Cules.pl - FC Barcelona Forum
Forum polskich Cules

Polska piłka - Nasza s-kadra

Dodo - 2006-01-23, 18:44
Temat postu: Nasza s-kadra
jesli ktos jeszcze nie widzial:
http://new.sports.pl/inde...1&s=13&ns=62301

dla mnie swietne

edited by imerr: ankieta oczywiście by nieoceniony Boraś :*

baixinho - 2006-01-23, 21:21

no no calkiem ladnie im to wyszlo, tylko dziwne ze nia ma numeru z przodu, z tego co widze to ostatnio standard
pan_qba - 2006-01-24, 01:08

na tym zdjeciu koszulki prezentuja sie jeszcze lepiej :D

co do tematu to wstpenie wybieram sie na mecze polakow, ale jeszcze duzo rzeczy moze stanac na przeszkodzie, takze wole nie zapeszac :P

Boraś - 2006-02-10, 17:22

Terminarz spotkań eliminacyjnych ME 2008 reprezentacji Polski:

W 2006 roku:

2 września Polska - Finlandia
6 września Polska - Serbia i Czarnogóra
7 października Kazachstan - Polska
11 października Polska - Portugalia
15 listopada Belgia - Polska

W 2007 roku:

24 marca Polska - Azerbejdżan
28 marca Polska - Armenia
2 czerwca Azerbejdżan - Polska
6 czerwca Armenia - Polska
8 września Portugalia - Polska
12 września Finlandia - Polska
13 października Polska - Kazachstan
17 listopada Polska - Belgia
21 listopada Serbia i Czarnogóra - Polska.

nawro - 2006-02-10, 18:25

no to w pazdzierniku witamy Luisa F. na naszej polskiej ziemi :diabel:
o ile bedzie jeszcze gral w reprezentacji

Siner - 2006-02-10, 19:46

Trzeba utuczyć jakiegoś świnika,żeby było czym rzucać :P
Pred - 2006-03-02, 14:45
Temat postu: Nasza s-kadra
Wczoraj mialem okazje ogladac naszych orlow w akcji, sam mecz nie byl taki zly, amerykanie byli slabi a nam szlo niezle do okolicy pola karnego. Jednak nie o samym meczu chcialem rozmawiac tylko o tym:

JANAS: "Jestem zły na zawodników i powiedziałem w szatni, że z taką formą kilku z nich nie pojedzie na mistrzostwa. Artur Boruc popełnił prosty błąd. Przeprosił, ale to nie wystarczy. Musi być skoncentrowany, jeśli chce bronić w reprezentacji. Oczywiście jeden błąd nie przekreśla zawodnika na trzy miesiące przed mundialem, ale byłą to jedna z przyczyn porażki."

od poczatku nie lubilem Janasa, ale teraz to przegial, rozumiem, ze Boruc mogl zachowac sie lepiej, no ale dlaczego zewlakow zamiast po prostu wybic pilke oglada sie do tylu ?? ?? nie rozumiem kompletnie, wystarczylo zeby pobiegl za pilka i ja 'zdjal' amerykancowi, a tak kozlem ofiarnym jest Boruc i jak znam zycie bronil bedzie Dudek, ktory w klubie nie gra. Zreszta z tym nie graniem w klubie to tez jest parodia, janas tego nie przestrzega.

Radoslaw - 2006-03-02, 15:05

Czemu? Dobrze powiedział. Boruc łajza, zjebał. Dudek nie gra w klubie a grał o wiele lepiej. Do dośrodkowań wyszedł bodajże dwa razy i pewnie złapał.

Zaraz ktoś tu powie, ze Boruc był nie rozgrzany i dlatego popełnił błąd. Rogrzany nie był? To po kiego grzyba wychodzi do trudnej piłki? Zdjął ją Dżopowi z głowy i to ślamazarnie. Spieprzył. Mniejsza jednak o to.

Denerwowało mnie to, że Szymkowiak za dużo tymi prostopadłymi grał i w ogóle nie widział biegającego jak idiota po lewej flance Krzynówka, który przez Niego w ogóle nie uczestniczył w meczu. Nie rozumiałem wczoraj wielu rzeczy. Np. tego, ze Nasi zwklekają z uderzeniem na bramkę, a gdy już to robią to zostają zablokowani.

danji - 2006-03-02, 20:38

Warto dodać, jeszcze że Boruc ma wyraźną obniżkę formy, bo tego typu błędy zdarzają mu się teraz w niemal każdym spotkaniu w Celticu... ale co tam weżmy Boruca za Valdesa :co jest:

Jak dla mnie obecnie numerem jeden jeśli chodzi o bramkarzy jest Kuszczak, jest jednak jeden problem, on nie posiada zgrania z obrońcami, a na to potrzeba czasu... dobrze, że przynajmniej bariery językowej nie ma ;)

gregori - 2006-05-03, 19:18

Nikt jakos nie pisze o zalosnym meczu naszej reprezentacji z Litwa, na miesiac przed mundialem nie bylo to pocieszajace :(
Mentor - 2006-05-03, 20:04

Odnośnie naszego wczorajszego popisu to [']

Szymkowiak, Dudek, Gancarczyk raczej pozytywnie a reszta padaka. Sosin nie pokazał się z lepszej strony niż Rasiak co oznacza, że nie pojedzie na Mundial. Jeden wysoki napastnik w kadrze wystarczy i będzie nim Rasiak. Ten Bonin to już w ogóle pomyłka była. Ogólnie wstyd i kompromitacja zwłaszcza biorąc pod uwagę motywy wyboru właśnie Litwy na mecz towarzyski. Mieliśmy łatwo wygrać :mdleje:

Latin - 2006-05-04, 00:07

Brawo Franek!Cały czas się rozwija grając na Wyspach,dobrze że odszedł z Wisły :]
Miskiewicz - 2006-05-04, 09:04

fróstrat :]

Dobrze ze tego nie mialem jak ogladac, chociaz znajac zycie nawet by mi sie nie chcialo.

Smieszy mnie tylko co przypomnial Mentor.

Janas specjalnie wybral przeciwnika slabeg i grajacego w okrojonym skladzie, zeby nasi mogli zagrac lekki mecz i nastukac brameczek :lol2:

Pozostaje pytanie czy warto jechac na MS, skoro z tak slabymi nie potrafimy zremisowac.
No chyba ze ta druzyna to tylko Zuraw, to wtedy niech powiedza wprost i nie bedzie zludzen.

Jedyny pozytyw to to, ze Dżanas w koncu musi siegnac po Marka S.

Latin - 2006-05-04, 09:17

:P
Wolałbym juz żeby wziął Janczyka.

baixinho - 2006-05-04, 10:00

w sumie taka postawa to zadna niespodzianka w koncu od poczatku ery janasa na boisku nie widac ZADNEJ mysli szkoleniowej - pewnie za to co teraz napisze niektorzy mnie wysmieja ale co mi tam : za engela bylo z tym o wiele lepiej. mnie tam ogolnie MS walą, ale lekko mi smutno kiedy patrze jak reprezentanci polski przyjmuja pilke ze strachem w oczach bo nie maja pojecia co z nia dalej zrobic, nie potrafia zagrac choc jednej akcji skladajacej sie z wiecej niz 2 podan po ziemi no i ten brak charyzmy.. tragedia. zuraw, smolarek czy krzynowek sa na tyle niezlymi pilkarzami ze moze to troche pociagna ale nie ma co liczyc na jakiekolwiek wyniki skoro caly zespol jest skazany na indywidualne umiejetnosci jednego czy dwoch pilkarzy, a reszta to pospolite ruszenie

najbardziej zawiodla mnie defensywa bo myslalem ze jop i lewandowski to najlepsze zestawienie a oni latali po belchatowskim boisku jak dzieci (slepe) we mgle

Miskiewicz - 2006-05-04, 10:12

Amen.

Najbardziej szkoda Frankowskiego. Do niedawna jeden z najlepszych polskich pilkarzy, teraz zagubiony przecietniak, ktory ma problemy z trafieniem do bramki z 5 metrow. Mogl siedziec w tym Elche, strzelac gole i szlifowac warsztat, ale jak ktos ma funty przed oczami to tak sie konczy. Nie odmawiajac mu oczywiscieumiejetnosci. Jednak mozna bylo sie domsylic ze pilka angielska jest bardziej silowa i zarazem mniej techniczna niz hiszpanska. A Franek lubi grac kombinacyjnie i do takiej gry jest stworzony. Mysle ze predzej by sobie poradzil w Premiership.

W chwili obecnej na mundial nadaje sie Zuraw, bramkarze...i to wlasciwie tyle. Jestem tez w miare spokojny o Ebiego. A potem dluuuuuugo dluuuuugo nic.

A Janas jest dla mnie kretynem, ktory mial troche szczescia. Selekcjoner reprezentacji Polski, ktory udzielajac wywiadu nie potrafi zlozyc dwoch zdan i nie pojal zasad deklinacji od poczatku budzil we mnie niechec. Nie mowiac o powolywaniu Rasiaka i dziesiatkach innych (mniej/bardziej) glupich decyzjach

Jebac Jebac PZPN

Dodo - 2006-05-04, 14:23

Zapomniales o Szymkowiaku, ktory gdy jest zdrowy swietnie pasuje do roli lidera naszej druzyny, bo ma i umiejetnosci i jaja.
Kibol - 2006-05-09, 14:42

Mezo/Tabb – Mistrzostwo (feat. Liber)

po sławe, po szacunek, po zwycięstwo... :hahaha:

ale lepsze to niż "Do boju Polsko" Marka T. :|

Dodo - 2006-05-10, 21:02

gdzie SWP?
danji - 2006-05-15, 20:50

Kadra na mundial


Bramkarze:


Artur Boruc, Tomasz Kuszczak, Łukasz Fabiański.

Obrońcy:

Marcin Baszczyński, Michał Żewłakow, Jacek Bąk, Mariusz Jop, Mariusz Lewandowski, Dariusz Dudka, Seweryn Gancarczyk.

Pomocnicy:


Euzebiusz Smolarek, Mirosław Szymkowiak, Radosław Sobolewski, Jacek Krzynówek, Kamil Kosowski, Sebastian Mila, Arkadiusz Radomski, Damian Gorawski, Piotr Giza

Napastnicy:

Ireneusz Jeleń, Maciej Żurawski, Grzegorz Rasiak, Paweł Brożek.

duszek - 2006-05-15, 20:58

pierdole, że dudek nie pojedzie, ale szkoda mi franka (o ile pamiętam, to strzelił dla nas najwięcej goli w el.) :/ o kilku piłkarzach 1 słysze, bo nie interesuje mnie nasza 'ekstraklasa' :co jest:
baixinho - 2006-05-15, 21:02

swoja droga tlumaczenie ze bierze takiego czy innego zawodnika bo jest uniwersalny jest tlumaczeniem debila. w koncu jak ma 23 miejsca do obsadzenia to moze swobodnie na kazda pozycje wziac dwoch zawodnikow wiec i tak dudka nie zagra na prawej obronie czy w srodku, a giza na DMie
Chadd - 2006-05-15, 21:09

jak dla mnie zajebsta kadra
Brakuje mi tylko bosackiego i Sagana, ale też nie bardzo miałbym ich za kogo zamienic. Jedynym kolesiem do zmiany jest imo Giza, który jakos nie powalił mnie sowimi wystepami

Dobrze ze nie jedzie Rzasa z Klosem, bo na takich turniejach ławę grzac powinni młodzi wyrobnicy a nie dziadki, którzy myślą, że miejsce należy im się z góry za ilość rozegranych spotkań w kadrze. A nie oszukujmy ise - Kłos i Rząsa grają piach

Podobnie Frankowski. Kij z tym, że strzelił 7 goli w eliminacjach skoro od pół roku jest cieniem samego siebie i nie zapowiada sie na nagły przytrost formy.

Żal mi Dudka, ale też nie dziwie sie Janasowi. Koles zagrał w pojedynczych meczas w ciągu 10 miesięcy i nie można liczyć na jego pewność między słupkami a na drugiego keepera jest za stary po prostu. 4 lata temu Engel zrobił błąd biorąc dziadostwo na pozycję 2i 3...na szczescie Janas tego błegdu nie popełnił

Kendzior - 2006-05-15, 21:09

Chyba wstał lewą nogą...Braku Franka nie mozna tlumaczyc tym ze dawno bramki nie strzelił, bo to ze Rasialdo puknal dwie Owcom wiele nie znaczy...Gdyby sie tlumaczyl meczem z Owczarzami to przeciez Frankowski zainicjował akcje po ktorej padla brama...Dodatkowo jego atutem jest zrozumienie z Zurawskim. Decyzja dziwna... Wolalbym rowniez Dudka z Fabianskiego chociaz tu poprostu Janas trzymal swoj front z pominieciem zawodnikow nie grajacych w klubie. Na szczescie Bosacki nie jedzie ale i tak obrona wygląda mizernie. Oby ten turniej był zyciowka naszych chlopakow bo w przeciwnym razie wroze klęske...

Chadd - w sumie Doda nie była jeszcze takim dziadostwem w Korei :P

socio - 2006-05-15, 21:16

No tak...mamy kadre...mamy bramkarzy...obrońców...pomocników...napastników.
Dudek=tutaj Janas jest konsekwentny "kto nie gra w klubie ten nie jedzie na mistrzostwa"
Kłos=szczerze to niewiem czemu go pominął chyba chce naprawdę połączyl mlodziez z rutyną
franek=tutaj przynajmniej Ja uderzyłem szczęką o ziemie.Wygrał Nam te eliminacje ale od momentu przeprowadzki na Wysypy raczej nic wielkiego nie pokazal. Mógl siedziec w Hiszpani i chyba to by było lepsze wyjście dla niego.
Poza tym...sklad jest calkiem ciekawy choc na pierwszy mecz niespodziewałbym się fajerwerków.Zagra najmocnijeszy skład...choć martwię się o napastników.Szkoda że niejedzie Sagan i Franek. Sagan jest w miarę szybki a Franek potrafi znaleźć sie tam gdzie powinien byc napastnik. Przeciwko Niemcom będzie brakowało trochę tej szybkości choc jeśli zagra Jeleń to może on pogonić trochę defensywę Niemców.
baixinho takie tłumaczenie nie jest debilne.Dlaczego ?? Bo w chwili obecnej im więcej uniwersalnych zawodników tym lepiej dla Nas....

baixinho - 2006-05-15, 21:17

szkoda ze swojego frontu nie trzymal powolujac mile czy kosowskiego..

brakuje mi tylko burego zeby stworzyc el tridente bury-sebek-pa.brozek

tlumaczenie jest glupie bo ma na kazda pozycje po 2 zawodnikow - malo???? rozumiem ze jelen na prawej moze zagac - ok, ale na srodku taki dudka nie zagra bo przed nim sa tam jop, bak, lewandinho, zewlak.. niech janas powie ze jest w tej chwili razem z gancarczykiem najlepszym polskim lewym obronca a nie takie dziwne wymowki

gregori - 2006-05-15, 21:19

Brak Frankowskiego rozumiem, ale zamiast Jelenia powinien jechac Saganowski. Dudek ok, to zbyt dobry bramkarz zeby jechac na trzeciego.
melvin - 2006-05-15, 21:34

Mnie generalnie wali kto pojedzie, zresztą podobnie jak Duszek niektóre nazwiska pierwszy raz na oczy widzę. Ogólnie to jakoś śmiesznie będzie chyba. Brozek, Mila.... :hahaha:
A no i reklame z Kłosem trza będzie wycofać bo obciach teraz. Sam siępewnie etopiryny nałyka. A no i z dudkiem też... :głupek:

danji - 2006-05-15, 21:36

Decyzjami Janasa jestem zaskoczony, bo nie spodziewałem się niespodzianek w postaci zostawienia w kraju Dudka, Franka i Kłosa. Brak Kłosa jest dla mnie zupełnie zrozumiały, bo prezentował się od dłuższego czasu słabo i jest to zawodnik jeszcze ze starej ekipy. Franek rzeczywiście się zaciął, ale wydaje mi się, że jest to taki zawodnik ( jak na polskie realia), którego powinno się na tego typu imprezy zabierać.

Jeleń to solidny zawodnik jednak nie ma takiego błysku jak Sagan, który przecież zaliczył niezły sezon w Portugalii, a jeśli chodzi o prawą pomoc to liczyłem na powołanie Błaszczykowskiego.

Nie zabiera Dudka; argument o braku regularnej gry odstawmy na bok ( Mila :] ). Zgoda, że na 3 bramkarza powinniśmy zabrać kogoś młodego, ale po co w takim razie powoływano go na spotkania towarzyskie, skoro wiadomym było, że w klubie grać nie będzie. Co gorsze prezentował się lepiej niż Boruc, który ostatnimi czasy popełnił kika poważnych błędów.

No ale zobaczymy jak będzie :)

Kendzior - 2006-05-15, 21:44

moze Janas doszedl do wniosku ze forma i wyniki reprezenantow ktorzy dotychczas byli trzonem druzyny jest bardzo podobna do tego co dzialo sie 4 lata temu i chcial 'kopnac maszyne' tak zeby w koncu zatrybilo??
gregori - 2006-05-15, 21:50

poczekam z krytyka Janasa do mundialu, zawsze bedzie na to czas, a moze nas jednak pozytywnie zaskoczy.
Łupin - 2006-05-15, 21:56

Jeżeli Janas posługuje się zasadą "kto nie gra w klubie ten nie jedzie na mistrzostwa" to oprócz Jerzego Dudka na MŚ nie powinien jechać także Mila i Krzynówek. Mila to dla mnie drewno, które potyka się o własne nogi (mecz z Azerbejdżanem jest na to dowodem, gdzie wszyscy pozostali grali dobrze, a każdy jego kontakt z piłką kończył się stratą lub nieudaną akcją) Nie powołanie Dudka jakoś moge zrozumieć, ale Frankowskiego. lol, brak słów. Brożek :| Już Saganowski jest dla mnie lepszy. ehh szkoda Franka, liczyłem na jego wystep a tu ostro się przejechałem. Mimo to, życze wysokich wygranych. :]
gregori - 2006-05-15, 22:46

Zgodze sie ze nie powinien jechac Mila, ale Krzynowek to juz jak najbardziej, mimo ze nie gra w klubie to nie ma innych dobrych zawodnikow na jego pozycje. Bramkarzy akurat jest wielu, wiec jest kim zastapic Dudka.
mroo - 2006-05-15, 23:09

jak dla mnie najwiekszy lol to brozek

mam nadzieje ze ekwador i kostaryka naprawde chuja graja

RCDE - 2006-05-15, 23:37

Brak Dudka OK, brak Frankowskiego OK (było wiać z Wisły? :> ) ale Brożek to rzeczywiście jaja jak berety. Facet na pięć setek wykorzystuje jedną i ma jechać na mecz z Niemcami gdzie jak dojdziemy do jednej sytuacji to będzie cud :lol2:
Pred - 2006-05-16, 00:08

Jedziemy po medal :lol2: pilka jest jedna a bramki sa dwie, i zawsze wygrywaja niemcy :D

To juz lepiej chyba bylo przedstawic kadre jesienia niczym Engel, chyba lepszy sklad udalby sie na MS. No ale skoro Rasiak jest pewniakiem to czego sie spodziewac po reszcie kadry? Frankowski nawet bez formy jest od niego lepszy. Brozek, Giza (kto to kurwa jest?) no i nikogo z zaglebia :(

imerr - 2006-05-16, 09:53

a ja dalej nie rozumiem jak można być taki burakiem jak Janas. ja można nie zadzwonić choćby do piłkarza, który mu wygrał eliminacje, że nie pojdedzie na MŚ i nie wyjaśnić dlaczego? jak można pierwszemu bramkarzowi też tego nie powiedzieć osobiście? Dudek nie grał w klubie i było wiadomo, że nie zagra. Po co więc zagrał w meczu z Litwa i rozegrał śweietny mecz kilkakrotnie ratując nam tyłek?

acha, on na 100% z nimi nie gadał :]

Mila :boje sie:

Roodeck - 2006-05-16, 10:16

To że skorzysta z pierwszego lepszego pretekstu żeby nie wziąść Franka to można było przewidzieć. Nie chciał go powoływać nawet jak był w super formie, na dodatek Franek ośmielił się zostać najlepszym strzelcem eliminacji a nie boski Rasialdo, który jest dobry bo został królem strzelców jakiegoś podrzędnego turnieju i strzelił dwie bramki Wyspom Owczym. Rasiak grał nawet jak grał totalny piach i nie miał klubu, a Franek jak ma kłpoty to oczywiście wywalić. Rasiak to by pewnie pojechał nawet z połamanymi szczudłami.

Gadanie że Franek nie jedzie bo jest bez formy to bzdura, bo on przynajmniej gra troche w klubie. A taki Mila i Kosowski już nie. Kosę to jeszcze przeżyję bo czasami ma przebłyski, ale tej małej włochatej cioty Mili to nie mogę oglądać. Gość przewraca się nieustannie i gra piach. Na dodatek Janas nadal go uważa za jakiś młody super talent, a gość już powinien być w pełni ukształtowanym piłkarzem.

Dudkiem za bardzo się nie martwię, bo mamy dobrych bramkarzy, ale atak wygląda dramatycznie. Żuraw z super hiper talentem z CMa Brożkiem lub z Rasialdo, który w meczach o punkty zawsze gra piach.

Jedna z dobrych decyzji to wywalienie słabego Rząsy.

Powołanie Gizy trochę mnie dziwi, już lepszy byłby chyba Bury.

Frankowskiego nigdy Janasowi nie wybaczę, zawsze traktował go jak śmiecia, wprowadzał na końcówki, podczas gdy Rasialdo kaleczył. Teraz potraktował go jak śmiecia nie bioracgo na mundial. mam nadzieję że Franek teraz powie co myśli o Janasie. Nie ma już nic do stracenia.

MWC Mili też mu nie wybaczę.

imerr - 2006-05-16, 10:24

Gorawski zagrał w tym roku 20 min :]
Mila siedzi 2 lata na trybunach :]
Kosowski wypożyczony z wypożyczenia i takż nie poszło :]
Rasiak - 6 goli w 20 meczach Championship

a Dudek nie jedzie, bo grzeje ławę

a już żenujący styl ogłoszenia powołań po prostu mnie powala :/
Dudek ostro trenował tylko z myślą o mundialu. rozumiem, że trener w ostatniej chwili się rozmyślił, ale mógł go chyba o tym poinformować.

Dodo - 2006-05-16, 10:27

Mam nadzieje, ze w ladnym stylu przynajmniej wyjdziemy z grupy i Janas zamknie wam jadaczki :lol:
imerr - 2006-05-16, 10:29

Mila przejedzie po Niemcach jak ruski czołg
Roodeck - 2006-05-16, 10:34

imerr napisał/a:

Dudek ostro trenował tylko z myślą o mundialu. rozumiem, że trener w ostatniej chwili się rozmyślił, ale mógł go chyba o tym poinformować.

Nie mógł bo musiał trzymac tajemnicę żeby polsat mógł zrobić show :mdleje:

Latin - 2006-05-16, 11:42

Pisałem od jakiegoś czasu żeby Frankowski za kare nie jechał na MS ale jak go w końcu nie ma to jakoś mi głupio :P
Moim zdaniem w kadrze nie potrzebny Giza i Mila i myślę,że za Brożka znalazłby się ktoś lepszy (może nawet Saganowski),bo Paweł 99% piłek ładuje w bramkarza.Darek Dudka to bardzo dobry wybór,na wiosne gdy został w Wiśle przesunięty na środek gra bardzo dobrze.

imerr - 2006-05-16, 11:52

za http://supergigant.blox.pl/html

"Tomek Frankowski doznał kontuzji. Nie strzelił gola od pół roku i bardzo to przeżywał. Jest przemęczony występami w lidze angielskiej. I trudno byłoby mu się odblokować. Gdyby teraz strzelał jak w eliminacjach, jechałby do Niemiec."
Paweł Janas (link )

Żadni z nas eksperci od futbolu, ale tak się panie trenerze nie godzi. Nie byłoby tego Mundialu bez Frankowskiego, bez jego bramek z Austrią i z Walią. I żaden z pominiętych - ani Dudek, ani Rząsa, ani Kłos - nie jest równie skrzywdzony jak Franek, bo żaden w takim stopniu o tym awansie nie zdecydował.

Rafał Stec przywołuje w swoim komentarzu (link tu )decyzje trenerów Francji i Brazylii, którzy odważyli się nie zabrać na Mundial ulubieńców narodu - Cantonę, Romario. Owszem, ale kogo wzięli w zamian? Nie przyrównujmy - jeszcze - Rasiaka do Ronaldo, a Jelenia do Henry'ego.

Każdemu takiemu wyborowi można przeciwstawić inny. Ot, choćby taki, by wziąć na Mundial 38-letniego dziadka, który wprawdzie kiedyś miał zmysł strzelecki, ale o reprezentacji dawno zapomniał, a od trzech lat kopał piłkę na pół gwizdka. Taką decyzję podjął w 1990 trener Kamerunu, a dziadek - Roger Milla - strzelił cztery bramki i był jedną z gwiazd Mundialu we Włoszech.

Nie chodzi tu o to, żeby śladem Engela zabierać na Mundial wycieczkę kombatantów. Ale nie sposób bronić tezy, że w 23-osobowej kadrze znalazło się miejsce i dla Jelenia, i dla Brożka, i dla Gorawskiego - a zabraknąć musiało akurat dla Franka. Jeśli niektórzy jadą po naukę, to niekwestionowany bohater tych eliminacji mógłby pojechać w podzięce.

Zresztą, gdy 83 minucie decydującego meczu będziemy modlić się o bramkę, to zatęsknimy za Frankowskim, który nawet w depresji i z nadwagą miałby większe szanse coś wyczarować, niż jakieś zagubione dziecko z polskiej ligi.

było






jest

Radoslaw - 2006-05-16, 12:12

Wiedziałem, że tak będzie. Wszyscy teraz mieszacie z błotem Janasa. Ja w niego wierzę i kadrę złożył bardz dobrą.

Kiedy ostatnim razem Frankowskie pokonał bramkarza rywali? Ja już nie pamiętam. Dawno to było.

Dudek? Skąd imerr wiesz, że mu nie powiedział. Mógł mu powiedzieć. Jemu tylko.
Tutaj szkoda, ale nic nie tracimy, bo i tak pewnie Boruc by bronił, a Kuszczak jest zajebisty i moim zdaniem lepszy niż Arturek z Glasgow.

Dalej. Brożek? A czemu, nie? Talent czystej wody. Bardzo dobrze, że go wziął. Paweł ma stalowe nerwy i ma coś z Żurawia i Frankowskiego po trochę. Rasiak jedzie, bo jest dobry i tyle. Mówicie, że strzelił 6 goli w 20 meczach, a Frankowski co? Nawet jednej nie strzelił, AHHAHAHAHHA.

Kosowski? To jest zawodnik, który nawet jakby dwa lata był bez klubu i na kadrę przyjechał to byłby najlepszym zawodnikiem meczu i zrobi te pare przebieżek, powystawia piłki napastnikom i itd.

Giza? W Cracovii o ile wiem grałbardzo dobrze, ale koledzy mu nie pomagali. Zresztą Janas widział więcej niż my, bo na treningach był ;)

To tyle. Zobaczycie, że przegramy dopiero w ćwierćfinale i to pechowo.

imerr - 2006-05-16, 12:20

Radoslaw napisał/a:

Dudek? Skąd imerr wiesz, że mu nie powiedział. Mógł mu powiedzieć. Jemu tylko.


- Napisałem trenerowi Janasowi esemesa. Chcę, żeby wiedział, jak jest mi przykro, że o jego decyzji dowiedziałem się z telewizji, a nie od niego samego - dodał nasz bramkarz

stąd :]

selekcjoner ma prawo do takich decyzji, ale styl nie jest zbyt dobry :/

baixinho - 2006-05-16, 12:22

to w takim razie wytlumacz mi jedna rzecz - po kiego wała janas rakiego gize, brozka, dudke, powolywal tylko wtedy kiedy byly mecz reprezentacji ligi polskiej. czemu kibice wisly tutaj piszacy maja inne zdanie na temat brozka mimo ze ogladaja go najczesciej i na zywo, mowisz ze kosowski przyjezdzal i byl najlepszy - pomijajac to ze to jakas wielka bzdura, to powiedz czy dudek jak przyjezdzal z lawki liverpoolu to czy spisywal sie zle?

ja nie mam nic do skladu, no moze oprocz mili, chodzi mi tylko i wylacznie o sposob w jaki zostal on powolany. janas zachowal sie jakby ulegl presji dziennikarzy zeby cos pozmieniac w ostatniej chwili, w wywiadzie w sobote mowil jeszcze co innego niz zrobil wczoraj i jak dla mnie to nie jest odwazne zachowanie tylko desperackie szukanie po omacku nowych pomyslow. selekcja w stylu 'hmm saganowskiego widzialem na treningu i jest taki sobie, a to moze powolam brozka, a nóż bedzie lepszy??' dla mnie takie zachowanie nie jest niedopuszczalne

a na temat poinformowania tych co powolania nie dostali janas powiedzial ze 'nikomu nie musze sie tlumaczyc'.. taka postawa to totalny brak szacunku dla pilkarzy, ktorzy nie raz i nie dwa ratowali mu dupsko i z ktorymi (nie daj boze) moze bedzie musial wspolpracowac w eliminacjach ME.

p.s. w trakcie cwiercifnalow to ty juz dawno nie bedziesz pamietac ze polska reprezentacja grala w tych MS

Chadd - 2006-05-16, 12:56

pozwolę sobie stwierdzic, że dopiero po mundialu bedzie mozna stwierdzic czy podany skład był desperackim poszukiwaniem. Narazie to tylko nie mające pokrycia w niczym dywagacje.

Mi kadra sie podoba, jest zbalansowaną mieszanką młodosci i rutyny a mówienie o tym że ktos na wyjazds zasłuzył jest bzdurne. Eliminacje zakonczyły sie 9 miesiecy temu i janas wyra.źnie powiedział że zaczyna selekcje na mundial. W tym czasie ani Dudek ani Frankowski nie przekonali go o swojej przydatności i nalezy doceni tę decyzję. Janas nier che popełnic błeu engela biorącegu towarzeystwo wzajemnej adoracji i bardzo mi to odpowiada. W dodatku w przypadku franka testy wydolnościowe na zgrupowaniu wykazały totalne nieprzygotowanie do tak powaznej imprezy, o czym juz mówi niewielu.

Jedyne pretensje do janasa mam o to ze nie powiadomił kilku pewniaczków o ich pominięciu, ale znów doceniam jego cywilną odwagę i rozumiem. On nie jest od tego żeby komukolwiek sie tłmaczyć, bo nikt inny tylko on, własną głową, za skład i wynik na mś odpowiada.

czuję że będzie dobrze...

Raijn - 2006-05-16, 13:44

To moze i ja zabiore glos w tej dyskusji :D

1. Dudek nie gral, wiec nie pojechal. Proste. Owszem, przy innych zawodnikach (typu Mila, Kosowski czy chocizaby Krzynowek - oni tez nie grali w swoich klubach) brakuje konsekwencji, ale... Janas dawno temu zapowiadal PUBLICZNIE Jurkowi, ze jak nie bedzie gral w podstawowym skladzie, to nie pojedzie na mistrzostwa. Zawodnik chyba niezbyt wzial sobie te slowa do serca i poniekad sam jest sobie winny. Liczbe spotkan zagranych przez niego w tym sezonie mozna policzyc na palcach jednej reki. A to jest BARDZO wazne, szczegolnie gdy chodzi o bramkarza. Ja osobiscie zamiast Fabianskiego wzialbym Kowalewskiego, jednak Janas chyba mysli juz o kolejnych eliminacjach i w tym kontekscie wybor bramkarzy jest ok.

Abstrachujac juz od "niegrania" Dudka, jego wady znamy wszyscy (takze i przeciwnicy) - dwie najwazniejsze to proba wyjmowania lewa reka pilek ktore "ida w prawa strone" (przypomnijcie sobie chociazby mecze z Łotwą, czy chociazby Koreą Płd.), a także bardzo słaba psychika (zazwyczaj zawala w kluczowych momentach: czy to w klubie /chociazby pamietne mecze z Man Utd/ czy w reprezentacji /kiepski wystep na ostatnich MS, pamietna Łotwa - wiem dawno bylo, ale... /). Poza tym jest to czlowiek zbyt spokojny, nie potrafiacy zmobilizowac obroncow do lepszej gry. Zobaczcie co zrobil gdy stracilismopierdolic winowajcow.

Moim faworytem do miejsca w bramce jest w tej chwili Kuszczak.

2. Brak Frankowskiego. Zgodze sie, ze Franek wygral nam te eliminacje, ale... Cztery lata temu Jerzy Engel wzial zawodnikow "za zaslugi" i co? I byla jedna wielka katastrofa. Frankowski nie strzelil bramki od grudnia ubieglego roku, w tegorocznych meczach reprezentacji niemalze kopal sie po czole, nie potrafil strzelic bramki z 5 metrow, do tego jakby stracil ten swoj instynkt przy ustawianiu sie.

Owszem, uwazam powolanie Brozka za porazke, gdyz ten gosc nie ma nawet polowy tragicznej formy Franka i gdyby wykorzystal przynajmniej 10% sytuacji jakie mial, wowczas Wisla by swietowala niedawno mistrzostwo. W tym kontekscie - zdecydowanie postawilbym na Franka z nadzieja, ze "moze sie przebudzi". Wezmy jednak pod uwage, ze Janas go widzial na treningach, wiec wie nieco wiecej niz my. Inna sprawa jest fakt, ze Tomek doznal w ostatnim sparingu reprezentacji kontuzji, nie wiemy na ile ona jest powazna. Jeszcze zupelnie inny element tej ukladanki to kondycja psychiczna Frankowskiego, ktory - jak mowil Janas - jest zupelnie wypalony pod tym wzgledem. No i te testy wydolnosciowe, o ktorych pisze Chadd.

Gdybym mial wybrac kogos zamiast Brozka, postawilbym na kogos z trojki: Sagan, Niedzielan, Sosin.

Powolanie Jelenia, jak dla mnie bardzo zrozumiale, szczegolnie ze zawodnik ten moze (a nawet powinien) grac na prawej pomocy. Kto widzial jak Irek gra, ten na pewno wie o czym mowie.

3. Brak Rzasy i Klosa. Jak dla mnie nie jest to niespodzianka. Klos stal sie ostatnimi czasy bardzo niepewny (przypomnijmy chociazby mecz z Austria), a Rzasa gral zenade od dluzszego czasu i o ile w akcjach zaczepnych jeszcze wypadal jako tako, o tyle w defensywie byl zagrozeniem dla naszej bramki.

Powolanie Gancarczyka - bledem Janasa jest to, ze wczesniej go nie przetestowal. Zawodnik ten bardzo ladnie "wszedl w druzyne", jednak tak naprawde nie wiemy na co go stac. Litwa czy Wyspy owcze to jednak zupelnie inna liga niz chociazby Ekwador. No, ale tutaj jestem dobrej mysli.

Powolanie Dudki bylo dla mnie zaskoczeniem i to zaskoczeniem in minus. Chociaz z drugiej strony muszcze szczerze przyznac, ze nieczesto mialem go ostatnio okazje ogladac, wiec... raczej nie powinienem zajmowac przy tym nazwisku stanowiska.

4. Giza i Gorawski. Szczerze mowiac zastanawiam sie co oni robia w kadrze. Giza to jest IMO wybieg, a'la Sibik z Korei i Japonii (jest duza szansa ze nie zagra ani minuty), natomiast o Gorawskim na chwile obecna niewiele moge powiedziec. 20 minut w klubie to troche malo, aby zasluzyc na gre w reprezentacji. Tym bardziej, ze nie byl to jakis zawodnik strasznie wybijajacy sie ponad przecietnosc.

Szczerze mowiac zamiast tego drugiego powolalbym Blaszczykowskiego, ktory mimo spadku formy pod koniec sezonu, ma mozliwosci o jakich Gorawski moze tylko pomarzyc.

5. Obecnosc zawodnikow typu Mili czy Kosowskiego przemilcze. Wyrazny jest tu brak konsekwencji w poczynaniach Janasa. Z drugiej strony jednak od jednego ich bledu prawdopodobnie nie beda zalezec losy meczu, co w przypadku bramkarza nie wyglada juz tak rozowo. Dlatego do pewnego momentu jestem w stanie zrozumiec ten tok rozumowania. Fakt faktem, ze Kosiarka czasem potrafi zagrac swietny mecz (Austria?), jednak dopiero gdy ma noz na gardle i musi sie naprawde starac.

6. Powolanie dla Rasiaka. Mysle, wbrew temu co piszecie, ze jest to dobry wybor. O ile z Niemcami na pewno sobie nie poradzi (za wysokie progi), o tyle na Ekwador czy Kostaryke bedzie przydatnym zawodnikiem. Zreszta nie jest powiedziane, ze bedzie gral (ja osobiscie typuje atak Zurawski - Smolarek, a na prawej stronie Jelen, ale mniejsza z tym).

Konkludujac: Janas wybral takich, a nie innych ludzi. Stalo sie i juz tego nic nie zmieni. Momentami moze razic logika jego postepowania (brak konsekwencji w "niepowolywaniu" zawodnikow, ktorzy w swych klubach ogladali mecze z trybun czy lawki rezerwowych; powolanie graczy, ktorzy do tej pory nie dostawali szansy - troche to wyglada, jakby selekcja byla - tak jak pisal Baixinho - na chybil trafil), jednak gleboko wierze, ze nasza reprezentacja wyjdzie przynajmniej z grupy. Oczywiscie wraz z ta wiara ida w parze spore obawy, jednak... mysle, ze nie bedzie zle. W koncu nie mamy nic do stracenia.

imerr - 2006-05-16, 14:01

gdyby Dudek nie byłby ciagle powoływany, a na Mundial nie jechali Mila, Kosowski, Gorawski itd, to probnlemu by nie było :]

Żurawski-Smolarek, a Jeleń w pomocy to byłoby optymalne ustawienie, ale może się skończyć z Rasiakiem i Milą rozbijającym ataki Niemców :D

Raijn napisał/a:
W koncu nie mamy nic do stracenia.

ja reprezentację Grecji z 94 roku pamiętam do dziś :P

Raijn - 2006-05-16, 14:08

Mysle, ze Janas jest ryzykantem, ale nie samobojca. Srodek pola zarezerwowany jest dla Szymkowiaka, jako rozgrywajacego i kogos z dwojki Sobolewski/Radomski. Lewa strona to na 100% wystepy Krzynowka, na prawa ma Ebiego i Jelenia. Mysle, ze Mila zagra tylko i wylacznie, gdy kontuzji dozna Szymek. Innej mozliwosci nie widze.

remas napisał/a:
ja reprezentację Grecji z 94 roku pamiętam do dziś :P

A pamietasz, ze spora czesc tej reprezentacji rok pozniej zloila dupsko prowadzonej przez Janasa Legii?:)

imerr - 2006-05-16, 14:14

z tego mczu pamiętam polską myśl technologiczną i dewastację murawy :D
kieła - 2006-05-16, 14:53

Cytat:
1. Dudek. Zawodnik chyba niezbyt wzial sobie te slowa do serca i poniekad sam jest sobie winny. Liczbe spotkan zagranych przez niego w tym sezonie mozna policzyc na palcach jednej reki. A to jest BARDZO wazne, szczegolnie gdy chodzi o bramkarza. Ja osobiscie zamiast Fabianskiego wzialbym Kowalewskiego, jednak Janas chyba mysli juz o kolejnych eliminacjach i w tym kontekscie wybor bramkarzy jest ok.




Dlaczego sam jest sobie winny? Mysle, ze gdyby nie sprowadzenie Reiny do Liverpoolu, Dudek gralby caly sezon i prezentowalby sie lepiej niz teraz (patrzac na mecze towarzyskie, nic do niego nie mam). Nie jego wina jest tez to, ze Liverpool nie chcial go nigdzie puscic i trzymali go na sile. Dudek wygral z Liverpoolem LM, znacznie sie do tego zwyciestwa przyczyniajac. Nie widzialem gry Reiny, ale ja bym zaufal Dudkowi i nie sprowadzal Reiny...Bo przede wszystkim, jakims megabramkarzem on nie jest.

Cytat:
a także bardzo słaba psychika (zazwyczaj zawala w kluczowych momentach: czy to w klubie /chociazby pamietne mecze z Man Utd/ czy w reprezentacji /kiepski wystep na ostatnich MS, pamietna Łotwa - wiem dawno bylo, ale... /).


Nie wiem czy bardzo słaba bo final LM neguje tą opinie.


Cytat:
2. Brak Frankowskiego.

Owszem, uwazam powolanie Brozka za porazke, gdyz ten gosc nie ma nawet polowy tragicznej formy Franka i gdyby wykorzystal przynajmniej 10% sytuacji jakie mial, wowczas Wisla by swietowala niedawno mistrzostwo. W tym kontekscie - zdecydowanie postawilbym na Franka z nadzieja, ze "moze sie przebudzi". Wezmy jednak pod uwage, ze Janas go widzial na treningach, wiec wie nieco wiecej niz my. Inna sprawa jest fakt, ze Tomek doznal w ostatnim sparingu reprezentacji kontuzji, nie wiemy na ile ona jest powazna. Jeszcze zupelnie inny element tej ukladanki to kondycja psychiczna Frankowskiego, ktory - jak mowil Janas - jest zupelnie wypalony pod tym wzgledem. No i te testy wydolnosciowe, o ktorych pisze Chadd.


Tylko, ze wyznacznikiem formy jest gra na biosku, a nie na treningu. Nie wiem dlaczego Janas powolal Brozka a nie Sosina, ktory strzela mase bramek w tej lidze cyprijskiej no i dla reprezentacji strzelil dwie bramki w ostatnim czasie....

Radoslaw - 2006-05-16, 14:55

baixinho napisał/a:
to w takim razie wytlumacz mi jedna rzecz - po kiego wała janas rakiego gize, brozka, dudke, powolywal tylko wtedy kiedy byly mecz reprezentacji ligi polskiej. czemu kibice wisly tutaj piszacy maja inne zdanie na temat brozka mimo ze ogladaja go najczesciej i na zywo, mowisz ze kosowski przyjezdzal i byl najlepszy - pomijajac to ze to jakas wielka bzdura, to powiedz czy dudek jak przyjezdzal z lawki liverpoolu to czy spisywal sie zle?

ja nie mam nic do skladu, no moze oprocz mili, chodzi mi tylko i wylacznie o sposob w jaki zostal on powolany. janas zachowal sie jakby ulegl presji dziennikarzy zeby cos pozmieniac w ostatniej chwili, w wywiadzie w sobote mowil jeszcze co innego niz zrobil wczoraj i jak dla mnie to nie jest odwazne zachowanie tylko desperackie szukanie po omacku nowych pomyslow. selekcja w stylu 'hmm saganowskiego widzialem na treningu i jest taki sobie, a to moze powolam brozka, a nóż bedzie lepszy??' dla mnie takie zachowanie nie jest niedopuszczalne

a na temat poinformowania tych co powolania nie dostali janas powiedzial ze 'nikomu nie musze sie tlumaczyc'.. taka postawa to totalny brak szacunku dla pilkarzy, ktorzy nie raz i nie dwa ratowali mu d***** i z ktorymi (nie daj boze) moze bedzie musial wspolpracowac w eliminacjach ME.

p.s. w trakcie cwiercifnalow to ty juz dawno nie bedziesz pamietac ze polska reprezentacja grala w tych MS


Ja nie wiem czemu. Ich zapytaj. Paweł Brożek to talent i jest ostatnio w dobrej formie i warto go wziąć, bo z meczu na mecz jest coraz lepszy i nie będzie miał żadnych kompleksów. Saganowski owszem strzelił ze 12 goli w Portugalii, ale uważam, że dałby mniej kadrze niż da jej Brożek, który w debiucie z Meksykiem zagrał świetnie. Baixinho ja nie myślę tak. Może Giza starał się jak nikt inny. Tomasz Kłos i inni co byli dłużej w kadrze niż Giza pewnie nie gryźli trawy na boisku podczas treningu, myśląc, że mundial mają w kieszeni. Sam Janosik mówił, że Piotrek jest ambitny co pokazuje na treningach i na meczach. Może właśnie Giza nie pokazywał się kibicom podczas meczów w kadrze, a jedynie grał tak jak zalecił mu trener i jego zalecenie spełnił. O to właśnie chodzi.

O Mili się nie wypowiem, bo dla mnie też nie powinien być w kadrze.

A o tym czy Polacy wyjdą czy nie wyjdą z grupy nie teraz ;)

imerr - 2006-05-16, 14:59

Numery graczy reprezentacji Polski:

Bramkarze:

1. Artur Boruc

12. Tomasz Kuszczak

22. Łukasz Fabiański

Obrońcy:

2. Mariusz Jop

3. Seweryn Gancarczyk

4. Marcin Baszczyński

6. Jacek Bąk

14. Michał Żewłakow

17. Dariusz Dudka

18. Mariusz Lewandowski

Pomocnicy:

5. Kamil Kosowski

7. Radosław Sobolewski

8. Jacek Krzynówek

10. Mirosław Szymkowiak

13. Sebastian Mila

15. Euzebiusz Smolarek

16. Arkadiusz Radomski

19. Damian Gorawski

20. Piotr Giza

Napastnicy:

9. Maciej Żurawski

11. Grzegorz Rasiak

21. Ireneusz Jeleń

23. Paweł Brożek.



ja lece do sklepu po 'trzynastkę' z Sebkiem Milą

Radoslaw - 2006-05-16, 15:00

pawel napisał/a:
Cytat:
2. Brak Frankowskiego.

Owszem, uwazam powolanie Brozka za porazke, gdyz ten gosc nie ma nawet polowy tragicznej formy Franka i gdyby wykorzystal przynajmniej 10% sytuacji jakie mial, wowczas Wisla by swietowala niedawno mistrzostwo. W tym kontekscie - zdecydowanie postawilbym na Franka z nadzieja, ze "moze sie przebudzi". Wezmy jednak pod uwage, ze Janas go widzial na treningach, wiec wie nieco wiecej niz my. Inna sprawa jest fakt, ze Tomek doznal w ostatnim sparingu reprezentacji kontuzji, nie wiemy na ile ona jest powazna. Jeszcze zupelnie inny element tej ukladanki to kondycja psychiczna Frankowskiego, ktory - jak mowil Janas - jest zupelnie wypalony pod tym wzgledem. No i te testy wydolnosciowe, o ktorych pisze Chadd.


Tylko, ze wyznacznikiem formy jest gra na biosku, a nie na treningu. Nie wiem dlaczego Janas powolal Brozka a nie Sosina, ktory strzela mase bramek w tej lidze cyprijskiej no i dla reprezentacji strzelil dwie bramki w ostatnim czasie....


Jeżeliby pojechał Sosin to nie wiem dlaczego. Podczas meczów Sosin grał tragicznie. Piłka mu odskakiwała na dwa metry z Litwą, z Wyspami też nic wielkiego nie pokazał. Liga cypryjska jest tragiczna, widziałem gole Sosina i grają na takich murawach, że .... ;)
Jeżeliby Sosin pojechał to czemu nie Piechna, który strzelił 21 bramek w dwukrotnie lepszej lidze niż ta na Cyprze.

Właśnie wyznacznikiem jest gra na boisku. Frankowski mówił, że na treningach strzela gola za golem, ale na mundial nie pojechał, choć na treningach był Janas. Pytanie tylko czemu? No, bo na meczach Franek nie był tak skuteczny jak na treningach i tyle.

Raijn - 2006-05-16, 15:30

pawel napisał/a:
Dlaczego sam jest sobie winny?

Dlatego, ze Janas wyraznie mu jakis czas temu (zdaje sie jeszcze w ubieglym roku), ze jesli nie bedzie gral to nie pojedzie na mundial. I W sumie sie nie dziwie, bo pozycje bramkarza musi przede wszystkim cechowac pewnosc. A tego nie ma przy niegrajacym zaowdniku.

pawel napisał/a:
Nie wiem czy bardzo słaba bo final LM neguje tą opinie.

Mowisz o karnych i fuksiarskim odbiciu barkiem strzalu Szewy. A obejrzyj sobie to co sie dzialo wczesniej. Poza tym Dudek gra bardzo dobrze na linii, bo ma swietny refleks, jednak na przedpolu jest gorszy i od Boruca (ktory rowniez mistrzem przedpola nie jest) i od Kuszczaka i od Kowalewskiego (ktory chyba w tym wzgledzie jest najlepszy z w/w wymienionych).

pawel napisał/a:
Tylko, ze wyznacznikiem formy jest gra na biosku, a nie na treningu.

No i sam sobie odpowiedziales. Frankowski nie zagral w tym roku ani jednego dobrego spotkania, co wiecej - od grudnia nie moze strzelic bramki.

racedek napisał/a:
Paweł Brożek to talent i jest ostatnio w dobrej formie i warto go wziąć, bo z meczu na mecz jest coraz lepszy i nie będzie miał żadnych kompleksów.

1. Talent to byl ale jakis czas temu. Teraz jest na to (przypisywanie miana "talentu") za stary troche :) W tym sezonie powinien udowodnic, ze ta etykietka zostala mu przypisana slusznie. IMO ta sztuka mu sie nie udala.
2. Czy z meczu na mecz jest coraz lepszy? Smiem watpic. Spojrz chociazby na jego skutecznosc. Rok temu o tej porze mial ja zdecydowanie lepsza.
3. Nie rozumiem co maja kompleksy do coraz lepszej gry :P Zawsze myslalem, ze jest to zalezne od cech charakteru, a nie umiejetnosci czystko pilkarskich :)

baixinho - 2006-05-16, 16:10

wytlumacz mi prosze jak mozna ogladac na zgrupowaniach gize, brozka czy gorawskiego skoro ONI NIE BYLI NA NIE POWOLYWANI, za to powolywani byli klos, sosin, frankowski..powtarzam - gdyby janas mial okazje ich ogladac tak czesto jak tych co odstawil to nie mialbym nic do zarzucenia-widac okazali sie lepsi - ale w takiej sytuacji mam watpliwosci o co w ogole janasowi chodzilo skoro na treningach brozka nie ogladal, w meczach prezentowal sie mizernie (mowisz ze ostatnio jest w formie?? a widziales co z legia wyprawial??) i tak jak crow mowi trudno kogos w wieku 23 lat obwolywac talentem i brac na mistrzostwa zeby sie uczyl. to juz trzeba bylo wziac janczyka czy innego 18 latka skoro i tak wiadomo ze nie zagra, ale nie brozka ktory juz powinien byc dawno uksztaltowanym pilkarzem

dla mnie cala ta selekcje podsumowuje zdanie janasa ' wieczorem usiadle, rozrysowalem sobie pozycje i tak wyszlo '

Negro - 2006-05-16, 16:25

baixinho napisał/a:
dla mnie cala ta selekcje podsumowuje zdanie janasa ' wieczorem usiadle, rozrysowalem sobie pozycje i tak wyszlo '


Ja tak ostatnio napisałem referat na etyke i zostałem pochwalony za najlepsze dotychczasowe wykonanie pracy, z oceną 5..... reasumując " Do bojuuuuu Poooooooooolsssskoooooooooooo !! " :P

Pred - 2006-05-16, 17:48

Skoro Janas kiedys nie powolywal Frankowskiego, tlumaczac to tym, ze w wisle na szpicy kazdy by bramki strzelal (tak jak np brozek...) a pewniakiem do gry w ataku jest Rasiak to o czym my tu mowimy. Janas powoluje kogo chce, kryteriami typu forma albo regularna gra w klubie posluguje sie wybiorczo. Moje podejscie do reprezentacji jest takie jak do calej polskiej ligi, traktuje ja z przymruzeniem oka i ogladam praktycznie bez emocji. Janas zaryzykowal i to dosc mocno, mam nadzieje, ze zespol w eliminacjach ME poprowadzi ktos inny.
Radoslaw - 2006-05-16, 17:57

Raijn napisał/a:
racedek napisał/a:
Paweł Brożek to talent i jest ostatnio w dobrej formie i warto go wziąć, bo z meczu na mecz jest coraz lepszy i nie będzie miał żadnych kompleksów.

1. Talent to byl ale jakis czas temu. Teraz jest na to (przypisywanie miana "talentu") za stary troche :) W tym sezonie powinien udowodnic, ze ta etykietka zostala mu przypisana slusznie. IMO ta sztuka mu sie nie udala.
2. Czy z meczu na mecz jest coraz lepszy? Smiem watpic. Spojrz chociazby na jego skutecznosc. Rok temu o tej porze mial ja zdecydowanie lepsza.
3. Nie rozumiem co maja kompleksy do coraz lepszej gry :P Zawsze myslalem, ze jest to zalezne od cech charakteru, a nie umiejetnosci czystko pilkarskich :)


Ad.1.
Oczywiście, że tak - zapomniałem się, hehe. Niemniej jednak jak Brożek miał grać skoro gdy grała Wisła rewele to w super formie był Żuraw i Kuźba. Jak miał ich pokonać? Udowodnił w tym sezonie. Strzelił 13 bramek.

Ad. 2.
A co mnie obchodzi co było rok temu ;) . Jest lepszy, bo jest dojrzalszy. Rok temu takiego spokoju, jak przy golu z Legią - chociażby - nie miał.

Ad. 3.
Chodziło mi o brak kompleksów dla przeciwnika ;) .

Pred napisał/a:
Skoro Janas kiedys nie powolywal Frankowskiego, tlumaczac to tym, ze w wisle na szpicy kazdy by bramki strzelal (tak jak np brozek...) a pewniakiem do gry w ataku jest Rasiak to o czym my tu mowimy.


Awans wywalczyli? Wywalczyli.
Frankowski strzelał wchodząc z ławki. Potem, gdy zagrał od początku to zagrał słabo. Jakoś tak chyba było.


Baix, a gdzie ja powiedziałem, że Brożek ma się ograć na tym mundialu? Ja jestem za tym, aby zagrał jak najwięcej i wiem, że nie zawiedzie. Janosik mówił, że Paweł Brożek był all time pod obserwacją.

baixinho - 2006-05-16, 18:09

Radoslaw napisał/a:

Ad. 2.
A co mnie obchodzi co było rok temu ;) . Jest lepszy, bo jest dojrzalszy. Rok temu takiego spokoju, jak przy golu z Legią - chociażby - nie miał.


to teraz sobie przypomnij jaki mial spokoj przy dwoch setkach w drugiej polowce kiedy to zamiast strzelac w bramke strzelil przed siebie. byl to pokaz jego umiejtnosci bo probujac strzelac z falsza prawie sie zabil

Radoslaw napisał/a:

Baix, a gdzie ja powiedziałem, że Brożek ma się ograć na tym mundialu? Ja jestem za tym, aby zagrał jak najwięcej i wiem, że nie zawiedzie. Janosik mówił, że Paweł Brożek był all time pod obserwacją.


janas w sobote mowil ze z czworki jelen,rasiak,frankowski,saganowski odpadnie jeden


ja mam podejscie takie jak pred, bardziej interesuje mnie mecz Barcelony z Getafe niz caly ten cyrk z polska na MS. jedno co mnie sklania tu do dyskusji to wrazenie ze czesc osob popiera janasa tylko dlatego ze 'utarl nosa gwiazdkom z reklam'[/quote]

melvin - 2006-05-16, 19:20

ja również mam podejście podobne jak Pred i baix i patrze na to jako na niezły kabaret. Fajnie się słucha teraz tych wszystkich wypowiedzi Janasa , Dudka, nawet się Świr wypowiedział. O tysiącach internautów nie wspomnę. Polska piłka ocieka brakiem profesjonalizmu poczynając od drużyn z zabitych dechami wiosek na reprezentacji kończąc. I mi sięto nie podoba :P
kieła - 2006-05-16, 22:04

Cytat:
[quote="Raijn"]
pawel napisał/a:
Dlaczego sam jest sobie winny?

Dlatego, ze Janas wyraznie mu jakis czas temu (zdaje sie jeszcze w ubieglym roku), ze jesli nie bedzie gral to nie pojedzie na mundial. I W sumie sie nie dziwie, bo pozycje bramkarza musi przede wszystkim cechowac pewnosc. A tego nie ma przy niegrajacym zaowdniku.



Nadal nie rozumiem, to, ze nie gral jest jego wina? Wydaje mi sie, ze nie. Benitez mial obsesje Reiny przez caly sezon, ufal mu wrecz bezgranicznie. Nie wiem co musialoby sie tac, zeby Dudek wszedl do bramki.


Cytat:

pawel napisał/a:
Tylko, ze wyznacznikiem formy jest gra na biosku, a nie na treningu.

No i sam sobie odpowiedziales. Frankowski nie zagral w tym roku ani jednego dobrego spotkania, co wiecej - od grudnia nie moze strzelic bramki.



Nie przyczepilem sie do tego, ze powolal Frankowskiego, tylko do tego, ze powolal Brozka...

Siner - 2006-05-17, 00:00

Sądzę,że dużo będziemy wiedzieli w dniu mojej zerówki z MSG czyli 9.06 :P

Ja bym wziął Franka,ale to nie ja odpowiadam za kadrę :]

Raijn - 2006-05-17, 00:08

pawel napisał/a:
Nadal nie rozumiem, to, ze nie gral jest jego wina? Wydaje mi sie, ze nie. Benitez mial obsesje Reiny przez caly sezon, ufal mu wrecz bezgranicznie. Nie wiem co musialoby sie tac, zeby Dudek wszedl do bramki.

Janas zapowiedzial PUBLICZNIE o tym, ze jak Dudek nie bedzie gral to nie pojedzie na MS. Bylo to w ubieglym roku. Od tego czasu bylo zimowe okienko transferowe, w ktorym Dudek mogl zmienic klub. Nie uczynil nic w tym kierunku. Nie mow mi, ze wierzyl, iz dostanie szanse w Liverpoolu? Bo chyba kazdy wie, ze jesli sprowadza sie bramkarza za 8 mln funtow to po to zeby bronil, a nie siedzial na lawce. Pierwsza czesc sezonu tez tego dowiodla. Dlatego tez Jurek powinien sie w styczniu ewakuowac z miasta Beatlesow. Nie wiem jak mam to prosciej wytlumaczyc. I o tym caly czas pisze. Ani slowa nie wspomnialem o tym, ze Dudek bedzie pierwszym bramkarzem Liverpoolu, bo na logike nie bylo to mozliwe.

Pred - 2006-05-17, 00:48

Siner napisał/a:
Sądzę,że dużo będziemy wiedzieli w dniu mojej zerówki z MSG czyli 9.06 :P



Metoda Stanow Granicznych ??

Kendzior - 2006-05-17, 07:35

skoro Janas mowil ze Dudek nie pojedzie jak nie będzie grał to po co go brał na mecze skoro juz od zamkniecia okienka zimowego bylo wiadome ze sytuacja sie nie zmieni. Z tego co pamiętam to Dudi nie przeszedl nigdzie nie dlatego ze nie chcial ale dlatego ze liverpool chciał za niego za duzo (poprawcie mni jeslim w bledzie). Z tego co czytam to juz sie wszyscy zapetlamy :P
Boberek - 2006-05-17, 08:59

a teraz humorystycznie o dwoch niepowolaniach Dudka i Klosa

" Dzwonila Krystyna z gazowni, ze Dudek nie jedzie na mundial ,a ona jedzie "

"Gozdzikowa Klosowi przypomina ze na bol glowy najlepsza jest etopiryna"

wy tu gadu gadu o Janasie a Van Basten nie wzial Kluiverta :(

kieła - 2006-05-17, 09:02

Wlasnie chodzi mi o to, co pisze Kendzior. Crow, Liverpool nie chcial go puscic bo Rafa chcial miec dwoch dobrych bramkarzy, chcieli za niego tyle, ile by nikt nie dal...(nie wiem ile ;-) )
Miskiewicz - 2006-05-19, 14:20

O kurwa :lol2:

Niezle sie porobilo.

O ile brak powolania dla Dudka czy Klosa popieram, to uwazam ze kierowanie sie sympatiami/antypatiami w sprawie Frankowskiego za smieszne. Bo chyba nikt nie wierzy w to, ze o decyzji Janasa przesadzilo cos innego niz niechec do napastnika Wilkow. Janas tylko czekal az Franek przestanie strzelac.

Brozek w kadrze jest chyba tylko dlatego zeby zbierac doswiadczenie, bo nie wierze ze wujek Janas nie wystawi w ktoryms meczu Grzesia R.

Po cichu licze na manewr z przesunieciem Smolarka do ataku i ew. Jeleniem na prawej flance.

Jesli wczesniej dawalem tej druzynie 30% na wyjscie z grupy, to bez Frankowskiego daje jej 10.

suntos - 2006-05-19, 17:19

No i właśnie tak powinni zagrać z przodu - Szymkowiak, Jeleń, Krzynówek, Smolarek, Żurawski.

Bez przesady z tymi 10% - KOstaryka i Ekwador są do ogrania

green - 2006-05-19, 19:24

Miśkiewicz, Dudek nie, a Franek tak, dlaczego? Kahn pogodził sie z rolą bramkarza nr 2, to i u nas Jerry mógłby sie pogodzić z 2. Musi być dwóch obytych bramkarzy, Kusczak jeszcze sobie pogra, nie wspominając o młokosie Fabiańskim. Franek nawet bez formy jest lepszy niż Grzesiu, znowu janas ubzdurał sobie grę "na wysokiego" napastnika. jak dla mnie decyzje janasa pokazały w jakim bagnie ugrzązła nasza piłka... S-kadra to wyłącznie twór literacki...
Olej - 2006-05-19, 20:03

Kogo by nie powołał Janas i tak Polsce kibicować nie będę. Nie bardzo mnie kręci jak Rasiak potyka się o własne nogi. :maruda:
Wątpie, aby Polska osiągneła chociażby wyjście z grupy na MŚ...

suntos napisał/a:
Kostaryka i Ekwador są do ogrania
Ale chyba nie przez Polaków :> :]
danji - 2006-05-19, 20:16

czyli mam rozumieć, że czy Polska przegra 3-0 z Niemcami czy wygra dla Ciebie nie ma to najmniejszego znaczenia ?? :/
Olej - 2006-05-19, 20:25

Gdyby Polska sprawiła niespodziankę w MŚ byłoby świetnie ;) Znaczenie jasne, że ma w końcu jestem Polakiem. Sporadycznie oglądam mecze reprezentacji Polski, dlatego im nie kibicuje.
melvin - 2006-05-19, 21:18

Jak już napisałem nie jestem fanatycznym kibicem reprezentacji polski, ale twierdzę, że Frankkowski nie strzelający obecnie bramek jest groźniejszy niż np piłkarz Brożek. Wchodzi Franek z ławy i przeciwnik może mieć obawy (rym).
To, że Janas poleci ze stołka po mistrzostwach to sprawa jasna , bo chyba nikt o zdrowych zmysłach nie myśli, że odniesie tam jakikiolwiek sukces. Wyjście z grupy (w co ja też mocno powątpiewam) nie byłoby i tak sukcesem patrząc na przeciwników. Potem i tak czeka nas Anglia lub zdaje się Szwecja i mocny wpierdol.
Janas poleci, ale setek tysięcy kibiców w Polsce to i tak malo będzie obchodzić. Im zalezy zeby odnieść sukces. A z piłkarzynami pokroju Mili, Gorawskiego czy Brożka to można o tym zapomnieć.

Roodeck - 2006-05-19, 22:10

Straciłem szacunek dla Janasa.
Pamiętam co było w eliminacjach. Początek. Janas stawia na Rasiaka bez klubu i formy. Oczywiście padaka. W tym czasie Frankowski strzela gola za golem. A Janas co? Mówi że i on by tyle strzelał w Wiśle. To był pierwszy pokaz tego że dla Janasa coś takiego jak obiektywizm nie istnieje.
W końcu pod wielką presją kibiców i dziennikarzy powołuje Franka i wystawia go na końcówki. Wszyscy pamiętają co było dalej gol za golem, Janas zaczyna coś znowu wymyślać że Franek to joker itp. Bo jakżeby to Rasialdo który strzelił całe 0 bramek w eliminacjach miałby usiąść na ławie? Wreszcie zaczął wystawiać Franka do pierwszego składu, ale widać było że robi to niechętnie.
Gdy elimnacje dobiegają końca Frankowski jest najlepszym strzelcem reprezentacji chociaż nie grał bardzo dużo, a Rasiak, chociaż grał więcej ma 0 goli.

Nadchodzi wybór kadry na MŚ. To dopiero jaja. Janas wymyśla sobie kryteria:
1.Kto nie gra w klubie ten nie jedzie.
2.Kto nie jest w formie nie jedzie.
3.Za same zasługi nie ma powołania.
Na pierwszy rzut oka bardzo mądre te kryteria.
Ale prawdziwe kryteria to:
1.Lubię.
2.Nie lubię.
3.A bo tak.

Oczywiście mówi tylko o tych pierwszych ale niekonsekwencja aż razi w oczy:
Franek nie jedzie bo bez formy, Dudek nie jedzie bo nie gra w klubie. A inni? Mila bez formy i gry w klubie jedzie; Gorawski, Krzynówek i Kosowski także (chociaż oczywiście Krzynówek to inna bajka). A Rasiak to zapewnie by pojechał nawet jakby był kulawy, bez klubu i formy (to było widać już w eliminacjach).
Ta kadra na MS to albo błądzenie po omacku (np.Gorawski, Brożek) albo jawne faworyzowanie(np.Rasiak, Mila, Kosowski) albo jawna dyskryminacja(np.Dudek,Frankowski) i trochę dobrych decyzji(np.Rząsa).

I jeszcze ten styl podania kadry, Dudek i Frankowski musieli się dowiedzieć o tym z telewizji, bo Janas musiał zrobić show dla Polsatu. Wcześniej nawet im nie wspomniał że mogą nie jechać.
I jeszcze ten Listkiewicz dowalił z tymi biletami dla Dudka i Franka. Na ich miejscu to powiedziałbym żeby sobie je wsadził w d***.

Łupin - 2006-05-19, 22:25

Roodeck dobrze prawi.

Fuera Janas!

melvin - 2006-05-19, 23:14

Nie wiem czy słyszeliście jak dzisiaj w radiowej "Trójce" Janek Tomaszewski skomentował propozycje Listkiewicza odnośnie zaproszenia Kłosa, Dudka i Franka. Powiedział coś w stylu, że to jest mniej więcej tak jakby ordynator wywalił ze szpitala ginekologa i żeby zatrzeć złe wrażenie sprezentował mu na pożegnanie świerszczyk pornograficzny ... :hahaha:
RaVeN - 2006-05-20, 10:08

Ale się frustrujecie :D Nawet nie chce mi się przebijać przez te wszystkie strony tego tematu.

Napiszę tylko krótko swoje zdanie. Z Dudziem jasna sprawa, miał prawo. Ale grubego Franka powinien był już wziąć. Za Brożka (a najchętniej Rasiaka, ale wiadomo, że to niemożliwe bo Grzesiu jest nieślubnym dzieckiem selekcjonera), na rezerwę, na jokera, żeby mógł wejść w krytycznym momencie. A nuż by się przełamał. To taki typ piłkarza, ze świetnym tajmingiem i antycypacją, który doskonale wie gdzie się ustawić, piłka go szuka, dodatkowo wiadomo, mistrzostwa, zastrzyk ekstra motywacji. Ja bym tam mu dał szansę.

Moje drugie pytanie. Gdzie do jasnego gwinta jest Piechna?? Z Kiełbasy się śmiać mozna, ale nie umniejsza to w żaden sposób jego umiejętnościom i strzeleckiemu nosowi. Jedzie Brożek, który strzelił kilka bramek na krzyż, a "duma ligi tej" nie - nie wiem jak dla Was, dla mnie lol.

Ja bym wystawił taki skład z tego co mamy:
Kuszczak - Baszczu, Jop, Bąk (Lewandinho), Żewłakow - Kosowski, Sobolewski, Szymkowiak, Krzynówek - Ebi, Żurawski.

Ale niestety wiem, że to nieralne. Za dużo w miarę błyskotliwych graczy w jednym składzie jak na Janosika [']

Jednym słowem: nie jest wszystko dobrze. Weryfikacja już wkrótce. Powodzenia dla Pawła i przede wszystkim Grzegorza z Sherwood, który bedzie miał doskonałą okazję by zamknąć jadaczki krytykom piłkarskim :)

Pzdr

kieła - 2006-05-20, 10:48

RaVeN napisał/a:


Jednym słowem: nie jest wszystko dobrze. Weryfikacja już wkrótce. Powodzenia dla Pawła i przede wszystkim Grzegorza z Sherwood, który bedzie miał doskonałą okazję by zamknąć jadaczki krytykom piłkarskim :)

Pzdr


Albo jeszcze bardziej je otworzyc :lol:

gregori - 2006-05-20, 15:24

Janas musi miec mocne nerwy zeby zniesc to ciagle biadolenie, rozumiem ze bedzie krytyka jak kadra zawiedzie na mundialu ale jaki to ma cel teraz ?
Roodeck - 2006-05-20, 15:42

Gdyby nie "krytyka" i "biadolenie" kibiców i dziennikarzy to Janas w ogóle by nie powołał Frankowskiego w eliminacjach.
I wtedy nie byłoby awansu na MŚ i teraz by nikt nie musiałby biadolić. Proste.

gregori - 2006-05-20, 16:38

tyle tylko ze teraz juz nie mozna nikogo powolac i kadra jest zamknieta.
kieła - 2006-05-20, 17:29

Mozna sciemnic ze Brozek ma kotnzujowana pachwine i wtedy mozna by powolac Frankowskiego ;-)
Latin - 2006-05-20, 17:44

Podsuwaj pomysły to pewnie za jakiś czas będzie info na Onecie,że pijany kibic wtargnął na trening reprezentacji i połamał nogi Rasiakowi/Brożkowi ;)
Kendzior - 2006-05-21, 10:49

...i znajdzie sie wtdy miejsce dla Kielbasy :P
Miskiewicz - 2006-05-22, 16:10

Kontuzja Gorawskiego i na Mundial pojedzie Bosacki, ktory juz dolaczyl do reszty grajkow.

Decyzja jak dla mnie niezrozumiala. Imho Janas powinien wziac Kube Blszczykowskiego, ktory jest duzo bardziej uniwersalny a przy tym waleczny.

Jesli ta druzyna nie wyjdzie z grupy, co jest bardzo prawdopodobne, to kołczu bedzie zmuszony do emigracji, bo w kraju mu zyc nie dadza :lol2:

imerr - 2006-05-22, 16:15

ja tam eskpertem nie jestem, ale obrońca za skrzydłowego? :hmmm:
baixinho - 2006-05-22, 16:28

prosta sprawa - bosacki wskakuje na obrone, z ktorej wyskakuje lewandinho wprost do srodka pomocy, stamtad wylatuje na lewa strone sebek mila (visca sebek!) zastepujac kose-kosiarke-kosowskiego ktory bedzie zmiennikiem smolarka.ufff
Kendzior - 2006-05-22, 19:27

lub jelenia :P
bociek - 2006-05-22, 20:48

baixinho napisał/a:
prosta sprawa - bosacki wskakuje na obrone, z ktorej wyskakuje lewandinho wprost do srodka pomocy, stamtad wylatuje na lewa strone sebek mila (visca sebek!) zastepujac kose-kosiarke-kosowskiego ktory bedzie zmiennikiem smolarka.ufff

Lewandowski na pomocy to porażka. Jakoś Janas nie może wykombinować, że skoro w klubie gra na obronie i idzie mu dobrze to tak go trzeba ustawiać. W jednym meczu (bodajże z Estonią) to w końcu wykombinował i poszło nieźle. Mila na skrzydle to większa porażka na skrzydle niż w środku. Kosa jak zwykle :)
A można było przesunąc Jelenia na to skrzydło i powołać Sagana lub Franka.

baixinho - 2006-05-22, 21:01

boćku drogi , nie wyczules ironii w tym co napisalem :) ta wymiana to kolejna niezrozumiala decyzja janasa i jeszcze bardziej upewnia mnie ze facet nie bardzo wie co robi i niczym jarek k. sam sie zakiwal
bociek - 2006-05-23, 01:37

baixinho napisał/a:
boćku drogi , nie wyczules ironii w tym co napisalem :) ta wymiana to kolejna niezrozumiala decyzja janasa i jeszcze bardziej upewnia mnie ze facet nie bardzo wie co robi i niczym jarek k. sam sie zakiwal


widzisz :) bo to jest wyższa myśl trenerska i jej sie nie da tak po prostu zrozumieć, to trzeba być Janosikiem, żeby mieć zdolność tworzenia takich pomysłów i podejmowania tak niezrozumiały aczkowiek niewątpliwie słusznych decyzji :>

imerr - 2006-05-23, 09:12

To Bartek był numerem 24. Jego skreśliłem z kadry jako ostatniego - przyznał ostatnio selekcjoner.

proste :D

bociek - 2006-05-23, 12:57

ciekawe kogo pierwszego skreślił
imerr - 2006-05-23, 14:19

Maksim Motin
rzecznik prasowy FK Moskwa

Nasz lekarz przypuszcza, że przyczyną kłopotów może być dość ciężka odmiana astmy, na jaką cierpi Damian. To, że nie grał wcześniej w naszym zespole, na pewno nie było spowodowane chorobą. Po prostu zimą kupiliśmy trzech znakomitych pomocników, m.in. Siergieja Siemaka z Paris Saint-Germain. Gorawski przegrał z nimi rywalizację. Poza tym na ostatnim obozie przed sezonem doznał poważnej kontuzji. Ale ostatnio kilku zawodników doznało urazów i Gorawski dostał szansę od trenera. Moim zdaniem ją wykorzystał. Mam nadzieję, że jego choroba nie jest poważna.

już pomijam to, że okazało się, że nie grał bo był zbyt słaby, ale ciekawi mnie to:

Gorawski: Nigdy wcześniej nie miałem tego typu problemów. Zawsze byłem zdrów jak ryba.

danji - 2006-05-28, 16:03

Reprezentacja Polski pokonała w towarzyskim meczu czwartoligowy szwajcarski FC Winklen St. Gallen 10:0 (3:0). Spotkanie trwało godzinę

Boruc - Baszczyński, Jop, Bąk, Żewłakow - Kosowski, Sobolewski, Szymkowiak, Krzynówek - Żurawski, Smolarek


Cztery bramki strzelił Grzegorz Rasiak, a po trzy zdobyli Euzebiusz Smolarek i Sebastian Mila.

Rasiak i Mila do pierwszego składu !!

Roodeck - 2006-05-28, 17:38

Rasiak i Mila pogromili amatorów. Super. Janas pewnie jest ucieszony bo jego ulubieńcy strzelają a nie jakiś Franek co miał być za słaby a na złość musiał strzelać w eliminacjach.

Pewnie teraz Mila i Rasiak będą mieli abonament na grę w reprezentacji do 2010 roku.
To nic że w meczu o stawkę Rasiak znowu nie strzeli gola a Mila będzie odbijał się od każdego.

młody - 2006-05-28, 17:43

Żałuje, że jeszcze Lewandowski nie strzelił bamki. Wtedy by już standardowy zestaw zawodników do narzekań był.

Strzelił 4 bramki źle, nie strzeliłby nic też by było żle.

Ja tam Rasiakowi współczuje i każda bramka strzelona przez niego na Mundialu będzie mnie cieszyc bardziej niż zdobyta przez jakiegokolwiek innego zawodnika.

Mentor - 2006-05-28, 17:52

Za to Franek by na pewno strzelił milion goli na Mundialu :] Bo nie ma wątpliwości, że jak nie może strzelić gola od ... (nie pamiętam dokładnie, ale w chuj :lol2: ) to na pewno przełamałby się z Niemcami.

A Rasiak ma nie grać bo biedakowi się piłka odbija od konarów w meczach z kelnerami i to go o dziwo w oczach kibiców dyskwalifikuje.

Janas bandyta.

-------------------------------------------

Co do Mili to jednak tego kolesia bronić nie będę. Janas to po prostu dobry samarytanin. Daje Sebkowi pograć w reprezentacji bo nigdzie indziej nie miałby szans kopać piłki. Koledzy z podwórka też by go pewnie wygonili i by się na płaczu i lamencie skończyło.

Przy okazji podpisuję się pod tym co napisał młody.

Jeżeli nie strzelimy gola na Mundialu to gromy polecą na Rasiaka. Jeżeli strzelimy gola, ale strzelcem nie będzie Rasiak to też zostanie zjechany.
Jeżeli strzeli to będzie to przypadek.

[']

Roodeck - 2006-05-28, 18:01

młody napisał/a:

Ja tam Rasiakowi współczuje i każda bramka strzelona przez niego na Mundialu będzie mnie cieszyc bardziej niż zdobyta przez jakiegokolwiek innego zawodnika.

Niby dlaczego masz mu wspóczuć? Gość ma ogromny kredyt zaufania u Janasa.
Czy gra w klubie czy nie, czy gra dobrze czy źle, czy strzela gole czy nie, jeśli nogi ma zdrowe to jest powoływany do reprezentacji. Ten kredyt zaufania to nawet nie za zasługi. Bo zasług nie ma żadnych.
A Frankowski ma ogromne zasługi, ale jeśli ma jakiś kryzys to od razu wynocha.

Raczej nie powinno się współczuć Rasiakowi. Każdy piłkarz na świecie chciałby mieć pewne miejsce w reprezentacji za nic i niezależnie od okoliczności.

młody - 2006-05-28, 19:01

Czego mu współczuje?


Tych bzdur, które o sobie czyta właczając komputer, tego że jest ciagłym obiektem drwin,żartów, tego że nikt nie docenia tego co w piłce osiągnął. Choćby Rasiak nie wiem jak dobrze grał to i tak dla wiekszości pozostanie drewniakiem...

W eliminacjach Rasiak z tego co pamietał zagrał kilka dobrych spotkań. Z Austrią i Walią zaliczał asysty, był wybierany przez GW zawodnikiem meczu. Zaraz napiszesz, że bramki nie strzelił... fakt ale nie jest to jedyny wyznacznik dobrej gry napastnika ( vide Larsson z Arsenalem)

A co do Franka to przegał swoją szanse pogonią za pieniądzem, dlatego tez mi go nie szkoda. Gdyby dalej grał w Hiszpani jestem pewien, że własnie by się szykował do gry z Ekwadorem w pierwszym składzie, a ze za pare funtów więcej szukał w piździe miodu.......to znalazł. Obawiam się,że jego czas niestety minął ( taki syndrom Raula)


Jak Rasiak strzelał bramki w Derby wszyscy mówili eee co to za liga Franek by tam strzelał dwa razy więcej, no i postrzelał :P


A co do powołań Rasiaka, każdy trener ma swoją wizje drużyny. Jak narazie ta Janasa się sprawdza - awansowaliśmy. Widocznie potrzebny mu wysoki napastnik dobrze grający w powietrzu ( lepszego od Grzesia tego typu napadziora w Polsce napewno nie ma)

Radoslaw - 2006-05-28, 19:51

Już nie raz się na temat posprzeczałem z kolegi ;) , mając takie same zdanie jak młody i mnie również będzie cieszyła bramka Rasiaka o wiele bardziej niż kogo innego.

A co do składu to w sumie dobra jedenastka, ale zamieniłbym Boruca na Kuszczaka i byłoby extra :P

młody - 2006-05-28, 20:46

Patrząc na wyniki Ekwadoru i Kostaryki w meczach sparingowych, to nie wyjście z grupy by było zbrodnią.
baixinho - 2006-05-28, 21:09

ekwador prezentuje sie zenujaco, kostaryka nie lepiej - porazka z drugim garniturem reprezentacji Katalonii chwaly im nie przynosi.. bardziej fartownego losowania chyba nie mozna sobie wymarzyc bo niemcy tez rewelacji nie robia
dziki - 2006-05-28, 21:32

Jeszcze co do Rasiaka.

Ja się dziwie dlaczego człowieka, który kilka lat temu gdy występował w reprezentacji mlodzieżowej był uznawany za najbardziej utalentowanego gracza młodzieżówki (obok Lewandowskiego i Głowackiego), który w wieku 16 lat grał już w Warcie Poznań i był obserwowany przez większość klubów polskich. Może pokolei? Chłopak grał w dwóch świetnych szkółkach piłkarskich w Szamotułach i Poznaniu (z SKS-u go ściągnęli) i w końcu go ściągnęli do Bełchatowa i później przez Wodzisław do Grodziska. W pierwszej lidze strzelił w trzy sezony 34 bramki (cos ponad 60 wystepow) i był uważany za świetnego napastnika, w młodzieżówce "wyżerał" z innymi i był uzanwany za świetnego gracza i t p. W Groclinie grał świetnie i każdy go chwalił. Zachciało mu się odejść na zachód (trudno mu się dziwić skoro miał predyspozycję i oferty) poszedł do Sieny gdzie pech chciał,że przekroczony został już limit obcokrajowców w kadrze zespołu. W końcu trafił do Derby, gdzie strzelał jak na zawołanie, poszedł do Totenthamu gzdie mu nie poszło (w rewelacji ligi, klubie w którym nawet Defoe siedzi) tak dobrze jak mogło mu pójśc i znów trafil do 2 ligi, gdzie znów jest podsatwowym graczem kolejnego zespołu silnego 2 ligi angielskiej (która de facto jest silniejsza od 1 ligi polskiej). W ciągu ostatnich dwóch sezonów strzelił ponad 20 bramek i jest słaby? Strzelił już ponad 70-80 bramek w ramach rozgrywke 1 ligi poslkiej, 2 angielskiej i reprezntacji ale jest słaby? Ludzie w Polsce tacy napastnicy rodzą się nam raz na kilka lat! Ilu ich było w ostatnich latach? Żewłakow i Juskowiak, póżniej długo nic później Franek, Żurawski Niedzielan i Saganowski. Zna ktoś więcej przykłądów? Bo ja sobie nie przypominam rdzennych polaków, którzy by poszaleli w ostatnich kilku latach na boiskach zagranicznych. Ale trzeba go jechać bo ma wygląd "drewniaka". Ludzie drewniakami to nazwijcie swoje dolne rejony ciała (bynajmniej nie nogi) a nie ...

A jak słysze komentarze, ze ludzie z 2 ligi czy nawet 5 ligi polskiej sa lepsi od Rasiaka to mnie swierzbi reka. Ludzie zarabiajcie taka kase jak on - za darmo jej nie dostaje, chyba ze zaslepilo kilkudziesieciu ludzi w jego karierze :| - bądzcie warci ponad 3 mln funtów (dwa transfery w takich granicach w dwa lata! - itp. Krótko mówiac - odpierd... cie sie od Rasiaka.

kieła - 2006-05-28, 21:41

dziki napisał/a:
Jeszcze co do Rasiaka.

Ja się dziwie dlaczego człowieka, który kilka lat temu gdy występował w reprezentacji mlodzieżowej był uznawany za najbardziej utalentowanego gracza młodzieżówki (obok Lewandowskiego i Głowackiego), który w wieku 16 lat grał już w Warcie Poznań i był obserwowany przez większość klubów polskich.


O co chodzi?:D

dziki - 2006-05-28, 21:44

A już wyjasniam bo troche skrocilem swoj watek;)


Cytat:
Ja się dziwie dlaczego człowieka, który kilka lat temu gdy występował w reprezentacji mlodzieżowej był uznawany za najbardziej utalentowanego gracza młodzieżówki (obok Lewandowskiego i Głowackiego), który w wieku 16 lat grał już w Warcie Poznań i był obserwowany przez większość klubów polskich.


Dziwie sie dlaczego czlowieka ktorego osiagniecia napisalem powyzej ludzie tak maltretuja swoimi slowami, swoimi gestami. Ci "kibice" to tak naprawde hieny.

Roodeck - 2006-05-28, 22:03

dziki napisał/a:
W ciągu ostatnich dwóch sezonów strzelił ponad 20 bramek i jest słaby? Strzelił już ponad 70-80 bramek w ramach rozgrywke 1 ligi poslkiej, 2 angielskiej i reprezntacji ale jest słaby? .

A ile bramek strzelił w tej reprezentacji w meczach o punkty? Chyba niezbyt wiele :]
Co mnie obchodzi że on strzela gole w tym czy tamtym klubie. Większość jego eliminacyjnych meczy była fatalna, a błyszczał tylko w nieważnych meczach towarzyskich.

dziki - 2006-05-28, 22:08

A ile tych bramek strzelil Janczyk, Brozek czy Niedzielan? Duzo wiecej? I co z tego ze nie dostawali szans - jakby grali w klubach lepiej od Rasiaka to musieliby dostawac szanse (vide Frankowski i jego super forma). Rasiak w reprezentacji strzelil 8 bramek bodajze. Z kim by nie strzelał to Juskowiak w ciagu całej kariery strzelił w reprezentacji chyba cos kolo 13 bramek (slynna 13 Jusko) ... I co Jusko był gorszy od innych polskich napastników?

To, że grał słąbo ... A wg mnie nie . Przytrafily mu sie - jak zreszta kazdemu kadrowiczowi - 2 mecze slabsze, moze 3. W reszce gral spokojnie, odgrywal i przyjmowal pilki i naprawde odgrywal role tego sciagajacego napastnika. Sa dwa rodzaje napastnikow - snajper i typowy napastnik.

Był taki piłkarz el pajaro na niego mówili. Claudio Canniga w swojej karierze nie strzelił chyba nawet 100 bramek ( sprawdzilem strzelil chyba 110;) ) a mimo to byl uwazany za wybitnego napastnika. Poczytasz o nim tu : http://www.m3football.net.pl/viewtopic.php?t=875 : i moze zrzoumiesz ze Rasiak jest wlasnie takim typem gracza - strzela kiedy da rade ( a ma takie okresy ze moze strzelac non stop) a kiedy nie da rpacuje dla druzyny. Ogladnij jeszcze raz mecze reprezentacji i zobaczysz jak gral Rasiak. Porownaj do gry np. Baka powolywanego na wyrost.

Pred - 2006-05-28, 22:15

Mi tez czesto zal bylo Rasiaka, no bo co by o nim nie mowic jakos tam sobie w tej anglii radzil, i gole strzelal i nawet w Premiership pogral. Tego mu nie zabierze nikt, ale koles nie powinien dla wlasnego dobra nigdy wiecej nie grac w reprezentacji Polski, gdzie sie wiecznie kompromituje.

W latach 90` byl taki ktos jak Gucio Warzycha, strzelal bramki w grecji jak na zawolanie, zdobywal tytuly mistrzowskie i byl krolem strzelcow, stal sie legenda koniczynek, a w reprezentacji nigdy nic wielkiego nie pokazal. Widocznie sa pilkarze, ktorym w kadrze nie idzie i Rasiak do nich nalezy, a ze to pupilek Janas to bedzie tak dlugo gral az Janosik bedzie trenerem, mam nadzieje ze do Euro bedzie inny selekcjoner.

młody - 2006-05-28, 22:19

Pred napisał/a:
w reprezentacji Polski, gdzie sie wiecznie kompromituje.



Troche przesadzasz chyba. Pare spotkań zagrał słabo (nieszczęsne Old Trafford) ale wiele razy był wyrózniającym się zawodnikiem. Żeby uprzedzić pózniejsze pytania, to w ciągu ostatniego roku ( Serbia,Izrael,Austria,Walia,dobra zmiana z Ekwadorem,Owce). Ale to przecież Rasiak jest i w jego przypadku pamięta się tylko te słabsze mecze.

Pred - 2006-05-28, 22:22

Wybacz umknely mi te dobre mecze, albo po prostu nie byly na tyle dobre bym uznal, ze byly dobre.
Roodeck - 2006-05-28, 22:24

dziki napisał/a:
Rasiak w reprezentacji strzelil 8 bramek bodajze.

Taa dwie z Owczymi, trzy na turnieju na Ukrainie itd. Zaiste ważne i kluczowe gole. Może sobie strzelać nawet sto w meczach towarzyskich i co z tego skoro np. z Anglią nie istniał.

A Frankowski grał mniej od Rasiaka w eliminacjach, ale strzelił 7 goli, a Grzesiu 0.
Faworyzowanie Rasiaka było aż nadto widoczne. Grał nawet jak był bez formy i bez klubu. A Frankowski? Ma pewien kryzys, ale przecież gra w klubie. Ale Franek to nie Grześ którego trzeba pielęgnować, Frankowskiego można wyrzucić. Nie jestem jakimś wielkim jego fanem, ale nie mogłem patrzeć jak Janas go traktuje. Pamiętasz to lekceważące "w Wiśle to i ja bym tyle strzelał"? Pamiętasz to że mimo dobrej gry i goli Janas w pierwszym składzie wystawiał Rasiaka, a z Franka zrobił jokera. To tak jakby w pierwszym składzie grał Maxi Lopez, a Ronaldinho był jokerem. Tak samo logiczne.

Rasiak jest nadmiernie faworyzowany i forowany przez trenera, a kibice go nie lubią. U Janasa przesadzona sympatia to u kibiców przesadzona antypatia, w przyrodzie musi być równowaga ;)

dziki - 2006-05-28, 22:33

A czy powolanie Frankowskiego nie bedzie faworyzowaniem? Chlopak od pol roku - POL ROKU - nie strzelil bramki! nawet na treningach nie trafial! A Rasiak? Na treningach strzela, w lidze kilka strzelil (4?) i kilka asyst zaliczyl poza tym gral - wg ekspertow- duzo lepiej od Frankowskiego.

Nie zgodze sie z tym, ze Rasiak jest anty dla kibicow przez Janasa. Wiesz dlaczego? Bo polacy musza kogos udupic. Na kogos zrzucic wine. Kogos objechac bo jemu sie udalo a mi nie. Innego wytlumaczenia po prostu nie ma. Dlaczego na calym swiecie mowia ze gra dobrze tylko my musimy mowic ze gra zle? Tak bylo jakis czas temu z Swerczewskim, wczesniej z wieloma innymi graczami. Teraz jest Rasiak...

Roodeck - 2006-05-28, 22:50

Nie porównuj nawet obecnej sytuacji Frankowskiego do tego co robił Janas z Rasiakiem.
Frankowski jest bez formy, ale gra w klubie, a poza tym ma duże zasługi - był najlepszym strzelcem eliminacji.
A Rasiak? Grał nawet jak był bez klubu i bez formy. Janas nie raz powoływał go bez względu na formę. I to nawet nie za zasługi bo Rasialdo ich nie ma.

Nie chciałem zresztą żeby Rasiaka teraz nie powoływał. Skoro powoływał go nawet jak był tragiczny i bez klubu to teraz gdy gra lepiej to powołanie było pewne na 200%.
Ale dlaczego olewa Frankowskiego biorąc takiego lelaka jak Mila czy Kosowskiego który nie gra w klubie. Janas ma kilku ulubieńców których powołuje zawsze nie wiadomo za co. A Frankowski należy do tych których trener nie lubi i wywala przy pierwszej lepszej okazji. Frankowski był najlepszym strzelcem eliminacji, ale co tam większe zasługi ma Mila który miał pewnie najwięcej efektownych padów.

Chadd - 2006-05-28, 23:03

powoluje mile i kosowskiego bo z pomocnikami u nas bardzo słabo ( choc za mile wzialbym chocby blaszczykowskiego lub surme) a w ataku mamy spory wyb9or a liczba miejsc ograniczona. dla mnie brak powolania dla Franka jest jak najbardziej uzasadnione
dziki - 2006-05-28, 23:09

Za zasługi już powoływano w ramach wyboru do MS w Korei. Wiadomo jak sie skonczylo. Rasiak był bez klubu ale bez formy? Akurat wtedy grał dość dobrze w porównaniu do np. Jacka Bąka grającego obecnie. Dlaczego piszesz, ze Rasiak nie ma zasług? Strzelił kilka bramek, zaasystował przy innych ? Tak? Dogrywał partnerom piłki, sciagal na siebie obroncow? Skad wiesz jakie mial zadania na boisku? Znasz na wylot taktyke naszej kadry?

To, że Mila pojechał dla mnie to kpina bo on naprawde nie zasługuje. On w życiu nie osiagnal niczego procz transferu do Asutrii (dla mnie to bylo sozkiem bo ogladalem go w polskiej lidze i niczym mnie nie zaskoczyl). Szacunek mam dla niego, ze "gra' i za to, ze do tego poziomu doszedl. Ale do reprezentacji nadaje sie wielu innych graczy.

Radoslaw - 2006-05-29, 00:06

No, właśnie. Nie znamy taktyki kadry. Może Rasiak nie strzela bramek w kadrze w meczach eliminacyjnych, ale może wykonuje w 100% polecenia trenera i takiego gracza się ceni. Jedni są od zabierania piłek, odgrywania, a inni od strzelania. Nie każdy napastnik strzela bramki, a jest postacią bardzo ważną. W Liverpoolu Heskey super strzelcem nie był, ale jego główki bardzo często pomagały Owenowi gole strzelać.
Pred - 2006-05-29, 00:43

^^ czyli jest kims takim jak Raul w Realu, nic ze chuja gra i chuja potrafi, wazne ze sie stara, walczy, jest dobrym duchem druzyny i wspiera kolegow?
baixinho - 2006-05-29, 05:55

problem w tym ze real ma lepszych a polska nie
młody - 2006-05-29, 12:22

Pred napisał/a:
^^ czyli jest kims takim jak Raul w Realu, nic ze ch** gra i ch** potrafi, wazne ze sie stara, walczy, jest dobrym duchem druzyny i wspiera kolegow?



W tym momencie bardziej by mi do tej definicji pasował Frankowski gdyby był powołany - wyblakła gwiazda,która kiedyś świeciła pełnym blaskiem jak Raul,a teraz gasnie w oczach.

Radoslaw - 2006-05-29, 13:29

Pred napisał/a:
^^ czyli jest kims takim jak Raul w Realu, nic ze ch** gra i ch** potrafi, wazne ze sie stara, walczy, jest dobrym duchem druzyny i wspiera kolegow?


Pred, gadasz tak jakby Rasiak w ogóle nie był piłkarzem i nie grał w I lidze angielskiej. Bez przesady, nie lubię takiego gadania. Widzę, że wychodzisz z założenia, że jak 3/4 internautów czy kibiców w ogóle nienawidzi Rasiaka to i Ty musisz. Jakby Rasiak był taki słaby to nie zdobył w Derby tych 18 goli i nie został trzecim strzelcem ligi, a już na pewno Martin Jol nie kupiłby go do Tottenhamu.

dziki - 2006-05-29, 15:37

Ba - nie kupiłby go Jol i na pewno nie za ponad 3 mln funtów. A już tym bardziej nie odkupiłby go Southamtpon za jeszcze wyższą kwotę gdyby nie był jednak ceniony.

Się zastanawiam czy nie napisać do niego listu i nie powiedzieć mu, że są w Polsce kibice którzy mu życzą lepiej.

Roodeck - 2006-05-30, 13:34

młody napisał/a:

W tym momencie bardziej by mi do tej definicji pasował Frankowski gdyby był powołany - wyblakła gwiazda,która kiedyś świeciła pełnym blaskiem jak Raul,a teraz gasnie w oczach.

Różnica jest taka że Raul gra padake od dwóch lat, a Frankowski ma kryzys dopiero od kilku miesięcy.
Ale nic to Rasiak był nieraz jednym wiekim kryzysem a i tak grał. Bo wujek Janas go lubi, a Franka nie.

Taak Rasiak jest boski go lubią w lidze angielskiej. To dlaczego nie strzela goli w meczach o stawkę w reprezentacji? Dlaczego często był najgorszy na boisku? Dlaczego po wejściu Frankowskiego nagle zaczynały padać bramki?
Dodam że dobry mecz z Owcami czy turniej na Ukrainie mnie nie przekonują.

RaVeN - 2006-05-30, 16:13

Ależ się ta dyskusja wyjałowiła. Po co ją w ogóle dalej ciągnąć? Do Janosika z takimi pretensjami.
dziki - 2006-05-30, 16:58

Roodeck jestes ograniczony w swojej slepocie, swoim negatywnym podejsciu do Rasiaka. I tyle słowem podsumowania.
kieła - 2006-05-30, 19:34

Nasza reprezentacja prezentuje sie znakomicie, z Rasiakiem na czele ;) Szkoda Kuszczaka, ale trudno :/ Pozyjemy, zobaczymy.... [*]
Latin - 2006-05-30, 19:59

Pomijając cały pocieszny przebieg meczu,przekonałem się,że Jop nic się nie zmienił i jest taką samą łajzą jaką był w Wiśle.Objeżdza go każdy napastnik,robi głupie błędy i jedyne co potrafi to wywalić piłke do przodu jak stoper z okręgówki.
młody - 2006-05-30, 19:59

Mecz fatalny.

Po stracie drugiego gola to już żenada. Zastanawiam się kiego chuja niektórzy przyszli na ten mecz???

Rasiak oczywiście zanim dotknął piłke został zgwizdany, ciekawe jakby się Wam grało w takich warunkach??

Raijn - 2006-05-30, 20:01

Mnie od tragicznej postawy naszych zawodnikow bardziej zniesmaczyla postawa naszych wspanialych kibicow [']

Ciesze sie, ze Jelen strzelil bramke, szkoda ze Rasialdo tego nie uczynil. Grzegorz R. chyba potwierdzil, ze z mocniejszym przeciwnikiem nie potrafi nic zagrac. Rozczarowal mnie Krzynowek, ktory jest nawet nie cieniem a polcieniem zawodnika, ktory strzelal bramke mierdzie. Nadal licze na Zurawskiego i Szymkowiaka. Obrona w 2 polowie - tragikomedia. Jestem naprawde pelen obaw przed MS, ale wierze w wyjscie z grupy, a moze i cos wiecej. Zreszta chyba Polska zawsze przed MS grala tragiczne sparingi, miala jechac na mistrzostwa po worek goli, a czy to w 1974 czy w 1982 roku udawalo sie uzyskac swietny rezultat.

PS. Pomimo tej bramki dalbym jednak bronic Kuszczakowi w pierwszym skladzie.

dziki - 2006-05-30, 20:02

Latin w tym meczu kazdy - bez wyjatkow - gral tragicznie. Chociaz moim zdaniem np. taki Kosowski to powinien sie przenieść do Azerbejdżanu.
suntos - 2006-05-30, 20:03

No tak - ja na jego miejscu popłakałbym się. Zaczęli gwizdać po jego bombowym uderzeniu spod pola karnego :D
baixinho - 2006-05-30, 20:04

ja tez skomentuje mecz:


:lol2:

gadu - 2006-05-30, 20:06

o kurwa :boje sie:

Jedyny pozytyw, że coś takiego dwa razy się nie zdarza i może takich chujowych bramek nie stracimy na MŚ...

ale błąd Kuszczaka nie może przesłonić tego, że cały polski zespół zagrał tragicznie...

szkoda mi Kuszczaka, mam nadzieje, że go teraz media nie zajadą na śmierć

Gocha - 2006-05-30, 20:06

Dawno nic mnie tak nie rozbawiło :]
Chyba zaczne znowu kibicować Polsce :hahaha:

Chadd - 2006-05-30, 20:10

największy wstyd tego meczu to kibice....

banda sfrustrowanych wieśniaków :/

Latin - 2006-05-30, 20:12

Jakby to był mecz w Kolumbii i my byśmy wygrali to kibice gospodarzy wystrzelali by swoich zawodników,więc nie jest tak źle :cfaniak:
A takie gwizdy byłyby peweni w każdym kraju więc nie ma co dramatyzować.

suntos - 2006-05-30, 20:15

Nie przesadzajmy z tym poziomem kibicowania - sam w domu sie nieźle uśmiałem, a na stadionie to jednak inne warunki - zimno i deszcz pada. Nawet taki kabaret bardziej zachęca do gwizdów niz do smiechu :D

Zagrali tragicznie, więc chyba zasłużyli na gwizdy - przecież nie mozna ich traktować jak święte krowy.

Chadd - 2006-05-30, 20:16

byłyby gwizdy po meczu albo i w trakcie ale nie w taki sposób...
rasiak wchodzi na boisko - gwizdy
kuszczaka zamiast wspomóc - gwizdy

dupki nie kibice

Negro - 2006-05-30, 20:18

Kpina :/

Pomijając bydło skandujące ole! ole!

Jako zespół nie istniejemy,ZERO, n-i-c z gry, nawet ta nasza bramka to przecież strzał zza pola karnego i dobitka. Wyglądali tak jakby im było dane pierwszy raz ze sobą grać. Pomine indywidualne błędy, chodzi mi o to jak sie prezentujemy jako druzyna, a raczej jak sie nie prezentujemy. Ja tak sobie myślałem ze podstawową jedenastke mniej wiecej to selekcjoner przed takim turniejem powinien mieć w glowie ustawioną na 1,2 miechy przed, a mecze sparingowe służyć powinny scaleniu zespołu i ogólnemu zgraniu. Widocznie sie myliłem bo Janosik cały czas coś zmienia i kombinuje['], tylko czemu ma to służyć ? Nasz trenejro bez większych emocji zachowuje sie jakby grał w jakiegoś managera. Taktyka to samo, żenada. Koncepcją na mundial ma być okręgowe zagranie "Wyyyyyyyyyyyyjaaaaazd !" ??

Jak to jest ze chłopaki mimo wszystko chwaleni za granicą Żurawski, Smolarek, swego czasu Krzynówek, Szymkowiak( nie licze bramkarzy) stając do gry pod wodzą Janasa tracą 50% umiejętnosci ?


Fuera :]

Łupin - 2006-05-30, 20:20

loooool :mdleje:

Mam nadzieję że ten mecz da naszym piłkarzom do myślenia i jakoś doczłapiemy się do 1/8 MŚ. Mecz padaka, Kuszczak :głupek: Moglibyśmy przegrać 5 bramkami, żeby nie skuteczność Kolumbijczyków. Ole!

fanxtar - 2006-05-30, 20:38

Gra naszej ekipy rzeczywiście żenująca ale nie dorównuje poziomem naszym wspaniałym kibicom. Ale co tu się dziwić - przyszła banda wiecholi na stadion, pokrzyczeli z tłumem "ole ole", pójdzie do domu, a w przypadku jakiegoś sukcesu jako pierwsi będą krzyczeć że "Polska najlepsza jest"... Tak to już jest w naszym kraju - nie kibicuje się na dobre i na złe a jedynie wspiera się zespół w momentach, gdy tego wsparcia tak naprawdę nie potrzebuje. Wyobraźcie sobie ćwierćfinał MŚ, Polska odpada po pięknym boju, wraca do kraju, na lotnisku kilkaset tysięcy kibiców, w domach blisko 40 mln. Każdy jest kibicem, broń Boże nazwać go piknikiem...

Najbardziej szkoda mi Tomka. Podobnie jak Raijn, mimo wszystko dałbym mu bronić w pierwszym składzie. Ale Janas jest za mało inteligentny by uczynić taki krok. Bardziej bym się spodziewał wymiany Kuszczaka za Kowalewskiego.

Trudno - gra fatalna i trudno się tym nie przejmować. Ale tej drużynie po prostu nie idzie. I nie chodzi o selekcję Janasa, bo Dudek czy Franek to mogliby co najwyżej nieco ukryć beznadziejny obraz polskiej piłki. Im nic nie wychodzi. Ktoś kto nigdy nie grał w piłkę może tego nie zrozumieć.

I na koniec jedno zdanie, będące niejako podsumowaniem dzisiejszego meczu: bardziej mi wstyd nie za polskich piłkarzy, a za polskich "kibiców".

kieła - 2006-05-30, 21:11

Zachowanie kibicow, wg mnie, w niektorych momentach bylo niepotrzebne, ale w niektorych jak najbardziej zasluzone. Np.:"Gdzie jest Franek, łowca bramek?"...

Ale okrzyki w stylu :"jeszcze jeden" to bardziej wyraz frustracji spowodowanej grą naszej reprezentacji....Szczerze mowiac, nalazala im (kopaczom) "kara", za takiego reprezentowanie naszego kraju...Gwizdy dla Kuszczaka zupelnie niepotrzebne, powinni mu pomoc, bo na pewno dobrze sie nie czul...Choc nie rozumiem jego zachowania, mial praktycznie pilke na rekach i w ostatniej chwili je cofnal, nie wiem dlaczego...

Rasiak nie pokazal zupelnie nic, mozna mowic, ze nikt nic nie pokazal, ale Grzesiu....nie przypominam sobie chocby jednego, udanego zagrania...i nie mowie tego zlosliwie, tylko wyrazam moje spotrzezenia dotyczace meczu :]

Latin - 2006-05-30, 21:22

Moim zdaniem gwizdy były z powody tego,że Polacy zagrywali do bramkarza,a nie dlatego że akurat tam był Kuszczak.Nie kierujcie się głupia interpretacja komentatora.
gregori - 2006-05-30, 21:30

gra beznadziejna z tym ze Ekwador i Kostaryka nie prezentuja jakiegos super poziomu i awans jest mozliwy. Wszystko zalezy od meczu z Ekwadorem. Potem w 1/8 jakies 5 % szans im daje.
danji - 2006-05-30, 22:22

gregori napisał/a:
Potem w 1/8 jakies 5 % szans im daje.


no tak w końcu to jacyś obcy są i reprezentują pewnie Nepal :/

Pred - 2006-05-30, 22:29

^^ no bo tak jest zawsze, jak przegraja to oni, jak wygralismy to my ;-)

ja tam oszczedzilem sobie przyjemnosci ogladania tego 'meczu', od jakiegos czasu kompletnie mnie to nie rajcuje, ani nie wzrusza, a losy tej druzyny na MS sa mi obojetne, tak jak zreszta cala impreza;)

gregori - 2006-05-30, 22:32

przed chwila Niemcy skompromitowali sie w meczu z Japonia, wynik 2-2 a powinno byc 5-2 dla Japoni. Tyle ze mala roznica, nawet przy wyniku 0-2 i tragicznej grze Niemcow, publicznosc caly czas bardzo goraco ich dopingowala. "Mala" roznica w porownaniu do zachowania debili z Chorzowa. Nie wiem jaki cel mialo dolowanie reprezentacji wyjezdzajacej na mundial, byli wystarczajaco zalamani meczem. Nie ma co wiecej grac w tym zenujacym miejscu.

