Cules.pl - FC Barcelona Forum
Forum polskich Cules

La Liga - Forma Królewskich

Miskiewicz - 2006-01-18, 09:57
Temat postu: Forma Królewskich
Co to by bylo za forum bez miejsca do rozmowy o najwiekszym rywalu ;) Jako, ze Primera Division bez Realu bylaby mało interesująca, a zycie Barcelonisty bez mozliwosci upajania sie kolejnymi zwyciestwami nad Katylijczykami - zwyczajnie nudne, to własnie tutaj bedziemy dyskutowac a aktualnej formie, przegranych(i sporadycznych wygranych;) ) Blancos.

Nad sprawami oczywisymi nie bede sie rozplywal. Nikomu nie trzeba przypominac jakie wyniki notuje Real i jakich trasferow dokonal Perez.W krotkim czasie okaze sie czy sa to wzmocnienia.

Wydaje sie ze w ostatnich meczach w grze pilkarzy z Bernabeu widac progres. Pierwszy raz od dawna zaczeli grac naprawde dobry futbol. Jednak czy starczy im sil? Czy Cassano zbawi Madryt?

Zapraszam do dyskusji.

Pred - 2006-01-18, 12:05

W sobote graja u siebie z Cadiz, chyba nie ma sie co ludzic na niespodzianke. Real pewnie wygra a po meczu beda sie wozili jakby juz mieli mistrza;) No i przez chwile zbliza sie na 10 pkt do nas :D
Miskiewicz - 2006-01-18, 13:39

Fakt, ze ostatnio Kadyks zanotowal dwa zwyciestwa pozwala miec nadzieje na strate prze Blancos dwoch punktow. W koncu ile mozna biegac :]

Dzis graja na Manuel de Lopera z Betisem. U Buka postawilem x1, mam nadzieje ze sie sprawdzi :]

No i warto odnotowac, iz Zinezinezou Zinenenadane oglosil zakonczenie kariery. Mysle wiec, ze bez ciezaru jego lysiny w przyszlym sezonie bedzie nam ciut trudniej o mistrzostwo.

Steve - 2006-01-18, 22:40

Nie tylko nie boski Ziza, wylewajacy hektolitry potu w trudzie prowadzenia zabojczej maszyny do wozenia przyziemnych frajerow ! Nie ! :niepewny:
Boraś - 2006-01-18, 22:58

Cassano właśnie strzelił swoja 1 bramke dla realu w CdR
Cebi - 2006-01-18, 23:27

no to mu sie udało debiut-bramka oby to była jego ostatnia :]
Pred - 2006-01-19, 00:12

wyeliminowanie betisu przez real ma tez dobre strony, mozemy na nich trafic w copa del rey :D
Miskiewicz - 2006-01-19, 09:33

Meczu nie ogladalem, ale mierdki juz sie tak nie podniecaja :]

Fakt, faktem ze maja teraz bardzo lajtowy kalendarz. Gdyby chodzilo o inna druzyne bylbym sklonny myslec ze tych kilka zwyciestw z rzedu moze ich rozkrecic. Ale w przypadku Realu nigdy sie o to nie boje :p

baixinho - 2006-01-19, 09:51

ja widzialem jedynie bramke. ktora nie powinna byc uznana bo cassano potraktowal z bara bramkarza w polu bramkowym - oczywiscie niektore mierdki sie juz zachwycaja ze takie 'niewidoczne faulowanie' to przeblysk geniuszu makarona
DaaN - 2006-01-19, 10:08

Miskiewicz napisał/a:
Gdyby chodzilo o inna druzyne bylbym sklonny myslec ze tych kilka zwyciestw z rzedu moze ich rozkrecic. Ale w przypadku Realu nigdy sie o to nie boje :p


Jak wygrywali ostatnio 3 razy LM tez sie pewnie o to nie bales ;)

Miskiewicz - 2006-01-19, 10:11

:] Wtedy to byla inna druzyna. Ale masz racje, zle sprecyzowalem. W przypadku obecnego Realu sie nie boje. Z tym, ze "obecny" Real zaczyna sie dla mnie w momencie sprowadzenia Beckhama.

Zobaczymy, na jak dlugo starczy Blanocs sil. Oby jak najdluzej, przynajmniej liga bedzie ciekawsza.

DaaN - 2006-01-19, 10:18

To ja juz nic nie kumam, najpierw jebac Real, a potem niech maja sily bo liga bedzie ciekawsza :przestraszony:
Miskiewicz - 2006-01-19, 10:24

Widzisz DaaN, to jest bardzo skomplikowane. Nawet Chuck Norris nie potrafi rozwiklac zagadki galaktycznych z Madrytu.
Fufu - 2006-01-19, 22:35

Chuck moze i nie ale ty sie zaczales ja rozkminiac a gdy Daan zadal pytanie pomocnicze zaczales sie wycofywac :p

Cassano faulowal Doblasa - fakt Ja ta sytuacje traktuje jako zadoscuczynienie za ta sytuacje gdzie nie uznano gola Baptisty (created by Maylo) :]

baixinho - 2006-01-20, 07:50

niestety baptysta=404

edit: teraz bramka dziala i wcale sie nie dziwie sedziemu ze jej nie uznal bo baptista jakos tak podejrzanie lokciem machnal, ale z tej kamery ne widac dokladnie czy byl faul. swoja droga to wpierw myslalem ze dales powtorke bramki cassano z innego ujecia bo poczatek prawie identyczny :)

Fufu - 2006-01-20, 11:48

zmienilem link do tej akcji - autor ten sam tylko link aktualny :)

wlasciwie to zebyscie nie musieli cofac strony to macie i tutaj: Baptista

danji - 2006-01-20, 13:39

Real Madryt okradziony :hahaha:

Swoją drogą Cassano już jest pół-Bogiem po tej farciarskiej bramce...

Fufu - 2006-01-20, 14:04

a to farciarskie bramki nie licza sie tak samo jak te 'tradycyjne'

to w takim razie jaki byl wynik Barca - Bilbao skoro Messi tez mial farta ?? :] 1,5 - 1 ??

a co Cassano to zaprezentowal sie mimo powaznych brakow kondycyjnych niezle A czy jest pol-bogiem?? okaze sie za byc moze za chwile :p Poki co prasa hiszpanska (Mundo tez) sa pod wrazeniem jego debiutu i tyle A przecietni kibce Realu moga byc poki co usatysfakcjonwani bo Fantantonio nie marudzi tylko ciezko pracuje na treningach i zdaje sie rozumiec ze jego czas dopiero nadejdzie w tej druzynie Poki co nie daje nam - kibicom, podstaw do braku wiary w jego umiejetnosci i slowa o zerwaniu z imagem niegrzecznego chlopca :]

danji - 2006-01-20, 14:14

a gdzie ja napisałem, że ta bramka (czy zwycięstwo) się nie liczy :| staraj się nie nadinterpretować moich słów :]

Włoch nie pokazał niczego nadzwyczajnego, znalazł się w odpowiednim miejscu, w odowiednim czasie i strzelił do niemal pustej bramki, tymczasem na waszej stronce przeczytałem już, że Cassano potwierdził, że jego zakup nie był błędem i jest wogóle hiper, super, mega graczem :] Chyba na takie peany jest jeszcze zawcześnie, nie sądzisz ?

no cóż było już "mamma mia Robinhooo", teraz mamy "mamma mia Cassanooo" :]

Real od marca liderem ;)

Miskiewicz - 2006-01-20, 14:42

Ja i tak wole zeby mlodzi "madridistas" onanizowali sie majac przed oczami podobizne Cassano niz Robsona 'anemia' de Zouzy.

A Cassano w swoim czasie pokaze rozki, spokojnie :]

DaaN - 2006-01-21, 07:48

Kurde ze putki sie onanizuja ogladajac pilkarzykow to mierdy tez musza? :o Swoja droga ciekawa koncepcje masz Misio= jak chudy to nie, ale jak grubszy to se strzepie :hahaha:
Miskiewicz - 2006-01-21, 10:53

DaaN napisał/a:
Swoja droga ciekawa koncepcje masz Misio= jak chudy to nie, ale jak grubszy to se strzepie :hahaha:


:( Rozgryzles mnie

Pred - 2006-01-21, 13:59

Haha wlasnie, po debiucie Robinho tez byli wszyscy podjarani, druga sprawa ze trudno sie bedzie Cassano nie wyrozniac przy drewnianej raulitce czy jednosezonowcu bapiscie, wystarczy odrobina umiejetnosci i ambicji. Choc i tak wydaje mi sie, ze Wloch po sezonie wroci do Wloch;) Perez go sprzeda z zyskiem jak Owena.
danji - 2006-01-22, 00:24

Niestety Cadiz nie dowiozło korzystnego rezultatu, pozostało jeszcze 10pkt przewagi :(

http://www.sniadek.neostr...1-3]-Medina.wmv

http://www.sniadek.neostr...1-3]-Carlos.wmv

http://www.sniadek.neostr...-3]-Beckham.wmv

http://www.sniadek.neostr...-3]-Robinho.wmv

Pred - 2006-01-22, 00:30

No i tak jak sie spodziewalem, nawet przy stanie 0-1 bylem pewny ze Real strzeli pare bramek i wygra. Przynajmniej z takimi Kadyksami moga sobie chlopaki pozwolic na dobra gre.

Edit (po obejrzeniu goli) - przy bramce dla Cadiz kwintesencja nieporadnosci madryckiej obrony, wygladali jak zagubione dzieci we mgle; bramka carlosa - zamknal oczy i strzelil na pale, a mur zamiast stac rozstapil sie; bramka becksa ladna, jedyne co pozostalo beckhamowi to strzelanie bramek z wolnego; no i mamma mia robinhooooo!!!

gregori - 2006-01-22, 01:43

tez bylem tego pewny bo nie przesadzajmy, wygrac z Cadiz u siebie to nie jest wielka sztuka.
RaVeN - 2006-01-22, 11:06

Reial dalej gra kosmiczną padakę, ale cieszy mnie ich zwycięsto, bo dalej zaciemniają obraz Perwersowi, który już pewnie obrósł w skowronki. A rzekomy faul na umierającym Zizu, który dał Reialowi drugi free kick a w konsekwencji gola pozostawię bez komentarza. Raczej łysy faulował a nie żółty. Z kolei gol "Główka Pracuje" to w 90% zasługa "muru" Kadyksu. Gola anorektyka nie widziałem więc się nie wypowiadam.
imerr - 2006-01-22, 12:21

bramka Carlosa to niemalże samobój kolesia, który zrobił taką wielką dziurę w murze

pozostałe bramki ładne, ale ta Eto'o to było jednak samiuśkie okno :P

Miskiewicz - 2006-01-22, 12:53

Z ogladania tej padaki zrezygnowalem jakos w 70 minucie. Mierda jest galaktycznie slaba. Nie mowiac o Cadiz, ktory nie umial tego wykorzystac. Choc bramka El Boga Robinho rzeczywiscie bardzo ladna.

W sumie liczylem na jakas niespodzianke. Ale teraz widze ze spowodowane to moglo byc po prostu zbyt duza zawartoscia alkoholu w organizmie.

W nastepnej kolejce cyrk jedzie do Vigo. Potem Espanyol(H), Bilbao(A), Alaves(H), Mallorca (A) czyli seria latwych meczow.

danji - 2006-01-22, 13:31

ja pamiętam początek sezonu, kiedy to mierda odniosła 6 zwycięstw z rzędu:

2005.10.19 Liga Mistrzów - 3. kolejka Real - Rosenborg 4 : 1
2005.10.15 Liga Hiszpańska - 7. kolejka Atletico - Real 0 : 3
2005.10.02 Liga Hiszpańska - 6. kolejka Real - Mallorca 4 : 0
2005.09.28 Liga Mistrzów - 2. kolejka Real - Olympiacos 2 : 1
2005.09.25 Liga hiszpańska - 5. kolejka Alaves - Real 0 : 3
2005.09.22 Liga hiszpańska - 4. kolejka Real - Athletic 3 : 1

i zapanowała euforia, teraz mamy już podobny syndrom (a rywale znów nie byli najmocniejsi)... znowu Real jest galaktyczny, Hala Zizu, Hala Cassano ;)

myśle, że na Celcie już się zatrzymają :]

Miskiewicz - 2006-01-22, 14:34

Nie zatrzymaja. Bo teraz maja boskiego Cassano i magicznego Cicinho. Ta dwojka, wspomagana pieknym Beckhamem, szybkonogim Baptista, halą Zidanem i gutim, co to jest w najlepszym momencie swojej kariery ma zwyciezyc na wszystkich frontach.

A jak jeszcze zlotousty Carlos i wybinty Sergio Ramos poprawia komunikacje z najleszpym bramkarzem swiata to bedzie pozamiatane.

Zobaczycie w marcu.

Kot - 2006-01-23, 22:02

Zapomniales o Gutim, ktory w ostatnim czasie udowodnil ze jest jednym z najlepszych hiszpanskich pilkarzy ostatniej dekady
baixinho - 2006-01-26, 09:00

po obejrzeniu kilku ostatnich meczow mierdek zastanawia mnie mocno jak to sie stalo ze nagle zaczeli tak zapieprzac po boisku. przerwa swiateczna byla za krotka zeby odpowiednio popracowac nad trwala kondycja, wiec albo za luxe sie totalnie opieprzali na boisku mimo ze mieli mozliwosci, albo pobiegaja tak jeszcze 2-3 mecze i umra. inna sprawa ze ostatni rywale t ogon tabeli. wczoraj betis pokazal ze w ofensywie jest chyba najslabszym zespolem PD i podejrzewam ze gdyby byl na boisku oliveira to nie skonczyliby bez strzelonej bramki. w lize graja teraz z celta na wyjezdie i bedzie juz to jakis obiketywny test, ale pozniej znowy seria ligowych meczow trudnych do przegrania

Real Madryt - Espanyol Barcelona
Athletic Bilbao - Real Madryt
Real Madryt - Deportivo Alavés
RCD Mallorca - Real Madryt

mam przeczucie ze do marca (jesli nie trafia na nas w CdR) w obozie mierdek moze panowac euforia, potem jednak mecze z atletico,valencia, depor, zaragoza i nami skutecznie sprowadza ich na ziemie

Kuba - 2006-01-26, 14:21

Do Marca beda liderami [']
Pred - 2006-01-26, 18:19

Real juz rok temu mial nas dogonic=kibice krolewskich tak sobie to tlumaczyli, ze tak jak dwa lata temu Real prowadzil i mial nad Barcelona kilkanascie pkt przewagi a potem wszystko wzielo w leb i Real spadl na 4 miejsce. Teraz przewaga jest jeszcze wieksza, my gramy jeszcze lepiej niz w zeszlym sezonie, w perspektywie mecz na Camp Nou. Wiec Real moze zapomniec o mistrzostwie i skupic sie na walce o 2 miejsce.

Teraz ciekawie bedzie z Celta, potem znowu beda wygrywac, a wiosna pewnie beda nas probowali gonic. Ciekawe tez czy nie wpadniemy na nich w pucharze krola. Bardzo bym tego chcial :)

CnK - 2006-01-26, 20:20

jest jeszcze mozliwość spotkania w lidze mistrzów, ich ewentualne porazki na wszystkich frontach dopiero sprowadziły by ich na ziemię...;)
jezzo - 2006-01-27, 11:06

hmm tak obiektywnie patrząc to nie wiem czy ja jako kibic Realu potrzebuje sprowadzenia na Ziemię, zwłaszcza, że jestem na niej (i nie liczę na żadne trofeum), ale jak widać paru Cules zdecydowanie takiego sprowadzenia potrzebuje (hala zaragoza y chelsea :pokazal jezyk: )
Pred - 2006-01-29, 23:42

No i jednak real wygral, brazylijczycy sie rozkrecaja i zdybywaja oba gole. Hala rzeczywisty madryt
Diablo - 2006-01-29, 23:44

Jesli sedziowie sprzyjaja barcy, to ciekawe co pan Orłowski napisze po meczu Real - Celta...
mroo - 2006-01-30, 00:04

jak real tak gra caly czas to naprawde bede sie modlil zebysmy przeszli ta zaragoze :D
Pred - 2006-01-30, 01:08

^^ prosze o nieco glebsze posty :)
baixinho - 2006-01-30, 04:58

dzizas ja do teraz nie wiem jak celta tego nie wygrala. mieli chyba z 10 czystych sytuacji, nieuznanego prawidlowego gola (moze nawet 2?) i niepodyktowany karny :/ do tego nie przymierzajac ze dwie mierdki powinny wyleciec z czerwem. a mierda oddala z 6 strzalow w calym meczu z czego polowa w ostatnich 5min :/

mimo wygranej mierd uradowal mnie ten mecz niezwykle bo potwierdzilo sie ze niezly styl w poprzednich meczach to przypadek i zasluga rywali z dna tabeli. gdyby nie sedzia rzeczywisty poleglby z kretesem, a tak jeszcze niektore jednostki beda sie ludzic ze moga zaszkodzic Barcy.

i jeszcze pierwsza bramka robinho, strzelona gdy jeden z rywali lezal i kwiczal z bolu... :/

hala sedziowie, hala orlowski i hala powrot wielkiego realu

Fufu - 2006-01-30, 09:38

a mnie najbardziej bawi fakt ze Cules bija na alarm jak to Realowi pomogl sedzia - jedna z nieliczynch takich sytuacji w sezonie :/ Zupelnie inaczej niz z barcelonskim dream teamem nieprawdaz??
baixinho - 2006-01-30, 09:47

zdaje ci sie, a poza tym jesli sa jakies dziwne decyzje to i tak ten katalonski dream team wygrywa po 2-0 / 3-0 a umilowany klub franco ta jedna, przekrecona bramka
Kuba - 2006-01-30, 11:21

Jak mod bedzie uwazal, ze post bedzie za ostry,to niech go skasuje :P
Kurwa jego jebana w dupe mac. Jak mozna bylo nie uznac tak oczywistej bramki? A najgorsze jest to, ze najlepszy portero usmiechal sie jak pojebaniec.
Trzeba sie frustrowac od czasu do czasu :-)

Pred - 2006-01-30, 11:31

Celta i tak jest lepsza w bezposrednim pojedynku, wiec jesli oba zespoly na koniec sezonu beda mialy taka sama ilosc pkt, wtedy wyzej bedzie Celta :)
jezzo - 2006-01-30, 12:05

hmm to czemu zawodnik Celty mówi, że gola nie było skoro była tak oczywista? :]
baixinho - 2006-01-30, 12:21

pewnie mierda Nunez. bramka byla i tylko totalny slepiec moze temu zaprzeczac
Mentor - 2006-01-30, 12:34

Bramka była oczywista do bólu tak więc zawodnik Celty zrobił z siebie takiego samego błazna jak i sędzia.
http://www.yourfilehost.c...=Celta_Goal.zip

Nieźle się wczoraj sfrustrowałem muszę przyznać. Zdarza się Realowi szczęśliwie wygrywać czy remisować, ale to był już przegięcie :maruda: To się w głowie nie mieści dosłownie :lanie:

jezzo - 2006-01-30, 14:34

biedni ślepi piłkarze Celty, ale jak to musi świadczyć o La Liga skoro drużyna ślepców zajmuje tam 7 miejsce? czy będziecie się cieszyć w wygrania ligi ślepców? :]
mroo - 2006-01-30, 15:22

jezzo Twoja frustracja musi byc wyrazem tego ze sam uwazasz ze byla bramka ale serce powstrzymuje te slowa przed swiatlem dziennym ;)

bramka padla w momencie jak pilka odbila sie od nadgarstka/dloni najlepszego bramkarza swiata, widac to dlatego, ze po odbiciu nie poleciala pionowo w dol tylko poleciala pod niewielkim kontem w strone srodka pola a w momencie odbicia sie od ziemi tylko fragment calego obwodu pilki nie przekroczyl lini koncowej

liniowy sobie ucial drzemke i tyle :P

Miskiewicz - 2006-01-30, 16:16

Po obejrzeniu meczu jestem po prostu szczesliwy :]

Mierda wygrywa, mydlac tym samym oczy Perezowi. A o to chodzi. Te 3 punkty nic im nie daja. A tak grajacy real pragne ogladac co tydzien :]

Teraz tylko przejsc ta Saragosse...i puchar juz mamy.

jezzo - 2006-01-31, 11:44

mroo zmień płytę, nudzi mnie te już wasze polemiki o mojej domniemanej frustracji :]

a pod niewielkim kontem to zbyt dużo pieniędzy nie utrzymasz :pokazal jezyk:

mroo - 2006-01-31, 14:27

ale my nie polemizujemy na temat Twojej frustracji, do polemiki przydalby sie ktos o innym stanowisku ;)
Pred - 2006-02-05, 00:32

No no chlopaki naprawde wzbudzaja moj podziw, 4-0 z espanyolem to juz bardzo dobry rezultat. Ciekawe czy to Real jest taki mocny czy Espanyol sie zesral :)
Latin - 2006-02-05, 00:37

Espanyol był beznadziejny.A bramkarz Espanyolu ma jakieś problemy ze wzrokiem chyba,bo nie potrafi obliczyć toru lotu piłki.
CnK - 2006-02-05, 00:49

kameni odsiedział już swoje na ławce w pna, więc od następnegu meczu na tej pozycji w espanyolu powinno być o niebo lepiej, tylko trochę za późno...;)
Nederlander - 2006-02-05, 09:58

Jaki tam beznadziejny Espanyol, to wraca wielki Real Madryt! Teraz zdobeda Copa del Rey, w lidze zaczna szalenczy poscig za Barcelona, ograja nas na Camp Nou i zdobeda mistrzostwo oraz zwycieza w LM. Robinhood bedzie krolem strzelcow, a Guti najlepszym asystentem. Strach sie bac poprostu :)
RaVeN - 2006-02-05, 11:27

Nie mówiąc już o 50 zwycięstwach pod rząd w la liga.
Romek - 2006-02-05, 11:30

"Real Madrid es el mejor de Europa"


Smiejcie sie, smiejcie. Ja zaczynam sie bać :lol2:

JJ - 2006-02-05, 15:27

Nie kazdy ma takiego 100% katalonczyka w skladzie jak Barcelona, wiec sie nie smiej. A zobaczysz co bedzie, jak wroci raól. Miejmy nadzieje, ze biedactwo nie zrobi sobie kókó kopiac pilke. :/
baixinho - 2006-02-05, 16:27

ogladalem pierwsza polowke po ktorej juz bylo pozamiatane i real zagral naprawde dobry mecz. w espanyolu brakuje drugiego solidnego napastnika bo prawde mowiac wystarczy czy to w grze czy przy stalych fragmentach odciac tamudo i juz de la pena nie ma komu podac.

naprawde moze sie podobac ostatnio gra beckhama-tak dobrze jak teraz chyba jeszcze w primera nie gral ale jak znam zycie z taka forma pociagnie gora miesiac. ronaldo zaskakujaco ruchliwy i... chudy.

nie moge natomiast patrzec na gravesena - koles w ciagu pierwszych 10min faulowal chyba z 5 razy, dostal zolta, a potem w jednej akcji 2 razy ostro wszedl w rywala po czym na koniec zamachnal sie na niego bez pilki - powinna byc momentalnie czerwoan ale sedzia sie przestraszyl tak szybko wywalic mierdke. inna sprawa ze bylo juz chyba 2-0 wiec pozamiatane

Siner - 2006-02-06, 02:20

Też oglądałem pierwszą połowę tego meczu,nieźle zagrał taki przystojniak,którego nie znam.Pewnie to był Cicinho.Ogólnie Real zagrał dobre zawody,złapali formę - to widać.Ale tak szybko jak ją złapali,tak szybko i ją stracą :]

A mają niezłego farta,bo w LM grają z Arsenalem,który gra,powiedzmy,fatalnie :>

Dodo - 2006-02-06, 12:30

tak szczerze mowiac to ten 'beznadziejny wynalazek z brazylii' szyszynio, przynajmniej narazie prezentuje sie duzo lepiej niz Belletti
Alvaro - 2006-02-08, 23:13

6-1... Drżyjcie, prawdziwy real sie odrodzil :hahaha: :hahaha: :hahaha: :hahaha: :hahaha: :hahaha: Jednym slowem - masakra. A tak sie nabijali, ze odpadlismy ze slaba Zaragoza... trzeba bedzie odwiedzic fioletowa stronke. Pewnie juz padaja propozycje kupna Diego Milito i wywody, jaki to on galaktyczny :D
CnK - 2006-02-08, 23:23

narazie padło :
diego milito ty dziadu,
diego milito największy wróg, zaraz po piłkarzach Barcelony...
:D
muszę obejrzeć ten mecz

Siner - 2006-02-08, 23:29

Kurcze a miałem oglądać ten mecz,ale wybrałem Fiore-Inter :]
gregori - 2006-02-08, 23:33

tez macie co ogladac :hahaha: a mecz warty zobaczenia, Real zostal wrecz zdemolowany, ale daleki jestem zeby mowic o koncu tego zespolu, Zaragoza zagrala wielki mecz.
baixinho - 2006-02-08, 23:59

zeby mowic o koncu musi byc poczatek. takowego jeszcze nie dostrzeglem..

a co meczu to tylko :hahaha:

formel - 2006-02-09, 00:13

Zachowanie Casillasa, po straconych bramkach, to coś pięknego. Rączki na bioderka i kiwanie głową z wyrazem twarzy, który dosadnie mówi, co Iker myśli o swych obrońcach :-)
Nederlander - 2006-02-09, 00:46

No to powraca wielki Real Madryt :lol: :hahaha: :brawo: :gool: Saragossa po raz kolejny pokazala, ze nie jest slaba druzyna tylko ekipa z ktora liczyc sie powinien kazdy. Ostatnio sa w niesamowitej formie, a na przelomie lutego i marca gramy z nimi na wyjezdzie mecz ligowy...
Pred - 2006-02-09, 00:55

ja nie ogladalem meczu, ale jedyne co mi sie cisnie na usta to :hahaha: :hahaha: :hahaha: :hahaha: :hahaha: :hahaha:

ostatnie trofeum, ktore mogl zdobyc real w tym sezonie, a ktorego kibice krolewskich juz byli pewni poszlo sie kochac :]

6-1 z saragossa :mdleje:

dziki - 2006-02-09, 07:21

Ewerthon w koncu zaczyna grac jak na poczatku kariery w Europie w Borussi, Diego z nim wspaniale wspolpracuje. To procentuje i widac to bylo w poprzednim meczu - kto ogladal akcje tej dwójki ( no trójki bo jeszcze drugi Milito;) )ten wie.
yasiek - 2006-02-09, 08:19

no mecz byl zaiste boski :D dawno sie tak nie usmialem :P

Należy sie im za te lata nabijania się z Nas, kiedy to nam zdarzaly sie takie 'wypadki przy pracy :lol2: '

globi - 2006-02-09, 09:53

nie no pięknie :hahaha:
piękne baty dostali :lanie:
teraz to juz moge bić bravo saragossie :brawo:

Romek - 2006-02-09, 10:50

Ci ktorzy czekali na pomeczowa wypowiedz T.Roncero z pewnoscia nie beda zawiedzieni :]

T.Roncero

Tak na prawde to byl to Real Madryt B...
Sedzia ukradl Realowi 3 karne, 2 na Robinho i 1 na Baptiscie...
Villar nie lubi Realu...
Kiedys Real, mniemam iz w Polsce rzadzil wtedy Kazimierz Wielki, przegral na wyjezdzie 4-0 by u siebie wygrac 5-0. Tym razem bedzie tak samo...

jezzo - 2006-02-09, 12:07

do marca liderzy :]

to była grecka tragedia a Guti został Antygoną :]

po za tym Roncero to niezły kretyn :hahaha:

gregori - 2006-02-09, 12:13

Casillas - Salgado, Helguera, Ramos, R.Carlos - Gravesen, Guti, Baptista, Beckham,Robinho -
Ronaldo

taki byl wczoraj sklad Realu, jak to ma byc druzyna rezerwowa to :hahaha: przy takim zalozeniu z Atletico grala ostatnio Barça nawet nie B a C.

jezzo - 2006-02-09, 12:54

nie grał Raul, a więc Real mógł pokazać zaledwie 2% swojej wartości! z Raulem byśmy wygrali!
Miskiewicz - 2006-02-09, 15:21

Genialna Saragossa, bezsilny madryt.

Piekny wieczor, niesamowity Milito.

A niedlugo my jedziemy na La Romaleda. Odliczam 3 pkt.

[']

Dodo - 2006-02-09, 19:40

skoro teraz odliczasz z gory 3 pkt, a z atletico przewidywales, ze zalatwimy sprawe w pierwszym kwadransie, to jestem spokojny o wynik ;))
globi - 2006-02-09, 21:27

od zawsze było wiadome ze Robinho Bekam Salgado itd to Real B
toć to patałachy z pierwszej klasy :hahaha:

Miskiewicz ;> ty mi tu nie pier..., Barca Rulez :P

dziki - 2006-02-09, 21:58

Genialny to jest ostatnio Ewerthon. Ogladalem przed chwila mecz i ... Ewerthon naprawde gra jak za najlepszych lat w mlodziezowej Brazylii (weicie Ewerthon - Matuzalem - Ronaldinho) ... To co ostatnio gra jest po prostu genialne. Szybkość jak na początku w BVB i t p.... Heh.
kuryl - 2006-02-11, 23:00

ogladam wlasnie meczyk z madrytu z bilbao. wspaniale podanie zidane'a i robinho nie mogl nie trafic. potem zmarnowal jeszcze 2 dobre okazje. ogolnie madryt nie przekonuje, gra glownie dlugi podania do robinho/ronaldo... i tu wlasnie zawodza obroncy bilbao.
atletic cisnal przez pare chwil, oddawal kilka strzalow, ale na posterunku byl iker, ktory tez stracil swoj blysk gdzies.
ide na 2 polowe, go go bilbao! :)

kuryl - 2006-02-11, 23:54

ehh, mozna sie zdenerwowac. madryt nie zagral nic w 2 polowie, bilbao niewiele wiecej - ciagle wrzutki w pole karne to troche za malo na real. i tak o to real inkasuje 3pkt na trudnym terenie, bo atletic bylo tak slabe, ze az szkoda gadac... :maruda:
Pred - 2006-02-12, 00:09

Szkoda ze ziemia baskijska ostatnimi czasy nie wydaje lepszych napastnikow, bo dzisiaj Bilbao gralo, ale do 16 metra. W drugiej polowie Real nie istnial, ale co z tego skoro Bilbao nie potrafilo sobie stworzyc okazji, a Real stworzyl dwie stuprocentowe na poczatku i na koncu. Slaby mecz, Real nadal jest przecietna druzynka.
grintx - 2006-02-12, 00:19

Athletic, nie "Bilbao" :maruda:
Pred - 2006-02-12, 00:24

FC, nie Barcelona? :>
RaVeN - 2006-02-12, 08:15

Co się dzieje Sou z Baskami, że grają taką padakę :/ ? Gdzie się podziało to Atleti, z którym przed meczem na San Mames, każda drużyna przeciwna odmawiała modły i wręcz błagała o cud...

Wczorajszego meczu nie oglądałem, ale stary mi mówi, że Reial grał padakę, więc nie mam powodów mu nie wierzyć. Tym bardziej, że oczy nie przesłaniają mu klapki nieobiektywności, tak jak mnie ; )

CnK - 2006-02-12, 11:00

real ostatnimi czasy ciągle gra padakę, a mimo to przeważnie w lidze wygrywa i wielkiej straty punktowej do nas nie ma... :maruda:
Miskiewicz - 2006-02-12, 11:06

Nie frustrujcie sie tak.

najtrudniejsze mecze jeszcze przed nimi.

w marcu graja kolejno z Valencia(a), betisem(h), saragossa(a), depor(h) i oczywiscie z nami na Camp Nou.

Zreszta, po tym co (nie)pokazali wczoraj, nie widze zagrozenia z tej strony :]

liczy sie tylko Valencia

mroo - 2006-02-12, 11:58

RaVeN napisał/a:
Co się dzieje Sou z Baskami, że grają taką padakę :/ ? Gdzie się podziało to Atleti, z którym przed meczem na San Mames, każda drużyna przeciwna odmawiała modły i wręcz błagała o cud...


pojechalo do madrytu :P :P :P

grintx - 2006-02-12, 12:14

Athletic toczy zlośliwy nowotwór, ktorego łacińska nazwa brzmi "Fernando Lamikiz" :P
gregori - 2006-02-12, 15:31

niby ze prezydent ich trenuje ? kadre maja praktycznie ta sama co rok temu, odeszli del Horno i Ezquerro ale sa Aduriz i tych dwoch mlodych bocznych obroncow, Danobeita i Amorabieta czy jakos tak. Problem tkwi chyba w ich upartym trzymaniu sie zawodnikow wylacznie z kraju baskow, w ten sposob sukcesow raczej nie osiagna. To co grali wczoraj z Realem bylo zalosne, z taka gra zasluguja w pelni na spadek z ligi.
Miskiewicz - 2006-02-12, 16:20

Cytat:
Pablo García, defensywny pomocnik Realu Madryt zerwał więzadła poboczne w lewym kolanie - tak brzmi diagnoza lekarska, która została wydana po porannych badaniach. Urugwajczyk doznał ciężkiej kontuzji w starciu z napastnikiem Athletic Bilbao, Ismaelem Urzaizem, który uniemożliwił mu dalszą grę na San Mamés. Za Garcíę w pierwszej połowie wszedł inny defensywny pomocnik, Duńczyk Thomas Gravesen.

Po pierwszych badaniach lekarze klubowi podejrzewali uszkodzenie więzadeł, a dzisiaj okazało się, że zostały one całkowicie zerwane, przez co Pablo Garcíę już w tym sezonie na boiskach Primera División nie zobaczymy.

grintx - 2006-02-12, 19:05

Prezydent ich nie trenuje, ale to prezydent pozbyl sie trenera,ktory praktycznie z ta sama kadra przed rokiem o tej porze z powodzeniem gral w Pucharze Uefa i Copa del Rey. Sprowadzil swojego dobrego kolege, ktory nie byl w stanie wprowadzic poprzednio prowadzonej druzyny do PD, wiec jak mial prowadzic pierwszoligowy zespol? W koncu stwierdzil, ze zawodnicy nie graja, zeby mu zrobic na zlosc :mdleje: Przyszedl Clemente i nic z tego jak na razie nie wynika, poza wyciągnięciem z lamusa Julena Guerrero, o którym już trzech czy czterech poprzedników wiedziało, że skończył się wraz z ubiegłym stuleciem :/

To prezydent pozbyl sie del Horno, zadowalajac sie kwota duzo nizsza niz klauzula odejscia Asiera, gdyz jedynym celem tej operacji bylo zamkniecie rocznego bilansu wynikiem dodatnim zeby nie musial wplacac poreczenia wymaganego przez Lige. Niby odszedl tylko jeden zawodnik, a obrona Athletic przestala istniec. Operacja pod kryptonimem "Zubiaurre" - smiech na sali, facet mial zastapic del Horno, ale zamiast grac szlaja sie po sądach... no ale trzeba bylo sie pochwalić "transferem"... Na Yeste chętnych nie było a bez swojej drugiej połówki chłopak stracił motywację do gry, Ezquerro wolał grzać ławę w FCB, zimą na gwałtza ciężkie pieniądze sprowadzili Aduriza, ale Clemente jeszcze sie qrwa nie zdecydował gdzie ten ma grać, może w czerwcu wreszcie znajdzie dla niego właściwą pozycję...
Imho przyszly sezon Athletic spędzi w segunda i winnym tego stanu będzie właśnie Lamikiz, a nie brak niebaskijskich zawodników w kadrze. Przy okazji jedyna drużyna, z której do niedawna klub mógł być dumny - żeńska również powoli się rozpada i zawodniczki, które kolejno odchodzą nie wahają się głośno mówić kto za to odpowiada.

danji - 2006-02-14, 15:08

Dzisiaj mierdki rozegrają rewanżowe spotkanie w CdR. "Madryt przepełniony jest wiarą", więc wynik 5-0 powinien być najmniejszym wymiarem kary za upokorzenie blancos na La Romerada. Czy będzie to kolejny wieczór dla frustratów i fanów Diego Milito :>

ja obstawiam 2-2 :lol:

Pred - 2006-02-14, 16:07

Perez: "Real wrzuci piatke" :hahaha: Aupa Saragossa :>
CnK - 2006-02-14, 16:10

nie najlepiej by to świadczyło o obydwu drużynach gdyby ten mecz zakończył się 5:0 :D
ale nie ma takiej opcji, więc cuż łączymy się w bólu z kibicami blancos...

Miskiewicz - 2006-02-14, 16:27

1-2

moze wreszcie madryt zanotuje wynik, ktory bedzie odzwierciedleniem wydarzen boiskowych.

aupa zaragoza

Negro - 2006-02-14, 16:44

Wiem, że to będzie trudne, ale najchętniej to widziałbym wynik 4-0 lub 5-1 :tancze:
Miskiewicz - 2006-02-14, 17:09

juz widze jak dzieci sie podniecaja, ze tak niewiele zabraklo a real gra najpiekniejszy futbol swiata pelen radosci, gdyby byl el capitano i gdyby sedzia nie byl ch*jem to wtedy najlepsza druzyna w historii zasluzenie wygralaby i copa del rey. a tak musi zadowolic sie podwojna korona.

hala madrid

Pred - 2006-02-14, 17:29

po tym co widzialem w sobote w meczu z athletic club de bilbao to nie sadze by mierdy mogly wogole sie ludzic na awans
Cebi - 2006-02-14, 21:17

3:0 :O
Jamal King - 2006-02-14, 22:56

4-0 pech realu, fuksiarze z Saragosy roztwonili taka przewage. Negro spelnilo sie Twoje zyczenie
Negro - 2006-02-14, 23:00

Wiem wiem :jupi:

Jak to powiedział Romek "Najlepsze walentynki w moim życiu" :mdleje: :hahaha:

Wieczór spędze na rm.pl :tuptup:

Wiesz już Danielos dlaczego chciałem taki wynik? :cfaniak:

kuryl - 2006-02-14, 23:08

a ja krolewskim pogratuluje, a saragossie :lanie:
dobry - 2006-02-14, 23:11

Brawo dla Realu za walke! Nie mozna im tego odmowic. Nas w rewanzu faktycznie skrzywdzil sedzia, ale gdybysmy szybko strzelili te 2, 3 bramki to sedzia nie mialby nic do powiedzenia. Real wjechal na takiej kurwie, ze te 3 bramki strzelili w ciagu pierwszych 10 minut. Szkoda, ze my nie potrafilismy tak zareagowac na wynik z pierwszego spotkania.

Real pokazal dzis, ze ma jaja. Nam ich zabraklo, trzeba to obiektywnie przyznac. Saragossie zycze w finale porazki w kompromitujacym stylu. Po tym co pokazali w dzisiejszym meczu nie zasluguja na ten puchar. Oby dziady przegraly 6-1... albo 4-2 :]

gregori - 2006-02-14, 23:25

a co powiesz o prawidlowym golu dla Zaragozy ktory anulowal slepy sedzia ? mecz ogfladalem z 3 hiszpanami z Zaragozy, ktorzy caly mecz umierali z nerwow wiec nie moge byc obiektywny, fuera Madrid, a tomar por culo !
dobry - 2006-02-14, 23:31

Dali sobie wbic 4 bramki, a w tym sedzia akurat nie pomogl. Zaragoza mogla sie spodziewac, ze Real od poczatku sie rzuci do ataku. Sorry gregori, ale dla mnie gdy wychodzi sie na boisko po by nie przegrac wyzej niz 4-0 i po kazdej straconej bramce patrzy sie na zegar ile zostalo czasu to dla mnie szczyt frajerstwa, ktory zasluguje na najwieksze potepienie. Nieuczciwy sedzia akurat nie ma tu nic do rzeczy.
Fufu - 2006-02-14, 23:36

dobry twoja postawa zasluguje na browar na najblizszych GD, bo mam nadzieje ze sie spotkamy :p

co do gry Realu to moge powiedziec ze jestem z nich dumny jak nigdy od dwoch, trzech lat :) i to cudowne Bernabeu :prosze:

danji - 2006-02-14, 23:46

które naśladowało odgłosy małp, gdy przy piłce był Ewerthon...
gregori - 2006-02-14, 23:54

dobry, przekonujesz mnie ze Real jest super czy mi sie wydaje ? strzelili 3 gole w 10 minut a potem juz Zaragoza sie trzymala, gol by totalnie wywalil Real juz w 70 minucie wiec mial spore znaczenie. Ogolnie, strzelili sobie 4 gole i na nic im sie to nie zdalo :D Aupa Zaragoza, oby wygrali final, szczegolnie jak zagraja z Espanyolem hehe.
mroo - 2006-02-15, 00:01

poziom siurow to jedno a postawarealu to drugie

ja myslalemze wydja na spacer ale pokazali charatkter, dalej sa wielka druzyna bo zdarzaja im sie wielkie mecze, o wiele rzadziej niz 4 lata temu, ale nadal slepej kurze sie trafia

jesli real pouklada druzyne, wyjebie kogo trzeba i zrobi ze trzy wzmocnienia z prawdziwego zdarzenia to beda bardzo grozni w nastepnym sezonie

meczu nie widziaem ale jakos nie chce mi sie wierzyc ze to zaragoza cisnela a real strzelil fartem 4 gole ;)

pozostaje tylko pogratulowac woli walki, mysle ze pierwsze 10 minut podzialalo na zespol lepiej niz kilo fety

dobry - 2006-02-15, 00:04

gregori, do niczego Cie nie przekonuje, zreszta nie ma do czego. Stwierdzam jedynie, ze Real pokazal dzis, ze ma jaja i faktycznie naleza im sie brawa bo podjeli walke w sytuacji w zasadzie beznadziejnej. Na pewno lepiej zareagowali na wynik z pierwszego meczu niz my i trzeba to obiektywnie przyznac. Bramka dla Zaragozy ustawilaby mecz, zgoda. Ale zostawmy to w sferze gdybania, bo bramka mimo ze prawidlowo strzelona nic nie znaczy. Juz nie takie bramki nie byly uznawane. Rownie dobrze moglbym napisac, ze gdyby Real wykorzystal choc jedna okazje z ostatnich minut czy nawet sekund to bylby w finale. Niewiele ich dziellio. Gdybanie zostawmy na bok. Fakty sa takie, ze Real podjal walke, ale Zaragoza jest w finale... i oby go przegrala :P Luz, pozdrawiam.
danji - 2006-02-15, 00:21

dobry z Twojego opisu wygląda, że my odpadliśmy frajersko, a Real z podniesioną głową.
Nasza starta wynosiła dwie bramki, ich pięć, jak widać różnica jest cholernie duża. Oni atakowali na maksa od początku bo co mieli do stracenia ?? szanse na awans iluzoryczne. Ciekaw jestem czy gdybyśmy na początku ruszyli nawałnicą na Zaragoze i dostali jedną kontre, które przecież piłkarze z La Romareda wyprowadzają znakomicie, czy pisałbyś że było to słuszne posunięcie z punktu taktycznego ??

Uważam, że porównywanie tych spotkań jest bezsensu, bo zawsze mecz meczowi nierówny, a w tym przypadku już przed startem wiadomo było, że będzie to inne spotkanie.
Niemniej gratuluje postawy zawodnikom Blancos.

gregori - 2006-02-15, 00:23

Real strzelil 3 gole w 10 minut, cos jak Chelsea nam albo Zaragoza nam w pucharze, potem Zaragoza ustawila mecz i wielkich okazji nie bylo, R.Carlos zdobyl gola pieknym strzalem ale potem Ewerthon strzelil prawidlowa bramke, ktorej nieuznanie spowodowalo duza nerwowosc w koncowce, ale praktycznie bez okazji, a ostatnie 2 minuty meczu Real nawet pilki nie byl w stanie dotknac. Tyle dla Mroo, ktory meczu nie ogladal.
dobry - 2006-02-15, 00:42

danielos, zastanow sie! My moglismy dostac zabojcza kontre... a Real to nie mogl dostac? To dlaczego nie dostali? My stracilismy bramke w rewanzu, oni jakos nie stracili. Widzisz roznice? Oni nie mieli nic do stracenia, bo by odpadli. My gdybysmy ich nie rozjebali w rewanzu to chyba tez bysmy odpadli, nie? Roznica rowniez polega na tym, ze Real pokazal jaja i wjechal na nich na takiej kurwie, ze tamci nie mieli nic do powiedzenia... nie zastanawiali sie, po prostu grali. My gralismy ludzac sie, ze i tak i tak strzelilmy 2 bramki, reszta jest malo istotna. Prawda jest taka, ze my Puchar przegralismy /psychicznie/ juz po pierwszym meczu. Powiem Ci dlaczego. Dlatego, ze nie nasi chlopcy nie odrobili lekcji po odpadnieniu z Chelsea. Przegrali w podobny sposob, po bardzo podobnym meczu. Dobra, koncze temat.

btw. 1 Nie napisalem, ze odpadlismy frajersko, a Real z podniesiona glowa. To tylko Twoja nadinterpretacja; to raz :P

btw. 2 Nie mozna tu sobie pozwolic na zwykly obiektywizm bo juz robia z ciebie kryptomierde; to dwa. Chyba napisze list do Rzecznika Praw Obywatelskich! :]

jezzo - 2006-02-15, 00:49

dobry zasługuje na flachę :] ja tam jestem dumny z tych patałaszków z których szydzilem ostantimi czasy, (nie widziałem żeby to sędzia trafiał 4 razy do bramki saragossy)

barca odpada, wina sędziów! real pięknie wygrywa, wina sędziów!
jakbyś zauważył to można by się odczepywać w I mezcu że Realowi należał się karny na faul na Baptiscie, ale w gównie się nie rzeźbi

Romek - 2006-02-15, 01:01

Cytat:
nie widziałem żeby to sędzia trafiał 4 razy do bramki saragossy)


Ale dlaczego w twoim poscie nie ma ani jednej wzmianki o prawidlowej bramce dla Saragossy ktora praktycznie pozbawiala Real nadziei?

Voyteck - 2006-02-15, 01:01

Dobry, tylko, że sytuacja wyjściowa przed rewanżem była tak różna, że moim zdaniem nie da się tych spotkań porównać. Oczywiście, że Realowi należą się brawa za postawę, ale moim zdaniem Barça nie musiała się rwać do szleńczych ataków, w normalnych okolicznościach zwycięstwo 2:0 było w zasięgu ręki, bez wjeżdżania "na pełnej kurwie". Królewscy nie mieli do stracenia nic, bo mało kto faktycznie wierzył w ich awans, więc mieli jedynie obronić resztek honoru. Mecz ułożył się jak się ułożył. Szybko odrobili znaczną część strat, ale im awans wydawal się bardziej realny, tym gra stawala się bardziej chaotyczna. Inne było też podejście Zaragozy, moim zdaniem, którzy myśleli chyba, że Real już zupełnie odpuści.

Aha, a Real bramkę stracił. Że nieuznana to już inna sprawa.

Jezzo, a kto tu ma na avatarze sędziego z logo Barçy na piersi, bo może mi się przewidziało..?

danji - 2006-02-15, 01:02

bzdura, absolutnie się nie zgadzam. Jeśli dla Ciebie nie ma znaczenia czy strata wynosi 2 bramki czy 5 bramek to nie mamy o czym dyskutować, bo do żadnego konsensusu nie dojdziemy. Przykro mi ,ale futbol to nie manager gdzie ustawiasz w kazdym spotkaniu nastawienie na guang ho (kamikadze) i wygrywasz wiekszosc spotkan. Real był w tak beznadziejnej sytuacji po pierwszym meczu, ze nie mógł liczyć że coś wpadnie. Gdyby u nas do przerwy było 0-0 i gralibyśmy w 11 to również położylibyśmy wszystko na szale.

btw 1 napisales ze odpadlismy bo naszym zawodnikom zabraklo jaj... co jest dla mnie zupełnie niezrozumiałe.

btw 2 przecież nikt Ciebie nie banuje, postawiłeś odważne tezę, teraz jej broń.

btw 3 nie przejmuj się, ja już od dłuższego czasu jestem uważany za kryptomierde... choc na zloty do nich nie jezdze ;)

jezzo - 2006-02-15, 01:05

Romek napisał/a:
Cytat:
nie widziałem żeby to sędzia trafiał 4 razy do bramki saragossy)


Ale dlaczego w twoim poscie nie ma ani jednej wzmianki o prawidlowej bramce dla Saragossy ktora praktycznie pozbawiala Real nadziei?


możę dlatego że nawet jakby sędzia ją uznał to itak ona nie ma dla mnie żadnego znaczenia? co za różnica czy 4-0 czy 4-1? liczy się postawa i wola walki jaką piłkarze w białych strojach zaprezentowali, nadal nie rozumiesz? bo w tym spotkaniu to piłkarze i kibice Realu byli głównymi aktorami a nie jakiś mierny sędzia ( i bynajmniej nie dlatego że sędzia nie chciałbyc bohaterem, tylko dlatego że piłkarez Realu mu na to nie pozwolili)

i nie będę wspominał kto miał pretensje do sędziow po pewnym rewanżu Pucharu Króla, zamiast mieć pretensje do nieudolnych własnych piłkarzy, którzy nie potrafiąc wygrać meczu zrzucili żałośnie cała winę na sędziego

dobry - 2006-02-15, 01:13

Ta dyskusja do niczego nie prowadzi. Nie zamierzam udowadniac wyzszosci Realu nad Barcelona, bo po pierwsze wcale tak nie uwazam, po drugie wcale nie mialem tego w zamiarze. Fakty sa takie, ze Real przegral pierwszy mecz 1-6, a co by nie mowic, wygral 4-0 i byl bliski awansu do finalu. To czy czy naleza im sie brawa oraz porownanie tego meczu do rewanzu Barça - Zaragoza to kwestie, nad ktorymi nie chce mi sie juz dyskutowac.
gregori - 2006-02-15, 01:18

ta dyskusja do czegos jednak prowadzi, masz juz piwo i flache od fanow Realu, jeszcze troche a do redakcji rm.pl cie zaprosza :hahaha:
Voyteck - 2006-02-15, 01:21

To tylko, potwierdzenia moją tezę, że gra toczyła się o resztki honoru Królewskich (nie wiem, czy to nie oksymoron :P ), bardziej niż o awans, który był bardziej odległy niż mogłoby się to wydawać. Krótko mówiąc, Real zmył plamę z pierwszego spotkania, ale fakt, że Barça takiej plamy zmywać nie musiała, nie może wskazywać, że Barça nie ma jaj.

Oczywiście tego zwycięstwa nikt im nie odbierze, ale gdyby w Saragossie mecz zakończył sie wynikiem powiedzmy 2:1, rewanż wyglądałby zupełnie inaczej i jestem przekonany, że i tak awansowałaby Zaragoza, której mimo wszystko życzę ostatecznego sukcesu w Copa.

dobry - 2006-02-15, 01:22

gregori napisał/a:
ta dyskusja do czegos jednak prowadzi, masz juz piwo i flache od fanow Realu, jeszcze troche a do redakcji rm.pl cie zaprosza :hahaha:


http://www.realmadrid.pl/...alnosci&id=3957

:]

danji - 2006-02-15, 01:23

dobry napisał/a:
To czy czy naleza im sie brawa oraz porownanie tego meczu do rewanzu Barça - Zaragoza to kwestie, nad ktorymi nie chce mi sie juz dyskutowac.


to dziwne dobry bo wlasnie to uczyniles, piszac ze my zagralismy bez jaj :]
Jak widzisz zarówno ja czy Voyteck zgadzamy się co do pierwszej kwestii, różnica jest w drugiej... to i tak chyba nieźle ;)


Cytat:
i nie będę wspominał kto miał pretensje do sędziow po pewnym rewanżu Pucharu Króla, zamiast mieć pretensje do nieudolnych własnych piłkarzy


jezzo nie wiem czemu sie dziwisz, skoro zawsze jest tak, że kibice czują się skrzywdzeni jesli arbiter wyraźnie drukuje na rzecz przeciwnej drużyny... rozumiem, że Real przegrał z Celtą czy Espanyolem w wyniku nieudolności swoich piłkarzy :P

gregori - 2006-02-15, 01:29

jeszcze tego brakowalo by kibice Realu skarzyli sie na sedziego ktory ewidentnie skrzywdzil Zaragoze.
Voyteck - 2006-02-15, 01:37

Ech, Jezzo, może nam wreszcie wylicz, ile to punktów już nam dodrukowano, w których meczach i w jakich okolicznościach, bo samo powtarzanie sloganu o sędziach pomagających Barçy, po pierwsze robi się nudne, po drugie w okolicznościach, kiedy Real traci bramkę z Celtą (na wagę 2 pkt), teraz z Zaragozą, a Barça nie tylko została w swoim rewanżu skrzywdzona, co sami (kibice Realu) przyznaliście, ale konsekwencje poszły o tyle dalej, że człowiek, który w ubiegłym sezonie na Mestalla strzelił cudowną bramkę i zaliczył asystę, tym razem obejrzał mecz zza boiska, za faul, za który żółta kartka byłaby już dosyć ostrym upomnieniem.

A dzieci kopiują te schematy i później można sobie poczytać, jak to Barça 'kupuje' sędziów... Wprawdzie mam gdzieś komentarze na stronkach, bo i tak nigdy na nie nie odpowiadam, ale troche jednak mnie boli, że banda złodzieji madryckich decydentów szarga dobre imię Barçy! :P

Pred - 2006-02-15, 02:37

o rany, dopiero co wrocilem i wynik rzeczywiscie robi wrazenie, ale tak mi przykro :hahaha:

wspaniale zagral Real, swietnie spisali sie kibice, kto mi postawi flaszke?

aha bylbym zapomnial, Real moralnym zwyciezca :]

Fufu - 2006-02-15, 02:54

Predzik najpierw musialbys sie zjawic na zlocie mierdek w wawce a tam jesli dobrze pamietam nie jestes mile widziany :p ale jesli wpadniesz to przemyslimy sprawe :cfaniak:
RaVeN - 2006-02-15, 05:45

Lol dobry, aleś pojechał posty. "Na k**wie" można by rzec xD

Spodziewałem się takiego wyniku. Meczu nie widziałem, ale wydaje mi się, że Saragossa wytraciła nieco prędkość i nie jest już "na gazie". Obserwując ostatnie poczynania Reialu, nie wydaje mi się, a raczej nie chce wierzyć by to Mierda zagrała mecz życia. Chyba Zara była po prostu tak słaba, albo inaczej: wyszła na mecz z jakimś chorym nastawieniem, żeby stracić jak najmniej goli. Jestem przekonany, że byli pogodzeni z porażką.

Dobrze się stało, że Reial nie awansował do finału. Nawet nie z powodu napinki, bo ta mnie wali. Ale raczej dlatego, że po 1-6 w pierwszym meczu, gdzie grali jak zespół epileptyków w czasie ataku, nie zasługiwali na awans. Co nie zmienia faktu, że Milito i spółka również dali do wiwatu.

A porównywanie postawy naszych chłopaków do Reialu w dwumeczu z Zar, to dla mnie już megalol. Argumentacja jest chyba zbędna.

baixinho - 2006-02-15, 07:45

obecna sytuacja przypomina mi bardzo poczatek zeszlego roku - wtedy my tez stracilismy punkty i pojawialy sie glosy ze forma zniknela, madryt z kolei po przyjsciu luxe 'odrodzil sie' , a odpowiednikiem wczorajszego meczu bylo wygranie siedmiu minut z sociedad. wtedy tez w ich obozie byla euforia ze sa w stanie zrobic wszystko, ze jest zaangazowanie ambicja i w ogole galaktycznie

jestem pewen ze skonczy sie jak w zeszlym sezonie, prawie tak samo - bo wydaje sie ze oba kluby beda grac dluzej w LM

Miskiewicz - 2006-02-15, 09:01

ja tam jestem pod duzym wrazeniem. przyznaje, ze nigdy nie spodziewalbym sie takiego obrotu sprawy.

pokazali ze potrafia grac w pilke i zagrali najlepsze spotkanie w sezonie.

gratulacje.

RaVeN - 2006-02-15, 09:16

Ej, lol, ale po kiego te gratulacje :) ? Czy ja czegoś nie rozumiem? Co ich obchodzą nasze gratulacje? Kij im w oko i siusiak w jaja, jakie ponoć wielkie mają.

Zajmijmy się lepiej Blaugraną.

Ich verstehe nicht :mdleje:

gregori - 2006-02-15, 09:23

stracic 3 gole w 10 minut i grac na stadionie pelnym rasistowskich polmozgow, a mimo to podniesc sie i nie zalamac, strzelic nawet gola, ktory ustawial mecz ale zostal anulowany przez slepego sedziego, wszystko to sprawia ze jestem pod duzym wrazeniem. Gratulacje dla Zaragozy hehe. Realowi nie ma czego gratulowac bo mimo pomocy sedziego nie awansowali dalej, wiem ze w ten sposob trace szanse na mierdowa flaszke, ktora juz zarobili Dobry i Miskiewicz, ale trudno :(
RaVeN - 2006-02-15, 09:32

Pff... Co ty chcesz od publiczności? Ewerthon to asfalt, a miejsce takich małp jak on jest na chodniku. Jedyną słuszną rasą jest aryjska, a jej jedynym słusznym przedstawicielem oprócz nieśmiertelnego Generała Franco - Robson da Souza "Robinho".

A Kibice z Santiago Bernabeu to najwspanialsza publika świata! Piszą tak w njusie głównym na jedynej słusznej stronie: rm.pl. Więc tak musi faktycznie być.


Szczerze, to polewam z tych nagłych deklaracji gratulacji i innych loli. Myślałem jednak, że tyczy się to tylko sezonowców znających tylko Dinho i kibicujących Barcie od passy 14 kolejnych zwycięstw w La Liga. A teraz jesteśmy w "dołku", a Reial "na fali", więc gratulują Mierdzie, bo są jeszcze anonimowi i zastanawiają się czy nie przerzucić się na Blancos. Jak widać ta fala zalała również co zacniejszych cules. "Zgroza, zgroza" - jak mawiał Kurtz.

Pred - 2006-02-15, 10:40

a nie mowilem, ze arbiter bedzie dodatkowym atutem gospodarzy? :D
jezzo - 2006-02-15, 11:19

Raven jak zawsze się frustruje :] wszystkie flaszeczki wyślemy pocztą gołębiową a więc patrzcie w górę i wypatrujcie flaszeczek!
dobry - 2006-02-15, 11:39

RaVeN, swoje super fajne i ziomalskie teksty zachowaj dla swoich ziomali, ktorych to moze rajcuje. Prosze Cie, nie rob z siebie wielkiego guru zeby mnie teraz umoralniac jak powinni wypowiadac sie kibice Barcelony. Jestem 100% kibicem Barçy, czego wcale nie musze udowadniac. Mam prawo pogratulowac komu chce i na pewno nie musze sie z nikim konsultowac czy tak wypada, a juz na pewno nie z Toba. Znamy sie... po co sie teraz napinac? Dobra, ja juz skonczylem. Swoje powiedzialem, swoje wiem. Peace.
RaVeN - 2006-02-15, 11:45

Nikogo nie umoralniam. Wypowiedziałem swoje zdanie.

Śmieszne wydaje mi się po prostu robienie wielkiego halo ze zwycięstwa Galaktycznych 4-0 na swoim boisku, kiedy to w pierwszym meczu przegrali 1-6.

Ziomalskie teksty? Mhm, ok. Nie wiem o co chodzi, ale żeby nie ciągnąć jałowej "dyskusji", zakończę ziomalskim pozdro szejset.

mroo - 2006-02-15, 11:56

RaVeN napisał/a:
Śmieszne wydaje mi się po prostu robienie wielkiego halo ze zwycięstwa Galaktycznych 4-0 na swoim boisku, kiedy to w pierwszym meczu przegrali 1-6.


a mnie podobnie jak pewnie wiekszosci wydaje sie ze w takiej sytuacji jest to wieksze halo niz jakbby sobie wygrali 4:0 z zaragoza w lidze

jesli tego nie rozumiesz to ja naprawde nie wiem jak dalece posunieta musi byc Twoja frustracja, ze nie potrafisz docenic czegos takiego

w kontekscie dwumeczow to mi sie wydaje ze sezia nie podyktowal w pierwszym meczu karnego na baptiscie a u nas nie wywali wczesnie rafy, ktory na to pracowal

wiec pisanie ze ktos odpadl badz nie odpadl przez sedziego jest komiczne

czy na foletowej stronie ktos prowadzi statystyki z meczow tak jak u nas?? poniewaz z checia bym sobie porownal ie tylko mecze ale i poszczegolnych zawodnikow tak ogolnie, bo jak narazie zapowiada sie ze Samoth popelnil blad lekcewazac cicinhio i mowiac ze go kazdy obronca z ziemia zrowna a wszyscy napastnicy beda go obiegac, jeszcze za wczesnie zeby wydawac jakies sady ale wszystko sie okaze ;)

baixinho - 2006-02-15, 12:14

w ofensywie faktycznie cicinho prezentuje sie imponujaco, ale w defensywie to chlopina nie jest zbyt silny. jednak zakladajac ze w realu boczni maja tak niewiele zadan defensywnych jak u nas, to trzeba przyznac ze na razie prezentuje sie bardzo pozytywnie, zobaczymy czy taka forme utrzyma dluzszy czas
Pred - 2006-02-15, 14:38

Carlos tez byl uwazany za najlepszego obronce swiata, glownie przez to ze w ofensywie prezentowal sie swietnie i strzelal bramki. W destrukcji nie byl jakis rewelacyjny.
Bednar - 2006-02-15, 15:49

lol dobry zaskoczyles mnie :]

EDITED BY DANIELOS: To nie jest temat poświęcony DOBREMU, wszystkie flaszki prosze przekazać mu na GD ;)

Miskiewicz - 2006-02-15, 16:24

gregori, chyba czasami szybciej piszesz, niz zdazysz pomyslec.

nie masz patentu na racje takze na przyszlosc wstrzymaj sie z podobnymi tekstami.

ogladalem zdecydowana wiekszosc spotkan realu w tym sezonie i mam prawo do subiektywnej oceny.

zagrali chyba najlepszy mecz w tym sezonie.

oczywiscie nie ma sensu porownywac wczorajszego meczu do naszych spotkan z saragossa, ze wzgledu na inna pozycje wyjsciowa.

co nie znaczy, ze nie moge napisac, iz podobala mi sie gra realu na tle ich poprzednich wystepow. nie jestem jeszcze na tyle zaslepiony, zeby nie potrafic ocenic obiektywnie meczu.

i nie wiem co tu ma do rzeczy pierdolenie o siurach albo nieuznanej bramce w 70 minucie.

CnK - 2006-02-15, 17:19

porażka w momencie gdy już tak niewiele brakowało tym bardziej mnie satysfakcjonuje, nie ma nic gorszego niż rozbudzone płomienne nadzieje, a chwilę później brutalne sprowadzenie na ziemię...:)

real zagrał wyjątkowo dobry mecz i nie można mowić, że pomógł im sędzia czy saragossa się położyła, ale tu liczył się dwumecz, więc....:D

gregori - 2006-02-15, 17:40

ciekawe czy jak FCB zagra z Chelsea i odpadnie tylko z powodu nieuznania przez sedziego prawidlowej bramki to tez niektorzy napisza ze nieuznane bramki nie maja nic do rzeczy. Czuje sie tu troche jak na forum Realu, musze sie tlumaczyc ze nie jestem kibicem zespolu z Madrytu, no coz nie jestem i bardzo sie ciesze ze odpadli i nie uwazam ze mam za to kogos przepraszac.
Real moze i zagral dobry mecz ale pomogl im sedzia, jakby nie to, ostatnie 20 minut byloby juz gra o nic.

grintx - 2006-02-16, 17:20

Tak a propos sędziów i Królewskich, to pewnie nie każdy wie jak skończył slynny Guruceta (ten, który w meczu z Barceloną w CdR przyznał Realowi rzut karny za faul popełniony kilka metrów przed polem karnym).
Otóż skończył tak: (uwaga, czerwona kropka - widok jest drastyczny) Spieszył na mecz Osasuna - Real Madryt i nie dojechał.

Miskiewicz - 2006-02-16, 17:30

Specjalnie dla Danielosa:



Gravesen:Dzięki duchowi Juanito, wygramy więcej tytulow
Ronaldo : Duch juanito jest niesamowity
Carlos i za 3 tygodnie bedziemy liderami
Baptista : na pewno...ktos wie kim byl ten juanito?
Lopez Caro : Boże prosze, oswiec mnie

i jeszcze to:



i to:


- Wielu pyta: Jak Real strzeli 6 goli Saragossie?
- Nic prostszego
- trzy gole w pierwszej polowie, trzy w drugiej...

Pred - 2006-02-17, 12:17

http://www.marca.es/edici...llo/619933.html

Zizou zostaje na jeszcze jeden sezon :jupi: :jupi: :jupi:

Fufu - 2006-02-17, 12:41

zeby nie bylo nie porozumien Zidane wypelnia swoj kontrakt do konca, czyli do czerwca 2007 roku. Kontrakt nie jest przedluzony o kolejny rok!!
danji - 2006-02-17, 15:01

co za różnica ;) :]

Czyli Ballack nie dla Realu :> :lol:

Fufu - 2006-02-17, 15:58

pisalem juz kiedys o tym na ircu ze Real i MU ponoc zrezygnowaly z Miszy, bo ten ma za duze wymagania finansowe i chce kontrakt na 5 lat :] :p
danji - 2006-02-17, 16:05

wysokie wymagania finansowe, zapewnione występy w pierwszym składzie aż do emerytury... przecież to klasyczny kontrakt w Realu :co jest:
JJ - 2006-02-17, 18:18

Misza nawet jeszcze nie ma 30 lat. Dopiero wtedy Real sie nim zainteresuje.
danji - 2006-02-17, 20:07

26 Września stuknie mu 30-stka.
Myśle, że będzie to dobry moment na zainteresowanie się Ballackiem przez Pereza, bo Niemiec zdąży już zmienić klub :jupi:

Kendzior - 2006-02-17, 21:32

Misza Hajrulin?? w sumie tez medialny . No i rozbawia ludzi - pasuje :lol:
Miskiewicz - 2006-02-19, 10:31

Mierda wczoraj gladko 3-0 po bramkach Imperatora, Rubinho i Cicinho.

Wiecej napisze po obejrzeniu meczu, ale gra tego ostatniego naprawde mi sie podoba. Jest duzo lepszy od brudnego Salgado.

Pred - 2006-02-19, 10:48

Z alaves nie moglo byc inaczej, cicinho rzeczywiscie prezentuje sie niezle w ofensywie. Jak gra w obronie jeszcze nie zdazylem sie przypatrzec :)

Za tydzien mierdy leca na mallorke, a my do saragossy. Madryckie dzienniki juz pewnie widza 4 pkt straty :)

baixinho - 2006-02-19, 11:04

tyle ze wczoraj cicinho gral na skrzydle a nie w obronie, w defensywie chlopak nie zachwyca
RaVeN - 2006-02-19, 11:09

Jak zrobimy Cielsi, ewentualnie zremisujemy, myślę, że Saragossie nie pomoże nawet Everton czy Mijito. Innego scenariusza nie biorę pod uwagę, więc Zar jest chyba na straconej pozycji. Chociaż Mierda też nie powinna mieć problemów z Balearami. Ale później mają serię trudnych meczów, które zweryfikują ich formę.

A ten cały Cycynio to chyba na dłużej zagrzeje miejsce na skrzydle. W Brazylii widać nie umieją się poznać na piłkarzu. Przecież to winger a nie defender.

danji - 2006-02-19, 16:54

http://www.realmadryt.com...alnosci&id=9934

typować putki, typować !! przyda się dresik na Gran Derby... :co jest: :]

CnK - 2006-02-19, 17:00

co by nie pisać o wiatrakach rubinio to bramki w ostatnich tygodniach strzela dośc regularnie, cicinho też nieźle się prezentuje choćnie jako obrońca...:]

dobrze, niech pokonają arsenal, to jeszcze bardziej przybliży henry'ego do nas, a real i tak odpadnie... :lol:

Miskiewicz - 2006-02-19, 18:15

Arsenal w takiej formie zostanie zmiazdzony na bernabeu. Graja padake, piach i drewno az wiory leca.

Sam Henry nic nie zrobi, zwlaszcza ze Real spisuje sie ostatnio znacznie powyzej oczekiwan.

gregori - 2006-02-21, 00:56

to cytat z rm.pl czy zarabiasz na kolejna flaszke ? :hahaha:
Pred - 2006-02-21, 09:55

http://sport.wp.pl/kat,17...=1140512007.682

moze do Barcelony wroci? :hahaha:

jezzo - 2006-02-21, 12:07

gregori napisał/a:
to cytat z rm.pl czy zarabiasz na kolejna flaszke ? :hahaha:


nie wszyscy mają klapki na oczach :]

co do meczu to znająć życie skończy się jakimś remisem :]

gregori - 2006-02-21, 21:36

jak na razie jest dokladnie odwrotnie niz to pisal Miskiewicz, Arsenal gra dobrze, Henry sam robi kogo chce a w Realu gra tylko Casillas, jakby nie on to wynik bylby skandaliczny. Zobaczyny czy wielki Real w wielkiej formie pokaze sie w drugiej polowie :hahaha:
Wit Ż. - 2006-02-21, 21:39

i standardowo Drewniana Barma sie zepsula :mdleje: :hahaha:
baixinho - 2006-02-21, 21:41

az chce sie rzec back to reality.. szkoda ze arsenal tak chaotycznie atakuje, my na ich miejscu juz dawno bysmy pozamiatali ten mecz
Wit Ż. - 2006-02-21, 21:52

no i jest to co bylo nieuniknione :D

HENRY !! ! 0-1 :gool:

gregori - 2006-02-21, 22:41

wielki fuks Realu ktory ma jeszcze jakies szanse w rewanzu, a mogl dzis dostac 0-3 i bylby to wynik sprawiedliwy.
Jamal King - 2006-02-21, 22:46

Sms przed meczem od mojego kumpla realisty:

"Czy Barcelona dolaczy jutro do Krolewskich? Watpie! "

Moja odpowiedzia byl jego sms :D

Arsenalowi chyba nie zalezalo na jakies wielkiej wygranej.Mogli spokojnie rozkulac wielki real z 3-0. prawde mowiac nie liczylem na zwyciestwo Kanonierow, wiec zadowoli mnie 0-1 :D

Siner - 2006-02-21, 22:48

Jest dobrze,jutro może być bardzo dobrze,a za dwa tygodnie będzie super :]
kuryl - 2006-02-21, 22:50

Real zagral kompletny piach, a Arsenal baaardzo milo mnie zaskoczyl postawa. przewazal w kazdym aspekcie. szkoda tylko, ze nie zaatakowali wieksza iloscia zawodnikow, bo padloby wiele bramek.

no i HENRYYYYYY! :buja w oblokach:

globi - 2006-02-21, 22:56

Realowi gratulujemy Drewnianych Wrot :hahaha:

HaŁa Madrit ;]

Pred - 2006-02-21, 23:02

tam powinno byc 0-5, real gral taka padake ze az siara, ze taki zespol zajmuje 3 miejsce w primera division. Gracze Arsenalu chyba sami nie wierzyli, ze tak latwo jest wejsc w obrone Arsenalu jak miedzy pacholki treningowe i nie dosc ze czasami nie kwapili sie ze wsparciem to jeszcze postanowili marnowac setki. Wspanialy mecz, Arsenal pokazal mierdom gdzie ich miejsce.

ciekawe na ile z gry w pilke wylaczony zostal woody maj fejvrit plaja

Negro - 2006-02-21, 23:11

Zazwyczaj nie śmieje sie z cudzego nieszczęścia, ale przecież Woody jest chodzącą (czasami znoszoną) porażką i jak zobaczyłem zmiane po 10 min gry to :mdleje: :co jest:

Arsenal zagrał bardzo mądrze jak dla mnie, skoncentrowani w obronie, świetnie wymieniali piłkę, kilka naprawde fajnych kontrataków. Zasłużone 3 pkt. Można mówić, że bramka po akcji Henrego, ale pozatym Arsenal miał kilka innych okazji do strzelenia bramek, wiec jeśli ktoś mi powie, że gdyby nie indywidualna akcja frenczmena to byłoby 0-0 to jest poprostu śmieszne. Real w sumie mial po 10 min w miare dobrej gry zarówno w pierwszej jak i w drugiej połowie i to by bylo na tyle.

Szczególnie pozdrowienia kieruję w stronę najlepsiejszego napastnika na globie: Rolando kocham cie ! :zakochany:

danji - 2006-02-21, 23:14

Nie zamierzam dzisiaj świętować bo myślami jestem przy jutrzejszym spotkaniu.
Woody to jest coś niesamowitego, 25 baniek wyjebane w błoto.
Real słabo wyglądał pod względem motorycznym, Arsenal zagrał bardzo dobrze pressingiem i szkoda tylko, że Arsenal był tak mało skuteczny.

Bramka Henry'ego świetna, to co robili czasami Reyes, Fabregas, Lyungberg z zawodnikami Realu było piękne. Brawo Wenger !!

Wielkie brawa dla Caro za wpuszczenie Raula za Robinho i zostawienie na boisku Ronaldo. :]

yasiek - 2006-02-21, 23:25

woody [']
ronaldo [']
obrona realu [']

real zagral naprawde slabo... po ostatnich spotkaniach myslalem ze bedzie ich stac co najmniej na remis (stawialem 2:2) a tym czasem dostali w dupe

Bramka Henryka genialna, pare akcji Reyesa tez swietnych

Woodgate to naprawde najlepszy wydatek Realu w ciagu ostatnich kilku lat :lol:

Boberek - 2006-02-21, 23:40

ja po ostatnich meczach Realu nie wliczajac w to meczu z Saragossa 1-6 myslalem ze Real stac bedzie na wiecej w tym meczu przy nienajlepszej postawie ostatnio Arsenalu i nawet postawilem na awans Realu u bookow a tymczasem Arsenal zaskoczyl mnie i to bardzo pozytywnie,mimo oslabien w obronie zagral bardzo madrze i spokojnie wybijajac umiejetnie Real z rytmu i gdyby nie bledy sedziego liniowego przy akcji Henrego i gdyby Ljungberg ,Reyes mieli leszpa skutecznosc to rewanz bylby juz tylko formalnoscia a tak Real wciaz ma minimalne szanse zeby awansowac. jedyny pozytyw Realu to jak zwykle Cassilas...

najlepsze bylo jak Jonca podczas transmisjii zadal retoryczne pytanie gdzie sie podzialy te znakomite dosrodkowania Beckhama ? :D

czy ktos wie czy w rewanzu zagraja Aszli Cole i Sol ?? ???

mais - 2006-02-21, 23:43

Woodgate to najgorszy transfer w historii chyba:) za to Eboue byl klasa sam dla siebie. Chyba ani razu boski Rubinho go nie przeszedl, a nawet wspanialy El Capitan nie mogl sobie z nim poradzic. Wegner to potrafi takie diamenty wylawiac..
Latin - 2006-02-22, 00:08

Mówiłem już dawno,że jak tylko ten anorektyk trafi na innych obrońców niż ci z Primera Division,którzy się znim cackają to nawet nie zobaczy piłki :]
P.S Zizou Ruleta po raz kolejny pokazał,że jest ******

gadu - 2006-02-22, 00:51

W sumie zakoczenie. Real ostatnio zwłaszcza w ofensywie grał świetnie, fakt że rywale niezbyt wymagający, ale widać było że są w formie. Za to Arsenal grał ostatnio topornie, do tego pół składu wypadło.

I oto Arsenal na luzaku wygrywa na Bernabeu :] Świetna postawa obrony (choć bornili się w sumie 8 zawodnikami), która chyba pierwszy raz grała w takim zestawieniu. Eboue zmiótł Robinho :o ale i tak uważam, że zdjęcie Robinho to był błąd! bądz co bądz do tego momentu Real jeszcze coś grał w ataku, po wejściu Raula grali już strasznie chaotycznie i liczyli na jakieś zamieszanie.

Cicinho - koleś jest naprawdę niezły, tylko że to taki obrońca jak Carlos - w obronie pojawia się z pożytkiem sporadycznie :]

Cesc wymiatał - ile on zajebistych prospopadłych piłek zagrał. Reyes nieźle, i Henry - troche nonszalancko i lekceważąco czasem zagrywał, ale akcja bramkowa zajebista, biedny Guti położył się przed Francuzem...

Szanse Real ma, ale w rewanżu chyba częśc zawodników Arsenalu wróci.

jezzo - 2006-02-22, 01:16

smacznej owsianki, pozdro za skasowany post :] gratuluje mistrzostwa :do bani:


a tak to: fuera :maruda:

Reyes dobrze zagrał? chyba inny mecz oglądałem :hahaha: gość się skompromitował na równej mierze co atak Realu. Brawo dla defensywy Arsenalu za cierpliwość, grali świetnie przez 90 minut, zresztą moja drużyna się skompromitowała w moich oczach. Zero szacunku dla zizy gróbego i carlosa. Brawa dla pseudotrenerzyny Caro :brawo: , który dał popis i Real grał tylko górnymi piłkami przeciwko drewnianemu Arsenalowi, zamiast ich rozjechac dołem (nawet żeby ich rozjechać dołem to i tak trzeba coś grac... )


a łudi(o borze) to już bez komentarza :lanie:


ehhh :glaszcze:

Kendzior - 2006-02-22, 01:32

to ja się przyłączam - woody [*] na wieki. Jak schodził to nie był nawet specjalnie zdziwiony - oot 10 minutek raz na milion meczy czyli norma.

podzielam opinie Gadu ze zdejmując Robinho Caro dał ciała. Nie zeby chlystek jakos specjalnie czarowal ale on sie przynajmniej zawsze stara :P . Cicinho - pozytywnie, jak najbardziej - tu mozemy Realowi pogratulowac gracza i to bez ironii. Obrońca to on fałszywy ale jakis kruczek przeciez musial byc :)

Co do meczu ogólnie to myslalem po pierwszych paru minutach ze padnie wiecej bramek, pilka za duzo w srodkowej strefie nie przebywała,arsenal uciekał z niej paroma szybkimi podaniami i juz bylo groznie bo obrona bloncos grała wysoko. Gdyby tylko Arsenal mial lepszą skutecznosc to byloby juz po madrycie

danji - 2006-02-22, 01:39

jezzo napisał/a:

Reyes dobrze zagrał? chyba inny mecz oglądałem :hahaha: gość się skompromitował na równej mierze co atak Realu. Brawo dla defensywy Arsenalu za cierpliwość, grali świetnie przez 90 minut, zresztą moja drużyna się skompromitowała w moich oczach. Zero szacunku dla zizy gróbego i carlosa. Brawa dla pseudotrenerzyny Caro :brawo: , który dał popis i Real grał tylko górnymi piłkami przeciwko drewnianemu Arsenalowi, zamiast ich rozjechac dołem (nawet żeby ich rozjechać dołem to i tak trzeba coś grac... )


a łudi(o borze) to już bez komentarza :lanie:


ehhh :glaszcze:


Reyes się skompromitował bo ogrywał zawodników Realu na stojąco. :hahaha: Niemal drwił sobie z madryckich gwiazdorów, wymieniając na luzie sklepki z Ljungbergiem czy Henrym. Chyba był najczęściej utrzymującym się przy piłce zawodnikiem, a niewątpliwie to było jednym z założen Wengera.

Z resztą się zgadzam więc chyba mimo wszystko oglądaliśmy ten sam mecz :]

jezzo - 2006-02-22, 01:45

grał w miejscu chyba jak Robinho, czyli mógł rownie dobrze tańczyć salsę. Nic z jego kiwek nie wynikało, rzucał się po każdym dotknięciu i jeszcez ten numer jak był za murawą i się zwijał a po chwili się pojawił na murawie :mdleje: :hahaha: przystawia mu łatkę ***** roku (ocenzurowane by myself), kij mu w oko, może lizac stopy Henrykowi, który co gorsza może zasilić putki za niecały rok[`]
Kendzior - 2006-02-22, 01:52

no faktycznie iście haniebny numer odwalił - o takim czynie to zaden z realu nawet nie pomyslal bo przeca to nieładnie

co do reyesa - nie bylo rulety i bramki z pyszczela wiec koles ogolnie moze lizac stopy :co jest: . Cos mi sie wydaje ze slysze szelest frustracji ;)

danji - 2006-02-22, 02:03

akurat w odróżnieniu od Robinho, którego wyleczył z machania nóżkami Aboue, Reyes zaliczył kilka świetnych akcji. Szkoda, że trudno zrozumieć CI fakt, że Arsenal grał dokładnie to co sobie założyli przed spotkaniem, ale rozumiem, że dla Ciebie Reyes zagrał słabo bo masz w pamięci incydent przy bocznej lini boiska.

Dobrze, że macie w składzie Zidane, który choć troche wyrównał rachunek krzywd, kopiąc od tyłu młodego zawodnika,bo ten ośmielił mu się zabrać piłkę. :]

Robinho > Messi

guuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuutiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiii !! (grał wogóle dzisiaj ?? )

Kendzior - 2006-02-22, 02:23

przeciez był el capitano !!

dobra juz przestanmy bo jutro nasz mecz i na tym sie skoncentrujmy

Voyteck - 2006-02-22, 03:02

danielos napisał/a:
Dobrze, że macie w składzie Zidane, który choć troche wyrównał rachunek krzywd, kopiąc od tyłu młodego zawodnika,bo ten ośmielił mu się zabrać piłkę. :]


Nie wyrównał a przechylił na rzecz Realu bo czerwo mógł (i wg mnie powinien) sobie z bliska obejrzeć Ramos.

CnK - 2006-02-22, 04:08

jakież było moje zdziwienie gdy zobaczyłem rozgrzewającego się mejiję po 5 minutach gry :hahaha:

cały mecz świetnie kasował wszystko akcje z lewej strony wspomniany Emmanuel Eboue, jego gra bardzo mi się podobała, do tego dobry mecz cesca i henrego, który podążał jedynie za wybranym przez siebie akcjami czym nieco mnie irytował ;)
kolejny mecz, który utwierdza mnie w przekonaniu, że henry jest stworzony dla Barcy, ostatnie minuty gdy bawił się mierdami, najpierw z klepki z reyesem, później w narożniku- bezcenne...:D

cieszy mnie ten wynik choć z punktu widzenia FCB nie jest on korzystny...

baixinho - 2006-02-22, 05:15

wiedzialem ze real zostanie sprowadzony na ziemie ale nie myslalem ze az tak.. miedzy bogiem a prawda arsenal oprocz tego ze zagral konsekwentnie, tez rewelacji nie robil - mnostwo glupich strat, zbyt duza nonszalancja w ofensywie, obrocny przy wyprowadzaniu pilki czesto sie gubili..ale to nic w porownaniu z tym co robil rzeczywisty madryt..

henry zagral bosko. szczegolnie podobala mi sie akcja kiedy cofnal sie na 30metr zeby w pelnym biegu zagrac klepe z ljunbergiem i wyszedl sam na sam. az nie moge uwierzyc ze moze do nas trafic taki skarb. zupelnie dziwaczna obrona arsenalu udowodnila ze jak tylko z madrytem zagra sie krotko to pseudodrybler robinho czy tlusty prosiak nie istnieja. jakiekolwiek zagrozenie stwarzala tylko prawa strona z cicinho (on w ogole wie ze jest obronca??) i przyzwoitym becksem (po co tyle wrzutek do nikogo :co: )

cudotworca caro stal sie w godzine wrogiem numer jeden. zmiany faktycznie glupie, mobilizacji w druzynie prawie zero. wenger zagral to co osasuna na SB - pewnie w obronie i dlugie przetrzymanie pilki przez trojke z przodu + prostopadle pilki. recepta banalna ale wyjatkowo skuteczna przy dziurawej defensywie realu

teoretycznie dwumecz jeszcze nierozstrzygniety, ale mnie nawet ewentualny awans mierdy nie zmartwi - dzis udowodnili ze ta zwyzka formy to glownie dzieki seriil latwych spotkan. kolejny sezon bez trofeow, latem nowy trener i nowi galaktyczni a w przyszlym sezonie...zobaczymy, ale ja juz mam swoj typ :)

Nederlander - 2006-02-22, 08:43

Jedynym zawodnikiem Reialu, ktoremu po tym spotkaniu mozna wystawic pozytywna ocene jest Cicinho. A tak widac ze nie jest to wielka druzyna - Zidane ledwo powloczacy nogami, Ronaldo ktory w ogole nie szuka gry i nie biega, Robinho ktory niewiele wnosi do gry, bierny Guti, obrona jak z jakiejs parodii futbolu. Dominowali przez caly mecz, ale groznych okazji wiecej mial Arsenal. Szkoda ze nie wpadla 2 bramka bo byloby juz po ptakach. Sadze ze w rewanzu bedzie jakis remis i Reial odpadnie, ale jesli awansuja to jakos szczegolnie sie nie zmartwie.

Zapamietalem tylko glupoty wygadywane przez fana RM, ktory mial wczoraj nieprzyjemnosc ogladac ze mna mecz:

"Chcialbym zeby w finale zagral Real z Barcelona, Real by ich upokorzyl" - tak jak w listopadzie w Madrycie :mdleje:

"Wejdzie Raul i strzeli 3 gole", "Raul to geniusz" :lol:

"W Barcelonie graja tylko Ronaldinho i Eto'o" :hahaha: Tym mnie juz lekko zirytowal, wiec wiecej nie pozwolilem mu otwierac jadaczki :P

Boraś - 2006-02-22, 09:21

Ned - Oglądałes ten mecz z Roncero czy blancą ?? ????

:hahaha: :hahaha: :hahaha: :hahaha: :hahaha:

gregori - 2006-02-22, 09:35

Co innego kluby z Hiszpanii ze swoim radosnym podejsciem do obrony a co innego dobry zespol z ligi angielskiej, nawet gdy nie jest w najwyzszej formie, Real mial szczescie ze ma Casillasa bo inaczej moglo juz byc po zabawie.
Co do zachwytow Neda nad Cicinho to nie do konca sie zgodze, Reyes co chwile go ogrywal i tylko dzieki sedziemu Real nie skonczyl meczu w 10, w ataku cos tam szarpal ale lepszy od niego o klase byl ten koles z Arsenalu ktory zalamywal Robinho, taki znany ze nie pamietam jak sie nazywa, Wenger umie jednak znalezc dobrych zawodnikow. Genialnie zagral Cesc, nie wiem czy zalowac ze odszedl z FCB, u nas raczej gral by w zespole B albo siedzial na lawce, ma 18 lat, niech pogra w Arsenalu a potem moze do nas wroci :D

RaVeN - 2006-02-22, 10:28

W sumie wszystko zostało już powiedziane. Reial pojechał Anglików na przysłowiowej "kur***" :co jest: Gratulujemy!

Dobrze, że mecz leciał na publicznej. Zastępy 'fanów' Mierdy przekonały się na co stać ich ulubieńców. Czasami potrzebują takiego brutalnego przebudzenia się z 'ligowego letargu'.

A Ramos powinien zarobić czerwo za podwójne przespacerowanie się po rękach Lehmanna. Ach, ta frustracja...

Chala

Pred - 2006-02-22, 10:31

Jesli zachowanie Reyesa to kompromitacja to jak nazwac zachowanie Ramosa, ktory niczym panienka zdzielil reka po buzi bodajze Eboue
dziobo - 2006-02-22, 10:37

taaa z prawego sierpowego mu pociągnął
fanxtar - 2006-02-22, 11:25

Ja zadam kilka pytań:

- gdzie jest ten wielki Rubinio vel odpowiedź Madrytu na Ronaldinho? Eboue zabierał mu piłki jak chciał, gdzie chciał i kiedy chciał. Zresztą chwała mu za to, że nie przestraszył się nazwiska, zagrał świetny mecz... Chciałbym by nasz prawy obrońca grał z taką samą zawziętością, jak czynił to wczoraj właśnie Eboue.

- co znaczy w ogóle "obrona Realu"? W tym klubie powinni po prostu zastąpić tą pozycję "grupą statystów". Aż mi się śmiać odechciało jak patrzyłem na bezradne mierdki, ogrywane na stojąco przez Reyesa, Ljungberga, Hleba (!) czy Henry'ego. Woodgate'a to już mi naprawdę szkoda... Jaką taką karierę zepsuły mu kontuzje.

- kiedy w końcu będziecie liderami? Znudziło mi się czekanie...

jezzo - 2006-02-22, 13:01

napnij się mocniej
fanxtar - 2006-02-22, 13:15

Oj pojechałeś mi tymi trzema słowami tak że ho ho...

HALA LIDERZY!

PS. Spodziewałem się więcej po Realu prawdę mówiąc. Mają jeszcze szansę na awans, bo Arsenal mimo wszystko jest do pokonania. Jeśli będą się przygotowywać tylko do tego spotkania to może być ciekawie w Londynie za dwa tygodnie. Tylko że wiadomo jak się gra na Highbury... Zwłaszcza że Arsenal nie gra angielskiej piłki, co pokazali na przykład wczoraj...

dziobo - 2006-02-22, 13:47

oj przykro mi, że Cię Real zawiódł :glaszcze:
Siner - 2006-02-26, 21:00

Niestety stało się
Mallorca-Real M 2:1 - cóż to musi być za szok dla wspaniałych kibiców największej drużyny świata.Chociaż meczu nie widziałe,jestem pewien,że Real był stroną dominującą.Wywalczona w pierwszej połowie ogromna przewaga nie starczyła. Nie ma co jednak płakać.Po prostu piłkarze Real'u byli bardzo zmęczeni po porywającym meczu,toczonym w super szybkim tempie,meczu wtorkowym.
Musiałem to napisać :P

Edit:
Ale Real na Wielkanoc będzie liderem :]

Mentor - 2006-02-26, 21:01

Forma Realu jest stabilna :]
Raijn - 2006-02-27, 00:56

2:1 to i tak najmniejszy wymiar kary. W pierwszej polowie Real oddal 2 czy 3 strzaly w bramke, Mariolka 7 albo 8. Real nic nie gral. Mariolka non stop nacierala i gdyby np. do dzisiaj Eto'o u nich gral to mysle, ze do przerwy byloby z 3-1, a wynik koncowy musialby przypominac to co spotkalo Blancos w Saragossie. Problem Mariolki polegal na tym, ze do pola karnego Mierdek dochodzili bez problemu, a pozniej zaczynaly sie kombinacje - a to strzal w kosmos (ich ulubiony wariant), a to podanie prosto do ktoregos z obroncow, a to strzal slaby jak kawa zbozowa i prosto w Ikera.

Druga polowa, szczegolnie po stracie 2 bramki, byla nieco lepsza w wykonaniu mierdek. Ale to chyba tylko dzieki temu, ze Mallorca wdala sie w wymiane ciosow - akcja za akcje. W ofensywie chyba najlepszy byl Cicinho, chociaz w sumie trudno to ocenic. Do Ronaldo pasuja slowa wiersza Juliana Tuwima - "Stoi na stacji lokomotywa, ciezka, ogromna i pot z niej splywa". Gosc po prostu na kazdym zblizeniu sprawial wrazenie jakby mial zaraz zejsc na zawal. A jak probowal skakac do glowki (chyba 2 lub 3 razy) to trzesienie ziemi w Chinach.

Majorka pokaza tez dlaczego zajmuje w tabeli takie, a nie inne miejsce - niektore sytuacje az sie prosily o wykorzystanie (oh yeah), bo akcja typu miniecie Casillasa i nie trafienie w bramke, albo glowka z 4 metrow w kosmos, czy wreszcie akcja sam na sam z Ikerem i strzal kilka metrow obok bramki to parodia futbolu.

Reasumujac: Dusia mowi prawde, a January blefuje.

Fufu - 2006-02-27, 06:14

coz... nie da sie wygrac w pilke, gdy sie w nia nie gra :/ a takie odnioslem wrazenie po wczorajszym meczu :]

za spotkanie pochwalic mozna chyba jedynie Cicinho :)
zganic cala reszta - mniej lub bardziej

co niektorym wypadalo by krzyknac niczym kibce Tottenhamu krzyczeli do Grzesia: 'nigdy wiecej w naszej koszulce'

Jamal King - 2006-02-27, 12:21

Ciekaw jestem co pokaze Real w meczu z Atletico Madryt. Moze w koncu Torres cos im ustrzeli, forme ma niezla (strzelil 2 bramki slabej Maladze).Znajac zycie Casillas bedzie zawodnikiem meczu :]
Nederlander - 2006-02-27, 15:29

Torres nic nie ustrzeli, a Atletico umoczy 0:3, bo tak zawsze graja z Reialem :/ Przeciwko Barcelonie graja bardzo solidnie, a Fernando blyszczy. Z Reialem wszyscy maja nogi z waty.
Miskiewicz - 2006-02-27, 17:10

Mila niespodzianka. 10 punktow chyba pozbawia zludzen nawet najwiekszych optymistow z Madrytu. Meczu nie widzialem, takze glosu nie zabieram.

Cieszy tez wpadka Valencii. Juz sie balem ze dowiaza to swoje 1-0 :]

Baaaardzo dobry tydzien dla Barcelony. Mam jednak nadzieje ze apogeum formy dopiero nadejdzie :]

gregori - 2006-02-27, 18:41

dodaj tylko ze nieco przeceniles wspaniala forme Realu po jednym jedynym meczu z Realem Zaragoza :D
mroo - 2006-02-27, 18:46

nie przecenil tylko chyba powiedzial to co ja mniej wiecej, ze mimo wiadomego udzialu szczescia za samo prawie odrobienie takiej straty nalezaly sie gratulacje

ze oni sa bez formy juz wiadomo od dwoch sezonow :]

jezzo - 2006-02-27, 18:58

wciąż wierzę w potrójną koronę!!
Dodo - 2006-02-27, 19:34

w takim razie trzeba nieco zmodyfikowac znane powiedzienie z nadzieją ;)

odnosnie meczu z atletico wyjatkowo widze duze sanse na kolejna strate punktow blancos. atletico jakby zaczyna dobrze grac, a real wrecz przeciwnie, powietrze z nich schodzi, w dodatku zagraja bez woodgate'a i ramosa

danji - 2006-02-27, 20:49

nieeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeee !! !! !! :placze:

Perez zostań !!

Romek - 2006-02-27, 20:50

Uczijmy to minuta ciszy [']['][']
A taki to piekny tydzien dla Barcy byl :beczy: :beczy: :maruda:

Siner - 2006-02-27, 20:52

Spokojnie Perez nareszcie wolny ,czyli nasz problem z lewą/prawą obroną już praktycznie załatwiony :P

Szkoda,to będzie duże wzmocnienie dla Real'u :maruda:

imerr - 2006-02-27, 20:58

oby miał godnego następcę, ale nie wiem czy Moratti jest do wyjęcia

to straszne [']

mroo - 2006-02-27, 21:00

to jesli to sie wszystko sprawdzi to szykuje sie w realu wielka wyprzedaz :D

ciekaw jestem kto i gdzie poleci na pierwszy ogien i dlaczego bedzie to ronaldo :lol2:

beneras - 2006-02-27, 21:27

Nederlander napisał/a:
Torres nic nie ustrzeli, a Atletico umoczy 0:3, bo tak zawsze graja z Reialem :/


barca nie wygra lm bo oni tak zawsze koncza w lm [']

hala logiczne myslenie ;)

bez urazy,ale glupio tak pisac.

CnK - 2006-02-27, 23:24

Beneras taki był obraz kilku ostatnich derby madrytu, więc zaskoczony takimi wydarzeniami nie będę...

perez :mdleje: ciekaw jestem wizji jego następcy, oby była kontynuacją dzieła zniszczenia...:]

Radoslaw - 2006-02-28, 00:53

No i Perezowi i Carlosowi chodziło o ten marzec, że będą liderami. :hahaha:
Pred - 2006-02-28, 03:00

kuuuuuuuuurwaaaaaaaaa nieeeeeeeeee !! !!!!!!!!! perez nie odchodz ;(

coz za jawna niesprawiedliwosc, lepszego prezydenta trudno bedzie znalezc, oby mierdy nie mialy tyle szczescia co my z laporta, ktory mial byc nowym gaspim :hahaha:

baixinho - 2006-02-28, 07:04

z jednej strony perez duzo dla realu wygral, to on byl prekursorem kupowania medialnych gwiazd nawet za wysoka cene i zarabianie na ich popularnosci o czym mowi teraz rowniez laporta.z drugiej popelnil jeden malutki blad ktory spowodowal lawine kolejnych - beckham kosztem makelele. ostatnio probowal zmieniac swoja polityke pavonow i zizów ale garcia, baptista,diogo okazali sie porazkami (woodyego przemilcze). perezowi trzeba oddac dwie rzeczy - przy pomocy 'zapomogi' od panstwa stworzyl maszynke do zarabiania pieniedzy, a dwa potrafil sciagac do realu zawodnikow teoretycznie trudnych do wyjecia.

do konca sezonu w realu nic sie nic nie zmieni, a jesli juz to na gorsze potem bedzie sie sporo dzialo..ciekawy jestem czy cala zawieruche przetrwaja ronaldo i bex, czy zizu skonczy kariere. nowy prezydent jesli bedzie musial sciagnac zawodnikow na kilka pozycji ( 7? 8? ) ktore w tej chwili sa niedostatecznie mocno obsadzone, a tego sie nie da zrobic w jeden rok. jedyny prawdziwy crack dostepny na rynku zmierza raczej do Katalonii niz do madrytu wiec i w tym aspekcie nie bedzie kandydatom latwo.. bedzie ciekawie

Fufu - 2006-02-28, 07:47

Cytat:
jedyny prawdziwy crack dostepny na rynku zmierza raczej do Katalonii niz do madrytu wiec i w tym aspekcie nie bedzie kandydatom latwo.. bedzie ciekawie


czyli Ballack nie jest prawdziwym crackiem wg ciebie? :>


mam nadzieje ze wraz z nowym prezydentem do Madrytu przyjdzie, a w zasadzie powroci, normlnosc :)

sa pilkarze ktorzy Realowi bardzo by sie przydali - niektorych mozna wymienic z nazwiska: A.Cole, X.Alonso, inni to ludzie na okreslone pozycje: sr. obronca, def. i of.pomocnik, prawy pomocnik (wg mnie) moze nawet napastnik (to zalezy od tego kto bedzie trenrem) i to sa cele do zrealizowania dla nowego prezydenta. Priorytetami powinno byc pozbycie sie ex-galacticos: Carlos, Ronaldo, Beckham nawet Zidane.

Nowy prezydent = nowy Madryt -> tak bylo do tej pory i mam nadzieje, ze ta tradycja tym razem bedzie kontynuowana

Radoslaw - 2006-02-28, 07:53

Ballack prędzej pójdzie do Manchesteru niż do Madrytu ...

Powróci normalność? Czyli, co ? Wrócą do lat 50?

O tak. Już widzę jak Liverpool z Benitezem na czele oddają do Madrytu Xabiego Alonso ...

Pred - 2006-02-28, 12:08

Perez przybyl w 2000 roku i od tamtego momentu zdobyl 2 mistrzostwa Hiszpanii i 1 Puchar Mistrzow /+Superpuchar Europy + Superpuchar Hiszpanii + Puchar Interkontynentalny/ Tylko ze ostatnie trofeum zostalo zdobyte w 2003 roku i od tamtej pory z galaktycznych czesciej sie mozna bylo smiac anizeli bac. Nie wiem na ile sukcesy Perez zawdziecza temu, ze odziedziczyl po Sanzie bardzo silny zespol z wyrownana kadra, swiezo upieczonego triumfatora PM. Potem nastala era galaktycznych, ktora do momentu sprowadzenia beckhama przynosila dobre efekty, nalezy tez pamietac, ze Barcelona za czasow Gasparta to jedna ze slabszych Barcelon;)

Bardzo szkoda, ze odchodzi, mam nadzieje, ze zostawi po sobie taki syf, ze kolejny prezydent dlugo nie bdzie sie mogl pozbierac :)

Nederlander - 2006-02-28, 12:25

Rowniez mam taka nadzieje. Prawde mowiac ta wiadomosc mnie zaniepokoila, bo nowy prezydent moze naprawde miec leb na karku i poukladac nieco chaos jaki powstal za panowania Pereza. Mam wielka nadzieje ze tak nie bedzie i co najmniej przez kolejne 3 lata Reial nie bedzie stanowil dla nas konkurencji.

imerr napisał/a:
oby miał godnego następcę, ale nie wiem czy Moratti jest do wyjęcia

to straszne [']


Moratti w Reialu - to byloby piekne :)

beneras napisał/a:
barca nie wygra lm bo oni tak zawsze koncza w lm [']

hala logiczne myslenie ;)

bez urazy,ale glupio tak pisac.


