Cules.pl - FC Barcelona Forum
Forum polskich Cules

Ex-Barcelonistas - Xavi

Nederlander - 2006-02-09, 23:34
Temat postu: Xavi
Nie trzeba wymieniac jego zalet bo wszyscy je znamy i nikomu nie chcialoby sie czytac tak dlugiego posta. Xavi jest poprostu mozgiem naszej druzyny i kiedy doznal pechowej i groznej kontuzji, jakosc gry naszej druzyny zaczela sie pogarszac.

Zadam proste pytanie w ankiecie, zapewne wiekszosc z Was zgodzi sie ze mna, ze bez Xaviego ta druzyna nie gra na najwyzszym poziomie - brakuje spokoju w srodku pola, jest wiecej strat, nie gnieciemy juz tak rywali jak wczesniej. Moim zdaniem Xavi jest dla Barçy niezbedny. Skoro wroci do gry dopiero w maju, kiedy liga bedzie juz wygrana, niech chociaz pojedzie na mundial - zycze mu tego z calego serca.

http://www.sport.es/defau...idseccio_PK=803

Gieneq - 2006-02-10, 00:08

Zważywszy na to, że w kontekscie meczu z chelsea to własnie spokój gry w środku pola będzie kluczem do uzyskania przewagi na boisku. Deco bez Xaviego u boku też nie poczyna sobie tak samo świetnie jak wcześniej. Miejmy nadzieje, że Van Bommel wróci do wczesniejszej dyspozycji bo jego budowa przyda sie przy walce o górne piłki z Terrym i drwalem Drogbą.
Pred - 2006-02-10, 01:02

Xavi przede wszystkim doskonale przetrzymywal pilke, sprawial ze druzyna grala plynniej - teraz tego nie ma, jest jeszcze wiecej prostych strat, wszystko takie szarpane na wariata, ja juz bardzo tesknie za tymi koleczkami Xaviego :/
Siner - 2006-02-10, 01:04

Jak był Xavi,to prawie każda piłka po odzyskaniu szła do niego.On w zależności od sytuacji,albo spokojnie,albo szybciej obsługiwał partnerów.Teraz po odzyskaniu często zaraz tracimy.
globi - 2006-02-10, 09:57

Xavi ?? normalnie kozak, az dziw ze nie jest doceniany przez zadne tam organizacje typu France Football itp
Miskiewicz - 2006-02-10, 14:53

Kiedy juz Henry trafi do FCB, a Hernandez sie wykuruje to nie widze rownorzednych przeciwnikow :]

Wg mnie, najbardziej obok Deco niedoceniany pilkarz Barcelony. Odwala znaczna czesc czarnej roboty,a jego koleczka i prawie 100 % celnosci podan sa juz znakiem firmowym.

Bardzo licze na to ze na mundial pojedzie i poprowadzi Hiszpanie do 3 miejsca.

Wit Ż. - 2006-02-10, 15:29

Ehhh... Xavi...
To ze go brakuje widac golym okiem. Para Xavi - Deco jest idealna, wzajemnie sie uzupelanijaca para wilekich pomocnikow. A ze nie sa doceniani, coz taka jest juz rola tych co odwalaja czarna robote w srodku pola. Gdy brakuje jednego z nich gra nie wyglada juz tak idealnie.
Wlasnie dla mnie Xavi jest tym, ktorego najbardziej cenie i lubie w obecnej ekipie. Nie bez przyczyny mam jego koszulke ;) I obiecalem sobie ze bede w niej na kazdym meczu dopuki Xavi nie wroci na boisko...
Mam cicha nadzieje ze ten piekny moment nastapi z Espanolem... chocby na kilka minut...

Nederlander - 2006-02-10, 18:52

Tak, to byloby piekne Urgi :) Choc ja mam nadzieje, ze jednak rehabilitacja potrwa krocej i juz w kwietniu Xavi bedzie na lawce rezerwowych.
Siner - 2006-02-10, 18:54

Optymiści z Was wielcy :] Ja również byłby bardzo zadowolony,jakby Xavi wrócił już w kwietniu,ale jego zdrowie to podstawa i potrzeba jeszcze trochę cierpliwości :]

Ach jak mi brakuje tych kółeczek :P

fanxtar - 2006-02-10, 21:04

Nie wiem gdzie Xavi zdobył swoje kosmiczne umiejętności ale pozwolę sobie stwierdzić, że już teraz jest tak wyśmienitym piłkarzem, jakim swego czasu był nasz kochany Pepe.

Kiedyś jakiś mądry człowiek powiedział o Creusie, że ma najcudowniejsze prostopadłe podania na świecie. Trudno się z owym myślicielem nie zgodzić... Poniżej zamieszczam link do bramki, którą magicznym passem wypracował właśnie Xavi. To podanie wręcz mnie urzekło (na tym filmiku wygląda trochę dziwnie ale jest to spowodowane słabą jakością; w rzeczywistości było kapitalne). Jest to oczywiście bramka Savioli z Interem:

http://rapidshare.de/file...ola_7_.avi.html

RaVeN - 2006-02-11, 07:36

Uwielbiam Xaviego. Jako piłkarza, a przede wszystkim człowieka. Oglądałem kiedyś świetny program o nim i jego rodzinie. Bardzo sympatyczny chłopak :)

Dlatego informacja o jego kontuzji spadła na mnie 2 grudnia zeszłego roku, jak grom z jasnego nieba :/ Podobnie jak Urgi żywię wielką nadzieję, że będziemy mieli szansę podziwiać go w maju, chociaż nie wydaje się to zbyt prawdopodobne...

Brak Xaviera ma przeogromny wpływ na naszą grę, i to widać chyba w każdym meczu. Deco dwoi się i troi, ale nie jest w stanie grać za dwóch. Brakuje tego mózgu, wodza i widać sporą dziurę.

Mam nadzieję, że to ostatnia poważna kontuzja w karierze Xaviego. Na szczęście jest jeszcze stosunkowo młody i będzie cieszył nasze oczy swoją grą przez wiele lat.

Tak w ogóle to chyba mój ulubiony jugador FCB. O długość włosa Puyola, przed Tarzanem i o długość gumy riglejs spermint przed VV xD

kudlaty - 2006-02-16, 20:39

W czkeającym nas za dni już tylko kilka meczu z Chelsea należy liczyć że nasz 24 zagra dobrze jak nigdy od początku albo da świetną zmianę Van Bommelovi bo MvB ostatnio mi nie imponuję. ( no może poza jego ambitną walką jak z Valencia główką sobie pomagal leżąc wstał i dośrodkował) prawda jest taka że Xavi to geniusz i tak jak nie bedzie drugiego tak dobrego jak pele ani Diego tak Xavi bedzię jedyny....
danji - 2006-02-16, 20:50

Iniesta wejdzie z ławki zmieniając Messiego, od początku zagra Motta (oby)
a co do akcji van Bommela to miała ona miejsce w spotkaniu z Atletico.

Wit Ż. - 2006-02-19, 20:58

http://www.elmundodeporti...A212683166.html

"Xavi progresa sin parar y todo apunta a que se reincorporará a la disciplina blaugrana a mediados de abril y que volverá a los campos en mayo siempre que Frank Rijkaard lo estime oportuno.

Jest dobrze ;)

Siner - 2006-02-19, 21:09

Moi drodzy,miejcie na uwadze np moją ułomność (brak znajomości tego pięknego języka-ale od września się zaczynam uczyć :] ) i tłumaczcie takie teksty :]
formel - 2006-02-19, 21:26

Słówko 'abril' kojarzę z 'april' czyli kwiecień. Z tego wnioskuję, że Xavi wraca w kwietniu. Mam rację? ;-)
Wit Ż. - 2006-02-19, 22:16

dokladnie tak
pelny powrot do zdorwia przewiduje sie na polowe kwietnia
a powrot na boisko na poczatek maja ;)
zobaczymy jak bedzie, ale jestem coraz wiekszym optimista ;]
ogolnie pisza tam jeszcze ze Xavi zaczal juz biegac po polach golfowych Terrassy :P

Miskiewicz - 2006-03-11, 18:03

Podbijam temat, bo wczoraj Xavi stwierdzil, iz w kwietniu wraca na boisko.

Czy myslicie, ze tak szybki powrot jest mozliwy? Jaka forme bedzie prezentowal Katalonyczk? No i czy w ogole jest teraz potrzebny?

Osobiscie uwazam, ze powrot mistera kółeczko jest bardzo dobra wiadomoscia. Jest to pilkarz genialny i mimo, ze teraz zespol funkcjonuje bardzo dobrze to uwazam ze Hernandez moze wniesc tylko wiele dobrego.

kuryl - 2006-03-11, 18:21

jesli bedzie w pełni zdrowy i bedzie mogl spokojnie trenowac i grac, to taka infromacja tylko cieszy. o forme sie nie martwie - znow bedzie dzielil i rzadzil :]
Nederlander - 2006-03-11, 20:53

A ja z kolei obawiam sie nieco o jego forme. Xavi jeszcze nigdy nie doznal tak groznej kontuzji i nie mial tak dlugiej przerwy w grze. Zajelo mu kilka sezonow dojscie do takiej dyspozycji jaka prezentowal przed urazem, wiec nie wiem czy po kontuzji tez nie bedzie dlugo lapal formy. Oby moje obawy okazaly sie niesluszne, chcialbym zeby juz w maju Xavi strzelil piekna bramke Espanyolowi, a potem pojechal na Mundial :-)
mikaelus - 2006-03-11, 21:06

Wróci już po meczu z mierdą, kiedy mistrzostwo będzie pewne (choć już jest) i spokojnie będzie mógł w kilku spotkaniach popracować nad powrotem do formy.
Siner - 2006-03-11, 21:40

Bardzo dobra wiadomość :]
Jeśli będzie możliwy jego powrót,niech wraca jak najszybciej.Tylko niech wróci dopiero wtedy ,gdy uraz będzie już całkowicie zaleczony,żeby potem nie było dalszych problemów,bo wiemy,jak można sobie zwalić karierę za szybkim powrotem :maruda:

CnK - 2006-03-11, 21:46

sam xavi powiedział żeby po powrocie nie spodziewać się po nim cudów, nad formą będzie musiał popracować to oczywiste...:)
Negro - 2006-03-21, 13:18

Mi jugador favorito zajął sie kolarstwem.....podwodnym :]


kudlaty - 2006-03-21, 17:31

Chyba się strasznie spasł przez te pół roku ;p
Siner - 2006-03-22, 00:53

Ale ma fajny czepek :P
Miskiewicz - 2006-03-24, 14:04

Na sporcie pisza, ze pod koniec kwietnia Xavi bedzie gotowy do gry na 100%.

Czyli zalapie sie na fieste i final lm.

bardzo dobra wiadomosc, mam nadzieje ze powrot do formy sprzed kontuzji nie bedzie problemem.

RaVeN - 2006-03-24, 15:17

Mam nadzieję, że polskim Cules dane będzie dołącyć się do burzy braw, jakie publika zafunduje Xavierowi, kiedy ten będzie wybiegał na płytę boiska w ostatnim meczu ligowym sezonu 05/06, który będzie rozgrywany na w BCN.
CnK - 2006-03-30, 17:01

jest szana na występ w meczu z cadiz, jak napisał Miśkiewicz pod koniec kwietnia... :jupi:
Dodo - 2006-03-30, 19:41

a w rzeczywistosci zagra pewnie w polowie maja
Romek - 2006-03-30, 20:21

Dokladnie 17 maja :)
Nederlander - 2006-04-25, 14:27

Dobra wiadomosc dla wszystkich cules - Xavi juz normalnie trenuje i moze byc powolywany na mecze:

http://www.elmundodeporti...A217853025.html

Podczas treningowej gierki nasz rozgrywajacy juz zaliczyl asyste przy bramce Ezquerro :)

kudlaty - 2006-04-25, 14:58

To może znajdzie się w kadrze na MILAN?
Kendzior - 2006-04-25, 18:54

wątpie ale z Cadiz powinien już pare minut zaliczyć
Voyteck - 2006-04-25, 22:56

Nie mogę się doczekać tej reakcji kibiców, kiedy Xavi wejdzie na boisko.

