Cules.pl - FC Barcelona Forum
Forum polskich Cules

Hyde Park - Bieganie

khaan - 2014-01-31, 14:09
Temat postu: Bieganie
Aż dziw bierze, że jeszcze nikt takiego wątku nie założył. Wszak bieganie w modzie.

No to do dzieła. Biegacie? Dlaczego? Jak? W czym? Po czym? Jakie efekty?

Dzielcie się, pomagajcie zacząć tym, którzy chcą, a nie wiedzą od czego, motywujcie siebie nawzajem.
Do biegu... Gotowi... START!!!

chaos - 2014-01-31, 14:15

ja biegam za rzadko :(
gelex - 2014-01-31, 14:16

ja biegam jak mam na rzadko
khaan - 2014-01-31, 14:22

To raczej sprinty, niż dystanse:P
Mefju - 2014-01-31, 15:00

Ja chce zaczac od poniedzialku. Licze, ze jak bede biegal >30min, 5 razy w tygodniu, to do maja zrzuce chociaz 6-7 kg* :D








* wiem, wiem, dieta.... :maruda:

Dako - 2014-01-31, 16:35

Za zimno na takie cuda, w zimę się pije i tyje. Bieganie na wiosnę.
kieła - 2014-01-31, 17:36

Ja biegam od poczatku roku. Tutaj moj profil na endomondo -> http://www.endomondo.com/profile/3735631

Na razie spokojnie, bo i pogoda srednia. Stroj mam juz 'profesjonalny', butow jeszcze nie. Biegam w turfach.

Mefju - 2014-01-31, 19:11

Endomondo potrzebuje podczas biegania polaczenia z internetem? Czy mozna wlaczyc program podczas biegu, potem przyjsc do domu, i dopiero wtedy wlaczyc wifi w komorce do aktualizacji profilu i osiagniec?
Kibol - 2014-01-31, 20:19

Podczas biegu musisz mieć włączony program i gps. Jak połączysz się w domu z netem to naniesie ci trasę na mapę.
Mefju - 2014-01-31, 20:27

Ale gps bez internetu sie nie wlaczy chyba, nie? Czy czegos nie rozumiem? :P

Btw. jak biegam na silowni, na biezni, to nada sie ten program, czy polecacie inny? Chodzi mi tylko o zapisywanie przebiegnietych km dla wlasnej informacji.

barcazaurus - 2014-01-31, 20:31

mefju - pięć razy w tygodniu to moim zdaniem za dużo. wprawdzie nie jestem wielkim specem, ale w podręcznikach, które czytałem nt. biegania raczej większość poleca treningi co dwa dni (3-4 razy w tygodniu). to podobno najzdrowsza opcja, nie ma wielkiego obciążenia, co sprawia, że tak łatwo się nie zniechęcisz (z trzy lata temu jak zaczynałem biegać również zapodałem sobie tak częste biegi jak ty proponujesz i po dwóch tygodniach nie miałem zwyczajnie siły ani ochoty).

ja na poważnie przygodę z bieganiem rozpocząłem dopiero w kwietniu ubiegłego roku. kupiłem sobie książkę jeffa gallowaya i zgodnie z jego planem przygotowywałem się do coraz większych dystansów. na początku miałem problemy z przebiegnięciem dwóch kilometrów, a w sierpniu, czyli po czterech miesiącach treningów, przebiegłem ponad 32 kilometry w trzy godziny. po drodze wystartowałem w kilku biegach i wiem, że w kwietniu podjąłem jedną z najlepszych decyzji w swoim życiu, bo bieganie uczy pokory, cierpliwości, a ukończony bieg to uczucie nieporównywalne z niczym innym. w październiku miałem przebiec maraton, jednak przeszkodziły kontuzję, ale od nowego roku walczę ostro i najpóźniej w lipcu planuję pokonać 42, 195 km.

przy okazji zapraszam was wszystkich na cross-straceńców do głogowa. w tym roku maczam palce przy organizacji tej imprezy, ale rok temu sam startowałem i było wprost zajebiście. biegi na dystansie 10km i 5km odbywają się na torze motokrosowym - biegniemy w błocie i po bardzo stromych górkach - a oprócz tego organizatorzy zapewniają takie atrakcje jak rowy pełne lodowatej wody. w tym roku będzie jeszcze bardziej hardkorowo, ale to oznacza tylko jeszcze lepszą zabawę.

Kibol - 2014-01-31, 20:33

GPS ustala twoją pozycję na podstawie satelitów, więc netu nie potrzebuję. Ja tak robię będąc za granicą.

Jeżeli chodzi o bieganie na bieżni to Endomondo ma taki tryb, ale nie mam pojęcie jak to działa. Ma nawet boks i jogę :D

Carles - 2014-01-31, 22:27

Ja biegam gdzieś od marca (końcówki) zeszłego roku. Zaczynałem jeszcze jak śnieg leżał i ubierałem co tam miałem w szafie tzn. spodnie ortalionowo-polarowe (grube prawie jak na narty...) i kurtkę zimową %) Więc było ciężko, ale to był początek i werwy mi nie brakowało. Zaczynałem od dystansu 2,5 km i w takim ubiorze zajmowało mi to około 15 minut (maksymalnie). Miesiąc minął i mogłem założyć krótkie spodenki + samą bluzę. Czułem się jakbym płynął po chodnikach bez tych grubych ocierających się w udach spodni i ciężkiej wiszącej kurtki. Nie było trudno poprawić czasy i dystanse na samym początku co motywowało do dalszego biegania i juz tak się przyzwyczaiłem. Później kupiłem odpowiednie buty (Kalenji w Decathlonie za 50 zł :) cena/jakość = kosmos :D ) co znowu zmieniło diametralnie komfort biegu. Teraz dla mnie standardem jest 10 km w czasie ok 46-48 minut, ale staram się robić trochę dłuższe wybiegania żeby wystartować w maratonie za pół roku, np. w ten poniedziałek przebiegłem trochę ponad 18 km w czasie 1:23:50.

W jakiś tam zawodach też brałem udział (najpierw 5 km, później cross na bodajże 8,8 km, a ostatnio bieg na 10 km) ale nie napalam się za bardzo na takie imprezy i biorę udział tylko w tych co są organizowane w miarę blisko miejsca zamieszkania. Na ten rok mam w planach głównie półmaraton i maraton oraz to co się może trafić okazyjnie jakieś "dziesiątki". W maju jeszcze będzie fajny bieg w mojej wiosce (to właściwie do niego zacząłem się przygotowywać w marcu 2013) na 5 km i chciałbym pobiec na mniej niż 20:30.

Ogólnie to 3 x w tyg = 30 km, czasami miałem odpały to było 50km, ale czułem że to już przesada jak na mnie. Endomondo uzyłem tylko kilka razy żeby zmierzyc sobie trasę, a później przestałem jakoś uzywać. Teraz to już w ogóle bałbym się wystawiać telefon na ramię przy takim mrozie. Ale śmiało mogę powiedzieć, że przez te 10-11 miesięcy zrobiłem ponad 1000km.

Zobaczymy co będzie dalej, na razie kolana nie narzekają. ;)

Aha, na bieżni też kiedyś próbowałem biegać, ale to jakaś masakra. W budynku pocę się jak świnia, taśma na bieżni luźna jakbym po piasku biegł, nuuuudy jak cholera i jeszcze chcą żebym płacił za wstęp %) nie ma to jak świeże powietrze

Bruce - 2014-01-31, 23:43

Polećcie jakieś niedrogie i dobre buty :) Jakich marek unikać?
Raijn - 2014-01-31, 23:51

Adonis, Mike, Adidos itp. :)
wakabayashi - 2014-02-01, 00:16

oczywiscie raijn podal marki, ktore poleca :P
barcazaurus - 2014-02-01, 09:21

przed kupnem butow warto zrobic tzw. test na mokro. pozwoli to ustalic jakie podbicie stopy mamy i odpowiednio do niego dobrac obuwie. wiem, ze sa tez sklepy, ktore oferuja przeprowadzenie jakichstam tam testow i obserwacji i na ich podstawie ustalaja jak najlepsze buty dla danego biegacza. sam jednak nigdy z tego nie korzystalem, wiec nie wiem jak wyglada to w praktyce.

sam obecnie biegam w nike i nigdy nie narzekałem, ale w tym sezonie kupuje asicsy i wiekszosc biegaczy, z ktorymi mam kontakt trenuje w tych butach i je poleca.


jeszcze jedna rada dla poczatkujacych. odpowiednio obcinajcie paznokcie u stóp, bo można sobie zrobic niezły bajzel z palcami. pozniejsze odrywanie calych paznokci to, wierzcie mi, nic przyjemnego.

Bruce - 2014-02-01, 15:28

Do pytania o buty dorzucam jeszcze jedno, może banalne, ale... Jak radzicie sobie z kluczami od domu? Co zrobić, żeby nie brzęczały i żeby nie myśleć wciąż o tym, że zaraz wypadną?
Kibol - 2014-02-01, 15:51

ja mówię: "Kochanie zamkniesz za mną?" :P
jasiu - 2014-02-01, 15:57

Bruce napisał/a:
Do pytania o buty dorzucam jeszcze jedno, może banalne, ale... Jak radzicie sobie z kluczami od domu? Co zrobić, żeby nie brzęczały i żeby nie myśleć wciąż o tym, że zaraz wypadną?


ostry - 2014-02-01, 17:08

Co do appek do biegania to zamiast Endomondo polecam przetestować SportsTracker - jest prostszy (w sensie mniej funkcji, których i tak nie będę używał) oraz pokazuje tempo jak Pan Bóg przykazał w km/h, zamiast jakiś dziwacznych min/km.

Klucze i komórka - ja biegam w bluzie z głębokimi kieszeniami albo zamykanymi na zamek i tam wrzucam te rzeczy.

Kibol - 2014-02-01, 17:28

A jak z profilem trasy w tym SportsTrackerze? Bo EM potrafi pokazać 100 m przewyższenia na 5 km, płaskiej jak stół, trasie :/
ostry - 2014-02-01, 17:36

też coś świruje - mam fragment pod górkę (na wyczucie różnica max 5 m) - pokazuje 50 m różnicy poziomów
khaan - 2014-02-01, 20:26

Co do butów, to pójść do profesjonalnego sklepu, przymierzyć i kupić tu: www.sportsdirect.com, tu www.fieldandtrek.com (to klon sd, ale wybór butów się różni nieco), ewentualnie http://www.prodirectsport.com <- wybrać dyscyplinę.
Ja biegam w czymś takim http://pl.vivobarefoot.de...-Trail-Men.html a kupiłem w sd za stówkę.

Co do badań, to jak się biega w amortyzowanych butach, to zasada jest prosta: supinacja, ułożenie neutralne, albo (nad)pronacja - sposób ułożenia stopy. Wygina się do wewnątrz, na zewnątrz, albo się nie wygina. W butach do biegania naturalnego - jak vivo, vibramy fivefingers, NB minimusy, czy wiele innych problem nie występuje.

gelex - 2014-02-01, 20:52

dobre jomy można kupić za mniej niż 200 zł. Nie trzeba po nie biegać do "profesjonalnego" sklepu i wydawać na nie 400 zł.
chaos - 2014-02-02, 13:17

Bruce napisał/a:
Do pytania o buty dorzucam jeszcze jedno, może banalne, ale... Jak radzicie sobie z kluczami od domu? Co zrobić, żeby nie brzęczały i żeby nie myśleć wciąż o tym, że zaraz wypadną?


Proponuję wyciągnięcie jednego klucza (podejrzewam, że domofon na kod i jeden klucz do drzwi na chatę) i zawieszenie na szyi na sznurku.

Problem z głowy (albo wokół) ;)

Kendzior - 2014-02-02, 13:29

dziwie się, że jeszcze nikt nie napisał, że go suty pieką...znaczy, że mało biegacie panowie :P
barcazaurus - 2014-02-02, 14:14

ja stosuje ten sam sposob, co chaos z tym, ze klucz wkladam zazwyczaj do tylnej kieszonki w spodenkach.

co do sutów, to nie miałem problemu do momentu, kiedy zaczalem trenowac w koszulkach przeznaczonych do biegania.

