rzecz. Autor był wojskowym i całość ma formę wspomnień żołnierza z misji. Wiesz, banda zakapiorów i ich walka ze złem. Całkiem interesująco to wypada. Ogólnie te 3 cykle (PLiO, MKP, CK) mają wiele wspólnego - człowiek maleńki trybik; decyzje możnych, a szaraczki etc.; I ilu czytelników tyle opinii.

No i cóż... Przyznam, że MKP Eriksona podobała mi się chyba bardziej. Bo i niektóre wątki - paaanie, nie do zapomnienia (w II tomie - "Bramach domu umarłych" pojawia się jeden, który uważam za najciekawszy i najbardziej przejmujący w tego typu książkach)
Ale obie serie warto przeczytać. ;)


noir, w koncu zrobilem sobie przerywnik w postaci Doctor Sleep, taki dość filmowy, kolejny zresztą, materiał Kinga. ot czysta rozrywka, zwlaszcza dla fanow lsnienia bo to dzieje danny'ego w momencie jak juz jest dorosly

ale to jako przerywnik, bo zabralem sie za Pana Lodowego Ogrodu Grzędowicza - jestem już w 3 tomie (z 4) i musze przyznac ze bardzo mi sie podoba, zarowno historia (ktora przewidzialem po paru stronach, ale to tylko dlatego ze bardzo lubie swiat Thorgala) jak i sposob jej prowadzenia

a jak przy audiobooku narracja jest prowadzona z pierwszej osoby to daje to naprawde niesamowity efekt w momencie, kiedy potrafisz sie wylaczyc zupelnie (dla poczatkujacych to przy bieeganiu albo jezdzie na rowerze ;) )

gregori - 2014-10-03, 07:44

Przeczytałem wszystkie książki A.Christie jakieś 20 lat temu, potem do nich nie wracałem. Wszystkie tego typu kontynuacje po latach to straszne gnioty, wiem to bez ich czytania :)
Mikal - 2014-10-08, 17:53

czy ktoś wie gdzie mogę w Polsce dostać "Herr Pep" po hiszpańsku? jakieś księgarnie obcojęzyczne czy coś?

ewentualnie zna ktoś jakąś księgarnię hiszpańską, która nie będzie chciała za wysyłkę więcej niż za samą książkę?

imerr - 2014-10-08, 18:01

Sprawdzałeś amazon, ebay i hiszpański odpowiednik allegro?
gregori - 2014-10-08, 22:56

Księgarnie hiszpańskie sa beznadziejne, jesli chodzi o wysyłke za granice. Do Polski 18 euro, wiec raczej nie radzę. Jest na Amazonie, rownież wersja na Kindla, czyli ebook. To wychodzi zdecydowanie najtaniej.
Callitus - 2014-10-09, 22:55

Poza tym, co już podesłałam zainteresowanemu, dla innych - książkę można kupić w ebooku na woblinku za 24 zł (z kodem, którym chętnie się podzielę :) ), w papierze na bonito za 30.pl
gregori - 2014-10-10, 07:47

Ale jemu chodziło o wersje po hiszpańsku. Kodów do woblinka tez mam kupę, bo za każdym zakupem dodają mi nowe, to taki łańcuszek. Tego akurat nie kupie, nie po to człowiek hejtuje Pepa w Bayernie na shoucie, żeby potem książki o nim czytać :z jezorem:
Callitus - 2014-10-10, 11:23

Doskonale zdaję sobie z tego sprawę, ale dla zainteresowanych książkę można dostać także w naszym języku ;)
chaos - 2015-07-23, 23:04

http://www.claroscuro.pl/barcelona_noir.php

Ktoś już sprawdził ten tytuł? Cała seria wydaje się interesująca, więc może ktoś zachęci do Barcelony i potem pójdzie reszta ;)

gregori - 2015-11-01, 09:21




Wlasnie czytam, autora kojarzę z hiszpanskich gazet, wiec ma kompetencje, by o tym pisac. Do tego szarga rozne swietosci, niektorzy kibice Barcelony na pewno sie oburzą :)

imerr - 2015-11-01, 09:52

Trudno się nie oburzyć na gościa piszącego, że Barca wcale nie chciała Di Stefano, chciała za to Mourinho, ale ten Barcelonie odmówił. Wisienką w torcie jest oczywiście Villarato. Dwa razy pisze, że w ostatniej manicie, przy 2:0, był karny na Ronaldo: https://www.youtube.com/w...youtu.be&t=2682 . Jak mam wierzyć w jego rozdziały o sędziowaniu sprzed 50 lat, skoro żali się, że tu Valdes faulował?
Teoretycznie autor ma kompetencje, w praktyce napisał coś nieodbiegającego mocno obiektywizmem od Asa, któremu szefuje. Świetną książkę o Barcelonie i Realu napisał za to Sid Lowe.