Myślę, że nastąpi to właśnie podczas spotkania z Cadiz.

Według głosowania na naszym forumi Xavi jest ulubieńcem kibiców. Myślę, że na Camp Nou panują podobne opinie. To powinno być piękne przywitanie.

Miskiewicz - 2006-04-26, 16:41

Mysle ze przebije nawet powitanie Motty rok temu, bo ludzie chyba juz sie przyzwyczaili do kontuzji Thiago :P

Niemniej jednak sadze ze Xavi dostanie swoje 5 minut wlasnie z Kadyksem.

Siner - 2006-04-26, 17:33

Nareszcie mój ulubiony gracz wraca. Muszę obejrzeć mecz z Kadyksem i czekać nie na gole,nie na akcje Ronniego tylko na wejście Xaviego.Coś czuję,że ławka rezerwowych będzie bardzo często pokazywana przez realizatora jeśli Xavi na niej zasiądzie.
Ale ja bym chciał być na takim meczu :) . Postaram się,żeby całe osiedle się dowiedziało ,że Xavi wraca w momencie jego wejścia na boisko :P

Mop - 2006-04-28, 12:14

Xavi jest w MTV :P http://comps.mtv.pl/goal/
Voyteck - 2006-05-23, 14:49

Będzie kontrowersyjnie, więc od razu zaznaczam, że Xavi to mój ulubiony zawodnik i bardzo cenię jego umiejętności...

Zastanawiacie się czasem, czy zdobylibyśmy Champions' League, gdyby Xavi nie wypadł ze składu?

Barca4ever - 2006-05-23, 15:14

Gdyby nie wypadl zrobilibysmy to w jeszcze lepszym stylu niz mialo to miejsce ;)
kuryl - 2006-05-23, 15:29

Gdyby nie wypadł zdobylibyśmy ją miesiąc wcześniej :]

Takie gdybanie do niczego nie prowadzi. zdobyliśmy LM, więc nie ma o czym mówim IMHO. gdybyśmy przykładowo odpadli w 1/4 - 1/2 to wtedy możnaby podyskutować czy to ze względu na brak naszego geniusza

Voyteck - 2006-05-23, 16:54

Nie wiem jak zdobylibyśmy Champions' miesiąc wcześniej... :P

Chodziło mi o to, że właśnie brak Xaviego sprawił, że zamiast odpaść z polotem, wygraliśmy w mniej pięknym stylu.

kuryl - 2006-05-23, 21:17

Voyteck napisał/a:
Nie wiem jak zdobylibyśmy Champions' miesiąc wcześniej... :P


to taki żarcik był... :maruda:

CnK - 2006-05-23, 22:25

jakaś prawda może w tym być, gdyby nie kontuzja xaviego, w dwumeczu z chelsea raczej nie ujrzelibyśmy thiago motty, który spisał się świetnie, ale zostawmy gdybanie, równie dobrze moglibyśmy wygrać w jeszcze lepszym stylu... :hmmm:
Voyteck - 2006-05-23, 22:46

kuryl napisał/a:
Voyteck napisał/a:
Nie wiem jak zdobylibyśmy Champions' miesiąc wcześniej... :P


to taki żarcik był... :maruda:


Spoko, myślałem, że źle mnie zrozumiałeś, a to ja nie zajarzyłem :]

baixinho - 2006-06-29, 07:53

cos dla fanow xaviego ;)

http://www.youtube.com/wa...ted&search=xavi

imerr - 2008-06-30, 12:21

Po 2 latach czas odświeżyć temat o naszym archaicznym klepaczu :D

Xavi najlepszym piłkarzem ME 2008 wg UEFA :*

kuryl - 2008-06-30, 12:28

w sumie jedynym konkurentem dla Xaviego był Senna. no ale Xavi bramka w półfinale, piękne podanie do Torresa w finale i pewnie to zadecydowało.

fajne wyróżnienie, choć jak wiadomo fachowcy z UEFA często lubią się mylić przy tego typu rankingach

waldos - 2008-06-30, 12:44

szczęśliwie tym razem zupełnie się nie pomylili :D
Pred - 2008-06-30, 12:52

Pomylili, w koncu pilkarzem turnieju zostal archaiczny pilkarz, ktory nie potrafi prostopadlej pilki zagrac :]
fanxtar - 2008-06-30, 14:17

Nie ma się co podniecać, bo i tak się nie liczy.

jezzo > fachowcy UEFA

mikaelus - 2008-06-30, 14:36

Z tymi fachowcami to bym nie przesadzal Wybrany zostal pilkarz, ktory najlepiej sie pokazal. Na szczescie przy okazji gral tez bardzo dobrze, wiec decyzja nie moze budzic wielkich kontrowersji. W przeciwienstwie do takich kwiatkow jak nagrody FIFA dla Cannavaro czy Zidana w 2003.
Mentor - 2008-06-30, 16:32

mikaelus napisał/a:
Z tymi fachowcami to bym nie przesadzal Wybrany zostal pilkarz, ktory najlepiej sie pokazal.

Czy przypadkiem nie o to właśnie chodzi, aby nagrodę dla najlepszego piłkarza imprezy dostawał piłkarz, który najlepiej się na imprezie pokazał? :)

Fydlej - 2008-11-14, 09:36

Xavi przez te cztery ostatnie lata miał po prostu kompleks Deco. :]
waldos - 2008-11-14, 10:08

tak,bo nie zmieniał tylu partnerek,pewnie właśnie dlatego ;)
Nederlander - 2008-12-03, 13:10

Xavi 2014 :brawo: :brawo: :brawo: :brawo:

I wywiad Xaviego w programie "Els millors anys de la nostra vida":

http://www.sport.es/defau...idseccio_PK=803

http://www.fcbarca.com/in...=kom&news=24746

Dodatkowo w Sporcie mozemy przeczytac, ze Xavi byl bliski podpisania kontraktu z Milanem po wygraniu Mundialu U-21 ;) A teraz prawdopodobnie zakonczy kariere w Barcelonie :)

Tutaj mozecie posluchac wywiadu, jesli rozumiecie katalonski:

http://www.catradio.cat/p...grama&idint=691

Kliknijcie w link z ta data:

Els millors anys de la nostra vida
02/12/2008

EDIT:
Jak van Gaal sie meczy z tym hiszpanskim :lol2:

Mentor - 2009-02-03, 17:24

http://www.fcbarca.com/in...=kom&news=25527

Cytat:
Xavi: Grając jak Real, zdobylibyśmy więcej

Piłkarzem, który jak nikt inny reprezentuje na boisku filozofię wpajaną graczom FC Barcelony przez Pepa Guardiolę, jest Xavi Hernandez. Wychowanek Barcelony opowiedział dziennikarzom o swojej roli na boisku i o pasji, którą zaraził go nowy trener. Podsumował Guardiolę następująco: "Nasiąkamy jego myślami jak gąbki. Przekazuje nam bardzo dużo informacji, jest entuzjastą tego, co robi. Kiedy ty myślisz, ze coś jest czarne, a on uważa, że jest to białe, on przekona Cię, że to coś rzeczywiście jest białe. Jest bardzo inteligentnym człowiekiem, ma swoje sekretne metody - jak przekonać innych do swoich racji, jak motywować zawodników, jak traktować gwiazdy zespołu". "Mózg" Barcelony nie kryje swojego podziwu dla Pepa Guardioli.

Całkowita zgoda w szatni

"Pep mnie fascynuje, jest dla mnie punktem odniesienia we wszystkim, co robię. Zawsze mówi ‘jeśli myślisz, jak zrobić coś dla dobra klubu, nigdy się nie pomylisz' - i ma rację. Jest bardzo skrupulatny, to perfekcjonista - i zna się na futbolu jak nikt inny. Zwróci uwagę na kilka szczegółów, powie kilka słów na temat twojej gry - i już wiesz, co masz robić, a on nie musi zwracać ci uwagi przez cały tydzień". Dodał, że dzięki niemu drużyna odzyskała w pełni wiarę we własne możliwości.

"Spójrzmy na te wszystkie spotkania, w których musieliśmy odrabiać straty. Na przykład w Santander - w ubiegłym roku zapewne zakończyłoby się porażką. Ale teraz, w drużynie panuje atmosfera profesjonalizmu i poczucia obowiązku". Xavi pochwalił również inne ważne aspekty, które rozwinął w Barcelonie Guardiola - "gra bez piłki i dobre rozpracowywanie rywali przed meczem - to bardzo ważne bo nigdy nie wiadomo, czym inni mogą Cię zaskoczyć. Musisz być przygotowany na wszystko przez cały mecz". Nie zapomniał też o detalach, których nie można rozrysować na tablicy taktyk: "Nasi fizjoterapeuci pracują najlepiej jak mogą. Chronią nas przed kontuzjami i bardzo dbają o to, żebyśmy się zdrowo odżywali".

Aragones pokazał światu to, co najlepsze w Xavim

W nieuchronnym porównaniu Guardioli z poprzednim trenerem, Frankiem Rijkaardem, Xavi stwierdził, ze obaj szkoleniowcy dysponują dużymi pokładami "inteligencji emocjonalnej". Przyznał jednak, ze w ostatnich dwóch latach Holendra za sterami Barcelony, "atmosfera mocno się rozluźniła, po zdobyciu kilku trofeów".

Luis Aragones, selekcjoner reprezentacji Hiszpanii, wiedział jak wydobyć z Xaviego cały potencjał, który w nim drzemie. Hiszpanie zdobyli Mistrzostwo Europy 2008, a pomocnik Barcelony został uznany MVP turnieju. Między innymi za to, że "wierzył w nas nawet wtedy, kiedy wszyscy inni przestawali już wierzyć. Wszyscy mówili, że nam się nie uda - a trener był ponad tymi krytykami, w pełni nam ufał i wiedział, że go nie zawiedziemy. Ludzie nie znają go dobrze, ale musicie wiedzieć, że to jest ojciec chrzestny naszego futbolu i bardzo mało ludzi zna się na tym bardziej, niż on", wyjaśnił Xavi.

Pochwały pod adresem Messiego, Eto'o i Alvesa

Oprócz trenerów, Xavi chciał pochwalić zaangażowanie swoich kolegów z drużyny. Leo Messiego uznał za absolutną gwiazdę ataku, "najlepszego piłkarza na świecie, który zawsze wyróżnia się swoją grą. Kto tego nie widzi, jest ślepy albo nie zna się na futbolu". Eto'o jest według niego "najlepszym snajperem świata, z wiecznie niezaspokojonym głodem zdobywania bramek". Dani Alves to "zwierzę, uosobienie temperamentu. Nie jest obrońcą, to praktycznie pomocnik, dopiero wychodząc do przodu może rozwinąć skrzydła. Wspaniale wspomagają się z Messim, miło jest patrzeć jak ci dwaj grają ze sobą".

