Cules.pl - FC Barcelona Forum
Forum polskich Cules

Inne sporty - Siatkówka

Negro - 2006-01-22, 17:09
Temat postu: Siatkówka
Nadarzyła się wspaniała okazja do rozpoczęcia takiego tematu. Może nie jestem jakimś zagorzałym kibicem tejże dyscypliny, darze ją ot sympatią, jednak po tym co sie stało należy taki topic zdecydowanie założyć :lol:

Skra Bełchatów poległa na własnym terenie z jakże dobrze dysponowanym teamem akademików z mojego miasta :P

Po pierwszym secie który AZS przegrał do 12 można sie było załamać ['] jednak później było juz lepiej. Doskonale dysponowany był blok i nieźle zagrał J. Oczko no i atak bez zarzutu. Cały mecz wygrany w stosunku 1-3

Visca el AZS :lol3:

Romek - 2006-01-22, 17:13

No i gdzie sa dzis wszystkie cwaniaczki z Bełchatowa? :] AZS pokazal kto jest najlepszy w kraju a Winiarski niech zaluje ze poszedl do tej smiesznej druzyny.


Pozdrawiam Miskiewicza i jego Mosto :P

Siner - 2006-01-23, 12:23

Kto by się tego spodziewał,że Częstochowa pokona mistrza Polski.Od Politechniki to pierwszy zespół,któremu to się udało.
Uważam,że to był wypadek przy pracy i Skra pewnie znowu będzie mistrzem,ale to jest moja subiektywna opinia ;)

Negro - 2006-02-12, 17:24

Temat coś nie cieszy sie zbytnią popularnością,a tu AZS znów się ładnie spisał, po przegranej na własnej hali 0-3 z Olsztynem przyszedł czas na wygraną :]

Wszak "tylko" 2 pkt bo wygrana 2-3 ale chłopaki zrobili sporą sensację wygrywając w Jastrzębiu.

Ekstra :jupi:

danji - 2006-02-12, 17:30

ja czekam na faze playoff wtedy przysiąde troche przed TV., Zawsze darzyłem sentymentem Częstochowe, pamiętam okres jak rywalizowali z Mostostalem o mistrzostwo... teraz lubie popatrzeć jeszcze na gre Skry (w której gra kilku zawodników wcześniej występujących w AZS), która w decydującej fazie nie powinna mieć z nikim problemów. Wierze, że przejdą Noliko i powalczą o Final Four :)
Romek - 2006-02-12, 17:50

Powinienes pamietac rowniez jak 6-stke reprezentacji Polski stanowila 6-stka Yawalu Czestochowa :cfaniak: Te smieszne kluby budowana ala Real Madryt moga jedynie zazdroscic historii AZSowi :] Co jak co ale AZS, jak Barcelona, chyba od 14 czy ilus tam lat jako jedyny w Polsce nieprzerwanie gra w europejskich pucharach.

AZS mas que un club :lol:

Miskiewicz - 2006-02-12, 18:08

Romek napisał/a:

Pozdrawiam Miskiewicza i jego Mosto :P


Dzieki Romus :] Jak tam kolonia amerikanska? :)

Jako, ze jestem rodowitym kedzierzynianinem, wiadomo ze siatkowka to dla mnie cos niezwyklego :]

Jak wiedza wszyscy fani tego sportu w Polsce, kedzierzynski Mostostal jeszcze niedawno swiecil wielkie sukcesy w kraju, jak i za granica, na stale wpisujac sie do annalow wolejbalu. 3 miejsce Pucharu CEV, 4 miejsce Final Four Ligi Mistrzów i brazowy medal tychze rozgrywek to sukcesy jakich Polska siatkowka dawno nie odnosila. 6 graczy Mosto w reprezentacji i wiele pieknych, niezapomnianych wyjazdow (i melanzow) ligowych i pucharowych. Ech...

Teraz jest jak jest. Ciezko konkurowac z takimi druzynami z mega budzetem, jak Skra czy Olsztyn. Ale wierze ze przyszlosc jest w kedzierzynie :)

17-letni Kurek, Gromadowski i Domonik to nadzieja i przyszlosc polskiej siatkowki.

Teskno do swietej wojny z Czewa :)

Gdzie wtedy byla Skra? Olsztyn? :P

Hehe :)

Czy wygrywasz, czy nie
ja i tak kocham Cie
W moim sercu MOSTOSTAL
i na dobre i na zle

:]

imerr - 2006-02-12, 18:29

a ta wasza 'święta wojna' to ile lat trwa?
Miskiewicz - 2006-02-12, 19:25

bedzie z 10

jednak nie po czasie trwania, lecz po intensywnosci ja sie ocenia :P

Kiedy mostostal i owczesny yawal dzielily tytuly miedzy siebie, wszystkie belchatowy i olsztyny nie snily o podjeciu walki :D

Miedzy kibicami niejednokrotnie dochodzilo do starc. Romuś chyba byl jeszcze nieduzy ;) W 97 i 98 byly ackje na miescie, co roku cos sie dzieje na hali, a i obrzucanie jajkami autobusu sie zdarzylo.

jeszcze 4 lata temu w czasie meczu w polonii fani bialo-zielonych musieli szukac wsparcia u kiboli Rakowa :D

dobrze tak sobie powspominac...

a za dwa tygodnie pierwsza wizyta AZSu w kedzierzynie, od otwarcia nowej hali :]

Siner - 2006-02-12, 19:30

Miskiewicz napisał/a:

17-letni Kurek, Gromadowski i Domonik to nadzieja i przyszlosc polskiej siatkowki.

Na dzień dzisiejszy szczególnie ten drugi jest już bardzo dobrym graczem,którym interesuje się Lozano ;)

Miskiewicz - 2006-02-12, 19:48

Szczerze, to wieksze nadzieje wiaze z Kurkiem, ktory w wieku 17 lat jest mistrzem swiata(zostal wybrany graczem turnieju) i europy kadetow(najlepiej zagrywajacy), 208 cm wzrostu w tym wieku to cos niesamowitego, a i ojciec z pewnoscia go pokieruje znakomicie bo siatkarzem byl bardzo solidnym. Jednak przed nim wiele ciezkiej pracy.

gromadowski ma predyspozycje na gracza swietnego, ale za malo mysli. Nie ma kierunku, atakuje glownie skos. Prosta stanowi dla niego przeszkode nie do pokonania, ale licze ze i to w koncu opanuje. No i ze przede wszystkim przestanie w kluczowych momentach meczu zamykac oczy i walic na sile.

no, ale skoro z tymi wadami i w wieku 22 lat jest na 4 miejscu w lidze w klasyfikacji najskuteczniejszych (mostostal na 2 w zestawieniu druzynowym) to pozwala optymistycznie patrzyc w przyszlosc.

Zwlaszcza ze mecze ze Skra, Czewa i GKSem pokazaly, ze druzyna ma potencjal. Potrafi grac jak rowny z rownym...w poczatkowej fazie seta. Za czesto zdarzaja sie sytuacje jak w Belchatowie gdzie bylo 17-12 i przegrali. Ta sytuacja powtarza sie w wiekszosci meczow i przyprawia kibicow o bol glowy.

No ale to kwestia psychiki. Trzon zespolu stanowia mlodzi chlopcy (marcel - 22, kurek - 17, olejniczak - 22, domonik - 21), ktorych trzeba uksztaltowac.

edit

Romuś, przypomnij mi co to za fotka? :]

danji - 2006-02-16, 02:37

Skra pokonała w rewanżowym spotkaniu Noliko Maaseik 3:2 i awansowała do następnej rundy. Dzięki temu od przyszłego sezonu w Lidze Mistrzów zagrają dwa zespoły z Polski :jupi:

Następnym rywalem Bełchatowian bedzie Iraklis Saloniki, a tu będzie już bardzo ciężko.

Siner - 2006-02-16, 12:40

Skra idzie w ślady Mostostalu.Bardzo dobrze,że przynajmniej w LM siatkarzy mamy sukcesy,bo jeśli chodzi o PN to jest ogólnie dupa :]
Iraklis to bardzo dobry team,ale jak przypomnę sobie ,jak grał Wlazły w reprezentacji,to są szanse na niespodziankę :jupi:

Miskiewicz - 2006-02-16, 16:32

Bardzo cieszy zwyciestwo Skry, jesli zdobeda jeszcze troche punktow to piata druzyna ligi bedzie grala w CEV, co ma dla mnie niebagatelne znaczenie :]

Co do meczu z Iraklisem, mam troche fotek ich fanatycznych kibicow. Juz niejednokrotnie rywale przegrywali mecze z Grekami przed pierwsza pilka.

duże zdjęcie (rozjeżdżało się)


danji - 2006-02-16, 16:50

Grecy bardzo żywiołowo dopingują przez cały mecz i fetują każy zdobyty punkt. Baghdatisa ponieśli aż do finału Australian Open :brawo:
Wie ktoś gdzie ma być rozegrany pierwszy mecz ??

Barca4ever - 2006-02-16, 17:18

Niestety w Grecji
Miskiewicz - 2006-02-19, 17:47

Mostostal - Czewa 0-3

Slaby mecz, masa bledow po obu stronach i najwiecej emocji wzbudzilo chyba lanie fanow AZSu. Zreszta policja i ochrona zostala nagrodzona owacja na stojaca, na co nie zaslugiwali siatkarze.

Nie wiem czy moja flaga FCB byla widoczna w tv, ale jestem pewny ze po zakonczeniu sezonu bede mial 0,5, prawda Romuś? :)

Czestochowa z taka gra moze walczyc o braz. nic wiecej.

a Mostostal, ktory boi sie wygrac w koncowce setow bedzie musial stanac na glowie zeby zajac 5 lokate.

imerr - 2006-03-01, 21:59

Iraklis i pokonał Skrę Bełchatów 3:0 (25:22, 25:19, 25:17)

bardzo słabo to widzę :/

Final Four bardzo się oddaliło :(

Siner - 2006-03-01, 22:46

Niestety chyba szans za dużych już nie ma :maruda:

Może za rok,spotkania nie widziałem,więc nie mam pojęcia nawet jak grali,ale z wyniku wnioskuję,że to,co przewidywano przed pojedynkiem,się sprawdziło :maruda:

Bruce - 2006-07-14, 13:46

SportoweFakty napisał/a:
Już dziś reprezentacja Polski rozpocznie rywalizację w tegorocznej edycji Ligi Światowej i zapewne wszyscy trenerzy, siatkarze i kibice marzą o zwycięstwie na początek tych niezwykle popularnych w naszym kraju rozgrywek. Takie same marzenia mają jednak także kibice naszych przeciwników i to właśnie siatkarzom USA przed meczem daje się większe szansę na zwycięstwo, nikt z naszej ekipy nie zamierza jednak poddać bez walki co oznacza, że możemy być świadkami niezwykle emocjonujących spotkań.

więcej TU


Gr. A
Polska
Serbia i Czarnogóra
USA
Japonia

Gr. B
Brazyli
Argentyna
Portugalia
Finlandia

Gr. C
Rosja
Włochy
Francja
Chiny

Gr. D
Kuba
Egipt
Bułgaria
Korea



Kadra Polski na Ligę Światową 2006:

rozgrywający

Maciej Dobrowolski (BOT Skra Bełchatów)
Grzegorz Pilarz (Resovia Rzeszów)
Paweł Zagumny (PZU AZS Olsztyn)
Łukasz Żygadło (Halkbank Ankara, Turcja)

atakujący

Mariusz Wlazły (BOT Skra Bełchatów)
Grzewgorz Szymański (Jastrzębski Węgiel)
Robert Prygiel (Gazprom Surgut, Rosja)

środkowi

Wojciech Grzyb (PZU AZS Olsztyn)
Łukasz Kadziewicz (Jastrzębski Węgiel)
Wojciech Jurkiewicz (Wkręt-Met Domex AZS Częstochowa)
Marcin Możdżonek (PZU AZS Olsztyn)
Łukasz Perłowski (Resovia Rzeszów)
Daniel Pliński (Jastrzębski Węgiel)

przyjmujący

Michał Bąkiewicz (PZU AZS Olsztyn)
Piotr Gruszka (PZU AZS Olsztyn)
Marcin Kocik (Wkręt-Met Domex AZS Częstochowa)
Dawid Murek (Cimone Modena)
Sebastian Świderski (RPA Caffe Maxim Perugia)
Michał Winiarski (BOT Skra Bełchatów)

libero

Krzysztof Ignaczak (BOT Skra Bełchatów)
Piotr Gacek (Wkręt-Met Domex AZS Częstochowa)
Paweł Rusek (Jastrzębski Węgiel)

Kuba - 2006-07-15, 13:27

I wygrana 3:1 :D
Łupin - 2006-07-16, 05:26

i znów pykneliśmy Amerykanów 3:1 :jupi: pierwszy set bardzo wyrównany, Amerykanie prowadzili w pewnym momencie nawet 5 punktami, ale wygraliśmy 26:24. drugi to już pewna przewaga Polaków, Gospodarze można powiedzieć w ogóle nie istnieli w tym secie, oddali go bez walki. 3 przegraliśmy pięcioma punktami za to w 4 Świderski dobił Amerykanów i wyszliśmy na pierwsze miejsce w grupie A ;) W Polskiej ekipie podobał mi się Łukasz Kadziewicz, pojedyncze bloki w jego wykonianiu i raz as serwisowy ;) Teraz czekają nas mecze z Serbią.
danji - 2006-07-16, 14:05

Pliński też bardzo dobrze się spisywał, szczególnie te 3-4 bloki w pierwszym secie robiły wrażenie. Amerykanie strasznie dużo psuli, aż 21 zepsutych zagrywek :| .

Ciekaw jestem jak zagrają z Serbami :>

Siner - 2006-07-16, 14:51

Mocno zaskoczyła mnie porażak Serbów z Japońcami.Czyżby koniec potęgi Serbskiej siatkówki :co: Mam nadzieję,że niefart z poprzedniego sezonu się nie powtórzy i spotykamy się w finale LŚ z Brazylią :D
Barca4ever - 2006-07-16, 15:33

Gramy swietna siatkowke. Nie przesadze jak napsze ze najlepsza od kilkunastu lat. Mozna mowic ze to tylko Amerykanie, ale przypomne ze jest to 5 ekipa na swiecie, ktora walczyla o medal na Olimpiadzie, a jak wiemy turniej siatkarski cieszy sie na tej imprezie bardzo duzym prestizem. Mamy silna pierwsza szostke, ale mysle ze w nastepnych meczach nasza tajna bronia moze byc lawka. Grzesiu Szymanski pokazal dzisiaj na co stac rezerwowego w Polskiej kadrze. Na kazdej pozycji mamy conajmniej jednego klasowego zmiennika, ktory, gdy nam nie idzie, moze wejsc i odmienic gre naszego zespolu. Cieszy mnie postep w zagrywce bo to bardzo wazny element a nie od dzis wiadomo ze mamy z nim problemy :) Ale najwieksze wrazenie zrobila na mnie gra Polakow z kontry. Praktycznie kazdą pilke wyprowadzaną po kontrze zamieniamy w punkt, co do tej pory zbyt czesto nam sie nie zdarzalo. Tradycyjnie w obronie swoje robil Igla, ale warto zaznaczyc ze doskonale pomagali mu blokujacy, ktorzy sukcesywnie utrudniali zycie Amerykanom.

Z wielkimi nadziejami czekam na nastepne mecze :) Do boju Polsko :D

Barca4ever - 2006-07-30, 22:56

A myslalem, ze mecze z USA pokazaly, ze nasi przelamali swoja najgorsza wade, czyli psychike...

Szkoda, ze potrzebowalismy az 3 porazek aby zdac sobie sprawe, ze Sebowie to tez tylko ludzie i gdy podejdzie sie z odpowiednim nastawieniem psychicznym do meczu, mozna z nimi wygrac

Oby rozmowy o wierze we wlasne sily, o ktorych byla dzis mowa, przynosily taki efekt czesciej. Bo w innym wypadku nasi siatkarze, mimo ze maja spory potencjal, nigdy niczego nie wygraja

Siner - 2006-07-31, 14:45

Mamy naprawdę dobry skład i jakoś nam nie idzie w decydujących spotkaniach. W zeszłym sezonie byliśmy bardzo blisko finału LŚ i przegraliśmy. W tym sezonie błędy w najgorszych momentach z Serbami i 3 porażki. Gdyby Polacy grali zawsze tak jak wczoraj w 3 i 4 secie ,to byłoby zawsze pudło :maruda: .
No,ale trzeba się cieszyć z tego co się ma. Przynajmniej siatkarze sa w stanie rywalizować z najlepszymi ekipami świata,co w przypadku np piłki nożnej byłoby raczej niemożliwe :maruda:

Kadziewicz :brawo:

imerr - 2006-07-31, 15:42

pytanie tylko gdzie na świecie odbija się piłkę rękoma? gdzie siatkówka wywołuje takie emocje wśród kibiców?

bo piłkę kopie się na całym swiecie, a profesjonalna siatkówka nie jest czymś powszechnym. W USA nawet ligi nie ma. Takich Holendrów pokonujemy bez problemu, ale dla nich siatkówka to margines, bo zainteresowanie jest małe.

Od czasu przyjścia Lozano wierzę w brązowy medal MŚ :)

Siner - 2006-07-31, 16:34

Pesymista - ja wierzę w złoto :P

Oczywiście siatkówka nie jest sportem tak popularnym jak PN,ale nie jest sportem niszowym. Słyszałem kiedyś ,że FIVB ma więcej członków niż FIFA (mogę się mylić :głupek: ).

P.S. W Holandii siata wcale nie jest tak mało popularna, mają dość dobre siatkarki
i niezłych siatkarzy,którzy w ostatnich ME nas pokonali :maruda:
A Amerykanie to są ogólnie dziwni :D oni mają NHL,NBA,MLB i NFL - to im wypełnia sezon :p

baixinho - 2006-07-31, 18:30

z tego co wiem to siatkowka w stanach na szczeblu akademickim i amatorskim jest strasznie popularna i na pewno gra w nia duzo duzo wiecej ludzi niz u nas. ligi to pewnie sa jakies regionalne bo sport nie jest na tyle medialny w US zeby z new yorku latac do LA
danji - 2006-08-06, 10:58

Wygrywamy dwa spotkania wyjazdowe Japonią :jupi:

Japonia - Polska 2:3
Japonia - Polska 0:3



Sytuacja w grupie zrobiła sie bardzo ciekawa, nam do rozegrania zostały dwa dwumecze u siebie, z USA i Japonią. Jeśli wygramy swoje spotkania to możemy wskoczyć na pierwsze miejsce, dobrze by było gdyby Serbowie jeszcze sie potkneli z kimś ;)

Siner - 2006-08-07, 02:35

W innym przypadku mogą decydowac małe punkty :D

Narazie my mamy +10 a Serbowie +13. Mam jednak nadzieję,że USA jeszcze raz z nimi wygra :]

18.08 :D

Ale było blisko i zawodnicy USA pokonaliby Serbów :maruda: Niestety, po wygraniu dwóch pierwszych setów,zostali zmiażdżeni w 3 i 4 (do 16 i do 16 :lanie: ). W 5 secie było ponownie blisko,ale się nie udało :( . Serbowie odjechali nawet w małych punktach :maruda:

kieła - 2006-08-21, 22:06

No niestety - dzika karta dla Włochow. Argumentacja niby jest taka, ze Wlosi jako jedna z dwoch druzyn, brala udzial we wszystkich edycjach Ligi Swiatowej.

Tylko co z tego?

danji - 2006-08-21, 22:14

W siatkówce jest sporo bzdurnych przepisów, samo to że do LŚ zespoły sa zapraszane tworzy już pewien krąg wzajemnej adoracji. Przyznawanie "dziekiej karty" tylko zwiększa prawdopodobieństwo przekrętów. Branie pod uwagę przy równej ilości punktów stosunku małych punktów zamiat setów to kolejny kretynizm. Imo przepustka do Moskwy należała się Kubie bo mieli najlepszy bilans spośród ekip, które zajęły w swych grupach drugie miejsce.


Pozostaje nam teraz czekać na MŚ :]

Haraszo - 2006-08-22, 00:27

danji napisał/a:
Przyznawanie "dziekiej karty" tylko zwiększa prawdopodobieństwo przekrętów.


Dlaczego przekrętów? Przecież mogą sobie wybrać kogo chcą i jak chcą..nic nam do tego.. czy to przekręt, że wybrali Włochów a nie nas? Sądzisz, że zawsze powinni wybierać zespół który najlepiej się zaprezentował w LŚ (mówiłes o Kubie)?

danji - 2006-08-22, 01:10

oczywiscie, ze tak. dobrze że w piłce nożnej nie ma dzikich kart na tak ważnych imprezach. Nie wyobrażam sobie by Holandia dostała zaproszenie na MŚ w 2002 tylko dlatego bo gra ładnie, ma jakieś osiągnięcia i zwiększy to medialność imprezy.

Nie mam, żalu do FIVB bo na finale LŚ zabramknie Polaków, swoją szansę przegraliśmy w bezpośrednim pojednyku z Serbią. Być może "przekrętów" to za mocne określenie(choć nie napisałem, że doszło do przekretu), ale właśnie przyznawanie komus miejsca ze względu na jakieś tam widzi misie federacji daje miejsce do spekulacji. Wole jasne i czytelne zasady, a w działaniach miedzynarodowej federacji siatkówki takich często brakuje. Jak wytłumaczysz np brak Rosji w kilku poprzednich edycjach LŚ ?

Haraszo - 2006-08-22, 07:48

To dobrze, że się rozumiemy.

Argumentacja FIVB: „Decydującym powodem, dla którego federacja zdecydowała się na Włochy był ich nieprzerwany udział we wszystkich edycjach Ligi Światowej od początku jej istnienia.” Więc jak widzimy reprezentacja Włoch musi grać w finale i basta!

Co do Rosji to ostatni raz grali w 2002r. Mogę się jednak mylić. Ich brak tłumaczę słabą dyspozycją skoro ich zabrakło, to logiczne. Chyba, że masz na myśli brak dzikiej karty...a z tą jak wiemy federacja robi co chce i jak chce.

Siner - 2006-08-22, 13:00

Zgadzam się z danji'm. Powinny być jasne zasady i takie przyznawanie dzikich kart sprawdzić się może w tenisie,gdzie dostają je zawodnicy albo młodzi,albo z kraju,w którym dany turniej jest rozgrywany,albo wracający po kontuzjach. W siatkówce jest jednak inna sytuacja,bo turniejów jest o wiele mniej i tym samym ich ranga nieco inna. Dobrze,że np do takich MŚ czy ME nie ma dzikich kart :maruda:

Gdyby teraz Włosi wygrali LŚ,to czy można by uznać,że zasłużenie :co: (w końcu zajęli tylko 3.miejsce w grupie) .

imerr - 2006-09-18, 11:02

wersja zdarzeń wg trenera Niemczyka:

Cytat:
Andrzej Niemczyk dla "Gazety": Na razie umarłem

Są ludzie, których od dawna bolało, że reprezentacja odnosi sukcesy. Oni tylko czekali, żeby podstawić mi nogę. Nie wyrzuciłem Małgorzaty Glinki z reprezentacji, nie podałem się do dymisji, nie mam problemu alkoholowego - mówi Andrzej Niemczyk, selekcjoner siatkarskiej reprezentacji Złotek

- Nie mam zamiaru się tłumaczyć, nie chcę też się bronić, ale zdecydowałem się w końcu zabrać głos, bo zbyt wiele wydarzyło się wokół mnie i całej reprezentacji. Atakowano mnie, obrzucono błotem, a mimo to nie będę się rewanżował. Nie zniżę się do poziomu ludzi, którzy wypowiadali się na mój temat. Chciałbym jednak, by miliony naszych kibiców poznały w końcu prawdę.

O sprawie Glinki

To, co zaszło między mną a Gosią, nie zdarzyło się w Ningbo, tylko wcześniej. Nawarstwiało się od dłuższego czasu. W Chinach poszło o drobiazg, a o to ludzie się nie skłócają, nie reagują tak jak ja. Trzy minuty przed wymianą zdań z Glinką ochrzan za tę samą sytuację treningową dostała ode mnie Sylwia Pycia. Poszła i zaraz wykonała ćwiczenie poprawnie, a Gośka stwierdziła, że ma tego powyżej uszu. Odpowiedziałem, że skoro tak, to musimy zastanowić się co dalej.

Rzadko używam wulgarnych słów, musi mnie coś naprawdę wkurzyć. Ale Gośki nie zdenerwowało to, w jaki sposób się do niej zwróciłem, ale cała sytuacja. Tym bardziej że nie czuła się najlepiej. Wieczorem musiałem podać skład na następny mecz i Gośka się w nim nie znalazła. Oddałem się do dyspozycji zespołu i związku. Dziewczyny zaproponowały, że może w tej sytuacji drużynę poprowadzi Irek Kłos. Zgodziłem się, specjalnie nie poszedłem do hali, by nie deprymować dziewczyn.

Może mogliśmy załatwić tę sprawę inaczej. Może powinienem porozmawiać z Gośką, powiedzieć jej, że jeśli tak będzie trenować, zrezygnuję z niej. Ale to jest stres. Kiedy nie idzie, czasem trudno się kontrolować, czasem powie się za dużo.

Następnego dnia dziewczyny pytały mnie, czy może nie zmienię decyzji. Powiedziałem, że się zastanowię, chciałem porozmawiać jeszcze raz z Gośką. Nie przyszła, a ja ponownie przekazałem informację, że podaję się do dyspozycji drużyny i związku. Ale nie do dymisji. No i rozpoczął się kocioł. Niedomówienia, półprawdy, ktoś coś napisał, w końcu zadzwonił do mnie wiceprezes związku Waldemar Wspaniały. Kolejną rozmowę przeprowadziliśmy dopiero po przylocie do Polski.

O wyrzuconych zawodniczkach

Nie wyrzuciłem Glinki z reprezentacji, nie wstawiłem jej tylko do kadry na mecz. Podczas podróży z Chin do Polski była nawet dobra atmosfera, niektóre dziewczyny rozmawiały ze mną, prosząc, bym wycofał się ze swojej decyzji. Mało tego, uściskałem się z Gośką, powiedziałem jej, że nasze drogi w jakiś sposób się rozchodzą, podziękowaliśmy sobie, ale nie było mowy o jakimkolwiek wyrzucaniu z reprezentacji. Zresztą przez lata pracy z reprezentacją Polski pozbyłem się tylko mojej córki. Inne, tak jak Dominika Leśniewicz i Magda Śliwa, odpadły w drodze eliminacji. To jest przecież reprezentacja, w której najważniejsze decyzje podejmuje trener. Biorę to na siebie, nawet jeśli ktoś ma o to pretensje.

Dziewczyny, które wypowiadały się na mój temat w mediach, szanowałem, szanuję i będę szanował. Zrobiły wiele dla siatkówki, także dla mnie, bo bez nich nie byłoby tych wszystkich sukcesów. Ale nie zasłużyłem na to, by wylano na mnie tyle brudu. To boli, ale staram się przejść obok tego obojętnie. Jest mi jednak przykro, bo kiedy atakowały mnie media, działacze, spływało to po mnie. Jeśli robią to dziewczyny, które tworzyły nasz zespół, to boli. Cóż, każdy ma prawo do własnego zdania, nawet jeśli nie ma takich intencji, a jest manipulowany, kiedy wkładają mu w usta różne słowa.