Omijajcie biografię Pepa Balague. Tyle stron i człowiek nie dowiaduje się właściwie niczego nowego oprócz może trzech stron z opisami, co pod koniec Rijkaarda wyczyniali Ronaldinho i Eto'o.

gregori - 2015-11-01, 10:07

Zachowujesz sie jak narodowiec oceniający książki o historii Polski :)
imerr - 2015-11-01, 10:15

Mam odpisać, że zachowujesz się jak neonazista czytający biografię Hitlera? Co to za język w ogóle? Nijak nie odniosłeś się do tego, co napisałem.
Odpowiedz na te trzy rzeczy, o których pisze szef promadryckiego dziennika. Czy naprawdę uważasz, że Barca nie chciała Di Stefano kiedy wyzdrowiał Kubala; chciała Morunho, który nie został trenerem bo odmówił spotkania z Cruyffem a w manicie był karny na Ronaldo? Nie oczekujesz od autora prawdy? Czy może obrażasz pisząc o narodowcach, bo nie masz żadnego argumentu?

Ja nie piszę, że to książka nieciekawa. Jest dobrze napisana i można poznać inny, madrycki punkt widzenia. Nie jest jednak obiektywna.

gregori - 2015-11-01, 10:24

Sprawa z Di Stefano jest znana, Barcelona straciła w pewnym momencie zainteresowanie, po dość dziwnym wyroku nakazującym mu gre to tu, to tu w kolejnych latach. Real był po prostu bardziej zdeterminowany. Co do Mourinho, to nie wiem, ale sporo o tym pisano w 2008 roku, rownież w gazetach z Katalonii. A karny w manicie to drobna sprawa, nie można na tej podstawie oceniać całej książki.
imerr - 2015-11-01, 10:26

Myślę, że nikt nie napisał, że Guardiola został trenerem, bo Portugalczyk odmówił Barcelonie. Jako pierwszy zrobił to Relano.
gregori - 2015-11-01, 12:43

To jest raczej oczywiste. Pamietam czas po zwolnieniu Rijkaarda i ciągłe spekulacje prasy sportowej. Nazwisko Mourinho pojawiało się najczęściej, były nawet informacje o rychlym osiągnieciu porozumienia. Powołanie Guardioli wygladalo na rozpaczliwy ruch, wystarczy zobaczyc, co pisano na tym forum :D Nie twierdze, że Relano wie wszystko, ale nie mamy podstaw, by zarzucać mu kłamstwo. Po prostu nie wiemy, jak było.

Widziałem kilka razy Relano w tv i nie jest to absolutnie ktoś w rodzaju Roncero. Sprawia wrazenie bardzo kompetentnego. Co do Villarato, z ksiazki wynika, że sedziowie w Hiszpanii sa bardzo podatni na wpływy i staraja sie gwizdac tak, by przypodować sie aktualnemu szefowi. Raz zyskuje na tym Real, raz Barcelona.

imerr - 2015-11-01, 13:00

gregori napisał/a:
To jest raczej oczywiste. Pamietam czas po zwolnieniu Rijkaarda i ciągłe spekulacje prasy sportowej. Nazwisko Mourinho pojawiało się najczęściej, były nawet informacje o rychlym osiągnieciu porozumienia. Powołanie Guardioli wygladalo na rozpaczliwy ruch, wystarczy zobaczyc, co pisano na tym forum :D Nie twierdze, że Relano wie wszystko, ale nie mamy podstaw, by zarzucać mu kłamstwo. Po prostu nie wiemy, jak było.

