Cules.pl - FC Barcelona Forum
Forum polskich Cules

La Liga - Primera Division

danji - 2006-01-18, 00:36
Temat postu: Primera Division
Primera Division jest na półmetku, po 19 kolejkach jak wszyscy dobrze wiedzą liderem jest FC Barcelona, która deklasuje pozostałe zespoły. Mimo nienajlepszego startu - remis z Alaves, porażka z Atletico, wpadki z Zaragozą czy Valencią - z czasem Barça znalazła odpowiedni rytm i odjechała rywalom. Drugie miejsce niespodziewanie zajmuje Osasuna (a moze Osauna), który przez pewien czas dotrzymywała dzielnie kroku drużynie z Katalonii.
Coraz lepiej spisuje się ekipa Che, (bilans ostatnich 6 spotkań to 4 zwycięstwa i 2 remisy) i to właśnie w podopiecznych Enrique Sanchez Floresa upatrywałbym się naszego najgroźniejszego rywala.

Nietaktem byłoby nie poświęcić osobnego miejsca najlepszej drużynie XX wieku - Realowi Madryt. Do zespołu latem dołączyli "młodzi gniewni:Robinho, Baptista czy Ramos, na których Florentino Perez nie szczędził pieniędzy, wydając bagatela ok 80mln euro. Nowi zawodnicynabytki wraz z galacticos za cel postwili sobie walke o wszystkie tytuły i mimo, że wciąż mają realne szanse na każde z trofuem, to ich gra na to nie wskazuje. W lidze do Barcelony mają już 13pkt straty, a mając w pamięci listopadowe Gran Derby na Santiago Bernabeu zakończone 0-3, trudno wyobrazić sobie by Blancos stanowili realne zagrożenie dla kroczącej od zwycięstwa do zwycięstwa Barçy. :mrgreen:

Znacznie poniżej oczekiwań spisuje się Betis Sevilla, czwarta drużyna ubiegłorocznych rozgrywek. Można domniewywać, że na formę tego zespołu miał wpływ udział w Lidze Mistrzów oraz kontuzje jakie dotknęły szczególnie ofensywnych zawodników w tym gwiazde zespołu Ricardo Oliveire. Drużyna Atletico Madryt miała byc czarnym koniem, tymczasem jest niewypałem. Rojiblancos zajmując zaledwie 14 pozycje, posade stracił Carlos Bianchi, lecz czy to coś zmieni :?:

Kot - 2006-01-18, 08:04

Dzisiaj Betis sobie odbije :wink: . Zreszta sam nie wiem czy tego chce bo jest realna szansa na rozegranie w jednym sezonie 4 meczy z Realem(a moze nawet 6 :) )-to byloby cos
Boraś - 2006-01-18, 22:57

Rozumiem ze piszemy w tym temacie tez o Copa tak ?

Jesli tak to mozna juz napisac ze 25/01/06 w 1/4 zmierzymy sie z Zaragozą. Rewanż 01/02/06

Dziesiejszy mecz naszych potencjalnych przeciwnków zakonczył sie wynikiem

Zaragoza 2-2 Atletico M

Cani (min.9), Óscar (min.26) - Kezman (min.32), Galletti (min.61)

(wynik pierwszego meczu 1-0 dla Zar)

danji - 2006-01-18, 23:00

imho nie ma sensu zakładać osobnego tematu :)

Mierda prowadzi 1-0 z Betisem po bramce.... Cassanooo :przestraszony:

Zakończyło się już również spotaknie Cadiz - Espanyol, niestety 0-2 :kwasny:


Wygląda na to, że półfinały będą baaardzo ciekawe - FCB, Real, Espanyol, Depo lub Valencia :P

Miskiewicz - 2006-01-19, 13:51

Szczytem marzen bedzie dwumecz z mierda. Bo final to nie to samo co zdeklasowac ich w 2 meczach :]
Fufu - 2006-01-19, 14:20

chyba nie ma na to szans :] pewnie zadziala tajemnicza reka sierotki do losowania i los co najwyzej skojarzy was z nami (jesli dotrwacie) dopiero w finale :p
Miskiewicz - 2006-01-19, 14:35

W sumie Cie rozumiem elFufu. Gdyby Barcelona byla tak chimerycznym zespolem jak Real, tez chcialbym zeby odpadla jak najpozniej :P
Pred - 2006-01-21, 14:00

Chcialbym trafic na Real jak najpredzej, no ale jesli dojda do finalu i my sie tam znajdziemy to tez bedzie ciekawie :)
Wit Ż. - 2006-01-21, 21:51

osobiscie wolabym zagrac z realem w finale ;)
Polfinal z espanolem, final z realem :D

twardy - 2006-01-21, 22:24

ja sie na to troske inaczej zapatruje uwazam że ze wzgledu ze gramy w LM to chcialbym abysmy trafiali na slabe druzyny a dopiero np w finale spotkac trudniejszego rywala vide Valencia ;-)
beneras - 2006-01-21, 23:33

ale real gra :D 2 gole z wolnych(bardzo ladne zreszta) i wychodza na prowadzenie,jednak poki co graja przecietnie.


atletico 2-0 z saragossa :> niezly wynik,do tego torres gol !

EDITED BY DANIELOS: ale nie z akcji :>

gol to gol,nie cuduj !dzisiaj bekham i karlos tez nie z akcji i co !?

piekny gol robinho !! !

Latin - 2006-01-21, 23:35

Oglądałem pierwszą połowę i dalej nie dałem rady.Musze znaleźć gdzie trzeba pisać,zeby wyjebali Orłowskiego z komentowania Primera Division.
Siner - 2006-01-22, 10:38

Oglądałem wczoraj kawałęk meczu Realu'u. Szkoda,że zawodnicy w murze,obawiając się o swoje życie, robili wszystko,żeby piłka w nich nie trafiła :P .No ale pewnie sam też bym uciekał :lol:
Miskiewicz - 2006-01-24, 15:19



edited by imerr:uwaga: ustanawiam nową zasadę (ma moc regulaminu :P ). tego typu rysunki autor posta musi przetłumaczyć na język polski :)

Fufu - 2006-01-27, 12:56

no to sie szykujcie bo los skojarzyl nas ze soba w Copa del Rey.... jesli tylko przejdziecie Saragosse ;] ale o co sie martwic Messi znow sie przewroci przed polem karnym a sedzie podyktuje karnego albo ze dwa ;]

tak wiec czekam z niecierpliwoscia na polfinaly Copa del Rey

Siner - 2006-01-27, 22:49

Może opowiesz nam coś o sukcesach Roberto Carlosa jako aktora,bo wiem,że na boisku często prezentuje nam swoje umiejętności w tej dziedzinie :lol:
danji - 2006-01-27, 22:58

elFufu napisał/a:
no to sie szykujcie bo los skojarzyl nas ze soba w Copa del Rey.... jesli tylko przejdziecie Saragosse ;] ale o co sie martwic Messi znow sie przewroci przed polem karnym a sedzie podyktuje karnego albo ze dwa ;]


Fufu jeszcze nie widziałeś bramek ?? :pokazal jezyk:

Messi został sfaulowany ok 11 metra od bramki Zaragozy :]

CnK - 2006-01-27, 23:59

jak wiadomo najłatwiej oceniać/wypowiadać się o tym czego się nie widziało... :>
Miskiewicz - 2006-01-28, 12:06

Skoro zdaniem madridistas czescia futbolowego rzemiosla jest umiejetne faulowanie, to czemu ma nia nie byc symulowanie?

elFufu, chyba nie wierzysz w zwyciestwo? :]

Pred - 2006-01-28, 13:48

^^ kiedys, gdy sedziowie byli im bardziej przychylni twierdzili, ze pomylki sedziowskie sa sola futbolu czy cos takiego
jezzo - 2006-01-30, 14:39

raczej pieprzem, dodają trochę pikanterii :]
Kendzior - 2006-01-30, 14:48

to papryką chyba ... :P

Jezeli trafilibysmy jeszcze na Real w LM to juz w ogóle bedzie rekordowy sezon :]

Miskiewicz - 2006-01-30, 16:18

W sumie dobra kolejka. Valencia traci punkty, Klujfert zyskuje uwielbienie na Mestalla ratujac punkt, Osa przegrywa i real sie kompromituje.

Jak tak dalej pojdzie to campeone bedziemy swietowac juz w kwietniu.

jezzo - 2006-01-31, 11:47

ooo, Real się skompromitował! :bukiet: , o czym szeroko można było przeczytać w hiszpańskiej prasie, wszakże wygrana z celtą 2-1 w Vigo to nie lada kompromitacja (nawet jak Vigo strzeliło 2 gole nieuznane, w końcu gramy w lidze ślepców) :]
Diablo - 2006-01-31, 12:36

Śłepców i madryckich sędziów sprzyjających Barcy...

Toż to sie w głowie nie mieści :hmmm:

Miskiewicz - 2006-01-31, 16:52

jezzo, masz na mysli iscie obiektywna Marce lub Asa? Siegnij po zagraniczne pisma. I napisz czy ktos spoza kastylii wypowiada sie w tym tonie :]
jezzo - 2006-01-31, 18:10

przybliż mi te zagraniczne pisma piszące o kompromitacji Realu w meczu z Celtą :] :czytaj:

(wszakże to niebywały fenomen nazywać wygraną kompromitacją, no ale cóz nasze polskie putki potrafią :] :gafa: )

:głupek:

Mentor - 2006-01-31, 18:21

W takim razie nie musimy wygranej nazywać kompromitacją.

Grę Realu w tym meczu możemy nazwać kompromitacją.

Nie zawsze wygrywa lepszy.

Miskiewicz - 2006-01-31, 19:07

Po 1, jesli satysfakcjonuje cie taki styl gry ukochanej druzyny to znaczy ze ambicje galacticos i ich kibicow sa rowne zeru :]

ale oczywiscie grali piekny i porywajacy futbol a to celta desperacko wybijala pilki po autach.

no chyba ze nie miales okazji ogladac meczu. bywa.

Po 2:

chocby CincoDias i LaRazon.Ale najlepiej ogladaj sport w TVE, z nadzieja ze moze do tego wroca :] Albo wlacz Sportmanie, Telecino, C+, La2. Cokolwiek. Kto jak kto, ale ty chyba podolasz :]

Jak znajdziesz jakies zrodlo chwalace mierde za mecz w vigo - daj znac :]

oczywiscie wylaczajac madryckie pseudodzienniki.

jezzo - 2006-02-01, 10:33

nie mówie że styl był satysfakcjonujący, ale na pewno to kompromitacja nie była :>

Celta zagrała dobrze, ale nie umiała wykorzystywać sytuacji (a miała ich setki), dlatego Real szczęśliwie wygrał. Kompromitacja to było 0:3 z putkami bez walki.

RaVeN - 2006-02-01, 13:45

Zastanawiam się skąd bierze się hipokryzja kibiców Reialu. Oni ciągle uparcie twierdzą, że sędziowie pomagają Barcelonie (lolol), a ich klub jest przez panów w czerni gnębiony (^-^). Szkoda, że większość z nich bazuje na mądrościach wyczytanych na rm.pl bądź wyimaginowanych w ich zakutych baniakach fantazjach.

Nie wiem czy ten trend panuje nadal (zrezygnowałem z odwiedzania fioletowych przyjaciół), ale jestem gotów założyć się o beczkę miodu pitnego, że tak właśnie jest.

To co wydarzyło się w ostatnim ligowym meczu to już przerasta wszystko. Po nieuznanej prawidłowej bramce dla Celty po prostu zgasiłem telewizor, bo gra z Reialem to walka z wiatrakami. Grają padakę, przeciwnicy zawsze namierzają słupki, a okularnicy w czerni widzą faule i gole tylko w jedną stronę. Naprawdę trzeba mieć poza umiejętnościami szczęście, żeby ograć galaktyczny cyrk. Nie mówiąc już o pierwszej bramce, która padła po akcji przeprowadzanej w czasie, kiedy na murawie "umierał" jeden gość z Vigo.

Szkoda gadać, ale spoks. Niech dalej zaciemniają obraz tłustemu Floro.

Miskiewicz - 2006-02-01, 16:19

ale fróstracki post :]

rave, przeciez real zawsze byl przesladowany. cala swoja wielkosc zbudowal na walce z ciemięzcami z katalonii.

zreszta, jak mozesz dziwic sie ludziom, ktorzy przy sprzyjajacych wiatrach ogladaja 10 meczow realu w sezonie.

Pred - 2006-02-01, 17:58

mierdy maja racje, sedzia wyrzucil Tuzzio przy stanie 0-1 w 73 minucie i tym samym pomogl Barcelonie wygrac :hahaha: niebawem sami bramki beda nam strzelac
Dodo - 2006-02-05, 09:53

14 ligowa bramka Villi w tym sezonie :boje sie:
http://s46.yousendit.com/...WC2D5NIX0VWCLRX

Miskiewicz - 2006-02-05, 10:13

Jak Eto'o wroci to mu trzeba puscic karne Victora :]

Koles jest przechujowy :]

btw, nie wiem czy tylko mi sie wydaje, ale po bramce Villi (link dodo) koles gada cos o 'chuju' :cfaniak:

globi - 2006-02-05, 11:49

lol....alez ta brameczka Villi wypasiona

co do sedziowania to ja sie dziwie jak cos takiego moze sie dziac w jednej z najlepszych lig swiata wiele lat po reżimie Franco

Miskiewicz - 2006-02-05, 21:28

a nasz sedzia rodriquez zostal ulubiencem kibicow villarreal.

koles jest zajebisty, nie ma co.

kamien z serca. on sie na nas nie uwzial. po prostu ma dar.

Steve - 2006-02-06, 00:42

A coz takiego znowu poczynil :>

W ogole to tym ktorzy zapomnieli ze mamy kryzys ['] ze piastujemy fotel lidera jeszcze tylko 24 dni :beczy:

Siner - 2006-02-06, 02:17

Ładnie Saragossa ostatnio gra.Jak oni strzelają jedną bramkę,to gdybym był trenerem kazałbym zawodnikom przez następne 5 minut wybijać wszystkie piłki jak najdalej.Nie myśleć o ataku ,tylko żeby nie stracić kolejnych dwóch goli :]
mroo - 2006-02-08, 21:31

smiem twierdzic ze zaragoza trafila ze szczytowa forma idealnie dla siebie

musza wygrac ten puchar :]

gregori - 2006-02-08, 21:53

na razie 3-1, Diego Milito niesamowity ale Real ma te swoje stale fragmenty i moga strzelic gola nawet z niczego, zobaczymy co bedzie w kolejnych 45 minutach, na razie dokladna powtorka meczu Zar - FCB, najpierw 3-0 a potem gol z glowki po stalym fragmencie gry.

edit po meczu

niesamowite ale na serio Real nie zagral jakos tragicznie to Zaragoza zagrala wrecz fenomenalnie, Milito 4 razy strzelal na bramke i strzelil 4 gole, a potem obudzil sie Ewerthon, gol na 6-1 to jedna z bramek sezonu, cudowna akcja. Potem jeszcze Alvaro strzelil w slupek. Coz, warto bylo dac sie wyeliminowac by potem zobaczyc jak Zaragoza demoluje Real Madryt. Aupa Zaragoza !

Haraszo - 2006-02-08, 23:00

Oj gregori nie zagrał ale powiedz mi czy miał jakieś okazje do strzelenia oprócz stałych fragmentów?
Atak zagrał jedno wielkie nic.
W obronie również błędy np. Pavon który podaje na 5-1
Druga bramka Ewerthona faktycznie piękna.

melvin - 2006-02-08, 23:02

Saragossa wygrałaby chyba dzisiaj z każdym. To był koncert. Mierdy upokorzone na kolanach!!! Dawno nie widziałem takiego meczu.
gregori - 2006-02-08, 23:21

Katalon chodzi mi tylko o to, ze to Zaragoza zmiotla mierde swoja cudowna gra, faktycznie 5 gol padl po bledzie, wydaje mi sie ze Salgado. Ale dwa pierwsze gole Milito to byly cudowne akcje, a szosty gol Ewerthona to cos cudownego, jakby takie cos strzelil Robinho to Roncero by pzez pol roku spuszczal sie na lamach Asa :D
Haraszo - 2006-02-09, 01:37

Tak, domyślam się o co ci chodziło greg. Nie można mówić że wynik to tylko fatalna postawa mierdy. Oczywiście Saragossa dziś zagrała fantastyczny mecz. Bez dwóch zdań. Niesamowicie skutecznie zagrali. Co do 5-1 to z tego co pamiętam był to jednak Pavon...heh..
danji - 2006-02-13, 17:59

A widzial ktoś bramke Arnaua :>
hobbest - 2006-02-13, 23:09

taka jak vv? :]
danji - 2006-02-13, 23:11

taka sama, tylko że z pierwszego spotkania z Valencią.
gregori - 2006-02-14, 00:01

w koncu Arnau to tez wychowanek FCB, czegos ich tam jednak ucza na treningach :D
danji - 2006-02-19, 16:06

dziś o 19, Real Sociedad zmierzy się na własnym stadionie z Valencia i licze, że ches nie wyziozą kompletu punktów.

ostatnie 6 spotkań rozegranych na Anoeta:
2005-02-05 Real Sociedad - Valencia 3 : 3 Primera Division 2005
2003-12-02 Real Sociedad - Valencia 0 : 0 Primera Division 2003
2003-06-01 Real Sociedad - Valencia 1 : 1 Primera Division 2003
2001-11-25 Real Sociedad - Valencia 2 : 0 Primera Division 2001
2001-05-05 Real Sociedad - Valencia 1 : 2 Primera Division 2001
1999-12-22 Real Sociedad - Valencia 0 : 0 Primera Division 1999

prawdopodobne składy:

Sociedad: Riesgo- Rekarte, Jauregui, Labaka, Garrido, Novo, Mikel Alonso, Stevanovic, Gari, Xabi Prieto, Skoubo

Valencia: Canizares- Miguel, Albiol, D. Navarro, Moretti, Rufete, Albelda, Baraja, Regueiro, Villa, Aimar

fanxtar - 2006-02-19, 18:55

Chciałbym by Valencia nie wywiozła z San Sebastian 3 punktów ale... to jest prawie niemożliwe. Nietoperze mają bardzo wyważony skład - jak zauważyli moi kumple podczas ostatniego meczu Valencia v Barcelona - nie ma u nich zawodników jakoś szczególnie odstających od reszty z danej pozycji. W obronie potrafią zagrać bardzo uważnie, a że doskonale zdają sobie sprawę z wagi tego meczu (mogą sami wyeliminować się z walki o tytuł) - wezmą się w garść i spokojnie wygrają... Bardzo chciałbym się mylić ale mając el Pajaco czy tego skurczybyka Villę nie trzeba się martwić o grę w ataku...

Moim zdaniem wygrana jedną bramką albo dwoma.

PS. Athletic wywiózł 3 punkty z Santanderu - ciekawe...

EDIT: A jednak !! !! !! 1-0 dla Sociedad !! Milutka niespodzianka :D Dobra, już nie spoileruję.

jezzo - 2006-02-19, 19:48

jak valencia nie wygra to już możecie świetować mistrza :lanie:

edit: 1:1 :gool: 1:2 :gool: , możecie skasować tego frustrackiego posta :]

Siner - 2006-02-19, 21:05

Niestety po dwóch trafieniach Regueiro Valencia po raz kolejny wygrał :( . Co tu dużo mówić miałą sporo szczęścia,bo pierwsza bramka padła z dośrodkowania.Moim zdaniem Regueiro chciał dośrodkować,jednak uczynił to w taki sposób,że piłka pięknie wpadła do siatki.Drugi gol po koszmarnym błędzie obrońcy,który źle podał górą do kolegi i Regueiro wyszedł sam na sam,minął bramkarza i wpakował do pustej bramki :( . A już myślałem ,że będzie niespodzianka,ale wszystko zgodnie z przewidywaniami. Sądzę jednak ,że Valencia szczyt formy ma za sobą i niedługo zacznie gubić punkty :]
RaVeN - 2006-02-20, 07:13

Z drugiej strony, nie wiem jak wy, ale ja, wolę na drugim miejscu Walencję, a nie Madryt.
gregori - 2006-02-20, 08:58

nad tym kogo wole na 2 miejscu zastanowie sie jak FCB juz zapewni sobie pierwsze. Fakty sa takie ze nad Realem mamy 7 pkt i do zagrania mecz na Camp Nou, do tego mecz na SB wygrany 3-0 wiec jest duza szansa ze bilans bezposrednich meczow bedzie dla nas korzystny. Valencia ma do nas 6 pkt, lepszy bilans bezposrednich spotkan a poza tym nie gra w LM, dlatego moim zdaniem jest najgrozniejszym rywalem. Tez wole Valencie na drugim miejscu a nie Real, ale nie wole jej na miejscu pierwszym zamiast FCB.
Pred - 2006-02-20, 10:19

Valencia najlepiej zeby gubila punkty, na drugie wskakuje mierda, po czym przyjezdza na Camp Nou i dostaje piatke ;] Nietoperki wydaja sie duzo grozniejsi niz real.
Siner - 2006-02-26, 19:03

Valencia straciła dzisiaj punkty z Getafe. Jestem jednak dość zirytowany,bo wygrałbym 140 złotych,a tak dupa :maruda:

Bramka dla Valencii z podania ręką :co:
Jak już kasą była praktycznie moja popis dała obrona Valencii.Albelda podał do środka obrony,a jakaś parówka się z piłką minęła i koleś z Getafe wyszedł sam na sam i paknął po łapie Canizaresa. Mogło być jeszcze gorzej dla Valencii,ale zawdonik po przebiegnięciu całej połowy z piłką (miał chyba 2 metry przewagi nad obrońcą) zapomniał ,że jeszcze trzeba strzelić i się prawie o piłkę potknął. Dla Barcelony dobrze,dla mojej kieszeni trochę gorzej :]

Pred - 2006-02-26, 19:24

valencia :jupi: juz sie balem, ze gacki kolejne jednobramkowe zwyciestwo dowioza, noi znowu mamy 8 pkt przewagi nad drugim miejscem /chwilowo/
gregori - 2006-02-26, 21:00

Real Madryt :hahaha: ale tydzien dla FCB :D
Kendzior - 2006-02-26, 21:02

no i przewaga sie zwieksza bo puta madrid nie podołał mallorce :brawo: ! mimo wszystko tego i remisu valencii jak i groma goli espanyolu sie nie spodziewalem :)
Dodo - 2006-02-26, 21:35

przyznam szczerze ze predzej spodziewalem sie ze my stracimy punkty, niz powiekszymy przewage nad realem i valencia
ale to tylko lepiej dla nas. teraz realowi zaczna sie trudniejsi rywale. oby wszystko potoczylo sie po naszej mysli i oby Barca mogla w miare spokojnie przygotowywac sie do kolejnych batalii w lidze mistrzow

Radoslaw - 2006-02-28, 08:03

IMHO oliwa sprawiedliwa w meczu Valencia - Getafe. Ręką Caneira - bodajże On - zagrał do Navarro i jakby Valencia wygrała byłoby to niesprawiedliwością.

A talent z FM - Pischulichi pokazuje, że jednak coś potrafi :D

gregori - 2006-02-28, 08:26

jaka reka ? przy golu dla Valencii jedyna kontrowersja byl niby faul Regueiro przy odgrywaniu pilki glowa.
Radoslaw - 2006-02-28, 08:54

Jak to?! Ręka była. Tego mi nie wmówisz, że był faul.
gregori - 2006-02-28, 10:47

ogladam sobie hiszpanski C+ i o zadnej rece nie bylo mowy, tylko dyskutowali czy Regueiro odepchnal obronce w walce o gorna pilke, AS tez tego nie podaje jako sytuacji kontrowersyjnej, mowa jest caly czas o faulu Regueiro. Ale spoko, tak czy siak, gol nie powinien zostac uznany.
Bruce - 2006-02-28, 10:55

I tak najlepszy jes Pena, tym razem reka w polu karnym :lol: Na szczęście (dla niego) Osasuna nie wykorzystała.
Radoslaw - 2006-02-28, 13:54

gregori napisał/a:
ogladam sobie hiszpanski C+ i o zadnej rece nie bylo mowy, tylko dyskutowali czy Regueiro odepchnal obronce w walce o gorna pilke, AS tez tego nie podaje jako sytuacji kontrowersyjnej, mowa jest caly czas o faulu Regueiro. Ale spoko, tak czy siak, gol nie powinien zostac uznany.


Ale ja i tak uważam, że była ręka. :cfaniak:

Siner - 2006-02-28, 23:39

Szczerze mówiąc ,to też myślałem ,że była ręka,ale co najważniejsze Albelda podał idealnie do napastnika(straciłem 140 zł). Ale to co zrobił ten pajac na końcu ,co był sam na sam ,to nie mam pojęcia :maruda: .Rozumiem strzelić w bramkarza,obok bramki w słupek spoko,ale zapomnieć o sztrale po przebiegnięciu całej połowy i mając możliwość strzelnia w każdej chwili :co:
Radoslaw - 2006-03-01, 10:41

Przed chwilą przeczytałem rozmowę z Javierem Aguirre, trenerem Osasuny. To, co powiedział jest jakieś nie poważne. Stracił u mnie szacunek. Rasistowskie zachowania kibiców wobec angielskich piłkarzy było przypadkiem, a już ciągłe obrażanie Eto'o to już jakiś wymysł jego samego, a sędziom to się przesłyszało.
CnK - 2006-03-01, 11:02

nie wiem czy to jest spowodowane, ale zaślepionych ludzi jest więcej
wystarczy przeczytać opinie na ten temat różnych gazet sportowych, część z nich wogóle nie dostrzega zdarzenia, albo całą winę zrzuca na eto'o...:/

grintx - 2006-03-01, 12:33

Sporo osob uwaza reakcje Eto'o za histeryczna.
Np na oficjalnej stronie athletic club jest ankieta
Jak powinien reagować Carles Gurpegi, ktory jest wyzwany na prawie każdym stadionie?
a) zejsc z boiska, b) zglosic to sedziemu, c) nic nie robic
A Saragosse wlasnie ukarano - musi zaplacic 9 tys euro

CnK - 2006-03-01, 13:07

nie chodzi o karanie klubu w wymiarze finansowym, ale zmuszenie go do zwalczania tego procederu, myślę że zamknięcie stadionu na rpzynajmniej jeden mecz odniosło by większy skutek, choć finansowo oczywiście też by się odbiło na saragossie
wydaje mi się, że w najbliższych meczach na stadionie saragossy będzie spokojnie, ale przy najbliższej okazji jestem pewnien, że eto'o znowu się dostanie na la romareda...:/

Radoslaw - 2006-03-01, 13:23

... bo w końcu to Saragossa płaci, a nie kibiców. Ich gówno to obchodzi... Moi koledzy z klasy mówią, że Eto'o się ośmieszył :| No i jak z Nimi gadać :|
gregori - 2006-03-01, 13:46

Rozmawialem wczoraj z moim kolega Ricardem i powiedzial ze dwa lata temu w czasie meczu z Realem na Camp Nou wyraznie slyszal okrzyki "uhuhuh" i "macaco" w strone Roberto Carlosa, wiec nie mozna mowic ze to sie na stadionie FCB nie zdarza.
Co do Carlosa Gurpegi to ten koles to jeden wielki skandal, byl nawalony dopingiem jak stodola, zawiesili go a mimo to gra sobie jakby nigdy nic bo w Hiszpanii jest z tym jeden wielki burdel.
A ja powtorze, ktos kto pluje w twarz innemu pilkarzowi a przedtem obraza publicznie wszystkich kibicow Realu nie powinien byc taki delikatny, bierze kase za gre i ma grac a nie przejmowac sie ludzmi ktorzy chca go wyprowadzic z rownowagi.

Barca4ever - 2006-03-01, 14:03

Ciekawe czy bylbys taki wyszczekany gdybys kiedys poczul sie choc po czesci tak jak Eto'o

Pozatym pojedyncze okrzyki a krzyczaca wieksza czesc trybuny to roznica, mala ale jednak

Nastepna sprawa, Eto'o nikogo nie oplul, a jego slawny okrzyk mniej zabolal hiszpanskich kibicow Realu niz polskich, ktorzy po tym incydencie swoja frustracje wynikajacą z bledu Pereza, ktory pozwolil przejsc Samiemu do Barcy, przelali na Eto'o

Radoslaw - 2006-03-01, 14:30

gregori napisał/a:
A ja powtorze, ktos kto pluje w twarz innemu pilkarzowi a przedtem obraza publicznie wszystkich kibicow Realu nie powinien byc taki delikatny, bierze kase za gre i ma grac a nie przejmowac sie ludzmi ktorzy chca go wyprowadzic z rownowagi.


Postaw się na miejscu Eto'o. Zobaczyłbyś, że czułbyś się inaczej. Takie gadanie, a nigdy tak się nie czułeś. Nie żebym ja tak się czuł, ale zdaje sobie sprawę jak bolało to Sammy'ego.

Z drugiej jednak strony Emmanuel Olisadebe nie zszedł z boiska jak kibice Zagłębia Lubin obrzucili go tysiącami bananów :P Jednak każdy człowiek jest inny i nie dziwie się, że Sammy miał dość. Dziwie się temu, że tego nie rozumiesz .... Rasizmem nazywasz próbą wyprowadzeniem z równowagi? Delikatny? Niemalże przez cały mecz krzyczeli uh uh uh, więc w końcu nie wytrzymał. Owszem bierze kasę, ale Rijkaard i reszat zespołu była z Nim i też by zeszła z boiska. Sędzia też by się nie zdziwił, sam mówił.

gregori - 2006-03-01, 14:35

zapewniam cie, jakby mi ktos placil 5 mln euro za rok pracy to mogliby mnie obrazac ile wlezie :D
Radoslaw - 2006-03-01, 14:38

heeh, ale Eto'o nie zależy na pieniądzach :]
Barca4ever - 2006-03-01, 14:49

Jak widac nie dla wszystkich pieniadze sa najwazniejsze, pewnych wartosci nie da przeliczyc sie na pieniadze :)
gregori - 2006-03-01, 16:49

jasne jasne jak mu nie zalezy to niech odda na biednych wszystko co ma :D
CnK - 2006-03-01, 22:44

eto'o nie zalezy na pieniądzach ? to pewnie dlatego wręcz domagał sie podwyżki w zeszłym roku...nie mam pretensji pieniądze bierze za coś co robi świetnie, niejako należy mu się...

Barca4ever napisał/a:
Nastepna sprawa, Eto'o nikogo nie oplul

ewidentnie plunął na twarz zawodnika athletic co widać dosyć wyraźnie (może nie jednoznacznie) na powtórkach...

Barca4ever - 2006-03-01, 23:52

Wyraznie widac na powtorkach? to pewnie dlatego federacja go nie ukarala...

Pieniadze sa wazne dla kazdego, ale w takich sytuacjach schodza na dalszy plan, pozatym Etoo otrzymuje je za wypelnianie swoich obowiazkow, czyli za gre w pilke, a nie za wysluchiwanie obelg zwiazanych z takim a nie innym kolorem skory

CnK - 2006-03-02, 10:48

federacja podejmowała już niejednokrotnie 'dziwne' decyzje...:]

powtarzam, nie mam żadnych pretensji do samuela za to ile zarabia i za to, że chciał podwyżkę, w żadnym wypadku nie bronię też rasistów, których uważam za debili,
napisałem, że eto'o jednak zależy na pieniądzach (jasne że za darmo nie będzie grał)

Cytat:
Pieniadze sa wazne dla kazdego, ale w takich sytuacjach schodza na dalszy plan

na boisku raczej nikt o pieniądzach nie myśli (może boski david ;) ) tym bardziej w sytuacji gdy słyszy rasistowskie okrzyki...

Nederlander - 2006-03-02, 11:19

gregori napisał/a:
zapewniam cie, jakby mi ktos placil 5 mln euro za rok pracy to mogliby mnie obrazac ile wlezie :D


Bzdury opowiadasz greg, zarowno Ty jak i ja, ani tez nikt z forumowiczow, nie ma pojecia jak to jest kiedy kilka tysiecy osob na stadionie obraza Cie w sposob niewybredny spiewajac rasistowskie piesni, sugerujac ze jestes malpa, podczlowiekiem i smieciem. Prawda jest, ze Eto'o jest troche przewrazliwiony na tym punkcie, ale jego reakcje na La Romareda uwazam za uzasadniona. Ogladalem ostatnio caly mecz i przy kazdym kontakcie Eto'o z pilka wydawalo sie jakby caly stadion wrzal od nienawisci - to jest jakies chore i nie uwazam zeby Sami przesadzal.

I teraz kolejna sprawa - obrazanie Roberto Carlosa w sposob w jaki zrobili to niektorzy cules, bylo moze godne potepienia, ale stalo sie tak tylko dlatego, ze jest on zawodnikiem znienawidzonego Reialu, a do tego takim, ktory sobie na negatywne przyjecie niejednokrotnie zasluzyl swoimi wypowiedziami i zachowaniem. Sprawa Eto'o jest nieco inna - tu chodzi o obrazanie zawodnika za jego kolor skory i pochodzenie. Oba incydenty sa karygodne, ale choc moze Ci sie wydac to hipokryzja, jest to dla mnie inny problem.

danji - 2006-03-02, 20:31

jeśli Carlos sobie zasłużył, to Eto'o również (tymbardziej) :]
gregori - 2006-03-02, 20:34

nie opowiadam bzdur Ned, niech mi dadza 5 mln euro a potem caly stadion moze mnie obrazac :D A robienie roznicy miedzy uhuhuh w strone R.Carlosa i w strone Etoo to jakas paranoja. Gonzalo mi mowil ze nie sa rasistami, po prostu nie lubia Etoo, wiec sytuacja ta sama co z R.Carlosem.
Co do Etoo, to ewidentnie naplul w twarz pilkarzowi z Bilbao, nie ukarali go bo w Hiszpanii jest smiesznie, jakby to byl mecz LM to nie pogralby do konca tego sezonu. Ale jak Etoo chce zamkniecia la Romareda na rok, to jego powinni na rok zawiesic, bo plucie komus w twarz to cos obrzydliwego. Oczywiscie Etoo wszystko wybacze bo to pilkarz mojej Barçy, ale fakty sa jakie sa.

mroo - 2006-03-03, 00:22

tu gregori ma zdecydowana racje, jakby to byl mecz LM to mialby calkiem przyzwoite zawieszenie pewnie

hiszpanska federacja wydaje sie byc taka ze brakuje im tylko tomaszewskiego

gregori, czy za 5 mln euro chcialbys byc czarny :D :D :D ??

gregori - 2006-03-03, 10:05

za 5 mln rocznie ! w 4 lata 20 mln, za taka kase moge byc w obojetnym kolorze :D
Radoslaw - 2006-03-03, 10:25

Gregori chyba był na stażu na dworcu w Berlinie, bo coś widzę, że lubi się sprzedawać :D :D :D :D
Tombi - 2006-03-03, 12:23

często takie zachowanie nie jest wcale rasizmem ale raczej "podszywaniem się pod rasizm", jeżeli czarnoskóry piłkarz gra w drużynie ktorej kibice obrażają innego czarnego piłkarza to czy to dalej rasizm czy poprostu głupie i moim zdaniem debilne zachowanie polegające na deprymowaniu przeciwnika, poza tym na stadiony w środkowej Hiszpanii przyjeżdza wielu czarnych zawodników i jakoś co chwile nie słyszy się uhh, eto gra poprostu w dobrej druzynie i wyróżnia się ponad wszystkich innych stąd ataki kibiców na niego, pamiętacie "rasistowskie" uhh na stadionie realu a ilu tam czarnych zawodników gra , to się kupy nie trzyma, kibole jak się o nich więcej mówi to jeszcze bardziej się w to wkręcają i podniecają tym co robią, im więcej akcji stop rasizmowi to się bardziej cieszą że się o nich mówi, w końcu kto by zauważył jakby robili uhh wobec jakiegoś czarnego zawodnika podrzędnego klubu, a rasizm to jest we Wrocławiu na Oporoskiej, gdzie jak przyjechał ktokolwiek grać z Afryki dla Śląska czy przeciw Śląskowi to rzucali go banananami, ale i tak napiszecie pewnie że jestem prawicowym ksenofobem itp. pozdrawiam
gregori - 2006-03-03, 12:55

Radzio9 napisał/a:
Gregori chyba był na stażu na dworcu w Berlinie, bo coś widzę, że lubi się sprzedawać :D :D :D :D


twoim zdaniem Etoo sie sprzedaje ? albo kazdy inny pilkarz ? jesli tak to tez musieli byc na stazu na dworcu w Berlinie :D

Nederlander - 2006-03-03, 13:37

gregori napisał/a:
nie opowiadam bzdur Ned, niech mi dadza 5 mln euro a potem caly stadion moze mnie obrazac :D


To Twoje podejscie do sprawy, ktorego ja nie kwestionuje. Watpie jednak ze kazdy takie ma. Poza pieniedzmi liczy sie jeszcze cos - m.in. godnosc. Z jednej strony mozna powiedziec ze Samuel troche przesadzil i powinien grac do konca, ale ja calkowicie go popieram w tym co zrobil i uwazam ze naleza mu sie za to brawa. Dzieki temu w Hiszpanii po raz kolejny rozgorzala dyskusja na temat rasizmu na stadionach i byc moze w koncu federacja wezmie sie za to.

gregori napisał/a:
A robienie roznicy miedzy uhuhuh w strone R.Carlosa i w strone Etoo to jakas paranoja. Gonzalo mi mowil ze nie sa rasistami, po prostu nie lubia Etoo, wiec sytuacja ta sama co z R.Carlosem.


Jesli nie sa rasistami to na pewno sa banda prymitywow. Zreszta nie pamietam zeby podczas wspomnianego GD kilka tysiecy osob udawalo malpy. Zapewne jakas skromna grupka Boixosow. Nie pochwalam tego w kazdym razie.

gregori - 2006-03-03, 17:54

nie pamietasz ? a byles tam ? skoro nie to jak mozesz pamietac, ja wcale tego nie slyszalem ale wiem to od Ricarda ktory mi mowil ze bylo dobrze sluchac takie okrzyki. Pewnie skonczylo sie to z chwila przyjscia Etoo do FCB.
Barca4ever - 2006-03-03, 18:25

A mi mama mowila ze prezenty przynosi Mikołaj...
CnK - 2006-03-05, 22:54

valencia na remis z malagą, mierda wskoczyła na drugie miejsca z dziesięciopunktową stratą do LIDERA :]
a za tydzień obie te druzyny spotkają się na mestalla, więc przewaga nad przynajmniej jedną z nich znów się powiększy...:]

Siner - 2006-03-05, 22:57

Tak jak się spodziewałem.Po krótkim kryzysie Barcelony,ponownie nasza ekipa zaczęła gromadzić punkty.A Valencia po kilku wygranych teraz złapał zadyszkę i traci punkty. Real też słaby,więc tytuł w La Liga jest coraz bardziej realny :)
Pewnie za tydzień na Metalla 0:0 ,1:0 lub 0:1 po nudnym spotkaniu :]

danji - 2006-03-05, 22:59

ależ nie CnK :] na drugim miejscu jest Valencia bo liczy się bezpośredni rezultat między tymi drużynami, a jak wiadomo Real z najmocniejszymi rywalami przegrywa :co jest:

za tydzień idealnym wynikiem byłby remis :]

czy można już śpiewać "Campeones, campeones" ?? :D

EDITED

a jednak to mierda jest na drugim... czyli bezpośredni pojedynek jest brany pod uwage dopiero po dwóch spotkaniach. BEZSENSU :maruda:

kuryl - 2006-03-05, 23:41

remis na Mestalla i zwyciestwo w Pampelunie (co jest niemal pewne). to jest dobry scenariusz. i wowczas bede z kazda kolejka spokojniejszy ;)
Voyteck - 2006-03-05, 23:44

Tak sobie oglądam sytuajcę w La Liga...
W ubiełym roku real zdobył 80 punktów, co nie pozwoliło im zdobyć mistrzostwa (Barça - 84 pkt). Żeby powtórzyć to osiągnięcie musieliby wygrać 9 z pozostałych 12 spotkań i dwa zremisować (w co oczywiście wierzą tylko... no właśnie czy ktoś w Madrycie jeszcze wierzy?). Tymczasem Barça gra jeszcze lepiej niż przed rokiemi do poprawy naszego wyniku brakuje 8 zwycięstw.

Mój scenariusz:

W marcu czeka nas seria stosunkowo łatwych meczów (Osasuna, Sociedad, Getafe, Malaga). Zakładamy, że dopisujemy sobie 12 oczek (w sumie 73). Real wygrywa z Valencią (RCF 54p, VCF 51p), następnie Królewscy remisują z Betisem (55pkt), przegrywają z Zaragozą, i przegrywają z Depor (Depor mocne na wyjazdach, nieprawdaż? ;) ). Valencia natomiast przegrywa z Racingiem, z Villarreal i na wyjeździe z Sevilla (kryzys to kryzys :] ).

W momencie przystępowania do GD mamy 18 pkt nad Realem i 22 nad Valencią. Do końca zostaje 7 kolejek więc zwycięstwo na Camp Nou jednocześnie przypieczętowuje zdobycie mistrzostrwa Hiszpanii 2006. To byłby jeden z najpiękniejszych momentów w życiu każdego cule.

A tak zupełnie poważnie - jescze 16-17 punktów i mamy mistrza moim zdaniem. Wygrać 5 i zremisować jedno-dwa spotkania z 12 pozostałych to nie jest trudny do zrealizowania wyczyn. Xavi wykuruje kolano tylko po to, żeby móc bez niczyjej pomocy stać na autobusie, który będzie jeździł z piłkarzami po BCN, bo zanim pojawi się znowu na boisku będzie już mistrzem :D

Siner - 2006-03-06, 00:20

Optymista z Ciebie. Ale byłoby to rzeczywiście piękne,gdyby po GD Barca miała mistrza. Ale by był wtedy popis na GD :] (ale i tak będzie :P )

Z drugiej jednak strony do maja Real ma być liderem,bo tak mówił mi Carlos,a on reklamuje lizaki,więc nie może oszukiwać :P

Voyteck - 2006-03-06, 00:28

Ten scenariusz, to oczywiście żart był, choć akurat w przypadku Realu jest całkiem możliwe, że po GD będzie miał do nas 21 pkt straty, bo przed nimi Valencia, Betis, Zaragoza i Depor i naprawdę wróżę mierdom miesiąc pełen wrażeń i frustracji. Jak do tego doliczyć, że pewnie odpadną też z Champions' League, to liczba ich 'internetowych' kibiców może gwałtownie spaść w marcu :D

Natomiast napewno wszystkiego nie przegra Valencia (i tu był właśnie, proszę państwa, żart :] ), mimo, że rzeczywiście ich ostatnie rezultaty nie przekonują. Po pierwsze każdy ma prawo do zadyszki, a po drugie trzeba pamiętać, że nie tracą sił w pucharach i mogą się koncentrować tylko na lidze.