"Grając jak Real, zdobylibyśmy więcej"

Xavi mówi o Realu Madryt ze szczerością typową dla kibica, ale również z wielką dozą szacunku, jak przystało na profesjonalistę. "Nie wiem co takiego ma w sobie ten klub, co ma ten herb, że grając tak brzydko, zawsze wygrywają. Cel Barcelony jest całkiem inny - wygrywać przez wspaniałą grę. Tak powinno się wygrywać. Sądzę jednak, że prezentując inną filozofię, zdobylibyśmy więcej Pucharów Europy. Ale to właśnie jest różnica między naszymi klubami... z tym że ludzie na Camp Nou nie potrafią tego zrozumieć".


Poniżenie z Bernabeu wciąż żywe

Xavi wspomniał też bolesne doświadczenie z Madrytu z ostatniego sezonu: "Wstydem nie był przymus oklaskiwania Realu - Mistrza Hiszpanii, ale porażka 1:4, ponieważ szpaler to po prostu pokazanie szacunku dla mistrzów". Jako prawdziwy Barcelonista, Xavi zdenerwował się po pytaniu o możliwy powrót kryzysu formy w drużynie: "Dlaczego wracamy do spraw, które są już przeszłością? Nie sądzę, że powinniśmy rozmawiać o jakimkolwiek kryzysie, kiedy drużyna radzi sobie wspaniale i wygrywa mecz za meczem", zakończył.


Xavi \o/ :zolwik2:

waldos - 2009-02-03, 19:02

xavi od dawna imponuje...szczerością w wywiadach i zwykle mówi bardzo ciekawie,nie inaczej jest i tym razem.
powiedział kilka ciekawych rzeczy,zwłaszcza odnoszących się do Guardioli a także poprzedniego sezonu.

chyba jednak myli się co do publiczności na CN bo i mnie dziwi jak można wygrywać w takim stylu jak real (i to uważam za trudniejsze w sumie ;P ) ale jednak uważam że łatwiej wygrywać w Barcelońskim stylu,czyli grając pięknie i dominując nad rywalem.

rahH - 2009-02-03, 19:43

Trudniejsze jest podanie do arjena? trudniejsza kopanina, i wturlanie piłki byle jak aby przekroczyła linie bramkową?

u nas praktycznie wszyscy muszą być w wysokiej dyspozycji całkowicie skupieni aby gra była piękna i skuteczna... Grajac tak wysoko jak my wystarczy jedna kontra, glupi wolny, maly blad i tracimy bramke

Roodeck - 2009-02-03, 19:50

Jak wszyscy są w formie i nie ma kontuzji to wiadomo że łatwo jest wygrywać i grać pięknie jednocześnie.
Ale Barca próbuje grać w swoim stylu nawet jak jest słabsza forma, braki w składzie i różne problemy. A w takim przypadku ślizganie się od meczu do meczu jak to robi teraz Real jest łatwiejsze.

waldos - 2009-02-03, 20:04

ależ panowie Wy gracie w piłkę czasami ?

jak się jest słabszym wydolnościowo,słabszym technicznie,nie jest się zgranym by grać jak Barcelona to zawsze jest trudniej,zwłaszcza przeciw takiej Barcelonie gdzie jeden błąd powoduje stratę gola,gdzie każdy gracz może wykiwać rywala i stworzyć przewagę.
by się skutecznie przeciw technikom bronić też trzeba być w dobrej dyspozycji fizycznej,zresztą dziś bez dobrej dyspozycji fizycznej niczego nie da się zrobić,najwyżej ograć szombierki bytom a nie kogoś na poziomie LM

czy myślicie że ramos,mourinho albo inny benitez nie wymagają maksymalnej koncentracji od swoich graczy ?
a kontry,głupie błędy i wolne zdarzają się też tym co "murują"

mroo - 2009-05-14, 00:52

jesli xavi ma strzelac co final, to moze pudlowac reszte sezonu :D :D
imerr - 2009-05-31, 10:52

Nasz archaiczny klepacz zaliczył w tym sezonie 33 asysty (liczone jako prawdziwe asysty, a nie tylko bramki strzelone bez przyjęcia) - 25 w lidze, 7 w LM i 1 w pucharze. Do tego dorzucił też 10 goli (6+3+1).

Człowiek, który nie tylko w tym sezonie zaliczył masę podań otwierających drogę do bramki (wiele z nich genialnych), ale reguluje rytm, nie wykonuje zbędnych ruchów, jest wszędzie, jak zwykle wymienia setki podań z niewiarygodną celnością. Sam przyznaje, że EURO dodało mu pewności siebie, a mnie cieszy, że po tylu latach Xavi jest należycie doceniany na świecie. Wielki, niepowtarzalny gracz, wzór dla wszystkich, jeden z moich ulubieńców.

Gdy brakuje różnych zawodników, machina Pepa funkcjonuje, ale moim zdaniem najgorzej to wygląda gdy nie ma Xaviego.

Ostatnie 10 lat wyglądałoby inaczej gdyby Xavi dołączył do Milanu.


Pred - 2009-05-31, 11:48

Zawsze myslalem, ze prawdziwa asysta jest wtedy gdy wystarczy dolozyc noge, glowe lub reke aby padl gol. Wg tej definicji Xavi ma 16 asyst w lidze - skad wziales to 25 ?
imerr - 2009-05-31, 11:50

Z fcbtransfers, gdzie asysty są liczone i publikowane po każdym meczu. Dla mnie stworzenie sytuacji sam na sam, gdy trzeba opanować piłkę i pokonać bramkarza to asysta.
Haraszo - 2009-05-31, 12:06

To podanie kluczowe, a nie asysta. Asysta wygląda dokładnie tak jak napisał Pred. Podobne kryteria przyjęliśmy w poprzednim sezonie, gdzie wraz z Rivalem i Baixem liczyliśmy statystyki. Szkoda, że tak krótko.
Kot - 2009-05-31, 12:16

Najlepszy na boisku w finale Pucharu Krola, najlepszy w "pol tuzina do dwoch", jeden z najlepszych w finale Ligi Mistrzow. Fantastyczny maj, fantastyczny sezon, mnostwo genialnych podan i asyst. Pilkarz unikatowy i niepowtarzalny. Trzeba dziekowac bogu/szczesciu/opatrznosci (jak kto woli) , ze gra u nas a nie w Milanie czy jakiejs tam Chelsea.
Mefju - 2009-05-31, 12:25

Kot napisał/a:
jeden z najlepszych w finale Ligi Mistrzow

Ba! Nawet dostał nagrodę dla najlepszego gracza finału !! ;)

imerr - 2009-05-31, 12:25

Haraszo napisał/a:
To podanie kluczowe, a nie asysta.

Dla mnie podanie kluczowe to podanie, po którym mógłby paść gol - strzal byl niecelny albo cos podobnego.

Kot - 2009-05-31, 12:28

Mefju napisał/a:
Kot napisał/a:
jeden z najlepszych w finale Ligi Mistrzow

Ba! Nawet dostał nagrodę dla najlepszego gracza finału !! ;)


Kierowalem sie swoimi opiniami a nie jakis tam znaffcow :P

CnK - 2009-05-31, 12:33

Nie wyobrażam sobie obecnej Barcy bez Xaviego. Absolutny bohater całego sezonu, już jest doceniany przez wszystkich...
Aż trudno uwierzyć, że w 2006 roku poradziliśmy sobie bez niego.

Haraszo - 2009-05-31, 12:36

Dla mnie podanie kluczowe, to podanie otwierające drogę do bramki, dające szansę na zdobycie gola, ale nie będące asystą w dosłownym tego słowa znaczeniu. Nie ważne czy po tym padnie bramka czy nie.

Np. jeśli Xavi zagra genialną prostopadła piłkę do Messiego ten minie zwodem ostatniego obrońcę przebiegnie 15 metrów i strzeli obok bramkarza, to Xavi ma asystę? Czy podanie kluczowe?

Zaliczyłbyś asystę Andrzejowi w finale?

imerr - 2009-05-31, 13:38

Haraszo napisał/a:

Np. jeśli Xavi zagra genialną prostopadła piłkę do Messiego ten minie zwodem ostatniego obrońcę przebiegnie 15 metrów i strzeli obok bramkarza, to Xavi ma asystę? Czy podanie kluczowe?

Dla mnie to jest asysta, ale na pewno są róźne opinie skoro dla niektórych gdy ktoś dostanie piłkę przed pustą bramką i wkula ją do bramki na 2 kontakty, to nikomu nie zaliczają asysty. Czy asystą jest wyłożenie piłki do strzału na 40 metrze? Można snuć różne rozważania.

Oficjalna podaje 2 rodzaje czegoś co nazywa "assists" - Xavi ma we wszystkich rozgrywkach 23 i blisko 140. Po hiszpańsku asistencias i asistencias con gol.

baixinho - 2009-05-31, 13:53

te 140 to chyba ilosc asyst (bramek) gdy zawodnik przebywal na boisku
imerr - 2009-05-31, 14:58

Chyba nie, bo Abidal ma 11, a Pique 5.
Haraszo - 2009-06-04, 09:00

2-6 napisał/a:
Dla mnie to jest asysta, ale na pewno są róźne opinie skoro dla niektórych gdy ktoś dostanie piłkę przed pustą bramką i wkula ją do bramki na 2 kontakty, to nikomu nie zaliczają asysty. Czy asystą jest wyłożenie piłki do strzału na 40 metrze? Można snuć różne rozważania.


Dlatego wszystko jest kwestią przyjętych reguł i interpretacji :]

Roodeck - 2009-06-04, 11:31

Jak dla mnie asystą powinno być każde podanie po którym piłkarz strzela gola. I nie ważne czy to patelnia na pustą czy podanie a potem 40 metrowy strzał lub rajd. Tylko w takim przypadku da się w miarę obiektywnie policzyć asysty. Bo każde ograniczenia prowadzą do absurdów np.
-podanie i strzał z pierwszej piłki - asystą nie jest wturlanie do pustej bramki na dwa kontakty a jest nią podanie po którym był strzał z pierwszej piłki z 40 metrów,
-od podania do strzału może minąć x sekund - problemy jw.

Dlatego wolę statystyki z espn.com czy transfermarkt.de - tam Xavi ma 30 asyst (22 w PD, 7 w LM i 1 w CdR).

Nederlander - 2009-07-29, 19:18

Jak dobrze, ze istnieje youtube ;) Mam kolejne swietne filmiki, tym razem o naszym rozgrywajacym z Terrassy :)

Swietna kompilacja zagran z tego sezonu w FCB i reprezentacji:


Xavi Hernandez, the private side - krotki program o zyciu prywatnym Xaviego:


Mam nadzieje, ze w kolejce jest juz nastepca Xaviego, pilkarz o podobnych mozliwosciach. Moze Thiago Alcantara? Bo ja nie wyobrazam sobie Barcelony bez tego goscia!

waldos - 2009-07-30, 09:43

a może cesc fabregas a dopiero potem kolejny wychowanek la masi ?
Mefju - 2009-08-16, 13:14



zmiana warty :]

waldos - 2009-08-16, 13:44

te koszulki były takie piękne !
JeLeN - 2009-08-16, 13:46

te były piękne ale dla mnie najlepsze domówki z 1999 ;)
JeLeN - 2009-12-16, 17:55

mam wrażenie czy Xavi jest troszke bez formy czy już wszystkie inne zespoły poprostu go kryją ... Dawno nie zagrał kluczowej prostopadłej piły i nie gra tak swobodnie jak sezon temu mimo to i tak pozostaje geniuszem.
trampki - 2010-03-19, 17:06

Ogarnia ktoś kiedy ostatni raz wyżelowany kurdupel strzelił gola z wolniaka? Bo w tym sezonie to chyba nawet steryd co gada jak bydło strzelił więcej od niego ze stałych fragmentów gry
warszkowianin - 2010-03-19, 19:34

To bylo chyba z Malaga spotkanie na wodzie. Fajny meczyk wtedy zreszta byl i Xavi w roli glownej
kieła - 2010-03-19, 19:46

Final CDR
visca - 2010-03-19, 19:46

przecież strzelił potem w finale CdR
Dodo - 2010-05-20, 13:51

http://www.footylounge.co..._107b59fd6.html
Mentor - 2010-05-20, 14:11

Hokus Pokus Creus :konik:
ladyoviedo - 2010-06-03, 18:26

Dość świeży wywiad z Xavim dla gazety




http://xlsemanal.finanzas...id_edicion=5247

Cytat:
Xavi Hernández
I am… I’m not one with a lot of jokes, but I do joke around with my teammates. I love the camaraderie in the locker room.
Iker is… rational, but when he loses it, watch out! I tease him because he appears on all the gossip programs with his girl.
Villa… is a natural with goals.
The World Cup… It’s time that luck is on our side.