Kibol - 2014-02-02, 14:39

Kendzior napisał/a:
dziwie się, że jeszcze nikt nie napisał, że go suty pieką...znaczy, że mało biegacie panowie :P


Przy pewnym poziomie zajebistości ten problem nie występuję :]


khaan - 2014-02-03, 10:03

Można zakleić plastrem :P
Bruce - 2014-02-03, 10:09

Wczoraj kupiłem plaster w rolce właśnie po to :D

A Endomondo na Nokii N8 nie chce mi zaskoczyć, mimo, że niby wykrywa satelitę...

khaan - 2014-02-03, 10:57

Daj znać, jak poszła depilacja :D

Endomondo z androidem działa, z symbianem teoretycznie też powinien. Ja czasem używam navime. Też chodzi. Poszukaj czegoś innego, albo zmień telefon:)

Co do butów - polecam sprawdzenie marek nieoczywistych dla obywatela - Salomon, Saucony, Inov8, New Balance, Mizuno... Butów jest sporo. Ja za kilkanaście kilogramów kupię sobie takie. Albo podobne.

chaos - 2014-02-03, 11:13

Ja tam uzywam Run Keepera na androidzie i bardzo sobie chwalę. Pełne zestawienie czasów (splity srity i inne), kalorie, trasa na mapie, oczywiście dystans, dystans na podbiegu, plany treningowe. Sporo opcji, z których używam zaledwie kilku. No i zasięg łapie całkiem dobrze.
barcazaurus - 2014-02-03, 12:14

ja zapisałem siebie i ojca dzisiaj na pierwsze w tym roku zawody. 14 bieg piasta we wrocławiu i dziesięć kilometrów do zrobienia. już w najbliższą sobotę, wybiera się ktoś? :)

a propos tych aplikacji, to kompletnie się na tym nie znam, ale może któryś z was mógłby mi powiedzieć, czy stworzyli już taką, która zadziała na nokii 303 (system operacyjny to Nokia OS)? czy pozostaje mi już tylko zmiana telefonu?

khaan - 2014-02-03, 14:04

Brak modułu gps skazuje Cię na zmianę telefonu. Generalnie fajna sprawa jak biegasz po jakichś nieoznaczonych trasach. Poda Ci przebytą trasę (ukradłszy uprzednio parę metrów), prędkość, z którą się poruszałeś i poinformuje (w zdecydowanej większości przypadków), że biegałeś po górach;). Może też pilnować tętna (z dodatkowym osprzętem), liczyć kalorie, ubytek płynów itp.

Fajnie macie z tymi zawodami. Ja się nie będę wygłupiał:) Na 12 kilometrów potrzebuję ok. 1,5h, więc musiałbym przetrzymywać ekipę zwijając ątaśmy:D. 105kg trudno się dźwiga na dystansie;) Ale maraton to sobie kiedyś przebiegnę:)

tomixx - 2014-02-04, 10:47

od wczoraj znowu ruszam do nakurwiania w swoj organizm, zatem wszelakie aktywnosci fizyczne beda uruchomione.
na poczatek 28 minut, choc u mnie zawsze norma jest ok 60. swietne powietrze teraz jest imo do biegania no i mieciutka, acz sliska nawierzchnia.
nic tylko kicac po bialym puszku, zobaczymy na ile starczy zapalu :) ale cel jest jasny, odzyskac dawna forme.

buty? ja mam reeboki, koles w sklepie mi polecil je do biegania i nie zaluje ale ja kiedys biegalem w sambach, wiec wszystko jest od tego lepsze do twardej nawierzchni.

suntos - 2014-02-04, 16:01

Bieganie...

Rzeczywiście, dziwne, że nie było tego tematu.

Sam czytam te posty z bananem na twarzy, a dopiero teraz mam okazję napisać co nieco od siebie.

Przygodę z tym rodzajem aktywności zacząłem w czerwcu 2009. Roku dla mnie niezwykle ważnego, w którym trzymałem się dokładnie założeń noworocznych, że muszę się doprowadzić do odpowiedniej wagi, bo zacząłem przypominać kulę śniegową. Przez miesiące zimowe rozbudzałem się na siłowni, potem doszło jeszcze Wing Tsun. Od wiosny doszedł ukochany rower, siatkówka. Odrzuciłem siłownię, która do mnie nie docierała, kung fu zostało, zakończyło się w listopadzie, gdy zmieniono godziny zajęć - ubolewałem nad tą stratą bo to były przyjemne zajęcia.

Latem byłem gotowy zacząć biegać. Umówmy się, w styczniu kolana siadłyby dość szybko pod moją tuszą, ale w czerwcu było ok. Moja standardowa trasa liczy ok. 6km z czego 4km stanowią zbieganie i podbieg. To taka moją pętla witomińska, gdzie podbieg nauczył mnie cierpliwości i wytrwałości.

Z początku musiałem robić sporo przystanków, ale w kolejnych miesiącach była znaczna poprawa. Dziś mogę przebiec trasę bez zatrzymywania, choć 'dzięki' centrum Riwiera postawili mi światła na jednym odcinku i czasem trafiam na czerwone.

Oprócz standardowej trasy treningowej biegam po Gdyni tam, gdzie mnie nogi zabiorą. Lubię kółka po bulwarze, wbieganie na płytę Redłowską. Największym 'wyczynem' jest dla mnie bieg na molo w Sopocie i powrót. To ok. 17km z podbiegiem na końcu - ale ta trasa to max razy w sezonie, jak już złapię formę.

Nigdy nie biorę biletu autobusowego, więc czy zjebany czy nie wracam biegnąc. Raz zdarzyło się, że złapały mnie starszne skurcze i już tylko doczłapałem do chaty.

Nie przekonałem się do lasu, boję się spuszczonych z smyczy psów i o ile wiem, że na rowerze ucieknę przed takim, to już joggingując nie ryzykuję.

Klucze ? Rzeczywiście irytują gdy dzwonią w kieszeni. Tzn. dzwonienie przeżyję, gorzej, gdy 'latają', to mnie całkowicie zniechęca. Zazwyczaj wsadzam kółko na mały palec, rękę ściskam w pięść i daję radę. Dobre są też spodenki z kieszenią na dupie, takie, gdzie tylko klucze wejdą.

Dlaczego biegam ? Nie dla wyników, kilometrów - nie korzystałem nigdy z endomondo, a ziomek, którego chciałem zachęcić i pomóc mu w odchudzaniu, już na trzecim treningu wrzucił wynik na facebooka - no i w sumie to ostatni raz jak biegł, chyba mu się szybko znudziło. Startowałem trzy razy w biegu gdyńskim, raz po grypie, gdzie złapały mnie skurcze na kilometr przed metą, ale inni zawodnicy mnie trochę podciągnęli i dopingowali - bardzo miłe uczucie. Dwa razy pobiegłem w parkrunie, też fajna inicjatywa.

Bieganie jest dla mnie idealne, bo jestem ja i natura wkoło mnie. Biegam sam, bo jestem samotnikiem, na rowerze też sam. Widzę ludzi w koszulkach "Biegamy razem" czy inne i mam ochotę zrobić sobie taki t-shirt "Biegam Sam". Ja i muzyka, czasem bez muzyki. Nikogo nie gonię, nikogo nie ciągnę. Ja i moje tempo, mój wysiłek, moja przygoda, czasem moja walka. Pewnie, chciałem zachęcić znajomych i mogłem z nimi biegać raz w tygodniu, ale a to jednemu nie pasuje, dla innego za długi dystans - to odpuściłem niczym Pazura w 'Nic śmiesznego' gdy go wilki jakieś...

Rzeczywiście coraz więcej biegaczy na ulicach, to pozytywne zjawisko. Lubię gdy biegnę, pomacham temu z naprzeciwka i jest odmachanie. To jest miłe, choć teraz sporo osób nie odmachuje - może nie wiedzą, że wypada.

Zaczynałem w butach do kosza, później do halówki, ale te buty się nie nadają do biegania przez dłuższy czas. Nie są w żaden sposób wyprofilowane, do kosza są za ciężkie, do halówki nie amortyzują. Pierwsze typowe do biegów miałem Kalenji, żądna rewelacja, a różnica ogromna w stosunku do wcześniejszych. Rok temu kupiłem Asics po przecenie w intersport i to już w ogóle rewelacja jak dla mnie.

Z ciuchów czy dodatków lubię opaski na nadgarstek, czasami na czoło bo ja z tych, co się pocą jak świnie. Kilka minut i ze mnie cieknie. Jak pieką suty tzn, że zły materiał proszę ja ciebie drogi Kendziorze. Teraz mam sporo asortymentu, ale wygodne w tej zabawie jest to, że na początku wystarczą jakieś adidaski, zwykły dres i gotowe. Nikt nie musi wydawać szmalu na coś więcej, można stopniowo wzbogacać sprzęt. Mam taki pas na bidon, rzadko się przydaje, ale niekiedy używam. Plecak z baniakiem jest wygodny, jak ktoś się bawi w dłuższe wyprawy - biegłem z nim dwa razy i jest wygodny. Teraz modne są opaski na ipoda/inny telefon na ramieniu - też mam i jest wygodny.

Pisałem, że jestem ja i muzyka. Ciekawy jestem czego słuchacie, czy w ogóle czegoś słuchacie - podejrzewam, że tak. Sam mam rózniaste utwory, różnych gatunków. Dla mnie musi być to na tyle żywe i wciągające, że w momencie gdy złapie mnie kryzys, albo mi się odechce to mnie nuta pociągnie. Trochę się przewineło na mojej playliście, ale to trochę numerów z odtwarzacza :

RATM - Killing in the name
BEnassi Bross - Feel alive
DMX - Where da hoot at
Sam Sparro - No End in Sight
50 Cent - If I Can't
Calvin Harris - I get all the girls
Ja Rule - Always on time
Diana Ross - Upside Down
ACDC - You shook me all night long
Guns'n'Roses - Rocket Queen
Adam Tensta - My cool
Avicii - Wake me up
Blackstreet - No Diggity
Busta Rhymes - Break Ya Neck
50 Cent - Hate it or love it
Lupe Fiasco - Kick Push
Korn - Word Up
Kowalski - Dobrze jest tak
Maanam - Szare miraże
Oddział zamknięty - Zabijać siebie
Rihanna - S&M
TLC - Waterfalls
Eminem - Without me

Dobra więcej nie chce mi się sprawdzać, ale mam nawet hity z Rmf maxx jak Ke$ha feat Pitbull - w końcu jak mi się podoba to leci i o to w tym chodzi.

Bieganie weszło już na stałe w moje życie. Zimową porą odpuszczam, jak mnie nie ma w kraju to też nie jestem w stanie biegać, bo nie ma gdzie albo nie ma sił - choć miałem okazję pohasać po różnych portowych miastach, ale gdy jest okazja to biegam. Mógłbym jeszcze tak o fitnessie, rowerze czy koszu, ale to nie ten temat.

Pzdr dla zapaleńców.

barcazaurus - 2014-02-04, 21:17

moi faworyci do biegania to RATM, prodigy, iron maiden, czasami nick cave, częściej luxtorpeda, ale najbardziej motywuje mnie hans solo, a szczególnie dwa utwory: dopóki jestem i wierzyć. na każdych zawodach na finiszu te dwa utwory muszę posłuchać. ogólnie na facebooku biegambolubie.pl można znaleźć sporo niezłych nut do biegania
chaos - 2014-02-05, 08:41



Padło pytanie o muzykę, więc polecam do biegania ten album. Świetnie się przy tym biega. Jak ktoś sprawdzi, to dajcie znać, jakie wrażenia.

suntos, a gdzie na Twej liście "Colder Than Ice"? :D

suntos - 2014-02-05, 09:03

Colder than ice, a także hity w stylu eurodance w trakcie letnich klimatów świetnie się sprawdzają.

Przypominają mi się odległe czasy, kiedy z Mikim robiliśmy interwały 15s/45s sprint trucht. Czułem jak organizm spala nawet 3h po treningu mimo, że byłem w stanie zrobić 6 powtórzeń, ale byłem wycieńczony. Lubię, gdy wyprzedzam rowerzystów, gdy ledwo pedałują na Kieleckiej, gdy wdrapują się na Witomino. Raz zmotywowałem dzieciaka, który już schodził z roweru ('jedziesz kurwa! nie poddawaj się" :D ) no i jakoś dał radę.