O dymisji, której nie było

Podać się do dymisji a oddać się do dyspozycji to dwie różne prawy. Ja zrobiłem to drugie, ale nie po to, by złożyć swój los w czyjeś ręce, ale po to, by po powrocie do Polski wyjaśnić wszystko z działaczami i zastanowić się co dalej. Po przylocie do Warszawy powiedziałem dziennikarzom, że nie ma żadnej decyzji, bo najpierw muszę porozmawiać z zarządem. Mieliśmy spotkać się następnego dnia w siedzibie związku. W nocy trafiłem do szpitala z nadciśnieniem 210 na 130, o czym poinformowałem działaczy. Nie wiedziałem, kiedy wyjdę, wyłączyłem komórkę, bo lekarze zalecili mi spokój. Sprawę uznałem za jasną, jako pracownik zadzwoniłem do pracodawcy i poinformowałem, że jestem chory i nie mogę przyjść na spotkanie.

Po wyjściu ze szpitala pierwsze kroki skierowałem do związku. Zaproponowałem, że trochę się podleczę i na listopadowych mistrzostwach świata poprowadzę zespół. Ale zastanawialiśmy się też, co będzie, jeśli znów coś mi się stanie w czasie przygotowań do mundialu. Doszliśmy do wniosku, że wycofuję się do końca mistrzostw, później wracamy do rozmowy. A że w niektórych gazetach ukazała się informacja, że Niemczyk został zwolniony, to już nic na to nie poradzę. Z władzami PZPS jesteśmy w separacji, ale nadal żyjemy pod jednym dachem.

O alkoholu

Nie mam problemów z alkoholem. Gdybym miał z tym problem, piłbym po kryjomu. Poza tym zdrowie nie pozwala mi na to, bym nadużywał alkoholu. Na pewno się nie upijam. Owszem, wypiję jedną lub dwie whisky, ale nie kryję się z tym i tego nie wstydzę. Skoro nikomu nie przeszkadzało to w mojej dotychczasowej karierze trenerskiej, bo były wyniki, to dlaczego teraz zrobiło się z tego takie zamieszanie? Nieprawdą jest też, że z powodu niedyspozycji nie było mnie na zajęciach z dziewczynami. To mi się nigdy nie zdarzyło i nie zdarzy. Takie zarzuty bolą. Jeśli rzeczywiście byłem nieobecny, to dlatego, że byłem chory, ale i to było niezmiernie rzadko. Często na zgrupowaniach przyglądałem się kadrze B, gdzie są dziewczyny, które mogą w przyszłości wejść do pierwszej reprezentacji. Chciałem je lepiej poznać, tym bardziej że na co dzień nie grają w podstawowych składach. Czasem prosiłem mojego asystenta, by to on prowadził zajęcia. To chyba normalne, skoro w przyszłości miał mnie zastąpić. Jeszcze raz powtórzę: nie mam problemu alkoholowego.

O reprezentacji

Jestem kontrowersyjnym człowiekiem, takie też decyzje czasem podejmuję. Tak się akurat składa, że zawsze wychodziło na moje. Ale są ludzie, których od dawna bolało, że reprezentacja odnosi sukcesy. I oni tylko czekali, żeby podstawić mi nogę. Nie spotkałem się z tym ani podczas pracy w Niemczech, ani w Turcji.

Dobrze, że związek nie zatrudnił nowego trenera. Jest za mało czasu, by szkoleniowiec z zewnątrz wprowadzał swoje metody. Dzięki decyzji, że trenerem jest Irek Kłos, kontynuowana będzie nasza praca. Bo to ja jestem odpowiedzialny za wynik reprezentacji na mistrzostwach świata. To był mój plan, który realizuje Irek. Jeśli coś nie wypali, biorę to na siebie. Miejsca 3.-6. w Japonii są w naszym zasięgu. Pod warunkiem że dziewczyny będą miały teraz spokój.

Kiedy się podleczę, chcę jeszcze pomóc siatkówce, dać wiedzę, którą mam. Chcę wypełnić swój kontrakt do igrzysk olimpijskich w Pekinie, nieważne w jakiej roli. Mam zobowiązanie wobec naszej reprezentacji. To dlatego odrzuciłem wiele propozycji z zagranicy. Nie po to wracałem do kraju przed czterema laty, by teraz stąd wyjeżdżać. Tak naprawdę chciałem dołączyć do reprezentacji już teraz, na najbliższym zgrupowaniu. Niestety, nie pozwolili mi na to lekarze.

O sobie

W najbliższym tygodniu znów wybieram się do szpitala. To nie jest związane z nowotworem, z którym się zmagałem, będę na oddziale hematologii i kardiologii. Tym razem dłużej, bo lekarze powiedzieli wprost: trzy, cztery tygodnie. Muszę w końcu podreperować zdrowie, zresztą zawsze leczę się w przerwach między zgrupowaniami. Cóż, młodszy nie będę, dojście do siebie po tym wszystkim wymaga coraz więcej czasu.

Zawodniczki mówią, że beze mnie to już nie to samo. Dostaję od nich SMS-y, odwiedzają mnie, a ja im powtarzam: nie zawalcie tego, co już zrobiliśmy. One muszą zrozumieć, że przynajmniej na razie Niemczyk umarł, nie ma go, a na nim nie kończy się świat, nie kończy się siatkówka. Muszą w końcu stać się dorosłe. To nie jest rozstanie, bo ja nigdy się z nimi nie rozstanę. Boję się o nie, ale wierzę, że wyjdą im te mistrzostwa.

Kiedy wróciliśmy z Chin, poczułem się obco. Ale kiedy kolejny raz doświadczyłem gorącego przyjęcia ze strony naszych kibiców - odżyłem. Dlatego chcę teraz zapewnić, że nigdy nie chciałem ich zawieść. Jeśli popełniłem błąd, to dlatego, że człowiek bywa omylny. Myślę, że to zrozumiecie i wybaczycie.

Boraś - 2006-09-18, 11:32

To ja przy okazji ;)
Liga Światowa 2007

Podział na grupy :

A: Brazylia, Kanada, Finlandia, Niemcy lub Korea Południowa
B: Francja, USA, Włochy, Egipt
C: Rosja, Kuba, Serbia, Japonia
D: Argentyna, Bułgaria, Chiny, Polska

Decyzja o tym kto zagra w grupie A - Korea Południowa czy Niemcy - zostanie podjęta w terminie późniejszym. Faza grupowa rozpocznie się 25-27 maja i będzie rozgrywana przez sześć kolejnych weekendów - 1-3 czerwca, 8-10 czerwca, 15-17 czerwca, 22-24 czerwca i 29 czerwca-1 lipca.

Polska spotka się kolejno z Chinami (u siebie), Argentyną (u siebie), Chinami (wyjazd), Argentyną (wyjazd), Bułgarią (wyjazd) i Bułgarią (u siebie).

kieła - 2006-09-18, 12:49

Troche niesprawiedliwe te grupy. Najlepsza Brazylia jest w najslabszej grupie, mogli od razu dac im awans do Final Four. Zdecydowanie najmocniejsza grupa C. Polacy powinni awansowac do najlepszej czworki, najgrozniejsza bedzie oczywiscie Bulgaria...
Konan - 2006-09-18, 14:21

Patrząc na to co ostatnimi czasy prezentowała reprezentacja Bułgarii awans Polski wcale nie jest taki oczywisty.No ale w końcu następna liga światowa dopiero za rok więc to już może być kompletnie inna bajka...
kieła - 2006-11-17, 06:55

Rozpoczely sie siatkarskie MŚ. Ogladal ktos z was dzisiejszy mecz polakow? Bo ja sie skusilem i nie bylo czego zalowac :P Polacy spokojnie wygrali 3-0, a najlepszym zawodnikiem byl Swiderski. Kazdy set przebiegal identycznie, mniej wiecej do 20 punktu byl wyrownany, a pozniej zaczynal dzialac polski blok i odskakiwalismy.

Polska 3-0 Chiny (25-21, 25-20, 25-21)

Siner - 2006-11-17, 17:29

Oczywiście ,że oglądałem ;)

Polacy zagrali dobrze i skutecznie. Super,że nie musieli grać dodatkowych setów i bez zbędnej utraty sił odnotowali pierwsze zwycięstwo. Mam nadzieję,że grupę przejdą bez porażki (obym nie zapeszył) i później zacznie się to ,co tygryski lubią najbardziej :D

Dzisiaj trudniejsze spotkanie z Argentyną ;) Jakby to był mecz piłkarski,to moglibyśmy mieć wielkie obawy :D

kieła - 2006-11-18, 06:39

I kolejne zwyciestwo Polakow 3:0.

Mimo fatalnego wrecz przyjecia Gacka i Swiderskiego udalo sie wygrac bez straty seta, choc w 2 partii Argentyna byla blisko szczescia.

Zajebisty mecz Zagumnego, ktory z nieciekawych pilek wystawial idealnie. Swietnie tez Winiarski, niezle Wlazly. Martwi mnie troche slaba gra Gacka...


Polska 3-0 Argentyna (25-21, 25-22, 25-21)

Jutro o 7 rano Egipt.

Siner - 2006-11-18, 18:16

Kto wymyśla MŚ na drugim końcu świata :maruda: znowu musiałem wstawać tak wcześnie :D

Bardzo mnie ciekawi decyzja o nie powołaniu Ignaczaka. Czyżby był jakiś konflikt między nim a Lozano,czy może Igła zapił znowu i nie przykładał się do treningów. Do tej pory Gacek mnie nie przekonuje. W przyjęciu średnio,a w obronie nigdy nie będzie równie dobry co Ignaczak :maruda: .

Jak zdobędziemy MŚ,to go przeprosze :P

Fufu - 2006-11-18, 22:54

chodziły ploty, że Ignaczak nie pojechał, bo za dużo cwaniakował :] Gacek się rozkręci, bo to co pokazał z Argentyną (podobnie jak Winiarski i Świderski) to nie był jego poziom :]

ciekaw jestem jutrzejszego spotkania, duże jest bowiem prawdopodobieństwo zobaczenia nominalnych rezerwowych: Szymańskiego, Gruszki, Grzyba. Oby dalej było dobrze, bo Serbia i Rosja będą wymagającymi rywalami, a pewność siebie będzie atutem drużyny.

lordinho - 2006-11-19, 10:02

Łatwe zwycięstwo. Dobrze, że Gruszka grał tylko kilka chwil. Wszedł w koncowce ostetniego seta gdy Polacy mieli rywali na talerzu no i zrobilo się 24-24. Dobrze, że Lozano szybko zareagowal i znów skierował go na ławkę.
kieła - 2006-11-21, 17:02

Rosja przyjechala w dosc slabym skladzie, zreszta widac po wyniku z Serbami [0;3] Wiec pokonanie naszych wschodnich sasiadow nie powinno byc megawyzwaniem.

Dzisiaj Polacy pokonali Portoryko 3-0 i pozostaja jedyna druzyna bez straty seta na tych MS.

Pierwsze dwa sety bez wiekszej historii. W 3 secie Portoryko prowadzilo juz 21-18, ale Lozano dokonal dobrej zmiany [Bąkiewicz za Gruszke] i skonczylo sie szczesliwie.

Bardzo dobrze zagrali dzis Gacek [ciesze sie] i Zagumny [normalne].
Martwi mnie troche ze Polacy dosyc czesto wpadaja w siatke albo przekraczaja linie 3 metra. W meczach z mocnym rywalem takie bledy moga duzo kosztowac...

Jutro o 10:00 mecz Japonia, ktorego niestety nie zobacze :[ Mam nadzieje, ze Japonce troche sie ogarna i sprawia naszym siatkarzom troche problemow, co by nie mysleli ze do konca turnieju wygraja wszystko po 3-0...

Siner - 2006-11-21, 17:42

Zasnąłem w połowie 3 seta i obudziłem się zaraz przed piłką meczową :maruda:

Wreszcie Gacuś coś pokazał,bo już się zaczynałem martiwć,że przez niego będzie z nami krucho w kolejnych spotkaniach. Na libero ważna jest pewność siebie,a po takim meczu będzie się czuł lepiej,co wróży dobrze dla naszej ekipy :)

duszek - 2006-11-22, 11:35

no i Japonia ograna 3:0, jadymy z tym koksem :D
Boraś - 2006-11-22, 17:05

Teraz z kim gramy ?

Tunezja sobota 7.00
Kanada niedziela 7.00
Rosja wtorek 7.00
Serbia środa 7.00

zgadza się ?

baixinho - 2006-11-22, 18:51

z kanada o 5...i to akurat w niedziele :/
Siner - 2006-11-22, 19:10

No to fajnie,że o 5,bo od 9 zaczynam ang,więc się wyrobię :] .

Jednak dla więkoszości to zła wiadomość,że muszą się podnosić z łóżka tak wcześnie w niedzielę :maruda: . Ja bym dla kompromisu chciał o 10 :P

Myślałem,że gdzieś tam jeszcze jest Korea,bo coś dzisiaj tak komentator mówił,ale widać przesłyszałem się :p

kieła - 2006-11-22, 19:15

Ejjjjj, wg wp.pl wszystkie mecze gramy o 10, skad macie swoje dane? [oby wp miala racje]
Siner - 2006-11-22, 19:17

Ja tylko się ustosunkowałem do wypowiedzi baixa :) Dobrze by było gdyby wszytsko było grane o normalnej porze :D
baixinho - 2006-11-22, 19:23

moje info z onetu wiec srednio pewne i mam nadzieje ze nieprawdziwe bo jak juz maja grac o 5 to chociaz w tygodniu bo i tak jestem na nogach

ale niech graja nawet o 2.30 jesli maja dalej wyrgywac :)

Boraś - 2006-11-22, 19:33

Moje źródło :

http://www.2006vball.jp/en/about/ticket_m2_1.html

-7 czy 8h, nie wiem dokładnie

kieła - 2006-11-23, 18:17

Poprawione dane z wp.pl


25 listopada
POLSKA - TUNEZJA ---> 7:00

26 listopada
POLSKA - KANADA ---> 5:00

28 listopada
POLSKA - ROSJA ---> 7:00

29 listopada
POLSKA - SERBIA i CZARNOGORA ---> 7:00



:flaga2: :puchar: :raca:

Fufu - 2006-11-23, 23:57

czy to prawda ze mecze Polaków w drugiej rundzie będą pokazywane tylko na Polsacie Sport :/ sprawdzałem na kilku stronach i nie ma póki co wzmianki o tym że mecze będą nadawane w otwartym Polsacie ;/
Siner - 2006-11-24, 00:00

Nie strasz nawet . To nie może być prawda :maruda:
Boraś - 2006-11-24, 00:27

tez o tym słyszałem, ze bedzie tylko w PS :/
co potwierdza program na oficjalnej stronce Polsatu

baixinho - 2006-11-24, 06:01

widac milion posiadaczy dekoderow to dla polsatu malo :) zdaje sie ze z gory bylo zalozenie ze druga runda bedzie tylko w PS a polfinaly i final znowu w ogolnodostepnej
Fufu - 2006-11-24, 10:17

czyli spamujemy skrzyneczke :roll: -> polsat@polsat.com.pl :D
baixinho - 2006-11-24, 10:39

wyglada na to ze albo poszli po rozum do glowy albo wczesniej niejasno sie wyrazali:

http://www.polsatsport.tv/news/1203_3148.htm

wszystko ogolnostepne

Fufu - 2006-11-24, 11:21

to na pewno dzieki mojemu majlowi :D :D:D
Siner - 2006-11-24, 16:56

Dzięki baix,bo już myślałem,że będę musiał obejrzeć przez neta,a oglądanie siatki w tak mizernej jakości nie należy do przyjemności :maruda:
Boraś - 2006-11-24, 17:16

czyli jutro i w srode jest po co iśc do arbajtu ;)

nieźle sie zapowiada jutrzejszy dzien w pracy :D

siatka, walne do tego 2 piwka, poźniej standartowa drzemka, nastepnie jakaś pasza, 2 może 3 filmy (zalezy od długości drzemki), skoki, miedzy seriami prysznic, fajrant o 19 i wyjazd na piwko + meczyk z Villa :jupi:

jak ja ten dzień w pracy przeżyje ? :P

kieła - 2006-11-24, 20:50

Ale masz za pie r dol :/
CnK - 2006-11-24, 21:02

Nie dane mi będzie obejrzeć meczu, Polacy idą jak burza a takie coś lubię oglądać :P

Boraś twój harmonogram godzin roboczych mocno przypomina mi tak zwanych ochroniaży (dziadków około 60) u mnie w pracy, duzo się pomyliłem... ?

Boraś - 2006-11-24, 21:11

oczywiście, nie jestem przecież ochraniarzem ;) nawet dziadkiem i to ok 60tki :P
harmonogram = pytasz jaki system godzinowy ? or what ?
z fotek ktore kiedys wklejalem w 'zdjecia warte....' sam powinienes sie domyslic czym sie zajmuje ;) Tobie jesli dobrze pamietam sie podobaly ;)
ej no moja wina ze mamy teraz w miare spokój w robocie ? ;)
jak jest robota to zapyerdalamy, nie ma = to sie opyerdalamy, proste
wszystko w temacie.
pawel, nie krzyw się ! bedziesz sie pilnie uczył, a nie wyrywał 12latki za czekolade, moze kiedys tez bedziesz miał prace lesera :D

ok, EOT

kieła - 2006-11-24, 23:21

Mimo tego, iz jeszcze nie ukonczylem edukacji, juz wiem co to znaczy opierdalac sie w robocie :p

ps. jakos nie chce mi sie wierzyc, ze Boras byl pilnym uczniem :D

kieła - 2006-11-25, 08:29

POLSKA 3-0 TUNEZJA

:flaga2: :flaga2: :flaga2: :flaga2: :flaga2:

:raca: Jutro Kanada :raca:

Marcinho - 2006-11-25, 09:05

Brawo!!

Szóste zwycięstwo 3-0 robi wrażenie, jednak mam pewne obawy przed meczami z ruskimi i jugolami. Jeden z nich trzeba będzie wygrać. Nie chcę nic krakać, ale tak często bywa, że drużyna rozbijająca wszystkich w grupie, później ma problemy z tymi lepszymi. Mam nadzieję, że po stracie pierwszego w turnieju seta, nie pryśnie ta bańka nadmuchiwana niepotrzebnie przez media.

Trzeba być jednak dobrej myśli, widać, że na tym turnieju nasi są mocni :)

kieła - 2006-11-25, 09:38

Na mnie robi wrazenie to, ze Polacy juz nieraz na tym turnieju pokazali, ze przegrywajac w 3 secie trzema punktami potrafia spokojnie dojsc rywala i wygrac nie grajac nawet na przewagi :) Ruskow pokonamy i mamy polfinal, patrzac na sklad Rosji jestem optymistycznie nastawiony:)
Konan - 2006-11-25, 12:01

Wytłumaczcie mi to bo nie za bardzo rozumiem....jak to jest że Serbia w pierwszym meczu drugiej rundy straciła seta w meczu z Portoryko a na Onecie nadal jest przed Polską w tabeli.... ??
kuryl - 2006-11-25, 12:04

bo liczy się stosunek małych punktów? :hmmm:
Fufu - 2006-11-25, 12:26

dokładnie tak. oni liczą ratio, czyli stosunek punktów zdobytych do straconych :]

gupi ten system :/ bo czasem warto oddać rywalowi seta, żeby w następnym zdobyć większą przewagę :] było wiele głosów krytyki po Lidze Światowej, gdzie po raz pierwszy (chyba?) zastosowano taką metodę, ale widać Japońce sobie policzyli, że taki układ będzie dla nich korzystniejszy :]

Siner - 2006-11-25, 17:16

Raczej to jest niezależne od Japońców ;)

Rzeczywiście system kretyński :/ . Porównałbym go do pomysłu z Formuły 1,gdzie bodajże w poprzednim sezonie nie wolno było zmieniać opon :głupek:

Obawiam się jedynie jak Polacy zareagują na stretę seta. A może wygrają całe MŚ bez straty, co Wy na takie rozwiązanie :co: :P

mateusz_sam - 2006-11-25, 18:08

wazne zeby w kazdym meczu nie tracili wiecej niz 2 sety :P zobaczymy co pokaza z Rosja i Serbia bo trza przyznac ze zbyt wymagajacych przeciwnikow to na razie nie mieli :) mysle ze stac ich na medal na tej imprezie. musza wytrzymac psychicznie (to byl jak do tej pory - mam nadzieje ze na tych MŚ wytrzymaja presje - najwiekszy problem naszej reprezentacji), bo o ich przygotowanie fizyczne i taktyczne jestem spokojny.
kieła - 2006-11-26, 06:24

POLSKA 3-0 KANADA

(25:21, 25:17, 25:17)

Mecz bez jakiejkolwiek historii, pograli troche zmiennicy, wszystko wygladalo idealnie. Mysle, ze Rosja powinna bac sie wtorkowego meczu :)

Siner - 2006-11-26, 07:15

Powtórzę się : Kto wymysąl MŚ na drugiej półkuli,gdzie i tak 95% ludzie nie interesuje się siatkówką :maruda:

Ale dość marudzenia :D Kolejny doskonały pojedynek naszych grajków :)

Czekam z niecierpliwością na wtorkową potyczkę :)

kieła - 2006-11-26, 10:09

Patrze sobie na sklad Rosji i od razu zauwazam, ze zatrzymanie Poltawskiego na skrzydle bedzie kluczowe, w kazdym meczu zdobywa wiecej niz 15 pkt. Inni pozostaja raczej w jego cieniu.

A tutaj zamieszczam taki cytat:

Cytat:
Do Japonii nie przyleciały takie asy, jak Tietiuchin, Uszakow, Chamucki i Baranow, a Paweł Abramow mówi wprost, że on i partnerzy przestali czerpać przyjemność z gry w siatkówkę.


Źródła nie znam, bo kumpel mi to wklejal...

dziki - 2006-11-26, 12:13

Rosja w ogole po przetasowaniach ostatnich miesiecy jest duzo slabszym zespolem niz dawniej. Dla nie Polska spokojnie powinna Rosjan ograć, bo dzisiejsza druzyna ma wszystko ze starej ekipy Gołosia, Gruszki czy Murka a do tego polot "złotek" i charyzme trenera. To musi dać efekty. Liczę na medal. Jakikolwiek, chociaż apetyt rośnie w miare jedzenia.

Mamy szanse wygrać z najlepszymi. Rosjanie najlepsi dla mnie nie są - są na naszym poziomie a nawet niżej.

kieła - 2006-11-28, 09:37

POLSKAAAA !! !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! AAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAA!


:flaga2: :flaga2: :flaga2: :flaga2: :flaga2: :flaga2: :flaga2: :flaga2:




PIĘĘĘĘĘĘĘĘĘĘĘĘĘĘĘĘĘEKNIEEEEEEEEEEE !! !!!!!!!!!!!!!! BRAWO !! !!!!!!!!!!!!!!!!


rosja :blowjob:

Siner - 2006-11-28, 09:38

Poooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooolska :D

Jesteśmy w czwórce. Ale emocje :] :] :]

Takiego spotkania już dawno nie widziałem. Było w nim wszystko od rozczarowania,przez doskonałe zmiany i wielkie zwycięstwo.

Gruszka i Szymański - kto by pomyślał,że to oni nas poprowadzą :D

Suuuuuuuuuuuuuuuuper.

Jestem za bardzo podniecony,żeby cokolwiek więcej nasmarować :D może później :D :D :D

Marcinho - 2006-11-28, 09:44

Zwątpiłem po dwóch przegranych w fatalnym stylu setach, ale podnieśli sie!! :D :D

Piękny mecz, ograliśmy Rusków i jesteśmy w strefie medaloweij!!! :D

kieła - 2006-11-28, 22:14

No, juz minelo troche po meczu to mozna napisac cos na chlodno :]


Na poczatku spodobal mi sie tekst Drzyzgi: "Pierwsze piłki robaczywki" :D :D:D

Pierwsze dwa sety bez wiekszej historii. Fatalna gra Swiderskiego, brak przyjecia zagrywki itd...

Trzeci set to juz inna bajka, niezla gra od poczatku, szybka zmiana Swiderskiego przyniosla pozadany skutek. Szymanski z Gruszka grali zajebiscie ;] Bardzo malo psuli, i nieraz dobrze atakowali :) Zajebiste byly trzy momenty tego meczu: 1. Bardzo dluga wymiana i zatrzymanie Poltavskiego blokiem, po ktorym dostal pilka w twarz, 2. Serwis Kadziewicza, po ktorym Poltavski zostal ustrzelony, 3. Atak jednego z naszych po ktorym Verbow dostal w klatke piersiowa



Ehhhh, piekny mecz z hepi endem :)

kg - 2006-11-29, 09:59

Polska - Serbia i Czarnogóra 3:0 (28:26, 25:19, 25:19) :jupi:

Brawo!
W pełni zasłużone zwycięstwo Polaków.
Byliśmy drużyną lepszą i tylko w pierwszym secie mieliśmy problemy z przyjęciem i z wykorzystaniem błedów Serbów.
Przez całe spotkanie naprawde świetna gra w bloku,nie daliśmy pograć drużynie przeciwnej.Drugi i trzeci set to poezja w wykonaniu Polaków.

W półfinale zagramy z Bułgarią co także cieszy bo z Brazylią mogłoby być cieżko :P

Czekamy na medal :]

Siner - 2006-11-29, 19:30

Pierwsze spotkanie,które widziałem nie w całości(tylko do stanu 18-13 w drugim secie) :maruda: .

Polska - jedyna reprezentacja bez porażki :D . Oby tak do końca turnieju :)

Wie ktoś o której półfinał i finał ?