Pred - 2006-03-06, 01:34

Mowilem juz przed lutym, ze mistrzostwo jest nasze :]

No ale remisu Valencii z ostatnia druzyna w tabeli to sie nie spodziewalem, ostatnio Gacki potracily punktow, wiec mysle, ze pora na Real, przed ktorym seria dosc ciezkich meczow, a juz w srode pozegnanie z LM. Real raczej juz nie bedzie mial cudownych serii zwyciestw, w dodatku czeka go galaktyczny wpierdol na Camp Nou, mysle i mam nadzieje, ze to Valencia bedzie miala drugie miejsce.

Miskiewicz - 2006-03-06, 17:18

Co tu duzo mowic, Valencia i Real podarowaly nam mistrzostwo w tym sezonie :]

Najtrudniejsze mecze za nami, a przed nimi. Oczywiscie scenariusz Voytka jest piekny, ale jego realizacja graniczylaby z cudem.

Nieistotne jak beda gra rywale do konca sezonu. Barcelona ma wygrac wszystkie mecze i basta. No, moze jeden remis.

A z taka forma rywali to za miesiac mistrzostwo bedzie przypieczetowane.

2006-03-12 Osasuna - Barcelona
2006-03-19 Sociedad - Barcelona
2006-03-22 Barcelona - Getafe
2006-03-26 Malaga - Barcelona
2006-04-02 Barcelona - Real M.
2006-04-09 Racing - Barcelona
2006-04-16 Barcelona - Villarreal
2006-04-23 Sevilla - Barcelona
2006-04-30 Barcelona - Cadiz
2006-05-03 Celta - Barcelona
2006-05-07 Barcelona - Espanyol
2006-05-14 Athletic - Barcelona


Gdzie tu tracic punkty? Nawet liczac porazki z Osa i Sevilla wszystko wydaje sie byc przesadzone.

imerr - 2006-03-06, 17:34

zwykle na takie sprawy patrzę pesymistycznie, ale widząc nasz terminarz po prostu nie idzie nie otwierać szampana

dla porównania rywale Realu:

12.03.2006r.Valencia CF - Real Madryt
19.03.2006r.Real Madryt - Betis Sewilla
22.03.2006r.Real Zaragoza - Real Madryt
26.03.2006r.Real Madryt - Deportivo La Coruna
02.04.2006r.FC Barcelona - Real Madryt
09.04.2006r.Real Madryt - Real Sociedad
16.04.2006r.Getafe - Real Madryt
23.04.2006r.Real Madryt - Málaga
30.04.2006r.Osasuna Pampeluna - Real Madryt
03.05.2006r.Racing Santander - Real Madryt
07.05.2006r.Real Madryt - Villarreal
14.05.2006r.Sevilla - Real Madryt

Pred - 2006-03-06, 18:17

Wystarczy pogonic leszczy :] Sociedad, Malage, Cadiz itp no i wygrac wszystko u siebie :] zeby moc spokojnie skupic sie na LM :D
kuryl - 2006-03-10, 12:10

plotki i ploteczki lacza Jose z Realem. zabawne jest tego prawdopodobienstwo, ale jak pomysle, ze Mourinho mialby pojawic sie w hiszpani, to az mna trzesie. nie strawilbym jeszcze wiekszej ilosci jego bunczucznych wypowiedzi :maruda:
CnK - 2006-03-10, 19:44

real grający wg. murarki jose, już widzę tą żelazną obronę z woodgatem, ramosem i helguerą... :hahaha:
Siner - 2006-03-11, 23:58

Właśnie zakończył się szlagier tej kolejki i jak można się było spodziewać nie było goli :P
Real dostał wielką szansę w 89 minucie,kiedy Canizares faulował Ronaldo w polu karnym.Sam poszkodowany podszedł do piłki i strzelił beznadziejnie :] i Canizares obronił :P . Tym sposobem oba kluby straciły koljne punkty do Barcelony,jeśli oczywiście wygramy jutro w Pampelunie :]

RaVeN - 2006-03-12, 00:14

Gruby jest osłabiający, a reial żenujący. Walencja zresztą podobnie. Hiszpańska piłka jest na rozstaju.

Gorsze jest to, że nikt mi nie odda tych 90 straconych minut...

P.S Tłusty przyjął piłkę ręką zanim padł w szesnastce, więc dobrze się stało.Z kolei wcześniej salgado faulował bodaj morrettiego i mejuto spokojnie mógł dać 11 val. Mierdzie już nawet fortuna nie pomaga.

Pred - 2006-03-12, 00:53

Z powodu padu serwera, dziurawych produktów Micro$oftu, końca ery galaktycznych i beznadziejnej gry Realu relacji z meczu Valencia - Real nie będzie. Może kiedys wrócimy.

realmadrid.pl

:hahaha:

Nederlander - 2006-03-12, 00:56

Mecz byl potwornie nudny, a obie druzyny zaprezentowaly sie niewiele lepiej niz Pogon Szczecin i Amica Wronki. Naprawde w tej lidze jest Barcelona, gleboka przepasc i reszta druzyn. Trudno nawet kogokolwiek wyroznic za ten mecz, a zadna z druzyn nie stworzyla sobie klarownych okazji strzeleckich. Cieszy mnie za to, ze jutro mozemy miec 12 pkt przewagi nad mierdami :)

EDIT:

Pred, nie ma to jak prawdziwi, wierni kibice Reialu :hahaha:

kuryl - 2006-03-12, 00:56

strzelec: umiescilem to samo w 'realnychCytatach' :]

tekst jest max! :hahaha:

CnK - 2006-03-12, 00:59

świetnie się sprawy potoczyły, jeśli jutro się chłpoaki postarają przewaga wzrośnie, juz niedługo będzie można skoncentrować się głównie na lm...:]
Dodo - 2006-03-12, 08:32

no to sie ladnie pograzyl.
a szkoda, myslalem, ze zostanie na przyszly sezon i bedzie razem z raulem tworzyl zabojczy atak

imerr - 2006-03-12, 08:49

nie zapominaj, że baptysta czasem ukłuje
gregori - 2006-03-12, 10:52

Boscy komentatorzy z C+ jak zwykle nie wiedzieli o co chodzi, dlatego dopiero dzis dowiedzialem sie czemu byly takie protesty na Mestalla na poczatku meczu. Nie chodzilo o faul na Davidzie Villi, ale o to, ze sedzia nie przerwal akcji a Sergio Ramos zlapal pilke w dwie rece bo myslal ze byl gwizdek. Nie rozumiem czemu sedzia nie dal im karnego, bo bardziej ewidentnej reki byc nie moze. Ale w sumie bardzo fajnie ze skonczylo sie remisem.
Pred - 2006-03-12, 14:17

Ronaldo niby ma odejsc po sezonie, ciekawe tylko kto kupi tego spasionego grubasa, ktory przechodzi obok meczow, nie potrafi nawet z karnego strzelic bramki. A gdy partnerzy nie obsluguja go podaniami to koles jest kompletnie niewidoczny. Nie sadze by jakies wloskie druzyny sie o niego bily, chyba nawet Moratti nie jest na tyle glupi by sprowadzac go do siebie z powrotem. Jedyna szansa dla niego to MS, tam jesli dane mu bedzie grac role sepa to przy kace, ronaldinho czy robinho jest w stanie strzelac bramki. Zobaczymy, jak tak dalej pojdzie czeka go to co Pata.
CnK - 2006-03-12, 17:09

w obecnej formie nie dał bym mu szans na wyjazd na mundial, ale pereira pewnie się nie odwazy go zostawić...
munch - 2006-03-12, 17:55

Komentatorzy rzeczywiście się nie popisali, a sprawa była jasna już po pierwszej dobrej powtórce. Nie mam pojęcia jaką sieczkę ma w głowie Ramos, ale złapał piłkę w polu karnym, chociaż gwizdka wcześniej nie było. Valencii stanowczo należał się karniak po tej akcji i trochę żałuję, że tak się nie stało, bo choć rozstrzygnięcie w tym meczu byłoby nam nie na rękę, to jednak porażka po takiej akcji mogłaby się stać wesołym symbolem katastrofy realu. A sam ten mecz wczorajszy potwierdza smutną prawdę, że poziom ligi hiszpańskiej jest żenująco słaby. Szkoda.
RaVeN - 2006-03-12, 18:19

No tak, sam tego nie zauważyłem w czasie meczu, ale ten rwetes, który się nagle podniósł był dla mnie jakiś podejrzany. I niewspółmierny do nie podyktowania zwykłego wolnego.

W ogóle Mejuto dał popis, zresztą jak zwykle. Trzy 'kontrowersje' (faul Salgado w 16', ręka grubego przy karnym no i sytuacja ramosa) - wszystkie dziwnym trafem na korzyść RM.

danji - 2006-03-12, 19:41

widziałem tylko akcje po ktorej był karny i imo ronaldo nie dotknął piłki ręką :)

Z tego co piszecie to Ramos poraz kolejny pokazał jakim jest inteligentem, wcześniej w spotkaniu przeciwko Zaragozie ( "Hala 1-6 Madrid" ), sugerówał spalonego po wyrzucie z autu :co jest:

Czy tym razem też całował Raula przed meczem ??

grintx - 2006-03-12, 19:52

Przed kazdym meczem Realu odbywa się rytualne całowanie Raóla ;)
A co sie wczoraj nie udało Realowi, dzisiaj udało się Athletic :D
Trzy razy musieli wpakować piłkę do bramki, żeby Mejia Davila im uznał gola, w tym dwa razy z karnego :/ ale dzisiaj na boiskach w Hiszpanii "dzień sędziego" więc mu wybaczymy :)

***
nasz mecz sedziuje Perez Lasa :P
juz za samo nazwisko ma przechlapane

danji - 2006-03-12, 19:58

czy wybaczymy to się okaże po naszym meczu ;)
Dodo - 2006-03-12, 20:44

bede tym bardziej podniecony, jesli wygramy a osasuna dostanie karnego z dupy a nam nie uznaja prawidlowego gola ;]

tak czy siak Barça - 19 krotny mistrz hiszpanii

RaVeN - 2006-03-12, 20:45

To jak wytłumaczysz dani nienaturalne 'odrzucenie' ręki grubego po imo ewidentnym kontakcie z łaciatą i to, że piłka nie poleciała dalej tylko spadła mu pod nogi?
grintx - 2006-03-12, 21:01

imo, i teraz pisze calkiem serio, on zrobil taki gest jakby glaskal pilke, ale jej nie dotknal
i na dodatek, przy tej akcji, kiedy ramos zlapal pilke, tez slyszalam wyrazny gwizdek i jestem sklonna uwierzyc, ze chlopak myslal ze to arbiter :/
(jakis dzien dobroci dla mierdy dzisiaj mam )

danji - 2006-03-13, 00:13

RaVeN napisał/a:
To jak wytłumaczysz dani nienaturalne 'odrzucenie' ręki grubego po imo ewidentnym kontakcie z łaciatą i to, że piłka nie poleciała dalej tylko spadła mu pod nogi?


RaVeN, nie zamierzam się upierać, bo to czy dotknął czy też nie, nie ma dla mnie większego znaczenia, moje zdanie co do tej sytuacji jest identyczne z tym jakie zaprezentowała Sou :)

Sou i jak wybaczamy temu jełopowi co sędziował nasz mecz ?? :>

gregori - 2006-03-19, 21:01

Valencia i Real chyba nie chca wygrac ligi bo znow daly Barçy bardzo mile prezenty :D
Boraś - 2006-03-19, 21:22

ex-Barceloniści w ten weekend
Damia :gool: ,
Saviola :gool:
Rochemback :gool:
............

figo :gool:

mroo - 2006-03-19, 21:25

poziom calej primiera stoi ostatnio na tak zenujacym poziomie ze szkoda gadac

jak real ktory gra padake jest na drugim miejscu

i ani przez chwile nie sa w stanie realnie zagrozic liderowi...

jest tyle przypadkowych wynikow ze szkoda w ogole gadac, tylko my gramy rowno

baixinho - 2006-03-19, 21:43

poziom faktycznie wydaje sie slaby ale z drugiej strony w lidze mistrzow w tym roku i Barca i Villarreal moga sporo zdzialac. bo problemem nie jest ze wiekszosc druzyn jest slaba, tylko to ze nie ma 3-4 na najwyzszym poziomie tylko jedna a potem 10-12 bardzo do siebie zblizonych. z jednej strony fajnie bo walka o puchary i o utrzymanie jest ciekawa, z drugiej zle bo sprawa tytulu byla przesadzona juz jesienia. wazne ze to my gorojemy poziomem a nie na odwrot :)
Roodeck - 2006-03-19, 21:48

Jak dla mnie to walka o mistrzostwo może być jeszcze przez kilka sezonów tak nieciekawa :P

Mam nadzieję że przed GD Real zdąży stracić resztki złudzeń i nie trafi im się taki cud jak rok temu.

CnK - 2006-03-19, 21:51

co do villareal to gra an dwóch frontach nie wychodzi im najlepiej, przynajmniej w lidze- 7 do tej pory miejsce to może nie wystarczyć aby grać w lm w przyszłym roku...

w pełni zgadzam się, że poziom la liga jest dość niski (nie licząc FCB)

Pred - 2006-03-20, 00:49

Jak dla mnie to taki kryzys La Ligi moze trwac wiecznie :D jednoczesnie szkoda, ze grupa poscigowa jest tak beznadziejnie slaba i Real wlasciwie nie bedzie mial problemow z gra w el. LM. Przed sezonem spodziewalem sie wiele wiecej po Depor, Villarrealu czy Atletico, a tu kaplica ['] No ale oprocz mistrzostwa do pelni szczescia brakuje Valencii na drugim miejscu :]
jezzo - 2006-03-20, 11:14

zwycięstwo w tak słabej lidze nie smakuje tak samo :]
fanxtar - 2006-03-20, 11:45

Real miał akurat okazję wygrać ligę wtedy, gdy Barcelona była potęgą.

La Liga jest niezmiernie ciekawa, bo nawet gdy gigant gra z outsiderem nie jest powiedziane, że wygra bogatszy :]

CnK - 2006-03-20, 12:30

zdaje się, że tak jest praktycznie w całej piłce nożnej, wystarczy sprawdzić wynik ostatniego meczu chelsea ;)
fanxtar - 2006-03-20, 12:49

Akurat wczorajszy wynik Chelsea zupełnie mnie nie zaskoczył, bo Fulham u siebie gra fenomenalnie, natomiast smerfy nie błyszczą po dwumeczu z Barcą. Wczoraj mówiłem moim kumplom, że Chelsea przegra ten mecz. Kupony wyrzucili do kosza a na mnie się wydarli że wykrakałem :lanie:

Chodziło mi głównie o to, że np. wczoraj Real był murowanym faworytem meczu z Betisem, to samo Sevilla z Mallorką czy Celta z Bilbao. A jakoś sobie nie mogę wyobrazić, by drużynki typu Sunderland, Lecce mogły urywać punkty faworytom tak często, jak zdarza się to w lidze hiszpańskiej ;)

mroo - 2006-03-20, 14:58

to nie swiadczy o tym ze liga jest mocna tylko dokladnie tak sie dzieje w kazdej lidze, ze jak klub ma noz na gardle to nagle magiczne zwyciestwa mu sie zdarza odnosic

a ze bilbao pewnie nie spadnie to cos musieli wygrac

betis to tez wcale nie takie lelaki i widac ze podobnie jak udinese olali puchar uefa i koncentruja sie na pozostaniu w lidze

gregori - 2006-03-20, 15:13

Tyle ze Athletic wcale nie jest slabszym zespolem niz Celta, liga hiszpanska jest z tego powodu mocna ze prawie kazdy moze wygrac z kazdym, jak sie komus nie podoba to moze ogladac lige szkocka.
mroo - 2006-03-20, 15:20

lol co za argument

a podaj mi przyklad ligii w ktorej kazdy nie moze wygrac z kazdym?

mowie o czolowych europejskich ligach

Pred - 2006-03-20, 15:43

W Hiszpanii kazdy moze wygrac z kazdym, ale prawie nikt nie moze wygrac z Barcelona :D
gregori - 2006-03-20, 15:44

no moze teraz, jeszcze dwa lata temu Malaga nas pojechala 5-1.
Pred - 2006-03-20, 15:47

nie pamietam :]
Miskiewicz - 2006-03-20, 19:36

03.12.2003 Malaga - FC Barcelona 5-1 (2-0)

1-0, Salva (8')
2-0, Salva (14')
3-0, Salva (68')
4-0, Diego Alonso (73')
4-1, Fernando Sanz (78' o.g)
5-1, Canabal (86')

A co do tych lig, to w kazdej teoretycznie slabszy moze rozjebac potentata. Tak jak w kazdej jest druzyna, ktora znajduje sie poza zasiegiem calej reszty.

chyba calkiem logiczne.

jezzo - 2006-03-20, 21:27

Miskiewicz zapodaj lepiej wynik z następnej kolejki po tym meczu z Malagą :] ehh to były czasy :]
Miskiewicz - 2006-03-20, 21:52

06.12.2003 Futból Club Barcelona - Real Madrid Club de Futbol 1-2 (0-1)

0-1 R.Carlos (36')
0-2 Ronaldo (76')
1-2 Kluivert (82')

Nawet Mierdka zasluguje na chwile radosci :]

Calkiem przyjemnie patrzy sie na to z perspektywy czasu i ukladu tabeli :]

Pred - 2006-03-20, 22:23

Trzeba bylo jeszcze dodac sklady obu ekip, to bysmy wiedzieli czemu Barcelona przegrala na Camp Nou po 20 latach z Realem, ryjek byl wtedy naprawde ['] i niekiedy tesknilem za anticiem. No a mierdom pozostaje wspominanie przeszlosci, tez to kiedys przerabialismy :D
jezzo - 2006-03-20, 23:53

strzelec jeszce tylko 1,5 tygodnia i może nie będzie się trzeba tak cofać pamięcią wstecz :diabel:
gregori - 2006-03-21, 00:56

Nikt tu jeszcze nic nie napisal o wspanialym golu, ktorego zdobyl Damia w meczu Racing - Valencia, piekna sztuczka techniczna. Nie wiem czy on jest sprzedany do Racingu czy tylko wypozyczony, w kazdym razie to juz drugi jego gol, gra naprawde swietnie.
Wracajac do 1-5 z Malaga, cos jest w tym wyniku. W 1999 roku Real Madryt przegral u siebie 1-5 z Zaragoza i znalazl sie na dnie, ale potem przyszedl del Bosque, wygrali LM, Perez wygral wybory i przyszly trzy lata pelne sukcesow. A kibicom FCB zostalo tylko wspominanie tego 1-5 na SB :D

Wit Ż. - 2006-03-21, 09:55

Damia jest wypozyczony z tego co pamietam na 18 miesiecy ;)
Jamal King - 2006-03-22, 23:36

Valencia i Real umowily sie na remis co wykorzystała Osasuna. Teraz ten zespol jest na drugim miejscu z 12-stoma punktami straty. Jak tak dalej pojdzie to wlasnie Osa zapewni sobie bezposredni awans do LM, co bedzie sporą niespodzianką.

W nastepnej kolejce Osa gra z Athletic na wyjezdzie, Che z Sevilla na wyjezdzie i Real u siebie z Depor.Jak dobrze pojdzie to powiekszymy przewage :diabel:

grintx - 2006-03-24, 23:45

Marca donosi, ze hiszpanscy sedziowie pierwszoligowi strasza strajkiem w przyszly weekend jesli nie dostana pieniedzy, ktore od dwoch miesiecy zalegaja im federacja i liga. Jezeli zaleglosi nie zostana uregulowane, 1 i 2 kwietnia nie beda gwizdac ani w pierwszej ani w drugiej lidze. W tej sytuacji Gran Derby mialby poprowadzic arbiter na codzien sedziujacy mecze Segunda B

Z jednej strony malo to prawdopodobne, a drugiej, ciekawe czy daloby sie zauwazyc roznice.

danji - 2006-03-24, 23:59

dla nas to chyba nawet lepiej :D
RaVeN - 2006-03-25, 08:40

Nie chcę być mało oryginalny, ale Medina Cantalejo do spóły z Pino Z. i Rodriguezem Santiago to zawsze jakaś mała iskierka nadziei dla rywali Blaugrany na honorowe trafienie.
gregori - 2006-03-26, 19:59

w sobote mozna praktycznie wygrac lige, 14 pkt przewagi nad Realem na 7 kolejek do konca to bedzie juz decydujace. Remis to 11 pkt i tez praktycznie liga wygrana, a porazka to 8 pkt, zrobi sie troche nerwowo ale to ciagle dosc bezpieczna przewaga.
kudlaty - 2006-03-26, 21:24

http://www.lfc.pl/index.php?id=7871
Prosze 25 tysięcy za kilka żółtek a w hiszpani za chamskie rasisotwskie zachowanie dają nędze 5000 to jest poprostu śmiech na sali... W Angli wiedzą jak należy pogrywać z chamami a LFP to chyba sami są rasiści i kibole bo innego wyjścia nie widze...

RaVeN - 2006-04-02, 18:48

Niestety Getafe rozgromiło Osę. Liga Hiszpańska naprawdę jest bardzo słaba.

Valencia do przodu. Villa się obudził. Znowu Etoo może stracić pichichi na ostatniej prostej. Ale trzymam kciuki za Val, bo życzymy (przynajmniej ja) im wiadomo, którego miejsca.

gregori - 2006-04-02, 19:55

czemu liga slaba ? ja bym powidzial ze wyrownana, 2 zespoly w 1/4 LM i jeden praktycznie juz w 1/2 Pucharu Uefa.
Voyteck - 2006-04-02, 22:44

kudlaty napisał/a:
http://www.lfc.pl/index.php?id=7871
Prosze 25 tysięcy za kilka żółtek a w hiszpani za chamskie rasisotwskie zachowanie dają nędze 5000 to jest poprostu śmiech na sali... W Angli wiedzą jak należy pogrywać z chamami a LFP to chyba sami są rasiści i kibole bo innego wyjścia nie widze...


Ta kara to akurat sposób na unikanie rzeźni NA boisku, dotyczy zachowania piłkarzy, nie kibiców, których są tysiące i nie są na liście płac klubu. ;)

Choć przyznaję, że coś w tym porównaniu jest. Zdecydowanie zbyt mało się robi w Hiszpanii, by to chamstwo zwalczać. Rzeczywiście, jakby komuś nie zależało...

Radoslaw - 2006-04-02, 22:47

osasuna :|
gregori - 2006-04-03, 08:10

Osasuna bardzo dobrze, na razie martwie sie by Barca jak najszybciej zdobyla mistrzostwo a potem moge sie zastanawiac kto ma byc drugi. Poza tym nie chce Osasuny w LM bo sie skompromituje.
Voyteck - 2006-04-03, 10:16

Dokładnie. Najlepiej gdyby z czwartego miejsca do CL zakwalifikował się Villarreal, bo Barça dostanie z tego tytułu trochę kasy. To jednak mało prawdopodobne, bo mają już 7 punktów straty, a sami koncentrują się jeszcze co najmniej do wtorku na obecnych rozgrywkach Ligi Mistrzów. Z bardziej więc realnych opcji, niech to będzie Sevilla, bo też ma potencjał, żeby wyjść z grupy w CL.

Dla drużyn pokroju Osasuny gra w Champions' League to często oprócz prestiżu również przekleństwo. Często jesteśmy świadkami, jak taka drużyna po świetnym sezonie zakończonym awansem do CL, w kolejnym tuła się między środkiem tabeli a strefą spadkową (z ostatnich przykładów Sociedad czy Betis). Nie mają potencjału by zdziałać coś w europejskich pucharach, a na dodatek wyczerpują siły w tyhc rozgrywkach, przez co mają kłopoty we własnej liudze.

Pred - 2006-04-03, 11:04

No ale oprocz przeklenstwa to rowniez ogromna kasa, przezycie, nagroda dla kibicow, szansa na to, ze na ich stadion przyjedzie jakas slynna firma itp. LM to rowniez ogromne wplywy, za bilety, transmisje no i punkty oraz awanse do poszczegolnych rund. No ale sam uwazam, ze w LM powinien grac ktos silniejszy;)

a La Liga nie jest slaba, to my jestesmy po prostu za mocni :]

Voyteck - 2006-04-03, 11:19

Zgadza się. Jest kasa i prestiż, o którym już wspomniałem, tylko że na mniejszych klubach często jednak odbija się to czkawką, bo nie są gotowe na taką rywalizację. Poza tym często w wyniku sukcesu ligowego tracą swoje gwiazdy na rzecz bardziej znanych i bogatszych firm, a skład uzupełniają mniej doświadczonymi zawodnikami. Bardzo prawdopodobne jest, że po tym sezonie odejdzie Raul Garcia, a kto wie, może też Webo czy Milosevic
baixinho - 2006-04-03, 11:33

to jest przewrotne ze czesto nie mamy okazji przekonac sie jak sobie poradzi w LM druzyna ktora jest rewelacja ligi bo na nastepny sezon kadra wyglada calkiem inaczej..

mimo wszystko taka Osa zasluzyla sobie w tym sezonie na miejsce w LM, mimo ze Villa pewnie lepiej by sobie w tyhc rozgrywkach poradzil. zespol bez mocno wyrozniajacych sie postaci, swietnie poukaladany przez aguirre gdyby nie kontuzje i wyjazd webo moglby teraz smialo walczyc nwaet o 2 miejsce..

zgadzam sie w zupelnosci z predem i gregorim - to ze tak wyraznie prowadzimy w tabeli nie oznacza ze liga jest slaba, a raczej ze jest bardzo wyrownana - takie zespoly jak saragossa, getafe czy celta graja bardzo ciekawa pilke lecz mimo to moga w ogole nie zagrac w pucharach bo przeciez jest jeszcze sevilla, villarreal, depor czy atletico

z kolei w dolnej czesci tabeli miedzy miejscem 13 a 18-spadkowym jest jedynie 3 pkt przewagi

Pred - 2006-04-03, 13:41

No i nie przypominam sobie by pare lat temu jak okupowalismy miejsca 4-12 a real rzadzil ktos mowil o tym ze liga jest slaba, a przeciez zawsze rzadzily Barca i Real, a zespoly takie jak Valencia czy Depor wykorzystaly prezydenture Gasparta do udanych wystepow.

Jesli w La Liga jest kryzys, to co sie dzieje w lidze wloskiej? zespoly takie jak lazio, parma czy roma, ktore jeszcze niedawno byly silne i z powodzeniem wystepowaly w Europie teraz niewiele znacza.

Miskiewicz - 2006-04-03, 15:08

to zalezy co wezmiemy pod uwage jako wyznacznik owej siły.

wedlug mnie la liga jest bezdysusyjnie najlepsza, najciekawsza, najbardziej widowiskowa i w tym sezonie juz po raz drugi z rzedu konczy sie hepiendem. Jest tez najbardziej wyrownana, mimo, ze i tu, nawet bedac przerazajaco slabym, mozna skutecznie ciułać punkciki i jakos doczolgac sie do konca sezonu (vide Real).

w kazdej lidze faworyt czasem zgubi punkty, ale ogolnie wszedzie juz regula jest ze mocarze kolejnych rywali odprawiaja bez wiekszych problemow do momentu, w ktorym nie uznaja ze mistrzostwo jest juz zdobyte. ale to juz jest zrozumiale bo naturalne, ze jesli zapierdala sie twardo caly rok to ostatnie mecze mozna odpuscic, a i tak z piedestalu sie nie spadnie.

Łupin - 2006-04-03, 17:35

Moim zdaniem Osasuna powinna zagrać w Lidze Mistrzów bo sobie w pełni na to zasłużyła. Drużyna jest rewelacją sezonu. Statystyki mówią, że w lidze, na własnym stadionie przegrali chyba tylko 2 razy w obecnym sezonie. Rozgrywają najlepszy sezon w całej historii klubu. Ostatnio chyba tak dobrze grali, kiedy w Osasunie występował Jan Urban, pamiętny hat-trick Polaka w meczu z mierdami na SB. :D Macie rację, że mogą sobie nie poradzić w LM, ale to jedna wielka niewiadoma i ja bym ich nie przekreślał od razu na starcie. Villarreal z resztą podobnie. Nikt na nich nie stawiał w LM, a tu prosze i zaszli do ćwiercfinału, a mogą dojść nawet do półfinału. A to przecież debiutanci są jeśli chodzi o LM. No można to trochę tłumaczyć tym, że mieli cały czas z górki, bo ich grupa ['] z Manchesterem na czele, Rangersi dali i dają dupy, a Inter potęgą nie jest i mam nadzieję, że Villarreal rozjedzie ich w pył. Z Osą może być podobnie, choć wszystko się może zdarzyć. Myślę, że pierwsza czwórka do końca rozgrywek się nie zmieni. Villarreal chyba w tym sezonie bardziej się skupia na LM niż na PD. Pewnie powalczą o występy w pucharze UEFA. Atletico też doznało porażki w niedzielny wieczór. :lol2:
RaVeN - 2006-04-03, 18:20

Hmm... coś mi tu nie pasuje? Dlaczego w niby mocnej lidze, tak słaby zespół jak Reial, zajmuje drugie miejsce, i prawdopodobnie dotoczy się na nim do końca rozgrywek? Będę jednak obstawał przy swoim.
Miskiewicz - 2006-04-03, 18:29

tak samo jak juventus dotoczy sie po scudetto :]
danji - 2006-04-03, 18:30

bo porównujemy grę Realu do gry FCB, a to powoduje że ocena innych zespołów jest tak krytyczna ??
gregori - 2006-04-03, 23:24

Real wcale nie jest az taki slaby, w LM nieznacznie przegrali z Arsenalem, ktory teraz jest w wielkiej formie. Milan ktory jest na 2 miejscu we Wloszech wlasnie przegral z Lecce ktore jest w strefie spadkowej, czy to znaczy ze liga wloska jest beznadziejna ? W takim przypadku jaka jest dobra ?
Kendzior - 2006-04-04, 00:54

Liga Polskich Rodzin. A wloska liga akurat dla mnie jest beznadziejna :P .

E tam pierdolita ze primera jest slaba...Wyrównana to juz bardziej. A ze real jest drugi to faktycznie kryzys [*]

gregori - 2006-04-05, 22:34

bardzo slaba liga hiszpanska ma 2 zespoly w 1/2 finalu LM :hahaha:
Pred - 2006-04-05, 22:54

wlasnie to mialem napisac :hahaha: no ale to nic, bo oba zespoly osiagnely to w marnym stylu i to sie nie liczy
jezzo - 2006-04-06, 20:15

zapomniałeś dodać: i dzięki sędziom :] :hahaha:
grintx - 2006-04-06, 20:28

gregori napisał/a:
bardzo slaba liga hiszpanska ma 2 zespoly w 1/2 finalu LM :hahaha:

i jeden w UEFA :] Viva Kłólik! (choc dzis nie gral)

gregori - 2006-04-08, 20:52

Real Madryt - Real Sociedad 1-1, koszmarny blad Casillasa, czerwona dla Gutiego za obraze sedziego i do tego kontuzja Ronaldo ktory strzelil piekna bramke i wydawal sie wracac do wielkiej formy.
Pred - 2006-04-08, 23:14

Mistrzostwo sie samo zdobedzie :D
jezzo - 2006-04-10, 10:20

a znadją się też medale mistrzowskie dla Villara i Zapatero? :]
Pred - 2006-04-10, 10:29

Zostana odznaczeni posmiertnie.
Dodo - 2006-04-10, 10:53

http://www.zaragocistas.c...005sev0zar1.wmv

gol sergio garcii przeciwko sevilli.
valdesowi nie wolno czegos takiego puscic ;]

Nederlander - 2006-04-15, 07:49

O k***a, vaya golazo! :) Zawsze wiedzialem ze Sergio talent ma. Zeby tylko wreszcie zaczal grac regularnie, to w koncu stanie sie kolejnym Tristanem czy Luque - uwazam ze stac go chociaz na tyle.
fanxtar - 2006-04-15, 09:03

jezzo napisał/a:
a znadją się też medale mistrzowskie dla Villara i Zapatero? :]


Aż strach pomyśleć co mówili o Berlusconim kibice Juve czy Interu... :pokazal jezyk:

Dodo - 2006-04-15, 09:54

teraz trzeba kombinowac, zeby majstra zapewnic sobie na camp nou, w barcelonie, a nie na jakims zadupiu ;p
formel - 2006-04-15, 10:33

Najlepiej w meczu z Espanyolem :peace: .
Wit Ż. - 2006-04-15, 10:49

Raczej bedzie to Cadiz ;)
W moje urodzinki :jupi: mam nadzieje ze sie chlopaki postaraja i zrobia mi ten prezent :D :puchar:

Boraś - 2006-04-15, 10:51

Urgi, nie lepiej z Espanyolem ?? live !!
Wit Ż. - 2006-04-15, 10:56

Boras, jestem realista (nie mylic z realista ) :P jest to poprostu niemozliwe ;)
Weic lepiej tak niz np z Sewilla czy Celta

Dodo - 2006-04-15, 18:57

najgorzej by bylo, jakby mistrzostwo rozstrzygnelo sie matematycznie bez naszego meczu, czyli np po stracie punktow valencii czy realu. tak jak teraz mial lyon. wtedy dupa z wielkiej spontanicznej fety
Wit Ż. - 2006-04-15, 19:01

wyjscie jest takie zeby rozgrywac mecze w miare mozliwosci w tym samym czasie (dzien, godzina)
kuryl - 2006-04-16, 20:17

Madryt znow stracil dzis punkty. czulem, ze tak bedzie :D
Miskiewicz - 2006-04-19, 19:20

Valencia gra mecz przed nami, takze jesli wygra to na Seville najlepiej by bylo wystawic rezerwy.

Zwyciestwo w meczu z Kadyksem daje nam mistrzostwo bez wzgledu na wszystkie inne rozstrzygniecia.

Najpierw eliminujemy Milan, a cztery dni pozniej wygrywamy La Liga, w dodatku u siebie.

Zapowiada sie cudowny tydzien :)

CnK - 2006-04-19, 19:47

byle nie zacząć świętować za wcześnie, powtórki z historii mocno bym nie chciał... :co jest:
Voyteck - 2006-04-23, 18:38

No i Villa zaczyna gonić. Co gorsza, my przestajemy już grać, bo po Cadiz ważny już będzie tylko Puchar Mistrzów, a Valencia zagra do końca. Mam nadzieję, że nie skończy się jak w ubiegłym roku, utratą pichichi na samym finiszu. Drużyna pewnie znowu będzie się starała grać na Eto'o. Ostatnio nie wypaliło, zobaczymy, co będzie tym razem.
Pred - 2006-04-28, 13:09

Primera Division w kryzysie ma swoich reprezentow w obu finalach klubowych rozgrywek i jeszcze dojdzie do tego ze o Superpuchar Europy spotkaja sie rowniez one, kryzys [']

:hahaha:

danji - 2006-04-28, 14:08

MARCA: El Atlético ficha a Sergio Agüero a cambio de 23 millones de euros


Jeśli to prawda to coś czuje, że Torres jeszcze troche posiedzi w Atletico :/ Rojiblnacos podobno są już po rozmowach z Rosickym, Czech miałby dołączyć do stołecznego klubu latem.

Co prawda już w tym sezonie Atletico miało być bardzo groźne (no jakby nie było, dwie wtopy z nimi mieliśmy ;) ) i nic z tego nie wyszło, ale w końcu może coś w tej drużynie zatrybić.

Dodo - 2006-04-29, 08:42

I niech sobie siedzi. Im mocniejsza liga, tym wieksza satysfakcja z jej wygrania ;]
Choc narazie to transfer Aguero jest tak samo pewny jak Henry'ego.

Bartii - 2006-04-29, 12:06

Atletico ma zamiar dac 23 mln ojro za Aguero? :zdziwiony:
Steve - 2006-04-29, 23:14

lol Kto to jest Aguero ? Serio pytam :lol:
Pred - 2006-04-29, 23:17

No wlasnie, ze tez Real go nie kupil?
Miskiewicz - 2006-04-30, 09:39

Wczorajsze zwyciestwo sprawilo ze do campeone brakuje zaledwie 2 punktow. W perspektywie meczu w Paryzu, najlepiej by bylo gdybysmy juz dzisiaj zdobyli mistrzostwo, ale patrzac pod katem kibicowskim to wolalbym ogladac spontaniczna radosc naszych pilkarzy po koncowym gwizdku na Ballaidos.

W koncu 3 dni w ta czy w tamta ;)

A dzisiaj Osa - Mierda.

Mierda bez Grubego, Zizy, Gravesena, Diogo i tradycyjnie juz Helguery oraz Woodiego.

Tak w ogole nikt nie napisal ze Jasiu Drewniane Wrota z Madrytu chce/ma wrocic do Newcastle :]

Cos czuje ze tajniak - fachowiec Miruś Trzeciak rozpracowal juz taktyke Realu i Osa ladnie powiezie snieznobialych

danji - 2006-04-30, 09:42

Steve napisał/a:
lol Kto to jest Aguero ? Serio pytam


nowy Messi ;)

Pred napisał/a:
No wlasnie, ze tez Real go nie kupil?


prezydent Indepediente zaprzeczył jakoby doszło do podpisania umowy, więc Real ma jeszcze szanse. :]

Madryckie gazety znowu się zbłaźniły :]

Pred - 2006-05-09, 16:50

W ostatniej kolejce La Ligi spotkaja sie

Sevilla-Mierda
Osasuna-Valencia

Ktos chce sie pobawic we wrozke i wytypuje jak bedzie wygladala sytuacja po zakonczeniu spotkan? Bo tak ciekawie chyba dawno nie bylo :)

gregori - 2006-05-09, 17:24

1. Barca
2. Real
3. Valencia
4. Osasuna

wg mnie tak bedzie to wygladalo po skonczeniu sezonu, zleci jeszcze Alaves a espanyol zostanie.

Siner - 2006-05-09, 18:06

Ja stawiam :

1.Barca
2.Valencia
3.Real
4.Osasuna

Canizares puszcza 1 gola,bramkarz Celty 2 i tym sposobem VV jest tuż za Canizaresem wg moich obliczeń :maruda:

Mentor - 2006-05-09, 21:04

Tymczasem anulowana czerwo Ramosowi. Najlepszy jest tekst o widocznych śladach na torsie Sergio by http://www.realmadryt.pl :hahaha:

Ahh Sergiooooo :buja w oblokach: :mdleje:

mroo - 2006-05-09, 21:14

Pred napisał/a:
W ostatniej kolejce La Ligi spotkaja sie

Sevilla-Mierda
Osasuna-Valencia

Ktos chce sie pobawic we wrozke i wytypuje jak bedzie wygladala sytuacja po zakonczeniu spotkan? Bo tak ciekawie chyba dawno nie bylo :)


jak sevilla nie wygra z nami to ma pojechane, bo nawet w przypadku remisu ma gorszy bilans bezposredni z osa, wiec jesli nie wygra to

sevilla - real 2
osa valencia 1

lfp pewnie ma wiecej dlugow wdziecznosci u krolewskich wiec sedziow odpowiednio dobierze :P

jak sevilla z nami wygra to pewnie bedzie dokladnie tak samo, zeby przypadkiem osasuna sie nie rzucala ze sevilla zdobyla 4 miejsce nieuczciwie bo grala z barca zaraz po zdobyciui mistrzostwa jak nam juz na niczym nie zalezalo :D

:lol:

kuryl - 2006-05-10, 08:04

jako ze nie ma tematu o pucharze UEFA, a glupio go zakladac w dniu finalu, to napisze tutaj

Middlesbrough - Sevilla


licze na dobre tempo, duzo bramek i emocje, jak to zwykle bywa w finale tych rozgrywek :]

mysle, ze wygraja anglicy. choc zwyciestwo Sevilli byloby milym hiszpanskim akcentem

Dodo - 2006-05-10, 15:35

superpuchar z boro bedzie ciekawszy
Pred - 2006-05-10, 17:00

Kiedys w finale Pucharu UEFA graly uznane firmy, ktore gwarantowaly wielkie emocje itepe itede, teraz Puchar UEFA sa rozgrywkami przecietniakow i wlasciwie prawie mnie nie interesuja. Dzis wole isc na koncert juvenaliowy niz ogladac mecz :)
CnK - 2006-05-10, 17:09

moje podejście do p.u jest podobne jak u Preda, zdaje się, że innych też nie bardzo interesują te rozgrywki, o czym świadczy nawet brak stosownego tematu na forum, dzisiejszy finał może obejrze jeśli nic ciekawszego nie będę robił...
baixinho - 2006-05-10, 17:43

co innego dwa lata temu..wtedy to graly tam solidne ekipy i warto bylo przejrzec wyniki na telegazecie ;)
grintx - 2006-05-10, 20:40

nie wiedzialam gdzie to napisac, ale ten temat bedzie chyba dobry: FC Barcelona zgodzila sie zagrac mecz z Athletic w piatek 19 maja, zamiast w sobote 20, tak jak bylo zaplanowane. Powod: reprezentacja Kraju Basków miała juz wcześniej zaplanowane na ten termin (20.05) spotkanie z reprezentacją Walii.
kuryl - 2006-05-10, 20:47

Sevilla prowadzi do przerwy 1:0. zdecydowanie przewaza. miazdzy wrecz Boro. szkoda, bo nie takiego widowiska sie spodziewalem. ale jeszcze 2 polowa.

edit: w 2 połowie był już taki meczyk na jaki czekałem :jupi: szybka gra, sporo akcji, okazji i do tego jeszcze 3 bramki. drużyna hiszpańska z pucharem. boro zawiodło, choć w 2 połowie zagrało zdecydowanie lepiej jak w 1. gratulacje dla Andaluzyjczyków !

baixinho - 2006-05-11, 04:22

widzielismy roznice miedzy la liga a premiership - sevilla grala w pilke, boro zazwyczaj kopalo pilke do przodu. ciekawy zespol udalo im sie tam znudowac i dosc mlody a warto przypomniec ze przed sezonem sprzedali swoich asow - baptiste i ramosa. teraz pewnie bedzie dalsze rozsprzedawanie
Pred - 2006-05-11, 11:42

Pamietajmy, ze La Liga jest w najgorszym kryzysie od lat :D a jeszcze nasi zdobeda drugi pucharek :)
Łupin - 2006-05-11, 13:23

A mi po tym meczu najbardziej utkwił w pamięci kibic Sevilli którego pokazywali chyba z 7 razy. Chłopina o mało zawału nie dostał. :lol2: A spotkanie swoją drogą było bardzo ciekawe, dużo bramek i ładne akcje Sevilli. Adriano, Navas, Alves rozegrali świetne zawody. Superpuchar Barca - Sevilla bedzie interesujący.
gregori - 2006-05-11, 15:52

hehe gdzie ci ludzie ktorzy narzekali na slaba lige ? trzeba tez pamietac o super wystepach Villereal.
Siner - 2006-05-11, 23:18

Łupin napisał/a:
A mi po tym meczu najbardziej utkwił w pamięci kibic Sevilli którego pokazywali chyba z 7 razy. Chłopina o mało zawału nie dostał. :lol2:


Rzeczywiście ten koleś po prostu wymiatał :maruda: Miał taką minę ,jakby siedział
w pewnym miejscu :]

Nie ma to jak obejrzeć dobry mecz ucząc się prezentacji na angola o marce :P

Pred - 2006-05-16, 22:05

Mieli racje Ci ktorzy pisali o kryzysie w La Liga, zwracam honor. Real wicemistrzem [']
Kot - 2006-05-16, 22:42

Poziom vicemistrza jest faktycznie żenujący ale poziom dzisiejszych meczy byl naprawde GALAKTYCZNY
Dodo - 2006-05-17, 06:27

eto'o sie chyba powiesi
Negro - 2006-05-17, 09:46

Mógł szczelać gole jak miał stwarzane okazje, teraz to sie może co najwyżej obrazić :]
Kot - 2006-05-17, 10:24

czemu ma sie wieszac? Ma oficjalnie tyle samo goli co Villa wiec jest pichichi. Ponadto ma jeszcze jeden mecz do rozegrania :]
CnK - 2006-05-17, 14:43

dokładnie, sytuacji mu nie brakowało, więc ewentualne pretensje może mieć jedynie do swojego opanowania, a raczej jego braku (momentami), przed nami jeszcze jeden mecz w bilbao, wątpie aby samuela zadowalało 25 bramek, ale przeszkodzić mu mogą nieco procenty... :D
Pred - 2006-05-18, 12:52

A La Liga pograza sie w coraz wiekszym kryzysie :hahaha: Komplet trofeow w tym sezonie :]
Pred - 2006-05-27, 21:17

Qrde drugi weekend bez ligi i coraz wiekszy smutek mnie ogarnia, a jeszcze 3 miesiace.... [']
jezzo - 2006-05-29, 16:24

spokojnie, niedługo Puchar Katalonii :]
Pred - 2006-06-04, 00:16
Temat postu: Nastic Tarragona awansowalo do Primery
Nàstic Tarragona stał się oficjalnie drużyną Primera Division, po zremisowaniu z Xerez 0-0.