Życiową formę osiągnąłem w sierpniu 2013, ale potrafiłem robić trzy treningi dziennie, czułem się jak ironman ;) Gdy później przymierzyłem spodnie od garnituru do ślubu, spadły mi z tyłka (kupowane w czerwcu) no i dwa tygodnie jazda na masę, czyt. browary - tragicznie się czułem bez treningów. Jesienią tylko końcówka października i listopad ćwiczyłem, znowu przerwa i teraz mam czas trenować. Dobrze, że nie przybrałem na wadze, ale forma nie powala.

Szczur - 2014-02-05, 11:57

U mnie sprawa jest prosta, nie ma biegania bez muzyki. Zdecydowanie polecam uplifting trance, muza która idealnie się nadaje do joggingu, na rower, spinning itp. Dla mnie to taki zastrzyk energii, że nogi same niosą.
Próbowałem też muzyki filmowej (H.Zimmer albo soundtrack z Rocky IV), też się sprawdza, ale to jednak nie to samo co dobry trance.

Podziwiam tych wszystkich, którzy potrafią się zmusić do biegania w taką pogodę, zimą zostaje bieżnia, ale ta opcja zdecydowania do mnie nie przemawia.
Główna aktywność w plenerze to tak maj-październik, żeby sprawiało mi to przyjemność potrzebna jest dobra pogoda. Ale też bez przesady, między 10 a 20 to optymalne warunki.
Kręcenie kółek w parku to nie moja bajka, lubię śmigać w pasie nadmorskim, ale jak nie ma jeszcze tłumów. Preferuję wczesne (nawet bardzo) godziny, daje mi to pozytywnego kopa na cały dzień. Wieczorem jakoś ciężko się zebrać.

Nie interesują mnie żadne rekordy, biegi masowe, biegam bo lubię i nic mi w sumie więcej nie trzeba. Czy zrobię danego dnia 4, 8 czy 10 km to nie jest ważne, najbardziej istotne że udało się zmobilizować żeby trochę się poruszać na powietrzu. Nie planuję konkretnie ile chcę przebiec, jak wiem że już mam dość to robię z tego marszobieg albo odpuszczam w ogóle i wracam spacerem do domu. Wszystko zależy od tego jak się czuję, zdarza się że po 1km mi się nie chcę, ale dzięki zajebistej muzyce potrafię się zebrać i przebiec kolejne 5-6km. Albo odwrotnie, wychodzę nakręcony, po czym zrobię 3km i nagle zdaję sobie sprawę, że to jednak nie mój dzień. Stop i powrót.
Za jednym razem maksymalnie przebiegłem 15km, ale staram się trzymać w granicach między 5 a 10.

Buty mam kalenji, no al klucze wrzucam zawsze do saszetki na mp3 playera.

tomixx - 2014-02-05, 12:30

ja klucz (biore jeden, po co wiecej?) w zimne dni do kieszeni zasuwanej w kurtce, a w cieplejsze w dziurke wsadzam sznurek od spodni, sciskam i na dwa suply. grunt to tak wsadzic ten klucz, zeby nie smyralo:P
kiedys zgubilem klucze bo wsadzilem to do kieszonki na mp3, nigdy wiecej.

khaan - 2014-02-05, 14:56

A ja biegam bez muzyki. Powodów jest kilka:
1. Lubię słyszeć las - bo tam właśnie biegam.
2. Między muzyką a mną zwykle występuje silne sprzężenie. Jak kiedyś jeździłem na rowerze z Manu Chao w słuchawkach, to momentami dźwięki zmuszały mnie do galopu.
3. Biegam z psem, więc muszę być zorientowany, czy coś się nie dzieje wokół. Samochód, robotnicy leśni, dziki, jelenie, niewiasty wołające o ratunek...
4. Jestem 'melomanem' - słuchanie muzyki 'przy okazji' średnio mnie kręci. A na trasie słucha się - nomen omen - pobieżnie.

CnK - 2014-02-05, 16:29

Przyznam szczerze, że jak dotąd nie przepadałem za bieganiem bez celu (po piwo się nie liczy), ale czytając temat mam chęć spróbować jak tylko zima trochę odpuści. Trzeba się trochę ogarnąć bo brzuch rośnie a kondycja siada. Niedługo zamówię kalenji :D
khaan - 2014-02-06, 11:50

A czemu Kalenji? To nie jest przypadkiem marka własna Decathlonu? Ile chcesz wydać na buty?
kieła - 2014-02-06, 11:58

Ja bym prosil o jakas porade w sprawie butow. 3-4 stowy bedzie ok.
chaos - 2014-02-06, 11:58

http://treningbiegacza.pl...ort-hit-czy-kit

Dla początkujących to jest chyba dobry wybór. Mnie się w takich śmiga bardzo wygodnie :) No i cena normalna.

khaan - 2014-02-06, 13:19

Fajnie, tylko to towar sezonowy.
Krok 1 - pójść do sklepu specjalistycznego
Krok 2 - przymierzyć buty
Krok 3 - znaleźć je tu, tu, albo tu
Przesyłka z Wysp to ok 50 zł.

CnK - 2014-02-06, 15:07

khaan napisał/a:
A czemu Kalenji? To nie jest przypadkiem marka własna Decathlonu? Ile chcesz wydać na buty?

Najprawdopodobniej jest to marka decathlonu. Ale mają niezłe opinie, nigdy nie lubiłem biegać i nie wykluczone że nie polubię. To tylko tak na początek bo w tej chwili nie mam nawet żadnych adidasków do biegania się nadających. No chyba, że halówki...ale amortyzacja w nich marna.
Kasa powiedzmy, że do 200 jeśli to możliwe, tak na szybko widzę jakieś modele asics łapiące się w cenie. Ale nie buty są tu najważniejsze, tylko utrzymanie motywacji i zapału do wyjścia z domu ;)

khaan - 2014-02-06, 15:36

Kup sobie psa. Huskiego, albo labradora. na mnie zadziałało:P
CnK - 2014-02-06, 16:15

Miałem dalmatyńczyka, ale miał tylko dwa biegi. Albo ogień do przodu, albo ogień do tyłu, nie dało się z nim pobiegać, czy pojeździć na rowerze bez ryzyka wjechania pod autobus %)
kieła - 2014-02-06, 21:46

Niedawno wrocilem z biegania. Spotaklo mnie cos niespotykanego ;-). Otoz dobiegalem do przejscia dla pieszych, gdzie swiecilo sie dla mnie czerwone swiatlo. I oczywiscie akurat nadjezdzal samochod, ktorego to kierowca widzac, ze zblizam sie do przejscia.... ustapil mi pierwszenstwa! Chyba akurat na biegacza trafilem ;-)
barcazaurus - 2014-02-08, 18:45

no i pierwsze zawody w tym roku za mną: jestem bardzo zadowolony, bo mimo, że porządnie zacząłem się przygotowywać jakieś dwa tygodnie temu, to przebiegłem dzisiaj dyszkę w 50:41,3. to był mój pierwszy start na tym dystansie (wcześniej biegałem jakieś dziwne 12, 5 i 22), więc automatycznie wskoczyła mi życiówka. debiutował też dzisiaj mój ojciec, który za moimi namowami zaczął biegać w ostatnie wakacje i na początku w ogóle w siebie nie wierzył, a teraz był zaledwie 4 minuty za mną.

można!

rencistaWA - 2014-02-16, 21:36
Temat postu: Witam z Podbeskidzia wszystkich
Pozdrawiam Was :gafa: i to bardzo. Ktos napisał i slusznie-----------aż dziw bierze, że jeszcze nikt takiego wątku nie założył. Wszak bieganie w modzie. :bukiet: :cmok: To prawda- w modzie i dla zdrowia. ;) Witam z Podbeskidzia wszystkich ;) i w innym dziale wiecej napiszę i to w tematycze zgodnej z tym forum. Pa i do zobaczenia.............. :brawo: :ok: :spadowa:
twardy - 2014-02-17, 21:53

sweet :E
barcalover - 2014-02-18, 13:27

kieła napisał/a:
Niedawno wrocilem z biegania. Spotaklo mnie cos niespotykanego ;-). Otoz dobiegalem do przejscia dla pieszych, gdzie swiecilo sie dla mnie czerwone swiatlo. I oczywiscie akurat nadjezdzal samochod, ktorego to kierowca widzac, ze zblizam sie do przejscia.... ustapil mi pierwszenstwa! Chyba akurat na biegacza trafilem ;-)


Ja też przebiegałem na czerwonym, ale dostałem mandat :D

Kendzior - 2014-02-18, 13:32

a juz myslalem ze kierowca wysiadł i zaczął bić brawo ;p
khaan - 2014-02-18, 15:28

twardy napisał/a:
sweet :E


Lepiej bym tego nie ujął :P

A wracając do tematu, robi się fajna pogoda. Błoto wyparowuje z lasu. Trzeba pomyśleć o rozpoczęciu sezonu na dobre.

Kuba - 2014-02-23, 14:10

Padło pytanie o aplikacje - używałem endomondo, ale mi się strasznie przycinało. Kumpel polecił mi Stravę Run. Kozak! Biegacie z pulsometrem czy bez? Pomaga?
mikaelus - 2014-02-24, 14:25

kieła napisał/a:
Niedawno wrocilem z biegania. Spotaklo mnie cos niespotykanego ;-). Otoz dobiegalem do przejscia dla pieszych, gdzie swiecilo sie dla mnie czerwone swiatlo. I oczywiscie akurat nadjezdzal samochod, ktorego to kierowca widzac, ze zblizam sie do przejscia.... ustapil mi pierwszenstwa! Chyba akurat na biegacza trafilem ;-)


A to nie był żaden tajniak? :P

Callitus - 2014-02-25, 15:06

Kuba, dzięki za Stravę Run, świetna apka :zolwik2:

Ja w bieganie wkręciłam się dwa lata temu - próbowałam wielu sportów, ale nie ma nic lepszego niż bieganie (i rolki ;) )- ale nie mogę się przemóc, aby biegać zimą, dlatego zazwyczaj od listopada do marca zawieszałam buty na kołku, w międzyczasie robiąc różne programy typu Insanity, Turbo Fire czy Focus T25. Chyba dojrzałam wreszcie do tego, aby pobiec w jakimś półmaratonie - w czerwcu jest nocny półmaraton we Wrocławiu :)

Dla tych, którzy chcą rozpocząć bieganie - nie ma nic lepszego niż buty z Decathlonu czy choćby Lidla - moim zdaniem nie ma sensu inwestować spore pieniądze w sprzęt, którego potem nie będzie się używać, a porządne buty biegowe to spory wydatek.

No i kilka słów zachęty dla początkujących - gdy już przestaniecie wypluwać płuca po pięciu minutach biegu tempem takim, że przechodzący obok was staruszkowie uprawiający nordic walking są szybsi, bieganie daje ogrom satysfakcji. Nie ma nic lepszego, niż wstać o 5 rano i zrobić sobie godzinne wybieganie ze słuchawkami na uszach (lub bez, jak kto woli, ja bez muzyki nie ruszam się nigdzie). Niemniej jeśli zmagacie się ze sporą nadwagą, warto odpuścić i nie ryzykować kolan i zacząć od czegoś mniej wymagającego, jak choćby Focus T25.

barcazaurus - 2014-02-26, 09:42

na 90% wybieram się na ten półmaraton we wrocku, więc gdybyś faktycznie zdecydowała się wystartować, to daj znać.
kieła - 2014-02-26, 12:52

Ja niestety wiele sie nie nabiegalem. Stopa mnie cos zaczela bolec, wiec poszedlem na usg, na ktorym wyszedl przeciązony miesien zginacz krotki palcow. Przerwa kilka tygodni :spadowa:
khaan - 2014-02-26, 14:39

Callitus napisał/a:
Nie ma nic lepszego, niż wstać o 5 rano i zrobić sobie godzinne wybieganie.

Ooo, znalazłem kolegę :P Z tym że w moim lesie nie ma latarni więc muszę czekać na kwiecień, żeby się o zwierzynę nie potykać po ciemku.

Callitus napisał/a:
Niemniej jeśli zmagacie się ze sporą nadwagą, warto odpuścić i nie ryzykować kolan i zacząć od czegoś mniej wymagającego, jak choćby Focus T25.


Ja zaryzykowałem ;) Moje kolana czują się nieźle. Ale musiałem zapomnieć o bieganiu tradycyjnym i zacząć biegać 'naturalnie'. Pocierpiały stopy i łydki, ale jak już się przyzwyczaiły, to nic nie boli.

kieła - 2014-02-26, 14:48

khaan napisał/a:
Callitus napisał/a:
Nie ma nic lepszego, niż wstać o 5 rano i zrobić sobie godzinne wybieganie.