Beneras napisalem to polzartem, bo z jednej strony wiemy jak Torres i jego Atleti grali przez ostatnie 3 sezony z Reialem, a z drugiej - przeciez teraz naprawde jest wielka szansa na ogranie ich, bo sa w beznadziejnej formie. Zobaczymy jak bedzie, ale nie zdziwie sie jesli znowu bedzie 3-0 dla mierd przy 3 setkach zmarnowanych przez genialnego Torresa :P

Kendzior - 2006-02-28, 12:47

Roncero na prezydenta !!

A po Perezie wszyscy będziemy płakać rzewnymi łzami - takim jakimi nieraz plakalismy ze smiechu za jego kadencji :P .

Zeby nie bylo - tak tak pamietam ze sporo sukcesow osiagnal ...Ale tyle radosc co dawal nam Real ostatnio przycmiewa mi obraz zwycięstw i sukcesów galacticos

Pred - 2006-02-28, 13:43

Ciekawe czy Perez wystartuje w wyborach :hahaha:
RaVeN - 2006-02-28, 14:21

Mówiąc szczerze, ani mnie ta informacja (dymisja Perwersa) ziębi, ani parzy :)
jasiu - 2006-02-28, 15:41

uff,dzieki Raven, juz myslalem, ze jestem sam :) ale temat jest na pewno jazzy,dżi i trendy :P
Miskiewicz - 2006-02-28, 15:50

Najgorsza wiadomosc ostatnich dni [']

Chyba wiekszego wzmocnienia kibice Realu nie mogli sobie wymarzyc. Ten sezon jest juz dla nich stracony, ale na pewno w nowych rozgrywkach Real bedzie bardzo grozny. Pewnie Spiceboy, Ronaldo i Michel Maricoon pozegnaja sie z Bernabeu i zacznie sie budowa nowego Realu. Watpie by juz w nastepnym sezonie Krolewscy mieli siegac po jakiekolwiek trofa, ale na pewno napedza stracha.

Bo gorzej niz w ostatnich latach byc w Madrycie nie moze.

edited

na otarcie lez:



grintx - 2006-02-28, 15:55

ja czekam z niecierpliwoscia na moment kiedy zaczna wychodzic na swiatlo dzienne rozne brudy po perezie, bo lubie takie sensacje :p
gregori - 2006-02-28, 16:59

porownywanie Pereza do Gasparta jest smieszne, za Gasparta Barca nie wygrala nic i zostawil ja ze strasznymi dlugami. Perez wygral prawie wszystko co mozna, poza Copa del Rey, tyle ze w pierwszych 3 latach rzadow. Ale z dna lepiej sie startuje, Laporta mial praktycznie caly prawie caly sklad do wymiany, a w Realu ciagle siedza ci "galacticos", no ale to juz nie nasz problem. Zmiana prezydenta nie zawsze jest taka super jak to bylo w FCB, w Athletic Bilbao tez sobie zmienili i jest jeszcze gorzej niz bylo :D
Pred - 2006-02-28, 19:33

Osobiscie troche mnie dziwi trend prezentowany przez niektorych, jakoby lepiej by bylo rywalizowac z silnym realem, silniejszym anizeli teraz. Niektorzy pisali nawet, ze takie zwyciestwo z Realem 3-0 na ich terenie jest o wiele mniej warte, niz takie w ktorym pokonalismy dobrze grajacy Real. Mnie to klepie w jakiej formie jest Real /ba, zycze im jak najgorzej/, bardziej wole skupic sie na Barcelonie i tym, zeby to ona byla silna, bez wgledu na to jak poczyna sobie Real. Za kilka lat nikt nie bedzie pamietal, ze Barcelona zdobyla mistrzostwo w czasie gdy Real byl slaby i podobnie jest w druga strone, a nawet gorzej = czy ludzie, ktorzy wybierali Krolewskich najlepszym zespolem XX w. wogole slyszeli o Franco?? Nie, licza sie tylko zwyciezcy. I niech tak bedzie nadal, Barcelona niech wygrywa, a Real zmienia pol skladu i prezydenta, kupuje galaktycznych itp.
mroo - 2006-02-28, 20:16

ja uwazam ze ta decyzja dorastala w nim caly sezon ale real zawsze mial jakies chwilowe wzloty i tak jakos sie pewnie nie mogl zdecydowac

ciekaw jestem w jakim stopniu byla to jego osobista decyzja, ale to jak mowi sou pewnie wyplynie wczesniej czy pozniej ;)

przynajmniej kibice maja choc jeden powod do radosci :]

moze jakis klub z arabii saudyjskiej go teraz sciagnie zeby zostal ich prezydentem :lol2:

CnK - 2006-02-28, 22:44

mnie też wali w jakiej formie był real kiedy z nami przegrywał, kogo to będzie interesowało za poweidzmy 5 lat, liczy się skopanie mierdkom tyłków i tyle, a silnych druzyn z którymi trzeba rywalizować jest mnóstwo w lm, więc po co marzyć o utrudnianiu sobie dodatkowo życia...:]

zobaczymy czy sytuacja finansowa jest tak wspaniała jak to przedstawiał perez, czekamy na nowego el presidente... :cfaniak:

Miskiewicz - 2006-03-01, 16:49


baixinho - 2006-03-01, 17:05

oczywiscie na pontoniku znalazlo sie miejsce dla portretu generala :D

swoja droga to jest pewien ewenement - sa slabe wyniki to zamiast kibicow prezesik pomachal biala chusteczka..

danji - 2006-03-01, 18:48

trafnie ocenił to syn byłego prezydenta Realu Fernando Sanz:

Cytat:
Parszywy to gest. Nie chciał przejść przez okres, kiedy będzie się na niego gwizdać, wyzywać go od najgorszych, wybrał prostszą drogę. Zostawienie całej odpowiedzialności piłkarzom wydaje mi się bardzo niesprawiedliwe. I choć moi dawni koledzy po części zasługują na karę, to na pewno trzeba ją rozłożyć pośród wszystkich winnych.


Ja podobnie jak Sou, czekam na te pikantniejsze szczególiki, czyli na sage pt. "Cała prawda o Perezie" :]

Fufu - 2006-03-01, 20:06

najciekawiej byloby oczywiscie gdyby te ploty umieszczone byly na lamach el Mundo Deportivo lub Sportu :] co nie ?
Pred - 2006-03-01, 22:27

wtedy przynajmniej dowiemy sie prawdy ;] a nie, ze Perez to cudotworca, zlikwidowal dlugi, sprowadzil najgalaktyczniejszych no i mogl sprowadzic kogo chce, no i czego nie dotknal zamienial w zloto ;]

btw ciekawi mnie kogo z trojki messi, ronaldinho eto`o beda obiecywali kandydaci na prezydenta krolewskich

baixinho - 2006-03-01, 22:30

no etoo to raczej nie :D :D :D

stawiam na messiego wzglednie puyola o ktorym juz sie pojawialy jakies ploty

Romek - 2006-03-01, 22:46

150 mln za Messiego? Jak dla mnie bomba :]
CnK - 2006-03-01, 22:55

świński łeb w messiego? nie :[ , myślę, że na obiecankach się zakończy, ewentualnie sprowadzona zostanie jakaś gwiazdka z innego klubu, o ile finanse pozwolą...;)
Radoslaw - 2006-03-02, 00:32

http://ww6.tvp.pl/343,20060301309686.strona - looooooooooool :co jest:
grintx - 2006-03-02, 09:18

Wy sie tak nie cieszcie na wybory, bo moze ich wcale nie być
rownie dobrze ten jak_mu_tam, ktory zostal wyznaczony na nastepce Pereza moze sobie porzadzic do konca kadencji

Pred - 2006-03-02, 09:22

Radzio9 napisał/a:
http://ww6.tvp.pl/343,20060301309686.strona - looooooooooool :co jest:


Taa ciekawe kiedy swoje kandydatury zglosi Michael Jackson albo Snoop Dogg

mroo - 2006-03-02, 12:09

souryah napisał/a:
rownie dobrze ten jak_mu_tam


voldemort?

Romek - 2006-03-02, 12:59

Imienia-Tego-Nie-Mozna-Wymieniac!!!! :boje sie:

Teraz sam sobie z nim walcz Mroo :]

Miskiewicz - 2006-03-02, 19:17

Nowy prezes Reialu:
Cytat:
Wiemy jednak, że posiadanie dziesięciu najlepszych piłkarzy świata niekoniecznie oznacza posiadanie najlepszego zespołu


Czyli to jednak w Madrycie gra obecnie dziesieciu najlepszych pilkarzy swiata? Biedny Beneras :(

kuryl - 2006-03-03, 19:09

Miskiewicz: zle zrozumiales jego wypowiedz. mowil o transferach i bledy pereza pokazaly, ze posiadanie najlepszych pilkarzy nie oznacza, ze ma sie najlepszy zespol.

w madrycie idzie na lepsze ['] czego potwierdzeniem jest fakt, ze w najblizszym meczu zabraknie Ronaldo...

gregori - 2006-03-03, 20:29

czy idzie na lepsze to sie okaze, gadac to kazdy potrafi.
kuryl - 2006-03-04, 00:09

gregori... swieczka miala podkreslic ironie :] mysle, ze dopiero w polowie przyszlego sezonu zobaczymy efekty ewentualnych (kolejnych) zmian. pamietam przed rozpoczeciem obecnego sezonu, jak niejeden mowil, ze po dokonanych transferach real bedzie grozny. jak to obecnie wyglada wszyscy wiemy.
Siner - 2006-03-04, 00:22

Nie znacie się(i ja też) ,bo Real na Wielkanoc będzie liderem :P
Boraś - 2006-03-04, 08:31

Sam sie nie znasz :P real jest juz 4 dzień liderem !!
Jones - 2006-03-04, 14:23

co sie stało z fioletową stronką wie ktos? Już chyba 3 dzień nie dziala a ja chcialbym się pofrustrować :]
Mentor - 2006-03-04, 14:55

Skoro trzeci dzień to wygląda na to, że porządnie świętują obiecanego lidera od marca :hahaha:
Siner - 2006-03-04, 14:56

Boraś napisał/a:
Sam sie nie znasz :P real jest juz 4 dzień liderem !!

Cholera wiedziałem,żeby nie "oglądać" meczów na livescorze :P

Pred - 2006-03-04, 14:58

Stronka nie dziala, bo cos tam z serverem, niedlugo powinna wrocic. Tez chetnie ponapinalbym sie ;)
Jynx - 2006-03-05, 00:37

Real dzis po raz kolejny zagral slaby mecz. Druga bramke zdobyli ze spalonego. W pierwszej polowie sam Kezman mogl strzelic hattrica, ale spieprzyl dwie dobre sytuacje w tym jedna taka konkretna.

Nie wiem dlaczego, ale jak Atletico gra z nami to Torres zawsze rozgrywa mecze zycia. Dzis biegal po tym boisku bez ladu i skladu, szkoda bylo na niego patrzec.

Guti sie chyba na trenerka obrazil jak zostal zmieniony i pewnie teraz w ramach protestu pod prysznicem kto inny bedzie mydlo podnosil :D

Nederlander - 2006-03-05, 09:08

Skad wiedzialem ze Atletico znow przegra i Torres zagra slabo? :/ Puta Atletico, puta Torres. Dobrze ze Reial gra slabo, bo przed nimi kilka ciezkich meczow - odpowiednio wyjazd na Mestalla, u siebie Betis, wyjazd do Saragossy, u siebie Depor, wyjazd na El Sadar - czyli taka sama kolejnosc meczow jak u nas. Licze na to ze pogubia sporo punktow i wyladuja na 4 miejscu :D
gregori - 2006-03-05, 09:24

Meczami Realu z Atletico nie ma co sie przejmowac, np w sezonie 2003/04 Real mial tragiczna koncowke, przegral 7 z ostatnich 8 meczow ale oczywiscie wygral z Atletico mimo ze ponad polowe meczu gral w 10. Swoja droga to kibice Realu moga tak samo patrzec na Espanyol, co prawda na SB z nimi wygrywaja ale na wyjezdzie przegrali dwa ostatnie mecze. Za to FCB zawsze wygrywa z Espanyolem.
Atletico wczoraj nie zagralo jakos bardzo zle, brak skutecznosci i niestety grali jakby w 10 bo Torres nadawal sie do zmiany juz od 1 minuty.

Latin - 2006-03-05, 10:46

Zna ktoś dokładnie historie Torresa?Może to jest mierda,która przypadkiem trafiła do szkółki Atletico?Bo to już nie jest śmieszne :maruda:
baixinho - 2006-03-05, 14:43

nie moglem wczoraj patrzec co wyprawiali gravesen i guti. ten pierwszy sie zachwywal jakby zapomnieli go w kaftan wpakowac. darl sie na sedziego, przeciwnikow i na swoich robiac przy tym dziwne miny.oczywiscie nie zapominal przy tym ostro faulowac..

gutiego za te jego machenie chudymi raczkami to bym natychmiast wywalil z boiska.co sedzia gwizdnie to jasnie wielmoznej panience sie cos nie podoba i musi pokazywac jaki to z niego twardziel wczorajszy mecz powinien skonczyc okolo 20minuty, niestety sedzie byl koszmarny(w obie strony) i dawal soba pomiatac takim mariconom jak najladniejsza '14' swiata

danji - 2006-03-05, 19:34

http://www.as.com/comunes...drid/index.html

oddajcie swe głosy zgodnie z barcelońskim sumieniem :lol: :]

grintx - 2006-03-08, 12:39

O finansach Realu
Długie i niestety po hiszpańsku, ale pare osob pewnie sobie poradzi ;) To jest wywiad z prezydentem stowarzyszenia broniącego interesów socios Realu Madryt. Czyli nie żaden ziejący nienawiścią dziennikarz Sportu, ale madridista z krwi i kości komentuje polityke finansowa Pereza i obala teze, że Real Madryt jest najbogatszym klubem na świecie. Wot siurpryza :co jest:

Na zachętę przetłumaczę jedno zdanie
Cytat:
Gdyby Florentino Perez przedstawil takie wyniki zgromadzeniu akcjonistów swoich firm, zaaprobowaliby jego sposób zarządania?

odp: Nie wytrzymałby ani analizy finansowej ani niezależnego audytu

jezzo - 2006-03-08, 16:46

to ten sam gość o którym brzmiał As pare lat temu i gdzie okazało się że był przyjacielem Sanza? :jupi:
Pred - 2006-03-09, 09:16

Szkoda, ze nie awansowali, zawsze mozna bylo na nich trafic i upokorzyc :]
baixinho - 2006-03-09, 09:30

tez taki scenariusz mi odpowiadal najbardziej. real awansuje i trafia na nas, mamy latwa przeprawe w 1/4, zgarniamy kupe kasy z transmisji, henry ma zalamke i na bank do nas trafia :)

odnosnie wczorajszego meczu to nie ma co sie rozpisywac. real zagral slabo, arsenal dal dupy glupio tracac pilki w srodku pola, grajac chwilami bezmyslnie i za bardzo chcac strzelic bramke. z boiska powinien wyleciec tradycyjnie ramos za chamsk brutalny faul w pierwszej polowce, nie wylecial ale za to pozniej pare razy henry go upokorzyl

zaskakujaco dobrze zagral hleb - dotychczas co go widzialem w kanonierach to byl calkowicie zagubiony

btw. trzymanie ronaldo na boisko przez 90 min swiadczy o debilizmie caro

kuryl - 2006-03-09, 15:26

czy stronka rm.pl podzielila losy druzyny i odpadla?
czy tylko mi cos nie dziala?

zeby nie bylo tak offtopicowo, to dodam cos nt wczorajszego meczu.

odnioslem wrazenie, ze real na tle arsenalu nie wypadl najgorzej. becks, ronaldo, gravesen - najslabsi w druzynie. staral sie zidane, ale potem juz wyraznie zabraklo mu sil. guti nie pokazal nic poza dwoma podaniami. brakowalo wczoraj kogos, kto by to pociagnal do przodu, dlatego nie rozumiem dlaczego zabraklo cicinho czy robinho (wszedl na ostatnie 10 minut). mlodzi, dynamiczni, ambitni pilkarze ktorzy wydaje mi sie mogliby cos wskurac z dobrze tego dnia funkcjonujaca obrona Arsenalu. Carlos to skurwiel. faul Raula Bravo - no comment. Raul - nie mam zdania, choc nie wiem jak mogl nie trafic tamtej dobitki (pomijam fakt, ze Lehman jeszcze pilka musnal). Ramos, Salgado - ladnie ich Henry powiozl nieraz.



co do Arsenalu: czarowal Henryk. bardzo dobry wystep Hleba, Gilberto i Ebue. niezle zaprezentowal sie Senderos.

danji - 2006-03-09, 15:28

działa ten adres www.realmadrid.pl
kuryl - 2006-03-09, 15:37

danielos: dzieki. wpisywalem bez www i troche innych kombinacji. czas na lekture ;)
Miskiewicz - 2006-03-09, 16:16

Caro bankowo pozegna sie z posada, bo trzymanie Grubego na boisku kosztem 'mama mia' Rubinho to jakies jajca.

Widzialem tylko skroty, takze sie nie bede wypowiadal.

To, jak Raul mogl nie trafic chyba pozostanie jego slodka tajemnica.

uczucia mam mieszane. Z jednej strony fajnie by bylo sie po nich przejechac 1/4, ale z drugiej juz widze dwumecz FCB - Arsenal i Henry'ego patrzacego na fetujace trybuny Camp Nou po meczu rewanzowym.

Jak zobaczy na zywo gre grajkow z Katalonii to sie przekona.

o ile jeszcze tego nie zrobil :]

gregori - 2006-03-09, 16:26

Raul dobrze strzelil, tyle ze Lehmann cudem to obronil.
danji - 2006-03-09, 17:45

gdyby dobrze strzelił to piłka wpadłaby do bramki :]

ewidentnie nie trafił czysto w piłkę :lol:

Mentor - 2006-03-09, 18:18

Warto jeszcze wspomnieć o tym jak Henry "przypadkowo" przymierzył buta Ikerowi na twarzy kiedy ten miał już piłkę w rękach od dobrych kilku sekund i leżał sobie pozornie bezpieczny :]
Thierry dostał żółć nawet za to, ale nic. Widać, że poradzi sobie w Barcelonie :jupi:

Latin - 2006-03-09, 21:09

gregori napisał/a:
Raul dobrze strzelil, tyle ze Lehmann cudem to obronil.

I takby nie wpadło nawet gdyby Lehman nie dotknął.W najlepszym wypadku piłka szła na słupek,a że miała rotazje odchodzącą od bramki,pewnie wyszłaby w pole.

Dodo - 2006-03-09, 21:24

troszeczke usprawiedliwiac go moze to, ze obydwa strzaly oddal prawa noga,
z drugiej strony, obie nogi ma ponoc mocniejsze

Siner - 2006-03-09, 23:23

Reyes chciał sztrelić jak Kaka ale troszeczkę za wysoko a szkoda.Szkoda,że Pires mocniej nie uderzył,ale z drugiej strony mierdki mogły coś wpakować i mogło być wtedy różnie :]

A kumpel mi ostatnio(przed Gran Derby) wmawiał,że Ronaldo jest lepszy od Ronniego :]

danji - 2006-03-10, 00:50

jak tak czasami czytam co Wasi kumple mówią to po prostu niezłe lole muszą być z nich :lol:
Siner - 2006-03-10, 10:53

Jeśli chodzi o piłkę to rzeczywiście niezły z niego lol :] ,a może prawdziwy,wierny kibic Real'u M, bez wahania broniący potęgi swojego ukochanego klubu i mijając się z prawdą próbujący coś innym wmówić :P
CnK - 2006-03-10, 19:46

wrócę jeszcze do postawy ronaldo, lopez caro trzymając go na boisku przez 90 minut kosztem chociażby cassano musi być ślepy, albo nie mieć nic do gadania w sprawie ustalania składu...:]

umarł prezes, niech zyje prezes !! ! :D

imerr - 2006-03-10, 20:04

Carvalho i Ferreira za 60 mln i jadą ze wszystkimi

za tę dwójkę już tyle raz zapłącono, a od tamtej pory są filarami najszczelniejszej obrony na Wyspach walnie przyczyniając się do dwóch tytułów, więc ich wartość na pewno nie spadła :D

CnK - 2006-03-10, 20:07

zakładając, że jose chciałby zabrać ze sobą tych piłkarzy pozostaje to czy romek będzie chciał ich sprzedać, pieniądze mu nie potrzebne, więc...

myślę, że w realu wielu zweryfikowało by zdanie na temat geniuszu jose...:]

Miskiewicz - 2006-03-12, 14:24

Widzialem tylko skrot, w ktorym boski Sergio Ramos w obrebie '16' zlapal pilke w obie rece dokonujac po raz kolejny wlasnej interpretacji zasad gry w pilke.

No i cudownie Ronaldo. Wyznaczanie zawodnika w takiej formie to strzelania karnego w 90 minucie mialo na celu chyba ostateczna weryfikacje jego umiejetnosci.

Jesli w nastepnym meczu znowu El Fenomeno zacznie mecz w podstawie to uznam ze Caro jest Barcelonista.

Trzeba wykorzystac niechec grupy 'poscigowej' do odrabiania strat i dzisiaj powiezc Ose.



- Ze som moje urodziny to mam trzy rzyczenia:
- Liga, Czempions Lig...
- i zobaczyc mine Florentino Pereza kiedy se bende podnosil te dwa trofea.

Romek - 2006-03-12, 16:31

Rzyczenia, Rzyczenia :killer: Ja Ci dam rzyczenia :killer:
beneras - 2006-03-12, 19:31

imerr napisał/a:
zapłącono


a co :)

imerr - 2006-03-13, 12:13

koszty używania polskich znaków :]
za długo przytrzymany alt. Część nie ma z tym problemów, bo idzie na łatwiznę :P

Miskiewicz - 2006-03-19, 10:30

Cytat:
1000 smutnych dni

22 czerwca 2003 roku, Real Madryt pokonał Athletic Bilbao 3:1 i zdobył kolejny tytuł mistrzowski. Królem strzelców został Ronaldo. Było wielkie święto i fetowanie na placu Cibeles. Od tego momentu mija dziś dokładnie 1000 dni.

Nazajutrz zwolnieni zostali del Bosque oraz Fernando Hierro. Szczególnie dziwne było pożegnanie się z trenerem, który dzień wcześniej wygrał ligę. Wtedy to zaczęto na całego prowadzić politykę Zidanów i Pavonów. Następnym trenerem został Carlos Queiroz.

Wszystko było pięknie do 17 kwietnia 2004 roku. Real miał osiem punktów przewagi w tabeli nad Valencią, awansował do 1/4 finału Ligi Mistrzów i tego dnia miał się zmierzyć w finale Pucharu Króla z Saragossą. Miała być potrójna korona, a wyszło wielkie nic. Królewscy błyskawicznie zjeżdżali równią pochyłą niemal na dno. Porażka w z Saragossą, później z Monaco i czwarte miejsce w lidze z okropną serią 5 porażek z rzędu.

W następnym sezonie były wielkie plany związane z Camacho. Hiszpański trener zrezygnował po kilku kolejkach. Potem Garcia Remon, którego zastąpił Vanderlei Luxemburgo. Ku zaskoczeniu wszystkich, Real nagle zaczął grać lepiej. Niestety w sezonie 2005/06 znów fatalna gra i pozostaje nam walka o wicemistrzostwo. Zwolnionego Luxe zastępuje López Caro. Puchary znów tym razem nie dla nas. Największe kompromitacje w tym sezonie to mecz z Barceloną (0:3), Lyonem (0:3) czy z Saragossą (1:6).

Podusmowując, polityka Florentino Pereza okazała się sportowym nieporozumieniem. Dziś gwiazdy są wygwizdywane, ponieważ nie chcą się nawet specjalnie angażować w grę. To najgorszy okres w historii Realu od 1954 roku.


[']

No to mamy jubileusz.




głos jego pana

Dzisiaj kolejna porcja karykatur, bo mierda gra z Betisem.

Pred - 2006-03-19, 15:54

1000 dni? przed nimi kolejne tysiace :]
kuryl - 2006-03-19, 16:01

strzelec... bez takiej napinki :]

nie zapominajmy, ze nam tez zlecialo jakos ponad 2000 dni :hmmm:

Fufu - 2006-03-19, 18:06

te 1000 dni Realu zbieglo sie z 1000 dni Laporty

jasno wynika ze to nie Perez jest winny, tylko Laporta!! :hahaha:

Kot - 2006-03-19, 20:58

Patrzac na terminarz i obecna forme Królewskich, istnieje pewne prawdopodobienstwo, ze w przyszlym sezonie nie bedzie nam dane ogladanie "Galacticos" w programie pierwszym telewizji polskiej...
kuryl - 2006-03-19, 20:58

Hała!

0-0 z Betisem u siebie. gratuluje :]

Miskiewicz: a mowiles, ze 'bez przesady' :P

jezzo - 2006-03-20, 11:13

kot doprawdy? a ile? 0,01%?
danji - 2006-03-20, 14:20

doprawdy :]

Zajmując 3-4 miejsce, nie ma się zapewnionego udziału w rozgrywkach grupowych LM, więc wystarczy, że ktoś was kulnie w eliminacjach :lol:

Miskiewicz - 2006-03-20, 16:16




Laporta: Nie chce widziec ani slyszec o zadnych ofertach za eto'o, bo jesli bede to sie zdecyduje.

Rijkaard: Yo, jestem przedstawicielem Helsinborga i chcialem oznajmic, ze klub zdecydowal sie Pana nie kupowac.

Larsson: Nie Frank, nie wierze ci.

Carlos: Jesli gra co niedziele sprawiala ze bylem zmeczony, to gra z mysla ze Barca wygrywa dodatkowo mnie rozleniwia.

Ronaldo: Zwlaszcza na Bernabeu.

Ogolnie to Hala Madrid i w ogole.

jezzo - 2006-03-20, 21:26

typowy kataloński humor -> nic mnie to nie śmieszy :]


Danielos aha, Wisła Kraków?

danji - 2006-03-20, 22:03

prędzej Legia :P

Skoro nie ma być mierdy w TVP to raczej nie będzie to polski zespół :]

Kot - 2006-03-20, 22:54

jezzo napisał/a:
kot doprawdy? a ile? 0,01%?


Myslalem ze Celta z latwoscia kulnie Bilbao i bedzie miala tylko 4 punkty straty do Blancos. W nastepnych 3 meczach Real nie zdobedzie zapewne wielu punktow(od 0 do 3) i walka o Lige Mistrzow moglaby sie skomplikowac...

Niestety Celta nie dala rady Baskom i sprawa jest poki co nieaktualna

danji - 2006-03-21, 15:26

Ancelotti przedłużył kontrakt z Milanem :lol2:

Kogo teraz Marca obwieści przyszłym trenerem Blancos ?? :lol:

Miskiewicz - 2006-03-21, 17:34

Koeman rzekomo powiedzial dzisiaj, ze nie wyklucza mozliwosci pracy z Realem, jesli oferta by sie pojawila.

Mam nadzieje to tylko kolejna plota bo nie potrafilbym pogodzic sie z mysla ze ikona FC Barcelony pracuje na chwale mierdy

Fufu - 2006-03-21, 17:59

co do nowego trenera w Realu (bo to ze bedzie nowy jest praktycznie przesadzone) to z tych, o ktorych media pisza (pisaly), wykluczajac tych ktorzy przedluzyli kontrakty moj prywatny ranking przedstawia sie nastepujaco:

1. Capello - z kazdym dniem coraz mniej w to wierze
2. Schuster - Benito Floro (on tez ma odejsc) zaproponowal go dzis na stanowisko trenera, Niemiec przed pierwszym spotkaniem Getafe - Real zapytany o taka mozliwosc powiedzial ze to jego marzenie :) Getafe nie robiloby problemu :)
3. Le Guen - dawno juz o nim nie pisali, a ja uwazam go za jednego z najzdolniejszych mlodych trenerow
4. Koeman - pierwsze slysze, ze ktos go o to pytal, ale trener z niego dobry, nie mozna nikogo skreslac z powodu jego przeszlosci
5. Deschamps - (jesli popelnilem blad w nazwisku to sry) sytuacja podobna jak z Le Guenem, choc wyzej cenie umiejetnosci bylego szkoleniowca Lyonu
6. Hugo Sanchez - legenda Realu, trener pasujacy do koncepcji klubu - gry ofensywnej, tylko problemem jest to ze bylby to dla niego debiut trenerski w Eurpie :]

szykuja sie spore zmiany nie tylko wsrod zawodnikow, a takze wsrod otocznia druzyny. Wraz z odjesciem Pereza do klubu zaczely zglaszac sie legendy, ktore deklaruja swa pomoc. Prawdopodobne jest ze Camacho zostanie nowym dyr. sportowym. Byc moze wspolprace z klubem (nie wiadomo w jakim charakterze) rozpoczna Hierro, Redondo. Na wybory sie nie zanosi poki, wiec pewnie Martin dopelni kadencje Floro. [/quote]

Pred - 2006-03-21, 18:08

Co do tej wymiany zawodnikow to nie jestem do konca pewny, kto by chcial kupic takiego Ronaldo i nie sadze by grubemu chcialo sie gdziekolwiek ruszac, w koncu nigdzie nie placa tak dobrze jak w realu, no i zycie jak w madrycie. Podobnie Beksio czy Zizou. Raul i Guti jako kapitanowie, tez raczej zostana. Jako takich pewniakow do wylotu nie widze albo nie chce widziec :D
Romek - 2006-03-21, 18:17

Cytat:
3. Le Guen - dawno juz o nim nie pisali, a ja uwazam go za jednego z najzdolniejszych mlodych trenerow


Od przyszlego sezonu trenuje Rangersow wiec odpada :]

danji - 2006-03-21, 18:36

Sven Goran lub del Bosque to są moi faworyci :D Myśle, że ci panowie byliby gwarancją przedłużenia konania galacticos o kolejny sezon, wielkich roszad w składzie również bym się nie spodziewał :]
Negro - 2006-03-21, 18:41

Ja z tej dwójki to Svena z otwartymi ramionami :] brałbym w ciemno

no i Becks nadal brylowałby na boiskach hiszpańskich :jupi:

mroo - 2006-03-21, 19:02

ja jestem niemal pewien ze bedzie to sven :D

wierze w to ze galaktikos maja tak skonstruowane kontrakty ze musza grac

i nikt o zdrowych zmyslach sie nie wpakuje w to bagno :]

Fufu - 2006-03-21, 19:04

strzelec napisał/a:
Jako takich pewniakow do wylotu nie widze albo nie chce widziec :D


nie chcesz widziec :] As swego czasu opublikowal liste 8 zawodnikow (o ile dobrze pamietam), pomijajac ze to As to lista odzwierciedlala to co mowia w klubie jak i wsrod kibicow :]

Romek napisał/a:
Od przyszlego sezonu trenuje Rangersow wiec odpada :]


w takim razie musze go wykreslic ze swojej listy. wiedzialem, ze Rangers byli zainteresowani, ale przegapilem info, ze Le Guen sie zgodzil.

Miskiewicz - 2006-03-21, 19:14

Ja sie boje ze Del Bosque wroci. Koles mial poukladane w glowie i jako tako potrafil okielznac galaktycznych. Abstrahujac od tego ze byli mlodsi.

Jesli mierda zrobi gruntowna rewolucje to za dwa lata moze byc grozna.

Mentor - 2006-03-21, 20:24

Del Bosque jedyne co robił to dawał grać gwiazdom, które wtedy był w formie. Teraz nie ma kto grać to Del Bosque nic nie zrobi. Bardzo dobrym trenerem bym go nie nazwał.
CnK - 2006-03-21, 23:01

nie martwię się na zapas, na przebudowę potrzeba czasu i również nie wierzę w wielkie przemeblowanie składu, coś się zmieni na pewno, ale bez cudów... :]
kuryl - 2006-03-22, 01:39

Cytat:
Del Bosque jedyne co robił to dawał grać gwiazdom, które wtedy był w formie. Teraz nie ma kto grać to Del Bosque nic nie zrobi. Bardzo dobrym trenerem bym go nie nazwał.


jestem niemal pewny, ze o Ryjku bys tak nie powiedzial, a ja dostrzegam pewne podobienstwa :P

do Realu przyjdzie nowy trener, pol roku pograja dobrze i na tym sie skonczy. z reszta - malo mnie to obchodzi :cfaniak:

Mentor - 2006-03-22, 15:50

Pewne podobieństwa są, ale to jednak nie to samo ;) O Rijkaardzie bym tak nie napisał, ale również twierdzę, że bez takich zawodników niewiele by zdziałał co jednak mu nie umniejsza bo przecież na tym to wszystko polega. Z pustego i Salomon nie naleje. Zawodnicy to podstawa.

To czy Rijkaard okazę się podobny do Del Bosque można będzie ocenić po kilku sezonach.

kuryl - 2006-03-22, 16:41

Cytat:
To czy Rijkaard okazę się podobny do Del Bosque można będzie ocenić po kilku sezonach.


rozumiem, ze chodzi Ci o to, czy Ryjek wprowadzi nowych graczy majacych zastapic obecny trzon zespolu? Roni, Etoo, Puyol, Xavi, Marquez, Deco to obecnie chyba najwieksze gwiazdy Barcy i na pewnie jeszcze 2-3 lata pograja na bardzo wysokim poziomie. zatem musimy poczekac jeszcze troche :]

Rijkaard pracuje w Barcelonie 3 sezon (a wlasciwie 2 i pol). zdobyl poki co Lige (chociaz wlasciwie to juz dwukrotnie) i Super Puchar Hiszpanii.

Del Bosque pracowal (nie wliczajac 3 miesiecy w 94 roku) w Realu 3 lata i 7 miesiecy. 2 razy wygrywal PD i LM oraz zdobyl Super Puchar Hiszpanii, Europy i Puchar Interkontynentalny.

biorac pod uwage fakt, ze Rijkaarda nie zwolnia po zdobyciu (powiedzmy 3 z rzedu) mistrzowstwa, ma szanse okazac sie lepszy. chociaz tak sobie mysle, ze to porownanie raczej nie ma sensu. Del Bosque trafil w forme najlepszych, poukladal ich, grali piekny futbol i wygrywali. czasu na przebudowe nie dostal - i tu chyba wlasnie lezy sedno sprawy, prawda?

Mentor - 2006-03-22, 21:50

W zsadzie to masz rację. Del Bosque trafił na Real zdolny do wielkiej gry i wykorzystał to, że tak powiem. W takich sytuacjach często deprecjonuje się osobę trenera i dotyczy to także Rijkaarda, który wciąż nie dla wszystkich jest bardzo dobrym trenerem. Wielu kibiców Realu (przynajmniej tych, których znam) uważa Vicente właśnie za takiego raczej średniego trenejro, który nie zrobił za wiele bo kiedy gwiazdy przestały błyszczeć to się wszystko posypało. Może dostał za mało czasu (praktycznie wcale go dostał), aby udowodnić swoją wartość, ale to bez znaczenia. Jestem głęboko przekonany, że Rijkaard prześcignie Del Bosque w sukcesach, ale czy szanse obu panów są równe tego nie wiem ;)

Mamy młodą drużynę i wszystko przed nami. Trudno oczekiwać zwolnienia Rijkaarda. Tylko jakaś katastrofa mogłaby to spowodować a na to się nie zanosi w najbliższych kilku latach.

pilus - 2006-03-22, 22:15

tymczasem, milito i zaragoza 1-0 real. ladny rekordzik real srubuje. to bedzie juz 410 minut bez gola.
CnK - 2006-03-22, 23:04

el gordo ratuje putom punkcik, ciekaw jestem okolicznośći bo meczu oczywiście nie widziałem... :]
Pred - 2006-03-22, 23:27

Mamy 14 pkt przewagi nad mierdami, teraz piatym garniturem trzeba wygrac z Malaga, a Real czeka mecz w Madrycie z Deportivo, wiec tez moze byc ciekawie. Jak tak dalej pojdzie, to wygrywajac Gran Derby zapewnimy sobie mistrzostwo, ktore juz i tak dawno jest zapewnione :D
danji - 2006-03-22, 23:40

oficjalnie to mamy 13 pkt (nieoficjalnie 17pkt :D ) przewagi nad mierdkami ;)

1. Barcelona 29 21 4 4 69 26 67 :puchar:
2. Osasuna 29 17 4 8 41 32 55
3. Real Madryt 29 16 6 7 51 27 54
4. Valencia 29 14 11 4 39 24 53

Wydawało się, że Osasuna po rewelacyjnym początku stopniowo będzie spadała w tabeli, tymczasem po drobnym kryzysie, znów są na drugim miejscu. :]

Zaciął się Villa, zacina się i Valencia, niby mieli komfortową sytuację do pogoni za nami (nie grają w pucharach), a tu kicha :P

Po cichutku licze na to, że Atletico zdoła się załapać jeszcze do LM... spychając Real na 5 miejsce :D :lol: (zapamietajcie to !! )

Siner - 2006-03-22, 23:43

To by było coś wspaniałego :brawo:

Wtedy będą mówili w Madrycie,że Barca siępodłożyła Atletico ,żeby Real spadł na 5 miejsce,zapominając,że sami sobie zgotowali taki los :)

danji - 2006-03-22, 23:51

Jeszcze tydzień temu taki wariant miałem przygotowany jeśli chodzi o Celte, z która bedziey jeszcze grali na wyjezdzie, ale piłkarze z Vigo przegrali ostatnie dwie potyczki ligowe... nie to nie, ich strata :P
Pred - 2006-03-23, 00:04

Najblizej ma do tego Deportivo, musi tylko wziac sie w garsc i wygrywac mecze do konca sezonu. Np w sobote w Madrycie :D

Ale my jestesmy okrutni, nie dosc ze mistrzostwo jest nasze, to jeszcze Realowi zyczymy jak najgorszego miejsca ]:-> imo juz granie w el. LM bedzie wystarczajaca kara dla galacticos. No ale perspektywa ich gry w PUEFA rowniez wyglada ciekawie, choc niektorzy nie moga sobie wyobrazic LM bez Realu :D

mroo - 2006-03-23, 00:07

jak odbuduja zespol to w przypadku braku LM skupia sie tylko na lidze

wole zeby mieli to 4 miejsce

danji - 2006-03-23, 00:08

Tylko jest jedno "ale"... w przyszłym sezonie wątpie aby Real był w stanie powalczyć o zwycięstwo w lidze, CdR czy LM... ale w Puharze UEFA to już mogłoby im sie udać, a tego przecież nie kcemy :co jest:
Pred - 2006-03-23, 00:10

Ee tam juz sie teraz mieli skupic na lidze, podobnie Valencia :jupi2:
CnK - 2006-03-23, 12:30

jak dla mnie najlepszy scenariusz to groga do lm przez bardzo długie i trudne eliminacje, bo zachodzi obawa(tak jak napisał Danji), że w uefa mierda mogła by sobie poradzić... ;)
danji - 2006-03-24, 11:12

As donosi, ze Ronaldo środowym trafieniem zapewnił sobie pozostanie w Madrycie na kolejny sezon. Podejrzewam, że strzeli jeszcze jedną i zostanie obwołany najlepszym napastnikiem świata.
CnK - 2006-03-24, 12:11

ku uciesze Barcelonismo :] początek sezonu w wykonaniu ronaldo był całkiem niezły, strzelał bramki, ale teraz nawet biegać mu się nie chce... :D
grintx - 2006-03-24, 14:36

oszczedza sie na weltmaisterszaft ;]
w Sporcie jest dzisiaj art o realu pod rewelacyjnym tytulem: "Real Madrid: Ruina total"

Miskiewicz - 2006-03-24, 14:37

za rm.pl

Cytat:
Tymczasowy(?) prezes Realu Madryt w rozmowie ze sztabem szkoleniowym oraz samym piłkarzem oświadczył, że nie odda Ronaldo do innego klubu. Po tych zapewnieniach ze strony prezydenta, a także po strzelonej w niedzielę bramce (Ronnie przecież żyje golami), podczas wczorajszego treningu na twarzy El Gordo znowu można było zaobserwować uśmiech, zawodnik jest w dobrej formie psychicznej.

Dziennikarze gazety ,,As" wytropili treść rozmowy pomiędzy Martinem a najbardziej krytykowanym ostatnio piłkarzem Blancos. Od samego początku swojej kadencji nowy prezes próbował załagodzić aferę, która powstała po tym, jak El Fenómeno publicznie wyjawił, że - nie mając wsparcia ze strony publiczności - źle czuje się w Madrycie.

- Ronaldo musi mieć wsparcie, on potrzebuje zrozumienia. Żaden napastnik na świecie nie ma takich możliwości jak on. Ronnie jest piłkarzem pożądanym przez wiele klubówm, w tym także - przez nasz. Ma ważny kontrakt i pragniemy, aby kontynuował karierę w Madrycie. - mówił niedawno następca Pereza w wywiadzie dla hiszpańskiego dziennika ,,As".

Jest więc jasne, że - przynajmniej do czasu nowych wyborów prezydenckich (których termin nie jest przecież znany) - Królewscy nie pozwolą odejść Brazylijczykowi do innego klubu. Fernando Martín przy każdej okazji wspiera zawodnika, jak na przykład kilka godzin przed meczem z Saragossą. Nowy prezes był jedną z najszczęśliwszych osób w klubie, gdy El Gordo przełamał strzelecką niemoc, osobiście pogratulował piłkarzowi zdobytego gola.

Sam piłkarz, czując wreszcie wsparcie, uspokoił się, przestał narzekać na atmosferę na trybunach i kilka dni temu oświadczył, że nigdzie się po sezonie nie wybiera. W tej chwili może skoncentrować się na poprawieniu skuteczności, a strzelać gole to on przecież umie - odkąd pojawił się w stolicy Hiszpanii latem 2002 roku, strzelił dla Realu 97 goli. Dla porównania - kapitan zespołu, Raúl, zanotował o 32 trafienia mniej.



- Teraz McRonaldo swietuje remis dajacy nam 13 punktow straty do Barçy.
- Z zazdrosci ide w tym roku na Canaletes.
Przypomne ze Canaletes to fontanna na Ramblas, nieopodal Plaça Catalunya.


Kryzys w kinie calablanca:
McRonaldo: Liga jest juz przegrana, ale spokojnie - zawsze zostaje jeszcze Paryż...
Raól: Nie McRonaldo, Arsenal nas wyeliminowal

Pred - 2006-03-24, 15:41

Jak dla mnie to bardzo dobra wiadomosc :) Ronaldo obecnie to cien zawodnika nawet z przed kilku lat gdy przychodzil do mierd, nie wspominajac juz o okresie gry w Barcelonie czy momentami w Interze. Moglby tam grac tak dlugo jak Zidane :)
kuryl - 2006-03-24, 16:00

Miskiewicz: daj sie posmiac innym i przetlumacz chmurki z obrazkow :]
Miskiewicz - 2006-03-24, 16:25

moj blad :]

wolne tlumaczenie juz dodalem.

edited

łudgejt znowu zlapal kontuzje :lol2:

bez niego bedzie naprawde ciezko deportivo wywiezc punkty [']

Pred - 2006-03-27, 12:19

Mamy pozamiatane, Real zlapal wiatr w zagle, a my jestesmy w kryzysie 0-0 [']

Ktos ogladal spotkanie mierd? bo rozumiem, ze to depor bylo beznadziejnie slabe :]

Siner - 2006-03-27, 22:52

Nieeeeeeeeeeeeeeeeeeee dlaczego ja tego porywającego(jak mniemam ) meczu nie widziałem. Nareszcie Real zmiażdżył przeciwnika.Widział ktoś to wyjście do piłki Chudzinki,po prostu poezja ,prawdziwy instynkt napastnika. A ten Ramos,taki stzrał z główki, nie nie mogę dalej o tym pisać,bo żadne słowa nie oddają tej pięknej gry :P

Wszystkie argumenty = przypadek się czasem zdarza :]

Młodzi kibice Realu tak się podniecili,że teraz przeżyją mały szok za tydzień :P

jezzo - 2006-03-27, 23:54

racja, to będzie dla mnie szok jak Real wygra za tydzien w Barcelonie :]
gregori - 2006-03-28, 09:16

Depor nic nie gralo, ale w sumie z nami tez wiele nie grali poza dwoma golami ze stalych fragmentow. Real w tym sezonie gra z reguly slabo ale czasem ma zrywy, nie tak dawno przeciez wygral 5-0 z bardzo dobrym Realem Zaragoza, z tym ze potem przegrali z Mallorca i wszystko wrocilo do normy. Wtedy tez byla piekna gra, wspaniale gole az Miskiewicz dal sie nabrac :D
Takie rzeczy sie zdarzaja, Barca z czasow Gasparta tez potrafila wygrac 7-0 z Athletic Bilbao, 4-0 z Leeds czy 3-0 z Interem Mediolan.
Nie sadze by Real zdolal utzrymac forme do 14 maja, przez 8 meczow ligowych. Ale na drugie miejsce maja spore szanse, bo Valencia jest w wyraznym kryzysie.

Radoslaw - 2006-03-28, 20:02

Z Saragossą było 4-0 w rewanżu ;) Właśnie zabrakło im tej 5 bramecki ;]
Dodo - 2006-03-28, 22:48

to wypacza sens wypowiedzi gregoriego. calkowicie :P
baixinho - 2006-03-29, 16:50

Cytat:
Figo: Real to jest cyrk


Pomocnik Interu Mediolan, Luis Figo, który spędził w Realu Madryt pięć lat, skrytykował sposób zarządzania hiszpańskim klubem w okresie rządów Florentina Pereza. Swoją poprzednią drużynę nazwał cyrkiem.
Figo opuścił Real w sierpniu na 6 miesięcy przed rezygnacją Pereza z funkcji prezesa Realu. Nowy szef Królewskiego klubu Fernando Martin zapowiedział zerwanie z "galaktyczną" tradycją, zatrudniania najsłynniejszych piłkarzy świata.

Właśnie Figo był pierwszym z szeregu galcticos. W 2000 r. kosztował Real 56 mln dolarów. Z nim w składzie zespół ze stolicy Hiszpanii zdobył Puchar Europy (2002) i mistrzostwo Hiszpanii (2003).

- Wszystko zaczęło iść źle, gdy decyzje biznesowe nie uwzględniały celów sportowych - powiedział Figo w wywiadzie dla dziennika "Marca". - W trzecim roku Real kupował zawodników nie z powodów sportowych, ale ze względu na inne cele - tylko po to, by ich mieć w składzie. Prędzej, czy później za takie postępowanie trzeba zapłacić.

W sumie Real wydał za czasów Pereza 400 mln euro na wzmocnienia. Po Figo przyszli Zinedine Zidane, Ronaldo, David Beckham i inni. W ciągu trzech ostatnich sezonów (licząc z obecnym) Real nie zdobył żadnego trofeum. Spędzał za to tygodnie na wyczerpujących podróżach promocyjnych w Azji.

- To dla każdego bardzo przyjemne, gdy jest przyjmowany jak król, ale nie ma to nic wspólnego z rzeczywistością - dodał Figo. - Zapytajcie fanów, co jest dla nich ważniejsze - oglądać swój zespół wygrywający po tydzień i kolekcjonujący tytuły czy śledzić drużynę na tournee przez 15 czy 20 dni, gdy występują oni jak Globetrotters.

- Byłem zaskoczony momentem podjęcia przez Pereza decyzji o rezygnacji. Nie sądzę, aby to był właściwy czas. Jeśli sprawy idą źle, trzeba stanąć naprzeciwko problemom - stwierdził Figo.

W tabeli hiszpańskiej ekstraklasy Real zajmuje drugie miejsce i traci 11 punktów do Barcelony. Oba zespoły spotkają się w sobotę w stolicy Katalonii.


judasz chyba nie zna takiego pojecia jak lojalnosc,. trzeba jednak przyznac ze prawde rzecze o cyrku pereza

Voyteck - 2006-03-29, 18:04

Z drugiej strony Ameryki nie odkrył, po prostu dopiero teraz może sobie pozwolić na taką wypowiedź. Mało tego, wydaje mi się, że kolejni odchodzący z tego cyrku będą te słowa powtarzać. Wiadomo - nie gryzie się ręki, która cię karmi, ale Figo już komu innemu je z ręki ;)
Pred - 2006-03-29, 18:24

Ktos piszacy ten artykul odjal Realowi mistrzostwo z 2001 roku ;)

Zreszta judasz odchodzac z Barcelony zdaje sie tez mowil, ze w klubie panuje balagan i przez to zespol nie mogl odnosic sukcesow i takie tam.

Podobno na Camp Nou nie zobaczymy beksia, ciekawe czy bardziej to nalezy trakowac jako oslabienie czy wzmocnienie krolewskich :)

baixinho - 2006-03-29, 18:52

jezeli to oznacza ze cicinho nie zagra na prawej obronie to bedzie wzmocnienie. a tak nie moglem sie doczekac jak chlopak bedzie kryl ronaldinho..

mimo wszystko bex jest dla mnie najsolidniej prezentujacym sie galaktycznym, chyba tylko wyzej wspomniany brazlijczyk lepiej sie sprawuje ale ma on za soba dopiero kilkanascie spotkan wiec nie zdazyl sie jeszcze dostosowac od poziomu prezentowanego przez reszte druzyny :)

mroo - 2006-03-29, 19:12

Cytat:
Sven Goran Eriksson to idealny kandydat na trenera Realu Madryt - tak uważa David Beckham.


oby sie too sprawdzilo :D

RaVeN - 2006-03-30, 13:40

Błaznów w cyrku, nigdy za wiele, więc imho drzwi szeroko otwarte.

Co śmieszniejsze, kandydatura ta wydaje mi się najbardziej realna. Bo bajeczki w stylu Capello, Ancelottiego czy Murińjo można wsadzić do szuflady z napisem 'science-fiction'. A Sven w lecie będzie wolny, więc dlaczego by nie? Szykują się kolejne urodzajne lata.

jezzo - 2006-04-01, 13:51

jak przyjdzie sven to będę zmuszony chyba odkupić od Preda parę opakowań nerwosolku, które sobie zakupił jeszcze przed dymisją Gaspiego :]
baixinho - 2006-04-04, 15:52

http://www.realmadryt.com...lnosci&id=10298

koniec kariery mistrza swiata mistrza europy zbliza sie nieublaganie. a moze jego ostatnim wystepem byl mecz z deportivo ?? ( bo na camp nou go nie przyuwazylem)

Pred - 2006-04-04, 16:06

jezzo napisał/a:
jak przyjdzie sven to będę zmuszony chyba odkupić od Preda parę opakowań nerwosolku, które sobie zakupił jeszcze przed dymisją Gaspiego :]


cale moje zapasy nerwosolku zuzylem gdy z powodu wiadomej osoby grozila mi sprwa w sadzie, no ale znam dobrego dostawce, przy duzym zamowieniu /a nerwosolek bedzie Ci potzebny jeszcze duuugo/ dostaniesz duzy rabat

Pred - 2006-04-09, 00:27

[/quote]

Real Madryt drugim najdroższym klubem świata
Według rankingu opracowanego przez specjalistów magazynu "Forbes", wartość madryckiego giganta szacuje się na 825 milionów euro. Jedynym klubem, który okazał się lepszy w tym zestawieniu jest Manchester United, wyceniany na sumę ponad 1 miliarda euro.
W ostatnich trzech sezonach dochody klubu ze stolicy Hiszpanii kształtowały się w granicach od 179 milionów euro w 2003 roku do 272 milionów w roku ubiegłym. Oznacza to, że z każdym sezonem profity rosną o 10-20%.
Real Madryt rokrocznie pnie się w górę w tym swoistym rankingu od sezonu 2002/2003, kiedy to sytuował się na 4. miejscu. Oznacza to, że być może wkrótce stanie się najdroższym klubem świata.

Pierwsza dziesiątka najbogatszych klubów świata według czasopisma "Forbes":
1. Manchester United
2. Real Madryt
3. AC Milan
4. Arsenal Londyn
5. Bayern Monachium
6. Juventus Turyn
7. Chelsea Londyn
8. Inter Mediolan
9. FC Barcelona
10. FC Liverpool


[/quote]

No tak, skoro nie idzie na boisku to trzeba sie jakos podbudowac :]

Miskiewicz - 2006-04-09, 10:19

zwlaszcza ze newsa o wczorajszym meczu i galaktycznym zachowaniu Gutiego jeszcze nie ma :(

jest za to felieton mojego ulubionego newsmana nickiem freelover, ktory tym razem uraczyl nas stratosferycznym skladem przyszlosci, z C.Ronaldo na czele.

Ponadto, zeby bylo smieszniej - uwaza ze w realu powinni zostac boski Zizu i symbol Raól.

jesli o mnie chodzi to jestem za. Wlasnie taki real chcialbym ogladac, chociaz nie wiem czy cos jest w stanie przebic obecny stan rzeczy.

Pred - 2006-04-09, 11:35

Casillas udowodnil, ze jest najlepszym bramkarzem swiata :hahaha:
danji - 2006-04-09, 12:56

wymień mi 5 lepszych, czekam !! :hahaha:

dokładnie Mentor. Co nie zmienia faktu, że bardzo mnie cieszy wpadka Ikera, bo dotychczas gdy popełniał jakiś błąd najczęściej kończyło się to bezkonsekwencji :]

Mentor - 2006-04-09, 12:56

Iker udowadniał już wiele razy, że jest najlepszym bramkarzem świata.
Wczoraj udowodnił, że jest równocześnie tylko człowiekiem i też popełnia błędy.

Jego klasa pozostaje niezaprzeczalna więc nie wiem skąd takie wyśmiewanie.

Niech Real jeszcze straci punkty z ziomkami z Madrytu i będzie dobrze :]

gregori - 2006-04-09, 13:50

Casillas jest dla mnie duzo lepszy niz Valdes i jeden blad tego nie zmieni, tym bardziej ze Valdes zrobil takich bledow juz kilka w tym sezonie.
Expert7 - 2006-04-10, 11:11

Iker pokazał, że jest normalnym człowiekiek a nie maszyną a jak wiemy nie ma ludzi nieomylnych i każdy popełnia błędy. Niestety błąd Casillasa kosztował utratę dwóch punktów i drugiego miejsca w tabeli...
jezzo - 2006-04-10, 11:13

strzelec napisał/a:
Casillas udowodnil, ze jest najlepszym bramkarzem swiata :hahaha:


wymien "lepszych"

Pred - 2006-04-16, 22:41

Cech, Dudek, Valdes :]


A Realowi pozostaje rozpaczliwa walka o gre w el LM :)

baixinho - 2006-04-19, 08:50

prezesunio perezunio jednak dlug zostawil - jeden z dyrektorow sam przyznal ze jest tego 124mln - przy ich rocznych przychodach rzedu 300mln to nie jest oszalamiajaca kwota ale pewnie jakis przeglad finansow beda musieli zrobic bo obecna struktura plac ich niszczy. dochody tez moga nagle drastycznie spasc przy gorszej pozycji marketingowej zawodnikow i samego klubu a wiadomo ze przy braku wynikow popularnosc spada

podsumowujac perez zostawil zespol w rozsypce, finanse tez w watpliwym stanie (mimo pomocy panstwa) no i troche pucharow

Expert7 - 2006-04-19, 11:10

Tak się zastanawiam ile czasu będzie potrzeba żeby to wszystko naprawić...
Czekam na prawdziwą przebudowę i zdaję sobie sprawę, że nie bedzie ona natychmiastowa. Jednak mam wrażenie, że nie wszyscy to wiedzą. Ciekaw jestem jak bedzie wyglądała zapowiadana na koniec sezonu rewolucja kadrowa...

CnK - 2006-04-19, 15:51

wszystko zależy od tego jak szybko ktoś się tym poważnie i żetelnie zajmie, wszyscy widzieliśmy ile czasu zajęło poukładanie najważniejszych spraw w Barcelonie i jakich wyrzeczeń i oszczędności to wymagało... :]
grintx - 2006-04-19, 17:05

A propos samego Pereza to jest zamieszany w afere korupcyjna w ratuszu w jakims miescie :D Politycy PP w zamian za sporą łapówke mieli zapewnić jednej z jego firm kontrakt na wywóz śmieci czy utylizacje... w kazdym razie cos podobnego.
Zobaczyć Pereza za kratkami... bezcenne ;)

Voyteck - 2006-04-19, 17:40

Nie wyczytywałbym z tego zbyt wiele. My długi też mamy i jakoś sobie radzimy. Real ma potężne zaplecze i też w żadnym wypadku bankructwo im nie grozi. Przychody mają ciągle olbrzymie i choć odejście z czasem Zidane'a, Ronaldo, może nawet Becksa wpłynie na nie niekorzystnie, to na pewno kupią w to miejsce kogoś innego, kto wspomoże klub od strony marketingowej. Zresztą już taką osobą jest np. Robinho, mimo, że nawet nie zaaklimatyzował się jeszcze na 100% w Hiszpanii i nie przekonał o swoich walorach sportowych. Tego lata spodziewam się tam więc również jednego lub dwóch "sprzedawaczy koszulek" i nie mam na myśli obsługi klubowego butiku :D

Inna sprawa, że dług również generuje koszty. Z pewnością ktoś będzie musiał zacząć robić porządki i decydować sięprzy tym na wyrzeczenia, ale pisałem już nie raz - my byliśmy w gorszej sytuacji, a wyszliśmy na prostą pod względem sportowym w przeciągu kilku miesięcy, bo po takim kryzysie drugie miejsce należało uznać za sukces. W kolejnym roku mistrzostwo, superpuchar, teraz kolejne mistrzostwo i... nie zapeszajmy ;) W sierpniu zagramy o kolejny superpuchar z Espanyolem, potem... nie zapeszajmy i w Tokyo... nie zapeszajmy :D Z drużyny z szóstego miejsca w PD w roku 2003 staliśmy się w krótkim czasie europejską potęgą i przy dobrych wiatrach możemy zgarnąć niezłą kupę trofeów.

Finansowa naprawa ciągle natomiast trwa, ale jej skutki już też są widoczne. Widać to na przykład, kiedy Laporta lekką ręką odrzuca lukratywne kontrakty reklamowe, mimo, że jeszcze 3 lata temu większość z nas była pogodzona z tym, że na koszulkach ujrzymy logo sponsora. Teraz wydaje mi się, że Laporta może ten pomysł porzucić, choć wcale tak być nie musi.

Miskiewicz - 2006-04-23, 13:32

Felieton z VeB:

Cytat:
Pieniądze to nie wszystko

Real jest Wielki. Z Beckhamem w składzie, będzie najsilniejszym klubem, jaki w historii piłki istniał. Real jest galaktyczny, stratosferyczny, nadludzki- kilkanaście miesięcy temu oznajmiał wszem i wobec nieoficjalny organ prasowy madryckiego klubu- dziennik AS. Dziś, słowa te budzą uśmiech na twarzy, a czarne barwy koszulek, w jakich grają piłkarze to nie drugi komplet strojów lecz kolor żałoby po przebrzmiałej glorii.

Florentino Perez w 2000 roku zwyciężając w wyborach prezydenckich zapoczątkował rewolucje w sposobie prowadzenia futbolowej potęgi. Dziś rewolucja zjada własnych ojców. Perez obiecał co roku dokonywać spektakularnego transferu. I słowa dotrzymał. Figo, Zidane, Ronaldo, Beckham, Owen...A konkurencja lamentowała. "Kogokolwiek nie zechce kupić, oni i tak przebiją moją ofertę" mówił menager Manchesteru United Sir Alex Ferguson. Rozpoczął się czas megalomanii. "Obwoźny cyrk" -jak niedawno nazwał Real Luis Figo- zdobywał świat. 'Królewscy' grali pięknie, czarująco, momentami wręcz genialnie. Ich gra odbiła się szerokim echem po całym świecie. W sława kocha pieniądze. Tourne po USA, tourne po Azji...czysty zysk. Już nie było mowy o piłkarzach, lecz o ekonomistach. Czas mijał, konto bankowe rosło razem z brzuchami zawodników i nikt nie zadał sobie trudu by temu zaradzić. Dobre lata minęły. Obecny Real to Doda Elektroda piłkarskiej sceny. Błyszcząca z pozoru, by przy bliskim spojrzeniu fałszować, kaleczyć wręcz mordować pojęcie estetyki.

Figo i Owena już wśród nich nie ma. Beckham, który grając w Manchesterze potrafił przez całe spotkanie biegać na najwyższych obrotach dziś po pół godzinie gry podpiera się o murawę rzęsami. Ronaldo trafia do siatki tylko w spreparowanych komputerowo reklamach butów a Zidane bardzo chce, ale już nie może. Wszystko to, ma w sobie tyle czadu, co otwarte przez tydzień piwo. A następców szukać próżno.
O obecności w szeregach 'Królewskich' Waltera Samuela świadczyć może już tylko gigantyczna dziura budżetowa, a 25 milionów euro wydanych na jego zakup to zaledwie wierzchołek góry lodowej. Robinho miał być odpowiedzią na Ronaldinho z Barcelony. Młody Brazylijczyk swój inauguracyjny sezon w europie rozpoczął źle, by zakończyć go jeszcze gorzej. Jeszcze w barwach Santosu brylował. Jego technika rozgrzewała publiczność zasiadłą na stadionie bardziej niż blondynka pod kołdrą. Potem się zagubił. W Realu stracił formę i zaufanie trenera- wylądował na ławce rezerwowych. Podobnie jak jego rodak Julio Baptista. Gdy ten nazywany potocznie 'Bestią' pomocnik został za 20 milionów sprowadzony z Sevilli był tym, kim w Realu nie jest. Stracił zacięcie i serce do gry. W listopadzie 2005 roku trener 'blancos' mówił "w szatni widzę ludzi, którzy nie wiedzą, co się z nimi stało".

Gdy wydawało się, że polityka transferowa stołecznego klubu sięgnęła dna- okazało się, że może być jeszcze gorzej. W akcie desperacji sprowadzono Antonio Cassano. Cudowne, choć wyrodne dziecko włoskiej piłki miało być lekiem na bolączki dręczące ofensywę 'Królewskich'. Niewiele czasu trzeba czekać było, by dziennik AS na swej pierwszej stronie umieścił zdjęcie Cassono podpisane 'on nie ma żadnych zalet!'. Pod najcięższy obstrzał trafił jednak Ronaldo. Brazylijczyk, od kiedy publicznie przyznał, że na Bernabeu czuje się niechciany został wyklęty przez Ultrasów swej drużyny. Wygwizdywany i obrażany. Jedynie władze klubu wzięły go w obronę, dając wyraźnie do zrozumienia, że jest on niezbywalną częścią składu. Madrycka prasa doniosła kilka dni później, że Ronaldo zgodzi się pozostać w Realu pod warunkiem, ze ten opuści żywa legenda klubu- Raul, z którym jest skonfliktowany. Nie tylko ta dwójka się kłóciła. Szatnia podzieliła się na grupy, pośród których prym wiedli koledzy z reprezentacji Brazylii- Ronaldo, Robinho, Baptista i Roberto Carlos. Gdy jeden z nich strzelił bramkę od razu wpadał w ramiona pozostałej trójki, nie zważając na gratulacje od pozostałych kolegów. "Gdy strzeliłem gola, tylko ja się z niego ucieszyłem. Nikt mi nie winszował" żalił się dziennikarzowi 'Marki' Sergio Ramos.

Pożar próbował gasić jeszcze trener Lopez Caro, lecz był człowiekiem zbyt małego formatu i nazwiska dla swych podopiecznych gwiazdeczek. Caro trenuje- bo nikt inny się tego nie podjął. Perez chciał, aby selekcjonerem była gwiazda. Co miesiąc anonsowano o zakończonych sukcesem rozmowach z Capello, Mourinho, Benitezem... "Kocham Real, ale nie zamierzam ich trenować" mówił Arsene Wenger. Koniec końców, żadnego z Wielkich na przeprowadzkę do Madrytu nakłonić się nie udało. Byłby to dla każdego z niech krok samobójczy. Wielki trener potrzebuje wielkiej władzy, a na takową nie zgadzał się prezydent. "Kim ty jesteś, że posadziłeś Ronaldo na ławce" ganił Perez Lopeza Caro, gdy ten ośmielił się posadzić -już nie najlepszego a najcięższego- napastnika świata pośród rezerwowych.

Na sam koniec pozostawiłem krytyczny przypadek Jonathana Woodgate'a. Za cenę oscylującą w granicach 15- 20 milionów euro zakupiono najbardziej podatnego na kontuzje obrońcę świata. Newcastle pozwoliło mu odejść, bo jak głosiło oficjalne oświadczenie "wpływ na to miały doskonałe relacje panujące pomiędzy klubami". Teraz, zdaje się, relacje są z gołą odmienne. Od tego momentu minęły 2 lata a Anglik wystąpił przez ten czas w zaledwie kilku spotkaniach swojej nowy drużyny.

Real tkwi w największym kryzysie od 50 lat. Śmiem twierdzić, że za rok będzie już mowa o największym kryzysie od lat stu. Jeśli nie awansuje bezpośrednio do Ligi Mistrzów, może mieć wielkie kłopoty. Trudno skusić piłkarza na przenosiny do klubu, którego ambicją jest walka w eliminacjach o wejście do tych rozgrywek. W grę wchodzi tu honor i duma. Poziom piłki wyrównał się na tyle, że o zwycięstwie decydują już wyłącznie przebłyski geniuszu gwiazd takich jak Ronaldinho czy Henry. Piłkarzy, od który drużyna jest w pełni zależna. Takiego kogoś w Madrycie brakuje. Mimo, że przypadek to ciężki, to nie jest bez wyjścia. Jeśli Real ma być zbitkiem graczy, których w klubie trzyma oprócz grawitacji jedynie chęć zysku- to niech tak będzie. Muszą jednak zarabiać oni pieniądze wyłącznie za zwycięstwa a nie za szeroki uśmiech, którym obdarowują swych fanów. Wtedy i portfel będzie pełny i stadion rozśpiewany. Nikt już nie powie, że Real jest bardziej włoski niż włoskie kluby. Nie będzie po prostu nudny...

jezzo - 2006-04-23, 14:15

nawet niezły tekst :] szkoda, że nie wspominają o świetnej formie Gutka
danji - 2006-04-23, 15:11

gdyby coś takiego istniało to na pewno by wspomniał :]
Negro - 2006-04-23, 21:27





Królewscy do maja liderem, w tej kolejce Barcelona nie gra a oni zdobyli 6 pkt :/

beneras - 2006-04-23, 21:44

:hahaha:

swoja droga dalem na real 1 do przerwy :)

danji - 2006-05-01, 11:54

Cytat:
Carlo Ancelotti zdecydowanie powiedział dziś po meczu AC Milan z Livorno, że nie będzie trenerem Realu Madryt w przyszłym sezonie. - Nie ma żadnej nadziei, koniec i kropka - powiedział Włoch. Tym samym Ancelotti chciał uciąć wszelkie spekulacje łączące go z Królewskimi.


Jezzo miał takie fajne przysłowie, jak ono leciało... coś o rzeźbieniu... :hmmm:

Miskiewicz - 2006-05-01, 12:12

Kibice Osasuny rox. guti guti guti maricooon to absolutny szlagier. no i butelka tez byla dobra.

osa na pewno nie zasluzyla na porazke, ale kto powiedzial ze sport jest sprawiedliwy.

tym samym mierda chyba zapewnila sobie 3 miejsce i udzial w eliminacjach LM.

chyba wszyscy sie zgodza ze to duzo lepiej niz sie wydawalo do niedawna :lol2:

Pred - 2006-05-01, 13:46

Real jak na galaktyvcznych przystalo nawet jak jest w kryzysie to gra w LM, choc w tym roku jak trafia na Legie to moze byc ciezko :)
Miskiewicz - 2006-05-01, 14:14

Oczywiscie chodzilo Ci o Wisle :]

Naprawde jestem bardzo ciekawy jak beda wygladaly eliminacje. Przeciez w Madrycie ma byc rewolucja kadrowa.

Moze akurat to Biala gwiazda bedzie miala zaszczyt wykopania mierdy z lm

:]

Pred - 2006-05-01, 16:39

Legia wykopie Real z LM, a Wisla z UEFA :D
jezzo - 2006-05-02, 11:55

a Zagłębie z Intertoto
danji - 2006-05-16, 23:56

Saviooooolaaaa !! :D

http://www.sniadek.neostrada.pl/Saviola1.wmv
http://www.sniadek.neostrada.pl/Saviola2.wmv
http://www.sniadek.neostrada.pl/Fabiano.wmv
http://www.sniadek.neostrada.pl/Navas.wmv

Bruce - 2006-05-18, 17:23

Koszulki na sezon 2006/07




kieła - 2006-05-18, 21:28

Teraz beda Benki, nie mierdki?
Olej - 2006-05-18, 21:34

Dokładnie to samo pomyślałem :D
Benek, czy tam mierdek... co to za różnica. :co: :P

grintx - 2006-05-18, 21:44

znow maja czarne (wyszczuplajace) koszulki... czyli ronaldo zostaje :P
Pred - 2006-05-18, 21:59

Gitarowy motyw na bialej koszulce i fioletowej rox, Benki :lol:
jezzo - 2006-05-29, 17:25

dopóki nie zobaczę oficjalnej prezentacji to nie uwierzę, że najlepsza drużyna XX wieku będzie nosić na sobie takie beznadziejne szmaty :]
Negro - 2006-05-29, 17:34

mamy wiek XXI, świat sie zmienia...


;)

beneras - 2006-05-30, 00:31

a w onwym sezonie sedziowie nadal beda biegac w takich koszulkach jak na avie jezza ?
CnK - 2006-05-30, 06:12

nie będzie takiej potrzeby, bo europejska piłka będzie uboższa o kilka włoskich klubów... :]
Voyteck - 2006-07-05, 12:53

dodo style napisał/a:
Nie wierze, ze badz co badz wrogowie z Milanu i Juve polacza sie w galaktycznym realu.


Nie bądź naiwny. To jest temat, który już tu poruszaliśmy (np. w kotekście Figo). Wrogami to mogą być kibice tych zespołów, nie zawodnicy. Jeżeli coś stanie na drodze przejściu zawodnikom z Milanu i Juve do Realu, to z pewnością nie będzie to fakt występowania do tej pory w rywalizujących klubach.

Zresztą, może nie znam aż dobrze włoskich realiów, ale wydaje mi się, że tam nawet transfery między największymi klubami nie są takim tabu jak w Hiszpanii. Transfery pomiędzy Barçą, Realem, Valencia, Atletico, Deportivo są jednakl bardzo rzadkie. We Włoszech Juve i Milan kupują kupują zawodników Romy (Cafu), Lazio (Nesta), Parmy (Cannavaro, Gilardino), a do tego wymieniają się między sobą (Baggio, Inzaghi z Juve do Milanu, Davids w drugą stronę, Pirlo na linii Inter - Milan, ale rekord bije Vieri, który był we wszystkich klubach czołówki).

To tylko kilka przykładów. Wierz mi, nie ma czegoś takiego, jak wrogowie z Milanu i Juve, jeśli w grę wchodzi kasa.

Carlo - 2006-07-05, 12:58

Baggio i Davids tez byil zawodnikami 3 w/w klubow....
Voyteck - 2006-07-05, 13:11

Racja, choć w Interze, to już raczej kończyli karierę (zresztą coś na podobę epizodu Vieriego w ACM, w mniejszym stopniu).

Aha, dodam jeszcze, że trenerem Realu będzie Capello, który też ma za sobą sukcesy w obu klubach.

Niektórych łączą do tego więzi reprezentacyjne - tj. oczywiście Włochów, ale także innych, np. Emersona i Kakę (również Didę, ale ze względu na Ikera, raczej Realowi nie jest potrzebny). Vieira ma nawet za sobą epizod w Milanie, który nie stanął mu na przeszkodzie w odejściu do Juve.

Wreszcie, ruchy te nie będą szokujące nawet dla kibiców, bo co mierdy obchodzi, że ich piłkarze wcześniej ze sobą rywalizowali, no i co tifosich Juve i Milanu obchodzi, że odchodzący piłkarze spotkają w tym samym klubie, w dodatku zagranicznym i nie rywalizującym z ich klubami (w CL się nie spotkają).

Naprawdę, ciężko znaleźć obiektywne przyczyny, dlaczego piłkarze Juve i Milanu nie mogliby grać razem w innym klubie, w tym wypadku w Realu.

Kupiliśmy z River Plate Saviolę, a rok później z Boca Juniors Riquelme. Gryźli się?

danji - 2006-07-05, 13:18

Skład na przyszły sezon jaki przedstawiła MARCA:

Casillas – Cicinho, Sergio Ramos, Chivu, Zambrotta – Diarra, Emerson – Beckham, Kaká, Robben - Ronaldo

Diarra spokojnie do wyjecia jak Real rzuci kasą. (30-40 mln)

Emerson pewnie też bo to pupilek Capello. (8-12 mln)

Zambrotta znajduje się także na celowniku Milanu i Barcelony. Oferta Milanu będzie aktualna tylko wtedy gdy pozostaną w Serie A. Być może włączy sie jeszcze Inter. Jeśli chodzi o nas to jestem przekonany, że nie zaproponujemy megakontraktu, więc zdecydują względy czystko sportowe. Pytanie również czy Gianluca chce dalej trenować pod okiem Capello.

Od pozostania Milanu w Serie A zależy także los Kaki:

PAP napisał/a:
Gdyby Milan został wykluczony z Serie A do niższej ligi - nie zostanę w tym zespole. Na razie jednak nie podejmuję żadnych kroków w celu opuszczenia Mediolanu. Ale czuwamy nad sprawą wraz z menedżerem, którym jest ... mój ojciec" - powiedział Kaka.


Chivu i Robben imo zostaną w swych dotychczasowych klubach.

Co ciekawe mówiło się, że jednym z warunków objęcia posady trenera w Realu Capello jest pozbycie się Becksa, Ronaldo, Roberto Carlosa, Zidana. Teraz niepewna wydaje się być tylko przyszłość Carlosa. Na ławce Robinho, Baptista, Raul, Salgado, Helguera, Marysia, Cassano... pewnie ktoś z nich odejdzie, ale i tak rezerwa byłaby sporym obciążeniem budżetu.

Fufu - 2006-07-05, 18:11

a jesli by zostali to sklad rodem z FM'a :P

jak to bedzie z transferami to sie okaze, nikogo nie jestem pewien, ba mam wiele watpliwosci co do mozliwosci realizacji obietnic Calderóna.

Kaka - jesli Milan spadnie to pewnie go zobaczymy w Madrycie

Robben - mozliwe ze zostanie wlaczony w transfer Carlosa do Chelsea, ale... (patrz Carvalho)

Chivu - nie wierze w to

Carvalho - to samo co u Robbena, jeden z nich, bo obu nie da rady raczej

Diarra - jak pisal danji, trzeba bedzie Lyonowi posmarowac

Cesc - niby agent dostal zielone swiatlo na rozmowy z Realem od pilkarza, ale decydujacy bedzie glos Wengera, czyli lipa

C.Ronaldo - Villar Mir zaproponowal pomoc Calderónowi w tym transferze. V.M byl dogadany z Crystyna, a poza tym angielskie brukowce ostro na nim sobie uzywaja, przeszkoda pewnie okaze sie beks, choc wrazie nie powodzenia z Robbenem...

Emerson - mam nadzieje ze nie

Zambrotta - chcialbym

pozegnamy pewnie:

Gravesena, Garcie, Salgado/Diogo, Helguere, Cassano (zalezy od Capello).

btw jutro o 12 oficjalna prezentacja Capello (komunikat oficjalny)

Miskiewicz - 2006-07-05, 19:21

Prawda jest taka ze Real moze za smiesznie male pieniadze zrobic wielka druzyne i tyle.

Co do wymienionych przez Fufu kandydatur: zmartwi mnie ewentualne przejscie do Madrytu Zambrotty i Emersona oraz przede wszystkim Kaki. Te trzy transfery (oprocz Diarry, ktory juz jest praktycznie w stolycy) uwazam za najbardziej prawdopodobne, a jednoczesnie uzaleznione od decyzji trybunal, ktora zapasc ma do konca tygodnia. Wtedy wszystko sie okaze.

Niemniej jednak Capello moze zrobic tam naprawde silna pake. W nadchodzacym sezonie nie maja prawa nam zagrozic, bo druzyna po takim przewietrzeniu (o ile rzeczywiscie do niego dojdzie) bedzie potrzebowala czasu zeby sie dogryzc, ale za rok juz Laporta musi wyciagnac z kapelusza nowego Krolika.

Fufu - 2006-07-05, 19:24

nie pozbyliscie sie jeszcze jednego Krolika, a juz szukasz drugiego :D
Voyteck - 2006-07-05, 20:28

Czasem nawet w pierwszym sezonie taką drużyną da się osiągnąć sukces, zwłaszcza przy dobrym trenerze, a takim niewątpliwie jest Capello.

Jestem spokojny o umiejętności naszych zawodników, ale moim zdaniem przydałoby się naszej ekipie trochę świeżej krwi. Trzeci sezon niemal tą samą wyjściową jedenastką to już trochę ryzykowna gra. Wprawdzie do składu przebili się Oleguer i Messi, ale nie zakontraktowaliśmy nikogo z zewnątrz, kto o to miejsce mógłby powalczyć. Czasem warto zrobić jakieś zmiany nawet kosztem człoków ekipy, którym nie ma się nic do zarzucenia, odświeżać drużynę. Nie chodzi mi o jakieś ściąganie co roku 'cracka', ale jedno porządne wzmocnienie - kogoś kto ma szanse na grę w pierwszym składzie - bo nie ma się co łudzić, takim graczem będzie zdobywca dwóch goli w EPL, Gudjohnsen, podobnie jak nie okazali się nimi van Bommel i Ezquerro.

Nie można też podchodzić do tego tak, że "w tym sezonie jeszcze nam nie zagrożą", bo jeśli Real podobno przechodzi poważny kryzys, z kończącym karierę Zidanem, grubym Ronaldo, cieniutkimi Raulem i Gutim, nie do końca wkomponowanymi w skład Baptistą, Ramosem i Robinho, Cicinho i z anonimami na ławce rezerwowych, a jednak zajmują miejsce zaraz za naszymi plecami, a wyprzedzają Valencię, półfinalistę Ligi Mistrzów Villarreal i zdobywcę Pucharu UEFA, Sevillę, to nie można sobie pozwolić na zakładanie, że nie będą groźni. To jest zawsze Real.

Moim zdaniem walka będzie bardzo interesująca już od tego sezonu.

Pozytywnym aspektem tego będzie, że przed GD znowu ciśnienie podskoczy do jakiegoś niebezpiecznego poziomu, a nie jak w tym sezonie, kiedy właściwie w ogóle się przy ich okazji nie denerwowałem (z pewnością nie tak jak przy okazji meczów z Chelsea, Milanem i Arsenalem).

CnK - 2006-07-05, 22:25

sam jestem ciekaw jakich wzmocnień dokonają blancos :co: podobnie jak większość z was obawiam się zaciągu z włoch (zambrotta, emerson, kaka) nawet niewielkie zmiany w tej drużynie+ plus dobry trener mogą być dla nas godnym rywalem...

w kontekście tego czekam na ruch laporty, bo przynajmniej jedna strona obrony powinna być już teraz wzmocniona (zambrotta/miguel)...

Siner - 2006-07-05, 23:23

Mam nadzieję,że największym zwycięzcą afery we Włoszech nie będzie właśnie Real :maruda: . Jeśli pozyskają Kakę,Emersona, Zambrottę i np Trezegola ,to nie będzie już takiej padaki z ich strony :P .

No ale nic nie jest pewnego i może to my będziemy się cieszyć z gry np Zambrotty u nas :)

Ciekawe czy McRonaldo zostanie - oby :lol:

baixinho - 2006-07-06, 05:53

a moze mistrz swiata, mistrz europy, finalista mistrzostw swiata zdecyduje sie na dalsza gre?? chcialbym..

silny real moze spowodowac wieksza mobilizacje naszych pilkarzy o ktora mocno sie martwie bo wyzwan powoli zaczyna brakowac. ale najpierw niech calderon zrealizuje chocby 1/5 swoich zapowiedzi

Dodo - 2006-07-13, 11:39

Wreszcie Calderon zaczyna dzialac. Kielbasa wyborcza jak sie okazuje nie byla jedynei trikiem marketingowym, bo ponoc nowym graczem krolewskich jest juz praktycznie Ruuuud van Nistelrooy. jakby nie wyglada ich linia atakau, Cassano-Robinho, Ronaldo-van Nistelrooy, czy Raul-Baptista, jest sie czego bac :hahaha:
baixinho - 2006-07-13, 11:47

odpadli cesc, diarra, robben , prawdopodobnie kaka i ronaldo to skonczy sie na wzmocnieniach typu ruud czy joaquin. do tego pewnie ktos z juve i znow nie bedzie powodow by sie bac galaktycznych
Romek - 2006-07-13, 11:50

Do tego kontrakt przedluzyl Beckham. Przynajmniej do 2009 roku jestem spokojny o La Liga :P
YOZ - 2006-07-13, 11:52

Nie jestem za tym, aby Ruud odszedl z MU, ale wiadomo, ze z Ferguson`em jest jak ze Sprite`em - pragnienie nie ma szans(przytocze Stama, Beckham`a, a nawet Keane`a). Jednak liczylem, iz "Van the Man" trafi do Bayernu Monachium - wtedy mozliwy stalby sie transfer Owena Hargreaves`a na Old Trafford. Wczorajszego dnia anglojezyczny tabloid podal, ze Torres bedzie zawodnikiem "Red Devils" za 24 mln. funtow.

Zapomnialbym dodac, iz licze na transfer Fernando Torresa do MU - obojetnie za jaki szmal :] .

baixinho - 2006-07-13, 12:01

mysle ze ruud--->reial wlasnie oznacza torres--->manju
danji - 2006-07-13, 15:39

Mnie martwi troszkę możliwość odejśćia Carlosa, choć wierzę że jednak zostanie :)

Jak tak dalej pójdzie to zaczną się nerwowe ruchy bo nowi piłkarze MUSZĄ być :lol:

Nederlander - 2006-07-15, 12:44

Tymczasem Reial na 90 % zakontraktowal juz van Nistelrooija. Szkoda, bo lubie tego pilkarza, ale nie sadze zeby byl to potrzebny transfer. Jak zwykle zaczynaja wzmacniac sie od ataku, kiedy im potrzebne sa wzmocniena w pomocy i obronie. Capello stwierdzil, ze to Barcelona powinna sie bac ;)

Coz, my potrzebujemy jedynie kosmetycznych zmian w skladzie i to nie koniecznie w 1 jedenastce, tymczasem Reial zrobi prawdziwa rewolucje, po ktorej niekoniecznie od razu zlapia rytm. W dodatku uwazam, ze pilkarze, ktorzy zawiedli na Mundialu, badz tez zawiodly ich druzyny, beda mocno zmotywowani, zeby pokazac na co ich stac - mam tu na mysli Ronaldinho, Messiego, Xaviego, Puyola, Inieste, a takze Eto'o, ktory w Mundialu w ogole nie zagral i z pewnoscia jest glodny gry. Wciaz mamy najlepsza druzyne na swiecie - jeszcze przyda sie 1 srodkowy obronca i 1 boczny, wtedy sklad bedzie perfekcyjny :)

jezzo - 2006-07-16, 14:39

spoko Ned, ja też ziałem optymizmem po tym jak Real zdobył LM, a potem Ligę, a jak się to skończyło lepiej nie mówić (co gorsza, nie wiadomo czy się już skończyło) :]

nie rozumiem tylko czemu drodzy Cules nagminnie zmieniają nazwę klubu ze stolicy? czy to ciąg dalszy kuracji antykompleksowej, chęć dowartościowania się, czy może wszyscy mają zmieniony układ klawiatury i nigdy nie trafiają we właściwe litery? :]

Romek - 2006-07-16, 14:46

Slyszalem ze rozne przezwiska sa oznaką sympatii :P
Siner - 2006-07-16, 15:23

jezzo napisał/a:

nie rozumiem tylko czemu drodzy Cules nagminnie zmieniają nazwę klubu ze stolicy? czy to ciąg dalszy kuracji antykompleksowej, chęć dowartościowania się, czy może wszyscy mają zmieniony układ klawiatury i nigdy nie trafiają we właściwe litery? :]


Może dlatego,że większość kibiców Barcelony ma>18 lat i pije (dlatego czasem mają pewne trudności z trafianiem we właściwe miejsca na klawiaturze) , w przeciwieństwie do smarkaczy ,kibicujących Real'owi (oczywiście zdarzają się też i strasi ) :]

A co do tematu,to RvN nie powinien być mega wzmocnieniem. Widziałem kilka spotkań MU w zeszłym sezonie, i jak na początku sezonu grał nawet nieźle,tak w końcówce grał gorzej niż Hamburger :) . Zobaczymy,jakie będą dalsze kroki Capello & Co.

Nederlander - 2006-07-16, 17:07

jezzo napisał/a:
spoko Ned, ja też ziałem optymizmem po tym jak Real zdobył LM, a potem Ligę, a jak się to skończyło lepiej nie mówić (co gorsza, nie wiadomo czy się już skończyło) :]

nie rozumiem tylko czemu drodzy Cules nagminnie zmieniają nazwę klubu ze stolicy? czy to ciąg dalszy kuracji antykompleksowej, chęć dowartościowania się, czy może wszyscy mają zmieniony układ klawiatury i nigdy nie trafiają we właściwe litery? :]


Nie rozumiem czemu my mielibysmy sie obawiac takiego sezonu jaki mial Reial po zdobyciu ligi ostatnio (mowa o 2003/2004)? My nie mamy w skladzie gwiazdeczek kupowanych z powodu swojej medialnosci i pilkarzy, ktorym nie chce sie pracowac - wy mieliscie wtedy Ronaldo, ktory jak wiadomo do tytanow pracy nie nalezy, przyszli tez Becks a sezon pozniej Owen - obaj byli raczej zbedni. W druzynie nie bylo rownowagi, nie mial kto pracowac na te wielkie gwiazdy, przypomne ze sezon wczesniej odszedl Makelele. W dodatku kadra Reialu nie byla wtedy liczna, a wiadomo ze ciezko jest wygrac lige 11-12 pilkarzami.

My nie mamy tylu gwiazdeczek, wiecej jest zawodnikow ambitnych i ciezko pracujacych na boisku - jak Eto'o, Xavi, Deco, Marquez, Puyol czy Messi. Nawet jesli Ronaldinho bedzie bez formy, druzyne pociagnie ktos inny. Kadre mamy szeroka, na kazda pozycje jest po 2 swietnych badz chociaz solidnych zawodnikow. W dodatku dzialacze zamierzaja jeszcze wzmocnic druzyne 1-2 pilkarzami. Nie sadze, zeby nas dotknal w tym momencie taki kryzys jak wtedy Reial.

A nazwe klubu pisze po katalonsku - to wyraz mojego wielkiego szacunku :cfaniak: Przeciez nie bede pisal 'mierda' ;)

CnK - 2006-07-16, 18:41

onet za as'em podaje, że cannavaro podpisał roczny kontrakt z realem, na oficjalnej póki co cisza...
Alvaro - 2006-07-16, 20:11

A wiec Reial zaczyna sie zbroic :] Swietne wzmocnienie, na mundialu niemal bezbledny w defensywie, gral jak profesor. Zobaczymy jak poradzi sobie w la Liga. Nadeszla pora na odpowiedz naszego zarzadu - sprowadzenie Zambrotty i innego obroncy (Thuram, Alves, ktos inny? )
Fufu - 2006-07-16, 21:06

realmadrid.pl napisał/a:
Update z godz. 20:22, 16 lipca: Informacje, który podają polskie media o podpisaniu kontraktu przez Fabio Cannavaro są nieprawdziwe. TVP, Onet.pl i inne media podają swoje informacje na podstawie powyższego newsa, co oznacza, że Fabio żadnego kontraktu jeszcze nie podpisał. Predrag Mijatović zamierza negocjować z Juventusem dopiero jutro, gdyż dopiero jutro wylatuje do Włoch!


:] pozdrowienia dla dziennikarzy w tym kraju

CnK - 2006-07-16, 21:20

dlatego informację podałem z dużą rezerwą, mając na uwadze źródło onet/as... :]

sprostowanie elFufu mnie mocno cieszy... :D


edit: jak ja to zrobiłem... :hmmm: :hahaha:

kieła - 2006-07-16, 21:36

Cnk ale napisales tego posta :chatownik:
Nederlander - 2006-07-18, 23:34

Ruud van Nistelrooij juz praktycznie w Reialu - nie cieszy mnie ta wiadomosc, bo lubilem tego zawodnika. Trzeba przyznac, ze nasi rywale powaznie wzieli sie za wzmocnienia druzyny, ale cieszy mnie, ze interesuja sie glownie zawodnikami dosc zaawansowanymi wiekowo - Emerson i Ruud maja po 30 lat, Cannavaro 32, a Zambrotta 29. Nawet jesli uda im sie zrealizowac te cele transferowe, ta druzyna bedzie grozna przez kilka lat, po czym znow beda musieli wymieniac pol kadry ;)
danji - 2006-07-19, 00:03

Ned napisał/a:
Trzeba przyznac, ze nasi rywale powaznie wzieli sie za wzmocnienia druzyny,


Z całym szacunkiem, ale nie wydaje mi się by RvN miał spowodowac odrodzenie sie Reialu. Jestem ciekaw jak to bedzie wygladało bo atak Ronaldo - RvN badz Raul - Rvn wygląda zabawnie. Dwoch napastnikow, ktorzy musza miec wylozona pilke i praktycznie nie graja w odbiorze. Czasami Ronaldo cos ukuje z dystansu, ale to tylko chwilowy zryw jego geniuszu, Raul mimo, że biega, krzyczy, walczy jest osłabieniem drużyny... no chyba, że odrodzi się :D

Do tego dochodzi fakt, że jeden z nich bedzie musial usiasc na ławie, a jest jeszcze potulny Cassano, bardzo ciekaw jestem jak to rozwiąże Capello :]


No i osobna kwestia to jak Ruud poradzi sobie w Hiszpanii :>

P.S. ciekaw jestem czy odpisze pewien fan RvN :> :D

baixinho - 2006-07-19, 05:35

zapomniales tez dodac ze jedyny ktory moze sie jeszcze tam rozwinac na ludzi - rubinio, bedzie kolejny sezon musial grac nie na swojej pozycji. mnie transfer RvN bardzo cieszy
YOZ - 2006-07-19, 11:13

Tymczasem oficjalna strona MU informuje, ze propozycja Realu zostala odrzucona(zapewne do pewnego czasu). Jednak Ferguson podbija stawke za Holendra mowiac, iz na chwile obecna Ruud jest pilkarzem Red Devils.

http://mufc.pl/index.php?...5bca9d84a299846

Siner - 2006-07-19, 11:43

Real jak się na kogoś napali ,to walczy do upadłego i wyda każdą sumę :D

Mnie również cieszyłby tranfer RvN do Realu. Kolejny,który chyba największe lata,ma już za sobą :)

danji - 2006-07-20, 01:09

Zambrotta jest nasz (jeszcze nie wierze :D ), a co się z tym łączy ?

Laporta 1-0 Calderon :]

Txiki > Pedja :]

Real wzmocnił defensywe, młody Ramos bedzie miał sie przy kim szkolić no i na pivocie mają jednego z najlepszych zawodników na świecie, Emersona. Chyba nikt nie wątpił, że "puma" trafi do Madrytu :>

Szkoda mi Cannavaro, ta biel z BENQ na trykocie nie pasuje do niego :]

Czekam na transfer Ruuda i myśle, że to może być już koniec zakupów. Ciesze się, że Carlos zostaje. Dla mnie to znak, iż w Madrycie niewiele się zmieni; Carlos, Becks, Raul/Ronaldo muszą grać i to oni beda nadawali rytm w szatni blancos. Gdy coś bedzie nie po ich myśli zaczną sie kłótnie.

Interesująco wygląda kadra Realu, która jest baardzo szeroka, imo będą konflikty jak nic :D

danji - 2006-07-27, 18:44

Minął tydzień, a Real cały czas kupuje tych samych zawodników... dwóch nawet już zaprezentowano :jupi:

Calderon wysłał depesze do Milanu, w której ubolewa nad zamieszaniem jakie powstało w wyniku podchodów do transferu Kaki i liczy na normalizację stosunków między klubami. Jak dla mnie to oznacza zakończenie operacji "Kaka w Realu" :]

As natomiast informuje, że Blancos złożą ofertę Liverpoolowi na sume 25mln euro za Xabiego Alonso, a samemu piłkarzowi kontrakt jaki był przygotowany ( :co jest: ) dla Kaki, czyli 7 letni kontrakt, 6 baniek za sezon + premie. :mdleje:

Romek - 2006-07-27, 19:51

Ruuuuuuuuuuuuuuud oficjalnie w Realu :konik:
Fufu - 2006-07-27, 19:59

Ruud oficjalnie. Coz bedzie trzeba sie jednak do niego przekonac mimo calej niecheci, ktora wzgledem typa odczuwam :]

dobrze, ze wyjasnila sie sytuacja z Cannavaro i Emersonem - Juve potwierdzilo ich odejscie. Bo zaczynalem miec obawy, ze w rewanzu na Capello wytna jakis mega numer :/

co do szerokiej kadry to teraz zacznie sie seria wylotow. Pierwsi polecieli wychowankowie - Soldado w Osasunie ( :beczy: ), Arbeloa w Depor. Teraz czas na Portillo, a pozniej Pablo Garcia i Gravesen (lub jeden z nich). Wydaje sie, ze klub opusci Pavon, Diogo i pewnie jeszcze ktos.

Emerson wczoraj zaprezentowany, ale dostal koszulke bez numeru, co jasno daje do zrozumienia, ze dostanie nr po kims, kogo pozegnamy :]

Nederlander - 2006-07-27, 21:48

Widze ze Depor wzmacnia sie wychowankami Barçy i Reialu ;) Nam tez wzieli dwoch - Rodriego i Cristiana.

Ale czy Reial bedzie mial odpowiednio szeroka kadre? Wielu zawodnikow odchodzi z tego co widze...

Co do Ruuda - naprawde mi go szkoda, jego kariera dobiega konca :(

CnK - 2006-07-27, 23:21

mam nadzieję, że atak ronaldo ruud zapewni wszystkim cules dobre humory przez cały sezon :D

ale co by o nim nie mówić wiele bramek w sezonie zapewniał, ciekaw jestem tylko jak poradzi sobie w takiej lidze mając takich piłkarzy za plecami na boisku... :hmmm:

wiadomo ile man u dostało za Holendra?

danji - 2006-07-28, 03:52

realmadrid.com notuje ostatnio sporo wpadek.
w osiągnięciach Ruuda możemy znależć informacje, że :

Two-time Champions League Best Player Award: Manchester United (2002 and 2005)

rm.pl powtarza tę informację:

Tytuł najlepszego piłkarza Ligi Mistrzów (Manchester United, 2002 i 2005)

-------------------------------------------------------------------------------------

2002 Zidane
2003 Buffon
2004 Deco
2005 Gerrard

Ruud tylko w 2002 zdobył wyróżnienie - najlepszy napastnik LM.


Dzis w rozmowie z pewną mierdką wspominaliśmy starsze gran derby i tak jak jemu brakuje 4 pivotów Rijkaarda na Camp Nou, tak mnie będzie brakowało konfontacji z Figo i Zidanem :(

kuryl - 2006-07-28, 12:56

Ruud zawsze gdzieś tam nogę dostawi i piłka potoczy się do siatki. może odzyska świeżość, bo konfilkty w manu na pewno temu nie sprzyjały. wszyscy wiemy jaki to typ napastnika, jeśli dodamy do tego ledwo ruszającego się Ronaldo to uzyskamy chyba najmniej kreatywny atak ostatnich lat w Blancos.

z ostateczną oceną wstrzymam się jeszcze

btw: nigdy za gościem nie przepadałem ;)

Siner - 2006-07-28, 16:08

Przecież obecnie napastnik musi walczyć o pozycję,żeby móc coś ustrzelić a tych dwóch panów do walczaków nie należą. McRonaldo pewnie będzie stał gdzieś na boisku i się przyglądał, a RvN coś tam pobiega bez większego sensu,zwali jedną akcję i tak to będzie (mam taką nadzieję) wyglądało :)

Szkoda,że jeszcze nie dokupią boskiego Ibry z Juve,bo bym zobaczył najbardziej drewniany i beznadziejny atak ligi i blancos :D :D :D

kudlaty - 2006-07-28, 18:47

elFufu napisał/a:

. Pierwsi polecieli wychowankowie -


A co z waszą wielką taktyką Zidanes y Pavones?

Dodo - 2006-07-28, 21:01

Siner napisał/a:
Szkoda,że jeszcze nie dokupią boskiego Ibry z Juve,bo bym zobaczył najbardziej drewniany i beznadziejny atak ligi i blancos :D :D :D

cham i prostak cie jeszcze zaskoczy swoja gra ;D
ale mam nadzieje, ze nie w barwach realu

YOZ - 2006-07-29, 09:05

CnK napisał/a:
ciekaw jestem tylko jak poradzi sobie w takiej lidze mając takich piłkarzy za plecami na boisku... :hmmm:

Jakich pilkarzy w zeszlym sezonie mial za plecami w MU? - Fletcher, O'Shea, czy Smith :]

CnK napisał/a:
wiadomo ile man u dostało za Holendra?

Ok. 10,2 mln. funtow

Zapomnialbym dodac, ze Ruud oprocz dobijania pilek umie niezle grac glowa i walic z lokcia :P

Nederlander - 2006-07-29, 16:23

Poza tym swietnie ustawia sie w polu karnym i jest bardziej ruchliwy od Ronaldo. Kreatywny moze nie, ale kiedy byl w wysokiej formie, angazowal sie czesto w odbieranie pilki rywalom i walczyl. Zobaczymy tylko czy odzyska forme. Mam nadzieje ze nie.
baixinho - 2006-07-29, 16:42

a nowy nabytek emerson juz ma jakies problemy z operowanym niedawno kolanem. czyzby kolejny popis lekarzy z madrytu?? jutro powinno byc wiadomo na ile uraz jest powazny
gregori - 2006-07-30, 10:30

As i Marca pisza ze Kaka jest juz na 75 % pilkarzem Realu, nie byloby to dziwne bo tak Real zalatwial transfery za czasow Pereza, po kilku oficjalnych dementi zawodnik przechodzil do Realu. Zobaczymy jak to bedzie, jesli Calderon okaze sie dobry w transferach i sprowadzi Kake i Cesca albo Xabiego Alonso to bedziemy mieli z kim walczyc w lidze.
Siner - 2006-07-30, 11:06

http://sport.gazeta.pl/sport/1,65025,3515650.html

miejmy nadzieję,że to plotka :p

kudlaty - 2006-07-31, 09:05

A tymczasem Królewscy w składzie:
Real Madryt: Casillas (Diego López 46´) - Salgado (Diogo 58´), Woodgate (Pavón 46´), Sergio Ramos (Helguera 46´), Raúl Bravo (Rubén 77´); - Gravesen (Mejía 58´), Pablo García (Borja 77´), Guti (Jurado 70´) - Raúl (Portillo 46´), Cassano (Juanfran 36´) (Balboa 78´), Baptista (De la Red 70´)
Zremisowali 0:0 z potęgą futbolu Fulham oby tak dalej....

baixinho - 2006-08-01, 09:23

mial byc cesc, kaka, diarra, a tymczasem w zasiegu realu wydaje sie byc wylacznie niezbyt dobrze czujacy sie w anglii reyes, zawodnik ktorego madryt najmniej potrzebuje bo o gre na lewym skrzydle walcza robinho, cassano, a i raula gdzies trzeba upchnac

wyglada to juz na prawdziwa desperacje i kupowanie na sile. pewnie ktos do srodka jeszcze przyjdzie (dzis widze ze jest mowa o de rossim czyli bez rewelacji) ale zanosi sie ze wlasnie pomoc bedzie pieta achillesowa 'nowego' realu. ciekawy tez jestem prawej strony - cicinho + beckham nie wyglada rewelacyjnie

Kuba - 2006-08-01, 09:30

a cassano cos kontuzje chyba ma,nie?
baixinho - 2006-08-01, 09:35

http://www.realmadrid.pl/...lnosci&id=11257

jak widac niegrozna

Dodo - 2006-08-01, 10:33

baixinho napisał/a:
ciekawy tez jestem prawej strony - cicinho + beckham nie wyglada rewelacyjnie


my zostalismy najlepsza druzyna w hiszpanii i europie z prawa strona: belletti-giuly :hahaha:

baixinho - 2006-08-01, 11:44

to nawet nie chodzi o to czy to dobrzy pilkarze czy nie, ale bardziej o taktyke - teoretycznie sa to zawodnicy pod czyste 4-4-2, ale nie sadze zeby real tak gral bo nie maja nikogo na lewy bok. wiec pewnie sie skonczy ustawieniem 3 napastnikow. wtedy beckham najpewniej zagra w pomocy, bardziej po prawej stronie a przed nim jakis robinho czy cuś. znajac zapedy ofensywne i raczej mizerna gre w obronie cicinho, taka strona bedzie koszmarnie dziurawa
Fufu - 2006-08-01, 11:55

z tego co dalo zauwazyc sie w sparingach Capello szuka rozwiazania dla druzyny, a nie jak wielu twierdzilo przyjdzie z gotowym i na sile ich ustawi tak a nie inaczej. Sam w wywiadzie przyzanal, ze ustawienie bedzie zalezalo od graczy ktorych bedzie mial i od rywala.