Sukces drużyny z Katalonii zapisze się złotymi zgłoskami w historii klubu. W ciągu 120 lat swojego istnienia ekipa z Tarragony występowała w Primera tylko przez jeden sezon, w 1946/47.

Gimnàstic został założony w 1886 roku i figuruje jako pierwszy hiszpański klub wielosekcyjne. Jednostka piłkarska została założona w 1914 roku.

[fcbarca.com]

fajnie :D

grintx - 2006-06-04, 11:09

maxi lopez na pewno sie cieszy :D
Nederlander - 2006-07-18, 14:13

Wzmacnia sie Celta Vigo - zamierzaja wypozyczyc Mejie i wykupic z Hajduka Split Nico Kranjcara. Ten drugi zawodnik naprawde ma talent, moze zrobic kariere w PD :)
CnK - 2006-07-18, 14:38

podobała mi się gra niko na mś, chociaż nie oglądałem wszystkich meczów chorwacji, ale widać na pierwszy rzut oka, że niepowołany został ze względu na to, że selekcjonerem jest ojciec, być może będzie z niego coś jak rosicki... :)
Nederlander - 2006-07-20, 09:48

Dzis poznamy kalendarz ligi na nowy sezon :) Losowanie rozpocznie sie o 11:00 w siedzibie RFEF w Madrycie.
baixinho - 2006-07-20, 09:59

slowa losowanie i madryt obok siebie wywoluja we mnie obawy :P
Alvaro - 2006-07-22, 05:59

Cytat:
Chelsea i Valencia doszły do porozumienia w sprawie transferu Del Horno do klubu z Andaluzji.

Takie informacje podała dzisiaj oficjalna strona klubu z Londynu.Hiszpański obrońca spędził w klubie ze Stamford Bridge 12 miesięcy przenosząc się z Athletic Bilbao. Obecnie zawodnik pojechał do Hiszpanii w celu omówienia honorarium.



Czyli na 99% oznacza to, iz A.Cole wyladuje w Chelsea.

Dodo - 2006-07-22, 08:05

noo jak u nas niektorzy sie boja o niezadowolenie graczy, ktorzy beda malo grac, to co maja powiedziec w chelsea :p
gallas, essien, kalou, drogba, crespo, mikel, wright-phillips, geremi z takich bardziej znanych

gregori - 2006-07-22, 12:23

Skoro Del Horno idzie do klubu z Andaluzji to niby do jakiego ? Betis czy Sevilla ? :D jakis debil napisal tego newsa.
kuryl - 2006-07-22, 22:00

Cytat:
Sporą niespodzianką zakończyła się rywalizacja w III rundzie Pucharu Intertoto pomiędzy słoweńskim NK Maribor, a Villareal. Po pierwszym meczu, który Hiszpanie przegrali na własnym terenie 1:2 kibice spodziewali się srogiego rewanżu. Tak się jednak nie stało.

Goście atakowali przez 80 minut, lecz bramka nie padła. W końcu zaczęły im puszczać nerwy. Najpierw z boiska wyrzucony został Alessio Tacchinardi.

Kilka minut później upragnionego gola zdobył Nihat Kahveci, ale... po chwili czerwoną kartkę ujrzał Gonzalo Rodriguez i grające w dziewiątkę Żółte Łodzie Podwodne straciły bramkę.

Na tym jednak emocje nie skończyły się, bo w 90 minucie czerwony kartonik ujrzał jeszcze Diego Forlan i goście mecz kończyli w ósemkę...


:hmmm:

Nederlander - 2006-07-29, 15:33

Pablo Aimar odchodzi do Saragossy

Jestem naprawde zaskoczony. Czy moze mi ktos to wyjasnic? :| Z tego co wiem, w zeszlym sezonie Pablo byl rezerwowym w Valencii, pewnie chce grac... Kurcze, nie sadzilem ze tak potoczy sie jego kariera, myslalem ze z Valencii trafi do jeszcze bardziej uznanego klubu...

Siner - 2006-07-29, 16:20

Podobno jego odejście było od dawna przesądzone i gdzieś czytałem/słyszałem,że najbardziej interesowało go pozostanie w La Liga. Jeśli żadna z najlepszych drużyn się po niego nie zgłosiła,wybrał niezłą drużynę. Jaki obstawiacie w tym sezonie wynik w pucharze
Saragossa- Real w ew. potyczce :hahaha:

Barca4ever - 2006-07-29, 17:37

Strasznie szkoda mi Pablo bo bardzo lubie tego zwodnika. Ma dopiero 26 lat, licze ze pech go opusci i jeszcze o nim uslyszymy :)
gregori - 2006-07-29, 20:08

Mi nie szkoda bo kibicuje Realowi Zaragoza i moze z nim jakis sukces osiagna, dodam ze innym znanym pilkarzem ktory do nich przyszedl jest D'Alessandro. Odszedl niestety Cani ale z tymi dwoma w srodku pola moze byc dobrze. Super atak Diego Milito - Ewerthon zostaje :D Aupa los Mańos !
Marcinho - 2006-08-02, 17:40

Nie wiedzialem gdzie to napisac, mam nadzieje ze jest to odpowiednie miejsce. Czy jakas hiszpanska gazeta organizuje konkurs, cos w stylu 'pilkarzykow' z Wyborczej? Chetnie bym sie pobawil w takie ustalanie skladow :P
gregori - 2006-08-05, 20:01

Nie nie wiem o czyms takim. Tak na marginesie, strasznie dlugo to trwalo ale koksiarz Gurpegi dostal wreszcie 2 lata zawieszenia :D
grintx - 2006-08-05, 21:13

Na razie i tak gra :P wystapil wczoraj w meczu z boro i koeln, a klub bedzie sie odwolywal do trybunalu konstytucyjnego, co moze znow zawiesic odbycie kary

wklejam jako ciekawostke:
słynna barka, na pokładzie której piłkarze Athletic płynęli przez miasto po zdobyciu dubletu w 84 wyglądała tak: gabarra
a obecnie: gabarra

W Bilbao przed kazdym sezonem maja nadziej znow ja zwodowac, ale zanim zdobęda kolejny tytul pewnie sie rozpadnie ;)

gregori - 2006-08-06, 09:15

W Hiszpanii jest jakos dziwnie z tym bo koksiarze sa traktowani jak jakby byli bohaterami a nie oszustami. Kiedy zlapali na dopingu Givanelle z Celty to caly stadion zegnal go brawami a ze byl to mecz z Athletic Bilbao to usciskal sie z Gurpegim a komentator dodal " on go rozumie no tez jest w tak trudnej sytuacji". Wszystko przy wielkich brawach, to jest jakas paranoja.
Ciekawe ze jednoczenie prasa z Hiszpanii pisze ze wpadka z Landisa to skandal, jaki skandal ? To amerykanski bohater !

Wracajac do tematu, Athletic zupelnie sie nie wzmocnil i nie sadze by mogl odniesc jakis sukces, brak zagrozenia spadkiem bedzie juz sukcesem. Za to bardzo wzmacnia sie Real Zaragoza : Aimar, d'Alessandro, Segio z Celty ostatnio wypozyczyli na rok Gerarda Pique z MU.

danji - 2006-08-06, 09:38

Odszedł jednak Cani, który był mózgiem tej drużyny. d'Alessandro i Aimar to znane nazwiska i robia wrażenie... ale czy nie będzie to tylko papierowe wzmocnienie ?? d'alessandro nie radził sobie w bardzo przeciętnym Wolfsburgu, wysp bryyjskich również nie podbił. Aimar potencjał ma (miał ?) ogromy, ale jak uzdolniony tak kontuzjogenny.

Pique ma podobno zapewnioną ilość występów, w przypadku jej nie przekroczenia Zaragoza będzie musiała zapłacic "kare" ManU.

Ciekaw jestem ustawienia Zaragozy po tych transferach, tak czy owak nie wróze im miejsca zapewniającego udział w pucharze Uefa :]

danji - 2006-08-21, 18:34

Liga startuje już za tydzień tymczasem mocno osłabione do rozgrywek przystąpi Villarreal. Goźnych kontuzji doznali Gonzalo Rodriguez i Robert Pires, którzy sa wyłączeni z gry przynajmniej do końca tego roku. W przypadku Argentyńczyka o ile dobrze pamiętam nie jest to pierwszy tego typu kontuzja :/ Być moze jest to odpowiednik Motty, a szkoda to wielka bo zawodnik ma spory potencjał i liczyłem, że w przyszłości trafi do nas.

Początek sezonu opuści równiez Baraja, piłkarz Valencii ma pauzowac ok 10 tygodni.

Dodo - 2006-08-24, 14:32

Rywalizacja w startujacej za dwa dni Primera zapowiada sie w tym sezonie duzo ciekawiej niz rok temu. Nasi glowni rywale bardzo sie wzmocnili, przecietne kluby pooddawaly swoje gwiazdy do najlepszych druzyn ligi.

My poprawilismy to co doskonale. Mamy szeroka kadre i bardzo dobrze, bo obawiam sie, ze w tym sezonie nie bedziemy sobie mogli pozwolic na zbyt czesto odpuszczanie niektorych potyczek ligowych.

Real prawdopodobnie bez zadnych wzmocnien, ale z Cappello na lawce bylby mocniejszy niz rok temu, a przeciez wzmocnienia poczynili. Emerson to czolowy defensywny pomocnik, Cannavaro jeden z lepszych stoperow swiata, tylko nie wiadomo, czy jak mu sie prochy skoncza to dalej bedzie wymiatal jak na mistrzostwach ;) van Nistelrooy gwarantuje sporo ilosc goli, a Raul niestety nie bedzie mial zbyt czestej okazji do gry. Oby odszedl Ronaldo, bo, gdy chce mu sie grac jest bardzo grozny, nikt nie jest tak skuteczny jak on. Z drugiej strony, zeby mu zachcialo grac, portzebuje chyba nowego wyzwania, jak np powrot do Wloch. Oby nieco udobruchac kibicow sciagniety zostalby niepotrzebny Reyes albo Cole.

Valencia w zeszlym sezonie przetrzebiona kontuzjami nie byla tak grozna jak moznaby sie bylo spodziewac. Nie udalo im sie zatrzymac Aurelio, jego nastepca zostal slabszy Del Horno. Mialem nadzieje, ze podobnie slabej transakcji dokonaja w ataku i co rpawda wiecznie kontuzjowanego ale bardzo utalentowanego Aimara wymienia na przecietnego Simao, jednak zakupili Joaquina. Jesli Vicente bedzie w formie, to maja zajebiste skrzydla. Jednak on rowniez w ciagu sezonu kilka razy sie polamie. W ataku Villa i Morientes, ktory jest na pewno lepszym graczem niz Mista. Na lawce tavano, ktorym sie niby interesowalismy. Ponoc Ayala ma odejsc i nie widac nastepcy ale nie wiem dokladnie :p

Atletico jak nie teraz, to nigdy nie wejda do CL. Na bokach obrony niesamowity Pernia i raczej przereklamowany po Euro 2004 Seitaridis, Maniche (doszedl do skutku?) i Costinha to powazne wzmocnienia srodka pola. Maxi po mistrzostwach nabierze pewnosci siebie i pewnie ebdzie wymiatal z Petrovem, a moze nawet z Reyesem. Atak Torres-Kezman tez robi wrazenie, dotychczas jednak glownie na papierze. I zobaczymy co zaprezentuje nowy Messi.

Te druzyny obstawiam w pierwszej czworce.

Villarreal rowniez bardzo sie wzmocnil, ale kontuzje dadza znac o sobie i na poczatku pewnie pogubia troche punktow.

Saragossa, jak juz pisal Gregori tez zrobila dobre transfery i z dluzsza kadra moga zwojowac wiecej niz pojedyncze przeblyski.

Samiemu pewnie ktos zgarnie pichichi, bo jako jedyny z ew czolowych strzelcow nie walnie sobie paru bramek z karnych jak np Torres, Villa czy van Nistelrooy, a Gudi bedzie go zmienial czesciej niz Larsson.


Bedzie ciekawie.

baixinho - 2006-08-24, 14:46

maniche zdaje sie nie doszedl do skutku, ale z tego co widzialem co gral w spraingach ten aguerro to wlasnie on , a nie kiepski kezman moze grac obok torresa i moze byc sporym wzmocnieniem. sile ofensywna maja teoretycznie ogromna, valencia tez. zobaczymy jak to w praktyce bedzie wygladac. pamietajmy tez ze w atletico jest aguirre

w saragossie moze brakowac caniego, choc z drugiej strony uzupelnili defensywe. villa kilka ciekawych transferow ale od poczatku dopadly ich kontuzje

mysle ze wlasnie 6 wymienionych przez dodo klubow zajmie 6 pierwszych miejsc. do tego sevilla i osasuna beda co nieco walczyc

a kto spadnie?? duze szanse maja beniaminkowie, a dalej ciezko powiedziec..sociedad?bilbao?

CnK - 2006-08-24, 14:48

simao jeszcze nie jest w valenci, czytałem gdzieś nawet, że sprawa upadła...

ja to widzę tak:
- Barca
- Mierda- pewien jestem, że RvN strzeli dla nich wiele bramek,
- Valencia
- Atletico- jeśli grało by na miarę swojego potencjału

Dodo - 2006-08-24, 15:33

no przeszedl joaquin, wiec simao nie :cfaniak:
Siner - 2006-08-24, 16:27

Rzeczywiście wiele ekip mają mocne składy,ale nasz wygląda wprost rewelacyjnie :] . Barca jest tak murowanym faworytem jak Federer na kortach wimbledonskich ;)

Chyba los mierdos ponownie na 2.miejscu :maruda:

Drugi klub z Madrytu pewnie jak zwykle 6 punktów z nami i dwa najlepsze mecze w sezonie. Poza tym głupio tracone bramki i walka do ostatnich minut o remis :maruda:

Valencia - czy nowe nabytki się sprawdzą :co: Sądzę,że stracą dużo punktów na początku sezonu ;)

Osa już nie będzie tak groźna - środek tabeli

Villareal byłby mocny ,ale te dwie kontuzje ich mocno osłabiły

Dodo a ja stawiam,że "ja nie zejdę" strzeli najwięcej goli i ponownie zgarnie nagrodę dla najlepszego striker'a ;)

I jeszcze link do takich piłkarzyków lig europejskich ;)

www.freefantasyfootball.tv - ja mam 7 z Barcelony,ale na Ryjka mi zabrakło :/

Dodo - 2006-08-28, 07:49

i kezman jednak odszedl, ma zastapic anelke w fenerbahce
Nederlander - 2006-08-29, 10:59

Po meczu o Superpuchar Europy wydaje mi sie, ze Sevilla wcale nie musi byc gorsza od Atletico, Saragossy i Villarreal. Nie wiadomo jak bedzie u nich z forma, bo na 1 mecz, w dodatku najwazniejszy w historii, latwo jest sie zmotywowac, a grac rowno przez caly sezon to juz inna sprawa. Jednak sklad maja bardzo silny i z pewnoscia niejeden z faworytow sie o tym przekona. Oby tylko nie po raz kolejny my...

BTW:

Cytat:
Odonkor piłkarzem Betisu Sewilla

Pomocnik reprezentacji Niemiec David Odonkor przeszedł z Borussii Dortmund do Betisu Sewilla. Niemiecki klub otrzyma za 22-leniego awodnika sześć milionów euro.

Piłkarz w poniedziałek pomyślnie przeszedł testy medyczne i podpisał pięcioletni kontrakt z hiszpańskim klubem.

Odonkor, który ma na swoim koncie sześć występów w drużynie narodowej, w Betisie ma zastąpić Joaquina, który za 25 milionów euro odszedł do Valencii.

Nederlander - 2006-08-30, 13:09

Kolejne wzmocnienie Betisu - Johan Vogel. Wyglada na to, ze la liga w tym sezonie bedzie bardzo wyrownana i pasjonujaca.
beneras - 2006-09-08, 11:36

Chevanton nie zagra przez pięć tygodni
Urugwajski napastnik Sevilli, Ernesto Chevanton będzie pauzować około pięciu tygodniu z powodu urazu pleców. Oznacza to, że piłkarz opuści pierwsze mecze hiszpańskiego zespołu w Pucharze UEFA.
26-letni zawodnik trafił do Sevilli w ubiegłym miesiącu za 8 milionów euro z AS Monaco. Normalne treningi uniemożliwiały mu przewlekłe bóle pleców. Piłkarz w czwartek został poddany badaniom, które wykazały problem z piątym kręgiem.

zaczelo sie....myslalem ze w sevilli pokaze caly swoj talent,jednak porblemy zdrowotne go nie opuszczaja.wielka szkoda bo potencjal ma duzy i milo sie go oglada.

RaVeN - 2006-09-08, 14:38

To prawda, "ładny chłopaczek"...

[ Komentarz dodany przez: imerr: 2006-09-08, 18:06 ]
:lol2: nie moge :lol2:

Boże powiedzcie, że Pan Jacek będzie komentował mecz Wisły w Pucharze UEFA. komentował, a nie był w studiu :mdleje:

danji - 2006-10-15, 20:58

http://d.turboupload.com/...nobbio.rar.html

parada Canizaresa ;)

To była bardzo dobra kolejka :]

kieła - 2006-10-15, 21:44

Lepszej kolejki sobie wymarzyc nie moglismy.

Myslalem, ze wrzucasz jakas fajna parade, a tu taki farfocel;D

Dodo - 2006-10-22, 09:19

atletico, ktore bylo wiceliderem wespol z valencia przegralo z deportivo 1-0. i dobrze, grosz do grosza i bedzie kokosza ;D

diego milito, ktory byl wymieniany w gronie nastepcow larssona zdobyl szosta i siodma ligowa bramke w tym sezonie zapewnijac saragossie zwyciestwo nad betisem

kuryl - 2006-10-22, 10:55

natomiast villareal nadal osiąga żenująco słabe wyniki

1:1 z levante u siebie. chyba wszystkiego można się po nich spodziewać

Dodo - 2006-10-22, 11:01

a my pewnie i tak ich nie pokonamy :P
kieła - 2006-10-28, 21:17

Racing 1-0 Valencia :)) )))
danji - 2006-11-04, 13:54

PNon-line napisał/a:
Atletico Madryt zamierza sprzedać swój stadion


Hiszpański klub piłkarski Atletico Madryt sprzeda swój stadion im. Vicente Calderona za około 360 milionów euro - podał w piątek sportowy dziennik "AS".


Transakcja została uzgodniona z burmistrzem Madrytu i pozwoli klubowi do 2009 roku wybudować nowy obiekt o pojemności trybun 65 000, spłacić długi i dysponować jeszcze kwotą około 100 mln euro na zakup nowych graczy.

Stadion im. Vicente Calderona (55 000 miejsc) usytuowany w południowo-wschodniej części stolicy Hiszpanii, został oddany do użytku w 1966 r. Terenem, na którym dziś stoi, interesują się deweloperzy.

Lokalny i sławniejszy rywal Atletico, Real Madryt sprzedał w 2002 roku, za ponad 400 mln euro, należące do niego tereny treningowe (tzw. miasteczko sportowe) w północnym Madrycie. Rada Miejska przekształciła ten obszar w tereny budowlane. Sprzedaż ta umożliwiła Realowi likwidację długów w wysokości ok 250 mln euro i zachowanie stadionu im. Santiago Bernabeu (80 000).


a to spotkania, które powinny nas najbardziej interesować:

Real - Celta
Sevilla - Osasuna
Espanyol - Valencia
Zaragoza - Getafe

wszystkie mecze w niedziele, z pewnoscia ktos zgubi punkty, ale najawazniejsze jest, aby fcb dziś pokonała Depor.

beneras - 2006-11-17, 13:54

http://www.youtube.com/watch?v=B7QOfkqhgdc

ostatni gol torresa w lidze z karnego.ladnie zobaczyc jak zjadl 3 obroncow villareal,w tym 2 na raz.

geniusz.

zwroccie uwage na to jak ladnie o el nino mowi pan komentator

kuryl - 2006-11-17, 14:22

z wiadomych względów nie odniosę się do postu benerasa i oleje terresa ciepłym moczem (btw: dlaczego nie ma tu takiej emoty?!)

przy stosunkowo łatwym terminarzu Barcy, czekają nas rozstrzygnięcia za naszymi plecami. w tej (11) kolejce sevilla - valencia, w następnej (12) valencia z realem, w 14 kolejce sevilla - real i valencia - depor, w 15tej saragossa z valencią. potem jeszcze kilka ciekawych meczy jak sevilla - depor (15), saragossa - sevilla, depor - real (16), i w 18 kolejce real z saragossą. jeśli nie potkniemy się z getafe (które jakoś będzie punkty zbierać, ciągle prawdopodobnie będzie w czołówce) i standardowo z atletico, to jest szansa na wypracowanie sporej przewagi nie tyle nad ewentualnym 2 zespołem, co powiedzmy nad 3 czy 4.

Boraś - 2006-11-22, 13:35

Pary 1/8 Copa del Rey

Atletico lub Levante - Osasuna
Betis - Real Madrid
Malaga - Zaragoza
Valladolid - Vilarreal
Rayo Vallecano - Sevilla
Mallorca - Deportivo
Alaves - FC Barcelona
Getafe - Valencia

1 mecz 10.01.2007
rewanże 17.01

CnK - 2006-11-22, 14:56

Z losowania jestem zadowolony, myślę, że spokojnie awansujemy bez forsowania pierwszego składu, a jeśli nie to mała strata... :]
Pred - 2006-11-22, 16:03

Trafilismy o wiele lepiej niz mierda :]

A Copa del Rey moglibysmy w tym sezonie zdobyc, Frank mialby komplet trofeow i moglby spokojnie odejsc do Milanu ;]

Dodo - 2006-11-23, 20:21

to mzoe jeszcze przez jakis czas odpuszczajmy copa del rey :)
CnK - 2006-11-23, 21:09

W meczu valencii z realem zabraknie najprawdopodobniej Davida Villi co jest kolejnym osłabieniem (nie mogą grać David Albelda, Davida Navarro, Jaime Gavilan, Mario Regueiro, Edu, Asier del Horno, Emiliano Moretti, Carlos Marchena i Silva), co w moich oczach w roli faworyta stawia drużynę z madrytu...

Szkoda, że ten mecz nie odbył się wcześniej gdy valencia była w gazie i ogrywała wszystkich ;)

Dodo - 2006-11-26, 15:17

silvie odwolali czerwo, villa zacznie mecz na lawce, tak czy siak remis, najlepiej bezbramkowy, zeby nikt sie do dinho nie zblizal ;) bedzie przeze mnie bardzo mile widziany.
kuryl - 2006-11-26, 15:56

mi coś podpowiada, że real wywiezie 3 punkty z mestalla po jakimś golu z dupy Ruuda na 1:0.

z naszego punkty widzenia najlepsze byłoby zwycięstwo Valencii

lordinho - 2006-11-26, 20:58

No to przewidziales. Gol z dupy, Real gra padake i wygrywa. Miejmy nadzieje, że limit szczęścia wyczerpią już w tej rundzie :]
gregori - 2006-11-26, 21:04

Gol nie z dupy a z ladnej kontry, Valencia niby grala ale widac bylo ze nie ma komu goli strzelac. Nie powiem ze Real gral padake, grali dokladnie to co kazal im grac Capello, to samo co Juve gralo rok temu. Czyli Real ciagle 3 pkt za nami a Valencia juz 11 wiec chyba wypada juz z gry.
baixinho - 2006-11-26, 21:09

fatalnie sie to ogladalo. w pierwszej polowce jeszcze lewa strona valencii jakos funkcjonowala, ale pozniej bylo to strasznie nieudolnie. gra realu opierajaca sie w 80% na 50metrowych kopnieciach do ruuda jest nie do zniesienia, liczba celnych podan na polowie valencii smiesznie niska, ale taka gra efekty przynosi..

o czerwonej dla zlotego fabio z grzecznosci nie wspomne

lordinho - 2006-11-26, 21:12

Co do gola to chodzilo mi raczej o to, ze Valencia bez przerwy atakowala a Real i tak wcisnal, choc nic tego nie zapowiadalo. Co do nietoprkow, to bez napastnikow meczu jak sie okazuje wygrac nie mozna a z wiecznie mlodymi angulo i baraja ligi sie nie zwojuje. W kazdym razie jeden konkurent do tytulu nam odpadl, co nie zmienia faktu ze w tym meczu sprawiedliwszy bylby co najmniej remis
wafel - 2006-11-27, 13:14

znowu wychodzi na to, ze gdy real pierwszy strzeli trudno taki mecz wygrac. capello dobrze uklada gre obronna

Cytat:
o czerwonej dla zlotego fabio z grzecznosci nie wspomne


moglby ktos o tym cos wiecej napisac?

Romek - 2006-11-27, 13:36

Cannavaro ewidentnie sfaulowal wychodzacego na 'prawie' czysta pozycje namastnika Valencii ale pan sedzia nawet nie gwizdnal. Bylaby to druga zolta kartka.
RaVeN - 2006-11-27, 13:38

Świeżo upieczony zdobywca złotej piłki, wpadł swoim łysym ciałem na któregoś valencianistę (ach, ta ulotna pamięć) tuż przed linią '16', mając już na koncie jedną żółtą kartkę za ewidentny faul. Medina Putalejo stał kilka metrów za akcją, ale oczywiście niczego nie widział. Tym samym po raz kolejny udowodnił swoją niekompetencję. I w taki oto sposób, sędzia znowu okradł Reial Madrit, jednak dzielni mieszkańczy stolicy, w późniejszej fazie, za sprawą tego, który swoim pierścieniem jednoczy wszystkich ukarali butną acz niedysponowaną tego dnia drużynę 'Nietoperzy'.

Pzdr. Autopilot

P.S Angulo chyba obstawił RM u buka. Miałem go za lepszego napastnika. Aha, i szkoda, że Moro i Villa nie zagrali, bo występ tego ostatniego można chyba zaliczyć tylko do statystowania przez chwilę.

Niemniej jeden rywal mniej w walce o campeone.

Nederlander - 2006-12-24, 09:44

Przegladalem sobie terminarz i wyglada na to, ze Seville czeka ciezki styczen. W nastepnej kolejce wyjazd do Saragossy, potem raczej malo wymagajacy rywal - Mallorca, a nastepnie wyjazd na mecz z Villarreal, gdzie moga tez zgubic punkty. Levante i Mallorce pewnie ograja, ale w Saragossie i Castellon straca jakies punkty :)
kieła - 2006-12-24, 10:29

Ned, nie wiem czy jestes w temacie, ale zobacz wyniki Villarreal, jego miejsce w tabeli itd ;] Osasuna ich ograla 4-1 :)
gregori - 2006-12-24, 11:40

Ned, Castellon gra w 2 lidze, kibice Villareal by cie niezle pogonili jakbys powiedzial ze graja w Castellon.
Siner - 2006-12-24, 12:45

kieła Osasuna ostatnio bardzo dobrze sobie radzi,więc to akurat nie jest tak straszny wynik,chociaż rzeczywiście dość wysoki :)

Riquelme dojdzie do siebie po narodzinach kolejnego dziecka i może pogonią Seville :)

Alves już chyba dużo karteczek nazbierał :lol:

Nederlander - 2006-12-25, 00:26

No, nie jest to dokladnie Castellon, ale blisko. Niewazne, uwazam ze Sevilla latwo tam nie bedzie miala. Miejsce w tabeli i ostatnie wyniki - OK, ale bedzie remis ;)
Dodo - 2007-01-07, 11:34

...a nawet porazka. ladnie nam sie rok zaczyna.

mecz jak mozna sie bylo spodziewac byl calkiem ciekawy, pierwsza bramka dla saragossa tylko podkrecial tempo

najlepsza byla jednak bojka diogo z lusiem fabiano. fajnie sie obkladali, za co obaj dostali czerwa. na czym sie ejdnak zapewne nie skonczy. i dobrze, sevilla prawdopodobnie na pare meczow straci jednego z czolowych graczy

gregori - 2007-01-07, 12:20

Nie ma sie co cieszyc bo Diogo nie zagra z Realem, choc i tak nie wiem czy by zagral bo jest zawodnikiem Realu a do Zaragozy jest wypozyczony.
Siner - 2007-01-07, 13:36

Bardzo kaorzystny wynik :D Sevilla po kilku wygranych z rzędu w końcu straciła punkty :)

Słyszałem,że bójka była bardzo śmieszna. Diogo zadał cios pięścią a Fabiano machał tylko rękami. Ma ktoś może filmik z tego zajścia ??

Boraś - 2007-01-07, 13:48

Jest dostepny w działe Multimedia
jezzo - 2007-01-07, 14:02

Diogo był wczoraj prawdziwym bohaterem. Przez cały mecz był chyba najlepszy na boisku i w ostatniej minucie na dodatek znokautował Fabiano. Opuszczał stadion przy akompaniamencie kibiców skandujących jego nazwisko. Brawo Carlos :brawo:
Duche - 2007-01-07, 15:22

Szczerze powiedziawszy to jestem bardzo zaskoczony wczorajszą porażką Sevilli. Mimo, iż Real Saragossa to bardzo groźna drużyna, a szczególnie na swoim terenie, to jakoś specjalnie nie szykowało się na taki obrót wydarzeń na boisku. Bardzo możliwe, że ekipe z Andaluzji dopadał jakaś zadyszka formy i w najbliższym czasie szykuje się grosza seria dla obecnego lidera La Liga. Zresztą to musiało prędzej czy później nastąpić, bo Sevilla to nie jest jeszcze drużyna, która mogłaby przez cały sezon prezentować tak dobrą formę jak do tej pory. Czyżby sen o kopciuszku z Andaluzji już mijał?? kto wie. Wczorajszą przegraną Sevilli musi za wszelką cenę wykorzystać Barca i wygrać dzisiaj z Getafe, choć oto będzie bardzo trudno. Trzeba również przy okazji liczyć na potknięcie się Realu w spotkaniu z Deportivo.
jezzo - 2007-01-07, 15:57

Oglądałeś mecz? Sevilla nie grała źle, ba była bliska wyrównania, a przy odrobinie szczęścia mogła nawet wygrać. Mecz był fantastyczny, akcja za akcje, drużyny były wyraźnie w dobrej formie, dużo walki i biegania, świetne klepki + fajt na końcu. Oby więcej takich spotkań.
Duche - 2007-01-07, 16:05

jezzo napisał/a:
Oglądałeś mecz? Sevilla nie grała źle, ba była bliska wyrównania, a przy odrobinie szczęścia mogła nawet wygrać. Mecz był fantastyczny, akcja za akcje, drużyny były wyraźnie w dobrej formie, dużo walki i biegania, świetne klepki + fajt na końcu. Oby więcej takich spotkań.


Niestety nie oglądałem, bo nie miałem gdzie... :( Jeśli mówisz, że Sevilla grała dobrze to muszę Ci tylko uwierzyć. Lecz liczy się to, że Sevilla przegrała.

Siner - 2007-01-20, 22:46

Widział może ktoś mecz w Madrycie. 4 czerwone kartki dla graczy Osasuny to niezły wynik.Jeszcze jedna i byłby walkower chyba :lol:
baixinho - 2007-01-20, 22:57

widzialem co nieco drugiej polowki, ostro bylo, zreszta juz w pierwszej co chwile jakies przepychanki, aguirre wylecial na trybuny. a pilkarze osy popisali sie glupota bo 2 kartki to co najmjiej debilne
melvin - 2007-01-20, 23:09

Ja widzialem caly. Rzeznia i chamówa... Dawno nie widzialem takiego meczu, ze co 3 minuty ktoś się zwijał po uderzeniu łokciem. Co akcja przepychanki, dyskusje i pyskówki. 4 czerwa to i tak mało.
gregori - 2007-01-21, 11:54

Sevilla remis, tym samym w ostatnich 3 meczach zdobyli tylko 1 punkt, niezbyt dobrze jak na lidera.
jezzo - 2007-01-21, 13:51

Jaka gra takie wyniki. Dostali wyraźnej zadyszki, ciekawe czy złapią drugi oddech.

Atletico wygrało po prześmiesznym meczu, jeśli Valencia i Zaragoza wygrają swoje mecze to w czołówce może zrobić się bardzooo ciasno, choć Barca po ewentualnym zwycięstwie nad dostarczycielami punktów Gimnastic i jednym zaległym meczem w planie będzie zdecydowanym liderem.

uohronin - 2007-01-21, 17:04

Zwłaszcza że Real znając życie przy remisie[kryzysie już chyba] Sevilli nawet takiej Majorki nie pokona. I pewnie trzeba będzie tradycyjnie przez pół sezopnu wicelidera gonić :do bani:
Pred - 2007-01-26, 18:32

http://sport.gazeta.pl/pilka/1,65082,3877173.html

Dareczek juz wywnioskowal, ze kryzys['] i nic nie wygramy.

dziki - 2007-01-28, 18:59

A więc Kerżakow zaczął strzelać. Powiem tak - widziałem sporo meczów w życiu z udziałem tego chłopaka i naprawde mi imponował. Licze na to, ze sobie poradzi w Hiszpanii.
CnK - 2007-02-26, 17:13

Pięknie nam czołówka w tej kolejce zagrała :D 5 drużyn, które znajdują się bezpośrednio za nami zremisowało:

Tarragona Valencia 1 : 1 :o
Atletico Real M. 1 : 1
Levante Saragossa 0 : 0

Który to był gol torresa przeciwko realowi? Czy przypadkiem nie pierwszy ? :D

kuryl - 2007-02-26, 18:24

2 najbliższe kolejki mogą być bardzo ciekawe w kontekście bezpośredniej rywalizacji o pozycję lidera. Barca jedzie do Sevilli, Real podejmuje Getafe, a Valencia Celtę. następnie Gran Derby, Valencia jedzie do Osasuny, a Gimnastic będzie miało szansę urwać punkt tym razem Sevilli :] później nas czekają jeszcze 2 ciężkie wyjazdowe mecze - do Saragosy, ale ją ogramy już w środę :P i do Madrytu na mecz z Rojiblancos. za nami będą gubić punkty między sobą, mam nadzieję :z jezorem:

jeśli wygramy 2 najbliższe mecze w lidze, to zrobimy ogromy krok do mistrzostwa

imerr - 2007-03-05, 19:17

Frekwencja w La Liga

Team Mecze Razem Najwięcej Średnio Pojemność %
1 Barcelona 12 1008016 97812 84001 98000 85.7%
2 Real Madrid 12 847671 80000 70639 75000 94.1%
3 Atletico Madrid 13 611271 62000 47021 57500 81.7%
4 Valencia 12 489750 52000 40813 53000 77.0%
5 Real Betis 13 521947 52725 40150 56500 71.0%
6 Sevilla FC 12 470500 52000 39208 55000 71.2%
7 Athletic Bilbao 12 416300 44000 34692 40300 86.0%
8 Real Zaragoza 13 357550 31050 27504 34596 79.5%
9 Espanyol 13 335860 54880 25835 55000 46.9%
10 Deportivo 13 315423 34000 24263 35800 67.7%
11 Real Sociedad 13 296935 32000 22841 32000 71.3%
12 Recreativo Huelva 12 232856 23000 19405 33000 58.8%
13 Villarreal 13 246260 22500 18943 22000 86.1%
14 Real Mallorca 13 228020 23000 17540 26500 66.1%
15 Osasuna 12 200929 19000 16744 19553 85.6%
16 Racing Santander 12 184436 22400 15370 22124 69.4%
17 Getafe 13 160768 17500 12367 16400 75.4%

Levante, Celta i Nàstic brak danych.

---------


W innych krajach:

Spain - Average - %
1. FC Barcelona - 84001 - 85,7%
2. Real Madrid CF - 70639 - 94,1%
3. Atletico Madrid - 47021 - 81,7%
4. Valencia CF - 40813 - 77%
5. Real Betis - 40150 - 71%

England
1. Manchester Utd. - 75793 - 99,4%
2. Arsenal FC - 60043 - 99,3%
3. Newcastle Utd - 50364 - 96,1%
4. Liverpool FC - 43674 - 96,2%
5. Chelsea FC - 41492 - 98,1%

Italy
1. AC Milan - 45481 - 53%
2. Inter Milan - 40921 - 47,7%
3. AS Roma - 39003 - 47,3%
4. Fiorentina - 31359 - 66,3%
5. Palermo - 24230 - 65,6%

Germany
1. Borussia Dortmund - 70214 - 84,5%
2. Bayern Munich - 68500 - 99,1%
3. Schalke 04 - 61368 - 98,8%
4. Hamburg - 55356 - 98,8%
5. Eintracht - 48872

France
1. Olympique Marseille - 47318 - 78,8%
2. Olympique Lyon - 39339 - 94,1%
3. PSG - 34298 - 70,6%
4. Lens - 34113 - 80,6%
5. St. Ettienne - 28928 - 79,1%

Overall ranking
1. FC Barcelona (ESP) - 84001
2. Manchester Utd (ENG) - 75793
3. Real Madrid CF (ESP) - 70693
4. Borussia Dortmund (GER) - 70214
5. Bayern Munich (GER) - 68500
6. Schalke 04 (GER) - 61368
7. Arsenal FC (ENG) - 60043
8. Hamburg (GER) - 55356
9. Newcastle Utd (ENG) - 50364
10. Eintracht Frankfurt (GER) - 48872

źrodło: http://stats.football365.com/

jezzo - 2007-03-05, 23:59

Brawa dla socios Realu za to, że pomimo kiepskiej gry swoich ulubieńców w miarę regularnie zapełniają trybuny Estadio Santiago Bernabeu.
CnK - 2007-03-11, 20:38

Jestem wręcz porażony (w pozytywnym-jeśli takie istnieje znaczeniu tego słowa) postawą Sevilli w dzisiejszym meczu. Porażka z Nastic :lol: kto by się spodziewał, że po wczorajszym dziwnym meczu wrócimy na szczyt tabeli... :hmmm:
Dodo - 2007-03-11, 21:13

messi nie strzela waznych bramek :hmmm:

werder, wczoraj i na 3-1 z sevilla. dzieki tej ostatniej wystarczy, ze nie bedziemy gorsi do konca sezonu od sevilli i mamy mistrza. swoja droga, z ewentualego wygrania ligii bede cieszyl duzo bardziej niz z tego z zeszlego sezonu. emocje zapowiadaja sie do konca rozgrywek

BlueLion - 2007-03-11, 21:42

Dotychczasowe wyniki wskazują iż wszystko rozstrzygnie się... w meczach wyjazdowych. Liczą się cztery zespoły. Oto terminarz:

BARCA:
Huelva, Zaragoza, Villareal, Sociedad, Atletico, Nastic.

SEVILLA:
Osasuna, Valencia, Real, Depor, Mallorca.

VALENCIA:
Athletic, Real, Depor, Mallorca, Levante.

REAL:
Celta, Santander, Athletic, Huelva, Zaragoza.


Sevilla oraz Valencia grają o sześć punktów w Madrycie. SFC jedzie także do Valencii. Ciężko o punkty będzie w La Corunii oraz Zaragozie. Na zakończenie Barca oraz Valencia grają jeszcze mecze derbowe. Nie jesteśmy bez szans, musimy jednak ustabilizować formę. La Liga ciekawa do ostatniej kolejki :)

Siner - 2007-03-12, 00:48

Dodo napisał/a:
messi nie strzela waznych bramek :hmmm:

3-1 z sevilla. dzieki tej ostatniej wystarczy, ze nie bedziemy gorsi do konca sezonu od sevilli

A to nie strzelił czasem 'piszczel' ??