W porownaniu z Niemcami, ktorzy byli wrecz osmieszani przez Japonczykow, Polska nie grala tak tragicznie. Kolumbia miala bardzo malo okazji a gole zdobywala z wielkim fuksem.

Siner - 2006-05-30, 22:42

Nie oglądałem meczu.Podobno ominął mnie jakiś super strzał ,który przełamał ręcę naszego goalkeeper'a :P

Spoko Maroko z grupy może wyjdziemy :] ,bo przeciwnicy są tak samo słabi :jupi:

Pred - 2006-05-30, 22:48

gregori napisał/a:
przed chwila Niemcy skompromitowali sie w meczu z Japonia, wynik 2-2 a powinno byc 5-2 dla Japoni. Tyle ze mala roznica, nawet przy wyniku 0-2 i tragicznej grze Niemcow, publicznosc caly czas bardzo goraco ich dopingowala. "Mala" roznica w porownaniu do zachowania debili z Chorzowa. Nie wiem jaki cel mialo dolowanie reprezentacji wyjezdzajacej na mundial, byli wystarczajaco zalamani meczem. Nie ma co wiecej grac w tym zenujacym miejscu.

W porownaniu z Niemcami, ktorzy byli wrecz osmieszani przez Japonczykow, Polska nie grala tak tragicznie. Kolumbia miala bardzo malo okazji a gole zdobywala z wielkim fuksem.


Na pewno jakby mecz byl w Poznaniu, Warszawie czy Krakowie to kibice nie zwazajac na zenade (rzekoma...) jaka byla gra reprezentacji goraco dopingowali by nasz zespol, a po meczu bylaby owacja na stojaco. A to biedactwa, graja piach i jeszcze ich kibice doluja :(

W tym momencie przypomnial mi sie jedyny i ostatni mecz na jakim bylem, z Dania w Poznaniu dwa lata temu - gdzie rowniez pilkarze odstawili zenade, a po meczu zostali wygwizdani i wysmiani, a Dunczycy zostali pozegnani brawami. Kazdy ma to na co zasluguje.

munch - 2006-05-30, 22:49

Żal mi Kuszczaka strasznie. To dobry bramkarz, ale jeśli jakaś akcja z tego meczu w ogóle trafi do telewizji całego świata, to właśnie ta jego fatalna interwencja. Bidula trochę pomylił się w obliczeniach a przy tym nie pomyślał. Bramkarzom wpaja się nawyk wyrzucania takich piłek na róg, bo jak się kombinuje podczas cofania to zawsze się może coś zdarzyć szczególnie, że koordynacja wtedy nieco szwankuje - np. przy próbie łapania można zawadzić o poprzeczkę - piłka wypada z rąk a napastnicy rywala robią swoje. Z parowaniem przed sibie podobnie. Kuszczak nie zdecydował się więc na to, a przy tym najwyraźniej wydało mu się, że gała wyleci poza boisko. Nie chciał jej w tym pomagać, żeby bez sensu nie dawać rzutu rożnego Kolumbijczykom i odsunął ręce. Popełnił fatalny błąd, który go może drogo kosztować, bo pewnie prędko o nim nie zapomni i przy podobnych okazjach będzie się stresował mocno. No chyba, że jest strasznie odporny.
A sam ten "mecz" to jakieś nieporozumienie było. Nigdy jakichś specjalnych nadziei nie wiązałem z naszą reprezentacją, ale żeby na kilka dni przed mistrzostwami nie mieć siły i pomysłu na grę to jest jakiaś porażka. I nic by tu nie zmieniła obecność w kadrze Dudka czy Frankowskiego, bo zwyczajnie ta reprezentacja nie wie co i jak grać. Niedawno był mecz Holendrów, teraz grają Angole i zapierdalają po boisku aż miło. Nie zamierzam porównywać ich do Polaków, ale przecież oni nabiegali się w sezonie znacznie więcej i też od jakiegoś czasu mają zgrupowania, ale najwyraźniej nie będą musięli przez kolejne dziesięć dni szukać świerzości, jak nasze asy. Szczególnie, że nie wiadomo kiedy miałyby orzełki jej nabrać, skoro jeszcze grają dwa spotkania. Wiadomo, że punktów będziemy musięli szukać w meczach z Kostaryką i Ekwadorem, ale żeby z nimi wygrać, to trzeba będzie sporo się nabiegać. Jeśli nasze grajki mają tak wyglądać jak dzisiaj, to lepiej w ogóle sobie darować śledzenie ich poczynań i razem z żonami zająć się szydełkowaniem jak pan bóg przykazał.

Boraś - 2006-05-30, 22:56

Pamietam jak ktos niedawno (zdaje sie ze tutaj na forum) zapytal

czy powienien byc uznany gol, jak bramkarz przeciwnej druzyny wybije ze swojej bramki, a pilka nie dotykajac jakiegokolwiek pilkarza wpadnie do bramki przeciwnika

po dzisiejszym meczu kazdy poznal odpowiedz .

suntos - 2006-05-30, 22:56

No właśnie, dobrze to Pred podsumowałeś, bo ciągle tylko wielkie zdziwienie poziomem kibicowania. Jakby nie patrzeć to prawie cały stadion był wypełniony i ludzie nie przyszli jedynie po to, aby sobie pokrzyczeć "Jurek Dudek". Gdyby reprezentacja coś grała to i oklaski by dostawała. Było imho lepiej niż w Francji, gdzie ludzie pojawili się jedynie, aby naśmiewać się z Bartheza. Krytykowałbym, gdyby leciały epitety w stylu "wypier lalala" itp.
minek - 2006-05-30, 23:00

Nie zgodze sie ze stwierdzeniem ze "dostali to na co zasluzyli"! Kibice sa od tego by byc z druzyna na dobre i na zle! Moze stanowic tutaj wyjatek w przypadku gdy golym okiem widac ze druzyna (zawodnicy) nie staraja sie , nie walcza a w dzisiejszym meczy chlopakom walki raczej nie mozna odmowic. Z bolem na sercu trzeba przyznac ze dzisiejszego dnia bylismy mierna druzyna. Chociaz na usprawiedliwienie napisabyml ze pewnie dostali przez ten tydzien od Janosika w kosc i to widac teraz! Kazdy kto kiedykolwiek byl kiedys na obozie gdzie trenuje sie dwa razy dziennie wie ze po takim czyms odechciewa sie wiele i musi minac pare czas na nabranie "swiezosci" i checi gry. Miejmy nadzieje ze uda im sie to do rozpoczecia MS!
A co do kibicowania w Chorzowie to moje zdanie jest takie.......wyburzyc ten komunistyczny PGR!! :]

suntos - 2006-05-30, 23:04

Uważaj z takimi tekstami bo kibice z Śląskiego wręczą ci czerwoną kartkę :D

Jeszcze mnie śmieszyło (poza tą kartką), że wycieraczki chodziły w karetce - albo kierowca znudzony, albo był przez 90min w pełnej gotowości :D

gregori - 2006-05-30, 23:43

Moze i racja ze kazdy ma to, na co zasluguje. Kibice niemieccy zawsze kibicuja swojej druzynie i 4 lata temu byli wicemistrzami swiata. Kibice polscy zachowuja sie jak dzisiaj i maja z tego zero. Racja, kazdy ma to na co zasluguje.
Wg Preda kibice niemieccy to zapewne jacys kretyni, bo dopingowali zespol pomimo tragicznej gry z Japonia.
Kibice maja prawo do krytykowania zespolu ale trzeba to robic z minimum inteligencji. Jaki jest sens totalnego wysmiewania zespolu ktory nawet nie zaczal jeszcze powaznych gier ? Jak sie skompromituja na mundialu to prosze bardzo, wtedy mozna wyrazic swoje niezadowolenie.

Kuba - 2006-05-30, 23:55

Interwencja
Pred - 2006-05-31, 00:21

gregori napisał/a:
Moze i racja ze kazdy ma to, na co zasluguje. Kibice niemieccy zawsze kibicuja swojej druzynie i 4 lata temu byli wicemistrzami swiata. Kibice polscy zachowuja sie jak dzisiaj i maja z tego zero. Racja, kazdy ma to na co zasluguje.
Wg Preda kibice niemieccy to zapewne jacys kretyni, bo dopingowali zespol pomimo tragicznej gry z Japonia.


Wywrozyles to z fusow? czy wiesz lepiej ode mnie co sadze o kibicach reprezentacji Niemiec?:P

Cytat:
Kibice maja prawo do krytykowania zespolu ale trzeba to robic z minimum inteligencji. Jaki jest sens totalnego wysmiewania zespolu ktory nawet nie zaczal jeszcze powaznych gier ? Jak sie skompromituja na mundialu to prosze bardzo, wtedy mozna wyrazic swoje niezadowolenie.


a mecz towarzyski to nie jest powazny mecz? chyba jest, a skoro za wczesnie na powazne mecze to Janas mogl jeszcze raz zagrac z jakims klubem (Rasiak znowu strzeliby 5 bramek)

Kendzior - 2006-05-31, 00:31

Dzisiejszy mecz był dnem totalnym ale przynajmniej jest sie od czego odbic...Bramka Kuszczaka mnie powaliła bo jak zyje czegos takiego nie widzialem nie licząc zappów i glupiutkich kompilacyjek. No ale cóż - pilka była po koźle... :P Kolejny bramkarz z Hameryki Pd z liczbą goli podawana po ilosci wystepów w kadrze A :P

Zwróce uwage ze moze i Boruc mogl to wpuscic ale sie jakos tak bez refleksu rzucił

Pilkarsko: Kosowski fuera z prawej mańki, najchetniej bym go widzial na trybunach ale wobec postawy Jacka Krzynowka trzeba miec kogos w obwodzie. Niestety ten ktos zagrał jak lalunia nie po raz pierwszy zresztą. Ale i tak najbardziej martwie sie o obrone i naprawde cienko widze mecz gdzie musimy sie bronic. Zuraw, Szymek z lekkim pozytywem ale ciezko mi teraz po takim meczu powiedziec cos dobrego.

I gdzie są teraz Ci co bronili Rasiaka sie pytam?? Co ten pan gra?? Wali mnie to ze jak se wlacze telegazete czy livescore'a i widze drugą lige angielską to czesto mozna sobie poczytac jego nazwisko. Wierze w to co widze a Grzesiu kurwa mac strzela lewą nogą 2-3 metry obok bramki. Pomijam fakt ze machnał jak witką. oo i siate zalozyl.... [*]

Dlatego rozumiem : 'Gdzie jest Franek' ,rozumiem zal kibicow i rozumiem nawetg gwizdy ale kurwa 'Ole!' nie jestem w stanie przyjac bo to było zwykłe skurwienie się. Jakby mi ktos z Was tu krzyknął Ole podczas GD kiedy blancos są przy pilce to o ile nie doszloby do rekoczynu ( :konik: P ) to usłyszałby jak wielką jest putą i na pewno nie bylbym sam. Jedziemy na mundial a Ci tu z burakami na stadion powlazili... Siano kosic a nie na mecz reprezentacji !!

mroo - 2006-05-31, 00:44

ja sie pytam gdzie ten osobnik co mowil ze brozek jest mlody i utalentowany :lol2:

jak kopnal dzisiaj pol metra obok pilki to myslalem ze z krzesla spadne :P

baixinho - 2006-05-31, 06:01

kibice przesadzili ale tylko troche. gwizdy na kuszczaka i rasiaka byly idiotyczne bo znecanie sie nad jednym grajkiem jest idiotyczne. ale za caloksztalt gry to nalezal sie jeden przeciagly 90minutowy gwizd zeby janas czasem nie pomyslal ze jest trenerskim geniuszem..

mielcarski dobrze podsumowal ze swiezosc zostawili w alpach a przy meczach co 2 dni nie da sie jej szybko odzyskac. kołcz janas tak sie chwalil ze kazdemu zindywidualizowal treningi a tu kazdy zajechany tak ze ani biegac nie ma sil ani podac dokladnie nie umie (ale to i bez zajechania czesto sie zdarza)

co niektorzy chwalili szymkowiaka a dla mnie taki rozgrywajacy to o kant dupy roztrzaskac. co to za playmaker ktory przy kazdym kontakcie z pilka probuje grac ostatnie podanie, do tego zupelnie bezsensowne bo przy mokrej murawie pily za plecy obroncom nie rzucisz chocbys byl gutim. dobra gra byla przez doslownie 15-20sekund kiedy to raz w drugiej polowie przesunelismy sie 6-7 zawodnikow na 40 metr kolumbijczykow i wymienilismy kilka podan. a przyczyna tej mizerii jest jedna - zero gry bez pilki, nie ma wychodzenia do podania. jeden dostaje pilki to inni stoja i czekaja gdzie ja wykopie (a wykopie ja do bramkarza przeciwnikow)

szczerze to nie widze szansy zeby ta gre jakos poukladac. szans na wyjscie z grupy nie przekreslam bo moze jak troche szybkosc wroci to przeblysk indwidualnych umiejetnosci (tylko czyich?) da nam jakas bramke. ekwador i kostaryka graja podobnie do kolumbii choc sa o klase slabsi a moze i ich bramkarze nie potrafia tak daleko kopac wiec jakas tam szansa na punkty jest

baixinho - 2006-05-31, 10:22

z cyklu zlote mysli janasa:

Cytat:
Widzę, że ciągle wraca sprawa Jurka Dudka. Jurek z Manchesterem United puścił jeszcze gorszą bramkę i nikt mu tego nie wypomina.

Raijn - 2006-05-31, 10:46

Ja wole Kuszczaka pamietac z takich interwencji:
raz
dwa

@baix - zgodze sie z Janasem :) Farfocle Dudka byly podobnego kalibru.

Kot - 2006-05-31, 10:47

Kendzior napisał/a:


I gdzie są teraz Ci co bronili Rasiaka sie pytam?? Co ten pan gra?? Wali mnie to ze jak se wlacze telegazete czy livescore'a i widze drugą lige angielską to czesto mozna sobie poczytac jego nazwisko. Wierze w to co widze a Grzesiu k**** mac strzela lewą nogą 2-3 metry obok bramki. Pomijam fakt ze machnał jak witką. oo i siate zalozyl.... [*]




Ja nie bede bronil Rasiaka bo gral wczoraj fatalnie ale bede bronil jego powolania na Mundial. Jak gra nasza reprezentacja? Bez pomysłu, siłowo. Gdyby grali piłkę techniczną to Janas moglby sobie pozwolic na niepowolanie Grześka i wzięcie 4 "kurdupli". Niestety jestesmy słabi i musimy szukac szansy przy jakis stalych fragmentach gry, moze strzalach z dystansu a wtych elementach Rasiak moze sie znalesc.

Bylem bardzo zadowolony ze Janas zrezygnowal z Frankowskiego i przede wszyskim Dudka ale co w kadrze robia Kosowski lub Mila? Jesli trener nie powolal zawodnikow bez formy ktorzy grzeja ławkę w swoich klubach to powinien byc konsekwentny i zostawic w domu tych 2 patalachow ? Oprocz tej dwojki zrezygnowalbym z Brozka bo nie pojechali lepsi napastnicy. Zamiast nich wzialbym Saganowskiego bo strzela bramki w lidze znacznie silniejszej niz polska, a takze Niedzielana gdyz jest niebywale szybki i dobry na gre z kontry. Uwazam ze jako wyrozniajaca sie postac w polskiej lidze na wyjazd zasluzyl Burkhardt, ktory powinien zastapic Milę. Jesli były kopacz Groclinmu pojawi sie na boisku to automatycznie zaczynam kibicowac druzynie przeciwnej :]

baixinho - 2006-05-31, 11:05

Cytat:
@baix - zgodze sie z Janasem :) Farfocle Dudka byly podobnego kalibru.


tu nie chodzi o to czy byly czy nie, ale o druga czesc zdania. raz ze wszyscy dobrze pamietaja te szmaty i wciaz wypominaja a dwa..janas sam w tym zdaniu mu je wypomina by potem stwierdzic ze nikt tego nie robi :) [/quote]

Raijn - 2006-05-31, 11:07

No to ze Janas nie powinien takich rzeczy mowic to inna sprawa :D Z drugiej strony z wojna na linii Janas - Dudek chyba jest cos na rzeczy, bo obydwaj panowie cierpkich slow sobie nie szczedza :)

PS. Wykłotuj porzadnie :D

młody - 2006-05-31, 11:22

Jak sie ogląda taki mecz to tylko się załamać można :maruda:

Chuj z grą piłkarzy, przegrać można zawsze i zdarza sie to wielu lepszym druzynom niż NASZEJ reprezentacji.

O pomste do niebe woła nastawinie ludzi do tej reprezentacji. Kuszczak - świetny bramkarz, wszyscy domagali się jego powołania,zachwycali się jego interwencjami w Premiership, wczoraj pech chciał, że puscił bramkę kuriozum (juz więcej takiej nie pusci na 100%) Zamiast go jakoś podbudować, gwizdy, buczenie, w gazetach tytuły Kuszczak-puszczak. Nagle wielka tęsknota za Dudkiem, który jakiś czas temu też były notorycznie jebany przez wszystkich po błedach, które popełniał. Teraz byłby dla wszystkich zbawcą.

Rasiak to już wogóle przypadek szczególny. Super się musi czuć zawodnik kiedy nawet nie zdązy dotknąć piłki,a już 40 tys swoich kibiców go wygwizduje :( nic tylko dobrze grac w takich warunkach. W tym meczu G.R nie był ani lepszy ani gorszy od innych piłkarzy, ale winny zawsze on.

Cztery lata temu Engel na mistrzostwa powołał tych co wywalczyli awans. Został przez wszystkich zjebany,że nie wpuscił do druzyny swieżej krwi,że wziął zawodników bez formy tylko za zasługi. Janas zrobił inaczej,też źle :maruda:

Niektórzy chyba nie zdają sobie sprawy,że nie urodzili się w Brazylii, Argentynie czy jeszcze gdzieś indziej tylko w POLSCE. Mamy piłkarzy takich jakich mamy, którzy grają na miare swoich mozliwości, dla nas juz sam awans na MŚ jest sukcesem, wyjście z grupy byłoby jeszcze większym. Na sukces jednak składa się wiele rzeczy, jednym z tych elementów jest min. wsparcie, wiara, doping kibiców. To jest w końcu Nasza reprezentacja, ale nie lepiej pokibicować Brazylii, Holandii czy komuś tam innemu bo oni pewnie zajdą dalej.

"Czy wygrywasz, czy nie........"

I jeszcze wkleje wpis kolesia z innego forum

Mysle, ze przy takiej sytuacji jaka mamy dzisiaj jest okazja aby niektorzy zastanowili sie co to znaczy byc kibicem (nie widzem), co to znaczy "miec wlasny honor", co to znaczy byc Polakiem.
Mistrzostwa swiata tuz tuz i szczerze mam nadzieje, ze nie bede musial zasiadac na trybunach ramie w ramie z tymi, ktorzy dzisiaj dali taki popis. Jezeli popierasz to co sie dzisiaj stalo, a moze sam dopingowales Kolumbie, a przy tym wszystkim masz schowane w szufladzie bilety na mistrzostwa swiata to masz jeszcze czas sie opamietac i ... przekazac je komus kto ma zamiar byc z druzyna na dobre i zle.
Ja nie mam zamiaru po przegranym meczu gwizdac na polskich pilkarzy, nie mam zamiaru dopingowac przeciwnikow, nie mam zamiaru wytrzec sobie butow szalikiem Polski.
Wrecz przeciwnie, nie zaleznie od wyniku, od postawy bede wychodzil ze stadionu z podniesiona glowa, w bialo-czerwonych brawach, z Godlem na piersi, dumny z tego, ze jestem Polakiem. I tej dumy nie pozbawi mnie, strzelajac naszej druzynie nawet z 10 bramek, biedny czlowiek bez ojczyzny o nazwisku Klose czy Podolsky. I nie po to mam wytatuowane na przed ramieniu "Wiara i Honor" aby nawet po blamazu na mistrzostwach stracic wiare i pozbawic sie tego najcenniejszego, honoru, przez gnojenie tych, ktorych nie tak dawno chcialem na rekach nosic. Choragiewka nie bylem i nie mam zamiaru byc.


http://mundial.wp.pl/kat,...08&ticaid=11b3b

suntos - 2006-05-31, 12:10

Biedny człowiek bez ojczyzny o nazwisku Klose czy Podolsky - lol. Niech sobie jeszcze wytatuuje LPR na plecach :]

Nie popadjmy w skrajności, że ktoś sobie podcierał tyłek szalikiem - to się nadaje do tematu "papier toaletowy".

Też mi żal Kuszczaka, bo może się zdarzyć. Nie sądziłem, że w prasie będzie nagonka "na pewno nie zagra na Mundialu". Jak dla mnie to powinien wyjść w pierwszym składzie z Chorwacją.

Roodeck - 2006-05-31, 13:16

młody napisał/a:

Cztery lata temu Engel na mistrzostwa powołał tych co wywalczyli awans. Został przez wszystkich ****,że nie wpuscił do druzyny swieżej krwi,że wziął zawodników bez formy tylko za zasługi. Janas zrobił inaczej,też źle :maruda:

Engel brał zawodników bez formy za zasługi. Janas nie bierze zawodników bez formy z zasługami, ale bierze zawodników bez formy, bez gry w klubie i bez zasług za nic.
Faktycznie lepiej :]

A odnośnie kibiców. Mieli prawo dać wyraz swemu niezadowoleniu. Już kiedyś kibice na trybunach domagali się wejścia Frankowskiego na boisko i wygwizdywali Rasiaka i wszyscy pamiętamy efekt - Frankowski dał nam awans a Grzegorz "Grający Dobrze W Towarzyskich Meczach Ze Słabiakami I W Lidze Angielskiej" Rasiak jakoś nas nie ratował swym geniuszem (i to wszystko na przekór genialnemu Janasowi który stwierdził że i on by tyle strzelał w Wiśle i pewnie gdyby nie kibice i dzinnikarze to by totalnie olał Frankowskiego).

Dodam też że do Kuszczaka nic nie mam. Wpuścił jedną z najbardziej kuriozalnych bramek w historii piłki, ale swą grą w Premiership pokazał że jest dobrym bramkarzem.
Sądzę że jednak jeden doświadczony bramkarz by się przydał, a żaden z powołanej trójki nie ma takiego doświadczenia jak Dudek.

Miskiewicz - 2006-05-31, 13:26

od rana w norweskiej telewizji pokazuja blad kuszczaka i szczerze mowiac po odebraniu nagrody za interwencje roku w premiership zasluguje na wyroznienie w kategorii najglupsza/najsmieszniejsza bramka. komentatorzy sie z niego smieja a zdjecie golkipera kolumbijskiego i obok bezradnego lapacza naszej druzyny jest na pierwszej stronie sportowego magazynu.

O przebiegu mecz wypowiadal sie nie bede jako ze ogladalem tylko bramki, ale zal mi jedynie Tomka. Boruc przy wolnym tez dal dupy, jest slamazarny, gruby i zblazowany. I jeszcze ta jego kozacka mina po bramce...

Nie popieram gwizdow w ramach kary indywidualnej, ale dezaprobate dla druzyny ktora przyniosla nam wczoraj wstyd na cala europe jak najbardziej. Mozna mowic ze ludzie na trybnuach zachowali sie jak bydlo ale warto sobie chociaz sprobowac wyobrazic co czuli wydajac kase na bilet, podrozujac czesto przez cala Polske, siedzac w deszczu i ogladajac tak padaczna gre i kuriozalne bramki.

Z taka postawa na mundialu nie mamy zadnych szans, no chyba ze podejmiemy walke o trzecie miejsce z Kostaryka ktora jest chyba w jeszcze tragiczniejszej formie.

Jedno jest pewne: Dudek i Franek musieli miec zajebista satysfakcje. Oby ostatni raz.

młody - 2006-05-31, 13:44

Roodeck napisał/a:
młody napisał/a:

Cztery lata temu Engel na mistrzostwa powołał tych co wywalczyli awans. Został przez wszystkich ****,że nie wpuscił do druzyny swieżej krwi,że wziął zawodników bez formy tylko za zasługi. Janas zrobił inaczej,też źle :maruda:

Engel brał zawodników bez formy za zasługi. Janas nie bierze zawodników bez formy z zasługami, ale bierze zawodników bez formy, bez gry w klubie i bez zasług za nic.
Faktycznie lepiej :]

A odnośnie kibiców. Mieli prawo dać wyraz swemu niezadowoleniu. Już kiedyś kibice na trybunach domagali się wejścia Frankowskiego na boisko i wygwizdywali Rasiaka i wszyscy pamiętamy efekty. Frankowski dał nam awans a Grzegorz "Grający Dobrze W Towarzyskich Meczach Ze Słabiakami I W Lidze Angielskiej" Rasiak jakoś nas nie ratował swym geniuszem.

Dodam też że do Kuszczaka nic nie mam. Wpuścił jedną z najbardziej kuriozalnych bramek w historii piłki, ale swą grą w Premiership pokazał że jest dobrym bramkarzem.
Sądzę że jednak jeden doświadczony bramkarz by się przydał, a żaden z powołanej trójki nie ma takiego doświadczenia jak Dudek.



Co do powołan to teraz w sumie nie ma co dyskutować. Wszystko się okaże po naszym ostatnim meczu na MŚ ( oby jak najpózniej)

Kibice - jasne,że moga wyrazić swoje niezadowolenie,ale w nie w taki sposób!!!!! Nie wyobrażam sobie, idąc na mecz mojego Widzewa ( nie raz kompromitował się bardziej niż repra wczoraj) czy oglądając mecz Barcy żeby dopingować przeciwnika. Porażka jest wpisana w idee sportu i trzeba ją umiec godnie przyjąc, a "kibicom" na wczorajszym meczu tego zabrakło. Dobrze, że nie pojechałem na ten mecz, bo bym się chyba zagotował gdyby jakiś dziad siedzący koło mnie spiewał "Kolumbia, Kolumbia" czy "jeszcze jeden". Na pewno atmosfera po stracie drugiego gole miała duży wpływ na naszą pózniejszą gre. Wczoraj Niemcy przegrywali 2-0 z Japonią, też grali chuja ,ale tam nikt nie darł się z trybun "Nippon,Nippon", nie był ole po podaniach Japończyków i się wyrównać jakoś udało. Dobrze,że nie gramy tych mistrzostw u siebie i mam wielką nadzieje,że do Niemiec takie "wynalazki" jakie wczoraj zasiadaly w większości na trybunach nie pojadą.

Co do Kuszczaka to się zgadzamy. Oby chłopak się silny psychicznie okazał

gregori - 2006-05-31, 15:24

Miskiewicz, jesli Norwegowie smieja sie z Kuszczaka to spytaj ich jak tam ich super reprezentacja. Zapewne odniesie na mundialu wiekszy sukces niz Polska :hahaha:
Gol faktycznie bardzo smieszny ale padl w meczu o nic wiec zostanie tylko ciekawostka, ostatnio Kahn w meczu z USA puscil rownie glupiego gola. Za pare dni wszyscy o tym zapomna bo istotne beda tylko mistrzostwa swiata. Moja ocena pracy Janasa bedzie zalezec od meczow na mundialu, a nie od meczow towarzyskich.

Latin - 2006-05-31, 23:59

Ano właśnie.Pamiętajmy że nasza reprezentacja od lat gra gówno i nagle pyk Austrie na wyjeździe :cfaniak: Reszta meczyków w eliminacjach też nienajgorzej i jedziemy na MŚ.Nie da się racjonalnie oceniac gry naszej drużyny więc spokojnie czekajmy aż przywiozą puchar z Niemiec :]
Kendzior - 2006-06-03, 06:58

...i tym sposobem Media Markt zbankrutuje przez jego promocje z 32calowymi telewizorami :d
Miskiewicz - 2006-06-03, 11:44

jesli chodzi o naszych grupowych rywali to Niemcy bez problemow powiezli Kolumbie 3-0, kostaryka przegrala z amatorska druzyna regionalna Kurpfalz-Auswahl 2-3, a Ekwador meczac sie niemilosiernie wygrall z reprezentacja niemieckich studentow, dajac sobie wbic 3 gole a strzelajac jednego wiecej.

moze sie okazac ze bedziemy mieli wiecej szczescia niz umiejetnosci i wyjdziemy z grupy bo przeciwnicy sa jeszcze slabsi. Dobrze ze z Niemcami nie gramy pierwszego meczu bo wyjezdzajac z Dortmundu z takim bagazem bramek jaki nam zaaplikuja zachodni sasiedzi, by sie chlopaki zalamaly calkowicie.

A przy okazji wspomne ze Boruc ma wybity palce u reki i jego wystep w meczu z Chorwatami jest watpliwy.

suntos - 2006-06-03, 13:10

To chyba dobra wiadomość :)
RaVeN - 2006-06-03, 16:23

Myślę, że z Borucem to taki fortelik. Żeby spokojnie mógł Janosik wystawić Puszczaka, co by się chłopak odbudował, a jednocześnie uniknie pytań dlaczego to nominalnie pierwszy bramkarz nie gra w meczu, który jest ostatnim przed MŚ. Taki to sprytny nasz selekcjoner.
Kendzior - 2006-06-03, 16:34

wiem ze nie na temat,ale...reklama TPsy - ta typu 'co chcieliscie robic jak byliscie mali'

czy oni wszyscy są nawaleni czy na codzien wyglądają jak zury spod budy? :D Kosowski...Krzynio...Boruuuc....

a co do Kiszczaka :P to w sumie chlopak ma twardy charakter i mysle ze nie bedzie z nim tak zle. Ten babol byl straszny ale u niego mam nadzieje spowoduje chec pokazania się z lepszej strony. I własnie chyba lepiej zeby dzis mial caly mecz zeby sie wykazac. Ale nie obraze sie jak sprawdzą tez Fabianskiego.

gregori - 2006-06-03, 19:23

Skoro my mamy walczyc o 3 miejsce z Kostaryka to co powiedziec o Chorwacji ? :D
baixinho - 2006-06-03, 19:32

ogladalem druga polowe. widac ze juz szybkosc troche wrocila ale w grze wciaz nie widze koncepcji. zdaje sobie sprawe ze dzisiejsze ustawienie to na niemcy i innych silnych rywali i wtedy trzeba liczc na wiecej szczescia bo umiejetnosciami bedziemy odstawac.. jestem zapewne za bardzo rozpieszczony gra Barçy, ale jak dla mnie rzucaja sie dwa podstawowe braki - za malo ruchu przy ataku. jeden ma pilke, drugi troche sie wysunie a reszta patrzy i sie zastanawia czy straca czy nie, druga sprawa to pressing - strasznie dziurawy, za bardzo skupiony w srodku boiska. pare dni na poprawe tego wszystkiego jeszcze jest a na ekwador i kostaryke powinno to wystarczyc
gregori - 2006-06-03, 19:53

Ja dla odmiany widzialem koncepcje, Sobolewski i Radomski jako zabezpieczenie srodka pola. To robilo gre bardziej defensywna, ale za to przeciwnik nie zdolal opanowac srodka pola. W porownaniu z meczem z Kolumbia zmniejszona zostala liczba graczy w ataku a zwiekszona liczba defensywnych pomocnikow. Dla mnie koncepcja jest bardzo jasna i Polska powinna sie jej trzymac.
baixinho - 2006-06-03, 20:05

tak tylko ze to jest koncepcja na nie przegranie meczu, a z ekwadorem czy z kostaryka trzeba wygrac a wtedy jeden zurawski (zreszta cofajacy sie) i do tego wchodzacy na zmiane krznowek i smolarek nie gwarantuja stworzenia zagrozenia pod bramka. chyba ze liczyc na stale fragmenty ale mozna sie tak przejechac
gregori - 2006-06-03, 20:51

Niekoniecznie, bo nie mysle ze Ekwador czy Kostaryka beda sie bronic. Zreszta zobaczymy jak to bedzie wygladac 9 czerwca.
gregori - 2006-06-09, 21:47

za 45 minut Polska praktycznie odpada :(
beneras - 2006-06-09, 21:51

skad taka wiadomosc ?wystarczy strzelic gola i dalej bedziemy sie liczyc
Nederlander - 2006-06-09, 21:52

K***a, przez cala 1 polowe nie oddali zadnego strzalu na bramke :/ Podobno w statystykach jakis jeden jest, ale ja go nie pamietam :(

Ned

a ja powiem tyle: give me koorwa dwie bramki, bo jak nie to fuck off!!

jasiu

жопа!!!

Roodeck - 2006-06-09, 22:52

Większość meczu to dno. Czegoś takiego się nie spodziewałem, nie było właściwie żadnej klarownej sytuacji. Dopiero po stracie drugiego gola Polska zaczęła oddawać strzały na bramkę (2 słupki). To o wiele za późno.

Niestety nasi nie potafią grać systemem 4-5-1 (nie ma przejścia do 4-3-3, obrońcy boczni za mało atakują, środek pomocy za mało kreatywny). Janas niepotrzebnie kombinował z ustawieniem, tyle grali 4-4-2 i było dobrze.

Szkoda...

Chadd - 2006-06-09, 22:53

waiters from poland wanted!

:/

gregori - 2006-06-09, 22:54

no minelo 45 minut i do domu, mialem racje.
imerr - 2006-06-09, 22:55

ale słabizna :(

po 1 połowie myślałem, że strzelimy 2 bramki, a tu około 60 min gra była tragiczna.
Baszczyński gra gówno straszne, zarówno w defensywie jak i ofensywie.

Brożek w parę minut stworzyli lepsze sytuacje niż nasi 2 najlepsi zawodnicy - Żurawski i Smolarek.

i co?
to już koniec?
już po MŚ?
juz się nasi pakują?


aha, no i kłania się zmiana ustawienia drużyna za pięć dwunasta [']

Nederlander - 2006-06-09, 23:02

K***a, znowu to samo co 4 lata temu :/ Teraz 0:4 z Niemcami i wygrana na otarcie lez z Kostaryka. Co za dziady!

Jedynym zawodnikiem Polski ktorego po tym meczu mozna pochwalic jest Smolarek - choc czasem niedokladnie podawal, nie mozna mu odmowic ambicji - wracal po pilke, odbieral ja rywalom i nie bal sie pojedynkow 1/1. Smolarek :brawo: Bardzo zawiodl mnie Zurawski, ktory wg mnie powinien usiasc na lawie w nastepnym meczu - zamiast niego Jelen albo Brozek (brawa dla obydwu za ozywienie gry po wejsciu na boisko). Niestety, Zuraw nie ma odpowiedniej mentalnosci do tego aby walczyc o najwyzsze cele - przez wiekszosc meczu byl niewidoczny, tracil pilki, zle podawal. Widac ze dzieje sie z nim cos zlego kiedy gramy o duza stawke. Szkoda bo bardzo na niego liczylem :/ Szymkowiak, Sobolewski i Radomski - niby 3 pomocnikow a przewagi w srodku pola nie bylo widac. Wszyscy 3 fatalnie dzis podawali.

Koniec koncow, ta druzyna poprostu nie ma mentalnosci zwyciezcow. Grali dobrze do utraty bramki, potem zupelnie zwatpili i zaczeli grac tylko po stracie 2 bramki zeby odzyskac twarz. To za malo, nadzieje byly duzo wieksze. Niestety, adios al Mundial :/

imerr - 2006-06-09, 23:04

Ned: jak na razie MŚ są co 4 lata :D

a Żuraw za dużo się wracał, imho za bardzo chciał :/
miał czekać na prostopadłe piłki Szymkowiaka?

Baszczyński bezwzględnie man of th match

a z Pelego wszyscy się śmiali [']

Nederlander - 2006-06-09, 23:11

Kto sie smial z Pelego? :|
Raijn - 2006-06-09, 23:11

Ja nadal wierze w naszych. Gramy gowno, ale... Dopoki bedzie ostatnia kropla nadziei i chocby miala byc ona najbardziej naiwna na swiecie to i tak bede wierzyl w nasz awans.
imerr - 2006-06-09, 23:13

z Pelego śmiano się po jego wypowiedzi, że Polska nie ma szans na wyjście z grupy. nie mówię, że na tym forum.

i niech nikt nie gada, ze Krzynówek strzelił bramkę, bo przed strzałem obrońcy już zawrócili (bo był gwizdek) i bramkarz też odpuścił :]

Nederlander - 2006-06-09, 23:25

Tego nikt akurat nie mowi. Mnie wkurza z kolei pieprzenie Szpakowskiego, ze zabraklo szczescia :/ Zabraklo raczej woli walki i pewnosci siebie - znowu przestraszyli sie rywala i stawki meczu i zagrali slabiutko. W reprezentacji Polski kwestia slabej psychiki jest chyba nie do przezwyciezenia.
lordinho - 2006-06-09, 23:27

A ja będę namawiał żebyśmy porzucili wszelką nadzieję!

Polacy grają dobrze dopiero wtedy, gdy już wszyscy ich skreślą. Pogódźmy się z tym, że dla nas już mundial się skończył...Wtedy nas mile zaskoczą :]

baixinho - 2006-06-09, 23:28

ludzie zabraklo UMIEJETNOSCI, U M I E J E T N O S C I !! !!

(oczywiscie wszystkiego innego tez, le umiejetnosci przede wszystkim)

o czyms takim jak taktyka to ani ten trener ani pilkarze w zyciu nie slyszeli.

zdziwiony bardzo nie jestem , no moze troche tym ze ekwador zagral calkiem niezle

Voyteck - 2006-06-09, 23:40

No właśnie na tym opierałem swoją nadzieję - Ekwador nie jakaś potęga, zwykłe patyki.

Niestety, u nas nic nie funkcjonowało jak należy, a w takiej sytuacji trudno liczyć na korzystny rezultat.

Tak to jest, że człowiek się nivby tego spodziewa, ale i tak zawsze jest zawiedziony :/

Dla mnie największy (jedyny?) pozytyw jest taki, że wszyscy wokół mnie palili, a ja wytrzymałem (a rzucam i to dopiero trzy tygodnie) :P

Siner - 2006-06-10, 00:02

Zacytuję tylko mojego kumpla : Szału nie było :maruda:
Nederlander - 2006-06-10, 00:03

Nie zgodze sie co do tego braku umiejetnosci - brak dyscypliny taktycznej i mentalnosci zwyciezcow owszem. Akurat umiejetnosci na pokonanie takich druzyn jak Ekwador czy Kostaryka to im wg mnie nie brakuje. Coz, niestety potwierdzenia tej tezy juz nie znajde bo nas Ekwador ogral :/
melvin - 2006-06-10, 00:14

2 zawodnikow z ekwadoru gra w klubach , ktore cos mo mówia... De la Cruz w Ason Villa i Valencia w Recreativo Huelva... reszta to jacys dziwni grajkowie z jeszcze bardziej dziwnch klubow. No i ci panowie pokazali nam jak sie graw piłe na takich imprezach.... Szkoda w ogole sie nad tym spuszczac... Archaiczne ustawienie Janasa sie kurde panie nie sprawdzilo. O zesz kurde szkoda bardzo....Teraz wpierdol z Niemcami... Hala [']['][']['][']
Kendzior - 2006-06-10, 00:57

Na wstepie chce nadmienic ze jestem kibicem polskiej druzyny, jestem calym sercem za naszymi , nawet jak widze ze grają piach. Widac to bylo od jakiegos czasu a szczegolnie na koncowce przygotowan bo nikt mi nie wmowi ze z Chorwacją byl dobry mecz. Mimo tego nadal liczylem na dobry wynik bo naprawde stac naszych grajkow na dobre zawody. I tu niestety sprawdzily sie przewidywania czarnowidzów i wielka kupa z tego wyszla.

Zawodnicy są bez formy - jestem w stanie zrozumiec bo matematycznie byla taka mozliwosc ze wszystkim biorytmy spierdola sie akurat na dzisiaj :P . Przegrany mecz po walce - owszem kumam zdaza sie. Ale jak kolejny raz widze ze grajki powlocza nozkami i boją sie przejac jakiejkolwiek odpowiedzialnosci to rzygac sie chce...Moze troche przesadzam - ale tylko troche. Multum rzutow roznych, pare wolych - ani w stalych fragmentach gry, ani w akcjach z meczu nie pokazali nam zgrania i walki.Slaba z nich druzyna nie tylko pilkarsko ale i 'zyciowo'. A już puszczenie babola w 5 sekund po odspiewanym hymnie uwazam za kompromitacje na calej linii...

Powiem Wam rowniez za w dalszym ciągu jesetm glupi i wierze w jakis sukces, wierze w dobry rezultat z Deutschami. Mam nadzieje ze mnie rozumiecie :P

Nie zdziwie sie jezeli nasz megataktyk na ten mecz wywali 3/4 skladu tak jak to zrobil engel z USA. Patrząc na nasza lawke smiem twierdzic ze to bedzie posuniecie typu [*]. Wymiana obroncow ? pfff kto ma zastapic takiego Jopa? Szymkowiak ktory dzis zawiodl mnie najbardziej, w porownaniu z Milą jest i tak o dwie klasy lepszy wiec z czym do ludzi?Krzynio stracil swoj dynamit w nogach ale zastepowanie go Kosowskim spowoduje masową emigracje ludzi na zachód...

eeech i jeszcze to picie na smutno :/

wacha - 2006-06-10, 01:12

zdarzylem sie przyzwyczac ze mamy slabe kluby, a co za tym idzie slaba reprezentacje

zdarzylem sie przyzwyczaic do tego ze nie ma u nas zadnej mysli taktycznej i umiejetnosci czysto technicznych

nie przyzwyczaja sie natomiast do tego, ze paru reprezentantow przechodzi obok meczu

coz przykro jest oczywiscie, bardzo boli szczegolnie brak woli zwyciestwa u wiekszosci, co ciekawe za kazdym razem glupi zywie te same nadzieje, te same obrazk widze przed oczami i jak zawsze srodze sie zawodze, za kazdym razem boli porazka, ta chyba najbardziej...

no nic czekam na nastepny mecz. Psow na nikim nie bede wieszal publicznie, ale kilku zawodnikow wkurwiło mnie strasznie

Pred - 2006-06-10, 01:25

Ja tam przezywam mecze Polakow kompletnie bez emocji, aczkowliek dzisiaj ogladalem z kumplami i przy stanie 0-1 mocno darlismy ryja dopingujac Polske, jednak jestem swiadomy tego co sie dzialo. Ekwador nic nie pokazal, ale stworzyl 3 akcje i strzelil 2 gole, a Polska miotala sie miedzy pierwsza a druga linia nie stwarzajac kompletnie zadnego zagrozenia. Dopiero pozniej byly strzaly w poprzeczke i slupek, ale to stanowczo za malo. Gdy mowilem, ze Janas jest kiepskim trenerem to niektorzy pisali, ze mecze z Kolumbia i Chorwacja to nic nie wazne sparingi, ze pilkarze nie sa w formie itp. A co robi Janas? Zmienia taktyke w ktorej cos wychodzilo na taka w ktorej nie wychodzi nic i do ktorej nie mamy odpowiednich wykonawcow, wystarczylo dzisiaj zagrac odrobine odwazniej i byc moze wynik bylby lepszy, bo przy 4-3-3 nie stwarzamy zadnych sytuacji, a przy 4-4-2 juz jakies sie zjawiaja.

Z niemcami bedzie ciezko, o ile nie graja jakiejs rewelki tak bija na na glowe, w technice, rozegraniu i pomyslowosci w grze.

P.s. atmosfera na meczu musiala byc nieziemska, 70% kibicow na stadionie to Polacy, ktorzy robili niesamwita wrzawe, hwala im za to

minek - 2006-06-10, 02:31

Taaaak winny jest wszystkieimu TYLKO Janas!!! Dajcie spokoj z "Frankiem i Jurkiem"! pogodzmy sie z tym ze jestesmy w tym momencie kiepscy w te klocki! Niech kazdy odpowie sobie w jakim stanie jest PP i zakonczmye te dywagacje!
Dodo - 2006-06-10, 08:14

Jak dla mnie Janas wlasnie jest malo winny.

Nie jego wina, ze system, ktory swietnie dzialal z nie slaba Chorwacja wczoraj zawiodl kompletnie, a Zurawski od ktorego najwiecej oczekiwano zagral jak ćpka.
Podobac mogl sie pewny siebie Boruc, nienajgorzej Jop i przede wszystkim Smolarek - widac, ze nie wychowywal sie w Polsce. Waleczny, pazerny na pilke, swietny technicznie, potrafi wymusic faul, a Magic chodzi jak menda, nic sie nie wysunie, wrzutki zatrzymuja sie na pierwszym przeciwniku zawsze [Krzynowek znow w druga strone], niepotrzebnie cie cofa, bo komu am grac Szymek.Baszczynski i Zewlakow no najslabsze punkty druzyny, graja w peirwszym skladzie tylko dlatego, ze nie ma konkurencji. Nasz niby twardy i wlaeczny srodek pola po stracie pierwszego gola przestal biegac :co: Szymkowiak mnostwo niecelnych podan, rowniez do najblizszego zawodnika, niestety nie mial zbytniego wyboru musial grac do Zurawia albo Smolarka, bo boczni obroncy zagrali beznadziejnie. Plakac mi sie chcialo jak przy wyprowadzaniu pilki z wlasnej polowy tracilismy ją. Krzynowek to drewno i niech nie podchodzi do stalych fragmentow, duzo wiecej spodziewalem sie po Kosowskim, ale tylko sie osmieszal i kilka razy wywrocil :/ Brawa dla Jelenia i Brozka, moglismy w dwie minuty zremisowac, szkoda strasznie prawidlowego gola Krzynowka, ktory ustawilby mecz. Przynajmniej Irek powinien zagrac z Niemcami w pierwszym skladzie, i w ogole bedzie trzeba chyba zagrac 4-4-2.
Nie bedziemy wygrywac na takich turniejach, bo nie mamy do tego MENTALNOŚCI i tyle. Po stracie gola zamiast jak np Barcelona [co za porownanie] cierpliwie grac dalej swoje, nie zmieniac stylu gry, ktory funkcjonowal (bo na poczatku gralismy dobrze) to przestalismy biegac, pogubili sie wszyscy, pilki bez sensu wybijane i tak to sie konczy.
Teraz trzeba cudu, zeby nie przegrac z Niemcami, a Ekwador zeby nie wygral, a najlepiej przegral z Kostaryka i wtedy beda jeszce emocje w trzecim meczu.

YOZ - 2006-06-10, 08:45

Myslalem, ze bedziemy grac diamentem:
----------------1----------------
--2------3----------4-------5---
-------6---------------7---------
-8------------9--------------10-
-----------------11--------------
Ale dla mnie wygladalo to jako:
--------------1------------------
--2------3---------4---------5--
----------6----7-----8-----------
--------9------11-------10------
---------------?------------------
Albo mi sie wydawalo, lub nasi pomocnicy grali za blisko siebie. Przy posiadaniu pilki Ekwadoru na wlasnej polowie, trzech Polakow bylo skoncentrowanych wasko w jednej lini(Krzynowek, Zurawski, Smolarek) co pozostawia luki na flankach. Zdziwilem sie, ze przeciwnik byl dobrze przygotowany w srodku defensywy. W internecie chodzily pogloski, iz Ebi to taki Polak jak mowi w ojczystym jezyku(reklama lcd), ale on pokazal najwiecej - byl ambitny i mial serce. Bylo widac, ze Jr. Smolarek szuka gry, chce odwrocic losy spotkania. Chyba jako jedyny dobrze odrobil prace domowa. Apropo pisania - Podobno nasi agenci w kazdym calu rozpracowali Ekwador, ale zapomnieli o boisku, ktore bylo cholernie proste - murawa klasy swiatowej. Praktycznie mozemy juz pakowac sie do domu, ale ja nadal wierze - czym bylby futbol bez nadzieji... Z Niemcami zagralbym 4-4-2; przy czym dwoch srodkowych pomocnikow to defensywni. Skrzydlowi wysoko ustawieni. Z napastnikami mozemy pokombinowac - Na pierwsza czesc, np. Zurawski-Rasiak, Jelen-Brozek, Brozek-Zurawski, a na druga zmiana - Zakladajac, iz Ebi bedzie gral na flance. Dzisiaj licze na Anglikow :] . Pozdrawiam.

Nederlander - 2006-06-10, 08:46

Nie nalezy zapomniec, ze sytuacje w ktorych Brozek i Jeleni trafiali odpowniednio w slupek i poprzeczke, powstaly tylko dzieki indywidualnym popisom tych zawodnikow, a nie skladnym akcjom druzyny. Jestem zdania, ze Zurawski powinien usiasc na lawce w meczu z Niemcami, a w jego miejsce powinien zagrac Jelen. Brozek w 2 polowie.
baixinho - 2006-06-10, 09:19

dodo style napisał/a:

Nie jego wina, ze system, ktory swietnie dzialal z nie slaba Chorwacja wczoraj zawiodl kompletnie, a Zurawski od ktorego najwiecej oczekiwano zagral jak ćpka.


ale o czym ty mowisz??!! przeciez z chorwacja nie bylo ZADNEJ sytuacji bramowej, wiec jak mozna ten mecz uznac za swietny?? brak mysli taktycznej janasa potwierdzil wlasnie zurawski. bo po pierwsze jak mozna nakazac jedynemu napastnikowi rozgrywanie pilki, a po drugie po kiego wala nakazuje grac dlugie pilki na zurawskiego, skoro obroncy ekwadoru wygladaja jak przerosnieci bokserzy. chcial grac dlugie pilki to trzeba bylo rasiaka wstawic. zurawski w kilku sytuacjach fajnie wychodzil do prostopadlych pilek, ale mirek 'mistrz asyst' niestety zadnej pilki dograc dokladnie nie umial


ogolnie sprawdzilo sie to co pisalem po meczu z chorwacja - wiadomo bylo ze mimo zageszczenia srodka i tk ekwador mjac pilke bedzie potrafil sie przy niej utrzymac i rozegrac nawet w gaszczu - czyli 3 srodkowych pomocnikow (choc ja na boisku widzialem moze jednego). druga sprawa to krzynowek ktory po prostu nie nadaje sie na granie takiego skrzydlowego, zreszta smolarek tez nie jest pilkarzem jak jelen ktory potrafi szarpnac skrzydlem i dosrodkowac. trzecia sprawa to brak ruchu przy rozgrywaniu. jeden as ma pilke reszta stoi i sie zastanawia kiedy j straci. czwarta sprawa to boczni obroncy ktorzy nie istnieja wciaz. niech wpusci tego gnacarczyka ktory chociaz biega w ta i z powrotem. a piata sprawa to ludzie bez techniki na srodku obrony ktorzy nie umieja rozegrac pilki (zreszta gdyby jop nie byl drewniany to by nie wybil pilki na aut i nie byloby pierwszej bramki)

gregori - 2006-06-10, 10:01

Za wyniki odpowiada trener wiec nie ma co zrzucac winy tylko na zawodnikow, tu nie chodzi o porazke bo przegrac mozna zawsze, chodzi o to ze Polacy zaczeli sprzelac na bramke Ekwadoru juz przy stanie 0-2, wczesniej w celnych strzalach bylo 5-0 dla Ekwadoru. Przejmujemy powoli role Bulgarii, ktora kilka razy grala na mundialu a tylko jeden raz ich wystep nie skonczyl sie w 1 rundzie.
Choc nie mozna zapominac ze sam wystep na mundialu jest sukcesem, wiele teoretycznie lepszych druzyn nie gra w Niemczech.

Nederlander - 2006-06-10, 10:37

Owszem greg, ale skoro juz sie jest w takim elitarnym gronie, to wypada sie jakos zaprezentowac, a nie odstawiac taka blazenade.

Co do taktyki zgodze sie z baixinho. Krytykowalem Zurawskiego, ale faktem jest tez, ze nie dostawal zadnych podan, a kiedy wracal do srodkowej strefy boiska, z przodu nie bylo nikogo. No i faktycznie za duzo bylo tych dlugich podan, a z przodu nie mielismy zawodnika, ktory potrafilby wygrac pojedynek glowkowy. Zal tego meczu, bo Ekwador jest naprawde bardzo przecietna druzyna. Jesli z nimi Polacy przegrali 0-2 to ciezko mi jest uwierzyc, ze w ogole strzela jakas bramke na tym Mundialu. Chyba ze samobojcza, albo po jakims fatalnym bledzie obrony Niemiec czy Kostaryki... Inaczej tego nie widze, bo brak zrozumienia w ataku jest u nas az zanadto widoczny :/

suntos - 2006-06-10, 10:39

Zgadzam się z Kendziorem - 11 rzutów różnych, po których w zasadzie nie stworzylismy zagrożenia - a z tych fragmentów w ostatnich grach kontrolnych zdobyliśmy bramkę i bylismy blisko drugiej.

Zawiódł Szymkowiak, który nie potrafił przytrzymać piłki, cały czas chce grać ostatnie podanie, szkoda, że do bramkarza, albo za bramkę.

Boczni obrońcy zupełnie nie brali udziału w akcjach defensywnych, nie było strzałów z daleka, a Mora imo to słabizna - pomalował sobie twarz i się go przestraszyli ;)

Krzynówek w drugiej połowie juz nic nie pokazał.

Nie mają mentalności, nie wiem czy się podniosą - mamy jeszcze mecz z Niemcami, którzy zagrają juz z Ballackiem. Musimy to wygrać, choć cięzko mi w to wierzyć. Jeśli przegrają to los trenera jest chyba przesądzony.

gregori - 2006-06-10, 10:46

Szansa ze wygramy z Niemcami jest taka sama jak na to, ze Legia dojdzie do 1/4 LM. Niby to teoretycznie mozliwe ale prawdopodobienstwo jest raczej male.
Dzis zaczyna grac grupa smierci, Polska wroci do domu w dobrym towarzystwie :D

Nederlander - 2006-06-10, 11:04

Tylko w troszeczke innym kierunku, bo tamci wracaja na poludniowy wschod i poludnie ;) :D :lol:
Dodo - 2006-06-10, 11:04

baixinho napisał/a:
dodo style napisał/a:

Nie jego wina, ze system, ktory swietnie dzialal z nie slaba Chorwacja wczoraj zawiodl kompletnie, a Zurawski od ktorego najwiecej oczekiwano zagral jak ćpka.


ale o czym ty mowisz??!! przeciez z chorwacja nie bylo ZADNEJ sytuacji bramowej, wiec jak mozna ten mecz uznac za swietny??


nie mowie, ze zagralismy swietny mecz, tylko ze w tamtym ustawieniu gralismy calkiem dobrze. srodek pola byl ruchliwy, waleczny, dobry pressing, mnostwo odbiorow, szybkie rozegranie, bylo kilka ladnych pilek prostopadlych, czy na wolne pole na skrzydla, ale niestety glownie zurawski tracil pilke lub niezbyt dokladnie wrzucal. eot

kieła - 2006-06-10, 11:09

Wczoraj nasi kibice dali popis. Gdyby gra pilkarzy byla wprost propocjonalna do dopingu, byloby z 5-0 dla Polski....

Szkoda, ze grajki zjebaly tak zajebista atmosfere, nie tylko na stadionie, ale i chyba w calej Polsce...

Miskiewicz - 2006-06-10, 11:26

baixinho napisał/a:
ludzie zabraklo UMIEJETNOSCI, U M I E J E T N O S C I !! !!


Wlasnie kurwa. Nie ma co gadac o pechu, zlej taktyce czy innych bzdurach skoro kazde zagranie do przodu, badz z pierwszej pilki sprawia niewyobrazalny problem. Az zal bylo patrzyc co momentami robily 'pionki' z Ekwadoru z nasza elyta. Bylismy gorsi pod kazdym wzgledem. Technicznie, taktycznie i mentalnie, mimo ze ambicja i zaangazowanie mialy byc nasza bronia.

Pochwalic mozna tylko Ebiego, za to ze zapierdalal jak maly samochodzik. Byl z tylu, na prawej stronie, na lewej i w srodku. Brawo dla niego za serce do gry i jednoczesnie wspolczucia. Szkoda ze przyszlo mu grac z ludzmi, ktorzy skutecznie uniemozliwili mu wypromowanie sie na najwieszkym targu na swiecie.

Szkoda tez polskich kibicow. Jak dla mnie Mistrzostwo Swiata na trybunach mamy zapewnione. Tylko czy ci ludzie nie zasluzyli na normalna reprezentacje, za ktora nie musieliby sie ciagle wstydzic?

formel - 2006-06-10, 11:38

A ja, kurwa, zasnąłem na początku meczu i w ogóle nie wiem o czym piszecie [']
Pavel - 2006-06-10, 11:48

No to niczego nie straciłeś ;)
Brawo za ten mecz dla Ebiego Smolarka, widać, że naprawde się starał, biegał, walczył, nie to co inni, można też pochwalić Jelenia, który jak wszedł zrobił troche zamieszania i "prawie" strzelił bramke :D Przez te pare minut zrobił więcej niż bezproduktywny Żurawski. Brożek też tam coś się starał i gdyby nie słupek to by strzelił xD

imerr - 2006-06-10, 12:42

Tomaszewski wyjaśnił
przed chwilę w tvn24 powiedział cos takiego:

"piłka nożna to gra przypadków. decydują takie skandaliczne niuanse jak to, ze szarą eminencją ekipy jest szef firmy SportFive - były agent, syn Janasa jest w sztabie szkoleniowym, a do kadry powołuje się ludzi którzy 2 razy kopnęli piłkę - nie znam nazwiska tego piłkarza z Charkowa i nie chcę znać. Ktoś musi ponieść za to odpowiedzialność"

Nederlander - 2006-06-10, 12:57

Z Charkowa? Kto jest z Charkowa?
imerr - 2006-06-10, 13:00

no ten gość co 2 razy piłkę kopnął i go Janas powołał :]

Seweryn Gancarczyk z Metalistu Charków.

Pred - 2006-06-10, 14:11

Wczesniej Engel powolywal pilkarzy, ktorzy byli pod menedzerska opierka Wlodka Lubanskiego i promowal ich jak sie dalo. Nastepnym selekcjonerem powinien zostac obcokrajowiec.
Nederlander - 2006-06-10, 14:18

Zgadzam sie. Ktos spoza srodowiska, kto nie jest uwiklany w zadne niejasne uklady - to byloby najlepsze rozwiazanie. Mysle ze taka osoba mialaby bardziej obiektywne spojrzenie na forme kadrowiczow i nie byloby dziwnych powolan. Coz, ze nasz futbol jest brudny wiadomo nie od dzis.
imerr - 2006-06-10, 14:22

dla poparcia tezy preda:
Ekwador trenuje Kolumbijczyk, Paragwaj - Urugwajczyk, Trynidad / Tobago - Holander, WKS - Francuz, Meksyk - Argentyńczyk, Iran - Chorwat, Ghanę - Serb, Portugalię - Brazylijczyk, Australię - Holender, Japonię - Brazylijczyk, Koreę - Holender, Togo - Niemiec, Tunezję - Francuz, Arabię - Brazylijczyk, Anglików - Szwed.

mroo - 2006-06-10, 14:37

smolarek 0:2 ekwador [']

zagralismy taka pyte jakiej dawno nie widzialem, i ta porazka nie bolala by zupelnie ale ekwador zagral tez ch.ujnie ze az milo

janas jest wybitnym debilem, powinni go zwolnic jeszcze przed meczem z niemcami

ustawienie chyba mu sie udalo dopiero z chorwatami i stwierdzil ze zwycieskiego skladu sie nie zmienia

pomijajac fakt ze bylo widac ze chorwacja cwiczyla destrukcje na zblizajacy sie mecz z brazylia....

niby ktomial u nas te brami strzelac.... zurawski jak nie strzeli bramki co mecz to sie blokuje i gra ch.uja....zawodnik o psychice 13 letniej dziewczynki.... do bravo sport zacznei posac ze sobie nie moze strzelic....

szymkowiak [']

pierwsza bramka to nie tylko wina baszcza ale tez jopa i baka, przy drugiej baszczu nie wyszedl do spalonego

zmiany janasa [']

Nederlander - 2006-06-10, 14:46

Zmiany nie byly najgorsze, tzn. wchodzili na boisko Ci pilkarze co mieli wejsc. Brozek i Jelen stworzyli pod bramka Mory o wiele wieksze zagrozenie niz Zurawski. Co do tego ostatniego to niestety sie zgodze, o czym juz pisalem. A szkoda, bo wszyscy wiemy ze stac go na wiele i jesli ma dzien to potrafi byc zdecydowanie najlepszy w reprezentacji Polski.
Kot - 2006-06-10, 14:47

Mysle ze z taka druzyna Ekwadoru to Niemcy do przerwy by 3-0 prowadzili. Jestem przekonany ze byl to najslabszy przeciwnik w naszej grupie i jesli gra nie ulegnie zmianie to Szwaby i Kostaryka nas rozjada ze hoho.

Nasz wczorajszy przeciwnik zaliczyl mnostwo prostych strat na wlasnej polowie a my w ogole nie potrafilismy tego wykorzystac. Oczywiscie mozna wyroznic kilku zawodnikow: Smolarka, Brozka, Jelenia, czesciowo Bąka ale jak gra zespolu moze byc plynna jesli gramy 3 srodkowymi i wszyscy prezentuja sie tak fatalnie. Po wczorajszym meczu ciekawą rzecz wychwycil Engel:srodkowa strefa boiska,Krzynowek przejume pilke i kompletnie nie ma komu zagrac. Totalny piach gral Baszczynski, ktory chyba nie wie jak sie gra w linii; Żewłakow, który w kluczowcyh momentach w ogole nie wlaczal sie w akcje ofensywne a takze Kosowki ktory wywracal sie o wlasnie nogi.

Podsumowujac, bylem przekonany ze rozniesieniemy pilkarzy, ktorzy punkty zdobywaja tylko na wysokosci 2700 m. n.p.m a okazało sie zupelnie inaczej. jestem rozczarowany i prawie pewny ze nie wyjdziemy z grupy.

Chadd - 2006-06-10, 15:08

Nie zgodze sie zre przy drugierj bramce zawinił baszczu. To jop uciekl z linni w ostatniej chwili zamiast zostac przy swoim playerze, widząc, że bąk poszedl już wczesniej, a na spalonego nie bylo szans. Baszczu juz nie mial jak zareagowac na ruch jopa i został.

Oczywiscie nie zmienia to faktu, że z przodu zagrał straszny piach.

Jones - 2006-06-10, 23:33

Ja wróce jeszcze na chwilę do meczu Polska - Ekwador. Dzisiaj wróciłem z tego meczu i wiadomo... zawiedziony :) Atmosfera na stadionie była niesamowita, pełno Polaków ( wieeeele osób było ostro nawalonych :)) a Ekwadorczyków praktycznie "garstka". Nie wiem jak było zapowiadane odnośnie biletów ale myślałem, że każdy bilet jest imienny i bedą sprawdzali dowód tożsamości każdemu, a sprawdzali tylko wyrywkowo. Nawet bananów nie można było na stadion wnieść. Przed meczem to czułem się jak w Barcelonie po wygraniu mistrzostwa ( "Już tego lata Polska będzie mistrzem świata, "Jesteście u siebie") atmosfera była naprawde gorąca i chyba nikt nie spodziewał się takiego wyniku. Kiedy padł gol na 1:0 chbya wszystkich Polaków zamurowało, sam widzialem jak od 60 min częsć osób na kolanach oglądało mecz. W 80 min. zaczelismy spiewać "Jescze Polska nie zginęła..." i chuj.... wykrakaliśmy :) W tym samym czasie Delgado i 2:0. Wiele osób płakało, nie dziwie im się, większość przybyła autokarem, a po 12-14 godzinach jazdy można się troche zmęczyć, a tu taki zonk. Na stadionie wiele osób było pijanych, ale Niemcy nie wpuszczali tylko tych co nie potrafili chodzić :) Kiedy wszyscy wychodzili ze stadionu... grobowa cisza. Jak na stypie poprostu, jedyne co można było usłyszeć to "za cztery lata, Polska bedzie mistrzem świata" :) Ogólnie to kibice Polscy zachowali się bardzo spokojnie, myślałem że po takiej hańbie będą zadymy ale gdzie tam :) Pokazaliśmy klasę ... tylko wynik nie ten.
imerr - 2006-06-11, 22:53

'Każdy kto kiedykolwiek uprawiał sport wie, że koncentracją przed zawodami, to rzecz kluczowa. Nic i nikt ni powinien jej burzyć. W 2000 r podczas Igrzysk w Sydney kajakarze górscy Krzysztof Kołomański i Michał Staniszewski byli faworytami do złota, prowadzili po pierwszym przejeździe. Przed wyjściem na drugi przejzd znienacka nawiedził ich pan prezydent Aleksander Kwaśniewski. Były uściski i wspólne zdjęcia. - Koncentracja prysła, a wraz z nią złoto - narzekali później zawodnicy, którzy musieli zadowolić się srebrem.

W Gelsenkirchen historia się powtórzyła. Przed pojedynkiem z Ekwadorem z drużyną zapragnął spotkać się premier Kazimierz Marcinkiewicz. Szef rządu odwiedził drużynę w szatni, podobno niedługo przed wyjściem na boisko. I jak tu zawodnicy mieli koncentrować się na zwodach Luisa Valencii i zagraniach Carlosa Tenorio gdy trzeba była ściskać dłoń premiera i odpowiedzieć kilka słów na życzenia najpopularniejszego polskiego polityka?'

proste :]

Nederlander - 2006-06-12, 12:21

Co myslicie o tym co ostatnio dzieje sie w polskiej kadrze? Janas i pilkarze maja dzien wolny na kilka dni przed meczem o zycie - jeden pojechal na ryby, drugi na grzyby, trzeci zwiedza Hanower, czwarty w restauracji... A na konferencji prasowej kucharz reprezentacji, Listkiewicz, Szarmach, Piechniczek.... Zenada, caly swiat sie smieje z polskiej kadry. Podobno powstal tez bunt, pilkarze nie maja zaufania do selekcjonera, chca sie spotkac we wlasnym gronie. Banda patalachow nie potrafi pokonac najslabszego rywala i jeszcze biora sobie dzien wolny tak jakby sie napracowali :/ Precz z takimi pilkarzami, lepiej wyslac tam reprezentacje polskiej ligi. Z Niemcami beda ciezkie baty, jestem tego pewien.
CnK - 2006-06-12, 12:28

niezła żenada na tej konferencji, nieobecny selekcjoner i nawet jednego piłkarza, gówno za przeproszeniem mnie obchodzi tłumaczenie janasa, że ma dzień wolny i inne niż konferencja plany na jego spędzenie, nie pojechał tam na wakacje, trochę szacunku i odpowiedzialności...

z niemcami będą baty, wrócą do domu, przyjdzie nowy trener, nowi działacza, ale i tak nic się nie zmieni... :maruda:

Kendzior - 2006-06-12, 13:03

entuzjazm w polskiej pilce wywoluje chyba tylko chec zarobienia siana bo patrze, i placze nad tym ze oni tam nie pojechali wyjsc z grupy...
Pred - 2006-06-12, 13:28

Ten bunt to moze byc wymysl tylko i wylacznie niemieckiej prasy, zeby jeszcze bardziej oslabic Polska reprezentacje. Konferencja rzeczywiscie kuriozalna, zgadzam sie co do batow z Niemcami. A mialo byc zupelnie inaczej niz w Korei, pelen profesjonalizm bla bla bla
munch - 2006-06-12, 14:08

Nieźle Janasa pogonili. Proszę jaki wymowny, wylewny, energiczny i (niemal) zadowolony. Mam wrażenie, że się uśmiecha. Relaks.
grintx - 2006-06-12, 18:14

Kod:
"Kontrola nad reprezentacją - w ręce państwa"
Roman Giertych domaga się zmian w funkcjonowaniu Polskiego Związku Piłki Nożnej. Lider LPR chce zaproponować parlamentarną i ogólnonarodową debatę na temat PZPN.
Stanowisko Giertycha jest związane z przegraną polskich piłkarzy z Ekwadorem. Szef LPR jeszcze w piątek przed południem prognozował wynik 2:1 dla biało-czerwonych, ale jak mówi, po meczu załamał się.

Giertych doszedł do wniosku, że państwo powinno przejąć część odpowiedzialności za szkolenie i dobór piłkarzy do reprezentacji. Piłka nożna jest bowiem sprawą ogólnonarodową. "Parę dni temu cała Polska płakała, nie tylko PZPN" - argumentuje Roman Giertych. Lider LPR mówi, że struktura w jakiej działa PZPN nie sprawdza się, a mimo ewidentnych klęsk polskich piłkarzy, odpowiedzialnych za tę sytuację nie ma. Dlatego będzie chciał rozmawiać ze swoim partyjnym kolegą, wiceministrem sportu Radosławem Pardą, by wspólnie zaproponować zmiany w PZPN.


nawet nie wiem, jak to skomentowac, ale wizja reprezentacji kierowanej przez wszy polskie to jest cos, co mi sie nawet w najkoszmarniejszych snach nie sniło :/

co mi sie w oczy rzucilo - tym razem Giertych nie postuluje powolania komisji sledczej. Na razie.

imerr - 2006-06-12, 18:21

jeszcze miesiąc temu mówił, że na sporcie się nie zna, ale widać już posiadł odpowiednią wiedzę aby zaproponować nowatorski w skali świaowej projekt.
w sumie możnaby go rzucić na ten trudny odcinek, bo sportowcom będzie trudniej protestować niż inspirowanym politycznie uczniom i nauczycielom :]

RaVeN - 2006-06-12, 19:33

Wracając do wczorajszego dnia, to ja mam wrażenie, że ryby były tylko przykrywką do 'main dish' czyli ostrego yebania nad jakimś jeziorkiem i borkiem. Pewnie pojechali za nimi reporterzy 'Uwagi', obstawili monopole i w ogóle i będzie niezła jazda, heheh.

A cała reszta to taka kpina, że się tak do tego ustosunkuję: :mdleje:

Nederlander - 2006-06-12, 20:06

Giertych to zwykly populista, mowi o zmianach w reprezentacji, bo akurat nastroje zwiazane z wystepem polskich pilkarzy na Mundialu sa fatalne.
Mentor - 2006-06-12, 23:29

Trener Janas w dobrym nastroju

Trener był w dobrym nastroju. Nie tylko rozdawał autografy, ale także przekomarzał się z kibicami. "Może tym razem wcześniej wpuścić Irka Jelenia" - radził jeden z fanów. " A mogę od początku?" - zapytał Janas. "Proszę bardzo" - odpowiedział zadowolony kibic.

Inny fan apelował. "Panie trenerze wygrajmy ten mecz, bo od piątku Niemcy się z nas śmieją". "Ze mnie też" - odparł z uśmiechem Janas.

http://sport.gazeta.pl/Mu...35,3411584.html

:hahaha:
:co jest:

danji - 2006-06-14, 18:31

powiem krótko: WIERZE W NASZYCH PIŁKARZY !!
danji - 2006-06-15, 00:17

ja tylko zapytam co grali ci wielcy futbolu jak balak czy szwajnsztajger ?? NIC

Gdyby nie czerwona kartka, mysle ze ten remis zostałby dociągnięty, szkoda że Janas nie zmienil wcześniej Sobolewskiego. Bardzo liczyłem na to, że nasz treneiro zmieni Żurawia i wprowadzi Brożka po godzinie gry... niestety.

Szymkowiak, Żurawski, Krzynówek ci zawodnicy powinni brać na siebie ciężar gry, dwaj pierwsi z formą nie trafili, od Krzynówka ciężko było wymgać było czegoś wielkiego skoro sezon spedził na ławce (a w poprzednim tak wymiatał :( )

Brakowało mi takiego Frankowskiego, bo wrażenie z tego meczu mam takie, że graliśmy bez napastnika. Cofający się Żurawski, szarpiący Jeleń i Smolarek. Sytuacji klarownej nie mieliśmy jednak żadnej.

Po dwóch poprzeczkach stwierdziłem, że limit szczęścia wykorzystaliśmy... byłem jednak pewien że remis dowieziemy. Bąk i Bosacki zagrali na swoim najwyzszym poziomie, znakomity Boruc i Jeleń, który grał bez kompleksów.

Czy nie można było tak w pierwszym meczu ??

P.S. Niemcy jak dojdą do 1/4 bede zaskoczony :]

Pred - 2006-06-15, 00:22

Zeby awansowac z tej jakze latwej wymarzonej grupy wystarczylo wygrac z Ekwadorem i Kostaryka, a porazka z Niemcami wchodzila w gre. Jedyny plus to taki, ze obylo sie bez kompromitacji jak rok temu 0-4, a niewiele brakowalo i mielibysmy remis. No coz w decydujacym momencie do Odonkora biegnie 3 obroncow, zaden nie blokuje strzalu a neuvilla nikt nie kryl... fuera janas.
CnK - 2006-06-15, 00:33

danji napisał/a:
Czy nie można było tak w pierwszym meczu ??


też zadałem to pytanie, po porażce z ekwadorem mecz z niemcami stracił dla mnie znaczenie, nie mieliśmy atutów sportowych aby wygrać, ile można było tyle Polacy nadrabiali walecznością i zapasem szczęścia, ale i to nie wystarczyło...

Alvaro - 2006-06-15, 00:44

Przegralismy, ale po zacietej walce. Trzeba pochwalic naszych zawodnikow za trud i zaangazowanie.
Za to Janas zachowal sie fatalnie... nie rozumiem po co zdjal Jelenia? Byl podmeczony - OK, ale prezentowal sie najlepiej w naszej ofensywie. I smieszy mnie podejscie polskiego selekcjonera: wprowadzanie obroncow... Dlaczego nie zaryzykowal i nie postawil na Brozka wczesniej? Remis i tak dawal nam marne szanse na awans, a grajac do przodu, moglismy cos zyskac. Gratuluje wizji gry panie trenerze. No coz trudno, ale przeciez i tak za cztery lata Polska bedzie mistrzem swiata :]

danji - 2006-06-15, 01:54

zapomniałem jeszcze wspomniec o naszych kibicach, którzy często byli głośniejsi od gospodarzy mistrzostw. :brawo:

Cięzko się kłaść po takim meczu... pozostaje nam liczyć na kostaryke i korzystne rozstrzygniecia w ostatniej kolejce.

wacha - 2006-06-15, 02:15

trzeba sie tylko zastanowic, co chcielismy osiagnac w tym meczu.
Nic nam remis nie dawal, a momentami wydawalo sie, ze Polakom zalezy na 1 punkcie.

Ciezko mi to pojac. Czy nie bylo jednej osoby w sztabie, ktora potrafilaby uzyc kalkulatora. Przypomne tylko, ze przy zalozeniu ze remisujemy z Niemcami i wygrywamy z Kostaryka, to szansa awansu nie bylyby wiele wieksze niz obecnie.

Nadal pozostaja matematyczne szanse na awans, jutro wszytko sie wyjasni, mowia ze dopoki pilka w grze... zreszta zobaczymy

Naleza sie oczywiscie brawa dla Naszych za zaangazowanie, ale nie robmy z tego cnoty. Z takimi umiejetnosciami, powinni w kazdym meczu grysc trawe. W tym meczu pokazali ze walczyc potrafia, szkoda ze nie w kazdym meczu tak sie zachowuja, a powinni.

Przyznam ze mimo wszystko pierwszy raz czulem, ze ci grajkwie reprezentuja nasz narod i gdyby trenejro ustawilby ich troszke inaczej, moglibysmy pokusic sie o niespodziane.

Chadd - 2006-06-15, 09:24

bez przesady chłopaki.
chcieliście żeby polacy grając w dziesiątke i słaniając się na nogach poszli do przodu? chcieliście żeby janas wprowadził ofensywnych zawodników podczas gdy żewłakow umierał na tym boisku?
Ja po tym meczu nie mam pretensji do nikogo a już napewno nie od janasa, dzięki któremu formacje zagrały blisko siebie uniemożliwiając rozgrywanie akcji germańcom.

W drugiej połowie po prostu nie starczyło nam sił na atak i Janas widząc to dokonał imo odpowiednich zmian.





"Nie będzie niemiec pluł nam w twarz i dzieci nam germanił!"
:]

Miskiewicz - 2006-06-15, 09:27

Lol, myslalem ze tylko na onecie wierza w awans :P Nawet jesli Ekwador przegra oba mecze, to popatrzcie na stosunek bramkowy. Jedziemy do domu.

Pieknie walczyli, juz dawno nie widzialem tak zawzietych i ambitnych Polakow. Tyle tylko ze potwierdzilo sie iz brak umiejetnosci.

Wczoraj zabraklo niewiele do remisu, ale rownie niewiele brakowalo do pogromu. Pomimo calej niecheci do Niemcow trzeba przyznac ze zasluzyli na wygrana. A my, dopoki starczylo sil bronilismy sie bardzo dzielnie.

Parady Boruca niesamowite, Jelen pieknie, nad podziw dobrze Bosacki i jak zwykle swietnie Smolarek. Mimo ze wiele mu nie wychodzilo to w walce z silniejszymi i wiekszymi o dwie glowy rywalami nie odstawial nogi, probowal, staral sie, biegal i widac bylo ze wlozyl cale serce. tak jak z ekwadorem zreszta.

Pochwalic trzeba tez Zewlakowa, naprawde bardzo dobry mecz w jego wykonaniu jesli nie najlepszy jaki widzialem z jego udzialem.

Na pewnov przez udzial w mistrzostwach wypromowali sie Boruc i Jelen. Moze i nawet Zewlakow dzieki wczorajszej grze, no i Ebi. Tylko co mysla teraz dzialacze Wolfsburga odpowiedzialni za sprowadzenie Krzynowka? Ten czlowiek powinien wyleciec do szatni z hukiem juz po pierwszej polowie. A jego dosrodkowania? [']

Pocieszajace bylo to ze wczoraj kibicowal nam caly swiat :]

Co dalej? Je.biemy Kostaryke i po powrocie rowniez Janasa. Taki debil na stanowisku trenera trafia sie raz na 100 lat. Nie chce mi sie nawet komentowac jego bledow we wczorajszym meczu. Niech spier.dala. Chce trenera zagranicznego albo Kasperczaka :] Trzeba zaczac tworzyc druzyne na Mistrzostwa Europy bo za 3 miesiace gramy z Portugalia.

To by bylo na tyle, dzieki za walke. Ladnie szkopom napedziliscie stracha.

gregori - 2006-06-15, 09:39

Jakiego stracha ? Niemcy nawet w przypadku remisu mieliby 4 punkty i praktycznie pewny awans. To Polacy grali o wszystko a nie Niemcy. Niestety okazalo sie ze nawet przy duzym zaangazowaniu nie mozemy podjac walki. Gol faktycznie padl w 90 minucie ale juz w pierwszej polowie Klose i Podolski mieli swietne okazje i chyba odezwaly sie w nich sentymenty bo fatalnie je zmarnowali. Podolski byl zabawny, gdy sedzia zagwizdal na przerwe to z ruchu ust mozna bylo zobaczyc ze powiedzial "k.... mać" po polsku.

Niemcy jak na razie nie maja zespolu ktory moze cos osiagnac, jak zagraja z trudniejszym przeciwnikiem niz Kostaryka i Polska to moze byc dla nich nieciekawie.

baixinho - 2006-06-15, 09:54

wczorajszy mecz pokazal ze niemcy szybko koncza mundial, choc nie szybciej niz my :) ja ogladajac oba mecze zastanawialem sie jaki jest sens wystawiania dwoch defensywnych pomocnikow, z ktorych zaden nie wnosi zupelnie nic do ofensywy (zazwyczaj linii srodkowej nie przekraczali), a w defensywie albo 'szli na raz' i byli latwo mijani, albo stali zagubieni i nie pomagali zupelnie bocznym obroncom i pomocnikom, mimo ze kazdy po pierwszym meczu mogl latwo wywnioskowac ze wszystkie akcje niemcow beda szly bokiem.


winnego mundialowej kompromitacji wskazac latwo, nazwiska wymieniac nie bede ale niech sie lepiej zajmie swoimi polowaniami. wczoraj moze i ambicji nie brakowalo, zdarzyly sie nawet skladne akcje ale poukladania taktycznego bardzo i boje sie ze zaden trener, nawet hiddink nic z tym nie da rady zrobic bo najzwyczajniej w swiecie wiekszosc naszych zawodnikow o taktyce pojecia nie ma. a pod wzgledem przygotowania kondycyjnego wygladamy chyba najgorzej ze wszystkich zespolow. w sumie to jest ciekawe ze majac zawodnikow lepszych niz wszystkie toga, trynidady czy arabie nie umiemy sprawic by ta reprezentacja miala jakis styl i stwarzala sobie sytuacje strzeleckie

rozczarowanie bramka stracona w 91 min (ktora niewiele zmienia) powinno dzis szybko minac po tym jak ekwador latwo pokona kostaryke i zapewni sobie awans

imerr - 2006-06-15, 10:04

najważniejsze rzeczy już napisaliście, a szczęścia mieliśmy baaaaardzo dużo. generalnie Niemcy mogliby wykorzystać połowę setek, powieźć nas ze 3:0 i nie byłoby takiego płaczu :]

ale przegrana w koncówce to chyba polska specjalność ;( . wszyscy byli strasznie zdołowani, ale ci ludzie na stadionie to pewnie już w ogóle :(

te parady Boruca były super, ale z tego co sobie ptzypomina, to ani razu nie musiał się wyciągnać jak struna ani rzucić daleko, co nie zmienia faktu, ze zagrał świetnie.

jak to jest, że Odonkor miał być najszybszy na boisku, a Jeleń go obiegł (żeby się przewrócić i zyskać wolny, który nic nie dał)

Sobolewski znowu głupie czerwo w meczu, na który patrzy cały kraj [']

mówicie, ze Polacy nie wytrzymali fizycznie, a kto tam miał wytrzymać? Gracze, którzy cały sezon przesiedzieli na ławce?
jeden gość, który cały sezon strzelał bramki, nagle, na najważniejszej imprezie, gra najgorzej od dłuzszego czasu. Choć pozycja na boisku też mu chyba nie do końca nie odpowiadała.

wątpię też żeby Szymkowiak tak grał w Turcji, bo by nie mógł na ulice wyjść

jak Smolarek walczy o piłkę to jest coś wspaniałego, nie patrzy co może sobie zrobć itd, po prostu zapierdala, także w obronie.

Janas poleci, ale to już drugi raz jak wygrywamy eliminacje ofensywną grą, a na MŚ z różnych powodów słabo :(

dziki - 2006-06-15, 10:30

Cytat:
jak to jest, że Odonkor miał być najszybszy na boisku, a Jeleń go obiegł (żeby się przewrócić i zyskać wolny, który nic nie dał)

Był. Skoro na setke ma tyle co Magic Johnson :D

Tak dobrze grającej obrony w reprezentacji nie widziałem od lat X. Naprawde świetna, tylko kilka błędów naprawianych przezi nnego obrońcę lub bramkarza. Reszta już została powiedziana ... Ludzie jesteśmy w pierwszej 30 rankingu FIFA, drugi raz pod rzad awansujemy do MS na pewno jakis dobyr trener spoza granic Polski zechce nas poprowadzic...

gregori - 2006-06-15, 10:38

Smieszy mnie gadanie ze Polacy nie wytrzymali fizycznie, Niemcy nie biegali mniej i jakos wytrzymali. Jak sie ma slaba kondycje to sie siedzi w domu a nie gra na mundialu.
Latin - 2006-06-15, 10:43

dziki napisał/a:
Cytat:
jak to jest, że Odonkor miał być najszybszy na boisku, a Jeleń go obiegł (żeby się przewrócić i zyskać wolny, który nic nie dał)

Był. Skoro na setke ma tyle co Magic Johnson :D

To za szybki nie jest bo Magic Johnson ma 206 cm wzrostu i waży ze 115 kilo :] Chyba że mówisz o Michaelu Johnsonie,który biegał 200 i 400m :cfaniak:
Śmiesznie będzie jak za chwile z mundialu odpadnie Hiszpania i Holandia,ciekawe jaki będzie lament na forum i szukanie przyczyn porażki :cfaniak:

dziki - 2006-06-15, 10:55

A oj tam ;) kiedyś wyczytałem na bvb.de, że podczas testów sprawnościowych Odonkor ma na 100 tyle co johnson ;) a że i jeden i drugi magiczni byli to tam Michał nie pasowało mi;)
imerr - 2006-06-15, 11:01

Noty dla zawodników w meczu Niemcy - Polska wg "Kickera":
skala wiadoma, 1-klasa światowa, 6 - występ poniżej krytyki

Niemcy: Lehmann 3 - Friedrich 4,5 (Odonkor 1,5), Mertesacker 3, Metzelder 2,5, Lahm 2,5 - Schneider 2,5, Frings 3, Ballack 3, Schweinsteiger 4,5 (Borowski) - Klose 3, Podolski 4,5 (Neuville 1,5).

Polska: Boruc 1,5 - Baszczyński 4,5, Bosacki 4, Bąk (5), Żewłakow 3,5 (Dudka) - Sobolewski 5, Radomski 4 - Jeleń 3 (Brożek), Krzynówek 4 (Lewandowski) - Żurawski 4,5, Smolarek 5


a Sobolewski znalazł osobliwy sposób na wejście do historii, pierwsze czerow Polaka na MŚ...

Kendzior - 2006-06-15, 11:02

Alez chlopaki wczoraj walczyli...szkoda tej bramki i to jeszcze w samej koncowce...Chociaz wczoraj mielismy i tak duuuuzo szczescia i swietnego Boruca w bramce. Pozytywne zaskoczenie to Bosacki. Jelen chyba tez wywalczyl sobie miejsce w kadrze - wczoraj po Borucu najlepszy na boisku. Smolarek biegał, walczył - nawet w obronie. i co ? i ch** wielki bo trenejro zapodał zmiany bodajze w 78 minucie gdzie chlopaki juz plywali od 15 minut. Lewy przygotowany byl od dluzszego czasu do wejscia gdzie Sobol dwa razy glupiio podał pilke. Trener ktory wie OCB powinien znac jego zdolnosc do lapania czerwa wiec kufa co on tak dlugo robil na boisku.... Zurawski zniowu niestety bezproduktywny wiec zmiana byla oczywista - niestety nie dla Janasa. Czemu Krzynowek przez dwa mecze caly czas bil rogi i wolne :co: nie oddalismy po nich zadnego strzalu...Masiakra. Ale przynajmniej nie musimy sie wstydzic wczorajszego meczu chociaz nie wiem czy wstyd za Ekwador juz mi przeszedl.

fuera janas,fuera uklady

Miskiewicz - 2006-06-15, 11:20

gregori napisał/a:
Jakiego stracha ? Niemcy nawet w przypadku remisu mieliby 4 punkty i praktycznie pewny awans.


Co nie znaczy ze ten mecz byl dla nich bez znaczenia. Zreszta szal radosci trenera i zawodnikow i kibicow po bramce mowi wszystko.

Kuba - 2006-06-15, 11:21

Noty Kickera to smiech na sali. Szczegolnie mam tu na mysli Smolarka, Zewlakowa i Bosackiego, ktory zagral rewelacyjnie, 0 bledow praktycznie.

Powiem jedno - fuera Janas ! ! !

Co to za trener, ktory sam przyznaje sie do bledu, mowiac, ze zawodnicy prosili zmiany juz w 60 minucie? To jak ich przygotowal do turnieju? Kolejna rzecz to zmiany. Wiedzac, ze Sobol to walczak jakich malo, to zostawil go. Bylo wiadome, ze predzej czy pozniej dostanie druga zolta i wyleci. Stalo sie. Powinien zmienic go za Szymkowiaka. Kolejna zmiane jaka bym zrobil to Zurawski (dno) za Brozka. Chociaz zastanawialbym sie, czy nie zmienic Jelenia (walczak, rewelacyjny mecz), ktory opadal z sil, ale jeszcze kilka razy zapalil z pilka.
Zaskoczenie to wlasnie Jelen no i Bosacki. Rowniez Zewlakow swietnie z tylu. Po kiego wprowadzal Dudke? Juz cofnalbym Lewandowskiego do obrony. Dudka co gral moze z 5 minut spoznil sie, poszlo dosrodkowanie i gol :/ Najgorsze, ze to gol w ostatniej minucie. Nie denerwowalbym sie, gdyby bramka padla w 20 minucie meczu, bo spodziewalem sie latwego zwyciestwa Niemcow.

Jeszcze jedna sprawa do Janasa. Widzac, ze Niemcom nic nie wchodzi z przodu (z drugiej strony trzeba podkreslic rewelacyjne interwencje Artura), czemu bal sie zaryzykowac i puscic napastnika? Niewykorzystane sytuacje sie mszcza, ale trzeba tez je stworzyc? Co nam byloby z remisu? Bylibysmy tak naprawde w dupie. Na takim turnieju nie mozna liczyc na innych, trzeba grac o zwyciestwo, ale ze mamy 'trenera' mysliwego, to jestesmy w wielkiej dupie.

Teraz niech poprowadzi mecz z Kostaryka. Po Mundialu poda sie do dymisji (mam nadzieje) i nalezy porozmawiac z Heniem Kasperczakiem. Nie widze innego sensownego rozwiazania w tym momencie. Chyba, ze jakis typ spoza kraju? Obstawialbym za Heniem

suntos - 2006-06-15, 11:36

Sądze, że nawet gdyby zremisowali to by nie cieszyli się tak, jak swego czasu Wójcik po 0-0 na Legii z Anglią :)

Krzynówek już w pierwszej połowie zaczął odstawać kondycyjnie, mało powrotu, w ataku też zazwyczaj się słaniał.

Żurawski drugi mecz jak cipka - możliwe, że nie była to jego pozycja, ale.... w tym momencie widać błędy w selekcji. Zgodzę się z redaktorem Duffym, że jeśli nawet Szymkowiak nie ma formy, to chyba powinien być ktoś na jego pozycję. Na ławce są za to zawodnicy klasy Mili, więc chyba nie ma o czym rozmawiać :)

imerr - 2006-06-15, 11:48

jeszcze jedna sprawa mnie zdziwiła: każdy nasz wyrzut z autu (szczególnie po prawej stronie - czyli Baszczu) to był wielki problem. Myślałem, że to się trenuje, a u nas nikt się nie ruszał, nie pokazywał się, nie było komu podać, a jak już jakiś z naszych wyrzucił to odbierający nieprzygotowany albo tak naciskany, że strata.
sporo piłek tak straciliśmy. ponoć

ponoć Jelenia oglądali wczoraj wysłannicy z Auxerre...

danji - 2006-06-15, 12:03

gregori napisał/a:
Smieszy mnie gadanie ze Polacy nie wytrzymali fizycznie, Niemcy nie biegali mniej i jakos wytrzymali. Jak sie ma slaba kondycje to sie siedzi w domu a nie gra na mundialu.


A mnie śmieszą takie "mądrośći". Udziału w Mundialu nie kupiliśmy na bazarze, a wywalczyliśmy na boisku. Mamy więc pełne prawo do grania na nim nawet jeżeli jesteśmy słabsi pod każdym względem od większości drużyn biorących udział w MŚ.

gregori napisał/a:
Jakiego stracha ? Niemcy nawet w przypadku remisu mieliby 4 punkty i praktycznie pewny awans.


tak gregori i pewnie z takim założeniem wyszli na ten mecz, zremisujemy i jest lajcik :co jest: Wcale nie było widać nerwowości w poczynaniach Niemców, wcale.

lordinho - 2006-06-15, 13:26

Mam nadzieję, że zmieni się nie tylko trener ale cały sztab odpowiedzialny za przygotowanie fizyczne i motoryczne piłkarzy.

Żeby coś zdziałać na mundialu trzeba się wznieść na wyżyny...My nawet nie osiągneliśmy swojego normalnego pułapu.

Smutne, że nawet tak kiepsko przygotowany zespół mógł urwać punkty gospodarzom, a wystarczyło tylko rozegrać to mądrze taktycznie, czego Janas nie potrafił.

Kolejny raz mieliśmy siły tylko na jedną połowę. A przecież polska to nie jest kraj sprinterów i nikt nie wymagał by każdy robił rajdy po boisku niczym Michael Johnson :cfaniak: na bieżni. Ale, żeby mieć siłę biegać po boisku chociaż swoim tempem do ostatniej minuty, to już jest nieodzowne!!!

Zresztą nie jestem specjalistą ale jeśli chodzi o zmęczenie, to aż tak źle chyba nie było. Nikogo skurcze nie łapały. Zabrakło motoryki, szybkości. I nad tym trzeba było pracować przez miesiąc do mundialu. Polacy w obydwu meczach byli w każdej sytuacji o ten ułamek sekundy wolniejsi

Kendzior - 2006-06-15, 13:51

z wyjątkiem Jelenia który pojechał z wcale nie wolnym Odonkorem jak z palikiem. Inna sprawa ze mogl sie nie klasc jak ten go faulował
Chadd - 2006-06-15, 14:07

lordinho napisał/a:
Mam nadzieję, że zmieni się nie tylko trener ale cały sztab odpowiedzialny za przygotowanie fizyczne i motoryczne piłkarzy.


Sorry ale to są już głupoty.
Kondycja i motoryka powinny być wypracowane w klubie i bzdurą jest czepianie się ludzi, którzy na doprowadzenie piłkarzy do stanu używalności mieli około 10 dni.

Jesli mamy miec juz do kogos pretensje to do zawodników, którzy widocznie nie przykładają sie odpowiednio do pracy na treningach w swoich klubach.

bociek - 2006-06-15, 14:07

Smutne jest to, że polscy piłkarze, żeby gryźć trawę przez 90 minut muszą grać o życie. Z taką grą Ekwador dostałby z 4-0 od nas. Ale to tylko gdybanie. Niestety sprawdziło sie powiedzenie, że Polska gra 3 mecze na mistrzostwach: mecz otwarcia, mecz o życie i mecz pożegnalny (o honor).
Czy przegraliśmy przez Janasa ? Między innymi. Do zmiany byli włąsnie Żurawski, Krzynówek, Sobolewski (ze względu na kartke a nie na slabą dyspozycję) oraz Żewłakow (ponoć prosił o zmianę). Niestey można zmienić tylko 3 zawodników :P . Dlaczego Janas, który zawsze tak uparcie stawiał na Kosowskiego gdy ten był bez formy to teraz na siłe trzymał Krzynówka na boisku gdzie Kosa mógłby pociągnąć jakiś kontratak i stworzyć zagrożenie pod niemiecką bramką. Za Sobolewskiego trzeba było wprowadzić nawet tego Lewandowskiego, który co prawda jest obrońcą, ale w pomocy też od biedy może grać. Ale z drugiej strony to mieliśmy w tym meczu masę szczęścia (które poparliśmy niesamowitą walką) - Niemcy mogli nam spokojnie wsadzić trójkę i nikt nie mógłby mieć pretensji. Generalnie ten mecz przypominał mi spotkanie T&T-Szwecja (nota bene też rozgrywane w Dortmundzie). Walka w '10' przeciwko '11' teoretycznie dużo lepszym. U nas zabrakło tych 2 minut do szczęscia - no ale to jest piłka nożna. Tam też trener dokonywał rozsądnych zmian, ale Leo to wybitny trener a Janas to Janas.
Czy Janas ma zostać zwolniony? Jeszcze nie wiem, ale raczej tak. Tylko kto na jego miejsce? W Polsce jest 3 kandydatów: Gmoch :) (ale raczej nie będzie chciał i jest już chyba za stary), Kasperczak (ale też raczej niemożliwe, bo podpisał kontrakt z Senegalem) oraz Wdowczyk (zawsze powtarza, że reprezentacja to szczyt marzeń, wiec czemu nie?). Ale najlepszą opcja wydaje sie zatrudnienie jakiegoś dobrego szkoleniowca zza granicy (i to nie jakieoś Libora Pale czy Liczke - z całym szacunkiem dla nich - ale na prawde utytułowanego i odpowiedzialnego szkoleniowca, niestety to sie będzie wiązało z wydatkami, ale skoro taki Trynidad może zatrudnić Leo to czemu my nie możemy też kogoś podobnego mieć?) ale PZPN zapewne będzie chciało mieć na tym stanowisku swojego człowieka, którego wszyscy znają i, na którego coś mają, żeby nie robił numerów. Ot, nasza polska rzeczywistość.

Aha no i czeka nas bolesna zmiana pokoleń w kadrze i im szybciej ją zaczniemy tym lepiej[/b]

Pred - 2006-06-15, 14:13

To, ze zatrudnienie klasowego selekcjonera kosztuje to na pewno fakt, ale nie robmy z PZPN jakis biedakow :]
dziki - 2006-06-15, 14:22

Pieniązki, które miały iść na premie teraz mogą pójśc na dobrego szkoleniowca.
gregori - 2006-06-15, 14:25

danji napisał/a:
gregori napisał/a:
Smieszy mnie gadanie ze Polacy nie wytrzymali fizycznie, Niemcy nie biegali mniej i jakos wytrzymali. Jak sie ma slaba kondycje to sie siedzi w domu a nie gra na mundialu.


A mnie śmieszą takie "mądrośći". Udziału w Mundialu nie kupiliśmy na bazarze, a wywalczyliśmy na boisku. Mamy więc pełne prawo do grania na nim nawet jeżeli jesteśmy słabsi pod każdym względem od większości drużyn biorących udział w MŚ.



Jesli pilkarze sa slabsi technicznie to niewiele sie z tym zrobi, ale przygotowanie fizyczne to co innego, jesli sa braki kondycyjne to wynika to tylko ze slabych przygotowan. Ktos tu napisal ze grajac jak z Niemcami wygralibysmy latwo z Ekwadorem, ciekawa opinia skoro z Niemcami nasza gra w ataku praktycznie nie istniala. Grajac w ten sposob mozna wymeczyc remis, zeby wygrac trzeba cos zagrac w ataku.

melvin - 2006-06-15, 14:27

Tylko, że pzpn uprawia swego rodzaju nepotyzm. Na bank nastepca Janasa bedzie ktos typu Majewski [']
imerr - 2006-06-15, 14:33

pewnie Listkiewicz powie, ze pieniądze za awans do kolejnej rundy są wirtualne, bo miały dopiero w takiej sytuacji być wpłacone czy to przez FIFA czy reklamodawców lub tych i kolejnych sponsorów reprezy :P

nie wiem co Janas mógł zrobić z brakami kondycyjnymi np Krzynówka. pewnie i tak nie dałoby się go doprowadzić do biegania przez 90 min. bardziej mnie zastanawia, że nasi teoretyczni liderzy - Żurawski i Szymkowiak łapią największy dół formyw ciągu roku.

doszliśmy do stanu, gdzie dziękujemy reprezentantom Polski za podjęcie walki i determinację :/

Boberek - 2006-06-15, 14:35

ja wlasnie obejrzalem sobie powtorke wczorajszego meczu Polakow i powiem szczerze ze tak jak wczoraj w Berlinie tak samo dzis lzy sie cisnely na oczy i az serce sciskalo kiedy stracilismy bramke na 1-0 tak nie wiele brakowalo naprawde zasluzylismy w tym meczu na remis...zagralismy ambitnie ,walecznie probowalismy cos tez szarpnac w przodu widac ze pilkarze dali z siebie wszystko i o to wlasnie chodzilo zeby tak grac w MS wypada tylko zapytac czemu tak pozno dlaczego nie zagralismy tak z Ekwadorem...

swietne zawody w szczegolnosci Boruca fenomenalnie bronil, Bosacki z Bakiem dobre spotkanie na srodku obrony ,Zewlakow praktycznie do przejscia na lewej stronie i szkoda ze nie dotrwal do konca bo to co zrobil Dudka przy kacji na 1-0 to KATASTROFA!!!! nie rozumiem jak odonkor mogl mu tak uciec przeciez dudka ledwo dopiero co wszedl i powienien miec wkur.we sil ze tak powiem!
Smolarek swietnie szarpal na skrzydle no i Jelen oczywiscie mysle ze tym wystepem zapewnil sobie miejsce na dluzej w reprezentacji i myusle ze tuz po mistrzostwach podpisze kontrakt z zagranicznym klubem podobno na meczu byl obecny wyslannik Auxerre

i osobna kwestia nalezy sie Janasowi temu panu juz podziekujemy!!!! po pierwsze kur.wa czy on nauczy sie kiedys robic wczesniej zmiany przeciez Sobolewski byl juz wczesniej do zmiany i tylko kwestia czasu bylo to kiedy dostanie ta druga zolta kartke sedzia sie nad nim zlitowal kiedy nie dal drugiego zoltka po nakladce na Ballacka 10 minut wczesniej inlezalo juz wtedy go zmienic na Szymkowiaka lub Lewandowskiego.
kolejna kwesia jaka mnie zastanawia to to czemu Janas juz drugi mecz na MS przesiedzial na lawce rezerwowej zero jakiejkolwiek reakcji podejscia pod linie krzykniecie cos do naszych pilkarzy zmobilizowanie.. trener powinien zyc na lawce !

Polska - waleczni i niebezpieczni!!!!!! jeszcze mamy cien nadziei poczekajmy do godziny 17....

Siner - 2006-06-15, 14:53

Już chyba wszytsko zostało przez Was powiedziane,więc dodam tylko,że zawalił nam dużo Dudka,który został wprowadzony właśnie dlatego,że Żewłakow był już bardzo zmęczony i często nie nadążał za Odonkiem :) . Dudka wszedł i Odonek uciekł mu z 3 metry :co:

Janas po faulu Sobka na Ballacku (sędzia jeszcze oszczędził Sobka) chyba sobie uciął małą drzemkę,albo myślał o jakimś misiu,na którego zapoluje po MŚ :/ ,bo to nawet ja bym zmienił wtedy Sobka na Lewandowskiego :maruda:

No ale trudno jest,jak jest. Mam coś takie odczucie,że dzisiaj padnie remis :maruda:

Schumack - 2006-06-15, 15:08

Zastanawia mnie pewien paradoks który zauważył imerr.
Naprawdę nie wiem o czym większość ludzi pisze dziękując i chwaląc Polaków za dobrą postawę w tym meczu. Bo walczyli? Walka na boisku jest ich psim obowiązkiem a nie wielką łaską. Tak powinni byli grać z Ekwadorem i każdym innym zespołem bez żadnych podziekowań, nie rozumiem skąd zachwyt nad tym że nagle chłopakom zachciało się grać.
Fakty są takie że znowu zagraliśmy najsłabszy mecz na mistrzostwach, cały czas murowanie bramki 11 zawodnikami i gra w poprzek boiska zamiast do przodu.
Ogólnie to jestem w szoku ,że w ciągu 180 min które nasi zagrali na tych mistrzostwach ani razu nie widziałem składnej i z pomysłem przeprowadzonej akcji w ataku .
Zastanawia mnie też po co treningi naszej kadry były zamykane bo miałem wrażenie ,że rzuty rożne ,wolne ,wytrzuty z autu nasi wykonują po raz pierwszy :o .

Nawet jeżeli Kostaryka dzisiaj wygra z Ekwadorem to i tak jestem pewien ,że nasi nie strzela gola na tych MŚ i wcale nie bede dumny jezeli tak się wydarzy :/

Boraś - 2006-06-15, 15:26

Widze ze niektorzy wzieli sobie TV z media markt skoro wierza w awans :lol2:
jak mamy qr*wa grac dobrze skoro w pierwszej 11 graja zawodnicy ktorzy grzeja lawe w klubach albo nawet tego nie robia. jak mamy grac dobrze skoro na obronie gra taki jełop jak jop, a w pomocy mila, kosowski ktory przewraca sie o wlasne nogi ? gwiazdy ku*rwa 1 czy 2 meczow. jak mamy grac dobrze skoro z ekwadorem gramy jednym napastnikiem ? ze nie wspomne o najwiekszym (zdaniem fachowcow) polskim rozgrywajacym szymkowiakiem.dajcie spokoj. jak mamy grac dobrze ...... a chuj z tym.
Dobrze ze juz nie bede sie wqrwial na tych mś. bedzie tak jak w korei, dostalismy 2 mecze, w trzecim wyjdzie 2 sklad i wygra z kostaryka, i bedzie pierdo*lenie - moglismy tym skladem odrazu grac.
a tych ktorzy wierza w jakikolwiek awans zapytam po co ? zeby trafic na anglie ? ma sie skonczyć koszmar 74r a zaczac 2006 ?
enyłej, wywieście flagi, pomózcie naszym !
a RFM - nachlepska musyka !

gregori - 2006-06-15, 17:06

bramka Niemcow w 90 minucie nie zmienila nic w naszej grupie, Ekwador jest jednak niezly, teraz Niemcy musza sie martwic zeby z nimi wygrac, bo jak nie to wyjda na drugim miejscu. Polska ma za to jakies szanse z Kostaryka i skonczy sie tak jak 4 lata temu.
Pred - 2006-06-15, 17:10

Boraś napisał/a:
jop, a w pomocy mila, kosowski


zaden z nich nie gral wczoraj przeciez :P

Boraś - 2006-06-15, 17:14

czy ja mowie tylko o wczorajszym meczu ? nie wydaje mi sie
Latin - 2006-06-15, 23:25

Dudka grając w Wiśle na lewej stronie popełniał błędy podobne do tego wczorajszego,odkąd Dan przestawił go na środek grał bardzo dobrze i tylko tam powinien byc wystawiany.O zmienniku dla Żewałakowa na lewą stronę trzeba było myśleć przed MŚ.
Raijn - 2006-06-15, 23:49

Chadd napisał/a:
Sorry ale to są już głupoty.
Kondycja i motoryka powinny być wypracowane w klubie i bzdurą jest czepianie się ludzi, którzy na doprowadzenie piłkarzy do stanu używalności mieli około 10 dni.