Testowal rozne ustawienia. od 4-2-3-1 do 3-4-3 :]

a co do transferu Jose Antonio Reyesa to wiele sie o tym mowi i mam nadzieje, ze to nie tylko gadanie i uda sie go sprowadzic. A miejsce sie znajdzie :)

Raulowi przynajmnej na poczatku wroze role taka jak mial Del Piero w Juve... :zolwik2:

btw baix wlasnie Reyes to zawodnik na lewa strone :]

baixinho - 2006-08-01, 12:00

ale to jest bardziej napastnik-skrzydlowy niz koles ktory mialby grac po lewej stronie czteroosobwego bloku pomocy. w arsenalu czesto sie zdarzalo ze grywal razem z henry dwojka w ataku..w sevilli tez gral typowego skrzydlowego a nie biegajacego od pola karnego do pola karnego pomocnika
Fufu - 2006-08-01, 14:24

zgadza sie. Reyes to skrzydlowy-napastnik, zawodnik bardzo uniwersalny, szybki, przebojowy, z genialnym strzalem, ale potrafiacy grac dla druzyny, a to odroznia go od Robbena czy Crystyny. Wg mnie Jose Antonio to idealny kandydat do gry jesli przyszloby grac 4-3-3 lub 4-5-1, ale nie przesadzajmy, ze przy klasycznym 4-4-2 sobie nie poradzi :p

Prawa strona, o ktorej wspomniales w skladzie Becks - Cycek pokazala na wiosne ze niezle sie uzupelnia. Dosc statyczny jak na skrzydlowego w La Liga Anglik i biegajacy jak opentany Cicinho.

Capello nie jest wariatem i wiedzac jakich ma bocznych obroncow (pewnie Cycek i Carlos) grajac z mocnymi rywalami, z ktorymi trzeba ubezpieczac te dwa skrzydla bedzie wystawial pivotow lub nawet gral trojka srodkowych w obronie (Ramos-Woody-Cannavaro)

Poki co moge powiedziec, ze fani Realu moga byc usatysfakcjonowani mercato. Wzmocniono newralgiczne pozycje w obronie i srodku pomocy, jest jeszcze nadzieja, ze przyjdzie jeszcze jeden def. pomocnik. Z przodu sa dwaj dosc uniwersalni gracze jak Cassano, Robinho i Raul, ktorzy moga grac mediapunto, typowego napastnika, a nawet (troche z musu) blizej lewejstrony.

Boje sie o Bestie, bo wiele wskazuje na to, ze moze on zostac wlaczony w transfer Reyesa, a to bylaby spora strata dla druzyny. Choc sklad jest szeroki i na kazdej pozycji powinna byc rywalizacja. Capello juz nie raz pokazal, ze nazwiska sie nie licza. O ile w gre Juanfrana kosztem Becksa nie wierze, o tyle wystepy Raula, Ronaldo beda od nich wymagaly zaangazowania i dobrej formy.

danji - 2006-08-01, 16:41

Cytat:
Podczas porannego treningu Arsenalu, Reyes wyczyniał cuda na boisku. Jego akcje elektryzowały obserwujących trening kibiców, a strzały z 30 metrów raz po raz zmuszały do największego wysiłku bramkarza angielskiej ekipy, Manuela Almunię.. Capello będzie miał do swojej dyspozycji prawdziwe żądło, dokładnie takie, jakiego szukał. Reyes obsesyjnie chce dołączyć do Realu, a Arsenal już wydał zgodę na negocjacje.


AS :lol2:

z niecierpliwością czekam na pierwsze spotkania III rundy bo tak się akurat składa, że większość rzekomych zakupów Madrytu dotyczy zawodników grającyh w drużynach grających w el. LM.

Czyżby Madryt i Reyes zapomnieli już o sytuacji z meczu Real - Arsenal na Santiago Benranbeu gdy Reyes przekulał się na boisko lub gdy został pożegnany solidną porcją wyzwisk i gwizdów :>

Miskiewicz - 2006-08-02, 09:19

Forma widac dopisuje





Gravesen mi zaimponowal, skontrowal ladnie Brazylijczyka, prawie bez zamachu. Widac ze pilka nie byla jego pierwsza pasja. Wg mnie minal sie z powolaniem.

Dodo - 2006-08-02, 11:25

a mi zaimponowal robinhood, ze mu przywalil. porwal sie z motyka na kosmos ;p
Kuba - 2006-08-02, 11:27

Drugie zdjecie od gory najlepsze :D
kudlaty - 2006-08-03, 13:22

Galeria z bójki
Chętnie bym zobaczył filmik ciekawe czy poszły jakieś plomby czy jak pedałki się przepychali. Jak się lali to w sumie ten cały R10 ma jajca bo na takiego koksa się rzucić to trzeba naprawe być Don Vito Corleone....

A tak BTW to odkryłem czemu gracze rejalu są tacy słabi fizycznie.Tak u nich wyglądają testy medyczne jak możesz leżeć przez 2h na łożu to znaczy ż jesteś cool. Do tego Kubełek gigant i 2 litry coli...

Siner - 2006-08-03, 14:25

Nie no Kudłaty nie widzisz,jak on napina mięśnie brzucha. To nie takie łatwe :P

btw Chyba jeszcze nie uszyli dla niego stroju ,bo jego spodnie są raczej niesportowe :P

Słyszałem ,że Steryd wszedł ostro kilka razy w Robinho i ten się zirytował ,ale Łysol go szybko doprowadził do pionu :hahaha:

Nederlander - 2006-08-03, 15:34

Miskiewicz, moze wymyslimy scenariusz do tych scenek? :D



Robinhood skacze do Gravesena i z bojowym okrzykiem na ustach probuje przestraszyc Dunczyka swoja znajomoscia capoeiry.

Robinhood: Haaaaa!!! Wiesz co to jest 'capoeira' lysolu ?



Gravesen nie zrozumial mlodszego kolegi, jego ruchy nie zrobily na nim zadnego wrazenia. Dunczyk zamierza pokazac Brazylijczykowi swoja wyzszosc w tej sztuce walki.

Gravesen: Tez to trenowalem! Niech ja cie k***a zlapie to pokaze ci capoeire!!!

Najwyrazniej jednak po dunsku capoeira oznacza 'krecenie wora'.

Robinhood: Stary spokojnie, to jest taniec a nie sztuka walki, chcialem tylko pokazac!



Baptista: Thomas, on mowi powaznie, to naprawde jest taniec

Salgado: Julio pozwol im potanczyc, to podobno calkiem widowiskowe!

Gravesen: Ja mu k***a pokaze taniec dzieciakowi jednemu, odechce mu sie glupich zartow!!!



Baptista: Thomas, uspokoj sie, to taki nasz brazylijski zwyczaj, w ten sposob wyrazamy swoje cieple uczucia.

Gravesen: Cieple co k***a?!? Din jävel, drå åt helvete eller jag ska döda dig!!!

Capello: Mela putana! Na lekcje tanca zapraszam na wieczorny trening, tymczasem vaffanculo obydwaj!

danji - 2006-08-03, 15:51

Cytat:
Najpierw Blancos chcą osiągnąć porozumienie z samym zawodnikiem. Później, Mijatović i Baldini dzwonić będą do Lyonu, by przekonywać do transferu obecnego prezydenta Olympique.


Ciekawe czy tym razem za zgodą klubu będą kontaktowali się z Diarrą :]

Calderon co ciekawe cały czas wierzy w sprowadzenie Kaki :)

Romek - 2006-08-03, 16:18

Nadzieja matką głupich :P
danji - 2006-08-06, 10:43

Cytat:
Real Madryt chce pozyskać pomocnika Olympique Marsylia i reprezentacji Francji, Francka Ribery’ego (23). Francuski zawodnik, który wyraził już chęć opuszczenia OM, ma zostać graczem Blancos w nadchodzącym tygodniu. Według Telemadrid, finalizacja transferu jest kwestią godzin.


Czy Ribery grywa na lewej stronie ?

Haraszo - 2006-08-06, 11:18

Wracając do Gravesena :D



Nederlander - 2006-08-11, 09:54

Cos czytalem, ze wsrod mierdek panuje niezadowolenie dzialaniami Pedzi Mijatovicia :P Dotyczy glownie sprzedazy Jurado, Arbeloi i wypozyczenia Soldado, uwaza sie, ze Pedzia wzmacnia druzyny rywali. Calderon na razie sprowadzil Ruuda, Emersona i Fabio, a Kaka, Robben i Cesc wciaz graja w swoich klubach ;) Cos mi sie wydaje, ze bedzie kolejny sezon bez zadnego trofeum :D
Marcinho - 2006-08-11, 23:48

Nie chciałbym zapeszać, ale moim zdaniem Real niekoniecznie powinien powrócić do europejskiej czołówki już w tym sezonie. Ściągnięcie 2 defensywnych zawodników oraz napastnika z renomą, lecz mającego już w moim odczuciu szczyt kariery za sobą może nie wystarczyć do zdobycia mistrzostwa Hiszpanii, nie mówiąc już o Lidze Mistrzów.
Od razu widać, że Capello będzie postępował tak jak zawsze - koncentrując się przede wszystkim na defensywie. Nie wierzę, że kibice Realu zaakceptują taki styl gry. Nie wierzę również w to, że dzięki skupieniu się na defensywie Królewscy będą tracili bardzo mało bramek. Nawet jeśli mieliby żelazną ( :głupek: ) defensywę, to nie mają zbyt silnej siły rażenia. Bo niby kim oni mają straszyć? Jedynie Cassano może okazać się brylancikiem, choć średnio w to wierzę. Może jeszcze Robinho, ale coś chyba niezbyt dobrze układa mu się współpraca z Capello

Capello w ostatnim meczu towarzyskim zastosował taktykę 4-3-3 i myślę, że jest bardzo prawdopodobnym, że właśnie w takim ustawieniu będą grał Real w nadchodzącym sezonie.
Czyli miałoby to wyglądać tak:

Casillas
Ramos Woodgate Cannavaro R.Carlos
Emerson Diarra(?) Beckham (Cicinho, Baptista, Helguera, de la Red)
Raul van Nistelrooy Cassano

Prawdę powiedziawszy niezbyt obawiam się ataku, w którym występować będzie cudowne dziecko Madrytu - Raul, który od ponad 2 lat jest totalnie bez formy. O Cassano już pisałem, van Nistelrooy aby strzelić gole musi otrzymywać podania. Ale od kogo? Emerson i Diarra to gracze wybitnie defensywni (szczególnie ten pierwszy) i nie oczekiwałbym od nich żadnych fajerwerków w defensywie. Z kolei Beckham umiałby podać, lecz jedynie po stałym fragmencie. Cienko
Obrona - Jedynie Cannavaro, jeżeli udałoby mu się dobrze zaaklimatyzować w Hiszpanii mógłby być ostoją niczym Puyol u nas. Woodgate po 3 kolejkach sie posypie, Ramos zapewne znów będzie popełniał idiotyczne błędy, nie mówiąc już o kartkach, a R.Carlos znów bedzie szalał po boku nie wracając się do tyłu. Żelazna defensywa.
Jedynie bramkarza mają dobrego, IMHO drugiego najlepszego po Buffonie na świecie. Zapewne znowu im wybroni masę punktów w sezonie, więc raczej będą się liczyli w wyścigu o drugie miejsce.

Jedyne co mi tu nie pasuje to Capello - on zawsze zdobywa sukcesy z zespołami, które prowadzi. Należy jednak pamiętać, że teraz będzie prowadził Real, który jest w kryzysie i który jest na chwilę obecną dość nieprzewidywalny. Oby nie powtórzył sukcesu, który osiągnął pracując w tym klubie po raz pierwszy :)

danji - 2006-08-12, 13:21

Kod:
"L'Olympique Lyonnais chciałby zakomunikować, że - wbrew informacjom hiszpańskiego dziennika As - nigdy nie było żadnych bezpośrednich kontaktów, a już tym bardziej negocjacji, na linii Lyon - Madryt, dotyczących reprezentanta Mali Mahamadou Diarry.

"Kontakty", o których pisze As, miały miejsce jedynie pomiędzy Realem Madryt a agentem piłkarza, co jest niezgodne z międzynarodowym prawem rynku transferowego."


najpierw Milan, teraz Lyon...

Cytat:
Negocjacje między Królewskimi a władzami Arsenalu w sprawie transferu José Antonio Reyesa trwają. W ciągu paru dni Predrag Mijatović ponownie usiądzie do rozmów z wiceprezesem Kanonierów, Davidem Deinem, aby osiągnąć porozumienie i wzmocnić hiszpańskim zawodnikiem szeregi Realu.

Przedstawiciele Królewskich wierzą, że transfer uda się sfinalizować wkróce, aby w czwartek - dwa dni po towarzyskim meczu Hiszpanii z Islandią - móc zaprezentować nowego zawodnika. Reyes, wraz z resztą powołanej przez Aragonesa grupy, pojawi się w stolicy Hiszpanii w niedzielę, aby skoncentorować się przed podróżą na islandzki ląd. Jak donosi Marca, przedstawiciele Realu szansy na rozmowę z nim nie chcą marnować...


... za kilka dni Wenger :co jest:

Hala Pedja !!

P.S. marzy mi się news "Pedja jedzie na zakupy do Barcelony" :]

Nederlander - 2006-08-12, 13:23

Jesli do Barcelony to pewnie do Espanyolu albo 'El Corte Ingles' :lol2:
kuryl - 2006-08-15, 17:27

Reyes najprawdopodbniej dołączy jednak do Realu.
sprawa Diarry także ciągle powraca, Lyon już go wycenił (38 mln), Real daje 30. nawet gdyby dał te 30 to uznam, że przepłacili.
jeśli te transfery dojdą do skutku, to dadzą sygnał, że Real w przyszłym sezonie może być mocny. w tym sezonie podejrzewam też znany nam scenariusz: najpierw padaka i miejsce w 2 dzisiątce PD, a potem wywindowanie się do LM. a tak ogólnie do życze im miejsca ponieżej 7 :]

baixinho - 2006-08-15, 17:33

reyes to wyrzucenie pieniedzy o czym pisalem powyzej, diarra to co innego, ale watpie zeby ten przyszedl. marzy mi sie pomoc emerson-javi garcia-guti ale byloby to zbyt piekne zeby okazalo sie prawda..
danji - 2006-08-15, 17:40

jak na razie to nie odszedł nikt z "starej ekipy", a przyszło już 3 zawodników. Imo jest tam bardzo tłoczno, mając w skłądzie zawodników takich jak Ronaldo, Becks, Raul Helguera, Robinho, Baptista którzy są przyzwyczajeni do gry w pierwszym składzie o konflikt naprawde nie jest trudno.
Nederlander - 2006-08-16, 11:09

Mam nadzieje, ze Diarra jednak nie przejdzie do Madrytu. Zreszta nawet jesli to dojdzie do skutku, uwazam, ze i tak maja jeszcze kilka problemow do rozwiazania - przede wszystkim problem rezerwowych, ktorzy na pewno nie beda zadowoleni z siedzenia na lawce.
jezzo - 2006-08-19, 00:26

jejku, jak nie ma rezerwowych to źle bo ich nie ma, jak są to źle bo będą krzyczeć i będzie płacz :]
Mentor - 2006-08-19, 00:28

A już myślałem, że napisałeś o tym iż Real przegrał w karnych z Betisem właśnie :]
Nederlander - 2006-08-19, 00:38

No i niestety transfer Diarry wydaje sie byc prawie pewny. Lyon podobno przystal na kwote 26 milionow euro. Pewnie w najblizszych dniach podpisze kontrakt :/
gregori - 2006-08-19, 10:46

Za to ultrasur bedzie musial dac sobie spokoj z "uhuhuh" :D Reyesa pewnie tez wezma, w koncu duza kase daja a w Arsenalu Reyes grzeje lawe.
Pred - 2006-08-19, 11:56

28 mln za Diarre :co jest:
Nederlander - 2006-08-19, 12:30

A wczoraj przegrali z Betisem w karnych i w Carranzy powalcza tylko o 3 miejsce :D 3:3 i 5:4 w karnych, w tym karny podobno z kapelusza (wg MD). Ale rm.pl pisze "W 43. min. Beckham posyła długą piłkę do Raula. Futbolówka odbija się od naszego kapitana i trafia wprost w rękę Romero" :P A czytalem ze trafila go w ramie...

Raul trafil do pustej bramki i juz mowi sie o wielkim powrocie wielkiego kapitana hehe. Mam nadzieje, ze bedzie gral caly nowy sezon w 1 skladzie :D

Wynik cieszy, oby tak samo slabo grali w lidze :)

baixinho - 2006-08-19, 12:42

ja nadal nie widze jak to capello zamierza sensownie poukladac i gdzie tam jest jeszcze miejsce dla reyesa, ale ja sie nie znam na pilce tak dobrze jak calderon

real pewnie bedzie silniejszy niz rok temu ale nie wystarczajaco silny. bardziej niz w celowanie w pierwsze miejsce martwilbym sie na ich miejscu wzmocnieniami atletico i valencii

Siner - 2006-08-19, 12:45

Nie ma to jak gra w Realu. Włosi z Cannavaro stracili przez całe MŚ bodajże dwa gole. Przyszedł do Madrtu i jeden mecz i 3 :P (chociaż pewnie nie grał całego meczu)

Ronaldo , RvN , Raul - problem bogactwa czy może kolekcja antyków :co: - zobaczymy już wkrótce :]

gregori - 2006-08-19, 12:48

Tego Reyesa tez nie za bardzo rozumiem, to typowy skrzydlowy a maja juz Beckhama i Robinho. Diarra to defensywny pomocnik podobny w grze do Essiena i do Emersona. Mimo wszystko mysle ze Real bedzie gral duzo lepiej niz w zeszlym sezonie bo ma Capello. Tyle ze nie bedzie to raczej ofensywna gra bo nie w stylu tego trenera, wystarczy zobaczyc jak gralo Juve w zeszlym sezonie.
Nitro - 2006-08-19, 14:42

Oglądałem wczorajszy mecz i trzeba przyznać, że to było ciekawe spotkanie. Co do karnego dla Realu, to 9 na 10 sędziów nie podyktowało by karnego, bo piłka trafiła w rękę zawodnika Betisu, ale została raczej nabita, niż było to celowe zagranie zawodnika Betisu. Z 2 minuty betico dyskutowali zawzięcie z sędzią, a po jedenastce Doblas kopnął z wściekłością piłkę w kierunku liniowego :]
Widać już robotę Capello odnoście stałych fragmentów gry, zwłaszcza przy kornerach. W momencie rogu na polu karnym blancus, zawodnicy od razu szybko przesuwają się do przodu, by złapać rywali na spalonym. Ale tak padł gol na 2-2 Daniego, gdy trzech graczy z Sewilli znalazło sie przed Ikerem. Zaś przy swoich rzutach rożnych często Becks zagrywał długą piłę przed pole karne na przykład do Cicinho, by ten uderzył z woleja. Raz przyniosło to bramkę, bo po takim zagraniu Fabio swoją dobitką przyniósł im prowadzenie.
Za rozgrywanie wziął się Emerson, ale trzeba przyznać, że często zwalniał akcję i przede wszystkim jest inaczej ustawiany niż zizou.
W grze obronnej często Betis prostopadłemi podaniami lub rajdami najlepszego na boisku Joaquina siał sporo zamętu, a wejście Helguery to chyba najgorsze posunięcie Capello wczoraj. Cannavaro grał na swoim poziomie, ale strata 3 bramek to raczej nie powód do zadowolenia dla niego.
Real niby miał przewagę, ale w posiadaniu piłki wyszło prawie na remis.
Co do gry ataku, to Ruud miał wiele strat, Raul oprócz gola po prezencie betico nie za wiele pokazał, szarpał Cassano, dość aktywny był Robinho.
Jeszcze dużo pracy czeka Capello z tą drużyną, na szczęście!

Nederlander - 2006-08-20, 12:16

Real zajal ostatnie miejsce w trofeo Ramon de Carranza ;) Przegrali 0:1 z Villarreal, mecz podobno strasznie nudny i obie druzyny graly bez wiekszego zaangazowania. Oprocz bramki Riquelme z wolnego, warto odnotowac bardzo grozna kontuzje Gonzalo, ktory zerwal sobie wiezadla i nie zagra przez pol roku :/ No i brutalny faul Baptisty na Bruno. Bede szukal gdzies powtorek.

Brawo Villarreal :brawo: Madrid - keep up the good work :D

beneras - 2006-08-20, 20:19

gregori napisał/a:
Tyle ze nie bedzie to raczej ofensywna gra bo nie w stylu tego trenera, wystarczy zobaczyc jak gralo Juve w zeszlym sezonie.


przypomnij sobie jak grala roma w ostatnim sezonie powadzona prze capello.

Mentor - 2006-08-20, 20:37

Spójrz na zawodników jakimi dysponuje i spróbuj mi wytłumaczyć jakim cudem Real może grać ofensywnie.

Z pustego i Salomon nie naleje. Capello ustawi Real w taki sposób na jaki pozwolą mu zasoby personalne, że tak się wyrażę.

Dwóch defensywnych pomocników i brak zawodnika kreującego grę w środku pola - charakterystyka nowego Realu.

beneras - 2006-08-20, 23:41

juz widze jak real bedzie gral defensywnie z majorka,bo nie ma rozgrywajacego.albo z osasuna.

\o/

tak przy okazji to MU tez nie ma rozgrywajacego i tez gra defensywnie.

Pred - 2006-08-21, 00:44

Mentor napisał/a:
Spójrz na zawodników jakimi dysponuje i spróbuj mi wytłumaczyć jakim cudem Real może grać ofensywnie.

Z pustego i Salomon nie naleje. Capello ustawi Real w taki sposób na jaki pozwolą mu zasoby personalne, że tak się wyrażę.

Dwóch defensywnych pomocników i brak zawodnika kreującego grę w środku pola - charakterystyka nowego Realu.


Jak to? Przeciez jest Guti :]

Mentor - 2006-08-21, 00:47

Zaszalałeś z tą Mallorcą. Mogłeś jeszcze gorszą drużynę wybrać. Bo jak wiadomo takie mecze świadczą najbardziej o tym jak gra drużyna :]
jezzo - 2006-08-21, 01:08

pierdolenie o szopenie

Co to znaczy rozgrywać według was? jeśli macie na myśli że jeden zawodnik ustawia cały zespól to się grubo mylicie. W Realu Capello rozgrywać będzie każdy. Emerson umie podawać, tak samo Diarra. Zresztą co tu rozgrywać? oddaj piłkę na skrzydło albo oddaj do środka jedziesz jedziesz dośrodkowywuj :] Zawsze szukacie dziury w całym.

beneras - 2006-08-21, 01:25

barca w meczach z milanem czy cheslea nie grala ofensywnie,a raczej uwaznie,starajac sie nie popelnic bledu.czy to znaczy ze barca gra defensywnie ?
danji - 2006-08-21, 01:45

nie, to znaczy że gra jak Milan ;)

wrócił Xavi, wrócił Messi teraz będziemy grać swoje :)

a Chelsea gra defensywnie czy ofensywnie ? co jest wykładnią stylu gry ? liczba bramek ?a może liczba flipa-flapów lub założonych siatek :>

beneras - 2006-08-21, 02:51

sam nie wiem,ale wedlug mentora to chyba druzyna gra ofensywnie kiedy ma rozgrywajacego :>
YOZ - 2006-08-21, 10:16

Premiership...

W ostatnich sezonach, Premier League jest zdominowana przez zelazna taktyke. Dlaczego srodek pomocy w Anglii sluzy glownie do rozbijania atakow rywala?, czemu nie jest tak kreatywny, jak w Hiszpanii? Dlaczego niektorzy maja pretensje, ze skrzydlowi "napierdzielaja" przez cale spotkanie? Dlaczego Lampard i Gerrard blyszcza w Premiership, a w reprezentacji graja padake? - kto na nich pracuje w klubie - Essien, Makelele, Xabi Alonso, Sissoko. Dlaczego w Anglii pilki sa bite nizej, a zarazem mocniej - "manewr dwojki wbiegajacych obroncow".

Nederlander - 2006-08-21, 10:26

Podobno kiedy Villarreal strzelilo RM bramke w meczu o 3 miejsce Trofeo Carranza, kibice na stadionie krzyczeli "A segunda, a segunda!", czyli "Do 2 ligi, do 2 ligi" :lol2: :lol2:
Miskiewicz - 2006-08-21, 10:55

Na poczatku przyznam ze przez ostatni miesiac kompletnie nie bylem w temacie. Mozna sobie wyobrazic jak bylo mi ciezko gdy newsy zmuszony bylem czerpac jedynie z porannej lektury wybiórczej.

Dokonania Realu na rynku transferowym mozna ocenic na maly plus. Maly, bo to zaledwie ulamek procenta z tego co obiecywal Capello, ale plus bo paczke maja silniejsza niz rok temu. Obraz ten probuje znieksztalcic sprowadzenie Ruuda, ale ogolnie trzeba otwarcie przyznac ze Cannavaro, Emerson i Diarra to pilkarze lepsi od ludzi, ktorzy mieli zaszczyt biegac w nieskazitelnej bieli rok temu.

Ciesze sie ze zostaja Ronaldo i Carlos, bo ta dwojka ma pewne miejsce w skladzie mimo ze ten pierwszy gdyby upadl nie trafilby pewnie w ziemie, a drugiemu ze wszystkich walorow pozostala jedynie szybkosc. Szkoda ze odszedl Zinedine 'wyjebie ci z bani' Zidane, bo oprocz doslownie kilkunastu udanych zagran w poprzednim sezonie byl sporym oslabieniem druzyny z Madrytu.

Na nadchodzacy sezon patrze jednak z optymizmem. Uwazam ze Zambrotta, Thuram i Gudi to najlepsze uzupelnienia skladu jakie mozna bylo wyrwac w tym roku, a Galaktyczni beda musieli sie wzniesc na wyzyny zeby choc nawiazac z nami walke.

Pred - 2006-08-21, 15:20

Real na pewno bedzie nieco mocniejszy w obronie w tym sezonie, za sprawa cannavaro, diarry, emersona i capello. Juz sie nie moge doczekac tych wymeczonych 1-0 po obronach czestochowy :] Zreszta z ta obrona moze byc roznie, bo nadal boki beda slabe (najlepsi prawy i lewy to przeciez gwiazdy ofensywy, w obronie ciensi niz oleguer) no ale o wiele ciekawiej prezentuje sie ofensywa, czyli Raul od 3 sezonow grajacy padake, superasystent i superdosrodkowywacz Beckham, Guti ktorego dupsko boli od grzania lawy teraz (rzekomo) ma rzadzic i dzielic w pomocy oraz Ronaldo, ktory moze jest i gruby, ale jak mu sie poda to wykorzysta. Robinho nadal bedzie jechal na jednym rowerkowym zwodzie, a Baptista przypomni sobie pod koniec sezonu o swoim talencie. No i Ruud van Wood, ciekawym jak to wszystko bedzie funkcjonowalo.
Siner - 2006-08-22, 11:40

Niby nie chodzi o formę czysto piłkarską ale .... :P

Cytat:
Renomowany w świecie mody magazyn Vanity Fair ogłosił listę najgustowniej ubranych gwiazd show biznesu.


Cytat:
Ranking namodniejszych panów otwiera David Beckham, a w ślad za nim plasuje się George Clooney


wp.pl

A w rankingu pilkarskim coraz niżej :hahaha:

Nederlander - 2006-08-22, 20:18

Dzis wchodze na rm.pl i patrze, a tam news: "Mierda - Castilla 2:0". Tak w pierwszej chwili przeczytalem i rozbawilo mnie to. Niestety bylo "Mérida - Castilla 2:0" ;)

Jakis redaktor rm.pl podpisal wywiad z Baptista jako "Baptista: Katalonczycy niech lepiej drza", a w wywiadzie nie bylo takiego zdania. Smiechu warte, tym bardziej ze Baptista o Barcelonie wypowiedzial sie raczej z szacunkiem i jedynie stwierdzil, ze nie bedzie jej latwo z Realem.

wafel - 2006-08-23, 00:42

tez czytalem ten wywiad. zdanie przytoczone przez Ciebie pojawia sie jednak przy ktoryms z pytan. przeczytaj uwaznie ; ) pzdr
Romek - 2006-08-23, 00:51

Ale jest dokladnie jak pisze Ned. Nie pisze ze ma sie obawiac tylko ze nie bedzie miala tak latwo i ze jest zajebiscie mocna.
wafel - 2006-08-23, 00:59

pytanie piate

Cytat:
Jakie zmiany będą konieczne, by klub stał się pretendentem do zdobywania tytułów?
Trzeba wystrzegać się wszelkich potknięć. Nie możemy sobie pozwolić na przegrywanie ważnych meczów. Musimy wygrać wszystkie potyczki u siebie. Nie możesz polec przed własną publicznością, jeśli masz aspiracje do wygrania ligi. Mamy bardzo solidną drużynę pod wieloma względami, żelazną obronę i zabójczy atak. Jesteśmy przygotowani, a Katalończycy niech lepiej drżą.


no chyba ze u was jest inaczej ; ]

danji - 2006-08-23, 01:42

wywiad z Calderonem:

Cytat:
Co powiedział Panu Diarra zaraz po tym, jak podpisał kontrakt?

Powiedział mi, że swojemu byłemu prezydentowi zakomunikował, iż, jeżeli ten nie pozwoli mu odejść do Realu Madryt, to on sam wyjedzie do Afryki. Pomógł nam bardzo i jestem mu za to wdzięczny. Real Madryt jest najlepszym klubem na świecie i piłkarze zawsze chcą grać tutaj, czujemy się z tego dumni. Wszyscy gracze chcą tu przybyć, ponieważ mamy to, czego potrzebują. Oni aspirują do gry w Madrycie. Diarra jest jednym z czterech piłkarzy, których Pedja oferował w trakcie kampanii wyborczej. Każdy jest ciekaw, co stanie się teraz z Kaką i my wciąż chcemy po niego sięgnąć. Jestem przekonany, że pojawi się tu wcześniej czy później.


najbardziej rozbawiło mnie to, że Diarra pomógł Realowi szantazując Lyon. Strasznie nie lubie takich zawodników jak Ribery, Diarra czy Kalu Uche, którzy mimo ważnego kontraktu gdy poczują wieksza kase zrobią wszystko by sie wyrwać z klubu.

To że każdy chce grac w Madrycie mnie nie zdziwiło bo o tym mówiło się od dawna. ;)


Cytat:
Sztab trenerski powiedział mi, że jest on dla nich bardzo ważny i jest najlepszym piłkarzem na świecie na swojej pozycji, podobnie jak reszta naszych piłkarzy.


:lol2:

Romek - 2006-08-23, 01:59

Przeoczyles moment kiedy Calderon mowi ze Real ma 11 najlepszych na swoich pozycjach :D

edited by danji: juz wrzuciłem :D

Marcinho - 2006-08-23, 16:04

a macie co do tego jakieś wątpliwości? :D ławkę też mają najlepszą i najszerszą
baixinho - 2006-08-23, 16:33

Cytat:
Olympique Lyon jest bardzo zdzwiony prezentacją Mahamadou Diarry przed hiszpańskimi mediami, ponieważ wszystkie warunki transferu nie zostały jeszcze dopełnione i uregulowane.

Klub oświadcza, że jemu samemu należy się 26 mln euro, a do tego dodać należy płacę za agentów i bonusy w wysokości 3 mln euro, co powoduje, że łączna kwota transferu wzrasta do 29 milionów euro (a nie 24,3 mln, jak ogłaszały francuskie gazety).


a m a t o r z y

Cytat:
Carlos Diogo następny sezon spędzi na wypożyczeniu w Realu Saragossa, po tym jak Real Madryt doszedł do porozumienia z nowym klubem 23-latka.


dziwne posuniecie jak dla mnie, ale whatever. saragossa widac buduje szeroka kadre i najpewniej beda walczyc o puchary

i tak posrednio a propos mierdek:

Cytat:
Reprezentanci Atlético Madryt przebywają w Londynie, gdzie negocjują transfer José Antonio Reyesa. Powołując się na informacje stacji telewizyjnej Antena 3, Rojiblnacos są w stanie osiągnąć porozumienie z Arsenalem w ciągu najbliższych godzin i podkupić zawodnika rywalowi zza miedzy.


czyzby kolejny negocjacyjny sukces pedji?? :głupek: z jednej strony szkoda ze nie trafi na SB bo bylby tam raczej zbedny i ktos z trojki robinho,reyes, cassano musialby zajac miejsce na laweczce. z drugiej strony w w rojiblancos maja petrova na ta pozycje.. :co:

valdeq - 2006-08-23, 16:47

kilka czy kilkanascie dni temu gdzies czytalem, ze petrova chce tottenham, jako ze nie udalo im sie zakontraktowac duffa.

cos takiego znalazlem click

kieła - 2006-08-23, 23:15

Real w 70 minucie 2-0 z Anderlechtem, dwie bramki RvN ;D
Mentor - 2006-08-23, 23:22

RvN w formie! Bramka w swoim stylu z dwóch metrów :hahaha:
Pred - 2006-08-24, 10:08

Madrycki kolos pokonal 2-1 anderlecht bruksela wygrywajac pierwsze i ostatnie trofeum w tym sezonie.
gregori - 2006-08-24, 15:28

W 1 polowie grajac podstawowa, dla Capello, jedenastka Real byl o wiele lepszy od Anderlechtu. Slabo zagrali w 2 polowie kiedy zagralo chyba 10 nowych zawodnikow. Z tym ze nawet w 1 polowie styl gry byl typowy dla Capello, Emerson i Diarra zamurowali srodek i Anderlecht nie mogl nic zrobic. Typowe dla Capello bylo tez wystwienie swojego pupilka Cassano zamiast Robinho. RvN pokazal ze nie gra moze jakos efektownie, ale umie robic to co najwazniejsze czyli strzelac bramki.

Capello wystwil o ile pamietam sklad : Casillas - Salgado,Ramos, Canavaro, R.Carlos - Emerson, Diarra, Beckham, Cassano, Raul - RvN. W takim skladzie spodziewam sie wielu gwizdow na SB bo jak widac brakuje tam zawodnikow efektownych. Emerson umie odebrac pilke i zagrac celnie do kolegi, Diarra to samo, ale zadnych sztuczek technicznych nie ma co sie po nich spodziewac. Beckham wiadomo, dobre dosrodkowania, ale kiwac sie nie umie. Cassano byl najbardziej "technicznym" zawodnikiem, ale Ronaldinho to nigdy nie byl. RvN to zawodnik skuteczny, ale jego gra polega na przyjeciu pilki w polu karnym i blyskawicznym strzale, zadnych zagran pieta czy rulety nie ma sie co spodziewac. Raul gra jak w poprzednim sezonie, czyli nijak.

Bedzie to bardzo ciezki zespol do pokonania z typowo wloska druga linia, ale nie sadze by kibice Realu mieli sie czym zachwycac. Spodziewam sie wielu gwizdow. Gole beda strzelac ale albo ze stalych fragmentow albo zrobi to RvN, ktory gra jak gra, efektywnie ale malo efektownie.

Jesli nie kupia jakims cudem Kaki w ostatniej chwili, to gra bedzie tak wygladala bo w 2 linii nie graja zawodnicy zbyt kreatywni. Jedyny ktory zostal to Guti ale watpie by u Capello sobie pogral.

baixinho - 2006-08-24, 15:49

meczu nie widzialem ale z tego co czytalem na xtratime wypowiedz kibica z brukseli to w anderlechcie zagralo od poczatku 7 rezerwowych. pisal tez o strasznie nudnej grze realu i buczeniu w czasie odbierania trofeum :co:

wyczytalem tez ze w trakcie prezentacji diarry kibice krzyczeli 'kaka, kaka' :D

baixinho - 2006-08-25, 11:08

Dzisiaj w ASie jet obszerny wywiad z capello. mowi bardzo ciekawe rzeczy:

- guti ma byc kreatorem gry, tym ktory bedzie rozdzielal ostatnie podania
- raul jest wielki i przez kolejne 4 lata bedzie wciaz gral na najwyzszym poziomie
- ronaldo to najlepszy napastnik swiata
- ruud nr 2
- wiec obaj beda grac razem jak beda w pelnej dyspozycji
- cicinho na pomocy sie nie podoba wiec bedzie grac salgado
- beckham sie bardziej podoba niz cicinho wiec bedzie gral beckham
- cicinho moze byc najwiekszym fichaje tego okienka po zrzuceniu 5kg :)

Janio - 2006-08-25, 11:41

IMHO taktyka Capello - dwóch defensywnych pomocników + skrzydłowi i jednocześnie brak rozgrywającego z prawdziwego zdarzenia w meczach z Barcą będzie wodą na młyn dla naszego zespołu :] Oczywistym będzie oddanie inicjatywy Blaugranie i wyprowadzanie szybkich kontr oraz próby odbiorów przez w/w dwójkę DM-ów i natychmiastowe podania do graczy ofensywnych.

Pomijając już fakt, że środek pola przy założeniu gry dwójką wspomnianych pivotów stanowił będzie (jak to obrazowo określa Mentor) dla naszych graczy 'pas startowy', to aby w ten sposób grać z drużyną pokroju Barcy trzeba mieć bardzo silną linię defensywną, a póki co tacy gracze jak Carlos, Cicinho (przy Ramosie na środku) albo Woodgate (przy Ramosie na prawej) nie gwarantują żelaznej defensywy i rozegranie piłki w bocznych sektorach (Leo-Zambro i Ronnie-Sylwek) albo przez środek (Ronnie-Eto'o-Deco-Leo) może siać spustoszenie w szeregach blancos.
Argument o skuteczności tego typu gry w Serie A (bo taki najczęściej prezentują zwolennicy Capello) jest o tyle śmieszny, że realia gry we Włoszech nijak się mają do realiów hiszpańskich boisk... Ponoć drużynę buduje się od tyłów (przy założeniu defensywnego stylu gry chyba tym bardziej), a w sytuacji mierd wygląda to na budowę od środka, w dodatku bez zabezpieczenia się innym wariantem na wypadek nieudanego eksperymentu (bo brak w Realu rozgrywającego w rodzaju Zidane'a, Xaviego czy JRR chociażby, no chyba żeby liczyć Gutka, ale ja bym się nie odważył :lol: ).

Z drugiej strony warto zauważyć jednak, że w meczach z drużynami o potencjale powiedzmy na miejsca 7-20 przyjęta przez Capello taktyka zda zapewne rezultat i Real będzie ciułał punkty z uporem maniaka jak robiło to swego czasu Juve. Co prawda mistrzostwo zdobywa się w meczach ze słabymi rywalami, a nie na podstawie wyników Gran Derby, ale IMO Barca też nie będzie tracić zbyt wielu punktów ze słabszymi ekipami.

jezzo - 2006-08-25, 20:44

baixinho napisał/a:
Dzisiaj w ASie jet obszerny wywiad z capello. mowi bardzo ciekawe rzeczy:

- guti ma byc kreatorem gry, tym ktory bedzie rozdzielal ostatnie podania
- raul jest wielki i przez kolejne 4 lata bedzie wciaz gral na najwyzszym poziomie
- ronaldo to najlepszy napastnik swiata
- ruud nr 2
- wiec obaj beda grac razem jak beda w pelnej dyspozycji
- cicinho na pomocy sie nie podoba wiec bedzie grac salgado
- beckham sie bardziej podoba niz cicinho wiec bedzie gral beckham
- cicinho moze byc najwiekszym fichaje tego okienka po zrzuceniu 5kg :)


ino zapłakać nad twoimi umiejetnościami uważnego czytania ze zrozumieniem :mdleje:

Śmieszne są rozważania taktyczne o wyższości Realu nad Barcą czy na odwrót, kiedy nie widziało się jeszcze żadnego meczu o stawkę Królewskich.

baixinho - 2006-08-25, 23:41

jako ze jestem debilem ktory nie umie czytac prosze pokaz mi w ktorym momencie bladze, zebym mogl sie nawrocic na jedyna sluszna biala niczym snieg sciezke zycia

oprocz ostatniego punktu bo zamiast cicnho mialo byc cassano :)

kieła - 2006-08-27, 14:24

Wg Capello Cicinho jest za slaby w obronie, dlatego trzeba go sprzedac :) Ciekawe gdzie Fabio ma oczy...Ale to nie nasz problem, bedzie gral niezniszczalny w obronie, fenomenalny w ataku, jakze mlody Misiel Salgado...
Fufu - 2006-08-27, 18:00

nie od dzis wiadomo ze Cycek umiejetnosciami defensywnymi nie grzeszy :] Osobiscie bardzo go polubilem i sadze ze bledem bedzie sprzedanie go, ale Fabio Capello ma wizje, w ktorej na prawej stronie gra Ramos a srodku Cannavaro i nowy obronca, a ostanio w tym kontekscie wymieniani byli Chivu i Alex. Pozyjemy zobaczymy co bedzie.

Poki co ufam Capello bezgranicznie, a ze sparingow nie wyciagam wielkich wnioskow. Liczy sie to co bedzie w lidze, lidze mistrzow i pucharze krola. Tak samo ma sie kwestia Barcy. Sparingi sparingami, Superpchar Europy zagrany do bani, ale wazne to co bedzie w sezonie.

Miskiewicz - 2006-08-27, 20:59

Pierwsze punkty w sezonie Real traci po bezbarwnej grze i bezbramkowym remisie z Villarreal. Gdyby w 80 minucie Riquelme trafil w swiatlo bramki to by dopiero byla udana inauguracja ;]

Ci ktorzy oczekiwali nowej jakosci w grze Krolewskich musieli sie rozczarowac bo galaktyczni zagrali w swoim stylu: ospale, powoli i bez pomyslu.

Czyli podobnie jak my we srode. Tyle ze zolta lodz nie ma takich egzekutorow jak Sevilla.

danji - 2006-08-27, 21:05

my to znaczy kto :>
Boraś - 2006-08-27, 21:29

Chemik Kędzierzyn ?? ;)
Janio - 2006-08-27, 22:04

Guti będzie grał. To wspaniały piłkarz. Gdy zagrywa piłkę, nigdy tak naprawdę nie wiesz, gdzie ją poda. Zaskakuje przeciwników, wykonując niemożliwe rzeczy, a dla nas jest fundamentalnym piłkarzem

Po pierwszym meczu w wykonaniu blancos należy tylko mieć nadzieję, że Capello nie drwił sobie z kibiców obiecując, że Guti będzie grał - wejście maricona za Cassano było jednym wielkim nieporozumieniem, faktycznie nie wiadomo gdzie poda piłkę, bo kto spodziewałby się że pod nogi rywala ;)

Real zagrał solidnie w obronie, ale i tak Casillas musiał jak w poprzednim sezonie ratować punkty świetnymi interwencjami. Gra ofensywna w wykonaniu mierd chaotyczna i bez pomysłu, długie piłki od Beckhama bez efektu, gry kombinacyjnej brak... Oby tak dalej :]

Pred - 2006-08-27, 22:07

Capello to wspanialy taktyk i wie, ze budowe zespolu nalezy zaczac od porzadnej obrony, a ta dzisiaj spisala sie bez zarzutu, a to oznacza, ze zakupy sie sprawdzily. No i Real gral w 10 przez raula.
Nederlander - 2006-08-29, 12:05

Spokojnie, to dopiero 1 mecz. Zobaczymy co mierdy wykombinuja w nastepnych, bo na razie ciezko jest ich oceniac. Na razie wyglada to tak, ze Capello w swoim stylu zaserwuje kibicom ciezkostrawny futbol, w ktorym cel uswieca srodki.
Pred - 2006-08-30, 16:16

Ogravesen odszedl do Celtiku, szkoda fajny byl :) Woodgate spakowany (choc i tak z niego marny pozytek byl, no ale dawal nadzieje). Czas sie konczy jutro, nie bedzie Kaki, Robbena za to byc moze Zebina.
Miskiewicz - 2006-08-31, 13:40

Jesli potwierdza sie doniesienia rm.pl to w najblizszych godzinach zakontraktowani zostana Adriano (wymiana za grubego) i Reyes (baptista) :lol:

A tak na powaznie to okno transferowe mozna uznac za zakonoczone, chociaz pare razy w ostatnich godzianach sierpnia wlodarzom wielkich klubow udawalo sie przeprowadzac glosne transfery.

Niemniej jestem zdania ze w przypadku druzyn hiszpanskich wiecej wzmocnien nie bedzie.

Pred - 2006-08-31, 14:04

A mi sie wydaje, ze Real kogos zakontraktuje, mieli dwa miesiace na transfery i chyba nie spelnili do konca oczekiwan i teraz na szybko (i glupio) kogos kupia zanim minie deadline, byle tylko kupic. Np zebine :)
beneras - 2006-08-31, 14:15

kupia na 100% adriano.dzis moratti powiedzial,ze dobijaja targu.w 2 strone idzie ronaldo.

sami ocencie co dla was lepsze.

baixinho - 2006-08-31, 14:30

hmm nieruchawy grubas ktory strzela bramki mimo wszystko jest dla nas wiekszym zagrozeniem niz nieruchawy grubas ktory bramek nie strzela.. chyba ze capello postawil sobie za punkt honoru zeby wszystkie bramki strzelic ze stalych fragmentow gry i adriano wraz z ruudem maja mu w tym pomoc
CnK - 2006-08-31, 14:30

adrano w formie z mistrzostw, czy ronaldo w takiej samej dyspozycji... :hmmm:

królewscy nas ropieszczają... :D

kuryl - 2006-08-31, 14:58

ja ze swoją oceną wstrzymam się chyba do połowy sezonu. obaj napastnicy - Ruud i Adriano do niedawna byli jednymi z najlepszych. w obu przypadkach zaczęli grać piach gdy zaczęli się kłócić to z trenerem, to z prezesem. trafiając do Realu są obdarzeni zaufaniem i wiarą w ich umiejętności wielkiego trenera. wydaje mi się, że może mieć to jakiś (wielki?) wpływ na ich postawe na boisku (nie mówie, że nagle Ruud zacznie bosko dryblować, tylko będzie robił to co umiał najlepiej - dostawiał noge na 3 metrze i trafiał do siatki. miało to już miejsce w meczu z Anderlechtem). wiadomo, że z gówna złota od razu się nie zrobi, dlatego poczekam.

co do Reyesa: taka wizja Capello, choć to raczej zbyteczne. Baptisty w barwach Realu już raczej nie zobaczymy.

a co do formy królewskich: od paru dni zastawia mnie jak ten zespół, taką kadrą (spójrzmy na ławkę rezerwowych) chce walczyć na 3 frontach? :hmmm:

Pred - 2006-08-31, 15:09

Nie beda walczyli na trzech frontach, Capello to specjalista od wlasnego podworka, w swojej bogaej kolekcji trofeow ma tylko jeden europejski puchar, w 94 z Milanem :[
beneras - 2006-08-31, 15:15

ale za to z jakim wynikiem :P i z jakim przeciwnikiem :P
kuryl - 2006-08-31, 15:19

beneras: znów zabrudziłeś monitor? :hahaha:
gregori - 2006-08-31, 15:53

Po odejsciu Woodgate Real musi kupic obronce, po oddaniu Baptisty i zwolnieniu miejsca dla obcokrajowca, moze to byc Ayala z Valencii.
Serpico - 2006-08-31, 16:29

Tyle że prawdopodobnie tym obcokrajowcem będzie Adriano, który nie posiada paszportu polsatu.

W każdym razie wszystko się wyjaśni za 7,5 h. Ucieszy mnie wymiana Ronaldo za Adriano. W końcu z tego drugiego będą jeszcze ludzie, a Gruby już dogorywa. :)

Dodo - 2006-08-31, 17:09

mi tez by to pasowalo.
real zostalby bez zadnego porzadnego zmiennika na obronie
bez rezerwowego dma?

Serpico - 2006-08-31, 17:11

Raul Bravo wymiatał z Villarreal, więc nie jest tak źle. :P
gregori - 2006-08-31, 18:01

Ciekawy jestem jak Capello ustawi Reyesa, bo Real ma skrzydlowych a nie ma rozgrywajacehgo poza Gutim. Jesli juz ktos z trojki Robinho, Beckham, Reyes nadaje sie na rozgrywajacego to wlasnie Hiszpan. Ale to nie jest jego naturalna pozycja wiec pewnie Robinho trafi na lawke, co jest rownym bledem jak oddanie Baptisty.
jezzo - 2006-08-31, 19:59

Trudno ustawiać zawodnika innej drużyny gregori :] dziś po raz kolejny Mijatovic się wykazuje swoimi niebywałymi talentami negocjacyjnymi
kieła - 2006-08-31, 20:49

To byla ironia?
Romek - 2006-08-31, 20:52

Mysle raczej iz stwierdzenie faktow. Jezzo piszac tego posta nie wiedzial ze jednak Reyes zawita do Madrytu jak podala przed chwila Marca ;]
kieła - 2006-08-31, 20:55

Z tego co wiem, Reyes zagral juz w tym roku w LM :)
kuryl - 2006-08-31, 21:04

nie zagrał w el. LM
danji - 2006-08-31, 21:04

Tak, ale w poprzedniej edycji :]
beneras - 2006-08-31, 22:14

kuryl napisał/a:
beneras: znów zabrudziłeś monitor? :hahaha:


?

najmniejsza napinka jaka mzoe byc,a ty taki chamski tekst do mnie,ziomka z mistrzostw swiata ? [']

kuryl - 2006-08-31, 22:22

taka mała riposta za niedawne 'ssij' w moją stronę. nie off-topiczmy.
Nederlander - 2006-08-31, 22:25

Reial robi praktycznie rewolucje w skladzie. Juz pracodawcow zmienili Juanfran, Soldado, Pavon, Gravesen, Diogo, Pablo Garcia, Woodgate a teraz Baptista. Wszystko wskazuje tez na to, ze odejdzie rowniez Ronaldo. W zasadzie wiekszosc z tych pilkarzy, ktorzy odeszli, pogralo w Madrycie zaledwie 1 lub 2 sezony :|
Konan - 2006-09-01, 00:00

Szczerze mówiąc bałem się tej rewolucji tak hucznie ogłaszanej już pół roku temu,ale teraz już wiem że na próżno-szkielet został ten sam-Chupa chups nadal hasa po lewej stronie a raul nawet bez formy gra w pierwszej drużynie( ale może kiedyś się obudzi:P). A pozbycie się Juanfrana czy Soldado to o kant dupy-->żadna to rewolucja. Prawda jest taka że bez mediapunta mierdy mogą sie co prawda liczyć,ale grać będą tak jak w pierwszej kolejce-totalnie bez pomysłu....No ale może za rok nadejdzie kolejna rewolucja,albo za dwa lata,itd. itd.:P
gregori - 2006-09-01, 08:36

Po zeszlym sezonie pisalem o zawodnikach Realu ktorzy powinni stworzyc podstawe nowej druzyny: Ramos, Cicinho, Robinho i Baptista. Teraz Baptisty nie ma, Cicinho siedzi na trybunach a Robinho na lawce. Transfery zapowiadaly sie dobrze dla Realu, ale co to za pomysl z oddawaniem obroncow przed kupieniem dla nich zastepcy ? Mimo wszystko uwazam ze bedzie to nasz najgrozniejszy przeciwnik, Capello to Capello. Ustawi sklad z Emersonem i Diarra i ciezko bedzie im gola strzelic.
baixinho - 2006-09-01, 08:59

tak, tylko ze remisy 0-0 daja jeden punkcik a nie 3. z tego co czytam na xtratime to nawet kibice realu sa przekonani ze reyesa capello wcale za bardzo nie chcial, glownym celem bylo pozbycie sie baptisty zeby miejsce nonEU mogl wykorzystac adriano. ta transakcja sie posypala to przynajmniej sciagneli kogos bardziej pasujacego do systemu gry niz bestia..mimo wszystko watpie zeby reyes grywal w pierwszym skladzie. bexa i raula nie posadza bo sa nie do ruszenia, poza tym capello ich bardoz chwali, cassano jest jedyna nadzieja na szarpanie z przodu i do tego ulubieniec trenera..spodziewalem sie ze real bedzie grozniejszy niz rok temu, ale patrzac na kadre stwierdzam ze sytuacje maja niemal dramatyczna:

odeszli:
* Zidane (retirado)
* Arbeloa (Deportivo)
* Jurado (Atlético)
* Portillo (Nàstic)
* Soldado (Osasuna)
* Balboa (Racing)
* Diogo (Zaragoza)
* Juanfran (Osasuna)
* Rubén (Racing)
* Pablo García (Celta)
* Gravesen (Celtic)
* Woodgate (Middlesbrough)
* Borja (Valladolid)
* Baptista (Arsenal)

pozbyto sie niemal calej lawki..tak jak my mamy po dwoch w miare rownych pilkarzy na kazda pozycje, to w realu na lawce wartosciowi sa reyes, robinho, cicinho, bravo, guti i ronaldo, ostatecznie helguera choc ten pewnie nie pogra. dla dwoch srodkowych pomocnikow zmiennik w zasadzie tylko guti, w razie kontuzji w srodku obrony tez zapala sie czerwone swiatelko.. podejrzewam ze zima mozemy sie spodziewac co najmniej dwoch kolejnych transferow bo inaczej capello bedzie mial problem cokolwiek z tego poskladac

jezzo - 2006-09-01, 14:35

baixinho napisał/a:

to w realu na lawce wartosciowi sa reyes, robinho, cicinho, bravo, guti i ronaldo, ostatecznie helguera


Hehe uwielbiam te wasze dysputy, faktycznie dramat, dodaj bramkarza i masz 8 w miarę solidnych zawodników na ławkę. Z tego co wiem to dużo więcej na ławkę się zabrać nie da. Nie zapominaj o Javi Garcii, młodym, zdolnym zmienniku dla pivotów.

:] Na pewno Real ma w tym sezonie najlepszą ławkę od lat.

p.s. fuera danji :]

Mentor - 2006-09-01, 14:38

Szczególnie obrona (lewa i środek) oraz pomoc (środek) są silnie obsadzone na ławce rezerwowych :]
danji - 2006-09-01, 14:41

E tam, Rijkaard swoje pierwsze mistrzostwo wygrał grając 13-stoma zawodnikami :] No, ale nie miał w składzie Becksa, Raula, Carlosa, Gutiego i Ronaldo \o/
baixinho - 2006-09-01, 14:57

w sumie masz racje, lawka jest faktycznie silna, w koncu nie siedza na niej saglado, carlos, raul czy beckham

ciekawe kto w trakcie sezonu bedzie sie martwil w przypadku kontuzji, a beckham, cassano, ronaldo helguera lubia sie czesto poleczyc (moze nie tyle co motta ale zawsze) bledem bylo pozbycie sie wszystkich sensowniejszych wychowankow. ale co ja sie przejmuje.. humory wam dopisuja, a to najwazniejsze. wasze porazki i nie dajaca sie ogladac gra beda lepiej smakowac

jezzo - 2006-09-01, 15:05

A czy warto tracić czas na ocenianie rywala, który gruntownie przebudował szkielet drużyny po jednym meczu ligowym? Barca zanim się dotarła, trwało to pół roku :]
baixinho - 2006-09-01, 15:16

tylko jak grala za ryjka holandia a jak gral za capello juventus

a dla ochlodzenia nastrojow przypomne zeszloroczne zakupy: robinho, baptista, sergio ramos, pablo garcia, do tego powrot woodgate'a - ach jakze wtedy mialo byc pieknie..

Pred - 2006-09-01, 15:58

no wlasnie, mial byc kaka i robben, a nie ma nawet zebiny :(

wymiana baptisty za reyesa tez jakas dziwna, Brazylijczyk moim zdaniem bylby o wiele bardziej przydatny niz Hiszpan, zwlaszcza ze Real oddal ogra i pablo garcie. Mieli wzmocnic obrone a przyszedl tylko Cannavaro, boki w osobach Salgado i Carlosa juz nie funkcjonuja tak jak kiedys. No i wiecznie utalentowany Gutek, moze wreszcie zacznie grac na miare swojego rzekomego talentu, nie mozemy zapominac o przebudzeniu Raula, ktory po 3 latach grania piachu tym razem na pewno sie przebudzi. Zreszta gra ataku Realu to dla mnie niewiadoma, niby jest Ruud, Ronaldo, Cassano czy Robinho oraz Reyes ale po pierwsze wszystkich sie na raz nie zmieści, po drugie Ruud i Ronaldo mają najlepsze lata za sobą, no i po trzecie żadnego z nich nie chciałbym widzieć w Barcelonie :) Podobnie jest z ławką rezerwowych, niby jest jakaś ale mnie nie przekonuje:)

Konan - 2006-09-01, 16:15

baixinho napisał/a:
tylko jak grala za ryjka holandia a jak gral za capello juventus

a dla ochlodzenia nastrojow przypomne zeszloroczne zakupy: robinho, baptista, sergio ramos, pablo garcia, do tego powrot woodgate'a - ach jakze wtedy mialo byc pieknie..


Jedno jednak trzeba oddać capello-juventus może nie grał efektownie ale efektywnie. A z wyników rozlicza się trenera-z niczego innego.
A tak na marginesie-jak przeszedł Ruud do realu to miałem nadzieje że wraz z Ronaldo stworzy najgorszy atak w historii tej druzyny--niech no tylko Ronaldo wróci do gry:D...
Pozbycie się Bestii to jakaś pomyłka-mój kumpel-fan realu-cały ostatni miesiąc zawracał mi głowę tym w jakiej to niebotyvcznej formie jest Bestia w okresie przygotowawczym i że wspomne jego słowa przy najbliższym Gran Derby---chyba już jednak nie będe miał okazji :] .
Pred-nie zapominaj że Guti to wciąż wielki, młody talent,superwulkan który może się obudzić w każdej chwili po to by pognębić wszystkich kibiców Barcy za lata szydzenia z jego galaktycznego wyglądu i gry :lol2:

jezzo - 2006-09-01, 18:02

Pozbycie się Bestii to pomyłka? Z tego zawodnika to jest ni pies ni wydra (notabene to samo jest z Robinho). Ani z niego super snajper, ani z niego DM, a skrzydłowy to już kompletnie. Dlatego go wyjebali i wzieli zawodnika stricte na skrzydło. Zresztą, to są tylko wypożyczenia, a więc jak nowi pracodawcy nie będą zadowoleni to fuera (ale pewnie będą).
Ktoś zna może ceny, za jakie Arsenal będzie mógł kupić Bestię, lub Real Reyesa za rok?

I czemu wszyscy porównują Real Capello do Juve Capello 05/06? może porównujcie do Romy Capello czy Realu 96/97 Capello, przecież to ten sam trener...

Fajnie, że masz kumpla, fana Realu :mdleje:


Cytat:
robinho, baptista, sergio ramos, pablo garcia, do tego powrot woodgate'a - ach jakze wtedy mialo byc pieknie..


Nie wiem o czym ty mówisz. Ja już w sierpniu a.d. 2005 pisałem, że Real gówno wygra z tamtym składem i będzie jedna wielka powtórka z poprzedniego sezonu (04/05). Nic się nie pomyliłem, no może poza tym, że było jeszcze gorzej...

Miskiewicz - 2006-09-01, 18:26

A ja uwazam ze Real ma dobra lawke, moze najsilniejsza od lat i Reyes jest lepszym zawodnikiem od Baptisty o klasy dwie co najmniej. Jak juz jednak pisalem pare dni wczesniej, ta druzyna nie ma prawa w pierwszym sezonie zagrac niczego nadzwyczajnego bo zanim sie chlopaki dotra odpadna z walki o wszystkie trofea . Niemniej jednak juz za rok moga byc bardzo grozni.

Jestem tez przekonany ze w miare szybko ujrzymy biale chusteczki na wietrze majestatycznie łopoczące, bo fani w Madrycie dlugo nie beda w stanie zniesc tego stylu gry.

Mimo wszystko daleki jestem od lekcewazenia Krolewskich bo kilka dobrych meczow na pewno zagraja i wielu kandydatom do zwyciestwa w lidze krwi popsuja niemalo.

Howgh

Dodo - 2006-09-02, 20:31

taa reyes dwie klasy lepszy. nie wiem w ktorym miejscu
kieła - 2006-09-02, 20:45

Dokladnie Dodo

Ladnie pojechales Miskiewicz. Akurat Baptista byl jednym z nielicznych, ktory cos gral w Realu...

jezzo - 2006-09-03, 12:33

Racja, grał coś, czyli piach.
Dodo - 2006-09-03, 12:46

mniejszy niz reszta. zanim tam przeszedl byl wyrozniajacym sie zawodnikiem ligi i wielu, w tym rowniez ja chcialem go w fcb. na przeszkodzie stanal paszport.

btw jezzo jestes jednym z nielicznych tak negatywnie nastawionych do baptisty fanow realu, ktorych wypowiedzi czytam z jakims zainteresowaniem ;D

jezzo - 2006-09-03, 13:01

Nie jestem do niego negatywnie nastawiony, jednak do dziś nie wiem na jakiej pozycji ten zawodnik gra... To chyba o czymś to świadczy (bynajmniej nie o mojej niewiedzy). A Baptista dobrze grał tylko w paru ostatnich meczach. Reszta sezonu była żenująca w jego wykonaniu (jak zresztą w wykonaniu większości plejerów w białych koszulkach).
Nederlander - 2006-09-07, 17:46

Gravesen o swoich bylych kolegach z druzyny: "Czasami zachowywali sie jak mierdy" :hahaha: :hahaha: :hahaha:

Ogr twierdzi, ze Capello nigdy nie dal mu szansy tylko zarozumialym tonem od razu dal mu znac, ze go nie potrzebuje. O swoich kolegach z druzyny, chyba slusznie, powiedzial ze wspaniale jest z nimi grac kiedy chca grac bo na ogol tylko 3 biegalo.

danji - 2006-09-08, 15:49

Musze przyznać, że napawa mnie optymizmem postawa zawodników Realu w spotkaniach międzynarodowych:

Iker popisał się przy dwóch bramkach: pierwsza na współ z Xabim Alonso, a druga spokojnie wleciała mu za kołnierz. Warto dodać jeszcze jego pewne wyjście do dosrodkowań, gdzie mijał sie z piłką.

Raul - "Po stracie drugiego gola, nieśmiałą reakcję drużyny próbował poprowadzić Raúl. Jego strzał jednak, po perfekcyjnym opanowaniu piłki, powędrował w słupek." by blanca. bez komentarza.

Cannavaro - to nie był ten sam zawodnik co na MŚ.

Cicinho i Robinho - zaprezentowali sie bardzo dobrze, no ale oni przecież nie znajdują uznania w oczach Capello. \o/

Serpico - 2006-09-08, 16:17

I to niby Iker zawinił przy pierwszej bramce dla Irlandii?? :hahaha: :mdleje:

Błagam. Ciekawe jak w takim razie ocenić postawę maestro Puyola w tej akcji? :rotfl2:

Aha, i w której fazie tej akcji Iker popełnił błąd? Kiedy biegł do Healy'ego, któremu podał X. Alonso?

danji - 2006-09-08, 17:06

Iker jest tak megagalaktycznym bramkarzem, że powinien te piłke złapać. Skoro można czepiać się najmniejszej pierdoły w przypadku Valdesa to dlaczego nie można nic napisać na boskiego Ikera, który jest ponoć lepszy przynajmniej o dwie klasy od VV ?? Jeśli uważasz, że Iker zachował się dobrze w tej sytuacji to gratuluje samopoczucia.

moj post był napinkowy. liczyłem na obrone Raula... mówi się trudno ;)

beneras - 2006-09-08, 17:45

w sumie co mial iker zrobic ? przeciez taka pilke to obronca powinien walic na pale przed siebie.no chyba ze krzyknal,zeby ten mu zgral glowa czy cos takiego.przy 2 golu tez nie widze winy ikera.

z canna sie zgodze,zagral bardzo slabo.

danji - 2006-09-08, 19:28

beneras napisał/a:
.przy 2 golu tez nie widze winy ikera.



benek [']

pisałem o bramce numer trzy, przeciez zaznaczylem, ze wleciała mu za kołnierz :)

Serpico - 2006-09-08, 20:01

danji napisał/a:
Iker jest tak megagalaktycznym bramkarzem, że powinien te piłke złapać. Skoro można czepiać się najmniejszej pierdoły w przypadku Valdesa to dlaczego nie można nic napisać na boskiego Ikera, który jest ponoć lepszy przynajmniej o dwie klasy od VV ?? Jeśli uważasz, że Iker zachował się dobrze w tej sytuacji to gratuluje samopoczucia.

Ciekawe czy Iker ma nadzwyczajne umiejętności przewidywania przyszłości. Ciekawe czy wiedział, że Xabi zamiast wybijać piłkę - poda ją do napastnika. Widocznie jest już tak zajebisty, że niektórzy wymagają od niego skłonności nadprzyrodzonych.

Serdecznie gratuluję oiektywizmu. :ok:

danji - 2006-09-08, 20:26

obiektywne mierdki zawsze pisały, że Iker to geniusz, a VV to pajac. Widocznie padł mi na mózg ten wasz obiektywizm.

mój post byl czysto napinkowy (miałem zły dzień).

Nederlander - 2006-09-09, 15:17

Iker to widocznie taki sam pajac jak VV ;)

Ciekawe jest, ze prawie kazdy pilkarz, ktory z Madrytu odchodzi ostro krytykuje swoj byly klub. Tak bylo z zawodnikami, ktorzy odeszli do Interu m.in. Figo (z tego co pamietam to Cambiasso, Samuel i Solari tez krytycznie sie wypowiadali), teraz takze z Gravesenem. Del Bosque i Hierro tez ladnie potraktowali. O Barcelonie zle nie wypowiadali sie nawet Riquelme i Saviola, ktorzy zawsze byli niedoceniani. W Madrycie jednak panuje inna atmosfera i dzieja sie rozne dziwne rzeczy. Faktycznie mozna sie wkurzyc bedac tak walecznym pilkarzem jak Gravesen, widzac ze tylko 3 jego kolegow na boisku daje z siebie wszystko a reszta mysli ze wygra mecz na stojaco i gwiazdorzy.

imerr - 2006-09-09, 15:26

Mnie też zastanawia czemu van Bommel wzorem Gravesena nie powiedział, że w Barcelonia grał z putami :]

atmosfera w klubie ze stolicy musi być tragiczna, a więzi niektórych piłkarzy z klubem jakoś nie mogę się doszukać, zresztą przykład del Bosque jest dobijający.

Serpico - 2006-09-09, 15:32

A co z Vitorem Borbą Ferreirą "Nigdy nie byłem dumny wkładając koszulkę Barcy" Rivaldo? :)
danji - 2006-09-09, 15:40

Tym samym, który w ostatnich sezonach gościł w szatni FCB po spotkaniach w LM ??
Serpico - 2006-09-09, 15:59

Tak, z tym.
imerr - 2006-09-09, 16:02

w Olympiakosie gra, a czemu pytasz?
Serpico - 2006-09-09, 16:36

A wspomniałem o wypowiedzi Rivaldo odnośnie tego, co napisał Nederlander:
Cytat:
O Barcelonie zle nie wypowiadali sie nawet Riquelme i Saviola, ktorzy zawsze byli niedoceniani.

Widać nie każdy kocha Barcę aż do śmierci po opuszczeniu klubu. :)

imerr - 2006-09-09, 16:57

przecież wiem :]

odpowiedziałem tylko w taki sam sposób jak Twoje:
Cytat:
Tak, z tym.
:P

a bardziej na temat, to nie żądam od kupionego zawodnika, że pokocha klub. ma dać z siebie wszystko i mieć szacunek do klubu, kibiców, historii, kolegów z zespołu.
pretensje i oskarżenia wyrażane w mediach po zakonczeniu gry w danym klubie świadczą nie tylko o zawodniku, ale o tym czym nasiąknął w klubie, a tak można rozumować jeśli przypadków jest więcej :]

w Madrycie z tym jakby gorzej, o czym napisał Ned :]

Nederlander - 2006-09-09, 17:20

Rivaldo wypowiedzial sie w ten sposob poniewaz zostal zaprezentowany w innym klubie i tam chcial przypodobac sie kibicom. Ale pozniej zawsze podkreslal ze jest cule i kibicuje Barcelonie. Do tego kilka razy odwiedzal naszych zawodnikow na treningach czy w szatni. To juz o czyms swiadczy. Takze van Bommel nie powiedzial zlego slowa o klubie, podkreslal ze ciezko bylo mu sie z nim rozstac ale chcial grac. No i chce pozegnac sie z kibicami oraz odwiedzic jeszcze raz kolegow. Glosy krytyki pojawily sie ze strony Figo i Ronaldo, ale tego co mowia akurat ci dwaj pilkarze nie nalezy traktowac powaznie. Mowia zeby sie odgryzc, a kazdemu bylemu pracodawcy sie dostalo.

Cos jednak jest nie tak z ta atmosfera w Realu od kilku lat, bo to juz ktorys pilkarz, trener czy dzialacz, ktory wypowiada sie niepochlebnie o tym co dzieje sie w klubie. Jesli dobrze pamietam to rowniez Valdano krytykowal po tym jak zostal wykolegowany.

baixinho - 2006-09-09, 17:33

co wy opowiadacie..przeciez przyszedl capello, fantastyczny manago mijatovic i wiarygodny prezio calderon - druzyna zmienila sie nie do poznania, wspoltworcy niepowodzen ostatnich lat jak carlos,beckham,sagado, ronaldo pozegnali sie z druzyna, a za 2 miesiace nawet rvn i diarra beda grac brazyliane asekurowani przez bezblednego cannavaro i najlepszego hiszpanskiego obronce ramosa. kraina mlekiem i miodem plynaca niemal gdzie kazdy kocha kazdego czysta, teletubisiowa miloscia
kudlaty - 2006-09-10, 21:41

No proszę proszę 4:1 z levante i Ruud Van Drewno Hattricka zaliczył....
Serpico - 2006-09-10, 21:46

I tak bramki Ruuda z dwóch metrów < bramki Eto'o z dwóch metrów.
pilus - 2006-09-10, 22:06

ktos tutaj porownuje ruuda do Eto'o? :D
Pred - 2006-09-11, 00:15

real powrocil, trzeba sie miec na bacznosci
Fufu - 2006-09-11, 05:36

pilus napisał/a:
ktos tutaj porownuje ruuda do Eto'o? :D


nie Eto'o do Ruuda tylko bramki z 2 metrow Eto'o do bramek z 2 m RvN :]

gregori - 2006-09-11, 08:53

Wygrana z Levante to nic dziwnego, zobaczymy jak sobie dadza rade z lepszymi zespolami, za tydzien graja u siebie z Sociedad, pewnie znowu wygraja i beda zachwyty. RvN jest niezly ale smiesznie bedzie jak wroci Ronaldo, ciekawe ktory siadzie na lawce :D
Pred - 2006-09-14, 00:13

kto oprocz mnie wiedzial, ze real umoczy? :hahaha:
PilotM - 2006-09-14, 02:45

Po pięciu minutach meczu domyśliłem się, że będzie tragedia. Niestety nie pomyliłem się.
jezzo - 2006-09-18, 15:20

Ciekawi mnie stosunek ilości wpisów do tego tematu po przegranych i wygranych meczach Realu :]
Negro - 2006-09-18, 15:27

gra była tak zniewalająca, że zaparło nam dech w piersiach :buja w oblokach:
Konan - 2006-09-18, 15:29

Okey-a więc zrobie to na co czekasz. Gratulacje dla Madrytu za "przekonywujące" zwycięstwo z przeciętnym Sociedadem,po "fantastycznej" grze zwłaszcza w pierwszej połowie;).
A tak na serio-to mam nadzieje że na Gran Derby będziecie chociaż w ciut lepszej formie:)...

Janio - 2006-09-18, 15:37

A oczekujesz, że po wygranej z Levante czy Sociedad kibice Barcy zaczną tu masowo ogłaszać wzrost formy blancos? Miarodajne dla określenia dyspozycji czy widocznych postepów są mecze z zespołami pokroju Lyonu, Valencii czy Atletico, (o BCN nie wspominająć), a w razie porażek ze słabymi ekipami nie ma co się dziwić standardowej porcji napinki. Zresztą nawet mecz na remis u siebie z taką "potęgą" jak Villareal w tym sezonie dużo może powiedzieć o stylu gry i obecnym poziomie ekipy z Madrytu.
baixinho - 2006-09-18, 15:54

a na mnie wrazenie zrobily gwizdy po pierwszej polowie..byly tak glosne ze realizator sciszyl glos dochodzacy z trybun :D druga polowka z tego co widzialem duzo lepsza a gdyby jeszcze ruud mial zwyczaj podawac..

tak sie zastanawiam czy jakby wczoraj sie skonczylo 0-0 to czy bysmy ujrzeli biale chusteczki jak w bilbao czy kibice maja wiecej zaufania do wielkiego don fabio

gregori - 2006-09-18, 16:02

Sociedad bylo tak slabe ze nawet z wlasnej polowy nie wychodzili, nie byli w stanie wymienic 2-3 podan. Na tym tle Real prezentowal sie wrecz zenujaco, uratowal ich tylko strzal Reyesa z wolnego. Szkoda ze Real gra z tak slabymi zespolami, gdyby zagrali z Valencia albo Sevilla to doszloby do masakry.
Fufu - 2006-09-18, 17:51

a RSSS to pewnie tych podan nie mogl wymienic bo chlopakow po drodze na mecz pozbierali i kazali im grac :]

Pierwsza polowa byla slaba, zwlaszcza jesli chodzi o ofensywe. Do gry obronnej ciezko miec zastrzezenia. Druga polowa juz lepsza, Capello zdjal slabego wczoraj Emersona i dal grac Robinho, ktory nic wielkiego nie zagral, ale swoja ruchliwoscia zrobil sporo miejsca kolegom. Mogl zaliczyc kapitalna asyste gdyby Ruud i Reyes sobie nie przeszkodzili :]

Fakt ze Real gra z przecietnymi/slabymi ekipami na poczatku jest wg mnie plusem. Wczoraj na boisku mielismy 5 nowych graczy i logiczne jest, ze druzyna musi sie dotrzec, zawodnicy poznac sie wzajemnie. Mecze z leszczami sa dobre by wszystko dopracowac :]

jezzo - 2006-09-18, 20:56

gregori napisał/a:
Sociedad bylo tak slabe ze nawet z wlasnej polowy nie wychodzili, nie byli w stanie wymienic 2-3 podan. Na tym tle Real prezentowal sie wrecz zenujaco, uratowal ich tylko strzal Reyesa z wolnego. Szkoda ze Real gra z tak slabymi zespolami, gdyby zagrali z Valencia albo Sevilla to doszloby do masakry.


Jak Real zdominował rywala to znaczy, że rywal jest strasznie słaby. Jak Real przegrywa to znaczy, że Real jest słaby. Ogólnie według gregoriego Real zawsze jest słaby. HALA!

Boraś - 2006-09-18, 21:02

no w końcu 'zaskoczyłeś' :brawo:
kieła - 2006-09-18, 22:14

No teraz Real gra ze srednim Betisem, z ktorym zawsze dobrym zespolom sie rewelacyjnie w Sewilli nie gra....pozniej przyjdzie mecz z Atletico, ktory bedzie 1 powaznym sprawdzianem w PD.
Pred - 2006-09-18, 22:18

^^ i tradycyjnie z atletico wygra, a torres bedzie najslabszy na boisku

co do mierdy, to jednak jest roznica gdy barca gra z cieniasami, a gdy z takowymi gra real. Gdyby nie swietnie wykonany rzut wolny przez reyesa, kto wie czy nie byloby bezbramkowego remisu, bo obraz gry wygladal nedznie /widzialem tylko druga polowe/

baixinho - 2006-09-18, 23:15

a gdyby nie szmata bramkarza przy bramce etoo to my tez bysmy nie strzelili ;)
danji - 2006-09-19, 16:36

rm.pl napisał/a:
Kibice nie chcą Raula
Kapitan Realu Madryt, Raúl González, od początku sezonu szczycić się może sporym zaufaniem Fabio Capello. Nasza "7" jest pewniakiem do gry w drużynie Włocha, chociaż wciąż toczy się ostra debata o tym, czy Raulowi należy się miejsce w podstawowym składzie Królewskich.

Serwis Marca.com zadał takie pytanie internautom, a wyniki nie są wcale zaskakujące. 60% z 29.000 głosujących uważa, że Raúl nie zasługuje na miejsce w pierwszej jedenastce. Jednakże, 40% internautów jest zdania, że posadzenie kapitana na ławce wcale nie jest konieczne.


zaczynam się obawiać, że Capello może jednak posadzić Raula na ławce, a Gran Derby bez niego to już nie to samo :(

Blanco napisał/a:
4 osoby uważają, że Raulita gra dobrze - 3 oszołomów z forum + trener mierdy [']


:lol:

Niektórzy sądzą, że w Realu następuje teraz przebudowa, kupiono 5 nowych zawodników i jest tylko kwestią czasu, aż to wszystko zacznie funkcjonować. Bardziej niż transferów obawiałem się, że Madryt upuszczą Ronaldo, Becks, Carlos, a Raul będzie przesiadywał na ławce. Nic takiego jednak się nie stało i za to właśnie chciałbym podziękować Capello :bukiet:

Konan - 2006-09-19, 21:27

Pred-obraz gry w drugiej połowie wyglądał nędznie. Chłopie-->żałuj więc że nie widziałeś tego co zawodnicy obu drużyn wyprawiali przed przerwą:P...
PilotM - 2006-09-24, 00:06

Ta wygrana nie jest warta trzech punktów. Przykra prawda, niestety z taką formą możemy tylko walczyć o miejsce premiujące do gry w Lidze Mistrzów. Brak ruchu w każdej formacji, brak motywacji i biegania, które gwarantuje w dużym stopniu wygraną. Żal.
danji - 2006-09-24, 02:32

szkoda Cicinho, nikomu nie życze takich kontuzji.

Real bedzie mial teraz problem, oddali Woodgate'a, Diogo, a wczesniej kontuzji nabawił się Salgado. Ciekawe kto w nastepnym spotkaniu zagra na prawej, w trakcie meczu z Betisem za Cicinho wszedl Bravo, ale byc moze Don Fabio przesunie do boku Ramosa. W każdym badz razie zbyt duzego pola manewru to nie mają.

CnK - 2006-09-24, 06:58

szkoda chłopaka, bo jako jeden z nielicznych w tym klubie dawał z siebie wszystko, najrozsądniejszą opcją jest chyba (tak jak pisze danji) przesunięcie ramosa na prawą, tak jak gra w reprezentacji...
baixinho - 2006-09-24, 08:52

jedynym pocieszeniem dla realu moze byc fakt ze w obrebie ich pola karnego bronia naprawde niezle (choc czasem desperacko) i slabsze zespoly beda miec problem zeby strzelac im bramki. lepsze beda sie przejezdzac po takim realu
Dodo - 2006-09-24, 09:09

noo przynajmniej do zimy bedzie to powazne oslabienie realu, zwlaszcza, ze i tak klopotow bogactwa w obronie i tak nie mieli
kontuzja cicinho

lordinho - 2006-09-24, 09:27

Czy ja wiem czy to dobrze... Gdyby w GD gral cin-cinho R10 miały więcej miejsca na swojej stronie. Chociaż z wiecznie młodym Miczelem Salgado też nie powinno byc źle.
Pred - 2006-09-24, 12:58

Real liderem :mdleje: kryzys [']
PilotM - 2006-09-24, 13:23

Zapewne kupimy teraz Alvesa, na którego zarząd klubu ma od dawna oko. Ma podobne predyspozycje ofensywne, jak Cicero i jest lepszy w odbiorze. Choć nie ukrywam, marzy mi się także prawoskrzydłowy Sevilla FC- Jesus Navas.
lordinho - 2006-09-24, 13:35

Być może. Ale dopiero w styczniu :] . Do tej pory Pavon i Meijia muszą wrócić do łask :lol2:
PilotM - 2006-09-24, 13:36

Raczej Ramos na prawą, a na środek wróci stary, dobry Ivan :D .
lordinho - 2006-09-24, 13:38

A może Raul Bravo - potrafiący grac na każdej pozycji? :lol:
PilotM - 2006-09-24, 13:43

Raul Bravo uratował nam ostatnie Gran Derby i podczas meczu z Sociedad grał o niebo lepiej od Roberto Carlosa, którego zmienił.
Dodo - 2006-09-24, 15:20

eee, nie pogada :lol:
gregori - 2006-09-24, 15:25

Real gra nudy ale takie same nudy gralo Juve rok temu a wygrali lige, Real nie traci goli a w takiej sytuacji wystarczy jakos rzut rozny zeby wygrac mecz.
PilotM - 2006-09-24, 15:30

Dodo napisał/a:
eee, nie pogada :lol:


Z dwojga złego...

Pred - 2006-09-24, 16:01

gregori napisał/a:
Real gra nudy ale takie same nudy gralo Juve rok temu a wygrali lige, Real nie traci goli a w takiej sytuacji wystarczy jakos rzut rozny zeby wygrac mecz.


Jak strasznie nalezy sie bac krolewskich w tym sezonie pokazal Lyon, moze na cieniasow i przecietniakow taka gra wystarczy, choc i tu nie zawsze da sie to 1-0 wygrac, to jednak na dluzsza mete wydaje mi sie w ich przypadku zgubne. Bo, ze Real nic nie wygra to zostanie jakos przelkniete, ale brzydki styl gry juz nie.

Dodo - 2006-09-24, 16:48

mysle, ze jednak na odwrot :)
Łupin - 2006-09-25, 00:45

aj mierdki mierdki. Zaczynają sie kontuzje i do czasu pierwszych GD jeszcze z 5 zdąży sie połamać. Znowu to samo co sezon temu, czyli Real z Mega Raulem na czele i 3:0 w dupe na SB :D
danji - 2006-09-25, 01:01

ale napinka :lol2:

We wtorek do Madrytu przyjedzie ekipa z Kijowa, fajnie by było gdyby jakiś punkt wywiezli. Mam nadzieje, ze zgodnie z rotacją stosowana przez Capello teraz w wyjsciowej jedenastce zobaczymy Raula i Becksa :jupi:

danji - 2006-09-26, 16:48

Dlaczego Real może pozyskać zawodnika teraz, a nie dopiero w styczniu ??
Pierwszy raz słysze o takim przepisie, dzieki ktoremu klub nie musi czekac do okna transferowego. Czy jakiś klub wcześniej korzystał z tego przepisu ??

mroo - 2006-09-26, 17:05

tylko jak ktos jest wolnym agentem moga go podpisac, niech sobie wezma wichniarka
imerr - 2006-09-26, 17:08

po pierwsze z hiszpańskich newsów wynika coś innego, a po drugie Wichniarek ma chyba ważny kontrakt :P

wolny na prawą stronę jest Bartek Karwan :lol:

gregori - 2006-09-26, 17:09

Jest taki przepis, FCB tez mogla rok temu kupic zawodnika w miejsce Xaviego ale slusznie uznali ze nie ma po co skoro jest Iniesta.
imerr - 2006-09-26, 17:11

mroo, chodzi oczywiście o innego zawodnika z ligi hiszpańskiej. albo wolny agent
danji - 2006-09-26, 17:20

mroo napisał/a:
tylko jak ktos jest wolnym agentem moga go podpisac, niech sobie wezma wichniarka


nieprecyzyjnie sie wyraziłem. chodziło mi o zakupienie piłkarza w trakcie sezonu, ze wzgledu na ciezka kontuzje innego zawodnika.

Gregori już rozwiał moje wątpliwości :)

Dodo - 2006-09-26, 18:44

rok temu bylo chyba cos takiego, ze sevilla miala dodatkowy miesiac bo ktos zerwal wiezadla bodaj, makukula?
a w tym cos czytalem o villarrealu, bo pires doznal powaznej kontuzji ale nie chcieli nikogo

danji - 2006-09-26, 18:48

Pires odniósł kontuzje przed zamknieciem okna transferowego.
Dodo - 2006-09-26, 18:52

nie szkodzi :P
powiedzmy ze chcieli im dac tydzien wiecej

Pred - 2006-09-26, 22:44

Obudził się Raul, Real rozbil Dynamo. Drżyjmy.
PilotM - 2006-09-26, 23:41

Na pewno nie był to wymagający przeciwnik. Jednak trzeba podkreślić, że optycznie gra Królewskich wyglądała dużo lepiej, niż w ostatnich spotkaniach.
Pewnie zagrała obrona, Dynamo nie moglo zagrozic w zaden sposob Casillasowi. Były dwa nieporozumienia-jedno z nich zakończyło się golem, wtedy faktycznie nasi defensorzy sie pogubili. Lepiej zagrał Diarra, choć czasem nadal sposób jego biegania jest trochę "epileptyczny". Trochę niewidoczny w odbirze był Emerson. Bardzo dobrze zagrali Beckham i Reyes- wykazali się dużą walecznością. Raul strzelił dwa gole, walczyl, dobrze współpracował z jakże magicznym tego wieczoru Gutkiem . Ruud, jak to Ruud-czyhał na gola, wiedział jak się odnaleźć w polu karnym, zrobił to, co do niego należało. Pierwszy gol zadedykowany był córeczce-w stylu Bebeto Smile. Teraz czekamy na mecz z trudniejszym rywalem zza miedzy-Patetico. Oby tak dalej.

gregori - 2006-09-26, 23:51

Dynamo jest tak wielkie ze Steaua rozbila ich na kawalki w Kijowie, ta sama Steaua ktora dzis polegla bez walki z Lyonem. Dynamo zagralo tak jak Lewski z nami, tyle ze Barcelona niezbyt sie przemeczala i wygrala 5-0 a nie np 9-0. Real to na tyle dobry zespol ze jak zagra z druzyna slaba to zawsze wygra, ale nie ma co z tego wnioskowac ze takie mecze swiadcza o ich wielkiej sile. Po prostu Dynamo bylo bardzo slabe a Real zagral z checia odbicia sobie niezbyt udanych ostatnich spotkan.
PilotM - 2006-09-27, 00:08

Nie ma co przejaskrawiać i pisać, że gdyby Barca chciała, to by wygrała 20-0. Nie wygrali i tyle. Wyniki są, jakie są i można spokojnie napisać, że Realowi wyszedł mecz lepszy, niż przeciętny :) .
gregori - 2006-09-27, 00:56

Zle nie zagrali, ale np oba gole Raula to byla jakas parodia w wykonaniu obrony Steauy, najpierw pilka przeleciala sobie 20 metrow nad glowami wszystkich obroncow a potem Raul strzelil glowa z 5-6 metrow. Jego drugi gol to byl juz totalny kabaret, obronca podal mu pilke 16 metrow od bramki. Po takim czyms zacznie sie pewnie narzekanie ze Raula nie ma w reprezentacji, tymczasem takiemu Davidowi Villi to on moze co najwyzej buty czyscic.
PilotM - 2006-09-27, 00:59

To była obrona Dynama :] . Ta piłka przeleciała nad nimi. Nie myśleli, że ktoś im wyjdzie zza pleców, jak zrobił to Raul i skończyło się to nawet ładną bramką. Drugi gol-cwaniacki, po prostu.
Konan - 2006-09-27, 15:42

No obrońca poprostu niemiłosiernie przysnął( później chciał jeszcze raula kopnąć w tyłek ale z tym też się spóźnił :P ).Ogólnie to defensorzy Dynama raczej w tym meczu kamerowali więc nie ma o czym gadać ...
Dodo - 2006-09-27, 16:40

casillas wczoraj pare slabych interwencji, po czyms takim w wykonaniu valdesa byloby na forum pelno smiesznych komentarzy :] i tak najlepszym hiszpanskim bramkarzem jest canizares
Radoslaw - 2006-09-28, 16:41

Nie ma czym się podniecać. Dynamo przegrało owszem z Realem aż 5-1, ale na wyjeździe, a przecież taka Steaua pykneła ich w Kijowie aż 1-4.
Klatus - 2006-09-28, 20:14

Tylko różnica jest taka , że Steaua oddała 9 strzałów w meczu z Dynamem, a Real ponad 3 razy tyle. 28.
Radoslaw - 2006-09-28, 22:57

Więc tym bardziej gratki for Steaua. Real, by stzrelić tyle goli musi mieć 30 sytuacji, a Rumuni trzy razy mniej :)
Klatus - 2006-09-29, 15:21

Raczej przez pryzmat takiej ilości strzałów widać ogromną dominację Realu i wielkie zaprzeczenie tego czego spodziewano się od Capello, czyli strzelenia jednego gola i cofania się do defensywy. Tak nie jest, a trzeba wziąć pod uwagę to, że Real w tym składzie grał dopiero kilka spotkań, więc czego można spodziewać się po Realu za meczów kilka, gdy już myśl taktyczna trenera będzie dużo lepiej realizowana, a piłkarze będą mieli ze sobą coraz większe zrozumienie na boisku?
Pred - 2006-09-29, 15:34

Chyba nawet najwieksi antyfani realu nie spodziewali sie, ze real z dynamem strzeli na 1-0 i bedzie sie bronil, bo przy takiej roznicy klas to byloby smieszne.

A po Realu mozna sie spodziewac kolejnych batow z nieco lepszymi druzynami :]

jezzo - 2006-09-29, 15:48

:( Ja tak myślałem. Na szczęście źle myślałem.
Mentor - 2006-09-30, 00:04

Klatus napisał/a:
więc czego można spodziewać się po Realu za meczów kilka, gdy już myśl taktyczna trenera będzie dużo lepiej realizowana, a piłkarze będą mieli ze sobą coraz większe zrozumienie na boisku?

Tego co do tej pory, czyli walki jak równy z równym w konfrontacji ze średniakami. Generalnie wnioski kibiców Realu po meczu z Dynamem są tak śmieszne, że trzeba je sobie ostrożnie dawkować.

Klatus - 2006-09-30, 07:50

Wy też lepiej wyciągnijcie wniosku po meczu ze średniakiem, Werderem, gdzie Ronaldinho potykał się o własne nogi, a zawodnicy Werderu wchodzili w wasze pole karne jak nóż w masło :]
baixinho - 2006-09-30, 09:43

nie martw sie, rok temu bylo identycznie (choc wtedy nie strzelilismy swojaka i ostatecznie wygralismy) a po paru miesiacach to my a nie sredniacy z bremy podnosilismy puchar
assurbanipal - 2006-09-30, 11:01

Zaden zdrowo myslacy fan Krolewskich nie bedzie sie podniecal po sukcesie z Dynamem. Wszyscy ktorzy ogladali ten mecz wiedza, ile bramek podarowali nam dynamowcy lub bramkarz oraz ile bledow bylo w naszej obronie (na szczescie tylko 1 wykorzystany). Niestety musze sie zgodzic, ze na razie wygrywamy z sredniakami, ale FCB tez nie imponuje. Pierwsza polowa z nietoperkami - barca praktycznie nieistniala, podobnie w meczu z Werderem. Wszystko to efektem slabej gry obrony barcy, co w sytuacji gdy przeciwnik zdobywa przewage w srodku pola zawsze konczy sie golem. Jezeli barca trafi na druzyne, ktora przez caly mecz bedzie grala konsekwentnie w srodku pola to bedzie miala problemy ... przyklad dala Sevilla. Inna sprawa, ze sezon dopiero sie rozkreca i nie nalezy wyciagac pochopnych wnioskow, bo za miesiac czy dwa moze byc roznie zarowno w FCB jak i Realu.
pilus - 2006-10-01, 13:36

szkoda, ze nitk nie wspomnial o drugiej polowie z Valencia, w ktorej Barca zagrala na poziomie nieosiagalnym dla nikogo.

No i warto dodac, ze rok temu o tej porze gralismy gorzej, Ronaldinho tez gral gorzej.

o real nie ma co sie martwic, bo nie powinien nam zagrozic. no ale, poczekam z ostatecznymi osadami jeszcze pare miesiecy.

kieła - 2006-10-01, 18:12

No i mamy 0-1, gol del Mista.
Damian2902 - 2006-10-03, 17:47

No i mamy 1-1, gol del Raul.

koniec:]

CnK - 2006-10-03, 22:41

dopiero skończyłeś oglądać ? :lol:
Negro - 2006-10-03, 22:52

inna strefa czasowa
Klatus - 2006-10-04, 16:32

Swoją drogą, to w pierwszej połowie Real miał 100% skuteczności :]

Jednak ja jestem optymistą na najbliższe mecze i trochę wierze liczbą. Fajne porównanie z rm.com, pierwszych 5 meczów w lidze w sezonie 96/97 i tym:

Damian2902 - 2006-10-04, 16:52

CnK napisał/a:
dopiero skończyłeś oglądać ? :lol:


nie, mecz obejrzałem na As'ie. :wies:

P.S. Klatus no to Real jedzie po mistrzostwo. :P

baixinho - 2006-10-04, 17:07

Klatus napisał/a:
Swoją drogą, to w pierwszej połowie Real miał 100% skuteczności :]


nie, nie mial. zaraz po bramce ruud mial sam na sam obronione noga przez franco

Klatus - 2006-10-04, 17:49

Faktycznie. Pomyliło mi się coś i myślałem, że ta sytuacja miała miejsce w 1 połowie ;)
kieła - 2006-10-04, 18:22

Klatus napisał/a:
Swoją drogą, to w pierwszej połowie Real miał 100% skuteczności :]

Jednak ja jestem optymistą na najbliższe mecze i trochę wierze liczbą. Fajne porównanie z rm.com, pierwszych 5 meczów w lidze w sezonie 96/97 i tym:


Chodziło Ci, o wierzenie liczbom?

Steve - 2006-10-04, 20:15

Kiela nie czepiaj się, może jego przedmiotem celebracji wiary jest liczba :P
Klatus - 2006-10-04, 20:38

Ciężko pociągnąć dyskusję na argumenty, co? Najlepiej przyczepić się do przypadkowego błędu ortograficznego, wybacz Panie nieomylny.
baixinho - 2006-10-04, 21:06

bo tu nie ma o czym dyskutowac. barcelona to zespol srodka tabeli, natomiast w realu nawet najwiekszy talent od czasow pele nie miesci sie w pierwszej XI wiec zakonczenie sezonu jest oczywiste. dlatego srustowani czepiamy sie ortografii i interpunkcji
mroo - 2006-10-04, 21:27

Klatus napisał/a:
Ciężko pociągnąć dyskusję na argumenty, co? Najlepiej przyczepić się do przypadkowego błędu ortograficznego, wybacz Panie nieomylny.


czym sie rozni przypadkowy blad ortograficzny od bledu ortograficznego?

[ Komentarz dodany przez: imerr: 2006-10-04, 21:34 ]
pewnie tym co zamiar bezposredni od lekkomyslnosci lub niedbalstwa. wiem, ze za duzo nauki [']

assurbanipal - 2006-10-04, 21:38

Jak nie kijem go (sprawami futbolowymi) to pala (po bledach) :]
Boraś - 2006-10-04, 22:20

Jest to powrzechnie stosowana praktyka nawet u was, więc o co ten płacz ?
pilus - 2006-10-05, 16:20

u nich taktyka bledow stosowana jest w newsach. ciekawe czy sa one przypadkowymi bledami czy bledami ? :hmmm:
Klatus - 2006-10-05, 16:45

Pokaż mi w jakimś newsie przykład tej taktyki, bo może ja mam jakieś problemy ze wzrokiem, że nie widzę.
Kibol - 2006-10-05, 16:51

chlopaki wystarczy :]
Pred - 2006-10-05, 20:41

To dobrze, że Ronaldinho nie jest szczęśliwy w Barcelonie?
Jeśli tak naprawdę jest, to świetnie, że gwiazda Barcelony jest nieszczęśliwa.

Raul Bravo, reprezentant Hiszpanii, do niedawna etatowy. Nie wiedzialem gdzie to wkleic, do realnych czy tu. Ronaldinho pokaze 22 pazdziernika jaki jest nieszczesliwy :]

Klatus - 2006-10-05, 22:33

Pred, z taką formą jaką prezentuje to nikt o zdrowych zmysłach by go nie wystawił w pierwszej 11, no ale Rijkaard pewnie to zrobi i wtedy Dinho faktycznie pokaże, że jest nieszczęśliwy, bo za dużo chipsów zjadł przez wakacje i zapomniał jak się gra w piłkę :P
Siner - 2006-10-05, 22:41

Eksperta od jedzenia to ma Real w składzie ;)

Cytat:
z taką formą jaką prezentuje to nikt o zdrowych zmysłach by go nie wystawił w pierwszej 11


Czy w tym stwierdzenie jest ukryta ironia :co: Jeśli nie,to chyba głupoty piszecie towarzyszu :] . Oczywiście Ronnie nie jest w swojej najlepszej dyspozycji,ale nawet na chwilę obecną byłby jedną z najjaśniejszych gwiazd w Realu i innych klubach. Może w tym roku przebiegnie
z piłką całe boisko i strzeli gola mijając wspaniałych galaktycznych jak tyczki ;)

22.10 - Gran Derby
26.10 - Pes6

Ale będzie tydzień emocji :D

CnK - 2006-10-05, 22:58

Ronaldinho nie gra aż tak źle jak niektórzy by tego chcieli o czym świadczą statystyki, mecz z werderem był w jego wykonaniu bardzo, bardzo słaby to fakt, a że był w ogólnodostępnej tv= kryzys... :]

w każdym innym meczu r10 prezentował się dużo lepiej, choć nie rewelacyjnie... jeszcze

baixinho - 2006-10-05, 23:36

w ogole kibice madryccy jakby zapomnieli ze rok temu po 2-3 kolejkach mieli lidera, my mielismy straty kilka pkt po remisie z alaves, porazce z atletico i remisie z valencia. mecz z werderem tez wygladal kiepsko. potem przyszla seria zwyciestw i o kryzysie nikt nie pamietal. teraz calkiem mozliwe ze bedzie podobnie, bo choc martwi kontuzja etoo i brak formy DMów to jednak jestem pewien ze frank umie przygotowac forme na odpowiedni okres
Kendzior - 2006-10-05, 23:37

Klatus napisał/a:
...bo za dużo chipsów zjadł przez wakacje i zapomniał jak się gra w piłkę :P


to ja nie powiem kto i co sobie golił taki jeden :D

Pred - 2006-10-06, 15:30

Klatus napisał/a:
Pred, z taką formą jaką prezentuje to nikt o zdrowych zmysłach by go nie wystawił w pierwszej 11, no ale Rijkaard pewnie to zrobi i wtedy Dinho faktycznie pokaże, że jest nieszczęśliwy, bo za dużo chipsów zjadł przez wakacje i zapomniał jak się gra w piłkę :P


mozna sie smiac?

Pred - 2006-10-13, 19:33

Calderon po 100 dniach urzedowania udzielil wywiadu, w ktorym padlo kilka ciekawych cytatow. Wprawdzie nic nie mowil o wygraniu 3-0 w gran derbach ani o liderach od swiat/marca, ale np:
Cytat:

Czy w twojej opinii klub bardzo się zmienił, poczynając od czasów, gdy byłeś kibicem, następnie członkiem zarządu, a teraz – prezydentem?
Przez ten czas klub bardzo się zmienił, mówiąc jednak językiem ekonomisty: wtedy zarabiał 70 – 80 milionów euro, teraz zarabia ich 330. Byliśmy najwspanialszym klubem Hiszpanii, teraz, według FIFA jesteśmy największą drużyną XX wieku (...)

Czy myślisz, że fani zaakceptują Capello? Wprawdzie Włoch w pełni kontroluje drużynę, ta jednak gra piłkę brzydką dla oka.
Capello zawsze chce zobaczyć na boisku talent i ładny futbol. To jednak przyjdzie z czasem. Nie można mieć wszystkiego od razu. Fabio otrzymał zespół niezgrany, oprócz tego pięciu nowych graczy i Cassano, dla którego zeszły rok był kompletną porażką. Najpierw zespół trzeba poskładać, odbudować. Capello jest typem trenera, który szybko może przynieść rezultaty. By je uzyskać, nie musi grać tak jak nam się podoba, mecz jest po to by go wygrać. To najważniejszy cel. Wygrywasz, gdy grasz ładnie. Skupianie się na defensywie to osobna historia. Zespół zdobył rekordowo dużo goli, gdy Capello trenował zespół 10 lat temu.