Ooo, znalazłem kolegę :P


A nawet kolezanke ;)

khaan - 2014-02-27, 14:06

Ooooooops, najmocniej szanowną Panią przepraszam :D Tak to jest, jak człowiek pobieżnie czyta i nie rozgląda się na boki:)
suntos - 2014-02-27, 15:15

Pogoda dziś świetna. Nie spodziewałem się, że w lutym będę biegał w krótkich spodenkach i koszulce.
danji - 2014-02-27, 16:47

normalnie nie zakładasz? :P
fanxtar - 2014-03-01, 20:56

Mój wczorajszy nabytek :)



Już nie mogę się doczekać, aż je skonsumuję :piwosz: W tym roku mam zamiar wrócić do wielkiej formy :)

Bruce - 2014-03-02, 20:47

To ja też się pochwalę. Bardziej do lasu, niż na asfalt.



I ja też mam zamiar wrócić do wielkiej formy, tej sprzed 14-stu lat...

khaan - 2014-03-03, 13:01

A ja mam na razie takie:



a przymierzam się do takich:


Kiniam - 2014-03-04, 18:38

Buty "ho ho". Ja ma zwykłe biegóweczki, nie ma się czym chwalić. Nie startuję w maratonach, biegam dla własnego zdrowia i dobrego samopoczucia. Jednak wszystkim maratończykom powodzenia w biegach.
Callitus - 2014-03-04, 18:51

Jak już się tak wszyscy chwalą :D



Dzisiaj, zaledwie po tygodniu biegania, pobiegłam 10 km w mniej niż godzinę, także jeśli po drodze nie przytrafi się jakaś kontuzja, to barcalover, widzimy się w czerwcu we Wrocławiu ;)

kieła - 2014-03-04, 19:11

No, a Stanowski biega 20km w 2:40 i mysli, ze jest kozakiem ;-)
khaan - 2014-03-06, 09:45

Kiniam, ależ to są zwykłe biegóweczki :P Ja kupuję te buty za 25-50% ich wartości. Jedyne, czego pilnuję, to żeby nie były amortyzowane, za to solidnie wykonane. Do tego nie startowałem jeszcze w żadnych zawodach (nie licząc podstawówki ;)) i również biegam dla zdrowia i przyjemności. Ale maraton planuję przebiec w ciągu najbliższych dwóch lat.

kieła napisał/a:
No, a Stanowski biega 20km w 2:40 i mysli, ze jest kozakiem ;-)


20 km w 2:40 to nawet ja przebiegnę...
Spoiler:

Przy BMI 35,8 :P


barcalover - 2014-03-06, 16:43

kieła napisał/a:
No, a Stanowski biega 20km w 2:40 i mysli, ze jest kozakiem ;-)


Serio? To jest przecież szybszy marsz. Idąc w miarę dobrym tempem robi się spokojnie 6km/h, więc 2h40min = 16 km. Ostatnie 20 minut, zamiast iść, biegniesz i gotowe :lol:

Generalnie formy super nie mam, ale ostatnio w miarę wracam do biegania i zrobiłem 9,5km w 50 min, wcześniej 10 km w 54 minuty. Poniżej 50 minut z 10 km na pewno zaraz zejdę, a wg BMI też mam małą nadwagę :)

Buty mam takie:

kieła - 2014-03-06, 17:37

Stary, poczytaj jego wpisy na fejsie. A jak go wysmialem, to zostalem wyzwany od polaczkow itd itp. Koles naprawde mysli, ze dokonuje cudow.
Szczur - 2014-03-06, 20:31

2:40, turbokozak :D

No nic, jak się tak wszyscy chwalą to nie będę gorszy:



+ na górę jak ciepło najlepiej:

Spoiler:



:)

Carles - 2014-03-06, 21:36

Trenujcie i za rok lecimy na maraton do Barcelony. wpisowe ok. 60 euro. Bieg zawsze w niedziele rano więc spokojnie można pójść na mecz (no chyba, ze będzie wyjazd, ale np. w tym roku bieg jest 16 marca i wtedy też Barca - Osasuna na CN).
Dako - 2014-03-07, 12:22

Ja się wpakowałem w coś takiego:



Mogłem lepiej wybrać ale wizualnie mi podpasowały :)

chaos - 2014-03-07, 12:25

Mnie sponsoruje Lidl:


suntos - 2014-03-07, 12:50

Szczur - mam takie same, tylko, że czarne. Niestety po dwóch latach materiał odchodzi od podeszwy i jest dziura, ale dalej w nich biegam od czasu do czasu. W sumie to były moje pierwsze biegówki.

Kieła - nie mam fejsa, dzięki za uświadomienie, że Stan to taki czub. Czytałem tylko na wyszło, że w dwa miesiące od zera już robi 20km i byłem pod wrażeniem, ale z takim czasem to chyba rzeczywiście potruchta i maszeruje.

Miałem dziś biegać, ale zachlałem wczoraj z moim koszykarskim teamem... Sportowcy ['] :D

Szczur - 2014-03-07, 15:07

suntos napisał/a:
Szczur - mam takie same, tylko, że czarne. Niestety po dwóch latach materiał odchodzi od podeszwy i jest dziura, ale dalej w nich biegam od czasu do czasu.


Trzeci rok będzie jak w nich śmigam i na razie bez usterek :zolwik2:
Podobnież ma być fajna pogoda w weekend, także chyba się przymierzę do startu sezonu biegowego.

Kermit95 - 2014-03-08, 13:48

ja szukam właśnie air maxów do biegania. Myślicie, że się sprawdzą?


_____________________________________

Teraz jedyna taka spółka w Zjednoczonych Emiratach Arabskich najlepsza na rynku!

barcazaurus - 2014-03-10, 22:06

Dobra pany, nadeszła pora, żebym oficjalnie zaprosił was na fantastyczny bieg, przy którego organizacji pomagam i na którym rok temu zadebiutowałem jako biegacz.

IV CROSS STRACEŃCÓW
Data: 26.04.14




Cytat:

Cross Straceńców to wyjątkowe wydarzenie biegowe odbywające się co roku na torze motocrossowym w Głogowie. Uczestnicy zmagają się z ekstremalnymi warunkami i, co szczególnie ciekawe, robią to dla przyjemności. Jeśli lubisz przełamywać granice swojej wytrzymałości, to z pewnością jest to wyzwanie dla Ciebie. Oto co przygotowaliśmy w tym roku:

Bieg Złoty - Mistrzostwa Polski - 15555 metrów

Główną konkurencją tegorocznego Crossu Straceńców będzie bieg na
15,555 km, a rywalizacja na tym dystansie wyłoni mistrza i mistrzynię
Polski. Potrzeba sporej odwagi, aby zdecydować się na start na tym
dystansie w tak ekstremalnych warunkach, jakie dla was przygotowujemy,
ale gwarantujemy, że satysfakcja na mecie będzie niepowtarzalna.

Bieg srebrny - IV Cross Straceńców - 5555 metrów

Dla wszystkich tych, którzy mają drobne obawy co do swoich możliwości
przygotowaliśmy bieg na mniejszym dystansie. Każdy kto podejmie się
startu na dystansie 5555 metrów będzie musiał pokonać te same
przeszkody, co zawodnicy Biegu Złotego, jednak ta przyjemność
przypadnie mu tylko raz.

W tym roku nowością będzie klasyfikacja drużynowa: zespoły mogą
składać się z dowolnej liczby zawodników i zawodniczek, a zwycięży ta
drużyna, której zsumowane czasy czterech najszybszych zawodników dadzą
najlepszy wynik.

Nordic Walking - 5555 metrów

Na dystansie srebrnym sprawdzą się także osoby chodzące z kijkami. Na
naszej trasie taka laska może okazać się sporym ułatwieniem, więc
rywalizacja na pewno będzie bardzo emocjonująca.

Bieg Hutników o Tarczę Świętego Floriana - 1 mila

Ten bieg jest dodatkową konkurencją dla uczczenia Dnia Hutnika. Prawo
startu w tej konkurencji będzie miało trzydziestu najlepszych zawodników
Biegu Złotego.

Bieg Małego Straceńca - 1111 m

To nietypowy marszobieg dla dzieci i ich opiekunów. Starsi pokonują
wyznaczoną trasę ze swoimi pociechami, a na mecie każdy zawodnik
będzie mógł cieszyć się medalem.





Głogów leży jakieś 60 kilometrów od Zielonej Góry (khaan!) i 100 kilometrów od Wrocławia i z tych miast dojedziecie do nas pociągami. Jak na razie z blaugranowej rodziny start potwierdził meizdi z BO no i oczywiście ja. Gdyby ktoś się zdecydował i dał odpowiednio wcześniej znać, to chętnie ogarnę jakiś nocleg.



Fanpage na facebooku (prowadzę ja)
Strona internetowa

chaos - 2014-03-10, 22:57

Ciekawa sprawa. Jeszcze nie startowałem w żadnym biegu, ale wydaje się te fajną opcją na rozdziewiczenie - sam jestem takim biegowym straceńcem :D
Jak kogoś namówię, to może się zdecyduje.

barcazaurus - 2014-03-11, 09:07

meizdi też jest z poznania, więc myślę, że jakoś wam się uda złapać. w każdym razie zapraszam!

edit: meizdi chwali się wolnymi miejscami w aucie więc jeśli jeszcze jacyś poznaniacy zdecydowaliby się na start, to pewnie można byłoby się z nim z łatwością dogadać :)

khaan - 2014-03-19, 10:01

Cóż... moja żona jest w stanie błogosławionym, nawet bardzo błogosławionym i wszystkie moje plany przez najbliższe pół roku są podporządkowane temu faktowi. Mam kumulację na najbliższe pół roku. Końcówka ciąży, poród i pierwsze miesiące życia malucha, do tego wulkan w osobie starszej córki, która zaraz pójdzie do szkoły, postrzelony labrador, ogród do obróbki, budowa garażu, taras do zrobienia... Doskonale rozumiem mojego ojca. Pracował jako kierowca tira i zwykle kiedy kończył mu się urlop, mawiał: 'No, wreszcie będzie można odpocząć' :)
Ja też będę odpoczywał w robocie :-D

barcalover - 2014-03-19, 16:27

Wczoraj 11 km w 55 minut, czyli wynik, który już można uznać za w miarę solidny :zolwik2:
green - 2014-03-19, 17:42

Fajny temat, więc coś skrobnę od siebie. Mogę chyba uważać się za biegacza amatora - mam zaliczone 2 maratony, z 10 półmaratonów, 10 km nie liczę. Na poważnie zacząłem biegać po przebytym zawale serca :lol:

Uwagi na szybko:
1 nie licytujcie się osiąganym czasem - to zabawa i ma sprawiać przyjemność (maratron biegam ledwie w 4:45 i mi to nie przeszkadza, 10 km robię w 51 ledwo, w 53 spokojnie - nie mogę i nie chcę złamać 50, połówkę raz zrobiłem w 1:56 i myslałem, że zejdę , a było to już po zawale, teraz robie to w 2:05 - 2:15 z uśmiechem na ustach i jest git.
2. Dobre buty to podstawa.
3. Pamietajcie o rozciąganiu
4. Bieganie bez słuchawek jest bezpieczniejsze dla zdrowia - organizm się wycisza, uspokaja - slyszymy odgłos otaczajacego nas świata.
5. Oby nie spotkała was upierdliwa kontuzja jak mnie - ostroga piętowa - praktycznie od roku przez to nie biegam :beczy:

Zawsze reprezentuję klub 3City Cules - z szacunku do wszystkich kolegów i koleżanek barcelonistów z Trójmiasta, których pozdrawiam.

P.S. w przyszłym roku połówka w lutym w Barcelonie, tak na 50 urodziny - myślę, że za 2-3 miesiace uporam się wreszczie z kontuzją i wrócę do formy.

Voyteck - 2014-03-20, 13:06



Ja kilka sezonów temu sobie takie kupiłem, bo biegałem po okolicznych lasach, a nie bieżniach, więc inna podeszwa i membrana były na miejscu, a buty były w jakiejś zajebistej wyprzedaży bodajże w InterSporcie. Potem rozbolało mnie kolano i dłuższe bieganie nie wchodziło w grę.