Chciałeś chyba napisać, "to raczej oczywista nieprawda". Naprawdę oceniasz wydarzenia na podstawie tego, czyje nazwisko najczęściej padało w Sporcie i MD? :rotfl:
W 20 innych książkach przeczytasz opowieści o tym, jak Ingla rozmawiał z Mourinho, który był tak podjarany, że przygotował prezentację. Ostatecznie wybrano Pepa, bo tak chcieli Laporta, Murtra, Cruyff i Txiki, a nawet zwolennicy Mou bali się, czy nie będzie robił medialnego syfu. Relano jest jedyną osobą, która twierdzi, że to Portugalczyk wystawił Barcelonę do wiatru, a nie odwrotnie.

Na innej stronie tłumaczy o co chodzi w Villarato. Pisze, że Pique wymusił żółtą kartkę celowo niewykonując rzutu wolnego a federacja nie wszczęła postępowania. A powinna, bo tak zrobiła, gdy Mourinho włożył palec w oko Villanovie. Jak można w ogóle porównywać te dwie sytuacje? Trzeba być absolutnie zaślepionym.

Skoro czytam tak piramidalne bzdury o wydarzeniach, które widziałem i wiem, jak przebiegały, to jak mam wierzyć w jego ciekawie opisane historie sprzed 50 lat?
Książka ciekawa, można przeczytać. Szkoda, że ewidentnie przedstawia spojrzenie madryckie.

gregori - 2015-11-03, 14:15

Muszę ci przyznać racje, nie powinno sie oceniać książki, zanim sie jej nie przeczyta w całości. Pod koniec Relano zaczyna bredzić, a tłumacz chyba traci zainteresowanie swoją praca, bo bardzo cieżko to przeczytać. Ale pierwsza cześć, tak do końca lat 80, polecam.
Szczur - 2015-12-31, 11:18

Czas na małe podsumowanie ostatnich 12 miesięcy - a właściwie całkiem konkretne bo pękła setka - po podliczeniu wychodzi, że w tym roku udało mi się przeczytać 108 książek (daje to 8/msc), z czego prawie połowa (49) przejechana na czytniku.

Dla ciekawych co, gdzie, jak wrzucam całe moje zestawienie:

Spoiler:

Jonathan Wilson - Bramkarz czyli Outsider
Michał Okoński - Futbol jest okrutny
Alex Bellos - Futebol : brazylijski styl życia
Rob Smyth, Lars Eriksen, Mike Gibbons - Danish Dynamite: The Story of Football's Greatest Cult Team (C)
Alex Ferguson - My Autobiography (C)
Anonimowy piłkarz - Futbol obnażony : Szpieg w szatni Premier League (C)
Igor Sypniewski - ZaSypany. Życie na zakręcie (C)
Ronald Reng - Robert Enke. Życie wypuszczone z rąk (C)
Ziemowit Ochapski - Carles Puyol. Kapitan o sercu w kolorze blaugrana
Ryan Giggs - Giggs. Moje życie. Moja historia
Roy Keane, Roddy Doyle - Druga połowa
Andy Lloyd-Williams - Robin van Persie. Biografia
Maarten Meijer - Liczy się zespół. Louis van Gaal. Biografia trenera reprezentacji Holandii i Manchesteru United
Simon Kuper - Futbol w cieniu Holokaustu
Simon Kuper - Football against the Enemy (C)
Simon Kuper, Stefan Szymanski - Soccernomics (C)
Roland Lazenby - Michael Jordan. Życie (C)
Dennis Rodman, Jack Isenhour - Powinienem być już martwy
Mike Tyson, Larry Sloman - Mike Tyson. Moja prawda (C)
Jacek Adamczyk - Wódz : Witalij Kliczko : ciosy i uniki boksera i polityka
Lopez Lomong - Bieg po życie

Marcin Wójcik - W rodzinie ojca mego
Piotr Głuchowski, Jacek HoŁub - Imperator : Ojciec Tadeusz Rydzyk
Justyna Kopińska - Czy Bóg wybaczy siostrze Bernadetcie?
Kryspin Krystek - Zatroskana koloratka : pasterze i najemnicy
Geoffrey Robertson - Czy papież jest winny? : o odpowiedzialności Watykanu w sprawie naruszenia praw człowieka
Janusz Majcherek - Bóg bez znaczenia