Edit : Oczywiście baix masz słuszność :) wyrażam skruchę ;)

baixinho - 2007-03-12, 05:10

piszczel stal na spalonym w meczu z zaragoza
danji - 2007-03-16, 15:12

Ostatnio często mówi się, że poziom la liga mocno się obniżył, a wiele osób twierdzi iż liga angielska wręcz zdystansowała poziomem rozgrywki w Hiszpanii.

Oto małe porównanie:

sezon 2005/06


sezon 2006/07


większość zespołów gra na zbliżonym poziomie co rok temu, główną różnicą jest brak zdecydowanego lidera, który potrafił seryjnie wygrywać.

W lidze jest ciekawie, ostatnimi czasy bardzo dobrze prezentuje się Betis, a prawdziwą rewelacją jest Recreativo, które gra naprawdę przyjemną dla oka piłkę.

co do LM, to oprócz słabszej formy Barcelony, co spowodowało odpadnięcie z rozgrywek, to na całokształt występu hiszpańskich
zespołów rzutuje Osasuna. Imo gdyby Sevilli udał się finisz w primera to ekipa Juande Ramosa spokojnie poradziłaby sobie w rozgrywkach grupowych, a później przy odrobinie szczescia mogloby byc roznie. Zobaczymy co pokaże jeszcze Valencia, w starciu z CFC na pewno nie jest na straconej pozycji.

W UEFA do dalszej fazy awansował Espanyol, Osasuna i Sevilla, Brytyjczykom pozostał jedyni Tottenham.

jeszcze ranking uefa:



Zapraszam do dyskusji, czyli "nikt nas nie przekona, ze białe jest białe, a czarne jest czarne" ;)

Pred - 2007-03-16, 18:25

Osasuna to kolejny jednoroczniak z Hiszpanii, juz taki urok La Ligi, ze co roku jakis przecietny zespol ma udany sezon i kwalifikuje sie do LM, a potem wraca do swojego miejsca w szeregu, tak bylo z Athletic, RSSS, Celta, Villarreal czy teraz Osasuna.

Kolejna sprawa to slabsza forma naszych, juz nie dominujemy tak jak rok i dwa temu, a w anglii z forma wystrzelil manchester. Z drugiej strony sytuacja w La Liga jest bardzo ciekawa, bo szanse na mistrzostwo maja 4 zespoly, w Anglii tylko dwa. W Hiszpanii roznica punktowa miedzy pierwszym a piatym zespolem wynosi 7 pkt, w Anglii az 25 !! (a w Hiszpanii Barcelona nad trzecim od konca Athletic ma 24 pkt) Przydaloby sie jeszcze porownanie ligi angielskiej obecnego sezonu z zeszlym. Moim zdaniem w Hiszpanii sa o wiele silniejsze zespoly grupy poscigowej, srodka i nawet te broniace sie przed spadkiem. tu kazdy moze wygrac z kazdym, i faworyci nawet z duzo slabszymi zespolami musza sie sporo natrudzic zeby wygrac.

Zaskakujace jest to, ze mimo katastrofalnej gry w obronie stracilismy tylko 2 gole wiecej niz sezon temu o_O.

Voyteck - 2007-04-08, 21:43

Tak wyglądała tabela w sezonie 2005/06 po 29 kolejkach:



Jak widać, drużyny z drugiego i trzeciego miejsca w lidze mają dokładnie taki sam dorobek jak przed rokiem (a gdyby Valencia wygrała w Bilbao, byłoby jeszcze podobniej), tylko nasz wynik zdecydowanie odbiega od tego, z poprzedniego sezonu. Ta dwunastopunktowa przewaga została utrzymana do samego końca, ale też inaczej gra się czując na plecach oddech rywala.

Valencia wczoraj praktycznie przestała się liczyć, ale na Real, który najgroźniejszych rywali ma u siebie trzeba uważać, bo mają korzystny dla siebie bilans spotkań z nami i nie grają już w żadnych rozgrywkach. Nawet nie mogę sobie wyobrazić, że mogliby rzutem na taśmę coś osiągnąć, grając tak przeciętnie w przekroju całego sezonu, a jednak my, grając niemal tym samym co sezon wcześniej, mistrzowskim składem, zgromadziliśmy ledwie dwa punkty więcej...

To pokazuje też, jak ważne są punkty, które uciułał nam w pojedynkę Eto'o w niektórych spotkaniach w sezonie 2005/06. W tym zaczęliśmy świetnie, co mecz to trzy gole i bardzo łatwo znajdowaliśmy wymówki dla każdego słabszego spotkania w dalszej części sezonu.

I tak jestem przekonany, że mistrzostwo zdobędziemy, ale potrzebna jest świeża krew, bo widać jak na dłoni, np. po Marquezie, Edmilsonie, że nawet świetny cały jeden sezon nie oznacza, że kolejny musi być równie dobry. A spadek formy nie dotyczy tylko tych dwóch zawodników...

Fydlej - 2007-04-08, 22:05

Nasz uboższy dorobek punktowy to po części wina (pomijam tourne i związane z tym zmęczenie) kontuzji Eto'o i Franka, który za dużo eksperymentuje na newralgicznych pozycjach pivota i pary stoperów, a ostatnio już całkowicie pogubił się z taktyką ( popis w Saragossie- :mdleje: )
Pred - 2007-04-08, 22:39

A przed sezonem mowilo sie o 6 trofeach, wyrownanym skladzie, rownorzednych rezerwowych itp... Powtorze sie, ale po sezonie trzeba pozbyc sie takich grajkow jak ludo, edmil, beletti, gio/sylvinho, saviola, ezquerro i sprowadzic na ich miejsce konkretow. Mam nadzieje ze zarzad to rozumie i nie bedzie szczedzil grosza.
kuryl - 2007-04-08, 23:01

porównanie z poprzednim sezonem pokazuje, że nie wyróżniamy się obecnie nieczym szczególnym i taka jest prawda - przegrywamy sami se sobą: albo kontuzje, albo nieywpały w postaci pomysłów Ryjka. co z tego, że potrafimy zagrać pięknie i osiągnąć poziom nieosiągalny przez inne zespoły, skoro (prawie) nic to na dzień dzisiejszy nie daje. szanse na mistrza ciągle zachowują 3,4 może 5 zespołów. terminarz jest po naszej stronie, ale co z tego skoro na wyjazdach gramy tragicznie, a na korzystny rezultat w madrycie chyba nie ma co liczyć (jakkolwiek atletico słabe by nie było). narzekamy, że real gra padake a imho ma takie same szanse jak my na końcowe zwycięstwo. mimo wszystko myśle, że pozostali znowu zostaną za 'wielką dwójką'. trzeba mocno powalczyć o obrone tytułu, mam nadzieję, że się uda
Fydlej - 2007-04-08, 23:07

Heh Ludo, Bellettiego i Sylwka bym zostawił na jeszcze jeden sezon, reszta wymienionych przez Preda - out. Równięż powtórzę się chyba za wszystkimi - priorytet to DM z prawdziwego zdarzenia a la Vieira, Makelele czy Diarra. Stawiam, że przyjdzie Albelda.
gregori - 2007-04-09, 09:36

Nie jest latwo 3 sezony z rzedu grac super, w 2004/05 celem byla liga, w 2005/06 LM, a teraz troche zabraklo im koncentracji. Bardzo grozny bedzie Real ktory nie wygral niczego od 5 sezonow. To troche jak my pare lat temu. Jesli FCB nie wezmie sie ostro do pracy to liga moze uciec.
Nederlander - 2007-04-09, 09:42

Albeldy to akurat bym nie chcial, mysle ze trzeba myslec bardziej przyszlosciowo zamiast znajdowac rozwiazania na 1 sezon, tak jak to robia w Milanie. Pewne jest, ze trzon tej druzyny pozostanie taki sam w przyszlym sezonie, a reszta moze sie zmienic. Tak wiec Ronni, Eto'o, Messi, Deco, Xavi, Iniesta, Puyol, Zambrotta i Valdes na pewno beda w kadrze na kolejny sezon. Natomiast Jorquera, Motta, Ezquerro, Saviola, Gudjohnsen, Belletti, Oleguer, a nawet Giuly, Thuram i Marquez do tego trzonu nie naleza i wiele moze sie zmienic w ich sprawie. Przykro byloby rozstawac sie z wiekszoscia tych pilkarzy, ale jesli zarzad tak zdecyduje to pogodze sie z tym. Z tych pilkarzy najbardziej byloby mi szkoda Marqueza, bo zagral wczesniej 2 bardzo dobre sezony i wszyscy wiemy ze stac go na bardzo wiele.

Druzynie na pewno potrzeba swiezej krwi, bo coraz gorzej wyglada kwestia motywacji i zaangazowania. Na wyjazdach Barça gra szczegolnie zachowawczo, a wlasnie poza Camp Nou potrzebna jest wieksza motywacja i koncentracja. Licze na to, ze teraz w koncowce sezonu druzyna zlapie wiatr w zagle, ale nie bedzie to latwe, bo w Saragossie bylo widac jak przemeczeni fizycznie sa nasi zawodnicy - byli wolniejsi, mniej ruchliwi i gorzej skoncentrowani.

Pred - 2007-04-09, 10:41

Wlasnie, smiejemy sie z mierd, ze graja padake a powiedzcie ile meczow w tym sezonie Barcelona zagrala na naprawde wysokim poziomie? Wystarcza palce na jednej rece? Do tego mierda jest lepsza od nas w bezposrednim pojedynku i mimo gry padaki maja do nas dwa punkty straty. Dwa a wlasciwie jeden, bo w przypadku rownej ilosci punktow mierda ma lepszy bilans.

Mamy do zdobycia jeszcze dwa trofea, wszystko jest w naszych rekach, ale po takich meczach jak w sobote nawet we mnie budzi sie defetyzm. Bo co jesli Ryjek nadal bedzie cudowal ze swoim boskim systemem a obroncy nadal beda grali swoje.

Mentor - 2007-04-09, 10:47

Ja nie powiedziałbym, że Albelda jest za stary. Potrzebujemy kogoś naprawdę dobre, sprawdzonego na tę pozycję i nie sądzę, aby szukanie na siłę młodego gracza było dobrym pomysłem. David pogra jeszcze spokojnie kilka sezonów. Nie deprecjonowałbym przy tym Marqueza, który jak sam napisałeś potrafi bardzo wiele a jeden zły sezon w jego wykonaniu nie powoduje zaraz, że Kaiser jest słaby.

Kogo masz na myśli mówiąc o bardziej perspektywicznym zawodniku na pozycję defensywnego pomocnika? Xabiego Alonso?

jezzo - 2007-04-09, 13:43

Pred napisał/a:
A przed sezonem mowilo sie o 6 trofeach, wyrownanym skladzie, rownorzednych rezerwowych itp... Powtorze sie, ale po sezonie trzeba pozbyc sie takich grajkow jak ludo, edmil, beletti, gio/sylvinho, saviola, ezquerro i sprowadzic na ich miejsce konkretow. Mam nadzieje ze zarzad to rozumie i nie bedzie szczedzil grosza.


A myślisz, że te konkrety będą chciały potulnie siedzieć na ławce? :] To normalne, że rezerwowi muszą być trochę słabsi, jednak ważne, aby nie odstawali zbytnio poziomem od 1 składu.

Cytat:

Bardzo grozny bedzie Real ktory nie wygral niczego od 5 sezonow.


Trochę się zapedziłeś. Real nie wygrał niczego od 3 sezonów.


I nie wiem skąd u Was taki defetyzm. Barca gra większość pozostałych spotkań z leszczami, u siebie gra dobrze i pewnie. Za to szanse, że Real wygra wszystkie swoje mecze są prawie takie, jak na strzelenie hattricka przez Raula.

Fydlej - 2007-04-09, 14:50

Z taką organizacją gry na wyjazdach raczej napewno przegramy na Madrigal i Vicente Calderon, więc szanse Realu są spore.
Mentor - 2007-04-09, 15:18

Nie powiedziałbym. O ile porażka (może uda się remis przy odrobinie szczęścia :hmmm: ) z Atletico jest (przynajmniej przeze mnie) wliczona to już z Villarreal powinniśmy wygrać. Żółta Łódź Podwodna w tym sezonie spisuje się słabo a poza tym o nic już w tym sezonie nie walczą. Nie spadną do drugiej ligi ani nie załapią się do pucharów. Jeżeli nie zagramy słabo to powinniśmy wygrać. Zwycięstwa w meczach u siebie + wygrana na El Madrigal powinny nam dać mistrzostwo.
Voyteck - 2007-04-09, 16:10

Dla drużyn Primera División mecze z Barceloną i Realem, niezależnie od sytuacji w tabeli, nigdy nie są o nic.
Dodo - 2007-04-09, 16:49

paietam jak rok, czy dwa lata temu prosilem o jakies emocje w tej lidze, o godnych rywali. teraz napiecie jest bardzo duze, ale i radosc z ewentualnego zwyciestwa bedzie ogromna


- na poczatek zaznaczmy, ze gdy sevilla odrobi do nas 1pkt - to my wciaz jestesmy mistrzami, zas real potrzebuje dwoch, nie trzech punktow aby nas wyprzedzic

- wazne jest w ilu rozgrywkach pozostaja sevilla, valencia, real i barca, bo tylko te druzyny beda sie liczyc
sevilla gra na trzech frontach. dzieki temu 'zawdzieczaja' strate punktow w dwoch ostatnich ligowych spotkaniach
valencia chyba tez nieco odpuscila lige. zycze im i sobie wyeliminowania chelsea, a jednoczsnie urwania punktow sevilli i realowi
real gra juz tylko w la liga. niepokojaco pewnie ciulaja punkty w ostatnim czasie
barca ma dwumecz z getafe w pucharze i idiotyczny mecz z al-ahly

- forma. zeby tylko eto'o byl zdorwy. bez niego boje sie o 3 pkt z 'mocarna' mallorca. sevilla oslabla, moim zdaniem straca drugie miejsce w tabeli. valencia zawsze jest grozna ale koncentruja sie na cl. real ostatnio niezle, ale akurat mieli serie z miernymi rywalami.

- terminarz. jak juz wszyscy skonstatowali, mamy najdogodniejszy terminarz. jednak jako ze jestem pesymista, a w tym sezonie niestety czesto mam racje, az sie zabawie:

Kolejka 30 15/04/2007

Barcelona - Mallorca 1
Racing - Real Madrid 2
Valencia - Sevilla X

Kolejka 31 22/04/2007

Villarreal - Barcelona X
Real Madrid - Valencia X
Sevilla - Athletic 1

Kolejka 32 29/04/2007

Barcelona - Levanta 1
Valencia - Recreativo Huelva 1
Athletic - Real Madrid 2
Espanyol - Sevilla 2

Kolejka 33 6/05/2007

Sociedad - Barcelona 2
Deportivo - Valencia 2
Real Madrid - Sevilla X

Kolejka 34 13/05/2007

Barcelona - Betis X
Valencia - Zaragoza X
Sevilla - Recreativo Huelva 1
Real Madrid - Espanyol 1

Kolejka 35 20/05/2007

Atlético - Barcelona X
Mallorca - Valencia 2
Deportivo - Sevilla 2
Recreativo Huelva - Real Madrid 2

Kolejka 36 27/05/2007

Barcelona - Getafe 1
Valencia - Villarreal 1
Sevilla - Zaragoza X
Real Madrid - Deportivo 1

Kolejka 37 10/06/2007

Barcelona - Espanyol 1
Levante - Valencia 2
Mallorca - Sevilla 2
Zaragoza - Real Madrid X


Kolejka 38 17/06/2007

Gimnástic Tarragona - Barcelona 2
Sociedad - Valencia 2
Sevilla - Villarreal 1
Real Madrid - Mallorca 1



Valencia + 21 pkt -> 4
Sevilla + 21 pkt -> 2
Real + 21 pkt -> 3
Barcelona + 21 pkt -> 1

lol, przypadkowo wyszla wszystkim taka sama ilosc punktow, a mowiac szczerze jesli chodzi o wyniki barcy predzej nalezy sie spodziewac zmiany in plus, niz in minus. tchnalem w siebie troche optymizmu :P

BlueLion - 2007-04-09, 17:14

Cytat:
niepokojaco pewnie ciulaja punkty w ostatnim czasie

Strach w oczach widzę :) Celta i Nastic to raczej nie są zbyt wymagający rywale. Osasuna raczej też nie jest w stanie zagrać dwóch równorzędnych spotkań w tygodniu. Przed Mierdkami teraz dwa mecze prawdy - wyjazd z niezłym ostatnio Santanderem oraz potyczka "o sześć punktów" z Valencią.

Kot - 2007-04-10, 16:18

Ja mysle ze juz Racing pokaze, ile jest wart mocarny Real Madryt
Mentor - 2007-04-10, 16:50

http://www.as.com/articul...sdasftb_13/Tes/

Christo wraca do La Liga :P

Mentor - 2007-04-15, 16:15

Proszę państwa, oto się spełniło!

Kibicom Realu Madryt głoszono, a nas straszono, iż Real Madryt "do Świąt będzie liderem". I niczym plagi egipskie, na wszystkich Cules spadł kataklizm. Przepowiednia spełniła się...

Mianowicie:

Dnia 14.V.2007, między godziną 20:33, a 21:28, zespół Realu Madryt był liderem Primera Division. Święta Wielkiejnocy miały miejsce niespełna tydzień temu. Ten fakt (aczkolwiek lekko naginany) zburzył niczym trąby mury Jerycha pewność triumfu w La Liga, wśród kibiców Blaugrany.

Odtąd struchlali Katalończycy żyli w strachu i ciągłej niepewności...

Na spełnienie przepowiedni Nostradamusa musieli czekać ponad 400 lat. Proroctwa madryckie spełniają się szybciej.

Vamos Capello!


:lol2:

Raijn - 2007-04-15, 22:37

To cytat? If yes to skad?
Kendzior - 2007-04-15, 22:59

raczej przepowiednia bo 14.V to za jakis czas dopiero...
Mentor - 2007-04-15, 23:22

Dostałem to na GG od kumpla, których również dostał to od kumpla :P Źródeł należałoby doszukiwać się gdzieś w rejonach konkurencyjnego forum -> VeB ;)

[ Komentarz dodany przez: Raijn: 2007-04-16, 00:25 ]
Dlaczego konkurencyjnego?

lordinho - 2007-04-16, 07:25

Wynik wczorajszego meczu Valencii z Sevilla bardzo ucieszyl wszystkich kibiców Barcelony. Na poczatku meczu Sevilla grala lepiej od Valencii. Mimo straty gola nie przerywala atakow i konsekwencja tego byl rzut karny. Swietnie wybronil Canizares i to podcielo gosciom skrzydla. Dziwnie slabo grali w tym meczy Alves i Navas. Poza tym trener oszczedzal zawodnikow i dal odpoczac Kanoute i Kierżakowowi. Wygrana Valencii nie dziwi i nie zdziwi mnie rowniez, gdy za tydzien zabiora wszystkie punkty z Santiago Bernabeu.
Siner - 2007-04-16, 10:38

Joaquin zaczął grać ostatnio lepiej w Valencii, Villa się odblokował i stąd taki wynik. Nie wiem czy faul przy rzucie karnym był aż na czerwo. Jedenastka oczywiście ewidentna ale czerwona kartka nie. W sumie Sevilla zagrała dość bezbarwnie, Valencia skutecznie i raczej zasłużenie wygrała. Punktem zwrotnym mógł być karny Sevilli,ale Canizares ładnie obronił :)
YOZ - 2007-06-18, 16:08

Jako kibic drewnianej ligi, nie chce szukac dziury w desce. Jednak w ktorym sezonie(ostatnio) mistrz PD nie mial na koncie najwiekszej ilosci strzelonych bramek lub najmniej ich straconych? Nie ukrywam - ciekawi mnie to...
Boraś - 2007-06-18, 16:21

mniej strzelonych jako mistrz

2002 Valencia 51 , Depor 65
2000 Depor 66, Barca 70
1997 Real 85, Barca 102
1996 Atletico 75, Valencia 77
1982 Sociedad 58, Barca 75
1981 Sociedad 52, Real 66
1977 Atletico 62, Barca 69

dalej w 76, 72, 71, 64, 62, 60, 58, 54, 49, 47, 45, 40, 36, 35, 33, 32, 29

Jeśli chodzi o stracone gole jako mistrz
41, 46, 50, 53, 54, 56, 70, 83, 87, 89, 91, 92, 93, 94, 98,

to byloby na tyle

YOZ - 2007-06-18, 16:33

Boras moj blad, w ostatnim zdaniu powininem "lub" zamienic na "i", czyli mistrz PD, ktory nie ma najwiekszej ilosci strzelonych bramek oraz najmniejszej liczby goli straconych. Przepraszam za gafe :gafa: .

Czy dwoch statystyk jednoczesnie...

Boraś - 2007-06-18, 16:45

eeh pauko :P
no teraz nie mam czasu zeby to ponownie sprawdzic
mooooze zrobie to jutro, chyba ze ktos inny to sprawdzi

a samemu sie nie chce ? :P

YOZ - 2007-06-18, 16:51

Masz racje - ktos inny to sprawdzi :P
Kibol - 2007-06-18, 19:51

Mistrza w Madrycie można było przewidzieć już miesiąc temu. W następnym sezonie trzymamy kciuki za chłopaków z Londka :lol:

Mistrz Hiszpanii - Anglii
2001 Real Madryt - Manchester United
2002 Valencia - Arsenal
2003 Real Madryt - Manchester United
2004 Valencia - Arsenal
2005 Barcelona - Chelsea
2006 Barcelona - Chelsea
2007 Real Madryt - Manchester United

baixinho - 2007-06-18, 20:06

za arsenal?
Kibol - 2007-06-18, 21:20

Za West Ham, bo oni są w parze z Sevillą, która wygra w przyszłym roku, bo w tym najbardziej zasłużyła :piatka:
baixinho - 2007-06-18, 21:28

no jaki gudi tam trafi to niechybnie
Fydlej - 2007-06-29, 19:13

Albelda, który był brany pod uwagę w kontekśie wzmocnień na pozycje DM-a u nas, zdaje się przedłużył kontrakt z Valencią do 2011. Liczyłem, że to właśnie jeszcze na niego postawi zarząd mimo zakontraktowanego już Yayi, no ale cóż. http://www.marca.com/edic...lo/1011479.html
memphis - 2007-12-03, 19:35

Valencia 0:3 Athletic Bilbao :wow:

To jest dopiero kryzys. Ciekaw jestem meczu za 2 tygodnie. Valencia gra słabo, nawet u siebie, my na wyjazdach :/

Mefju - 2007-12-03, 19:45

No miejmy nadzieje że Koeman nie poleci ze stołka do czasu meczu z nami. Z taką Valencią powinniśmy dać radę, bo Ronald nic do tego czasu nie wymyśli ;] (miejmy nadzieje :P )
fanxtar - 2007-12-03, 21:06

memphis napisał/a:
Valencia gra słabo


Ches nie grają słabo, oni grają TRAGICZNIE. Oglądając wczorajsze spotkanie nie mogłem uwierzyć, że ten klub może upaść tak nisko. Zero pomysłu na grę, masa nieporozumień pomiędzy zawodnikami, długimi momentami żenada w wykonaniu obrony + niepewny Canizares = Nietoperze bez skrzydeł i echolokacji.

Nie dziwię się, że Real wygrał na Mestalla 5-1, o czym już pisałem w którymś z tematów, bo Valencia w tamtym spotkaniu wcale nie była lepsza niż we wczorajszym meczu.

Boję się tylko, że Barca pojedzie tam po zwycięstwo a Valencia strzeli bramkę z dupy i skończy się góra na remisie. Mimo wszystko niewybaczalnym grzechem będzie strata punktów w Walencji.

Roodeck - 2007-12-03, 21:38

Przykład Valencii pokazuje że zmiana trenera to lek na całe zło :]
zioomus - 2007-12-15, 23:43

Valencia gra strasznie słabo a na dodatek ma 12 kontuzjowanych świetnych piłkarzy. Barcelona z niąnie grała jakoś super, ale w takiej dyspozycji Valenci to i Levante by zawalczyło :>
lordinho - 2008-02-27, 08:10

Jesli 3 najblizsze mecze (z Atletico, Villarreal, Almeria) zakonczymy 9 punktami zaczne naprawde wierzyc, ze zdobedziemy mistrza. Po tych 3 koljkach Real czekaja mecze z Valencia i Sevilla, a my w tym czasie zmierzymy sie z Valladolid i Betisem, wiec jest szansa na wskoczenie na pozycje lidera. To napewno dodaloby druzynie skrzydel, dodatkowej motywacji. Nastepne cztery mecze wystarczy utrzymac ta przewage (z trudniejszymi przeciwnikami:Espanyol, Valencia,gramy na CN) i juz mamy GD. Tu zadowoli nas remis. Dwie ostatnie kolejki my gramy z ogorami a Real jedzie jeszcze do Saragossy a kwestia zdobycia tytulu jest przesadzona :)
Pred - 2008-02-27, 11:04

Takie cos to na dwoje babka wrozyla;) nie wiadomo jak dlugo mierda bedzie polykac i kiedy my stracimy pierwsze punkty, w kazdym razie mierda ktora juz czula sie mistrzem sprawila ze rozgrywki do konca beda ciekawe, a oto terminarze obu druzyn:


March
Date 26 Sat 01 Mar 20:00 At.Madrid - FC Barcelona Tickets
Date 27 Sun 09 Mar --:-- FC Barcelona - Villarreal CF Tickets
Date 28 Sun 16 Mar --:-- UD Almería - FC Barcelona Tickets
Date 29 Sun 23 Mar --:-- FC Barcelona - R. Valladolid Tickets
Date 30 Sun 30 Mar --:-- Real Betis - FC Barcelona Tickets
April
Date 31 Sun 06 Apr --:-- FC Barcelona - Getafe CF Tickets
Date 32 Sun 13 Apr --:-- Recreativo - FC Barcelona Tickets
Date 33 Sun 20 Apr --:-- FC Barcelona - RCD Espanyol Tickets
Date 34 Sun 27 Apr --:-- Deportivo - FC Barcelona Tickets
May
Date 35 Sun 04 May --:-- FC Barcelona - Valencia CF Tickets
Date 36 Wed 07 May --:-- Real Madrid - FC Barcelona Tickets
Date 37 Sun 11 May --:-- FC Barcelona - RCD Mallorca Tickets
Date 38 Sun 18 May --:-- R. Murcia - FC Barcelona Tickets

2008.03.01 Primera División - 26. kolejka Recreativo Huelva - Real Madryt
2008.03.05 Liga Mistrzów - 1/8 finału - Rewanż Real Madryt - AS Roma
2008.03.09 Primera División - 27. kolejka Real Madryt - RCD Espanyol Barcelona
2008.03.16 Primera División - 28. kolejka Deportivo la Coruña - Real Madryt
2008.03.23 Primera División - 29. kolejka Real Madryt - Valencia CF
2008.03.30 Primera División - 30. kolejka Real Madryt - Sevilla FC
2008.04.06 Primera División - 31. kolejka RCD Mallorca - Real Madryt
2008.04.13 Primera División - 32. kolejka Real Madryt - Real Murcia
2008.04.20 Primera División - 33. kolejka Racing Santander - Real Madryt
2008.04.27 Primera División - 34. kolejka Real Madryt - Athletic Bilbao
2008.05.04 Primera División - 35. kolejka CA Osasuna - Real Madryt
2008.05.07 Primera División - 36. kolejka Real Madryt - FC Barcelona
2008.05.11 Primera División - 37. kolejka Real Saragossa - Real Madryt
2008.05.18 Primera División - 38. kolejka Real Madryt - Levante UD

Tak wiec mozemy byc w marcu liderem, i to na swieta :lol2:

Z drugiej strony pamietajcie, ze Almeria>Lyon i Valladolid>Celtic

baixinho - 2008-02-27, 15:04

lordinho napisał/a:
Tu zadowoli nas remis. Dwie ostatnie kolejki my gramy z ogorami a Real jedzie jeszcze do Saragossy a kwestia zdobycia tytulu jest przesadzona


to jak juz sobie marzymy to widze to tak - 4pkt przewagi przed GD, tam wygrywamy a tym samym zapewniamy sobie tytul i co sil w nogach na cibiles :)

Kot - 2008-02-27, 15:26

baix a czemu nie 3 pkt przewagi przed GD i zwyciestwo 0-3 na Santiago, ktore daje nam lepszy bilans bezposrednich pojedynkow. Jak marzyc to dobrze ;)

A tak powaznie to uwazam, ze do meczu 32 kolejki z Murcia Real ma same ciezkie spotkania...Deportivo i Mallorca to druzyny, ktore bardzo czesto leja Krolewskich na swoim stadionie a na Santiago przyjezdzaja druzyny z gornej polki La Liga. Jesli chodzi o mecze wyjazdowe to w kazdym z nich Real moze pogubic punkty, u siebie latwo upora sie z Murcia, Levante i pewnie z Bilbao

danji - 2008-02-27, 18:36

Ja nawet nie sprawdzam kto z kim kiedy gra. Obawiam sie jednakowo meczów na wyjezdzie jak i u siebie, bez znaczenia czy gramy z Murcią czy tez z Villarreal. W każdej kolejce sa do zdobycia 3pkt i to od naszej determinacji zalezy ile bedziemy ich zdobywac. Przed zadnym meczem absolutnie nie bede doliczał nam pewnych pkt. Musimy grac swoje, nie oglądać się na Real, co tydzien wychodzic na boisko i wygrywac, a wtedy nie powinno byc zle. ;)

Mam nadzieje, ze nasi zawodnicy nie poczuli sie znow zbyt pewni siebie, a troche mnie to martwi bo bardzo szybko zniwelowalismy roznice jaka dzieliła nas do blancos, oby nie zabrakło nam deerminacji.

Pracujmy ciężko !!

jedras - 2008-02-28, 19:28

Otoz to, wszelkie kalkulacje sa calkowicie bezpodstawne i irracjonalne, o czym dosc dobitnie moglismy sie przekonac w ciagu ostatnich kilku tygodni. Mecz meczowi nierowny, na koncowy rezultat wplyw ma zbyt wiele czynnikow, by juz teraz wyrokowac. Badzmy cierpliwi i koncentrujmy sie na najlizszym spotkaniu. Grosz do grosza a bedzie kokosza, osobiscie powoli, bo powoli ale odzyskuje wiare w koncowy sukces;)
Mefju - 2008-05-08, 14:11

Co prawda zostały jeszcze dwie kolejki do zakończenia rozgrywek w Primera Division ale dla mnie sezon skończył się po Gran Derby i swoje podsumowanie dotyczące Barcy zamieszczę teraz :]

Transfery 07/08

Milito - Filar obrony. Sprawdzony w LaLiga chyba najrówniej grający piłkarz lini obronnej (i chyba nie tylko ) Barcelony. Patrząc na same cyferki w Primera Division to do pechowej 26 kolejki kiedy to dostaliśmy w dupe 4-2 od Atletico to obrona grała zajebiście nie tracąc więcej niż jednej bramki w meczu :P Ale potem sie popsuło i przyszły błędy obrony ( a raczej brak skuteczności) a za tym porażki.

Yaya - Zawodnik który jednocześnie był wielką niewiadomą i nadzieją. Nie ominęły go kontuzję, w przerwie między sezonami przejdzie operację pleców, która dręczyła go cały sezon ale nie przeszkodziła mu być jednym z najlepszych naszych transferów ;) Daj Boże żeby po operacji dalej grał tak jak w pierwszym sezonie. Jego bomby jak ta bramka z Athletic (uznana nieprawidłowo ale piłka leciała porażająco szybko :) ) mogą się równać ze strzałami Koemana i że posłuże się cytatem z FM'a "takimi strzałami mógłby domy burzyć" :P Jeszcze z dwa takie sezony Ivorczyka u nas i będzie uznawany za jednego z najlepszych DM'ów na świecie.

Henry - Parę bramek strzelił, zdecydowanie więcej asystował. Przez przeprowadzkę do Hiszpanii miał sporo problemów osobistych do tego dochodzi 'proces aklimatyzacji' ale ogólnie każdy z nas spodziewał się po nim chyba więcej :) Francuz strzelał mało ale to wynik nie jako zmiany pozycji bo jak wiemy Francuz nie zawsze grał u nas na 'wymarzonej dla niego' szpicy ale częściej na boku napadu. Strzelił ważną (i ładną :D )bramkę z Celticem i hat-trick przeciwko średniemu Levante. Po za tym to bez żadnych ciekawostek wartch odnotowania przy jego nazwisku.

Bojan - może nie transfer, ale chłopak okazał się wzmocnieniem i jednym z nielicznych pozytywów tego sezonu. Nie mając co zrobić z 17-to letnim gwiazdorem Barcy B włączono go do pierwszego teamu i Krkić nie zawiódł. Złośliwi mówili/mówią że dał zespołowi tyle samo (a nawet więcej) co Henry. 10 bramek w pierwszym sezonie strzelonych przez 17-to latka to przecież nie lada wyczyn, nawet Legenda Realu - Raul w swoim debiutanckim sezonie strzelił 9 bramek przy większej ilości minut spędzonych na boisku. Bojan zaczynał od ławki kiedy to w każdym meczu wnosił dużo ożywienia do naszej gry (dobrym przykładem Gran Derby na Camp Nou). Z czasem dostawał więcej czasu na pokazanie swoich umiejętności i wskoczył do pierwszego składu.

Kontuzje

Czyli nasze utrapienie... :[ Wielu ma w związku z tym żal do sztabu szkoleniowego o złe przygotowanie kondycyjne naszych graczy do sezonu i o niepotrzebny cyrk objazdowy, który przed tym sezonem trafił do Szkocji. Co ciekawe, wiekszosc z tych kontuzji to naciagniecia/naderwania miesni :| Na treningach bywały takie cyrki że Valdes zderzał się z Thuramem po czym ten pierwszy był półprzytomny... Kontuzje nie jako zrujnowały sezon Eto'o który przed sezonem zapowiadał walkę o Pichichi i atakowanie 40 bramek w sezonie (ach ta jego ambicja ;) ). Deco miewał kontuzje wykluczające go z gry na 5 tygodni, Toure wypadał nam na miesiąc, Jorquera zrobił sobię półroczną przerwę od piłki co zaoowcowało wypożyczeniem Pinto. Milito, Marquez, Sylvinho czy Gio też miewali dłuższe przerwy od piłki. O Ronaldinho nie wspominam bo tam to nigdy nie było wiadomo czy to faktycznie kontuzje czy miał na pieńku z zarządem.


Telenowela z Ronaldinho w roli głównej

Jak wiadomo Ronaldinho nie błyszczy jak jeszcze dwa sezony temu i z tego powodu prasa zaczęła go 'sprzedawać' do innych klubów. Brazylijczyk coraz częściej nie grywał w pierwszym składzie czym Rijkaard najprawdopodobniej chciał pokazać mu że nie jest w klubie 'świętą krową' i na gre w pierwszej jedenastce musi sobie zasłużyć. Brazylijczyk jeśli już grał, spowalniał naszą gre, podawał do najbliższego gracza albo tracił piłki, nie wracał się do obrony, to tylko niektóre 'grzeszki' wypalonego Ronaldinho. Mały progres dostrzec było można w meczu przeciwko Celticowi kiedy to 'el Crack' nie bał się dryblować ani podawać w poprzek boiska do Messiego, ale wtedy naprzeciwko niego stał debiutujący w barwach Celticu i LM 17-to latek. Potem na jaw wyszły jego całonocne zabawy w klubach. Okazało się że Laporta i Ryj wcześniej o wszystkim wiedzieli ale kryli R10 bo po co to rotrząsać skoro Assis Moreira grał miód. Ale jak już mu nie szło musieli to ukrócić, a R10 chyba to się nie podobało :niedowiarek: Ale nie popadajmy w teorie spiskowe (i tak wiadomo ze brazylijczyk dobrze bawi się po dziś dzień). Milan i Berlusconi którego marzeniem było ściągnięcie Konia do składu rossonerich zwietrzyli swoje sznase. Wcześniej mogło się wydawać że za wypalonego gracza duże pieniądze jest w stanie wyłożyć tylko Romek z Chelsea (potem mówiono o dużej kasie z Manchesteru City czy Fenerbahce), ale Milanowi zależało bardziej gdyż po pewnym czasie mówiło sie tylko o Ronaldinho, Barcie i Milanie. Po paru(nastu) newsach o rzekomych spotkaniach brata Ronaldinho z Berlusconim wszyscy oswoili isę z tym że Ronaldinho odejdzie od nas do Milanu, kwestią były tylko pieniądze których to Milan nie chciał dać za dużo. Obecnie rozmowy podobno zostały zerwane gdyż Barca oczekiwała za balangowicza kwoty oscylującej w okolicach 40mln a Milan był w stanie dać 25mln.


Inne rzeczy warte odnotowania

Nasza legenda i filar środka pola Xavi pobił swój rekord w ilości strzelonych bramek i w tym sezonie pokonał bramkarzy rywali 9 razy ( 7 razy w lidze i 2 w LM)

Bojan i Henry bardzo się polubili, do tego stopnia że niektórzy fani Barcelony martwili się o orientację seksualną Francuza :lol:

Dla naszego kapitana był to słabiutki sezon. Oczywiście nie ma obrońcy którego nie dałoby się wkręcić w ziemię ale naszemu kapitanowi w tym sezonie zdażało się to zdecydowanie za dużo razy (chociażby mecz z Atletico i to co robił z nim Aguero). Natomiast kiedy musiał grać na prawej obronie, szalał aż miło było popatrzeć (nawet bramkę strzelił).

Messi - co wyprawiał ten gracz w tym sezonie możnaby napisać oddzielny post. Posłużę się cytatem Mentora:"...ten chłopak gra na kodach..." ;)

Z doniesień brylancika wynika że mamy zakontraktowanego młodego Polaka obecnie grającego w Wiśle. Przejdzie do nas po skończeniu gimnazjum czyli jak dobrze pójdzie to za trzy lata. O chłopaku nic nie ma na youtubie więc chłopak -> ['] :lol:

Transfery 08/09

DM - Toure oczywiście jest nie do ruszenia ale Edmil i od biedy Rafa to jednak za mało na tak ważną pozycje. W sezonie dużo mówiło się o rzeźniku Poulsenie czy Keicie. Zawodnicy jak najbardziej do wyjęcia zwłaszcza że Duńczyk ma podobno w kontrakcie klauze coś około 15 mln. Moim marzeniem byłby kolejny czarnuch na tej pozycji - Essien ale raczej nierealne :(

Środkowy obrońca - Jak wiadomo po sezonie odchodzi dziadzia Thuram (do tego półroczna przerwa Milito :[ ) i trzeba kupić kogoś w jego miejsce. Najlepiej młodego, dobrego i godzącego się na rolę rezerwowego :lol: Najpierw była akcja z Garayem z którym Barca była rzekomo dogadana ale ostatecznie coś nie wypaliło. Potem głośno było o Lucio któremu nudziła się gra w Bayernie, i który deklarował chęć gry w naszych szeregach. Z tych bardziej realnych wzmocnień myśli się o Coloccinim z Deportivo. Silny, wysoki gracz - obrońca jak się patrzy :]

Prawy obrońca - Zambrotta pod koniec sezonu zaczął grać tak jak każdy od niego oczekiwał. Biegał po całej długości boiska, grał z klepki, strzelał i ogólne potwierdzał to co mówiono o nim we Włoszech że ma 'żelazne płuca' :) Jak wiadomo Barca ciągle stara się o Daniego Alvesa z Sevilli i niepowiedziane jest że w końcu uda ściągnąć Brazylijczyka. Del Nino podobno dał zezwolenie Alvesowi na opuszczenie klubu ale jeszcze wszystko się okaże. W rasie dużo mówiło się także o Lahmie który nie przedłuży kontraktu z Bayernem. Niemiec szuka nowych wyzwań poza Bundesligą i przejdzie albo do nas albo do Manchesteru. Jego atutem jest na pewno wszechstronność bo moze grać na obu stronach obrony.

Środkowy napsatnik - w sumie to nie wiem po co nam takowy :lol: Mamy Eto'o, Henry'ego mimo że gra na boku to na szpicy grać może i lubi, do tego Bojan jest tak samo bocznym napastnikiem jak i środkowym. Mimo to w prasie huczy od doniesień o naszym zainteresowaniu Benzemą, który imho jeszcze nie dorósł do gry w naszym klubie. Niech zagra jeszcze jeden dobry sezon (o ile ten można takowym nazwać) to pomyślimy nad kandydaturą młodego Francuza.

Ewentualny zastępca R10 - jeśli transfer Konia do Milanu (albo gdzie kolwiek) dojdzie do skutku to trzeba będzie pomyśleć na uzupełnieniem tej dziury. Benzemy raczej na boku nie widzę (będzie stękał jak Henry ze woli na środku) a w prasie mówi się dużo o Diego, Lucho Gonzalezie czasem nawet o van der Vaarcie (chociaż dwaj pierwsi to racze alternatywy na środek pomocy w razie wątpliwego odejśćia Deco) Do wzmocnienia tej pozycji jest nam najdalej bo jeszcze nie wiadomo jaki czek alos Ronaldinho. Moje prywatne marzenie to Aguero

Nasza uzdolniona młodzież - jak wiadomo Barca ma bardzo dobrą szkółkę młodzieżową z której ostatnio rok po roku wyjęliśmy trzy wielkie gwiazdy. Teraz znowu ktoś wydaję się za dobry żeby grać w Secudna B (jeśli awansują) albo po prostu 'za stary' mowa tutaj o Gai Assulinie i Thiago Alcantarze. Pierwszy to Izraelczyk który zdążył już zadebiutować w pierwszej reprezentacji swojego kraju. Podobno przypomina Messiego z tą różnicą ze jest prawno nożny i może grać na obu stronach. Podobno demon prędkości :) W Brazylijczyku natomiast pokłada się większe nadzieje. Gra w środku pola a my już mamy dwóch wychowanków Inieste i Xaviego więc będzie musiał ciężko pracować aby zasiąść chociaż na ławce rezerowych. Ogólnie to liczę że chłopaki dostaną parę szans w nadchodzącym seoznie w CdR i parę ogonów w lidze też zagrają. A może roczne wypożyczenie :> Chociaż z przebiegu historii, wypożyczeni od nas zawodnicy już nie wracja :lol:


Adios Rijkaard !