Jesli mamy miec juz do kogos pretensje to do zawodników, którzy widocznie nie przykładają sie odpowiednio do pracy na treningach w swoich klubach.

I tu jest pies pogrzebany. Z tego co wiem, to zawodnicy na pierwsze zgrupowanie przyjechali w tak fatalnej kondycji, ze zamiast od razu zabrac sie do treningow taktycznych, Janas musial najpierw "poprawic" kondycje. Efekty tych treningow byly widoczne m.in. w meczu z Kolumbia, gdzie wyraznie bylo widac ze zawodnicy sa z lekka zajechani.

Info mam z tego samego zrodla, z ktorego wiedzialem o braku formy Szymkowiaka przed turniejem (niestety o Zurawskim nie bylo ani slowa :D ), wiec traktuje ja niemal jako pewnik.

Jesli zawodnicy byli w tragicznej formie fizycznej, to sorry ale Janas w 2 tygodnie nie byl w stanie nic zrobic.

gregori napisał/a:
Jesli pilkarze sa slabsi technicznie to niewiele sie z tym zrobi, ale przygotowanie fizyczne to co innego, jesli sa braki kondycyjne to wynika to tylko ze slabych przygotowan.

I tu sie z Toba nie zgodze - w 2 tygodnie nie jestes w stanie wyrobic sobie zelaznej kondycji na 90 minut. Jest to raczej wypadkowa calego sezonu.

Siner napisał/a:
Janas po faulu Sobka na Ballacku (sędzia jeszcze oszczędził Sobka) chyba sobie uciął małą drzemkę,albo myślał o jakimś misiu,na którego zapoluje po MŚ :/ ,bo to nawet ja bym zmienił wtedy Sobka na Lewandowskiego

Fakt. Mysle, jednak ze byl to raczej mecz o zachowanie twarzy niz walka o faktyczny awans. Remis tak naprawde nic nam nie dawal, no... moze cien nadziei w przypadku remisu Ekwadoru z Kostaryka. Ale wiadomo jak sie zawsze konczylo, gdy Polska liczyla na kogos... zawsze byl klops.

Pred - 2006-06-16, 01:07

Jak wiadomo, nasi pilkarze mocno czuja w nogach miniony sezon, walka na wielu frontach, mecze ligowe, pucharowe i reprezentacyjne, a tu jeszcze kaza im bez zadnego odpoczynku grac na jakims mundialu.
imerr - 2006-06-16, 01:52

o fatalnych wynikach badań faktycznie się mówiło tu i ówdzie.
Gregori napisał, że Niemcy wcale nie biegali mniej - Polacy mieli 150 podań mniej niż Niemcy i pewnie biegali przez to więcej, a dodając do tego gorszą kondycję, widzieliśmy jak było.

skoro graliśmy o zwycięstwo to po co Boruc grał na czas (i to przed czerwoną kartką)?
obejrzałem jeszcze raz strzały obronione przez Boruca, praktycznie wszystko w niego.

Okładka dodatku Mundial do "Gazety Wyborczej":


RaVeN - 2006-06-16, 08:26

Nigdy nie oceniam ludzi na podstawie aparycji, ale w wypadku janasa wystarczy popatrzeć na tę twarz. Ona nie kłamie.

Ten gościu powinien się zaszyć w małej budce w lesie, i na wydzielonym obszarze polować na działaczy PZPN, którzy robią syf w tym związku od lat. I janas byłby szczęśliwy i kibice.

Jak Boga kocham jak dostałbym możliwość doboru graczy do tej kadry, gwarantuję, że wyglądałoby to o niebo lepiej. W miejsce takich Leptonów jak Garncarczyk, Giza, Mila, Radomski, Rasiak, Dudka, Lewandowski, postawiłbym na walczaków, którzy wiedzą co to jest męska gra i mimo, że może po raz pierwszy zobaczyliby tak wielką publikę to przynajmniej nie zrobiliby w gacie i nie mieli wielkich oczu. Na przykład Piechnę, Szałachowskiego, Bonina etc. Oprócz tego oczywiście Frankowski i Dudek jako drugi bramkarz. Nie muszę chyba tłumaczyć, że Franio nawet bez formy ma coś co czyni go innym od reszty naszych orłów.

Najwięszym kuriozum jest to, że chwalimy nasz zespół za coś co dla innych jest normą i to na o wiele większą skalę. Walkę w każdym meczu. Nasi myśleli, że jak wyjdą na Ekwador, to tamci się przed nimi rozpłaszczą i wbiją sobie pięć samobójów. Rzeczywistość ich brutalnie zweryfikowała.

Poza tym ta buta i chamstwo bijące od tego prostaka. Żenua. Szaran cytująć kogoś w studiu wypowiada aforyzmy w stylu, że nie każda zamknięta szuflada jest pełna czy coś na tą modłę, a później, że nawet w milczeniu janasa są błędy myślowe i językowe (chyba nie o to słowo chodziło, ale kontekst zachowany). Nie sposób się nie zgodzić. Facet nie ma elementarnego pojęcia o piłce. Z relacji starszego wychodzi na to, że podobnie okazale prezentował się na boisku, juz ja znam ten typ piłkarzy. Gość nie wie chyba co to jest zmiana, i kiedy się takowe winno przeprowadzać. Ściąga Jelenia w ostatniej minucie, mimo, że ten ma jaja i chyba największego powera z polskich graczy obecnych na mundialu. Wchodzi Lewandinho, który do kadry był chyba dobierany na zasadzie podobieństwa do trenera. Tak samo Dudka, za Żewłakowa, który grał jeden z najlepszych meczów w kadrze ever. Spoko, był zmęczony, ale w takim razie powinien zejść około 65 minuty, żeby jego zastępca miał jeszcze czas wkomponować się jakoś w grę, poczuć ją. Poza tym nie wierzę, że Żewłakow by nie wytrzymał jeszcze kilku minut. No, porażka na maksa.

Coś jeszcze chciałem napisać, ale zapomniałem. Później może uzupełnie. Powinien złożyć dymisję po mistrzostwach, ale to niestety typ człowieka, który jak uczepi się stanowiska to trzyma się jak rzep psiego ogona. A kolesiostwo z PZPNu mundial oceni pewnie bardzo pozytywnie, bo drużyna była budowana tylko 3 tygodnie, nie jesteśmy piłkarską potęgą, a piłkarze nie grają w swoich klubach.

Tutaj nie wystarczy zmiana trenera, choć jest mile widziana, polską piłkę toczy nowotwór złośliwy a nie zwykłe przeziębienie. Może nie mamy tradycji piłkarskich, jak Czesi czy Niemcy, ale na wyjście z grupy byłoby nas stać jakby wszystko odbywało się tu na zdrowych warunkach.

Nederlander - 2006-06-16, 10:31

Nie chce winic za cale zlo Janasa, ale jednak wydaje mi sie oczywiste, ze powinien zlozyc dymisje. W innym wypadku mam nadzieje, ze PZPN zrezygnuje z jego uslug. Niestety uwazam, ze nastepca bedzie pewnie niewiele lepszy - kolejny koles, ktory nie wie czego chce. Co do Majewskiego - uwazam ze skoro w gre wchodza tylko polscy szkoleniowcy to i tak bylby to najlepszy wybor. Pomijajac Kasperczaka, ktory niestety jest poza zasiegiem.

Janas nie ma charyzmy i osobowosci aby twarda reka prowadzic ta druzyne. Pilkarze na 15 minut przed meczem z Ekwadorem rozmawiaja przez telefony komorkowe z rodzina - no co to k***a jest? To nie tylko wina pilkarzy, ze sie nie koncentruja, selekcjoner o osobowosci Fergusona czy Hiddinka wzialby sie za nich i nie byloby zmiluj sie. Wlasnie taki ktos jest potrzebny, a nie Janas, ktory zamyka sie w sobie zamiast przebywac przed meczem z pilkarzami, zmotywowac ich, obudzic w nich ducha bojowego. Tak jak juz ktos z Was napisal - nawet podczas meczu siedzi caly czas na lawce, nie podchodzi do linii, nie krzyczy, nie udziela wskazowek. Selekcjoner powinien byc jak general w armii. Nie wspomne juz o zmianie taktyki na kilka dni przed mundialem, o dziwnym doborze pilkarzy. Dla mnie koles jest przegrany i nie akceptuje wytlumaczenia ze przez 3 tygodnie nie byl w stanie przygotowac druzyny. Nawet jesli to prawda (bo kondycyjnie naprawde nie dalo sie ich przygotowac), to jest nieodpowiednia osoba na tym stanowisku.

Jesli w kadrze zawodza tacy zawodnicy jak Zurawski czy Szymkowiak to jest znak, ze najwyzszy czas na wymiane pokolen. Niech graja mlodsi i ambitniejsi, moze uda sie jakos awansowac do Euro, gdzie juz, mam nadzieje, zagra mloda i waleczna polska druzyna.

imerr - 2006-06-16, 10:55

Nederlander napisał/a:
Pilkarze na 15 minut przed meczem z Ekwadorem rozmawiaja przez telefony komorkowe z rodzina - no co to k***a jest?


na zapoznaniu się z murawą (nie wiem ile to jest przed meczem - półtorej godziny?) robili zdjęcia komórkami, a Kosowski filmował. Tak powiedział Listkiewicz, dodając, że przed finałem LM zawodnicy też tak robili.

baixinho - 2006-06-16, 11:09

nie popadajmy w paranoje, sam z wlasnego doswiadczenia wiem ze jedni lepiej sie przygotowuja do meczu nie myslac o nim, a drudzy 'rozgrywajac mecz w glowie'. tutaj trzeba sie zdac na zawodniko ze wiedza po kilku latach grania w pilke jak sie zachowywac.

wyciaganie takich kwestii tylko zamazuje prawdziwy obraz - zawodnikow bez umiejetnosci, fatalnego doboru kadry, taktyki ktorej nie ma i zlego przygotowania fizycznego. czy to przypadek ze zawodnicy ktorzy w meczach eliminacyjnych w trakcie sezonu, przyjezdzaja z klubu (nawet tam nie grajac) i potrafia sie niezle zaprezentowac, nagle kiedy sa miesiac pod opieka trenera polskiego zapominaja jak sie gra w pilke, boja sie przyjac pilke pod presja a na boisku mysla 3x wolniej niz przeciwnicy.

jak to mozliwe ze janas bierze do reprezentacji takiego gize jako zmiennika szymkowiaka, a potem jak przychodzi do zmiany to i tak wystawi kogos innego??

jak zawodnik moze powiedziec cos takiego:

Cytat:
Żewłakow: Nie pamiętam, żeby ktoś chciał zejść w przerwie. Ja o zmianę poprosiłem w 75. minucie. Czułem, że Odonkor jest ode mnie szybszy o ten jeden krok. Kilka razy go zatrzymałem, ale kilka razy mnie minął i zacząłem się bać, że zdarzy się nieszczęście. Chciałem zejść, tak rozumiem uczciwość w stosunku do reszty drużyny.


przeciez odonkor jest szybszy od kazdego naszego obroncy, a zewlakow stchorzyl i za zawodnika ktory jest ' w grze ', ktory swietnie sobie radzi caly mecz wszedl zagubiony jak dziecko we mgle dudka zeby pokryc zawodnika na ktorego szla kazda pilka..

moglbym tak dlugo ale szkoda czasu - zaczynam tylko ostatnio sadzic ze polska reprezentacja zacznie cos grac sensownego jak wejdzie do niej pokolenie zawodnikow, ktorych w mlodym wieku wychwycily zagraniczne kluby i jak trener bedzie zagraniczny, bo nasi zatrzymali sie kilkadziesiat lat temu..mozna wrecz powiedziec ze zagralismy jak w 74 tylko inni poszli o 30 lat do przodu

Miskiewicz - 2006-06-16, 11:52

Czyli jestesmy wszyscy zgodni, ze wymiana pokolen musi byc. I to lepiej jak najszybciej. Druzyne trzeba zaczac budowac na Borucu, Jeleniu i Smolarku, do tego koniecznie dorzucic Blaszczykowskiego, Fabianskiego, jakiegos Brozka, Burkhardta, Bonina, a nawet mlodego Dudke i jedziemy.

Nigdy wiecej nie chce widziec Krzynowka zakladajacego bialo-czerwony trykot. Baszczynski tez ma najlepsze lata za soba, a Zuraw i Szymkowiak udowodnili ze w meczach o stawke nie potrafia wykrzesac z siebie 50% umiejetnosci.

Bardzo podoba mi sie postawa Boruca, chlop ma jaja i zobaczycie ze za dwa lata bedzie gral w klubie z absolutnej czolowki.

Kasperczak za Janasa to moje najwieksze marzenie. A jesli nie on to juz nie zadne Wdowczyki ani tym bardziej Gmochy, tylko trener z zagranicy. Jak to jest ze Trynidad stac na swietnego szkoleniowca a nas nie?

danji - 2006-06-16, 12:50

RaVeN napisał/a:

Facet nie ma elementarnego pojęcia o piłce.


Słuchając Gmocha wszyscy zadają sobie pytanie jak on przekazywał swoją wiedzę zawodnikom. Dla wielu osób jest nie do pojęcia. Janas nie jest wybitnym trenerem, ale pisanie że nie ma elementarnego pojęcia o piłce jest przegięciem w drugą stronę. Na MŚ mu nie poszło, ale coś jednak ten facet osiągnął i nie moze to wynikać tylko z szczęscia.

Cytat:
Tutaj nie wystarczy zmiana trenera, choć jest mile widziana, polską piłkę toczy nowotwór złośliwy a nie zwykłe przeziębienie. Może nie mamy tradycji piłkarskich, jak Czesi czy Niemcy, ale na wyjście z grupy byłoby nas stać jakby wszystko odbywało się tu na zdrowych warunkach.


Tradycje to my mamy, ale tradycją się nic nie wygrywa.

Jones - 2006-06-16, 12:55

imerr napisał/a:
Nederlander napisał/a:
Pilkarze na 15 minut przed meczem z Ekwadorem rozmawiaja przez telefony komorkowe z rodzina - no co to k***a jest?


na zapoznaniu się z murawą (nie wiem ile to jest przed meczem - półtorej godziny?) robili zdjęcia komórkami, a Kosowski filmował. Tak powiedział Listkiewicz, dodając, że przed finałem LM zawodnicy też tak robili.


byłem na tym meczu to wiem co robili. Gdzies 1,5 godziny przed meczem "wyszli zapoznać się ze stanem boiska", robili zdjęcia komórkami i robili filmy i to dośc długo. Chwile po tym Ekwadorczycy wyszli na rozgrzewkę. Tak ma wyglądać profesjonalizm naszych piłkarzy? A listek z Janasem ich próbują jeszcze brońić :/ I nie chce mi sie wierzyc, że Ronnie i spółka robili to samo :)

Prosze oto zdjęcie, jak nasi chłopcy wyszli "zapoznać się ze stanem boiska"
all rights reserved :)

szpieg - 2006-06-16, 14:11

Dla mnie Janas bylby winny gdyby mial chociaz kogo trenowac...

Przeciez te wszystkie elementy o ktorych tu mowa widac juz bylo podczas eliminacji . Ja caly czas sie zastanawialem jakim cudem ta druzyna wygrywa , kiedy nawet zawodnicy Austrii i Walii prezentowali sie lepiej pod wzgledem techniczym . I takze to o czym pisze Baixinho , tez nic nowego , z kazdym lepszym przeciwnikiem (dwukrotnie Anglia) zaczynalo sie chowanie za przeciwnikami i szybkie pozbywanie sie pilki , widoczny strach w oczach .

Wszystko fajnie brzmi jak sie wymienia nazwiska juz po mundialu , Bonin no tak w Koronie gra super :D , ale w meczu z Litwa zgasl po 5 min , choc nie mozna oceniac po 1 meczu to takich przykladow jest wiele . Tego mundialu mi tak nie zal jak tego z przed czterech lat , kiedy znow kadre ogladalo sie z przyjemnoscia, tamta s-kadra miala przedewszystkim styl. Przy okazji mozna wspomniec jakich mielismy wtedy zawodnikow . Olisadebe w wielkiej forimie , Kryszalowicz to samo , Krzynowek toze . Swierczewski grywal jeszcze we Francji , Kozminski doswiadczal we Wloszech , hajto i waldoch podstawowymi obroncami Shalke. Wypada to znacznie lepiej gdzie wtedy Zuraw byl uzuplenieniem zligi polskiej a teraz glowna gwiazda z ligi szkockiej.

Zabraklo strzalu z dystansu Krzynowka , glowki Gozdzikowej i dlatego jedziemy do domu . Nic wiecej nie dalo sie wyciagnac.

mroo - 2006-06-16, 14:29

janasowi nie nalezy sie zadne usprawiedliwienie ze pilkarze do dupy

sam ich powolal

zostawil chociazby takiego blaszczykowskiego ktory jest lepszy od krzynowka i kosowskiego razem wzietych, chociazbyb przez fakt ze dodupca jak szalony i swietnie rozumie sie z baszczynskim na prawej stronie

wystawial od pierwszych minut zurawskiego ktory ma psychike na poziomie 13letniej dziewczynki

wzial jopa ktory gra na poziomie obroncy b klasowego, bak gra w katarze na milosc boska, czy polska liga jest gorszaod tej z kataru !! !

gdzie jakas szansa dla lewandowskiego, w koncu pomogl wywalzyc mistrza ukrainy...

mamy kurwa 38mln ludzi i nie potrafimy uzbierac 11 ktorzy maja dobra kondycje i potrafia kopac pilke? wydaje mi sie ze jakby z drugiej i trzeciej ligii pozbierac zawodnikow i przetrenowac to by zabiegali naszych orlow

takie togo ma z 6 i maja reprezentacje na naszym poziomie, a nie chce mi sie wierzyc zeby tam poziom wyszkolenia zawodnikow byl wyzszy niz u nas

tit ma troche ponad milion, i graja ci pilkarze w jakichs nizszych ligach angielskich, i jakos sobie radza i nawet sytuacje podbramkowe potrafia stwarzac, nie to co my

a u nas jest bieda z nedza i narod sie cieszy ze naszym sie kurwa biegac chcialo przez godzine

[']

dziki - 2006-06-16, 14:51

Ja tu zauważam już przesade. Jedziecie po Jopie, chociaż w meczu z Ekwadorem cała drużyna zagrała słabo. Nie zagrał z Niemcami (i dobrze bo ewidentnie nie szło mu już od kilku tygodni) i od razu mówi się o nim jak o obrońcy klasy B. Jakby był słaby nei zostałby wybrany do rezerwowej 11 sezonu w rosyjskiej ekstralidze ...
szpieg - 2006-06-16, 15:49

no dobrze ,to kogo mial powolac ? teraz to wszystkich mozna by powolac , smiem twierdzic ze ponad polowa spalila by sie psychicznie , wszyscy krzycza ze absolutnie zla selekcja i typuja od razu Franka na zbawce kadry . Mamy slabych zawodnikow i tyle , wiadomo ze Barca tytulami nas ostatnio rozpiescila , sami jestesmy sobie winni , nadmuchalismy balon my kibice , dziennikarze i czar prysl , Ekwador wcaly taki slaby nie byl jak usilnie starano sie go przedstawic .
RaVeN - 2006-06-16, 15:59

Boruc - Baszczyński, Bosacki, Bąk, Żewłakow - Błaszczykowski, Sobolewski (Szymek), Żurawski, Szałachowski - Frankowski, Smolarek.

Śmieszą mnie gadki o słabości futbolowej naszej nacji. Sklecone na prędce. Zakład, że byłoby lepiej?

szpieg - 2006-06-16, 16:05

nie do sprawdzenia , ale nie byloby lepiej . Tak raven jestesmy potega i dlatego od lat w meczu o stawke z druzynami z czolowki swiatowej nie nawiazalismy nawet walki.

Pokonalismy walie , austrie silna z nas reprezentacja , szkoda ze slaba Anglia nie dala nam cienia szansy.

Kendzior - 2006-06-16, 18:42

oglądałes mecze z Anglią?? :> dwa razy doprowadzalismy do remisu i nie uwazam ze bylismy rozpaczliwie gorsi...Napisales wczesniej o tym ze Janas nie mial kogo trenowac - po pierwsze to on jest selekcjonerem a po drugie to fakt - sprawdzil chyba polowe pilkarzy polskiego obywatelstwa, a i tak wnioski jakie wyciągnął i logika powoływania była delikatnie mówiac nie do końca zrozumiała...

Kadra z Korei kontra obecna ?? no sorry ale ja pamiętam ze raczej kurwa zadowolony wtedy nie byłem...

inna sprawa to to ze po raz drugi z rzędu na mundialu Polacy daja dupy tak samo na boisku jak i poza nim. Strzela mnie poprostu. Tymbardziej zaskoczony jestem tym ze Janas nie chce sie podac do dymisji - dla mnie to jest lekki wstyd za takie podejscie...

Pred - 2006-06-16, 19:10

Hmm to ze mamy slaba kadre to fakt, ale to nie oznacza ze mamy grac zupelnie bez ambicji i zaangazowania tak jak to mialo miejsce w pierwszym meczu, dopiero po ogromnej fali krytyki nasi pilkarze 'cos' zaczeli grac, no ale porazke z niemcami juz przed turniejem nalezalo brac pod uwage. Trafilismy do grupy z ktorej powinnismy wyjsc, a skoro cel nie zostal zrealizowany to ktos musi za to odpowiedziec i nie rozumiem czemu Janas mialby ten zespol prowadzic dalej. Teraz czeka nas prawdziwe wyzwanie, bo do mistrzostw Europy o wiele trudniej sie dostac niz do MS.

Z drugiej strony dobrze, ze trafilismy do stosunkowo przecietnej grupy, gdzie najsilniejsza druzyna sa Niemcy najslabsi od lat. Bo widzac co dzisiaj wyprawiaja Holendrzy z Argentynczykami to gdybysmy my tam grali to dostalibysmy dwa razy po 5-0 i jeszcze z WKS 3-0.

Latin - 2006-06-16, 20:27

dziki napisał/a:
Ja tu zauważam już przesade. Jedziecie po Jopie, chociaż w meczu z Ekwadorem cała drużyna zagrała słabo. Nie zagrał z Niemcami (i dobrze bo ewidentnie nie szło mu już od kilku tygodni) i od razu mówi się o nim jak o obrońcy klasy B. Jakby był słaby nei zostałby wybrany do rezerwowej 11 sezonu w rosyjskiej ekstralidze ...

Jop był jest i będzie słaby.Podczas jego gry w Wiśle posiwiałem :( Myślałem że jak tak wszyscy go chwalą za gre w Rosji to czegos się nauczył - a tu prosze w meczach które grał przed MŚ i w tym z Ekwadorem objeżdzał go niemal każdy napastnik i jedynie jak piłka leciała mu na noge to czasami potrafił ją wydupcyć ale byle do przodu.

szpieg - 2006-06-16, 23:59

Kendzior Napisalem przeciez ze tego mundialu z 2006 mi tak nie zal jak tego z 2002. pamietam o Anglii :) ale jesli w Chorzowie stac nas bylo 20 min dobrej gry . tak na wyjezdzie to wybacz ale znow Boruc ratowal nam dupsko :) .

Pred ja juz pominalem kwestie ambicji , o pojmowaniu ambicji i walki na boisku przez polskich pilkarzy ciekawe wypowiedzial sie Boniek w jednym z wywiadow , jak zagraja 2 mecze w ktorym zedra kolano juz sa zadowoleni .

Ja Janasa nie bronie ale nagonka na niego jest wielka , troche przesadzona , Janas podobnie jak Engel przegral z dziennikarzami , wg mnie wiaze sie to z nadmuchaniem medialnego balona - pewne wyjscie z grupy a potem to juz z gorki . Ja sie tak nie przylaczam do atakow bo dla mnie cudem jest to ze zagrali na mundialu , bo jak juz wspomnialem eliminacje przeszlismy z duza doza szczescia plus Krzynowek w formie to samo Frankowski . a zmieniac Janasa chca glownie dziennikarze jakby liczyli na polfinal . i Janas zly bo nie wzial Franka z nadwaga z dwoma asystami przez pol roku.

Pred - 2006-06-20, 16:53

Cytat:
kuszczak jest dobry, bedzie jeszcze lepszy, ale najlepszym polskim bramkarzem jest boruc, wbrew frustracji kazdego wsiura ktory jak slyszy "legia" to mu sie robi przykro ze w jego koluszkach czy innej zapyzialej postpezetpeerowskiej robotniczej szarej dziurze, nie ma polowy tego co nawet gwiazda ma na brodnie


B O R U C ! ! !

do Barcy :D

Dodo - 2006-06-20, 17:25

BOSACKI rotfl
jako jeden z nieliczncyh na plus ma te mistrzostwea mimo wszystko, bo i z niemcami zagral bardzo dobrze

lordinho - 2006-06-20, 17:54

Myśle, że nawet Janas nie wiedział w jakim ustawieniu graliśmy z Kostaryką.

Widziałem, że zrobi ukochanemu Grzesiowi prezent i da mu zagrać na mundialu.

Janas wyp*******

suntos - 2006-06-20, 17:58

Żenujący styl , najgorszy mecz mistrzostw - prawie zasnąłem. Teraz Duffy i solar boy Mati mogą jechać na Janasa - w sumie się zgodzę, ale jak tu nie mieć pretensji do zawodników. Zerowa ambicja Krzynówka, który holuje piłkę do narożnika w końcówce, żeby broń Boże Kostaryka nie miała okazji nam strzelić. Nawet Rasiak w 5 min mimo kiksów grał lepiej od Żurawskiego. Umiejętności też klasy zero - chyba ani jeden drybling nam nie wyszedł. Akcje bez biegania. Bramki z rzutów rożnych, bo bramkarz się zesrał i nie wiedział co się dzieje.

ŻENADA

RaVeN - 2006-06-20, 18:07

Myślę, że nie ma potrzeby zmieniania niczego w polskiej piłce. Idzie ku lepszemu. Wielkie brawa za dzisiejszy mecz, zarówno dla piłkarzy jak i trenera. Pokazali charakter i serce do gry. I co wy teraz na to, zakichani malkontenci? Z Niemcami przegraliśmy przez moment nieuwagi, ale tylko jednym golem. Nie to co taki Ekwador. Poza tym Kostaryka wbiła nam tylko jednego gola, a Niemcom dwa. Co więcej drugi gol dla Ekwadoru w pierwszym naszym występie na mistrzostwach był naturalną konsekwencją pierwszego, który przedstawiciele Ameryki Południowej zdobyli tylko dlatego, że wynikła mała pomyłka w komunikacji między defensorami. Boruc krzyczał do nich "moja", jak wychodził do dośrodkowania, a oni zrozumie "Kaviedes" i pokryli nie tego gracza, co trzeba, i Tenorio mógł zdobyć gola.

Biorąc pod uwagę marną kondycję naszej piłki i to, że trener miał tylko trzy tygodnie na przygotowanie piłkarzy do Mundialu, występ na nim należy zaliczyć do udanych.

Dziękuję za uwagę.

danji - 2006-06-20, 18:08

lordinho napisał/a:
Widziałem, że zrobi ukochanemu Grzesiowi prezent i da mu zagrać na mundialu.


A dlaczego nie miałby mu dać zagrać na mundialu ?? Czym Rasiak sobie przejebał przez te 6 minut :co: Problem w tym, że wpuścił go za Smolarka, a nie za Krzynówka.

Mecz grany na stojąco, widać wszelkie ambicje zostały zaspokojone w meczu z Niemcami :/

Czekam na Kasperczaka :]

lordinho - 2006-06-20, 18:13

Co za różnica za kogo wszedł Rasiak? Ważne, że wciąż graliśmy jednym napastnikiem.

Skoro go powołał na mundial kosztem lepszych od niego piłkarzy, to dlaczego nie grał on w pierwszej jedenastce? Po co Rasiak znalazł się na mundialu? Janas zapędził się w kozi róg. Czas tego pana już minął.

munch - 2006-06-20, 18:29

Gówniany mecz gównianych drużyn. Trudno było spodziewać się jednak czegoś więcej. Ani nasze orzełki ani specjaliści z bogatego wybrzeża nie potrafią grać w piłkę a walczyć nie było o co. Z całym szacunkiem dla kibiców twierdzących, że ten ostatni pojedynek był o honor, takie dyrdymały przekonują chyba tylko ośmiolatków z wodogłowiem na paraolimpiadzie. Albo ludzi całkowicie ślepych.
Raijn - 2006-06-20, 18:29

Sorry lordinho, ale teksty o Rasiaku sa juz nie smieszne, a zenujace. Rasiak od chwili wejscia na boisko wypracowal dwie sytuacje, po ktorych - przy lepszym zachowaniu Brozka - mogly pasc bramki. Te dwie sytuacje to 1/3 wszystkich jakie Polska miala na tym mundialu.

Munch - ten mecz nie byl o honor, a o zachowanie twarzy (czy resztek jakiegos tam honoru). Tyle, ze gdyby nie przypadkowe bramki to pewnie skonczyloby sie 0-0. Taki lajf.

Od siebie napisze tylko tyle, ze wierzylem w Janasa i na jakakolwiek ocene czekalem do konca mistrzostw. Nie mam czasu sie rozpisywac, wiec napisze krotko: Janas powinien sam zrezygnowac, wszak glosil wszem i wobec ze bierze pelna odpowiedzialnosc -> przegral, wiec powinien odejsc. Do dymisji powinien sie podac rowniez Listek z calym tabunem pseudofachowcow. Nadszedl czas by zarzadzaniem PZPN wzieli sie ludzie, ktorzy wiedza czym jest owe zarzadzanie, koniec z bylymi sedziami, bylymi dzialaczami. Czas otworzyc okna i przewietrzyc co nieco. Najbardziej boli nie to, ze odpadlismy, a w jakim stylu to sie stalo: poczawszy od tragicznej gry pilkarzy, a na wysylaniu kucharza na konferencje prasowa skonczywszy.

lordinho - 2006-06-20, 18:37

To dlaczego Rasiak nie grał ani z Ekwadorem ani z Niemcami? Przecież Janas zaryzykował swój autorytet powołując go w miejsce Frankowskiego, a szansy mu nie dał. Gdzie tu konsekwencja? Żenujący to jest Janas na stanowisku selekcjonera. A raczej byl...
danji - 2006-06-20, 18:38

lordinho napisał/a:
Co za różnica za kogo wszedł Rasiak? Ważne, że wciąż graliśmy jednym napastnikiem.


No jeśli co za różnica za kogo wszedł, to czemu tak bardzo irytuje Ciebie, że dał mu zagraćl ??

graliśmy jednym napastnikiem ?? Myślałem, że Zurawia zmenił Brożek, który ponoć jest napastnikiem. To że gra wyglądała beznadziejnie nie było winą Rasiaka.

lordinho napisał/a:
Skoro go powołał na mundial kosztem lepszych od niego piłkarzy, to dlaczego nie grał on w pierwszej jedenastce? Po co Rasiak znalazł się na mundialu? Janas zapędził się w kozi róg. Czas tego pana już minął.


Powołał również Żurawskiego, który ponoć jest naszym najlepszym napastnikiem, a zagrał WIELKIE NIC. Czemu jego kompromitującej gry nie skomentujesz ??

lordinho - 2006-06-20, 18:40

Żurawski był jednym z najgorszych piłkarzy kadry. To na nim, na Szymkowiaku i Krzynówku miała opierać się gra.


Skoro oni zawiedli, to ręce opadają :(

Irytuje mnie to, że dał mu zagrać 5 minut. Skoro tak w niego wierzył, to chyba coś jest nie tak? Chyba, że wział Rasiaka do Niemiec na wycieczkę, bo go lubi.. Odrębna sprawa, to powitanie Rasiaka... wspaniali polscy kibice [']...


Najgorsze, że po meczu z Kostaryką ja nie widze żadnych pozytywów

danji - 2006-06-20, 18:48

Skoro oni zawiedli to najlepiej napisać o Grzesiu, którego Janas wpuścił na całe 6 minut.

Janas poda się do dymisji, może będzie lepiej, ale bardziej prawdopodbne jest, że będziemy dryfować na obecnym poziomie. Jak się coś zacznie zmieniać to można podjąć jakąś dyskusje, teraz jest ona conajmniej zbyteczna.

baixinho - 2006-06-20, 19:22

ehh raven mnie ubiegl bo sam chcialem cos w tej konwencji napisac

a tak napisze tylko fuera rasiak! gdyby pojechal saganowski byloby lepiej

Raijn - 2006-06-20, 20:01

Sorry baix, ale jedno pytanie (o ile to nie byla ironia, a chyba byla :P ale i tak napisze w odniesieniu m.in. postow Lordinho :P ): czego chcecie od Rasiaka ktory zagral zaledwie 5 czy 6 minut? Czy to jego wina, ze Janas ulegl ogolnopolskiej fali antyrasiakowej i bal sie go wpuscic wczesniej? I tak ten "fuera Rasiak" przez te kilka minut wypracowal wiecej sytuacji niz Zuraw i Szymek we wszystkich meczach. Dlaczego ich gry nie skomentujesz?:P

Podobnie nie rozumiem pretensji do Mili i pochodnych - czy to jego wina ze Janas wzial go na MS? Oczywiscie Ty bys odmowil, gdybys mial sposobnosc jechac :) Mysle, ze z mistrzostw powinni byc rozliczani zawodnicy, ktorzy w nich grali, ktorzy przebywali na boisku, a takze trener, ktory dokonal takich, a nie innych wyborow. I tyle. Mysle, ze w ocenie tych mistrzostw nie powinno sie znalezc ani slowo o tych, ktorzy nie wzieli w nich udzialu. Ale nie, bo latwiej jest pojsc z fala i zrzucic wine za wszystko na Grzesia i Sebka :D

PS. Nie jestem fanem ani jednego, ani drugiego - gdyby ode mnie zalezalo to Mila by w ogole nie pojechal na MS (podobnie jak Kamil "nie chce mi sie biegac" "trener mnie nie lubi" Kosowski). Zastanowcie sie jednak, jaki wplyw na calosc mial zawodnik ktory albo wcale nie zagral, albo zagral 5 minut. Rozumiem gorzkie slowa pod adresem Janasa - bo nasza reprezentacja to najwiekszy niewypal tych mistrzostw. Zrozumiem rowniez gorzkie slowa pod adresem zawodnikow, ktorzy zawiedli. Ale na Teutatesa - jaka wine ponosza Ci, ktorzy wcale nie grali, lub grali pare minut w jednym meczu? Co ma taki Rasiak, Mila, Kosowski czy inny do selekcji Janasa?

Inna sprawa, ze teraz mozemy sobie gdybac. Zurawski mial byc objawieniem mistrzostw, Krzynowek mial pokazac Niemcom z Leverkusen, ze go nieslusznie skreslili, a Szymkowiak mial dogrywac takie pily, ze ja pierdziele. Co z tego wyszlo? Nic. Dlatego tez mysle, ze nie ma co sie zastanawiac co by bylo gdyby Saganowski gral za Rasiaka (dziwie sie, ze Brozka nie wspominasz). Bo jak juz tak chcielibysmy sobie dywagowac, to w ten desen trzeba by potraktowac 90% skladu - ktos tam za Zurawia, ktos tam za Szymka itd. I moge sie zalozyc, ze ile osob tyle by bylo roznych typow skladu reprezentacji, ustawienia itd. Przed mistrzostwami byla ogromna fala krytyki pod adresem i Rasiaka i Mili - teraz powiedz mi w jakim stopniu brak awansu z grupy to ich wina? Bo ja tu nie widze zwiazku przyczynowo - skutkowego. Nie widze tez logiki w ich krytyce, gdy zawalili Ci, co do ktorych obecnosci w kadrze przed mistrzostwami nikt nie mial watpliwosci. Tak. Janas zawalil swoimi decyzjami poprzez ogolnie pojeta selekcje, natomiast Zurawski, Szymkowiak czy Krzynowek (i inni) poprzez swoja gre na boisku. Dlaczego o tym sie nie pamieta?

Ale juz jest po wszystkim - stalo sie i sie nie odstanie. Najwazniejsze, zeby teraz wyciagnac wnioski z tej lekcji (co niestety nie jest naszym narodowym zwyczajem). Mysle, ze wazniejsza zmiana od spraw personalnych, byla by zmiana mentalnosci polskich zawodnikow. Tyle, ze to powinno zajsc na poczatku budowy druzyny, na starcie eliminacji.

baixinho - 2006-06-20, 20:15

po pierwsze - z rasiakiem to byl joke - jestem twardym zwolennikiem jego obecnosci w kadrze. co wiecej nie rozumiem janasa ze skoro z ekwadorem grali dlugie pilki na wysunietego napastnika, to po co stawial tam zurawskiego a nie rasiaka, ale mniejsza z tym bo pisac o bledach i braku logiki w poczynaniach janasa moglby dlugimi godzinami


tekst o zmianie mentalnosci, wiekszym zaangazowaniu bedize teraz duzyrnym w mediach i jest to szukanie prostej wymowki. problemem jest brak umiejetnosci czysto pilkarskich w 95% druzyny, zerowe przygotowanie taktyczne (vide chocby bramka dla kostaryki gdzie ja, majacy wiedze z kopania w juniorkach i ogladania w tv, darlem sie do tv zeby sie ustawili przed nimi bo bedzie z tego bramka - melvin potwierdzi) i dziwne braki kondycyjne mimo ze w zachodnich ligach jakos ci sami ludkowie potrafia zapieprzac (fatalne zgrupowanie??). tutaj zmiany sa potrzebne od podstaw, tak zeby za 10 lat wyrosli pierwsi po ludzku uksztaltowani zawodnicy (znam system szkolenia z doswiadczenia i az dziw bierze ze z takim czyms jestesmy w stanie awansowac do MS - znaczy sie ze potencjal mamy tylko nie wykorzystujemy go nawet w polowie) i chodzi tu o finansowanie, o szkolenie trenerow mlodziezy, o wprowadzanie mlodych do druzyn ligowych itd itd

czasem sobie mysle ze najlepszym rozwiazaniem byloby zatrudnienie jakiegos autorytetu na wzor afryki, gdzie przychodzi i buduje cala pilkarska baze od podstaw - tworzy system szkolenia mloodych, koordynuje druzyny mlodziezowe i zajmuje sie pierwsza kadra. przy takiej osobie budowane sa fundamenty (kreuje sie sytem gry oraz wzor szkolenia pilkarzy i trenerow) nierealne to jednak bo polska mysl szkoleniowa (apostel, piechniczek itp) plus dzialacze pilkarscy (listek, kolator) nie dopuszcza do takiej swobody nikogo bo sami na tym trzymaja lape i im z tym dobrze

imerr - 2006-06-20, 20:25

baixinho napisał/a:
vide chocby bramka dla kostaryki gdzie ja, majacy wiedze z kopania w juniorkach i ogladania w tv, darlem sie do tv zeby sie ustawili przed nimi bo bedzie z tego bramka


jest gorzej, nawet ja to wiedziałem, że tam będzie strzał. ten numer był normą już kiedy w takie akcje bawił się Pele na MŚ :]

a napastnicy rywala już drugi mecz próbowali ładować wszystko prosto w Boruca, ale ten dziś nie miał farta :P

Kolator, Apostel [']

i wiadomo - albo Kasperczak albo zagraniczniak. niestety. i ten selekcjoner powinien prowadzić drużynę 4 lata, bo eliminacji do ME to w tej grupie i tak nie wygramy.


aha, i dobrze, że Mili nie pozwolili sie znowu skompromitować, bo by mu znowu smutno było :(

Raijn - 2006-06-20, 20:29

wiedzialem ze joke :P Co do mentalnosci to sie nie zgodze :) Nie chodzi mi tu o to, ze nie wytrzymali presji czy cos. Chodzi mi tu o pewien profesjonalizm - skoro zawodnicy biora pieniadze za gre w pilke, to przydaloby sie, zeby zapieprzali po boisku poki starczy im sil. U nas takiego zaangazowania nie widac. Przez mentalnosc rozumiem rowniez podejscie do treningow itd. A u nas taki zawodnik 3 razy dobrze kopnie pilke i juz jest gwiazda ligi, nastepnie zamiast skupic sie na trenowaniu, martwi sie czy kupic porsche czy mercedesa, a takze z jaka fryzura w nadchodzacym tygodniu sie pokazac. Jak dla mnie jest to paranoja. Rozumiem marketing itd. Tyle, ze ktos chyba powinien tym ludziom uswiadomic, ze najlepsza reklama ich osoby jest dobra gra w pilke, a nie fryzura czy modne ciuchy.

Jesli chodzi o trening mlodziezy, znasz to z autopsji. Obydwaj wiemy jak wygladaja treningi taktyczne w takich juniorach (u mnie byl srednio jeden na sezon, jak zdarzyl sie dzien mocno deszczowy) :) - i tu sie rowniez zgodze, ze az dziw ze z takim zapleczem udalo nam sie awansowac.

Najsmutniejsze jednak jest to, ze prawdopodobnie po mistrzostwach nic sie nie zmieni w tej kwestii. Niestety.

Pred - 2006-06-20, 20:47

Ciekawi mnie po co w takim razie Janas bral Rasiaka na mistrzostwa, po co byl caly ten szum medialny, skoro wystawil go dopiero na ostatnie 6 minut... No i po raz kolejny udowodnil, ze przeprowadzanie zmian pozbawione jest jakiejkolwiek logiki, Lewandowski ['] Rasiak za Smolarka [']

Ostatni mecz mial byc walka o honor, zachowanie twarzy, a nasi grali dalej padake do kwadratu, gdyby nie dwa rzuty rozne i bosacki to prawie nic ciekawego sie nie dzialo.

Trafilismy do latwej grupy, z najslabszymi Niemcami od lat, przecietnymi Ekwadorczykami i slaba Kostaryka, przed mistrzostwami wydawalo sie ze polski zespol jest w stanie chociaz wyjsc z grupy. To juz bylby ogromny sukces, niestety wiekszosc pilkarzy kompletnie bez formy, bez kondycji, pochwalic mozna jedynie Smolarka za walke, Jelenia za ambicje i Bosackiego za dwie bramki na pozegnanie, reszta jest totalna porazka, a ze za calosc odpowiada selekcjoner to nie wyobrazam sobie aby Janas nie podal sie do dymisji.

Na dymisje Listkiewicza i reszty dinozaurow nie licze, wg nich polski futbol jest OK.

Boraś - 2006-06-20, 23:06


Kendzior - 2006-06-21, 10:15

Mecz rozgrywany był przez jednych jak i drugich poprostu w zenującym stylu co chyba najbardziej nas wszystkich przytlacza bo tym razem po ostatnim wystepie nie mamy tylu nadziei na lepsze jutro jak po meczu z USA 4 lata temu. Moze to i lepie?? Moze to komus cos uswiadomi? Moze to spowoduje ze siakies psuje (raijn no offence :P ) pojda sobie precz z polskiej pilki?nie mam pojecia ale wiem ze to pokolenie pilkarzy tj : Zurawskie,Krzynowek,Szymkowiak,Kosowski [*],Bąk , przestaje sie powoli liczyc. Nastepcy? Moze i są i to nawet gdzies pod reka w legiach,wislach i gornikach ale potrzebny nam rzetelny szkoleniowiec. Selekcjoner własciwie, ktory wybierze do kadry pilkarzy ktorzy na to zaslugują, wybierze sztab ludzi odpowiedzialnych i profesjonalnych w swoim zawodzi i bedzie profesjonalistą w kazdym caly bo on ma prowadzic polską REPREZENTACJE a nie jakis tam klubik. W Polsce tylko Henio K. sie liczy. Co to bedzie :/ ?
Roodeck - 2006-06-21, 11:55

Polska wygrała, ale oglądanie meczu było tak przyjemne jak wizyta u dentysty. Składnych akcji jak na lekarstwo, a gole po stałych fragmentach gry.
Janas nie zdecydował się na postawienie na zmienników, ale chyba Mila, Kosowski, Giza czy Gancarczyk nie zagraliby jakoś kosmicznie.
W ogóle rozwala mnie to jak Janas bije się z rzeczywistością. Ustawia Lewandowskiego w pomocy, zamiast na jego nominalnej pozycji(środek obrony); na Grzesia stawiał stawiał uparcie jak był bez formy, a jak jest w formie (muszę przyznać że Rasiak zagrał dużo lepiej niż Żurawski i Krzynówek) to go wpuszcza na końcówkę; miejsce Bosackiego w składzie to szereg przypadków a okazuje się on naszym najlepszym piłkarzem; zmiana systemu gry tuż przed mundialem.
Do tego dochodzi jeszcze dziwne zachowanie trenera: jego wolne w środku mundialu, lekceważenie dziennikarzy i kibiców, jego chamskie odpowiedzi na pytania i szopki typu wysłanie kucharza na konferencję. Naprawdę Janas dużo zrobił żeby dziennikarze teraz po nim jechali.

Okazało się zresztą że ta cała jego rewolucja przy powołaniach to był tylko skutek paniki i braku pomysłów.

Boraś - 2006-06-21, 12:09

No, a do tego wszystkiego jeszcze nasz prezesunio Listek, na jednej z konferencji mówi bezczelnie ze powinien sie domagac zeby mu pomnik postawiono.



Ja pierdole ! :mdleje: :co jest:

***********
A teraz cos na wesoło.Znalezione pod jednym z niusów na onecie.


Jeżeli już jesteśmy przy takim temacie to proponuje coś na wesoło:
Trwaja poszukiwania nowego napisu na autokar naszej reprezentacji! Oto propozycje:
-Tragiczni ale komiczni.
- My tylko przejazdem.
- 280 koni i 24 osły.
- Wystarczy duże białe ?L? na niebieskim tle.
- Ktokolwiek widział, ktokolwiek wie (i zdjęcie Janasa)
- Autobus turystyczny.
- Walczyliśmy jak nigdy. Przegraliśmy jak zawsze.
- Co się stało?
- Ułomni ale skromni.
- Jedziemy na Love Parade.
- Ciulaci ale skrzydlaci.
- Ukryci i przerażeni.
- Uwaga niebezpieczeństwo!
- Nie kopać leżących!
- Prawie jak drużyna.
- Szybcy i wściekli.
- Kółko wędkarskie.
- Nie strzelać, bo może dostać niewinny kierowca!
- Polakom gratulujemy autobusu.
- Tak sobie pokreśliłem i tak mi wyszło.
- Którędy do wyjścia?
- Latający cyrk Pawła Janasa.
- Handel obwoźny - gipsowe krasnale.
- Komu punkty, komu? Bo jedziem do domu.
- Przewóz pracowników: Niemcy ===> Polska.
- Wyjście awaryjne.
- Nas nie dogoniat!
- Nam strzelać nie kazano.
- Szukamy pracy przy szparagach.
- Poszukiwacze zaginionej bramki.
- Lasy Państwowe sp. z o.o.
- Obóz wędrowny.
- Drużyna Actimela.
- Mesjasze narodów.
- To jest miejsce na Twoją reklamę.
- Tylko nie po twarzy.
- Pielgrzymka do Rzymu.
- Titanic.
- Aczkolwiek.
- Zjazd do zajezdni.
- Fundacja Jolanty Kwaśniewskiej 'Dzieci Niczyje'.
- Powered by PZPN.
- domowe przedszkole
- jaki sponsor taka gra - TP SA
- zaloga G

osobiście, najbardziej podoba mi sie przedostatnie :D

lordinho - 2006-06-21, 14:05

Kacza trzódka po zagarnięciu publicznych mediów i rozprawieniu się z najgroźniejszą polityczną konkurencją weźmie się za pzpn. Premier sterowany radiem już ogłosił, że to nastąpi gdzieś w grudniu.

Ciekawą rzecz zdradził Szaranowicz (choć nie wiem czy można wierzyć człowiekowi gadającemu takie nonsensy), a mianowicie, że dowiedział się od Franka, który mial tę wiedzę z rozmów z kolegami z kadry, że zostali zajechani na zgrupowaniu tak jak przed Koreą. Może i to tylko próba tłumaczenia, ale coś w tym chyba jest, a jeśli tak, to sztab odpowiedzialny za przygotowanie do mistrzostw powinien mieć dożywotni zakaz pracy z czymkolwiek związanym z futbolem.

gregori - 2006-06-21, 18:07

akurat sie wezma, jak rzad zacznie sie wtracac do PZPN to wywala nas z pucharow i z eliminacji ME.
Pred - 2006-06-21, 18:18

akurat wielka strata ;) w pucharach i tak nikt dalej nie dojdzie niz pierwsza runda a w ME jak zwykle nie zagramy :/
munch - 2006-06-22, 00:37

Proponuję przyjąć perspektywę następującą: od zawsze niemal wiadomo, że ciało i dusza to pierwiastki przeciwstawne. Kiedy tryumfuje tężyzna fizyczna, duch prawie się nie rozwija - Sparta nie wydała filozofów, natomiast Ateny najsubtelniejsze systemy wyprodukowały w okresie największego odpływu swych sił witalnych. Przykłady mnożyć można bez końca. Jak teraz pomyśleć o występie naszych orłów na niemieckich mistrzostwach, wnioski nasuwają się same. Już sobie wyobrażam jak po takim komunikacie boją się naszej mądrości na zachodzie, ba, w całym świecie. Muszę przyznać, że świetnie to było pomyślane i przeprowadzone i biję się w pierś: początkowo tego nie dostrzegłem i się nieco zdenerwowałem. Teraz jestem niemal szczęśliwy. Wiwat pan Janas, wiwat PZPN, wiwat wszystkie stany!
baixinho - 2006-06-22, 10:37

czy tylko ja wychwycilem (a moze czy tylko mi sie wydawalo ze widze) flage polski z napisem CHELSEA ??
Pred - 2006-06-22, 10:40

byla takowa, tez widzialem
baixinho - 2006-06-23, 16:50

wypowiedz zawodnika Jelenia:

Cytat:
- Jestem zadowolony, szczególnie z wyprzedzania rywali, choć czuję pewien niedosyt - przyznaje "Jelonek". - Podobnie jak w meczu z Niemcami, również tym razem, będąc w dobrej sytuacji bramkowej, niepotrzebnie strzelałem zamiast wybrać pojedynek jeden na jednego z obrońcą Kostaryki. Dodatkowo kilka razy przewróciłem się przez źle dobrane buty. Na szczęście wytrzymałem mecz kondycyjnie, choć pod sam koniec upał tak dał mi się we znaki, że modliłem się o końcowy gwizdek.


doskonale sie wpisuje w caloksztalt polskiego mundialu nieprawdaz?

Pred - 2006-06-24, 12:11

http://sport.gazeta.pl/Mu...77,3436051.html

madrze prawi, ale do cholery przeciez byl w strukturach pzpn bodajze wiceprezesem, nic nie zdzialal. a jak nie ludzie pokroju Bonka to kto niby ma przejac wladze w pzpn?

http://mundial.wp.pl/kat,...=1151143838.269

jak dla mnie bomba :)

Dodo - 2006-06-24, 12:17

teraz mamy taka grupe ze zaden trener nie pomoze. bylbym bardzo za, ale niech w koncu jakiemus dobremu fachowcowi dadza duzo czasu, niech ma za zadanie zbudowanie druzyny na MŚ 2010, i spokojnie ja przygotowuje bez sztucznej presji wywolywanej przez media, ktore uwazaja ze druzyna sklecona przez trenera bez specjalnego doswiadczenia z zawodnikow mocarnych klubow a'la wisla plock, jakies katarskie pierdoly, czy sredniaki z rosji musi osiagac sukcesy
bociek - 2006-06-24, 12:23

Pred napisał/a:
http://sport.gazeta.pl/Mundial2006/1,73577,3436051.html

madrze prawi, ale do cholery przeciez byl w strukturach pzpn bodajze wiceprezesem, nic nie zdzialal. a jak nie ludzie pokroju Bonka to kto niby ma przejac wladze w pzpn?


no prawi mądrze, a w całym tym artykule bardzo podoba mi się również ostatnie zdanie wypowiedziane przez Bońka :)

kieła - 2006-06-26, 21:58

WP podała, ze Kasperczak zostal trenerem Senegalu.
Kendzior - 2006-06-28, 09:47

Dla niego dobrze, dla Senegalu rowniez, troche gorzej dla nas,ale znajac zycie po dwoch - trzech porazkach i tak pol polski by go zwalniało. Jak widze ze dobry fachowiec jakim jest Heniutek musi przechodzic takie harce z Cupialami to mysle sobie ze nie chce by przechodzil to po kolejnej porazce Polakow...
Miskiewicz - 2006-07-01, 00:37

Dzisiejszy (a wlasciwie wczorajszy, bo piatkowy) Sport podal ze Listkiewicz przyjal dymisje Janasa, mowiac przy tym iz nastepca ma byc znany i lubiany Leo Beenhakker. Jak to jest ze w Polsce nikt o tym nie mowi, a w Barcelonie juz wiedza? :lol2:

prawda li to? bo oprocz kolejnych odcinkow komedii pt. rzad vs. zyta nie sledze tego co w kraju sie dzieje :D

danji - 2006-07-01, 10:12

"Metro" natomiast podało, że następcą Janasa będzie Jan Urban. Jego kandydature silnie forsuje Piechniczek, określający Urbana jako "młody trener z zachodnią myślą szkoleniową" co ma być odpowiedzią na oczekiwania kibiców na trenera z zagranicy.

Zadziwiające jet to jak wszyscy polscy trenerzy podkreślają, że osoba z zagranicy nie ma szans na prowadzenie z sukcesem kadry. :|

Nederlander - 2006-07-01, 10:16

Miskiewicz, ja caly czas jestem w Polsce, a nawet watku Rzad vs Zyta nie znam ;) Cos tam slyszalem, ale w ogole nie wiem ocb.

Jan Urban musialby jeszcze poczekac, na razie nie prowadzil zadnej powaznej druzyny - jedynie rezerwy Osasuny. Piechniczek chyba upadl na glowe.

Beenhakker - to bylby najlepszy wybor :) Jestem pewien, ze zrobiliby porzadek z tymi patalachami i stworzylby silna, zmotywowana druzyne. Polscy trenerzy (poza kilkoma wyjatkami - mlodymi zdolnymi czy Kasperczakiem) to banda przegranych ignorantow, niech lepiej siedza cicho i nie osmieszaja sie takimi wypowiedziami.

danji - 2006-07-01, 10:35

Nederlander napisał/a:
Jan Urban musialby jeszcze poczekac, na razie nie prowadzil zadnej powaznej druzyny - jedynie rezerwy Osasuny. Piechniczek chyba upadl na glowe.


Niby dlaczego ?? Niemcy postawili na niedoświadczonego Klinsmanna, który nie bał się ryzykowanych zmian i ma reprezentacje w pełni autorską. Jaki dorobek miał Rijkaard czy van Basten nim objeli Oranjes ?? Nie jest to głupi pomysł postawić na Urbana, można miec wątpliwości czy będzie to trener z autorytetem dla piłkarzy, ale jestem pewien że gdyby był z tym problem to Urban poszukałby sobie zawodników, którzy by gralizarówno dla siebie jak i dla niego (czyli zawodników typu Jelen, ktorym sie chce).

BTW czy ma ktoś bramki Urbana przeciwko Realowi :>

Nederlander - 2006-07-01, 10:44

Przyznam racje, ale uwazam ze o wiele lepszym rozwiazaniem byloby zatrudnienie Beenhakkera. To fachowiec z sukcesami i jesli jest okazja, to trzeba go zakontraktowac.

Urban moglby byc w sytuacji Rijkaarda, Klinsmanna czy van Bastena, ale boje sie ze w przypadku niepowodzenia jego kariera trenerska moglaby na tym ucierpiec. Wolalbym, aby jeszcze kilka lat poczekal, zostal trenerem jakiejs druzyny hiszpanskiej, a potem z nieco wiekszym doswiadczeniem zostal selekcjonerem.

Kendzior - 2006-07-03, 13:03

Listek przyznal ze chce kogos z zagranicy.Tyle ze Urban tez jest z zagranicy :P
Miskiewicz - 2006-07-06, 09:20

Cytat:
Beenhakker trenerem reprezentacji Polski

Holender Leo Beenhakker poprowadzi piłkarską reprezentację Polski - dowiedziała się "Gazeta". Decyzja zapadnie w poniedziałek, we wtorek następca Pawła Janasa zostanie oficjalnie przedstawiony na konferencji prasowej.

- Beenhakker ma duże szanse, takie jak trzech czy czterech innych kandydatów - dyplomatycznie mówił nam wczoraj prezes PZPN Michał Listkiewicz. I od razu dodał, że w piątek leci do Szwajcarii (i od razu wraca). Tam ma spotkać się z dwoma kandydatami na stanowisko selekcjonera. - W czwartek zbiera się Wydział Dyscypliny PZPN i na pewno będzie dyskusja o mundialowym raporcie trenerów kadry. W sobotę i niedzielę będzie czas na przemyślenie wszystkiego, a w poniedziałek podejmiemy decyzję. Mam nadzieję, że nazwisko nowego trenera będzie znane przed posiedzeniem sejmowej komisji sportu, które ma się odbyć 12 lipca - wyjaśnił Listkiewicz.

Czy w Szwajcarii spotka się z Beenhakkerem, tego prezes PZPN powiedzieć nie chciał. Holender jest obecnie na urlopie w Niemczech. Właśnie w piątek go kończy i być może spotka się z Listkiewiczem.

Wczoraj w Monachium Beenhakker spotkał się z działaczami federacji Trynidadu i Tobago (od 2005 r. trenował tamtejszą kadrę). Jak relacjonuje gazeta "Trynidad i Tobago Newsday", działacze chcieli z nim przedłużyć kontrakt do 2010 r., ale Holender na razie się na to nie zdecydował. Dziennik podkreśla, że Beenhakker ma też ofertę objęcia kadry Australii.

Ryszard Czarnecki, szef wydziału zagranicznego PZPN: - Beenhakker to wielka osobowość i jest naszym faworytem. Tłumaczyłem prezesowi Listkiewiczowi, że zatrudnienie tak wielkiego nazwiska zadowoli kibiców, dziennikarzy i przyciągnie sponsorów. Jedynym problemem są bowiem pieniądze, bo nie jest to tani trener, ale z pewnością znajdziemy sponsorów, którzy się do jego pensji dołożą.

Wcześniej Listkiewicz podkreślał, że związek jest w stanie zapłacić selekcjonerowi z zagranicy ok. 250 tys. euro rocznie.


za gazeta.pl

no i jak sie potwierdzi to bede naprawde dobrze. Gosc nie zna ukladow, nie da sie nikomu wtracac do swojej roboty i teraz selekcja zacznie sie naprawde od nowa. Mam nadzieje i wierze ze zagwarantuje przynajmniej, iz beda na boisku ostro zapieprzac.

Siner - 2006-07-06, 13:50

Jeśli Leo obejmie kadrę będzie bardzo dobrze. Tak jak Misk napisał, nie zna układów i nie da sobie narzucać niektórych decyzji.

Jeśli zostałby Daum też byłoby dobrze i może ciekawiej - jakaś trawka przed meczem :P

baixinho - 2006-07-06, 17:43

tylko leo troche mierda :D

boje sie ze moze wybrac w ostatniej chwili kogo innego bo jesli oferta RPA jest prawda to wydaje sie duzo bardziej atrakcyjną wizją od naszej s-kadry

Raijn - 2006-07-07, 09:00

Siner napisał/a:
Jeśli zostałby Daum też byłoby dobrze i może ciekawiej - jakaś trawka przed meczem :P


No i bylyby dobre uklady z Barca, wszak nie jest tajemnica, ze i Daum i Ryjek zaopatruja sie u tego samego dilera :D

imerr - 2006-07-07, 17:48

Raport Janasa

Przedstawiamy tekst "Raportu Janasa - oceny występu polskiej reprezentacji przez jej selekcjonera. Na końcu opinia Henryka Apostela
Raport z przygotowań reprezentacji Polski do Mistrzostw Świata Niemcy 2006

Wstęp

Reprezentacja Polski awans do turnieju finałowego Mistrzostw Świata uzyskała jako jedna z dwóch drużyn z najlepszym bilansem zdobytych punktów pośród wszystkich zespołów, które w swoich grupach eliminacyjnych zajęły drugie miejsca. Nasz zespół na 10 rozegranych spotkań uzyskał bilans 8 zwycięstw i 2 porażek (obydwie z reprezentacją Anglii).

Tabela grupy 6

1. Anglia 25 pkt. br. 17 - 5
2.3. Polska 24 27-9
3. Austria 15 15-12
4. Irlandia Płn. 9 10-18
5. Walia 8 10-15
6. Azerbejdżan 3 1-21

Przygotowania do Mistrzostw Świata zostały rozpoczęte praktycznie po meczu z Anglią rozegranym 12 października w Manchesterze - kończącym rozgrywki w grupie eliminacyjnej. W tym okresie, aż do pierwszego meczu na mistrzostwach w Niemczech drużyna rozegrała 8 oficjalnych spotkań towarzyskich:

Rok 2005

1. 13.11. Barcelona

Ekwador - Polska 0 : 3 /termin UEFA/

2.. 16.11. Ostrowiec Świętokrzyski

Polska - Estonia 3 : 1

Rok 2006

3. 01.03. Kaiserslautern

USA-Polska 1 : 0 /termin UEFA/

4. 28.03. Rijad

Arabia Saudyjska - Polska 1: 2

5. 02.05. Bełchatów

Polska - Litwa 0 : l

6. 14.05. Wronki

Polska - Wyspy Owcze 4 : 0

7. 30.05. Chorzów

Polska - Kolumbia 1: 2

8. 03.06. Wolfsburg

Chorwacja - Polska 0 : 1

Na podkreślenie zasługuje fakt, iż do momentu zgrupowania zespołu bezpośrednio przed Mundialem tylko dwa mecze (z Ekwadorem i z USA) odbywały się w terminie UEFA, co oznaczało możliwość powołania wszystkich zawodników występujących w klubach zagranicznych. W praktyce od meczu eliminacyjnego z Walią (7 września 2005 r.) do dnia zbiórki kadry (21.05.2006r), a więc przez okres ponad 8 miesięcy !! ! drużyna rozegrała tylko jeden mecz w pełnym, najsilniejszym składzie (mecz z USA w Kaiserslautern). Jest to niezwykle istotny element, ze względu na to, iż siła naszego zespołu w meczach eliminacyjnych tkwiła przede wszystkim w długo wypracowywanym tzw. "kolektywie", czyli ogólnie tu pojętej grze zespołowej, gdzie realizacja założeń taktycznych była równomiernie rozłożona na poszczególne formacje, a podstawą dobrych wyników była zarówno dobra współpraca formacji, jak i zgranie ze sobą zawodników.

Jednocześnie przez cały wspomniany okres dokonywana była szczegółowa obserwacja zawodników - kandydatów do reprezentacji zarówno w ligach zagranicznych jak i lidze polskiej. Od stycznia 2006 rozpoczęto również obserwację naszych przeciwników grupowych w turnieju finałowym. W przypadku Ekwadoru i Kostaryki ograniczono się do obserwacji meczów reprezentacji, natomiast w przypadku reprezentacji Niemiec oprócz meczów kadry wielokrotnie obserwowano mecze Bundesligi oraz europejskich pucharów z udziałem potencjalnych kadrowiczów Jurgena Klinsmanna.

I. Bezpośrednie przygotowania przed Mundialem

15 maja została ogłoszona kadra zawodników - reprezentantów Polski na Mistrzostwa Świata w Niemczech:

1 Artur Boruc bramkarz Celtic Glasgow
2 Mariusz Jop obrońca FK Moskwa
3 Seweryn Gancarczyk obrońca Metalist Charków
4 Marcin Baszczyński obrońca Wisła Kraków
5 Kamil Kosowski pomocnik Southampton FC
6 Jacek Bak obrońca AI Rayyan
7 Radosław Sobolewski pomocnik Wisła Kraków
8 Jacek Krzynówek pomocnik Bayer Leverkusen
9 Maciej Żurawski napastnik Celtic Glasgow
10 Mirosław Szymkowiak pomocnik Trabzonspor
11 Grzegorz Rasiak napastnik Southampton FC
12 Tomasz Kuszczak bramkarz West Bromwich Albion
13 Sebastian Mila pomocnik Austria Wiedeń
14 Michał Żewłakow obrońca RSC Anderlecht
15 Euzebiusz Smolarek pom/nap Borussia Dortmund
16 Arkadiusz Radomski pomocnik Austria Wiedeń
17 Dariusz Dudka obrońca Wisła Kraków
18 Mariusz Lewandowski obr/pom Szachtar Donieck
19 Damian Gorawski pomocnik FK Moskwa
20 Piotr Giza pomocnik Cracovia
21 Ireneusz Jeleń pom/nap Wisła Płock
22 Łukasz Fabiański bramkarz Legia Warszawa
23 Paweł Brożek napastnik Wisła Kraków

Przyjazd powołanych zawodników został wyznaczony na niedzielę 21.05. do godz.13.00. Bezpośrednio po pojawieniu się zawodników rozpoczęto równolegle w dwóch grupach badania diagnostyczne zlecone przez FIFA oraz testy wydolnościowe przeprowadzane pod kierunkiem prof. Z. Jastrzębskiego.

Wyniki badań kardiologicznych definitywnie wykluczyły z udziału w Mistrzostwach Damiana Gorawskiego. W jego miejsce został powołany Bartosz Bosacki - obrońca Lecha Poznań.

Wyniki testów wydolnościowych są zawarte w odpowiednim załączniku. (nie można ich publikować - red.)

W poniedziałek 22 maja zespół wyjechał na 8-dniowe zgrupowanie do Szwajcarii.

1. Zgrupowanie w Bad Ragaz 22-29.05.

Analiza wyników testów wydolnościowych jednoznacznie wykazała niedostateczne wartości parametrów szczególnie w zakresie wydolności tlenowej. W tym momencie pojawiły się bardzo poważne wątpliwości dotyczące możliwości realizacji planów taktycznych przewidzianych na poszczególne mecze Mistrzostw. Innymi słowy ówczesny stan przygotowania zawodników w wielu przypadkach absolutnie nie gwarantował ich gry na odpowiednio wysokim poziomie intensywności i wymagał możliwie szybkiej poprawy.

Biorąc powyższe wskazania pod uwagę skorygowano ustalony wcześniej plan pracy. Ustalono, że podczas czterech pierwszych dni zgrupowania tj. od wtorku do piątku (treningi dwufazowe) pierwszy poranny trening będzie przeznaczony na pracę nad szeroko pojętymi w tym momencie cechami motorycznymi (głównie wytrzymałość tlenowa i szybkościowa), zaś trening popołudniowy wypełnią zajęcia z zakresu taktyki. W blokach taktycznych praca skupiała się głównie na doskonaleniu organizacji gry w fazie defensywy, schematach rozegrania ataku po odbiorze piłki, pressingu oraz stałych fragmentach gry.

W sumie plan pracy na tym zgrupowaniu zakładał przeprowadzenie 10 jednostek treningowych oraz rozegranie l meczu sparingowego z drużyną niższej klasy. W celu optymalizacji bodźców treningowych każdego dnia dokonywano bieżącej kontroli parametrów biochemicznych krwi świadczących o poziomie zmęczenia danego zawodnika. Dodatkowo praca nad poprawą wskaźników wytrzymałości tlenowej odbywała się na dużym poziomie indywidualizacji (5 grup treningowych).

W trakcie realizacji planu treningowego wśród zawodników zaobserwowano znaczne dysproporcje w ich aktualnej dyspozycji. Wielu zawodników - i co było najbardziej niepokojące - tzw. podstawowego składu praktycznie rozpoczynało proces budowy formy sportowej, zamiast bazować na utrzymanej formie z wiosennego cyklu rozgrywek ligowych. O ile taki stan rzeczy był brany pod uwagę w przypadku zawodników nie występujących często w rozgrywkach ligowych w swoich klubach, to w przypadku zawodników grających regularnie w swoich drużynach klubowych było to zaskoczeniem i dużym problemem.

Realizacja treści treningowych w zakresie taktyki (tylko 5 jednostek treningowych) wykazała daleko niezadowalające rezultaty w obszarze organizacji gry zarówno w defensywie jak i ofensywie. Był to wyraźny krok w tył w stosunku do gry drużyny w meczach eliminacyjnych. Można powiedzieć, że powstała wręcz konieczność ponownego nauczania (nie doskonalenia !! !) praktycznie wszystkich elementów taktyki gry, które zespół realizował w trakcie eliminacji.

2.Mecz z Kolumbią w Chorzowie 30.05

Zwieńczeniem zgrupowania w Bad Ragaz był mecz towarzyski z Kolumbią w Chorzowie. Dzień przed meczem (29.05.) po przylocie ze Szwajcarii odbył się trening taktyczny o niewielkim natężeniu . Już na początku zgrupowania założono, że ze względu na intensywność zajęć treningowych w tym meczu u niektórych zawodników będą mogły wystąpić braki w zakresie dynamiki. Niemniej jednak takie rozwiązanie wydawało się "mniejszym złem".

30.05. Chorzów

Polska - Kolumbia 1 : 2 (0:1)

Bramka I. Jeleń 89 min.

Ustawienie 1:4:4:1:1

Boruc (46'Kuszczak)

Baszczyński (85'Dudka)

Jop

Bąk

Żewłakow

Kosowski (46`Rasiak)

Sobolewski (46`Radomski)

Szymkowiak

Krzynówek

Żurawski (82'Brożek)

Smolarek (65'Jeleń)

Przegrany mecz z Kolumbią potwierdził obawy dotyczące zarówno dyspozycji wiodących zawodników jak i niewystarczającego poziomu organizacji gry.

Odnośnie pierwszej kwestii pojawiła się następująca alternatywa : gra zawodnikami sprawdzonymi o wyższym potencjale umiejętności piłkarskich, ale nie będących aktualnie w najwyższej dyspozycji, bądź też wystawienie zawodników o nieco niższym potencjale, nie mających doświadczenia na poziomie reprezentacyjnym, ale być może znajdujących się w nieco wyższej dyspozycji.

Niepokojący był poziom organizacji gry w tym meczu. Drużyna nie potrafiła zrealizować założeń taktycznych które wielokrotnie wykonywała podczas eliminacji. Brak dyscypliny taktycznej, duże odległości pomiędzy formacjami szczególnie w momencie straty piłki (niewystarczające skracanie pola gry), zła współpraca zarówno pomiędzy formacjami jak i zawodników w ich obrębie to główne przyczyny słabego obrazu gry polskiej reprezentacji w tym meczu.

3. Mecz z Chorwacją w Wolfsburgu 03.06.

Po negatywnej ocenie meczu z Kolumbią przede wszystkim w aspekcie gry defensywnej, postanowiono wprowadzić zmiany mające na celu zagęszczenie środkowej strefy boiska (szczególnie pola przed środkowymi obrońcami ) . W tym celu w meczu z Chorwacją zastosowany został ćwiczony wcześniej na treningach wariant z dwoma defensywnymi środkowymi pomocnikami.

Akcje ofensywne miały być konstruowane w oparciu o schemat dogrania piłki do wysuniętego napastnika, zgrania do jednego ze środkowych pomocników (wyraźne wskazanie na jednego z defensywnych) oraz uruchomienia podaniem jednego z trzech błyskawicznie wychodzących z głębi pola pomocników (obydwaj boczni plus jeden ze środkowych - najczęściej ofensywny).

Strefa odbioru piłki (miejsce w którym miał następować zdecydowany, agresywny atak na zawodnika z piłką) została wyznaczona w okolicach koła środkowego boiska.

03.06. Wolfsburg

Chorwacja - Polska 0 : 1 (0:0)

Bramka : Smolarek 54 min.

Ustawienie 1:4:2:3:1

Boruc

Baszczynski

Jop

Bąk (76`Bosacki)

Żewłakow

Sobolewski (85`Lewandowski)

Radomski

Smolarek (83`Jeleń)

Szymkowiak (64`Mila)

Krzynówek (74`Kosowski)

Żurawski (89`Rasiak)

Obraz meczu wyglądał zdecydowanie lepiej w porównaniu do meczu z Kolumbią. Na dużo wyższym poziomie była przede wszystkim organizacja gry defensywnej całego zespołu. Pozytywnie też należało ocenić próby natychmiastowego przejścia do pressingu na połowie przeciwnika bezpośrednio po stracie piłki.

Oceniono, że dalsza praca w zakresie taktyki gry powinna pójść w kierunku doskonalenia tego sposobu prowadzenia gry ze szczególnym poprawienia efektywności budowania akcji ofensywnych w oparciu o możliwie szybkie przejście z obrony do ataku po wejściu w posiadanie piłki oraz umiejętności utrzymania się przy piłce (konieczność stosowania arytmii gry).

4. Mecz z Ekwadorem

Mecz z Ekwadorem rozpoczęła ta sama jedenastka jak w spotkaniu z Chorwacją. Biorąc pod uwagę bardzo dobrą organizację gry defensywnej przeciwników, jak również niebezpieczne wyprowadzanie kontrataku (C. Tenorio i Delgado plus dobrze wyszkoleni technicznie pomocnicy E. Tenorio, Mendez, Valencia), założono długie utrzymywanie się przy

piłce, rozgrywanie akcji ofensywnych ze szczególnym naciskiem na grę z wykorzystaniem bocznych sektorów boiska (niezbędny udział bocznych obrońców) oraz szybkich wejściach zawodników drugiej linii w strefę defensywy Ekwadoru (niezbędny udział jednego z dwóch defensywnych środkowych pomocników przy dograniu piłki prostopadłej lub w boczny sektor). Plan gry zakładał jednocześnie ewentualne - w przypadku braku efektów bramkowych - stopniowe otworzenie gry poprzez przestawienie zespołu na bardziej ofensywne ustawienie (gra dwoma napastnikami ustawionymi równolegle).

09.06. Gelsenkirchen

Polska - Ekwador 0:2(0:1)

Ustawienie 1:4:2:3:1

Boruc

Baszczyński

Jop

Bąk

Żewłakow

Sobolewski (68`Jeleń)

Radomski

Smolarek

Szymkowiak

Krzynówek (77`Kosowski)

Żurawski (84`Brożek)

Po obiecującym początku meczu, kiedy nasz zespół potrafił w pełni kontrolować przebieg wydarzeń na boisku (choć bez klarownej sytuacji pod bramką przeciwnika) w 24 minucie meczu straciliśmy bramkę w stosunkowo niegroźnej sytuacji (wrzut z autu na wysokości pola karnego). Od tego momentu, aż do końca pierwszej połowy drużyna nie potrafiła w pełni odnaleźć rytmu gry, praktycznie przestała realizować założenia przez co gra w jej wykonaniu była chaotyczna.

W drugiej połowie w zdecydowanej większości zespół prowadził grę, posiadał inicjatywę, jednak brakowało spokojnego rozegrania piłki pod polem karnym przeciwnika tzw. celnego ostatniego podania. W miarę upływu czasu wraz z narastającym zmęczeniem drużyna nie utrzymywała należytej dyscypliny taktycznej tracąc druga bramkę w 80 minucie.

Jedna z głównych przyczyn porażki reprezentacji w jej najważniejszym meczu z perspektywy czasu być może najistotniejsza to przygotowanie mentalne zawodników. Z całą pewnością wielu zawodników nie potrafiło choćby zbliżyć się do poziomu jaki prezentowali podczas treningów.

5. Mecz z Niemcami

Mecz, który praktycznie decydował o dalszym losie drużyny mimo porażki (stracona bramka w 91 minucie) należy ocenić wysoko. Zawodnicy nawiązali wspaniałą walkę z jedną z najlepszych drużyn tych mistrzostw. Braki w umiejętnościach starali się niwelować walką, ambicją, zaangażowaniem. Po niezwykle bolesnej porażce w pierwszym meczu drużyna potrafiła się podnieść pokazując charakter. Warto wspomnieć, że niektórzy zawodnicy polskiej reprezentacji po raz pierwszy w karierze (co sami podkreślali) grali mecz toczony w tak szybkim tempie.

14.06. Dortmund

Niemcy-Polska 1:0(0:0)

Ustawienie 1:4:2:3:1

Boruc

Baszczyński

Bosacki

Bąk

Żewłakow (83`Dudka)

Sobolewski

Radomski

Jeleń (89`Brożek)

Krzynówek (77 `Lewandowski)

Żurawski

Smolarek

6. Mecz z Kostaryką

Ostatni mecz polskiej drużyny na mundialu miał już tylko prestiżowe znaczenie. Toczony w niezwykle wysokiej temperaturze przyniósł jedyne zwycięstwo w turnieju po bramkach zdobytych po stałych fragmentach gry (rzuty rożne) przez Bartosza Bosackiego.

20.06. Hannover

Kostaryka - Polska 1:2 (1:1)

Bramki: Bosacki 33 i 66 min.

Ustawienie 1:4:4:1:1

Boruc

Baszczyński

Bosacki

Bak

Żewłakow

Smolarek (85`Rasiak)

Radomski (64`Lewandowski)

Szymkowiak

Krzynówek

Żurawski (46`Brożek)

Jeleń

II. Podsumowanie

15 dni treningowych okazało się niewystarczającym okresem czasu, aby przygotować drużynę pod względem fizycznym i taktycznym do gry na poziomie jaki prezentowała w meczach eliminacyjnych. Ówczesny poziom został ukształtowany na przestrzeni wielu regularnie odbywających się zgrupowań i umacniany w meczach o punkty. Niestety i jednego i drugiego bardzo brakowało praktycznie od zakończenia zmagań w grupie eliminacyjnej.

Dodatkowym utrudnieniem była fakt, iż wielu z zawodników tworzących trzon zespołu znajdowało się w formie dalekiej od tego co prezentowali chociażby na jesieni 2005 r. Był to niezwykle ważny problem w obliczu ograniczonej możliwości wyboru innych zawodników , którzy posiadaliby podobny potencjał piłkarski poparty doświadczeniem na arenie m iędzynarodowej .

Próba "ratowania sytuacji" w postaci zmiany ustawienia nie przyniosła spodziewanych efektów.

Zawiodły również dotychczas stosowane techniki (sprawdzone w meczach eliminacyjnych) odpowiedniego przygotowania mentalnego zawodników. Tego typu imprezy niosą za sobą ogromny ładunek odpowiedzialności, który w omawianym przypadku wręcz przytłoczył zawodników nie, pozwalając pokazać im pełni własnych możliwości (zbyt wysoki poziom motywacji wyraźnie widoczny w pierwszym meczu).

Konieczne również wydaj ą się znacznie częstsze konfrontacje z drużynami światowej czołówki zarówno ze względu na aspekt sportowy jak i psychologiczny.

Sporządził: Paweł Janas, Maciej Skorża

Przygotowania polskiej reprezentacji narodowej w piłce nożnej do eliminacji Mistrzostw Europy w Austrii i Szwajcarii w 2008 roku.

Mistrzostwa Świata udowodniły, że ten skład personalny nie jest w stanie podjąć rywalizację o awans do Mistrzostw Europy 2008. Na pewno są potrzebne korekty personalne i opracowanie indywidualnych planów treningu dla poszczególnych zawodników, ponieważ harmonogram gier przewiduje 4-dniowe konsultacje przed każdym meczem eliminacyjnym.

Wiadomo było, że zespół reprezentacji narodowej rozegra tylko jeden mecz towarzyski, 16 sierpnia Dania-Polska. W związku z powyższym trener selekcjoner powinien w tym spotkaniu sprawdzić optymalne zestawienie zespołu narodowego, gdyż 2 i 6 września 2006 roku rozpoczynają się eliminacje do Mistrzostw Europy 2008 w Austrii i Szwajcarii.

Poziom gry jaki zaprezentowała nasza drużyna narodowa podczas Mistrzostw Świata wykazuje, że eliminacje do Mistrzostw Europy będą bardzo trudne.

Na kanwie osiągniętych wyników i postawy zawodników w Mistrzostwach Świata, konieczne jest zaangażowanie psychologa, zreformowanie ekipy szkoleniowej, organizacyjnej i lekarskiej.

Sporządził: Henryk Apostel

baixinho - 2006-07-07, 19:06

cud miod, od razu widac ze janas to fachowiec jakich malo, a apostel dorownuje mu klasa. buziaczki dla nich
lordinho - 2006-07-09, 12:05

Paweł Janas napisał/a:
Akcje ofensywne miały być konstruowane w oparciu o schemat dogrania piłki do wysuniętego napastnika, zgrania do jednego ze środkowych pomocników (wyraźne wskazanie na jednego z defensywnych) oraz uruchomienia podaniem jednego z trzech błyskawicznie wychodzących z głębi pola pomocników (obydwaj boczni plus jeden ze środkowych - najczęściej ofensywny).


i wszystko jasne :] .

Negro - 2006-07-09, 19:03

Paweł Janas napisał/a:
Akcje ofensywne miały być konstruowane w oparciu o schemat dogrania piłki do wysuniętego napastnika, zgrania do jednego ze środkowych pomocników (wyraźne wskazanie na jednego z defensywnych) oraz uruchomienia podaniem jednego z trzech błyskawicznie wychodzących z głębi pola pomocników (obydwaj boczni plus jeden ze środkowych - najczęściej ofensywny).



Myśli Pawełka przelane na papier, w zastosowaniu wyglądały nieco inaczej :co jest:

Miskiewicz - 2006-07-10, 14:34

Cytat:
Jak poinformował "Dziennik", Leo Beenhakker gościł w Polsce jeden dzień, ale od razu udało mu się dojść do porozumienia z Michałem Listkiewiczem, prezesem PZPN, w sprawie podpisania kontraktu.
Jeszcze w tym tygodniu Holender ma zostać przedstawiony jako oficjalny selekcjoner kadry Polski. Beenhakker nie ukrywa, że w reprezentacji dojdzie do sporych zmian.

Holender chce bowiem sprawować pieczę nad wszystkimi kategoriami wiekowymi drużyn narodowych.
Do radykalnych zmian dojdzie w sztabie szkoleniowym, w którym znajdzie się miejsce dla Tomasza Rząsy, Włodzimierza Smolarka, Jana de Zeeuwa (ma być menedżerem, podobnie jak Oliver Bierhoff w reprezentacji Niemiec) i Dariusza Dziekanowskiego bądź Jana Urbana.

Rząsa i Smolarek mieliby zająć się penetrowaniem rynku holenderskiego i niemieckiego, by w przyszłości uniknąć takich sytuacji, jak ta z Miroslavem Klose i Lukasem Podolskim, którzy grają dla Niemiec.

Z kolei Dziekanowski lub Urban mają być asystentami Beenhakkera.


nareszcie cos sie zacznie dziac. To chyba jedna z lepszych wiadomosci jakie pojawily sie w polskiej pilce w ostatnich latach

dziki - 2006-07-10, 14:50

Zapewne w każdej kategorii wiekowej będzie odpowiedzialny człowiek Beenhakera, który bedzie go zastępować podczas danych meczów:) Fajnie się dzieje.:)
beneras - 2006-07-10, 15:06

racja,super sprawa.najbardziej podoba mi sie to penetrowanie rynku niemieckiego(ale po cholere holenderskiego?jacys polacy tam sa czy jak ?) i to ze trener bedzie mial duzy wplyw na druzyny mlodzierzowe.

czyzby cos sie zaczelo w polskiej pilce dziec :> ?

elpincho - 2006-07-10, 15:41

Jak wiadomo ten człowiek prowadził m.in. Ajax, a jak pewnie wiekszość wie w Holandii duże znaczenie odgrywa szkolenie młodzieży. Jeśli faktycznie będzie on miał taką swobodę w działaniu to może chociaż reprezentacja coś zacznie grać. Ale może to dobry pomysł także, na poprawę sytuacji w naszej orange lidze. Heh czyżby w końcu człowiek spoza układów?
dziki - 2006-07-10, 16:21

Ben - słuchaj tam Smolarek może wyłowić jakiegoś polaka z pochodzenia. I wystarczy;)
Haraszo - 2006-07-11, 17:34

http://sport.gazeta.pl/Mu...35,3477479.html

No i dobrze. Nie wiem tylko po co Dziekanowski.

Cytat:
Beenhakker za Janasa!
- Chcę, by Polska awansowała pierwszy raz do mistrzostw Europy. To wyzwanie sprowadziło mnie tutaj - mówi Leo Beenhakker.
We wtorek 64-letni Holender zastąpił Pawła Janasa na stanowisku trenera piłkarskiej reprezentacji Polski. Podpisał kontrakt na dwa lata, będzie zarabiał ponad pół miliona euro rocznie. 40 proc. tej sumy zapłaci producent piwa Tyskie - sponsor kadry.

Na razie wiadomo, że asystentem Beenhakkera będzie Dariusz Dziekanowski. To jedyne nazwisko, jakie padło podczas konferencji prasowej. Drugie nazwisko usłyszeliśmy w kuluarach. Jan de Zeeuw, menedżer Jerzego Dudka i Tomasza Rząsy i były trener polskich panczenistów, będzie menedżerem kadry. Ma spełniać taką samą rolę jak Olivier Bierhoff w reprezentacji Niemiec. Kandydatem na trenera bramkarzy jest Jacek Kazimierski, który pracował z kadrą Janasa. - Pozostałych współpracowników szukam. Czeka mnie masa pracy, by na początku września drużyna była gotowa do startu w eliminacjach Euro 2008 i obiecuję, że na mecz z Finlandią 2 września będzie gotowa - stwierdził Beenhakker.

Zapytany, czy nie obawia się pracy w Polsce, gdzie ostatnio kilku czołowych szkoleniowców powtarzało, że zagraniczny trener naszej kadrze nie jest potrzebny, Holender powiedział: - Cztery lata spędziłem w Realu Madryt i przeżyłem. Tam człowiek oswaja się z presją i potem wszystko jest do zaakceptowania.

Chwilę później w kuluarach jeden z polskich trenerów rzucił do dziennikarza: - Chcieliście, to macie, ale jak coś będzie źle, to my was będziemy opieprzać - nie pozostawiając złudzeń, że opozycja wobec Holendra będzie większa niż on sam się spodziewa. - W takim stanie polskiego piłkarstwa obcokrajowiec nie miał prawa zostać trenerem kadry. Powinien nim być Heniek Kasperczak. Ale on jedzie do Senegalu, a my bierzemy Holendra, który ostatnio pracował z Trynidadem i Tobago. Miną się w drodze do i z Afryki. Powinien być młody Polak, a ta decyzja to zaklajstrowanie ust opinii publicznej - mówił były sędzia Wit Żelazko. - Moim faworytem był Darek Wdowczyk. Może zatrudnienie Holendra przekona was, że w Polsce też są świetni szkoleniowcy - dodawał Grzegorz Lato.

- Beenhakker został wybrany na zasadzie kompromisu: trener zagraniczny, ale współpracownicy z Polski - mówił wiceprezes ds. szkoleniowych Henryk Apostel. Holender nie ma wpisanego w umowie punktu mówiącego o tym, że odpowiada za to, jak będą grały wszystkie reprezentacje. - Ale przynajmniej raz w miesiącu musi spotykać się z grupą polskich trenerów - mówił Listkiewicz. - Raz z ligowymi, raz z tymi pracującymi z młodzieżą. I mówić, jak wygląda praca w Holandii. Jaki jest system.

Prezes Michał Listkiewicz oczywiście zaprzeczył, że stawia na Beenhakkera pod presją kibiców, polityków i mediów. - Uznaliśmy, że w polskiej piłce czas już dać szansę obcokrajowcowi, i to takiemu z najwyższej półki. Niczego nie robię dla świętego spokoju - przekonywał. - Ma charyzmę, doświadczenie i sukcesy. Oraz to, czego nam, Polakom, brakuje. Potrafi stworzyć pozytywną atmosferę wokół drużyny.

Sam Beenhakker dodał, że liczy na współpracę z polskimi trenerami, podziękował Janasowi, że wyraził na to zgodę. Mówił o tym, że zna część polskich piłkarzy, głównie tych, którzy grają za granicą. - Nie spędziłem przecież ostatnich pięciu lat z workiem na głowie, jako zawodowy trener obserwowałem piłkę, także Polaków - mówił. Meczów na mundialu jednak nie oglądał. - Wszystko dlatego, że dzień po waszych spotkaniach grał prowadzony przeze mnie Trynidad i Tobago. Ale w dobie DVD to nie problem - tłumaczył. I obiecał, że teraz zamknie się w hotelowym pokoju i przez 20 godzin będzie oglądał występy Polaków. - Na pewno, kiedy się spotkam z zawodnikami, nie zacznę rozmów o meczach przegranych. To już historia.

Beenhakker będzie mieszkał w Polsce i jeździł na mecze polskiej ligi, by poznać młodszych graczy. - Mam na wszystko mało czasu, będę miał masę pracy, ale obiecuję: na Finlandię będziemy gotowi. Czas na zgrupowaniach musimy wykorzystać maksymalnie. Tajemnicą sukcesu jest, by spędzać go intensywnie. Rozmawiać z zawodnikami, tłumaczyć im, jak mają grać, co robić i czego wymagał od nich będę w meczu.

Na pytanie, dlaczego Polska, odpowiadał: - Dlaczego nie? Na pewno nie wziąłem tej roboty dla pieniędzy. Jestem u schyłku kariery. Po raz pierwszy od lat dostałem ofertę, po której serce mocniej zabiło. Mam nadzieję, że da mi taką satysfakcję, jakiej się spodziewam. Naprawdę lubię wyzwania. Mieliście sukcesy w finałach MŚ, na igrzyskach olimpijskich. Teraz czas na mistrzostwa Europy.

W środę po południu Beenhakker wraca na kilka dni do Holandii. Na początku przyszłego tygodnia będzie w Polsce. Pierwszy mecz pod jego wodzą 15 sierpnia z Danią w Kopenhadze.

Sylwetka Beenhakkera

Holender urodzony 2 sierpnia 1942 r. w Rotterdamie. jako piłkarz grywał w amatorskich klubach - Tediro Rotterdam, Xerxes Rotterdam oraz Zwart Witt '28. W karierze trenerskiej prowadził m.in. Ajax Amsterdam, Feyenoord Rotterdam i Real Madryt. Pracował też w Szwajcarii, Meksyku, Turcji.W Feyenoordzie przez trzy sezony był szkoleniowcem Jerzego Dudka.

Dwukrotnie prowadził reprezentację Holandii, za każdym razem w zastępstwie. W 1990 roku musiał przejąć kadrę, po tym jak Rinus Michels niespodziewanie odmówił poprowadzenia drużyny na mistrzostwach świata.

Był też selekcjonerem Arabii Saudyjskiej oraz Trynidadu i Tobago. Prywatnie wielki miłośnik cygar.

Sukcesy

- mistrzostwo Holandii 1980 i 1990 z Ajaksem Amsterdam

- mistrzostwo Holandii 1999 i Superpuchar Holandii 2000 z Feyenoordem Rotterdam

- mistrzostwo Hiszpanii 1987, 1988 i 1989 oraz Puchar Hiszpanii 1989 z Realem Madryt

- 1/8 finału mistrzostw świata 1990 z reprezentacją Holandii

- awans do mistrzostw świata 2006 i start w tym turnieju z reprezentacją Trynidadu i Tobago

kuryl - 2006-07-11, 23:53

czuję jakąś dziwną radość w związku z tą nominacją. reprezentację poprowadzi fachowiec obyty na arenie międzynarodowej, z sukcesami i pomysłem na grę. oby tylko wytrwał w chorym systemie, wytrzymał w Polsce i miał pełne zaufanie działaczy, kibiców, dziennikarzy = kontrowersyjne powołania lub ich brak dla naszych gwiazd. tym zaufaniem na czas eliminacji / pierwszego meczu pod jego wodzą, obdarzam go bezgranicznie.

POWODZENIA!

Łupin - 2006-07-12, 00:21

Beenhakker to świetna opcja. Wreszcie jakiś porządny, doświadczony na międzynarodowej arenie trener reprezentacji Polski. Na jakiś cud nie licze z jego strony, bo polska piłka ugrzęzła w takim bagnie, ze szkoda gadac, ale jak zakwalifikuje nas na Euro 08 to bedzie juz duzy sukces. Grupe mamy ciężką, z mocną Serbią (przynajmniej na kwalifikacjach do MS byla mocna) i Portugalią, wiec trudne zadanie przed nim. Razem z Dziekanowskim i innymi pomocnikami moga stworzyc świetną pake. Dla mnie najlepszy wybór z możliwych kandydatów. powodzenia ;)
Nederlander - 2006-07-12, 11:03

Nawet takie osobistosci jak Wit Zelazko i Grzegorz Lato zdaja sie plesc bzdury w tych okolicznosciach. Polscy trenerzy, poza kilkoma wyjatkami, to banda zawistnych nieudacznikow. Nie potrafia spojrzec prawdzie w oczy i zauwazyc, ze zlotousty Janusz Wojcik nie osiagnal nic i kadra grala za jego czasow slabo, ze Engel i Janas przyczynili sie do porazki na ostatnich 2 Mundialach. Wiadomo, ze oni sami chcieliby dostac ta posade, ale powinni sobie zadac pytanie "Czy ja naprawde sie na to nadaje?". Moim zdaniem niewielu polskich trenerow ma tyle charyzmy, pewnosci siebie i mentalnosci zwyciezcy, zeby wpoic ja naszym pilkarzom, ktorzy na Mundialu poprostu bali sie grac, wziac odpowiedzialnosc na siebie. Beenhakker to swietny kandydat - czlowiek bardzo pewny siebie, zawsze wierzacy w zwyciestwo, inspirujacy pilkarzy. Do tego prawdziwy fachowiec w kwestii taktyki.

Boje sie tylko, ze Leo nie znajdzie wystarczajacego poparcia w naszym srodowisku pilkarskim i kazde powiniecie nogi spowoduje lawine krytyki. Na szczescie jest na to przygotowany, ja w kazdym razie pokladam w nim wielkie nadzieje i wierze, ze nawet 1 miejsce w grupie eliminacyjnej jest mozliwe. Nie moge sie doczekac pierwszych meczow reprezentacji pod jego wodza.

dziki - 2006-07-12, 11:13

Dla mnie porażką jest postawa całej "elity" piłkarskiej w Polsce. Panowie ja wiedziałem, że będą kurczowo trzymać własnych układów i układzików ale żeby aż tak publicznie? Porażka, ...
Nederlander - 2006-07-12, 16:11

http://www.pilkanozna.pl/...l=news&id=55690

Boniek chyba zapomina jakich pilkarzy mial Beenhakker w Trynidadzie i Tobago, a mimo tego zremisowal ze Szwecja, pechowo przegral z Anglia i po zacietym meczu przegral z Paragwajem. Ja uwazam, ze jednak selekcjoner ma wielki wplyw na wyniki i Polska wyjdzie z grupy eliminacyjnej.

kieła - 2006-07-12, 18:48

A to ciekawe jakie to kluby czeskie bedą odnosic sukcesy w europejskich pucharach? :D
Pasecki - 2006-07-12, 23:33

Beenhakker trenerem. Jest nieźle - sukcesy odnosił dawno, to prawda. Ale czy sukcesem nie jest wcielenie TiT do MŚ? W dodatku trener ex-Ajacied u nas. Szok. Powodzenia Leo.
Boraś - 2006-08-02, 16:53

Leo Beenhakker, powołał kadrę na towarzyskie spotkanie z Danią, które odbędzie się 16 sierpnia w Odense.



bramkarze:
Jerzy Dudek (Liverpool FC)
Wojciech Kowalewski (Spartak Moskwa)

obrońcy:
Jacek Bąk (Al-Ryyan)
Seweryn Gancarczyk (Metalist Charków)
Mariusz Jop (FK Moskwa)
Mariusz Lewandowski (Szachtar Donieck)
Michał Żewłakow (Olympiakos Pireus)

pomocnicy:
Damian Gorawski (FK Moskwa)
Jacek Krzynówek (VfL Wolfsburg)
Sebastian Mila (Austria Wiedeń)
Arkadiusz Radomski (Austria Wiedeń)
Euzebiusz Smolarek (Borussia Dortmund)
Radosław Sobolewski (Wisła Kraków)
Mirosław Szymkowiak (Trabzonspor SK)

napastnicy:
Tomasz Frankowski (Wolverhampton)
Ireneusz Jeleń (AJ Auxerre)
Marek Saganowski (ES Troyes AC)
Maciej Żurawski (Celtic Glasgow)

imerr - 2006-08-02, 17:03

to był jednak błąd, że nie kupiłem koszulki z '13'-stką i Sebkiem Milą na plecach :/
Siner - 2006-08-03, 14:20

Spoko Leo rozmawiał z trenerem Austrii Wiedeń i ten bardzo pozytywnie wypowiadał się o Polaku. Pewnie mówił,że nie pije ,nie pali i grzecznie siedzi na ławce. Ponadto zawsze biega za piłkami :P
Nederlander - 2006-08-14, 13:24

Za 2 dni mecz z Dania, a tymczasem wszyscy powolani do kadry polscy pilkarze w weekend ligowy strzelili lacznie tylko 1 bramke, a strzelcem byl oczywiscie znow Bosacki. Bo kto? Chimeryczny Zurawski, zagubiony od ponad pol roku Frankowski czy Sagan i Jelen, ktorzy prawie nie graja w swoich klubach... Mysle ze poczatek pracy Beenhakkera w Polsce bedzie trudny, ale w koncu da sobie rade. Czytalem z nim wywiad, bardzo mi sie podoba jego podejscie i sadze, ze naprawde moze wiele zmienic.
Siner - 2006-08-14, 15:28

Przynajmniej mamy mocnych bramkarzy :D . Niestety przed tym meczem nie jestem optymistą,bo o optymizm cięzko :( . Sądzę,że przegramy,ale pewnie mniej niż ostatnio. Szkoda,że coś Żurawa bez formy cały czas.
donio - 2006-08-14, 18:23

Co do tych zmian to jestem umiarkowanym pesymista. Przyczyny dla ktorych jest jak jest a nie jest dobrze chyba sa o wiele glebsze niz tylko brak dobrego trenera. Zreszta w GW Holender o tym wspomina. Wlasciwie wszystko u nas siedzi i wszystko nalezaloby odbudowac a nawet stworzyc od podstaw lige infrastrukture system szkolenia mentalnosc dzialaczy pilkarzy i wiele innych rzeczy. Nie wiem czy Leo sobie z tym poradzi i osiagnie sukces z niczego. Zbyt wielu czeka na jego potkniecie. Ale kto wie. Cudow u nas zawsze byl dostatek.
Alvaro - 2006-08-17, 00:38

Cytat:
Dania - Polska 2:0 (1:0)

Bramki: Bendtner (33 min.), Rommedahl (63 min.).

Dania: Soerensen - Jacobsen, Gravgaard, Agger, N. Jensen - Gravesen, Wuertz (52 min. - Helveg), Kahlenberg (46 min. - C. Jensen) - Rommedahl (75 min. - Lovenkrands), Bendtner (67 min. - Junker), Joergenssen (77 min. - Kristiansen).

Polska: Dudek - Żewłakow, Bąk, Jop, Gancarczyk (46 min. - Golański) - Smolarek (64 min. - Jeleń), Szymkowiak (75 min. - Mila), Radomski, Krzynówek - Żurawski, Frankowski



Mimo zmiany trenera, gra naszej reprezentacja nie ulegla wiekszej zmianie. Beenhakker prowadzi kadre od miesiaca. Debiut moze nie wymarzony, ale Dunczycy to przeciez silna druzyna. Podstawowa jedenastka podobna do tej z eliminacji MŚ... Mam nadzieje, ze selekcjoner jakos to pouklada i chlopaki zaczna cos grac...

Serbia w towarzyskim spotkaniu wyjazdowym pokonala Czechow 3:1. Portugalia od kilku lat jest jedna z najsilniejszych ekip w Europie, wiec ich awans jest niemal pewny.

Po tym, co zaserwowali dzisiaj nasi pilkarze nie widze szans na awans.

CnK - 2006-08-17, 05:12

gravesinha na tle naszych piłkarzy wydawał się wirtuozem tego sportu ['] chyba nawet flip-flapa zrobił... :o

20 minut do straty bramki w drugiej połowie było całkiem niezłe, ale jak zwykle brakowało klarownych sytuacji...

Pred - 2006-08-17, 10:25

A mi sie wydawalo, ze jakos tak troche lepiej momentami grala polska, nawet kilka ciekawych akcji potrafili przeprowadzic. Szkoda, ze nie ustrzegli sie bledow. Gravesen zrobil flip flapa :D A Belgia /nasz rywal w eliminacjach/ zremisowala u siebie z Kazachstanem 0-0 :o
Kuba - 2006-08-17, 10:44

Widze,ze nie powinienem zalowac,gdyz nie ogladalem debiutu Leo :)
Nederlander - 2006-08-17, 15:07

W 1 polowie Dunczycy mocno przycisneli, a pierwsze 15-20 minut drugiej polowy bylo swietne w wykonaniu naszej druzyny. Wszyscy pilkarze bardzo chcieli wczoraj pokazac sie z dobrej strony Beenhakkerowi, ale Dania jest poprostu silniejsza druzyna. Uwazam jednak, ze wszystko ulegnie znacznej poprawie. Leo bedzie rozmawial z kadrowiczami, jest znany jako swietny motywator. Spodziewam sie, ze nie tylko w kadrze, ale i w swoich klubach zaczna grac lepiej. Jestem optymista, bo chwilami nasza druzyna grala tak jak bysmy tego oczekiwali. Belgowie sa do pojechania (0:0 z Kazachstanem - fatalny start), problem moze byc z Portugalia i Serbia. Ta druga druzyna pokonala w koncu Czechow na wyjezdzie. Podstawa bedzie remis z Portugalia u siebie i pokonanie Serbii u siebie. Na wyjezdzie z Portugalia zakladam z gory porazke, a z Serbia potrzebny bedzie remis. Juz nie moge sie doczekac meczow o stawke, mocno wierze w Leo i jego druzyne.
Siner - 2006-08-17, 17:41

Rzuciłem okiem wczoraj na pierwszą połowę,ale mój turystyczny (czytaj złom) telewizor chyba się załamał i wysiadł :głupek: . Pamiętam jedną sytuację. Gancarczyk dostał piłkę
i wtedy powiedziałem : "pewnie poda do tyłu",a on mnie zaskoczył :boje sie: , przerzucił piłkę wprost do Duńczyka :hahaha: . Jeśli Polacy grać będą tak jak do 30 min. tego meczu,to szans na awans nie widzę,ale w końcu to tylko mecz towaryszki z silnym rywalem :)

CnK - 2006-08-17, 19:15

jakiś kredyt zaufania leo musi dostać, to dopiero jego pierwszy mecz i nie można ferować po nim wyroków, awansujemy czy nie, na ocenę przyjdzie czas,
a co jego zdolności motywowania zawodników mogliśmy się przekonać oglądając pierwsze 20 minut drugiej połowy... :)

beneras - 2006-08-17, 19:22

Nederlander napisał/a:
Juz nie moge sie doczekac meczow o stawke, mocno wierze w Leo i jego druzyne.


nasza ned...nasza.

Nederlander - 2006-08-17, 19:52

Problemem polskiej druzyny jest tez naprawde kiepska obrona, bo w ataku i pomocy jest kilku zawodnikow, ktorych stac na niezla gre i pociagniecie tej druzyny. Gancarczyk to zawodnik druzyny, ktora przegrywa 0:5 z Szachtarem - co prawda nie gral w tym meczu, ale w kadrze udowadnia, ze jest to wlasnie klub na miare jego umiejetnosci. To podanie wzdluz bramki, ktore przejal Dunczyk - zachowal sie jak junior. Jop zazwyczaj gra w miare solidnie, ale widac po nim braki szybkosciowe i jak zwykle popelnia kilka glupich bledow. Bak w miare niezle, ale ma juz swoje lata, a nastepcow nie widac... Brakowalo troche Baszczynskiego, ciekaw jestem czy wykuruje sie na pierwsze mecze eliminacji.
Jynx - 2006-08-17, 20:09

A moim zdaniem to wlasnie pomoc jest najgorsza foramcja naszej kadry. Niby mamy Szymka, Ebiego i Krzynowka, ale tak naprawde w kadrze sie nie sprawdzaja (teraz juz nawet w klubach graja piach ) - przynajmniej z conajmniej srednim przeciwnkiem. Nie potrafia przytrzymac pilki, grac jeden na jeden, a i napastnicy rzadko kiedy dostana od nich porzadne podanie. To wlasnie przez to, ze mamy slabych pomocnikow Polska nie potrafi grac ataku pozycyjnego. A najlepszym dowodem na slabosc polskich pomocnikow jest obecnosc w kadrze Sebka Mili. Ja na miejscu Leo staralbym sie namowic na gre Zdebela. Wiem, ze gral juz kilka razy w kadrze i niezbyt sie sprawdzal, ale moim zdaniem z noga w gipsie zaprezentowalby sie lepiej niz wspomniany wyzej Sebek :/
Nederlander - 2006-08-17, 21:53

Linia pomocy to tez w zasadzie obraz nedzy i rozpaczy, mowiac o zawodnikach, ktorych stac na dobra gre mialem na mysli Szymkowiaka, ale ten tez od dawna nie spisuje sie najlepiej. Na Mundialu gral potwornie slabo, z Dania juz jednak duzo lepiej. Ale prawda jest, ze nasi pomocnicy zupelnie gubia sie pod pressingiem, nie potrafia dokladnie zagrac na malej przestrzeni i traca pilke w bezsensowny sposob. Nie widze na to remedium - moze Leo zmotywuje odpowiednio pilkarzy przed kazdym meczem? Moze wynajdzie kogos na potrzeby kadry? Moze pomoze powrot Sobolewskiego? Zobaczymy jak wszystko sie ulozy w meczach eliminacji, na razie wydaje sie, ze Leo ma twardy orzech do zgryzienia...
RaVeN - 2006-08-17, 22:58

Kadrze potrzebna jest młoda krew pod postacią chociażby Kuby Błaszczykowskiego czy Szałachowskiego. Do pomocy może Bury (chociaż chyba jednak nie), Bonin, Matusiak (?) i tego typu gracze. Liga to kopalnia potencjalnych reprezentantów. Zagraniczników bym jednak trochę zluzował.
danji - 2006-08-17, 23:21

Imo Błaszczykowski od roku powinien być w kadrze.