Teraz zakładam je na rower, który tak nie obciąża stawu kolanowego (a i same buty, jak nieużywane :D ) Na ten rok postanowiłem jednak coś z tym zrobić, wrócić do biegania i zobaczymy, co się będzie działo (może jakieś marszobiegi na początek?)... Bieg i chodzenie po górach to dwie rzeczy, które niestety obciążają kolana, a obie bardzo lubię. Nordic walking po płaskim to jednak nie to samo.

barcazaurus - 2014-04-17, 18:30



wrzucam gdyby ktoś nie miał prenumeraty głosu głogowa

chaos - 2014-04-28, 09:25

Pierwszy oficjalny start za mną :raca:

Cross Straceńców przerobił mnie na miał połączony z solidną dawką błota, ale ukończyłem! Różne myśli kłębiły mi się w głowie podczas biegu, włączając oczywiście porzucenie sportu na dobre, ale na mecie endorfiny tak mnie rozsadziły, że duma z ukończenia biegu zabiła wszystkie negatywne myśli, a następnego dnia znowu udałem się z radością zażywać sportu (tym razem piłeczka).

Trasa mordercza, można sobie zobaczyć filmik na stronie biegu. Organizacja na wielki plus, świetna pogoda, no i solidna ekipa cules na biegu, co widać na załączonym zdjeciu:



Dzięki dla barcazaurusa za zasianie ziarna i wsparcie logistyczne- gdyby nie Twój cynk, to raczej bym się nie zdecydował.

Było zajebiście :zolwik2:

Nederlander - 2014-04-28, 11:10

Jaki dystans pobiegles, Manu Chaos? Moj jedyny oficjalny bieg byl na 10 km w Gdyni jakies 4 lata temu i bylo zajebiscie. Bylem akurat po 2 tygodniowej przerwie spowodowanej przeziebieniem i bez formy, ale pobieglem najlepiej jak moglem i wyprzedzalem po drodze kolesi z jakichs klubow i stowarzyszen biegaczy. Czas mialem chyba ponizej 40 minut, ale nie pamietam dokladnie. Po biegu ledwo powloczylem nogami, ale okazalo sie, ze jakis salon masazu w ramach reklamy oferowal darmowy masaz. I byl na tyle skuteczny, ze po masazu czulem sie na silach, zeby pobiec kolejne 10 km tym samym, zabojczym, tempem :D Satysfakcja po takim biegu jest niesamowita i, w przeciwienstwie do pilki noznej, emocje spowodowane wspolzawodnictwem sa prawie zawsze zdrowe.

W Trojmiescie mieszkalem z kolega, ktory biegal w maratonach i polmaratonach, wiec biegalem z nim czesto 10 km, czasami nawet 20. Tu w Barcelonie robie 10, rzadko 15 km. Niestety nie ma za bardzo gdzie biegac, wszedzie jest beton i po 10 km kolana juz daja sygnal do odpoczynku.

chaos - 2014-04-28, 11:17

To było 5500km, ale zobacz jakie:





Czas ok 42 minut :D Wszystko to jest mało ważne, bo dla mnie liczyło się tylko ukończenie i cel osiągnąłem. Walka z samym sobą wygrana :zolwik2:

Nie mówię już o tym, jaki szacunek dla barcazuarusa czy meizdiego z BO, którzy pobiegli na 15 555. 3 kółka na tej trasie to istny mindfuck, dla mnie nie do wyobrażenia na te chwile :D

kieła - 2014-04-28, 12:13

3:58-4:02 :zolwik2: :D
Jerry P - 2014-04-28, 12:16

chyba cza to wyslac chlopakim z klubu. pokazac jak sie biegnie na pelnej kurwie :D
barcazaurus - 2014-04-28, 12:47

dla mnie start na te 15 kilometrów to był największy wysiłek w biegackiej karierze. jeszcze przez dwa pierwsze okrążenia jakoś się trzymałem niesiony muzyką, ale przed trzecim okrążeniem kolega, z którym biegłem namówił mnie na skok do wody. niestety o telemarku nie było mowy i resztę rowu pokonałem płynąc kraulem. zatopiłem telefon i opiłem się w chuj tej niezbyt krystalicznej wody. po wyjściu z rowu chciało mi się rzygać i nie wiedziałem, czy mogę oddychać, ale jak już człowiek przebiegnie te 10km w takich warunkach, to niewiele jest rzeczy, które mogłyby go odciągnąć od dotarcia do celu.

czas 1:52, czyli minutę więcej niż w półmaratonie, ale wysiłek nieporównywalny. ledwo dojechałem do domu (mieszkam 10km od głogowa) i jak o 17 się położyłem, tak do 21 nie mogłem podnieść się z łóżka. ponadto kilka uszkodzeń ciała zebrałem na trasie i podobnie jak chaos na trzecim kółku myślałem, że to mój definitywny koniec ze sportem (potęgowały to głównie eksplodujące łydki), ale jeśli musiałbym dzisiaj jeszcze raz to zrobić, to na pewno bym spróbował, bo uczucie na mecie jest niepowtarzalne.

jeszcze jeden filmik. wykonany dużo lepszym sprzętem



cóż - znana jest już data kolejnej edycji, więc pozostaje mi tylko zaprosić was za rok: 25, 26 kwietnia 2015. mam nadzieję, że pobiegnie nas wtedy jeszcze więcej w barcelońskich koszulkach.

khaan - 2014-04-29, 09:33

Nooo... to jest moment, w którym uzyskuje się pewność, że warto było się wychylić :P
Gratulacje chłopaki. W przyszłym roku na pewno ruszę swoją ciężką dupę, żeby pobiec z Wami. Może na tę okazję warto wymyślić jakieś pamiątkowe koszulki typu cules/blaugrana? Jest na to sporo czasu.

barcazaurus - 2014-04-30, 07:54

jestem jak najbardziej za, a po dłuższym zastanowieniu pomyślałem, że można pójść z tym pomysłem nieco dalej... ale o tym kiedy indziej

co do crossu - za rok będzie można pobiec na 25 kilometrów. chaos? %)

chaos - 2014-04-30, 08:12

Ja poczekam na dystans maratoński :D
Kuba - 2014-05-02, 23:27

green napisał/a:
P.S. w przyszłym roku połówka w lutym w Barcelonie, tak na 50 urodziny - myślę, że za 2-3 miesiace uporam się wreszczie z kontuzją i wrócę do formy.

Widzimy się w takim razie :-) Bilet lotniczy już jest, w czerwcu trzeba będzie kupić pakiet startowy :P

Bruce - 2014-05-09, 17:37

Polećcie jakiś niedrogi sklep w sieci albo kogoś na allegro, żebym mógł obkupić się w skarpetki, podkoszulki, spodenki itp.

Decathlon? Widzę wielu biegaczy z Kalenji na ciuchach. Jak u nich z jakością? Sam zazwyczaj kupowałem ciuchy na rower firmy Rogelli, fajny stosunek jakości do ceny.

PS. zakładacie coś pod spodenki, gdy idziecie biegać? :D

Kuba - 2014-05-10, 23:30

Mam kalenji, jakość specjalnie nie lubuję się w tej marce. Polecam regattę. Cena dość spora (>100), ale naprawdę warto, a czasami na wyprzedażach można coś taniego wyhaczyć. Skarpetki? No namy z tk-maxa. Spodenki najzwyklejsze, ale mam w planach kupno uciskowych. Zazwyczaj mam spodenki od razu z majtkami, więc nie mam nic :)
green - 2014-05-11, 08:07

Kuba - też mam taką nadzieję, niestety cały czas sobie nie radzę z kontuzją. Jestem dalej niż bliżej, ale nie poddaję się.

Bruce - musisz sam to przetestować. Ja nie biegam w spodenkach z wewnętrznymi majtkami z siateczki (typu slipy), obcierają mnie. Biegam w spodenkach z wbudowanymi wewnętrznymi długimi majtkami a'la legginsy. Dla mnie komfortowo. Biegałem wcześniej w sportowych bokserkach (z lycry) i na to zakładałem spodenki, też było dobrze. Popróbuj, pamiętaj o komforcie dla tego co najważniejsze w życiu dla mężczyzny :lol:
Buty najważniejsze, reszta zależy od upodobań i możliwości portfela.
Powodzenia w bieganiu.

Bruce - 2014-05-11, 10:05

Dzięki green. A mógłbyś mi podrzucić jakiś link do takich spodenek z dłuższymi, wszytymi majtkami? Mam spodenki z wszytymi, siateczkowymi majtkami i mnie uwierają. Jak zakładam zwykłem bokserki pod spodenki, to uwiera mnie jeszcze bardziej. Może te legginsy pod spód będą rozwiązaniem.
green - 2014-05-11, 16:32

nie znam innych, sam biegam w podobnych (ładniejsza kolorystyka). Getry nie wystają spod spodenek, zapewne zrobiono takie zdjęcie aby pokazać o co chodzi.


http://www.ergo-sklep.pl/...spodenki-meskie

stara seria za 99 zł

http://www.runshop.pl/nik...nia,id4004.html

Podobnych spodenek innych firm nie znam, warto poszukać, pewnie znajdą się tańsze. Często można fajne ciuchy do biegania wyrwać w sklepach TK Maxx.
Jak nie - biegaj bez spodenek w długiej (lub barrrdzo długiej) koszulce.

P.S. spróbuj założyć pod spodenki bokserki z lycry jak powyższy wariant jest za drogi lub zacznij biegać w takich obcisłych, bardzo dużo facetów biega w obcisłych legginsowatych spodenkach - nie testowałem, w moim wieku nie wypada :)

barcazaurus - 2014-05-16, 09:38

wybiera się ktoś na men expert survival race do wrocławia? ja startuje na 10km w fali o 13:00 (jakby ktoś chciał pokibicować:)). jeśli ktoś jeszcze nie słyszał, co to jest to opowiadam: to pierwszy w polsce miejski bieg z przeszkodami. w niedzielę startuje pierwsza edycja, we wrocławiu, kolejne odbędą się w warszawie i poznaniu. na 10 kilometrach organizatorzy przygotowali ponad 20 najróżniejszych przeszkód, zresztą co będę pisał jakich, zobaczcie sami:
http://menexpertsurvivalrace.pl/przeszkody/

khaan - 2014-05-20, 11:14

Te linki już tu były, ale żeby nie trzeba było szukać znowu:
www.sportsdirect.com, www.fieldandtrek.com (to klon sd, ale wybór butów się różni nieco), www.prodirectsport.com <- wybrać dyscyplinę.
Przesyłka do Polski ok 50 zł, ale można kupić tanio i spory wybór butów oraz ciuchów do biegania.

Mnie tam siateczka w spodenkach nie uwiera, chociaż myślę, żeby kupić sobie legginsy biegowe, żeby mnie zwierzęta w lesie mogły podziwiać.

barcazaurus - 2014-05-21, 11:03

krótka relacja z men expert survival race:
organizatorzy zapewniali, że czeka nas walka na trasie i wahałem się czy wystartować na 10 czy na 5 kilometrów i ostatecznie zdecydowałem sie na ten dłuższy dystans. na szczęście - gdybym pobiegł na te 5 to nawet bym chyba tego nie poczuł. zresztą te 10 kilometrów i 27 przeszkód również nie zrobiły na mnie większego wrażenia, co mnie mocno zaskoczyło ze względu na fakt, że jestem najmniej rozciągniętą osobą na świecie i posiadam najgorszą koordynację ruchową jaką tylko można mieć. spodziewałem się, że na kilku przeszkodach, między innymi w małpim gaju czy wskakując na pudło (miało trochę ponad 2 metry) będę miał problemy, ale poradziłem sobie z łatwością... organizatorzy zapowiadali kontenery z błotem, a w ich miejscu był dziecięcy basen. miała być trudna do przebycia sieć pajęcza, a pajęczyna była gumowa i z łatwością można było ją naginać tak aby bez problemu przejść.
do tego dochodzi jeszcze fuszera z pomiarem czasu, który na mecie na komórkach zapisywali wolontariusze.



podsumowanie: gdybym miał za to zapłacić, to byłbym mocno zawiedziony, ale że wystartowałem za darmo, to jestem po prostu zaskoczony, bo spodziewałem się naprawdę ciężkiej przeprawy. w kolejnych edycjach na pewno nie wystartuję, ale plus jest taki, że spodobała mi się koncepcja takich biegów i rozpocząłem przygotowania do runmageddonu, a ten wygląda już nieco bardziej hardkorowo:


Carles - 2014-05-21, 15:20



:wow:

Bruce - 2014-05-22, 17:57

Bieganie w taką pogodę to masakra. Tak mnie ścięło po 5 km, że już nie miałem siły, ani ochoty wrócić do domu.