Naomi Klein - No space, no choice, no jobs, no logo
Karolina Domagalska - Nie przeproszę, że urodziłam : historie rodzin z in vitro
George Ritzer - Makdonaldyzacja społeczeństwa (C)
Urszula Chincz, Anna Morawska - 7 dni: ?wiat Andrzeja Turskiego
Benjamin Barber - Imperium strachu : wojna, terroryzm i demokracja
Jurgen Elsasser - Jak dżihad przybył do Europy : wojownicy Boga i tajne służby na Bałkanach
Shereen El Feki - Seks i cytadela : życie intymne w arabskim świecie przemian
Alfred de Montesquiou - Umma : reporter na Bliskim Wschodzie
Artur Orzech - Wiza do Iranu
Hooman Majd - Demokracja ajatollahów. Wyzwanie dla Iranu
Yiwu Liao - Prowadzący umarłych - opowieści prawdziwe. Chiny z perspektywy nizin społecznych (C)
Yiwu Liao - Pociski i opium : historie życia i śmierci z czasów masakry na placu Tiananmen
Yiwu Liao - Bóg jest czerwony : opowieść o tym, jak chrześcija?stwo przetrwało i rozkwitło w komunistycznych Chinach (C)
Pin Ho, Wenguang Huang - Uderzenie w czerń : morderstwo, pieniądze i walka o władzę w Chinach
Peter Fröberg Idling - Uśmiech Pol Pota - o pewnej szwedzkiej podróży przez Kambodżę Czerwonych Khmerów (C)
Francisco Goldman - Sztuka politycznego morderstwa czyli Kto zabił biskupa
Peter Godwin - Strach. Ostatnie dni Roberta Mugabe (C)
Jean Hatzfeld - Sezon maczet (C)
Necla Kelek - Słodka-gorzka ojczyzna. Raport z serca Turcji (C)
Katarzyna Kobylarczyk - Pył z landrynek. Hiszpańskie fiesty
Rory Carroll - Chávez : prawdziwa historia kontrowersyjnego przywódcy Wenezueli
Greg Marinovich, Joao Silva - Bractwo Bang Bang. Migawki z ukrytej wojny
Kang Chol-Hwan - The Aquariums of Pyongyang : Ten years in North Korean Gulag (C)
John Sweeney - Korea Północna : tajna misja w kraju wielkiego blefu
Christian Eisert - Tydzień w Korei Pólnocnej. 1500 kilometrów po najdziwniejszym kraju swiata
Suki Kim - Pozdrowienia z Korei : uczyłam dzieci północnokoreańskich elit
Barbara Demick - Światu nie mamy czego zazdroscić : zwyczajne losy mieszkanców Korei Północnej
Konrad Godlewski - Korea Szerokopasmowa
Rafał Tomański - Tatami kontra krzesła : O Japo?czykach i Japonii
Rafał Tomański - Made in Japan
Ian Buruma - Śmierć w Amsterdamie : zabójstwo Theo van Gogha i granice tolerancji
Marek Orzechowski - Holandia : presja depresji
Marek Orzechowski- Belgijska melancholia
Maciej Brzozowski - Włosi : życie to teatr

Wojciech Cejrowski - Podróżnik WC (C)
Wojciech Cejrowski - Rio Anaconda (C)
Wojciech Cejrowski - Gringo wśród dzikich plemion (C)
Wojciech Cejrowski - Wyspa na prerii

Roberto Saviano - Zero, zero, zero
Roberto Saviano - Gomorra (C)
Roberto Saviano - Chodż ze mną
Ewa Ornacka, Piotr Pytlakowski - Nowy alfabet mafii : najnowsze losy polskiej przestępczości zorganizowanej (C)
Artur Górski - Masa : o kobietach polskiej mafii (C)
Artur Górski - Masa: o pieniądzach polskiej mafii (C)
Artur Górski - Masa: o porachunkach polskiej mafii (C)
Patryk Vega - Złe psy. W imię zasad (C)
Patryk Vega - Złe psy. Po ciemnej stronie mocy (C)
Henryk Niewiadomski - Świat wg. Dziada (C)

George R.R. Martin, Gardner Dozois - Niebezpieczne kobiety
Anthony Ryan - Pieśń krwi (Kruczy Cień I)
Anthony Ryan - Tower Lord (Kruczy Cień II) (C)
Brian McClellan - Obietnica Krwi
Brian McClellan - Krwawa Kampania
Maja Lidia Kossakowska - Takeshi - cień śmierci
Maja Lidia Kossakowska - Takeshi 2 - taniec tygrysa