Wszyscy kibice Barcelony są niezmiernie wdzięczni holendrowi za to co zrobił dla klubu. Będziemy mieli do Franka szacunek bo to za jego ery Barca grała najpiękniejszy futbol w europie, królowała na własnym boisku i zdobywała tak upragnioną Ligę Mistrzów. Mimo wszystko szkoda ze Ryj nie odszedł glorii chwały po pierwszym nieudanym sezonie. Jak wiadomo prawdziwego mężczyzne poznaje się po tym jak kończy a nie jak zaczyna a Ryj zakończył karierę w naszym klubie nie najlepiej. Długi czas trwały rozmowy o następcy holendra i na 'polu walki' zostali Guardiola Mourinho i Laundrup, z czego największe szanse na objęcie stanowiska miał któryś z pierwszej dwójki. Zarząd był za Pepem ze względu na jego posadę w Barcie B, która pod jego wodzą zaczęła w końcu 'coś' grać i może wrócić do III ligi. Za Mou było to że jest zajebisty w swoim fachu ( :P ) a do tego bezrobotny :) Dla Portugalczyka byłby to powrót na 'stare śmieci' gdyż trenerskiego rzemiosła uczył się w Barcelonie u boku sir Bobby'ego Robsona. Ale historia nie zatoczy koła gdyż nowym trenerem od przyszłego sezonu będzie była gwiazda blaugrany. Laporta w ten sposób ryzykuje bardzo wiele bo jeśli Guardiola okaże się pomyłką to obecny prezydent będzie mógł się pakować bo kibice raczej nie wytrzymają kolejnego straconego sezonu. Pep imo był tym 'gorszym wariantem' spośród wymienionej trójki bo ma on najmniejszy staż w roli trenera, bo Laundrup przynajmniej ma doświadczenie (nikłe ale ma) z Broendby czy Getafe. Hiszpanowi zostaje tylko życzyć szczęścia w nowej dla niego roli :P

Ale się rozpisałem :o W końcu humanista :P :faja:

Łupin - 2008-05-08, 14:59

niezły z Ciebie humanista jeśli piszesz młodzież przez sz

imerr do dzieła ;)

Schumack - 2008-05-08, 16:23

Mefju napisał/a:



Ewentualny zastępca R10 -
jeśli transfer Konia do Milanu (albo gdzie kolwiek) dojdzie do skutku to trzeba będzie pomyśleć na uzupełnieniem tej dziury. Benzemy raczej na boku nie widzę (będzie stękał jak Henry ze woli na środku) a w prasie mówi się dużo o Diego, Lucho Gonzalezie czasem nawet o van der Vaarcie (chociaż dwaj pierwsi to racze alternatywy na środek pomocy w razie wątpliwego odejśćia Deco) Do wzmocnienia tej pozycji jest nam najdalej bo jeszcze nie wiadomo jaki czek alos Ronaldinho. Moje prywatne marzenie to Aguero


Fuera wszystkie Kuny,Benzyny czy VDV.Za R10 potrzeba nam zawodnika o zbliżonym profilu do Konia.Czyli oprócz tego, że sam wjedzie do bramki to będzie kreował grę..Zagra piłkę w stylu R10 z polowy boiska do wbiegającego Eto'o na 20 metr .Plus strzeli coś z dystansu, rozciągnie grę jak będzie potrzeba.Dobrze by było jakby umiał wolne wykonywać.Imo Diego nadaję się do tego doskonale a dodatkowo jak Deco wypadnie za kartki/kontuzje to będzie mógł go godnie zastąpić.Pary Iniesta-Xavi na środku pomocy więcej nie wytrzymam.
Nie przyglądałem się Kunowi za wiele, ale wydaje mi się że będzie to coś w stylu ulepszonej wersji Henryka.Będzie stał przy linii i wjeżdżał do bramki ['] A nam potrzeba dużo więcej bo na ligę to pewnie wystarczy ale na LM już pewnie nie.

Jako crack powinien przyjść Wielki Essien który wymiata na każdej pozycji w pomocy a i większość naszych obrońców przy nim wysiada :lol:
Obrona Alves-Puyol-Marqez(Milito jak wyzdrowieje)-Abidal
Pomoc Essien-Deco a za nimi Yaya \o/ .
Atak Diego-Eto'o-Messi.

Jeżeli naprawdę mamy te 120mln € na transfery (+40 za R10) to powinno starczyć na Alvesa,Diego i Essiena + jakiś stoper.Jak zabraknie kasy to Alvesa będzie trzeba oddać do Madrytu :P .

najt - 2008-05-08, 20:45

Ronnie nie odejdzie, Ronnie wróci ;]
Bask - 2008-05-18, 19:57

Saragossa Segunda Division \o/
johnny garden - 2008-05-19, 00:07

Po ostatniej kolejce Primera Division:

Liga Mistrzów: Real Madryt, Villarreal
Eliminacje Ligi Mistrzów: FC Barcelona, Atletico Madryt
Puchar UEFA: Sevilla, Racing Santander, Valencia CF
Spadek do Segunda Division: Saragossa, Murcia, Levante
Copa del Rey (Puchar Króla) - Valencia CF (w finale na Estadio Vicente Calderon w Madrycie 3:1 z Getafe CF)
Superpuchar Hiszpanii: Sevilla (w dwumeczu 1:0 i 5:3 z Realem Madryt)
Puchar Intertoto: Deportivo La Coruna
Strzelcy:
Daniel Guiza (Mallorca) - 27 goli / Trofeo Pichichi dla króla strzelców
Luis Fabiano (Sevilla) - 24
Sergio Aguero (Atletico Madryt) - 20
Raul Gonzalez (Real Madryt) - 18
David Villa (Valencia CF) - 18
Nihat (Villarreal) - 18
Trofeo Zamora: Iker Casillas (Real Madryt)

1. Real Madryt
2. Villarreal
3. FC Barcelona
4. Atletico Madryt
5. Sevilla FC
6. Racing Santander
7. Real Mallorca
8. UD Almeria
9. Deportivo La Coruna
10. Valencia CF
11. Athletic Bilbao
12. Espanyol Barcelona
13. Betis Sewilla
14. Getafe CF
15. Real Valladolid
16. Recreativo Huelva
17. Osasuna Pampeluna
18. Real Saragossa
19. Real Murcia
20. Levante UD

O Superpuchar Hiszpanii na początku następnego sezonu zagrają Real Madryt i Valencia CF.
Real Madryt ustanowił rekord zdobytych punktów w ciągu jednego sezonu od momentu kiedy Primera Division liczy 20 drużyn. "Królewscy" uzbierali 85 pkt i pobili dotychczasowy rekord FC Barcelony - 84 pkt.
Real Madryt, mistrz Hiszpanii 2007/2008

Valencia CF, zdobywca Copa del Rey 2007/2008

Daniel Guiza, król strzelców

Iker Casillas, zdobywca Trofeo Zamora


Na początku sezonu 2007/2008 tragiczną śmiercią zmarł piłkarz Sevilli Antonio Puerta (1984-2007)

Pred - 2008-05-19, 09:13

Trofeo Zamora sie nie liczy, bo skoro taka pokraka jak Valdes mogl ja wygrac to i kazdy moze. Wiecej w tym zaslugi obroncow niz bramkarza, a pffffffff.
Kot - 2008-05-19, 12:53

Wypraszam sobie. Genialny el Kun zdobyl w tym sezonie 20 goli
Raijn - 2008-05-20, 12:13

Jeśli chodzi o strzelców, to faktycznie trochę inaczej to wygląda.

D. Güiza 27
L. Fabiano 24
Kun Agüero 20
Nihat 18
Raúl 18
Villa 18
Llorente 17
Oliveira 17
Eto´o 16
Forlán 16

Źródło: lfp.es

dziki - 2008-05-20, 12:17

Eto`o 1/2 sezonu poza boiskiem i tak wysoko w klasyfikacji. No taa. Pozbywajmy sie:|
baixinho - 2008-05-20, 12:59

a raul drewniany i tak wysoko :)
Mefju - 2008-05-24, 11:12

Wybrana została '11' sezonu :D Od nas załapał się tylko Iniesta, ale to zrozumiałe.

Casillas
Ramos - Godín - Amorebieta - Capdevila
Iniesta - Senna - Ibagaza
Agüero
Güiza - Fabiano

Subs: Toño, Garay, Coloccini, Cazorla, Guti, Raúl, Nihat. Coach: Emery.

Mentor - 2008-05-24, 11:21

Czy takie zrozumiałe? A gdzie Yaya? Najlepszy (a przynajmniej jeden z najlepszych) transferów sezonu w La Liga?
johnny garden - 2008-05-24, 11:44

Czwórka od nas :) A z Garayem piątka :)
lordinho - 2008-05-24, 20:55

Słynny Brazylijczyk Kaka zagra w Starcie Kruklanki?


Mazurskie media opublikowaly zdjecia, ktore maja byc poszlaka w sprawie transferowego hitu. Zawodnik Milanu podobno od dziecka marzyl o grze w Starcie. O klubie tym dowiedzial sie jako maly chlopiec od pana Józefa Męczywora zagorzalego kibica klubu z Kruklanek. 22 lata temu Pan Józek po weselu swojej drugiej corki zaginal w tajemniczych okolicznosciach i kilka dni pozniej odnalazl sie na slynnej plazy copacabana. Reporterom "O globo" udzielil wowczas wywiadu, w którym stweirdzil, że ostatnie co pamieta to, ze pil wodke ze szwagrem. Podczas swojego pobytu w Brazylii nasz rodak przypadkowo spotkał malego chlopca o imieniu Ricardo. Zaprzyjaznili sie i pan Józef codziennie uczyl go podstaw gry w pilke nozna i opowiadal o swoim ukochanym klubie - UKS Start Kruklanki. Od tego momentu gra w Starcie byla marzeniem Ricardo.

Reporterzy dotarli do samochodu zaparkowanego w lasku niedaleko boiska. Jest to ponoc prezent od prezesa klubu a kluczyki maja byc wreczone brazyljskiej gwieździe przy prezentacji, ktora w najblizszych dniach ma sie odbyc w strazackiej remizie.



Pixik - 2008-05-25, 09:31

ah Lordinho i jego świetne żarty powracają xd. Szkoda, że na samym końcu on już się śmiać z nich nie może :lol: . Takim jednym z ostatnich było jakieś odgrażanie się, że po szpalerze Barcelona pyknie Real :olaboga: .
najt - 2008-05-25, 10:12

52. Jan Tomaszewski
Pixik - 2008-05-25, 10:55

:cmok: . Wiem , że ten żart mi się udał ale nie rób tak więcej. Jeszcze ktoś pomyśli , że jesteś zbyt ograniczony aby zrozumieć ten żart :cmok: .
imerr - 2008-05-25, 10:57

Wystarczy, skończcie obaj.

Pixik po tylu banach mógłbyś już zrezygnować ze swoich odzywek.

Smyku - 2008-07-25, 17:44

Z racji tego,że jestem tu nowy to dopiero teraz podsumuję poprzedni sezon La Liga:


Powiedzmy se szczerze...W Primiera Division owszem,ale na LM już za słaby.Dlaczego ? Mi się wydaję,że Real grał w miarę...Zaś przeciwnicy? Barca dno(nie owijajmy w bawełnę),Valencia kiepsko,Sevilla po odejściu trenera też kryzys...Niespodzianką sezonu było Getafe,ale ono było zbyt mało doświadczonym zespołem,by powalczyć...A więc jednym słowem liga hiszpańska w tym sezonie dno.Nawet wielkie Gran Derby mnie rozczarowały trochę...Zero emocji,co się narobiło ? Real musiałby grac nadzwyczajnie żałośnie,żeby przegrać Primiera Division.Aha,oddajmy honor lidze...Nawet dobrze grało też Villareal.Co nie zmienia faktu,że i tak w tym sezonie dno...A teraz czy Real zasłużył na mistrza ? Hmm...Miał bardzo mało godnych uwagi przeciwników(w tym sezonie przynajmniej),więc raczej mu się należał.Sam nie lubię Realu,ale trzeba mu to przyznać.Miejmy nadzieje,że to chwilowa zadyszka i ta liga z tradycjami powróci na tron.Byc może na lidera klasyfikacji najlepszej ligi na świecie,albo chociaż w czołówce...

el Crack - 2008-07-25, 21:40

Nie rozumiem rozpamiętywania zeszłorocznego mistrzostwa Realu Madryt, które było obiektywnie mówiąc bezapelacyjnie. Pobiliśmy rekord punktów, w niektórych meczach graliśmy wybornie, może wysokiej formy nie utrzymaliśmy przez cały sezon, ale skrupulatnie i sumiennie gromadziliśmy punkty, a to, że Barcelona nie była w formie to nie mój problem. Bo tak samo mógłbym wypominać mistrzostwo sprzed 2 czy 3 lat Blaugrany.
Haraszo - 2008-07-25, 23:30

A kto mówi, że Real nie zasłuzył na mistrzostwo?

Po co wracasz do oklepanego tematu?

Smyku - 2008-07-26, 07:25

Cytat:
A kto mówi, że Real nie zasłuzył na mistrzostwo?

Po co wracasz do oklepanego tematu?


Ja tylko chciałem podsumować sezon.Jestem tu nowy,więc trochę spóźniono.Po prostu chciałem wyrazić swoją opinię.

Haraszo - 2008-07-26, 08:02

Wiem, rozumiem. :>

Aha, nie cytuj w całości posta znajdującego się bezpośrednio nad twoim.

Bruce - 2009-01-09, 20:58

Cytat:
Dziennik La Vanguardia opublikował raport przygotowany przez Uniwersytet Barceloński, który pokazuje ogromne długi hiszpańskich klubów.
W artykule możemy wyczytać, iż w sezonie 2006/07 wszystkie hiszpańskie kluby występujące w Primera Division były zadłużone na 3 miliardy euro. Większość długów, bo aż 1,332 miliarda euro, pochodzi z transferów.

Chyba nikt nie będzie zaskoczony faktem, iż na szczycie tej niechlubnej klasyfikacji jest Real Madryt, który był zadłużony na 527 milionów euro. Zaraz za Królewskimi znalazł się inny klub ze stolicy, Atletico, z 430 milionami euro. Trzecie miejsce w rankingu zajmuje FC Barcelona, której dług wynosił 338 milionów euro. Według autora raportu, José Maríi Gay de Liébany, jedynymi klubami, które zarobiły we wspomnianym sezonie były: Villarreal, Racing Santander, Deportivo La Coruña i Gimnastic Tarragona.

"Niektóre kluby są bardzo bliskie bankructwa, ponieważ ich majątki są mniejsze niż długi. W rezultacie majątek okazuje się nie wystarczający, a inwestycje powodują, że kluby nie są w stanie spłacać zadłużenia", dodał Liébana.

Autor artykułu dodatkowo zwrócił uwagę na to, iż wiele zespołów, o których napisał w raporcie już spadło z najwyższej klasy rozgrywkowej, przykładami są Zaragoza, Gimnastic, Levante, Celta Vigo czy Real Sociedad.

[źródło: Goal.com]

http://www.fcbarca.com/in...=kom&news=25202

Nederlander - 2009-01-26, 12:05

Biorac pod uwage ostatnie wyniki naszych glownych rywali do tytulu mistrzowskiego, chcialem tu wystosowac pewne pytanie do forumowiczow ;) Czy nie odnosicie wrazenia, ze liga hiszpanska z roku na rok jest coraz slabsza? Jeszcze w roku 2000 byly 3 hiszpanskie kluby w polfinale LM, a takze pozniej swietnie radzily sobie Real czy Deportivo. Po upadku galaktycznego Reialu tylko nasza druzyna byla w stanie dotrzec do polfinalu LM i raz wygrac. Byla co prawda bardzo silna Sevilla Juande Ramosa, takze Espanyol dotarl raz do finalu Pucharu UEFA, ale to mimo wszystko turniej o szczebel nizej niz LM.

Taki Real, mimo ze wygrywal lige 2 razy z rzedu, w Europie zupelnie nic nie znaczyl. W obecnych rozgrywkach to co wyrabiaja Valencia, Sevilla i Atletico przechodzi ludzkie pojecie. Przegrywaja z kim popadnie, graja strasznie nierowno. Jeszcze 7-8 lat temu byly 4 druzyny, ktore rywalizowaly o mistrzostwo - my, Reial, Valencia i Depor. 2 lata temu liczyly sie tylko te 2 pierwsze druzyny, w zeszlym roku tylko druga, a teraz jak do tej pory tylko my. Valencia przezywa kryzys finansowy, Depor juz od kilku lat o nic w Hiszpanii i Europie nie walczy.

Popatrzmy na ostatnie kolejki w PD: Sevilla przegrywa u siebie 0-2 ze sredniakiem z Santander - to ma byc kandydat do tytulu? Albo Valencia ktora na wyjazdach gra slabiutko? Deportivo ktore jest na dosc wysokim 8 miejscu dostaje lanie 0-5 na Camp Nou i przegrywa z Realem grajac dramatycznie slabo w ataku. Co do Depor wlasnie to zastanawiam sie ciagle jakim cudem sa tak wysoko w tabeli grajac w taki sposob.

Jakie sa przyczyny takiego stanu rzeczy? Mi sie wydaje, ze zadluzenie hiszpanskich klubow i coraz mocniejsza pozycja Premiership to glowne zagrozenia dla hiszpanskiej PD. A fakt, ze liga traci swoja mocna pozycje nie jest dobrym znakiem takze dla Barcelony. Nie przewiduje czarnych scenariuszy, ale chcialbym, zeby liga byla w Hiszpanii tak silna i wyrownana jak kiedys.

kuryl - 2009-01-26, 12:17

Ned: Real wygrał LM dwukrotnie od tego czasu (2000, 2002). zapomniałeś o półfinale LM w wykonaniu Villarreal w 2006 roku. a dwukrotnego zwycięstwa Sevilli w UEFA bym jednak nie umniejszał. superpuchar europy - tam też spotkały się dwie hiszpańskie drużyny.

mnie bardziej zastanawia sezonowość średniaków - Espanyol po dobrym sezonie teraz w strefie spadkowej. Osasuna także niedawno szalała w UEFA - strefa spadkowa. Villarreal także obniżył nieco loty w pucharach.

Wit Ż. - 2009-01-26, 13:01

tego typu jednosezonowych druzym bylo wiecej, to chyba kwestia zbyt slabej lawki i niemoznosc rywalizacji w jednym sezonie na dwoch bardzo wymagajacych frontach

Przyklady z ostatnich lat chocby: Celta, Real Socieadad druzyny ktore kwalifikowaly sie do LM i pozniej albo spadaly albo ledwo sie utrzymywaly, przykladow takich jest wiecej

najt - 2009-01-26, 13:38

ale to chyba nie jest problem tylko i wyłącznie Primera Division. We włoskiej bardzo mocną ekipę miało/ma Udinese. Niedawno jeszcze grali w LM, a teraz nie potrafią wygrać meczu w Serie A. Podobnie rzecz ma się z Sampdorią.

Wydaje się, że najmniej narażoną na takie wzloty i upadki ligą, jest angielska. Tam wielka czwórka od wielu lat dzieli i rządzi, choć teraz próbuje mieszać Aston Villa. Ciekawe czy wytrzymają tempo do końca sezonu i jak będą się prezentować za rok.

Nederlander - 2009-01-26, 13:38

Racja kuryl, nieco sie zagolopowalem. Ale nie zmienia to faktu, ze liga hiszpanska traci do angielskiej coraz bardziej. Nie przepadam za Premiership, ale trzeba przyznac, ze dzieki ogromnym nakladom finansowym ta liga zrobila wielkie postepy. Obecnie nawet w sredniaku w Anglii graja gwiazdy, a reprezentanci roznych krajow walcza czasem o utrzymanie.

O sukcesie Realu na poczatku 21 wieku pisalem, dlatego tego nie musiales przypominac. Z kolei biorac pod uwage ostatnie 2 sezony to liga hiszpanska miala dosc przecietnego mistrza, ktory w Europie niczym sie nie wyroznil odpadajac gladko 2 razy w 1/8 finalu. Obecny sezon z kolei pokazuje, ze poziom ligi hiszpanskiej spada. Takie druzyny jak Sevilla, Valencia czy Atletico nie potrafia utrzymac rownej formy i powalczyc z faworytami. Nie chodzi mi tu juz o nasza Barcelone, bo w takiej formie nikt nie dotrzymalby im kroku, ale nawet Real juz im powoli odskakuje w tabeli. Takie Atletico w ostatnich 3 meczach zdobylo 2 punkty, Valencia 3 :/

Kolejna kwestia to ciagle kuszenie mlodych zawodnikow z Hiszpanii przez angielskie kluby, ktore przewaznie (pomijajac Barcelone i Real) maja wieksze mozliwosci finansowe i czesto udaje im sie wykrasc mlodzikow z innych krajow. Ostatnio glosno jest o skutkach kryzysu finansowego w angielskim futbolu, Chelsea i Liverpool maja zostac sprzedane. Mam nadzieje, ze to troche ukroci ten proceder i wprowadzi wieksza rownowage w europejskim futbolu. Poki co nie ma wielkich dysproporcji, wiec nie ma co dramatyzowac, ale przez jakis czas obawialem sie ze wszystko wlasnie do tego zmierza.

A w konfrontacjach druzyn angielskich z wloskimi w LM bede kibicowal oczywiscie wloskim murarzom :P

waldos - 2009-01-26, 14:11

a własnie że jest odwrotnie Ned.
otóż w grze liczą się tylko dwaj potentaci,co by nie mówić mierda idzie równo i jako jedyna trzyma póki co dystans,a meczów zbyt łatwych od GD nie mieli.

poza tym najt zwraca słusznie uwagę że podobne problemy mają też ekipy w innych ligach,a dzieje się tak z prostej przyczyny-nie da się bardzo często mając taką kadrę jak udinese,depor czy nawet valencia pogodzić gry na 3 czy dwóch frontach-tak rok temu chyba było choćby z lazio w serie a,grali w LM ale w lidze już tracili dużo punktów i skończyli poza europejskimi pucharami,to jest tendencja stała,jedni sobie z tym nasileniem rozgrywek radzą inni bardzo często nie.

podobnie jest w lidze krajowej-po latach świetności depor i valenci przyszedł czas na villareal i sevillę i tak na zmianę będzie się działo,stałymi graczami o najwyższe cele poza jednorazowymi wpadkami będą tradycyjni giganci Barcelona i real.

najt - 2009-01-26, 14:43

pogodzenie gry na 3 frontach to jedno, a kwestia rozwoju to drugie. wiadomo, że kto się nie rozwija ten się cofa, a kluby ze średniej półki nie mają odpowiednich funduszy czy argumentów by ściągać do swoich drużyn coraz lepszych zawodników.
Nederlander - 2009-01-26, 18:08

Waldos, nie do konca sie zgodze z tym co piszesz. Jednak Valencia sprzed 8-9 lat to byla potega na miare Barcelony i Realu, ta 3 sila w Hiszpanii. Rowniez Depor robilo furore w LM. Obecnie liga jest o wiele mniej wyrownana. Troche trudno pojac mi dlaczego, bo uwazam, ze np. Valencia przy swojej silnej kadrze moglaby spokojnie powalczyc z Realem o 2 miejsce. Wysoka forma naszych pilkarzy to jedno, a coraz nizszy poziom w Hiszpanii to drugie. "Kto sie nie rozwija ten sie cofa" - dokladnie! A poza Barcelona i Realem pozostale kluby notuja zdecydowany regres.
Pred - 2009-01-26, 18:23

Atletico notuje progres, rokrocznie koncza sezon wyzej, maja niezly sklad i moga sobie pozwolic od czasu do czasu na wiekszy wydatek. Teraz maja w LM do ogrania FC Porto z czym powinni sobie poradzic, Villarreal ma PAO. Zespoly angielskie w losowaniu mialy mniej szczescia i moze sie zdarzyc ze odpadna wszystkie :D

A to ze grupa poscigowa gubi punkty mozna uznac za oznake silnej ligi - w koncu kazdy moze wygrac z kazdym :)

twardy - 2009-01-26, 19:07

Imo porownywanie ligi wloskiej do hiszpanskiej to pomylka. Oni zdecydowania moga powiedziec ze notuja regres, ale czy w hiszpanii jest az takie obnizenie poziomu? Watpie. To ze premiership jest z przodu pod wzgledem finansowym to sie zgodze, przez to ze mniejsze kluby maja wiecej pieniedzy, ale generalnie czolowna lig jest wyrownana. Ned piszesz o porazce valencii ze sredniakiem a arsenal chelsea czy liver nie notuja wpadek?
Kot - 2009-01-26, 20:26

Tez nie uwazam zeby liga hiszpanska notowala regres. O poziomie ligi nie swiadcza tylko i wylacznie wystepy druzyn w Lidze Mistrzow. Druzyny ligi hiszpanskiej zdominowaly Puchar UEFA w ostatnich latach. W Anglii nie ma takich ekip jak Espanyol sprzed 2 lat, Saragossa sprzed 2 lat albo obecne Atletico. Tam jest wielka czworka i dlugo nic. A zespoly z dolnych czesci tabeli Premiership to potrafia wyjsc z wlasnej polowy jedynie walac dluga pile. Jako przyklad tego ze Primera Division jest niezwykle wyrownana i wymagajaca liga podam zeszloroczny spadek Saragossy z pilkarzami pokroju Milito, Oliviery i Aimara w skladzie.
waldos - 2009-01-27, 08:16

w anglii obniżył się poziom w stosunku do ostatniego roku,stwierdzam tak na podstawie cotygodniowej obserwacji premiership.
właściwie tylko manchester gra przekonywująco,choć nie tak fenomenalnie jak w tamtym sezonie,ale to chyba zrozumiałe,taki sezon jak tamten w histori klubów europy zdarza sie rzadko.

mistyk - 2009-01-27, 13:22

przekonywujaco? Manchester gra nie duzo lepiej niz Inter Mourinho. Zreszta nie ma sie co dziwic, patrzac na to co prezetuje w tym sezonie ich przednia formacja. Pozion rzeczywiscie obnizyl sie i to dosc znacznie. Nie zdziwie sie, jesli na tym etapie LM odpadna 2 lub 3 druzyny z Anglii.
waldos - 2009-01-27, 13:41

dużo lepiej to na dziś gra Barcelona
a manchester spokojnie gromadzi punkty i w odróznieniu od moich osobistych ulubieńców z wysp potrafi wygrywać mecze ze słabiakami,choćby nawet w końcówkach.
z dwa miesiące temu wydawało się że chelsea która gromiła każdego średniaka i słabiaka i liverpool zdominują ligę,manchester miał delikatny dołek i zaległe mecze,a jednak maszynka sir alexa działa-śmiem twierdzić że będzie działać,zwłaszcza w premiership,jeszcze lepiej (a już rozgromili chelsea 3-0,gwoli sprawiedliwości trzeba przyznać że chelsea aż tak,zwłaszcza w 1 połowie nie odstawała,a wręcz była może nawet lepsza) i że na dziś to oni są faworytem tych rozgrywek.
jak sobie poradzą w europie nie będę wyrokował z 3 powodów-najbliższe mecze są za miesiąc,po 2 mają za rywala pikielnie mocną kadrowo ekipę która nie musi grać pięknie by wygrywać i jest kierowana przez znakomitego stratega,i w końcu-mnie styl manchesteru za ser'a nigdy nie pociągał,nigdy mi się nie podobał,wolę inny styl gry,stąd zawsze mam wrażenie że dobra kontynentalna ekipa która zabierze MU piłkę obnaży zupełnie ich taktyczną ubogość.tak było rok temu z Barcą w półfinale,Barca nie grała nic fantastycznego,ot w jednostajny sposób próbowała narzucić swój styl gry i starała się grać piłką i choć przegrała jako bezradna to gdyby scholes nie strzelił wspaniałego acz przypadkowego gola to spokojnie mogliśmy zagrać w wielkim finale.

wiem że dużo emocji jest przy okazji tego co gra ostatnio inter.owszem grają koszmarny futbol który kojarzyć się może z siermiężną kopaniną,ale po 1 bronią ich mimo wszystko wyniki i miejsce w tabeli,po 2 oni wcale nie muszą grać pięknie by wygrywać a z mourinho są moim zdaniem silniejszym rywalem niż z mancinim-kto rok temu widział dwumecz liverpool-inter-wie o czym mówię,tam benitez zwany dalej kameleonem ograł włocha jak chciał,a pamiętjamy że tamten inter w serie a grał naprawdę dobry futbol.co więcej inter ma świetny kadrowo skład,a kilku piłkarzy tam może grać na poziomie Barcelony :P i oni są w stanie przesądzić zwycięstwo w konfrontacjach z wieloma rywalami.zresztą jeśli czegoś można się czepić co do mourinho to poza jego reżyserowanymi przedstawieniami i prowokacjami werbalnymi to jego ekipy grały zawsze bardzo średnio atak pozycyjny,są w tym lepsze ekipy (choć w dwumeczu Barca -Chelsea w gupie LM akurat londyńczycy zdominowali Barcelonę)

i na końcu dodam że póki co mamy półmetek rozgrywek,więc wszystko co najlepsze i najważniejsze dopiero przed nami,póki co nic nie wygraliśmy,a apetyty mamy rozbudzone,prawda? ja sam liczę na potrójną koronę.amen.

mistyk - 2009-01-27, 13:55

I to jest wlasnie smutne - pewnie zarowno Manchester jak i Inter wygraja swoje ligi. Punkty jak zauwazyles zbieraja, chociaz styl w jaki to robia jest delikatnie mowiac - malo przekonywujacy. Atak Manchesteru jest w tym sezonie zabojczy - Tevez, Rooney i Berba razem strzelili chyba 10 goli w lidze.

Chelsea szczegolnie zdominowala nas w meczu na Camp Nou, ale zdominowala chamskimi faulami.

waldos - 2009-01-27, 14:16

ale nie tylko faulami ;) zresztą faul u wielu trenerów,a u mourinho napewno to też element gry ;)
wogu - 2009-01-27, 14:22

Przecież powszechnie wiadomo ze taktyka na "złam nogę" to buractwo w przypadku trenerów, w przypadku nadczłowieka Wielkiego Mou to esencja taktyki i element gry dla koneserów futbolu ;)
waldos - 2009-01-27, 15:02

alternatyw między złam nogę a nie przeszkadzaj rywalowi jest dosyć spora.
czasami ubożsi piłkarsko gracze nadrabiają umiejętności walką i zdecydowaniem w grze.
nie pamiętam dokładnie tamtego meczu,ale prawdą jest że chelsea wtedy była w dwumeczu drużyną po prostu lepszą,a znacznie brutalniej grała choćby rok wcześniej gdy del horno skopał messiego.

eddie - 2009-01-27, 17:54

Żeby tylko Barcelona nie dostała zadyszki na koniec sezonu, bo w lidze to na przewadze punktowej może dojechać do końca-> tu się można wybronić, natomiast w LM, już nie koniecznie.
W sezonie gdy nas ograł Liverpool tez się wydawało kilka miesięcy wcześniej, że Liver gra dno i Barca się po nich przetoczy,a stało się inaczej.
Już niedługo się dowiemy. Mnie wystarczy 2 puchary. PD i LM.

visca - 2009-02-03, 01:28

na więkoszści hiszpański serwisów podano informację, że Aguirre został zastąpiony przez Abela Resino z Castellón
waldos - 2009-02-03, 11:34

i fajnie,atletico pozbyło się dobrego trenera :)
mistyk - 2009-02-03, 13:35

Nie wiem czy to byl akurat dobry pomysl. Zespol podobno caly byl za nim, ale byly konflikty miedzy zawodnikami, a dokladnie nacjami w klubie z tego co slyszalem. Widocznie zaczad nie chcial juz dluzej czekac i dac czas nowemu trenerowi na ulozenie druzyny przed LM
brigadiersabari - 2009-02-03, 15:26

Osobiście żałuję, że Atletico nie spisuje się lepiej - oczywiście mam na myśli ligę hiszpańską. Jest to kolejny przykład wskazujący na różnicę między drużynami bardzo dobrymi a potentatami. Atletico zmagając się (z dobrym skutkiem) w lidze mistrzów ma większe problemy z grą w lidze. Podobnie było z Sewillą. Oczywiście jest to kwestia kadry. Drużyny te dysponują przed sezonem ciekawym, mocnym składem - jednak ich całe kadry odbiegają od tych potentatów - przede wszystkim liczną wartościowych zmienników. Jednocześnie tak długo, jak "trzecie siły" będą traciły dwa swoje podstawowe ogniwa na rzecz bezpośredniego rywala (Sewilla - Keita, Alves) tak długo na stałe nie dobiją do ścisłej czołówki.
Reasumując - takie Atletico na papierze ma świetny skład, jednak nie posiadając odpowiedniej liczny zmienników łatwiej mu złapać zadyszkę. Jednocześnie jego transfery nie zawsze są podyktowane taktyką i preferencjami szkoleniowca a brutalną rzeczywistością, polegającą na łataniu dziur po tych, którzy odeszli (dość ponuro to zabrzmiało). Gra nie idzie i...zmienia się trenera

Pred - 2009-02-03, 15:47

No dobra, ale mamy zime (czyt. przerwe w LM) a Atletico z 2 lokaty pikowalo na 7, nie potrafiac wygrac od 7 meczow i przegrywajac u siebie z Athletic czy Realem Valladolid.
brigadiersabari - 2009-02-03, 15:53

Rozkład jazdy Ligi mistrzów jest od lat ten sam i od lat wiele drużyn nie potrafi godzić go z ligą. Nie wiem czym to tłumaczyć - nie jestem ekspertem od przygotowania zawodników, jednak atletico jest nie pierwszą drużyną, która tak właśnie cieniuje w lidze - dobrze radząc sobie w pucharach.
Pred - 2009-04-12, 10:48

Malaga po wczorajszym zwyciestwie w Villarreal (!) coraz blizej jest miejsca premiowanego gra w el. LM. Trzecie miejsce raczej zajmie Sevilla, ale o 4. lokate zapowiada sie ciekawa walka. Mam jednak nadzieje ze ostatecznie to miejsce zajmie jakas druzyna z wiekszym budzetem. LM dla Malagi moglaby sie skonczyc tragicznie.
gregori - 2009-05-04, 16:40

Tak na marginesie, wasze marzenia o Espanyolu w 2 lidze raczej na pewno sie nie spelnia. Ten zespol zdobyl 16 pkt w 6 ostatnich meczach i jak tak dalej pojdzie to niedlugo beda w srodku tabeli.
waldos - 2009-05-04, 17:07

szkoda bo wielu z nas gorąco im kibicowało w drodze do segunda.
a i wielu pewnie zarobiło w ostatnich tygodniach na ich wynikach :)

Steve - 2009-07-19, 14:17

http://www.as.com/futbol/...ichajes-verano/

Zestawienie tegorocznych transferow w La Liga

Partyzant - 2009-07-19, 23:06

Być może nie trzeba będzie czekać na formułę 6+5 by złamać prymat Premiership. Może się to dokonać przez...podatki, które w Hiszpanii są dla najlepiej zarabiającej grypy najniższe (24%) ze wszystkich liczących sie piłkarsko krajów (Anglia 50 % od 2010).

Oto dwa linki, jeden z bloga, drugi z fioletowej:
http://michalszadkowski.b...-podatkami.html

http://www.realmadrid.pl/...lnosci&id=24934

Jestem pewien że tegoroczne transfery (Ronaldo, Benzema, Kaka i może Zlatan) są już zaczątkiem pewnej tendencji. To jeszcze trochę za mało bo są w Hiszpanii tylko 2 potęgi ale chyba La Liga powoli wraca chyba na swoje miejsce.
Niezmiernie mnie to cieszy :)

uohronin - 2009-07-20, 07:14

Raczej http://www.realmadrid.pl/...lnosci&id=24934

Mogły być trzy, ale wiadomo jak wychodzi z Solerem, Soriano i restrukturyzacją zadłużenia w Valencii. Villarreal i Sevilla również mogą grać jak równy z równym z najlepszymi, co już udowodniły. Martwi mnie jednak trochę spadek Betisu, bo logiczne, że bardziej ligę osłabia Cadiz niż Betis.

Janio - 2009-07-20, 07:42

Dodam tylko, że stawka 24-procentowa obejmuje obcokrajowców pracujących dla hiszpańskich 'przedsiębiorstw' i można z niej korzystać przez 6 lat (a ponownie dopiero po upływie lat 10)...
el Crack - 2009-07-20, 13:53

A nie przez 5?
Janio - 2009-07-20, 17:40

Cytat:
Zgodnie z prawem z obniżonej stawki podatkowej mogą korzystać wyłącznie zagraniczni piłkarze. Przepisy nakładają na nich ponadto obowiązek pracy na terenie Hiszpanii i na rzecz hiszpańskiej firmy (klubu). Możliwość korzystania ze stałej stopy podatkowej została też ograniczona do sześciu lat. Między innymi dlatego wszystkie tegoroczne transfery Realu Madryt zostały podpisane właśnie na taki okres. Po raz kolejny piłkarz może skorzystać z prawa Beckhama nie wcześniej niż po upływie dziesięciu lat.


http://www.rp.pl/artykul/..._podatkowy.html

Baqu - 2010-02-03, 09:51

to już nie pierwszy PoPiS tego bramkarza... nie wiem czy on ma coś z głową czy po prostu tak nie lubi Walencji ( Villi ? ), ale jeżeli powstała taka afera z C.R. to aż mnie MEGA dziwi, że nikt nie dyskutuje o tym zagraniu...


Carles - 2010-02-03, 12:49

Villa pokazał że nie ma warunków do gry, tak jak Bojan zresztą :)
Baqu - 2010-02-08, 12:32

Carles napisał/a:
Villa pokazał że nie ma warunków do gry, tak jak Bojan zresztą :)


no jaha, szczegolnie w ostatnim meczu w domu to też pokazał ;-D

polecam oglądnąc skrócik Ath. Bilbao 3 - 2 CD Xerez działo się dużo w tym spokaniu a i brameczki przednie !

p.s.
nie orienguje się ktoś czemu Racing Santander nie ma reklam na koszulkach ? czy to tylko w tej kolejce coś im się zmieniło a ja akurat to spostrzegłem ?

Pixik - 2010-05-16, 20:07

Gratulacje. Swoją drogą ciekawe czy za spadkowiczów wejdzie choćby jedna porządna ekipa.
visca - 2010-05-17, 20:37

Valencia ściągnęła z Galaty za 4,5 mln Mehmeta Topala (24 lata) i za darmo Ricardo Costę z Wolfsburga (29 lat). Turek to nawet chyba swego czasu był z nami łączony
xav - 2010-05-17, 21:17

arda turan byl laczony


visca - 2010-06-11, 13:43

Valencia znalazła następcę Villi. Ściągnęli za 10 mln ojro Roberto Soldado
zyly - 2010-06-11, 21:55

Uwazam, ze to swietny ruch. Soldado jest dobrym napastnikiem i moge sie zalozyc, ze nikt na Mestalla nie bedzie zalowal eurocenta wydanego na niego. Ma bodaj 25 lat, wiec prime time chyba przed nim, ale te kwestie moze pozostawie komus kto sie na tym zna :)
Boraś - 2010-11-19, 13:38

wersja 1:
05/06.04 1/4 LM -----------------
12/13.04 1/4 LM -----------------
17.04 32kol PD reial madrid - FCB
20.04 Finał CdR reial madrid - FCB

wersja 2:
17.04 32kol PD reial madrid - FCB
20.04 Finał CdR reial madrid - FCB
26/27.04 1/2 LM -----------------
03/04.05 1/2 LM -----------------

looknijcie na daty (w 1/4 lub 1/2 LM mozemy grac z realem), i jeszcze finał CdR

:D

kieła - 2010-12-16, 10:46

Info stare, ale dopiero doczytalem, ze Albelda zostal zawieszony na dwa mecze za czerwona kartke w meczu z Realem :lol2:

EDIT: Nawet lepiej, zostala anulowana druga zolta kartka, a zawieszenie dostal za protesty po czerwonej kartce :rotfl:

Marzec - 2010-12-16, 11:16

hmmm sporo manit przed nami :D

:piatka:

chaos - 2011-02-16, 08:43



Akcja z sędzią bocznym, plakat z B16 :lol2:

Cadiz wróć!

danji - 2011-03-17, 23:46

rm.pl napisał/a:
Pierwsza kolejka Primera División rozegrana zostanie 21 sierpnia bieżącego roku, natomiast ostatnia - 13 maja przyszłego. Cztery kolejki odbędą się w środku tygodnia. Z kolei finał Pucharu Króla wypada na piątek, 25 maja. W tym samym miesiącu będziemy świadkami dwóch innych finałów, ale tym razem rozgrywek europejskich - 9 maja Ligi Europy, a 19 maja Ligi Mistrzów.


HZPN daje radę. w sezonie bez wielkiej imprezy wyznaczają termin finału CdR w połowie kwietnia, by w następnym roku mimo wcześniejszego zakończenia wszystkich rozgrywek w całej Europie zaplanować go na koniec maja. :g?upek:

Jerry P - 2011-03-18, 00:09

zapewne bedzie tak ze u nas 20 pilkarzy pojdzie na kadre i bedziemy musieli wsytawic rezerwy na final :) jak znam ta federacja to takie kwiatki beda
green - 2011-04-02, 19:06

wirus FIFA dopadł madryt i 0-1 dla Gijon. Bardzo ważny mecz dzisiaj dla nas.
visca - 2011-04-02, 19:13

to teraz nasi mają ekstra motywację, żeby wygrać z Villarreal i odskoczyć na osiem pkt. Rezerwom się dziś na wyjeździe udało (2-3) to i podopieczni filozofa podołają
Boberek - 2011-04-02, 19:18



Akcja zaczeta na wlasnej polowie Sportingu ...6 podan i bramka pieknie rozprowadzona akcja! Strach pomyslec co my tam bedziemy mam nadzieje robic ....

barcalover - 2011-04-02, 19:33

Oglądałem od 65 minuty i była to właściwie jedyna składna akcja Sportingu, ale chui - faktycznie ładnie to zrobili. A już sam strzał - palce lizać.

Teraz nie pozostaje nic innego, jak odwrócić wszelkie "przewidywania przedkolejkowe" i mieć zamiast 2, 8 punktów przewagi. Real w każdym razie swoją część zrobił :D

Mefju - 2011-04-02, 19:39

e tam pieprzenie, na szałcie pojawiały się wpisy, że przed GD nawet lepiej mieć 2 pkt przewagi niż 5. Więc 8 siłą rzeczy jeszcze gorzej... :hmmm:
andrew - 2011-04-02, 21:22

Nie wiem co jest nie tak, po obronie bramkarza Sportingu przełączyłem program, bo już nerwowo nie wytrzymywałem, później strzał nr1 Ade, obrona, znowu przełączyłem, i tak do końca skakałem. Barcę oglądam, denerwuję się i jakoś oglądam a dziś mało zawału nie dostałem. Dobrze że Przewielki Mou skończył historię, czekam na felieton Steca, ogólnie wieczór na plus :)
gregori - 2011-04-02, 23:02

Mou jak na razie jest o wiele gorszy w lidze od Pellegrino, ktorego 2 runda w zeszlym sezonie byla wrecz niesamowita. Przegral tylko mecz z Barcelona, ale 0-2 i 0-1 w pierwszej rundzie, zadne 0-5.
Real gra w tym sezonie wyjatkowo frajersko, traci gole z dziwnymi zespolami, poza Barcelona opczywiescie. Mallorca, Levante, Almeria, Osasuna, Depor i Sporting, sama czolowka ligi.