Co czasem muszą czuć himalaiści, skoro ja, po 5 km w ciepłym dzień miałem ochotę usiąść pod drzewem i umrzeć :D

Ale jest satysfakcja po dotarciu do domu.

bombo - 2014-05-31, 11:03

Teraz było kilka dni deszczu, a to jest moja ulubiona pogoda do biegania. Ostatnio dostalem jeszcze pulsometr i bawię się w zapisywanie wyników.
jordan20 - 2014-05-31, 17:06

bruce`owi i barcazaurusowi pewnie by sie spodobalo - dzis mial miejsce bieg spartan (jak ksywka alavaro)

[/youtube]

arbeloa i illaramendi wzial udzial w podobno najbardzie wymagajacym biegu swiata

http://www.marca.com/2014...1401531597.html

http://www.marca.com/2014...1401094688.html

13 km i 21 przeszkod - przygotowania niektorzy rozpoczeli w grudniu

arbeloa jaka menda by nie byl na boisku to szacunek dla niego za udzial i pokonanie dystansu

Bruce - 2014-06-14, 16:36

Coś mnie tknęło i sprawdziłem jakie życiówki ma Korzeniowski w chodzie:

20 km
czas: 1:18:22
tempo: 3,55 [min/km]
prędkość: 15,3 [km/godz]

50 km
czas: 3:36:03
tempo: 4,19
prędkość: 13,89

5000 metrów
czas: 18:17,22
tempo: 3,39
prędkość: 16,41

:hmmm:
nie wiem czy mnie to teraz bardziej zmotywowało, czy zdemotywowało....

khaan - 2014-07-03, 07:36

Bruce, ale on brał leki na astmę, to się nie liczy :P
A tak poważnie to chodziarstwo ma tyle wspólnego z chodzeniem co motyl z motylicą wątrobową. Oni biegną udając, że nie biegną, czyli nie odrywają jednocześnie obu nóg od podłoża.

kieła - 2014-07-03, 11:35

Wczoraj 10km w 47:30 :zolwik2:
kieła - 2014-08-05, 20:39

Dzisiaj dycha w 41:36 :zolwik2:
khaan - 2014-08-18, 20:28

majones kiełecki napisał/a:
Dzisiaj dycha w 41:36 :zolwik2:


Dobra, to teraz czas zostawić rower w domu i można pobiegać:P

Jynx - 2014-08-18, 20:34

Ja dziś zacząłem 6 tydzień Insanity. W jeden dzień fit test i zaraz po tym max interval circuit. Pierwszy 25 minut drugi godzina. Jeszcze nigdy nie czułem się tak zajechany. Polecam :)
khaan - 2014-09-03, 11:10

No i po urlopie. A na urlopie same sukcesy. Waga wskazująca 'ledwie' 105kg, przebiegnięte 20km w ok. 6 minut poniżej rekordu świata... w maratonie. I tylko boli, że już nie da się biegać o 05:00 po lesie. Ciemno. Czyli byle do wiosny. Może ze dwa razy w tygodniu uda mi się wyszarpać po godzinie po południu żeby się przebiec do lasu. Do tego sobota, niedziela i się 4 bieganka uzbierają:)
Aaaa i jeszcze mój ostatni wynalazek dla oszczędnych: http://www.sportsshoes.com/ Powyżej 40 euro wysyłka do Polski za free, a ceny bardzo dobre. I wybór marek znacznie większy niż na sportsdirect, a nawet na prodirectsport.

green - 2014-09-13, 21:37

Dzisiaj dla mnie ważny dzień, po ponad rocznej kontuzji (jeszcze nie doleczonej do końca) pierwszy bieg na 10 km (52 Bieg Westerplatte) i jego ukończenie, co było moim celem.
Nie biegłem jako jedyny z Cules.pl, ale biegnący niech sam się pochwali.
Teraz czas na 1/2 maratonu w Gdańsku (koniec października), Półmaraton św. Mikołajów w grudniu w Toruniu i 15 lutego Półmaraton w Barcelonie.
Wszystkie starty opłacone, a więc wyjścia nie ma - trzeba biegać i wyleczyć do końca kontuzję.

Kuba, biegniesz w BCN? Pisałeś, że masz taki zamiar.

kieła - 2014-09-13, 22:30

Green :zolwik2:

Dzisiaj 42:33, co, z uwagi na brak treningow przez ostatnie 3 tygodnie, uwazam za sukces. Ale nastepna oficjalna dycha bedzie juz ponizej 40 :P


Tez biegne polmaraton 26.10 :) Do zobaczenia na trasie.

Bruce - 2014-09-21, 21:28

Z ostatnich pięciu tygodni:
http://oi60.tinypic.com/212ha81.jpg

Wciąga jak cholera! Teraz ponad miesiąc przerwy w zawodach, 11.11. bieg na 11 km i na początku grudnia debiut w półmaratonie :)

kieła - 2014-09-22, 10:05

Link nie dziala ;(
Bruce - 2014-09-22, 10:30

poprawione. takie tam medaliki, symbol moich 4-miesięcznych męczarni ;)
green - 2014-09-22, 19:15

Rozumiem, że biegniesz W Półmaratonie Świętych Mikołajów - ja też, już po raz trzeci.
Fajna impreza, szczytny cel (prezenty dla dzieciaków z Domu Dziecka, którzy są wolontariuszami).

EDIT:

Kieła w akcji podczas 52 Biegu Westerplatte :)



...1000 minut później pojawia się grupa biegaczy, w której człapię i ja
(nie jestem na pierwszym planie :) )

barcalover - 2014-09-22, 20:17

Babka w dżinsach tak na serio? :lol:
Bruce - 2014-09-23, 08:53

green, tak, Półmaraton Świętych Mikołajów :) Jeszcze nigdy nie przebiegłem więcej, niż 10,5 km, więc czas zacząć się przygotowywać. Cel taki, żeby "nie zejść poniżej" 6 min/km.

btw., macie jakiś ciekawy patent na przechowywanie numerów startowych?

Bruce - 2014-09-28, 18:34

Bardzo ciekawy weekend w biegowym światku.

Po pierwsze: w Berlinie padł rekord świata w maratonie - 2:02:57! Co ciekawe, drugi zawodnik pobiegł również szybciej od poprzedniego rekordu, który wynosił 2:03:23.

1. Dennis Kimetto (KEN) 2:02:57
2. Emmanuel Mutai (KEN) 2:03:13

Międzyczasy Kimetto (co 5 km):
14:42
14:42
14:46
14:26
14:32
14:30
14:09
14:42
06:28

Dla porównania, dzisiejszy bieg na 5 km w Warszawie (bieg towarzyszący PZU maratonu) wygrał Yared Shegumo w czasie 14:20...

Btw, Boraś się chwalił na fejsie, że biegnie dziś w Warszawie, ale szukałem go w wynikach i nie ma jego nazwiska. Musiał zejść z trasy widocznie :/ ;)


Po drugie i najważniejsze: Andrzej Radzikowski zdobył wczoraj trzecie miejsce w Sparthatlonie!

Wprowadzenie (na dole strony) i relacja na żywo: http://www.bieganie.pl/?s...1&cat=7&id=7036
A tutaj świetny, wg mnie, reportaż: http://www.bieganie.pl/?s...1&cat=7&id=7052

Siódmy dobiegł kontrowersyjny Piotr Kuryło. O jego kontrowersyjności możecie przeczytać np. tu: http://czasnabieganie.pl/...28,1,12619.html

Choć w dwóch powyższych linkach z bieganie.pl ukazuje się w miarę pozytywny obraz tego biegacza.

chaos - 2014-09-28, 18:51

Ja wczoraj wróciłem do biegania po dwumiesięcznej przerwie i zrobiłem 7,4km (trochę podchodziłem, bo kolano trochę nie trzymało obciążenia), ale wrócila energia i chęć do biegania. Jest też w końcu nowa trasa, która prowadzi przez lasek, więc bardzo przyjemnie było. Aż zdjąłem słuchawy, żeby się wsłuchać w odgłosy natury ;)

Postaram się walczyć dalej. Zobaczymy. Może w tym roku jakąś dychę uda się zaliczyć, choć się nie napalam.

Carles - 2014-10-14, 19:51

Świetny tekst na temat już prawie legendarnych kenijczyków na biegach o "puchar wójta":

http://www.biztok.pl/life...-zlotych_a18081

chaos - 2014-10-14, 20:37

Kiedyś im pokażę, bo wczoraj pękł mój personal best: 8,5km! :D Tyle to jeszcze nie dymałem.
Czas? Jak wychodziłem z chaty, to była 17:48. Wbiegłem o 18:30 \o/

green - 2014-10-15, 11:29

Carles napisał/a:
Świetny tekst na temat już prawie legendarnych kenijczyków na biegach o "puchar wójta":

http://www.biztok.pl/life...-zlotych_a18081


Czym to się różni od biegaczy z Polski i Europy uprawiających ten sport zawodowo?
Garstka to znani sportowcy, uczestniczący w Golden League, nie wspominając o Mistrzostwach świata, IO, itp.
Reszta goni od biegu do biegu i zarabia na życie.
My się bawimy i róbmy tak dalej.
Za tydzień pierwszy półmaraton od prawie roku. Mam prawie wyleczoną kontuzję, pojawiły się nowe problemy, ale od czego dobry humor i fizjoterapeuta :D

P.S. gdyby nie co tygodniowe wizyty u fizjoterapeuty z prawdziwego zdarzenia, nie mógłbym chodzić, nie mówiąc o bieganiu.

khaan - 2014-10-15, 14:12

Carles napisał/a:
Świetny tekst na temat już prawie legendarnych kenijczyków na biegach o "puchar wójta":

http://www.biztok.pl/life...-zlotych_a18081


Tekst rzeczywiście świetny. Abstrahując od oceny moralnej tego procederu - jestem pełen podziwu dla kreatywności biznesowej panów menedżerów. Znaleźli swoją niszę i kroją siano. Niedługo w ogłoszeniach drobnych pojawią się anonsy: "Murzyna wynajmę".

No i rozwalił mnie komentarz pod artykułem:
Cytat:
Nigdy biały nie wygra biegów z Kenijczykiem . My trenujemy bieganie w lesie ubrani w firmowe ciuszki i buty. Kenijczyk biegnie boso ale biegi trenuje z lwami. Ktoś kogo trenują lwy jest nie do pokonania

wakabayashi - 2014-10-17, 19:08

ktos tam podal rowniez skuteczny sposobna pozbycie sie tych kenijczykow, ktory niby zostal zastosowany juz w zachodnich krajach ue. zwiekszyc nagrody dla najlepszego polaka z obywatelstwem polskim, dla najlepszego biegacza z danego wojewodztwa, lokalnego biegacza, itd...
zmminimalizowac jak tylko sie da wysokosc wygranych dla takich kenijczykow, na ktorych nie bedzie sie juz oplacalo zarabiac w ten sposob. oczywiscie nim to nastapi to swojego sie panowie menadzerowie dorobia :)

khaan - 2014-11-12, 14:50

Ech, i wyszło szydło z worka: http://joemonster.org/art...owac_sie_nie_da

W którą stronę się nie obrócić - same ćpuny.

Bruce - 2014-11-12, 18:03

Biegaliście w niepodległościowych (marszu w Warszawie nie wliczam)? Taki ładny medal wpadł w moje ręce:


green - 2014-11-12, 19:33

W Gdyni 10km - czas 52:40, na lepszy mnie na chwilę obecną nie stać.

W Toruniu jednak nie pobiegnę w Półmaratonie Św. Mikołajów pomimo wpłacenia wpisowego, wynika z tego, że zakończyłem tym biegiem sezon.
Rozpoczęcie 2015 r. 15 lutego w Barcelonie - półmaraton.

Tentura - 2014-12-18, 13:49

green napisał/a:
W Gdyni 10km - czas 52:40, na lepszy mnie na chwilę obecną nie stać.