Q: One could think that you were born with a ball in your hand, due to your reputation as the “perfect footballer” (as was said during the Eurocopa). Did you always want to be a footballer? Did you ever consider anything else?
A: From the time that I could think, I’ve always had football on my mind. My family has always been into football, and I couldn’t live without it. It’s my passion. I love it, and I don’t know how to do anything else. When I retire, I’m sure that I’ll do something related to football – I’m not sure what, but I’ll continue in that world.

Q: Your name has become an answer in crosswords. Are you conscious of how famous you are?
A: I knew that I was famous when I saw myself in newspapers. My fame was progressive and it’s never been a problem for me, but I admit that sometimes I have to do things in order to be able to take a walk or go out to eat. But that’s the way it is, we’re privileged and we can’t complain. It doesn’t bother me, I’m fine with it.

Q: What is the most ridiculous thing that has been said about you?
A: A while ago, a gossip program said I was gay, and I was like, “wow, they really want to find a gay footballer!” I laughed a lot.

Q: Did you celebrate the “Lyonazo” of Madrid?
A: (Laughs). Yes, yes, I’m a big culé and we like things like that, when Madrid is not doing well and Barcelona is doing well, and with me as such a culé… Anyway, my Madrid friends, and I have some, celebrate when Barcelona loses and I understand that. [Not as diplomatic as Villa, no?]

Q: Did you miss having Iniesta when Barcelona was eliminated from the Champions?
A: Anyone would miss Iniesta, that’s for sure. We tried not to miss him, but it was impossible. A player like him that changes the rhythm of the game, that gives assists, that scores goals… We felt it.

Q: Have you slept with any of your trophies, after winning six titles? [how come Iker wasn't asked this question?]
A: Never. I’m not obsessed with them. I enjoy them, and that’s all. I’m not the kind of person that displays them in the salon either. I think that’s tacky. I have them all together in one place.

Q: Did you have a piggy bank as a kid? What would you break it for now?
A: Yes, I had one. Today, I would break it for a Spanish footballer, because we always have a better opinion of foreign ones. I would sign Silva and Cesc, since we luckily already have Villa. I’m always looking for players that will fit well in Barça, and those two I would sign without any hesitation.

Q: You’re considered the best in the world when it comes to creating and passing…
A: They say that because we’ve won; if we lost, I’m sure less would be said. It’s clear to me. I’ve always been the same footballer, but it seems that some people only discovered me three years ago. The difference is that now we’re winning everything and people admire Barcelona.

Q: Spaniards have our national team as the favorite to win the World Cup. We’ve gone from “we’ll lose in the quarterfinals” to “we’ll be the champions.”
A: We’re very passionate for the good and the bad, but we tend to be pessimistic. We stop believing, especially in extreme situations. For example, in the penalty shoot-out against Italy in the Eurocopa, I knew that a lot of people didn’t believe in us. Or Manchester is playing Barça and people support Manchester just because they’re pessimistic. I don’t know why, but the Spanish people are like that.

Q: According to a study carried out after the Eurocopa, 7 out of 10 Spaniards prefer football to sex. Is your generation of footballers to blame?
A: It can’t be! Maybe it’s because they were having a lot of sex when the study was carried out, but it can’t be. I even think it’s good to have sex in the training camps. Look, Pep Guardiola managed to overcome these taboos. Why can’t you sleep with your significant other in the training camps? Being able to spend time with your loved ones and not get bored with your 25 teammates is better for everyone. Pep knew how to handle it and others have followed his example.

Q: Well, not everyone. Pellegrini said their decision was made based on a bet.
A: I don’t know if that’s what happened, but they did it and I’m sure everyone was happy with it. Pep was the leader. In this and in many other things.

Q: The wives and girlfriends of footballers live the same rhythm of life as you, with the trips, the schedules, the training camps. Have yours complained about this lifestyle?
A: My ex complained a lot about my profession because we couldn’t spend a lot of time together. She was a big Barça fan, but when I didn’t play, she always complained about how we never did anything together. She didn’t understand why if I had a Sunday without a game I would stay at home watching the highlights. She didn’t like how crazy I was about football. And so, I’m single (laughs).

Q: Do you have friends who are unemployed?
A: Not a lot, but yes. And they’re having a hard time. Politicians should try and help these people instead of helping banks. Banks are the ones to blame, they’re the ones that created this problem of lending out money to people who couldn’t pay it back and now the politicians are going and giving money to banks. I don’t know much about politics, but they screwed up.

Q: Do you have a lot of luck with girls as a footballer, or only Iker?
A: Iker’s good-looking! But being a footballer always helps. Football gives you two or three more points. If you’re a five out of 10, then you end up with a passing score.

Q: What movie would you have liked to be in?
A: I’m a very bad actor. But something with heroes, such as Braveheart, that’s always good. Or something with beautiful people, although I’m not one of them.

Q: Who would you let score a goal?
A: For my family, they’ve given me everything. They can do whatever they want with me.

Q: Are you handy at home?
A: No, I’m very lazy. I can do simple things and I cook, but I need help at home. I live alone and I’m quite clean, but I’m a complete slacker at home.

Q: Your life philosophy is…
A: Carpe diem. You never know what’s going to happen to you. So you should live and let live. I don’t like being overwhelmed, so I try not to bother anyone.

Q: You get bored…
A: When I don’t know what to do in the afternoons. We have opposite schedules than the rest of the world because when they work, we’re resting. This bores me a lot, so maybe that’s why I watch a lot of television, even the gossip shows. I have my opinion, but I like to know what they say, I’m a bit of a gossip.

Q: So in your case, that of the “I don’t read the press,” “I don’t know what they saw about me” of many footballers is not true. Do you like to know what is said about you all?
A: Yes, almost everything. We all glance at the newspapers when we arrive in the locker room, some more than others, and most of the time we joke about it. It’s not that I care about what they say, it’s just that I like to have fun with some things.

Q: You’re lazy, a disaster at home. But what else are you good at, besides football?
A: I’m lazy in almost everything. Maybe in games of chance, I have a lot of luck. I don’t cheat (laughs). And in Trivial Pursuit.

Q: In what period in the history of football would you like to live?
A: In the one I’m in right now, without a doubt. We’re the best team in history! Seriously though, it’s true that football was more of a family thing before. Now, everyone is more individualistic. We hardly ever have lunches or dinners together, and I’m very family oriented, I like to joke around. The other day, I saw a report on Athletic de Bilbao, and they are like that, a piña, a family, and I like that.

Q: Footballers normally don’t trust the people who try to get close to them…
A: You can’t trust them because there are greedy people and you don’t know what they want with you. I’m lucky in that I have the same friends I’ve always had, from school.
Q: Is there anything more exciting than when a final begins? What else makes your adrenaline rise?
A: Laughing, or getting to know a girl. I like that, as much as I like playing.

Q: Do you think the Spanish fans are mature enough to support but not criticize if Spain doesn’t play well?
A: Our problem is that we’ve always looked at others, and now, at last, we have our own style that others admire. Luis Aragonés is responsible for that. He made us believe that Spain was capable of competing without fear and without complexes and we proved that by winning and playing well. If we continue like this, we could be eliminated, but at least people will enjoy it. Luck is a factor – you can have the best game of your life, but an error can make you lose.

Q: Do you remember any fun anecdotes involving Luis Aragonés?
A: A lot. He had sayings – “Gancho Morgan, métele el gancho Morgan” when we were shooting free kicks, or he would tell me “sofronícese,” and I would say, “what do you mean míster,” and he would say, “you don’t know what “sofronizarse” means? Well it means thinking about something that went well, so that this thing will go well also.” In other words, if you scored a free kick, think about that so that the one you’re taking now will go well. He had some comments that would make you die laughing.

Q: And Guardiola? Is he fun? He seems so serious…
A: He’s very precise, very rational, but sometimes he goes crazy and says something… Last year, during a draw, we were waiting in the locker room and suffering to know who our rival was going to be, and when we found out, he told us, “you’re going to score four against them.” And we said, “what are you saying míster?” because he’s usually very respectful and reasonable. And when we played against them, we scored four! We reminded him of what he had said and he blushed because he knows that kind of thing doesn’t usually happen to him. He also jokes around. He’ll do that when you’re depressed or when you’re in a bad mood, he’s very thoughtful.

Q: Reasons to believe we’ll win this World Cup…
A: Because there are good footballers, this generation is great, and because we’re a team, we have a lot of camaraderie and we joke around. We’ve always had bad luck historically, and a lot of things have happened to us: the altercation between Luis Enrique and Tasotti, the game against Korea and that referee that stole the game from us… It’s Spain’s turn to win the World Cup.

Q: Will you do anything crazy if you win it?
A: Any crazy thing is good for me. One time I shaved my head, but that was when I was much younger. I’m a crazy person and whatever thing you tell me to do, I’ll do! (Laughs).

Q: Have you already planned your vacation after the World Cup?
A: I don’t have anything in mind. Since I became single a year ago, I’ve planned less. With girls, I have to work around their vacations, and they mine… I always go around the Costa Brava. I don’t like to make plans, I’m a bit of a disaster in that.

Q: Have you dreamed of scoring a goal in the final?
A: No, that’s for Villa to do, he’s the star!


żródło
http://]http://conlaroja....t-iii/#more-301

La Pulga - 2010-10-10, 12:28

A czy na następny mecz ligowy Xavi będzie już gotowy?
Hanki - 2010-10-10, 14:05

La Pulga napisał/a:
A czy na następny mecz ligowy Xavi będzie już gotowy?

Możliwe, aczkolwiek nie jest to jeszcze w 100% pewne:

Xavi w wywiadzie dla Sportu:
Cytat:
Lubię myśleć pozytywnie i mam nadzieję, że będę już mógł zagrać. Tak też myślą klubowi lekarze. Jednak wszystko zależy od treningów i tego jak będę się czuł"


http://www.fcbarca.com/in...=kom&news=33866

Carles - 2010-11-12, 18:01

kilka fotek Xaviego:







:lol2:






Lemes - 2011-02-01, 15:26

wywiad z Xavim w programie One 2 one: http://video.eurosport.pl...ideos-old.shtml

pozostałe 5 części znajdują sie po prawej stronie

riken - 2011-02-11, 13:38

Wywiad Xaviego dla The Guardian: http://www.guardian.co.uk...ll&type=article

Imerr wrzucił już go na fcbloga, ale żeby nie zniknęło myślę, że warto i tu wrzucić.
Wywiad polecam, fantastyczny, jeden z lepszych jakie czytałem(jeśli nie najlepszy).