Czy David Beckham zostanie w klubie?
Powiedziałem mu ostatnio, że bylibyśmy bardzo szczęśliwi, gdyby został z nami do końca swojej piłkarskiej kariery. Jest bardzo ważny pod dwoma względami. Po pierwsze, jest jednym naszych najlepszych graczy grających w pomocy, jest też bardzo ważny z komercyjnego punktu widzenia. Dyskutowaliśmy nad przedłużeniem jego kontraktu o dwa lata, obecny kończy się w 2007 roku. Myślę, że David zostanie jeszcze z nami.


Ciekawe, ze Calderona wzielo na wspominki, to tak jak Gaspart kiedys - to nic, ze gramy slabo, Barcelona jest tak prestizowa, ze mozemy przegrywac wszystko. Z drugiego cytatu wynika, ze real gra ladnie nawet gdy nie gra ladnie, bo wygrywa. No i gdy Capello prowadzil zespol 10 lat temu to zdaje sie Barcelona bila rekordy strzelania bramek. Odpowiedz na ostatnie pytanie, jest tym o co mi chodzilo, ze Real nie zrezygnuje z medialnosci kosztem klasy pilkarskiej druzyny.

gregori - 2006-10-13, 20:13

Barcelona bila rekordy ale Real tez mial wtedy sporo goli, jakos przecietnie 2 na mecz.
danji - 2006-10-13, 20:19

Real 92pkt 85-36
Barça 90pkt 102-48

Przed Blancos mecz z Getafe, nie zagrają Ramos, Salgado i oczywiście Cicinho, a być może jeszcze Cannavaro. W pierwszym składzie ma zagrać Becks :]

2005-03-13 Getafe - Real Madrid 2 : 1
2006-04-16 Getafe - Real Madrid 1 : 1

jestem optymistycznie nastawiony (mierda wygra :lol2: ) :]

gregori - 2006-10-14, 22:03

Real przegral ale nie to jest dla nich najgorsze, najgorszy jest styl porazki, grali beznadziejnie. Mialem przyjemnosc ogladac mecz z dwoma Hiszpanami, kibicami Realu, ilosc przeklenstw jaka padla z ich ust byla najlepszym komentarzem. Bez Reyesa ten zespol nie istnieje. Ronaldo nie zagra z nami bo wylecial z boiska :D
Mentor - 2006-10-14, 22:05

Real w konfrontacji z mocarnym Getafe nie zdołał oddać celnego strzału na bramkę :hahaha:
PilotM - 2006-10-15, 02:54

Cóż rzec... życie. Przykro jest patrzeć, jak najbardziej utytułowany klub rozmienia się na drobne od trzech lat.
Pred - 2006-10-15, 03:13

gregori napisał/a:
Real przegral ale nie to jest dla nich najgorsze, najgorszy jest styl porazki, grali beznadziejnie. Mialem przyjemnosc ogladac mecz z dwoma Hiszpanami, kibicami Realu, ilosc przeklenstw jaka padla z ich ust byla najlepszym komentarzem. Bez Reyesa ten zespol nie istnieje. Ronaldo nie zagra z nami bo wylecial z boiska :D


to chyba bardziej wzmocnienie niz oslabienie, bo bez grubego real jakos funkcjonowal :D

jak dla mnie zaslona dymna, w koncu minelo 50 dni odkad capello obiecal zwyciestwa i teraz juz real bedzie wszystkich miazdzyl :D ahhh juz za tydzien gran derby :D

Klatus - 2006-10-15, 09:29

Pred napisał/a:
to chyba bardziej wzmocnienie niz oslabienie, bo bez grubego real jakos funkcjonowal :D

No nie bardzo, jak dla mnie Ronaldo był ostatnią osobą, która mogłaby strzelić wam bramkę, przy takiej dyspozycji Realu. Teraz jeśli ktoś strzeli to chyba Casillas.

baixinho - 2006-10-15, 14:09

zgadzam sie, ronaldo gruby jest ale zawsze ten jeden przeblysk moze miec. najbardziej mnie raduje ze taki robinho, cassano ktorzy to mieli szarpac graja tragedie, bez reyesa pilkarzyki w bialych koszuleczkach nie istnieja. a iker to moze sobie predzej strzelic bramke sobie, nie pamietam kiedy ostatnio byl w tak slabej dyspozycji zeby popelnial tyle bledow co w tej chwili
Klatus - 2006-10-15, 14:14

Jak mnie bawią te teksty, że Real bez Reyesa nie istnieje. Ponad 100 lat grali bez niego i jakoś dawali rade ;)
baixinho - 2006-10-15, 14:22

wtedy tez grali bez gutiego jako prowdzacego gre
Kuba - 2006-10-15, 14:58

Przez pewien czas gral tez pewien general :P
Siner - 2006-10-15, 18:55

Klatus napisał/a:
Jak mnie bawią te teksty, że Real bez Reyesa nie istnieje. Ponad 100 lat grali bez niego i jakoś dawali rade ;)


Mam nadzieję,że żartujesz i zrozumiałeś sens przytoczonego stwierdzenia :co:

danji - 2006-10-15, 19:23

to chyba widać po emocie jaka użył na koncu ?
Klatus - 2006-10-15, 20:05

Right :]

Bawi mnie to, że Reyes rozegrał w realu 4 mecze, a kibice Barcelony już piszą, że Real nie potrafi bez niego grać, to tak jak ja bym napisał, ze Barcelona nie wygrała bo Gudjohnsen siedział na ławce. Żenua.

danji - 2006-10-15, 20:13

nikt tak naprawde nie myśli, to był tylko taki skrót myślowy zastosowany przez gregoriego i baixinho. przynajmniej tak mniemam.
imerr - 2006-10-15, 20:14

mamy do czynienia z wielkim semantycznym nadużyciem
baixinho - 2006-10-15, 20:30

moge napisac to w prostszy sposob. jedynym zawodnikiem ktory w tej chwili cos szarpnac w realu jest reyes. moze dlatego ze nie spedzil okresu przygotowawczego z reszta
Klatus - 2006-10-15, 20:37

Robinho też jest takim zawodnikiem, tylko szkoda, że Capello nie przejrzał jeszcze na oczy i nadal trzyma go na ławce.
baixinho - 2006-10-15, 21:20

ale spojrz co wczoraj wyprawial robinho. on w brazylii a on w realu to dwoch roznych pilkarzy. jest na maksa przygaszony i niewiele z jego gry pozytku. podejrzewam ze za capello to sie nie zmieni
kieła - 2006-10-17, 21:22

Mierdki 2-0 w 33 minucie spotkania. Graja na razie niezle. Ale to Steaua nic nie gra :/ Na poczatku jak zagrali presingiem, to Real sie gubil. Na pewno trojka Guti, Emerson, Diarra nie ma takiej sily ofensywnej jak chociazby Edmil, Deco, Xavi lub ktos inny (wszyscy wiemy ilu tam moze grac).
PilotM - 2006-10-17, 21:47

No, zwłaszcza Edmilson jest zajebisty :] .
Mentor - 2006-10-17, 21:54

Nie musi być zajebisty. Wystarczy, że gra nie gorzej od Emersona czy Gutiego :]
Siner - 2006-10-17, 22:44

Przynajmniej kibice Realu mają coś na osłodę,bo po niedzielnym wieczorze nie będzie im raczej do śmiechu. Dzisiaj Real zagrał przeciętny mecz,ale zasłużenie wygrał.To,co grali dzisiaj
gracze zespołu rumuńskiego, to była jedna wielka porażka. Ciekawi mnie ,ile mieli niecelnych podań,bo praktycznie każda ich akcja się takowym kończyła. RvN już chyba zapomniał,kiedy taką ładną bramę ostatnio zapakował - :brawo: .

Menti co Ty najlepszego wypisujesz, jak śmiesz porównywać fenomena środka pola w osobie Gutiego do jakiegoś tam syna Edmila :maruda: :lanie: :P

CnK - 2006-10-17, 22:45

Real wygrał oczywiście jak najbardziej zasłużnie, nie spodziewałem się innego rozstrzygnięcia, steua to 3 klasy słabsza drużyna tylko wolą walki mogli coś zdziałać i zdziałali, honorową bramkę... :]
kieła - 2006-10-17, 22:48

PilotM, jak taka typowa mierda, przyczepisz sie do szczegolu, to co Ty na to jak wyjda Xavi, Iniesta i Deco? Tez są gorsi wszyscy od Gutiego? Edmilson to byl przyklad, moze byc jeszcze Marquez, ktory tez jest strasznie slaby. A na zapleczu jest jeszcze Motta. A co na to ma przeciwstawic Real? Guti, Diarra, Emerson, Raul (?), Javi Garcia? :lol: Moze powroci boski Ivan Helguera?
Pred - 2006-10-17, 22:49

Przed sezonem Pilocik napisal, ze Barcelonie przydalby sie wlasnie ktos taki jak Diarra, wiec mu wybacz :]

Mnie zwyciestwo Realu nawet cieszy, pomysla sobie ze sa mocni i w niedziele doznaja szoku :]

PilotM - 2006-10-17, 23:07

Cieszę się, że jestem "typową mierdą" :> . Gdyby Diarra trafił do Barcy, pewnie spisywałby się lepiej, bo to Real w końcu niszczy piłkarzy. A tak przed GD nie ma się co napinać. Ostatnio mieliście nas zniszczyć, ale grubas zostawił Motte i strzelił gola, mimo że był ( i nadal jest) w złej formie. Ale to już temat na niedzielny mecz. Zwycięstwo cieszy. Efektowne bramki Robinho i van Nisterlooya. Ten mecz mieliśmy wygrać i już, bez żadnych dyskusji. Tak też się stało i nie jestem zaskoczony rezultatem.
kieła - 2006-10-17, 23:10

No szkoda tylko ze zmieniles troche temat. Nie wkladaj w nasze usta słów pilkarza z Rumunii.
Pred - 2006-10-17, 23:38

Nowemu Pelemu niezly rykoszet wszedl
Mentor - 2006-10-17, 23:49

Robinho, prawie jak Deco...
PilotM - 2006-10-18, 00:49

pawel napisał/a:
No szkoda tylko ze zmieniles troche temat. Nie wkladaj w nasze usta słów pilkarza z Rumunii.


Wy zaczęliście pisać o GD, więc i ja napisałem, więc nie zaistniała żadna zmiana tematu. A co do wkładania słów Rumunów w Wasze usta, to chyba jesteś w błędzie, ponieważ nie raz, nie dwa razy czytałem na tym forum, czy na BO, że to Real niszczy piłkarzy. Czy to Figo, czy Ronaldo i inni.

Kendzior - 2006-10-18, 11:08

no watpie zeby ktos tu napisal ze real zniszczyl figo czy ronaldo.

bardzo ale to bardzo zas pasuje to miano do takiego becksa, woodgate (ktory sie wlasciwie sam zniszczyl), baptisty itd

Siner - 2006-10-18, 19:13

PilotM napisał/a:
Ostatnio mieliście nas zniszczyć, ale grubas zostawił Motte i strzelił gola, mimo że był ( i nadal jest) w złej formie.

Szczególnie,że Motta gonił go na jednej nodze :) Chociaż teraz to pewnie i tak by go dopadł :D

Klatus - 2006-10-18, 19:43

Co do niszczenia piłkarzy to wy macie na koncie Quaresme, Riquelme, Rustu czy teraz Saviole i wielu innych:>
imerr - 2006-10-18, 20:24

to żeś teraz odpowiedział [']

schowałem się pod ławkę i płonę ze wstydu.

Siner - 2006-10-18, 21:38

Pierwsza dwójka się u nas rozwinęła i teraz są to w pełni ukształtowani gracze :]

Króliczek jest wciąż uważany za wielką gwiazdę przez niektórych :]

Rustu - wypalił się podczas MŚ2002

0 celnych strzałów - proszę o kolejne typy ;)

Klatus - 2006-10-18, 22:09

Tak samo Beckham, jak do nas przyszedł już miał w głowie kontrakty z największymi firmami i to nie Real mu te kontrakty załatwiał.
Woodgate sam się połamał 100 razy i nadal to robi w swoim klubie.

Następni to: Maxi Lopez i Simao Sabrosa.

Romek - 2006-10-18, 22:19

Maxi Lopez :lol2: Talent pierwsza klasa :lol2:
kieła - 2006-10-18, 22:21

Bo Simao teraz kopie sie w czolo :)
Boraś - 2006-10-18, 22:22

a nastepni to dehu, christanval, bogarde, rochemback, dutruel, coco, mario, ........ i wielu wielu innych.
wazne jest to ze ci co przychodza do realu odrazu dostaja nalepke na plecy galactikos i sa trendi , dzezi , cool i chuj wie co jeszcze do tego zbieraja wszystkie liczace sie nagrody i puchary.

CnK - 2006-10-18, 22:24

Barca zepsuła Maxi Lopeza tak samo jak Real Pablo Garcie... :lol:

oni są poprostu za słabi... :]

Boraś - 2006-10-18, 22:30

i jeszcze kilku starszych mi sie przypomniało jak mendieta, pizzi, okunowo, dugarry, prosinecki, hagi, alfonso, amunike, kodro, pellegrino

takich pilkarzy naprawde mamy od zajebania

Klatus - 2006-10-18, 22:44

No. W końcu przejrzeliście na oczy :]
Siner - 2006-10-18, 22:46

Alfonso to specjalnie grał źle,bo marzył o grze w Madrycie :]
Klatus - 2006-10-18, 22:50

To zupełnie odwrotnie jak Juda$, grał dobrze bo też marzył o grze w Madrycie :D
valdeq - 2006-10-19, 00:19

widze, ze logika na tym samym poziomie, co u jacka kurskiego.
jezzo - 2006-11-04, 19:06

Zadziwiające, że po 22-im października przestaliście wpisywać się do tego tematu. :]
Gieneq - 2006-11-04, 19:11

Stare indiańskie przysłowie mówi : "nie chwal dnia przed zachodem słońca " :]
Klatus - 2006-11-05, 08:13

Real na fali, w sumie od porażki z Lyonem ciężko narzekać, bo z Éciją grały rezerwy, a dzisiaj mecz z Celtą i zanosi się na kolejną wygraną bo Celta dopiero 12 w tabeli ;)
Pred - 2006-11-05, 10:37

A jakim wynikiem zakonczyla sie ostatnia konfrontacja z Celta Vigo w madrycie?
Klatus - 2006-11-05, 10:46

Ta pamiętam ten mecz, jeden wielki przekręt był! Nieuznany gol dla Realu, uznany dla Celty, mimo, że wcześniej rozległ się gwizdek sędziego i sami piłkarze Celty byli zdziwieni, że gol został uznany, nieodgwizdany ewidentny karny dla nas. 2:3 :|
Trzeba też wziąć pod uwagę, że na środku obrony zagrali wtedy Pavon i Helguera, a Beckham grał defensywnego pomocnika :P

Za to ostatni mecz z Celta, Real wygrał 2:1 Ale nie ma sensu porównywać tamtych spotkań z dzisiejszym bo w grze Realu zmieniło się bardzo dużo od tamtego czasu. Styl, trener czy zawodnicy.

Dodo - 2006-11-05, 10:54

w rewanzu sedzia pomagal celcie? :>
pilus - 2006-11-05, 11:49

a gol po gwizdku padl w spotkaniu z espaniolem. takze widac malo pamietasz jednak.

ano i w rewaznu sedzia odplacil sie podobnym bledem (z linia bramkowa). ale tym razem na korzysc realu

danji - 2006-11-05, 14:20

Cytat:
Przeprosiny Cassano


We wczorajszej audycji, w kanale Teleroma’56, Antonio Cassano przeprosił kibiców i kolegów z AS Roma za swoją pomyłkę, jaką było przejście do Realu Madryt. Powiedział również, że przyszedłby pieszo z Madrytu do Rzymu, aby ponownie móc przywdziać koszulkę swojego poprzedniego klubu. - Popełniłem błąd, którego nie można było popełnić. Zostawiłem Rzym, moje miasto, moje życie - stwierdził Włoch.

Ponadto Cassano jest dumny ze swojego postępowania i nie ma sobie nic do zarzucenia. Jeśli idzie o okoliczności jego odejścia z Romy, powiedział iż jego problemy były bliskie rozwiązania, ale niestety nie okazało się to możliwe. Chce wrócić do Rzymu i mówi stanowcze "nie" Realowi.


Hala Cassano

Dzisiaj Ronaldo dostanie szanse na przelamanie niemocy strzelckiej trwajacej od 221 dni :]

imerr - 2006-11-05, 14:28

211 dni :P

Cytat:
Ostatni jego występ od pierwszej minuty miał miejsce 8 kwietnia. Real grał wówczas ze swoim imiennikiem z San Sebastian - Realem Sociedad. Ronaldo strzelił wówczas gola, a potem musiał opuścić boisko z powodu kontuzji. Na boisko powrócił dopiero 30 września, kiedy to wszedł na końcówkę spotkania z Dynamem Kijów.

W ciągu pięciu sezonów, Ronaldo w 161 meczach zdobył 100 goli w barwach Realu.

kuryl - 2006-11-05, 14:48

przejaskrawiacie motyw z ilością dni bez gola Ronaldo.

czy gdy Etoo wróci w lutym, też powiemy o ~ 120 dniach niemocy strzeleckiej Kameruńczyka?

swoją drogą liczę, że blancos dziś zrobią nam prezent i zgubią punkty. choć będzie o to ciężko

danji - 2006-11-05, 14:57

W sumie masz rację, nie wgłębiłem się w sens niusa. Wszystko przez ten krzykliwy tytuł :)
mateusz_sam - 2006-11-05, 15:21

"kariera" Cassano przypomina mi wystepy Owena w Realu. po co im to bylo?! z drugiej jednak strony slyszalem ze dzieki odejsciu Antonio atmosfera w Romie sie "oczyscila".
imerr - 2006-11-05, 15:25

Owen strzelał bramki, a na jego transferze Real nie stracił :]

przy nim Cassano jest zupełną porażką

mateusz_sam - 2006-11-05, 15:39

chodzilo mi raczej o to ze obaj sie rozmyli, sa cieniami zawodnikow sprzed 2-3 lat.
Klatus - 2006-11-05, 18:28

W sumie to i tak Cassano ciężko by było walczyć o miejsce w pierwszym składzie bo na skrzydłach z Robinho, Reyesem czy nawet Raulem nie dawałabym mu zbyt wielu szans, a w ataku Ruud albo Ronaldo, więc byłby raczej 3 napastnikiem.
Grał sporo na początku sezonu i nie bardzo swoje szanse wykorzystał chociaż trzeba przyznać, ze nie grał nawet tak źle, w końcu powołanie do kadry Włoch dostał.

Swoją drogą to Real w niezmienionym składzie do poprzednich meczów, tylko Ronaldo zastąpi słabo spisującego się w ostatnim spotkaniu RvN.

Jestem ciekaw czy Capello będzie chciał wpychać Salgado do składu po kontuzji i gdy ten dojdzie do pełnej dyspozycji, bo i Ramos radzi sobie dobrze na boku i Helguera w środku.

danji - 2006-11-05, 18:59

Troche to wszystko z przyapdku wyszło, bo na początku sezonu Capello stawiał właśnie na swego rodaka. W wyniku małej rotacji wszedł Reyes, a gdy ten złapał kontuzje to szanse otrzymał Robinho, o któego upominały się media. Fabio przyjal zasade, ze graja ci, ktorzy wygrywaja i dla Antonio miejsca nie bylo. A wszystko to przez Getafe ;]
baixinho - 2006-11-05, 20:54

to teraz cassano wraca do skladu :jupi:

real powinien podziekowac sedziemu ze nie wyrzucil z boiska 2-3 pilkarzy i nie podyktowal ewidentnej jedenastki (inna sprawa ze celciarz nie powinien czekac i nawijac cannavaro tylko uderzyc na bramke)

Siner - 2006-11-05, 20:54

jezzo napisał/a:
Zadziwiające, że po 22-im października przestaliście wpisywać się do tego tematu. :]


No chyba trzeba zacząć,bo Real wraca do formy :]

Jynx - 2006-11-05, 20:57

Taki real zawsze chcemy ogladac. Szkoda, że sedzia nie podyktowal ewidentnego karnego dla Celty bo zwyciestwo mogło być bardziej okazale :D
jezzo - 2006-11-05, 20:57

Wykrakałem :]
baixinho - 2006-11-05, 21:01

pozytywem dla krystalicznie-sniezno-bialych moze byc fakt ze ronaldo wreszcie sie nie rusza jak utuczony swiniak, ale widac ze brakuje mu gry i pewnie zajmie kilka tygodni dojscie do normalnej formy, bo fizycznie wyglada calkiem niezle

natomiast rozbawil mnie guti gutierrez. chlopak chyba za bardzo do serca wzial sobie teksty ze jest nastepca zidane'a bo ledwo czlapal po boisku, do tego przy kazdeh okazji zapodawal jakiegos kopniaka w przeciwnika

Klatus - 2006-11-05, 21:53

To przez nową fryzurę :] A swoją drogą to 1 połowę miał niezłą.
gregori - 2006-11-05, 23:07

Real mimo sporej pomocy sedziego przegral, niech teraz powiedza ze sedziowie sa za FCB, karny Casillasa byl ewidentny a sedzia dal zolta karte Nene.

Dla wszystkich co tu pisza puta Espanyol itp, dzis przed meczem z Valencia zawodnicy Espanyolu wyszli na boisko w koszulkach z napisem "Anims Puyi".

jezzo - 2006-11-06, 01:12

mówię: sędziowie są za FCB :]

A Real przegrał na własne życzenie. Musiała być kara za te niewykorzystane sytuacje i błędy. Pomyłka sędziowska raczej została zepchnięta na drugi plan bo nie wypaczyła wyniku. No i przyznam się, że dopiero na powtórkach zauważyłem, że Casillas nie trafił w piłkę. Trochę szkoda bo w razie zwycięstwa Realu, La Liga stałaby się dla wszystkich Madridistas ultra ciekawa, a tak na gorące głowy znowu została polana solidna dawka lodowatej wody.

Pred - 2006-11-06, 01:21

Mowilem, ze Real wraca do formy i zwyciestwo nad Barcelona jest jednorazowym wyglupem, teraz pewnie fani mierdy nieco przyhamuja napinke ;]
PilotM - 2006-11-06, 15:35

Nie ma co hamować, skoro nie wyszedł jeden mecz z własnej głupoty :] .
Romek - 2006-11-06, 15:55

To zupelnie jak Barcelonie ;]
PilotM - 2006-11-06, 18:41

Kilka innych chyba też Wam nie wyszło, bo mieliście wszystkich pojechać.
baixinho - 2006-11-06, 18:52

jestesmy niepoprawnymi optymistami, w koncu wiadomo wszem i wobec ze na te dwie porazki w sezonie, calym sezonie mozna sobie pozwolic
Dodo - 2006-11-06, 18:54

parafrazuajc pewnego leszka powiem, ze klub pilakrski poznaje sie nie po tym jak zaczyna, a jak konczy sezon. co pokazal rok zeszly.
pilus - 2006-11-08, 13:56

ano i capello wyszedl na idiote

przed sezonem popwiedzial, ze przegra max 2 razy lacznuie we wszystkich rozgrywkach

w ogole mierdki maja cos z glowa. vide "wygramy 3-0" przed meczem z atletico :glaszcze:

Serpico - 2006-11-08, 17:11

pilus napisał/a:
ano i capello wyszedl na idiote

przed sezonem popwiedzial, ze przegra max 2 razy lacznuie we wszystkich rozgrywkach

3

Pred - 2006-11-08, 18:44

capello obiecywal lige albo CL, wiec dzisiaj specjalnie odpadnie z copa del rey, aby pozniej juz moc tylko wygrywac
kuryl - 2006-11-08, 19:56

były już 3 porażki: lyon, getafe, celta
dziobo - 2006-11-08, 20:04

A więc potrójna korona :jupi:
Serpico - 2006-11-08, 20:08

kuryl napisał/a:
były już 3 porażki: lyon, getafe, celta

No były, tak jak zaplanował Capello. Więcej nie będzie. ;)

imerr - 2006-11-08, 20:41

specjalnie wykorzystał limit na poczatku sezonu, żeby wykluczyć porażki i żeby teraz już cały czas grali na maxa. cfaniak
Serpico - 2006-11-08, 20:47

Po prostu mes que un entrenador. :P
Konan - 2006-11-09, 15:20

Hehe--->widze że Capello wykorzystuje limit przegranych w podobny sposób co ja limit nieobecności na ćwiczeniach :co jest:
Serpico - 2006-11-09, 23:38

Coś cichutko tutaj. ^^
Boraś - 2006-11-09, 23:40

cicho bo ile razy mozna pisac o padacznej grze ?
w kółko to samo ? bez sensu

PilotM - 2006-11-09, 23:48

Padaczna, niepadaczna-liczy się wynik. Z resztą ten mecz i tak dla mnie był mało istotny. Osobiście traktuję rozgrywki Pucharu Króla, jak piąte koło u wozu i zbędny pochłaniacz czasu zawodników i trenerów.
danji - 2006-11-09, 23:59

Serpico napisał/a:
Coś cichutko tutaj. ^^


zaskoczony ?

nie wpadaliśmy w euforię po wygraniu z Badaloną, wiec nie bedzie tez przeceniac zwyciestwa Realu.

@PilotM myślałem, że dla obecnego Realu CdR to bardzo poważne rozgrywki biorąc pod uwagę okres od ostatniego pucharu ;) Emocje może zaczną się później, wsio zalezy od losowania, jeśli któraś z drużyn awansuje do półfinału to watpie by juz odpuscila te rozgrywki.

btw czy to prawda, że Carlos ma przedużyć kontrakt do 2009 :>

PilotM - 2006-11-10, 00:05

Mnie interesują ważniejsze trofea niż Copa del Rey, czy też Puchar Santiago Bernabeu. Faktycznie, kiedy drużyny zabrną tak daleko w te rozgrywki chcą rzecz jasna wykończyć je w naj najlepszym stylu. Problemem jest jednak to, iż ćwierćfinały, półfinały i finał rozgrywane są w kluczowym momencie sezonu i mogą jedynie przeszkadzać w rywalizacji w La Liga i w Lidze Mistrzów.
Raijn - 2006-11-10, 12:55

E no, mysle ze nic sie nie stanie jak chlopaki zobacza polfinaly LM na DVD, tudziez retransmisje w TV. W koncu nie kazdy mecz musza ogladac na zywo, prawda? :P
gregori - 2006-11-10, 15:36

Ogladalem ten wczorajszy mecz, w pierwszej polowie byl bardzo wyrownany. W drugiej zawodnicy z 3 ligi totalnie opadli z sil bo bledy jakie robili byly wrecz komiczne.

PS Znowu kontuzja Ronaldo, te kolana to jakas epidemia w tym sezonie.

PilotM - 2006-11-12, 21:20

I znów tu ci-cho-sza :> . Napiszcie, że 4 bramki strzeliliśmy fartem, a Barca wygrałaby z Osą 8-2 ;) .
CnK - 2006-11-12, 21:22

A co spodziewasz się, że każdy będzie podniecał się waszą wygraną zamiast oglądać mecz z sarragossą? Potrzebujesz żeby ktoś na łamach forum docenił real? bez tego spać nie możesz czy jak? :>
PilotM - 2006-11-12, 21:24

Nie, ja chcę powtórki z rozrywki, wszak komentarze niektórych osób sprawiają, że wygrana ma jeszcze bardziej słodki smak :> .
kieła - 2006-11-12, 21:30

o borze, pilot, Ty masz 19 czy 9 latkow?
PilotM - 2006-11-12, 21:43

Nie, ja lubie po prostu czytać takich, jak lordinho i spółka. Dlatego odwiedzam Wasze forum :* .
kieła - 2006-11-12, 21:45

Ok, ale nie musisz po wygranym meczu pytac czemu panuje tu taka cisza. Normalne chyba, ze napinamy sie po waszej porazce, a nie napinamy sie kiedy wygrywacie?
gregori - 2006-11-12, 21:57

Osasuna pokazala ze zupelnie slusznie ma tylko 8 pkt, graja fatalnie.
kuryl - 2006-11-12, 22:01

pilot: nie zesraj się

niestety dla Ciebie nie rozpaczamy dlatego, że real wygrał zdecydowanie mecz i nikt trzeźwo myślący nie sądzi, że real będzie przegrywał ze średniakami w lidze za każdym razem. cały czar formy królewskich polega na tym, że po bolesnej porażce w żenującym stylu zwykle przychodzi zdecydowana wygrana i wszystko jest ok. gracie w kratke i to jest problem piłkarzy w białych strojach.

baixinho - 2006-11-12, 22:05

etam, marcelo, gago i higuin i w drugiej rundzie pokonaa nawet getafe i celte :)
PilotM - 2006-11-12, 22:13

I Barcelone :) .


Kuryl-Ty zawsze tak z tym sraniem. Coś musi być na rzeczy.

Jedynym pozytywem Waszych wypowiedzi jest to, że sprowokowałem Was do wygłoszenia obiektynych opinii :) .

kieła - 2006-11-12, 22:18

oj pliot, pilot...chyba masz jednak 9 latkow.
PilotM - 2006-11-12, 22:26

Od tylu lat kibicuję Realowi :* .
kieła - 2006-11-12, 22:28

ok, ale unikaj :* itp, to nie forum gutkowe.
Cebi - 2006-11-12, 23:39

nie ma to jak napinka po wygranej:) bo po porażce wiadomo ze będzie lepiej:) bo pilot się nie frustruje:)
jezzo - 2006-11-12, 23:51

Ruuuuuuuuuuuuuuuuud>eto'o
Cebi - 2006-11-12, 23:53

biale drewno>czarne drewno
mroo - 2006-11-13, 00:04

rasista :lol2:
Pred - 2006-11-13, 00:50

a ciekawe czemu tu jest cicho-sza ze strony mierd po mierdowych wtopkach :]
Kendzior - 2006-11-13, 16:12

PilotM napisał/a:


Kuryl-Ty zawsze tak z tym sraniem. Coś musi być na rzeczy.



wielka kupa jest na rzeczy - w Twoich postach czasem

PilotM - 2006-11-16, 22:29

Cebi napisał/a:
nie ma to jak napinka po wygranej:) bo po porażce wiadomo ze będzie lepiej:) bo pilot się nie frustruje:)


Nie, ja mam dość zdrowe podejście i nie płaczę mamusi po przegranej :( .

Cytat:
a ciekawe czemu tu jest cicho-sza ze strony mierd po mierdowych wtopkach :]


Bo Wy zawsze pierwsi zajmujecie głos, zawsze czujni. Dziś jednak coś Was uśpiło, kiedy Canna dostał Złotą Piłkę :> .

Cytat:

wielka kupa jest na rzeczy - w Twoich postach czasem


Toś dowalił stary. Po co pisałeś tyle postów na tym forum, skoro jeden wystarczył, aby pokazać Twój żenujący poziom :) ?

CnK - 2006-11-16, 23:02

PilotM napisał/a:
Cebi napisał/a:

Cytat:
a ciekawe czemu tu jest cicho-sza ze strony mierd po mierdowych wtopkach :]


Bo Wy zawsze pierwsi zajmujecie głos, zawsze czujni. Dziś jednak coś Was uśpiło, kiedy Canna dostał Złotą Piłkę :> .


Ty jako obiektywny kibic uważasz, że to słuszny wybór ? jeśli tak to- :lol2:
Zresztą nagroda dla cannavaro niewiele ma wspólnego z jego grą w realu...

Kendzior - 2006-11-17, 14:58

PilotM napisał/a:


Toś dowalił stary. Po co pisałeś tyle postów na tym forum, skoro jeden wystarczył, aby pokazać Twój żenujący poziom :) ?


:co jest: czuje ze ktos sprawdzil moj wiek, potem ilosc postow i dorzucil do pieca :p

EOT przynajmniej dla mnie

gregori - 2006-11-17, 15:53

W roku gdy grany jest mundial zawsze wygrywa ktos, kto byl jego gwiazda. Etoo nie gral wcale a Ronaldinho byl beznadziejnie slaby wiec logiczne ze wygral Cannavaro. Tyle ze smieszne jest ze kibice Realu sa z tego tak dumni, akurat jego gra w Realu miala na to zerowy wplyw.
pilus - 2006-11-17, 16:03

na dodatek w realu jest cieniem gracza z mundialu.
assurbanipal - 2006-11-17, 19:05

Klatus zapomniales, ze dla nich nie licza sie gry w reprezentacjan narodowych .... no poza gra Ogorekleguera w spotkaniach "o dupe Maryny" pomiedzy katalonia a Krajem Baskow :D

Do kolego od srania .... wspolczuje ... bo twoj row analny przezywa katusze :hahaha:

imerr - 2006-11-17, 19:26

niech ta wypowiedź eksperta skończy ten wątek.
beneras - 2006-11-19, 00:20

wielki real pokonuje nastepna przeszkode w drodze po mistrzostwo hiszpanii :>

obawiacie sie realu jako realnego zagrozenia dla barcy ?

Serpico - 2006-11-19, 00:25

Tak, i to bardzo. :)
gregori - 2006-11-19, 01:16

Real dzis wygral takze dzieki wielkiej pomocy sedziego, przy stanie 1-0 Roberto Carlos wybil pilke reka z linii bramkowej, ewidentny karny i czerwona kartka.
Serpico - 2006-11-19, 01:23

:lol2: :lol2:

Jeśli już to zagrał barkiem, a nie ręką.

Nie wspominając o nieuznanym prawidłowym golu Raula przy stanie 1-0, pochopnej czerwonej kartce dla Gutiego i "rozdawaniu" niesłusznych kartek pod koniec meczu.

CnK - 2006-11-19, 01:25

Mało kto spodziwał się innego wyniku (co widać po typowaniach na forum) więc nie wiem do czego pijesz Beneras ?

Za to milan odłożył o kilka dni pościg za czołówką w walce o scudetto remisując z mocarnym empoli, może tu tkwi problem... :>

;)

PilotM - 2006-11-19, 01:50

Ręka Roberto Carlosa zaczyna się na jego szyi :lol2: . Zawsze wiedziałem, że skubaniec jest niedorozwinięty. Sędzia dał dziś ciała kartkując naszych i wyrzucając Gutka, tu nie ma nawet co węszyć spisku, bo pan w czerni okazał się po prostu debilem. Wygrana cieszy.

Zaskakuje mnie natomiast wysoka wygrana Sewilli nad Walencją o_O. Coś gwiazdeczki z Mestalla zaczynają cieniować.

pilus - 2006-11-19, 08:05

wygrana z lelakiem u siebie przy duzym wsparciu sedziego. ida na mistrza. chociaz rozumiem ich euforie. wszak wystarczy sobie przypomniec co sie dzialo jak ostatnim razem racing przyjechal do mierdy.

edit - ktos tu ostatnio sie frustrowal jak napisalem, ze mierdki praktykuje robienie bledow w newsach. no wiec prosze, przeczytalem tylko 2 ostatnie akapity z pomeczowki.

Cytat:
W końcówce nie potrzebnie obudził się Guti, którego chyba natchnął Robinho. Dlaczego nie potrzebnie?

lordinho - 2006-11-19, 09:58

Mierdom znów się mecz ułożył. Gol w pierwszych minutach, potem kontry a w drugiej połowie jak zwykle u Capello padaka i bronienie wyniku

Hala Juve!

Zaczne myśleć o realu jako poważnym rywalu do tytułu, gdy przywiezie 3 punkty z Mestalla.

Dodo - 2006-11-19, 10:08

PilotM napisał/a:
Zaskakuje mnie natomiast wysoka wygrana Sewilli nad Walencją o_O. Coś gwiazdeczki z Mestalla zaczynają cieniować.


valencia jest jedyna druzyna w primera bardziej sponiewierana przez kontuzje niz barça
wczoraj prawdopodobnie wiezadla zerwal edu i nie zagra do konca sezonu. ta sama kontuzje mial rok temu. w tym bym upatrywal ich slaba forme. jesli przegraja z realem, to jeden z rywali do walki o mistrzostwo bedzie juz na bardzo trudnej pozycji

a sevilla? no coz. przed sezonem byla mimo wszystko niedoceniania, mimo, iz wygrali uefa, a nastepnie zmiazdzyli nas w superpucharze.
w lidze jest to nowa potega, swieza, dynamiczna druzyna, jeszcze nie do konca rozpoznana przez przeciwnikow, w dodatku nie wystepuja w lidze mistrzow=nie mecza sie, nie lapia kontuzji, dlatego moga byc bardzo grozni do konca rozgrywek. zreszta sklad maja calkiem niezly

alves to prawdopodobnie najlepszy prawy obronca ligi. jest jeszcze hinkel i escude. z drugiej strony adriano correira, czasem grywajacy w pomocy - tez bardzo dobry grajek, chetnie bym go u nas widzial w przyszlosci, w srodku renato, poulsen, ktory nagle stal sie rozgrywajacym z przeblyskami geniuszu, maresca za ktorym tesknia w juve i utalnetowany puerta, na skrzydle jeden z wiekszych hiszpanskich talentow - niepozorny jesus navas i w ataku bedacy w niesamowitym gazie kanoute wspierany przez luisa fabiano, chevantona i wychowanka kepe, ktory juz w pierwszej kolejce zalczyl hat-tricka. a wszystko to ogarnal doswiadczony trener juande ramos. sevilla opanowala niemal do perfekcji gre z kontry, a gdy juz otworza wynik meczu sa zabojczo grozni. zobaczymy, czy beda tak mocni przez caly sezon...

gole z valencia
Escude 1-0
Luis Fabiano 2-0
Kanoute 3-0

ps. moznaby ten post przeniesc do tematu o primera division :)

lordinho - 2006-11-19, 10:26

Jakbym sluchal Trzeciaka :)
gregori - 2006-11-19, 10:36

Czy Valencia cieniuje to sie okaze juz za tydzien bo graja u siebie z Realem, wczoraj przegrali glownie przez kretynizm Silvy. W 2 minucie meczu oberwal w glowe lokciem od Alvesa, ale sedzia nie zareagowal. Zamiast grac w pilke Silva od tego czasu biegal i staral sie bic Alvesa, za kopniecie dostal zolta kartke ale bylo mu malo, wiec walnal go jeszcze lokciem. Mentalnosc 6-latka.
Roberto Carlos to jednak mistrz, nie wiedzialem ze mozna wybic szyja pilke lecaca do bramki :D Jak nam pomagaja sedziowie to krzyk mierd, jak im pomoga to zaczynaja bredzic.

Serpico - 2006-11-19, 13:09

A kiedy napiszesz o nieuznanym golu Raula?

O wykartkowywaniu piłkarzy Realu pod koniec meczu?

BO nie działa, więc gdzieś trzeba pobredzić o pomocy sędziów. :/

kuryl - 2006-11-19, 13:12

podejrzewam, że mierdy są w stanie wywieźć 3 punkty z mestalla przy obecnej dyspozycji i sytuacji kadrowej valencii. ale do końca rundy na pewno pogubią jeszcze punkty

są jakieś podstawy by odwołać kartke gutiemu? bo jeśli nie, to bez rozgrywającego z valencią może być im wyjątkowo ciężko mimo wszystko. wtedy pewnie za rozgrywanie weźmie się robinho albo reyes?

PilotM - 2006-11-19, 13:31

Kiedyś Puziol podczas GD wybił piłkę twarzą, ale mierdy czegoś takiego nigdy się nie nauczą :( .
Dodo - 2006-11-19, 13:34

hmm, valencia w ostatnim meczu stracila woch pomocnikow. edu i silve, ktory byl ich czolowym graczem w ostatnim czasie, nawet w reprezentacji zagral
gregori - 2006-11-19, 13:44

To napisze o golu Raula, racja, piekny gol i moim zdaniem nie bylo spalonego, slepy nie jestem. Co do wykartkowania Realu to nie napisze bo nie mam pojecia, przy stanie 3-0 po prostu przelaczylem na inny kanal bo nie lubie patrzec jak Real wygrywa. Poza wybiciem pilki reka przez R.Carlosa (lalalalalala), Ramos zagral w siatkowke we wlasnym polu karnym. Co prawda pokazywal ze byl faulowany ale sedzia nie odgwizdal faulu gracza Racingu, skoro nie dostrzegl faulu to musial dac karnego.
Co do strat Valencii to bez przesady, Edu raczej nie gral a Silve moze zastapic Vicente ktory wrocil juz po kontuzji. Porazka z Sevilla nie jest niespodzianka, bo grali z super zespolem. Jak tak dalej pojdzie to Sevilla ma szanse na pierwszy w historii tytul mistrza Hiszpanii.

jezzo - 2006-11-19, 13:48

Real wygrał przez sędziego :lol:

Najlepsza była akukaracza sędziego pod koniec, zmienił przepisy i za faul pokazywał żółtą kartkę wszystkim w promieniu 5 metrów. Dlatego za jeden faul żółte kartki ujrzało trzech piłkarzy Realu :lol2: Dobrze, że przypadkiem nie pomylił kartonika, bo mecz skończył by się walkowerem :co jest: Sędziowie w Hiszpanii są naprawdę orginalni w tym co robią pod każdym względem :hahaha:

A atak post scriptum to szkoda mi pilusia, Barca dwa razy zdobyła mistrza, na dodatek LM a on dalej się frustruje i bredzi jakby to już było 10 lat posuchy :]

mroo - 2006-11-19, 14:03

jezzo napisał/a:
Sędziowie w Hiszpanii są naprawdę orginalni w tym co robią pod każdym względem


nic dodac nic ujac :D

tak sobie ostatnio skojarzylem jak za kose na edmilsonie gosc z saragossy nic nie dostal a za taki sam faul w naszej OE w ktorej narzekamy na sedziow ujek wylecial ze skutkiem natychmiastowym :D

pilus - 2006-11-19, 14:59

frustracje widac raczej u Was jezu ;] ja tylko stwierdzam fakty. szczegolnie przy tych bledach, ktorych nie ma.
Pred - 2006-11-22, 09:58

Co tu taka cisza? Real prawie wygral z jednym z faworytow do zdobycia LM. Z 0-2 wyciagnal na 2-2 i jeszcze mogl wygrac gdyby brud strzelil karnego.
jezzo - 2006-11-22, 10:01

Kto to brud? znajomy Predzia? :]

Dziwie wam się, że nie ma żadnego postu o tym jak to nie było karnego dla Realu. Ale sprawiedliwości stało się zadość i Coupet obronił. Canna i złota piłka? :hahaha:

pilus - 2006-11-22, 10:05

Cannavaro i Ruud - :hahaha:

co do karnego. jak tam naprawde bylo, bo sytuacji nie widzialem?

Serpico - 2006-11-26, 21:32

O, Real wygrał w PD kolejny mecz z trudnym przeciwnikiem. :)
lordinho - 2006-11-26, 21:37

No co ty?

A grali piach jak zwykle? :hmmm:

baixinho - 2006-11-26, 21:42

oj jak zwykle a moze nawet gorzej.. ale po co te wygrane z trudnymi skoro na latwiejszych sie punkty pogubi prawda ?? :)

rozumiem ze capello jest szczesliwy, ale nie bardzo rozumiem z czego moga sie cieszyc kibice realu przyzwyczajeni do rownie skutecznej ale o wiele ciekawszej pilki figo, zidana i wielu przed nimi..naprawde ciezko sie to oglada

kieła - 2006-11-26, 21:44

Serpico napisał/a:
O, Real wygrał w PD kolejny mecz z trudnym przeciwnikiem. :)


?

PilotM - 2006-11-26, 21:45

lordinho napisał/a:
No co ty?

A grali piach jak zwykle? :hmmm:


Graliśmy na tyle słabo, że nie zremisowaliśmy 1-1, jak Wy. Rzecz jasna, styl nie był najlepszy,
ale trzeba w tym momencie wziąć poprawkę na taktykę Capello. Inna sprawa, że wpadło kilka niepewnych interwencji. Mimo wszystko, cieszy gol Cudownego Dziecka Madrytu i jego dobra postawa obok Emersona, Ramosa, Casillasa i Diarry.

kieła - 2006-11-26, 21:47

Bo jak wiadomo mecz meczowi nierowny :)

Szkoda, ze nie graliscie na tyle dobrze, zeby nie przegrac u siebie z Celta, a nie tak jak my ograc ich na wyjezdzie ;0

Serpico - 2006-11-26, 21:54

pawel napisał/a:
Serpico napisał/a:
O, Real wygrał w PD kolejny mecz z trudnym przeciwnikiem. :)


?

Rozumiem, że Barcelony nie zaliczasz do trudnych przeciwników Królewskich? :lol:

PilotM - 2006-11-26, 21:56

pawel napisał/a:
Bo jak wiadomo mecz meczowi nierowny :)

Szkoda, ze nie graliscie na tyle dobrze, zeby nie przegrac u siebie z Celta, a nie tak jak my ograc ich na wyjezdzie ;0


Rzecz jasna będziecie nam wypominać jedyną przegraną w lidze u siebie :) . Z Celtą wpadka, ale z innymi przeciwnikami tych wpadek nie było :) . Ja porównałem konfrontacje naszych zespołów z Walencją, więc nie wiem, co ma Celta do rzeczy. Ale nie mogę Ci przecież odbierać radości :) .

kieła - 2006-11-26, 22:00

Bo z Getafe to nie byla wpadka ;> wkalkulowana porazka :> :D

Serpico, nie zapomnialem, ale myslalem, ze kolejny tzn czwarty, piaty itd. Jesli uwazasz liczbe DWA za kolejny to ok.

Ps. Pilocik, Ty porownales Valencie, a ja Celte, proste;]

PilotM - 2006-11-26, 22:03

Z Getafe zagrali tragicznie. Przed meczem każdy myślał, że wygramy jednak to gracze z z Colliseum byli wyraźnie lepsi. Z Celtą mogliśmy zwyciężyć, ale nie wyszło-zmarnowane sytuacje. Po prostu :) .
Serpico - 2006-11-26, 22:33

pawel napisał/a:
Serpico, nie zapomnialem, ale myslalem, ze kolejny tzn czwarty, piaty itd. Jesli uwazasz liczbe DWA za kolejny to ok.

W lidze jest kilka drużyn, które naprawdę liczą się w walce o ligę. Dwie z nich już pokonaliśmy.

Konan - 2006-11-26, 22:43

Serpico--->ale zapominasz że zazwyczaj o końcowym sukcesie rzadko decydują ich bezpośrednie spotkania ale raczej mecze ze słabszymi. Kto traci z nimi sporo punktów nie odrobi strat w prestiżowych spotkaniach....
Ale potrafie docenić dzisiejsze zwycięstwo realu-wielkie gratulacje...myślę że gdyby to barca wygrała na wyjeździe z valencią też mało obchodziłby mnie styl:) .

gregori - 2006-11-26, 23:10

Jakby Angulo nie byl dzis tak beznadziejny to valencia by nie przegrala, nie trafic na pusta bramke z 5 metrow to tez sztuka. Potem z 5 metrow wywalil pilke w trybuny.
Cebi - 2006-11-26, 23:38

rzeczywiście angulo dzis byl niesamowity, z 5 metrow na pusta bramke to by dziecko strzeliło
mroo - 2006-11-27, 00:04

rosicky by nie strzelil :D luque tez nie :D
jezzo - 2006-11-27, 00:09

Wierzę, że Helguera by jednak strzelił. Itd. Itp.
Marcinho - 2006-11-27, 21:14

Gratuluje zwycięstwa, Mestalla to z pewnością jeden z najtrudniejszych obiektów w La Liga. Jednak warto zastanowić się nad stylem gry Królewskich - jak dla mnie to było coś okropnego. Przy całej niechęci do Realu - wolałbym żeby grali atrakcyjną piłkę a nie zajmowali się murowaniem własnej bramki i wykopywaniem piłek na Ruuda. To fakt - taktyka okazała się skuteczna, ale strasznie irytujace jest oglądanie tak wielkiego zespołu grającego taką piłkę. Po prostu przykre dla oka.

No ale jeśli taka ma być recepta na sukces - proszę bardzo, niech dalej tak grają. Szkoda tylko, że ich mecze nie są, jak w poprzednich sezonach - emocjonującymi widowiskami, lecz pokazem wyrachowanej, bezwzględnej, irytującej wręczgry. Mam nadzieję, że to się zmieni, chociaż przy Capello jest to mało prawdopodobne.

Co do Valencii - Angulo ['], kontuzje [']

Klatus - 2006-12-03, 22:24

Czemu dzisiaj tu tak cicho :] ?
kieła - 2006-12-03, 22:31

Żałosny jesteś...
gregori - 2006-12-03, 22:33

Bo o czym tu pisac ? O meczarni z 3 zespolem od konca ? Real Capello lubi grac jak z Valencia, czyli skupic sie na obronie i wyprowadzac kontry, tyle ze u siebie nie moze tego robic bo ma bardzo wybrednych kibicow. Prowadzi wiec gre ale wyglada to raczej zalosnie. Inna sprawa to wrecz skandaliczne zachowanie kibicow na SB. Pod koniec 1 polowy przy stanie 0-1 slyszalem jeden wielki gwizd gdy atakowal Real. To juz jakas paranoja, trzeba wspierac zespol az do konca.
jezzo - 2006-12-03, 23:07

Lol, gwizd był na sędziego.
gregori - 2006-12-03, 23:40

Ciekawa opinia, gwizdy slyszalem gdy Real byl przy pilce. Do sedziego mogli miec pretensje za gola ze spalonego ale to bylo z 20 minut wczesniej. Sedzia byl swoja droga co najmniej dziwny, Sergio Ramos i Aduriz zrobili dwie zupelnie identyczne akcje, jeden dostal zolta kartke a drugi czerwona.
Ciekawe jak zagra Real za tydzien z Sevilla, tym bardziej ze nie zagra Diarra a bez niego ciezko grac ulubiona na wyjazdach taktyke a la Juve.

jezzo - 2006-12-04, 00:00

Identyczne? Nie widziałem, żeby piłkarz Bilbao mial giga guza na głowie, za to widziałem niezły teatr w jego wykonaniu. Jakby pokazał czerwo w tej sytuacji to naprawdę chyba nie zeszedł by żywy z murawy.
grintx - 2006-12-04, 16:15

Z relacji piłkarzy Athletic wynika, że mierdki w przerwie poleciały za sędzia aż do szatni zeby mu wyjaśnić, że jak sędziuje na Bernabeu to powinien wiedzieć, w którą strone gwizdze ;) Dobra stara szkoła Valdano :P
jezzo - 2006-12-04, 22:49

Dokładnie, troche go poustawiali i w drugiej już był bardziej wstrzemięźliwy pod adresem piłkarzy Realu :]
kuryl - 2006-12-10, 00:00

"co tu tak cicho?" :]
Serpico - 2006-12-10, 00:58

Real przegrał z kretesem ze słabą Sevillą, visca
Pred - 2006-12-10, 00:59

:hmmm: czyzby :blowjob: :co:
jezzo - 2006-12-10, 01:16

Pred -> :lanie:
Cebi - 2006-12-10, 01:24

hallla madrit
wafel - 2006-12-10, 01:50

a i jeszcze "sedziowie pomagaja barcelonie, to przestaje byc smieszne"
jezzo - 2006-12-10, 01:59

fascynujące
pilus - 2006-12-10, 08:57

far$a kradnie i polyka

hala 2-1 madrid

jezzo: zaiste, ciekaw jestem jak wyglada wasza psychika skoro po przegranej/remisie Barcy 70% redaktorkow ma opis "far$a polyka" :glaszcze: , ale rozumiem, frostru frostru :)

jezzo - 2006-12-12, 00:25

Twój avatar musi dokładnie odzwierciedlać stan twojej psychiki :)
kieła - 2006-12-12, 09:08

I nawzajem Jezzo :-)
gregori - 2006-12-20, 22:56

Wspanialy mecz Realu z potega ligi jaka jest Recreativo de Huelva, szczegolnie wspaniale zagral Cannavaro ktory przy 2 pierwszych golach zostal ograny jak dziecko. 0-3 to szczesliwy wynik dla Realu, Recre mialo jeszcze wspanialy strzal z 25 metrow w poprzeczke, a raz sedzia nieslusznie odgwizdal spalonego gdy Cazorla biegl przez nikogo nie atakowany na bramke Casillasa.
kieła - 2006-12-20, 22:57

No coz, poczekamy do nastepnych swiąt :)
Cebi - 2006-12-20, 23:00

raptem 4 miesiące - wigilia :)
Pred - 2006-12-20, 23:24

Co tu tak cicho? :hahaha:

:snowman: :mikolaj: WESOŁYCH ŚWIĄT MIERDKI

Steve - 2006-12-21, 00:12

Przez chwile mialem wk.ur.we ze przegapilem kolejke w typowaniach, ale co by nie mowic - Real Madryt - pocieszacz jakich malo :lol:
Kot - 2006-12-21, 01:41

a moze mala dymisja?

co to za sezon bez zmiany trenera??

gregori - 2006-12-21, 09:59



:hahaha:

imerr - 2006-12-21, 10:19

btw, to też było dobre:


gregori - 2006-12-21, 11:11

Nie uwazam by wygrana Cannavaro byla jakims skandalem bo zdecydowal o tym mundial jak zawsze w latach gdy jest rozgrywany. Na pewno nie dostal nagrody za gre w Realu bo zbyt dobry nie jest, dobry napastnik ogrywa go jak chce. To co zrobil z nim wczoraj Uche ( swoja droga jakas rodzina Uche ktory gral w Wisle) bylo wrecz zabawne.
Dobry byl Capello na konferencji kiedy powiedzial ze nie mogl za wiele zrobic go wszystkich 11 pilkarzy nadawalo sie do zmiany. Ale mowil tez o ostatnim meczu przed przerwa swiateczna itp.
Warto napisac ze mecz mogl sie nie odbyc, w drodze na to spotkanie doszlo do wypadku autokaru wiozacego kibicow Recre i 3 z nich zmarlo. Ostatecznie Federacja zdecydowala ze mecz bedzie rozegrany. Dlatego w Huelvie nie bylo wielkiego swietowania po efektownej wygranej.
Recre ma bardzo dobry atak : Sinema, Uche i Cazorla, ale zespol ma braki w obronie, FCB wygralo z nimi 3-0 a Sevilla w ostatnia niedziele 3-1 w Huelvie. Stad dziwi tak wysoka porazka Realu, Recre to nie jest zaden potentat ligi.

Kendzior - 2006-12-21, 13:36

HALA!

co do uche to o ile dobrze pamietam to to jest jego brat.

danji - 2006-12-21, 15:28

nie ma sie co jarac porazkami Realu (choc te zawsze poprawiaja humor), bo to nie blancos sa naszym problemem. Jesli wszystko dobrze pojdzie to nad ekipa Fabio bedziemy mieli bezpieczna przewage, tak wiec wieksza wage powinnismy przykladac do wynikow Sevilli, a przede wszystkim swoich.


Naprawde ciekawi mnie czy Capello zostanie w Realu do konca sezonu (a moze i dluzej ;) ). Atmosfery w druzynie nie ma, mimo ze wychodzili ponoc na jakies wspolne obiady, kolacje. Do Madrytu sciagnieto trzech nowych graczy za niemałą kase, ktorzy imo beda grzali ławe, bo jest sporo zawodnikow, ktorych "ruszyc nie wypada". No i jeszcze Becks, który wciaz nie przedluzyl kontraktu.

Fufu - 2006-12-22, 09:53

patrzac na to co sie ostatnio dzieje w Madrycie sam zachodze w glowe :/ kupiono juz w sumie 8 pilkarzy. Real jest w stanie wystawic niemal cala 11 zlozona z zawodnikow urodzonych po 1980 roku - casillas, cicinho, ramos, mejia, marcelo, gago, diarra, de la red, reyes, robinho, higuain - do tego kilku starszych graczy, ktorzy wydawaloby sie sa w druznie po to zeby swym doswiadczeniem uzupelnic mlodych kolegow - RvN, Raul, Emerson, Guti, Cannavaro, Salgado, Carlos.

Na pierwszy rzut oka zestaw wymarzony. Mieszanka doswiadczenia i mlodosci. Teraz wielka rola Fabio Capello, zeby wykorzystac tych ktorzy sa, a takze Mijatovica zeby sprzedac zbednych. Madrycka wyprzedaz powinna zaczac sie od zaraz bo sklad jest przeladowany graczami zbednymi.

@danji: Nie obawialbym sie o pozycje Capello, przynajmniej do lata :] Calderon wielokrotnie powtarzal, ze Real musi byc na Cibeles w tym sezonie, ale latem zawsze bedzie mogl powiedziec ze ten sezon poswiecono na budowe druzyny etc. Fabio ma spory kredyt i jest pierwszym od dawna trenerem ktory moze pracowac przez pelne 2 sezony.

wafel - 2006-12-22, 12:59

ktos moze przyblizyc sumy wydane na ostatnie zakupy realu? (marcelo, higuain i gago)
Romek - 2006-12-22, 13:10

Higuain - 12-13 mln
Gago - 20 mln
Marcelo - o ile dobrze kojarze cos ok. 6 mln

Wszystko w euro naturalnie.

Pred - 2006-12-22, 13:21

Higuain > Eto`o
Marcelo > R Carlos
Gago > Messi

Nie wiem co kierowalo zarzadem krolewskich zeby kupic tych zawodnikow, ja tam jestem kompletnie przeciwny sprowadzaniu latynoskich wynalazkow i smiem watpic by ktorys z nich okazal sie prawdziwa perelka, zbawca, el crackiem.

gregori - 2006-12-22, 14:48

Gago to bardzo dobry pilkarz ale w Boca gral defensywnego pomocnika, jest bardzo podobny w stylu gry do Redondo. Real ma juz na ta pozycje Emersona i Diarre. Gago jest od nich bardziej ofensywny ale na pewno nie jest to zawodnik typu Zidane.
Higuain i Marcelo wskazuja ze R.Carlos i Ronaldo za jakis czas odejda z klubu, gdyby tak nie bylo to po co ich kupowac ? Ale to bardzo mlodzi zawodnicy i maja duzo czasu na pokazanie sie.

jezzo - 2006-12-22, 14:56

Ja widziałem parę razy Gago i mnie niczym nie zachwycił. Już ten Higuain lepszy, choć też bez rewelacji.
Dodo - 2006-12-22, 16:38

mnie ciekawi jak to wszystko bedzie wygladalo jak od 2008 roku bodaj ma byc stopniowo wprowadzana przez fife zasada 6+5, mysle ze wiekszosc wie o co chodzi :>
jezzo - 2006-12-22, 16:42

"Ma być" :lol:
Jamal King - 2006-12-22, 16:52

Niewiem dlaczego tak sie dzieje, ze Real kupił juz bodajże 3-ech piłkarzy.Przeciez okienko transferowe otwiera sie 1 stycznia. Mozna kupowac z Ameryki Poludniowej w środku sezonu ??
Romek - 2006-12-22, 17:20

Kontrakt obowiazuje od 1 stycznia a w Ameryce Pld rozgrywki sie zakoczyly juz chyba.
Siner - 2006-12-22, 19:02

Dokładnie jest tak,jak napisał Romek. Sezon się już np w Brazylii skończył i zawodnicy mogą podpisywać kontrakty. Jednak zostaną zaprezentowani i wrzuceni do składu ligowego dopiero po Nowym Roku.
RaVeN - 2006-12-22, 19:32

Siner napisał/a:
"...Jednak zostaną zaprezentowani i wrzuceni do składu ligowego dopiero po Nowym Roku."


Już po prezentacji. Gago jest bardzo przystojnym młodym mężczyzną. El Nuevo Redondo :zakochany:

Siner - 2006-12-22, 23:17

Po napisaniu tego zobaczyłem jego mordkę w TV :D

Ale do oficjalnego skłądu trafi dopiero 1.1 :)

Pewnie zaraz zobaczę w TV obecny skład Realu z nim :lol:

gregori - 2006-12-22, 23:37

Real ma zupelnie odwrotna polityka kadrowa niz FCB, wychowankowie nie maja zadnej szansy , jedynymi znaczacymi zawodnikami w skladzie sa Raul i Casillas, czasem graja Guti czy Pavon. Soldado jest tylko wypozyczony do Osasuny ale watpie by wrocil a jesli juz to na lawke skoro kupiono Higuaina. Mowi sie ze de la Red to wielki talent ale nie dostanie szansy bo kupiono Gago. Tymczasem w FCB Valdes, Xavi, Iniesta, Messi, Oleguer czy Puyol to podstawowi zawodnicy. Zapewne niedlugo szanse dostanie tez dos Santos a pozniej tez Krkic. Tymczasem wychowankowie Realu beda stanowic o sile wielu zespolow ale na pewno nie Realu.
Pred - 2006-12-23, 20:27

Mozna sie klocic czy aby na pewno Raulitka jest wychowankiem mierdy :]
Nederlander - 2006-12-24, 09:36

Porazka 0-3 z Recreativo moze nie byc tylko 'wypadkiem przy pracy', bo Real juz od kilku spotkan gral przecietnie. Ogladalem mecz z Espanyolem i gdyby nie nieskutecznosc rywali, mogloby byc nieciekawie. Teraz czeka ich mecz wyjazdowy z przezywajacym powazny kryzys Deportivo. Jest to swietna okazja do przerwania zlej passy (porazka 0:4 z Valencia, 0:1 z Athletic, 0:4 z Sevilla) - mecz u siebie z renomowanym rywalem. Mam nadzieje, ze Depor, jakkolwiek slabe by nie bylo w tych rozgrywkach, wzniesie sie na wyzyny umiejetnosci i urwie punkty Realowi. Kolejny mecz Real gra u siebie z Saragossa, ktora w tym sezonie zebrala calkiem niezla ekipe. Licze, ze rowniez Aragonczycy beda walczyc jak lwy, zwlaszcza ze kolejke wczesniej moga stracic (oby nie) jakies punkty z Sevilla.
danji - 2006-12-24, 14:03

W jakiej formie Depor by nie było, to Real od kilku dobrych lat nie jest w stanie odniesc zwyciestwa na Riazor. Z tego co pamietam, to chyba Kiela postawił 100 na Depor w zeszłym sezonie.
kieła - 2006-12-24, 14:24

Jop, 3-1 bylo. Pewniaczek :p 150 do przodu bylo.
lechoo - 2006-12-27, 22:10

Byłem na tym meczu, totalna dominacja Depor. Real do 95 minuty nie istniał. W tym meczu w listopadzie raul strzelil gola a nastepnego w lidze w tym sezonie :)
uohronin - 2007-01-01, 13:57

Pred napisał/a:
Mozna sie klocic czy aby na pewno Raulitka jest wychowankiem mierdy :]

Więc i Messi nie jest wychowankiem Barcy, bo tak jak Raulitka zmienił w wieu gdzieś12lat klub;z jakiegoś Newells na Barcę.Więc takie rozważania działają w dwie strony :gafa:

danji - 2007-01-01, 14:41

Raul nie przeszedl do Realu w wieku 12 lat.
grintx - 2007-01-01, 14:58

... tylko 15 :P

Też się kłóciłam w tej kwestii o Raula (i w wielu innych, i ze zwykłej nienawiści do tego hdp pewnie jeszcze nie raz bede ) ale chwilowo jego forma mnie do tego stopnia satysfakcjonuje, że sie za nim ujmę. Otóż polskie określenie "wychowanek" nie jest dokładnym odpowiednikiem hiszpańskiego słowa "canterano" i chyba stąd biorą się nieporozumienia na tym tle. Dla nas "wychowanek" to ktoś, kogo klub sobie wyhodował od małego, że tak powiem z ziarenka, a dla nich "canterano" to po prostu gracz, który do pierwszej drużyny wchodzi z ekipy filialnej. W tym sensie Raul jest jak najbardziej wychowankiem Realu, tak samo Messi wychowankiem Barcelony :P

Cantera to dosłownie "zaplecze"

Pred - 2007-01-07, 20:58

Co tu tak cicho? :D
gregori - 2007-01-07, 21:05

Real zagral tak slabo ze az mnie zdziwili, Gago nie pokazal zupelnie nic, zreszta reszta nie byla ani troche lepsza. Maja szczescie ze FCB i Sevilla nie maja ostatnio dobrych wynikow bo inaczej liga by im uciekla. Ciakawe co pokaza za tydzien z Zaragoza, ktora gra ostatnio swietnie.
BlueLion - 2007-01-07, 21:14

Za PN:

Sztab klubu piłkarskiego Real Madryt - trener Fabio Capello, dyrektor Pedja Mijatovic i doradca Franco Baldini, planują wielką wyprzedaż gwiazd. Na liście transferowej znajdzie się 16 zawodników pierwszej drużyny, w tym Raul, David Beckham, czy Ronaldo.


Jak informują hiszpańskie media trener Capello gotów jest pożegnać się również z Michelem Salgado, Ivanem Helguerą, Roberto Carlosem, Gutim, Raulem Bravo, Jose Reyesem, Emersonem, Antonio Cassano, Francisco Pavonem, Alvaro Mejią, Oscarem Minambresem, Pablo Garcią i Carlosem Diogo.

Po zakończeniu bieżącego sezonu zawodnicy ci otrzymają propozycję rozwiązania umowy lub zostaną sprzedani do innych klubów.


Zanosi się na "czystkę". Oczywiście pod warunkiem, że Capello dotrwa do końca sezonu :z jezorem:

baixinho - 2007-01-07, 21:17

helguera, carlos, salgado, ronaldo, beckham to juz odchodza od 3 lat.. a sprzedaz emersona i reyesa to by bylo cos. visca calderon

p.s. rozumiem ze ta wyprzedaz po to zeby zbierac kase na kake ?? :lol2:

imerr - 2007-01-07, 21:19

to Guti juz nie bedzie idealnym kreatorem gry, mistrzem ostatniego podania, głównym playmakerem itd? :(
Pred - 2007-01-07, 21:22

Kto ich kupi? :hahaha:
imerr - 2007-01-07, 21:26

przed kilkoma z nich cały świat stoi otworem: USA, Arabia Saudyjska, Japonia itd :D
jezzo - 2007-01-07, 21:30

Pred napisał/a:
Co tu tak cicho? :D


:spadowa:

PilotM - 2007-01-07, 21:44

Pred napisał/a:
Co tu tak cicho? :D


Na takie pytanie zadane przez Klatusa któryś z userów tego forum napisał:" jesteś żałosny". Ale ja tak nie napiszę, ponieważ życie jest piękne, a Becks ma braki w wyszkoleniu technicznym :) . Ogólnie nie ma czego komentować, kto widział mecz, ten wie, że istnieją duże szanse, że zamienimy się z Castillą ligami.

pafel - 2007-01-07, 21:48

tym bardziej że Real jak i Castilla dostały po 2-0 :)
PilotM - 2007-01-07, 21:50

Nie szkodzi, niech młodzi się wykażą. Tylko nie kupujcie od nas Negredo :nonono: .
kieła - 2007-01-07, 21:57

My kupimy Negredo, a wy kolejnego argentynskiego gwiazdora przypominajacego przeboskiego Gutka, hala.
socio - 2007-01-07, 22:38

Pred napisał/a:
Kto ich kupi?

Robimy forumową zrzutke na byłych gwiazdorów ?? :lol2:

Romek - 2007-01-07, 23:20

Gutiego kupi chyba Czarny :( Troche kasy na rm.pl juz uzbieral :)
Duche - 2007-01-08, 14:29

Hehe, to się nazywa ta wielka odbudowa upadłego Realu Madryt...myślą, że jak sprzedadzą wszystkie swoje gwiazdeczki to zaczną coś wygrywać. Dzięki tej wyprzedaży na pewno sporo zyskają jakieś drużyny z Kataru i Figo znów zagra ze swoim kolegami... :lol: Bo taki Carlos czy Helguera nigdzie indziej się nie nadają. Cappelo zamiast korzystać z talentów grających w Castilli, to kupuje zawodników za grube pieniądze, by tylko sytuacja marketingowa w klubie nie spadła ponad wyznaczony poziom... :lol: Dziwne, że na tej liście nie znaleźli się Robinho i Cannavaro, których gra nie wymaga komentarza.

Widać Real się będzie zbroił w lecie...aż strach się bać, jak kupią znów jakiś Emersonów itp.

PilotM - 2007-01-08, 14:38

Od kiedy Capello kupuje kupuje zawodników i odpowiada za marketing ?
Duche - 2007-01-08, 14:50

Cytat:
Od kiedy Capello kupuje kupuje zawodników i odpowiada za marketing ?


Napisałem, że Capello kupił tych zawodników tylko po to, aby nie zepsuć sytuacji marketingowej w klubie, bo dla Realu jest to sprawa priorytetowa. Co do kupowania zawodników, to chyba on musi powiedzieć Mjatovic'owi, jakich chce graczy kupić...no nie?? Widać wolał Gago czy Marcelo, zamiast Maty czy innych zdolnych z Castilli.

PilotM - 2007-01-08, 15:00

No to powiedział Pedji, a nie kupił. Wszystkie decyzje kadrowe podejmowane są wspólnie z Czarnogórcem, ale to zarząd kupuje, a nie trener.
Duche - 2007-01-08, 15:41

No wiem, że zarząd kupuje zawodników, ale zauważ, że to właśnie trener mówi kogo mają kupić...przecież Capello odpowiada za skład i wie najlepiej kto się tam przyda. :lol: chociaż nie do końca wiadomo, czy wie...robiąc takie transfery.
baixinho - 2007-01-08, 16:04

no juz nie przesadzajmy ze transfery byly zle - emerson, reyes, diarra, canna - to sa zawodnicy ktorych bysmy wzieli z pocalowaniem reki jakbysmy byli w sytaucji kadrowej jak real przed sezonem. to sa zawodnicy teoretycznie gwarantujacy bardzo wysoki poziom.. zreszta rvn tez nie raz pokazal ze jest swietnym napastnikiem.

w tej chwili o dziwo problemem realu nie sa zawodnicy (no moze jakis srodkowy pomocnik by im sie przydal.. kaka?? :D ) tylko trener, ktory nie potrafi wykorzystac rvn, ktory nie potrafi wykorzystac zamieszania jakie tworza robinho, reyes, ktory nie potrafi tak poukaladac gry w defensywie zeby obronca klasy cannavaro nie popelnial glupich bledow

a z capello bedzie real mial jeszcze ten problem ze koles jest max uparty i przekonany o swej nieomylnosci i watpie zeby szybko pilkarze zaczeli grac na miare swoich mozliwosci

Duche - 2007-01-08, 20:44

Cytat:
to sa zawodnicy teoretycznie gwarantujacy bardzo wysoki poziom.


Dobrze powiedziane - teoretycznie, ale tylko teoretycznie.

Cytat:
ktory nie potrafi wykorzystac zamieszania jakie tworza robinho, reyes,


RvN nie może wykorzystywać tego zamieszania, bo po prostu go nie ma...Reyes go nie może robić, bo praktycznie cały czas siedzi na ławce rezerwowych a na jego pozycji gra Raul, który również nie wiele pokazuje w tym sezonie (może poza meczem z Valencia). Robinho również nic nie pokazuje, zresztą jemu od czasu debiutu w Realu nie wyszły dwa mecze pod rząd na wysokim poziomie. Robinho gra jak gra, a gra marnie...wszyscy oczekiwali od niego tego samego co pokazywał w Santosie, a tu nic z tego. Brazylijczyk, który na swoim poziomie nie zagrał od czasu debiutu w Realu. Więc nie ma kto robić tego zamieszania, oddali Figo, kariere zakończył Zidane i już nie mają takiego kogoś w drużynie, bo Robinho nie potrafi tego zagwarantować. A oni go jeszcze z Messim próbują porównywać.

Nederlander - 2007-01-08, 21:28

W mojej opinii Real ma kilka problemow. Jest kilku zawodnikow, ktorych forma znajduje sie juz od jakiegos czasu na rowni pochylej, a sa to wielkie gwiazdy. Sa to Ronaldo, Beckham, Raul i Roberto Carlos. Oprocz nich Helguera i Salgado rowniez prochu nie wymysla, a Emerson, Ruud i Cannavaro maja swoje lata i nie jest pewne jak dlugo pograja na najwyzszym poziomie.

Na drugim biegunie sa mlodzi i zdolni gracze tacy jak Robinho, Higuain, Gago, Ramos, Marcelo, Diarra. Ci pilkarze wyrobili juz sobie jakas marke, ale w tak wielkim klubie i pod tak wielka presja (pomijajac Ramosa) nie pokazuja pelni swoich umiejetnosci. Poza tym w Madrycie bardzo szybko skresla sie pilkarzy i kupuje nastepnych - przyklady Samuela kupionego za wielkie pieniadze, Diogo ktory obecnie w Saragossie gra swietnie. Zauwazcie, ze co pol roku dokupuje sie kilku zawodnikow, a w lato dochodzi w Realu do istnej rewolucji. Rewolucji po ktorej zawsze galaktyczni jakos ostaja sie w kadrze...

Trener to kolejny problem, dawno nie ogladalem tak nieskladnie i bezbarwnie grajacego Realu. Ta druzyna ma jakis swoj styl, ale jest on malo wyrazisty i malo widowiskowy, a do tego nieskuteczny.

Wyprzedaz po zakonczeniu sezonu moze pomoc, ale chyba Calderon musialby juz wreszcie pozegnac galaktycznych.

kieła - 2007-01-08, 21:38

Duche napisał/a:
Cytat:
to sa zawodnicy teoretycznie gwarantujacy bardzo wysoki poziom.


Dobrze powiedziane - teoretycznie, ale tylko teoretycznie.

Cytat:
ktory nie potrafi wykorzystac zamieszania jakie tworza robinho, reyes,


RvN nie może wykorzystywać tego zamieszania, bo po prostu go nie ma...Reyes go nie może robić, bo praktycznie cały czas siedzi na ławce rezerwowych a na jego pozycji gra Raul, który również nie wiele pokazuje w tym sezonie (może poza meczem z Valencia). Robinho również nic nie pokazuje, zresztą jemu od czasu debiutu w Realu nie wyszły dwa mecze pod rząd na wysokim poziomie. Robinho gra jak gra, a gra marnie...wszyscy oczekiwali od niego tego samego co pokazywał w Santosie, a tu nic z tego. Brazylijczyk, który na swoim poziomie nie zagrał od czasu debiutu w Realu. Więc nie ma kto robić tego zamieszania, oddali Figo, kariere zakończył Zidane i już nie mają takiego kogoś w drużynie, bo Robinho nie potrafi tego zagwarantować. A oni go jeszcze z Messim próbują porównywać.


1.Przesadzasz. Zawodnicy wczesniej wymienieni nie tylko teoretycznie gwarantuja wysoki poziom, bo w swoich poprzednich klubach grali czolowe role. Po prostu trener nie potrafi wykorzystac ich potencjalu, posadzic na lawke rezerwowych w odpowiednim momencie itd.

2. Tam wczesniej chodzilo o to, ze Capello nie potrafi wykorzystac zamieszania robionego przez Reyesa i Robinho, a nie RvN. I nie gadaj, ze Robinho nie zagral na swoim poziomie od debiutu, bo nieraz widzialem jego dobre mecze. Wg mnie Robinho jest akurat jednym z lepszych zawodnikow Realu, ale niestety Fabio nie daje mu czesto szans i chlopak nie moze sie wykazac.

jezzo - 2007-01-08, 21:50

Po prostu trzeba wywalić drewniaków. W Realu jest za dużo piłkarzy na podobnym poziomie, rywalizacja niby jest, ale Capello ciągle stawia na tych samych słabiaków.

I Ned zdecydowanie przesadził, mówiąc, że Real prezentuje jakiś styl. To zgraja piłkarzy, bo drużyną tego nazwać nie można bez żadnego stylu. Trzeba powrócić do tradycji, ożywić skrzydła, postawić na technicznych piłkarzy i grę zespołową, poszukać na rynku transferowym playmerkerów z prawdziwego zdarzenia (Ribery, Kaka, Cristiano Ronaldo). Większość obecnych piłkarzy Realu nie zasługuję aby dalej kopać w tym klubie, i mowa tu o największych tuzach z kapitanami włącznie.

baixinho - 2007-01-08, 22:15

zadnego klubu nie stac na kupienie 7-8 zawodnikow do jedenastki, nie wspominajac o tym ze trzeba jeszcze znalezc zawodnikow dostepnych na rynku i chetnych do takiego awansu sportowego ;) do tego jak pozbyc sie zarabiajacych bardzo duzo zawodnikow?? nie udalo sie z czescia ich pozegnac juz od 2-3 sezonow (w tym czasie odeszli inni, ktorzy nie powinni) wiec teraz tez nie bedzie lekko
jezzo - 2007-01-08, 23:53

Dla chcącego nic trudnego. I nie uważam, że trzeba wymienić 7-8 podstawowych zawodników. Real ma już dużo dobrych zawodników w składzie, wystarczy wywalić czarne owce, dokupić plejmerkera z prawdziwego zdarzenia i dobrych skrzydłowych (no i może jakiegoś bramkostrzelnego napastnika, choć poczekajmy na to co zaprezentuje Higuain) i może wreszcie Real znowu się będzie przyjemnie oglądało.
gregori - 2007-01-09, 00:33

Po co czekac co pokaze Higuain skoro mialo sie Soldado ktory juz pokazal ze jest swietnym napastnikiem a jeden z goli ktore zdobyl dla Osasuny moze byc uznany za jedna z bramek roku. To samo de la Red, pilkarz z wielkim talentem ale co tam, lepiej kupic Gago za wielka kase niz dac szanse wychowankom.

Realowi brakuje jakiejs jasnej wizji, postawienia nawet wynikow na drugim planie kosztem budowy solidnego zespolu. Efekt jest taki ze nie ma ani wynikow ani budowy zespolu.

kieła - 2007-01-09, 09:09

Jezu, a nie macie dobrych skrzydlowych?
Duche - 2007-01-09, 13:21

Cytat:
Po co czekac co pokaze Higuain skoro mialo sie Soldado ktory juz pokazal ze jest swietnym napastnikiem


No właśnie, a najdziwniejsze jest to, że gdy wchodzili oni z ławki na boisko to zazwyczaj grali bardzo dobrze, a mimo to zostali bardzo szybko skreśleni. Taki Soldado został skreślony na rzecz niejakiego Antonio Cassano, który kariery w Madrycie nie zrobił i obecnie głośno się mówi o jego odejściu z klubu, a z takiego Soldado na pewno byłby więcej pożytku. Jedna to się w Madrycie nie liczyło, bo Soldado nie przynosił takich zysków jak sprowadzony Cassano. Hehe, a po ostatnich wyborach miała być wielka odmiana w klubie, a jest tak jak było za czasów Pereza.

Teraz znów zamiast dać szansę zawodnikom z Castilli, który mają talent i perspektywy gry na najwyższym poziomie to oni sprowadzają do Madrytu chłopaków z Argentyny z grube miliony...Każda drużyna, która chce zaistnieć i zdobywać trofea musi dawać szanse swoim wychowankom, a w Realu poprzestali na Casillasie...i od czasu wprowadzenia do pierwszego składu bramkarza "Królewskich" już żadnemu innemu zawodnikowi z rezerw nie dali takiej szansy. Normalnie paranoja jakaś. Mając tak utalentowanych zawodników w składzie i od razu ich skreślać, bardzo dziwne i głupie zachowanie. Tam najwidoczniej liczy się tylko to, aby zawodnik był drogi, a nie dobry piłkarsko. Takim sposobem nigdy nic nie osiągną.

Kendzior - 2007-01-09, 13:27

nie no Guti, Raul Bravo tez dostawali szanse gwoli scislosci
pafel - 2007-01-09, 13:32

dostawali szansę,ale chyba Guti wygrywał rywalizację z innym zaodnikami, bo Raul Bravo grał bo nie miał z kim rywalizowac,bo np: któs był kontuzjowany i trener nie mial wyboru :)
morgul - 2007-01-09, 14:19

A najdziwniejsze jest to ze sprowadzaja mlodziez z calego swiata, inwestuja w szkolke wiele kasy a nie daja im wogle szansy. Real ma jedna z najlepszych akademii na swiecie a wychowankow w 1 skladzie 2.
Pred - 2007-01-11, 23:58

Co tu tak cicho? Real nie stracil bramki i wywalczyl remis.
PilotM - 2007-01-12, 05:13

Pred, nie powtarzaj się. Z resztą chyba gdzieś tam w głębi brakuje Ci tej bezpośredniej rywalizacji w tabeli z nami :] .
uohronin - 2007-01-13, 10:10

Duche napisał/a:
Cytat:
Po co czekac co pokaze Higuain skoro mialo sie Soldado ktory juz pokazal ze jest swietnym napastnikiem


Teraz znów zamiast dać szansę zawodnikom z Castilli, który mają talent i perspektywy gry na najwyższym poziomie to oni sprowadzają do Madrytu chłopaków z Argentyny z grube miliony...Każda drużyna, która chce zaistnieć i zdobywać trofea musi dawać szanse swoim wychowankom, a w Realu poprzestali na Casillasie...i od czasu wprowadzenia do pierwszego składu bramkarza "Królewskich" już żadnemu innemu zawodnikowi z rezerw nie dali takiej szansy. Normalnie paranoja jakaś. Mając tak utalentowanych zawodników w składzie i od razu ich skreślać, bardzo dziwne i głupie zachowanie. Tam najwidoczniej liczy się tylko to, aby zawodnik był drogi, a nie dobry piłkarsko. Takim sposobem nigdy nic nie osiągną.

W Realu to że zawodnik ma być drogi a nie zdolny się już powoli bo bardzo powoli zmienia.Przykłady?żelboj odchodzi :banan2: , Gruby ma odejść.A że Calderon woli popierdółki od młodych-to już temat na inną bajkę.Zresztą i Iguana i Gago są do zniesienia.Gorzej jak Real zaczyna się interesować takimi zbawcami którzy jeszcze nie mają oficjalnego debiutu w lidze, a już są mając 18lat są ,, następcami dwudziestoletniego
Gago.To już zbyt przypomina Gasparta.Ale jak Calderon robi za madryckiego Gasparta to
to następny prezydent Realu będzie nowym Laportą.

pilus - 2007-01-13, 10:19

wracajac do tematu meczu z betisem - mialem przyjemnosc (?) go ogladac i tak jak juz w 1 spotkaniu mozna bylo stwierdzic, ze gago jest slaby, tak rowniez ten Igan niczym nie zachwyca. choc chyba od gago ma wieksze szanse na wybicie. takie krotkie spostrzezenia - widzialem ich pierwszy raz, wiec w sumie ocena na dluzsza mete nie ma wiekszego sensu, ale watpie by ktorys z nich stal sie swiatowym grajkiem za jakis czas

btw - przypomina mi to troche polityke gaspa :]

Marcinho - 2007-01-13, 16:22

http://sport.onet.pl/0,12...,wiadomosc.html

Jeżeli to jest prawda, a nie tylko wymysł onetu to looool :D Szkoda mi Beksia, jego występy w białym trykocie były czymś, co bardzo umilało mi każdy mecz Realu. Wogle szkoda, że odchodzi do USA :(

PilotM - 2007-01-13, 18:36

No i co w tym dziwnego? Piłkarz nie ma motywacji do gry, oddał się już do końca mamonie, więc w obecnej sytuacji taka decyzja wydaje się być logiczna.
imerr - 2007-01-13, 18:40

to czemu nie rozwiążą wspólnie kontraktu?
PilotM - 2007-01-13, 19:28

Z powodów finansowych.
beneras - 2007-01-13, 19:31

bo real przez te pol roku zarobi na jego obecnosci ?
imerr - 2007-01-13, 21:41

Ronaldo za to ma wielką motywację

wszystko postawione na głowie. jak to w realu

Duche - 2007-01-13, 23:06

No tak, Becks do końca sezonu nie będzie już grał (bo tak przynajmniej mówił Capello), więc żeby nie tracić czasu do lipca i przenosin do MLS, David może zagra w jakimś filmie... :lol: Tego jeszcze chyba nie próbował. Beckham decydując się na transfer do USA dał do zrozumienia, że jego piłkarska "siła" się już skończyła, że nie jest już w stanie grać w silnej Europie tylko w USA, gdzie co tu dużo ukrywać piłka nożna jest o parę klas niższa niż w Starym Kontynencie. Jednak chłop dobrze myśli. W USA nie dość, że zarobi ogromną ilość pieniędzy to jeszcze zostanie wielką gwiazdą ligi MLS, a w Europie chłop był już i tak skończony. W końcu nie ma nic do stracenia, gorszym już i tak być nie można. Powodzenia Becks :lol:

Ostatnio pojawiły się też plotki, że na Santiago Bernabeu ma przyjść Jose Mourihno. Portugalczykowi znudziła się już praca w Londynie, więc siłą rzeczy Jose chce odjeść. W dodatku ma nie najlepsze stosunki z Abramowiczem, który blokuje jego transfery. Jednak o zatrudnienie Mourihno starają się również Inter i Milan, więc Realowi nie będzie tak łatwo przekonać Jose, aby przyjął ich ofertę.

Romek - 2007-01-13, 23:14

Gral w Goal chyba :lol2:
baixinho - 2007-01-13, 23:41

byl tez tytulowym bohaterem "bend it like beckham" :gafa:
beneras - 2007-01-14, 00:00

oj bax,nie tylko byl tytulowym bohaterem,ale zagral tez w ostatniej scenie razem z zona na lotnisku :]
Boraś - 2007-01-14, 00:17

wystarczy wejśc tutaj i wszysto jasne ;)

http://www.imdb.com/name/nm0065743/

Serpico - 2007-01-14, 23:06

hejka, postooka ktoś?
pilus - 2007-01-14, 23:11

postukam rownie topornie jak gra real.

Serpico - http://www.marca.com/elem...pello140107.jpg , co o tym sondish?

Serpico - 2007-01-14, 23:22

To była odpowiedź na:


jezzo - 2007-01-14, 23:28

pilus Real grał tak topornie, że fantastyczna Saragossa nie wiedziała jak się nazywa. Brawa dla tego eksperymetalnego składu, który sprawił dziś tyle radości wszystkim madridistas. Jak mówiłem, ten mecz pokaże miejsce w szeregu Królewskich, walka o mistrzostwo albo UEFA. I mimo kontuzji, mimo kartek, mimo kryzysu Real wyszedł z tego pojedynku zwycięsko. Dla wszystkich, którzy negują sukces tej drużyny (wreszcie mogę to powiedzieć :) ) :

Pred - 2007-01-14, 23:33

Mowilem, ze jesli Saragossa sie nie zesra to wygra, no i zesrala sie, nie ogladalem meczu bo szkoda mi czasu na bzdety, ale ilosc oddanych strzalow przez gosci mowi wszystko.

Real wrocil :]

pilus - 2007-01-14, 23:39

real gral topornie, ale zaragoza jeszcze gorzej

real wrocil i idzie na miszcza, do swiat ;)

pewnie jakby zagrali genialny futbol, to kapelo zrobilby "skibe" :D

Duche - 2007-01-14, 23:58

Oglądałem dzisiejsze spotkanie Realu z Saragossą i muszę przyznać, że naprawdę Królewscy swoją grą zaimponowali mi dzisiaj. Może nie był to jakiś bajkowy występ, ale oceniam ich dzisiejszy występ w odniesieniu do poprzednich spotkań, gdzie jak wiemy grali kaszane. Co prawda zwycięstwo 1:0 też nie powala na kolana, ale Królewscy wreszcie się przełamali. Real mógł wygrać bardziej okazale, ale na całe szczęście bramkarz Saragossy był dzisiaj bardzo dobrze dysponowany i zapobiegł większej ilości straconych bramek.

Poza tym Real grał dosyć dobrze w obronie, no może poza Cannavaro, który znów nic nie pokazał. Dobrze zaprezentowali się Raul Bravo oraz młody Torres na lewej obronie. Wrescie jakiś młody zagrał, co prawda nie mógł grać Carlos, ale zawsze to jakiś sukces. Być może Capello wreszcie posadzi dziada Carlosa na ławce i ta pograć temu obiecującemu się Torresowi. Helguera podobnie jak Cannavaro też nic wielkiego nie pokazał.

Linia pomocy również grała na dobrym poziomie. Wreszcie dobrze zagrał Robinho, który jakoś specjalnie często nie tracił piłek, a stwarzał zagrożenie pod bramką rywali w miarę często. Ogólnie Brazylijczyk zaliczył występ na plus. Wreszcie. Poza tym dobrze zagrał Reyes, który grał dynamicznie i efektywnie. Tylko gdyby te wolne mu wychodziły to było by miodzio, a tak to było dobrze, ale nie bardzo dobrze. Dobrze spisała się para Gago - Diarra. U Argentyńczyka było widać ogromną chęć do gry i radził sobie całkiem dobrze w odbiorze piłki oraz od czasu do czasu zapędzał się do akcji ofensywnych, gdzie radził sobie całkiem dobrze. Diarra zagrał na swoim poziomie, czyli dobrze.

W ataku szalał dzisiaj Gonzalo Higuan, który moim zdaniem był zawodnikiem meczu. Zaliczył asystę przy bramce RvN, oraz zagrał kilka naprawdę dobrych piłek. Poza tym bardzo dobrze dryblował i jak na początek swojej przygody w Europie to chłopak radzi sobie całkiem dobrze. RvN zdobył bramkę i nic więcej, ale zrobił co do Niego należało.

Czyżby jakieś przebudzenie Realu ?? ? możliwe, bo dzisiaj ich gra wyglądała naprawdę dobrze.

PilotM - 2007-01-15, 00:29

Mecz całkiem w cipke. Widać postęp względem ostaniego spotkania. Lepiej działające skrzydła, większy rozsądek przy konstruowaniu akcji. Dużo można byłoby pisać o meczu, ale obecny stan mojego organizmu mi na to nie pozwala.
gregori - 2007-01-15, 01:04

Niech jeszcze powiedza ze to nam sedziowie pomagaja, gol dla Realu padl po roznym ktorego nie powinno byc.
jezzo - 2007-01-15, 03:24

Gregori :do bani: A bramki dla Barcy padają po faulach sprzed 5 min, których nie powinno być. :do bani: Nie spodziewałem się takiej głupoty wyprowadzonej spod twojej ręki :hahaha:
baixinho - 2007-01-15, 06:58

topornie to madryt nie zagral, calkiem niezle to wygladalo w porownaniu z ostatnimi meczami. przede wszystkim jest postep jesli chodzi o dynamike w grze. z przodu jeszcze duzo duzo do poprawienia, za to w odbiorze zagrali naprawde b.dobrze (tak gdzies do 60min) - bardzo krotkie krycie, pilkarze saragossy w zasadzie nie mogli sie odwrocic i przez to budowanie akcji im nie szlo. higłajn calkiem calkiem, ale nie ma sie co podbniecac bo robinho tez zagral pierwsze mecze w lidze dobrze, nie wiadomo czy argentnczyk tez nie popadnie w alkoholizm :P rozczarowuje natomiast gago - wczoraj diarra gral za dwoch i nie bylo tak widac kiepskiej gry gago, ale mimo wszystko dosc mocno zagbiony byl na boisku.

inna sprawa ze jakby d.milito byl chociaz w 1/4 normalnej formy to juz by tak wesolo real nie mial. az sie zastanawialem czy on nie jest dogadany z calderonem na przyszly sezon i dlatego nie chce najlepszemu pilkarzowi swiata i spolce zrobic krzywdy

RaVeN - 2007-01-15, 09:42

Uprzedzam, że nie jestem na sto procent przekonany i nie chcę zgrywać frustrata, ale czy boski Higłajn nie przyjął przypadkiem piłki ręką przed wyłożeniem jej drewnianemu? Czy nie to tak wzburzyło graczy Saragossy? (notabene dysponowanych tego dnia jak kupa odchodów).

Kolega Duche imho trochę przesadza i koloryzuje występ Realu. Poprzednich wojaży stolicznych nie widziałem, ale dla mnie było to tylko ciut ponad ich standard. Na pewno widać było, że kilku młodych się pojawiło i trochę ten cyrk rozruszało, ale dla mnie jest jeszcze za wcześnie żeby wieszczyć huge comeback.

Widać, że Rubinho pije %, primo poci się bardziej niż Zizou, secundo stracił trochę na swojej szybkości i gubi się w biczikletcie.

Inna sprawa, że zwycięstwo w stylu Legii. Podobnie zresztą do Warszawiaków Real jest dobry w nie graniu niczego, a pomimo tego zajmowaniu wysokiego miejsca w tabeli. To trzeba im oddać.

Jeszcze inna kwestia to dramat uskuteczniany przez gości. Liczyłem na P. Aimara vel Pana Frodo a tutaj klops nie mniejszy niż żenujący D'Alessandro czy bardziej drewniany niż Van Wood - D. Milito. Ewerthona to z kolei widziałem tylko przy zmianie. Jedyne czego szkoda to spojenie (poprzeczka?) z końcówki meczu.

Reasumując, najnudniejszy mecz jaki widziałem od hoho, a Gago ma tylko fajną fryzurę.

gregori - 2007-01-15, 09:58

jezzo napisał/a:
Gregori :do bani: A bramki dla Barcy padają po faulach sprzed 5 min, których nie powinno być. :do bani: Nie spodziewałem się takiej głupoty wyprowadzonej spod twojej ręki :hahaha:


jak dla ciebie to glupota to napisze ze Canal + hiszpanski z 5 minut analizowal sytuacje i stwierdzili ze blad sedziego byl ewidentny. RvN faulowal i powinien byc rzut wolny dla Zaragozy a nie rzut rozny dla Realu.

jezzo - 2007-01-15, 10:41

No i? Nie analizowali 5 minut, tylko 15 sekund bo nie było co analizować, faul był ewidetny. Tylko, że rzut rożny to już była inna akcja. I nikt nie bronił piłkarzom Saragossy zablokować najpierw pierwszego piłkarza Realu, potem Higuaina a na koniec Ruuda. Ale jakoś nie chcieli i chwała im za to, i tam udziału sędziego nie było bo Gonzalo odbił piłkę żebrem.
Negro - 2007-01-15, 11:17

którym dokładnie ?
pilus - 2007-01-15, 12:33

real znowu kradnie :[
dziobo - 2007-01-15, 13:27

RaVeN napisał/a:
Uprzedzam, że nie jestem na sto procent przekonany i nie chcę zgrywać frustrata, ale czy boski Higłajn nie przyjął przypadkiem piłki ręką przed wyłożeniem jej drewnianemu? Czy nie to tak wzburzyło graczy Saragossy? (notabene dysponowanych tego dnia jak kupa odchodów).

Na wasze nieszczęście - przyjął brzuchem :]

RaVeN napisał/a:
Widać, że Rubinho pije %, primo poci się bardziej niż Zizou

I kto to mówi :lol: Jeszcze powiedz, że wiesz takie rzeczy z autopsji :lol: Ogólnie nic do ciebie nie mam, ale wydawanie takich osądów przez ciebie wydaje mi się niedorzeczne. No chyba, że to po prostu napinka :)

RaVeN napisał/a:
Jeszcze inna kwestia to dramat uskuteczniany przez gości. Liczyłem na P. Aimara vel Pana Frodo a tutaj klops nie mniejszy niż żenujący D'Alessandro czy bardziej drewniany niż Van Wood - D. Milito. Ewerthona to z kolei widziałem tylko przy zmianie. Jedyne czego szkoda to spojenie (poprzeczka?) z końcówki meczu.

Tym bardziej was to boli, bo bliski szczęścia był 100% Katalończyk - Pique :]

Kot - 2007-01-15, 14:27

Gago powinien wyleciec z boiska juz na poczatku drugiej polowy-symulowanie to zawsze zolta kartka. Bardzo podobal mi sie Higuain a Gago wrecz przeciwnie. D'Allesandro jest super cienki-nigdy mi sie nie podobal ale wczoraj przeszedl sam siebie a Diego Milito pilki nie potrafil wczoraj przyjac [']
Dodo - 2007-01-15, 16:16

akurat diego milito ogolnie jest drewniakiem i na pewno nie wymienilbym go za gudiego
uohronin - 2007-01-15, 16:38

Ten drewniak w tym roku w PD zdobył 10goli.I strzelił Realowi 4gole.
Real po prostu wygrał, bo był lepszy.Królewscy wykonali bardzo duży postęp.Z taką formą Real od lutego liderem :>

Dodo - 2007-01-15, 17:08

nie 10, tylko 12. swoje zdanie podtrzymuje
Duche - 2007-01-15, 17:18

Diego Milito wcale nie jest żaden drewniak, tylko wczoraj jakoś dziwnie mu cały czas piłka odskakiwała od nogi i tego spotkania nie może zaliczyć do udanych. Zresztą Milito to jeden z czołowych strzelców La Liga i przy tym pożyteczny zawodnik dla drużyny. Ja osobiście cenię tego zawodnika i na pewno byłoby z niego więcej pożytku w drużynie niż z Gudjohnsena.
Dodo - 2007-01-15, 17:31

no wlasnie, pilka dziwnie odskakiwala...

ma drybling, czesto gra nieszablonowo? nie. potrafi grac poza polem karnym, rezegrac pilke, jest kreatywny? nie.

ma za to ceche chyba najwazniejsza u napastnika. instynkt strzelecki. potrafi sie znalezc w polu karnym i dolozyc noge. to tez sie ceni.

Duche - 2007-01-15, 18:26

Dodo, o kim mówisz ?? Milito czy Gudjohnsen, bo już sam nie wiem.
Mentor - 2007-01-15, 18:38

O Diego Milito.
pilus - 2007-01-15, 19:37

jabym z checia przywital Milito... Gabriela.
BlueLion - 2007-01-15, 20:25

Napastnik nie musi brylować techniką. Wystarczy, że w odpowiednim momencie piszczel przystawi gdzie trzeba ;) ;)
pilus - 2007-01-15, 23:18

dlatego w lecie wymiana Etoo - Pipa :]
kieła - 2007-01-15, 23:19

Dlatego tez Saviola > Gudi ;p
kuryl - 2007-01-15, 23:22

dlatego też Ruud > Etoo :P
Pred - 2007-01-17, 15:33

http://www.realmadrid.pl/...lnosci&id=12823


Juz wiemy czemu Calderon nie mogl sprowadzic Kaki, zly Perez zasugerowal Berlusconiemu aby ten przedluzyl kontrakt z Rosso-nerimi. Ciekawe czy Perez bedzie rowniez winny braku lidera w marcu.

gregori - 2007-01-18, 15:18

Calderon powiedzial jeszcze inne fajne rzeczy, np ze Guti to 31 letni wieczny talent, pilkarzom Realu brak kultury, a Beckham akurat nadaje sie do Holywood bo jest "pol-aktorem". Teraz musi przepraszac bo ktos jego opinie, w sumie zupelnie sluszne, nagral i teraz sa protesty.
kuryl - 2007-01-18, 15:35

niby już przeprosił po rozmowie z piłkarzami, którzy też go atakowali.


dzisiaj raczej real powinien łatwo poradzić sobie z betisem, bez względu na to co wygaduje :zonka: i co pokazuje :capello: :]

Dodo - 2007-01-18, 15:39

hmm dziwne, ze tak sie otworzyl przed grupa nieznajomych ludzi, studentow, nawet jesli sadzil, ze rozmawiaja bez udzialu dzienniakrzy. a oni sa wszedzie :D

atmosfera w klubie musi byc wypasiona :D http://realmadrid.pl/inde...lnosci&id=12846

baixinho - 2007-01-18, 15:53

calderon jest idiota w czystej postaci. jego kwalifikacje na sprawowane stanowisko w skali 0-100 oceniam na 0, no moze 1

dzisiaj pewnie wygraja ale..niekoniecznie :-) licze na malego surprise'a w postaci 1-1

Pred - 2007-01-18, 16:04

Ja sie raczej nie ludze, betis jest cienki jak żebro bakterii. Raczej odrodzony Real i Raul ktory powrocil znajda sie w kolejnej rundzie.
gregori - 2007-01-18, 22:57

Baixinho to prorok jakis czy co ? hehe

Specjalne brawa dla kibicow Realu ktorzy pod koniec meczu trafili liniowego i bramkarza Betisu jakimis rzeczami rzucanymi z trybun, w normalnej lidze zamkneli by im stadion, w Hiszpanii pewnie dostana 1500 euro kary :D

pilus - 2007-01-18, 23:02

uff, na szczescie nie bedzie potrojnek korony o co trzaslem portkami od wrzesnia :olaboga:

co tu tak cicho?

aha, o ile dobrze widzialem to doblas dostal komorka? xD w sensie, ze spadla obok niego.