W Toruniu jednak nie pobiegnę w Półmaratonie Św. Mikołajów pomimo wpłacenia wpisowego, wynika z tego, że zakończyłem tym biegiem sezon.
Rozpoczęcie 2015 r. 15 lutego w Barcelonie - półmaraton.
To i tak całkiem niezły czas. :)
Mój rekord to coś koło 48 minut.

khaan - 2015-01-12, 15:12

Ja pierniczę, dwa tygodnie siedziałem w chacie i udało mi się tylko raz pobiec. Ciągle wieje tak, że biec się nie da po odsłoniętym terenie, albo leje. W zeszłym roku w przerwie świąteczno-noworocznej przebiegłem w sumie ok 150 km, teraz ok 25% tego.
Callitus - 2015-01-14, 20:48

khaan napisał/a:
Ja pierniczę, dwa tygodnie siedziałem w chacie i udało mi się tylko raz pobiec. Ciągle wieje tak, że biec się nie da po odsłoniętym terenie, albo leje. W zeszłym roku w przerwie świąteczno-noworocznej przebiegłem w sumie ok 150 km, teraz ok 25% tego.


Dla mnie od kilku lat sezon biegowy trwa jakoś od marca do października/listopada. Potem nic nie jest w stanie mnie wyciągnąć na dwór, przerzucam się na bieżnię i różne domówki - teraz robię Insanity Max 30, bardzo polecam :)

Mam pytanie - czy w tym roku także zbieracie się na Cross Straceńców? Zastanawiam się, czy wystartować na 5 km :)

chaos - 2015-01-14, 21:24

Ja na tę chwilę startuję. Fajnie, jakby ekipa culesowa się rozrosła :)
Jynx - 2015-01-14, 23:43

Callitus, a robiłaś Insanity? Który trudniejszy?
Callitus - 2015-01-15, 00:19

Jynx napisał/a:
Callitus, a robiłaś Insanity? Który trudniejszy?


Robiłam. Na razie jestem dopiero na drugim tygodniu, ale w porównaniu do tego etapu ze zwykłym Insanity, Max dla mnie jest trudniejszy. A Insanity kończyłam gdzieś w połowie grudnia, więc jakieś przygotowanie kondycyjne powinno być :)
Podoba mi się też o wiele bardziej forma ćwiczeń - to znaczy, bez zbędnego pieprzenia, że 10 minut rozgrzewki, potem rozciąganie i dopiero zabierasz się do roboty ;) W Maxie masz 30 minut i koniec, wypluwasz płuca, masz ochotę wyrzucić laptop przez okno (ale nie masz siły podnieść się z podłogi) i klniesz na wszystko wokół.

khaan - 2015-01-15, 09:42

Insanity, sranity. Ja na wsi mieszkam. u nas się spiryt chla, a wy mi tu o jakichś hawajskich drinkach. :z jezorem:
chaos - 2015-01-23, 13:41



Wiosno naqrwiaj! Czas wyjść spod koca.

Blaugranka - 2015-01-23, 17:11

Callitus napisał/a:
khaan napisał/a:
Ja pierniczę, dwa tygodnie siedziałem w chacie i udało mi się tylko raz pobiec. Ciągle wieje tak, że biec się nie da po odsłoniętym terenie, albo leje. W zeszłym roku w przerwie świąteczno-noworocznej przebiegłem w sumie ok 150 km, teraz ok 25% tego.


Dla mnie od kilku lat sezon biegowy trwa jakoś od marca do października/listopada. Potem nic nie jest w stanie mnie wyciągnąć na dwór, przerzucam się na bieżnię i różne domówki - teraz robię Insanity Max 30, bardzo polecam :)

Mam pytanie - czy w tym roku także zbieracie się na Cross Straceńców? Zastanawiam się, czy wystartować na 5 km :)



Dla mnie też sezon do biegania trwał od marca/kwietnia do października, ale w tym roku postanowiłam to zmienić. Biegałam w grudniu i parę razy w styczniu, niestety teraz jestem przeziębiona i mam przerwę, ale przeziębiłam się nie od biegania na szczęście ;)

Z tym że moje bieganie jest bardzoooo amatorskie :) Al to zawsze coś :) Ogólnie uwielbiam biegać.

Kuba - 2015-01-25, 19:35

Green: trochę mnie tu nie było ;) tak, biegnę w Barcelonie. Przylatuję w piątek wieczorem i pewnie wtedy spotykam się z Jasiem i Nedem na browarku(ach) ;p Dołączasz, czy przylatujesz później? Wybierasz się na Levante?
green - 2015-02-06, 21:04

Kuba :( dopadł mnie straszny pech. W styczniu pobiegałem po górach, załapałem nawet jak na swój wiek formę. Mam już wykupiony pakiet, nadany numer bib 8129, szykuję się do kupna biletu i miejscówki w BCN i... wyłapałem jakieś mega choróbsko, jestem na p.dolonych megakapsach z jakimś świnstwem, rzuca mnie po ścianach, uj mnie strzela - nie przylatuję, nie biegnę. Totalna porażka
Może chociaż koszulkę byś wziął za mnie?
Uj nie pocieszenie, ale zawsze coś...

Rzuć na privie telefon, zadzwonię.
Może coś jeszcze się zmieni.

chaos - 2015-02-19, 09:31

Chciałem się przypucować, że 1 marca startują zapisy na Cross Straceńców, a bieg 25 kwietnia.

FB: https://www.facebook.com/...5776815?fref=ts

Jynx - 2015-02-22, 22:35

Bez wychodzenia z domu :)


chaos - 2015-02-23, 14:33

Jak bez wychodzenia z domu, to podpisz, które zdjęcie jest 'przed', a które 'po' ;)
khaan - 2015-02-27, 09:11

Jynx napisał/a:
Bez wychodzenia z domu :)

Obrazek


Ooo, ogoliłeś się:P

khaan - 2015-02-27, 10:57

Biegacie ze smartfonami? Jeżeli tak, to będzie można sobie dokupić pas do pomiaru pulsu z bluetooth-em w lidlu. Popularne aplikacje (Endomondo, Strava, miCoach itp) będą z nim współpracować.
http://www.lidl.pl/pl/oferta.htm?id=575

Boberek - 2015-02-28, 11:20

Dobra ja tez sie dzis reaktywowalem do biegania po 4 latach przerwy ...

https://connect.garmin.com/modern/activity/707510830/share/0?lang=pl

Narazie dystans okolo 5.5 km w tempie 5 minut wolnego biegu i 2 marszu.

Co wogole jecie przed biegiem i tuz po biegu ?? ??

Ja dzis przed biegiem duzy jogurt i 4 ciastka zbozowe a po biegu platki z mlekiem...

barcazaurus - 2015-03-01, 09:43

chaos już widzę reklamuje, ale muszę napisać sprostowanie: zapisy 2 marca, a sam bieg, w którym wystartujemy będzie 26 kwietnia w niedzielę. w sobotę są sztafety. więcej info wrzucę wkrótce
khaan - 2015-03-02, 13:54

Barcazaurus, nie da się tego przełożyć na tydzień wcześniej, lub później? :-( Bo mi firma wymyśliła szkolenie w tym czasie. Człowiek się od roku nastawia, a tu nagle po trzech latach szkoleniowej posuchy szefowie wymyślają sobie termin.

Mogliby w totka z taką skutecznością grać. Jakieś premie by nam wygrali.

Callitus - 2015-03-02, 18:04

Boberek napisał/a:
Dobra ja tez sie dzis reaktywowalem do biegania po 4 latach przerwy ...

https://connect.garmin.com/modern/activity/707510830/share/0?lang=pl

Narazie dystans okolo 5.5 km w tempie 5 minut wolnego biegu i 2 marszu.

Co wogole jecie przed biegiem i tuz po biegu ?? ??

Ja dzis przed biegiem duzy jogurt i 4 ciastka zbozowe a po biegu platki z mlekiem...


Teoria: http://www.sfd.pl/WARTO_S...86-t352941.html
Praktyka w moim wykonaniu: jem 5 posiłków dziennie i nie uwzględniam w nich posiłków okołotreningowych. Trenuję CrossFit/biegam/jezdżę na rolkach/robię intensywne treningi domowe typu Insanity (intensywnosć tych treningów jest spora, nie dla mnie jest cardio ;) ). Ważne jest to, abym zjadła ostatni posiłek (bez względu na to, czy to obiad, czy przekąska) 2 godziny przed, wtedy nic nie zalega mi na żołądku. Po treningu zazwyczaj piję jakiś koktajl, nie mam ochoty na nic cięższego, typu maślanka z kiwi, szpinakiem i bananem :D Ogólnie wszystkie badania okazują się być obalone po jakimś czasie i pojawia się inna super teoria, dlatego ja po prostu słucham mojego organizmu :P

Ale to, co jesz to moim skromnym zdaniem do wyrzucenia ;) Ciastka, jak i płatki, to źródło cukrów. Ogólnie ogarnij sobie dział żywieniowe na sfd, ja jeszcze ogromnie cenię sobie stronę qchenne-inspiracje :) Darmowe jadłospisy są świetną bazą, kwestia tylko podbicia sobie kaloryczności posiłków :)

Boberek - 2015-03-30, 08:00

Jakie strony internetowe lub profile na "fejsie" polecacie z wykazem biegow w Polsce w tym roku ?? ? Nie bede ukrywal ze narazie beda mnie interesowac tylko dystanse 5 km :)
Lemes - 2015-03-30, 14:35

Tu masz, jak nazwa wskazuje, kalendarz biegowy :)

http://kalendarzbiegowy.pl/

Boberek - 2015-09-21, 19:07

Macie jakieś sprawdzone sposoby żeby uniknąć podrażnienia sutów ?? ?
mroo - 2015-09-22, 00:24

z tego co wiem, to po prostu dobre koszulki

z racji pracy sie dowiedzialem calkiem sporo o brubecku i naprawde polecam

twardy - 2015-09-22, 21:01

Kude Mroo, liczylem na jakas cieta riposte, a tutaj normalna odpowiedz.... starosc nie radosc ;)
Mentor - 2015-09-22, 21:39

Ja to samo, widziałem wcześniej zapytanie Boberka i jak tylko zobaczyłem na głównej, że w temacie odpowiedział mroo to rzuciłem wszystko. Ehhhhh...
mroo - 2015-09-23, 00:40

Boberek napisał/a:
Macie jakieś sprawdzone sposoby żeby uniknąć podrażnienia sutów ?? ?


jeśli chodzi o Ciebie to:



jeśli o partnerkę:

- ogól się i nie gryź tak mocno

Partens - 2015-11-25, 09:19

Tez biegam ostatnio przydatna wg mnie jest praktyczna saszetka męska kabura gdzie możemy schować telefon z włącoznym endomondo itp :) Teraz tylko zakładam czapke na głowe bo zimno ;)
Callitus - 2015-12-07, 11:11

Czy macie może jakieś informacje odnośnie tego, kiedy odbędzie się Cross Straceńców? W tym roku miałam kilku znajomych chętnych na wzięie udziału, ale impreza pokrywała się nam ze startem Auto Stop Race, więc nie dało rady :(
wakabayashi - 2015-12-07, 16:19

http://www.crossstracencow.pl

Za 139 dni

Callitus - 2015-12-07, 16:37

wakabayashi napisał/a:
http://www.crossstracencow.pl

Za 139 dni


No tak, dziecko facebooka, jak nie widzę czegoś od razu na fp to stwierdzam, że tego nie ma ;) dziękuję waka

Boberek - 2016-03-17, 21:42

No coz ostatnio z moim problem podraznionych sutów poradziliscie sobie wzorowo wiec ide za ciosem :z jezorem:

Przymierzam sie do zmiany zegarka . Jak dotad uzywam Garmin forrunner 205 . Co byscie polecili powiedzmy do 700 zl ? Co do wymagan ...To napewno pomiar pulsu wbudowany w zegarku ,co by szybko po wlaczeniu lapal sygnal gps i nie tracil sygnalu na trasie . Myslalem o Polar m400 ? Z gory dzieki za wszelkie merytoryczne rady :)

Carles - 2016-03-18, 18:34

Ostatnio też czytałem w temacie zegarków do takiej kwoty. Najbardziej polecane to M400 i Garmin 310xt.