Najgorsze jest to, że połowa naszych kadrowiczow grzeje ławe badz trybuny :/

Siner - 2006-08-18, 00:38

Z Burym jest ten problem,że chłop totalnie nie potrafi grać pod kryciem :maruda:

Błaszczykowski oczywiście w kadrze,bo potrafi zostawić serce na boisku,a to cenie najbardziej :]

Bonin i Matusiak - oczywiście, dla mnie jest sprawa prosta-grają ci ,którzy są
w najlepszej formie i przede wszystkim grają w klubach.

O panu Sebastianie już pisałem wielokrotnie - dno :maruda:

Nederlander - 2006-08-18, 10:31

No, a nasz zagraniczny legion jest faktycznie w odwrocie. Wielu zawodnikow nie gra w swoich klubach (Frankowski, Jop, Smolarek, Saganowski, Jelen), innym zmienia sie pozycje w klubie (Krzynowek byc moze bedzie gral na lewej obronie...), Zurawski nie strzela goli. W zasadzie ciezko jest teraz wyodrebnic jakis szkielet kadry, bo malo jest zawodnikow, ktorzy utrzymywaliby stale wysoka forme i mieli miejsce w swojej 11 klubowej. Moze rzeczywiscie przyszedl czas na zawodnikow z ligi polskiej...
Boraś - 2006-08-24, 18:03

Za kilka dni zaczynamy eliminacje do Mistrzostw Europy 2008.
'Nasza' grupa przedstawia sie następująco :

Grupa A
1. Portugalia
2. Polska
3. Serbia i Czarnogóra
4. Belgia
5. Finlandia
6. Armenia
7. Azerbejdzan
8. Kazachstan

Terminarz :

2 września Polska - Finlandia = w Bydgoszczy
6 września Polska - Serbia i Czarnogóra = w Warszawie
7 października Kazachstan - Polska
11 października Polska - Portugalia
15 listopada Belgia - Polska
2007
24 marca Polska - Azerbejdżan
28 marca Polska - Armenia
2 czerwca Azerbejdżan - Polska
6 czerwca Armenia - Polska
8 września Portugalia - Polska
12 września Finlandia - Polska
13 października Polska - Kazachstan
17 listopada Polska - Belgia
21 listopada Serbia i Czarnogóra - Polska.

************************
Reszta grup :

Grupa B : Francja, Włochy, Ukraina, Szkocja, Litwa, Gruzja, Wyspy Owcze
Grupa C : Grecja, Turcja, Norwegia, Bosnia i Hercegowina, Węgry, Mołdawia, Malta
Grupa D : Czechy, Niemcy, Słowacja, Irlandia, Walia, Cypr, San Marino
Grupa E : Anglia, Chorwacja, Rosja, Izrael, Estonia, Macedonia, Andora
Grupa F : Szwecja, Hiszpania, Dania, Lotwa, Islandia, Irlandia Płn, Liechtenstein
Grupa G : Holandia, Rumunia, Bułgaria, Słowenia, Albania, Białoruś, Luxemburg

*************************

Nasz trener Leo Beenhakker powołał na najblisze mecze (z Finlandią i Serbią)
tych oto piłkarzy :

bramkarze: Jerzy Dudek, Wojciech Kowalewski, Artur Boruc
obrońcy: Michał Żewłakow, Mariusz Jop, Jacek Bąk, Paweł Golański, Arkadiusz Głowacki, Marcin Wasilewski
pomocnicy: Radosław Sobolewski, Mariusz Lewandowski, Mirosław Szymkowiak, Arkadiusz Radomski, Sebastian Mila, Euzebiusz Smolarek, Jacek Krzynówek, Jakub Błaszczykowski, Łukasz Garguła
napastnicy: Tomasz Frankowski, Maciej Żurawski, Ireneusz Jeleń, Radosław Matusiak


Dzisiaj selekcjoner Finlandii ogłosił kadre na najliższe mecze (z Polska i Portugalią)
oto oni :

Bramkarze: Jussi Jaaskelainen (Bolton Wanderers), Mikko Kaven (Tampere United), Magnus Bahne (Inter Turku)
Obrońcy: Petri Pasanen (Werder Brema), Sami Hyypia (Liverpool FC), Hannu Tihinen (FC Zurich), Ari Nyman (Inter Turku), Toni Kallio (Molde), Juha Pasoja (Ham-Kam)
Pomocnicy: Joonas Kolkka (Feyenoord), Jari Ilola (Elfsborg), Aki Riihilahti (Kaiserslautern), Markus Heikkinen (Luton Town), Mika Vayrynen (PSV Eindhoven), Alexei Jeremenko jr (Saturn), Jari Litmanen (Malmo) Jarkko Wiss (Tampere United) Mika Nurmela (HJK), Teemu Tainio (Tottenham Hotspur), Pekka Lagerblom (1. FC Koeln)
Napastnicy: Jonatan Johannsson (Malmo), Shefki Kuqi (Blackburn Rovers), Mikael Forssell (Birmingham City)

Warto też dodać ze w 'naszej' grupie odbył sie juz jeden mecz pomiędzy Belgią a Kazachstanem zakonczony remisem 0-0

Mam nadzieje ze własnie tutaj bedziemy pisac o meczach eliminacyjnych do ME 2008, nie tylko naszej wspaniałej kadry ale równiez o innych.

Nederlander - 2006-08-29, 13:10

Cytat:
bramkarze:
Jerzy Dudek (Liverpool FC) - na ławce rezerwowych w meczu z West Ham United (2:1)
Wojciech Kowalewski (Spartak Moskwa) - cały mecz ze Spartakiem Nalczyk (1:0)
Artur Boruc (Celtic Glasgow) - z powodu kontuzji nie wystąpił w meczu z Hibernianem (2:1)

obrońcy:
Michał Żewłakow (Olympiakos Pireus) - grał w meczu z Panioniosem (3:0)
Mariusz Jop (FK Moskwa) - nie grał w meczu z Rostowem (4:0)
Jacek Bąk (Al-Ryyan) - liga katarska nie rozpoczęła rozgrywek
Paweł Golański (Korona Kielce) - cały mecz z Pogonią Szczecin (1:1)
Arkadiusz Głowacki (Wisła Kraków) - bramka w meczu z Lechem Poznań (3:3)
Marcin Wasilewski (Lech Poznań) - bramka w meczu z Wisłą Kraków (3:3)

pomocnicy:
Radosław Sobolewski (Wisła Kraków) - nie grał w meczu z Lechem Poznań (3:3)
Mariusz Lewandowski (Szachtar Donieck) - nie grał w meczu z Iliczewcem Mariupol
Mirosław Szymkowiak (Trabzonspor) - grał pierwszą połowę meczu z Denizlisporem (1:0)
Arkadiusz Radomski (FK Austria Wiedeń) - cały mecz z Ried (1:1)
Sebastian Mila (FK Austria Wiedeń) - nie grał w meczu z Ried (1:1)
Euzebiusz Smolarek (Borussia Dortmund) - od 69. minuty w meczu z VfB Stuttgart (3:1)
Jacek Krzynówek (VfL Wolfsburg) - cały mecz z Bayerem Leverkusen (1:1)
Jakub Błaszczykowski (Wisła Kraków) - cały mecz z Lechem Poznań (3:3)
Łukasz Garguła (GKS Bełchatów) - cały mecz z Zagłębiem Lubin (1:2)

napastnicy:
Tomasz Frankowski (Wolverhampton Wanderers FC) - nie grał w meczu z Luton (1:0)
Maciej Żurawski (Celtic Glasgow) - bramka w meczu z Hibernianem (2:1)
Ireneusz Jeleń (AJ Auxerre) - cały mecz z Nancy (0:1)
Radosław Matusiak (GKS Bełchatów) - cały mecz z Zagłębiem Lubin (1:2)


Tylko 3 gole strzelone przez kadrowiczow. To bedzie wyjatkowo malo bramkostrzelna druzyna :/ W dodatku 2 z tych bramek strzelili obroncy...

Konan - 2006-08-31, 23:48

Z Serbami rzeczywiście może być bardzo ciężko( w obecnej dyspozycji punkt byłby sukcesem),ale z Finlandią każdy inny wynik niż 3 punkty byłby wielkim rozczarowaniem( w końcu przegrali u siebie ostatnio 1:2 z Irlandią Północną) . W każdym razie mam nadzieje że Leo będzie odważny i da pograć od pierwszej minuty Błaszczykowskiemu-w miejsce Smolarka,który ostatni wąchał piłkę chyba jeszcze na mundialu.
danji - 2006-09-01, 01:29

Smolarek wszedł z ławki w każdym z trzech rozegranych spotkań w tym sezonie :pokazal jezyk:

Jest jeszcze Jeleń i to jego własnie typowałbym na pierwszy skład, nie wiem jak gra Krzynówek (może Ebi w jego miejsce ?). Środek pomocy to również zagadka: Szymkowiak, Radomski, Sobolewski i Kaźmierczak, który podobno wywarł niezłe wrażenie na Leo.

Boraś - 2006-09-01, 01:42

Zagadką jest również to ile wódeczki zrobimy z kumplami podczas meczu :D
Może chociaż my jakiś wynik zrobimy :D

PiotruH - 2006-09-01, 13:28

danji- Sobol ponoć znowu jest kontuzjowany i zapewne nie zagra, a i tak jego forma jest daleka od optymalnej.
Przemek747 - 2006-09-02, 22:00

No i mamy tak dlugo wyczekiwany mecz Polska - FInladnia

Powiem krotko... ['] ['] [']

Nie no oni nic nie graja w dupie mam ten mecz ide do kompa. Ja nie wiem moze im sie pomylilo ze to my prowadzimy i proboja grac na czas :co: :co:

Kendzior - 2006-09-02, 23:15

Żenua

I znowu brak pomyslu, zaangazowania, dokladnosci i wykonczenia czyli Reprezentacja Polski przelomu XX-XXI w. Kumam ze nie umiemy bramki strzelic (sic!) ale zeby podarowac przeciwnikowi wszystkie 3 gole to szczyt. Nie ma lidera, trenera, playmakera...NIKOGO.

Miskiewicz - 2006-09-02, 23:21

Dudek, Bak, Zurawski, Szymkowiak, Frankowski - wypierdalac. Mialy byc zmiany, miala byc walka i zawzietosc, a bylo jak zawsze.

Szkoda klawiatury.

Nigdy wiecej nie chce ogladac tych psudo-kopaczy w trykocie z orlem na piersi.

Won!

dziki - 2006-09-02, 23:24

Glowacki najlepszy na boisku, dwukrotnie przy bramkach faulowany .. cholera jasna! Czerwona kartka z nieba - koles go pchnal na murawę a upadając Arek chwycil go za koszulke. Przy pierwszej bramce byl sciagany do parteru ze az strach.

A poza tym nie do przejscia.

Reszta ... Eh.

Marcinho - 2006-09-02, 23:30

Ja mam tego dosyć, to jest żenada. 0 umiejętności, 0 zaangażowania, 0 pomysłu. Ciągle te same twarze, ciągle ci sami rzemieślnicy, którzy nigdy nie wyjdą powyżej swojego mizernego poziomu.

A najgorsze jest to, że pomimo wszystkich jobów i tak zapewne będę z nadzieją patrzył na środowy mecz...

[']

Latin - 2006-09-03, 01:22

Ja tam się nie podniecałem za bardzo.Czego chcieć skoro to prawie ta sama kadra co na MŚ plus dwie zmiany na gorsze Dudek i Frankowski.Żal było patrzeć jaka się zrobiła łamaga z Franka (ale spoko odszedł z Wisły żeby się rozwijać),a Matusiak siedział na ławie i pewnie się uśmiechał pod nosem.Mam nadzieje że już z Serbami zagra zamiast naszego małego asa :tancze:
P.S Moim zdaniem Głowacki faulował pierwszy przy drugiej bramce.
P.S2 Atmosfera na trybunach w Bydgoszczy V-ligowa,ale piłkarze tez nie pomogli.

Nederlander - 2006-09-03, 01:34

Kendzior napisał/a:
Nie ma lidera, trenera, playmakera...NIKOGO.


Juz sie zaczyna :/ A czego ty chcesz Kendzior od trenera? Co takiego mial osiagnac Beenhakker z grupa patalachow. Zrozumialbym krytyke gdyby zle ustawil druzyne, zle dobral sklad po 4-5 miesiacach pracy z kadra. Ale to byl jego 1 mecz o punkty, a nie jest z pewnoscia jego wina, ze Polacy na boisku zagrali jak c.ioty. Leo jest swietnym motywatorem i strategiem, ale w kilka dni nie zmieni mentalnosci tych urodzonych przegranych. Oni poprostu nie potrafia walczyc jak faceci, nie maja jaj. Szlag mnie trafia kiedy ogladam ich mecze. Ja choc jestem amatorem i umiejetnosci mam nieporownywalnie mniejsze, zapieprzam od bramki do bramki przez 2 godziny non-stop i zostawiam zdrowie na boisku byle tylko moja druzyna wygrala i grala jak najlepiej. To ma byc reprezentacja Polski :/ Problemem nie jest na pewno trener, bo on juz swoja klase potwierdzil nie raz. To wiekszosc naszych zawodnikow powinna mecze reprezentacji ogladac w telewizji lub z trybun.

Najbardziej mnie denerwuje to, ze po kolejnym przegranym meczu wszyscy pseudo-specjalisci dojda do wniosku ze zatrudnienie Leo bylo bledem i znow bedziemy mieli polskiego 'fachowca', ktory nic nie zdziala. Jesli byl w tym wszystkim jakis blad to byl to blad Leo, ktory chyba jednak nie do konca wiedzial w co sie pakuje.

YOZ - 2006-09-03, 01:39

Zastanawiajace jest to, ze Polacy mieli zagrac presingiem. Jednak nasi trenerzy boja sie zaryzykowac wystawiajac kilku mlodszych graczy, ktorzy od malego powinni cwiczyc swoja wytrzymalosc, aby nie pasc po pol godzinie gry. Trzeci gol bardzo boli, chociaz nie wiem czemu...
dziki - 2006-09-03, 10:07

Teraz bedzie sporo wymian. Matusiak, Garguła czy Jeleń powinni grać od początku. Jeleń jako lewoskrzydłowy, bo na prawym całkiem nieźle Kuba gra ( a na lewym Krzynówek. Eh.).
Nederlander - 2006-09-03, 10:30

Jaki Kuba? Blaszczykowski? :|
Dodo - 2006-09-03, 10:41

-szymek, co robiles?
-biegalem
-ale ta koszulka jest sucha i nawet nie pachnie
:hahaha:

z serbia dostaniemy tak czy siak, ale ja chce matusiaka, smolarka i jelenia w pierwszym skladzie, gargula oprocz ladnego gola nic nie pokazal ale chyba kazdy bedzie lepszy od trabzona, ktory po przyjsciu musampy i marcelinho dluugo nie wyjdzie w pierwszym skladzie

zurawski kapitanem? loool. przeciez on sie boi krzyknac na reszte, zaden z niego lider. przydalby sie w tej druzynie ktos taki jak hajto


Finlandia, mocna jak zawsze :co jest:

Jynx - 2006-09-03, 10:57

Znowu nie mielismy drugiej linii :/
Ja jesli byl bym na miejscu Leo to pojechalbym do Niemiec i prosil na kolanach Zdebela zeby wrocil do kadry. Bo to chyba jedyny polski playmaker, ktory gra w porzadnym klubie i ktoremu pilka w zyciu nie przeszkadza. To co gral Szymek to kompromitacja, srodka pola nie mielismy wcale. Dlatego obroncy musieli grac dlugie pilki na Franka i Zurawia. Litmanen przy koncu swojej kariery sama technika, praktycznie bez biegania pokazal naszym napadalcom jak sie w pilke gra.

Okazuje sie, ze Janas wielkiego bledu nie popelnil nie zabierajac do Niemiec Franka i Dudka.

YOZ - 2006-09-03, 11:08

Jezeli Polacy az tak bardzo chca grac dlugimi pilkami, to trener powinien sie dostosowac i powolac Rasiaka, bo jako jedyny z nielicznych umialby cos wygrac w powietrzu. Zapomnijmy o 4-4-2 z jednym defenswynym pomocnikiem i jednym ofensywnym kreatorem w srodku pola. W takim ustawieniu widze 2 pivotow, 2 wysoko ustawionych skrzydlowych-atakujacych, a na szpicy zawodnik Southamptonu, ktory moglby zbijac pilki do Zurawskiego...
Kendzior - 2006-09-03, 12:01

W przypadku Rasiaka bylbym ostrozny - ile razy drewnas byl probowany, nawet jak w klubie strzelal gol za golem, tyle samo razy do gry Polakow NIC nie wnosil. Natomiast to ze Jelen powinien grac w pierwszym skladzie to chyba oczywiste.
Konan - 2006-09-03, 12:09

Po tym co wczoraj zobaczyłem doszedłem do jednego wniosku. Benhaker jest dobrym fachowcem więc mam adzieje że też nad tym myśli. Trzeba sobie bowiem jasno powiedzieć że awaans do mistrzostw Europy leży poza naszym zasięgiem i te eliminacje posłużą nam do zbudowania nowej drużyny opartej na młodych zawodnikach-a trzon już jest-Boruc,Glowacki(który do momentu pierwszej bramki był wyróżniającym się zawodnikiem),Garguła,Błaszczykowski,Smolarek i Jeleń. Niech Benhaker uczy ich przez ten caly dlugi rok swojej filozofii gry-gry pilką-na jeden,dwa a maksimum trzy kontakty.Bo emerytow już chyba nie oduczy tych denerwujących nawyków:bezsensownego holowania piłki a ewentualnie dlugich podan na aferę do przodu. I w ten sposb moze cos na tym zyskamy.Fakt-bedziemy dostawac nieilosiernie w dupe na poczatku,eliminacje bedziemy mieli przegrane na bank,ale w koncu to zaskoczy:). Natomiast jesli nic sie nie zmieni to do mistrzostw tez nie awansujemy( tylko rzez rok bedziemy sobie robili nasze narodowe nadzieje,w stylu"teraz Polska musi wygrac kazdy mecz"),ale za to rok stracimy.Bo nie mogą sluzyc te eliinacje jako dogrywanie emerytury w kadrze dla wiekszosci zawodnikow.Nie mozemy zaczac budowac nowej kadry z dnia na dzien na nic nie znaczących mecach eliminacyjnych i zalic sie wtedy ze nie ma czasu....chodź raz pomyslmy i nie łudźmy się awansem.
socio - 2006-09-03, 12:45

Eliminacje się zaczęły a tak na dobrą sprawę juz się skończyły.Jeśli nie potrafimy wygrać z Finlandią to gdzie mamy szukac punktów ?? W meczu z Portugalią czy może Belgią ??
Wczorajszy mecz to była totalna żenada.Dobra pierwsza połowka a później totalne dno.Pierwsza bramka to gratulacje dla Dudka, trzecia to gtaulacje dla obrony i Dudka (właściwie po co się rzucać jak wiem że piłka i tak i tak wpadnie do siatki). Niestety Beenhakker cudotwórca nie jest i nie będzie.11 piłkarzy na takim samym poziomie nie mamy w kraju.Niestety. Poza tym zmieniłbym już dawno ustawienie polskiej ekipy z 4-4-2 na 4-3-3.Niestety czas na jakieś poważniejsze zmiany a nie tylko trenera.Wypieprzyć emerytów i zacząć już teraz grać młodymi bo pokazali że potrafią grać.Zamiast zdejmowac Błaszczykowskiego wczoraj zdjąłbym bezproduktywnego dla mnie Franka a dałbym pograć Jeleniowi.Bramkarz to wiadomo że teraz numerem 1 jest Boruc a nie Dudek.Rozumiem Rafe dlaczego daje posiedzieć Jurkowi na ławce.Jego lata świetności już minęły i trzeba się z tym pogodzić.Te eliminacje trzeba poświęcić na budowę nowej drużyny, która powalczy w kolejnych eliminacjach.Bo Euro 2008 jest dla nas zbyt daleko...

mroo - 2006-09-03, 14:35

dziki napisał/a:
Glowacki najlepszy na boisku, dwukrotnie przy bramkach faulowany .. cholera jasna! Czerwona kartka z nieba - koles go pchnal na murawę a upadając Arek chwycil go za koszulke. Przy pierwszej bramce byl sciagany do parteru ze az strach.

A poza tym nie do przejscia.

Reszta ... Eh.


:głupek:
karny i czerwona byly tak ewidentne ze to nawet nie podlega dyskusji

ja bym wyjebal z tej kadry wszystkich i w ich miejsce powolal kadre do 21 lat, przynajmniej by dzieciaki biegaly, a to jest podstawa jesli chodzi o obecnei opilke, na stojaco sie meczy nie wygrywa

socio - 2006-09-03, 15:23

mroo karny jak najbardziej ale czy niemógł sobie podarowac tej czerwieni...
Romek - 2006-09-03, 15:38

Gosc wychodzil sam na sam wiec nie wiem za bardzo co mial mu darowac.
Sytuacja podobna do tej z finalu LM tylko ze tam zamiast karnego arbiter powinien uznac bramke.

danji - 2006-09-03, 15:48

e ?

przecież Eto'o faulowany był przed polem karnym :) Głowacki został ukarany dwa razy za jedno przewinienie, karny oczywisty z czerwona kartką mógł arbiter się wstrzymać.

RaVeN - 2006-09-03, 15:56

Głowa wracał do niezłej formy. Mam nadzieję, że ta kartka go nie zdeprymuje.

Ma chłopak pecha w reprezie.

Grę naszych grajków pozostawię bez komentarza. Jeśli Leon jest poważnym gościem to Dudzio z Serbią nie zagra.

Romek - 2006-09-03, 15:57

Powaznie przed polem? :P
mroo - 2006-09-03, 15:59

socio napisał/a:
mroo karny jak najbardziej ale czy niemógł sobie podarowac tej czerwieni...


a niby dlaczego skoro w przepisach wyraznie za takie przewinienie jest karny i czerwo?

socio - 2006-09-03, 16:25

Dobrze wiemy, że przepisy sobie a życie sobie.
A twoim zdaniem to wszędzie za coś takiego wypieprzają z boiska :P

Konan - 2006-09-05, 16:33

A co to wogóle zmienia...w tym momencie i tak bylo już po meczu, gra reprezentacji osiągnęła dno,wiec to czerwo było wyraźnym sygnałem że mogą już przełączyc na inny kanał...i jako takie było bardzo przydatne:D...
kieła - 2006-09-06, 21:19

Nie wierze w to co widze. Serbia jest tak slaba, czy Polacy wreszcie zaczeli cos grac? Potrafia zagrac presingiem, tu klepka, tu sie ktos pokaze zeby mu zagrac. Jak na razie bardzo ladnie. I Kowalewski pokazal, ze umie bronic. Ciekawe czy starczy sil na 2 polowe?
mroo - 2006-09-06, 23:11

kowalewski tragicznie pluje przed siebie jak nie uda mu sie zlapac

w interwencjach mial duzo szczescia

prawa strona na poczatku grala tak dobrze ze w ogole nie grala lewa, wynikiem czego prawa zdechla

ja bym jes\zcze zurawia wypierdolil z tej kadry bo chuja gra, albo nie trafia jak ma okazje albo niedokladnie zagrywa albo oddaje pilke zamiast ja poprowadzic, zawodnik bez jaj

jop i bak [']

a wasilewski strzelil bramke zaraz po wejsciu na boisko :/

kieła - 2006-09-06, 23:23

ogolnie polska dno itd... :) jak zwykle zero pozytywow.

Jak bramkarz zaczal bronic, to ma szczescie. Dziwne, ze Dudek tego szczescia nie mial?

mroo - 2006-09-06, 23:32

dno? czy widziales ten sam mecz?

drugi garnitur biegal!!

prawie caly!!

a ze sa glupkami bez kondycji to nie swiadczy o tym ze polska dno tylko ze zawodnikow mamy polprofesjonalnych, pol pilkarz, pol alkohol

Nederlander - 2006-09-06, 23:57

Ja nikogo bym nie wywalal, bo nie ma kim zastapic. Pochwalilbym za dzisiejszy mecz Matusiaka, Kowalewskiego, Golanskiego. Wszyscy pilkarze dali dzis z siebie wszystko, w porownaniu z poprzednim meczem widac bylo ze sa bardzo zdeterminowani i zalezy im tylko na zwyciestwie. Bylo blisko, ale jak zwykle ktos musial popelnic tragiczny blad :/ Jop nadaje sie jedynie na rezerwowego, a Bak niech juz sobie dorabia do emerytury w Katarze. Szkoda ze mamy taka kiepska obrone, bo zwyciestwo nam sie nalezalo.... No i szkoda ze Zuraw nie trafil, bylo tak blisko!

Ciekaw jestem co mowia krytycy Beenhakkera, bo jak dla mnie to wyciaga wnioski i jeszcze osiagnie dobre rezultaty. Szkoda ze po 2 meczach mamy tylko 1 punkt, bo powinny byc 3.

Kendzior - 2006-09-06, 23:57

no zuraw dzisiaj mimo asysty to zrobilby wiecej pozytku jakby go nie bylo. Kwestia tego ze nie mamy srodkowego pomocnika a za rozgrywanie odpowiedzialny jest stoper szachtara. To co zrobil Jop to w trampkarzach jest beka a co dopiero w meczy reprezentacji...Kowalewski niezle ale szczescie bylo po jego stronie - inna sprawa ze ustawic tez sie trzeba umiec. Krzynio mial przeblyski swiadomosci. Jelen i jego przyspieszenie to obecnie najgrozniejsza bron Polski (sic!).
kuryl - 2006-09-07, 00:31

niezły meczyk w wykonaniu Polaków. zabrakło sił w ostatnich 20 minutach. brakuje nam klasowych piłkarzy, ale dzisiaj cała drużyna próbowała nadrobić to walką, co bardzo cieszy biorąc pod uwagę to co działo się w Bydgoszczy. szkoda, że zwykle potrzeba naszym piłkarzom zimnego prysznica, by tak podeszli do meczu. dużo niedokładności

Lewandowski na środek obrony. długie holowanie piłki w środku pola to nie jest dobry pomysł, a taki miał właśnie dzisiaj obrońca Szahtara.
brakuje nam rozgrywającego. Radomski dobre zagranie przeplata z głupią stratą. czy za kreowanie gry nie mógłby odpowiadać np. Smolarek? może nie jest to najlepszy pomysł, ale jakoś nikt inny nie przychodzi mi do głowy z obecnych kadrowiczów.

Dobry mecz Jelenia, Matusiaka, Golańskiego. cieszyła mnie też postawa Jacka Krzynówka, szkoda zmarnowanej sytuacji kiedy świetnie włączył się w akcję i oddał strzał. szkoda także, że tak kiepsko wykonuje rzuty rożne.

forma Żurawskiego to dla mnie zagadka.

mecz niezły, wynik niestety słaby. powinno być 6 punktów, jest 1. szkoda, bo remis Finlandii z Portugalią byłby dla nas rewelacyjny.

baixinho - 2006-09-07, 06:53

chyba wlasnie o to chodzi ze nie ma rozgrywajacego.. benhaaker najwidoczniej doszedl do wniosku ze do grania wyrafinowanej pilki nie ma wykonawcow i ataki pozycyjne przez rozgrywajacego trzeba sobie odpuscic. lewandowski zagral moim zdaniem swietnie.

momentami strasznie brakowalo asekuracji a w ofensywie zdecydowania ale wreszcie nie cierpialem ogladajac polska pilke

dziki - 2006-09-07, 15:30

Lewy potwierdzil ze jest swietnym graczem.

A moze w koncu dac szanse Gargule? SZANSE nie "szanse".

Nederlander - 2006-09-07, 18:12

Rozgrywajacego nie ma, wiec trzeba grac w srodku z 2 bardziej defensywnymi zawodnikami - proste. Byc moze srodek pola bedzie jeszcze silniejszy po powrocie do gry Sobolewskiego. Jelen, Lewandowski, Matusiak, Golanski zagrali bardzo dobrze. Dwaj ostatni udowodnili ze oplaca sie powolywac pilkarzy z ligi polskiej i dawac im szanse od 1 minuty skoro Polacy grajacy za granica spisuja sie slabo. Naszym pilkarzom brakuje niestety zimnej krwi bo Jelen, Matusiak i Krzynowek mogli strzelic bramke gdyby troche lepiej przymierzyli, a Zurawski tez raczej powinien strzelic.

Jeszcze cos w temacie: Swierczewski twierdzi ze zagralby lepiej

:hahaha: :hahaha:

Pamietacie jeszcze kiedy zapewnial ze w Birmingham FC jest najlepszy techicznie i bedzie lidereme druzyny? Potem siedzial glownie na trybunach :lol:

Latin - 2006-09-07, 18:26

Pare zmian i już graliśmy lepiej.Coś mi sie wydaje że ta kadra na mecz z Finami to jeszcze sparawa Bobo Kaczmarka,a teraz Leo zobaczył co i jak to podziękował np. Dudkowi,Frankowi czy Szymkowi,za chwilke powinien tez pożegnać Jopa i może kogoś jeszcze.
Dobrze że Kuba Błaszcykowski pokazał się dużo lepiej niż w pierwszym meczu. :]

Dodo - 2006-09-07, 18:30

nie wiem czy tak duzo. chaotyczny jak cholera
beneras - 2006-09-07, 21:18

ale widac,ze ma ciagn na bramke,jest bardzo dynamiczny,swietnie prowadzi pilke.beda z niego ludzie
Nederlander - 2006-09-08, 12:04

Zgadzam sie z benerasem i Latinem. Blaszczykowski moze nic wielkiego nie zdzialal, ale udowodnil ze potrafi grac bez kompleksow. Nie bal sie pojedynkow 1/1 (a to juz jest + w przypadku polskiego pilkarza) i zagral z duzym zaangazowaniem. Nie rozumiem dlaczego Gazeta Wyborcza tak go skrytykowala za ten wystep. Choc faktem jest, ze w polu karnym mogl raczej podac zamiast sie przewracac :>
dziki - 2006-09-08, 16:37

"Choc faktem jest, ze w polu karnym mogl raczej podac zamiast sie przewracac :> "


Nikt jakos nie wspiomina, ze wczesniej minal kilku graczy gosci

Nederlander - 2006-09-09, 11:39

Bo to przeciez oczywiste ;)
Kendzior - 2006-09-09, 11:54

Blaszczykowskie jest bardzo przyszlosciowym zawodnikiem (mam tu najblizsza przyszlosc na mysli a nie przyszlosc a'la Mila czyli 2020...). Potrzeba mu doswiadczenie bo widac ze jest jeszcze troche caly ta kadra zaaferowany i gra lekko chaotycznie czasem. Ale chlopak zna chyba swoja wartosc i nie boi sie pojsc 1/1.
Negro - 2006-09-09, 14:39

Bo to chłopak z Częstochowy :cfaniak:
Romek - 2006-09-09, 14:59

...i sodóweczka lekko do głowy mu odbiła.
Nederlander - 2006-09-09, 15:03

Dlaczego niby? :> Wydaje mi sie, ze wlasnie jemu nie, w przeciwienstwie do wielu innych polskich 'talentow', ktorzy szybko sie przez to staczaja np. Smolinski.
Romek - 2006-09-09, 23:38

Spotkalismy go kiedys z dyskotece, zachowywal sie jak gwiazdor i ze tak powiem gardzil kolegami z ktorymi kiedys gral (nie mowie tu o sobie :) )
lordinho - 2006-09-11, 20:43

Dziś czytałem ciekawy wywiad z Beenhakkerem. Istotny fragment poniżej.

Cytat:
Ostatnie pięć tygodni spędziłem w Polsce, zobaczyłem i usłyszałem rzeczy, które mnie bardzo zdziwiły. Przecież to nienormalne, że jest tu całkiem spora grupa, która ucieszyłaby się z przegranej reprezentacji, która próbuje załatwiać przy kadrze swoje interesiki. Irytuje mnie wszechogarniający pesymizm. Ciągle coś nie gra, ciągle ktoś krytykuje, szczypie, prowokuje. Wszystko na nie. Jak tak można żyć?! Weźmy Zbigniewa Bońka. Był wielkim piłkarzem, mam dla niego ogromny respekt. Ale te wszystkie jego wypowiedzi, to narzekanie. OK, można krytykować, jednak skoro wszyscy są tacy mądrzy, to dlaczego nie uzdrawiają polskiej piłki? A naprawdę jest dużo do zrobienia. Polacy nie muszą grać w piłkę gorzej niż Portugalczycy, Holendrzy czy Francuzi.

- Nie przesłyszałem się?

- Nie. Polak nie jest mniej utalentowany niż Francuz, Holender czy Portugalczyk. Tyle że tam są programy rozwoju młodzieży, a w Polsce szkolenie leży. Taki Clarence Seedorf debiutował w Ajaksie mając 16 lat, już był gotowym piłkarzem. A w Polsce muszę tłumaczyć reprezentantom rzeczy, które na Zachodzie wpaja się 14-latkom. Szkoda, że tak mało ludzi jest zainteresowanych, żeby to zmienić.

Kuba - 2006-09-12, 08:45

Przeciez to kazdy wie od dawien dawna :(
Konan - 2006-09-18, 14:17

http://sport.onet.pl/7431...,wiadomosc.html

Aż strach się bać-widmo Mariusza K. znów krąży nad naszą S-Kadrą:/

Kuba - 2006-09-18, 14:55

E tam, Mariusz z mojej miesciny, wiec spoko :)
Dodo - 2006-10-07, 07:49

acek Krzynówek strzelił gola dla VfL Wolfsburg w piątkowym meczu towarzyskim z czeską Slavią Praga. Polak wpisał się na listę strzelców w 22. minucie spotkania, a jego drużyna wygrała 4:2.
Krzynówek mecz ze Spartą rozpoczął w podstawowym składzie. Opuścił plac gry po niespełna pół godzinie, kiedy to został zmieniony przez Christophera Lamprechta.

Występ Krzynówka jest dość zaskakujący, ponieważ zawodnik z powodu kontuzji nie zagra w meczu el. ME z Kazachstanem. Krzynówek ledwo przyjechał na zgrupowanie kadry, już wracał do swojego klubu, gdzie miał przechodzić rehabilitację. Uzgodniono, że ewentualnie dołączy do kolegów z reprezentacji w niedzielę po meczu z Kazachstanem.

:hahaha: :lol:

lordinho - 2006-10-08, 09:47

Po wczorajszym meczu naszych orłów naszły mnie różne przemyślenia na temat 1 ligi angielskiej. Początkowo sądziłem, że panuje tam taka miernota i nędza, że nawet Razorman wybija się ponad przeciętność na tle innych. Inna teoria jest jednak taka, że w tej championship są tak dobrzy zawodnicy, że oni grają, a piłka poprostu odbija się od naszego Grzesia jak w pinballu i stąd zdobywa on bramki.
Dodo - 2006-10-08, 10:57

tak czy siak wczoraj pokazal, ze nie wystarczy byc wysokim, zeby dobrze uderzac glowa :/
Konan - 2006-10-08, 14:10

Jednym słowem moge skomentować ten mecz-to skandal że dożyłem takich czasów że w końcówce meczu z Kazachstanem mało nie dostaje zawału serca z nerwów. Smutne :/ ....
Dodo - 2006-10-08, 15:57

mnie osobsicie karny w koncowce, na ktory sie zapowiadalo, nie specjalnie poruchal

zurawski powinien siasc conajmniej na lawie. zbyt dlugo czekamy az sie przelamie, ciotka taka z niego. matusiak !
kazmierczak niech sie nie osmiesza. zadnej dobrej pilki (z kazachstanem!), gdy zapowiadala sie ciekawa akcja, uderzyl sobie z trzydziestu paru metrow, juz mniejsza o to, ze strzal fatalny; gdy wyszedl sam na sam i mial dwoch graczy ktorym mogl podac do pustej to sie posepil, jestem jednak sklonny uwierzyc, ze nie zdazyl pomyslec i podniesc glowy

chetnie zobacze, co deco, czy ronaldo beda robic z naszymi :co jest:

mroo - 2006-10-08, 16:02

a pomyslec ze stawka na portugalie to 2.10

czy ktos mi to wytlumaczy :D ?

Siner - 2006-10-08, 17:08

Stawiam bez wahania :D

Chociaż możecie mnie wkręcać,że Polacy tak słabo grają ostatnio,bo od MŚ ich nie oglądałem :D

Mam nadzieję,że w środę szoku nie przeżyję i coś tam pograją :)

Dodo - 2006-10-08, 17:45

barcy nie oglada, polakow nie widzial, co ty robisz? :lol:
Romek - 2006-10-10, 18:57

Pije :]
Siner - 2006-10-11, 02:19

Na zadupiu byłem i tam TV nie mają :P . A Polaków nie widziałem,bo do domu wracałem
w tym czasie :] . Ale jutro mam zamiar obejrzeć i niech lepiej sprężą dupska i wygrają,bo jeśli nie będzie przynajmniej remisu,to nawet "M jak ..." albno inny "Klan" wybiorę zamiast ich oglądać :D

A właśnie wroóciłem z imprezy i postanowiłem zajrzeć :D

Jones - 2006-10-11, 15:45

coś słaba ta impreza jak pisac potrafisz :)
PilotM - 2006-10-11, 18:43

Ja nawet nie łudzę się o jeden punkt dla Polski. Portugalczycy pokażą nam nasze miejsce w Europie pod względem piłkarskim. Wiem, że cuda się zdarzają, ale czy myślicie, że drzemie w nas taki potencjał, jak w Szkotach, który przed paroma dniami potrafili zaskoczyć Francję?. O zgrozo przeczytałem dziś w jakiejś gazecie, iż wygrana z Kazachstanem dobrze rokuje. Nie dość, iż to są marzenia ściętej głowy, to jeszcze uzasadnione wygraną z ludźmi wychowanymi na stepach dalekiej Azji. Stawiam na wygraną Portugalii trzema bramkami. Obym się mylił.
gregori - 2006-10-11, 19:44

Szkoci zagrali bardzo ambitnie, Polska tak grac nie potrafi, dzis dobry wynik jest mozliwy tylko wtedy jesliby Portugalia totalnie zawalila mecz.
kieła - 2006-10-11, 21:08

Tak Gregori, wlasnie potwierdza sie Twoja opinia :lol2:
beneras - 2006-10-11, 21:22

e tam,bardziej racje ma teoria pilota \o/
Bruce - 2006-10-11, 21:44

2:5 :>

/o\

kieła - 2006-10-11, 22:25

No co tu duzo mowic, polacy zagrali po prostu zajebiscie.

Bronowicki chyba nawzeral sie jakiegos koksu przed meczem?

danji - 2006-10-11, 22:25

jeszcze nigdy nie widziałem tak grającyh Polaków :mdleje:

Może i Portugalia była dzisiaj wybitnie słaba, ale to nie nasz problem. Wszyscy zagrali świetny mecz, nie bede wymieniał, bo poniżej 5 nazwisk z pewnością bym nie zszedł. Szkoda tej straconej bramki, no ale byłoby chyba zbyt pieknie. Awans do ME jest możliwy.

brawo Polacy, brawo Leo :brawo:

dziki - 2006-10-11, 22:30

Szkoda mi, że Grześ bramki nie strzelił. Ale to co grał to była wyżerka, jego podania z Żurawiem i Ebim i Kubą i Mariuszem to rzeżżżżniaa. Cholera koksu to się chyba wszyscy nawpieprzali, Kuby tak grającego nei widziałem od roku, Mariusz pokazał, że miejsce w 11 wszechczasów ligi ukraińskiej dostał nie bez powodu itp.


AAAAAAAAAA byle by nastepny mecz nie był znów powtórką z Kazachów.

duszek - 2006-10-11, 22:33

mecz po prostu zajebisty

zaluje, ze nie pojechalem do Chorzowa z Qba i ziomkiem :/
szkoda co prawda tej straconej bramki, no i słupka Żurawia i sytuacji Lewnadowskiego po podaniu ['] od Rasialdo, ale graliśmy zajebiście, bez większych zastrzeżeń, najlepsi na boisku bez wątpienia Smolarek (2 gole i wogóle zajebiście z przodu) i Błaszczykowski (akcje po prawej stronie, mijał obrońców jak tyczki)

oby tak dalej, a 1 awans do ME jak najbardziej realny

[ Komentarz dodany przez: Raijn: 2006-10-11, 22:40 ]
Zapomniales o Bronowickim i Golanskim :)

danji - 2006-10-11, 22:44

paradoksalne jest to, że Smolarek czy Bronowicki nie zagraliby gdyby nie kontuzje Żewłakowa i Krzynowka, a Goliński wskoczył za Baszczynskiego. Również pozycja pierwszego bramkarza była niewiadomą, na początku numerem jeden miał być Boruc, kontuzja spowodowała, że z Finami zagrał Dudek. Jego występ był tak słaby, że wyleciał z kadry i do bramki wskoczył Kowalewski.
W odwodzie mamy jeszcze Jelenia, który na miejsce w skladzie bez watpienia zasluguje. Mam nadzieje, ze Leo w nastepym spotkaniu nie postawi na Krzynowka. Zewłakow to dla mnie kwestia dyskusyjna, ale to co grali dzisiaj nasi boczni obrońcy to był kosmos

PilotM - 2006-10-11, 22:55

Pomyliłem się trochę, ale wątpię, żeby ktoś pomyślał, że tak nam wyjdzie ten mecz, a Portugalia całkowicie oleje sprawę :] .
gregori - 2006-10-11, 22:57

Hau, hau, hau. Odszczekuje to co napisalem, ale co moglem myslec po poprzednich meczach. Bronowicki, Golanski, Blaszczykowski, Lewandowski i oczywiscie Smolarek zagrali tak ze Deco mogl sobie stac i podziwiac :D Z taka gra mamy szanse na awans, ale pytanie, czy ta forma zostanie utrzymana w kolejnych meczach.
Nie sadze by Portugalia mecz olala, chcieli wygrac i caly czas starali sie atakowac ale nie mieli wiele do powiedzenia wobec wspanialej gry Polakow.

Pred - 2006-10-11, 23:07

a mialem isc na browara z kuzynka i pewnie nie uwierzylbym gdyby ktos mi powiedzial ze polska wygrala

mecz zajebisty i mogl sie skonczyc nawet wyzej, teraz trzeba zagrac tak z kazdym :D

Konan - 2006-10-11, 23:44

Przecierałem oczy ze zdumienia--->Polska grająca maksymalnie na dwa,trzy kontakty, boczni obrońcy niesamowicie zaangażowani w defensywe( w tym bronowicki kilkakrotnie ośmieszajcy rywali),umiejętne przytrzymanie piłki w końcówce,niesamowita perfekcja w wyprowadzaniu szybkich kontrataków. Aż miło było oglądać bezradnego,bliskiego płaczu Ronaldo(ale on to już tak zawsze :P ). W kązdym razie chłopacy pozwolili mi na nowo uwierzyć że piłka jest sportem nieprzewidywalnym :) .

P.S. Ale tak na chlodno to szkoda troche że Deco nadal w fatalnej formie. Zaryzykuje nawet stwierdzenie że jest z tym coraz gorzej więc na dzień dzisiejszy(a przed nami najważniejsze mecze) Ryjek musi wystawiać Inieste...

Romek - 2006-10-12, 01:56

Opór mecz! Czego takiego na stadionie slaskim nie przezylem. Radosc po drugiej bramce wprost nie do opisania. :boje sie:

Jeszcze tego lata, jeszcze tego lata Pooooooooooooooooooooooolska bedzie mistrzem swiata!

CnK - 2006-10-12, 05:09

I jak tu żałować postawionych pieniędzy :D nikt się nie spodziewał takiej postawy Polaków, ale takie niespodzianki mogą nam robić częściej...

szkoda kilku naprawdę dobrych, ale niewykorzystanych sytuacji... :)

Dodo - 2006-10-12, 08:29

bramki z tego zajEBIstego meczu:

1-0
lub

2-0

gregori - 2006-10-12, 09:30

Wynik jest troche mylacy, bo na poczatku 2 polowy powinno byc juz 4-0 dla Polski, Portugalia do tego czasu nawet nie oddala strzalu na bramke. W samej koncowce cos tam mieli i strzelili gola, stad wynik 2-1 nie oddajacy kompletnej bezradnosci Portugalii przez prawie caly mecz.
Raijn - 2006-10-12, 13:17

Przede wszystkim swietna gra w defensywie, srodkowi obroncy zagrali bardzo dobrze, ale to co pokazali Golanski z Bronowickim to byl ideal, tak powinien grac boczny defensor, gdy gra sie czworka w linii.

Idealny mecz zagral rowniez Lewandowski, ktory rzadzil i dzielil w pomocy. Okazalo sie nagle, ze Polska moze zagrac skutecznie z 2 defensywnymi pomocnikami, a Lewy potrafi grac na tej pozycji, co nigdy nie wychodzilo mu u Janasa.

Wreszcie swietny mecz bocznych pomocnikow - Blaszykowskiego, a przede wszystkim Ebiego Smolarka, ktory przy obu bramkach zachowal sie jak profesor pola karnego. Co prawda Zuraw znowu nie strzelil, ale... IMO swietnie sie sprawdzil w roli cofnietego napastnika.

Jedyne co w sumie mnie martwi to fakt, ze nie mamy klasycznego snajpera, ktory potrafilby z polowki sytuacji zdobyc 2 bramki. Co prawda wczoraj dwie strzelil Ebi, ale jednak nie jest to sep pola karnego a'la Inzaghi :)

Koniec koncow, dawno nie widzialem tak grajacej naszej reprezentacji z tak mocnym przeciwnikiem. Gdyby Rasiak z Lewandowskim wykorzystali sytuacje z 2. polowy, wowczas bylby to identyczny scenariusz jak na IO w 1992 roku, kiedy to Polacy rozgromili Wlochow az 3:0.

mroo - 2006-10-12, 14:00

bede mogl teraz wnukom opowiadac jak pokonalismy w meczu o punkty druga druzyne europy i czwaarta swiata :lol:
Siner - 2006-10-12, 15:48

Muszę oglądać każdy mecz Polaków,bo to przynosi szczęście :D

Kapitalny występ wszystkich zawodników

Mam nadzieję,że kolejne spotkania zostaną rozegrane w ten sam sposób.

Dodo - 2006-10-12, 19:28

a ja sie obawiam, ze jak nas nikt nie zlekcewazy, nie strzelimy pierwsi gola i nie bedziemy mogli grac kontry, a kibice beda siedziec cicho, albo krzyczec "Ole!" przy kolejnych podaniach przeciwnika, ktory gra z naszymi w dziada, to nasi beda padaczyc jak zwykle

bo np nie pamietam takiego meczu, z jakims powazniejszym przeciwnikeim, zebysmy przegrywali i odrobili straty

gregori - 2006-11-15, 22:31

Leo zemscil sie na Belgach za mecz z 1985 roku :D Widac bylo jak duza radosc dalo mu to zwyciestwo. Belgia jest strasznie toporna ale mecz byl ciezki, zero techniki, sama walka. Gdyby nie ta porazka z Finami to Polska bylaby teraz faworytem grupy, ale jest calkiem dobrze, byle tak dalej.
Kendzior - 2006-11-15, 22:43

brawo Polska ! brawo kibice ! o ile mysmy dobrze zagrali to Belgia zagrala beznadziejnie. Mecz walki w trudnych warunkach, mozna bylo wygrac wiecej i na dluzsza mete szkoda zmarnowanych sytuacji.
Pred - 2006-11-15, 22:53

Przecieralem oczy ze zdziwienia, wystarczylo pogonic z kadry rasiakow, kosowskich i szymkow, wziac chlopakow z ligi polskiej i kazac im zapierdalac. Szkoda, ze nie udalo sie po pierwszej polowie wygrywac dwoma bramkami, bylby wiekszy spokoj i obylo by sie bez nerwowki /nasi wyraznie spuchli/ ale nie ma co narzekac, wspanialy mecz.
Latin - 2006-11-15, 23:01

Pozdrawiam wszystkim fanów Darka Dudki. Pisałem że jest chłopak ok,tylko nie na boku obrony,gdzie trzeba też atakować,na stoperze już lepiej,ale wciąż ma czasami mega błędy w ustawieniu. A taka dzisiejsza pozycja ok,zawali to jeszcze ktoś to naprawi,a do odbioru piłki ma talent :]
Tombi - 2006-11-16, 09:17

ja oglądalem ten mecz w pubie, ludzie śpiewali hymn ,kibicowali wszyscy powtarzali, że wygramy, tworzy się jakaś dobra atmosfera związana z reprezentacja, bo oprócz wyniku jest tez dobra gra, słyszałem nawet oleee!!!!!!! bo była ku temu okazja kilka pięknych podań i utrzymanie się przy niej, oby tak dalej, niech jeszcze Lewandoski wyzdrowieje
duszek - 2006-11-16, 09:41

korupcja !! zdyskwalifikować Belgię :lanie:

co do meczu, to świetna 1 połowa no i przytomność Matusiaka, szkoda 1-2 akcji Smolarka, w 2 było gorzej, ale udało się dowieść 0:1 do końca, przede wszystkim dzięki pewnym interwencją Boruca

Chadd - 2006-11-16, 09:59

Tombi napisał/a:
oby tak dalej, niech jeszcze Lewandoski wyzdrowieje


Kto by pomyślał że bedziemy tesknić za Levandinho :) Jak dla mnie to wlasnie on zrobil najwiekszy postep w ostatnim okresie i choc Dudka zagrał całkiem nieźle, to brak Mariusza był widoczny.

mais - 2006-11-16, 12:07

a teraz przed nami dwa dwumecze z kazachstanem i armenia, wiec perspektywa wzglednie latwych 12 punktow, a rywale graja ze soba wiec punkty beda tracic. Calkiem przyjmnie sie zapowiadaja eliminacje, jesli nie straca glupio punktow z nimi...
kieła - 2006-11-16, 21:16

z kazachami juz raz gralismy...
Konan - 2006-11-17, 11:30

Tych meczy właśnie obawiam się najbardziej. Nie bedziemy mogli grać swojej ulubionej kontry tylko konstruować ataki pozycyjne a jak to ostatnio wyglądało widzieliśmy w meczu z Kazachstanem. W każdym razie to mecze wlasnie z tymi druzynami zadecydują wg mnie o awansie dwoch druzyn. Każda strata punktów bedzie bardzo bolesna( o czym przekonali się w pierwszej kolejce belgowie :] )...
Dodo - 2006-11-18, 19:52

a ja sie boje, ze pod koniec eliminacji bedziemy naprawde zalozac tej frajerskiej porazki z finami. zeby nam nie braklo tych punktow :maruda:
mateusz_sam - 2006-11-18, 19:58

mecz z Belgami nie byl ciekawy, ale wazne sa 3 pkt. dobrze, ze Matusiak cisnal tego obronce do konca. Smolarek zmarnowal dwie swietne sytuacje. mozna mu wybaczyc. wazne zeby teraz nie tracic punktow z zespolami slabszymi.
Boraś - 2006-12-06, 17:53

ZEA - Polska 2:5 (1:2)

Polska: Łukasz Fabiański (46 min. - Mariusz Pawełek), Marcin Wasilewski, Adam Kokoszka, Dariusz Dudka, Paweł Magdoń, Jakub Wawrzyniak, Adrian Budka (46 min. - Wojciech Łobodziński), Rafał Murawski, Piotr Giza (46 min. - Maciej Iwański), Łukasz Garguła (46 min. - Robert Kolendowicz), Bartłomiej Grzelak (63 min. - Radosław Matusiak)

Bramki:

0-1 Bartłomiej Grzelak (8 min)
0-2 Marcin Wasilewski (17 min.)
1-2 Subait Khater (26 min.)
1-3 Bartłomiej Grzelak (50 min.)
2-3 Mohammed Srour (86 min. - karny)
2-4 Paweł Magdoń (87 min.)
2-5 Radosław Matusiak (90 min.)


Żółte kartki: Dariusz Dudka, Marcin Wasilewski.

Siner - 2006-12-06, 20:19

Nasza kadra szaleje ostatnimi czasy. Bardzo dobrze,że bezpośrednie zaplecze kadry jest bardz o dobre i z wielu grajków bęziemy mieli spory pożytek ;)

Wasilek kruszynka jak zwykle w swoim stylu z głowki niczym czołg :D

Kendzior - 2006-12-06, 20:42

i tak dadzą nam bana(na)

bramki po calkiem ladnych akcjach ale przeciwnik z bardzo dolnej półki. Taki półkownik jak mawia moj wykladowca o materialach w praktyce niemających zastosowania

dziki - 2006-12-06, 22:50

Koooookoooooszkkaaaaaaa jest Bogieeem:D
Boraś - 2007-01-11, 22:37

Beenhakker powołał kadrę na zgrupowanie w Jerez de la Frontera oraz mecze towarzyskie z Andorą (3 lutego) i Słowacją (7 lutego), które odbędą się w Hiszpanii.

Piłkarze powołani na mecz z Andorą

bramkarze: Mariusz Pawełek (Wisła Kraków), Łukasz Fabiański (Legia Warszawa)

obrońcy: Adam Kokoszka, Arkadiusz Głowacki, Dariusz Dudka (wszyscy Wisła Kraków), Paweł Golański (Kolporter Korona Kielce), Marcin Wasilewski (Lech Poznań), Grzegorz Bronowicki (Legia Warszawa), Jakub Wawrzyniak (Widzew Łódź)

pomocnicy: Radosław Sobolewski, Jakub Błaszczykowski (Wisła Kraków), Łukasz Garguła (BOT GKS Bełchatów), Sebastian Szałachowski (Legia Warszawa), Maciej Iwański, Wojciech Łobodziński, Robert Kolendowicz (wszyscy Zagłębie Lubin), Rafał Murawski (Lech Poznań)

napastnicy: Bartłomiej Grzelak (Legia Warszawa), Radosław Matusiak (BOT GKS Bełchatów), Łukasz Piszczek (Zagłębie Lubin)

******************************

Piłkarze powołani na mecz ze Słowacją

bramkarze: Artur Boruc (Celtic Glasgow), Wojciech Kowalewski (Spartak Moskwa), Łukasz Fabiański (Legia Warszawa)

obrońcy: Michał Żewłakow (Olympiakos Pireus), Jacek Bąk (Al-Ryyan), Arkadiusz Radomski (Austria Wiedeń), Golański, Wasilewski, Bronowicki, Dudka

pomocnicy: Mariusz Lewandowski (Szachtar Donieck), Euzebiusz Smolarek (Borussia Dortmund), Jacek Krzynówek (VfL Wolfsburg), Przemysław Kaźmierczak (Boavista Porto), Sobolewski, Błaszczykowski, Murawski, Szałachowski

napastnicy: Maciej Żurawski (Celtic Glasgow), Ireneusz Jeleń (AJ Auxerre), Grzegorz Rasiak (FC Southampton), Matusiak, B. Grzelak.

młody - 2007-01-11, 23:26

Nie ma Franka :beczy: :z jezorem:
BlueLion - 2007-01-12, 11:44

Bo Franek nie zachwyca. Co do selekcji to zgoda, nie graliśmy bo u nas zima, ale w meczu z Andorą można jeszcze kilku perspektywicznych ligowców sprawdzić.
RCDE - 2007-02-17, 20:13

Cytat:
Według informacji uzyskanych przez kuratora PZPN, chuligani z różnych klubów szykowali wielką zadymę podczas meczu eliminacji do mistrzostw Europy Polska - Azerbejdżan w Krakowie. W związku z tym zdecydowano się na przeniesienie meczu do Warszawy! Informację potwierdzili przedstawiciele PZPN.

"Plany kiboli wyszły na jaw i spotkanie zostało przeniesione z Krakowa do Warszawy" - informuje "Dziennik". - Woleliśmy nie ryzykować kolejnego międzynarodowego skandalu. Stąd ta decyzja - wyjaśnia kurator PZPN Marcin Wojcieszak.

Według planów mecz miał się odbyć 24 marca na stadionie Wisły w Krakowie. Jednak wszystko się zmieniło. - W Krakowie kilkukrotnie był sekretarz generalny PZPN Zdzisław Kręcina, który na podstawie rozmów z przedstawicielami Wisły Kraków przekazał mi informację, że przed meczem z Azerbejdżanem może dojść do poważnych awantur kibiców - powiedział cytowany przez PAP kurator PZPN. - W związku z tym zdecydowaliśmy się przenieść spotkanie do innego miasta. Poza tym na tamtejszym stadionie są problemy z podgrzewaną murawą, a biorąc pod uwagę niepewność pogody, rozgrywanie tam meczu reprezentacji byłoby sporym ryzykiem. Woleliśmy nie ryzykować. Ostatnio w naszej piłce jest sporo skandali. Po co nam jeszcze jeden - mówi Wojcieszak.

Mecz tuż tuż. Dlatego bardzo szybko podjęto decyzje o zmianie miejsca jego rozegrania. Do zorganizowania spotkania kandydatury były dwie - Warszawa i Poznań. O tym gdzie "biało-czerwoni" będą walczyć o kolejne punkty w eliminacjach zdecydował sam Leo Beenhakker i jego piłkarze. - Selekcjoner i kadrowicze chcieli grać w Warszawie - zdradza Wojcieszak.



Kurator PZPN udowodnił dobitnie że jest taką samą mendą jak ci których zastąpił.

młody - 2007-02-17, 20:22

I jak zwykle, wszystkiemu winni źli kibice, którzy chcieli Kraków zrównać z ziemią..
RCDE - 2007-02-17, 20:24

Jacyś dziwni ci kibice - do Krakowa mogli zjechać na dym, a do Warszawy nie? Leppera się boją? :lol:
Latin - 2007-02-17, 23:14

Winni kibice i to że nie mamy podgrzewanej murawy :(
Kibicuje w marcu Azerom ;)

dziki - 2007-02-18, 10:00

"że nie mamy podgrzewanej murawy

To była kpina. Pierwsi w Polsce mieliśmy taką murawę, a oprócz dróg dojścia wątpie by jakikolwiek stadion w Polsce (poza Koroną i może Lechem) mógłby się równać z tym co dziś jest w Krakowie. Wkurw... się jak mało kiedy, bo raz chciałem sam iść na mecz a dwa chciałem zabrać moich dwóch kuzynów (10-11 lat) żeby się przekonali co znaczy mecz reprezentacji. I kur.. odebrali im i wielu podobnym taką szansę, nie wierzę żeby ojcowie brali swoich synów do Wa-wy na mecz, a w Krakowie zapewne by ich zabrali (przynajmniej wielu:) ). Ja pier... układy.

A najgorsze, że nie wiem jak przeprosić młodych, że obiecałem ale nie da się iść na ten mecz. Kurwa.

Boraś - 2007-05-15, 20:30

Kadra na mecze z Azerbejdżanem (Baku, 2 czerwca) i Armenią (Erewań, 6 czerwca).


Bramkarze:
Artur Boruc, Wojciech Kowalewski, Łukasz Fabiański

Obrońcy:
Michał Żewłakow, Jacek Bąk, Dariusz Dudka, Marcin Wasilewski, Grzegorz Bronowicki, Paweł Golański, Jakub Wawrzyniak, Arkadiusz Głowacki

Pomocnicy:
Mariusz Lewandowski, Euzebiusz Smolarek, Jacek Krzynówek, Jakub Błaszczykowski, Łukasz Garguła, Przemysław Kaźmierczak, Rafał Murawski, Wojciech Łobodziński

Napastnicy:
Maciej Żurawski, Radosław Matusiak, Grzegorz Rasiak, Marek Saganowski, Mariusz Ujek

Lista rezerwowa:
Tomasz Kuszczak, Marcin Baszczyński, Adam Kokoszka, Ireneusz Jeleń, Maciej Iwański, Robert Kolendowicz, Łukasz Piszczek, Bartłomiej Grzelak

Boberek - 2007-05-15, 22:10

Kadra bez wiekszych niespodzianek wyrzucil bym tylko z niej wawrzyniaka bo zupelnie nie wiem za co go powolal skoro ostatnio Widzew dostaje niezlego lupnia od Lecha 6-1 i od Legii 2-0 ... natomiast nie wiem czemu na rezerwie jest Jelen bedacy ostatnio w bardzo dobrej formie ( 2 bramki w ligue 1).


jesli chodzi o najblizsze mecze to mysle ze z 4 punktow trzeba bedzie byc zadowolonym . bo te mecze moga wcale nie byc spacerkiem!

Boraś - 2007-08-07, 16:10

Kadra na mecz z Rosją - 22.08 @Moskwa

Bramkarze: Artur Boruc (Celtic Glasgow), Tomasz Kuszczak (Manchester United).

Obrońcy: Paweł Golański (Steaua Bukareszt), Marcin Wasilewski (Anderlecht Bruksela), Grzegorz Bronowicki (Crvena Zvezda Belgrad), Michał Żewłakow (Olympiakos Pireus), Jacek Bąk (Austria Wiedeń), Mariusz Jop (FK Moskwa), Seweryn Gancarczyk (Metalist Charków).

Pomocnicy: Jakub Błaszczykowski (Borussia Dortmund), Mariusz Lewandowski (Szachtar Donieck), Dariusz Dudka (Wisła Kraków), Rafał Murawski (Lech Poznań), Jacek Krzynówek (VfL Wolfsburg), Wojciech Łobodziński (Zagłębie Lubin), Radosław Sobolewski (Wisła Kraków).

Napastnicy: Maciej Żurawski (Celtic Glasgow), Radosław Matusiak (US Palermo), Euzebiusz Smolarek (Borussia Dortmund), Łukasz Piszczek (Hertha Berlin).


Lista rezerwowa: Mariusz Pawełek (Wisła Kraków), Jakub Wawrzyniak (Legia Warszawa), Arkadiusz Głowacki (Wisła Kraków), Maciej Iwański (Zagłębie Lubin), Przemysław Kaźmierczak (FC Porto), Marek Saganowski (Southampton FC).


Będzie to będzie ostatni sprawdzian biało–czerwonych przed wrześniowymi spotkaniami w eliminacjach ME 2008 z Portugalią (8 września) i Finlandią (12 września).

Kuba - 2007-08-07, 16:14

Sobol slabo gral z Zaglebiem. Lobodzinski zagral peirwszy mecz w wyjsciowej 11-tce wlasnie z Wisla. Dziwne to dla mnie :|
Boraś - 2007-08-28, 13:18

Kadra reprezentacji Polski na mecze z z Portugalią (8 września w Lizbonie) i Finlandią (12 września w Helsinkach)

bramkarze

Artur Boruc (Celtic Glasgow; 27A/0 bramek)
Tomasz Kuszczak (Manchester United; 5A/0)
Łukasz Fabiański (Arsenal Londyn; 4A/0)

obrońcy

Marcin Wasilewski (Anderlecht Bruksela; 18A/1)
Paweł Golański (Steaua Bukareszt; 6A/1)
Arkadiusz Głowacki (Wisła Kraków; 19A/0)
Mariusz Jop (FK Moskwa; 16A/0)
Jacek Bąk (Austria Wiedeń; 87A/3)
Michał Żewłakow (Olimpiakos Pireus; 69A/2)
Grzegorz Bronowicki (Crvena Zvezda Belgrad; 7A/0)
Dariusz Dudka (Wisła Kraków; 17A/2)

pomocnicy

Przemysław Kaźmierczak (FC Porto; 8A/1)
Radosław Sobolewski (Wisła Kraków; 29A/1)
Mariusz Lewandowski ((Szachtar Donieck; 36A/1)
Jakub Błaszczykowski (Borrussia Dortmund; 10A/1)
Łukasz Garguła (GKS PGE Bełchatów; 8A/1)
Jacek Krzynówek (VFL Wolfsburg; 71A/13)
Euzebiusz Smolarek (Racing Santander; 23A/8)
Wojciech Łobodziński (Zagłębie Lubin; 7A/1))
Michał Goliński (Zagłębie Lubin; 1A/0)

napastnicy

Maciej Żurawski (Celtic Glasgow; 63A/16)
Łukasz Piszczek (Hertha Berlin; 2A/0)
Grzegorz Rasiak (FC Southampton; 35A/8)
Marek Saganowski (FC Southampton; 18A/3)
Radosław Matusiak (SC Heerenveen; 9A/4)

lista rezerwowa

Jerzy Dudek (Real Madryt; 58A/0)
Jakub Wawrzyniak (Legia Warszawa; 2A/0)
Rafał Murawski (Lech Poznań; 3A/0)
Maciej Iwański (Zagłębie Lubin; 3A/1)
Ireneusz Jeleń (AJ Auxerre; 18A/2)
Paweł Brożek (Wisła Kraków; 7A/1)

onet.pl

Marcinho - 2007-08-28, 15:23

Goliński w kadrze :hahaha: a gdzie Iwański, który jest zdecydowanie najlepszym środkowym pomocnikiem polskiej Ligi?
baixinho - 2007-08-28, 15:49

tylko dlatego ze gargula mial kontuzje

benhaker ma kazmierczaka, sobolewskiego, lewandowskiego, ew. dudke z defensywnych i gargule i krzynowka z ofensywnych na srodek , nie widze miejsca dla iwanskiego

Siner - 2007-08-28, 15:53

Marcinho napisał/a:
Goliński w kadrze :hahaha: a gdzie Iwański, który jest zdecydowanie najlepszym środkowym pomocnikiem polskiej Ligi?

A co pokazał Iwański w meczu z Ruskami ?? Krzynówek grając w środku przez 10 minut zrobił 10 razy więcej niż Iwański przez prawie cały mecz. Iwański w kadrze boi się gry,a to dyskwalifikuje go w przypadku pozycji na której gra.

imerr - 2007-08-28, 15:54

Marcinho napisał/a:
gdzie Iwański, który jest zdecydowanie najlepszym środkowym pomocnikiem polskiej Ligi?

Niech siedzi w domu. Może w następnym meczu pucharowym albo w reprezentacji nie spali się i zagra cokolwiek. Bo z Rosją to był żal.

Marcinho - 2007-08-29, 09:01

IMHO trzeba dawać mu szansę - Żurawski również przez długi, długi czas zawodził, lecz później spłacił kredyt zaufania. Poza tym Iwański jest gwarantem dobrych dograń piłki ze stałych fragmentów gry, niezależnie od tego, czy gra w meczu dobrze czy słabo. Co do Golińskiego to po prostu nie jestem w stanie powiedzieć jakie ma atuty. Powiem więcej - oglądając w tym sezonie 3 mecze Zagłębia byłem zdziwiony jak Michniewicz mógł kupić takiego zawodnika do drużyny mistrza Polski.
Pred - 2007-08-29, 18:39

Nie wiem co sie dzieje z Iwanskim, wiosna wymiatal, a teraz jest jakis nieswoj. Moze to wylacznie gwiazda ligi. Dziwne tez ze Golinski zostal powolany a Iwanski nie o_O ten drugi mimo wszystko i tak lepiej od Golinskiego gra.
jedras - 2007-08-29, 19:22

a dla mnie iwanski to pilakrz, ktory nigdy wielkiej kariery nie zrobi. obserwuje go bacznie juz od czasow gry w szczakowiance, bo juz wtedy mial dobre rokowania na przyszlosc. jego atrybutami z pewnoscia sa dobrze bite stale fragmenty gry i niezly przeglad pola. jednak to co wystarcza na polskich boiskach nijak ma sie do tego co prezentuja rywale z zagranicy. iwanski jest jakis przestraszony, jakby nie wierzyl w swoje umiejetnosci. razi mnie jego nieporadnosc, tak bylo chociazby w 1szym meczu ze steaua, tak bylo tez w meczu z rosja. dla mnie to nie jest pilkarz, ktory udzwignie ciezar bycia rozgrywajacym. obym jeszcze kiedys odszczekal te slowa.
Nederlander - 2007-09-09, 00:26

Zakonczyl sie niedawno mecz z Portugalia i wciaz nie moge uwierzyc, ze wywiezlismy punkt z Lizbony :| Mecz byl bardzo dziwny, bo choc Portugalia przewyzszala nas o 2 klasy jesli chodzi o umiejetnosci techniczne, to jednak byla druzyna do pokonania gdyby tylko nasi pilkarze skupili sie bardziej w drugiej polowie.

Quaresma robil co chcial z Golanskim, Cristiano byl czesto powstrzymywany ale tez stwarzal ogromne zagrozenie. Deco mimo, iz dzisiaj nie byl pierwszoplanowa postacia, rozgrywal niezle spotkanie, a pilki jakie posylal kolegom byly niebezpieczne.

W naszej druzynie na pochwaly zasluzyli przede wszystkim Boruc i Blaszczykowski - do nich nie mam w zasadzie zadnych zastrzezen, pomijajac jakies drobne pomylki. Brawa naleza sie tez Krzynowkowi, ktory jak zwykle pokazal ze ma niesamowity charakter. Niech tylko popracuje nad rzutami wolnymi bo dzisiaj wykonywal je fatalnie - a jak wielkie znaczenie maja stale fragmenty gry nie trzeba nikomu przypominac. Niespecjalnie podobala mi sie gra Lewandowskiego, rowniez mimo bramki - tracil strasznie duzo pilek i to czesto w prosty sposob, niecelnie podawal. Generalnie wszyscy walczyli i dali z siebie wszystko, ale przez cala druga polowe widac bylo ze dali sie stlamsic psychicznie, wbrew temu co wpaja im caly czas Beenhakker. Mimo tego udalo sie osiagnac szczesliwy remis i trzeba sie z tego cieszyc.

Teraz pozostaje wygrac 3 najblizsze mecze: z Finlandia, ktora o dziwo jest tylko 2 punkty za nami, z Kazachstanem i Belgia. 29 punktow i awans jest. A nawet jesli bedzie 27 (zakladajac remis z Finami) to na pewno awansujemy tylko trzeba wtedy koniecznie pokonac Belgow. Najtrudniejsze mecze juz za nami, teraz powinno byc juz z gorki :)

Kendzior - 2007-09-09, 00:33

Jest jeszcze mecz z Serbią - tam tez jestesmy w stanie zdobyc punkty. Mysle ze w przypadku wygranej z Finlandią mozemy juz powoli swietowac, chociaz jestem calkowicie przeciwny przedwczesnym ekstazom :P

No i mamy 2-2 ! Mecz dobry, przynajmniej w wykonaniu Portugalczyków, którzy jechali nas wiekszosc meczu. Ale trzeba pamietac ze to wicemistrzowie Europy... Celne podanie, udane dryblingi , tylko ostatniego przylożenia im brakowalo - na szczęście .Chyba zbyt minimalistycznie podeszli do tego meczu.
Strasznie głupia bramka nr 1 dla Portugalii, bo akcje mozna bylo przerwac ze 3 razy po drodze. Przy drugiej zaś bramce niefartownie Blaszczykowski wzial sie za wybijanie, a Cristiano perfekcyjnia machnął nogą...No cóż - szkoda. Ale nie ma tego złego-wystarczy ze mamy Jacka K.-bezapelacyjnie nasz najlepszy zawodnik w tym meczu. Stale fragmenty mu nie wychodziły, ale bramka, choc szczesliwa, jest tylko i wylaczenie jego zasługą (Ricardo tez sie przydal ). Jak na mniej wiecej 10min przed koncem objechal dwoch obroncow i strzelił to juz widzialem pilke w siatce - pieknie to zrobił. Przy pierwszej swietnie Lewandowski poszedł za strzałem i dobrze strzelil choc mam wrazenie ze pilka odbiła sie jeszcze od obroncy.
Szkoda ze Zuraw znowu snuł się po boisku. Jest dobry ale musi sie chlopa przebudzic, pocwiczyc szybkośc bo niestety nic do gry ciekawego nie wniósł. Co sie tyczy obrony srodku pola gralismy lepiej niz na skrzydlach, Simao i Ronaldo pokazali troche swoich umiejęności i szaleli. Fakt ze Bronowicki i Wasilewski nie zagrali zle, ale byli po prostu na nich za słabi.
Wynik lepszy niz gra moim zdaniem, ale nie ma tego zlego co by na dobre nie wyszlo , jak zreszta widzielismy

Kibol - 2007-09-12, 08:37

sms ze szkła: "11 Polaków bez trudu poradzi sobie z 1 Finlandią" :D
Raijn - 2007-09-12, 20:19

Tylko 0:0, chociaz patrzac na gre to jest az 0:0. Blisko bylo zarowno zwyciestwo, jak i porazka (blizej). Sagan faktycznie chyba najlepiej sie pokazal, ze wszystkich napastnikow ostatnio. Blaszczykowski swietnie kiwa, ale czasem za malo mysli. Boruc bronil i dobrze i fuksiarsko. Dawno nie widzialem tak slabych bokow polskiej obrony, para Bronowicki-Wasilewski zdecydowanie lepiej zaprezentowala sie w meczu z Portugalia (choc tez za bardzo dawali hasac rywalom w swojej strefie). Wydaje mi sie, ze wariant z Rasiakiem, mial byc opcja "na wrzutke" ale raczey nic z tego nie wyszlo.
Nederlander - 2007-09-12, 21:53

Zgadza sie, boki obrony zagraly bardzo slabo. Zdecydowanie brakowalo bardziej ofensywnej postawy Dudki i Golanskiego, bo skrzydlowi byli osamotnieni gdy dostawali pilki.

Tak jak z Rosja, teraz tez bardzo slaba 1. polowa i Beenhakker byl slusznie bardzo niezadowolony z tego co widzial na boisku. Pozniej bylo juz troche lepiej, bo wreszcie potrafili sie utrzymac przy pilce, rozegrac i prowadzic atak pozycyjny.

Martwi mnie to, ze druzyna stwarza sobie tak malo sytuacji bramkowych, bo o ile z Kazachstanem powinno ich byc wiecej to juz z Belgami niekoniecznie. Na pewno niepokojace jest tez, ze napastnicy czesto albo nie graja w swoich klubach (Zurawski, Matusiak) albo graja jak Rasiak (Rasiak :D ). Ciezko powiedziec czy to Sagan powinien wystepowac w podstawowym skladzie, bo z nim tez nie wiadomo czy bedzie w odpowiedniej formie w nastepnym spotkaniu.

Kendzior - 2007-09-12, 22:01

a ja chetnie zobaczylbym zmiane Kazmierczak za Smolarka, zamiast Zurawia, ktory ewidentnie (znowu) potrzebuje przełamania, i chyba jednak lepsze jest dla niego ustawienie w jednej linii z drugim napadziorem. Boruc nas uratowal, Sagan z Blaszczem malo nie zbawil. Lekki niedosyt jest, ale moglo byc gorzej. W tej sytuacji wygrana ze slabymi Belgami (z Kazachstenem dzisiaj 2-2) jest ko-niecz-na.
Raijn - 2007-09-12, 22:22

Ja to najpierw czekam na wygrana z Kazachstanem. Niby o-czy-wis-te, ale... wiadomo, ze dopoki pilka w grze...

Mam nadzieje, ze Portugalia dzisiaj zremisuje z Serbia, a ta ostatnia w nastepnej kolejce straci punkty w Armenii (chociaz ciezko przewidziec, jak poradzi sobie nowy trener i czy druzyna ocknie sie po smierci obecnego/poprzedniego). Bo pozniej to ciezko bedzie im zgubic gdzies punkty. W sumie to kalendarz ustawiony jest tak, ze wiele wskazuje na to, iz 21.11 bedziemy walczyc o wszystko wlasnie z Serbami.

PS. Ktos cos wie wiecej o konfrontacjach azersko-ormianskich? Dlaczego sie nie odbyly itd.

Boberek - 2007-09-12, 22:53

Raijn konfrontacje azersko -armenskie nie odbyly sie bo nie mogli dogadac co do miejsca lub daty rozegrania spotkania....

co do naszych dwoch meczy to zastanawiam sie czy nie lepiej byloby dla nas nawet porazka z Portugalia a zeby zwyciezyc z Finlandia. ale nie ma co gdybac tzeba po prostu wygrac z kazachami i belgami u siebie iwtedy mysle ze przed ostatnia kolejka wyniki tak sie uloza ze nie bedziemy musieli drzec o wynik z serbia...

co do dzisiejszego meczu dobry wystep Blaszcza ,Lewego i Boruca mimo kiksu...reszta bardzo przecietnie oby na mecze z kazachstanem i belgia Wasilewski i Bronowcki byli zdrowi bo to dzis wyprawialy boki obrony to masakara szczegolnie Dudka!

Raijn - 2007-09-13, 00:06

No i Portugalia - Serbia 1:1. Chyba niezly wynik dla nas, co? :)

Tym bardziej szkoda tego dzisiejszego remisu, bo mielibysmy awans prawie w kieszeni. A tak to moze nas czekac ciezka batalia az do samego konca.

Nederlander - 2007-09-26, 10:32

Przypomne jeszcze, ze po meczu Portugalii z Serbia wywiazala sie spora bojka, w ktorej udzial wzial Scolari. Bramka dla Serbow padla po ewidentnym spalonym, co rozzloscilo Portugalczykow.

A teraz odnosnie naszej kadry:

http://www.pilkanozna.pl/news.php?ID=76179

Cytat:
Ma dopiero 18 lat, a już angielskie media okrzyknęły go przyszłą gwiazdą Premiership. To Lukas Jutkiewicz, nowy nabytek Evertonu. Piłkarz ma polskie korzenie i - co najważniejsze - bardzo chce grać dla reprezentacji Polski.

- Nie znam polskiego, ale szybko się nauczę. Powaga! Bo już zdecydowałem, że wolę grać dla Polski niż Anglii. To moja niezależna decyzja, nikt mnie do niczego nie namawiał - mówi młody piłkarz.

Lukas Jutkiewicz jest bardzo podobny do Wayne'a Rooneya. Kilka lat temu brylował w turnieju Milk Cup w Irlandii, zupełnie jak Rooney. Teraz trafił do Evertonu, czyli tak jak Anglik w początkach swojej kariery. Ale najważniejsze, że chce grać w koszulce z orzełkiem na piersi.


Nie mowi po polsku, ale chce grac dla reprezentacji Polski. Hmm...

Kuba - 2007-09-26, 10:35

Skonczy sie jak zawsze.
Boraś - 2007-09-26, 10:47

Nederlander napisał/a:
Nie mowi po polsku, ale chce grac dla reprezentacji Polski. Hmm...


Dlaczego 'hmm' ? A Olisadebe to co ? Czarny Miodek ?

Negro - 2007-09-26, 10:50

Zagra dla Niemiec :lol2:
Gieneq - 2007-11-09, 19:26

Wybiera się ktoś na mecz z Belgami do Chorzowa ?? Dziś przyszedł mój bilecik :konik:
Negro - 2007-11-10, 00:51

ja bendem
Pred - 2007-11-10, 11:19

Dla dobra polskiej pilki i awansu do Euro lepiej zeby mnie tam nie bylo.
jedras - 2007-11-10, 15:39

a ja jestem strasznie sfrustrowany, przespalem jakos ta przedsprzedaz internetowa i mozna rzec, iz obudzilem sie z reka w nocniku:/ obecnie ceny na allegro osiagaja horrendalny poziom, nie mam zamiaru placic 400 i wiecej za bilet wart 100.

mysle, ze mozna by jechac w ciemno, bilet pewnie sie dostanie u konia po rozpoczeciu meczu po cenie, jak nie taniej, tyle ze chyba dam sobie spokoj, daleko mam.. Ale super sprawa swietowac awans do ME i przezyc ten masowy orgazm 45 tys Polakow zgromadzonych na stadionie :konik:

BlueLion - 2007-11-10, 15:52

Na miejscu zawsze możesz dogadać sie z ludźmi odpowiedzialnymi za ochronę "Ślązaka". Cena +/- jest porównywalna z ta na bilecie ;)
Kendzior - 2007-11-17, 11:42

Jaki wynik będzie? 1-0 lub 2-1 dla Polaccos :) i pierwsze ME w historii na których będzie nasza reprezentacja !

Jestem ciekaw m.in czy Zuraw zagra w pierwszym , bo ostatnio duzo z tego nie wynikało. Mimo wszystko postawiłbym na niego bo Matusiak jak dla mnie był gwiazdą która szybko zgasła, chyba że akurat obudzi się na Belgów. Mysle ze Belgowie sie nie położą, mają troche odswiezony sklad, trzeba grac konsekwentnie do przodu. Oby

:polska: !! !!!!

kuryl - 2007-11-17, 12:09

nasi dziś na pełnej.... 3:0 !!

Żurawski jest w pierwszym składzie, liczę, że coś ustrzeli, jak Krzynówek i Smolarek :D

wszystko to ubarwi szpaq :konik:

:polska: :polska: :polska: :polska: :polska: :polska: :polska:

imerr - 2007-11-17, 12:11

przecież Żurawski wszedł z Kazachstanem i był jednym z najlepszych
Kendzior - 2007-11-17, 12:21

a to duzo tlumaczy bo tego meczu nie oglądałe tylko w radiu sluchalem. Ale i tak jeden z najlepszych w meczu z Kazachami wygląda tak sobie ;)
imerr - 2007-11-17, 12:23

w klubie nie gra wcale, ostatni gol bodaj w lutym. ale jak reprezentacji nie szło, to wszedł i pociągnął grę :]
Siner - 2007-11-17, 12:58

Jak to w lutym,przecież strzelił ostatniego karniaka w meczu el. LM :P

Jeżeli nasi nie wystraszą się szansy,to pojedziemy Belgów aż miło. Gorzej,jeśli stracimy jakąś frajerską bramkę na początku :/ Wtedy może być gra ala Barca ostatnio :/

No ale bądźmy dobrej myśli ;)

:polska:

BlueLion - 2007-11-17, 15:22

Nie ma bata, muszą wygrać bo w Belgradzie będzie im zajebiście ciężko. Oni o tym dobrze wiedzą. 2-0 :polska:
Fydlej - 2007-11-17, 16:24

1-1 i jedziemy po remis i awans do Belgradu. Oczywiście awansujemy.
Dodo - 2007-11-17, 19:24

trzeba liczyc na krzynowka i smolarka, bo po zurawiu spodziewam sie kolejnego bezbarnego wystepu

w ogole, na szpicy wolalbym matusiaka. dla mnie, niezaleznie od tego, czy gra w klubie, jest najlepszym polskim srodkowym napastnikiem

Boberek - 2007-11-17, 23:39

Mecz ten do znudzenia przypominal mi mecz z Norwegia 3-0 sprzed 6 lat gdzie awans wywaliczylismy sobie takze w Chorzowie takze w przedostatnim meczu itakze w meczu z reprezentacja przezywajaca kryzys.....nalezy wspomniec o wspanialem postawie kibicow - kiedy 45 tysiecy wiary odspiewalo Mazurka Dabrowskiego to mi przeszly ciarki na plecach . Mam tylko nadzieje ze ostatni mecz w Eliminacjach nie zakonczy sie kleska jak 6 lat temu z Bialorusia 4-1....

i dlatego dzis sie trzeba cieszyc a od jutra trzeba zaczac mocno zapier..dalac zeby za rok Euro 2008 nie zakonczyly sie tak jak ostatnie MS w Korei i w Niemczech!

ale poki co jest zaj - EEEEEBBBIIIII- scie!

P.S kto by sie spodziewal po pierwszych 2 meczach takiego zakonczenia podejrzewam ze nikt poza Leo :)

Kuba - 2008-02-07, 13:45

Nikt nie pisal o dobrej pierwszej polowie z Czechami i zwyciestwie 2-0 z szost swiata, wiec ja cos napisze. Ladna pierwsza polowa i nic poza tym, w drugiej obrona caly czas. Widac wielkie roznice pomiedzy tymi reprezentacjami. Czesi przewyzszaja nas taktycznie i indywidualnie (czasami co robil Baros z Lewandowskim to masakra). My strzelilismy bramki po naszych typowych akcjach - prostopadla pilka, albo zrzutka ze skrzydla. Najwazniejsze, ze to wychodzi ;] Zobaczymy jak bedzie na EURO. A kto tam pojedzie?


Pred - 2008-02-07, 15:38

Ja ogladalem. Pierwsza polowa faktycznie bardzo dobra w naszym wykonaniu, oprocz strzelonych goli doskonala okazje zmarnowal Ebi. W drugiej nie potrafilismy stworzyc skladnej akcji, poza kontra w ostatnich minutach gdy wychodzilismy 4 na 2 a Magic Zurawski podal do Lobo za plecy. W ogole sprawa srodkowego napastnika to najtrudniejszy temat, Zuraw ma juz najlepsze lata za soba a Wichniarek nie zagral nic ciekawego, jednak ja bym na niego stawial. Moze i gra w slabym zespole, ale gra i strzela bramki.
Kuba - 2008-02-07, 16:37

Wichniar nie zagral zle. Walczyl w odbiorze, ale pilek nie dostawal, a z tego zyje napastnik. Za to zajebista pilke zagral Ebiemu, ale ten to spieprzyl :/
mati0123 - 2008-04-18, 14:47

Najfajniejsze jest to ze Beenhakker przez caly czas powtarzal ze w eliminacjach i po nich dla kazdego reprezentacja stoi otworem i kazdy dostanie szanse, to ja nie rozumiem dlaczego takiej szansy nie dostal Jelen, ktory gra w lidze francuskiej, a pewnie nie jeden z naszej obecnej kadry zginalby w tej lidze. To samo Kaz i Grzelak, Kikut, Kowalczyk, Sikora, Grosicki, Gancarczyk i kilku innych nie bede tutaj dalej wymieniac bo jest jeszcze kilku pilkarzy ktorzy zaslugiwali by dostac choc jedna szanse w jednym sparingu, a jej nie dostali.
Obecna kadra to zbior ulubiencow Leo i mam nadzieje ze to wystarczy bo kadra nie jest zla, tylko ze jak ona zagra nie wiele lepiej niz z USA to raczej moze byc kiepsko
To jest wlasnie to bo kilku pilkarzy nie prezentuje sie juz tak jak w eliminacjach, Bronowicki zagral mniej niz polowe meczow w przecietnej lidze serbskiej, Radomski przez dluzszy czas nie gral w Austrii, Kuba kontuzja, Krzynowek gral bardzo malo, Matusiak no ostatnio tez widac jak gra :/
Ciezko bedzie, ale trzeba wierzyc jak sie kibicuje :P

Siner - 2008-04-18, 16:29

Wujek Leoś wie co robi - udowodnił to wiele razy, dlatego trzeba mu zaufać. Nie porównujmy go do Engela czy Janasa, bo trenerem jest od nich o niebo lepszym. Mam nadzieję, że postawi na nogi takich graczy jak Krzynia czy Kubę.

Moim zdaniem taki Wichniar zasługuje nie tylko na Euro, ale i na pierwszą jedenastkę. Nasza gra niewiele się będzie różnić od gry Arminii, która gra głównie z kontry. Wichniarek potrafi zagrać także na skrzydle, więc byłby doskonałą alternatywą dla Błaszczka czy Krzynówka.

Za to całkiem nie rozumiem, co wujcio widzi w Matusiaku. Koleś przez ostatni rok zwiedził Włochy i Holandię. Wrócił do Polski i nawet na naszej mizernej lidze nie idzie mu za dobrze. Na Euro pojedzie, bo nie ma w szerokiej kadrze Rasiaka, a wysokiego napadziora potrzebować będziemy.

imerr - 2008-04-18, 16:53

Leo wie co robi, ale nie wiem co on widzi w Rogerze (jedyny taki wynalazek na Euro, raczej wstydliwa sprawa, bo robią tak tylko Azerowie), Janczyku (nie strzelił w całym życiu nawet 20 goli w lidze) czy Saganowskim.

Matusiak w ciągu roku strzelił 2 gole w lidze. W całej karierze miał dobrą jedną rundę.

Mam nadzieję, że Błaszczykowski będzie w formie, a Majewski pojedzie nawet jak nic nie zagra.

Szkoda trochę, że Leo Sikory nie sprawdził, bo jest na pewno obecnie lepszy niż Matusiak, Saganowski, Janczyk czy Zahorski.

johnny garden - 2008-04-20, 00:58

Polskie obywatelstwo dla Rogera wywołuje spore kontrowersje:
http://www.sport.pl/pilka/1,88822,5134959.html

Mefju - 2008-04-20, 11:28

TO było do przewidzenia. Roger jak dla mnie to całkiem inna sprawa jak z Olisadebe i wolałbym żeby zamiast Brazylijczyka pojechał jakiś młody polak tj. Murawski czy Majewski (ten pierwszy jeszcze ma w sumie szansę ;) ) . Ogólnie jak Roger będzie grał dobrze to się będe cieszył, a jak nie to będe na nim psy wieszał :D Taka mentalność Polaka :P
Pred - 2008-04-20, 11:30

To by mialo sens rok albo pol roku temu, a przyznawanie obywatelstwa na miesiac przed impreza jest niepowazne. I to jeszcze gdyby chodzilo o jakiegos naprawde dobrego zawodnika, a nie ligowa popierdolke. Ciekawe co bedzie jak nasz nowy Polak w kadrze sie nie sprawdzi.
Mefju - 2008-04-20, 12:44

Pred napisał/a:
Ciekawe co bedzie jak nasz nowy Polak w kadrze sie nie sprawdzi


No a co może sie dziać? Jak będzie grał dobre to będziemy go na rękach nosić i będziemy gratulować Leo jego kunsztu trenerskiego,a jak będzie grał dno to będziemy sie wkurwiać że dostał bilet na Euro z dupy i że Benhakker równie dobrze mógł wziąć jekigos młodego rodowitego polaka ;) To jest Polska tu jest taka mentalność :D

dziki - 2008-04-22, 10:46

Nie, nie. Ja i tak nie pogodziłbym się z tym, że na Euro pojedzie koleś, który Polskę ma w dupie, a całe to obywatelstwo to znakomita dla niego forma autoreklamy. Nie dość, że ma paszport UE to jeszcze może pojechać na imprezę, na której są scouci każdego klubu w Europie.

Pieprzy mnie to, że mógłby grać dobrze. Olisadebe dla gry w repce zrezygnował z występów w Nigerii, w której był bodaj w szerokiej kadrze, poza tym miał żonę Polkę. Oli był w rankingu na najlepszego gracza Europy w 30 bodaj, cholera:D Roger dla mnie nie powinien dostawać szansy gry w reprezentacji. Majewski, Murawski - o tak. To są gracze, którzy niedługo mogą podbijać średniaki europejskich klubów, a w przypadku Majewskiego być może nawet tych lepszych kadry zaliczy i to zaliczy z występami. Ba, wolałbym Pawła Brożka, który strzela te 18 bramek w lidze i kilka poza nią. Grześka Rasiaka, który jakoś kopie w Premiership - nawet Misiencjusza Górowłodka z chrzanowskiej klasy C - byle by nie "naturalizowanego" Rogera.

BlueLion - 2008-04-22, 11:32

Cytat:
Roger Guerreiro - Boże, oświeć Dungę!

Brylantowy pomocnik warszawskiej Legii twierdzi, że bardziej marzy mu się powołanie od Carlosa Dungi, a nie Leo Beenhakkera. Jednak nie wyklucza, że kiedyś przywdzieje biało-czerwony strój. Coraz lepiej czuje się w Warszawie, ale język polski wciąż przysparza mu problemów. Niedawno zmarł mu ojciec - pochował go w koszulce Legii. Dlaczego? Przeczytajcie!

Fragment tekstu:

- O tym, że miałbym zagrać w waszej kadrze, dowiedziałem się z gazety. Nie jest prawdą, że złożyłem wniosek o przyznanie polskiego paszportu. Nic takiego nie miało miejsca. Nie mówię jednak „nie”, bo kto wie, co przyniesie przyszłość? Jak to mówią, my decydujemy o teraźniejszości, ale o przyszłości to już tylko Bóg. I, jak mówiłem, wolałbym, żeby oświecił Dungę. Co by na grę dla Polski powiedziała rodzina? Na pewno poprą każdą moją decyzję. W pewnym momencie rodzice zdecydowali się na separację, zostałem z mamą i przez to szybko stałem się głową rodziny. Dlatego od dawna sam podejmuję najważniejsze decyzje. Wiem jednak, że mama stanęłaby za mną murem.


Ojca o zdanie zapytać już nie zdąży. Zmarł w grudniu. - Będę czcił jego pamięć każdą kolejną bramką – zapowiada Roger. - Wszystkie moje gole będę dedykował właśnie jemu. Postanowiłem nawet zmienić napis na mojej koszulce. Do tej pory miałem napisane „Roger”, ale od rundy wiosennej zmieniam na „R. Guerreiro”. Żeby nazwisko taty było widoczne...

więcej w miesięczniku Futbol.pl 03/2008


"Naturalizacja" Rogera to zdecydowanie nie jest dobry pomysł.

imerr - 2008-05-15, 15:29

http://www.sport.pl/sport/1,89344,5213369.html - Leo o napastnikach. Dawałem już w szałcie, ale to naprawdę ciekawe, bo nasz selekcjoner wyjaśnia dlaczego nie ma miejsca w kadrze dla np. Wichniarka
Raijn - 2008-05-17, 12:19

Tak a propos Rogera i jego nowego obywatelstwa. Tez mi gdzies tam kiedys przemknela mysl, ze to dobra forma promocji dla niego. Niby tak, ale... Jak ma isc do ruskich, to nie tylko mu ono nie pomoze, ale i troche przeszkodzi (wizy). Zapominacie tez o innej waznej kwestii: gdy ktos przyjmuje polskie obywatelstwo musi zrzec sie dotychczasowego (prawo adminstracyjne sie klania), wiec wg rozumienia prawa "Rożer" przestaje byc Brazylijczykiem.
imerr - 2008-05-17, 12:34

Brazylijczycy pewnie też potrzebują wiz w Rosji, a z polskim paszportem w UE będzie mu łatwiej.
Batata musiał się zrzec obywatelstwa brazylijskiego, nawet nie wiem jak to wygląda z Rogerem. Kiedyś czytałem, że gdy jest skrócona droga do uzyskania polskiego (Olisadebe, Roger), to z tym poprzednim jest jakoś inaczej.


Ale jak wiemy, nigdy, przenigdy i tak nie ma szans na stanie się Polakiem :]

Najlepsze jest to, że tutaj:



piłkarz dostał pustą teczkę, a impreza była dla pana prezydenta. obywatelstwo piłkarz dostał kilka dni później od wojewody.

dziki - 2008-05-17, 12:46

Raijn na pewno?

Ustawa o obywatelstwie polskim z 1962 + poprawki :

Niby Art 2 głosi :"Obywatel polski w myśl prawa polskiego nie może być równocześnie uznawany za obywatela innego państwa." ale ...

Art 3, ust. 3: "Nadanie obywatelstwa polskiego może być uzależnione od złożenia dowodu utraty lub zwolnienia z obywatelstwa obcego."
Art 10 po raz kolejny to samo. Art 11 to samo.

Nie wiem, ja nie widzę też kto podejmuje tą decyzję - prezydent czy wojewoda. Rozdział 4 o właściwościach organów tego nie precyzuje albo ja jestem ślepy.

Cała ustawa tu:
http://www.abc.com.pl/serwis/du/2000/0353.htm

Raijn - 2008-05-17, 16:58

Dziki na 100%, chyba ze cos sie w tej materii zmienilo w przeciagu ostatnich 2 lat (wtedy walkowanie tej ustawy mialem na studiach). Zreszta z tego co cytujesz tez to jednoznacznie wynika.

Jesli chodzi wszelkiej masci ustawy, to zdecydowanie lepiej jest ich szukac na: http://isip.sejm.gov.pl/prawo/index.html

dziki - 2008-05-17, 17:29

Mimo wszystko coś mi się nie zgadza. Przy nabyciu polskiego obywatelstwa Roger i Cantoro nie zrzekali się swoich poprzednich ojczyzn. Co innego np. z repatriantami , którzy z tego co pamiętam zawsze zrzekali się poprzedniego obywatelstwa. Inna też sytuacja przy dziecku, które np. urodziło się w USA czy Anglii, bo wtedy prawo wyboru. Sam nie wiem, chętnie poradziłbym się jednak kogoś bardziej obeznanego:D
Raijn - 2008-05-17, 22:06

No to wlasnie gadasz z kims obeznanym. :P

Jesli w ciagu ostatnich 2 lat sie nic nie zmienilo (a raczej watpie), to przyjecie polskiego obywatelstwa ZAWSZE wiaze sie, ze zrzeknieciem sie dotychczasowego. Z A W S Z E.

Co innego jak jestes Polakiem i chcesz przyjac np. obywatelstwo niemieckie. U Niemcow do niedawna wygladalo to tak, ze nie musiales sie zrzekac swojego dotychczasowego obywatelstwa. Wiec teoretycznie mozesz miec nawet i potrojne obywatelstwo np. polsko-niemiecko-japonskie (chociaz nie wiem czy w Japonii czasem nie ma podobnego prawa w tym zakresie jak u nas), ale tylko pod warunkiem, ze polskie bedziesz mial jako pierwsze.

Jesli chodzi o USA i UK, to nie bardzo rozumiem co to ma do rzeczy. Tam to masz zupelnie co innego niz u nas. Pierwszy przyklad z brzegu: w Polsce jest dziedziczenie obywatelstwa po krwi, w USA - wg terytorium panstwa narodzin. Wiec jesli np. w Polsce urodzi sie Amerykanin, ktory ma amerykanskich rodzicow, to nie ma bata, zeby zostal Polakiem. Natomiast jesli dzieciak majacy polskich rodzicow urodzi sie w USA, to automatycznie nabywa on prawo do obywatelstwa amerykanskiego (chociaz dokladnych regulacji w zakresie tego ostatniego juz nie pamietam). AFAIR.

BlueLion - 2008-05-18, 00:33

Cytat:
Roger oficjalnie przeprosil za Jedwabne.
Roger uwaza ze Edyta Gorniak sproanowala hymn.
Roger wzywa Prezydenta do upublicznienia wynikow badan.
Roger nie akceptuje holendra na stanowisku selekcjonera polskiej reprezentacji.
Roger wysmiewa akcent Smolarka i nazywa go najemnikiem.
Roger oglada skoki w barze "U bociana".
Roger zlozyl kwiaty przy grobie nieznanego zolnierza.
Roger posadza Cejrowskiego o dezercje i kosmopolityzm.
Rogera ojciec walczyl w AK
Roger znalazl blad w pytaniu maturalnym z polskiego.
Nowy program publicystyczny Rogera 'Co z ta Polska?'
Kto wrobil Polaka Rogera?
Roger: 'Polacy maja kompleks Katynia'
Roger wspomina Papieza.
Roger wzywa rodakow do bojkotu GW.
Dlaczego Roger bedzie gral w polskiej reprezentacji?
Bo nie ma bialeeegoooo!
Roger poprawia prof. Miodka.
Roger zrzeka sie paszportu 'Polityki'.
Roger tlumaczyl, ze zamawial piec piw.
Roger buczy i pryka na Giertycha.
Dziadek Rogera nie sluzyl w Wermachcie.
Roger wytauwal sobie mieczyk Chrobrego.
Roger uwaza swieto Flagi Polskiej za najwazniejsze w roku.
Roger jest za zaostrzeniem polityki wizowej dla obcokrajowcow.
Wg badania OBOP Roger cieszy sie najwiekszym zaufaniem wsrod spoleczenstwa i bedzie murowanym faworytem w 8 edycji TzG.
Roger ma zastapic Marcinkiewicza na stanowisku EBOR.
Roger solidaryzuje sie z ofiarami Simona M.
Roger potepia roszczenia Zwiazu Wypedzoych a Erike Steinbach okresla mianem "Wredna suka".
Roger potepia akcje w Nangar Khel.
Roger uznaje Kosowo i uwaza misje w Iraku za zakonczona.
Roger domaga sie zaprzestania budowy gazociagu polnocnego jako inwestycji godzacej w polskie interesy.
Roger zwierzyl sie, ze podczas golenia nuci Bogurodzice.
Roger przyznaje sie do ojcostwa dzieci Anety Krawczyk.
Roger wystapil do IPN o udostepnienie swojej teczki.
Roger uwaza, ze prawdziwy mezczyzna je tylko golonke z bigosem.
Roger szydzi z Polakow golacych pachy nazywajac ich ciotami.
Roger ma zjecie z Walesa.
Roger w dziecinstwie ubostwial Wiolettte Villas.
Do gry w pilke zainspirowala Rogera piosenka Maryli Rodowicz 'Futbol'.
Roger 'Po treningach chodzilismy na kremowki'.
Roger przekazal episkopatowi papieska kamienice w Wadowicach.
Roger ubolewa nad degrenolada jezyka polskiego.
Serce Rogera ma zostac po smierci wmurowane w gmach Muzeum Narodowego.
Roger ma pretensje do teamu BMW o faworyzowanie Heifelda.
-Panie Rogerze z tego co tu pisze jest pan w swietnej formie
-Mowi sie "jest napisane"
Roger przyznal, ze rzucal sniezkami w Hannavalda


:)

Jynx - 2008-05-23, 21:10

O matko, ale dzis zenade zagrali Polacy. Cudem wygrali ten mecz, choc moim zdaniem lepsze sytuacje do zdobycia gola mieli Szwajcarzy.

Najlepsi na boisku to wg mnie Krzynowek i Roger. Kolton z Borkiem podniecali sie jeszcze ofensywnymi wejsciami Wasilewskiego, ale te jego wypady w wiekszosci konczyly sie stratami.

Mam nadzieje, ze z Dania zagraja lepiej bo chcialbym w koncu zobaczyc zwyciestwo naszych na zywo :D

najt - 2008-05-23, 21:39

możesz szerzej opisać gre Rogera :>
Mefju - 2008-05-23, 21:52

Dobrze zagrał. Miał udział przy bramce (od jego podania wszystko się zaczęło), w paru akcjach też ładnie podał. Czasami troche za chaotycznie, czasami sie nie zrozumiał z partnerami ale ogólnie występ w jego wykonaniu na plus :ok:
dziki - 2008-05-23, 22:24

Phi tam. Żurawski nigdy nie będziesz Grekiem!
:D

Jynx - 2008-05-23, 22:42

Wszystko to co napisal Mefju to prawda, ale dodalbym do tego jeszcze fajne zagranie pieta no i ten dryblig w narozniku boiska (w sumie nic specjalnego, ale na tle reszty grajkow bylo OK )
Nederlander - 2008-07-03, 09:02

Jestem ciekawy co sadzicie o nagonce na Leo Beenhakkera i sadzie wspanialych polskich trenerow z wybitnymi osiagnieciami nad Leo. Oto link do artykulu na ten temat:

http://www.zczuba.pl/zczu...eenhakkera.html

Slabi mnie gdy cos takiego czytam, jestem ciekaw co takiego mu nasze specki powiedza... Owszem, Leo popelnil bledy, ale mysle ze nie jest to wlasciwy sposob osadzania trenera o sporych osiagnieciach, ktory moze jeszcze sporo dac naszej reprezentacji...

waldos - 2008-07-03, 09:12

błędy popełnia każdy
pytanie czy można wyciągnąć więcej z polskich piłkarzy
póki trenował ich engel czy janas zdawało się że to oni są winowajcami klęsk na mundialach
niestety należałoby ich przeprosić bo choć ich selekcja wcale lepsza nie była niż ta leo,to przegrywali moim zdaniem w podobnie żałosnym stylu
janas w ogóle najsłabiej sobie z tym poradził.tym niemniej po latach należy ich przeprosić dużo lepszy i bardziej obyty leo też nic nie poradził
niestety z piłkarzy którzy grzeją ławki w mocno przeciętnych klubach nie da się chyba wycisnąć więcej,a może się da tylko trzeba zatrudnić jeszcze lepszego niż leo-a hiddink zarabia takie pieniądze że go nigdy nie zatrudnimy

jestem za pozostaniem leo na stanowisku ale i za tym by zmienił asystentów i to nie holenderskich a polskich,nie wiem co robi tam bobo kaczmarek czy i co robi dziekanowski.poza tym ograniczyłbym wpływ na kadrę menadżera de zeuwa,był problem 6 lat temu z lubańskim i jego ludźmi,w tym roku nie wiadomo dlaczego pogardzono piłkarzami którymi należało sie interesować,bo pazdan czy zahorski to nie były realne kandydatury i alternatywy dla ludzi z pierwszego składu
a wichniarek,jeleń czy rafał grzelak takimi owszem by były

Nederlander - 2008-08-30, 11:22

http://www.sport.pl/sport...ie_nie_boi.html

Cytat:
I nie zaprzecza, że kiedy on sam zawodowo grał w piłkę, alkohol, dobra zabawa i imprezy do samego rana były codziennością.