PilotM - 2007-01-18, 23:05

gregori - Oczywiście, kiedy podczas meczu Osy ktoś rzucił samowarem (!) również dostali kilka tysięcy ojro kary. Ale nie, Real powinien sprzedać stadion za ten incydent. Ogarnij się.

A teraz do rzeczy - sędzia nie tylko nie podytktował ewidentnego karnego, ale także było kilka innych sytuacji, w których Mejuto gwizdał na naszą niekorzyść. Nie ma co rozpaczać, to jest tylko Copa del Rey. Jedne rozgrywki mniej - więcej czasu na przygotowanie się do innych ważnych starć w la Liga i Champions League.

pilus - my trzęsiemy się ze śmiechu, ponieważ Barca ma zdobyć 6 trofeów w tym sezonie. A cicho nie jest, bo ja tu piszę.

kuryl - 2007-01-18, 23:06

madryt mnie zaskoczył, ale to ich sprawa i tego pana od :spadowa:


może im to wyjdzie na zdrowie. dla mnie niespodzianka, że real tak szybko żegna się z tymi rozgrywkami.
gregori - zapewne ogladales meczyk, mógłbyś napisać coś więcej o grze realu?

Cebi - 2007-01-18, 23:08

eee tam jakis puchar krola:) real da se rady i bez niego:))

Cytat:
PilotM: jeden niepodyktowany karny to wg Ciebie mało? Nie rozśmieszaj mnie. Takie decyzje potrafią zaważyć na losu meczu, Ale nie lamentuję, bo to tylko CdR.


szlachetne podejscie:))

pilus - 2007-01-18, 23:09

o tak pilot, nie ma jak w temacie o formie krolewskich pisac o 6 tytulach Barcy, genialne ;*

potrojna korona ['] :beczy:

ale wszak wiadomo, ze to mejuto wyrzucil real z cdr

Barca znowu kradnie ... :beczy:

PilotM - 2007-01-18, 23:14

Cytat:

szlachetne podejscie:))


Więcej niż podejście.

Cytat:
o tak pilot, nie ma jak w temacie o formie krolewskich pisac o 6 tytulach Barcy, genialne ;*


To jest odpowiedź na to, co Wy nam zarzucacie. Capello obiecywał dwa tytuły (podpis danji). Wy mieliście zdobyć ich ponoć sześć. Wiesz - takie luźne skojarzenia.

Cytat:
ale wszak wiadomo, ze to mejuto wyrzucil real z cdr

Barca znowu kradnie ... :beczy:


To pozostawię bez komentarza.

Cebi - 2007-01-18, 23:16

Więcej niz podejście wiecej niz klub. Upss to chyba jednak nie to :)
mroo - 2007-01-18, 23:17

PilotM napisał/a:
gregori - Oczywiście, kiedy podczas meczu Osy ktoś rzucił samowarem (!) również dostali kilka tysięcy ojro kary. Ale nie, Real powinien sprzedać stadion za ten incydent. Ogarnij się.


przeciez greg skwitowal lige hiszpanska a nie to ze real ma jakies lagodne traktowanie :(

z czego ma sie ogarnac :(

gregori - 2007-01-18, 23:18

Kuryl, mecz widzialem i byl dziwny. Real zaczal tak ze myslalem ze z 5-0 bedzie, gol w 4 minucie i ciagly atak, super gral Higuain. Karny dla Realu ewidentny po faulu na Robinho, nie podyktowany. Potem Betis strzela gola i Real przestaje grac. Niby atakuja ale to z 20 % tego co na poczatku. Pod koniec 1 polowy sedzia slusznie nie uznaje im gola bo byl spalony. W 2 polowie niby ataki Realu ale okazji nie ma, za to Ramos ktory ma juz karte kosi ostro zawodnika Betisu, sedzia spokojnie mogl go wywalic. W 87 minucie Helguera strzela gola ale spalony jest 2 metrowy. Chwile potem liniowy obrywa czyms z trybun. W doliczonym czasie obrywa tez bramkarz Betisu. Real, co ciekawe, ma pare okazji w doliczonym czasie gry ale wszystkie marnuja.

Pilot, chyba nie czytasz dokladnie tego co pisze, wlasnie takie kary jak te dla Osasuny sprawiaja ze napisalem "w normalnej lidze", teraz jakby zamkneli Realowi stadion to byloby to niesprawiedliwe bo innym daja smieszne kary. Wiec i Real dostanie jakies grosze.

PilotM - 2007-01-18, 23:23

Cebi napisał/a:
Więcej niz podejście wiecej niz klub. Upss to chyba jednak nie to :)


Real gra dla kasy i dla dziwek. Barca dla celów szczytnych.

Cytat:

Pilot, chyba nie czytasz dokladnie tego co pisze, wlasnie takie kary jak te dla Osasuny sprawiaja ze napisalem "w normalnej lidze", teraz jakby zamkneli Realowi stadion to byloby to niesprawiedliwe bo innym daja smieszne kary. Wiec i Real dostanie jakies grosze.


Racja. Pomyłka.

Cebi - 2007-01-18, 23:32

PilotM napisał/a:


Real gra dla kasy i dla dziwek. Barca dla celów szczytnych.



Sam to powiedziałeś.

beneras - 2007-01-18, 23:56

pilus napisał/a:

aha, o ile dobrze widzialem to doblas dostal komorka? xD w sensie, ze spadla obok niego.


nie lepiej naspiac,ze dostal komorke :)

jezzo - 2007-01-19, 00:28

Dajcie spokój, nieskuteczność + złodziej MG aka tania dzifka = odpadamy :nie powiem:
gregori - 2007-01-19, 00:40

Karny byl ewidentny ale jakos w 15 minucie, byla jeszcze kupa czasu i wiele okazji zeby wygrac ten mecz. Poza tym sedzia nie popelnial innych bledow.
Pred - 2007-01-19, 09:15

Mysle, ze specjalnie odpadli zeby sie skupic na LM i lidze.
Cebi - 2007-01-19, 11:08

Bój sie Barcelono.
Nederlander - 2007-01-19, 11:34

Braku zaangazowania na pewno nie mozna im zarzucac. Jak pisze gregori - do momentu kiedy Betis strzelil bramke, mozna bylo spodziewac sie pogromu. Higuain gral bardzo dobrze, aktywni byli Robinho i Reyes. Potem cos sie posypalo po tym jak Dani trafil do siatki. Niby okazje byly, ale druzyna Capello nie grala juz z takim animuszem.

Karny powinien zostac podyktowany, tak samo jak Mejuto powinien wyrzucic z boiska brutala Ramosa. Rowniez Cannavaro zasluzyl na zolta kartke kiedy mocno nastapil zawodnikowi Betisu na stope.

Kibice Reialu moga narzekac na sedziowanie, ale powinni tez zwrocic uwage na skutecznosc swoich pilkarzy, ktora wczoraj szwankowala. Bo jak nazwac np. zachowanie Robinho, ktory dostal swietne podanie na lewe skrzydlo i majac duzo miejsca i czasu, strzelil bardzo lekko i prosto w rece bramkarza?

baixinho - 2007-01-19, 11:38

z drugiej strony bramka dla realu mocno przypadkowa, oprocz groznej glowki ramosa w drugiej polowie, reszta strzalow albo niecelnych albo w srodek bramki. niby cos sie w grze ruszylo, ale 2 mecze, jedynie 2 bramki, odpadniecie z CdR..mam wrazenie ze to ze panowie w bialych koszulkach biegaja po boisku jest taka nowoscia ze od razu uznajemy to za dobra gre, a tej jednak jeszcze brakuje

higuain w pierwszej polowce bardzo dobrz chociaz widac ze jeszcze mlokos, w drugiej zgasl zupelnie

PilotM - 2007-01-19, 12:06

Cytat:
Mysle, ze specjalnie odpadli zeby sie skupic na LM i lidze.


Sądzę, że gdyby Twoja drużyna odpadła z CdR, nie przejmowałbyś się zbytnio. Choć myślę, że parę lat temu wszystkim cules zdobycie CdR sprawiłoby wielką radość :) .


Cytat:
Bój sie Barcelono.


Mamy tyle samo punktów przy jednym zaległym meczu, więc lęk byłby wskazany.

Cebi - 2007-01-19, 12:25

PilotM napisał/a:

Sądzę, że gdyby Twoja drużyna odpadła z CdR, nie przejmowałbyś się zbytnio. Choć myślę, że parę lat temu wszystkim cules zdobycie CdR sprawiłoby wielką radość :) .


Mysle, ze jesteście w podobnej sytucji:)



Cytat:
Mamy tyle samo punktów przy jednym zaległym meczu, więc lęk byłby wskazany.


To byla przestroga:)

PilotM - 2007-01-19, 15:57

Cytat:
Mysle, ze jesteście w podobnej sytucji:)


Zdobycie CdR nie przełamie kryzysu. Nam potrzeba czegoś więcej, ważniejszego trofeum. Czasów Gaspartowskich do czasów obecnych Realu nie można do końca porównać.

Cytat:


To byla przestroga:)


Aha.

gregori - 2007-01-19, 16:25

Nie ma co na razie porowywac Realu do FCB czasow Gasparta, jak na razie upadek nie jest az tak niski, w lidze zajmowali 2 miejsce a nie walczyli o 6.
jezzo - 2007-01-19, 18:15

Nie ma co porównywać? Dzisiejszy Real może jeszcze pobić ekipę Gasparta, wystarczą jeszcze dwa sezony bez tytułów :gafa:
Pred - 2007-01-19, 18:57

Niewiele brakuje :] Pod wzgledem czasu bez trofeow, zwlaszcza ze copa del rey bylo jedynym w tegorocznym zasiegu mierd :] Rzeczywiscie Real tak nie padaczy w lidze jak Barcelona gaspierdolca, no ale okres posuchy trwa, a frustracja wzrasta.

Jesli natomiast chodzi o Puchar Krola to cieszylbym sie z niego nawet gdyby wygrano go w tym sezonie.

Cebi - 2007-01-19, 19:50

PilotM napisał/a:


Zdobycie CdR nie przełamie kryzysu. Nam potrzeba czegoś więcej, ważniejszego trofeum. Czasów Gaspartowskich do czasów obecnych Realu nie można do końca porównać.


Mysle ze po 3 latach posuchy CdR by nie zaszkodzil.


Cytat:

To byla przestroga:)


Cytat:
Aha.


Widzisz jakie to proste.

PilotM - 2007-01-19, 20:10

Chyba tylko wieczni malkontenci i putki mogą uważać, że Real mając taką stratę nie ma szans na mistrza Hiszpanii. Jak Barcelona będzie grała tak nierówno, jak ostatnio, to mogą szykować się zmiany na czele tabeli i nie widzę w tym nic dziwnego.
BlueLion - 2007-01-19, 20:28

Tylko, że to wy musicie szukać punktów i czekać na potknięcie z naszej strony. Póki co nie potraficie wygrywać nawet na własnym boisku. O atmosferze w waszej szatni nie wspomnę :)
PilotM - 2007-01-19, 20:40

I przy tym wszystkim jesteśmy tak wysoko w najsilniejszej lidze świata. Strach pomyśleć, co będzie, jak zacznie być "normalnie".
Boraś - 2007-01-19, 20:43

conajmniej od 2 lat jest 'normalnie' ;) jestescie tam gdzie byc powinniscie ;)
PilotM - 2007-01-19, 20:57

Chyba coś Ci się pomyliło. Ale to już dyskusja na pracę magisterską.
BlueLion - 2007-01-19, 21:02

Cytat:
I przy tym wszystkim jesteśmy tak wysoko w najsilniejszej lidze świata.


Moim zdaniem to sytuacja tymczasowa. Gracie teraz dwa mecze na wyjeździe, które możecie, ale nie musicie wygrać. W rundzie rewanżowej raczej też lekko nie będzie. Jak dobrze pójdzie to nawet z Recre powalczycie o Puchar UEFA :)

Boraś - 2007-01-19, 21:21

PilotM napisał/a:
Chyba coś Ci się pomyliło. Ale to już dyskusja na pracę magisterską.


a wiec frustru frustru :D

na tak pomyliło mi się, troszke wiecej to trwa

wiec przypomnij nam które to miejsce zajeliscie na koniec 03/04; 04/05; 05/06

PilotM - 2007-01-19, 21:33

Cytat:

Moim zdaniem to sytuacja tymczasowa. Gracie teraz dwa mecze na wyjeździe, które możecie, ale nie musicie wygrać. W rundzie rewanżowej raczej też lekko nie będzie. Jak dobrze pójdzie to nawet z Recre powalczycie o Puchar UEFA :)


Napinka. Śmieszne zaiste są to słowa padające z ust kibica, którego drużyna ma tyle samo punktów niemalże na półmetku rozgrywek (jeden mecz zaległy).

Boraś - pamiętam te miejsca doskonale. Ale czy to jest miejsce Realu Madryt? Pisząc jestescie tam gdzie byc powinniscie" miałeś raczej na myśli całą hisotrię. A tam, jak dobrze wiesz, jesteśmy przed wszystkimi :( .

Pred - 2007-01-19, 21:40

Pilot jeszcze przypomij, ze Real dziwiec razy triumfowal w Pucharze Mistrzow.
pilus - 2007-01-19, 21:40

Barca Gaspa rzeczywiscie byla nizej

co nie zmienai faktu, ze real na razie rywalem nie jest zadnym, a martwic nalezy sie sevilla

lamenty i blagania mierdek tego nie zmienia :)

PilotM - 2007-01-19, 21:57

Pred napisał/a:
Pilot jeszcze przypomij, ze Real dziwiec razy triumfowal w Pucharze Mistrzow.


Czynię to właśnię cytując Twojego posta :cmok: .

BlueLion - 2007-01-19, 22:00

Cytat:
Napinka


Owszem ;)

Cytat:
Śmieszne zaiste są to słowa padające z ust kibica, którego drużyna ma tyle samo punktów niemalże na półmetku rozgrywek (jeden mecz zaległy)


... i dwa mecze u siebie z rywalami z niższej półki :) Dodam jeszcze, że u nas idzie ku lepszemu, czego o was powiedzieć nie można.


Cytat:
Pilot jeszcze przypomij, ze Real dziwiec razy triumfowal w Pucharze Mistrzow


... i że w marcu/po świętach nastąpi detronizacja :)

PilotM - 2007-01-19, 22:08

Cytat:

... i dwa mecze u siebie z rywalami z niższej półki :) Dodam jeszcze, że u nas idzie ku lepszemu, czego o was powiedzieć nie można.



To my Was dogoniliśmy, bo to my mieliśmy do Was stratę, więc nie rozumiem Twojej filozofii.


Cytat:

... i że w marcu/po świętach nastąpi detronizacja :)


Skoro tak twierdzisz, mogę tylko się ucieszyć.

BlueLion - 2007-01-19, 22:14

Dobra, koniec kolestwa. Życzę spełnienia marzeń i udanej gonitwy :lol:
kieła - 2007-01-19, 22:26

Aurelianus napisał/a:
Tylko, że to wy musicie szukać punktów i czekać na potknięcie z naszej strony. Póki co nie potraficie wygrywać nawet na własnym boisku. O atmosferze w waszej szatni nie wspomnę :)



Wpadnie Szarapova i troche poluzni atmosfere w szatni ;-)

grintx - 2007-01-19, 23:11

Śmiejecie się a u nas jest taka zajebista atmosfera, ze az panowie piłkarze stracili motywację do większego wysiłku i w rezultacie grają niewiele lepiej niż skłócone ze sobą, trenerem i prezesem mierdki :/ aaa zapomniałam, ze Barce to ogolnie plaga kontuzji dopadła, ale niedługo wróci Eto'o (na pewno od razu w olimpijskiej formie) a pozniej Messi (forma jw) i od razu odjedziemy reszcie stawki na 10 punktów :]
lordinho - 2007-01-20, 09:28

dodajmy do tego tego serie kolejnych 10 zwyciestw, ktora juz niedlugo nastapi.
kieła - 2007-01-20, 09:28

No widzisz Grintx jakie to proste :)
PilotM - 2007-01-20, 10:00

Niektórzy tutaj myślą, że piłka nożna, to gra komputerowa.
Mentor - 2007-01-20, 10:59

Nie tylko tutaj. W Madrycie też tak mają. Pozdro Calderon vel sprowadzimy Kakę :]

Nie mniej jednak ja tam unikam takich stwierdzeń jak "real na razie rywalem nie jest zadnym' (by pilus) bo gdyby tak było to różnica punktowa w lidze przedstawiałaby się inaczej. Poza tym podobne słowa padały przed ostatnimi (i tym wcześniejszymi również) GD a jak się skończyło dobrze wiemy.

PilotM - 2007-01-20, 11:27

No, kiedy Real masz sześć punktów straty, to jest przepaść. Kiedy już tylko 3, zaczynacie rozsądniej gadać :] .
gregori - 2007-01-20, 11:47

W ostatnich meczach wszyscy graja tak, jakby im nie zalezalo na wygraniu ligi, jak tak dalej pojdzie to wygra Valencia. Real gra slabo a mimo to traci tylko 2 pkt do lidera, moze tracic 3 pkt do FCB ale trzeba bedzie wygrac zalegly mecz z Betisem a to moze nie byc latwe.

Lige wygra ten, kto sie najszybciej pozbiera, Real ma rownie duze szanse jak Sevilla, FCB czy Valencia.

Pred - 2007-01-20, 13:05

^^ takie wyrokowanie na podstawie kilku ostatnich meczow raczej na niewiele sie zda /to odnosnie gacków/ Zgadzam sie, forma zespolow z czolowki tabeli jest na tyle chwiejna, ze za miesiac sevilla moze byc juz daleko za nami a my bedziemy liczyli punkty straty do mierd. Pozostaje liczyc, na to ze zespol sie pozbiera i zacznie grac to czego wymagamy i zdobywac punkty. W ostatnich sezonach mielismy zazwyczaj swietna jesien, a wiosna roznie bywalo. Teraz trzeba bedzie wiosna grac ciezkie mecze na wyjazdach.

Betis jest slaby jak dawno nie był, ale pewnie postawi trudne warunki gry.

Co do tego co napisal Pilocik - to w druga strone jest podobnie - wystarczy, ze Real odrobi kilka punktow a juz odradzaja sie nadzieje.

pilus - 2007-01-20, 13:47

Mentor, mialem na mysli caly sezon, nie pojedyncze spotkanie. wniosek wyciagniety na podstawie ostatnich sezonow.
mroo - 2007-01-20, 14:01

PilotM napisał/a:
najsilniejszej lidze świata


chyba sobie zartujesz :lol2:

Mentor - 2007-01-20, 14:02

Rozumiem pilus, ale za nami praktycznie połowa sezonu a przewagi (punktowej) wciąż nie widać. Zobaczymy ile czasu będzie potrzeba Czarnuchowi, aby mógł on wymiernie wpłynąć na poprawę naszej gry. Na Messiego nie liczę za bardzo. Przyzwyczajam się powoli do tego, że Leo więcej będzie się u nas leczył niż kopał piłkę.
Ja również nie obawiam się za bardzo Realu, ale daleki jestem od tego, aby pisać, że nie będą się liczyć bo w pierwszej trójce pewnie będą nawet z taką grą.

A Sevilla nie da rady grać całego sezonu na pełnej kurwie więc będzie dobrze ;)

PilotM - 2007-01-20, 17:16

mroogister napisał/a:
PilotM napisał/a:
najsilniejszej lidze świata


chyba sobie zartujesz :lol2:


Nie.

mroo - 2007-01-21, 14:45

a premiership kiedys ogladales? :P
PilotM - 2007-01-21, 14:50

Oczywiście, ale ostatnie lata pokazują, że drużyny hiszpańskie stoją na wysokim poziomie. Zeszły sezon (patrz finały :) ) pokazał, kto teraz rządzi w Europie ;) .
mroo - 2007-01-21, 14:56

LM w fazie pucharowej to jzu loteria, albo mecz wyjdzie albo nie, nie ma to przekladnika na to jak silna jest liga

roznica polega na tym, ze mecz aston villa west ham da sie obejrzec, a meczu gimnastic levante nie

jezzo - 2007-01-21, 15:27

Nie wiem, ale ja z Premiership znoszę tylko czołówkę, a z La Liga mogę obejrzeć meczyk Depor Recreativo i wiem, że może być bardzo ciekawie. Zresztą wyniki bezpośrednich pojedynków pomiędzy drużynami hiszpańskimi a angielskimi mówią same za siebie kto jest lepszy (wyjątki to tylko Chelsea Barca 04/05 i Real Arsenal 05/06, ale wszyscy dobrze wiemy, że sędziowie w tych meczach byli przekupieni :] ).
PilotM - 2007-01-21, 16:28

To też zależy, kto jaką piłkę lubi. Ja osobiście preferuję futbol techniczny, nie siłowy. Nie lubię topornego futbolu rodem ze środka tabeli angielskiej premiereship. Więcej tam przepychanek, wślizgów, niż strzałów na bramkę. Reszte dopowiedział jezzo.
Marcinho - 2007-01-21, 23:00

Real może podziękować za zwycięstwo byłym graczom Barcy. Najpierw Maxi Lopez po ładnym minięciu obrońcy zamiast podnieść głowę i podać do będącego na czystej pozycji zawodnika Mallorki, kopnął piłkę bezsensownie wzdłuż bramki. Później Navarro w idiotyczny i zupełnie bezsensowny sposób sfaulował przed polem karnym Reyesa, który zamienił rzut wolny na bramkę. Szkoda tej wygranej, bo głęboko wierzyłem w stratę punktów przez Królewskich. Druga rzecz, że byli lepsi.

Oddzielne zdanie należy się Capello i jego skandalicznemu zachowaniu. To ma być trener z klasą? Powinien w końcu dostać jakieś upomnienie za nieustanne próby wpływania na decyzje arbitrów.

jezzo - 2007-01-21, 23:03

Capello? On krzyczał na piłkarzy po części. A kartki powinni dostawać drewniani zawodnicy kiepskiego klubu z wyspy, którzy robili wszystko, aby ten mecz był żałosną kopaniną.

A jeśli chodzi o Real, to jedyne co cieszy po tym meczu to 3 punkty. Sam ledwo co wytrwałem do końca. Fakt, że tak słabo grająca drużyna ma tyle samo punktów co lider, oznacza, że La Liga rzeczywiście przeżywa poważny kryzys.

gregori - 2007-01-21, 23:44

Moze FCB wygra we srode z Betisem i Real przestanie miec tyle samo punktow co lider.
jezzo - 2007-01-22, 00:08

Wypadałoby, mając taki skład mieć tyle samo punktów co Real to lekko wstyd :)
minek - 2007-01-22, 00:19

Ktos tu probuje podniesc sobie morale :lol:
gregori - 2007-01-22, 00:43

Jezzo, jaki wstyd ? Przeciez Real ma w skladzie najlepszego pilkarza swiata 2006 roku.
jezzo - 2007-01-22, 00:47

minek napisał/a:
Ktos tu probuje podniesc sobie morale :lol:


Masz rację, uważam, że Real w takim kryzysie i z takim składem (w który nie wierzę) trzyma się naprawdę nieźle czoła tabeli, mimo, że już dawno powinien nie liczyć się w stawce.

minek - 2007-01-22, 00:49

Trzyma sie bo reszta gra kiepsko, no ale miejmy nadzieje ze na koncu kolejnosc LaLiga bedzie juz rozsadna :)
Pred - 2007-01-22, 00:51

Tylko ze u nas oprocz slabej formy dosc sporo pilkarzy jest/bylo mniej lub bardziej kontuzjowanych.

EDIT:

a odbije sobie pileczke: ile real wydal na transfery w tym sezonie a ile barca? no i kto ma lepszego trenera?:D

beneras - 2007-01-22, 01:49

PilotM napisał/a:
Ja osobiście preferuję futbol techniczny, nie siłowy.


jakby rownoczesnie lecial meczu realu z levante,czy sevilli z atletico to ktory bys ogladal ;> silowy czy techniczny ;>

Kot - 2007-01-22, 14:14

To Levante tez gra tak techniczny football jak Krolwescy ? Jezzo podobno transmitowanie takich meczy jak Barca-Nastic powinno byc zakazane ...

A tak powaznie to Diarra robi na mnie wrazenie

baixinho - 2007-01-22, 14:21

najsmieszniejsze jest ze sie niektorzy zachwycaja gago, a prawda taka ze to diarra robi 90% roboty w pomocy
Duche - 2007-01-22, 14:33

Jakby nie było to Gago z Saragossą nie zagrał wcale słabo, w końcu to był jego debiut w lidze.

Co by nie mówić, to Emerson wymiata :lol:

PilotM - 2007-01-22, 14:49

beneras napisał/a:
PilotM napisał/a:
Ja osobiście preferuję futbol techniczny, nie siłowy.


jakby rownoczesnie lecial meczu realu z levante,czy sevilli z atletico to ktory bys ogladal ;> silowy czy techniczny ;>


Techniczny, bo siłowo Real grać nie potrafi :D .

Jynx - 2007-01-22, 14:53

Duche napisał/a:
Jakby nie było to Gago z Saragossą nie zagrał wcale słabo, w końcu to był jego debiut w lidze.

Nie gral juz przypadkiem z Deportivo ?

Duche - 2007-01-22, 14:59

Sam nie wiem... jeśli grał, to bardzo przepraszam za błąd. Jednak nie zmienia to mojego zdania, że w meczu z Saragossą Gago zagrał całkiem dobry mecz.
PilotM - 2007-01-22, 15:14

Strach pomyśleć, co by było, gdyby Diarra miał teraz takie problemy na boisku, jakie miał na początku. Przypominam sobie jego nieskoordynowane ruchy. Jednak nie można odbierać Gago tego, iż miał kilka dobrych interwencji i kilkukronie powstrzymał kontry Mallorki.
Fufu - 2007-01-22, 15:38

Duche napisał/a:
Sam nie wiem... jeśli grał, to bardzo przepraszam za błąd. Jednak nie zmienia to mojego zdania, że w meczu z Saragossą Gago zagrał całkiem dobry mecz.


debiutowal w meczu z Deportivo i byl to zenujacy mecz w jego wykonaniu....

baixinho napisał/a:
najsmieszniejsze jest ze sie niektorzy zachwycaja gago, a prawda taka ze to diarra robi 90% roboty w pomocy


hmmm... ja zauwazam coraz wyrazniejszy podzial rol... Diarra skupia sie na defensywie z rzadka wychodzac do przodu, a wlasciwie tylko przy stalych fragmentach i szybkiej kontrze, gdy sie przypadkiem zahaczy ;) A Gago raczej wspomaga Diarre, a jego gra koncentruje sie na rozrzucaniu pilki do skrzydlowych i napastnikow, co wychodzi mu przynajmniej przyzwoicie jesli nie dobrze. Gre Gago mozna porownac do gry Cesca, ktory tez gra obok Gilberto i tez go tylko wspomaga.


beneras napisał/a:
jakby rownoczesnie lecial meczu realu z levante,czy sevilli z atletico to ktory bys ogladal ;> silowy czy techniczny ;>


gdyby nie to ze jestem kibicem Realu pewnie wybralbym ten drugi mecz :] Real gra brzydko i silowo. Zawodnikow mozna krytykowac ze nie tworza widowiska. Tylko ze to czego potrzebuje Real to mistrzotwo kraju lub wygrana LM. Olac heroiczne porazki, z ktorych slynie Duma Katalonii.

PilotM napisał/a:
Strach pomyśleć, co by było, gdyby Diarra miał teraz takie problemy na boisku, jakie miał na początku. Przypominam sobie jego nieskoordynowane ruchy.


wystarczy ze w skladzie jest jeden zawodnik ktory ma nieskoordynowane ruchy od jakis 3-4 lat :]

PilotM - 2007-01-22, 19:44

A ja myślę, że nie jeden, tylko o wiele więcej i to nie dzięki niemu przegrywamy wszystko :] .
Pred - 2007-01-23, 16:49

Mowa o Raulu? Mam nadzieje, ze jego czystka nie dosiegnie.
IceMan - 2007-01-24, 00:37

Pred napisał/a:
Mowa o Raulu? Mam nadzieje, ze jego czystka nie dosiegnie.


Heheh Raul to obok Casillasa jedyny pilkarz w barwach mierdek, ktorego naprawde lubie i bardzo szanuje. Szkoda, ze swego czasu gdy mial dola i nie strzelal bramek to potraktowano go jak smiecia, ale coz. Rowniez mam nadzieje, ze czystka nie dosiegnie tego zawodnika.

A co do Casillasa... marnuje sie na SB :P

jezzo - 2007-01-24, 20:43

Kiedy niby potraktowano go jak śmiecia? Widzę go nadal w składzie. Powinni go wyjebać na zbity pysk, wtedy mógłbyś tak mówić ;)
uohronin - 2007-01-27, 18:48

Raula potraktowali jak śmiecia? A z Eto'o[notabene którego tak potraktowali] komuś się nie pomyliło? Ale bekszajsa też w sumie ładnie urządzili. Tylko że trzy lata za późno.
jezzo - 2007-01-27, 19:15

Eto'o potraktowali jak śmiecia? Chyba było na odwrót :hmmm: . Uh uh uh :spadowa:
uohronin - 2007-01-27, 19:27

Tylko że został kompletnie niedoceniony, uznany za nieprzydatnego, sprzedany zaś został jak najszybciej, bo nie jest lepszy od zwykłej popierdółki itd. A Eto'o miał prawo być tym rozżalony, przeniósł się tam gdzie go chcieli i zaczął ładować bramy. Czyli spokojnie jego sprzedaż spokojnie zalicza się do Top3 błędów Pereza
Duche - 2007-01-27, 20:41

Cytat:
Eto'o potraktowali jak śmiecia? Chyba było na odwrót


Taa, na odwrót ? a kto narobił marzeń chłopakowi, że będzie grał w Realu, a jak przyleciał do Madrytu to nie widział co ma zrobić, był kompletnie bezradny. Młody chłopak zostawiony można powiedzieć na pastwę losu. Później w klubie też go tak traktowano. Czy to nie jest chamskie zachowanie ze strony Realu wobec Eto'o ? mnie się wydaje, że jest.

jezzo - 2007-01-27, 20:53

Też mi się tak wydaję. Powinien zostać w dżungli! ;)
uohronin - 2007-01-27, 21:01

W dżungli? Bez marzeń i perspektyw? Został przez Real dostrzeżony, Perez zaś skumał że jest mało medialny i zaczęło się piekiełko. Czy można mu się dziwić że odszedł tam gdzie go chcieli. Czyli do Barcelony. I poleciało, bramki, trofea, szacunek i uwielbienie u kibiców. Czyli pięknie tylko że szkoda że Real na tym ucierpiał.
Duche - 2007-01-27, 21:02

Żal Cię ściska, że władze Realu popełniły taki błąd i pozwoliły odjeść Eto'o do Barcy.
uohronin - 2007-01-27, 21:51

I łzy cisną się do oczu gdy się o tym pomyśli. I o sprzedaniu Redondo za udzielenie poparcia w wyborach prezydenckich kontrkandydatowi Pereza[para Redondo-Makelele ech marzenia], za sprzedaż Eto'o, za całą politykę lata 2003 roku. Szczerze. Czyli inaczej- mierdki frustrują się
wyżej wymienionymi tragicznymi błędami Pereza, putki zaś natomiast frustrują się polityką Gasparta i ewentualnie Luisem Figo. Prawda?

baixinho - 2007-01-27, 22:08

prawda, z tymze bledy pereza mimo wszystko nie zredukowaly sukcesow do zera tak jak bledy gaspa :)
kuryl - 2007-01-27, 22:31

odbiło się to czkawką Perezowi/Realowi w późniejszym czasie.
nie ma co rozkminiać. nie ma pewności czy Sami byłby takim samym zawodnikiem w Realu jakim jest w Blaugranie :D skończcie te swoje marne napinki :P

jezzo - 2007-01-27, 22:54

Cytat:
I łzy cisną się do oczu gdy się o tym pomyśli.



Wypłacz się do misia :spie:

uohronin - 2007-01-27, 23:00

Albo też ponarzekaj na Raula. Ulgę i to i to daje.
gregori - 2007-01-27, 23:57

Real przegral wlasnie swoj 6 ligowy mecz w tym sezonie, a co ciekawsze nie zagrozil ani razu bramce Villareal, atak Realu nie istnial zupelnie. Villareal nie gralo nic wielkiego ale mieli pare okazji, Cani nie trafil do pustej bramki a w koncu Matigol pieknie podal do Marcosa i padla jedyna bramka meczu.
baixinho - 2007-01-28, 00:01

atak atakiem, to ze nie istniej to juz norma, ale co wyprawial srodek pola?? przeciez villa sobie tam hasalo az milo bylo patrzec, gago z diarra strata za strata, a defensywie NIC

jedyny co gra cos w realu to ramos, ale za to zawalil krycie przy bramce, a potem spieprzyl jedyna szanse na wyrownanie zdejmujac pilke z nogi nieobstawionego helfuery

Pred - 2007-01-28, 00:02

Zabraklo Raula, to wystarczy za komentarz. Zabraklo charyzmy kapitana.
beneras - 2007-01-28, 00:23

baixinho napisał/a:


jedyny co gra cos w realu to ramos


ja jestem zachwycony torresem,gosc ma papiery na wielka gre.niezly w def i ofensywie,ma niezle pokretlo(ladnie zakrecil jednym zoltym),mysli na boisku(tak mowi capello).co ciekawe nie lapal sie pol roku do druzyny c,a teraz jest najlepszym(imo) pilkarzem realu a.ogladalem 2,albo 3 mecz realu z jego udzialem i chlopak naprawde gra bez zarzutow.ciekawe czy capello postawi na niego do konca sezonu,czy jak roberto or marcelo wroca to hiszpan pojdzie w odstawke.

gago fatalnie,z diarra niedlugo stanie sie to co z emersonem-z niezlego def pomocnika zostanie tylko przecinacz nie umiejacy zagrac nic wielkiego do przodu.

jezzo - 2007-01-28, 00:27

Gago fatalnie? Umyj oczy człowieku. Akurat Gago zagrał poprawnie, tak samo jak boczni obrońcy i bramkarz.
Reszta to totalna żenada. Ruud - szkoda moich słów, Higuain - sp**** z powrotem do Argentyny (kto w ogóle wpadł na genialny pomysł z tym zakupem?), Robinho - 23letnia parodia piłkarza, Reyes - kiwam się kiwam się jestem fajny :ziewa: Tak jak wielokrotnie powtarzałem, Real nie ma najmniejszych szans na mistrzostwo, głównie dzięki najbardziej skompromitowanemu prezesowi w historii plus jego genialnemu trenerzynie z demencją. Hala.

baixinho - 2007-01-28, 00:32

gago fatalnie i nie pomoze to ze jest wasza wielka nadzieja. pomoc z emersonem wygladala naprawde lepiej. moze i gago potrafi rzucic jakas dluzsza pilke, ale jakakolwiek akcja srodkiem w tym meczu nie poszla, gago zdaje sie nie przekroczyl 40 metra przed bramka villa, do tego kilka razy tak sobie sprytnie podawali z diarra i obroncami ze sprezentowali pilke na konterki. widzialem gago kilka razy w boca i prezentowal sie ciekawie ale w realu jak na razie zostal spalony - za duza odpowiedzialnosc na zbyt waznej pozycji i bez pomocy reszty zespolu nie istnieje i popelnia glupie bledy

torres niezle pogrywa fakt, chociaz dzis chyba najslabiej z tych ostatnich spotkan, ale czuje ze to gwiazda kilku tygodni

lordinho - 2007-01-28, 09:48

Z tymi zakupami obiecujacych poludniowoamerykanskich gwiazd real przypomina mi teraz Barcelone w koncowce Gasparda. Nie cieszmy sie bo nastepny prezes w koncu zrobi w realu porzadek :[

Obecnie lewa strona Villarreal jest chyba najmocniejsza w calej lidze a mlodziutkiego Marcosa z checia widzialbym w koszulce blaugrana. Real wcale nie gral tragicznie. Gral tak samo jak w poprzednich meczach tylko, ze tym razem bez szczescia. Gracze Villi zagrali za to bardzo dobrze w srodku. Nie przestraszyli sie wielkiego rywala (tak jak to mialo miejsce na camp nou) i praktycznie kontrolowali cale spotkanie.

Hala Don Fabio Capello. Oby jak najdluzej w Madrycie :drinkuje:

baixinho - 2007-01-28, 10:02

naprawde podobala wam sie gra villa?? moim zdaniem graja strasznie chaotycznie, baz specjalnego pomyslu tylko improwizacja z ogromna iloscia glupich strat. widzialem ich 3 ostatnie mecze i strasznie mnie ten balagan irytuje. real zreszta dopasowal sie wczoraj jesli chodzi o organizacje gry
uohronin - 2007-01-28, 10:32

Real grał gorzej niż w poprzednich spotkaniach. Robinho może skończyć jak Rochemback-Dinho w jego wieku też chodził na dziwki, lecz potrafił wygrać mecz PSG. Robson tego nie potrafi. Iker,Ramos i Torres ostatecznie Gago zagrali w miarę poprawnie. Real w ataku nie istniał. Ile dobrych sytuacji? RFN[*].Reyes słabo. Nie ma praktycznie szans by Real zdobył w tym sezonie jakieś trofeum. Juanie Palaciosie przychodź!
Dodo - 2007-01-28, 11:06

ok, sobota w la liga zdecydowanie na plus :)

atletico rowniez stracilo punkty

odnosnie realu to pierwszy raz obejrzalem mecz z udzialem matiego fernandeza. wczesniej jedynie o nim czytalem i posilkowalem sie wybranymi akcjami ;)
mysle, ze nalezy obserwowac tego 20 latka, bo ma duzy talent. ladna asysta, pare razy swietnie zakrecil mierdkami. ze ma kapitalna technike, swietnie strzela wolniaki, twardo trzyma sie na nogach i ma niepokojaco mocny strzal jak na swoje przecietne warunki fizyczne to juz wiem. zobaczymy, co pokaze w europie


i nie przekreslajcie juz realu w walce o msitrzostwo. nawet gdybysmy jakims cudem pokonali celte, to bedzie tylko 4 pkt

PilotM - 2007-01-28, 12:16

Niestety wczoraj graliśmy w dziewiątkę. Ruud i Higuain nie grali kompletnie nic. Ronaldo odchodząc z naszego klubu zaraził ich chyba statycznością. Ani jeden, ani drugi zagrali po prostu jedno wielkie nic. Nie wiem, ile oni mogli być przy piłce podczas całego meczu. Konsekwencją nieporadności w ataku była ciągła praca Diarry i Gagoterapii , którzy zagrali na prawdę dobry mecz. Kiedy napastnicy stali, jak umierające drzewa, atakować próbowały skrzydła - Ramos, Torres i rozpaczliwy Reyes i tragiczny Rubinjo. Bramka zawalona przez Ramosa, głupi błąd po klasycznej akcji zakończonej prostopadłym podaniem. Zapewne takie sytuacje są przerabiane na treningach setki razy, ale wczoraj musieli zawalić. Ech.
baixinho - 2007-01-28, 12:54

PilotM napisał/a:
Nie wiem, ile oni mogli być przy piłce podczas całego meczu. Konsekwencją nieporadności w ataku była ciągła praca Diarry i Gagoterapii , którzy zagrali na prawdę dobry mecz.


hmm z mojego punktu widzenia to napastnicy nie istnieli bo srodek totalnie zawalil i nie zdobyl przewagi w srodku pola, w konsekwencji napastnicy byli odcieci od gry. powiedzcie mi jak taki ruud ma cokolwiek zrobic jak pomocnicy przy linii srodkowej albo oddawali pilke przeciwnikowi, albo oddawali robinho i reyesowi (czyli prawie jak przeciwnikowi)

jezzo - 2007-01-28, 12:56

A co mieli zrobić? Kiwać się i grzać do przodu? Nie wiem jak Ty to widzisz. Gago albo oddawał do boku, albo szukał prostopadłego podania, tylko że te drewniane zera piłkarskie Ruud i Higuain nigdy nie wychodzili do piłki. Ruud przez cały mecz nie wygrał ANI JEDNEGO pojedynku główkowego czy 1n1. Fuera z takimi parodiami piłkarzy!

Baixinho wielki spec, który mówi, że pomoc Realu lepiej wyglądała z Emersonem. Nie ważne, że mumin w trakcie całego meczu miał srednio z 15 kontaktów z piłką, a Gago ma z 70>.

PilotM - 2007-01-28, 13:05

I co więcej Gago ma duży odsetek celnych podań. Co do reszty jezzo napisał to, co ja miałem napisać. Dodam jeszcze, iż Ruud i Higuain nie kwapili się zbytnio nawet, aby schodzić na skrzydła, konstruować akcje w tzw. trójkątach, które umożliwiają grę z pierwszej piłki i dezorganizację obrony rywala. Wczoraj, kiedy straciliśmy gola, Gagoterapia i Dziki ustawieni byli za wysoko - widząc nieporadność piłkarzy formacji napadu chcieli podciągnąć linię i zagrać
coś ciekawego na skrzydło. Jak się ten pomysł skończył, było widać.

Nederlander - 2007-01-28, 13:13

Jesli pomocnicy graja slabo, to napastnicy niewiele moga zrobic. W ostatnich kilku spotkaniach Barcelony mielismy bardzo podobna sytuacje - mam tu na mysli glownie mecze z Getafe, Espanyolem i Betisem. Z tym ze u nas w srodku gra 3 pomocnikow, a w Realu 2 wspomaganych przez Robinhooda i Reyesa. Jesli ci dwaj ostatni graja tak jak wczoraj, a w ataku sa napastnicy nie uczestniczacy aktywnie w konstruowaniu akcji, to cala odpowiedzialnosc za prowadzenie gry druzyny spada wlasnie na Gago i Diarre. Gra tej dwojki raczej nie porywa, ale trzeba im oddac ze robili co mogli. Nie sa to zawodnicy kreatywni jak Deco, Iniesta czy Xavi, nie spodziewam sie po nich jakiegos blysku geniuszu w ofensywie.

Moze tak to wygladalo z powodu slabej dyspozycji 4 ofensywnych zawodnikow, ale mnie Diarra i Gago swoja gra tez nie zachwycaja. Byc moze wygladaloby to inaczej gdyby skrzydlowi i napastnicy tez 'zyli' na boisku.

Robinhood ma duze mozliwosci, ale tak samo jak gral chaotycznie w zeszlym sezonie, tak samo gra teraz i nic nie wskazuje na to, ze to wkrotce sie zmieni. Nie widze u niego takich umiejetnosci jak u Ronaldinho - przede wszystkim chodzi mi o zastawianie pilki cialem (hmm... jakim cialem? :D ) i gra plecami do bramki, co nasz Brasileńo potrafi robic swietnie. Robinhood to taki jezdziec bez glowy troche ;) Usmialem sie w zeszlym roku kiedy slyszalem, ze madridistas porownuja go do Ronaldinho, a kiedy okazalo sie ze to jeszcze nie ta klasa, porownywali go do Messiego. Teraz okazuje sie, ze Leo tez jest lepszy.

Zeby nie bylo tak pieknie - Ronni jest bez formy, Deco i Xavi podobnie, a Leo kontuzjowany...

Kot - 2007-01-28, 13:19

Ja wczoraj Gago widzialem 2 razy-raz jak dostal zolta a raz jak zrobili mu zblizenie. Uwazam ze 90% srodka Realu to Diarra, ktory naprawde mi imponuje, chociaz wczoraj nic wielkiego nie zagral. Gago jest imo niewyobrazalnie cienki. Nic specjalnego w obronie, kompletne dno w ataku- ogolnie o klase slabszy od Gutiego-poziom Pablo Garcii. Jak tak dalej pojdzie Gago odziedziczy po Pablo status "mojego krolewskiego ulubienca". "Zawiodl" mnie Higuain-widze w tym gosciu potencjal(chociaz kompletnie nie umie strzelac) ale wczoraj zagral na poziomie swojego ziomka z Argentyny. Zgadzam sie z benerasem(chociaz on ma chyba jakis kompleks nazwiska) ze ten Torres jest bardzo kumaty. Jesli chodzi o bramke to nie obwinalbym Ramosa tylko "Pana Zlota Pilke", ktory stal caly metr za linia a miedzy luka Marcos. I Helguera :lol2: ..nie mozna miec wiekszych zastrzezen do jego wczorajszej gry ale jak on sie kloci to jest nieporozumienie. W czasie meczu, po meczu,w kazdej sytuacji. Przypomina mi sie jak 2 sezony temu w meczu z Juve Ronaldo strzelil gola z 2-metrowego spalonego i nawet sie nie cieszyl a Helguera przebiegl sprintem cala szerokosc boiska i zaczal krzyczec na liniowego :lol2: :lol2: .. zachowanie polmozga!!
jezzo - 2007-01-28, 13:27

Nederlander porównywanie Robinho do Ronaldinho zakrawa po wczorajszym meczu na bardzo ironiczny żart. Robinho to zwykła parodia piłkarza, gość nie potrafi zgasić piłki, nie potrafi celnie podać, nie umie prowadzić piłki przy nodze, jest wolny, nie czuje gry i co najgorsza nie potrafi kopnąć piłki sensownie do bramki, nie mówiąc już, że jego technika kopania piłki pozostawia wiele do życzenia. Zastanawiam się co on jeszcze robi w Madrycie...
baixinho - 2007-01-28, 13:38

jezzo napisał/a:

Baixinho wielki spec, który mówi, że pomoc Realu lepiej wyglądała z Emersonem. Nie ważne, że mumin w trakcie całego meczu miał srednio z 15 kontaktów z piłką, a Gago ma z 70>.


aha, czyli lepiej zeby pomocnicy podawali miedzy soba i 'nabijali' kontakty niz zeby jednym podaniem uruchamiali napastnika?? widze ze filozofia capello znowu sie zmienila.. oczywiscie fajnie jezeli zawodnicy potrafia wymienic duzo podan w srodku, rozegrac z obroncami czy do boku. problem w tym, ze jesli real gra dwoma defensywymi (a wg Pilota i tak jeszcze za wysoko ustawionymi) to w takim razie albo oni biora na siebie ciezar gry, albo wystawia sie przed nimi kogos kto potrafi rozgrywac. wczoraj nie bylo ani jednego ani drugiego i dlatego pisalem ze capello spali gago bo za duzo spada na jego barki i moim zdaniem mam prawo oceniac go surowo - nie wywiazuje sie z zadan kreowania gry, mimo ze wczesniej bylo zapowiadane jakie to on ostatnie pilki dogrywa..

druga sprawa ze jak diarra gra przyzwoicie to i tak nie bylo tego widac. wczoraj mial wyjatkowo slaby dzien wiec srodek pola byl iluzja i w ofenswye i w defensywie

Pilot - masz pretensje do diarry ze byl ustwiony za wysoko przy bramce - problemem nie bylo ustawienie, bo po 1. musial byc przygotowany ze ten co dogrywal do matiasa(?) moze pojsc sam (prawa strona zupelnie zawalila) a po 2. jak juz matigol przyjal pilke to sie w takim momencie wali po nogach jak motta. bedzie kartka, ale nie bedzie bramki.. wczoraj takich pilek na 30metrze rozgrywajacy villa mial kilka, bylo pare spalonych, pare za mocnych podan ale w koncu cos musialo wyjsc

podsumowujac - dla mnie wczorajszy sklad i role wygladaly tak, jakby w barcy postawic z przodu etoo, messiego, ronaldinho i gudiego, a na defensywnych motte i edmila - to sie nie moze udac i podejrzewam ze capello pojdzie po rozum do glowy i zrezygnuje z jednego ofensywnego zawodnika, wstawi kogos do srodka pomocy i tym samym bedzie tam wiecej mozliwosci rozegrania, zespol bedzie bardziej zbalansowany. ale oby tego nie zrobil

PilotM - 2007-01-28, 13:40

A ja nie wiem, jak można porównywać Deco i Inieste do Gago i Diarry. Nie chodzi tu bynajmniej o klasę piłkarską, a o zadania na boisku.
jezzo - 2007-01-28, 13:42

Gago próbował grać, jednak wszystkie jego podania były z góry skazane na porażkę. Podanie do boku oznaczało pewną stratę w wykonaniu Robinho "dawno dawno temu miałem rower" czy Reyesa "jeden udany drybling, 1000 strat". Prostopadłe piłki do przodu były bez sensu, bo Ruud i Higuain stali jak te kołki, a nawet jak już dostali piłkę, to dzięki swojej drewnianej technice natychmiastowo ją tracili.

I według mnie Gago spokojnie by się sprawdził nawet w Barcy, zamiast nieudolnego Xaviego czy Motty, i dopiero z drużyną dobrze zbalansowaną i dobrze funkcjonującą mógłby pokazać pełnie swoich umiejętności. Trafne określenie Baix, że w Realu jest za duża wyrwa między pomocą a napadem, ale to już zadanie zawodników, żeby tą wyrwę neutralizować. Np poprzez wypady bocznych obrońców czy schodzenie napastników. Niestety w większości przypadków "Królewscy" wyglądali jak tyczki od slalomu giganta, kurczowo trzymając się jednego miejsca na boisku. Gdzie te czasy kiedy Figo, Ziza i Raul potrafili się parokrotnie wymienić pozycjami na boisku w przeciągu kilku minut...

uohronin - 2007-01-28, 13:54

O co chodzi? Stali, napastnicy, skrzydłowi, środkowi obrońcy, jak do nich było podanie z miejsca strata. Czyli coś w stylu pseudo catenaccio rodem z czwartej ligi włoskiej. Teraz jak Capello ma rozum zmieni Robinho na Borję Valero, RFN na Matę, Cannę na Sergio Alejandro.
Założymy się że ci gracze z Castilli by grali trzy razy lepiej niż obecnie pierwszy skład Realu?

Kuba - 2007-01-28, 13:58

Nieudolny Xavi?
jezzo - 2007-01-28, 14:00

Uohronin to po części wina zawodników, ale w głównej mierze trenera. On dobrał taką taktykę i tak poustawiał piłkarzy. To także wina skompromitowanego prezydenta, którego wszystkie działania od początku kadencji są robione pod publiczkę (obiecanki cacanki, sprowadzenie młodych gwiazdeczek pod hasłem odniowienia drużyny, czy czysta z galaktycznych, którzy i tak przecież siedzieli na ławce, a w ciężkich momentach byli przydatni).

Calderon dimision!

I wierzysz, że wprowadzenie paru leszczów z Castilli coś zmieni? Nie dziwisz się, że Castilla z tymi "super młodzaniami" przegrywa mecz za meczem? Oczywiście, możemy ich wkleić do pierwszego składu, ale wtedy przygotuj się na Puchar Intertoto. Nie oznacza to, że jestem całkowicie przeciwny wprowadzaniu pierwszaków do pierwszego składu. Musi to jednak być robione powoli. Torres np. świetnie sprawdza się w obronie, ale z przodu totalne zero.

Mentor - 2007-01-28, 14:01

jezzo napisał/a:

I według mnie Gago spokojnie by się sprawdził nawet w Barcy, zamiast nieudolnego Xaviego czy Motty...

Moja skuteczność w wyłapywaniu ironii spada czy może to było na serio?

jezzo - 2007-01-28, 14:01

Nie skądże, Xavi w tym sezonie gra kosmos i w ogóle jest super.
Mentor - 2007-01-28, 14:05

Mylisz się. To Gago w tym sezonie gra kosmos i w ogóle jest super.

Osz kurwa Gago > nieudolny Xavi :lol2: :lol2: :lol2:

czas umierać [']

jezzo - 2007-01-28, 14:06

Spoko. Nadinterpretuj sobie dalej. Nie wiem czy Gago jest lepszy do Xaviego, ale nie jest tajemnicą poliszynela, że Xavi po kontuzji kolana gra lekko mówiąc średnio. Przypominam, że to temat Forma Królewskich, a nie Xavi vs Gago.
Mentor - 2007-01-28, 14:17

Maroko. Jeżeli nie wiesz czy Gago jest lepszy od Xaviego to ja w akcie dobrej woli powiem Ci, że nie jest. Xavi po kontuzji kolana gra średnio a Gago gra średnio (przyjmijmy ten optymistyczny wariant) nawet bez pozostałości po kontuzji. Zresztą o rzeczach oczywistych się nie dyskutuje.

Jak już mi przypominasz w jakim temacie jesteśmy sugerując o czym nie powinno się pisać to mógłbyś sam się do tego stosować. To Ty wtrąciłeś wątek Gago-Xavi.

Kuba - 2007-01-28, 14:17

jezzo napisał/a:
I według mnie Gago spokojnie by się sprawdził nawet w Barcy, zamiast nieudolnego Xaviego czy Motty...


chwile pozniej

jezzo napisał/a:
Nie wiem czy Gago jest lepszy do Xaviego


To jak to jest w koncu? Sprawdzilby sie spokojnie, ale nie wiadomo, czy jest lepszy?

jezzo - 2007-01-28, 14:30

Według mnie Gago z powodzeniem zastąpił by Xaviego w Barcy. I tak, według mnie na ten moment jest lepszy, co nie znaczy, że w całokształcie byłby lepszy, bo widziałem świetne występy Xaviego i wiem na co go stać w formie. Kwestia, czy jeszcze kiedyś ten zawodnik powróci do takiej formy. I nie uważam, że w obecnej formie Xavi jest i tak lepszy od Gago, i możecie się z tego śmiać do rozpuku, tak jak ja się śmieję z kolejnych beznadziejnych występów Hernandeza. EOT.

Tak samo się śmieję z teorii, że to środek pola decyduje o słabej grze Realu, jak każdy ślepiec zauważy, że boczni pomocnicy i napastnicy to totalne zera.

Mentor - 2007-01-28, 14:36

Powstrzymując na moment śmiech zadam ostrożne pytanie. W czym na ten moment lepszy jest Gago od Xaviego?
jezzo - 2007-01-28, 14:37

W grę w piłkę. Nie przestawaj, śmiej się dalej :) Śmiech to zdrowie.

Żeby było jeszcze bardziej wesoło polecam felieton Roncero, wyraźnie sfrustrowanego beznadziejną grą Realu. Nie piszę już o potrójnej koronie, ale w dość ironicznym tonie ocenia piłkarzy, grę zespołu i pracę trenera.

Mentor - 2007-01-28, 14:38

<śmieje się>

W ręczną czy wodną?

<śmieje się dalej>

jezzo - 2007-01-28, 14:39

Nożną. Jesteś usatysfakcjonowany?
Kuba - 2007-01-28, 14:40

Chyba, gdy gra druzyna o nazwie Listkowia, a murawa jest nierowna, bo trawe strzyze niejaki Fryzjer
PilotM - 2007-01-28, 14:58

Według mnie Xavi jest najsłabszym zawodnikiem w formacji pomocy Barcelony, a porównywanie go do Gago, mimo że dla kibiców blaugrany bolesne, jest jak najbardziej na miejscu. Nie widziałem w tym roku tego samego Hernandeza, co kiedyś. Pamiętał, jak kiedyś powiedział, iż nawet sam sobie się podoba w swojej grze. Być może ta nieuzasadniona pycha i zwykła kolej rzeczy sprawiły, że równanie Xavi > Gago nie jest prawdziwe. Nie widziałem, żeby ów pomocnik notował jakieś fantastyczne mecze. Natomiast Gago szybko się zaaklimatyzował, obok Diarry jest ostatnio najlepszym zawodnikiem na boisku i widać, że były gracz Xeneizes może stać się najlepszym na swojej pozycji w Hiszpanii.
Nederlander - 2007-01-28, 14:59

jezzo napisał/a:
[...]tak jak ja się śmieję z kolejnych beznadziejnych występów Hernandeza. EOT.

Zdecydowanie przesadzasz z okresleniem "beznadziejny". Xavi nie gra zle, ma wciaz pomysl na gre i nadal 90-kilka % jego podan jest celnych. Problem w tym, ze po kontuzji nie gra juz tak odwaznie jak wczesniej, nie podejmuje takiego ryzyka i nie jest tak zdecydowany. To kwestia mentalnosci, nad ktora mozna popracowac.

Natomiast Gago poki co nie zachwyca, wiec ciezko mowic, ze gra lepiej niz Xavi. Na ten temat porozmawiamy najlepiej po sezonie. Zobaczymy jak bedzie z forma obu zawodnikow i jakim wynikiem zakoncza sie rozgrywki. Moim zdaniem pilkarsko Xavi jest lepszy i powinien to potwierdzic w ciagu najblizszych miesiecy.

jezzo - 2007-01-28, 15:04

Ja bym poczekał z ewentualną ostateczną oceną piłkarskich możliwości obu zawodników z parę sezonów. Gago dopiero zaczyna swoją przygodę z hiszpańską piłką. Nie chce mi się powtarzać, ale uważam że w drużynie takiej jak dzisiejsza Barca Gago by błyszczał, a czy mam rację to może się kiedyś o tym przekonamy.
Mentor - 2007-01-28, 15:09

PilotM napisał/a:
Według mnie Xavi jest najsłabszym zawodnikiem w formacji pomocy Barcelony, a porównywanie go do Gago, mimo że dla kibiców blaugrany bolesne, jest jak najbardziej na miejscu.

Ja to widzę nieco inaczej. Chyba rzeczywiście Xavi w tym sezonie jest w najsłabszej formie spośród całej trójki Xavi-Deco-Iniesta (bo chyba tylko o nich mówimy), ale być w słabej formie to nie to samo co być słabym.
Nie rozumiem też na jakiej podstawie można twierdzić, że obecnie porównania Gago do Xaviego są uzasadnione. Ile dobrych spotkań w barwach Realu zagrał Gago? Xavi też miał niezłe występy. Nie porywające, ale dobre.
PilotM napisał/a:
Natomiast Gago szybko się zaaklimatyzował, obok Diarry jest ostatnio najlepszym zawodnikiem na boisku i widać, że były gracz Xeneizes może stać się najlepszym na swojej pozycji w Hiszpanii.

:olaboga:
To, że Gago obok Diarry (i Ramosa IMO) jest najlepszym zawodnikiem Realu w ostatnim czasie świadczy bardziej o tragicznej grze Realu aniżeli o dobrych występach Fernando. To, że na tle fatalnie grających partnerów wypada on znośnie nie oznacza, że gra dobrze. Punkt odniesienia jest tutaj kluczowy.
Nie wiem też co takiego wielkiego pokazuje Gago, że można upatrywać w nim najlepszego (w przyszłości) zawodnika na swojej pozycji w La Liga :hmmm: Pewnie ślepy jestem a Wy mnie nie lubicie a co za tym idzie nie wyjaśnicie mi tego co w Gago takiego boskiego :(

Kot - 2007-01-28, 15:12

Gago mozna porownywac do Pablo Garcii a nie Xaviego nawet po polrocznej kontuzji...z niesamowita ciekawoscia czekam na jego kolejne wystepy w barwach Krolewskich i na chociaz jedno, oprocz przypadkowego crossu z Saragossa i brutalnych fauli, zwracajace uwage zagranie.
jezzo - 2007-01-28, 15:19

Już Ci odpowiadam Mentor: Gago wie co zrobić z piłką, zanim ją dostanie. To znamionuje, że ma szansę zostać naprawdę bardzo dobrym piłkarzem i jest to cecha, którą bardzo cenię u piłkarzy. Aha, i potrafi też dobrze kopnąć piłkę. Chyba wystarczy.

Lista dobrych/poprawnych występów Gago: Saragossa, Betis u siebie, Villareal (3/6).

Tekst, o porównywaniu Pablo Garcii do Gago, mimo że gołym okiem widać, że to zupełnie inni piłkarze świadczy tylko użytkowniku podpisującym się pseudonimem Kot.

PilotM - 2007-01-28, 15:40

Cytat:

Ja to widzę nieco inaczej. Chyba rzeczywiście Xavi w tym sezonie jest w najsłabszej formie spośród całej trójki Xavi-Deco-Iniesta (bo chyba tylko o nich mówimy), ale być w słabej formie to nie to samo co być słabym.
Nie rozumiem też na jakiej podstawie można twierdzić, że obecnie porównania Gago do Xaviego są uzasadnione. Ile dobrych spotkań w barwach Realu zagrał Gago? Xavi też miał niezłe występy. Nie porywające, ale dobre.


Napiszę tak, aby nie nadwyrężać Twej pamięci - Xavi z Espanyolem i Betisem to jest niestety tex Xavi, którego widzimy przez cały sezon. Już nie mówię o błyskotliwych zagraniach, zmianie tempa gry, ale chociaż o jakiejkolwiek pomocy w destrukcji. Xavi jest w czołówce pomocników
PD, ale widzę kilku lepszych aktualnie od niego - Gago, Poulsen, Raul Albiol.

Cytat:
:olaboga:
To, że Gago obok Diarry (i Ramosa IMO) jest najlepszym zawodnikiem Realu w ostatnim czasie świadczy bardziej o tragicznej grze Realu aniżeli o dobrych występach Fernando. To, że na tle fatalnie grających partnerów wypada on znośnie nie oznacza, że gra dobrze. Punkt odniesienia jest tutaj kluczowy.
Nie wiem też co takiego wielkiego pokazuje Gago, że można upatrywać w nim najlepszego (w przyszłości) zawodnika na swojej pozycji w La Liga :hmmm: Pewnie ślepy jestem a Wy mnie nie lubicie a co za tym idzie nie wyjaśnicie mi tego co w Gago takiego boskiego :(


To świadczy bardziej o kryzysie La Liga, a nie Realu - taki powinien być poprawny wniosek wyciągnięty z Twoich słów :) . A jak obejrzysz mecz Realu, to zobaczysz, co w Gago jest niekoniecznie boskiego, ale bardzo dobrego.

Nederlander - 2007-01-28, 16:23

Wg mnie Gago jest solidnym pilkarzem, ale na razie nie pokazal zadnych oznak wybitnosci. Zobaczymy jak bedzie dalej. Widzialem mecze o ktorych piszesz jezzo i naprawde niczego ponad solidnosc w jego grze nie widzialem. Moze sie nie zgodzisz, ale wg mnie nawet Gravesen na poczatku gral lepiej w Realu niz teraz Gago.

Raul Albiol to obronca panie Pilot. Ze gra od czasu do czasu w pomocy to nie znaczy ze jest pomocnikiem. Do Xaviego ciezko go porownywac.

W kazdym razie w obecnych rozgrywkach naprawde nie mozna powiedziec jakoby Primera Division byl najsilniejsza liga w Europie.

PilotM - 2007-01-28, 16:31

Gravesena ciężko porównać do jakiegokolwiek piłkarza (no, ewentualnie do Lennona z którym gra w pomocy Celtiku), bo Duńczyk wykazuje objawy socjopatii, które to u innych piłkarzy są ciężkie do stwierdzenia.

Albiol - jest obrońcą z założenia. Ale pamiętamy wszyscy, jak było z Lotharem Matthäusem. Od obrońcy do napastnika. Taką samą drogą podąża Albiol i sądzę, że jest lepszy od Xaviego - duże doświadczenie z defensywy i spokój obrońcy są niewątpliwie atutami, które pozwalają mu obecnie przewyższyć Creusa.

RaVeN - 2007-01-28, 16:32

Oj, zdecydowanie się zgadzam co do ostatniego akapitu Ned. Mam przyjemność oglądać w tym sezonie więcej Premiership niż w zeszłym i na chwilę obecną nierówność Premier League > PD jest jak najbardziej prawdziwa.

Cannavaro znowu pokazał wczoraj klasę. Konkretnie w okolicach 90 minuty, kiedy o mało nie złamał nogi Marcosowi. Hala najlepsiejszy piłkarz globu.

PilotM - 2007-01-28, 16:34

I ta interwencja zniweczyła całą doskonałą pracę, jaką Fabio wykonywał przez pozostałe 90 minut. Hala :] .
Pred - 2007-01-28, 16:47

a mi sie wydawalo ze mateus zaczynal od ataku a konczyl jako stoper :hmmm:
Kot - 2007-01-28, 17:07

Cytat:
Tekst, o porównywaniu Pablo Garcii do Gago, mimo że gołym okiem widać, że to zupełnie inni piłkarze świadczy tylko użytkowniku podpisującym się pseudonimem Kot


a tekst o porownywaniu Xaviego do Gago swiadczy tylko o uzytkowniku podpisujacym sie pseudonimem jezzo

Kupic tak bezbarwnego i szarego pilkarza za 20 mln potrafi tylko jeden klub. Gral malo, wszystko moze sie jeszcze zmienic ale nie liczylbym na to. Meczu z Betisem nie widzialem, z Saragossa gral co najzywej przecietnie a wczoraj bardzo bardzo slabo-jest on cieniem Diarry, zawodnikiem przewidywalnym, niewidocznym i schematycznym....daje mu czas i wszystko zferyfikuje pozniej ale poki co ['] [']

jezzo - 2007-01-28, 17:18

Gago przewidywalny (wiadomo, każde jego podanie jest przechwytywane, mimo że ma celność podań 95%), niewidoczny (według La Sexty zawodnik najczęściej mający kontakt z piłką w lidze), szary ( :lol: ) ... I jeszcze to porówanie do Diarry, który ma jest piłkarzem stricte destruktywnym, a Gago ma być kreatywnym ...


Weź zamilcz albo pomyśl następnym razem, zanim coś napiszesz. Bo bez obrazy, pieprzysz jak potłuczony.

Kot - 2007-01-28, 17:58

ma byc?

poki co jest rownie kreatywny co Pablo Garcia

To Ty pieprzysz jak potluczony bo sobie wmowiles ze Gago bedzie zbawca grajacego mega nudna pilke Realu. Niestety okazalo sie ze jest rownie nudny co styl i gra calego zespolu. Niby ma byc tym kreatywnym ale swoja postawe sprawia ogromne trudnosci z odroznieniem go od destrukcyjnego-to swiadczy ze cos jest z nim nie tak. Diarra jako defensywny jest o wiele bardziej widoczny niz "kreatywny" Gago-nie porownuje tych pilkarzy tylko ich postawe na boisku...

Ponadto Twoje porownanie Gago do Xaviego to ociera sie o jakis slaby zart a frustracja zwiazana z Robinho jest na poziomie "przeplacony Eto'o" albo "drewniany Marquez".

Mentor - 2007-01-28, 18:13

Wygląda na to, że po bardzo groźnej kontuzji Xaviego momentalnie pojawili się piłkarze lepsi od niego a wśród nich tak uznane marki jak Albiol czy, Gago czy Poulsen :lol: Jeżeli oni rzeczywiście są lepsi od Creusa to zgadzam się - kryzys [']


:lol2:

Ja ze swojej strony kończę. Sfrustrowane mierdki kreują nową wizję piłkarzy w La Liga, która nie wygląda ani na specjalnie śmieszą ani tym bardziej poważną. Buziole :*

PilotM - 2007-01-28, 18:18

Podaj lepiej jakieś argumenty, a nie piszesz, jak czytelnik Bravo Sportu przekonany o tym, że jego kofana Barca jest najlepiejsza i jej piłkarze też są najlepsiejsi. Przemyśl to.
jezzo - 2007-01-28, 18:50

Kot napisał/a:
ma byc?

poki co jest rownie kreatywny co Pablo Garcia

To Ty pieprzysz jak potluczony bo sobie wmowiles ze Gago bedzie zbawca grajacego mega nudna pilke Realu. Niestety okazalo sie ze jest rownie nudny co styl i gra calego zespolu. Niby ma byc tym kreatywnym ale swoja postawe sprawia ogromne trudnosci z odroznieniem go od destrukcyjnego-to swiadczy ze cos jest z nim nie tak. Diarra jako defensywny jest o wiele bardziej widoczny niz "kreatywny" Gago-nie porownuje tych pilkarzy tylko ich postawe na boisku...

Ponadto Twoje porownanie Gago do Xaviego to ociera sie o jakis slaby zart a frustracja zwiazana z Robinho jest na poziomie "przeplacony Eto'o" albo "drewniany Marquez".



To kolejny dowód, że ja nie wiesz co pisać to dopisujesz sobie rzeczy, których nigdy nie powiedziałem. Blaźnisz się z każdym postem. Nigdzie nie napisałem, że Gago to zbawca Madrytu. Idz dopisz sobie jeszcze parę rzeczy. I tak, Robinho to wielki piłkarz :lol:

beneras - 2007-01-28, 19:00

nitk nie pisze,ze robinho to wielki pilkarz.ty w akcie frustracji przedstawiles go jako wielka kaleke,co jest bzdura,bo to calkiem przyzwoity zawodnik.

tekst,ze gago jest lepszy od xaviego po kontuzji jest na poziomie slow giorgio,ze drogba to teraz najlepszy napastnik swiata.

jezzo - 2007-01-28, 19:07

Tak, przestawiłem sytuację na obecny moment zaznaczając, że jeszcze cały piłkarski żywot przed Gago, i może z niego wyrosnąć wielki piłkarz, albo drugi Guti. Tak samo jak i Xavi może odzyskać formę. Oczywiście znalazł się twardogłowy, który przeczytał co innego i teraz się napina.
I tak, uważam Robinho za kiepskiego piłkarza. Od 1,5 sezonu nie potrafi pokazać swoich niby wielkich umiejętności. Co gorsza, zamiast się rozwijać gra co raz gorzej. To nie przypływ frustracji tylko czyste rezultaty obserwacji dennej gry Królewskich.

Kot - 2007-01-28, 19:11

Robinho nie jest wielkim pilkarzem ale na pewno ma wieksze predyspozycje by nim zostac niz Gago. Nawet jesli nie jest to nie powod zeby popadac w az taka frustracja. Robinho, dobrze ustawiony w ofensywnie grajacej druzynie moglby byc cholernie dobry.

Nie napisales ze Gago jest zbawca ale tylko to tlumaczyloby fakt ze tak chwalisz jego gre.. Z Pablo oczywiscie lekko przesadzilem ale na pewno Gago blizej do poziomu Garcii niz Xaviego


Z mojej strony to tez juz koniec...srednio sprawia mi przyjemnosc "dyskusja" z frustratem, ktory potrafi tylko napisac "blaznisz sie", "pieprzysz", "zamilcz"

jezzo - 2007-01-28, 19:15

Z Bogiem. Jakbyś nie gadał takich głupot, to bym takich zwrotów nie używał. Dodam, że Robinho ma już 23 lata, a więc najwyższy czas skończyć gadać o jego "predyspozycjach", bo gość staje się wiecznym talentem.
twardy - 2007-01-29, 18:12

raul al(bi)ol > Xavi :rotfl:
PilotM - 2007-01-29, 18:31

I tak wiadomo, że jedyny mecz Valencii, jaki widzieliście w tym sezonie, to był mecz Nietoperków na Nou Camp, ale i tak najłatwiej się przeturlać po podłodze dalej wmawiając sobie, że Xavi jest bogiem.
Mentor - 2007-01-29, 18:32

Jak Xavi może być bogiem skoro jest nim Albiol? Politeizm?
PilotM - 2007-01-29, 18:49

Widzę już nie pierwszy raz musisz sobie dopowiadać pewne rzeczy, żeby uzyskać i tak marny dowcip. Pracuj dalej.
pilus - 2007-01-29, 19:01

twierdzenie mierdek Gago, Albibol > Xavi wywoluje u mnie jeszcze wiekszy usmieszek politowania niz Vieira > Deco czy jakos tak :) :lol2: :lol2: :lol2:
beneras - 2007-01-29, 19:10

chyba lepsze od gila> eto :)
Nederlander - 2007-01-29, 19:11

PilotM napisał/a:
I tak wiadomo, że jedyny mecz Valencii, jaki widzieliście w tym sezonie, to był mecz Nietoperków na Nou Camp, ale i tak najłatwiej się przeturlać po podłodze dalej wmawiając sobie, że Xavi jest bogiem.


Ja w tym sezonie widzialem z 7-8 meczow Valencii - w tym ten na Camp Nou, z Realem, z Sevilla, Betisem, Olympiakosem, Roma i kilka innych. Ani Valencia jako druzyna, ani Albiol jako zawodnik nie grali jakos olsniewajaco. Dobry, solidny zawodnik - cos jak Gago. Ale juz wczoraj Xavi zagral na poziomie dla tych dwoch nieosiagalnym, choc jeszcze nie rewelacyjnie.

Pilus, akurat Vieire i Deco mozna porownac, bo Francuz to o wiele lepszy zawodnik od Gago i Albiola. W tym przypadku nie widze nic smiesznego w takim porownaniu.

PilotM - 2007-01-29, 19:16

Cytat:
twierdzenie mierdek Gago, Albibol > Xavi wywoluje u mnie jeszcze wiekszy usmieszek politowania niz Vieira > Deco czy jakos tak :) :lol2: :lol2: :lol2:


Dlaczego wszystkie Twoje posty są takie same? Pseudoprowokacyjne i nic nie wnoszące do dyskusji. Ale tak to jest, jak nie ma się pojęcia o piłce, to trzeba zwrócić na siebie uwagę szeregiem emotek ":lol2:".

Cytat:
Ja w tym sezonie widzialem z 7-8 meczow Valencii - w tym ten na Camp Nou, z Realem, z Sevilla, Betisem, Olympiakosem, Roma i kilka innych. Ani Valencia jako druzyna, ani Albiol jako zawodnik nie grali jakos olsniewajaco. Dobry, solidny zawodnik - cos jak Gago. Ale juz wczoraj Xavi zagral na poziomie dla tych dwoch nieosiagalnym, choc jeszcze nie rewelacyjnie.


I znów ten sam schemat myślenia. Ja już się różnych rzeczy dowiaduję czytając, iż R10 zagrał świetnie z Espanyolem i Betisem, ale żeby na prawdę słabego (jak na siebie) Xaviego, który w ostatnim meczu osiągnął niewielki postęp nazywać nieosiągalnym, to już jest paranoja.

jezzo - 2007-01-29, 19:26

Nieosiągalny. :hmmm: Jak miał piłkę to natychmiast ją oddawał na bok. No cóż, Xavi - więcej niż środkowy pomocnik.
Mentor - 2007-01-29, 19:28

Xavi - więcej niż środkowy pomocnik.

Albiol - więcej niź Xavi.

:olaboga:

jezzo - 2007-01-29, 19:32

Ale Albiol ty chyba obrońca. :bukiet:
baixinho - 2007-01-29, 19:34

jezzo napisał/a:
A co mieli zrobić? Kiwać się i grzać do przodu? Nie wiem jak Ty to widzisz. Gago albo oddawał do boku, albo szukał prostopadłego podania, tylko że te drewniane zera \


a jak xabi odgrywa do boku to jest zle :)

Mentor - 2007-01-29, 19:35

Co z tego? Zdaniem Pilota i tak jest lepszy od Xaviego. Różnice zadań na boisku widocznie nie mają znaczenia.
jezzo - 2007-01-29, 19:36

Baix ale wy sugerujecie, że Xavi to boski pomazaniec, a nie taki niewidoczny szarak jak Gago, a więc spodziewam się po nim czegoś więcej niż po Fernando, zwłaszcza przy tak słabym przeciwniku jak Celta.


A tak BTW:


baixinho - 2007-01-29, 21:23

kazdy nastepny post czy tekst w shoucie bedzie skutkowal czerwonym paskiem dla obu panow. obiecuje

edit: mowa oczywiscie o pilocie i pilusie ktorych posty pousuwalem)

tylerdurden - 2007-01-29, 23:36

Niech mi ktos wytłumaczy co w tym Xavim jest takiego "nieosiaglanego" w tej chwili? to ze potrafi dobrze kopnąć piłke do boku? a jak wygladała jego gra w wieku Gago?
jak mozna porownywać Deco do Vieiry skoro to gracze z innej bajki?
Pilot jak ty wpadles na tego Albiola, chłopak jest dobry, ale gra na innej pozycji niż Xavi
btw to moj prawiczkowy post na tym forum :lol:

Nederlander - 2007-01-30, 00:37

Wytlumacze moze o co mi chodzilo. Otoz Xavi w meczu z Celta wreszcie zagral na dobrym poziomie i nie bylo to bynajmniej odgrywanie pilki do boku. Wreszcie podejmowal ryzyko w swojej grze - mijal rywala kiedy trzeba bylo, stosowal wiecej prostopadlych podan. Nie jest wciaz w swojej optymalnej formie, ale zeby go porownywac do takich pilkarzy jak Gago czy Albiol to troche przesada. Nie mowie ze ci dwaj ostatni sa slabi, ale pierwszy gra przecietnie i jeszcze na swoj status musi solidnie zapracowac, a drugi gra zupelnie inaczej i na innej pozycji.

A mecz z Celta pokazal, ze Xavi, tak jak reszta druzyny, odzyskuje powoli swiezosc. Jak tylko wroci do formy to bede mogl smialo wysmiac porownania do Gago i Albiola.

Jak wygladala gra Xaviego w wieku Gago? Proste - wygladala co najmniej tak samo, z tym ze Xavi byl pilkarzem bardziej kreatywnym i moze troche gorszym w odbiorze. Przypomne ze w wieku 21 lat rozegral 35 spotkan ligowych w sezonie 2001/2002 i wiekszosc z nich w 1 skladzie. Naturalnie sezon wczesniej nie mial tylu okazji do gry (20 spotkan, czesc z lawki), bo na jego pozycji wciaz wystepowal Guardiola.

gregori - 2007-01-30, 20:12

Prosze o odbanowanie Pilota, jaki sens ma dyskusja w tym temacie skoro wywala sie wszystkich ktorzy maja inne zdanie, czyli sa za Realem ?
imerr - 2007-01-30, 20:16

a jaki sens ma trzymanie na forum osobnika, który nie potrafi się zachować i pomimo wielokrotnych uwag, skupiał się głównie na wycieczkach osobistych w szautboksie?
jezzo - 2007-01-30, 20:34

edit: łubudubudu sfrustrowałem się
lordinho - 2007-01-30, 20:38

ja tez jestem za okresem ochronnym dla bezdomnych mierdek
kuryl - 2007-01-30, 20:54

jezzo: wg mnie jesteś tutaj ciągle, bo nie wypisujesz takich głupot jak pilocik. różnice widać gołym okiem. swoje na ten temat napisałem dzisiaj w szałcie. pilot był pierwszą osobą, którą dodałem do ignorowanych - nie bez powodu. Twoje posty da się czytać i nie chodzi tutaj o to, czy uważasz, że Gago jest lepszy od Xaviego itd.

:zolwik2:

mroo - 2007-01-30, 21:08

jezzo napisał/a:
Imerr, a ile było wycieczek osobistych w moją stronę czy Pilota, i te osoby nie dostały ŻADNEGO ostrzeżenia? Zacznijcie od siebie. Wybiórczość moderatorów sprawia, że nie mam ochoty pisać już więcej na tym forum. Sam dziwie się, że jeszcze nie wyleciałem. W sumie ****** to, nara!


przypominam ze na swietej pamieci rm.pl tez ja dostalem warna za to ze pilot po mnie jechal wiec jaka jest sprawiedliwosc sam widzisz

ja na rm.pl jestem bardzo powsciagliwy bo wiem ze taka sama dyskusja jak pilota tutaj skonczyla by sie rownie szybkim banem

ale mysle ze mozna zawrzec jakis pakt stabilizacyjny :lol2:

Raijn - 2007-01-30, 21:27

To ja moze zacytuje, sluszna zreszta uwage Jezzo :)



Do wszelkich spraw zwiazanych z banami, ostrzezeniami itd. przewidziany jest inny temat i do niego proponuje przejsc. Ten dotyczy formy krolewskich - chodzi o pilkarzy, a nie kibicow :P

Dziekuje za uwage. Wszelkie kolejne wpisy nie nawiazujace do tematu beda kasowane, a ich autorzy odpowiednio nagradzani.

uohronin - 2007-01-30, 21:54

mroogister napisał/a:


ale mysle ze mozna zawrzec jakis pakt stabilizacyjny :lol2:

Wystarczy że mierdoforum zacznie działać a mierdki znikną same z tego forum. :) .
A by nie było off topu: były gracz Realu Alvaro Arbeloa zagra w Liverpoolu. A plotki też mówią że najprawdopodobniej Cassano dołączy do Ronaldo w Mediolanie.. A Canna zbiera kolejnetrofea[a formę ma słabą]. Zaś Dawid Hollywoodzki jeszcze formalnie piłkarz Realu pozuje przed obiektywem Annie Leibovitz jako książę w kampanii reklamowej wytwórni Disneya. Odnośnie zaś formy Realu-żenada. Nieistniejące skrzydła, tragiczny atak catenaccio z czwartej ligi włoskiej. Ciekawe jak więc tak wygrywać?

Kot - 2007-01-30, 22:43

Podobno Oliviera poszedl w druga strone...szkoda bo cholernie go lubilem. Chcialem nawet zeby przyszedl do nas latem [']
kieła - 2007-01-30, 22:48

Dobrze, ze nasz zarzad za lubienie nikogo nie sprowadza ;) Nie uwazam zeby Oliveira byl wyjatkowym snajperem. Nie wiem czy Real zrobil dobry interes...
Kot - 2007-01-30, 23:22

To przypomnij sobie mecz na Camp Nou 2 sezony temu :) . Ja uwazam ze przed kontuzja byl wyjatkowym snajperem-mial nawet miejsce w reprezentacji Canarinhos.

Latem wolalem jego niz blondyna-byc moze po kontuzji jest gorszy, byc moze nie-w tym wypadku kierowalem sie raczej sympatia

beneras - 2007-01-31, 00:44

jest w slabszej dyspozycji :) jego transfer nie jest pewny,ale wiele na to wskazuje:

Cytat:
Tymczasem praktycznie wszystkie włoskie i hiszpańskie portale rozpisują się, że także Ricardo Oliveira zmienił barwy klubowe i został wypożyczony do Realu Madryt. Wydaje się, że ta wiadomość została podana przedwcześnie, choć negocjacje w tej sprawie potwierdził sam Galliani: ”Ricardo Oliveira? Być może coś się wydarzy w sprawie jego transferu, lecz nie wierzę w to. Nie neguję negocjacji, które mogą przynieść wypożyczenie z opcją transferu definitywnego, lecz nie wierzę że ten gracz nas opusci.”



na jego miejsce jakis carraciolo ['] dobry w pesie,to plus,ale my walczymy o lm.chcialbym zeby oli zostal bo tez go lubie,ale trzeba przyznac ze jego dyspozycja jest :do bani:

crow :zolwik2:

jezzo - 2007-01-31, 00:58

Lepszy Olivieira niż nic, parafrazując znane "grzybiarskie" powiedzenie.
beneras - 2007-01-31, 14:14

raczej oli nie pojdzie do realu,sytuacja podobna jak ta z masherano,gral w sao paolo,betisie,Milanie i teraz mialby przejsc do realu.zalezy czy fifa sie zgodzi.
Michal - 2007-01-31, 17:40

Nie wiem, czy juz, ale napewno blisko Masherano jest Liverpoolu. Fifa wyrazila zgode, gdyz rozegral on w druzynie West Hamu zaledwie 8 spotkan, po raz ostatni w listopadzie przez 6 minut. Zebu nie off-topowac, mysle ze forma realu nie jest zla, ale graja w kratke. Potrafia zagrac dobre spotkania, ale traca rowniez punkty i by ich tracili jak najwiecej.
CnK - 2007-01-31, 18:37

sam sobie przeczysz :]
Negro - 2007-02-01, 00:13

Cytat:
Nie dojdzie do transferu Ricardo Oliveiry z AC Milan do Realu Madryt. Problemem nie okazały się wygórowane żądania działaczy Rossonerich, ale regulacje FIFA, które zabraniają występowania jednego zawodnika w trzech różnych klubach w jednym sezonie.



hihi :zakochany:

jezzo - 2007-02-01, 11:39

Ja przeczytałem, że Fifa wyraziła zgodę, ale Mijatovic się nie dogadał z Włochami, co mnie zresztą nie dziwi. Obudzili się w ostatniech chwili, jak od paru tygodni było widać, że potrzeba napastnika, i ogólnie ofensywnych graczy, którzy coś grają. Calderon i jego paczka dimision!
Romek - 2007-02-01, 11:40

Na Mascherano sie zgodzili wiec gdyby nie zgodzili sie na Oliveire moglby wyniknac maly skandalik ;]
imerr - 2007-02-01, 11:48

Na transfer Argentyńczyka była zgoda chyba dlatego, że w okresie, którego dotyczą przepisy grał w klubie spoza Europy - Corinthians. I właśnie przez nachodzenie na siebie sezonów ten przypadek był wyjątkowy i tak argumentowano zgodę.

Na transfer Oliveiry FIFA tez mogła się zgodzić, ale chyba nie można powiedzieć, że jak Liverpoolovi pozwolili, to Realowi też pozwolą.

Nederlander - 2007-02-01, 11:48

Przepisy sa jasne i kluby powinny ich respektowac. Jesli zawodnik gral w 1 sezonie w 2 klubach to nie moze juz zagrac w trzecim. I mam nadzieje, ze FIFA nie bedzie w tym przypadku naginac przepisow dla wielkich klubow.
Romek - 2007-02-01, 14:24

Kiedy juz nagiela Ned ;]
gregori - 2007-02-04, 20:56

Po 0-3 z Recre wydawalo sie ze Real nie moze juz grac gorzej, dzis gral co najmniej rownie slabo. 0-1 u siebie z Levante, ktore praktycznie nic wielkiego nie pokazalo to wstyd. Ale na razie tragiczna gra nie eliminuje Realu z walki o tytul, jesli FCB zaraz wygra to bedzie 7 pkt, no ale musi jeszcze wygrac, w co szczerze mowiac watpie.
kuryl - 2007-02-04, 21:13

pierwsza połowa w wykonaniu realu to kompletna tragedia. w 2 szczęście dopisało levante, ale real też nic wielkiego nie pokazał. obrrona gości zagrała przyzwoicie i to wystarczyło by wygrać na bernabeu. królewscy przegrali tam trzeci raz, a siódmy w ogóle w tym sezonie. mam nadzieję, że to wykorzystamy i powiększymy przewagę
Pred - 2007-02-04, 21:55

Capello obiecal, ze barcelona w madrycie nie wygra i dotrzymal slowa, ale byle badziew teraz moze na bernabeu wygrac :) Do pelni szczescia brakuje zwyciestwa dzisiaj :D
Nederlander - 2007-02-04, 23:55

No i obiecal ze 0-3 z Lyonem nie bedzie, wiec bylo 0-2 :P Czarno widze los Capello w Madrycie. Tyle kasy wydali w tym sezonie, a wyniki sa beznadziejne.
kuryl - 2007-02-05, 00:08

spokojnie. na 17 kolejek przed końcem Real traci do lidera tylko 5 punktów, więc jeszcze ciągle się liczą. jednak ilość porażek + brak stylu, koncepcji + mała ilość bramek może doprowadzić do frustracji. po mojemu caepllo na pewno do końca sezonu na stanowisku zostanie.
jezzo - 2007-02-06, 15:37

5 pkt to ma Real przewagi nad 7 miejscem :lol:
imerr - 2007-02-07, 20:53

Cytat:
Decyzja Capello jest wątpliwa również z ekonomicznego punktu widzenia. Każdy dzień Beckaham w Realu kosztuje klub 59 849 euro. Jeżeli taki stan rzeczy będzie trwał do czerwca klub wyda na zawodnika, z którego usług nie skorzystał, 9,6 miliona euro. Będą to pieniądze po prostu wyrzucone w błoto.

Sytuacja Cassano jest diametralnie inna. Piłkarz został odizolowany od zespołu za naruszenie podstawowych zasad dyscypliny i brak szacunku dla trenera. Klub chciał go sprzedać w zimowym oknie transferowym, ale nikt nie odważył się kupić rozwydrzonego młodziana, więc klub nadal musi łożyć na jego pensję.

Włoch kosztował 5,5 miliona euro, zarabia 8 milionów rocznie, a kontrakt podpisał na cztery i pół roku. Każdy dzień piłkarza kosztuje w klubie 25 266 euro. Nie gra już 51 dni i wszystko wskazuje na to, że sytuacja ta będzie trwać do końca sezonu. Real wyrzuci w błoto kolejne 4,9 miliona euro, a jeżeli nie sprzeda piłkarza latem to nadal będzie musiał mu płacić. Niezbyt dobry interes.


:ok:

dla mnie bomba :D

Pred - 2007-02-07, 23:26

A wydawalo sie, ze Cassano to doskonaly interes - cos jak Owen, kupiony okazyjnie, pogra troche a potem sie sprzeda z zyskiem. Sam myslalem, ze chlopak sie odnajdzie, bedzie brylowal u trenera, ktorego byl faworytem zdaje sie. A tu klops, okazal sie kolejnym wrzodem. Dla mnie tez bomba.
jezzo - 2007-02-08, 00:44

hala perez vel 10mln dla za sezon dla każdego
tylerdurden - 2007-02-08, 14:53

Problem pozostaje, ale nie wiem na ile panoiwe z AS'a maja dobre liczby, podają zarobki Becksa prawdopodobnie roczne (bo nie dostął wiekszych niz pozostlai galaktikos), a pisza że to półroczne, to samo Cassano, podaja zarobki dzienne, a jak sie pomnozy te zarobki przez ilości dni, to wkoty wychodza całkiem inne niże te które podaja jako roczne/polroczne. Podaja tez kwoty brutto (czyli obciążenie dla klubu, a nie czysty zarobek piłkarza), jednak w tekscie nie zostało to scisle okreslone. Jedna wielka fuszerka.
Problem jednak pozostaje, jak mozna było dac Cassano takie zarobki ?? !! :[

Pred - 2007-02-10, 16:26

Dzisiaj mierdos graja w san sebastian, gospodarze zajmuja przedostatnie miejsce - no ale nie bedzie im to przeszkadzalo w niczym. Choc jesli mierda przegra trzeci mecz z rzedu to mocno sie zdziwie - dlatego stawiam 0-0 :]
Duche - 2007-02-10, 20:20

Jeżeli dzisiaj Real zanotuje kolejny słaby wynik (a raczej tak będzie) to z posadą może się pożegnać Fabio Capello.

Cytat:

Jak podaje hiszpański "Sport", Michel, obecny trener zespołu Castilla, ma zastąpić Fabio Capello na stanowisku szkoleniowca Realu Madryt po ewentualnym słabszym występie tej drużyny w dzisiejszym ligowym spotkaniu z Realem Sociedad. Do konsensusu w tej sprawie doszli: prezydent klubu Ramon Calderon oraz dyrektor sportowy Predrag Mijatovic.

Mijatovic ostrzegł selekcjonera "Królewskich", że słaby wynik w dzisiejszej potyczce oznaczać będzie koniec kariery Capello na Santiago Bernabeu. Przed Włochem zostało postawione ultimatum: Real ma zagrać naprawdę dobry mecz, jeśli były trener Juventusu nie chce pożegnać się z posadą. Co prawda, piłkarze z San Sebastian nie spisują się w obecnym sezonie najlepiej, ale z pewnością będą chcieli pokusić się o małą niespodziankę w pojedynku ze słabo ostatnio grającym przeciwnikiem z Madrytu.

Prezydentowi klubu najbardziej nie podoba się styl prezentowany przez piłkarzy pod wodzą Fabio Capello, który jako prawdziwy Włoch wielki nacisk kładzie na defensywę, nie dbając przeważnie o grę z przodu. Michel, który miałby zastąpić obecnego trenera stołecznej drużyny, jest znany z tego, że stawia na młodych i perspektywicznych piłkarzy, a także uwielbia ofensywną, pełną polotu i finezji grę.

Real czekają dwa bardzo ciężkie spotkania: z Betisem Sewilla w lidze oraz z Bayernem Monachium w Champions League. Jeśli te spotkania nie pójdą po myśli włodarzy madryckiego klubu, to w stolicy Hiszpanii może dojść do prawdziwej rewolucji.


Powoli zaczyna się robić w Madrycie nieciekawie... :lol: a miało być tak pięknie.

Siner - 2007-02-10, 22:13

Jak widzę po wyniku - Capello zostaje - uff,co za ulga. Może ktoś coś napisać o stylu gry królewskich ??
baixinho - 2007-02-10, 22:17

wystarczy ze powiem ze cule ogladajac ten mecz musial miec usmiech na ustach (w przerwach miedzy ziewaniem) ??
Mentor - 2007-02-10, 22:19

Posada Capello wcale nie jest bezpieczna. Chodziło o to, aby zagrać dobry mecz. Wynik jest dobry, ale styl z tego co słyszałem już niekoniecznie a więc nic się nie zmieniło.
gregori - 2007-02-10, 22:40

Real gral slabo, a gole padly z niczego, dwa fatalne bledy bramkarza Realu Sociedad.
Duche - 2007-02-10, 22:54

Ha, i kto strzelił bramkę ?? Beckham... widać Anglik chce udowodnić, że się jeszcze nie skończył w europejskiej piłce... :lol: :gafa:
baixinho - 2007-02-11, 10:05

i chyba w tym celu dal w lape bravo zeby ten wpuscil szmate
Marcinho - 2007-02-11, 11:34

na rm.com przeczytałem, że było to piękne uderzenie z wolnego, a piłka skozłowała przed bramkarzem :lol:
Siner - 2007-02-11, 12:06

za wp.pl

Cytat:
Bezładną grę obydwu drużyn wynagrodziła kibicom bramka, jaką strzelił w 36. minucie David Beckham. "Becks" zdobył pięknego gola z rzutu wolnego, jak za starych dobrych czasów. Piłka zrobiła "kozioł" przed bramkarzem Sociedad i wpadła do bramki.


To w końcu szmata,czy super gol - zważywszy na źródło i Wasze komentarze,to pewnie to pierwsze :D

imerr - 2007-02-11, 12:20

ściągnij i zobacz

Serpico / Lecho opisali bramke tak: Tymczasem Anglik uderzył fantastycznie w długi róg, piłka przeleciała obok muru i jeszcze skozłowała na piątym metrze, co bardzo zmyliło Bravo.

:]

pafel - 2007-02-11, 13:02

tu są wszystkie 3 bramki z wczorajszego meczu Realu :)

http://youtube.com/watch?v=X-XlwOJs9gY

kieła - 2007-02-11, 16:05

Skozlowala na piatym metrze utrudniajac bramkarzowi obrone -- rotfl. Ona odbila sie jakies pol metra przed bramka, juz za rekami megaultragalaktycznego golkipera rsss....
danji - 2007-02-12, 11:22

http://sport.gazeta.pl/sport/1,65025,3911046.html

Felieton Rafała Steca:

Cytat:
Ropuchy nad Realem Madryt

Nie ma co za wszelką cenę bronić spraw beznadziejnych - piłkarze Realu Madryt, klubu z marką najpotężniejszego na świecie, rzeczywiście grają ostatnio kiepsko.

Katalończycy odczuwają jadowitą satysfakcję, reszcie Europy oglądanie "Królewskich" w tym sezonie czasem sprawiało wręcz przykrość. Zwłaszcza oglądanie bohaterów transferowego lata - bliskie świadomego sabotażu wybryki obrońcy Cannavaro, któremu nogi plątały kolejne trofea dla najlepszego futbolisty świata minionego roku; niepohamowana wena Reyesa, który przed kontuzją sprawiał wrażenie, jakby planował przedryblować nawet słupek bramki przeciwnika; ściśle limitowana fantazja Diarry i Emersona, których w panikę wpędza perspektywa kopnięcia piłki na odległość większą niż półtora metra; udręka van Nistelrooya zmuszanego przez kolegów do gry bez piłki przez 90 min, a potem jeszcze karconego, że z tak głupiego powodu śmie nie strzelać goli. Słowem, parada fajtłap tworząca trupę demontowaną dodatkowo chwilowymi zanikami taktyki, oczywiście z wyjątkiem tej indywidualnej, bo przecież każdy wymieniony własną koncepcję jednak miał i uporczywie ją forsował.

Prezes Ramon Calderon już duma nad akcją ratunkową. Wypsnęło mu się nawet, że ma po dziurki w nosie trenera Fabio Capello. Niewykluczone, że go spławi, bo kibice szaleją, a tę metodę walki z kryzysami Real opanował do perfekcji. Od 2004 r. zwolnił pięciu szkoleniowców. Nie przyniosło to co prawda choćby jednego najmizerniejszego pucharku, ale kto wie, może w końcu się uda.

Ciężko miał Capello od początku. Nie otrzymał należnego kredytu zaufania, za to spode łba łypali nań hiszpańscy esteci. Niepokoili się, że zaserwuje im przeraźliwą włoską nudę, styl gry zmuszający do wyproszenia ze stadionu Santiago Bernabeu kamer, przykrycia go żałobną płachtą i wstydliwego rozgrywania meczów w tajemnicy przed światem. I owszem, zaserwował, tyle że niczego innego nie obiecywał. Jego styl pracy zna każdy. Kto chce omdlewać z zachwytu, kto się brzydzi "zerozeryzmem", zatrudnia innych. Możesz oczywiście napyskować kelnerowi, że po przyniesionym na twoją prośbę obfitym spaghetti carbonara nie czujesz się leciutki jak piórko, ale jeśli kelner z zemsty napluje ci do deseru, to moralna racja będzie zdecydowanie po jego stronie.

Capello trafił na warunki pracy jeszcze bardziej skandaliczne niż strofowany za głupotę klientów kelner. Pomijam nawet kłamstwa kampanii wyborczej prezesa Calderona, który przebił bajanie o 3 mln mieszkań, gwarantując kibicom ściągnięcie Kaki, Fabregasa i Robbena. Pomijam, choć jak obiecuje magów, a stać go jedynie na defensywnych pomocników, powinien mieć przynajmniej tyle honoru, aby zwrócić za karnety. Ważniejsze jest, co Capello odziedziczył po poprzednikach. A było tego dużo.

Klub nie zdołał (nie chciał?) już na początku sezonu pozbyć się balastu w osobie Ronaldo, a zarazem wpędził go we frustrację, hałaśliwie szukając kupca. I potem, w trakcie sezonu, Brazylijczyk inspirował waśnie w drużynie, co zarejestrowały nawet telewizyjne mikrofony. Capello nie wybrał sobie też Cassano, jątrzącego już to z natury, już to z braku miłości, której niedobór wyraźnie pobrzmiewał w gazetowych zwierzeniach napastnika (kiedyś w Romie ten sam szkoleniowiec przytulał go w momentach trudnych, a teraz nie chce). Nie miał trener też wpływu na decyzję w sprawie Beckhama, a ten, nie dość, że doczłapał do schyłku kariery w sensie sportowym, to głowę zajął sobie przepychankami kontraktowymi, bo szefowie widzieli, co jest grane na boisku, ale w histerię wpędzała ich myśl, że ktoś przejmie wpływy z marketingowego wizerunku Anglika. Można by jeszcze dołożyć Roberto Carlosa, o którego stanie ducha najlepiej świadczy to, że serio rozważał propozycję z Kataru, oraz Robinho, zdaniem prasy topiącego smutki w kieliszku.

Rzecz nawet nie w tym, że wymienieni to były filary zespołu lub osobowości mające sporo do powiedzenia w szatni, więc znacząco wpływające na atmosferę. Lista nazwisk uświadamia nade wszystko, jak ogromniastego wyzwania podjął się Capello. Słynne futbolowe firmy starają się zazwyczaj, aby rekonstrukcja drużyny była procesem ciągłym, aby przebiegała w miarę bezboleśnie, bo naprawczy sezon bez trofeów to dla nich pożar gaszony potopem. Capello tego luksusu nie miał, musiał wszcząć rewolucję. Poprzednicy nie zadbali o łagodną wymianę pokoleń i Real jeszcze przed jego przybyciem ruszył do zakupów detalicznych (Reyes, Cassano), by wkrótce przejść na hurt (Cannavaro, Diarra, Emerson, van Nistelrooy, Marcelo, Gago, Higuain).

Żadna piłkarska potęga w Europie nie została poddana tak totalnej przebudowie w tak krótkim czasie, a przecież pozyskane właśnie gołowąsy z Ameryki Południowej arcymocnej ligi hiszpańskiej z dnia na dzień nie podbiją, przecież w Realu etyka pracy została zrujnowana doszczętnie i niektórzy wciąż nie potrafią pojąć, że trener to taki facet, co wymaga i rozkazuje. Dla nich to frajer, co zbiera burę, kiedy oni partaczą. Ostatnio rozpanoszył się megagwiazdor Guti. Rozbolała go kostka, więc postanowił zakończyć trening. Trener miał inne zdanie, więc usłyszał - w wolnym tłumaczeniu - że opinie "pierd... makaroniarza" Guti ma gdzieś.

I jak tu psioczyć, że Capello jako pierwszy szkoleniowiec w dziejach klubu zechciał zamykać treningi przed prasą?