Brandon Sanderson - Elantris (C)
Brandon Sanderson - Siewca wojny (C)
Brandon Sanderson - Z mgły zrodzony (C)
Brandon Sanderson - Studnia wstąpienia (C)
Brandon Sanderson - Bohater wieków (C)
Brandon Sanderson - Droga królów (C)
Brandon Sanderson - Słowa światłości (C)

Leif Persson - Między tęsknotą lata a chłodem zimy (C)
Leif Persson - W innym czasie w innym życiu (C)
Leif Persson - Linda (C)
Leif Persson - Swobodny upadek jak we śnie (C)
Leif Persson - Ten, kto zabije smoka (C)
Leif Persson - Umierający detektyw (C)
Leif Persson - Nos Pinokia (C)

Veronica Roth - Niezgodna (C)
Veronica Roth - Zbuntowana (C)
Veronica Roth - Wierna (C)

Alice Rosalie Reystone - Dziewiąty Mag (C)
Alice Rosalie Reystone - Dziewiąty Mag. Tom II. Zdrada (C)
Alice Rosalie Reystone - Dziewiąty Mag. Tom III. Dziedzictwo (C)

John Grisham - Chłopcy Eddiego
Dean Koontz - Niewinność

Steve Biddulph - Sekrety szczęśliwego dzieciństwa
Kaz Cooke - Dzieciozmagania : z maluchem przez prawie 5 lat
Jesper Juul - Twoje kompetentne dziecko. Dlaczego powinniśmy traktować dzieci poważniej?
Arlene Eisenberg - Pierwszy rok życia dziecka : poradnik dla matek i ojców


dziki - 2015-12-31, 16:53

wrzucisz gdzieś może te e-booki?

Ja w ostatnich dwóch miesiącach zrobiłem wyjątkowo dużo. Coś mnie podkusiło, żeby przeczytać Harry Pottera raz jeszcze i skończyłem wszystkie części w ciągu świąt. Poza tym do doktoratu jakieś 40-50 pozycji, Gaiman, Kossakowska, trochę literatury faktu. Wyjątkowo mało powieści w tym roku. Myślę, że 100 też pękła, ale musiałbym podliczyć ...

gregori - 2015-12-31, 22:17

Czytam niemal wyłącznie ebooki, ale nie liczę tych przeczytanych. Do setki pewnie sporo zabrakło, bo kilka razy utknąłem na niezbyt łatwo wchodzących do głowy cegłach historycznych. Ale jedno jest pewne, kupuje więcej ebooków niz jestem w stanie przeczytać i to z dużym zapasem. Tych legalnie kupionych było ostatnio prawie tysiąc :)
dziki - 2015-12-31, 22:46

Ja mam chyba odwrotnie - bardzo często ściągam e-booki i jeśli mi się podobają (często po pierwszych rozdziałach) to kupuje normalną książkę. Stąd sporo mojej biblioteczki wygląda jak półka księgarni ;-)

mam sentyment do prawdziwych książek.

gregori - 2015-12-31, 23:14

Musiałem sie przestawić na ebooki z powodów praktycznych, po prostu nie mam juz miejsca na kolejne książki na półkach :)
Boberek - 2016-01-02, 22:11

Szczur pytanko...

Biografia Giggsa i Futbol obnazony to wersje ksiazkowe czy na ebooka ? A jesli ebook to jaki format ?

imerr - 2016-01-02, 22:53

Giggsa przejrzałem, słabizna, szkoda czasu. Futbol obnażony polecam.
A ja zapytam o książkę o duńskim dynamicie. Dobra?

Szczur - 2016-01-11, 17:57

dziki napisał/a:
wrzucisz gdzieś może te e-booki?


Część z nich (te słabe) wywaliłem. Najlepiej napisz, które byś chciał to coś pomyślimy.

dziki napisał/a:
mam sentyment do prawdziwych książek.


Dokładnie, też wolę wersję papierową. Generalnie w domu papier, w podróży czytnik - tak to mniej więcej wygląda.

Boberek napisał/a:
Biografia Giggsa i Futbol obnazony to wersje ksiazkowe czy na ebooka ? A jesli ebook to jaki format ?


Giggs papier, Futbol obnażony czytnik (pdf). Nie polecam ani jednej ani drugiej, prawie wszystkie piłkarskie biografie to zresztą słabizna. Jedynie książka o Enke konkretna i ciekawa. Van Gaal też całkiem niezły, zawiodłem się natomiast na Fergusonie, straszne lanie wody.

imerr napisał/a:
A ja zapytam o książkę o duńskim dynamicie. Dobra?