Wiemy o tym wszyscy i nie zaprzeczamy rowniez, ze wlasnie z powodu takiego zabawowego podejscia Kowalczyka nikt poza polskimi kibicami nie kojarzy. Juz pewnie kibice Betisu nawet go zapomnieli.

Cytat:
Zawsze powtarzam, że dobry piłkarz pije. A to dlatego, że się nie boi, że jest pewny siebie, pewny swoich umiejętności. Ci, którzy nie piją - albo mówią, że nie piją - to zazwyczaj zwykłe ciapy, które nic nie potrafią. I boją się, że jak ktoś ich złapie, to wyrzuci z klubu. Dobry piłkarz się nie boi.


:lol2: To jest niezly fragment :lol2:

Faktem jest, ze wielu bardzo znanych pilkarzy pije sporo np. Deco, ktorego moj kolega z Porto widywal w lokalach mocno pijanego. Takze Ronnie i wielu innych, glownie Brazylijczycy. Ale znam tez ludzi, ktorzy jako juniorzy lub seniorzy graja lub grali w pilke nozna i twierdza, ze jesli chce sie utrzymac odpowiednia kondycje i osiagnac cos w tym sporcie to powinno sie maksymalnie ograniczyc picie alkoholu. Ale Kowalczyk wie swoje...

Faktem jest, ze ta cala opozycja do osoby Beenhakkera w Polsce robi sie niesmaczna. Borki, Koltonie, Kowalczyki czy Swierczewskie to dla mnie zadne autorytety, a Leo tak. Oni wykorzystaja chyba kazdy pretekst, zeby zaatakowac selekcjonera, tak samo jak to robili podczas Euro w studiu.

Boraś - 2008-08-30, 11:38

Ja wczoraj spytałem sie B. Karwana czy jebnie lufe, to odmówił. Powiedział ze nie, bo dzisiaj gra mecz.
Ogolnie całkiem sypatyczny koleś. Rozmawialismy z 20minut w męskim kiblu w knajpie :lol2:

xav - 2008-08-30, 12:46

boruc jest najlepszy? w czym? bo bramkarzy na swiecie od niego lepszych pod dostatkiem. tak jak byli lepsi napastnicy niz kowal.

no chyba ze nie ma sie ambicji i gra w betisie albo celtiku to szczyt marzen. ze dla polaka to sukces? no jak tak dalej bedziemy myslec to nigdy nie doczekamy sie wielkich pilkarzy bo dla nich wyjazd za granice bedzie juz spelnieniem marzen, potem wóda, fajki od hajty i "tak sie sie bawi polska szlachta".

bawic sie moga najlepsi. ok, zgodze sie. mogl sie bawic ronni, deco, kiedys romario itp. ale ten najlepszy jest tylko 1 i to tylko przez jakiś czas. cala reszta - jezeli sa profesjonalistami - powinna starac sie byc jeszcze lepsza. klub placi im wielka kase nie za pijanstwo, jak beda na emeryturze to moga sie zapic na smierc, ale teraz wymaga sie od nich czego innego. cos za cos. a i picie na umór tych najlepszych do niczego dobrego nie doprowadzi, czego przykladow jest masa.

waldos - 2008-09-02, 15:19

a taki valdes najlepszy nie jest na swojej pozycji na świecie,to znaczy że nie ma ambicji?
do tego jak go tvp pokazuje to wrzuca sobie piłki do bramki
od boruca to i gorszych bramkarzy sporo,artur iedalny nie jest,ale nie jest też zły,żeby odejść z celticku to musi być ktoś nie tylko na niego napalony ale i musi mieć gotówkę,bo celtic płaci bardzo fajne pieniądze i czytając słowa jakie tego lata wypowiadał galliani to nawet milan (!) mógłby nie sprostać takiej ofercie,o czymś to świadczy prawda?
to tylko Barcelona potrafi za pół darmo puszczać swoje gwiazdy,podczas gdy realowi za robinho płaca gigantyczne pieniądze ;) wątpię by szkotów obchodziło jak wielką szansą dla boruca byłoby przejście do premiership czy serie a,dla nich celtick jest najważniejszy i trudno się im dziwić że chcą zatrzymać artura

a bawić to się mogą wszyscy do okoła nie ważne jaką wykonują profesję,no chyba że ktoś wybiera inaczej i woli smutkować w domu ale to już indywidualny wybór każdego.ważne by picie i zabawa nie przeszkadzały w grze tak jak ronaldinho i deco w ostatnich dwóch sezonach w Barcelonie :)

Nederlander - 2008-09-07, 11:36

No i jak Wam sie podobala nasza reprezentacja w pierwszym meczu eliminacji? Slabiutko zagrali, choc Blaszczykowski mial przeblyski geniuszu. Zwlaszcza w jednej akcji, w ktorej minal 3 czy 4 rywali i oddal dobry strzal na bramke.

Poza Kuba ja widze, ze zbyt wielu drewniakow jest w tej druzynie. Czasami mozna rece zalamac widzac jak pilkarz reprezentacji dostaje pilke i nie wie co z nia zrobic. Odnosze wrazenie, ze nasi zawodnicy panicznie boja sie dryblowac, tak jakby to bylo zagranie nieprzepisowe takie jak faul... Kiedy ktorys dostaje pilke, nawet na skrzydle albo blizej bramki, najczesciej oddaje pilke do najblizej ustawionego kolegi, przez co nasza gra jest powolna i bardzo przewidywalna. Brakuje pilkarzy dobrych technicznie, co zreszta jest problemem polskiej pilki od dawna. Ale ja wcale sie nie dziwie, ze tak jest skoro w klubach juz najmlodszym sie mowi 'nie kiwaj' :/

fanxtar - 2008-09-07, 12:16

Śmiem twierdzić, że Błaszczykowski z Borucem to jedyni polscy piłkarze grający za granicą, których obecność na boisku jest wzmocnieniem drużyny i powodem do zadowolenia dla trenera. Reszta to prowizorka.

Ned - mamy drewniaków ale wczorajszy wynik to wypadkowa wielu czynników, również śmiesznych jak dla mnie powołań. Zupełnie nie rozumiem co w kadrze robi Krzynówek, przecież na jego grę nie da się patrzeć już od dobrych kilkunastu miesięcy, wszystkie wolne i rożne bije właśnie on, a zupełnie nie umie tego robić. Już mnie wczoraj szlag trafiał gdy kolejny, kolejny i kolejny rzut wolny wykonywał Krzynówek i posyłał piłkę w sektor boiska, gdzie nie było żadnego polskiego piłkarza. Wielu go broni, że braki nadrabia ambicją ale na reprezentację to chyba za mało...

Leo też chyba już nie za bardzo wie co zrobić ze składem. Ciekawi mnie dlaczego wciąż daje 3785. szansę co poniektórym zawodnikom, chociaż już 3784 razy udowadniali, że oprócz 'oddawania piłki do najbliższej ustawionego kolegi' nie potrafią nic więcej.

Gra naszych woła o pomstę do nieba i patrząc na wczorajszą wygraną Austriaków nad Francuzami (3 gole ze stałych fragmentów gry podopiecznych Brucknera) można pomyśleć, że nic się nie zmieniło. Wszyscy idą do przodu, a Polska, a jakżeby inaczej - stoi w miejscu.

imerr - 2008-09-07, 12:25

Meczu nie oglądałem, ale nie wiem jak grając u siebie przeciwko zespołowi, który w ostatnich eliminacjach na wyjeździe pokonał tylko Albanię i Luksemburg, można wystawić jednego napastnika, który w klubie gra na prawej obronie. Grunt, że Leo wie.

Skoro sztab kadry wiedział, że początki eliminacji mogą być trudne, to kalendarz ułożył świetnie. W tych dwóch meczach 6 punktów mogli ugrać kopacze bez formy itd. Łatwiejszych meczów już nie będzie, a my w ostatnich kilku spotkaniach (juz nie pamietam ilu) mamy 2 strzelone gole - teraz z karnego i ze spalonego z Austrią. Jak obliczył nieoceniony Wojtek Kowalczyk na 9 ostatnich meczów kadra wygrała 1.

A atmosfera wokół Beenhakkera robi się cały czas coraz gorsza (a miał ciężko nawet jak szło dobrze). Ostatnio powiedział, że z San Marino inne ekipy wcale nie wygrywają wysoko, a nawet dziecko w może sobie sprawdzić w necie, że to nie jest prawda.

A o sprawie Wichniarka to żal pisać. Ręce opadają. O co tam w ogóle chodzi?

Siner - 2008-09-07, 13:45

Ostatnio nie miałem w zwyczaju oglądania meczów naszych kopaczy (poza ME), ale wczoraj się przełamałem i ... o mało co nie usnąłem.

Więcej spotkań podczas tych eliminacji oglądać po prosto nie ma sensu. Nie wiem czy tym chłopakom nie zależy, czy po prostu nie umieją grać w piłkę, ale to co sobą prezentują jest niedopuszczalne. Jak może codziennie od wielu lat grać w piłkę i nie potrafić jej podać, przyjąć, minąć rywala.

Już nie będę komentował stwierdzeń, że warunki klimatyczne były ciężkie. A najlepszy był moment, kiedy w 13. minucie pierwszej połowy Szpaku mówi: "na twarzach naszych zawodników widać, jak wiele kosztuje ich ten mecz" [']

Dla mnie mogliby nawet przegrać ale po niezłej grze i przede wszystkim walce, jak np. siatkarze czy piłkarze ręczni. Może lepiej, żeby nie awansowali do MŚ. Po co znowu się zbłaźnić :/

Żenada

Steve - 2008-09-07, 21:49

Od blisko 10 lat mam pakiet canal+ gdzie moglem ogladac nasza ekstraklase i pare innych lig europejskich. Pare lat temu zdarzalo mi sie nawet ogladac polska lige, pomijajac mecze sredniakow, jednak im wiecej spotkan Barcelony i LM przyszlo mi zobaczyc, tym coraz bardziej sie zniechecalem az w koncu zupelnie zarzucilem ten proceder.

Reprezentacje ogladalem zawsze, z racji jakiegos zakodowanego patriotyzmu, ale po paru imprezach pokroju ME czy MŚ mam coraz mniejsza ochote na ogladanie bialo-czerwonych, bo ich gra jest meganudna, przewidywalna i najczesciej toporna.

Nalezy sie pogodzic, ze poza wypadkami losowymi (słaba forma rywala, dzień konia całej jedenastki) nie mamy czego szukać na imprezach rangi mistrzowskiej, dopoki w naszym kraju ktos nie wezmie sie profesjonalnie za szkolenie młodzieży, rozbudowe infrastruktury etcetera etcetera.

Dlatego nie ma sie czym podniecac, tylko podchodzic do meczu naszych orłów na luzie i z dystansem :)

waldos - 2008-09-08, 11:02

tak czy inaczej senior behałer za miesiąc zabierze swoje zabawki i zmieni krainę w której będą go uwielbiać

ja rozumiem że mamy słabych piłkarzy,ale żeby ci co grają nie mieli serca do gry
benhakeera swoimi decyzjami kadrowymi zupełnie do mnie nie trafia i powoli mam go dość

mecz żałosny,a to jak staciliśmy gola nazwałbym podwórkowym abecadłem piłkarskim,oni nas ośmieszyli

fanxtar - 2008-10-12, 00:24

Kolejny raz zadziałała 'magia Śląskiego' :D

Świetny mecz Polaków, nawet M. Lewandowski i Krzynówek zagrali bardzo dobrze. Wreszcie zagraliśmy jak porządna europejska drużyna a nie stado baranów kopiących się po czołach. Błaszczykowski to po prostu polski brojler, wykończenie akcji na 2-0 to mistrzostwo świata, nawet Eto'o tak nie potrafi (o czym była mowa w szałcie). Jeśli tylko się nie połamie, to w przyszłym sezonie będzie z Rierą tworzył liverpoolskie skrzydła marzeń. Roger też świetnie ale on jest Brazylijczykiem więc się nie liczy.

Szkoda tylko tego remisu na dzień dobry ale i tak wolę remis ze Słowenią i wygraną z Czechami niż na odwrót :)

Pred - 2008-10-12, 10:06

Meczu nie ogladalem, ale ciekaw jestem co powie Grzegorz "benałer musi odejsc" Lato
kuryl - 2008-10-12, 10:16

Krzynówek zabłądził przy bramce dla Czechów i ze dwa razy mógł lepiej zachować się w ataku. no ale lewa obrona to nie jest jego ulubiona pozycja. ważne, że nie zaliczał masy strat jak jeszcze całkiem niedawno.

Nie oglądałem meczu uważnie, ale graliśmy nieźle. w końcu potrafiliśmy poklepać w środku pola, nawet z pierwszej piłki pograć, często przy linii uruchamiając skrzydłowych. mogło się podobać. eliminacje robią się analogiczne do tych poprzednich, więc trzeba być dobrej myśli :]

gregori - 2008-10-12, 18:03

Mecz ogladalem systemem "obraz w obrazie", bez fonii i malutki obraz, wiec ciezko mi cos mowic o grze. Milo ze wygrali.
waldos - 2008-10-13, 08:39

to była repre na którą chce się patrzeć
walczyli,biegali,zależało im i wygrali,czesi byli cholernie słabi,ale Polacy udokumentowali swoją wyższość.
kuba błaszczykowski przy golu nr 1 przepchał się i podał do brozia (moim zdaniem cech popełnił błąd przy tym golu,kiedys takie piłki łapał) a już gol nr 2 to świetna akcja,znamionująca wielką klasę kuby
zobaczymy co teraz ze słowakami,pewnie będzie to trudny mecz,ale gdyby na tej sobotniej fali udało się wygrać to kolejny mundial byłby w naszym zasięgu

Partyzant - 2008-10-13, 12:46

Po meczu z Czechami Borubar pojawił się w sosnowieckim klubie "Zakręcona" około godziny 24.00. Za kołnierz oczywiście nie wylewał :D

Pewnie było ich więcej ale kolega (to od niego to wiem) nie rozpoznał innych reprezentantów.

waldos - 2008-10-13, 13:43

boruc nie wielbłąd,pić musi :D
Gieneq - 2008-10-13, 23:56

Wybiera się ktoś do Bratysławy :>
Siner - 2008-10-15, 23:05

Czar prysł ;)

Musiałem sie nieźle nagimnastykować, żeby obejrzeć mecz. Chciałem sprawdzić czy nasza reprezentacja rzeczywiście coś sobą reprezentuje (jak wielu twierdziło po spotkaniu sobotnim). Co można powiedzieć po takim spotkaniu ... słabieńko panowie słabieńko. Na którym miejscu na słynnej liście znajduje się nasz wspaniały bramkarz ?? :D

Miło by było gdybyśmy wygrali po tak mizernej grze, ale nawet ze Słowakami prowadzenia utrzymać nie umiemy. Dostaliśmy bardzo łatwą grupę. Pewnie zajmiemy drugie miejsce i wylecimy w barażach :/

mroo - 2008-10-15, 23:09

ja w ogole mam zaklad z kumplem z pracy, na babole wiadomych bramkarzy

bede wdzieczny jak ktos pomoze mi liczyc, ale chyba jak do tej pory borubar 2:0 vv (nie liczac towarzyskich spotkan\)

Boraś - 2008-10-16, 01:11

Siner napisał/a:
Na którym miejscu na słynnej liście znajduje się nasz wspaniały bramkarz


ponoć grubo przed pokemonem ;)

waldos - 2008-10-16, 08:17

pokemon też miewał podobne wpadki jak podanie do rywala :)
szkoda przegrac taki mecz,zwłaszcza że po okazjach błaszczykowskiego powinniśmy byli prowadzić i dowieźć to do końca,wtedy byłoby bardzo dobrze.a tak jeden błąd borubara zaważył na losie meczu,szkoda,ale trzeba o tym zapomnieć i grać dalej,jeszcze spotka nas wiele emocji w tej grupie.a artur musi się wziąć za siebie

kveldulv - 2008-10-16, 13:41

tyle ze to boruc ponoc jest duzo lepszy i nigdy nie popelnia takich bledow

blad jak blad. w licze szkockiej wiele takich popelnil i malo kto chcial to zauwazyc. kazdemu bramkarzowi takie bledy sie przytrafiaja. nawet scheichelowi ktory byl najlepszy a potrafil sam sobie strzelil gola

Pred - 2008-10-16, 18:09

mroo napisał/a:
ja w ogole mam zaklad z kumplem z pracy, na babole wiadomych bramkarzy

bede wdzieczny jak ktos pomoze mi liczyc, ale chyba jak do tej pory borubar 2:0 vv (nie liczac towarzyskich spotkan\)


Chodzi o sezon 08/09 czy caly rok 2008?

mroo - 2008-10-16, 18:32

ten sezon :)
kolorowy sweter - 2008-10-17, 10:46

Tu nie chodzi już o wynik. Na pewno szkoda punktów, zwłaszcza po rozbudzeniu nadziei w sobote. Bramki padły z niczego. Najgorsze jest to, że w ciągu trzech dni oblicze drużyny zmieniło się o 180 stopni. Z Czechami walka, determinacja, pomysł w grze a w Bratysławie wielkie nic.

Szkoda, bo sytuacja w grupie byłaby znakomita.

Generalnie jednak, jeśli chodzi o atmosfere - jeden z lepszych wyjazdów na kadrę ostatnich lat.

Gieneq - 2008-10-17, 14:09

Myślę że świetnie do tego przyczyniła się słowacka policja dzieląc nasz sektor na dwie części :] No chyba, że mowisz o 'atmosferze' przed meczem
kveldulv - 2008-10-17, 14:50

jak zwykle winna policja

a nie jest po prostu tak ze jak idziesz na mecz to musisz sie pogodzic z tym ze masz sie sluchac policji czy ochrony? a nie od razu chwdp i prowokacja?

temat do przemyslenia

waldos - 2008-10-18, 09:10


imerr - 2008-10-18, 09:13

akcja z rabinem > wszystko
BlueLion - 2008-10-18, 10:11



To lepsze :D

kveldulv - 2008-10-18, 10:49

biedni ci polscy kibice - gdzie nie pojada ktos ich prowokuje. a oni biedni zawsze daja sie sprowokowac
waldos - 2008-10-18, 13:18

a tam biedni,stać ich na grzywny,zakazy etc to tacy biedni nie są :P
słowacy sami sobie w stopę strzelili,mówił o tym nawet listkiewicz,mogli sprzedać bilety tylko za pośrednictwem pzpnu (2500 tysiąca) to woleli zarobić,to wjechały im ekipy także sportowe i były atrakcje :)

czy były prowokacje w bratysławie nie wiem,bo nie byłem ale jeśli słowacka policja ma takie standardy jak polska,która bywa nawet zbrojnym ramieniem międzynarodowych koncernów to mogło się i tak zdarzyć.
bardzo często zresztą to po stronie tej formacji stoi agresja i niczym nieuzasadniona brutalność także względem kobiet i dzieci.mam wrażenie że mundur dla wielu policjantów jest tylko alibi do leczenia swoich kompleksów.
ale i kibice święci nie są choć i u nas coraz rzadziej mamy do czynienia z demolkami na stadionach,szkoda kasy po prostu,ekipy do grilla i tak najczęściej w czasie meczu spotykają się w miejscach z dala od cywilizacji i ma to moim zdaniem jakiś społeczny sens (z dwojga złego lepiej że próbują się między sobą a nie z cywilami,piknikami czy innymi).
kto jeździ na wyjazdy,bywa na meczach ten wie,pozdro dla kumatych :D

Gieneq - 2008-10-18, 16:04



http://img90.imageshack.u...=img0256mf5.jpg

Zrobione przez kumpla.


kveldulv napisał/a:
jak zwykle winna policja

a nie jest po prostu tak ze jak idziesz na mecz to musisz sie pogodzic z tym ze masz sie sluchac policji czy ochrony? a nie od razu chwdp i prowokacja?


W którym miejscu napisałem chwdp ?? Moim zdaniem wina leży po środku. Z mojej perspektywy i z tego co zdołałem zauważyć wyglądało to z początku tak że najpierw zwykłe trepy w czapeczkach weszły na sektor i chcieli wyciągnąć jakiegoś typa - reakcja łatwa do przewidzenia - jakieś niecałe 100 osób wypchnęło ich z sektora. Później do akcji wkroczyły pały i zaczęło się na ostro. Wyrwanie krzesełek, granaty ogłuszające. W momencie jak usłyszałem strzały z gazowych miałem równo nasrane bo stałem dosyć niedaleko. Na szczęście przed hymnem sytuacja się uspokoiła.
Już przed meczem można było wyczuć pismo nosem widząc jakie ekipy zjechały na mecz.

kolorowy sweter - 2008-10-18, 18:48

Cytat:
Myślę że świetnie do tego przyczyniła się słowacka policja dzieląc nasz sektor na dwie części :] No chyba, że mowisz o 'atmosferze' przed meczem


mowie o tym, ze po raz pierwszy od dawna na meczu kadry bylo tak duzo 'ogarnietego' towarzystwa. porownywalnie chyba tylko serbia a potem dlugo dlugo nic.

na temat zajsc z policja najwiecej do powiedzenia maja nieobecni, jak zawsze.

juz przed meczem slowacka prewencja palowala malolatow np za zaslonieta szalikiem twarz albo nieodpowiedni wyglad. na sektorze przed meczem chcieli wyprowadzic chlopaka z ŁKSu i szybko sami opuscili sektor.

Takie akcje mogly by przejsc np w San Marino, ale tu bylo za duzo kumatej wiary- i dobrze.

oby wiecej takich wyjazdow

Pred - 2008-10-18, 19:19

Ja jestem niekumaty, moglby tez mnie ktos czasem pozdrowic :(
imerr - 2008-10-18, 19:25

Pozdro dla preda:

waldos - 2008-10-19, 08:40

to nie jest siarkowa Ska :P
pozdro Pred niekumaty ziomie :lol2:

Boraś - 2009-03-15, 11:53

Finał IO`92
Hiszpania-Polska 3-2

Spoiler:

http://chomikuj.pl/Chomik.aspx?id=jungin&sid=366


imerr - 2009-03-17, 19:55

Stec do Engela:
Cytat:
Z gryzącą zazdrością spoglądałem w środę na ekstazę Serba Nemanji Vidicia, który strzelał gola dla Manchesteru United w megahicie Ligi Mistrzów. Zazdrośnie spoglądałem nawet na rozpacz Dejana Stankovicia, również Serba, który zdawał sobie sprawę, że jego Inter Mediolan znów nie osiągnie międzynarodowego sukcesu. Do mnie docierało wtedy co innego - że za pewien czas, gdy obaj wymienieni zakończą kariery, zastąpią ich być może kolejni Serbowie - 21-letni Zoran Tosić i 16-letni Adem Ljajić kupieni przez Manchester w grudniu.

W jeden wieczór przyjąłem stężoną dawkę niezbitych dowodów, jak wspaniałych piłkarzy wychowuje Serbia. Nie trzeba przywoływać reszty nazwisk związanych z uznanymi klubami - a znalazłoby się mnóstwo! - by wiedzieć, że jej przedstawiciele nie przyplątali się przypadkowo, lecz należą do elity na stałe. Dobiegający schyłku kariery Stanković, szalejący w kwiecie wieku Vidić, przyszłościowe żółtodzioby Tosić i Ljajić. Słynne firmy biorą przedstawicieli wszystkich pokoleń, Serbowie wylansowali markę futbolistów świetnych z inklinacjami do wybitności.

O ponadprzeciętnym potencjale reprezentacji

Pan, panie trenerze, jako dyrektor sportowy PZPN lansuje markę gracza polskiego na skromniejszą, lokalną skalę. Jesienią oznajmił pan publicznie, że dysponujemy pomocnikami światowej klasy i nie widać w Europie nawet kilku reprezentacji o większym potencjale. W lutym wyczytałem na oficjalnej stronie PZPN, że polska szkoła trenerów "jest zaliczana do najlepiej pracujących" na kontynencie, co uzasadnione zostało wyższością wytrenowanego u nas skrzydłowego Błaszczykowskiego nad wytrenowanym w Holandii skrzydłowym Smolarkiem.

Nie zamierzam znęcać się nad oboma wywodami, ich cudaczna nonsensowność jest zbyt oczywista, a rzeczywistość usiłują zakłamać w tonie bliskim bezczelności. Przygnębia mnie tylko podejrzenie, że pan naprawdę wierzy, iż jest dobrze. Psychologia doskonale zna przypadki osób, które widzą - zwłaszcza w lustrze - więcej, niż jest do zobaczenia. Kłopot w tym, że ofiarą narcyzmu pada tylko sam narcyz, a ofiarą zakrzywionego widzenia u rządzących PZPN padają tysiące chcących zawodowo kopać piłkę. Jeśli nie wchłoną solidnej edukacji w wieku chłopięcym, już zawsze będą na tle obcej konkurencji wyglądać na niepełnosprawne chudziny, a po wyjeździe do mocnych lig - jak wrzuceni między istoty wyższego gatunku i do rzeczywistości, w której czas płynie szybciej. Dla nich o całą wieczność za szybko.

Niestety, dopóki ludzie odpowiedzialni za piłkarską edukację uważają, że jest dobrze, nie zbadają, dlaczego jest źle. Przepraszam, beznadziejnie. Serbia to mały kraik, jeszcze przedwczoraj dziesiątkowany i rujnowany wojną. Od Polski biedniejszy, po wielokroć mniej liczny, niewspierany modernizującymi atutami Unii Europejskiej. Jakąś przewagę daje mu klimat, poza tym nie ma żadnego powodu, by eksportował znakomitszych piłkarzy niż 38-milionowe państwo, w którym futbol jest najpopularniejszym sportem.

W środę patrzyłem akurat na Serbów, ale mógłbym przywołać miażdżącą większość państw europejskich. Wyjąwszy egzotyczną biedę w typie Armenii czy Mołdawii, ewentualnie plamki na mapie w typie Liechtensteinu czy Estonii, wszędzie dochowują się graczy cenionych na rynku wyżej niż nasi. Czy porachujemy gole strzelane w mocnych rozgrywkach, czy po prostu sprawdzimy listę obecności, wyjdzie, że poza bramkarzami - szczęściarze, że uprawiają sport indywidualny - produkujemy buble bądź, w najlepszym razie, przeciętniaków. Od ponad dekady nie doczekaliśmy się jednego choćby piłkarza z pola klasy światowej.

Śladowe wyniki w pucharach

PZPN lubi się zasłaniać przyzwoitymi wynikami reprezentacji, która awansuje na mundial i Euro. Tyle że one nie zawsze odzwierciedlają miarodajnie stan piłki nożnej w kraju. Polacy w eliminacjach wygrywają również dlatego, że wkładają w nie - zwolnieni z obowiązków klubowych i stęsknieni za jakimikolwiek poważnymi sportowymi wyzwaniami - całą energię. O ich prawdziwych kompetencjach świadczą osiągi ligowo-pucharowe. Te są śladowe.

Nie wiem, w jakim stopniu za niedołęstwo piłkarzy odpowiada niedobór boisk, w jakim tolerowanie korupcji o bezprecedensowej skali, a w jakim zacofanie trenerów. Ale wiem, że statut nakazuje PZPN-owi dbać o interes zawodników, którzy mają prawo oczekiwać poziomu kształcenia dającego szansę konkurować na europejskim rynku pracy. W innym szlagierze - sobotnim Manchesteru z Liverpoolem - widziałem Słowaka i Bułgara, we wszystkich czołowych ligach co rusz podziwiam gole strzelane przez przedstawicieli byłych demoludów. Wszystkich prócz Polaków. Pamięta pan, panie trenerze, niezapomnianą Wisłę Kasperczaka? Jej gwiazdy albo nie osiągnęły na emigracji nic, albo ich karierki kończyły się w mgnieniu oka. Do dziś przetrwał jeden Kalu Uche. I on nie zdołał podbić świata, ale przynajmniej utrzymał się w lidze hiszpańskiej. Wystarczy być Nigeryjczykiem?

Idylliczne brednie o stanie polskiego szkolenia

Do pana obowiązków, panie trenerze, nie należy firmowanie - przepraszam za słowo, ale ono precyzyjnie oddaje istotę rzeczy - bredni o idyllicznych stanie polskiego szkolenia, lecz zbadanie, dlaczego piłkarze w zachodnich klubach przepadają. Są upośledzeni technicznie? Taktycznie? Fizycznie? Nie chcę za wszystko obwiniać trenerstwa, chcę wiedzieć, dlaczego jest beznadziejnie. Może jednak jakieś mankamenty w pana działce są?

Bez prawidłowej diagnozy nie wdrożymy właściwej terapii, a na transferach będzie się bogacił Partizan Belgrad. Za wspomniane dzieciaki, które wcale nie muszą wyrosnąć na tytanów, dostał od MU 15-20 mln euro. Z grubsza tyle, ile kosztowało pięciu najdroższych wyeksportowanych Polaków razem wziętych: Błaszczykowski, Fabiański, Janczyk, Żurawski, Matusiak.

Eksport mógłby wydatnie zwiększyć wątłe finanse naszych klubów. Partizan przez półtora roku zarobił na transferach za granicę 38 mln euro, sumę dla naszych potęg niewyobrażalną, bo cała liga - wyprzedająca na masową skalę - nie wycisnęła nawet połowy. Polskie kluby przyzwyczaiły się, że konkurencja je plądruje. Teraz czytam, że zagraniczni specjaliści wyceniają urzekającego nas młodzieńca Roberta Lewandowskiego na dwa miliony euro. To kwota skandaliczna, tyle nie oferuje się za wyroby luksusowe, lecz za świecidełka, w których oferent podejrzewa ukrytą chałę. I będzie podejrzewał, jeśli pan, panie trenerze, nie zajmie się czymś więcej niż wmawianie polskim piłkarzom, iż uczą się od genialnych nauczycieli, a potem nie dorastają do Ligi Mistrzów, bo są do tego genetycznie niezdolni.


Engel do Steca:
Cytat:
Doprawdy z osłupieniem przeczytałem to, co miał do napisania w poniedziałkowym dodatku sportowym do Gazety Wyborczej redaktor Rafał Stec. Już w pierwszym zdaniu kpił sobie z polskiego futbolu, dając dowód jednocześnie, iż nie ma nawet podstawowej wiedzy na temat, o którym pisze. Nie ma bowiem uzasadnionego powodu, aby z punktu widzenia futbolowego fachowca zapałać nagle miłością do piłkarzy z Serbii i stawiać ich jako niedościgniony wzór dla naszych zawodników. Nie tak dawno polska reprezentacja rywalizowała z reprezentacją Serbii w grupie eliminacyjnej i to my a nie Serbowie awansowaliśmy do finałów Mistrzostw Europy. Okolicznością pocieszającą dla redaktora Steca miała być jak mi się zdawało lektura niektórych artykułów na temat piłki nożnej mojego autorstwa. Niestety okazało się, że nie tylko z pisaniem ale również z czytaniem redaktor Stec ma kłopoty. Tylko ktoś nie rozumiejący tego co czyta, może stwierdzić, iż piszę że Jakub Błaszczykowski został lepiej wyszkolony w Polsce niż Ebi Smolarek w Holandii.

Tymczasem ja napisałem, że prawdziwe talenty można, gdy się umie, równie dobrze poprowadzić do kariery w Polsce jak i zagranicą i dlatego w wyszkoleniu Kuby i Ebiego postawiłem znak równości. To tyle na temat bo nie mam zamiaru znęcać się dalej nad cudaczną nonsensownością wywodu redaktora Steca. W dalszej części artykułu redaktor posądza mnie o narcyzm. Pan Stec jak się okazuje posądza innych przez pryzmat własnej osoby, bo to przecież Pan Stec a nie ja demonstrował publicznie palmę na czubku głowy. Sprawa jednak staje się poważna, gdy pada niczym nie uzasadnione oskarżenie i wcale nie tylko pod moim adresem, lecz całej armii polskich trenerów o produkowanie, bubli i przeciętniaków, bo tak redaktor nazwał polskich piłkarzy. Jakie przygotowanie merytoryczne poparte jakimkolwiek doświadczeniem upoważnia redaktora Steca do formułowania takich twórczych przemyśleń. Otóż jeśli już mówimy o bublach, to właśnie redaktor Stec wypuścił swój kolejny artykuł, na który odpowiadam. Jeszcze niedawno Pan Stec zapełniał płodami swojej klawiatury, nawet pół numeru poniedziałkowego gazetowego Sportu. Trzeba być nie tylko bezczelnym ale nie mieć odrobiny samokrytycyzmu aby wierzyć, że posiada się patent na nieomylność równocześnie w futbolu, siatkówce, wyścigach samochodowych a nawet pchnięciu kulą.

Osobiście będę zawsze bronił polskich trenerów, którzy w bardzo trudnych warunkach organizacyjno-szkoleniowych potrafili wyselekcjonowac i wychowac wielu naprawdę zdolnych zawodników. Swój artykuł podpiera Pan Stec zdjęciem Wisły Kraków, wspaniałego klubu z olbrzymim dorobkkiem i tradycjami, na które pracowali przez dziesiątki lat trenerzy i zawodnicy w wielu dyscyplinach sportu. I też trudno zrozumiec dlaczego redaktor Stec obraża polskich piłkarzy grających w Wiśle Kraków. Ale Pan Stec nie porusza tematu, ze młodzi piłkarze nawet w Wiśle Kraków nie mają gdzie trenowac, a trenerzy szkolący młodzież tak w tym jak również innych klubach, muszą pracować poza klubami, aby móc poświęcic się szkoleniu najmłodszych. Pan Stec nie pisze o rzeczywistych problemach polskiej piłki nożnej młodzieżowej, na których poprawę PZPN nie ma żadnego wpływu, bo leżą one w gestii Samorządów i właścicieli klubów.

A temat wynagrodzenia szkoleniowców, którzy otrzymują średnio 300 - 400 złotych miesięcznie, jest jednym z podstawowych. Z pewnością za taką kwotę Pan redaktor nie pracowałby w gazecie i nie pisał takich nonsensów, które nikomu przecież nie służą. Powyższy list napisałem do Gazety Wyborczej z prośbą o wydrukowanie jako polemiki z redaktorem Rafałem Stecem, z którym się przecież nie konfrontuję tylko polemizuję i wierzę, że ten list się na jej łamach ukaże.


Stec do Engela:
Cytat:
Panie trenerze, czytał pan mój list z osłupieniem, ja czytałem odpowiedź z przykrością i rezygnacją. Ma pan świętą rację - nie jestem w sprawach szkolenia kompetentny. Dlatego spytałem fachowca. Spytałem, dlaczego polscy futboliści nie są w stanie robić karier na europejskim rynku, dlaczego sprawiają tam wrażenie niedouczonych i nawet jeśli ktoś ich zatrudni w mocnej lidze, to prędko ich wypędza. Moim zdaniem to pytanie dramatyczne, warte głębokiego namysłu intelektualnego lidera polskiej myśli szkoleniowej.

Niestety, w klasycznym pezetpeenowskim stylu puścił je pan mimo uszu. (Tak jak po Euro 2008 cały związek zignorował apel „Gazety" o import kompetentnego obcokrajowca, by jako dyrektor sportowy pomógł nam zbudować system szkolenia). Pański tekst ma wysoką wartość poznawczą, bo doskonale oddaje sposób myślenia ludzi rządzących - na jej nieszczęście - polską piłką, a zarazem zerową wartość merytoryczną, bo nie stanowi choćby próby odpowiedzi na moje pytanie. Ale niech tam, spróbuję jeszcze raz. Powoli, słówko po słówku.

Wcale nie „zapałałem miłością do piłkarzy, którzy urodzili się w Serbii”, ja tylko żałuję, że to oni, a nie Polacy, błyszczą w megahitach Ligi Mistrzów. Wcale nie zapomniałem, że nasza reprezentacja wyprzedziła Serbów w eliminacjach do Euro 2008, ale żałuję, że to oni, a nie Polacy, wynegocjowują najwyższe kontrakty w Europie. (Niech pan zapyta naszych zwycięskich kadrowiczów, czy nie zamieniliby występów w prowincjonalnych ligach na Manchester United). Nie obrażam nigdzie Wisły Kraków, ale żałuję, że to Partizan Belgrad, a nie nasze kluby, zarabiają na transferach fortunę. Wskazuję też na fatalny stan boisk treningowych, niejednokrotnie pisałem - również w swojej książce - o kiepsko wynagradzanych trenerach młodzieży, na których pensjami pan boleje. Pan jako dyrektor PZPN zarabia jednak troszkę okazalej - 20 tys. złotych miesięcznie - więc pomyślałem, że warto spytać, co można naprawić, by nasi piłkarze potrafili rywalizować z zagraniczną konkurencją. By np. w lidze włoskiej nie padały dziesiątki goli strzelonych przez Albańczyków lub Macedończyków, przy zaledwie jednym w ostatniej dekadzie wypoconym przez Polaka.

Dowodów, że emigranci z 38-milionowego kraju radzą sobie marniej niż zawodnicy ze wszystkich liczących się (i mniej liczących się) krajów europejskich, jest bez liku. Przyczyn takiego stanu rzeczy też. Od pana oczekiwałem, że znajdzie pan te, za które pan odpowiada, czyli związane ze szkoleniem. Czy niewłaściwie dbamy o rozwój techniczny młodych? Taktyczny? Mentalny? Fizyczny? A może występuje jakiś złożony defekt, na który nie zwróciliśmy dotąd uwagi? To materiał na dysertację bliską Nobla, a co najmniej wnikliwy, pracochłonny raport.

Niestety, pan się na rzucony przeze mnie temat nawet nie zająknął. Woli pan wmawiać, że „nie widzi nawet kilku drużyn z większym potencjałem” od reprezentacji Polski. (Mógłby pan tę elitę elit - z większym potencjałem - wskazać?) Woli pan przechwalać się, że „polska szkoła trenerów nie bez przypadku uważana jest za jedną z najlepiej pracujących w Europie?” (Mógłby pan podać, przez kogo jest uważana?) Woli pan biadać nad bezradnością PZPN, choć wydający ligowe licencje związek mógłby np. zmusić kluby do szkolenia młodych, zadbania o jakość boisk treningowych etc. Woli pan wreszcie opowiadać - wytłuścił pan ten passus! - o palmie na czubku głowy, którą ponoć „publicznie demonstrowałem”.

Kwestii palmy, jako kluczowej, mimo zażenowania pominąć nie mogę. Otóż mnie, jeśli mogę na chwilę kucnąć na zaproponowany poziom debaty, pański wąs się podoba. Kiedy go widzę, staje mi przed oczami były trener Realu Madryt Vicente del Bosque, również wąsacz. Szczerze panu życzę, by w przyszłości z Realem łączyło pana jeszcze coś więcej. A skąd wiem, że kwestia palmy jest kluczowa? O tym, że giganci polskiej myśli szkoleniowej szczególną uwagę zwracają na czubki głów, dowiedziałem się po Euro 2004. „Gazeta” spytała ich wówczas o wnioski z turnieju, które podniosą jakość polskiej piłki. Antoni Piechniczek (wtedy Przewodniczący Rady Trenerów PZPN, dziś wiceprezes PZPN od spraw szkolenia - ciekawe, jak dzielą się panowie kompetencjami) powiedział m.in.: „Triumf Greków pokazał, że nie ma rzeczy niemożliwych. Czy Polacy mogą być na ich miejscu? Wątpię. U nas nie ma atmosfery ciężkiej pracy. W lidze jeszcze nie zaczną na dobre grać, a już są zmęczeni. Na boisku panuje rewia mody, jeden ma czerwone włosy, drugi zielone. A czy na Euro ktoś miał czerwone włosy? Piłkarze wyjeżdżają za granicę, skąd wracają po roku z podkulonym ogonem. To też jest problem.”

Wiceprezes Piechniczek nazwał wówczas ów „problem” nawet dobitniej niż ja. Nie wiem, czy jego również zruga pan za to, że obraża naszych zawodników, pisząc, iż „wracają z podkulonym ogonem”. Nie wiem też, ile mogę się spodziewać po fachowcu, który z mistrzostw Europy zapamiętuje głównie kolor fryzur. Piechniczek pił prawdopodobnie do Mirosława Szymkowiaka, bo tylko on pośród ówczesnych kadrowiczów pofarbował włosy na czerwono. Ja jednak wciąż powątpiewam, czy Szymkowiak osiągnąłby więcej, gdyby ich nie farbował. To jak z pańskimi wąsami - one nie wystarczą, by było lepiej. Stękanie na brak kasy też nie. Tu trzeba ruszyć głową.


Aż żal komentować, po prostu: Engel :lol2: / [']

Partyzant - 2009-03-28, 19:58



A Borubara już na oczy nie chcę oglądać.

zyly - 2009-03-28, 20:16

A ja Krzynówka, Dudki, Lewandowskiego i Rogera.
pacyfikator - 2009-03-28, 20:18

nie obwiniam Boruca za trzecia bramke, a boisko to jest k***a skandall.
BlueLion - 2009-03-28, 20:22

Bez obaw, jak Espanol wygramy wszystko i się utrzy... :gafa: awansujemy!!
gregori - 2009-03-28, 21:10

Nie ogladalem meczu, moze z 5 minut a potem tylko sprawdzalem jaki wynik. Jakos nie obchodza mnie zadne mecze poza tymi granymi przez FCB. Poza tym niewiele sie stanie jesli Polska nie awansuje do MS w RPA bo i tak nie mialaby szans wyjsc z grupy. Trzeba juz zaczac budowanie ekipy ktora nie skompromituje sie totalnie w Euro 2012.
waldos - 2009-03-29, 08:09

rozum podpowiada takie rozwiązanie gregori,ale póki szansa jest trzeba walczyć.
a skoro mamy już budować ekipę na euro 2012 to koniecznie trzeba też zmienić trenera,leo dostarczył sporo emocji i za jego czasów zagraliśmy dwa takie mecze że ja takich nie widziałem wcześniej w wykonaniu kadry przez kilkanaście lat,a i kilka jeszcze było co najmniej przyzwoitych.
zresztą wczoraj można było zremisować,wystarczyło mieć bramkarza,albo żeby sagan strzelił tą wcześniejszą okazję z głowy-była lepsza niż ta po której trafił na 2-3.
pytanie czy mamy szansę zatrudnić kogoś lepszego niż benhakeer ? czy stać nas na to ?
bo żadnego przedstawiciela polskiej myśli szkoleniowej na tym stolcu nie widzę,miałbym też obawy powierzając ją np. smudzie,choć on jakoś z perspektywy czasu chyba na to zasłużył.

żal mi artura boruca,to był kiedyś materiał na wielkiego bramkarza,ale to co wyprawia od jakiegoś czasu to mi się w pale nie mieści.
ale tak kończą się romanse i melanże w zawodowym sporcie.

Kendzior - 2009-03-29, 10:42

Górka, która podbiła piłkę przy trzeciej bramce byłą chamska, ale Artek powinien wiedziec czego sie spodziewac. Zresztą - jakby se tak pola karnego obficie nie nawilżał, to może i by murawa tak nie napęczniała :D .

Zagraliśmy straszny torf, gra bez głowy i dokładności - dla mnie wymowne była przebijanie sie jak w ping-pongu, kiedy ilekroc piłka leciała wyżej niż 0.5m nad ziemią, mimo że przed grajkiem pusto na 30m, to ten na pałe, byle do przodu...No żal...

Irlandia miała więcej szczęścia niż rozumu, sami daliśmy se gwint zerwać i teraz uważam, tak jak moi poprzednicy, że nie ma co sie szarpac, a poprostu dążyc do jak najlepszego występu na ojro zweitausandundzwolf.

Janio - 2009-03-29, 11:22

Ja bym az tak nie dramatyzowal - wygrywamy w srode z San Marino i przy dobrym ukladzie pozostalych wynikow jestesmy z 10 pktami w czubie i z dobra pozycja wyjsciowa do dalszej walki... I choc osobiscie ani mnie ziebi, ani parzy postawa naszej kadry to wciaz jestesmy w grze, choc teraz juz nie mozna pozwolic sobie na takie padaczenie do konca eliminacji.
mroo - 2009-03-29, 14:21

pacyfikator napisał/a:
nie obwiniam Boruca za trzecia bramke, a boisko to jest k***a skandall.


sorry ale jak widzial ze pilka jest grana w swiatlo bramki to mogl ja przyjac, miejsca mial wiecej niz w chuj, tfu nawet wiecej niz w kurwe

zyly - 2009-03-29, 14:56

Cytat:
sorry ale jak widzial ze pilka jest grana w swiatlo bramki to mogl ja przyjac, miejsca mial wiecej niz w ch**, tfu nawet wiecej niz w k****

A Żewłakow będąc świadomym haniebnego stanu murawy, mógł nie podawać do Boruca w światło bramki... Miejsca może w chuj nie miał, ale w aut albo chociaż ten rzut rożny dało radę wybić

Mentor - 2009-03-29, 15:03

Oczywiście, że obrońca również popełnił błąd, ale Boruc zbłaźnił się najbardziej. Przy pierwszej bramce zresztą podobnie. Naprawdę dziwi mnie, że niektórzy starają się go bronić.
imerr - 2009-03-29, 15:06

Boruc, tak jak każdy na stadionie widział jakiego psikusa zrobiła wcześniej piłka bramkarzowi rywali i miał czas żeby ją przyjąć. Faktem jest, że piłka skoczyła naprawdę wysoko, a Żewłakow też mógł pomyśleć, ale Boruc na pewno nie jest bez winy, jak to na gorąco napisał pacyfikator.

Pierwszy gol to też nie jego wina? Może znajdzie się jakiś borucofil i do bezbłędnego meczu ze Słowacją dojdziemy :P

zyly - 2009-03-29, 15:15

Cytat:
Naprawdę dziwi mnie, że niektórzy starają się go bronić.

A mnie dziwi, że tak wiele ludzi całą winę zwala na Boruca, że ta porażka to tylko jego wina. Reszta drużyny zagrała po prostu przeciętny mecz, ale to się zdarza. Krzynówek po raz x nic nie wniósł do naszej gry, ale to przecież tylko człowiek. Roger znowu był dramatycznie słaby, ale udało mu się zagrać kilka celnych piłek, więc nie przesadzajmy z krytyką. Wawrzyniak, Wasilewski, Dudka - katastrofa, ale to tylko ludzie. Całą pierwszą połowę graliśmy w 10, bo Bandrowskiego jakby nie było, ale nie warto o tym wspominać. Robert Lewandowski bardzo się starał, to nic, że nic mu nie wychodziło, bo liczą się dobre chęci.

Jest mi bardzo przykro, że człowiek, który jeszcze niedawno był bohaterem, teraz jest gnojony. Obwinia się go zapominając, jak zagrały inne jednostki uważane za "ważne ogniwa". Ok, Boruc popełnił kilka błędów, ale nie tylko on dal wczoraj(czy w Bratysławie)ciała!

zyly - 2009-03-29, 15:20

Cytat:
Pierwszy gol to też nie jego wina?

Nikogo z nas nie było na boisku, więc nie wiemy, który komu co krzyknął. Tu zabrakło moim zdaniem komunikacji między byłymi zawodnikami Legii

imerr - 2009-03-29, 15:40

Edytuj posty :)

zylynho napisał/a:
A mnie dziwi, że tak wiele ludzi całą winę zwala na Boruca, że ta porażka to tylko jego wina.

Kto zwala całą ten zwala. Dla mnie czy wybroniłby wszystko, czy wpuścił 5 szmat (albo gdyby po jego zajebistych wykopach padły kolejne 2 bramki :] ), to i tak nie zmieniłoby faktu, że w polu zagraliśmy poniżej dna indywidualnie i jako zespół.

Ale ciężko nie pamiętać ile punktów straciliśmy przez niego w 2 ostatnich meczach.
Ale muszę zaznaczyć, że nawet najbardziej kosmiczne szmaty nie robią na mnie takiego wrażenia jak ten tatuaż na szyi.

zylynho napisał/a:

Jest mi bardzo przykro, że człowiek, który jeszcze niedawno był bohaterem, teraz jest gnojony.

Szkoda, że absurdalnie pompowano balon z Borucem w Milanie czy Barcelonie, bo w końcu jest jednym z najlepszych na świecie :] . Jakiś czas temu Amerykanie pisali o Friedelu jako jednym z najlepszych.

A o co chodziło ze zmianami? Przy tym wyniku, rywalu i sytuacji w grupie liczyłem na zmiany ofensywne, ale mocno się przeliczyłem.

Kendzior - 2009-03-29, 16:05

A mi nawet przykro nie jest, smieszy mnie po raz kolejny zmienianie frontu - albo ekstaza, albo lament . Przeważnie nie lubie tego stwierdzenie: 'to takie polskie' , ale to naprawde tak wygląda. Jeszcze bardziej mnie smieszą w tym kontekscie opinie wygłaszane przez asów polskiej piłki i okolic o VV, słabych formach niektórych klubów, wielkich, niesamowitych innych drużynach i o geniuszach piłkarskich/trenerskich... No ale cóż, trzeba pompować balon z którego się żyje...
Mentor - 2009-03-29, 16:36

zylynho napisał/a:
A mnie dziwi, że tak wiele ludzi całą winę zwala na Boruca, że ta porażka to tylko jego wina.

Ja nigdzie nie napisałem, że przegraliśmy tylko przez Boruca :]

Boruc wespół z naszymi obrońcami był najgorszym aktorem tego widowiska. Popełnił kardynalne błędy przy dwóch straconych bramkach co daje nam katastrofalny występ. Tyle.

zylynho napisał/a:
Nikogo z nas nie było na boisku, więc nie wiemy, który komu co krzyknął. Tu zabrakło moim zdaniem komunikacji między byłymi zawodnikami Legii

Sorry za wyrażenie, ale gówno mnie interesuje co kto krzyczał. Skoro Boruc opuścił linię bramkową to powinien piłkę złapać albo wybić. Proste jak drut. Obrońca również popełnił błąd, ale to w żaden sposób nie usprawiedliwia Artura.

Roodeck - 2009-03-29, 16:55

Na szczęście już dawno przestałem się przejmować meczami reprezentacji Polski, nie musiałem się więc frustrować. A po babolu Boruca nawet zrobiło mi się wesoło. Od czasu tej całej napinki Boruc >Valdes, wciskania go do największych klubów Europy i ogólnego pajacowania Boruca złośliwie czekam na kolejne jego błędy.

W pierwszej połowe przez kilka minut próbowałem liczyć ile podań z rzędu potrafią wymienić obie drużyny, po kilku minutach stwierdziłem że 3 podania z rzędu to już niezwykle skomplikowana i rzadka akcja.

Niezbyt dziwi mnie taka gra naszych piłkarzy. Skoro naszą największą gwiazdą jest kontuzjogenny piłkarz z przeciętnego zespołu przeciętnej Bundesligi, a megasukcesem naszej klubowej piłki jest gra na wiosnę w Pucharze UEFA, to nie można chyba oczekiwać cudów.

zyly - 2009-03-29, 17:42

imerr napisał/a:
Kto zwala całą ten zwala. Dla mnie czy wybroniłby wszystko, czy wpuścił 5 szmat (albo gdyby po jego zajebistych wykopach padły kolejne 2 bramki :] ), to i tak nie zmieniłoby faktu, że w polu zagraliśmy poniżej dna indywidualnie i jako zespół.

Otóż to. I jak drzazga w fjucie boli mnie to, że bardzo wielu Polaków odpowiedzialnością za tą porażkę obarczyła tylko i wyłącznie Artura, zapominając jak zagrała reszta drużyny. Jestem na tym punkcie wrażliwy.

Mentor napisał/a:
Ja nigdzie nie napisałem, że przegraliśmy tylko przez Boruca :]

A ja nigdzie nie napisałem, ze Ty tak napisałeś :P

Mentor napisał/a:
Boruc wespół z naszymi obrońcami był najgorszym aktorem tego widowiska. Popełnił kardynalne błędy przy dwóch straconych bramkach co daje nam katastrofalny występ. Tyle.

Tak. To wszystko prawda. Sęk w tym, że z większym naciskiem mówi i pisze się o tym, że Boruc popełnił wiele kardynalnych błędów i to przez niego przegraliśmy mecz, niż o tym, że katastrofalnie zagrały(także któryś raz z rzędu) takie jednostki jak Krzynówek, Roger, Wawrzyniak, Wasilewski czy Żewłakow.

Mentor napisał/a:
Obrońca również popełnił błąd, ale to w żaden sposób nie usprawiedliwia Artura.

I na koniec żebyście nie zrozumieli mnie źle. Nie próbuję za wszelką cenę usprawiedliwić Boruca i wmówić wszystkim, że zagrał dobre zawody i był bezbłędny, bo tak z pewnością nie było. Zależy mi po prostu na tym, żeby jeden z drugim zastanowił się chwilę i nie stwierdzał rzeczy typu "Gdyby nie Boruc, to byłoby zwycięstwo lub remis", "Gdyby nie Boruc to nie przegralibyśmy ze Słowacją", "Boruc przegrał nam kolejny mecz" itd.

Nie kieruję tego bezpośrednio do kogoś z tego forum, piszę to ogólnie na podstawie tego, co widziałem wczoraj w opisach GG różnych osób czy na niektórych forach piłkarskich.

Mentor - 2009-03-29, 17:47

Rzeczywiście Boruc zbiera największe cięgi, ale to po części wina roli jaką pełni. Bramkarz to specyficzna pozycja. Słaby występ zawodnika z pola nie musi się przełożyć na wynik drużyny. W przypadku goalkeepera bywa zgoła inaczej. Poza tym niektórzy kierują się logiką typu: gdyby Boruc nie popełnił kardynalnych błędów przy pierwszym i trzecim golu to byśmy nie przegrali.
andrew - 2009-03-29, 19:52

glupi blad to mial bodajze james w meczu z chorwatami, a wszyscy sie smiali. Wczoraj Borubar gral kiepsko przez kilkadziesiat minut. Zwroccie uwage na jego wykopy, przy bramce wasilewskiego tez jakos dziwnie chcial uderzyc, jakby z klepki. Nie potrafi utrzymac koncentracji, zycie prywatne mu sie pieprzy, jest prawdopodobnie w slabej formie psychicznej i bronic nie powinien. Przy wczorajszej grze irlandczykow to my gralismy jak wyspiarze a oni ladnie klepali. Ogolnie zalosc, mecz hiszpanow czy argentynczykow to inny poziom.
Nederlander - 2009-03-29, 20:02

Zylynho nie ma zupelnie czym usprawiedliwic Boruca i niestety prawda jest ze w glownej mierze to przez niego przegralismy. Co mecz to jakas wpadka, jest oczywiste ze musi go ktos teraz zastapic w bramce reprezentacji. Niech sie podniesie, nikt go przeciez definitywnie nie skresla.

Na koniec filmik z ostatnimi wyczynami Arcturusa. I zaznaczam, ze osobiscie nie mam nic do Boruca i nie jestem ani jego zwolennikiem ani przeciwnikiem, ale filmik jest zabawny ;)


Pred - 2009-03-29, 20:08

Roodeck napisał/a:

Niezbyt dziwi mnie taka gra naszych piłkarzy. Skoro naszą największą gwiazdą jest kontuzjogenny piłkarz z przeciętnego zespołu przeciętnej Bundesligi, a megasukcesem naszej klubowej piłki jest gra na wiosnę w Pucharze UEFA, to nie można chyba oczekiwać cudów.


Rowniez od ladnych pare lat mecze Polakow ogladam bez wiekszych emocji. Liga jest slaba, za granica Polacy prawie nie istnieja to nie mozna sie dziwic ze Polacy graja jak graja, ale spojrzmy na lata 90. Wtedy na zachodzie mielismy wielu rodakow, glownie w Bundeslidze ale i we Francji troche ich gralo, pojedyncze przypadki zdarzaly sie we Wloszech i Hiszpanii, czy Holandii. A reprezentacja wtedy awansu nawet nie powachala. Do tego dosc niezle prezentowalismy sie w europejskich pucharach na poczatku lat 90, potem w LM.

Raijn - 2009-03-29, 20:16

Chuja tam. Boruc specjalnie tak szmaci, coby w koncu przejsc do Premiership. Wie, ze dzieki temu jego cena spada. ;)
Roodeck - 2009-03-29, 20:52

Pred napisał/a:

Rowniez od ladnych pare lat mecze Polakow ogladam bez wiekszych emocji. Liga jest slaba, za granica Polacy prawie nie istnieja to nie mozna sie dziwic ze Polacy graja jak graja, ale spojrzmy na lata 90. Wtedy na zachodzie mielismy wielu rodakow, glownie w Bundeslidze ale i we Francji troche ich gralo, pojedyncze przypadki zdarzaly sie we Wloszech i Hiszpanii, czy Holandii. A reprezentacja wtedy awansu nawet nie powachala. Do tego dosc niezle prezentowalismy sie w europejskich pucharach na poczatku lat 90, potem w LM.

Właśnie to najbardziej mnie dziwi. Te kolejne awanse do wielkich imprez wydają się szeregiem cudów skoro piłkarze graja w coraz gorszych klubach a polska liga jest coraz słabsza. Wydaje się że to dzięki temu, że nie tracimy zbyt wiele punktów w meczach ze słabszymi i równymi przeciwnikami. Na eliminacje to wystarczy ale na finały już nie bardzo.

Parę słów odnośnie Benhakkera. Nie osiągnął on nic czego nie osiągnąłby Engel czy Janas więc dziwi mnie to, że wielu kibiców podchodzi do jego osoby bezkrytycznie. Do tego kompromitował się idiotycznymi powołaniami - za wszelką cenę chciał odkrywać sam nowe megatalenty - odkrył np. Zahorskiego czy Pazdana i uparcie stawiał na tych lelaków długo pomijając np. Brożka czy Jelenia.

Wiem że nie ma dla niego dobrej alternatywy ale mam nadzieję że odejdzie. Zwłaszcza po tym jak się skompromitował przy wczorajszym wywiadzie. Nie dość że był chamski wobec dziennikarza, to jeszcze za porażke winił wszystkich i wszystko, tylko nie siebie.

Pred - 2009-03-29, 21:44

Eliminacji do Euro 92 nie pamietam, ale gralo tam tylko 8 zespolow wiec nieobecnosc Polski raczej nie dziwi. Potem szczescie nam raczej nie dopisywalo, o awans do MS`94 musielismy walczyc z Holandia i Anglia oraz Norwegia ktora okazala sie rewelacja grupy oraz Turcja ktora w 96 byla na Euro. Potem mielismy zdaje sie Rumunie i Francje, w kolejnych eliminacjach Anglie i Wlochy oraz Anglie i Szwecje. Dopiero za Engela trafilismy lepiej, Norwegia i Ukraina to byl fart, ale i na gre Polakow dalo sie wtedy patrzec.

Beenhakker osiagnal to czego nie udalo sie Gorskiemu, Gmochowi czy Piechniczkowi, dzieki niemu Polska zagrala na Euro. Nieomylny oczywiscie nie jest, ale przy tym obecnym potencjale nie ma co sie spodziewac cudow. Z gowna bata nie ukrecisz, a szkoda bo rywali mamy teoretycznie bedacych w zasiegu.

Roodeck - 2009-03-29, 22:12

Pred napisał/a:

Beenhakker osiagnal to czego nie udalo sie Gorskiemu, Gmochowi czy Piechniczkowi, dzieki niemu Polska zagrala na Euro.

To trochę głupie porównanie biorąc pod uwagę że za np. Górskiego w finałach ME grały 4 drużyny :] A obecnie gra 16 i dostanie się do nich jest łatwiejsze niż do MŚ (z Europy awansuje 13 zespołów). Więc nie jest to większy wyczyn niż awansy Engela czy Janasa.

Pred - 2009-03-30, 06:29

No ale fakt jest faktem, na MS wczesniej tez bylo 16 a potem 24 miejsc, a ponownie awansowalismy dopiero jak sie zrobilo 32 druzyn.
waldos - 2009-03-30, 08:07

Benhakeer już na euro pokazał taką klasę że należało przeprosić jurka i pawła,jego poprzedników.
dla nas sam awans na mistrzowską imprezę to już sukces.
a przecież na poziomie reprezentacyjnym to dobrze gra tylko kilka ekip na świecie,chodzą słuchy że na samych canarinhos nie da się patrzeć.
tym niemniej dni benhakeera pewnie są policzone,w sumie miał być lepszy niż poprzednicy i coś wypracować z kadrą,jakiś styl.
ale brak orientacji,chybiona selekcja i lenistwo oraz prywata nie pozwoliła benhakeerowi na znalezienie choćby zmienników dla tych krzynówków i błaszczykowskich,ba nawet dla boruca a podobno mamy świetnych bramkarzy.faktem jest że mamy słabych piłkarzy ale w wyborach leo trudno doszukać się jakiejkolwiek logiki,zresztą z ligowej szarzyzny wybiera takie kwiatki że głowa mała,póki ma wyniki to nikt nie podnosi głowy ale jak się okazuje że nie zauważa że np. piotr brożek to świetna kandydatura by go sprawdzić na lewej obronie od roku albo i dłużej,jeśli sam wystawiał dudkę w pomocy a teraz nagle odsyła na trybuny w końcu grającego kokoszkę a na ławkę bosackiego,by stworzyć duet dudka-żewłakow to się to kupy nie trzyma za bardzo.

mnie interesuje tylko jedno,dostrzegając błędy leo,kto jak nie on?
bo kolejny selekcjoner będzie musiał najprawdopodobniej przygotować nas do Euro 2012 gdzie mamy zadziwić świat :)

Kendzior - 2009-03-30, 18:57

Rijkaard jest wolny...

Mnie sie wydaje, jak mawiał Kaziu, że za prezesury pana wiosny w polskiej piłce dokona się wielki fikoł w tył, i wcale bym sie nie zdziwił jakby trenejro został jakis Majewski czy inny Piach-nietzschek. Nie widze na dzien dzisiejszy szans nawet na to, żeby znalezc lidera kadry...

mroo - 2009-03-30, 19:29

mlodzi jestesmy, trzeba cierpliwie poczekac

powoli bo powoli, ale czysci sie korupcja, tusk troche boisk juz zbudowal, byc moze jeszcze skads sie wyczaruja jacys specjalisci do szkolenia mlodych w klubach, wejdzie euro co troche zblizy zarobki do reszty europy i jedziemy ze wszystkimi

Pred - 2009-03-30, 20:04

Niektorym wyraznie brakuje pokory :lol2:
suntos - 2009-03-30, 21:26

Beznadziejna gra w tym meczu to tylko czubek góry lodowej. Prawdziwy problem jest o wiele niżej. Imerr wkleił dziś linka w shoucie o młodych piłkarzach z Gdańska, którzy pojechali do Buenos Aires i mieli okazję zagrać dwa spotkania z ich równieśnikami. 0-18 i 0-9. Tyle w temacie.
Kendzior - 2009-03-30, 22:14

Suntos, nie przesadzaj...Znasz stan murawy/asfaltu? W ogóle to na pewno było gorąco, nie było czasu na aklimatyzację, a Argentyńce pewnie i tak mieli podrobione dokumenty i w rzeczywistosci byli 10 lat starsi. A już na pewno po meczu dostali od naszych ostry wpi****ol :D
Raijn - 2009-04-01, 10:48

http://michalpol.blox.pl/...dowcip-Leo.html :D Chociaz i tak Leo slabo po bandzie pojechal. Na upartego to wyglada jak niedomycie po cumshocie (oczywiscie na upartego, to wyglada tez i na milion innych rzeczy). :D

A teraz troche bardziej na serio: autentycznie szkoda mi Artura. Z drugiej strony sam sobie na to wszystko CIEZKO zapracowal. To prawda, ze w naszym kraju bardzo latwo mozna odbyc blyskawiczna podroz z cyklu "od bohatera do zera", ale... Boruc zrobil wszystko co mogl, aby temu dopomoc. Pewnie, ze latwo sie komentuje, gdy sie siedzi na dupie w cieplym mieszkaniu, a mecze oglada w telewizji. Z drugiej strony - dzieki temu, ze ludzie lubia pilke nozna (czy to ogladac, czy tez kupowac gadzety klubowe), pilkarze dostaja takie, a nie inne pieniadze za wykonywany zawod. To daje z kolei jakas tam legitymacje kibicom aby od danego zawodnika wymagac - jesli nawet nie dobrej postawy, to chociazby walki o to aby uzyskac jak najlepszy rezultat.

W kwestii Artura Boruca: mial wszystko: dobry klub, swietna kase, a po Euro i poprzednich edycjach Ligi Mistrzow - zajebiste perspektywy na przyszlosc. Na wskutek kilku blednych decyzji posypalo mu sie zycie prywatne, co z kolei odbija sie czkawka w zyciu zawodowym. Niby nadal jest dobry klub i kasa, ale... slabo widze jego szanse na transfer do lepszej ligi (chyba, ze - paradoksalnie - Celtic bedzie sie go chcial jak najszybciej pozbyc, co moze /ale nie musi/ wyjsc Arturowi na zdrowie).

I o ile Boruc zawsze byl bramkarzem, dla ktorego sezon bez wpuszczonego babola bylby sezonem straconym, o tyle w ciagu ostatnich kilku miesiecy nawpuszczal ich tyle, ze starczylo by na kilku zawodnikow. Problemem jest to, ze dotyczy to rowniez spotkan o duza stawke. Nieraz pisalismy o tym, ze Valdes ma pecha, bo wpuszcza szmaty w tego typu meczach, a jak spotkanie poleci w TVP to juz bankowo bedzie klops. Ostatnio taka passe notuje Artur, ktory w poprzednich sezonach mial o tyle szczescie, ze jego slabsza dyspozycja nie wplywala negatywnie na osiagniecia jego druzyn, a w meczach o stawke - praktycznie ZAWSZE byl najlepszych graczem w swoim teamie. Dzieki temu gdy nasza reprezentacja grala srednio lub slabo, Artur ratowal punkt(y). Teraz przestalo to byc regula.

Gdyby nie Boruc nie byloby zwyciestwa z Czechami, ale i prawdopodobnie nie mialaby miejsca porazka ze Slowacja.

Co do ostatniego meczu: nasi zawodnicy zagrali taki piach, ze nawet w fatalnych latach 90. ciezko mi sobie przypomniec podobny mecz. Moze padaka z Izraelem z (bodajze) 94 roku? Moze meka z reprezentacja prowadzona przez Leslawa Cmikiewicza w meczu z Turcja (ktora miala w tamtych czasach status a'la Malta czy inny Cypr)? Tak czy siak w eliminacjach dawno takiego dramatu nie bylo. Zaluje troche, ze dzisiaj gramy z San Marino, a nie z Czechami, bo jednej rzeczy jestem pewny - nasi reprezentanci dawno nie mieli takiej motywacji jak dzisiaj.

imerr - 2009-04-01, 11:02

Cytat:
Przecież selekcjoner powinien też być wychowawcą, a tu dowcip na poziomie koszar! - sarkał jeden z nich.

Obstawiam, że znowu Wołowski zabłysnął.

Raijn - 2009-04-01, 11:36

Jakie macie zdanie w kwestii Leo?

Ja - prawde mowiac - mam mieszane odczucia. Z jednej strony Reprezentacja Polski od dluzszego czasu (tak mniej wiecej od Euro) w niczym nie przypomina druzyny, a kazdy kolejny mecz jest gorszy niz poprzedni (mimo, ze za kazdym razem wydaje nam sie, ze gorzej juz byc nie moze). Jedna jaskolka, w postaci zwyciestwa nad Czechami, wiosny nie czyni. Cholernie drazni tez zaangazowanie Leo w prace w Feyenoordzie (zagral na nosie PZPNowi), szczegolnie ze nie wiadomo tak naprawde ile czasu na co poswieca. Zreszta gdyby byly wyniki, to nikt by sie jego poswiecenia dla Kakerlaken nie czepial.

Gdy Beenhakker przejmowal nasza s-kadre, moje wyobrazenie o jego przyszlej wowczas pracy bylo takie, ze nie tylko poprowadzi seniorow, ale rowniez opracuje jakis system szkolenia mlodziezy i - wzorem silnych panstw - wszystkie ekipy od najmlodszej, po najstarsza, beda uczyly sie grac tym samym systemem. Do tego jakis programik "dla mas" (wytyczne dot. szkolenia mlodziezy w klubach na wszystkich szczeblach rozgrywek) i wszystko super. Druga kluczowa nadzieja, to bylo wychowanie nastepcy, ktory po kilku latach mialby zostac naturalnym sukcesorem na stanowisku selekcjonera Reprezentacji Polski. Do tego jakis sztab wokol reprezentacji (czy nawet w samym PZPNie), ktory bylby odpowiedzialny za te wszystkie w/w rzeczy. Niestety gucio z tego wszystkiego wyszlo. Nie dosc, ze nie ma zadnego planu dla mlodziezy i caly czas stosowane jest dzialanie dorazne, to nawet jakiegokolwiek nastepcy Leo nie widac, gdyz wolal postawic na ludzi z gatunku BMW (bierny, mierny ale wierny), nizli zaryzykowac ewentualna wojne charakterow z trenerem "z przyszloscia". Pewnie, ze prawdopodobnie wszyscy asystenci po kolei to byli ludzie z lapanki wcisnieci Leo, ale wina Holendra jest tu taka, ze samemu nie chcialo mu sie na tyle wysilic, aby wyszukac jakis talent trenerski w naszym kraju.

Druga strona medalu jest taka, ze mamy dramatycznych pilkarzy, ktorzy nawet biegac poprawnie nie potrafia (pamietny wywiad sprzed kilku lat z Krolem, ktory mial okazje szkolic sie w Realu), nie mowiac juz o jakichkolwiek zalozeniach taktycznych. Ot huzia na jozia i jechane do przodu. Pytanie: czy nalezy winic Leo za to, ze mamy OBECNIE tak slabych pilkarzy? Czy za to nalezy go zwalniac?

W kategoriach "co bym zrobil, gdyby to ode mnie zalezala obsada stanowiska selekcjonera" mam twardy orzech do zgryzienia. Z jednej strony Holender nie wywiazal sie z zalozen, a z czasem obrosl w piorka i zaczal obrazac pilkarzy (faken Jelen, faken Wichniarek), z drugiej - nie wiem na ile nie chcial dzialac, a na ile nie pozwolono mu dzialac (w zwiazku z calym systemem szkolenia itd.). Pewnie prawda lezy mniej wiecej po srodku, choc po Engelach, Piechniczkach i innych asach polskiej mysli szkoleniowej nie spodziewam sie niczego dobrego. Dlatego jesli zwalniac Leo, to tylko na rzecz kogos, kto to wszystko uporzadkuje i zajmie sie calym systemem na powaznie. Watpie jednak, aby lesne dziadki myslaly dalej niz miesiac naprzod, wiec w tej materii raczej nie spodziewam sie rewolucji.

suntos - 2009-04-01, 12:51

Gdybym był pracodawcą to bym go jednak zwolnił, bo bierze grubą kasę, a sukcesów większych od Engela cy Janasa jednak nie miał. Na dużej imprezie zbłaźnił się w taki sam sposób. Teraz ma duże problemy z zakwalifikowaniem się do mundialu.

Lata 90te może były bez sukcesów, ale nie wiemy, czy tamte reprezentacje nie potrafiłyby się zakwalifikować z tak słabych grup. Obecnie mamy dobitnie bardzo mizerną grupę - Czesi to już nie ta sama drużyna, a reszta to zupełnie niższa liga. Mimo tego dostosowujemy się poziomem.

Piłkarze rzeczywiście coraz słabsi. Patrzę na skład z Korei i ci zawodnicy coś znaczyli w zagranicznych klubach. Hajto, Wałdoch, Bąk, Kłos, Rząsa ( to sama obrona ) - jakby nie patrzeć grali w kolejkach ligowych ( Wałdoch był nawet kapitanem Schalke ) - nie mówię, jak później wypadli, ale na pewno było z czego wybierać.

Nie wiem jaka tu jest odpowiednia recepta, ale słabo to widzę. Moje pokolenie po szkole zbierało się na boiskach podwórkowych i grało w piłkę do wieczora. Dziś już nie ma podwórek, nie ma chętnych do gry, lepiej kupić dziecku playstation. Marność nad marnościami.

imerr - 2009-04-01, 13:06

Leo zachowywał się momentami tak arogancko, że albo ma PZPN głęboko w dupie albo chciał żeby go zwolniono.
Nie domagam się cudów od selekcjonera, bo poziom naszych piłkarzy jest żenujący. Starcie z Walią pokazało, że nie dość, że grają lepiej, to występują w o wiele lepszych klubach niż nasi.
Abstrahując od klasy dostępnego materiału, selekcja Holendra nie była najlepsza. Pouczanie dziennikarzy i traktowanie wszystkich z góry było dobre kiedy były wyniki, potem wychodziło to mało fajnie. Mecz z Portugalią był super, ale to było naprawdę dawno.
Niestety kilka razy Holender okłamywał opinię publiczną - czy i kiedy dostał ofertę z Feyenoordu oraz np. czy rozmawiał z Wichniarkiem na zgrupowaniu - co na pewno mun nie pomogło. A przecież swego czasu cały kraj był w nim zakochany.

Najbardziej mi szkoda, że Leo niektórymi swoimi zachowaniami chyba skompromitował w oczach wielu ideę zagranicznego szkoleniowca. Z Polaków chyba tylko Smuda się nadaje, ale wolałbym żeby ponownie sięgnąć po obcokrajowca, bo po prostu polscy trenerzy są w trzecim świecie (i to nie w sensie, że za murzynami, bo to byłaby wielka obraza dla świetnych piłkarzy ukształtowanych w Nigerii, WKS, Kamerunie czy Mali).
Przypominam, że kolejny selekcjoner będzie miał 3 lata na przygotowania do EURO.

Ze zwolnieniem będzie problem, bo 40% jego pensji płaci Kompania Piwowarska, a 40% odprawy nie zapłaci, bo nie było tego w umowie.


Raijn napisał/a:
Gdy Beenhakker przejmowal nasza s-kadre, moje wyobrazenie o jego przyszlej wowczas pracy bylo takie, ze nie tylko poprowadzi seniorow, ale rowniez opracuje jakis system szkolenia mlodziezy i - wzorem silnych panstw - wszystkie ekipy od najmlodszej, po najstarsza, beda uczyly sie grac tym samym systemem.


Dlatego ważniejsze od nowego selekcjonera powinno być znalezienie obcokrajowca, który zajmie funkcję szefa wydziału szkolenia. Najlepsze zinstytucjonalizowane szkolenie mają w Europie Francuzi i tam bym szukał kogoś na to stanowisko. I w tego człowieka i jego program pakowałbym większą kasę niż w selekcjonera, który co prawda jest wizytówką, ale jego 2 czy 4 lata pracy nawet zakończonej awansem do turnieju, nie zmieni prawdziwego obrazu polskiej piłki.

Po awansie naturalnie pół roku medialnego pompowania balona, że jesteśmy najsfmerfniejsi i pojedziemy wszystkich :polska:

Czyli coś takiego:
http://www.zczuba.pl/zczu..._suplement.html
http://www.zczuba.pl/zczu...rezentacje.html
http://www.zczuba.pl/zczu...lki_noznej.html

:por: - ale przez parę miesięcy.

Wystarczy spojrzeć ile jest w Polsce piłkarzy, ale ile np. w Czechach, które tak jak my nie mogą grać latem. Z krajami typu Serbia czy Chorwacja równać się nie mamy prawa nawet jeśli raz na jakiś czas z nimi wygramy.

I to na szkolenie młodzieży powinny iść pieniądze, a jak wczoraj można było przeczytać 30 czy 40% pieniędzy PZPN jest przeznaczanych na administrację czy posiedzenia zarządów, komisji itd.

http://www.sport.pl/sport...enos_Aires.html - link do tego artykułu, o którym pisał wcześniej suntos

edit:
suntos napisał/a:

Nie wiem jaka tu jest odpowiednia recepta, ale słabo to widzę. Moje pokolenie po szkole zbierało się na boiskach podwórkowych i grało w piłkę do wieczora. Dziś już nie ma podwórek, nie ma chętnych do gry, lepiej kupić dziecku playstation. Marność nad marnościami.

Choć sam ledwo potrafię kopnąć, to bardzo lubiłem grać i to prawda, że choć minęło dopiero trochę ponad 10 lat, to ilość grających dzieciaków wyraźnie się zmniejszyła. Dlatego "Orlik" oceniam jako jeden z najlepszych pomysłów ostatnich lat. I co najważniejsze budowa tych boisk idzie naprawdę dobrze.

Cytat:
Na koniec 2009 r. orlików ma już być ok. 1300
W związku z kryzysem cena Orlika spadła i na przetargach wygrywając coraz niższe oferty :)



Ubaw był z Tuska gdy mówił o boisku w każdej gminie, a jest to teraz bardzo realne. Do innych krajów wciąż nam daleko, ale w porównaniu do tego co było, to skok.

Edit2:

Jeszcze jedna ważna sprawa. Wiecie ile osób ma zwolnienia z w-fu? 30% to w niektórych szkołach norma. DRAMAT.

andrew - 2009-04-01, 15:55

ja wiem, ze jestem z Polski "b" a dla niektorych "z" a u mnie wybudowali 2 orliki :)
suntos - 2009-04-01, 16:12

Wychowanie Fizyczne w szkołach to kolejny problem. Ciągle zmniejszają godziny, coraz mniej osób ćwiczy. Zajęcia niekiedy odbywają się na korytarzu, bo nie ma sali. To jest jakaś paranoja.

Sam pamiętam wf w podstawówce i niestety nic dobrego powiedzieć nie mogę. W klasach 1-3 prowadziła go wychowawczyni ( miała chyba z 60 lat więc cóż można było się po niej spodziewać ; zrobiła lekcję kozłowania z sztywnym nadgarstkiem i klepaniem piłki w miejscu ). Dramat był, gdy chodziliśmy na małą salę - zamiast jakichkolwiek ćwiczeń siadaliśmy w kółku i ktoś czytał na głos "Dzieci z Bullerbyn" ['] W późniejszych klasach polegało to na tym, że koleś dawał nam piłkę i graliśmy 40 minut bez rozgrzewki.

Dopiero w liceum trafiłem na dobrego nauczyciela - uczył nas grać w siatkę, było dużo gimnastyki.

Raijn - 2009-04-01, 17:47

W obronie Boruca:
http://www.youtube.com/watch?v=d2YcUE_AlSk :)

waldos - 2009-04-02, 00:01

orliki super.może problemem jest konserwacja tych obiektów bo widzę jak zrobione są dziury w ogrodzeniu,jak ono samo nie wytrzymuje bo jest ogrodzone lichym materiałem.generalnie jest ok bo gra się jak w bajce,mam przyjemność,drugiego też nam otwierają choć bramek jeszcze nie ma,będzie znowu biegane za piłką kilka razy w tygodniu do listopada :D

a Polak potrafi,może ten zadufany w sobie holender pójdzie po rozum go głowy i już zacznie budować ekipę na tych boguskich,lewadowskich i błaszczykowskich i już zaprawiać ich w bojach na euro 2012 :)

Mefju - 2009-06-07, 20:25

Co tu tak cicho? :P Polska pozyskała kolejnego gracza! :D Po wczorajszym fatalnym meczu z RPA wielu uważa, że zapożyczony gracz z Francji może dać wiele tej drużynie. Co o tym sądzicie :> ? Ja proponowałbym jeszcze Arboledę do defensywy ;)
Raijn - 2009-06-07, 22:46

Odnoszę wrażenie, że Leo od porażki ze Słowacją ma totalny wylew na naszą reprezentację. Pojedynczy gracz nic nam raczej nie da, dopóki nie zmieni się więcej rzeczy wokół naszej piłki kopanej i w sumie podejście samych zawodników.
najt - 2009-06-17, 10:29

po ostatnich zmianach szykują nam się spore transfery do kadry. Obraniak już praktycznie szykuje się do debiutu w sierpniu, a ostatnio kolejni ciekawi zawodnicy wyrażają chęć gry w nasz kadrze. Choć nie wiadomo czy nie jest to kolejna próba zwrócenia uwagi na siebie innych federacji.

zastanawia się dabrowski, boenisch a nawet acquafresca

i co ciekawe, lato w przeciwieństwie do swojego poprzednika planuje spotkać się z tymi zawodnikami. mówi się na razie o boenischu i acquafresce

po tym, co towarzyszyło rogerowi mam trochę mieszane uczucia, chociaż tych zawodników z Polską coś jednak łączy, w przeciwieństwie do perejro.

Kendzior - 2009-06-17, 11:33

tak średnio mi się podoba grania zawodnikami których 'aunt's from Pcim', ale faktycznie lepiej tacy niźli brazylijskie miernoty... dobrze, że lato coś jednak z tym robi.
dziki - 2009-06-17, 12:00

W przypadku takiego Boenischa to jest sprawa prosta - chłopak urodził się w Sosnowcu i z rodzicami pojechał do Niemiec, gdzie ukształtował się piłkarsko. Jest wielokrotnym reprezentantem tego kraju w młodzieżowych drużynach - gdyby chciał grać w Polsce byłbym bardzo zadowolony. To samo z kilkoma innymi zawodnikami, którzy potencjalnie mogą wzmocnić naszą reprezentację - mowa o Eugenie Polanskim czy Lukasu Jutkiewiczu (który notabene dwa lata temu grał w młodzieżówce polskiej). Acquafresca, Kasmirski czy Obraniak to ciekawe nazwiska i zastosowanie naturalizacji (lub raczej potwierdzenia obywatelstwa) w ich przypadkach może być drogą do sukcesu naszej kadry. Wolę szczerze powiedziawszy, żeby w reprezentacji grali w/w niż ktoś, kto kopie nie piłkę lecz własne nogi (o ile ma akurat szczęśliwy dzień i potrafi kopnąć w oddaloną o kilkanaście centymetrów drugą podpórkę...są i tacy, którzy próbują kopać się jedną nogą w tą nogę;-) ) czy naturalizowany kopacz z kraju kawy.
Nigdy nie rozumiałem zachwytów nad Rogerem czy innymi Brazylijczykami grającymi w naszym kraju. Spoza granic naszego kraju tylko kilkoro graczy zaprezentowało umiejętności, które predysponowałyby ich do gry na wyższym poziomie - przykład Kriżanaca, Uche czy Olisadebe (gdyby nie kontuzje ...). Nie wiem po co i na co uznaje się, że gracz, który przez jeden sezon grał na ciekawym poziomie w masakrycznie przeciętnej lidze polskiej miałby być zbawieniem reprezentacji. Może odstawać umiejętnościami technicznymi - nie przeczę, że wielu zagranicznych graczy kładło na łopatki naszych grajków - ale nasza reprezentacji ma może z dwóch-trzech graczy, którzy potrafią pokopać piłkę w sposób inny niż przyjęty na naszych ligowych boiskach (czyt. kopnij, zabij, strzel).
Boenisch, Obraniak, Acquafresca, Kasmirski, Polanski, Błaszczykowski, Lewandowski jeden z drugim, Jeleń ... do tego nasi bramkarze - nagle okazać się może, że nasza reprezentacja ma siłę. Jak postępują od lat Niemcy, Francuzi czy Holendrzy? Zbierają "zniwa" z zawodników, którzy mają jakiś symboliczny związek z ich krajem, ew. grają w ich lidze jakiś czas. Później są efekty. W drużynie Francji z 1998 roku większość stanowili gracze "ściągnięci", w Niemczech z 2006 roku pełno było takich samych przypadków. Naszym plusem byłby fakt, że każdy z tych zawodników miałby potwierdzone obywatelstwo, nie ważne, że np. w drugim pokoleniu wstecz. Ważny jest sam fakt - jest Polakiem z pochodzenia, zdecydował się grać dla Polski.
Już nawet nie chcę mówić ile mogliby podpatrzyć na treningach gracze młodzi, pokroju Lewandowskiego. Nie ważne, że widzą się kilka dni w ciągu roku (kilkanaście może). Trening z Acquafrescą dałby wspomnianemu graczowi Lecha prawdopodobnie spory zastrzyk "chęci" - zobaczyłby, że nie jest tak daleko od poziomu graczy dobrych na warunki Serie A, ale podpatrzyłby też ich taktykę gry - później jadąc na zachód nie byłby już absolutnym zielonym, bez znajomości realiów tylko graczem, który może sprawić niespodziankę i występować w pierwszym składzie. Polska powinna już dawno przybrać prostą taktykę : szkolić młodzież (ale szkolić, a nie pierdolić - to co jest robione dziś), która mogłaby się uczyć od doświadczonych.

Liga polska ma przed sobą wiele lat zanim dogoni jakąkolwiek średniej klasy ligę europejską. Budżety - to najważniejszy problem. A jak zdobyć budżet? Sprzedając utalentowaną młodzież. A jak sprzedawać? szkoląc. A gdzie tu miejsce na sport? To proste - buduje się przez kilka lat pion szkoleniowy, który po kolejnych kilku przyniesie plon. Kilkoro graczy wystartuje do 1 składu drużyny, kilku innych nie spełni się, a jeden czy dwóch wyskoczy na zachód. I kasa i poziom sportowy pójdą w górę. Bo młodzież utalentowaną mieć możemy - potencjał Polska ma ogromny. W naszym kraju zainteresowanie piłką nożna przekracza wszystkie statystyki dostępne w takich krajach jak Czechy czy kraje południowe.

Ach zacząłem kilka wątków i przeleciałem, cóż;-)

imerr - 2009-06-17, 12:07

dziki napisał/a:
drużynie Francji z 1998 roku większość stanowili gracze "ściągnięci"

Praktycznie wszyscy zawodnicy z tamtej drużyny urodzili się lub spędzili większość życia we Francji.
Ile by Leo nie opowiadał, że wszyscy kombinują, to sprawa Rogera nie miała odpowiednika w Europie - nikt nie naturalizował gracza tak krótko grającego w tym kraju i to tuż przed mistrzowską imprezą.
A wszelkie Boenishe i Obraniaki niech grają dla Polski. Przeciętny Brazylijczyk jakim jest Roger bije na głowę polskich środkowych pomocników, ale nie podobał mi się pomysł z jego naturalizacją.

nightcrawler napisał/a:
i co ciekawe, lato w przeciwieństwie do swojego poprzednika planuje spotkać się z tymi zawodnikami. mówi się na razie o boenischu i acquafresce

Może lepiej niech nie jedzie, bo będzie z nimi żartował w swoim stylu i chłopaki pouciekają :]
Niech jedzie Boniek z Lubańskim :)

dziki - 2009-06-17, 15:35

Desailly - urodzony w Ghanie, Thuram - Gwadelupa, Karambeu - Nowa Kaledonia, Boghossian jeśli pamiętam też ma jakieś korzenie ormiańskie. Djorkaeff za to na pewno ma korzenie ormiańskie i rosyjskie, Thierry`ego rodzice byli z Antyli bodaj, Trezegol z Argentyny, Vieira z Senegalu . . . Piłkarsko kształcili się we Francji - z tym się zgodzę, ale terytoria zamorskie, byłe kolonie albo pochodzenie połowy rodziny były pretekstem do ściągania ich do kadry Francji. O tym mówiłem. Dlatego uważam, że np. taki Polanski czy Kamil Wałdoch mogą być bez problemu graczami polskiej reprezentacji.
imerr - 2009-06-17, 16:02

dziki napisał/a:
Zbierają "zniwa" z zawodników, którzy mają jakiś symboliczny związek z ich krajem, ew. grają w ich lidze jakiś czas. Później są efekty. W drużynie Francji z 1998 roku większość stanowili gracze "ściągnięci"


Desailly - przyjechał do Francji w wieku 4 lat, Thuram urodził się w departamencie zamorskim Francji, Karambeu urodził się na terytorium zależnym należącym do Francji, Boghossian urodził się i wychował we Francji, Henry tak samo itp itd.

Niektóre kraje wykorzystują symboliczny związek i kombinują z reprezentacją, ale Francja '98 nie jest tego przykładem.

mroo - 2009-06-17, 16:04

bo do francji ludzie przyjezdzali, a od nas wyjezdzaja
Kuba - 2009-08-13, 10:41

Tak jak myślałem - Obraniak nową gwiazdą reprezentacji ;]
Lemes - 2009-08-13, 11:03

nie trudno był/jest to osiągnąć przy tym poziomie naszych reprezentantów. Obraniak i tak nie zagrał tak jak zawsze, ale zapewne wiąże się to z innym stylem reprezentacji niż klubu, no i pierwszego meczu z nowymi kolegami. Ale widać, że ciepło go przyjęli więc nie zrazi się za szybko :)

Ogólnie reprezentacja zagrała dobry mecz w porównaniu z poprzednimi i widać, że stać ich na dobrą grę. Jeszcze tylko trzeba się pozbyć oddawania inicjatywy po strzeleniu gola, no i czasami jednak posadzić na ławie lub nie powoływać na wszystkie mecze Krzynówka. Jeszcze brakuje, żeby go wystawili jako bramkarzy, by obstawił wszystkie pozycje na boisku :/

Cartmann - 2009-08-13, 11:26

Leo wie, że Jacek jest niezastąpiony i tego należy się trzymać.
Wszyscy mamy w pamięci jego bramkę za czasów gry w lever w meczu z realem.. byc moze ten gol i jeszcze kilka innych sprawily, ze az do smierci bedzie mial miejsce w reprze.

Kilka drobiazgów, które wczoraj zaobserwowałem dają do zrozumienia, że cos tam się dzieje ku lepszemu, m.in. akcja z 64minuty, kiedy to 'perejro' dal wyraz swoim nerwom, krzyczac po polsku swojskie 'kurwa mać!' -wszyscy zrozumieli i nie trzeba bylo tlumacza, pozatym chyba nauczyl się dwoch zwrotek hymnu i refren :lol:

Kendzior - 2009-08-13, 11:36

Nie wiem co Rożer śpiewał, ale w przeciwieństwie do rdzennego Polaka Ebiego to się chłopak stara. Mógłby go Stary nauczyć, założyc kajecik żeby synek miał co na ławce czytać :P

Co do gry naszych Orłów ( :D ) to bez Kuby leżymy i kwiczymy. Chłopak jest niesamowity jak na nasze warunki, szkoda że tak łamliwy. Obraniak dobrze się wprowadził, choc widać było lekki syndrom Bojana, ale stres, debiut, Bydgoszcz, itp - zrozumiałe. Krzynio i jego rzuty wolne oraz sygnalizowane godzinę wcześniej strzaly z 45 metrów to już coś do czego przywykłem. W środku pola jednak strasznie, jak na reprezentację Polski przystało, WOLNO i bez polotu. Co do obrony to Grecja wczoraj się sama zesraua imho więc ciężko cokolwiek powiedzieć, oprócz tego, że poprawnie i bez większych zauważonych przeze mnie błędów. Fajnie by było gdyby pojechali do tego RPA, ale jakoś widzę na to tylko 50% szans, o ile nie mniej...

edit: Lemes: O RLY?! ;)

Lemes - 2009-08-13, 11:38

oczywiście, że aby grac lepiej trzeba znać kilka przekleństw :co jest: jeszcze jak Obraniak się nauczy kilka polskich wulgaryzmów to bójcie się Hiszpanie czy inni Brazylijczycy :P

mam nadzieje, że chodzi Ci o to, że Leo wklepał im trochę do tych ich gwiazdorskich łebków co poskutkowało lepszym pressingiem na całym boisku, a to pociągnęło za sobą lepszą grę. Jak na razie nie jest to jeszcze ich szczyt, ale wszystko zmierza w dobrym kierunku.

Edit: to do Cartmanna było, nie do Ciebie Kendzior :)

waldos - 2009-08-13, 11:46

benfucker i tak ma ciężkie zadanie i wątpię w ten awans i choć nie stać nas na drogich trenerów (co być może też jest mitem bo PZPN na swoje wydatki zawsze ma) to nie marzę o tym by ten stary stetryczały dziad prowadził naszą kadrę na kolejnym turnieju.
a ludo się przyda,wczoraj miał tylko gola,ale akcja przy golu nr 2 naprawdę niezła,jak jeszcze się to z głową poukłada (mimo wszystko brożek winien zagrać kiedyś w parze z lewym w ataku) to może z tego wyjść coś ciekawego.

trampki - 2009-08-13, 13:26

Szczerze powiedziawszy nie spodziewałem się tak dobrej gry naszej kadry (chyba że to Grecja grała słabo, a my zaledwie tak sobie). Cieszę się z niezłej gry Rogera, facet przynajmniej na mecze reprezentacji potrafi się spiąc i pokazac że piłkę celnie kopac wciąż potrafi. Najbardziej podobała mi się akcja przy drugim golu. Błaszczykowski ewidentnie próbował lobowac golkipera Greków kiedy tylko zauważył że oddalił się od linii bramkowej o półtorej metra, ale wyszło z tego całkiem ładne podanie do bodaj Brożka, który nie zastanawiając się huknął w stronę chłopca do podawania piłek, ale na całe szczęście strzał ten przechwycił niezawodny Obracadabra, dzięki czemu miał sytuację do oddania groźnego strzału, zakończonego bramką dla biało-czerwonych.


I jeszcze mały spontaniczny bonus od Perejro :)
http://mundialowo.blox.pl...-Guerreiro.html

Kendzior - 2009-08-13, 13:34

trampki napisał/a:
Błaszczykowski ewidentnie próbował lobowac golkipera Greków kiedy tylko zauważył że oddalił się od linii bramkowej o półtorej metra, ale wyszło z tego całkiem ładne podanie do bodaj Brożka, który nie zastanawiając się huknął w stronę chłopca do podawania piłek, ale na całe szczęście strzał ten przechwycił niezawodny Obracadabra, dzięki czemu miał sytuację do oddania groźnego strzału, zakończonego bramką dla biało-czerwonych.


:hmmm:

Lemes - 2009-08-13, 13:34

Kuba próbował lobować bramkarza przy drugim golu :co jest:

Oglądnij sobie powtórkę, choćby tutaj: http://www.youtube.com/watch?v=37pZxtth7tA i przeanalizuj jeszcze raz ta sytuację. Gdyby Kuba próbował przelobować bramkarza w tej sytuacji to byłoby trochę śmieszne, szczególnie, że bramkarz był jak mówisz tylko 1,5 metra od linii bramkowej.

Edit: Kendzior drugi raz mnie ubiegł. Zły Kendzior :(

Cartmann - 2009-08-13, 13:34

a mi sie jednak wydaje kolego, ze to wysokiej klasy podanie blaszcza bylo celowe, moze faktycznie jakos ciezko nam pojac, ale najwyrazniej i czasem sprawdza sie powiedzenie 'polak potrafi'.
Pozatym Kuba jest niezlym technikiem, caly polski i niemiecki narod to wie :lol:

riise - 2009-08-13, 13:58

trampki napisał/a:
... Cieszę się z niezłej gry Rogera, facet przynajmniej na mecze reprezentacji potrafi się spiąc i pokazac że piłkę celnie kopac wciąż potrafi...



nie zła gra ? spiąć się ? to ja oglądałem inny mecz :D

fanxtar - 2009-08-13, 16:12

Kendzior, Lemes, Cartmann - na naukę wyłapywania ironii tudzież innych internetowych pułapek marsz!

:lol2:

Kendzior - 2009-08-13, 16:25

Jak to była ironia, to ja zawieszam klawire na kołku, nie nadążam za nowymi trendami...
Dodo - 2009-08-13, 19:09

co do rogera: przyznam, że legii nie oglądam wcale, ale jego gra w reprezentacji jest moim zdaniem przesadnie krytykowana. jako nieliczny gracz w tej ekipie potrafi stwarzać przewagę, grać 1 na 1 i w każdym meczu rzuci 2-3 dobre piłki, przykładami świetne asysty do błaszczykowskiego z czechami, czy jelenia z irlandią. robi w ofensywie więcej niż iwański, mila czy inni, pożal się Boże, rozgrywajacy próbowani w ostatnich latach. a że ma też sporo strat i niedokładnych podań? w końcu dlatego gra z orłami, a nie kanarkami
fanxtar - 2009-08-13, 19:20

Dokładnie. Trzeba też zwrócić uwagę na fakt, że Roger próbuje nietuzinkowych zagrań, które nie mieszczą się w schematach myślowych np. Mariusza Lewandowskiego (vide wczorajszy lob za obrońców). Z takich podań również wychodzą straty, a za bardzo nie wiadomo, czyja wina większa :]
twardy - 2009-08-13, 20:05

Najlepsze zwody Perejro to te w ktorych udaje, że dobiegnie do pilki :P
riise - 2009-08-13, 21:24

co do tego że Roger jest najlepszym 'rozgrywającym' w rep. to nie kwestionuję ale ... nie mówcie że wczoraj zagrał dobry mecz !! ! bo nie zagrał ! Legii też nie oglądam i to nie jest dla mnie wykładnik, ale widziałem mecze w jego wykonaniu dobre a nawet jak na nasze realia bardzo dobre więc stać go na więcej i powinien to pokazywać w meczach z orzełkiem na piersi skoro w Legii mu się nie chcę ... tyle ode mnie w tej kwestii ;)

dla mnie jedyny + z wczorajszego meczu to to że zauważyliśmy efekty nauki naszego języka :P

jedras - 2009-08-13, 23:35

riise:

Czyli wg Ciebie zagral slabo? Bez przesady, nie wymagajmy od naszych pilkarzy wirtuozerii na miare Barcelony. Roger odwalil dobra robote, mial kilka ciekawych, nietuzinkowych zagran, z ktorych nie wszystkie byly faktycznie udane, ale w calosciowym rozrachunku zdecydowanie na plus. Poza tym kontroli nad pilka i techniki nasi rodacy moga sie jeszcze dlugo od niego uczyc. Osobiscie nie jestem fanem naturalizowanego Brazylijczyka, ale na chwile obecna nie widze na ta pozycje nikogo lepszego.

waldos - 2009-08-14, 08:46

czy roger zagrał lepiej od mariusza lewandowskiego ?

zresztą wyciąganie wniosków po meczu towarzyskim z grecją wcale na dobre wyjść nam nie musi.

Siner - 2009-08-30, 23:04

O k.... widzieliście co się stało z Wasilewskim ?? Tak masakrycznego faulu chyba w życiu nie widziałem. Faul na Eduardo to pikuś w porównaniu z faulem na Wasylu :/

Mam nadzieję, że wróci do piłki, ale na pewno czeka go bardzo długa przerwa. Wielka szkoda, bo chłop z sezonu na sezon grał lepiej. Kiedy pojawiły się głosy, że trafi do PS, jakiś patałach go zmasakrował :/

Pixik - 2009-08-30, 23:27

Szkoda go, bo to jeden z reprezentantów Polski , który stoi na średnio dobrym poziomie;/
waldos - 2009-08-31, 08:28

faul lipa,ale mnie wasyl nigdy nie przekonywał.
życzę mu szybkiego powrotu do pełni zdrowia.amen.
ciekawe jak zwykle zrobił powołania benfucker,to tak a'propos.

Nederlander - 2009-08-31, 09:58

Czy jest dobrym pilkarzem czy nie, teraz to nie ma znaczenia. Koszmarna kontuzja, nie moglem tego ogladac. Wydaje mi sie, ze ten Belg faktycznie nie chcial w ten sposob wejsc i bylo w tym troche przypadku. Strasznie szkoda Marcina, mam nadzieje ze wroci do pilki...
mroo - 2009-08-31, 10:13

wiesz, pewnie nie chcial, ale ze jest idiota to nie wpadl na to, ze moze cofnac noge
Kendzior - 2009-08-31, 10:59

lub jej nie prostować...Koleś ma 20 lat a już taki rzeźnik...Wykastrować! I dać mu kapcie do gry. Choć taką prawdziwą kosą za którą należałoby łamać sprawcy nogi w ten sam sposób to był faul Keana pare ładnych lat temu, gdzie złożył podobnie kolesiowi nogę, ale wślizgiem...Wypadło mi ze łba nazwisko poszkodowanego...

Tak czy siak Piękny Holender ma jednego grajka mniej do walki o RPA...

A tymczasem Ebi w 1.FC Nurnberg :]

Szczur - 2009-08-31, 11:30

Kendzior napisał/a:
to był faul Keana pare ładnych lat temu, gdzie złożył podobnie kolesiowi nogę, ale wślizgiem...Wypadło mi ze łba nazwisko poszkodowanego...


Alf-Inge Haland. Zresztą Keane potem w swojej biografii napisał, że chciał go jeszcze bardziej uszkodzić (za co dostał jakąś karę od FA).

Mam nadzieję, że poskładają Wasyla do kupy, ale czy będzie jeszcze z niego jakiś pożytek dla kadry to szczerze wątpię...

Lemes - 2009-08-31, 15:17

Kod:
Niestety, jest to podwójne otwarte złamanie kości piszczela - mówi "Przeglądowi Sportowemu" Michel Thiry, menedżer Wasilewskiego. - Najgorsze, że obecnie nie wiadomo, czy Marcin kiedykolwiek jeszcze będzie mógł grać zawodowo w piłkę. Mam nadzieję, że tak - dodał Thiry.


Kod:
Wszyscy w Belgii są zszokowani brutalnym faulem Axela Witsela na Marcinie Wasilewskim. Wszyscy poza kapitanem Standardu Liege, Stevenem Defour, który po meczu tak skomentował zajście, po którym Witsel złamał Polakowi nogę: "Anderlecht dostał to, o co się prosił".

...

- Jeżeli arbiter chwilę wcześniej zareagowałby na faul na mnie, nie doszłoby do tej sytuacji - uważa kapitan Standardu. - Być może kilka razy przekroczyliśmy przepisy, ale Anderlecht robił to samo i to bez żadnej roztropności. Dlatego chcę powiedzieć, że skoro Anderlecht może to robić to my również - zakończył Defour.


Kod:
Wielką klasę, której zabrakło kapitanowi Standardu pokazał napastnik zespołu z Liege, Milan Jovanović. - Natychmiast oddałbym tytuł mistrzowski, aby tylko Wasilewski był zdrowy - powiedział serbski napastnik. - Futbol to sport dla mężczyzn, ale są pewne granice. Dla mnie, noga, piłkarz, kariera są ważniejsze niż rywalizacja. To musi być respektowane. Nikt nie życzyłby, aby podobna rzecz spotkała nawet najgorszego wroga - skomentował kontuzję Wasilewskiego, napastnik Standardu.


wszystko z wp.pl

Nederlander - 2009-08-31, 16:47

Ten Defour ma jakies zacmienie mozgu :/ Za taka wypowiedz jako kapitan powinien dostac kare od federacji. Po obejrzeniu drugi raz tego zdarzenia nie mam juz watpliwosci ze Witsel to idiota, mogl uniknac tak ostrego wejscia. Nie moglem na to patrzec, sam mialem kiedys zlamana noge i kiedy widze takie rzeczy to lzy automatycznie staja mi w oczach. Szkoda Wasyla, przez tego rzeznika czeka go teraz naprawde bardzo ciezki okres w zyciu.
mroo - 2009-08-31, 19:42

dobrze mu tak, mogl nie kosic dekunia
kieła - 2009-09-05, 23:22

Jestem ciekaw czym sugerowal sie Benhakker powolujac Lobodzinskiego a nie Peszko?

W dzisiejszym meczu Blaszczykowski nie pokazal nic, byl do zmiany juz po 1 polowie. Mimo to Lobodzinski nie wszedl. Jaki wiec sens mialo jego powolanie? Peszko jest podobnym typem zawodnika, co Kuba, wiec chyba naturalnym powinno byc, ze w takim przypadku jak dzis, kiedy Kubie nie idzie wchodzi wlasnie Peszko?

Ale nie, Blaszczykowski meczyl sie do konca meczu. Tak samo jak Mariusz 'glowa miedzy jajami przy przyjeciu pilki' Lewandowski. Albo Jacek 'wiecznie zywy' Krzynowek. No ja pierdole w czym aktualnie ustepuje mu Gancarczyk? Ale nie, lepiej na lewej obronie postawic nic nie wnoszacego pomocnika :)

frustru frustru

Kendzior - 2009-09-06, 07:37

słusznie kiela, słusznie...

Całość wygląda coraz gorzej. Panie, które wczoraj wyszły na boisko grały ze sobą tak jakby grały pierwszy raz w życiu...Szczególnie właśnie Kubie wczoraj nic nie wychodziło. W ostatniej akcji meczu dobrze wychodził Lewej, ale ta się chyba podjarała strzeleniem samobója przez Irlandczyka i z klapek na oczu zrobił jej się klapek na stopie. W ogóla ta Pani irytuje najbardziej, tempo jej gry przypomina mi pracę silnika auta marki Wartburg. Więcej pastwić się nie będę, ale wiem już na co przeznaczę mój 1% jak się bedę rozliczał...

Pred - 2009-09-06, 08:35

Dawno sie nie zdarzylo, abym obejrzal mecz reprezy w calosci i dlugo sie nie zdarzy ponownie. A Krzynowek bedzie gral w tej reprezie nawet jesli umrze, bedzie wynoszony w trumnie na boisko.