Liga jest juz w 90 % pozamiatana. AS oczywiscie widzial reke Pique i obroncy Sportingu we wlasnym polu karnym. Co do tego drugiego, to nie badzmy smieszni, szukac pomylki sedziego w meczu ktory powinno sie spokojnie wygrac.

Cszysu - 2011-04-02, 23:04

Ale Mou wciąż walczy o 3 puchary :D , a Manuel o tej porze walczył tylko o ligę :)
barcalover - 2011-04-02, 23:10

O tej porze, to on przeważnie spał :zolwik2:

Co nie zmienia faktu, że debiut Mourarinho w słabej La Lidze może okazać się jego najgorszym w karierze :lol:

Klajwert - 2011-04-03, 09:13

ale to jest oczywiste od samego początku. Pellegrini był genialnym wyborem i całe szczęście, że już go w Madrycie nie ma :)

tak samo jak od samego początku było wiadomo, że drużyny Mou nie trzymają nigdy równego poziomu od początku do końca rozgrywek i tracą punkty z byle kim.

Grandville - 2011-04-03, 10:44

To jest dla mnie oczywiste, że Pellegriniego Real był lepszy. Pomyśleć jeszcze co by mogło być, gdyby Floro jednak posłuchał trenera i zostawił w składzie Sneijdera i Robbena, którzy akurat wtedy rozegrali swoje sezony życia... Nie jest łatwo pracować mając przeciwko sobie wszystkich. Jeśli prezes już w maju przebąkuje o zmianie trenera, a madryckie dzienniki obsmarowują Pellegriniego DUŻO bardziej niż dzienniki katalońskie, to o czym tu mamy w ogóle rozmawiać?

Bogu dzięki, że Real Madryt nie stworzył Manuelowi idealnych warunków pracy.

gregori - 2011-04-03, 11:37

Wywalanie trenera po roku pracy zawsze mja sie z celem, chyba ze zespol gra jakas kompletna tragedie, a tymczasem rok temu Real mial najlepszy w historii sezon ligowy. W tym sezonie byloby pewnie lepiej, bo kazdy trener potrzebuje troche czasu na prace. Ciekawe czy Perez wywali po sezonie Mourinho, nawet jak ten nic nie wygra, bylaby to totalna glupota.

Nie mozna tez zapominac, ze Real bedzie mial w tym sezonie jeszcze wiele okazji do rewanzu na Barcelonie. GD w lidze moga nawet odpuscic, ale na pewno zagraja na 120 % w finale CdR i w ewentualnym polfinale LM. Tyle ze najpierw trzeba pokonac Tottenham, a jest to zespol o wiele lepszy od Sportingu, wiec trzeba zagrac o wiele lepiej. Jak we wtorek zagra ten sam sklad co wczoraj, to moze byc bardzo nieciekawie dla Realu.

Poza rywalizacja o mistrza, nastapila zmiana na 3 miejscu, Valencia ma teraz przewage nad Villarealem. Choc to nie jest az tak wazne, bo miedzy czwartym i piatym zespolem jest tak duza roznica, ze nikt inny do LM nie wskoczy. Walka bedzie tylko o gre bez eliminacji.

baixinho - 2011-04-03, 16:12

Na pewno Real Pellegriniego był efektowniejszy, nawet w meczu z nami nie dał takiej plamy jak Mounita, natomiast był mniej wyrachowany i na sukces w LM szans by raczej nie miał. Mourinho dostał duży handicap na starcie - parę transferów, w tym kilka typowo pod Portugalczyka, a że zespół prawie gotowy to wyniki też musi mieć, choć paradoksalnie najfajniejszą piłkę grali na samym początku. Straty ze słabszymi drużynami, kiedy muszą przejąć inicjatywę, z czym nie zawsze sobie radzą, to coś wpisanego w życiorys Mourinho. I tak zaskakująco mało punktów tak potracili biorąc pod uwagę, że w Hiszpanii każdy nawet najsłabszy zespół Primera ma świetnie wyszkolonych i kontrujących zawodników.

Ciekawe kiedy przesądzimy o mistrzostwie. Wybieram się na Espanyol więc mam nadzieję, że nie za szybko, a terminarz dla Realu jest bezlitosny..

melvin - 2011-04-03, 16:34

Nie ma wybacz... Mierda traci punkty w 3 najbliższych meczach. Kolejny komplet będą mieli w Święto Pracy z Saragossą. Bukuj bilety na Espanyol jak tylko będzie można, bo może być później problem :)
gelex - 2011-04-03, 19:15

Wywalanie, wywalaniem, ale jak dla mnie dobrowolne odejście Portugalczyka po tym sezonie staje się coraz bardziej prawdopodobne. Mou to nie byle jaka marka, a tacy ludzie nie pozwalają sobie na to by ktoś ich zwalniał - sami odchodzą.

Tym bardziej, że Guardiola może mu ułatwić podjęcie tej decyzji - wystarczy, że spuści mu kolejne wpierdol, wszak okazji do tego brakować nie będzie, i żegnamy wielmożnego pana w atmosferze niespełnienia i wzajemnej z Perezem napinki.

wakabayashi - 2011-04-04, 02:32

baix - no wlasnie ja tez lece na espanyol i boje sie, ze juz bedzie po zawodach :)
barcalover - 2011-04-04, 06:07

Nie ma obaw - meczu z Espanyolem Pep raczej nie odpuści, nawet jakby liga była już rozstrzygnięta ;)
chaos - 2011-04-04, 08:20

Preciado to jest naprawdę w porządku koleś. Raz, że nie dał sobą pomiatać werbalnie, kiedy Mou zarzucał mu jakieś rzeczy wyjęte z dupy. Potrafił wtedy odpowiedzieć dobitnie wielkiemu Mourinho i nie dał sobie w kaszę dmuchać. Co jednak najważniejsze, jego chłopcy potrafili odpowiedzieć też na boisku. Zostawili tam całe swoje zdrowie (widać było po skurczach, które notorycznie łapały zawodników Sportingu w końcówce), mieli sporo szczęścia, ale byli dobrze przygotowani taktycznie i potrafili groźnie kontrować, co ostatecznie przyniosło im 3 punkty, nas przybliżyło do mistrzostwa, a Preciado otrzymał słodkie chwile zemsty, które zapiszą się na kartach futbolu.
I nie obchodzi mi uskarżanie się Madrytu, że byli osłabieni bla bla bla. Trzeba wygrywać takim składem, jaki się ma. Ale wczorajszy mecz pokazał, że ta drużyna nie ma stylu, w ogóle nie jest drużyną, tylko indywidualności. A w ten sposób do czołówki można się zbliżyć, ale nigdy wskoczyć.
8 punktów - dziękuję, dobranoc.

wakabayashi - 2011-04-23, 15:28

Mnie interesuje jak będzie wyglądąło letnie oknogtransferowe w PD, i czy szejkowie, którzy pozajmowali Malagę, Racing i Getafe to tacy szejkowie z prawdziwego zdarzenia, którzy gotowi są do sypnięcia dużej kasy, czy jakieś skape ciapaki.
Jestem pewien, że Racing i Getafe się utrzymają, Malaga też by mogła i jakby szejkowie zaczęli rywalizowac między sobą w transferach to byłoby wesoło. Ich transfery + Barcelony, Realu i nawet Valencii czy Atletico mnie ciekawia. Może wreszcie ktoś zaszaleje poza stałą dwójką :)

Mefju - 2011-04-23, 22:45

Trzeba wysłać petycje do tych arabów coby kupili Keirrisona, Hleba i Henrique :D
Klajwert - 2011-04-24, 09:13

Hleb niech na wschód uderza. tam to i 10 mln przy dobrych wiatrach za niego dostaniemy. choć w sumie Brazylijczyków też tam lubią, szczególnie "młodych z potencjałem" :D
valdeq - 2011-04-24, 11:16

racing, to chyba jakis hindus nabyl, wiec nie nastawialbym sie na jakies mega zakupy w perspektywie przyszlego sezonu. :)
Hanki - 2011-05-14, 11:19

Przewodniczący Mediapro - Jaume Roures oświadczył, iż kolejny sezon La Liga wystartuje z dniem 21 sierpnia. Nie dość, że sezon będzie przeładowany spotkaniami, to jeszcze wakacje stosunkowo krótkie... Wygląda na to, że przy takim układzie Supercopa to w połowie sierpnia już może nas czekać ;)
chaos - 2011-05-14, 15:12

Także priorytetem jest szeroka ławka w nadchodzącym sezonie.
Mefju - 2011-05-14, 16:37

jak co roku :ok:
gregori - 2011-05-14, 19:52

Liga hiszpanska startowala najpozniej z wszystkich, w Anglii duzo wczesniej zaczynali. W sezonie, ktory trzeba wczesniej skonczyc z powodu ME to chyba oczywiste. Superpuchar mozna zagrac 7 i 14 sierpnia, nie wiem tylko po co komu w takiej sytuacji Gamper.

Co do Hindusa w Racingu, slyszalem ze ten pan nie tylko nikogo nie kupuje, ale nawet zalega z wyplatami dla pilkarzy. Jedyne czym sie wyroznia to debilne zachowanie w lozy. W Racingu bardzo dobrze pokazal sie Giovanni dos Santos, praktycznie to on uratowal ich przed spodkiem. Moze wzial sie za siebie i zrobi kariere na miare talentu.

Pioteer - 2011-05-14, 21:35

gazety cwierkają, że superpuchar bedzie 14 i 17 sierpnia. a gamper tradycyjnie jako forma prezentacji druzyny na nowy sezon i 45 minutowy ostrzejszy trening dla kluczowych graczy. mam nadzieje, ze we wtorek 23 sierpnia - na 3 dni przed superpucharem w monaco ;)
Pred - 2011-05-22, 09:55

Kto zajmie miejsce w pucharze UEFA zarezerwowane dla zdobywcy Pucharu Hiszpanii?
BlueLion - 2011-05-22, 10:08

Mierdanyol ??
gregori - 2011-05-22, 10:49

Jak to kto ? Od dawna wiadomo ze 7 zespol zagra w pucharach, wiec Atletico.

W sumie spada Depor, troche ich szkoda, ale nie bardzo, to chyba najbardziej defensywny zespol ligi. Tydzien temu na Camp Nou grali rezerwami a mimo to mieli pelne gacie. Remis jak sie okazalo dal im tyle samo co porazka, a jakby wygrali mogli sie utrzymac.

Gilu - 2011-05-22, 10:52

5. i 6. miejsce zajęły Sevilla i Bilbao, a kolejne "pucharowe" dostało Atletico.
gregori - 2011-06-04, 09:35

Malaga szaleje, doszedl juz Ruud i Jeremy Toulalan, a Marca pisze ze nastepny moze byc Lucho Gonlzalez. Wlasciciel nie zaluje kasy, jesli Baptista zostanie to moze byc bardzo grozny zespol.
Gilu - 2011-06-04, 12:15

Tego się można było spodziewać już zimą, kiedy do drużyny przyszli Demichelis, Baptista czy Maresca. Teraz już są zakontraktowani van Nistelrooy i Toulalan, pewnie dojdzie ktoś jeszcze. Myślę, że Malaga trochę zamiesza w przyszłym sezonie i na pewno będzie ostro walczyć o europejskie puchary. Do tego oczywiście dochodzi świetny Pellegrini, który z dość słabego Villarrealu zrobił drużynę, która dość regularnie gra w Lidze Mistrzów, a w minionym sezonie awansował z Andaluzyjczykami z 20. pozycji na 11.
xav - 2011-06-04, 13:11

pelle wracajacy na bernabeu z baptista i ruudem.

bedzie fajnie :D

trampki - 2011-06-04, 13:27

lepiej żeby obronę ogarnęli bo coś słabo jest z tą formacją. a tak poza tym to ekipę mają zacną, górna połówka tabeli w przyszłym sezonie to absolutne minimum dla takich zawodników, trenera i właściciela klubu.
Mefju - 2011-06-04, 13:40

do obrony dostaną Millito, za free..
visca - 2011-06-04, 14:50

a tu się okaże, że zamiast sukcesów będzie spadek z hukiem jak w przypadku Atleti czy Zary :P
chaos - 2011-06-05, 21:41

Gilu napisał/a:
Tego się można było spodziewać już zimą, kiedy do drużyny przyszli Demichelis


No, solidne wzmocnienie :lol2:

wakabayashi - 2011-06-21, 15:44



Czegoś takiego można się spodziewać w przyszłym sezonie. Chętnie zobaczyłbym jeszcze ten transfer Joaquina i Azpilicetuy(czy jak to napisać) do Malagi. Joaquin już jest praktycznie jedną nogą w Maladze, a sytuacja drugiego powinna sie rozwiązać ok 30 czerwca.

/edit

Malaga ma tez w planach jak najszybsze ruszenie z planami budowy stadionu o pojemnosci na 65 tysiecy osob i na tyle, na ile udalo mi sie zrozumiec, chca miec cos w stylu calego kompleksu sportowego oprocz stadionu z 8 boiskami, zarowno ze sztuczna jak i naturalna murawa, chyba cos o akademiach(?)[mlodziez] tam pisalo, nowoczesne silownie, spa, szatnie, centrum handlowe itd..

a to jakby mial wygladac taki stadion:


riken - 2011-06-21, 19:39

Widać też oszczędzają na tunerach, więc nie ma się co dziwić, że tak inwestują.
gregori - 2011-06-22, 09:09

Moze sie okazac ze w lidze hiszpanskiek beda sie liczyc Barcelona, Real, a poza tym tylko Malaga bo cala reszta moze pojsc z torbami :)
Jerry P - 2011-06-22, 10:08

Eliseu bedzie gral w pierwszym :) podobal mi sie ten gracz i chyba on jednak dostanie szanse, ale z drugiej strony gluio nie dac grac reprezentatnowi hiszpanii Monrealowi. hmm lewa strone maja mocna, podobnie jak szpice bo Rondon tez gral elegancko
wakabayashi - 2011-06-22, 17:46

Do Malagi ma c hyba zaraz przejśc też ten obrońca Sevilli Alvarez, czy jakos tak.

Btw. Ten właściciel Racingu szejk jak talala. W Australii, czy gdzieś tam jacys biznesmeni posuzkują go za domniemany przekręt jego firmy na 100mln dolarów :D Przewielki Racing i jego przewielkie pieniadze :D

wakabayashi - 2011-06-24, 06:14

Joaquin fichado. Za 4 banki.

Btw. Dobrze, że maja bogatego właściciela, bo mieli oferte 15mln za Rondona, ale odrzucili, a juz widze jakby odrzucili taka oferte w dawnej sytuacji :)

agresor - 2011-06-24, 14:10

Szejk Malagi stwierdził że nie ma czegoś takiego dla niego jak budżet ile będzie trzeba wydać tyle się wyda.Pytanie tylko w jakim czasie uda mu się ściągnąć jakieś większe gwiazdy od tych już kupionych.Ciekawy jestem jak będą się prezentować jako zupełnie inna drużyna w nadchodzącym sezonie
wakabayashi - 2011-06-24, 15:31

Na razie nie ma mozliwości ściągnięcia gwiazd. Teraz zerobili bardzo mądrze i ściagneli kilka byłych gwiazdek i paru ciekawych zawodników, którzy sa w stanie wywalczyc europejskie puchary, pod warunkiem, że Pellegrini to poukłada i zapanuje nad tym wszystkim. Jesli drużyna będzie funkcjonować jak sprawna maszynka to coś wywalczą, a wtedy mają dodatkowy atut w przyszłym oknie transferowym przy negocjacjach - pieniądze, nowy, duzy projekt sportowy i puchary.
Marzec - 2011-06-24, 17:15

jest demichelis jest impreza :lalala:

nawet mają polską stronke juz i pierwszy news na niej z końcówki maja: "Kaka w Maldze?" :D

http://malagacf.com.pl/news.php

chaos - 2011-06-24, 17:26

Przyszły sezon zapowiada się coraz bardziej ciekawie. Pep powalczy o 4 puchar z rzędu :konik: , Mou powalczy z sędziami, Malaga się zbroi i rośnie powoli kolejny ciekawy przeciwniki, przyszło Rayo. Villareal po dobrym sezonie ligowym i pucharowym powinien być silniejszy, mam nadzieję, ze obudzi się Atletico (może być z ręka nocniku, tzn. Kunem w Barcelonie :D ).
Bardzo dobrze.

trampki - 2011-06-24, 17:51

chaos napisał/a:
mam nadzieję, ze obudzi się Atletico (może być z ręka nocniku, tzn. Kunem w Barcelonie :D ).


ta, oni się obudzą, a Kun, Reyes i Forlan będą już poza klubem. Zostaną im same przeciętniaki także nie zdziwię się jeśli w przyszłym sezonie pożegnamy materace z hiszpańskiej czołówki.

Tak w ogóle to fajną sytuację ma Valencia, zespół całkiem niezły, brak gwiazd czyli wyprzedaż im nie grozi, do tego ciekawy transfer Ramiego. Oni pewien poziom na bank utrzymają i nie wykluczone że pokażą coś ponad to co prezentowali w ostatnim sezonie.

gregori - 2011-06-24, 21:16

W tym sezonie mieli 3 miejsce, a w Hiszpanii wyzej sie nie da, chyba ze FCB albo Real dopadnie jakis wielki kryzys, ale na to sie nie zanosi.
wakabayashi - 2011-06-25, 12:44

No i jedna Malaa pomyślała. Wszyscy jarają się Rossim, podczas gdy Malaga zapuszcza sidła na największego cracka tej drużyny - Cazorle. Facet jest dla mnie geniuszem na poziomie Barcelony i człowiekiem w największej mierze odpowiedzialnym za kreowanie ich gry. Wątpie, żeby zgodzili sie go puścić za 25 baniek i wątpię, żeby sam chciał odchodzić juz teraz do Malagi, która ani nie ma pucharów w tym sezonie i jest jeszcze jedną wielką niewiadomą.
wakabayashi - 2011-06-25, 13:47

Getafe tez zaczęło jakieś zakuopy, niedrogie, ale jakies tam są.

Diego Castro(tego chyba wszyscy dobrze znaja), Juan Rodriguez, Albert Lopo i Mehdi Lacen

Lemes - 2011-07-22, 18:06

Tekst o Rayo z weszlo.com:

Cytat:
Rayo Vallecano - miłość w świecie popkultury

Stadion? Jak na standardy Primera Division malutki, zaledwie na 15,5 tysiąca kibiców. Piłkarze? Łagodnie mówiąc przeciętni. Sytuacja ekonomiczna klubu? Daleka od doskonałości. Podczas gdy Real Madryt bił się w 2011 roku z Barceloną o największe hiszpańskie trofea, klub oddalony o 5 kilometrów od Santiago Barnebeu toczył swoją prywatną, jakże odmienną walkę. Udało się –piłkarze Rayo Vallecano, choć przez dużą część sezonu nie otrzymywali pieniędzy, uplasowali się tylko za Betisem Sewilla i po 9 latach wrócili do Primera Division.

Rok 1924, południowo-wschodnia madrycka dzielnica Vallecas. Pod koniec maja grupka przyjaciół postanawia założyć własny zespół piłkarski. Drużynę, która znana jest w Hiszpanii jako „klub jo-jo”. Bardzo często, zwłaszcza w latach 80. I 90. spadający i awansujący do kolejnych klas rozgrywkowych. Dziś, po 87 latach nie dość, że nazwa dzielnicy wciąż zawarta jest w nazwie zespołu, to jeszcze kibice Rayo co rusz przypominają, że wywodzą się właśnie z robotniczych rejonów Madrytu. Punkowy zespół Ska-P śpiewa w piosence, będącej nieoficjalnym hymnem zespołu: - Nie wiem czy wiecie, ale jesteśmy z robotniczej dzielnicy Madrytu, z republiki Vallecas! I jest tam pewna skromna drużyna piłkarska, jesteśmy ze wszystkimi kibicami antyfaszystami.

Te dwa zdania znakomicie pokazują, na jakich wartościach Rayo buduje swoją filozofię. Z jednej strony skromność, oszczędne gospodarowanie zasobami ludzkimi, sprzeciw wobec przepłacania piłkarzy. Aktualna kadra zespołu warta jest ok. 16 mln euro. Niewiele więcej niż zespół Śląska Wrocław, Mniej niż sam jeden Lassana Diarra, trenujący 5 kilometrów dalej rezerwowy Realu.

Po drugie – skrajny antyfaszyzm i wszystko co za tym idzie, czyli sprzeciw wobec wszelkiej dyskryminacji, nietolerancji czy ingerencji państwa, które samo jako twór w zasadzie jest niepotrzebne. - Jesteśmy najbardziej anarchistycznymi kibicami, największymi pijakami i antyfaszystami – śpiewa Ska-P w kawałku „Rayo Vallecano”. Gdy swego czasu jedna z ustaw rządowych nie spodobała się kibicom Rayo, przed stadionem pojawił się wielki transparent z hasłem „Nie dla prawa sportowego i dla represji”.

Po trzecie, swoboda obyczajowa. Przeciętny kibic Rayo byłby dumny z tego że pije, że lubi zapalić skręta, że byłby zdolny oddać wszystko za swoją drużynę, która jest tym największym, najsłodszym narkotykiem. Nie wstydzi się tego wokalista Ska-p intonując: - Jesteśmy kibicami pierwszej ligi. Z każdym skrętem, którego palimy, odurzamy się Rayo Vallecano”.

Zresztą posłuchajcie, warto:



Rayo nie ma i nigdy nie miało w swojej kadrze najlepszych w Hiszpanii piłkarzy. Legendarny Hugo Sanchez występował w zespole z Vallecas już po swoich licznych sukcesach z Realem. Viktor Onopko trafił do Madrytu jako 36-letni stoper, po latach gry w bardziej wówczas cenionym Realu Oviedo. Alvaro Negredo grał w Rayo jako nikomu jeszcze nieznany 20- latek, podobnie jak utalentowany chilijski rozgrywający Jorge Valdivia.

Hierarchia wartości jest w dzielnicy Vallecas niezmienna i jakże inna od tej, którą promuje współczesna popkultura. „Po co nam drogi, znany na świecie zawodnik, który dostanie od nas krocie, przeciągnie sponsorów i media, by już wkrótce zwiedzać stołeczne kluby i szaleć w nowym wozie. Ważniejszy jest wielbiony przez fanów zespół, jego duch, kolektywizm na murawie i anarchizm na trybunach” – tak mniej więcej rozumują włodarze klubu.

JAKUB RADOMSKI

wakabayashi - 2011-07-24, 21:20



:D

gregori - 2011-08-11, 21:01

W jednej z ostatnich PN jest artykuł Orłowskiego o dość skandalicznej zmianie w hiszpanskiej lidze. Po decyzji sądu w Salamance kluby, ktore ogłosza bankructwo nie moga byc degradowane do nizszej ligi. Wczesniej pilkarze mieli pewnosc ze w lipcu dostana pieniadze, bo inaczej kluby lecialy lige nizej. Teraz starczy ze oglosza bankructwo i nic nie mozna im zrobic, za nic nie odpowiadaja. Deportivo ma wyrok z sądu na 1,5 mln euro za Lafite i moze sie nim podetrzec, bo Real Saragossa oglosil bankructwo. W tej samej sytuacji sa np pilkarze Herculesa Alicante, ktorzy przez pare miesiecy grali za darmo liczac na wyplate w lipcu, a teraz zostana z niczym.

Wlasnie ta sprawa jest powodem strajku pilkarzy szykowanego na 2 pierwsze kolejki. Trzeba tu pochwalic Casillasa i Puyola, ktorzy wszystko dostaja na czas, a mimo to ujmuja sie za kolegami z innych zespolow. Faktycznie jest to sytuacja skandaliczna i musi byc rozwiazana. Na szczescie UEFA ma swoje przepisy i zaden kombinator z Hiszpanii nie ma co liczyc na gre w pucharach. Z tego powodu rok temu nie dopuszczono do pucharow Mallorki. Ale to chroni tylko pilkarzy najsilniejszych klubow, slabsze nie musza sobie tym zawracac glowy.

gregori - 2011-08-23, 08:19

W Guia de Marca zawsze daja kalendarz na caly sezon, z zaznaczonymi wszystkimi rozgrywkami. Spojrzalem sobie na to i jedyne wolne terminy to miedzy swietami a nowym rokiem czyli 28/29 grudnia, potem 2/3 maja i 15/16 maja, ten drugi termin na 3 dni przed finalem LM. Dalej juz nie mozna, bo zaczna sie ME. Mozna wiec upchac max 3 kolejki, wiecej po prostu sie nie da, bo juz sa zajete.

Mozna ewentualnie cos zrobic z 20/21 grudnia, wtedy jest rewanz 1/16 CdR, ale nie graja tam zespoly wystepujace w pucharach. Wiec mozna to zagrac 6/7 grudnia, kiedy gra LM. Ale nic wiecej nie da sie zrobic. Wychodzi z tego, ze musza sie w miare szybko dogadac.

yeste - 2011-08-23, 10:50

Dziś coś czytałem, że niby jest coraz bliżej porozumienie, więc może na tych dwóch kolejkach poprzestaną...
gregori - 2011-08-23, 11:10

Pisza raz jedno, raz drugie. W sumie juz dwie kolejki beda bardzo trudne do upchania, wiec powinni poprzestac na jednej. Z moich wyliczen wynika ze absolutny max, i to dopychany noga, to 4 kolejki. Wiecej sie nie da.
Jerry P - 2011-08-23, 14:15

ale bedzie mozna zagrac w tygdoniach gdzie nie gra no Barca w LM. gdy gralismy z Arsenalem mielismy chyba 1-2 srody wolne, wiec tam mozna zagrac. nie wspominajac o zespolach ktore w pucharach nie graja.
Schumack - 2011-08-23, 14:22

wystarczy, ze jak premiership beda grać w czasie świąt i okresie noworocznym :lol:
gregori - 2011-08-23, 15:07

W tym sezonie nie ma innych wolnych terminow, jest euro wiec ligi musza sie skonczyc szybciej.
chaos - 2011-08-23, 15:09

Oby tylko ta nadchodząca intensywność spotkań nie przeorała nam składu. Letnie zakupy mogą okazać się kluczowe w kontekście tych przełożonych kolejek.
trampki - 2011-08-23, 18:32

W takim razie proponuje jak najszybciej odpaśc z europejskich pucharów. Nie dośc, że zaoszczędzimy sporo hajsu i pójdziemy na rękę federacji to jeszcze w tygodniu będziemy mieli w chuy wolnych terminów dzięki którym odrobimy zaległe kolejki.


Tak w ogóle - wie ktoś co za geniusz ustala daty finału CdR? Rok 2010 - finał w drugiej połowie maja. Co mamy w czerwcu i lipcu? Mistrzostwa Świata. Rok 2011 - finał w połowie kwietnia, kiedy w lato nie ma żadnej większej imprezy (prócz Copa America). Rok 2012 - EURO 2012 w lato. Kiedy gramy finał? Połowa maja. O co tu kurwa chodzi? :lol2:

yeste - 2011-08-23, 19:20

Bo w tym roku w finale grał Real, rok temu nie i za rok widocznie też nie będzie grał :P
Szczur - 2011-08-24, 07:24

A przepisy dopuszczają rozegranie krótszego sezonu? Gdyby rozmowy się przeciągały to by wtedy była opcja okrojenia rozgrywek i np. 34 kolejki.

Chociaż chyba bardziej sensowne wydaje się zakombinowanie z terminarzem CdR, w późniejszych rundach 1 mecz zamiast 2 i się znajdą wolne terminy.

gelex - 2011-08-24, 07:30

relegować karnie jakieś puty do segunda to i miejsce w kalendarzu się znajdzie...

Ale zupełnie powaznie... Dobrze jest mieć takie zaplecze w postaci młodzików, którzy ogrywają chociażby Napoli, bo przy perspektywie grania co trzy dni przez długi czas może się to okazać kluczowe. Na takie Almerie, czy Numancie mamy pakietę jak znalazł.

Wit Ż. - 2011-08-24, 10:12

A to my gramy w segunda? :P
Pred - 2011-09-06, 10:03

Co sądzicie o ostatnich żalach wylewanych przez prezydentów Villarreal czy Sevilli? bo moim zdaniem, te kluby same są sobie winne tego, że nie potrafią nawiązać walki z Realem i Barceloną. Argument o tym, że ta dwójka odskoczyła na dużo punktów? przecież tak było od zawsze, ale żeby nie sięgać daleko pamięcią to np w sezonie 04-05 też mieliśmy nad trzecim miejscem ponad 20 pkt przewagi.

kolejna rzecz jaka mi przychodzi na myśl - ostatnio gdzieś padło, że Villarreal gra bez sponsora - no kurcze, żeby zespół który regularnie gra w LM nie potrafił znaleźć sponsora to dla mnie dziwne. W Valencii niby kryzys, ale jak się kilka lat temu kupowało jakiegoś Zigicia za ponad 20 mln to sie nie dziwie, że teraz może mniej wesoło, ale LM jest . W Sevilli jak co roku sprzedają najlepszych piłkarzy a potem nie potrafią przejść Hannoveru to również wina Realu i Barcelony? Atletico również nie rozumiem, sprzedali Kuna za 45 mln i wydali prawie tyle samo na Falcao, który może będzie gwiazdą a może za dwa lata zniknąć. Dziwna polityka, ja bym za kasę z De Gei i Kuna zainwestował w kilku piłkarzy.

gelex - 2011-09-06, 10:10

Wyszło na to, że naszą przewiną jest, że od lat wiernie trzymamy sie projektu sportowego i ekonomicznego. IMO trudniej jest robić krok do przodu kiedy jest się niemal na szczycie, a my, czy Real wciąż to potrafimy.

Dlatego niech prezydenci Sevilli czy Villa zaczną od wąchania gówna pod własnym nosem i zarządzania potencjałem jaki drzemie w tych drużynach. Bo z Villa walczącego dzielnie z MU zostało już chyba niewiele, podobnie jak z Sevilli, która wygrywała Puchar UEFA.

Tak więc żale będące krzykiem rozpaczy wobec "wielkiej niesprawiedliwości" jaka dotyka patetycznych Seville, Villa, czy Atletico w kwestii podziału zysków ze sprzedaży praw do transmisji telewizyjnych. Innego podłoża tu nie widzę, bo każde inne byłoby przejawem czystej głupoty.

gregori - 2011-09-06, 10:56

Niesprawiedliwosc jest oczywista, w Anglii kluby dostaja mniej wiecej po rowno, a w Hiszpanii dwa kluby zgarniaja chyba 80 % kasy. Poza tym sa ulgowo traktowane przez banki. Real i Barcelona maja wielkie dlugi, ale one sa troche jak dlugi USA, troche klopotliwe, ale kasa zawsze sie znajdzie.

Tyle, ze aktualna forma Barcelony nie wynika bezposrednio z wielkiej kasy, bo wiekszosc kadry to wychowankowie. Real to co innego, troche kasy musieli wydac, i to takiej ktora jest nieosiagalna dla innych klubow z Hiszpanii. Poza tym Real i Barcelona to marki warte setki milionow, godla tych klubow maja podobna wartosc jak logo McDonalda czy jabluszko Apple. Inne kluby z Hiszpanii nie maja na to szans. W Anglii MU ma podobna pozycje i zeby podjac z nimi walke trzeba Abramowicza albo szejka z Kataru.

Nie ma co pisac, ze Barcelona trzyma sie od lat projektu ekonomicznego, bo od kilku lat sytuacja jest inna. Barcelona ma swietnego prezydenta na takie czasy, Rosell moglby byc rownie dobrze szefem Nike czy innej wielkiej multinarodowej korporacji.

Villareal to napompowany klub, pochodzi z malego miasta i nigdy nie mial wiekszego znaczenia, zawsze o wiele wazniejsze bylo miasto Castellon. Wszystko wzielo sie z fabryki kafelkow, ktore mozna kupic rowniez w Polsce. Tyle, ze kasa z kafelkow nie moze sie rownac z taki projektami biznesowymi jak Barcelona czy Real. Sevila tez "wystrzelila" nie wiadomo z czego, pare swietnych transferow, miliony od Arsenalu, Barcelony i Realu za Reyesa, Alvesa, Baptiste i Ramosa. Nie mialo to twardych podstaw biznesowych, wiec Sevilla wroci po prostu na miejsce, na ktorym zawsze byla.
Potega na poczatku lat 2000 stala sie Valencia, bylo to spowodowane czasowymi klopotami Barcelony. Real mial wtedy sukcesy w Europie i lige troche olewal, tym bardziej, ze Valencia to nie Barcelona i nie wzbudza w Madrycie wiekszych emocji. Dlugi tego klubu nie sa wina federacji, Realu ani Barcelony.

"Wyscig zbrojen" miedzy Barcelona i Realem wywindowal oba kluby na niebotyczny poziom. Barcelona gra coraz lepiej, wiec Real wydaje wiecej kasy i gra tez lepiej, wtedy Barcelona ma wieksza motywacje i gra jeszcze lepiej, i tak dalej. Jak nie wejdzie jakis szejk z miliardami, to oba klubu odplyna bardzo daleko od calej reszty.

Pred - 2011-09-06, 12:12

gregori napisał/a:
Niesprawiedliwosc jest oczywista, w Anglii kluby dostaja mniej wiecej po rowno, a w Hiszpanii dwa kluby zgarniaja chyba 80 % kasy. Poza tym sa ulgowo traktowane przez banki. Real i Barcelona maja wielkie dlugi, ale one sa troche jak dlugi USA, troche klopotliwe, ale kasa zawsze sie znajdzie.


Można gdzieś znaleźć dane jak to mniej więcej wygląda jeśli chodzi o podział kasy w Hiszpanii i Anglii? Niesprawiedliwość to oczywista oczywistość, ale patrząc od strony oglądalności to pewnie większą publikę mają mecze Barcy i Realu z kimkolwiek niż np Valencia-Atletico czy Sevilla-Villarreal.

Cytat:
Tyle, ze aktualna forma Barcelony nie wynika bezposrednio z wielkiej kasy, bo wiekszosc kadry to wychowankowie. Real to co innego, troche kasy musieli wydac, i to takiej ktora jest nieosiagalna dla innych klubow z Hiszpanii. Poza tym Real i Barcelona to marki warte setki milionow, godla tych klubow maja podobna wartosc jak logo McDonalda czy jabluszko Apple. Inne kluby z Hiszpanii nie maja na to szans. W Anglii MU ma podobna pozycje i zeby podjac z nimi walke trzeba Abramowicza albo szejka z Kataru.


Wychowankowie to jedno, ale Barcelona rokrocznie również wydaje sporo na transfery. Chociażby w tym okienku Cesc i Alexis. Z kilku ostatnich lat to chyba jedynie w 2005 roku wydano mało, gdy przyszedł van Bommel i najlepszy technik LL Santi :) a tak to co roku wydajemy po kilkadziesiąt mln, mimo tych wychowanków.

Cytat:
Nie ma co pisac, ze Barcelona trzyma sie od lat projektu ekonomicznego, bo od kilku lat sytuacja jest inna. Barcelona ma swietnego prezydenta na takie czasy, Rosell moglby byc rownie dobrze szefem Nike czy innej wielkiej multinarodowej korporacji.

Villareal to napompowany klub, pochodzi z malego miasta i nigdy nie mial wiekszego znaczenia, zawsze o wiele wazniejsze bylo miasto Castellon. Wszystko wzielo sie z fabryki kafelkow, ktore mozna kupic rowniez w Polsce. Tyle, ze kasa z kafelkow nie moze sie rownac z taki projektami biznesowymi jak Barcelona czy Real. Sevila tez "wystrzelila" nie wiadomo z czego, pare swietnych transferow, miliony od Arsenalu, Barcelony i Realu za Reyesa, Alvesa, Baptiste i Ramosa. Nie mialo to twardych podstaw biznesowych, wiec Sevilla wroci po prostu na miejsce, na ktorym zawsze byla.
Potega na poczatku lat 2000 stala sie Valencia, bylo to spowodowane czasowymi klopotami Barcelony. Real mial wtedy sukcesy w Europie i lige troche olewal, tym bardziej, ze Valencia to nie Barcelona i nie wzbudza w Madrycie wiekszych emocji. Dlugi tego klubu nie sa wina federacji, Realu ani Barcelony.

"Wyscig zbrojen" miedzy Barcelona i Realem wywindowal oba kluby na niebotyczny poziom. Barcelona gra coraz lepiej, wiec Real wydaje wiecej kasy i gra tez lepiej, wtedy Barcelona ma wieksza motywacje i gra jeszcze lepiej, i tak dalej. Jak nie wejdzie jakis szejk z miliardami, to oba klubu odplyna bardzo daleko od calej reszty.


Szejk już się pojawił, w Maladze. Na razie drugie okienko transferowe, ale już kilka ciekawych nazwisk się znalazło. Myślę że z każdym kolejnym coraz mocniejsi piłkarze będą grali na La Rosaleda. Malaga startuje z niższego pułapu niż City czy wczesniej Chelsea Romka, więc trochę dłużej zajmie im budowa silnej drużyny.

trampki - 2011-09-06, 12:21

Pred napisał/a:
Można gdzieś znaleźć dane jak to mniej więcej wygląda jeśli chodzi o podział kasy w Hiszpanii i Anglii? Niesprawiedliwość to oczywista oczywistość, ale patrząc od strony oglądalności to pewnie większą publikę mają mecze Barcy i Realu z kimkolwiek niż np Valencia-Atletico czy Sevilla-Villarreal.


gdyby fioletowa się nie wyjebała to wkleiłbym cała tabelkę wraz z porównaniem ile kto dostaje w Anglii a ile w Hiszpanii. A tak z głowy to moge powiedziec że w sezonie 2010-11 w Anglii różnica pomiędzy pierwszym Man Utd a którymś tam od końca Blackpool wynosiła mniej więcej 25-30 mln (nie pamiętam czy euro czy funtów, ale chyba euro). Natomiast w Hiszpanii różnica pomiędzy Realem i Barcą a ogórkami z dolnej częsci tabeli wynosi grubo ponad 100 mln (chyba nawet 130). Jak widac różnica jest ogromna w porównaniu do Premiership.

gregori - 2011-09-06, 12:48

Malaga jest, jak na razie, wielka niewiadomą. W Anglii szejkowie i Abramowicz inwestowali w kluby z wielka tradycja i bardzo popularne. Malaga to bardziej nowy Villareal, maly klub z niezbyt duzego miasta.
Barcelona oczywiscie wydaje pieniadze na transfery, ale trzon zespolu to wychowankowie, zlote czasy zaczely sie z przyjsciem zlotej generacji. Dzieki temu moze rywalizowac z Realem, bo potencjal ekonomiczny obu klubow jest nieporownywalny. Real ma nieograniczone pieniadze, przynajmniej do czasu upadku hiszpanskiej gospodarki. Ale im wiecej sukcesow, tym silniejsza bedzie pozycja Barcelony.

Rosell daje nadzieje na mądre zarzadzanie, czyli z jednej strony dalej bedzie opowiadana bajka o tym ze klub sie nie zmiania, jest zwiazany z Katalonia itp; a z drugiej przekształcenie klubu w maszynke do zarabiania pieniedzy na calym swiecie.

yeste - 2011-09-06, 13:00

Znalazłem takie zestawienie, nie wiem na ile wiarygodne
Schumack - 2011-09-06, 13:21

Nowe prawa bedą negocjowane na sezon 2015/16, więc jest sporo czasu, żeby Barca z Realem przygotowały się na sprawiedliwszy podział kasy w stylu tego jaki jest w premiership.

Jak tak patrze na powyższą tabelke to spokojnie oba kluby stracą po 50 mln ; z tytułu praw. Jest czas, żeby przygotować się do tego, tak aby w 2015 nie było płaczu :] Menago z Nike ma okazje się wykazać.

Nederlander - 2011-09-08, 13:41

Fakt, ze marki takich legendarnych klubow jak Athletic Bilbao, Real Sociedad czy Sevilla nie moga sie dzis rownac z Chelsea, Arsenalem czy Tottenhamem to tez wina kiepskiego marketingu i slabej promocji klubow i ligi poza Hiszpania. Premiership jest najlepiej reklamowana liga na swiecie, a takze najbardziej nastawiona na komercyjny sukces. W Hiszpanii takie kluby jak Atletico, Athletic czy Sevilla maja potencjal do tego aby stac sie markami wartymi wiecej niz polowa klubow angielskich. Oczywiscie w przypadku Anglii duzym ulatwieniem jest jezyk, a takze gleboko zakorzeniona tradycja kibicowania. Nawet na 3 czy 4 lidze trybuny stadionow sa pelne, a powtorki meczow pokazywane sa w lokalnych telewizjach. W Hiszpanii gdy klub spada z 1 ligi albo ma w niej kiepskie wyniki, stadiony swieca pustkami. Nie wiem czy ta roznica wynika z mentalnosci i tradycji, ale jest ogromna. Hiszpania z kolei powinna zarzucic swoje marketingowe sieci na swoje byle kolonie, gdzie ma ogromna rzesze fanow i skad sprowadza przeciez pilkarzy. Teoretycznie pole manewru jest spore. Jesli ktos jeszcze sie dziwi, ze wobec takich problemow Anglia wciaz zachowuje miano swiatowej stolicy futbolu to musi przejrzec na oczy.