Nederlander - 2011-02-11, 16:10

Swietny wywiad riken, dzieki!
Cszysu - 2011-02-11, 21:45

Wersja pl http://fcbarca.com/index2...=kom&news=35424
xav - 2011-06-04, 17:29


tomixx - 2011-08-28, 14:52

ahhhhh <3

barcalover - 2011-08-29, 13:13


rudy - 2011-09-05, 16:43


cabi - 2012-01-12, 11:14

http://fuckyeahxavihernandez.tumblr.com/
barcalover - 2012-03-25, 15:10


Dodo - 2012-05-24, 11:30



hamulcowy :gudi:

Dodo - 2012-08-30, 13:47

zagadka na dzis: wezmy te ciezsze mecze z zeszlego sezonu, z bardziej prestizowymi rywalami: 4x real madryt, 2x valencia (trzecia druzyna ligi), 4x milan, 2x chelsea i na dokladke 2x real madryt z tegorocznego superpucharu.

pytanie - ile asyst w tych meczach zanotowal nasz rozgrywajacy xavi?

Spoiler:

jedna. wrzucil z roznego na puyola w cdr z realem :smutny:

co jeszcze lepsze: xavi nie tyle nie notuje asyst, co prawie w ogole nie zagrywa juz otwierajacych pilek, brzmi niewiarygodnie, ale polecam ten kanal, jak ktos nie wierzy, nie pamieta: http://www.dailymotion.co.../1#video=xr7i6q

trudno w tych najtrudniejszych meczach w ogole znalezc w wykonaniu xaviego jakiekolwiek podania bezposrednio stwarzajace szanse na gola. robi to messi (to juz nie jest falszywa dziewiatka, tylko nasz rozgrywajacy), robi iniesta, cesc, alves, nawet mascherano w obu meczach superpucharu poslal swietne pilki do pedro - xavi nic. przykro tak pisac o takiej legendzie, ale osobiscie bardzo mnie zawodzil w najwazniejszych meczach zeszlego sezonu

pisalem to juz z rok temu, jak dla mnie w jego grze widac duzy regres, nie wiem czy wolniej mysli, czy na starosc jego priorytetem jest wskaznik celnosci podan w okolicach 99%, ale bardzo malo daje w ofensywie. gra asekurancko, przesadnie zwalnia gre, zmusza messiego do cofania sie po pilke. eh jak sobie przypomne xaviego z pierwszych sezonow guardioli


Jerry P - 2012-08-30, 15:24

dlatego marzyl mi sie Cazorla w tym okienku jak i poprzedniego lata :( wielka szkoda tym bardziej ze byl dowyciagniecia za grosze. Xavi powinien przemyslec wiele spraw ma lawce i to na dluzszy czas. czekamy wiec na Thiago
najt - 2012-08-30, 15:53

ale cazorla to zupełnie inny zawodnik niż xavi, więc jaki to ma związek? ;>
noir_desir - 2012-08-30, 15:53

Dlatego trzeba postawić na Cesca, Thiago albo Iniestę w roli absolutnego mózgu zespołu. Nie kazać im grać koniecznie jak Xavi, bo tak regulował tempa nie będzie nikt, ale pozwolić grać mniej lub bardziej swoje i nadać własny rys tej drużynie.
Jerry P - 2012-08-30, 15:59

wg mnie Cazorli blizej do Xaviego niz Cescowi czy Thiago.

zgadza sie noir

noir_desir - 2012-08-30, 16:10

Mamy już tego kanoniera, który gówno gra, prawda. Ale on w Arsenalu ciągnął swoją drużynę za uszy. Pozwólmy mu RZĄDZIĆ w Barcelonie. Przynajmniej w meczach z ogórami. Natłukł tych bramek w Londynie, nazbierał asyst. Teraz większość partnerów ma o klasę lepszych. Więc... w czym właściwie problem? Od kilku lat każdy nowy pomocnik czy napastnik u nas zapomina jak się gra w piłkę. Może stajemy się zbyt hermetyczni? Nie wiem czy jest sens kupować Neymara, pewnie i tak gówno będzie grał. Tello czy Cuenca to absolutnie nie ta skala talentu co Alexis czy Villa, a mimo to grają od nich często lepiej. To nie może być tak, że nie wykorzystujemy potencjałów grajków, za których płacimy tyle siana.
Dodo - 2012-08-30, 17:17

no cos w tym jest, ze i zlatan, i alexis, i cesc najlepiej grali na poczatku, jeszcze po swojemu, a kiedy zaczeli byc wprowadzani w tajniki taktyki pepa :D to zaczela sie padaka
Decos20 - 2012-08-30, 17:45

Xavi niech sobie gra jak gra, niech utrzymuje zespol przy pilce, klepie itd. To tez jest potrzebne. Za rozgrywanie niech sie za to wezma zawodnicy, ktorzy graja lepiej i czesciej do przodu, przede wszystkim Cesc. On zaraz po przyjsciu do Barcy miazdzyl system, pozniej to wlasnie system (Pepa) zmiazdzyl jego.

A jesli Messi ma sie brac za rozgrywanie, schodzic az tak czesto do srodka to powinnismy grac z typowa "9", bo brak nam kogos nekajacego ciagle srodkowych obroncow rywali..

trampki - 2012-08-30, 19:48

Czekam aż przyjdzie gregori i wytłumaczy nam że Xavi rozegrał tak na prawdę super spotkanie i w ogóle on zawsze gra na zajebistym poziomie tylko my się nie znamy, zupełnie jak na Euro gdzie nawet wyjmując finał Xavi > Pirlo. Czekam.
Mashi - 2012-09-03, 19:37



ależ to było zajebiste zagranie :olaboga:

rudy - 2012-11-23, 02:32


Mentor - 2013-06-26, 22:28


jehuty - 2013-08-05, 19:42

http://vimeo.com/71720357
xav - 2013-09-11, 19:01

za http://www.weszlo.com/new...ierajaca_prawda

Cytat:
Xavi Hernandez, w ciągu 16 sezonów, jakie rozegrał w Primera Division, wykonał 30165 celnych podań, co daje efektywność na poziomie 89 procent




jak xavi skonczy kariere to przed CN na jego pomniku - a taki pomnik MUSI sie znalezc - powinna zostac wygrawerowana liczba podan. a na fecie pozegnalnej trzeba odpalic tyle samo fajerwerkow.

a potem do konca zycia pić po setce za kazde podanie ktore sie ogladalo :)

Mentor - 2013-09-11, 19:16

Tylko trzeba będzie ludzi jakoś osłonić bo jak rozumiem tylko 1/4 fajerwerków poleci do góry (do przodu) a reszta do tyłu albo na boki :P


imerr - 2013-09-11, 19:18

Cytat:
Tylko trzeba będzie ludzi jakoś osłonić bo jak rozumiem tylko 1/4 fajerwerków poleci do góry (do przodu) a reszta do tyłu albo na boki :P

Tak kombinując, to za daleko też nie polecą. No i trochę się boję o końcówkę pokazu ;)

Voyteck - 2013-09-12, 00:12

Odpieprzcie się od generała!
939 - 2013-09-21, 14:14


Boberek - 2014-01-16, 13:07

699 wystepow "czawiego" w pigulce -infografika Marki










I teraz w ramach luznej dyskusji dzis rano wloski Sky sport podalo ze Xavi po sezonie dolacza do ekipy Henryego (New york red bulls) . Sam Xavi w mundo Deportivo wszystkiemu zaprzecza ...

Czy wymyslicie ze kierunek USA lub ktorys z krajow "szejkow" wchodzi w gre i jest cos na rzeczy ?? ? Moim skromnym zdaniem powinien wygrac w tym sezonie jakies trofeum i odejsc po sezonie w glorii chwaly lub w przyszlym sezonie usiasc na lawce dajac szanse na to zeby ktos go powoli staral sie zastapic w 1 skladzie...

Mefju - 2014-01-16, 13:27

Xavi zdaje sie rezygnuje po Mundialu z reprezentacji, pewnie chce oddac się w stu procentach Barcelonie. W zwiazku z tym bedzie mial mniej meczow do rozegrania, nie bedzie jezdzil na zgrupownia, totez teoretycznie bedzie mial wiecej sily grac w klubie. Szczerze powiedziawszy, nie wiem czy to dobrze, bo Tata bedzie pewnie dalej gral once de gala, dodatkowo dostajac do tego argument wlasnie w postaci odejsca Xaviego z kadry.

Dziennikarze i kibice beda sie dziwic czemu Creus gra dalej kosztem takiego Cesca, a Tata bedzie mowil zapewne 'nie gra w reprezentacji, ma wiecej sily na gre dla nas na najwyzszym poziomie'. Aczkolwiek to tylko przypuszczenia ;)

Chociaz z drugiej strony... jesli Xavi jest naprawde cule i chce dla Barcelony jak najlepiej, powinien wiedziec, ze jego czesta obecnosc w '11' nie podnosi jakosci naszej gry. No ale hajs musi sie tez zgadzac.

noir_desir - 2014-01-16, 14:14

Xavi odchodzący z Barcelony? Nie, nie, nie! Takich legend się nie puszcza, powinien zakończyć u nas karierę. Oczywiście widać już regres w jego grze, ale on wciąż może być tej drużynie przydatny. Poza tym akurat w tym sezonie to Iniesta prezentuje się gorzej. Od przyszłego sezonu zadaniowiec i będzie ok.

Wiem, że on ostatnio irytuje. I ja też pisałem o nim różne rzeczy. To jednak nie jest idiota. Jestem przekonany, że wyczuje, kiedy trzeba cofnąć się i ustąpić pola innym zdecydowanie. Aleto nie ten sezon, bo w tym to nie on jest z tych naszych cracków najsłabszym ogniwem i jeśli chodzi o poziom pomocy to ustawiłbym to tak: Busi>Cesc>Xavi>Iniesta>Song>Roberto. A jeśli nie, to rolą trenera jest wybieranie składu. Stanowczo protestuję przeciwko wykopywaniu z tego klubu kogoś takiego jak Xavi.

A jeśli prawdziwy jest ten artykuł na FCB - http://www.fcbarca.com/53...-czy-katar.html - to nie łudźcie się, że działania zarządu wynikają z pobudek sportowych. Xavi się kumpluje z Laportą, imprezuje z nim, ciekawe jak na to patrzy pan Rosół.

Mentor - 2014-01-16, 14:19

Gdyby chodziło o hajs to by odszedł i celebrycił w USA właśnie.

Wierzę w dementi Xaviego (wywiad) a poza tym nie powinniśmy też przesadzać z tym wypychaniem legend z klubu. Wiadomo, że Xavi najlepsze lata ma już za sobą, ale to jest jedna z klubowych legend i to takich najprawdziwszych, nie naciąganych w żadnym stopniu. Pozostaje wierzyć w to, że ma świadomość wymagań i warunków rywalizacji. Sam powiedział, że chciałby zakończyć karierę w Barcelonie, ale do tego potrzebna jest jakość. Tego lata jeszcze na pewno nie odejdzie, ale nie powinniśmy się na to oglądać i po prostu ograniczać jego rolę jeżeli nie gwarantuje odpowiedniego poziomu. Sam się zorientuje co jest grane i podejmie odpowiednią decyzję a przynajmniej staram się w to wierzyć.