Dobra, moim zdaniem półkę wyżej niż Futbol obnażony.

Bask - 2016-05-10, 08:03

Warszawskie Targi Książki 19-22 maja 2016 PGE Narodowy

Cytat:
Spotkanie sportu z kulturą ? FC Barcelona w Warszawie

Relacje Instytutu Rajmunda Llulla i FC Barcelony trwają od 2012 roku. Wspólne uczestnictwo w Warszawskich Targach Książki stanowi kolejny krok w promowaniu katalońskiej kultury przez sport.

W ramach programu ?Spotkanie sportu z kulturą? FC Barcelona ? partner Instytutu Rajmunda Llulla w zakresie wystąpienia w Warszawie ? zaproponuje na Warszawskich Targach Książki projekcję filmu dokumentalnego pt. ?Josep Su?ol: Krzyk odwagi? (2016) (czwartek, godz. 14.00-14.50, sala Barcelona) przybliżający postać dziennikarza i biznesmena Josepa Su?ola i Garrigę (1898-1936), prezesa FC Barcelony, zamordowanego przez wojska frankistowskie na początku hiszpańskiej wojny domowej.

Tego dnia można też będzie wziąć udział w panelu ?Literatura i piłka nożna? (godz. 15.00-15.50, sala Barcelona). Pisarz i zagorzały kibic Jordi Puntí porozmawia z Carlesem Vilarrubím, wiceprezesem klubu FC Barcelona i o literackim i kulturowym wymiarze piłki nożnej.

Polska jest jednym z krajów europejskich o największej liczbie kibiców FC Barcelony, a w Warszawie w 2011 roku została otwarta pierwsza w Europie młodzieżowa akademia piłkarska FCB Escola de Vars?via, w której obecnie trenuje ponad 650 dzieci. Warszawskie Targi Książki są więc doskonałą okazją do promowania katalońskiej kultury także poprzez piłkę nożną, potwierdzając tym samym związki sportu i kultury. W czwartkowe popołudnie na scenie głównej Targów (godz. 16.30) nastąpi rozstrzygnięcie konkursu literackiego współorganizowanego przez FCB Escola de Vars?via. W wyjątkowym spotkaniu zorganizowanym nie tylko z myślą o uczniach warszawskiej akademii FCB ale także wszystkich młodych czytelnikach interesujących się piłką nożną udział wezmą panowie Jordi Sierra i Fabra oraz Carles Vilarrubí.

Organizatorem uczestnictwa Barcelony i literatury katalońskiej, jako Gościa Specjalnego Warszawskich Targów Książki jest Instytut Rajmunda Llulla (IRL), przy współpracy z: Urzędem Miasta Barcelony, Biurem Radcy ds. Współpracy, Przejrzystości i Kultury Rządu Balearów i klubem piłkarskim FC Barcelona.

dziki - 2016-05-31, 18:10

Czytaliście Shantaram? Ma ktoś może w jakimś formacie do Kindle? wolę najpierw przeczytać zanim kupię (jak zresztą z wieloma ksiązkami ostatnio ;-) ).
Carles - 2016-07-11, 17:24

Szansa na subiektywną ocenę piłkarskich dzieł ostatnich czasów. Tak się złożyło, że w barwach blaugrana to wrzucam: http://bookrage.org/quickrage
imerr - 2016-07-11, 18:46

Wszystkie trzy mają fatalne recenzje. Czytam książki o sporcie nałogowo (od początku roku ponad 30) i nie sięgnąłem po żadną z nich. Ale dzięki za link, bo bookrage to świetna akcja, a o rzadko dają coś o sporcie.
Gieneq - 2016-07-14, 18:42

A jakie tytuly byś polecił Imerr? Dyscyplina nie ma znaczenia.
imerr - 2016-07-14, 21:47

Poleciłbym choćby książkę o Robercie Enke Ronalda Renga (Życie wypuszczone z rąk), Futebol o Brazylii, biografię Alego Hausera, czy klasykę - Futbolową gorączkę.

Z tych, których nie wydano w Polsce, np. Brilliant Orange Davida Winnera, Hamilton o Brianie Clougu (Provided You Don't Kiss Me), czy bardzo dobrą, choć może nie genialną jak poprzednie, historię rywalizacji Barcelony i Realu Sida Lowe'a.