Wracajac do praw telewizyjnych, dzieki ktorym Real i Barcelona zyskuja ogromna przewage nie tylko nad krajowa konkurencja ale takze Anglikami, Niemcami i Wlochami, to z jednej strony zrozumiale wydaje sie, ze dwaj potentaci nie chca zrezygnowac z tak wielkich sum, ale mimo wszystko jest to krotkowzrocznosc. Liga, w ktorej wygrywaja ciagle te same druzyny i ktora oglada sie tylko 2 razy w roku kiedy gra Barcelona z Realem, nie jest atrakcyjnym towarem i moze stracic popularnosc. Oprocz tego grywajac z przecietnymi druzynami w swojej lidze, takze Barcelona i Real straca na tym sportowo. Nie wiem czy pamietacie co dzialo sie z angielskimi druzynami po tym jak wrocily do europejskich pucharow po kilkuletniej banicji w latach 80-tych. Otoz nie potrafily zupelnie stawic czola konkurencji z Wloch czy Hiszpanii. W zasadzie do konca dziesieciolecia staraly sie dogonic europejska czolowke, a jeszcze na poczatku tego wieku w Lidze Mistrzow graly tylko 3 angielskie druzyny. Obawiam sie, ze Barcelona i Real beda mialy spore trudnosci z przyzwyczajonymi do silnych rywali Anglikami czy Niemcami. Silna liga jest bardzo wazna, przyklad Celticu i Rangers rowniez pokazuje, ze kluby rywalizujace w slabszych ligach maja problemy w starciach z europejska elita.

Poki co Barcelona jest u szczytu potegi, Real ma rowniez bardzo silna druzyne, ale kiedy te czasy sie zmienia, nie wiem czy pilkarzy z najwyzszej polki beda wybierali malo konkurencyjna lige hiszpanska skoro w Anglii co tydzien gra sie z silnymi rywalami, a mozna byc gwiazda i niezle zarabiac nawet w druzynie ze srodka tabeli.

Popieram calkowicie del Nido i dzialaczy klubow 1 i 2 ligi w ich staraniach o bardziej wyrownany podzial pieniedzy z praw do transmisji TV. Obecny podzial to skandal i wielka niesprawiedliwosc, ktora moze powaznie zaszkodzic hiszpanskiej pilce. Chyba wszyscy chcemy zeby liga byla bardziej wyrownana i ekscytujaca, prawda? Do tego potrzebne sa pieniadze, wiec miejmy nadzieje, ze klubom uda sie osiagnac jakies porozumienie i sytuacja zacznie sie zmieniac na lepsze.

gelex - 2011-09-08, 14:28

Ned

ale to nie wina praw telewizyjnych, że Sevilla nie potrafi pograć na majstra. Angielska liga do najbardziej zajadłych na świecie tez nie należy, a kasa jaka tam płynie jest bez porównania większa.

IMO Villarreal, Sevilla, czy Patetico liczą na łatwą kasę - chociażby za sam fakt, że grają w LL i dostaja regularne wpierdol od Realu czy Barcelony. Ciekawe kto teraz chciałby oglądać mecze Żółtej Łodzi, którą FCB posłała na dno pięcioma torpedami.

Worek sałaty wyłożony na Falcao to w wypadku Patetycznych z Madrytu iście krzyk rozpaczy - "zobaczcie! Mamy kasę i mamy Falcao"

Chuj, że pewnie nic im to nie da i jak dostawali wpierdol od nas i Realu tak dalej dostawać będą. W kwestii promocji i zarabiania Hiszpańskie kluby (poza FCB i mierdą) są nad wyraz leniwe i bierne. A dzielenie się kasą z takimi klubami to zwykłe marnotrawienie środków. Wystarczy popatrzec jak "gospodarnie" sumą ze sprzedaży Kuna zarządziło Atletico.

gregori - 2011-09-08, 15:49

Athletic, Sevilla czy Real Sociedad to legendarne kluby ? Bez jaj. Athletic mial dobra passe do czasow, kiedy w Madrycie wzieli sie serio za pilke. Potem razem z Realem Sociedad szalaly w poczatkach lat 80, ale pewnie znowu byl to bardziej dowod chwilowej slabosci Realu. Wystarczy spojrzec na wyniki tych sezonow, mistrzowie mieli od 6 do 9 porazek.
O Sevilli nie ma co mowic, taka z nich legenda jak z Realu Saragossa. Przed chwilowym wzlotem pare sezonow temu mieli 60 lat bez zadnego sukcesu. Od 2005 maja najlepszy moment w swojej historii, ale wydaje sie, ze odchodzi on juz do przeszlosci, stad nerwy del Nido.

To sa po prostu przecietne kluby, ktore wracaja na swoje miejsce.

Mefju - 2011-09-08, 16:58

A gdzie, pytam się, były te kluby jak podpisywano tę umowę o prawach telewizyjnych?
daro23 - 2011-09-08, 19:00

czy ja wiem czy tak wszyscy pójdą za del Nido i będzie zmiana. Valencia i Atletico dostają dużo mniej od nas ale dużo więcej niż Sevilla, Espanyolu, czy Bilbao i mają przewagę nad nimi. Równiejszy podział wyrównuje szanse w dole tabeli Barcelona i Real i tak mają największe stadiony(większy dochód w dniu meczu), regularnie grają w LM z sukcesami (lub bez ;p ) i maszyna marketingowa rozbujana na potęgę. Czy winną braku równego podziału kasy z TV jest to Villareal gra bez sponsora koszulkowego? Taka Valencia dostając więcej kasy niż słabiacy może na luzie wyrwać im dobrego grajka wiedząc że dany klub zmuszony jest sprzedawać piłkarzy bo balansuje w okolicy bankructwa. Bunt del Nido może okazać się taki jednorazowy i niekoniecznie wszystkie kluby będą mówić jednym głosem. Po za tym wyrównana kasa z tv nie oznacza natychmiast ogramy Real i Barce bo mamy kase, a tak niektórzy myślą. Równiejsza kasa spowoduje wyrównanie środka tabeli, szczyt pozostanie bez zmian. Takie moje zdanie w tej kwesti ;)
Nederlander - 2011-09-09, 12:52

Gregori, z Sevilla byc moze przesadzilem, ale na historii i tradycji mozna zbudowac marke klubu. Athletic to druzyna, ktora ma unikalna tradycje zatrudniania jedynie lokalnych pilkarzy, 2-krotny mistrz kraju i klub, ktory nigdy nie spadl z Primera Division jako jeden z 3 w Hiszpanii. Na tym mozna zbudowac popularnosc i zarobic pieniadze. Sa tez inne kluby, ktore maja taki potencjal marketingowy.

Widze, ze dla Was cala reszta klubow w Primera Division to przecietniacy i maja to na co zasluguja. To niezwykle cyniczne i aroganckie podejscie. Przekonanie, ze wszystkie kluby w Hiszpanii marnotrawia pieniadze to tez hipokryzja biorac pod uwage niezwykle trafne inwestycje Realu i Barcelony. Nie dzielmy sie pieniedzmi ze Sportingiem, Granada i reszta bo zmarnuja kase, a my tymczasem mozemy sobie kupic Hleba, Caceresa, Czyhrynskiego i jeszcze kilku innych asow. Nie badzmy smieszni, dla dobra ligi i rowniez czolowej dwojki, umowy powinny byc renegocjowane. Nie chodzi przeciez o zupelnie rowny podzial, ale kilka propozycji bylo bardzo rozsadnych np. stala czesc wyplaty za prawa do transmisji - rowna dla kazdego klubu, a do tego czesc zalezna od osiagniec, sprzedazy meczow w PPV itd. W ten sposob miedzy 1 a ostatnia ekipa w lidze nie byloby roznicy 130 mln euro tylko np. 50, a ostatnia druzyna dostawalaby np. 30 mln. Dodam, ze to jest bardzo watpliwe, ze Real i Barcelona zrezygnuja z tak ogromnych pieniedzy na rzecz rownosci, mimo iz 90% meczow w PPV to przeciez mecze z ich udzialem - to jest racjonalny argument, ale mimo wszystko mnie nie przekonuje. Valencia i Atletico wola miec przewage nad cala reszta ligi i dostawac baty od czolowej dwojki, niz zrownac sie przychodami z praw do transmisji z innymi klubami. Niestety wszystko wskazuje na to, ze przepasc miedzy czolowa dwojka a reszta bedzie sie poglebiac zamiast zmniejszac.

Mefju, gdzie byly kluby kiedy renegocjowano umowy? Otoz nikt nie przewidzial wtedy, ze dzieki tym indywidualnym umowom zamiast negocjowanych przez RFEF, Barca i Real postawia swoje warunki i bede z gory na wygranej pozycji. To byl duzy blad i dopiero niedawno prezydenci klubow w Hiszpanii zorientowali sie, ze byc moze stracili bezpowrotnie szanse na konkurowanie z krajowymi potentatami.

gelex - 2011-09-10, 09:01

A kto powiedział, że Granada i Sporting zmarnują kasę? Zagalopowałeś się Ned.

Jaką to markę można zbudować na historii? Jaką markę może zbudować Sociedad? Jaki potencjał marketingowy ma historia?

Odpowiem Ci, żebyś nie musiał się wysilać

Za Barceloną i Realem ida wielkie pieniądze, bo za tymi klubami idą ludzie z całego świata. Dlaczego? Głównie przez wzgląd na sukcesy na niwie sportowej i zarazem marketingowej.

No chyba, że zacząłeś kibicować Barcelonie dowiedziawszy się, że ma tyle i tyle tytułów mistrza. Ale to raczej mało prawdopodobne.

Pamiętasz Valencię która dwa razy z rzędu osiągała finał LM? Wtedy ta drużyna potencjał marketingowy miała ogromny - Killy Gonzalez wymiatał i wisiał pewnie na niejednej ścianie. Ciekawe na ilu ścianach wisi dzisiaj Piatti.

Reasumując - kluby angielskie pokroju Spursów, czy Evertonu swoją popularność zawdzięczają marketingowym zabiegom całej ligi, której reklamówki lecą w tv całego świata. Bez względu na to ile rąk i palców trzeba, żeby policzyć lata od ich ostatniego sukcesu.

LL w tym kierunku robi niewiele - Atleti sprzedaje medialnego kocura jakim jest Kun i kupuje za tę kasę Falcao. Wielkie Atleti produkujące pieniądze.

Przestań więc używać wyświechtanych sloganów o cynizmie czy arogancji bo "i'm not impressed"

Cytat:
Mefju, gdzie byly kluby kiedy renegocjowano umowy? Otoz nikt nie przewidzial wtedy, ze dzieki tym indywidualnym umowom zamiast negocjowanych przez RFEF, Barca i Real postawia swoje warunki i bede z gory na wygranej pozycji. To byl duzy blad i dopiero niedawno prezydenci klubow w Hiszpanii zorientowali sie, ze byc moze stracili bezpowrotnie szanse na konkurowanie z krajowymi potentatami.


No to czas się kurwa zająć plewieniem ogródka a nie prowadzeniem klubu, skoro wielką tajemnicą jest, że dwa wielkie kluby znane na całym świecie i mające kibiców na całym świecie zgarną lwią część kasy z praw do transmisji. No szok! kurwa szok!

Nederlander - 2011-09-12, 11:22

A dlaczego to mam przestac uzywac slow 'arogancja' i 'cynizm' w kontekscie tego co czytam w tym temacie? Codziennie czytam jaki to wielki wpierdol dostanie Real Sociedad czy inne druzyny, co z jednej strony jest uzasadnione, a z drugiej jakos kloci sie z tym co promuje nasz klub z Guardiola na czele. Pisanie, ze pozostale kluby nie zasluguja na wieksze pieniadze z tytulu praw do transmisji telewizyjnych "bo je zmarnuja" to arogancja i brak szacunku dla tych klubow.

Piszac o historii mialem na mysli glownie sukcesy. Atletico jest mimo wszystko dosc medialne, Valencia tez moglaby sprawic ze jej marka podwoi swoja wartosc dzieki nie tak dawnym mimo wszystko sukcesom. Zgodze sie z Toba co do promocji ligi angielskiej - tam promowana jest cala liga a nie tylko starcia pomiedzy najwiekszymi druzynami. W Hiszpanii niestety od dosc dawna zarysowal sie podzial kibicow na sprzyjajacych Barcelonie i sprzyjajacych Realowi - nawet jesli kibicuja innym klubom. Faktem jest, ze zaden inny klub w Hiszpanii nie moze cieszyc sie takim zainteresowaniem nawet w samym kraju - to dosc specyficzna sytuacja, bo w Anglii przeciez kibicuje sie glownie lokalnej druzynie i to nawet jesli gra w 3 lidze. Hiszpania jest podzielona na pol, ale jeszcze nie tak dawno temu liczyly sie Valencia, Depor czy Atletico. Tutaj jest pole do popisu dla federacji i LFP, ktore powinny zainwestowac w promocje coraz mniej atrakcyjnej ligi. Del Nido ze swoimi zwolennikami nic nowego niestety nie wymyslili.

chaos - 2011-09-25, 11:29

Piłkarze La Liga powinni się ogarnąć z tymi prowokacjami, napinkami i aktorstwem, bo to, co działo się wczoraj na Sanchez Pijuan było poniżej krytyki. Tydzień temu scenki w Levante też były żenujące. Coś zbyt często ma to miejsce ostatnio i strasznie negatywnie wpływa na odbiór meczu.

Acha, wczoraj tradycyjnie nurkowanie Krysi, ale tego się już nie wyleczy [']

gelex - 2011-09-26, 08:36

chaos brzmisz trochę jak fanatyczny kibic PL :) panienki z LL i te sprawy

poglądowo polecam ostatni mecz MU ze szczególnym naciskiem na to czego doświadczył chociażby Evra. Widac, że otwarte złamania jakie miały tam ostatnio miejsce na nikim nie wywarły wrażenia na tyle dużego by do kogokolwiek dotarło, że wchodzenie wyprostowaną nogą w piszczel zawodnika może skończyć się nie lada tragedią.

Symulki, owszem, są żenujące, ale przyznam, że nie zauważyłem aby w ostatnim czasie nastąpiła ich "wzmożona aktywność"

Za to zdecydowanie zauważalny jest pozytyw pod postacią powrotu Betisu. Choć nie wróże im wielkiej kariery, to z utrzymaniem problemu mieć nie powinni - a do meczu z nami spuchną raczej :)

chaos - 2011-09-26, 09:22

Nie miałem na myśli ostrej i brutalnej gry, ale takie sytuacje, które miały miejsce w meczu Sevilli z Valencią. Aduriz nastąpił kolesiowi na nogę, a ten zwijał się jak trafiony przez snajpera. Razi mnie to i jakoś mam wrażenie, że trochę się to zaczyna nasilać.

Oglądałem obszerne skróty z meczu MU i rzeczywiście niektóre wejścia, to murowane złamania, jeśli dobrze trafić. Wejście Torresa również. Nie wiem, skąd u niego takie zwyczaje, ale wjechał dwoma wyprostowanymi kopytami jak rzeźnik ze Stoke. Dla mnie nie ma to nic wspólnego z graniem w piłkę nożną.

Powrót Betisu, owszem, pozytywny i do tego w ładnym stylu. Ale jeszcze lepszy jest powrót Rayo! Oby się utrzymali :)

:rayo: :rayo: :rayo:

Nederlander - 2011-09-26, 09:25

Gelex, akurat chaos nie ma na mysli symulowania po faulu rywala tylko po rzekomej agresji bez pilki. Czasami wystarczy ze dmuchniesz komus w twarz, a ten bedzie sie zwijal z bolu jakby powietrze, ktore wydychasz mialo 200 stopni Celsjusza :P To jest zenujace. Co innego symulowanie bolu po ostrym wejsciu przeciwnika. Np. Torres w sobote nie trafil przeciwnika w noge, ale mogl go wyslac na wozek inwalidzki swoim glupim wslizgiem. To samo Alves po ataku Pepe - to moglo sie skonczyc ciezkim zlamaniem. W ten sposob pilkarze czesto pokazuja sedziemu, ze wejscie bylo niebezpieczne i ja wole ogladac cos takiego niz zlamane nogi tak jak w Anglii - w tym zupelnie sie z Toba zgadzam.

A widziales atak Ashleya Cole'a na Chicharito? Wlosy mi stanely na glowie kiedy to zobaczylem, dobrze ze chlopakowi nie polamal nogi :/ Meksykanin powinien dla dobra wlasnego zdrowia odejsc do innej ligi bo widac ze PL mu nie sluzy w tym sezonie - w sobote znow go poturbowali i zostal zmieniony w 1 polowie...

Chaos - Torres nie atakowal wyprostowanymi nogami, ale mial je podniesione na wysokosci piszczeli...

gelex - 2011-09-26, 09:41

Zgadzamy się co do tego, że symulowanie jakiegokolwiek kontaktu jest żenujące. Co innego to o czym pisze Ned - ot podkreślanie tego, że wejście rywala mimo, że wielkiej krzywdy nie wyrządziło, mogło skończyć się bardzo nieprzyjemnie.

Ale wracając do piłki :) na koniec to i tak pewnie będzie 20 punktów straty trzeciej drużyny do wicelidera.

wakabayashi - 2012-01-14, 14:51

" Real Saragossa kupuje...



...choć głównie na tanich wyprzedażach. Tak pokrótce należy podsumować ostatnie ruchy transferowe klubu z Estadio La Romareda. Los Blanquillos od kilku miesięcy znajdują się w poważnych tarapatach finansowych, a sytuacji bynajmniej nie poprawia chaos organizacyjny panujący w klubie. W ostatnim tygodniu do dymisji podał się cały zarząd Realu Saragossa powołany zaledwie ...10 dni wcześniej. Powód? Niespełnienie przez właściciela klubu – Agapito Iglesiasa podstawowego warunku, pod którym grupa szanowanych biznesmenów z rejonu Aragonii zgodziła się ratować klub, czyli oddanie w ich ręce możliwości kierowania całym podmiotem. Na okręcie płynącym pod biało-niebieską banderą, którego konstrukcja została w ostatnim czasie mocno uszkodzona pozostał więc jedynie sam Agapito Iglesias. A że tonący brzytwy się chwyta...



Tomislav Dujmovic, Carlos Aranda, Ivan Obradovic - to zawodnicy, który wspomniany już okręt mają uchronić przed zatonięciem.

Pierwszy z nich dla fanów piłki z Półwyspu Iberyjskiego jest postacią absolutnie anonimową. Rzucamy więc okiem w metryczkę zawodnika, przyglądamy się trochę, szukamy informacji posiłkując się niezawodnym wujkiem Google i sumujemy zwięzłym, acz wymownym stwierdzeniem – szału nie ma. Dujmovic po wyjeździe z rodzimej Chorwacji grał w klubach rosyjskich - Amkarze Perm, Lokomotivie i Dynamie Moskwa. I o ile w dwóch pierwszych klubach był wiodącą postacią, o tyle po transferze do Dynama kariera Dujmovica to równia pochyła. W ostatniej rundzie Chorwat poczynania swych kolegów śledził bowiem głównie z ławki rezerwowych, a i widok z perspektywy trybun obcy bynajmniej mu nie był. Mimo niepowodzeń w klubie Dujmovic wciąż jest powoływany przez selekcjonera Slavena Bilica do kadry narodowej. I tu jednak jego ulubioną pozycją jest ta siedząca, najlepiej kilkanaście metrów od płyty boiska.

Drugi z pozyskanych graczy, czyli Carlos Aranda to stary ligowy wyjadacz, który w Primera Division rozegrał przeszło 100 spotkań. Wychowanek Realu Madryt bramki strzelał dla Realu Murcia, Numancii, czy Osasuny. Do tej listy niestety nie można dopisać Levante, w którym Aranda występował przez ostatnie pół roku, bo przez 187 minut, jakie spędził na boisku w barwach Los Granotes ani razu nie udało mu się trafić do siatki rywali. Wobec powyższych faktów stwierdzenie, że Aranda najlepsze lata swej piłkarskiej kariery ma już za sobą ociera się o truizm. Trudno bowiem przypuszczać, że ktoś, komu nie udało się odrodzić w Levante, a więc rewelacji tego sezonu w której do swojej najwyższej formy wrócili 33-letni Gustavo Munua, 32-letni Jose Barkero, czy 36-letni (!) Sergio Ballesteros ma jeszcze szansę wrócić do swej optymalnej dyspozycji.

Trzecie z sześciu zapowiadanych wzmocnień, czyli Ivan Obradovic nie jest w klubie nową postacią. Serb w dwóch poprzednich sezonach był w Saragossie rotacyjnym obrońcą, ale przed startem obecnych rozgrywek został odsunięty od zespołu przez Javiera Aguirre, który wolne miejsca dla graczy spoza Unii Europejskiej wolał zapełnić swoimi rodakami – Efrainem Juarezem i Pablo Barrerą. Teraz został przywrócony do kadry pierwszego zespołu przez Manolo Jimeneza.

Przed każdym z nich stoi arcytrudne zadanie. Dujmovic ma bowiem załatać dziurę w środku pola, jaka powstała po odejściu Leonardo Ponzio. Ponzio, który o sile Saragossy stanowił od 2003 roku (z dwuletnią przerwą w latach 07-09, kiedy to wrócił do Argentyny). Ponzio, który do końca swojego pobytu w stolicy Aragonii był głównym reżyserem gry Los Blanquillos. Ponzio – kapitana, solidną część historii klubu. Indolencję strzelecką ma wyeliminować Andrada, który nawet w\ szczytowym momencie swojej kariery wielkim snajperem nie był. Potrafił się przepchnąć, wygrać główkę czy pojedynek biegowy, ale nigdy nie był to typ karabiniera, który trafia blisko sto procent swoich strzałów. Obradovic to natomiast domniemana recepta na problemy w defensywie. I akurat w formacji, gdzie doświadczenie jest najbardziej potrzebne, w Saragossie stawiają na 23-latka, który w piłkę na poważnym poziomie nie grał pół roku. Gdzie sens, gdzie logika?

Kibicom Realu Saragossa pozostaje więc mieć nadzieję, że następne zimowe transfery będą bardziej przemyślane i przyczynią się do wielkiego sukcesu, jakim w obecnych okolicznościach będzie utrzymanie klubu w Primera Division. Póki co jednak wątpliwej jakości Agapito Iglesias Show trwa w najlepsze."

imerr - 2012-01-14, 18:17

Źródło?
Cszysu - 2012-01-14, 18:35

http://www.weszlo.com/new...aragossa_kupuje
Jerry P - 2012-01-15, 01:28

przewielka Primera :/
Mikal - 2012-02-19, 18:53

Nie chciałem odkopywać tematu o Segunda.

Dziś doszło do chyba bardzo ciekawego meczu, Elche-Celta. Gospodarze bronili remisu aż zostało ich na boisku...siedmiu :D

http://www.livesports.pl/...szczegoly-meczu

EDIT: Jednak było ich ośmiu, bo pierwsze czerwo było dla rezerwowego zawodnika.

noir_desir - 2012-03-08, 13:24

Cytat:
Marcelo Bielsa, mad and dangerous for Manchester United's chances

The Argentinian is called El Loco for his attention to detail but he has built the most exciting Athletic Bilbao team for decades

Sid Lowe
guardian.co.uk, Wednesday 7 March 2012 18.46 GMT


The exchange was eloquent, a treatise on image and reality, the two faces of Marcelo Bielsa. It was played out at the Madrigal where Villarreal had just drawn 2-2 with Athletic Bilbao. Athletic's coach was addressing the media in his normal way – voice low, gaze lower – when he was asked about his odd touchline behaviour. Was it coincidence that after every Villarreal attack, he got up from his haunches and paced to the other side of his technical area, taking exactly 13 steps?

Bielsa did not look at his questioner. He never does. Staring down, he spoke in his usual slow monotone. "What is coincidence," he replied, "is that when there's such a nice game going on, someone spends time counting my paces."

They call the Argentinian El Loco and maybe they look too hard for madness. The way Athletic are playing, watching him not his team is absurd, yet it is hard not to be drawn to him. Bielsa is unusual, there is something addictive about his actions. Besides, person and professional are inseparable. The question is: is he really as mad as he is portrayed? "No," says the forward Iker Muniaín. "He is madder."

Bielsa arrived last summer and Athletic's players still have not completely worked him out. They have never seen anything like him and do not think they ever will. He is disconcerting, praising awful performances and bemoaning brilliant ones. Above all, he is intense. Compulsive. Obsessive. Mad. "He lives for football," the striker Fernando Llorente says. There are days, adds Javi Martínez, when he doesn't leave Lezama until the small hours. It is, he says, "insane".

When he arrived, Bielsa had watched their 38 league games last season, writing all the details on colour-coded spreadsheets. And that really is all the details – he says: "There are 36 different forms of communicating through a pass." He watches thousands of games, building a footballing taxonomy, like some kind of botanist. If a player does something new, he labels and stores it, learning from it. Teaching from it, too. Few are so didactic: he once drew on his shoes to show players exactly which part of their foot to use, wearing them for days after. Video sessions can last five hours and players joke that they do not dare make a mistake lest the green laser rest upon them and Bielsa demand a convincing explanation.

Training is intense, even when Bielsa takes children from the crowd and gets them to deliver instructions for him. Stopwatch in hand, he preaches high pressure, constantly interrupting and demonstrating. Gangs of players sprint from pole to pole, hunting as a coordinated pack, their errors revealed to them on a laptop. There is an almost childish wonder about Pep Guardiola's description of Athletic: "They all run up … and they all run down again. Up, down, up, down, up, down. They're fascinating."

All endeavour, no aesthetics? No. Bielsa, a former Argentina and Chile manager, has altered Athletic's historic identity as the most "English" of teams, teaching them in the words of one insider "not to be afraid of the ball any more". They have scored almost twice as many headers as any other team in Spain but where the ball used to be thumped into the area at the first opportunity, it is now being worked up the pitch. Only Madrid and Barcelona have completed more passes or scored more goals. "The style is totally different," says Andoni Iraola; Llorente does the "opposite" of what he did before.

Synchronisation is fundamental, attacks automatic, movement mechanised, the pitch partitioned with tape, moves constructed and deconstructed piece by piece, passes made instantly. The circulation is constant. One exercise involves eight squares: two players cannot occupy the same space; if a team-mate enters your square, you vacate it. Crossing and shooting exercises, following specific, interchanging "passageways", do not end with the shot but with players sprinting back into their starting position. Defence and attack are not separate.

"A man with new ideas is mad until he succeeds," Bielsa notes. Athletic did not win in their first five games as they struggled to assimilate new ideas; since then, they have lost only three of 21 and are one point from the Champions League places, their best finish for 13 years.

They are in the Copa del Rey final, seeking a first trophy in 28 years, and supporters are enjoying their football like never before. The sparkle in the eye of players, the sheer number of fans travelling to England – Old Trafford's highest ever away contingent – reveals what facing Manchester United means.

A few weeks ago, Bielsa was stopped by a group of kids who asked him to sign their sticker album. He said no, he had a better idea. He took the album off them and told them to meet him the following day, same place, same time. When he turned up 24 hours later, the entire team had signed the album. Not just any team: El Loco's team, the most exciting Athletic have had in three decades.

http://www.guardian.co.uk..._medium=twitter

Rewelacyjny jest :D

chaos - 2012-11-06, 10:33


Nederlander - 2012-11-13, 00:03

http://www.sport.es/es/li...s-jornada.shtml - Skróty meczów całej kolejki :) Sport się poprawia, ma coraz więcej do zaoferowania :)
Steve - 2012-11-13, 22:06

video caducado :(
Gilu - 2012-11-13, 22:11

Na MD i Asie też są, ale dostępne tylko na terenie Hiszpanii.
Nederlander - 2012-11-14, 16:10

Szkoda bo te skróty są całkiem fajne :/ Zastanawiałem się czy w Polsce też będą dostępne, widzę że jednak nie...
Gilu - 2012-11-14, 16:12

Te skróty są z GolTV, trudno żeby je udostępniali poza granice. Tak samo np. nie mogę obejrzeć skrótów Ekstraklasy na gazeta.pl. Chociaż w tym przypadku dużo nie tracę :P
kudlaty - 2012-11-17, 10:35

Ned, bardzo fajne skróty są też na www.youtube.com/laliga (niestety dostępne tylko w Hiszpani), ale mozecie spróbować zainstalować wtyczkę do Chroma "stealthy", która ukrywa z jakiego kraju jesteś. Może zadziała wam w ten sposób.
Dodo - 2012-11-25, 13:16




:konik: :konik: co za wymiatacz, wczoraj tez swietny mecz. szkoda, ze nie ma u nas miejsca dla niego. thiago ogarniaj sie, bo wlasnie tak powinienes grac

Nederlander - 2012-11-25, 13:57

Świetny piłkarz, w chwili obecnej niestety lepszy od Thiago, choć Alcantara ma ogromne możliwości. Należy jednak pamiętać, że to jednak nieco inna pozycja niż Isco i obaj mają nieco inne predyspozycje. Rzeczywiście musi się ogarnać, jeszcze rok temu sądziłem, że Cesc nie jest nam potrzebny bo mamy Thiago, a teraz wydaje mi się, że rozwój naszego pomocnika został trochę spowolniony.
gelex - 2012-11-25, 16:11

Dajmy Thiago pograć :D póki co to jeszcze kontuzji do końca chyba nawet nie wyleczył. A co do Isco - spokojnie znalazłby sobie u nas miejsce, bo pierwszym do ogarnięcia się jest jak dotąd Inieste. Ale Malaga ma prawdziwy skarb.
Steve - 2012-11-25, 19:12

Rzeczywiście świetnie wygląda ten Isco, trochę mi przypomina Iniestę w sposobie poruszania i gry, ale jest bardziej dynamiczny, no i lepsze uderzenie.
Mroczny Rycerz - 2012-11-26, 00:52

ja się 'jaram' Isco od pierwszego meczu, w którym miałem okazje go ogladac :) niesamowity grajek. niesamowity potencjał. pomimo okrutnej konkurencji u nas, w niespecjalnie racjonalny sposób przywitałbym go u nas. może nie teraz, ale w najbliższym czasie, gdy zwolni się potencjalnie jakieś miejsce w drużynie. ten proces jest w końcu ciągły i płynny.

oczywiście, uwielbiam też Thiago, dlatego nawet nie biorę pod uwagę jego odejścia. mam tylko nadzieje, ze mlody sie wyrobi z kontuzjami, tak jak swojego czasu Leo. wtedy bedziemy mieli duuzo radosci

noir_desir - 2012-12-15, 15:46

http://blog.paddypower.co...hy/?AFF_ID=3409

dlaczego ll jest lepsza od pl - całkiem ciekawy artykuł (chociaż autor chyba za bardzo podjarał się postawioną tezą i np. zapomniał, że City wygrało pl, ale i tak spoko)

wakabayashi - 2013-01-15, 12:01

Wygląda na to, że Leo Baptistao z Rayo faktycznie trafi do Atletico po sezonie. Najpierw pojawiła się wiadomość, że pierwszym transferem Atletico będzie Leo Baptisato za ok 7mln euro, pózniej, że widziano go na stadionie Atletico, a teraz Rayo podobno kupiło już nowego napastnika: Gabriela Machado ze Steuy.
chaos - 2013-01-15, 12:36

http://www.guardian.co.uk...monday-fixtures

Sid Lowe o niesamowitej pozycji Rayo na półmetku i o niesprawiedliwym traktowaniu, jakiemu poddawany jest ten club przez władze ligi.

Ps. Jest też info o Baptistato w Atletico.

wakabayashi - 2013-03-28, 23:10

Ostatnio mówił ktoś tutaję o Ebercie, zawodniku Valladolid, który staje się gwiazdą la liga i jest bardzo wysoko notowany np. na whoscored(wyprzedza go tam wylacznie messi i ronaldo, abstrahujac od tego na ile powaznie mozna to traktowac). Zawodnik ten prawdopodobnie zostanie w Hiszpanii, aktualnie negocjuje transfer do Atletico Madryt.
Nederlander - 2013-05-02, 18:14

http://www.marca.com/mult...liga/index.html

Kalkulator tabeli ligowej po kolejkach, które zostały do końca ligi. Wypełnijcie tylko wyniki (1,X,2) i pobawcie się w różne scenariusze na koniec ligi ;) Pozdro!

chaos - 2013-05-03, 13:52

To Marcelo ma już kilka godzin wolnego czasu z głowy :D
chaos - 2013-05-12, 17:01



Piękny widok :yoyoyo:

Mroczny Rycerz - 2013-05-12, 17:11

no to się akurat drużynie Tito i Rurka udało :) ale wpływ na to miał jak zawsze szereg czynników :P bardzo sprzyjających. ale były też jak najbardziej niesprzyjające, podawać przykładów nie trzeba chyba :)
chaos - 2013-05-12, 17:37

Możesz podać czynniki sprzyjające, bo chyba nie wiem, o czym piszesz.
Brak poważniejszych kontuzji przez 2/3 sezonu, czy jak?

Tak to się prezentuje, bo sobie to wygraliśmy. Zasłużyliśmy na to. Wygrać ligę w grudniu to sukces jakich mało. Szczególnie La Ligę.

Mroczny Rycerz - 2013-05-12, 17:48

chyba jeden oczywisty ciśnie się na usta, postawa Realu w tym sezonie w lidze, z OGROMNYM wskazaniem na jego pierwszą część. oczywiście, regularna postawa naszego zespołu na przestrzeni całego sezonu w tych rozgrywkach jest godna uznania, szczególnie biorąc pod uwagę dlugi okres bez pierwszego trenera. wielokrotnie o tym wspominałem. ale po niespodziewanej szybko zdobytej przewadze naszym też nieco się lepiej grało, nie było standardowej dodatkowej presji którą odczuwasz, gdy jesteś raptem parę punktów przewagi nad 2 zespołem.

chwała jednak naszym za to, że przewage utrzymywali, Real co jakiś czas dalej gubił punkty i nawet słabiutki bilans bezpośredni z tego roku z nimi niczego w ostatecznym rozrachunku nie zmienił.

gdyby sezon miał się kończyć w grudniu to oceniłbym go spokojnie z 2 noty wyżej w skali szkolnej. no ale tak to jest, że się nie konczy - mało tego - te najważniejsze spotkania właśnie w większości są w tej drugiej części. a jak to wyglądało z poważnymi rywalami w tym sezonie wszyscy wiemy, z wisieńką na torcie w postaci 0,7 z Bayernem. drużyna o takim potencjale kadrowym nie może przegrywać w takim stylu, nawet z tak świetną drużyną.

a powodów do obaw jest więcej.

niemniej jednak, postawę drużyny w samych rozgrywkach ligowych w tym sezonie oceniłbym na jakieś 4,5. w okolicach grudnia byłoby pewnie z 5,5 ;] (na 6 oczywiscie)

formacja obrony plus skrzydła w ataku były poniżej krytyki przez większość czasu, ale wiemy jakie były tego powodu. najwazniejsze, że pomimo tych problemów drużyna utrzymywała przewagę.

SRT - 2013-05-12, 17:50

Gdyby real w tym sezonie się nie obsrał i grał tak jak ostatnimi laty w lidze (lub gdyby sędziowie im bardziej pomagali znów :) ) to pewnie do teraz by walka o majstra jeszcze była.
A że real zajebał już na początku sezonu parę meczy, a my graliśmy w lidze na równie dobrym poziomie co ostatnimi laty (przynajmniej jeśli chodzi o wyniki) to poszło później już w miarę lajtowo i wygląda to jak wygląda :)

chaos - 2013-05-12, 17:53

Zabrzmiało to trochę na tę nutę: to nie my wygraliśmy, ale Real przegrał. My potrafiliśmy wywozić punkty z miejsc, gdzie mierda je traciła, więc okazaliśmy się lepsi. Cały sukces to zasluga wyłącznie piłkarzy i trenerów, a nie czynników zewnętrznych.

Z komfortem psychicznym mogę się zgodzić, ale wychodząc na każdy mecz jako lider i faworyt też stwarza presję, nie sądzisz? ;) Choć Ci panowie już pewnie do tego przywykli.

Pred - 2013-05-12, 20:15

Nikt nie kazał Realowi frajersko rozgrywać pierwszej części sezonu - no ale wtedy przewijało się, że ligę mają w dupie i idą po decimę, to poszli :]

Mnie to mistrzostwo cieszy bo wygraliśmy je pomimo tego w jakiej sytuacji się znaleźlismy. Bo silną kadrę to my mieliśmy jedynie na papierze. Słaby trener (+kłopoty zdrowotne i zupełnie nieogarnięty Roura), średnio udane transfery w ostatnich latach, wypalona kadra, kontuzje a pomimo tego mistrzostwo z szansą na rekord punktowy (abstrachując od tego, że to jest raczej smutny rekord PD, świadczący raczej o słabości ligi niż o potędze jej mistrza) i bramkowy. Właściwie poza Messim niewielu jest piłkarzy, którzy w tym sezonie grali równo. Ważne żeby wyciągnąć z tego sezonu wnioski a nie uznać, że jest zajebiście.

JeLeN - 2013-05-12, 20:27

Co za kmini, nie ma czegoś takiego, że ktoś kto nie wygrał ligi to ją przegrał. Co sezon jest to samo w zależności kto wygrywa ligę. Jak wygrywa Real to zaraz się mówi, że to Barcelona przegrała. Ja tak to widzę. Zawsze coś się wymyśli na potwierdzenie tego, że jakiś zespoł "przegrał ligę".
Krystianooo - 2013-05-12, 20:31

wygranie mistrzostwa pomimo tego ze trenerem jest tito a prezesem rosell to jest wielki sukces :D
chaos - 2013-05-12, 21:34

Pred, czy przed chorobą Tito też napisałbyś o nim, że to słaby trener? Wątpię.

Zawsze jest coś do poprawki, po tym sezonie może i więcej niż po ostatnim, ale to jednak teraz wygraliśmy ligę w znakomitym stylu, a nie za ostatniej kadencji Pepa. Fakt, że finał LM był rok temu na wyciągnięcie ręki, w tym nadzieje skończyły się przy 3-0 na Allianz Arena.

Zadziwiające, jak jeden srogi wpyerdol może odsunać na bok inne sukcesy.

Cieszmy się z tego tytułu i spokojnie czekajmy na transfery. Potem trzeba budować pomysł na przyszyły sezon.

W Madrycie to dopiero mają problemy - jeśli Atletico zgarnie jeszcze CdR, to będą już głęboko w przysłowiowej czarnej dupie :lol:

Dodo - 2013-05-12, 21:47

chaos napisał/a:
Zadziwiające, jak jeden srogi wpyerdol może odsunać na bok inne sukcesy.


tych absolutnie zenujacych meczow bylo duzo wiecej, niz jeden. 0-3 i 0-4 z bayernem, 0-2 z milanem, przejebane dwumecze z realem w superpucharze i pucharze hiszpanii, gdzie trzeba powiedziec szczerze w rewanzach cudem uniknelismy naprawde przewielkich wpierdoli, w okolicach manity. o kompromitujacej porazce z polrezerwowym realem w lidze nie wspominam

rownoczesnie jestem w stanie podac 1 mecz z powaznym przeciwnikiem w ciagu calego sezonu, gdzie nie strzelalismy z dupy, nie przeslizgiwalismy sie, nie wyszarpywalismy zwyciestwa, a zniszczylismy przeciwnika, jak za starych dobrych czasow - kazdy wie, o jakim spotkaniu mowa. to zdecydowanie za malo i bez wiekszych zmian w druzynie perspektyw na poprawe nie widze

wakabayashi - 2013-05-12, 23:06

nikt sie tam nikomu cieszyc nie kaze, tylko mam nadzieje, ze te same osoby za jakis czas, kiedy wroca sielnkowe czasy, nie beda dumnie napinac sie wklejanymi obrazkami z iloscia wygranych trofeow przez barcelone ;)
Mroczny Rycerz - 2013-05-13, 00:26

Cytat:
Cieszmy się z tego tytułu i spokojnie czekajmy na transfery. Potem trzeba budować pomysł na przyszyły sezon.


pomysł to trzeba mieć w dużym stopniu gotowy dokładając do układanki nowe transfery za grube miliony, czyż nie? :) a nie najpierw kupujemy, a potem myślimy %) paradoksalnie, pare transferów Pepa chyba pod taki wariant podeszło, przy całym moim uwielbieniu dla niego ;]

a w kwestii transferów poza życzeniami dochodzi kwestia zarządu, to on pieniędzmi w końcu zarządza. oczywiście dobrze, że nie rozpierdziela się kasy na lewo i prawo, ale prognozy z ostatnich tygodni nie są optymistyczne :) i nie chodzi tu o żadne rewolucje, wielokrotnie te tematy byly już poruszane i nie ma się co powtarzać.

najbardziej boli i irytuje postawa i wypowiedzi zarządu i sztabu trenerskiego w ocenie tego sezonu. poza niezaprzeczalnym i niesamowicie istotnym pozytywnym aspektem w postaciu wygraniu ligi przy niesprzyjających okolicznosciach jest też aspekt wielu poważnych problemow, ktore sie na przestrzeni tego sezonu pojawiły.

problemów, ktorych Barcelona nie doświadczała od kilku lat.

ten najważniejszy - postawa w kluczowych meczach sezonu, z najtrudniejszymi rywalami. bilans katastrofalny, temat wałkowany wielokrotnie.

no i drugi najbardziej irytujący - wypowiedzi po epickim wpierdolu w 1/2. 0,7 już dla mnie zawsze będzie miało podwojne znaczenie.

zamiast słodkiego pierdolenia i zamiatania wszystkiego pod dywan przydałoby się chocby w jakims stopniu pokajać troszeczkę. zamiast tego mamy codzienne wypowiedzi z gatunku "oceniam ten sezon na szóstkę" "nie potrzeba praktycznie żadnych zmian" itd itd.

jeszcze raz podkreślam - ja nie oczekuję rewolucji, ale bardzo ucieszyłbym się gdyby zarząd odpowiednimi słowami komentował takie porażki i przede wszystkim uczył się na nich. a nie wygląda na to, że czegoś się nauczył.

PS:
Cytat:
jeśli Atletico zgarnie jeszcze CdR, to będą już głęboko w przysłowiowej czarnej dupie
Ty tak poważnie Chaos? :) dodając jeszcze fakt, że mecz na Bernabeu, na którym mou nie przegrał od stycznia zeszłego roku jakoś. i graja z MATERACAMI. niby to piłka więc w teorii wszystko jest możliwe, owszem, ale szanse racjonalnie oceniłbym na jakieś 5% :)

poważnie, chciałbym miec w sobie tyle optymizmu.

mroo - 2013-05-13, 12:51

http://www.101greatgoals....d-for-espanyol/

:D :D :D

chaos - 2013-08-18, 11:52

Czy ktoś może wyjaśnić, co to za pomysł z rozgrywaniem meczów La Liga o 23:00? :bredzisz:
Schumack - 2013-08-18, 11:56

niby, ze za goraco jest. Rok temu tez chyba przez pierwszy miesiac grali te mecze o 23.
chaos - 2013-08-18, 16:14

Między 2 a 5 jest najchłodniej, więc może wtedy niech grają. 23:00...
noir_desir - 2013-10-07, 09:14

Prawda to w końcu że Muniz Fernandez został ukarany za mecz FCB-Sev, ale za spotkanie Elche-RM już nie?
Mentor - 2013-10-07, 10:37

Podobno tak, ale trzeba jeszcze trochę poczekać bo oni chyba nie oceniają tych spotkań tak od razu. O karze za mecz z Sevillą dowiedzieliśmy się dość późno, może tak samo będzie z Elche?