Włoch niewątpliwie popełnił błędy. Rekomendowani przez niego Cannavaro i Emerson rozczarowują (choć czy po mundialu ktokolwiek nie rekomendowałby Cannavaro?), a lubianemu przez kolegów Beckhamowi niepotrzebnie ogłaszał, że po podpisaniu przez Anglika kontraktu z niezidentyfikowanym klubem spod Hollywood już go do składu nie wstawi. Zwłaszcza że kadrą - nie z własnej winy - dysponuje szczuplutką. Capello się mylił, ale pożar jednak musiał gasić potopem. I to ze skutkiem całkiem przyzwoitym. Madryt lamentuje, jakby nadciągał kataklizm wszech czasów, jakby niebo zamiast deszczem chlusnęło ropuchami, a przecież drużyna wciąż ma realne szanse na mistrzostwo kraju, przecież Barcelonę pokonała, przecież będzie faworytem meczów z Bayernem w Lidze Mistrzów. Udało się co nieco osiągnąć, choć urazy i rozmaite turbulencje w ekipie sprawiły, że Ivan Helguera, który przed sezonem nie dostał nawet numeru na koszulce, potem został kapitanem zespołu. Trzeba było trochę kombinować, co?

Doprawdy, pojęcie "kryzysu" w futbolowym słowniku staje się coraz pojemniejsze. José Mourinho też już został po wielekroć ścięty, choć to raczej Manchester odzyskał świetność, niż Chelsea definitywnie straciła klasę rywalizacji o triumf w Anglii, choć w Champions League daleko od ostatecznych rozstrzygnięć, a idyllę w szatni zmąciły transfery, których trener sobie nie życzył. Kryzys? Jaki kryzys? Capello też nie jest doskonały, ale jak na bajzel na kółkach, który zastał, brudna robota idzie mu świetnie. Dlatego kto wie, czy nie przegra i nie zostanie przepędzony, a zarazem nie wymości następcy mięciutkiego lądowiska.

Chyba że w Madrycie zastanowią się, dlaczego irytującego Włocha jeszcze nikt nigdy - w całej karierze, żaden klub - nie wylał z pracy.

Liczby Realu a la Capello

6

porażek ponieśli "Królewscy" w pierwszych 22 kolejkach. Z takim dorobkiem na tym etapie rozgrywek nigdy nie zdobyli mistrzostwa.

4,4

celnych strzałów oddają średnio w meczu. Najmniej od 20 lat.

kieła - 2007-02-12, 11:53

ja pierdole, ale 'tandeta', lepszego slownictwa nie mogl sobie dobrac....przerwalem w polowie bo juz nie moglem ;/
jezzo - 2007-02-13, 00:09

To znaczy jakiego według Ciebie powinien użyć słownictwa? Zauważyłem, że coś gość nie napiszę to wszyscy mówią, że jest beznadziejne. To, że Stec sympatyzuje z mierdą, nie znaczy że można od razu krytykować za kiepskie teksty, bo razem z Darkiem W, znaną putką, piszą najciekawsze felietony piłkarskie w Polsce. Drażni mnie ta ciągła nagonka na obu panów po każdym ich tekście, uskuteczniana głównie w komentarzach na gw, a potem przenosząca się na fora. Co ciekawe, z reguły jest ona wszczynana przez ludzi, którzy często mają problem ze skleceniem poprawnego zdania.
kuryl - 2007-02-13, 02:46

Panowie, to tylko felieton. mnie się osobiście podobał, choć nie wnikam na ile jest prawdziwy (tak czy siak o wszystkich wspomniach tam rzeczach czytaliśmy na innych stronach). taka rola tego typu artykułów by przejaskrawiać pewne wydarzenia. troche więcej dystansu i będzie się czytało z uśmiechem na ustach :lol:
tylerdurden - 2007-02-13, 10:21

jezzo a co sie dziwisz takiemu zjawisku w kraju gdzie jest 39 milionów znawców futbolu i każdy uważa ze jest madrzejszy od drugiego, nie wspominam juz o BO gdzie siedza najwięksi znafcy ;) , często i Stec i Wołoski wykazuja sie totalnym brakiem wiedzy (Reyes według Steca został zakupiony zanim Fabio przyszedł do Madrytu), ale akurat to jest jeden z lepszych tekstów Steca o Realu i jego problemach. Nikt merytorycznie nie odniósł sie do tekstu, co świadczy o poziomie krytyki.
danji - 2007-02-13, 11:13

tylko jedna osoba negatywnie odniosła sie do tego felietonu, wiec coz to za krytyka ? Czytałem juz artykuły ww pana, w ktorych przychylnym okiem spogladał na FCB czy Chelsea. Jezzo napisał, ze Stec sympatyzuje z Blancos, ja mie odniosłem takiego wrazenia. To chyba dobrze swiadczy o autorze :>
RaVeN - 2007-02-13, 13:36

Jezu: Stec jest sympatykiem AC Milan (pozdro Benek), ale słusznie prawisz. Ja tam Steca lubię, i dredy ma nawet. Błyskotliwy dodatkowo.
imerr - 2007-02-13, 14:22

Milanu to Stec jest wiernym kibicem :P

czytam większość felietonów Steca i też nie zauważyłem, że sympatyzuje z mierdą

jezzo - 2007-02-13, 18:21

Stec często piszę o Realu i to w takim frustrackim tonie, charakterystycznym ostatnimi czasy dla kibica Królewskich. Stąd moje przypuszczenie, że może sympatyzować za białasami ale mogę się mylić.
imerr - 2007-02-13, 18:29

Trudno żeby ostatnimi czasy frustrował się grą Barcelony :]
A to co się dzieje w Madrycie jest świetnym materiałem dla jego trochę kontrowersyjnych i złośliwych felietonów.

Kot - 2007-02-14, 22:33

Kto mi napisze ile Diarra bedzie pauzowac bo na rm.pl wola napisac o tym ze Ruud jest najlepszym strzelcem na wyjazdach niz dac news o powaznej kontuzji swojego czolowego gracza
Duche - 2007-02-14, 22:36

Co prawda nie znalazłem ile Diara ma pauzować, ale mam inną informację dotyczącą Malijczyka.

Cytat:
Bardzo prawdopodobne, że pomocnik Realu Madryt Mahamadou Diarra po zakończeniu obecnego sezonu trafi do AC Milan.
Diarra przyszedł do zespołu "Królewskich" w lecie 2006 roku z Olympique Lyon za niebagatelną kwotę 18,5 miliona funtów, jednak nie najlepiej spisuje się w Madrycie. Sam zawodnik powtarza, ze zdaje sobie z tego sprawę: - Jestem dumny, że gram w tak wspaniały klubie jak Real Madryt - powiedział Diarra - Jednak wiem, że nie jestem w najwyższej formie.

- W piłce nożnej juz tak jest, że nigdy nie wiadomo co się stanie. Jeśli w lecie Real zdecyduje się mnie sprzedać to nie będę miał o to żadnych pretensji - podkreśla reprezentant Mali.
Jeśli transfer dojdzie do skutku, to Diarra dołączy do Brazylijczyka Ronaldo, który w styczniu przeniósł się z Realu do zespołu Milanu za 7,5 miliona funtów.


Onet.pl :lol:

tylerdurden - 2007-02-14, 22:52

o ile wiem nie ma oficjalnej informacji ile Diarra ma pauzować, ale chyba niedługo bo sam na konferencji wypowiedział sie, ze nie wie czy zagra z Betisem.
btw wejscie piłkarza RSSS wyglądało tak, że równie dobrze mógł Malijczykowi złamac nogę, sedzia oczywiście nie dał nawet żółci, mimo iż z miejsca należała sie "roja"

uohronin - 2007-02-15, 06:49

Wszystko to by nie dopuścić do tego by już od marca Real był liderem niee . Nieładnie.
Nitro - 2007-02-17, 22:27

Real - Betis i zasłużony remis.

Trochę szkoda sytuacji Pancrate, ale nawet siły nadprzyrodzone dziś nieco pomogły gospodarzom :) Poza tym widać, że na Bernabeu rywale blancos grają bez respektu i wykorzystują, że obecnie linia środkowa Realu praktycznie nie funkcjonuje.
Jedyne jasne punkty Merengues dziś to zdecydowanie Iker, który po raz n-ty uratował Realowi tyłek i aktywny w ataku Ramos.

Z taką formą, to derby Madrytu za tydzień będą ciekawą sprawą i szansą dla Atleti na długo oczekiwane zwycięstwo z odwiecznym rywalem.

Zaś we wtorek zagrają drużyny pogrążone w ogromnym kryzysie i dla Realu jest to chyba optymalny przeciwnik i wcale nie są bez szans

Duche - 2007-02-17, 23:24

Real po raz kolejny przybliża się do "lidera w marcu", gdyż z tak fantastyczną formą mogą naprawdę zdobyć potrójną koronę... :lol: Warto również podkreślić, że po meczu kibice zgotowali piłkarzom i trenerowi gorące pożegnanie w postanie gwizdów i machania chusteczkami... skąd my to znamy. Po raz kolejny niewidoczny był RvM, boski Gago, który nota bene jest lepszy od Xaviego został w przerwie zmieniony przez Raula... widać dobrze mu idzie. Ogólnie podsumowując - nie licząc Ikera Casillasa, który już po raz któryś z kolei uratował "dupę" całej drużynie i w miarę aktywnego Ramos cała drużyna grała totalną kaszanę. Szkoda Betisu i tych niewykorzystanych sytuacji... mogli wygrać, a tak Realowi znów się udało wywalczyć punkt.

Warte podkreślenia jest również zachowanie Beckhama i czerwona kartka dla Anglika.

kuryl - 2007-02-17, 23:45

najaktywniejszy w ataku, obrońca - Ramos - został zmieniony. zdaje się, że z powodu kontuzji? jeśli wykluczy go ona na najbliższy meczy lub dwa to chyba strach pomyśleć jak wówczas będą grali blancos.
kiedy wraca cicinho? on też wykazywał swego czasu dużą chęć do gry

kieła - 2007-02-18, 00:38

Wykazywal, tylko troche zapominal sie na jakiej nominalnie gra pozycji :]
Kot - 2007-02-18, 01:57

Czy mozna dopisac dzisiejszy mecz do listy wspanialych wystepow nowego Redondo w barwach Blancos ??
gregori - 2007-02-18, 09:40

Bardzo ciekawe ze po meczu dzialacze Realu zaatakowali sedziego, nie widzialem w meczu ani jednej pomylki sedziowskiej na niekorzysc Realu.
baixinho - 2007-02-18, 10:11

zgadza sie. a czepianie sie kartki beckhama to juz w ogole kpina

kolejny bezbarwny mecz i chyba w tym roku duzo realniesze niz dotychczas jest miejsce realu poza czworka, bo zamiast coraz lepiej to ten zespol gra coraz bardziej 'swoje'

Pred - 2007-02-18, 10:26

- Odnoszę wrażenie, że sędziowie są przeciwko Realowi Madryt - powiedział Mijatović.

:hahaha: a nam pomagaja :]

jezzo - 2007-02-18, 12:52

Ale trawa jest z Realem, zawsze to coś. "Ktokolwiek widział, ktokolwiek wie" :lol2:
kuryl - 2007-02-18, 12:58

przynajmniej w tym elemencie można mówić o atucie własnego boiska :]
Mentor - 2007-02-18, 13:04

Mijatović stwierdził też, że ma zamiar przeprowadzić własne śledztwo na temat sędziowania :lol2:
kuryl - 2007-02-18, 13:07

w sporządzeniu odpowiedniego raportu, w którym (z założenia) nie będzie żadnych dowodów, podobno ma mu pomóc Macierewicz
uohronin - 2007-02-18, 15:08

Nitro napisał/a:

Zaś we wtorek zagrają drużyny pogrążone w ogromnym kryzysie i dla Realu jest to chyba optymalny przeciwnik i wcale nie są bez szans

Jeden problem-w meczu w którym gra np. drużyna z Niemiec vs drużyna z Hiszpanii, a obie są w kryzysie to Niemce wygrają na 90%. Ale od marca liderem będzie Real więc o co chodzi? Tylko od marca którego roku?

Pred - 2007-02-18, 17:37

Mecz Realu z Bayernem okrzykniety zostal najbardziej szlagierowym pojedynkiem :hahaha: juz chyba ogladanie rybek w akwarium bedzie ciekawsze niz mecz tych dwoch druzyn.
Pixik - 2007-02-19, 00:11

Pred może dla Ciebie to nie jest szlagier. Ale mecze Bayernu z Realem , nigdy nie są nudne. Fakt może ten nadchodzący mecz będzie nudny,obie drużyny bez formy. Ale może być także excytujący , jakaś drużyna może się przebudzić , pojedynek zapowiada się równy. Pozatym lm to nie liga :hmmm:
Kot - 2007-02-19, 00:23

Derby Lodzi tez sa rowne
kieła - 2007-02-19, 00:37

Zdecydowanie ostatni wynik Realu jak i ten Bayernu, wskazuja na to, ze ktoras z druzyn moze sie przebudzic :)
Duche - 2007-02-19, 00:58

Tak to będzie szlagier, że szkoda gadać... to już Milan - Celtic będzie zapewne ciekawszy.

Swoją drogą widziałem dzisiaj ten faul Beckhama... sędziowie nie pomogli Realowi, to ten już musiał sfaulować, a później jeszcze bezczelnie nie chciał się pogodzić z decyzją arbitra :olaboga:

Don Fabio też coś fajnego powiedział - "Sędziowie nie chcą pomagać Realowi"... chyba przyzwyczaił się do tego prowadząc Juve.

jezzo - 2007-02-19, 12:18

"Madrista" :lol:
Duche - 2007-02-20, 00:41

Wp.pl napisał/a:
Trener Realu Madryt Fabio Capello zapowiedział, że jego zespół 'rozegra wspaniały mecz' przeciwko Bayernowi Monachium w Lidze Mistrzów. Królewscy podejmą we wtorek Bayern Monachium w pierwszym spotkaniu 1/8 finału Ligi Mistrzów i włoski szkoleniowiec liczy na zwycięstwo.

Capello przyznał, że w tym sezonie Real gra lepiej na wyjeździe, ale podkreślił także, że w rozgrywkach europejskich sytuacja wygląda zupełnie inaczej.

- Lepiej gramy na wyjeździe, ale jutro rozegramy wspaniały mecz. Liga Mistrzów zawsze jest inna niż rozgrywki krajowe - powiedział Capello na konferencji prasowej - Tracimy cztery punkty do lidera i gramy w Lidze Mistrzów, więc nie jest tak źle. Musimy tylko podchodzić do każdego meczu z osobna. Mamy szansę w obydwu rozgrywkach. Liga Mistrzów jest dla nas bardzo ważnym celem.


Od marca liderzy, bo jakby inaczej. :lol:

Pred - 2007-02-20, 08:00

Jesli kłamca kłamie to kłamie czy mowi prawde?

Smiejemy sie a moze Real rzeczywiscie koncentruje sie w tym sezonie na Champions League.

minek - 2007-02-20, 10:23

Ambitni ludzie zawsze stawiaja sobie wysokie cele ;]]
Pixik - 2007-02-20, 21:22

jeśli to nie jest szlagier i dobry pojedynek to co jest?ahaha. Raól się przebudził? Raul narazie bohaterem spotkania.
wiejskie głupki :spadowa:
:lol: mówiłem żeby z ocenami poczekać

danji - 2007-02-20, 21:50

skonczcie z ta idiotyczna napinka, bo nie chce mi sie usuwac tych pseudosmiesznych wypocin, ani rozdawac warnow za zasmiecanie tematu. :]

:stop: :bejzbol:

Negro - 2007-02-20, 21:53

jezzo napisał/a:
Nie płacz, Gudi jutro strzeli hattricka :lol:



Skoro Raul moze trafia to czemu nie :PP

Pixik napisał/a:
Negro napisał/a:
to żeś błysnoł Zenuś

i tylko po to tu przyleciałeś ?

wasze nieomylne wypowiedzi mnie oślepiły :beczy:


Real gra poniżej poziomu oczekiwań kibiców od conajmniej kilku tygodni, po czym trafia w jednym meczu do siatki az 3 razy dlatego Ty postanowileś przybiec na forum kibiców FCB zeby nazwać ich wieśniakami :zakochany:

Mogłeś to wyrazić w nieco ambitniejszy sposób, ale widać chciałeś zeby było naturalnie :)

gregori - 2007-02-20, 23:04

Smieszne gole tracone przez Bayern potwierdzaja ich beznadziejna forme, moze za 2 tygodnie lepiej zagraja. Van Bommel :brawo: :lol4:
Nitro - 2007-02-20, 23:05

W kazdym razie sprawa awansu na szczęście otwarta :) Zaraz obejrzę skróty, ale śmiem mniemać, że Iker znowu coś tam wyratował, zaś o przebudzenia Raula będzie można powiedzieć dopiero po derby Madrytu. Jestem też ciekaw, co o meczu i końcowym wyniku sądzą Capello i kibice blancos. Niby zwycięstwo, ale nawet Bayern, który zatracił ostatnio formę strzela dwie bramki na SB, więc ta wygrana, to może być pyrrusowe zwycięstwo.

Jak się okazało, był to jednak szlagier wtorkowych meczów, bo oglądając mecz PSV-Arsenal, to jego poziom i dawka emocji to rozczarowanie.

Mentor - 2007-02-20, 23:08

Takie odzywki pilus wcale nie wskazują wyższego poziomu. Raczej podobny rynsztok.

Real nie zagrał dzisiaj nic wielkiego (wbrew zapowiedziom Capello :lol2: ), ale na zwycięstwo chyba jednak zasłużył. W pierwszej połowie byli lepsi i skuteczni. W drugiej Bayern przeważał, ale to pewnie taktyka Fabio na utrzymanie wyniku. Iker kilka razy uratował zespół. Roberto Carlos znów się zepsuł. Higuain też szybko został zmieniony :hmmm: Robinho stabilna forma :lol: Kwestia awansu nie została jeszcze rozstrzygnięta. Niby Real lepiej gra na wyjazdach, ale Niemcy to Niemcy. Wystarczy im 1:0. Może przez najbliższe tygodnie coś się zmieni na lepsze w Monachium. Dzisiejsze 5 bramek świadczy bardziej o fatalnej defensywie obydwu drużyn aniżeli o dobrej grze w ataku bo akcje były raczej chaotyczne.

Nitro - 2007-02-20, 23:36

Jednak Bayern miał sporo okazji i rzeczywiscie Iker był obok Raula bohaterem meczu. Raul nie zdobył goli po koronkowych akcjach zespołu, tylko bezlitośnie wykorzystując ten swój szósty zmysł, do wykorzystywania błędów rywali w polu karnym. Niewielu piłkarzy ma taki zabójczy instynt, choć w ostatnich sezonach ma niewiele powodów do fetowania takich goli i trochę go uśpił. Czy dzisiejszy mecz, to powrót do lepszych dni Raula? Wstrzymam się z opiniami do kilku najbliższych meczów. Na pewno Cannavaro i jego koledzy z obrony mają kolejny materiał szkoleniowy pt.: "Jak się nie powinno grać w klubie walczącym o wysokie cele"

Mirosław Trzeciak, dyrektor sportowy Legii, były piłkarz Osasuny: Ktoś w Hiszpanii pytał, czy można sobie wyobrazić gorszy mecz niż Real - Bayern. A jednak było to spotkanie emocjonujące. Real wykrzesał z siebie nadludzkie siły, a zmusili go do tego kibice i prasa. W pierwszej połowie grał naprawdę dobrze. A już rewelacyjnie wypadł wracający po kontuzji Roberto Carlos.
Fabio Capello tym razem ustawił zespół jak nie on: superofensywnie z Gago, Beckhamem w środku, Raulem, Higuainem i Gutim. Tak jakby po tych fatalnych czterech ostatnich meczach u siebie z zaledwie jedną bramką chciał pokazać kibicom, co warci są ofensywni piłkarze, których ma.

Królewscy przeważali przez 45 minut, ale w drugiej połowie oddali pole i Bayern zasłużenie zdobył drugą bramkę. Co będzie w rewanżu? Faworytem jest Bayern. Real jest wciąż w dołku i myślę, że w tym roku znów niczego nie wygra. A jeśli nawet przeszedłby jakimś cudem Bayern, to w Europie jest ze 20 drużyn mocniejszych niż Niemcy. Szans na to, by Real mógł je pokonać, nie widzę.

danji - 2007-02-21, 00:12

Ostatni akapit z wypowiedzi Trzeciaka musialem czytac kilka razy by zrozumiec o co mu chodzi :lol:

Przy pierwszej bramce kapitalne podanie Ruuda i mimo wszystko dosc szczesliwie wykonczenie Raula. Akcja Peruwiańczyka w polu karnym Realu i obrona Ikera kapitalna, choc z tego co słyszałem to Casillas nie ustrzegł się błędów (na skrócie pokazany był jeden, miniecie sie z dosrodkowanie bodajze Sagnola) w tym meczu. Bramka Bommela pozostawia kwestie awansu otwartą, dlatego mam nadzieje ze TVP zafunduje nam relacje z tego wlasnie spotkania.

Siner - 2007-02-21, 00:32

Danji na 95% będzie mecz Celticu ;)

Szkoda główki Pizarro :/ Nie była to jednak doskonała pozycja,bo strzelał z dużego kąta. Jego akcja, strzał i obrona Ikera kapitalne. A jeszcze lepsze jak się Cannavaro z Bravo mało
o siebie nie pozabijali próbując powstrzymać Peruwiańczyka :z jezorem: .
Beck's dzisiaj zagrał najlepszy mecz od ...... bardzo dawna. Dobrze,że Kahn wyciągnął ten wolny,bo przy 1-4 Bayern mógł się poddać. Po golu MvB kwestia awansu jest na szczęście otwarta.

Alvaro - 2007-02-21, 03:20

Mimo wygranej Reialu na wlasnym obiekcie, faworytem do awansu jest wg mnie Bayern. Bramki Raula padly w dosc szczesliwych okolicznosciach. Gdyby nie to, mecz moglby ulozyc sie zupelnie inaczej. Co prawda w pierwszej polowie dominujaca strona byl klub z Madrytu, ale w drugiej odslonie Bayern pokazal, ze potrafi walczyc. Na posterunku stal jednak Iker, ktory uratowal swoja druzyne po raz n-ty. Dzieki bramce van Bommela klub ze stolicy Bawarii znalazl sie w dogonej sytuacji, z duza szansa na awans do kolejnej rundy. Mam nadzieje, ze w rewanzu zagraja uwazniej w obronie i z odrobina szczescia w ataku uda sie im wyeliminowac Krolewskich.
Kendzior - 2007-02-21, 06:26

van Bommel :zolwik2: . Calkiem ładny meczyk. Duzo sytuacji i ladne bramki. Becks gral chyba mecz zycia w realu. Parada zarówno Ikera jak i Kahna przy rzucie wolnym Becksa - pierwszorzędne.
baixinho - 2007-02-21, 07:28

dzizas to sie ledwo dalo ogladac. jesli real rzucil na szale wszystkie swoje atuty to az mi przykro sie robi ze sa tak blisko za nami, ale to jeszcze nic bo madryt wczoraj ze 3 akcje zrobil (w pierwszej polowce bo w drugiej wybijali tylko do przodu) natomiast to co przez 90% meczu prezentowal bayern to zupelnia pomylka. maja niby kilku dobrych zawodnikow a graja w tym momencie fatalnie, cale szczescie ze udalo im sie ta druga bramke wmeczyc

robinho bog

pilus - 2007-02-21, 11:42

wiem Mentor, co wiecej doskonale zdawalem sobie z tego sprawe piszac to, ale tego typu odzywki powoduja, ze tylko rownie cos glupiego cisnie sie na klawiature

co do meczu, nudny jak flaki z olejem i tylko duza liczba goli jakos go ratuje. bayern to jakas kompletna pomylka. no, ale czego sie spodziewac poi 4 druzynie slabiutkiej bundesligi. real nic ciekawego nie pokazal, gole kuriozalne. sprawdza sie to (kuman mi zarzucic anegdota w przerwie), ze jak spiewal kazik staszewski liga niemiecka a hiszpanska to dwie rozne dyscypliny sportu.

uohronin - 2007-02-21, 12:28

Wszystko się kleiło do wejścia Robinho[fuera]. W 1 połowie Real zagrał dobrze, w drugiej[*].
,,Rałólitka'' strzeliła dwa gole[o lol], beksie wyszedł mecz życia. Tylko w drugiej połowie-gra mierdy to tragedia. Gdyby było 3-1, Real byłby prawie że na pewno w ćwierćfinale. A tak jest sytuacja podobna do tej za Luksemburga, gdy po wygranej w Madrycie, po golu Helguery, mierda pojechała do Turynu. I odpadła. Teraz też tak może być, choć może to zmobilizuje graczy Capello.
Van Bommel prawie jak Kozakiewicz : :tuptup: .

Kendzior - 2007-02-21, 15:06

czyli dziekuje bardzo polskiej telewizji (jakiejkolwiek) za umowliwienie mi ogladania meczu i stosowny komentarz do skrótu. Odniosłem zupelnie inne wrazenie na temat tego meczu...
baixinho - 2007-02-21, 15:15

kibice mierd maja zanizone do granic mozliwosci wymagania. w pierwszej polowie 3 strzaly na bramke, z czego 2 po stalych fragmentach a tu nagle czytam ze bardzo dobra pierwsza polowa. zreszta kibice na trybunach tez klaskali gdy bravo czy inny gago wybijali na oslep pilke ze swojej polowy pod nogi obroncow bayernu..przykro sie oglada mecz LM na takim poziomie.anyway wynik sprawiedliwy bo nic nie jest rozstrzygniete, a zaden z zespolow nie zasluzyl na rozstrzegniecie
tylerdurden - 2007-02-21, 18:03

potwierdzam jako kibic mierdy, że gra była tragiczna, oprócz podania Ruuda i bramek z wolnych mierda nic nie pokazała, najciekawsze jest jednak to, że w ostatnim GD mierda grała tylko troche lepiej, a mimo to pokonała wyzej FCB, o czym to świadczy?
Gilu - 2007-02-21, 18:05

Że jesteście beznadziejni, a do tego macie farta? :>
baixinho - 2007-02-21, 18:38

nie przesadzaj tyler. na poczatku sezonu real zagral kilka niezlych spotkan, przede wszystkim grali szybciej i mnie 'porozrzucani' po boisku, w tej chwili nie ma lacznosci miedzy atakiem i reszta druzyny

a farta w tym roku real wcale duzo nie ma w porownaniu z zeszlym sezonem

tylerdurden - 2007-02-21, 23:38

a może dzisiejszy mecz nasuwa inne odpowiedzi :] , poza tym dlaczego VV nie gra w repr?
Real wcale nie grał duzo lepiej, jedenastka była bardziej stablina, Guti przed przełuzeniem kontraktu, nie było tyle kontuzji ot co.

Gilu - 2007-02-22, 00:08

tylerdurden napisał/a:
poza tym dlaczego VV nie gra w repr?


To wie tylko Aragones. Poza tym to był jeden znaczący błąd. Szkoda tylko, że w tak ważnym meczu...

tylerdurden - 2007-02-22, 09:47

mimochodem odpowiedziałes na moje pytanie ;]
Gilu - 2007-02-22, 12:33

No Canizares nigdy błędów nie popełniał. Reina podobnie. A Casillas to po prostu Bóg jeśli chodzi o bramkarzy... :|
uohronin - 2007-02-22, 17:12

Nawet Casillasowi się błąd zdarzył. Zresztą co my się kłócimy? Wszyscy przecież wiedzą że Iker<VV, że Casillas, jest od Valdesa gorszy o jakąś klasę, że Valdes jest jednym z najlepszych bramkarzy na świecie a podania do Villi i takie interwencje jak wczoraj to nic. ;]
pilus - 2007-02-22, 18:47

jesli chodzi o obecny sezon to wypada tylko sie zgodzic z tym co napisales :)
Duche - 2007-02-23, 22:05

Cytat:
Casillas, jest od Valdesa gorszy o jakąś klasę, że Valdes jest jednym z najlepszych bramkarzy na świecie a podania do Villi i takie interwencje jak wczoraj to nic. ;]


Typowy kibic mierd, który widział tylko mecz z Liverpool'em oraz skróty na TVP meczów w poprzednim sezonie z Valencią. Powiedz po prostu, że boli Cię to, że Casillas jest kolejnym graczem Realu, który ustępuje poziomem zawodnikowi Barcelony... ;)

Pozdrawiam :)

Gilu - 2007-02-23, 23:54

Duche napisał/a:
Powiedz po prostu, że boli Cię to, że Casillas jest kolejnym graczem Realu, który ustępuje poziomem zawodnikowi Barcelony... ;)


Nie zgodzę się. Valdes musi jeszcze wieeeeele pracy włożyć w to co robi, aby móc się równać z Casillasem.

Duche - 2007-02-24, 00:28

No faktycznie, bo w końcu dwa razy Villi podał piłkę i jeszcze ta "szmata" z Liverpool'em. :lol:
Serpico - 2007-02-24, 04:08

Duche napisał/a:
Powiedz po prostu, że boli Cię to, że Casillas jest kolejnym graczem Realu, który ustępuje poziomem zawodnikowi Barcelony... ;)

:hahaha:

Mam nadzieję, że to tylko słaba ironia. :bla:

uohronin - 2007-02-24, 10:53

Valdes klasa światowa i lepszy od Casillasa? Błędy popełniał w młodości-że wydorośleje, błędy popełnia teraz to albo gadanie że jeszcze ma potencjał[o lol], albo że takie błędy popełniać moż, i tak lepszy od Casillasa, bo błędy się każdemu zdarzają[Casillasowi też] tylko czy bramkarz światowej klasy może popełnić aż takie błędy? Moim zdaniem nie.
pilus - 2007-02-24, 11:08

iker jezeli chodzi op calkosztalt kariery jest jeszcze z pewnoscia duzo lepszy niz VV. Natomiast w tym sezonie bramkarz realu ustepuje VV we wszystkim.
uohronin - 2007-02-24, 11:46

:hahaha:
Powiedz że to ironia, proszę.

pilus - 2007-02-24, 11:52

nie, to tylko uwazne sledzenie gry. widac masz z tym problemy. tudziez widziales obu graczy w tym sezonie po 3 razy.
imerr - 2007-02-24, 11:59

uohronin napisał/a:
tylko czy bramkarz światowej klasy może popełnić aż takie błędy? Moim zdaniem nie.


tyle, ze każdemu bramkarzowi się takie zdarzają. napisz jeszcze, że do grupy kilku najelpszych bramkarzy, z Didą na czele dużo brakuje w tym sezonie VV , właśnie przez te rażące błędy.
to już będzie typowa wypowiedź kibica Realu

Dodo - 2007-02-24, 12:27

ale pieprzysz glupoty uohronin

o valdesie nie mowie ale chyba nawet wystepow casillasa nie ogladasz.

mijanie sie z dosrodkowaniami i zawiniona porazka z irladnia
fajnie wypluta pileczka i wbita do bramki dobitka z steaua czy tam dinamem
wystawa w stylu zagumnego w ostatnim meczu z sociedad

to pare z pamieci, ktore zakonczyly sie stratami bramek

uohronin - 2007-02-24, 12:40

Potwierdzam-najsłabszą stroną Casillasa są właśnie wyjścia do dośrodkowań, tyle że wcale nie muszą się kończyć golami, a jak piłka niemalże wrzucie Valdesa do bramki to już gol musi być.
Choć ja wcale aż tak złej opinii o Valdesie nie mam-poprawił się w tym sezonie, w moim odczuciu zalicza się do klasy europejskiej, a do klasy światowej mu brakuje tyle że puszcza jeszcze takie błędy[wiem standard], i mimo że nie zdarzają się one tak często jak niedawno to
kilka lepszych miesięcy nie może spowodować że Valdes będzie zaliczany do klasy światowej.Tacy jak Kahn, czy Casillas na to pracowali latami.

baixinho - 2007-02-24, 13:24

a to ciekawe bo jak ledwo drogba strzelil bramek to wg wielu jest juz najepszym napastnikiem swiata
pilus - 2007-02-24, 15:09

nie mowiac o gago, najlepszym na swojej pozycji w lidze
Kot - 2007-02-24, 15:11

baix ja juz slyszalem takie opinie i 2 sezony temu

Drogba to jakis dziwny fenomen, ktory jako srodkowy napastnik strzela 10 goli dla najlepszej druzyny na Wyspach a co roku zostaje nominowany do Zlotej Pilki(co ciekawsze zawsze dostaje kilkanascie, kilkadziesiat glosow i zajmuje miejsce w pierwszej "20" lub nawet "10"), a "eksperci" stawiaja go w jednym szeregu z Eto'o, Henry'm, Scheva czy Ronaldo. Ciezko sie zatem dziwic ze w tym roku kiedy walnal "juz" 16 bramek jest zdecydowanie najlepszy...Ktos przypial mu etykiete wielkiego napastnika i niewazne ile goli strzeli i tak jest cudowny. Jest to o tyle dziwne, ze kiedy Ronaldo nie strzelal przez miesiac to juz byl fatalnym grubasem a boski didierek strzelal raz na ruski rok a i tak nie bylo na niego nagonki.

Z Valdesem jest zupelnie na odwrot. Ma on opinie najslabszego punktu Barcy, goscia ktory co mecz wpuszcza glupie bramki. Koles w zeszlym sezonie LM wpuscil 5 goli, wszystkie po stalych fragmentach gry(w tym 2 karne), przy zadnej nie mial szans, uratowal final z Arsenalem a i tak nie zostal nominowany do 3 najlepszych golkiperow rozgrywek a o nominacji do Zlotej Pilki nie mogl nawet pomarzyc. W tym sezonie obok Iniesty jest najlepszym pilkarzem w druzynie a przez to ze poslizgnal sie w najwaznieszjym meczu, caly swiat ma go za patalacha.

Przykladow w jedna i druga strone jest cale mnostwo i nikt nic na to nie poradzi. Przytoczylbym Zidane'a ale to juz jest temat na dluzsza rozprawke, do ktorego potrzebowalbym troche statystyk a i tak nikogo bym nie przekonal bo to przeciez boski Zizou

jezzo - 2007-02-24, 15:31

Dawaj z tym Zidane, z chęcią się pośmieję jaki to Ziza słaby:)

p.s: VV>Casillas :lol:

imerr - 2007-02-24, 15:43

napisz jezzo, że to jeden z 5 najlepszych zawodników w historii tego sportu.
baixinho - 2007-02-24, 15:45

to jeden z 5 najlepszych w ogole w historii sportu
uohronin - 2007-02-24, 15:46

Iker<Victor, w zasadzie już ustalone[lol miesiąca
Ok, a dobrze słyszałem że Zidane jest gorszy od Ronaldinho? Pasuje? Heej ludzie! tylko czy pierwszy kwietnia już?

Kot - 2007-02-24, 15:50

Oj jezzo, nie dam Ci powodow do smiechu bo oczywiscie nie uwazam Zizy za pilkarza slabego :) . Powiem nawet ze byl wybitny ale wielu ludzi spiewa o nim piesni, moldi sie do niego, ma go za najwiekszego gracza wszechczasow z czym oczywiscie sie nie zgadzam. Ktos kiedys na tym forum wkleil statystyki Zizy i Riquelme w Primera i to Argentynczyk wypadal znacznie korzystniej pomimo tego ze gral dla zespolu slabszego, na tej samej pozycji. Ziza to koles, ktory oprocz tego ze mial iskierke geniusze, to jeszcze pilka spadla mu 2 razy na glowe w 1998 roku...i tak zaczela sie jego legenda. Pewnym potwierdzeniem byly zeszlroczne mistrzostwa, w ktorych Francuz zagral 2 slabe mecze w grupie, strzelil gola w 1/8, zagral wybitnie w 1/4, srednio w 1/2 i skompromitowal sie w finale a zdobyl drugie(?) miejsce w klasyfikacji FIFA i chyba 4 w Zlotej Pilce a czytalem wiele opinii ze zasluzyl na zwyciestwo w obu plebiscytach :)
jezzo - 2007-02-24, 16:28

Piłka spadła mu na głowę :lol2: Ciekawe czemu innym tak nie spada.

Dodaj, że Ziza przepchnął Real po 9 Puchar Europy. Skompromitował się w finale? Do czasu tego wydarzenia z Materazzim był najlepszy na boisku. Oczywiście w ostatnich sezonach swojej kariery nie prezentował takiej formy jak z lat 98-04, ale zobaczymy jaką Dinho będzie prezentował formę mając 32-33 lata :lol:

morgul - 2007-02-24, 16:52

Tak Zidane poza reprezentacja Francjii byl geniuszem w Juve piekne baniaki w LM sprzedawal. To byl gracz turniejowy ktory w lidze malo robil. Zobacz sobie jego statsy i trofea ligowe. Bo przeciez chyba nie powiesz ze w Francjii byl Zidane i same cieniasy?
Fufu - 2007-02-24, 17:48

co zostalo udowodnione gdy Zizou zdeklarowal zakonczenie kariery reprezentacyjnej... gdyby nie jego powrot pewnie Francuzi nie pojechaliby na mistrzostwa :]
uohronin - 2007-02-24, 18:05

A i w fazie grupowej gdy ZZ niebył w wielkiej formie Francuzi mieli duże problemy. A że niemalże sam Zidane przeszedł z Francą do finału to też fakty. Ale kurde i tak pewnie Dinho od niego lepszy?
Kot - 2007-02-24, 18:14

jezzo napisał/a:
Piłka spadła mu na głowę :lol2: Ciekawe czemu innym tak nie spada.


Gosc strzelil "4" gole glowa w calej karierze w tym 2 w finale MS. Chyba mam prawo sadzic ze to byl czysty przypadek

Cytat:
Skompromitował się w finale? Do czasu tego wydarzenia z Materazzim był najlepszy na boisku.


Kazdy pilkarz po czyms takim zostalby okrzykniety idiota a w tym wypadku dzien po finale rozpoczelo sie dochodzenie co ten zly Materazzi powiedzial wielkiemu Zizou. Nikt nie pamietal ze Francuz dostal juz kilka czerwonch kartek w swojej karierze za podobne zagrania...a czy byl najlepszy ?? To juz Twoje zdanie

kto wypisze wszystkie czerwone kartki Zizy ?? pamietam mecz z Arabia Saudyjska i jakies 2 czerwa z meczy LM w barwach Juve

pilus - 2007-02-24, 21:04

w karierze dostal ich 14. co swiadczy o tym, ze jak na boisku trafial na kogos lepszego, wyzywal sie w taki sposob. pilkarz swietny, ale strasznie wyolbrzymiony. nie jest nawet najlepszym w historii Francji, nie mowiac o czolowce siwatowej
Pred - 2007-02-24, 21:27

Pozwole sobie porownac osiagniecia Zidana:

Cytat:

FIFA World Cup (98)
UEFA European Football Championship (00)

Intercontinental Cup (96, 02)
European Supercup (96, 02)
Italian Supercup (97)
Italian Serie A (97, 98)
UEFA Champions League (02)
Spanish La Liga (03)
Spanish Super Cup (03)

French Young Footballer of the Year (94)
European Footballer of the Year (98)
FIFA World Player of the Year (98, 00)
World Soccer Player of the Year (98)
French Footballer of the Year (98, 02)
UEFA European Football Championship MVP (00)
UEFA Club Footballer of the Year (02)
FIFA World Cup MVP (02)

Repra:
Caps: 106
Goals: 29



Oraz grubego:
Cytat:


IFA U-17 World Cup (1997)
Copa América (1999)
FIFA World Cup (2002)
FIFA Confederations Cup (2005)

UEFA Champions League (2006)

Spanish La Liga (2005, 2006)
Spanish Super Cup (2005, 2006)

FIFA Confederations Cup Top Scorer (1999)
Spanish La Liga Player of the Season (2004, 2006)
World Soccer Player of the World (2004, 2005)
FIFA World Player of the Year (2004, 2005)
UCL Best Forward (2005)
FIFPro World Player of the Year (2005, 2006)
European Footballer of the Year (2005)
UEFA Club Footballer of the Year (2006)

Repreza:
Caps: 62
Goals: 27


Przed grubym jeszcze dluuuga kariera, ale juz dzis wiemy ze Boskiemu Zizou nigdy do piet nie dorosnie. Mam chociaz nadzieje, ze nie skonczy jak pilkarz milionlecia.

gregori - 2007-02-24, 23:55

Atletico chyba juz nigdy nie wygra z Realem skoro nie dali rady nawet dzis, kiedy powinni wygrac 5-1. Mozna zwalac na sedziego ktory nie uznal im prawidlowej bramki, ale to nie zmienia faktu ze powinni cos jeszcze strzelic bo okazji mieli kilkanascie.
Real zagral wrecz zenujaco slabo, znow uratowal ich Casillas i maly przebysk geniuszu Cassano ktory pokazal tym jednym podaniem jaki ma talent. Tyle ze pewnie stac go na tylko takie przebyski pare razy w sezonie.

Nederlander - 2007-02-25, 00:01

Potwierdza sie tym samym teza, ze Atletico z rywalem zza miedzy nie potrafi grac. Dzis wszystko wskazywalo na to, ze w koncu zwycieza w derby, ale pudlowali albo swietnie bronil Casillas. No i ingerencja sil wyzszych tez miala miejsce, bo bramka dla Atleti powinna zostac uznana.

Szkoda ze Aguero nie strzelil po pieknej indywidualnej akcji w koncowce.

Real gral jak druzyna rzeznikow - ponad 30 fauli, 6 zoltych kartek (w tym jedna czerwona). Brak pomyslu na gre, brak stylu... ale jednak jedno swietne podanie przesadzilo o remisie.

Siner - 2007-02-25, 00:11

Właśnie zakończyły się derby Madrytu. Meczyk bardzo przyjemny dla oka. Po zeszłotygodniowej porażce w Sevilli można się było obawiać o formę gospodarzy. Ci jednak już od początku spotkania narzucili swój styl gry. Już w 11.minucie Torres ładnym strzałem umieścił piłkę w bramce. Atletico nie zamierzało na tym poprzestać i ciągle atakowało. Około 25 minuty piłka znowu znalazła się w siatce królewskich. Gospodarze już celebrowali strzelenie drugiego gola. Sędzia tego gola nie uznał,ponieważ liniowy dopatrzył się spalonego
(chyba spalonego). O takowym mowy być nie mogło :/ Protesty na nic się zdały i wynik był ciągle 1:0. Atletico ciągle atakowało,a Real ograniczał się do kontr. Cassilas pod koniec pierwszej części uratował dupska gościom wybijając mocny strzał na róg. W drugiej połowie obraz gry się nie zmienił. Niestety tym razem to Real strzelił gola. Akcja dosyć podobna do tej,po której Real zdobył pierwszą bramkę we wtorek. Tym razem w roli egzekutora wystąpił Higuain. Warto podkreślić,że przy tym golu,zawinił obrońca,który zamiast w piłkę trafił w nogę gracza Realu i się wywalił :/ . W końcówce wyleciał jeszcze Cannavaro. Druga żółta kartka dość kontrowersyjna. W końcówce Casillas znowu pokazał się z dobrej strony, broniąc nogami strzał z bliskiej odległości. Jednak Hiszpan także nie ustrzegł się błędów. Po jednym gracz Atletico stanął przed ogromną szansą na gola,jednak Casillas zdążył wrócić i wypiąstkował piłkę.
Bardzo szkoda gospodarzy,bo byli zespołem zdecydowanie lepszym i powinni byli ten mecz wygrać. Grawa jednak także dla Realu,że pomimo słabej gry,udało im się wyrównać.

Pod koniec meczu doszło do nietypowej sytuacji. Zawodnik Atletico sfaulował Salgado i ten trzymał się za brzuch. Wyglądało to dośc groźnie. Faulujący starał się pomóc Hiszpanowi
i po chwili znalazł się pod nim,pomagając w ten sposób obrońcy Realu. Zabawnie to wyglądało,chociaż sytuacja mogła skończyć się źle dla Salgado.

Na koniec chciałbym napisać - nie wiem dlaczego,ale ja po prostu nienawidzę Gutiego. Jak na niego patrzę,to mnie mdli. A kolejne jego udawanie i machanie łapami doprowadza mnie do szału.

Cypherq - 2007-02-25, 00:14

Cassano stać na wiele więcej, ale pod wodzą Capello powoli rdzewieje każdy ofensywny zawodnik Królewskich.
lordinho - 2007-02-25, 09:41

A ten iguana w ataku mierd to ma w koncu pseudonim "pestka" czy "fajeczka"? Orlowski jest za tym drugim.
tylerdurden - 2007-02-25, 10:25

Pestka
uohronin - 2007-02-25, 12:00

A kto uratował punkt Realowi? Ktoś nie jest w klasie światowej i jest o klasę gorszy od Valdesa. Prawda?
wafel - 2007-02-25, 12:58

sedzia
uohronin - 2007-02-25, 13:23

Sędzia podjął decyzję która jemu wydała się słuszna. Zresztą jak w zeszłym sezonie sędziowie nie uznawali mierdzie prawidłowych bramek to było dobrze?A ja się pytałem o gracza Realu.
CnK - 2007-02-25, 13:26

Barça kradnie, a dla realu sędziowie podejmują decyzje, które wydają im się słuszne :lol:
Cypherq - 2007-02-25, 13:44

Sędziowie podejmują w meczach Realu "dziwne decyzje" tylko raz na jakiś czas. Nie dyktują np. jedenastek w kilku kolejnych spotkaniach.
CnK - 2007-02-25, 14:10

A czy w przepisach jest gdzieś napisane, że nie można dyktować jedenastek w kilku, czy nawet kilkunastu meczach z rzędu :> więc ocb, jak się należy to dyktują, gorzej gdy się nie należy- wtedy kradniemy.... %)
lordinho - 2007-02-25, 14:10

A Barça kradla w kazdym meczu...bo wygrywala

Dopiero teraz przestała kraść :(

BlueLion - 2007-02-25, 14:23

Hahahaha, widocznie kasa się skończyła ;) Mierdy [*]
uohronin - 2007-02-25, 15:01

Gdyby mierda kradła to by w każdym meczu miała po trzy jedenastki, ich rywale by nie kończyli meczów w pełnym składzie. Bo jakoś trzeba tą kasę za transmisje zużytkować. Tylko że nie ma tak dobrze, mierda gra uczciwie[tragicznie] i jest czwarta w PD. :lol:
kieła - 2007-02-25, 23:26

Obejrzalem maly skrocik wczorajszego meczu Realu. W tej sytuacji na 2-0 niezły wałek ten boczny sedzia odkrecil, najpierw zaczal biec w kierunku srodka boiska, poczym zatrzymał sie i pokazal spalonego :lol:
gregori - 2007-02-28, 20:55

Czasami ogladam sobie program "el rondo" w tv hiszpanskiej La 2 i bywa bardzo smiesznie. W ostatnia niedziele jakis koles z Asa powiedzial ze wie juz jacy zawodnicy wzmocnia Real w przyszlym sezonie. Maja to byc Alexis z Getafe, Cristiano Ronaldo i Samuel Etoo :D Nie wydaje mi sie by Real mial klopot z kupieniem Alexisa, ale z reszta moze byc juz gorzej.
jezzo - 2007-02-28, 21:04

Eto'o? Ten gość musiał być chory :ziewa:
gregori - 2007-03-04, 21:10

Real troche nam oslodzil ten przykry weekend, znowu slaba gra i tylko remis u siebie. Choc trzeba tez przyznac ze sedzia pomylil sie w koncowce i nie dal karnego po faulu na Cassano.
Siner - 2007-03-04, 22:38

Bramkarz Getafe sprokurował karniaka,bo najpierw nie złapał piłki,a później bezmyślnie skosił Robinho,który z takiego kąta i tak by nic nie zrobił :/

Pierwszy raz popełniłem błąd ortograficzny na tym forum :beczy: I to jeszcze w takim wyrazie ['] :/

Na usprawiedliwienie dodam,że na rachunkowości cały czas się pisze konta i z rozpędu tak napisałem. Eh przygniótł mnie ten błąd :/

Nitro - 2007-03-04, 23:11

Chyba KĄTA :)

Też obejrzałem ten mecz. Real grał dość nerwowo, a w pierwszej połowie na dokładkę nieporadnie. Przegrywali przed przerwą walkę w środku pola i to Getafe miało więcej z gry. Raz Ikera uratowała poprzeczka i gol dla gości całkowicie zasłużony. W okolicach 30 minuty Real miał 3 strzały, a Getafe 7. Karny zaś po bezmyślnym zagraniu portero gości, bo rzeczywiście Robinho niewiele by wskórał po dojściu do piłki.
Po przerwie zagrali wysokim pressingiem i z dużo większym zaangażowaniem skrzydeł, gdzie szaleli canarihnos, a zwłaszcza Robson, choć momentami grał on raczej jak Denilson w tym szaleńczym tańcu z piłką.
Co do niepodyktowanego karnego to na pewno będą kontrowersje bo jednak nie każdy sędzia by to gwizdnął. należy jednak pamiętać, że i Getafe mogło mieć jedenastkę po uderzeniu piłki w rękę bodajże Ramosa i bezskutecznych protestach gości.
Obok korzystnej gry Getafe miało także głośną grupę swoich kibiców i nierzadko ich:"Getafe, Getafe!" zagłuszało jerychońskie trąbki tak popularne na Bernabeu, choć publika w drugiej połowie już z większą werwą zagrzewała Merengues do boju.
Ciężko o jakiś prognostyk, przed meczami Realu z Bayernem i Barcą, bo grali bardzo nierówno i sporo chaosu i niedokładności, a także prostych strat na własnej połowie. Atutem z kolei może być gra na skrzydłach i tu mam pewne obawy przed GD, zwłaszcza przy absencji Zambrotty. Wynik jednak cieszy i oddala znacznie Real już nie tyle od mistrzostwa, ale od gry w Lidze Mistrzów bez eliminacji w przyszłym sezonie, choć Atleti dziś zbytnio się nie zbliży do czołówki.

Dodo - 2007-03-05, 16:36

Nitro napisał/a:
Atutem z kolei może być gra na skrzydłach i tu mam pewne obawy przed GD, zwłaszcza przy absencji Zambrotty.


juz wiadomo, ze w gran derby nie zagraja beckham i reyes, ktorzy odniesli dosc grozne urazy kolan

jezzo - 2007-03-06, 00:01

Bez Becksa i Reyesa to ja to cienko widzę...
Kot - 2007-03-06, 10:42

Skad ten pesymizm ?? Macie przeciez Gago
Duche - 2007-03-06, 20:10

Ha, podobno Gazeta Wyborcza napisała, że 0% szans na awans mają Barcelona, Inter i uwaga ... wielki Real Madryt, który o dziwo wygrał pierwsze spotkanie z Bayernem. Widać, że Panowie Pol i Stec pracują pełną parą :lol3:

No właśnie, przecież macie Gago i nie zapominajmy również o Cannavaro.

imerr - 2007-03-06, 20:14

to akurat kto inny pisał - link
tylerdurden - 2007-03-06, 20:41

Kot napisał/a:
Skad ten pesymizm ?? Macie przeciez Gago

ale nie mamy nieosiągalnego Xaviego :lol: , ktorego w wieku Gago bała sie cała Europa, nie mówiac o Hiszpanii taki z niego był super/mega pomocnik

pilus - 2007-03-06, 22:46

jak gago przez caly mecz bedzie mial tak dlugo pilke przy nodze jak xavi w wiekosci akcji to zaczniemy ich porownywac.


na razie nie miesci mi sie w glowie porownywanie nowego redondo do jakiegos xaviego

tylerdurden - 2007-03-07, 10:01

ja ich nie porównuje, graja na róznych pozycjach, maja rózne zadania na boisku, graja w innych systemach taktycznych, mają skrjanie órzne dosiwadczenie w Europie, Xavi jest bezapelacyjnie lepszy, tu nie ma dyskusji, Gago ma cała kariere przed sobą, czy bedzie nowym Redondo, nie wiem, wiem, że gra bardziej z tyłu, blizej obronców. grając w ostatnim spotkaniu be4z Diarry u boku, jako jedyny klasyczny defensywny pomocnik miał 15 odbiorów i zagrał niezły mecz, o niczym to nie świadczy tak samo jak fatalny wystep z Atletico, tyle w temacie Gago
Kot - 2007-03-07, 10:40

Czyli nie mozna porownywac Eto'o i van Nistelrooya, Valdesa i Casillasa bo kraja w innych systemach taktycznych :lol: . Ostatnio Jezzo pisal ze Gago "ma" byc tym ofensywnym, kreatywnym a teraz widze ze gra blisko obroncow :hmmm:
baixinho - 2007-03-07, 11:39

gago jest wszedzie i robi wszystko. czlowiek orkiestra, ot co
Klatus - 2007-03-07, 17:34

Na pewno nie jest, aż tak wszędzie jak Iniesta we wczorajszym meczu :]
jezzo - 2007-03-07, 17:55

Jest jak Xavi "przebiegłem 20km w meczu z Liver i piłki nie dotknąłem" :)
baixinho - 2007-03-07, 18:30

za to asyste zaliczylem, mimo ze to gago jest bogiem ostatnich podan
gregori - 2007-03-07, 21:38

Fajnie dzis Real mecz zaczal, 13 sekund i 0-1, ciekawe jak to bedzie dalej.
kuryl - 2007-03-07, 21:42

Bayern cisnął, ale sytuacji swoich nie wykorzystał i to się może zemścić. Real bez pomysłu, ale w końcówce 1 połowy mógł coś ustrzelić. sprawa awansu nadal otwarta
Nitro - 2007-03-07, 21:46

Mimo wszystko 1-0 to taki wynik, gdzie wystarczy jeden błąd Bayernu i awans się przechyli na drugą stronę. Widać, że blancos w obronie zupełnie nie tworzą monolitu i prostopadłe piłki to skuteczna broń przeciwko Realowi. Oczywiście Iker pokazuje na razie światową klasę, a inny zawodnik, który w miarę się prezentuje to Raul. Martwi mnie też, że od 35 minuty Bayern odpuszcza skrzydłowych gości, którzy mają zdecydowanie za dużo miejsca. Jak FCB strzeli gola na 2-0 to bedzie po meczu, ale równie prawdopodobna jest nerwowa końcówka i Real postawi chyba na atak. Zobaczymy
CnK - 2007-03-07, 22:33

Mnie tam specjalnie na odpadnięciu realu z LM nie zależy, jeśli będą się skupiać na większej liczbie rozgrywek tym lepiej, bo wygrać i tak nie będą w stanie... :)
Pred - 2007-03-07, 22:51

GONE IN 10 SECONDS :hahaha:
kuryl - 2007-03-07, 22:52

boskie Pred!

:hahaha:

pilus - 2007-03-07, 22:57

ale beznadziejnie gral real
swietnie casillas choc wiekszosc pilek bawarczycy kierowali w sam srodek bramki, ale i tak wielki szacun dla niego ;o

gago wzniosl sie dzis na wyzyny, ten pilkarz to jakies nieporozumienie, podobnie jak caly srodek realu

nie wiem dlaczego ale pozytywne wrazenie w mojej opinii zostawil raul :D jako jedyny cos tam probowal, ale moze mi sie wydawalo

a, no i to sedziowie Barcelonei pomagaja. dzisaiaj fan dinho robil wszystko zeby real gral dalej, ale nawet to nie pomoglo i real przegral ze slabiutkim bayernem, ktory zajmuje 4 miejsce w zalosnej lidze niemieckiej...

imerr - 2007-03-07, 23:02

gutek jeszcze próbował. większość cudownych interwencji casillasa faktycznie po strzale w niego.

muszę powiedzieć, że po 'bramce' Ramosa ciśnienie mocno mi skoczyło :P

sędzia (który jest fanem Dinho) pomógł, ale to i tak było za mało :lol:

gago :brawo:

kuryl - 2007-03-07, 23:08

Raul zdecydowanie de beściak. Robinho w 15 minut też zrobił więcej niż 8 zawodników realu razem wziętych. środka w realu nie ma. a na pewno nie jest on kreatywny.

gago - nie wyróżniał się. podejrzewam też, że za wiele się po nim spodziewano i patrzy się na niego z pewnego pułapu, którego chłopak po prostu nie osiągnął, a prasie madryckiej wydawało się (przed transferem) że owszem. zobaczymy jak się rozwinie

wafel - 2007-03-07, 23:12

nawet sedzia nie dal rady przepchnac realu
jezzo - 2007-03-07, 23:13

Ta sędzia pomógł, zwłaszcza jak odgwizdali spalonego z dupy jak Torres strzelał i wyrzucił Podolskiego za łokieć w Ramosa (judasz miał już żółtą) . A już ta sytuacja z debilem van bummelem to żenada i dziecinada, zarówno ze strony Michela jak i zawodników.

Jednakże cała winę za tą porażkę nosi cap i tylko on. Dimision!

Kot - 2007-03-07, 23:15

Piszecie o fatalnym srodku Realu ale Diarra po raz kolejny zagral przyzwoicie.

Powaznie, jego albo innego murzyna chcialbym u nas na DM-ie

Van Bommel strasznie mnie wkurzyl jak ostro scial Gago-po takim wejsciu nowy Redondo moglby nie zagrac w sobote na Camp Nou :(

Łupin - 2007-03-07, 23:16

Obu zespolow nie lubie, ale Realu bardziej, wiec ciesze sie ze odpadli. :] Grali padake a Bayern mogl wygrac znacznie wyzej gdyby lepiej wykorzystali swoje okazje. Karny kontrowersyjny. Glupie zachowanie Van Bommela, ktory nie zagra w nastepnym meczu. Było troche emocji i tez podskoczylem do gory po 'bramce' Ramosa. :lol: hehe.
Siner - 2007-03-07, 23:17

Po meczu powiem tylko,że drużyna która trafi na Bayern jest już w półfinale, jak znam życie będzie to Milan :)

1 Gołota = 2 Reale :)

Nitro - 2007-03-07, 23:22

Jezzo, zgadzam się z Twoim ostatnim stwierdzeniem odnośnie winowajców porażki. Nie wiem jaką taktyką mieli grać, ale wyszło na chaos kompletny. Tylko Raul, aktywny Robinho i kilka zagrań Gutka zasługiwało na jakieś pozytywne oceny. Ale cała reszta wyglądała, jakby Real grał na co dzień w Bundeslidze, a nie w najlepszej ponoć lidze Europy. Choć wczoraj się przekonałem, że ta rzekoma wyższość La Liga to ostatnio trochę na wyrost.
Trzeba powiedzieć jasno, w naszej rywalizacji zarówno Liverpool jak i Bayern zasłużenie awansowały, bo po prostu pokazali większą determinację. Sędziowie nie mieli praktycznie żadnego wpływu na rywalizację. Zapraszamy w sobotni wieczór na Camp Nou i przypieczętowanie losu Capello

Marcinho - 2007-03-07, 23:39

Nie chcę myśleć co będzie jeśli nie wygramy z Realem :/

Oni grają jeszcze większą padakę niż my, będzie to mecz dwóch zespołów znajdujących się w kryzysie, więc po ostatnich wyczynach naszych grajków wcale nie jestem przekonany co do pewnego zwycięstwa. Tym bardziej, że są to Derby, tym bardziej, że trzeba wliczyć do rachuby co najmniej dwa babole naszych obrońców :P

Co do dzisiejszego meczu: szkoda, że Bayern nie wygrał wyżej. Z drugiej strony struchlałem, gdy w 90 minucie Ramos strzelił gola. Chociaż w sumie trochę szkoda, że Królewscy odpadli - nie będziemy mogli w tym sezonie oglądać ich wyczynów w LM.

gregori - 2007-03-07, 23:49

Jak nie wygramy z Realem to nie wygramy, na razie to oni musza wygrac bo maja 5 pkt straty i jak przegraja to zrobi sie 8.
Co do taktyki Realu to ciezko ja oceniac bo zostala zniszczona juz w 10 sekundzie meczu. Capello ustawil zespol defensywnie i wolno mu bylo to zrobic bo Real mial przewage z pierwszego meczu.

Nederlander - 2007-03-08, 09:04

Roberto Carlos jest wielki :D "Gone in 10 seconds" to swietne podsumowanie tego meczu, bo faktycznie bramka Makaaya zmienila wszystko i wyznaczyla dalszy przebieg meczu.

Bayern mogl wygrac wyzej gdyby wykorzystal swoje okazje, ale i Real mogl cos strzelic.

Gran Derby tuz po odpadnieciu FCB i Realu z LM? Ciekawie sie zapowiada...

Pred - 2007-03-08, 09:49

Real odpadl przez sedziego :beczy:
gregori - 2007-03-08, 10:03

Sedziemu nalezy sie pochwala ze zauwazyl zagranie pilki reka przez Ramosa, bylo to sprytnie zrobione i dopiero na powtorce okazalo sie ze sedzia ma racje. Swoja droga Ramos byl smieszny kiedy zderzyl sie glowami z Makaayem a potem pokazywal sedziemu ze dostal lokciem.

Dla Roncero gol Ramosa jest jak widze prawidlowy, widac myli mu sie pilka nozna z rugby, nie mozna przytrzymywac pilki reka zeby nie odskoczyla.

jezzo - 2007-03-08, 11:26

A czerwo dla Diarry po dziecinadzie van bummela? A nieprzyznane czerwo dla Podolskiego za zjechanie łokciem Ramosa bodajże w 60 minucie (Podolski miał już żółtko na koncie)? A odgwizdany spalony jak Torres wychodził w 66 minucie na sam na sam, kiedy takowego nie było? (kto wie co by się wydarzyło jakby puścił grę). Nie mówiąć już o wątpliwym karnym dla Realu. Sędzia był beznadziejny i wpłynął na rezultat spotkania. Michel juda$, niech lepiej posędziuje w orendż ekstraklasie.

Co nie zmienia faktu, że Real przegrał przez capa, nie przez sędziego.

baixinho - 2007-03-08, 11:52

kiedy wraca najlepszy prawy swiata cicinho??
wafel - 2007-03-08, 11:58

Pred napisał/a:
Real odpadl przez sedziego :beczy:


tak wlasnie uwazaja znajomi kibice krolewskich

jeszcze dodam sytuacje przed bramka lucio, gdzie ramos dotknal pilki reka w polu karnym i nalezal sie karny dla bayernu
oczywiscie byly bledy w druga strone, ale to bayern zasluzenie awansowal dalej

co do derby to jets sprawa otwarta, barca gra slabo, real fatalnie, ale zaden wynik mnie nie zdziwi

jezzo - 2007-03-08, 11:59

Jaki karny? Carlos wybijał na róg, w 1m kopnął w rękę Ramosa który uciekał z ręką i piłka tak czy siak wyleciała na róg... Rzut karny :ok:
baixinho - 2007-03-08, 12:08

bez jaj , po rece ramosa karnego nie bylo. ogladalem mecz do momentu wejscia robinho i bylem w szoku jak duzo miejsca bayern zostawial w srodku pola.. w zwiazku z tym real nawet sobie w miare radzil z rozgrywaniem ale z przodu to juz mizeria. cap jest dziwny ze wystawia 3DMow + zostawia robinho na lawce, ktory w meczu z getafe troche poszarpal. rownie dziwna jest wypowiedz ze bayern nie zasluzyl na awans. hala
wafel - 2007-03-08, 12:09

tak wlasnie, rzut karny. nie bede sie z Toba klocil
i barca i real nie zasluzyly na awans

tylerdurden - 2007-03-08, 12:51

po meczu Capello [*], Carlos [*], a tak ogolnie to było mi zupełnie obojetne czy Real przejdzie czy nie, gdyż i tak ne było/ nie ma zupełnie szans na pokonanie kogos wiecej, niz słabiutkiego Bayernu. Ale niech mi ktos powie, dlaczego Bayern był obiektywnie lepszym zespołem, gdyż IMHO pokazali wielkie nic co na tle wielkiego nic Królewskich jest gorzej niz denne. Gdyby im Carlos nie pomógł w 2 meczu, a Capello w obu (cofniecie druzyny w II połowie 1 meczu i debliny skałd w II meczu) to przegraliby to prawdopodobnie bez mydła, co byłoby ogromna sztuka biorąc pod uwagę, że Real prezentuje sie chyba najgorzej od dekady. Taki Werder na ten przykład nawet nie wszedł do rundy pucharowej
baixinho - 2007-03-08, 12:54

a gdyby valdes nie wpuscil pierwszej bramki to moze tylko dwoch polskich bramkarzy byloby od niego lepszych
tylerdurden - 2007-03-08, 13:10

a gdyby Sissoko trafil do bramki, to może VV dostałby note 10 od Sky, za asystę tej edycji LM :lol:
brak argumentów??

baixinho - 2007-03-08, 13:16

brak. twoj argument ze gdyby zagral inny sklad i gdyby carlos nie dal dupy to by real wygral, rozlozyl mnie na lopatki
Pred - 2007-03-08, 14:03

tylerdurden napisał/a:
po meczu Capello [*], Carlos [*], a tak ogolnie to było mi zupełnie obojetne czy Real przejdzie czy nie, gdyż i tak ne było/ nie ma zupełnie szans na pokonanie kogos wiecej, niz słabiutkiego Bayernu. Ale niech mi ktos powie, dlaczego Bayern był obiektywnie lepszym zespołem, gdyż IMHO pokazali wielkie nic co na tle wielkiego nic Królewskich jest gorzej niz denne. Gdyby im Carlos nie pomógł w 2 meczu, a Capello w obu (cofniecie druzyny w II połowie 1 meczu i debliny skałd w II meczu) to przegraliby to prawdopodobnie bez mydła, co byłoby ogromna sztuka biorąc pod uwagę, że Real prezentuje sie chyba najgorzej od dekady. Taki Werder na ten przykład nawet nie wszedł do rundy pucharowej


Bayern pokazal wielkie nic? a to ciekawe, bo juz w pierwszej polowie powinni prowadzic 3-0, gdyby makaay z podolskim potrafili w sytuacji sam na sam oddac strzal na bramke, a nie podawac pilke do casillasa. Podobnie w drugiej polowie Bommel. Real cos tam probowal, ale juz np karny byl mocno dyskusyjny.

Skoro juz sobie gdybamy to Real nie wyszedl by z grupy w ktorej wystepowala Barca, gdyby gral zamiast niej. hala.

tylerdurden - 2007-03-08, 14:36

ciekawsze jest to ,że te sytuacje w I połowie były po kontrach, co świadczy IMHO o grze Bayernu i jego/jej poziomie.
Pred policz, ile b.dobrych sytuacji miały obie druzyny w całym meczu, Real nie miał ich mniej a grali praktycznie tylko Guti i Raul.
Bayern nie był lepszym zespołem EOT
baixinho
kolejny post swiadczący o braku argumentów, nie stać Cie na wiecej?

baixinho - 2007-03-08, 15:30

jakie twoje argumenty takie i moje, ot co
Cypherq - 2007-03-08, 17:57

Jakie Twoje takie moje. Jakie dziecinne.
Dzisiaj, gdy doszedłem już do siebie po wczorajszej klęsce, uważam, że dobrze się stało, że Real przegrał. To tylko przyspieszy nieuchronną dymisję Capelusza.

Pred - 2007-03-08, 18:00

tylerdurden napisał/a:
ciekawsze jest to ,że te sytuacje w I połowie były po kontrach, co świadczy IMHO o grze Bayernu i jego/jej poziomie.
Pred policz, ile b.dobrych sytuacji miały obie druzyny w całym meczu, Real nie miał ich mniej a grali praktycznie tylko Guti i Raul.
Bayern nie był lepszym zespołem EOT
baixinho
kolejny post swiadczący o braku argumentów, nie stać Cie na wiecej?


Policzylem te dla Bayernu, przynajmniej 3 sytuacje stuprocentowe. Takich klarownych sytuacji to Real nie mial, choc Bayern rzeczywiscie oddal pole gry o czym swiadczy posiadanie pilki. Ale juz
Remates Total 23-13
A puerta 8-4

Zawsze sie zastanawialem jak AS liczy strzaly, bo zawsze wychodzi im duzo wiecej niz to mialo miejsce w rzeczywistosci.

No i jak Liverpool we wtorek murowal sie i gral z kontry to gral dobrze, a jak Bayern robil prawie to samo to juz nie gral dobrze :hmmm:

tylerdurden - 2007-03-09, 00:08

RvN miał dwie, pierwsza w I połiwe po podaniu Gutka chyba gdzie z 5 metrów podal do Kahna, drugą w II połowie,która Kahn ładnie wyciągnał, Raul w II połowie powtórzył wyczyn Ruuda z I połowy podając z kilku metrów z banki, Cassano strzela 10 metrów nad bramkąw II połowie, Guti z 10 metrów po podaniu pietka Pestki obok bramki.
Sytuacji nie było mnej niz miał Bayern.
Pred jezeli nie widzisz róznicy miedzy Realem a Barcą to sorry ;-), nawet Mariolka czy RSSS nie grało z OBECNYM Realem z kontry

gregori - 2007-03-09, 00:44

Co do niepodyktowanego karnego dla Bayernu po rece Ramosa to nie ma o czym gadac. Zamiast karnego byl rog, po ktorym Lucio strzelil na 2-0.
Nederlander - 2007-03-09, 02:12

Nie wiem jak mozna pisac, ze Bayern gral jedno wielkie nic :| Gral o wiele lepiej i skuteczniej od Realu, a do tego bardziej widowiskowo. Dlaczego nie chcesz zauwazyc tylerdurden z jaka latwoscia Bayern prostopadlymi podaniami tworzyl sobie dogodne sytuacje i jak szybko, najprostszymi srodkami, Bayern potrafil przesunac akcje spod swojej bramki pod bramke rywala. Ja juz widze w grze tej druzyny prace Hitzfelda i choc wciaz nie mozna powiedziec, ze sa w mistrzowskiej formie, jest to dobrze zorganizowana druzyna.

I wlasnie glownie ta organizacja oraz dazenie prostymi srodkami do celu stanowilo cala roznice miedzy obiema druzynami. Tutaj Bayern gorowal zdecydowanie i dlatego awansowal. Zobaczymy kto bedzie gora w kolejnych rundach, wtedy bedziemy mogli powiedziec czy to Real byl taki slaby, czy jednak Bayern mocny.

tylerdurden - 2007-03-09, 11:16

Sorry, ale takich prostopadłych podań na wolne pole miedzy dwóch obronców to sie uczy i wymaga od najmłodszych juniorów, wiec co tym wielkiego?dla mnie to żaden wyznacznik, powtarzam tak sąłbego Bayernu w meczu z Realem nie widziałem nigdy, a Bayern potrafił u siebie zdominować Real z Redondo, Makalele, Hierro, Zidanem, Figo i innymi.
Oba zepsły sa obecnie słabe, oba miały podobna ilosc szans na bramkę w dwumeczu, wygrał zespoł mniej wewnetrznie rozbity, bardziej poukładany i zgrany.EOT

kuryl - 2007-03-09, 11:32

najmłodszych juniorów uczy się także i wymaga zapobiegania tego typu sytuacjom :lol:
Kendzior - 2007-03-09, 11:56

nie wszędzie widocznie :) , albo 'jeszcze tego nie przerabiali'
Siner - 2007-03-09, 23:12

Cytat:
Po meczu powiem tylko,że drużyna która trafi na Bayern jest już w półfinale, jak znam życie będzie to Milan
Prorok :)

Bayern był drużyną lepszą,ale nie na tyle,żebym mógł napisać,że mają szanse z Milanem. Drużyna z Włoch jest w tym sezonie beznadziejna,ale ma jak zwykle mega farta w losowaniu
i spokojnie awansuje do półfinału. Szczególnie,że w pierwszym spotkaniu nie zagra MvB,więc nie będzie żadnego bardzo kreatywnego gracza w pomocy :/

Kendzior - 2007-03-10, 10:24

Ja tam niebyłbym taki pewien ze wygraz z Bayernem. Z bardzo przeciętnym Celtikiem meczyli się bardzo, a gdyby Ci ostatni jakims cudem zaatakowali bramkę Dildy to może i by cos wpadlo, a Bayern na pewno stworzy sobie jakies sytuacje.
imerr - 2007-03-13, 19:05

Cytat:

A liczba Realu 77
zczuba


Według dziennika "AS" działacze Realu Madryt obliczyli, co trzeba zrobić, by zdobyć mistrzostwo Hiszpanii. Założenie jest proste - z ostatnich 12 meczów trzeba wygrać 10, 2 można zremisować. W sumie da to klubowi 77 punktów i 30 tytuł mistrza Hiszpanii. Zdecydowanie łatwiej jest liczyć, niż sprawić, by piłkarze zaczęli w końcu dobrze grać w piłkę.
W tej chwili Real ma pięć punktów straty do prowadzącej Barcelony. W obliczeniach działacze założyli, że lider wygra 9 spotkań, a przegra na wyjeździe z Realem Saragossa, Villarreal i Atletico Madryt (17 pkt.). Real z kolei ma wygrać wszystko jak leci, a zremisować jedynie w wyjazdowych meczach z Realem Saragossa i Athletic Bilbao (32 pkt.). W takim wypadku obie drużyny mają po 77 punktów, ale mistrzem zostaje Real, który ma lepszy bilans bezpośrednich spotkań.

Kod:

1. Barca        26    50    14    8    4    53-25
2. Sevilla      26     50      15       5    6          46-24
3. Valencia    26    47      14      5    7        37-24
4. Real Madryt    26     45    13    6     7           35-24
5. Saragossa    26    43    12    7    7          39-27

Postaraliśmy się znaleźć słabe punkty tego planu (trudno nie było)

1) 32 punktów w 12 meczach ligowych Real nie zdobył od... nie wiemy od jak dawna. Sprawdziliśmy wyniki "Królewskich" do ostatniego mistrzowskiego sezonu (2002/03). Nawet w nim nie udał się wyczyn, o którym mówią dzisiejsi włodarze Realu.

2) W poprzednim sezonie Realowi owszem, udało się nie przegrać 12 kolejnych meczów. Ale zdobył w nich ledwie 22 punkty (teraz ma wywalczyć 10 więcej), bo tylko pięć z nich wygrał a siedem zremisował.

3) Barcelona w tym sezonie w 26 meczach przegrała 4 razy. Teraz, ma przegrać trzy razy w 12 meczach. W sumie dałoby to 7 porażek w sezonie. Ostatni raz podobny wynik Barca zanotowała w sezonie 2003/04 - 8 przegranych meczów. To były czasy, w których w ataku Katalończyków brylował Patrick Kluivert.

4) Jakoś nie rozumiemy, dlaczego z walki o tytuł została wyeliminowana Valencia. Można zakładać, że zespół ten przegra na Santiago Bernabeu. Ale już z Sevillą gra u siebie. Podobnie jak z siódmym Recreativo Huelva

5) Nie zdziwiłoby nas, gdyby podobne wyliczenie stworzyli działacze Lyonu czy Celticu Glasgow - czyli zespołów pewnych tytułu. Ale Real? Na dobrą sprawę działacze mogliby obliczyć ile punktów potrzeba do miejsca gwarantującego udział w przyszłorocznej Lidze Mistrzów. Może być zdecydowanie bardziej przydatne.


(nie daje rady tabelki wyrównać :P ) - tutaj link do art: http://www.sport.pl/sport/1,74696,3984732.html

BlueLion - 2007-03-13, 20:10

"10 wygrać, dwa zremisować" brzmi prawie jak "liderzy do świąt (względnie marca)"
Pred - 2007-03-13, 21:21

Sprytnie to sobie wykombinowali, nie powiem zaczynam sie bac.
imerr - 2007-03-22, 18:37

Cytat:
Jak dowiedział się hiszpański "AS" Ramon Calderon już zdecydował, że Bernd Schuster zastąpi Fabio Capello po zakończeniu bieżącego sezonu.


niedobrze. kumaty trener obeznany z sytuacją w Realu i szanowany w klubie. w dodatku lubi ofensywną grę. niedobrze :P

Pred - 2007-03-22, 20:05

W sumie to samo, poza ofensywnym stylem /ktorego brak kazdy by wybaczyl byleby jakies wyniki byly/ mozna bylo przed sezonem przeczytac o Capello. No ale nie dzielmy skory na niedzwiedziu, do konca sezonu jeszcze 11 kolejek i 77 pkt.
CnK - 2007-03-22, 22:40

Źródło wiadomości nieco uspokaja, ale pewnie jest taka możliwość bo wątpi, aby Schuster odmówił realowi gdy ten zdecyduje się złożyć ofertę pracy...
imerr - 2007-03-23, 02:48

wiadomo, że jest odwrotnie i blond anioł czeka na tę propozycję :]
BlueLion - 2007-03-29, 22:50

I znów z serca Kastylii powiało grozą :

Cytat:
Real Madryt w przyszłym sezonie będzie starał się zbudować nowy silny zespół, który z powodzeniem powalczy na krajowym „podwórku” i w europejskiej LM. „Królewscy” w najbliższym okienku transferowym zamierzają wydać 100 milionów euro na nowych piłkarzy – uważa hiszpańska gazeta „Marca”.


Na szczycie listy piłkarzy pożądanych na Santiago Bernabéu nadal znajduje się gwiazdor Manchesteru United, Cristiano Ronaldo.

- Chcemy Cristiano, ale na dzień dzisiejszy pozostaje on piłkarzem Manchesteru United. Ale jeśli tylko Anglicy zechcą go sprzedać, wówczas ustawimy się po niego pierwsi w kolejce. Nie zamierzamy jednak głupio wydawać tych pieniędzy. Piłkarz nie jest wart 80 milionów euro – powiedział Calderon w wywiadzie udzielonym w telewizji Atena 3.

Kolejne pozycje na liście zajmują: Kaka (AC Milan), Christoph Metzelder (Borussia Dortmund), Pepe (FC Porto), Cristian Chivu (AS Roma), a także Franck Ribery (Olympique Marsylia).

Rekordowym sezonem pod względem największego budżetu przeznaczonego na transfery był 2000/01. Wówczas za rządów Florentino Pereza Real wydał 122 miliony euro. Natomiast najdroższym piłkarzem, którego Real pozyskał był Zinedine Zidane, kupiony z Juventusu za blisko 75 mln euro.

wafel - 2007-04-02, 11:37

a jak wczoraj zagrali?
Duche - 2007-04-02, 15:12

Zagrali jak zwykle, czyli słabo i wygrali szczęśliwie. Ale głupszym zawsze szczęście sprzyja. :lol:
tylerdurden - 2007-04-02, 16:32

jak to szczęśliwie?szczęśliwie to my mamy Ikera na bramce i na tym polega całe (i jedyne niestety) nasze szczęsie w tym sezonie ;)
Pixik - 2007-04-02, 16:52

Duche napisał/a:
Zagrali jak zwykle, czyli słabo i wygrali szczęśliwie. Ale głupszym zawsze szczęście sprzyja. :lol:

chyba lepszym ;)

pershing - 2007-04-02, 23:05

Real wczoraj zagrał kolejny już w tym sezonie słaby mecz. Sprzyja im po prostu szczęście, szkoda, ze w tym sezonie tak dużo. Nie wierze, aby walczyli jeszcze o mistrzostwo, myślę, ze szczyt ich możliwości w tym sezonie to 2 miejsce (będzie to zapewne dla nich wielki sukces).

Szkoda, ze Celta wczoraj była bardzo nieudolna i niewykorzystana kilku bardzo dogodnych sytuacji. Błędy w obronie gospodarze popełniali w taki sposób padła pierwsza bramka. Druga bramka także bardzo szczęśliwa.

Z taka grą nie wróże im żadnych rewelacji, w lato w pucharze Carranza zajęli 4 miejsce, czyli tuż za podium. Myślę, ze ta pozycja w La Liga będzie adekwatna do tego co prezentują w tym sezonie. A jak będzie? Czas pokaże… pozostało jeszcze 10 kolejek.

lordinho - 2007-04-03, 09:18

Nie wierze w to, że nagle w Realu coś może zaskoczyć na te ostatnie kolejki. Nie wierze, że Capello będzie miał taką koncówkę jak Rijkaard w pierwszym sezonie. Podzielam zdanie, że 2 m-ce będzie sukcesem dla tak kiepsko grającej druzyny.

Trudno też uwierzyć w to, że mając przed sobą mecze z druzynami aktualnie zajmującymi 2,4 i 5 m-ce są w stanie odrobic do nas 5 punktów.

Wszystko w nogach naszych kopaczy i jesli na 3 kolejki przed koncem Barcelona będzie liderem, to możemy sobie gratulowac mistrzostwa. Z 3 ostatnich meczy dwa pierwsze gramy u siebie, a ostatnie ze zdegradowanym gimnrstic.

Pred - 2007-04-03, 10:14

Kiedys zdegradowany hercules alicante odebral nam mistrzostwo, w sezonie 96/97 to bylo.
lordinho - 2007-04-03, 11:26

nic dwa razy sie nie zdarza ;)
jezzo - 2007-04-03, 17:23

Mylisz się, młody użytkowniku. Real przegrał dwukrotnie Mistrzostwo na Teneryfie w ostatniej kolejce...
Nitro - 2007-04-03, 18:09

To była niesamowita sprawa. Jeden z tych meczów zawalił Hierro, który podawał z połowy boiska do Buyo.Tak podał, że piłka odbiła się od poprzeczki, portero blancos był oślepiony słońcem, a do bezpańskiej piłki podbiegł zawodnik gospodarzy i strzelił gola - kuriozum. Do dziś się uśmiecham, gdy przypominam sobie tą akcję w urywku w niedzielnym Teleekspresie nazajutrz :)
gregori - 2007-04-14, 21:57

Bardzo pechowy mecz Realu, grali naprawde dobrze, duzo podan, posiadania pilki, sporo okazji, zupelnie nie jak Real z tego sezonu. 0-1 po tragicznym bledzie Garaya, potem Higuain sam mial 2-3 super okazje. Racing atakowal ale bez wielkiego zagrozenia. Wtedy sedzia dal im kuriozalnego karnego w prezencie bo obronca Realu czysciutko wybil pilke. Po chwili kontuzja Higuaina ktora wygladala bardzo groznie. Potem wylecial Helguera a w 90 minucie Cannavaro dosc glupio fauluje Zigicia i drugi karny, tym razem ewidentny. Oba karne wykorzystal Garay i zrehabilitowal sie za wczesniejszy blad.

Nie ukrywam ze bardzo ucieszyl mnie ten wynik, moze im troche podetnie skrzydla, a jutro moze byc znow 5 pkt przewagi :D

lordinho - 2007-04-14, 22:12

Real sam jest sobie winny, a raczej jego wlodarze. Sami chcieli miec 11 finalow, passe meczów bez porazki do konca sezonu. Teraz jestem pewien, ze ta porazka (jak to pisal gregori) bardzo podetnie im skrzydła, a pilkarze straca wiare w koncowy sukces.

Nie wiem czy karny z dupy, kontakt z nogami zawodnika jednak byl.. Inna sprawa, ze sam karny to wynik coraz wiekszej przewagi Racingu w 2 polowie i zepchniecia Realu do obrony.

Szkoda, ze Ramos ocalal, ale i tak beda musieli wyciagnac Pavona na Valencie :puchar:

uohronin - 2007-04-14, 22:15

Całkiem niezły mecz mierdy, lecz 2 kuriozalne karne, z niczego i 2 gole dla Racingu.
Nitro - 2007-04-14, 22:21

W pierwszej połowie Real zasłużenie prowadził. Cudem RvN nie strzelił, bo 2 metry przed bramką obrońca zdjął mu piłę z buta. Poza tym w środku pola w miarę kontrolowali sytuację. Zigic nie potrafił nawet porządnie przyjąć piłki, a jego zagrania głową prawie zawsze były niedokładne. W drugiej połowie rzeczywiście Racing zaryzykował i to przyniosło efekty, choć real miał dzięki temu groźne kontry. Karny pierwszy był dla mnie ewidentny (przynajmniej na gorąco). Drugi - najpierw aż się złapałem za głowę, bo myślałem, że niezła symulka. W powtórkach jednak widać szarpanie Canny za koszulkę Zigica, więc decyzja raczej poprawna. No a zaostrzenie gry gości wcale nie dziwi, bo mieli dobry wynik w zasięgu ręki, no i posmakowali smaku lidera choć przez godzinę. Ale teraz mecz prawdy z Los Ches, który wiele wyjaśni
baixinho - 2007-04-14, 22:23

pierwszego karnego nie widzialem, ale drugi absolutnie niekuriozalny - canna ewidentnie uwiesil sie na zigicu..nie wiem jak mozna kazac kolesiowi 1.7m dwumetrowca.. zreszta nawet marca napisala ze drugi karny byl

druga zolta dla helfuery moze troche na wyrost, chociaz w sumie nie dziwne ze ja pokazal

mroo - 2007-04-14, 23:31

no pierwszy karny zupelnie z dupy, drugi predzej chociaz tez czesto sie takich nie dyktuje, ale w tym wypadku pilka byla wyraznie adresowana do faulowanego wiec prawidlowa decyzja
jezzo - 2007-04-15, 00:05

Zigic się przewrócił, bo Canna mu chuchnął w twarz.
mroo - 2007-04-15, 00:33

czyli sugerujesz ze bedac przytrzymywanym w dosyc widoczny sposob mial stac twardo na nogach bo kibice realu by tak chcieli?
kuryl - 2007-04-15, 01:07

oba karne mogą wywołać jakieś tam dyskusje. przy drugim Zigic wykorzystał sytuację i przytomnie się położył będąc przytrzymywanym. co do pierwszego - gdyby go nie podyktowano też nic by się nie stało.
jezzo - 2007-04-15, 01:47

mroogister napisał/a:
czyli sugerujesz ze bedac przytrzymywanym w dosyc widoczny sposob mial stac twardo na nogach bo kibice realu by tak chcieli?


Widać, że nie trafia. Obejrzyj sobie jeszcze raz tą sytuację. Teraz wyobraź sobie, że Canna gra w koszulce Barcy, a rywal w koszulce Realu albo innej. Nadal był karny. Jeśli był, to karny Marcheny na Raulu z sezonu 03/04 był bardziej ewidentny...

Zigic z niewiadomego powodu (wiadomego, chciał wymusić karnego) położył się na ziemię, bo Canna stał za nim. Wiem, że wielu ciules próbuje usprawiedliwić, że ich mistrzostwo zostało zdobyte w prawidłowej, sportowej walce, ale fakt jest faktem, że Real stracił przez sędziów już minimum 10 pkt i cały ten sezon można sobie wsadzić w cztery litery. W teorie, że sędziowie się mylą totalnie z przypadku też już nie wierzę. Hala.

baixinho - 2007-04-15, 08:34

wczesniej go nie widzialem, ale po obejzreniu pierwszy karny to faktycznie piekny upadek racingera i nic wiecej. natomiast przy drugim tez bym sie upieral ze zdecydowanie do odgwizdania. canna zlapal w pol zigic, w takim momencie meczu i widzac ze sedzia mocno sie czepia - debilne zachowanie, a za debilne czyny trzeba karac. nie wiem czemu zigica nie pokryl diarra czy ramos, wtedy kontakt z serbem nie wygladalby tak razaco
BlueLion - 2007-04-15, 08:39

Jezzu ty to masz fantazję :) Oczywiście, że Zigić chciał wymusić karnego co nie zmienia faktu że skorzystał z prezentu Cannavaro. Przez cały sezon graliście słabo, pomstowaliście na wszystkich z kopaczami włącznie i nagle w końcówce chcecie zdobyć mistrzostwo bo ograliście Celtę i Nastic :) Ile punktów straciliście na własnym boisku z teoretycznie słabszymi rywalami?? Z ilu stadionów Real nie wywiózł kompletu punktów?? Królewscy w Santander nie miał okazji bramkowych?? Żenua jednym słowem :/
kieła - 2007-04-15, 09:03

Jezu jak zwykle elokwentny do bolu :D

Tak na marginesie to Ty jestes niezle sfrustrowany, jak pamietasz jakies pojedyncze sytuacje z sezonu 03/04, ktore byly na niekorzysc Realu :) pozdrawiam jezu :*

Mentor - 2007-04-15, 11:25

Trzymać przeciwnika oburącz we własnym polu karnym kiedy leci do niego piłka (tak było) to prawie jak spokojnie stać za nim (tak było wg. Jezzo) :] Prawie robi wielką różnicę. W tym wypadku różnica jest wystarczająco duża, aby podyktować karnego.

Ale i tak żydomasoneria w porozumieniu z Laportą i układem IV RP maczały w tym palce (względnie macki) :lol2:

mroo - 2007-04-15, 12:42

jezzo napisał/a:
Wiem, że wielu ciules próbuje usprawiedliwić, że ich mistrzostwo zostało zdobyte w prawidłowej, sportowej walce, ale fakt jest faktem, że Real stracił przez sędziów już minimum 10 pkt i cały ten sezon można sobie wsadzić w cztery litery. W teorie, że sędziowie się mylą totalnie z przypadku też już nie wierzę. Hala.


o borze

z Toba jest juz naprawde zle

PilotM - 2007-04-15, 13:18

Podpinanie sędziego pod Barce jest lekkim nadużyciem, ale sędzai odwalił kawał dobrej robory wczoraj. Pierwszy karny - analigiczna sytuacja miała miejsce w meczu Sevilla - Tottenham. Drugi - to jest jakiś śmiech na sali. Drugi karny - było widać, jak Cannavaro powalił na ziemie kolosa rodysjkiego jednym pierdnieciem - bez komentarza :] . Co do kartek - Helguera ewidetne czerwo - w sezonie 2004/2005 w meczu na Pizjuan wyleciał za identyczny faul, więc wszystko w porządku. Mejia - faul taktyczny i żółta karta, a nie czerwona. Gutek dostał jeszcze żółtko za dwa zdania w kłótni, mimo iż to on jest kapitanem. Ale Turienzo chyba tego nie zauważył, tak samo, jak nie zauważył tego, iż Helguera dostał drugie żółtko.
baixinho - 2007-04-15, 13:25

za to raul zauwazyl i wpychal helguere z powrotem na boisko :)
PilotM - 2007-04-15, 13:27

Podsłuchiwałeś ich. Co Raul do niego powiedział? Masz może chociaż stenogram tej rozmowy?
Mentor - 2007-04-15, 13:28

PilotM napisał/a:
Podpinanie sędziego pod Barce jest lekkim nadużyciem

Lekkim? To ciekaw jestem jakby brzmiało poważne nadużycie :] Zaproponujesz coś?

A w sytuacji z drugim karnym chyba jednak śmieszniejsze było zachowanie Cannavaro, który myślał, że wolno mu we własnym polu karnym łapać oburącz zawodnika drużyny przeciwnej do którego leci piłka. Oczywiście Zigic nie miał prawda wykorzystać tego zagrania (niezgodnego z przepisami) i nie wyłożyć się bo tak by chcieli Królewscy kibice :]

Fabio zachował się jak idiota. Sędzia miał podstawy do podyktowania jedenastki.

pilus - 2007-04-15, 13:32

a co z kartka dla ramosa, ktory powinein wyleciec w 1 polowie (pod koniec, za 2 zoltko)

co z sytuacja kiedy zigic wychodzil na am i mial pewnego gola, bo nikt nie zdazylbysie za nim ruszyc, a sedzia odgwizdal spalonego?

PilotM - 2007-04-15, 13:33

Cytat:
Lekkim? To ciekaw jestem jakby brzmiało poważne nadużycie :] Zaproponujesz coś?


Zaproponuję więcej myślenia Tobie, wszak napisałem tak specjalnie.

Cytat:

A w sytuacji z drugim karnym chyba jednak śmieszniejsze było zachowanie Cannavaro, który myślał, że wolno mu we własnym polu karnym łapać oburącz zawodnika drużyny przeciwnej do którego leci piłka. Oczywiście Zigic nie miał prawda wykorzystać tego zagrania (niezgodnego z przepisami) i nie wyłożyć się bo tak by chcieli Królewscy kibice :]
Fabio zachował się jak idiota. Sędzia miał podstawy do podyktowania jedenastki.


Ile razy podczas rzutów rożnych, czy wolnych mają miejsce takie sytuacje, więc Twoje gadanie o śmiesznym (w domyśle zapewne głupim i mającym rzadko miejsce) zachowaniu Cannavaro są rozczulające. Sami idioci ci obrońcy.


EDIT:

Cytat:
a co z kartka dla ramosa, ktory powinein wyleciec w 1 polowie (pod koniec, za 2 zoltko)


Gadamy oczywiście o sytuacjach niekorzystnych dla mierd, a kiedy już nie starcza argumentów zaczyna się bronienie Racingu. Z boiska za drugie żółtko nie wylatuje się ot tak. Drugie żółtko nie powinno być pokazywane z równą łatwością, co pierwsze, więc nie rozumiem pretensji.

Cytat:

co z sytuacja kiedy zigic wychodzil na am i mial pewnego gola, bo nikt nie zdazylbysie za nim ruszyc, a sedzia odgwizdal spalonego?


Taka sama pomyłka miała miejsce, kiedy podawał Ramos, a na spalonym był Ruud :D . Identyko. Z tym, że Ruud by strzelił, a Zigić nie, znając jego techniczne zdolności :lol2: .

Nitro - 2007-04-15, 13:33

Nikt na razie też nie wypowiedział się w kwestii gola dla Realu, a był to klasyczny gol z d... i karygodne błędy obrony, konkretnie Graya i szmata bramkarza, który wpuścił strzał Raula pod pachą. Z tego strzelili, to Higuain na przykład nie mógł wykorzystać choć jednej z setek, by ustawić mecz, bo z 0-2 ciężko Racingowi byłoby uratować wynik? Capello nie mógł wcześniej wpuścić Gutiego, by ten spokojnie przytrzymywał piłkę z dala od własnego pola karnego? A te karne...No cóż, dopóki nie będzie powtórek TV pomagających sędziom właściwie ocenić sytuację w polu karnym, dopóty bedą kontrowersje. Jest tylko jedna zasada. Obrońca atakując rywala w polu karnym, zwłaszcza od tyłu zawsze jest w gorszej sytuacji w momencie oceny sytuacji przez sędziego
mroo - 2007-04-15, 13:57

PilotM napisał/a:
Ile razy podczas rzutów rożnych, czy wolnych mają miejsce takie sytuacje, więc Twoje gadanie o śmiesznym (w domyśle zapewne głupim i mającym rzadko miejsce) zachowaniu Cannavaro są rozczulające. Sami idioci ci obrońcy.:.


tiaaa ale to w przypadku jak jest jakies dosrodkowanie w pole karne gdzie sie wszyscy trzymaja, a nie w przypadku jak wyraznie pilka jest adresowana do tego jednego przytrzymywanego zawodnika ktoremu fabio uniemozliwil dojscie do pilki

morgul - 2007-04-15, 14:49

Drugi karny to byl dokladnie to samo co zrobil guti w GD. Glupota obroncy + cwaniactwo atakujacego. Tak karne beda sie zdarzac dopuki sedziowanie opierac sie bedzie na 1 czlowieku. Kibice Realu placza , gadaja o rabunku ale jak by byla sytuacja odwrotna zaden by sie nie zajaknal czy karne byly sprawiedliwe. Nie zaslugujecie na mistrza i tyle.
Pred - 2007-04-15, 15:40

Wprawdzie meczu nie widzialem, ale sedzia to czlowiek, a nie maszyna i zawsze sie moze pomylic :lol2:
twardy - 2007-04-15, 16:03

http://www.youtube.com/watch?v=lBbHLjmSkxc

to sytuacja o ktorej mowil jezzo - no coz ale imo to ciezko je porownac w koncu raul przewrocil sie o swoje sznurowadlo :P zreszta zigic wykorzystal blad canna i tyle, a pierwszy karny z dupy - nie ma o czym gadac.

a pamieta ktos reke w polu karnym realu ?:>

pilus - 2007-04-15, 18:48

tak, pewnie pilocik. ruuda sytuacji szczerze mowiac nie pamietam, ale na pewno nei wychodzil tak idealnie jak zigic, bo wylapalbym. pewny gol dla racingu

kartka dla ramosa ewidentna i nic tego nie zmieni. jak oleguer dostal taka sama to nikt z Was pretensji nie mial


jakso o tych dwoch sytuacjach meirdki nie pisza :) coz, taka jest juz ich natura. lametntowanie o rabunku mistrzostwa hiszpanii ( :lol2: ) jest mocno zalosne

PilotM - 2007-04-15, 18:57

Mroo

Cytat:

tiaaa ale to w przypadku jak jest jakies dosrodkowanie w pole karne gdzie sie wszyscy trzymaja, a nie w przypadku jak wyraznie pilka jest adresowana do tego jednego przytrzymywanego zawodnika ktoremu fabio uniemozliwil dojscie do pilki


Mroo, walka, to jest walka i to, czy piłka jest do kogoś adresowana czy nie ma zerowy wpływ na decyzje sędziego. Prosze Cię :) .

Cytat:
Drugi karny to byl dokladnie to samo co zrobil guti w GD. Glupota obroncy + cwaniactwo atakujacego. Tak karne beda sie zdarzac dopuki sedziowanie opierac sie bedzie na 1 czlowieku. Kibice Realu placza , gadaja o rabunku ale jak by byla sytuacja odwrotna zaden by sie nie zajaknal czy karne byly sprawiedliwe. Nie zaslugujecie na mistrza i tyle.


Rozumiem, że ciules zajęknęliby z bólu, gdyby niesłusznie podyktowano im karniaka :hahaha: .

Cytat:
Wprawdzie meczu nie widzialem, ale sedzia to czlowiek, a nie maszyna i zawsze sie moze pomylic :lol2:


Coś w tym jest :) .

Cytat:

tak, pewnie pilocik. ruuda sytuacji szczerze mowiac nie pamietam, ale na pewno nei wychodzil tak idealnie jak zigic, bo wylapalbym. pewny gol dla racingu


:lol2: Co mnie obchodzi, czy pamiętasz, czy nie. NIe pamiętasz, nie wiesz DOKLADNIE jak wyglądał mecz, to nie zabieraj głosu, bo inaczej będziesz dalej się kompromitował.
Cytat:

kartka dla ramosa ewidentna i nic tego nie zmieni. jak oleguer dostal taka sama to nikt z Was pretensji nie mial



Jak to? Przecież ja wyleciałem zapłakany w szaliku Realu Madryt przed pub i krzyczałem - "Okradli Barcę" :( .


Ogólnie taki tok rozumowania przypomina mi to, co dziś na BO wypisuje kuman, więc... Chyba dalej dopowiadać nie trzeba :) .

pilus - 2007-04-15, 19:06

kompromitujecie sie wylacznei Wy, swoimi tekstami skradzionym mistrzostwie. nie piszac nic o tym, ze real powinien grac druga polowe w 10 i sytuacji zigica. nie wspominajac o tym, ze po meczu z celta i alteitco, siedzieliscie cicho :lol2:

proponuje wiec skonczyc te dziecinade i przejrzec na oczy, bo troszke sie Wam poprzestawilo po wygranej z mocarnym Nastic i ogromnym farcie ze spadkowiczem Celta

edited: mam podzielna uwage. tymbardziej, ze dyskusja z Toba nie wymaga zadnego wysilku :)

PilotM - 2007-04-15, 19:35

I poprzestawiało się nam po zwycięstwie, o którym zapomniałeś (nie przypominasz może sobie tego meczu) z Osą. Wczorajsze sytuacje były ewidentne. Zamiast zajmować się analizą psychiki mierd, zacznij analizować najpierw sporne sytuacje na boisku, bo chyba masz jeszcze z tym problemy.

Btw teraz toczy się mecz z Mallorcą, ale wiem, że napinka na Real dla ciebie jest ważniejsza :zakochany: .

mroo - 2007-04-15, 20:07

PilotM napisał/a:
Mroo, walka, to jest walka i to, czy piłka jest do kogoś adresowana czy nie ma zerowy wpływ na decyzje sędziego. Prosze Cię :) .:


no ja wiem zewalka to jest walka, ale sprawiasz wrazenie jakbys meczow nie ogladal

zerowy wplyw na akcje to ma sytuacja jak ktos w takim objeciu sie wywroci 10 metrow od pilki

PilotM - 2007-04-15, 20:50

Otóż oglądam mecze i potrafię zbudować konstruktywne wnioski. Czy 10 m od piłki czy 0 m walka jest walką i przestań pisać takie bzdety :) .
baixinho - 2007-04-15, 20:58

najwidoczniej nie tylko ty masz klapki na oczach, ale cannavaro takze. bylo pewne ze pilka pojdzie na zigica, bylo bardzo prawdopodobne ze sie polozy, a ten mimo wszystko postanowil sie na nim powiesic i sprowadzic do parteru


btw. czy moze byc bardziej frustracki weekend dla mierdek?? najpierw 'rabunek' a potem bardzo fartowne zwyciestwo barcy po samoboju w 89 :-) zycie jest piekne ;)

Dodo - 2007-04-15, 21:02

wezcie ich nie dobijajcie. ja bym sie powiesil na kablu od myszki :lol:
mroo - 2007-04-15, 21:03

PilotM napisał/a:
Otóż oglądam mecze i potrafię zbudować konstruktywne wnioski. Czy 10 m od piłki czy 0 m walka jest walką i przestań pisać takie bzdety :) .


czyli co wg Ciebie jest konstruktywnym wnioskiem?

ze przepisy gry w pilke nozna nie powinny obowiazywac i zawodnicy moga sie obejmowac w pasie przez caly mecz?