Już wiem :D
Sobota
Brazylia - Serbia i Cz. Tokio 04:30
Polska - Bułgaria Tokio 07:00

Ndz
finał 11:30
3. miejsce 6:30

Fufu - 2006-11-29, 20:56

czy was tez irytuje to ze Japonce tak to sobie ulozyli ze polfinaly sa wczesniej niz ich mecz z Francja o miejsca 5-8 :/

zapowiada sie ze final tez bedzie przed ich meczem :/ nie ma co, czuja gre :D

Romek - 2006-11-29, 21:01

Pomijam fakt ze na trybunach jest moze z 50 japońców. Reszta to kibice grajacych druzyn i oficjele [']['][']

Co za debil zoragnizowal mistrzostwa gdzie ludzie podniecaja sie obacujacymi sie 300kilowcami [']

Siner - 2006-11-29, 21:43

Też się nad tym zastanawiałem. W Polsce by były MŚ na poziomie :]
duszek - 2006-11-29, 23:21

POOOOOOLSKAAAAAAAAAAAA :flaga2:

zyciowa szansa dla tych siatkarzy, aby zdobyc MS, mam nadzieje, ze tego nie zmarnuja, bo sa w optymalnej formie, o czym swiadczy 8 meczow bez porazki :)

dzisiaj to byl spacerek po Serbach, wczoraj to dopiero byla nerwowka z Rosja :D zamiast cwiczyc na WFie :paker: to zesmy ogladali mecz w recepcji i zanotowalismy przez to spoznienia :lol:

Steve - 2006-11-30, 02:10

O qwa spóźnić sie na 'wuef' olaboga :P
Boraś - 2006-11-30, 03:24

Mecz z Rosja , oglądałem retransmisje znająć wynik wiec emocje żadne :|
Wczoraj rano w pracy ogadalismy meczyk z Serbami.1 set wyrównany, wiec i atmosferka była konkretna. 2 i 3 set jakoś bez emocji.
Nie wiem chyba wszyscy popadlismy w jakiś hurra optymizm i jakos bylismy pewnie ze Polacy wygrają ten mecz bez problemow.
Co do półfinaów to chyba wszyscy się zgodzą że lepiej ze zagramy ten mecz z Bułgarami niz z Brazylią.
Nie pogniewałbym sie gdyby Serbia wygrała z Canarinhos, a my z Serbia w finale powtórzylibysmy wynik wczorajszego meczu ;)

PiotruH - 2006-11-30, 13:43

duszek. też miałem wf kiedy graliśmy z ruchalami. powiedzialem ze zle sie czuje nie kazali mi odrabiac poszedlem do domu i od 2 seta ogladalem;d
Siner - 2006-11-30, 20:01

Wspołczuję,że macie tak wcześnie w-f :D

Emocje powoli rosną :p

imerr - 2006-12-01, 16:15

jeden z Bułgarów - Matej Kazijski zbija piłka z pułapu o 17cm wyższego niż wlazły :hmmm:
chce to zobaczyc :P

Siner - 2006-12-01, 20:25

Może wybija się z kolana libero :P
mais - 2006-12-01, 21:53

takie rzeczy to tylko bracia Tasziwana umieli... :)
mateusz_sam - 2006-12-01, 22:44

no wiec z Ruskami zagrli swietnie(oczywiscie w 3 ostatnich setach :) ). pokazali charakter, nie zalamali sie. po 2 setach calkowitej dominacji Rosji nasi sie obudzili i dokopali Ruskom (ale Verbov przyjmowal jak maszyna, najlepszy libero swiata). swietne zmiany Szymanskiego i Gruszki. meczu z Serbia nie widzialem. teraz trza zniszczyc Bulgarie i w niedziele swietowac mistrzostwo po pokonaniu Brazylii :)
edit: GRAMY O ZŁOTO!!!!!!!! wspaniale widowisko. prawie zawalu dostalem :) za duzo bledow w 2 secie. nie moze to sie powtorzyc jutro. gdzie byl w ogole blok??!! pozniej chlopaki wzieli sie za siebie no i efekt widzielismy (chociaz juz tak duzo nie blokowali):) przyjecie ogolnie swietne. Zagumny na najlepszego rozgrywajacego mistrzostw (kilka bledow mu sie tylko przydarzylo - kazdemu sie zdarza). Winiarski - man of the match. z Brazylia trzeba zagrac perfekcyjnie.

duszek - 2006-12-02, 09:04

no i mamy finaaaaaaaaaal !! ale z Brazylia bedzie zajebiscie ciezko (z latwoscia rozpykali Serbow, tak jak i my, chociaz na poczatku bylo to mecz dosc wyrownany), mam jednak nadzieje, ze powalcza, moze bedziemy swiadkami emocjonujacego tie-breaka :]
dziki - 2006-12-02, 09:24

Myślałem, ze będzie łatwiej ale dziś zagralśmy najsłabiej na turnieju tylko momentami pokazując genialną grę :)

Kadziewicz momentami przerastał Wlazłego czy Murka z najlepszych lat ...

CnK - 2006-12-02, 09:59

Dzisiaj było abrdzo nerwowo, nie ma się co dziwić to był chyba najważniejszy mecz, medal już mamy teraz na dużym luzie dać z siebie wszystko...
gregori - 2006-12-02, 10:21

Na jakim luzie ? Nie mozna myslec ze drugie miejsce to juz wielki sukces, takie cos sprawia ze prawie zawsze wygrywaja te same zespoly. Zawodnicy Brazylii na pewno mysla ze na razie nie wygrali nic i tak musza tez myslec Polacy. Mam nadzieje ze Lozano ich tego nauczyl.
Oczywiscie jak sie nie uda to i tak mistrzostwa beda wielkim sukcesem, ale zawodnicy nie moga tak myslec przed meczem.

mateusz_sam - 2006-12-02, 10:29

mysle ze chodzilo bardziej o komfort psychiczny. po ich wypowiedziach widac ze sa pewni siebie i wiedza ze moga pokonac Brazylijczykow. musza podejsc do tego meczu bardzo skoncentrowani. beda walczyc do konca.
kg - 2006-12-02, 11:02

Ciężko było chociaż po pierwszym secie wydawało się ,że nasi mogą wygrać pewnie,do zera.Strwonili 6 pkt przewage w drugim secie i już zaczeły się problemy.Blok przestał tak dobrze funkcjonować ,ale co sie dziwić jak taki Mateja Kazijski mierzący 203 cm skacze z ręką na wysokość 379 cm :brawo:

Daliśmy rade,chociaż nie zagraliśmy najlepiej.Miejmy nadzieje ,że jutro zagramy wyśmienicie.

Cieszy ,że Sebastian Świderski gra coraz lepiej:)

Miejmy nadzieje ,że jedynym meczem jaki przegramy na tych mistrzostwach nie bedzie ten finałowy :P

Boraś - 2006-12-02, 11:48

Przed mistrzostwami swiata chyba nawet najwieksi hurra optymisci nie wierzyli że Polacy będą grali w finale.
Ja przyznaje się że też w to nie wierzyłem. Uwielbiam takie niespodzianki.
Mam nadzieje że do jutrzejszego meczu podejda maksymalnie skoncetrowani i nie popuszczą canarinhos.
Mecz bedzie napewno ciężki, ale wygramy ! Musimy !

dziki - 2006-12-02, 12:29

Wiecie co ? Jeszcze chyba nigdy nie podchodziłem do meczu jakiejkolwiek polskiej reprezentacji z jakimkolwiek potentaem w jakiejkolwiek dyscyplinie z takim spokojem. Jestesmy w cholernym finale mistrzostw swiata i nic nam nie odbierze tytulu xmistrza swiata (wariant z v-ce istnieje, ale ja wierze w ten bez X:) ). A wiec panowie cos czuje, ze w Polsce astapi kolejna xmania - tym razem lozano i siatkarzo.

oLE!.

Siner - 2006-12-02, 13:03

Najważnieszym argumenetem Brazylijczyków będzie jutro ogranie w tak ważnych spotkaniach. Co tu dużo móiwć, ci gracze już od wielu lat wygrywają praktycznie wszystko. Ale reprezntacja Kogucików udowodniła,że można i ich pokonać :D

Ja wierzę w zwycięstwo :)

Fufu - 2006-12-02, 15:31

co tu ukrywac, cale te mistrzostwa sa dla nas jak sen i nikt nie chce sie obudzic.

szkoda mi Gacka :/ mam nadzieje ze bedzie gotowy na jutro, bo bedzie problem i pewnie Bakiewicz bedzie musial zagrac na libero lub zupelnie odpuscimy gre z libero (to chyba nie byloby madre)

Boraś - 2006-12-02, 16:23

Z ciekawą propozycją wystąpił sponsor reprezentacji Polski, Polkomtel SA. W Warszawie, Krakowie, Gdyni, Łodzi, Poznaniu i Wrocławiu będzie można obejrzeć finałowy mecz MŚ siatkarzy na ogromnych telebimach.
W niedzielę 3 grudnia 2006 w Tokio reprezentacja Polski pierwszy raz od 32 lat walczyć będzie o złoty medal mistrzostw świata.

Sponsor reprezentacji zaprasza wszystkich kibiców do wspólnego oglądania finału mistrzostw świata.

W największych miastach Polski ustawione zostaną ogromne telebimy, na których na żywo będzie można oglądać naszych zawodników w walce o złoty medal.

Początek transmisji 3 grudnia o godzinie 11.00.

Lokalizacje wspólnego kibicowania polskim siatkarzom:

Warszawa – Plac Zamkowy na Starym Mieście
Kraków – Rynek Główny
Gdynia – Plac Grunwaldzki koło Teatru Muzycznego
Łódź – Manufaktura
Poznań – Stary Browar
Wrocław – Centrum Handlowe na Bielanach.

melvin - 2006-12-02, 16:59

A ja na tym zadupiu Europy nigdzie nie zobaczę tego wiekopomnego meczu. Denerwuje mnie już ten wszechobecny hurling i gealic football... :beczy: :beczy: :beczy: Chyba pozostanie LIVE na onecie.....
dziki - 2006-12-02, 17:20

Melvin jak szybkość neta?

http://soccerlive.tv.pl/
instalujesz programik i jazdaa;)

imerr - 2006-12-02, 17:47

mysle, ze melvin wpadly na te mozliwosc, gdyby szybkosc neta pozwalala.

to moze jakies radio chociaz?
zreszta masa tam Polaków i inni też będą chcieli oglądać, więc jak Ci będzie zależało, to coś znajdziesz :P

Fufu - 2006-12-02, 17:59

polsat mozna sciagac z tradycyjnej satelity :p ustawionej na hot bird 13E
melvin - 2006-12-03, 13:43

No i jednak obejrzalem. Brazylia rozpracowała nas jak zespół siatkarski dziewcząt z podstawówki. Przykro było patrzeć na te asekuracyjne zagrywki, brak bloku... Za to Brazylijczycy zgrali koncert i wygrali zasłużenie. Srebro to wszystko na co stać nasz zespół. I tak sukces jest spory więc gratulacje. Szkode tylko, że dzisiaj poddali się praktycznie bez walki.
dziki - 2006-12-03, 13:44

Ehm. A szkoda, szkoda ze sie zbytnio wystraszyli a pomoc sedziego (tj. jego dosc idiotyczne decyzje w 1 secie) i boska gra Brazylii dopelnily wszystkiego.

W kazdym razie gratluje srebra. Jestescie jedna z najlepszych druzyn polskiej gry zespolowej w historii. Przegraliscie tylko z najlepsza druzyne wszechczasów w siatkówkę (bo inaczej ich nazwac nie potrafie).

Vamos Polska! Liga Światowa czeka:)

Pred - 2006-12-03, 13:48

Brazylia byla poza zasiegiem, jedyne co moglismy zrobic to nawiazac walke, szkoda ze udalo sie to tylko w drugim secie. I tak wielkie brawa :brawo:
mateusz_sam - 2006-12-03, 13:49

nie istnielismy w tym meczu. Brazylia byla o klase lepsza. Canarinhos robili co chcieli. jednak gleboki uklon w strone naszych siatkarzy za wystep na tych MŚ i wicemistrzostwo. BRAWO!!!!
CnK - 2006-12-03, 14:10

Patrząc na wynik dzisiejszego meczu z brazylią można być nieco zawiedziony, ale cały turniej to wielkie osiągnięcie dla Polaków, srebro to wynik o którym mało kto marzył przed mistrzostwami. BRAWO

Brawo również za gest z koszulkami Arka Gołasia... :(

dziki - 2006-12-03, 14:30

Wlazły gdybyśmy wygrali mecz zostałby MVP. Został Giba bo wygrała Brazylia.

Zagumny!

kieła - 2006-12-03, 14:40

Szkoda ;/

Dzisiaj albo to Brazylia naogladala sie meczow Polakow do bolu, albo to my zagralismy slabo, nie wiem. Zagumny dzisiaj chyba tylko raz zgubil blok, to zdecydowanie za malo na taka druzyne jak Brazylia. Zagrali dzisiaj idealnie, byli pewni swego. Duza role odegral tez stres i kontuzja Gacka. Pierwszy set to totalne nie porozumienie. Gacek o jednej nodze, przestraszeni Polacy itd.

Dziwi mnie tez decyzja FIVB o delegowaniu do sedziowania w tak waznym meczu takich slabych arbitrow. W 1 secie Brazylijczyk wyraznie przekracza linie 3 metra a drugi sedzia nic, pozniej Kadziewicz zbija pilke nad siatka a ten gwizdze punkt dla Brazylii....

Brazylia jest ograna w takich meczach jak spotkanie o MS. Dla naszych siatkarzy byl to pierwszy taki mecz, maja jeszcze czas. Jeszcze moga wiele osiagnac...

Ale mysle, ze wszyscy mozemy im podziekowac :prosze: :prosze: :prosze:

Siner - 2006-12-03, 20:25

Po pierwsze - dzięki wam wspaniali gracze za te godziny emocji o rannych porach :brawo:
Po drugie - dzięki za medal MŚ po 32 latach :brawo:
Po trzecie - dzięki za gest z koszulkami i za grę dla Arka :brawo: :brawo: :brawo:

Za to trzecie największy RESPECT ;)

Jeśli chodzi o dzisiejsze spotkanie,to było dość dziwne. Polska gra najgorszy,a Brazylia najlepszy mecz tych mistrzostw. Na dodatek kontuzji doznaje Gacek,a Bąku to jednak nie libero,chociaż radził sobie jako tako. Brazylia zagrała kosmos,to prawda,ale tak samo możemy powiedzieć o Ruskach w dwóch pierwszych setach. Uważam,a wręcz jestem pewne,że gdybyśmy wygrali 2.partię,to mielibyśmy wielkie widowisko,godne finału. To nie jest prawda,że Polacy są gorsi w jakimkolwiek elemencie siatkówki od Kanarków. Gdybyśmy zagrali tak jak w 4 i 5 partii przeciwko Ruskom,byłby spokojnie równy mecz.

Nie ma się jednak co złościć,bo chłopaki osiągnęli bardzo dużo. Za 2 lata Pekin.Na olimpiadzie nie trzeba rozgrywać aż tylu spotkań(o ile się nie mylę) i mam nadzieję,że się spotkamy w finale z Brazylią i nie mówię,że wygramy,ale zagramy swoją grę ;)

Dzięki jeszcze raz :)

Konan - 2006-12-04, 15:23

No cóż--->obawiałem się że nasi mogą wyjść na mecz z nastawieniem że już są zadowoleni z wicemistrzostwa i tak się chyba niestety stało. Myślę jednak że grając wczoraj nawet tak jak z rosją nie bylibyśmy w stanie pokonać wielkiej tego dnia brazylii--->a co najwyżej podjąć bardziej wyrównaną walkę. Gratuluje chłopakom i mam nadzieje że swój występ conajmniej powtórzą za dwa lata na olimpiadzie :) ....
Siner - 2006-12-04, 20:21

Konan napisał/a:
Myślę jednak że grając wczoraj nawet tak jak z rosją nie bylibyśmy w stanie pokonać wielkiej tego dnia Brazylii


Jej wielkość byśmy zobaczyli dopiero wtedy,gdyby Brazylijczycy grali pod presją,a tak po drugiej stronie mieli przestraszonych Polaków bez libero. Nie chcę tu jednak negować tego,że Brazylia zagrała zarąbiście,ale jest to wynik tego,że grali od 10 punktu pierwszego seta na totalnym luzie ;)

Radoslaw - 2006-12-05, 15:38

Wczoraj, jak przylecieli to moim zdaniem z tym powitaniem Polsat przesadził! :/ W każdym bądź razie wkurwiło mnie to, że na podest weszli sponsorze (choć to może mniej) i minister sportu - Tomasz Lipiec! Ku... wielce ten pajac się przyczynił 0_o
baixinho - 2006-12-05, 16:37

ci wstretni sponsorzy, dzieki ktorych pieniadzom mozna kupic najlepszy sprzet i spedzac okresy przygotowawcze w obrych osrodkach, fuj!

minister zapewne sie nie przyczynil za bardzo ale do czego taki minister tak naprawde sie przczynia?? no wlasnie.. a ze dzialka jego to sie pokaze wsrod ludzi sukcesu i na zdjecia wpieprzy

Radoslaw - 2006-12-05, 18:52

Dobra, tam :D

W każdym bądź razie i tak Wanio walnął tekstem: "A przepraszam! Łukasz Żygadło! Wybacz mi, Łukasz, że zapomniałem o Tobie" :lanie:

kg - 2006-12-06, 17:10

Komicznie wyglądało odznaczanie siatkarzy dzisiaj w Pałacu Prezydenckim. :]

Kaczyński 1,53m odznaczający Gruszke 2,06m :P Zresztą większość naszych siatkarzy musiało się nieźle zgarbić przy prezydencie :] Wiem,wiem Lozano też jest malutki no ale Lechu to Lechu.Mały ciałem wielki duchem.

http://sport.interia.pl/g...iatkarzy,8300,1

Kuba - 2006-12-10, 20:22

http://sport.onet.pl/0,12...,wiadomosc.html

Zenula [']

Radoslaw - 2006-12-11, 01:10

Jak to ?!

http://sport.gazeta.pl/sport/1,65025,3783616.html

Polskie siatkarki chcą powrotu do pracy z kadrą trenera Andrzej Niemczyka. Wystosowały w tej sprawie specjalne list otwarty !!

Siner - 2006-12-11, 12:37

Ja bym proponował tak :

Do ME przygotowuje Niemczyk i jest złoto

A do MŚ ktoś inny :)

Pred - 2008-01-20, 20:24

Ogladal ktos dzisiaj kobietki ? Swietny mecz, po dwoch przegranych setach wydawalo sie ze trzeci rowniez bedzie dla Rosjanek (straszne pasztety, szczegolnie jedna) ale nasze wygraly do 11. Kolejnego do 22, w tie breaku bylo poczatkowo niezle, ale pozniej nasze zaczely grac zbyt schematycznie, ruskie pasztety odskoczyly i mimo zrywu w koncowce to rywalki zagraja na olimpiadzie. Szkoda.
Kibol - 2008-01-20, 20:33

Nie płacz Piotrek, jeszcze nie wszystko stracone :] A meczyk rzeczywiście fantastyczny :zakochany:
suntos - 2008-01-20, 20:50

Co zrobic, mam nadzieję, że i tak wywalczą kwalifikację na nastepnym turnieju.

Lepiej oglądać nasze ładne dziewczyny niż ich dzisiejsze rywalki ( ta jedna o której mówisz, to bardziej przypominała faceta :D )

Siner - 2008-01-20, 23:14

Predzik stawiam, że ta z tatuażem przy uchu Ci wpadła w oko ;)

A co do spotkania, to wszystko fajnie, tylko jak można stracić 7-10 punktów rzędu :/ Rozumiem gdyby zagrywał jakiś niewyżyty Rosjanin po 150 na godzinę, ale u kobitek lekka zagrywka a one w trybuny :/ . Myślałem, że po odrobieniu strat Polki dadzą radę jak z Niemkami. Niestety zabrakło zdecydowania w początkowych fragmentach tie-break'a :/ Szkoda, bo szansa była bardzo dobra. Mam nadzieję, że Polki awansują przy następnej okazji

mati0123 - 2008-04-18, 14:50

PGE 4 raz z rzędu łatwo zdobyło mistrzostwo i podobno chcę się jeszcze wzmocnić Gackiem, Palascą i Murkiem...
suntos - 2008-04-18, 15:58

Do czasu aż wejdzie w życie ustawa, że publiczne firmy nie mogą sponsorować zespołów sportowych :D
Siner - 2008-04-18, 16:13

W pewnym momencie sezonu wydawało się, że Skra może mieć kłopoty, bo Częstochowa grała bardzo dobrze, a zawodnicy z Bełchatowa przeżywali kryzys. Jednak w najważniejszej części rozgrywek się zmobilizowali i nie dali najmniejszych szans rywalom.

Szkoda, że przegrali w LM pojedynek z Kazaniem, który był do wygrania, ale i tak pokazali ładną siatkówkę i zdobyli 3.miejsce.

Jeżeli chodzi o skład, to na początku rozgrywek martwiłem się, że nie mają solidnego libero. Ten Kanadyjczyk nie sprawiał dobrego wrażenia. Na szczęście z biegiem czasu przyzwyczaił się do gry w Bełchatowie i dawał radę. Chociaż liczę na przeprowadzkę Gacka do Bełchatowa ;)

Murka za bardzo nie widzę w tej drużynie. Chociaż mam do niego wielki szacunek i dziękuję mu za wiele wspaniałych spotkań w reprezentacji, to jednak jego czas powoli mija. Oczywiście zgadzam się, że ten sezon w jego wykonaniu był bardzo dobry. Jeżeli jednak przejdzie do Skry to zabierze miejsce Bąkiewiczowi, który i tak już nie ma zbyt wiele szans na grę. A chłopak może być w przyszłości ważnym ogniwem naszej reprezentacji.

Falasca to jak rozumiem jako zmiennik Dobrowolskiego? Bo chyba nie sprowadzają 35 latka, żeby był gwiazdą zespołu. W przeciwieństwie do piłki nożnej w siatce nasze zespoły nie ustępują najlepszym i mam nadzieję, że nie będziemy brać "towaru z odzysku". Poza tym w Skrze jest jeszcze młody, perspektywiczny Bartek Neroj, który ma szanse być świetnym rozgrywającym. A jak teraz przyjdzie Hiszpan, to chłopak sobie co najwyżej PoDudkuje (posiedzi na ławce ;)) .

Aha i na koniec - Wlazły to wielki gracz ;) Powiedzmy sobie szczerze, bez niego Skra i nasza reprezentacja po prostu nie istnieją. Także pora zacząć się modlić, żeby Mariusza omijały kontuzje ;)

Lemes - 2009-07-27, 19:22

Odkurzam temat. Wczoraj odbył się mecz finałowy Ligi światowej w Belgradzie pomiędzy Brazylią i Serbią. Zgodnie z oczekiwaniami choć nie bez problemów wygrała Brazylia 3:2 (22:25, 25:23, 25:22, 23:25, 15:12). Mecz był zdominowany przez dwóch zawodników: Serba Milijkovica (28 pkt.) i Brazylijczyka Vissotto (29 pkt.). Drużyna z Ameryki Południowej powinna spokojnie wygrać to spotkanie, ale popełniała bardzo dużo niewymuszonych błędów. Serbowie dali z siebie wszystko, choć bardzo pomocni byli dla nich liniowi sędziowie, którzy jak wiem pochodzą zawsze z kraju w którym odbywa się mecz. Przepis ten od dawna jest kontrowersyjny, ale jak do tej pory nikt się nie zabrał za jego zmianę, szczególnie w tak ważnych zawodach.

Mimo, że sędziami głównymi byli bardzo doświadczeni, to też popełnili przynajmniej 2 poważne błędy, a po jednym z nich doszło do tego, że został wezwany przez supervisora (jak się okazało później niezgodnie z przepisami) i zmuszony do zmiany decyzji. Było to w 4 secie przy wyniki 21:21, gdzie po dobrym bloku Brazylii piłka wróciła na stronę Serbów i uderzyła nieznacznie, choć zauważalnie Milijkovica. Działo się to w odległości metra od sędziego głównego, a mimo to sędzia nie zauważył tego. Serbowie jednak zdołali wygrać tego seta i prowadzili w tie breaku 9:6, ale wtedy do słowa doszli Brazylijczycy i wygrali cały mecz.

Brazylia odzyskała zwycięstwo po roku przerwy, gdzie w turnieju w Rio de Janeiro zajęli 4 miejsce. Był to ich 8 triumf w Lidze Światowej.

Galeria finału: http://sport.interia.pl/g...ie/duze,1079190

rbd_oksi - 2009-08-14, 13:46

dziś zaczyna się turniej kwalifikacyjny do MŚ
nie mamy optymalnego składu ale powinni sobie poradzić

Partyzant - 2009-09-13, 21:33

Nie udało się z Lozano, udało sie teraz. Fantastyczny sukces, wspaniała drużyna.
Nie dożyjemy takich czasów w futbolu więc cieszmy sie siatkówką.

:ebi:

A tutaj ciekawy tekst: http://www.sport.pl/sport..._siatkarzy.html

Mikal - 2010-06-26, 12:19

Po trudnym losowaniu piłkarzy ręcznych Vive Kielce, równie wysoko postawioną poprzeczkę ma siatkarska Skra:

http://sport.onet.pl/siat...,wiadomosc.html

Hanki - 2010-06-26, 13:02

Mikal napisał/a:
Po trudnym losowaniu piłkarzy ręcznych Vive Kielce, równie wysoko postawioną poprzeczkę ma siatkarska Skra:

http://sport.onet.pl/siat...,wiadomosc.html

Przynajmniej dobre mecze będą już od samego początku. ;) Ale fakt - grupa śmierci wypisz wymaluj bez naciągania. Trentino mimo wszystko chyba jeszcze jest poza zasięgiem, ale ze szkopsonami można powalczyć.

chaos - 2010-11-02, 10:27

Cytat:
Siatkówka. Castellani: SMS od Przedpełskiego przyszedł trzy dni po zwolnieniu


http://www.sport.pl/siatk..._przyszedl.html

Kłamią, nie mają odwagi ani umiejętności, kręcą własne lody, a jedyne czego chcą to ukręcić tych lodów jak najwięcej: a to przez kolesiostwo, a to przez nachapanie się jak najwięcej kasy. PZPS to taka sama zgnilizna jak PZPN. W tym kraju skutecznie odstrasza się ludzi od wykonywania dobrej pracy na jego rzecz. Wszędzie kłody pod nogi, oszustwa i kłamstwa. Można było wczoraj pod siedzibą PZPS zapalić znicz...

chaos - 2011-03-10, 00:01

http://www.sport.pl/siatk..._Zaksa_2_3.html

Przyznam, że jeden z większych sukcesów polskiej siatkówki klubowej, na który drużyna sobie zapracowała, a nie dostała w nagrodzie. Fajne zwycięstwo na ciężkim terenie i szansa jest na wyciągnięcie ręki. Życzę zawodnikom Zaksy i Stelmachowi tego pucharu. Byłby to niesamowity kop dla naszej siatkówki, którego chyba bardzo potrzebujemy.

Boberek - 2011-03-10, 00:19

Chaos brawo za odkurzenie tematu ale w koncu byly ku temu powody...Nie powiodlo sie niestety Skrze Belchatow ktora nie weszla do Final Four po przegraniu Zlotego Seta z Zenitem....

Ale za to wspomniana juz Zaksa wygrala pierwszy wyjazdowy mecz pucharu CEV i jest bardzo bliska siegniecia po tytul powiem szczerze ze bardzo mnie cieszy ze w kedzierzynie znow powstaje mam nadzieje mocarna druzyna ktora zdetronizuje w koncu Skre w lidze. Ja pamietam jeszcze za czaso malolata jak dawny Mostostal z genialnym Slawomirem Gerymskim rzadzil i dzielil nie tylko w lidze ale i w Europie.


Warto tez wspomniec o wczorajszym sukcesie Jastrzebia:
Jastrzebie w Final Four LM!