No i Roger Copacabana :hahaha:

trampki - 2009-09-06, 11:10

Informacja dla wszystkich obstawiających mecze naszej kadry:
NIGDY, przenigdy nie grajcie Polski kiedy gadają że zagrają specjalnie dla kogoś następny mecz !! z Kolumbią mieli grac dla Górskiego a z Irlandią dla Wasyla więc sami widzicie jak to jest :)

gregori - 2009-09-06, 11:31

Nie wiem skad byla taka pewnosc wygranej przed meczem. Irlandia Pln. to bardzo niewygodny przeciwnik, w ostatnich eliminacjach przekonala sie o tym nawet Hiszpania, a gdzie tam naszym rownac sie z Hiszpania.

Mamy slaby zespol, ale grupa tez jest slaba wiec szanse ciagle sa, chociaz na baraze. Trzeba tylko wygrac w srode ze Slowenia, nie jest to jakas potega europejska ale gorsi od nas tez nie sa.

Jedno jest pewne, ten kto wyjdzie z tej grupy dostanie ostre ciegi na mundialu.

waldos - 2009-09-06, 13:05

północni irlandczycy nie tyle byli niewygodni co wiedzieli co mają grać.to ich różniło od naszych,do 20 metra to jakoś wyglądało,potem słabo.
benfucker niedługo wyleci i będzie mądrzył się u siebie w feyenoordzie.
coś ci stetryczali holenderscy mentorzy futbolu tracą blask :P

Kuba - 2009-09-06, 13:32

Ja je bie. Ale padaka ['] Takiej ch ujni już dawno nie widziałem. Wolno, wolno, ... Całe szczęście, że później grali Hiszpanie i można było oglądać dobrą piłkę.
waldos - 2009-09-06, 13:41

a tam hiszpanie,brazylia dungi to jest ekipa ! :)
Tomash - 2009-09-06, 14:01

Murawski w przerwie dla TVP: "Gramy dobre spotkanie..." ['] Ta wypowiedz podsumowuje nasz mecz z Irlandczykami ;p Ja z kolei - w przeciwienstwie do Pred'a nie opuscilem transmisji z meczu s-kadry od bodajże 2 lat ale czy warto to zaczynam mieć (od dawna) wątpliwości. Po co sobie nerwy pierdzielić i na dodatek słuchać srania w banię Murawskiego czy Beenhakkera:" Byłem zaskoczony dobrą postawą linii defensywnej naszych rywali"!! On był zaskoczony? To gdzie on ma ludzi od obserwowania rywali? A w 1 połowie to rzeczywiscie musial patrzec w niebo a nie na boisko ;p On był zaskoczony ['] A Słowency? Oni to dopiero maja defensywę! 4 stracone bramki w 7 meczach! Ciekawe co będzie gadał w środę po meczu gdy naszym nie pozostanie nic innego jak przygotowywac kadrę na EURO ;p Wierzę cały czas bo to silniejsze ode mnie - że może jednak... Ale rozum mówi coś innego.
baixinho - 2009-09-06, 14:27

waldos napisał/a:
benfucker niedługo wyleci i będzie mądrzył się u siebie w feyenoordzie.


ja rozumiem ze benhakera mozna nie lubic bo typ jest arogancki, trenerskiego nosa tez zgubil jakis czas temu. wczoraj polacy probowali grac po holendersku, wiec widac filozofie wpoil. ale nie mozna grac klepki majac polska technike. wychodzi to komicznie bo kazda proba przyjecia i podania to mordęga dla naszych kadrowiczow. widac musimy grac prostszymi srodkami.

anyway, wracacajac do tematu - pojdzie sobie leo, jak wiemy pzpn dojrzal juz do tego zeby powierzyc stery kadry polakowi. no i na sama mysl o michniewiczu, ulatowskim, skorzy, majewskim czy smudzie na lawce reprezentacji chce sie usiasc i plakac

waldos - 2009-09-06, 14:46

to nie my graliśmy po holendersku tylko irlandczyzy z premedytacja zostawili nam piłkę,ułożyli obronnego żółwia bo wiedzieli że jak Polacy zbudują atak pozycyjny to będzie śmiech na sali.
z łatwością kasowali nasze ataki i prostacko nas kontrowali,prostacko i skutecznie.
to jak dobrał znowu kadrę i skład benfucker to skandal,ja rozumiem jego uwielbienie do 4-3-3 czy też 4-5-1 jak to wygląda w wykonaniu naszych ale żeby nie spróbować grać inaczej z ekipą która broni się całą drużyną na 30 metrach to jest skandal i dowód na to że procesy myślowe w głowie starca przebiegają za wolno.

Partyzant - 2009-09-06, 15:00

Błagam, tylko nie Majewski [*] choć reszta nie lepsza.

Czas Benhałera się już kończy bo nie wierzę w jakikolwiek awans. Wczoraj to wyglądało okropnie, zawiódł Błaszczu który jako jedyny obok Obieraka i Rożera wie jak prawidłowo kopnąć piłkę.
Ustawienie 4-5-1 to my możemy z Niemcami grać ale nie wtedy jak musimy mecz wygrać a wiadomo że przeciwnik będzie klinczował.

Strasznie to wyglądało - ogląda się co tydzień Barcelonę to potem jest szok. Goście którzy od kilkunastu lat trenują ten sport profesjonalnie potrzebują 5 minut by piłkę przyjąć, ustawić się, obejrzeć, podać (niecelnie).

Jesteśmy w ciemnej dupie i nie widzę szans by to zmienić [*]

P.S. Ktoś mi powie jaki sens miała zmiana Obraniaka który nie miał żadnej kontuzji?

Murawski w przerwie: "Gramy dobry mecz ale mamy pecha" :lol2:

Boraś - 2009-09-09, 21:27

w przerwie meczu dla rozluźnienia ;)

od 5.00 do końca :D

Partyzant - 2009-09-09, 22:37

Benhakker wypierdalaj i to juz po tym meczu. Idiota znowu grał jednym napastnikiem.
Niech nowy trener zagra przynajmniej z młodymi dwa spotkania o punkty bo przez 3 lata ich nie powąchają.
Tylko Smuda nie wzbudza we mnie politowania. Żadnych Majewskich, Skorżów, Probierzów.

Spoiler:








Chadd - 2009-09-09, 23:33

Taaa, wina Beenhakera, że mamy żałosny zespół. Przegralismy przez to że nie gramy 2 napastnikami, czy przez to że nasi kopacze nie potrafią wymienić 3 podań?

Przyjdzie Smuda i zamiast poważnej myśli taktycznej będzie polska myśl taktyczna - zapierdalanie na czas ze stoperem w łapie

Mentor - 2009-09-09, 23:37

Skoro nie mamy piłkarzy zdolnych do dobrej gry to siłą rzeczy najważniejsze są wyniki. Reprezentacja z Leo nie osiągnęła lepszych wyników niż chociażby ta z Janasem więc skoro nie widać różnicy to po co przepłacać?

Ja tam nie widziałem w naszej grze poważnej myśli taktycznej, ale przyznam się bez bicia, że mecze reprezentacji Polski oglądam od święta.

Benfucker przybył po to, aby było lepiej a nie gorzej czy tak samo.

valdeq - 2009-09-09, 23:45

przyjdzie smuda i zagra 4-5-1 :D . z drugej strony, wybor franza bedzie mial pewna zalete. zwykle miewal dobra jesien i kiepska wiosne, wiec reprezentacja moglaby wyjsc na tym dosc korzystnie :lol: .
Chadd - 2009-09-09, 23:49

Ja widziałem. Nie w tym meczu ofkorz, ale z Portugalią, Czechami, Rosją. Z zespołami ze światowego czuba potrafiliśmy grać jak równy z równym, klepać jak średniak ligi hiszpańskiej. Tak, jak jeszcze niedawno, polacy nie grali od dekady.

Potem coś sie posypało, Leo nie utrzymał druzyny w ryzach i musi polecieć. Jednak sposób żegnania sie z nim jest uwłaczający jego godnosci, a monolog Szpaka podsumowuje poziom polskiego pojmowania piłki. X lat w biznesie a pojęcia żadnego.
Jeżeli gra 2 napastnikami miała być dla tego zespołu zbawieniem to gratuluje przenikliwości

xav - 2009-09-10, 00:11

z chwila odejscia leona bede niestety krytykowal rownie stanowczo jak chcialem, by kiedys zostal, wbrew szemraniom lesnych dziadkow.

wtedy jeszcze mialem w pamieci obraz polskiej reprezentacji, ktora gra pilka i sie tego nie boi. takiego zjawiska nie widzialem jak zyje, wiec zrobilo wrazenie. niestety cale obecne eliminacje (no poza san marino 10:0:)) oraz poprzednie euro druzyna leo udowadniala, ze to tamte dobre mecze byly wypadkiem przy pracy, a nie na odwrot.

oczywiscie mozna w tym miejscu zaczac tyrade, ze pilkarze nie tacy, ze w klubach nie graja, ze szkolenie mlodziezy, ze trujace orliki, ze engel z wąsem ... mozna, w wiekszosci punktow nawet trzeba, ale trener to trener i odpowiada glowa za to co sie stanie. a stalo sie zle, bo bedac w slabej grupie zanotujemy najgorszy wynik od lat.

do leo mam duze zastrzezenie nie tylko o padake jaka serwowali nasi. to mogloby "udac sie" z kazdym trenerem. zal mam natomiast do stylu pracy oraz tego, ze sprawial wrazenie, jakby sam sobie strzelal gole i co najgorsze robil to swiadomie. nie ma sie co oszukiwac - lato to intelektualna okregowka, doswiadczony holenderski trener z realem i ajaxem w CV powinien go "przynajmniej" zdmuchnac medialnie i nie dawac do reki argumentow przeciwko sobie. a tak nie bylo. oslawiony raport po euro, ktorego nie bylo, dziwna sprawa z rotterdamem, wreszcie uparcie sie na gre jednym napastnikiem, ktorym byl brozek, czyli de facto gra bez napastnika. pare niepotrzebnych wypowiedzi tez padlo. byc moze (a moze i nawet z pewnoscia:)) to szczegoly, ktore tak czy owak na samym awansie by nie zawazyly, ale benhakker te bledy popelnil i strasznie latwo mu je teraz wytknac. albo nie byl ich swiadomy, albo juz mu nie zalezalo. w kazdy razie zle.

wszystko byloby fajnie, gdyby na horyzoncie pojawilo sie inne ciekawe nazwisko, w koncu 2,5 roku pracy i pewny udzial w turnieju to nienajgorszy magnes, jakis pieniadz na to trenerskie nazwisko przy innej polityce zwiazku tez by sie znalazl. stety-niestety zza horyzontu wylania sie rumiana twarz franza smudy, ktory moze i byc najlepszym trenerem polskiej ekstraklasy ostatniego milionlecia, ale prochu juz raczej nie wymysli. wolalbym postawe ze spotkan z portugalia czy czechami, gdzie widac bylo cien 'wielkiego swiata' jako wzor gry w pilke (i to za pomoca pilki), a nie nawet najlepsze czasy polskiej ekstraklasy. do tego wszyscy powtarzaja, ze na 2012 grac maja pilkarze urodzeni na przelomie lat 80 i 90, mam nadzieje z smuda zna ich nazwiska, bo polski trener ma przeciez wiedziec co w trawie piszczy, rozgladac to sie moze obcokrajowiec, a i to bardzo krotko :)

stawiajac na przenajswietsza polska mysl trenerska lato i jego ludzie przyjmuja gotowosc pojscia z nia na dno jezeli nie wyjdzie. pod tym wzgledem sytuacja podobna do ... guardioli sprzed roku :D mou, podobnie jak teraz jakies nazwisko, dawal duze usprawiedliwienie w razie porazki, rodzimy wynalazek niekoniecznie. taka mi sie oto analogia ukula, choc sam jestem pod jej wrazeniem kiedy porownam ze soba odpowiednie persony :P

oczywiscie to 'pojscie na dno' jest mocno przesadzone, bo polski beton nie tonie, ale napewno jezeli smudzie sie nie uda to chociaz minimalne pekniecie sie pojawi.

PS wlasnie czytam, ze lato chce tymczasowego trenera na dogranie eliminacji do konca. byc moze jest cien szansy na to, ze nasz trener jedynie posprzata przed przybyciem kogos powaznego np. po mundialu. ale znajac late takie rozwiazanie chyba musialoby odbyc sie w podobnych (procentowo rowniez) okolicznosciach co wyprowadzenie ruskich wojsk z polski :D

Partyzant - 2009-09-10, 00:14

Cytat:
W czwartek zarząd PZPN zatwierdzi oficjalne zwolnienie Holendra - dowiedział się Robert Błoński w Mariborze. Następcą Holendra ma być Stefan Majewski


sport.pl

:lol2:

baixinho - 2009-09-10, 06:49

polak jeden z drugim to glupi jednak. albo nie widzi, albo sie woli oszukiwac obwiniajac jednego czlowieczka o to ze w tak duzym kraju nie mamy wiecej niz 3 sredniej klasy pilkarzy. latwiej tak powierzchownie podejsc do tematu. dla pzpnow sytuacja wygodna do bolu, nawet doktor stefan teraz bez wiekszego oporu przejdzie
Kendzior - 2009-09-10, 06:58

załamka z tym majewskim...

Dzisiejszy dzień upłynie pod znakiem jednego dziadzi, kłócącego się w miernym stylu z drugim o to kto przegrał eliminacje...Beenhaker prawdopodobnie zostanie urlopowany do końca kontraktu.

Ja tam mam dość tej 'piłki reprezentacyjnej' na jakiś czas...

gregori - 2009-09-10, 08:23

Moze wyjsc na dobre bo jakbysmy nawet awansowali na mundial to byloby to co zawsze i w lipcu przyszlego roku Polska zostalaby bez trenera. Nastepnych eliminacji nie trzeba grac wiec teraz sa prawie 3 lata na przygotowanie zespolu do ME.
Szwajcarzy przygotowali zespol na ME 2008 i teraz w eliminacjach do MS graja bardzo dobrze, ale nam pewnie wyjdzie to tak jak Austrii.

W teorii moze wyjsc na dobre ale w praktyce bardzo mocno w to watpie. Jasne, ze trzeba juz budowac zespol na 2012 wiec dla starszych zawodnikow nie ma juz miejsca w kadrze.

Swoja droga, nie ma co pisac ze w kraju mamy 3 dobrych pilkarzy bo ilu ich niby bylo dwa lata temu kiedy Polska wygrywala eliminacje do ME 2008 ?

baixinho - 2009-09-10, 08:37

mniej wiecej tylu sami, tylko ze nasi przyzwoici pilkarze sie starzeja, nowe pokolenie jest jeszcze slabsze. podczas gdy inni nie stoja w miejscu tylko niektorzy szybciej niektorzy wolniej robia krok do przodu. tu nie ma co duzo pisac - wystarczy spojrzec w jakich klubach nasi reprezentaci graja (a czesciej siedza) i ilu zawodnikow mamy w najsilnijeszych ligach
andrew - 2009-09-10, 09:12

baix dobrze prawi - vide sytuacja Smolarka, gdzie byl 3 lata temu, gdzie jest teraz. Krzynowek i reszta starej gwardii gra dno, a nie widac nastepcow. Potrzebny jest Putin. W Rosji jestem pewien za pare lat bedzie widac efekty, u nas nie ma zadnego pilkarza ktory gra w glupim sredniaku jednej z najlepszych lig. Majewski to juz nie smieszna decyzja, wrecz skandaliczna. Nie wiem czy polglowki typu Lato maja jakis kompleks doctora, nie rozumiem czemu on ciagle trenuje. Przeciez ten czlowiek nie jest normalny, a w kazdym klubie w ktorym pracowal za wyniki byli odpowiedzialni pilkarze, a on podobno robil rzeczy genialne.

Leo koncowke mial tragiczna, ale meczow np. z Portugalia nie odbierze mi z pamieci nikt, tak Polska moze grala w latach 70. czy na poczatku 80. , ale tego nie pamietam, za mlody bylem ;)

kieła - 2009-09-10, 09:15

Bym cos napisal, ale rece opadaja jak widze, ze Majewski ma byc nastepca Leo. Niech jeszcze Krzynowek zostanie kapitanem i bedzie (nie) boska komedia. Zal.
waldos - 2009-09-10, 09:41

smutna prawda o dziadku z holandi jest taka że to dupa nie trener.
najlepsze mecze repry za jego kadencji to wysoki pressing i walka o odbiór całą drużyną,gdy przyszło narzucić komuś swój styl gry,zagrać atak pozycyjny to te wszystkie brednie o jasnej stronie księżyca,o trzymaniu igrze piłką należało włożyć tam gdzie ich miejsce-między bajki.
to że mamy inny materiał piłkarski to zgoda,nawet trynidad i tobago walczyło tak że Polacy przy nich to mali chłopcy,ale błędów benfuckera nie da się nie dostrzec.
i tak,to on jest winny,bo pomstując przez wiele lat na engela czy janasa,wspominając upokorzenia z koreą czy ekwadorem przepłaciliśmy trenera,który jak widać o trenowaniu miał blade pojęcie a poza tym miał kadrę w dupie.
nie oglądał meczów polskiej ligi,nie obserwował Polaków za granicą,powoływał swoją autorską kadrę i owszem tak jak janas miał do tego prawo,ale gdy przegrał należy mu to wypomnieć.

szkoda,z jednego powodu,gdyby nie zostawiał za sobą spalonej ziemi to być może dziś miałby ktoś w PZPN (choć wątpię te szumowiny to ludzie bez honoru i bez wstydu,gdyby to zależało ode mnie to nawet euro położyłbym na szali ale ich kijami rozgonił ! )odwagę zatrudnić prawdziwego trenera,prawdziwego fachowca by przygotował nas do euro 2012,oczywiście z zagranicy.
niestety jeśli wybór padnie na polską myśl szkoleniową to nie widzę tego najlepiej.
wczoraj lato mówił coś o tęsknocie do janosika :)

Partyzant - 2009-09-10, 11:01

Leo w polskim futbolu zrobił karierę jak ten pan przed wojną.

Spoiler:



Coś tam kiedyś osiągnął, potem jechał już na reputacji gdzie by sie nie pojawił. Na początku jego "międzynarodowość" nawet działała i dała nam awans na Euro. Jednak tam już było słabiutko - nie jest chyba przypadkiem że zramolały Holender nie wygrał nigdy spotkania na zawodach rangi mistrzowskiej (a miał Holandię pod sobą nawet). To już nie może być przypadek.
Teksty o "international level" odnośnie Zahorskich przy pomijaniu Jeleniów to już mega żenada. Lista zarzutów jest bardzo długa. Sposób rozstania adekwatny do zachowania Holendra więc nie wiem o co ma miec pretensje.

Popierałem go w jednym - gardził PZPN-em, traktował tych łachudrów z góry. To się tym chujom należy dożywotnio, wraz z karnetem na wakacje za szwedzkimi firankami.

Teraz się zacznie pierdolenie dziadów z PZPN: że Stefek to polska myśl szkoleniowa, że taki młody a taki zdolny, że umie korzystać z laptopa, że ogląda wszystkie mecze LM a czasem nawet na nie jeździ, że praktykował w Niemczech, że och i ach. Niby trener tymczasowy ale bez problemu i bezszelestnie leśne ludki przepchną go na selekcjonera.

Mentor - 2009-09-10, 11:23

http://www.sport.pl/MS201...akowskiego.html
kieła - 2009-09-10, 12:29

Nikt w polskiej tv nie widzi/slyszy co ten koles wyprawia? od 9:17 do konca to podsumowanie calej jego bezsensownej wypowiedzi. Sor za off topa.
Kendzior - 2009-09-10, 12:38

No 'Z pamiętnika Dariusza Sz. vol. 12421341234' dobiło mnie po całości.
eddie - 2009-09-10, 15:19

Tygodnik Powszechny

Nie wiem czy to już ktoś wklejał, ale ja się zgadzam z autorem.

Polskie media = polskiej piłce= polskiej myśli szkoleniowej.

Dymisja Leo jak najbardziej zasłużona, ale te pierdoły mówione przez Szpaka, to mnie rozp***. Ale nie martwię się, przyjdzie Polska myśl szkoleniowa i będziemy toczyć boje jak w PE z Valerengą. Janek Tomaszewski niech poprowadzi polskie orły do boju.

gregori - 2009-09-10, 17:38

Kilka lat temu pilka nie byla ani troche lepsza a jednak udalo sie awansowac na pare waznych imprez. Ale na wiele wiecej nie mozna liczyc. W tych eliminacjach zabraklo troche szczescia, mecze ze Slowacja i Irlandia Pln mogly potoczyc sie inaczej i nawet mozna bylo z tej slabej grupy awansowac. Tyle ze na mundialu byloby 3 razy w plecy i do domu. Mielibysmu to samo co teraz ale o kilka miesiecy pozniej.

ME 2012 to pewien komfort bo sa 3 lata na zbudowanie zespolu. Warto tez dalej penetrowac rynek franuski i wylawiac pilkarzy polskiego pochodzenia, w Niemczeh robic to samo.

Ten plan jest dobry tyle ze obawiam sie ze wyjdzie jak zawsze. Rozdety balon przed Euro 2012 i potem wielkie nic.

Boraś - 2009-09-10, 20:23

zeby nie umkneło ;)


andrew - 2009-09-11, 12:31

To prawda ze teraz kazdy trener po meczu kaze biegac wokol boiska? Przeczytalem dzisiaj wywiad z Majewskim i twierdzi ze byl pionierem tego, i ze teraz robi to kazdy trener. Guardiola i Mou tez tak robia?
Kuba - 2009-09-11, 12:38

Majewski był pionierem wszystkiego :lol2: Polska myśl szkoleniowa :lol2: W juniorach biegałem, ale po sparingach. Szczerze wątpię, by gdzie indziej się biegało. Po to jest rozruch na następny dzień ;]
eddie - 2009-09-11, 20:25

"Ja już skończyłem z Polską. Z trudem przyjdzie mi pożegnać się z zawodnikami. Zupełnie inny temat to organizacja. Podczas meczów wyjazdowych leciało z nami więcej działaczy niż moich piłkarzy - powiedział Beenhakker jednemu z holenderskich dzienników" Źródło: Futbol News

Działaczy mamy mobilnych. Jak za komuny. Kilku towarzyszy do towarzystwa.

Partyzant - 2009-09-11, 20:57

Wiele z tym prawdy bo Leśnie Dziady takich okazji nie przepuszczą. Tylko co potrafią te dziady wyczyniać na takiej np Olimpiadzie widzieliśmy ostatnio (bo ta zaraza jest w każdej dyscyplinie).

PZPN pewnie wymyśli kogoś kogo będzie mogła do końca kontrolować, kto nie będzie ta oporny jak Leo, kto będzie śmierdział znajomym im smrodkiem.
W tej całej szamotaninie i zamieszaniu myślę że nie powinniśmy zarzucać idei zatrudnienia szkoleniowca z zagranicy bo tak czy siak coś to nam dało. Tylko to nie powinien być ktoś kto lata świetności miał 20 lat temu.
Znaleźć sponsora i zapłacić dobre pieniądze fachowcowi. W Sport.pl piszą że Boniek powinien się nie wydurniać z tym Engelem i zagadać do Spalettiego.
Może to nie byłby zły pomysł.

chojnas - 2009-09-12, 13:58

Juz widze jak Lato zatrudni kogos z zagranicy. On nawet nie wie kto to jest Spaletti. Powrot polskiej (bez)mysli szkoleniowej jest wiecej niz pewny.

Gdzies czytalem, ze zastanawiaja sie nad powrotem ... Janasa.

dziki - 2009-09-12, 16:08

Lepszy Janas niz Majewski.
zyly - 2009-09-13, 14:15

Janas > Engel > Majewski
Tomash - 2009-09-13, 15:47

Pewnie że Janas lepszy od Majewskiego. Choc naszym kopaczom przydaloby sie dobranie do du** to nie jestem zwolennikiem tego by kadre przejal zamordysta ktory ma w zwyczaju zrażać do siebie zawodnikow. Atmosferze by to raczej niezbyt sprzyjało ;p Ja chciałbym Smudę albo Janasa. Jesli ani ten ani ten to kolejnego z zagranicy. Kasperczakom, Engelom, Majewskim i Smolarkom seniorom mowie nie ;p
dziki - 2009-09-13, 19:24

yyy Włodek by się pewnie bardziej sprawdził niż Majewski. przynajmniej byśmy mieli holenderski rynek obeznany ;-)
Boraś - 2009-09-17, 19:06

Stefan Majewski został selekcjonerem piłkarskiej reprezentacji Polski. Polski Związek Piłki Nożnej ogłosił, że obecny trener kadry U-23 będzie prowadzić seniorską drużynę w dwóch najbliższych meczach eliminacji mistrzostw świata. Majewski ma również dużą szansę, by pozostać na stanowisku również po spotkaniach z Czechami i Słowacją - poinformowała stacja Orange Sport Info.
kieła - 2009-09-17, 19:44

Nie ten temat Boras. Prosze przeniesc do "zapal swieczke"...
fanxtar - 2009-09-18, 17:10

Założenia teorii blamażowej mikiego w obliczu zbliżających się meczów naszej reprezentacji zdają się być wyjątkowo aktualne :(

Jeśli dwa pogromy zmuszą tych betonów z pzpn-u do wyboru porządnego selekcjonera to życzę Majewskiemu dwóch porażek 0-6 :blamaze:

Raijn - 2009-09-19, 09:22

Najlepszym punktem teorii blamażowej mikiego jest to, że dana drużyna zazwyczaj zdobywa w danym sezonie mistrzostwo. :P

Ja tam do Majewskiego mam dystans (wiadomo), ale psów na nim wieszał nie będę. Pożyjemy zobaczymy. Pamiętam chwilę, gdy selekcjonerem został Engel, a my wylosowaliśmy grupę z Norwegią i Ukrainą, z której mieliśmy nie wyjść. Gdy usłyszałem o jego nominacji to miałem straszną załamkę i złorzeczyłem na leśnych dziadków z PZPN-u.

Każdy kto pamięta tamte czasy, pewnie pamięta również, że Władysław Jerzy z tej zbieraniny jakichś tam grajków, którzy do tej pory grali mega-kupę (delikatnie rzecz ujmując) stworzył drużynę, która w świetnym stylu (bodaj, jako pierwsza czy druga w Europie) awansowała do MŚ2002. Pierwszy raz po 16 latach awansowaliśmy na jakąś imprezę, mimo że w poprzedniej dekadzie (no i połówce jeszcze poprzedniej) mieliśmy dużo lepszych piłkarzy, grających w dużo lepszych klubach. Całe dzieciństwo czekałem na tę chwilę.

Ciekawsze wyniki Engela: Rumunia 1:1, Szwajcaria 4:0, Norwegia 3:2 (niesamowicie dramatyczny mecz) i 3:0, Kamerun 0:0 (co przyjęto, jak porażkę). To co klepali wtedy w eliminacjach Olisadebe z Kryszałowiczem to był kosmos.

Oczywiście w finałach sromotnie się zesrali, przed finałami też gra była bardzo słaba, a Engelowi chyba sodówka ostro do łebka uderzyła (choć poziomu do reprezentacji Beenhakkera ani drużyna Engela, ani Janasa nie dobiły, zresztą sodówy Leo też obydwaj w/w. nie mieli), a i sami zawodnicy też chyba mocno zaczęli bujać w obłokach (jacy to oni są zajebiści itd.).

Z drugiej strony dzisiaj widać, że grupa była nie do przejścia - tzn. Korea musiała z niej wyjść, a na samą myśl o Portugalii nasi zawodnicy obsesrywali się na miętowo, po same uszy (wystarczy sprawdzić choćby wyniki meczów naszych klubów z Porto, Benficą czy Sportingiem), a trzeba też przypomnieć jaka była atmosfera przed i na samych mistrzostwach (jak to koncertowo nasi działacze się między sobą żarli, a i sami zawodnicy też swoje pięć groszy dorzucili = coca cola).

Władysław Jerzy to też jedyny trener, który był w ostatnim dziesięcioleciu najbliżej Ligi Mistrzów. Gdyby nie skandaliczne sędziowanie w pierwszym meczu z PAO (m.in. spalone z kosmosu Franka) i niesamowita dyspozycja Radzia "Dody" Majdana w drugim - Wisła by grała w LM, w tamtej edycji.

Przypomnijmy też sobie o piłkarzach, których Engel wynalazł. W Wiśle chociażby Błaszczykowski (zagrał z konieczności z Panathinaikosem i zachwycił), a wcześniej w reprezentacji Olisadebe, Żewłaki, Krzynówek, w jakimś sensie Dudek.

Ogólnie w moim odczuciu W.J. Engel jest bufonem i to wychodzi na każdym kroku, ale... trzeba mu oddać, że podczas swojej przygody z kadrą zaskoczył wszystkich, zaszczepił w zawodnikach jakiś styl (bo gdy przejmował drużynę, to nie miała ona żadnego), preferował grę ofensywną (co odbiło się czkawką w meczu z Portugalią). I co by nie mówić, nie zostawił po sobie spalonej ziemi. Spora grupa grała u Janasa, a kilku jego zawodników gra do dzisiaj w reprezentacji.

Dlaczego o tym wszystkim piszę? Przede wszystkim dlatego, że sytuacja z Majewskim wydaje mi się bardzo podobna. Nikt go nie chce, prawie wszyscy po nim jadą, koleś jest bufonem. Nie ma też praktycznie żadnych konkretnych osiągnięć, tak jak Engel przed reprezentacją. Zresztą teraz jest i tak o tyle lepsza sytuacja, że Stefan przynajmniej pracuje cały czas w zawodzie (Engel przed objęciem reprezentacji był dyrektorem sportowym w Polonii Warszawa, a wcześniej przez prawie dziesięć lat - z roczną przerwą na menedżerowanie w Legii - "robił karierę" na Cyprze). Wstrzymajmy się więc chwilę z ocenami "Doktora", zobaczmy te dwa najbliższe mecze. Jeśli będzie kupa a'la Boniek, to nikt za nim tęsknił nie będzie. Ale jeżeli nasza reprezentacja nagle zacznie cudownie grać, to co wtedy? Oczywiście ten ostatni wariant jest IMO raczej bardzo mało prawdopodobny, szczególnie że sami zawodnicy mogą mieć interes w tym, by były dwie porażki. No, ale pożyjemy, zobaczymy.

PS. A propos przyjęcia Engela przez kibiców. Pamiętam mecz z Finlandią w Poznaniu. Siedziałem akurat przy płocie graniczącym z lożą VIPów, a jednocześnie nad ławką Engela. Pierwszy rząd był jakies 5 metrów od Władysława Jerzego. I cały mecz łyse, podpite kasty Engelowi ostro cisnęły (Ty ch... było jednym z lżejszych wyzwisk). Ale to i tak nic w porównaniu z sytuacją, gdy na stadion wszedł Janusz Wójcik (tak, ten który przegrał poprzednie eliminacje). Momentalnie zaczęło się gromkie "Janusz Wójcik, Janusz Wójcik", cały stadion. Oj strasznie wszyscy gnoili wtedy Engela.

mroo - 2009-09-19, 11:48

przede wszystkim nalezy pamietac, ze pzpn wybiera nie trenera a selekcjonera, to musi byc typ, ktory wie co sie dzieeje na polskich boiskach i przestanie kurwa powolywac krzynowka
Raijn - 2009-09-19, 12:41

A no właśnie. Trener będzie potrzebny bezpośrednio przed Euro 2012, żeby przygotować naszych Orzełków szybkościowo i kondycyjnie (przez 3 ostatnie imprezy to żadnemu nie wyszło).
Kendzior - 2009-09-19, 13:33

Różnica między Majewskim a Engelem jest tak, że ten pierwszy imho oprócz swojego bucostwa jest strasznie wrażliwy w szatni, i nie za bardzo skory do kompromisów. Jerry E. był i jest zaś śliski i wchodzi bez mydła, co również wtedy w kadrze umożliwiało mu wiele.
Pred - 2009-09-19, 14:01

Engel jako pierwszy dostal w eliminacjach leszczy. Polska losowana byla bodajze z trzeciego koszyka, a z pierwszego i drugiego trafily nam sie najslabsze zespoly. Norwegia to juz w ogole grozna byla tylko z nazwy, Ukraina miala kilka niezlych nazwisk, ale druzyna byla mocno srednia. Do tego Endzel cisnal mocno na to, zeby Olisadebe zostal tym kim nigdy nie bedzie Roger, bez niego na pewno nie udaloby sie uzyskac awansu. No i sporo wowczas mielismy pilkarzy, ktorzy w swoich zagranicznych klubach grali.

Pewnie jesli Majewski zdziala cos w dwoch ostatnich meczach to dostanie szanse na dluzej.

Raijn - 2009-09-19, 20:36

Norwegia groźna z nazwy?

10/02/1999 Pisa Italy 0:0 Norway
04/09/1999 Oslo Norway 1:0 (1:0) Greece
08/09/1999 Oslo Norway 4:0 Slovenia
04/02/2000 La Manga Norway 1:1 (0:0) Sweden
23/02/2000 Istanbul Turkey 0:2 (0:1) Norway
03/06/2000 Oslo Norway 1:0 (0:0) Italy
13/06/2000 Rotterdam Spain 0:1 (0:0) Norway

Oczywiście kolejne eliminacje zaczęli dramatycznie słabo (0:0 z Armenią, 1:1 z Walią i 0:1 z Ukraniną), ale... dwie wcześniejsze eliminacje (do Mś1998, jak i Euro2000) przeszli jak burza zdobywając odpowiednio: 20 (na 24 możliwe) i 25 (na 30 możliwych, rozpieprzając m.in. po drodze Szwajcarów 5:0). Na Euro 2000, a więc kilka miesięcy przed meczami z Polską potrafili wygrać z Hiszpanami. Groźna z nazwy?

Ukraina z kolei - eliminacje do Euro 2000, grupa z Francją i Rosją. Zajęli drugie miejsce, tracąc jeden punkt do Francuzów i mając taką samą przewagę nad Rosją. I teraz uwaga: nie przegrali ani razu ani z Ruskimi (1 zw, 1 remis) ani Francją (2 remisy):
September 5, 1998, Ukraine 3 - 2 Russia
September 4, 1999, Ukraine 0 - 0 France
March 27, 1999, France 0 - 0 Ukraine
October 9, 1999, Russia 1 - 1 Ukraine

We wcześniejszych eliminacjach do World Cup 1998 mieli w grupie Portugalię i Niemców (o Północnej Irlandii nie ma co wspominać, bo wtedy każdy ich lał jak chciał). Efekt? Drugie miejsce w grupie, 1pkt przed Portugalią, 2 pkt za Niemcami.
09 November 96 Portugal 1:0 (0:0) Ukraine
05 October 96 Ukraine 2:1 (1:0) Portugal
30 April 97 Germany 2:0 (0:0) Ukraine
07 June 97 Ukraine 0:0 Germany

Leszcze powiadasz?

Dla porównania Polska:

- eliminacje do MŚ1998 = 10 pkt na 24 możliwe, 3 miejsce w grupie (za Anglią i Włochami).
Z ciekawszych wyników:
October 9, 1996, London, England 2 - 1 Poland
April 2, 1997, Chorzów, Poland 0 - 0 Italy
April 30, 1997, Naples, Italy 3 - 0 Poland
May 31, 1997, Chorzów, Poland 0 - 2 England
October 11, 1997, Tbilisi, Georgia 3 - 0 Poland

- el. do Euro 2000 = 13 pkt na 24 możliwe, 3 miejsce w grupie (za Szwecją i Anglią).
Z ciekawszych wyników:
September 6, 1998, Bulgaria 0 - 3 Poland
March 27, 1999, England 3 - 1 Poland
March 31, 1999, Poland 0 - 1 Sweden
June 4, 1999, Poland 2 - 0 Bulgaria
June 9, 1999, Luxembourg 2 - 3 Poland
September 8, 1999, Poland 0 - 0 England
October 9, 1999, Sweden 2 - 0 Poland

Punkt w tym ostatnim meczu dawał nam drugie miejsce w grupie, przed Anglią.

- - - - - - - - -

Reasumując: niezbyt dużo było podstaw ku temu by sądzić, że przejedziemy się po Ukraińcach i Norwegach, a za Engela w meczach z tymi dwoma drużynami tak właśnie zrobiliśmy:
September 2, 2000, Kiev, Ukraine 1 - 3 Poland
March 24, 2001, Oslo, Norway 2 - 3 Poland
September 1, 2001, Chorzów Poland 3 - 0 Norway
October 6, 2001, Chorzów, Poland 1 - 1 Ukraine

Przy czym ten ostatni mecz rozgrywany był w momencie, gdy już mieliśmy pewny awans. W ostatnich dwóch meczach, gdy awans był w kieszeni straciliśmy 5 z 9 łącznie straconych punktów. Do momentu uzyskania awansu mieliśmy bilans: 8 meczów, 6 zwycięstw (w tym dwa z Norwegią i 1 z Ukrainą na ich terenie) i 2 remisy (z Armenią i Walią :lol2: ). Kiepsko?

To co się działo od spotkania z Białorusią to był zjazd po równi pochyłej, aż do finałów MŚ w Korei i Japonii. Jedna zła decyzja goniła kolejne, a nasi rodacy, jak to prawdziwi Polacy pokłócili się o kasę.

Pred napisał/a:
Do tego Endzel cisnal mocno na to, zeby Olisadebe zostal tym kim nigdy nie bedzie Roger, bez niego na pewno nie udaloby sie uzyskac awansu. No i sporo wowczas mielismy pilkarzy, ktorzy w swoich zagranicznych klubach grali.

My mamy mieć Olisadebowskiego Engelowi za złe? W sytuacji, w której - jak sam piszesz - w dużej mierze zawdzięczamy mu awans? Historia pokazuje, że na tamten czas i miejsce był to pomysł więcej niż trafiony. W sytuacji, w której Wojciech Kowalczyk był albo poważnie kontuzjowany albo akurat zrobił sobie półtoraroczny urlop, a Żusko to miał pół roku kontuzję, to go zawiesili na sześć miesięcy za ostry faul na środku boiska. Kim miał grać? Chwała bogu Engelowi za to, że wynalazł Emsiego i Kryszałowicza.

Co do gry Polaków w zachodnich klubach, to też bywało różnie. O ile Dudek, Rząsa (obaj Feyenoord), Hajto, Wałdoch (obaj Schalke), Żewłak (Mouscron), Krzyniu (Norymberga) i Juskowiak (gdy był zdrowy lub nie wisiał, Wolfsburg) grali, o tyle reszta częściej grzała ławę w zachodnich klubach. Kłos w Auxerre, Iwan w PSV; Świerczewski chwile tułał się po świecie (Gamba Osaka) by usiąść na ławce w Marsylii, a następnie w Birmingham; Matysek w Leverkusen (trochę pograł na początku), Bąk w Lyonie.

- - - - - - - - -

Nie twierdzę, że Majewski będzie zbawcą i super selekcjonerem. Co więcej, delikatnie mówiąc, jestem pełen obaw co do jego osoby na stanowisku selekcjonera naszej s-kadry. Jednak wolę się wstrzymać z jakimikolwiek kategorycznymi ocenami, aż zobaczymy tę jego reprezentację w akcji. Może być wielka kupa, ale równie dobrze nagle może się okazać, że jest to właściwy człowiek na właściwym miejscu. Niewiele jest, co prawda, ku temu przesłanek (niektórzy twierdzą, że zero), ale dajmy mu zagrać te dwa mecze. Szanse na to, że reprezentacja zagra je na jakimkolwiek poziomie (po takich zawirowaniach, jakie obecnie mamy) są niemal zerowe, ale... poczekajmy, zobaczymy.

Poza tym pamiętajmy jedną ważną kwestię: Euro 2012 za niecałe 3 lata. I to na tę imprezę trzeba przygotować drużynę, znaleźć zupełnie nowych piłkarzy, w sytuacji gdy polska piłka ligowa z tempem TGV osiągnęła dno i przyspieszyła by pogrążyć się w mule doszczętnie. Nam jest potrzebny gość, który zrobi to, czego oczekiwaliśmy od Leo Beenhakkera - stworzy konkretny system szkolenia (niestety Akademia Orlika za późno powstała by te siedmio- i ośmiolatki były gotowe za trzy lata :) ), poszuka konkretnych zawodników itd. itp.

kieła - 2009-09-19, 21:14

Kurwa Crow, chcialo Ci sie?:D
suntos - 2009-09-20, 00:10

Za bardzo koloryzujesz reprezentacje Ukrainy i Norwegii. Norwegia była wtedy wypalona, może na obecnym poziomie Czechów. To, co grali w 98' i 00' nie ma tu nic do rzeczy.

Wystarczy spojrzeć z kim gralismy przez całe lata 90'. Praktycznie, co eliminacje mieliśmy Anglię i do tego jakis mocny dodatek - Holandia, Szwecja, Włochy. Za Apostela to była Francja i Rumunia. Gdzie przy takich drużynach znajduje się Norwegia z eliminacji w 2002 ? W głębokiej dupie. Naprawdę szkoda tego pokolenia z lat 90tych bo to byli solidni piłkarze z dobrych klubów ( dziś w ogóle takich nie mamy ).

waldos - 2009-09-20, 10:25

ja tam nie zwracałbym jakiejś szczególnej uwagi na rywali.
Polska generalnie ma tak słabą piłkę że sam awans na mistrzowską imprezę to sukces.
tylko niepoprawni optymiści i niedzielni kibice mają wygórowane oczekiwania,a przecież wystarczy spojrzeć na boiska,na medycynę sportową,na szkolenie młodzieży,na kluby i tak dalej i dalej.

winni ? winni temu są dziadki z PZPNu,wszystkie te listkiewicze i inni,którzy nigdy nic dobrego dla polskiej piłki nie zrobili,a tylko dzięki stałemu kontaktowi z wierchuszką uefa czy fifa na bankietach zawdzięczamy euro 2012.
poza tym jako kraj nie mamy oferty sportowej,dobrze że choć tusk buduje boiska,to tylko kropla w morzu potrzeb ale jednak jakiś początek.
ale nam przydałby się program dla całego sportu,tak by więcej było sukcesów,by wykorzystać potencjał dzieciaków.
dziś polski sportowiec by osiągać sukcesy musi być wytrwały jak leszek blanik,startować do swojego skoku z korytarza,naprawdę niewielu ma tyle siły by zostać w takich warunkach i uprawiać sport.wcale się nie dziwię.

piłka ma podobne problemy,choć w jednym przewyższa inne sporty-tu zawodnicy,nawet ci słabi,a uchodzący za gwiazdy ligi zarabiają naprawdę godziwe pieniądze.
tylko że u nas nawet w lidze nie stawia się na rozwój.jeden przykład dla mnie wymowny i świadczący o tym jak mniej więcej to działa.
polskie kluby wolą zatrudniać odpady z innych lig,kolejnych mięcieli a nie dają szansy swoim wychowankom.
to co przed meczem z broendby zrobił trener urban z paluchowskim to był dla mnie skandal.
wychodzi facet,niby kształcony na trenera w hiszpani i mówi że dziś nie zagra koleś który w lidze strzelił 2 gole i miał asystę a jego kolega miętowy,bo paluchowskiemu brak doświadczenia.
ja się pytam,gdzie on ma je nabywać jeśli nie w takim meczu ?
stołeczni odpadli bo błazeńskich bramkach ze stałych fragmentów gry.

do czego zmierzam,w Polsce promuje się takich graczy,a oni tu bardzo często zostają i nie szukają szans za granicą,bo i po co ? 200 tyś euro rocznie to naprawdę godziwe pieniądze !

ale to tylko wycinek problemu.

by poprawić polską piłkę trzeba :
zbudować system szkolenia,szkoły,internaty,zatrudniać i szkolić trenerów,dobrze ich opłacać
tworzyć infrastrukturę sportową-baseny,przychodnie,gabinety odnowy
rozliczyć i spakować w kontener leśnych dziadków i utopić ich w oceanie
uzdrowić ligę i całe te cyrki z licencjami.

potem możemy oczekiwać że może coś się ruszy.


co do oceny Leo,to ja mam o nim złe zdanie,ten stary człowiek zupełnie olał Polaków,wysyłał te same powołania,niczego i nikogo nie obserwował,kpił z nas i nie szukał rozwiązań,nie okazał się ani trochę lepszy niż janas czy engel.
inna sprawa że nasza piłka,niestety,jest słaba.

Raijn - 2009-09-20, 13:26

suntos napisał/a:
Norwegia była wtedy wypalona, może na obecnym poziomie Czechów. To, co grali w 98' i 00' nie ma tu nic do rzeczy.


O ile co do 98 pełna zgoda, o tyle co do 2000 się nie zgodzę. My graliśmy z nimi w marcu 2001 roku (3:2 dla nas) i we wrześniu 2001 roku (3:0 dla nas). W czerwcu 2000 ta wypalona drużyna potrafiła pokonać Hiszpanów (na Euro). Eliminacje do WC 2002, jak pisałem, zaczęli fatalnie - i to jest fakt. Ale co z tego? Dwa miesiące przed meczem z nami ograli Koreę na jej terenie (tak, tę samą, z którą my rok później byliśmy bezsilni), miesiąc przed meczem z Polską opyerdolili na ciepło Północną Irlandię (4:0 w Belfaście, do przerwy prowadząc 3:0).

Z nami nie grali jakoś dramatycznie źle. To Polacy byli zabójczo skuteczni - 2 bramki Emsiego. Słaby zespół by się załamał, a Norwegowie na nas wsiedli i tylko niesamowita postawa Matyska, który bronił w tamtym meczu wszystko uchroniła nas przed niezłym bagażem goli. Na pół godziny przed końcem Norwegowie wpakowali nam bramkę, a Adam chwile później opuścił plac gry z kontuzją. Za chwilę zrobiło się 2:2, a wymiana ciosów trwała. Na 10 minut przed końcem rezerwowy Karwan głową wpakował piłkę do bramki Norwegów i... było pozamiatane. Od tego meczu gra Norwegów faktycznie sięgnęła dna. Przegrali mecz, którego teoretycznie przegrać nie powinni. To późniejsze 3:0 można by nazwać pokłosiem właśnie tego spotkania.

Co do zawodników z lat '90 - losowania mieli faktycznie pechowe, do tego doszedł niesamowity kompleks gry przeciwko Szwedom i Anglikom. Ale ale... co tu dużo mówić, jeśli najsilniejsza reprezentacja ostatnich 20 lat, ta z czasów Apostela dostała na dzień dobry gonga w Izraelu, to po co szukać przyczyn niepowodzeń w Anglii, Francji czy innych tuzach. Problem naszej piłki lat 90-tych nie polegał na pojedynkach z wielkimi (z Francuzami dwa remisy o ile dobrze pamiętam), ale ze słabeuszami pokroju Słowacji czy Izraela, ledwo wygrywając z San Marino po "ręcznym" golu Furtoka. No i oczywiście Azerbejdżan jedyny punkt w tamtych eliminacjach zdobył z nami (mimo, że kwestia awansu była już rozstrzygnięta, to i tak niesmak pozostaje). Gdybyśmy wygrali z Izraelem, Słowacją i Azerbejdżanem to mielibyśmy 22 punkty i pierwsze miejsce w grupie.

Francja z 1994 czy 1995 roku to wcale nie była jakaś mega-zajebista drużyna. Nazwiska były świetne, ale nie drużyna. Wystarczy przypomnieć, że poprzednie eliminacje w dużej mierze wtopili na meczu z Izraelem (bo późniejsza porażka z Bułgarią, przez którą w ciągu minuty stracili finały WC1994 była jej następstwem). Eliminacje w grupie z nami Francuzi zaczęli tragicznie: 5 meczów i tylko 7 punktów (cztery remisy /Słowacja, Rumunia, Polska, Izrael/ + wymęczone zwycięstwo z Azerbejdżanem). Gdyby nie wymęczony remis z Polską na Parc de Princes (Woźniak zagrał wtedy kapitalny mecz, szkoda że na koniec puścił farfocla), śmiem twierdzić, że trójkolorowi oglądaliby finały Euro 96 w telewizji. To jest ta mocarna Francja? Jak ona się ma do Norwegii z okresu 2000-2001 (wtedy były eliminacje do WC 2002)?

Ogrywanie ogórków lub drużyn zbliżonych do nas poziomem zaczęło się dopiero od ery Wójcika, a ten dobry zwyczaj powielili i Engel i szczególnie Janas. Tyle, że u tego ostatniego reprezentacja znowu poczuła kompleks silniejszych drużyn. Za kadencji Leo zaczęliśmy podchodzić bez kompleksów do drużyn pokroju Portugalii (trwało to do pewnego momentu), ale znowu ze słabeuszami zaczęły się wtopy.

- - - - - - - -

@waldos - oczywiście, że winę ponoszą dziadki z PZPN, a też i kolejni politycy przy korycie. Oni są idealnym przykładem ilustrującym typowe, polskie, krótkowzroczne widzenie świata. Po co inwestować w coś, co się zwróci za kilka/kilkanaście lat i pełnie zasług będzie mogła sobie przypisać kolejna ekipa rządząca? W Polsce nie leczy się przyczyn chorób toczących naszą piłkę (ale nie tylko nią, dotyczy to prawie każdej dziedziny życia), u nas podaje się tylko środki aby śmierć była mniej bolesna lub szybsza (w zależności co się bardziej opłaca). Żyjemy w kraju, w którym u władzy są ludzie z pokolenia "czy się stoi, czy się leży, dwa tysiące się należy", dla których sam stołek jest celem samym w sobie, a nie tylko środkiem do polepszenia jakości życia innych.

Jak polska piłka ma odnosić sukcesy, skoro u nas - jak to powiedział ostatnio Boniek - wielu ludzi ma głowę tylko po to, by coś rozdzielało uszy. Przez wiele lat utyskiwało się, że dzieciaki muszą kopać piłkę na kartofliskach itd. I Orliki są świetnym pomysłem, ale... czy ktoś pomyślał o jakimkolwiek programie szkolenia? O dotacjach na sportowe zajęcia pozalekcyjne? Za moich czasów (hehe) było coś takiego jak SKSy, dla słabych uczniów były zajęcia wyrównawcze itd. A dzisiaj brak, bo się nie kalkuluje. Trenerzy drużyn młodzieżowych w klubach niższych szczebli za szkolenie młodzieży dostają max po 100-200 zł na miesiąc, a wielu pracuje społecznie nie mając żadnych środków na jakiekolwiek inwestycje - czy to we własne wykształcenie, czy w rekwizyty ułatwiające trening.

A z polskim sportowcem jest tak, że jeśli coś osiągnie to sam musi na wszystko zapracować, inwestując w to własne środki i czas. A później się do jego sukcesów wszyscy wielcy prominenci podłączają. Z kolejnymi prezydentami i premierami na czele, piejąc z zachwytu jaki to wielki sukces polskiego sportu. Czego, przepraszam? Polskiego sportu? A co polski sport zrobił dla tych ambitnych, wytrwałych ludzi, którzy wbrew jakiejkolwiek logice mieli czelność odnieść sukces?

Żeby była szansa na jakąkolwiek zmianę, musi się zmienić mentalność ludzi, a to niestety nie jest kwestia kilku lat, a kilku pokoleń (tak z 2-3 przynajmniej). Obawiam się, że my możemy tego nie doczekać.

suntos - 2009-09-20, 16:09

Zgodze się z wami, że to wszystko należy zmieniać od podstaw. Budować coś w stylu "mody na sport" wśród dzieciaków. Oczywiście nie każdy zostanie medalistą, zawodowcem, a nawet amatorem z V ligi, ale przynajmniej poprzez ruch ludzie będą zdrowsi ( przecież to się nawet kalkuje - puścić strumień pieniędzy na takie inicjatywy, aby w przyszłości nie mieć chorego i niedołężnego społeczeństwa ). Fajnie to ujął trener siatkarskiej reprezentacji Hiszpanii, że liczy się ruch i sam fakt gry, a nie tylko reprezentowanie kraju.

Szkolenie w klubach to odrębna rzecz. tutaj też potrzebny jest jakiś plan i dalekie myślenie. Można wyszkolić dobrych zawodników i nawet ich później sprzedać do innych lig za dobre pieniądzę. Nie wiem, czemu ludzie za to odpowiedzialni są tak krótkowzroczni. Lepiej chyba przeznaczyć pieniądze na własną młodzież niż sproawdzać za duże kwoty ludzi typu Matusiak, Chmiest.

Po jakimś czasie wierzę, że zmieniłby się poziom ligi, który dziś jest tragiczny. W tej lidze ( mówię o najwyższej półce ) nie ma drużyny, która swobodnie wymienia podania ! Potrzebna też jest jakaś reorganizacja, oczyszczenie tego bajzlu z afer itp. tutaj powinien Związek zacząć sam od siebie ( choć ja w to i tak nie wierzę ).

Dopiero na samym koncu można myśleć o solidnej reprezentacji i trenerze.

imerr - 2009-09-20, 16:57

suntos napisał/a:
Zgodze się z wami, że to wszystko należy zmieniać od podstaw. Budować coś w stylu "mody na sport" wśród dzieciaków. Oczywiście nie każdy zostanie medalistą, zawodowcem, a nawet amatorem z V ligi, ale przynajmniej poprzez ruch ludzie będą zdrowsi ( przecież to się nawet kalkuje - puścić strumień pieniędzy na takie inicjatywy, aby w przyszłości nie mieć chorego i niedołężnego społeczeństwa ). Fajnie to ujął trener siatkarskiej reprezentacji Hiszpanii, że liczy się ruch i sam fakt gry, a nie tylko reprezentowanie kraju.

To co piszesz jest oczywiste, ale nie w Polsce. Problem w tym, że w Polsce sport traktowany jest jako coś mało poważnego. 50-latek Tusk gra sobie z kolegami, brzucha nie ma, spędza czas z przyjaciółmi itd. Wydawałoby się, że można tylko pozazdrościć, a komentarze większości Polaków są takie: za robotę by się wziął, chłopiec z podwórka, niepoważny gość w krótkich gaciach.

Po meczu z Irlandią Północną w programach publicystycznych był na końcu stały motyw dwóch minut o piłce. Poziom bzdur bardzo wysoki. A gdy cały program był o piłce, to wystąpiła np. w Tok FM Ela Jakubiak. Dno i sam nie wiem ile metrów mułu. Minister sportu i przewodnicząca komisji nie ma o sporcie zielonego pojęcia. Nie mówię o taktyce, czy piłkarzach, ale o rozwiązaniach systemowych, o instytucjach sportowych itd.

O polskiej myśli szkoleniowej nie ma co pisać. Aguirre, czy Grant wielkimi gwiazdami nie są, a pewnie polskiemu trenerowi nie powierzyliby drużyny C prowadzonego przez siebie klubu.
Zresztą temat selekcjonera nie jest najważniejszy. Najistotniejsze sprawy to:
- reforma PZPN i innych związków sportowych. jak ktoś chce czekać na biologiczne rozwiązanie jego problemu, to się nie doczeka.
- zwiększenie wydatków na infrastrukturę sportową z budżetu państwa. Orliki to bardzo dobry krok, uważam ten pomysł za przełomowy i bardzo udany. Trzeba więcej takich projektów. Nie ma co pisać co było 30 lat temu, ale ja sam gołym okiem widzę, że 15 lat temu naprawdę zauważalnie więcej dzieciaków kopało gałę. Przyczyny znamy.
- moda na sport, przez co rozumiem także odpowiednie działania samorządowców. za mało wydajemy na sport młodzieżowy i infrastrukturę, by mieć zadowalające efekty.
- zmiany podatkowe, by klub sportowy, czy choćby golfowy nie musiał płacić takich samych podatków gruntowych (innych też zresztą) jak fabryka
- w ogóle sport jest na końcu jeśli chodzi o wkładane pieniądze, czy zainteresowanie sytuacją w jakiej trenują najmłodsi. a jak jest spektakularna katastrofa albo wielki sukces, to pisze się o tym wszędzie. zobaczcie jak Brytyjczycy posunęli się do przodu w sportach olimpijskich, postęp wielki i nie jest to postawione na głowie tak jak w Chinach, których gwiazdy z IO już nie świecą
- zagraniczny szef wydziału szkolenia, który nie tylko będzie miał o tym pojęcie i stworzy racjonalny program rozwoju, ale będzie mógł go wcielić w życie, bo będą do tego chęci i pieniędze. tak naprawdę to jest gość, któremu naprawdę należy się gwiazdorski kontrakt.
- słyszeliście ile osób ma całoroczne zwolnienie z w-fu? Zdarza się w klasie 30%, czasem 50%. A jak jest traktowany w-f w szkole i jakie są warunki, to wiadomo. Dzieciakowi męczyć się nie chce (czasem dlatego, że ma robić przewroty na korytarzu albo w-fista ma trochę z głową, co czasem się zdarza), mamusia stwierdza, że faktycznie niech lepiej się nie poci, ojciec na to, że niech dzieciak się w tym czasie uczy (wiadomo, że siedzi się wtedy z kumplami i o nauce mowy nie ma), a szkoła ma to w dupie. Do tego lekarze hurtowo wystawiający zwolnienia.
- o korupcji to wszystko wiadomo. a po co się męczyć, jak można wynik kupić? po co miejscowy biznesmen ma inwestować w klub z miasteczka, jak jedyną drogą awansu było kupowanie sędziów i rywali? na co mu to?

Książkę można napisać o tym co trzeba zmienić, ale twierdzę, że tak naprawdę ludziom na tym nie zależy. Wielu ludzi się sportem "interesuje", co rozumieją jako oglądanie Małysza, F1 i jakiś piłkarzy jeśli akurat wygrywają.
W piłce EURO i te kilka stadionów coś zmienią, ale niewiele.

O pierwszej reprze to mi się wręcz pisać nie chce. Ponoć mamy kłopot bogactwa wśród bramkarzy. Gruby Boruc, Fabiański konti, Kuszczak nie wstaje z ławki, więc rezerowym Borubara jest Załuska. Reszta się nie nadaje. A im bardziej do przodu, tym większy dramat. Nie może być dobrze i nie będzie. Akurat na tym forum nikt nie wierzy w jakieś engelowe bzdury, że polski piłkarz nadaje się do czegokolwiek, bo oglądamy mecze w Europie i widzimy, że tam się gra w inną grę. Ale wielu Polaków to łyka.

Jasne, że Peszko, czy Gancarczyk powinni grać w reprze, ale co to zmieni. Czy naprawdę komuś się wydaje, że na EURO mogliśmy wygrać z Niemcami lub Chorwacją? Jak media pompowały balon? Mało się mówiło o tym za ile milionów kupuje się do Anglii zawodników z ligi chorwackiej. Brożka za 3 nie chcieli, o Modricia za 20 był wyścig. No z czym do ludzi?

I można tak pisać i pisać [']

Pred - 2009-09-20, 20:53

Ze tez Ci sie chcialo :) no ale dobra jedziemy :)

Raijn napisał/a:
Norwegia groźna z nazwy?

10/02/1999 Pisa Italy 0:0 Norway
04/09/1999 Oslo Norway 1:0 (1:0) Greece
08/09/1999 Oslo Norway 4:0 Slovenia
04/02/2000 La Manga Norway 1:1 (0:0) Sweden
23/02/2000 Istanbul Turkey 0:2 (0:1) Norway
03/06/2000 Oslo Norway 1:0 (0:0) Italy
13/06/2000 Rotterdam Spain 0:1 (0:0) Norway

Oczywiście kolejne eliminacje zaczęli dramatycznie słabo (0:0 z Armenią, 1:1 z Walią i 0:1 z Ukraniną), ale... dwie wcześniejsze eliminacje (do Mś1998, jak i Euro2000) przeszli jak burza zdobywając odpowiednio: 20 (na 24 możliwe) i 25 (na 30 możliwych, rozpieprzając m.in. po drodze Szwajcarów 5:0). Na Euro 2000, a więc kilka miesięcy przed meczami z Polską potrafili wygrać z Hiszpanami. Groźna z nazwy?


Wygrali z Hiszpania na Euro, ale z grupy nie wyszli po porazce z Jugolami i remisem ze Slowencami. No ale to pewnie nie pasuje do teorii :]

Z eliminacjami do MS 1998 miales albo zle dane, albo zle cos przekleiles. No chyba ze moje zrodlo klamie: [/quote]eliminacje 1998 Norwegia Bowiem zdobyli tylko 10 pkt.

Z kolei elimiancje do ME przeszli jak burza, ale kogo oni tam mieli w grupie: Słowenia, Grecja, Litwa, Albania, Gruzja. Slowem: leszcze :) tutaj sytuacja koncowa w ich grupie. Gdzie ci Szwajcarzy?

Cytat:
Ukraina z kolei - eliminacje do Euro 2000, grupa z Francją i Rosją. Zajęli drugie miejsce, tracąc jeden punkt do Francuzów i mając taką samą przewagę nad Rosją. I teraz uwaga: nie przegrali ani razu ani z Ruskimi (1 zw, 1 remis) ani Francją (2 remisy):
September 5, 1998, Ukraine 3 - 2 Russia
September 4, 1999, Ukraine 0 - 0 France
March 27, 1999, France 0 - 0 Ukraine
October 9, 1999, Russia 1 - 1 Ukraine


W tej grupie dosc dlugo 4 zespoly mialy szanse na awans, nawet Islandia z Gudim :) O drugim miejscu decydowal zdaje sie ostatni mecz i chyba Ruscy byli faworytem. No ale remis premiowal Ukraine, ktora przegrala potem baraze ze Slowenia.

Cytat:
We wcześniejszych eliminacjach do World Cup 1998 mieli w grupie Portugalię i Niemców (o Północnej Irlandii nie ma co wspominać, bo wtedy każdy ich lał jak chciał). Efekt? Drugie miejsce w grupie, 1pkt przed Portugalią, 2 pkt za Niemcami.
09 November 96 Portugal 1:0 (0:0) Ukraine
05 October 96 Ukraine 2:1 (1:0) Portugal
30 April 97 Germany 2:0 (0:0) Ukraine
07 June 97 Ukraine 0:0 Germany

Leszcze powiadasz?


Do Francji ostatecznie nie pojechali, przegrywajac baraże z Chorwatami, to tez umknelo czy nie pasuje do teorii? :)

Ukraina miala w skladzie kilku niezlych pilkarzy, ktorzy w koncowce lat 90 grali w Dynamie Kijów. Wprawdzie nazwalem ich leszczami, ale w porownaniu do druzyn z jakimi mierzylismy sie w poprzednich eliminacjach to nie byla jakas super druzyna, a na pewno nie potega. Do Wlochow, Francuzow, Anglikow, Szwedow, Rumunow z pewnoscia bylo im daleko i nie zmieni(l) tego nawet swietny wowczas Szewa.

Cytat:


Dla porównania Polska:

- eliminacje do MŚ1998 = 10 pkt na 24 możliwe, 3 miejsce w grupie (za Anglią i Włochami).
Z ciekawszych wyników:
October 9, 1996, London, England 2 - 1 Poland
April 2, 1997, Chorzów, Poland 0 - 0 Italy
April 30, 1997, Naples, Italy 3 - 0 Poland
May 31, 1997, Chorzów, Poland 0 - 2 England
October 11, 1997, Tbilisi, Georgia 3 - 0 Poland


No i tu mamy przyklad grupy z nie-leszczami. Norwegii 10 pkt w tych samych eliminacjach daly awans.
Cytat:

- el. do Euro 2000 = 13 pkt na 24 możliwe, 3 miejsce w grupie (za Szwecją i Anglią).
Z ciekawszych wyników:
September 6, 1998, Bulgaria 0 - 3 Poland
March 27, 1999, England 3 - 1 Poland
March 31, 1999, Poland 0 - 1 Sweden
June 4, 1999, Poland 2 - 0 Bulgaria
June 9, 1999, Luxembourg 2 - 3 Poland
September 8, 1999, Poland 0 - 0 England
October 9, 1999, Sweden 2 - 0 Poland

Punkt w tym ostatnim meczu dawał nam drugie miejsce w grupie, przed Anglią.


I baraze ze Szkotami w ktorych prawdopodobnie nie dalibysmy rady. W tych eliminacjach mielismy rowniez nie-leszczy i zdobylismy z nimi tylko 1 pkt. Mimo ze Anglia rozdawala wtedy punkty na lewo i prawo.
Cytat:


Reasumując: niezbyt dużo było podstaw ku temu by sądzić, że przejedziemy się po Ukraińcach i Norwegach, a za Engela w meczach z tymi dwoma drużynami tak właśnie zrobiliśmy:
September 2, 2000, Kiev, Ukraine 1 - 3 Poland
March 24, 2001, Oslo, Norway 2 - 3 Poland
September 1, 2001, Chorzów Poland 3 - 0 Norway
October 6, 2001, Chorzów, Poland 1 - 1 Ukraine

Przy czym ten ostatni mecz rozgrywany był w momencie, gdy już mieliśmy pewny awans. W ostatnich dwóch meczach, gdy awans był w kieszeni straciliśmy 5 z 9 łącznie straconych punktów. Do momentu uzyskania awansu mieliśmy bilans: 8 meczów, 6 zwycięstw (w tym dwa z Norwegią i 1 z Ukrainą na ich terenie) i 2 remisy (z Armenią i Walią :lol2: ). Kiepsko?

To co się działo od spotkania z Białorusią to był zjazd po równi pochyłej, aż do finałów MŚ w Korei i Japonii. Jedna zła decyzja goniła kolejne, a nasi rodacy, jak to prawdziwi Polacy pokłócili się o kasę.


Chyba niewielu zakladalo ze sie po nich przejedziemy tak latwo, ale widac tez roznice z jakimi druzynami przyszlo nam sie mierzyc. Jakimi leszczami byli w porownaniu do tego co nam sie trafialo wczesniej.

Cytat:

My mamy mieć Olisadebowskiego Engelowi za złe? W sytuacji, w której - jak sam piszesz - w dużej mierze zawdzięczamy mu awans? Historia pokazuje, że na tamten czas i miejsce był to pomysł więcej niż trafiony. W sytuacji, w której Wojciech Kowalczyk był albo poważnie kontuzjowany albo akurat zrobił sobie półtoraroczny urlop, a Żusko to miał pół roku kontuzję, to go zawiesili na sześć miesięcy za ostry faul na środku boiska. Kim miał grać? Chwała bogu Engelowi za to, że wynalazł Emsiego i Kryszałowicza.


Tu sie zgadzam, Olisadebe to byl strzal w dziesiatke i bez niego nie wiem czy dalibysmy rade. Ale pamietam tez sceptycyzm jaki temu wszystkiemu towarzyszyl, ze nagle w kadrze ma grac jakis Afroman ktory zdania po Polsku nie umie sklecic.

Cytat:
Co do gry Polaków w zachodnich klubach, to też bywało różnie. O ile Dudek, Rząsa (obaj Feyenoord), Hajto, Wałdoch (obaj Schalke), Żewłak (Mouscron), Krzyniu (Norymberga) i Juskowiak (gdy był zdrowy lub nie wisiał, Wolfsburg) grali, o tyle reszta częściej grzała ławę w zachodnich klubach. Kłos w Auxerre, Iwan w PSV; Świerczewski chwile tułał się po świecie (Gamba Osaka) by usiąść na ławce w Marsylii, a następnie w Birmingham; Matysek w Leverkusen (trochę pograł na początku), Bąk w Lyonie.


Nie no, gralo ich wiecej i w lepszych klubach, no i przede wszystkim grali.

Raijn - 2009-09-20, 22:07

Pred napisał/a:
Z eliminacjami do MS 1998 miales albo zle dane, albo zle cos przekleiles. No chyba ze moje zrodlo klamie: eliminacje 1998 Norwegia Bowiem zdobyli tylko 10 pkt.


Link z eliminacji do WC 2010. Nie no, spoko. Poza tym, że przeniosłeś się w czasie o jakieś 12 lat, to reszta prawie gra. :lol2:

Masz linka do el. MŚ 1998:
http://www.fifa.com/world...=893/index.html

Pred napisał/a:
Gdzie ci Szwajcarzy?

Oczywiście w el. MŚ1998 - my mistake, nie w ten nawias ich wpisałem.

Pred napisał/a:
W tej grupie dosc dlugo 4 zespoly mialy szanse na awans, (...) No ale remis premiowal Ukraine, ktora przegrala potem baraze ze Slowenia.

Nie liczy się kto miał szansę, ale kto ją wykorzystał. Co do baraży, a i owszem - przegrała, mimo (a może właśnie przede wszystkim dlatego) że była wielkim faworytem.

Pred napisał/a:
Do Francji ostatecznie nie pojechali, przegrywajac baraże z Chorwatami, to tez umknelo czy nie pasuje do teorii?

Ależ jak najbardziej do teorii pasuje. Z drużynami pokroju Polski spokojnie wygrywali, czasem nieźle radząc sobie z drużynami z topu. Przypomnę, że ówczesna Chorwacja to trzecia drużyna WC 1998, która w drodze do półfinału pyknęła na luzaku 3:0 takich Niemców (a więc top nad topy, bo to ówcześni Mistrzowie Europy).

Cytat:
No i tu mamy przyklad grupy z nie-leszczami. Norwegii 10 pkt w tych samych eliminacjach daly awans.

Norwegia zdobyła 20 punktów w tamtych eliminacjach i wyszła z pierwszego miejsca w grupie.

Podobnie zresztą, jak i w kolejnych eliminacjach. W el. do MŚ1994 też wyszła z grupy na pierwszym miejscu przed Holandią i Anglią (czyli nie-leszczami). Jedyne eliminacje od 1992/3 roku, których nie zakończyli na pierwszym miejscu w grupie, to el. do Euro 1996, w których mieli taką samą liczbę punktów co Holendrzy (ale gorszy stosunek bezpośrednich meczów) i 1 pkt mniej niż Czesi (późniejsi wicemistrzowie Europy).

Pred napisał/a:
Chyba niewielu zakladalo ze sie po nich przejedziemy tak latwo, ale widac tez roznice z jakimi druzynami przyszlo nam sie mierzyc. Jakimi leszczami byli w porownaniu do tego co nam sie trafialo wczesniej.

Gdy Engel przejął reprezentację, od razu rozpoczęło się biadolenie, że PZPN to debile itd. Generalnie nie było żadnych logicznych przesłanek, które by w jakikolwiek sposób wskazywały na jego wybór. Co więcej, był to przysłowiowy królik z kapelusza. W sumie prawdopodobnie został wybrany, gdyż Smudy akurat Legia nie chciała puścić (z tego co pamiętam), a Kasperczak od dwudziestu kilku lat nie miał styczności z polską piłką. Więc wybrali jego. Pozornie, dla każdego kibica (dla mnie w tamtym czasie również) o bardziej idiotyczny wybór było ciężko. I ten koleś dał nam drużynę, która nie dość, że zazwyczaj grała ładnie, to jeszcze skutecznie i to z drużynami z wyższej półki, a takimi były i Norwegia i Ukraina w tamtym czasie. Jeśli dobrze pamiętam to byliśmy losowani z trzeciego lub czwartego koszyka. Oczywiście ulga, że nie trafiliśmy na żadną Francję czy Anglię była spora, ale nie było żadnych przesłanek ku temu, że poradzimy sobie z Norwegią (sprawdź w jakich klubach grali ci gracze) czy Ukrainą, której zawodnicy w barwach Dynama Kijów podbijali wtedy piłkarską Europę.

Pred napisał/a:
Nie no, gralo ich wiecej i w lepszych klubach, no i przede wszystkim grali.

Zarzuć przykładami. Sprawdzałem na szybko i wyszli mi tylko ci zawodnicy. Reszta (Karwany itd.) grali wówczas w polskich klubach.

PS. Żeby nie było, mój stosunek do Engela jest - delikatnie mówiąc - ambiwalentny. Bardzo nie podoba mi sie to, co robi w PZPN-ie i działacz, jak i jedynkowy ekspert z niego bardzo kiepski. Nie podobało mi się również to, co działo się od meczu z Norwegią (3:0), gdy - zamiast solidnie przygotować się do imprezy, zaczęły się dożynki i autopromocja, jakieś książki, szklanki coca-coli itd. Nie lubię jego stylu bycia, gdyż z jego wypowiedzi wprost wynika, iż jest bufonem przekonanym o własnej wielkości. Ale! Będąc selekcjonerem naszej s-kadry zrobił dużo więcej, niż się po nim czy po jakimkolwiek innym polskim trenerze można było spodziewać.

PPS. Swoją drogą, jak tylko prezesem PZPNu został Listek, to nagle skończyły się Anglie i Holandie w jednej grupie. :)

PPPS. Jak to jest, że żaden trener nie potrafił przygotować naszej reprezentacji do wielkiej imprezy? Na każdej z nich nasi zawodnicy byli przynajmniej 10x wolniejsi, mniej skoczni itd. (nie pytajcie, jak to obliczyłem) niż w czasie eliminacji.

Pred - 2009-09-21, 08:34

Raijn napisał/a:


Link z eliminacji do WC 2010. Nie no, spoko. Poza tym, że przeniosłeś się w czasie o jakieś 12 lat, to reszta prawie gra. :lol2:

Masz linka do el. MŚ 1998:
http://www.fifa.com/world...=893/index.html


:hahaha: nie wiem jak to zrobilem :lol: faktycznie wygrali grupe z 20 pkt na 24 mozliwe, jednak przypatrujac sie skladowi tej grupy tj Węgrom, Finom, Szwajcarom i Azerom przyznasz, ze jakas specjalnie trudna to ona nie byla?



Raijn napisał/a:

Nie liczy się kto miał szansę, ale kto ją wykorzystał. Co do baraży, a i owszem - przegrała, mimo (a może właśnie przede wszystkim dlatego) że była wielkim faworytem.


Nie no jasne, ze liczy sie kto ja wykorzystal, ale fakt faktem w barazach sobie nie poradzili i na duza impreze nie pojechali.

Cytat:

Ależ jak najbardziej do teorii pasuje. Z drużynami pokroju Polski spokojnie wygrywali, czasem nieźle radząc sobie z drużynami z topu. Przypomnę, że ówczesna Chorwacja to trzecia drużyna WC 1998, która w drodze do półfinału pyknęła na luzaku 3:0 takich Niemców (a więc top nad topy, bo to ówcześni Mistrzowie Europy).


Po kolei, Ukraina przegrala baraze o WC 98 z Chorwacja, ktora pozniej zdobyla na tychze mistrzostwach trzecie miejsce. Chorwaci z lat 90 to byla mocna ekipa z Bobanami, Sukerami.

Cytat:

Norwegia zdobyła 20 punktów w tamtych eliminacjach i wyszła z pierwszego miejsca w grupie.


Tu ponownie wychodzi moj babol. Ale pisalem juz powyzej, Norwegia wygrala grupe z leszczami :)


Cytat:

Gdy Engel przejął reprezentację, od razu rozpoczęło się biadolenie, że PZPN to debile itd. Generalnie nie było żadnych logicznych przesłanek, które by w jakikolwiek sposób wskazywały na jego wybór. Co więcej, był to przysłowiowy królik z kapelusza. W sumie prawdopodobnie został wybrany, gdyż Smudy akurat Legia nie chciała puścić (z tego co pamiętam), a Kasperczak od dwudziestu kilku lat nie miał styczności z polską piłką. Więc wybrali jego. Pozornie, dla każdego kibica (dla mnie w tamtym czasie również) o bardziej idiotyczny wybór było ciężko. I ten koleś dał nam drużynę, która nie dość, że zazwyczaj grała ładnie, to jeszcze skutecznie i to z drużynami z wyższej półki, a takimi były i Norwegia i Ukraina w tamtym czasie.


Dla Ciebie to zespoly z wyzszej polki, a dla mnie leszcze :) z cala pewnoscia jednak byly to jedne z najslabszych zespolow w swoich koszykach i najlatwiejsi rywale jakich moglismy trafic.

Cytat:
Jeśli dobrze pamiętam to byliśmy losowani z trzeciego lub czwartego koszyka. Oczywiście ulga, że nie trafiliśmy na żadną Francję czy Anglię była spora, ale nie było żadnych przesłanek ku temu, że poradzimy sobie z Norwegią (sprawdź w jakich klubach grali ci gracze) czy Ukrainą, której zawodnicy w barwach Dynama Kijów podbijali wtedy piłkarską Europę.


Chyba z trzeciego, ale glowy nie dam. Co do tego ze nie bylismy faworytem rowniez sie zgadzam, druzyna Engela zaskoczyla wszystkich bardzo pozytywnie i tu sie tez zgadzam, zwlaszcza ze przed eliminacjami zespol nasz spisywal sie slabo. Ale powtorze sie raz jeszcze, trafili nam sie naprawde slabi rywale.

Cytat:

Zarzuć przykładami. Sprawdzałem na szybko i wyszli mi tylko ci zawodnicy. Reszta (Karwany itd.) grali wówczas w polskich klubach.


Juz Ci ktorych wymieniles stanowia niemal polowe naszej kadry, Dudek z Rzasa grywali w LM, Waldoch z Hajto byli cenieni w Bundeslidze, podobnie Krzyniu czy Jusko (z tym ze to juz byl schylek jego kariery). Bracia Żewłaki robili furore w Belgii, Kłos gral zarówno w Auxerre jak i w Kaiserslautern, Świerszczu w latach 99-01 grał w Bastii a w sezonie 01-02 w Olympique (36 meczow za wiki) wiec tez nie byli za bardzo rezerwowymi. Byl to chyba jego najlepszy okres gry w kadrze. Jeszcze byl Kozminski z Serie A.

Grupa pilkarzy na pewno mocniejsza niz ta ktora mamy obecnie. Tu jest cala kadra na MS:

http://www.pucharswiata.p...ja.php?rok=2002

Kendzior - 2009-09-21, 09:06

Ja pamiętam, że biadolenia na Endżela było straszne ( kto to jest w ogole, fajne wąsy itp), ale i po losowaniu wszyscy się cieszyli.

Co do tych którzy grali, na przykładzie sezonu 2000/2001 - bardziej miarodajnego:
Matysek 15 meczów w Leverkusen,
Świerczewski 32 w Bastii,
Bąk 5 meczów w Lyonie,
Kłos 22 w Kaiserslautern,
Kryszałowiecz 18 w Eintrachcie (w jednej rundzie)
Iwan 1 mecz w PSV, 10 w Rosendaal

Także, aż tak strasznie nie było. Imho teraz jest dużo słabiej

Raijn - 2009-09-21, 10:29

Pred napisał/a:
Węgrom, Finom, Szwajcarom i Azerom przyznasz, ze jakas specjalnie trudna to ona nie byla?

No wiesz, grupa z Polską, Ukrainą, Walią, Białorusią i Armenią wygląda bardzo podobnie.

Pred napisał/a:
Po kolei, Ukraina przegrala baraze o WC 98 z Chorwacja, ktora pozniej zdobyla na tychze mistrzostwach trzecie miejsce. Chorwaci z lat 90 to byla mocna ekipa z Bobanami, Sukerami.

Dokładnie tak. Znowu skrótem myślowym poleciałem i wyszła głupota. :)

Pred napisał/a:
Dla Ciebie to zespoly z wyzszej polki, a dla mnie leszcze :) z cala pewnoscia jednak byly to jedne z najslabszych zespolow w swoich koszykach i najlatwiejsi rywale jakich moglismy trafic.

Czy z wyższej półki? Na pewno Norwegia za piękne oczy z pierwszego koszyka losowana nie była. Ale łatwiejsza ona niż taka Hiszpania. Losowanie mogło być dużo gorsze i tu nie przeczę. Mi jednak, od samego początku chodzi o coś innego - nie było wówczas racjonalnych przesłanek ku temu, że wygramy czy to z Norwegią czy z Ukrainą.

Pred napisał/a:
Ale powtorze sie raz jeszcze, trafili nam sie naprawde slabi rywale.

Słabsi niż grupa w obecnych el. MŚ? I don't think so.

Pred napisał/a:
Juz Ci ktorych wymieniles stanowia niemal polowe naszej kadry, Dudek z Rzasa grywali w LM, Waldoch z Hajto byli cenieni w Bundeslidze, podobnie Krzyniu czy Jusko (z tym ze to juz byl schylek jego kariery).

Jusko w sezonie 2001/2002 za dużo nie pograł. Zresztą to był jego ostatni sezon w Wolfsburgu. Bramkę i obronę mieliśmy mocno obsadzone. Im dalej w przód, tym gorzej (jeśli chodzi o grę na zachodzie, ale nie tylko :) ).

Pred napisał/a:
Świerszczu w latach 99-01 grał w Bastii a w sezonie 01-02 w Olympique (36 meczow za wiki) wiec tez nie byli za bardzo rezerwowymi. Byl to chyba jego najlepszy okres gry w kadrze. Jeszcze byl Kozminski z Serie A.

Świerszcz w Bastii miał pewny skład, acz drużyna była słabiutka. W Marsylii w pierwszym sezonie zagrał 25 meczów, w drugim 11. Przy czym nie zawsze grał od początku. Także trudno nazwać go podstawowym zawodnikiem Olympique, raczej zawodnikiem rotacyjnym. Chociaż dzisiaj daj bóg te 25 meczów w OM któremukolwiek z naszych rodaków.

Kendzior napisał/a:
Ja pamiętam, że biadolenia na Endżela było straszne ( kto to jest w ogole, fajne wąsy itp), ale i po losowaniu wszyscy się cieszyli.

No tak. Po losowaniu grup MŚ też wszyscy się cieszyli i zastanawiali z kim Polska zagra po wyjściu z grupy. Logiki w tym za grosz. Zresztą w kolejnych MŚ miało być jeszcze łatwiej i tu jakieś podstawy ku temu były (wszak chwilę wcześniej pyknęliśmy Ekwador 3:0, co prawda była to bardziej piłka wodna niż nożna, ale wynik to wynik).

Kendzior napisał/a:
Co do tych którzy grali, na przykładzie sezonu 2000/2001 - bardziej miarodajnego:
Matysek 15 meczów w Leverkusen,
Świerczewski 32 w Bastii,
Bąk 5 meczów w Lyonie,
Kłos 22 w Kaiserslautern,
Kryszałowicz 18 w Eintrachcie (w jednej rundzie)
Iwan 1 mecz w PSV, 10 w Rosendaal


I to jest dobrze? :) Już za czasów Koseckiego czy Urbana nie zawsze było różowo z grą naszych na Zachodzie. To co mamy teraz, to jest dno dna. Kiedyś piłkarze starali się wyjechać jak najszybciej do dobrego klubu, żeby zdobyć sławę i kasę. A dzisiaj? Po co jeden czy drugi wielki pan ma wyjeżdżać i uczyć się obcego języka, kultury itd. skoro w Polsce zarabia miesięcznie kilka/kilkanaście średnich krajowych i żyje jak król? Po co taki np. Broziu ma jechać do Fulham czy innego miejsca, w którym miałby cięższe treningi, konkretną dietę, naukę języka i ostrą walkę o miejsce w składzie (a pewnie i tak częściej byłaby ława niż podstawka)? Do tego pewnie by się nieźle wynudził, bo bez znajomości języka kumpli nie znajdzie, a tak samemu w czterech ścianach to trochę kiepsko. W Wiśle ma pewne miejsce, ładny kontrakt, w Polsce jest uznaną marką, gra sobie w reprezentacji. Po co mu ryzyko?

Kendzior - 2009-09-21, 13:40

Oczywiście, że nie za dobrze, ale o niebo lepiej niż teraz. To był chyba najtłuściejszy okres gry naszych zawodników w zagranicznych klubach za mojego zycia, co wcale nie oznacza mega czempionatów.
Tamte eliminacje to była naprawdę fajna sprawa, ale engela bym sobie odpuscil po calosci, nie tylko za to, że odpadliśmy w takim stylu z MŚ (wow USA, ole! ... ), ale i za pozniejsze wyczyny z Wisłą, i różne śliskie sprawy.

Raijn - 2009-09-22, 22:19

Nie no, jego kandydatury w ogóle nie biorę pod uwagę. :) Taki tylko przykład podałem, że z naszymi kopaczami czasem królik z kapelusza radzi sobie tak samo jak np. taki Beenhakker.

Jeśli chodzi o trenera to widziałbym chętnie Hiddinka, no ale to marzenie ściętej głowy. Generalnie zagraniczny trener, nie za stary, ale z doświadczeniem w topowych klubach by się przydał. Jak by nie patrzeć, to wychodzi mi Ryjek :lol2:

eddie - 2009-09-22, 23:09

Apel Kowalczyka

http://www.koniecpzpn.pl/

Partyzant - 2009-09-23, 01:21


Partyzant - 2009-10-12, 13:30

Po wstrząsającym wywiadzie Antka, nie sposób pozwolić by coś takiego znikło w czeluściach internetu:



http://www.zczuba.pl/zczu...iechniczku.html

A tutaj perełka z weszło:

Cytat:
Szok i niedowierzanie w Czechach. Radość ze zwycięstwa nad Polską została całkowicie zmącona.

- Dlaczego nie cieszy się pan ze zwycięstwa? - zapytał dziennikarz przygnębionego Milana Barosa.
- Oni... Oni... - Barosowi aż trząsł się głos. - Oni mieli osiem rzutów rożnych.
- Osiem? - dziennikarz nagle zbladł.
- Osiem do przerwy - cichutko, ze wstydem wyznał najlepszy czeski napastnik. Zawiesił wzrok gdzieś na martwym punkcie. Dziennikarz też już nic nie mówił. Milczeli razem. Wiedzieli, że radość z dwóch goli - wobec takiej dominacji Polski w rzutach rożnych - byłaby co najmniej nie na miejscu.

Wieść o liczbie kornerów wykonywanych przez reprezentację Polski szybko obiegła cały kraj. W czasie oglądania spotkania, nikt nie zwrócił na to uwagi. Ale od faktów nie dało się uciec. Dopadły czeskich piłkarzy i kibiców chwilę po końcowym gwizdku.
- Kompromitacja naszej kadry! Przegrywamy w rogach! - donosiło internetowe wydanie gazety "Blask".
- Co tam rogi, Polacy przed przerwą mieli lepsze posiadanie piłki, 55 do 45. Natychmiast zażądam wyjaśnień - stwierdził czeski premier. - Ale co do rogów, muszę powiedzieć, że Polacy mi zaimponowali. Każdy wykonali inaczej. My tak nie potrafimy. My zawsze kopiemy tak samo.

Z każdą sekundą robiło się coraz bardziej nerwowo. - Hańba! - grzmiali wściekli fani na stronach internetowych. Ledwie chwila, a już powstała strona www.zanikcfs.com, na której zarejestrowało się ponad 100 000 wściekłych kibiców. Nikt nie wyzywał ich od chuliganów czy terrorystów. - Możemy tylko przeprosić - wymamrotał prezes federacji.

Wobec winnych "afery kornerowej" mają zostać wyciągnięte dotkliwe konsekwencje. Prawdopodobnie już nigdy w kadrze nie zagrają Marek Jankulowski oraz Petr Cech.

gregori - 2009-10-12, 18:34

Czesi maja taka sama mogile jak my, zero szans na wejscie nawet do barazy. A nie ma co ukrywac ze to jest o wiele lepsza reprezentacja od polskiej.

Teraz nie ma co myslec o tych eliminacjach ale o Euro 2012. Zostaly niecale 3 lata, trzeba zatrudnic dobrego trenera ktory zajmie sie mlodymi zawodnikami. Ktos kto ma ponad 30 lat nie ma po co grac w reprezentacji bo za 3 lata pozytek z niego bedzie zaden. Tak zrobili Szwajcarzy i teraz graja bardzo dobrze. Tyle ze obawiam sie ze Polska skonczy jak Austria, ktorej Euro nic nie pomoglo.

dziki - 2009-10-12, 19:54

a ja może jestem dziwny ale uważam, że taki Bąk, Żewłakow czy Dudek zasłużyli na nawet minutowe występy. Dwóch pierwszych aby dociągnąć do setki, trzeci żeby wejść do klubu wybitnych reprezentantów. Jestem na 100 % przekonany, że ich obecność w kadrze przez jakiś czas by nie zaszkodziła - wszyscy należą do grona tych piłkarzy, którzy spośród polskiej szarzyzny się wybili i na pewno coś nauczyć innych mogą.

Wiem dziwny pogląd. Ale żal mi się robi jak gloryfikowany jest "100 krotny reprezentant Polski, Grzegorz Lato". Chcę już kogoś innego, kto będzie miał więcej występów:D

swoją drogą odbierałem wczoraj mamę z lotniska w Pyrzowicach i spotkałem naszą reprezentację. malutkie chłopaki :D Dudka oblegli, Głowę oblegli to się przywitałem z Lewandowskim :D

Pred - 2009-10-12, 20:11

Gdyby trenerem na ostatnie dwa spotkania zostal Janusz Wojcik to z pewnoscia powolalby Kowala, ktory 'ma zawsze niesamowita ochote do gry'.
Raijn - 2009-10-12, 21:21

dziki napisał/a:
to się przywitałem z Lewandowskim

Którym? :P

Pred napisał/a:
Gdyby trenerem na ostatnie dwa spotkania zostal Janusz Wojcik

Rzeczy niemożliwych ponoć na tym świecie nie ma, jednak trochę ciężko jest przejąć reprezentację gdy jest się w śpiączce. :P

dziki - 2009-10-12, 21:28

Mariuszkiem :D fajny chłopak, nawet się śmiał, że wyglądałem jak dziennikarz:D
Raijn - 2009-10-12, 21:29

Jeśli nadal masz dready, to nawet chyba wiem, z kim mógł Cię pomylić. :)
Partyzant - 2009-10-12, 23:01

dziki napisał/a:
Mariuszkiem :D fajny chłopak, nawet się śmiał, że wyglądałem jak dziennikarz:D


A nie namawiał Cię przypadkiem byś się dorzucił do zrzuty? :lol2:

Raijn - 2009-10-12, 23:59

Musiałby się nazywać M. Szadkowski, mieć bogatą wyobraźnię i słyszeć głosy.

Dopóki nie będzie jakichś naprawdę wiarygodnych źródeł co do tej wypowiedzi Lewego, to sorry, ale ja tego nie kupuję. Nie raz i nie dwa po czasie się okazało, że co innego było powiedziane, a co innego sir Miszeffsky przelał na kartkę papieru.

Partyzant - 2009-10-13, 00:53

Już jest o tym głośno więc jeśli Lewy nie sprostuje tego albo nie zażąda od Szadkowskiego przeprosin to sprawa jest jasna.
Na razie są dwie wersje: raz powiedział że tak nie powiedział a dwa że to był żart. Wydaje się że coś jest na rzeczy bo sprawa przecież brzmi jak poważne pomówienie.
Jeżeli żart to totalnie kretyński ale to akurat chyba odzwierciedla poziom intelektu tych kopaczo-biegaczy.
I to powiedział tzw. kapitan reprezentacji.

A PZPN i PMSz rozwiązać, spalić w pizdu, wpuścić komisarza do związku, wprowadzić zarządzanie z prawdziwego zdarzenia, wypalić dziadów do cna.

Dzsiaj na sport.pl:

Cytat:
"Wypowiedź Lewandowskiego cytowało wczoraj kilka gazet, w tym "Gazeta Wyborcza", dziennikarze mają ją nagraną."


Engel i Lato mówią że to tylko taki niewinny żarcik :lol2: . Jedna wielka żenada pseudo-działaczy i pseudo-piłkarza.


Partyzant - 2009-10-14, 17:46

Oto wypowiedź Lewandowskiego, jak widać Szadkowski nic nie zmyślił:

http://www.wykop.pl/ramka...-lewandowskiego

Raijn - 2009-10-14, 18:36

:lol2: :lol2: No to chłopak pojechał inteligencją. Napisać, że ta wypowiedź jest głupia, idiotyczna, to tak jak nic nie napisać. Dlatego też może się wstrzymam.

A może po prostu kapitan reprezentacji Polski przypadkiem wyciągnął na wierzch standardowe praktyki federacji? :D

Partyzant - 2009-10-14, 18:43

On mówi o tym w taki sposób że chyba to jest stała praktyka. Nie ma mowy o żartach jak nieudolnie próbuje nam wcisnąć Lato.
Polska piłka to nowotwór w niezwykle zaawansowanym stadium, z pasożytami jak Leśne Dziadki i niedouczonymi półgłówkami którzy zwą się dumnie "piłkarzami".

http://www.sportfan.pl/ar...kacje-i-sprawdz

:hahaha:

waldos - 2009-10-16, 09:57

ależ to nieprawda,jedynym złem jakie jest w polskiej piłce to kibice.
garstki zapaleńców którzy płacą olbrzymie kwoty za bilety i organizując wyjazdy,których za swoją pasję często spotyka prewencyjna przyjaźń policji,grzywny,tryby 24,sądy,zakazy i jeszcze opluwanie przez tzw. opiniotwórcze media.

związek jest niezależny,oni zawsze mogą zawinąć swoje zabawki i będą bawić ludzi w madagaskarze,na ich wniosek szef tej światowej mafii może zablokować każdą piłkarską inicjatywę w naszym kraju,polscy piłkarze zawsze mogą pojechać do 3 i 4 ligi w niemczech albo angli,bo nawet tam za kopanie na oślep płacą więcej niż u nas.
więc miast krytykować było wziąć szaliczek i jechać do chorzowa kibicować polskiej reprezentacji.
to w sumie spóźniony apel do wszystkich tych którzy tak dosłownie wierzą wybiórczej i tvnowi,skoro zabrakło bandytów na stadionie to gdzie byli ci którzy wcześniej się ich bali?z nimi na stadionie być nie chcieli ?

Kuba - 2009-10-17, 12:58

Lenczyk dobrze mówi

Wiadomo, że na górze PZPNu jest syf, ale w okręgach też nie jest ciekawie. To przecież oni wybrali Grzesia Latę. Ten coś im obiecał pewnie przy :drinkuje: i cieszy michę.

imerr - 2009-10-17, 15:46

Wiem, że było w szałcie, ale Person to dopiero dobrze gada:

eddie - 2009-10-17, 20:26

http://demotywatory.pl/27...scie-Lato-wypie*dalaj
riise - 2009-10-19, 21:25


chojnas - 2009-10-19, 22:24

http://mundial.wp.pl/kat,...wiadomosc.html?

Leo zasluzyl sobie na odwolanie przed kamerami i w dodatku nie nauczyl sie mowic po polsku [*]

waldos - 2009-10-20, 11:54


Bruce - 2009-10-20, 12:13

Mam lepsze:



Ranking FIFA:
45. Gabon
56. Polska

:D

mroo - 2009-10-20, 19:06

oni to male biale dziecko beda jedli na deser?
Bruce - 2009-10-20, 19:20

to laleczka voodoo Polczaka
Raijn - 2009-10-21, 01:26


Bruce - 2009-10-21, 15:32



:lol2:

Partyzant - 2009-10-22, 15:00



Umarłem, zabrakło tylko Stefcia i Czekoladowego Dziadzia :hahaha:

zyly - 2009-10-30, 17:58

No i stalo sie to, na co wiekszosc czekala - Franek Smuda selekcjonerem. Dzis powolal kadre na dwa listopadowe sparingi, nie obylo sie bez niespodzianek. Najwiekszym nieobecnym jest oczywiscie Mariusz Lewandowski, natomiast szanse debiutu badz powrotu po pewnym czasie nieobecnosci otrzymali Kuszczak, Sadlok, Piotr Brozek, Janusz Gancarczyk czy Patryk Malecki.

No to zobaczymy czy naprawde Franek Smuda czyni cuda :) Ma troche ponad 2 lata na przygotowanie reprezentacji do wielkiego turnieju, jakim bedzie Euro 2012. Moze i jestem naiwny, ale wierze, ze Franz zrobi tak, ze bedzie kurwa dobrze :lol: A przynajmniej, ze nie biedziemy musieli sie reprezentacji swojego kraju wstydzic

Kuba - 2009-10-30, 18:19

Cytat z weszlo: "Tymczasem "Franz", choć Polakiem jest stuprocentowym, mówi po polsku w zasadzie gorzej niż Aleksandar Vuković. Jakieś tam postępy przez dziesięć lat poczynił, ale powiedzmy sobie szczerze - niewielkie. Kiedyś mówi do Macieja Szczęsnego: - Wiesz, muszę się zacząć uczyć języka... Szczęsny: - Ale polskiego? Smuda: - Nie, kurwa, hiszpańskiego! Żart byłego bramkarza Widzewa (niezamierzony) niewiele stracił na aktualności."

:lol2:

Do momentu bojkotu sądziłem, że zostanie Majewski. Później przeczytałem wywiad z Koźminskim, mówiącym że zatrudnienie Leo to było odwrócenie uwagi od korupcji w piłce. Teraz trzeba odwrócić uwagę od żenującego PZPNu i dać tego, którego chcą (?) kibice - Smudę. W praniu wyjdzie, czy to była dobra decyzja. Z jednego cię cieszę. Mianowicie z tego, że nie będzie wchodził w żadne układy. Będzie powoływał tych, którzy na to zasługują. Niestety w polskiej piłce nie jest o to trudno :/ Jak to mawiają - Z pustego i Salomon nie naleje. Oby Franzowi się udało. Kibicuję mu. Vamos Franz!

imerr - 2009-10-30, 18:54

To z hiszpańskim znane i dobre, podobnie jak to:
Cytat:
Szczęsny:
...Ale przy pierwszej przemowie trenera Franciszka Smudy dostałem padaczki ze śmiechu. Chłopaki byli przygotowani, postawili kołnierze od dresów, żeby zasłonić usta. "Franz" mówi: "Dziś zajmiemy się rzutyma rożnami... rzutymi rożnemi...", z boku ktoś podpowiada: "Trenerze, kornerami", Smuda: "A chuj, kornerami", to ja padłem, jakbym był w kabarecie.


Widzę, że urojona polska szkoła bramkarzy przy dwóch kontuzjach do kadry dostarcza piłkarza, który w ekstraklasie nie zagrał w życiu meczu (zresztą w pierwszej drużynie w ogóle ma ledwie kilka). Nie mam nic przeciwko W. Szczęsnemu, ale to pisanie o polskiej szkole bramkarzy nijak ma się do faktów.

Widziałem czwartkowy brukowiec Futbol News - redaktorzy wywęszyli, że Smuda nie ma szans na posadę selekcjonera. Mało tego, on to wie i bardzo zmarkotniał, co potwierdzili dziennikarzom ludzie z Lubina :D

jehuty - 2009-10-30, 19:12

To ja tez cos wrzuce, moze tego nie znacie akurat.

Cytat:
... Smuda twierdzi: - Kiedyś pracowałem w Turcji i wciskali mi jakiegoś piłkarza. Pytam się, co to za jeden, a oni na to, że nie załapał się w Denizlispor. Powiedziałem, że jak tam się nie załapał, to ja go nie chcę. Zabrali piłkarza i pojechali do Galatasaray. Tam podpisał kontrakt. Nazywał się Hakan Sukur.


http://miasta.gazeta.pl/p...zi_z_Lecha.html

Kuba - 2009-11-14, 21:49

Gdzie ten pressing? Nie ma, nie ma go... Żenua. Na trybunach się więcej działo z tego co słyszałem ;)
waldos - 2009-11-15, 08:03

normalny,nudny mecz towarzyski.gra momentami niezła,ale trudno byłoby z tego się cieszyć.
mi się wydawało że momentami trybuny wyciszano,pewnie januszostwo śpiewało "nie płakałem po wejchercie" "iti spier.." i hymn : "pzpn,pzpn..."

Boraś - 2010-02-03, 08:45

"TRZECIA CZĘŚĆ MECZU - rzecz o reprezentacji"
Baqu - 2010-02-03, 08:58

Boraś napisał/a:
"TRZECIA CZĘŚĆ MECZU - rzecz o reprezentacji"


nic specialnego w sumie, dwa ostatnie odcinki bardzo słabe... brakuje szczerych wypowiedzi pilkarzy, widać, że cały sztab się chamował przed pokazaniem emocji gdyż byli nieprzyzwyczajeni do kamery obok siebie i zapewne bali sie o jakąś gafę. chyba najlepsze wypowiedzi to rozmowy z masażystami czy osobami "obok" kadry. jeżeli ktoś jest reprezantolubem to oczywiscie ten film to lektura obowiązkowa... dla zwyklych fanów piłki nożnej takich jak ja to po prostu niewykorzystana szansa na dobry film... dla reszty zapewne nudna flaki z olejem :>

Baqu - 2010-02-07, 20:20

Cytat:
Piłkarska reprezentacja Polski zagra 8 czerwca towarzyski mecz z Hiszpanią w Madrycie. Taką informację przekazał w niedzielę po ceremonii losowania grup eliminacji Euro 2012 prezes PZPN Grzegorz Lato. - Sprawa jest już właściwie przesądzona, spotkanie odbędzie się 8 czerwca w Madrycie - zdradził szef związku


szykować kase i kupony będzie ostry przemiał naszej polskiej dooopy ;-D

Szczur - 2010-03-03, 11:20

Cytat:
Dzień przed spotkaniem reprezentacji Polski z Bułgarią firma Nike zaprezentowała "wyjazdowy" model koszulki, który obowiązywać ma w latach 2010 - 2012.



imerr - 2010-03-03, 12:12

http://www.nike.com/nikeo...602&pgid=&p=PDP zajebisty napis na plecach :lol2:
ale myślę, że stan dzisiejszej "murawy" przebije nawet te stroje :]

zyly - 2010-03-03, 15:03

Jak swiatlo dzienne ujrzaly nasze 'rozowe stroje' to ktos napisal "dla mnie nasi moga grac nawet w gownie, byleby wygrywali" czy cos w tym stylu. Tez tak uwazam, dlatego nie mam zamiaru krytykowac, najwazniejsze zeby dobrze grali w pilke z czym ostatnio bywalo... roznie ;]
Kendzior - 2010-03-03, 15:19

pamiętam jak graliśmy z luxemburgiem kiedyś tam, w czarnych strojach i toczyła się dyskusja czy te czarne stroje nie zagościłyby u nas na dłużej, byśmy byli coś jak azurri albo oranje.
Gilu - 2010-03-03, 15:38

Tylko że w przypadku Oranje, to ma coś wspólnego z barwami tamtejszego rodu królewskiego, czy coś w ten deseń. A z Włochami, nie wiem. Enybady nołs?
imerr - 2010-03-03, 16:08

Cytat:
The traditional colour of the national team (as well as all Italian teams and athletes) is azure blue[3] (azzurro, in Italian), due to the "Azzurro Savoia" (Savoy Blue), the colour traditionally linked to the royal dynasty which unified Italy in 1861, and maintained in the official standard of the President of the Italian Republic.

http://en.wikipedia.org/wiki/Squadra_Azzurra

memphis - 2010-03-03, 21:05

jakie by te stroje gówniane nie były, to i tak będą lepsze od gry :/
Baqu - 2010-03-04, 20:06

imerr napisał/a:
http://www.nike.com/nikeos/p/nikefootball/pl_PL/commerce/clothing?ll=en_GB&ct=PL&pid=292222&cid=102602&pgid=&p=PDP zajebisty napis na plecach :lol2:
ale myślę, że stan dzisiejszej "murawy" przebije nawet te stroje :]


"produck was not found or is no longer avaliable"

imerr - 2010-03-04, 20:11

skrin za weszlo.com:

trampki - 2010-03-05, 14:51

Baqu napisał/a:
"produck was not found or is no longer avaliable"


no proszę, kto by się spodziewał że tak szybko się rozejdą ;)

chaos - 2010-03-05, 15:18

Osobiście to mogę oglądać ich grających w slipach, byle wygrywali mecze i grali porządną piłkę. Zresztą, w nowych strojach jak podnoszą ręce po strzeleniu gola, to flaga na rekawkach jest bialo-czerwona :P
BlueLion - 2010-03-05, 17:28

A mnie się stroje podobały. Na grę w biało-czerwonych trzeba sobie zasłużyć :]
Bobo - 2010-03-06, 11:44

Apropos S-kadry i naszej "mekki":
http://www.sports.pl/Pilk...0679,1,291.html
To by było coś no nie????
pozdro

dziki - 2010-06-02, 01:30

Jackowi B. się nie udało. Michał Ż. może w końcu zrobić coś o czym marzę od lat. Wyprzedzić tego grubaska. Żewłakowie mój kochany, zagraj jeszcze 5 spotkań dla naszej reprezentacji. Będę Cię kochał po wsze czasy. ach ach.
Szczur - 2010-08-13, 09:21

Cytat:
We wrześniu Polska zmierzy się z Ukrainą (4, w Łodzi) i kolejnym uczestnikiem mundialu - Australią (7, w Krakowie). W październiku kadrę czekają dwa mecze w USA. Dziewiątego w Chicago zespół Smudy zagra z Amerykanami, a trzy dni później rywalem będzie Ekwador bądź Salwador. Mało prawdopodobne jest spotkanie z Meksykiem.

W listopadzie, na inaugurację stadionu w Poznaniu, Polska zagra prawdopodobnie z Rosją. Rywale jeszcze nie potwierdzili przylotu, ale ich selekcjoner Holender Dick Advocaat jest bardzo zainteresowany i chętnie przywiezie najsilniejszy skład. Wszystko wyjaśni się w najbliższych dniach. Gdyby Rosjanie odmówili, być może do Poznania przyjedzie czwarta drużyna świata - Urugwaj. Negocjacje trwają. Przylot drużyny Oscara Tabareza z najlepszym piłkarzem mundialu Diego Forlanem kosztowałby około 200 tys. euro. Numerem jeden w listopadowym terminie są jednak Rosjanie.

W grudniu kadra w krajowym składzie poleci na zgrupowanie - prawdopodobnie do Turcji. Nie wiadomo jeszcze, z kim zagra, ale rywal również nie wystawi zawodników z zagranicznych klubów, bo to nie jest termin FIFA.