Wszystkie z powyższych nie mają nic wspólnego ze schematem opowieści o sportowcu, który miał ciężko i coś wygrał, historii wygrał/przegrał/zremisował albo śmiesznostek, jak to piłkarz się uchlał. Wszystkie są z najwyższej półki książek o sporcie, co oznacza, że są uniwersalne i można je polecić komuś, kto sportem się wcale nie interesuje.

Rynek eksplodował i na rynku jest mnóstwo książek, które są bardzo dobre. Choćby autobiografia Tysona albo z bardziej ambitnych Futbol w cieniu Holokaustu czy seria Kopalni. Są też książki, przez które może niektórym chwilami trudno przejść, ale pogłębiają wiedzę o piłce, którą przecież oglądamy godzinami, np. Odwrócona piramida Wilsona czy Soccernomics.

Polecam książki nagrodzone w Anglii. Mają tam dwie nagrody dla książek sportowych, niektóre tytuły wydano w Polsce:
- https://en.wikipedia.org/wiki/William_Hill_Sports_Book_of_the_Year
- https://en.wikipedia.org/wiki/British_Sports_Book_Awards

A jeśli interesuje Cię moja opinia o przeczytanych przeze mnie książkach, to piszę o nich tutaj: http://numer14.pl/category/czytelnia/
Masz tam szczegółowe recenzje kilku książek, które tu wymieniłem.

Jamal King - 2016-09-11, 13:14

Legendarna seria Kajko i Kokosz powraca w nowej odsłonie!

Obłęd Hegemona

Czytał ktoś za małolata? Ciekawe czy klimat zachowany. Czekamy aż przyjdzie zamówienie :)

mroo - 2016-09-11, 14:55

daj znać koniecznie :) ja czytalem i pewnie tez sie skusze :)
Jamal King - 2016-09-16, 08:55

Jestem po lekturze komiksu.
Niestety podzielili go na 4 opowiadani. Tylko jeden nawiązuje do starych części.
Reszta to żart. Miejmy nadzieję, że pójdą po rozum do głowy i kolejne części będą już w starym klimacie.

gregori - 2016-09-16, 09:29

Czytalem za małolata, czyli na pewno troche wczesniej od was :)
mroo - 2016-09-16, 10:53

a w listopadzie wychodzi kolejny Thorgal :) po wielkim odejsciu od serii van hamme kolejna zmiana scenarzysty, juz nie yves sente tylko xavier dorison (moze byc dobrze, napisal bardzo ciekawa serie komiksowa "trzeci testament")
chaos - 2016-09-21, 10:23

Czytam sobie tak na zmianę trochę czasopism, trochę nowości (w miarę powiedzmy, do 10 lat wstecz to jeszcze dla mnie nowość ;) ) i trochę klasyki.

"Sklepy cynamonowe" B. Schulza łatwą lekturą nie jest, ale jeśli ktoś docenia mistrzowskie władanie językiem, to gorące polecam. Polszczyzna w języku literackim Schulza jest tak piękna, bogata, dokładnie wymodelowana, zaskakująca, trafna, ujmująca itd itp. Wspaniale włada językiem ojczystym. Polecam, jeśli jeszcze ktoś nie miał przyjemności.

bazgrof - 2017-06-29, 22:16

Trzy tygodnie, trzy książki, Wiedźmin "Czas pogardy" (klasyczek, zaraz kończę sagę)
Harris "Czerwony smok" i "Milczenie owiec"
Smok świetny o wiele lepszy niż milczenie, a spodziewałem się podobnego odwzorowania niczym w filmach.


sanderson - 2018-01-04, 13:02

Kończę właśnie "Power of habit" - super książka, i zaczynam "49 Opowiadań" Hemingwaya.
Mati99 - 2018-05-12, 22:54

Komu bije dzwon - lepiej czytać teraz niż w czasie jesiennej deprechy.
Justakon - 2018-05-16, 12:17

Cała Saga Wiedźmina Andrzeja Sapkowskiego jedne z lepszych książek jakie czytałam.
Kevadei - 2018-08-09, 11:31

Empire of the Ants - Bernard Werber dla wszystkich którzy lubią poczytać trochę science fiction :D
Polecam też Wada Ukryta Thomasa Pynchona. Dużo skomplikowanych pojęć i bohaterów, ale fabuła świetna!


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group