BlueLion - 2007-04-15, 21:30

Jakie konstruktywne wnioski?? Nie wiesz Pilot, że w polu karnym zawodnik atakującego zespołu jest uprzywilejowany i wszelkie sytuacje sporne rozstrzygane są na jego korzyść?? Sędzia mógł zagwizdać i gwizdnął. Graliście słabo i przeje*****ie z kretesem kolejny "zwycięski" mecz.
PilotM - 2007-04-15, 21:46

baixinho napisał/a:
najwidoczniej nie tylko ty masz klapki na oczach, ale cannavaro takze. bylo pewne ze pilka pojdzie na zigica, bylo bardzo prawdopodobne ze sie polozy, a ten mimo wszystko postanowil sie na nim powiesic i sprowadzic do parteru


btw. czy moze byc bardziej frustracki weekend dla mierdek?? najpierw 'rabunek' a potem bardzo fartowne zwyciestwo barcy po samoboju w 89 :-) zycie jest piekne ;)


Ja wierzę w naszych do końca, do utraty matematycznych szans i się nie frustruję. Często używacie tego pojęcia, bo chyba nie jest ono wam obce.

Czy Cannavaro powiesił się na Zigiciu? Zapewne rosły Włoch mógł się zawiesić i jeszcze sprawdzić, czy ma równo przedziałek.

Cytat:
wezcie ich nie dobijajcie. ja bym sie powiesil na kablu od myszki :lol:


Jak Barcelona z pomocą sędziów nie zdobędzie mistrza w tym sezonie, to możesz tak zrobić :) .

Cytat:
ze przepisy gry w pilke nozna nie powinny obowiazywac i zawodnicy moga sie obejmowac w pasie przez caly mecz?

Kiedy dochodzi do strać, takie sytuacje mają miejsce prawie zawsze i sędzia nie gwiżdze fauli nawet, kiedy ma to miejsce podczas walki w w środku pola, a co dopiero w obrębie szesnastki :| .
Cytat:
akie konstruktywne wnioski?? Nie wiesz Pilot, że w polu karnym zawodnik atakującego zespołu jest uprzywilejowany i wszelkie sytuacje sporne rozstrzygane są na jego korzyść?? Sędzia mógł zagwizdać i gwizdnął. Graliście słabo i przeje*****ie z kretesem kolejny "zwycięski" mecz.


Co? Przecież w polu karnym zawsze odgwizdywanie przewinien ma miejsce dużo rzadziej, bo sędziowie nie każdy faul kwalifikują, jako faul na karny. Z resztą o czym tu gadać, skoro pierwszy karny jest wykluczony, bo Diarra wszedł najpierw w piłkę. A drugi karniak

Sami możecie zobaczyć. Ja skierowań do okulisty nie wypisuję :) .

BlueLion - 2007-04-15, 22:14

Pilot ty nas straszysz okulistą :) Wyglądało to mniej więcej tak:




Idzie długa piła na Zigicia, Fabio umiejętnie "odsuwa" adresata na bok po czym stojący za Włochem Ramos czyści przedpole. Elegancko i prawie w białych rękawiczkach.

I jeszcze jedno mówimy o sytuacjach SPORNYCH a nie o przepychankach jakie często mają miejsce na polu karnym. Jeśli TO nie jest sytuacja sporna, to ja nie wiem co nią jest :)

PilotM - 2007-04-15, 22:26

Sporną sytuacją jest karny dla Milanu w meczu z Bayernem :) .
mroo - 2007-04-15, 22:35

niech ktos w photoshopie wsadzi puyola w miejsce fabio i wtedy zapyta Pilota czy byl faul :lol2:
PilotM - 2007-04-15, 22:38

To już chyba jezzik (zbanowany [']) wpadł na pomysł abyście wyobrazili sobie, że Canna ma na sobie koszulkę Barcy. Copyrights reserved, mroo :P .
BlueLion - 2007-04-15, 22:40

To nic nie da. Pilot jest zawzięty, nieuczciwy i cyniczny ;)
mroo - 2007-04-15, 22:41

hehe, nie widzialem tego, slowo

po prostu niektorzy z was, po obu stronach barykady maja naprawde spore problemy z obiektywizmem

PilotM - 2007-04-15, 22:46

Doszliśmy do swojego rodzaju konsensusu :lol: .
PilotM - 2007-04-22, 00:08

Dobry mecz mierdy, nieco gorszy Valencii. Wynik moim zdaniem zasłużony, choć jak zwykle nie obyło się bez omyłek sędziowskich. Pierwsza - Gago powinien wyleciec za faul na Miguelu. Druga i trzecia pomyłka to błędy przeciw Realowi Madryt - karny po odechpchnieciu Raula przez Moriettiego oraz ręka któregoś zawodników Valencii (chyba Albeldy) po dośrodkowaniu Torresa.
Bardzo dobrze zagrała obrona Cannavaro i Ramos na piątkę, dużo gorzej Salgado i Torres. Pomoc wyglądałaby dużo lepiej, gdyby zagrali od początku Beckham i Guti, a nie słaby jak zwykle Higuain i żenujący Gago. Słabszy mecz Raula i świetny Ruuda. Holender gra niczym obrotowy w naszym zespole - szuka gry, dośrodkowuje, jest aktywny. Znów wygrana z mocnym przeciwnikiem, oby tak dalej.

Nitro - 2007-04-22, 00:12

Co by nie mówić, to gratki dla blancos za niezwykle ważne zwycięstwo z bezpośrednim rywalem do Ligi Mistrzów. Co do sędziego, to piłkarzom dziś zbytnio nie przeszkadzał :)
uohronin - 2007-04-22, 07:37

Niezły mecz mierdy, Salgado zdecydowanie nie ten poziom co przed laty, generalnie do Kataru. Torres miał ciężkie zadanie, parę razy ładnie wrzucał. Bramka RFN to po prostu golazo, żenada pele, maradona, redondo. Canna i Ramos-niemalże bez błędów. Ruud ogólnie niezłe zawody. Casillas...
A teraz czekamy na dziejszy mecz Barcy Visca.

baixinho - 2007-04-22, 08:32

Cannavaro w pierwszej połowie niemiłosiernie był ogrywany przez Villę wiec nie powiedzialbym ze bezblednie, co innego ramos. reki albeldy(?) to bym nieodgwizdal bo i zamierzone toto nie bylo a i korzysc bylaby niejasna jakby pilka przeleciala

generalnie real wygral zasluzenie. valencia niemrawo, z mierdka nie wygrywa sie broniac tylko atakujac dziurawa obrone duza iloscia zawodnikow. swietny mecz ruuda, trzeba mu przyznac ze zawsze gra na jakims tam godnym poziomie

lordinho - 2007-04-22, 09:45

Valencia gra w tym sezonie bardzo chimerycznie. W drugiej polowie wyraznie zabraklo im sil a dodajac do tego, ze maja pecha do mierd i że Real zagral bardzo dobre spotkanie skonczylo sie tak jak sie skonczylo. Troche lepiej mogl sie zchowac Canizares wychodzac do pilki przy golu na 2-1, ale to juz gdybanie. Tradycyjnie gol na poczatku spotkania a potem staly fragment gry i gol Ramosa i Real idzie na mistrza ;) . Tylko ze jesli my bedziemy grac swoje mierdzie nic nie pomoze.


uohronin napisał/a:
maradona


?? . Kogos tu biel oslepila :D

BlueLion - 2007-04-22, 10:01

Cała mierda :) Dziś wszyscy są upojeni wczorajszą wiktorią a za tydzień znów będą pomstować na arbitrów i brutali z Bilbao :lol:
uohronin - 2007-04-22, 12:08

lordinho napisał/a:
Tylko ze jesli my bedziemy grac swoje mierdzie nic nie pomoze.

Liczę że Villareal pokrzyżuje szyki Barcelonie, zwłaszcza jeżeli Barca zagra na takim poziomie jak z mariolką.

uohronin napisał/a:
maradona


?? . Kogos tu biel oslepila :D [/quote]
Gonzalo pipita Higuain w Argentynie był zwany kolejnym Maradoną.

baixinho - 2007-04-22, 12:10

a maxi nowym kempesem :lol2:
kuryl - 2007-04-22, 12:18

uohronin napisał/a:
lordinho napisał/a:
Tylko ze jesli my bedziemy grac swoje mierdzie nic nie pomoze.

Liczę że Villareal pokrzyżuje szyki Barcelonie, zwłaszcza jeżeli Barca zagra na takim poziomie jak z mariolką.


myślę, że nie pokrzyżuje, jeśli Barca zagra na takim poziomie jak z Getafe :]

wczoraj Ruudowi ewidentnie piłeczka naszła :brawo:

lordinho - 2007-04-22, 12:23

uohronin napisał/a:

Gonzalo pipita Higuain w Argentynie był zwany kolejnym Maradoną.


chyba chodzilo raczej o to, ze osiagnie tyle co Maradona, poprowadzi Argentyne do takich samych sukcesow,bo go ani wygladem ani sposobem gry, ani przede wszystkim umiejetnosciowami nie przypomina

PilotM - 2007-04-22, 13:47

Aurelianus napisał/a:
Cała mierda :) Dziś wszyscy są upojeni wczorajszą wiktorią a za tydzień znów będą pomstować na arbitrów i brutali z Bilbao :lol:


To zależy od Muñiza Fernándeza. Prowadził dwa mecze Realu w tym sezonie, w tym jedno na którym miałem przyjemność być i nie popełniał rażących błędów.

najt - 2007-04-22, 15:12

najwyższy czas to zmienić
baixinho - 2007-04-30, 06:29

ambicja baskow to za malo. mierdka przez wiekszosc pierwszej polowy nie wiedziala co sie dzieje ale jak juz wychodzili ze swojej polowy to strzelali bramke. zgodnie z oczekiwaniami zadnych start punktowych w czolowce nie bylo
Dodo - 2007-04-30, 08:18

ja tam przyznam sie szczerze, ze loczylem na strate punktow sevilli badz realu. pierwsi bez kanoute latwo rozprawili sie z espanyolem, mierdki niestety sa w formie, maja skutecznosc i caly czas sa bardzo blisko nas.
ruud jeszcze bedzie mial pichichi, bo ronaldinho go nie chce

uohronin - 2007-04-30, 11:07

Mierda wygrywa 4-1 z Baskami, na ich terenie, a tylko kilku jej graczy się zaprezentowało dobrze? Pomimo średniej postawy jeszcze gra o mistrzostwo? Wniosek jest jeden-klub towarzysza generała kradnie.
imerr - 2007-04-30, 11:21

Wydaje Ci się, że jesteś zabawny albo złośliwy?
Czy specjalnie robisz z siebie kretyna ciągle pisząc o tym samym?

uohronin - 2007-04-30, 11:29

Off topując[?] przyznam Ci się prywatnie do trzeciej wymienionej przez Ciebie teorii.
Kendzior - 2007-04-30, 11:42

To trzeba przyznac ze Ci wychodzi :]
Raijn - 2007-04-30, 12:17

To fakt.

Jakby nie patrzec, to mierdka jest zdecydowanie najlepiej grajaca na wyjezdzie druzyna w La Liga -> 32 punkty (drugie Atletico ma 21 pkt z wyjazdow). To o czyms swiadczy. Jednoczesnie u siebie tylko 28 punktow, to juz "slabe" Getafe, Racing czy Recreativo lepiej zdobyly na wlasnym boisku wiecej.

Mentor - 2007-04-30, 13:03

Dlatego też ewentualne zwycięstwo Sevilli w meczu z Realem raczej by mnie zaskoczyło. IMHO Real jest nawet nieznacznym faworytem tego meczu. Sevilla na pewno będzie prowadziła grę, ale Real ma to do siebie, że do zdobycia dwóch bramek potrzebują dwóch akcji albo kilku stałych fragmentów. Akurat tego możemy im tylko pozazdrościć ostatnimi czasy.

Jeżeli Sevilla zdobędzie chociaż punkt w meczu z Realem to już będzie nieźle. Szkoda tylko, że my pewnie niebawem stracimy punkty bo mecz z Atletico coraz bliżej [']

pilus - 2007-04-30, 13:20

musimy liczyc, ze wygramy 5 meczow i przegramy z atletico. real zremisuje z sevilla i obie te druzyny wygraja wszystko do konca. wtedy mamay mistrza :)
gregori - 2007-04-30, 13:49

Real zaczal sezon beznadziejnie ale teraz wyraznie zlapali wysoka forme, FCB gra bardzo nierowno i to Real moze spokojnie wygrac ta lige. Nie ma liczyc na ich potkniecia, jesli Barca nie wygra wszystkich meczow do konca to moze byc bardzo nieciekawie.
PilotM - 2007-04-30, 14:25

Kiedy strach zagląda w oczy, w Waszych wypowiedziach zaczyna pojawiać się rozsądek :lol: .
Dodo - 2007-04-30, 14:57

twoje wypowiedzi po porazkach realu byly bardzo rozsadne. :hmmm:
co mamy pisac? ze real nie mial, nie ma i nie bedzie mial najmniejszych szans na mistrza? takie teksty tylko u kumana
o nie lekcewazeniu realu pisalem juz pare razy, dalej twierdze, ze wyprzedza seville. przypomne, ze obie te druzyny potrzebuja dwoch punktow, by wyprzedzic barce

PilotM - 2007-04-30, 15:01

Chodzi o to, że inaczej śpiewaliście, kiedy mieliśmy do Was 5 pkt straty, a porównania pomiędzy piłkarzami Blaugrany a zawodnikami Blancos, możnaby śmiało zakończyć wnioskiem, iż Real to klub drugoligowy.
Mentor - 2007-04-30, 16:21

W tej materii nic się nie zmieniło. Porównanie najlepszego Gago świata do Xaviego dalej jest śmieszne i trudno powiedzieć kiedy przestanie takie być. Druga kwestia jest taka, że Real ma wyniki lepsze od gry a Barcelona niestety na odwrót stąd taka mała przewaga w tabeli. Nie mniej jednak wciąż mamy ten komfort, że wszystko zależy od nas. Wypada tylko wierzyć, że piłkarze Barcelony poradzą sobie z presją bo ta urosła już do naprawdę olbrzymich rozmiarów. Na Królewskich nie ciąży tak wiele.
PilotM - 2007-04-30, 16:35

A Ty znów wylatujesz z odgrzewanym kotletem, na którym jest napisane "Gago". To chyba efekt czarnych chmurek, które zebrały się nad Katalonią.

Co do stylu i wyników - to znaczy, że w tym sezonie zostanie przyznane pierwsze moralne zwycięstwo la liga w historii?

Odnosząc się do komfortu - nie wiem, czy terminarz Realu jest taki niekorzystny, jak pisze wiele osób, wszak w przekroju całego sezonu Real potrafił ogrywać teoretycznie najmocniejsze ekipy a obecna sytuacja, gdzie mobilizacja w Madrycie jest największa od czterech lat. Teraz Blancos są na fali wznoszącej, a wielka Barcelona dowiozła 1:0 z mocarnym Levante :] .

Mentor - 2007-04-30, 16:44

Nie wiem po czym wnosisz, że to efekt czarnych chmurek. Przecież do Gago nawiązywałem już dużo wcześniej. Przed jakimikolwiek chmurami.

Co do moralnego zwycięstwa to być może rzeczywiście będzie ono przyznane. Zrekompensuje ono Realowi rabunek milionlecia w Santander :]

najt - 2007-04-30, 17:35

PilotM napisał/a:
A Ty znów wylatujesz z odgrzewanym kotletem, na którym jest napisane "Gago". To chyba efekt czarnych chmurek, które zebrały się nad Katalonią.



bo Katalonia to kraina wiecznej frustracji

BlueLion - 2007-04-30, 17:36

I znów od Kastylii powiało grozą :) To, że Real ograł na wyjeździe Athletic nie oznacza, że teraz Królewscy będą wygrywać wszystko. Wciąż mamy nad nimi dwa punkty przewagi i dużo łatwiejszy kalendarz. Jeśli nie ogramy na wyjeździe takich tuzów jak RSSS czy Nastic to będzie oznaczać, że jesteśmy naprawdę wielcy :)
Mentor - 2007-04-30, 17:42

Gotów byłby zaryzykować, że mecz z RSSS może być nawet trudniejszy niż z takim przykładowym Betisem. Sociedad walczy o utrzymanie w lidze i pewnie zagrają na 200%. Co innego Tarragona. Kiedy będziemy z nimi grali pewnie będą mieli już zapewnioną degradację.
BlueLion - 2007-04-30, 17:46

Ale my walczymy o mistrza. Jeśli pozwolimy ograć się takim leszczom to na tytuł po prostu nie zasłużyliśmy.
gregori - 2007-04-30, 17:49

Co do dowiezienia 1-0 z mocarnym Levante, to przeciez Real z tym samym Levante dowiozl niedawno 0-1 na Bernabeu :D
Qras - 2007-04-30, 19:39

Czyli, w ujęciu tradycyjnym, Levante>Real>Barca>Levante>Real>Barca.....
BlueLion - 2007-04-30, 20:07

Qras - jak chcesz nam pokazać efektownego fukka to proponuję w wykonaniu tego oto "dżentelmena"
Kendzior - 2007-05-01, 00:19

PilotM napisał/a:
Chodzi o to, że inaczej śpiewaliście, kiedy mieliśmy do Was 5 pkt straty, a porównania pomiędzy piłkarzami Blaugrany a zawodnikami Blancos, możnaby śmiało zakończyć wnioskiem, iż Real to klub drugoligowy.


inaczej to Wy spiewaliscie jak mieliscie milion :P punktow straty. Po, z grubsza biorąc kazdym meczu, ktos kto akurat mial przyjemnosc ogladac mecz RM zazwyczaj umieszczal krotki komentarz obrazu przebiegu gry, co w wiekszosci przypadkow nie bylo szczegolnie przez Was krytykowane, a nawet , o zgrozo , zazwyczaj posty blancos potwierdzaly taką opinię. 532452 razy rozbieznosci zdan dotyczyly zas pracy sedziego.

Ogólem nie wiem o co Tobie kamą , ze ostatnie mecze Realu są w taki sposób komentowane na tym forum.

Qras - 2007-05-01, 07:54

:) Nie chcę pokazać fucka, to stary avatar z wiadomego forum przedstawiający śp. Johnego Casha.

A trener, cóż, jeden pokaże fucka dwóm nękającym go od lat kibicom, inny rozwali ławkę rezerwowych, stres, Aurelianus, stres.

BlueLion - 2007-05-01, 09:19

No to teraz wszystko jasne :) To, że Ryjek jest frustratem i raptusem wiadomo nie od dziś jednak nie spodziewałem się tego po Don Fabio. I myślałem, że w Madrycie wszyscy są jedną wielką białą rodziną. :zawstydzony:
Pixik - 2007-05-01, 10:38

Diarrę się malnie na biało i będzie jak mówisz
aa jeszcze czarna perełka,Marcelo a Carlos odchodzi po sezonie :beczy:

Qras - 2007-05-01, 16:27

Aurelianus napisał/a:
No to teraz wszystko jasne :) To, że Ryjek jest frustratem i raptusem wiadomo nie od dziś jednak nie spodziewałem się tego po Don Fabio. I myślałem, że w Madrycie wszyscy są jedną wielką białą rodziną. :zawstydzony:


Ja przestałem wierzyć w rodzinę, kolorową także, pewnego lutowego wieczoru gdy ogólnie uwielbiany zawodnik pokazał swemu ogólnie uwielbianemu trenerowi, że ma go gdzieś, tak samo jak Dumę ponad która przedłożył dume własną.


Ciężko w dzisiejszych czasach być idealistą :(

Aaaa, z formą Królewskich ponoć nienajgorzej :)

BlueLion - 2007-05-01, 17:44

Któż z nas zwyczajnych mieszkańców tego łez padołu zrozumie geniusza... Co do formy to się jeszcze okaże. Czuję po kościach, że w piękny niedzielny wieczór znów będą rabować :)
mroo - 2007-05-06, 23:39

co tak cicho? :lol2:
Mentor - 2007-05-06, 23:51

Wszyscy się chyba w shoucie wyżalili już ;)

Forma Królewskich jest dobra. Forma Espanyolu też jest dobra. Jako, że Barcelona > Madryt wynik następnego meczu można łatwo przewidzieć :P ;)

Qras - 2007-05-07, 00:49

Ano cicho, bo w sumie nic specjalnego się nie stało. Ot słaby Real wygrał kolejny mecz z b.silnym rywalem. W sumie kolejka jakich trochę już było więc i nikt w szczególną euforię nie wpada. :z jezorem:
baixinho - 2007-05-07, 05:44

coz, real wygral z sevilla tak samo jak sevilla z nami. karny ronaldinho=setka alvesa. czerwonej kartki dla ocio nie rozumiem. to mierda moze trzymac przeciwnika , a wyszarpnac sie juz nie mozna?? dziwne to troche ale to alves przegral ten mecz. jakby nie patrzec w tej kolejce zyskalismy punkt przewagi nad drugim zespolem w tabeli :)
uohronin - 2007-05-07, 06:14

ole, oleeeee, oleeeeeee :lol:
Baix-nie rozumiesz czerwonej dla Ocio? A roja dla pelego była słuszna? A karny na Ramosie, z początku drugiej połowy? Alves nie wykorzystał sety, Guti zagrał mecz roku, RvN 19,20 i mierda wygrała.

baixinho - 2007-05-07, 06:29

poczatku drugiej polowy nie widzialem wiec ci o karnym nie powiem. druga zolta dla bezmozgiego robinho jak najbardziej sluszna i mozecie miec pretensje tylko do niego ze z mysleniem u niego krucho..a czerwonej dalej nie rozumiem bo za takie przepychanki przed rzutem wolnym daje sie max zolta, jak zrobil chwile pozniej z chevantonem i bexem. smieszne tez ze decydujace slowo mial boczny, ktory byl tak niski ze chwile potem podskakiwal bo mu cicinho zaslanial widok na pole karne [']
tylerdurden - 2007-05-07, 09:49

baixinho napisał/a:
jakby nie patrzec w tej kolejce zyskalismy punkt przewagi nad drugim zespolem w tabeli :)

Barca ma z praktycznego punktu widzenia taka sama przewaga jak miała czyli 2 pkt, bo Sevilla ma gorszy bilans z Barcą, a wiec i tak musiała/musi? miec o punkt iwecej, Real jak wiadomo nie.

baixinho - 2007-05-07, 09:51

wiem wiem, ale daj sie nacieszyc ostatnimi sukcesami przed nadejsciem ery galacticos bis
gregori - 2007-05-07, 10:00

Przewaga jest niby 2 pkt, ale nawet jeden remis przy wygranych Realu sprawi ze FCB straci pozycje lidera. Widzac ostatnie mecze Realu nie mozna wykluczyc ze wygraja wszystkie 5 spotkan az do konca. Pocieszeniem jest to, ze dwa kolejne mecze Barca zagra znajac juz wyniku Realu, ktory rozegra swoje spotkania wczesniej.
imerr - 2007-05-07, 10:02



:D

Dodo - 2007-05-07, 10:34

niestety jest tak jak przepowiadalem juz kilka tygodni temu. wysmiewany real w koncu zaskoczyl i wyprzedza seville. nie zanosi sie, aby mieli stracic swietna dyspozycje w koncowce sezonu. najgorsze jest to, ze praktycznie nie mamy zadnej przewagi i przy komplecie zwyciestw mierdy juz przy jednym remisie tracimy prowadzenie. zanosi sie na to, ze na calderon bedzie trzeba pokazac za co w zeszlym sezonie zostalismy najlepsza druzyna hiszpanii i europy

mowiac szczerze, gdybym nie byl kibicem zadnej hiszpanskiej druzyny, to real bylby moim faworytem do tytulu

Kot - 2007-05-07, 12:40

uohronin napisał/a:

A karny na Ramosie, z początku drugiej połowy?


Nawet mierda Orlowski stwierdzil ze gdyby gwizdac takie karne jak na ramosie to byloby ich po 7 w kazdym meczu.

Zly Kanoute popchnal biednego Sergio a Real zostal okradziony bo w polu karnym Cannavaro przyjacielsko przytulil Zigica :lol2:

Fydlej - 2007-05-07, 13:34

Nie wiem jak trzeba być ślepym, żeby widzięć karnego Kanoute na Ramosie. Takie rzeczy tylko na rm.pl
Pred - 2007-05-07, 14:28

Będą niezle jaja jak Real bedzie mistrzem, moze od razu po tym fakcie zbanujcie wszystkie mierdy :]

O mistrzostwie zadecyduja mecze wyjazdowe, Barcelony w Madrycie i Realu w Saragossie, o wiele bardziaj prawdopodobne jest zwyciestwo tych drugich, niestety.

uohronin - 2007-05-07, 14:43

imerr napisał/a:
Obrazek



:D

gregori - 2007-05-07, 15:51

Jesli chodzi o faul na Ramosie, to karny jak dla mnie ewidentny, Kanoute przytrzymal go reka i nie pozwolil wyskoczyc. Inna sprawa jest ze rywale Realu nie umieja sie zabezpieczyc przed tego typu akcjami Ramosa. Gole w ten sposob stracila Barcelona i Valencia, a jakby nie faul Kanoute to do tej listy doszla by tez Sevilla.
pilus - 2007-05-07, 16:27

jeszcze Bilbao stracilo gola po strzale zniewiescialego gregori
Fydlej - 2007-05-07, 16:32

Oglądałem tą sytuacje kilka razy i dla mnie nie ma mowy o karnym. Kanoute lekko szarpał się z Ramosem, ale kiedy ten wyskakiwał w powietrze od razu odstawił ręce. Bardziej wyglądało to na teatralny upadek, niż na faul Kanoute, więc decyzja sędziego mnie nie dziwi. No cóż, dla wiecznie sfrustrowanego "tytana intelektu" far$a kradła w tej sytuacji :lol: .
tylerdurden - 2007-05-07, 17:13

ta Konoute go lekko popchnał a Ramos juz w powietrzu właczył dopalacze i pofrunał tak, że stracił równowagę i mozliwośc wbicia bramki, gratuluję,widocznie w PD panuja nowe przepisy i za "lekkie" szarpniecie zawodnika podczas jego wyskoku do piłki karnych sie nie dyktuje.
P.S. żeby było jasne jestem daleki od teorii spikowych na temat Villarligi ;)

Romek - 2007-05-07, 17:35

Z drugiej strony przytrzymywanie w polu karnym jest dzowolone :hmmm:
Fufu - 2007-05-07, 17:45

karny na Ramosie byl ewidenty i nie ma nad czym dyskutowac :] tak samo jak slusznie wylecial Robinho, ktory nie blysnal intelektem w tej sytuacji - delikatnie mowiac. Co do kartki Ocio to liniowy ewidentnie sugerwal uderzenie lokciem, ktore bylo, ale raczej nie tak brutalne jak zapewne zostalo to przedstawione glownemu.

Mimo wszystko pamietajmy, ze zadna bramka nie byla kontrowersyjna... a sedzia mylil sie w obie strony w porownywalnych proporcjach. Robie afery na sile nie ma glebszych podstaw.

Hmmm a po meczu pochwalilbym, oprocz magicznego wrecz Gutaska, jeszcze jedna madrycka kaleke - Emersona. Kapitalne spotkanie, perfekcja w destrukcji i swietne rozprowadzanie akcji do przodu, bardzo aktywny, waleczny i w koncu pozyteczny na boisku w przeciwienstwie do bezcennego El Capitano :]

Fydlej - 2007-05-07, 17:56

Widocznie masz inny punkt widzenia na tą sytuację, który zależy od punktu siedzenia. Komentatorzy C+ również uznali, że o karnym w takiej przepychance nie może być mowy, choć to akurat jest słaby argument. Poza tym nie widziałem żadnej powtórki (chyba że jakąś przeoczyłem) w której ewidentnie było by widać jak Kanoute przytrzymuje Ramosa w wyskoku. Zresztą nie ma o co się spierać bo i tak Real wygrał ten mecz. Z mojej strony chodzi o pokazanie co podpowiada nam logika "tytana intelektu".
EDIT
To do tylera, oczywiście

Fufu - 2007-05-07, 18:12

komentatorzy hiszpanskiego C+ po okolo 5-6 powtorkach sytuacji powtarzali "penalti clarisimo" (chyba dobrze napisalem, tlumaczenie raczej zbedne) :P
Fydlej - 2007-05-07, 18:17

No to spór muszą rozstrzygnąć komentatorzy chińskiego CCTV :z jezorem:
Kot - 2007-05-07, 19:16

Fufu to juz nawet Orlowski jest bardziej obiektywna mierdka niz Ty ;)
Fufu - 2007-05-07, 19:35

Przez wzglad na to ze jestesmy kolegami nie bede sie gniewal za porownanie mnie do majacego nikle pojecie o pilce Leszka Orlowskiego :]

Nie chce kontynuowac tej dyskusji, bo nie sadze abysmy byli w stanie dojsc do konsensu... polecam jednak poogladac sobie sytuacje w polu karnym (skrot na rm.pl). Przypomnij sobie swojego nurka na sali, a takze kilka (jak sie domyslam) innych nurkow z wlasnej kariery... teraz widzisz, ze Sergio byl naprawde faulowany....??

gregori - 2007-05-07, 20:00

Nie wiem co tam gadal Orlowski bo nie musze na szczescie go sluchac. W hiszpanskim C+ uznali ze karny byl ewidentny, zarowno komentatorzy jak eksperci w studio. Ramos akurat zbieral sie do wyskoku a Kanoute w tej samej chwili polozyl mu reke na ramieniu. Jak ktos uwaza ze Ramos mimo to mogl wyskoczyc do gory niech sobie zrobi test z jakims kolega. Nie ma szans wyskoczyc w gore gdy w chwili wyskoku ktos kladzie reke ma ramieniu.

Nie zmienia to sytuacji bo Real i tak wygral. Gdy sedzia sie pomylil bardzo sie ucieszylem ale to ze nienawidze Realu nie sprawia ze jestem slepy, jak jest faul to jest i nie ma tu nic do rzeczy komu sie kibicuje. Najwyzej mozna sie cieszyc ze sedzia nie zauwazyl.

Raijn - 2007-05-07, 20:16

Na niemieckiej Arenie komentator nie widzial karnego. Mi osobiscie wydawalo sie, ze sytuacja na karny, ale nie widzialem zadnych powtorek, wiec sie nie liczy :P
Fufu - 2007-05-07, 20:19

ale nabic musiales :D

[ Komentarz dodany przez: Raijn: 2007-05-07, 20:23 ]
musialem poinformowac o niemieckiej arenie :P

edit Fufu: zeby juz nie nabijac to rozumiem wyzsza koniecznosc ktora sie kierowales :D

edit2: potwierdzam to co ponizej napisal Grigori, na Arenie bylo odwrotnie, co przy drobnych technicznych klopotach w dniu wczorajszym mocno mnie irytowalo ;)

gregori - 2007-05-07, 21:28

Niemiecka Arena jest bardzo fajna bo zawsze daja tez oryginalna wersje jezykowa, mozna sobie wybrac w ustawieniach audio. Czasem jak Taquilla nie chodzi to ogladam sobie tam mecze z hiszpanskim komentarzem. Polski C+ tez moglby to zrobic ale widac im sie nie chce.

Jedna sprawa jest smieszna, C+ hiszpanski pokazuje mecze na SB z innej strony niz idzie transmisja na reszte swiata. Np wczoraj Real zdobyl wszystkie gole atakujac z prawej na lewa. W polskim C+ bylo odwrotnie.

uohronin - 2007-05-12, 21:58

Mierda wyciągnęła z 1:3, na 4:3, lider od maja, gole dla RvN, Rauuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuul, bodajże Reyes i pipita. Espanyol-hattrick Pandianiego. Kłaniam się przed prawie capem. ole :tuptup:
BlueLion - 2007-05-12, 22:02

To już nie rabują ??
Pred - 2007-05-12, 22:03

W przerwie prezes espanyolu wszedl do szatni i powiedzial, zeby sie podlozyli bo Barca nie moze byc mistrzem. Proste :)
gregori - 2007-05-12, 22:10

Czy Real jest liderem to sie okaze jutro, w trakcie kolejki sie tego nie liczy. Espanyolowi naleza sie duze brawa a nie obelgi frustratow, grali oslabionym skladem, starali sie, ale nie wyszlo.
lordinho - 2007-05-12, 22:11

Skoro rezerwowy Espanyol potrafil mierdzie wcisnac 3 gole to nie jest tak zle i calkiem prawdopodobne, ze kilka goli wcisna im walczace o puchary Recreativo i Saragossa. Pytanie czy Real nie strzeli ich wiecej od rywali.

Real nadal gra brzydko. Wszystko opiera sie na dalekich wrzutkach do Ruuda czy do pomocnikow zgrywajacych pilke glowa Ruudowi. Wszystko nadrabiaja jednak ogromnym uporem, ambicja ci wola walki.

Inna sprawa, ze trener Espanyolu znow dal dupy. Ten prawy obronca byl do zmiany po 5 minutach 2 polowy, skoro raól jechal go jak chcial. Nalezy jednak pamietac, ze Espanyol zaczal oszczedzal sily na srodowy wieczor.

Nic takiego sie nie stalo. Prawie nikt nie wierzyl w to , ze mierda dzisiaj zgubi punkty. Pozytyw tego wieczoru, ze kibice blancos mocno sie podenerwowali w ciagu spotkania :]

gregori - 2007-05-12, 22:24

Racja, ten mecz byl juz wliczony w zdobycze Realu, jedyne gdzie moga moim zdaniem stracic punkty to wyjazdy do Recre i Zaragozy. Zeby Real wygral lige, FCB musi dac ciala w jakims z 5 meczow. Wiec nie ma co patrzec na Real, trzeba wygrywac.
uohronin - 2007-05-12, 22:29

Byle z happy endem, to takie mecze mogą być. A jeżeli się Espnyol, faktycznie podłożył? Nawet jeśli, to w słusznej sprawie. Nie ma braziliany, lecz jest szkoła Capello-upór, walke do ostatniego gwizdka, niepoddawanie się, przy złej sytuacji, i jako taka konsekwencja, w strzelaniu goli. Źle z mierdą może być w Saragossie, ciężko z Recre. Ale nic to.
Haraszo - 2007-05-12, 22:31

Oczywiście, że był wliczony. Ja przed meczem nie wierzyłem w stratę punktów Realu. Mogło być 3-0 i po sprawie. Jednak gdy Espanyol strzela na 1-0, potem 2-0 to otwiera się wielka szansa, którą trzeba wykorzystać. Bez dwóch zdań. Tyle. Dlatego właśnie tak szkoda tego meczu...

Espanyol grał dobrze i mądrze do przerwy. Pierwsze 15 min drugiej połowy fatalnie. Po golu na 3-3 znów dobrze. Nie wiem co się działo w szatni i jak byli skoncentrowani, ale przez fatalny początek wszystko poszło w chuj...

Nitro - 2007-05-12, 22:31

Momentami, nawet w drugiej połowie Espanyol był przy piłce częsciej od Realu i mądrze grali daleko od własnej bramki. Postraszyli gospodarzy, że aż niesamowicie szkoda, że zabrakło tych 5 minut do remisu. A Real dość szczęsliwie wyciągnął z 1-3, choć było do przewidzenia, że w takim stanie rzeczy będą atakować do ostatnich sekund, tak jak np. my z Mallorcą wygraliśmy szczęśliwie, tak dziś Madryt. Obrona gospodarzy była dziś niemiłosiernie słaba, podobnie jak lewy obrońca Espanyolu. Emocje były niesamowite i walka o tytuł trwa dalej
Pixik - 2007-05-12, 22:54

lordinho napisał/a:
Skoro rezerwowy Espanyol potrafil mierdzie wcisnac 3 gole to nie jest tak zle i calkiem prawdopodobne, ze kilka goli wcisna im walczace o puchary Recreativo i Saragossa. Pytanie czy Real nie strzeli ich wiecej od rywali.

a Sevilla to już odległe czasy :beczy:

BlueLion - 2007-05-12, 23:01

Wyjazdowa forma Królewskich to wciąż jedna wielka zagadka. Jeśli nie liczyć zwycięstw z autsajderami to ostatni komplet punktów podopieczni Don Fabio wywalczyli na Majorce w... 19 kolejce. Kto wie, może Recre nie jest bez szans w konfrontacji z Blancos ??
Pred - 2007-05-12, 23:10

Recre walczy o Puchar UEFA, jesienia wygrali na mierdabeu 0-3, ale to byly inne czasy. Saragossa sie podlozy, chyba ze bedzie do konca miala szanse na LM - wiec trzeba kibicowac Valencii zeby gubila punkty. Depor polknie gladko. Martwmy sie lepiej o nasz zespol :lol2:
BlueLion - 2007-05-12, 23:18

Nie zmienia to jednak faktu, że kolejka numer 35 zapowiada się morderczo - wszystkie zespoły walczące jeszcze o mistrza grają ciężkie lub umiarkowanie ciężkie mecze wyjazdowe :)
Duche - 2007-05-13, 00:22



Najlepszy piłkarz świata i okolic trzyma białą flagę... co to może oznacząć :hmmm: śnieżna biel znów atakuje, czy Real się podda :hmmm:

Kendzior - 2007-05-13, 00:26

Jak dla nas to mecz z espanyolem mial najgorszy mozliwy scenariusz, nie dosc ze byla szansa na zgubę punktów przez RM i gówno z tego wyszło , to jeszcze to co zrobił Real może ich tylko podbudowac. Ale tak jak pisal Greg, powinnismy patrzec tylko na siebie i nie ma co liczyc na rywali Realu czy Sevilli, bo szczęscie w tym sezonie pod tym względem i tak nam dopisało.
uohronin - 2007-05-20, 21:09

a por Cibeleeees!
Mierda po bardzo ciekawym meczu utrzymuje koszulkę lidera. Pierwsza połowa, to gol Robinho i trzymanie gry przez mierdę. Druga to gol RvN z karnego, kilka niewykorzystanych okazji przez niego, długo brak zmian w ekipie Capello, pogoń Recre, wyrównanie i Caaaarlooooooos
Reasumując. Ole.

gregori - 2007-05-20, 22:34

Ciezko mi uwiezyc ze Real moze nie wygrac tej ligi, bo zostaja im tylko 3 mecze a graja ostatnio dobrze i poza tym maja kupe szczescia. A moze nalezy napisac ze graja z wielka wiara do konca i przynosi to efekty. W kazdym razie FCB bedzie im az do konca siedziec na karku. Z tym ze szanse widze tylko w meczu w Saragossie a i to niezbyt wielka.
Serpico - 2007-05-26, 22:33

Co tu tak cicho? :P

Gdyby nie rabunek w Santander - byłoby 10. zwycięstwo z rzędu. ;]

lordinho - 2007-05-26, 23:57

Kazda seria kiedys sie konczy. Calkiem prawdopodobne, ze ta Realu skonczy sie za tydzien :)
Fydlej - 2007-05-27, 00:08

Jak już, to za dwa tygodnie. Za tydzień jest przerwa na mecze reprezentacji.
jezzo - 2007-05-27, 11:54

Z iloma to już przeciwnikami ta seria miała się skończyć? :)
imerr - 2007-05-27, 12:03

zacznijmy od tego, że mówiłeś, że nie będzie takiej serii :P
BlueLion - 2007-05-27, 12:10

jezzo napisał/a:
Z iloma to już przeciwnikami ta seria miała się skończyć? :)


Jak dla mnie to może się skończyć nawet remisikiem w ostatniej kolejce. Ważne aby rachunek in plus po naszej stronie się zgadzał :)

PilotM - 2007-06-10, 01:37

Trzeba odświeżyć ten temat i napisać, że szanse na zwycięstwo w lidze wzrosły z 70 % do 99,9 %. Mimo słabego meczu potrafiliśmy zremisować z groźną Saragossą i teraz trzeba tylko postawić kropkę nad "i".
Serpico - 2007-06-10, 01:56



Kto jest liderem? Można głośniej?

Nederlander - 2007-06-10, 02:21

A prosze bardzo: liderem jest mierda. Dobranoc.
baixinho - 2007-06-10, 09:20

jak tam mierdki?? oburzacie sie na reke messiego, a zapewne wslizg reyesa na wysokosci kolan byl ok?? nie ma co, sciagniecie ruuda bylo strzalem w dziesiatke bo prawie w pojedynke wygra(?) realowi tytul

btw. tak zebyscie nie byli zupelnie rozluznieni to majorka zremisowala z sevilla

BlueLion - 2007-06-10, 10:02

Wielka szkoda, że mierdkom udało się wyrównać w końcówce. Zdobycie mistrzostwa po golu ręką (przy założeniu, że oba zespoły wygrają swoje ostatnie mecze) to byłoby coś pięknego :lol:
Dodo - 2007-06-10, 10:19

baixinho napisał/a:

btw. tak zebyscie nie byli zupelnie rozluznieni to majorka zremisowala z sevilla

no to urwala punkty nie temu faworytowi, co trzeba. szkoda, bo fajnym uczuciem byloby powiedziec wczoraj szalejacym mierdkom, ze nie sa liderami :]

gregori - 2007-06-10, 12:25

Jakby Sevilla wczoraj wygrala to liderem bylby caly czas Real. Byloby dosc smiesznie bo jak 3 zespoly mialyby tyle samo pkt to Real wygralby lige, a jakby Sevilla i Real mialy tyle samo to wygralaby Sevilla bo ma lepsze bezposrednie mecze. Czyli jakby wczoraj Sevilla wygrala to FCB powinno odpuscic mecz w Tarragonie i tym samym zabrac mistrza Realowi :D

Tym samym przy wygranych Realu i Sevilli tylko wygrana FCB dawalaby mistrza Realowi, byloby totalnie smiesznie. Moze wiec lepiej ze Sevilla nie wygrala.

Pred - 2007-06-10, 13:00

Wlasnie, co tu tak cicho?
PilotM - 2007-06-10, 14:10

Aurelianus napisał/a:
Wielka szkoda, że mierdkom udało się wyrównać w końcówce. Zdobycie mistrzostwa po golu ręką (przy założeniu, że oba zespoły wygrają swoje ostatnie mecze) to byłoby coś pięknego :lol:


No proszę jaka mentalność. Fajniej zdobyć gola ręką niż w prawidłowy sposób. :brawo:

BlueLion - 2007-06-10, 16:01

To była taka mała ironia z mojej strony, będąca podsumowaniem naszej radosnej twórczości w tym sezonie :)
Ronnie - 2007-06-10, 17:22

W ostatnich meczach to Real ma, więcej szczęścia niż formy
Kendzior - 2007-06-11, 01:35

a jak dla mnie to jest poprostu granie do konca i na pewno niezła forma fizyczna, lepiej to wygląda niż np... u nas
Plati - 2007-06-11, 13:24

tak jak w ostatnim.... :olaboga:
gregori - 2007-06-11, 15:22

Real ma sporo szczescia ale tez robi wiele by je miec. Ich gole nie sa fuksiarskie, padaja po skladnych akcjach a nie po 5 rykoszetach. Po prostu graja do konca.
PilotM - 2007-06-12, 23:38

Mam dla was wyjątkowo dobre wieści. Z Mallorką nie zagrają Diarra i Robinho. Możliwe, że nie zagrają Beckham, Torres, Raul Bravo, Higuain, Gago. Wszystko to efekt kontuzji i powołań. W Mallorce, ich najskuteczniejszy strzelec - Arango, dostał pozwolenie na pozostanie w klubie. Możecie mieć tyle samo nadziei na połknięcie, co przed meczem z Saragossą :/ . No chyba, że kupiliśmy ten mecz.

Choć z drugiej strony - http://www.marca.com/edic...lo/1005093.html

uohronin - 2007-06-13, 05:46

Zaś Ramos ostatnio dostał tarjeta amarilla i nie może zagrać. Helguera podobnie. Dochodzą do tego osłabienia wcześniejsze i wygląda to źle. A sędziowie w LFP to jeszcze strajkują?
baixinho - 2007-06-13, 05:57

poki jest ruud dopoty jedna bramka gwarantowana :/ a maziorka nic nie strzeli
gregori - 2007-06-13, 10:05

Nie mam prawie zadnych nadzei na ten mecz, nie zamierzam go nawet ogladac. Nawet jak caly mecz bedzie meka Realu to RvN strzeli gola w doliczonym czasie i beda mieli mistrza. Real ma teraz wielka wiare we wlasne sily, a takie zespoly rzadko przegrywaja decydujace mecze.
Sprawa jest juz roztrzygnieta, a jedyne emocje beda towarzyszyc walce o utrzymanie w lidze i o prawo gry w pucharze UEFA.

Pred - 2007-06-13, 10:27

Po rozmowie z mikim moje nadzieje na mistrzostwo wzrosly dziesieciokrotnie, z 0,01% do 0,1%. Jesli Real rzeczywiscie przystapi do gry mocno oslabiony, wtedy nasze szanse jeszcze wzrosna i beda na granicy 1%.
tylerdurden - 2007-06-13, 12:51

uohronin napisał/a:
Zaś Ramos ostatnio dostał tarjeta amarilla i nie może zagrać. Helguera podobnie. Dochodzą do tego osłabienia wcześniejsze i wygląda to źle. A sędziowie w LFP to jeszcze strajkują?

Ramos zagra nie jest zawieszony.

uohronin - 2007-06-13, 20:10

Pred napisał/a:
Po rozmowie z mikim moje nadzieje na mistrzostwo wzrosly dziesieciokrotnie, z 0,01% do 0,1%. Jesli Real rzeczywiscie przystapi do gry mocno oslabiony, wtedy nasze szanse jeszcze wzrosna i beda na granicy 1%.

Diarra jedzie. Ramos nie jest zawieszony, Torres i Beckham[choć on się może wykuruje] mają kontuzje. Co z Robinho, to już jaja. A zaś to, że wszyscy mówią że mierda wygra, nosi w sobie pewne niebezpieczeństwo. Bo i rewanż z Getafe miał być formalnością, tak samo mecz Barcy z
Betisem. Ale...

baixinho - 2007-06-13, 20:32

tylko o ile kojarze maziorka bez arrango i ibagazy wiec jak sam maxi ma straszyc casillasa to trudno o optymizm
kuryl - 2007-06-13, 20:34

uohronin: tutaj wszyscy nadal w głębi ducha liczą, że real się potknie a my to wykorzystamy. jednak to nie udało się już tyle razy, że trzeźwo patrząc na prawdę ciężko dostrzec jakieś większe szanse na zdobycie mistrzostwa. to byłby ogromny pech blancos, gdyby coś + odrobina szczęścia funkcjonujące razem dobrze przez dość długi czas, miało nawalić w meczu w którym należy postawić kropkę nad i.
ale to jest piłka i wszystko może sie zdarzyć...

uohronin - 2007-06-13, 20:48

Fakt. To jest piłka. Choć może niewyobrażalne wydawać się to, że mierda po wykonaniu takiej pracy od przyjścia Capello, odrobieniu dystansu do Barcy i jej przegonieniu straci mistrza na mariolce. To football, lecz głęboko wierzę w Real.
Baix:Bez Ibagazy na pewno. Jest zawieszony za kartki.

gregori - 2007-06-13, 20:56

Kuryl, ja nie licze w glebi ducha ze Real sie potknie, dla mnie to jest niemozliwe.
Kendzior - 2007-06-13, 23:00

jest możliwe. Patrzac z drugiej strony to poprostu niemożliwe jest to że po takim frajerstwie my wywalczymy tytuł. To byłoby nietyle z gatunku 'w pilce nic do końca nie wiadomo', ale z filmu pt. 'glupi i glupszy'...
kuryl - 2007-06-13, 23:57

'głupi i głupszy' pasuje tu idealnie :]
w ostatniej kolejce real oddałby nam tytuł mistrza, a odebrał tytuł frajera sezonu :lol2:

cóż, w 93 i 94 też pewnie mało kto wierzył :lol:

coby nie mówić, to real na ten tytuł zasłużył. obrona tytułu z każdym kolejnym rokiem staje się trudniejsza, co udowadnia historia ostatnich niemal 20 lat

Bruce - 2007-06-14, 15:52

...czy ostatnich niemal 20 spotkań :D
Nitro - 2007-06-17, 22:02

Do przerwy sensacja, ale patrząc na przebieg meczu, to może nie aż taka wielka. w `1 Arango w słupek, a w sumie do przerwy sytuacje bramkowe 2-2. Jak na faworytów do campeone, to Real zupełnie nie pokazuje tego, owszem grają szybko, ale presja powoduje, że brakuje tego ostatniego podania, mnóstwo strat, zwłaszcza Diarry, mało prostopadłych podań. Jeszcze zejście RvN komplikuje sytuację lidera, ale jeszcze NIC nie jest rostrzygnięte, bo juz tyle razy w tym sezonie Real się podnosił z większych tarapatów. Zobaczymy, ja jestem pełen nadziei i czekam na kontrę Arango, by jeszcze bardziej skomplikował sytuację blancos. Vamos Mallorca, dopóki piłka w grze, to możemy wierzyć w coś, co wydaje się mission impossible!
gregori - 2007-06-17, 22:52

Patrzac na gre Realu w poprzednich meczach Mallorca powinna wygrywac 0-4 zeby cos z tego wyszlo. W sumie milo ze zalatwili sprawe do 80 minuty bo kolejny gol w doliczonym czasie bylby juz przesada.
Liga wygrana zupelnie slusznie, za ostatnie 2-3 miesiace gry. Nie zostaje mi nic innego jak pogratulowac tytulu kibicom Realu i wyrazic nadzieje ze za rok przyjdzie czas na rewanz.

uohronin - 2007-06-17, 23:03

Mecz dziwny. Mierda sporą jego część zagrała źle. Długo mariolka była lepsza. Ale Capello, Reyes i Diarra dali mierdzie 30 tytuł. Campeonee :lol:
baixinho - 2007-06-17, 23:04

2-3 miesiace dobrej gry plus fura szczescia. mimo wszystko wygrali z nami dwumecz wiec ciezko o pretensje.. moglismy rozstrzygnac sprawe juz pare kolejek temu ale zabraklo sil, zabraklo koncentracji i chyba motywacji. za rok bedzie juz inaczej, jestem tego pewien i zobaczymy czy ta druzyna w madrycie faktycznie jest sporo warta czy to wlasnie zespol 2-3 miesiecy wykorzystujaca potkniecia bezposrednich rywali. anyway cieszta sie mierdki. gratulacje za ambitna gre do konca
Nitro - 2007-06-17, 23:05

No więc stało się tak jak miało się stać. Gratulacje dla nowego mistrza La Liga! Co by nie mówić, to zwłaszcza w drugiej części sezonu Real pokazał charakter, a to jest ta cecha, która pozwala sięgnąć po tytuł. Nie styl się liczy, tylko zwycięstwa z najgroźniejszymi rywalami. To, oraz gra do końca, którą wpoił Capello graczom to recepta na sukces w tym sezonie. Zwycięstwo Realu na pewno spowoduje ruchy kadrowe w Barcelonie, by w przyszłym sezonie walka o tytuł była równie zażarta. Barca straciła tytuł na własne życzenie, ale w tym jest właśnie klucz do sukcesu. Real potrafił to wykorzystać i dlatego to dziś jest święto na Cibeles a nie na Ramblas.
BlueLion - 2007-06-17, 23:05

Taki już jest ten sport - raz na wozie, raz pod wozem :] Do następnego razu :)
Pixik - 2007-06-17, 23:06

Jak tam lordinho?77 pktów nadal Ciebie cieszy?Mnie jeszcze bardziej bo okazuje się że wystarczyło 76 pktów :lol:
Leszczyk :gafa:
ps
Nitro napisał/a:
Zobaczymy, ja jestem pełen nadziei i czekam na kontrę Arango, by jeszcze bardziej skomplikował sytuację blancos. Vamos Mallorca, dopóki piłka w grze, to morzemy wierzyć w coś, co wydaje się mission impossible!

morze jest szerokie i głębokie

Nitro - 2007-06-17, 23:09

No tak, jestem z Gdyni więc to dlatego :) Nie zdążyłem poprawić. Ale to nie ważne, gratki!
Steve - 2007-06-17, 23:31

A zatrujcie się tak metanolem ze szczęścia :lol3:

;-) Gratulacje za ambicje.

PilotM - 2007-06-18, 02:08

Nareszcie. Bogini Kybele ozdobiona szalikiem madryckiego Realu. Wielkie święto. Po pierwszej fatalnej połowie chłopaki wykazali się profesjonalizmem i pokazali, komu w tym sezonie należy się mistrz.

Gracias Madrid :)

lordinho - 2007-06-18, 08:08

Ale zanim to nastapilo przez 60 min mieliscie pelne gacie :]

Wczoraj juz na zaden cud nie liczylem. Cud zdarzyl sie juz wczesniej. Real zostal mistrzem Hiszpanii. W calym sezonie zagrali moze 1,2 mecze w ktorym mozna powiedziec, ze ich rywal nie mial nic do powiedzenia. Pozostale to meczernia Madrytu, cudem wywalczone zwyciestwa, szczesliwe remisy. Szczescie w tym sezonie bardzo sprzyjalo mierdom. Mimo calego gadania o Vilarlidze sedziowie (moze poza jednym wyjatkiem) tez sprzyjali Realowi. Szczegolnie przy stalych fragmentach gry przymykali oczy gdy pilkarze blancos walczyli z rywalami i ich bramkarzem o pozycje.

Gdy za Bekhama wszedl Reyes juz wiedzialem, ze moze byc zle. Cala gra Realu opierala sie jak zwykle na dalekich wrzutkach w pole karne. Po zmianach zaczeli grac po ziemi, z pierwszej pilki i to przynioslo skutek. Nie wiem czy tylko ja mam takie wrazenie ale po wejsciu Maxiego gra Mallorci jakos sie zdezorganizowala :)

gregori - 2007-06-18, 08:56

Teraz z tydzien czasu mierdy beda sie cieszyc, potem zacznie sie gadanie o transferach a za jakis czas nikt juz nie bedzie pamietal tego sezonu. Szkoda ze nie ma mundialu bo juz za tydzien nikt by o lidze nie pamietal.
Pixik - 2007-06-18, 10:37

1 może 2 mecze no napeeewno, dlaczego z tak słabym Madrytem Barcelona miała bezpośredni bilans gorszy :beczy: .Lordinho nadal bawią Ciebie 77 pkty?
:do bani:

Pred - 2007-06-18, 10:48

Podobno Cannavaro spiewal: "eto`o cabron, saluda al campeon" coz za oryginalnosc :lol2:
baixinho - 2007-06-18, 11:07

ciekawe czy spiewal trzymajac te oto flage??




PilotM - 2007-06-18, 12:00

Baixinho, rozumiem że można się frustrować, ale żeby aż tak? Mi nie przeszkadza, że należy do Forza Nuova. Niech się udziela gdzie chce, a na boisku ma grać jak profesor.
baixinho - 2007-06-18, 12:04

mi owszem przeszkadza, ale nei czepialbym sie gdyby nie latał z flaga po boisku. niech sie cieszy razem ze swoimi fasci-bracmi gdzies na prywatnych koncertach na podlasiu. z tego co wiem to promowanie tego typu symboli na stadionach jest zakazane
PilotM - 2007-06-18, 12:17

I dlatego trzeba mu zakazać oglądania TV przez dwa dni i lanie pasem.
imerr - 2007-06-18, 12:47

Chyba nie wyszła ironia :]

Twierdzenie, że piłkarz może wierzyć we wszystko (komunizm, faszyzm, rasizm itd) i manifestować te poglądy na boisku jest dla mnie absurdalne.

PilotM - 2007-06-18, 13:30

Nie wyszła, bo jak ma wyjść w oczach kolesia, który nie potrafi pogodzić się z porażką sportową i doszukuje się winy Kaczyńskich w tym wszystkim.

Mecz się skończył, zaczęła się fieta i wtedy Fabio mógł zacząć świętować, jak tylko mu się podobało. Jestem pełen uznania dla niego i mam nadzieję, że nadal będzie pokazywał głośno swoje przekonania.

imerr - 2007-06-18, 14:18

PilotM napisał/a:
Nie wyszła, bo jak ma wyjść w oczach kolesia, który nie potrafi pogodzić się z porażką sportową i doszukuje się winy Kaczyńskich w tym wszystkim.


Ochłoń chłopcze.
Wiem, że wycieczki osobiste to Twoja domena, ale rób to na innych stronach.

Sprowadzasz do dyskusję do jak najniższego poziomu i personalnej pyskówki, bo wtedy czujesz się najlepiej. Polecam onet albo coś w tym stylu.

PilotM - 2007-06-18, 14:21

Tak, postrasz mnie mnie banem, zwracaj się do mnie chłopcze i dawaj dalej przykład. Kiedy nie ma argumentów sportowych, zaczyna się płacz. Najpierw doszukiwanie się faszyzmu, potem ewentualny banik. Ale co ja na to poradzę. :D
Kendzior - 2007-06-18, 14:24

nie, lepiej zrobic z siebie zbanowanego męczennika za wycieczki osobiste i twierdzic ze to frustracja moda czy admina czy w ogole wszystkich cules, włącznie z tymi na kamczatce.

a mistrzostwa gratuluje, wybacz ze nie prosto z serca a przez grzecznosc :]

PilotM - 2007-06-18, 14:31

Wcześniej moje bany były zasłużone. Szkoda tylko, że ostrzeżenia wymierzano tylko mi, a nie innym "współdyskutantom". Teraz jednak widać frustrację, a męczennika z siebie robić nie muszę. Wręcz przeciwnie, mam bardzo dobry humor.
imerr - 2007-06-18, 14:36

Koniec tematu.
CnK - 2007-06-18, 14:38

Przez dłuższą chwilę łudziłem się, że to może jednak szczęście się do nas uśmiechnie, wyszło jak wyszło.

Gratuluję mierdkom tak długo wyczekiwanego tytułu... :bukiet:

Pixik - 2007-06-18, 16:09

długo pojęcie względne znam takich którzy czekali dłużej :winko:
kieła - 2007-06-18, 21:45

Pixik napisał/a:
1 może 2 mecze no napeeewno, dlaczego z tak słabym Madrytem Barcelona miała bezpośredni bilans gorszy :beczy: .Lordinho nadal bawią Ciebie 77 pkty?
:do bani:


Nikt nic nie pisze, o tym jaki to SLABY byl Real, tylko o tym Lordinho napisal, ze mieli mnostwo szczescia (i jeszce wiecej). Nawet na Camp Nou, Barca w 10 Barca utrzymywala sie dluzej przy pilce, a Real zdobyl bramke po rzucie wolnym....

Wystarczy, ze chociazby Sobis, czy Tamudo nie strzeliliby swoich bramek i nie mialbys w tym temacie nic do powiedzenia, bo z waszego szczescia na koniec i tak by nic nie wyniklo. No ale, szczescie nie opuszczalo Realu az do samego konca....

PilotM napisał/a:
Nie wyszła, bo jak ma wyjść w oczach kolesia, który nie potrafi pogodzić się z porażką sportową i doszukuje się winy Kaczyńskich w tym wszystkim.

Mecz się skończył, zaczęła się fieta i wtedy Fabio mógł zacząć świętować, jak tylko mu się podobało. Jestem pełen uznania dla niego i mam nadzieję, że nadal będzie pokazywał głośno swoje przekonania.
\

To jakby ze swojej radosci zesral sie na srodku boiska (powiedzmy nawet ze do wanny), to tez bylbys pelen uznania dla niego??

[*]

Pred - 2007-06-19, 16:44

Chyba dobre wiesci z Madrytu, Capello zrobil swoje, Capello moze odejsc. Na jego miejsce Schuster i kolejne 4 latka czekania na Campeone.
PilotM - 2007-06-19, 16:54

Kieła - Jeżeli czynności fizjologiczne są dla Ciebie wyrażaniem poglądów, to mogę współczuć Tobie głupoty i frustracji.
Fydlej - 2007-06-19, 17:05

PilotM napisał/a:
frustracji.
?
Co jak co, ale frustracji ciężko się tu doszukać :) Bez obrazy, tak tylko nabiłem

EDIT
Cytat:
Chyba dobre wiesci z Madrytu, Capello zrobil swoje, Capello moze odejsc.

Ja wiem czy takie dobre, mnie się ich gra do 10 marca bardzo podobała :)

PilotM - 2007-06-19, 17:08

Kiedy już kończą się argumenty sportowe, zaczyna się szukanie faszystów, nazistów, frankistów i innych. Oby tak dalej. To jest właśnie frustracja.
BlueLion - 2007-06-19, 17:10

Jaka frustracja ?? :) Przecież to najszczersza prawda :lol:
Fydlej - 2007-06-19, 17:24

Pilot to jak to w końcu jest, z jednej strony podoba Ci się, że Fabio jet faszystą i jawnie to deklaruje a z drugiej strony dyskusę o tych faktach sprowadzasz do frustracji?
PilotM - 2007-06-19, 17:42

Wynajdywanie coraz to nowych rzeczy, które nie wiążą się ze sportem, a mają za zadanie za wszelką cenę oczernić Real, ponieważ niby to Cannavaro jest "spaczony ideologicznie", są jednoznacznie wynikiem frustracji. Śmieszy mnie to i bawi.
imerr - 2007-06-19, 17:49

To fiesta po campeone nie jest związana ze sportem?
Fydlej - 2007-06-19, 18:17

My tą fiestę to wynajdujemy

PilotM napisał/a:
Wynajdywanie coraz to nowych rzeczy, które nie wiążą się ze sportem, a mają za zadanie za wszelką cenę oczernić Real, ponieważ niby to Cannavaro jest "spaczony ideologicznie", są jednoznacznie wynikiem frustracji. Śmieszy mnie to i bawi.


Dalej nie odpowiedziałeś na pytanie tylko pogłebiłeś jeszcze znak zapytania. Dalej raz cieszysz sie z tego, że Canna jest faszystą a pózniej próbujesz przekonywać, że to niby ktoś z Cules sobie wynalazł 'ot tak' taki jego wizerunek.
Dyskusja o poglądach Fabio nie ma nic wspólnego ze sportem więc zdziwiłem się mocno jak wyskoczyłeś z tą nieobcą Ci czasami frustracją.

Ps. Bez obrazy jak zwykle

PilotM - 2007-06-19, 18:27

imerr napisał/a:
To fiesta po campeone nie jest związana ze sportem?


Nie znam takiego słowa.

Zabawa po wygranej ligi nie ma nic wspólnego z przewagą sportową klubu z Madrytu i zaczyna się kopanie dołków, które jest conajmniej śmieszne.

Cytat:

Dalej nie odpowiedziałeś na pytanie tylko pogłebiłeś jeszcze znak zapytania. Dalej raz cieszysz sie z tego, że Canna jest faszystą a pózniej próbujesz przekonywać, że to niby ktoś z Cules sobie wynalazł 'ot tak' taki jego wizerunek.
Dyskusja o poglądach Fabio nie ma nic wspólnego ze sportem więc zdziwiłem się mocno jak wyskoczyłeś z tą nieobcą Ci czasami frustracją.


Wszyscy wiedzą, jaki jest jego wizerunek. Puty próbują przez jego faszyzm umniejszyć sukces Realu i pier*** o złych piłkarzach, którzy to niby odwalają wieś. W istocie są oni dumni ze swoich poglądów i prezentują je w euforii radości w obliczu wielkiego sukcesu.

jezzo - 2007-06-19, 18:30

Hej hej gdzie te żarty z lidera Realu, gdzie te 6 trofeów :lol: Lepiej się doczepić niby jakiegoś faszysty. Myślałem, że Cules odnaleźli formę Królewskich, a tu klops, dalej szukają sześciu trofeów :gafa:
PilotM - 2007-06-19, 18:32

Moralnie Barcelona wygrała wszystko, co się dało.
CnK - 2007-06-19, 18:37

Chyba czas skończyć z tą dziecinadą (z obu stron)... :ziewa:
jezzo - 2007-06-19, 18:43

Szkoda, myślałem, że znowu dowiem się paru ciekawych rzeczy.
BlueLion - 2007-06-19, 18:46

Cytat:
Hej hej gdzie te żarty z lidera Realu, gdzie te 6 trofeów :lol:


VillarLiga zrabowała :]

Fydlej - 2007-06-19, 19:50

Cytat:
Puty próbują przez jego faszyzm umniejszyć sukces Realu i pier*** o złych piłkarzach, którzy to niby odwalają wieś.


Sam tak sobie ubzdurałeś bo nie zauważyłem by ktoś tak tutaj odbierał mistrzostwo dla Realu. Już Ci pisałem, że nie ma to nic wspólnego ze sportem. Mnie interesuje tylko postawa danego piłkarza na boisku, włączyłem się do dyskusji bo zaintrygował mnie Twój brak konsekwencji w widzeniu tej sprawy.

Gratki dla Jezzo :brawo: :ok:

PilotM - 2007-06-19, 20:46

Wyraziłem konsekwencję, bo nigdy nie napisałem, aby to zachowanie było złe. Wy też byliście konsekwentni - chcieliście umniejszyć sukces Włocha wytykając mu niepoprawne zachowanie i Bóg wie co jeszcze.
Fydlej - 2007-06-19, 20:53

Dupa jaś :z jezorem: Cały czas piszesz to samo, nie chcę mi się dalej tego tłumaczyć.
imerr - 2007-06-19, 20:57

Konsekwencją jest też pisanie jaki jest och i ach odważny, choć uważasz że ze strachu przed konsekwencjami skłamał, że to była pomyłka?
PilotM - 2007-06-19, 21:52

Odważny, bo zagrał na nosie tym, którym jego zachowanie się nie podoba. Nie poniósł przy tym konsekwencji i to jeszcze bardziej denerwuje jego wrogów, którzy jak widać, nie mogą usiedzieć w miejscu z wrażenia. :drinkuje:
gregori - 2007-06-19, 22:17

Przyznam ze zupelnie nie wiem o co wam chodzi :)
Fydlej - 2007-06-19, 22:35

No, niezły offtop. Na szczęście chodzi tylko o konsekwenje, a raczej jej brak u Pilota

Kontynuując :)

Sprytne. Nawet nie wiedziałem, że ten Canna to taki fajny jest :lol:

PilotM - 2007-06-19, 22:45

Niom ^^. Nawygrywał się w swoim życiu. Ostatnio Złota Piłka, Mistrzostwo Świata, la liga...:)
tylerdurden - 2007-06-20, 12:41

kieła napisał/a:

Wystarczy, ze chociazby Sobis, czy Tamudo nie strzeliliby swoich bramek i nie mialbys w tym temacie nic do powiedzenia, bo z waszego szczescia na koniec i tak by nic nie wyniklo. No ale, szczescie nie opuszczalo Realu az do samego konca....
[*]

Wystarczy by Higuain strzelił choć jedną z setek z Racingiem (przy stanie 1:0) lub Sarrą, wystarczy aby RvN dołozył jedna bramke w II połowie na CN, a sytuacji miał ze trzy, wystarczy by w meczach z Betisem, Levante czy Getafe zawodnicy Realu mieli lepiej ustawione celowniki, i Real świetowałby zwyciestwo juz po meczu z Deportivo nawet gdyby Barca nie sfrajerzyła koncowek z Espanyolem i Betisem.......odbijasz dalej i ciągniesz durne i frustrackie teorie o szczęsciu mierdy???
Szczęście sprzyja wtedy gdy oddaje sie jeden ,dwa strzały na bramkę przy 10,15 przeciwnika i wygrywa sie 1:0, to jest szczęscie, takie szczęscie miał Real na Mestalla (1:0), na Vicente Calderón (1:1), ale juz w "zwycieskiej serii" to Real był w każdej grze druzyna przeważającą i dominujacą (może wyłaczając mecz z Celtą gdzie rzeczywiscie przyfarcilismy).
Wygrana w lidze gdzie rozgrywa sie 38 spotkań to nie jest kwestia szczęscia, w systemie pucharowym juz bardziej (LM, CdR). EOT

lordinho - 2007-06-21, 08:25

Szczescie sprzyja druzynie wtedy gdy decydujace bramki zdobywa w ostatnich minutach. Szczescie sprzyja wtedy, gdy z najgrozniejszym rywalem dostaje sie karnego na jego boisku i gra sie z przewaga jednego zawodnika. Spojrz na tabele. Zobacz ile punktow ma Real a ile Barcelona, ile te kluby maja zdobytych i straconych bramek i jeszcze raz zapytaj siebie, czy tego tytulu Real nie zdobyl szczesliwie.


Cytat:
ale juz w "zwycieskiej serii" to Real był w każdej grze druzyna przeważającą i dominujacą


:lol:

mroo - 2007-06-21, 10:11

nie wiem o czym w ogole jest ta jalowa dyskusja, takie samo szczescie zdobywanie bramek w ostatnich minutach jak obrona vv strzalu w 94 minucie z rsss na naszym boisku

szczescia obie druzyny mialy tyle samo

tylko ze real czesciej gral do konca swoich meczow a my zbyt czesto gralismy do polowy

piszesz lordinho zeby zobaczyc na liczbe bramek straconych i strzelonych, a zobacz sobie nawyniki obu druzyn z zespolami ze scislej czolowki

sol11 - 2007-06-21, 13:07

a poztym czym sie rozni bramka strzelona w 1 ,6, 17, 43, 56, 67, 89, 94 minucie ? kazdy gol to gol gdy sie cisnie przeciwnika caly czas i nie odpuszcza a minuta zdobycia nie ma znaczenia.
baixinho - 2007-06-21, 13:15

do tego nalezy dodac:

niewykorzystane sytuacje sie mszcza
pilka jest okragla a bramki sa dwie
gdzie chlop nie moze tam babe posle

[ Komentarz dodany przez: imerr: 2007-06-21, 16:36 ]
wszystko się zgadza, a jak zawodzi, że 'niewykorzystane sytuacje się mszczą', to szpaq czy inny 'spec' gada 'co się odwlecze to nie uciecze'.

lordinho - 2007-06-21, 17:56

Mroo nie od dzis wiadomo, i nawet w Hiszpanii jest takie powiedzenie, ze mistrzostwa nie zdobywa sie grajac z najgroźniejszymi rywalami, tylko na boiskach jakiegos Betisu czy Levante.

Doskonale tak jak inni tutaj zdaje sobie sprawe, ze to sama Barcelona przesrala sprawe tytulu, bardziej my przegralismy mistrzostwo niz Real je zdobyl, ale chyba nikt nie watpi, ze Realowi bardziej sprzyjalo szczescie niz nam. Gdyby fortuna byla po naszej stronie np Eto'o nie doznal by kontuzji.

No co wszystko wrocilo do normy, tzn Barcelona grala a przegrywala a Real nie grla i zdobywalunkty :/ . Miejmy jednak nadzieje, ze tylko na jeden sezon.

Boraś - 2007-06-21, 19:24

Mieliśmy także nadzieje na to ze Mallorca pokona real.
CnK - 2007-06-21, 21:40

lordinho napisał/a:
Mroo nie od dzis wiadomo, i nawet w Hiszpanii jest takie powiedzenie, ze mistrzostwa nie zdobywa sie grajac z najgroźniejszymi rywalami, tylko na boiskach jakiegos Betisu czy Levante.

W tym wypadku w większym stopniu przegraliśmy tytuł z silnymi przeciwnikami z czołówki niż ligowymi cieniasami... ;)

danji - 2007-06-21, 22:19

lordinho napisał/a:
Doskonale tak jak inni tutaj zdaje sobie sprawe, ze to sama Barcelona przesrala sprawe tytulu, bardziej my przegralismy mistrzostwo niz Real je zdobyl, ale chyba nikt nie watpi, ze Realowi bardziej sprzyjalo szczescie niz nam. Gdyby fortuna byla po naszej stronie np Eto'o nie doznal by kontuzji.



Eto'o wrócił 4 miechy temu w momencie gdy przewodziliśmy w tabeli, bylismy zależni tylko od siebie i sfrajerzylismy, szczescie czy tez jego brak nie ma tu kompletnie nic do rzeczy. To, źe Real grał do końca również nie wynikało z przyczyn losowych.

Fufu - 2007-06-21, 22:44

Danji!! Gdzie twoj podpis??
Pixik - 2007-06-22, 17:22

kfyda napisał/a:
Cytat:
Puty próbują przez jego faszyzm umniejszyć sukces Realu i pier*** o złych piłkarzach, którzy to niby odwalają wieś.


Sam tak sobie ubzdurałeś bo nie zauważyłem by ktoś tak tutaj odbierał mistrzostwo dla Realu. Już Ci pisałem, że nie ma to nic wspólnego ze sportem. Mnie interesuje tylko postawa danego piłkarza na boisku, włączyłem się do dyskusji bo zaintrygował mnie Twój brak konsekwencji w widzeniu tej sprawy.


np. taka postawa Messiego,mylą mu się treningi siatkonogi z meczami a gdy widzi kolegę dobijającego na pustą postanawia go wyprzedzić i zrobić psikusa

Fydlej - 2007-06-22, 21:39

No, gupi Mesi
gregori - 2007-06-22, 23:29

Odbanowac Jezzo i Pilota !
baixinho - 2007-06-23, 09:24

jeden pixik z kompleksem messiego wystarczy :)
Fydlej - 2007-06-28, 23:11

Co tu tak cicho? :) Real właśnie dzisiaj oficjalnie zwolnił Capello, który zdobył mistrzowski tytuł po 4 latach posuchy. Czytam sobie wypowiedzi Mijatowića i odnosze wrażenie, że razem z Calderonem się im niezle w dupach poprzewracało.

Co do samej pracy Capello w Madrycie, to nic dodać, nic ująć do tego felietonu.

CnK - 2007-06-28, 23:31

W to nam graj, przyjdzie nowy trener z nową wizją i będzie musiał ogarniać cały bałagan, choć obwiam się nieco Schustera... :lol:
tylerdurden - 2007-06-29, 13:54

kfyda napisał/a:

Co do samej pracy Capello w Madrycie, to nic dodać, nic ująć do tego felietonu.

Poza tym, że w tym felietonie roi sie od rażacych błedów merytorycznych (jakoby Cassano przychodził bo Capello był zaklepany, czy Higuain zająl miejsce Gutiemu), autor pokazuje, że niewiele wie o tym co dzieje sie lub działo sie na SB, to felieton jest dobry ;-]
A mniej złośliwie, autor wie, że gdzies tam dzwoni, albo w Gdamsku albo w Krakowie....
CnK
jaki bałagan???

Fydlej - 2007-06-29, 16:58

Zgadza się, jest kilka nieścisłości co do faktów, ale cały tekst chyba najlepiej oddaje ogrom tytanicznej pracy jaką wykonał Capello w Madrycie.
Alvaro - 2007-07-09, 12:43

Bernd Schuster juz oficjalnie w Madrycie. Rozwiazal kontrakt z Getafe, a nastepnie podpisal z Realem. Wkrotce prezentacja.
Romek - 2007-07-09, 13:43

Czyli co? Jutro prezentacja Kaki, w srode Cesca a czwartek Chivu :(
tylerdurden - 2007-07-09, 15:11

Nie, w przyszłym sezonie Atletico w LM, Real w Intertoto, a Robinho Pichichi PD...
CnK - 2007-07-10, 12:15

Pepe sprowadzony z porto za 28 czy może nawet 30 mln. Teraz większość kibiców realu zastanawia się jak wygląda ten, za którego zapłacono około 5mln więcej niż za przepłaconego Henry'ego... :lol2:
Za to na prezentacji będzie komplet, każdy będzie chciał zobaczyć jak wygląda Pepe :D

Pred - 2007-07-10, 13:18

Wiekszosc kibicow Realu szuka po youtubach jakis goli, akcj i kompilacji z udzialem najbardziej utalentowanego obroncy grajacego w Europie. Niech cena nikogo nie zmyli, tyle placi sie za najlepszych.
Mentor - 2007-07-10, 14:24

Pepe wcale nie musi okazać się słaby bo warunki ma dobre no i był pierwszoplanową postacią Porto co jednak nie zmiania faktu, że 28 mln to mes que un lol :lol2:
Raijn - 2007-07-10, 15:48

Robert Huth tez ma waruny i swego czasu byl podpora defensywy Chelsea, a i Reprezentacji Niemiec :lol2:
Pred - 2007-07-10, 16:12

Slaby to on na pewno nie jest, bo interesowalo sie nim pol Europy, a wyscig wygral Real pokonujac nawet nas. Mnie zastanawia tylko jedno, koles ma paszport (jednak) a nie gral w zadnej reprezie, podobno nawet portugalska przymierza sie do powolania go. A ogolnie najsmieszniejsza jest cena, bo placic 30 baniek za Pepe = :lol:
kuryl - 2007-07-10, 16:18

Pepe szybko się spłaci, pewnie podobnie jak Ramos. ani Calderon, ani tymbardziej kibice Realu z pewnoscią ceną się nie przejmują. inwestycja w przyszłość czy tak jakoś.
Fydlej - 2007-07-10, 16:23

Mentor napisał/a:
Pepe wcale nie musi okazać się słaby bo warunki ma dobre no i był pierwszoplanową postacią Porto co jednak nie zmiania faktu, że 28 mln to mes que un lol :lol2:


Nikt nie mówi, że będzie słaby, tylko, że żaden obrońca nie jest wart 30 baniek, nawet Chivu czy Terry, a co dopiero anonimowy dla wielu Pepe.

Btw Saviola Blanco! Jak dla mnie, nius dnia. Swoją drogą Schuster sprowadzając takich piłkarzy zamierza chyba grać taką samą kopaninę jak za Capello. Zdaje się, że obiecywał dokładnie coś innego a jak Saviola radzi sobie z szybką grą kombinacyjną wszyscy wiedzą. Strasznie ciekawi mnie jak Konus poradzi sobie w Madrycie.

Romek - 2007-07-10, 16:35

Ciekawe tez czy przy okazji prezentacji "Real Madryt od zawsze byl jego marzeniem, dlatego oskubal Barcelone a teraz idzie zdobywac tytuly w stolicy"
imerr - 2007-07-10, 16:47

Może skończy się gadanie o biednym króliku.
Dobrze, że tam poszedł. Pokazał się jeszcze lepiej niż jeżdżąc na olimpiadę i copa albo nie chcąc odejść rok temu.

zapraszam do tematu o $avioli (w końcu dział ex-barcelonistas :D :D )

grintx - 2007-07-10, 17:15

kfyda napisał/a:
Strasznie ciekawi mnie jak Konus poradzi sobie w Madrycie.
Poradzi sobie :) Siedziec na ławce to nawet ja potrafie :P Chyba nie sądzicie, ze on tam będzie grał w parze z RVNem? to juz jednonogi Raul byłby bardziej przydatny :P

Zapomniałam dodać, ze nie uwierze w ten transfer dopóki nie zobacze Pibito w białej koszulce. To kiedy prezentacja? :)

Plati - 2007-07-10, 19:10

a Ramos do Barcy, za Saviole. I by konkurowal z tymi obroncami. Ciekawe, jakby mu szlo w Klubie. A Saviola z Blanco to atak dziesięciolecia bedzie. Jeden i drugi wypalony. :P
Mentor - 2007-07-10, 19:34

Duet RvN - $aviola to gwarancja gry w iście królewskim stylu :lol2: Nie mogę się doczekać po prostu.

Zdaję sobie sprawę, że Javier nie będzie tam pierwszoplanową postacią więc może ciężko będzie zobaczyć takie zestawienie linii ataku, ale kiedyś moża Bernd zrobi nam prezent :D

Fydlej - 2007-07-10, 19:59

Bernd Schuster:
Cytat:
Kaká "może jeszcze przejdzie w tym okienku transferowym, ale będzie to bardzo trudne. Może za rok będzie łatwiej go pozyskać? Nie możemy niczego odrzucać. Sam Brazylijczyk chciałby się przeprowadzić do Madrytu, ale nie chce się kłócić ze swoim klubem, ponieważ jest mu bardzo wdzięczny. Dlatego myślę, że nie można od niego za dużo wymagać. Ponadto, to jasne, iż Milan nie puści go łatwo. Jednak myślę, że pewnego dnia Kaká będzie grał w bieli"


As nie kłamał !! Ciekawe, kiedy w Madrycie zejdą na ziemię.

memphis - 2007-07-10, 21:36

kfyda napisał/a:
Jednak myślę, że pewnego dnia Kaká będzie grał w bieli

I to prędzej niż nam wszystkim się wydaje. Poczekajmy do pierwszego wyjazdowego spotkania Milanu.

Nederlander - 2007-07-11, 08:47

Cytat:
Jednak myślę, że pewnego dnia Kaká będzie grał w bieli"


Czasami grywa w bieli, kiedy Milan zaklada rezerwowe stroje. Rezerwowy stroj Milanu jest wart tyle co pierwszy Reialu, i wlasnie tak musialby wygladac transfer Kaki ;)

Ogolnie to nie wiem kto tlumaczyl ten tekst, ale raczej nie jest to osoba kompetentna.

Pixik - 2007-07-11, 10:28

Nederlander napisał/a:
Cytat:
Jednak myślę, że pewnego dnia Kaká będzie grał w bieli"


Czasami grywa w bieli, kiedy Milan zaklada rezerwowe stroje. Rezerwowy stroj Milanu jest wart tyle co pierwszy Reialu, i wlasnie tak musialby wygladac transfer Kaki ;)


Reialu?to nowy beniaminek jakiś? :ziewa:
Myślę że Real nie powinien przystępować do nowego sezonu La Liga. Jak wiadomo mistrzem jest Barcelona a u nas wszyscy są przepłaceni. :beczy:

Romek - 2007-07-11, 10:31

Jak nie wiesz o co chodzi to badz po prostu cicho.
Mentor - 2007-07-11, 11:50

Pixik napisał/a:
Myślę że Real nie powinien przystępować do nowego sezonu La Liga. Jak wiadomo mistrzem jest Barcelona a u nas wszyscy są przepłaceni.

Widzę, że z Pixikiem coraz gorzej. Jak tak dalej pójdzie to nie wytrzyma kolejnego sezonu bo mu żyłka pęknie od napinania się.

pilus - 2007-07-12, 09:37

tymczasem real kontynuuje genialne zakupy. wg Marci oficjalnym czwartym wzmocnieniem jest Jerzy "Dudi" Dudek.
Plati - 2007-07-12, 16:10

Ich forma pewnie zmaleje po tym zakupie. Mi się marzy mecz Barca - Real z Dudkiem w bramce. Ciekawe czy tak bedzie.

No i czy real jeszcze kogoś kupi/sprzeda.

Mentor - 2007-07-12, 16:14

Iker musiałbym wpaść pod tira, aby nie zagrać w GD. Dudek nie powącha tam murawy w meczach ligowych. Ewentualnie w Copa Del Rey, ale też nie jestem pewien.

I nie rozumiem dlaczego ich forma ma zmaleć :| Wytłumaczysz mi to :>

Raijn - 2007-07-12, 16:37

Przede wszystkim nalezy sie zastanowic czy forma w ogole moze zmalec :) Ja zawsze myslalem, ze tylko pogorszyc albo polepszyc ;]

W kwestii Dudka, to mysle podobnie jak Menti.

Kot - 2007-07-12, 18:10

No i w przyszlym sezonie co tydzien czeka nas transmisja meczu Realu na cyfrze :/

Troche smiechu jest ale wolalbym od czasu do czasu obejrzec sobie Barce w tv

Dodo - 2007-07-12, 21:04

miejmy nadzieje, ze cyfra to nie tvp
Kot - 2007-07-13, 02:34

Palermo z Matusiakiem na trybunach mozna bylo podziwiac na c+ niemal co tydzien
Raijn - 2007-07-13, 17:22

gazeta.pl napisał/a:
Holenderski menedżer Jerzego Dudka Jan de Zeeuw powiedział "Przeglądowi Sportowemu", że artykuły w hiszpańskiej prasie o tym, że polski bramkarz będzie grał w Realu Madryt, są wymysłem dziennikarzy. - To są same kłamstwa, nie podjęliśmy żadnej decyzji - mówi Holender.

- W niedzielę usiądziemy z Jurkiem i zastanowimy się nad przyszłością. Na razie trudno nawet określić kraj, w którym Dudek będzie występował - twierdzi de Zeeuw. Podobnie wypowiada się Dudek. - W związku z doniesieniami hiszpańskiej prasy, chciałbym oświadczyć, że w kwestii mojego transferu nic nie jest przesądzone. Wszystko wyjaśni się w najbliższych dniach - napisał bramkarz na swojej stronie internetowej.

CnK - 2007-07-13, 22:40

A tymczasem po drugiej stronie globu:

Raijn - 2007-07-13, 23:14

No, ale Beksiu dalej galaktyczny :)
imerr - 2007-07-14, 10:16

Cytat:
- W niedzielę lub poniedziałek rano polecę do Madrytu, by poddać się testom medycznym. Tego samego dnia podpiszę kontrakt i zostanę na stadionie przedstawiony jako nowy gracz Realu. Taką mam nadzieję i jestem z tego powodu naprawdę szczęśliwy - mówi Jerzy Dudek w wywiadzie dla "Rzeczpospolitej"

Raijn - 2007-07-14, 12:08

Dziwna sprawa, bo na swojej stronie wczoraj napisal:
Cytat:
Nadal nic nie wyjaśniło się w kwestii mojego transferu, musimy więc uzbroić się w cierpliwość. Jeszcze przynajmniej przez kilka dni.


Wiec ktos tu klamie - albo Dudek, albo Rzepa.

Fydlej - 2007-07-20, 18:55

http://www.sport.pl/sport/1,65025,4328258.html

Z Tomaszewskim częściowo się zgodzę, ale Szczęsny, choć go lubie, to przesadził sporo, bo Dudek na pewno do Realu nie poszedł dla kasy. Sądzę, że bardziej polecial na prestiż klubu i upatruje w tym szanse swojego medialnego powrotu na polskim rynku.

gregori - 2007-07-20, 21:02

Dudek poszedl tylko dla kasy, mial tez oferte z Betisu gdzie by gral ale za mniejsza kase. W Realu ma zero szans na gre jesli Casillas bedzie zdrowy.
jezzo - 2007-07-20, 21:24

Tak, na pewno by grał w Betisie, jak ten podpisał kontrakt z Ricardo. Po za tym pisały periodyki hiszpańskie, że właśnie w Realu oferowali mu najmniej w porównaniu z ofertami z Huelvy czy Betisu.
Fydlej - 2007-07-20, 21:25

Nie dla kasy w sensie, że w LFC miał większą kasę i nawet minimalnie większe szanse na grę. A dlaczego wybrał Real a nie Betis czy Recre już pisałem.
Dodo - 2007-07-20, 21:27

obaj macie troche racji, bo dudek w liverpoolu zarabial wiecej, niz w madrycie
Haraszo - 2007-07-21, 00:06

Napiszcie mi proszę, ile oferowały inne kluby Jurkowi kasy, ciekaw jestem wielce, tylko konkrety. Ok?
CnK - 2007-07-21, 09:18

Co z tego, że w Anglii zarabiał więcej skoro skończył mu się kontrakt, chciano go przedłużyć z Dudkiem... :>
Fydlej - 2007-07-21, 09:38

Nie przedłużali z nim kontraktu, bo od dość dawna ględził, że nie chce siedzieć na ławce i jesli dalej nie będzie grał, to odejdzie. Pewnie gdyby chciał, to by został w LFC.
Nederlander - 2007-07-21, 14:15

jezzo napisał/a:
Tak, na pewno by grał w Betisie, jak ten podpisał kontrakt z Ricardo. Po za tym pisały periodyki hiszpańskie, że właśnie w Realu oferowali mu najmniej w porównaniu z ofertami z Huelvy czy Betisu.


Dudek ma podobno zarabiac w Reialu 1 mln euro rocznie, watpie zeby w Recre i Betisie proponowano mu wiecej...

Poza tym zgadzam sie z Tomaszewskim i Szczesnym. Dudek nie ma juz ambicji i wcale nie przychodzi do Reialu po to, aby grac. Gdyby chcial grac, wybralby inny klub, w ktorym mialby o wiele wieksze szanse na gre. W Madrycie posiedzi na lawie, zarobi milion euro i zagra kilka meczow.

Wg mnie jest to bardzo zla decyzja Dudka, dla ktorego w takim wieku juz kazdy rok kariery jest wazny. Zrozumialbym taki ruch, gdyby Jurek byl perspektywicznym 22-letnim bramkarzem, ktory z ligi polskiej od razu dostal oferte od klubu z Madrytu. Dlatego np. rozumiem Fabianskiego czy Kuszczaka, dla ktorych same treningi z najlepszymi i obycie z atmosfera w wielkim klubie juz procentuja. Dudek niestety wykazal sie brakiem ambicji, a przygode w Reialu mozna potraktowac jako epizod na zakonczenie kariery. Coz, moze wygrala sama chec zapisania sie w historii, ale raczej watpie, zeby po latach pamietano go w Hiszpanii. Raczej Polacy beda wspominac, ze kiedys na lawie przez rok siedzial pewien bramkarz z Rybnika ;)

Kuba - 2007-07-21, 14:49

No to wiadomo, kto go bedzie wspominal. Ned ze swoja traszka ( :lol2: ). Wygrala duza jakby nie bylo kasa i moc byc tem pierwszym Polakiem w pierwszej druzynie.
Pixik - 2007-07-21, 17:16

o w morde brak ambicji to przejście do Realu :olaboga:
Mentor - 2007-07-21, 18:02

Skądże. Przejście do Realu godząc się na stałe miejsce na ławce rezerwowych nie mając w zasadzie żadnych szanse na występy to szczyt ambicji zwłaszcza mając możliwość wyboru innego klubu gdzie szanse na występy (a co za tym idzie udowodnienie, że jednak wciąż jest się dobrym bramkarzem) byłyby nieporównywalnie większe.
CnK - 2007-07-21, 18:25

Pixik spokojnie, przejście Dudka do każdego innego klubu gdzie jest bramkarz o niepodważalnej pozycji (Chelsea, Juve czy Barca) byłoby oznaką braku ambicji, więc nie doszukuj się ataków na swój klub... :]
jordan23 - 2007-07-21, 21:26

Dudek to może być dumny ale tylko z tego, że zrobił dobry interes. Może i jest pierwszym krajanem, który podpisał kontrakt z RM ale nie będzie tym, który gra w pierwszej drużynie. Oby zagrał choć kilka spotkań podczas całego sezonu to już będzie się miał czym chwalić. :leje:
Dodo - 2007-07-21, 21:39

w czym problem? plati napisze w wikipedii, ze iker doznal kontuzji i tak sie stanie :lol:
Kendzior - 2007-07-21, 22:08

kontuzji wzgórka chyba :P . Ze sportowego pktu widzenia się dziwię, z finansowego nie, a patrząc obiektywnie to Jurek przeszedł do wielkiego klubu gdzie ma szanse zagrac pare meczów i poczuc atmosfere np gran derby. Zycie w hiszpanii to też na pewno spory plus. Nie dziwię się mu, chyba żę byłby zdeklarowanym cule.
Nederlander - 2007-07-21, 23:54

Ja sie dziwie, bo - jak juz napisal Mentor - Dudek po 2 latach siedzenia na lawce rezerwowych mial okazje przepomniec sie kibicom i udowodnic, ze wciaz jest swietnym bramkarzem. Sam twierdzil, ze ma dosc siedzenia na lawce rezerwowych, tymczasem przeszedl do klubu, w ktorym jego szanse na gre sa tak samo male jak w Liverpoolu. Ale temu mega-inteligentowi Pixikowi zawsze wszystko trzeba tlumaczyc na chlopski rozum.
Kendzior - 2007-07-22, 00:04

a tak przez ileś czasu Jurek będzie grzal ławe w jednym z wielkich klubow europy i po pewnie podobnym zakonczeniu sprawy jak w liver, znowu będzie 'do wzięcia' - wtedy pewnie już wróci do orange ekstraklasy :D . Taki Matysek np - chcial grac, ale na dobre mu to nie wyjszło, a tez swego czasu był swietnym bramkarzem. Co z nim się teraz dzieje - nie mam pojęcia. A Dudka będziemy widzieli pewnie teraz 2x w tygodniu w TV , oczywiscie tylko przy prezentacji składu i rezerwy oraz przy przebitkach w przestojach gry... Nie przypomniał się ? :P

Nie mowie ze go popieram, bo nie dosc ze nie bedzie gral to jeszcze stal się paskudną mierdą, ale glupoty tez nie zrobil. Etatowy rezerwowy tez czlowiek :D . Piszę to z przymruzeniem oka i w sumie z ciekawością jak to bedzie funkcjonowało i... jak dlugo :)

kuryl - 2007-07-22, 00:24

Ambicji mu jednak odmówić nie można - gra w realu i walka o miejsce w bramce z Ikerem to z pewnością cele ambitne.
Nie wiem jednak czy rozsądek nie został przez tę ambicję przysłonięty. Jego sprawa, choć nie rozumiem, dlaczego jego priorytetem nie były regularne występy.

Pred - 2007-07-22, 00:39

Nigdy jakos specjalnie za Dudkiem nie przepadalem, teraz tym bardziej nie bede mial ku temu powodow. Ambicje mozna pojmowac roznorako, Dzezi jest w takim wieku ze mogl sobie pozwolic na wybor, albo siedzenie w Madrycie (pierwszy Polak w tym klubie co tez ma swoja wymowe) albo gra w jakims slabszym (od krolewskich) klubie byc moze za wieksza kase. Co by nie zrobil, Janek T. i tak powie ze Dudek jest slaby. Szczerze mowiac myslalem ze wroci do Feyenoordu i tam zakonczy kariere. Wybral Real - hwdd.
Mentor - 2007-07-22, 00:50

kuryl napisał/a:
Ambicji mu jednak odmówić nie można - gra w realu i walka o miejsce w bramce z Ikerem to z pewnością cele ambitne.

Zależy jak na to patrzeć. Jak dla mnie to raczej rzucanie się z motyką na słońce i bardziej skłaniałbym się do opinii, że pod pozorem (jeżeli w ogóle można takie stwarzać) walki o miejsce w składzie z Ikerem, Dudek po prostu zdecydował się na dalsze zwiększanie stanu konta minimalnym nakładem sił. Królewska ławka jest na pewno bardzo wygodna i to okazało się dla niego wystarczające. Ja bym tego ambicją nie nazwał bo każdy kto ma odrobinę pojęcia o Realu i tyleż samo zdrowego rozsądku wie, że Jurek grać nie będzie praktycznie wcale a więc gdzie tu ambicja?

kuryl - 2007-07-22, 01:15

Mentor, właśnie o tym też napisałem - że ta ambicja, czy też niby-ambicja, przysłoniły mu rozsądek, bo jak słusznie piszesz próba wygryzienia ze składu Ikera jest raczej niemożliwa i dlatego też skłaniam się ku opcji, że to głupota, a nie sportowa ambicja.
jezzo - 2007-07-22, 02:05

:lol: Ależ dysputa o sportowych ambicjach Dudka. Chęć bycia członkiem najbardziej utytułowanego klubu w historii to naprawdę przejaw ogromnego braku ambicji. Nedziu, puknij się w czółko :niedowiarek:

Jakby Dudek wiedział wcześniej, że po dwóch latach siedzenia na ławce będzie cieszył się takim zainteresowaniem i że zgłosi się po niego jeszcze lepszy klub to by inaczej gadał. Zresztą co miał gadać? Że nie chce grać? Że z chęcią przejdzie do innego klubu posiedzieć na ławce? To tak jak z wypowiedziami zawodników, którzy przychodzą do nowych klubów i mówią: zawsze tu chciałem grać. A co mają mówić? "Wiecie, nie chciałem tutaj grać ale ten parszywy, gruby i chciwy agent odrzucił ofertę ukochanej Barcy i musiałem przyjść tutaj, zresztą nieźle płacicie". Jeszcze raz radzę się puknąć w czoło zanim zarzuci się mu brak ambicji.

kuryl - 2007-07-22, 02:13

jezzo: zrozum, że staramy się dostrzec dwie strony medalu. warto byłoby wiedzieć co jest dla jurka priorytetem, a nieustannie powtarzał, że chce grać regularnie. w madrycie szansy regularnej gry nie otrzyma, stąd nasze zarzuty o braku ambicji. walka z ikerem to owszem sprawa ambitna, ale ze składu Hiszpana nie wygryzie i wiedzą to wszyscy i tu pojawiają się hasła o głupocie i braku rozsądku. a 'Chęć bycia członkiem najbardziej utytułowanego klubu w historii' to w tym przypadku akurat skorzystanie z okazji, bo tak jak pisał któs wyżej - gdyby dudek miał 22 lata, to owszem byłaby to chęć i ambicja - teraz to raczej znaczący dopisek do cv o nieznaczącej długości
Pred - 2007-07-22, 09:49

Mogl jak Matysek wrocic do polskiej ligi :) Jeszcze co do ambicji wracajac, to skoro nie mogl wygrac rywalizacji z Reina to jakie moze miec szanse z Casillasem? No i najwazniejsze - Real ma lepszego rezerwowego bramkarza niz my pierwszego. Calderon - Laporta 2-0. Laporta dimision.
rahH - 2007-07-22, 10:16

co tu jeszcze dyskutować. Najlepiej wszysto podsumował Tomaszewski i tyle :P :P

Cytat:
Jan Tomaszewski
były bramkarz reprezentacji Polski

Nie rozumiem ani Realu, ani Jurka. Nie wiem, po co klubowi z Madrytu rezerwowy bramkarz bez perspektyw. Ale w sumie to wpisuje się w strategię Realu z ostatnich lat. Hiszpański klub stał się antykwariatem z białymi krukami. Zatrudniał staruszków, którzy byli nieprzydatni drużynie, ale za to mieli medialne nazwiska. Efekt? Przez pięć lat Real nie osiągnął nic w Europie, a nawet w Hiszpanii. Jurek na pewno nie trafił do lepszego klubu. Przecież to Liverpool wygrywał Ligę Mistrzów, grał też w jej finale. A magia nazwy Real? Chicago Bulls z Michaelem Jordanem też było magiczne, a teraz gdzie ten klub jest?

imerr - 2007-07-22, 11:07

O ile z tezą, że Dudek nie wykazał ambicji się zgadzam, to tekst Tomaszewskiego to bełkot.

I jeszcze porównanie klubu NBA z wielkim klubem piłkarskim [']

Real zatrudniał medialnych starców? Ostatnio to chyba nieopierzonych juniorów.

i wg Tomaszewskiego Liverpool>Real

Kuba - 2007-07-22, 11:17

no ale Chicago jest wielki w NBA, wiec nie wiem czemu sie imerr burzysz
rahH - 2007-07-22, 11:24

co masz do klubow NBA? :fp Byki były bez porownania wieksze i wazniejsze dla historii koszykowki przez b. dlugi czas niz real dla piłki. I chodzi mu o to że to tak jakby teraz przechodzić do Chicago dlatego że kiedys mieli DREAM TEAM i 6 lat po kolei zdobyli mistrzostwo i mase nagrod indywidualnych.

a o starcow chodzi o to że real mogl sobie wziąsc jakiegos młodego perspektywicznego bramkarza ktory wyrastał by u boku cassijasa na nastepce.. a nie Dudka ktory sie "ogra" i "nabierze doswiadczenia" w 2 meczach w roku jak dobrze pojdzie..