Tak jak Chaos pisal dobrze ze cos sie ruszylo w klubowej siatkowce bo wiadomo Skra zalicza sie do czolowki swiatowej juz kilka lat ale jakos inne polskie druzyny w pucharach radzily sobie dosc srednio...Wiec te dwie wiadomosci o Jastrzebiu i Zaksie bardzo ciesza!

chaos - 2011-03-27, 16:58

No ruszyło, ale na razie nie udało się Jastrzębskiemu :( Dwa mecz 0-3 i 1-3 i Final Four skończone na 4 miejscu. Bez walki meczów nie oddali, ale różnica klas była widoczna. Oby to zaprocentowało, bo w siatkówce zdarzało nam się wyciągać dobre wnioski po porażkach. No, może poza Brazylią... ;)

EDYTA: racja riddick. zmieniam. :zolwik2:

riddick - 2011-03-27, 19:27

chaos z Trentino było 0:3, a nie 1:3.
chaos - 2011-04-06, 08:34

Uff, drużyna z taką tradycją siatkarską i kulturą kibicowania, czyli AZS UWM Olsztyn, na szczęście utrzymała się w 1 lidze. Mam nadzieję, że te pojedynki o mistrzostwo ze Skrą wrócą jak najszybciej. W Olsztynie jest zapotrzebowanie na siatkówkę i fajnie byłoby to zapewnić mieszkańcom. Oczywiście na najwyższym poziomie.
chaos - 2011-09-09, 10:13

Jutro zaczynają się ME w siatkówce panów, a wśród polskich komentatorów i kadrowiczów nastroje minorowe. Jedziemy jako obrońca tytułu, a tymczasem niektórzy wróżą, że 5 miejsce to będzie sukces. Zresztą poczytajcie sami:

Cytat:
Jedziemy na te mistrzostwa w sytuacji, w jakiej reprezentacja Polski jeszcze nigdy się nie znalazła. Z wielu przyczyn nie możemy wystawić najsilniejszego składu. Właściwie należy dziękować tym, którzy są. Kompletnie nie ma podstaw, by odnosić się do złotego medalu sprzed dwóch lat. Drużyna jest całkiem inna i może zagrać dobry turniej, ale ja jestem pełen obaw, o czym świadczą ostatnie mecze. Zaskoczyły mnie powołania. Trener w ogóle nie zareagował na poważny uraz Bartmana i nie powołał kolejnego atakującego. Przypomnę, że Gruszka wraca po bardzo ciężkiej kontuzji i słabych dwóch sezonach. Na innych pozycjach Anastasi zupełnie pomijał środkowego bloku Łukasza Wiśniewskiego, co jest wielkim błędem. Chłopak ma świetne statystyki, które nie zostały w kadrze wzięte pod uwagę. Widzę duże zaniechania ze strony selekcjonera, a przecież nasza federacja stworzyła mu mnóstwo możliwości, by mógł sprawdzić 16-18 ludzi. Przecież graliśmy wiele turniejów. Nie docierają do mnie żadne tłumaczenia, dlaczego trener nie dał szansy młodym - mówi Wojciech Drzyzga, ekspert Polsatu i Sport.pl. Jerzy Mielewski dodaje, że w tej sytuacji piąte miejsce na Euro będzie sukcesem biało-czerwonych. Na Euro nie zobaczymy m.in. Michała Winiarskiego, jednego z najlepszych polskich siatkarzy. - Otwarcie mówiłem, że będę chciał grać, ale po wyleczeniu i przepracowanym okresie przygotowawczym. Jeśli trener będzie mnie widział, jestem do dyspozycji. Na mistrzostwach Europy chyba bym nie pomógł, bo dopiero od paru dni czuję się dobrze w treningach z piłką. A w Czechach wcale nie musi być tak źle. Podobna sytuacja była dwa lata temu i przywieźliśmy złoto. Przed tegoroczną Ligą Światową też głośno skreślano chłopaków, a ci sprawili niespodziankę. Wszystko może się zdarzyć, bo oprócz formy potrzeba sporo szczęścia. Od soboty polska siatkówka będzie kroczyć od zwycięstwa do zwycięstwa - zapowiada Michał Winiarski.


sport.pl

Drzyzga zaczyna mi trochę przypominać Tomaszewskiego, tylko że w siatkówce. Sam sukcesów trenerskich nie miał, ale do krytykanctwa garnie się pierwszy.

Jutro o 18 zaczynamy z Niemcami. Ciężkie spotkanie się szykuje, które warto wygrać, żeby uciszyć trochę tę atmosferę wśród dziennikarzy i dobrze wejść w turniej. 2 lata temu też nie jechaliśmy jako faworyci, a jak się skończyło, każdy wie. Anastasi to wg mnie dobry trener. Moim marzeniem jest podium, ale zdaję sobie sprawę, że przy osłabieniach kadrowych może być ciężko. Wierzyć jednak trzeba i mam nadzieję zobaczyć chociaż kawałek dobrej siatkówki i maximum walki. Jeśli siatkarze postarają się nam to zapewnić, to jestem przekonany, że będą też wyniki.

gregori - 2011-09-09, 11:54

Maja juz klasyfikacje do igrzysk, czy dopiero beda walczyc ? Jesli to drugie, to przewiduje kłopoty, jak zawsze.
chaos - 2011-09-09, 13:51

Cytat:
Mistrzostwa Europy w Czechach i Austrii będą dla Polaków niezwykle ważnym turniejem. Dobre miejsce na koniec mistrzostw może okazać się jedyną przepustką dla naszej reprezentacji do igrzysk olimpijskich w Londynie w 2012 roku.

Finaliści mistrzostw Europy będą mieli zagwarantowany udział w Pucharze Świata, natomiast półfinaliści - udział w europejskim turnieju kontynentalnym. Nieudany występ podczas Euro wykluczyłby Polaków z udziału w PŚ w Japonii, zmuszając do rozgrywania eliminacji do turnieju europejskiego. Strata punktów w rankingu FIVB skutkowałaby eliminacją z turniejów interkontynentalnych - ostatniej szansy dla zespołów na wyjazd do Londynu. Pozostaje jeszcze możliwość otrzymania dzikiej karty do Pucharu Świata, która otwiera kilka furtek do igrzysk. Ta ponoć jest obiecana Polsce.


Źródło: Przegląd Sportowy.

Nie kumam nic z tego, oprócz tego, że trzeba mieć medal, żeby zagrać w IO :lol:

imerr - 2011-09-09, 13:56

A ja zrozumiałem, że bez względu na wynik będzie szansa zdobycia kwalifikacji w PŚ :P
chaos - 2011-09-09, 14:00

"Nieudany występ podczas Euro wykluczyłby Polaków z udziału w PŚ w Japonii"

Czyli dobry wynik jednak jest ważny. Potem el. do turniej europejskiego i pewnie zwycięzca tego turnieju uzyska awans do IO.
No i oczywiście obiecana dzika karta :D

imerr - 2011-09-09, 14:03

Polski związek ma bardzo silną pozycję. A siatkówka to dyscyplina tak uzależniona od wałków działaczy, że na wielkich imprezach grupy nie są losowane. Myślę, że to prawda, że Polska ma obiecaną tę dziką kartę i reprezentacja powalczy w PŚ.
Wiadomo, że wygrywać warto, ale lista nieobecnych zawodników jest wprost szokująca.

chaos - 2011-09-11, 21:11

Wczoraj nie oglądałem zwycięstwa nad Niemcami, ale Lozano w pomeczowej wypowiedzi chyba miał rację: to Niemcy robili sporo błędów, a Polacy nic specjalnego nie zagrali. Dziś po przegranej z Bułgarią chyba można to zauważyć. Poza Kubiakiem, który okazuje się na razie mega crackiem, nasi nie grali na swoim dobrym poziomie - Kurek strasznie rwana gra, Żygadło rozgrywał tylko w 1 secie, Grusza nie kończył. Na koniec Jarosza zalicza Wawrzyniaka i Bułgarzy odprawiają nas z kwitkiem.

Jutro Słowacja, która trochę niespodziewanie prowadzi w grupie. Zawodnicy obu drużyn dobrze się znają, więc pewnie zaskoczyć nikomu się nie uda, ale wydaje mi się, że jutro wygramy ze Słowakami.

chaos - 2011-09-15, 16:58

Opanowanie i mądrość Żygadły (w końcu ten koleś rozgrywa, a nie wystawia), pewność siebie, dynamika i sportowa złość Kubiaka, solidność i niezawodność Igły, w końcu "dorosłe" ataki Nowakowskiego - mamy półfinał!

Kto by się tego spodziewał przed turniejem...

Kurek i Jarosz muszą jeszcze uregulować swoją grę, wejść w regularny rytm na swoim wysokim poziomie, a naprawdę finał będziemy mieli w zasięgu ręki. Gramy w końcu mądrze końcówki - skupieni i dokładni. Wygląda na to, że Anastasi poukładał trochę grę w naszym zespole. Pod jego wodzą genialnie wszedł do drużyny Kubiak - według nasza tajna broń w tych ME. Rozwinął się Nowakowski i Żygadło. Temu drugiemu jeszcze daleko do inteligencji Gumy, ale powoli zaczyna ruszać w tym kierunku.

Nie ukrywajmy, że w półfinale będzie trzeba zagrać jeszcze lepiej niż dziś. To będzie prawdziwy test dla naszej drużyny i moich słów powyżej :) Czekam na sobotę :zolwik2:

Ps. Jestem też świadomy, ile zawdzięczamy układowi w drabince, ale to już nie nasza wina, że można się podkładać, żeby później wygrywać.

Boraś - 2011-09-15, 17:19

z kim w 1/2 ?
jak wygląda drabinka ?

EDIT - juz wiem

1/4
Słowacja - Polska
Włochy - Finlandia
Rosja - Bułgaria
Serbia - Francja

1/2
Włochy/Finlandia - Polska
Serbia/Francja - Rosja/Bułgaria

Hanki - 2011-09-15, 17:23

Boraś napisał/a:
z kim w 1/2 ?
jak wygląda drabinka ?

Z Finlandią lub z Włochami.

Hanki - 2011-09-29, 17:20

Hoho, nawet nikt nie ucieszył się z brązowego medalu po zwycięstwie nad Rosją ;)

Ale ja nie o tym w zasadzie. Czy może mi ktoś wyjasnić jak to jest, że w ramówce ogólnopolskich stacji, typu Polsat, który zawsze mocno stawiał na siatkówkę nie ma transmisji z ćwierćfinałowego spotkania ME siatkarek!? Ważniejsze jest pokazać jakieś niewiele warte mecze LE naszych pożal się klubów? Marność nad marnościami...

chaos - 2011-09-29, 17:25

Ja się cieszę, ale nie chciałem sam do siebie pisać :P

Cieszę się tym bardziej, że nie wierzyłem w ten medal. Nie żywię jakiejś nieuzasadnionej nienawiści do Ruskich, więc ten aspekt zwycięstwa mało mnie obchodzi, ale ograć mistrzów nad mistrze już coś znaczy.

Co do ME siatkarek, to rzeczywiście słaba ta decyzja Polsatu. Akurat siatkarki to mają rzeczywiste szanse na medal (tfu tfu), więc szykują się niezłe emocje dziś z Serbią. Od 20 będzie gorąco :D

Campion - 2011-09-29, 17:27

No jak jest większa oglądalność piłki, to stacja komercyjna generalnie ma gdzieś kibiców siatki, bo liczy się tylko kasa z reklam. Tak to już jest.
trampki - 2011-09-29, 17:31

Widocznie oglądalnośc meczy naszych pożal się klubów w LE jest większa niż siatkarek na Mistrzostwach Europy. W ogóle te ME kobiet są tak słabo rozreklamowane, że nawet nie za bardzo wiedziałem, że teraz właśnie trwają (siatkówką prawie w ogóle się nie interesuję, ale jak jest jakaś większa impreza to zwykle wiem o tym).

Sytuacja podobna jak w przypadku transmisji zeszłosezonowych cwiercfinałow LM, konkretnie Barca - Szachcior zamiast Przewielkiej Bitwy o Anglię. Tutaj też pewnie chodziło o wspomnianą oglądalnośc, a nie inne względy, np. tak abstrakcyjne jak wpływ Wojciecha Kowalczyka na plan transmisji (jedna z ciekawszych teorii znaleziona nie pamiętam gdzie. Kowalczyk > Borek w takim razie :lol2: ).
Zostaje Polsat Sport, albo napisanie petycji.

chaos - 2011-09-29, 21:26

nie mam słów ['] zagrały jak wczoraj BATE, czyli kompletne dno.
Hanki - 2011-09-29, 21:52

W sumie chyba jednak lepiej, że nie musiało sporo ludzi tego oglądać... Dno i bąbelki.
chaos - 2011-11-21, 09:56

Wystartował Puchar Świata siatkarzy. Drużyny z podium uzyskają awans na IO.
Dziś rano nasi siatkarze dokonali nie lada sensacji, ogrywając Serbię 3-1. Wcześniej zwycięstwo z Kubą 3:0 i trzeba przyznać, że apetyty urosły niesamowicie. Skoro pokonaliśmy mistrzów Europy i wicemistrzów świata, to jesteśmy na poziomie... mistrza świata :D Jutro o 7:00 z Argentyną.

riddick - 2011-11-21, 14:01

Nie chciałbym umniejszać naszej drużynie, bo zagrali naprawdę niezły mecz, ale Serbia jest na tym turnieju po prostu słaba. Wczoraj Argentyna obiła ich niemiłosiernie 0:3 (20:25, 13:25, 18:25)
chaos - 2011-11-21, 14:07

Taka drużyna może zagrać słabszy mecz, ale umiejętności mają ogromne i zawsze są niebezpieczni. Stąd nie umniejszałbym sukcesu naszych siatkarzy.
Schumack - 2011-11-21, 14:21

co znowu zagrali dwa dobre mecze i juz najlepsi? :lol: Nie wylewam pomyj, oby tylko nie skonczylo sie tak jak zawsze :D
chaos - 2011-11-21, 14:27

Mnie tylko cieszą te dwa zwycięstwa i apetyt rośnie. Nikt nie pisał, że są najlepsi :P Moje słowa o poziomie mistrzów świata to przecież :ironia:
riddick - 2011-11-21, 15:45

chaos napisał/a:
Taka drużyna może zagrać słabszy mecz, ale umiejętności mają ogromne i zawsze są niebezpieczni. Stąd nie umniejszałbym sukcesu naszych siatkarzy.


Ale ja absolutnie nie umniejszam. Stwierdzam tylko, że zarówno w meczu z nami, jak i wczorajszym z Argentyną, Serbia grała totalny piach. Dziś dopiero od wejścia Atanasijević'a coś się u nich ruszyło, ale na nasz przyzwoicie dziś funkcjonujący blok to było za mało. Brakuje im lidera, jakim był na ME był Miljković, a Petković jest wręcz do bólu przewidywalny na rozegraniu.

Jeśli się nie obudzą to w meczach z Rosją, Brazylią czy nawet Włochami nie mają czego szukać.

gelex - 2011-11-21, 15:45

Serbowie po meczu z Argentyną mieli się zrehabilitować w meczu z nami, tak więc ja z kolei sukcesowi biało czerwonych bym nie umniejszał

Akurat w tym spotkaniu Serbia była trudnym rywalem.

Równie co zwycięstwo cieszy mnie konsekwencja z jaką gramy od początku imprezy. Mam nadzieję, że nie zabraknie jej do samego końca.

Boberek - 2011-11-21, 17:12

Schumack napisał/a:
co znowu zagrali dwa dobre mecze i juz najlepsi? :lol: Nie wylewam pomyj, oby tylko nie skonczylo sie tak jak zawsze :D


Jak zawsze czyli masz na mysli wice mistrzostwo swiata,mistrzostwo europy, brazowy medal mistrzostw europy czy 3 miejsce w lidze swiatowej ?? ?? nie potrzebne skreslic...

Sprostowanie Twojej wypowiedzi dwa dobre mecze nie przeciwko jakims ogorkom tylko przeciwko wice mistrzom swiata i mistrzom europy a to chyba robi roznice...

Oczywiscie jeszcze wszystko w tym turnieju moze sie zdarzyc i napewno gdzies zaliczymy jakas porazke ale nasza gra wyglada naprawde bardzo dobrze,dobrze serwujemy ,gramy swietnie blokiem jak zawsze dobrze w ataku Kubiak z Bartmanem i Winiarskim, profesor Zagmuny na rozegraniu . A do tego jak spojrzymy kto jest w rezerwie : Kurek ,Zygadlo, Jarosz :olaboga:

riddick - 2011-11-21, 17:25

Serbia zawsze jest trudnym przeciwnikiem, ale dzisiaj zagrali zdecydowanie poniżej oczekiwań i swojego normalnego poziomu i to tyle na temat Serbów.

Co do naszej ławki to faktycznie prezentuje się ona bardzo okazale. Z tym że Jarosz jest jednak zagadką, bo genialne mecze przeplata co najwyżej przeciętnymi. Natomiast Żygadły jest mi trochę szkoda. Dostał szansę na mistrzostwach europy i moim zdaniem wykorzystał ją w 100% bo zagrał naprawdę dobry turniej. No ale ma pecha bo do kadry wrócił Guma, który znajduje się w absolutnym światowym topie jeśli chodzi o rozegranie i Żygadło znów musi się pogodzić z rolą rezerwowego.

Boberek - 2011-11-21, 18:09



poszedl jak Hanka w kartony :P

buul - 2011-11-22, 07:28

Iran ograł Serbię...
gelex - 2011-11-22, 08:20

ciiiii.... nie pasuje mi to do teorii :)

:hmmm:

chaos - 2011-11-22, 20:17

łałałiła

Ależ dziś nasi rozegrali mecz. Obie drużyny na bardzo zbliżonym, wysokim poziomie, więc 3:1 dla nas trochę mylące. To już nie jest ta Argentyna, która zbierała od nas po 3:0 kilka lat temu.
Jeśli chodzi o naszą reprę, to fakt, że posiadamy nieprzeciętne umiejętności, jest znany od dawna. Co w końcu (chyba!) osiągnęliśmy, to świadomość własnej siły i dojrzałość pozwalające na wygrywanie ważnych wymian, końcówek setów, ergo meczów. Nie będę się jeszcze jarał nad wyraz, ale stajemy się powoli potęgą na miarę bardzo ścisłej czołówki światowej w sensie dłuższego się tam utrzymania.

Wracając do PŚ to dziś nieco zaskakująca porażka Kanarinjos z Makaronami. Łasko okazał się nie do zatrzymania (kolejny krajan :D ).
W kontekście nadchodzących meczów, to chyba dobra wiadomość ;) Po raz kolejny niesamowicie silni są Ruscy, ale wiadomo, że oni przegrywają mecze w głowach, nie na boisku, więc Panowie do dzieła ;)

Boberek - 2011-11-22, 21:35

Mnie osobiscie po dzisiejszym meczu oprocz wygranej cieszy to ze dzis na boisku pokazali sie na dluszy czas Zygadlo i Kurek i udowodnili ze sa w dobrej formie co w przeciagu tak dlugiego turnieju moze miec kolosalne znaczenie...

Mam nadzieje ze w czwartek nad ranem pokazemy Iranczykom ich miejsce w szyku ....

riddick - 2011-11-23, 08:01

O mecz z Iranem się nie martwię. Obejrzałem Serbia-Iran i do tej pory nie rozumiem jak Serbia mogła przegrać z tak słabym rywalem. Iran wcale nie zaliczył jakiegoś świetnego meczu. Ot po prostu od czasu do czasu dobrze zagrali blokiem. Jeśli nasi zagrają połowę z tego, co pokazali z Argentyną to o 3:0 jestem spokojny.

Kanarki z Włochami - mecz błędów. Strasznie dużo pkt oddanych po własnym błędach i to z obu stron. Brazylia była strasznie nieporadna. Giba praktycznie nie istniał. Myślę, że w takiej formie są jak najbardziej do ogrania przez naszych. Z tym, że nie pierwszy raz liczę na zwycięstwo z nimi i jak narazie zawsze się rozczarowywałem. Natomiast Włochy dla mnie 100% awans na IO z tego turnieju.

Ruskich jeszcze na tym turnieju nie oglądałem, ale widzę, że jak zwykle idą jak czołg. Ta formuła turnieju jest dla nich dobra imo, ponieważ w turniejach z drabinką, w decydujących fazach faktycznie puszczają im nerwy. Tu punkty ugrane na Iranie, czy Egipcie są tak samo ważne jak te ugrane na Brazylii czy Włochach, więc to ciśnienie inaczej się rozkłada. Przy takiej formie nawet Brazylia czy Włochy nie ugryzą im więcej niż 1 seta. Nie mogę się doczekać meczu z nimi bo nasi na Ruskich zawsze specjalnie się mobilizują i nie ukrywają, że akurat reprezentacji Rosji nie darzą jakąś szczególną sympatią.

Raijn - 2011-11-24, 15:20

riddick napisał/a:
O mecz z Iranem się nie martwię. Obejrzałem Serbia-Iran i do tej pory nie rozumiem jak Serbia mogła przegrać z tak słabym rywalem.

A my? Zlekceważenie rywala czy jak to nazwać? Przed nami najcięższe spotkania, jak widzicie szanse? Pytam, gdyż nie oglądam PŚ, a trochę (nie, żeby znowu jakoś bardzo, ale trochę - to tak) ciekawi mnie ten temat.

gelex - 2011-11-24, 15:27

wygrać seta 25:8 i obnażyć tym samym wszystkie braki rywala, a potem przejebać cały mecz... takie rzeczy potrafią tylko polscy sportowcy, którzy w swej wielkoduszności postanowili zadbać o dobre poczucie ciemiężonego narodu Iranu

w ogóle wyniki jak do tej pory z kosmosu - teraz to już nas pewnie wszyscy pojadą - z Brazylią na czele

jutro trza koniecznie pojechać Japonię...

chaos - 2011-11-24, 18:49

Bartman to ma jeszcze psychikę juniora. Niech on się może ogrywa w meczach klubowych czy co, bo w poważnych imprezach, to mu zdecydowanie nie idzie. Końcówka 4 seta to popis Bartmana pt. Piła do mnie, a ja spierdolę. Tylko też czemu on został na boisku i dostawał piłki?

Wkurwili mnie swoją postawą w tym meczu i odechciało mi się oglądać reszty. I tak będę oglądał, bo zawsze wierzę do końca, ale nie rozumiem i nie zrozumiem, jak oni to mogli przegrać.

Zobaczymy, jak wyjdą na Japonię. Przegrana w tym meczu, to już oczywiście koniec wszystkiego. Jeśli się podniosą, to jakiś cień szansy jest.

buul - 2011-11-24, 20:02

E tam koniec - Polacy potrafią wygrać z każdym... i z każdym przegrać. To chyba jedyna taka ekipa i nie ważne kto w niej gra.
Szansa jest nadal. Ciekawią mnie głównie mecze z Rosją i Brazylią.

riddick - 2011-11-25, 07:47

Raijn napisał/a:
riddick napisał/a:
O mecz z Iranem się nie martwię. Obejrzałem Serbia-Iran i do tej pory nie rozumiem jak Serbia mogła przegrać z tak słabym rywalem.

A my? Zlekceważenie rywala czy jak to nazwać? Przed nami najcięższe spotkania, jak widzicie szanse? Pytam, gdyż nie oglądam PŚ, a trochę (nie, żeby znowu jakoś bardzo, ale trochę - to tak) ciekawi mnie ten temat.


Przede wszystkim to nie był ten Iran z meczu z Serbią. Chyba chłopaki dostali skrzydeł po tamtej wygranej bo prezentowali się naprawdę o niebo lepiej. O postawie naszych trudno mi cokolwiek powiedzieć. Niby dla oka nasza gra nie wyglądała tak tragicznie, ale w 4-tym secie i tie breaku Irańczycy bronili praktycznie wszystkie nasze ataki. Nie mieliśmy przeciwko nim żadnych argumentów.

Sam turniej robi się jednak coraz bardziej nieprzewidywalny. Brazylia po zupełnie bezbarwnym meczu z Włochami, wczoraj rozbiła masakrującą wszystkich do tej pory Rosję. W tabeli nie wygląda to tak źle, bo jesteśmy na drugim miejscu ze stratą tylko jednego seta do Brazylii, ale najtrudniejsze mecze dopiero przed nami. Jednak liczę na to, że nasi dzisiaj będą się chcieli odegrać i wygrają z Japonią bez straty pkt. Trzeba jakoś morale w drużynie odbudować, a później zewrzeć poślady na najtrudniejsze mecze i powalczyć o to pudło.

Edit:
Iran wygrał z Argentyną 3:2. Jeszcze jeden taki wynik i będę musiał odszczekać to, że nazwałem ich słabą drużyną.

Edit 2:
A Chiny, które do tej pory nie wygrały na turnieju nawet seta, urywają punkt Brazylii i jest szansa objąć samodzielne liderowanie.

gregori - 2011-11-25, 13:24

Dopiero zrozumialem to dziwne punktowanie. Polska jest liderem tyle, ze ostatnie 3 mecze to Rosja, Wlochy i Brazylia. Wczesniej trzeba wygrac z USA i Egiptem, to moze cos z tego bedzie. USA, jak widze, dosyc cienkie, a pamietam jak wygrywali Igrzyska dwa razy z rzedu. Mieli kiedys zawodnika o bardzo latwym do wymowienia nazwisku Cvrtlik.
chaos - 2011-11-27, 16:49

Jest zaangażowanie, porażka z Iranem nas nie załamała. Wchodzimy w najtrudniejszy etap: USA, Włochy, Brazylia i Rosja. Jesteśmy liderem tabeli, o 1 punkt przed Rosją i Brazylią. Turniej pokazuje, że wyniki mogą być bardzo nieprzewidywalne, więc wszystko się może zdarzyć. Trzeba tylko temu szczęściu pomóc.

A że naszym się chce, to widać:



Bartman dalej poza pierwszą szóstką, proszę.

Hanki - 2011-11-27, 19:30

chaos napisał/a:
Jest zaangażowanie, porażka z Iranem nas nie załamała. Wchodzimy w najtrudniejszy etap: USA, Włochy, Brazylia i Rosja. Jesteśmy liderem tabeli, o 1 punkt przed Rosją i Brazylią. Turniej pokazuje, że wyniki mogą być bardzo nieprzewidywalne, więc wszystko się może zdarzyć. Trzeba tylko temu szczęściu pomóc.

Ten turniej pokazuje także (kontrowersyjna teza), że imprezy rangi mistrzowskiej szczególnie w tak ustawianej przez federacje dyscyplinie jak siatkówka powinny być rozgrywane wg takowej jak tu formuły, czyli każdy z każdym. Jest to chyba najbardziej miarodajne oraz wymierne porównanie zespołów i na koniec chyba nie ma wątpliwości, kto faktycznie jest lepszy. Obejdzie się bez niewytłumaczalnych awansów do kolejnych rund mimo porażki w kilku meczach itd. Oczywiście aspekt techniczno-organizacyjny może być tutaj problemem, ale coś za coś...

chaos - 2011-11-27, 19:48

Zgadzam się. Nie ma możliwości faworyzowania, trzeba wygrać z większą liczbą przeciwników niż rywale. Proste, jasne i logiczne.

Faza play-off daje jednak więcej emocji wg mnie, bo masz świadomość, że przegrasz i odpadasz.

Ja jednak wybieram bramkę nr 1.

Boberek - 2011-11-28, 18:21

Gdyby ktos przed rozpoczeciem turnieju po pierwszych siedmiu meczach dal nam 6 zwyciestw i jedna porazke 3-2 pewnie wzielibysmy to z pocalowaniem reki ale patrzac na obecny rozwoj wypadkow naprawde bardzo mozna zalowac ze nie udalo sie nam wygrac choiaz 3-2 z Iranem...bylibysmy o krok od awansu ....