Wyobrażacie sobie, że jednego lata klub opuszczają trzy legendy? Valdes odchodzi na pewno, Puyol być może zakończy karierę (nie wydaje mi się to niemożliwe) i do tego jeszcze te ploty o Xavim? To by była niesłychana rewolucja, nie tylko na murawie, ale przede wszystkim w szatni.

mroo - 2014-01-16, 15:11

xavi ma grac i jesli ktos go zastapi u nas, to absolutnie nie zycze mu lawki, ale jak najwiekszej ilosci spotkan na pilkarskiej emeryturze
chaos - 2014-01-16, 15:34

Trochę nie czaję. 90% głosów w trakcie meczów opowiada się posadzeniem Xaviego na ławkę, a teraz czytam, że bez niego będzie drużyny.
Huśtawki emocjonalne? ;)

Ja też wolałbym, żeby został, ale raczej już na mecze z ogórkami, ew. wejścia na utrzymanie korzystnego wyniku. Na silne drużyny niestety jest już za mało przydatny drużynie w kreowaniu akcji, pressingu, nie wspomnę o stałych fragmentach.

Naprawdę czas pogodzić się z emeryturą Generała, ale hołd za to, co zrobił, oczywiście złożyć.

noir_desir - 2014-01-16, 15:47

Ale gdzie ktoś napisał, że bez Xaviego nie będzie drużyny? Imo wszyscy piszemy o tym samym i chodzi nam o to samo. Xavi w drużynie, ale raczej już nie w pierwszoplanowej roli.
Po prostu takich piłkarzy się szanuje. Na emeryturę to może sobie Real wysyłać Raula. ;)

Mentor - 2014-01-16, 18:24

Podbijam pytanie przedmówcy. Kto pisał, że bez Xaviego nie będzie drużyny albo coś w podobnym tonie?

Ale pewnie chaos tylko dorzucił do pieca żeby się paliło :P

chaos - 2014-01-16, 19:46

Rzeczywiście może inaczej odczytałem Wasze intencje, mea culpa.

Xavi to legenda, ale to powinien być jego ostatni sezon jako element once de gala. Musimy iść do przodu, a z takim Xavim tego niestety nie zrobimy.
Idealnie byłoby, gdyby namaścił Fabsa swoim następcą, jakoś oficjalnie. Wtedy nie byłaby to rewolucja, a naturalna ewolucja.

Peace and out :hleb:

Mentor - 2014-01-16, 20:10

chaos napisał/a:
Idealnie byłoby, gdyby namaścił Fabsa swoim następcą, jakoś oficjalnie. Wtedy nie byłaby to rewolucja, a naturalna ewolucja.

No coś Ty, przecież zdania w tej sprawie są podzielone, dla mnie wcale nie jest oczywiste, że Fabs byłby idealnym następcą Xaviego i na pewno nie jestem w tym odczuciu odosobniony :>

Rozumiem, że gdyby następcą namaścił Andresito to już by idealnie nie było :> :P

Krystianooo - 2014-01-16, 20:11

z Iniesty i tak nie ma jakiegoś wiekszo pożytku w ataku wiec to jego wybieram na następce Xaviego :P a Febs niech napierdala ciasteczka w pole karne :D
chaos - 2014-01-16, 20:20

To nie musi być kopia, a następca. Imo Fabs bardziej pasuje do regulowania tempa, asyst z głębi pola, w dodatku daje lepszą skuteczność, wyjście na pozycję i grę głową. Choć nad głową musi popracować w innym aspekcie, a mianowicie głupich uwag do sędziego, za co regularnie dostaje kartki.

Co do namaszczeń, to nie spodziewam się, żeby namaścił kogokolwiek, ale jedynie życzyłbym sobie, aby to był Fabs, bo to bardziej ofensywna i zabójcza wersja Xaviego.

Iniesty niech wróci do formy i gra swoje, to nie będzie mu trzeba szukać zastępców ani namaszczeń.

Mentor - 2014-01-16, 20:25

No właśnie ze względu na swoje walory ofensywnego to Fabs powinien grać wyżej. Źle mu się klepie z Leo? Źle mu się wchodzi w pole karne i wykańcza akcje? Iniesta jest pod bramką bezradny i rzadko kiedy wpada w pole karne. Ma natomiast technikę, podanie, utrzymanie przy piłce, system zna od podszewki.

Czesio robi masę asyst grając blisko pola karnego, czemu go cofać? Bo grając na pozycji Xaviego to jednak trzeba trzymać taktyczną dyscyplinę a przecież sam Fabs wspominał nie raz o tym, że to był dla niego wielki problem po powrocie z Anglii gdzie gra się zupełnie inaczej, swobody jest dużo więcej.

Oczywiście kopii Creusa nie szukamy, sam to często zaznaczam. Możemy nieco zmienić grę a może nawet powinniśmy, ale wycofywanie Fabsa dalej od pola karnego to IMO zła droga.

Mefju - 2014-01-16, 20:34

A ja myslałem chaos, ze chodzilo Ci po prostu o to, ze swoj czas w formacji pomocy powinien dostac Cesc kosztem Xaviego. Niezaleznie od tego, czy bylby jego sukcesorem czy nie ;)
chaos - 2014-01-16, 20:35

Fabs potrafi zagrać asystę z głębi pola, jak i klepkę przed polem karnym. Nie musi grać wcale mocno cofnięty, jak Xavi i tutaj właśnie zaznaczam, że nie będzie jego kopią, ale powiedzmy mutacją ;) Mając za sobą Busiego jego niedociągnięcia taktyczne będą miały jakieś zabezpieczenie. Z drugiej strony, chce być jednym z liderów, to niech ogarnia dyscyplinę taktyczną.

Iniesta teraz jest pod bramką bezradny, a jeszcze jakiś czas temu byś tego nie napisał - to jest gracz ofensywny i cofanie go do klepania z obrońcami nie ma sensu. Fabs potrafi stworzyć zagrożenie już z daleka od bramki, dlatego też widzę w nim zastępcę Xaviego.

Natomiast generalnie widziałbym to tak, że typowego Xaviego w środku boiska grałby Busi, a przed nim wiatr robiliby Fabregas i Iniesa(albo ktoś w jego miejsce, jeśli nie odbuduje formy).

Także Fabregas jako mutacja Xaviego :D

@Mefju, to oczywiste.

Boraś - 2014-01-17, 14:03


memphis - 2014-02-07, 18:46

http://krotkapilka.pl/art...sze_ogniwo,1666

Niby same oczywistości, ale tekst dobry. I niestety prawdziwy.

visca - 2014-02-09, 18:45

"Na dobrą sprawę w miejsce tego artykułu można by wstawić zdjęcie uśmiechniętego Thiago Alcantary w koszulce Bayernu i to by wystarczyło za całą argumentację."


no właśnie. Wciąz nie mogę przeboleć jego odejścia. NAwet za te 25 mln.

noir_desir - 2014-03-08, 13:15

http://www.dailymail.co.u...-exclusive.html

Naprawdę sympatyczny wywiad z Xavim przeprowadził niejaki Jamie Carragher. ;)

Mefju - 2014-06-20, 17:35


Chyba powoli przychodzi czas na pożegnanie i rozliczanie sie z keriery w Barcelonie... :/ Z czasem pewnie pojawi sie tu jeszcze wiecej infografik.

Mefju - 2014-08-05, 14:46

A jednak zbyt pochopne wnioski wyciagnalem i to jeszcze nie koniec Xaviego w Barcelonie. Tymczasem pozegnal sie on z La Roja.


Dodo - 2014-08-05, 15:54

pozostaje jedynie miec nadzieje, ze za rok grafiki takie jak ta z dwoch postow wyzej straca troche na aktualnosci
xav - 2014-08-06, 11:13

Myslisz, ze za rosellowe przekręty odbiorą nam jakies trofea ?:D
Benio - 2015-05-21, 20:21


No i po Puyolu przyszedł czas na Xaviego. :chusteczki: Szkoda, bo uważam że spokojnie mógłby pograć jeszcze jeden sezon. Oby klub i kibice nie dali dupy z jego pożegnaniem. Świetnie się go oglądało w koszulce Barcy. W latach 2008-2012 grał na poziomie nieosiągalnym dla większości pomocników. Jego 4 asysty z realem przy 2:6, czy wrzutka do Messiego w finale w Rzymie, to po prostu mistrzostwo świata, mogę to oglądać w nieskończoność. Już nie będzie słynnych kółeczek. :(

yeste - 2015-05-22, 10:01

Valdes, Puyol, Xavi. Trzy ikony odchodzą po sezonach, w których niewiele było ich widać na boisku, przez co również trochę niezauważone są te ich pożegnania. Ale może to i dobrze? Mniej boli, że więcej ich nie zobaczymy w barwach blaugrana.
bartrax - 2015-05-22, 14:44

Nie wiem czy aż tak niezauważone jest odejscie Xaviego. Ja codziennie dostaje jakies maile czy wiadomości na google+ o Xavi, zdjecia, wspomnienia, filmiki najlepszych bramek. Mam nadzieję, że Barca zdobedzie potrójną koronę i to będzie pięknie zwięczenie kariery Xaviego w tym klubie. Odejście Puyola i Valdesa były niewidoczne przez ich kontuzje, które uniemożliwiły normalną grę i odejście. Jak dla mnie z jego odejsciem i skonczy się pewa epoka.
Cartmann - 2015-05-22, 14:44

"murawa nie pozwalała nam grać w swoim stylu"
do TOPu!

XAVI, Żegnaj generale! :(

Schumack - 2015-05-23, 20:57

Dzięki :zolwik2:
xav - 2015-05-23, 21:14

do zobaczenia Xavi. szczesliwej emerytury w katarze. odpoczywaj i zarabiaj, bo FCB znow bedzie Cie potrzebowac.

:brawo:

ale wczesniej jeszcze wygraj dwa mecze dla nas :)

Bask - 2015-05-23, 23:52



No i stało się... odchodzi ostatni zawodnik od nas, który był już właściwie w drużynie kiedy zaczynałem kibicować. Zawsze moim największym idolem był Puyol, ale Xavi to po prostu Xavi. Łezka się w oku zakręciła. Ciężko coś więcej dodać. Gracias.

Marzec - 2015-05-24, 09:45

a puziolowi nic nie zrobil rok temu, troche nie ladnie, szczegolnie jak sie patrzy na to jak pozegnali wszyscy od trenerow przez pilkarzy po kibicow xaviego.
noir_desir - 2015-05-24, 10:21

Była konferencja prasowa, fakt, skromnie... Oczywiście szkoda, że nie było podobnej imprezy, ale klimat był wtedy też trochę inny - przegrany sezon i co najważniejsze Puyi odchodził kontuzjowany, nie grał bardzo długo. I czy nie było też tak, że to trochę jego wolą był brak takiej imprezy? Tak czy inaczej na pewno Puyol zasłużył na porządne pożegnanie.
agresor - 2015-05-24, 11:04


Benio - 2015-05-24, 12:36

Najlepszym pożegnaniem będzie, jak uda nam się wygrać CL i Xavi będzie mógł wznieść puchar do góry. A gdyby udało mu się strzelić gola, czy dać asystę, to już w ogóle miałby pożegnanie prawie, jak Jordan w 98 roku.
memphis - 2015-05-24, 13:20

W 2011 roku Puyol i Xavi wykonali piękny gest oddając ten zaszczyt Abidalowi. Pięknym podziękowaniem i klamrą będzie, jeśli to Xavi wzniesie ten puchar.
wakabayashi - 2016-03-18, 22:36

Generał na obczyźnie


dziki - 2016-03-19, 12:23

cóz to jest za gość ...
noir_desir - 2018-03-20, 19:15

ukradzione z redcafe.net napisał/a:
It's a translation of an interview from So Foot magazine. Stolen from reddit. Mods feel free to truncate if necessary. Link: https://www.reddit.com/r/...5orm0/xavi_hernández_interview_with_the_french_magazine/

Interviewer: "In recent years, Football has focused on the physical aspect, so much that it seems difficult to improve it. Only thing remaining to ameliorate is the Football IQ. "

Xavi: "I totally agree with that. You have to improve game's intelligence and focus on talent. It all depends on the coaches obviously. But today, in training sessions, there is 60% of physical training and 40% devoted to the technical part. In other words, 0% of the time is devoted to the reflection of the game, to its interpretation. You cannot enter a Football pitch with just motivation, like: 'Vamos!', 'Come on!' It helps, yes, but it's not everything. The mind in the most important thing to work on for the future in Football. "

Interviewer: "How is it possible to improve the work on the mental aspect of the game?"