Liverpool wygrał niedawno lige mistrzow a real dawno. Liczy sie to co teraz a nie kiedys.. Historia byla-minela, szacunek trzeba miec ale bez przesady.

baixinho - 2007-07-22, 11:40

uwaga skupcie sie bo nadeszla historyczna chwila

IMO jezoo ma racje, gadanie ze dudek nie jest ambitny bo poszedl do realu to paranoja. chyba kazdy pilkarz marzy o grze w realu albo barcelonie (no ewentualnie do tej dwojki mozna dolozyc milan czy MU). dudek swoje w pilce zrobil - gra w PL, znakomite lata w ere i mnostwo meczow w pucharach zakonczonych LM z liver i final z feye, gra na MS z reprezentacja. ale gra dla zespolu pokroju realu to inna bajka. chyba kazdy na miejscu dudka zrobilby to samo i wcale a wcale mu sie nie dziwie. a to co mowil siedzac na lawce?? nawet jesli nie zagra wiecej niz 5 spotkan w sezonie - whatever, jest w miejscu magicznym dla pilkarza.
a casillas moze sie polamac?? moze , tak samo jak dudek moglby sie polamac w boltonie i leczyc sie w prowincjonalnym klubie. decyzja byla oczywista, z perspektywy realu tez dziwna nie jest bo po co maja szukac perspektywicznego mlodego bramkarza ktory mialby wyrastac na nastepce casillasa?? ile lat mialby czekac na zastapienie casillasa?? 8 ? 10 ? bzdura. wlasnie kogos jak dudek potrzebowali na lawke, a do tego jeszcze jest za free

a zarobki to inna bajka. wiadomo ze w realu nawet nie wypada schodzic ponizej jakiejs kwoty, na ktora nie moglby sobie pozwolic charlton czy inna huelva dla pierwszego bramkarza

raaHH napisał/a:
Liverpool wygrał niedawno lige mistrzow a real dawno. Liczy sie to co teraz a nie kiedys.. Historia byla-minela, szacunek trzeba miec ale bez przesady.


a lige real wygral ostatnio, a kiedy liverpool?

Kuba - 2007-07-22, 11:45

raaHH: przeczysz sam sobie. Pierw piszesz o wkladzie Bykow w historie NBA, a pozniej o tym, ze historia sie nie liczy. Liczy sie tylko to co teraz. Zdecyduj sie :)
imerr - 2007-07-22, 11:51

Cytat:
co masz do klubow NBA? :fp Byki były bez porownania wieksze i wazniejsze dla historii koszykowki przez b. dlugi czas niz real dla piłki.


Bez porównania większe? Ciekawe odkrycie.

Bulls mają 40 lat i 6 mistrzostw.

dzi napisał/a:
no ale Chicago jest wielki w NBA, wiec nie wiem czemu sie imerr burzysz


Kluby w NBA nie dość, że są prywatne, to działają na zasadzie franshisingu. Jutro klub może się nazywać Alaska Bulls.

Poza tym, w związku z limitem płacowym nie ma klubów bogatych i wielkich.

Jeśli Bulls to wielki klub, to największy to Boston Celtics. Czy gra w nim to największy prestiż w lidze?
Raczej nie.


Nie ma co porównywać tego do wielkich klubów europejskich (Milan, MU, Real, Barcelona itd.), gdzie wyjątkowo chude lata to i tak zawsze miejsce w dziesiątce ligi, a dzięki możliwościom finansowym szybki powrót na szczyt.

Moim zdaniem porównywanie wielkiego klubu piłkarskiego z klubem NBA jest nietrafione, bo to dwie różne bajki.

oczywiście sorry za :offtopic: :]

Cytat:
a o starcow chodzi o to że real mogl sobie wziąsc jakiegos młodego perspektywicznego bramkarza ktory wyrastał by u boku cassijasa na nastepce..


a inne takie przypadki? z tego co Tomaszewski powiedział wynika, że Real kupuje starych graczy, bo są medialni. bzdura.

Kuba - 2007-07-22, 12:03

Ale ja nie porownuje klubu pilkarskiego do druzyny NBA. Tylko mowie o tym, ze Chicago Bulls bardzo znacznie zapisalo sie w historii NBA
Nederlander - 2007-07-22, 12:11

jezzo napisał/a:
:lol: Ależ dysputa o sportowych ambicjach Dudka. Chęć bycia członkiem najbardziej utytułowanego klubu w historii to naprawdę przejaw ogromnego braku ambicji. Nedziu, puknij się w czółko :niedowiarek:

Jakby Dudek wiedział wcześniej, że po dwóch latach siedzenia na ławce będzie cieszył się takim zainteresowaniem i że zgłosi się po niego jeszcze lepszy klub to by inaczej gadał.


Nie wiem jak wywnioskowales, ze Real jest jeszcze lepszym klubem od Liverpoolu - Jest starszy? Ma lepsze krzeselka na stadionie? A moze kibice lepiej spiewaja na trybunach? Jak dla mnie to ta sama klasa - kluby legendarne, utytulowane i zawsze liczace sie w walce o trofea. Nawet w tej chwili moglbym powiedziec, ze Liverpool ma minimalnie lepsza druzyne, ale powiedzmy, ze jest to takie subiektywne odczucie.

Dalej bede sadzil, ze to nie do konca ambicja zdecydowala o transferze Dudka do Reialu. A moze i nawet ambicja, ale nie poparta rozsadnym przemysleniem calej sprawy. Bo realistycznie myslac - Dudek jest obecnie zdecydowanie gorszym bramkarzem od Ikera, nie gral regularnie przez 2 lata. O ile Casillas nie dozna jakiejs kontuzji, to Dudek zagra w co 15 meczu. Nie wiem czy to jest ambicja, chyba ze Jersey ma przeswiadczenie, ze jest od Ikera lepszym bramkarzem ;)

I nie powiedzialem, ze nie zgadzam sie, iz takie kluby jak Reial czy Barcelona maja swoja magie. Z pewnoscia to tez zdecydowalo o przeprowadzce Dudka do Madrytu, ale to w ogole nie pokrywa sie z wczesniejszymi wypowiedziami naszego bramkarza - ze ma dosc siedzenia na lawce i ze chce wrocic do reprezentacji. Tutaj zgadzam sie z Tomaszewskim, bo mimo wszystko Jurek mial inne opcje - kluby, w ktorych mialby miejsce w 1 skladzie.

jasiu - 2007-07-22, 12:19

Ned, przekrecasz slowa Jezzo. napisal o "najbardziej utytulowanym klubie w historii" i tu ma racje. nie rozstrzygal w tym poscie, ktory klub jest lepszy.
zgadzam sie z Baixem i twierdze, ze chec przejscia do Realu jest jak najbardziej zrozumiala, nawet za cene grzania lawki. bo, powiedzmy sobie szczerze, wtf is Huelva ? Real to inny swiat.

kuryl - 2007-07-22, 12:31

nikt nie mówi, że siedzenia na ławce w realu to ujma. wiadomo, że krzesełko w madrycie to i tak większa nobilitacja niż gra w Betisie czy innym Recre. ale czy dla piłkarza, który od dawna w wypowiedziach jest sfrustrowany tym, że nie gra, że nie jest powoływany do reprezentacji i zapowiada, że chce do niej wrócić, tylko ten fakt powinien się liczyć? imho nie. i może faktycznie tak jak pisze baix - jurek spoczął na laurach, bo i tak wiele osiągnął. i tak jak pisze jezzo - po nielicznych występach, w tym wieku, dostaje oferte od takiego klubu, więc jak tu jej nie wybrać. dżerzi przedłużył swoją stagnację o rok. w następnym sezonie może jednak trafi jeszcze przed emeryturką do jakiegoś średniaka w anglii czy hiszpanii.

wybór klubu dziwi tylko z perspektywy tego co zapowiadał dudek - chęci gry i powrotu do reprezentacji. woli jeszcze posiedzieć na ławce w wielkim klubie.

rahH - 2007-07-22, 13:36

dzi napisał/a:
raaHH: przeczysz sam sobie. Pierw piszesz o wkladzie Bykow w historie NBA, a pozniej o tym, ze historia sie nie liczy. Liczy sie tylko to co teraz. Zdecyduj sie :)


Przeczytaj jeszcze raz to co napisalem. Wiesz co to ironia?
Napisalem wyraznie że to tak jakby przechodzić do klubu tylko dlatego że kiedys był na szczycie.

Troche sie mozna zgodzić ze rzeczywiscie NBA i pilka nozna to inne bajki. Jednak Chicago i Jordan, Pippen, Kerr, Rodman to było naprawde wrecz coś kosmicznego i magicznego. Mistrzostwa w wspanialym stylu w ostatnich sekundach, kosmos. Nie było chyba nikogo na ziemi zwiazanego z koszykowką kto by sie nie podniecał tą druzyną. To bylo niepojete i opetane =] I co sie z ta nieskazitelnie czystą, idealną druzyną stalo? Stała sie zwyklym sredniakiem po odejsciu kilku graczy.

Czy real tak absolutnie dominował przez tyle czasu że mozna go nazwać "magicznym" "mitycznym" czy cos takiego? Jest poprostu jednym z wielkich klubow. I przechodzenie Dudka i ten szum medialny że realowi sie nie odmawia dla mnie to smieszne i koniec. Dudek chce dalej wygrzewać tylek na lawce i liczyc hajs to jego sprawa. Sam sobie wybrał swoj koniec. Tak jak ktos powiedzial -wyobrazacie sobie żeby np. Buffon czy jakis inny wielki bramkarz siedzial na lawce w jakims wielkim klubie i liczyl hajs pod koniec kariery? Przeciez Dudek był w 10 albo i 5 swojego czasu najlepszych bramkarzy swiata.

Wygranie Ligi Mistrzow jest bardziej prestizowe niz wygranie krajowej ligi.. To wszystko wyglada tak jakby Liverpool był biednym zespolem cieniasow i Dudek przeszedl do kilkadziesiat razy wiekszego kolosa. Liverpool to też duzy klub i sportowo dokonalo sie tylko zamienienie lawki. Z czerwonej na białą.

jezzo - 2007-07-22, 14:45

Bulls>Real :lol:


Nedziu, uznałem że Real jest trochę lepszym klubem, ze względu na osiągnięcia, infrastrukturę, historię i znaczenie w danym kraju. Oczywiście to kluby z półki tych legendarnych. Dudek ma 34 lata i osiągnął już wiele. Zarzucanie mu braku ambicji, kiedy chce osiągnąć jeszcze więcej niż teraz (jeśli będzie miał trochę szczęścia) to przejaw zwykłego malkontenctwa. W Betisie by nie grał. Huelva to zwykły średniak. Co z tego, że by tam regularnie grał. Po co mu to regularne granie? On już nie musi nic udowadniać. Gość powoli zwija swoją karierę. Do repry i tak już nie wróci, mamy młodych zdolnych i lepszych.

Kuba - 2007-07-22, 18:24

raaHH napisał/a:
Przeczytaj jeszcze raz to co napisalem. Wiesz co to ironia?

Czy jest jeszcze ktos oprocz mnie, kto nie dostrzega tam ironii? :|

raaHH napisał/a:
Czy real tak absolutnie dominował przez tyle czasu że mozna go nazwać "magicznym" "mitycznym" czy cos takiego?

Proponuje zapoznac sie nieco z historia Realu, pozniej mozemy dyskutowac. Nie bedziemy pisac o sposobie zdobywania tytulow w pewnych czasach, ale tego nikt im nie odbierze

Nederlander - 2007-07-23, 11:13

Jezzo, prosze nie mow mi, ze Dudek w wieku 34 lat juz powoli konczy kariere. Wielcy bramkarze, tacy jak Oliver Kahn czy Santi Canizares, graja nawet w wieku 38-39 lat. Dudek spokojnie moglby jeszcze 2-3 lata pograc i dziwi mnie to, ze nie ma ochoty zostac 1 bramkarzem w jakims srednim klubie. Podobnie jak raaHH uwazam, ze Dudek zamienil czerwona lawke na biala i nie widze w tym ruchu transferowym przejawow ambicji. Aczkolwiek zgodze sie, ze czesciowo Dudek utrzymal sie przez to w pilkarskiej czolowce. Czesciowo moge to zrozumiec, ale tak jak juz pisalem - ta decyzja zupelnie nie pokrywa sie, ze wczesniejszymi zapowiedziami bramkarza.
Raijn - 2007-07-23, 12:07

Ja jestem w stanie zrozumiec zdecydowana wiekszosc argumentow padajacych w tym temacie. I mysle, ze najbardziej jest mi bliska opcja kurylowska. Tak - Real jest wielkim klubem, jednym z najwiekszych na swiecie. Zgoda z Jezzo, ze to zupelnie inny swiat od Huelvy czy chociazby Sewilli. Dla pilkarza jest to na pewno magiczne miejsce, podobnie jak Barcelona czy Mediolan. To ze Dudek wybral Real nie powinno dziwic, gdyz jest to zdecydowanie najlepszy klub, z tych, z ktorych otrzymal oferty. Kasa tez najlepsza, bo jak juz powyzej ktos napisal, ponizej pewnego poziomu placowego w takich klubach sie nie schodzi.

Do tego momentu jest ok - tyle, ze w kontekscie slow o powrocie do reprezentacji, odejscia z Liverpoolu ze wzgledu na chec gry w pierwszym skladzie, ciaglego narzekania ze musi siedziec na lawce i niesportowym zachowaniu Beniteza, ktory cos tam obiecal, ale sie nie wywiazal z tego - przejscie do mierdki jest dziwnym ruchem. Mysle, ze podobnych dylematow by nie bylo, gdyby Dudek swego czasu nie rozpetal burzy medialne i w kazdym wywiadzie by nie powtarzal o swojej ambicji itd. I wydaje mi sie, ze tylko to powinno byc przedmiotem dyskusji.

Tej ostatniej nie ulega natomiast fakt, ze jest to dobry interes dla klubu, jak i zawodnika. Byc moze wczesniej co do tego mialem watpliwosci, ale gdy sie przemysli wszystkie za i przeciw to klub dostaje solidnego rezerwowego, ktory nie bedzie narzekal na lawke (bo jednak tutaj od samego poczatku sprawa jest jasna, wiec wyglada to inaczej niz w liverpoolu, gdzie caly czas mydlil sobie oczy, ze wskoczy do pierwszego skladu), natomiast Dudek ma dobry kontrakt, w klubie swiatowej klasy, do tego zapisze sie prawdopodobnie w historii polskiego futbolu, jako pierwszy zawodnik, ktory zagral w pierwszej druzynie snieznobialych (chyba ze Krol go uprzedzi, ale szanse na to nalezy liczyc w promilach).

tylerdurden - 2007-07-23, 12:46

Gadanie o ambicjach Dudka w jego wieku i przy jego sytuacji w repr. jest śmieszne. Dudi juz dawno wypadł z repry i jest tam 2,3 wyraznie lepszych bramkarzy, wiec o czym w ogółe gadka. Na powrót do repry miał bardzo małe szanse, a nawet gdyby pograł w takiej Recre to nie wiadomo, jakby to wyglądało, dostałby od czasu do czasu po 4,5 brameczek od Barcy,Sevilli czy Realu i kto by go wtedy powołał? A nawet gdyby tak sie stało, to pobroniłby w jakiejś żenadzie z Ormianami czy innymi potegami światowej piłki, po co?
Jego marudzenie i gadki w Liver? Chyba normalne, a co miał mówić, że kocha uciskanie w cztery litery na ławie, jak by to świadczyło o jego profesjonalizmie.
Dostał ofertę zycia, która dostaja tylko wybrani, kto by przy jego sytuacji (kadra i tak zajęta, 34 lata itp) wybrał Recre? kompletny debil. Gdyby to była Barca czy Milan sytuacja byłaby taka sama.
P.S. jako zakochany swego czasu w Bullsach kibic jak czytam cos takiego jak w postach powyżej to mnie krew zalewa, proponuja poczytac trioche, przesledzic historię NBA, Celci i Lakersi to prawdziwe legendy, Byki mimo wszystko sa o mały stopien niżej

Nederlander - 2007-07-23, 16:01

Malo przekonujace jest to co piszesz. Ja jeszcze raz przypomne o takich bramkarzach jak Jens Lehmann, Oliver Kahn czy Santi Canizares (a takich przypadkow jest wiecej), ktorzy sa starsi o kilka lat od Dudka, a mimo tego chca wciaz grac w 1 skladzie i maja zapal do gry. 34 lata to nie jest jeszcze zaawansowany wiek dla bramkarza, zwlaszcza jesli reprezentuje ta klase co Dudek.

Chodzi glownie o te slowa jakie wypowiadal przed odejsciem z Liverpoolu, oraz o to, ze wg wielu wciaz stac go na regularne wystepy w silnej lidze oraz powrot do reprezentacji. Moim zdaniem transferem do Realu zamknal sobie definitywnie droge do kadry, a w klubie pozostanie rezerwowym.

Poza tym nie mozna w ten sam sposob oceniac bramkarza, jak pilkarza z pola. Wiadomo, ze rezerwowy obronca, pomocnik czy napastnik bedzie mial o wiele czesciej okazje do wystepow, niz bramkarz. Dlatego portero w takim wieku, jesli chce grac, nie powinien podejmowac takich ruchow. Do konca kariery zostalo mu kilka lat i kazdy rok gry sie liczy.

Kendzior - 2007-07-23, 16:42

Ale Ned wez pod uwage, ze wlasnie dlatego, ze nie mozna porownywac bramkarza do zawodnika z pola, Jurek ma moze 0.5% szans na powrót do naprawde prawdziwej piłki. Bramkarze których wymieniles mają za sobą tyle wspolnego , ze jak już raz udowodnili swoją wartośc to pozniej z bramki nie schodzili. Dudek przesiedzial na lawce bardzo dlugo, jego sytuacja jest zgoła odmienna.
tylerdurden - 2007-07-23, 16:45

Nie musi byc przekonujące, ja po prostu nie wierzę w takie gadki jak Dudka w Liver, bo jak pisałem każdy by tak mówił. Canizares czy Kahn sa pierwszymi brmakarzami w dobrych klubach, gdyby z takiego klubu dostał oferte Dudek pewnie poszedłby własnie tam, wieć sytuacja jest zupełnie nieporównywalna. Dudek mając do wyboru Recre,Bolton i inne tuzy oraz Real z drugiej strony, wybór miał raczej prosty. Kto wybrałby inaczej w jego sytuacji:
1) siedzenie w Madrycie, na ciepłej i dobrze płatnej ławeczce, pewnośc uczestnictwa w Derby Europy, mozliwosc zdobycia po raz drugi LM czy PD itd
VS.
2) granie w Huelvie (Boltonie) z ledwie perspektywami gry w PUEFA i BYĆ MOŻE zagranie jeszcze kilku meczy z jakimis Belgami,Azerami czy Serbami w repr., w dodatku za mniejsze pieniądze niż w Madrycie.
Dla mnie odpowiedz jest banalna, ambicje sportowe moze miec Kuszczak czy Fabianski, Kahn czy Canizares moga grajać w repr. wygrac jescze coś w Europie, Dudek tej szansy nie ma, ot taka mała róznica

Pred - 2007-07-23, 17:02

Dlaczego niektorzy oprocz Realu wymieniaja tylko Huelve? Przeciez Feyenoord interesowale sie nim dosc powaznie oraz inne kluby o dosc sporej renomie. A nie tylko huelvy i Boltony.
Mentor - 2007-07-23, 18:55

My tu gadu gadu a Iker urwał nogę i Dudek z marszu stał się pierwszym portero \o/ :lol2:
Dodo - 2007-08-12, 11:22

zamienil stryjek siekierke na kijek?

miala byc joga bonito, a schuster wystawia dwoch pivotow i jednego napastnika (w przypadku raula to chyba naduzycie) - niczym capello

real zagral fatalnie, w pierwszej polowie zaslugiwali na przegrywanie paroma bramkami, sevilla grala swietnie. po zmianie stron wychodzilo im duzo mniej, czego sie nie spodziewalem. krolewscy domagali sie karniaka po faulu (?) na savioli, chociaz chwile wczesniej w walce o pilke wyraznie faulowal pepe.

alves fantastycznie jak zawsze, ale praktycznie cala druzyne nalezy wyroznic. sposob gry ich srodka pola mi imponuje, ale w barcelonie takie cos nie ma prawa bytu :)

szkoda, ze tylko 1-0 bo jest to wynik calkowicie do odrobienia.

Qras - 2007-08-12, 11:49

Dajcie spokój z joga bonito. Calderon zwolnił Capello tłumacząc to faktem, że zespól powinien grać ładniej. Wytłumaczenie równie niefortunne co każde inne w takim momencie.

Ale od punktu "styl gry drużyn Capello" przez punkt "grać ładniej niż za Capello" do punktu "grać joga bonito" droga daleka jak na Kamczatkę a helikopterem jak Romek tam nie polecimy. Tym bardziej, że najzwyczajniej w świecie nie ma kim grać ładnie a to już wina Calderona, Pedji i reszty od transferów. Tak wyglada to obecnie.

Zresztą, jedyne miejsce, gdzie można było zobaczyć rzeczoną jogę bonito od momentu ukucia tego terminu był cykl wiadomych reklam ponad rok temu. Można się pobawić i pośmiać przed tv ale taka reklama to nie życie i nie mecz.

baixinho - 2007-08-12, 11:53

1 nie ma co oceniac po pierwszym meczu bo ciezko powiedziec na ile real i na ile sevilla sa przygotowane fizycznie
2 kim szuster ma grac ladnie? wystawia zespol ktorym w tej chwili moze cos ugrac i w tym kontekscie 1-0 nie najgorsze
3 pepe moze i byl zdenerwowany, ale na dzien wczorajszy nie zobaczylem u niego zadnych atutow oprocz dlugich nog - czekamy co bedzie dalej

Siner - 2007-08-12, 11:58

Kolejny mecz Sevilli i znowu mam taki sam wniosek - Alves do nas. Jest to wzór bocznego obrońcy-doskonały w defensywie, bardzo dobry w ataku, dobry technicznie,a z drugiej strony zarąbiście agresywny. Nie było mnie dłuższy czas i nawet nie wiem, czy były jakieś konkretne ruchy klubów tego lata w stronę pozyskania Alvesa.
Jest to obecnie najbardziej łakomy kąsek na rynku,jeżeli chodzi o obrońców.

A teraz kwestie meczowe: Real Schustera prezentuje się marnie,chociaż Capello miał również trudne początki,a skończyło się całkiem nieźle. O dziwo wprowadzenie Savioli zmieniło na kilka minut obraz gry (a może to bardziej zmiany w Sevilli miały na to wpływ).

Mam nadzieję,że w obronie Realu będzie się dużo działo dzięki Pepinho. W pojedynkach główkowych,to może i on sobie jakoś radzi,ale z przyjęciem i odegranie to ma małe problemy.

Nie wiem dlaczego,ale Guti od wielu już lat wywołuje u mnie odrazę. Czasami odnoszę wrażenie,że ma on problemy z rozumem (np reakcja pod koniec wczorajszego meczu;sędzia odgwizdał faul Gutiego,a ten na sekundę położył się na boisku, po czym szybko wstał i zaczął machać łapami). Może się do niego uprzedziłem,ale żaden zawodnik Realu tak mnie nie irytuje.

Fydlej - 2007-08-12, 14:00

Kilka spostrzeżeń odnośnie wczorajszego meczu o Superpuchar. Real mimo iż grał fatalnie, to osiągnął niezły rezultat, zresztą wygrać z Sevillą na ich boisku jest praktycznie niemożliwe i mało komu się to uda. Ramos to trenerski geniusz, przewyższający wszystkich kreowanych dotychczas na takowego. Obserwuje go i jestem pod wrażeniem już od dawna. Stworzył w Sewilli drużynę niesamowicie zdyscyplinowaną pod względem taktycznym i potrafiącą przy tym grać kombinacyjną, przyjemną dla oka piłkę. Mają nieprzyzwoicie silny fizycznie środek pola, co jest kluczem do fantastycznego pressingu, czyli czegoś co jest znakiem firmowym każdej wielkiej drużyny. Dziwię się Calderonowi, że nie starał się o zatrudnienie tego szkoleniowca, sam natomiast liczę, że kiedyś tam, trafi do Barcelony, bo jest to trener idealny do odnoszenia sukcesów.

Fantastycznie w tym meczu zagrał Alves, jest wart każdych pieniędzy i na miejscu del Nido taniej niż za 40 baniek bym go nie sprzedał.

Co do Realu, to na tą drużynę, która wczoraj zagrała, jest prosty sposób, mianowicie agresywnie pokryć Gutiego. Generalnie było widać aż nadto słabą formę fizyczną piłkarzy Shustera, taki Robinho to przez 80 minut miał chyba same straty.

Trudno nie wspomnieć jeszcze coś o Gago. W pierwszej połowie, jak był przy piłce, to może ze dwa, trzy razy nie kończyło się to stratą. Widać, że jest zbyt wolny a jego największym mankamentem jest brak dynamiki, która u niego przypomina A-klasowego, a nie profesjonalnego piłkarza.

imerr - 2007-08-12, 14:12

Ale Ramos już był w Barcelonie :D
Furory bynajmniej nie zrobił :]

Choć teraz, patrząc na Sevillę poszłoby mu lepiej :)

Real strasznie padaczył w tym meczu, ale tak jak piszecie, wynik dobry. Chyba "życiową formę" osiągnął Ramos.
Ciężko się jednak łudzić, że Real będzie tak grał dalej.

A cena za Alvesa, szczególnie po transferze Pepe, to na pewno te 40 mln.

Fydlej - 2007-08-13, 15:13

W Barcelonie poważnej szansy, nigdy nie dostał a papugi, wyjątkowo się na nim nie poznały. :]
imerr - 2007-08-13, 15:16

To już lepiej napisać, że Ryjek też spuścił swoją ekipę :P
Pred - 2007-08-13, 15:23

Ja meczu nie widzialem, ale po pierwsze primo przegrac 1-0 grajac piach z grajaca super sevilla to nie jest zly wynik, po drugie primo jeszcze zbyt wczesnie by wyciagac jakiekolwiek wnioski /choc co nieco moze sie rzucac w oczy/ Wesley Snipes mimo ze nie jest jakims bogiem to jednak dla Realu na pewno bedzie wzmocnieniem. No i Guti bedzie mial z kim rywalizowac o miejsce w skladzie. A co w zwiazku z tym z Gago nowym Redondo?
jezzo - 2007-08-13, 16:00

Polemizowałbym z tą Super Sevillą. Sevilla grała żałośnie słabo i dlatego ten mecz był tak bardzo frustrujący, bo Real był jeszcze słabszy. Jakby Sevilla grała super to by z palcem w pupie wygrała ten mecz wysoko i nie potrzebowała do tego wątpliwego karnego i parad Palopa w ostatnich minutach.
Dodo - 2007-08-13, 18:10

zalosnie slaba? :lol: :lol:


tak jak pisalem, w drugiej polowie sevilla zaskakujaco obnizyla loty, choc i tak mogla pokusic sie o kolejne bramki, ale nie potrafila dobrze wyprowadzic kontry

w pierwszej zas real nie istnial. zaczeli od paru beznadziejnych strat i juz sie nie obudzili. a to, ze przegrywali tylko 1-0 to zasluga tylko dajacego rade ikera, bo okazji bylo mnostwo, a przewaga w grze niepodwazalna

Boraś - 2007-08-13, 18:47

to ze przegrali tylko 1-0 to zasługa równiez L.Fabiano, który pierdolił okazje za okazją :|
Fydlej - 2007-08-14, 17:12

jezzo napisał/a:
Polemizowałbym z tą Super Sevillą. Sevilla grała żałośnie słabo i dlatego ten mecz był tak bardzo frustrujący, bo Real był jeszcze słabszy. Jakby Sevilla grała super to by z palcem w pupie wygrała ten mecz wysoko i nie potrzebowała do tego wątpliwego karnego i parad Palopa w ostatnich minutach.


Ogólnie tempo meczu było wolne, co specjalnie nie dziwi w tej fazie okresu przygotowawczego, ale mówienie, że Sevilla zagrała słabo, to gruba przesada. W pierwszej połowie, wręcz zmiażdżyli Real w każdym elemencie gry, stworzyli sobie 4-5 stuprocentowych sytuacji i tylko przez fatalną skuteczność odnieśli skromne zwycięstwo. W drugiej, po dokonaniu zmian, założenia taktyczne zaczęły trochę szwankować, ale i tak było widać wyćwiczoną do perfekcji asekurację w każdej strefie własnej połowy boiska.

Tak czy siak, rewanż zapowiada się pysznie, ciekawi mnie czy RvN i dwaj zakupieni Holedrzy odmienią do Niedzieli oblicze drużyny Schustera, nie wiadomo też w jakiej dyspozycji przystąpi Sevilla, będąca po ciężkiej przeprawie z AEK Ateny w el. LM.

Co do ofensywy transferowej królewskich, to u Drenthe widać zadatki na cracka, można by
powiedzieć, że prawie tak duże, jak u Pepe na drugiego Samuela. :] Jednak trzeba poczekać jak się będzie prezentował na boisku.

jezzo - 2007-08-14, 19:00

O w mordę. 4-5 stuprocentowych okazji? Mieli jedną setkę, jak Fabiano zjebał. Real też miał (Raul). Ogólnie to mecz był strasznie słaby, a więc trudno mówić, żeby ktoś grał dobrze. Real w 1 połowie grał fatalnie w defensywie (ktoś patrzył co wyprawia Pepe i jak trzyma linie z Canną ? :lol: ), a słabiutka Sevilla nie potrafiła stworzyć żadnego zagrożenia. Dostali wątpliwego karnego, a potem Iker wypuścił piłeczkę, zrobiło się zamieszanie i Fabiano miał szansę na 2-0. Reszta sytuacji Sevilli to jakieś farfocle z daleka. Tyle.
Fydlej - 2007-08-14, 20:20

To chyba inny mecz oglądałeś, albo byłęś tak porażony słabą grą Realu, że nie zwróciłeś uwagi na poczynania Sevillanos. Z pamięci przypominam sobie trzy setki – Fabiano, Renato z przewrotki i Fabiano tuż przed przerwą, plus kilka groznych, pachnących bramką strzałów Dudy.

jezzo napisał/a:
a słabiutka Sevilla nie potrafiła stworzyć żadnego zagrożenia


Z pewnością nie oglądaliśmy tego samego meczu :lol:

jezzo - 2007-08-14, 21:06

Przewrotka Renato - spalony, a więc co to za setka?

Czyli raptem dwie spartolone sytuacje Fabiano. 2<4<5 ;)

Myślę, że oglądaliśmy ten sam mecz, ale nie chce mi się sprzeczać o takie bzdety.

Pred - 2007-08-20, 00:12

Hala madrid hala pepe taki real madryt kochaja ogladac kibice :zakochany:
Dodo - 2007-08-20, 10:12

przerzucam sie na seville ;)
5 pucharow w 15 miesiecy :]
w gruncie rzeczy ogladanie ich gry sprawia mi duzo wieksza przyjemnosc, niz chocby barcelony przez praktycznie caly zeszly sezon. ciekaw jestem tylko, czy alves odejdzie


drentheee, moj miszczunio :konik:
pokazal, jak duzy potencjal ma w ofensywie, ale tez, ze na razie ma spore braki w grze obronnej. real zamiast za robbenem powinien sie rozgladac za lewym obronca
snajders jako rozgrywajacy :ok:

Fydlej - 2007-08-20, 10:14

Potwierdziły się moje spostrzeżenia co do "30 milionów" vel "ósmego cudu świata". Jest na dobrej drodze by przebić Samuela, bo ten zaczął padaczyć dopiero po paru miesiącach gry w Madrycie. Cóż od strony Cule, przyjemnie się ten mecz oglądało. Holenderskie trio raczej zawiodło i nie spełniło oczekiwań. Drenthe dobrze tylko w drugiej połowie, w pierwszej poza piekną bramką niewiele pokazał, van Wood bez formy, Snajders całkowicie bezbarwny, ale w jego przypadku, bardziej niż, to czy będzie zbawcą Realu, ciekawi mnie kiedy (po ilu meczach) tym razem, kilku znajomych frustratów zacznie krzyczeć, że jest lepszy od Iniesty, Deco i Xaviego. :lol: O i fajnie jeszcze królik zaczesywał czuprynę, to że Schuster wziął go do Madrytu, musi świadczyć o jego wielkim przywiązaniu do naszego klubu.
kuryl - 2007-08-20, 11:49

niektórzy już krzyczeli, że Snajder > Iniesta


oglądałem przez jakiś czas kątem oka poczynania Królewskich - kompletnie bez pomysłu, masa niedokładnych podań zwłaszcza w środku i chaos w obronie. pamiętam dosłownie jedną ładna akcje kiedy pograli z klepki na 20 metrze i zrobiło się groźnie. Pepe mistrz, szkoda gracza, bo w tygodniu zasłynął jako plujka i beznadziejny obrońca, a rozmiar szyderstw spowodowany jest astronomiczną i bezsensowną ceną. hala 30 baniek.
co do Sevilli to procentuje ogromna praca. alves powinien zostać, bo gra w jednej z najlepszych ekip w europie obecnie... tylko jakoś mam dziwne przeczucie, że sevilla w LM mocno zawiedzie.

Siner - 2007-08-20, 12:06

Pepinho to jest dopiero gość :) . Nie upilnował Renato, sprokurował karniaka, minął Casillasa zwieńczając swój występ czerwoną kartką :D . Tak mizernie,to nawet Ula nie grał w zeszłym sezonie,a kosztowałby Real no maksymalnie 15 baniek (no dla Realu 25 :D ). Real,tak jak napisał kuryl, bez pomysłu na grę,mizernie w ataku,tragicznie w obronie. Jedynie stałe fragmenty gry były groźne w ich wykonaniu. W meczach Realu będzie się dużo działo,jak "30 baniek" będzie na boisku :D
Pixik - 2007-08-20, 12:32

kuryl napisał/a:
niektórzy już krzyczeli, że Snajder > Iniesta


.

ale Ty po 1 meczu Wesleya w Madrycie rozwiałeś nasze wątpliwości :lol:

jasiu - 2007-08-20, 12:52

nie ma co dzielic skory na niedzwiedziu, bo my o tej porze w zeszlym roku przegralismy z Sevilla 0-3, niemniej jednak wynik i gra Realu przyjemna dla oka cule. ta obrona z pewnoscia zgra sie wczesniej czy pozniej (oby pozniej), ale zanosi sie na to, ze nie bedzie to dotyczylo Pepe, ktorego cena okazuje sie byc odwrotnie proporcjonalna do umiejetnosci. Sneijder, czy jak woli Szpak - Sneijders, owe posiada spore, wiec nie skreslalbym go tak szybko. a Drenthe widoczny bedzie zawsze, z racji swej fizys, kolejny niezly w ofensywie, slabszy w obronie. tak trzymac.
powstaje tez pytanie o Seville: jesli nie zdobeda tytułu teraz, to kiedy? taka druzyna jest w stanie zdzialac niemal wszystko, ale znowu moga skonczyc sezon na najnizszym miejscu podium, bo to przeciez primera division.

Kendzior - 2007-08-20, 13:04

Pixik napisał/a:
kuryl napisał/a:
niektórzy już krzyczeli, że Snajder > Iniesta


.

ale Ty po 1 meczu Wesleya w Madrycie rozwiałeś nasze wątpliwości :lol:


a gdzie Kuryl napisal, że z całą pewnością Snajders jest słaby i gorszy od Ule?nauczcie sie ludzie czytac ze zrozumieniem

Nederlander - 2007-08-20, 14:04

Ja zaczne od oceny gry Sevilli. Nie moge wyjsc z podziwu nad niesamowita praca jaka wykonal w stolicy Andaluzji Juande Ramos. Stworzyl druzyne, ktora juz teraz weszla do historii klubu, druzyne ktora nawet za 20-30 lat beda wspominac kibice. Sa nie do rozbicia pod wzgledem mentalnosci, doskonale zgrani. Widac tez, ze Juande pracuje nad atmosfera w ekipie - sposob w jaki rozmawia z pilkarzami i motywuje ich, pokazuje ze ma duza charyzme. W takiej formie sa w stanie pokonac kazdego - czy to w Hiszpanii czy w Europie. W Hiszpanii role Deportivo La Coruńa przejela wlasnie Sevilla, ktora co prawda nie wygrala ligi, ale zdobyla 5 innych pucharow.

Real ciezko oceniac na podstawie tego meczu i przedsezonowych sparingow, ale poki co obraz gry tej druzyny wyglada bardzo zle. Nie chodzi o to, ze nie widac w ich grze konkretnego stylu czy mysli szkoleniowej, bo to jeszcze nie ten czas. Nie do konca przekonuje dobor pilkarzy, widac, ze transfery nie byly calkowicie przemyslane. Pepe za 30 mln euro (mimo tego, ze to dopiero poczatek jego kariery w Madrycie) to nieporozumienie. Widzialem jak gral w Porto i byl owszem solidny, strzelal troche bramek przy stalych fragmentach gry, ale nigdy nie wydawal sie jakims wybitnym talentem. Ot taki solidny obronca, moim zdaniem w niczym nie jest lepszy od Helguery, ktory byl tak samo przecietny w defensywie i chyba nawet lepszy przy rzutach wolnych i roznych. Zupelnie nie rozumiem dlaczego dali za niego 30 mln, ale cieszy mnie, ze Porto zarobilo kase, za ktora kupi sobie 3 tej samej klasy srodkowych obroncow ;) Snajders - jesli beda chcieli zrobic z niego rozgrywajacego to moze okazac sie niewypalem. Cenie jego umiejetnosci, ale zauwazylem w Ajaxie, ze wiele zalezy od tego jak sie go ustawi na boisku. Bardzo grozne moga byc jego rzuty wolne, strzela je podobnie jak Lampard. Drenthe - tez wiele zalezy od tego na jakiej pozycji bedzie gral. To raczej pomocnik i nigdy nie byl tytanem gry obronnej. Atak wczoraj nie istnial, bo Raul i Saviola to nie pilkarze, ktorzy stworza wiele sytuacji strzeleckich, a Ruud wciaz nie jest w pelni formy.

Slabo w ataku, slabo w obronie - mysle ze pod tym wzgledem wiele juz sie nie zmieni, bo tez pilkarzy do tych 2 linii Szusters nie ma wybitnych. Linia pomocy moze byc silna, zobaczymy jak to pouklada niemiecki trener.

baixinho - 2007-08-20, 15:28

Pisalem juz nie raz ze Sneijder to moze i transfer niezly, ale zupelnie nie to czego real potrzebuje. szwankuje im plynne rozprowadzenie akcji, a przede wszystkim przejscie pilki z obrony do defensywy. canna i pepe pod wzgledem konstruowania akcji sa bardzo slabi. nasi marquez, thuram czy nawet puyol potrafia z glowa i spokojnie poklepac, a w realu albo kopniecie do przodu, albo podanie do ikera i ten kopie ewentualnie jakies ryzykowne plaskie podanie w srodek pola

i wlasnie dlatego potrzebny im ktos w profilu iniesty/xaviego ktorzy swietnie potrafia sie cofnac po pilke, na spokoju przeniesc gre o 30 metrow. diarra choc ma wiele atutow tego nie potrafi, gago to zenada, guti lubi grac blizej bramki i bardziej otwierac podaniami szanse napastnikom, a sneijder to w ogole, tak jak powiedzial szuster cofniety napastnik i nawet jak sie cofnie do gry to szybciutko pozbywa sie pilki. dopoki nie beda miec gracza/graczy ktorzy beda potrafili to zrobic to nie widze mozliwosci zeby ich gra byla poukladana i ladna dla oka

pepe teoretycznie nie ma co oceniac bo 'za wczesnie' ale... jak ten koles zacznie grac chocby przyzwoicie to bede bardzo, ale to bardzo zaskoczony bo golym okiem widac ze klub pokroju realu to za wysokie progi

ciekawe czy szuster bedzie miec choc polowe szczescia capello bo bez tego 3pkt w najblizszej kolejce musza trafic na konto atletico, nie widze innej opcji

minek - 2007-08-20, 16:47

" Pepe - pilkarz na miarę Odry Wodzisław" Leszek Orłowski.
gregori - 2007-08-20, 20:25

Kupili sobie zawodnikow a nic sie nie zmienilo, za cala gre odpowiada tylko Guti, jak jego nie ma to zostaja tylko dlugie przerzuty do RvN. Tyle ze na razie nic to nie znaczy, rok temu Real tez zaczal sezon slabo a skonczyl wiadomo jak.
Kendzior - 2007-08-20, 20:34

tylko wydaje mi sie ze cos pierdyknie w polowie sezonu , u capello to wszystko sie jakos trzymalo. Jak gra Real zobaczymy dopiero za jakies 3-4 kolejki PD, ale nie sadze zeby gra wiele sie roznila od tego co obserwujemy obecnie.
Boraś - 2007-08-20, 20:56


rahH - 2007-08-21, 16:20

D. Alves marzy o realu a kto nie marzy ten kłamie [']

Emerson to wkoncu odszedł czy zostaje? bo nie wiem :<
buha spoko niech szukają jeszcze wiecej napastnikow. 5-2-5, długie podania na pale, murowanie bramki i majO miSZCZostwo.
Hala 30 milionUFFFFF za Pepkowicza.

[ Komentarz dodany przez: imerr: 2007-08-21, 18:12 ]
Dokładając do tego Twoje wpisy w SB, mam prośbę - ogarnij się troszkę i pisz normalnie.

imerr - 2007-08-22, 17:37

Naprodukowałem się w szałcie, ale zrobię z tego posta. Real dalej robi chaotyczne transfery. Wzmacnia lewą obronę - do Marcelo, Drenthe i Torresa doszedł Heinze.

W tym roku przyszli: dretnhe, snajders, saviola, metzelder, dudek, pepe, baptista, soldado i heize. w sezonie 2006/2007: canna, marcelo, diarra, emerson, gago, reyes, cassano, higuain, rvn.

W ciągu tych 2 lat za 13 graczy zapłacili, do tego 3 z wolnego transferu + wychowankowie i powrót baptisty i soldado. ale jestem pewny, że kogoś pominąłem jeszcze.

Teraz w ataku na 2 miejsce (a nietykalny jest Raul), król strzelców rvn i do tego Saviola, Soldado, higuain, Bueno? i robinho, którego dają na skrzydło. jeszcze baptista może grać w ataku, cassano wypożyczyli.
teraz chcą kupić Milito, przecież to już jest śmieszne :/
Na 2 miejsca w ataku, to byłby 6 zawodnik, który może grać tylko w napadzie. Jeden z nich to pichichi, a drugi 'nietykalna legenda'.

Nie widzę żadnej stabilizacji, żadnego pomysłu, kompletny chaos.

Fydlej - 2007-08-22, 17:58

Dla nas dobrze, bo Raul może zostać upchnięty na skrzydle :D

Należy dodać, że większość tych transferów jest przepłacona o gigantyczne sumy i wiele z nich jest zapinanych na ostatnią chwilę, stąd "wejście" do drużyny nowych piłkarzy jest znacznie utrudnione.

W sumie to nic odkrywczego nie napisałem :]

Mentor - 2007-08-22, 21:56

Akurat transfer Heinze to moim zdaniem najlepsze posunięcie Realu jak dotychczas. Do tej pory nie mieli lewego obrońcy z prawdziwego zdarzenia. Teraz można powiedzieć, że mają chociaż ja tam nigdy sympatykiem Heinze nie byłem (teraz tym bardziej nie będę :P ). W każdym bądź razie lepszy na lewej obronie Heinze niż Torres czy Drenthe :]
Pietro - 2007-08-22, 22:09

Owszem, transfer jak najbardziej dobry, tyle że ciągle im brakuje kogoś do środka pola, przede wszystkim dobrego zmiennika dla Diarry i jakiegoś klasowego rozgrywającego. Bo wiadomo że Gago [']
Romek - 2007-08-22, 22:10

Pozostaje juz tylko czekac na Robbena :zakochany: 4 lewych obroncow i pewnie nie mniej lewoskrzydowych. Partnera dla Ruuda jak nie ma tak nie ma a o rozgrywajacym chyba Calderon zapomnial.
rahH - 2007-08-22, 22:11

nono Heinze nawet trasfer. Jednak Heinze nie jest jakis taki pewny, potrafi miec swietne mecze i kompletne klapy. I podobno tylko 12 baniek? omg co to sie dzieje z realem.. moze dorzucają robinho?

a po co im rozgrywajek? beda grali systemem 5-2-5. murowanie bramki i dlugie pilki do napastnikow.

Pixik - 2007-08-22, 23:36

Romek napisał/a:
Pozostaje juz tylko czekac na Robbena :zakochany: 4 lewych obroncow i pewnie nie mniej lewoskrzydowych. Partnera dla Ruuda jak nie ma tak nie ma a o rozgrywajacym chyba Calderon zapomnial.

na prawym można dać chociażby Robinho
rozgrywający-Sneijder,guti
partnerów dla ruuda od groma
no ale 77 pktów też było śmieszne

gregori - 2007-08-22, 23:52

Capello zawsze ma wyniki nawet jak gra slaba, tyle ze teraz geniusze go wywalili. Swoja droga 36 baniek za Robbena to jakas paranoja, zaloze sie ze np Lyon dalby za niego max 10.
Romek - 2007-08-23, 00:05

Snijder rozgrywajacy mhmmmmmmmmm

No i partnerzy dla Ruuda pokroju Savioli mhmmmmmmmmm

No i Robinho ktorego gre mozna smialo porownywac z Gagą.

Nie odpisuj bo ze jestes debilem pokazales nie raz nie dwa.

Pixik - 2007-08-23, 00:29

debil to sobie do starego mow ok?(tak romuś odpowiada na innych forach)
Robinho Gagą,tak żal dupe ściska bo był najlepszym graczem Copa Amierca a nie Me$$i Cze$$i? Robinho to cienias pokazał to nie raz nie dwa, nawet grając z Barceloną piękną asystę zaliczył
a partnerzy dla ruuda:Raul,Baptista,Soldado,Saviola
każdy z nich jest dobry

Fydlej - 2007-08-23, 00:35

Siła argumentu. :stop:
Mentor - 2007-08-23, 00:37

Żal nam dupę ściska bo zamiast Robinho mamy Messi'ego a zamiast Gago jakiegoś Xavi'ego czy Iniestę. Moczę się w nocy z tego powodu :(

Pixik napisał/a:
Raul,Baptista,Soldado,Saviola

Szkoda tylko wszyscy czterej są zdecydowanie słabsi od Ruuda. Kto będzie grał jak Holender wyleci?

Pixik - 2007-08-23, 01:13

w zeszłym sezonie też sikaliście i skończyło się jednym wielkim polewem.
Chociaż w tym sezonie macie dużo większe szanse niż Real Madryt,pomimo tego jaki burdel panuje w Madrycie pozostały inne ekipy którym możecie nie podołać . A jeśli druzyna z Madrytu zostanie ułożona,będzie ciekawa rywalizacja 4-5drużyn o prymat w Hiszpanii
bb
a gdzie ja pisałem że z tego powodu Mentorze?i gdzie była mowa o Gago

Fydlej - 2007-08-23, 01:16

Zatrważająca krew w żyłach siła argumentu. :luzblues:
YOZ - 2007-08-23, 08:04

Gabriel Heinze byl najlepszym zawodnikiem Manchesteru United w sezonie 2004/05(wiekszosc stawiala go wyzej niz Krystyne i Wazze). W debiucie z Boltonem(2:2) zdobyl bramke. Argentynczyk w optymalnej formie ma niezly wslizg i jak na 178 cm wzrostu bardzo dobrze gra w powietrzu. Heinze sporadycznie wykonywal wolne, sporadycznie gral na srodku defensywy, a przy rzutach roznych byl w polu karnym rywala. W lecie 2004 roku interesowala sie nim "Duma Katalonii"(bynajmniej pamietam wiadomosc na BO).

Kontuzja sprawila, iz Gabriel lekko sie posypal(popelnial bledy, ostro atakowal rywali), a transfer Evry byl gwozdziem do trumny. Heinze na rzecz Francuza stracil miejsce w wyjsciowej jedenastce "Red Devils".

Gabriel chcial grac, wiekszosc osob lacznie z moja zdebiala jak Heinze wyrazil chec przejscia do najwiekszego rywala United - Liverpoolu. Bardzo sie ciesze, ze Argentynczyk nie odszedl na Anfield Road...

Romek - 2007-08-23, 09:33

Dobra wytlumacze tak zebys zalapal. Na poczatek Robinho.



Wlasnie dlatego w Realu Robinho gra slabiutko w porownaniu do reprezentacja. Gra na swojej nie naturalnej pozycji. Upycha go sie na prawej stronie, bo Calderon musi spelnic obietnice wyborcze w postaci Robbena.


Teraz partnerzy Ruuda. Saviola ostatnio wspominal ze uwielbia grac za napastnikiem i dogrywac mu pilki. Przez cala kariere w Barelonie zaliczyl nie wiecej asyst jak 10. Wspanialy dogrywajacy. Pomijam tak oczywiste fakty jak braki w technice uzytkowej. Raul wiadomo, ostatnio dobra forme zalapal tak na oko 5 lat temu. Bestia? No jest tak wybitny ze po przejsciu do Madrytu jego praktycznie jedynym atutem stala sie sila fizyczna, a zarzad chce go opchnac byle gdzie byleby obnizyc cene transferu.

Gago jak Gago. Koles pokroju Geovanniego, ktory po 4 stratach w pierwszych 10 minutach meczu pozniej juz stara sie unikac gry

Pixik - 2007-08-23, 10:42

Robinho gra najczęściej na lewej stronie boiska...a słaby Raul drugim strzelcem zespołu pomimo pałętania się po skrzydłach(co nie oznacza że w tym będzie lepiej)
A ja nie mówię że Ruudowi ma zagrywać kolega z ataku(choć tak też może być)raczej piłki ze środka pola i skrzydła

rahH - 2007-08-23, 12:48

haha wiedziałem już dawno że Robben wkoncu trafi do realu :x Pasuje tu idealnie. Egoista ktory ciagle ma jakies kontuzje ;] 36 baniek za takiego ha za rok go sprzedadzą za 5 baniek

[ Komentarz dodany przez: kuryl: 2007-08-23, 12:56 ]
Może jednak w tym temacie błyśniesz czymś więcej niż głupkowatym naśmiewaniem się z przeciwnika?

co tu błyskać? nie ma co błyskać ;f smiać sie tylko chce...

jezzo - 2007-08-23, 15:19

Romek to żeś błysnął. Robinho grał na lewej a nie na prawej.
Haraszo - 2007-08-23, 15:40

Zobacz gdzie go widzi dziś Marca :D , ale masz rację, grał na lewej.
jezzo - 2007-08-23, 15:44

Niedługo wygonią Robinho na pivota i będzie niczym Kapitan zagrzewał kolegów od tyłu.
Negro - 2007-08-23, 17:09

jezzo napisał/a:
Romek to żeś błysnął. Robinho grał na lewej a nie na prawej.



['] Kielce

['] Czechowice-Dziedzice

['] Końskie

Chodziło mu o to że nie gra w środku pola tylko bardziej przy linii bocznej :snieg:

Romek - 2007-08-23, 17:12

Jezzo chodzilo bardziej o to gdzie wg Pixika bedzie gral Robinho. Nie zaglebialem sie zbytnio.
Fydlej - 2007-08-23, 17:49

Ten fragment wywiadu z Capello warty jest uwieńczenia w tym temacie:

Cytat:
Mówiłem to już wcześniej, transfery trzeba dokonywać w maju. Mieliśmy wszystko przygotowane, aby pozyskać nowych piłkarzy. Ale nic z tego nie wyszło... Mieliśmy już w kwietniu zapewniony transfer Chivu za 6 milionów euro, w tym była ustalona pensja dla zawodnika w wysokości 3,5 miliona euro za rok. Baldini miał już wszystko gotowe, ale nie mógł zamknąć całej operacji, ponieważ powiedziano nam: "Nie chcemy zawodników z ligi włoskie".


Gaspart przy tych oszołomach, to był człowiek z łepem na karku.

jezzo - 2007-08-23, 18:54

Bez przesady kfyda. Jak na razie to Calderona bronią tytuły, których Gaspart nie miał. Po za tym nie wiadomo ile w słowach Capello jest prawdy, ale na pewno trochę jest, bo w sumie po co miałby kłamać.
imerr - 2007-08-23, 18:57

Gdyby chciał się odegrać, to by nie odpowiadał na tyle pytań "nie wiem" albo "nie chcę o tym mówić".
Jakby powiedział wszystko, to nie wiem czy ten zarząd przetrzymałby ogień krytyki :]

Fydlej - 2007-08-23, 19:28

Owszem, tytuł mistrzowski niejako w pewien sposób broni Calderona (Capello podkreśla, że to był cud z tym mistrzostwem). Ale tytuły nic nie mają wspólnego z oszołomstwem. Gaspart był nieudacznikiem i dlatego nic nie udało mu się wygrać, ale no proszę Cie, gdyby mu ktoś wtedy podsuwał piłkarza będącego najlepszym na swej pozycji na świecie za śmiesznie niską cenę i w dodatku potrzebnego zespołowi, to na pewno nie spławił by tego tak bezsenowną gadką. Litości :lol:

jezzo napisał/a:
Po za tym nie wiadomo ile w słowach Capello jest prawdy, ale na pewno trochę jest, bo w sumie po co miałby kłamać.


Z jego tonu wypowiedzi wynika, że i tak nie chce wszystkiego ujawniać i woli to zatrzymać dla siebie, nie robiąc komuś krzywdy. Tłumaczy to ogólnym dobrem klubu i na wzgląd na szacunek do wielu osób.

Co do niedokończonej wczorajszej dyskusji w szałcie:

jezzo napisał/a:
kfyda choćby jesien 05/06 była fatalna, a wiosna wcale nie lepsza. Taka bezsensowna agonia, o wiele gorsza od tego co się działo w 06/07, gdzie chociaż drużyna wygrywała prestiżowe mecze.


W tym sezonie 05-06, co prawda przegrywali wiele meczów w fatalnym stylu, ale często jak wygrywali, to pozostawiali po sobie dobre wrażenie. I na boisku było kilku graczy którzy swoimi umiejętnościami teoretycznie mogli w każdej chwili odmienić losy przegrywanego spotkania.

Real Capello do 10 marca, to był obraz nędzy i rozpaczy, nawet w wielu wygranych i zremisowanych spotkaniach pozostawiali po sobie nie lepsze wrażenie jak po porażkach z Recreativo czy Getafe i remisach z Betisem czy Atletico ( pomijam nieustanne kłótnie w drużynie i afery). Dla mnie przez te 2/3 sezonu to był najgorszy Real jaki miałem okazję widzieć, grający totalny antyfutbol (Capello strasznie nie lubi tego określenia :] ). Oczywiście Capello przez ten okres cały czas uparcie i niezłomnie wykonywał swoją ciężką pracę, czego efektem była kapitalna forma fizyczna i psychiczna w końcówce ligi. Jednak gdyby nie zaiskrzyło w tym zespole po GD na nic by się jego praca nie zdała i Real szedłby jeszcze bardziej na dno w kolejnych meczach. W tym meczu wyszli na boisko bez kompleksów, osiągnęli świetny wynik, byli bliscy zwycięstwa i to pozwoliło im uwierzyć w siebie a wcześniej nie mieli ku temu nawet najmniejszych powodów. Nastawienie z jakim wyszli wtedy na boisko, to zasługa Capello, który im to wpoił.

Co do GD na jesieni, to drużynom Capello z natury gra się bardzo komfortowo przeciwko zespołom lubiącym być przy piłce a Barca jest w tym elemencie pionierem. Real zagrał bardzo dobrze po 15 minut w obydwu połowach i to wystarczyło. Nie chce tutaj w żaden sposób podważać tamtego zwycięstwa ale przypomnij sobie jak wyglądały wyniki i gra Realu w spotkaniach bezpośrednio poprzedzających obydwa zeszłoroczne GD. Także to jesienne GD w żaden sposób nie zmienia ogólnego obrazu.

O innych zasługach Capello wielokrotnie już pisano.

rahH - 2007-08-23, 22:55

Co do tego że piszecie ze czasami nie odrozniam sie od hala dzieci zachowaniem to fakt.. jestem troche sfrustrowany. Glownie dlatego bo od zawsze otaczali mnie sami realowcy.. od małego praktycznie sam sie podniecałem rivaldo i bylem gorszy a reszta głownie galaktycznym realem i juventusem. troche mi został jakis taki uraz w psychice chyba i cieszą mnei bardzo niepowodzenia realu.. z calego serca nie nawidze tego klubu. ciezko czasami sie oganac i zbyt sie napinam ;/ biedny jestem taki :|

sry ogolnie. juz sie ogarnalem^ warny głupio wyłapałem sryy :/

Fydlej - 2007-08-24, 01:24

No i teraz wszystko jest klarowne, z Ciebie po prostu prawdziwy antimadridista jest :lol:
tylerdurden - 2007-08-24, 10:20

Capello zasługuje na wielki szacunek, ale wiara w to, że Real mógłby wyciągnąc Chcivusa za 6 baniek, a Pato za 2 ma takie podstawy jak wiara w Śiwetego Mikołaja. Karta zawodnicza była własnościa Romy, która zaczynała w lecie negocjacje nieugięcie od 18 baniek, tylko Real, który tyle dał miał oficjalne zezwolenie na negocjacje z zawodnikiem. Rozumiem, że Baldini był tam dyr.sportowym a Fabio wczesniej trenerem, ale nikt nie oddałby Rumuna za takie pieniądze, nie żartujmy
kuryl - 2007-08-24, 10:53

kto wie. w okienku transferowym chęć zatrudnienia Rumuna wyraziła Barca i Inter, więc cena mogła dość mocno skoczyć. jeśli wszystko była dogadane nieco wcześniej, to taka opcja jest możliwa. ja wiem, że z perspektywy sum jakie Real wydał ostatnimi czasy na piłkarzy to wydaje się nieprawdopodobne, ale z naszego punktu widzenia wydaje się całkiem możliwe. nie mówię, by całkowicie wierzyć Capello, ale facet raczej nie ma powodów do frustracji i zemsty. za długo jest związany z tym sportem i zbyt wiele w nim osiągnął by pozwolić sobie na ewentualnie pośmiewisko.
Fydlej - 2007-08-24, 14:06

Nie widzę powodu, dla którego taki autorytet piłkarski miałby się bawić w pomówienia. A i sama kwestia transferu Chivu za 6 mln w kwietniu, jest całkowicie realna. Najlepiej jest powiedzieć, jak coś jest niewygodne dla klubu, że Capello kłamie i zmyśla :lol:
Kendzior - 2007-08-24, 14:45

ja juz gdzies dzisiaj czytalem ze miedzy 6 a 8 milionów takze :hmmm:
Fydlej - 2007-08-24, 16:08

Capello w wywiadzie dla Marci wyraznie wspomina o uzgodnionych 6 mln za Chivu. :)
tylerdurden - 2007-08-25, 10:46

Ta i oczywiście Roma, by sie na to zgodziła :niedowiarek: , dwa miesiące pozniej chciała 18, a Realowi z Capello sprzedałaby za 6. Argument, że w okienku zainteresowanie wyraziły Inter i Barca tez jest powalający, jakby nie było wiadomo, że takim piłkarzem zainteresuja sie najwieksze kluby, a o zainteresowaniu Realu czy Barcy było wiadomo było od ponad dwóch lat. Ten sam Capello chyba w tym samym wywiadzie mówi, że nie jego działką sa negocjacje, wieć WTF?
Zejdzmy na ziemię, fakty sa całkiem inne, zreszta gdyby były rzeczywiscie jakies negocjacje madrycka prasa natychmiast by o tym napisała.
Nie piszę, że zmysla czy kłamie, po prostu cena podana przez fabio ma tyle wspólnego z rzeczywistością co kwota zapłacona za Pepe ;)

imerr - 2007-08-25, 10:51

tylerdurden napisał/a:
Ten sam Capello chyba w tym samym wywiadzie mówi, że nie jego działką sa negocjacje, wieć WTF?


wszystko się zgadza, Capello powiedział:
Cytat:
Baldini miał już wszystko gotowe, ale nie mógł zamknąć całej operacji, ponieważ powiedziano nam: "Nie chcemy zawodników z ligi włoskie".


więć WTF trochę bez sensu :]

tylerdurden napisał/a:
zreszta gdyby były rzeczywiscie jakies negocjacje madrycka prasa natychmiast by o tym napisała.

Tak jak wywęszyła transfer Pepe?

To w Madrycie wielka rzadkość, ale czasem uda się zrobić negocjacje bez wiedzy dziennikarzy.

Zresztą Chivu to miał być transfer Baldiniego a nie Pedji i dlatego mogło być cicho.

Nie wiem czy było tak jak powiedział Capello, ale te 2 argumenty tylerdurden, są słabiutkie.

jezzo - 2007-08-25, 11:00

Tyler zostałeś uciszony. Oczywiście hipokryzji tu co nie miara, bo jakby słowa Capello dotyczyły jakiegoś piłkarza Barcy ("np mieliśmy dogadany transfer Iniesty za 15 mln") to by się tu zaczęła nagonka jaki to Fabio bajkopisarz :]
kuryl - 2007-08-25, 11:15

chyba prędzej na zarząd :P

tyler, jezzo: nikt tutaj tych słów Capello nie bierze za pewnik, ale są powody by mu wierzyć i rzuca to kolejny cień na politykę transferową Realu.
i powiedzmy, że daje kolejny powód do napinki? :lol:

imerr - 2007-08-25, 11:23

jezzo napisał/a:
Tyler zostałeś uciszony. Oczywiście hipokryzji tu co nie miara, bo jakby słowa Capello dotyczyły jakiegoś piłkarza Barcy ("np mieliśmy dogadany transfer Iniesty za 15 mln") to by się tu zaczęła nagonka jaki to Fabio bajkopisarz :]


Bo Iniesta chciał odejść jak Chivu i Barca chciała go sprzedać jak Roma Chivu i Real chciał kupić Iniestę jak Real Chivu....

ale żeś porównanie jezzo znalazł

gdyby babcia miała wąsy...


zresztą napisałem, że nie wiem czy mówi prawdę, ale podejrzewam, że tak, a wyżej napisałem co myślę o argumentach tylerdurdena.

baixinho - 2007-08-25, 11:28

ja tam capello w szczegolach nie wierze, natomiast wrazenie jakie sie odnosi czytajac calosc wywiadu, ze calderon to cymbal, a pedja debil wydaje sie niepodwazalne
jezzo - 2007-08-25, 11:38

Żeby dojść do takich wniosków wcale nie trzeba czytać wywiadów z Capello :lol: No, ale głupi ma zawsze szczęście, może i w tym sezonie się uda :]
baixinho - 2007-08-25, 11:57

nie sadze zeby drugi sezon z rzedu udalo sie obyc bez kontuzji wsrod najwazniejszych graczy. IMO kontuzja dluga ruuda, diarry, ikera czy ramosa rozklada real na łopatki. podejrzewam ze zdobywanie punktow bedzie przychodzilo rownie ciezko co w zeszlym sezonie (zreszta my tez w zeszlym sezonie w meczarniach ciułalismy punkty) a bez ktoregos z filarow wszystko sie posypie
Fydlej - 2007-08-25, 13:32

tylerdurden napisał/a:
Ta i oczywiście Roma, by sie na to zgodziła :niedowiarek: , dwa miesiące pozniej chciała 18, a Realowi z Capello sprzedałaby za 6. Argument, że w okienku zainteresowanie wyraziły Inter i Barca tez jest powalający, jakby nie było wiadomo, że takim piłkarzem zainteresuja sie najwieksze kluby, a o zainteresowaniu Realu czy Barcy było wiadomo było od ponad dwóch lat. Ten sam Capello chyba w tym samym wywiadzie mówi, że nie jego działką sa negocjacje, wieć WTF?


Zejdz na ziemię, transferami zajmował się też najbliższy wspólpracownik i prywatnie przyjaciel Capello, czyli Baldini. Poza tym, cała ta historia wydaję się całkowicie realna, argumenty na to zostały już przedstawione. Nawet było pisane w prasie, zanim Mijatowić zwolnił Capello i pózniej negocjował z romą, że Chivu zgodzi się przejść do Realu jak Cap będzie dalej trenerem i że szczególy były ustalone pod koniec zimy.

tylerdurden napisał/a:
Zejdzmy na ziemię, fakty sa całkiem inne,...
...Nie piszę, że zmysla czy kłamie,...


Dwie sprzeczności w Twojej wypowiedzi.

Podaj jakieś realne powody dla których Capello miałby narażać swój autorytet, wygłaszając pomówienia, bo należy traktować te wypowiedzi jako oskarżenia o świadome działania na niekorzyść klubu.

Cytat:
...zreszta gdyby były rzeczywiscie jakies negocjacje madrycka prasa natychmiast by o tym napisała.

Sam pamiętam newsy o zainteresowaniu Chivu z marca, albo jeszcze nawet lutego, że Baldini jest kluczową osobą w tym transferze.

Jak jeszcze sobie przypomniałem te cytaty, w których pisałeś, że Laporta powinien sie uczyć od Pereza, to teraz sobie uświadomiłem jak wielkie przemawia przez Ciebie zaślepienie.

tylerdurden - 2007-08-26, 02:05

Jak jeszcze sobie przypomniałem te cytaty, w których pisałeś, że Laporta powinien sie uczyć od Pereza, to teraz sobie uświadomiłem jak wielkie przemawia przez Ciebie zaślepienie.[/quote]
Oki, jeszcze, że nie zgadzamy sie co do tego Chcivusa to rozumiem, ty widzisz to oczami "chciejstwa" putki a ja mierdy, ale o co chodzi w tym cytacie, WTF???

gregori - 2007-08-26, 11:01

Wczorajszy mecz pokazal ze Real jest w niezlej formie, tyle ze mecze z Atletico zawsze sa latwe dla Realu, wiec zobaczymy co pokaza z innymi przeciwnikami.
baixinho - 2007-08-26, 11:42

dokladnie, co by sie nie dzialo, z atletico idzie im zawsze dobrze. trzeba jednak zwrocic uwage na swietne przygotowanie fizyczne i wybieganie calego zespolu. gra przypominala nieco pospolite ruszenie, ale na niemrawe atletico wystarczylo z nawiazka. bardzo dobre wrazenie zostawil po sobie wczoraj drenthe i standardowo iker, o dziwo pewnie metzelder i niezle raul i guti hez.
schuster chyba sie polapal ze sneijder to nie playmaker i jego zadaniem bedzie strzelac strzelac strzelac i wykonywac stale fragmenty w ktorych real jest bardzo mocny.

atletico mnie rozczarowalo, grali strasznie wolno, wrecz na stojaco. o kryciu przypominali sobie raz na 10min i wtedy potrafili szybko odebrac pilke, ale zasadniczo zostawiali bardzo duzo swobody i na skrzydlach i w srodku pola. gwiazdy typu simao czy forlan pochowane i tylko z nielicznymi przeblyskami, a aguerro gdyby byl sprytniejszy to by sie w ostatniej minucie polozyl w polu karnym zamiast strzelac, bo ramos go szarpnal i mozna bylo karnego zrobic

przede wszystkim co real pokazal to duza motywacja i zaangazowanie czego mozna sie bylo nie spodziewac po zenujacym supercopa

Pixik - 2007-08-26, 11:44

baixinho napisał/a:

schuster chyba sie polapal ze sneijder to nie playmaker i jego zadaniem bedzie strzelac strzelac strzelac i wykonywac stale fragmenty w ktorych real jest bardzo mocny.


a widziałeś jakie prostopadłe słał?widziałeś mecz skrót cokolwiek?Wesley świetne piłki posyłał,i po górze i po dole

baixinho - 2007-08-26, 11:47

niestety tylko cokolwiek

hala sneijder nastepca zizu

gregori - 2007-08-26, 12:15

Najlepszy w Realu byl chyba Ramos, ale z drugiej strony jakos nikt nie przeszkadzal mu w dynamicznych rajdach prawa strona. Drenthe tez wchodzil w obrone Atletico jak w maslo.
baixinho - 2007-08-26, 12:20

z drugiej strony ramos dawal sie jakos dziwnie latwo ogrywac simao i pernii, byc moze to przez brak wsparcia pomocnika z tej strony, ale mimo wszystko ramos zazwyczaj duzo lepiej broni
Fydlej - 2007-08-26, 13:20

tylerdurden napisał/a:
Oki, jeszcze, że nie zgadzamy sie co do tego Chcivusa to rozumiem, ty widzisz to oczami "chciejstwa" putki a ja mierdy, ale o co chodzi w tym cytacie, WTF???


Z Realnych:

Cytat:

tylerdurden
John Doe
Dołączył: 03 Lip 2005
Płeć: Mężczyzna
PostWysłany: 2006.01.06 18:08 Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Pred a Laporta to czasem nie chciał Becksa pierwszy, bo jak pamietam to najpierw słyszałem że ma wylądować w Barcie, więc nie wiem czy ten wasz Prezio to taki wspaniały, na pewno nie pogardziłby gdyby Barca była tak rozponawalna jak Real (no chyba że jest). Ja tam w głowie ani jednego ani drugiego nie siędzę, ale chyba podstawowa różnica to ta żePerez próbuje być również trenerem i dlatego to wszystko tak wychodzi a nie inaczej.Przecież to ryjek ustawił tak drużynę że z solidnych i przecietnych graczy plus kilkagwiazd (Dinho,Eto,Xavi,Puyol no i teraz Messi) zrobił maszynke do wygrywania w równie pieknym stylu jak to robił Real w czasach gdy zaczeto go nazywać galaktycznym (choć do tego wam troche brakuje). Gdyby Perez nie mieszął sie do składu i kupował graczy medialnych (gwiazdy) i potrzebnych tak jak to robił do zakupu Becksa,to Real dalej grałby conajmniej dobrze. Perez jako prezes nie sprawuje się źle, ale on próbuje byc trenerem (ustala skład), Laporta jak na razie to może się od niego uczyć


Cytat:
tylerdurden
John Doe
Dołączył: 03 Lip 2005
Płeć: Mężczyzna
PostWysłany: 2006.01.09 12:37 Temat postu: Odpowiedz z cytatem

kamil176, ja się z Toba zgadzam w pełni, to co Sacchi powiedziłał chyba iwedza wszyscy, Perez jest lepszym Prezesem od Laporty, jezeli chodzi o wypełnianie tych funkcji, które należą ścisle do niego, niestety ostatnimi czasy jego polityka transferowa wydaje sie bardzo przypadkowa i na tym polu Laporta jest o niebo lepszy,tyle


Co do "chciejstwa", to występuje ono tylko z Twojej strony, ja natomiast staram się opierać swoje sądy tylko na faktach, co do których nie ma wątpliwości. :]

tylerdurden - 2007-08-26, 17:46

Na żadnych faktach sie nie opierasz, fakty sa takie, że Chivu dostał zgode na negocjacje przy ofercie 18 baniek. TO SĄ JEDYNE FAKTY. Opierasz sie na wywwiadzie z Fabio, który mówi w nim, że on nie zajmował sie negocjacjami i jednoczęsnie twierdzi, że wszystko było ustalone i miało byc 6 baniek (skąd więc wie jak negocjacjami sie nie zajmował). Skoro jednak wolisz miec swoja wizję i swoje fakty, ok.
Co do cytatów:
Ok, moze Pereza postawiłem w zbyt dobrym świetle :] , ale sedno pozostaje dalej takie samo. Nie doceniłem jednoczesnie Laporty, bo okazał sie w tym aspekcie, o którym pisałem bardzo dobrym uczniem Pereza, wyjazdy do Kairu o tym swiadczą. Laporta wzmacnia skład piłakrzami klasowymi, jednoczesnie zapewnił jklubowi galaktyczny transfer, o którym juz w tamtym roku Soriano mówił, ze byłby bardzo pożadany w sensie marketingowym. Perez zwiekszył 4-krotnie przychody klubu w krótkim okresie, i o ten aspekt w tym cytacie chodzi. Laporta zapewne zrobi równie wiele w tym aspekcie, rózni sie tym, że jednoczesnie zapewnia stabilnośc sportową na ławce trenerskiej i na boisku.
Laporta na pewno jest jednym z lepszych włodarzy klubowych w Europie, Perez był swego rodzaju wizjonerem, w swej wizji zapomniał jednak o aspektach sportowych, czyli tych które dla klubu piłkarskiego koniec konców sa najważniejsze. Przed Perezem zespoły tez jezdziły na tourne, jednak od czasów jego "cyrku objazdowego", nic nie jest juz jak dawniej
Napisałem w okreslonym czasie (półtora roku temu) kilka linijek o konkretnej działce (jednej z wielu) prowadzenia klubu przez prezesa, w której akurat Perez był b.dobry. Może nie wyraziłem tego tak dobitnie, że tylko o to mi chodzi, ale chyba mozna było zroumiec z kontekstu. Ty wysnułes jednak wniosek, że stwerdziłem, ze Laporta jest gorszy od Pereza. No cóz gratuluje logiki.
Jezeli gdzies tu widzisz zaslepienie, niech Ci bedzie, jezeli wierzysz w 6 baniek za Rumuna, masz prawo. ja pozostane jednak w moim REALnym świecie. ;)
nie mam zamiaru napinac sie jak Pilot, więc mozesz darowac sobie ripostę :]
eot.

Fydlej - 2007-08-26, 21:37

Hmm, skoro już wywołałeś Pilota, to Ci się dostanie trochę z jego retoryki. :]

Jesteś śmiesznym człowiekiem. Ubawiłem się. Cały czas się śmieję i nawet nie wiem kiedy przestanę.

A teraz poważnie.

Tylerdurden napisał/a:
Na żadnych faktach sie nie opierasz, fakty sa takie, że Chivu dostał zgode na negocjacje przy ofercie 18 baniek. TO SĄ JEDYNE FAKTY.


Manipulacja, bo to są jedyne fakty o których TY słyszałeś. Barcelona również dostała oficjalną zgodę na negocjacje z samym zawodnikiem, przy kwocie 14mln + chyba Giuly, poza tym, to o czym piszesz, działo się już dawno po zwolnieniu Capello i nijak ma się do tego o czym opowiada Fabio.


Tylerdurden napisał/a:
Opierasz sie na wywwiadzie z Fabio, który mówi w nim, że on nie zajmował sie negocjacjami i jednoczęsnie twierdzi, że wszystko było ustalone i miało byc 6 baniek (skąd więc wie jak negocjacjami sie nie zajmował). Skoro jednak wolisz miec swoja wizję i swoje fakty, ok.


I to jest właśnie to chciejstwo o którym wspominasz. Jesteś kibicem Realu i nie wiesz jakie funkcje w klubie pełnił, niejaki Baldini? Otóż był on najbliższym współpracownikiem Capello, odpowiadającym m.in. za transfery i codziennie obaj byli w kontakcie, więc nie udawaj głupiego, bo sam Fabio w wywiadzie, wspomina o tym kto załatwiał ten transfer.

Tylerdurden napisał/a:
Opierasz sie na wywwiadzie z Fabio

Otóż nie, to kolejne Twoje chciejstwo. To co opowiada Capello konfrontuje z tymi faktami o których pamiętam ( pisałem o tym w tej dyskusji) i wychodzi mi, że ta cała sprawa mogła być prawdziwa. Pisałem wyraznie, że nie opieram tych sądów tylko na słowach Capello, więc żeby było wygodnie to właśnie takie coś mi zarzucasz. Pisząc że opieram swoje sady na faktach, miałem na myśli konkretnie newsy, które pojawiały się na Marce czy innych serwisach, nie chodzi mi tu o ich treść, tylko o to że te newsy faktycznie się pojawiały, bo ktoś tu pisał, że prasa nic nie pisała o transferze Chivu do Realu przed końcem sezonu.

Odnośnie tych cytatów, to kompletnie mnie to nie interesuję i nie chcę mi się na ten temat dyskutować. Trafiłem na nie całkowicie przypadkowo parę miesięcy temu i wkleiłem do realnych, bo jasno wynika z nich, że uważasz, że Perez > Laporta. Natomiast fajnie, że szerzej rozjaśniłeś o co Ci dokładnie chodziło.

tylerdurden - 2007-08-26, 22:06

miało byc eot., ale nasuwa mi sie jedna uwaga
Ja jako fakty traktuje oficjalne oswiadzenia klubów. Pamietam takie w przy negocjacjach Realu z Chivu. Barcelona takiego zezwolenia oficjalnie nie dostała jesli mnie pamięc nie myli. Pisał o tym Sport, który raczej pełnomocnikiem Romy nie jest. Według Ciebie faktem jest np. artykuł w Marce, która pisała np. ,że Reyes jest w Realu za 9,2 melona. Jak widac mamy rózne podejścia do faktów, tyle.
Twierdzisz, że Barca miał tez zgodę, a wczesniej (w temacie o Chivu 3 lipca) pisałes cos całkiem innego :]

Cytat:
Skoro Soriano nie zgodzi się dać 18 mln za Chivu, to za Milito tym bardziej tyle nie zapłaci. Nie jesteśmy Realem i nie możemy tak szastać pieniędzmi.

Po co miałby sie godzić na 18, jezeli według Ciebie Barca była dogadana i Roma przyjęła oficjalnie ofertę taka o jakiej mówisz i dała oficjalną zgiodę na rozmowy z piłkarzem ?? ?
final eot

Fydlej - 2007-08-26, 22:24

Znowu chciejstwo. Wyraznie wytłumaczyłem, że chodzi mi o fakt bycia tych newsów na temat transferu Chivu do Realu w różnych serwisach jeszcze w trakcie trwania poprzedniego sezonu( ktoś zarzucał, że ich nie było), a nie o wiarygodność podawanych tam inforamcji.

Cytat:
Według Ciebie faktem jest np. artykuł w Marce, która pisała np. ,że Reyes jest w Realu za 9,2 melona. Jak widac mamy rózne podejścia do faktów, tyle.

Chcieeeeeejstwo do kwadratu.

Jeszcze tak gwoli ścisłości, nie pamiętam kto pisał o zgodzie na negocjacje i czy zródłem była oficjalna strona Romy, ale fakt tych negocjacji potwierdzili w pózniejszych wywiadach zarówno Soriano jak i Becali.

Do czego zmierzasz tym dodanym cytatem?

Pixik - 2007-08-26, 22:32

kfyda napisał/a:
Trafiłem na nie całkowicie przypadkowo parę miesięcy temu i wkleiłem do realnych, bo jasno wynika z nich, że uważasz, że Perez > Laporta. Natomiast fajnie, że szerzej rozjaśniłeś o co Ci dokładnie chodziło.

a nie?
liga mistrzów 1:1 choć nie wiem czy już nie za panowania pereza Real wygrał po raz pierwszy w 2000roku
super puchar europy 1:0 dla Pereza
liga Hiszpańska 2:2
puchar króla 2:0 dla Pereza
super puchar Hiszpanii:2:2
na bonus Puchar Interkontynentalny (dziś klubowe mś)
1:0 dla Pereza
PEREZ VS LAPORTA(puchary)
7:5
Transferów nie chce mi się porównywać ale na oko stawiam remis.
nie wiem jak sytuacja finansowa Barcelony ale Perez wyciągnął Real z zapaści finansowej więc też remis.(nie wierzę że turne po azji Barcelony itp nie przynosi dużych zysków)
Florentino pod koniec swojego panowania opamiętał się i ścinągnął np Ramosa ;)
Oczywiście Laporta ma szansę przebić Pereza, ale narazie jest od niego słabszy.
oczywiście moja ocena czekam na jakieś normale riposty choć wiem że będzie trudno
aha text pisany w pośpiechu więc coś nie tak z interpunkcją na bank



DZIęKI ZA WYKRYCIE BłęDU Wafel

Fydlej - 2007-08-26, 22:36

kfyda napisał/a:
Do czego zmierzasz tym dodanym cytatem?


Aha już wiem. Txiki negocjował z Romą dość długo, chyba z tydzień, potem wmieszał się Pedja z 18 mln i pisałem, że gdyby Roma chciała tyle od Barcy to Txiki tyle nie zaoferuje. Czyste przypuszczenia, nawet nie chce mi się przypominać jak wyglądała w tym czasie sprawa Chivu i szukać po postach w jakiej to było sytuacji.

Edit:

Nieeeeeeeee, tylko nie On.

Na mnie nie licz, ja pasuję i od razu przyznaję P > L

Hmm, może Tyler zechce z Tobą polemizować? :lol:

Pixik - 2007-08-26, 22:51

szkoda bo ja przedstawiłem fakty
może jak jutro wstanę napiszecie coś ciekawego
:lol:

Nederlander - 2007-08-26, 22:55

Pixik napisał/a:
liga mistrzów 1:1 choć nie wiem czy już nie za panowania pereza Real wygrał po raz pierwszy w 2000roku


Final LM odbyl sie w maju, a wybory w RM i FCB byly w czerwcu, wiec jeszcze Perez nie byl prezydentem.

Pixik - 2007-08-26, 23:00

dzięki więc dlatego pozostaje remis a nie 2:1 dla Florentino
;)

wafel - 2007-08-27, 00:56

Cytat:
puchar króla 2:0 dla Pereza


cos tu sie nie zgadza - no moze jesli liczysz finaly ; ]

Raijn - 2007-08-27, 12:50

Cholerka, Pixik znowu pokazal, ze nie bez powodu wolaja na niego "czlowiek-lista". To ja poprosze o liste Guti vs Xavi, a pozniej jeszcze liste lepszych pomocnikow od syna mlynarza :)
imerr - 2007-08-27, 13:00

Czyli Pixik teraz udowodnił, że Perez był lepszym prezesem, bo jego za jego kadencji piłkarze wygrali Superpuchar Europy i Puchar Interkontynentalny?

:stupid:

Pixik - 2007-08-27, 15:31

o transferach i powodach finansowych pisałem oględnie i napisałem niech będzie remis
ale jedyny co potrafisz to krytykować o poziomie nie wspominając. Zupełnie jak wczoraj w szałcie dostałem pare świeczek za "atak na piłkę"co okazało się prawdą
Raijn napisał/a:
Cholerka, Pixik znowu pokazal, ze nie bez powodu wolaja na niego "czlowiek-lista". To ja poprosze o liste Guti vs Xavi, a pozniej jeszcze liste lepszych pomocnikow od syna mlynarza :)

Xavi>Guti chociaż w ostatnich meczach jest zupełnie na odwrót to całokształt na korzyść Katalończyka(którego lubię z resztą)
od Iniesty jest wielu lepszych ale listy mi się nie chce robić(co nie znaczy że jest słaby)Iniesta jak dla mnie poza ścisłą czołówką ale dobija się tam ;)

najt - 2007-08-27, 16:15

dlaczego transfery potraktowałes oględnie?
Pixik - 2007-08-27, 16:27

bo nie miałem czasu,chciałem abyśmy najpierw popisali o jednej kwestii, gdybym napisał coś o transferach nic by to nie dało bo tutaj nie ma dyskusji, więc na darmo męczyć się nie będę
RinG - 2007-09-02, 23:11

Wybaczcie, że się napnę, ale...

Co tu tak cicho? :P

imerr - 2007-09-02, 23:16

konkretny dowód jak wielki to sukces mierdek :D
ring poprzedniego posta napisał w 2006 roku :D

kuryl - 2007-09-02, 23:18

okazałe zwycięstwo Realu. ciekawe kiedy ostatni raz wygrali tak wysoko?
do 6 kolejki raczej będzie ciężko by stracili punkty, mają samych leszczy za przeciwników.

RinG - 2007-09-02, 23:28

hm, faktycznie imerr :hmmm:

Lubię sobie czasem Was poczytać, ale nie wpisuję się zbyt często z braku czasu. Kto wie, może w tym sezonie będę robił to częściej :D

Enyłej, 5-0 na El Madrigal już przestało mnie cieszyć, bo w Bazylice Obiektywizmu napisali, że mecz i tak był sprzedany :(

Haraszo - 2007-09-03, 00:08

Nie chcę nic mówić, ale mierda wygląda bardzo pozytywnie, 10 razy lepiej niż my :konik:
Mentor - 2007-09-03, 00:11

Tego chyba nikt się nie spodziewał. Nie codziennie wygrywa się 5:0 na El Madrigal chociaż teraz to już nie ten sam Villarreal co kilka sezonów temu. Nie mniej jednak Real zaskakuje naprawdę dobrą grą. Wesley Snipes fantastycznie się wprowadził. Prawie jak Maxi Lopez :P

Następna na tapecie bodaj Almeria a więc bilans po trzech spotkań będzie okazały. Jakie mecze dalej to nawet nie wiem.

Haraszo - 2007-09-03, 00:14

Kto się nie spodziewał??? Ja się spodziewałem. Real gra dobrze, nie od dziś. Snaijder to nie paczka fajek, nie na darmo przyszedł do Realu, tylko potwierdz swoją klasę.
Mentor - 2007-09-03, 00:17

Spodziewałeś się, że Real wygra 5:0 z Villarrealem na wyjeździe? Spoko.
Haraszo - 2007-09-03, 00:26

Yhy. Spodziewałem się nawet 6-0, jeśli będziemy szczerzy. To nie moja wina, że znów alkohol przesłonił ci rzeczywistość, Real idzie na mistrza i nic nie poradzisz.
Mentor - 2007-09-03, 00:33

W takim razie upiję się jeszcze ten ostatni raz w życiu a potem popełnię samobójstwo strzelając sobie z łuku w plecy, albowiem nie mogę dalej żyć ze świadomością ślepoty.


Dosyć tego paskudnego OT :głupek:

Haraszo - 2007-09-03, 00:42

Ej, gościu!. Śmierć to nie wyjście. Trzeba się pogodzić z dominacją Realu i tyle. Teraz mówię całkiem serio. Grają lepiej niż my. Idą na mistrza! Ot, co.
baixinho - 2007-09-03, 05:58

calego meczu nie widzialem, przy 3-0 odpuscilem, nie da sie ukryc ze real zagral do bolu skutecznie i konsekwentnie. graja jak czelsi, proste srodki i w odpowiednich momentach udaje im sie strzelac gole. ale nie powiedziane ze beda tak grac ze wszystkimi i zawsze wiec nie ma co panikowac. szkoda ze wczoraj villa juz bez forlana bo jednak tomasson to zbyt cienki bolek zeby cokolwiek zrobic, a w pierwszej polowie byly do tego okazej, po golu rałla wszystko sie posypalo
Pred - 2007-09-03, 08:48

Haraszo napisał/a:
Yhy. Spodziewałem się nawet 6-0, jeśli będziemy szczerzy. To nie moja wina, że znów alkohol przesłonił ci rzeczywistość, Real idzie na mistrza i nic nie poradzisz.


Real nie idzie na mistrza, tylko juz jest mistrzem i zwyciezca LM, a z wielkim Realem nie wygralby nikt. By Teresa Ohlowsky.

kuryl - 2007-09-03, 08:49

zgodnie z tokiem myślenia mierdek, powinniśmy wyjść z założenia, że villarreal się podłożyło niczym atletico, a sędzie sprzyjał realowi, bo GDYBY podtykował karnego po ręcę Metzeldera przy 0:0 MÓGŁBY ten mecz wyglądać inaczej :P

:lol2:

jezzo - 2007-09-03, 13:52

Nie ma się z czego śmiać, masz rację kuryl z tym rzutem karnym i że mecz mógł wyglądać zupełnie inaczej. Z tym podłozeniem to już lekko się ośmieszasz, bo Villa walczyła jak równy z równym w pierwszej połowie. Dwa gole na początku drugiej połowy jednak zupełnie podłamały ekipę gospodarzy i potem już była fiesta. Nie ma co się tym zwycięstwem zbytnio podniecać, bo formę to trzeba mieć przez cały sezon, a to dopiero 2 kolejka.

Ale można powiedzieć, że pokaz potencjału dali niezły :)

Dodo - 2007-09-03, 14:03

kuryl napisał/a:
okazałe zwycięstwo Realu. ciekawe kiedy ostatni raz wygrali tak wysoko?
do 6 kolejki raczej będzie ciężko by stracili punkty, mają samych leszczy za przeciwników.



my tez mielismy leszczy na inauguracje. juz widze, ze niektorzy przestaja wypowiadac sie w ironicznym tonie o grze mierdek. przejechaliscie sie w polowie zeszlego sezonu, wiec tym bardziej nie nalezy ich lekcewazyc teraz

bramki ladniutkie, zwlaszcza szybka akcja na 4-0. tyle, ze dostali za ten pgorom tyle samo punktow, co my za bilbao. moze i dobrze, ze tak zaczeli...


ps. co o sedziowaniu w tym meczu? :D

kuryl - 2007-09-03, 14:26

jezzo: chodziło mi tylko o schemat myślenia mierdek: jest demolka, to ktoś się podłożył. atletico dostało baty 0:6, to był lament.
i nie ma co gdybać o karnym. nie było go i koniec. nie zamierzam głośić z tego powodu teorii o sędziach pomagających realowi, podobnie jak robiłbyś to Ty w przypadku gdyby taka sytuacja dotyczyła Barcelony

imerr - 2007-09-03, 14:29

Nie "pomagających", ale kradnących. I nie przekręciłeś nazwy Realu (w stylu far$a itp).
W ogóle nie wpisałeś się w konwencję tematu jezzo :/

Fydlej - 2007-09-03, 14:37

No bo przecież nie od dziś wiadomo, że zgodnie z logiką jezzo, jak sędzia pomyli się na korzyść Barcelony, to farsa kradnie a jak pomyli się na korzyść Realu, to wtedy wszystko jest w porządku, sędziowie to tylko ludzie itd. :lol:

Prawda jest taka, że sędziowanie w La liga jest po prostu na tragicznie niskim poziomie i winę za taki stan rzeczy ponoszą odpowiednie organy w LFP.

Co do formy królewskich, wygrali by ten mecz nawet jakby był ten karny, od drugiej połowy meczu z Sevillą są naprawdę w znakomitej dyspozycji.

Cytat:
Z tym podłozeniem to już lekko się ośmieszasz, bo Villa walczyła jak równy z równym w pierwszej połowie.


No ale według Waszej logiki, Atletico przecież się podłożyło, mimo iż w 1 połowie o mało nie połamali nóg Xaviemu, Deco i chyba Messiemu. :lol: Przypominam, że to tylko mądrości bijące z WASZEJ logiki.

jezzo - 2007-09-03, 15:39

Pomylić się raz na ileś meczy, a mylić się w każdym meczu i to niekiedy parokrotnie w trakcie jednego meczu, uznawać gole których nie było i dyktować karne z pupy - to poważna różnica. Zamiast analizować logikę policz ile strzałów oddało patetis w meczu z wami, a ile Villarreal wczoraj i dopiero pomyśl o pierdoleniu głupot na temat podkładania.
kuryl - 2007-09-03, 15:46

no tak, zapomniałem. hala 20 meczooff
Fydlej - 2007-09-03, 16:36

jezzo napisał/a:
Pomylić się raz na ileś meczy, a mylić się w każdym meczu i to niekiedy parokrotnie w trakcie jednego meczu, uznawać gole których nie było i dyktować karne z pupy - to poważna różnica.


Zdaje się, że podobną tezę kuryl uwiecznił w swoim podpisie. Pora na aktualizację.

Cytat:
Zamiast analizować logikę policz ile strzałów oddało patetis w meczu z wami, a ile Villarreal wczoraj i dopiero pomyśl o ****** głupot na temat podkładania.

Gdzie napisałem coś o podłożonym meczu? Jedynymi, którzy piszą coś o podkładaniu meczów są kibice Realu z Tobą na czele, ludzie, którzy nie mają żadnego pojęcia o czym piszą. Użyłem przykładu Atletico, żeby pokazać jak absurdalne rzeczy płyną z WASZEJ tytanowej logiki. Więc idąc takim idiotycznym tokiem rozumowania można by stwierdzić, że Villarreal się podłożyło.

Skoro już źle zrozumiałeś i chcesz się zagłębiać w tamten mecz, to proszę bardzo. Do momentu kiedy w 5 minut zostali wypunktowani trzema bramkami, to był jeden z najostrzejszych meczów w La liga, co kilka minut akcja była przerywana brutalnymi faulami ze strony zawodników Atletico, jedym słowem – piłkarska rzeźnia. Co do strzałów, to w 1 połowie oddali ich mnóstwo, sam Torres uderzał ze 3 razy. W 2 połowie było już po meczu, Barca klepała a zrezygnowane Atletico dokończyło mecz na stojąco. Niemal identyczny scenariusz jak we wczorajszym meczu Realu. I co, Villarreal też się podłożył? Chyba nie ma na świecie, drugich tak błyskotliwych kibiców. :*

jezzo - 2007-09-03, 18:23

kuryl napisał/a:
no tak, zapomniałem. hala 20 meczooff


No jak się nie wie co powiedzieć, to zawsze można się popisać intelektem pisząc takiego durnego posta, jak zacytowany. Walnij sobie do podpisu, nawet dwa. Bo jak wiadomo, napisałem nieprawdę, Smolarek faulował na czerwo, Yaya strzelił prawidłowego gola a wybijane zęby bramkarza Athletic sfaulowały Henryka.


Ale wyjątkowym przypadkiem u Was jest kfyda. Jego musi być na wierzchu zawsze, ZAWSZE. Tym razem próbuje wziąć pod lupę logikę "naszą" (nie wiedziałem, że jestem uosobieniem całego madridismo, choć nie przypominał sobie bym szeroko obwieszczał podkładkę patetis, choć tego nie wykluczam). Kiepsko mu to wychodzi, produkuje się co nie miara, bo zwróciłem uwagę, że Villarreal się nie podłożyło, a potem sam przyznaje mi rację i mówi, że to idiotyczne i ktoś tam twierdził, że patetis się podłożyło. To jest naprawdę logiczne i błyskotliwe, a więc gratulacje o błyskotliwości chyba były kierowane pod zły adres. To staje się jeszcze bardziej logiczne, jak poczyta się posty cules po meczu Real-Espanyol 4:3 sugerujące, że Espanyol się podłożył. (zadaje sobie pytanie, czy to była LOGIKA CULES?) Jestem pewien, że kfyda z logiki miał piątkę.

Pozdrawiam :]

kuryl - 2007-09-03, 19:24

jezzo: wyluzuj, stary.

kfyda nigdzie się nie napisał, że Villarreal się podłożyło. tylko ja z lekkim przekąsem chciałem zbagatelizować Wasze zwycięstwo, używając mierdkowego sposobu łączenia faktów (wysoka wygrana - przeciwnik się podłożył, czyli tak samo jak śpiewało 3/4 madritismo po wygranej Barcelony nad Atletico)

nikt też usilnie nie twierdzi tutaj, że Toure bramkę strzelił, faul Smolarka analizowany na 100 sposobów. sędziowie się pomylili, podobnie jak sędzia pomylił się wczoraj na El Madrigal. przy czym Yayazo to ewidentny błąd liniowego, które zakomunikował głównemu o 'bramce'. a już pisanie o tym, że Henry celowo wybijał zęby wczoraj rox. mógł zachować się inaczej, zgoda, ale kontakt bramkarza z piłkarzem skończył się upadkiem tego drugiego, a tutaj przepisy są chyba bezlitosne. owszem, mocno to naciągane, ale po raz kolejny powtórze - sędzi musi podjąć decyzje natychmiastowo. jest słaby jak większość w PD to podejmię decyzję niesłuszną, która dopiero mogą zweryfikować powtórki. Ty masz ten przywilej. pan z gwizdkiem niestety nie.

a druga zółć dla Marqueza wczorajsza?

Twoja teoria o regularnych, konskwetnych, zamierzonych pomyłkach sędziowskich tylko w jedną stronę jest absurdalna. pomyłki lecą zdecydowanie za często i w każdym pewnie meczu, ale to wina poziomu sędziowania. powiesz, że masz filmiki, że są dowody i liczby. jak kiedyś na rm.pl poruszyłem dyskusje nt. karnych, to wyszło, że podyktowano nam 1 czy 2 więcej, ale zbiliście mnie śmiechem i pytaliście czemu to ma służyć :hmmm:

:zolwik2:

Jynx - 2007-09-03, 19:42

To, ze Henry wybil zeby bramkarzowi jest najlepszym dowodem na to, ze miedzy nimi byl kontakt. Bramkarz rzucil sie pod nogi Francuza i moim zdaniem spowodowal jego upadek nie dotykajac przy tym pilki. A to czy tracil noge Henry'ego reka, glowa czy zebem nie ma znaczenia.

A jezeli Henry zostawil noge specjalnie po to zeby go tracil bramkarz to swiadczy to jedynie o klasie napastnika :)

Kot - 2007-09-03, 20:01

Jesli chodzi zas o Smolarka to gosc wpieprza sie w Abidala dwoma wyprostowanymi nogami. Przy odrobinie "szczescia" mogl polamac Francuzowi nogi. Takie zagranie jest kwalifikowane jako niebezpieczne i to czy Ebi trafil w pilke czy nie, nie ma najmniejszego znaczenia.

Gdyby trafil w pilke a po chwili wbil Abidalowi noz w plecy tez nie byloby czerwa :> ??

No ale po "golu" Toure smialo mozesz powiedziec: Barca kradnie

Fydlej - 2007-09-03, 21:03

:lol:

Hala trala la la, ale się już, jezzo, całkowicie zamotałeś i wspaniale odniosłeś się do tego co napisałem. Zresztą można się było spodziewać, że kolejna próba merytorycznej dyskusji z Tobą zakończy się w taki sposób. Uparcie wymyślasz sobie coś i próbujesz mi to wmówić, zupełnie ignorując to, co pisałem/wyjaśniałem wcześniej. Nie chce mi się jeszcze raz, krok po kroku tłumaczyć Ci o co mi chodziło, bo odnoszę wrażenie, że i tak nie zrozumiałbyś, tak jest dla Ciebie wygodniej. Poza tym, zajebiście mnie to nudzi, takie odpisywanie na Twoje pseudo zarzuty, w stylu, kto jest głupi a kto głupszy.
Na siłę odpowiem Ci na pare wymysłów.

Cytat:
Bo jak wiadomo, napisałem nieprawdę, Smolarek faulował na czerwo, Yaya strzelił prawidłowego gola a wybijane zęby bramkarza Athletic sfaulowały Henryka.


Wskaż choć jedną osobę z tego forum, która uważa, że bramka Toure była zdobyta prawidłowo. O Hala Definicion ze Smolarkiem, już nawet szkoda pisać.

Cytat:
Tym razem próbuje wziąć pod lupę logikę "naszą" (nie wiedziałem, że jestem uosobieniem całego madridismo


Dla ścisłości, pod słowem WASZA kryje się jakieś 90 % forum rm.pl

Cytat:
choć nie przypominał sobie bym szeroko obwieszczał podkładkę patetis

To, że nie pisałeś o tym codziennie po 10 razy, nie znaczy, że o tym w ogóle nie pisałeś. Pisałeś.

Cytat:
To staje się jeszcze bardziej logiczne, jak poczyta się posty cules po meczu Real-Espanyol 4:3 sugerujące, że Espanyol się podłożył.

Tak, wszyscy z uporem maniaka na poważnie tak pisali. Parę osób ironicznie sobie coś tam napisało i dało się jasno wyczuć jaki jest tego ton, niestety nie dla Jezzo.

Resztę wyjaśnił Ci co nieco kuryl, choć i tak podejrzewam, że Jego trud był na darmo. A może jednak nie?

Cytat:
Jestem pewien, że kfyda z logiki miał piątkę.


Nie, ostatnio miałem czwórkę, ale z Logistyki. :]

Proponuję zakończyć tą beznadziejną waśń i wielką wytłuszczoną czcionką napisać: EOT.

jezzo - 2007-09-03, 21:20

Cytat:
Hala trala la la, ale się już, jezzo, całkowicie zamotałeś i wspaniale odniosłeś się do tego co napisałem. Zresztą można się było spodziewać, że kolejna próba merytorycznej dyskusji z Tobą zakończy się w taki sposób. Uparcie wymyślasz sobie coś i próbujesz mi to wmówić, zupełnie ignorując to, co pisałem/wyjaśniałem wcześniej. Nie chce mi się jeszcze raz, krok po kroku tłumaczyć Ci o co mi chodziło, bo odnoszę wrażenie, że i tak nie zrozumiałbyś, tak jest dla Ciebie wygodniej. Poza tym, zajebiście mnie to nudzi, takie odpisywanie na Twoje pseudo zarzuty, w stylu, kto jest głupi a kto głupszy.
Na siłę odpowiem Ci na pare wymysłów.


Piękne ziobrotoki. Brawo :brawo: Rzeczywiście chyba lepiej zakończyć rozmowę, bo z niczym się tutaj nie zgadzam i to samo mógłbym powiedzieć o Tobie. Przypomnę, że nadal nie wyjaśniłeś swojej logiki bronienia kuryla, że ktoś tam pisał na foro rm.pl to on też tak może i czemu sie przypier-dalam, mimo, że sam mówisz, że pisanie o podkładaniu jest idiotyczne. Czyli usprawiedliwiasz głupotę swojego kolegi głupotą czyjąś, najlepiej moją choć żadnego mojego tekstu o sprzedanym meczu nie potrafisz zacytować. Ja za kija nie widzę sensu twojego produkowania się, no chyba, żeby na siłę mi dopier-dolić, co chyba stało twoim nadrzędnym celem na tym i innym forum, zamiast konstruktywnie dyskutować i nie robić tutaj ciągłego offtopa. Jeśli tak to tylko świadczy o Tobie.

Zresztą już samo porównywanie tych meczów jest co najmniej śmi