Mimo wszystko nasza sytuacja jest bardzo dobra mamy piec punktow przewagi nad Kuba i Wlochami..

Kuba na bank straci jakies punkty z Rosja byc moze Chiny mogly cos urwac albo Amerykanie mimo ze sa w slabej formie na Egipt nie ma co liczyc raczej....

Wlochy tez nie maja latwych meczy Argentyna , Polska,Japonia ,Iran jest szansa ze tez cos straca...

Kluczem bedzie jutrzejsze wygranie za 3 punkty z Egiptem i albo pokonanie Wlochow nawet 3-2 lub urwanie jakis punktow Rosji lub Brazyli mysle ze w obu meczach jestesmy w stanie ugrac co najmniej po dwa sety co by dalo nam 2 punkty a byc w konuc przelamalibysmy fatum meczow z Brazylia skoro Kubanczykom sie udalo to czemu by nie nam....

Nie chce zapeszac ale Londyn jest bardzo bardzo blisko ....

chaos - 2011-12-02, 17:56

Londyn jest już na wyciągnięcie ręki. Ukłon do samej ziemi za dzisiejsze zwycięstwo z Włochami. Podnieść się z 0-2, nie dać się wciągnąć w prowokacje Włochów - naprawdę nasi siatkarze imponują mi siłą charakteru. Mamy w końcu drużynę walczącą do końca o ostatnią piłkę, drużynę, która potrafi przestraszyć przeciwnika zagrywką i atakiem i która potrafi się podnieść z beznadziejnej sytuacji, by odnieść zwycięstwo.
Szczególnie cieszy mnie postęp w zagrywce, po tyle lat 3/4 naszej drużyny podawało piłkę drużynę przeciwnej. Jakie to było irytujące! Ćwiczyć zawodowo sport i nie nauczyć się silnego serwisu z wyskoku. Teraz większość naszej drużyny kąsa tymi zagrywkami odbierających po drugiej stronie i o korzyściach z tego chyba nie trzeba pisać.

Jak na razie świetnie znosimy trudy turnieju. Oby zmęczenie nie wyszło w dwóch ostatnich meczach, gdzie wystarczy nam 1 punkt do awansu. Spieprzyć to w takim momencie zasługiwałoby na oddzielny Puchar Świata...

Jutro z Brazylią. Wierzę, że w końcu pokonamy swój kanarkowy kompleks.

Hanki - 2011-12-02, 19:25

stare sportowe porzekadło mówi, ze ten, kto prowadząc w meczu 2:0 nie kończy go zwycięstwem 3:0, ten przegrywa 2:3. jakże wspaniale się złożyło, że to popaprańce italiańce dobitnie się o tym przekonali! :D brawa dla naszych za waleczność oraz za charakter!
Campion - 2011-12-03, 11:35

Hanki napisał/a:
stare sportowe porzekadło mówi, ze ten, kto prowadząc w meczu 2:0 nie kończy go zwycięstwem 3:0, ten przegrywa 2:3.


No zgadza się, sie przgrywa wtedy :lol:

Hanki - 2011-12-03, 11:44

Campion napisał/a:
Hanki napisał/a:
stare sportowe porzekadło mówi, ze ten, kto prowadząc w meczu 2:0 nie kończy go zwycięstwem 3:0, ten przegrywa 2:3.


No zgadza się, sie przgrywa wtedy :lol:

Każdego to dotyczy :)
Można jeszcze uzupełnić: prowadząc dodatkowo w 3. secie różnicą 5 punktów ;)
Szkoda, że ten nasz sportowy minimalizm musiał dzisiaj zatriumfować, bo ewidentnie mieliśmy kanaków dzisiaj na widelcu, ale chłopakom już chyba motywacji/koncentracji/determinacji czy nie wiem czego zabrakło, żeby to zakończyć 3:0... Szkoda, no ale z awansu na IO też się cieszę, ale przez styl, w jaki to osiągnęli już nie do końca. Co innego, gdyby to było niczym wczoraj, wygrzebanie się z 0:2...

chaos - 2011-12-03, 12:55

Nie obejrzałem meczu i na swoją obronę mam tylko jedno: vino de casa [']

Olbrzymie gratki dla naszych siatkarzy. Jest awans i realne szanse nawet na olimpijskie złoto.

:zaloba: :fala: :zaloba: :fala:

Siner - 2011-12-03, 13:24

Ciekawe czy czasem Polacy nie chcieli sprawić niezłego psikusa Włochom za wczorajsze złe zachowanie po meczu. Mając 2:0 w setach i awans w kieszeni, nagle zaczyna się marne przyjęcie i błędy nawet na pojedynczym bloku. Gdyby Brazylia nie awansowała, to i tak miałaby w zasadzie 100% awans z turnieju kwalifikacyjnego, który na ich kontynencie jest w zasadzie formalnością.

Włosi natomiast będą się musieli mocno nagimnastykować i pokonać znacznie trudniejszych rywali w kwalifikacjach. A pamiętamy kto nas pozbawił medalu na poprzednich igrzyskach.

Nie ma co jednak snuć spiskowych teorii. Najważniejsze, że Polacy wykorzystali już pierwszą okazję i zapewnili sobie awans do kluczowej imprezy. Teraz czekamy jeszcze na piłkarzy ręcznych i jedziemy po medale :)

chaos - 2011-12-03, 16:16

Skoro ujawnili się fani siatkówki na forum, to chciałbym pociągnąć dyskusję z szałta tutaj:

Cytat:
[Dzisiaj 14:58] chaos: w temacie siatkarskim: no Bartman się dziś nadał :D nie umjmują mu umiejętności, ale myślenia. obwinianie Żygadły za rozegranie na pojedynczy blok, gdzie Bartman nie kończy, też piękne :D

[Dzisiaj 15:15] Lemes: nie obwiniałem Żygadły za rozgrywanie za pojedyńczy blok, tylko za niedokładne rozgrywanie, a to róznica. Dzisiaj wielokrotnie popełniał takie błędy, a także źle dobierał kierunki, chociazby wspomniane pchanie 8 razy pod rząd na tą samą stronę

[Dzisiaj 15:18] Lemes: Bartman nie kończył na pojedyńczym podobnie jak Winiarski czy Kurek, ale o nich nie wspomniałeś
[Dzisiaj 15:19] Lemes: zresztą pisałem wcześnie, przyczepiłeś się do naszego najlepszego zawodnika w ataku, ze średnią 50% i najwięcej rozegranych piłek, 6 zawodnik PŚ, ale rozumeim, że statystyki tez sie nie liczą? :]
[Dzisiaj 15:19] chaos: nie tak źle chyba skoro mieliśmy Brazylię na widelcu, tylko zabrakło wykończenia ;>

[Dzisiaj 15:20] chaos: Lemes, przeczytaj, to co napisałem ;] statystyki potwierdzają, ze koleś ma umiejętności, ale strasznie mnie irytuje jego permanentny brak myślenia podczas gry

[Dzisiaj 15:47] Lemes: i dlatego chaos nie chcesz go widzieć na boisku? mimo, ze jest najlepszym atakującym i świetnie rozumie się z kolegami? to kogo my tam mamy wystawić? gwiazdkę Wlazłego? czy Jarosza, który wszedł na ważną końcówkę i chyba nie skończył żadnej piłki
[Dzisiaj 15:48] Lemes: w tej chwili nie mamy żadnego atakującego, a najlepiej nadaje się tam Bartman i można go nie lubić, ale gra świetnie, więc jak dla mnie jest pewniakiem do składu
[Dzisiaj 15:54] Lemes: dobra ja spadam, jakbyś coś odpisał to odpowiem po powrocie :D
[Dzisiaj 15:56] chaos: halo halo Lemesie, wyżej pisałeś, że Żygadło niedokładnie rozgrywał, więc chyba wychodz właśnie brak zrozumienia z Bartmanem? ;] wejść na ważną końcówkę i kończyć ważne piłki to nie jest jeszcze zadania dla Jarosza, nie przesadzaj. Takie akcje to robił Papke czy Gruszka w swoim prime time, Jarosz to jeszcze nie ten format. Wlazły oczywiście odpada. Ja mogę Bartmana oglądać, tylko niech ten chłopak zacznie myśleć na boisku, bo końcówka z Iranem obnażyła całkowiecie jego bezmyślność:
[Dzisiaj 15:58] chaos: piłki bite bez pomysłu przed siebie lub plasiki za blok z łatwością podbijane przez przeciwnika. To na pewno nie jest gra najlepszego atakującego jednej z najlepszych druzyn na świecie
.....
[Dzisiaj 16:13] chaos: i jeszcze w kwestii statystyk: w najlepiej punktujących jest 9. Biorąc pod uwagę ilość drużyn, jest 3 od końca wśród liderów z wszystkich drużyn. Dalej imponujące? Wiesz też pewnie, że w takich statystykach przeważnie prowadzą zawodnicy drużyn słabszych, gdzie jest jeden lider i dostaje mnóstwo piłek, z których wystarczy skończyć połowę, żeby być na czele. Zatem te statystyki trochę kłamią, jeśli wiesz, o czym ja mówię ;)
[Dzisiaj 16:14] chaos: Mnie interesuje kończenie piłek kluczowych, decydujących, a tu się chłopak


Dodam jeszcze, że w statystyce punktujących za Bartmanem są tylko gracze z Japonii, Chin i... Brazylii.

Lemes - 2011-12-04, 10:22

Jarosz już wielokrotnie wchodził na takie końcówki i dał się poznać jako zawodnik, który nie pęka w takich momentach. To, że teraz mu nie wyszło nie znaczy, że jest słaby w tym elemencie. Mi chodziło o to, ze nie nadaje się na pierwszy skład, bo różnie bywało kiedy wchodził jako atakujący w pierwszej 6. Tam jest potrzebny zawodnik, który zawsze zdobędzie określoną liczbę punktów.

Co do statystyk, to nie zrozumiałeś mojego przesłania :) ja nie pisałem o statystykach wszystkich, tylko o naszej reprezentacji. Ale porównując nawet do wszystkich to Bartman wygląda bardzo dobrze, jest jednym z pierwszych przyjmujących w rankingu (wiem, że w reprezentacji jest atakującym, ale to tylko działa na jego korzyść, bo nie gra na swojej nominalnej pozycji). W naszej reprezentacji jest najlepszy wyprzedzając i Kurka i Winiarskiego, którzy nie są jakimiś ogórkami. To ile kto dostawał piłek jest tutaj nieważne, liczy się procent skończonych ataków. Bartman ma więcej błędów, ale ma też więcej piłek skończonych. Poruszyłeś też kwestię meczu z Iranem, to powiedz mi kto wtedy podejmował dobre decyzje? Cała nasza drużyna zawaliła wtedy atak, a Ty wszystko zrzucasz na Bartmana.

Bartman bardzo często podejmuje wspomniane przez Ciebie złe decyzje, ale mimo to nie wpływa to na jego statystyki, które ma bardzo dobre. To oznacza, że jeżeli trener odpowiednio się nim zajmie, to te statystyki może mieć jeszcze lepsze, a my świetnego zawodnika do pierwszej 6. Masz prawo go nie lubić za pewne rzeczy, ale nie możesz go obwiniać za wszystkie niepowodzenia całej reprezentacji, bo kiedy wszystko gra to Bartman jest świetny i kończy praktycznie każdy atak. Kiedy nasza reprezentacja była w dołku to nikt jej nie potrafił podnieść, nawet Winiarski, który także podejmował złe decyzje, a po nim pierwszym spodziewałbym się mądrych rozwiązań. Ty natomiast zwalasz winę na tego, którego nie lubisz, więc to trochę niesprawiedliwe.

Nie zrozum mnie źle, tez mi przeszkadzają jego złe decyzje, ale uważam, że jego gra pasuje do reprezentacji, a statystyki tylko to potwierdzają i wiem, ze nie wypnie się na kadrę tak jak Wlazły. Jest showmanem, ale jest też świetnym zawodnikiem i zapewne się z tym zgadzasz :)

Mefju - 2011-12-05, 14:09

nie wiedziałem czy nie wrzucić do vgj, ale co tam :P ja sie usmiałem :D


Decos20 - 2012-02-06, 22:50

Dorota Świeniewicz kończy karierę. Dziękujemy!



Cytat:
Jedna z najlepszych polskich siatkarek, dwukrotna mistrzyni Europy Dorota Świeniewicz zakończyła karierę. Po raz ostatni prawie 40-letnia zawodniczka pojawiła się na boisku w niedzielę w wygranym 3:2 przez Atom Trefl Sopot meczu z Pałacem Bydgoszcz.

"Z powodu złej sytuacji finansowej w klubie i nieuregulowanych płatności, wynikających z jej kontraktu, Dorota Świeniewicz zdecydowała się zakończyć karierę" - napisano na oficjalnej stronie internetowej sopockiego klubu.

Wcześniej z tego samego powodu kontrakty z Atomem Trefl rozwiązały dwie siatkarki - turecka przyjmująca Neriman Ozsoy i środkowa Amaranta Fernandez Navarro z Hiszpanii.

Świeniewicz była mistrzynią Europy w 2003 i 2005 roku. Za drugim razem została również wybrana najlepszą zawodniczką turnieju. W barwach Desparu Sirio Perugia wygrała Ligę Mistrzyń; w dorobku ma także tytuły mistrzyni kraju i Włoch oraz wicemistrzostwa Polski i Hiszpanii.

Od 2010 roku występowała w Atomie Trefl Sopot, z którym w pierwszym sezonie zajęła w PlusLidze siatkarek drugie miejsce. (PAP)

Eurosport - PAP








Lemes - 2012-03-12, 18:40

Cytat:
Sebastian Świderski kończy karierę!

Jeden z najbardziej rozpoznawalnych i najlepszych polskich siatkarzy ostatnich kilkunastu lat podjął decyzję o zakończeniu kariery. - Walczyłem o zdrowie trzy miesiące, a przez ostatnie dwa tygodnie dojrzewałem do decyzji o zakończeniu kariery - przyznał nękany kontuzjami Sebastian Świderski.

- Niestety, lekarze stwierdzili, że nie ma szans na kontynuowanie zawodowej kariery. W przeciwnym razie groziłoby mi kalectwo. Mięsień czworogłowy uda jest sprawny tylko w 60 procentach, nad rzepką mam dziurę - wyjaśnił były reprezentant Polski w rozmowie z gwizdek24.pl.


http://www.eurosport.pl/s...154/story.shtml



Dzięki za wszystko Świder :zolwik2:

Boberek - 2012-03-12, 19:42



Atomowe ataki z drugiej linii i kapitalna zagrywka to jest to co zawsze zapamietam z kariery Sebastiana...Wzorowa i kapitalna kariera reprezentacyjno - klubowa w Polsce i we Wloszech i poza bosikiem rowniez nigdy nawet ani grama jakiegokolwiek skandalu . Zaryzykuje i powiem ze jeden z najwybitniejszych polskich siatkarzy szkoda ze nie dane mu bylo zagrac dla kadry w ostatnich latach i dopisac sobie kilka tytulow i medali do CV ktore i tak wyglada imponujaco . Dzie -ku - jemy!!!!

Callitus - 2012-03-12, 19:49

Bedzie miał okazje, aby wykazać się trenersko, bo będzie pracował z zespołem Farta Kielce :)
Niesamowity wyskok, świetne ataki. Jeden z powodow, dla ktorych pokochalam siatkowkę! Dziękuję za wszystko i powodzenia w Kielcach :)

chaos - 2012-03-12, 19:56

Ja z kolei pamiętam, jak kiedyś w wywiadzie spytany o rodzaj słuchanej muzyki, powiedział, że lubi Scootera :D Sebek, dla Ciebie:


Callitus - 2012-03-31, 13:21

Dzisiaj koniec kariery ogłosil także Ivan Miljkovic :( Tej postaci chyba nie trzeba nikomu przedstawiać

chaos - 2012-03-31, 14:48

Szacunek dla Ivana za ciągnięcie tej reprezentacji przez tyle lat. Kiedy był w gazie, nikt nie mógł go zatrzymać.
Lemes - 2012-04-25, 11:46



Bomba Kubiaka :lol:

Decos20 - 2012-05-05, 01:58

http://sport.wp.pl/kat,33...,wiadomosc.html

Fajnie by bylo jakby cos z tego wyszlo, wypromowalo by to jeszcze bardziej siatkowke w Polsce.Sam bym sie moze skusil pojechac na jakis meczyk. :)

Callitus - 2012-05-05, 18:16

Zawodnik ma 36 lat, pogra może 2 lata, szuka klubu, który zapłaci za nazwisko i zdecydowanie przepłaci za jego emeryturę. Skra Belchatów powita go z otwartymi ramionami ;]
Decos20 - 2012-05-05, 22:24

No fajnie by bylo jakby do Skry poszedl, bo na mecz tej druzyny najchetniej bym sie wybral. ;)
Decos20 - 2012-05-15, 00:10

O jaaaa..
Właśnie wyczytalem, ze Wlazly zadeklarowal chec powrotu do repry, a Anastasi juz z niego zrezygnowal w kontekscie Igrzysk. [*]
Nie ma to jak strzelac sobie w stope i grac przyjmujacym na pozycji atakujacego majac jednego z najlepszych (o ile nie najlepszego) atakujacych swiata do dyspozycji.

Dla przeciwnikow Wlazlego w kadrze mam takie porownanie:
To jakby CR nie chcial grac w reprze Portugalii bo czulby sie zmeczony itd. albo z jakiegokolwiek innego powodu, a pozniej zechcial by wrocic. Mozna nie lubic CRa, ale umiejetnosci nie mozna mu odmowic i jesli taki zawodnik chce grac to sie z niego nie rezygnuje, chocby byl najwiekszym debilem (nie uwazam, ze Wlazly jest, ja jego decyzje rozumiem, przynajmniej sie staram, ale rozumiem tez, ze sa tacy co widza jego sprawe inaczej, jednak umiejetnosci z pewnoscia mu odmowic nie mozna, jak i CRowi).

Mroczny Rycerz - 2012-05-15, 00:13

jak zwykle masz rację Decoś :)

nie wiem jak to robisz, ale gratuluję, szczególnie tych wiecznie trafnych analogii, zahaczających o zupełnie niezwiązane ze sobą dyscypliny.

:ok:

Decos20 - 2012-05-15, 00:22

Skoro nie masz nic ciekawego do napisania na dany temat to moze lepiej nie pisz nic, bo w przeciwnym razie podchodzi to pod spamowanie iprowokacje, a to jest sprzeczne z regulaminem z tego co mi wiadomo. ;)

A w powyzszej analogii dyscypliny maja znaczenie trzeciorzedne.

Mroczny Rycerz - 2012-05-15, 00:29

Anastasi zrezygnował z Wlazłego bo ma w zanadrzu grupke innych atakujących, którzy dobrze się spisywali w sezonie i co najważniejsze - nie odmawiali gry w kadrze. proste jak konstrukcja cepa. myślalem, ze tego nawet nie trzeba dodawać, ale jesli to bedzie bardziej poprawne politycznie, to niech tak bedzie.

a porownywanie pilki noznej na jakiejkolwiek plaszczyznie z siatkowka jest po prostu glupota, przepraszam, ale inaczej nazwac tego nie mogę. w szczegoly wdawac sie nie bede, bo mam swiadomosc tego z jakim 'oponentem' mam do czynienia i nie chce sobie zabierac kolejnych minut zycia na bezsensownej 'dyskusji' z osoba, ktora koniec koncow i tak w swoim pokrętnym rozumowaniu bedzie przekonana, ze miala racje od poczatku do konca.

tzw True story - przerabiane na forum x razy przez x uzytkownikow. pewnie dlatego, ze sie wszyscy bez powodu uwzieli i nie maja racji..

Decos20 - 2012-05-15, 00:41

Owszem, ma w zanadrzu kilku atakujacych, bo miec musial, nie spodziewal sie nawet zapewne deklaracji Wlazlego.
Ale jacy to sa atakuajcy? Mlody Konarski, Jarosz czy bedacy od niego wyzej w hierarchii na pozycji atakujacego, PRZYJMUJACY Bartman. Druzyna chcaca walczyc o wygrana w igrzyskach, a zakladam, ze taka druzyna jest reprezentacja Polski, majac do dyspozycji jednego z najlepszych atakujacych na swiecie ma grac na tej pozycji przyjmujacym bo jest lepszy od pozostalych atakujacych a Ty piszesz, ze trener ma innych zawodnikow w zanadrzu?

Jak sie nie rozumie slowa analogia to rzeczywoiscie porownywanie siatkowki i pilki noznej wydaje sie glupota. Analogia ma to do siebie, ze pewne cechy porownywanych "przedmiotow" maja sie zgadzac, byc anaogiczne, a w tym przypadku jak najbardziej sa. Tylko dyscyplina sportowa sie nie zgadza, ale nie ma to znaczenia, bo obie dyscypliny sa sportami druzynowymi gdzie podobny wplyw na druzyne ma obecnosc, badz brak jednego zawodnika, szczegolnie jesli ma on tak wielkie umiejetnsci jak Wlazly czy CR.

Mroczny Rycerz - 2012-05-15, 02:09

wątek sugerujacy brak zrozumienia w definicji słowa analogia pomine, bo nie chce niepotrzebnie cie merytorycznie przytłoczyc (z doswiadczenia innych uzytkownikow wiem, ze im wiecej ci ktos przytacza konkretnych argumentow, tym bardziej odwracasz kota ogonem, stosujesz pseudodedukcje i jak zwykle konczysz jako zwyciezca - to wszyscy wiemy :) ) nie chce tez najzwyczajniej w swiecie tracic na ten caly watek czasu, bo i tak wiadomo, ze zostaniemy na twoim.

Cytat:

Tylko dyscyplina sportowa sie nie zgadza, ale nie ma to znaczenia, bo obie dyscypliny sa sportami druzynowymi


poza pojeciem gry zespolowej podobienstwa sie w tym temacie koncza, to jasne, dla ok 99% tego forum.


obiecałem sobie brak reakcji na twoje herezje w szałcie, teraz najwyrazniej bede musial zastanowic sie nad ta sama kwestia w tematach forumowych.

najbardziej niesamowite jest to, ze pomimo opinii i komentarzy ogromnego grona osób na tym forum zaprzeczajacym twoim czesto absurdalnym teoriom i pseudo-wnioskowaniom, ty wciaz swoje teorie przedstawiasz jako jedyne prawdziwe i w chyba zadnym temacie (popraw mnie jesli sie myle, mysle ze kilka osob potencjalnie temat z przyjemnoscia sprawdzi) nie przyznales oponentowi racji.

po prostu wszyscy ci glupcy z cules.pl sie ciebie czepiaja, robia ci na zlosc. to jest jedyna kwestia, ktora im po glowie chodzi. cale szczescie mamy takiego wspanialego obronce jedynej slusznej teorii, jak ty.

gelex - 2012-05-15, 09:32

a czytał ktokolwiek z Was wypowiedzi Anastasiego? Decos, czytałeś?

Cytat:
- Niestety, powrót Mariusza do kadry jest niemożliwy. Po pierwsze jest już za późno. Wlazłego nie ma w składzie na Ligę Światową oraz igrzyska olimpijskie i nie da się tego zmienić. Takie są przepisy - przekonuje jednak Włoch.

- To byłoby też nie w porządku wobec innych chłopaków. Jak miałbym powiedzieć teraz komuś, kto był z drużyną na dobre i na złe, że musi ustąpić miejsca zawodnikowi, którego z nami nie było. To by zniszczyło ducha drużyny. Uważam, że to definitywny koniec sprawy Wlazłego - zakończył selekcjoner.


To bardzo jasne. Moim zdaniem racja stoi tutaj po stronie trenera, bo Wlazły oprócz tego, że do niego przylazł nie zrobił nic by w tej kadrze grać.

Analogia do CR nie jest nawet analogią Decos, bo jest to poparte tylko i wyłacznie Twoim gdybynierskim podejściem, jako że CR w takiej sytuacji się nie znalazł. Wobec tego wątek jak dla mnie bardzo chybiony.

Siner - 2012-05-15, 09:41

Cenię Wlazłego za jego umiejętności czysto siatkarskie, ale kto nie chce przez dwa lata grać w kadrze, nie ma go przy drużynie kiedy ta walczy o awans, ten nie ma w niej miejsca w IO. Dlaczego rezygnować z Bartmana lub Jarosza, którzy są na każde wezwanie i którzy grają na takim poziomie, że walczymy jak równy z równym z Brazylią czy Rosją kosztem chłopaka, który ceni bardziej grę w klubie niż reprezentowanie kraju. Nagle pojawia się wielka impreza i on chce grać.

Już nawet nie wspomnę o fakcie, że podobno zgłosił się do trenera w momencie, gdy nie można dopisywać graczy, więc z powodów formalnych by nie mógł zagrać.

Wlazły wielkim siatkarzem jest, ale mamy teraz kadrę opartą na wielkiej zespołowości i wrzucenie takiego Wlazłego (czyli kogoś kto nie chciał grać) byłoby przynajmniej nieuczciwe

riddick - 2012-05-15, 11:47

Decos20 napisał/a:
Mlody Konarski, Jarosz czy bedacy od niego wyzej w hierarchii na pozycji atakujacego, PRZYJMUJACY Bartman


http://aktualnosci.siatka...uz-nie-istnieje

To a propos Bartmana. Odszedł z klubu właśnie po to, żeby grać na pozycji atakującego. A co do Jarosza, to zagrał świetny sezon we Włoszech i zupełnie nie rozumiem dlaczego nie miałby być pierwszym atakującym w kadrze podczas LŚ i igrzysk.

Decos20 - 2012-05-15, 11:57

Bobinho- odpowiem Ci krotko. Odwolujesz sie jedynie do tego co bylo w innych dyskusjach, do osobistych odczuc wzgledem mnie itd. To moze tylko i wylacznie przekonywac o braku argumentow w danym temacie przy jednoczesnej "alergii" na moja osobe, bo w innym przypadku bys poprostu nie pisal nic.

Gelex- czytalem inny artykul, z ktorego wynikalo, ze to Anastasi zrezygnowal z wpisania Wlazlego na liste. Skoro przepisy nie pozwalaly to sprawa jest inna i to rozumiem.
Nie rozumiem juz za to drugiej czesci z Twojego cytatu, bo takiego Konarskiego tez nie bylo wczesniej a teraz ma szanse poprzez LS wejsc do druzyny na IO i zabrac miejsce takiemu Jaroszowi chociazby. Dlatego jesli bylaby mozliwosc by Wlazly zagral to powinien dostac taie same szanse na gre jakkazdy inny i moc udowodnic swoja wyzszosc nad innymi. Jesli by to zrobil to nie widze powodu by ktos mial miec pretensje do kogos, ze na IO pojedzie lepszy zawodnik, a gorszy zostanie w kraju, tak samo jak moze byc z Konarskim i Jaroszem.