Wciąż nie wiadomo, kto będzie rywalem Polaków w pierwszym sparingu w 2011 roku (9 lutego). Spotkanie na pewno rozegrane zostanie poza krajem, Smudzie zależy na grze z drużyną europejską.

25 lub 26 marca Polacy zagrają w Turcji, a 29 marca - w Grecji. To drugie spotkanie jest już potwierdzone, ze stroną turecką trwają ostatnie ustalenia. Trener Guus Hiddink jest wielkim zwolennikiem gry z Polakami, bo chce sprawdzić swoich piłkarzy przed meczem eliminacji Euro 2010 z Austrią.

Na czerwiec 2011 roku szykowany jest wyjazdowy mecz ze Szwajcarią prowadzoną przez Ottmara Hitzfelda, a później dwa mecze w kraju. 7 czerwca ma być otwarcie stadionu w Gdańsku - być może przyjadą Francuzi.

6 września, w Warszawie, na otwarcie Stadionu Narodowego, przyjedzie reprezentacja Niemiec.

najt - 2010-08-13, 09:28

czyli kolejne galaktyczne wpyerdole się szykują. lepsze to jednak niż mydlenie sobie oczy zwycięstwami z andorą czy innymi san marinami.
trampki - 2010-08-13, 09:58

Ładna seryjka bez strzelonej bramki się szykuje, przy dobrych wiatrach nasi kopacze może nawet podciągną do 800 minut.

Na dzień dzisiejszy nasza reprezentacja nie ma absolutnie żadnych szans na zdobycie chocby jednego punktu na mistrzostwach Europy. Nie potrafimy atakowac, bronic, kontrowac, w każdej formacji widac nędzę, a najgorsze jest to że Smuda nie ma żadnego pomysłu na poprawę tej sytuacji. I niech ludzie nie pyerdolą, że nie ma w kim wybierac, bo tak jak pisało na weszło, skład Fiorentina/Arsenal - Borussia, Palermo, Ankaragucu, Ruch Chorzów / Dinamo Moskwa - Borussia, Rubin Kazań, Auxerre, Lille - Borussia, Auxerre na pewno nie jest gówniany i z takim Kamerunem bez trenera powinien grac o niebo lepiej.

Fajnie też że nie gramy w najbliższym czasie z samymi ogórami. Lepiej dostac porządny przewielki wpyerdol od konkretnego rywala niż robic masową koniobijkę po "dobrej grze" z Finlandią B czy Serbami na zalanym pastwisku.

Szczur - 2010-08-13, 10:38

Nie przesadzajmy, moim zdaniem już w tych 2 wrześniowych meczach na naszym terenie padnie jakaś bramka dla Polski.

Co do kalendarza fajnie że tak to wygląda, poza tym byle ogórki nie zapełnią trybun nowych stadionów, a o to przecież chodzi. Ja mam tylko nadzieję, że przy Gdańsku i Francji w miejsce słów 'być może' nie damy 'z pewnością', nie lubię żabojadów, poza tym ich reprezentacja nie prezentuje teraz nic ciekawego i najlepiej jak na otwarcie PGE znajdzie się ktoś inny. W zestawie sparingpartnerów brakuje mi Holandii, i niekoniecznie musi być mecz w Gdańsku.

dziki - 2010-09-05, 12:33

Jeśli wszystko pójdzie dobrze to już w spotkaniu z USA lub Meksykiem (9 lub 12 października) spotkanie nr 100 w polskiej reprezentacji rozegra Michał Żewłakow. I będę z tego powodu niesamowicie szczęśliwy. W końcu padnie słynna bariera 100 (którą "pokonał" Grzegorz Lato, ale coś się kiedyś wyczytało, że troszkę nieoficjalnie tą 100 zaliczył ;-) ), w końcu na czele statystyk reprezentacji Polski znajdzie się ktoś spoza pokolenia mundialu `74. Przy okazji Żewłakow stanie na czele "Klubu Wybitnego Reprezentanta" (wcześniej prezesem był Lato a teraz Żmuda).

Przy okazji ... przydałoby się na zakończenie kariery Dudka zrobić jakiś mecz reprezentacji, w którym mógłby zagrać po raz ... 60, czyli wymagany do wejście w poczet Klubu - dla mnie to symbol polskiej piłki ostatnich lat, większy niż Boruc czy inni. 349 spotkań w barwach Feyenoordu, Liverpoolu i Realu i pamiętny finał LM...

Szczur - 2010-09-07, 10:30

Cytat:
Poznaliśmy najbliższych rywali reprezentacji Polski

Podczas zgrupowania w Stanach Zjednoczonych i Kanadzie (5-12 października) reprezentacja Polski zagra z USA w Chicago (9.10.2010 r.) oraz z Ekwadorem w Toronto (12.10.2010r.).

Natomiast 17 listopada na otwarcie stadionu w Poznaniu Polacy spotkają się z Wybrzeżem Kości Słoniowej.

trampki - 2010-09-07, 11:38

Yaya przyleci do Poznania :dance:
Klajwert - 2010-09-07, 16:15

dwa razy :P
mroo - 2010-09-15, 01:42

http://www.weszlo.com/news/5564

ciekawy artykul :)

Baqu - 2010-10-03, 14:22

Piłkarz nie kaktus - pić musi


Ale skoro musi pić, to może nie musi być piłkarzem?

Obejrzałem sobie w okolicach południa żenującą dyskusję w "Cafe Futbol" na temat, delikatnie rzecz ujmując, spożywania alkoholu przez polskich sportowców. Temat, wiadomo, z dupy nie wzięty, bo odwołujący się do wybryków Peszki i Iwańskiego oraz dżentelmenów ku ich szczęściu nieznanych z nazwisk, podczas zgrupowania kadry przed i po meczach z... a nie pamiętam już nawet jakich, bo one są już od dawna trzeciorzędne w stosunku do niusa o chlaniu. Gaworzyli sobie panowie przez pół godziny na ten temat, a mnie żałość brała, że oglądając program o piłce nożnej muszę słuchać o piciu wódki (upraszczając sprawę). Iwanow przeto próbował wyciągnąć jak najwięcej szczegółów, ile się dało, żeby tylko było sensacyjnie, Zieliński nie mógł nic powiedzieć, a jak mówił to zwalał wszystko na media, które zdemonizowały sprawę, Kowalczyk postulował, żeby udupić tego kogoś, kto nakablował tzw. opinii publicznej o tej aferze, która wg niego nie powinna w ogóle ujrzeć światła dziennego, Kołtoń przekonywał, że nie ma co dożywotnie dyskwalifikować piłkarzy w sytuacji, gdy dobrych grajków mamy trzech na krzyż, a Żurawski dziwił się, że "za jego czasów" też się w kadrze piło. Doprawdy żenujące przedstawienie dla widza i kibica, który przecież naiwny nie jest i dawno już nie wierzy w jakieś ideały stojące za "reprezentowaniem kraju na arenach międzynarodowych" ku chwale Ojczyzny, telurale! A mimo to wstyd mu, że dyskusja o Wybrańcach Narodu sprowadza się do wódki. Powinni jeszcze jakąś tabelę opracować i wyliczyć ile promili o jakiej porze dnia wolno przyjąć, bo przecież - każdy wie: bez wódki czasem się nie da.

Tylko, jakie też wielkie problemy życiowe mają panowie piłkarze zarabiający krocie, żeby musieć się narąbać dla znieczulenia? I to akurat w tym konkretnym momencie zgrupowania, kiedy chlać można w spokoju w każdej innej chwili. Podejrzewam, że żadne, więc najzwyczajniej w świecie są niepoważni.

Niepełnoletnim i osobom w stanie nietrzeźwym alkoholu nie sprzedajemy - wita nas w miejscach, w których można sobie jakiś procent kupić. Nie ma tam ani słowa o piłkarzach, ale tylko pozornie. Bo niezależnie od metryki grajka, kiedy słucham o jego chlaniu na zgrupowaniu, to przed oczami jawi mi się zwykłe dziecko - ten biedny niepełnoletni. I to jest moim zdaniem sedno sprawy. W kadrze mamy grupę dzieciaków, którzy gdyby mieli choć odrobinę przyzwoitości, to nawet by słowem nie pisnęli w temacie przysłowiowego piwka po meczu, a już chlanie (nawet jeśli zezwolił trener) nawet do głowy by im nie przyszło. I nie chodzi o żadne ideały, o miliony Polaków, których reprezentują i inne tego typu banały (tak, banały), tylko o zwykłą głowę na karku. Ile trwa kariera piłkarza od momentu uzyskania pełnoletności (teraz ja jestem przez chwilę idealistą, który udaje, że wierzy, że przed przekroczeniem osiemnastki piłkarze znają alkohol tylko z filmów science-fiction) do jej zakończenia? Dwadzieścia lat w porywach? Na dodatek dwadzieścia lat wcale nie przepracowanych dzień po dniu przez bite 365 dni w roku, ale z wyjątkowo długimi okresami wakacji, gdy jest się piłkarzem polskim, który w większość ma dwadzieścia meczów na krzyż do rozegrania w sezonie. No może trzydzieści. Nie jest więc aż tak strasznie i czasu na picie jeszcze zostanie hoho, żeby można sobie na czas kariery odpuścić. Nikt mi więc nie powie, że poważny jest człowiek, który musi się napić o czwartej rano w hotelu, bo... Bo tak. Jakieś inne sensowne argumenty tego chlania? Nie widzę. A na jaką cholerę tacy niepoważni ludzie w kadrze? Skoro nie widzą problemu w drinkowaniu bladym świtem czy rozbijaniu się po dyskotekach, to mam wierzyć, że na boisku się, za przeproszeniem, zesrają, żeby wygrać? Nie wierzę i niezależnie od tego, jaki poziom piłkarski prezentują (trzeba pamiętać, że nawet gwiazda naszej ligi to za granicą przeważnie rezerwowy w klubach, w których większość graczy nawet nie znam z nazwiska, a są lepsi - to, powiecie, o niczym nie świadczy poza tym, że jestem ignorantem, który nie zna piłkarzy - i pewnie będziecie mieli rację) powinni wylecieć z hukiem i nie wracać. Bo skoro pan piłkarz napić się musi, to widocznie nie musi być piłkarzem. Są rzeczy ważne i ważniejsze - prawda? Idź i chlej, nikt ci nie zabroni - jesteś pełnoletni. Ty się napijesz i będziesz szczęśliwy, a ja też będę szczęśliwy, bo nie będę musiał oglądać w telewizji żenujących programów o piłce podobno

:ok: http://mundialowo.blox.pl...s-pic-musi.html

i tylko się nie zgodzić z autorem na nieszczęście polskiej piłki... :/

Hanki - 2010-10-09, 18:44

Ciekaw jestem, na ilu samobójców liczy publiczna, transmitując dzisiejszy mecz ;)
zyly - 2010-10-09, 20:27

fakt, powinni w ogole zaprzestac transmitowanie meczow naszej kadry bo niektorych kibicow wcale ona nie interesuje i wstyd ogladac jak gra ;]
dziki - 2010-10-10, 07:40

W końcu. Lato zeszło, Żewło weszło.


Że włożę? Lepiej Że-włożyć niż Latanić.

Marzec - 2010-10-10, 11:27

zawsze żewłożyć.
nie wiem jak to sie w sumie stał ale widziałem w nocy 70 minut tego meczu i byłem mile zaskoczony.
dobry presing, waleczność, dobra kontrola piłki, dobre klepki, dobre szybkie składne akcje, sporo sytuacji bramkowych i generalnie nie dawlai pograć amerykańcom. fajnie fajnie, imo na pewno na plus ten mecz, jeden z lepszych za smudy.

Kendzior - 2010-10-10, 11:57

kedy bedo bramky? tera!



Błaszczu :spoko:

valdeq - 2010-10-10, 23:47


vs

w muzycznym pojedynku usa-polska 1:0 (choc pod wzgledem jakosci produkcji, mozna przyznac walkower) :)

dziki - 2010-10-12, 16:05

Z serii "byli i obecni".

Michał Żewłakow:
Polonia Warszawa: 79 spotkań i 4 bramki (1 liga, raz wicemistrzostwo Polski);
KSK Beveren: 24 spotkania i 1 bramka;
Royal Excelsior Mouscron: 94 spotkania i 1 bramka;
RSC Anderlecht: 96 spotkań, 3 bramki i 2x mistrzostwo Belgii;
Olimpiakos Pireus: 124 spotkania i 4 bramki, 3x mistrzostwo Grecji, 2x puchar Grecji i superpuchar Grecji;
Ankaragucu: do tej pory 4 spotkania.
Łącznie: 421 spotkań, 13 bramek w karierze klubowej. 100 spotkań i 3 bramki w reprezentacji.

Podkreślić należy kilkadziesiąt spotkań w europejskich pucharach (co najmniej 30 kilka).

Całkiem przyjemna kariera;-)

Brat bliźniak ...
Marcin Żewłakow
Polonia Warszawa: 54 spotkania, 4 bramki, wicemistrzostwo Polski;
KSK Beveren: 23 spotkania, 8 bramek;
Excelsior Mouscron: 189 spotkań i 81 bramek;
FC Metz: 13 spotkań, bez bramki;
KAA Gent: 34 spotkania, 4 bramki;
FCV Dender EH: 12 spotkania i 1 bramka;
APOEL Nikozja: 43 spotkania, 14 bramek, mistrzostwo i superpuchar Cypru (pierwsze mistrzostwo w karierze ! );
GKS Bełchatów: jak do tej pory 8 spotkań, 4 bramki.
Do tego 25 spotkań i 5 bramek w reprezentacji Polski.

W karierze klubowej zagrał łącznie w 376 spotkaniach i strzelił 116 bramek z czego 108 poza granicami Polski (!). Łącznie z reprezentacją daje to imponującą liczbę 401 spotkań i 121 bramek w karierze.

Niezła rodzinka;-)

dziki - 2011-03-11, 14:18

http://sport.onet.pl/pilk...,wiadomosc.html
Wraca koleś, któremu powiedziano "już nigdy w kadrze nie zagrasz, bo chlałeś" a nie dostaje powołań inny koleś, który ma ten "krnąbrny charakter" (czyt. ma, bo doskonale o tym wiem. Ale nie zmienia to faktu, że graczem reprezentacyjnej klasy jest).

Dążę do tego, że Smuda celowo pomija w swojej drużynie Małeckiego - chłopaka, który już od dłuższego czasu pokazuje, że grać może na bardzo wysokim poziomie. I dla tej kadry może grać naprawdę dobrze.

mikaelus - 2011-03-17, 15:32


Jerry P - 2011-03-26, 03:38

Ogladajcie do konca :D






http://www.weszlo.com/news/6555

Tomash - 2011-03-26, 07:37

Odnosząc się do grafiki, Mikiego sądzę, że z taką grą cała kadra musiałaby dac dupy za wyjście z grupy :P Fakt, że boisko fatalne, że były okazje ale zatrważająca była nieskutecznośc... To jednak nie zmienia faktu, że Polacy mając takie aspiracje w obliczu EURO muszą yebac zespoły pokroju Litwinów do zera. Smuda ciągle powtarza, że czasu jest dużo i jest to okres selekcji. Tyle, że powołania przypominają casting do Mam Talent a czas płynie bardzo szybko.
Szczur - 2011-03-26, 14:48

Niech mi ktoś kto mecz oglądał skrobnie ze 2 zdania jak Małkowski bronił. Bo w publicznej po nim pojechali - był podobno jednym z najsłabszych w naszej ekipie, zawalił obie bramki (obejrzałem i wielkiej jego winy jakoś nie widzę) i miał sporo niepewnych interwencji.
najt - 2011-03-26, 16:02

bronił jak skaba w legii. jak był strzał wymagający wykazania umiejętności, to piłka wpadała do bramki. co łatwiejsze złapał. bez szału i raczej bez dalszych perspektyw w kadrze. chociaż na ławce jest smuda, więc nie wykluczone, że małkowski jeszcze postoi(dosłownie) między słupkami
kuryl - 2011-03-26, 16:48

obejrzałem wczoraj kilka minut tej kopaniny, samej końcówki. wystarczał mi komentarz Darka, który po wybiciu przez Głowackiego piłki z 20 na 40 metr, oznajmił, że 'świetnie teraz Głowacki, a co najważniejsze czysto'. no kurwa sukces REPREZENTANTA Polski. wybił czysto piłkę. to właśnie pokazuje przez jaki pryzmat patrzymy na nasz futbol i jakie wymagania stawiamy tym nędznym kopaczom.

Darek stwierdził również, ze ogólnie byliśmy lepsi, mieliśmy więcej z gry, tylko w najważniejszych statystykach się nie zgadza. no kurwa mać!

i koronne 'zaprezentowaliśmy się lepiej niż z Mołdawią' MOŁDAWIĄ. czy jeszcze można się śmiać czy już trzeba płakać ?!

ta kadra zdaje się w ogóle nie robi postępu, także na Euro trudno spodziewać się cudu.

gregori - 2011-03-26, 17:06

Smuda zapowiada sie na najwieksza porazke w historii reprezentacji, zanim przyszedl gra byla srednia, ale teraz jest prawdziwa tragedia. Gorzej ze po jego radosnej tworczosci ciezko bedzie sie odbic od dna, bo w kolejnych eliminacjach bedziemy w 3 albo 4 koszyku.
najt - 2011-03-26, 17:33

już pewne, że w następnych eliminacjach będziemy losowani z 4 koszyka, przynajmniej tak mówili podczas wczorajszej transmisji.
Hanki - 2011-03-26, 17:57

Nie ma się co dziwić, że Franek Smuda ma wyniki takie, a nie inne, jak on jeszcze zyje w czasach, gdzie Czechosłowacja ciągle żywa...
daro23 - 2011-03-26, 20:47

Ta kadra zdaje się w ogóle nie robi postępu, także na Euro trudno spodziewać się cudu. Smuda niestety totalnie zawodzi. Miało być "desperado" bo "nie można grać padliny" tymczasem jedyny pomysł na grę to piłka do Błaszczykowskiego nich on coś wymyśli. Pozbycie się w połowie drogi do Euro kapitana i filara obrony Żewłakowa, na bramce grali już chyba wszyscy bramkarze jacy zagrać mogli, a Boruc który dałby trochę pewności w tyłach oczywiście Franiowi nie pasuje, Peszko mial już nie grać w kadrze za kadencji Smudy a jednak wraca do łask. Jest tu jakaś logika zachowana. Gra ofensywna leży, gra defensywna.... istnieje wogóle? dostajemy łomot od Litwy, która raczej na Euro nie zagra... Na kadrę przyjeżdża "kto popadnie". Zero planu taktycznego i planu przygotowania do konkretnego meczu (sztab kadry nie sprawdził, że w Kownie nie ma podgrzewanej murawy). Amatorka. Na Euro nie strzelimy bramki.

i jeszcze dwa bonus:



Kendzior - 2011-03-27, 10:04

ja ogladalem to 'widowisko'. Ogolnie rajstopy, rajstopy i jeszcze raz rajstopy.

Małkowski? Ten akurat mial rajstopy. Na oczach.

Grozi nam spadek z 70 pozycji w rankingu FIFA. Kurwa. To chyba nawet w futbolu amerykańskim jestesmy wyzej...

Jezeli ktos nagle nie zacznie grac w obronie, to za rok bedzie kompromitacja. No i oczywiście chłopakom trzeba jeszcze powiedzieć, że sami musza strzelać, bo ich koledzy z repry to też Polacy. Chyba ze przyjdzie Arboleda - pozornie może załatwić obie sprawy, ale smród będzie straszny.

Tomash - 2011-03-27, 10:28

Małkowski... śmiech na sali :rotfl: Kumpel, wielki fan Lechii pisał przed meczem, że to świetny i perspektywiczny bramkarz ['] Fakt - dobrze rokuje na wielki wpyerdol w czasie EURO o ile za niewiele ponad rok, Smuda będzie kojarzył to nazwisko :P On chyba nie wiedział co robi na boisku.

Franz ciągle powtarza, że to czas budowy reprezentacji, że zacznie wygrywac. Ale ja się pytam, kiedy kur**!? Za rok, o tej samej porze powinniśmy już miec solidną kadrę zbudowaną z ludzi, którzy wiedzą jakie mają cele i jakich użyc środków by do nich dojśc. A na razie jest to zbieranina. Reklama Biedronki idealnie oddaje styl jaki preferuje Smuda przy wysyłaniu powołań. Wstanie rano, usłyszy, że jakiś Pierdziewicz strzelił 4 gole dla 2-ligowego zespołu to zapala mu się lampka: O! Pewnie dobry, trza go wypróbowac... Z drugiej strony, trudno mu się dziwic. W czym on ma wybierac!? Obrona, tak jak napisał Kendzior, to jest tragedia. Dzieci we mgle normalnie. Każdy panikuje dochodząc do piłki, nie umie jej bezpiecznie wyprowadzic spod własnej bramki, nikt nie potrafi zapanowac nad sytuacją. Atak niewiele lepszy. Mieli szanse na bramki ale jak przyszło co do czego, to albo "sępią" albo "walą na pałę". Litwini mieli dwie okazje, praktycznie z dupy i je potrafili wykorzystac. To jest koszmar. I jak tu myślec pozytywnie o zbliżających się Mistrzostwach?

Oni chcą miec zgrany, solidny i ofensywnie grający zespół? To niech nad tym pracują. No i nie usprawidliwiac się w razie czego fatalną murawą bo dobra drużyna to 'klepałaby' nawet na polu buraków :/

Bosch w studiu przycukrzył, że wynik niesprawiedliwy, że Polacy byli lepsi. Nie! Wynik był jak najbardziej zasłużony

Kendzior - 2011-03-27, 11:26

Tomash napisał/a:
Małkowski... śmiech na sali :rotfl: Kumpel, wielki fan Lechii pisał przed meczem, że to świetny i perspektywiczny bramkarz ['] Fakt - dobrze rokuje na wielki wpyerdol w czasie EURO o ile za niewiele ponad rok, Smuda będzie kojarzył to nazwisko :P


no to pozdrów kumpla bo ma racje - Małkowski złym bramkarzem nie jest, poluzuj. Ale oba strzaly powinien wybronić. Zaspał, jak cała obrona.

Grandville - 2011-03-27, 12:13

Co do meczu Polski i ich ewentualnych występów na Euro...

Tak Panie trenerze, Kaźmierczak jest drewniany, za to powoływany jest Sadlok, normalnie polski defensor wszech czasów. Nasz bramkarz puścił dwie bramki, które junior powinien wybronić...

Mam coraz większe zastrzeżenia do powołań Smudy, który jest uparty jak osioł, konfliktowy jak cholera i nie potrafi się przyznać do jakiegokolwiek błędu. Patrzę na ten cały cyrk i śmieszy mnie, że kiedy Beenhakker powoływał Pazdana i Zahorskiego to był krzyk, marudzenie i wylewanie pomyj na trenera - tymczasem Franz coraz to bardziej idiotycznych powołań dokonuje i uchodzi mu to zupełnie płazem.

Roodeck - 2011-03-27, 13:39

Ja nawet nie łudzę się że na EURO coś ugramy, tak żałosnej kadry to już dawno nie było. Ale najgorsze jest to że Smuda jest kompletnych debilem. Przecież ten człowiek kompromituje się co druga wypowiedzią. Jest niekonsekwentny np. sprawa z karaniem piłkarzy za różne wybryki czy z naturalizowaniem obcokrajowców, myli fakty i piłkarzy. Do tego robi cyrk z kadry powołując praktycznie każdego kto mu się nawinie.
Teraz to tęsknię nawet za złotoustym Engelem.

mroo - 2011-03-27, 14:36

ale pyerdolicie, mamy szanse przejsc do historii!!!!

Spoiler:

chyba jeszcze nie bylo gospodarza, ktory nie zdobyl punktu :P


chaos - 2011-03-27, 15:44

a nie lepiej sobie włączyć Barca - Arsenal z zeszłej edycji LM? :D

kuryl, świetne podsumowanie :lol2:

Hanki - 2011-03-27, 20:36

Jeszcze może być tak, że będziemy pierwszym gospodarzem imprezy takiej rangi, który w momencie rozgrywek jest poza pierwszą setką rankingu (choć jest to do sprawdzenia, bo pewności nie mam).
Gilu - 2011-03-27, 21:43

W Mistrzostwach Europy nie było jeszcze nigdy żadnej drużyny, która byłaby poza setką w rankingu FIFA. Najbliżej trzy lata temu była Austria, która w momencie rozpoczęcia turnieju była 92.
Kendzior - 2011-03-27, 21:51

dobrze wróży w takim razie ! :lol2:
Hanki - 2011-03-27, 22:45

Gilu napisał/a:
W Mistrzostwach Europy nie było jeszcze nigdy żadnej drużyny, która byłaby poza setką w rankingu FIFA. Najbliżej trzy lata temu była Austria, która w momencie rozpoczęcia turnieju była 92.

To jeszcze kilka miesięcy chłopakom zostało, żeby zapisać się na kartach historii ;)

Szczur - 2011-03-29, 16:03

Cytat:
30 lipca zostaną wylosowane grupy - osiem po sześć zespołów oraz jedna z pięcioma ekipami. Do mundialu awansują tylko zwycięzcy, a osiem najlepszych ekip z drugich miejsc rozegra między sobą baraże.

Podział na koszyki według aktualnego rankingu FIFA:

Koszyk 1 - Hiszpania, Holandia, Niemcy, Anglia, Chorwacja, Portugalia, Grecja, Włochy, Norwegia
Koszyk 2 - Rosja, Słowenia, Francja, Serbia, Słowacja, Szwajcaria, Czarnogóra, Dania, Szwecja
Koszyk 3 - Czechy, Turcja, Ukraina, Irlandia, Węgry, Białoruś, Irlandia Płn., Bułgaria, Szkocja
Koszyk 4 - Rumunia, Litwa, Bośnia i Hercegowina, Izrael, Austria, Belgia, Armenia, Polska, Gruzja
Koszyk 5 - Albania, Łotwa, Finlandia, Estonia, Macedonia, Mołdawia, Cypr, Azerbejdżan, Islandia
Koszyk 6 - Walia, Luksemburg, Kazachstan, Wyspy Owcze, Liechtenstein, Malta, Andora, San Marino.


A i podobno grozi nam spadek do 5...cóż, EURO 2012 może być ostatnią imprezą na jakiej wystąpimy w najbliższym czasie...co prawda następny turniej ME ma już mieć 24 drużynową obsadę, ale nie wiadomo gdzie wtedy będzie nasza kopana.

Boberek - 2011-03-29, 23:42

:polska: :polska:

Jak widac Zewlakow przez kilkanascie lat nie ma sie kogo obawiac ze go straci z piedestalu ;)



Bonus -Zewlakow jak na kapitana przystalo



Co do dzisiejszego meczu, to widac ze jak normalna murawa to nasza gra wygladala zdecydowanie lepiej szczegolnie w pierwszej polowie bo druga polowa to juz zdecydowanie czlapanie w miejscu.Mimo ze obrona zagrala dzis dosc pewnie - za wiele Grecy poza ostatnimi minutami pierwszej polowy nie pograli - to i tak twierdze ze na chwile obecna mamy tylko jednego solidnego obronce ktorym jest Piszczek a potem dlugo dlugo nic...Widac ze Zewlakow moglby sie jeszcze przydac. Sadlok to wogole wielkie nieporozumenie plus do tego te jego wrzutki w trybuny..

Sandomierski zdecydowanie na plus gdyby on bronil z Litwa to podejrzewam ze nic by nie wpadlo..Mam nadzieje ze ten wystep wybije z glowy Smudzie wszelkie wynalazki a'la Malkowski.

Lewandowski walczy,potrafi sie znalezc w dobrej sytuacji ale ta jego skutecznosc.... :samba:

Smuda jak juz nie powoluje Maleckiego to moglby chociaz wiecej czasu dac Grosickiemu bo chlopak ma szybkosc ,technike ipowinien miec moim zdaniem pierwszy sklad jako skrzydlowy na Euro 2012..

Jerry P - 2011-04-05, 14:31

Wydaje mi sie ze calkiem interesujacy wywiadzik

http://sport.onet.pl/pilk...,wiadomosc.html

Kuba - 2011-04-05, 16:37

Z racji tego, że Cisowianka jest sponsorem "reprezentacji", zawiesiłem kupowanie mojej ulubionej wody. Skandal
Boberek - 2011-04-05, 16:43

Czyli rozumiem ze w Biedronce tez juz nie kupujesz ? :z jezorem:
kieła - 2011-05-04, 21:05

Odnosnie towarzyskiego meczu Polska - Francja, ktory bedzie rozegrany 9 czerwca w Gdansku:
Lato napisał/a:
-Bilety nie będą tanie, ponieważ mamy złe doświadczenia, gdy wejściówki kosztują niewiele. Zależy nam, aby na mecze zamiast chuliganów przychodziły rodziny z dziećmi. Już na meczu Polska - Francja zamierzamy wprowadzić bilety rodzinne. Szczegóły dystrybucji i ceny wejściówek będą znane w przyszłym tygodniu.


:lol2: Wedlug trojmiasto.pl najtansze wejsciowki moga kosztowac 80 zł :lol2:

Jerry P - 2011-05-04, 22:10

to co drogo?

tzn. mam na mysli ze to nie drogo jesli chodzi o zwykly bilet. jesli to najtanszy rodzinny to ['], ale wydaje mi sie ze rodzinne beda np w cenie 150zl za 3 osoby czy cos w tym stylu ;)

kieła - 2011-05-04, 22:58

Te 80 zł to ma byc najtansza zwykla wejsciowka dla 1 osoby. Ale wszystko wyjasni sie w przyszlym tygodniu.
Jerry P - 2011-05-04, 23:13

rozumiem. pytanie brzmi czy pakiet rodzinny bedzie tanszy? zakladam ze tak, ale dostepny tylko dla rodzin. chociaz w naszym PZPN chooy wie bo moze sie okazac ze rodzinny jest drozyszy niz pojedyncza wejsciowka :P
Boberek - 2011-05-06, 00:06

Cytat:
Bramkarze: Oscar Ustari (Getafe CF), Nicolas Navarro (AA Argentinos Juniors).

Obrońcy: Pablo Zabaleta (Manchester City), Marcos Angeleri (Sunderland), Ezequiel Garay (Real Madryt), Nicolas Otamendi (FC Porto), Federico Fazio (Sevilla FC).

Pomocnicy: Fernando Belluschi (FC Porto), Alejandro Cabral (Legia Warszawa), Diego Perotti (Sevilla FC), Nicolas Bertolo (Real Saragossa), Facundo Bertoglio (Dynamo Kijów).

Napastnicy: Jonathan Cristaldo (Metalist Charków), Nicolas Gaitan (Benfica Lizbona), Pablo Piatti (Almeria), Marco Ruben (Villarreal), Franco Jara (Benfica Lizbona), Mauro Boselli (FC Genoa).


Pewnie Francuzi na 9 czerwca tez wystawia kadre B ...Ale chyba nikt nie ma watpliwosci ze z takiego meczu czy to z Francja B czy Argentyna C mozemy wyniesc duzo wiecej niz z reprezentacjami z ktorymi mielismy teoretycznie zagrac w tym terminie czyli : Wenezuela,Cypr,Czechy ,Slowacja ,Belgia,Maroko....

kieła - 2011-05-13, 11:43

Cytat:
Mecz naszej narodowej reprezentacji z Francją rozpocznie się 9 czerwca o godz. 21. Znamy już ceny biletów na inaugurujące działalność PGE Areny spotkanie.
Tak jak pisaliśmy, najtańsze wejściówki będzie można kupić za 80 zł. Droższe będą kosztować 160 i 240 zł. Miejsca VIP warte będą 1-2 tys.zł.


:lol2: Juz poszedlem :ok:

I juz widze ten komplet publicznosci :D

Szczur - 2011-05-13, 12:14

Może pójdą po rozum do głowy, jak za dwa tygodnie się okaże że sprzedaż leży.
Albo w dzień meczu wpuszczą tłum za darmochę, jak to w Afryce robią na PNA, żeby tylko stadion wypełnić...

EDIT: Nooo, na Argentynę B przywalili jeszcze mocniej: 90, 190 i 250zł :lol2:

chaos - 2011-05-13, 13:03

bierzemy :vuvuzela: i jazda!
gregori - 2011-05-13, 13:31

Ceny rozwalaja, jak tak dalej pojdzie to nigdy stadionu w Gdansku nie zobacze. Chcialem sie wybrac cala rodzina, ale te ceny to jakis kabaret. Liczylem ze jakby co pojde na lige w kolejnym sezonie, ale nie dam pewnie rady biletu kupic bo żadnych legitymacji nie chce mi sie wyrabiac.
chaos - 2011-05-13, 13:33

Kiedyś w Gdańsku rozwiązywano to tak, że skakano przez płoty/ogrodzenia ;)
Kendzior - 2011-05-13, 14:58

jeden wąsaty wiosny nie czyni :P

a na Lechie wchodziło się kulturalnie, przez dziurę w płocie

a stadion zapełnią - urzędnicy mają duże rodziny.

kieła - 2011-05-20, 08:45

Co do biletow na Polska - Francja:

Cytat:
Rodzice lub opiekunowie z dziećmi - za bilet II kategorii cenowej w sektorze rodzinnym dla osoby dorosłej zapłacą 80 PLN, a za bilet dla dziecka 1 złoty. Z promocji może skorzystać jeden lub dwoje rodziców (albo opiekunów prawnych) i dwoje dzieci urodzonych po 1.01.2000 r

Osoby powyżej 60 roku życia - mogą kupić bilet we wszystkich kategoriach cenowych z 50% zniżką

Kobiety - mogą kupić bilet we wszystkich kategoriach cenowych z 25% zniżką.

Osoby niepełnosprawne - osoba niepełnosprawna i jej opiekun mogą kupić bilety w cenie po 1 złoty.


Kobiety -25%?wtf?

No i zajebista znizka dla dzieci do 11 lat. Pewnie ci <11 to potencjalni kibole.

Kendzior - 2011-05-20, 09:05

co taki zdziwiony - czesto stosuje sie znizki dla kobiet... inna sprawa, że hala rownouprawnienie ;)
kieła - 2011-05-20, 09:15

No zdziwiony, zdziwiony. Jakos o znizkach dla mezczyzn, na mecze kobiecej siatkowki czy koszykowki, nigdy nie slyszalem :)
gregori - 2011-05-20, 09:57

W Almie na pietrze jest punkt Lechii Gdansk, wiec pewnie jesienia wyrobie sobie legitymacje, kupie bilet i pojde zobaczyc stadion za ludzkie pieniadze. Jak Lechia chce miec 40 tys ludzi na kazdym meczu to bilety musza byc dosc tanie.

Znizki dla kobiet sa normalne, po prostu o wiele mniej ich chodzi na mecze.

trampki - 2011-05-31, 11:56

http://www.weszlo.com/news/6983

Cytat:
- Może się uda złapać formę jak przepracujesz teraz cały okres przygotowawczy. Twoim trenerem w Catanii jest przecież sam Diego Simeone. Jaki to jest trener?
- Słaby.


Ciekawe czy jeszcze sobie pogra w przyszłym sezonie :D

Ciekawy wywiad, szczery, z pierdolnięciem. Oby więcej takich.

Mefju - 2011-06-08, 22:09

Zawodnicy, którzy powinni dostać szanse w kadrze.

W sumie to ze wszystkim się zgadzam, a np. o tym, że Cywka tak dobrze sobie radzi to nawet nie miałem pojęcia. Tyle meczów na zapleczu EPL powinno dać mu spokojnie przepustkę, jeśli nawet nie do podstawowej 11 to przynajmniej na regularnie powołania. To samo w sumie tyczy się Majewskiego, który też grywa w 1. lidze dość regularnie. A to jak na Polskiego gracza duże osiągnięcie, niestety.

daro23 - 2011-06-08, 22:33

http://www.weszlo.com/news/7031

Drewniak przeprowadził świetny wywiad z wiceministrem finansów, Jackiem Kapicą.
Wywiad pełen jest absurdów i stanowi w zasadzie pastwienie się nad Kapicą, który chciałby powiedzieć coś mądrego na temat ustawy hazardowej, ale niestety nie jest w stanie. Mamy w tym wywiadzie wszystko, co najsmaczniejsze: głupotę władzy, nierozerwalnie połączoną z arogancją. Mamy urzędnika w typowo polski sposób nadgorliwego i przekonanego o tym, że zbawia świat. Mamy wreszcie polityka zamkniętego na rzeczowe argumenty i przykłady z innych krajów. To przerażające, że ten - jak nam się zdaje - zakochany w sobie facet został zapędzony w kozi róg i nawet tego nie zauważył. Poczytajcie wybrane fragmenty, całość w kioskach (chyba)...

Mefju - 2011-06-16, 13:47

http://www.sport.pl/pilka...a_Bordeaux.html

Zawodnik sezonu w III lidze francuskiej :D

Może coś w tym Bordeaux teraz ugra, wszakże wciąż jest młody.

mi w pamięc zapadł tylko i wyłącznie tym golem


Mefju - 2011-07-20, 17:42

Melikson ma polski paszport :wow: Do kadry go %)
soppa - 2011-07-29, 02:03

W dupie mam takich polaczkow Mefju, idz poczytaj lekturke ogarnij sie :P

http://www.weszlo.com/new...niz_Polanskiego

kieła - 2011-09-01, 19:34

http://www.trojmiasto.pl/...mcy-n51041.html

:D

chaos - 2011-09-03, 10:02

Wczoraj były ciekawe momenty w naszej grze, ale oglądałem tylko do 60 minuty, bo wtedy zaczęło robić się ciekawie w meczu Chile-Hiszpania (czytaj: na boisko weszli nasi zawodnicy :D ), a tempo na Pepsi Arenie spadło drastycznie. Nie gramy już tak często bezsensownej długiej piły z obrony, kilka razy nasi zawodnicy fajnie wyszli spod pressingu, no i bramka padła po naprawdę przemyślanej akcji.
Indywidualnie pochwaliłbym szczególnie Wawrzyniaka. Niesamowicie się chłopina ogarnął w wyprowadzaniu piłki, włączaniu się do ataku. Imponuje mi spokojem, ustawianiem się i czytaniem gry. Naprawdę nie poznaję tego bojaźliwego niegdyś zawodnika. Oby tak dalej. Oczywiście nie trzeba pisać, ile z przodu robi Błaszczu. Jeszcze jak dostanie Piszczka za siebie, nasi zawodnicy jeszcze bardziej się ograją, to kto wie... Może powalczymy o wyjście z grupy nawet do ostatniego meczu ;)
Zobaczymy, jakie nastroje będą po meczu z Niemcami.

Marzec - 2011-09-06, 22:53

czemu, czemu chociaż raz nie mozemy wygrac z tymi chujami? ja pierdole [']
rudy - 2011-09-06, 23:00

Bo "jesteśmy" za słabi.
chaos - 2011-09-06, 23:01

ja jebie, Marzec, co Ty jeszcze Hitlera wypominasz?

Szansa na wygraną była spora, ale Niemcy też marnowali swoje okazje, a właściwie świetnie bronił Szczęsny. Klątwa to klątwa, i chuj :)

Marzec - 2011-09-06, 23:06

klątwa kurwa no klątwa no, ale raz by mogli wygrac mimo klątwy, takiej szansy jak dzis nie bedzie z milion lat
Kendzior - 2011-09-06, 23:11

typowa wrześniowa potyczka z Niemcami w Gdańsku...
Boberek - 2011-09-06, 23:16

Poki bedziemy mieli w kadrze kogos takiego jak Peszko ktory marnuje 3 setki w meczu z Niemcami to takiego meczu nie wygramy...

Ja ogladalem mecz z dwojka znajomych i przed meczem studzilem ich emocje mowiac ze remis lub porazka jedna bramka to maks na co mozemy liczyc w tym meczu wiec nawet po brame Kuby na 2-1 w 90 minucie zachowalem spokoj wiedzac jak sie to skonczy i mialem racje.

Cieszmy sie wogole ze przelamalismy klatwe Bonka i strzelilismy bramke a nawet dwie po 30 latach z Niemcami...

Szczesny przekozak bez niego juz po pierwszej polowie niemielibysmy co zbierac!

gregori - 2011-09-07, 11:34

Mecz byl towarzyski i służył tylko dobremu przygotowaniu do Euro, więc wynik nie jest aż taki ważny. Obrona była tragiczna, ale lepiej żeby byla taka teraz, a nie w czerwcu przyszlego roku. Bramkarza mamy genialnego, z atakiem też nie jest tak źle. Peszko oczywiście partaczył aż miło, ale trzeba mu przyznać, że świetnie wychodzi na pozycję. Czyli nie ma się co nad nim znecać, potencjał ma. Jeśli do zespołu dojdą Piszczek i Obraniak to może być jeszcze lepiej.

Tragicznie zagrał Głowacki, tak tragicznie, że trzeba sie zastanowić co on robi w kadrze. Z taką obroną nie ma czego szukac na Euro. Zdarzało się, że słabsze reprezentacje miały sukcesy, jak Grecja w 2004, ale obrona zawsze była żelazna.

trampki - 2011-09-07, 13:40

To był jeden z najbardziej żałosnych meczów jaki kiedykolwiek widziałem. Pół rezerwowe Niemcy na luzie robią chyba z 6 setek w pierwszej połowie. Normalnie ten mecz powinien skończyc się już po 45 minutach, ale jak Szczęsny ma swój dzień to potrafi wyprawiac cuda w bramce niczym Boruc z Austrią. Ta kadra nie ma szans na jakikolwiek pozytywny wynik na Euro. Z rywalem grającym na 100%, w pełnym składzie i w meczu o punkty sukcesem będzie dotrwanie z wynikiem 0-0 do przerwy.

W sumie to cieszę się z bramki Cacau w ostatniej akcji meczu. Gdyby jakimś cudem Polska wygrała ten mecz to byłby to prawdziwy kabaret z zawodowego sportu. I już nawet nie chcę myślec o ogólnonarodowym spuście, jaki by zapanował po tym spotkaniu. Pierwsze zwycięstwo w historii, przełamanie klątwy, mamy drużynę na Euro i inne sranie w banie. Ten mecz, gdyby nie Szczęsny zakończyłby się brutalnym wpierdolem. Jedyne, co w zasadzie wychodziło tej reprezentacji to kontry, których wyprowadzanie przy wesołej obronie Niemców nie było wielkim problemem. Nie wiem jak będą wyglądały koszyki, Ukraina i Polska na bank w pierwszym, do tego ktoś z trójki Niemcy, Hiszpania i Holandia, ale jeśli dajmy na to dostaniemy Niemców, to scenariusz widzę tylko jeden. Neuer w bramce, pełny skład obrony, do tego w pomocy Khedira, Szwajnsztajger, Ozil i Mueller/Gotze, atak wiadomo Klose-Podolski. Niemcy na pełnej kurwie to mur berliński w obronie, z przodu Leopard a na skrzydłach Messerschmitty. Do tego będziemy mogli jeszcze dodac kwestię przygotowania fizycznego, którą my oczywiście totalnie spieprzymy. Reasumując, jeśli dostaniemy przykładowo Niemców na Euro, jedyne, co tą kadrę będzie mogło uratowac, i to chyba tylko do przerwy, to dzień konia Szczęsnego.

Ja po wczorajszym meczu nie widzę praktycznie żadnych pozytywów. Obrona jest gorsza niż u ogórków w La Liga, atak pozycyjny nie istnieje, w sumie to tylko Szczęsny może dawac nadzieję na przyszłośc. Nie wiem ile drużyn będzie mogło pozwolic na tak wesołe kontrataki jak Niemcy wczoraj, ile ekip będzie pozostawiac tyle miejsca przy szybkich atakach, ale pewnie będzie można je policzyc na palcach jednej ręki.
Będę szczerze zdziwiony jeśli ta kadra zdobędzie chocby jeden punkt w trzech meczach na przyszłorocznych mistrzostwach.

chaos - 2011-09-07, 13:54

Na szczęście znamy Twoje proroctwa, trampki, i mogą się one nie spełnić :lol:

Zgodzę się, że dostaliśmy wczoraj Niemców w wydaniu plażowym.
Na szczęście składy na papierze nie grają, a grają zawodnicy z krwi i kości. Zapominasz, że gramy turniej u siebie, a to jest zawsze poważna, dodatkowa mobilizacja. My również nie graliśmy pełnym składem.
Szczęsny daje nam niesamowitą pewność w obronie, co może przełoży się również na obrońców - przestaną drżeć przy wyprowadzaniu piłki, jakby każda jej strata wiązała się z utratą bramki.
To, co robił wczoraj Peszko, to dopiero jest "kryminał". Albo strzelał prosto w bramkarza albo wypuścił sobie piłkę prosto w jego ręce. Wiese nie musiał nawet nic robić, po prostu wyszedł. Szczęsny interweniował dzięki swoim umiejętnościom, Wiese po prostu dostawał piłką.

Mamy zawodników, którzy ogrywają się w klubach zagranicznych, ale także polskie kluby powalczą o punkty w europejskich pucharach, co najmniej jesienią. Dlatego też za szybko, wg mnie, stawiasz krzyżyk na tej kadrze. Smuda zaczyna trochę pokornieć (o czym pisał Stec w swoim niedawnym felietonie) i rozmawiać z piłkarzami o tym, jak gra naszej kadry powinna wyglądać. Zdecydowanie do poprawienia jest para stoperów - tutaj trzeba znaleźć o wiele lepszych graczy niż Głowacki czy Perquis. No i oczywiście rozegranie. Musimy nauczyć się grać atakiem pozycyjnym, bo nie starczy nam sił ani tym bardziej umiejętności na skuteczną obronę i kontrowanie przez 90 min w co najmniej 3 meczach turnieju.

Jest jeszcze kilka sparingów, czasu do Euro całkiem sporo. Może w końcu uda się sprawić jakąś niespodziankę i wynagrodzić kibicom rodzimego futbolu lata oglądania tej nędzy zwanej polską reprezentacją.

gregori - 2011-09-07, 15:10

Jakby nie Szczesny to bylby brutalny wpierdol, ale jakby Peszko mial lepszy celownik to po 1 polowie moglo byc 3-0 dla Polski :) To pokazuje jak dziwny byl to mecz.
memphis - 2011-09-07, 16:32

Gdzie my możemy myśleć o ataku pozycyjnym? Chyba, że wymiana trzech podań to jest już atak pozycyjny :/ Niemcy wjeżdżali w naszą obronę jak w masło. Jedynym atutem w defensywie jest Szczęsny, ale on jeden nie pomoże. Pokazał to Manchester. Może w jednym, czy dwóch meczach wyjmie nieprawdopodobne piłki, ale w końcu pęknie. W ofensywie też nie mamy czym postraszyć. Przeciętny czas trwania akcji to 15 sekund.

Publiczność? Dzisiaj to nie jest nasz dwunasty zawodnik. Jeśli na otwarcie nowego stadionu, w meczu z Niemcami nie ma pełnych trybun, to wychodzi na to, że większość ludzi ma tę kadrę w dupie. Nie czuć w ogóle atmosfery Euro.

Ja w tę zbieraninę piłkarzy (de facto po dwóch latach pracy Smudy powinniśmy rozmawiać o drużynie) nie wierzę i mogę się jedynie zastanawiać, czy w tych trzech meczach strzelimy choćby honorowego gola.

gregori - 2011-09-07, 16:36

Z tego co pisali to byl komplet, nie mogli sprzedac czesci miejsc przy sektorze gosci, stad dziury.
Kendzior - 2011-09-07, 16:42

To nie było otwarcie stadionu :P Mysle ze ceny robią niestety swoje. No i nie wiem gdzie widziales puchy - ja widzialem bufor i kilka malych plamek po 10-20 siedzeń - na stadion przyszło blisko 40 000 ludzi bodajże, czyli prawie wypełnił się w objętości netto przewidzianej na ten mecz. A większość ludzi i tak ma kadrę w dupie...

Co do meczu - odnoszę wrażenie, że jak byśmy dostali 5-0 nie byłoby różnicy w komentarzach. Choć faktycznie tyle bramek mogło paść ze strony Niemców już w pierwszej połowie. Szczęsny na szczęście jest półbogiem, oby mu palma nie odbiła. Obrona faktycznie najsłabsze ogniwo naszej kadry, ale już parę kółeczek w środku pomocy umiemy zrobić i wymienić 3-4 szybkie podanie DO PRZODU (alleluja! :D ). Bez hurraoptymizmu, ale przy zwiększonej motywacji i rywalach którzy nie zmiażdżą nas już przed wyjściem na murawę można pare pktów na ojro zdobyć, choć przewidywanie już terac co będzie za 10 miesiecy jest jeszcze trudne. Ale to, że grę ciągną nam Błaszczu i Lewy jest nie do zanegowania, więc módlmy się, żeby żaden z nich się nie połamał bo nie dość, że będzie kupa to i jeszcze wymówka jak znalazł.

memphis - 2011-09-07, 16:57

Tak, wiem, Lechia już tam grała. Ale kto poszedł zobaczyć stadion? Kibice Lechii i ci, którzy mają blisko. To był pierwszy mecz reprezentacji na nowym obiekcie. I w tym sensie było to otwarcie. Z tymi pustkami może faktycznie przesadziłem, ale dużego zainteresowania kadrą nie ma. Nie ma atmosfery, panuje powszechny sceptycyzm. W stosunku do kadry, infrastruktury, organizacji samej imprezy. Wczorajszy mecz to trochę co innego. Niemcy, z którymi nigdy nie wygraliśmy, nowy stadion i napompowany balonik przez media. Ale to nadal nie jest to, czego powinniśmy oczekiwać w kontekście organizacji tak wielkiej imprezy.
Kendzior - 2011-09-07, 17:02

A kto miał przyjść na mecz Lechii jak nie kibice Lechii i gdańszczanie? Nie kumam...Z resztą się poniekąd zgadzam
trampki - 2011-09-07, 17:08

Kendzior napisał/a:
Ale to, że grę ciągną nam Błaszczu i Lewy jest nie do zanegowania, więc módlmy się, żeby żaden z nich się nie połamał bo nie dość, że będzie kupa to i jeszcze wymówka jak znalazł.


lol, liczyc na Błaszczykowskiego nie zamierzam, koleś zbyt często łapie kontuzje. Zresztą daję mu 50% szans na to, że na Euro będzie połamany albo nie w pełni sił. Nie dłużej niż miesiąc i znowu usłyszymy o kolejnym urazie. Facet może ma jakieś tam umiejętności, ale jeśli szczytem jego możliwości jest zagranie dwudziestu paru meczy w sezonie, to w czerwcu, okresie po intensywnym sezonie i po okresie przygotowawczym ja go po prostu nie widzę w formie.

Tak w ogóle Dyzma wie kto to Grosicki?

memphis - 2011-09-07, 17:18

Moim zdaniem to właśnie meczem reprezentacji odbyła się prezentacja stadionu na szerszą skalę. Przede wszystkim dlatego, że mecz był transmitowany w tvp. Komu by się chciało oglądać Lechię. Ja sam z ciekawości włączyłem studio, żeby zobaczyć co to wybudowali. Zresztą podejrzewam, że dużo osób zrobiło podobnie. Mogę także zakładać, że wczoraj na mecz przyjechali kibice z całej Polski, a nie tylko z okolic Gdańska.
zyly - 2011-09-07, 17:21

Trampki, twoje przewidywania mozna traktowac z przymruzeniem oka, co udowadnia sluszny avatar :)

Nikt nie mowi, ze jest z ta kadra zajebiscie i ze nagle stajemy sie faworytem Euro mimo, ze zremisowalismy z Niemcami. Nikt tez by tak nie mowil, gdybysmy wygrali, co prawie sie udalo(biore pod uwage ludzi POWAZNYCH dokladnie ogladajacych mecz). Ale przykre jest to, ze ktos mowi ze nie ma postepu w grze i nie jest lepiej, niz chociazby parenascie tygodni temu z Francja.
Niemcy nie grali powaznie? Bez zartow prosze. Tylko nie chce byc zle zrozumiany - ja zdaje sobie sprawe z tego, ze grajac z nimi dzis na Euro nie ugralibysmy wiele(chociaz pilka zna rozne przypadki). Wiecej - na 10 meczow w tych samych okolicznosciach zremisowalibysmy jakies dwa i moze przy wielkim szczesciu z jeden wygrali.
Mowicie, ze nasz atak pozycyjny nie istnieje. Jasne, ale moim zdaniem wlasnie tak jak wczoraj nasza reprezentacja powinna grac z lepszymi od siebie - odbior, szybka wymiana pilek, kontra. Co by nie powiedziec o naszych 'drewniakach' to udalo sie cos tam zagrozic. Bardzo irytowalo mnie jednak wczoraj, ze w momentach, kiedy trzeba bylo uporzadkowac i uspokoic gre to w sposob bezsensowny tracilismy. Bo co? Bo goraca glowa? Bo trener nie kazal zwalniac?
Zgadzam sie, ze nasza obrona wyglada katastrofalnie. I z tego wlasnie powodu mam przekonanie, ze czym predzej Franz powinien pogodzic sie z Zewlakowem, ktory uporzadkowalby tyly. Nie stac nas, by takich zawodnikow nie powolywac(bo od Perquisa, Kokoszki albo Jodlowca to jednak jest przynajmniej klase lepszy. Chyba, ze ktos sie ze mna w tej kwestii nie zgadza), a w meczach Legii pokazuje on, ze fizycznie jeszcze daje sobie rade. Bez solidnej obrony bardzo ciezko bedzie cos ugrac, jednak takiego potencjalu w ofensywie jak Hiszpania czy chocby Niemcy nie mamy.

Zdziwiony jestem zachowaniem kibicow i atmosfera podczas meczu.

chaos - 2011-09-07, 17:23

Wygląda na to, że niektórzy zatęsknili za kibolami na meczach reprezentacji. Ci chociaż robią doping :lol:
baixinho - 2011-09-07, 17:39

do emocjonowania sie reprezentacją Polski mi daleko, ale jako case jest ona ciekawa. generalnie to wyglada bardzo słabo, bardzo. takie pospolite ruszenie - kopnijmy do przodu, jak lewandowski przyjmie to moze komus poda, jak nie przyjmie, trudno, bronimy sie dalej. atakujemy zwykle 3 zawodnikow, fajnie peszko, kuba czy grosicki sa szybcy i do kontr sie nadają, ale granie tyle czasu bez pilki, z tak beznadziejna obrona (i to mimo tego ze wejscie do skladu piszczka i boenisha powinno jej obraz poprawic) to jest proszenie sie o porazki.
najgorsze jest to ze tu nie widac zadnej mysli szkoleniowej, tzn moze widac, ale jest ona tak prostacka jak nasz tssssselekcjoner. byc moze jakims przeblyskiem cos wepchniemy rywalom, ale to nie ma prawa wystarczyc na awans.

i to jest o tyle fascynujace ze sklad paradoksalnie wyglada niezle i moznaby cos z tego poskladac. ale w tej chwili nasza gra jako druzyna jest dramatyczna. brak ruchu z pilka jak i bez pilki, zostawianie ogromu przestrzeni w srodku pola, brak asekuracji w obronie, brak schematu wyprowadzenia pilki.

co do wczoraj - niemcy grali bardzo radosny futbol.kibice - dramat, slychac bylo momentami jak pilkarze do siebie krzyczeli.

trampki - 2011-09-07, 17:44

Prawdziwi kibice, tzn. ci którzy zwykle robili doping na meczach chyba nie mają zamiaru płacic 32 zł za kartę kibica. I słusznie. Reszta to w większości przypadkowe osoby z szalikiem z Biedronki, z umalowanym ryjem i z trąbką prostu z podstadionowego bazaru.

Dopingu to można spodziewac się na Euro, sparingi będą się odbywac w piknikowej atmosferze.

chaos - 2011-09-07, 17:45

A propos składu personalnego - wydaje mi się, że z tymi zawodnikami sukces mógłby odnieść taki Benhauer, nie Smuda.
Kwestia mentalności i spojrzenia na futbol.

Kendzior - 2011-09-07, 17:49

Ja niestety myślę, że na Euro również będzie kiepskawo - ale poczekamy zobaczymy - tam przynajmniej za dystrybucję nie będzie odpowiedzialny pzpn, może aż tyle miejscówek nie nakradną. To co się działo przed tym meczem ludzkie pojęcie przechodzi...
gregori - 2011-09-07, 19:14

Skoro 40 tys. ludzi na meczu oznacza male zainteresowanie kadra to nie wiem jak by wygladalo duze :) Na stadionie w Gdansku wiekszego juz byc nie moze.
Kendzior - 2011-09-07, 19:25

taka jeszcze mała dygresja - moze mi się wydaje, ale w Warszawie na Meksyku frekwencja była słaba a doping rownież dupy nie urywał
dziki - 2011-09-07, 19:31

Mi się wydaje, że na papierze niektórzy zawodnicy mogliby grać zdecydowanie lepiej. Lewy + Kuba + Piszczek grają w zespole mistrza Niemiec i to grają naprawdę nieźle. Trampki - Kuba może i jest kontuzjogenny, ale jak jest w formie to należy do małego grona graczy, którzy grają na zajebistym poziomie w mocnej lidze europejskiej. Wczoraj też było to widać, ale jak ma grać sam z Lewym w ataku to sobie mogą co najwyżej porozmawiać o bezsilności. Inna sprawa - Brożek. Kuba i Paweł grali zajebiste akcje zarówno w Wiśle jak i reprezentacji, a jeśli dodać do nich Lewego to nagle się okazuje, że nawet 3 graczy w przodzie jest na średnim poziomie europejskim (tak, uważam, że Brożek jest na tyle dobry, że w 1 skladzie rep. gralby co najmniej w porządku).

Matuszczyk, Perquis, Obraniak czy Dudka jakkolwiek ich nie oceniać też nie grają w - za przeproszeniem - Blackpool czy Nottingham County. Występują w swoich klubach regularnie lub występowali jeszcze niedawno. A to kluby mocnych lig, nie szwajcarskiej czy tunezyjskiej. To powinno wystarczać na zbudowanie kadry, która staralaby się chociaż udawać, że ma jakąś koncepcje gry. Defensywna, ofensywna no chuj, wymyslcie styl mediujacy - łot-ewa. Nie za bardzo widze szanse na sukces na tych Euro. A w przeciwienstwie do wielu nie bedzie mnie satysfakcjonowalo ani 3 miejsce w grupie ani wyjscie fuksem z grupy i porazka w slabym stylu z byle kim runde dalej.

soppa - 2011-09-21, 01:49

Cytat:
Wesoło nie jest już od dawna, teraz robi się groteskowo. Maor Melikson – jak informuje PZPN – grać będzie w reprezentacji Polski, co zmusza nas do skierowania w stronę tego bardzo dobrego pomocnika prostych, żołnierskich słów: MAOR, SPIERDALAJ. Już nie wiemy, jak się zabrać za kolejny tekst na ten sam temat, czujemy, jakbyśmy zjadali swój własny ogon i ciągle, dzień w dzień, pisali innymi słowami dokładnie to samo. Klepaliśmy już przecież wielokrotnie o tych wszystkich przyszywańcach, a tu zjawiają się kolejni i kolejni. Wyłażą z dziur i mówią: - Ja chcę do kadry, ja chcę do kadry, jeszcze ja…

Brzmi to naprawdę strasznie. Na Euro 2012 szykuje się kadra tak skurwiona, że patrzeć będzie można tylko i wyłącznie z odrazą. Kornelia Marek to przy tej całej drużynie krzewicielka idei fair-play.

Kiedyś mówiono o tym w formie dowcipu. Zespół na mistrzostwa – Perquis, Polanski, Obraniak, Boenisch, Melikson… Pośmialiście się już wszyscy? Czas przestać. Franciszek Smuda z pewnością przejdzie do historii polskiej piłki – jako najbardziej skompromitowany selekcjoner w jej dziejach. Jako ten, który farbowanych lisów nie chciał i na tego typu hasłach dochrapał się pensji w wysokości 150 tysięcy złotych miesięcznie. Kasę wziął, a potem stwierdził: - Zmieniłem zdanie! Dzisiaj nie możemy na tego człowieka patrzeć. Nie możemy, bo nas mdli. Bo chce się rzygać. W naszych oczach ten człowiek zasługuje na pogardę i na nic więcej.

Możecie mówić, że nie jesteśmy Polakami lub też, że nie jesteśmy godni nimi być. Mamy to w dupie. Jeśli Melikson będzie kolejnym piłkarzem, który zagra w biało-czerwonych barwach, w czasie Euro 2012 będziemy kibicować przeciwnikom. Będziemy mieć nadzieję, że reprezentacja Polski przegra wszystkie mecze po 0:10. Bo to już nie jest nasza reprezentacja – to żałosny zespół stworzony przez żałosnego trenera, zatrudnionego przez żałosny związek. Życzymy im klęski. Wszystkiego najgorszego. Życzymy im nie tyle porażek, co upokorzenia.

Polsko - nienawidzimy cię. Takiej Polski - skundlonej - nienawidzimy.

No właśnie – czy można być Polakiem i nie kibicować Polsce? Jak się okazuje – można. My jesteśmy właśnie po tej stronie barykady. Kadra z Meliksonem, Obraniakiem, Boenischem, Polanskim i Perquisem to twór, który zostaje przez nasze organizmy odrzucony. Nasze serca tego nie akceptują, nasze mózgi protestują. Wolimy przegrać, ale z rodakami w składzie, bo taki jest sport - czasami trzeba z honorem uznać wyższość przeciwników. Ale dziś piszemy to otwarcie – mamy nadzieję, że taka Polska zaliczy na Euro 2012 historyczny upadek. Mamy nadzieję, że śmiać się będzie z niej cały świat. Mamy nadzieję, że dzieci w Albanii będą do siebie mówić: - Oby nigdy nasza kadra tak się nie skompromitowała.

Franciszku Smudzie – zniszczyłeś turniej naszego życia i tego ci nie zapomnimy nigdy. Mamy jednocześnie nadzieję, że ten turniej będzie twoją zawodową śmiercią. Mamy nadzieję, że w lipcu 2012 na twój widok przechodnie będą spluwać z niechęcią. Mamy nadzieję, że wyjechać będziesz musiał gdzieś do Ugandy, by dano ci spokój. Rozwaliłeś wszystkie fundamenty kadry narodowej, rozwaliłeś całą ideę futbolu reprezentacyjnego. Zrobiłeś to z głupoty i ze strachu. Jesteś głupi i tchórzliwy. Raz w życiu przeżywamy mistrzostwa Europy jako gospodarze i akurat teraz ciebie musieli zrobić trenerem. Akurat ciebie – chłopka, któremu nie powierzylibyśmy nawet zarządzania kioskiem Ruchu w Biłgoraju. Za jakie grzechy?

Ze wszystkich reprezentacji świata, to my przekraczamy kolejne bariery kurestwa. Dla wyniku sprzedamy wszystko – orzełka w pierwszej kolejności. Bierzemy kogo się tylko da, by sprostać sportowym wymaganiom. Jeden Francuz, drugi, jeden Niemiec, drugi, teraz Izraelczyk. Patrzymy na to wszystko i zaczynamy się naprawdę zastanawiać – Franiu, czy ty cokolwiek wygrałeś uczciwie, czy może każdy twój sukces był w ten czy inny sposób podpłacony? Kiedy widzimy selekcjonera, który wynik w kadrze próbuje kupić sobie kupując piłkarzy z innych krajów, takie myśli po prostu muszą się nasuwać – w końcu mówimy o mentalności trenera…

Zamiast kupować piłkarzy, kupmy od razu mecze - będzie szybciej. Niech Łukasz Piszczek zrobi zrzutkę, a potem zaprezentuje to swoje smutne spojrzenie pod tytułem "przecież jestem młody i dobrze gram, nie zawieszajcie mnie". Ty z kolei możesz stać tyłem do boiska, żartować z kibicami i opowiadać, że nic nie wiesz.

Jeśli Melikson – a tak utrzymują władze PZPN – przyjmie propozycję gry dla Polski, to znaczy, że jest zwykłym cynicznym szmaciarzem. Kimś, kto nie ma żadnego kręgosłupa moralnego, zasad, żadnej przyzwoitości. Jeszcze do niedawna grał w pierwszej reprezentacji Izraela, mówił, że nie ma tematu występów dla Polski, bo Izrael to jego ojczyzna, a izraelski zespół to jego reprezentacja. Była to postawa w pełni zrozumiała. Teraz nagle go olśniło: - Hej, w Izraelu mają mnie za leszcza, a Polska otwiera przede mną nowe perspektywy! Być może olśniło go w momencie, gdy na treningu izraelskiej kadry dostał w twarz, co z kolei uniemożliwiło mu debiut w meczu o punkty.

Jesteś zdrajcą, Maor. Zdrajcą. Dziś czasy tak nam spsiały, że zdrajca może być bohaterem, ale nie zasługujesz na szacunek. Zasługujesz – jak Smuda – na splunięcie.

Idźcie w pizdu z tą całą reprezentacją. Weźcie sobie jeszcze Dudu Paraibę na lewą obronę, Radovicia do pomocy i Ukaha na środek defensywy. No i Arboledę. Róbcie ten cyrk dalej, byśmy w czerwcu 2012 nie mieli wątpliwości, komu kibicować. Bawcie się sami. Dwa lata temu byliśmy pewni – będziemy za Polską. Teraz musimy czekać na losowanie grup, które nam powie, za kim należy trzymać kciuki.

Podobno od miłości do nienawiści jest bardzo krótka droga. My właśnie tego doświadczamy.

PS Wciąż mamy nadzieję, że komunikat PZPN pisany był po pijaku i dla żartu, a sam Maor Melikson o niczym nie wie. Nadzieja umiera ostatnia...
artykul z weszlo

Podpisuje sie pod prawie wszystkim

gregori - 2011-09-21, 09:01

Melikson, zgodnie z naszym prawem, jest Polakiem. Jego matka wyjechala z Polski dopiero w latach 60, jej narodowosc nie ma tu znaczenia. Jego rodzina ma pewnie bardzo dluga tradycje zycie w Polsce, wiec na pewno nie jest to jakis kosmita w stylu Rogera. Gdyby nie szalenstwo Hitlera, to w naszej reprezentacji mogloby grac bardzo wielu Żydów.

Wiele mozna powiedziec o Smudzie, ale za jego czasow w kadrze debiutuja wylacznie zawodnicy z polskim pochodzeniem.

Artykul debilny. Klose i Podolski to Polacy, jesli graja dla Niemiec. Jakby grali dla Polski to dla autora byliby pewnie Niemcami. Jakby w Turcji mysleli podobnie, to dawno juz nikt by nie chodzil na kadre.

imerr - 2011-09-21, 09:13

gregori napisał/a:
Jakby w Turcji mysleli podobnie, to dawno juz nikt by nie chodzil na kadre.

A którzy piłkarze reprezentacji Turcji nie mówią po turecku?

Roodeck - 2011-09-21, 09:40

gregori napisał/a:

Artykul debilny. Klose i Podolski to Polacy, jesli graja dla Niemiec. Jakby grali dla Polski to dla autora byliby pewnie Niemcami. Jakby w Turcji mysleli podobnie, to dawno juz nikt by nie chodzil na kadre.

Tu nie chodzi o to czy ktoś ma polskich przodków. Można miec oboje rodziców Polaków, urodzić się w Polsce, ale wychować się w Niemczech, czuć się Niemcem i być Niemcem jak Klose.

Tu chodzi po prostu o bycie Polakiem, znajomość języka i jakąś identyfikację z tym krajem.

A taki Melikson najpierw mówi że będzie grał w reprezentacji Izraela, a jak zobaczył że nie mają już szans na awans do Euro, to nagle postanowił zostać Polakiem.
http://www.weszlo.com/new...zmienial_zdanie

Polanski początkowo mówił że nigdy nie zagra w reprezentacji Polski ale gdy zobaczył że nie ma szans na reprezentację Niemiec, to nagle zapałał miłością do Polski.
Czy to nie jest chore?

Marcinho - 2011-09-21, 09:56

Przy dzisiejszym "postępie" i zacieraniu się granic niedługo każdy piłkarz urodzony w Unii będzie mógł bezproblemowo uzyskać polskie obywatelstwo, bo przecież Europa to ten sam krąg kulturowy, blablabla

To jest paranoja.

Prawo prawem, papiery papierami, ale to co się aktualnie dzieje jest sprzeczne z ideą istnienia reprezentacji narodowych. Do niedawna była to ostatnia bariera, forteca, która broniła się przed piłkarską internacjonalizacją. Jeszcze pod koniec lat 90tych/na początku nowego wieku, kiedy w Interze zdarzały się mecze, gdzie grało 11 obcokrajowców (co było wówczas dość szokujące), reprezentacje składały się prawie w 100% z obywateli danego kraju, piłkarzy tam urodzonych, wychowanych i mających swoje korzenie. Gdy otwierało się album z najklejkami France '98 czy Euro'2000 to reprezentacja Niemiec to było 23 typowych szwabów (mordy Kahna, Zieglera, Hamanna - bezcenne :D ), Włochy to 23 nażelowanych makaronów itd. itd. Bo o to chodzi w całej tej zabawie, na tym polega idea rozgrywek międzypaństwowych.

My aktualnie mamy reprezentację, w której kilku zawodników nie potrafi mówić po polsku (!). O jakimś Boenischu, Obranaiku czy Perquisie wcześniej wiedziałem tylko przez FMa. Nie jestem żadnym rasistą, chuj mnie boli czy w naszej koszulce będzie biegał Francuz, Niemiec czy Nigeryjczyk, Murzyn, Biały czy Żyd. Chodzi tylko o to, że w moim tradycyjnym mniemaniu to nie są Polacy, a jedynie osoby jakoś z Polską powiązane. I niestety moja nienawiść i zaściankowość nie potrafi pogodzić się z tym, że według prawa są w 100% Polakami.

Melikson przelał czarę goryczy. Warto zwrócić uwagę na to, że niedawno zadebiutował w reprezentacji Izraela i jakoś niespecjalnie wydawało się, żeby chciał reprezentować nasze barwy. Widać, lobby PZPN-u i Smudy zrobiły swoje...

Jeśli rozgrywki międzypaństwowe mają iść w tym kierunku ('farbowane lisy' to nie tylko polski problem') to dla mnie możnaby te rozgrywki zaorać w piździec. Chociaż wirus FIFA by nas nie dotykał :)

chaos - 2011-09-21, 10:51

Jak chcą grać, to niech przeproszą za Jedwabne!
Szczur - 2011-09-21, 12:48

http://testwawrzyna.wordp...bicowac-polsce/
gregori - 2011-09-21, 13:17

U nas jest troche inaczej niz w innych reprezentacjach. Np we francuskiej w latach 90 nagle 90 % reprezentacji to byli imigranci, zaden z nich nawet nie urodzil sie we Francji, a jesli juz to oboje rodzicow bylo innej narodowosci. Zidane, Henry czy Trezeguet moze mowili po francusku ale etnicznie nie mieli zupelni nic wspolnego z Francja. W 1998 wiekszosc reprezentacji nie znala hymnu. Inny przyklad to reprezetnacja Szwajcarii, tam jest caly swiat, tylko etnicznych Szwajcarow prawie brak. Zlatan to tez zaden Szwed, po prostu imigrant polityczny.

W Polsce nie ma wielu imigrantow, wiec trzeba isc droga turecka. Czyli powolywac do reprezentacji zawodnikow z polskimi korzeniami. Problem jest z naszym jezykiem, jest bardzo trudny i nawet Ebi Smolarek nie nauczyl sie go idealnie, choc jest w 100 % Polakiem. Nie udalo sie powolac wszystkich, odmowili np Koscielny i Jagielka, ale kierunek jest dobry. Polska i tak ma malo zawodnikow zza granicy, jak dojdzie Melikson to 5, wiec bedzie 17 Polakow z Polski.

Jak ktos nie chce kibicowac to jego prawo, nie musi.

Nederlander - 2011-09-21, 14:25

Marcinho napisał/a:
Nie jestem żadnym rasistą, chuj mnie boli czy w naszej koszulce będzie biegał Francuz, Niemiec czy Nigeryjczyk, Murzyn, Biały czy Żyd. Chodzi tylko o to, że w moim tradycyjnym mniemaniu to nie są Polacy, a jedynie osoby jakoś z Polską powiązane.


Marcinho, Afrykanin urodzony w Polsce, perfekcyjnie mowiacy po polsku i identyfikujacy sie z naszym krajem to nie jest dla Ciebie Polak tylko osoba z Polska powiazana? :| Tutaj troche sie zagalopowales.

Meliksona, Perquisa, Obraniaka i innych zawodnikow nie znajacych jezyka i nie majacych wiele wspolnego z Polska w kadrze bym nie chcial ogladac. Etnicznosc nie ma znaczenia, ci zawodnicy nie maja z tym krajem nic wspolnego. Przede wszystkim nie znaja jezyka i nigdy tu nie mieszkali. Taki Cacau w Niemczech gral w Bundeslidze 8 lat, Asamoah chyba mieszkal tam cale zycie. Giuseppe Rossi ma wloskich rodzicow i przez cale zycie mowil w domu po wlosku. Tacy ludzie moga byc uwazani za Niemcow czy Wlochow.

Przyklad reprezentacji Turcji jest bardzo nietrafiony. Niemieccy Turcy znaja swoj jezyk, wszyscy maja rodziny w Turcji i identyfikuja sie mocno z tym krajem. Dlatego tez wiekszosc z nich woli reprezentowac Turcje a nie Niemcy i to wydaje mi sie calkiem zrozumiale.

imerr - 2011-09-21, 14:25

Nie odpowiedziałeś gregori na poprzednie pytanie, może odpowiesz na to. Jak można porównywać francuskich piłkarzy, z których wszyscy wychowali się we Francji, chodzili do francuskich szkół i myślą po francusku do zawodników Smudy, których jedyny związek z Polską to dziadek lub babcia i nie znają słowa po polsku?
Nederlander - 2011-09-21, 14:51

Bardzo adekwatne pytanie imerr.

Dla przypomnienia wymienie kilka nazwisk:
- Patrick Vieira - urodzony w Dakarze (Senegal), w wieku 8 lat wyjezdza z rodzicami do Francji.
- David Trezeguet - urodzony w Rouen (Francja), do 1995 mieszka i gra w Argentynie.
- Marcel Desailly - urodzony w Akrze (Ghana), od dziecka gra we Francji, jest wychowankiem Nantes.
- Youri Djorkaeff - urodzony w Lyonie (Francja), pochodzenia ormiansko-mongolskiego, ale urodzony i wychowany we Francji.

Jak mozna o nich mowic, ze to nie Francuzi albo porownywac do przypadkow Perquisa, Polanskiego czy Meliksona? :|

Marcinho - 2011-09-21, 15:17

Ned - jakiś konkretny przykład? Obraniak, Perquis, Boenisch czy Melikson urodzili się w Polsce, są Polakami, mówią po polsku?

Przy mojej niechęci do obcokrajowców występujących w narodowych barwach, jestem w stanie w stu procentach zaakceptować, że przez wzgląd na historię (kolonializm) w reprezentacji Francji, Holandii czy Anglii grają piłkarze, których rodziny ileś lat temu wyemigrowały z Surinamu, Indii czy Senegalu do Europy. Pewnie, że Davids jest dla mnie Holendrem, tak samo jak Vieira Francuzem. Wahan Gevorgyan jest dla mnie Polakiem tak samo, jak Ty Ned. Ale na pewno nie Melikson, Olisadebe czy Obraniak.

Pewnie, że świat idzie do przodu, a co za tym też i futbol. Jednak fajnie by było gdybyśmy pamiętali, że w Polsce liczba imigrantów jest znikoma w porównaniu do zachodniej Europy, co niesie za sobą wiele skutków w różnych materiach. Także w materii futbolu. Gdyby jakiś Białorusin, czy Niemiec, który z różnych względów od dziecka mieszka w Polsce, mówi w tym języku i przede wszystkim czuje się Polakiem chciał dla Polski grać, nie miałbym zupełnie nic przeciwko.

Mefju - 2011-09-21, 15:24

http://m.onet.pl/sport/4214251,1,detal.html tak w ramach ciekawostki bo wszyscy sie tej Francji czepili :P
gregori - 2011-09-21, 15:58

Trezeguet to Francuz ? Bez jaj :) Urodzil sie we Francji bo jego ojciec gral tam w pilke, ale to jest Argentynczyk. Wychowywal sie w Argentynie i tam zaczal grac w pilke, ale potem wyjechal do Francji, dopiero w wieku 18 lat. I wtedy z Argentynczyka zrobil sie cudownie Francuz.
To samo jest teraz z Thiago, zaden z niego Hiszpan, 100 % Brazylijczyk.

Polska sytuacja jest odwrotna, nie mamy dobrze grajacych w pilke dzieci z imigranckich rodzin. System szkolenia lezy, bez importu bedzie dno zupelne. Jesli znajda sie w Polsce lepsi zawodnicy niz Melikson czy Obraniak, to na pewno zagraja. Problem w tym, ze takich nie ma. 3 dobrzy bramkarze, trojka z Dortmundu, Peszko i Wasilewski. Poza tym slabo. Dlatego sie szuka zawodnikow za granica. Smuda nie odpowiada za szkolenie, ale za wyniki pierwszego zespolu. Przez te 3 lata sprawdzil polowe polskiej ligi i nic nie znalazl.

Zgodnie z polskim prawem ktos, kogo rodzice, czy dziadkowie, maja polskie obywatelstwo, tez moze je dostac. Taka jest sytuacja z wszystkimi zawodnikami, poza Perquisem. Nie znalazl dokumentow babci, wiec prezydent dal mu obywatelstwo w trybie specjalnym.

Gdyby jakis Bialorusin urodzill sie w Polsce, to nic by mu to nie dalo i tak nie bylby polskim obywatelem. Niedawno byla historia z dziewczyna, ktora chciano deportowac. Wiec moze podyskutujemy o polskim prawie ? PZPN tylko z niego korzysta.

baixinho - 2011-09-21, 16:10

Ale gregori, tu nie problem w tym że im się nie należy obywatelstwo polskie. Ja tam nawet nie mam problemu z Obraniakiem, a nawet z Boenischem czy Perquis. Więcej! Arboledę bym spokojnie przełknął jeśli spełniłby wszystkie wymagania do otrzymania obywatelstwa.
Kwestia raczej w zachowaniu pewnej godności. Polanski mówi, że czuje się Niemcem, kibicuje tamtej reprezentacji..a tu nagle gra dla Polski. Maor nawet grał dla Izraela!

Z kadrą nie identyfikowałbym się nawet jak nie graliby Ci lekko naciągani Polacy, ale wkurza mnie to, że takimi sposobami przykrywa się faktyczny stan szkolenia. Co to za radocha przegrać 0-2 zamiast 0-4 tylko dlatego że się kilku zawodników ściągnie? Im bardziej w dupę, tym może szybciej ktoś by się zorientował, że trzeba się zabrać za pracę u podstaw. Niestety, to wymagałoby od leśnych dziadków wysiłku. Łatwiej przedzwonić do jakiegoś Niemca i umówić go w kancelarii prezydenta.

A Smuda się kompromituje nie tym, że ich powołuje, tylko tym co najpierw mówi, a potem robi coś zupełnie odwrotnego. Sorry, ale ten człowiek stracił chyba już resztki szacunku u kibiców bo ile razy można się wypierać swoich własnych słów?

gregori - 2011-09-21, 16:16

Pociesze cie, ze jesli z tymi pilkarzami nie bedzie sukcesu, to po Euro Smuda bedzie sie musial z tego bardzo tlumaczyc. To nieco ryzykowne z jego strony, ale co ma robic skoro nie ma odpowiednich pilkarzy w naszej lidze ?

Dyskusja jest nie na temat, to nie wina tych "nowych Polakow" ze nasz system szkolenia jest jaki jest, to jest tylko skutek totalnej zapasci polskiej pilki.

baixinho - 2011-09-21, 16:26

Tu chyba nikt nie ma większych zastrzeżeń co do "nowych Polaków", a raczej do PZPNu i Smudy.

gregori napisał/a:
To nieco ryzykowne z jego strony, ale co ma robic skoro nie ma odpowiednich pilkarzy w naszej lidze ?


Na tym polega rola selekcjonera. Ma piłkarzy jakich ma i jego zadaniem jest poskładać z tego maksymalnie dobry zespół. Rehhagel potrafił z nienajlepszego materiału coś wykrzesać?

gregori napisał/a:
Dyskusja jest nie na temat, to nie wina tych "nowych Polakow" ze nasz system szkolenia jest jaki jest, to jest tylko skutek totalnej zapasci polskiej pilki.


I w tym problem. To jest pudrowanie gówna. A do tego jak demobilizująco musi działać na wszystkich tych, których od kilku lat Smuda miał w orbicie zainteresowań. To jest trochę tak jak z kupowaniem matury na bazarku. Mądrzejszy od tego się nie staniesz.

Marcinho - 2011-09-21, 17:10

Gregori - rozumiem więc, że cel uświęca środki? Można się zeszmacić dla wyniku?

Skoro piłkarzy mamy słabych, to mamy prawo importować graczy z zagranicy? Tylko po to żeby przypadkiem nie było wstydu na EURO? Gdzie tu jest duch sportu? Gdzie przywiązanie do narodowych barw?

Jestem BARDZO oburzony tą sprawą (tak jak pisałem wcześniej, Melikson tylko przelał czarę goryczy) i naprawdę czuję wewnętrzny rozłam. Z jednej strony nie wyobrażam sobie żebym mógł kibicować rywalom w meczu z Polską, ale z drugiej gdybyśmy się skompromitowali na całego, cały ten cyrk zwany PZPN-em łącznie ze Smudą mógłby się zwinąć. Przez ceny biletów, stosunek PZPN-u do kibica, osoby zarządzające reprezentacją, selekcjonera oraz przyszywanych Polaczków, ta reprezentacja zbrzydła mi już wystarczająco.

A najbardziej wkurwia mnie fakt, że pewnie gdy Melikson strzeli gola na EURO to będę skakał z radości, tak jak przy trafieniu Rogera z meczu z Austrią [']

gregori - 2011-09-21, 18:43

Zmieniajac nieco temat. Jesli w tym wszystkim nie ma jakiejs glebszej mysli, czyli jesli wynik na Euro bedzie zenujacy, to polska pilka moze sie znalezc na najgorszym dnie od wielu lat.

Juz teraz losuja nas z odleglego koszyka, a eliminacje do mundialu 2014 beda bardzo trudne. W 2008 roku wydawalo sie, ze Smuda ma 4 lata spokoju i cos z ta druzyna zrobi. Wole myslec, ze to wszystko ma jakis sens, bo innej opcji nie widac. Młodych pilkarzy nie ma i mozemy spasc bardzo nisko. Ci "nowi Polacy" to temat zastepczy.

Partyzant - 2011-09-21, 20:07

Polska kadra: Euro 2012

- Gib mir den Ball!
- Quoi?! La balle?!
- Den Ball
- Podaj mu, kurwa!
- געבן אים דעם פּילקע

gelex - 2011-09-21, 21:30

Smuda nie miał zmieniać systemu, a zbudować kadrę na Euro.

Tymczasem nie tylko zmienił system wyrażając swą aprobatę dla ekspresowego i hurtowego nadawania obywatelstwa polskiego zawodnikom, którzy nawet "kurwa" nie potrafią powiedzieć, ale też miast kadry narodowej postanowił ukształtować coś na wzór Frankensteina co by mieć szansę zakrzyknąć triumfalnie: !to żyje!

Kendzior - 2011-09-22, 14:31

Z 'weszło':
Cytat:
Maor Melikson właśnie wydał oświadczenie, w którym... daje sobie trochę czasu.

„Zdecydowałem, że obecnie nie jestem gotowy, aby grać dla reprezentacji Izraela lub dla reprezentacji Polski. To moja osobista decyzja, nie mająca nic wspólnego z krytyką, jaka na mnie spadła w ostatnich dniach. Poinformowałem o decyzji prezesa Polskiego Związku Piłki Nożnej, pana Grzegorza Lato, a także trenera Franciszka Smudę, którzy przyjęli moje stanowisko ze zrozumieniem. Uznałem, że nie byłoby w porządku wobec polskich kibiców, gdybym grał w reprezentacji Polski, a także gdybym w obecnej sytuacji wrócił do kadry Izraela. Zdaję sobie sprawę z konsekwencji mojego wyboru.

Chciałbym się teraz skoncentrować na grze w klubie. Naszą drużynę czekają ogromne wyzwania zarówno w lidze, jak i w europejskich pucharach, i chcę zrobić wszystko, aby osiągnąć cel, jakim jest zdobycie mistrzostwa Polski i dobra gra w Lidze Europejskiej”.


:| Namieszał chłopak wraz ze swoim menago i teraz nawet nie wie, w którą stronę pierdnąć...

Pixik - 2011-09-22, 15:16

gelex napisał/a:
Smuda nie miał zmieniać systemu, a zbudować kadrę na Euro.

Tymczasem nie tylko zmienił system wyrażając swą aprobatę dla ekspresowego i hurtowego nadawania obywatelstwa polskiego zawodnikom, którzy nawet "kurwa" nie potrafią powiedzieć, ale też miast kadry narodowej postanowił ukształtować coś na wzór Frankensteina co by mieć szansę zakrzyknąć triumfalnie: !to żyje!


Melikson też da radę się nauczyć. Cóż wkurwia mnie to niezmiernie, że robimy sami z siebie śmietnik europy i świata. Pociesza mnie jedynie to, że w razie kompromitacji może coś się zmieni.

Krystianooo - 2011-09-22, 23:05

Pixik a może pierdolniesz listę 50 lepszych grajków niż Melikson co by z reprezentacji Polski nie robić śmietnika :D ?
gelex - 2011-09-23, 08:22

krystiano, a może napiszesz jaki to wysiłek polski system szkoleniowy poniósł by dać szansę tym 50 lepszym na pokazanie się

bo tu nie chodzi o to czy jest ich 50, bo bez wątpienia jest - chodzi jedynie o to, gdzie oni są, i jak to się stało, że nikt ich nie znalazł.

Zaiste wiele robimy by wykorzystać ogromną szansę jaką jest dla nas Euro. Stadiony już mamy. Teraz czas na kadrowiczów, którzy po euro znowu przestaną uczyć się polskiego. Tym bardziej, że dla takich grajków taki turniej to nic innego jak doskonała okazja do pokazania się szerszej publiczności. Dlatego jestem niemal pewien, że po turnieju już ich więcej nie tylko w swojej lidze, ale i w kadrze, nie zobaczymy. A wszyscy Ci, którzy dla kadry chcieliby zagrać, bo w piłkę w Polsce grają niemal od urodzenia, zniechęceni takim postępowaniem PZPNu wyemigrują do Niemiec by tam szlifować swoje talenty

Dalej więc róbmy cyrk - teraz na znaczeniu zyskał pewien zabawny slogan

Smuda: Dam dupy za wyjście z grupy

Szczur - 2011-09-23, 12:17

Partyzant napisał/a:
- Podaj mu, kurwa!


Zdecydowanie tak :D


lewin - 2011-10-12, 13:48

Maciuś Szczęsny w formie:
Cytat:
Barcelona nie myśli o Wojtku, on nie jest jej potrzebny. W bramce Barcelony zawsze będzie stał wychowanek tego klubu, który dobrze gra nogami. I niekoniecznie musi umieć bronić. Jak pan dobrze gra nogami, to się pan tam nadaje. Wojtek jest za dobry dla Barcelony i za drogi. No i nie jest wychowankiem, więc w Barcelonie grał nie będzie.


http://m.wiadomosci.gazet...la_Barcy_i.html

A młody kozaczył w necie do momentu gdy MU wrzucił Arsenalowi 8 bramek w lidze. Po tym meczu jakoś był cicho.

imerr - 2011-10-12, 14:19

Było w szałcie, było na fcblogu i w dodatku dałeś linka do mobilnej wersji, gdzie nie ma linka do źródła: http://www.echodnia.eu/ap...LKA13/486486928
lewin - 2011-10-12, 14:52

Nie czytałem ostatnio ani szałta, ani bloga.
Boberek - 2011-11-16, 15:19


oweno - 2011-12-16, 12:17




tak jakby troszkę lepiej :D

chaos - 2011-12-16, 15:45

Jeszcze hełm z wroną i rasowy ssman :D
najt - 2012-02-17, 08:39

http://legia.net/wiadomos...ie_poszedl.html

ten człowiek prawdziwie jest debilem. rozegrałby dobre euro? hipokryta jebany. doskonale wie, że zagra skrzydłami błaszczykowski peszko, choćby chuj na chuju stanął. a odejście rybusa było bardziej decyzją iti niż jego samego. miał zostać w klubie, w którym tylko czekają aż przyjdzie za niego oferta? ja też bym nie chciał grać w tereku, ale jakby klub względem mnie tak postępował i w dodatku dostał mln euro netto, to bym to przemyślał.

"ja bym boenischa nie powołał"

valdeq - 2012-02-17, 20:13

teraz będzie musiał szukać na youtube skrótów z meczu tereka, bo przecież dupy do czeczenii nie ruszy.
Raijn - 2012-02-18, 00:56

Wierzysz w to, że jakiś skrót obejrzy? :P
Krystianooo - 2012-02-18, 08:46

ta skrót , przeca on pewnie nawet nie umie włączyć komputera a nawet jeśli ,to chyba nikt nie ma wątpliwości że on nie wie nawet co to jest youtube :D ?
valdeq - 2012-02-18, 11:23

obejrzy. na weszlo beda mu wrzucac. :)
Siner - 2012-02-28, 10:16

Zgubiłem bilet na mecz Polska - Portugalia ... tak tak jestem debilem :(

Mieliście może kiedyś taką sytuację. Istnieje szansa na jego odzyskanie. Bilet imienny z moim PESELem, więc w teorii łatwo potwierdzić, że ja to ja.

Dzwonię do kupbilet (dystrybutor) i do klubukibica, ale nikt się nie zgłasza, a mecz coraz bliżej. Trochę głupio, żeby miejsce się zmarnowało.

chaos - 2012-02-28, 10:47

Mnie kiedyś przed meczem Arki 'życzliwi' wyciągnęli bilet z tylnej kieszeni i nie było innej opcji, jak kupić nowy. Mój był również imienny i z PESELem, a drugi mogłem kupić wyłącznie dlatego, że koleś na kasie wziął go na swoje konto. Ja na swoje drugiego nie mogłem.
Siner - 2012-02-28, 13:10

ok, dzięki tak myślałem :(

Mam jeszcze opcje, że jeden ze znajomych kumpla może się nie wyrobić i nie wykorzysta biletu. Wtedy spróbuję wbić na jego bilet i ew jak mnie złapią, to niech mnie sprawdzą w bazie i wtedy wyjdzie, że jestem na liście.

Ciekawe czy będą sprawdzać dowody ...

Mefju - 2012-02-29, 23:05

nie wiedziałem czy lepiej pasuje tu czy do vgj (a moze nawet i 'forma krolewskich' :D ) ale co mi tam

Stasiak napisał/a:
Ale żenada, klimat na narodowym jak na stypie, a Janusze nie wróciły na drugą połowę na czas bo gięta była w gratisie. Wyrosłem chyba z piłki reprezentacyjnej i dopóki selekcjoner będzie mówił po Polsku gorzej niż jego naturalizowani zawodnicy to chyba się nie zmieni. Dobrze tylko, że krystyna nie rozdziewiczyła siaty.


jak wiadomo, Stasiak kibic futbolu, cule :D

zyly - 2012-04-09, 12:34

Sport.pl napisał/a:
"Koelner Stadt-Anzeiger" donosi, że w niedzielę nad ranem pijany reprezentant Polski trafił na policję i na izbę wytrzeźwień, po tym jak awanturował się z taksówkarzem. - Peszko na pewno zostanie ukarany zarówno finansowo, jak i sportowo - zapowiedział już dyrektor zarządzający FC Koeln, Claus Horstmann. Na razie pewne jest, że Polaka nie będzie w kadrze na najbliższy mecz drużyny.

(...)

Niestety, Peszko złe chwile na boisku postanowił odreagować w najgorszy sposób.

"W niedzielę nad ranem Polak podróżował po ulicach miasta taksówką. Towarzyszył mu kolega. Obaj mężczyźni z nieznanych przyczyn pokłócili się z kierowcą, a ten postanowił pojechać ze swoimi pasażerami na komisariat policji" - relacjonuje "Koelner Stadt-Anzeiger".

- Według naszej wiedzy przestępstwa nie popełniono, ale doszło do zamieszek, pasażerowie się awanturowali - wyjaśnia rzecznik kolońskiej policji.

Kiedy funkcjonariusze zbadali trzeźwość Peszki, okazało się, że piłkarz jest pijany. Nie wiadomo, ile promili alkoholu miał we krwi reprezentant Polski, ale kilka godzin musiał spędzić w izbie wytrzeźwień.

:lol:

Co ciekawe kolegą, który towarzyszył Sławkowi okazał się Marcin Wasilewski. Smuda ponoć zapowiedział już, że obaj mogą zapomnieć o euro. Ciekawe tylko, czy będzie konsekwentny

imerr - 2012-04-09, 12:43

Nie ponoć, ale zapowiedział to w rozmowie z interią: http://sport.interia.pl/r...go,1782363,3500
Jak zrozumiałem, nie rozmawiał z Wasilewskim. Niemieccy dziennikarze powiedzieli mu, że był tam razem z pijanym Peszką. Na tej podstawie Smuda tego samego dnia, ogłosił, że już go więcej nie powoła.

Mefju - 2012-04-09, 12:44

Mi tam ich nie żal. I tak w moich oczach Smuda dawał im aż nadto szans. Peszki nigdy nie lubiłem a po takim meczu z Niemcami to nawet śmiać mi się nie chciało.
Wasyl z kolei to drewniak nawet jak na naszą reprezentację, zero techniki, dzida do przodu i biegniemy.

Za Peszke Rybus, za Wasila jakiś Glik i nie będzie żadnej różnicy.

imerr - 2012-04-09, 12:51

Pomyśl jak wpłynie mentalnie na kadrę wyrzucenie Wasyla, za jazdę taksówką z pijanym Peszką :)
Ogólnie Smuda swoimi wypowiedziami kompromituje się co tydzień (jak ostatnio o wieku reprezentantów).

Mefju - 2012-04-09, 12:54

W tej kadrze nie ma 'team spirit' czego najlepszym przykładem jest to, że opaskę kapitana nosi nijaki Błaszczykowski.

ojjj jakby Franz pogodził się z Żewłakowem :buja w oblokach:

Kendzior - 2012-04-09, 22:42

człowiek kulturalnie po 0,7 kłócił się z ciapatym woziwodą o 3 euro reszty, a Ci go od razu do pałacu...co za kraj...
Dodo - 2012-04-10, 11:51

no wlasnie, wielka afera a tu sie okazuje, ze mial 1,5 promila. tyle to sie ma nastepnego dnia w poludnie :bredgens:
soppa - 2012-05-23, 13:43

co do Boenischa zmieniam zdanie. koles lepiej gada po polsku od Smudy :lol2: widac jakies checi i to ze serio jest dumny z bycia Polakiem :) a cala reszte farbowanych dyscyplinarnie wypierdolic!

ps. wypowiedz naszego "reprezentanta" (Obraniak): - Znam niektóre słowa. Problem leży w tym, że to trudny język, który zajmuje czwarte miejsce pod względem stopnia trudności na świecie. Jest ogromna ilość rzeczy do opanowania na poziomie gramatyki. Ja próbuję zrozumieć przynajmniej jego podstawy.

Przez 3 lata nie nauczyl sie nic, kompletnie nic. Euro sie skonczy i tyle go pewnie bedziemy widziec ;/

najt - 2012-05-23, 13:58

to raczej jasne, bo wtedy do gry na poważnie wejdzie Wolak i łaski obraniaka nie będziemy potrzebować ;]
Decos20 - 2012-05-23, 17:06

Obraniak udzielal juz wywiadow po Polsku, przynajmniej czesciowo. Juz rok temu sporo po Polsku mowil, ale ma racje, ze Polski jest trudny do opanowania dla obcokrajowca. Jak dla nas chinski.

Polanski i Boenish caly czas mowia po Polsku, mieszkaja zagranica wiec normalne, ze pewne akcenty sa nie takie jak trzeba, czy kilku slow brakuje czasem.

Nie wiem jak jest z Perquisem, poza tym, ze z Wasylem na boisku porozumiewa sie w 3 jezykach (Francuski, Angielski, Polski), ale Smuda cos mowil na poczatku, ze Perquis wstydzi sie rozmawiac po Polsku, bo robi troche bledow, ale sporo umie, wiec teraz juz sie moze podszkolil.

imerr - 2012-05-23, 17:14

Widzę, że pasujesz do kadry Smudy, bo polszczyzna sprawia ci gigantyczne trudności. W powyższym poście zrobiłeś osiem błędów ortograficznych.
A to, że Obraniak udziela wywiadów po polsku to wielka przesada. Próbuje coś dukać, ale zna tylko podstawy.

soppa - 2012-05-23, 17:36

Decos20 napisał/a:
Obraniak udzielal juz wywiadow po Polsku, przynajmniej czesciowo.


czesciowo to i ja udzielam wywiadow po francusku, szwedzku, hiszpansku czy nawet arabsku. zalezy jaka aura "bobinho" :lol2: do ch... to jest reprezentant naszego kraju a on rozkminia jak ma sie dogadac z reszta. przez 3 lata to moj pies by wiecej sie nauczyl tzn. 3 wigilie :P

trampki - 2012-05-23, 20:56



Odpowiedział po polsku, i to nawet nie częściowo, tylko w całości. Decos jednak znowu miał rację jak sam skurwysyn.

gregori - 2012-05-23, 21:03

Prze 3 wigilie to twój pies nauczyłby się może hiszpańskiego, polski jest bardzo trudny dla obcokrajowców. Szczególnie dla Francuzów, oni nie mają talentu do nauki języków obcych. To wszystko kwestia treningu od najmłodszych lat, ciężko nauczyć się nowych dźwięków będąc dorosłym. Nasz język jest skomplikowany, dlatego prawie nie ma dla nas słów nie do wymówienia w obcych językach. Francuz czy Hiszpan nigdy nie powiedzą "ż", "sz" albo "cz".
Decos20 - 2012-05-24, 00:53



Dziennikarz go troche zniechecil do dalszej rozmowy po Polsku, niewiele wolniej mowil w dodatku przesadzil z doborem slow:"troszeczke", "chciales", "strzelic", "uczucic". Dla obcokrajowca pewnie niewiele sie to roznilo od trzeszczacego radia.
To jak pouczyc sie troche Angielskiego i pojechac do Anglii zeby porozmawiac z typowym Anglikiem. Nie ma szans go zrozumiec wtedy, choc samemu cos tam sie bedzie umialo powiedziec.

memphis - 2012-05-24, 07:17

Heloł, przecież my rozmawiamy o Polaku. Jak to możliwe, żeby jego ojczysty język sprawiał mu problemy?
gelex - 2012-05-24, 09:24

język ojczysty to ten, który poznajesz jako pierwszy, jeszcze w dzieciństwie

takie małe sprostowanie do wpisu memphisa

soppa - 2012-05-24, 10:49

gregori napisał/a:
Prze 3 wigilie to twój pies nauczyłby się może hiszpańskiego, polski jest bardzo trudny dla obcokrajowców.


to i tak wiecej niz Ludo przez 3 lata, bo on nie nauczyl sie nic. Nasza kadre ma kompletnie w dupie i tyle w temacie. Mam nadzieje, ze po euro wiecej juz go nie zobacze w koszulce z orlem na piersi.

imerr - 2012-05-26, 22:28

Perquis, tak samo jak Obraniak, też udziela wywiadów po polsku :lol2: - http://www.sport.pl/sport...ch__ktorzy.html
Marzec - 2012-05-27, 13:09

Nie wyglądało to wczoraj jakoś tragicznie, w miare to wszystko co sie działo było poukladane i kontrolowane przez naszych, kilka fajnych fragmentów gry, pare skladnych akcji, przyzwoicie imho szczegolnie w 1 polowie gdzie gral podstawowy. Jak na tą grupe ktorą mamy to słowacja była idealnym rywalem.

Zycze im jak najlepiej, bo to fajna grupa piłkarzy, wierze że wyjdą z tej grupy i pokazą sie z dobrej strony w PO.
Smudzie tez raczej życze sukcesu a nie klęski i wylotu na zbity ryj, nic do chłopa nigdy nie miałem i raczej nie bede miał.

Boenich wczoraj na +, wytrzymal 90 minut, nie wypuszczal sie zbytnio do przodu, szukal krycia, zasuwał po tym boisku, myślał, widać było że chce.
Zajebiscie Rybus , chyba sie doczekaliśmy kogoś z mózgiem robbena w naszej kadrze ;]

Pomoc jest chyba obecnie większym problemem niż obrona, od pomcy przeciez zalezy gra osamotnionego Lewego. Wiadomo że on może być największym bohaterem ale może tez najbardziej dać dupy. Nie wyobrazam sobie że nie strzela gola na turnieju a taki scenariusz jest możliwy. Wczoraj grał straszny piach.

Dobrze że Szczęsny w kadrze > Szczęsny w Arsenalu. Jeszcze nie miał słabego meczu w reprze i oby tak dalej.

Ta kadre na pewno stac na dobrą gre. Na rzetelną obrone i atak z pomysłem.

Polska :zolwik2:

Dodo - 2012-05-27, 13:30

a tam polska. bede im oczywiscie zyczyl jak najlepiej, ale jakos nie przezywam. moze przez to, ze cala polska pilka, rowniez ligowa sie praktycznie nie interesuje. nie dosc, ze poziom zalosny, to jeszcze nie ma kogo lubic w tej kadrze - trener analfabeta, paru obcokrajowcow, rybus szalejacy na fotka.pl, blaszczykowski, o ktorym czesto czytam, ze jest burakiem itd. tylko lewemu zycze krola strzelcow ;) i niech ten wolski blysnie - co prawda nigdy nie widzialem calego meczu w jego wykonaniu, ale jego pojedyncze zagrania naprawde mi imponuja...ostatni raz z polakiem tak mialem wlasnie z lewandowskim, gdy przechodzil do lecha

w ogole jakos nie ma komu kibicowac na tym euro, poza hiszpanami i afellayem nie ma zadnego naszego zawodnika, a i ta hiszpania juz mniej barcelonska, niz na ostatnim turnieju. zlatanowi pokibicuje, ale nie wroze mu wyjscia z grupy. aaa no i bede sciskal kciuki za...szybkie odpadniecie portugalii

Decos20 - 2012-06-05, 16:49








trampki - 2012-06-05, 17:05

Przekonałeś mnie.
gregori - 2012-06-05, 17:05

Obraniak potrenuje jeszcze kilka lat i może prowadzić "Paskal gotuje". mówi identycznie.
Kendzior - 2012-06-05, 17:21

primo : "Pascal - po prostu gotuj", secundo: a z jakim akcentem ma mówić Francu...yyyyy Polak pochodzenia francuskiego? :D

farbowane czy nie, ja tam bym chciał żeby coś fajnego ugrali. Jednak na przyszłość byłbym ostrożny z eksperymentami.

gregori - 2012-06-05, 18:27

Nie wiem, nie ogladam takich rzeczy, jakieś małe kawałki widziałem. Co do akcentu to wiem, mam rodzinę we Francji, 5 kuzynów i 1 kuzynka. 4 urodzonych w Polsce, 2 we Francji. Im starsi, tym lepiej po polsku mówią. 2 kuzyni idealnie, kuzynka jak Pascal, a młodsi wcale, w każdym razie nie chcą.
soppa - 2012-06-05, 18:35

No ku... nie wierze jeszcze dziennikarze Obraniakowi bija brawo, ze palnal kilka slow po polsku. 3 lata sie pewnie uczyl, w jakim ja kraju zyje :tokoniec:
imerr - 2012-06-05, 19:46

Szkoda, że nie było owacji na stojąco i pokazu fajerwerków, że reprezentant Polski przemówił w języku swojego kraju [']
Decos20 - 2012-06-05, 22:08

Jakbyś Ty choć raz przemówił jak człowiek (którym to podobno jesteś) to też bym Ci brawo bił. ;)
Gilu - 2012-06-05, 22:50

Decos...


Decos20 - 2012-06-05, 23:51



Ze o reprze Niemiec nie wspomne. :P

Roodeck - 2012-06-06, 00:33

Przeczytaj sobie to: http://www.weszlo.com/new...a_sprawa_polska albo to: http://www.weszlo.com/new...as_Mesut_i_inni i nie chrzań głupot o Niemcach jak ten debil Smuda.
imerr - 2012-06-06, 00:51

Znowu decos zaczyna trollować?
Którzy z tych piłkarzy z obrazka mają gigantycznie trudności z mówieniem po francusku? Przecież oni się we Francji wychowali, a niektórzy mieszkają tam od urodzenia.

Decos20 - 2012-06-06, 01:47

Kazdy zauwaza co chce, jedni patrza na korzenie, inni na kraj wychowania.
Sorry, ale jakby jakies tureckie malzenstwo mialo przyjechac do Polski i tu wychowac swoje tureckie dziecko, ktore tutaj uczylo by sie gry w pilke to dla mnie wciaz byloby bardziej Turkiem niz Polakiem, bo analogicznie nie wyobrazam sobie, ze gdy to ja wyjezdzam z Polski ze swoja polska zona i np. w Turcji rodzi sie moje dziecko to staje sie ono Turkiem, chocby po Polsku mowic nie umialo. Owszem, mialoby ono turecki paszport, obywatestwo, ale byloby Polakiem.
Tak samo dla mnie w kadrze Niemiec graja np. Turcy czy Polacy, ale z niemieckimi obywatelstwami.