Xavi: "Football is a sport in which you have to watch what is going on around you to find the best possible solution. If you do not relate to others, you do not know anything and you cannot do anything. There is the space-time thing to apprehend in this game. And if you are not aware of it and you're not thinking about it, it's complicated. What makes the difference today in football? It's talent. And what is talent? It is the possibility of controlling what you do and what others do, because you play with your head and not only with your feet. I love Usain Bolt, he's a great athlete. Physically, nobody comes close. Who runs faster than him? No one. But with all due respect to him, he will never make any difference on a Football pitch. "

Interviewer: "Why?"

Xavi: "Because we can not supplant mental speed and game's intelligence with physical abilities. It's impossible. (He gets up and goes next to his friend Matias). If I pass the ball to you and Matias moves from one side to the other. There you have to look where he is before you go. It's simple, right? To observe is to evaluate the situation in order to decide better. When you lift your head, you are in the reflection, you activate your neurons. On the other hand, if I give you the ball and I tell you: 'Pass the ball and Matias sends it back to you!', you do not think anymore. You are just in mechanization. "

Interviewer: "Some training centers believe that repeating the same things leads to perfection.."

Xavi: "It's heartbreaking. If the coach says: 'Xavi, pass the ball to Matias, who passes it to Javier, Javier to Xavi, Xavi to Matias again, & so on for ten mins, what's the point? What does it improve? Maybe the passes' technique, OK, but when do we activate the brain? We are stuck on elementary mechanic physical principles. During training, some players are even asked to run ten meters for no useful reasons: 'After the pass, you have to sprint!' But where? Why? Running is good, doing it smartly is better."

Interviewer: "Do players at least try to understand why some coaches try to make them do these things?"

Xavi: "l, personally, always had the will, I would even say the curiosity, to understand what is happening on the pitch. Why? How? Where?' These are questions I would constantly ask myself and will continue to do when I become a coach. We do not all have the same thoughts. There are professional players who do not understand what is happening on the pitch. Simply because they weren't trained to develop their talent, to think about what's happening with them."

Interviewer: "But Piaget said that intelligence is what we do when we do not know the situation we are in.. "

Xavi: "l couldn't agree more. Intelligence is the ability to react and adapt to a problem that has never been encountered. Knowing how to encounter situations that have never been confronted is pure intelligence. It is true in everyday's life, but also in Football: 'This is new, I do not know, but I will try to get out of it.' Dani Alves' match on his right side, between the opposing lines, at the Bernabéu, was spectacular. We always have the impression that he is everywhere. He is an incredible player. Incredible. But truthfully, he does not play with his feet. He does it with his brain. Same with Verratti. How does he play? With his neurons. He's small, not fast, but he's smart. He plays a lot like me. If he did not play with his head, he wouldn't be able to play Football."

Interviewer: "The first time you saw Iniesta at La Masia, did you tell everyone: 'If this guy do not succeed, then he is an idiot..'"

Xavi: "Well, Andrés is a special case. He has an unusual talent, he could not fail, impossible. There was another Iniesta at Barça. I will always remember his name: Mario Rosas. If you saw how he played at 15, 16 or 17, you would say: 'When this guy makes to the first team, the Camp Nou will hallucinate.' He was a mixture of Laudrup and Messi, for real. He played with two feet, dribbled, was competitive. He had it all, but he got lost. It shocked me. Maybe he was not professional enough or didn't have a strong mentality, we will never know. Adolescence is a crucial period in life, your personality isn't yet fully built and it is verry easy to make mistakes. You are full of doubts: 'Will I be able to play for Barça?' 'Will I have the level for the first division?' 'Will I make it to the NT?' You can fix these issues if you are mentally stable and have a supportive family. I've had the chance to always be protected by my family. That of Andrés has also been amazing with a bunch of values. But there are players who have chaotic's ways of life, with complicated parents. When you don't have a support or someone to refer to, it's hard."

Interviewer: "You are very confident. But before winning titles with Barca and Spain, you had plenty of doubts. How did you change from a player that nobody believed to a world's reference?"

Xavi: "Putting doubts aside is part of a footballer's duties. Today, I am a veteran, I am more mature but when I look back, I realize that I have always leamed a lot of things. In 2005, when I was recovering, some people said to me: 'Sht, it scks for your injury!' I often answered: 'But no, what are you talking about?' Without it, I would not have understood that I had to take better care of myself. Before that, I had never been to the gym in my life. I had no muscle tone, it was hard. My knee said to me: 'Hey, a*shole, you're going to the gym, because if we continue like that, we're not going to play a lot of games.' It's been a lesson in life. Puyol, Valdés and I suffered at the beginning of our career. It was complicated with Barça. "

Interviewer: "What do you mean when you say you suffered at the beginning of your Barcelona's career?"

Xavi: "People used to tell me that I was the cancer of Barça, that I did not have the ability to play for this club. That with me, we would never win the Champions League. They said that Iniesta and I were incompatible. Visionaries.. Iniesta and Xavi together on the ground? It was a 'Impossible' until the arrival of Rijkaard and Luis Aragonés. It's them who made us play together for the first time. They believed in us. And we made them proud. Fortunately we won titles. Without that, we'd have been killed. It's the Football's business. You should have in mind that once you become a professional, you will get exposed. What's funny about Football is that everyone think they understand it. People who think they know football are many but all they do is criticize and criticize. That's why it's essential to have clear ideas."

Interviewer: "Is it because of these clear idea that Maradona calls you: 'Football Master'? "

Xavi: "That's brutal, right? Coming from Maradona, an idol. But I am not a Football genius. I am just a student of Cruyff's school, and Cruyff summarized football in a sentence: 'Football should be played with the mind.' I have had to use my brain to play Football. I am not Mbappé. How does he play? He runs, pushes the ball, passes a player. I don't have Mbappé's legs, but I use my brain. I compensate like that. I came to Barca when I was 11 and from the first day, I was forced to understand evetything I did. We cannot play Football if we don't understand everything that happens on the pitch. It goes deeper than just the contact between the foot and the ball. Each reflection, each question open new perspectives. Why are we asked to give space to each other? Or to open up the game? It's logic. Imagine that I have the ball and I want to give it to a team-mate but an opponent is in the middle ofthe two of us and wants to take the ball. If there is enough space between my team-mate and l, the other can't do anything. I think like: 'If he comes to me, I pass the ball to my man.' And, bam, the ball is already in the other direction. If we are in a confined space, we can easily lose the ball. That's the accordion of Cruyff. When we don't have the ball, what should we do? Defend highly and shortly. Why? To f*cking stifle the rival by closing spaces. The less space we give our opponents, the less chance they have to reach our goal. What's Football? It's space-time."

Interviewer: "Concretely, what do you do to apprehend the game?"

Xavi: "What should I do when I have the ball? Search for free areas to save time for reflection. What should I do when I do not have it? Cut the opponent's space not to allow him finding solutions. If done correctly, the opponent is confined to a space-time mistake. He has less space to move the ball, so less time to think. It's a summary, but to put all this in motion, you have to heal a lot of details. For example, if I get the ball on the touchline, I have to be able to stand in a way that would give me the opportunity to look at what's going on on the pitch. If I look in the stands' direction or on the sideline, what is it for? It's simple, but I still see players doing it. 'But what are you doing, how can you give your back to the game?' No, no, no. You have to have look properly at the pitch. If I get the ball and try to put myself in a position that would make me see the pitch, I see it all. I take the information on space and I save time to think. It makes sense, right? And yet some players put themselves in complicated situations, like the comer side, but why? You'll have to tum around, you're going to waste valuable time. Losing time in football is like losing gold. "

Interviewer: "What is your biggest quality, according to you?"

Xavi: "Like everyone else, I surely have something innate. Technically, I'm not bad. But my greatest quality is mental speed. I love 'Toros'. Everyone sees this as a simple warm-up exercise, it's WRONG! It must not be something you do for fun, but didactic. It is great for the technique, for the speed of execution, for the vision of game. It allows you to work the passes on the second lines of play, to understand where the player is located, how to position yourself. In 'Toro', you cannot give your back to others, you have an overview of everything that happens. So, you work altruism too. If you anticipate that a team-mate will be in a complicated situation if you pass the ball to him, do not give it to him. Look somewhere else, towards the second line. Be clever with your teammates, do not put them in trouble. "

Interviewer: "Nowadays, Football is full of statistics. "

Xavi: "It makes me laugh to see all these GPS that they put on our bodies. Because when they look at the data, statisticians say to themselves: 'On 100 passes, 80 were accurate. ' Oh really? And how do you know they were good? Do you know how they count them? For them, it's valid from the moment the player controls the ball that I sent to him. This is a good pass for the GPS. So yes, the guy may have controlled the ball, but he has four opponents on the back. So no, that's a bad pass. The good pass was elsewhere, to the one who was free of marking, the GPS doesnf detect that. If it was enough to get rid of the ball in any way by putting the other in difficulty, I do not see the interest of statistics. I have the responsibility not to lose the ball, but I also have the one that my team-mate does not lose it. The difference between big teams and mediocre teams lies in the quality of the network of passes. The problem is that statistics will never replace sensations. They let you believe that Modrié had a bad game against PSG. Sorry? Yes, he lost some balls, but he gained space, he relieved his teammates and hurt PSG. His contribution is uncountable. If you do not want to take responsibility for the loss of the ball, do it like Modric or Iniesta: keep the ball, gain space and look where is the free player. There is always someone free. Always. You know why? Because there is always the solution to give the ball to the goalkeeper. When the match begins, we are eleven against eleven, but when you have the ball, there are ten of you that want to take it, not eleven. There is always a free man. Those who say the opposite lie. Lately, people are hallucinating when they watch City. They are like: 'Gosh, they play really well!' But they play well because Guardiola spends his days finding ways to make everything work better for his players."

Interviewer: "Some coaches also spend their days finding solutions for their players but by making them defend.."

Xavi: "The majority, yes. Whether in defense or in attack, everyone is looking for the free man, but not for the same reasons. Guardiola wants to find solutions so that his players go towards the goal. Others want to find ways to prevent the opponent to reach their goal. Simeone does that vety well, for example."

Interviewer: "You are considered like the leader of offensive Football. For you, can defensive football be praised in the same way as attacking's?"

Xavi: "Defending well can be an art, just like attacking. That's right, and I respect it. My great sorrow is that defensive and physical aspect has taken over the attacking one, the technique and the talent. At this rate, we will all be bored watching football. "

Interviewer: "But are you aware that some people get bored while watching Barça?"

Xavi: "It's incredible! Which team is boring? Barça or the team playing against them? Sometimes I hear: 'Barça is not dangerous enough.' But how can you be when you have eleven players in front of the goal? It's impossible. The team that plays on the back is not the team that tries to play, but refuses to. Isn't it boring when you watch teams losing time or sending the ball to the stands to break the rhythm? In front of ultra-defensive teams, It happened for me to ask myself: 'But how can I find spaces? There is not any.' But, there are always some. You have to move the ball from one side to the other, move, move again, and there you go, there is space. I spent my life searching for it, finding ways. Where is there space? How to make it happen? I was tuming my head in all directions, I was nicknamed 'The Exorcist's daughter'. I do not tum my head to 360 degrees like her, but there are games where I have rotated mine more than 500 times."