Gelex- owszem, CR sie nie znalazl, ale chyba kazdy potrafi sobie wyobrazic jakoby mial sie znalezc i chyba nikt nie jest sobie w stanie wyobrazic sytuacji w ktorej trener powiedzialby mu, "sorry, ale nie jedziesz, bo wczesniej Cie nie bylo".
A jesli juz chcesz sytuacje, ktora miala miejsce to chocby gra Ibry w kadrze jeszcze jakis czas temu, nie jezdzil on na mecze eliminacyjne, ale gral pierwsze skrzypce w docelowych imprezach i nie sadze by psula sie Szwedom atmosfera w kadrze przez to, ze Ibra pojechal w miejsce kogos kto byl z druzyna przez cale eliminacje.

Albo przyklad siatkarski, Giba. Nie gral w pierwszych meczach chocby LŚ by dolaczyc do druzyny na ostatnie mecz po to by zlapac forme i zagrac w turnieju finalowym. Obrazali sie Brazylijczycy, atmosfera im sie psula?

Swita mi jeszcze sytuacja z Serbami, jak na same mistrzostwa dolaczylo 2 zawodnikow, ktorzy wczesniej nie grali w eliminacjach, bo zwyczajnie byli lepsi od tych ktrzy grali wczesniej i chyba to nawet sam trener ich poprosil o powrotdo reprezentacji specjalnie na turniej.

Wszyscy sie zbroja na najwazniejsze turnieje, na najwazniejsze momenty, atmosfera przez to nie siada bo kazdy wie, ze graja najlepsi i tyle.
Dlatego nei rozumiem dlaczego wilicie by grali slabsi, albo bez formy tylko przez to, ze byli ciagle z druzyna. To znaczy, ze mamy 12-14 ludzi i kazdy z nich niezaleznie od tego jak bedzie gral, jesli bedzie zdrowy to ma jechac na wszystkie turnieje bo atmosfera padnie jak wejdzie ktos nowy? Owszem, rozumiem, ze Wlazly to nie ktos nowy, dolaczajacy, tylko gosc ktory chce wrocic, ale odszedl bo nie czul sie na silach i mogl tylko oslabic reprezentacje jakby jezdzil na kadre nie bedac w pelni przygotowanym do gry, poza tym skoro czul sie zmeczony to w takiej sytuacji nei ciezko o kontuzje.


Cytat:
Dlaczego rezygnować z Bartmana lub Jarosza, którzy są na każde wezwanie i którzy grają na takim poziomie, że walczymy jak równy z równym z Brazylią czy Rosją kosztem chłopaka, który ceni bardziej grę w klubie niż reprezentowanie kraju. Nagle pojawia się wielka impreza i on chce grać.


Chocby po to by podniesc poziom druzyny jeszcze bardziej i przestac z nimi tylko ciagle walczyc, a zaczac wygrywac.

Decos20 - 2012-05-15, 12:03

Riddick- to wystarczy powiedziec, ze sie od nowego sezonu chce grac w nowym klubie na ataku by stac sie atakujacym? W kontekscie LŚ i IO nie ma to w tej chwili najmniejszego znaczenia, bo Bartman przez caly sezon gral na przyjeciu. Dopiero po najblizszym sezonie bedzie mozna sie zastanowic czy juz stal sie atakujacym.

[ Komentarz dodany przez: kuryl: 2012-05-15, 12:16 ]
używaj opcji edytuj

Mefju - 2012-05-15, 12:06

To my będziemy oglądać a ty sie dalej zastanawiaj.
Mroczny Rycerz - 2012-05-15, 13:09

ja tez ci odpowiem krotko

Decos20 napisał/a:
Odwolujesz sie jedynie do tego co bylo w innych dyskusjach, do osobistych odczuc wzgledem mnie itd.


nie.

riddick - 2012-05-15, 13:16

Decos wystarczy zagrać (z sukcesami) kilka ważnych imprez w reprezentacji na pozycji atakującego, żeby stać się atakującym. Piszesz tak, jakby Bartman miał pierwszy raz w życiu grać jako atakujący. Zagrał naprawdę świetne ME w 2009, wielokrotnie pokazał, że stać go na naprawdę dobrą grę w ataku. Dobra, może grał w klubie ten sezon jako przyjmujący, ale kończył wiele piłek, a Ty piszesz tak, jakby ten sezon grał na libero i przez rok atakował wcale.
Decos20 - 2012-05-15, 13:34

Riddick- przyjmujacy atakuje glownie z lewego skrzydla, atakujacy z prawego, takze z drugiej linii, co juz calkiem przyjmujacemu zdarza sie od swieta. Bartman sam widzi wielka roznice w grze miedzy przyjeciem i atakiem i dlatego uznal, ze nie da rade pogodzic tych 2 pozycji i chce odejsc by w pelni poswiecic sie pozycji atakujacego.
Mimo tego, jak juz pisalem wyzej, nie zunaje go za slabiaka na ataku, wrecz przeciwnie, mimo gry na przyjecu w ataku jest lepszy od Jarosza, ale Wlazly to inna polka obecnie na pozycji atakujacego niz Bartman.

W kazdej chyba druzynie w decydujacym momencie pierwszym wyborem rozgrywajacego bedzie pilka na atakujacego, u nas przy Bartmanie czy Jaroszu w ataku pilka pojdzie na Kurka, to wiele mowi.

gelex - 2012-05-15, 13:40

Ale włączenie Wlazłego do kadry w tym momencie to najkrótsza droga do tego żeby nasza repra w siatkówce podzieliła losy repry w szczypiorze. Anastasi w tym przypadku wykazał się charakterem i troską o dobro wszystkich zawodników. Tu nie chodzi o krótkowzroczne myślenie co będzie na LŚ czy IO. Tu chodzi o dobro reprezentacji w ogóle.

Równie dobrą analogią co ta Twoja z CRem mogłaby być moja analogia do Ronaldinho, który by teraz przyszedł i błagał Tito by ten kosztem Cuenki czy Tello włączył go do składu. Jak myślisz - dobra analogia?

Żałuję, ale to Wlazły zjebał i rezygnując w 201o z gry w kadrze dał jasny sygnał co jest dla niego priorytetem. Żałuję, ale miejsca w kadrze dla niego nie widzę i nie jest to kwestią umiejętności a czegoś równie istotnego, czego Ty zdajesz się nie dostrzegać. Czego? Odwołuję do mojej analogii z Ronim.

Decos20 - 2012-05-15, 14:06

Twoja analogia nie jest dobra, bo pijesz do wieku Wlazlego i jego ewentualnego zablokowania miejsca mlodszym, ale Wlazly nie jest staruszkiem i nie chce wrocic do kadry a 1 czy 2 turnieje ale wogolnie czuje sie na silach by znowu grac w reprze i po tych turniejach chcialby to robic nadal.
Ronaldinho ma 32 lata, Tello 21, Wlazly 29, Bartman czy Jarosz po 23, 11 lat roznicy na przeciwko 6. Dlatego nie jest to dobra analogia.

I dlatego jesli Wlazly nie zostanie powolany do kadry przy najblizszej mozliwej okazji do tego, czyli na pierwsze mecze po IO to bedzie wielka strata dla Polskiej siatkowki reprezentacyjnej, a nie jak Ty to przedstawiasz plus na przyszlosc, bo jakby tak mialo byc to moze od razu wezmy Konarskiego, mlodszy o 2 lata od Jarosza, przyszlosciowy, daczego Jarosz ma mu blokowac miejsce..

Myslisz, ze jesli w pewnym momencie organizmy Jarosza, Bartmana, Kurka czy kogokolwiek z repry kazalyby przystopowac i bylyby w stanie wytrzymac tylko jedna czesc sezonu, albo klubowa, albo reprezentacyjna to ktorys z nich wybralby repre? Nie przesadzajmy, z klubu maja kase, utrzymanie, z repry przyjemnosc, a coz to za przyjemnosc grac na granicach wytrzymalosci organizmu? Wlazly zrezygnwal bo czul sie wyczerpany, teraz czuje, ze ma sile by grac i w reprze i w klubie to chce to robic. Prosta sprawa. A, ze jest najlepszy na swojej pozycji w kraju i przewyzsza wszystkich innych o klase to nie widze najmniejszych przeciwwskazan by go nie powolywac.

gelex - 2012-05-15, 14:11

po pierwsze nie chodzi o wiek, ale o pewne zasady

otwórz oczy Decos. Anastsi jest odpowiedzialny za ducha tej drużyny, a nie tylko za wynik LŚ czy IO. Jeżeli chce powalczyć z zespołem w postaci monolitu to musi podejmować decyzje najlepsze dla utrzymania tej jedności. Wlazły podziękował reprze, wię teraz repra dziękuje Wlazłemu.

I póki co, żaden w ymienionych przez Ciebie z kry w kadrze nie zrezygnował, więc po chuj tworzyć nowe gdybające teorie? Po to żeby poprzeć inną wygdybaną?

Po IO niech sobie Wlazły wraca. Nie mam nic przeciwko, pod warunkiem, że będzie w kadrze jeszcze dla niego miejsce.

Decos20 - 2012-05-15, 14:31

Nikt nie zrezygnowal bo nie byl w takiej sytuacji jak Wlazly. Rozumiem, ze denerwuje Was gdybanie, ale zrozum, ze tu nie ono jest najwazniejsze, a to, ze wkurzasz sie na Wlazlego za to, ze majac do wyboru grac i zarabiac, albo grac dla przyjemnosci wybral pierwsza opcje. Obu nie byl w stanie pogodzic wiec zrezygnowal z przyjemosci i to calkowicie normalne.

Twoje argumenty sa zrozumiale, ale nie odpowiednie do sytuacji, bo Wlazly zadeklarowal chec powrotu do reprezentacji a nie chec wyjazdu z repra tylko na IO. Wiec jesli bylaby mozliwosc wlaczenia Wlazlego OD TERAZ do kadry to dlaczego mialby czekac jeszcze jakis czas zamiast pomoc juz w najwazniejszej imprezie? Jaki sens mialoby jechanie na igrzyska slabszym atakujacym by po IO z niego zrezygnowac? Bo o rezygnacji calkowitej z Wlazlego nawet nie widze sensu wspominac, bo trzeba byc debilem zeby dobrowolnie zrezygnowac z takiego zawodnika na stale.

andrew - 2012-05-15, 19:40

Decos - sam sobie odpowiedziałeś - wybrał zarabianie a nie granie dla przyjemności. Zawsze może deklarować chęć powrotu do repry po igrzyskach :) a debilem trzeba być by nie zrozumieć że gdy drużyna się męczy w kwalifikacjach to trzeba grać, a nie jako gwiazda wracać do reprezentacji przed wielką imprezą i oczekiwać że trener na igrzyska weźmie. Bo wtedy może być sukces, może być dzięki temu większy kontrakt w klubie i można wtedy ostatecznie zrezygnować z kadry.
Mefju - 2012-05-15, 19:52

Decos szukałeś analogii, mi na myśl przyszedł Totti i reprezentacja Włoch :D
Callitus - 2012-05-15, 21:50

Decos, jak można porównywać Gibę, legendę siatkówki, wieloletniego KAPITANA tego zespolu, do człowieka, który na Mistrzostwa Świata w 2010 roku, wrócil po przerwie. Na tym turnieju zawiódł. Potem stwierdzil, że jednak ma gdzieś reprezentację, aby powrócić na Igrzyska Olimpijskie, tak o, z dupy. Bo on chce jechać na Igrzyska.

Giba spędził lata z reprezentacją Brazylii, podczas gdy Mariusz wolał latać po gazetach i w wywiadach opowiadać, jak to jest skrzywdzony przez PZPS, bo mu nie dają skarpetek. Wiem, że problem leży o wiele głębiej, ale jest to tak samo spłycone jak wiele Twoich analogii.

Nie rozumiem - w zeszłym roku zdobyliśmy 3 medale, awansowaliśmy na Igrzyska Olimpijskie z takim składem, jaki jest teraz (marzy mi się powrót Plińskiego, co on wyprawiał w tym sezonie! Możdżonek zgubił formę i mam wrażenie, że jest trochę za zasługi. Dwójka byłych środkowych AZS Częstochowa jest świetna i ja bym raczej nimi pograła, ale to nie ja jestem Anastasim :p: ). Tak, już wtedy robiłeś z tego problem.

Gelex, Wlazły już wcześniej pokazał, co jest dla niego ważniejsze. Castellani miał zbitkę zawodników, którzy pojechali do Turcji i zdobyli złoto. Mariusz rok później wraca. Ja bym się bardziej tutaj doszukiwała analogii :D

Decos, nawiasem, widać że nie oglądałeś meczów Jastrzębskiego Węgla, gdy Bożko wchodził na przyjęcie zastępując Łaskę, wtedy wlaśnie Bartman grał na ataku. Do tego Bartman na ataku jest jednym plusem - mamy trzeciego zawodnika, aby pokryć Kurka w przyjęciu.

I Decos, w życiu nie zrozumiesz jednej rzeczy - w drużynie nic nie jest tak ważne , jak atmosfera. Owszem, to są zawodowcy, ale jakieś tarcia osobiste zawsze będą miały wpływ na to, co jest na boisku. Jak czuł by się Jarosz (na przykład), gdyby w ostatniej chwili doszedł Mariusz, który po (tfu!) nieudanych IO znów walnie długie na piętnaście stron A4 oświadczenie, jak to nie został pokrzywdzony przez kibiców i Związek?
Jest jeszcze kolejna rzecz - naszej reprezentacji może brakować pewnych walorów sportowych, ale zaangażowaniem i ambicją biją każdą drużynę.

Ja w nich wierzę i trzymam kciuki, bo nieraz pokazali na co ich stać. Do tego liczę na jakąś niespodziankę w postaci reprezentacji Argentyny, gdzie sytuacja jest podobna do reprezentacji Polski (świetny Conte na przyjęciu i słabszy atakujący Pereyra, do tego na rozegraniu geniusz w postaci de Cecco), choć u nich już drugi przyjmujący i libero znacznie odstają. Ale to temat na całkowicie inny post ;)

Decos20 - 2012-05-15, 22:23

Andrew- a Ty co bys wybral? Przyjemnosc "bez dachu nad glowa"?

Wlazly zadeklarowal chec powrotu do kadry ogolnie a nie na IO. Pierdzielicie o jakiejs atmosferze, choc Wlazly gra w klubie z polowa repry i z tym nie byloby z pewnoscia problemu, ktory owszem, moglby sie pojawic ale tylko przy powrocie na jeden turniej.

Calli- porowanie do Giby bylo pod wzgledem umiejetnosci i wyeksploatowania jako powodu nie grania w kadrze przez caly czas.

Ogolnie to widze odniesliscie wrazenie, ze ja tej reprezentacji nie kibicuje i nie cieksze sie z jej sukcesow bo nie ma Wlazlego.. Otoz nie, ciesze sie, bradzo sie ciesze, ale skoro ta reprezentacje mozna jeszcze ulepszyc a odnoszone sukcesy moga byc jeszcze wieksze to nie rozumiem Waszego podejscia i cieszenia sie tym co mamy zamiast dania sobie mozliwosci by miec wiecej.

A jak wroci Plinski to sie atmosfera nie popsuje? Mozdzonek czy Klos moga sie obrazic przeciez. :P

Bartman wchodzil do ataku w najwazniejszych momentach najwazniejszych meczow czy raczej po to by Lasko sobie odpoczal przy wysokim prowadzeniu, albo slabszym przeciwniku? A pozniej znowu w meczu z Rosja przy x pilkach meczowych wszystko bedzie szlo na Kurka..

Teoretycznie, bo tylko tak w tej chwili mozna to rozwazac skoro juz nie mozna dopisywac zawodnikow, Wlazly moglby sie znalezc w kadrze i grac na przemian z Bartmanem i Jaroszem w LŚ. 2 najlepszych jedzie na IO i tyle, a moze nawet wszyscy mogliby pojechac, zakladajac Bartmana jako przyjmujacego. W takiej sytuacji Jarosz jesli przegralby rywalizacje to nie moglby miec pretensji do nikogo poza zsamym soba i tyle. Owszem, atmosfera jest wazna, ale wazna tez jest rywalizacja, bo skoro nie ma Wlazlego to Jarosz i Bartman wiedza, ze niezaleznie od formy i tak pojada na IO. W tym sensie "atmosfera" ma wiec tez swoje minusy.

I na koniec jeszcze raz napisze, ja wierze w ta druzyne ktokolwiek by tam nie gral, ale patrzac na to jak gramy, pierwszym co mozna w tej reprezentacji wzmocnic jest atak, jesli bysmy nie mieli mozliwosci wzmocnienia to trudno sie mowi, ale jesli mamy i to wzmocnienie w postaci jednego z najlepszych atakujacych swiata to trzeba to wykorzystac by wzniesc druzyne na sam szczyt, a nie tylko w jego okolice.

Callitus - 2012-05-15, 22:39

Jakiego "bez dachu nad głową". Reszta zawodników jeździ także, ma w klubie ma zarobki nawet mniejsze niż Wlazły. Nagrody indywidualne np. za LŚ do wcale najmniejszych nie należą, więc :>

"Bartman wchodzil do ataku w najwazniejszych momentach najwazniejszych meczow czy raczej po to by Lasko sobie odpoczal przy wysokim prowadzeniu, albo slabszym przeciwniku?"

Nie, bardzo czesto w końcówkach setów , także tych granych na przewagi, Bartman przechodził na atak. Akurat Lorek bardzo dobrze ze Zbyszkiem się dogadywał (ponoć właśnie osoba trenera była powodem opuszczenia PW przez Bartmana).

Sprawa z Plińskim jest całkowicie inna. On powiedział tak jak Zagumny: "Nie chcę jechać na Ligę Światową (sprawy rodzinne/zmęcznie), ale na Mistrzostwa Europy i Puchar Świata jestem do dyspozycji". To była decyzja Anastaziego, że Pliński w tej kadrze się nie znalazł, po prostu stwierdzil, że jest niepotrzebny - forma Daniela w tamtym sezonie szczerze mowiąc nie powalała (tak jak teraz Możdżonka).
Natomiast Mariusz po MŚ mówił, że z kadry odchodzi. Nie rozumiem tej szopki wokół jego osoby. Pod żadnym pozorem nie neguję jego klasy jako sportowca - tutaj nie można mu niczego odmówić.
Ale tak jak mówił Swędrowski już w 2010 roku - po oświadczeniach Mariusza jego droga do kadry powinna być zamknięta. To sam zawodnik zdecydował, że nie chce mu się jechać do Japonii, do Czech czy zrobić sobie objazdówki po świecie. Andrea nieraz mówił, że chciałby mieć go w kadrze. Jednak Wlazły uparcie powtarzał, że do kadry nie wróci. A nagle na niecałe trzy miesiące przed IO odwidziało mu się?

Jak Kurek nie umie przyjmować, to niech chociaż atakiem nadrabia w końcówkach ;]

Konarski przez cały sezon klubowy prezentował się dobrze. Meczu z Australią nie widziałam, ale też zbierał dobre opinie. A Jarosz (nie oglądam ligi włoskiej poza meczami Monzy, więc opieram się na innych źródłach) sezon miał w kratkę. Więc, pożyjemy, zobaczymy ;]

Decos20 - 2012-05-15, 23:28

Czyli Wlazly mogac grac na pelnych obrotach tylko przez pol sezonu (albo repra albo klub) powinien Twoim zdaniem zrezygnowac calkowiecie z gry w klubie narzecz kadry liczac na nagrody za LŚ i wtedy byloby ok?

W tych meczach co ogladalem Bartman gral ciagle na przyjeciu, wiec musze Ci uwierzyc. Ale taktyka bywa rozna, dyspozycja dnia Łaski rowniez. ;)


Sytuacja z Plinskim inna, ale skoro 12 wlasciwie jest juz ustalona to kazda zmiana w niej nie wymuszona kontuzja moze jednakowo wplynac na atmosfere jak wejscie do kadry Wlazlego za np. Jarosza.

Mam wrazenie, ze zaczelo sie od braku zrozumienia dla Wlazlego gdy nie byl on w stanie grac w kadrze na pelnych obrotach. Pozniej wrocil, bylo wypominanie to sie wkurzyl i odszedl. Teraz wszystko troche ucichlo, chce wrocic i trzeba go przy najblizszej okazji przywrocic do kadry, bo jego umiejetnosci to skarb dla tej druzyny, tyle.

A skoro Kurek przyjmowac nie umie to moze jego na atak przestawic? :P
Powazniej to nie chodzi o to, ze ktos inny powinien otrzymywac ostatnie pilki, moze to byc i Kurek, byleby je konczyl, ale on to nie zawsze robi, nieraz nawet majac kilka takich pod rzad. A mimo tego wlasnie do niego wola grac rozgrywajacy niz do naszych atakujacych.. Czesto w tych najwazniejszych momentach brakuje kadrze takiego Wlazlego co moze nawet zamknac oczy i chocby 1 na 2 pilki skonczy.

Callitus - 2012-05-15, 23:40

Wypłynął temat pieniędzy, na ktorej brak Mariusz w pewnym momencie się uskarżał. Inni grają charytatywnie mimo problemów zdrowotnych (nie tylko w polskiej reprezentacji, wielbiony przeze mnie de Cecco na pewno będzie miał po IO operację ręki, a nie powiesz mi, że to aktualnie nie jest TOP 3 rozgrywających ;] ).

Nie rozumiesz cały czas, o czym do Ciebie piszę. Inna sytuacja jest z Plińskim, który był kadrze niepotrzebny, bo w dobrej (podkreślam slowo dobrej) dyspozycji byli inni, Anastasi wprowadzał do kadry młodych. Poradzili sobie w Lidze Światowej, pojechali na Mistrzostwa Europy.

Natomiast przypominam Ci, jak wielkie mieliśmy problemy z atakiem na wspomnianych przeze mnie ME. Bartmana nie było, pojechał Gruszka. Anastasi chciał Mariusza w kadrze, ten natomiast do Czech wybrać się nie chciał
Cały czas nie widzisz róznicy, jak to może wpłynąć na atmosferę, czy tylko się ze mną droczysz?

Wypominania nie było - za Mistrzostwa Świata, jego grę tam i zachowanie po nich dostał to, na co zasluzył. Dał ciała, gdzie miał przecież wznieść nasz poziom na wyżyny, a potem zwinął manatki, wydał oświadczenie i odciął się od całego reprezentacyjnego świata.

Podkreślam jeszcze raz - Wlazły jest świetnym atakującym, jednak nie dla niego już reprezentacja. I bardzo dobrze :)

gelex - 2012-05-16, 08:40

Cytat:
Obecny na konferencji prasowej Mariusz Wlazły potwierdził słowa prezesa PZPS. - Wszystko, co powiedział prezes jest prawdą. Doszło do takiego spotkania z trenerem Anastasim. Wszyscy obecni stwierdziliśmy, że chyba jest za późno, ale próbowaliśmy znaleźć rozwiązanie tej sytuacji. Myślę, że obie strony z tego spotkania były zadowolone, choć za późno do niego doszło. Poruszaliśmy wiele sytuacji związanych z zespołem, nie chcę ujawniać szczegółów, a trener podjął taką decyzję, bo przygotowania do igrzysk nie są zbyt komfortowe. Gdybym wrócił do drużyny nie grając meczów w Lidze Światowej, nie miałbym czasu na ostateczne przygotowanie sportowe. Przyjąłem to, po półtora tygodniu ta decyzja do mnie dotarła.

Prezes PGE Skry Konrad Piechocki dodał, że rozmowa z trenerem Anastasim przebiegała w bardzo przyjaznej atmosferze. Wszystko zostało wyjaśnione, daliśmy sobie czas, by trener spokojnie wszystko mógł przeanalizować mając świadomość, że Mariusz w Lidze Światowej nie może zagrać. Ta decyzja jest dla nas zrozumiała i nie budzi żadnych emocji. Nie ma drugiego dnia, klub PGE Skra Bełchatów zawsze współpracował i będzie współpracował z reprezentacją Polski.

- Mam nadzieję, że reprezentacja Polski na igrzyskach w Londynie odniesie sukces. Wszyscy, także i ja oczywiście, trzymamy kciuki za to, by wrócili z medalem – dodał Mariusz Wlazły


Jak dla mnie Wlazły się pokajał rozumiejąc doskonale sytuację, w której znalazł się, bądź co bądź, z własnego wyboru. Wlazły to przyjął. Przyjmij i Ty Decos.

Decos20 - 2012-05-16, 12:13

Calli- tylko o czym Ty w tej chwili piszesz? Bo jesli o samym wyjezdzie Wlazlego na IO bez wczesniejszej gry w LS to zgadza sie, od razu na taki turniej sie nie wraca, ja ciagle pisze o tym, ze nalezaloby wlaczyc Wlazlego do skladu na LS jesli bylaby taka mozliwosc bo od tego sie temat zaczal i w momencie gdy go rozpoczynalem to nie wiedzialem, ze nie mozna juz bylo wlaczac zawodnikow do skladu.
Po drugie pisze o tym, ze po IO Wlazly powinien dolaczyc do kadry, bo jest najlepszym naszym atakujacycm i nalezy zostawic wszelkie wczesniejsze sprawy daleko z tylu i jesli tak dobry zawodnik chce wrocic to nalezy go przyjac.

No wlasnie wypominanie bylo, nawet najgorszy zawodnik nie zasluguje na taka krytyke, nie wyszedl mu turniej i tyle, nalezy wszystko przeanalizowac, ale takaie cos jak spotkalo Wlazlego nie ma sensu i normalne, ze gosc sie wkurzyl.


Gelex- przyjalem to od razu po tym jak napisales na samym poczatku dyskusji, ze bylo za pozno by dopisywac Wlazlego do skladu. Z tym, ze jedyny aspekt przez ktory Wlazly nie powinien jechac na IO to wlasnie ten sportowy, o ktorym sam wspomina, bo z kazdego innego punktu widzenia takiego zawodnika nalezaloby wlaczyc do repry miimo tego wszystkiego co sie dzialo wczesniej i o tym w tej chwili dyskutujemy, bo wiele osob tu jest calkowicie przeciwnych powrotowi Wlazlego do kadry.


PS. Nie wiem dlaczego wiele osob tu przyjmuje, ze jak dyskusja z moim udzialem trwa dlugo to dlatego, ze ja niczego sobie nie daje wytlumaczyc. Krok po kroku mozna dojsc do jakiegos porozumienia, chocby mialo to dlugo trwac. A tego tematu nie poruszylem by wpierac komus na sile swoje zdanie tylko wlasnie by moc o tym podyskutowac, totez fajnie, ze sa osoby ktore chca to robic, szczegolnie Calli, ktora z pewnoscia wie wiecej o sprawie ode mnie. ;)

gelex - 2012-05-16, 12:23

widzisz Decos, często jest tak, że dyskusja trwać będzie póki oponent się albo zniechęci, albo przyjmie punkt widzenia adwersarza :)

imo błędne koło, ale Twoją rację nie tyle uznaję co zdaję sobie sprawę z jej istnienia - mnie ona w oko nie kole :)

dla mnie temat jest skończony, bo wszystko zostało powiedziane

Decos20 - 2012-05-16, 12:45

Wiem Gelex i zdaje sobie z tego sprawe, trzeba umiec ocenic kiedy dyskusja juz do niczego nie prowadzi, bo wszystko juz zostalo napisane.