Zalety Polara:
- mniej toporny i może być zegarkiem na co dzień;
- możliwość przesyłania trenigów zdalnie na telefon z jakims nowym androidem (nie wiem dokładnie jakim, bo i tak bym z tego nie korzystał)
- Polar Flow (czyli cała ta aplikacja w telefonie do "analizy treningów")
-mierzenie "wszystkiego", ile przechodzisz dziennie, ile w tym czasie spalasz, czy pownieneś coś jeszcze zrobić żeby osiągnąć jakiś ustalony stopień aktywności dnia itd. (ogólnie takie pierdoły)

Ogólnie te powyższe zalety to takie "zabawkowe" jeżeli chce Ci się to wszystko ogarniac, a dopiero później biegać %) Ja bym pewnie z tych powyzszych opcji nie korzystał.
Główne dwie zalety to cena (620 z HR, 450 bez paska) i dokładność pomiaru pulsu, bo Polar się specjalizuje w takich urządzeniach. GPS jest mniej więcej dokładny tak samo jak w każdym innym zegarku.

Garmin 310XT, to już nie zabawka, tylko typowy komputerek do treningów. Jego przewaga to głównie trzymanie 20h na baterii (Polar ok 8h) i sygnalizowanie wibracją minięcie każdego kolejnego kilometra (imo duzy plus). Dokładność GPS i podawania tempa chwilowego jest pewnie podobna jak w każdym innym zegarku i zalezy od wielu czynników. No i jest droższy. 700 zł bez HR i ok 800 z paskiem. no i jest klockiem więc pewnie załozysz go tylko do biegania, ale za to ma zajebiście czytelny ekranik.

Oba modele mają wielu fanów i są polecane. Jak chcesz mieć dużo nowoczesnych opcji i m.in. łączyć się z telefonem to śmiało Polar. Jak chcesz katować bieganie czy rower to Garmin. Ja bym się skłaniał ku temu drugiemu.

green - 2016-03-19, 12:29

Ja z innej beczki - jutro I Półmaraton w Gdyni, biegnę reprezentując już tradycyjnie klub 3City Cules, 3majcie kciuki. :ok:
Boberek - 2016-03-19, 23:31

Dzieki Carles :piwosz:

Run Green Run ! Twoj pierwszy polmaraton ? Ja jutro robie przetarcie przed 1 moim polmaratonem i biegne na 15 km w Biegu zaslubin w Kołobrzegu :)

green - 2016-03-20, 17:13

jak na szybko policzyłem - 10
barcazaurus - 2016-03-23, 11:31

ktoś z forume się wybiera na cross? ja jak zwykle będę, w tym roku wprawdzie nie chce mi się już startować, ale coś tam pomagam przy organizacji, więc jak coś to chętnie ugoszczę i oprowadzę
fifi_fcb - 2016-03-30, 17:06

A czy tego typu zegarki maja funkcje jak mi coach? (ilo?? km przebiegni?tych, najwi?ksza osi?gni?ta pr?dko?? itd?) Bo co? takiego chetnie bym zakupil a specjalnie but?w adidasa nie chce kupowa?, zeby przypina? t? pluskwe ;]
lukrecja - 2016-07-07, 13:06

Ja potrzebowałbym jakąś odzież do biegania, miałby ktoś na zbyciu? czy może mi ktoś jakąś polecić?
_________________
profesjonalna bielizna damska hurtownia i nie tylko.Polecam

Dako - 2016-07-07, 13:57

Tanio i jakość w miarę: Decathlon.
Dla sportowca amatora w zupełności wystarczy.

Edyta_a - 2016-07-09, 10:34

Ja też się tam zaopatrzyłam w buty do biegania i koszulkę termoaktywną. I starczy :) Dla amatora i dla profesjonalisty coś dobrego się znajdzie.
gelex - 2016-07-09, 16:26

A koszulka jak leży?
Perfirs - 2016-09-29, 12:07

pewnie jak teściowa w grobie hahah :D
Cartmann - 2017-04-29, 20:42

Odświeżam

Ktoś się wybiera na Wings for life do Poznania?

Cetum - 2017-06-13, 07:55

Byłby ktoś chętny na biegnie z poznania ? :D Przydało by się kilka osób w teamie SportFit. Może nawet wybralibyśmy się na mały maraton albo coś w tym stylu ;)
gelex - 2017-06-13, 15:55

Gdzie chcesz biec z tego Poznania?
Boberek - 2017-06-25, 18:56

Nieskromnie się pochwale ...dołączyłem do grona maratończyków !! !! Czas bez rewelacji ale głownie chodziło o ukończenie :) 4h 42m !! !!
gelex - 2017-06-25, 20:34

Szacun Bober :zolwik2:

Ciekaw jestem ile się do tego przygotowywałeś...

Boberek - 2017-06-26, 08:43

Dzięki Gelex ,biegam od lutego 2015 :)

W tamtym roku ukończyłem 3 półmaratony ale tak pozatym specjalnych przygotowań jakichś nie było. Raz w miesiącu starałem się robić jedno dłuższe wybieganie czyli powyżej 20 km plus miesiąc przed startem zrobiłem sobie próbę generalną czyli przebiegłem treningowo 33 km :)

koki - 2017-06-26, 19:06

Wow gratki! Może sam się kiedyś wybiorę na maraton, takie wyzwanie dla samego siebie. Długo się przygotowywaleś?
Carles - 2017-09-17, 14:07

Ja właśnie zakończyłem sezon. Pięknie i zgodnie z planem w maratonie 2:58:40 Teraz właściwie luzik i lekkie bieganie do końca roku, a później następny cel

:slonko:

green - 2017-10-02, 18:22

czas robi wrażenie, kosmos, wielki szacun.
Ja z maratonami skończyłem po drugim zawale (zacząłem po pierwszym) :)
Teraz biegam najwyżej półmaratony, tak 4-5 rocznie w "pokojowym tempie", tak na 2:05-2:10 i dyszki tak na 53-55 min.
Dla zdrowia.

:zolwik:

Moggi - 2017-10-19, 17:26
Temat postu: Ja też
też lubię sobie pobiegac :)
ericos - 2017-10-19, 19:15

biegam za mało, 2 -3km ale dłuzej nie umiem
PiotrZ - 2017-12-27, 17:51

Ja nawet dość lubię biegać :)
sanderson - 2018-01-04, 13:01

A jakieś rady na bieganie zimą? Przyzwyczaiłam się do biegania w ciągu wiosny/lata i teraz jak jest zimno nie wiem jak się ubrać
brash90 - 2018-01-16, 16:11

Ja raczej nie przepadam za bieganiem.
gelex - 2018-01-17, 20:52

Ja w sumie cycki
A na poważnie to kalafior

fifi_fcb - 2018-01-17, 23:05

A ja wole mądrze stać niż głupio biegać.
lolek008 - 2018-01-19, 07:26

Jak zawsze w takim przypadku nie jest łatwo podjąć decyzję. Indywidualne podejście do tematu to coś czego nie wolno bagatelizować.
asmokey - 2018-01-19, 09:30

Ruchu fizyczny to podstawa. Wieczorne bieganie, czy po prostu zwykła bieżnia mogą okazać się zbawienne.
Kendzior - 2018-01-22, 12:32

Zachodni wiatr, spienione goni fale
Boberek - 2018-01-27, 00:14

Ktoś z culesowych biegaczy startuje w Pólmaratonie w Gdyni w marcu ?
rope44 - 2018-03-06, 19:26

Chyba nikt tutaj nie biega. Jaki dysnats można poznać?
green - 2018-03-08, 13:46

Boberek napisał/a:
Ktoś z culesowych biegaczy startuje w Pólmaratonie w Gdyni w marcu ?


cześć,

jak uporam się na czas z kontuzją to tak, jestem zapisany, ale walczę z czasem żeby móc wystartować...

agatka12 - 2018-03-14, 09:44

Witam ja codziennie biegam z aplikacją i pokazuje około 8,6 km. Rano 6 pobudka i do dzieła wiosna się zbliża
Makintono77 - 2018-04-05, 14:36

Ja co drugi dzień po 6 -10 km. Na poczatku trzeba było się zmuszać a teraz to sama przyjemność :)
barcaksg - 2018-04-08, 22:05

ja biegam cale zycie ;)
Ewciak80 - 2018-07-05, 08:26

Ja biegam 3 razy w tygodniu po 10 km. Mój cel to zejść do wyniku 10 km w 40 min, na razie robię w 43 min. Pierwsze treningi były ciężkie i o takim dystansie można było zapomnieć ale warto się przełamać do biegania gdyż potem daje niezłą frajdę. Szczególnie jeśli biega się rano wtedy masz energię na cały dzień.
Kolet943 - 2018-07-08, 19:28

Biegam dla relaksu i kondycji. Biegam już od 3 lat, i staram się reguralnie co 2-3 dni.
migra8 - 2018-07-12, 23:33

A ja biegam jak tylko mogę, bo lubię :)
szyrka - 2018-07-13, 15:38

a ja uzywam stepper i jest ok
gelex - 2018-07-13, 16:24

Ja jak smażę schabowe to najpierw moczę schab w mleku. Też jest ok.
kibic01 - 2018-07-15, 15:24

Ja biegam z żoną od czasu do czasu dla lepszego samopoczucia i ujędrnienia ciała, ale wolimy basen- mniej obciąża stawy
karbart8 - 2018-07-17, 19:13

Bieganie w ogóle bardzo obciąża organizm, w ogóle chyba nie jest za zdrowe ;)
kibicka - 2018-07-18, 18:34

Biegam średnio 1-2 razy w tygodniu :)
valdeq - 2018-07-19, 01:15

Czy tylko ja odnoszę wrażenie, że tych kilka ostatnich postów (z wyłączeniem gelexa), to tak naprawdę monolog? :D
gelex - 2018-07-19, 06:28

Tak, masz rację

ale ja najpierw obsypuję schabowe mąką a dopiero potem maczam w jajku i obtaczam bułką tartą

Kendzior - 2018-07-19, 07:18

ale czy robisz to z żoną dla ujędrnienia kotleta?
gelex - 2018-07-19, 11:24

mojego kotleta, czy kotleta żony? Bo to zasadnicza różnica... choć oczywiście w obiegowej opinii (nie opinii biegaczy) wspólne smażenie kotletów wpływa na jędrność jednych i drugich. Ale tak... robię to sam :bukiet:
Voyteck - 2018-07-19, 22:55

No, to przynajmniej rozwiązała się zagadka Twojej ponadnormatywnej znajomości aktorek erotycznych.

Zagadka mojej ponadnormatywnej znajomości tychże nadal pozostaje niewyjaśniona, bo ja lubię rolady z kluskami, jak na Ślązaka z dziada przystało (z pradziada już nie).

gelex - 2018-07-20, 21:36

Rolady powiadasz... hm... to trochę jak Sasha.... ekhm
natalijka - 2018-07-21, 17:46

Ojj tak. Ja też uwielbiam śląski obiad z roladą w roli głównej. A zrobić dobrą roladę to nie lada wyczyn.
gelex - 2018-07-23, 20:51

Sasha wie jak zrobić dobrą roladę.... :bukiet:
verloren - 2018-07-24, 10:47

bieganie i tylko bieganie, najlepszy sport do uprawiania
Gazzka80 - 2018-08-03, 11:07

Rolada + Kluski + Sos + modro kapusta to jest to :) Uwielbiam. Szczególnie jak babcia albo mama zrobią "śląski łobiot" to jest moc.
flaming - 2018-08-04, 19:07

Sądzę, że bieganie to bardzo dobra aktywność ruchowa, nie potrzebujemy do niego jakiegoś niewyobrażalnego sprzętu, możemy biegać praktycznie w każdej porze roku. Bieganie zapewnia ogólny rozwój organizmu i ma korzystny wpływ na nasze samopoczucie. Warto biegać z rozsądkiem, by nie nabawić się kontuzji. Stawiajmy sobie cele i powolutku zwiększajmy od siebie wymagania. Warto zapewnić sobie profilaktykę w postaci rehabilitacji, by mieć kontrolę nad swoim ciałem i eliminować różnego rodzaju błędy treningowe. Osobiście korzystam ze świetnej rehabilitacji w Sport-Klinice. Perfekcyjni rehabilitanci zapewniają mi pełną kontrolę i znakomitą odnowę biologiczną.
Zorth - 2018-10-26, 08:55

ja biegam od 2 lat i wiem o czym mowisz :D
mina00 - 2018-11-07, 21:24

ja od 3 <3 pokochałam to i znam od podszewki chyba :)
hau33 - Dzisiaj 13:12

ja dopiero się wdrażam :)

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group