Interviewer: "According to a Norwegian researcher, you produce 0.8 information per second. Why do it so often?"

Xavi: "My brain works like a processor: it stores data, informations. Turning my head helps me do it. And that's not only important, it's fundamental to master space-time. I think: My team-mate is man-marked, so I tum my head to look for another solution. Behind me, an opponent says to himself: 'I'm going to take the ball from him, he's turning his back, he does not see me.' Except that I saw him. Just as I saw that the player who is marking my team-mate moving forward at the same time as his partner. Before they reach me, I passed the ball to the same team-mate who got free. I found spaces, solutions in a few seconds. What is Messi doing today? Why is he incomparable? Because he has everything. He does not make random passes. He does not get rid of the ball in silly ways. No, Messi attracts the defenders and then, pam, he passes to his free team-mate. And I think: 'Holy sh*t, he dribbled four and created spaces for his partners. He is very strong."'

Interviewer: "Not everyone has the chance to have Messi in the same team.. "

Xavi: "Everyone does not play for Barça either. Barcelona play a game very different from others, because we leam to think. When I went to the NT, those who played in other teams did not play the same way. They did not see football in the same way. It was the same when new players signed at Barca. The first time I saw Abidal, I was devastated.."

Interviewer: "Was he a disaster?"

Xavi: "No, not that much, but he was not on Barça's level. Then he started to think about the game, to observe, to ask questions, to find answers. This ability to adapt quickly has allowed him to become the best defender in the world. At least in my eyes. He was incredible. Abidal illustrates this: with a little stimulation, reflection and patience, everyone is able to play smarter. "

Interviewer: "Why don't we stimulate more creativity if it's so simple?"

Xavi: "Because we tend to believe that it is impossible. If I become a coach, and that's my wish, I'd like my team to have the ball. When am I calm on a field? When my team has the ball. As a coach, it will be the same. What did Cruyff say? 'There is only one ball.' And he was right, if I have it, I do not even need to defend, it's the others who have to run after it. If they steal it, I have to get it back quickly. I want to have 99% possession, 100% if possible. The ball is what stimulates players. In Football, in any case, there are two types of coaches: those who are afraid of having the ball because they do not know what to do with it. And those who are afraid of not having it because they do not know how to live without it. These are two different ways of thinking that require intelligence. But please, give me the ball. "

Interviewer: "Is it that hard not to have it?"

Xavi: "Without the ball, I'm afraid of not enjoying the game. You have to play with Iniesta to know what pleasure means. You have to have exchanged passes with Messi to understand it. 'Pam, pam, pam.' And Leo, Iniesta came. Then Busquets was there too. We had six or seven passes in a row. We did not even do it to attack. But for pure pleasure. "

Interviewer: "Messi and Iniesta continue to make 'one-two' while they are two meters away from each other. Except for pleasure, what is it for, concretely?"

Xavi: "To attract the opponent. I tell my team-mates: 'Let's go to the side, you and l. ' 'Pam, pam, pam.' Even if we are winning 2-0, we want to do it. "

Interviewer: "So you, kind of, want to humiliate your opponents."

Xavi: "No, not all. If we start making these small passes, it's because there is space to do it. And if there is space, it means that the opposing team is waiting for us in the back. A player is naturally attracted to the ball, even if he plays in a team that likes possession or not. And he likes it even more if he is losing. To make a comeback, it will be necessary to recover it, so at some point, they will come to stop us. We cannot give them the ball. What do they see? Two players, men-marked, passing to each other on the sideline. While for example, when we are losing, what Messi looks for is a way to find space, attract players towards him to free his team-mates to be able to pass the ball to them. "

Interviewer: "So there is something mechanical."

Xavi: "Repeating the same things is only good if you understand why you do it. I spent my life receiving the ball from the back, turning around and looking at where opponents were. Then, my brain tells me: 'Here, there are three, there. There are two. Well, I'm going to pass it on the other side.' Sometimes I watch games on TV, and I say: 'Well, they're attacking badly.' They often do it on the side where there is the more opponents. But why? You cannot attack well If you are outnumbered. When I played with Alves and Messi, we often attacked three against one, Ok. Three against two, Ok. Three against three. But it was the maximum. As soon as you are outnumbered, you have to switch the game where there is space and time."

Interviewer: "When you watch games on television, despite the camera's different angles, do you manage to distinguish these notions of space-time?"

Xavi: "When I watch a game, I do it deeply. If a friend talks to me during a match, I say: 'Hush, I'm trying to understand! Watching a Football match is like watching a film. If you distract me, I do not understand anything about dialogues between players. Talk to me when there will be a stoppage of play. Do not be like my wife: 'Xavi, I do not know this. . "' I do not answer my friend. I am so absorbed by what I see. Thinking is all I have in football. I'm not Messi: he dribbles four guys. I don't. "

Interviewer: "Maybe they never taught you how to do it. "

Xavi: "It cannot be learned. When you are neither fast nor skillful like me, you compensate with your other qualities. During an oriented control, yes, I can erase a rival, but otherwise, have you already seen me doing leg crunches? Never. "

Interview: "Why?"

Xavi: "I'm not comfortable with that. It's not me. I am not good with that. I feel comfortable when it comes to creating digital superiority. Give me the ball and I will not lose it. Because I think. Because I'm watching. Because I've been training on this all my life. Because it's written deep inside my neurons. "

Interviewer: "Beyond what you've learned at La Masia and while watching games on TV , you're also a fan of picking mushroom and baby-foot. Did these activities help you in any way?"

Xavi: "l have some things I always do, it's like an obsession. When I entered this room, I analyzed how the chairs, the tables were placed. I always want to sit where I can see the whole room. It's a reflex, I always do that. Because I like to control. I do not like surprises, for example, I want to know what will happen. I have an organizational capacity even on a daily basis. I know what I have to do hour by hour, without the need of a reminder. The agenda is in my brain. "

Interviewer: "You seem to be pretty good at Tetris, right?"

Xavi: "Are you kidding me? I was a champion. Do you see the pieces falling so fast? Well, it was me. I did not play anything else on Game Boy. It is a game in which you cannot do anything: you have to fit the pieces in a certain direction, anticipate the ones that will fall. It is a puzzle game that awakens your cognitive abilities. Sometimes you cannot play Tetris, so you have a little free space, you have to know what to do with it, guess the piece that will come, choose the right moment to drag it to such and such a place. It's space-time, like Football. Everyone who has played Tetris knows what I mean. You make a whole block leaving a space to fit the large piece so that it fits well. That's thinking about the second action. And preparation for Tetris is the same in Football, it is essential. "

Interviewer: "Do you also see bricks when you're on the pitch or is it different?"

Xavi: "It's different. I calculate the passing lines, the distances. I try to correct them too: 'Why does my teammate come two meters from me? Stay 30 meters away!' I'm the happiest person in the world on the pitch when I see that there are movements, because it increases the passing options. After taking the information, just before making my gesture, my brain sends me a kind of signal: 'It's now that you have to pass the ball.' It happens to me when all the spatiotemporal factors are in place. And usually, it's for decisive passes. "

Interviewer: "Emery said that he wants his player to be smarter than him. How can you deal with a group of players who don't see the game the way you do?"

Xavi: "l will try to teach them my idea of football. Make sure to stimulate talent. Obviously, I will not ignore the physical aspect, which is necessary, but I mean that I do not want my defender to just spend his time defending. No, no. I want him to play, to go forward. Ask Mascherano if he has not leamed to play football in Barcelona. He had to adapt. He was smart. Like Abidal and Umtiti. Umtiti is the best centre-back, isn't he? Why? Because he's doesn't spend his time just defending. He plays, he thinks, he goes forward, he anticipates. In Lyon, he recovered the ball, then was happy to only give it to the midfielder, who was doing his job. At Barca, you have to participate more, it facilitates the work of the midfielder. When he goes forward, it gives him better option to pass the ball. It also gives him space and time to think. "

Interviewer: "What about Dembélé?"

Xavi: "He will need some time. Barca is like a final exam for a footballer. It is like Dembélé is passing a Master degree right now because not everyone can play for this club. Why? Because you have to know things three times more than elsewhere. Barca play on barely thirty meters of play. Dembélé has a lot of talent, he is very fast, but here, he is not going to have the boulevards he had at Dortmund or Rennes. He had more space, so more time there."

Interviewer: "What will he do then?"

Xavi: "He will have to leam to think faster, in a few thousandths of a second. This is where we will see if he has the mentality. He must say to himself: 'l am a Barça player. ' You have to be mentally strong, to have convictions. There are average players who spent fifteen years at Barca, because they had a character. And there are some excellent players who did not do anything because they couldn't handle pressure. At training, when you saw them, you would say to yourself: 'They will break everything. It's going to be legends.' But no. As soon as they entered the pitch, their legs started shaking, they did not want the ball anymore. And you would wonder: 'Holy f*ck, what's happening to them?'"

Interviewer: "Is it the famous 'scenic fear' that Jorge Valdano talks about?"

Xavi: "That's it. Mental strength is what stabilizes the performance. That's what makes you stronger. When there is fire, Marcelo, Modrié or Sergio Ramos do not hide. On the contrary, it's at this moment that they appear. What did Lucas Vazquéz do against PSG? He entered the pitch with the desire win. A missile. The guy even went to Kimpembe. And there you say to yourself: 'What is he doing? He's crazy or what?' No, he's just mentally strong."

Interviewer: "You evolved in Barça, which has a very specific game philosophy. But you also played with a lot of foreign players. Are there various forms of game's intelligence in your opinion?"

Xavi: "It has nothing to do with the nationality but rather with the character of each player. Obviously, a Brazilian does not have the same vision of life as a German. Generally, they are rather playful. They relativize the problems better. When you see Marcelo, Alves or Neymar, you have the impression that they play in the street, without pressure. "

Interviewer: "Godin, who is Uruguayan and defender, says his responsibilities are so heavy that he never had fun on the pitch. Can you understand him?"

Xavi: "When you have a sense of responsibility, you suffer more. I have lived this early in my career. You want to do things right, to make people respect you. You want to be successful, so of course you do not enter the the pitch to joke. Still, he has to have fun at some point. It is impossible not to have fun. "

Interviewer: "Do you think that Godin sends so many balls out to avoid a little bit the pressure he feels or does he actually enjoy that?"

Xavi: "Godin is an extraordinary defender. He does not do that because he enjoys it. But we do not play at the same position, so I don't really know. But hey, I do not see where is the pleasure to do that anyway. Do it in the 93rd minute of play, to have control on the result, why not. But in the 60th or the 70th, what is the point? You still have time to find a solution, to take advantage! Clearing the ball is an intellectual defeat: 'Can I really do anything else there?' When you recover the ball and you lose it again, you give a new possession of ball to the opponent. Don't do that. Find spaces, pass the ball to the goalkeeper, dribble, get a touch by shooting the ball on the player you have in front of you. Do something, anything, but do not throw it out! My sense of responsibility prevents me from doing it. "

Interviewer: "What do you feel when you make a bad choice?"

Xavi: "l feel my heart coming out of my chest."


Trawa, "byliśmy lepsi" i ośli upór swoją drogą, ale nie mogę się doczekać na Xaviego w roli trenera FCB :konik:

mars232 - 2018-04-04, 23:07

Xavi, mój ulubiony zawodnik po wsze czasy, będzie go bardzo brakowało na boisku, oj bardzo. Niestety kiedyś musiał nadejść ten moment, ale jakoś tak do tej pory się to wypierało ze świadomości, aż do teraz..

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group