Nie jest jednak normalnym gdy juz po pierwszym poscie ktos oczekuje ode mnie, ze przyjme czyjs punkt widzenia, albo sie zniechece, nie piszac nic na temat, a tylko jakies osobiste wynurzenia. Nie jest tez dobrze, gdy ktos nie znajacy wogole tematu widzac, ze dyskusja sie dluzej toczy, z gory uznaje, ze to przez to, iz ja nie daje sobie nic wmowic a z pewnoscia powinienem bo nie mam racji. Dla mnie sprawa jest prosta, nie mam nic cuiekawego do dodania na temat to sie w danym temacie nie udzielam i tyle, wiele osob jednak podchodzi do tego inaczej i nie piszac nawet zdania na dany temat potrafi napisac ich wiele o dyskutujacych w tym temacie.


A moja racja Cie w oko nie kole bo moja osoba Cie nie kole, tak to tu niestety coraz czesciej dziala.

Callitus - 2012-05-16, 15:00

Ale Decos o to właśnie sie rozchodzi - nie było możliwości włączenia Wlazłego do kadry, bo on tego nie chciał. Andrea kilka razy w samych superlatywach wypowiadał się na temat Mariusza, na temat jego przydatności dla kadry. Ale to Wlazły wcześniej nie dawał żadnego znaku. A nawet mówił, że temat jego powrotu do kadry należy uznać za zamknięty.
I tak należy to zostawić. :)
Czy Ty to zaakceptujesz, czy nie - Twój problem :)

Za Mistrzostwa Świata krytyka jak najbardziej mu się należała. Tutaj jest też bardzo dobrze pokazane "wzniesienie na sportowe wyżyny" dzięki temu zawodnikowi :P

Decos20 - 2012-05-16, 16:39

Nie chcial ale zmienil zdanie wiec nie mozna tego zostawic. Dopoki nie chcial, ok, nie ma tematu, ale teraz chce czyli temat jest.
Na same igrzyska jechac nie powinien, chyba sie wszyscy zgadzaja, ale co z pozniejszym okresem (juz zostawiajac hipotetyczna sytuacje, co jesli moglby zostac wlaczony do kadry na LS).
Moim zdaniem jesli Wlazly dalej bedzie chcial grac w reprze po IO to nie ma najmniejszego powodu by go nie brac.

A krytyka, owszem, ale nie nagonka, bo nie nalezy milczec jesli zagral slabo, ale nie nalezy tez linczowac, bo nie zawsze trafi sie z forma, a po to jest w kadrze zmiennik zeby w takich sytuacjach pomoc. O ocenie Wlazlego przez pryzmat jednego turnieju nawet nie bede wspominal, zreszta sama piszesz, ze jego sportowej klasy nie podwazasz. ;)

Callitus - 2012-05-16, 19:25

A co, jeśli tej formy brakuje (o dziwo!) zawsze na mecze reprezentacji? :>

"Dopoki nie chcial, ok, nie ma tematu, ale teraz chce czyli temat jest.". Decos, lubię Cię, ale po tej wypowiedzi widać, że te moje kilka postów nie dało nic :mdleje: .
Szanuję Twoje zdanie (nawiasem, tak jak Ty twierdzi spore grono kibiców w Polsce), ale tego, co działo się kiedyś i jaki smród za sobą pozostawił Wlazły nie da się zapomnieć i tak o, powitać go znów. Nie może być tak, że zawodnik chce wracać tylko na określone imprezy (IO w Pekinie, MŚ w 2010 roku, teraz znów IO), bo "tak mu pasuje", a nie musi spędzić setek godzin w Spale, ciężko trenując i poświęcać się, tylko przychodzi na gotowe.
Jeśli dla Ciebie to wszystko jest w porządku i nie jest po prostu cholernie niesprawiedliwe w stosunku do innych graczy, to nie mam więcej pytań i chyba warto zakończyć bezowocną dyskusję.

Decos20 - 2012-05-16, 19:57

Jakie zawsze? Jeden turniej to nie zawsze. Wczesniej Wlazly wlasnie przez dobra gre w reprze sie tak wypromowal.

Skoro Wlazly nie chcial wrocic wczesniej to zmusic go nie mozna bylo, wiec temat nie istnial. Teraz chce wrocic wiec sila rzeczy temat wrocil i nalezy go rozwazyc. Dlaczego wiec "mdlejesz"?

Jak widac, wlasnie po tym jakie poparcie ma Wlazly wsrod kibicow, mozna "zapomnieć i tak o, powitać go znów". Oczywiscie, o czym juz pisalem (jakos dziwnie przeoczylas), mamy jednakowe zdanie, ze wracac sobie na poszczegolne turnieje glowne nie moze, bo jest to niedorzeczne i tak sie nie robi, ale z tego co mi wiadomo to on teraz nie chce wrocic na IO tylko ogolnie do repry na stale, a to juz calkowicie zmienia postac rzeczy i przestaje byc niesprawiedliwe wobec innych zawodnikow. Wobec tego wiec nie widze powodow by nie puscic w niepamiec tego co bylo i by obie strony daly sobie nowa szanse bo korzysci z tego moga byc bardzo duze dla obu stron.

kieła - 2012-05-19, 12:15

Cytat:
Polscy siatkarze wygrali w Toronto z Brazylią 3:2 (25:22, 27:25, 25:27, 22:25, 15:12) na inaugurację Ligi Światowej. To pierwsze zwycięstwo biało-czerwonych nad Canarinhos w meczu o punkty od 10 lat.

Polska: Piotr Nowakowski (12), Michał Winiarski (17), Zbigniew Bartman (20), Michał Kubiak (12), Łukasz Żygadło, Marcin Możdżonek (11) i Krzysztof Ignaczak (libero) oraz Michał Ruciak, Bartosz Kurek (1), Jakub Jarosz (10).

Brazylia: Wallace de Souza (26), Sidao (9), Lucas Saatkamp (12), Ricardo Garcia (2), Dante Amaral (16), Mauricio (4) i Sergio Dutra (libero) oraz Bruno Rezende (2), Theo Lopes, Rodrigao, Thiago Alves (10).


Sklad Brazylii dosc sredni, ale Brazylia to zawsze Brazylia.

Hanki - 2012-05-19, 14:06

Mogło się skończyć nawet 3:0, ale ponownie (mała reminiscencja z PŚ), w 3. secie mając kilkupunktową przewagę chłopaki złapali jakąś dziwną blokadę i tylko dołożyli sobie pracy. Niemniej również uważam, że każde takie zwycięstwo się liczy.
soppa - 2012-05-19, 14:21

Hanki napisał/a:
Niemniej również uważam, że każde takie zwycięstwo się liczy.


zwlaszcza przed olimpiada :) mam przeczucie, ze przywieziemy z Londynu medal.

Decos20 - 2012-05-20, 01:51

Jakimis statystykami skutecznosci w ataku z tego meczu ktos dysponuje?
O statystyki w stylu kto konczyl decydujace pilki juz nie pytam, bo takich raczej nie ma..
I pytam bez napinki, z ciekawosci (nie ogladalem po prostu), bo nie mam nic do Bartmana, lubie chlopa (zawsze sie dziwilem dlaczego tak rzadko wchodzi gdy jechal z kadra jako przyjmujacy, bo jak juz wszedl to swoje robil), ale uwazam, ze nie jest wybitnym atakujacym, a takim dysponuja chyba wszystkie druzyny aspirujace do medali najwazniejszych imprez poza Polska.

A wygrana z Brazylia cieszy, z tym, ze ich sklad rzeczywiscie nie powala na kolana..

Callitus - 2012-05-20, 02:29

Decos, łap

http://www.s-w-o.pl/index...olska-brazylia/
http://www.volley24.pl/in...ska-vs-Brazylia

A na przyjeciu nie grał, bo to nie ta klasa co Winiarski. A Kurek w kategorii "slabsze przyjęcie, lepszy atak" Bartmana przewyższa ;)

Decos20 - 2012-05-20, 03:29

Wszystko sie zgadza, tylko mi chodzi o sytuacje gdy Kurkowi nie szlo, a wiekszego zagrozenia zwiazanego z zagrywka rywali nie bylo. ;)
Callitus - 2012-06-05, 20:00


Jakby ktoś chciał :P Chociaż zobaczenie tego meczu na żywo, wiejska atmosfera Ligi Swiatowej i cudowny doping ponad 10 tysiecy ludzi jest czymś zdecydowanie niezapomnianym :)

chaos - 2013-02-27, 10:14

Dziś pierwszy mecz Muszynianki w finale pucharu CEV. Polska drużyna zagra w nim po raz 1. od 50 lat.
Brawo dla siatkarek z Muszyny. Szanse są wg mnie 50/50 i zachęcam do oglądania.
Tym bardziej, że Muszyna ma swoje walory

Callitus - 2013-04-28, 20:28

Sezon w Polsce co prawda już się skończył, ale może ktoś będzie chciał obejrzeć sobie kilka dobrych spotkań przed Ligą Światową?

W Rosji aktualnie trwają półfinały, tym o wiele ciekawszym jest oczywiście Lokomotiv Belgorod - Zenit Kazan. Siatkarskie potęgi, Vermilhio, Anderson, Mikhaylov, Muserskiy ( :konik: genialny zawodnik), Grozer, Chtey czy chodząca legenda rosyjskiej (i nie tylko) siatkówki, jaką jest Tetyukhin. Komentarz do dwóch rozegranych do tej pory półfinałów: :konik: Oba kończyły się w tie-breakach, jutro kolejny :)
W drugim grają ze sobą Ural Ufa oraz Nizny Nowogrod - takie nazwiska jak Visotto, Falasca, Werbow, Abramov czy Ostapienko to także uznane firmy, ale poziom spotkań jest o wiele niższy niż w pierwszej parze :)

We Włoszech rozgrywają aktualnie finały, w których spotykają się Trentino z Coprą Piacenza. Pierwszej drużyny chyba nie trzeba przedstawiać, gra tam para najlepszych przyjmujących na świecie (pod względem ofensywnym, choć Kubańczyk w tym roku nie robi aż takiego wrażenia) - Juantorena oraz Kazijski. Na środku spotkanie gigantów, Simon z Holtem przeciw Birarelliemu oraz Duricowi. Jako wisienka na torcie aktualnie najlepszy rozgrywający na świecie, który będzie cieszył swoją grą przez lata - Lucciano de Cecco. Dzisiejszy mecz był pokazem niesamowitej, męskiej siatkówki w najlepszym wydaniu, krótkie, dynamiczne akcje, mnóstwo siły na zagrywce i w ataku. Kolejny mecz 1 maja na Rai Sport, jeśli ktoś byłby zainteresowany :)

Polecam :P

chaos - 2013-04-29, 08:21

Ty tu o Włoszech czy Rosji, a tymczasem w Anglii...
http://www.polskieradio.p...istrzem-Anglii-

I Anglicy sobie już nie krzykną "Anglia mistrzem Anglii!" :D

chaos - 2013-10-24, 22:42

Dwie sprawy w świecie volleyballa:

1. AZS Indykpol wraca do gry :D Wreszcie, mam nadzieję, siatkówka na najwyższym poziomie wróci do Olsztyna, bo to miasto żyje siatkówką i tym kibicom się to należy. Vamos AZS!

2. Antiga z ziomkiem na parę trenerską kadry. Ale niespodzianka, co! Przedpełski kreuje się na autora tego eksperymentu, więc wiadomo, kto poleci w razie niepowodzeń ;) Stefan zna naszych zawodników, wydaje się być gościem z pomysłem i głową odpowiednią do siatkówki, ale czy do trenerki? Zagrali odważnie, ode mnie plus za pomysł i kredyt zaufania PZPS dostaje. Zobaczymy, czy Francuz wskrzesi polską armię, jak to drzewiej bywało ;)

riddick - 2013-10-25, 07:21

Tylko Stefek postawił Przedpełskiemu warunek, że dogra sezon jako zawodnik w Skrze. Wychodzi więc na to, że gość z zerowym doświadczeniem trenerskim obejmie kadrę 2 miesiące przed Mistrzostwami Świata.
Raijn - 2013-10-25, 10:24

I to jest to fajne ryzyko. Przy czym jego asystentem jest b. trener reprezentacji Francji. Tak gdzieś wyczytałem (a w sumie nie mam czasu tego teraz weryfikować, więc poprawcie mnie jeśli się mylę).
chaos - 2013-10-25, 10:33

Tak, będzie miał właśnie takiego asystenta. Martwi mnie właściwie jeden fakt, który został wspomniany przez riddicka: Sztefan będzie cały czas czynnie grał dla Skry. Starczy mu jeszcze czasu na przyjrzenie się zawodnikom w innych ligach?

Zawodników mamy klasy światowej. Sztefan będzie musiał wejść do ich głów i tam zaszczepić tę żyłkę zwycięzcy, opanowanie w kluczowych momentach. Sam Francuz takie cechy posiada, więc trochę się napalam, że może uda się mu to przekazać kadrowiczom. Choć z drugiej strony, to będzie dla wielu kolega, a w takim układzie raczej może być trudno i super poważne podejście...

imerr - 2013-10-25, 10:41

Czy istnieje podobny przypadek, gdy w poważnym sporcie czołową reprezentację świata obejmuje obecny zawodnik?
Pomijam już takie sprawy jak rok ogromne ryzyko na rok przed MŚ u siebie, fakt, że to obcokrajowiec oraz absurd jakim jest kontynuowanie gry przez zawodnika.

riddick - 2013-10-25, 12:00

To prawda, że jego asystentem ma być Philippe Blain. Gdyby Ci panowie mieli się zamienić rolami to nawet nie próbowałbym siać tu defetyzmu. Blain wziąłby reprezentację od teraz, przyglądnął się zawodnikom, zrobił cały plan przygotowań do turnieju, a po sezonie Stefek dołączyłby do niego w roli asystenta. Taki scenariusz jest jak najbardziej ok.

Nigdzie też nie zostało wyjaśnione co z kadrą do zakończenia sezonu. Czy będzie ją prowadził Anastasi, czy póki co poprowadzi ją Blain. Nie wiadomo.
Zamiast zapewnić kadrze spokój i dobre warunki przygotowań do MŚ, to Pan Prezes zasiał tylko zamęt i niepewność. Mam nadzieję, że za ewentualną porażkę tego "super planu" zapłaci posadą.

chaos - 2013-10-25, 12:05

riddick napisał/a:
Mam nadzieję, że za ewentualną porażkę tego "super planu" zapłaci posadą.


Nie widzę innej opcji, bo mówił, że to jego autorski projekt. Ale po co siać defetyzm od początku i już zwalniać ludzi? ;) Scenariusz z Blainem przygotowującym pracę i plan pod mistrzostwa jest całkiem sensowny. Właśnie tak to widzę - cała część techniczno-logistyczna będzie należeć do Blaina, a Sztefen zajmie się psychologią zespołu oraz "reagowaniem" w czasie spotkań.

riddick - 2013-10-25, 12:13

Ja po prostu nie wierzę, że to wypali. Poza tym bardzo liczyłem, że szansę na samodzielne prowadzenie kadry dostanie Stelmach. Zna zawodników, ma doświadczenie trenerskie, był asystentem u Castellaniego i robi naprawdę niezłe wyniki. W Olsztynie z zawodników nie chcianych w innych zespołach, jak Buszek, Dobrowol czy Szymański, zmontował ekipę, która zlała gładko 2 z 4 faworytów do tytułu.

edit:
Nowe wieści. Drugi z moich faworytów do poprowadzenia kadry będzie asystentem Antigi.
http://aktualnosci.siatka...w-reprezentacji

chaos - 2013-10-25, 12:31

Bednaruka pamiętam z boiska i często imponował nieszablonowym rozegraniem i odwagą - fajna propozycja.

Trochę więcej info o parze Francuzów od Papkego:
http://siatkowka.przeglad...5072,1,892.html

Co do Stelmacha, to wybacz, riddick, ale wolę go w AZSie :lol: Najpierw kieruję się lokalnym patriotyzmem, a potem tym krajowym ;) Liczę, że Krzysiek przywróci AZSowi dawną chwałę.

Raijn - 2013-10-25, 14:41

A to nie będzie tak, że asystenci wykonają całą robotę za Antigę a on będzie tylko od motywacji?
chaos - 2013-11-14, 09:58

Bilety na sobotni mecz AZSu z Lotosem rozeszły się w 1,5h :wow:
Mistrz wraca na Warmię w tym sezonie! :lol:

Cieszę się, że w Pluslidze podłączają się kolejne ekipy, bo hegemonia Skry była ogromnie nudna.

chaos - 2013-11-26, 10:23

http://www.trojmiasto.spo...z_porazki_.html

Wow, passa kozacka. Ciekawe, czy Sopot stać, żeby ją przełamać?

Przechodząc do rodzimego podwórka, szkoda, że mój AZS już stracił początkowy Impet. Tej porażki u siebie z Lotosem nie jestem w stanie zrozumieć. No i ostatni mecz z Częstochową, która w tym sezonie raczej będzie okupować drugą część tabeli, też przegrany.
Oby to była tylko chwilowa zadyszka. Teraz mecz ze przedostatnim BBTSem i czas na pewne zwycięstwo za 3 punkty. Wracamy na odpowiednie tory.

chaos - 2014-09-05, 10:40

http://www.sport.pl/siatk...wiatowa.html#MT

No cóż, serce roście, czytając takie słowa. Kibice jak zwykle na poziomie, niezawodni i na skalę światową jesteśmy zdecydowanie w top3, a nawet zaryzykowałbym stwierdzenie, że stoim na najwyższym stopniu podium.

Tylko jebany Polsat położył po całości święto sportowe w naszym kraju, ale tyle zostało pomyj już wylanych, że więcej o tych pazernych typach nie będę pisał.

Siatkarze jak do tej pory grają koncerty. Czekamy na poważniejsze sprawdziany, ale pierwsze 3 spotkania to istna uczta. Mecz otwarcia idealny - dziesiątki tysięcy kibiców, święto siatkarskie i my jako gospodarz ogrywam potentata (jak by nie było obecnie) w tej dyscyplinie :brawo:
Jak sobie pomyśle, że zobaczyłbym taki widok w piłce nożnej, to... :lol2: :lol2:

Ktoś śledzi, jakieś obserwacje, anegdotki?

suntos - 2014-09-05, 11:16

Moja żona lubi oglądać, ale nie miałem zamiaru płacić Polsatowi. Jeździmy na mecze do rodziców więc rzucam okiem na grę Polaków. Do tej pory dobrze, że wygrywają za komplet punktów, ale tak jak napisałeś, lepsze drużyny później. Nie wiem z kim mogą stracić punkty, Wenezuela i Kamerun to jakaś totalna egzotyka. Na szczęście w grupie D są przetasowania i wydaje się, że do półfinału wejdziemy.

Fajnie, że wczoraj ogrywał rezerwowych. Mamy wyrównaną drużynę i chyba na razie nikt nie tęskni za Kurkiem, który pewnie w kącie wpierdala Monte z bratem.

Dziwi mnie tylko, że mecze Polski są w najmniejszej hali, a nie np. w Krakowie. Dodatkowo Gdańsk żegna MŚ po pierwszej rundzie na rzecz Bydgoszczy - powinno być na odwrót.

Kibicowanie jest totalnie Januszowe, zero spontaniczności, wodzirej za mikrofonem i keyboard. Odpust, wieś tańczy i śpiewa, ale taka jest siatkówka. Wygląda może imponująco, ale to zasługa reguł dyscypliny - szybkie akcje, punkty co chwila. Wystarczy krzyknąć "raz, dwa, trzy" potem brawa, trochę gwizdów, w przerwie "Polska biało-czerwoni" albo pieśń o małym rycerzu (w trudnych chwilach :] ) i na koniec "ostatni" - cała filozofia. Na meczach nożnej reprezentacji chyba ci sami ludzie, ale nie ma tego tempa więc wygląda beznadziejnie.

Raz byłem na meczu i w ogóle mi się nie podobało, wuwuzele non-stop. Rzecz gustu

Callitus - 2014-09-05, 11:58

Przede wszystkim - to długi turniej i cieszy, że w grupie D biją się na noże, tracą punkty i siły. Moim zdaniem to dopiero druga faza pokaże, gdzie naprawdę jesteśmy, bo dla mnie bicie ogórków z Wenezueli nie jest żadnym wyznacznikiem siły, skoro robi to słabiutka ( :( ) Argentyna.

Dlaczego Wrocław? Kasa, misiu, kasa, Dutkiewicz wyłożył, połowę miejsc oddał sponsorom, a skoro głupi ludzie chcą oglądać za 400 zł mecze z Kamerunem, to niech oglądają. Ja w ten polski cyrk się nie mieszam, bo nie bawi mnie Januszowanie. Odnośnie wspaniałych kibiców - taka łyżka dziegciu - Jenia Grebennikov narzekał na wodzireja w Krakowie i jego zabawę w wycie, gdy libero dotyka piłki. Także mniej wioski, więcej kibicowania, chociaż frekwencja na meczu Włochów z Francją niesamowita - 11 tys. ludzi, gdy nie gra nasza reprezentacja :o W Japonii czy Włoszech nie do pomyślenia :)

Ponieważ, jak już pisałam, na mecze Polaków nie chodzę, ale byłam na spotkaniu Serbii z Argentyną i strasznie smutne jest to, jak ogromny regres zaliczyła ta reprezentacja w porównaniu z choćby 2010 rokiem, gdy byli 'młodymi gniewnymi'. Dziś źle patrzy się na ich grę, gdy geniusz de Cecco gdzieś zbladł, Conte w ataku nie ma pomocy, a ich gra jest ogromnie nieskuteczna. Nie rozumiem gry Kolakovica duetem Kovacevic - Nikic, gdy na ławce siedzą świetni Petric oraz nowy nabytek Resovii Ivovic. Ogólnie te dwie drużyny nie mają większych szans w pojedynkach z drużynami z grupy D, Serbia może urwać punkt, dwa, ale Argentyna będzie chłopcem do bicia.

Nawiązując do arcyciekawej grupy D - zamiast spotkań Polaków oglądam ich mecze, we wtorek Włochy z Francją, wczoraj Włochów z Belgią #sorrynotsorry - na razie większość z tych zespołów jest na etapie męczarni z własną grą. Jak dla mnie przy słabości Amerykanów (którzy cały czas nie mają ustalonej pierwszej szóstki) oraz Włochów (którzy grają bez przyjęcia - przede wszystkim ogromnie falujący Kovar - i albo wyciągnie im mecz Zaytsev, albo stracą punkty) to Irańczycy są jak najbardziej zdolni do tego, aby sięgnąć po brąz ( jeśli psychika im nie siądzie), świetnie ogląda się ich grę, kombinacyjnie, momentami mniej lub bardziej finezyjnie. Nie wiem, jak wygląda potem drabinka, ale ja stawiam klasycznie all in na finał Brazylia - Rosja ;)
Rouzier wyrzucony z Kędzierzyna z kolei lideruje świetnej Francji, brakuje im jednak bombardiera Ngapetha, aby osiągnąć coś więcej - jeśli Erwin się obudzi, moim zdaniem mogą spokojnie powalczyć o awans do ostatniej fazy.
Amerykanie - gdzieś tam w tle majaczy Sanders z Andersonem, ale ich gra nie robi takiego wrażenia jak w finale LŚ. Czyżby powtórka z 2012?

Podsumowując, bo po pierwszym tygodniu chyba można się pokusić o pierwsze tego typu słowa - poziom sportowy jak na razie jest dość niski. Na pewno nie można lekceważyć Włochów, typowo turniejowej drużyny no i wstrzymałabym się z tym polskim hurraoptymizmem. Cały czas zadziwia mnie potencjał ludzki reprezentacji Rosji, mimo kontuzji Mikhaylova ich gra nie cierpi tak bardzo, jak powinna i naprawdę uwielbiam ich oglądać.

chaos - 2014-09-05, 13:37

Wiadomo, że na siatce jest januszowanie, wodzirej jeszcze bardziej wkurwiający niż sami janusze, husarskie pióropusze etc., ale już się tak nie czepiajmy: jest stypa, jest chujowo; jest kolorowe i głośno, jest chujowo ;]

Niech się bawio ludzie, wieś tańczy i śpiewa, zawodnicy się radują, a zarząd i Polsat wypierdala. Jeszcze tylko niech reprezentacja coś ugra ;)

dziki - 2014-09-05, 13:51

Pierwszy raz od czasów Gołasia wczoraj oglądałem mecz reprezentacji .. . w sumie w ogóle siatkówki. Oni naprawdę tak wymiatają rezerwowymi?

Chyba się skuszę i zobaczę pierwszą drużynę.

Cartmann - 2014-09-05, 15:24


fifi_fcb - 2014-09-06, 09:16

chaos napisał/a:

Tylko jebany Polsat położył po całości święto sportowe w naszym kraju, ale tyle zostało pomyj już wylanych, że więcej o tych pazernych typach nie będę pisał.

Bo jak Ty bys zaplacil ciezkie pieniadze za relacje to bys pewnie wszystkim udostepnial za darmo :niedowiarek:
Poki mielismy jednego klasowego rywala czyli Serbie, ktora mocno sie spalila atmosfera + to juz nie ta Serbia co kiedys. Z tej grupy TRZEBA wyjsc z kompletem wygranych.
USA, Wlosi, Iran i prawdopodobnie Francja juz sporo punktów natracili co jest optymistyczne w kontekscie walki o grupe numer 3 :)

Callitus - 2014-09-10, 23:47

Amerykanie pokazali nam, gdzie jest nasze miejsce ;) Drużyna z nieco lepszą zagrywką, gorsze przyjęcie, Guma, który musi latać po całym boisku, męczy się szybciej, a więc jego wystawy są niedokładne, niedociągnięte, przerzucone (dzisiaj cały wachlarz błędów), do tego widać, że jego współpraca z Wlazłym mocno szwankuje (w dzisiejszym meczu podobno Wlazły 55%, nie wiem jakim cudem grając taką padakę, wyciąga takie staty), a Amerykanie oddali nam 40 (!) punktów. No i genialny Anderson po drugiej stronie, uwielbiam patrzeć na jego grę,

Trochę sobie jednak postawiliśmy nóż na gardle, bo o ile z Włochami powinniśmy wygrać, to Francuzi grają świetny turniej (i moja najnowsza siatkarska miłość, Jenia Grebennikov, que talent) i o ile któryś z duetu Ngapeth/Rouzier nie zagra jakiegoś słabszego meczu, to nie mamy czym się przeciwstawić, podobnie jak duetowi Sander/Anderson, a Irańczycy już pokazali nam w tym roku, że nie są łatwym przeciwnikiem.

chaos - 2014-09-11, 00:18

Francuzi są mocno chimeryczni, a ich para atakujących jeszcze bardziej, więc wg mnie kwestia otwarta.

Natomiast co do dziś, to rzeczywiście trzeba się zreflektować, bo wystarczy nas troche odrzucić od siatki i zaczynają się wybloki, ataki w siatkę itp.
Może podmianka Drzyzgi byłaby jakimś zaskoczeniem, ale z drugiej strony, cały czas wynik był na granicy, a 4 setu to już niech wspominać.

Trochę nas nie widzę w walce o medale, ale może Stefan zaskoczy innym ustawieniem, które zatrybi i jeszcze coś pokażemy na turnieju.

Nie mozna też w notce o siatkówce zapomnieć o januszach, którzy jednak dziś przy niekorzystnym wyniku mocno zawodzili. Shane on you, januszes!