Inna sprawa, że chciałbym poznać szczegóły kary za mecz z Sevillą. No i brak ukarania za Elche to byłoby w takiej sytuacji coś niesamowitego :]

noir_desir - 2013-10-25, 15:02

Minęło tyle czasu, że chyba śmiało można stwierdzić, że Muniz Fernandez nie został i nie zostanie ukarany za druk w meczu Elche-Real, prawda? Szczyt bezczelności w wykonaniu komitetu.
Mentor - 2013-10-25, 16:20

Nie da się ukryć. Fajnie by było jakby sprawa nie przycichła, ale można tylko pomarzyć.
noir_desir - 2013-10-27, 19:48

Muniz Fernandez nie daje o sobie zapomnieć:

Wczoraj w tej sytuacji podyktował karnego.

Hanki - 2013-10-27, 20:36

Dożywotnia dyskwalifikacja to chyba najmniejszy wymiar kary dla tego pana, bo arbitrem/sędzia nie można go określić...
Mentor - 2013-10-27, 20:44

Po sezonie zawiesza gwizdek na kołku więc dożywotnia klasyfikacja mu nie straszna, ale rzeczywiście mogliby go już skrócić o głowę bo jeszcze nie jeden mecz przekręci w drugiej połowie sezonu kiedy zespoły będą walczyć o utrzymanie.
chaos - 2013-11-26, 09:04

Coś czuję, że w tym sezonie Atletico już nie spuchnie i walka będzie trwać do końca między obecną trójcą.
W weekend rozjechali Getafe walcem. Tak jak my jakiś czas temu ;)

xav - 2014-01-21, 07:50



niewiarygodne jak zmienila sie PD w ostatnich latach. wiadomo - raz, ze barca i real sa lepsze niz przed laty, dwa ze konkurencja oslabla (az do nadejsica atletico). tym niemniej robi wrazenie to, ze galacticos zdobywali lige 16-krotnie tracac punkty, co terez jest nie do pomyslenia.

wakabayashi - 2014-01-21, 17:00

a tymczasem w betisie kolejny trener i to taki, którego kariera trenerska nie wyszła poza kraje arabskie. nadal nie jestem w stanie zrozumieć dlaczego winą obarczyli pepe mela za słabe wyniki i go zwolnili. już wtedy było do przewidzenia, że niczego pozytywnego to nie przyniesie.
chaos - 2014-03-04, 09:49

Ja nie mogę przeżyć, że Rayo potrafi u siebie ograć Valencię, a my z nimi przegraliśmy...
chaos - 2014-03-05, 08:33



Kozak :D

Dodo - 2014-03-09, 20:57

dwa lata mlodszy od roberto, trzy od thiago :konik:


chaos - 2014-03-11, 08:53

Wczoraj Rochina (były zawodnik Barcy B) pokazał magię na Anoeta, a swój występ zwieńczył bramką dającą Rayo 3 punkty! :zolwik2:

Czekdysałt, 2:34:



Que jugador!

:rayo:

Dodo - 2014-03-27, 00:04

hue hue dzieje sie w lidze, dzieje. bylem zdania, ze z valladolildem ostatecznie przegralismy lige, jedyne co nas moglo przywrocic do walki o tytul bylo zwyciestwo na bernabeu, a nie bylem az takim optymista, by zakladac taki rezultat. a tu prosze, real traci 6 punktow w 4 dni. kluczowe moze okazac sie to, ze nie udalo im sie wyciagnac nawet remisu - mamy w tym momencie 'zapas' jednej wpadki, o ile bedzie nia remis, nie porazka. ciezko liczyc, ze nagle zaczniemy niszczyc na wyjazdach, ale sytuacja jest niezla. mistrzostwo dla atletico tez ostatecznie przezyje, byle real znow obszedl sie smakiem. niebotyczne pieniadze i oczekiwania pompowane co roku i jedna liga w ciagu ostatnich szesciu lat? byloby zabawnie.
chaos - 2014-03-27, 08:39

Atletico nie zdobędzie mistrza. Nie wiem czemu, ale czuję, że oni się jeszcze nieraz wyłożą do końca sezonu. Poza tym mają mecz na CN na koniec, na którym możemy ostatecznie tego mistrza wywalczyć.

Wg mnie dalej liczą się Barca i Real. My w końcu nabraliśmy wiatru w żagle, zawodnicy poczuli, że przy pełnym zaangażowaniu mogą wygrać ligę i ponownie sprowadzić tłumy na Camp Nou. Real ma teraz dołek, ale przypomnę, że grał z nami oraz Sevillą, która od 5 kolejek bodajże nie przegrywa i gra naprawdę solidnie. Już z nami mogli mecz rozstrzygnąć na własną korzyć, ale zabrakło im szczęścia, które mieli z Realem.

Mnie tam żaden majster Atletico nie cieszy. Jeśli nie wygrywamy my, to zawsze jest smutek. Ale odzyskałem wiarę, mam nadzieję, że tego nie spierdolą :lol:

Ps. Rayito się odrodziło niczym fenix czy Barca z popiołów :lol: Trzymajta kciuki, żeby się utrzymali, a na Santiago może zrobią niespodziankę ;)

oweno - 2014-03-27, 10:13

miało być +7 jest -2 :zaloba:

mecz o mistrzostwo u nas z atleti, real jeszcze straci. widać, że siadła u nich atmosfera w drużynie :)

Dodo - 2014-03-27, 10:32

ta liga jest tak popieprzona w tym sezonie, ze nie zdziwie sie, jak stracimy punkty juz z espanyolem i to bedzie na tyle z naszej swietnej sytuacji. odpukac :D
fifi_fcb - 2014-03-31, 04:51

Real tez strasznie w kratke... GD pomijam bo tam mogl wygrac kazdy... Ale jaka metamorfoza po porazce 1-2... Rayo moglo spokojnie dostac jeszcze ze dwie brameczki...
Mefju - 2014-03-31, 11:01

To ma byc metamorfoza czy jakis wyznacznik? Gdzie Sevilla, a gdzie Rayo, prosze Cie....
Mroczny Rycerz - 2014-03-31, 11:38

otoz to. teraz, przynajmniej w teorii, wypada mierdom jeden z dwoch najciezszych meczow do konca ligi - wyjazd na anoeta. nawet pomimo tego, ze baskowie prezentuja aktualnie mierna forme, licze jednak, ze magia stadionu zrobi swoje, a baskowie sie spisza. remisik wystarczy w zupelnosci.

jesli mierda łatwo wygra ten mecz wyjazdowy - wtedy bedzie mozna mowic co najwyzej o tym, ze wrocili na wlasciwe tory.

po srodowym (?) meczu z BVB duzo sie nie spodziewam, ze wzgledu na makabryczne oslabienia druzyny z dortmundu.

fifi_fcb - 2014-04-02, 21:43

No i widac, ze jednak Real wrocil do postawy z przed tych dwoch meczow...
chaos - 2014-04-21, 20:20



Grande Rayo! Niesamowitą mają tę rundę. W ostatnim meczu z Betisem Rochina znowu robił wiatraki z przeciwników - niesamowita technikę ma ten gość. Do tego lis pola karnego Larrivey - weźmie go jeszcze mocny klub w Europie, mówię Wam.

Paco robi kawał dobrej roboty i gdyby nie, znowu!, zarząd, który mało zainteresowany jest dobrem drużyny, to możliwe, że Rayo naprawdę walczyłoby o puchary. Mam nadzieję, że wzmocnią się na nadchodzący sezon i będą grać dalej tak skuteczenie, jak w tej rundzie.

Czekam tylko na tanie loty i początek następnego sezonu otwieram w Vallekas!

:rayo: :rayo: :rayo:

chaos - 2014-05-07, 23:19

W ostatniej serii meczów drużynom z miejsc 1, 2, 3 zabrały 7 punktów drużyny z miejsc 10, 16, i 18.

Primera!

:zaloba:

Ps. Wiem, wiem. W Premierczips też były podobne akcje.

Voyteck - 2014-05-15, 23:05

Tak sobie zajrzałem do ciotki wiki i...

Ostatnich 10 sezonów to 5 hiszpańskich triumfów w Lidze Europy (Sevilla x 3, Atletico x 2), do tego Espanyol i Bilbao doszły do finału (przegrały te finały odpowiednio z Sevillą i Atletico).

W tym samym czasie w Lidze Mistrzów 4 hiszpańskie triumfy (Barca x3, Atletico lub Real x 1).

Ale i tak Premiership najlepsza, bo czasem Sunderland wygra z Manchesterem, a Messiego wyjaśniliby na Wigan.

No i nic więc dziwnego, że w tym czasie Hiszpanie zdobyli Mistrzostwo Świata oraz dwukrotnie Mistrzostwo Europy, Anglicy raz doszli do ćwierćfinału, raz do 1/8 a na Euro2008 w ogóle nie pojechali.

Faktem jest jednak, że EPL wprowadziła do finałów Europejskich Pucharów więcej - bo 6 - różnych klubów w LM: Manchester, Chelsea, Liverpool i Arsenal oraz w PUEFA/LE: Fulham i Middlesbrough, ale różnica jest niewielka, hiszpańskich klubów w finałach było 5, a gdyby troszeczkę wyjść poza tych 10 ostatnich lat, to jeszcze mamy Valencię zdobywającą Puchar UEFA 2004. W latach 2000 i 2001 ta sama Valencia 2 razy pod rząd dotarła do finału LM, a w 2001 roku w finale Pucharu UEFA zagrał obecny III-ligowiec, Deportivo Alaves.

W całym tym okresie Hiszpanie "rozrabiali" też na różnego rodzaju mistrzostwach młodzieżówek.

Mentor - 2014-05-16, 00:24

Cytat:
Spanish clubs won all their 17 knockout ties against foreign sides in European competitions this season #fcblive [via misterchip]

gelex - 2014-05-16, 10:03

O tym, że PL jest najlepszą ligą świata mówią głównie... kibice tejże ligi, tudzież komentatorzy, czy angielscy dziennikarze.

Dlatego też ja te deklaracje traktuję z przymrużeniem oka, bo zdaję sobie sprawę, że są albo wynikiem, albo też częścią, marketingowej strategi PL.

Bo tego akurat, marketingu, Hiszpanie mogliby się od Anglików uczyć.

Mefju - 2014-05-16, 10:12

I to jest rozwiazanie calej sytuacji. EPL nie jest najlepsza liga swiata, ale najbardziej medialna/najbardziej znana/najbogatsza liga swiata. A bedac bogatym to tylko kwestia czasu, az bedzie sie 'naj' we wszystkich mozliwych kategoriach. Nieuniknione to jest.

[edit]

No Panowie, sezon 2014/2014 powoli przechodzi do lamusa.. Był to wyjatkowy sezon, pelny emocji, wzlotow i upadkow, ale takze... narodzin nowych gwiazd ligi. Pomijajc juz cala bande Simeone, ciekawi mnie gdzie w przyszlym sezonie beda grac tak wyrozniajacy sie zawodnicy jak Griezmann, Vela (tu juz chodza sluchy, ze Arsenal skorzytsa z klauzuli wykupu), Rakitic, Bernat, Laporte (jeszcze jeden sezon na potwierdzenie umiejetnosci max i out z kraju Baskow) czy Keylor Navas. Czyzby wiekszosc udawala sie (a jakze) na wyspy?

Mefju - 2014-05-18, 13:06

Post pod postem,a le co zrobić :P

Liga już skończona, pora na podsumowania. Jesli mielibyscie ulozyc najlepsza '11' sezonu LaLiga to jakby ona wygladala?
U mnie niestety w przewazajacej ilosci znalezliby sie oczywiscie zawodnicy Realu, Atletico i Barcy. Innych wyrozniajacych sie zawodnikow, ktorzy niestety nie byli lepsi od swoich visavis z w/w trzech druzyn, umiescilbym w ramach pocieszenia na lawce rezerwowych.

-----------------Courtois-----------------
xxxxx---Laporte-----Miranda-----Luis Felipe
----------Rakitic-------Mordic------------
Vela------------Messi----------C.Ronaldo
--------------Diego Costa-----------------

Szkoda, ze nie ma miejsca dla takich zawodnikow jak Griezmann czy Dos Santos. Jako kibic Barcelony ogladalem troche Celty, to i Rafinhe chcialbym gdzies upchnac :P Nolito czy Bacce tez bym wyroznil. Takiego Fazio, Musacchie czy Bernata także. Di Maria i Koke u mnie sa stratni z powodu takiego a nie innego ustawienia :P

JeLeN - 2014-05-18, 16:32

Luis Filipe *
jordan20 - 2014-05-19, 13:47



http://futbol.as.com/futb...973_153217.html

jedenastka sezonu wg lfp - zgadzam sie z nimi bez wyjatku-nawet brak messiego mnie nie razi-moze i strzelil tyle goli co costa to jednak jego wklad ,zaangazowanie,jakosc tych goli nie byla porownywalna-duzo strzelil tez z karnych

Mentor - 2014-05-19, 14:02

Leo strzelił tylko jednego karnego więcej niż Costa. Rozegrał też dwa mecze mniej od Hiszpana, ale ja tam również nie mam problemu z takim wyborem.
Boberek - 2014-05-19, 14:04

Racja jedynie Valdes gdyby nie kontuzja i Messi lekko naciagajac mozna by bylo pomyslec o ich umieszczeniu w jedenastce sezonu. To kolejny przyklad na to jak slaby mielismy ten sezon ....

Z drugiej strony gdyby ktos przed sezonem powiedzial ze w jedenastce zakonczonego sezonu bedzie tylko jeden pilkarz z Realu i Barcelony to pewnie bylby wysmiany ...

Mentor - 2014-05-19, 14:05

Valdes? Przecież Courtois zasłużył więc o czym mowa. Od nas tylko Messi mógł się liczyć, ale ten przecież miał 'żałosny' sezon więc chyba problemu nie ma? :P
Boberek - 2014-05-19, 15:27

To ze zasluzyl Thibo jest jasne jak slonce.Ale moim zdaniem gdyby nie kontuzja Valdes moglby byc tez rozpatrywany do 11 sezonu bo przeciez do momentu kontuzji sezon mial bardzo udany :)
wakabayashi - 2014-06-19, 06:33

1966:
- Real zdobywa Puchar Mistrzów
- Atletico mistrzem Hiszpanii
- Primera Division opuszcza Betis Sevilla
- Do Primera Division awansowało Deportivo La Coruna
- eurowizję wygrywa reprezentant Austrii
- Hiszpania odpada z MŚ w grupie

2014:
- Real zdobył Ligę Mistrzów
- Atletico mistrzem Hiszpanii
- Primera Division opuszcza Betis Sevilla
- Do Primera Division awansowało Deportivo La Coruna
- eurowizję wygrało dziwadło z Austrii
- Hiszpania odpada z MŚ w grupie

historia zatoczyła koło :)

SRT - 2014-06-19, 09:07

Czy tam nie było jeszcze, ze Anglicy zdobywają mundial? :D
kuryl - 2014-06-19, 09:10

Anglicy jako gospodarze

ale ja bym bardziej poprosił o inną powtórkę: 32 lata bez LM dla Madrytu! :D

fifi_fcb - 2014-06-20, 11:05

wakabayashi napisał/a:
1966:
- Real zdobywa Puchar Mistrzów
- Atletico mistrzem Hiszpanii
- Primera Division opuszcza Betis Sevilla
- Do Primera Division awansowało Deportivo La Coruna
- eurowizję wygrywa reprezentant Austrii
- Hiszpania odpada z MŚ w grupie

2014:
- Real zdobył Ligę Mistrzów
- Atletico mistrzem Hiszpanii
- Primera Division opuszcza Betis Sevilla
- Do Primera Division awansowało Deportivo La Coruna
- eurowizję wygrało dziwadło z Austrii
- Hiszpania odpada z MŚ w grupie


No to niezle jaja. I fakt 32 lata bez LM dla Realu to byloby cos czego bym chcial :)

Mentor - 2014-07-03, 19:56

Cytat:
The vanishing spray could be introduced in the Liga next season. The referees in principle agree with the Liga proposal. [marca]


No i elegancko :)

Mentor - 2014-09-11, 11:16

http://olemagazyn.pl/odwi...wa-telewizyjne/
xav - 2014-09-17, 09:47

Wydatki na wynagrodzenia



http://www.marca.com/2014...1410933378.html

fifi_fcb - 2014-09-19, 10:18

Atletico deklasuje w klasyfikacji jakość/cena :)
Mefju - 2014-09-29, 14:58


Jedenastka miesiaca wg LFP. Denis Suarez :brawo:

Schumack - 2014-09-29, 15:01

Neymar za Messiego ? lol
chaos - 2014-10-09, 00:26

http://olemagazyn.pl/vall...stepu-do-morza/

Gorąco polecam artykuł koleżanki o Rayo i zachecam do komentowania!

:rayo: :rayo:

ps. :piatka:

ps.2
Dobra beka :D

wakabayashi - 2015-02-05, 07:38

Obecnie trwają mistrzostwa Ameryki Południowej do lat 20 i warto zwrócić tutaj uwagę na reprezentację Argentyny w kontekście Atletico Madryt.

Na tych mistrzostwach z 8 golami po 8 meczach jest nie kto inny jak sam syn Diego Simeone, a obok niego gra jeden z najbardziej utalentowanych argentyńskich chłopaków, który został w zimie zakupiony właśnie przez Atletico - Correa, który przypomina nieco Aguero, którego jakby nie patrzeć, wcześniej również Atleti wyciągnęło na głęboką wodę.

Może niedługo Simeone poprowadzi w barwach Atleti własnego syna? :D

JeLeN - 2015-02-05, 17:39

Za co w tej 11 miesiące jest Ronadlo a nie ma Messiego ?!
noir_desir - 2015-02-05, 18:05

Pewnie za piękne oczy, ale... W czyjej jedenastce? Bo w Marki jest Leo.
chaos - 2015-03-22, 11:39

Kilka słów o nowej gwieździe Rayo - Bueno Alberto Mejor
Dodo - 2015-03-23, 09:37

z dwoch naszych meczow z rayo zdecydowanie najbardziej przykuwal moja uwage kakuta. jeden z najlepiej wyszkolonych technicznie gosci w lidze. pamietam jeszcze jak wymiatal w mlodziezowych druzynach chelsea i reprezentacji, czesto porownywano go z naszym thiago
chaos - 2015-03-23, 09:40

Nie dziwię się, bo technikę ma nieprzeciętną. Pseudo Czarny Zidane nie wzięło się znikąd ;)
chaos - 2015-04-05, 00:23



Eibar!!!

Oby jak najszybciej przerwali8 te zla passe i zaczeli wygrywac. Szkoda byloby tracic ich z primera.

visca - 2015-04-05, 10:53

:zolwik2:
chaos - 2015-04-08, 08:30

W końcu zwycięstwo Armeros \o/

Z innej beczki, polecam cykl o wyrażeniach używanych w rozmowach o hiszpańskiej piłce (niestety strona angielska). Zebranych jest sporo ciekawych określeń, które, myślę, warto znać :)

http://laligatime.com/category/miscellanea/ - oczywiście trzeba sobie wybrać konkretnych artykuł wśród innych, równie ciekawych.

chaos - 2015-04-14, 08:35



Rayo Balcones Ultras :D

wakabayashi - 2015-04-22, 22:46

https://www.facebook.com/...?type=2&theater
green - 2015-05-10, 06:47

Dziękujemy CR za zmarnowanie karnego :brawo:
Może była to jakaś forma strajku? :hmmm:
Remis mierd z Valencią i 4 punkty przewagi, no to już pozamiatane :ok:
La Liga nasza!

noir_desir - 2015-05-29, 13:04

Czołobitnie podchodzimy do scoutów Porto czy Benfiki, ale w Hiszpanii jest klub, gdzie znają się na swojej robocie równie dobrze. Może na mniejszą skalę, ale skuteczność niekiepska. Monchi Midas i mamy Sevillę, która broni Ligę Europy i bije klubowy rekord wszech czasów w ilości zdobytych punktów. A oto tabelka, która całkiem zgrabnie podsumowuje jego pracę:

wakabayashi - 2015-05-29, 22:42

porto czy benfica graja w zjebanym portugalskim kraju, ktory jako jedyny ma inne regulacje co do posiadania kart zawodniczych przez kilka podmiotow. ich scouting to chuj, a nie scouting. sponsorzy wpychaja zawodnikow w porto i benfice, bo to dwa najwieksze kluby w jebnietym kraju, ktory sprzyja pewnym transferom. tylko wartyo byloby zwrocic uwage na to, ze pieniadze zarobione na tych transferach wplywaja do kasy klubu tylko w jakims procenie, a cala kasa jest rodzielana na kilku 'posiadaczy' danego zawodnika. monchi nie dosc, ze robi zajebiste transfery sevilli, to jeszcze sevilla sama w pelni na tym zarabia.
wakabayashi - 2015-06-07, 14:37

Dobrze, ze Atletico, Valencia i Sevilla sa w takim gazie i kasy im tez nie brakuje. Kiedys co lepszy zawodnik z la liga z gorszych ekip ladowal w za granica jesli my lub mierda kogos nie bralismy. A teraz? Kron dehli sevilla. Nolito valencia. Vietto prawdopodobnie atleti. Do tego spekuluje sie o przyjsciu do tych ekip takich zawodnikkw jak naingolan, jackson martinez, czy tevez. LLiga wreszcie zbiera owoce swojej dobrej pracy. Dla odmiany na przyklad nie slysze o jakis ciekawych nazwiskach w kontekscie transferow do pl, a przeciez roznica w posiadanych pieniadzach druzyn z tych lig to kosmos.
wakabayashi - 2015-07-10, 06:23

a to nowy, mlody, bo 21-letni belg o pochodzeniu hiszpanskim, ktory w monaco w tym sezonie zanotowal 8 goli i 11 asyst, a ktory najprawdopodobniej zostanie ogloszony jako nowy transfer atletico, ktory mialby zapelnic luke po turanie za 15-20mln.


Nederlander - 2015-07-16, 09:18

http://www.lavanguardia.c...-2015-2016.html

Caly kalendarz ligowy. Ja juz sobie spisalem mecze Celty, czaje sie tu na kilka fajnych wyjazdow :P Nigdy nie bylem w Andaluzji i Walencji, z Kraju Baskow znam tylko San Sebastián (Donosti). A wiec bedzie swietny pretekst, a przy tym bilety beda tansze niz na Barçe ;)

chaos - 2016-02-08, 12:17

Krótki reportaż o Rayo [eng] :rayo:


chaos - 2016-03-03, 09:59

Krótka historia Paco Jemeza:
http://olemagazyn.pl/la-o...re-con-cojones/

Cytat:
? W dniu, w którym ludziom rozdawano mózgi, otrzymałem raczej ten mały, ale gdy rozdawano jaja, dostała mi się największa para.

Jest 15 grudnia, wtorek, gdy Paco Jémez wypowiada te słowa na konferencji prasowej. Chwilę wcześniej wspomnianą parę jaj postawi na to, że jego piłkarze rozegrają świetny mecz na Santiago Bernabéu. Mimo faktu, że Rayo odpowie na bramkę Danilo dwoma szybkimi trafieniami, wynik niedzielnego spotkania zakończy się pogromem. 10:2 dla drużyny Rafy Beníteza, dwie czerwone kartki dla zawodników z Vallecas jeszcze w pierwszej połowie spotkania. Derby, mecz, na który Rayo mobilizuje się jak na żaden inny, kończą się morzem łez w szatni.
?- Proszę o wsparcie dla zawodników, którzy czują się zniszczeni. To, co się stało, nie powinno było mieć miejsca. To nie było sprawiedliwe i bardzo mnie bolało, gdy wszedłem do szatni i zobaczyłem jak piłkarze, chłopy jak dęby, płaczą. Jak płaczą profesjonaliści, którzy ciężko pracują, by grać w spotkaniach, takich, jak to. [?] Mecz trwał, dopóki nie straciliśmy dwóch zawodników i nie podyktowano przeciwko nam rzutu karnego. Kibice Realu Madryt się cieszyli, ale ja wolę oglądać mecze jedenastu na jedenastu. Wesołych Świąt wszystkim. Także arbitrowi.


Znacząca przerwa przed ostatnimi dwoma słowami, akcentowana uniesieniem palca. Paco, w czarnym garniturze i z przyciętą dokładnie bródką, która sprawia, że wygląda jakby urwał się prosto z La Cosa Nostra. Podnosi się i opuszcza salę konferencyjną na Santiago Bernabéu. Hombre con cojones, facet z jajami, którego drużyna wyłapała do siatki dwucyfrówkę. Czy to znaczy, że jemu i jego piłkarzom zabrakło jaj, które postawił za to, że rozegrają wielki mecz? Raczej odwrotnie. Rayo próbowało rozegrać dobre spotkanie do momentu dwóch wykluczeń, a potem? próbowało nadal. A to mogło się zakończyć tylko jednym scenariuszem. Wśród tego obrazu zniszczenia, przy stanie 9:2, Paco wprowadza na boisko Jonathana Montiela, siedemnastoletniego ofensywnego pomocnika, dla którego jest to ligowy debiut w pierwszej drużynie. Jony zmienia środkowego obrońcę, i można by to uznać za dowód głupoty, gdyby nie fakt, że Jémez ma swoją własną definicję odwagi i honoru, której kurczowo się trzyma. Złotousty facet z jajami, który zawsze aspiruje do tego, co niemożliwe. Przynajmniej na pierwszy rzut oka.

Iluzjonista

Stolik przykryty czarną, śliską tkaniną. Wbrew pozorom tak gładki materiał nie jest najlepszy, by przesuwać po nim karty. No, chyba że talia nie jest już najnowsza, a ta, którą trzyma w rękach Paco, wygląda na używaną. Szybki i płynny spread&turnover. Goście programu chcą, by powtórzył to jeszcze raz ? najczęstsza prośba widzów spektakli iluzjonistycznych. Przykłada palec wskazujący do ostatniej karty i cała talia, karta po karcie, odwraca się na drugą stronę. Na lewej ręce ma zegarek, na prawej szereg bransoletek, jakich nie zwykł nosić. Kilka rzemyków, sznureczki, koraliki. To nie przypadek. Jeśli nie chcesz, by ludzie coś zobaczyli, skup ich wzrok na czym innym.
??Jeśli ten klub powinien coś zmienić, to jest to trener??

Kilkukrotne przełożenie kart jedną ręką, one-hand-cut z obrotem, niełatwa sprawa. Wygląda na to, że wszystko jest idealnie przemieszane, gdy połowę kart bierze do ręki Lobo Carrasco i wybiera ostatnią z nich, pokazując ją jedynie do kamery. Ósemka trefl. Odkłada je na stół i przekłada kilka razy, by ósemka zagubiła się bezpowrotnie pośród reszty. Kolejne rozprowadzenie kart po stole, przewrót wartościami do góry. Paco bierze do ręki dłoń Lobo, chwyta go za nadgarstek i informuje, że z jego pulsu wyczyta, którą kartę wybrał. Palec byłego zawodnika Barcelony, kierowany dłonią Jémeza, sunie powoli po talii. Zwalnia nad asem kier. Wysuwa tę kartę, tylko nieznacznie, po to by odkryć tę, która jest pod nią schowana. Ósemkę trefl.

To nie jest trudny trick, kiedy już wiesz, jak go zrobić. Iluzja? Po hiszpańsku słowo, które oznacza złudzenie, iluzję ? ilusión, ? brzmi tak samo, jak wyraz określający nadzieję i entuzjazm. Dziwne, prawda? Czy to znaczy, że nadzieja jest tylko złudzeniem? Dla iluzjonisty ta semantyka nie ma najmniejszego znaczenia. Liczy się efekt. Ale Paco? powtórz to jeszcze raz!

Pierwszy trick miał miejsce, gdy w 2011 roku José Ramón Sandoval wprowadził Rayo do Primera División. Pstryk! Uderzenie palcami i Piraci są w najwyższej kategorii rozgrywkowej. Pstryk! I drużyna z Vallecas, która znajdowała się w strefie spadkowej, w ostatniej minucie ostatniej kolejki sezonu, w meczu z Granadą, zdobywa bramkę i zostaje w Primera. Tamudazo. Kolejna sztuczka, którą dobrze znamy. Były piłkarz Espanyolu, który kiedyś, rzutem na taśmę, zaprzepaścił w derbach niemal pewne mistrzostwo Barcelony, w ten sam sposób ratuje teraz Rayo przed spadkiem. Ekipa z Vallecas w swoim pierwszym od lat sezonie w Primera wydziera losowi utrzymanie. Złudzenie czy nadzieja? Mimo gola Tamudo Sandoval nie jest w stanie uratować posady i zostaje zwolniony. Miejsce po nim utrzymuje się bez następcy najdłużej spośród wszystkich ekip La Liga w tym sezonie. W końcu nadchodzi 22 czerwca 2012 roku i Felipe Mi?ambres, dyrektor sportowy Rayo, przedstawia sprowadzonego z Cordóby nowego szkoleniowca. Pstryk! I na Estadio de Vallecas pojawia się Paco Jémez. Pstryk! Empieza la magia. Dopiero teraz rozpoczyna się spektakl.

Paco, powtórz to jeszcze raz! A on nie odmawia, choć żelazną zasadą iluzjonistów jest nie powtarzać tych samych tricków po raz drugi. Jémez zrobi to cztery razy, bez mrugnięcia okiem. W pierwszym sezonie pod jego wodzą Rayo zakotwiczy na ósmym miejscu w lidze, co stanowi niekwestionowany klubowy rekord. Jeszcze nigdy Piraci nie zakończyli sezonu w Primera na tak wysokiej lokacie. Tak naprawdę, w związku z wykluczeniami, ta pozycja powinna oznaczać dla ekipy z Vallecas grę w europejskich pucharach. Jednak nie oznacza, bo stadion Rayo nie spełnia wymogów UEFA i klub nie otrzymuje licencji na grę w Europie. Choć co sezon wydaje się to niemożliwe Paco cały czas powtarza ten sam trick i za każdym razem mu się on udaje. Piraci utrzymują się w najwyższej klasie rozgrywkowej już piąty sezon z rzędu, to coś, co w klubowej historii nie przydarzyło się jeszcze nigdy. Jednocześnie jest to czwarta temporada Paco w roli sternika Rayo ? spośród trenerów La Liga tylko Diego Simeone dłużej prowadzi swoje Atleti.
? Żona mówi mi czasem: ?Paco, skarbie, czemu ty w ogóle nie jesteś romantyczny??. No cholera, przecież jestem. Tylko, że jestem romantykiem piłkarskim.

A historia tej miłości zaczęła się niemal czterdzieści sześć lat temu i dwa tysiące kilometrów od Madrytu. Przypadkiem.

Śpiewak

Lucas de Écija tak naprawdę nazywa się Francisco Crespo Aguilar, jednak pod takim nazwiskiem nie byłoby łatwo zaistnieć w świecie flamenco. Pochodzi z okolic Sewilli, mimo to będzie kojarzony jako artysta z Kordoby. Jest znany w swym fachu, ale to życie, które wymaga sporych wyrzeczeń. Kolejne kontrakty zmuszają do podróży.

Zwykle nie są one tak dalekie jak ta na Wyspy Kanaryjskie. Kiedy wyruszają do Las Palmas jego żona jest w ciąży i przypadek sprawi, że nie opuszczą archipelagu na Oceanie Atlantyckim przed narodzinami ich syna. Kontrakt miał trwać trzy miesiące, trwał rok. I Francisco Jémez Martín, którego wszyscy będą nazywać Paco, przyszedł na świat w pobliżu kościoła pod wezwaniem Chrystusa Króla w Las Palmas, w dzielnicy Guantareme.

Nie pamięta Wysp Kanaryjskich, opuścili je przed pierwszymi urodzinami Paco. Jego siostra przyszła na świat w Maladze, on w Las Palmas, ale w rzeczywistości oboje wychowali się w Kordobie. Dom Lucasa de Écija był dokładnie taki, jakiego można by się spodziewać po andaluzyjskim śpiewaku flamenco. Wiecznie otwarty, pełen ludzi i muzyki, pojawiały się w nim takie legendy jak Vincente Amigo czy Paco de Lucía. Pośród nich dorastał mały Paco, którego nauczono grać na gitarze i śpiewać. On sam uważa, że nie poszedł w ślady ojca, bo nie ma wystarczająco dobrego głosu. To nie był jednak jedyny powód.
? Nie wiem jak to się stało, że pochodząc z takiej rodziny złapałem zajawkę do piłki. Pewne jest, że wcześniej było tylko to, futbol. Dziś jest tyle sportów, za którymi można szaleć od dziecka. Kiedy ja chciałem w coś zagrać to była zawsze piłka, każdy miał futbolówkę. W tamtych czasach, w pokoleniu lat 70., wychowało się wielu zawodników i to dobrych. Dlatego, że wszyscy od dziecka graliśmy w to samo. Wychodziło się na ulicę i zawsze gdzieś mijała cię tocząca się piłka.

A potem powrót do domu i jeszcze jedno wspomnienie dziecka, które ukształtowało późniejsze życie Paco. Doszczętnie pijany ojciec, który pierwsze co robi, to oddaje matce swoją wypłatę, a potem pada na łóżko bez zmysłów. Lucas de Écija nie jest alkoholikiem, o nie. W czasie wolnym właściwie nie tyka alkoholu. Co innego w pracy. Od śpiewaka wymagało się by pił i palił wraz z gośćmi. A imprezy zaczynały się o dziesiątej wieczorem i kończyły następnego dnia po południu, dopiero wtedy, gdy gospodarz leżał już pijany do nieprzytomności. Widok ojca, jak mówił sam Paco ?naprutego w trzy dupy?, ojca, który nie potrafił odmawiać, głęboko zapisał się w jego pamięci. I ukształtował sposób bycia chłopca, nim ten stał się mężczyzną.
? Później, z biegiem lat, zdałem sobie sprawę, że prowadził takie życie, bo nie wystarczyło mu jaj, by prowadzić inne. Wtedy tego nie rozumiałem. A matka to znosiła. Bardzo się dla nas poświęcała. Darzę ją za to ogromnym uczuciem i podziwem.

Mimo ostrej oceny ojca otwarcie przyznaje, że on sam nigdy nie dał swojemu rodzicowi tyle, ile on dał jemu. Chcąc jakoś odpłacić się rodzicom wybiera oczywistą drogę. Uczy się dobrze, nie sprawia kłopotów. Niebawem podejmie studia inżynierskie, jednak będzie musiał je przerwać. W końcu futbol postawi wymagania bardziej stanowcze, niż kiedykolwiek mogli postawić mu rodzice. Futbol jest bezlitosny w swoim ultimatum: jeśli nie wybierzesz mnie, stracisz mnie na zawsze. I Paco wybrał.
Weteran

Kariera piłkarska okazała się dla niego szkołą życia. Cordóba, Murcia, Rayo, Deportivo, Saragossa, reprezentacja Hiszpanii i pamiętne mistrzostwa Europy w 2000 roku, gdy miał pewne miejsce w pierwszym składzie. Kogo to nie przyszło mu pilnować przez tyle lat grając na pozycji stopera? Krył Stoiczkowa i Maradonę, Butrague?o i Zamorano. Rayo Jémeza zremisuje na Santiago Bernabéu z Realem, a on będzie wtedy krył właśnie Ivána Zamorano. Nie odstępuje go na krok przez całych 90. minut, nie daje ani chwili oddechu. Remis jest dla rayistas powodem do radości, po meczu Paco udaje się wraz z rodziną na kolację. Wieczorem skończą w słynnym madryckim lokalu Joy Eslava. Po chwili Jémez rozpoznaje wśród tłumu Zamorano, zawodnik Realu ma na sobie koszulę, która wygląda jakby właściwie jej nie miał.
? Iván! ? Paco podnosi rękę w geście pozdrowienia.

Zamorano odwraca się, w pierwszej chwili autentycznie zdziwiony.
? O cholera! Tutaj też, o kurwa! Tutaj też masz zamiar mnie smyrać po jajkach?!

Z Barçą też zremisują, tyle że 3:3. José Antonio Camacho, trener Rayo, będzie tak wściekły za to, że jego piłkarze pozwolili sobie wydrzeć zwycięstwo w ostatnich minutach, że za ten remis każdemu z zawodników każe zapłacić grzywnę. 50 000 peset za remis z Dream Teamem Cruyffa. Tego dnia Rayo będzie prowadzić 3:1, by w 85. minucie pozwolić Barcelonie na wyrównanie po bramce Julio Salinasa. Dla niego to pierwsze trafienie w tym sezonie, a przecież jest już piętnasta kolejka.
?? Julio Salinas? Cholerny kalkulator. Wychodził na boisko i mówił: ?Wygląda na to, że będzie tu trzydzieści dwa tysiące pięćdziesiąt dwie osoby?. I były!?

Paco maczał w tym palce, to po jego stracie poszła kontra, która zakończyła się golem Salinasa. Każdego z szatni Rayo będzie on kosztować wypłatę, jednak wściekłość Camacho nie jest w stanie zepsuć pomeczowej radości w szatni. W końcu Polster zdobył hat-tricka w meczu z Barceloną. Polster, który przyszedł na to spotkanie w czerwonym płaszczu do samej ziemi. Ogromnym płaszczu z pagonami, który ciągnie się za nim po podłodze. Z tyłu ma rozcięcie przebiegające aż do pleców. Anton Polster wygląda w nim na dwukrotnie większego niż jest w rzeczywistości, ledwie mieści się w drzwiach. Nawet Vjisnić, który zwykle jest opanowany, tarza się ze śmiechu po podłodze. Kiedy zobaczą go piłkarze Barçy będą się z niego nabijać tak samo jak kumple z drużyny. A potem Polster, Toni w głupkowatym płaszczu, wbije im hat-tricka.
? Ej, Anton! Codziennie noś ten płaszcz. Już nigdy nie przestrzelisz!

Tamta Barcelona Cruyffa stanie się dla Paco czymś więcej, niż przygodną przeszkodą w ligowych spotkaniach. Powołanie do reprezentacji Hiszpanii sprawi, że Jémez zaczyna się identyfikować z ideą gry, jaką do drużyny wnieśli zawodnicy tego klubu.

? W reprezentacji zawsze czułem silniejszy związek z tymi z Barçy, niż z Madrytu. Zawsze trzymaliśmy się razem z Luisem Enrique, Sergim, Nadalem?

I z Guardiolą. Przede wszystkim z Guardiolą. Z początku połączy ich wspólna pasja go gry w golfa. Gdy tylko Camacho spuszcza ich z oka wymykają się, by grać. Jednak prędzej czy później i tak będą musieli skończyć na treningu. Funkcjonariusze Guardia Civil tak skrzętnie pilnują zawodników, że gdy trzeba, zaciągną ich nawet na boisko. Z upływem czasu znajomość przerodzi się w przyjaźń. W tym momencie Paco jeszcze nie wie ? przyszłość trenerska to coś, co pojawi się w jego głowie dopiero po zakończeniu kariery, ? że znajomość z Pepem odbije się kiedyś na fascynacji jego wizją gry. Tą samą, którą Cruyff zaszczepił Barcelonie, zaś Guardiola rozwinął, Paco będzie próbować odrodzić na zupełnie innym gruncie. W Vallecas.
Bohater

Odejście Camacho z Rayo sprawiło, że i Paco opuścił ten klub. Sięgnie po niego SuperDepor i tego dnia, ten jeden raz, znajdzie się o krok od mistrzostwa.

By wygrać ligę w ostatniej kolejce Deportivo musi zdobyć komplet punktów w meczu z Valencią. Ta zamyka się, świetnie gra w obronie, a wszystkie okazje Galisyjczyków omijają bramkę. Zegar nieubłaganie odmierza minuty, a widmo remisu coraz wyraźniej krystalizuje się w powietrzu. Ale nie, jest jeszcze szansa! Arbiter dyktuje rzut karny dla Depor. Wszyscy rozglądają się za Donato, wykonawcą jedenastek w tym sezonie. Bebeto odmówił wykonywania rzutów karnych po tym jak przestrzelił dwa z nich. Ale Donato jest już na ławce, Arsenio zmienił go wcześniej. To on był gwarancją skutecznie wyegzekwowanej jedenastki.
? Kto strzela? Kto strzela?

Jednak nie odpowiada nikt, a Bebeto nie reaguje, mimo że wzrok całej drużyny i każdego z osobna ogniskuje się na nim. Nikt nie chce wziąć odpowiedzialności, więc w końcu piłkę bierze Djukić. Kładzie ją na jedenastym metrze, strzela? I choć wszyscy chcieliby widzieć futbolówkę trzepoczącą w siatce, to nie ma jej tam. Zmarnowana jedenastka i mistrzostwo, które odpływa w ostatniej chwili. Odpływa do Barcelony, w ręce drużyny Cruyffa.

Paco wraca do domu razem z Serbem. Są sąsiadami, mieszkają ledwie 200 metrów od El Riazor. Wokół nich zbiera się coraz więcej ludzi. Cała ulica pełna kibiców Depor. Otaczają Djukicia, pocieszają go, dziękują mu, że miał odwagę wziąć na siebie odpowiedzialność. Tłum ludzi porusza się niezauważalnymi ruchami Browna i Serb zaczyna oddryfowywać od Paco, coraz dalej, aż w końcu gubi się zupełnie pomiędzy nimi. Tego wieczora Jémez wróci do domu sam. I nie jest ważne, że mistrzostwo wymknęło im się w ostatnim momencie. To boli, fakt, boli bardzo. Ale ważne jest to, że Djukić miał jaja, by zrobić to, co zrobił. W końcu w życiu zawsze trzeba mieć jaja.


I nie wierzcie, że sympatyzuje z Madrytem.

Dodo - 2016-03-03, 17:45

lubie go, dlatego ciezko oglada sie potyczki rayo z barcelona, gdzie sa karani za ta swoja radosna pilke. aczkolwiek mozna zauwazyc pewien progres z sezonu na sezon: 0-7, 0-5, 0-4, w zeszlym juz tylko 0-2 :D
Samuel Eto'o 9 - 2018-08-22, 21:35

Terminarz LaLiga na sezon 2018/2019

http://cdn1.sefutbol.com/...8668.1526410264


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group