Do tego przyklad Klose moze rowniez oznaczac, ze Messi jest w pelni Hiszpanem, bo przeciez o narodowosci, wedlug Weszlo, swiadczy to gdzie sie kto uczyl grac w pilke..

I na koniec jeszcze taka sytuacja: przyjezdza do Polski na stale chinskie malzenstwo, rodzi im sie dziecko, ktore bedzie sie wychowywalo w Polsce i wedlug tekstow na Weszlo nalezaloby uznac, ze dwojgu chnskich rodzicow urodzil sie prawdziwy Polak. Chore..

mikaelus - 2012-06-06, 02:42

Drogie dziecko, mylisz pochodzenie z obywatelstwem. Pochodzenie dla reprezentacji nie ma żadnego znaczenia, bo na boisku kraj reprezentują ludzie ukształtowani w nim m.in. sportowo. I nie ma nic złego w tym, że Niemcy reprezentuje ktoś pochodzenia tureckiego, skoro jest tego kraju prawowitym obywatelem od dziecka.

Problemem jest wstawianie do reprezentacji kogoś kto związków z krajem w ogóle nie chciał mieć, mieszka w innym kraju (którego jest obywatelem), nie mówi po polsku ani nie reprezentuje polskiego systemu szkolenia, a jedyne co go łączy z Polską to to, że stąd pochodziła jedna z jego babć.

Żaden z naszych farbowanych lisów w Polsce nie mieszka, języka nie zna, a do czasu oferty z reprezentacji posiadanie obywatelstwa go kompletnie nie obchodziło - po czym zostało mu one przyznane w specjalnym trybie, który nie ma nic wspólnego z normalnymi wymaganiami, których żaden z nich nie spełnia.

Messi Hiszpanem nie jest, bo jest obywatelem Argentyny, był tam wychowywany do 13 roku życia i nigdy nie zerwał związków z krajem. Czy mógłby uzyskać obywatelstwo Hiszpanii i zostać powołany do reprezentacji? Oczywiście - i również nie byłoby w tym nic szokującego czy zdrożnego, bo dostałby je zgodnie z obowiązującymi procedurami i wymaganiami (w Hiszpanii jest to chyba 10 lat pobytu).

Jednak w niej nie gra i nigdy tego nie rozważał, bo związek czuje z Argentyną, a nie Hiszpanią - i tylko ludzie z takim nastawieniem powinni być powoływani do reprezentacji.

Decos20 - 2012-06-06, 15:36

Nie mam o czym rozmawiac z o 5 lat straszym czlowiekiem odnoszacym sie do mnie per "dziecko".

Napisze wiec bezosobowo:
nie razi mnie, ze w reprezentacji Niemiec graja Turcy, czy Polacy z niemieckim obywatelstwem, ale wciaz jednak sa to Turcy czy Polacy.
Tak samo nie mam nic przeciwko grze w naszej kadrze ludzi z innych krajow posiadajacych polskie obywatelstwo.
Razi mnie tylko to, ze tym grajacym dla Niemiec przyznaje sie pelne prawo do gry dla nich, a tym grajacym dla Polski nie, mimo iz maja wiecej wspolnego z naszym krajem (korzenie, w ich zylach plynie polska krew) niz tamci z Niemcami.

I jeszcze takie male porownanie dotyczace Polanskiego i Podolskiego:
Polanski (niby to) mial powiedziec, ze woli grac dla Niemiec i pozniej zgodzic sie na gre dla Polski tylko dlatego, ze go w Niemczech nie chcieli. Podolski przesylal swego czasu dokumenty do PZPN zeby grac w naszej kadrze (potwierdzone), nie chcieli go do gra dla Niemiec. Z gra Podolskiego dla Niemiec, mimo iz czuje sie Polakiem o czym mowi, nie ma nic zdroznego, natomiast z gra Polanskiego dla Polski, choc tez czuje sie Polakiem, o czym mowi, juz jest problem.. A no tak, Przeciez Polanski zagral w mlodziezowce Niemiec, gdy Polacy go nie chcieli w kadrze, no tak, to wiele zmienia, upodobnil sie tym do Podolskiego, tylko jeszcze nie zdazyl zagrac w ich doroslej reprze i mogl przyjsc grac dla Polski, czego Podolski juz zrobic nie mogl.

I nie, nie zamierzam nikogo przekonywac do swojego zdania, tylko pisze o absurdach zdania przeciwnego, moze akurat ktos sie nad tym zastanowi..

mikaelus - 2012-06-06, 15:58

Ale tu się nie ma nad czym zastanawiać. Po stronie Niemiec masz obywateli, którzy tymi obywatelami są od dziecka, od dziesiątek już lat - mieszkają tam, mówią po niemiecku, mają tam całe rodziny. A po naszej stronie masz kolesi, którzy przez 20parę lat mieli ten kraj w dupie, nie zależało im ani na znajomości języka, ani na byciu obywatelem i przyznano im papier na gwałt, pomijając standardowe procedury, tylko dlatego, że w kraju którego są obywatelami byli za słabi, żeby grać w kadrze.

Polska krew, bo ktoś miał babcię z Polski? Zgodnie z tą regułą można by powołać ze 20 milionów (albo więcej) ludzi, którzy gdzieś tam po drodze mieli przodków z Polski.

Mylisz narodowość z państwowością. Reprezentacja reprezentuje państwo, a nie naród. Oni z Polską nic wspólnego chcieć nie mieli, przez lata nie wykonali nawet minimalnego wysiłku, żeby móc porozumiewać się z kolegami z boiska w jednym języku. Won.

Kendzior - 2012-06-06, 16:01

Ty, ale że Dudka nie powołali?!
soppa - 2012-06-06, 16:08

Oj Decos jestes glupszy niz ustawa przewiduje...
imerr - 2012-06-06, 16:28

mikaelus napisał/a:
Polska krew, bo ktoś miał babcię z Polski? Zgodnie z tą regułą można by powołać ze 20 milionów (albo więcej) ludzi, którzy gdzieś tam po drodze mieli przodków z Polski.

Biorąc pod uwagę, że "babcia z Polski" Perquisa nie zna ani jednego słowa po polsku, to ponad 100 mln na pewno.

dziki - 2012-06-06, 17:25

Przecież dobry przyklad mamy w przeszłości naszego kraju. Vahan Gevorgyan, swego czasu świetnie zapowiadający się pomocnik, przyjechał do Polski w wieku 13 lat z Armenii.

Krótka lekcja historii:
Spoiler:


Państwo to jako pierwsze odłączyło się od ZSRR na początku lat 90-tych, jednak sytuacja społeczno-gospodarcza w tym regionie na pewno do najspokojniejszych nie należała. Warto zajrzeć do Kapuścińskiego "Imperium", żeby poczytać o tym jaki magiel kulturowy zaserwował w okolicach kaukaskich mister Stalin i jego następcy. Armenia po uzyskaniu niepodległości spotkała się z 'nieprzychylnością' Azerbejdżanu, przy czym uciszony konflikt nie został de facto rozwiązany aż po dziś dzień. Blokada ekonomiczna ze strony Azerbejdżanu i Turcji wpłynęła na gospodarkę tego państwa. Skalę niech przedstawi to zdjęcie:

De facto zamknięta od dostaw zewnętrznych (oprócz Iranu, swoją drogą jedna z ciekawszych relacji : państwo chrześcijanskie i islamistyczne, a dogaduja się raczej dobrze;-) ) Armenia doznała szoku gospodarczego. Wybuchła wojna, wielu Armeńczyków uciekło z kraju, m.in. do Polski, która przyjmowała wtedy wszystkich uchodźców z tych krajów.



Tak Vahan z bodaj matką, wylądował w Polsce. Dostał papiery apatrydy (bezpaństwowca) i z paszportem nansenowskim żył wiele lat w Polsce, ucząc sie języka, grając w piłkę i w końcu grając w reprezentacji Polski w meczu z USA (2004 rok, razem z m.in. Pawłem Brożkiem), po otrzymaniu polskiego obywatelstwa.

Jeśli nie widzisz różnicy pomiędzy np. Gevorgyanem a Perquisem, Gundoganem a Kevinem Prince-Boatengiem etc. to .. no, smutne.

Decos20 - 2012-06-06, 18:00

Turkom Niemcy daja mieszkanie i prace u siebie w kraju, ci sie im niejako odplacaja graniem u nich w reprze, jezyka sie nauczyli by bylo im latwiej zyc w Niemczech, a nie dlatego, ze tak silnie identyfikuja sie z narodem.

Obraniakowi i Perquisowi do tej pory tez jezyk polski nie byl potrzebny, zyli we Francji, teraz Polska sie o nich upomniala, widza, ze kraj moze im cos dac, oni wiec daja tez cos krajowi.

Boenish ma oboje Polskich rodzicow i mowi po Polsku, identyfikuje sie z krajem, a jego rodzice tym bardziej, zaden z niego farbowany lis.

Polanski podobnie, choc sam szczerze przyznal, ze czuje sie bardziej Niemcem niz Polakiem, ale wynika to z faktu, ze mieszkal w Niemczech od 3 roku zycia, dodal jednak, ze jesli nie czulby sie Polakiem to nie gralby dla reprezentacji, dojrzala w nim ta decyzja i sie zdecydowal, nie mailo to nic wspolnego z EURO bo jak sam powiedzial nawet nie wie czy na Euro zagra (to bylo ponad rok temu).

Mroczny Rycerz - 2012-06-06, 18:36

czlowieku, ty jestes po prostu w sposob absolutnie smutny niereformowalny. NIC I NIKT cie nie przekona, do zmiany jakiegokolwiek zdania. pomimo ze w calym szeregu poruszanych tematów byles zasypywany argumentami osob, ktore czesto gesto byly zawodowo, profesjonalnie powiazani z danym tematem. ja juz teraz naprawde chce wierzyc w to, ze jestes po prostu trollem, ktory celowo pisze stale przeciwne teorie wziete nie wiadomo skad, poparte pseudo-logika.

wszystko to powinno dac ci do myslenia, a jednak nie dalo. nie wierze, ze jest wsrod nas czlowiek tak glupi. tak wiec uwazam, ze robisz to wszystko celowo. chwała tobie - mam jeszcze wieksza mobilizacje do tego, aby unikac wszelakich odpowiedzi wobec twoich postów - ostatnimi czasy sie to udawało, i tego sie zamierzam trzymac. teraz po prostu musialem sobie pozwolic na tego typu komentarz, bo niezmiernie mocno dajesz w tym temacie rade. podsumowujac - nikt z forumowiczów poza toba nie ma tutaj racji. nie pierwszy raz zreszta, cale szczescie ze jestes ostatnim obronca prawdy na tym forum. wszyscy czytaja twoje opinie z niepohamowanym skupieniem.

Decos20 - 2012-06-06, 22:48

Ja wciaz nie wiem dlaczego na tym forum nikt majacy takie zdanie jak ja sie nie odzywa? Czyzby akurat tak sie trafilo, ze sa sami majacy zdanie przeciwne? Czy jest taka mozliwosc wobec tego, ze w calym kraju jest wiecej osob wspierajacych reprezentacje i majacych takie zdanie jak ja w kwestii "farbowanych lisow" niz przeciwne? Wiekszosc tego kraju potrafi zrozumiec o co chodzi i to zaakceptowac tylko akurat na forum cules.pl nie?

Zdanie zmienialem juz nie raz pod wplywem dyskusji tu czy na BO, albo chociaz w pewien sposob je modyfikowalem. Lepiej tego nie dostrzegac i twierdzic, ze nie tylko tego zdania nie zmieniam, ale tez nie przyjmuje do wiadomosci, ze ktos moze miec inne. Tak latwiej na kogos najezdzac.
Osoby zawodowo zwiazane z tematem? Cos czuje, ze masz na mysli siebie w temacie o Boenishu.. Jesli dla Ciebie wazniejsze jest co napisali w ksiazce niz jak to sie przeklada na rzeczywistosc to nie powinienes uznawac sie za znawce w danym temacie i wmawiac ludziom, ze to co widza jest tak naprawde czyms innym.

Zasypywanie mnie argumentami? Ja bym to nazwal mysleniem ludzi o przeciwnym zdaniu. Argumentami to wszystko moze sie wydawac tylko tym, ktorzy juz maja takie zdanie jak osoby te "argumenty" przytaczajace. Nikt majacy przeciwne zdanie pod wplywem tych "argumentow" nie moglby zmienic swojego zdania. Rownie dobrze ja moge napisac, ze przytoczylem iles tam argumantow, ktorymi zasypalem swoich przeciwnikow, a jakos nikt zdania nie zmienil. To samo w druga strone i niby Wasze myslenie prawdziwe, a moje falszywe, niby to co Wy pisaliscie to zasypanie argumentami, a to co ja to zasypanie bzdurami? Jakie to proste. Tylko, ze kazdy moze tak napisac broniac swojego stanowiska.

I kolejny raz odpowiadasz na moj post dopisujac, ze coraz bardziej strasz sie tego unikac i masz coraz wiecej powodow by to robic. Alez Ty jestes zawziety. Daruj sobie, bo wyglada to jakbys mial jakies kompleksy wzgledem mnie, a wedlug tego co piszesz nie masz najmniejszego powodu by takie miec, wiec sam sobie przeczysz swoim zachowaniem po raz kolejny. Kogo chcesz oszukac? Bo mam wrazenie, ze przede wszystkim samego siebie.

I na koniec kolejny raz wypomne Ci brak zrozumienia tego co czytasz, bo wyraznie napisalem, ze nikogo do swojego zdania przekonywac nie chce, bo szanuje zdanie innych, ale pewne kwestie w mysleniu przeciwnym do mojego sa abusrdalne i postanowilem je wytknac i poddac pod rozwage. Ty oczywiscie uznales, ze wpieram innym na sile swoje zdanie i uznaje, ze nikt inny nie moze miec racji. Mam wrazenie, ze to Ty piszesz w taki sposob i uznajesz sie za nieomylnego, szczegolnie w kwestii medycyny (w ktorej wciaz jestes zoltodziobem), ale tez i innych kwestiach. Mam wrazenie, ze wszystko co piszesz musi zostac uznane za prawdziwe bo w przeciwnym wypadku spinasz sie niesamowicie, nie potrafisz zrozumiec, ze ktos nie zaakceptowal Twojego zdania i nie przyjal go jako jedynego wlasciwego.

Czekam z niecierpliwoscia na Twoj kolejny wpis pod moim adresem, w ktorym oczywiscie zawrzesz regulke, ze starasz sie jak mozesz unikac odpowiadania mi, ale tym razem (i tamtym i jeszcze innym) nie mozna bylo milczec i musiales zabrac glos..

I jakby ktos zamierzal sie przyczepic o robienie off topa to zwracam uwage na 2 sprawy: Bobinho zrobil go jako pierwszy, Kiela- moderator- poparl to dajac "browara" za ten post.

Mroczny Rycerz - 2012-06-06, 23:15

Decos20 napisał/a:
Ja wciaz nie wiem dlaczego na tym forum nikt majacy takie zdanie jak ja sie nie odzywa?


bo takich osób nie ma. zastanów się czy to przypadek czy nie. trudno to zrozumieć naprawdę?

co do reszty wpisu. potwierdziłes bezprzecznie, że jestes forumowym trollem :) gratuluje :) nieszczególnie rozumiem, dlaczego tego typu trolling jest tutaj tolerowany, ale pozostaje mi to uszanować.

szerokości.

yeste - 2012-06-06, 23:19

A ja chciałbym raz jeszcze zapytać do którego pokolenia mam sięgać wstecz, by dowiedzieć się jakiej jestem narodowości? Pytałem o to w shoucie, ale odpowiedzi nie dostałem, bądź ją dostałem, ale nie było mnie na culesach i już tamtej dyskusji nie mogłem odczytać.

Chciałem też zapytać - bo twierdziłeś bodajże, że Schmeichel jest pół Polakiem, pół Duńczykiem - jak się rozkłada narodowość gdy człowiek ma dwóch dziadków Polaków, jednego Niemca i jednego Francuza? 50% Polak, 25% Francuz i 25% Niemiec czy 33% Polak, 33% Francuz i 33% Niemiec?

Decos20 - 2012-06-06, 23:47

Yeste- cos musialem przeoczyc i chyba Ci nie odpowiedzialem.
Do ktorgo pokolenia? Nie mi to oceniac, widac wladze polskie ocenily, ze Obraniak i Perquis "miescili sie w przedziale", skoro otrzymali polskie obywatelstwa. Ja akceptuje ta sytuacje i uwazam za normalne, ze skoro maja polskich przodkow i na tej podstawie otrzymali paszporty to moga grac w reprezentacji. Boenish czy Polanski maja polskich rodzicow wiec tu juz calkowicie nie ma nad czym sie zastanawiac.

Tak, pisalem cos takiego o Schmeichelu, jednak nie w sensie procentow, a podwojnego pochodzenia. "pół" oznaczalo czesc, nie 50%. Tzn. Schmeichel jest po prostu czesciowo Polakiem i czesciowo Dunczykiem, bez dzielenia na procenty. Ma prawo do obu obywatelstw.

Co do podzialow na precenty to mozna tez i tak podzielic jak napisales, przy czym zauwazyc nalezy, ze odnosic sie to moze tylko do tego ile jest w kims pochodzenia z danego kraju, a nie w ilu prcentach jest on Polakiem, Francuzem czy Niemcem. Tzn. w podanym przez Ciebie przykladzie w 50% czlowiek pochodzenia polskiego, w 25% pochodzenia niemieckiego i w 25% francuskiego, ale nijak sie to ma do tego, ze tak samo ten czlowiek mialby prawo posiadac obywatelstwo polskie, niemieckie i francuskie i np. wybrac kogo chcialby reprezentowac w zawodach sportowych.

Gilu - 2012-06-07, 01:26

Moje nazwisko nosi więcej ludzi w Hiszpanii niż w Polsce. Jestem Hiszpanem czy Polakiem?
yeste - 2012-06-07, 14:56

Nie no bo chodzi o to, że u mnie na Podlasiu trudno tę narodowość ustalić, więc myślałem, że podasz mi pokolenie i bym sobie sprawdził granice w danym roku. Ja to na przykład mam w dupie kto jakich ma rodziców/dziadków, dla mnie liczy się kim czuje się człowiek. Jeśli ma się w dupie kulturę jakiegoś narodu, to trudno mówić, żeby człowiek za przedstawiciela owego narodu mógł uznawać. Trzymasz się tej zgodności z prawem, ale tu chodzi o wyrażenie własnej opinii. Naprawdę podoba ci się, że takie farbowane lisy grają dla reprezentacji Polski? Ja na przykład w pełni Polakiem się nie czuję, ale mnie to wkurwia. Jak się jakiś dyktator dobierze do władzy i ustali sobie prawo, że będzie mógł zabijać każdego kto mu się nie spodoba, to będziesz mówił "ok, takie jest prawo" czy jednak wyrazisz sprzeciw?
imerr - 2012-06-07, 15:03

Decos20 napisał/a:
Nie mi to oceniac, widac wladze polskie ocenily, ze Obraniak i Perquis "miescili sie w przedziale", skoro otrzymali polskie obywatelstwa.

Tadeusz Fogiel o Perquisie:
Cytat:
Okazało się, że polskie korzenie ma jego babcia, pani Józefa Bierła, która jednak urodziła się już we Francji. Co więcej, jego babcia już od pewnego czasu starała się o zdobycie polskiego obywatelstwa dla wnuka, ale za każdym razem w konsulacie otrzymywała negatywną odpowiedź. Mówiono jej: "Nie możemy pomóc, musiałaby pani pomieszkać 5 lat w Polsce, wtedy dałoby radę". Ja szansę widziałem, ale wiedziałem też, że nie obejdzie się bez zaangażowania we wszystko Kancelarii Prezydenta RP.

Pioteer - 2012-06-07, 20:33

przyznam szczerze, że dopiero lektura tego tematu uświadomiła mnie, że jest różnica pomiędzy niemieckimi lisami i polskimi :) celne jest też zdanie o tym, że można być Polakiem pochodzenia x. przeczytałem ostatnio, że w przeciętnym Polaku płynie krew siedemnastu różnych nacji, więc roztrząsanie kto ma jakich rodziców, dziadków czy chrzestnych nie ma chyba większego sensu, a najważniejsze powinno być kryterium językowe i to kto się kim czuje

nadal jednak będe hejterem Francuzów bo o ile Turcy sami z siebie przyjechali do Niemiec i się zasymilowali o tyle 95% reprezentantów Francji trafiło do tego kraju bo 100 lat temu Francuzi wymordowali i ograbili miejsca ich pochodzenia czego skutki byłe kolonie odczuwają do dziś

xav - 2012-06-07, 21:07

w jakiej reprezetnacji ma grac czarny francuz, mieszkajacy od zawsze we francji, chodzacy do francuskiej szkoly, majacy francuskich przyjaciol ... ? ma na mecze kadry latac do senegalu, w ktorym nigdy nie byl? ma w ogole nie grac, w ramach antykolonialnego protestu? no nie sadze, zeby ktos to proponowal, a jesli tak to nie widze powodu do hejtowania :)

to mi dopiero pachnie szufladkowaniem ludzi w sposob "sluszny", a nie pozwoleniem im na samodzielne zajmowanie szufladek.

stawiasz na poczatku calkiem sluszne kryterium jezyka, a potem dorzucasz jeszcze pochodzenie, choc mowisz, ze kazdy jest "mieszancem" (co jest naturalnie prawda). 100 lat temu francuz oznaczalo 'bialy, mowiacy po francusku' (bo takie byly realia), a przeciez dzis moze rownie dobrze oznaczac 'bialy albo czarny albo bezowy mowiacy po francusku'.

krwawej historii podbojow sie obawiam cofnac juz nie da. no chyba, ze sie da to prosze o info :D

Pioteer - 2012-06-07, 21:21

prawdopodobnie źle się wyraziłem - nie hejtuję reprezentantów Francji bo jak obaj zauważyliśmy mają oni pełne prawo czuć się Francuzami - hejtuję Francję jako państwo i francuskich kolonistów :)
xav - 2012-06-07, 21:26

a no to luz :)

chwdf na 100 pourcentage :zolwik2:

gregori - 2012-06-07, 21:42

Jeśli francuskich kolonistów to co z angielskimi? Tam sytuacja jest taka sama.
Mroczny Rycerz - 2012-06-07, 21:49

spokojnie Greg :) Pioteer Angoli też nie lubi :D :D
Pioteer - 2012-06-07, 22:04

o ile jednak Anglicy mogliby spokojnie sklecić całkiem mocną jedenastkę złożoną wyłącznie z potomków dziewiętnastowiecznych górników z Manchesteru i stoczniowców z Liverpoolu o tyle Francuzi w 98' (kiedy zaczał się mój hejting :D ) mieli w składzie bodaj jednego Francuza francuskiego pochodzenia i gdyby nie osadnictwo, niewolnictwo itp. to ich szanse na MŚ i ME byłyby mniej więcej takie jak teraz Polski
Kendzior - 2012-06-07, 22:28

barthez, blanc, deschamps, pires, guivarch, petit, lebouf, dugarry, charbonnier...biografii tych piłkarzy nie znam, ale wydaje mi się, że jednak więcej niż jeden Francuz z pochodzenia wtedy występował - tak gwoli ścisłości.
xav - 2012-06-07, 22:59

z tej listy jako true francuzi kojarza mi sie lebouf i (chyba) dugarry. reszta to jacys hiszpanie albo wlos, w ktoryms tam pokoleniui :D


wiem, ze w bravo sport kiedys byla taka rozpiska :P

Pioteer - 2012-06-07, 23:21

no właśnie piresa tylko znalazłem jako syna portugalki i hiszpania, reszta urodzeni we francji i na wiki żadnych informacji o pochodzeniu. zdziwilem się bo chyba sięgałem pamięcią do tej samej rozpiski co xav :lol2:
Mroczny Rycerz - 2012-06-07, 23:41

bravo sport potęga wiedzy :D
Decos20 - 2012-06-07, 23:57

Kryterium jezyka? Wiec pol Polski (albo i wiecej) to Anglicy, a pozostali Rosjanie i Niemcy?

Yeste- jesli prawo nikomu nie szkodzi, a moze pomoc to nie widze w nim niczego zlego i je akceptuje. Wiec przyklad z dykatotorem (choc juz dorwal sie taki do wladzy, ale to nie ten temat) jest nietrafiony.
Czy mi sie podoba? Nie, nie podoba mi sie, ale nie dlatego, ze Ci zawodnicy w Polsce graja, ale dlatego, ze graja, bo system szkolenia w Polsce jest do dupy i wladze z tym nic nie robia.
Do samych zawodnikow nic nie mam, bo wiem, ze sa tak oceniani jak sa tylko dlatego, ze tak a nie inaczej potoczyly sie ich losy i rownie dobrze oni czy ich rodziny mogliby zostac w Polsce i nie byloby tej calej nagonki. Zobaczcie, ze ciagle piszemy o TYCH SAMYCH LUDZIACH, ktorzy jesliby zostali w Polsce byliby dla kazdego w pelni Polakami i nie byloby tematu, wyjechali do Francji, wiec niby sa Francuzami, mogli wyjechac do Chin i byliby Chinczykami, albo gdziekolwiek indziej i byc jeszcze kims innym. To nie jest normalne..

Inna sprawa z Olisadebe (na ktorego chyba takiej nagonki nie bylo? przynajmniej ja nie pamietam) czy Rogerem. Ich akceptuje tylko ze wzgledu na to co napisalem na poczatku, czyli, ze takie, a nie inne jest prawo w tym zakresie, prawo ktore nikomu nie szkodzi, a pomoc moze i nam, jako krajowi i tym ludziom (zawodnikom). Ich mozna okreslic mianem "farbowanych lisow", bo z Polska wiaze ich tylko to, ze tu mieszkali, a mieszkali tylko dlatego, ze tu pracowali (grali). To jakby dac wszystkim Polakom, ktorzy wyjechali na Wyspy za praca obywatelstwo angielskie i pozowlic im reprezentowac Anglie. Jacy z takich ludzi Anglicy? A jakby pojechali gdzies indziej? Kim jeszcze mogliby sie stac?

Mroczny Rycerz - 2012-06-08, 00:01

Decos20 napisał/a:
Czy mi sie podoba? Nie, nie podoba mi sie, ale nie dlatego, ze Ci zawodnicy w Polsce graja, ale dlatego, ze graja, bo system szkolenia w Polsce jest do dupy i wladze z tym nic nie robia.


nie mogłem sobie darować komentarza po przeczytaniu tego zdania.

mówisz o złym systemie szkolenia w Polsce (co notabene jest oczywiście prawda i w tej kwestii bezsprzecznie się z tobą zgadzam), a jednocześnie popierasz zawzięcie na stanowisku trenera naszej kadry Smudę, czyli jednego z dinozaurów tego zatrzymanego w czasie systemu szkolnictwa.

złoty, o ile nie platynowy przykład twojej pokrętnej logiki i zaprzeczaniu samemu sobie.

Decos20 napisał/a:
Inna sprawa z Olisadebe (na ktorego chyba takiej nagonki nie bylo? przynajmniej ja nie pamietam)


a jak masz pamiętać, skoro w tamtym okresie tego typu strony i/lub fora dopiero raczkowały, a w większości nie istniały? :|

Decos20 - 2012-06-08, 00:09

I jak zwykle Bobinho NIE MOGL nie odpisac. :lol2:

Ale ok, odpisze Ci:
cos mi sie wydaje, ze nie o tym samym "systemie" myslimy.
Piszesz jakby Smuda byl odpowiedzialny za to, ze dzieciaki nie maja gdzie grac, ze nie ma ich kto nauczyc grac itd.

Zauwaz, ze Smuda pracuje z tymi, ktorych juz ten zly system wypuscil w swiat, on nie jest za ten system odpowiedzialny.

Myslisz, ze jakby Guardiola teraz prowadzil repre Polski to ugralby z nia wiecej niz Smuda? Na tym etapie szkolenia sie juz nie przeprowadza, nie ksztaltuje sie zawodnikow, tylko formuje druzyne z tych ktorzy juz zostali uksztaltowani przez ten chory system.


EDIT:
myslisz, ze tego typu fora to jedyne miejsce gdzie jest nagonka na "farbowane lisy"? Swiat nie konczy sie na internecie..

Raijn - 2012-06-08, 01:45

Decos20 napisał/a:
Piszesz jakby Smuda byl odpowiedzialny za to, ze dzieciaki nie maja gdzie grac, ze nie ma ich kto nauczyc grac itd.

Dzieciaki mają gdzie grać. Gdyby w czasach mojego dzieciństwa były takie boiska, jak teraz, to staaaaary... Kiedyś za bramki robiły bluzy, tornistry, kurtki i inne tego typu rzeczy. Jak już się znalazło boisko z prawdziwą bramką, to grał na niej pierwszy lub silniejszy. Wszystkie boiska w porach po-szkolnych były zajęte. Nieważne czy deszcz czy święto. Po prostu brało się piłkę i grało. Zawsze był ktoś do gry.

A dzisiaj orliki stoją puste.

Oczywiście w klubach szkolenie młodzieży kuleje, ale jak ma nie kuleć, skoro taki trener w niższych klasach rozgrywkowych robi to w czynie społecznym lub za czapkę gruszek? Do tego od kiedy pamiętam, to i u trampkarzy i u juniorów liczył się wynik. Stąd też i szły przekręty (czyt. granie starszego na kartę młodszego itd.). Strzelam, że w latach 70-tych w tej kwestii nie było lepiej. A jednak reprezentacja była bardzo mocna.

Co do Olisadebe, to napinka na niego była i to nawet w prasie. Chociaż i tak, z tego co pamiętam, wszelkie warunki spełniał. Do tego miał/ma Polkę za żonę. Roger to zuuuupełnie inna historia.

Decos20 napisał/a:
Myslisz, ze jakby Guardiola teraz prowadzil repre Polski to ugralby z nia wiecej niz Smuda? Na tym etapie szkolenia sie juz nie przeprowadza, nie ksztaltuje sie zawodnikow, tylko formuje druzyne z tych ktorzy juz zostali uksztaltowani przez ten chory system.

Piłka klubowa, a piłka reprezentacyjna to dwa różne światy. W szczególności, gdy jakiś klub od najmłodszych grup wiekowych, po pierwszą drużynę gra wg analogicznych schematów. Nie ma co porównywać.

Co do Guardioli, to myślę, że istnieje spora szansa, że przyłożyłby się dużo bardziej do selekcji, a graliby najzdolniejsi i najlepsi na swoich pozycjach.

W przypadku Smudy, ogromną pracę wykonali trenerzy BVB. Bez tercetu z Dortmundu nie mielibyśmy co myśleć nawet o wyjściu z grupy, a tak - jest szansa, są nadzieje.

Decos20 - 2012-06-08, 02:37

Pewnie, ze dla chcacego nic trudnego, kawalek łąki i mozna grac, ale nie o to chodzi.

Piszesz o nizszych klasach rozgrywkowych, ale zobacz co sie dzieje w tych najwyzszych. Chodzi o to czego i jak ucza ci profesjonalni trenerzy, jakiego sposobu grania uczy sie dzieciakow od najmlodszych lat. Zero techniki czy taktyki.

Jesli w tym kraju ktos sie wybija ponad reszte to nie jest on produktem systemu szkolenia, ale tym, ktoremu pomimo tego systemu udalo sie nauczyc czegos wiecej.


Co do Olisadebe to zapomnaielm wlasnie o tej zonie, fakt, to znacznie wiecej niz w przypadku Rogera. A warunki spelnial, owszem, Roger zreszta tez, ale pisalem o tym wczesniej, ze z tym jest wszystko w porzadku i ze wzgledu na spelnianie warunkow nie mam nic przeciwko ich grze w reprze. Jednak jesli juz kogos nazywac "farbowanymi lisami" to predzej tego typu zawodnikow (nie, nie ze wzgledu na kolor skory), niz ludzi, ktorzy maja polskie korzenie, a juz w szczegolnosci polskich rodzicow, jak Boenish czy Polanski.


Otoz to, ze pilka klubowa i reprezentacyjna to nie to samo, to w klubie uczy sie grac, w reprze czerpie sie juz z tego czego sie wczesniej nauczylo, dlatego wlasnie nie rozumiem co jest sprzecznego w moim narzekaniu na system szkolenia i jednoczesnym popieraniu Smudy jako trenera repry? On juz sklada sklad z tego co ma (a raczej nie ma), z tego co mu ten system wyprodukowal.

I tak, w przypadku Smudy duza role odegrali trenerzy z BVB, w przypadku Del Bosque trenerzy z Barcelony czy Realu itd.
Jak bez trio z Dortmundu nie mielibyscmy co marzyc o wyjsciu z gruoy (nasz cel), tak Hiszpanie bez zawodnikow FCB i Realu nie mogliby marzyc o walce o mistrzostwo (ich cel).
Ktokolwiek by nie byl trenerem Polski to i tak moznaby powiedziec, ze w jego przypadku ogromna role odegrali trenerzy z BVB. ;)

Ciekawa teza, ze u Pepa graliby najlepsi na swoich pozycjach. Tylko skad wiesz, ze teraz nie graja, skad wiesz, ze u Guardioli to byliby wlascie ci najlepsi (ktokolwiek by to byl)? Kazdy selekcjoner dopiera sklad jaki mu pasuje, wedlug niego najlepszy. Kazdy moze to widziec inaczej..

Mroczny Rycerz - 2012-06-08, 03:18

Raijn napisał/a:
A dzisiaj orliki stoją puste.


pokaż mi Raijn pustego orlika w Poznaniu, to z miejsca kupie Ci bilety dla dwojga na jakąś egzotyczną wycieczkę ;)
mam w środowisku całe mnóstwo znajomych, którzy szukają wolnych terminów na orliki. oczywiście, z czasem i kolejnymi 'sezonami' niektórym się to udaje, ale jest to kwestia szybkości w kolejnych zapisach. a ta sytuacja tylko potwierdza, że jednak jeśli chodzi samą chęć ludzi do gry na orlikach - to ta jest, aż zanadto - chętnych jest dużo więcej niż samych odpowiednich do tego placówek. ale to w jednym konkretnym aspekcie dobrze - zainteresowanie grą jest wciąż w kraju ogromne a ludzie, od najmłodszych po starszych - chcą grać. to dobrze.

Decos20 napisał/a:
Pewnie, ze dla chcacego nic trudnego, kawalek łąki i mozna grac, ale nie o to chodzi.


chcący na łące to może zagrać totalny amator. podobnie jak na większości polskich boisk ogólnodostępnych w tym kraju. ale jako że w tym temacie rozmawiamy teoretycznie o najwyższym poziomie, poziomie zawodowym związanym z naszym krajem, to przydałoby się jednak dużo więcej boisk w pełni przygotowanych do tego typu wymagań. nieprzypadkowo najpotężniejsze kadry/zespoły świata przykładają taką wagę do poziomu boisk, na których trenują i grają codziennie. wszystko to jest związane z profilaktyką urazów, o ile wiesz co to w ogóle znaczy... no ale twoje ostatnio-tygodniowe dywagacje w tym szeroko pojętym temacie, plus podważanie wszelakich kryteriów ludzi bezpośrednio związanych z tym tematem pokazują, że nic ci nie przeszkadza. oni nic nie wiedzą jak wiadomo.

tych boisk na odpowiednim poziomie jest jednakże coraz więcej u nas i z tego jako Polak, fan futbolu i fizjoterapeuta w jednym się niezmiernie cieszę.

rzecz w tym, że to nie jest główna bolączka systemu szkolnictwa. są nim trenerzy. a wśród nich, szczególnie ci starej daty, którzy mają ówcześnie niestety najwięcej do powiedzenia. Smuda jest jednym z przedstawicieli - i do tego w poprzednim poście się odnosiłem. jeśli nie rozumiesz i nie masz świadomości tego faktu, pozostaje tylko współczuć.

żeby nie było totalnej spinki i pseudoteorii o hejtowaniu dodam:


Cytat:
Jesli w tym kraju ktos sie wybija ponad reszte to nie jest on produktem systemu szkolenia, ale tym, ktoremu pomimo tego systemu udalo sie nauczyc czegos wiecej.


pełna zgoda. i tak jak wspominałem wcześniej, zgadzam się co do tego że polski system szkolnictwa jest totalnie gówniany i nie sprzyja młodym piłkarzom. nie potrafię jednak pojąć, jak mając świadomość tego faktu możesz stać murem za jednym z typowych tego systemu przedstawicieli, gościa który w swoim przewybitnym trenowaniu jest zwolennikiem totalnego zajechania zawodników - o czym była mowa nawet w ostatnich DNIACH. procentowa zawartość treningów z piłką, ćwiczeń z piłką itp jest MINIMALNA.
bedąc w swoim zawodzie miałem bezpośrednie kontakty z ludźmi którzy z tym człowiekiem współpracowali. zarówno piłkarze w Lechu (gdy tam pracował) jak i ludzie od strony medycznej związani w tym okresie z nim. profesjonaliści, od lat siedzący w tematyce medycznej mówili mi, jakie smuda ma patologiczne podejście do wytycznych dawanych przez sztab szkoleniowy, to był totalny beton mówiąc najprościej. a potem zdziwienie, że ten czy drugi piłkarz się 'połamał', a wcześniej kadra medyczna mówiła, że jeszcze wracać nie powinien bo ryzyko spore. to jeden z przykładów. jak cie znam, to nie wystarczy.

uprzedzając twój kolejny wpis, na który nie mam już zamiaru odpisywać szerzej - masz rację.

Dako - 2012-06-08, 10:58

Synek nadal ogłasza swoje "mądrości" życiowe na forum? Co temat (w siatkówce się śmiałem najbardziej) to jego wypociny, w sumie mamy swoją forumową maskotkę - wpierw Ladia, potem decos. Mnie uczyli, że jak się na czymś nie znam, to się nie wypowiadam. Może ktoś mu delikatnie to zasugeruje?
Decos20 - 2012-06-08, 11:48

Bobinho- teraz juz nie mam watpliwosci, ze (z niewiadomego mi powodu) poprostu sie na mnie spinasz.

Ja odpowiadam na post Raijna, ktory pisze, ze teraz jest gdzie grac, sa boiska, orliki, bo kiedys to sie gralo gdziekolwiek, z plecakow robilo bramki itp.
pisząc:
Cytat:
Pewnie, ze dla chcacego nic trudnego, kawalek łąki i mozna grac, ale nie o to chodzi.

Kazdy glupi sie domysli, ze piszemy o amatorce, ale nie Ty:
Cytat:
chcący na łące to może zagrać totalny amator. podobnie jak na większości polskich boisk ogólnodostępnych w tym kraju. ale jako że w tym temacie rozmawiamy teoretycznie o najwyższym poziomie, poziomie zawodowym związanym z naszym krajem

Oczywiscie jak zwykle sobie dopisales wlasna teorie do mojego wpisu i robisz caly wywod na temat mozliwosci odnoszenia kontuzji przy grze na nieodpowiednich boiskach.. :mdleje:

Do do Smudy to zgadzam sie, ze jest on trenerem starej daty, ale zmiany nalezy zaczac od dolu, a nie od najwyzszego szczebla. Jezeli nowoczesny trener bedzie mial trenowac kadre to co on zrobi z druzyny, w ktorej 90% zawodnikow jest wyszkolona starym systemem?
Smuda w tej chwili jest idealny, ma zawodnikow od lat szkolonych jego metodami, wiec wie co moze z nimi zrobic. Jesli system sie zmieni i zaczniemy szkolic pilkarzy w inny sposob, jesli beda bardziej techniczni to wtedy zgadza sie, Smuda nie bedzie do nich pasowal, trzeba bedzie zatrudnic trenera nowoczesnego.

Co do metod treningu to wszystko bylo tak zaplanowane, ze przez pewien czas malo treningow z pilka, a przez ostatni tydzien juz niemalze tylko takie, w ten sam sposob przygotowuja sie Niemcy, najpierw zajechanie zawodnikow (i porazka ze Szwajcarja grajac na olowianych nogach), pozniej coraz mniej sily, a wiecej techniki i taktyki.
To nie jest zwiazane z tym jakiej daty jest trener, ale z jego podejsciem do przygotowan do turnieju. Czesc trenerow, niezaleznie starych czy mlodych, decyduje sie odswiezyc przygotowanie kondycyjne, czesc woli bazowac na tym co zostalo z sezonu klubowego.
Nie wiem czy wiesz, ale po tych ciezkich treningach zawodnicy dostali 2-3 dni wolnego i gdy wrocili pozniej na zgrupowanie to mowili, ze juz nie czuja sie zmeczeni.


Daj sobie spokoj z ta brzoza Dako, bo zdajesz sie nie zauwazac cwaniaku, ze nie wypowiadam sie na kazdy temat, i sam uznaje, ze sensu to nie ma, by pisac o czyms czego sie nie rozumie, wiec pisze tylko jak najlepiej umiem, o tym na czym sie dobrze znam, albo co okazje obserwowac mam, a moje opisy rzeczywistosci nie sa oparte na zadnej madrosci, lecz sa zwyklymi, prostymi wnioskami, do ktorych dojsc moglibyscie tez sami, jednak Wy zamiast wlasnego myslenia, nie wiem, moze wynika to z lenia, wolicie przyjmowac innych wywody, mimo, ze dawno wyszlo juz z mody, przyjecie cudzego zdania za swoje, czas w koncu ruszyc mozgowe zwoje, i sprawdzic jak wyglada w rzeczywistym swiecie, wszystko co w ksiazkach przeczytac mozecie.

Raijn - 2012-06-08, 13:11

Mroczny Rycerz napisał/a:
pokaż mi Raijn pustego orlika w Poznaniu, to z miejsca kupie Ci bilety dla dwojga na jakąś egzotyczną wycieczkę ;)

Wielkie aglomeracje to trochę inna bajka, bo i pewnie więcej osób na jednego orlika przypada, a i ogólnie jest duuuużo więcej młodych ludzi (studia itd.). W takim Witkowie, za moim rodzinnym blokiem jest zajebiste boisko ze sztuczną nawierzchnią, oświetleniem i często stoi puste lub grają na nim jakieś niedobitki (np. przy jednej bramce grają sobie 3 osoby, po drugiej stronie np. cztery). Chyba, że akurat mam takiego pecha, iż przy każdej mojej wizycie ludzie z niego uciekają. :) Zresztą nie raz i nie dwa, gdy jeszcze we Witkowie mieszkałem, próbowałem tam znajomych wyciągnąć, to zazwyczaj było "nie, bo wstyd, lepiej na hali". A z halą to i w mniejszych miejscowościach jest problem. I tutaj się zgodzę, że z zapisami trzeba się spieszyć. Zawsze i wszędzie. No i raczej to ludzie w moim/naszym wieku lub z wcześniejszego pokolenia te hale/orliki rezerwuje.

A "za moich czasów" sprawa wyglądała tak, że gdzie był kawałek trawy, tam się grało. O takich boiskach jak w/w. mogliśmy pomarzyć. Jak były jakiekolwiek bramki, chociażby pospawane z kilku rur, to i tak było super. Dzisiaj tego nie ma.

Decos napisał/a:
A warunki spelnial, owszem, Roger zreszta tez

Roger warunków nie spełniał. Przebywał w Polsce ledwie 2 lata z małym okładem.

Edit: Olisadebowski również w momencie przyznania obywatelstwa nie spełniał warunków. Polkę poślubił dopiero w 2001 roku.

trampki - 2012-06-08, 13:20

Nie wiem kto w tej całej dyskusji jest śmieszniejszy - Decos i jego złote myśli czy też Bobinho, który po raz setny nie mógł się powstrzymać przed odpisaniem forumowemu trollowi. Ale może to był ostatni raz :lol2:

Żyjemy w wolnym kraju, przez co taki Decos ma prawo mieć swoje zdanie, chujowe, ale własne. Ma też prawo by się ze swoim zdaniem publicznie obnosić co już nie jest takie fajne :) Mimo wszystko da się jednak z tym żyć, ja np. nie mam z nim większego problemu bo zwykle go olewam, czasem napiszę jakiś dokuczliwy komentarz, ale w krucjatę antydecosową włączać się raczej nie zamierzam.

Generalnie - jest wesoło. Mam nadzieję, że będziecie się bawić dalej. W tej samej piaskownicy, tymi samymi zabawkami i z tymi samymi dzieciakami. Nie przeszkadzam wam już :*

baixinho - 2012-06-08, 13:20

to moze wez pod uwage ze 'za twoich czasow' dzieciakow bylo z 5 razy wiecej niz jest w tej chwili bo od polowy lat 70 do polowy 80-tych trwal boom a teraz jestesmy w dolku
Kendzior - 2012-06-08, 13:26

no i co Wyscie mieli w domu robić? bączkiem się bawić?
Raijn - 2012-06-08, 13:36

baixinho napisał/a:
to moze wez pod uwage ze 'za twoich czasow' dzieciakow bylo z 5 razy wiecej niz jest w tej chwili bo od polowy lat 70 do polowy 80-tych trwal boom a teraz jestesmy w dolku

Może i było. Ale czy aż 5 razy? Weź pod uwagę, że teraz ten boom też ma dzieci, często w wieku "piłkograjnym". Na moim osiedlu pełno jest takowych, a boisko przyblokowe (darmowe, otwarte prawie non-stop, do poważniejszej gry się nie nadaje bo za małe, ale dla dzieciaków - jak najbardziej) puste często. Plac z pięknie posianą trawą również. Tym razem piszę o Luboniu, a nie Witkowie.

Kendzior napisał/a:
no i co Wyscie mieli w domu robić? bączkiem się bawić?

Amiga 500 była, C64 było, SNESy i inne Sega Megadrive'y/Genesisy też. A trochę później to i Playstation było. :P

Pred - 2012-06-08, 13:41

Raijn napisał/a:

Wielkie aglomeracje to trochę inna bajka, bo i pewnie więcej osób na jednego orlika przypada, a i ogólnie jest duuuużo więcej młodych ludzi (studia itd.). W takim Witkowie, za moim rodzinnym blokiem jest zajebiste boisko ze sztuczną nawierzchnią, oświetleniem i często stoi puste lub grają na nim jakieś niedobitki (np. przy jednej bramce grają sobie 3 osoby, po drugiej stronie np. cztery). Chyba, że akurat mam takiego pecha, iż przy każdej mojej wizycie ludzie z niego uciekają. :) Zresztą nie raz i nie dwa, gdy jeszcze we Witkowie mieszkałem, próbowałem tam znajomych wyciągnąć, to zazwyczaj było "nie, bo wstyd, lepiej na hali". A z halą to i w mniejszych miejscowościach jest problem. I tutaj się zgodzę, że z zapisami trzeba się spieszyć. Zawsze i wszędzie. No i raczej to ludzie w moim/naszym wieku lub z wcześniejszego pokolenia te hale/orliki rezerwuje.



Egzaminy wstępne na kierunek nauk politycznych. Profesor rozmawia z kandydatką:
- Co Pani wiadomo na temat programu ekonomicznego dla Polski realizowanego przez ministra Hausnera?
Dziewczyna milczy.
- No to co Pani wie o polityce społecznej Leszka Millera?
Dziewczyna milczy.
- A wie Pani kto to jest Leszek Miller?
Dziewczyna milczy. Profesor myśli, że jest niemową:
- A skąd Pani pochodzi?
- Z Witkowa Panie Profesorze.
Profesor podszedł do okna, wygląda na ulicę, chwilę się zastanawia i mówi do siebie:
- Kurwa... może by tak wszystko pierdolnąć i wyjechać do Witkowa!

Raijn - 2012-06-08, 14:02

Zajebiście by było, gdyby faktycznie tak we Witkowie było. Niestety spora część mieszkańców to wojskowi (bo Witkowo to sypialnia bazy w Powidzu), a reszta to babcie oglądające non toper TVP Info, TV Trwam czy inne tego typu, więc marne szanse. :P

Dobra, bo offtop już nieziemski. Za 4h mecz. Lisy, nie lisy, ja będę trzymał kciuki.

mikaelus - 2012-06-08, 16:04

...za Grecję :) Choć pewnie skończy się 0:0.
wakabayashi - 2012-06-12, 06:55

wy gorole ze stolicy to lepiej z domów nie wychodźcie dzisiaj.

cała banda(mowa o tysiącach) kiboli uderza na warszawe. chłopaki mają na czas euro pakt, na bazie którego nie leją się między sobą. chyba jednak ta wojna polsko-ruska dojdzie do skutku :D

oweno - 2012-06-12, 12:40

kurde szkoda mi tych Rosjan którzy przyjechali tutaj żeby normalnie się pobawić, za te akcje we Wrocławiu, a i dzisiaj tez pewnie nie obędzie się bez prowokacji, niektórzy pewnie zbiorą srogi wpyerdol..
Jeśli do czegoś dojdzie, oby tylko nie ucierpieli niewinni, ale tym wszystkim kozaczkom od kopania w pięciu, którzy przyjechali tu wojować, czemu by nie wpierdolić?
:polska:

jasiu - 2012-06-12, 12:42

Mam nadzieję, że bandy wytłuką się nawzajem w pociągach przed przyjazdem do Warszawy (o powód do sprzeczki na pewno nie będzie trudno) i odpuszczą sobie robienie wstydu Polsce (choć co ich ona obchodzi?) na arenie międzynarodowej.
Decos20 - 2012-06-12, 14:39

Otoz to Oweno, jesli maja dostac ci, ktorzy przyjechali tu dymic to niech te nasze bandy jada i zrobia porzadek, tylko, ze zapewne bedzie to wygladalo w taki sposob, ze ktokolwiek pokaze sie w rosyjskich barwach ten moze za samo to oberwac..
najt - 2012-06-12, 15:05

gówno prawda. w sobotę po krakowskim i nowym świecie kręciło się mnóstwo ruskich, siedzieli w barze itd i jakoś nikt nie oberwał
wakabayashi - 2012-06-12, 16:17

a ktokolwiek w sobote jechal do warszawy? i nie mowie tu o ludziach, ktorzy przyjechali mecz podziwiac.
Raijn - 2012-06-12, 22:52

Jest dobry wynik. Aż dziw, że remis jest sprawiedliwym wynikiem, nawet chyba ze wskazaniem na nas. Nie myślałem, że kiedykolwiek to napiszę, ale Polanski był dzisiaj mocnym punktem, Perquis to samo. U Boenischa nadal widać, że nie grał. :D

Co do Smudy: jak już się zdecydował na zmiany, to na idiotyczne. W miejsce świetnego Dudki wszedł bezproduktywny Mierzejewski. Gdzie jest Grosik, ja się pytam?! W sumie co do tego to jest taka teoria, że Grosik będzie tajną bronią Smudy. Przy 1:1 był korzystny wynik, więc Franz oszczędził go na Czechów. :lol2:

Po dwóch meczach:

1. gra z Grecją w pierwszych 30 minutach była taka, że oczy przecierałem ze zdumienia. Piłeczka chodziła jak po sznurku. Ale później spuchli i każdy widział, jak to wyglądało. Z Ruskimi też, gdy było trochę miejsca, to piłeczka czasem ładnie chodziła. To jest coś nowego w grze naszej reprezentacji. Oczywiście większość, to było wybicie na pałę, ale fajnie, że są jakieś przebłyski. Minusem jest przygotowanie kondycyjne. jak co turniej.

2. Niestety z Czechami trzeba wygrać. To może być problem. Tym bardziej, że nie ma szans, aby Cech zagrał trzy słabe mecze z rzędu.

3. Podoba mi się gra Tytonia. Jest pewny. I zazwyczaj dobrze się ustawia. To on powinien zagrać z Czechami, a nie Szczęsny.

4. Boję się, że teraz znowu będzie balonik dmuchany i będzie wielkie pierdut. Obym się mylił.

mikaelus - 2012-06-13, 00:28

Wynik jest do dupy. Nagle pojawił się cień szansy, że fart Franza może przeciągnąć tę bandę przez rozgrywki grupowe, a to niestety oznacza hasła w tylu "Smuda na prezydenta" i stawianie mu pomników. PZPN odtrąbi wielki sukces, otworzy szampana, a Grzesiu będzie brylował na salonach. Atmosfera się rozluźni i nowym prezesem zostanie jakiś klakier. Tragedia.
Raijn - 2012-06-13, 00:40

Wierzysz w to, że nowym prezesem nie będzie klakier? System jest tak ustawiony, że innej opcji nie ma.

Jedyna szansa na normalność to Boniek, a on już się tam nie pcha.

mikaelus - 2012-06-13, 01:04

Kropla drąży kamień. Kompromitacje Laty już wywołują ruchy w Związku. Pewnie że wszystkich dziadków nie da się wymienić, ale różnica polega na tym, że oni sami wybiorą sobie kogoś kto zacznie coś robić, bo będzie im się koło dupy paliło, że jak jeszcze coś się zjebie, to wjedzie kurator i się zabawa skończy. PZPN musi być zmuszony do reform chujową sytuacją piłki w ogóle. Tymczasem zaraz Smuda zostanie bohaterem i o związku ludzie zapomną. Presja się skończy i sielanka będzie trwać w najlepsze, dopóki reprezentacja nie zarobi kilka razy w ryj w eliminacjach do MŚ.

To się musi skończyć, oni za długo jadą na sinusoidzie sukcesów i porażek. Od lat jest zawsze coś co im ratuje dupy. Na Górskiego nikt ręki nie mógł podnieść, po Dziurowiczu przyszedł Listkiewicz, a z nim fart Engela i awans na MŚ2002. Potem był wpierdol, dramat i darcie szat, ale do Niemiec znowu się udało i znowu było święto. Oczywiście tam też dostaliśmy wpierdol, więc znowu to samo - gaszenie pożarów i polowanie na czarownice.
Zasłonili się Beenhakerem, żeby nie było, że forują tylko swoich, a nie próbują nikogo z zagranicy. Z Leo był znowu awans - tym razem do Euro - i znowu w ryj (bo czego się tu spodziewać).
Media krzyczały "Smuda, Smuda", więc PZPN posłusznie wypełnił żądania ludu, byle tylko się od nich oczepili. Wiadomo, afery korupcyjne, zarząd komisaryczny itp. nie wpływały dobrze na wizerunek federacji. W międzyczasie szefem został pupilek Lato, wielki bohater, który okazał się być skończonym idiotą.

I tak w kółko, robią wszystko tylko po to, żeby się utrzymać na stołkach i na farcie ciągle im się udaje. Szczęśliwe awansy dają im oddech, potem jest kryzys, więc się znajduje ofiarę i zaczyna wszystko od nowa. A tu nie trener jest potrzebny, ale piłkarze na poziomie. A ich nie ma i nie będzie, bo cały system jest do dupy.

Każdy sukces jest podchwytywany przez media i odwraca uwagę od ważnych spraw. Polacy mają w dupie to jak to naprawdę funkcjonuje, co widać słuchając ludzi, z którymi się mecze Euro ogląda.

Raijn - 2012-06-13, 09:54

Nie w tym wypadku.

Listkiewicz miał być takim odświeżeniem struktur po ś.p. Dziurowiczu. I co? I nic. Były igrzyska po odbiciu związku z rąk betonu i na festynie się skończyło. Do tego władzę w związku przejęła klika sędziów. Lato też miał być mniejszym złem od Kręciny i co? I znowu nic. Marionetka o IQ ciągnika widłowego. Za chwilę Listek będzie pewnie wracał do ratowania związku po strasznym Grzesiu.

Dopóki nie zmieni się sposób wyboru prezesa (a na to szanse są nikłe, bo kto zmieni sposób wyboru, który dał mu stołek), to nic się nie zmieni. Żadna kropla. Nie wierzę w Greniów, Masiotów czy gości z Białegostoku. Tylko ktoś stosunkowo młody, ktoś z zewnątrz może to ogarnąć. Jak dla mnie jedynym możliwym wyborem jest Boniek, ale on nie ma szans na elekcję, ani chyba za bardzo nie ma ochoty pchać się w to bagno.

gregori - 2012-06-13, 10:35

Niech wroci Listkiewicz, może ma coś za uszami, ale dobrze się prezentuje, zna języki. Przy Grzegorzu Lacie i Kręcinie wyglada jak facet z innego świata.
baixinho - 2012-06-13, 10:46

a Kręciny to za Listkiewicza nie było? To wszystko jest jedna ekipa przecież
Krystianooo - 2012-06-13, 16:13

kręcina sekretarzem to jest już z 10 lat :D

zresztą Kręcina startował w wyborach podczas których wybrano Latę , jednak gdy sztab grzesia zaproponował kecince ciepłą posadkę to ten poparł latę :D

Boniek byłby jakimś rozwiązaniem , jednak obawiam się ze sam boniek by nie wystarczył , aby się coś zmieniło to trzeba by było kupić od rusków z muzeum jeszcze z trzy dodatkowe Tutki i wysłać wszystkich działaczy z ozpnów w podróż do Rosji gdzoeś w zalesiony teren podczas mgły :D

Mefju - 2012-06-13, 16:33

Nikt nie jest godzien zastąpić Kręcine! :D

Mi się wydaje, że jednak troszeczke strach było cokolwiek zmieniać w PZPNie przed Euro. Wiadomo, że związek nie działał do końca jak należy, że są machlojki itd ale zawsze była lekka obawa, że UEFA zabierze nam całą imprezę i że wszystko pójdzie wpizdu i ogółem mówiąc, ze będzie pośmiewisko na całą Europę.

Ale po Euro to może ulec zmianie. Będzie po imprezie, udanej z organizacyjnego punktu widzenia. Pieniądze dla UEFA będą się zgadzać więc będą zadowoleni a my będziemy mieli dobry PR za granicą jako dobry organizator minionych juz Mistrzostw Europy.
W tym momencie do PZPN powinien wkroczyc kurator. Młody człowiek nie mający nic do czynienia z betonem, który był tam wcześniej. Człowiek wykształcony, patrzący na związek nie jako kibic piłkarski a jak na przedsiębiorstwo, które trzeba uzdrowić.

W tym wypadku wiadomo, UEFA wywala nas z organizacji za to, że rząd ingeruje w sprawy PZPNu a my mamy czas na spokojne poukładanie tego gówna. Wynikiem tego oczywiście byłoby brak Polskich drużyn w pucharach czy też niemożność grania kadry w eliminacjach do mundialu w Brazylii ale trzeba poświęcić coś kosztem czegoś.

niestety to tylko ładnie brzmi.

zyly - 2012-06-13, 16:44

Co to za pierdolenie w ogóle :|

Brawo Polacy!

Wkurza mnie, że Franek w meczu z Czechami postawi na Szczęsnego

Raijn - 2012-06-13, 17:37

Może jednak nie postawi. Liczę, że jednak wystąpi Tytoń. Smuda nieraz już gadał jedno, a robił zupełnie co innego. Poza tym - pomimo tego, że stwierdził, iż Szczęsny jest nr 1, to Tytoń ma szanse wystąpić. Chyba, że to jest tylko mydlenie oczy i faktycznie Wojtek ma zaklepane miejsce, choćby nie wiem co.
wakabayashi - 2012-06-13, 18:00

Mam nadzieję, że Smuda ma nieco więcej oleju w głowie od reszty i naturalnie wystawi Szczęsnego na bramkę. Jest to jedyna możliwa i akceptowalna dla mnie decyzja.
zyly - 2012-06-13, 19:53

waka ciekawa opinia, ale mógłbyś poprzeć ją jakimiś argumentami? :P
najt - 2012-06-14, 01:24

nie jest to akceptowalna i jedyna możliwa opinia, bo jak na razie szczęsny się obsrał z grecją i koncertowo spierdolił pierwsza bramkę, jak na lansera z bentleya przystało. natomiast tytoń wszedł i pozamiatał wówczas. z rosją zagrał bardzo poprawnie, będąc zawsze tam gdzie być powinien. szczęsny lansował się na wielkiego kozaka, a wyszla z niego wielka popierdułka. ciekawe czy znowu byłby na tyle cwany by obwieścić wszystkim jak to niepotrzebny kadrze jest boruc.

ps: Zamość!

wakabayashi - 2012-06-14, 07:36

myślę, że tak jak miałeś rację z tym, że nikt sie w warszawie nie bedzie bil w trakcie meczu z rosja, tak teraz maja racje bytu twoje argumenty na rzecz goscia z popierdolkowa, ktory w zyciu nie zagral prestizowego meczu o stawke. klepie mnie jakim to kozakiem, czy cipa w zyciu jest szczesny. ma umiejetnosci, mase meczow na najwyzszym szczeblu i nigdy ponizej pewnego poziomu nie schodzi i nie zmieni tego jakis blad przy wyjsciu z grekami. nawet ten jego glupi blad okazal sie szczesciem w nieszczesciu, bo bramki nie stracilismy, a gdyby faulu uniknal, to przegralisbysmy z jebanymi grekami i nie byloby juz nawet ani tytonia, ani jego interwencji, ktora sobie wymodlił :D

jak mialbys do wyboru wkurwiajacego ronaldo badz brozka, to pewnie tez stawialbys na brozka, bo nie lubisz placzka crisa, ktory w pierwszym meczu nie wykorzystal karnego. a moze brozek wczesniej popisalby sie jakas piekna ofensywna akcja i zakonczyl strzalem od poprzeczki i do bramki i to tez bylby argument za tym, zeby w kolejnym meczu dac szanse jednak brozkowi.

rozumowanie zajebiste.

soppa - 2012-06-14, 09:51


najt - 2012-06-14, 10:40

wakabayashi napisał/a:
myślę, że tak jak miałeś rację z tym, że nikt sie w warszawie nie bedzie bil w trakcie meczu z rosja, tak teraz maja racje bytu twoje argumenty na rzecz goscia z popierdolkowa, ktory w zyciu nie zagral prestizowego meczu o stawke. klepie mnie jakim to kozakiem, czy cipa w zyciu jest szczesny. ma umiejetnosci, mase meczow na najwyzszym szczeblu i nigdy ponizej pewnego poziomu nie schodzi i nie zmieni tego jakis blad przy wyjsciu z grekami. nawet ten jego glupi blad okazal sie szczesciem w nieszczesciu, bo bramki nie stracilismy, a gdyby faulu uniknal, to przegralisbysmy z jebanymi grekami i nie byloby juz nawet ani tytonia, ani jego interwencji, ktora sobie wymodlił :D

jak mialbys do wyboru wkurwiajacego ronaldo badz brozka, to pewnie tez stawialbys na brozka, bo nie lubisz placzka crisa, ktory w pierwszym meczu nie wykorzystal karnego. a moze brozek wczesniej popisalby sie jakas piekna ofensywna akcja i zakonczyl strzalem od poprzeczki i do bramki i to tez bylby argument za tym, zeby w kolejnym meczu dac szanse jednak brozkowi.

rozumowanie zajebiste.


tak tak, bo różnica między szczęsnym a tytoniem jest dokładnie taka sama jak pomiędzy brożkiem a ronaldo.
ja szczęsnego nie winie za czerwo i karnego, bo tam akurat spierdolił niemiec. winie go za pierwszą bramkę gdzie dupy dał jak amator i tym wyjściem meczu nam na pewno nie uratował, a wręcz spierdolił

wakabayashi - 2012-06-14, 15:40

nie taka sama, roznica jest wieksza na korzysc szczesnego, jako ze ronaldo to pizda z brzydka fryzura :DD

szczesny to meczacy typek i ciezko go strawic, ale umiejetnowsci w przekroju calego seoznu pokazal i daje pewnosc psychologiczna jednak, chocby obroncom, a to bardzo wazne. ciesze sie, ze tyton zagral solidnie z rosja, ale to niestety dla mnie za malo, bo jesli sie obsra pod presja kolejnego meczu to nie bedzie zabawnie.

imo, dziwne, ze w sumie nikt nie mowi o tym, ze w meczu z grecja, gdzie nam strzelili ze spalonego i nie uznali gola, tyton stal bez ruchu w linii jak kompletny amator i tylko uratowowal go sedzia liniowy:



totalnie bierne i amatorskie zachowanie.

piszcie sobie co chcecie i poklepujcie sie przy tym dalej, ale zaden rzeczowy argument nie stoi po stronie tytonia.

zyly - 2012-06-14, 16:58

wakabayashi napisał/a:
a gdyby faulu uniknal, to przegralisbysmy z jebanymi grekami i nie byloby juz nawet ani tytonia, ani jego interwencji, ktora sobie wymodlił

Wróżysz. Równie dobrze grając dalej z przewagą zawodnika mogliśmy po straceniu gola wyrównać

wakabayashi napisał/a:
i daje pewnosc psychologiczna jednak, chocby obroncom, a to bardzo wazne

Tytoń wszedł, na wejściu obronił karnego a potem zagrał bardzo pewnie z Rosją. To mało, żeby obrońcy mogli mieć do niego zaufanie? Nie pamiętam, by zrobił coś żeby je choćby na chwilę stracić w przeciwieństwie, z całym szacunkiem, do Wojtka.

wakabayashi napisał/a:
ciesze sie, ze tyton zagral solidnie z rosja, ale to niestety dla mnie za malo, bo jesli sie obsra pod presja kolejnego meczu to nie bedzie zabawnie.

Rozumiem, że ciężar gatunkowy meczu z Czechami jest duży(zajebiście duży), ale myślę też, że jakby Tytoń pękał to z Rosją byśmy się już o tym przekonali

Szczęsny miał swoje 5 minut, jeśli można to tak określić, i wykorzystał je jak widzieliśmy, a skoro Tytoń nie dał podstaw do obaw, więcej był pewnym punktem to nie uważam, by zasłużył na powrót na ławkę.

Kendzior - 2012-06-14, 17:08

ja tam czesciowo zdanie Waki podzielam - gdyby sedzia nie podniósł chorągwi, to w tej chwili nie zastanawialibyśmy się czy szczęsny czy tytoń, tylko stawialibysmy na tego pierwszego.
wojtek zyeahbau pierwszą bramkę, ale zrobił to i wasilewski...
miał swoje pięć minut? Pięc minut to on miał w meczach kadry przed euro, zapomnieliscie już co on bronił z niemcami? Jego stac na interwencję z gatunku tych mega, podczas gdy wielu innych bramkarzy mogłoby takie sytuacje wpuścić i nie byłby to błąd. Szkoda mi Tytonia, bo też dwoma występami zasłużył sobie na kolejny występ, ale poprostu uważam Szczęsnego za lepszego bramkarza, a chbya wlasnie o to chodzi zeby zagrał lepszy. Charyzma też się w tym meczu przyda, a Wojtek ma tego więcej. Zastanawiające było to, że obrona karnego nie podniosła morale zespołu, ale to już raczej pizdowatość reszty ekipa i wina zamkniętego dachu :D Mysle, ze Wojtek głosniej krzyknąłby 'ku*rwa' i dodał reszcie animuszu ;)

Zresztą sam nie wiem - co będzie, nie będzie źle poprostu, ale trochę dziwi mnie stawianie sprawy na otrzu noża, typu 'jak smuda wystawi Tytonia to znaczy ze jest debilem'.

Choc akurat to, ze jest debilem to raczej niezaprzeczalne...

zyly - 2012-06-14, 17:13

Debil nie debil, przynajmniej jego kadra po 2 meczach awans ma we własnych nogach :)

Koniec końców wychodzę z założenia, że gość jednak wie co robi(Smuda). Dajmy mu suwerennie prowadzić reprezentację, a na rozliczenia będzie czas po EURO

wakabayashi - 2012-06-14, 20:40

zyly napisał/a:
Wróżysz. Równie dobrze grając dalej z przewagą zawodnika mogliśmy po straceniu gola wyrównać


byłoby 2:1 dla grecji po minieciu szczesnego, to jedyny fakt. ewentualne wyrownanie przez polakow to juz natomiast wrozenie, bez dwóch zdań :)

zyly napisał/a:
Tytoń wszedł, na wejściu obronił karnego a potem zagrał bardzo pewnie z Rosją. To mało, żeby obrońcy mogli mieć do niego zaufanie? Nie pamiętam, by zrobił coś żeby je choćby na chwilę stracić w przeciwieństwie, z całym szacunkiem, do Wojtka.


To fajnie, ale pelnego zaufania sie nie nabiera do kogos na podstawie jednej interwencji, zaufanie do kogos nabiera sie dluzej i regularnie i tutaj jest szczesny. czy nadszarpnal zaufanie? nie, bo kazdy wie jakiego kalibru jest bramkarzem i czego mozna sie po nim spodziewac. jestem pewien, ze obrona woli miec za soba pewnego szczesnego z pojedyncza nieudana interwencja, niz niepewnego tytonia z pojedyncza udana internwencja.

zyly napisał/a:
Szczęsny miał swoje 5 minut, jeśli można to tak określić, i wykorzystał je jak widzieliśmy, a skoro Tytoń nie dał podstaw do obaw


no wlasnie, to o czym piszesz, jak na ironie swiadczy o tym jak zielonym jest bramkarzem w meczach o wysoka stawke. kazdy najlepszy bramkarz ma za soba nieudane, a wrecz osmieszajace ich akcje, a wciaz sa numerami jeden u siebie. Tyton z kolei jest tak nieopierzony, że nawet jeszcze nie mial okazji nigdzie sie porzadnie czy to obsrac, czy osmieszyc, czy zjebac druzynie mecz w waznym meczu, a przychodzi to u kazdego bramkarza bez wyjatku, ktory regularnie broni i nie chcialbym, zeby nagle szara rzeczywistosc dopadla i tytonia w meczu z czechami, czy nawet cwiercfinale.
bo wtedy bedzie placz, ze nie postawiono jednak na szczesnego.

kuryl - 2012-06-14, 20:45

dla mnie postawienie na Szczęsnego jest oczywiste i wynika z aspektu psychologicznego i pewnej hierarchii. to jest PIERWSZY bramkarz. zdolny to gry, może grać - gra i nie zmienią tego występy Tytonia. on zrobił to co do niego należało - godnie zastąpił Wojtka, jako rezerwowy.

przy okazji to niezły pstryczek w nos dla tych, którzy krytykowali powołanie Tytonia na te ME


co do kadry - zagraliśmy przyzwoity mecz z Rosją, naprawdę. niestety nie mamy 3 piszczków, lewych i błaszczykowskich, ale daliśmy radę. boenish ledwo oddychał od 80 minuty, wasyl świetny mecz, podobali mi się perquis i dudka. dobrą zmianę dał mierzejewski

zawodzi mnie murawski

ps. się źle kliknęło się

Decos20 - 2012-06-14, 23:24

Mierzejewski dobra zmiane dal? Niecelne podania, nie utrzymywal sie przy pilce. Za niego Wolski albo Grosik powinni grac.
Swoja droga to Grosicki jest na razie najwiekszym przegranym w naszej kadrze. Jeden z najlepszych (jesli nie najlepszy) w sparingach przed Euro, a tu 2 mecze i ani minuty na boisku..

kuryl - 2012-06-15, 09:57

w mojej ocenie dał dobrą zmianę, bo było go wszędzie pełno, zwłaszcza w środku boiska, gdzie przez sporą część meczu mieliśmy dziurę wielkości oceanu. rozruszał nas w momencie, kiedy bardzo tego potrzebowaliśmy. takie są moje odczucia.

kto powinien grać za niego, to nie wiem, bo naszej kadry nie oglądam, ani polskiej ligi, więc ciężko mi ocenić.

zyly - 2012-06-15, 22:00

wakabayashi napisał/a:
byłoby 2:1 dla grecji po minieciu szczesnego, to jedyny fakt. ewentualne wyrownanie przez polakow to juz natomiast wrozenie, bez dwóch zdań

Zgoda. Chciałem tylko zasygnalizować, że było do końca meczu około 20 minut i nie koniecznie musieliśmy przegrać, co raczyłeś stwierdzić :P

wakabayashi napisał/a:
jestem pewien, ze obrona woli miec za soba pewnego szczesnego z pojedyncza nieudana interwencja, niz niepewnego tytonia z pojedyncza udana internwencja

Tu różnią się nasze opinie, bo według mnie nie ma podstaw, żeby obawiać się o formę Tytonia czy o to, że spęka

wakabayashi napisał/a:
bo wtedy bedzie placz, ze nie postawiono jednak na szczesnego.

Płacz będzie tak czy inaczej :) Bo jak Smuda postawi na Wojtka a ten jutro zawiedzie to...
Dobra, ale żeby zakończyć optymistycznie to kto by nie zagrał będę pewnie tak jak 3/4 narodu baardzo w niego wierzył

Mikal - 2012-06-15, 22:58

Polanski 100% racji :D


Lujan - 2012-06-16, 11:09

Zabawne, że nikt nie bał się o obsadę bramki przed Euro, a teraz dyskutujecie, który bramkarz może bardziej spierdolić :lol2:

I nie mam pojęcia, czemu twierdzicie, że po minięciu Szczęsnego Grek wpakowałby piłkę do siatki? Przecież uciekała mu ona gdzieś w bok i choćby pod presją obrońców obrócony bokiem do bramki mógłby się pomylić (jak np. Milner).

gelex - 2012-06-17, 00:18

mamy jednego Piszczka, Błaszczykowskiego i Lewego, ale mamy też jedną drużynę, która ni w chuj nie potrafi wykorzystać potencjału tych grajków. To miały być gwiazdy turnieju... a spadły zanim ten się na dobre zaczął.
imerr - 2012-06-17, 00:26

Wygwizdywany trener Bilek sprawił, że Czesi jako zespół byli lepsi niż suma indywidualnych umiejętności tych piłkarzy.
Smuda zrobił z kadry zgraję przebierańców (na czele z gościem z polską babcią, która nie zna słowa po polsku), kompromitował się raz za razem, a na koniec położył kompletnie turniej nie wygrywając meczu w grupie śmiechu. Ale co najlepsze, chyba połowa społeczeństwa go kocha albo przynajmniej uważa, że zrobił dobrą robotę :tokoniec:

Kendzior - 2012-06-17, 00:38

bo o piłcę wiedzą tyle co z 'm jak milosc', wiec nie dziwota. Chuj im zresztą w dupy.

Co najsmieszniejsze - ten gość co ma babcie co była kiedyś w Polsce, gra z największym poświęceniem i w miarę z głową. Gdyby jeszcze dokonał tak trudnej czynności i strzelił na pustaka z Grekami...

imerr - 2012-06-17, 00:54

Mam uzasadnione podejrzenie, że ta pani nigdy nie była w Polsce :D
Gilu - 2012-06-17, 00:58

Przegraliśmy Euro przez Smudę. Ten kretyn nie potrafił w szatni powiedzieć, jak mają grać piłkarze. Widać to było w meczu z Grecją i widać to było dzisiaj. Do przerwy Polacy cisnęli i była dużą szansa na zwycięstwo. Niestety w drugiej połowie nasi przestali grać pressingiem, przestali grać podaniami. Do tego ten kretyn mieniący się trenerem zdjął z boiska jednych z najlepszych na boisku Obraniaka i Polanskiego. Jedyną osobą, którą obwiniam za odpadnięcie w grupie, jest Smuda.
baixinho - 2012-06-17, 10:26

To jasne. Przez 2 lata mieliśmy jedną wielką improwizację. Indywidualnie mamy naprawdę niezły potencjał, ale graliśmy bez koncepcji i odwagi. Szkoda że taką niepowtarzalną szansę dostał akurat Smuda.
gregori - 2012-06-17, 11:21

Pierwszą połowę oglądalem z komentarzem Zimocha, kwiatki typu "walczy niczym żona o zdradzającego ją męża" jeszcze wytrzymalem. Ale jak zaczał gadać o wychodzeniu po deszczu na mazurski brzeg i wyciąganiu łódki na brzeg, to już nie wyrobiłem :) W większych dawkach facet jest męczący.
soppa - 2012-06-17, 13:08

Dumny po zwyciestwie, wierny po porazce. A tym hejterom co teraz wyklinaja nasza kadre: zdejmijcie te darmowe flagi z balkonow, samochodow i pocalujcie sie wszyscy w dupe. Nie pierwszy i nie ostatni raz przegralismy, taki jest sport. Ch.. z wynikami Polacy jestesmy z wami!
gregori - 2012-06-17, 13:15

Jestesmy z wami juz 20 lat od ostatniego sukcesu i bedziemy kolejne 30 do kolejnego, innego wyjscia nie ma. Klub mozna sobie wybrac, kraju już nie. Ale wielkich emocji w tym nie ma. Byłeś kiedyś dumny? Chyba raczej od 20 lat wierny.
soppa - 2012-06-17, 13:24

Tak bylem: wygrane z Norwegami, Ukraincami, Czechami i Portugalia w eleminacjach bede pamietal do konca zycia :) Duzo tego nie ma, lepszy rydz niz nic :P
Carles - 2012-06-17, 14:25

Niezła grafika:


maniu_ww - 2012-06-17, 14:44

szkoda chłopaków kupę serca i zdrowia zostawili na boisku, dostarczyli nam wagon emocji cała Polska żyła ich meczami, co do tych "farbowanych lisów" jestem z nich zadowolony Perqis dupe nam ratował nie raz, ten Boenisch też nie źle tylko taki maślak trochę jest. No ale jak zawsze w Smudę wierzyłem to przestałem jak podali skład na mecz z Czechami, chciał wygrać mecz z broniącymi się Czechami, defensywnym składem z jednym napastnikiem. Fakt jak by wykorzystali jakąś z tych sytuacji z początku były by pewnie bohaterem... ale wyszło jak zawsze, dawać Pepa za Smudę
Marcinho - 2012-06-17, 15:27

Bawi mnie to, że panuje zakaz krytykowania naszej kadry. Rozumiałbym jeszcze bluzganie na hejterów, którzy stali się nimi 17 godzin temu, przeradzając się z kadroentuzjastów, ale jest bardzo duża grupa kibiców, którzy od paru lat czy nawet miesięcy mówili NIE atmosferze, trenerowi, powoływaniu obcokrajowców, stylowi gry itd. I myślę, że konstruktywna krytyka prowadzona przez nich od miesięcy jest bardziej przejawem "furbolowego patriotyzmu", "bycia prawdziwym kibicem" itd. niż tępe akceptowanie tego co przez ostatnie miesiące działo się wokół drużyny narodowej.

Bawi mnie, że dziś kibice będą dziękowali piłkarzom za ten turniej. Za co? wiadomo, że nie za wynik. Słyszałem, że za zaangażowanie. Ich zasranym obowiązkiem jest zapyerdalanie na murawie, dostają za to pieniądze i to niemało. To tak jakby ktoś dziękował mi za to, że siedzę 8 godzin w pracy :)

Roodeck - 2012-06-17, 16:26

Teksty w stylu "nic się nie stało" czy "dumni po zwycięstwie, wierni po porażce" to mogą używać np. kibice Irlandii - grali w trudnej grupie, walczyli ale odpadli.
A polska reprezentacja miała szansę jakiej nigdy nie było i szybko nie będzie. Byli gospodarzami, byli losowani z pierwszego koszyka i do tego trafili do najłatwiejszej grupy jaką można było sobie wyobrazić. Brak awansu w takim przypadku to nie jest "nic się nie stało", to zaprzepaszczenie historycznej szansy. Zwłaszcza że następny występ na wielkiej imprezie chyba trzeba będzie poczekać, biorąc pod uwagę grupę jaką dostaliśmy w eliminacjach MŚ 2014(tzn. na starcie -6 punktów z Anglikami z którymi od dawna dostajemy baty, oraz trudna Ukraina i Czarnogóra).

green - 2012-06-17, 18:53

Marcinho napisał/a:


Bawi mnie, że dziś kibice będą dziękowali piłkarzom za ten turniej. Za co? wiadomo, że nie za wynik. Słyszałem, że za zaangażowanie. Ich zasranym obowiązkiem jest zapyerdalanie na murawie, dostają za to pieniądze i to niemało. To tak jakby ktoś dziękował mi za to, że siedzę 8 godzin w pracy :)
Trafnie to ująłeś - siedzisz, a powinieneś pracować. Wystarczy że każdy będzie pracować z takim zaangażowaniem jak kadrowicze.

Kochana młodzieży dla mnie nic się nie stało i jestem dumny po zwycięstwie, wierny po porażce. Jaki kraj i obywatele, tacy piłkarze. Pochodzą z innej planety, mają inne geny, wychowywali się w innych warunkach? W czym jesteśmy "nie piłkarze" lepsi, ilu jest naprawdę wybitnych fachowców klasy światowej w swojej dziedzinie?

Przepraszam, w krytykowaniu innych jesteśmy mistrzami świata.

memphis - 2012-06-17, 19:26

green napisał/a:
wychowywali się w innych warunkach?

akurat tak się składa, że duża część naszej kadry tak.

Nie rozumiem dlaczego cała Polska dziękuję piłkarzom? Za co? Co oni takiego zrobili? Że niby nie przegrali z Rosjanami, którzy notabene też odpadli z turnieju. Przecież oni nawet nie awansowali na Euro, na samej imprezie zagrali łącznie może z siedemdziesiąt dobrych minut, zdobywając dwa punkty i strzelając ledwie dwa gole. Jeśli spojrzeć na skład grupy A i gro innych, wymienionych już czynników, to ich zasranym obowiązkiem i planem minimum był awans. Taka szansa już się nie przytrafi, została zaprzepaszczona historyczna szansa, a kibice śpiewają, że nic się nie stało...

Polacy nic się nie stało, przed nami wiele ciekawych meczów na poziomie... Hiszpanii, Niemiec, Francji. Tylko tak to mogę tłumaczyć.

kolorowy sweter - 2012-06-17, 20:39

nic sie nie stalo nie spiewaja kibice, tylko ludzie ktorzy zainteresowali sie pilka przy okazji euro i po dwoch porazkach w el do ms wiekszosci z nich nie zobaczymy na stadionach.

ci pilkarze spierdolili swoja zyciowa szanse, nigdy wiecej nie bedziemy w tak uprzywilejowanej sytuacji, wszystko dzialalo na nasza korzysc a nie umieli tego wykorzystac majac po swojej stronie wszystkie atuty.

z jednej strony szkoda, z drugiej jest nadzieja ze teraz cos sie zmieni, moze skonczy sie moda na rozdawanie obywatelstwa na prawo i lewo, beton w pzpn sie ruszy, ogarna jakiegos normalnego trenera i znowu bedzie mozna kibicowac reprezentacji.

a jesli to sie uda to wraz z koncem euro prawdopodobnie wroci normalnosc na trybuny.

jasiu - 2012-06-17, 23:49

Nie tyle piłkarze spierdolili swoją życiową szansę, co trener, bo to on ułożył tę żenującą taktykę, którą zgasił możliwości tych pojedynczych grajków, którzy przy dobrym przygotowaniu fizycznym (jego także zabrakło - wina trenera) i swoich umiejętnościach indywidualnych mogli coś zdziałać, czyli awansować z tej marnej grupy.

Podziękować to można chyba tylko Tytoniowi. I w ramach tego wrzucam rysunek kolegi ze studiów, bo warto.


Szczur - 2012-06-18, 07:37

4 miejsce można było zająć bez specjalnego wysiłku. A tak koncertowo zjebaliśmy 2,5 roku przygotowań, związek niepotrzebnie utopił furę kasy a i tak w tej słabej grupie (gdzie byliśmy losowani z 1 koszyka, co się pewnie nigdy nie powtórzy !! ) osiągneliśmy dno. Faktycznie, nic się nie stało.
Zresztą nie mam co narzekać, już kilka miesięcy temu stwierdziłem, że z tym baranem na stołku selekcjonera nic nie osiągniemy, a że znalazł się wariat (szkoda, że tylko jeden :/ ), który przyjął zakład to jestem dziś do przodu o dobrą whisky.

Smuda taktycznie beznadziejnie, na ostatni mecz nie powinniśmy wychodzić w takim ustawieniu, jakbyśmy mieli bronić wyniku. Ciekawe dlaczego aż tyle czasu trzymał Obraniaka, skoro gość widoczny był tylko przy dośrodkowaniach, które nie stanowiły żadnego zagrożenia. Ale najbardziej dobijające ostatnie 20min, gdzie po wprowadzeniu 3 ofensywnych piłkarzy dalej nie umieliśmy skonstruować porządnej akcji. Sorry, ale 'dziękujemy' tutaj zdecydowanie nie pasuje.

Co do innych rozstrzygnięć to dobrze, że Grecja utrzymała prowadzenie, bo przynajmniej w Gdańsku będzie spokój na mieście. No i po wtopie Holandii Euro dla mnie już teraz bez wielkich emocji...

chaos - 2012-06-18, 10:47

Holandia wyglądała podobnie jak Polska - bez pomysłu, bazując na indywidualnościach, słabo fizycznie. Osobiście się cieszę, że ta Holandia odpadła, bo mieli w sobie więcej z dyskutantów i gwiazdek niż słynnego drużynowego ducha Pomarańczowych.

Nasza szansa na wyjście z grupy została tak koncertowo spierdolona, że za komentarz wystarczy rzut okiem na podsumowanie fazy grupowej w grupie A. Przy tylu sprzyjających okolicznościach nie potrafimy wygrać choć jednego meczu. Jak ktoś pisał, wielka szkoda, że akurat padło na Smudę - może z kim innym u steru, potoczyłoby się to inaczej.

A tak Smuda na konferencji mówi, że taka jest piłka... Trzymajcie mnie, taka jest piłka. Czekam na jego książkę o tym tym tytule - zapewne bestseller na rynku wydawniczym w 2013.

Marzec - 2012-09-03, 00:09

Powiedzcie mi o chuj chodzi z tym że jest w kadrze na Czarnogóre Piech a nie ma Sobiecha?

Nie chodzi mi o to że akurat ten jest w kadrze a tego nie ma, tylko o to czy sie dzis/jutro nie da tego tak załatwić żeby ich zamienic? Albo po prostu Piecha nie wywalać a powołac jeszcze Sobiecha. To są przeciez 2-3 telefony i pewnie pare papierków.

Ten jest kurwa rezerwowym w jakims smiesznym ruchu, a ten wali 4 gole w 3 dni w bundeslidze i pucharach.... no kurwa bez jaj, rozumiem że nie żyjemy w do końca normalnym kraju ale takie cos? WTF?

Lemes - 2012-09-03, 08:14

Widziałeś może jak Sobiech gra czy tylko opierasz to pytanie na podstawie statystyk? Fajnie strzelił 4 bramki (z czego 2 Śląskowi, co nie było trudne) w 3 dni, a widziałeś jego wcześniejsze statystyki? Oprócz tych 4 przez ostatni rok strzelił jeszcze ... 3 i to chyba w sparingach większość. Zresztą takich dwóch podań jakie dostał w ostatnim meczu to żal było spudłować. Właśnie tutaj jest różnica, bo Piech potrafi wykreować sobie gola, albo oddać dobry strzał. Sobiecha widziałem raz na żywo w meczu młodzieżówek z Hiszpanią, do dzisiaj wspominam jego pressing w stylu Iwańskiego :)
Marzec - 2012-09-03, 08:41

nie widziałem jak gra, gdzies tam przeczytalem o tej sytuacji i po prostu troche sie zdziwilem
rudy - 2012-09-06, 00:56

http://www.weszlo.com/new...relacja_z_meczu

Będą jaja! :D

chaos - 2012-12-23, 22:27

Taka wspominka i życzenia od exprezesa



I bonus: odpowiedź Kryszaka :lol2:


Nederlander - 2012-12-24, 18:19

Nie wiem czy juz ktos tego nie kwestionowal przede mna, ale nasuwa mi sie nastepujace pytanie: Czy aby na pewno temat "Nasza s-kadra" powinien znajdowac sie w dziale "Pilka nozna"? Sugeruje przeniesc go do "Inne sporty" :)
Steve - 2013-03-23, 01:25

Tyle w temacie :D
Cszysu - 2013-03-23, 01:33

Abstrahując od dupy, to Kosecki zagrał tak, że Obraniak by się takiej padaki nie powstydził... Choć z drugiej strony, ciężko kogokolwiek wyróżniać in plus, Majewski fajnie wrzucił dwie czy trzy piłki, ale jak przyszło do rozgrywania w czasie akcji, to sraka. Piszczek gol, co z tego, skoro w obronie spisywał się jak wszyscy. Błaszczykowski coś pokręcił Ukraińcami, ale efektów z tego niewiele (poza asystą rzecz jasna).
Boenisch też przykuł moją uwagę, ile razy go widzę, tym bardziej drewnieje w moich oczach, celnych dośrodkowań to też miał w tym meczu chyba tyle ile ja.
Najbardziej smutne jest to, że w drugiej połowie albo siedliśmy fizycznie albo straciliśmy wiarę i ducha. Tak czy inaczej źle to świadczy o kadrze. Nie było żarcia trawy, jeżdżenia na dupach i łamania nóg Ukraińcom (tym bardziej, że oni nas nie oszczędzali).

green - 2013-03-23, 09:12

Ja jestem z gry naszej kadry mega zadowolony - to kwestia podejścia do tematu. Traktuję naszą kadrę jak zespół o potencjale zbliżonym do drużyny Mołdawii, Walii, Gwatemali, Sierra Leone czy Beninu i nikła porażka z 48 drużyna świata jest wielkim sukcesem - tak trzymać! Do boju Polsko! :brawo:
Cszysu - 2013-03-23, 11:04

Być może trzeba będzie się tak nastawiać, ale jak dla mnie polska reprezentacja personalnie to wciąż co najmniej półka wyżej niż Mołdawia, Gwatemala, Sierra Leone czy Benin, niezależnie od naszej pozycji w rankingu FIFA. Popatrzmy kto wczoraj występował w pierwszej '11'
Bramkarz, który od 9 kolejek nie oddał miejsca w bramce klubu bijącego się o utrzymanie w PL (całkiem możliwe, że się to uda), zbiera na ogół dobre recenzje
Czołowy prawy obrońca Bundesligi, mistrz Niemiec, gracz, który nie ma problemów z mieszczeniem się w składzie zespołu walczącego w 1/4 LM
Obrońca, który nie ma problemów z grą w klubie z Serie A (tabela jest mocno spłaszczona, ale chyba można powiedzieć, że Torino utrzymanie ma w zasadzie zapewnione)
Obrońca lidera ligi belgijskiej, uczestnika LM, choć ostatnio ma poważne problemy z regularną grą
Lewy obrońca, który liczy się w swoim klubie - z czołówki Bundesligi
Młody pomocnik, który nie opuszcza miejsca w składzie zespołu bijącego się o utrzymanie w Ligue 1
Kolejny młody pomocnik, pierwszy skład lidera polskiej ligi, jeden z polskich talentów na dużą skalę
Gość, który ładuje 3 gole w jednym meczu Championship, ostatnio był na fali, notuje sporo występów, jego zespół ma szanse na wejście do PL
Ważny członek klubu co najmniej środka ligi rosyjskiej
Piłkarz, który też na ogół nie ma problemów z grą - w zespole mistrza Niemiec
I w końcu - lider klasyfikacji strzelców Bundesligi...
... któremu niedługo stuknie 1000 minut bez gola w reprze. A komu nie strzelił? Rosjanom, Czechom, Estończykom, Czarnogórcom, Mołdawianom, RPA, Anglikom, Urugwajczykom, Irlandczykom. Są silni, ale są i słabi.

kuryl - 2013-03-23, 13:15

całe szczęście nie zmarnowałem wczoraj czasu na oglądanie meczu. na przyszłość polecam takie rozwiązanie także innym :)
Siner - 2013-03-23, 14:43

Cały tydzień się leczyłem, żeby pójść na stadion. Niedoleczony polazłem, mega zmarzłem, wynudziłem się jak mops, mocno zirytowałem i po powrocie kaszel powrócił.

Beznadziejnie wydane 130PLN

Następnym razem wpłacę kasę na jakąś fundację, zamiast marnować na tych zmanierowanych gości, którzy nie wykazują serca na boisku. Niech grają w klubach i trzepią miliony, a w kadrze dajmy szansę gorszym piłkarsko, którzy przy 15 stopniowym mrozie będą walczyć a nie martwić się o odmrożenie jajek.

Kpina a nie drużyna narodowa

imerr - 2013-03-23, 16:20

Cszysu napisał/a:
Być może trzeba będzie się tak nastawiać, ale jak dla mnie polska reprezentacja personalnie to wciąż co najmniej półka wyżej niż Mołdawia, Gwatemala, Sierra Leone czy Benin, niezależnie od naszej pozycji w rankingu FIFA. Popatrzmy kto wczoraj występował w pierwszej '11'
Bramkarz, który od 9 kolejek nie oddał miejsca w bramce klubu bijącego się o utrzymanie w PL (całkiem możliwe, że się to uda), zbiera na ogół dobre recenzje
Czołowy prawy obrońca Bundesligi, mistrz Niemiec, gracz, który nie ma problemów z mieszczeniem się w składzie zespołu walczącego w 1/4 LM
Obrońca, który nie ma problemów z grą w klubie z Serie A (tabela jest mocno spłaszczona, ale chyba można powiedzieć, że Torino utrzymanie ma w zasadzie zapewnione)
Obrońca lidera ligi belgijskiej, uczestnika LM, choć ostatnio ma poważne problemy z regularną grą
Lewy obrońca, który liczy się w swoim klubie - z czołówki Bundesligi
Młody pomocnik, który nie opuszcza miejsca w składzie zespołu bijącego się o utrzymanie w Ligue 1
Kolejny młody pomocnik, pierwszy skład lidera polskiej ligi, jeden z polskich talentów na dużą skalę
Gość, który ładuje 3 gole w jednym meczu Championship, ostatnio był na fali, notuje sporo występów, jego zespół ma szanse na wejście do PL
Ważny członek klubu co najmniej środka ligi rosyjskiej
Piłkarz, który też na ogół nie ma problemów z grą - w zespole mistrza Niemiec
I w końcu - lider klasyfikacji strzelców Bundesligi...
... któremu niedługo stuknie 1000 minut bez gola w reprze. A komu nie strzelił? Rosjanom, Czechom, Estończykom, Czarnogórcom, Mołdawianom, RPA, Anglikom, Urugwajczykom, Irlandczykom. Są silni, ale są i słabi.

Stanowski podobnie pokombinował skupiając się na środku pola, wnioski trochę inne:
Cytat:
Od małego jak chciałem ocenić siłę drużyny, to patrzyłem, kto gra w środku pomocy. Bo wiadomo: pomoc wszystko nakręca, o ile z przodu nie gra jakiś napastnik z innej planety. Jeśli spojrzeć na reprezentację, to sprawy mają się tak:

- piłkarz 16. klubu z ligi francuskiej (blisko spadku)
- piłkarz z 9. klubu z ligi francuskiej
- piłkarz z drugiej ligi angielskiej
- piłkarz z drugiej ligi niemieckiej
- rezerwowy piłkarz 17. klubu ligi niemieckiej (spadek)

Plus młody talent, ale o tych talentach to ja już się niedawno rozpisywałem. Trudno się przestraszyć, co? To są często sympatyczni ludzie, ale problem polega na tym, że w skali Europy żaden z nich nie załapie się do pierwszej dwusetki najlepszych piłkarzy środka pola...

Cszysu - 2013-03-23, 16:52

Po pierwsze, ciekaw jestem, czy reprezentanci Beninu, Mołdawii, czy Gwatemali grają w lepszych klubach.
Po drugie, zespół Krychowiaka jest blisko spadku, ale on sam na ogół zbiera noty ponadprzeciętne w porównaniu do reszty zespołu - nie zdziwię się, że zmieni klub jeśli Reims spadnie na lepszy (jeśli nie spadnie, a zmieni, to też się nie zdziwię).
Po trzecie, o Borysiuku, Obraniaku i Polanskim nie wspominałem, bo wczoraj nie grali w pierwszym składzie.
Po czwarte, zgoda co do tego, że łatka polskiego talentu szczególnie nie nobilituje.

Cartmann - 2013-03-23, 23:03

A buki dały wczoraj niezłą promocję, płacąc za zwycięstwo Ukrainy aż 3.70, a za zwycięstwo polaków 2.20 :D

Pewnie długo takiej promocji nie będzie :(

Jerry P - 2013-03-24, 21:31




jaka kadra taki Cafe futbol :D

(odcinek 1)"witamy panstwa(...), nasz staly ekspert"

btw. ten maly to z wygladu jakis mlody Kowal

Nederlander - 2013-03-25, 15:48

Ziomki, o co chodzi z ta dupa Koseckiego bo wszedzie widze jakies przerobki tych zdjec i nie do konca rozumiem. Nie ogladalem meczu, czyzby nas tak Ukraincy zloili, ze az spodenki trzeba bylo sciagac?
Mroczny Rycerz - 2013-03-25, 16:36

Kosecki atakowany przez jednego z Ukraincow przewrocil sie i przypadkowo dupe pokazal. ot cala historia ;)
Nederlander - 2013-03-25, 17:17

Atakowany pokazal Ukraincowi dupe? Ciekawe zachowanie :niedowiarek: I jaka byla reakcja?
Boraś - 2013-03-25, 17:32


soppa - 2013-03-25, 21:29

Temat do zamkniecia
Mikal - 2013-04-03, 14:31

http://www.weszlo.com/new...dobry_Fornalik_–_smiechu_warte

bardzo ciekawy tekst o selekcjonerze moim zdaniem.

chaos - 2013-06-25, 15:02

W czasach posuchy niezmierne cieszy taki sukces:
http://www.sport.pl/pilka...opy_do_lat.html

mroo - 2013-10-15, 22:50


mroo - 2013-10-21, 11:22

i garsc statystyk

http://www.sport.pl/mundi...tml#BoxSportTxt

zyly - 2013-10-22, 16:42

Dziwna decyzja o zwolnieniu Michniewicza z Podbeskidzia. Przypadek? :gafa:
JeLeN - 2013-10-22, 16:49

Jeśli patrząc na nazwisko selekcjonera kadry. Tak - przypadek.
Mefju - 2013-10-22, 17:13

Przeciez jeszcze nie wybrano selekcjonera kadry :>
soppa - 2013-10-23, 12:53

zyly napisał/a:
Dziwna decyzja o zwolnieniu Michniewicza z Podbeskidzia. Przypadek? :gafa:


a ja myslalem, ze wyrzucili go za slabe wyniki :D

zyly - 2013-10-24, 12:02

Niby logiczne, Podbeskidzie zamyka tabele. Tylko ze strata jest mala, do konca sezonu bardzo daleko, a potencjal tej druzyny chyba kazdy zna. Myslisz ze Ojrzynski odmieni druzyne? Ja szczerze watpie. Zapominam czasem jeszcze, ze to polska pilka i zmienianie trenerow w trakcie sezonu, bez wzgledu na czas, jest norma..

A o Michniewiczu w kadrze napisalem bardziej dla zartu

soppa - 2013-10-24, 12:35

Mam nadzieje, ze nie odmieni :P Nie obrazajac sympatykow podbeskidzia, dla takich gownianych zespolow nie ma miejsca w ekstarklasie :)
Kendzior - 2014-01-31, 10:31

Cytat:
Na mocy podpisanej 30 stycznia 2014 roku umowy, serwis wymiany walut online Cinkciarz.pl uzyskał status Oficjalnego Sponsora Reprezentacji Polski w Piłce Nożnej. Tym samym Cinkciarz.pl będzie wspierał Reprezentację Polski do lipca 2018 roku m.in. w okresie eliminacji Euro 2016 i Mistrzostw Świata 2018.

http://www.przegladsporto...7667,1,291.html

:lol2: genialne !
jeszcze natasza powinna pierdolnąć węgorza przed każdym meczem i cebula przy orzełku i każda remiza w europie nasza!

Boberek - 2014-06-09, 20:44

Zwiastun kolejnego odcinka sport bez fikcji produckji canal plus . Premiera jutro


Pusiek - 2014-08-18, 13:21

Ja tez jestem zdania że długo takiego sukcesu w polskiej piłce nie będzie. Za bardzo odstajemy od topowych i tych średnio dobrych drużyn żeby liczyć na jakiś sukces.
Boraś - 2014-10-12, 17:55


wakabayashi - 2014-11-12, 13:38

Kamil Biliński, urodzony we Wrocławiu? W ubiegłym roku jeden z najlepszych strzelców ligi Litewskiej (21 goli; król strzelców miał 26), reprezentując mistrza kraju - Żalgiris.
Swoje pierwsze najlepsze lata spędził w Wiśle Płock(po jednym sezonie w II i I lidze), gdzie w ciągu dwóch sezonów zdobył 22 gole. Potem przeniósł się właśnie na Litwę, a aktualnie jest siódmym strzelcem ligi Rumuńskiej. Reprezentuje barwy Dinamo Bukaresztu, które zajmuje szóste miejsce. Ma niecałe 27 lat.

może tego chlopaka warto sprawdzic chociaz, o ile nasze orly wiedza w ogole o jego istnieniu

najt - 2014-11-12, 15:09

ta, i jeszcze tego klienta co w lidze luksemburgu hurtowo strzela bramki ;]

nie sądze by biliński był lepszy niż teo chociażby, nie mówiąc o lewandowskim czy miliku, a w u21 czekają parzyszek, przybyłko i stępiński.

imo nieco kiepski pomysł

wakabayashi - 2014-11-12, 18:01

no właśnie nie sądzisz. nie sądzisz bo na oczy nie widziałeś. co to za problem dać mu szansę, choćby 45 minut w jakimś meczu towarzyskim? kosztuje nas to coś?
ponadto nie wiem dlaczego wyskoczyłeś z luksemburgiem, skoro nie widzisz przeciwskazań do grania choćby zawodnikami legii, którzy grają w żałosnej lidze. skoro jodłowiec gra, to może faktycznie warto sięgnąć po kogoś z luksemburgu.

najt - 2014-11-13, 12:34

zgodnie z twoim tokiem rozumowania powinniśmy dawać szansę każdemu kolesiowi, który wybił się w byle ogórkowej lidze. kiedyś sosin strzelał mnóstwo w "wielkiej" lidze cypryjskiej, w kadrze grał dziadostwo jednak. przykłady można mnożyć, najświeższym celeban.

jodłowiec? w kadrze słabo. pokaż mi jednak alternatywę. takowa jest w przypadku śmiesznego bilińskiego, bo nie widzę powodu by testować gościa, który był królm strzelców beznadziejnej ligi litewskiej i teraz jest siódmym (!!!) strzelcem ligi rumuńskiej, w dodatku nie ma 19 lat by mógł w przyszlości zastąpić kogoś z wymienionych przeze mnie wyżej napastników.

waka, jakiś biliński kadry nie zbawi.

wakabayashi - 2014-11-13, 16:18

a kto tu mowi o jakims zastepowaniu. chcialbym zobaczyc jak sobie radzi na teraz. a niech wypadnie lewy i milik, to mozna zawsze miec w alternatywie jakiegos bilinskiego. ja mowie tylko o szansie, o niczym wiecej. nie kosztuje to zupelnie nic i nikogo, wiec o co to darcie kotów? zwlaszcza, ze mamy powolanego do kadry zawodnika z ligi rumunskiej, ktora stoi na wyzszym poziomie niz polska.
mvppawel - 2014-11-13, 22:42

To może jeszcze Mierzejewskiego byś widział w tym drimtimie?
Szczur - 2016-06-07, 14:22


chaos - 2016-07-01, 14:18

Nadszedł moment, kiedy użytkownik tego forum wkleja takiego gifa nie w temacie meczowym, a właśnie tutaj:



Poezja.

fifi_fcb - 2018-04-02, 21:04

Jak zapatrujecie sie na nowe koszulki reprezentacji? Mi się ten klasyczny wzór bardzo podoba. Można już jest dostać od 299zł, np na fanzone.pl. Ktoś z forum już zakupił? Jak prezentuje się na żywo?
tetteya - 2018-04-26, 15:49

Super są te koszulki, bardzo dobra jakość
ghedyra - 2018-06-07, 00:04

A co myślicie o skladzie Polaków na mundial? Jaka formacja byscie grali? mnei te 3-4-3 nie przekonuje.
mroo - 2018-06-07, 10:57

tylko 5-4-8
luisS - 2018-06-22, 11:18

Tak w ogóle to ja nie wiem co to miało być w tym pierwszym meczu, raczej nie byli przestraszeni czy zestresowani bo czemu mieliby być. Zblazowani, zbyt pewni siebie, leniwi? Masakra ale oby to był kubeł zimnej wody dla nich bo wiem, że potrafią lepiej. Do boju!
bednarz - 2018-07-03, 16:23

Było jak zwykle - mecz o honor. "Polacy nic się nie stało" Trochę się jednak stało, bo przegrać walcząc można. Ale mecze naszej drużyny były mniej niż przeciętne.
afektowany - 2018-07-05, 11:49

Kogo widzicie jako przyszłego selekcjonera?
mroo - 2018-07-05, 12:21

Franciszka Smudę
marekpol - 2018-07-08, 23:57

Franciszka ? nie wydaje mi się.
szymwisn8 - 2018-07-11, 13:22

Też mi się wydaje, że nie. Podobno jest wiele opcji, niedługo się przekonamy ;)
gelex - 2018-07-11, 20:04

Tylko Paweł Janas :rayo:
dziki - 2018-07-11, 21:12

A może jednak Franciszka Smudę?
mroo - 2018-07-12, 01:05

panowie, nowe nadchodzi - tak powinniśmy pisać #teamfranciszek
jaworznicki - 2018-07-12, 10:18

Olkowicz z przeglądu podaje że polskim kandydatem na trenera jest Jerzy Brzęczek.

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group