Callitus - 2014-09-11, 00:51

No u nas raczej ciężko polegać na którymkolwiek z atakujących poza Miszą, tak więc piszę raczej w kontekście naszego pojedynku. Do tego w przeciwieństwie do nas mają libero, który potrafi bronić i w tej obronie się uwija, są w stanie wyprowadzić kontry i mają dynamicznych atakujących (może opuśćmy zasłonę milczenia na Tillie), którzy, w przeciwieństwie do naszych, potrafią zmierzyć blok i zaatakować z sytuacyjnej piłki, z czym my mamy ogromny problem (i co było oczywiste od dawna patrząc na ten skład). Niestety bez przyjęcia i możliwości rozegrania gra się nam ciężko i wszystko zgrzyta jak dzisiaj, a drużyny z topu potrafią zagrywać (wspomnijmy chociaż Rosję i ich potwora, Dimę Muserskyego).

Wynik był na granicy tylko dlatego, że Amerykanie popełnili ogromną ilość błędów. W końcówkach w ich zachowanie wkradała się nerwowość (choćby pierwszy czy trzeci set), ale przez większość poszczególnych partii kontrolowali przebieg spotkania. U nas szwankuje atak i jesteśmy gorszą Francją - bez ataku. Poza tym, ciekawa jestem jak po tym meczu objeżdżany z góry na dół byłby Bartman, a Wlazły cały czas będzie wychodził w pierwszej szóstce, choć to on, drugie Mistrzostwa Świata z rzędu, jest największym mankamentem naszej reprezentacji. Jeśli nie siądzie mu zagrywka, to z jego gry nie ma żadnego pożytku (oglądam mecze, nie potrzebuję statystyk) - no ale, mnie to niespecjalnie dziwi ;]

chaos - 2014-09-12, 08:24

Wczorajszy mecz to niezła huśtawka, ale trzeba przyznać, że wygrał nam go, tak właśnie Calli, Wlazły. Od 2 seta zaczał się rozkręcać, a w końcówce kończył wszystko, co mógł. W końcu zagrał na przyzwoitym poziomie (nie licząc 1 seta naturalnie). Nie znam statystyk, ale Włosi chyba oddali nam sporo punktów po własnych błędach, m.in autowe ataki na czystej siatce :zolwik2:

O czym pisałem posty wyżej, wprowadzenie Drzyzgi za Zagumnego zdało dziś egzamin. Naprawdę miał psychę posyłać piłkę za piłkę do Szampona, a ten miał jeszcze większą, że wszystko kończył.

Co było wielokrotnie podkreślane podczas meczu, sędziowanie to kompromitacja. Tak oczywiste sytuacje były blędnie interpretowane (w obie strony), że szkoda gadać. Sędziowanie na poziomie gimbazy, podobnie jak gra naszych w 1 secie.

Calli, jak oceniasz nasze szanse z Iranem? Wydaje mi się, że nie podchodzimy do tego spotkania jako faworyci... Ten pierwszy set pokazuje poważne braki i jak danego dnia nie siądzie nam zagrywka i nie odrzucimy przeciwnika od siatki, to po prostu nie potrafimy zagrać w obronie i wyprowadzić kontry, co wyszło w meczu z USA.

Stefan myśl i dobrze dobierz skład na Iran, bo ta ekipa jest naprawdę solidna i zgrana i może nas wysadzić z tego pociągu jadącego po medale :/

Gosiaczek - 2014-09-12, 09:33

No z włochami zagrali dobry mecz, a USA zdecydowanie były od nas lepsze. Bez dwóch zdań, nie mieliśmy żadnych argumentów na nich. Powiem szczerze, że na mistrzostwo zbytnio bym nie liczył. Pierwsza czwórka to będzie naprawdę wielki sukces. Oczywiście wierzę w nich i może się zmobilizują. Ale teraz będa już same trudne mecze. Włochy ogólnie grają słabo na tym turnieju, sa bez formy tak jak Bułgarzy. Zobaczymy jak nasi będa wyglądac na tle Iranu czy Francji które są w gazie. tutaj będzie prawdziwa weryfikacja naszych możliwości. I powiem szczerze - mam pewne obawy że wygramy. ale poczekajmy.
Bolek - 2014-09-12, 10:18

Jak wlazły nie wejdzie w mecz to winiarski sam go nie wygra. Kubiak ambitny ale niestety jeszcze nie ten level. Za mało środkiem gramy wg mnie. Mika sie posypał i nowakowski. I nie ma kim grać.
fifi_fcb - 2014-09-12, 23:44

Gosiaczek napisał/a:
No z włochami zagrali dobry mecz, a USA zdecydowanie były od nas lepsze.

USA zagralo KAPITALNIE w przyjeciu. Drugi taki mecz juz im raczej nie wyjdzie.
Bolek napisał/a:
Kubiak ambitny ale niestety jeszcze nie ten level.

Nie jaki level? Widziales Kubiaka w sezonie? Co wyprawial w lidze i LM? Kubiak w formie jest naszym najlepszym przyjmujacym.

Callitus - 2014-09-13, 23:41

Późno odpowiadam, ale w weekendy pracuję. Niestety z dzisiejszego spotkania widziałam tylko czwarty oraz piąty set :(

Ale podsumowując - Wlazły w parze z Drzyzgą wyglądał o wiele lepiej. Przede wszystkim ze względu na charakterystykę Mariusza - tzn. szybki atak, już nieco mniejsza dynamika, ale z wysoką piłką mamy problem, co ogromnie obnażyli Amerykanie.

Ogólnie nie ogarniam skąd wziął się ten mit o wyrównanym spotkaniu z USA? Oni popełnili 40 błędów! Oddali nam półtora seta. Ustabilizowali zagrywkę i było to widać w meczu z Serbią - pierwsze dwa sety to była świetna siatkówka, minimum błędów własnych, świetna współpraca bloku z obroną, długie akcje. Serbia niestety po pogoni w drugim secie nie wytrzymała i resztę spotkania oddała walkowerem. Padł Atanasijevic, Nikic to żenada w ataku no i z drugiej strony świetni Anderson i Sander - Amerykanie jednak szykowali się na drugą rundę i dla mnie podium podzielą się Brazylijczycy, Rosjanie i Amerykanie (chyba że Rosja będzie grać o 3. miejsce, wtedy pewnie ten mecz oleją ;) )


Przed meczem z Iranem nie dawałam nam większych szans, przyznaję/ Oczy krwawiły, gdy się patrzyło na grę naszych z Włochami. Z Włochami, które bez Zaytseva w ataku nie istnieją (nazwisko Parodiego mówi samo za siebie ;) ). W innych czeluściach internetu pisałam nawet, że wystawienie w pierwszym składzie Nowakowskiego i Miki (ich forma pikuje w dół) oraz Zagumnego to będzie sabotaż. Skoro już muszę się męczyć oglądając Mariusza w koszulce z orzełkiem ( ;) ) to chociaż wykorzystajmy maksymalnie jego potencjał, który może nam dać w ataku. Tak jak pisałam, nie widziałam pierwszych trzech setów, ale Wlazły podobno w dwóch pierwszych setach 90% skuteczności :wow:
Potem niestety Irańczycy praktycznie ograniczyli do zera błędy własne (pamiętam tylko aut przy ataku z szóstej strefy), a w nasze poczynania wkradła się zbyt duża nerwowość (dogrania na trzeci metr, wystawy środkowych wyrzucające za antenkę albo za zawodników - jak Możdżonek do Kubiaka). Kompletnie nie rozumiem podwójnej zmiany w końcówce piątego seta - Konarski na pięć akcji nie zaatakował chyba ani razu (!). Wyciągnięcie zawodnika po pięciu setach w decydującym momencie meczu o awans nie było chyba najlepszym pomysłem, tym bardziej że Drzyzga to nie Toniutti, aby trzeba go było do bloku zmieniać ;)

Przed jutrzejszym meczem jestem umiarkowaną optymistką :p Z tego co czytam, jesteśmy w stanie wspiąć się na naprawdę wysoki poziom, pytanie na ile nam się to uda bez Winiarskiego. Jutro podobnie musimy zaprezentować się z Francuzami, bo choć ich siatkówka może być zbyt wesoła i chaotyczna, to, polecę truizmem, ich gra wygląda po prostu świetnie. Niestety jadę jutro do Katowic na mecz Rosji z Brazylią (niestety tylko wtedy, jak mecz zawiedzie mnie poziomem, oczywiście ;) ), więc czekają mnie tylko powtórki naszego meczu. Jednak jesteśmy w stanie nawiązać z Francuzami naprawdę wyrównaną walkę. Jeśli zaczniemy nerwowa, wypunktują każdą naszą słabość (thx, Cpt Obvious).

Populacja kibiców siatkówki w Polsce rośnie :polska:

Aha, EDYTA: Kubiak nie ten poziom :lol: Gdyby nie kontuzja Michała, ten byłby w pierwszym składzie od samego początku Ligi Światowej. Kubiak to przyjmujący naprawdę wysokiej klasy i ja osobiście widzę w nim trochę Świderskiego - niesamowita boiskowa inteligencja, przegląd pola i power w nogach, do tego ogromne serce, waleczność i chęci do gry. Uwielbiam takich zawodników :)

chaos - 2014-09-17, 00:36

Kto by pomyślał, że pokonamy niepokonaną do tej pory Brazylię :D
Calli, chyba trochę wiary wlałaś w swoje serce, co?
Dzisiejszy mecz pokazał, że możemy zajść po złoto, jeśli trafimy na swój dzień. Bardzo przewrotny sport, ale dziś można było zobaczyć w końcu trochę dobrej siatkówki (poza 3 setem).

W meczu z Ruskimi zamiast pomidorów w graczy Sbornej polecą jabłka :D :D

Sportowo, jest ciekawie na tych MŚ.

Edit: Widzę, że jeszcze po meczu się wczoraj działo ['] Brazylijska ekipa siatkarska to jednak maluczcy ludzie.

fifi_fcb - 2014-09-19, 11:17

No i teraz czas na Niemców. Najłatwiejszy z obecnych rywali. Grzechem bedzie nie awansowac do finału.
chaos - 2014-09-21, 10:09

Mamy finał!

Wczorajszy mecz to z cyklu tych zawałowych. Momentami trochę żeńska siatkówka, gdzie drużyny zdobywają punkty seriami na zmianę, ale najważniejsze, że w pierwszych dwóch setach nasi unieśli grę psychicznie. Niby przed półfinałem mówiło się, że Niemcy nie będą dla nas poważną przeszkodą, ale wiedziałem, że tutaj nie będzie spacerku... Gdyby nie noga Wlazłego, tooo..... :D

Właśnie, Wlazły. Szampon stał się prawdziwym killerem na tych MŚ. Nie zaczął turnieju rewelacyjnie, ale jego obecny wkład i jakość, jaką daje drużynie jest nieoceniona. Gościu żyje każdym meczem, cieszy się jak dzieciak po każdej akcji, a wczoraj w wywiadzie zaapelował nawet do dziennikarza Polsatu o odkodowanie finału :D Wydaje mi się, że facet po prostu dojrzał i dopiero teraz daje kadrze to, na co jest go stać.

Co również musi cieszyć to fakt, że w końcu mamy następcę Zagumnego. Od meczu z Włochami, kiedy Drzyzga wszedł za Gumę, wychodzi w 1 składzie regularnie i jak widać prowadzi nas do finału. Kapitalna sprawa, bo takiego zawodnika jak Zagumny, który zdobywał tytuł najlepszego rozgrywającego na najważniejszych turniejach, trudno zastąpić. Janusza cieszy, że Fabianowi się to udaje.

Wracając jeszcze do meczu, to dla mnie było to kapitalne widowisko, jeśli chodzi o emocje. Poziomowo może nie były to Himalaje, ale dramaturgia pełna, zresztą jak przeważnie u naszych ;)

Dziś gramy o finał z Brazylią i chłopaki muszą postawić wszystko na jedną kartę i wziąć rewanż za MŚ w Japonii. Już raz się udało, więc czemu nie ograć kanarkowych po raz drugi?

Vamos Polacos!

Partyzant - 2014-09-22, 16:58

W świetle ostatnich szałtowych dyskusji o wyższości jednej dyscypliny nad drugą, wklejam artykuł z weszło:

Cytat:
Kibice - gdyby przejść się po hali i zrobić ankietę, pewnie połowa nie wiedziałaby, do ilu się gra. Były zresztą nawet badania, gdzie wszyscy wskazali wygraną Polaków, ale 60 procent nie pamiętała dokładnego wyniku. Mówimy o nich: Janusze! Festyn. Disco-polo. A z drugiej strony słychać, że to fenomen i że cały świat nam tej publiczności zazdrości. Nie będziemy teraz tego oceniać. Tą całą Januszonadą zajęły się już dużo tęższe głowy i wyszło, że ten osławiony Janusz to człowiek dobrze wykształcony, w miarę usytuowany, a na siatkę przychodzi, bo chce się dobrze bawić. Siatkówka to zresztą sport akademicki, od zawsze z łatką wyższej kultury kibicowania. Nie usłyszymy tutaj okrzyków z serii „Jebać PZPN”, a siatkarski odpowiednik Weszło nigdy nie powstanie, bo siatka to jedno wielkie kółko wzajemnej adoracji. Szaliki, peruki, irokezy, rogi. Jak wygramy – super. Jak przegramy – trudno, przynajmniej było fajnie. Ciężko to wszystko tak od razu pojąć. Dziwnie ma się to w zestawieniu do piłki. Zwłaszcza, gdy w przerwie słyszysz Lady Pank i „Zawsze tam gdzie ty”. Dlaczego akurat oni? Nie wiemy. Janusz Panasewicz też nie wie.


http://www.weszlo.com/201...polskiej-pilki/

Ciekawa uwaga, mogąca rzucać trochę światła na fenomen futbolu w odniesieniu do siatki.

Siatka jest świetna, może dawać równie tyle emocji co futbol (albo i więcej bo tempo jest o wiele większe) i wspaniale ogląda się sport drużynowy w którym rządzimy. Teraz żałuję trochę, że nie zorganizowałem sobie biletów, tym bardziej, że do Spodka mam 10 minut.

Wielkie brawa dla tej drużyny bo u nas taki sukces to naprawdę rzadkość :brawo:

xav - 2014-09-22, 18:05

kup sobie bilety na padel albo szachy, bo mają swoje sekcje na marce :lol: :lol:
gregori - 2014-09-22, 21:41

Wczoraj pracowicie szukałem jakiejkolwiek informacji o siatkówce na stronach hiszpańskich dzienników sportowych, bez rezultatu. Mimo tego, ze nie tak dawno byli mistrzami Europy, a jeszcze dawniej Rafael Pascual był uważany za najlepszego siatkarza swiata. Marca ma nawet sekcje o łowieniu ryb, ale o siatkówce ani słowa.
imerr - 2014-09-22, 21:54

Xav najwyraźniej uważa, że nie wolno o tym mówić. Zauważenie tego faktu to podważanie sukcesu Polski.
Tym bardziej, że nikt nikogo na inne sporty nie wysyła. Lepiej, jak ludzie się cieszą z sukcesu, niż jeśli tego nie robią.

Callitus - 2014-09-22, 22:03

Ale od kiedy to fakt, że coś pojawia się w hiszpańskich dziennikach jest wyznacznikiem czegokolwiek? Hiszpanie mają półprofesjonalną ligę, z której mistrz zbiera w Lidze Mistrzów regularny oklep, a na tych MŚ nawet nie wystąpili. Ich Mistrzostwo Europy (sprzed 7 lat) jest wynikiem przede wszystkim świetnej wtedy gry braci Falasca, ale to dawne dzieje, od tej pory ich siatkówka przeżywa ciągłą degrengoladę, po co mają o tym pisać, gdy w innych sportach mają większe sukcesy. Z całym szacunkiem,ale trzeba mieć nieźle powalone, aby stawiać w jednym rzędzie siatkówkę i szachy.

Chciałam nieco bardziej podsumować te mistrzostwa, ale chyba nie ma to większego sensu ;) W każdym razie, nie wierzyłam w nich, ale takie niespodzianki smakują najlepiej. Niemniej ze sporym niepokojem patrzę w przyszłość, a decyzja Wlazłego pozostawiła, moim zdaniem, spory niesmak. Jestem w stanie go zrozumieć, ale cały czas gdzieś tam w tle pojawia się ten hejter: "wrócił, poreperował swoje ego, jest noszony na rękach, więc znów na reprezentację może się wypiąć". Zobaczymy, co przyniesie czas, teraz walczymy o przepustkę do Rio, oby awans znów został wywalczony w Japonii :)

barcalover - 2014-09-22, 22:24

Callitus napisał/a:
Zobaczymy, co przyniesie czas, teraz walczymy o przepustkę do Rio, oby awans znów został wywalczony w Japonii :)


Mistrzowie Świata nie mają przepustki do Rio z automatu?

chaos - 2014-09-22, 22:25

http://www.slask.sport.pl...tml#indeks_news

Mistrzostwa od A do Z :)

A propos patrzenia w przyszłość, to nie jesteśmy trenerami czy zawodnikami, żeby dzień po wygraniu mistrzostwa myśleć już o kolejnych meczach :)
Jesteśmy januszami, więc cieszmy się i napawajmy tym sukcesem. Na zmartwienia na pewno jeszcze będzie czas! ;]

Choć może w tzw. międzyczasie skręcimy repre w padel (co to w ogóle jest? :lol: ) i będziemy mieli kolejny sport narodowy. Tylko czy Marca poświęci wtedy choć skrawek internetu, żeby o tym napisać? :D

Callitus - 2014-09-22, 22:51

Barcalover, niestety. Tutaj wszystko lepiej rozpisane - http://www.sportowefakty....acji-na-io-2016
xav - 2014-09-23, 07:08

imerr napisał/a:
Xav najwyraźniej uważa, że nie wolno o tym mówić. Zauważenie tego faktu to podważanie sukcesu Polski.
Tym bardziej, że nikt nikogo na inne sporty nie wysyła. Lepiej, jak ludzie się cieszą z sukcesu, niż jeśli tego nie robią.


Nie, nie uwazam tak. Po prostu wysmialem zdanie, ktore w szamboxie ostatnio spotkalem kilkukrotnie :)

Dodam tez, ze Marca ma sekcje dla wyscigow konnych, wspinaczek/podrozy/turystyki, a takze dla mysliwych, wedkarzy i milosnikow byków.

Niech rozkwita tysiac kwiatow i niech sobie ludzie graja w co chca i kibicuja komu chca. Ból dupy albo ''futbolowy imperializm' (he he ale to smieszna dyscyplina, nijak nie moze rownac sie do pilki) to strata czasu.

wakabayashi - 2014-09-23, 07:20

A dzial dla golebiarzy to marca ma?
xav - 2014-09-23, 07:51

Tak, ale tylko dla gołębi z głową byka i ciałem byka. A la


suntos - 2014-09-23, 13:24

Ta cała sytuacja przypomina mi tą akcję :



dlatego pokusiłem się o to :



;)

imerr - 2014-09-23, 13:46


chaos - 2014-09-23, 13:51

Powoli dyskusja schodzi do wojny na memy, czyli poziom gimbazy.
Opanujcie się.

fifi_fcb - 2014-09-28, 08:49

Mnie i tak najbardziej bawily (nadmieniajac ze siatkowke bardzo lubie i interesuje sie juz kilkanascie lat) teksty, komentarze, rozne opinie zeby zmienic sport narodowy...
I co przyjdzie płemieł zrobi ustawe albo powie, ze teraz siatkowka to sport narodowy i nagle ludzie zaczna chodzic na hale? Na 1 i 2 lige? :D

chaos - 2014-10-03, 14:33

Żeby temat nie padł po MŚ, to warto przeczytać, jak będzie wyglądać Plus Liga w nadchodzącym sezonie.
Zapowiada się nieźle :ok:

http://www.sport.pl/siatk...I_wieku.html#MT

Barthez - 2014-10-04, 08:46

Smutna sprawa z Boćkiem. Wobec rezygnacji Wlazłego, bardzo liczyłem właśnie na Grześka w kontekście kolejnego sezonu reprezentacyjnego. Na dzień dzisiejszy temat zamknięty. Szkoda, bo do Konarskiego jako numeru jeden nie mam przekonania.

Dlatego też liczę, że ligowy sezon wykreuje ogólnie przynajmniej ze trzech, może nawet i czterech poważnych kandydatów do gry w reprezentacji, w tym właśnie kogoś na pozycję atakującego.

W przyszłym roku będzie whui grania (LŚ, Puchar Świata i ME), wobec rezygnacji naszych asów (jak się okazuje być może tylko rocznej) pewne zmiany są niejako wymuszone. Oby przez ten rok wybiło się kilku gości.

Callitus - 2014-10-05, 00:05

Ja mam tylko nadzieję, że Blain nie powtórzy błędu swojego przeciwnika i ten sezon wykorzysta właśnie na ogranie kilku młodych. Anastasi miał także nad sobą presję medalu na Mistrzostwach Europy, ale po Mistrzostwie Świata myślę, że nasz duet będzie mógł sobie pozwolić na nieco więcej, czyli odpuszczenie Ligi Światowej i ME właśnie na rzecz (oby udanego) ewentualnego oszlifowania kilku diamentów, Śliwce, kilku młodych w kolejce czeka, warto dać im szansę już teraz i okazję na przetarcie szlaków na arenie międzynarodowej. Na Puchar Świata jednak trzeba rzucić wszystko i spróbować już za pierwszym podejściem zakwalifikować się do IO, to zapewni ma jednak jakiś komfort w przygotowaniach do IO ;)

Za Grześka oczywiście trzymam kciuki i szkoda, bo gołym okiem było widać w jego grze rozwój jakiejkolwiek techniki użytkowej, tak więc móglby być spokojnym kandydatem do reprezentacji

fifi_fcb - 2014-10-11, 09:06

ZAKSA z powaznymi klopotami kadrowymi. Wypadl im Bociek a Możdzon odchodzi do Halbanku Ankara (tam gdzie przeszedl Kubiak i Bernardi).
A jeszcze z Marcinem w skladzie przegrali z Treflem 0:3 :O

chaos - 2015-09-23, 10:24

No i piękny sen kończy się polucją.

Nie widziałem meczu z Włochami, ale olbrzymia szkoda, że ta jedyna przegrana w turnieju pozbawia nas udziału w Rio.
Świetnie sobie chłopaki radzili, więc czego zabrakło z Włochami? Zmęczenie?

Miesiąc emocji i wszystko psu w dupe w ostatnim meczu... aaaaaaaaaaaaa...

Samuel Eto'o 9 - 2018-08-22, 22:19

Selekcjoner reprezentacji siatkarzy Argentyny,Julio Velasco wybrał kadrę 14 graczy, którzy zagrają na MŚ.

Rozgrywający: Luciano De Cecco, Maximiliano Cavanna.

Atakujący: Bruno Lima, Jose Luis González, Martin Ramos.

Środkowi: Sebastian Sola, Pablo Crer, Agustin Loser.

Przyjmujący: Facundo Conte, Cristian Poglajen, Tomas Lopez, Lisandro Zanotti.

Libero: Alexis Gonzalez, Nacho Fernandez.

https://www.volleyball.it...ruppi-distinti/

Samuel Eto'o 9 - 2018-09-03, 22:28

Mamy tez już skład Włochów na mundial w siatkę.

Rozgrywający: Simone Giannelli, Michał Baranowicz.

Atakujący: Iwan Zajcew, Gabriele Nelli.

Środkowi: Simone Anzani, Daniele Mazzone, Davide Candellaro, Enrico Cester.

Przyjmujący: Osmany Juantorena, Filippo Lanza, Gabriele Maruotti, Luigi Randazzo.

Libero: Massimo Colaci, Salvatore Rossini.

Princess2 - 2018-09-04, 23:06

Ciekawy temat, czekam na inne odpowiedzi :o
Princess2 - 2018-09-04, 23:07

Ciekawy temat, czekam na inne odpowiedzi :o
Samuel Eto'o 9 - 2018-09-04, 23:33

Wygrana Polaków w sparingu z Belgami 3-1 (25:23, 25:16, 20:25, 25:22)

Polska: Schulz, Łomacz, Kubiak, Śliwka, Kochanowski, Bieniek, Zatorski (libero) oraz Konarski, Drzyzga, Szalpuk, Kwolek, Nowakowski.

Belgia: Tuerlinckx, Deroo, Grobelny, Van de Voorde, Valliens, Ribbens (libero) oraz Lecat, Van Den Dries, D'Hulst, Rousseaux.

Samuel Eto'o 9 - 2018-09-05, 00:48

Kadra Brazylii na MŚ

Rozgrywający: Bruno Rezende, William Arjona.

Atakujący: Wallace De Souza, Evandro Guerra.

Środkowi: Lucas Saatkamp, Isac Santos, Eder Carbonera, Mauricio Souza.

Przyjmujący: Felipe Fonteles, Lucas Loh, Douglas Souza da Silva, Carlos Eduardo Barreto Silva.

Libero: Thales Hoss, Maique Reis Nascimento

gish - 2018-09-05, 09:09

ciekawe jak nasi se poradzą na MŚ
Samuel Eto'o 9 - 2018-09-05, 16:11

Grupa nie jest cięzka. Kuba w przebudowie, Bułgarzy juz nie tacy mocni jak kiedys. Z Iranem moze byc cieżej. Trzeba tez uważać na Finlandie.
Samuel Eto'o 9 - 2018-09-05, 22:10

Kadra USA na mundial

1 Matt Anderson,
2 Aaron Russell
3 Taylor Sander (kapitan)
4 Jeff Jendryk
7 Kawika Shoji
10 Dan McDonnell
11 Micah Christenson
12 Max Holt
13 Ben Patch
18 Jake Langlois
19 Taylor Averill
20 David Smith
21 Dustin Watten
22 Erik Shoji

Samuel Eto'o 9 - 2018-09-07, 17:49

PGE Skra Bełchatów gospodarzem KMŚ 2018.
Oprócz PGE Skry w KMŚ zagrają: Zenit Kazań (obrońca tytułu, triumfator Ligi Mistrzów, mistrz Rosji), Sada Cruzeiro (najlepsza drużyna Ameryki Południowej) i Sarmayeh Bank VC Teheran (najlepszy zespół Azji). Pozostałe miejsca przyznaje organizator i zespoły nie są jeszcze oficjalnie znane.

Samuel Eto'o 9 - 2018-09-07, 21:57

Polskie siatkarki przegrały z Rosjankami w swoim trzecim meczu turnieju w Montreux. I prawdopodonie beda walczyc o miejsca 5-8

Rosja - Polska 3:0 (25:16, 27:25, 25:18)

Rosja: Romanowa, Gonczarowa, Parubiec, Woronkowa, Fetisowa, Korolewa, Tałyszewa (libero) orz Starcewa, Małygina.

Polska: Pleśnierowicz, Smarzek, Kąkolewska, Efimienko, Grajber, Twardowska, Stenzel (libero) oraz Łysiak (libero), Nowicka, Łukasik M., Murek, Łukasik J

Samuel Eto'o 9 - 2018-09-08, 22:53

Porazka Polek z Chinkami w meczu o 5 miejsce.

Chiny - Polska 3:1 (25:23, 28:26, 21:25, 25:23)


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group